07.10.03, 09:09
Witajcie
mam sobie zrobic badanie krwi AFP - może wykazać niektóre wady wrodzone
dzieciątka np. przepuklinę. Czy któraś z Was miała robione to badanie albo
wie coś więcej na ten temat? Bo już się zaczynam bać...
Pozdrawiam ciepło
M.
Obserwuj wątek
    • amania Re: AFP 07.10.03, 09:27
      Niestey nie miałam tego badania. Na pewno poziom AFP jest podwyższony w
      przypadku niektórych wad (wytrzewienie, przepuklina). Wtedy wiadomo na co
      zwracać uwage przy badaniu USG. Takie badanie niczemu nie zaszkodzi, a jeśli
      poziom będzie dobry, to zyskasz spokój (wprawdzie tylko w przypadku tych wad,
      ale zawsze, to już coś). A tak z ciekawości, z jakiej przyczyny skierowano Cie
      na to badanie?
      • magdalena_76 Re: AFP 07.10.03, 15:26
        Aniu, dzięki
        No właśnie to badanie nie jest powszechne (choć na karcie ciąży jest
        wyszczególnione).
        Moja lekarka miała niedawno pacjentkę, która urodziła dziecko z przepukliną
        właśnie i dlatego chyba woli teraz dmuchać na zimne i kierować na takie
        badanie.
        • agata_edziecko Re: AFP 07.10.03, 15:59
          Posłuchaj, zastanów się, co ma ci dac to badanie. Jest to jedno z badań
          prenatalnych, które moim zdaniem powinno sie traktować jak ciąg badań, który
          ew. wykonasz, gdyby okazało się, że dziecko jest chore. AFP jeśli jest
          obniżone, może wskazywać na zespół downa, jeśli podwyższone, na rozmaite wady
          cewy nerwowej, począwszy od rozszczepienia kręgosłupa a na bezmózgowiu kończąc.
          Cechą tego badania jest to, że ono nie daje odpowiedzi na pytanie, czy dziecko
          jest zdrowe, czy nie. Daje tylko pewne przybliżone prawdopodobieństwo. I co
          potem zrobisz z wiedzą, że masz podwyżsozne ryzyko wystąpienia jakiejś istotnej
          wady? Powinna nastapić jakaś decyzja - na przykład amniopunkcja - inwazyjne
          badanie prenatalne. A jeśli ona potwierdzi wynik?
          To sa pytania, na które należy sobie odpowiedzieć wcześniej, aby potem uniknąć
          dezorientacji - jak to, przeciez miałam tylko potwierdzić, że moje dziecko jest
          zdrowe, a tu nagle ni stąd ni zowąd podwyższony wynik? Co ma z tym teraz
          zrobić? Oczywiście sprawe nieco rozjaśnia USG ale tylko trochę, gdyz
          uszkodzenia cewy nerwowej (czy tez centralnego układu nerwowego) są często w
          skali mikro i ich na USG nie widać.
          Piszę to wszystko, bo właśnie dokładnie tę drogę przeszłam, mój skądinąd
          wspaniały lekarz przepisał mi to badanie właściwie nie wyjaśniając mi jego
          charakteru. Zostałam z bardzo złym wynikiem w totalnym dole, żadne ginekolog
          nie był w stanie mi powiedzieć, co ten wynik tak naprawdę znaczy. Po prostu on
          tylko wskazywał mi drogę do dalszych badań, a ja ich nie chciałam. Gdybym
          wiedziała wczesniej, nie decydowałabym sie na taką "wiedzę", bo po co.
          USG wykazało, że mam dziecko zdrowe, na tyle, na ile USG mogło mi to
          wyjaśnić. "Jechałam" do końca ciąży tylko na nadziei danej mi przez doktor
          genetyk z CZD, że to właśnie jest tylko prawdopodobieństwo, że jest 50% wskazań
          fałszywie dodatnich. I że jednak USG wykluczyło najpoważniejsze, widoczne wady.
          Tak więc najpierw zalecam zanstanowić sie, co poczniesz wtedy, gdy wynik nie
          będzie tylko potwierdzeniem, że dziecko jest zdrowe.
          Pozdrawiam
          agata
        • agata_edziecko Re: AFP 07.10.03, 16:04
          A jeszcze co do wypowiedzi madgaleny_76: co to znaczy "dmuchać na zimne".
          Przecież badanie nie spowoduje, że dziecko urodzi sie zdrowe? Co mam mysleć na
          temat tego dziecka z przepukliną, które sie urodziło? Miało się nie urodzić?
          Oczywiście, wiem, można wcześniej pomóc, ale jaka to była przepuklina? Mojej
          koleżanki córka żyje z przepukliną w pępku i jest ok, trochę śmiesznie wygląda,
          to wszystko. Są różne postacie, czy możesz przybliżyć, o jaką chorobe chodziło?
          Przepraszm, jeśli moja wypowiedź wyda się Wam nieuprzejma, ale ten temat
          wywołuje u mnie bardzo żywe emocje. Łatwo jest zrobic sobie badanie, aby się
          upewnić, że dziecko jest zdrowe. Ale gorzej jak okaże sie inaczej. Na pytanie,
          co wtedy, trzeba sobie odpowiedzieć wcześniej. Aha, dodam jeszcze, że ja miałam
          AFP robione w 22 tygodniu, więc jedna z decyzji i tak nie była brana pod uwagę
          Pozdrawiam
          agata
          • jaga2003 Re: AFP 07.10.03, 16:34
            Zgadzam się z Agatą - żeby sobie robić badania prenatalne, trzeba być
            przygotowanym na wynik. Ja nie jestem. Przeczytałam kiedyś w Wysokich Obcasach,
            że b. wazne jest wykrycie u płodu wady serca, bo to noworodkowi ratuje życie.
            Dlatego wczoraj zrobiłam sobie po znajomości echo serca płodu. Nie bardzo
            chcieli mnie badać(brak wskazań), ale jakoś się udało. To, co doktor mógł
            zobaczyć jest w porządku a ja mam poczucie, że wykorzystuję okazje, jakie daje
            mi los, żeby było dobrze. Wiedziałam, że gdyby wynik był zły, to mam wpływ na
            rozwój sytuacji - idę na zwolnienie, załatwiam specjalistę, zbieram pieniądze i
            wiedzę, załatwiam operację itp. Niestety, mam już doświadczenie w walce o swoje
            zdrowie, więc to mnie nie przeraża. A że do końca ciązy czułabym lęk - trudno,
            i tak większość z nas się pewnie boi. Nie jestem przeciwniczką badań
            prenalatnych - wręcz przeciwnie - ale uważam, że zawsze trzeba sobie zdawać
            sprawę z najgorszego. Uff, ale smutne wyszło - sorry smile))
            jaga
            • krzysia4 Re: AFP 08.10.03, 10:45
              ja mialam dzisiaj robione badanie na AFP.
              Zostalam poinformowana ze AFP jak i ten test potrojny (nie wiem czy to tak sie
              nazywa) to badania rutynowe. Dopiero badania inwazyjne sa robione na zyczenie
              albo jesli jest jakies zagrozenie lub kobieta ma wiecej niz 35 lat.

              troche sie wystraszylam Waszych wypowiedzi - ale zakladam ze takie badanie moze
              wykryc nie tylko takie schorzenia ktorych nie da sie wyleczyc ale rowniez takie
              ktorych wczesne wykrycie daje mozliwosci leczenia.

              jesli lekarz jest odpowiedzialny to wie jak zinterpretowac takie badania i co
              powiedziec mamie (czy jestem naiwna?!)
              • agata_edziecko Re: AFP 08.10.03, 10:54
                To badanie niczego nie wykrywa! Ono podaje tylko jak wysokie jest
                prawdopodobieństwo, że JAKAŚ wada może wystąpić. Nie wiadomo jaka i nie
                wiadomo, czy rzeczywiście występuje. Ja miałam wynik wyższy w 22 tygodniu
                ciąży, niż powinien byc nawet w 40 (to się zmienia, podobnie jak np Beta HCG).
                A jednak dziecko mam zdrowe. Tak więc powtarzam, że to badanie jest tylko
                początkiem w przypadku, jeśli wynik wyjdzie niedobry.
                Pozdrawiam
                agata
                • magdalena_76 Re: AFP 08.10.03, 14:56
                  Po przeczytaniu tego wszystkiego złapałam za telefon i zadzwoniłam do mojej
                  gin. żeby się dopytać.
                  Ona właściwie sugerowała mi tylko możliwość tych badań - a ja jako obowiązkowa
                  pacjentka odczytałam to jako zalecenie na mus. Nie wiedziałam dokładnie wtedy
                  o co w tym chodzi ani się nie dopytywałam, teraz stwierdziłam, że nie ma sensu
                  ich robić i się potem martwić, zwłaszcza że jak piszecie to tylko
                  prawdopodobieństwo i nie do konca wiarygodne.
                  Mama tego dzidzisia z przepukliną (nie wiem dokładnie jaką) miała podobno duży
                  żal, że nie wiedziała o tym wcześniej, bo mogłaby się jakoś przygotować czy
                  też wybrać miejsce porodu bardziej pod kątem ew. operacji maluszka. Stan ciąży
                  ani jej wiek nie dawał wskazań na takie badanie, więc nie wiedziała o takiej
                  możliwości. A moja gin. nie sugerowała wcześniej nikomu tych badań (chyba, że
                  było wskazane) więc teraz woli mówić, że takie coś jest po prostu możliwe.
                  Wielkie dzięki, pozdrawiam mocno
                  Magda + 20 tyg. Małe
    • michalkowa Re: AFP 09.10.03, 01:14
      Hej!
      Z calego serca odradzam Ci wykonywanie tego badania. Jest niedokladne, nie mozna
      na nim polegac. Mi moj wynik zepsul polowe ciazy. Jadac na cesarke nie
      wiedzialam, czy zobacze dziecko z Zespolem Downa, czy moze jednak nie? Ryzyko
      okreslono AZ na 1:50! Na szczescie mam zdrowe dzieci (byla to ciaza blizniacza)
      i nigdy bym tego badania juz nie wykonala. Powodzenia!
      • jaga2003 Re: AFP 28.11.03, 13:05
        hej, wyciągam ten wątek na górę, bo ostatnio dużo dyskusji o dodatkowych
        badaniach i może warto poczytać i te uwagi.
        jaga
    • gochagocha Re: AFP 29.11.03, 20:31
      To moze ja cos dorzuce.
      Mialam robiony test potrojny (obejmuje m.in. AFP) w 18tym tygodniu ciazy.
      Wyszedl dobrze. Niczego nie bylo za malo ani za duzo.
      W 23 tygodniu ciazy okazalo sie, ze moje dziecko ma dwunaczyniowa pepowine
      (zamiast prawidlowej trzynaczyniowej). Taka pepowina MOZE wspolistniec z
      wadami plodu badz z wadami chromosomalnymi (zespol Downa i dwie inne trisomie,
      bardzo rzadkie). Wady plodu u mnie wykluczono, natomiast wiadomo, ze Downa na
      100 % moze wykluczyc tylko amniopunkcja.
      I powiem tak: fakt, ze zrobilam ten test potrojny (oraz pomiar przeziernosci
      karkowej w 13 tygodniu ciazy) i ze wyszedl on dobrze wzglednie mnie uspokoil
      oraz odzegnal od decyzji robienia w 25 tygodniu (!) amniopunkcji.
      Z drugiej strony tez czytalam, ze z tymi testami tak wlasnie jest - nie dosc,
      ze okreslaja tylko prawdopodobienstwo to jeszcze bardzo czesto sa wlasnie
      falszywie dodatnie (tzn. "sugeruja", ze dziecko jest chore a ono wcale chore
      nie jest).
      • aga_76 Re: AFP 08.12.03, 18:59
        Czesc dziewczyny!
        Może trochę późno, ale dopiero teraz zobaczyłam ten wątek. Zgadzam się z
        większością wypowiedzi na temat testów tego typu. Myślę, że po prostu większośc
        kobiet w ciązy nie jest poinformowana dokładnie o takich badaniach ich
        przydatności etc. stąd tak wiele tutaj wypowiedzi. Jednak musze wam powiedzieć,
        że chociaż żadnej z tych wad nie leczy się w ciązy!!!, bo poprostu są
        nieuleczalne to wynik dodatni oprócz zasianego niepokoju, może dac mozliwośc
        1.zebrania największej ilości informacji o danej chorobie, a co za tym idzie,
        szybkie rozpoczęście leczenia po urodzeniu (czytaj poprawy stanu zdrowia, ruchu
        etc. waszego dziecka), 2.akceptacji, przygotowaniu się na najgorsze (lepsza
        jest radość, jesli okaże się że jest wszystko dobrze, niż złość...że jednak
        dziecko urodziło się chore), 3.wybór szpitala w którym będzie się rodziało, co
        za tym idzie też drogi porodu, w przypadku przepukliny stosuje się cesarkę
        (chociaż piszą, że do 3cm średnicy, można rodzić siłami natury, ale żaden
        normalny lekarz nie podjąłby się ryzyka większych uszkodzeń rdzenia
        etc.)..mogłabym tu wymieniać jeszcze więcej plusów moim zdaniem, ale myślę, że
        to przekona wszystkich którzy wachają się. Jednak nawet jeśli testy wyjdą żle,
        to jeszcze robi się dodatkowe badania, USG genetyczne, specjalizuje się w nim
        Łódz, czy tez właśnie aminiopunkcja, poza tym wierzcie mi przy złych wynikach
        lekarze zwracają baczniejszą uwagę podczas zwykłego USG. Aha i komentarz do
        etego co było już gdzieś, na USG widać rozszczep kręgosłupa, jeśli jest
        OTWARTY. Jednak warunek: dobry sprzęt i kompetentny lekarz!
        Ale się rozpisałam, mam nadzieję, że nie macie przeświadczenia, że się
        wymądrzam, po prostu intresuje się tym tematem, bo już mam chorego dzidziusia,
        właśnie przpuklina... i teraz oczekuję na następnego. I jestem pewna na pewno
        zrobię to badanie, ale nie samodzielne, połącze je z testem PAPP-a, czyli
        zrobie je jako test zintegrowany.
        Pozdrawiem was wszystkie serdecznie, jeśli ktoś to jeszcze przeczyta w ogóle.
        Aga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka