Pytanie dotyczące prania nowych ubranek....

IP: *.* 29.12.01, 14:10
Własnie zamierzam uprać pierwszy raz nowe kupione ubranka.Mam tylko kilka pytań:1)czy mozna prac w automacie? (pytanie banalne, pewnie tak - mam proszek jelp, chcę sie tylko upewnić)2)czy mozna prać białe z kolorowymi? (powiedzmy ze temp. bedzie 30 stopni)- proszek jest do kolorów3)czy dodawać jakis płyn do płukania (mam quanto)?4)czy wirować czy nie??Jeszcze nigdy nie miałam takich dylematów dot. prania ale zrozumcie mnie nie chciałabym żeby jescze prze narodzeniem niuni ubranka sie zniszczyły (np. zabarwiły na inny kolor) - sa takie sliczne czekam na odpowiedź pozdrówkadorciasmile
    • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 29.12.01, 14:31
      Dorcia, ja piorę wszystko w automacie. Białe i bardzo jasne nawet na 95 stopni a kolorowe osobno na 40-50 stopni. Wszystko normalnie wiruję. Piorę głównie w Loveli ale jelp też dobry. Ostatnio dodaję odrobinkę zmiękczacza Coccolino sensitive - na razie córci nie uczula. Wcześniej nie dawałam zmiękczacza ale teraz widzę, że jak dodam, to ubranka się ładniej układają a niektórych wogle nie trzeba prasować. No i są takie milutkie w dotyku. Te proszki dla dzieci niestety są "twarde" (tzn ubranka są twarde).Pozdrawiam anuś
      • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 29.12.01, 14:42
        dzieki anus :)zabieram sie do prania :)
    • Gość edziecko: Patyk Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 29.12.01, 14:47
      Wlasnie zobaczylam tu to pytanie, a odpowiedzialam Ci na eMamie.pa - patyk :)
    • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 29.12.01, 22:29
      Ja też piorę wszystko w pralce, ale przedtem robię jej jedno płukanie, żeby ew. wypłukać resztki "naszego" proszku, albo jakieś "śmieci".Piore osobno białe i kolor (w osobnych proszkach - Jelp), a temperatura - mniej więcej wg tego co na metkach.Płyn do płukania na razie dodałam tylko przy praniu rzeczy najbardziej "zewnętrznych" - kombinezeonu, ciepłego kocyka, etc.Mimo wszystko jeden śliczny pajacyk sie zniszczył - był różowy, teraz ma jakieś szarawe plamy. Inne rzeczy z tego samego prania były ok. :what:W mojej pralce jest taki cykl dla rzeczy delikatnych - wtedy np. mniej odwirowuje.Aha, podobno dobrze jest włączyć dodatkowe płukanie. Ja włączałam cały cykl płukania po raz drugi.Myślę, że po paru tygodniach zacznę prać bardziej normalnie, ale myślę, że na początku im mniej chemii w ubranku tym lepiej.Powodzenia,Magdzi
      • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 09:34
        Pomysł z dodatkowym płukaniem jest świetny. Jestem na siebie zła, że nie wpadłam na to wcześniej, wczoraj wypróbowałam i dało świetne efekty. Mam tylko pytanie: czy piorąc białe rzeczy można łączyć wybielacz i zmiękczacz? Są oczywiście osobne przegródki w pralce, ale czy nie zachodzą jakieś reakcje podczas prania? Może ktoś wie....Pozdrawiam, Sylvia
        • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 09:46
          Normalnie chyba można, wybielacz powinien "się dodać" do prania, a zmiękczacz - dopiero do ostatiego płukania, wiec sie nie "spotkają".Ale do dzidziusiowych rzeczy chyba nie dajesz wybielacza?Magdzi
          • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 10:10
            Bardzo dziękuje za odpowiedź. Ja mam 2,5 latka bez skłonnosci alergicznych. Zaczęłam użyuwać wybielacza, bo miałam wrażenie, że to białe pranie wcale nie jest takie białe (używam proszku jelp). Woprawdzie z tym wybielaczem też nie widzę jakiejs porażającej zmiany, ale chyba trochę pomaga. Natomiast zmiękczacza używam, żeby pranie ładnie pachniała (strasznie mnie złosci, ze po 2-3 razach ręczniki nie są swieże i pachnące), ale też nie jestem zachwycona efektami. Może masz jakies sugestie?Czesć,Sylvia
            • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 10:28
              Wiesz, mam takie wrażenie, że Jelp nie pierze najładniej. Sama też go kupiłam, ale tylko do rzeczy maluszka. Według mnie niestety najlepiej wybielają te najdroższe proszki, Ariel i Persil. Ja ostatnio używam głównie Vizira i też nie jestm zachwycona. Ale pomaga też nastawienie długiego cyklu prania, najlepiej w 60 st. Jak pranie jest za krótkie, to woda nie ma szans się nagrzać nawet do 40 st (czasem sprawdzam przez szybkę - jest całkiem zimna).Wydaje mi się, że z ubrankami 2,5-latka, w dodatku niealergicznego, możesz stopniowo przejść na normalne proszki.Co do zmiękczacza, jestem przekonana, że najlepiej zmiękczają Lenor i Silan. Inne mają czasem nawet ładniejszy zapach, ale rzeczy nie są tak miękkie.Ale to moje prywatne opinie.Magdzi
        • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 16:00
          Aniu i pozostałe dziewczyny: bardzo jestem ciekawa Waszych doświadczeń z praniem płatkami mydlanymi w pralce, bo na bajbusie przeczytałam taką niepomyślną informację: Dodatkowo: proszek do prania ubranek niemowlęcych. Tutaj uwaga - jeżeli okaże się, że Wasza pociecha jest uczulona na wszystkie środki piorące, będzie trzeba użyć płatków mydlanych, których absolutnie nie wsypujcie do pralki automatycznej, nawet w formie rozpuszczonej. Zaklajstrujecie całą pralkę - zimna woda, która pralki pobierają do płukania ścina mydło, które jest potem bardzo trudno usunąć z "wnętrzności" pralki. Pozostają rączki rodziców lub stara frania. Na szczęście zdarza się to (uczulenia) dość rzadko.
          • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 16:48
            Dzonka,Ja mam 4 letnie dziecko - alergika. Z nawalu obowiazkow wybralam pranie w proszku - dla niemowlaczkow. jednak okazalo sie to lym posunieciem i coreczka dostala - po 2 miesiacach uczulenia. Niestety, ale madry Polak po szkodzie, gdyby alergen (cos w proszku) nie dzialal tak dlugo - najlepiej w ogole to by sie to nie zdarzylo. Od tamtej pory piore wszyskie rzeczy w platkach. Kiedyś po prostu zalewalam 5 kopiastych lyzek wrzatkiem i intensywnie mieszajac doprowadzalam do rozpuszczenia - trwa to krociutka chwile. Od tamtej pory piore w platkach (nawet tez moja i meza bielizne). Wlewam te rozpszczone platki prosto na ubrania i od 4 lat nic sie z pralka nie dzieje - pralke mam co prawda dobra i platki sa zawsze dokladnie rozpuszczone. Jeżeli cos jest brudniejsze to mocze ok godziny dwoch przed praniem w goracych platkach, a potem wkladam do pralki i dolewam nowa dawke. Coreczka ma pieka skore i juz nie musze latac z nia po lekarzach. krysia z brzuszkiem 16 tydz.
            • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 04.01.02, 09:03
              Dzięki, Krysiu, to dobra wiadomość. A gdzie się kupuje te płatki mydlane, w supermarketach są?
              • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 04.01.02, 10:14
                Dzonka,Ja kupuje platki w zwyklym sklepiku na najbliższym bazarze. Nie dośc, ze sa tanie to facet ma do wyboru wieksze i mniejsze opakowanie. Mi jednak mniejsze wystarcza na miesiac nawet dlużej ( mimo że moja mala jednak juz chodzi do przedszkola i tam naprawde sie brudzi - ubrania malych dzieci nie potrzebuja tak intensywnych roztworów platkow - zreszta sama szybko nauczysz sie dobierac ich ilosc)Serdecznie wszystkich pozdrawiam,Krysia
                • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 04.01.02, 10:41
                  Krysiu, dzięki raz jeszcze, ja właśnie niestety bazarku nie mam, zakupy robię właściwie tylko w supermarkecie, no jest jeszcze lokalny GS, gdzi kupuję pieczywo, ale tam pewnie nie będzie. Ale sprawdzę w Carrefourze. Pozdrawiam :bic:
                  • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania ubranek.... IP: *.* 04.01.02, 12:22
                    Dzonka,widzialam platki w supermarkecie, ale byly tylko francuskie i dosc drogie w porownaniu z polskimi wiec ja kupuje akurat na bazarku, ale sa na pewno i w duzych sklepach.krysia
    • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 10:43
      ja tez jestem na etapie prania nowych, jak i uzywanych rzeczy - dostalam kilkanascie od koleżanki, ale w przeiwienstwie do was nie piore w proszkach - na mojej szkole rodzenia powiedzieli by dla noworodka wszystko prac w platkach mydlanych. Podobno jelp ma jakis skladnik, ktory jest niestety uczulajacy i nic wyprane w nim nie powinno stykac sie bezposrednio ze skora dziecka. Rozmawialam tez z moja kuzynka (jest po chemii i pracuje w Unileverze) i ona mi doradzila by przynajmniej przez piewsze 3 miesiace prac wszystko w platkach (dzidzius u nas w brzuchu ma starylne warunki i nagle taka ilosc chemi powoduje u niego dyskonfort a bardziej wrazliwych uczuli) Tez mnie to przerazilo, bo nie lubie prac recznie, ale jest na to swietny sposob. Zagotowuje sie wode - wrzuca sie do kubka 2 lyzki platkow i zalewa goraca w. lub wrzatkiem i miesza. Ten roztwor wlewa sie badz bezposrednio na ubranka w pralce badz tam gdzie proszek - zaraz po wlaczeniu pralki. Nawet po platkach należy ubranka - szczegolnie dla noworodnka 2 razy wyplukac. Polecam Wam wszystkim ten sposob prania. Wtedy nie bedziecie musialy uzywac plynow zmiekczajacych, bo wszytko jest mieciutkie i nie pachnie - a przeciez nie powinno (nawet swiezo upieczone mamy nie powinny uzywac perfum ani pachnacych dezo, bo to podobno przeszkadza dziecku) Ubranka powinny pachnac mama, bo to malenstwa lubia najbardziej (mozna je np. w ciagu dnia polozyc do swojego lózka). Ja wlasnie sie wybieram po platki - swietne sa o nazwie BEBI i jutro wam napisze jak poszlo pranie.anka
      • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 13:09
        Drogie Magdzi i Aniu,Nie spodziewałam się, że tak przyziemna sprawa jak pranie może wywołać taką lawinę listów, ale bardzo się cieszę a w dodatku dowiaduję się nowych rzeczy. Dzięki za radę jeśli chodzi o proszki i zmiękczacze. Trochę się bałam spróbować proszków dla dorosłych (słyszałam np. że Vizir b. uczula), ale najpierw spróbuję zjednym ubrankiem i zobaczymy jaka będzie reakcja. Jeśli chodzi o płatki, to mi na szkole rodzenia mówili, że Jelp jest b. dobry i hypoalergiczny. Ze względów praktycznych wolałam używać Jelpa niż płatków. Używałam go od początku bez żadnych komplikacji, ze słyszenia również wiem, że zalecany jest również dla dzieci alergicznych jako b. delikatny. Szczerze mówiąc swego czasu próbowałam tego roztworu z płatków, ale miałam wrażenie, że pranie nie jest dobrze wyprane i ostatecznie zniechęciłam się do płatków. Chyba najważniejsze żeby dzidziusiowi było dobrze, a w praktyce okaże się co najlepiej mu odpowiada. Aha, czy pierzecie w 90 stopniach nawet jeśli na metce zaleca się np. 40 stopni (w maju będziemy mieli drugiego dzidziusia, więc Wasze obecne doświadczenia są dla mnie b. cenne), czy rzeczy się nie zbiegają, lub farbują (np. różowe lub błękitne)?Do usłyszenia ludu piorący. :)Sylvia
        • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 03.01.02, 14:31
          ja jednak polecam uzywanie platkow. mam dwoje dzieci. jedno 3,5 i drugie 1,5. Teraz bede miala za 7 miesiecy trzecie. Dlaczego polecam platki, bo sa najzdrowsze dla skory dziecka. Proszki zawieraja jednak zbyt duzo najrozniejszy detergentow. sama do tej pory piore rzeczy w paltkach. jezeli cos sie nie dopiero ( a starszy synek naprawde potrafi sie zabrudzic) wlaczam dlugie pranie na wyższa temperature i uzywam wiekszej ilosci platkow. po prostu wystarczy zrobic gestszy roztwor platkow i najlepiej jednak uzywac ok 6-8 lyzek czyli okolo litra roztworu. Rzeczy sa super czyste. Dla niemowlaczkow naprawde wystarcza platki - takie skarbki nie brudza tak ubranek, a w ten sposob zapewniacie najlepsze warunki dziecku. Poza tym niestety wziaz sie mowi o tym, ze coraz wiecej jest osob uczulonych. Moja przyjaciolka w wieku 20 lat dopiero zaczela sie uczulac - teraz sama dla siebie musi wszystko prac w Loveli i kosmetykow tylko dla dzieci. Niestety potwierdzono, ze pojawilo sie to byc moze dlatego, ze jej mama zaczela za szybko (tzn. ok 6 miesiaca) uzywac plynow do plukania. Mysle, ze wlasnemu dziecku mozna dac to co najlepsze. A nawiasem mowiac juz odchodzi sie od mody na calkowita strylnosc wrunkow w jakich jest chowane dziecko - naprzyklad zdecydowanie odradza sie uzywanie wybielaczy - lepiej zeby dziecko chodzilo w ciuszku z plamka niz mialo teraz czy w przyszlosci sie uczulic. martyna
          • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 04.01.02, 10:39
            1. NiGDY niczego z dziecięcych ubranek nie prałam w temperaturze powyżej 40 stopni. Wydaje mi się, że to "stara szkoła" z czasów gdy i pralki i proszki były dużo gorsze i po prostu ubranka się nie dopierały. 2. NIGDY nie prałam w płatkach (używałam Lovelli) i nie miałam żadnych problemów- no, ale moje dziecko nie jest alergiczne. Alergiczne(i to bardzo) jest dziecko mojej siostry. W tym przypadku tylko dwa proszki zdały egzamin: właśnie Jelp oraz rozprowadzany przez Amway proszek A8 (czy jakoś tak).
        • Gość edziecko: guest Re: Pytanie dotyczące prania nowych ubranek.... IP: *.* 04.01.02, 12:51
          Rzeczywiście, kto by się spodziewał takiej dyskusji na temat prania... a jednak, wszystkie zastanawiamy sie co będzie najlepsze dla maleństw.Nam na szkole rodzenia polecili jednak proszki dla dzieci, powiedzieli że "w zasadzie" to wszystkie są dobre, każdy jednak może uczulić. Wiadomo, maluszki mogą zareagować na bardzo różne składniki. Dlatego ważne, żeby dokładnie wypłukać.Ja wyprałam wszystko w Jelpach (białym i kolorowym) w temperaturach takich, jak podali na metkach: białe w 60 (część) i 30 st. (np. pościel z wypełnieniem), kolorowe w 40. Tylko jeden pajacyk mi się zniszczył (zrobiły się na nim plamy). Jak już napisałam, po zakończeniu całego cyklu prania włączałam jeszcze raz całe płukanie. Poza tym doszłam do wniosku, że skoro już piorę tak osrożnie, to warto przed praniem dokładnie wypłukać pralkę z resztek naszego proszku.Cóż, nie wiem jeszcze jakie będą efekty tych moich starań i jak dzidzia zareaguje na Jelpa. Choć nie mogę się już doczekać, żeby to sprawdzić :))).
Pełna wersja