Dodaj do ulubionych

papierosy :((((((

05.05.06, 09:42
witam,jestem w 21 tc,i pale cały czas,jedynie ze sie przezuciłam na r1,bo są
najsłabsze ale to jednak cały czas papierosy,co wy na to,czy ktoras z was tez
pali w ciązy.
Obserwuj wątek
    • bastet7 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 09:46
      Ja i mąż rzuciliśmy jak się zaczęliśmy starać o dziecko. I od tej pory nie
      palimy. Nie wiem, czy Mąż nie podpala w pracy - przecież go nie kontroluję. Ale
      ja nie oszukuję, a to już mija 8-my miesiąc niepalenia. Było i jest ciężko, ale
      się da. Do czego zachęcam. Przede wszystkim jaka oszczędnośćwink)))))
      • marabr Re: papierosy :(((((( 06.05.06, 10:17
        Witam!
        Paliłam cała ciążę z wyjątkami kiedy byłam w szpitalu a byłam chyba z 6 razy.Mój synek 9.05. kończy 3 m-ce.Urodził sie z wagą 3600kg a długi na 59 cm.Dostał 10 pkt jest zdrowy nie miał kolki.Wesolutki i śpi kiedy mu się tylko spodoba.Oczywiście nie twierdzę że jest wszystko o.k bo tym że paliłąm i nadal pale mimo że karmie piersią być może sprawiłam że spadła jego odporność.Oczywiście wolałabym nie palic ale to jest na prawdę siła wyższa.Wspomnę,że mimo palenia mam mnóstwo pokarmu aż sama się dziwię bo mam małe piersi i wogóle ważę 48 kg.
    • magia Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 09:55
      Rece opadaja. Trujesz siebie i co gorsza dziecko swiadomie i przyszlas na forum
      szukac poparcia ????!
      palenie.esculap.pl/ciaza.htm
      Naprawde chcesz dziecku zafundowac to co w linku ?!
      • misspigy Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 10:05
        moja koleżanka z pracy paliła w ciąży: efekt - syn ma problemy z gospodarką
        hormonalną i metabolizmem (17 lat waży 130 kg), astmę oskrzelową. Poza tym jako
        małe dziecko cierpiał na ADHD no i rzecz jasna jest alergikiem.

        kuzynka paliła w ciąży - efekt - synek urodził się w 39 tc z masą 2000 gr -
        pierwsze 3 tyg życia spędził w inkubatorze - zapalenie płuc.

        koleżanka paliła w ciąży - dziecko ma ADHD i alergię

        i tak dlaej i tak dalej....
        • monia2.5 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:00
          moje kochane,mówie całkiem poważnie,nawet nie macię pojęcia jak mnie szokneło
          to co przeczytałam,od dzis nie palę,własnie wyrzuciłam paczke do kosza
          (potargałąm wszytskie papaierosy),boze żebym wytrwała
          miss pigy,dziękujesmile)))))
          wierze w fora i ludzi,a kiedys sie smiałam ze jak tak mozna.
          całuje was cięzarówki
          • bastet7 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:57
            Monia - dasz radę!!! Tak jak my dałyśmywink)) Nie będzie łatwo, ale dasz radę. W
            końcu robisz to dla swojego dzieckawink)) Trzymamy kciukiwink
          • bozek30 Re: papierosy :(((((( 21.08.06, 17:44
            Monia, tylko prosze cie nie uzywaj plastrow zamiast papierosow. Ostatnio
            trabiono w TV (szwedzkiej), ze plastry dzialaja jeszcze gorzej na dzidzie niz
            papierosy.
        • demarta misspigy 22.08.06, 14:47
          kuzynka paliła w ciąży - efekt - synek urodził się w 39 tc z masą 2000 gr -
          > pierwsze 3 tyg życia spędził w inkubatorze - zapalenie płuc.

          nie wypowiadam się tu w kwestii papierosów, ale może koleżanka misspigy
          dokształciłaby się zanim rad udziela, bo nie rozumiem co ma zapalenie płuc do
          papierosów. zapalenie płuc u noworodków, to efekt pozostałości wód płodowych w
          płucach i to zapalenie płuc nie ma nic wspólnego z takim, jakie przechodzą
          dorośli. a moze wg koleżanki u dorosłych zapalenie płuc też się bierze z
          palenia fajek??? zapalasz papierosa i co, płuca ci sie zapalają?
    • aga55jaga monia słonko 05.05.06, 10:37
      zapraszam cie do siebie pokaże ci swoją córę starszą - paliłam do ok 28 tc.
      Mała urodziła się z niską masą urodzeniową, jest alergiczką, jest bardzo wątła,
      ciagle łapie jakieś przeziębienia, ostatnio byliśmy z wizytą u endoktynologa
      Oczywiście nie wiem na 100 % czy to jest wynik mojeg palenia ale PEWNOŚCI NIGDY
      MIEĆ NIE BĘDĘ czy to nie ja SKRZYWDZIŁAM moją córkę. Rozumiesz to???? Teraz
      palisz ale potem każdy problem zdzieckiem będziesz sobie wyrzucać że jest przez
      CIEBIE i TWOJą głupotę.
      I tylko nie mów mi że nie możesz rzucić. Każdy może tylko potrzebna jest
      motywacja. Ja paliłam 12 lat i potrzeba mi było zobaczyc swoją córeczkę na USG
      i jej małą rączkę, jakby do mnie machała a uświadomiłam sobie jaką jestem
      okrutna matką już na wstępie mojego macierzyństwa. I właściwie nie daję wyboru
      mojemu dziecku

      AAA jak mnie odwiedzisz pokaże ci jeszcze dzieci mojej ciotki palaczki, dla
      której ciąża nie była jakim kolwiek ograniczeniem. Dzieci porodziły się w
      terminie o właściwej wadze - z tym że... jedno jest już w tej chwili
      astmatykiem, ma ciągłe problemy w nauce, córa natomiast jest ciągle chora i na
      najlepszej drodze do astmy. Serdecznie zapraszam
      • misspigy ciekawa teoria 05.05.06, 10:41
        ja już kilka razy - nawet na tym forum - spotkałam się z "ciekawą" teorią. A
        mianowicie- ponoć są na tym świecie lekarze, którzy ODRADZAJĄ rzucanie palenia
        w ciaży bo - UWAGA - rzucenie palenia to WIELKI stres dla organizmu kobiety i
        może się on (ten stres) odbić niekorzystnie na dziecku...

        i nie wymyśliłam tego sama... taką rewelację sprzedałą mi min. in. koleżanka,
        którą opisałam we wcześniejszym poście (matka 130 kg astmatyka)... O tempora, o
        mores!!!
        • aga55jaga Re: ciekawa teoria 05.05.06, 11:23
          o tak tak - też słyszałam tę teorię i co chyba bardziej mnie zdziwiło niz
          wkurzyło to to że wygłaszaąca owe mądrości pacjentka patologii ciązy święcie w
          to wierzyła.
          A potem chodzą takie i becza bo ich dzieci maja problemy z oddychaniem, bo
          urodziły się w sinicy itd. Oczywiście nie wszystkie dzieci palaczek ale prędzej
          czy później nałóg mamusi wylezie
    • todilla Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 10:40
      Moja mama paliła w ciąży i obie urodziłyśmy się zdrowe. Przy próbach rzucania była takim kłębkiem nerwów, że lekarz powiedział, żeby lepiej minimalnie popalała. Więc mama robiła tak: odpalała, kilka machów i do popielniczki. Osobiści nie palę i nigdy nie paliłam, nie lubię dymu papierosowego i wolałabym, żeby w ogóle nie było na świecie papierosów. Ale wiem, że są osoby bardzo mocno uzależnione i jeśli Monia szuka tu pomocy, to nie gnębcie jej wyrażeniami typu "trujesz dziecko" i nie straszcie ADHD. Monia! Trzymam za Ciebie kciuki, może uda Ci się pożegnać z papierochami raz na zawsze. Pozdrawiam!
      • misspigy Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 10:48
        a jak można moni inaczej pomóc????? zachęcać ją? Pal kobieto, bo mam todilli
        też paliła???????????????????????

        • aga55jaga todilla 05.05.06, 11:30
          todila ty się ciesz kobieto lepiej że zdrowa jesteś. Nikt tu nikogo nie straszy
          ale są takie fakty, że palenie dzieciom nienarodzonym szkodzi i nie ma ŻADNEGO
          usprawiedliwienia dla matki ciężarnej kopcącej. Ja osobiście uważam palenie w
          ciązy za największy błąd mojego życia - i nikomu nie życzę tylu problemów i
          chorób jakie przechodziłam i przechodzę z moją starszą
      • monia2.5 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:52
        moje kochane ja nie po to to napisałam zebyście mnie dołowały tylko moze
        pomogły jakos żucic palenie,ale nie ukrywam ze po przecztaniu paru postów jzu
        mis ie odechciało palic,obiecuje ze postaram sie żucic w ciągu 3 dni.dam wam
        znac jak mi poszło,
        ps.15 maja ide na usg trojwymiarowe i bede miala pewnośc jak z dziekciem
        jest,jesli by cos było nie tak...nigdy sobie tego nie wybaczesad(
        pozdrawiam was ciepło
        • aga55jaga Monia!!! 05.05.06, 12:01
          jak rzucić??? nie palisz i już! W końcu kto tu rządzi??? TY sobą czy fajki
          tobą? jeżeli zdrowie twojego dziecka nie jest dla ciebie priorytetem a tylko
          zaspokojenie nałogu to nie ma o czym mówić. I jakie w ciągu trzech dni??? Od
          dzisiaj a własciwie od teraz KOBIETO - patrz ja jakos żyję przeżyjesz i ty.
          • aga55jaga Re: Monia!!! 05.05.06, 12:04
            pisz na forum np załóż wątek pt "nie palę kto mi pomoże" - i tak po kolei -
            wpisujesz dzień za dniem i twoje odczucia, coś w rodzaju dziennika. Chętnie
            poczytam, i wesprę słowem smile)) To jak będzie??
          • kasiak37 Re: Monia!!! 05.05.06, 12:07
            do aga55jaga:super to napisalas!zgadzam sie w calej rozciaglosci!ja palilam
            przed ciaza a odkad jestem nie pale!to juz 12 tygodni.i niech mi nikt nie mowi
            ze sie nie da.DA SIE!!!i wcale nie mam stresu ani ja psychicznego ani moj
            organizm fizycznego z braku nikotyny.nosze swoje dziecko i ja ponosze
            odpowiedzialnosc za jego zdrowie.i wiem,ze jak urodze to nie bede palic.zreszta
            moj maz sie ze mna solidaryzuje i rowniez od paczatku nie pali.zycze madrych
            wyborow palaczkom w ciazy.
            • aga55jaga Re: Monia!!! 05.05.06, 12:10
              gratuluję tobie mądrej siebie i męża big_grinDD
              • kasiak37 Re: Monia!!! 05.05.06, 12:11
                to chyba z racji wiekusmile)))dziekujemysmile))
        • malpa513 Re: papierosy :(((((( 22.08.06, 13:40
          z dzieckiem na pewno będzie wszystko ok, ale teraz powinnaś jak najszybciej
          rzucić żeby nie przysporzyć mu dalszych problemów ze zdrowiem, pomysl sobie że
          za każdym razem gdy wdychasz ten dym to idzie do twojego dziecka i ono sobie z
          tym musi poradzić, a przeciez każda matka chucha i dmucha na siebie w ciąży,
          odzywia się jak najlepiej i robi wszystko żeby nie zaszkodzić dzidzi, a tu
          nagle ten papieros, który do niczego nie pasuje
    • j_o_asia Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 10:51
      Moja mama także paliła w obydwu ciążach. Ja i moja siostra - zdrowiutkie.
      Jedyne co moja mama zrobia to było ograniczenie palenia.
      I jej lekarz także powiedział, ze "zdrowiej" będzie jak ograniczy palenie niż
      jakby miała je rzucać i się strasznie denerwować.
      Jestem tego samego zdania.
      Oczywiście jestem za nie paleniem w ciąży.
      Sama jestem palaczką i kiedy przyjdzie czas ciąży - rzucę je.
      Pozdrawiam.
      • bastet7 Do J_o_asi 05.05.06, 11:05
        Skoro nie jestes w ciązy a uczestniczysz w tym forum, to rozumiem, że się
        starasz o dziecko? W takim razie radzę rzucić już teraz. W końcu palenie wpływa
        również na płodnosć a tez i na jakość płodu (jajeczka i plemnika). A wierz mi,
        rzucanie wcale nie jest miłe, jest to kupa stresu, a przede wszystkim ciągłych,
        obsesyjnych mysli wokół papierosa. Ja nie palę już 8 miesięcy, a cały czas mnie
        do tego ciągnie. Może nie tak jak na początku, ale jednak. I lepiej już być w
        ciąży jak się mniej tym przejmujesz.
        Życzę powodzenia.
        • aga55jaga Re: Do J_o_asi 05.05.06, 11:32
          bastet ty 8 mmiesięcy - ja nie palę 6 lat - nie licząc krótkiego podpalania (a
          jednak!!!) i ciągle mam ochotę na papierosa, a jak juz jestem na imprezie to aż
          mnie ssie - to jest nałóg na całe życie w mordę
          • bastet7 Do Agi55jagi 05.05.06, 11:38
            Oj Aguś, nie pocieszyłaś mnie..... Ale wiem że tak niestety jest. Znajoma
            mówiła, że jak ona rzuciła palenie, to przez dwa lata ją straaaaasznie
            ciągnęło. Przez kolejnych osiem od czasu do czasu: po posiłkach np. Dopiero po
            10 latach papierosy ją nie ruszają. Czyli, ze może kiedyś..... nam sie uda
            wyzwolić. Czego nam życzę i pozdrawiam cieplutko.
            • aga55jaga Re: Do Agi55jagi 05.05.06, 11:43
              wiesz to pewnie wszystko zależy jak bardzo emocjonalnie byłaś związana z
              papierochami (ale to zabrzmiało !). Ja kochałam palić, nie ruszały mnie teksty
              rak płuc itd, jak każdego nałoga niestety. Ale teraz generalnie jestem
              szczęśliwa z tego powodu że nie palę, nie śmierdzi mi z ust, nie męczę się
              wchodząc na 4 piętro, nie kaszlę smołą, mam bielusieńkie zęby, cera ma ładny
              odcień, zlazły żółte przebarwienia z paluchów itd no i na koniec - NIe truję
              swoich dzieci

              Mówisz że znajomą po 10 latach nie rusza??? Nooo to przede mna jeszcze tylko 4
              tra la la big_grinDDD
              Trzymam kciuki bastet7 dasz radę babo
    • saskiaplus1 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 10:52
      "Co wy na to?" - no, ja na to, że to durne, ale co innego spodziewałaś się
      usłyszeć?
      • misspigy Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 10:56
        hehe a kiedy zapytałam, jak nazywa się ten lekarz, który daje takie rady - to
        koleżanka po prostu nie pamiętała... Mój mąż też lekarz i mówi, że jak coś
        takiego słyszy, to mu włosy dęba stają...
        • mamamagda5 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:03
          Bardzo nie ładnie niektórzy podchodzą do problemu koleżanki. Palenie w ciąży
          nigdy nei było i nie będzie wskazane ale może zamiast krtytkować tak ostro
          lepiej parę mądrych rad jak rzucić palenie na okres ciązy! Ja w pierwszej ciązy
          podpalała a teraz nie bo po prostu staram się sobie tłumaczyć że to okres
          przejściowy, że to dla zdrowia mojego dziecka, że przyjdzie czas kiedy usiądę i
          sobie i tak później zapalę, że moje starania napewno są z korzyścią dla całej
          rodziny a przede wszystkim dla maluszka....a jeżeli to koleżance nie pomoże to
          proponuję psychologa który fachowo podejdzie do problemu i nie ma w tym nic
          złego. Życzę powodzenia
          • bastet7 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:12
            A nie lepiej rzucić już całkiem? Bo jakbym slyszała osobę na diecie: teraz
            pogłoduję, ale za dwa tygodnie nażrę się za trzy osobywink) NIe lepiej całkiem o
            tym zapomniec? Przynajmniej ja tak podeszłam do sprawywink Zobaczymy tylko na
            jak długo starczy mi motywacjiwink
            Pzdr.
        • demarta Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:06
          a ja jestem w stanie to zrozumieć, w końcu nie bez powodu palenie nazywa się
          nałogiem, a nie skłonnością, rozumiem, że ciężko jest rzucić i wierzę, że to
          może przynieść skutki gorsze niż ograniczenie palenia. moja mama nie dała sobie
          z tym rady i w dwóch ciążach popalała. ani ja ani siostra nie mamy dzięki bogu
          żadnych alergii, żadnej astmy, ADHD itd. to nie znaczy, że pochwalam palenie,
          uważam, że każda kobieta w ciąży powinna przestać palić, ale nie zawsze i nie
          każdemu to się udaje i to też jestem w stanie zrozumieć. jeżli chodzi o
          rzucanie palenia, to spotkałam się z teorią, że jak się zaszło w ciążę jako
          palaczka, to należy nie radykalnie ale stopniowo rzucać i nie chodzi o stres
          matki czy dziecka, ale o to, że ten mały organizm też jest uzależniony i nagłe
          odstawienie go od nikotyny może dać bardziej negatywne skutki niż stopniowe
          zmniejszanie dawek aż do całkowitego rzucenia. w końcu młody, powstający
          organizm inaczej reaguje na detox niż organizm 25-latki.
          ale z drugiej strony łatwiej przekonać palaczkę, że jej nałóg szkodzi dziecku,
          niż wytłumaczyć przewrażliwionej ciężarówce, żeby przestała się bać jedzenia
          lodów, tuńczyków, wypicia filiżanki kawy, czy zjedzenia lodów. myślę, że
          schizowanie się tej drugiej ma równie negatywny wpływ na jej stan emocjonalny,
          a co za tym idzie na rozwój jej dziecka, tylko zmienić jej sposób myślenia -
          graniczy z cudem. pod tym względem więc palaczki przynajmniej są łatwo
          reformowalne mentalnie, a panikary bez powodu niestety porządku w głowach sobie
          zrobić nie chcą. pod tym względem plus dla palaczek.
          • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:38
            > z tym rady i w dwóch ciążach popalała. ani ja ani siostra nie mamy dzięki
            bogu
            > żadnych alergii, żadnej astmy, ADHD itd. t

            własnie słusznie piszesz - dzięki Bogu, bo wiele dzieci takiego szczęścia nie
            miało i są poprostu chore
            jeżli chodzi o
            > rzucanie palenia, to spotkałam się z teorią, że jak się zaszło w ciążę jako
            > palaczka, to należy nie radykalnie ale stopniowo rzucać i nie chodzi o stres
            > matki czy dziecka, ale o to, że ten mały organizm też jest uzależniony i
            nagłe
            > odstawienie go od nikotyny może dać bardziej negatywne skutki niż stopniowe
            > zmniejszanie dawek aż do całkowitego rzucenia. w końcu młody, powstający
            > organizm inaczej reaguje na detox niż organizm 25-latki.

            To jest właśnie typowa teoria palaczek - niezłe wytłumaczenie sobie znalazły.
            Wiesz już tę teorie głosiła conajmniej 20 lat temu moja ciotka będąca w
            pierwszej ciąży

            Co do reszty paranoi ciężarnych - zgadzam się z tobą. Chociaż ja osobiście nie
            znam takich histeryczek ciązowych o jakich piszesz
            • demarta Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:50
              aga tych histeryczek całe multum na tym forum, nie sposób ich nie zauważyć.
              palących cieżarnych pewnie też, tylko ciężko im się do tego przyznać, no bo nie
              za bardzo jest się czym chwalić.... autorka tego postu to odważna dziewczyna,
              nie boi się, że zostanie zlinczowana werbalnie...
              • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:08
                tylko oby wytrwała w swoim powyższym postanowieniu zerwania z nałogiem.

                a co do histeryczek, osobiście żadnej nie znam a forum to inna sprawa. Fakt
                jest tu trochę takich pań, ale wiesz jak to jest, nikt nie chce zaszkodzić
                swojemu dziecku a że czasami to przechodzi w schize ???? To minie smile) chyba...
    • reniatoja Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:09
      monia2.5 napisała:

      > witam,jestem w 21 tc,i pale cały czas,jedynie ze sie przezuciłam na r1,bo są
      > najsłabsze ale to jednak cały czas papierosy,co wy na to,czy ktoras z was tez
      > pali w ciązy.



      Jakim trzeba być chorym nałogowcem, zeby palic w ciaży. Nie wyobrazam sobie,
      zebym mogła truc dziecko i jeszcze czerpać przyjemnosć z tego. Paliłam przed
      ciążą i lubiłam palić, ale parę miesięcy przed zajsciem w ciąże rzuciłam
      papierosy i myślę, ze teraz chyba bym sie udusiła, gdybym miała świadomośc, ze
      aplikuje mojemu synkowi dym do krwioobiegu. Nie potrafisz zrezygnować z fajek
      dla własnego dziecka????
    • gosika78 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:18
      U mnie w mieście przed jednym ze szpitali położniczych gdy przyjdą ciepłe dni wystają panie z wielkimi brzuchami paląć i prowadząc konwersacje... Widok przedni... Patologia jak dla mnie. Mojej koleżance palącej w ciąży pokazano łożysko po porodzie. Czarne. Jej dzieciak zdrowy jak ryba na szczęście. Ja ostatniego papierosa wypaliłam jak zobaczyłam wynik testu ciążowego. Dodam, że paliłam 10 lat , teraz nie palę i rzucenie nie sprawiło mi NAJMNIEJSZYCH problemów. Kwestia świadomości i umiejętności panowania nad swoimi fanaberiami, bo inaczej tego nazwać nie można.
      • demarta Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:28
        kobiety takie jak ty gosiku należy podziwiać, bo z pewnością udała ci się rzecz
        wielka i cenna nie tylko dla twojego dziecka, ale i dla ciebie i twojego
        portfela. i jest rzeczą zrozumiałą, że skoro ludziom o tak silnej motywacji jak
        ty i o takim samozaparciu się udało, to ciężko jest im pojąć, no jak to inni
        nie mogą tego zrobić??? przecież mi się udało!!! ale nie można niestety własną
        miarą mierzyć całego społeczeństwa, tak jak są różne porody i różne ciąże, tak
        samo na nałóg i na zrywanie z nim każdy organizm reaguje inaczej. gdyby przyjąć
        zasadę, że skoro wam się udało, to dla każdego jest to równie łatwe i proste
        możnaby wywnioskować, że nie ma na świecie problemu alkoholizmu, czy
        uzależnienia od narkotyków. no przecież nie potrzeba kółek AA, nie potrzeba
        miejsca w szpitalach na zatruchych alkoholem i skierowań na detox. przecież wy
        najlepiej wiecie, że trzeba zechcieć, rzucić i koniec, po sprawie. dziewczyny,
        gdyby dla wszystkich było to tak samo proste jak dla was, to nikt nie robiłby z
        tego sztucznego problemu. trochę tolerancji i zrozumienia by się przydało (nie
        mylić z akceptacją!!!), a nie stawiać siebie za wzór, który każdemu łatwo jest
        powielić, bo nie dla każdego jest to tak proste jak dla was.
        • gosika78 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:33
          Żeby nie było, że jastem taka idealna, takiego jednego wciąż ma wieeelką ochotę przy kawusi z koleżanką zapalić i wcale nie jestem pewna, czy jak urodzę i wykarmię Małą to nie wrócę do tego paskudztwa. Przynajmniej do piwka smileBardzo bym nie chciała...
          • demarta Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:34
            no niestety nie da się rzucić nałogu i żyć z pewnopscią, że to już koniec, to
            jest walka do końca życia.... ale podziwiam twoją wytrwałosć.
            • gosika78 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:43
              Sama nie wiem, jak to zrobiłam. Ale obgryzania paznokci nie udało mi się zwalczyć smile Mam nadzieję, że to nie szkodzi dziecku smile))
              • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:47
                gosia przybij wirtualna piątkę - wiem jak jest trudno, szczególnie jak się lubi
                fajeczki ech. Ale damy radę. Ja mimo prawie 6 lat abstynencji (nie licząc
                krótkotrwałego okresu załamania mojej słabej silnej woli) ciągle mam ochotę ...
                Gratuluję mądrej głowy - ja taką miałam dopiero przy drugiej ciąży
                • gosika78 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:28
                  Przybijam !!! Niestety wciąż uważam, że to świństwo jest PYSZNE smileSzczególnie w połączeniu z kawką lub piwkiem... Przekleństwem i wielką przekszkodą jest też to, że papierosy kojarzą się ogólnie z przerwą. Zazwyczaj w obowiązkach smile A więc kojarzą się przyjemnie... Ech. Jabłuszko to nie to samo...
                  • bastet7 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:33
                    Dokładnie. Ja zawsze w przerwach zapalałam papieroska. A teraz, np. woda na ryż
                    się gotuje, ja siadam przy stole i......siedzę i czekam, aż się zagotuje;-( I
                    wtedy najbardziej mi tego brakuje;-(( Staram się więc czymśc zająć te przerwy.
              • margonik Re: papierosy :(((((( 08.05.06, 17:22
                > Ale obgryzania paznokci nie udało mi się zwalczyć smile Mam nadzieję, że to nie
                szkodzi dziecku smile))

                Chyba nie zaszkodzi... Raczej dostarczasz mu tym wapnia wink

                Co do papierosów, nie mam takich problemów, bo nigdy nie paliłam. Ale chyba
                najważniejsza jest motywacja - pomijajac jakies "kliniczne" przypadki
                uzależnień. Moja matka walczyła z papierosami bardzo długo, a rzuciła z dnia na
                dzień, jak zachorowała na raka. Zdrowie dziecka chyba też powinno być doskonałą
                motywacją - byleby sobie uzmysłowić szkody, jakie mu sie robi paleniem!
      • katrint Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:34
        wiecie co jak czytam teksty w stylu-ktoś tam palił w ciąży i dziecko zdrowe-to
        mnie szlag trafia.Bardzo żałosny argument.
        Gdybym paliła nic lepiej nie przywróciłoby mnie do pionu niż przykłady podane
        przez misspiggy,więc nie mówcie ,że to straszenie,bo najlepsza dla nałogowca
        jest właśnie terapia szokowa a nie głaskanie po głowie i pocieszanie w stylu-
        pal spokojnie,może bedzie dobrze,bo moja sąsiadka paliła i dzieciaki zdrowe.....
        • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:49
          tak jest proszę ciebie, tak właśnie jest big_grinDD
      • ad57 Re: papierosy :(((((( 22.08.06, 09:01
        gosika78 popieram w 100% ja zrobilam dokladnie tak samo tylko że ja zobaczylam wynik testu to juz nie zapalilam paliłam przed zrobieniem z myśla ze właśnie pale ostatniego paierosa w zyciu smilepo prostu wiecej nie zapaliłam i wcale mi sie nie chce-siła sugesti dziecko najważniejsze
    • morelka80 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 11:52
      Co my na to???
      Pomyśl, co Twoje maleństwo na to !!

      Ja też nałogowo paliłam, rzuciłam w chwili kiedy zaczęłam świadomie starać się
      o dziecko. staraliśmy się dość długo i wierz mi jak bolało gdy widziałam
      kobietę w ciąży z papierochem w zębach, która świadomie truła swoje dziecko, a
      ja nie byłam w stanie zrobić nic, żeby zajść w ciążę, chociaż wiedziałam, że
      dbałabym o to Maleństwo jak najlepiej bym potrafiła. Za każdym razem chciałam
      podejść i dać w mordę. Teraz jestem szczęśliwą posiadaczką brzuszka i nadal mam
      ochotę przyłożyć każdej palącej ciężarnej.
      To nic trudnego rzucić palenie, jeśli ma się taką motywację!!
      A co na to Twój mąż? rodzice?
      • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:12
        ej a może się skrzykniemy i razem będziemy prać w twarz ? big_grinDDD ej a może nie
        bo jeszcze dziecku plamki na buzi wyskoczą albo myszka jakaś sad i będzie na nas
      • bastet7 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:13
        Nie piszcie: "to nic trudnego rzucić palenie" (bo to nieprawda), ale że "da
        się, chociaz jest trudno, a czasem nawet bardzo". Oczywiście najważniejsza jest
        motywacja bo bez niej nie wyobrażam sobie zrywania z nałogiem. A i z nią jest
        to trudne, ale DA SIĘ!!!!
        • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:15
          trudno jak jasny pierun - pewnie, że tak ale da się zrobić smile
      • mada1977 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:20
        zgadazm sie z Tobą w 100%. ja tez palilam przed ciaza. teraz nie pale juz od
        kilku miesiecy bo najwazniejsze jest zdrowie mojego dziecka. nie wyobrazam
        sobie jak mozna siwadomie robic krzywde wlasnemu bezbronnemu dziecku!!!
        • aniutka77 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:49
          Ciężko jest, to fakt.
          Paliłam kilka lat, fakt że raczej nie dużo, nie w każdej chwili, nie za wszelką
          cenę, najdroższe papierosy, jakieś 2, 3 dziennie. I świadomie zachodziłam w
          ciążę, pół roku dokładnie, od chwili gdy odstawiłam tabletki. I muszę się
          przyznać, że pomimo tej świadomości nie rzuciłam wcześniej. Wręcz przeciwnie,
          gdy zapalałam papierosa nad kawą, myślalam sobie że jak zajdę to przestanę
          palić, a teraz to jeszcze żaden problem. Paliłam w ten sposób przez 3 tygodnie
          ciąży, bo jak wiadomo nie od razu się wie. Gdy pewnego ranka zrobiłam test i
          zobaczyłam dwie kreski automatycznie przestałam palić. Tak po prostu. I już. I
          wiecie co? Zrobiło mi się po podjęciu tej decyzji lżej, że w końcu mam
          powód!!!! że mam odpowiedzialność i motywację. Że przez kilka lat nic nie
          potrafiło mnie powstrzymać a teraz zaledwie mała milimetrowa kropka w moim
          brzuchu sprawiła że mi przeszło. Czasem się chce, ale nie papierosa, ale
          bardziej gestu odpalenia, smaku kawy, towarzystwa. Potrafię to pokonać. I żal i
          wstyd mi za te trzy tygodnie palenia. Przepraszam Cię moje dzidziusiowe.
        • kamilka1979 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 12:51

          Witam
          Ja też paliłam przed ciążą,dzidzia była nieplanowana więć przez pierwsze 6 tyg.
          nie wiedziałam i paliłam,ale gdy tylko okazało się,że "nie jestem już sama" od
          razu rzuciłam.Nawet łatwo mi to poszło,owszem było kilka momentów kiedy chciało
          mi się zapalić,ale nie zrobiłam tego.Niestety trzy miesiące po porodzie wróciłam
          do palenia.Może gdybym karmiła dłużej,może...
          Niestety znowu palę i jestem zła na siebie,że prawie po roku niepalenia wróciłam.
          To jest tak silny nałóg ,że wystarczył jeden papieros u znajomych i ...
          Dlatego jak już nie palicie,bo jesteście w ciąży to nie sięgajcie nawet po
          jednego buszka,bo wciąga jak cholera.
          Pozdrawiam Kamila
          Oto mój synek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=40678126&a=41207066
          • mamamagda5 Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 13:26
            Biorąc pod uwagę nadgorliwość i ostrożność niektórych to pragnę zauważyć że
            siedzenie przed komputerem jet również bardzo niekorzystne dla maleństw więc.....
            • limecia Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 13:57
              Ja rzuciłam w ciązy palenie na 1 dzień .. nastepnego dnia rano gorączka,
              trzęsawka... tak mój organizm zareagował ... zapaliłam.. przeszło..
              Kolejna próba efekt podobny.. lekarz i moge powiedzieć który - wielki
              przeciwnik palenia osóbka morawski .. nie pozwolil mi wiecej eksperymentować z
              własnym ciałem..mam ograniczyć ... jak równiez zmienic papierosy na słabsze..
              i nie mowcie mi, że nie kocham swojego dziecka.. gdybym planowała tę ciążę
              rzuciłabym wcześniej i oszczedziłabym dziecku przejść... Dodam , że przed ciążą
              leczylam sie na nerwicę, której jednym z objawów było silne uzaleznienie od
              tytoniu.. Łatwo jest na kims wieszać psy nie znając sytuacji.. pozdrawiam
              • aga55jaga Re: papierosy :(((((( 05.05.06, 15:09
                ej a tobie łatwo generalizowć - znakomita większość z palących przyszłych mam
                na pewno nie ma nerwicy jak ty. Dlatego też wszelimi siłami powinny przestać
                palić. Nikt na nikim nie wiesza psów - każda z nas próbuje uświadomić jak
                szkodliwe jest palenie, i rzucenie nałogu. A także to, że wygrały z nałogiem
                (przynajmniej na jakiś czas )tocząc trudną walkę ze sobą. U ciebie jest to
                skrajność ale uwierz, że każdej z nas było trudno. I można to gó.. rzucić, a
                tym bardziej jak się jest tak bardzo uzależnionym jak ty i sama widzisz co
                nikotyna wyprawia z tobą i twoim organizmem. Zawsze warto próbować,
                konsekwentnie walczyć ze sobą właśnie w imię zdrowia dziecka.
                • aga55jaga miało być tak :DD 05.05.06, 15:14
                  oczywiście za szybko wysłałam nie czytając treści>

                  ej a tobie łatwo generalizowć - znakomita większość z palących przyszłych mam
                  > na pewno nie ma nerwicy jak ty. Dlatego też wszelimi siłami powinny przestać
                  > palić. Nikt na nikim nie wiesza psów - każda z nas próbuje uświadomić jak
                  > szkodliwe jest palenie, a także to, że można wygrać z nałogiem
                  > (przynajmniej na jakiś czas )tocząc trudną walkę ze sobą. U ciebie jest to
                  > skrajność ale uwierz, że każdej z nas było trudno. I można to gó.. rzucić.
                  > Tym bardziej jak się jest tak bardzo uzależnionym jak ty i sama widzisz co
                  > nikotyna wyprawia z tobą i twoim organizmem powinno to motywować człowieka do
                  wojny z fajami. Zawsze warto próbować,
                  > konsekwentnie walczyć ze sobą właśnie w imię zdrowia dziecka.
                  • misspigy Papierosy to nie wszystko 06.05.06, 09:08
                    poza tym poaptrzcie na to inaczej - kiedy mamy niektórych forumowiczek 30 lat
                    temu były w ciązy i rodziły powiedzmy.... zdrowe dzieci, to chyba były trochę
                    inne czasy??? Teraz jesteśmy narażone na: zatrute powietrze, woda to sama
                    chemia, to co jemy, to też aż strach pomyśleć... wszędzie jakieś fale i
                    promieniowanie.... strach się bać... i do tego jeszcze mamuśka funduje
                    dzidziusiowi "dymka" ! Trochę wyobraźni!!!

                    A ADHD nie staszę... mąż robi specjalizację z psychiatrii i dysponuje różnymi
                    danymi statystycznymi nt. zależności różnych zespołó chorobowych jak np. ADHD
                    od np. papierosów. To są po prostu fakty...
    • dodkowska Re: papierosy :(((((( 06.05.06, 12:31
      ja paliłam 5 lat nałogowo i udało mi sie rzucic palenie przed 4 miesiacem
      zmobilizowało mnie to iz dziecko za kazdym twoim zaciagnięciem dusi sie i od
      tamtej pory gdy to przeczytałam ani bucha nie złapałam mam kolezanke ktora jak
      była w brzuchu u matki to jej matka cała ciąze paliła ale patrzac na nia to ja
      niechciała bym miec takiego dziecka
    • sarna73 Re: papierosy :(((((( 06.05.06, 15:28
      ja nie palę w ogóle więc mnie ten problem nie dotyczy, tylko ci powiem o mojej
      palącej koleżance, która paliła w pierwszej ciąży i po ciąży a kiedy zaszła po
      6 latach w drugą, od razu przestała, bo powiedziała że widzi skutki uboczne u
      starszego dziecka
      • dworska1 Re: papierosy :(((((( 08.05.06, 15:48
        Dziwie sie, ze ktos moze palic w ciazy. Powaznie i doslownie. Palilam wiekszosc
        zycia po 1, 5 paczki dziennie, a juz na poczatku ciazy na sama mysl o
        papierosie robilo mi sie niedobrze. Co prawda 7 kg przez dwa miesiace przybylo,
        ale przynajmniej od ponad 5 miesiecy nie pale.
        • olkaaaa Re: papierosy :(((((( 08.05.06, 16:05
          moim zdaniem kobiety paląćęciazy i w trakcie karmienia te któę mowiaze mojemu
          dziecku nic nie jest duzy sie urodzilitd moze sie to odbic w przyszlosci sama
          uwielbiam palic i nier palilam w ciazy i koniectylko siedowiedzialam i juz nie
          palilam kolezanka moja zas cala ciazepalila i teraz jak urodzila karmi i pali
          czasami jednoczesnie fuuj i podtrzymuje piers tymi smierdzacymi lapami
          • rytr Re: papierosy :(((((( 08.05.06, 21:26
            zastanawia mnie skad u niektorych osob taka agresja?
            Palilam wiele lat, zarowno w pierwszej ciazy jak i teraz nie pale. Przy
            pierwszym dziecku nie wzielam cala ciaze macha i teraz tez nie sadze aby sie to
            stalo. A jednak, w zyciu by mi do glowy nie przyszlo tak traktowac osobe, ktora
            MA PROBLEM, szuka pomocy, a przynajmniej wsparcia. Bardzo podobaja mi sie posty
            konstruktywne w rodzaju "pisz pamietnik niepalacej" itp. Super. Dzieki takim
            osobom mysle, ze latwiej bedzie dziewczynie nie palic niz dzieki straszeniu
            chorobami.

            I teraz powiem tak:
            Pracuje z dzieciakami niepelnospranymi. I powiem krotko - 90% matek moich
            podopiecznych mialo WZOROWE CIAZE, wiele z nich mialo nawet WZOROWE porody i do
            2, 3, 4 roku zycia byly swiecie przekonane, ze ich dzieci sa zdrowe jak ryby.
            ALE NIE SA i wiekszosc z nich NIGDY nie bedzie. To do kogo maja miec pretensje?
            A wiecie dokogo maja? DO SIEBIE!!! Bo tak to z matkami jest, ze nawet gdy
            wszystko jest ok cala ciaze porod, ale okazuje sie, ze dziecko jest jednak
            chore to znajda powod dla ktorego to wlasnie ICH wina!!! I niestety to jest
            czesto najtrudniejszy element pracy z matkami (rodzicami) dzieci
            niepelnosprawnych - przekonac ich, ze to nie ich wina! Juz widze szanowne panie
            z forum: "trzeba bylo w ciazy bardziej dbac o siebie! Prosze, tu ma pani link
            do strony ,gdzie wyraznie napisali, ze takie zachowanie MUSIALO doprowadzic do
            niepelnosparwnosci dziecka. Teraz prosze zyc ze swiadomoscia, ze zrobila pani
            swojemu dziecku krzywde".

            Oczywiscie, ze palenie sprzyja deficytom rozwojowym, ale nie tylko palenie, nie
            tylko szklanka piwa (kolejny watek przesaczony agresja). Czynnikow
            uszkadzajacych dzieci w okresie prenatalnym jest tak wiele, ze proponuje
            schowac sie na 9 miesiecy pod szklanym kloszem z tlenem dawkowanym przez
            starannie uszczelniony otworek i jedzeniem podawanym w wysterylizowanych
            reklawiczkach. A juz na pewno warto zrezygnowac z komputera na 9 miesiecy.
            Nawet nie tyle "mityczne" promieniowanie co sam fakt siedzenia w jednej
            pozycji. Osoby ktore pracuja przy kompach - na L4.

            pozdrawiam i zycze wiecej zrozumienia.
    • blanka1231 Re: papierosy :(((((( 10.05.06, 10:13
      monia odezwij się! Jak Ci idzie?? udało Ci się rzucić??
      • monia2.5 Re: papierosy :(((((( 10.05.06, 14:19
        cze,dziewczyny powiem taksad( ostatniego zapaliłam w niedziele i do dzis nie
        zapaliłam ale..... ciągnie mnie jak cholera.narazie za krótko zeby sie
        cieszyc ....dziekuje za zainteresowqanie
        • margonik Re: papierosy :(((((( 10.05.06, 14:28
          Gratuluję! smile Już jakiś krok naprzód smile
        • bastet7 Re: papierosy :(((((( 10.05.06, 14:30
          Monia, gratulacje!!! I tak trzymaj. Mnie ciągnęło straaaaasznie na początku,
          cały czas myślałam tylko o papierosiesad(( Ale z czasem było coraz
          lepiej....powoli, ale były postępy.
    • ania_pr Re: papierosy :(((((( 21.08.06, 16:00
      Sama pale i bardzo to lubie, chociaz nie pale duzo. Nie moglabym zrobic tego
      mojemu dziecku, dlatego zrobie wszystko, zeby nie palic, kiedy bede sie o nie
      starala.
    • ad57 Re: papierosy :(((((( 21.08.06, 18:07
      dla mnie wiadomość o ciąży(2 tydz)był wystarczającym powodem do rzucienia palenia nie wyobrażam sobie jak można zapalic papierosa wiedząc że pod sercem nosi się swoje dziecko jestem teraz w 13tc i nie zapaliłam papierosa od momentu jak zrobiłam test ciążowy

      Kochane mamusie NIE TRUJCIE SWOICH KOCHANYCH,NIEWINNYCH DZIECIACZKÓW...rzućcie papierosy tego życzę Wam z całego serca.pozdrawiam
      • mmalicka21 ja paliłam, juz urodziłam 21.08.06, 23:02
        paliłam do 8 tygodnia..zanim sie nie dowiedziałam o ciazy
        potem rzuciłam.....na jakies półtora miesiąca i znów zaczęłam
        potem tak przestawałam na tydzień znowu zaczynałam i tak wkółko
        zaznaczam jednak ze próbowałam sie ograniczac jak tylko mogłam
        i zazwyczaj dziennie wypalałam koło 3 papierochów czasami wiecej czasami mniej
        ale tak mniej więcej koło 3
        na samym końcu ciazy..jakos 3 tyg przed porodem zaczełam więcej palić
        miałam duzo stresu......nawet jednego dnia wypaliłam paczke cała.....

        oczywiście nie polecam i nie powinno sie palic w ciazy....wogule nie powinno
        sie palic jesli o to chodzi.: )
        ale jakos nie potrafiłam rzucić
        teraz mała w domu to popalam ale tylko w kuchni wystając przez okno i to zaraz
        po karmieniu jeżeli już zeby nie palic przed bezposrednim kontaktem z dzieckiem

        mała urodziła sie wielka i zdrowa jak rydz...
        jeszcze raz mówię że palenie nie musi spowodowac jakis powikłań u twego
        dziecka..natomiast ryzyko powikłań jest duzo większe niż u matek niepalacych

        pozdrawiam i zycze aby ci sie udało palenie rzucić
        i
        • reniatoja Re: ja paliłam, juz urodziłam 22.08.06, 10:26
          Nie musi spowodowac powikłań. Ale może. Nie wiesz jeszcze, czy w długofalowym
          rozwoju Twojego dziecka Twoje palenie nie przyniosło szkód w jej zdrowiu, to,
          ze urodziła sie duża i zdrowa to super, ale nie wiadomo co bedzie póżniej,
          problemy z nauką , koncentracją, no nie wiesz tego i obyś się nigdy nie
          dowiedziała. Ale pomysl tez - co by było, jak byś się czuła, gdyby twoje
          dziecka nie urodziło się zdrowe, lecz chore - nawet gdybyś nie miała pewności
          czy to przez fajki - nie miałabyś tez pewnosci, ze to nie przez fajki. Jak byś
          sie czuła jako matka, która być moze spowodowała szkode na zdrowiu swojej
          córeczki? Czy warto ryzykować? Dla dyma? No nie wiem, ja bym sobie nie
          wybaczyła, gdyby przez moje palenie moje dziecko miało jakiekolwiek problemy ze
          zdrowiem, czy tez rozwojem umysłowym. Dlatego prosze, nie propaguj poglądu, ze
          palenie moze, ale nie musi zaszkodzic, bo w Twoim przypadku nie zaszkodzilo. Po
          pierwsze nie wiesz tego z całą pewnoscia, że nie zaszkodziło, a po drugie,
          skoro wiesz doskonale, ze źle robiłaś paląc, to nie włączaj innym zielonego
          swiatełka na palenie w ciąży.
    • dorotka.k1 Re: papierosy :(((((( 22.08.06, 10:46
      Ja paliłam i to sporo. Odkąd zaczęliśmy się starać o dziecko próbowałam rzucić,
      ale zwykle nie na długo, np. na 2 tygodnie. Od 1 lipca rzucałam kolejny raz, 2
      tyg. później dowiedziałam się o ciąży i choć mi się chce, to nie palę. Nie
      mogłabym świadomie truć swojego dziecka. To chyba kwestia motywacji.
      Gdybyś nie była w ciąży polecałabym rzucanie od pierwszego, a najlepiej od
      wtorku lub środy. Tak naprawdę to najtrudniejsze są pierwsze dni. No i przez
      conajmniej dwa-trzy tygodnie należałoby unikać wszelkich sytuacji, które
      kojarzą się z paleniem - imprezek, grillów, palących znajomych itd. I dobrze
      jest się zająć czymś pochłanaijącym, a dla zajęcia rąk polecam słonecznika.
      Życzę powodzenia. Rzuć palenie, żebyś później nie musiała żałować, że tego nie
      zrobiłaś
    • niebaka Re: papierosy :(((((( 22.08.06, 14:39
      hej. Ja jestem w 18 tc i też cały czas palęsad i nie jestem w stanie rzucić,
      choć wiem, że to bardzo szkodzi dzidziusiowi. Zazdroszcze tym paniom ktore
      odrzucilo od fajek. mnie jeszcze bardziej ciągnie. to moja pierwsza ciaza i tak
      sie tym martwie a najgorsze ze nic nie potrafie z tym zrobic.
      • gingerrr Re: papierosy :(((((( 23.08.06, 00:56
        no dobra , wkraczam w 20 tydzień , palę , ale juz w tej chwili rzucam , proszę
        mnie wspierać, poczułam się jak ostatnia świnia, będę robić na
        drutach ,obgryzac paznokcie , byle co byle tylko rzucic to jest moja pierwsza
        ciąża, także nie wiem , czy ze stresu zwiazanego z rzucaniem palenia i tym ,że
        nie zrobiłam tego wczesniej nie stanę się zagrożeniem dla osób palących w moim
        otoczeniu a w szczegolnosci dla mojego meża , ale trudno: ) życzcie mi
        powodzenia. aha, niebaka , powspieramy się razem tongue_out
    • biedroneczka26 Re: papierosy :(((((( 22.08.06, 14:51
      dużo czasu minęło od dnia napisania tego posta - i jestem ciekawa, czy
      wytrwałaś w postanowieniu żeby jednak nie palić w ciąży ???

      ja jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży rzuciłam przez 2tyg ...myślałam, że
      będzie ciężko bo silnej woli nie mam, ale było całkiem ok - jak ma się
      motywacje (np - maleństwo w drodze) to dużo łatwiej wytrwać w postanowieniu,
      żeby jednak nie palić i nie truć siebie i dziecka
    • asia9810 Re: papierosy :(((((( 23.08.06, 11:31
      witam.wiem ze to okropne ale ja też palę i modlę sie o zdrowe dziecko.po prostu
      nie potrafie rzucic albo nie chcę.nie wiem.wiem ze jest dużo palących kobiet w
      ciąży ale sie do tego nie przyznają.napwewno większa połowa na tym forum.także
      nie krytykujcie innych bo każda z nas odpowiada za swoje czyny.też bym chciała
      nigdy nie palić jestem w 26tc.pozdrawiam wszystkich i prosze nie linczować.
      • julka261 Re: papierosy :(((((( 23.08.06, 13:33
        ja też jestem w 26 tygodniu ciązy i też palę sad. Nie jestem w stanie rzucić ...
        ograniczam się tylko. Zawsze myślalam ze jak bede w ciązy to na pewno nie będe
        palić ...ale jak widac du....pa blada z tego .....sad na początku ciązy bardzo
        się staralam nie palić ale na przełomie 2/3 miesiąca doszła choroba i śmierć
        bardzo bliskiej mi osoby .... i .... pale sad
        Jezu co ja bym dała zeby rzucic ..... Najgorsze jest to w ciązy mam wiekszą
        ochote na "dymka" niż przed ciązą. Zazdroszcze kobieta które rzuciły !!!!!
    • mangos Re: papierosy :(((((( 23.08.06, 13:42
      Powodzenia! Ja zawsze sie zarzekałam,ze jesli ciaza to po 30stce i egoistycznie myslałam o sobie, o braniu z zycia,przyjemnosciach,byłam pewna ,ze nie rzuce palenia w ciazy,bo w koncu mi sie tez cos nalezy itd. Od dnia ,w ktorym sie dowiedzialam ze jestem w ciazy nie palę- mija 4 tydzien. Fajki schowałam głeboko do szafy,nie ciagnie mnie o dziwo. Zycze wytrwalosci, robisz to w koncu dla dziecka, ktore nie moze wybrac pomieszczenia dla niepalacych ani zaprotestowac,ze mu to przeszkadza( dym,palenie)
    • estel7 Re: papierosy :(((((( 23.08.06, 19:39
      jestem pedagogiem specjalnym - 10 lat pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi i
      wiem jedno - masa upośledzeń wynika z niedotlenienia móżgu a właśnie to
      fundujecie swoim dzieciom gdy palicie lub pozwalacie palić w swojej obecności -
      jestem w 3 miesiącu i wkurza mnie nawet gdy na ulicy ktoś pali bo to JEST
      NIEBEZPIECZNE dla mojego dziecka - nie macie pojęcia jak ogromne kłapoty moze
      mnieć dziecko np w szkole i to przez lata z tego powodu. To samo tyczy
      alkocholo nawet niewielka ilość po inplantacji moze wywołać FAS a tego zadnemu
      dziecku nie życzę. Fundujecie swojemu dziecku gorszy start zanim jeszcze sie
      urodzi. Uruchomcie wyobraźnie - bardzo proszę
    • kira_koslin Re: papierosy :(((((( 23.08.06, 20:48
      Nie wierzę w takie rzeczy jak siła wyższa - To czysty egoizm.
      Opowieści o koleżnakach, mamach, babciach, ciociach itd, ze palily a nic sie
      dzieciom nie stało - uwazam za bzdury - bo nigdy nie wiadomo kiedy konsekwencje
      palenia w czasie ciąży moga wyjść.
      Jak ja byłam w ciąży tez pojawiały się tutaj dyskuję nt palenia i jedna z
      forumowiczek podała wszystkim taką ilustracje tego zjawiska: wyobraźcie sobie
      że Wasze malutkie dziecko leży na przeciwko rury wydechowej...

      I co dalej fajnie? Dalej martwicie się Waszym stresem? I możecie sie teraz
      obrazić ale! Ogolnie jestem bardzo tolerancyjną osobą - jednak matka która
      swiadomie w okresie ciąży i karmienia piersią pali jest głupią egoistką i
      swiadomie przyczynia się do choroby własnego dziecka...
      pozdrawiam
      • joanna77 Re: papierosy :(((((( 24.08.06, 12:40
        Nie wiem czy ktoś już o tym pisał ale kiedyś wyczytałam na forum taką radę na
        niepalenie która bardzo mi sie spodobała:

        spróbuj sobie wyobrazić że twoja dzidzia jest juz na świecie i spi sobie w
        łóżeczku a ty nachylasz sie nad nią i dmuchasz dymem z papierosa prosto w twarz...
        Pozatym że ją obudzisz to usłyszysz głośny kaszel i płacz...i zapewne otworzysz
        okno..
        Pozwól jej więc spać przy otwartym oknie..

        Życzę Ci tego chociaz wiem ile to wymaga odwagi..
        Jeśli chcesz pogadać na prv. to smiało gg 8580870
        Aśka
    • cesarz.owa Re: papierosy :(((((( 01.02.19, 23:55
      Ja prdl, ja nie wierzę po prostu... jak można świadomie truć własne dziecko! To powinno być karalne! Bo dziecko jest bezbronne i nie ma nic do powiedzenia. Potem będziecie jeździć ze swoimi dziećmi do terapeutów albo po szpitalach tylko dlatego, że jesteście egoistkami. Płakać się chce, ręce opadają...
    • leeloo844 Re: papierosy :(((((( 02.02.19, 18:58
      o cholera ale patola. Później ,,dej za darmo bo mam horom curke,, ....pal pal wyjdzie taki jełop jak ty....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka