Dodaj do ulubionych

Pasy bezpieczeństwa

25.10.07, 22:43
Witam. Jestem w 26tygodniu ciąży i zaczynam się zastanawiać nad
koniecznością zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Wiem, że
według przepisów kobietę w zaawansowanej ciąży nie obowiązuje nakaz
ich stosowania ale nie wiem co lepsze, czy własne bezpieczeństwo czy
dziecka. Z pasami czy bez i tak niebezpiecznie jest dla dziecka ale
co wybrać? Od którego tygodnia ciąży nakaz ten nie obowiazuje?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Pasy bezpieczeństwa 25.10.07, 22:53
      Oczywiste jest,ze jazda w zapiętych pasach.
      Dolny pas umieszczałam jak najniżej podbrzusza,zsuwałam go bardziej
      na dół.
      Pzdr.Gosia
    • thaigirl Re: Pasy bezpieczeństwa 25.10.07, 22:53
      Zapinać sie w pasy i jeździć ostrożnie.
      Ja sie zapinałam do dnia porodu, pasa starczyłowink
    • asik_cz Re: Pasy bezpieczeństwa 25.10.07, 23:21
      Bezpieczniej będzie dla Was obojga, jesli będziesz zapinać pasy.
      Przpisy pozwalają chyba ogólnie kobietom w ciąży nie zapinać, ale co
      z tego? jeśli sie martwisz o ucisk na brzuch, to może zainteresuje
      Cie taki gadżet - adapter do pasów dla ciężarnych
      www.allegro.pl/item257153815_besafe_adapter_do_pasow_bezpieczenstwa_gratis.html
    • dorianne.gray Re: Pasy bezpieczeństwa 25.10.07, 23:35
      Jeśli zapniesz pasy, dziecku nic nie będzie.
      Jeśli ich nie zapniesz - możesz nie przeżyć w razie wypadku, a co za
      tym idzie - nie przeżyje również Twoje dziecko.

      Wybieraj.
      • kasia2705 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 10:37
        Otoz to!
    • aneta80s Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 00:47
      Mi do terminu porodu zostalo 5 dni i zawsze zapinam sie pasami. Boje
      sie, ze jesli z tylu ktos uderzy w auto to niezapieta centralnie
      brzuchem uderze w kierownice czy tez deske rozdzielcza czy jak tam
      ja nazywaja smile Nie wiem jak jest u Ciebie ale ja czuje sie
      bezpieczniej i ten pas naprawde wcale nie przeszkadza jesli zsunie
      sie go na dol brzucha a gorny umiesci sie nad brzuchem.
    • donkaczka Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 01:00
      www.v10.pl/Kobieta,w,ciazy,i,pasy,bezpieczenstwa,1471.html


      czy ty tez jestes w grupie, co wlosow nie farbuje i sera plesniowego nie je, bo
      moze zaszkodzic dzidzi, ale pasow zapinac nie ma checi??
      --
      Didymosy,storchenwiege i inne szmatki - komis chustowy
    • mrs.solis Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 02:53
      Jak wylecisz przez przednia szybe,albo rozkwasisz mozg na desce
      rozdzielczej to bezpieczenstwo dziecka w tym momencie nie ma
      znaczenia,bo i tak nie przezyje. Poki zyjesz ty dziecko ciagle ma
      szanse. Jestem w 25 tc. i pasy zapinam i zapinac bede.
    • alpepe Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 08:21
      jestem w 38 tc. jeżdżę cały czas w pasach. Jeden normalnie, drugi pod brzuchem.
      • saralee Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 10:00
        Hej,
        Cała rzecz dzieje się w Wawie, na skrzyżowaniu Jana Pawła z
        Grzybowską.
        Na początku stycznia br jechałam sobie samochodem do pracy, jak co
        dzień. Kilka przecznic od pracy wjechałam na skrzyżowanie na
        zielonym dla mnie świetle, z naprzeciwka stały 2 samochody i
        czekały, aż przejadę, aby skręcić w lewo. Kiedy byłam mniej więcej
        na środku skrzyżowania, zza tych dwóch stojących samochodów nagle
        wyjechał taksiarz, który chciał sobie nawrócic. Wyjechał mi wprost
        pod maskę, nie miałam szansy zrobić zadnego manewru.
        Na szczęście moja prędkość nie była oszałamiająca, ponieważ na
        skrzyżowaniu są tory tramwajowem po których chciałam przejechać w
        miarę bezboleśnie i zwolniłam.
        Policja wyliczyła, że w momencie zdezenia (dla mnie czołowego) moja
        prędkość wynosiła ok. 30 km/h.
        Powiem jedno - gdyby nie pasy, nie byłoby mnie tutaj dzisiaj. Siła
        zdezenia (przy 30 km/h!) była tak duża, że najpierw uniosła mnie do
        góry (tu zadziałały pasy, które przytrzymały mnie na miejscu),
        nastepnie uderzyłam głową w poduche powietrzną, któa szczęśliwie
        odpaliła, nastepnie głowa poleciała do tyłu, gdzie przytrzymał ją
        zagłowek.
        Lekarz powiedział mi, że gdyby nie pasy i zagłowek, moje kręgi
        szyjne byłyby zgruchotane. A tak, miałam tylko ich nadwyrężenie i
        kołnierz przez 2 tygodnie.
        Od tej pory, jesli to ja jestem kierowcą, nie ruszę z miejsca, jesli
        wszyscy nie mają zapiętych pasów.
        W Top Gear kiedyś wspomnieli, że przy zderzeniu przy prędkości 50
        km/h książka leżąca na tylnej półce samochodu lecąc do przdu osiąga
        masę 300 kg. Pomyśl sobie, jaką osiagniesz Ty...
    • ala.81 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 09:54
      tylko z pasami. JUz na pierwszej wizycie gin mi powiedział, że pasy
      obowiązkowo, bo najpierw musimy chronić siebie aby móc ochronić
      dziecko. Jadąc samochodem bez pasów czuję się niepewnie i "łyso" smile
      zawsze zapinam
      • patite Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 13:31
        tylko w polsce ciężarne są zwolnione z konieczności zapinania pasów,
        w innych krajach unii jazda w pasach jest dla wszystkich
        obowiązkowa!! I tak powinno być!!
        • agar2208 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 15:28
          Pasy powinno zapinac się w ciąży. Musi to jednak być zrobione
          prawidłowo. Dolny powinien byc jak najniżej pod brzuchem.
    • maja_bzz Re: Pasy bezpieczeństwa 26.10.07, 15:05
      Tak więc pasy zapinam nadal, nie potrafiłabym jeździć bez nich, dają
      mi poczucie bezpieczeństwa. Może i bym spróbowała nie zapiąć pasów
      ale po co ryzykować życie własne i dziecka? musiałabym być głupia,
      tym bardziej że wiem jacy wariaci jeżdżą po drogach. Dzięki za
      odpowiedzi. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka