Dziewczyny poradźcie mi coś, wczoraj jak szłam ulicą to złapał mnie dziwny ból
brzucha. Gdyby bolało podbrzusze to bym pojechała do szpitala, ale zabolała
mnie tylko prawa strona. Ból się nasilił gdy się zaśmiałam, za chwilę
przeszedł, albo raczej bolało troszeczke, tylko tak, że czułam wciąż to
miejsce. I jeszcze się nasilił raz czy dwa i zniknął całkiem.
Teraz wstałam z łóżka i znów to samo... Co to może być? Dodam, że maleństwo
jest ułożone po prawej stronie. To moja pierwsza ciąża, więc nie znam jeszcze
skurczów przepowiadających ani porodowych. Nie sądzę, że to by było to, bo ból
był co prawda silny, ale nie scięło mnie z nóg a tak sobie wyobrażam skurcze

Ma któraś jakis pomysł co to może być? Byłabym wdzięczna za odpowiedź, bo do
lekarza wybieram się dopiero 15 stycznia,jeśli do tego czasu nie urodzę.