Dodaj do ulubionych

wpływ badania ginekologicznego na ciążę

03.09.09, 12:35
Witam. Pierwszego synka urodziłam w 34 tygodniu ciąży, powodem było
przedwczesne odpłynięcie płynu owodniowego. Tego dnia kiedy
rozpoczął się poród byłam u lekarza, który stwierdził rozwarcie na
0,5 cm, przepisał mi no-spę i nakazał leżenie. Czułam się wtedy
bardzo dobrze ale kilka godzin po wizycie nagle odeszły mi wody.
Teraz jestem w 28 tygodniu ciąży, kolejną wizytę mam za dwa tygodnie
i bardzo się tej wizyty obawiam. Wciąż zastanawiam się czy
poprzednio badanie ginekologiczne mogło mieć wpływ na przyspieszenie
porodu oraz czy sytuacja się nie powtórzy? Bardzo proszę o odpowiedź
czy badanie ginekologiczne może przyczynić się do przedwczesnego
porodu?
Dodam, że według ostatniego badania moja szyjka została oceniona na
2,0/0 (według lekarza „wszystko trzyma się pięknie”wink ale ostatnio
wieczorami twardnieje mi brzuch (nieboleśnie) oraz odczuwam kłucia w
pochwie i ruchy dziecka bardzo nisko.
Obserwuj wątek
    • olenka_a Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 03.09.09, 12:50
      U mnie przy skróconej szyjce lekarz bada mnie bardzo krótko i
      delikatie, praktycznie nic nie czuję. A jak byłm w szitalu to
      potrzymali mnie nawet kilka dni dłużej, żeby nie badać codziennie i
      żeby zachować odstęp między badaniami i nie nadwyrężać szyjki. więc
      ewnie jakies znaczenie to ma.
      • madzia.7 jestem ciekawa odpowiedzi... 03.09.09, 14:28
        mieszkam w Norwegii, jestem w 32tc..ani razy nie bylam badana
        ginekologicznie w trakcie ciazy..nie pratykuje sie tutaj tego jesli
        nie ma pzreslanek..jak dla mnie OK..nie potrzebuje, zeby mi ciagle
        tam ktos zagladal jesli nie trzeba..
        moze czasem wiecej szkody niz pozytku sprawia takie badanie????
        • Gość: gosc do madzia.7 IP: 80.72.33.* 03.09.09, 15:33
          czasami więcej szkody możesz sobie sprawić takim "niepotrzebowaniem zaglądania
          tam" - myślisz, że lekarze w Polsce to robią dla przyjemności? Bo lubią sobie
          pozaglądać między nogi dziewczynom? Czy może BO TAK TRZEBA żeby w porę zauważyć,
          gdy coś jest nie tak?

          w Twoim przypadku skrócenie się szyjki spowodowałoby, że zgubiłabyś dziecko, bo
          przecież nie potrzebujesz, żeby ktoś sprawdzał, czy jest ok a skracanie szyjki
          nie daje objawów, więc nie ma przesłanek do badania??- pomyśl zanim coś
          napiszesz. W Norwegii jest inny system - słabe ciąże same się eliminują, nie są
          podtrzymywane.
          • wilma.flintstone Re: do madzia.7 03.09.09, 16:59

            A to dziwne, bo na Zachodzie nigdzie sie w zasadzie nie bada kobiet
            w ciazy ginekologicznie, jako ze wartosc diagnostyczna tego badania
            zostala uznana za nikla w porownaniu do zagrozen, ktore niesie
            (infekcje, grozba poronienia). I jakos, kurcze, nie zauwazylam
            masowego "gubienia dzieci" przez kobiety.
            • lianis Re: do madzia.7 03.09.09, 17:29
              z tego co wiem odsetek poronien/utraty ciazy nie jest wiekszy na zachodzie niz w pl, wiec wiec nie wydaje mi sie zeby badanie ginekologiczne bylo konieczne az tak czesto jak to jest w pl stosowane
              • wilma.flintstone Re: do madzia.7 03.09.09, 17:36
                lianis napisała:

                > z tego co wiem odsetek poronien/utraty ciazy nie jest wiekszy na
                >zachodzie niz w pl

                Co chyba tylko powtwierdza teze, ze ciaza ktora sie ma utrzymac -
                utrzyma sie. Przeciez u nas kobiety tez ronia mimo tych wszytskich
                sprawdzan, usg co 2 tygodnie i lykania hormonow.


                >wiec wiec nie wydaje mi sie zeby badanie ginekologiczne bylo
                >konieczne a z tak czesto jak to jest w pl stosowane

                Ja w ogole nie wiem co to za moda - teraz nie mieszkam w Polsce i
                ani razu nie bylam badana palpacyjnie. Ale kilkanascie lat temu
                bylam w ciazy w PL i owszem, w pierwszych miesiacach mnie gin badal,
                ale w III trymestrze to juz tylko sprawdzanie wynikow badan,
                cisnienie, sluchanie tetna, ale zadnego absolutnie zagladania pod
                spodnice!
          • syswia Re: do madzia.7 03.09.09, 17:23
            Nie tylko w Norwegii - wyobraz sobie... W Kanadzie tez nie. Jestem w
            35 tygodniu ciazy i ani razu nie bylam "badana" w ten sposob. Co
            wiecej, za dwa tygodnie SAMA pobiore sobie material do wymazu na
            bacterie z grupy B Strep. I tez nie slyszalam zeby kobitki "gubily"
            tu dzieci.
            Skoro w tylu krajach nie trzeba koniecznie gmerac tam kobietom i nie
            ma to wplywu na odsetek poronien/nieprawidlowosci podczas porodu, a
            najwyrazniej istnieje zwiazek miedzy badaniem ginekologicznym w
            koncowce ciazy a mozliwoscia przedwczesnej ciazy, to chyba wniosek
            nasuwa sie sam.
            • Gość: boo-boo Bo w Polsce... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 04.09.09, 18:54
              ...obowiązkowo:
              - do gina co miesiąc i to prywatnie
              - USG co miesiąc
              - duphaston, luteina to podstawa
              - no i oczywiście badanie ginekologiczne

              I lekarzom i ciężarnym się nudzi.
              Paranoja.
            • Gość: gosc Re: do madzia.7 IP: 79.133.193.* 04.09.09, 20:39
              no niesamowite bajki opowiadacie, to po cholere chodzicie do lekarza, skoro całą
              ciążę wiecie wszystko lepiej? po co Wam szpitale skoro możecie urodzić w swojej
              sypialni bo taka moda u Was? Masowe otępienie wszystkowiedzących głupich
              dziewuch, które potem wyją do księżyca, że rodzą im się chore dzieci, bo lekarz
              nie kazał się badać bo one są z marsa
              • Gość: boo-boo Re: do madzia.7 IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 05.09.09, 19:34
                Ty naucz się dziecko czytać ze zrozumieniem zanim kolejny raz się zbulwersujesz
                po przeczytaniu czyjejś wypowiedzi.
          • madzia.7 prosze przeczytac 04.09.09, 07:30
            www.we-dwoje.pl/poronienia;zagrazajace;a;kwestia;badania;ginekologicznego,ar
            tykul,2264.html
          • madzia.7 Re: do madzia.7 04.09.09, 07:33
            ja ani razu nie mialam krwawien, plamien ani nic podobnego a kto wie
            czy by sie nie zdarzyly jakbym byla badana ginekologicznie?
            Siostra w Polsce byla badana gin. pod czas ciazy. miala plamienia,
            chociaz jej ciaza tez prawidlowo sie rozwijala.
            sama nie wiem...ale juz bym wolala, zeby szyjke macicy sprawdzili mi
            poprzez USG dopochwowe niz ginekolog mialby grzebac nie wiem
            czym ..chyba zawsze bezpieczniej...ale jak nie ma koniecznosci to po
            co co i roz tam zagladac i grzebac, u niektorych wrecz na kazdej
            wizycie! dla mnie to jest przesada.
            • Gość: gosc Re: do madzia.7 IP: 79.133.193.* 04.09.09, 20:40
              a po czym masz mieć krwawienia przy badaniu? nożem Cię bada? czy miesza jak
              chochlą w pochwie????
              • Gość: boo-boo Re: do madzia.7 IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 05.09.09, 19:35
                Normalnie tępa jesteś i tyle.
                Nigdy nie słyszałaś o krwawieniu po badaniu?
                W lesie mieszkasz....
        • Gość: boo-boo Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 04.09.09, 18:51
          Ja mieszkam w UK i tutaj tego też się nie praktykuje ze względów właśnie
          bezpieczeństwa pacjentki. Skoro ciąża rozwija się normalnie to jaki jest sens
          takiego gmerania? Kto wie ile wcześniejszych rozwarć czy skróceń szyjki nie jest
          powodem np. co miesięcznego badania....
          • Gość: gosc Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: 79.133.193.* 04.09.09, 20:42
            a skąd wiesz, że wszystko się dobrze rozwija bez badania? na oko? bo lekarz
            patrząc na Ciebie tak stwierdził??? Żadne badanie ginekologiczne nie jest
            powodem skróceń się szyjki, przestańcie pisać takie bzdury, i ze zwolnień na
            których siedzicie 9 mcy weźcie się do roboty, bo przez takich nierobów Polacy są
            za granicą wyszydzani
            • Gość: syswia Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: 66.241.143.* 04.09.09, 20:57
              LOL - a gosc czytac umie? Przecie pisze dziewczyna ze mieszka w UK.
              Tam nie ma L4 - prosciej juz nie umiem. A logika jest odwrotna - jak
              pracownica w Polsce tak biega do lekarza co tydzien - i oczywiscie
              bierze na to zwolnienie lekarskie (bo nie wierze, zeby tak jak za
              granica wykorzystywala urlop) - to jaka to jest praca?

              Musisz miec gosciu niezwykle niskie poczucie wlasnej wartosci i
              kompleksy na punkcie polskosci, skoro wyglaszasz opowiesci dziwnej
              tresci o wyszydzanych za granica Polakach. Jestem w Kanadzie 7 lat.
              Polacy maja tu opinie bardzo pracowitych i dokladnych a ponadto
              dobrze wyksztalconych pracownikow.
              • Gość: gosc Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: 79.133.193.* 04.09.09, 23:26
                sądząc po Twoich opowieściach dziwnej treści jednak nie bardzo wykształconych,
                skoro masz się za mądrzejszą od lekarza/doktora/profesora specjalisty. Może
                załóż tam swoje kółko antywizytowe i nawzajem się adorujcie, jakie to mądre
                jesteście bo w d... macie opinie lekarskie
                • wilma.flintstone Re: jestem ciekawa odpowiedzi... 05.09.09, 10:27

                  No juz, cichusko, cichusko, meliski sie napij albo zazyj kapieli z
                  olejkami relaksacyjnymi, bo takie emocje to naprawde sie moga zle
                  skonczyc...
                • Gość: boo-boo Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 05.09.09, 19:39
                  A chodź sobie do gina nawet i co tydzień- najlepiej do profesora zwyczajnego bo
                  przecież nadzwyczajny to za mało dla ciebie pusta lalo.
                • Gość: syswia Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.09.09, 23:03
                  a ja polecam czytanie ze zrozumieniem - to nie jest trudne - ucza
                  juz na poczatku podstawowki

                  moze rzeczywiscie nie wyjezdzaj tez poza Polske, po co sie
                  stresowac...
            • Gość: boo-boo Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 05.09.09, 19:38
              Sama nie bredź jak nie masz pojęcia, a w dodatku przestań wypisywać debilizmy na
              temat nie-pracowania. Pokaż mi choć jednego mojego posta gdzie piszę o tym, że
              sobie siedzę na zwolnieniu.
              Pewnie piszesz z własnego doświadczenia bo tylko w Polsce dostanie L4 to normalka.

              P.S

              Polacy za granicą są wyszydzani ze względu na takich innych rodaków jak ty co
              wpierniczają swoje nosy w cudze sprawy-to takie polskie przecież....
            • Gość: boo-boo Re: jestem ciekawa odpowiedzi... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 29.10.09, 19:58
              A w jaki sposób takie badanie pokazuje,że wszystko dobrze się rozwija- co lekarz
              ma usg w palcach czy co?
              Nie pisz bzdur.
    • monika3411 Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 04.09.09, 08:06
      Dzisiaj zaczynam 40 tc.
      Wizyty mam teraz co tydzień. Na każdej jestem badana na fotelu, mam
      robione USG dopochwowo i przez brzuch.
      I jestem wdzięczna lekarce, że bada mnie również na fotelu. Badanie
      jest bardzo delikatne - jak od samego początku ciąży. Nie wiem czy
      bez tego badania lekarka byłaby w stanie obejrzeć wydzielinę i ją
      ocenić.
      Jeśli nie urodzę do końca tygodnia, to w poniedziałek znów pójdę na
      wizytę. I znów zostanę dokładnie zbadana. I nie mam do tego żadnych
      zastrzeżeń, bardzo ufam mojej pani doktor i wiem, że robi to co
      trzeba. Pozdrawiam smile
      • wilma.flintstone Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 04.09.09, 09:27
        monika3411 napisała:

        > Dzisiaj zaczynam 40 tc.
        > Wizyty mam teraz co tydzień. Na każdej jestem badana na fotelu

        Znaczy musisz wsiadac na samolot w 40tc???? Hardcore.
        • monika3411 Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 04.09.09, 10:01
          Fakt nie jest to łatwe, ale lekarka pomaga mi w tym karkołomnym
          przedsięwzięciu.
      • Gość: syswia Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę IP: 66.241.143.* 04.09.09, 20:17
        A po co Twoja lekarka ma ogladac Twoja wydzieline? Tak z ciekawosci
        pytam, bo nie przychodzi mi do glowy czemu mialaby ja ogladac? Jak
        cos jest nie halo z wydzielina, to przeciez sama jestes w stanie
        swierdzic, nie? a wtedy posiew moczu, czy tam co innego - wymaz z
        pochwy i juz. Ogladac i macac?

        Fajnie, ze jej ufasz. To jest najwazniejsze. Ja tez ufam swojej
        poloznej, a ona mnie. W czasie wizyt glownie rozmawiamy, a ona po
        prostu PYTA jak sie czuje, czy mam jakies pytania, dolegliwosci,
        zmartwienia... i w zaleznosci od moich odpowiedzi kieruje mnie na
        dodatkowe badania lub nie.
    • marita_ie Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 05.09.09, 10:50
      nie wiem, czy badanie ginekologiczne moze cos zmienic na gorsze. wiem natomiast
      jedno. ciezko jest mi dostosowac sie do zachodniego stylu prowadzenia
      ciąży.ciezko mi zrozumiec, dlaczego pierwszą wizyte u lekarza wyznaczono mi na
      24tydzien ciąży. moze i jestem zacofana wedlug zachodniego stylu, ale skoro moge
      wczesniej zobaczyc czy z dzieckiem wszystko ok to dlaczego tego nie robic??? mam
      czekac do 6tego miesiaca, że by sie okazalo, że moglam pomoc dzidziusiowi
      wczesniej?? dlaczego??


      nie stosuje sie do zachodniego stylu - sa polscy lekarze w dublinie do ktorych
      chodze i chodzilam do 24 tygodnia. swoja droga zastanawiam sie dlaczego tak
      wiele irlandek siedzi na poczekalni polskiego gabinetu ginekologicznego.
      • wilma.flintstone Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 05.09.09, 11:05
        marita_ie napisała:

        >mam
        > czekac do 6tego miesiaca, że by sie okazalo, że moglam pomoc
        >dzidziusiowi wczesniej??



        Przepraszam, ze pytam, ale jak mozesz "pomoc dzidziusiowi" na
        wczesniejszym etapie ciazy? Masz na mysli bieganie na usg w 5
        tygodniu i plakanie na forum, ze nic nie widac?

        Poza tym pierwsze slysze, zeby gdziekolwiek na Zachodzie pierwsze
        badanie wyznaczano na 24 tydzien. Owszem, przed 10 tygodniem raczej
        rzadko sie zdarza, bo nikt tu nie zapisuje hormonow na podtrzymanie
        i nie robi usg co 2 tygodnie. Ja przed 24 tygodniem mialam usg nt,
        polowkowe i jakies 3-4 wizyty.
        • Gość: boo-boo Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 05.09.09, 19:41
          Dokładnie- bzdura jakaś z tym 24 tc.
      • Gość: syswia Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.09.09, 22:57
        Jaki 24 tydzien? Skoro zintegrowane badanie usg i krwi, ktore pomaga
        zdiagnozowac ewentualny Zespol Downa i inne tego typu choroby
        wykonuje sie 2 razy: miedzu 11 a 13 tygodniem i miedzy 18 a 21
        tygodniem, a badanie to jest standartowo dostepne na tzw. Zachodzie,
        to chyba cos nie bardzo to prawda z tym 24 tygodniem...

        az z ciekawosci sprawdzilam: oficjalna strona VHI mowi o pierwszej
        wizycie miedzy 12 a 14 tygodniem
        www.vhi.ie/topic/pregnancy/checklist.jsp
        ... bez komentarza
        |
        • Gość: zuza Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę IP: *.ptr.magnet.ie 29.10.09, 14:47
          Chyba juz tego nikt nie przeczyta , bo spozniony ten moj komentarz,
          ale jednak odniose sie do Twojej wypowiedzi. Otoz ja tez mieszkam w
          Dublinie i tez jestem w ciazy i potwierdzam,ze pierwsza wizyte w
          szpitalu wyznaczono mi na 22 tydzien ciazy, nastepna za kolejne 2
          miesiace.Wczesniej tylko gp. lub polski ginekolog prywatnie, ale
          poniewaz taki istnieje to nie narzekam, w koncu w Polsce tez chodzi
          sie do lekarza glownie prywatnie.
    • agnieszka.lojek Re: wpływ badania ginekologicznego na ciążę 06.09.09, 09:52
      Na tym etapie ciąży badaenie ginekologiczne wygląda zupełnie inaczej
      niż w ciązy donoszonej. Gdyby nie miał Pani skurczów to badanie nie
      mogłoby wyindukować porodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka