Jestem w 35 tc i wczoraj lekarz potwierdził, że małe siedzi nadal
główką do góry. Pytam go co będzie jak mu tak zostanie. Pocieszył
mnie, że to moje 2 dziecko i o ile nie będzie duże to jest możliwe,
że "pójdzie dołem" - jak się wyraził.
No i nasuwa mi się pytanie. Jak wygląda takie pójście dołem w takim
przypadku? Czy mam się niepokoić, czy liczyć, że się jeszcze
odwróci, czy nastawić się na cc? Miałyście takie doświadczenia?
Chętnie wysłucham niepokojów i pocieszeń

Pozdrawiam.