Dodaj do ulubionych

skala bólu 1-10

    • mruwa9 Re: skala bólu 1-10 10.05.09, 08:00
      psn-10
      samo cc-2 (znieczulenie itp), po cc- 3-4
      • pandora81 Re: skala bólu 1-10 10.05.09, 12:09
        Poród naturalny na oksytocynie (bez znieczulenia) do partych-8,9. Na parte
        brakuje mi skali. W końcu wycisnęli mi dziecko, rzucając się na brzuch
        (rozerwana szyjka, pochwa, nacięcie i pęknięcie do odbytu). Zapomnieli mnie
        znieczulić do szycia, ale ten ból to jakieś 2. Przez tydzień po- ból 4. Przez 3
        miesiące nie siedziałam. Jestem w drugiej ciąży i już się boję...
        • pandora81 zapomniałam dodać 10.05.09, 12:12
          że na początku bolało jakieś 3-4. dopiero od 6cm było 8-9
    • grazynka_23 Re: skala bólu 1-10 10.05.09, 14:10
      A ja miałam poród... marzenie smile wiem ze moze to brzmi dziwnie
      szczególnie przy pierwszym porodzie. na porodówkę trafiłam o 3 nad
      ranem a godzinę później mała już była z nami wink nawet nie
      krzyczałam, nie wyganiałam męża. te wszystkie opowieści są
      przesadzone.
      • czuszkaa Re: skala bólu 1-10 11.05.09, 09:35
        to moze twoja jest przesadzona?

        SN-po oxy, nie bylo rozwarcia ale bole oceniam na 8-9. nawet nie ich
        intensywnosc byla najgorsza ale "zwierzecy" charakter, fakt ze nic
        nie moge zrobic. brrr.
        po cesarce- 3-4. caly czas jest zniecuzlenie wiec daje sie to
        przezyc.
        • zabcia35 Re: skala bólu 1-10 11.05.09, 14:54
          Poród naturalny (razy 2 )w 10 stopniowej skali oceniam na 15.Ale z
          wielką nadzieją w sercu liczę, że w styczniu przezyję go poraz
          trzeci, bez wzgledu na ból i wszystkie skale świata !
    • gekkon6 Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 11:56
      rodzilam raz ale za to mialam przyjemnosc ponad 12 godzin meczyc sie
      naturalnie a potem mialam cesarke:
      SN 9
      CC 7

      Nie wiem czym sa bole parte ale za to wiem jak to jest na 2 dzien po
      CC starac sie przewrocic na bok smile
    • kartoffeln_salat Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 13:09
      U mnie cc:

      leżąc - 0/1
      chodząc 1 doba - 8
      chodząc 2 doba - 6
      chdząc 3 doba - 3

      O porodzie SN nie chcę nigdy nic wiedzieć smile.
      • kartoffeln_salat Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 13:12
        Aha, 1 doba miałam kroplówki przeciwbólowe, a potem nie chciałam
        zastrzyków tylko pyralginę w tabletce, a w domku 2-3x apap na dobę.
    • deela Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 13:12
      sn - jakies 12
      cc - w wczesniej 4 teraz 3
    • bacha1979 Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 14:16
      Ból po cięciu???
      jakieś 2, góra 3, naprawdę dla mnie nic strasznego to nie było.
      Najbardziej w całej akcji bolało mnie zakładanie cewnika, przed cięciem.
    • mamaryba77 Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 17:03
      Ja miałam porod przy asyscie oxy więc 10!!! Skończyło się cesarką i gdybym
      wiedziała, że będę się po niej tak dobrze czuła nie upierałabym sie tak długo
      przy SN (11h). Po cesarce smigałam szybciej niż moja sąsiadka z pokoju po
      łagodnym i szybkim porodzie sn (urodziła 6h przede mną).
    • ewcia1980 Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 17:12
      poród sn
      skurcze w I fazie - 2
      naciecie - 0
      szycie - 6
      bóle parte - 10
      • wiesia140 Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 18:49
        Pierwsze cc jakieś 2-3 w pierwszej dobie, później coraz mniej
        drugie cc 10 nie nie trafione znieczulenie cięcie od początku do końca
        praktycznie na żywca , atmosfera też nieciekawa ginekolog opieprzał
        anestezjologa twierdząc , że nie ma ochoty w rzeźnie się bawić. Salowa mi
        później mówiła, że cały oddział mnie słyszał.
    • izazdo pytanie jest bez sensu 18.06.09, 18:16
      poniewaz skala nie jest wyskalowana. W terapii bólu - owszem - stosuje sie takie
      skale, ale z opisem, co znaczy 10 (ból taki, że wyskoczyłabyś przez okno). Skoro
      zadna z pan nie popełniła samobójstwa przy porodzie, to znaczy, ze 10 to nie
      jest (a na porodowkach chyba krat w oknach nie ma?). Bez wyskalowania pacjenci
      prawie zawsze mowia, ze boli ich na 10, a po wyskalowaniu nagle sie okazuje, ze
      na 4 czy 6. Tak przynajmniej twierdzi znajoma anestezjolog.
    • agulala SN w skali od 1-10 to ze 20 !a mazgajem nie jestem 18.06.09, 20:05

    • sisu2006 Re: skala bólu 1-10 18.06.09, 20:35
      Ja jestem po porodzie kleszczowym. Bóli porodowych nie mialam prawie
      wcale,bardzo lekkie lzejsze nawet niz miesiaczkowe oceniam na
      1.Dalej dostalam znieczulenie wiec ciecia i szycia nie czulam wcale
      czyli 0. A pozniej jak znieczulenie puscilo oceniam na 6-7,dalo sie
      wytrzymac ale nie moglam sprawnie chodzic i zajmowac sie dzieckiem
      tak jak panie po porodzie silami natury.Połóg byl gorszy jak sam
      poród.
      • maja307 Re: skala bólu 1-10 23.06.09, 20:11
        Równiez poród kleszczowy ale na żywca, bo tak ładnie szło...
        Stanęło na 8 cm, wsadzili mnie na piłkę a ja myślałam że zaraz urodzę tak
        bolało, znów na łóżko i lekarz z opłaconą położną kłócili się czy urodzę.
        Na końcu chwila zamieszania-wiedziałam że coś się święci ale nie chcieli
        mi powiedzieć-zastosowali kleszcze.
        Tej końcówki za bardzo nie czaję, bo dostałam dolargan.
        Ból porodowy jakieś 8.
        Ból porozcinanego, posiniaczonego krocza+hemoroidy 10!.
        Jak wychodziłam ze szpitala to płakałam z bólu a nie radości, że wracamy
        ze synkiem.
        Potem wdała się ropa i tez 10 przez wiele tygodni+depresja.

        Za 3 m-ce kolejny poród-chcę cesarkę na życzenie, ale nie wiem czy się uda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka