Dodaj do ulubionych

Amniopunkcja - tak czy nie?

08.11.08, 14:02
Mam 44 lata. Pierwsze dziecko - zdrowe w wieku 40
lat. Stoje teraz przed dylematem; poddac sie amniopunkcji czy nie.
Wiem, ze sama musze podjac dezyzje ( i podejme ja) ale chcialabym
zapoznac sie z Waszymi opiniami o takim badaniu.
Tylko nie pytajcie mnie, prosze co zrobie gdy... no wiecie. Mieszkam
w De a tu wszystko jest dozwolone i nie wiem, nie mam pojecia co bym
zrobila.
Pierwsze dziecko prowadzone bylo bez zadnych specjalnych badan
genetycznych.
Teraz nie zdecydowalam sie na test potrojny, bo on nic wlasciwie nie
daje. Wprowadzic moze tylko zamieszanie z powodu mojego wieku. Taka
jest opinia lekarza. Po tym co czytalam takze w pewnym sensie moja.
NT u dziecka jest 1,6mm - i tylko to!
Wiec pytanie pozostaje - robic czy nie robic?
Pozdrawiam,
jalawenda
Obserwuj wątek
    • oka2 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 15:49
      Co Ci mogę poradzić to kontakt z prof. Ewą Brojer (Pracownia Biologii
      Molekularnej, Zakład Immunologii Hematologicznej i Transfuzjologicznej-
      Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie). Zajmuje sie ona izolowaniem
      DNA płodu z osocza matki, jest to badanie zupelnie nieinwazyjne, aczkolwiek w
      fazie badan klinicznych, dlatego malo popularne, po prostu pobiera sie tylko
      probke krwi matki i z tego izoluje sie DNA dziecka. Prof. Brojer jako pierwszej
      w Polsce udalo sie dokonac takiej izolacji i oznaczac gen RHD płodu- wazny w
      konflikcie serologicznym.
      Nie wiem na jakim etapie sa jej badania, byc moze w jej osrodku oznacza sie tez
      trisomie na podstawie tego DNA płodu. Przed podjeciem decyzji o amniopunkcji
      radzilabym skontaktowac sie z nia i porozmawiac na ten temat.
      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
      • owianka Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 16:37
        Ale jalawenda mieszka w Niemczech (jeśli dobrze zrozumiałam)
        • oka2 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 09.11.08, 17:32
          owianka napisała:

          > Ale jalawenda mieszka w Niemczech (jeśli dobrze zrozumiałam)

          nie szkodzi, istnieja telefony, meile, ja dla zdrowia dziecka pojechalabym z nim
          na koniec swiata jesli zaszlaby taka potrzeba
    • alicja0000 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 16:12
      samo NT to zdecydowanie za mało by cokolwiek określić ale ja bym zrobiła amnio w
      tym wieku.
      • nika1310 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 17:20
        a czemu nie test podwojny + NT + kosc nosowa? to przeciez daje 95% pewnosci a to
        chyba b. duzo. Jezeli sa wskazania do amnio to jak najbardziej zrobic.
        Przepraszam ze to Pani pisze ale jest 21 wiek, zdobycze nauki sa po to zeby z
        nich korzystac. Ja mam 35 lat i bym zrobila
        • anick5791 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 17:25
          Ja bym nie robiła, jeśli nie ma wyraźnych wskazań (np. z usg).
          • katiklem Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 17:51
            ja mam 35 lat, usg gen wyszło prawidłowo, jednak gin powiedział, że warto zrobić
            amnio, miałam wątpliwości, ale ostatecznie zrobiłam, pozdrawiam
    • mawta Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 18:36
      Ja zrobiłam (ze względu na wiek - w chwili robienia amnio miałam
      39,5, niedługo rodzę już jako 40latka).
      Cieszę się, że zrobiłam - mnie chodziło o to, żeby ewentualnie się
      nastawić na chorobę dziecka, nie na usuwanie.
      Dzięki amnio przez resztę ciąży nie denerwuję się czy aby na pewno
      wszystko jest ok.
      Pozdrawiam.
      • yoggi87 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 09.11.08, 12:08
        Ja bym zrobila, jesli Pania cokolwiek niepokoi... Po co gdybac cala ciaze?
        Wolalabym miec jasnosc sytuacji.
    • agamama123 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 22:48
      Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: w jakim celu wykonam to badanie? Co mi da?
      Amniopunkcja wykonywana jest pod kątem wykrywania 3 wad genetycznych i otwartych
      wad cewy nerwowej. To ostatnie widac na usg więc jesli wykonujesz amnio by móc
      pomóc dziecku - usg w tym przypadku wystarczy.
      Pamietaj - prawidłowy wynik amnio NIE daje pewności, że diecko jest zdrowe
      niestetysad
      Ja z całego serca zycze zdrowego maluszkasmile
    • agnieszkaela Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 23:19
      Ja bym sie zastanowila wlasnie co dalej. Jesli bierzesz pod uwage
      przerwanie ciazy-wtedy oczywiscie jak najbardziej.
      Jesli zdecydowanie nie-trzeba rozwazyc czy wiedza ze dziecko moze
      byc chore jest az tak dla Ciebie wazna ze warto ryzykowac badz co
      badz inwazyjne badanie, ktore niesie ze soba niewielkie ryzyko
      poronienia.
    • osa551 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 08.11.08, 23:32
      Mam 35 lat, po zmierzeniu NT i teście PAPPA lekarz stwierdził, że nie widzi
      żadnych wskazań do amnio (zachodząc w ciążę w tym wieku byłam zdecydowana na
      amniopunkcję). Nie zrobiłam, dziecko zdrowe.
      • mawta Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 09.11.08, 10:06
        No tak, tylko że ryzyko zespołu Downa (a to głównie o to chodzi!) rośnie
        dramatycznie po 40stce - tutaj jest ogromna różnica między 35-latką a kobietą po
        40stce! W moim wypadku (40 lat) ryzyko urodzenia dziecka z ZD było większe, niż
        ryzyko powikłań po amnio. Więc nie miałam wątpliwości, a mam spokojną głowę do
        końca ciąży. Oczywiście wiem, że dzieciak może mieć inne wady (tfu, tfu!), ale
        te mogą się zdarzyć i młodej matce. Tu chodzi o ryzyko wad, które z wiekiem
        matki występują częściej.
        • adula2 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 09.11.08, 10:35
          ja osobiście zdecydowałabym sie na takie badanie,istnieją wady dzieci z którymi
          mozna sie oswoić, jest wiele ośrodków pomagających rodzicom w wychowywaniu
          chorego dziecka,są też wady bardzo poważne(mam nadzieję, że nie u ciebie)przy
          których trzeba rozważyć mozliwość czy dasz radę psychicznie i fizycznie
          wychowywać takie dziecko
          z całego serca życzę ci zdrowego maluszka i jeśli zdecydujesz sie na to badanie
          to rozwije ono twoje wątpliwości
    • jalawenda Dziekuje za wszystkie rady... 09.11.08, 11:33
      Ciesze sie, ze napisalyscie do mnie. Zwazywszy na ryzyko poronienia
      decyzja, czy poddac sie amniopunkcji, czy nie jest bardzo trudna. Za
      tydzien mam spotkanie z lekarzem i w zasadzie powinnam juz wtedy
      wiedziec. Na pierwszej wizycie lekarz postraszyl mnie wszystkimi
      ewentualnymi chorobami dziecka, ktore wystepuja czesciej u starszych
      niz u mlodszych matek, powiedzial co w takim wypadku sie robi
      (amniopunkcja) i potem juz nic. Jak zmierzyl NT, to z pewna ulga w
      glosie powiedzial male prawdopodobienstwo ZD i... nic poza tym.
      Oczekiwalam czegos wiecej, jakiejs rozmowy, rady... Ale w De
      niestety lekarze niechetnie dyskutuja z pacjentem, bo za drzwiami
      czekaja pacjenci (chodzace banknoty Euro). Tu wizyta trwa ok 5 min.
      Wchodzisz, badanie, wychodzisz. Jezeli w miedzyczasie uda sie Tobie
      zadac pytanie, to otrzymasz zdawkowa, szybka odpowiedz. Ja tak nie
      umiem. Wiekszosc pierwszej ciazy mialam prowadzona w Pl. Moja wizyta
      trwala zawsze ok 30-40 min. Fakt, chodzilam do prywatnego gabinetu
      ale przeciez w poczekalni siedzialy tez banknoty 100 i 200 zl wink a
      mimo tego atmosfera w gabinecie byla spokojna, mila, przyjazna.
      Rozpisalam sie troche nie na temat...wink
      Pozdrawiam serdecznie,
      jalawenda
      • sanciasancia Re: Dziekuje za wszystkie rady... 12.11.08, 11:42
        Amnipunkcja ma bardzo małe prawdopodobieństwo powikłań. Te dane, które są
        podawane oficjalnie mają już kilka dobrych lat i obejmują amniopunkcje
        wykonywane też w 12-14 tyg., które są bardziej obciążające.
        Było kilka wątków na ten temat i raz na jakiś czas jedna z dziewczyn wkleja
        wyliczone ostatnio w UK dane.
    • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 09.11.08, 14:31
      Kochana!Mój problem jest podobny. Mam 40 lat,czternasty tydzień i
      przy NT 1,3podkusiło mnnie zrobić Test zintegrowany.I oczywiście już
      po 1-szym etapie wynik statystyczny wskazuje na podwyższone ryzyko
      ZD oczywiście w mojej grupie wiekowej.Teraz mam dylemat czy robić
      amniopunkcję?I jestem w kropce...Wiem, ze decyzję muszę podjąć
      sama.I chciałabym i boję się...
      • jalawenda onlybubble 09.11.08, 21:29
        Widze, ze nas czterdziestoletnich jest tu pokazna grupka. Jak na
        razie nie znalazlam starszej od siebie. Jutro zaczynam 15tc. Za
        tydzien mam wizyte u lekarza. Nie wiem co jemu powiem. Jeszcze
        zastanawiam sie. Dzisiaj mialam sen, ze mam przebijany brzuch igla
        az do wod plodowych ale to badanie nie nazywalo sie amniopunkcja.
        Ciekawe, czy to cos znaczy? Juz dostaje swirana tym punkcie. Odezwij
        sie czasami i napisz co u Ciebie nowego.
        Pozdrawiam,
        jalawenda
        • victoriaimax Re: onlybubble 09.11.08, 22:04
          Mam 39,5lat, bede rodzic 5miesiecy przed 40tymi urodzinami.Jestem
          zdania ze nalezy korzystac z dobrodziejstw medycyny wiec na Twoim
          miejscu nie wahalabym sie.Faktem jest ze ryzyko ZD wzrasta
          drastycznie u matek, co co ciekawe takze ojców, po 40rz.Ja poddałam
          sie wszystkim mozliwym badaniom w tym takze inwazyjnemu tj pobraniu
          krwi pepowinowej bo na amniopunkcje było juz zapozno (robi sie ja do
          22tc o ile sie nie myle), potem juz kordocenteze czyli wlasnie
          pobranie krwi z pepowiny, choc w sumie badania z pkt widzenia
          pacjentki wygladaja podobnie.Zaleta tego drugiego jest krótszy wynik
          oczekiwania na wynik bo 7-10dni a przy amniopunkcji nawet 30dni a
          wlasnie oczekiwanie jest najgorsze w tym wszystkim.Niby nie
          dopuszczasz do siebie mysli ze wynik moze byc zły ale ta mysl jest z
          Toba wszedzie.Spokoj odzyskujesz dopiero w momencie odebrania
          dobrego wyniku.Na Twoim miejscu nie myslalabym o samym zabiegu, nie
          wizualizowała go bo jedynie nakrecisz sobie spirale strachu,a zabieg
          jest w gruncie rzeczy nie taki straszny-trwa chyba krócej niz
          minute, i nie boli( nie bardziej niz zwykle pobranie krwi z
          palca).Igla jest pewnie bardzo bardzo cieniutka-choc tego na 100%
          nie wiem bo zamknelam mocno oczy podczaswink.Nie naleze do
          martyrologicznej grupy cierpietnic ale pare wizyt u dentysty było
          mniej przyjemnych niz ta punkcja.Dobry sprzet (USG)+dobry lekarz
          (doswiadczenie)=minimalne ryzyko, zreszta nie oszukujmy sie ryzyko w
          ciazy jest wszedzie m.in podczas porodu.A Twoj spokoj, radosc
          oczekiwania- nie zmącona watpliowosciami i myslą ze moze cos
          zaniedbalas sa tak ważne.Zapewne wszystko bedzie w porzadku ale na
          wypadek gdyby nie-masz te szanse wyboru-przerwac ciaze czy
          kontynuowac-w tym drugim przypadku juz pod opieka specjalistów-
          genetyków i probowac zaaprobowac te wiedze oraz plynace z niej
          konsekwencje.

          Rozpisalam sie...ale rozumiem Twoje rozterki bo sama ich
          doswiadczyłam, chciala wiec podzielic sie z Toba moimi myslami -moze
          to Ci pomoze w podjeciu decyzji.
          Napisz jeszcze co u Ciebie.Trzymamy kciukiwink)
          • yesss Re: onlybubble 11.11.08, 22:41
            Victorio, gdzie robiłaś badania?
            • victoriaimax gdzie badania prenatalne.. 12.11.08, 21:19
              Poszłam na usg połowkowe do dr.Roszkowskiego w Wawie-prywatnie
              (350zł)gabinet ma na Sakiej Kepie.Cos mu sie nie podobało do konca
              podczas tego badania wiec powiedzial bym zglosiła sie do niego do
              szpitala a wlasciwie przychodni przyszpitalnej-szpital im
              Orłowskiego róg Ksiazecej i Rozbrat.Trzeba tam byc bardzo wczesnie
              bo kolejka pacjentek ustawia sie ok 6 rano a sam doktor pojawia sie
              ok 9;-(.Trzeba miec skierowanie, chyba ze tak jak ja prysłana
              zostałas p.niego prywatnie-wtedy załatwia sie skierowanie juz tam na
              miejscu.Tam juz nic nie kosztuje.Roszkowski robi pobranie.Powiedzial
              mi ze robi ok 30-40 takich zabiegów dziennie wiec reke ma pewną;-
              ).Aparat do usg tez duzego fiata nie przypominał.Potem dostajesz w
              łapke fiolke z pobranymi wodami lub krwia i musisz jechac na
              Sobieskiego do Instytutu Psychiatrii-zaklad Genetyki.Tam sie
              rejsestrujesz i zostawiasz fiolke...Tam tez nic to nie
              kosztuje.Potem juz tylko czekanie.Po zabiegu radza lezec i
              oszczedzac sie ok 3dni.Radze jechac z mezem i autem lub taxi bo
              odleglosc z centrum do Wilanowa tzn na Sobieskiego jest spora.
              Jak pisałam wczesniej zabiegu nie ma sie co bac-bo nie boli i jest
              krociutki.Jest to raczej obciazajace psychicznie, i nie ukrywam ze
              gdy zobaczyłam fiolke z krwia pepowinowa mojego malenstwa troche
              mnie to trąciło psychicznie;-(Generalnie dzien wyrwany z
              zyciorysu..najlepiej wrócic do domu i isc spac....szkoda ze nie da
              sie zasnac az do momentu otrzymania wyniku...
              • mawta Re: gdzie badania prenatalne.. 12.11.08, 21:33
                Victoria - ale Ty chyba nie mówisz o amnio!! Tylko o pobraniu
                właśnie krwi pępowinowej (to ma jakąś nazwę - nie pamiętam). Amnio
                się nie robi w tak późnej ciąży (zazwyczaj około 14-15 tygodnia i
                pobiera się płyn owodniowy). Rzeczywiście nakłucie jest podobne - i
                dr. Roszkowski tutaj jest 'pewniakiem', ale procedura wygląda
                zupełnie inaczej. Mam na myśli formalności - gdzieś na forum o tym
                pisałam, to się nie będę powtarzać. Płynu owodniowego nie wieziesz
                sama na Sobieskiego (nie wiem dlaczego, ale rzeczywiście z krwią
                pępowinową zasuwasz osobiście, moja szwagierka już mi o tym
                wspominała).
                • victoriaimax Re: gdzie badania prenatalne.. 19.11.08, 09:29
                  Tak-ja mialam pobranie krwi pepowinowej a nie wód ze wzgledu na
                  zaawansowanie ciazy (24tc) ale na Sobieskiego spotkałam dwie
                  dziewczyny, z porannej kolejki ze szpitala im Orlowskiego przed
                  rejestracja w Instytucie Genetyki po amnio i jedna po pobraniu
                  kosmówki(b.wczesna ciaza)z tymi probówkami w reku....tez w lekkim
                  szoku ze kazali nam z tym jechac...wiec generalnie wywnioskowałam ze
                  procedury +/- takie same..ale oczywiscie pisze o swoich
                  doswiadczeniach z danego dnia....
              • mok8 Re: gdzie badania prenatalne.. 17.12.08, 03:25
                Witam...tak sobie czytam i czytam i porównując moje doświadczenia z amniopunkcji z wyżej opisanymi ja bym się im nie poddała....Ostatnio moja bratowa przezyła to samo co Ty victoriaimax i powiem że byłam zszokowana....Może w stolicy tak się robi ale ja moge opowiedziec jak się robi to w Łodzi u Prof Sieroszewskiego...Owszem poszłam na usg 3D/4D prywatnie (ul Zielona25)ale płaciłam 120zł i sprzęt też z górnej półki...gdy u nas stwierdził rozszczep wargi i podniebienia miał również wątpliwości co do wymiarów w główce...czyli szykowało nam się podejrzenie o wady genetyczne...odrazu skierowanie do szpitala Madurowicza-też w Łodzi i tego samego dnia już tam byłam....to był 21 tydz...więc trochę późno...ale pierwsze co to dostałam w pupę zastrzyk i spac a rano kolejny zastrzyk...welflon na rekę i na 9 rano na pobranie...owszem samo pobranie pełen komfort...chociaz ja miałam cykora....ale lekarz też stworzył warunki aby w miare się odprężyc...cały czas informował co robi a siostry milusie aż miło...Płyn Był żółciutki jak siusiu czy kto tam jakie ma skojarzeniasmile ale do łóżka to mnie już przywieźli na wózku i kazali leżec...nie byłam wyjątkiem bo kolejka na korytarzu do pobrania tez była spora ale kazdą odwozili na wózku...a co do próbek....to jak usłyszałam,że wy musiałyście...(wy czyli Ty i moja bratowa)musiałyscie jeszcze wałęsac się z tym po ulicach tak jakby nigdy nic to aż mnie zmroziło....przecież to co pobrali powinno odrazu trafic do chłodziarki a nie sie wietrzyc po ulicach!!!a same ciężarne powinny odrazu leżec a nie tańcowac po mieście z próbkami...Moje próbki automatycznie trafiły do chłodziarki bo sama widziałam i dalszy los mnie nie odchodził...wieczorkiem kolejny zastrzyk ....co potem się okazało że na podtrzymanie...czyli zapobiegawczo w razie ewentualnego poronienia...

                Co do tego ekspresowego "zabiegu"wszystko cacy i pieknie ale co gdyby komuś obkurczyła się macica podczas ukłucia i zaczęło by się?albo w drodze z tymi próbkami?no i wogóle jestem w szoku....płacicie za coś prywatnie to nie powinno was już nic interesowac....chyba że się mylę......?
        • onlybubble Re: onlybubble 13.11.08, 18:40
          Jestem na detoxie sieciowym,bo powoli dopada mnie mania
          przeszukwania wszelkich mozliwych forów w poszukiwaniu wątków badań
          prenatalnych,choć obiecałam lekarzowi,że tego nie będę robiła!!!
          Długo biłam się z myślami czy warto,ale postanowiłam
          Zrobię amniopunkcję.Umówiłam się na 18.11.Nie wiem,co będzie
          później...ale czuję,że muszę...
          Po badaniu USG genetycznym,które wyszło bardzo OK powinnam była dać
          sobie spokój,słuchać Mozarta,głaskać się po brzuchu i cieszyć się
          ciążą, wierząc,że tym razem będzie córcia.Ale nie posłuchałam
          mądrego lekarza,który odradzał mi badania z krwi,ponieważ w tym
          wieku mogą nieźle namieszać i teraz mam...Teraz już nie marzę o
          córci ale o zdrowym dziecku.
          Boję się jak diabli tej amniopunkcji,ale co mi pozostało...Ta
          niepewność jest okropna...Choć tak w głębi duszy to jakoś czujęże
          jest wszystko w porządku...Pozdrawiam serdecznie...
    • malsod Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 12.11.08, 18:11
      Mam 41 lat i jestem w ciąży pierwszy raz smile W zawiązku z wiekliem
      przechodziłam badania prenatalne. Prawdopodobieńswo chorób
      genetycznych wyszło mi znikome (1:2000) więc na amniopunkcję się nie
      zdecydowałam. Głównie dlatego, że prawdopodobieństwo poronienia po
      wykonaniu amniopunkcji wynosi 1:250 Jednak gdyby badania
      nieinwazyjne (test podwójny)wyszły mi źle to amniopunkcję bym
      zrobiła. Świadomość wg. mnie pomaga .Obecnie jestem w 37 tygodniu
      ciąży i czekam już z niecierpliwością na córeczkę.
      Pozdrawiam serdecznie i powodzenia
      • nika1310 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 13.11.08, 18:53
        Drogie Panie, nikt nie pisze tu o bardzo ważnej rzeczy a mianowicie o tym, że
        wiedząc że dziecko jest obarczone jakąś wadą można wybrac lepszy ośrodek do
        porodu, nie porodówkę w małym mieście ale np. szpital kliniczny jak Centrum
        Zdrowia Matki Polki, gdzie dziecko otrzyma niezbędną pomoc natychmiast, a nie
        wtedy kiedy śmigłowiec je tam przewiezie a mama będzie lezeć i się martwić 200km
        dalej. To jest bardzo ważne, ta świadomość, że sie zrobiło dla dziecka maksimum
        tego co się mogło, dla dziecka a nie dla siebie...
    • ania_ns Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 13.11.08, 19:03
      nie robiłam- wparwdzie nie miałam wskazań związanych z wiekiem.
      Jestem lekarzem, nie zrobiłabym. Ryzyko poronienia według tego co
      podawali nam na ginekologii (nie tak dawno wcale kończyłam studiasmile
      to ok 1%- dla mnie dużo, za duzo. Wiekszość takich wad które
      spowodowałyby że warto byłoby rodzić np w ośrodku klinicznym można
      wykryć w usg. Dobrze wykonane usg pozwala w zasadzie stwierdzić z
      dużym prawdopodobieństwem że narządy sa prawidłowe. Mozna wykryć
      wady serca, te poważniejsze- a o te chodzi, nie o np małe vsd.
      Chodzi tu o wady które własnie powodowałyby konieczność
      natychmiastowej opieki nad noworodkiem, a z tych amniopunkcja
      wykrywa wady cewy nerwowej- widoczne doskonale na usg akurat. Do wad
      serca- które tez wymagają szybkiej interwencji- amniopunkcja nie ma
      nic, a dziecko z zespołem Downa bez towarzyszącej wady serca czy
      innej poważnej wady jest dzieckiem zasadniczo zdrowym, tylko
      upośledzonym umysłowo- i to zazwyczaj lekko lub umiarkowanie- nie
      wymaga żadnego szczególnego postępowania w czasie porodu lub zaraz
      po. Dla mnie nie miałoby żadnego znaczenia wczesniejsze ewentualne
      rozpoznanie ZD naprzykład, bo jesli nie byłoby podejrzenia o wadę
      serca, rodziłabym i tak tam gdzie rodziłam. Nie naraziłabym dziecka
      na to 1% ryzyko poronienia, bo nie wybaczyłabym sobie nidgy gdybym
      pechowo trafiła w ten procent...
      • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 13.11.08, 21:19
        Ja też nie robiłam w poprzednich dwoch ciążach,bo wówczas nie bylo
        wskazań,ale teraz mam-ze względu na wiek i podwyższone ryzyko ZD po
        PAPP-A(pomimo idealnego USG genetycznego w 12-stym tyg)Zapewniam
        Cię,że w moim wieku patrzy się troche inaczej na to wszystko.Nie
        robię tego badania po to aby usunac ciąże w przypadku złego
        wyniku,ale po to, aby ewentualnie wykluczyć te wadę u dziecka i
        spędzić reszte ciąży na radosnym przezywaniu stanu
        błogosławionego,zaś w przypadku ZD,aby mieć czas na przygotowanie
        siebie i rodziny .To moje starsze dzieci będą kiedyś musiały
        zajmować się ewentualnym niepelnosprawnym rodzeństwem.I uwierz mi
        nie będzie to łatwe...Tym bardziej jeżeli zdarza się to w absolutnie
        uporządkowanym swiecie ludzi z dwójką nastoletnich dzieci...Musze
        mieć czas na przygotowanie się do totalnej rewolucji.I
        wiedzieć,gdzie uderzyć i w jakie drzwi zapukać,aby uzyskac fachową
        pomoc chociażby medyczną...
        • jalawenda onlybubble 13.11.08, 21:26
          Daj znac jak poszlo badanie. Trzymam kciuki.
          Ja ciagle nie wiem co mam zrobic. I chce i boje sie.
          Pozdrawiam,
          jalawenda
        • marrea11 daj znac koniecznie 16.11.08, 11:32
          mam nadzieje, ze jak w wiekszosci przypadkow, test pappa w twoim
          przypadku dal falszywe zle wyniki i wszytsko jest ok.. ja sama
          pozostalam tylko przy usg i po prawidlowych wynikach, wiedzac, ze
          pappa potrafi niezla sieczke z mozgu zrobic, bo wykrywa wady ktorych
          nie ma, nie zrobilam go....trzymam kciuki!
          • jalawenda marrea11 16.11.08, 13:44
            Nie robilam nic poza USG genetycznym. To slowo "genetycznye"
            pozostawia duzo do zyczenia. Lekarz zmierzyl tylko karczek. Nie
            zaproponowal zadnych testow z krwi. Strata pieniedzy - powiedzial.
            No coz ja - przerazona, wystraszona i... zostawiona samej sobie.
            Pozdrawiam,
            jalawenda

            PS Zaluje, ze nie mieszkam w Pl i nie mam tutaj takiego dr.
            Roszkowskiego.
            • marrea11 Re: marrea11 16.11.08, 14:12
              ja najpierw bylam za cala seria czyli usg z pomiarami ( jest ich
              okolo 10) a potem pappa i pozniej potrijny, ale zanim poszlam to
              popytalam sie moich kolezanek, przewertowalam caly interent i
              wyszlo, ze w moim wieku pewnie test pappa i ten drugi wyjdzie
              tragiczny, choc wcale tak nie musi byc.. wiec zdalam sie na lekarza,
              zrobil najpierw usg, wszystko wyszlo w normie i sam zaproponowal, ze
              mozemy sobie odpuscic pozostale testy. zauwazylam ze w niemczech
              lekarze sa bardzo na niek jelsi chodzi o testy krwi, nic..wierze, ze
              skoro badania usg oba wyszly w porzadku, to musze wierzyc ze
              malenstwo jest zdrowe. Czytalam wiele watkow w stylu, ze lekarz w
              Polsce od razu skierowal na testy krwi, oczywiscie wyszly
              beznadziejnie, mama przerazona, a gdy z tym przerazeniem pytala
              lekarza, to on spokojnie, ze nie a sie co martwic, bo te testy
              czasem klamia... no kurde.. to po co je robic, zeby sie zestresowac
              do szpiku kosci? Moja kumpela z obciazeniem genetycznym wPolsce,
              zrobila usg w 12tym, wyszlo ok, zrobila testy krwo wyszly bardzo
              zle, amnio darowala sobie, ma zdrowego syneczka.
              • onlybubble Re: marrea11 16.11.08, 19:55
                O Boże,jakie miałaś szczęście,że trafiłaś na takiego mądrego
                lekarza!!!Co ja bym dała,zeby na takiego trafić!!! I rób jak Ci
                powiedział.Posłuchaj go!!!Bo te testy z krwi to naprawdę wielkie
                G.Bo są to wyniki STATYSTYCZNE a nie DIAGNOSTYCZNE i nie wskazują na
                nic,poza tym,że mówią,iż w grupie np.50 kobiet w twoim wieku z takim
                wynikiem jedna kobieta urodziła np. dziecko z ZD.To nawet trudno
                nazwać wynikiem ,tylko zasianiem jakiejś ogromnej niepewności,a może
                to ja jestem ta 1 z 50?????!!!!!!.Więc co to daje?Dalej niepewność i
                wielka niewiadoma.Ja zostałam poinformowana przez lekarza z
                renomowanej kliniki z płn Polski o wynikach PAPP-A w taki sposób,ze
                prawie trupem padłam.Wyłam jak bóbr do spotkania z genetykiem.I
                właściwie to mądra lekarka genetyczka powiedziała mi ,że jeśli chce
                spać spokojnie to powinnam zrobić amniopunkcję.I stąd moja decyzja o
                niej.Choć już dziś zastanawiam się jak to będzie po,jak zniose ten
                czas do wyniku toż to cala wieczność będzie...A co potem??
            • onlybubble Re: marrea11 16.11.08, 20:02
              Problem w tym ,że po 35 r.ż kobiety w naszym kraju są kierowane na
              badania prenatalne,które wykonywane są bezpłatnie (z racji wieku
              ciężarnej i idącym za tym ryzykiem wystąpienia wad genetycznych
              płodu) w rzeczywistości są badaniami bardzo drogimi-amnio np.1500 zł)
              więc kierują na co się da jak leci.Procedura jest taka-najpierw USG
              tzw.genetyczne,potem testy biochemiczne -z krwi,a potem jeśli testy
              poszły kiepsko amniopunkcja.Tak mamy teraz dobrze w naszym kraju!!!
              • marrea11 Re: marrea11 16.11.08, 20:46
                wiesz, ja na poczatku nie wiedzac wele o tych testach, bylam
                przekonana o ich koniecznosci i super dzialaniu, ale tak pytam
                pytam, co znajoma, to zly wynik ( a mam znajome w swoim wieku, wiec
                nie wmniej niz 35smile potem w forum... szok i mysle sobie, kurcze jak
                by wyszly te testy dobrze bylabym super szczesliwa, ale jak wyjda do
                bani ( a pewnie tak by bylo) to... przerazilam sie i jak lekarka
                dosc pewnie powiedziala, ze najpierw zrobi usg i wtedy zdecyduje, to
                pelna wiary sie zgodzilam, jest strach... bo ok, wyszly ok, ale
                wiesz jak ejst..zawsze cos siedzi w czlowieku... w kazdym razie, u
                Ciebie bedzie wszystko dobrze, bo nie znam przypadku, kiedy kobieta
                z dobrym usg po amniopunkcji dowiedziala sie czego zlego..zawsze
                dzieciaczki rodzily sie zdrowe, a spedzilam swego czasu duzo godzin
                analizujac kazdy post dotyczacy badan prenatalnych i wierz mi, przy
                zlych a nawet bardzo zylch wynikach krwi a prawidlowym usg,
                wszytskie babki po amnio odetchnely z ulga a potem wydaly na swiat
                zdrowiutkie rozowe bobciesmile) I pamietam, ze prawie kazda zalowal, ze
                zrobila ten nieszczesny test krwi, jedna bo lekarz kazal, druga, bo
                polecil, inna z niewiedzy a jeszcze inna, bo nalezala do
                bezplatnych badan i musiala po prostu.. spokojnie.... niepotrzebny
                stres Cie spotkal, ale amnio rozwieje twoje watpliwosci i na pewno w
                pryzszlosci bedziesz odradzac kobietom te testy, bo faktycznie chyba
                wiecej szkody niz pozytku z nich, a szczesciary, ktorym wszly usg i
                testy super, fakt..maja fajnie, zazdroszcze, ale coz.... trzteba
                czekac, ja do porodu a Ty na wyniki amnio... trtzymam kciuki....
                pisz koniecznie
                • onlybubble Re: marrea11 17.11.08, 10:16
                  Dzięki piękne za dobre słowo!!!Tego mi bardzo dziś trzeba.Już dziś
                  zaczynam sie łamać,czy słuszna była ta decyzja o amniopunkcji.Nie
                  wiem co będzie dalej,ale boje się strasznie,nie tyle samego
                  badania,tylko tego co będzie po nim.Paradoksalnie w żadnej z dwóch
                  poprzednich ciąż nie czułam sie tak dobrze fizycznie i w zadnej nie
                  miałam tak cudnych wyników(morfologia,mocz,usg itp.)
                  Ja też przekopałam wszystkie mozliwe fora na temat testów i w ogóle
                  prenatalnych badań i ciąż po 35 r.ż. i mam świadomość tego,że
                  wszystko może się zdarzyć.Jednak nie wiem czy zdecydowałabym sie na
                  tą ciążę wiedząc w jakim stresie będę musiała żyć.Zupełnie nie
                  zdawałam sobie sprawy z tego,że ten koszmarny stres wżarł mi się w
                  mózg tak głeboko,ze już dzisiaj miałam problem ze snem ,a co będzie
                  dalej?To głupie,ale sama nie wiem,co zrobię jutro -
                  • marrea11 Re: marrea11 17.11.08, 10:53
                    to nalezymy do tej samej grupy wciaz ymslacych i bojacych sie o
                    zrowie dziecka, nie wiem, moze inne mamy ( mlodsze) tak nie maja, ja
                    zawsze balam sie tego a decyzje o dziecku absurdalnie odkladalam na
                    pozniej i teraz mam.. strach jakis obsesyjny, moj maz uspokaja mnie
                    i czasem ma dosc moich czarnych wizji i szukania dziury w calym,
                    pocieszam sie, ze wiek to tylko jeden czynnik. Wsrod moich znajomych
                    ze studiow sa 3 kobiety, ktore wieku do 25 roku zycia urodzily
                    niestety chore dzieci, a wsrod moich obecnych wiele urodzilo w
                    okolicach 40tki i jest ok, wszytskie te starsze robily na pewno usg,
                    wyszlo dobrze i dzieciaczki tez sa zdrowe, w to wierze i Ty tez..
                    amnio tylko potwierdzi, ze z dzieckiem wszystko w porzadku! Ja mysle
                    juz nawet o drugim dziecku, ale jeszcze zobacze, jesli ta ciaza
                    okaze sie zdrowa i bezproblemowa, to zdecydujemy sie jeszcze na
                    drugie, wprawdzie nede miala 40tke wtedy, ale chcialabym nadrobic
                    stracony czas i swoja glupote z czekaniem z macierzynstwem, mam
                    nadziej, ze sie uda, ale w drugije ciazy jesli bede, zdecyduje sie
                    na amnio chyba.... zobaczysz, ze nosisz zdrowe ddziecko, a wyniki
                    krwi jak zwykle tylko niepotrzebnie wprowadzily strach w piekna
                    ciaze.
    • cannndy Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 16.11.08, 11:05
      Dziewczyny, napiszcie gdzie robiłyście amniopunkcję i u jakiego
      lekarza?

      Ja też stoję przed decyzją zrobić amnio czy nie (jedyne wskazanie to
      wiek 38l i mój strach).

      Dlatego szukam najlepszego specjalisty.
      Kto oprócz dr Roszkowkiego, jest najlepszy w Polsce?


      • a.bc Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 16.11.08, 19:08

        Nie, bo dzisiejsza medycyna ma wiele sposobób aby jej uniknąć. Po co
        siegać po ostatecznosc kiedy mozna na spokojnie zrobić test podwojny
        lub potrójny( zalezy od wieku ciaży)do tego usg- dobry wynik daje
        95% pewności.Zmierzenie NT płodu w wieku 12- 14 tygodnia juz daje
        80% pewnosci(w wypadku autorki postu 1,6 to jest dobry wynik)
        A amniopunkcja daje pewność ale tez nie 100% ale za to moze zagrozic
        ciaży.
        • balsamina-niecierpek Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 13:34
          Popieram powyższe smile Sama mam 42 lata i też umierałam ze strachu.
          Wszystkim tak samo przerażonym serdecznie radzę zrobić w 12 tygodniu
          USG, tylko iść w takie miejsce, gdzie zrobią wszystko: przezierność
          karkową, czyli sławetne NT, ocenę kości nosowej, ocenę przepływów,
          ocenę stanu serca, rytmiczności skurczów, pępowiny, mózgowia, ilości
          płynu owodniowego... no jest, jest tych parametrów rzeczywiście
          chyba z 10. Dla warszawianek: dobrze robią na Agatowej.
          Jeżeli wszystko wyjdzie dobrze, nie ma się co kłuć. Ryzyko, żeby
          wszystkie wyniki wyszły super, a dziecko mimo to miało wadę, jest
          znikome.
          Testu Pappa i innych z krwi bym nie robiła, bo są nieprecyzyjne i
          zawyżają ryzyko - po co się stresować? Chyba, że się robi z
          nastawieniem, że zły wynik się z góry oleje smile
          Dopiero jeśli na USG coś wyjdzie nie tak - czego nie życzę - trzeba
          by amniopunkcję jednak zrobić. Najgorsze jest podobno nie samo
          nakłucie, bo to dobrze wykonane nie jest niebezpieczne, tylko
          czekanie. Trzy, cztery tygodnie. Oszaleć można ze strachu. Z drugiej
          strony wynik amniopunkcji jest raczej pewny.
          Ja się na amniopunkcję nie zdecydowałam. Poprzestałam na USG, które
          wypadło dobrze. Testu Pappa nie zrobię, bo po co się denerwować.
          • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 14:05
            Mądre z Was kobiety!!!!Jestem pełna podziwu i zazdrości dla tych z
            Was,które nie brnęły w prenatalne tylko poprzestały na gruntownym i
            pozytywnym USG genetycznym.I naładowane pozytywnie mogą czekać na
            szczęsliwe rozwiązanie...Ja poszłam dalej na swoje nieszczęście,za
            mało mi było dobrych wyników USG....Pozostaje mi tylko huknąć sie w
            łeb i krzyknąć-I po co Ci to było durna babo?!!!
            Jutro amniopunkcja...
            A może nie jechać?
            Czyste szaleństwo........
            • balsamina-niecierpek Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 14:12
              Z drugiej strony wykonanie amniopunkcji ma swoje dobre strony. Wynik
              jest raczej pewny - jak Ci napiszą, że dziecko genetycznie zdrowe,
              to możesz głęboko odetchnąć smile
              Tylko nie stresuj się podczas czekania. USG wyszło dobre, to i to
              wyjdzie dobrze, na pewno. Czekasz na potwierdzenie tego, co i tak
              przypuszczasz smile
              Trzymaj się dzielnie i samych dobrych wyników!
            • cannndy Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 15:13
              Onlybubble, to jest nas dwie smile Ja mam ternim na środę, a jutro
              wizytę u genetyka.
              Od kilku tygodni żyję w stresie, szukam informacji na forum i sama
              nie wiem jaką decyzję podjąć... ufff to bardzo trudny wybór...

              Trzymam za Ciebie kciuki, będzie dobrze smile

              Gdzie robisz amnio?
              • chenoa1 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 16:23
                ja poprzestałam na dobrym USG w gabinecie na Finlandzkiej (Warszawa)
                Nt 1,2 wszystkie inne paramentry idealne, genetyk odradzil mi dalsze
                badania (Pappa + amnipunkcje), decyzje oczywiscie zostawil mi. Ja
                bylam juz przed USG tak zeschizowana ze mysle ze czekajac na wyniki
                Pappa bym oszalala. w dobrym nastroju czekam wiec do porodu.
              • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 19:27
                Jestem umówiona na amniopunkcję w Gdańsku w Inviccie.Mieszkam 130 km
                od Trójmiasta i lekarze z mojego miasta kierujĄ na prenatalne do
                Gdańska.Chociaz mialam zamiar nawet do Warszawy do Roszkowskiego
                jechać lub do Łodzi do Dudarewicza,ale mi przeszło.
                Caly czas zastanawiam sie czy dobrze robię i na bank pewna nie
                jestem...Jest tyle mądrych babek na tym forum,które nie dały sie
                wciągnąć w machine badań prenatalnych i po pozytywnym USG
                spasowały,że czuję sie trochę głupio.Zazdroszcze im tego,ze umiały
                podjąc taka decyzję...
                A ty dlaczego zdecydowałaś się na amniopunkcję?
                • cannndy Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 19:41
                  U mnie jedynym wskazaniem jest wiek - 38 l. No i mój jakiś
                  wewnętrzny lęk...
                  USG w 12 tyg. wyszło w normie, a testów biochemicznych nie robiłam,
                  lekarze mi odradzili, mówiąc, że to wyrzucone pieniądze...

                  Boję się tak jak ty i zazdroszczę tym, które to badanie mają już za
                  sobą. Do jutra rana muszę zdecydować, chyba tej nocy nie zmrużę
                  oka...
                  • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 20:03
                    To niesamowite,że trafiacie na takich mądrych lekarzy,ktorzy
                    odradzaja badania biochemiczne.U mnie po USG w 12 tyg,którego bałam
                    się panicznie i które wyszły bardzo dobrze,lekarz zaytał jakie
                    badania chcę zrobić nieinwazyjne czy inwazyjne.Na samo słowo
                    inwazyjne mój mąz obecny przy tej rozmowie wpadł w popłoch i
                    panikę,więc lekarz zalecił PAPP-A i to byl mój błąd.Trzeba było
                    podziekować i wyjść,a ja dałam się skusić....ciąg dalszy znasz...
                    Trafilam na rzeczowa przesympatyczną panią genetyk,która sama
                    stwierdziła,że testy z krwi w moim przypadku były bez sensu,tylko od
                    razu po USG jeśli chciałam robic dalsze badania trzeba było
                    decydować się na amnio.W tej sytuacji z wynikiem PAPP-A -wysokie
                    ryzyko ZD -z jednej strony miałam swiadomość,że mam dwa wyjscia
                    zrobic amniopunkcję albo olać wynik PAPPA,ale jak widzisz brakuje mi
                    siły i na jedno i na drugie...I bądź tu mądry człowieku...Waham
                    się...
                  • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 18.11.08, 19:30
                    Dzisiaj rano miałam zabieg amniopunkcji-szybko,sprawnie,bezboleśnie
                    i mam nadzieję bez powikłań.Teraz trzy tygodnie czekania.Ale to było
                    do przewidzenia.Będzie to na pewno najdluższy i najtrudniejszy czas
                    oczekiwania....Ale pozostaje mi wierzyć,ze będzie Ok...Czuje się
                    spompowana na maxa ....Jak gdybym przebiegła w maratonie....Cała noc
                    w plecy....o 5 rano pobudka i 130 km do Gdańska samochodem.Nie
                    brałam asysty,bo byłabym bardziej spanikowana....A tak dałam radę...
                    Odmierzam dni od jutra i proszę o duchowe wsparcie i pozytywne
                    wibracje.....
                    Cannndy-A co u Ciebie?Jak wizyta u genetyka... ?
                    • cannndy Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 18.11.08, 23:33
                      Onlybubbble, nie wiesz jak się cieszę, że jesteś już po amnio i że
                      wszytko przebiegło bez problemu. Super! Twój przykład dodaje mi
                      otuchy, że i umnie wszystko pójdzie pomyslnie...
                      Dzisiaj przyjechałm do Warszawy, zatrzymałam się u koleżanki. Rano
                      miałam wizytę w Poradni Genetycznej. Konsultacja nie wniosła nic
                      nowego, bo chyba prawie wszytko już wiem. Lekarz wyjaśnił, że przy
                      obecnym poziomie medycyny ryzyko komplikacji to 0,5%, a nie jak
                      podają inne źródła -1%. Długo rozmawialiśmy, ale jak wyszłam nie
                      czułam się wcale mądrzejsza, ani mniej skołowana...uff
                      Jutro o 9.30 mam amnio. Umieram ze strachu. Boję się i biorę pod
                      uwagę, że mogę zwiać w ostatniej chwili... Odmierzam godziny i
                      obgryzam paznokcie... Zresztą sama wiesz, jak się teraz czuję wink
                      Jednak gdzieś w głębi duszy głęboko wierzę, że wszystko będzie
                      dobrze. Musi być dobrze!
                      Onlybubble wypoczywaj, nie wychodz z łożka i leniuchuj. Trzymam za
                      Ciebie kciuki!
                      Przed chwilą rozmawiałam z koleżanką, która kilka miesięcy temu
                      miała amnio, a dziś jest szczęśliwą mamą zdrowego dzidziusia.
                      Musimy trzymać się tej wersji i wierzyć, że z nami też tak będzie.

                      PS
                      Czy dali Ci jakieś leki po zabiegu, np. rozkurczowe, uspakajające?
                    • jalawenda onlybubble... 19.11.08, 12:12
                      Przeszlas "TO" - gratuluje i mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok.
                      Napisz jak sie czujesz, co sie z Toba dzieje po tym zabiegu?
                      Zaczynam sklaniac sie ku temu badaniu. Presja otoczenia a raczej
                      sugestie otoczenia sa przytlaczajace. Moge zastanawiac sie jeszcze
                      dobry tydzien. Rany! Nie wytrzymam tego obciazenia psychicznego.
                      Odezwij sie prosze.
                      Pozdrawiam,
                      jalawenda
                      • onlybubble Re: onlybubble... 19.11.08, 14:19

                        Sam zabieg amniopunkcji jest rzeczywiście zwykłym badaniem.Myslę,że
                        wszystko zależy od doświadczenia lekarza i pielegniarki,która mu
                        asystuje.Poł godziny przed zabiegiem zgodnie z zaleceniem wzięłam 2
                        NO-SPY w celu rozluźnienia mięsni.Naprawde trwało to minutkę,w miłej
                        atmosferze.Pielęgniarka popsikała mi brzuch znieczulaczem i lekarz
                        pod kontrolą USG wbił igłę (czułam takie lekkie wiercenie w miejscu
                        ukłucia), cały czas byłam informowana,co się dzieje i pielęgniarka
                        pobrała płyn strzykawką.Zakleiła miejsce nakłucia.Lekarz jeszcze raz
                        sprawdził,czy z dzieckiem wszstko Ok,sprawdził tętno płodu.
                        Pózniej miałam podaną immunoglobulinę,ponieważ mam (Rh-)i mogłam
                        sobie pójść.Pielegniarka cały czas pytała czy dobrze się czuję,czy
                        nie twardnieje mi brzuch itp.Lekarz powiedział,że większość kobiet
                        bezpośrednio po zabiegu wraca do normalnych czynności,poziom
                        pobranego płynu wyrównuje się w ciągu kilku godzin.Gdyby coś się
                        sączyło z miejsca po amnio lub pobolewał mnie brzuch,albo dopadł
                        mnie stan podgorączkowy mam zgłosic się do lekarza.Czułam się
                        dobrze,ale byłam strasznie niewyspana.Zrobiłam tour po mojej
                        ulubionej galerii handlowej.Wsiadłam w samochód i przejechałam z
                        powrotem 130 km do domciu.Dzisiaj czuję się normalnie jak przed
                        amniopunkcja.Rano zawiozłam dzieciaki do szkoły i zrobiłam zakupy i
                        gdyby nie malutka kropeczka poniżej pępka po ukłuciu igły,nie byłoby
                        zadnego sladu.
                        Teraz tylko to wykańczające czekanie....Myślę,ze najgorszy będzie
                        ostatni-trzeci tydzień...
                        Nie słuchaj innych, tylko siebie.Musisz wiedzieć,ze chcesz tego
                        badania,jak znosisz tego typu zabiegi,zastrzyki itp,bo jesli tego
                        sie boisz,to amnio tez będzie dla ciebie straszne.U mnie sytuacja
                        była odwrotna.Wszyscy mi odradzali zabieg,a najbardziej przerazony i
                        przeciwny amnio był mąż.Ostatecznie przekonała mnie lekarka-
                        genetyczka i mój mąż zmiękł...
                        Zresztą zauważyłam,że tych zabiegów robi się całe
                        mnóstwo...dosłownie taśmówka.To chyba tez o tym świadczy.
                        Nie zmienia to faktu,że boję się wyniku tak samo jak przed
                        zabiegiem ...Bo teraz pozostaje mi tylko się modlić...w nadziei ,że
                        będzie dobrze...
                        Masz czas na zastanowienie,ale nie odwlekaj tego,bo będziesz miała
                        coraz więcej wątpliwości i coraz większy mętlik w głowie....
                        Trzymaj sie ciepło....
                        ...Pozdrawiam

                        onlybbble
                        • balsamina-niecierpek Re: onlybubble... 19.11.08, 14:36
                          No i bardzo dobrze, że masz to za sobą. Teraz spokojnie czekaj na wynik. Musi
                          być dobrze, bo jakby nie było, to i USG nie byłoby takie rewelacyjne. Więc
                          oczywiście módl się, ale na spokojnie smile))
                        • jalawenda Re: onlybubble... 19.11.08, 17:57
                          Dzieki Ci za odpowiedz. Jestes odwazna dziewczyna.Podziwiam Cie,
                          szczegolnie za to chodzenie po centrum handlowym i samotna jazde
                          samochodem tuz po... . Ja pewnie od razu wskoczylabym do lozka i
                          przez najblizsze 24 godziny nie ruszala sie ze strachu przed
                          powiklaniami.
                          Pozdrawiam serdecznie,
                          jalawenda
          • kate-1972 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 21.01.09, 18:05
            witajcie, dzis mialam amniopunkcje w szpitalu Bielanskim.
            Decyzje dlugo obmyslalam, w zasadzie kwalifikowal mnie wiek 37 lat,
            reszta badan byla ok, ale chcialam chyba sie upewnic.
            Badanie robil dr Kretowicz. Bylo sprawnie i nie bolalo, nie bylo
            przyjemne ale o bolesnosci bym nie powiedziala. Chyba psychika
            bolala najbardziej.. Teraz czekam na wyniki
            Wiem za to ze to coreczka
        • victoriaimax Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 19.11.08, 09:40
          Amniopunkcja daje pewnosc 100% odnosnie wad genetycznych bo przeciez
          hodowane sa identyczne chromosomy jakie ma dziecko-wyklucza wiee lub
          potwierdza ich aberacje.Ale faktem jest ze nie da sie przewidziec
          wszystkiego...przeciez moze wydarzyc sie tyle innych rzeczy;-(mi
          jednak badania prenatalne(inwazyjne) dały spokojny sen odnosnie
          podejrzewanego Zespolu Downa u maluszka...chromosomy sa ok-w liczbie
          46..wiec probuje nie myslec o innych złych rzeczach bo łatwo sie
          nakrecic...szczegolnie jesli ktos, tak jak ja, ma wyrazne sklonnosci
          do panikowaniawink
          • onlybubble Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 20.11.08, 11:39
            Dziewczyny...dzisiaj znowu przekopywałam różne fora zagłębiajac się
            w lekturze i szczerze mówiąc chyba oszaleję do wyniku...Zaczynam
            wątpić,że będzie dobrze.Chyba zacznę oswajać sie z myślą,co będzie
            jeśli wynik nie bedzie dobry...Mam zdecydownie dół psychiczny i nic
            mi się nie chce naewet myślec pozytywnie....
            Ciekawe co z Cannndy....czy dotarła na wczorajszą amniopunkcję?
            • jalawenda onlybubble 20.11.08, 15:04
              Zglosilam sie na amniopunkcje! Poniedzialek 11.30, chyba zwariowalam!
              O ile nie padne trupem do poniedzialku, to pewnie uciekne z
              gabinetu.?
              Jak przezyc te kilka dni?
              Pozdrawiam,
              jalawenda
              • onlybubble Re: onlybubble 20.11.08, 16:34
                Jalawenda!
                Tych kilka dni do zabiegu przezyjesz,ale póxniej jest cięzko.Ja
                zeświruję dokumentnie.Już sama nie wiem co mysleć.Zaczynam zagłębiać
                sie w liczby.Szukam dziewczyn z takimi wynikami jak moje i szaleje z
                rozpaczy...Ja naprawdę osiwieję do wyniku.Nie umiem wyluzować ,bo
                sama nie wiem co będzie później.Najgorsze jest to,że mój mąż nie
                widzi w tym żadnego problemu i traktuje całą sprawę,jakby to były
                moje fanaberie...A ja naprawde nie wiem,czy byłabym w stanie
                zaakceptować niepelnosprawnośc swojego dziecka-może to nieludzkie i
                wynaturzone,ale właściwie sama nie wiem co o tym myśleć,bo to
                naprawdę najwiekszy problem dla mnie w tym momencie.
                jalawenda dasz rade....wierze w ciebie bardziej niż w siebie.
                Juz nie jestem dzielna.Boję się i wpadam w dół.....
                Pozdrawiam
                • balsamina-niecierpek Re: onlybubble 20.11.08, 20:24
                  Ożeż kurcze pieczone, Only, ja Cię uduszę!!! Sto razy mówiłam: masz dobre wyniki
                  z USG, to przy amniopunkcji czekasz na ich potwierdzenie i na nic innego!
                  Naprawdę nie czas się teraz martwić, a i później też pewnie nie będzie czym.
                  Przestań się porównywać z innymi, bo tu chodzi o Twoje jedyne w swoim rodzaju i
                  niepowtarzalne dziecko, a nie czyjeś inne smile)) Zresztą większość dziewczyn,
                  które z racji wieku czy złego parametru NT amniopunkcję zrobiły, wynik jej miały
                  dobry i urodziły zdrowe dzieci!
                  Daj sobie siana, odmawiaj Koronkę do Miłosierdzia Bożego i wierz, że będzie dobrze.
                  No. Ściskam Cię i razem z Tobą czekam na dobre wiadomości.
                  • onlybubble Re: onlybubble 20.11.08, 20:40
                    Dzieki za dobre słowo dobra kobieto!!!Ale ja naprawdę mam juz dosyć
                    tej ciąży!!!Zamiast sie z niej cieszyć,sama na własne życzenie
                    zrobilam sobie pieklo!!!
            • cannndy Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 20.11.08, 22:38
              Cześć, dziewczyny! Nie zwiałam smile
              i jestem już po amnio. Cieszę się, że to zrobiłam. W końcu
              odzyskałam wewnętrzny spokój i dobre samopoczucie.

              Zabieg wyglądał tak, jak to opisała Onlybubble, z tym wyjątkiem, że
              nie dali mi przed zabiegiem nospy, ani nie założyli opatrunku
              (upominałam się o to, ale lakarka powiedziała " jak Pani znajdzie
              miejsce nakłucia to założę" - i fakt nie było ani śladu).
              Część papierkowa trwała 10 min, zabieg 5 min., a samo nakłucie nie
              dłużej niż 1 min. Amniopunkcja nic nie boli, nie czułam żadnego
              bólu, ani oporu mięśni macicy. Teraz mogę powiedzieć, że bardziej
              bolesne i nieprzyjemne jest dla mnie zwykłe pobieranie krwi. Pobrali
              mi 16 ml płynu tak szybko,że nie zdążyłam zobaczyć jaki ma kolor.
              Zachowanie lekarza i pielęgniarki (wesoło i na luzie) oraz kolejka
              ciężarnych przed gabinetem świadczy o tym, że amniopunkcja to zabieg
              rutynowy i bezpieczny, wykonywany prawie masowo.
              Po zabiegu wypuścili mnie do domu. Jak dojechałam położyłam się do
              łóżka i tak sobie leżakuję już 2 dzień. Czuję się dobrze, nic mi nie
              dolega, nie mam żadnych niepokojących objawów. Przed amnio na bolał
              mnie ze stresu brzuch, cała byłam spięta. Po zabiegu - jak ręką
              odjął -wszystkie dolegliwosci minęły, a ja mogę w końcu spokojnie
              spać i wrócić do normalnego życia.
              Wyniki będą za 4 tygodnie, ale na razie nie staram się o tym mysleć.
              Wierzę, że będzie dobrze smile

              Onlybubble, tak samo jak Ty nie miałam wsparcia w rodzienie, która
              była na NIE. Ale cieszę się, że się odważyłam i zrobiłam amnio.
              Niepewność czy dzidziuś będzie zdrowy wykończyłaby mnie przed jego
              narodzinami.

              Aha, przy okazji amnio poznałam płeć. Syn smile

              Pa pa
              • onlybubble cannndy 21.11.08, 12:03
                No to super,że na Ciebie amniopunkcja podziałała pozytywnie.Ja
                spałam spokojnie tylko pierwszą noc,a teraz schizuję i muszę się
                wziąć w garść,bo inaczej źle ze mną będzie....
                pozdrawiam cieplutkosmile))))
                • cannndy Re: Onlybubble będzie dobrze ! 21.11.08, 17:26
                  Rozumiem twój stres, pewnie mnie też dopadnie za kilka dni. crying

                  Ale odsuwam od siebie myśl, że amnio wyjdzie mi źle. Chociaż wiem,
                  co bym zrobiła w takim przypadku.

                  Uspokajam się myślą, że zrobiłam wszystko co było w mojej mocy dla
                  dobra dzidziusia, siebie i rodziny. Reszta nie zalezy ode mnie i
                  wszystko w rękach losu.

                  Onlybubble, myśl pozytywnie i bądź z siebie dumna, bo jeteś
                  baaaaaaaardzoooo dzielną Mamą smile

                  Kiedy będziesz mieć wyniki? Ja dostanę dopiero za 4 tyg.

                  Pa
                  • onlybubble Re: Dzięki Cannndy!!! 22.11.08, 16:32
                    Wiesz jak to jest..czasami wydaje mi się,że jestem silna i dam radę
                    w każdej sytuacji,bo mam super rodzinę i naprawdę spotkało mnie w
                    życu wiele dobrych rzeczy.Choć nie ukrywam,że są momenty,kiedy
                    dołuję się tym wszystkim na maxa.Póki co wyluzowałam i myślę,że tak
                    naprawdę przecież nie mamy wpływu na to jak się podzielą
                    komórki,można być zdrowym,prowadzić super higieniczny tryb życia,nie
                    pić,nuie palić a i tak nie mamy wpływu na to,co nam przyniesie
                    los,"bo to,co nas spotyka, przychodzi spoza nas...."
                    Na jednym z forów znalazłam post babeczki w wieku 47 lat,która miala
                    fatalne NT,ryzyko ZD i ZE około 15,i którą genetyk namawial przed
                    amnio do usunięcia ciąży,a ona urodziła zdrowe dziecko,to było
                    naprawdę bardzo budujące.Myślę,ze dzieki własnej determinacji i
                    własnemu pozytywnemu myśleniu przetrwała to wszystko-dlatego bez
                    względu na to co będzie trzeba iść do przodu,bo tak naprawdę nie ma
                    innego wyjścia....
                    smilePozdrawiam cieplutko w zimowej aurze znad morzasmile
                    PS.Canndy myslę,ze około 9 grudnia powinnam mieć wynik.Tylko musze
                    uprzedzić doktora,ze sama chcę go odebrać.
              • jalawenda cannndy 21.11.08, 14:55
                Gratuluje odwagi i ciesze sie, ze tak dobrze to przeszlas. Dodalas
                mi swoimi relacjami z amniopunkcji nieco odwagi. Mnie ten zabieg
                czeka w poniedzialek - 24.11.
                Boje sie oczywiscie ale ten prawdziwy strach przyjdzie tuz przed.
                Ale skad wiesz, ze to bedzie syn? Jezeli wyniki sa za miesiac, to
                jak to jest z ta plcia?
                Pozdrawiam serdecznie,
                jalawenda
                • cannndy Re: cannndy 21.11.08, 17:16
                  Jalawenda, to naprawdę nic nie boli. Sama zobaczysz, będzie dobrze smile
                  Ryzyko poronienia wynosi 0,5% - taki paier podpisuje się przed
                  amnniopunkcją, że jest się świadomym powikłań i dobrowolnie poddaje
                  się badaniu. Ale jak dopowiedzieli lekarze poronienia zdarzają się
                  zdecydowanie rzadziej i dotyczą one przede wszystkim ciąż
                  patalogicznych, słabych, gdzie wcześniej istaniały wyraźne
                  podejrzenia ciężkich wad lub deformacji.

                  Syn wyszedł mi na USG, które wykonali mi przy amnio. A mąż obiecał
                  mi córkę.... I jak tu wierzyć facetom wink

    • karolina.chonly Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 17.11.08, 17:40
      "Tylko nie pytajcie mnie, prosze co zrobie gdy... no wiecie.
      Mieszkam w De a tu wszystko jest dozwolone i nie wiem, nie mam
      pojecia co bym zrobila."
      Moim zdaniem takie pytanie zadaja kobiety, ktore juz raczej wiedza
      co zrobia gdy... Inaczej nie pytalyby.
      Ja osobiscie jakbym byla zdecydowana urodzic tak czy tak, to bym nie
      robila. Po co sie juz za wczasu cala ciaze martwic jakby sie okazalo
      cos nie tak skoro to i tak juz nic nie zmieni.
    • jalawenda To juz jutro... 23.11.08, 19:55
      Jezeli przezyje amniopunkcje, to jakis tydzien wszystko bedze niemal
      jasne.
      Pozdrawiam,
      jalawenda
      • cannndy Re: To juz jutro... 23.11.08, 21:55
        Spokojnie Jalawenda. Jaaaaaasneeeeee, że przeżyjesz. smile

        Trzymam mocno kciuki i czekam na dobre wieści od Ciebie.

        Pa pa
    • szczota12 Re: Amniopunkcja - tak czy nie? 24.11.08, 08:07
      Ja mam 37 lat i robiłam tylko usg genetyczne i test z krwi-wyszły
      ok, więc aminopunkcji nie robiłam.
    • jalawenda Termin przesuniety... 24.11.08, 12:14
      Okazalo sie, ze ciaza jest za mloda i przesunieto mi termin na
      poniedzialek (1.12).
      Znowu tydzien strachu, niepewnosci i juz sama nie wiem czego. Czy
      czasem nie jest, to przestroga, zeby nie robic amniopunkcji?
      Pozdrawiam,
      jalawenda
      • onlybubble Re: Termin przesuniety... 24.11.08, 18:55
        Jalawenda...jesli już sie zdecydowałaś,to powinnaś zrobić,bo
        naprawdę samo badanie jest banalne,choć owiane legendą
        niemalże...Naprawdę nie masz się się czego obawiać,a jak trzeba
        poczekać,to trzeba.Im mlodsza ciąża,tym większe ryzyko,więc zwykle
        robią od 15 tyg.
        Ja natomiast zastanawiam się,czy chcę znać wynik....bo może lepiej
        rzeczywiście nie wiedzieć pewnych rzeczy....
        Pozdrawiam
        onlybubble
      • cannndy Re: Termin przesuniety... 24.11.08, 19:10
        Eeeee tam przesądy smile

        Lekarze wiedzą, co robią. Lepiej, że Ci przesunęli termin, niżby
        mieli podjąć się amniopunkcji obarczonej wyższym ryzykiem.

        Nie myśl o tym przez ten tydzień, odpocznij, nie stresuj się. Odsuń
        do przyszłej niedzieli wszelkie decyzje o amnio. Nie warto się tak
        stresować, teraz to wiem.

        Pa pa


        • jalawenda Czy wiecie ze...? 24.11.08, 20:34
          Wiecie, ze te amniopunkcje ma zrobic mi moj ginekolog? Nie zaden
          prenatylny specjalista, ktory robi to codziennie. W Niemczech takie
          zabiegi wykonywane sa dosc czesto przez normalnych ginekologow. Sa
          tez specjalisci prenatalni ale nie jest ich wielu. Aledlamnie
          szukanie kogos innego to "za wysokie progi jak na moje nogi". Jestem
          praktycznie sama z malym dzieckiem, wiec co ja moge? sad
          Pozdrawiam,
          jalawenda
          • cannndy Re: Czy wiecie ze...? 25.11.08, 19:34
            Prawda jest taka, że w Polsce amniopunkcję wykonuje się bardzo
            rzadko. W samej Warszawie w 3 szpitalach, do których kieruje
            Poradnia Genetyczna na Sobieskiego, rocznie wykonuje się ok 1.200
            amniopunkcji. Przyjmując, że w każdym szpitalu jest dwóch lekarzy
            wykonujących to badanie, średnio na jednego lekarza przypada 200
            amniopunkcji na rok. Czy to dużo?
            U naszych czeskich sąsiadów amniopunkcji poddaje się rocznie 10 tys.
            kobiet.
            Pewnie w Nienczech ta liczba jest dużo, dużo większa.
            Także "zwykli" niemieccy lekarze mają podobne doświadczenie w amnio,
            co nasi polscy "wybitni" specjaliści - tak myślę.


            Jalawenda, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, porozmawiaj ze swoim
            lekarzem. Zapytaj się o jego doświadczenie w amniopunkcji, ile
            wykonuje takich badań, czy miał jakieś powikłania.
            Plusem jest to, że nie musisz daleko jechać - pewnie twój lekarz
            przyjmuje gdzieś blisko Ciebie, a sprzęt do USG ma pewnie bardzo
            dobry.
            Trzymaj się!
            Pa pa
            • katja790 Re: Czy wiecie ze...? 27.11.08, 14:59
              Witam wszystkie panie i baaardzo prosze o odpowiedz ja równiez
              mialam zabieg amniopuncji mimo ze mam 29 lat... jednak dwa
              niepowodzenia ciazowe w tym w jednej ciazy dziecko z wielowadziem
              pobranie plynu mialam wczoraj i baardzo zaniepokoil mnie jego kolor
              a mianowicie taki zólty jak herbata z cytryna a lekarz w karcie
              oznaczyl go jako brunatny(????)A jak bylo u Was napiszcie
              prosze..widzialyscie swój plyn...???
              • mawta Re: Czy wiecie ze...? 27.11.08, 19:30
                No z tego co pamiętam, to płyn na pewno przezroczysty nie był -
                można by było go porównać do herbaty z cytryną, ale raczej do takiej
                słabej. Wiesz, faceci nie rozróżniają kolorów smile więc może w opinii
                lekarza to on był brunatny!
                Nigdy nie słyszałam o tym, żeby kolor płynu owodniowego miał od razu
                wskazywać jakieś problemy. Więc please, nie martw się na zaś - i tak
                jesteś zapewne cała w nerwach.
                Pozdrawiam!
                • karolina.chonly Re: Czy wiecie ze...? 28.11.08, 11:00
                  Zgadza sie, wody plodowe nie sa przezroczyste.
                  Mialam amnio i pamietam, ze kolor byl taki jakos zoltawo-brazowy.

                  Do Jalawenda: tez jestem w DE. Faktycznie wielu lekarzy robi ten
                  zabieg u siebie w gabinetach. Lekarka, do ktorej chodzilam akurat
                  nie wykonywala, bo mowila, ze to trzeba robic w spokoju, a nie jak
                  ludzie czekaja w poczekalni i sie denerwuja, ze dlugo. W rezultacie
                  wyslala mnie do kliniki i tam mialam zrobione badanie.
                  • katja790 Re: Czy wiecie ze...? 28.11.08, 12:00
                    dziewczyny baaardzo dziekuje Wam za odpowiedz dotyczaca koloru plynu
                    mam nadzieje ze wyniki mialyscie wzorowe.Ja tak strasznie sie
                    denerwuje dlatego ze mialam amnio w poprzedniej ciazy w której
                    dzidzius byl baaardzo chory- wielowadzie i kolor wód byl wlasnie
                    taki brazowy i lekarz stwierdzil ze ma to zwiazek z tymi wadami ale
                    tym razem byl zólty wiec mam ogromna nadzieje ze wszystko bedzie ok.
            • sanciasancia Re: Czy wiecie ze...? 28.11.08, 11:44
              200 amnipunkcji rocznie - to jest ok. 1 amniopunkcja dziennie (licząc na dzień
              pracy). To jest zupełnie duże doświadczenie.
              Wątpię, by zwykły ginekolog w Niemczech opiekował się taką liczbą pacjentek w
              ciąży i każdej z nich raz w roku robił amniopunkcję.
              • karolina.chonly Re: Czy wiecie ze...? 28.11.08, 12:26
                Na szczescie w tym kraju medycyna jest "troszke" bardziej rozwinieta
                niz w Polsce. Odpowiedzialnosc jest tak ogromna, ze zaden lekarz z
                niewystarczajacym doswiadczeniem nie pozwoli sobie na takie zabiegi
                w swoim gabinecie. Zazwyczaj lekarze majacy swoje gabinety zdobywaja
                duze doswiadczenie pracujac wczesniej w szpitalach i to po ogromna
                ilosc godzin.
                Poza tym w DE zabiegi takie sa naprawde czeste, a nie jak w Polsce,
                gdzie wykonuja je od swieta, no chyba, ze sie wylozy kilka tys.
                zlotych.
                Ja uwazam, ze jalawenda nie ma podstaw do obaw.
                • jalawenda karolina.chonly 28.11.08, 17:59
                  Licze na to, ze moj lekarz wie co robi. Aby robic takie zabiegi
                  trzeba miec odpowiednie zaplecze. W Polsce gabinet lekarski sklada
                  sie z gabinetu lekarskiego a w DE kazdy gabinet lekarski, to
                  recepcja z kilkuosobowa obsluga, laboratorium, 2-3 gabinety
                  lekarskie, gabinet zabiegowy i zaplecze socjalne. Malo ktory
                  prywatny gabinet w PL jest tak rozbudowany.
                  Staram sie byc dobrej mysli. To juz w poniedzialek.
                  Pozdrawiam,
                  jalawenda
                  • cannndy Re: jalawenda 29.11.08, 10:01
                    Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Moooooocnooooo trzymamy za
                    Ciebie kciuki!
                    I czekamy na dalsze wieści z DE.

                    Pa pa
                    • onlybubble Re: jalawenda 29.11.08, 11:05
                      Pewnie,że będzie dobrze.
                      Jesteś w dużo lepszej sytuacji,niz większość z nas w Polsce.Co tu
                      dużo mówić poziom usług medycznych w naszym kraju często pozostawia
                      wiele do życzenia,choć nam się wydaje,że znalazłyśmy się w
                      tzw."dobrych rękach,bo płacimy grubą kasę za wizyty u
                      ginekologów,badania USG,które często i gęsto wykonywane są na
                      sprzęcie,ktory w DE już dawno został zezłomowany.Na szczęście są też
                      dobrzy lekarze z dobrze wyposazonymi gabinetami,bo nie można
                      uogolniać....Pomyśl,ile kobiet z Polski decyduje sie na porody w DE
                      właśnie po to,aby rodzić po ludzku....
                      Jesteś naprawdę w super komfortowej sytuacji.....
                      Będzie dobrze.....bo wszystkie trzymamy kciuki....do bólu...swoista
                      grupa wsparcia.....smile
                      Uściski i pozdrowionka z kraju.... smile
                      • jalawenda Jestem troche przeziebiona i... 30.11.08, 12:46
                        ... zastanawiam sie, czy to nie bedzie stanowilo problemu? Co prawda
                        nie mam goraczki ale czasami dopada mnie kaszel, troche boli gardlo
                        i to wlasciwie wszystko. Boje sie, ze podczas klucia nie wytrzymam i
                        zakaszle. Strach pomyslec, co by wtedy bylo? Ze tez musialam teraz
                        rozchorowac sie!
                        Dzieki za wsparcie. To juz jutro.
                        Pozdrawiam,
                        jalawenda
                        • mawta Re: Jestem troche przeziebiona i... 30.11.08, 14:42
                          Ja w dniu amniopunkcji też się źle czułam, ale poszłam (lekki stan podgorączkowy
                          i lekki ból gardła). PO powrocie czułam się jeszcze słabiej - a następnego dnia
                          okazało się, że to angina mi się rozwinęła. Więc amnio miałam robioną juz będąc
                          zainfekowaną. Nie miało to wpływu na 'rekonwalescencję' po amnio, tak to określę.
                          Ale myślę, żebyś na wszelki wypadek powiedziała lekarzowi.
                          Powodzenia!
    • jalawenda Juz po... 01.12.08, 20:28
      ... i boje sie czy nie bedzie powiklan. Caly czas wydaje mi sie, ze
      cos ze mnie wycieka, czuje miejsce uklucia i boje sie gwaltowniej
      poruszyc, zeby cos nie stalo sie. Oprocz tych strachow mam jeszcze
      stracha samotnosci. Maz (chociaz nie jest dla mnie wielka pomoca,
      ale jest) wyjechal na delegacje a ja jestem w domu sama z malym
      dzieckie. Boje sie nocy. Szkoda, ze nie jestem w PL.
      A tak na marginesie nie jestem zadowolona z amniopunkcji, a moze z
      kompetencji mojego lekarza. Ale to juz inny temat.
      Pozdrawiam,
      jalawenda
      • karolina.chonly Re: Juz po... 01.12.08, 22:19
        Nie bedzie powiklan, zobaczysz.
        To normalne, ze boli, ciagnie itp. Mnie bolalo do godz po zabiegu
        cale podbrzusze bardzo, i jeszcze troche 2 dni po.
        Nie boj sie nocy. My tu wsyzstkie jestesmy z Toba!
        Trzymaj sie!

        Dlaczego nie jestes zadowolona z kompetencji lekarza? W jakim
        miescie mieszkasz?
      • cannndy Re: Juz po... 01.12.08, 23:45
        Nie bój się i myśl pozytywnie.Odpoczywaj i nie wykonuj gwałtownych
        ruchów.
        Z czasem będzie coraz lepiej, a jak dostaniesz wyniki odzyskasz
        spokój i dobre samopoczucie.
        Trzymamy kciuki, zeby wszystko poszło dobrze.
        Aż Ci zazdroszczę, że czekasz na wyniki tylko tydzień. U mnie to
        trwa 4 tyg czyli zostało mi jeszcze dwa, a czas się ciągnie
        niemiłosiernie......
        I tak jak Ty siedze sama w domu. I tak od początku ciąży, bo mąż
        jest poza PL.

        Pozdrowienia z kraju
        Pa pa
        • jalawenda Re: Juz po... 02.12.08, 09:48
          Wyniki bede miala za dwa tygodnie. Moglabym miec wstepne juz dzisiaj
          ale sa one tylko w okolo 70-80% trafne i wlasciwie lekarz sam
          zadecydowal, ze dostane te pewne za 2 tygodnie. Noc przespalam
          wlasciwie dobrze. Obudzilam sie o 5-tej i zaczelam prowokowac ruchy
          dziecka. Nic nie czulam. Troche zdenerwowalam sie. Nie moglam
          zasnac. Poszlam do internetu ale nie bylo polaczenia. No coz.
          Polozylam sie znowu do lozka i jaaaaakos zasnelam. Potem przyszla
          kolezanka, zabrala synka do przedszkola a ja zaraz jade do lekarza
          na badanie skurczow macicy. Wczoraj tez to mialam. Teraz, po
          sniadaniu jakby ktos, tam w srodku ruszal sie, ale cos niemrawo. wink
          A ja tak sama bede dwa tygodnie (z przerwa na weekend).
          Pozdrawiam,
          jalawenda

          PS Caly czas czuje miejsce uklucia, tak w srodku. Brzuch mnie nie
          boli i nie bolal. smile
    • jalawenda Boli mnie jeszcze miejsce naklucia a... 03.12.08, 08:14
      ... to juz zaraz druga doba minie. Moze on mnie tam w srodku
      skaleczyl? Chyba podciagnal igle do gory, bo zgubil dziecko na USG.
      Co sie dzieje?
      Pozdrawiam,
      jalawenda

      PS dziewczyny, gdzie jestescie!
      • onlybubble Re: Boli mnie jeszcze miejsce naklucia a... 03.12.08, 10:06
        Będzie dobrze...Zwykle same w głowach roimy sobie coś
        niedobrego ,koncentrując się na odczuciach płynących z naszego
        ciała.To jak znosimy sam zabieg,jak potem sie czujemy to sprawa
        indywidualna.Kazda z nas jest inna.To tak jak po zastrzyku-inny
        lekarz,inna igła inne ciało i różne odczucia.
        Uwierz mi ja tez sie koncentrowałam na odczuciach z wewnatrz.Wiem,ze
        niektóre dziewczyny nie czuja się dobrze po amnio i potrzebuja
        więcej czsu,by wrocic do normy i moze ty do nich nalezysz...
        Odpoczywaj....mysl pozytywnie i pomysl,że inne babki tez są zdane
        tylko na siebie,bo nie chcą epatowac swoim lękiem bliskich...
        Ja w ogóle przestałam jeczec,kiedy mojemu małzonkowi posypało sie
        zycie zawdodowe w ciagu kilku tygodni i teraz przed nim odbudowa
        tego na co dość długo pracował...A moje lęki i rozterki są przy tym
        wszystkim za przeproszeniem pierdołą...bo i tak nie jestem w stanie
        zmienić biegu wydarzeń....
        Pozdrawiam cieplutko...
      • mawta Re: Boli mnie jeszcze miejsce naklucia a... 03.12.08, 12:33
        Miejsce nakłucia też czułam (tak gdzieś z dobę), ale raczej na
        zewnątrz, nie w środku. Jeśli poza tym nie masz innych niepokojących
        objawów, to myślę, ze nic złego się nie dzieje - ale może dla
        świętego spokoju podjedź do lekarza? Niech posprawdza co i jak,
        łącznie z USG.
        Myślę, że ja tak bym zrobiła - dla własnego spokoju.
        • jalawenda Re: Boli mnie jeszcze miejsce naklucia a... 03.12.08, 16:38
          Bylam u lekarza nastepnego dnia po amniopunkcji. Monitorowane mialam
          skurcze macicy. Bylo OK. Pozniej USG i tez powiedzial, ze jest
          dobrze. Wody uzupelnily sie. Ale dlaczego ja jemu tak do konca nie
          wierze?
          Wyszukuje wciaz nowych problemow i nimi zyje. To jakas paranoja.
          Pozdrawiam,
          jalawenda

          PS Kiedy dostaniecie wyniki?
          • mawta Jalawenda, i jak tam? 08.12.08, 12:24
            Czujesz się juz lepiej? Uspokoiłaś się trochę?
            • jalawenda Jest lepiej... 08.12.08, 12:58
              Ta, czuje sie lepiej, dziekuje. W czwartek mialam maly kryzys.
              Wydawalo mi sie, ze wyciekaja ze mnie wody plodowe. Bolalo mnie
              miejsce naklucia. Mialam glupie mysli i ze strachu nie ruszalam sie
              z lozka. Jak przyszla kolezanka, peklam, poplakalam sie. W tym
              tygodniu wyniki.
              Pozdrawiam,
              jalawenda
    • jalawenda Co tu tak cicho? 11.12.08, 19:14
      Dziewczyny, co u Was? Odezwijcie sie, prosze. Lada dzien oczekuje
      wynikow. Boje sie. A jak u Was?
      Pozdrawiam,
      jalawenda
      • beakarp Re: Co tu tak cicho? 12.12.08, 00:09
        ja miałam amnio we wtorek, czułam się jakby mnie czołg przejechał:/.
        Całą środę łykałam nospę co 4 godziny prewencyjnie
        Teraz jest już ok, wyszłam nawet po zakupy...a wynik dopiero po
        nowym roku...uncertain
        • onlybubble Re: wyniki amniopunkcji 13.12.08, 15:20
          Kochane współtowarzyszki doli i niedoli kobiecej !!!
          Jestem przeszczęśliwa,odebrałam wynik-PRAWIDŁOWY KARIOTYP 46 XX!!!!!!
          Czy zdajecie sobie sprawę z tego co mi sie przydarzyło?!
          Najwspanialszy prezent na święta!!!
          Będę miała zdrową córcię!!!Tak jak mnie zapewniałyscie -w moim
          przypadku (USG super i PAPP-A do dupy-wysokie ryzyko ZD-1:50)te złe
          statystyki i głupie testy nie potwierdziły się!!!Czas oczekiwania na
          wyniki dobił mnie doszczętnie.Było mi naprawdę wszystko jedno-
          zdrowe,chore,ale juz jest...Bałam sie panicznie,ale od dziś słucham
          Mozarta i głaszczę sie po brzuchu...i już niczym nie dam się
          zdołować...Dzięki Wam wszystkim za pomoc w tym długim czasie
          oczekiwania,za wsparcie, za dobre, słowo.Każdego dnia zaglądałam na
          forum i patzryłam czy są nowe posty od Was.Kiedy czułam,że fisiuję
          na maxa czytałam te skierowane do mnie po raz enty i dodawały mi
          siły.DZIĘKI!!!!!Trzymam za Was kciuki-za te po amnio,przed amnio i
          bez amnio-Życzę samych dobrych wyników!Bądźcie dzielne,choć wiem,że
          to nadzwyczaj trudne w tym czasie...smile
          Będę dalej z Wami-Całuskismile
          • jalawenda Re: wyniki amniopunkcji 14.12.08, 14:20
            Ciesze sie, ze u Ciebie juz po wszystkim. Gratuluje dobrych wynikow.
            To naprawde piekny "prezent" na swieta. Kamien z serca. smile
            Ja dostane swoje wyniki w przyszlym tygodniu. Taka mam nadzieje. W
            poniedzialek mina dwa tygodnie od badania. Boje sie ale
            umiarkowanie. Strach przyjdzie w chwili otwierania koperty.
            Trzymajcie kciuki, prosze.
            Pozdrawiam,
            jalawenda
            • yesss Re: wyniki amniopunkcji 28.12.08, 18:28
              Podczytuję Was i czekam na szczęśliwy koniec. Jak tam jalawenda?
              Ja sama jestem w ciązy i mój wynik testu potrójnego to 1:50 ZD. Nie
              wiem co mam dalej robićsad(
              • jalawenda yesss 28.12.08, 21:16
                U mnie jeszcze nic. Wkurza mnie to wszystko, bo mialo byc 2-3
                tygodnie oczekiwania na wynik a jutro mijaja 4 tygodnie i nic. Jutro
                mam miec USG u profesora w szpitalu. Powinnam byc tam z wynikiem.
                Ale co, jak go nie mam?
                Moj lekarz na urlopie. Nawet nie wiem do jakiego labolatorium oddal
                wody plodowe. Jestem uziemiona na calej linii.
                Testem potrojnym nie martw sie. On nic konkretnego nie mowi. U nas
                (w DE) lekarze odradzaja ten rodzaj badania. Wprowadza on tylko
                zamieszanie i stwarza niepotrzebny stres kobiecie. Po co go robilas?
                Pozdrawiam,
                jalawenda
                • sanciasancia Re: yesss 29.12.08, 16:07
                  Spokojnie. Gdyby wynik był zły, prawie na pewno dostałabyś go wcześniej.
            • teri45 Re: wyniki amniopunkcji 08.01.09, 20:23
              mialam zabieg 5 stycznia, u mnie nie stwierdzono żadnych objawow ZD ale nie podoba im sie wiele rzeczy - niestety.
              Powiedzcie bo nikt mi nie powiedzial czego mam sie teraz wystrzegac i ile? dwa dni lezalam plackiem a teraz juz normalnie mam życ jak przed zabiegiem? czego unikac, dzieki za pomoc bo z tego stresu po zabiegu chcialam sie jak najszybciej znalez w domku sad
          • mawta Re: wyniki amniopunkcji 14.12.08, 16:07
            Onlybubble - gratuluję! Jalawendzie pogratulujemy na pewno za kilka dni - swoją
            drogą jalawenda jesteś szczęściarą, że czekasz tylko 2 tygodnie!!
            Ja już na finiszu - co chwilę mam wrażenie, że już rodzę smile)
            Pozdrawiam!
            • beakarp Re: wyniki amniopunkcji 14.12.08, 21:10
              a u mnie wynik po świętach...ale czekam spokojnie, USG bylo w
              normie, i pappa nienajgorszy jak na 41lat
          • cannndy Re: wyniki amniopunkcji 15.12.08, 12:41
            Wiedziałam,że wszystko dobrze się skończy smile
            Gratulacje Onlybubble!
            To naprawdę dobra nowina.

            Ja w dalszym ciągu czekam na wynik, to już prawie 4 tygodnie od
            mojej amniopunkcji. Dzisija dzwoniłam do Wawy i dowiedziałam się, że
            już wyhodowali komórki DNA dzidziusia, ale na razie nikt tego nie
            wziął pod mikroskop.
            Mam dzwonić w środę. Tak więc czekam cierpliwie i staram się mysleć
            pozytywnie...

            Pa pa
            • sanciasancia Re: wyniki amniopunkcji 15.12.08, 13:07
              A gdzie robiłaś amniopunkcję?
              • nika1310 Re: wyniki amniopunkcji 19.12.08, 15:26
                jalawenda no i co? jak wyniki? Podczytuję Twój wątek i trzymam kciuki, daj znać
                • jalawenda jeszcze cisza 21.12.08, 15:10
                  W poniedzialek mina 3 tygodnie (a mialy byc dwa) i wtedy chyba
                  bedzie juz wynik. Mam nadzieje.
                  Pozdrawiam,
                  jalawenda
    • karolina.chonly Jalawenda- jeszcze nic? 29.12.08, 16:20
      Hej, to dziwne, ze jeszcze nie masz wynikow.
      Ja jestem w DE jak wiesz i jak dzwonilam po 10 dniach juz byl. Nie
      przejmuj sie, tez trafilo mi dokladnie na swieta i nowy rok...
      Wszystko bedzie dobrze!!!!
      Pozdrawiam cieplo
      • nika1310 Re: Jalawenda- jeszcze nic? 30.12.08, 11:09
        i co? juz cos wiadomo?
        • jalawenda Re: Jalawenda- jeszcze nic? 30.12.08, 12:39
          Prawie nic nie wiadomo. Czekam na oficjalne wyniki.
          Pozdrawiam,
          jalawenda
          • onlybubble Re: Jalawenda- jeszcze nic? 30.12.08, 12:50
            Jalawendo!
            Powinnaś dostać order za cierpliwość i wytrwałość!!!Ja już dawno
            przekopałabym im to laboratorium wzdłuż i wszerz!!!
            Czuję to w kościach BĘDZIE DOBRZE-zresztą Ty sama już wiesz,że z
            dzidzią wszystko OK!!!!POZDRAWIAM i w dalszym ciągu trzymam kciuki
            za Ciebie-wiem jak to czekanie działa na czaszkę i odmóżdża-
            przeszłam przez ten koszmar i doskonale Cię rozumiem!!!Wytrwałaś tak
            długo,że jesteś naprawdę dla mnie wielka!!!Usciskismile
            /Szkodam,że cannndy nie daje znaku życia,nie napisała,czy ma już
            wynik,a szkoda..../
            • beakarp Re: Jalawenda- jeszcze nic? 31.12.08, 12:24
              ja też trzymam kciukismile Właśnie dzwonili z labolatorium: będzie
              zdrowy synsmile))
              • onlybubble beakarp 31.12.08, 13:31
                Gratulacje!!!smileTo dobra wiaomość na sam koniec roku z nadzieją na
                jeszcze lepszy 2009!!!!Pozdrawiam serdecznie!!!!smile
                • yesss .. 01.01.09, 21:15
                  Ja też trzymam kciuki. Mam nadzieję że z nowym rokiem okaże się że
                  wszystkie nasze obawy to tylko obawy, a dzieciaki urodzą się zdrowe.
                  Jalawendo, odpowiadając na Twoje pytanie test potrójny zrobiłam bo
                  mi lekarz doradził, durna ze mnie baba może. Mogłam wcześniej
                  poczytać a nie po fakciesad(
                  • yesss Re: .. 07.01.09, 13:33
                    Jutro mam amnio, około 11. Trzymajcie kciuki.
                    Jalawenda jak u Ciebie?
                    • beakarp yesss 07.01.09, 22:50
                      3mamy, będzie dobrze. Uruchom pozytywne myślenie, i zaopatrz się w
                      nospę, po zabiegu trzeba leżeć, i łykać co 4 godz prewencyjnie
                      • yesss Re: yesss 08.01.09, 15:07
                        jestem po, przeżyłam. czekanie, czekanie...
                        • teri45 Re: yesss 08.01.09, 20:26
                          mialam zabieg 5 stycznia, u mnie nie stwierdzono żadnych objawow ZD ale nie podoba im sie wiele rzeczy - niestety.
                          Powiedzcie bo nikt mi nie powiedzial czego mam sie teraz wystrzegac i ile? dwa dni lezalam plackiem a teraz juz normalnie mam życ jak przed zabiegiem? czego unikac, dzieki za pomoc bo z tego stresu po zabiegu chcialam sie jak najszybciej znalez w domku
                          • yesss Re: yesss 08.01.09, 21:48
                            Mówisz o amniopunkcji, teri?
                            Jeśli tak to jak najbardziej powinnaś żyć normalnie. Ja miałam amnio
                            dziś, z gabinetu pojechałam autem do domu, trochę poleżałam a po
                            południu w auto i po córkę do szkoły. Czuję się zupelnie normalnie.
                            Po zabiegu miałam wrażenie twardnienia w brzuchu ale to standard
                            chyba. Nospy jeszcze nie brałam...
                            • teri45 Re: yesss 08.01.09, 22:00
                              tak mowie o amino, to pewnie wyniki bedziemy mialy w podonym czasie, pocieszyli mnie ze plyn jest czysciutki a to dobrze wrozy, ale niestety obraz usg niezaciekawy nadal. Wierze ze sie normuje
                              • karolina.chonly Re: yesss 08.01.09, 23:59
                                Jak pamietam oszczedzalam sie troszke tylko w dzien amnio. Po
                                zabiegu kazali mi czekac pol godziny czy wszystko ok, a potem
                                pojechalam do domku. N ie pamietam czy lezalam czy nie, ale jak znam
                                siebie to pewnie nie smile Zadnych lekow tez nie musialam brac.
                                Mowili tylko, ze moze tak bolec i "ciagnac" jak na okres, co sie
                                sprawdzilo.
                                Dziewczyny bedzie dobrze, dajcie znac!!
                              • cannndy Re: yesss 09.01.09, 09:22
                                Ja po amnio leżałam plackiem 2 dni.
                                Dostałam 2 tygodnie zwolnienia i zalecenie "oszczędzania się" w domu
                                czyli żadnego wysiłku fizycznego, spokój, cisza, relaks, wszystko
                                powoli i spacerkiem.
                                • yesss Re: yesss 09.01.09, 14:02
                                  Ja już dziś jestem w pracy - z przyjemnością zresztą, bo w domu za
                                  dużo myślęsmile)
                                  A wczoraj do wieczora czułam się zupełnie dobrze. Znajoma dzwoniła
                                  wczoraj do mnie i mówi - ty leż i oszczędzaj się koniecznie. A ja
                                  pytam ją - bo też miała amnio - czy ona leżała, to mówi że jak
                                  zrobiła to prosto po zabiegu wsiadła w auto i wróciła do Krakowa (z
                                  Wawy). No to się uśmiałamsmile) Chyba dużo daje nastawienie psychiczne.
            • cannndy Re: Jalawenda- jeszcze nic? 09.01.09, 09:17
              Hej dziewczyny,
              ufff... w końcu mogę się pochwalić: kariotyp prawidłowy, dzidziuś
              jest zdrowy i ma się dobrze. smile
              A mi spadł kamień z serca...

              Płci jeszcze oficjalnie nie znam, nie chcą podawć takich informacji
              przez telefon. Tłumaczą się, że taka jest procedura. Więc muszę
              poczekać na pismo z Warszwawy. Chociaż z innych żródeł wiem, że to
              będzie syn.

              Czekanie na wyniki było najgorszym okresem w czasie ciąży. Amnio
              miałam 18 listopada w Szpitalu Bielańskim w Wawie, a informację o
              wyniku dostałam dopiero po świętach Bożego Narodzenia, czyli dużo,
              dużo później niż obiecywali. Przez 2 tygodnie wydzwaniałam do
              Warszawy, zawsze odsyłali mnie na kjolejny dzień, tłumacząc się, że
              mają mnóstwo płynów do badania z wysokich ciąż. Ale moja też była
              wysoka! Każdy dzień czekania był stresem, ale dawał też nadzieję, że
              wszystko jest ok - w pierwszej kolejności laboratorium konatktuje
              się z pacjentkami, gdzie wstępne wyniki badania płynu nie rokują
              pomyślnie, te zdrowe są odkładane na kupkę, gdzie czekają dniami na
              wysyłkę do zestresowanych, obgryzających paznokcie przyszłych
              rodziców.

              Nie powinno tak być, w końcu w tej diagnostyce czas odgrywa
              decydującą rolę. W innych krajach pacjentki już po tygodniu mają
              wstępne wyniki (uzyskane tzw. metodą FISH) i mogą spać spokojnie.
              Szkoda, że w Polsce tego nie mamy, a czekanie w kolejkach to nasza
              narodowa tradycja.
              Onlybubble, musisz innym polecić to laboratorium, gdzie robiłaś
              amnio, bo czekałaś najkrócej z nas, szczęściaro wink


              Jalawendo, jeśli do tej pory nie masz żadnej informacji to dobry
              znak, gdyby było coś nie tak już dawno by się z Tobą skontaktowali.
              A więc głowa do góry i czekamy na dobre nowiny!

              Pa pa
              • onlybubble cannndy 09.01.09, 14:28
                Gratulacje!!!Cieszę się,ze i u Ciebie wyniki prawidłowe.Gdybym miała
                tak długo czekać,to chyba osiwiałabym...Zaglądałam systematycznie na
                to forum i byłam zdziwiona,że tak długo nie odzywasz się...Już
                myślałam,że coś z wynikiem niezbyt dobrze...ale jak widzisz obie
                miałyśmy dużo szczęścia...smile
                Ja robiłam amnio w Gdańsku-i pewnie tam mieli akurat mniej badań w
                tym czasie i dlatego mi sie udało.Pielęgniarka,która była przy mojej
                amniopunkcji mówiła mi,że kilka miesięcy wstecz w Inviccie w Gdańsku
                wykonywano niesamowitą ilość amnio,a obecnie jest znacznie
                spokojniej i być może,gdybym miała robione badania w tym goracym
                okresie tez czekałabym dłużej,chociaz wiadomo Gdańsk jest mniejszym
                osrodkiem niż Warszawa,więc trzytygodniowy czas oczekiwania jest tu
                standardem...choć dla mnie to były koszmarne trzy tygodnie,które
                wlokły się w nieskończoność....
                Tak naprawdę dopiero od 13 grudnia,gdy miałam wynik amnio w rękach
                mogę spokojnie cieszyć się ciązą-jest mi dobrze,spokojnie i tak się
                zahartowałam w tym okresie oczekiwania na wynik,że teraz nic nie
                jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.
                Trzymam kciuki za wszystkie czekające...Uzbrojcie się w anielską
                cierpliwość i starajcie się myśleć pozytywnie,chociaż wiem z
                autopsji,że to cholernie trudne...To forum pomaga w przetrwaniu
                tego trudnego okresu-a więc napiszcie coś czasamismilesmilesmile
                • teri45 Re: cannndy 09.01.09, 16:06
                  no czekanie to najgorsza czesc zabiegu sad trzymam kciuki za zdrowko kazdego malenstwa. a moje codziennie mnie uswiadamia w tym ze lekarze czesto sie myla. moje podobno nie rusza raczkami a podczas zabiegu trzepalo nimi jak nigdy pewnie sie balo sad ale mnie ucieszylo ze obalilo przypuszczenia lekarza chociaz jedno niestety
                  • yesss up 14.01.09, 14:59
                  • beakarp Białystok 14.01.09, 23:24
                    W Białymstoku w Mastermedzie czeka się na wynik nie dłużej niż 3
                    tygodniesmile
                    • teri45 Re: Białystok 15.01.09, 12:41
                      czesc wiem ze w polsce mozna miec wyniki z amino po 45 dniach, to tak zwana metoda fish. po 10 zazwyczaj s a to wyniki wstepne, daja 75
                      % pewności i zazwyczaj sie potwierdzaja. Niestey za pozno odkrylam metode fish mimo ze robia ja niektore placowki, mino ze trzeba za nia zaplacic od 350-700 zl, ale ten czas czekania te nerwy i ból mysle ze najkorzystniej skrocic do minimum
    • milkas20 [...] 31.12.08, 00:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka