iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 17:58 witjcie.Przespraszam ze sie nie odzywalam.Tata tez juz wie,bo powiedziala mu mama,powiedzieli wprost ze chca usunac ciaze i ze mam 2 opcje:albo sie zgodze i bedzie wszystko jak dawniej albo nie zgodze ale bede musiala radzic sobie sama tzn.sama sie utrzymywac i dziecko.....Nie wiem co mam zrobic.Moj chlopak jest tez tym wszystkim przerazony,powiedzial mi ze chyba lepiej byloby usunac,a jego rodzice nie odzywaja sie do niego ani do mnie.Rodzice moi powiedzieli ze mam czas do namyslu do jutra.Poradzcie mi!!!!!!!!!!!!!!!!Co ja mam zrobic?????? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 18:01 sytuacja jest trudna, ale gdybys sprobowala im wytlumaczyc ze chcesz np urodzic i zostawic w szpitalu lub oddac do adopcji? apotem wszystko by bylo jak dawniej? Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 18:08 NIE USUWAJ!!!!!!! Juz nigdy nie bedzie tak, jak dawniej. A konsekwencje tego czynu bedziesz ponosic wlasnie Ty. Przykro mi slyszec, ze Twoi rodzice sa mniej dojrzali niz Ty. Jeszcze nie widzialam mojej dzidzi, bo siedzi w brzuszku, ale gdyby cos jej sie stalo, to chyba bym sie zabila. Walcz o to dziecko, bo nigdy sobie tego nie wybaczysz. Moze Twoi rodzice w koncu oprzytomnieja... Odpowiedz Link Zgłoś
iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 18:06 tylko ze ja przeciez pokochm to dziecko przez 9 miesiecy.A pozniej oddac?Chyba juz lepiej usunac bo przynajmniej jeszcze do niego nic nie czuje....Nie mam poprostu w nikim wsparcia-w NIKIM. Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 18:11 Jak to nie masz wsparcia? A my? Ja postaram Ci sie pomoc jak tylko bede mogla i mysle,ze inne mamy tez! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 18:12 wlasnie, sa tez rozne organizacje ktore wspieraja kobiety ktore znalazly sie w sytuacji podobnej do twojej... nie jest zupelnie zle... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 18:11 wiesz iga, z dwojga zlego lepiej oddac, wtedy bedziesz wiedziala ze gdzies zyje i ze kiedys je mozesz spotkac, zobaczyc, a tak to niestety, jest to wyjscie nieodwracalne i nie wygonisz tego ze swojej glowy... ze kiedys to malenstwo bylo... rozumiesz, ze w ten sposob to najwieksza krzywda stanie sie tobie wlasnie... Odpowiedz Link Zgłoś
iga90 Coś dziwnego... 24.02.05, 18:22 Przed chwilą weszła moja mama do mnie do pokoju i...się spytała jak się czuję i czy nie zrobić mi herbaty.Po czym mnie pogłaskał po głowie.To już dobry znak,może nie będzie tak źle.Urodze je i najwyżej oddam a przez te 9 mc to może rodzice sie przyzwyczają.Zresztą tata ostatnio mi opowiadał o swojej pacjetce co ma 17 lat i jest w ciazy w 5 miesiacu i jakos czule o tym mowil.Bedzie dobrze wierze w to.W koncu jestem ich jedynym dzieckiem i chyba by nie chcieli zebym ich znienawidzila. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Coś dziwnego... 24.02.05, 18:27 iga to jest szok dla wszystkich w waszej rodzinie, na pewno... ale musisz walczyc o tego malucha bo aborcja to krzywda dla was wszystkich bo ani ty tego rodzicom nie zapomnisz, ani oni nie zapomna ze kiedys mieli wnuczka... rozumiesz, musisz byc silna teraz i starac sie im to wszystko wytlumaczyc co chcesz zrobic... jesli nie uda sie dogadac z rodzicami to sa miejsca gdzie mozna spokojnie przemieszkac te 9 miesiecy do porodu i oddac maluszka... pisza o tym np w tym artykule: kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53663,79135.html trzeba tylko poszukac a znajdzie sie miejsce dla was obydwojga na tym swiecie ale mysle ze rodzice jeszcze przemysla swoja decyzje i bedzie wszystko dobrze... przeciez nie sa bez serca... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda56 Re: Coś dziwnego... 24.02.05, 19:05 Chyba wszystko jakos sie ułoży.Jeżeli mama złagodniała to jak najlepszy znak. Odpowiedz Link Zgłoś
zupelnie_nikt Re: Coś dziwnego... 26.02.05, 06:28 sluchaj, twoim problemem teraz to nie powinno byc jak do tego podchodza rodzice i ze sie zloszcza albo rozczulaja nad toba. masz duzo, duzo powazniejszy problem. podejrzewam ze nie zdajesz sobie z tego sprawy nawet - i nie jest to jakas zlosliwa czy pogardliwa uwaga do malolaty. absolutnie nie. zastanow sie co bedzie potem. bo to co sie teraz dzieje bedzie mialo kolosalne konsekwencje w calym twoim przyszlym zyciu. zastanawiaj sie razem z rodzicami nad tym. bo jacy by nie byli wiedza o zyciu troche wiecej niz ty. i przyjdzie im rowniez ponosic konsekwencje tego co sie teraz dzieje i decyzji ktore teraz zostana podjete. czy urodzic? jesli tak to albo potem wychowywac dziecko albo oddac - w obu przypadkach bedzie chyba bardzo trudno. jesli wychowywac - nie masz wiecej czasu na kolegow/kolezanki, na przyjemnosci, na dyskoteki. zwlaszcza jesli piszesz ze rodzice mowia ze o ile urodzisz to musisz sobie potem radzic sama (swoja droga nie sadze zeby tak bylo). no, chyba ze zaniedbasz dziecko po to zeby miec czas dla siebie i cieszyc sie jeszcze zyciem. a jak oddac to podejrzewam ze bedzie to mialo na ciebie ogromny wplyw w przyszlosci. co bedziesz myslala potem, jak juz bedziesz dorosla, ulozysz sobie zycie, wyjdziesz za maz i bedziesz wtedy miala to "chciane" i "zaplanowane" dziecko? a co z ojcem dziecka? slub? cale wasze zycie wtedy ulega dramatycznej zmianie. prawdopodobnie jest to koniec planow o swietlanej przyszlosci o zdobyciu dobrego wyksztalcenia i pracy, o tzw ulozeniu sobie zycia. chyba ze, znowu, rodzice pomoga, dofinansuja, odciaza przy zajmowanieu sie dzieckiem. nie rodzic i usunac ciaze? - odsuwasz problemy opisane powyzej ale prawdopodobnie nie pozostanie to bez wplywu na twoje zdrowie fizyczne i psychiczne. ale tutaj rodzice powinni ci wiecej powiedziec. i moze jakis psycholog. ja niestety nie umiem sie wypowiedziec na ten temat. aha, zebym zostal dobrze zrozumiany - nie oceniam cie w zaden sposob, nie udzielam zadnej rady bo nie znam odpowiedzi na zadne z tych pytan. proponuje ci jedynie zebys zaczela choc troche myslec w tych kategoriach i zebys zaczela sie zastanawiac nad tym razem z tymi ktorych konsekwencje tej sprawy dotkna najbardziej - czyli z twoimi rodzicami, ojcem dziecka i jego rodzicami. bo to sa (wg mnie oczywiscie) problemy z ktorymi przyjdzie ci sie zmierzyc wkrotce i beda one mialy wplyw na cale twoje przyszle zycie. i jeszczze jedno - nie gadaj takich glupot ze tutaj to sami dobrzy ciocie i wujkowie ktorzy cie doskonale rozumieja w przeciwienstwie do twoich rodzicow. i jakby to dobrze bylo gdyby twoi rodzice podchodzili do sprawy tak jak te "ciocie". nam tutaj latwo cie rozumiec i rozczulac sie nad toba bo nasz klopot to np wolne lacze i wolno ladujaca sie strona na monitorze albo to ze wlasnie mi sie zagotowala woda na herbate a ja jeszcze pisze do ciebie i pewnie bede ja musial ponownie sobie zagotowac. gdybysmy byli twoimi rodzicami reagowalibysmy podobnie jak oni. oczywiscie, jesli chcesz to pisz tutaj i czytaj, bo byc moze trafisz na dobra podpowiedz jak radzic sobie z obecna sytuacja. ale problem musisz rozwiazac razem ze swoimi rodzicami i byc moze z ojcem dziecka i jego rodzicami. a nie z nami. prawdopodobnie nikt z nas za pol roku nie bedzie ciebie pamietal a twoj klopot bedzie istnial nadal. z_n Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa szewc bez butów chodzi... 24.02.05, 19:24 dziecko ginekologów i w niechcianej ciazy..znam identyczny przypadek...czyli porzekadło,że "szewc bez butów chodzi chyba jest trafne.." Z drugiej strony dziwię sie ,ze rodzice-ginekolodzy wiedząc zapewne jakie są najczęściej konsekwencje usuwania ciąży jednoznacznie parli na ten układ.. Ale wiadomo zlaiczyli niezły szok.. Myśle,ze sytuacja nie jest zbyt kolorowa..ale z drugiej strony może jednak oni popełnili gdzieś błąd..Ty wkońcu jestes młoda i masz prawo popełaniac błędy..Szkoda tylko,ze tak się stało,ze akurat taka sytuacja jak ciąża..Jednak ja myśle i to jest moje zdanie: urodzić i potem podejmowac decyzje...wkońcu tysiace par nie mogących miec potomstwa czeka na dzieci, ...a moze akurat dziadkowie zakochają sie po uszy w wnuczątku.. Tak czy inaczej życzę Ci zeby wszytsko się ułożyło ..Trzymam kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: szewc bez butów chodzi... 24.02.05, 19:33 Igusiu ... nie usuwaj tego dzidzia ... rodzice zmiękną , daj im na to czas bo na pewno przeżyli szok gdy się o tym dowiedzieli ... i pamiętaj że to Twoje dziecko a nie ich ... i tylko Ty możesz decydować o tym czy będzie żyło czy nie ... a z tego co widzę chcesz urodzić a rodzice Ci pomogą tylko muszą oswoić się z tą sytuacją i pomóc zaplanować Tobie jak i Twojemu dziecku przyszłość ... przecież jesteś ich dzieckiem , kochają Cię ... Odpowiedz Link Zgłoś
emilia_en Re: szewc bez butów chodzi... 24.02.05, 21:00 Też mi się wydaje, że rodzice zmiekną, najpierw pierwsze usg, potem kopniaczki, a jak zobaczą wnuczka lub wnuczkę to nie będą sami chcieli oddać... Trzymam za ciebie kciuki, żeby wszystko się poukładało i życzę tobie i dzidzi wszystkiego najlepszego. Emilia i dzidzia 27tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna.rola Re: Do Igi 24.02.05, 21:29 Kup marcowy numer miesięcznika "Twoje dziecko", otwórz na "Listy czytelników" i przeczytaj "Warto być młodą mamą". Powodzenia! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pasmois Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 21:36 Iga, mialam tyle lat co Ty kiedy okazalo sie ze jestem w ciazy. Moi rodzice - dla odmiany nauczyciele w malej wsi. Sytuacja spoleczna mozna by powiedziec - podobna. Mama probowala mnie "namowic" na zabieg. Nie zgodzilam sie. Dzis moj syn ma 15 lat. Jest fantastycznym chlopakiem. Ja skonczylam szkole w terminie ( zasluga mamy) teraz koncze studia, pracuje na kierowniczych stanowiskach od lat. Wiem jak jest ci ciezko, doskonale Cie rozumiem. Jesli masz pewnosc ze chcesz urodzic i wychowac to dziecko to to zrob. Ale nie mysl ze uda Ci sie je urodzic i oddac do adopcji. Uwazam ze to ponad sily kobiety ktora nosila malucha przez 9 m-cy. Zrozum rodzicow - jest to szok, zwlaszcza ze jak pisalas jestes ich jedynym skarbem. Daj im chwilke na ochloniecie, na dopasowanie sie do sytuacji. Oni musza myslec i za ciebie w jakims sensie. Sprobowac wszytsko jakos poukladac: twja szkole, ciaze, mieszkanie, Twojego chlopaka, potem dziecko. Mysle ze wszystko bedzie dobrze, jestem o tym przekonana. jesli chcialabys pogadac o tym, napisz na priva. Chetnie Ci pomoge. Odpowiedz Link Zgłoś
iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 22:09 Jeju,jkie Wy jesteście wszystkie kochane,nie myślałam,że są jeszcze tacy ludzie... Boję się jeszcze jednego;że będą chcieli mnie wyrzucić ze szkoły jak się dowiedzą,że jestem w ciąży,bo to renomowane gimnajum i pewnie nie będą chcieli sobie psuć renomy,ale etam... Dzisaj Jacek (mój chłopak) przytulił się do brzuszka i powiedział "Cześć maluszku,twój tatuś nie da ci zrobić krzywdy" i pocałował mi brzuch,prawie się popłakałam.Już chybe je kocham...tak troszke.I dzisiaj myślałam jak będzie mieć na imię...Zuzia albo Antoś... Odpowiedz Link Zgłoś
sama16 Re: w tej samej sytulacji! 3 maj sie iga 24.02.05, 22:32 czesc iga!!! ja jestem w tej samej sytulacji ... no prawie !!! tylko ze ja mam 17 lat i jestem juz w pierwszym miesiacu ciazy!! tylko jest jeszcze jeden szczegol ,ojciec dziecka juz ze mna nie jest (byl ze mna 2 lata , i to moj 1 chlopak) nie wie o ciazy bo jeszcze mu nie powiedzialam ....nie wiem czy warto.. a co do ciebie to cos moge powiedziec ... nie bede ciebie pocieszac bo jestem w tej samej sytulacji .. powiem tylko jedno DAMY RADE !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 22:32 wiesz co, wydaje mi sie ze ze szkoly chyba nie moga cie wyrzucic... no chyba ze gdybys zaczela "huliganic" w ciazy i nagle opuscilabys sie w nauce, ale z takiego powodu to juz chyba dawno nie wyrzucaja ze szkol... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 26.02.05, 09:48 Igo ze szkoły Cię wyrzucić nie mogą bo ciąża to nie jest powód do tego !!! poza tym jesteś mniej więcej w 2-3 miesiącu i pewnie urodzisz gdzieś koło września ... więc na przyszłe zimowe półrocze pewnie weźniesz indywidualny tok studiów, poza tym mi brzuszek wyskoczył dopiero teraz (w 5 miesiącu) więc dotrwasz jeszcze do wakacji prawie niezauważona w szkole Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 26.02.05, 21:50 Mogą (nie wiem nawet czy nie muszą) zgodnie z przepisami wyrzucic ją ze szkoły. Chodzi o to, ze szkola nie jest w stanie zapewnic jej w tym stanie w jakim jest bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 26.02.05, 22:10 Co to znaczy, ze moga wyrzucic ze szkoly? Toz to jawna dyskryminacja, nadajaca sie do zaskarzenia i niezlej afery. Co to znaczy, ze szkola nie jest w stanie zapewnic dziewczynie bezpieczenstwa? Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej 15-latce od zapewnienia bezpieczenstwa 8-latkowi? jesli szkola nie czuje sie na silach zapewwnic uczniom bezpieczenstwa, to w ogole nie powinnismy do niej wysylac dzieci.Dawno nie czytalam podobnych bzdur (to nie pod Twoim adresem ale pod adresem potencjalnych szkolnych decydentow wytaczajacych takie argumenty). Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 27.02.05, 10:06 Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej? Bylas w ciazy? To wyobraz sobie ze banda rozbrykanych dzieci szalejacych na przerwie w kolo (bo tak przeciez jest w szkołach) wpada na ciebie i cię tratuje albo spycha ze schodka (wystarczy jeden). Byc moze osimiolatek by sie tylko przewrocil, nabil sobie siniaka po czym wstal, otrzepal się i pognal dalej. Dla ciezarnej mogloby się to skończyć bardzo żle. Szkoły nie są dla ciężarnych i nie są przystosowane by mogły tam w miarę bezpiecznie przebywać. Takie są przepisy i jesli dojdzie do wiadomosci dyrekcji jej stan... zzz12 napisała: > Co to znaczy, ze moga wyrzucic ze szkoly? Toz to jawna dyskryminacja, nadajaca > sie do zaskarzenia i niezlej afery. > Co to znaczy, ze szkola nie jest w stanie zapewnic dziewczynie bezpieczenstwa? > Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej 15-latce od zapewnienia > bezpieczenstwa 8-latkowi? jesli szkola nie czuje sie na silach zapewwnic > uczniom bezpieczenstwa, to w ogole nie powinnismy do niej wysylac dzieci.Dawno > nie czytalam podobnych bzdur (to nie pod Twoim adresem ale pod adresem > potencjalnych szkolnych decydentow wytaczajacych takie argumenty). Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 27.02.05, 13:40 jagna_jagna napisała: >0Szkoły nie są dla ciężarnych i nie są przystosowane by mogły tam w miarę bezpiecznie przebywać. Jezeli ciezarna nie moze w szkole bezpiecznie przebywac, to znaczy, ze zadne dziecko nie ma zagwarantowanego bezpieczenstwa. Dziecko "nieciezarne" zrzucone ze schodka (schodow) moze uderzyc sie w glowe, doznac wstrzasnienia mozgu, wybic zeby, polamac konczyny... lista jest dluga. To dzieci w okularach tez nie powinny miec wstepu do szkoly, bo w razie uderzenia przez kogolkolwiek okulary (soczewki, oprawki) moga wbic sie w skore i pokaleczyc twarz. > Takie są przepisy i jesli dojdzie do wiadomosci dyrekcji jej stan... ...to co? To bedzie test z tolerancji/hipokryzji. Niejedna mloda dziewczyna mimo ciazy uczeszcza do szkoly i konczy ja z powodzeniem. Bardziej dziewczynie potrzebna jest pomoc z zewnatrz (umozliwienie kontynuacji nauki) niz potepienie i dla jej rzekomego dobra wywalanie ze szkoly. > > > > zzz12 napisała: > > > Co to znaczy, ze moga wyrzucic ze szkoly? Toz to jawna dyskryminacja, > nadajaca > > sie do zaskarzenia i niezlej afery. > > Co to znaczy, ze szkola nie jest w stanie zapewnic dziewczynie > bezpieczenstwa? > > Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej 15-latce od zapewnien > ia > > bezpieczenstwa 8-latkowi? jesli szkola nie czuje sie na silach zapewwnic > > uczniom bezpieczenstwa, to w ogole nie powinnismy do niej wysylac > dzieci.Dawno > > nie czytalam podobnych bzdur (to nie pod Twoim adresem ale pod adresem > > potencjalnych szkolnych decydentow wytaczajacych takie argumenty). > Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 PS 27.02.05, 15:03 Z tego, co wiem, w Polsce istnieje ustawowy obowiazek nauki do 18.roku zycia. Wyrzucenie dziewczyny w ciazy ze szkoly (rzekomo dla jej dobra) nadaje sie do zaskarzenia chociazby z tego tylulu, ze szkola odbiera konstytucyjne prawo do nauki. Szkola nie jest bardziej niebezpieczna dla dziewczyny w ciazy niz np. dla dzieci z cukrzyca, padaczka, czy niepelnosprawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 02.03.05, 14:13 No skoro uważasz że przepisy są to po by je omijać to w zasadzie nic. I to, że zdaje się uważasz, że ciąża nie niesie za sobą pewnych ograniczeń i ciężarna nie wymaga zwiększonej ochrony to też w zasadzie nic. Każdy ma prawo do własnej opinii. zzz12 napisała: > jagna_jagna napisała: > > >0Szkoły nie są dla ciężarnych i nie są przystosowane by mogły tam w miarę > bezpiecznie przebywać. > > Jezeli ciezarna nie moze w szkole bezpiecznie przebywac, to znaczy, ze zadne > dziecko nie ma zagwarantowanego bezpieczenstwa. Dziecko "nieciezarne" zrzucone > ze schodka (schodow) moze uderzyc sie w glowe, doznac wstrzasnienia mozgu, > wybic zeby, polamac konczyny... lista jest dluga. To dzieci w okularach tez nie > > powinny miec wstepu do szkoly, bo w razie uderzenia przez kogolkolwiek okulary > (soczewki, oprawki) moga wbic sie w skore i pokaleczyc twarz. > > Takie są przepisy i jesli dojdzie do wiadomosci dyrekcji jej stan... > > ...to co? To bedzie test z tolerancji/hipokryzji. Niejedna mloda dziewczyna > mimo ciazy uczeszcza do szkoly i konczy ja z powodzeniem. Bardziej dziewczynie > > potrzebna jest pomoc z zewnatrz (umozliwienie kontynuacji nauki) niz potepienie > > i dla jej rzekomego dobra wywalanie ze szkoly. > > > > > > > > zzz12 napisała: > > > > > Co to znaczy, ze moga wyrzucic ze szkoly? Toz to jawna dyskryminacj > a, > > nadajaca > > > sie do zaskarzenia i niezlej afery. > > > Co to znaczy, ze szkola nie jest w stanie zapewnic dziewczynie > > bezpieczenstwa? > > > Czym sie rozni zapewnianie bezpieczenstwa ciezarnej 15-latce od zap > ewnien > > ia > > > bezpieczenstwa 8-latkowi? jesli szkola nie czuje sie na silach zape > wwnic > > > uczniom bezpieczenstwa, to w ogole nie powinnismy do niej wysylac > > dzieci.Dawno > > > nie czytalam podobnych bzdur (to nie pod Twoim adresem ale pod adre > sem > > > potencjalnych szkolnych decydentow wytaczajacych takie argumenty). > > Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 27.02.05, 18:03 jako ze w polse istnieje prawny nakaz nauki do 18 roku zycia to szkola nie moze sie "wypiac" na ciezarna uczennice stwierdziwszy ze nie ma warunkow aby zapewnic jej bezpieczenstwo, wtedy pani lub pan dyrektor w kazdej normalnej placowce ustala z dziewczynka i rodzicami indywidualny tok nauczania i nauczyciele przychodza do domu, tak jak ma sie ta sprawa w przypadku obloznie chorych dzieciakow lub przypadkow jakiejs rekonwalescencji po zabiegu kiedy dziecko z tych czy innych powodow nie moze uczeszczac na zajecia... szkola nie moze wycofac sie z obowiazku zapewnienia swojemu uczniowi mozliwosci nauki do 18 roku zycia... bo to bezprawie... mozna wtedy zlozyc skarge do kuratorium ... Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 28.02.05, 22:46 Kurcze! Ja tez prawie sie poplakalam jak przeczytalam Twoje slowa. Dawno mnie nie bylo na Forum i bylam ciekawa jak poradzilas sobie z nielatwa sytuacja. Widzisz, wszystko bedzie dobrze Tylko pogratulowac takiego wspanialego, dojrzalego faceta! Oby tak dalej! Zycze powodzenia- ASIA Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 24.02.05, 23:13 Witaj Iga. Czytam te posty i gdybym tylko była w stanie, to na pewno bym Ci pomogła - ale w tej sytuacji nie wiadomo nawet jak (nie licząc ciapłych słów). Kiedy napisałaś o pierwszej reakcji rodziców, to pomyślałam, że to przerażające - taki brak wsparcia od najbliższych. Ale na szczęście to tylko pierwszy szok Co do tego zakochania, to nie chcę Cię straszyć, ale jestem prawie pewna, że pokochasz swoje Maleństwo całym serduchem A jak poczujesz kopniaczki albo zobaczysz na USG tę Kruszynkę, to już w ogóle stracisz głowę Myślę, że Twoi rodzice również, tym bardziej, że to ich pierwszy wnuk (lub wnuczka). Także dbaj o siebie, nie denerwuj się i słuchaj intuicji. Zostań tu z nami na forum i informuj na bieżąco, co u Ciebie. Dziel się swoimi radościami i obawami - to naprawdę pomaga. Pamiętaj, że jesteś Przyszłą Mamusią i Silną Kobietą - teraz już jesteś odpowiedzialna za dwie osoby. Wspaniałe uczucie, prawda? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 09:08 powiem tylko ze jestem pełna uznania, ze w wieku 15 lat, będąc w niełatwej sytuacji okazałaś się być dorosłą kobietą, która chce urodzić, a nie po prostu zabić swoje dziecko. sama mam dzeicko i gdy ciąża była zagrożona przeżyłam koszmar.nie wiem co bym zrobiła gdybym je straciła. to chyba największy ból. bez względu na wszystko jeśli chcesz urodzić zrób to. zobaczysz że wszystko się ułoży i wszyscy pokochacie tego maluszka. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
xoc Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 09:20 Hej, Iga Szczerze mowiac, bardzo mi sie nie spodobala pierwsza reakcja Twoich rodzicow. To szantaz!!! Elza ma racje - Ty im nie bedziesz mogla tego wybaczyc, tym bardziej, ze nie wiadomo, jak sie zycie dalej potoczy. Sledze ten watek od poczatku jak napisalas, i myslalam, ze rodzice po prostu - biorac pod uwage ich wykstzalcenie, zrozumienie dla TYCH spraw i mozliwosci - zaproponuja CI wybor, co wolisz (ktorego wiekszosc kobiet w tym kraju nie ma, jak wiesz). Ale powiedzenie ze "jak nie, to radz sobie sama" jest straszne, i pozostaje wierzyc, ze powiedzieli to jeszcze w wyniku tego pierwszego szoku. MYsl za siebie, Iga - wg mnie zachowujesz sie bardziej dojrzale niz Twoi rodzice w tym momencie - bo to Ty bedziesz sie borykac z efektami kazdej podjetej teraz decyzji. A dziewczyny maja racje - bycie mama juz teraz, przez te 9 miesiecy jets niesamowite, i pewnie bedzie tylko coraz lepiej. I oczywisice, Twoje rozwiazanie o ew. adopcji tez jest dobre, wg mnie. Acha, no i ja tez nie wierze, ze jesli Twoja decyzja bedzie teraz inna niz rodzcow w pierwszym momencie, ze Ci nie pomoga - pomoga na pewno. Powodzenia, trzymam kciuki!!! XOc Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia75 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 09:27 Obserwuję ten wątek i nabieram przekonania, że sprawa idzie w dobrm kierunku i że Twojemu dziecku, ze strony najbliższych chyba już nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Cieszę się, że nie ma już mowy o aborcji. A piszę także, żeby ci powiedzieć, że sama znałam przypadek bardzo podobny. Siostra mojego kolegi została mamą w wieku 15 lat. Rodzina przeżyła szok (zwlaszcza, że dowiedzieli się o tym fakcie w momencie, gdy dziewczyna zaczęła rodzić - całą ciążę ukrywała ten fakt, ubierała się w wielkie bluzy, załatwiła sobie zwolnienie z wf-u, rodzinka widocznie mało była nią zainteresowana, skoro przez 9 miesięcy nic nie zauważono). Ale po tym szoku przyszło opamiętanie i pełna mobilizacja - jak pomóc. Dziewczyna nie zarwała szkoły (nawet myśli o studiach), karmiła na przerwach szkolnych (szkoła blisko) - jakoś się wszystko ułożyło. Jej syn ma teraz ponad trzy lata i jest pupilkiem całej rodziny. Jego rodzice nie mieszkają razem, nie wzięli ślubu, ale nadal w pewnym sensie tworzą parę, a na pewno tworzą (dość nietypową) rodzinę. Mam nadzieję, że u Ciebie też wszystko się ułoży. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ciaczek Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 09:59 Cześć Iga! Chciałam jeszcze tylko dodać, że o tym czy ktoś jest dzieckiem czy kobietą decyduje nie wiek, lecz dojrzałość i odpowiedzialność. Moim zdaniem ty już nie jesteś dzieckiem lecz bardzo młodą kobietą i będziesz sobie w stanie poradzić. Być może będziesz musiała poszukać jakiejś pomocy i nieraz będzie Ci ciężko, ale dziecko to największy dar w życiu i na pewno spotkasz na swojej drodze wspaniałych ludzi gotowych Ci pomóc. Z czasem, powolutku oswoicie sie wszyscy z nową sytuacją, a za parę lat nie będziesz już tej ciąży wspominać jako koszmaru, będziesz szczęśliwa, że zostałaś mamą. Wiele osób przed urodzeniem dziecka znajduje się w tragicznej sytuacji i ledwo daje sobie radę, ale gdybyś po latach zapytała czy cofnęłyby czas, żeby nie mieć swojego dziecka, z pewnością usłyszałabyś, że nigdy. Gdybyś potrzebowała pomocy - pokrzepienie dobrym słowem, rozmowa lub w jakiejkolwiek innej formie ( nawet materialnej) odezwij się. Mój nr gg 4363708. Jestem naprawdę pełna podziwu w stosunku do Ciebie i do tego jak sobie radzisz z tą sytuacją. Myślę, że Twój chłopak ma prawo być przerażony, ale to porządny człowiek i macie szansę stworzyć wspaniałą rodzinę. Ściskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
mamatrojki Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 10:58 Iga, nie daj się przekonać rodzicom! Przecież to ich wnuczek Antoś, albo wnuczka Zuzia! Powiedz im to. Jesteś rozsądną młodą osobą, sądząc z postów, a wpadki zdarzają się każdemu. Nie tylko na tym polu... O szkołę się nie martw. Czytałam niedawno post jakiejś nauczycielki z gimnazjum, u nich kilka dziewczyn ma dzidziusie i kontynuują naukę, nikt im nie robi kłopotów. Wystarczy tylko znaleźć taką szkołę. A jeśli masz odwagę, to wejdź na forum Aborcja i poczytaj, co przeżywają dziewczyny "po". Pamiętaj,że wybór życia jest ZAWSZE właściwym wyborem. Pozdrawiam cię bardzo gorąco!!! Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawm Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 11:32 Cieszę sie, e twój chłopak zmienił zdanie. Teraz masz wsparcie nie tylko u nas tu na forum, ale i kogoś kogo kochasz (czyli twojego chlopaka). Już niedługo i rodzice zmienią zdanie jak tylko ochłoną. Nie są mordercami. To oni cię tak wychowali, ze o życie trzeba walczyć. Sami pomagają kobietom aby urodziły a nie zabijały swoje dzieci. Na pewno mówili o aborcji pod wpływem emocji, trudno jest się im pododzić z nowa sytuacja. Skoro pomagają przyszłym mamom aby urodziły dziecko to nie zabiją swojego, bo to tez ich dziecko. Trzymaj się dzielnie i pisz co u ciebie, a my wszystkie bedziemy cię wspierać jak tylko potrafimy. Dołaczam link. Na pewno ci się spodoba www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=32&mode=&order=0&thold=0 Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 13:53 Iga na bank rodzice zmiękną..Jeszcze zobaczysz jak babcia z dziadkiem będa szaleć za kupkami, ulewaniem i rzucaniem jedzonka gdzie popadnie..widze ze się zaczyna układac Trzymaj sie kobito jesteś bardzo dzielna!! Dasz rade i z chłopakiem musicie teraz twardo stać na nogach..jesteście razem..niedługo bedzie was trójeczka..Pamiętaj to Twoje dziecko..jeżeli chcesz go urodzić i wychować to nie bój sie dasz sobie rade!!! Zobaczysz jakie piękne widoczki przed wami na usg, jak każdy dzień bedziesz wyczekiwac na kopniaczka...Bedzie dobrze TRZYMAM KCIUKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iga90 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 23:05 Czesc.Chyba juz wszystko ok,tak sie ciesze,rodzice powiedzieli mi,ze to glupota co zrobilam ale mi pomoga!Ze nadszarpnelam ich zaufanie ale w koncu sa lekarzami i musza pomoc miA mama dzis mi kupila kwas foliowy i jakies witaminki!Tak sie ciesze ze nie macie pojecia!Ale najgorsze chwile przetrwalam dzieki wam,jestescie kochane.Jestescie moimimi "wirtualnymi przyjaciolkami".Mysle ze warto zakonczyc ten watek,bo...juz nie jestem smutna i moj problem nie jest juz problemem.Ale pozapisuje te wszystkie posty i kiedys pokaze mojemu dziecku jakie mial kochanie ciocie.Dziekuje Wam jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 25.02.05, 23:19 iga cieszymy sie tu wszystkie razem z toba... teraz przed toba co prawda 9 miesiecy wzlotow i upadkow zwiazanych z ciaza (a to mdlosci, a to boli brzuch, a to rozstepy) ale z rodzicami na 100% dasz rade, zwlaszcza ze sa oni ginekologami, wiec jakby masz teraz "podwojna" opieke i w koncu wynagrodzi ci te wszystkie niedogodnosci ciazowe ta chwila kiedy zobaczysz wreszcie swojego malucha no a na forum tez zagladaj i pisz co tam u ciebie pozdrawiam ciebie i twojego maluszka, no i oczywiscie twoich rodzicow - przyszlych dziadkow - staneli na wysokosci zadania elka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 26.02.05, 09:52 Iga no to teraz łykaj witaminki, dbaj o siebie i maluszka i wyczekuj pierwszego USG (pewnie już będzie widać serduszko) a potem pierwszych kopniaczków powodzenia Asia i dzidziusiek Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena_27 Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 26.02.05, 13:53 to teraz Iga wskakuj do innych watków! Znajdziesz na tym forum dużo potrzebnych i pomocnych info!!!! Bardzo się cieszę! )) Odpowiedz Link Zgłoś
dziubaskowa Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 26.02.05, 18:14 witaj!!! caly czas sledze twoje zycie na naszym foum! Ja mam co prawda 25 lat ale nadal czuje sie jak mala dziewczynka,jestes madra i bardzo dojzala. taie powinny byc wszystkie dziewczyny i nastolatki, brawo zuch dziewczyna. ale pisze z innego powodu, zrobisz z ta rada co chcesz, ale wiem z dowiadczeia moich bliskich ze jesli rodzice nie beda was zmuszac nie chajtajcie sie,lepiej tak na kocia lape. znam takie przypadki kiedy potem rozwodza sie i wywalaja sobie ze to z przymusu dziecka, znam tez takie gdzie nie wzieli slubu i facet po narodzinach odszedl od mamy i dziecka, ale zazwyczaj jest tak ze facet nie przymuszony zostaje i w wieku 18 lat sie chajtaja i sa naprawde szczesliwa rodzina. masz wyrozumialych i madrych rodzicow, trzymaj sie Agata Odpowiedz Link Zgłoś
pipsztok Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 28.02.05, 22:59 Super! Wszystko sie dobrze skonczy, na pewno. Masz racje- nie ma sie co smucic, teraz musisz sie cieszyc; z dziecka, wyrozumialych rodzicow i cudownego faceta (swoja droga- chyba jest starszy od Ciebie, bo az dziwne, ze 15 letni chlopiec jest taki dojrzaly?) Nie wazne... Teraz dbaj o siebie, prowadz wlasciwy tryb zycia, odpoczywaj, lykaj kwas f.bo masz przed soba kilka dlugich i nielatwych miesiecy, ale widze, ze mimo wszystko jestes bardzo dzielna i rozsadna i- dasz rade! POWODZENIA!Wszystko sie Wam jakos ulozy, na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: No i BOMBA!! 01.03.05, 10:46 super będzie dobrze zobaczysz a rodzice na bank oszaleją !!!!!!!! POWODZONKA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eemka Re: JESTEM W CIĄŻY...MAM 15 LAT!!!!!!! 27.02.05, 23:23 to własnie lubię jak wszystko się dobrze kończy powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś