kawka1
26.07.06, 12:28
Witajcie dziewczyny, przechodzę właśnie małe załamanie - z powodu skurczy
(których ja w ogóle nie odczuwam) i twardej macicy lekarze ciągle powiększają
mi zestaw leków podtrzymująych ciążę... Teraz jestem w 22 tygodniu, problemy
zaczęły się w 16 tc. Na początku brałam tylko nospę, magnez i witaminy, potem
doszła diprophilina, od 20 tygodnia isoptin, a teraz - za zgodą kardiologa -
jeszcze fenoterol... Jak patrzę na ten cały zestawik, który łykam 3 razy
dziennie, panikuję... Bardzo boję się o dziecko. Oczywiście lekarze
uspokajają, ale proszę, napiszcie, jesli miałyście podobną sytuację, a Wasze
dzieciątka, mimo torby prochów podtrzymującch, urodziły się zdrowe...