Dodaj do ulubionych

urodzilam w domu

13.10.05, 22:37
udalo nam sie z przypadku urodzic w domu naszego synka Franciszka, juz dosc
dawno bo 3 miesiace temu. Nigdy nie myslalam ze cos takiego nam sie
przytrafi, synka lapal maz bo rodzilam na stojaco. Gdybym miala zaplanowac
taki porod pewnie nie odwazylabym sie ale... chce wam powiedziec ze to super
przezycie i dalo mi tyle sily ze teraz majac troje dzieci mam zero depresji,
wysypiam sie i jestem zadowolona z zycia. Bolalo ale nie strasznie,
pozdrawiam wszystkich oczekujacych i tych co juz urodzili, Magda.
Obserwuj wątek
    • martina.15 Re: urodzilam w domu 13.10.05, 22:40
      no to gratulacje smile ale to byl calkowity przypadek, po prostu szybki porod?
      jestem pierwszy raz w ciazy i chyba balabym sie bez lekarza, a raczej pierwszy
      porod taki szybciutki nie jest. ale fajnie mialas, zawsze lepiej u siebie w
      znajomym otoczeniu smile
      • magda0 Re: urodzilam w domu 13.10.05, 22:50
        porod nie byl szybki, 6 godzin ale poprzednie dzieci rodzily sie bardzo dlugo
        wioec zwlekalismy z jechaniem do szpitala, a ostatni okres porodu byl dosc
        krotki jakies 15 minut, potem przyjchala polozna z ktora bylismy umowieni w
        szpitalu i o wszystko zadbala , pepowina lozysko i inne zabiegi higioeniczne. M.
        • falafala Re: urodzilam w domu 13.10.05, 22:55
          Ostatnio dziewczyna w pracy opowiadala, ze drugi porod miala w samochodzie.
          Dojechali przed szpital kiedy poczula ze dziecko wychodzi i tylko szybko
          pozbywala sie spodni. To byl ekspress. Dziecko pewnie zostanie rajdowcem, w
          koncu samochody ma juz we krwi wink Ech... a ja lazilam przez cala noc zanim sie
          cos wyklulo... Gratuluje.
        • bibba Re: urodzilam w domu 13.10.05, 22:55
          Ja rowniez polecam porod w domu. Moj pierwszy porod byl domowy planowany i byl
          super, 3h i bez znieczulenia, czulam ze ja i moja natura sa u steru a nie
          medycyna, ale jak zawsze zaznaczam - byl to latwy porod bez komplikacji. Za to
          depreche mialam i to prawie 2 lata, wiec nie jestem pewna czy istnieje
          korelacja.
          • aniarad1 Re: urodzilam w domu 14.10.05, 08:20
            Super, że Wam się udało bez komlikacji w domku urodzic Maleństwo. jednak się
            zdarza, że można to przegapić i niezdążyć (przegapić, czy zwlekac zbyt długo z
            wyruszeniem do szpitala).
            Jednak ja wolałabym zdążyc smile
            Pozdr,
            Ania
    • imbirka Re: urodzilam w domu 14.10.05, 08:59
      Gratuluję, wspaniała historia!
      • magda0 Re: urodzilam w domu 14.10.05, 14:25
        teraz wolalabym juz nie zdazyc, super ze bylo bez komplikacji itd. a faktycznie
        ze pewnie zwiazku bezposredniego miedzy depresja a typem porodu moze i nie ma
        ale mnie dodal bardzo duzo sil, dziekuje wszystkim za gratulacje najbardziej
        gratuluje sama sobie, magda.
        • magda0 Re: urodzilam w domu 14.10.05, 22:37
          chcialam wam jeszcze napisac ze zanim poteznie zaczelo bolec to probowalam spac
          ale niestety nie udalo mi sie, za to maz sie wyspal, dzieci rowniez spokojnie
          spaly w drugim pokoju szkoda tylko ze zze wzgledu na zoltaczke dziecka i tak
          musielismy jechac do szptala. Magda.
          • falafala Re: urodzilam w domu 14.10.05, 22:57
            To szkoda, ze i tak trzeba bylo do szpitala jechac, ale jakby ci sie jeszcze
            jednego porodu zachcialo wink to mimo wszystko zalatw sobie fachowa opieke do
            porodu. Dla mnie porod w domu to tez bylo super przezycie, jednak fachowiec byc
            musi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka