Dodaj do ulubionych

ciaza a hpv

21.05.07, 16:35
Czesc. Jestem w 25 tyg ciazy. Ponad miesiac temu lekarz stwierdzil u mnie
klykciny. Sa dosc rozlegle, a sam doktor kazal zrobic mapowanie hpv.Wlasnie
czekam na wyniki, wykaza one czy moje hpv jest wysokiego, sredniego czy
niskiego zagrozenia. Niezaleznie od tego zalecal wymrazanie, ktore jest
podobno bolesne ale moze nie przyniesc pozadanego efektu. Czy w zwiazku z
choroba, bede rodzila naturalnie czy przez cc?? Podobno dzidzius moze zarazic
sie przy porodzie wlasnymi silami. Czy przy wymrazaniu mozna skorzystac z
miejscowego znieczulenia???
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agg.agnieszka Re: ciaza a hpv 21.05.07, 18:23
      masz na mysli brodawczaka ludzkiego mysle...leczenie powinno byc przesuniete po
      porodzie. jakakolwiek ingerencja nie jest wskazana. Rodzic mozesz silami natury.
      • agg.agnieszka Re: ciaza a hpv 22.05.07, 16:02
        no sorry za wprowadzenie w blad. Pewnie pomylilam human papiloma wirus z herpes!
    • anetaa77 Re: ciaza a hpv 21.05.07, 18:28
      W żadnym wypadku nie możesz rodzić naturalnie, nie czytaj takich bzdur. Ja
      miałam malutkie kłykciny i miałam cc. Dziecko jest dzięki temu zdrowe. Poczytaj
      sobie stronkę www.hpv.pl. Powodzenia
      • agg.agnieszka Re: ciaza a hpv 22.05.07, 16:06
        a jednak sie nie pomylilam. sama mam hpv (mild dyscariosis). Dopiero zaczelam
        sie leczyc po porodzie takie bylo bowiem wskazanie lekarzy.
    • aga55jaga Re: ciaza a hpv 21.05.07, 20:07
      poród naturalny nie jest wskazany kiedy kłykciny zaatakują szyjkę macicy i
      pochwę, jeśli brodawki sa umiejscowione tylko w okolicach sromu - nie ma
      przeciwwskazań. Dziecko może zarazić się HPV lecz nie musi. W trakcie ciąży
      można wykonywać zabieg wymrażania kłykcin bez obaw. Zdarza się że właśnie taki
      zabieg może pobudzić siły obronne organizmu do walki z HPV, osłabione stanem
      odmiennym. Bardzo dobrze że lekarz zlecił ci badania DNA HPV. Mam nadzieję iż
      masz do czynienia z wirusem typowo kłykcinogennym.
    • marta.mokry Re: ciaza a hpv 21.05.07, 21:14
      Niestety, tak jak myslalam opinie beda podzielona ale i tak dzieki smile). Pzdr
      • wiklimuszki Re: ciaza a hpv 21.05.07, 23:06
        marta mam to samo tylko ze moja diagnoza to wirus hpv wykryty podczas wymazu
        cytologicznego nie wiem z klykcinami czy bez na szyjce macicy, a jestem w 19
        tyg odkryli to u mnie ok 10 tyg bylam na badaniach lekarz to ogladal i okazalo
        sie jak powiedzial ze nie jest nic strasznego tzn nie za mocno rozlegle tak
        mysle i kazal sie zglosic w 28 tyg zeby sprawdzic czy sie roznosi albo
        powieksza?! dodam ze tak ok 7miesiecy przed ciaza mialam cytologie i wszystko
        bylo ok nie bylo hpv ,lekarz powiedzial ze mozliwe ze to przez oslabienie
        organizmu w ciazy po porodzie moze nie byc sladu.Naczytalam sie
        na "madrych "stronach internetowych ze to juz prawie zabojstwo a moj lekarz
        powiedzial zebym takich glupot nie czytala bo tam sie moze wypowiedziec kazdy
        nie znajac dokladnie przypadku danej pacjentki dodam ze jest specjalista od
        chorob wykrytych podczas badan cytologicznych skonczyl college w nowym yorku
        gdzie obecnie mieszkam.PS.nie mam (przynajmniej ja zadnych przeciwskazan do
        porodu naturalnego) zapytalam od razu bo sie wystraszylam! Jestem mezatka nie
        zdradzam meza ani maz mnie na 100% a na tych stronach pisza bzdety bo mozesz
        sie nawet zarazic od recznika ktory uzywa osoba zarazona czy wanny! lekarz
        powiedzial ze nadrzerka jest o wiele gorsza niz moj stan obecny!!! nie wierz
        tym bzdurom wybierz sie do normalnego lekarza i wez tam tez swego partnera! nie
        martw sie glowa do gory!!!! pozdrawiam
        • aga55jaga Re: ciaza a hpv 22.05.07, 12:08
          wiesz a lekarz nie wspomniał ci jakim sposobem roznosi się HPV? Jest to choroba
          zaliczana do typowo wenerycznej. W tym całym HPV najbardziej niebezpieczne są
          typy onkogenne a nie kłykcinogenne. Onkogenne tak naprawdę nie dają żadnych
          oznak - rozwijają się bardzo wolno (jeśli organizm ich nie zwalczy) dając po
          latach zmiany w cytologii szyjki macicy (stąd tak ważna jest profilaktyka),
          gołym okiem lekarz nie jest w stanie stwierdzić czy to co widzi jest zwykłą
          nadżerką czy też zmianą utkaną z komórek dysplastycznych (stąd tak ważna
          dokładna diagnostyka - kolposkopia i histopatologia)
          Co do zdrady - jeśli byś trochę uważniej poczytała przynajmniej dwie strony
          bardzo dokładnie podające informację nt HPV - wiedziałabyś iż wirusem HPV
          mogłaś zarazić się ty bądź twój małżonek znacznie wcześniej zanim byliście
          jeszcze parą.

          bo mozesz
          > sie nawet zarazic od recznika ktory uzywa osoba zarazona
          MOżliwe ale kontakt z odmianą kłykcinogenną lub onkogenną, które roznoszą się
          przez wydzieliny musiałby być natychmiastowy tzn musiałabyś od razu wcierać
          sobie wydzieliny w swoje miejsca intymne.
          " czy wanny" - a to przepraszam lekarz ci powiedział????? Jeśli tak proponuję
          edukację w dziedzinie HPV.
          • marta.mokry Re: ciaza a hpv 22.05.07, 12:14
            Wiem o tym, ze to jest choroba typowo weneryczna. Podobno nie da sie nia
            inaczej zarazic niz przez kontakt seksualny. Wiem rowniez o tym, ze do
            zarazenia mogla dojsc bardzo dawno temu a osoba zarazona dlugi czas moze nie
            wiedziec o chorobie. U mezczyzn zazwyczaj choroba przebiega bezobjawowo i w
            sumie ciezko jest stwierdzic kto kogo zarazil. Co do zdrady- na 100 % jej nie
            ma. Prowadzimy taki styl zycia, ze przebywamy ze soba prawie 24 h/dobe. Wiem
            rowniez, ze musimy leczyc sie oboje.
            • aga55jaga Re: ciaza a hpv 22.05.07, 12:51
              mój post był odpowiedzią na post wiklimuszki. smile

              Ty marto tak naprawde nie wiesz jeszcze z jakiego typu HPV masz do czynienia.
              Mam nadzieję , tak jak napisałam wcześniej, że jest to zwykła odmiana
              kłykcinogenna, bez "domieszki" onkogennej. Samo leczenie (usuwanie kłykcin)
              jest bardzo ważne, w twoim przpadku, gdyż jest prawdopodobieństwo przeniesienia
              kłykcin na dziecko przy braku zachowania higieny. Są to skrajne przypadki ale
              możliwe.


              Co do leczenia obojga was - tak naprawdę nie ma skutecznego lekarstwa na sam
              wirus. W tej chwili jedyne sposoby - to walka ze zmianami spowodowanymi przez
              HPV - w przypadku kłykcin usuwanie ich, wzmacnianie organizmu, w przypadku
              zmian onkogennych - leczenie chirurgiczne (przy zmianach CIN II i III lub
              poważniejszych). W zmianach CIN I jest duże prawdopodobieństwo cofnięcia się
              zmian.

    • marta.mokry Re: ciaza a hpv 22.05.07, 11:24
      Wiklimuszki,ciesze sie, ze u Ciebie nie jest to takie straszne i ,ze mozesz
      rodzic naturalnie. W piatek bede u swojego lekarza, odbieram rowniez wyniki
      mapowania hpv. Wierze w to, ze bedzie dobrze. Mam juz jedno dziecko ktore
      urodzilam sn i nie wyobrazam sobie miec teraz cc. Z tym wymrazaniem tez jest
      bez sensu. Niby trzeba to zrobic w ciazy ale jest to metoda ktora tylko zalecza
      klykciny. Skoro zalecza to nadal jest prawdopodobienstwo zarazenia gardelka
      bobaska. Troszke pogubilam sie juz w tym wszystkim, mam nadzieje, ze na
      piatkowej wizycie wszystkiego sie dowiem. Pzdr
    • anika305 Re: ciaza a hpv 22.05.07, 11:35
      Tez miałam podejrzenie HPV, lekarz uprzedził że jeżeli się potwierdzi będzie CC.
      Może to doprowadzić do zarażenia dziecka (np brodawczak krtani). niemniej
      wspomniał też że nauka tak poszła do przodu..... ale nie wiem do czego
      nawiązywał. Niemniej leczenia teraz by nie zalecał.
    • marta.mokry Re: ciaza a hpv 22.05.07, 11:48
      Wyniki mapowania bede miala w piatek ale przy mojej ostatniej wizycie lekarz
      stwierdzil, ze bez wzgledu na nie- moge rodzic sn .Nie wiem juz w co
      wierzyc......Oczywiscie najwazniejsze bedzie dla mnie zdrowie maluszka ale za
      nic w swiecie nie chce miec cc, boje sie go.
      • wiklimuszki do aga55jaga 22.05.07, 14:53
        ja sie wcale tu nie chce popisywac co wiem a czego nie.Tez czytalam o tych
        klykcinach i o zakazeniu podcas porodu naturalnego dziecka, tyle tylko ze nie
        jestem lekarzem mam swoja ginekolog,a to specjalista w tej i tylko w tej
        dziedzinie wierze mu bo chyba nie mam innego wyjscia! Wierze mu napewno
        bardziej niz stronce internetowej.Na pierwszej wizycie po wykryciu klykcin
        ogladal szyjke macicy a moze jak sie zglosze w 28tyg to bede miala wymrazanie
        czy cos takiego nie wiem ,w 7 tyg stwierdzil ze za wczesnie na jakiekolwiek
        ingerencje teraz jestem w 19 i cierpliwie czekam. A co do zakazen przez wanne i
        recznik tez mozna! Aha i nie sadze ze by tak sobie ryzykowal ze dziecko zarazi
        sie albo nie bo tu (nie tak jak w polsce, albo przynajmniej zadko w polsce)
        mozna mu wytoczyc sprawe z milionowym odszkodowaniem i on sie z tym liczy!
        • aga55jaga Re: do aga55jaga 22.05.07, 16:00
          nie przez ręczik i wannę nie można - ponieważ wirus brodawczaka ludzkiego żyje
          niezwykle krótko poza ustrojem człowieka, a przenosi się powtarzam raz jeszcze
          przez wydzieliny - czyli spermę, wydzieliny pochwy. Zakażenie może nastąpić
          także zarówno w kontaktach oralnych, analnych petting, i dotyk. Zastanawiam się
          dlaczego wyśmiewasz tak stronki internetowe" ? Część z nich jest częścią
          kampanii np fioletowej wstążeczki, a redagują ją specjaliści w swych
          dziedzinac. Polecam ci także lekturę czatów z lekarzami i specjalistami w swych
          dziecinach.
          www.hpv.pl/
          jest jeszcze kilka podobnych ciekawych stron, a własnie dzięki takim stronom
          można zrozumieć mechanizm np raka szyjki macicy i rozróżnić czym jest
          zagrożenie HPV typu onkogennego a HPV typu kłykcinogennego.

          Ja nie neguję wiadomości twojego gina - faktycznie, to co teraz napisałaś ma
          sens i tak powinno wyglądać leczenie. Jednak ta wannna.....
          • wiklimuszki Re: do aga55jaga 22.05.07, 16:31
            sluchaj to on powiedzial nie ja! nie jestem specialista cytologicznym tylko
            magistrem rehabilitacji, moze chcial mnie pocieszyc bo siedzialam tam ze lzami
            w oczach nie wiem,podzielil mi grupy cytologiczne tak w polsce jest od
            pierwszej do czwartej z tego co pamietam , a tutaj normalna, anormalna,
            niskiego ryzyka na raka, wysokiego ryzyka na raka i rak.Ja znajduje sie w
            grupie abnormal i nie sadze zeby bylo to cos naprawde zagrazajacego od tak
            kazal czekac od 7 tyg do 28 tyg a dodam ze kilka miesiecy przed ciaza mialam
            cytologie i byla 1 grupa normal nie wiem czy to sie obudzilo w trakcie ciazy
            czy jak powiedzial ze po porodzie najprawdopdobniej zniknie bo teraz uklad
            odpornsciowy jest obnizony i sie nie broni ale postanowil to kontrolowac i tyle
            mi wystarczy! stronki na necie dawno juz przeczytalam od deski do deski i wiem
            jak sie zaraza, postepowanie poczas ciazy,wszystkie grupy dzielone na
            zagrazajace i nie i cala reszte lekarzowi ufam i nie mam zamiaru zmieniac
            zdania ze wzgledu na forum w necie on mnie moj stan i moje wyniki widzi na zywo!
            • aga55jaga Re: do aga55jaga 22.05.07, 17:37
              a ja myślę że podchodzisz do sprawy zbyt emocjonalnie smile. Forum nie jest
              doradcą w sensie "twój lekarz jest do d...y koniecznie zmień go" Forum jest
              miejscem wymiany myśli oraz doświadczeń no i wiadomości. Tak się składa, że
              temacie HPV przerobiłam całą ścieżkę na własnej skórze, niestety i właśnie
              dzięki innemu forum i życzliwym ludziom (w tym lekarzowi) mogłam poznać
              przyczyny, determinanty stanu bliskiego nowotworowi szyjki. A na pewno
              przyczyną tego nie jest nadżerka - to tak na marginesie.


              W Polsce stosowana jest nadal przestarzała grupa oceny materiału cytologicznego
              wg Papanicolau, która obejmuje opisem V grup (najbardziej niepewna" jest grupa
              III) jak i oceny bardziej opisowej wg Bethesda. Tak naprawdę nie ważne jest
              którym ze sposobów wynik cytologii jest opisany lecz jakim sposobem został
              pobrany oraz jak doświadczony cytolog zajmował się interpretacją materiału.

              Tak jak napisałaś - ciąża (i nie tylko) jest momentem w którym wirus HPV, może
              się "obudzić" mimo iż był w stanie "uśpienia" przez kilka lat w twoim
              organizmie i tak naprawde nie miałaś pojęcia o jego istnieniu. Mam nadzieję, że
              (tak jak u autorki wątku) typ z którym masz do czynienia jest typową odmianą
              tylko kłykcinogenną. Pozdrawiam.
    • marta.mokry Re: ciaza a hpv 29.05.07, 16:24
      Odebralam juz wyniki. HPV TYP 56, SREDNIOONKOGENNY. Kłykciny jeszcze nie
      wyleczone ale lekarz nadal upiera sie, ze to nie jest przeciwwskazanie do cc.
      Mam nadzieje, ze ma racje. Twierdzi rowniez, ze leczeniu nie powinien byc
      poddany moj maz. Wydaje mi sie to troszke dziwne ale moze przesadzam....
      Teraz czekaja mnie kolejne badania, za tydzien bede miala kolposkopie.
      Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
      Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy i nie tylko smile)
      marta.mokry napisała:

      > Czesc. Jestem w 25 tyg ciazy. Ponad miesiac temu lekarz stwierdzil u mnie
      > klykciny. Sa dosc rozlegle, a sam doktor kazal zrobic mapowanie hpv.Wlasnie
      > czekam na wyniki, wykaza one czy moje hpv jest wysokiego, sredniego czy
      > niskiego zagrozenia. Niezaleznie od tego zalecal wymrazanie, ktore jest
      > podobno bolesne ale moze nie przyniesc pozadanego efektu. Czy w zwiazku z
      > choroba, bede rodzila naturalnie czy przez cc?? Podobno dzidzius moze zarazic
      > sie przy porodzie wlasnymi silami. Czy przy wymrazaniu mozna skorzystac z
      > miejscowego znieczulenia???
      > Pozdrawiam
      • anetaa77 Re: ciaza a hpv 29.05.07, 21:48
        Gdzie robiłaś sobie badanie na obecność hpv?
        • marta.mokry Re: ciaza a hpv 31.05.07, 13:36
          Bylam u gienka, ktory pobral mi material do badania genetycznego. Pozniej
          przychodnia wyslala go do laboratorium. A co? Masz podobny problem? U mnie
          koszt takiego badania wyniosl 150 zl.
      • aga55jaga Re: ciaza a hpv 29.05.07, 23:05
        Twierdzi rowniez, ze leczeniu nie powinien byc
        > poddany moj maz. Wydaje mi sie to troszke dziwne ale moze przesadzam....

        niestety na HPV nie ma lekarstwa typowego jak np antybiotyk - możecie tylko
        wspomagać swoją odporność organizmu . Pozdrawiam - będzie dobrze łepetyna do góry smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka