polcia7 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 09:31 Imponująca lista!Co do rozmiaru ubranek, z praktyki wiem,że dobre są te na 62cm. Maluszki rodzą się zazwyczaj ok 52-59 cm. Nasz Pawcio miał 59cm i wszystkie ciuszki poniżej rozmiaru 62 okazały się przymałe. Czy macie już problem z wciśnięciem się we własne ubranie? Mnie to spotkało wczoraj, trzeba się wybrać po cosik lużniejszegoPolcia 16tc4d Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 09:43 hmmmm, ja ostatnio coś schudłam i te ciążowe spodnie co je nabyłam z tyłka mi spadaja, brzuch też zmalał ... ale w luźnych ciuchach chodze juz od dawna, no i wiadomo ciążowe spodenki ... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: po badaniu ... 07.02.05, 11:03 witam! tyle co wróciłam z wizyty u lekarki znów wróciłam do wagi 51 kg bo najpierw z 50 skoczyłam do 51 (w 11 tyg) a potem znów zjechałam do 50 więc wyszłam w sumie na zero ))) znów mam niskie ciśnienie ale lekarka powiedziała żebym sie nie martwiła bo gorzej jest gdybym miała za wysokie bo to byłoby złe dla dzidzia ))))) tylko niepokoi mnie białko w moczu, dostałam wprawdzie furagin ale mam to aż brać 3 razy po 2 tabletki w ciągu dnia i nie wiem czy to nie za dużo ale chyba lekarka wie co robi ... no i pobrała mi cytologie wreszcie do badania ... poza tym mam się zgłosić 28 lutego na kolejną wizyte jeśli się coś wcześniej dziać nie będzie )) a co do listy )) to nowe wpisy będę dodawać i upubliczniać )) kiedy zbierze się conajmniej 5 nowych Lipcóweczek bo chyba tak po 1 co chwila nie ma sensu bo będzie tylko chaos )) pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: po badaniu ... 07.02.05, 11:55 czesc Asiu, co do furaginu, tez biore od piatku 3x2tabl przez 10 dni a pozniej mam zrobic posiew moczu i kontynuowac po 2 tabl na noc przez 2 tygodnie, w moim przypadku lepsze to niz branie antybiotyku, ktory juz bralam jak mialam bakterie, ale lekarka sie obawia ze polowa przed nami a jak organizm sie uodporni to nie bedzie miala mi co dawac...mus to mus, wiadomo ze wszystko przenika przez lozysko, ale np nieleczoan bakteria to przedwczesny porod, dzis odbieram wyniki czystosci ..pozdrowionka, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 lekarstwa i takie tam 07.02.05, 11:58 cześć dziewczyny. To moja druga ciąża, więc moge napisać z doświadczenia. Przy silnym bólu głowy można spokojnie wziąć apap albo inny paracetamol. Absolutnie nie aspiryna i ibuprofen ( nurofen itp).lepiej wziąc tabletke i przeżyc, niż cierpieć z bólu. Co do farbowania, też juz pisałam. Chociaż lekarze niektórzy odradzaja, ale rozmawiałam z położną, ona mówi, ze farby działaja powierzchownie, na łuske włosa, więc jeśli nie zmieniamy z brunetki na blondynke, to też można. Ubranka - wcześniej juz napisano, najlepuiej na 62 i tez nie za duzo sztuk, bo dzieciątka wyrastaja. Pieluszki. Nie kupujcie za dużo najmniejszego rozmiaru. W sklepach są, a maluchy naprawde szybko przybieraja na wadze.co z tego, ze wagowo bedą jeszcze dobre, kiedy szybko zaczna uciskać w nóżkach-pachwinkach. Uprzedzajac szał zakupów. Bardzo często kosmetyki Johnsona uczulaja. chyba lepiej Nivea. Na piersi obolałe- sutki najlepszy jest bepanthen. No i nie jest szkodliwy dla dziecka, jak zliże. dla dzieckas na pupke lepszy od linomagu( daja w szpitalu) jest bepanthen a juz wg mnie debeściarski jest sudocrem. A do pielegnacji pepuszka gencjana w buteleczce. dzis ide do gina. Nie bedzie jeszcze usg, więc nadal marzę tylko o córeczce. Kilka dni temu wydawało mi sie, ze nie mam brzuszka.Niestety wczoraj po wyjściu spod prysznica spojrzałam obiektywnie w dół i musiałam przyznac, ze sie myliłam. I to nawet bardzo. Na spodnie ciążowe nie moge juz patrzec. Wyciągnełam z szafy ogrodniczki z poprzedniej ciąży... dalej chodzę spać z weronika koło 20. zasypiam, wstaje po 2 godzinach, myje sie i wracam do łóżka. Jeśli nie zrobie więc czegoś przed 20 to po zawodach. Trzymajcie sie .Daga Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: odnośnie ubranek- do doświadczonych mamuś 07.02.05, 12:05 co do ubranek to ja zamierzam zacząć kupować je dopiero od kwietnia/maja bo teraz chyba jeszcze nie ma sensu i najpierw przydałoby się rozejrzeć co mają w sklepach na składzie )))) poza tym mam nadzieje będzie ciepłe lato i dzidziuś nie będzie potrzebował jakiś większych partii ubranek póki co ... zresztą mamy tu już na forum mamusie to może one wypowiedzą się z doświadczenia swojego kiedy najlepiej zacząć kupować ubranka i co takiego w tych zakupach powinno się znaleźć biorąc pod uwagę, że terminy mamy na letnie miesiące pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 12:34 Dagusiu, pisałaś ze odniosłaś wrazenie jakbyś brzuszka nie miała ... ja od wczoraj mam wrazenie ze mój brzuch zmalał i to dosyć mocno. Czy to jest tylko moje wrazenie?? czy jest to mozliwe?? i czy mam sie tym martwic?? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 12:47 Ania, ja tez mam takie wrazenie np brzusio teraz wydaje sie byc bardzo malutki, za to wieczorem robi sie balonik, jest duzy i sterczacy. Ale wage mam w miejscu, tzn nie spada. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 13:09 Monia, właśnie w tym sęk ze wieczorem też nie stał sie większy jak zazwyczaj. Był mały, jakby ... go prawie w ogóle nie było. troszkę sie tym zmartwiłam, choć uspokoiły mnie ruchy maleństwa.... moze jednak wszystko jest ok?? Co prawda ruchy były słabe i rzadkie ale jednak. No wiec poczekam do dziś i poobserwuje moze brzusio urosnie wieczorem.... moze .... mam nadzieje ze nie zwariuje do czwartku do wizyty u lekarza ... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: lekarstwa i takie tam 07.02.05, 16:11 nie martw sie i nie stresuj (wiem, ze to latwo napisac, ja co krok wpadam w jakas paranoje) ale jesli czujesz maluszka to napewno oki. Wytzrymaj do czwrtku a jakby co to dzwon do lekarza ( w koncu mamy prawo byc zaniepokojone o zdrowie naszego maluszka). Trzymam kciuki! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 08.02.05, 09:28 dziękuję Monia za dobre słowo ) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: lekarstwa i takie tam 08.02.05, 09:35 Ania, ciesze sie, ze czasem moge pomoc A jak Twoj nastroj i brzuszek? A waga - nie napisalas - spadla czy w miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
lilian_ka grypa 08.02.05, 10:05 Antybiotyk na grypę??? PRzeciez grypa jest chorobą wirusową, a antybiotyki są na choroby bakteryjne tylko. Bombelek - poczytaj dobrze na ulotce na co jest ten antybiotyk, bo ja na Twoim miejscu bym nei brala, jesli masz grypę. No chyba, ze nie grypa a cos jeszcze. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: lekarstwa i takie tam 08.02.05, 10:14 Monia, brzuszek wczoraj wieczorem stal sie dosc spory, ale pobolewał i to dosc mocno. Ledwie doszlam do domu. A w domu akcja szpital, bo moj facet byl po zabiegu nogi i bolala go jak diabli, wiec nawet nie mialam jak sie polozyc... Wieczorem padlam i jakby mniej bolal mnie brzusio. W nocy prawie nie wyladowalam na pogotowiu na szczescie z Tomkiem nie ze mna... A dzis znow zmalal brzusio i na szczescie nie boli. a waga nie wiem czy spadła czy stoi w miejscu, nie dojechalam do rodzicow od tamtego czasu i nie mialam sie gdzie zwazyc Ale juz w czwartek zwazy mnie lekarz, mam nadzieje ze bedzie ok. Pozdrawiam w mrozny dzionek. Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 11:57 Jak zwykle nie było mnie przez weekend (wtedy komputer należy do męża, który w tygodniu pracuje i nie może sobie pograć w "Call of Duty" i ledwo dałam radę zapoznać się z nowymi postami. Miewam się dobrze i mam wrażenie, że czuję wieczorami ruchy naszego małego. Wcześnie, ale pewnie to możliwe. Nie sposób chyba tego z niczym pomylić, nigdy wcześniej nie miałam takich wrażeń! Ale mam pytanie - jakie zabiegi dentystyczne mogą być niebezpieczne w ciąży (o rentgenie wiem? Miałam małą kraksę dentystyczną i muszę w te pędy lecieć do stomatologa, pocieszam się tylko, że moja lekarka od zębów też jest w ciąży i będzie z tematem na bieżąco. Idę w środę do lekarza, może pozwoli mi wrócić do pracy na koniec tygodnia. I może powie coś ciekawego (płeć w 16 tygodniu?). Dam znać. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:00 Powiedz lekarzowi o ciąży, daje wtedy lżejsze lub troche inne znieczulenie.Daga Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:18 Daga - bardzo Ci dziekuje za Twoj wczesniejszy post - musze wybrobowac masc na bolace piersi bo nic mi nie pomaga a bol lapie mnie kilka razy na dzien - a wtedy boli i szczypie. Co do ubranek i rzeczy dla dzidziusia - my jeszcze nic nie kupilismy, korci mnie czasem ale poczekam jeszcze kilka tygodni. Za to w wolnych chwilach serfuje po stronach producentow wozkow, lozeczek, poscieli itp - az sie oczy smieja. Jakie lozeczka dla dziecka polecacie lub myslicie, ze kupicie? Pozdrowionka! Monia Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:24 Ja łóżeczko dostan.ę od siostry męża. Jest firmy Drewex, ma wyjmowane szczebelki, regulację trzy-poziomową i szufladę- zwykłe, ale funkcjonalne. Za to bardzo kusi mnie kupno kołyski na pierwsze parę miesięcy Są takie słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:20 Witam! Brzusiu już mam duży, dzidzia rusza się,ale to tak delikatne, że czasem nie mam pewności. Wczoraj trochę kłuło mnie w dole brzucha, ale na szczęście krótko to trwało. Ogólnie czuję się dobrze, czasem jestem zmęczona, ale rzadko. Jestem ciekawa, jak to jest chodzić z brzusiem w takie upały, jakie zapowiadają w tym roku już od kwietnia... Zamierzacie gdzieś wyjechać jeszcze przed rozwiązaniem? Ja bardzo bym chciała, ale boję się, że coś pójdzie nie tak (wczesne skurcze, itd.). Jak to jest z opalaniem? Czy można delikatnie się przyrumienić? Marzę o tym, bo nie lubię być bladą. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 12:44 Ja bardzo bym chciala wybrac sie na jakis tydzien w okolicy kwietnia nad polskie morze, bo nie bylam juz kilka dobrych lat. Pospacerowac, powdychac jodu - cisza, spokoj. Mam nadzieje, ze nam sie to uda! A co do opalania na slonku - slyszalam, ze mozna, byle ostaroznie (nie za dlugo na sloneczku) i okrywac brzuszek. papa Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 13:33 Hej, My w kwietniu też zamierzamy się wybrac nad polskie morze - konkretniej na Hel a potem odwiedzic liczną rodzinkę w Trójmieście. A zaraz po powrocie zamierzamy się zabrac za urządzanie pokoiku dla dziecka. Kołyskę też chcę kupic, bo uważam, że może nie jest ona zbyt użyteczna, ale ma tyle uroku)) Mój brzuszek jakby zrobił się większy, ale dla niewtajemniczonych na pewno jest jeszcze niewidoczny. Ja jednak już go dostrzegam. No w końcu dzisiaj kończę 16tc tnz, ze jutro zaczynamy 5 miesiąc z Maleństwem)) Waga nadal stoi w miejscu. Przy następnej wizycie u lekarza koniecznie muszę go poprosic o zrobienie posiewu z szyjki macicy - słyszałam, że to ważne a ja od początku ciąży nie miałam jeszcze żadnych badań pod kątem bakterii. W moczu mam pojedyncze krwinki białe, ale lekarz stwierdził, że jest ich tak mało, że nie ma sensu faszerowac się lekami. Pozdrawiam serdecznie Lipcóweczki Agata 16tc Odpowiedz Link Zgłoś
angelika78 c.d. listy 07.02.05, 12:24 Angelika, lat 26 (18lipca-27) z Malborka, termin wg OM 18lipca, a wg USG 12lipca, ciąża:1, dziecię 1 w brzuszku (18t1d), płeć nie znana, ale będzie Piotruś lub Natalka, pracuję jako księgowa, obecnie na zwolnieniu chorob., kontakt: GG 4872533, zapraszam do rozmowy Odpowiedz Link Zgłoś
anetta75 Re: c.d. listy 07.02.05, 15:45 Aneta, 30 lat, Wrocław ciąża 2, termin 09 lipca 2005 r. W domu mała Hania - 4 lata. Jestem prawnikiem. W kwietniu wybieramy się we dwie do Kołobrzegu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: c.d. listy 07.02.05, 16:38 czesc dziewczynki ja wrocilam z pracki i po woli szykuje sie do lekarza ale dopiero wyjde do noego kolo 18.30 tak mój mąż wraca z pracy...już nie mogę się doczekać i też denerwuję sie jak zwykle wizyty... ogólnie brzuszek urósł w pracy dzisiaj każdy mi to mówił hihi pozdrowionka 15tc 5d Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: c.d. listy 07.02.05, 18:04 Ewusia, powodzonka - odezwij sie jak bedziesz po wizycie. Ja jutro dzownie do mojego lekarza i tez zamierzam sie w tym tygodniu u niego pokazac (moze juz jutro?). paptki! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: c.d. listy 07.02.05, 19:15 Czesc dziewczyny,witam po weekendzie. Nie martwcie sie, ja tez biore furagin 3x2 dziennie, bo miałam bakterie i śladowe białko w moczu.U mnie brzuszek juz całkiem spory, nie wchodze juz w żadne spodnie sprzed ciąży, chociaż nie przytyłam dużo-2kg od poczatku ciąży. Dzisiaj byłam w "Smyku" i kupiłam 2 bluzeczki ciążowe tzw "kimono" za 29 zł bo była wyprzedaż, wiec bardzo sie cieszę. Ciuszki dla maluszka kuszą, ale chce najpierw poznać płeć, zresztą na wiosne będzie na pewno większy wybór ciuszków letnich.Czuje się bardzo dobrze, jedynie gdy dużo chodzę, to boli mnie w krzyżu.Łóżeczko dostaniemy od siostry męża, ale przyznam, że kołyski mnie również kuszą. Pozdawiam was bardzo serdecznie. Sylwia i dzieciątko (15tc i 5d) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 po lekarzu 07.02.05, 19:37 czesc dziewczynki wrocilam!!i jest wszystko w porządku ograniczyła mi lekarka duphaston i juz przestaje brać' chociaż szczerze pisząc z nim czułam się bezpiecznie...; fikało dziecię jak szalone przez chwilkę niby widziała siusiaczka; ale mówi że nie jest to pewne bo od razu się obkręcił..hihi;mąż uważnie oglądał i obserwował usg;dostalam gyno-femidazol -globulki dopochwowe na upławy noi skierowanie na badania więc okaże się co i jak! ogólnie jestem zadowolona i szczęśliwa pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: po lekarzu 07.02.05, 19:42 To bardzo dobrze, że wszystko w porządku Ja też na 80% będę miała syna Ja idę do lekarza dopiero 17.02, a usg (połówkowe) mam dopiero w marcu i nie mogę się doczekać, bo do tej pory miałam dopiero jedno i choć mam je nagrane na cd, to chciałabym zobaczyć, jak mój skarb uróśł od tego czasu (5 tyg.). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: po lekarzu 07.02.05, 20:18 no nigdy nic pewnego nie ma ale ja jeszcze nie wiem kiedy pojde na połówkowe? nic nie mówiła;czy to się idzie do szpitala czy do lekarza swojego i on bada wszystko?! Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: po lekarzu 07.02.05, 20:40 Idziesz tam, gdzie robisz zawsze usg, no chyba że aparat nie jest za dobry. Usg połówkowe jest bardzo ważne, ponieważ lekarz ogląda wszystkie organy dzidzi. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: po lekarzu 07.02.05, 21:17 Czesc Dziewczyny!!!! Ja nie moge sie juz doczekac USG polowkowego, mam je zaraz na poczatku marca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 21:43 Od pewnego czasu zaczęłam strasznie się "garbić". Może to dlatego, że mój brzusio urósł znacznie, ale co będzie, kiedy urośnie jeszcze bardziej? Trudno będzie mi się odzwyczaić od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaj79 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 07.02.05, 22:31 Hej Kobietki! Ja też dziś byłam u lekarza! Wszystko super! Mój mąż po raz pierwszy widział nasze maleństwo - udawał twardziela i mówił że "i tak wiedziałem, że wszystko jest ok" (hi, hi - ale nogi mu się jakoś trzęsły tak jak mnie! Wg usg to 18,2tyg (czyli 19-ty tydzień) wg OM powinien być dwudziesty - ale chyba na tym etapie różnicą tygodnia nie nalezy się przejmować - choć przyznam, że od początku ciąży nie bardzo kumam to liczenie (zwłaszcza z miesiącami) choć niby jestem inżynierem Skopaliśmy sprawę z kasetą, bo miała wyłamane ząbki i nici z nagrania ale NAJWAŻNIEJSZE że dzieciaczek śliczny i zdrowiutki! Tyle, że wstydliwy, bo zakrył "słodką tajemnicę" pempowinką i nadal nie wiemy czy będzie Karol czy Weronika Następne usg mamy wyznaczone dopiero na 33-34 tydzień - czasem już sama nie rozumiem polityki lekarzy... moja siostra miała robione usg przy każdej wizycie (czyli co miesiąc jak większośc z Was). Ale jestem SZCZĘSLIWA! Pozdrawiam was cieplutko! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 07:00 Hej, Ja sie jeszcze tu nie wpisywalam, ale juz zagladalam i jestem na liscie Asi (dzieki dobra robota a jest tu nas troche babek lol) Jestem w trzeciej ciazy a zamiast z wiekiem byc madrzejsza i rozwazniejsza to wali mi na dekiel. Martwie sie jak w zadnej ciazy. Nachodza mnie najrozniejsze czarne mysli ktore sa rozwiewane na kolejnych wizytach u lekarza. Truje przez to zycie mojemu kochanemu mezowi (naprawde cierpliwy chlop) ktory jakos bardziej logicznie podchodzi do zycia. Ja sobie wmawiam wszystkie najgorsze przypadki o jakich sie dowiem czy to tu z forum, czy z TV, czy z zycia. Ciezko mi czasem zyc ze sama soba. Jestem dlatego zdania ze im czlowiek mlodszy i mniej swiadomy tym lepiej, wiec dzieci najlepiej rodzic jak sie jest mlodym i glupim )) Naprawde momentami czuje sie jak zdziwaczala stara panna w porownaniu do np. pierwszej ciazy gdy mialam 20 lat. W lipcu przylatuje do nas z Calgary (Kanada) moja mama, ktora zajmie sie starszymi dziecmi, a ja i maz bedziemy mogli spokojnie urodzic - planowane cc. Potem maz bierze miesiac wolnego, znaczy ma firme i poprostu bedziemy w 100% zdani na pracownikow, jako ze ja nie pracuje. Troche sie boje jak to bedzie z dwojka dzieci i tym malenstwem. Z mama dlugo nie wytrzymam, bo ona dogaduje sie tylko i wylacznie z moim mezem, takze moze posiedzi pare tygodni, no miesiac to gora i koniec. Ja jestem jedynaczka i nie mam wprawy w utrzymywaniu domu z tyloma osobami, a ze jestem perfekcjonistka i do tego skrajna boje sie zebym nie zachorowala psychicznie hehehehe. Moze macie jakies rady albo doswiadczenia ze swojego zycia, moze jak nie teraz to jak bylyscie male jak to bylo w takich domach z taka iloscia dzieci. Czy dalej mozna utrzymac porzadek i miec wszystko na czas czy trzeba sie poprostu wyluzowac i tyle. Jak komus sie chce odpisac to bede wdzieczna. No i pozdrawiam wszystkie lipcowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek grypa 08.02.05, 08:42 Witam wszystkich, mnie niestety dopdała grya i wylądowałam wczoraj u lekarza. Niestety dostałam antybiotyk (pochodną ampicyliny) i teraz boję się czy to nie będzie miało wpływu na dzidzię. oczywiście powidziałam lekarzowi, że jestem w ciąży i konsultowałam to z ginekologiem, ale nadal boję się o dzidzię. Czuję się okropnie, boli mnie gardło a jak kaszlę to chyba całe osiedla mnie słyszy. ju chciałabym być zdrowa..... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: grypa 08.02.05, 09:00 Oj Bombelku wspólczuję, ale lekarze raczej wiedzą co robią i skoro dali Ci antybiotyk to znaczy, że tak będzie lepiej. Faktycznie ostrzegają teraz przed epidemią grypy i widac coś w tym jest. Wiem, że się martwisz, ale w drugim trymestrze dzidzia już jest silniejsza. Ja byłam przeziębiona 2 razy i to w pierwszym trymestrze i też bardzo się obawiałam, ale póki co wszystko jest ok także głowa do góry. Bierz grzecznie antybiotyk i ani się obejrzysz a będziesz zdrowa)) pozdrawiam ze słonecznego Szczecina Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 09:06 Oj trójka dzieci to moje i męża marzenie))) Nie wiem jednak czy będziemy je mogli zrealizowac - względy finansowe, mieszkaniowe, zdrowotne itd. Na razie czekamy na pierwszą dzidzię i ja też strasznie czasem panikuję i sama wmawiam sobie najczrniejsze scenariusze aż jestem na siebie zła( Całe szczęście mój mąż też jest cierpliwym człowiekiem, ale nie zawsze jest mi w stanie te moje obawy wybic z głowy tak jakbym chciała)) Myślałam, że w kolejnej ciąży będę spokojniejsza, ale widzę, że niekonieczmnie))Nie doradzę Ci jak to jest dorastac w wielodzietnej rodzinie bo mam tylko siostrę, ale myślę, że taki radosny harmider trójki maluchów też ma wiele uroku)) pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 10:45 wczoraj na wizycie powiedziałam jeszcze, że już czuję dzidka jak się rusza to lekarka odpowiedziała, że wydaje mi się i pierwsze ruchy poczuję dopiero za 2-3 tygodnie ... ale ja naprawdę sądze, że to dzidziuś się we mnie rusza bo czuję to w dole brzuszka i na pewno nie mogę tego mylić np z ruchami jelit ... czy wam lekarze też tak mówią, że to za wcześnie ??? pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 10:52 Asia, mnie sie wydaje, ze to sprawa indywidualna i jezeli Ty czujesz maluszka a pisalas ze jestes szczuplutka wiec bardzo duze prawdopodobienstwo, ze tak wlasnie jest Zazdroszcze Ci bo ja wciaz nic, choc czas wieczorkiem mam wrazenie, ze "cos" mi sie "przelewa" w brzuszku. Ja mam natomiast maly problem, ktory zaczyna mi dokuczac - bol plecow. ja jestem raczej malo wysportowana (ha ha - delikatnie powiedziane - moj sport to spacer do garazu po autko a w zimie kulig ) I zaczynam dosyc mocno odczuwac te 6 kg do przodu! A co jak wejdzie jeszcze z 10 kg? Musze poczytac o jakichs cwiczeniach wzmacniajacych miesnie wokol kregoslupa. Najlepszy bylby basen ale lekarz zabronil mi ze wzgledu na mzoliwosc zlapania infekcji, choc wiem, ze w Katociach jest jakis basen dla niemowlakow, tam pewnie jest woda ozonowana, nie chlorowana. papa monika Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:07 Monia, w Chorzowie przy "postii" jest basen bardzo dobry dla maluchów, woda tam na pewno jest ozonowana. Wiem, bo moja siostra ze swoim wtedy bardzo małym maluchem tam chodziła. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:20 Ania, dziekuje za info. Teraz to jeszcze za zimno ale za jakis czas chyba bede musiala sie ruszyc! Odpowiedz Link Zgłoś
biedronaaw Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 16:30 Witam mam pytanie czy jesteś z Chorzowa???? własnie zalogowałam sie po raz pierwszy i na widok Chorzów basen przy postii zrobiło mi się cieplej na sercu!!! chyba nie jestem sama. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:07 mnie się też wydaje, że czucie ruchów jest sprawą bardzo indywidualną. Czasem mam wrażenie, że w ogóle nie czuję ruchów, a czasem dzidzia szaleje bardzo długo. Dziś idę do lekarza, nie wiem czy będę miała USG, ale chyba bardzo chcę zobaczyć maleństwo. Mam ostatnio dziwne myśli, bardzo kocham moją Hanię, Długo na nią czekaliśmy, to głupie, ale jak koch się drugie dziecko, jak dzielić tą pierwszą miłość na pół. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:29 czesc dziewczynki! ja dzisiaj siedze w domku tak strasznie nie chce mi sie chodzic do pracy;ale juz od poniedziałku ide na zwolnienie wtedy bardziej zadbam o siebie i domek pozdrawiam serdecznie 15tc5d Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 11:51 Magduś, rozumiem Twoje rozterki .... Czasem też się zastanawiam czy wszystkie dzieci które się ma kocha sie w taki sam sposób... Mam siostrę i zawsze mnie zastanawiało czy jesteśmy tak samo kochane przez rodziców... Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:01 Witam! Moi znajomi, kiedy urodziła im się druga córka, byli strasznie zmieszani, bo nie czuli do niej miłości, ale ciekawość nią Jednak po krótkim czasie (tydzień, dwa) zmieniło się to, więc nie ma się czym martwić, to normalne, na wszystko przyjdzie czas. Lekarz, który robił mi usg, stwierdził, że kobieta nie może czuć ruchów dziecka w 16, 17 tyg., ale dopiero w 21, 22 tyg. Wcześniejsze wrażenie ruchów to tylko jelita (jego słowa). Lekarz jest mężczyzną i dlatego jego zdanie jest dla mnie bzdurne, bo tylko kobieta może wiedzieć, jakie to uczucie. Ja czuję dzidzię, ale bardzo rzadko Jak Wasze brzuszki? Ja mam strasznie duży... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:08 To chyba nie musze sie martiwc, ze nie czuje jeszcze maluszka... A co do brzuszka - moj tez sie robi duuuzy, zawsze rano jest w miare normalny, ale potem robi sie wiekszy,wiekszy az wieczorem jest jak balonik ) Przeczytalam w ksiazece "w oczekiwaniu na dziecko" ze w tym miesiacu (5tym) nasze macice pownny osiagac wysokosc pepka a mnie sie brzuszek sterczy nawet powyzej pepka i juz nie wiem czy to pelny zoladek czy co??? Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:14 Ja nie martwię się brzusiem, bo jest piękny. Zastanawiam się jedynie, co będzie w 9 m-cu, bo nie chcę raczej wyglądać jak wieloryb Ciężko będzie zrzucić nadwagę. Z drugiej jednak strony ważne, żeby dzidzia była zdrowa, a z resztą można dać sobie radę. Ja też myślałam o basenie. Jak dowiesz się, gdzie u nas jest basen z wodą ozonowaną, daj znać, ch.ętnie pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:35 Oki, jak tylko sie dowiem o tym basenie to dam Ci znac. Co do wagi i schudniecia po porodzie - duzo ostatnio o tym myslalam, ale po wywiadzie wsrod moich kolezanek doszlam do wniosku, ze chyba nie bedzie az tak zle. Jedna przytyla ponad 23 kg, inna prawie 20 kg a juz w pol roku po porodzie wygladaly dobrze (to pewnie tez jest sprawa indywidualna). Teraz najwazniejszy jest dzidzius i zeby sobie rosl z brzuszku. A wczoraj moj maz glaskal brzusio bardzo dlugo przed zasnieciem i powiem, ze bylo to bardzo, bardzo mile (dla dzidzi pewnie tez). )) Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:46 Ja też czasem dotykam brzusio, delikatnie głaszcząc go, ale dzisiaj w miejscu, w którym to robiłam, wyskoczyła mi mała, twarda kulka i boję się, że to brzusio mi twardnie,że to skurcz... Czy Wy też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 14:14 Mój brzunio jest slicznie okrąglutki, choć przytyłam tylko 1,5 kg. Ale chodze głownie w ciążowych spodenkach, takich fajnych rozciągliwych, bo inne mnie uciskają. No i wtedy tak ładnie sie brzunio eksponuje! ) Ja wieczorami czuję takie pękająco-wędrujące bąbelki w brzuszku i ciągle miałam wrażenie, że to jelita, ale może jednak nie? Może to ONO...? bardzo bym chciała - to już 19tc! Apropos: czytałyście książkę "ONO"? Albo film o tym tytule? Bardzo mnie wciągnęła. Fajnie pisze o tym jak młoda mama uświadamia sobie jak wczesnie zieciątko w brzuchu zaczyna wszyystko słyszeć dookoła. Więc, kochane, mówcie ładnie i czule, i śpiewajcie maluszkom ) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 08:54 oj polowałam na "ONO" prawie pół roku w bibliotece i wreszcie się doczekałam na wakacje 2004 fajniutka książka tylko jakoś najbardziej podobały mi się komentarze umieszczane zawsze pod każdym rozdziałem )) wpadła mi w ręce jeszcze kiedyś fajna mała książeczka "List do nienarodzonego dziecka" tylko nie mam zielonego pojęcia kto ją napisał ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 14:18 Mojego brzusia naprawdę nie da się nie zauważyć ale jest piękny)))Wczoraj dzidzia kopnęła swojego tausia i kopie jak usypiam Piotrusia(Piotruś leży mi wtedy na brzuchu)chyba się wtedy troszkę wkurza,że ma mało miejsa a może jest zazdrosna hihihihi a co będzie jak się urodzi? A co do twardej kuleczki o której Madziu pisałaś to prawdopodobnie dzidzia się przekręca i układa pod Twoją rączką))Też tak mam jak tylko zmienisz pozycję to się pewnie zaraz przekręci.Ale podobno faktycznie z głaskaniem trzeba ostrożnie.Pamiętam,że jak Piotruś był w brzuszku to potrafił mi się tak ustawić że z jednej strony miałam taką wielką kulkę a z drugiej wklęsły brzuch-śmiesznie to wyglądało. Aha czy Wy też czujecie się jakoś rozkojarzone? Pozdrawiam Jola i życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 14:43 Chciałabym, żeby kulka, która wyskakuje na brzuchu była dzidzią, ale myślę, że to jeszcze za wcześnie (17 tydz), żeby tak wyraźnie ją było widać. Pozdrawiam! Mam dzisiaj podły humor, jest mi źle. Strasznie nudzi mi się w domu i już nie wiem, co mam z sobą zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 12:19 mój brzuszek już widać w ciągu dnia no i nie mieszcze się w swoje najszersze jeansy ;-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( przynajmniej w pasie hihihihi a po domku chodze w materiałowych spodniach i też się nie zapinam w brzusiu bo jakoś tak niewygodnie chyba na dnich pobiegne po nowe spodnie ale nie ciążowe jeszcze tylko po prostu większe w pasie u nas w Krośnie nie ma typowych sklepów dla mam w ciąży (jest jeden ale co tam oferują to jeszcze nie wiem) i chyba zostanie mi kupowanie ubrań większych w pasie Asia i dzidziusiek 18t2d no a ja będę mieć połówkowe pewnie dopiero początkiem marca bo wczoraj na wizycie żadnych skierowań na badania/USG nie dostałam ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 16:05 Hej, niepytana, wiesz co, ja mam takie samo uczucie w tej ciąży. tez martwie sie bardziej i jestem wrażliwsza.Po prostu wydaje mi sie, ze jestem bardziej świadoma i przewrazliwiona i wiem, co mnie czeka.. A co do ruchów, to skoro je czujecie, to one są. Nie dajcie sobie wmówić, że to nie to, bo tego nie da sie pomylić z niczym innym. Odezwe sie jutro. Spadam do domu. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 21:17 Babeczki, ale u nas cisza nastala... Pozdrawiam i milej nocki! monika i malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 twardniejący brzuch 08.02.05, 21:40 kochane jak wiecie byłam wczoraj u lekarza noi pytał się mnie czy twardnieje mi brzuch odpowiedziałam nie-tak mi się wydaje ale tak do końca nie wiem jakie to sa objawy??może mi przybliżycie? wieczorem robi sie większy bardziej spręzysty ale gdzie ma być twardy na dole na górze?cały? dzieki za odpowiedż do jutra słodkich snów www.lilypie.com/create_baby_days.php?#preview Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 08.02.05, 21:49 czesc! nie odzywałam się od weekendu, bo w niedzielę strasznie zaczęło mnie boleć w okolicy krocza. początkowo się nie denerwowałąm, ale w poniedziałem to ledwo sie z pracy dowlokłam. zadzwoniłam do gina i kazał mi leżeć, btrać magnez, że to się więzadła naciągają, ale ja się wystraszyłam. niestety w pracy jak na złość w tym tygodniu jestem sama, wiec dzisiaj(wtorek) zawlokłam się na chwilę....(chwila w pracy???) potem przyszłam do domu i cały czas leżałąm i mi już leopeij. dziewczyny, czy to mogły być rzeczywiście wiezadła? bo ja rozumiem w plecach, ale w kroczu? czułąm się jakbym przejechała na rowerze z niewygodnym siodełkiem 50 km..... grunt, że mi lepiej, olewam robotę i już nie idę aż mi przejdzie.....najwyżej sie zawali.... co do wagi - to kurde ja przytyłam już 6 kg!!!!! a wy prawie nic? jak ja będę wyglądać pod koniec ciąży w lipcu? a brzuch od tygodnia to mam niczego sobie (wyskoczył nagle) i żadnego żakietu już nie zapnę.... tzn. tylko na 1 guzik. jak mi jutro będzie lepiej to wpadnę! pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 08:20 no to Cie pociesze ) wczoraj sie zwazyłam i ...... 6 kg do przodu a myślałam ze chudne ) Pozory mylą Brzuch stał sie nagle duży ale ja sama jakos nie grubne, myśle ze to maluch nagle zaczął rosnąć. Nie wiem czy taki przyrost wagi na tym etapie ciąży jest normalne ale jakos sie tym nie przejmuje Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 09:44 czesc dziewczynki! Ania - ja tez 6 kg do przodu ) Pisalam chyba o tym wczesniej, ale co tam, najwyzej sie powtorze - najpierw sie martwilam ze tak duzo juz przytylam, a potem pogadalm z dwoma kolezankami, ktore rodzily w zeszlym roku (obie szczuple) jedna w okolicach 20 tyg miala juz 11 kg a w sumie 19 a druga przytyla przez cala ciaze 22 kg. Obie wrocily do formy, nie powinno byc tak zle, dzidzus teraz zaczyna przybierac na wadze wiec my tez ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 10:00 Monia, czyli idziemy "łeb w łeb" z kilogramami ) Uspokoiłam sie troche jak zobaczyłam ze jednak nie chudne a grubnę) Paradoks ))) Na szczescie tyje mój brzuch, ja na twarzy jestem taka sama i w zaszdzie nie widze zeby mi sie gdzies odkładały dodatkowe kalorie. Wiec sie nie martwie. A poza tym jeśli za duzo przytyje to bede sie martwiła po porodzie. Teraz najwazniejszy jest maluch ) Trzymajmy sie zatem z coraz większa iloscia kilogramów ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paulinawk co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 08:53 Witajcie Lipcóweczki. u mnie 19 tydzien i 3 dni.Brzusio coraz wiekszy.Czuje sie super,a słonko takie jak dzisiaj daje mi energie na cały dzień Ja w zasadzie odrzucilam juz mysl o szkole rodzenia,ale chcialabym wiedziec co Wy o tym myslicie?czy zamierzacie uczestniczyc w takich zajeciach?? pozdrowionka Paulina I Malenstwo www.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;29/st/20050703/dt/6/k/468f/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 09:04 ja się nastawiałam od samego początku że do szkoły będę uczęszcz.. ale teraz to już sama nie wiem ... z jednej strony chciałabym ale oczywiście nie sama a z tatusiem dzidzia ale on jakoś wymiguje się narazie od tego tłumacząc że jest jeszcze czas ewentualnie pyta mi się po co to mi ;-(((((( w moim mieście szkoła rodzenia zaliczona z tatusiem umożliwia mu poród ze mną a tak to dzidzia widzi przez szybe a ze mną ma spotkanka na poczekalni (na oddział wejść nie może ;-((( ) < Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 09:10 podnoszę, bo też jestem zainteresowana? moze polecacia jakas szkołe przy Solcu albo Praskim? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 09:17 Hej, Ja do szkoły rodzenia wybieram się jak najbardziej. Uważam, że trochę wiedzy na ten temat na pewno nie zaszkodzi. Nie wiem tylko czy będę chodzic sama czy z mężem. Problem w tym, że w tych szkołach zajęcia zaczynają się około 17 a mąż wychodzi z pracy nie wcześniej niż o 18 i jeśli nic nie uda ma się z szefem załatwic to niestety będę chodzic sama. A mąż bardzo chce chodzic. Mam nadzieję,że to nie jest warunek do porodu rodzinnego - bo ja nie wyobrażam sobie porodu bez męża i jemu też na tym bardzo zależy żeby byc wtedy ze mna. pozdrawiam ze śnieżnego Sczecina Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_kolyska Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 10:31 znam ten ból - tylko u mnie jest o tyle ciężej, że pracujemy z mężem w Krakowie a chciałabym chodzić do szkoły rodzenia tam, gdzie będę rodzić, czyli w Gliwicach. A zajęcia są w środy od 16.30 Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 10:42 Mi tez się wydaje, że szkoła rodzenia może być pożyteczna. Ja się chyba wybiorę, ale na pewno będę jak najdłużej chodzić na gimnastykę dla ciężarnych. Znalazłam bardzo fajne miejsce, gdzie taką prowadzą. Byłam już na jednych zajęciach i jestem bardzo za! Dużo rozciągania i ćwiczenia mięsni (napinanie, rozluźnianie), które w czasie porodu podobno wiele znaczą. I wszystko oczywiście pod fachową opieką. Ja się obawiam, że jako że to pierwszy mój poród, to z nerwów można własnie spinać się wtedy kiedy trzeba rozluźniać i to pewnie może opóźniać całą akcję. A i tak poćwiczyć nie zaszkodzi, bo coś czuję, że cała trochę "sztywnieję"... A co doświadczone mamy na ten temat? Pozdrawiam Mama z Zebrzątkiem 19tc Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: co myslicie o szkole rodzenia? 09.02.05, 10:58 Szkoła rodzenia to faktycznie dobra sprawa.Mimo,że chodziłam tam 6 lat temu,wtedy tatusiowie mogli przychodzić tylko na wykłady dotyczące opieki nad maleństwem,to i tak sobie chwalę.Zwłaszcza techniki oddychania są b.ważne,z książek ciężko się ich nauczyć.A przecież chodzi o prawidłowe dotlenienie dzidzi.Pozostałe zajęcia też są ciekawe,gimnastyka, pozwala szybko wrócić do siebie po porodzie.Ćwiczenia rozciągające często umożliwiają uniknąć nacinania krocza.I sama atmosfera jest super.Pozdrawiam. Paulina i 17 tyg.Kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: do Ewusi 09.02.05, 09:45 Hej, Właśnie przekopałam forum w poszukiwaniu informacji na temat twardniejącego brzucha. Okazuje się, że nasze macice od 17tc cwiczą przed porodem i jeśli to nie zdarza się częściej niż kilka razy dziennie i jest bezbolesne to nie ma powodów do obaw. Oczywiście należy to zgłosic lekarzowi żeby sprawdził czy szyjka się nie skraca. Mi to się przydarzyło dziś rano. Poobserwuję się dalej i zobaczę czy wcześniej nie wybrac się do lekarza bo moja planowana wizyta dopiero za 3 tygodnie. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "twardnienie brzucha" tam jest około 200 postów na ten temat. pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Ewusi 09.02.05, 10:01 To ja jeszcze tylko dodam, ze gdyby Ci stwardnial brzuszek to byc to wyraznie poczual (mialam to w 3 miesiacu ciazy i musialam lezec). To takie uczucie potwornego napiecia i wrazenie kamiennego brzuszka - az boli jak sie go dotyka i nie powinno sie go wtedy glaskac ani masowac tylko polozyc sie grzecznie na wznak, zjesc nospe i poczekac. Ale to co pisze paris - poki nie sa to czeste i regularne skurcze to nie ma sie co martwic. pozdrwoionka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: do Ewusi 09.02.05, 14:41 dzieki za radę dziewczynki juz wiem ze nie twardnieje mi brzusio...jak wroce do domku zaraz sie odezwe papa Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia mam maly problem... 09.02.05, 10:20 Dziewczyny - chwilke Wam pomarudze, ale naprawde sie zmartwilam. Najpierw krotki wstep: dzidzius byl planowany... zanim podjelismy decyzje o potomku, zanim odstawilam tabletki szukalam dobrego lekarza na terenie katowic i okolic, ktory zajal by sie mna i dzidziusiem. Zaliczylam kilku i ... wydawalo mi sie ze dobrze wybralam. Ale niestety nie (to dluga historia) i zaraz na poczatku tego roku musialam zmienic lekarza. A wczoraj czytam na forum w poscie jednej z dziewczyn, ze ten nowy lekarz jest co prawda bardzo dobry ale nie pojawia sie przy porodach. I teraz sama nie wiem co myslec... Liczyc na to, ze moze przy moim bedzie? Wiem, ze duzo wazniejsza podczas porodu jest polozna ale jednak dobrze, zeby byl ten lekarz, ktory prowadzil cala ciaze. Co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:32 Moniko, sama nie wiem co o tym myśleć. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo to chyba nie ma obaw ze poród obierze inny lekarz niż ten który Cie prowadzi, jasne ze z pewnością bedziesz sie czuła pewniej ze "swoim" lekarzem. Z drugiej strony, trudno się przywiązywać do jednego lekarza i liczyc z będzie z nami rodził, bo przecież róznie bywa w zyciu (odpukac), np. do mojej kolezanki nie zdązył przyjechac żaden lekarz, urodziła na parkingu samochodowym a poród odebral jej mąż. Zycze mimo wszystko nam wszystkim porodów z osobami którym ufamy i z którymi będziemy się czuły pewnie, mam nadzieje ze nawet lekarze z przypadku będą wspaniałymi fachowcami a co wazniejsze może "ludzkimi ludzmi". Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:10 Do jakiego lekarza chodzisz? Możesz go przecież zmienić, masz jeszcze mnóstwo czasu. Zastanów się, bo rozumiem, że chcesz by lekarz do którego chodzisz całą ciążę, był przy porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:41 mi się wydaje że przy porodzie najważniejsza jest położna i Twoja współpraca z nią a lekarz jest w razie nagłych komplikacji, poza tym nigdy nie wiesz kiedy poród się zacznie i lekarz czasami nie jest w stanie być na czas ... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:52 macie racje dziewczyny - chyba troche spanikowalam (ale to typowe w naszym stanie, przed chwila az sie poplakalam - od euforii po doliny). Dzikuje za slowa otuchy, chyba musze podejsc do tego z rezerwa... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: mam maly problem... 09.02.05, 10:56 sie nie martw, jeszcze wiele takich obaw przed nami ) Odpowiedz Link Zgłoś
viola_27 leci mi krew z nosa 09.02.05, 11:05 Mam mały problem od dwóch dni leci mi krew z nosa,może ktoś wie czym to jest spowodowane. Dodam, że jestem w 16 tygodniu ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: leci mi krew z nosa 09.02.05, 11:07 lepiej się skonsultuj z lekarzem ... bo widzę, że to się dzieje od 2 dni i normalne nie jest ... albo może na izbe przyjęć warto się wybrać ??? przynajmniej będziesz wiedzieć co się dzieje ... Asia Odpowiedz Link Zgłoś
honeyboney Re: leci mi krew z nosa 09.02.05, 11:12 Powiedz o tym lekarzowi oczywiście ale też się nie przejmuj za mocno - bo to normalne w ciaży - naczynia są słabsze i puszczają - tak pisza we wszystkich ksiazkach o ciaży - pewnie jesli krwawisz tak że moze to zaszkodzić Twemu zdrowiu to od razu powinnaś skonsultować ale jeśli leciutko to spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:05 Monia - no coś Ty)) Przecież "własny" lekarz przy porodzie to naprawdę rzadkośc - no chyba, że słono za to zapłacisz. Ja nawet rozważam rodzenie w innym szpitalu niż pracuje mój lekarz - bo mają lepszą porodówkę i sprzęt. Spokojnie Ja niestety mam inny problem. Twardnieje mi cholera brzuch - wprawdzie to nie boli ale czuję jakbym zamist macicy miała kamień(( Lecę dziś do lekarza na 18.00 niech się wypowie na ten temat bo po co mam się denerowowac. pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:15 Nie słyszałam, żeby obecność przy porodzie lekarza prowadzącego była rzadkością... Ja nie wyobrażam sobie porodu bez mojej p.doktor Wybrałam takiego lekarza, na którego mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy i któremu ufam bezgranicznie. Każdej z Was takiego życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:22 No nic to mamy odmienne doświadczenia bo ja z koleji nie słszałam o lekarzach do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy)) Toż to Anioł Stróż jakiś))) Zazdroszczę oczywiście Tobie a nie lekarzowi... pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:31 Szkoda, że nie każda z nas ma takiego lekarza, a przecież większość z nas chodzi prywatnie, więc powinni się bardziej starać, bo płacimy im za to nie małe pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:46 No i niestety znów się nie zgodzę)) Ja chodzę do swojego lekarza prywatnie i w związku z tym mam na miejscu USG, wizyty są naprawdę satysfakcjonujące tzn na każde nawet niezbyt mądre pytanie doktor odpowiada cierpliwi i z uśmiechem, jestem z niego bardzo zadowowlona - bardzo sympatyczny, kompetentny i kulturalny człowiek. Nie sądzę jednak żebym mogła i chciała wymagac od niego 24 godzinnej dyspozycyjności. Przecież jak każdy człowiek a lekarz w końcu też człowiek)) potrzebuje czasu wolnego na np. pobycie z rodziną, urlop, spanie, jedzenie, czy chocby oglądanie telewizji)) itp. Nie może w kółko odbierac telefonów od pacjentek których ma conjamniej kilkadziesiąt jak nie więcej i dojeżdżac na wszystkie porody itd. Tak jest moja opinia pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 13:55 Moje pierwsze dziecko straciłam, ponieważ lekarz do którego chodziłam rozłożył ręce, kiedy w 28 tyg.odeszły mi wody płodowe (długa i smutna historia). Moja obecna lekarka zna moją historię i wie, że musi być przy mnie zawsze i że jestem strasznie przewrażliwiona. Moje znajome mają tak samo dyspozycyjnych lekarzy. Jeżeli chodzi o to, że są oni tylko ludźmi, wiem o tym, ale po moich przeżyciach, nie mam litości dla nikogo, a w szczególności dla lekarzy, bo oni dla mnie nie mieli i nie zajeli się mną, tak jak powinni, więc teraz nie czekam, a wymagam. To moje zdanie, którego nie zmienię. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:05 Teraz rozumiem dlaczego masz takie a nie inne zdanie. Po tak tragicznych przeżyciach to nic dziwnego. Współczuję i mam oromną nadzieję, że tym razem wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Faktycznie sytuacja jest trochę ekstremalna i to dobrze, że jednak znalazłaś taką lekarkę, która zapwenia Ci maksimum poczucia bezpieczeństwa. Ja takich lekarzy nie znam i ja również pozostanę przy swoim zdaniu. pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:18 Sprężynko, wim co mogłaś czuc po poronieniu, miałam podobną sytuacje i faktycznie możesz mieć uraz do lekarzy. Ja swojego po poronieniu zmieniłam, choc szczerze mowiac nie moge go za nic winic. Nie moge oskarzac choc szczerze mówiac nie czulam sie jako jego pacjetka komfortowo. Wiem ze nie wszystko lekarz moze przewidziec, ze sa sytuacje losowe, ze nie zawsze moze nam pomóc mimo wielkich checi. Teraz czuje ze moj lekarz jest mi blizszy niz poprzedni ale nie chce byc jakos specjalnie traktowana tylko dlatego ze wczesniej poronilam. Wiem ze jest wiele kobiet z takim problemem jak Twój czy moj, ale chyba bardziej my same musimy sobie z tym poradzic. Chuchanie i dmuchanie na zimne uwazam nic nie poradzi. Teraz wierze ze bedzie wszystko w porzadku, jasne ze boje sie jak diabli ale staram sie rozsadnie podchodzic do siebie, tego nienarodzonego jeszcze dziecka i do lekarza prowadzacego. Jesli bedzie mogl odebrac moj porod bede wniebowieta jesli nie uda mu sie z jakichkolwiek przyczyn bede musiala przezyc to z jakims innym lekarzem. Pozdrawiam Cie Spręzynko i mocno trzymam kciuki za nasze malenstwa. Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:40 Ja nie poroniłam, mój synuś (Szymuś) żył dwa miesiące, ale był niedotleniony przez ciężki poród, miał uraz okołoporodowy( to wszystko zafundowali mu lekarze, ALE BYLI I TACY, KTÓRZY GO RATOWALI) i w wyniku komplikacji zmarł. TO TAKIE MAŁE SPROSTOWANIE. POZDRAWIAM I NIE PISZMY JUŻ O SMUTNYCH SYTUACJACH, BO JA BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE ZNOWU JESTEM W CIĄŻY I WIEM, ŻE WSZYSTKIE URODZIMY ZDROWE, PIĘKNE DZIDZIE)))) ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:48 masz racje, nie piszmy juz o smutnych sprawach. Teraz cieszmy sie ze mamy maluchy w sobie. Przepraszam ze przeze mnie odżyły złe wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: mam maly problem... 09.02.05, 14:57 NIE PRZEPRASZAJ, BO DEPRESJĘ MAM ZA SOBĄ, A TERAZ TYLKO SIĘ CIESZĘ. NIE CHCIAŁAM O TYM PISAĆ I TO JA POWINNAM PRZEPROSIĆ, ALE JAKOŚ MUSIAŁAM UZASADNIĆ SWOJE ZDANIE NA TEMAT LEKARZY, ŻEBY NIE WYJŚĆ NA "SIKSĘ". CHCIAŁABYM, ŻEBY NA DWORZE ZROBIŁO SIĘ CIEPŁO I ZIELONO MARZĘ O TYM CO RANO, KIEDY BUDZI MNIE SŁONECZKO Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: mam maly problem... 09.02.05, 20:30 no nie wiem czy większość chodzi prywatnie, ja chodze "państwowo" (choc byloby mnie stac prywatnie), i moj lekarz jest swietny, wiec po co mam chodzic prywatnie i płacic skoro moge miec swietnego lekarza za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 11:12 jestem przeszczęśliwa !!! dziś się dowiedziałam, że wygrałam konkurs walentynkowy w lokalnej gazecie i to podwójnie !!!!!!!!!!!!!!!! a więc wygrałam tort walentynkowy hihiih po raz drugi zresztą bo w tamtym roku też mi się to przytrafiło i był pyyyyyyycha )))) no i podwójne bilety na koncert walentynkowy (Nahorny i Strobel) w niedziele ... szkoda tylko, że mój chłopak ma na popołudniu do pracy w niedziele ;-((((( ale może rodziców wyśle ... nie ma to jak dobra wiadomość na początku dnia hihihihiih a Wy co planujecie na walentynki ??? kupiłyscie coś specjalnego ??? bo ja nie mam pomysłu żadnego ... ;-(((( Asia Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 12:26 Cześć! Wróciłam właśnie od lekarza - wszystko pięknie, wracam nawet jutro do pracy, przynajmniej na trochę. Ale tylko weszłam do domu i usiadłam żeby zadzwonić, to przy wstawaniu z krzesła połamało mnie w krzyżu! Zdarzyło mi się to już ze dwa razy, więc żaden szok, ale czy można mieć takiego pecha? Żadnych maści używać nie mogę (na wszystkich piszą, że w ciąży lepiej nie), prochów też nie... klęska. Może chociaż gorąca kąpiel (krótka) jest dozwolona? Muszę się jakoś zrehabilitować! Poza tym jest super, pozdrawiam serdecznie wszystkie lipcowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:09 hej~! ja sobie wzłaęm 1 dzień wolny w pracy i od razu mi lepiej, bóle minęły, jednak praca niesie za sobą stres, czy się chce czy nie chce.... co do lekarza - dziewczyny, szukajcie takiego który naprawdę sie wami przejmuje! ja dość długo szukałam (kraków) i w końcu znalazłam. gość spokojny, chce mu się, nawet na najgłupsze pytanie odpowida ze stoickim spokojem, mogę do niego dzwonić na komórkę o każdej porze (jak nie odbiera to do mnie oddzwania), co do porodu tylko jest problem, bo lipiec jak wiadomo jest miesiącem wakacyjnym , ale ja bez niego do szpitala nie idę,n już mu zapowiedziałąm, że muze sie wakacjować po urodzeniu przez mnie dzidzi...)))) dodam,że ten lekaarz nie jest żadnym moim "znajomym", do innych pacjentek odnosi się z równą troską i zaangażowaniem. wniosek- są tacy lekarze! i mam do niego pełne zaufanie, zrezstą wyciągnął mnie poprzednio z innych dolegliwości, a zanim do niego trafiłam to byłam chyba u 10 innych lekarzy. uwazam, że od lekarza trzeba pewnych rzeczy wymagać, choć nie można przeginać, bo może mieć nas dosyć....))) co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:15 Cieszę się, że nie jestem sama, że nie tylko ja twierdzę, że "lekarze z powołania" istnieją. Trzeba długo szukać, ale można znaleźć)) Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:49 dziewczyny, na jakiej stronie mozna sobie założyć ten kalendarzyk mierzący tygodnie i dni ciązy dla naszych fasolek? bardzo uroczy! co do wagi- to na www.noworodek.pl jest podany przelicznik wagi w ciąży - ja mam lekką nadwagę...))) chyba pierwszy raz w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:59 można go założyć na www.tickerfactory.com Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 14:59 Dziewczyny zaraz się okaże, że jestem obrońcą lekarzy a tak wcale nie jest. Przeciwnie do czasu aż spotkałam swojego gina nie miałam o nich najlepszego zdania. Leczyliśmy się z mężem na niepłodnośc i odwiedziliśmy mnóstwo lekarzy. Niektórzy z nich bezczelnie nas naciągali na kasę wykorzystując naszą niewiedzę. Nie będę opisywała tu mojej historii bo jest długa i raczej niewesoła, ale póki co wszystko jest dobrze)) Uważam, że kobiety po przejściach mają prawo byc przewrażliwione i jeśli znalazły lekarzy z powołaniem, którzy całe swoje życie poświęcją pacjentkom to chwała im za to. Nie można jednak twierdzic, że obowiązkiem lekarza jest 24 godzinna dyspozycyjnośc a stawianie sprawy w sposób pojedzie Pan na urlop dopiero jak urodzę uważam za grubą przesadę. Zamykam już temat ze swojej strony i spadam gotowac obiadek bom głodna jak wilk)) Ależ się boję dzisiejszej wizyty u gina - ten brzuch mi cały czas cholera twarnieje. Umieram ze strachu pozdrawiam Agata 17tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 16:28 Dziewczyny - dziekuje Wam za te dyskusje o lekarzach. Ja przyznam sie szczerze, moze bardzo naiwnie, ale liczylam, ze moj lekarz bedzie przy mnie... Wydaje mi sie, ze jakos tak pewniej bym sie czula wiedzac, ze jest! Sama znam historie, gdy lekarz dojezdzal do swojej pacjentki do porodu nawet w srodku nocy... Rownie dobrze moze sie przytrafic, tak jak Ania napisala wczesniej, ze lekarz nie zdazy dojechac bo porod tak szybciutko i sprawnie przebiega. Ide jutro do mojego lekarza i zapytam wprost. Tak jak Sprezya napisala - jest jeszcze troche czasu, najwazniejsze jest to, ze nasze dzidziusie byly zdrowe ))) Paris - nic sie boj - jak Cie lapie bol to poloz sie, najlepiej z nogami ciut wyzej, wez nospe a wieczorkiem do lekarza - odezwij sie po. pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Walentynki ;-) 09.02.05, 20:41 hej dziewczynki! co planujecie kupić na walentynki dla swoich mężów/narzeczonych/chłopaków ??? macie jakieś pomysły bo ja nie mam żadnego na prezent ... w dodatku funduszy mało bo wszystko idzie na jedzonko dla mnie hihihih a ja nie pracuje przecież i wiode żywot studenta ... Asia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Walentynki ;-) 10.02.05, 09:48 Asia, nie pomoge Ci bo my rzadko kupujemy sobie prezenty z jakiejs okazji (Czesciej bez okazji i to jest calkiwm fajne i niespodziewane). Choc walentynki to calkiem przyjemny dzien Moze zrob jakas dobra kolacyjke, panowie zawsze lubia dobrze zjesc ) Jakas lasagnie, do tego po malym kieliszku winka (Ty bardzo, bardzo malym ) i powinno byc fajnie Albo kup ladna ramke i wloz Wasze zdjecie (romantyczne) Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 09.02.05, 20:43 hej! chyba sie żle zrozumiałyśmy - wcale nie uważam, że lekarz ma być 24 h do dyspozycji pacjentki, czy też nie moze jechać na urlop bo ja będę rodzić. po prostu trzeba uzgodnić pewne rzeczy (na które jeszcze jest dużo czasu) wcześniej, w końcu i ja i lekarz wymyślimy wspólnie rozwiązanie - ale chodzi mi o to żeby to było wspólnie, a nie że ja jestem zostawiona sama sobie....poza tym, mam na tyle taktu że nie dzwonię do niego o porach, w których sama nie życzyłabym sobie telefonu. no cóż, po prostu trafiają się lekarze "idealiści". pozdrawiam serdecznie i nie martwmy się na zapas, do lipca kupa czasu! dzisiaj po raz pierwszy poczułam ruchy dzidzi(17tc), tak jakby ktoś delikatnie pukał od środka, niestety tylko kilka chwil, potem przestała mi dawać znaki. fascynujące! pa! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 09:43 Hej! Cos mi dzisiaj bardzo ciezko! Sama nie wiem czemu. Wczoraj wieczorem moj brzucho byl wieeeelki, dzis rano tez, chyba etap malego brzuszka rano mam juz za soba ) Mam ochote na dobra komedie w kinie, na totalne lenistwo - dobrze ze za chwile mamy weekend (ma byc mokro i ponuro ale cieplej - moze zima juz nie wroci???) Ide dzisiaj do lekarza, ale USG dopiero bedzie za 3 tygodnie. Przy okazji spytam czy nie za wczesnie - to bedzie wedlug daty OM 20 tydzi i 7 dzien - czyli koniec 21 tygodnia. Pewnie tez na tym USG zmieni sie data mojego porodu, bo na ostatnim dzidzus wydawal sie byc o ok 5 dni starszy (co by sie zgadzalo, bo mialam bardzo krotkie cykle) ) Zastanawiam tez sie nad USG3D - Sprezyna pisala ze na terenie woj slaskiego jest w Bytomiu - moze sie skusze, gdzies w okolicy 25 tyg, choc to bedzie bardziej dla mnie, wiec jeszcze zobacze czy bede meczyc i niepokoic maluszka. A co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:21 ja tyle co wstałam i od razy zasiadłam do komputerka hihihih wczoraj wieczorkiem strasznie źle się czułam bolał mnie brzuch koło żołądka i na wymioty mnie brało ale chyba półgodzinne leżenie plackiem działa cuda brzuszek raz jest a raz go nie ma ;-( wczoraj myślałam że na dobre mi wyskoczył bo cały dzień był piękny ale dziś znów płasko ;-( 7venezia ja też bym poszła do kina, na basen albo gdziekolwiek a tak to mój narzeczony pracuje sobie na 4 zmiany i nie ma jak ;-( ale za to w niedziele idę na koncert walentynkowy (niestety sama bo on ma na popołudniu do pracy ;-(((() także troszke rozrywki będę mieć )) Asia i dzidziusiek 18t4d Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:31 A, to ten wygrany bilet - gratuluje Ci!!! Fajnie tak cos wygrac! Asia, Ty juz po feriach czy jeszcze lenistwo? Odpoczywaj ile sie da Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:44 Moniczko! ja jeszcze ferie na szczęście do poniedziałku potem zaczynam 2 semestr na studiach a co do tej kolacji na walentynki to wygrałam też torcik walentynkowy to pewnie to będziemy konsumować ))) muszę tylko się nie wygadać co do tego szkoda mi tylko tego koncertu, że muszę iść sama no ale trudno się mówi ... heheh a odpoczywać mi się już nie chce bo ileż można ... już i tak prawie 2 tygodnie siedze w domu i nudno już troszke dobrze że mam internet to coś poklikam przynajmniej Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:56 Wiesz, to podobno najnowsza technika - widzisz dzidzusia w trojwymiarze Z tego co wiem, to ono nie jest przeznaczone do badania pod wzgledem prawidlowosci rozwoju dzidzi ale mozna dokladnie obejrzec buzke, no cale nasze szczescie - zobacz na przykladzie. Zalaczam strone www.sigma- bi.pl/usg.html - jeszcze sie nie dowiadywalam, ale dzwonila do mnei wczoraj kolezanka ze jej kolezanka byla i podobno widoki niesamowite. Pytanie tylko czy warto niepokoic dzidziusia dla naszej przyjemnosci. Sprezyna kiedys o tym pisala, moze jak sie pojawi na forum to nam cos wiecej opisze? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:14 aaaaa, teraz rozumiem, faktycznie sprężyna wspominała. Ta przyjemnosć pewnie majatek kosztuje (( Na razie mnie nie stac ((( Pozdrawiam ja dzis do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:31 Kurcze, do końca chyba Lutego jest możliwość zrobienia takiego usg(3D) za darmo w klinice w Bytomiu, ale nie wiem, jak z terminami. Pisali o tym w gazecie. Numer na oddział Patologii ciąży, gdzie to robią to :7861410. Zadzwoń tam koniecznie, bo może uda Ci się jeszcze załapać To chyba nawet będzie Twój 20,21,czy 22 tydz.,prawda? Akurat! Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:26 W tym usg nie chodzi tylko o naszą przyjemność oglądania, bo nie po to ten program powstał. Lekarz może obejrzeć dzidzię o wiele bardziej dokładnie z każdej strony i wykluczyć kilka wad, z którymi był problem na normalnym usg. Byłam w 12 tyg.na takim badaniu, ale dzidzia była za mała i wyglądała jak małe E.T. Monia Zamiast iść na zwykłe usg w 21 tyg., zapisz się na 3D, bo to nic innego jak super dokładne usg genetyczne, które każda ciężarna kobieta powinna zrobić w połowie ciąży. Zdjęcia z 3D są na www.noworodek.pl -po prawej stronie, na samym dole są linki "galeria zdjęć 4D. Są tam zdjęcia dzidzi w 9, 19, 30 tyg. I to naprawdę tak wygląda. Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:19 Witam Moniczko! Byłam na usg w przychodni Sigma-Bi w Bytomiu. Zobacz na www.sigma-bi.pl. Przyjmuje tam super specjalista, dr.Grzegorz Mańka, koszt ok.200. Na to usg warto się wybrać w 21,22 tyg, bo to najlepszy czas, żeby pooglądać dzidzię,sprawdzić, czy dobrze się rozwija. Jak będziesz dzwoniła, żeby się umówić, zaznacz, że chcesz zapisać się na usg 3D. P.S. Ja też jestem dzisiaj senna i leniwa, ale nie poddaję się i mam zamiar być w dobrym humorze do końca dnia)) Życzę Ci tego samego. Acha! Byłam dzisiaj na morfologii i mam lekko zaniżoną hemoglobinę i jeszcze jakieś dwie wartości. Słyszałam, że w ciąży to normalne... Czy Wy też tak macie? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:52 mi też się dzidzia śni a dokładniej jak już jestem mamą hehe tylko że w moim snie ta dzidzia strasznie była duża i ciągle wisiała na cycu Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 11:52 Powiem Ci Aga, ze to faktycznie fajna sprawa. Poki co jestem umowiona na 3 marca na USG polowkowe do Dr. Wloch, ale moze skorzystam z Twojej rady i sie umowie na to USG3D. A ldugo trwa takie USG? Co do wynikow krwi - mnie leci hemoglobinka powloi w dol ale poki co i tak jest bardzo ladna (13) a podobno od 20 tyg to bedzie tylko niezj. No i mam jeszcze ponizej normy hematokryty (?) czy jak to sie pisze. bede o to pytala dzis lekarza bo nie wiem czemu to spadlo. pozdrawiam, monika Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 12:03 Takie usg trwa trochę dłużej niż normalne. Najpierw lekarz poogląda dzidzię, a potem możesz Ty patrzeć na nią do woli Dodatkowo możesz zażyczyć sobie nagrania badania na CD (jest w cenie) i wydrukowania zdjęć (zdjęcia u Włochowej też dostaniesz). Ja mam CD z 12 tyg. i codzień się rozczulam, kiedy oglądam maleństwo)) www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:44 A ja wróciłam już do pracy! U mnie brzuch nadal prawie niewidoczny, widzą go tylko ci którzy wiedzą o ciąży. Nawet wieczorem przestał mi wyskakiwać, z czego póki co bardzo się cieszę, bo może z zakupem ciążowych ciuchów zdołam doczekać do wypłaty... Teraz więc piszę z biura, ale w sumie legalnie, bo szczęśliwie trafiłam na trochę spokojniejszy okres (u mnie pracuje się zwykle "kampaniami" i po miesiącu spokoju mamy miesiąc niemal sypiania w biurze). Nie myślałam, że tak się będę cieszyć z powrotu do pracy! Nigdy nie uważałam, że to mój szczyt marzeń i kariery, a tu proszę. Oczywiście, spotkanie z koleżankami i kolegami było główną atrakcją, ale też i czuję się wreszcie znów pożyteczna dla społeczeństwa. Też tak macie? Myślę, że to błogosławiony okres ciąży - czuję się świetnie, zwyżka formy, brzuch mi nie przeszkadza, ogólnie super! No i słońce jeszcze u nas w Olsztynie świeci od paru dni, po prostu pięknie jest! Inny powód do entuzjazmu: zaczął się Wielki Post, dla mnie jeden z najpiękniejszych okresów liturgicznych w Kościele. Pomijając nawet aspekty duchowe, muszę powiedzieć, że uwielbiam pieśni wielkopostne - to generalnie najlepsze chyba utwory w polskiej muzyce liturgicznej. Nic nie oddaje tak dokładnie naszej północnej duchowości jak one) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 10:52 czesc dziewczynki ja już do końca ciąży zostaje w domku -najpierw wykorzystuje urlop, a póżniej zwolnieniehihihi cuś przed chwilką dziwnie zabolał mnie na dole brzuchol jak siusiałam ale już jest oki;może się naprężył coraz częściej ostatnio snią mi się dzieci-niemowlaczki a to przecież 16 tydzień chyba za wcześnie ogólnie samopoczucie dobre pozdrawiam www.lilypie.com/create_baby_days.php?#preview Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 12:35 Ja też od początku ciąży jestem w domku, bo nie chcę ryzykować. Narazie czuję się wyśmienicie, choć ok.10 tyg.miałam pobolewania-wszystko ustąpiło po dwóch dniach wylegiwania się w łóżku Odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży, miałam co noc dziwaczne sny :zawsze śniły mi się dzici, a jak nie one, to za każdym razem dotyczyły one mojej ciąży. Teraz już mi przeszło, bo chyba przyzwyczaiłam się do myśli, że będę mamusią Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Lista ciąg dalszy ... (1) 10.02.05, 10:46 Lista LIPIEC 2005 1. Kamaha Magda 32 lata z Wałbrzycha termin porodu: 17 TC według USG 15TC według OM płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 4 dzieci: córka Hania 27 miesięcy Pracuje w przedszkolu integracyjnym w grupie specjalnej. kontakt: magdalena.demeszuk@neostrada.pl, często jestem dostępna na skype 2. niepytana Joanna 28 lat (urodziny - 7 marzec 1976) z Dallas, Texas termin porodu: (proponuje termin, każdy inaczej liczy) 27 lipiec 2005 płeć: „ niespodzianka ” ciąża – 3 dzieci - Joshua (2 lipiec 1996), Chenille (6 grudzien 2001) Nie pracuje, wychowuje dzieci kontakt - niepytana@gazeta.pl 3. Bombeleek Marzena 25 lat z Chrzanowa (Małopolska) termin porodu: 1 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pilot wycieczek, skończyła turystykę, uczy angielskiego. kontakt: bombeleek@gazeta.pl 4. 7venezia Monika 27 lat z Katowic termin porodu: 15 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje kontakt: 7venezia@gazeta.pl 5. megan05 Dorota ze Stamford USA termin porodu: termin na 07.07 płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 2 dzieci: syn (6 lat) kontakt: megan05@gazeta.pl 6. dzia74 Ania 30 lat z Katowic termin porodu: 09.07. płeć dziecka: ponoć chłopak ciąża: 2 poród 1 pracuje w Agencji Reklamowej - kierownik biura kontakt: mail: dzia@alpha.net.pl; GG: 641807 7. ancherka5 Ania 24 lata (w sierpniu 25) z Jaworzna termin porodu: 24.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje w sekretariacie kontakt: gg 3849141, niunia.kol@poczta.fm 8. magda101 Magda 28 lat z Poznania termin porodu: 2 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: magda101@gazeta.pl gg 8418581 9. paris4 Agata 25 lat ze Szczecina termin porodu: 09.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku studiuje prawo kontakt: paris4@gazeta.pl 10. ikw1 Iza 30 lat (wkrótce 31) z Warszawy termin porodu: termin 17.07 płeć: córeczka !!! która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje i studiuje kontakt:ikw1@gazeta.pl 11. paulinawk Paulina 26 lat z Poznania termin porodu: termin 4 lipca płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: paulinawk@gazeta.pl 12. sprezyna23 Agnieszka 24 lata z Katowic termin porodu: termin na 27 lipca płeć: „ niespodzianka ” – najprawdopodobniej mały Oliwierek która ciąża: 2 (pierwszy synek, Szymuś jest aniołkiem w niebie) razem z mężem prowadzą sklep z odzieżą firmową kontakt :sprezyna23@gazeta.pl gg 2500833 13. lilian_ka Marta 26 lat z Warszawy termin porodu: termin 30 lipiec płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: lilian_ka@gazeta.pl 14. Kruszyna10 Basia 24 lata (jeszcze przez niecały miesiąc) termin porodu: według OM i USG 11.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: kruszyna10@gazeta.pl 15. karotka11 Iwona 29 lat z Warszawy termin porodu: 31.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 3 kontakt: karotka11@gazeta.pl 16. marianna0077 Małgosia 27 lat z Krakowa termin porodu: wg OM 24.07.05 płeć: „ niespodzianka ” (będzie Marianna lub Jeremi) która ciąża: 3 kontakt: marianna0077@gazeta.pl 17. monika78gda Monika 26 lat z Gdańska termin porodu: 4 lipiec 2005 płeć: „ niespodzianka Ciąża:1 dzieci: pierwsze w brzuszku Pracuje na Uniwersytecie Gdańskim jako asystent na matematyce kontakt: monika78gda@gazeta.pl 18. iks_75 Aneta 29 lat (niedługo 30) z Warszawy termin porodu: wg OM 23.07.2005, wg ostatniego USG 13.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 2 kontakt: iks_75@gazeta.pl 19. la_zebra Bogna (zwana Bodzią) wiek: 29 lat (za parę tygodni 30) z Warszawy termin porodu: wg OM - 17.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” (Jagna lub Antoni) która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: la_zebra@gazeta.pl 20. aniusia_u Ania 27 lat z Mińska Mazowieckiego termin porodu: 5 lipiec płeć: „ niespodzianka ” kontakt: aniusia_u@gazeta.pl 21. jolanda79 Jola 26 lat z Żyrardowa termin porodu: 7 lipiec płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 3 dzieci: 2letni Piotruś Pracuje obecnie(do lutego) Młodzieżowy Dom Kultury kontakt: jolanda79@gazeta.pl jolafibich@tlen.pl 22. sylwina75 Sylwia ze Świętochłowic termin porodu: 08.07 płeć: „ niespodzianka „ kontakt: sylwina75@gazeta.pl 23. sylka75 Sylwia 30 lat z Gdańska termin porodu: według OM 15 lipca, według USG 28 lipca płeć: „ niespodzianka ” (Michalina lub Jeremi) która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: sylka75@gazeta.pl 24. sami25 Monika 25 lat termin porodu: 29 lipca płeć: „ niespodzianka ” Moniczka pracuje w księgowości kontakt: sami25@gazeta.pl 25. saskiaplus1 Monika 27 lat z Olsztyna termin porodu: 30 lipca płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku praca – urzęduje kontakt: saskiaplus1@gazeta.pl 26. osinka Ewa 27 lat z Warszawy termin porodu: 22 lipiec płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku studia, praca kontakt: osinka@gazeta.pl tel.697 55 36 37 27. jjoolliikk Ela 39 lat z Poznania termin porodu: planowany poród 11.07. płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 4 dzieci: Jakub Justyna Jan obecnie urlop wychowawczy kontakt: jjoolliikk@gazeta.pl 28. paula.kr Paulina 30 lat z Krakowa termin porodu: 30 lipiec płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 2 dzieci: 5letni synek Jeremiasz pracuje w banku kontakt: : paula.kr2@gazeta.pl 29. boni-blue Marta 32 lata z Iławy (woj. Warmińsko-mazurskie) termin porodu: 14.07 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 3 dzieci: w domku dwóch synków nie pracuje, jest na chorobowym kontakt: gg 3867661 boni-blue@gazeta.pl 30. gierd (basia08) Basia 25 lat z Wrocławia termin porodu: termin wg OM 29 lipca płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje w Kancelarii Notarialnej, w zeszłym roku skończyła prawo kontakt: basia08@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Lista ciąg dalszy ... (2) 10.02.05, 10:50 31. kaarmelka Marzenka 30 lat z Warszawy termin porodu: 29.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 2 dzieci: 3letni dzidziuś Jest na urlopie wychowawczym kontakt: kaarmelka@gazeta.pl 32. lw111 Luiza 27 lat z Warszawy termin porodu: 16.07.2005r płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje kontakt: lw111@gazeta.pl 33. magda742 Magdalena 25 lat (jak pojawi się dzidziuś będzie mieć 26) z Warszawy termin porodu: 02.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku korektorka w redakcji pewnego dziennika kontakt: gg 4576043 34. aagulek Agnieszka 29 lat z Warszawy termin porodu: 03.07.05 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje kontakt: aagulek@gazeta.pl 35. filomena21 Ewa 27 lat z Białegostoku termin porodu: 11.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku praca ... księgowość kontakt: filomena21@gazeta.pl 36. Joagab Asia 30 lat z Wieliczki termin porodu: 23.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku prawnik kontakt: joagab@gazeta.pl 37. kocia_kolyska Ewa (Elen) 28 lat w tej chwili Kraków, na stałe: Gliwice termin porodu: ok. 20.07.2005 płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku specjalista ds. dokumentacji w firmie budowlanej (wykonawczej) kontakt: elen_dir@interia.pl oraz kocia_kolyska@gazeta.pl 38. dagu75 Dagmara w sierpniu kończy 30 lat z Płocka termin porodu: 18 lipca 2005 płeć: „ niespodzianka ” jak będzie dziewczynka to Zuzia a jak chłopczyk to Eryk która ciąża: 2 dzieci: Weronika, 3 lata i 4 miesiące po studiach geograficznych, teraz pracuje jako sekretarka kontakt: dagu@wp.pl lub dagu75@gazeta.pl 39. channach Ania 26 lat z Lublina termin porodu: ok. 20 lipca płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku artysta plastyk kontakt: chanach@gazeta.pl 40. ewusia8 Ewa 26 lat z Łódzi a konkretnie ze Zgierza termin porodu: 28 lipca płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje w UMŁ, jest 2 lata po studiach kontakt: ewusia8@gazeta.pl 41. Ania 34 lata z okolic Tarnowa termin porodu: 21 lipiec płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 2 dzieci: 5 letni syneczek pracuje w gimnazjum kontakt: akmazur@interia.pl 42. barbara79 Basia 26 lat z Katowic termin porodu: 3-8 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje, kończy studia kontakt: barbara79@gazeta.pl 43. true_blue Dorota 30 lat z Genewy termin porodu: 21 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku praca naukowa na uniwersytecie kontakt: true_blue@gazeta.pl 44. polcia7 Paulina 28 lat z Białegostoku termin porodu: 20 lipiec płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 3 dzieci: syneczek 6letni nie pracuje kontakt: polcia7@gazeta.pl 45. aniaj79 Ania z Jeleniej Góry termin porodu: 5 lipiec płeć: „ niespodzianka ” która ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku doktorantka (pół studentka, pół wykładowca) na Politechnice kontakt: aniaj79@gazeta.pl 46. heksa82 Kasia 23 lata z Warszawy termin porodu: 5 lipca (USG) płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: heksa82@gazeta.pl 47. monia0011 Monika 23 lata termin porodu: 4 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku kontakt: monia0011@gazeta.pl 48. sylwia26 Sylwia z Poznania termin porodu: 30 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku jest kadrową, od stycznia na zwolnieniu lekarskim kontakt: sylwia26@gazeta.pl 49. agata65 Agnieszka mieszka w Torzymiu w woj. lubuskim termin porodu: 27 lipca płeć: „ niespodzianka ” najprawdopodobniej syn Franuś pracuje w szkole, uczy dzieciaczki w kl. 1-3 kontakt: agata65@gazeta.pl 50. dziewczynka_bez_zapalek Asia 19 lat (zostanie mamusią w wieku 20 lat) z Krosna termin porodu: 7 lipiec płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku studia inżynierskie 1 rok kontakt: dziewczynka_bez_zapalek@gazeta.pl dziewczynka@vp.pl 51. kasiaimichael Kasia 28 lat z Edynburga termin porodu: 15 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku psycholog, pracuje jako tłumacz kontakt: kasiaimichael@gazeta.pl 52. tomasiula Asia 27 lat z Bielska termin porodu: 5 lipca płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku praca biurowa, studia ekonomiczne ukończone kontakt: tomasiula@gazeta.pl 53. angelika78 Angelika 26 lat (18lipca-27) z Malborka termin porodu: wg OM 18lipca, a wg USG 12lipca płeć: „ niespodzianka ” (będzie Piotruś lub Natalka) ciąża: 1 dzieci: pierwsze w brzuszku pracuje jako księgowa, obecnie na zwolnieniu chorobowym kontakt: GG 4872533, zapraszam do rozmowy 54. anetta75 Aneta 30 lat z Wrocławia termin porodu: 09 lipca 2005 płeć: „ niespodzianka ” ciąża: 2 dzieci: 4letnia Hania Jest prawnikiem. kontakt: anetta75@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael jak czuje sie skurcze? 10.02.05, 13:34 Czesc, Tak sobie czytam to forum (ogolne) i powoli ogarnia mnie przerazenie. Mieszkam w UK, termin mam na 15 lipca (wiec to jakis 18 tydzien), brzuch mnie troche kluje i pobolewa od czasu do czasu, troche twardy jest, ale ile razy ide do lekarza czy poloznej i im o tym mowie, odpowiadaja ze to normalne. Cholera mnie niedlugo wezmie. Na domiar zlego tylko raz po tym jak powiedzialam ze mam takie dolegliwosci (a zdarzylo sie 3 razy)sprawdzili bicie serca dziecka. Powiedzieli ze mam isc do lekarza czy szpitala tylko jezeli: 1. mam krwawienia 2. mialam wypadek lub sie przewrocilam i uderzylam w brzuch 3. mam skurcze A jak ja mam do diaska wiedziec jak czuje sie te skurcze, to moja pierwsza ciaza! Mialam troche problemow z jelitami- drazliwe jelito to sie chyba nazywa po polsku- przed ciaza i to dawalo skurcze. Czy skurcze macicy czuje sie podobnie? Jak mam je odroznic? Poza tym czy jak sie szyjka skraca to jakos sie to czuje, czy sa przy tym inne objawy (np. plamienia)? Tu nie robia badan ginekologicznych jesli uwazaja ze ciaza nie z ryzyka, ale skad do cholery wiedza? mialam jedno USG w 13 tyg, ktore trwalo 5min, pobrali krew na morfologie i posluchali jak bije serce dziecka 2 tyg temu. To tyle. Wiec jeszcze raz JAK CZUJE SIE SKURCZE I SKRACAJACA SIE SZYJKE???? Tylko prosze mi nie pisac o zaletach sluzby zdrowia w UK, bo to akurat mnie nie interesuje. Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: zgaga!!! 10.02.05, 15:01 Ledwie mijają mi mdłosci a już "doczepila się do mnie ta cholerna zgaga. Mam ją chyba od kilku dni i chyba po każdym posiłku...Jestem w 16tc a wiem, że to dopiero zaczynają się zgagi. Wy też się z nią męczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: zgaga!!! 10.02.05, 15:28 Karotko na zgagę kup paczke migdałów i podgryzaj, aż minie. Co do obecności lekarza, to z doswiadczenia wiem, że wazniejsza jest dobra polozna, bo to ona jest z tobą (o ile ja opłacisz lub masz zaprzyjaźnioną). lekarz pojawia sie od czasu do czasu , kontroluje, czy wszystko ok, ale to połozna zazwyczaj odbiera poród. Tak było u mnie i u wiekszości zaprzyjaźnionych kobiet. Byłam u gina i na szczęście wszystko ok. Chodze do pracy i mam zamiar chodzić jak długo sie da. U mojego lekarza robi sie usg 3d, więc takie będę miała. Dostałam wczoraj od znajomej przesliczny komplet ciążowy, tyniczka i sopdnie z fantastycznym pasem z bawełny.To prawda, co piszą, że w drugiej ciąży szybciej widać brzuszek. Ostatnio dopiero w 6 mi wyskoczył a teraz juz jest. jak dzisiaj załozyłam nowa tunike i białą bluzeczke pod spód to wszyscy pytali, jakie to święto, bo tak "szkolnie" wyglądam...hi..hi..hi... Jeszcze mi pewnie obrzydnie. Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: jak czuje sie skurcze? 12.02.05, 20:41 Czesc Kasiaimichael! Ja mieszkam w Nowej Zelandii...i dokladnie dokladnie...wiem o czy mowisz tu opieka w ciazy wyglada dokladnie tak samo. Zero badan ginekologicznych. Jestem w 19 tyg. i jedyne bad. gin jakie mialam to na poczatku ciazy zriobione przez lekarza rodzinnego. Tez boje sie o skracanie szyjki i skurcze...bo absolutnie nie mam pojecia jak rozpoznac. Dodam jeszcze zarowno moja mama (4razy) jak i moje siostry rodzac nie mialy skurczow tylko zaczynalo sie wszystko od sporego rozwarcia 6-8 cm. Jak oni tu nie badaja gin. jak to stwierdza? Moze znajdzie sie kots...kto juz przeszedlprzeprawe z taka opieka i rozpracowal jak to wszystko dziala?? A tak przy okazji pozdrawiam Ciebie i dzidzie! Odpowiedz Link Zgłoś
eve72 Re: Lista ciąg dalszy ... (2) 17.03.05, 14:29 Ewa 32 lata z Warszawa termin porodu: 26.07.2004 płeć: niespodzianka która ciąża:2 dzieci: 10 lat chłopak pracuje: zajmuje się reklamą kontakt: eve72@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: Lista ciąg dalszy ... (2) do Eve72 17.03.05, 15:00 Może dopisz się sama na listę: www.vanike.com/gazeta/lipiec05.php ZAPRASZAM Thx. Vanike DZIECI Z LIPCA 2005 roku baby Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylkaznadnilka Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 10.02.05, 15:53 Witam wszystkie mamusie! Ja czuje sie teraz dobrze, choć czasami jeszcze męczy mnie zgaga. Ale to nic, obecność maluszka, jego ruchliwość, wynagradza mi to. Teraz to tylko do przodu! Cieszmy się tym stanem! Pozdrawiam wszystkie lipcóweczki i nietylko lipcóweczki ) Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: USG :))) 10.02.05, 18:36 Hmm,to my już po USG.Widziałam swojego kochanego dzidulka-niestety zasłonił się więc nie wiemy czy Piotruś będzie miał braciszka czy siostrzyczkę.Najważniejsze jednak,że wszystko jest OK!))))Najpierw skarbeniek podniósł główkę potem złapał się za nią a na końcu do nas pomachał.Wszystko wyglądało bardzo śmiesznie -tak jakby zobaczył nas potem się zdziwił noi zdecydował się rodzicom pomachać ))Było dużo śmiechu.Serducha też posłuchaliśmy.No cóż w dalszym ciągu pozostanie niespodzianką))). pozdrawiam Was mamuśki i życzę przespanych nocy Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re:USG:))) 10.02.05, 18:38 Hmm,to my już po USG.Widziałam swojego kochanego dzidulka-niestety zasłonił się więc nie wiemy czy Piotruś będzie miał braciszka czy siostrzyczkę.Najważniejsze jednak,że wszystko jest OK!))))Najpierw skarbeniek podniósł główkę potem złapał się za nią a na końcu do nas pomachał.Wszystko wyglądało bardzo śmiesznie -tak jakby zobaczył nas potem się zdziwił noi zdecydował się rodzicom pomachać ))Było dużo śmiechu.Serducha też posłuchaliśmy.No cóż w dalszym ciągu pozostanie niespodzianką))). pozdrawiam Was mamuśki i życzę przespanych nocy Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re:USG:))) do Joli ;-) 10.02.05, 20:34 Jolu szkoda, że dzidziuś nie pokazał co tam kryje między nóżkami )) ale na to może przyjdzie pora na kolejnym USG ))) a to było Twoje połówkowe USG już czy kontrolne ??? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
megan05 Re:USG:))) do Joli ;-) 11.02.05, 03:05 A my tez po usg i juz wiem ze dziewczynka wiec moj syn bedzie mial siostre super ciesze sie sprawdzili jej wszystko dokladnie kazda czesc z osobna nawet nos mierzyli wyglada wszystko super.Pozdrawiam was Dorota i Victoria 19tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 11:11 czesc dziewczynki!widze że dzisiaj was zatkałowiem pogoda jest straszna ale ja postanowiłam się nie poddawać pichce dzisiaj obiadek hihi i leniuchuje ogólnie samopoczucie oki papa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 12:11 mnie faktycznie dzisiaj cos przyblokowalo, mam 100 tysiecy wątpliwości, nie wiem czy sobie poradzę... Tak na dobra sprawę to ja zupełnie nie wiem co mnie czeka. No tak, nade mna czarne chmury ... Trzymajcie sie jakoś Lipcóweczki Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 13:41 ale dziś cisza, u mnie w domu wszyscy spią. Ja staram się napisać na niedzielę prscę zaliczeniową, ale jakoś mi nie idzie. Byliśmy na USG i z Krzysiem oglądaliśmy dzidziunia, było super, ale małe nie chciało pokazać kim jest, tylko sobie spokojnie ssało paluszek. Nawet mamy zdjęcie z profilu. Następne usg za miesiąc, czyli w 22 tc, weźmiemy Hanię, niech ogląda Antosia lub Tosię Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 13:47 u mnie też humorek jakoś dziś nienajlepszy ;-( nic mi się nie chce a do tego jestem głodna bo w domku powiedziałam że jeść obiadku nie będę (nie jem czegoś czego nie lubie )) więc kombinuje co by tu wszamać za 15 minutek mój chłopak wychodzi z pracy i jedziemy do niego więc może więcej pomysłów będzie na obiadek hihihi a teraz znikam się jakoś zebrać (choć i tego mi się dziś nie chce, chyba spanie do 10 mi nie służy bo rozleniwia) miłego popołudnia i wieczorku Asia i dzidziusiek 18t5d Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 15:28 a u mnie z humorkiem ok Jutro ide na usg ... ciekawe jak mójjj szkrabek wygląda... to 17tc Można juz dostrzec czy to chłopierc czy dziewczynka? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 15:45 mysle że spokojenie tylko np. moje dziecie tak się wierciło że pani ginekolog nie mogła dostrzec czy to chłopak czy dziewczynka......... pozdrawiam 16 tc i 2d Odpowiedz Link Zgłoś
agata65 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 19:15 Z tymi humorami tak bywa, ale nie załamujcie się, najważniejszy jest optymizm!!! też mam czasem z tym kłopoty, ale staram się. W poniedziałek byłam u lekarza, jest o.k, ale nie miałam usg, tylko słuchałam serduszka. Miłe uczucie. Wszystkim życzę miłej i wiosennej aury, pa Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 19:36 Napisałam do Ciebie trochę iżej. Odezwij się, bo martwię się o Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
mala242 kurcze,schudlam 900deko 11.02.05, 17:12 i jestem tym pierwszy raz w zyciu zmartwiona.Czuje sie doberze,aleto???? Jestem w 16 tygodniu czy to nie dziwne. @ tygodnie twmu wrocilam do pracy,ale czy to ma wplyw? Ratujcie Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: kurcze,schudlam 900deko 11.02.05, 19:35 Witam Was! Właśnie wróciłam z pracy, gdzie byłam od 10 (nasza ekspedientka potrzebowała dzień wolnego), ale jestem zadowolona, bo strasznie nudzę się w domku i taka odmiana jeste czasem potrzebna Co się dzieje Aniu? Dlaczego masz tak zły humorek? <Martwię się o Ciebie, bo odkąd jesteś z nami, nie miałaś tak "wisielczego" nastroju... Może mogłabym Ci jakoś pomóć? Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: kurcze,schudlam 900deko 14.02.05, 08:04 Agutku, dziękuję za zainteresowanie, za ciepłe słowa. Miałam mały dół ale na szczęście zakopałam. Małe problemy finansowe, szefa kretyna, chorego faceta w domu, burdel w chałupie, beznadziejna pogode za oknem, upierdliwość mojej rodzicielki i to wszystko tak sie jakoś w jednej chwili na głowę zwaliło !!!! Dziekuję równiez Moni, odezwę sie dzis na skrzyni, tylko troszke poukładam papiery. Pozdrawiam Was dziewczyny Anka Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 11.02.05, 19:36 A ja byłam drugi dzień w pracy i nie mogę się nadziwić, jak mi się to podoba! Kobiety w stanie błogosławionym chyba faktycznie mają okropne fanaberie, bo dotychczas tylko psioczyłam na pracę... A teraz nie mogę się doczekać poniedziałku Ale może to dlatego, że dostałam właśnie solidną podwyżkę. Teraz mam zamiar popracować trochę, żeby dostać choć raz czy dwa taką sympatyczną wypłatę, bo na zwolnieniu to wiadomo, zasiłek się liczy po średniej z ostatnich 12 miesięcy, a to jednak sporo mniej. A tak poza tym, czy któraś z was wie, ile powinnam przepracować teraz po zwolnieniu, żeby okres zasiłkowy zaczął mi się liczyć od nowa? 60 czy 30 dni? Było tu parę wątków na ten temat, ale jednoznacznej odpowiedzi nie znalazłam. Byłam na stronie ZUS, przeczytałam nawet ustawę z 1999 r. (z nowelizacjami), ale albo przeoczyłam, albo czytałam nie to, co trzeba. Jakby ktoś był pewien, gdzie szukać odpowiedzi, to będę wdzięczna za info. Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 szkoła rodzenia w wawie? 11.02.05, 20:41 dziewczyny z Warszawy? wybrałyście już szkołę rodzenia? ja się zastanawiam między komosą a którąś ze św. Zofii, a wy? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 12.02.05, 09:50 A ja bym chciała dołączyć... Termin mam na 26 lipca podobno... Jestem z Warszawy, mam 27 lat (jeszcze... ) i jestem hipochondryczką. Bycie w 16 tc jest bardzo miłe. Wyczekuję ruchów, wiem że to dopiero za kilkanaście dni, ale już się nie mogę doczekać. Jeśli któraś chciałaby powiększyć sobie jeszcze biuściki, to zgłaszam się na dawcę ) (zabierzcie ode mnie te balony!!!!((( ) Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i wszystkie brzuchy!!! Margot i Zuzia/Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: źle mi ... 12.02.05, 14:09 chyba tych walentynek nie spędze z uśmiechem na buzi i z facetem u boku ;-( wczoraj się pokłóciliśmy i całą noc tylko płacze a łzy same zbierają mi się w oczach ... ja już tak dalej nie moge ... nie mogę się z nim dogadać , nie umiem mu powiedzieć tego co czuje , coś mnie blokuje jak zaczyna mówić o uczuciach i wtedy milczę ... tak było też wczoraj i się wkurzył ... cały dzień się do niego nie odzywałam bo po prostu nie mogłam a on stracił już do mnie cierpliwość ... ciągle pyta kiedy się dogadamy , kiedy ze sobą porozmawiamy a ja nie umiem i z każdym takim dniem jest coraz gorzej ... a potem wracam do domu i płaczę całą noc ... wszystko mi się rozlatuje a ja już nie daje rady Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: źle mi ... 12.02.05, 14:35 Asia, po pierwsze postaraj sie usmiechnac choc troszke... Mowienie o uczuciach nie jest latwe, jestescie teraz w takiej powaznej i przelomowej sytuacji w Waszym zyciu, musisz postarac sie zrozumiec zarowno jego, jak i on powinien postarac sie byc delikatniejszy i bardziej wyrozumialy dla Ciebie... Wiem to trudne. Postaraj sobie odpowiedziec sama przed soba - czemu tak trudno wyznac Ci co do niego czujesz. Moze napisz sobie to co chcialabys mu powiedziec, przeanalizuj to a przede wszyskim nie placz - jeszcze wszysko bedzie dobrze. Czasem zamiast slow wystarcza gesty - przytulenie, calus, poglaskanie... Sprobuj! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: źle mi ... 12.02.05, 14:55 cześć nie martw się będzie dobrze musisz tylko się uspokoić usiąść i zastanowić się-odblokować się;u ciebie teraz w duzej mierze rządzą hormony on tez to powinien zrozumieć mam nadzieje ze wszystko się ułoży przytul go jak małego chłopczyka i powiedz mu co czujeszwiem że nie jest to łatwe -faceci lubią być traktowani jak dzici- przynajmniej mój pozdrawiam ewusia 16tc 3d Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: źle mi ... 12.02.05, 15:11 Nie przejmuj się kłótniami. Ja czasem też kłócę się z moim mężem i to nie raz jest tak ostro, żę zastanawiam się, jak to będzie, kiedy urodzi się dzidzia, a jej rodzice będą mieszkali osobno... Ale po godzinie od kłótni już się sobie dziwię, jak mogłam wyobrażać sobie takie głupoty)) Wszystko i u Ciebie będzie dobrze W związku nigdy nie obchodzi się bez kłótni i to normalne, ale jeśli się kochacie, będzie dobrze. Badź spokojna, bo Twoja dzidzia nie lubi, kiedy jesteś smutna. Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: źle mi ... 12.02.05, 16:00 Asiu, jestem zaskoczona tym, co piszesz. Przecież tyle dobrych stron zauważałaś w Waszym związku. Na pewno nie jest tak czarno, jak to teraz widzisz, to zapewne jakiś stan „zniżki emocjonalnej”. Ja gdy jest mi źle, to analizuję wszystko dobre, co przytrafia mi się w moim małżeństwie i okazuje się , że tych świetlistych momentów jest zawsze więcej. Zaufaj swojemu narzeczonemu, jeśli ma być Twoim mężem i tatusiem dzidzia, to jest tego wart. Ja też myślę, że najlepiej się przytulić, a potem mówić i na pewno wszystko sobie wyjaśnicie. Trzymam mocno za Waszą Trójkę kciuki. Pozdrawiam serdecznie Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: źle mi ... 12.02.05, 16:56 kiedyś już próbowałam spisywać wszystko to co leży mi na sercu i potem to powiedzieć przy nim ale nigdy nie wychodzi ;-( wszystko na codzień jest piękne ale jak przychodzi poważna rozmowa to mnie już tam nie ma ... pewnie gdyby nie dzidziuś to nas już by nie było razem ... bo pamiętam, że w październiku miałam takie chwile kiedy chciałam powiedzieć dość tego, ja już nie wytrzymuje ale jak zwykle nie powiedziałam ... u nas to jest na odwrót to on chce rozmawiać a ja nie ... za miesiąc ma być moim mężem ale nie wiem czy dotrwamy razem do tej daty ... Odpowiedz Link Zgłoś
inez-sis Re: źle mi ... 12.02.05, 17:22 Musisz się poważnie zastanowić. Nie sądzę abyś chciała by przez najbliższe lata Wasze dziecko dorastało pod opieką rodziców, którzy nie potrafia sie porozumieć??? Może lepiej będzie dla Was jeżeli nie będziecie teraz podejmowali nagłych decyzji i ślubie? Może spróbujcie zamieszkać razem (o ile to możliwe) albo spędzajcie ze sobą więcej czasu? Uwierz mi, że nie ma nic lepszego niż szczere rozmowy, a Ty musisz się na nie wreszcie zdobyć!!! Nie rób niczego wbrew własnym przeczuciom i przekonaniom!! Nikt nie może Cie do niczego zmusić! Nie wiem ile masz lat, ale zapewniam Cię, że ja nie jestem starą dupą i potrafię bardzo wiele zrozumieć...nie zmuszaj sie do ślubu "dla dobra dziecka, by miało obojga rodziców" to totalnie bez sensu, jesli sie nie kochacie!!! Natomiast jeżeli wiesz i czujesz, że jest o co walczyć to najpierw porozmawiajcie a potem decydujcie sie na ślub. W przeciwnym wypadku zmarnujesz życie sobie, facetowi i przede wszystkim Maleństwu. A tak, może będziecie jeszcze przyjaciólmi? Kto wie! Trzymam kciuki i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: źle mi ... 12.02.05, 18:40 mieszkać na razie razem nie ma jak bo ja studiuje a on mieszka 20 km od mojego miejsca zamieszkania i jest kłopot z dojazdami ... teraz zaczynam następny semestr a on pracuje na zmiany więc ze spotkaniem nie będzie tak łatwo ... wiem że przez pare dni będą teraz ciche dni a ja chce ich uniknąć bo po prostu nie wytrzymam ... wysle mu dzis sms na dobranoc bo wychodzi z pracy po 22 a potem bedę czekać na jego ruch , albo zaproponuje spotkanie w poniedzialek i poczekam co on na to , czy bedzie jeszcze chcial ... wiem że jest na mnie wkurzony i ma prawo do tego bo przeginam cały czas ... chcę to ratować, nie wyobrażam sobie życia bez niego tym bardziej wychowywania dzidziusia ... muszę to ja pierwsza zacząć rozmowę, boję się tego strasznie ale już chyba nie ma odwrotu ... teraz albo nigdy ... proszę poradźcie coś ... Asia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: źle mi ... 12.02.05, 22:05 Asia, wiem, ze Ci ciezko, czuje ze mnostwo skrajnych emocji Toba rzadzi w tej chwili. Przede wszystkim przerwij milczenie, odezwij sie do niego, nie ma nic gorszego niz ciche dni. I pamietaj, ze zwiazek to nie jest rozgrywka - ja zrobie ruch, potem musi on, potem ja itd. Musicie postarac sie stworzyc partnerski uklad, uwierz ze jeszcze nie jedna klotnia przed Wami, nie jedno nieporozumienie. Wazne, zeby umiec ze soba rozmawiac. Mysle, ze oboje jestescie w trudnej sytuacji, taka przyspieszona lekcja dorastania - malzenstwo, za kilka miesiecy maluszek - bedzie ciezko, ale dacie rade! (pamietam jak moja znajoma ze studiow rowniez zaszla w ciaze na pierwszym roku studiow - to nie bylo latwe, znali sie tylko kilka miesiecy, ale udalo im sie stworzyc fajny szczesliwy zwiazek). Asia, trzymam kciuki za WAS - pamietaj, ze Twoj przyszly maz powinien byc Twoim przyjacielem, ze mozesz mu zaufac. Odezwij sie szybciutko do niego! Trudno jest mi cos wiecej napisac (choc bardzo bym chciala) bo nie wiem skad w Tobie ta niepewnosc co do uczuc, to wahanie w zwiazku z Waszym planowanym malzenstwem... Pozdrawiam Cie cieplo! Jesli chcesz to pisz. monika Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Droga Asiu,... 12.02.05, 22:35 ... czytam Cię od jakiegoś czasu i... bardzo podziwiam!!! Spotkało Cię wielkie zaskoczenie, któremu dorośle, dzielnie i pięknie podołałaś! U mnie wszystko wyglądało inaczej, po kolei: poznanie na studiach, narzeczeństwo, koniec studiów, początek pracy, ślub, półtora roku małżeństwa i zaplanowana (szczęśliwie ekspresowa) ciąża. Nigdy nie miałam połowy tego na głowie, co Ty i nigdy nie przyszło mi nawet do głowy zastanowienie się, jak bym reagowała, gdybym znalazła się w Twojej sytuacji. A jednak, Twoja historia, podniosła mnie na duchu - uwierzyłam, że są na tym świecie odpowiedzialni młodzi, ambitni ludzie, dla których mogą być najważniejsze ideały, do których - obiegowo - dojrzewa się później. Jeżeli Twój narzeczony jest równie dojrzały, w rozumieniu całej nowej sytuacji, jak Ty - myślę, że najlepszym i jedynym wyjściem jest zdobycie się na szczerą rozmowę. I jest to tym bardziej ważne w obliczu Waszego planowanego małżeństwa. Cokolwiek niepokojącego miałoby paść z Twoich ust, powinno paść teraz, naprawdę! Myślę, że powinnaś też poznać opinię bliskich. Czy Twoi przyjaciele, rodzice wiedzą o Twoich rozterkach? A co na to wszystko Twoi rodzice (wiem, że przed Świętami miałaś im powiedzieć o ciąży i w końcu się nie udało...)? Cokolwiek nie zrobisz, pamiętaj, że nie jesteś już sama, bo "teraz serca masz dwa"... )) Trzymam kciuki i pozdrawiam Cię serdecznie, Ania z Warszawy termin - 22 lipca płeć - niespodzianka dzieci: pierwsze w brzuszku ekonomista, praca w Urzędzie Miasta kontakt: marianka.m@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Droga Asiu,... 13.02.05, 11:24 moi rodzice dowiedzieli się jakieś 3 tygodnie temu, że będziemy mieli dzidziusia ... sądziłam że będą wrzaski, kłótnie, niemiłe słowa ale nic takiego nie było ... w domku przyjęli to spokojnie i chyba nawet cieszą się, że będę miała dzidzia. oczywiście pomogą mi i nie zostawią nas samym sobie. rodzice nie wiedzą jeszcze, że z Wojtkiem się pokłóciłam, chyba się troszke domyślają bo mam wisielczy nastrój i nic o nim nie mówie ... wiem, że nie będą między nami same dobre chwile , kłótnie i nieporozumienia się między nami pojawią ... Marianko! dziękuję Ci i Wam dziewczyny za słowa pocieszenia , nie wiem co będzie z nami ale walczyć musze, już nie dla siebie ale dla dzidzia ... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: Droga Asiu,... 13.02.05, 14:06 Kochana Asiu, naprwade podziwiam cię,że dajecie sobie radę w tak trudnej sytuacji. Naprawdę musisz zdobyć sie na szczerą rozmowę ze swoim narzeczonym, dziewczyny mają rację. Z facetami bywa różnie....U mnie też wygladało to troszeczkę inaczej. Wyszłam za mąż w sierpniu 2004, przedtem "chodziliśmy" ze sobą 7 lat, najpierw studia, praca itd.Mimo tak długiego stażu miałam wątpliwości nawet kilka dni przd ślubem.To normalne, a szczególnie w Twoim stanie. Jezeli naprawdę zależy Ci na Wojtku(a z tego co widze tak jest)musicie wyjasnić sobie wszystko, póki nie jest za poźno.Ja też czasami kłócę sie z mężem, chociaż musze przyznać, że "wydoroślał" od momentu kiedy spodziewamy się dziecka.Nie ma związków i małżeństw idealnych w każdym calu. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i dzidziulka i życzę powodzenia. Sylwia i dzidzia 16tc. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Wróciły mdłości 12.02.05, 15:53 Co z tymi mdłościami?? Już myślałam, że mam je z głowy po 14 tc, a tu nagle od paru dni ciągle mi niedobrze. Myślałam, że to może skutek brania żelaza i na 3 dni odstawiłam wszelkie prochy, a tu nic ciągle to samo. Jak się ich pozbyć, bo kończą się mi ferie i nie wyobrażam sobie powrotu do szkoły. Właśnie wróciłam z kina z Kubusia Puchatka i Hefalumpów, film jest super, ale ja jak zwykle się wzruszyłam i popłakałam. Mojemu synkowi też się podobał. Pozdrawiam wszystkie lipcóweczki i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 13.02.05, 16:13 idę na koncert walentynkowy ... wyciągnęłam koleżanke to może na chwile odetchniemy od tego wszystkiego z dzidziulkiem jeszcze raz wielkie dzięki !!! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 14.02.05, 07:52 Witam wszystkich w Walentynki. Widzę, ze cicho się u nas zrobiło i pewnie dzisaj też wszystkie zajmiemy się miłością. W takim razie duuuuuużo miłości i radości w ten niezwykły dzień. To już ostatnie walentynki we dwoje. Za rok będzie nas więcej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 14.02.05, 08:27 Asiu, przeczytałam dopiero dziś Twoja historię z Wojtkiem... Jeśli nie jesteś pewna na 100%, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwosci nie bierz ślubu !!! Zamieszkajcie razem, pobądzcie rodziną a potem zdecydujcie. Ja nie biore ślubu choć żadnych wątpliwości nie mam, moje dziecko będzie "z nieprawego łoża", rodzice nalegają ale ja i Tomek pobierzemy sie gdy my będziemy chcieli, nie wtedy kiedy wypada. Mysle ze jak maluch sie urodzi, kiedy bedziecie razem mieszkac, sprawdzicie sie w roli ojca, matki a pozniej przyjdzie czas na bycie żoną i mężem. teraz najważniejsze jest maleństwo. A Twoje wątpliwosci, nieumiejętność wyrazania uczuć troszkę je stresuje. Jak pomieszkacie razem nauczysz sie mówic co czujesz - tego jestem pewna!! Powodzenia, jakakolwiek decyzje podejmiesz!! W końcu Ty wiesz najlepiej jak to miedzy Wami jest! trzymam mocno kciuki i wierze ze sie uda !!! Pozdrawiam serdecznie Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Do Asi i nie tylko 14.02.05, 12:04 Asiu kochana. rzeczywiście, ciche dni to chyba najgorsza mozliwość. jesli nie umiesz porozmawiać z Wojtkiem, napisz mu smsa, ze jest ci trudno, bo ciąża to rozchwianie hormopnów i ze go kochasz, ze prosisz o cierpliwość i wyrozumiałośc. albo dzis w walentynki daj mu kartke z wyznaniem milości.Poza tym polecam Ci i Nam wszystkim rewelacyjny felieton piotra pietuchy w najnowszej Pani, o tym, ze dobry zwiazek wymaga starań, czułych gestow itp, że w każdym związku z czasem przychodzi faza stagnacji, ale madrzy kochankowie i partnerzy potrafia to przezwyciężyć. ja tez nie potrafie sie dogadac z mężem, u mnie jest na odwrót, ja chcę rozmawiać, mój mąż nie widzi problemu. Ale jednocześnie wiem, że mnie kocha.Myśle, że teraz, jak jesteśmy w ciąży odbieramy wszystko podwójnie. czasem więc odpuszczam, bo nie chcę sie denerwowac. Nie wiem, czy robie dobrze, ale z drugiej strony, czuje jego miłość i oddanie ( oczywiście mogłoby byc lepiej, ale kobiety chyba nikt nie zadowoli he,he...). Trzymam za ciebie kciuki. A co doślubu, to tez myslałam kiedyś, że nie jest potrzebny. Z perspektywy czasu wiem, ze ułatwia życie, nie tylko w urzędach i w sytuacjach biurokratycznych, ale w życie. może po prostu niebranie ślubu to pójście na łatwizne, bo byćie w małżeństwie pozwala popatrzec z innej perspektywy, chyba każe bardziej walczyc o związek w chwiali kryzysu. ( nie podejmuje wątku zaprzestania starań a druga stronę, bo to odmienny temat).Łatwiej powiedzieć, pakuje sie, nic mnie tu nie trzyma, żaden papierek, ciao. Czasem mi sie wydaje, ze podjecie decyzji o małżeństwie wymaga większej odwagi. To takie moje przemyslenia. Dodam, ze przed slubem byłam 5 lat w narzeczeństwie i ciężko mi było podjąć tę decyzję. Życie mi przyspieszyło podjecie jej, bylismy za granicą i żeby zostac bez problemów trzeba było sie zdecydować. Trzymaj sie Asiu. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Do Asi i nie tylko 14.02.05, 12:13 Daguś, ja tez nie uważam że ślub jest nieważny, nie. Myślę natomiast ze ślub nie może być wynikiem poczęcia dziecka. To poważna decyzja na reszte zycia wiec nie moze byc mowy o presji typu - bo dziecko, bo niemoralnie, bo co na to sąsiedzi, bo .... i cale mnóstwo tego typu argumentów. Wierze ze Asia podejmie mądrą decyzje !!! A ja ślub kiedyś wezmę, bo to bardzo wazna sprawa !!! Pozdrawiam Asiu, życzę Ci aby wszystko sie ułożyło pomyślnie. /dzia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Do Asi i nie tylko 14.02.05, 13:02 przed pojawieniem się dzidziusia w moim brzuszku też myślałam że branie ślubu w momencie gdy pojawia się dzidziuś jest bezsensu ... nie chciałam aby ciąża zmusiła mnie do podjęcia takiej czy innej decyzji , jednak im dłużej mam dzidzia pod serduszkiem tym to wszystko się zmienia , potrzebuję ślubu , potrzebuję bezpieczeństwa a nie niepewności że gdy coś pójdzie nie tak to pakuje walizki i nic mnie tu nie trzyma ... bo jeśli tworzymy rodzine to róbmy to na poważnie ... i choć Wojtek powtarza że "nigdy by swoich Dzidziusi nie zostawił" jednak chcę mieć pewność że jest mój i tylko mój ... chciałabym żeby dziś przyjechał i wyśle mu smska że chciałabym go dziś widzieć , wczoraj na dobranoc odpowiedział na mojego smska także to już dobry sygnał Asia i dzidziusiek 19t Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Do Asi i nie tylko 14.02.05, 13:19 Asiu, nie chce Cie martwić ale ślub nie jest żadną gwarancją na twoje bezpieczeństwo! Wszystko zależy od Was a nie od jakiegoś papierka. Przepraszam ze to pisze ale ja czuje sie bezpieczna w moim zwiazku i dopóki oboje pracujemy na nasze wspólne bezpieczeństwo to wierze ze bez ślubu tez stworzymy wspaniałą rodzinę. Tobie życzę dobrych, mądrych wyborów i prostej drogi małżeńskiej ) Uściski /dzia/ Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Walentynki 14.02.05, 12:18 dziewczyny, życze Wam rozowych i słodkich walentynek, dużo miłości, ciepła, wyrozumiałości i wsparcia. Żebyście nie miały żadnych problemów, krzywa cukrowa okazała sie poprawnie prosta, żebyście na USG zobaczyły usmiech maleństa. Trzymajcie się. Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 14.02.05, 09:39 Czesc DZiewczyny, jak po weekendzie??? Ja mialam straszny sen o naszym dzidzi i pol niedzieli mialam fatalny humor... Nie wierze we sny, wuec juz staram sie o nim zapomniec ***** Dzia - jak po wizycie u lekarza w czwartek? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 14.02.05, 09:54 Monia, badania w porządku, anemii nie mam, ale cos w moczu nie tak, musze brać urosept Ponoć to ziołowy lek więc biorę ) Nadal łykam jod. Maluch rośnie, serduszko mu bije, rozwija sie prawidłowo. Na usg w piątek, trzeba sprawdzic co z moją synechią. Moj lekarz uspokoił mnie, nie powinna mieć wpływu na malca, ale chce sprawdzić jak tam wygląda to w środku Smiał sie z moich wątpliwości wagowych ) Powiedział ze przy moim wzroscie i niedowadze przed ciązą taki wzrost wagi nie jest groźny. Nota bene te 6 kg. które przybrałam to raczej maluch nie ja. Troszkę w talii mi sie wałeczek zrobił ale ręce, nogi, twarz bez zmian. Wiec nie panikuje !! Mam zrobic za 2 tygodnie jakieś ważne badanie z glukoza - ponoć na cukrzycę w ciązy i po wykonczeniu tabletek na mocz powtórzyc badania moczu. Kolejna wizyta przed swietami chyba zeby się coś działo (odpukać). pytałam sie p poród, czy musze rodzić w Tychach - nie musze ) Wiec skoro nie musze to pojde na Raciborska zapytać sie o miejsce dla mnie na poród w lipcu )) Rozmawiałam z koleżanką która tam rodziła, bardzo chwaliła położne, w ogóle cała opieke lekarską. Polecała !!! Jeszcze mam troche czasu na ostateczne podjęcie decyzji ale jakoś coraz bardziej skłaniam sie do Raciborskiej, mimo ze tam bede rodzic bez mojego lekarza. Miłego dzionka Lipcóweczkom życze Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 14.02.05, 10:11 Ania, to sie ciesze, ze wszystko oki Ja tez mam zrobic badanie - krzywa cukrowa sie to zwie czy jakos tak - generalnie najapierw badanko na czczo, potem wypicie glukozy i po godzinie ponowne badanko. Ja tez w czwartek pytalam lekarza o moja wage, tez powiedzial ze oki, wiec poki co sie nie martwie. Co prawda nie mialam niedowagi ale zawsze bylam szczpula, teraz wazne jest dla mnie zeby sie nie roztyc w pupie, a brzusio to niech rosnie zdrowo Zmartwil mnie tylko tym, ze troszke mi sie skrocila szyjka - musze teraz wiecej lezec i pilnowac tego, mam nadzieje, ze to na razie nic powaznego. Co do szpitala - ja mam ciagle watpliwosci - tez slyszalam dobre rzeczy o szpitalu na Raciborskiej, a niestety duzo zlych na temat rodzenia naturalnego na Ligocie, i teraz jestem w kropce. Ja tez wracam do pracy, buziale, Monia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was? 14.02.05, 10:29 no właśnie to badanie musze zrobić, ponoć strasznie fuj jest ta glukoza ) Monia, ja tez nie mialam niedowagi (a przynajmniej tak mi sie wydawalo) ale lekarz chyba uwaza inaczej )) Oj, zmartwilas mnie ta szyjka macicy, odpoczywaj duzo. A moze lepiej gdybys byla w domu ??? I dbaj o siebie, nie przemęczaj sie !! ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Do Moni 14.02.05, 11:20 Leż, leż i leż Martwię się. Może za dużo "biegasz"? Oszczędzaj się. Jeszcze trochę musimy wszystkie wytrzymać. Ja też mam czasem dość ponieważ jestem osobą bardzo "żywą" i ciężko jest mi oszczędzać się... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: waga ? nie za mało ? 14.02.05, 13:05 a co myślicie o mojej wadze ??? jestem w 19 tygodniu a na plusie mam dopiero 1 kg ;-((( troszke mało tym bardziej że ważę teraz 51 kg przy 167 czyli wciąż mam niedowage !!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: waga ? nie za mało ? 14.02.05, 13:16 nie martw sie wagą, mój lekarz powiedział ze to bardzo indywidualna sprawa, nie martw sie bo dopóki dziecko jest zdrowe i dobrze sie rozwija Twoja waga nie ma takiego wpływu. Dzieciak jak czegos mu zabraknie weżmie z Twoich zapasów, z organizmu, w ostateczności nie on ale Ty na tym ucierpisz. Najważniejsze zebyś zdrowo sie odżywiała i przede wszystkim nie stresuj sie bo podejrzewam ze to ma wpływ na Twoja niedowagę. Trzymaj sie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Do Ani 14.02.05, 11:14 Witam! Jak zdecydujesz się na Raciborską, to może się spotkamy. Ty o ile pamiętam masz termin na 15, a ja mam na 27, ale już wiem, że będę miała cc, więc będzie ona zaplanowana trochę wcześniej, może na 15 Jak Twoje samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Do Ani 14.02.05, 11:31 ja mam termin na 09.07. wiec pewnie Cie odwiedze juz z malenstwem na Raciborskiej )) Odpowiedz Link Zgłoś