Dodaj do ulubionych

" Czerwiec 2010"

    • agnieszkakk78 Re: " Czerwiec 2010" 11.02.10, 09:17
      Witam wszystkie czerwcowe mamuśki smile
      To moja druga ciąża po prawie 5 latach przerwy. W domku mamy już synka a co w brzuszku ... to dalej nie wiemy sad
      Termin na 26 czerwca a tzw. usg połówkowe w przyszłym tygodniu.
      Strasznie jestem ciekawa co noszę pod swoim sercem ...
      A co do samopoczucia, to w tej ciąży czuję się zupełnie inaczej, przytyłam dopiero 2,5 kg a czuję się już jak "słoń" jest mi ciężko, strasznie boli mnie kręgosłup i ogólnie jest gorzej niż za pierwszym razem.
      Ale dla dziecka przetrzyma się wszystko, przecież taka jest rola Mamy smile
      • paulinakacperek2006 Witamy cię agnieszkakk78 11.02.10, 09:54
        To jest również moja druga ciąża i tak jak ty przechodzę ją zupełnie inaczej, a
        nawet gorzej. Boleści w pachwinach do takie stopnia że chodzę momentami jak
        pokraka.
        • nastia980 Re: Witamy cię agnieszkakk78 11.02.10, 13:31
          Witam smile

          Ja tez czerwcoweczka smile termin mam na 15. To moja druga ciaza i tez zupelnie inna od pierwszej, niestety na minus sad bo te bolesci w pachwinie mnie poprostu unieruchamiaja. Siedze w domu i tylko poleguje bo na nic sily nie mam. Jak sie gdzies rusze to jak robocop powlocze noga, masakra smile ale i tak jakos szczesliwa jestem jak nie wiem co. Aha no i bede miala drugiego synka, a troche marzylam o coreczce, ale juz sie pogodzilam i chyba dam mu na imie Kubus smile
          Pozdrawiam Was cieplutko smile
          • marryberry Re: Witamy cię agnieszkakk78 11.02.10, 13:48
            u mnie jest problem ze spaniem na prosto zaraz krengosłup daje mi o
            sobie znac najwygodniej mi jest na prawym boku choc wszyscy zalecaja
            spanie na lewym a z obracaniem tez jest problem krece sie jak stara
            baba az zmienie pozycje to samo jest z wychodzeniem po schodach
            masakra z chodzeniem po prostych powieszchniach na razie nie mam
            problemu tylko o wiele wolniej niz przed ciaza bo dostaje zadyszkismile
            • xkasiax24 Re: czerwiec 2010 11.02.10, 14:03
              Witam dziewczynysmile stałe bywalczynie i te nowo przybyłesmile
              ja już drugi tydzień chorasad męczy mnie straszny katar,kaszel i
              gardłosad nic nie pomaga,juz trzy razy byłam u lekarzy i miałam
              zmieniane leki,teraz nie obyło się bez antybiotyku bo zyt długo to
              trwasad mam nadzieję,że wkońcu cos pomoże bo już "wysiadam"
              od tego kaszlu bolą mnie ięśnie brzucha,najgorsze są noce bo wtedy
              najbardziej dokuczasad pozatym wszystko bez zmian,czekam na wizytę
              która mam 17lutego...pozdrawiam i życzę zdrówkasmile
              • anetkafed spanie 11.02.10, 17:19
                Witam wszystkie czerwcóweczki, zwłaszcza te, które powiększają nasze grono.
                Właśnie wróciłam z wizyty. Ja równiez chodzę do 2 lekarzy (prywatnie i na fundusz)i ogólnie nie moge narzekać. W przychodni usg mam co 2 wizytę, czyli co 2 miesiące (przynajmniej do tej pory tak było). Dziś, prywatnie, lekarz mnie zbadał, szyjka jest ok, macica też, brzuch miękki, morfologia w końcu drgnęła w górę, serduszko słychać i tyle.

                A jeśli chodzi o spanie, to ja zainwestowałam i kupiłam poduszkę do spania dla kobiet w ciąży. Problemy z kręgosłupem miałam na długo przed ciążą, a teraz była masakra. Ale od kiedy mam tę poduszkę to jest o wiele lepiej, wcale nie znaczy to, że nie budzę się w nocy, ale rzadziej a że boli mnie kręgosłup to przypominam sobie jak np. przedobrzę ze sprzątaniem to się podobno nazywa efekt wicia gniazda czy coś w tym rodzajuwink
                Zdrówka życzę Wszystkim Mamuśkom i Dzieciaczkom
                • jaajoanna Re: spanie 11.02.10, 17:57
                  anetkafed: Jaka firma tej Twojej poduszki do spania?
                  • anetkafed Re: spanie 11.02.10, 18:59
                    motherhood.pl/produkt/kojec-motherhood.html
                    • jaajoanna Re: spanie 11.02.10, 21:28
                      Właśnie też się zastanawiałam nad tą poduszką, wydaje się praktyczna. Może
                      dzięki niej znajdę optymalną pozycję do spania. A potem na pewno przyda się przy
                      maluszkach.
                      anetkafed: mam tylko pytanie czy jest miękka bardzo, czy średnio twarda? Z góry
                      dzięki za info.
                      Pozdr
                      • lili-4 Re: spanie 11.02.10, 22:34
                        Dawno mnie nie było, wróciłam do pracy po chorobie i mam trochę
                        zaległości na forum.
                        Ze spaniem też mam problem, marzę o spaniu na plecach i chyba w nocy
                        się przekręcam sad Nie mogę pojąć jak można spać cały czas na lewym
                        boku, boli mnie kręgosłup...czy ja przesadzam? smile

                        A tak w ogóle, już za mną połówkowe i rośnie nam śliczna córcia,
                        nawiasem mówiąc, Hania smile Polecam zabraznie męża, gdyż był bardzo
                        szczęśliwy, cały wieczór później przeżywaliśmy.
                        • anetkafed Re: spanie 12.02.10, 10:57
                          lili-4 gratuluję córci, jeśli u nas będzię dziewczynka to też będzie Hania.

                          A jeśli chodzi o poduszkę to na początku wydawała mi się twarda, ale albo teraz jest bardziej miękka, albo moje odczucia się zmieniły. Kilka dni trwało zanim przyzwyczaiłam się na niej spać, ale teraz jest ok. Niemożliwe wydaje mi się spać całą noc na lewym boku, zwłaszcza że mi lewa rwa kulszowa doskwiera, więc w nocy, owszem budzę się kilka razy aby zmienić bok, ale śpię o wiele lepiej niż bez niej. Pod głowę dokładam co prawda jeszcze mały jasiek, ze względu na zgagę, mimo że przed ciążą spałam całkiem na płasko. Poza tym mam nadzieję, że po ciąży też się przyda. Zobaczymy. Pozdrawiam
                      • a_lex Re: spanie 11.02.10, 22:38
                        ja zamiast poduszki mam swojego chłopa big_grin wywalam na niego jedną nogę i odciążam
                        w ten sposób plecy. biedak, musi znosić tę pozycję przez większość nocy, ale nie
                        narzeka. zanim zaszłam w ciążę też często tak spaliśmy smile taniej niż poduszka big_grin
                        • jaajoanna Re: spanie 12.02.10, 09:27
                          Ja wywalczyłam zakup łóżka z nowym materacem, może to na chwilkę mi pomoże, metoda z nogą na mężu nie przejdzie, bo za chwilkę będę cięższa od niego wink
                          • marryberry Re: spanie 12.02.10, 10:03
                            wiesz a_lex i to jest pomysl chyba dzis sama to przetestuje moze
                            nawet na lewym boku polubie spac bo tak wlasnie bede musiec skoro
                            chce poduszke zastapic mezemsmile niech oni tez troche poczujasie jak
                            my czy tylko nam ma byc niewygodniewinklili gratuluje córci
                            • a_lex Re: spanie 12.02.10, 10:41
                              ja właśnie śpię przy okazji na lewym boku. a mój polubił, bo śpimy przodem do
                              siebie i może nawiązywać kontakt z brzuchem smile strasznie mu się spodobało
                              kopanie, chociaż obawia się, że mnie to męczy, boli albo coś tam wink no,
                              generalnie biedna jestem, bo mi młoda spać nie daje wink
                            • lili-4 Re: spanie 13.02.10, 11:58
                              Dziękuję za gratulację! Wczoraj przychodzę do pracy, a tu na biurku
                              wisi śliczna sukienka, do tego body i karteczka z napisem "pierwsza
                              kiecka Hani". Byłam przeszczęśliwa smile Martwi mnie tylko waga, już
                              mam sporo na plusie i muszę wziąć się za siebie sad
              • malami2010 Re: czerwiec 2010 11.02.10, 21:29
                xkasiax24,

                Szybkiego powrotu do zdrowia życzymy!
                Miejmy nadzieję, że niedługo wiosna przyjdzie - będziemy tryskać zdrowiem i
                humoremsmile
                • xkasiax24 Re: czerwiec 2010 12.02.10, 21:02
                  dzięki wielkie,na szczęście antybiotyk zaczyna działać i wracają chęci do
                  życiasmilepozdrawiam
          • eu_nika Re: Witamy cię agnieszkakk78 12.02.10, 12:58
            Witam smile

            Ja też mam tak jak Ty termin na 15 czerwca, będzie też synuś (pierwszy) - Jacuś
            smile Też chciałam córeczkę na początek ale teraz bardzo jestem szczęśliwa że
            będzie chłopak.
            Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek smile
            • elcia23 spanie 12.02.10, 15:12

              słyszałam , ze poduszka przeznaczona dla kobiet w ciąży zdaje egzamin.
              Na razie meczę męża, żeby zmienić materac i łóżko, ale jak to nie pomoże to
              chyba sobie sprawie taki gadżet smile
              znam.to/recenzje/9242/Kojec--poduszka-dla-kobiet-w-ciazy
              Nie wiem jak Wy , ale nie mogę się doczekać wiosny smile ..w końcu będzie widać w
              całej okazałości brzuszki.Bo teraz musimy chować naszą dumę pod płaszczem.

              Macie na oku jakieś wózki ??
              • aniach23 Re: spanie 13.02.10, 00:30
                Oh jejku ja tez juz nie moge sie doczekac wiosny!!!!
                Wkoncu bez kurtki czy plaszczyka w calej okazalosci okraglutki brzusio
                smile

                a co do wozka to ja juz od ok.2 miesiecy mam Bugaboo Denim wink
                bardzo zadowolona jestem I mezus tez...
                • sylwunia1983 jestescie tam 30.11.13, 20:42
                  pojawiają sie tu jeszcze czasem dziewczyny z czewca 2010?
    • marryberry akcesoria dla dzieci 12.02.10, 17:21
      www.sklepbobas.pl/?shnws=1
    • pani.pusia Re: " Czerwiec 2010" 13.02.10, 12:40
      Dzien dobry.
      Chcialabym sie przywitac w imieniu wlasnym i czerwcowego syna smile
      Dotychczas tylko czytalam Wasze forum, a od dzisiaj - mam nadzieje- aktywnie
      bede uczestniczyc smile
      Jestesmy z Warszawy i nie wiemy, gdzie rodzic smile
      • marryberry Re: " Czerwiec 2010" 13.02.10, 13:05
        witamy cie pani.pusia w naszym gronie fajnie ze nas przybywa choc
        myslalam ze tak od stycznia to juz bedzie cisza wszystkie co mialy
        dolaczyc to dolaczyly na poczatku a tu mila niespodzianka fajnie ze
        nas tyle jest lili nie martw sie waga po porodzie na pewno zrzucisz
        norma jest 0,5kg na tydzien wiec jesli nie tyjesz wiecej niz 4kg w
        miesiacu to wydaje mi sie ze nie masz sie co martwic
        • ewio A mnie trochę smutno:( 13.02.10, 18:36
          Od tygodnia mąż w domu na zwolnieniu i wszysko na mojej głowie, "korzonki" go złapały, tak chwaliłam się, że ja zdrowa w tej ciąży jak rydz,za wyjątkiem błędnika, który mi nieźle dał o sobie znać całkiem niedawno. A tu... od kilku (dni pierwszy raz w życiu mam coś takiego) ból reumatyczny, ale też szczypiący jakby pochodzenia wyraźnie nerwowego,w prawej nodze, począwszy od biodra i kocentrujący się najbardziej w okolicy prawego pośladka. Dosłownie nie mogę usiąść na d... W doadatku na tym pośladku wyskoczyły mi jakby krostki, bardzo bolące, wyglądają ak uczulenie ale to przecież nie to. Smaruję Alantanem, ale nie pomagasad A wszystko zaczęło się od bólu w pochwie i z każdym dniem sięgało niżej zmiany skórne na początku były maleńkie, a teraz na całym pośladku... a tu trzeba zająć się dzieckiem, normalnie płkać mi się chcesad Nie śpię już 3 noc przez tą nogę i pośladek.
          Wizytę u gina mam w czwartek i dosłownie wstydzę się iść na to badanie z takim pośladkiem... Przepraszam Was, że się rozpisałam ale jakoś tak złapałam doła i nie mam z kim pogadać...
          • marryberry Re: A mnie trochę smutno:( 13.02.10, 19:09
            czasem tak bywa ze wszystko sie na glowe wali nie wiem co ci
            doradzic ani jak pocieszyc moze powiem tyle po zlym zawsze
            przychodzi dobre a co do tego paskudztwa na tylku to chyba musisz
            poczekac na rady innych kolezanek bo nie mam pojecia co mozna na to
            poradzic tym bardziej ze ciezarówka nie wolno stosowac wszystkich
            masci a praktycznie zadnych albo moze w aptece popros to ci doradza
            co w takim przypadku robic
          • a_lex Re: ewio 13.02.10, 19:31
            ten ból, to rwa kulszowa... żadnego pocieszenia nie mam, ale może dobrze
            wiedzieć. cóż, takie uroki ciąży, trzeba przecierpieć... może tu znajdziesz
            pomoc:
            www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/kregoslup/sposob-na-rwe-kulszowa_34399.html
            • ewio Re: ewio 13.02.10, 20:22
              Boże dziewczyny, ja nie wiedziałam, ze to to. Rzeczywiście mam wszystkie objawy 100%. Dzięki za ciepłe słowa. Przyznam się, że raz już nie mogłam i posmarowałam się olejkiem kamforowym. Pomogło ale boję się, ze mogłam zaszkodzić dziecku. Normalnie szok, ale żeśmy się z moim M dobrali... nie mogęwink
      • pamnowa [...] 23.02.10, 10:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ewio To jednak półpasiec 13.02.10, 21:02
      Niestety, zaniepokoiły mnie te zmiany skórne i niestety mam na 99% półpasiec.
      Skontaktowałam się z lekarzem na razie tel. ale jednak. Teraz bardzo boję się o
      moją córeczkęsad
      • anieska_81 ewio 13.02.10, 21:28
        jeszcze nic pewnego czy to faktycznie półpasiec, udaj się jak najszybciej do
        lekarza aby zdiagnozować co Ci dolega i podjąć odpowiednie leczenie. Uszy do
        góry będzie dobrze - trzymam kciuki za Twoje i maleństwa zdrówko
    • ewio Potwierdziło się:( 14.02.10, 10:58
      .. niestety. Dostałam heviran, muszę wziąć bo wysypka jest już na nawet na
      pochwie. Dziewczyny trzymajcie kciuki.
      • a_lex Re: Potwierdziło się:( 14.02.10, 11:43
        trzymam kciuki oczywiście! będzie dobrze. podobno na tym etapie ciąży ewentualne
        powikłania u dziecka nie są groźne (może zachorować na półpasiec po urodzeniu,
        co jest dużo łagodniejsze niż wrodzona ospa...). kuruj się! kiss
      • anetkafed Re: Potwierdziło się:( 14.02.10, 11:54
        ewio trzymaj się, zdrówka życzę i pamiętaj że krostek nie można moczyć, bo będą większe i dłużej się utrzymają i koniecznie nie drapać bo przeniesiesz sobie gdzie indziej. Trzymaj się dzielnie
        • ewio Re: Potwierdziło się:( 14.02.10, 12:10
          Dzięki dziewczyny. Już mi jakoś tak lepiej. Wzięłam tabletkę i tak bardzo liczę
          na to, że będzie dobrze. Dziękuję Wam za wsparcie. Kochane jesteściesmile
          • marryberry Re: Potwierdziło się:( 14.02.10, 16:06
            trzymaj sie kochana wiem że to jest niezle paskudztwo ale miejmy
            nadzieje ze nie odbije sie na malej napewno bedzie dobrze... smile
            • lili-4 Re: Potwierdziło się:( 15.02.10, 02:14
              Trzymamy kciuki, żeby wszystko było dobrze, co tam, na pewno
              będzie! smile
    • marryberry nasze maluszki 14.02.10, 16:25
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2159218,2,1,karolinka.html
      • paulinakacperek2006 Re: nasze maluszki 15.02.10, 10:33
        Dziewczyny powiedzcie mi czym może grozić nam półpasiec? Słyszałam o tej
        chorobie wiele, ale nie jakie mogą być powikłania dla kobiet w ciąży. Mój
        starszy synek chorował na ospę już w trakcie gdy Oskarek się u mnie w brzuszku
        rozwijał. Ja już ospę przechodziłam ale wiem że to jest ten sam wirus co
        półpaśca którego na szczęście nie złapałam.
        • a_lex Re: półpasiec - linki 15.02.10, 18:49
          tu trochę wiadomości:
          www.forumginekologiczne.pl/txt/a,1106,2
          www.urwis.pl/dzieci/135.html
          wiadomo, że najlepiej w ogóle nie zachorować, ale na tym etapie ciąży zagrożenie
          dla dziecka jest najmniejsze.
          ewio, jak się czujesz?
    • elyanande Re: " Czerwiec 2010" 15.02.10, 17:25
      Witajcie przyszle Mamuśki smile Chciałam się z wami przywitać i szczęśliwie
      dobrnąć wspólnie do konca ciąży. Poczytywalam was do tej pory raz po raz,
      ale muszę przyznać, że trudno za wami czasem nadążyć smile
      Przy okazji spróbuję wstawić mój pierwszy suwaczek i z góry sorki jesli mi
      się nie uda smile
      • elyanande [...] 15.02.10, 17:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • elyanande Re: " Czerwiec 2010" 15.02.10, 17:28
          ...no i się chyba nie udało sad Podpowiedzcie jak to zrobić, please smile
      • czerwcowaania USG 4D 15.02.10, 19:04
        Dzień dobry dziewczyny.
        Powiedzcie mi, czy któraś z Was skusiła się na USG 4D? Mnie przekonali, w sumie
        to przede wszystkim mąż zawiedziony, że nadal nie wiemy co skrywam w sobie smile))
        Odczucia pozytywne/negatywne? Warto wydać tyle pieniędzy (u mnie 200zl)?

        Poza tym jak tam samopoczucie, poza bidulką z półpaścem... Trzymam kciuki za
        lepsze jutro smile

        Wiosno nadchodź - jako dyżurna ciężarówka wzywam Cię smile)

        p.s. co do suwaczka to nie wiem jak wkleić , ale wejdź w ustawienia profilu i
        wklej sobie to w stopce smile)
        • jaajoanna Suwaczek 15.02.10, 21:40
          Suwaczki wklejamy w Sygnaturce w ustawieniach Twojego konta - będzie on wtedy dodawany automatycznie do postów. Mój się zaczyna [url=http://www..... itd. Pozdr
          • elyanande Re: Suwaczek 16.02.10, 22:09

            -Dziękuję za wskazowki-
            https://www.suwaczek.pl/cache/ee47d4decd.png
        • jaajoanna Re: USG 4D 15.02.10, 22:06
          Opinie co do 3D/4D są zróżnicowane. Niektóre dziewczyny wychodzą z pięknymi zdjęciami swoich maluszków, innym wyszły same maziaje. Ja idę na początku marca na połówkowe wykonane takim sprzętem...U mojego lekarza nie jest to specjalne urządzenie tylko guziczek do przełączania ze zwykłego USG na 3D lub 4D. Kosztuje tyle samo czyli też jakoś 200zł - jako połówkowe, ale jak bym miała robić specjalnie tylko dla określenia płci to chyba bym nie zdecydowała się.

          czerwcowaania: A w którym jesteś tygodniu, bo może jeszcze jest czas by maluszek pokazał co tam chowa....mam teraz koleżankę, której córcia okazała się dopiero w 27 tyg. na zwykłym USG.
          A tak w ogóle, to jestem zwolenniczką jak najmniejszej liczby USG w ciąży, chyba, że nakazuje tego stan zdrowia mamy i dziecka. Choć wiem, że jak dotąd nie udowodniono żadnych ujemnych skutków USG ani dla kobiety, ani dla płodu to intuicja mi podpowiada coś innego.
          Pozdr
          • marryberry elyanande 16.02.10, 08:57
            kolo swojej nazwy masz ustawienia tam w sygnaturce wklejasz kod
            swojego suwaczka zapisujesz i gotowe powodzenia
          • jaajoanna USG 2D/3D/4D link 16.02.10, 11:35
            Fajny link:
            www.ciazowy.pl/artykul,2d-3d-4d-jakie-usg-dla-ciebie,1058,1.htmlPozdr
            • ewio Re:półpasiec- linki 16.02.10, 12:51
              Dzięki wielkie. Już przewertowałam co można było. Ryzyko zarażenia się przez
              dziecko są niewielkie. Szczerze mówiąc to paskudna choroba. Dziś 3 dzień mija
              jak rozpoczęłam leczenie heviranem. Wczoraj miałam nowy rzut uczulenia, dziś już
              nic więcej nie widzę, więc może lek zaczyna działać. Czuję się jednak paskudnie,
              heviran działa osłabiająco , usypiająco, córcia prawie w ogóle się nie rusza, a
              jeśli już to te ruchy są leciutkie, słabiutkie, ale sąsmile
              Wczoraj w nocy po raz zresztą kolejny nie spałam, miałam jakiś kryzys, bardzie
              źle znosiłam te nerwobóle i nie mogłam uleżeć w łóżku. Mąż kupił mi jakieś leki
              homeopatyczne i wzięłam dodatkowo i hektolitry melisy trochę mnie to wszystko
              uspokoiło... Dziś jest LEPIEJ. Położyłam się nad ranem po 9- tej i spałam do
              12-ej, czuję się dzięki temu duużo lepiej. Marzę by przestało boleć... w
              czwartek, mam wizytę u mojego gina, zobaczymy co u niuni. Jeśli mi się już nie
              pogorszy i będę się czuła jak dziś to super!
              • lili-4 Re:półpasiec- linki 17.02.10, 19:18
                To dobrze, że czujesz się już lepiej! Dobrze jest wrócić do świata
                żywych, prawda?! smileMoja córcia też słabiutko się rusza i też czasami
                się martwię. Życze wam wszystkiego dobrego!!!!!
                • ewio Re:półpasiec- linki 18.02.10, 08:40
                  dziękuję Ci liliy-4 za zainteresowanie i ciepłe słowasmile U mnie już wyraźnie lepiej poza bólem pośladka kłującym i ciągnącym mam wrażenie, że nic mi już nie jest. Może dlatego, że śpię już 2 noce spokojniesmile SUUUPER. Dziś idę do gina i zobaczymy co u maleństwa. Pozdrawiam równie cieplutkosmile
          • magdolina30 Re: USG 4D 16.02.10, 13:42
            jaajoanna i dobrze ci podpowiada intuicja im mniej USG tym lepiej, niby nie jest szkodliwe ale jednak jest ingerencja w to malutkie kruchutkie ciałko dziecka. USG polega na wysyłaniu fal, rozpraszania oraz odbicia fali ultradźwiękowej, fale te wytwarzają minimalne ale wytwarzają ciepło które powoduje rozszerzanie się naczyń krwionośnych naszych bąbelków i to jest to co nie jest specjalne wskazane dla płodu. ja osobiście gdybym miała USG w domu to chyba bym codziennie podglądała mojego maluszkasmile ale dowiedziałam się ostatnio że im krótsze badanie tym lepiej.
            • magdolina30 Re: USG 4D 16.02.10, 13:43
              aaa i nie dodałam że na 3D i 4D promieniowanie jest troszkę silniejsze
              • paulinakacperek2006 Szkoła rodzenia 17.02.10, 10:54
                Wczoraj byłam na pierwszych zajęciach szkoły rodzenia. Tak naprawdę to położna
                z przychodni do której chodzę na wizyty namówiła mnie żebym przyszła, bo będę
                mogła przychodzić z mężem i z synkiem oraz będziemy mogli korzystać z basenu.
                Zajęcia są bezpłatne w tym basen 30 min (miasto opłaca). Powiem wam że super
                naprawdę extra, nie wiedziałam że to wszystko tak wygląda. Plany na następne
                zajęcia też mi się podobają. Polecam wam dziewczynki, dowiedzcie się czy wasze
                miasto bądź gmina prowadzi takie zajęcia bezpłatnie, bo warto.
                • jaajoanna Szkoła rodzenia 17.02.10, 19:03
                  Ja też się wybieram na szkołę rodzenia od marca. Zajęcia są bezpłatne przy szpitalu, w którym chcę rodzić. I tak siedzę w domciu i nie mam za wiele do roboty a przyda mi się miła odmiana.
                  Nie spodziewam się "ochów i achów", bo przy bliźniakach część wiedzy może się w ogóle nie przydać...ale zobaczymy. Głównie interesuje mnie kwestia CC i wiedza o tym jak szybko dojść do siebie po. Ale na przebieranie pieluszek lalkom i przystawianie ich sobie do piersi się nie pisze wink
                  pozdr
                  • annamammal Re: Szkoła rodzenia 18.02.10, 10:02
                    Cześć dziewczyny, długo mnie nie było, odpoczywałam trochę w górach,
                    super nam zrobił ten kimat, mała rusza się już jak szalona,
                    szczególnie po nocach... prawdziwie imprezowa dusza, wie, kiedy się
                    baluje wink
                    Ja też byłam we wtorek na pierwszej szkole rodzenia. Też chodzę do
                    darmowej, współpacującej ze szpitalem, gdzie planujemy poród. Są
                    zajęcia z położną, dietetykiem (o zgrozo!), psychologiem, prawnikiem
                    oraz joga dla ciężarnych. Pierwsze zajęcia były czysto teoretyczne -
                    z prawnikiem - dotyczące prawa pracy, urlopów, zwolnień etc, bardzo
                    przydatne, aczkolwiek ja już większość z tych rzeczy czytałam
                    wcześneij w necie.
                    Dla mnie najfajniejsze jest to, że można spotkać inne pary
                    oczekujące na dziecko, pogadać, podzielić sie doświadczeniami. U nas
                    w grupie akurat wszystie czekamy na pierwszego dzidziusia, więc mamy
                    dużo podobnych wątpliwości.
                    Polecam szkołę rodzenia, jeśli macie czas.
                    Serdecznie pozdrawiam
                    • jedynybasek5 Re: Szkoła rodzenia 18.02.10, 10:39
                      Witam dziewczyny. Pisałam już u Was jakiś czas temu czy moge się u Was trochę zadomowić, ale nie pisałyście nic na ten temat, więc albo mnie nie chcecie, albo nie zauważyłyście posta wink Ponawiam więc pytanie.
                      Pozdrawiam !!!smile
                      • anetkafed Re: jedynybasek5 18.02.10, 10:55
                        jedynybasek5 serdecznie Cię witamy, miło nam że nas ciągle przybywa (chyba mogę mówić w imieniu wszystkich) Pozdrawiamy Ciebie i Twojego Dzidziusia
                        • marryberry Re: jedynybasek5 18.02.10, 11:00
                          jasne ze sie cieszymy ze dolaczylas do nas czym nas wiecej tym lepiej
                          • jedynybasek5 Re: jedynybasek5 18.02.10, 17:20
                            Super big_grin Czytałam was troszkę przedtem, i najbardziej zapamiętałam kobietkę z wysypką, i bólem- tak więc na samym początku chciałabym życzyć zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Reszta sama się ułoży smile
                            A teraz się pochwalę, że moja córa w poniedziałek miała połówkowe, wszystko jest dobrze, w 24 tc waży 630g wink i daje o sobie znać dość impulsywnie, co mnie bardzo cieszy. To moja pierwsza ciąża więc każdy dzień jest dla mnie jak jakiś pikny sen - szczególnie, że nie miałam żadnych dolegliwości typu wymioty itp.
                            Dosyć o mnie, pozdrawiam Was bardzo serdecznie, będę tutaj na pewno często zaglądać smile
    • czerwcowaania USG 4D 19.02.10, 13:04
      Witam Dziewczyny!
      Byłam wczoraj na tym usg 4d. Przekonała mnie przede wszystkim możliwość
      zrobienia szczegółowych pomiarów, badań itd... I nie żałuję. Co prawda twarzy za
      bardzo nie pooglądaliśmy bo nasz mały bohater twarz miał zasłoniętą rękami i
      nogami, ale Tatuś bardzo się ucieszył, bo jak powiedział Pan Doktor "trzecią
      rękę" to ma baardzo widoczną smile Czyli u Nas będzie Tomasz! Babcie troche
      zawiedzione, bo obie mają już wnuków i czekały na wnuczkę, ale grunt że zdrowy.
      Wczoraj ważył 490g. Mieliśmy płacić 200zł,ale że niewiele pokazywał, to lekarz
      wziął od nas 150 zł - jak dla mnie rewelacja, bo ja zobaczyłam wszystko co
      chciałamsmile
      Jestem super zadowolona smile)
      buziaki
    • marryberry zakupy 20.02.10, 09:27
      jak tam mamuski zakupy u was ja wczoraj kupiłam wózek i juz troszke
      ciuszkow mam ale to jeszcze kropla w morzu a jak u was
      • ewio Re: zakupy 20.02.10, 18:05
        A ja w I ciąży juz miałam dużo ubranek, wózek jakoś 2 m-ce przed porodem już też miałam. Teraz w ogóle się nie śpieszę, ciuszki mam po starszej córce, tylko wyprać a z wózkiem zamierzam wstrzymać się do ostatniej chwili. Choć dziś kupiłam 4 małe bawełniane czapeczki, rękawiczki by dzidzia się w szpitalu nie podrapała i kurteczkę, była śliczna i przeceniona więc kupiłamsmile ale juz tak jakoś bez emocji było, zupełnie inaczej niż za pierwszym razem. Za to moja 3- letnia córcia podchodziła do ubranek i mówiła "a to mamo? co myśliś?" Ona tak czeka na siostrzyczkę, przytula brzuszek, jest taka wspaniałasmile
        • paulinakacperek2006 Re: zakupy 20.02.10, 18:28
          Ja podobnie. Mam dużo ciuszków po pierwszym synku więc wcale tak nie szaleje
          teraz. Troszkę inne emocje towarzyszą przy zakupach w 1 ciąży a inne w drugiej.
          No ale nie mogę powiedzieć że nic nie kupiłam, oczywiście że przechodząc obok
          niektórych ubranek nie mogłam sie powstrzymać i wrzuciłam do koszyka, natomiast
          bardziej zwracam uwagę na ubranka letnie, gdyż mam ich mało (Kacperek urodził
          sie w październiku).
          • jedynybasek5 Re: zakupy 22.02.10, 11:34
            Cześć dziewczyny smile
            Jesli chodzi o ciuszki, to my jeszcze nic nie kupujemy, chociaż zaczyna mnie korcić coraz bardziej big_grin
            A ja dziś po teście obciążenia glukozą. Śmiać mi się chce, bo każdy mnie straszył, że mdli po glukozie, żeby wziąć picytrynkę do zagryzienia, i takie tam. A ja jak ten wariat - wypiłam cały kubek od razu, a po 10 minutach doszłam do wniosku, że dorzuciłabym coś słodkiego wink po 15 będę miała wyniki, więc polecę i będę przeszukiwać zasoby netu w poszukiwaniu normwink
            Pozdrawiam!!!
            • agnieszkakk78 Re: Witam wszystkie mamuśki 22.02.10, 11:44
              Witajcie Kochane,bardzo długo nic nie pisałam ale moje samopoczucie jest "ciężkie" choć przytyłam dopiero(już) ok.4kg czuję się jak słoń z porcelany sad Kręgosłup mnie boli, spać w nocy nie mogę a do tego w piątek miałam zrobione usg byłam wtedy w 22tc i 5d i mam lekki niedosyt
              Podane wymiary dzidziusia podczas badania są następujące:
              BPD: 47mm 20w 2
              HC: 186 mm 20w 6
              AC: 146 mm 19w 6
              FL: 31 mm 19w 5
              Waga: 340 g
              Morfologia prawidłowa, prawidłowa ilość płynu owodniowego.
              FHR (+) 140.
              Bardzo się denerwuje bo jest duża rozbieżność między tygodniami ciąży, czy maleństwo jest takie malutkie, bo taka jego uroda? czy coś jest nie tak....
              Bardzo proszę rozwiejcie moje wątpliwości, czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji sad
              • dexxa27 Re: Witam wszystkie mamuśki 22.02.10, 12:43
                Cześć Dziewczyny,
                dołączam jako mama czerwcowej dziewczynki smile)) Termin porodu mam na
                30 czerwca, chociaż z USG wychodzi o 10 dni wcześniej. To moja druga
                ciąża. W domku mam 5-letniego Kubusia, który cieszy się z
                siostrzyczki w brzuchu wink))
                Teraz jestem na etapie wyboru imienia i wózka. Trudna sprawa i z
                jednym i drugim.
                Czy Wy już macie jakieś konkretne typy... może coś podpowiecie. Co
                do imion to opcje są takie: Pola, Klara, Lena, Tosia
                Wózki: Quinny, Musty, ABC Design

                Pozdrawiam
                Kasia
                • marryberry Re: Witam wszystkie mamuśki 22.02.10, 13:43
                  no witamy kolezankesmile co do wózka to ja kupilam z firmy anmar wózek
                  bora nie drogo bo 624zl w tym gleboki spacerówka nosidelko fotelik
                  ochrona przed owadami deszczem kółka pompowane jestem zadowolona
                  mysle ze sie sprawdzi a z imieniem tez mialam niezly problem dla
                  chlopca mielismy chyba od 3 miesiaca a na usg wyszla dziewczynka ale
                  juz imie jest jesli chodzi o twje typy to pola i klara na pewno mi
                  sie nie podoba a lena i tosia fajne szczerze mówiac to u nas miala
                  byc lena ale to twoja decyzja a tak na marginesie to z tymi imionami
                  jest przerabane tyle ich jest a nie ma co wybracsmile
                  • anetkafed Re: Witam wszystkie mamuśki 22.02.10, 14:44
                    Witam,

                    jeśli chodzi o wózek to my wybraliśmy, choć jeszcze nie kupiliśmy, wózek skrzat yaris bądź caren. Zestaw z fotelikiem, spacerówką i innymi bajerami. Znaleźliśmy taki na allegro, a potem oglądaliśmy "na żywo". Cena przystępna i wózek wydaje się być solidny. Jedyne co mnie trochę martwi to waga ( około 17 kilo), ale w sklepie okazało się, że wszystkie średnio tyle ważą. Mam jednak nadzieję, że przed czerwcem kupimy własny domek (jutro jedziemy oglądać - trzymajcie kciuki), więc i to nie będzie problemem.
                    pozdrawiam
                    • anetkafed To już niedługo 22.02.10, 14:46
                      Właśnie spojrzałam na swój suwaczek i dotarło do mnie, że to już całkiem niedługo. Jeszcze tylko jakieś 3 miesiące. Jak ten czas szybko leci .....
                • ewio Re: Witam wszystkie mamuśki 22.02.10, 14:48
                  No właśnie ja też się zastanawiam nad wyborem wózka ale zupełnie nie wiem jaki
                  wybrać. Właściwie to oglądałam tylko na allegro, nawet nie wiem jakie są teraz
                  ceny, ale chyba kupię tradycyjny głęboki.
                  • marryberry 100-dniówka 22.02.10, 16:22
                    jutro moja studniówka teoretycznie za 100dni powinnam urodzić a jak
                    będzie czas pokazesmile niby mi się ta ciaża już troche dłuży ale
                    patrzac z innej perspektywy to lada dzien wkroczymy w 3trymestr a
                    pamietam jak dopiero co wyczekiwalam na 2 trymestr zeby sie
                    skonczylo to najwieksze zagrożenie poronieniem...
                    • czerwcowaania Wózek itp 22.02.10, 18:36
                      Cześć Dziewczyny. Co do wózka to na dzień dzisiejszy rozważam dwie opcje:
                      Murano Bebetto lub Mikrus Sprint X. Pewnie zdanie zmienię jeszcze z 10 razy smile
                      Natomiast co do łóżeczka jestem zdecydowana, znalazłam na stronie
                      www.smykus.com.pl KLUPŚ Przemek II - spełnia wszystkie moje wymagania: kółka,
                      wyjmowane szczebelki, rozmiar 140x70 - do tego można go przerobić na łóżeczko
                      dla starszego dziecka smile) Obecnie dręczą mnie inne wybory, jesteśmy na etapie
                      wykańczania domku, żeby skończyć przed pojawieniem się Tomusia, więc biegam za
                      ceramiką sanitarną, dobieram drzwi, parapety itd Mam nadzieję, że ta misja się
                      nam uda, bo myśląc że Bąbel urodzi się za 3 miesiące, a my mamy w domu gołe
                      tynki i wylewki mnie męczy.
                      Mój Szkrabek kopie już w ciągu całego dnia, chętnie komunikuje się z Tatusiem i
                      przyznam szczerze, że dopiero teraz rzeczywiście dochodzi do mnie co noszę pod
                      sercem..
                      W przyszłym tygodniu idę na test obciążenia glukozą..mam nadzieję, że nie zwrócę big_grin
                      • dexxa27 Re: Wózek itp 23.02.10, 09:17
                        Cześć Wszstkim, dzięki za miłe przywitanie smile) Moje Maleństwo też
                        nieźle kopie - szczególnie wieczorami... A czas - macie rację -
                        szybko leci... Ja nie mogę już doczekać się wiosny. Co do łóżeczka
                        to też jeszcze nie wybrane. W zasadzie to niczego, póki co, nie
                        kupiłam dla Małej. Muszę powoli zebrać się i zacząć kompletować
                        wyprawkę i inne akcesoria... No i pokój przeorganizować, bo Mała
                        będzie jak na razie spała z nami w sypialni, tzn. łóżeczko wstawimy
                        do naszego pokoju.
                        Co do obciążenia glukozą to moja ginekolog jeszcze nie zleciła mi
                        tego badania. Jest okropne - pamiętam z poprzedniej ciąży wink)
                        W którym tygodniu należy je zrobić, bo to akurat jakoś mi
                        umknęło...smile
                        • marryberry Re: Wózek itp 23.02.10, 09:43
                          o tym badaniu róznie pisza tak sie wacha miedzy 22 a 28 tygodniem ja
                          np jestem w 25t4d i jutro ide z tego co sie naczytalam to az sie
                          boje juz chyba nie tak tego wyniku jak wypicia tej glukozy chyba
                          pójde pic do kibla zeby w razie czego nie zwymiotowac na podlogesmile
                          • jedynybasek5 Re: Wózek itp 23.02.10, 09:58
                            Dziewczyny dajcie spokój z tą glukozą - jest całkiem niezła big_grin
                            • paulinakacperek2006 Obciążenie glukozą 23.02.10, 10:11
                              Witam was dziewuszki. Jeżeli chodzi o badanie to rzeczywiście do przyjemnych nie
                              należy, pamiętam z pierwszej ciąży że pojechałam na nie z mamą bo mąż pracował i
                              do końca nie dałam rady wypić. Natomiast teraz lekarz kazał mi zrobić tak około
                              9 marca i pozwolił dodać trochę cytryny żeby nie było takie słodkie. Także
                              spróbujcie może z cytrynką i wam się uda, na pewno będzie smaczniejsze.
                              • ewio Re: Obciążenie glukozą 23.02.10, 11:07
                                Ja zrobiłam już w tej ciąży to badanie i b yło całkiem znośnie. Niestety muszę
                                powtórzyć bo wynik wyszedł 150 więc trzeba dla pewności powtórzyć.
                              • vivi22 Re: Obciążenie glukozą 12.03.10, 18:46
                                Jestem dzisiaj po obciążeniu glukozą. Przyznam szczerze, że tyle się
                                o tej glikozie naczytałam, jaka ona niedobra... A tu miła
                                niespodzianka. Nie mówię, że ten roztwór był super pyszny ale dla
                                mnie bez żadnego kłopotu do wypicia. A dodam, że nie jestem fanką
                                słodkości. Wręcz przeciwnie. W poniedziałek odbieram badania i idę
                                też na kolejne usg. Mógłby nasz maluszek zdradzić już swoją płeć.
                                Trochę się niecierpliwimy a fajnie byłoby już wiedzieć i po imieniu
                                nazywać malucha. Po imieniu się zwracamy ale bez większego
                                przekonana bo nie wiemy czy chłopaczek czy dziewczyneczka...
                                Pozdrawiamy Was wszystkie przyszłe mamy i ojcowie oraz jeszcze
                                dzieciaczki w brzuszkach smile
                                Mama z dzieciaczkiem w brzuszku i oczekujący ojciec na syna... wink
                            • mamadi Re: Wózek itp 23.02.10, 10:14
                              Marryberry weź ze sobą pół cytryny i wciśnij przed wypiciem. Wtedy nie jest takie złe.
                              • dexxa27 Cytryna i... imiona ;-) 23.02.10, 14:57
                                Tak, ja też to badanie w poprzedniej ciąży przeszłam jakoś dzięki
                                cytrynie. Z tego co pamiętam nie ma przeszkód, żeby wcisnąć sobie
                                połówkę cytryny do kubeczka, ponieważ nie zmienia ona wyniku
                                badania... Wtedy masz coś na wzór lemoniady wink)) w lekko
                                zakłóconych proporcajach...
                                Mam jeszcze prosbę. Napiszcie jakie imiona będą miały Wasze
                                dzieciaczki, bo strasznie trapi mnie ten wybór smile
                                Jeśli mają być dwa imiona, to napiszcie proszę podwójne.
                                Wielkie dzięki. Pozdrawiam
                                • a_lex Re: Cytryna i... imiona ;-) 23.02.10, 15:22
                                  mnie wręcz dziewczyny w recepcji KAZAŁY wziąć cytrynę smile bez tego ani rusz.
                                  co do imion... nie do końca wybrane, wstępnie będzie Nina smile
                                  • monka-1 Re: Cytryna i... imiona ;-) 23.02.10, 15:41
                                    Trochę mnie nie było i sporo tematów się przewinęło...
                                    Byłam już na USG połówkowym. Wszystko u córci ok. Jest bardzo aktywna. Czuję ją przez cały dzień, a wieczorkiem najbardziej.
                                    Wózek i łóżeczko już mam (po pierwszej córci) nic nie zniszczone, więc nie będę kupować nowych.
                                    Obciążenie glukozą będę mieć dopiero za jakieś 3 tygodnie. Z pierwszej ciąży wspomnienia mam ok. Nie miałam problemu z jej wypiciem, a także żadnych innych przygód po jej wypiciu smile
                                    Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie.
                                    • marryberry Re: Cytryna i... imiona ;-) 23.02.10, 17:36
                                      z tymi imionami to juz nie jeden wątek powstalsmile u nas jak w
                                      suwaczku a na drugie chyba oliwia
                                      • czerwcowaania Re: Cytryna i... imiona ;-) 23.02.10, 19:09
                                        U nas będzie Tomasz Marek - drugie po tatusiu big_grin
                                        • annamammal Re: Cytryna i... imiona ;-) 24.02.10, 12:12
                                          U nas po prostu Helenka.

                                          Przedwczoraj byłam na glukozie. Wzięłam cytrynkę na wszelki wypadek,
                                          ale nie użyłam, bo smak był znośny. Wynik już mam i jest ok.

                                          Pisałam Wam, że chodzę na szkołę rodzenia? Wczoraj miałam zajęcia
                                          z "PORODU". Nie wiedziałam, że ideałem jest, aby zaraz po urodzeniu,
                                          bez mycia i ważenia, nie zabierać dziecka matce przez 2h. Ciekawe
                                          czy któryś szpital jest skłonny to respektować. Ja bym tak bardzo
                                          chciała, to musi byc wspaniałe uczucie...
                                          • marryberry Re: Cytryna i... imiona ;-) 24.02.10, 14:22
                                            a ja dzis poszłam na badanie glukozy oczywiscie z cytrynka i bylam
                                            strasznie zaskoczona bo nic mi do picia nie dawali pani powiedziala
                                            ze tylko na krzywa cukrowa pije sie glukoze podejrzewam ze jak
                                            wyjdzie mi za wysoki poziom cukru to wtedy bedzie to badanie ale
                                            wynik dopiero jutro
                                            • lili-4 Re: Cytryna i... imiona ;-) 25.02.10, 10:59
                                              Witam, ja też byłam na badaniu. Wcisnęłam całą cytrynę, ale chyba
                                              skoro można pół, to i całą??? Zrobiło mi się słabo i dostałam wodę
                                              do popicia i kozetkę wink, czy można później jeszcze pić wodę?

                                              Pozdrawiam cieplutko wszystkie Mamusie!!!!
                                              • lili-4 Inne ruchy dziecka 25.02.10, 11:02
                                                Mam pytanie dotyczące ruchów dziecka. Czy też macie tak, że pojawiło
                                                się dziwne falowanie i skurcze brzucha, coś jakby kopniaki???
                                                Wcześniej czułam bulgotanie i pukanie, a teraz też czasami to czuję,
                                                a oprócz tego coś jakby kopanie smile
                                                • jaajoanna Ruchy dziecka 25.02.10, 12:58
                                                  Moje maluchy dają już czadu na całego, manifestują nawet niewygodną dla nich maminą pozycję. Falowanie i bulgotanie też się pojawia, ale są też wyraźne kiki i podskoki. To chyba normalne...
                                                  Wczoraj miałam mega zmartwienie, bo uderzyłam się punktowo w brzuch. Potem na ruchy, akurat w tym miejscu ułożonego malca, czekałam długo jak na wybawienie. Na szczęście dobra kolacja zakończona słodkimi ciasteczkami przypadła mu do gustu i dał sygnał, że wszystko ok. Ufff...
                                                  • lili-4 Re: Ruchy dziecka 25.02.10, 13:15
                                                    No to współczuję stresu. Ja też wczoraj się przestraszyłam, bo u
                                                    mojej przyjaciółki po wizycie okazało się, że ciąża obumarła. Mam
                                                    dwie przyjaciółki i obie były w ciąży w tym samym czasię co ja i u
                                                    obu się nie powiodło (przed dwunastym tygodniem). Przeżywałam z nimi
                                                    ciąże od zrobienia testu. Informowałysmy się codziennie o swoich
                                                    dolegliwościach. Z jedną nawet byłam na wizycie. Strasznie to
                                                    przeżyć. Pojawiło się u mnie irracjonalne uczucie, że zaraz i u mnie
                                                    będzie koniec, że ciąża nie kończy się dobrze. Dziś czuję się
                                                    lepiej. Oddzieliłam w swojej głowie siebie od nich.
                                                  • marryberry Re: Ruchy dziecka 25.02.10, 13:56
                                                    masz racje lili najwarzniejsze to optymistyczne podejscie do sprawy
                                                    czasem nawe z dystansem wkoncu nie u wszystkich wszystko jednakowo
                                                    sie konczy
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Ruchy dziecka 25.02.10, 15:23
                                                    Witam wszystkie dziewczyny. Dzisiaj byłam na USG połówkowym, wszystko jest w
                                                    porządku, ale co mnie zastanawia to waga mojego maleństwa - waży około 816g (to
                                                    jeszcze trochę i będzie kilogram) lekarz powiedział że jest to ok i po prostu
                                                    mogę o 2 tyg wcześniej urodzić. Druga sprawa to płeć, w 18 tyg na 3D powiedzieli
                                                    mi że synek tak na około 60%, teraz lekarz powiedział że córcia, dopiero jak ja
                                                    wspomniałam że miał być chłopaczek to dr przypatrzył sie i mówi że jest ptaszek.
                                                    Zastanawiam się czy to rzeczywiście tak było czy poprostu powiedział tak bo ja
                                                    wspomniałam że już ubranka dla synka kupuję.
                                                  • marryberry paulinakacperek2006 25.02.10, 18:23
                                                    ja ci radze robic mix /ja takrobie/ albo kupowac w uniwersalnych
                                                    kolorach a nie nastawiac sie tylko na rozowe albo na same niebieskie
                                                    jedyny plus tego to to ze male dzieci nie chodza w sukienkach tylko
                                                    body pajace itp bo to dopiero byl by problem synkowi zalozysz i
                                                    niebieskie i rozowe ale kiecka to juz w zaden sposob nie pasujesmile
                                                  • czerwcowaania Wózek itp 25.02.10, 19:08
                                                    Ja dziewczyny w końcu podjęłam decyzję co do wózka: na 90% będzie Mikrus Sprint
                                                    X 07! Obym wytrwała w tym wyborze wink)
                                                    Co do innych kwestii: drętwieją mi kończyny... chyba żelaza brakuje.
                                                    Maluch siedzi nadal tak nisko, że naparza w pęcherz przy każdym ruchu, teraz
                                                    daję radę, ale strach myśleć co będzie dalej...
                                                    Myślałam, że tak milczycie, bo słońce wyszło, więc czas na eksponowanie brzuchów
                                                    - wiem po sobie big_grin
                                                    Przyznam się, że dokuczały mi ostatnio (sorry jeśli kogoś temat razi) zaparcia i
                                                    testowałam wszystko co tylko wyczytałam na forum, a zadziałało wypicie kawy i
                                                    zagryzienie tego dwoma jabłkami... haha tak jakby którejś się przytrafiło!
                                                    Buziaki
                                                  • dexxa27 Re: Wózek itp 26.02.10, 10:06
                                                    Cześć dziewczyny, mnie łapały skurcze w łydki. Dostałam na to od
                                                    swojej gin. magnez, potas i wapno. W poprzedniej ciąży miałam tak
                                                    samo. Jeśli macie takie dolegliwości lepiej od razu przyjować
                                                    mikroelementy, bo skurcze mogą dotyczyć nie tylko nóg czy stóp, ale
                                                    również macicy... więc lepiej zapobiegać.
                                                    Co do dolegliwości, to czoraj bardzo bolały mnie piersi, a
                                                    dokładniej brodawki. Tak jakby szczypały mnie w środku.... Nie wiem,
                                                    nie pamiętam czy to normalne... ale pewnie tak. Słyszałam o jakimś
                                                    masazu piersi, ale nie wiem jak go robić.\
                                                    A moja dziewczynka kopie wink)) Wieczorami i jak zmniejszam aktywność
                                                    najbardziej.
                                                    Mój synek zdecydował, że ma być Tosia. To jego ulubiona koleżanka z
                                                    przedszkola.... Namawiam go, że może Tosia bedzie miała na drugie
                                                    imię... bo w końcu Tosia to Antonina. Hmmmm Ale on nie chce się
                                                    zgodzić wink))
                                                    Najgorzej, ze każdy chce nazwać ją inaczej.

                                                    Jak ja dojdę z tymi moimi facetami do ładu!?
                                                  • czerwcowaania [...] 26.02.10, 10:16
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • dexxa27 Re: Wózek itp 26.02.10, 10:36
                                                    Wózek zamierzamy kupić na wiosnę... Może będą jakieś nowe wersje
                                                    kolorystyczne na 2010 ??? smile)) Myślę, że nie ma co zbyt bardzo
                                                    spieszyć się z zakupem - w końcu po co ma lecieć gwarancja na
                                                    zapakowany w pudła wózek. My prawie już jestesmy zdecydowani na
                                                    MUTSY Tranporter.. Chyba że coś się zmieni po wizycie w sklepie wink
                                                    Teraz zamierzam kompletować wyprawkę. Głównie ciuszki, bo jeszcze
                                                    nic nie mam ;-(((
                                                    A co sądzicie o niani??
                                                    Zamierzacie kupować?
                                                    Jesli tak, to jaką?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaajoanna Zakupy 26.02.10, 10:53
                                                    Ja na elek. nianię zdecyduję się na pewno bo często podróżujemy i wiem z doświadczenia koleżanek, że jest to bardzo praktyczne. Nie mam jeszcze określonego typu. W naszym mieszkaniu się raczej nie przyda...bo mamy wszystkie pomieszczenia na jednym poziomie, a maluchy będą spały z nami w sypialni.
                                                    Zakupy chyba też już powoli zacznę robić, bo koleżanka ostatnio urodziła w 31 tyg. Wszystko ok, choć stresu co nie miara, tylko niska masa urodzeniowa (1300g). Także wszystkie dziewczyny, które niepokoją się, że ich maleństwo jest za duże jak na określony tydzień ciąży powinny się cieszyć a nie martwić.
                                                    Życzę każdej z nas szczęśliwego rozwiązania - o czasie smile
                                                    Pozdr
                                                  • dexxa27 Re: Zakupy 26.02.10, 11:40
                                                    My właśnie mamy mieszkanie dwupoziomowe, więc niania raczej będzie
                                                    niezbędna. Poza tym, tak jak piszesz - na wyjazdach z dziecmi bardzo
                                                    się przydaje! Myślę, że Philips ma dosyć fajne nianie i z dużym
                                                    zasięgiem. Ważne też, żeby nie była zbyt duża, tylko poręczna, no i
                                                    miała funkcję mówienia do dziecka, co z kolei sprawdza się przy
                                                    starszych dzieciaczkach. Niestety Philips jest raczej drogi, ale
                                                    może warto...?
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Zakupy 26.02.10, 16:46
                                                    Ja niani kupować nie będę bo jest mi to niepotrzebne, natomiast mam płytki
                                                    kontrolujące oddech które kładzie się pod materac. U mojego synka podejrzewali
                                                    bezdech i kazali mi kupić, na szczęście nie potwierdziło się a urządzenie
                                                    zostało (ale szczerze w nocy spałam spokojniej).
                                                  • czerwcowaania [...] 26.02.10, 17:07
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • elyanande jeszcze o teście obciążenia glukozą... 26.02.10, 19:10
                                                    Hej dziewczyny!
                                                    Wiem, że niektóre z Was robiły już test obciążenia glukozą, stąd
                                                    moje pilne pytanko do Was, bowiem jutro idę zrobić ten test, a
                                                    lekarz nie powiedział mi czy robić go na czczo czy nie...
                                                    Wyczytuję "mądre" strony w necie i na jednych piszą, że trzeba być
                                                    na czczo, a na innych, że nie trzeba i jestem już skołowana...
                                                    I czy po wypiciu tej glukozy trzeba bezczynnie siedzieć czy można
                                                    połazić np po sklepach? smile
                                                    Kupowałyście same w aptece glukozę czy moze dostałyście gotową do
                                                    wypicia w laboratorium?
                                                  • czerwcowaania [...] 26.02.10, 19:20
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • elyanande Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 26.02.10, 19:43
                                                    Dzięki serdeczne za szybciutką odpowiedź! Zjem więc coś lekkiego i
                                                    troszkę odczekam, po czym pójdę na badanie i potem sobie posiedzę...
                                                    Mam nadzieję, że nie będzie tak strasznie z tą słodyczą smile
                                                  • a_lex Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 26.02.10, 21:38
                                                    pamiętaj, że cukier jest też np. w pieczywie smile to a propos śniadania.
                                                    co do siedzenia w przychodni - mnie od razu zapowiedziały dziewczyny w
                                                    rejestracji, że będę musiała siedzieć plackiem. zresztą wolę siedzieć, bo
                                                    czytałam, że reakcje na taką dawkę cukru mogą być różne, łącznie z omdleniem...
                                                    aha, i kazały mi być na czczo...
                                                  • marryberry [...] 27.02.10, 09:26
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • a_lex Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 27.02.10, 09:45
                                                    bo trzeba rozróżnić badanie poziomu glukozy we krwi od testu obciążenia glukozą.
                                                    to pierwsze wykonuje się na czczo, pobiera się krew i bada się poziom glukozy.
                                                    drugie - krew pobiera się dwukrotnie - najpierw na czczo, żeby ocenić poziom
                                                    glukozy, następnie po wypiciu 50 g rozpuszczonej w wodzie glukozy, żeby ocenić
                                                    poziom cukru we krwi po obciążeniu. do tego badania trzeba sobie kupić w aptece
                                                    glukozę (w aptece mają dokładniejsze wagi, więc idealnie odważą te 50 g). jeśli
                                                    wyniki po obciążeniu 50 g wyjdą złe, badanie się powtarza - z obciążeniem 75 g.
                                                    test obciążenia glukozą 50 g robi się między 24 a 28 tc. powtórny, jeśli
                                                    potrzeba, 75 g - w 32 tc.
                                                    parenting.pl/portal/teksty/test-obciazenia-glukoza
                                                  • anetkafed Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 27.02.10, 13:51
                                                    Hej,

                                                    jeśli chodzi o siedzenie po wypiciu glukozy to oprócz względów bezpieczeństwa chodzi o to, że chodząc spalamy wypitą glukozę, więc wynik jest zaniżony. Gdyby zdarzyło się wymiotować należy o tym koniecznie powiedzieć, bo badanie jest do niczego i trzeba je powtórzyć. I według tego, co mnie uczono powinno się być na czczo, ale wiem że są różne zdania na ten temat. A cytrynka jest bardzo pomocna, z tym że sok z cytryny również wpływa na wchłanianie glukozy, więc przyjętą normą jest pół cytryny.
                                                  • ewio Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 28.02.10, 17:56
                                                    U mnie powtórny wynik wyszedł tym razem okwink
                                                  • jedynybasek5 Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 01.03.10, 11:01
                                                    Ewio, dobrze, że z glukozą w porządku.

                                                    Ja byłam dziś na usg3d/4d. A więc nowiny : wcale nie jest tak do końca wiadomo, czy to łobuziara rośnie czy łobuz - coś tam wystaje, ale to może być np. przerost łechtaczki czy jakoś tak. Więc pani dr powiedziała, że ręki za dziewczynkę obciąć sobie nie da. Ale na razie przyjmijmy, że będzie córa- przyzwyczaiłam się winkA więc młoda waży prawie kilo- odpowiada 31 tc a ja jestem w 25!!! Ale z tego to ja się akurat cieszyć, zobaczymy przy porodzie co się będzie działo tongue_out Wady serca po mamie nie odziedziczyła więc bardzo się cieszę. No i mam nagranie na cd, młoda układała się "książkowo" - widać całą buźkę, stópki, nóżki, rączki, naprawdę rewelacja. Za całośc zapłaciłam 165 zł. Gdzie słyszałam o cenach wahających się od 250 zł do 350, nawet 400 zł. Więc tym bardziej na +. No i co, przeszczęśliwa jestem, bo młoda kopała aż miło podczas badania nawet czasem czegoś tam nie można było zmierzyć, bo girkami wymachiwała. No , to teraz chyba będę cały dzień film oglądała z badania big_grin
                                                    Pozdrawiam!!!
                                                  • ewio a ja mam pytanie 01.03.10, 12:13
                                                    Dziewczyny około 3 tygodni temu przechodziłam półpasiec. Teraz moja córka
                                                    złapała ospęsad. Czy moje nienarodzone dziecko znów jest jakoś zagrożone czy to,
                                                    że przeszłam ten półpasiec powoduje, że mam już spokój. Jak myślicie?
                                                  • lili-4 Re: a ja mam pytanie 03.03.10, 08:00
                                                    Nie mam pojęcia, poszperam w necie. Trzymam kciuki, aby wszystko
                                                    było dobrze smile
                                                  • anieska_81 jedynybasek5 01.03.10, 23:57
                                                    ja dzisiaj miałam USG 3d i potwierdziło się że na 1000 % chłopczyk.
                                                    Z małym wszystko jest w porządku, podczas USG towarzyszył mąż, oboje bardzo się
                                                    wzruszyliśmy. Dostaliśmy 6 fotek + płytę z nagraniem USG za wszystko zapłaciłam
                                                    100 zł.
                                                  • elyanande Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 01.03.10, 15:31
                                                    Hej! Ja już po teście glukozowym i na szczęście jest OK! Ze względu
                                                    na tak różne opinie o tym czy trzeba być na czczo czy nie, uznałam,
                                                    że z głodu przecież nie umrę i poszłam na głodniaka smile Jak się
                                                    okazało, to dobrze zrobiłam, bo tak zalecają, jak się dowiedziałam w
                                                    laboratorium. A i ten słodki napój nie był taki straszny, spokojnie
                                                    dało się wypić bez cytryny i odruchów wymiotnych smile
                                                    I rzeczywiście trzeba sobie posiedzieć na miejscu - przynajmniej
                                                    nadrobiłam lekturę ciążowych czasopism smile
                                                    Tak więc nie taki diabeł straszny jak go malują smile
                                                  • magdolina30 [...] 02.03.10, 12:46
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • lili-4 Re: jeszcze o teście obciążenia glukozą... 03.03.10, 07:56
                                                    Witam smile Ja od razu miałam test podwójny, tzn. 75g glukozy i krew
                                                    pobieraną trzy razy, taki jest standard u mojego lekarza. Kiedyś
                                                    czytałam, że to badanie jest bardziej wiarygodne i powinno być
                                                    powszechnie stosowane.
                                                  • lili-4 Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 08:04
                                                    Wczoraj w pracy znowu się źle czułam (okazało się, że się czymś
                                                    zatrułam), w każdym razie znowu nie byłam w pracy, a raczej byłam
                                                    tylko chwilę. Wcześniej byłam kilka dni na zwolnieniu z powodu
                                                    pęcherza i tak ciągle, dlatego zdecydowałam się już odejść na
                                                    zwolnienie. Miałam odejść dopiero za miesiąc i trochę się tym
                                                    stresuję. A Wy pracujecie czy na zwolnieniu???
                                                  • czerwcowaania Re: Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 08:57
                                                    Lili,
                                                    Ja jestem w sumie od 10tc na zwolnieniu, moja praca polega na ciągłym siedzeniu
                                                    w samochodzie itd, a od 7 tc wymiotywałam jak kot, później mdlałam do chwilę,
                                                    także nie było okazji do powrotu. Do tego szef od początku powiedział, że jak
                                                    mam takie problemy to mam siedzieć do końca i zatrudnił osobę na moje
                                                    zastępstwo. Generalnie ciąża pod względem zdrowotnym nie jest mi pisana smile

                                                    Buziaki i nie stresuj się.. big_grin
                                                  • lili-4 Re: Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 10:00
                                                    Dzięki Czerwcowaania! Już dzwoniłam i poinformowałam, więc już mi
                                                    trochę lżej. Jeszcze tylko muszę iść na kilka godzin i przekazać
                                                    wszystko, a później już tylko dbać o moją Hanię! smile
                                                  • anetkafed Re: Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 14:04
                                                    hej,
                                                    je również jestem na zwolnieniu od 6 tygodnia (tzn. od kiedy się dowiedziałam), pracuję w laboratorium bakteriologiczno - wirusologicznym, więc w szkodliwych warunkach, a poza tym na początku źle się czułam, więc dostałam zwolnienie i tak jest do tej pory. Na moje miejsce tez zatrudnili osobę na zastępstwo i nikt mi nie robił żadnych problemów ani wyrzutów. Tak to w ciąży bywa, więc nie masz czym się stresować. Teraz należy nam się trochę odpoczynku, bo niedługo będziemy "pracowały" na 200% normy smile)) pozdrawiam
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 14:19
                                                    Ja jestem na zwolnieniu od 8 tygodnia. Również pracuję w warunkach szkodliwych
                                                    jak i na nocne zmiany, nikt mi nie robił żadnego problemu, a kierownik ostatnio
                                                    się śmiał że znając mnie to po macierzyńskim wrócę do pracy (ale tu chyba się
                                                    myli).
                                                  • marryberry [...] 03.03.10, 17:36
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • a_lex Re: Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 18:31
                                                    ja też na zwolnieniu, od końca stycznia. czuję się dobrze, ale praca siedząca
                                                    męczy... już w grudniu zrezygnowałam z wyjazdów, więc pozostało tylko biuro, a
                                                    tam nie bardzo jest co robić smile dodatkowo śmiejemy się, że odciążam szefową, bo
                                                    ZUS będzie płacił mi pensję wink a że teraz wydatków mamy w biurze sporo, to
                                                    wszystkim jest to na rękę. wpadnę sobie czasem na kawkę i plotki, więc kontaktu
                                                    ze światem nie zatraciłam wink
                                                  • marryberry [...] 03.03.10, 20:03
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • a_lex Re: Praca czy zwolnienie? 03.03.10, 21:02
                                                    no wiem, że są opóźnienia... to skandal! jak tylko mi się spóźnią z kasą
                                                    (dopiero przekroczyłam 30 dni), to będę do nich chodzić na darmowe obiadki smile
                                                    mają całkiem dobrą kuchnię i barek. jak nie będą mi płacić, to niech mnie karmią
                                                    big_grin jakoś muszę żyć... a ZUS mam naprzeciwko biura, w którym pracuję.
                                                    zwolnienia przekazuje księgowa razem ze składkami, więc tu raczej nie ma opóźnień.
                                • vivi22 [...] 05.03.10, 17:54
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • jaajoanna Re: Cytryna i... imiona ;-) 05.03.10, 19:17
                                    Ja też jestem przed glukozą. Widmo spędzenia w przychodni 2h mnie dodatkowo
                                    zniechęca.
                                    Co do imion to dla synka mamy wybrane imię Ignaś...ale z córcią nie będzie tak
                                    łatwo. Staram się myśleć trochę w przód i wybrać imię dla nie tylko małej
                                    słodkiej dziewczynki ale też dla potem nastolatki i wreszcie pani. A to nie jest
                                    takie łatwe.
                                    Ale fajnie, że już znam płeć, bo teraz będę mogła śmiało zakupować konkretne
                                    rzeczy. Mam już sprawdzony spis na wyprawkę - oczywiście x2 i wybrany wózeczek.
                                    Łóżeczko też już jest w piwnicy od kumpeli, na początek ponoć jedno wystarczy.
                                    A! i muszę koniecznie poodbierać dary od znajomych - bo zaoferowali całe sterty
                                    ciuszków po swoich pupilach. A jak tam Wasze zakupki dla maleństw?
                                    Pozdr
                                    • kasiak37 jaajoanna prosze z dopasowanie sygnaturki 06.03.10, 20:36
                                      do wymiaru 4 linijek tekstu.Moja propozycja to usuniecie napisu nad suwaczkiem
                                      ale zrobisz jak zechceszsmile(patrz watki na szpilce).
                                      Dziekujesmile
                                      • jaajoanna Poprawiona sygnaturkai 07.03.10, 08:07
                                        Tytuł sygnaturki usunięty. Mam nadzieję, ze teraz będzie ok. Dziewczyny, nie denerwujcie się. Wszystkie obrażalskie wink - reguły to reguły! Pozdr
                                        • a_lex Re: Poprawiona sygnaturka 07.03.10, 08:55
                                          reguły regułami, ale czasem to zwykłe czepianie się.
                                          przecież to wątek dla rodzących w czerwcu i z tego, co zauważyłam, żadnej z nas
                                          te suwaczki/ sygnaturki nie przeszkadzają.
                                          czasem po prostu zasady są... głupie smile
                                          to nie jest ogólny wątek, gdzie komuś "z zewnątrz", przypadkowemu, mogłoby to
                                          przeszkadzać, zakłócać odbiór postów. skoro uczestniczkom wątku nie przeszkadza,
                                          to nie rozumiem.
                                          dlatego lepiej mieć własne forum i własne zasady smile
                                          pozdrawiam!
                                          • jaajoanna Poprawiona sygnaturka 07.03.10, 13:53
                                            Problem rozbudowanych sygnaturek nie dotyczy tylko tego wątku...wszystkich,
                                            które są na gazecie.pl - tak to już jest z darmowymi forami i już.
                                            Chyba utnijmy ten temat, bo takim tylko oto sposobem zamiast rozmawiać o naszym
                                            maleństwach i o naszym mega super stanie...wdajemy się w "przepychanki" z
                                            moderatorem kto, komu, ile i jak...
                                            Miłej niedzieli Wszystkim smile
                                            Pozdr
                                            • jaajoanna Poprawiona sygnaturka 07.03.10, 13:57
                                              A tak dla porównania zobaczcie jak wygląda forum CZERWIEC 2010 na innym portalu, na którym nie ma ograniczeń sygnaturowych - chyba nie chcemy by nasze wpisy tak wyglądały www.brzuszek.net/index.php?option=com_fireboard&Itemid=49&func=view&catid=7&id=212309#212309
                                              Pozdr
                                              • malgosiek2 Re: Poprawiona sygnaturka 07.03.10, 14:25
                                                Przykład z naszego"podwórka"
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,586,102442907,102520840,Re_.html
                                                Nie tylko Was z czerwca się czepiamy,ale na Cip,szpitalach,niemowlu
                                                etc również moderatorzy zwracają uwagę.
                                                I nikt nie ma zamiaru was "wygryźć"czy wygonić,bo to jest
                                                nadinterpretacja.
                                                Popatrzcie właśnie jak będzie wyglądał wątek jak każda z Was będzie
                                                miała sygnaturki mutanty i/lub po 2/3/4 suwaczki na raz.
                                                Staje sie to po prostu nieczytelne i masz jedno zdanie/wyraz,a
                                                suwaczków na 3/4 strony.I tak po kilku postach zapełniony cały ekran
                                                i przewijamy na nastepną stronę.
                                                I wcale nie chodzi tu o jakąś złośliwość.
                                                Takie wprowadziła zasady gazeta,a my powinnysmy przestrzegać.
                                                Kasiak ma zamiar zaproponować do 6 linijek,ale jak znam życie to i 6
                                                linijek dla niektórych będzie źle i za mało.
                                                Więc jak zwykle będzie tak,że nikt sie nie narodził coby wsystkim
                                                dogodziłsmile
                                            • a_lex Re: Poprawiona sygnaturka 07.03.10, 15:58
                                              na forach prywatnych nie ma takich zasad smile
                                              nawet by nam to głowy nie przyszło smile
                                              dużo bardziej mnie razi obrażanie, bluźnienie czy nawet nagminne błędny
                                              ortograficzne czy brak polskich znaków (ale to akurat moje "zboczenie wink )
                                              niestety, w przypadku obrażania kogoś moderatorzy nie reagują tak szybko i
                                              skutecznie, jak w przypadku zbyt dużych sygnaturek... smutne to.
                                              • malgosiek2 Re: Poprawiona sygnaturka 07.03.10, 16:15
                                                Bo fora prywatne to prywatne i już,tam mozesz mieć sobie zdjęcie czy
                                                sygnaturkę na cały ekran.
                                                A tu jest forum publiczne.
                                                Och jakie pokrzywdzone tym,ze tak szybko nie reagujemy jak na
                                                suwaczki,no tragedia.
                                                Fora prywatne są zwykle zamknięte,a tym samym w stałym swoim gronie
                                                jest zwykle mniej obrażania,bo ludzie się już "znają"
                                                Tu co chwila jest ktoś nowy.
                                                Trudno też nam wchodzić w każdy wątek jaki sie pojawi i kontrolować.
                                                Nawet nie wiecie czasami ile my usuwamy takich wpisów i wtedy nawet
                                                nie wiecie,,że taka akcja miałą miejsce.
                                                Nie siedzę przed kompem 24/24 mam rodzinę,dom,pracę i inne rzeczy
                                                niż śledzenie kto kogo obraza w jego mniemaniu.
                                                Po drugie każda opinia jest sugestywna,a nie obiektywna,każdy ma
                                                nieco inny próg wrażliwości i inaczej interpertuje napisany post.
                                                Staramy sie,ale jak widać niektórzy tego nie widzą bądź nie chcą
                                                zobaczyć.
                                                Zwykle zwracamy najpierw uwagę odnośnie sygnaturki i czekamy na
                                                odzew i jesli takowego nie ma wtedy usuwamy wpisy.
                                                • lili-4 Gratulacje 08.03.10, 10:22
                                                  Jajoanna gratuluję parki!!!! Super! smile Co do imion, to ja już
                                                  wspominałam, że u nas będzie Hania. A ubranek jeszcze nie kupuję.
                                                  Ciągle nie mam przekonania, że już mogę. Pewnie mnie zgromicie za
                                                  czarny humor, ale ja ciągle drżę o moje maleństwo i jeszcze boję się
                                                  kupować... Czy Wam też towarzyszy stres, czy wszystko będzie dobrze?
                                                  • magdi_82 Re: Gratulacje 08.03.10, 11:18
                                                    Dawno mnie tu nie było...no ale troszkę się urlopowaliśmy z mężemsmile Muszę się
                                                    pochwalić, że będziemy mieli córeczkę..jestem ogromnie szczęśliwa...mała
                                                    Weronika będzie. Na usg połówkowym wszystko wyszło ok - oby tak było. Lili-4 ja
                                                    mam już mały zestaw ubranek dla maleństwa...nie mogłam się powstrzymać. Myślę,
                                                    że nie ma co przesadzać z tym czarnowidztwem i przesądami.
                                                  • jedynybasek5 Re: Gratulacje 09.03.10, 07:53
                                                    Gratulacje parki smile
                                                    Lili-4 , ja miałam podejście dokładnie takie samo jak Ty. Jeszcze oststnio teściowa po obejrzeniu naszego USG doszła do wniosku, że ta "pępowina to nie powinna byc tak poowijana" (specjalnie pytałam o to wczoraj gina. Powiedział, że 70% dzieciaczków, jest tak poowijanych, że gdyby każda mama mogła to zobaczyc to zawał na miejscu wink i te dzieci rodzą się zdrowe)Wracając do tematu, ostatnio doszłam do wniosku, że nie ma co gdybać- mamy myśleć, że wszystko będzie w najlepszejszym porządku, kupować co trzeba i już. Jak rozmawiałam z mamuśką, to powiedziała mi, że jak sama była w ciąży, to nawet przez myśl jej nie przeszło, że coś mogłoby pójść nie tak jak trzeba. A więc dziewczyneczki, głowa do góry, i robimy to co najbardziej lubimy- KUPUJEMY big_grin Lub w przypadku mocniej ograniczonego budżetu- pożyczamy i ściągamy skąd się da i co się da big_grin
                                                  • jaajoanna Zakupy 09.03.10, 08:38
                                                    Dzięki dziewczyny za gratulacje smile smile
                                                    Ja dziś jadę i też już zacznę coś kupować - tak bez szaleństw, ale nie mogę się powstrzymać. Poza tym przy bliźniakach rozwiązanie na pewno będzie szybciej, więc tym bardziej chcę być przygotowana. Lekarz mi powiedział, że w późniejszych tygodniach nie zaleca bieganiny po sklepach z wielkim, podwójnie obciążonym brzuszkiem.

                                                    Co do przesądów, to też martwię się o moje maluchy bardzo..ale wiem, że stres i negatywne myślenie wcale im nie pomaga poprawnie się rozwijać. Także staram się już je sobie wizualizować w naszym domku jak zajmują nasz cały świat i robi mi się cieplej na sercu i w umyśle jaśniejwink Wydaje mi się, że jak wyjdzie słonko i wreszcie w powietrzu zacznie unosić się zapach wiosny będzie nam łatwiej pozytywnie myśleć.
                                                    Pozdr
                                                  • magdi_82 Re: Zakupy 09.03.10, 18:00
                                                    Ja uważam, że przed narodzinami maluszka wydatków jest tyle, że naprawdę lepiej
                                                    rozłożyć to w czasie. No i właśnie z okazji marcowej wypłaty zakupiłam pościel
                                                    do łóżeczka. A żeby wszystko nie było w kolorze słodko-różowym wybrałam soczystą
                                                    zieleń.
    • stelladodo Re: " Czerwiec 2010" 03.03.10, 20:58
      no to witam was serdecznie smile
      • stelladodo Re: " Czerwiec 2010" 03.03.10, 21:05
        Ja mimo że uczę w-fu to siedziałam w pracy aż do wczorajsmile Jednak latające piłki są za dużym zagrożeniem. No i dojazdy po 20 km . Stwierdziłam, że nie ma co udowadniać sobie ani nikomu, że jestem super women, bo nie jestem. A jak coś by się stało - to była by TYLKO I WYŁĄCZNIE moja wina.
        Rachunek jest prosty - to święte prawo odpoczywać w tym czasie. Kto wie kiedy jeszcze będzie okazja. A 6 -7 miesiąc wydaje się być optymalnym czasem, nawet jeśli czujecie się świetnie.
    • a_lex Re: co się dzieje? 03.03.10, 22:03
      czemu znikają posty?
    • jaajoanna Zwolnienie 04.03.10, 08:30
      Ja jestem na l4 od 14 grudnia - czyli prawie od 12 tyg. ciąży, i o pieniążkach
      ni widu ni słychuwink Już zastanawiam się,czy sobie nie przedzwonić do tej
      idiotycznej instytucji!!!
      Dziś mam USG 3D/4D - trzymajcie kciuki.
      Pozdr
      • jedynybasek5 Re: Zwolnienie 04.03.10, 09:54
        Witamsmile
        Ja na zwolnieniu nie jestem smile bo miałam to nieszczęście nie pracować przed zajściem w ciążę. Ciągle odkładałam decyzję o zatrudnieniu, bo średnio co 3 miesiące szykował nam się wyjazd ( rodzina cała na drugim końcu Polski, a tam co chwilę były chrzciny, śluby, święta itp.), jako, że mam rodzinną rentę, to niespecjalnie mnie goniło. Trochę szkoda, bo zawsze to by jakieś doświadczenie było, ale mam nadzieję nadrobię jeszcze jak moja Malutka (chyba) podrośnie.
    • marryberry Re: " Czerwiec 2010" 04.03.10, 11:45
      co my tak hurtowo łamiemy regulamin czy to jakas awaria pytam bo
      moje wypowiedzi tez zostaly usuniete a nie przypominam sobie zeby
      bylo w nich cos zakazanego w regulaminie

      HALO CO SIE DZIEJE
    • czerwcowaania [...] 04.03.10, 13:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kasiak37 czerwcowaania wyslalam mail nt sygnaturki 04.03.10, 13:22
        ale nie masz poczty.Odsylam wiec do przyszpilonych watkow.Dziekuje i pozdrawiam.
        • marryberry Re: czerwcowaania 04.03.10, 14:40
          u ciebie pewnie chodzi o to samo co u mnie ze jest niby za duza
          sygnaturka od poczatku odkad jestem na forum mam taka sama (tylko
          jak poznalam plec to zmienilam obrazek) 2linijki a oni sie czepiaja
          ze sygnaturka jest za duza nie wiem czy cos im sie pokichalo w
          komputerach czy co? bylam przeciwna calkowitemu przechodzeniu na
          forum rówiesnicy (choc tam tez sa bardzo fajne dziewczyny) bo na tym
          forum zaczynalam swoja ciaze i chciala bym byc do konca choc na
          tamtym od niedawna tez jestem stalo bywalczynia ale tam sa
          moderatorki calkiem inne niektore mamuski maja po kilka suwaczkow i
          nikt sie ich o to nie czepia a tu takie wielkie halo moze tu jest
          inny regulamin ok ale ja go nie lame bo mam tylko 2 linijki a mozna
          ich miec 4 jednak jesli beda dalej moje wypowiedzi usowane to
          niestety choc z wielka przykroscia ale bede sie musiec pozegnac z
          tym forum
          • kasiak37 marryberry 04.03.10, 20:08
            nic nam sie nie pokichalo.Byc moze masz dwie linijki tekstu...ale jak wklejasz
            kody suwaczka do sygnaturki i widzisz go jako zapis.Gdy ten adres staje sie
            obrazkiem NIE jest juz dwulinijkowy.I do tego dochodzi jakis komentarz,podpis i
            robi sie mutantsmile
            PS.Zreszta suwaczek,ktory mialas u siebie,piekny pastelowoblekitny,juz sam z
            siebie bez dodatkow jest na duzy.
            Dziekuje i pozdrawiamsmile
            • marryberry Re: marryberry 04.03.10, 20:49
              ale skoro ja jak go wklejam widze go dwulinijkowego to skad mam
              wiedziec ze gdzies tam on staje sie za duzy przeciez wszyscy maja
              podobne to prawda w tym suwaku z bocianem nie mialam dopisane
              imienia dziecka ale dziewczyny maja cos popisane w oczekiwaniu na
              groszka kocham moje dwa sloneczka itp i jakos im nic nie usowacie
              jesli on robi sie jakis wielki to przepraszam ale ja naprawde mam
              tylko 2 linijki no i to imie to sa 3 w takim razie nie wiem jak mam
              to naprawic
              • malgosiek2 Re: marryberry 04.03.10, 20:58
                w takim razie nie wiem jak mam
                > to naprawic

                Zmniejszyć?

                Jak masz suwaczek z serwisu generującego duże suwaczki, to se zmień
                serwis.
                - Jak masz dwa suwaczki, to se rozłóż na dwie losowe sygnaturki
                - Jak masz suwaczek ozdobiony wielkim zdjęciem, to uzyj małego
                zdjęcia
                - Jak masz duży obrazek, to se zmniejsz, zhostuj gdziekolwiek i
                zrobi nową sygnaturkę.
                Albo np.
                Są 2 suwaczki, więc ustaw sobie pojedynczo i wybieranie
                losowe sygnaturki,
                albo ustaw same linki do suwaczków - wtedy mogą być oba
                naraz.
                • malgosiek2 Re: marryberry albo zapytaj tutaj 04.03.10, 20:59
                  forum.gazeta.pl/forum/f,299,O_forum.html
                • a_lex Re: małgosiek2 04.03.10, 21:23
                  malgosiek2 napisała:


                  >
                  > Jak masz suwaczek z serwisu generującego duże suwaczki, to se zmień
                  > serwis.

                  hehe, no to już przesada, podaj jeszcze listę zakazanych serwisów big_grin
                  • malgosiek2 Re: małgosiek2 04.03.10, 21:41
                    a_lex napisała:

                    > hehe, no to już przesada, podaj jeszcze listę zakazanych
                    serwisów big_grin

                    A to już Twoja nadinterpretacja i niezrozumienie tego ca napisałam
                    Napisałam co można zmienić aby było w ok.
                    A nie,że nie wolno.
                    • a_lex Re: małgosiek2 04.03.10, 22:03
                      jeśli komuś się podoba suwak, który jest za duży i musi go w związku z tym
                      zmienić, to dla mnie znaczy to to, że nie wolno mieć takiego suwaka smile
                      no taka już jestem prosta w rozumowaniu, niestety...
                      • malgosiek2 Re: małgosiek2 04.03.10, 22:06
                        To nie musi zmienić wystarczy zmnijeszyć.
                        Ot takie moje proste rozumowaniewink
            • a_lex Re: kasiak37 04.03.10, 21:20
              ale powiedz, czyja to wina, że ktoś zrobiła taki suwaczek? przecież to żadna z
              nas, to nie my projektujemy suwaki, my tylko z nich korzystamy. uważam, że to
              głupie, że nie można korzystać z wybranych suwaków... w ogóle ta zasada 4
              linijek jest dziwna, no ale ok, rozumiem, jeśli ktoś ma 5 suwaków, ale JEDEN?
              może ustalcie, które suwaki, z których stron są dopuszczalne, a które zabronione...
    • a_lex Re: zawierucha 04.03.10, 21:24
      hehe i dlatego wolę nasze forum rówieśnicze smile
      tam nie ma dziwnych zasad i nikt nie wpada nagle i nie robi swoich porządków wink
      • czerwcowaania Re: zawierucha 05.03.10, 08:11
        Ale się zdenerwowałam wczoraj, człowiek pisze, chce się podzielić odczuciami i
        myślami a tu ktoś go kasuje... to już wolę być bez suwaczka, chyba, że odnajdę
        taki który zadowala moderatorów...
        No ale dziewczyny nie stresujmy się - nie wolno nam big_grin
        Mój Maluch skopał mamusię przedwczoraj, a wczoraj był wyjątkowo grzeczny - się
        słucha chyba big_grin
        Buziaki i miłego dnia
        • marryberry Re: zawierucha 05.03.10, 08:48
          strasznie mi smutno z tego powodu ale czuje sie ze panie moderatorki
          chca mnie zwyczajnie wygryscz tego forum tym bardziej mi zal
          ze tu zaczynalam no ale trudno cos co sie zaczelo musi sie tez
          kiedys skonczyc moze sobie tylko wpadne kiedys poczytac co tam u was
          dziewczyny bo bardzo was polubilam przenosze sie na rówiesnicze

          acha jeszcze jedno tutaj wiekszosc dziewczyn ma suwaczki z babyboom
          a tylko z moim jest TAAAKI problem i powiem jeszcze tyle wcale nie
          zamiezam szukac jakiegos innego jak ty czerwcowaania napisalas bo w
          tych podoba mi sie opis kazdego kolejnego tygodnia

          PA PA dziewczynkisad
          • paulinakacperek2006 Re: zawierucha 05.03.10, 09:32
            Już raz moderator wpadł na nasz wątek i narobił niezłego zamieszania, widzę że
            teraz znowu szukają dziury w całym. Odczepcie się i dajcie nam spokojnie pogadać.
          • magdolina30 [...] 05.03.10, 14:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jaajoanna Dziewczyny...bez nerwów. 05.03.10, 09:50
          Dziewczyny, już raz była zadyma o te suwaczki. Ja przyznam, że szanuję to forum
          za to, że dziewczyny mają skromne suwaczki, inne fora nie dają się czytać z
          powodu zbyt rozbudowanych podpisów (synuś, córcia, karmienie, małżeństwo,
          poród...itp). Tu są pewne reguły i już. A przecież nikt nikogo tu nie trzyma na
          siłę. Prawda? Bardzo lubię nasz wątek i nie ma dnia bym tu nie zajrzała.
          Rozumiem, że Pani kasiak37 jest moderatorem?

          Dobra...teraz nie wytrzymam i muszę się Wam pochwalić, że byłam wczoraj na
          połówkowym. Szalejemy z mężem z radości bo wreszcie nasz mały nieśmiałek się
          objawił - Córcia! Wcześniej na monitorze już od 12tc robił za gwiazdę chłopczyk.
          A tu pod spodem mała, cichutka Księżniczka smile Jest zatem parka. Nie możemy
          jeszcze uwierzyć. Nastawiałam się na dwóch chłopców - a tu taka jeszcze milsza
          niespodzianka. Maluchy ważą 628g i 612g i rozwijają się prawidłowo jak na swój
          tydzień.
          Pozdr
          • anetkafed Jaajoanna Gratulacje 05.03.10, 09:57
            Gratuluję Jaajoanna,

            to super, że będziecie mieć parkę !!! smile Ciekawe kiedy nasza Pociecha pokaże kim jest, nawet nie wiem kiedy będę miała następne usg. Najważniejsze, że kopie i wierci się, że nawet nóżkę można już wyczuć smile
            Pozdrawiam
            • czerwcowaania Re: Jaajoanna 05.03.10, 16:54
              Moje gratulacje również!! To się Wam udało smile

              A co do suwaczków, to przezcież maryberry i ja miałyśmy takie same jak Twoje...
              No ale cóż grunt że w serduchu się cieszę z Tomusia big_grin
              Kupiłyście już coś dla Bąbli? big_grin
              • paulinakacperek2006 Re: Jaajoanna 05.03.10, 17:28
                No super wiadomość, powiem ci że maluchy są naprawdę duże jak na bliźniaków, to
                znaczy że rozwijają sie super, tylko się cieszyć. Duża buźka.
              • dexxa27 Re: Jaajoanna 09.03.10, 18:04
                Czesc dziewczyny,
                Oczywiście najserdeczniejsze gratulacje parki wink)) SUPER!!!
                Co do mnie, to też już pochłonął mnie wir zakupów wink))
                Mam już niezły zestaw ubranek dla naszej księżniczki... Niektóre
                wybierał mój synek (same różowe sukienki wink))). Kupiłam też fajny,
                cieniutki śpiworek do spania, kocyk, pieluchy tetrowe,
                prześcieradełko.... Teraz mocno zastanawiam się czy kupowa,ć kołyskę
                czy od razu normalne łóżeczko. Kusi mnie tak kołyska strasznie, tym
                bardziej że mój Kubuś przez pierwsze miesiące też sypiał w kołysce
                (niestety sprzedana) i byłam zadowolona. Takie maleństwo
                bezpieczniej czuje się w mniejszych przestrzeniach, jest fajnie
                otulone, poza tym kołyska zajmuje mniej miejsca, jest wygodniejsza,
                można ją bez problemu przestawiać itp.
                Z kolei łóżeczko to inwestycja na przynajmniej 2-3 lata. Jeden zakup
                i z głowy...
                Nie wiem, co zrobić... Wózek już prawie wybrany, to teraz kłopot z
                łózeczkiem...
                smile))) Już taka moja natura... niezdecydowana
                Pozdrawiam Was wszystkie i napiszcie jak u Was z zakupami.
                PA
                • jedynybasek5 Re: Jaajoanna 10.03.10, 14:03
                  Wy mi kurcze lepiej powiedzcie jak wygladac powinien zestaw ubranek dla dzieciątka wink jestem w tym temacie zielona jak pościel do łóżeczka przedmówczyniwink chodzi mi o to, co jednorazowo powinien mieć na sobie bąbelwink Jezu ale pytanie. Jakby mnie rodzice w piwnicy trzymali całe życiebig_grin ale kompletnie nie miałam styczności z maluszkami, moje będzie pierwsze, które będę miała na rękach !
                  • magdi_82 Re: Jaajoanna 10.03.10, 17:41
                    No to jest dobre pytanie. Ja też się zastanawiam, skąd będę wiedzieć,czy np.
                    bobas może sobie akurat leżeć tylko w body bez nogawek i fikać gołymi nóżkami (w
                    tym przypadku chyba lepiej skarpetki na stópki...?)... Ponoć instynkt
                    macierzyński jest najlepszym doradcą...no nie wiem. Gdzieś także czytałam, że
                    taki maluszek, to powinien mieć na sobie o jedną warstwę ubrania więcej, niż
                    dorosły człowiek w danych warunkach pogodowych.
                    Dzisiaj byłam u lekarza, Weronika waży 760 gr i wszystko jest ok. Tak mówi
                    lekarz, to tak trzeba myśleć. a jak rozkosznie ziewała w czasie usg...
                    • paulinakacperek2006 Garderoba maluszka 11.03.10, 09:37
                      Dziewczyny jeżeli chodzi o to czy naszemu maleństwu nie będzie za gorąco to
                      pamiętajcie żadne sprawdzanie dłoni, najlepszy termometr to plecki jak są zimne
                      to trzeba dołożyć bluzeczkę jak spocone to rozbieramy i to też nie tak nagle bo
                      spocony dzidziuś łatwo można przeziębić. Teraz to może być trudne dla nas, ale
                      uwierzcie nauczymy się naszych dzieci i doskonale będziemy wiedziały jak je
                      ubrać. Ja mam jedną zasadę i jak na razie dobrze na tym wychodzi mój 3 letni
                      synek NIE PRZEGRZEWAM!!!
                    • jaajoanna Zakupy cd. 11.03.10, 09:43
                      Dzięki, dzięki, wielkie dzięki za gratulacje smile
                      Dziewczyny,
                      Dostałam ściągę od koleżanki, która już wypraktykowała z innymi psiapsiułami, że podstawa wyprawki dla noworodka na okres letni to:
                      -Body długi rękaw 4-6szt (najlepiej zapinane kopertowo)
                      -Body krotki rękaw 4-6szt
                      -Spodenki 3-4 szt. (takie od pasa, bawełniane spodenki ze stópkami np. z H&M, bardzo praktyczne, ubierane na body)
                      -Pajacyki 4-6szt. (najlepiej zapinane z przodu, przydają się szczególnie na początku jak ma się jeszcze lęki w przekładaniu czegoś dziecku przez główkę)
                      -Sweterki lub bluzy rozpinane z przodu 3-4 szt.
                      -Rękawiczki niedrapki 1-2szt. (można też ubrać zwyczajnie skarpetki)
                      -Skarpetki 2-4 szt. (warto zwrócić uwagę żeby nie miały ciasnych ściągaczy, bo się mocno odciskają, mi się najlepiej sprawdzają takie frottowe)
                      -Czapeczka na dwór 1-2szt., bez względu na wiek najlepsze z uszkami albo takie, które je mocno zakryją, uszy podstawa smile

                      Dziewczyny, czy któraś by zmodyfikowała ww listę lub coś dodała?
                      Też mam obawy co do czego i czy będę umiała ubrać moje maluszki, ale wydaje mi się, że wszystko jakoś przyjdzie samo.
                      Pozdr
                      • annamammal Re: Zakupy cd. 12.03.10, 08:25
                        Jeśli chodzi o ubranka, to myślę, że nic dodać nic ująć.
                        Mnie dzieciate koleżanki radziły właśnie taki zestaw.
                        No może bym dorzuciła z jedną słodką małą sukieneczkę do zdjęć ;D
    • picollo2 [...] 05.03.10, 11:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • magdolina30 przesada 06.03.10, 17:22
        zaczyna mnie denerwować to usuwanie wpisów, wypisuje się z tego forum ,
        trzymajcie się dziewczyny

        • kasiak37 magdolina30 06.03.10, 20:29
          gdybys miala poczte na gazecie juz dawno doszedlby mail do Ciebie.Ale nie masz
          wiec wrocil do mnie...Za to odsylam do watkow na szpilce.Oczywiscie chodzi o
          sygnaturke.
        • kasiak37 Re: przesada 06.03.10, 20:31
          jak widze suwaczek mutant usuniety wiec juz wiesz dlaczego Twoje posty sa kasowane.
          Dzieki za zrozumieniesmile
    • m_o_o_n_l_i_g_h_t Re: " Czerwiec 2010" 11.03.10, 10:47
      Witam
      w gronie czerwcowych mamwink)
      termin mam na 14 czerwcawink)
      pozdrawiam
      • malami2010 Re: " Czerwiec 2010" 11.03.10, 14:56
        o, jak miło, że cały czas ktoś do nas dołącza.
        witamysmile
        • ewio Re: " Czerwiec 2010" 12.03.10, 09:03
          witamy i pozdrawiamysmile
          • dexxa27 Re: " Czerwiec 2010" 12.03.10, 10:20
            Cześć, ja jeszcze dodałabym do listy wyprawkowej 2-4 tzw. piżamki
            (tzn. ja je tak nazywam) a wyglądają jak pajace z długim rękawem,
            nogawkami i stópkami zapinane na zatrzaski z przodu. Bardzo wygodne
            do spania dla dzicka. Nic nie uciska, nie uwiera. Polecam. Ja takie
            3-paki kupuję w TESCO firmy Cherokee. Niedrogie, ładne i dobrej
            jakości (cieniutkie, milutkie, przewiewne).
            Do tego jeszcze jakiś cienki śpiworek do spania. Dziecko nie skopie
            się w nim, nie zmarznie nocą.
            A ja byłam w środę u lekarza.
            Z dzidzią wszystko ok. Dostałam skierowanie na test obciążenia
            glukozą i żelazo, bo mam trochę zaniżony poziom hemoglobiny.
            Szyjka 2,5 cm... i lekko zmiękła ;-(((
            Decyzja lekarki - pessar.
            Założyła mi go i mam się oszczędzć. Dużo odpoczywać, pod żadnym
            pozorem nie sprzątać, nie dzwigać... itp.
            Martwię się trochę, bo swojeo synka urodziłam w 34 tyg.c. Chciałabym
            teraz wytrwać trochę dłużej.
            Mam nadzieję, że krążek pomoże i dotrwam przynajmniej do 37 t.c.
            Pozdrawiam
            K.
            • helaeasy Re: " Czerwiec 2010" 12.03.10, 19:14
              Pozdrawiam czerwcowki, gdyby nie poronienie bylabym dalej z Wami, ale jestem wrzesniowką smile
              • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" 12.03.10, 21:01
                Gratulacje za wrześniowy termin. Dziewczyny podpowiedzcie mi czy powinnam
                zgłosić się do lekarza, gdyż od około 2 tygodni mam silne bóle w obrębie pachwin
                ale bliżej brzucha. Czuję jakby maluszek rozpychał mi kości, tak jakby jego
                główka wchodziła w kanał rodny i tam rozszarpywała kości (to takie
                przybliżenie). Rano jak wstanę to jest w miarę ok ale po południu robi się
                gorzej a wieczorem to już porażka. Nie jestem w stanie chodzić a co gorsza
                prowadzić samochodu bo każde delikatne podniesienie stopy i napięcie mięśni przy
                zmianie pedała sprawia mi ból. Z pierwszym synkiem też miałam podobne bóle ale
                znacznie później i w dużo mniejszym stopniu. A co gorsza wydaje mi się że przez
                to delikatnie popuszczam mocz, (albo mam takie upławy). Powiem wam że po prostu
                zgłupiałam.
                • anieska_81 paulinakacperek2006 13.03.10, 16:56
                  Nie wiem kochana czy Cię to pocieszy ale ja też mam takie bóle. Boli mnie w
                  pachwinach obu nóg, boli spojenie łonowe i mam bóle podobne do tych okresowych.
                  Oj ciężko chodzić, wstawanie z łóżka albo przekręcanie się na drugi bok sprawia
                  ból. W necie czytałam że kości się rozchodzą, po mału przygotowują się na
                  przyjście dzieciątka smile
                  Ponad to na USG 1 marca okazało się, że moje maleństwo leży główką skierowaną w
                  dół więc najprawdopodobniej uciska mnie w pęcherz i miednice i z stąd te bóle.
                  Kolejną wizytę mam dopiero 1 kwietnia i o tych dolegliwościach opowiem
                  lekarzowi, od razu mam mieć USG.
                  • jaajoanna Re: paulinakacperek2006 15.03.10, 08:50
                    Takie bóle są chyba naturalne, ale powinnaś to jeszcze skonsultować ze swoim lekarzem. Ból w pachwinach i upławy też mam, a do tego jak za mocno kichnę zdarza mi się upuścić parę kropel moczu. Pytałam się położnej na szkole rodzenia jak sobie z tym radzić i mam ćwiczyć mięśnie kegla. Ćwiczyliśmy też ostatnio bardzo fajnie na rozluźnienie dolnych partii kręgosłupa, mięśnie krocza i dna miednicy. Bardzo mi pomagają w takich stanach jak opisujesz. Aha no i basenik przynajmniej raz w tygodniuwink
                    Pozdr
                    • paulinakacperek2006 Re: paulinakacperek2006 15.03.10, 09:26
                      Dzięki dziewczyny, jutro idę do mojego lekarza to na pewno zapytam. Na szkole
                      rodzenia również ćwiczę i na basen 2 razy w tygodniu chodzę ale woda i masaże
                      bardziej pomagają na kręgosłup. Na szczęście od około 2 dni jakby te bardzo duże
                      dolegliwości minęły, co nie znaczy że nie boli. Może to po prostu chodzi o to że
                      powinnam się oszczędzać, co nie do końca mi wychodzi bo mam synka 3 letniego a
                      męża mogę wykorzystać do pomocy tak naprawdę dopiero wieczorem. Zobaczymy czas
                      pokaże.
                      • jaajoanna Szkoła rodzenia 16.03.10, 09:04
                        Dziewczyny, wczoraj byłam na szkole rodzenia i mieliśmy pierwszy wykład z fizjologii porodu i zwiedzanie porodówki. Aż mi się słabo zrobiło, bo dopiero dotarło co mnie czeka. Dużo czytam, rozmawiam i niby o tym wszystkim miałam świadomość, ale jak wykład popłynął z ust profesjonalnego lekarza to jakoś wiedza ta mnie sparaliżowała. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu by się z tym wszystkim na spokojnie oswoić wink
                        Pozdr
                        • vivi22 [...] 16.03.10, 17:02
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • paulinakacperek2006 Re: Szkoła rodzenia 16.03.10, 17:17
                            To są emocje które chyba każdej z nas towarzyszą a tym bardziej że nowy członek
                            rodziny który sporo potrzebuje jest w drodze, ale damy sobie radę. Dzisiaj byłam
                            u mojego gina na wizycie, troszkę się przestraszyłam bo tętno mojego maluszka
                            wahało sie od 148 158 gdzie norma jest do 160, ale lekarz stwierdził że w tym
                            okresie ciąży to prawie norma i tak może być. Zastanawiam się nadal nad
                            wielkością mojego szkraba, vivi22 widzę że twój maluszek do małych też nie
                            należy, ja boję się że powiedzą mi przy porodzie że sama nie dam rady i wyślą
                            mnie na cc, a już jedno miałam i nie chcę więcej. Dziewczyny co myślicie na
                            temat tętna mojej dzidzi?
                            • jedynybasek5 Re: Szkoła rodzenia 17.03.10, 11:09
                              Witam smile
                              Co do szkoły rodzenia- jakoś nie mogę się przemóc, żeby się tam wybrać. Może właśnie dlatego, że potem bardziej się będę bała smile
                              Paulina, jeśli lekarz mówi, że jest ok, to raczej tak jest. Ja też martwiłam się owiniętą pępowiną którą widziałam na 3d, ale uspokoił mnie, że 70% maluchów tak ma, więc to jakaś norma. Co do wielkości dzidzi- no to jest nie lada szkopuł big_grin moja jakoś w 26tc czy w 25tc wagowo była na 31 tc! to prawie 1,5 miesiąca do przodu wink No ale ja jakoś wolę, żeby była większa niż mniejsza. Niektórzy lekarze mają zasadę, że nie podają wagi dziecka matce, bo się martwi potem, a i tak okazuje się, że USG czasem się myli i dziecko rodzi się np. mniejsze lub większe.
                              Moja Mała Mi ostatnio troszkę słabiej sie rusza, to chyba zasługa tego, że ma coraz mniej miejsca i te ruchy nie sa już takie mocne. Ale ciągle daje się we znaki wink
                              Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się, od jutra ma być cieplej wink
                              • pamnowa [...] 17.03.10, 14:59
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • vivi22 Re: do paulinakacperek2006 17.03.10, 19:55
                              ja myślę, że póki lekarz nie powie że coś jest nie w normie to nie
                              powinnaś sobie głowy tym zaprzątać. Wiesz przecież, że każda ciąża
                              jest inna i nie każde dziecko tak samo sie rozwija w brzuszku.
                              Więc głowa do góry! Ciesz się maluchem, myśl o dziecku i o sobie
                              oczywiście też smile
                              Pozdrawiamy
                              • magdi_82 melancholijne nastroje 17.03.10, 21:09
                                Jak do tej pory rzadko miewałam zmienne ciążowe nastroje, tak ostatnio zrobiłam
                                się strasznie płaczliwa.Dzisiaj w ciągu ostatniego tygodnia czwarty chyba raz
                                wybuchnęłam niepohamowanym płaczemsad wystarczył mały pretekst, jedno słowo nie
                                tak (ostatnio sprawcą był mój teść, a dzisiaj moja mama)Nie wiem, czy to natłok
                                myśli, jakieś życiowe przemyślenia mam itd. Też tak macie?
                                • jaajoanna Tętno dziecka 18.03.10, 08:18
                                  Moje maluszki miały (I)146 i (II)158, a na ostatnim pomiarze (I)145 i (II)150 i
                                  lek. powiedział, że jest jak najbardziej wszystko w porządku. Także ja się
                                  niczym nie martwię i moje bliźniaki chyba też bo fikają aż cały brzuszek
                                  podskakuje. Jak to mówi mój mąż: grunt to sobie nie wkręcać wink
                                  Pozdr
                                  • paulinakacperek2006 Re: Tętno dziecka 18.03.10, 09:40
                                    Macie rację dziewuszki. A co do zmiennych nastroi to mam identycznie, do płaczu
                                    potrafi mnie doprowadzić prawie wszystko. Mój mąż to już nie wie jak ma się do
                                    mnie odzywać bo twierdzi że obchodzi się ze mną jak z niemowlakiem a ja i tak
                                    płaczę. Mąż się tym denerwuje bo wie że wtedy maluszek też przeżywa moje emocje
                                    ale ja naprawdę nie potrafię tego powstrzymać.
                                    • lili-4 Re: Zmienne nastroje 19.03.10, 11:05
                                      Jeśli chodzi o zmienne nastroje, mam to samo. Myślę, że też swoje
                                      robi siedzenie w domu. Wcześniej pracowałam i burza hormonów
                                      objawiała się jedynie w cz€sie oglądania telewizji, np. w serialu
                                      komediowym był ślub, to ja wtedy płakałam smile. Teraz jest gorzej, bo
                                      wyczulona jestem już od powrotu męża z pracy. Dobrym lekarstwem jest
                                      spacer, wczoraj zrobiłam rundę po sklepach, do tego spacer do domu i
                                      już byłam tak wykończona, że nie myślałam o niczym smile
                                      • jedynybasek5 Re: Zmienne nastroje 19.03.10, 11:44
                                        No ja z kolei ostatnio byłam w istnej euforii- nic nie było mnie w stanie zdenerwować. Ale ostatnio coraz częściej mi się zdarzają takie niekontrolowane zmiany nastroju wink myślę, że to znów hormony zaczynają dawać o sobie znać, ostatni trymestr, coś tam znów się zmienia pewnie . Jeszcze ostatnio mam sny, np., że dzidzia jest już na świecie, albo, że jade do szpitala, takie tam wink
                                        • paulinakacperek2006 Re: Zmienne nastroje 19.03.10, 13:58
                                          A ja dzisiaj spotkałam sie na lodach z koleżankami z pracy, potem pojechałyśmy
                                          do naszej firmy i jest mi dużo lepiej. W pracy wszyscy oczywiście zachwycali się
                                          brzuszkiem, a ja koleżankami z którymi nie widziałam się wieki gdyż powracały z
                                          macierzyńskiego już gdy mnie tam nie było. Polecam wam naprawdę warto wyjść z
                                          domku i po plotkować troszkę.
    • malenka403 Re: " Czerwiec 2010" 20.03.10, 17:09
      Witam wszystkie czerwcówkismile Ja mam termin na 20... już się doczekać nie mogę,
      tym bardziej że to moja 3 ciąża ale dopiero pierwszy dzidzuś, oby scześliwie
      dotrwać do 20. A tak w ogóle mam pytanie szykujecie już po mału wyprawke? ja
      ciągle słysze że wszystko kupi się miesiąc przed terminem bo teraz to jeszcze za
      wcześnie. A jak wy uważacie? I jak wyglądają wasze przygotowania?
      • jaajoanna Przygotowania 21.03.10, 08:40
        Witam nową Czerwcóweczkęwink
        Już od wczoraj, wraz w piękną pogodą, natchnęło nas z mężem na przygotowania na przyjście maluszków. Trochę się wzbraniałam, ale koleżanki mnie postraszyły, że potem w ciąży bliźniaczej różnie może być i lepiej wcześniej wszystko zorganizować. Dodam, że mój brzucho wygląda jak w 9 miesiącu ciąży pojedynczej - uff! już nie jest lekko.
        Także odbyły się pierwsze zakupy i pierwsze wielkie pranie ciuszków. Trochę mi się tego zebrało, bo dostałam ogromną wyprawkę dla noworodków od przyjaciółek. Byliśmy nieco rozanieleni, kiedy w całym domu zapachniało proszkiem dla niemowląt.
        Planujemy pomału rozkład sypialni i rozglądamy się za mebelkami.
        Najwięcej dylematów mamy z wózkiem, ale dla bliźniaków nie jest to taka prosta sprawa.
        Pozdr
        • julka1182 Re: Przygotowania 21.03.10, 11:42
          Witajcie. Jestem tu nowa ale widzę, że nie samasmile
          Obecnie jestem w 28 tygodniu ciąży bliźniaczej (jednokosmówkowa
          dwuowodniowa). Termin mam na 17 czerwca. Jest to moja druga ciąża
          (mam juz córeczkę - w lipcu bedzie miala 4 latka). Strasznie mnie to
          wszystko przerasta. Wiemy już że będziemy mieli dwóch chłopców. U
          mnie wyprawka też już w toku, a tak generalnie to już chyba wszystko
          mam. Dziewczyny być może ja jestem jakaś gapa i nie mogę znaleźć
          jakiś info na temat tego np. w którym tyg zazwyczaj rodzą się
          bliźniaki z jaką wagą i czy musiały leżeć w inkubatorach. A może Wy
          macie jakieś info na ten temat?
          Do jaajoanna:
          My kupiliśmy wózek X-landera Twina, jest super bo leciutkismile
          • malenka403 Re: Przygotowania 22.03.10, 08:51
            julka1182 napisała:
            Dziewczyny być może ja jestem jakaś gapa i nie mogę znaleźć
            > jakiś info na temat tego np. w którym tyg zazwyczaj rodzą się
            > bliźniaki z jaką wagą i czy musiały leżeć w inkubatorach. A może Wy
            > macie jakieś info na ten temat?

            Julka znalazłam taką sonde www.sonda.pl/wyniki.php3?id=206245&uid=139636
            i to możesz sobie też sprawdzić polki.pl/forum/showthread.php?t=1952
            • julka1182 Re: Przygotowania 22.03.10, 11:18
              Dzięki wielkie
              • magdi_82 Re: Przygotowania 23.03.10, 13:44
                Ja właśnie zabieram się do stworzenia listy rzeczy potrzebnych dla dzidziusia i
                mamy. Muszę to zrobić czym prędzej, bo trochę sprawunków już mam, więc oby się
                nie okazało, że coś jest podwójne. Więc to co mam, to wykreślę z listy, a resztę
                trzeba będzie jeszcze skompletować.
                Muszę powiedzieć, że ostatnio poradziłam sobie ze złymi nastrojami. Drogą do
                sukcesu okazała się gruntowna rozmowa z moim mężem (podszyta atakiem
                desperackiego płaczu odrobinę na wyrost), dzięki której on zrezygnował na kilka
                miesięcy z realizacji swoich pasji (granie na gitarze w zespole "metalowym") i
                postanowił skupić się przede wszystkim na mającej się wkrótce powiększyć
                rodzince. Dzięki temu odbudował swój wizerunek w moich oczach i ostatnio jestem
                jak słodki gołąbeczek. A tak poważnie, to naprawdę czuję ogromną potrzebę
                obecności mojego mężczyzny. Tym bardziej, że jesteśmy na etapie kupna mieszkania
                i, co gorsza, remonciku małego, a z tym wszystkim trzeba zdążyć przynajmniej do
                początku czerwca. Tak to już jest...albo nic się nie dzieje, a jak się dzieje,
                to wszystko narazuncertain
                • paulinakacperek2006 Re: Przygotowania 23.03.10, 22:27
                  Ja tak naprawdę to większość mam, teraz jestem na etapie wyboru karuzeli
                  nawilżacza powietrza, pościeli oraz wypełnienia, gdyż po starszym synku pościel
                  wywaliłam. Ale szczerze powiem że uwielbiam te zakupy, czuję się znakomicie
                  wybierając produkty dla niusia.
                  • elyanande Re: Przygotowania 24.03.10, 00:17
                    A ja muszę sie pochwalić że mam już wózek dla córeczki. Stoi kareta w
                    pokoju i nie mogę się napatrzeć smile Nie spodziewałam się tak szybkiego
                    zakupu, bo myślałam, że trzeba będzie zamówic i czekać jeszcze parę
                    tygodni, ale po wejściu do sklepu okazało się że akurat stoi taki jaki
                    sobie wymarzyłam, więc od razu kupiliśmy smile
                    Co myślicie na temat zakupu rożka? Będziecie kupować?
                    • anieska_81 elyanande 24.03.10, 07:36
                      Ja też już mam wózek dla mojego synka, który stoi rozłożony w sąsiednim pokoju.
                      I tak samo jak Ty nie mogę się na niego napatrzeć już bym chciała kłaść w niego
                      mojego szkraba i spacerować. Póki co praktycznie codziennie zaglądam do tego
                      pokoju i sobie go trochę poruszam big_grin
                      A jeśli chodzi o rożek to mam jeden, kupowałam pościel z wypełnieniem i akurat
                      był rożek pasujący kolorystycznie do pościeli (ten sam materiał, kolor i haft)
                      więc kupiłam i rożek z podusią. Tak się złożyło że kolorystycznie rożek pasuje
                      mi do wózeczka smile
                      • paulinakacperek2006 Re: elyanande 24.03.10, 08:12
                        Ja rożek również mam ale wydaje mi się że raczej nie będzie potrzebny bo w
                        czerwcu to raczej cieplutko będzie.
                        • julka1182 Re: elyanande 24.03.10, 09:11
                          Witajcie,
                          odnosnie różków to z doświadczenie wiem (pierwsze dziecko rodziłam w
                          lipcu) , że tak naprawdę przydatny on jest tylko w szpitalu. W domu
                          już mniej, a tym bardziej jak są upałysmile
                          Ja dla moich chłopców też juz kupiłam wózek bo trafiła mi sie
                          promocja wyprzedaży kolekcji z 2009 roku, a mi właśnie o ten model
                          chodziło. U mnie w domu pachnie już proszkiem
                          dziecięcym "Dzidziuś" smile Jak przechodzę obok worka z proszkiem to
                          przypomina mi sie jak moja córeczka się urodziła. Naprawdę polecam
                          ten proszek bo ma śliczny delikatny zapach i nie uczula. smile
                        • dexxa27 Re: elyanande 24.03.10, 13:48
                          A ja zamówiłam kołyskę na allegro. Już się nie mogę doczekać, kiedy
                          przyjdzie smile)) Wózek jeszcze w fazie wyboru. Rożek też (myślę o
                          DREWEXIE).
                          Czy Was też męczy straszliwa zgaga???
                          Już nie wiem co z nią robić. Renie pomaga na krótko, mleko i migdały
                          też.
                          Zaczęłam pić siemię lniane. Może ono pomoże.
                          Pozdrawiam
                          • paulinakacperek2006 Re: elyanande 24.03.10, 16:40
                            Co do zgagi teraz na szczęście dopada mnie rzadko, ale z pierwszym synkiem
                            miałam straszną i również reni pomagało na krótko. Nie mogłam wtedy pić kwaśnych
                            soków ani za dużo słodyczy podjadać, a już pomyśleć o czekoladce na czczo to
                            mogłam zapomnieć. Jeszcze mam pytanie co do proszka dzidziuś - jaka jest jego
                            cena, bo wcześniej używałam loveli i porównać chciałam.
                            • julka1182 Re: elyanande 24.03.10, 19:23
                              Witam Wassmile
                              ja za ten proszek płaciłam ok 25 pln za 3 kg. Nie wiem czy taniej
                              czy nie, bo ja Lovele miałam tylko raz i nie podobało mi się to, że
                              jest zupelnie bezzapachowy. A ten Dzidziuś .... ach, po protu super.
                              Warto spróbować.
                              Mnie też męczy strasznie zgaga, szczególnie w nocy. Ratuję się tylko
                              Renni i też działa na krótko. No ale tak naprawdę nic bardziej
                              skutecznego nie ma. sad
                              Pozdr...
                    • aniag1978 Re: Przygotowania 25.03.10, 09:53
                      Witam smile
                      Rożek bardzo się przydaje na samym początku, bo dzidzia czuje się bezpieczniej
                      jak jest zawinięta - takie mam doświadczenia z pierwszym maluchem. Służy krótko,
                      więc nie warto na niego wydawać dużo kasy, nie polecam takich, które mają
                      usztywnione plecki - są niewygodne. Rożek śmiało można zastąpić w czerwcu
                      cienkim kocykiem smile
                      • dexxa27 Re: Przygotowania 25.03.10, 10:58
                        Hej,
                        Podaję sposób na zgagę!
                        Imam się już wszystkiego, bo ostatnio miałam tak straszną, że
                        budziłam się w nocy i myślałam,że wypali mi przełyk.
                        Migdały, mleko i RENIE nie działały.
                        Zaczęłam więc szukać na forach i znalazłam.
                        Wczoraj zastosowałam terapię antyzgagową i..... o dziwo poskutkowało.
                        1. Szklanka siemienia lnianego (1 łyżeczka siemienia zalana ok szkl.
                        gorącej wody) pita po wystudzeniu;
                        2. Banany lub tzw. koktajle z bananów np. mleczne;
                        3. mały kubeczek odgazowanej coca coli

                        W nocy spałam jak niemowlę.
                        MAm nadziję, że poskutkuje na dłużej wink
                        Polecam
                      • elyanande Re: Przygotowania 25.03.10, 11:24
                        No właśnie zastanawiam się cały czas czy warto kupić taki rożek...
                        Może i dzidzia wyglądalaby sldko w takim zawiniątku, ale faktycznie
                        będzie to czerwiec...
                        Z drugiej strony jednak w jaki sposób, tzn. w czym najlepiej zabrać
                        dzieciątko ze szpitala?
                        Jeśli chodzi o zgagę to u mnie na szczęście się nie pojawia, za to
                        od paru dni strasznie męczy mnie alergia na pyłki - mam tak zawsze
                        na początku wiosny - tylko teraz strach łykac jakieś antyalergeny i
                        wariuję z tego krecenia w nosie! sad
                        • paulinakacperek2006 Re: Przygotowania 26.03.10, 09:25
                          Wydaję mi się że jeżeli jeszcze nie posiadasz rożka to nie opłaca ci się go
                          kupować, kosztuje troszkę pieniążków a w czerwcu uważam że nie będzie potrzebny.
                          Zawsze możesz go zastąpić cienkim kocykiem.
                          • mahti Re: Przygotowania 26.03.10, 10:52

                            urodzilam w czerwcu 2009 corcie i rozek nam sie w ogole nie przydal,po prostu za
                            cieplo bylo na niego.
                            • jedynybasek5 Re: Przygotowania 26.03.10, 15:10
                              Dobrze dziewczyny że wspomniałyście o tych rożkach, ja miałam zamiar kupować a w sumie nawet się nie zastanowiłam "po co?" Rzeczywiście w czerwcu myslę, że nie przyda sie specjalnie. Jedyny plus to że jest sztywny i nie bałabym się wziąć swojej dzidzi na ręce haha
                              • elyanande Re: Przygotowania - biustonosz do karmienia 26.03.10, 17:57
                                Dzięki za rady dotyczące rożka, faktycznie nie ma sensu wydawać kasy, a
                                tymczasem zastanawiam się czy można już kupować biustonosz do karmienia?
                                Czy moze lepiej jeszcze poczekać, tzn czy rozmiar moze jeszcze sie
                                zmienić, bo nie chcialabym zostać w czerwcu z za malymi stanikami smile?
                                • jaajoanna Re: Przygotowania - biustonosz do karmienia 26.03.10, 19:19
                                  Jeśli chodzi o biustonosz do karmienia, to już śmigam w takim, bo wszystkie te z fiszbinami strasznie mnie uwierały i drażniły. Kupiłam taki lekko na wyrost z materiału, który rozciąga się i rośnie razem z biustem - firma Mizet do obejrzenia na www.mizet.eu/
                                  Pozdr
                                  • jedynybasek5 Re: Przygotowania - biustonosz do karmienia 27.03.10, 14:33
                                    A ja z innej zakupowej beczki- kupiłam dziś laktator ręczny Lovi. Będzie mi potrzebny jak będę musiała iść do szkoły, macie może jakieś doświadczenia z nim?? sklep.dzidzio.pl/szczegoly/4306/laktator_lovi_senso_16_202_canpol_babies . Nie wiem czy to ten dokładnie bo mój trochę w innym opakowaniu, ale w każdym razie bardzo podobny.
                                    Ja również od dłuższego czasu biegam w biustonoszu do karmienia, z tego powodu co poprzedniczka wink
                                    • justii23 Re: Przygotowania - biustonosz do karmienia 28.03.10, 21:04
                                      witam kobietki smile

                                      to moja pierwsza ciąża smile termin mam an 12 czerwca smile wg USG czekam na córeczkę
                                      wink jutro kolejne USG wiec podejrzę co wyprawia tam moja kruszynka bo czasem mam
                                      wrażenie ze chce mi już wyjść.. pępkiem ;p

                                      łóżeczko mam zakupione, zdecydowałam się na turystyczne, kolorek zielony smile
                                      wózeczek też już stoi co prawda chciałam jumpera x ale trafiła mi sie okazja
                                      odkupienia coneco toledo w stanie bdb + za 200 zl wiec nie zastanawiałam sie ino
                                      kupiłam, zawsze to oszczędność a pieniążki sie przydadzą smile ciuszków mam tez
                                      sporo po maluszku brata smile, sama dokupiłam kocyki, zamówiłam tez już pościel do
                                      łóżeczka smile, posiadam tez nosidełko do samochodu smile wiec sporo już rzeczy stoi i
                                      czeka jest tez i wanienka smile

                                      zastanawia mnie tylko fakt jak to z pierwszymi spacerami , po jakim czasie po
                                      porodzie można wyjść z maluszkiem na pierwsze spacery, niby to lato będzie ale
                                      nie chciałabym zaszkodzić mojej księżniczce


                                      co do rożków mam 2 ze szczególnym przeznaczeniem do szpitala smile
                                      yhm coś jeszcze imionka dla synka myślałam o Natanielu, Dominiku, Szymonie lub
                                      Gabrielu smile dla dziewczynki mam większy problem bo tak do końca nie podoba mi
                                      sie żadne xD w tej chwili rozpatruje Liwie, Idalie, Liliane i Otylie smile
                                      https://suwaczki.maluchy.pl/ci-37885.png
                                      • paulinakacperek2006 Nasze samopoczucie 29.03.10, 10:24
                                        Dziewczyny a jak wy się czujecie? Ja powiem szczerze że coraz ciężej mi jest
                                        oddychać, dostałam brązowych plam na twarzy i chodzę jak typowa kobieta w ciąży
                                        czyli jak kaczuszka. Ogólnie Oskarek strasznie pod żebra mi pupcią podłazi i
                                        rozpycha się do woli. Teraz właśnie tak szaleje że szok, jest takim małym
                                        terrorystą bo jak tylko nie spodoba mu się moja pozycja zaraz kopniakami zmusza
                                        mnie do jej zmiany. Ale mimo wszystko jest to uczucie którego tylko my kobietki
                                        możemy doświadczyć i nigdy z nikim bym się nie zamieniła.
                                        • julka1182 Re: Nasze samopoczucie 29.03.10, 12:46
                                          Witajcie,
                                          co ja mogę powiedzieć na temat czucia się... Ja jestem w ciąży
                                          bliźniaczej, teraz 29tc i jest mi strasznie ciężko. Najgorsze są
                                          noce bo czasem mam takie boleści jakbym zaraz miała dostać @. Jest
                                          ciężko, z jednej strony chciałbym już mieć to wszystko za sobą a z
                                          drugiej modlę się żebym donosiła chociaż do 35 tyg.
                                          A jak u Was?
                                          • magdi_82 Re: Nasze samopoczucie 29.03.10, 15:50
                                            Apropo rożków - słyszałam, że warto mieć chociaż jeden - nawet w czerwcu - są
                                            ponoć bardzo przydatne (opinia koleżanki, która rodziała w maju).
                                            Apropo samopoczucia - nie jest źle, właśnie muszę się zbierać na aktywne 9
                                            miesięcy (fitnes dla ciążóweczek),a w sobotę pływałam na baseniku. Uważam, że
                                            spacery i dostosowany do naszego stanu sport to doskonała sprawa, naprawdę polecam!
                                            • ewio Re: Nasze samopoczucie 29.03.10, 17:32
                                              Ja też czuję się jak prawdziwa ciężarówka. Ostatnio więcej spaceruje, ale po pół
                                              godziny spaceru mam ból w dole brzucha i nogi mnie bolą. Też bym sobie na jakiś
                                              basen poszła ale nie mam z kim dziecka zostawić.
                                          • jaajoanna Nasze samopoczucie 29.03.10, 17:53
                                            Ja tak samo mam okropne problemy ze snem, brzusio mam już naprawdę wielki i jest mi bardzo ciężko, zaczęły puchnąć mi nogi i mam wrażenie, że jak leżę ciągle muszę nimi poruszać. Do tego często jest mi słabo...itd...itd....
                                            Ale trzeba być dzielnym i wytrwać dla dobra maluszków smile Staram się ćwiczyć i chodzić na basenik, to mi bardzo pomaga.
                                            No i na szczęście dzieci często dają o sobie znać i jest mi od razu lepiej na duszy, gdy zapukam delikatnie jest natychmiastowy odzew.
                                            • julka1182 Re: Nasze samopoczucie 30.03.10, 10:22
                                              Jaajoanna Ty jesteś w bliźniaczej prawda? A powiedz w którym
                                              tygodniu? Moi chłopcy też dają o sobie znać i to bardzo. Czasami aż
                                              nawet zaczyna to przeszkadzać. Ja mam jeszcze do tego w domu
                                              córeczkę 3.5 roczku, przy której muszę być caly czas aktywna. Być
                                              może z tego tytułu to moje słabe samopoczucie.
                                              • jaajoanna Re: Nasze samopoczucie 30.03.10, 11:48
                                                julka1182: Uważaj na siebie - ciąża bliźniacza, jak za każdym razem powtarza mi
                                                mój lekarz, to nie przelewki i trzeba dmuchać na zimne. Obecnie jestem w 27
                                                tygodniu a a czuję się jak by to miała być już zaraz końcówka.
                                                Damy radę!
                                                Pozdr
                                                • paulinakacperek2006 Re: Nasze samopoczucie 30.03.10, 12:35
                                                  Wiecie ja też z jednej strony nie mogę się doczekać końca bo mały strasznie mi
                                                  uciska na górę i bardzo ciężko jest mi oddychać, ale z drugiej strony to jest
                                                  takie wspaniałe jak niuniuś mnie szturcha i kopie. Przetrwałyśmy wymioty i inne
                                                  objawy 1 trymestru to i 3 trymestr przezwyciężymy. Mamy bliźniaków uważajcie na
                                                  siebie.
                                                  • dexxa27 Re: Nasze samopoczucie 30.03.10, 18:22
                                                    Co do samopoczucia, to ja też już czuję się bardzo ocięzała.
                                                    Ostatnio przeraziłam się, kiedy nie mogłam dopiąć swoich pięknych
                                                    wiosennych ażurowych kozaczków ;-(((
                                                    Nie mówiąc o płaszczach czy kurtkach... Muszę coś kupić.
                                                    Przy dłuższym chodzeniu też odczuwam ciągnięcie w dole brzucha.
                                                    Nogi mi puchną niestety i wydają się cięzkie strasznie (może macie
                                                    jakieś skuteczne sposoby na opuchnięte kostki???).
                                                    Spać nie mogę. Kilka razy w nocy się budzę i po prostu nie śpię.
                                                    Mała wtedy szaleje!!! Kopie i wierci się jak najęta.
                                                    Muszę się więcej oszczędzać. Więcej odpoczywać, leżeć. Ten krążek
                                                    (pessar) trochę mnie przeraza!!! Idę 6 kwietnia na wizytę to
                                                    zobaczymy co z moją szyjką!!!
                                                    Acha, i rożek zamierzam kupić. Mimo wszystko.
                                                    A co sądzicie o tych spacerach???
                                                    Po jakim czasie można wyjść po raz pierwszy z takim maluszkiem??
                                                    Nie mam doświadczenia bo mój synek urodził się w grudniu w dodatku
                                                    jako wczesniak, więc z pierwszym spacerem czekaliśmy dosyć długo.
                                                    Podpowiedzcie i trzymajcie sie.
                                                  • julka1182 Re: Nasze samopoczucie 30.03.10, 21:45
                                                    Ja moją córeczkę urodziłam w lipcu i na dworek poszła nastepnego dna
                                                    po powrocie do domku, czyli miała 4 dni (ale były upały) smile
                                                    jaajoannna: właśnie wróciłam od mojej gin. no i szyjka OK, nic się
                                                    nie dzieje - uffff. A tak sie balam.
                                                    Zaskoczyło mnie natomiast to, że ma pogadać z kimś z jakiegoś tam
                                                    szpitala bo podobno w niektórych przypadkach ciąży bliźniaczej
                                                    kobieta musi przejść trzydniową kuracje sterydową, która ma
                                                    przyspieszyć rozwój płucek. Czy słyszałaś coś może na ten temat?
                                                    Pozdr...
                                                  • xkasiax24 [...] 30.03.10, 22:22
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • jaajoanna Re: Nasze samopoczucie 31.03.10, 07:42
                                                    Ja też po wizycie, jestem bardzo szczęśliwa, bo dzieci rozwijają się prawidłowo. Lekarz powiedział, że jak na 27 tydz, to są niezłe kluseczki - 1338g i 1352g. Mam bardzo dużo wód płodowych więc maluchy mają jeszcze sporo miejsca, może dlatego też tak ładnie rosną i są bardzo ruchliwe. Szyjka też w normie!
                                                    Waga, niestety, znowu się posunęła - 14 kg na plusie. Tego się spodziewałam, ale wszyscy mi mówią, że te kg chyba mi idą tylko w brzuszek wink pocieszyciele wink
                                                    Jeśli chodzi o opuchnięte i obolałe nogi polecam ćwiczenia. Ja codziennie przerabiam cały katalog ćwiczeń ze szkoły rodzenia - zestaw: profilaktyka przeciwzakrzepowa kończyn dolnych. Dużo też leżę z nogami lekko uniesionymi. Pomaga - to najważniejsze.
                                                    Pozdr
                                                  • anetkafed Re: Nasze samopoczucie 31.03.10, 09:10
                                                    hej Dziewczynki
                                                    trochę mnie nie było i nie zdążyłam jeszcze nadrobić zaległości. Ale byłam dziś na wizycie kontrolnej u lekarza i miałam usg i nie wyszło za dobrze. Dziecko ma nierówne komory w móżgu. Jestem załamana. Kazał mi potwierdzić to jeszcze u jakiegoś innego lekarza. Obdzwoniłam wszystkich u siebie w mieście i żaden mnie nie przyjmie. Jedziemy więc do Lublina popołudniu bo tam zgodzili sie mnie przyjąć. Trzymajcie za nas kciuki bo mi juz chusteczek zbrakło od płakania.
                                                  • jedynybasek5 Re: Nasze samopoczucie 31.03.10, 10:29
                                                    Anetkafed nie płacz bo to wszystko może się okazać nieprawdą! Na usg często wychodzą błędy. Znajoma miała zamiar usunąć ciążę, bo okazało się, że dziecko ma zespół Downa. Nie usunęła, dziecko urodziło się zdrowiutkie!!! Lekarze czasem potrafią nastraszyć. Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze!!!
                                                    Ja też wczoraj byłam na usg, Córa ( już wiadomo na pewno) waży 1500g, ogólnie wszystko jest w porządku. Tętno trochę wysokie - 160- ale z tego co wiem to jest to norma. Ale i tak profilaktycznie odstawiłam kawkę, piłam słabiutką ale byc może miało to wpływ.
                                                    czy któraś z Was ma doświadczenie z wózkiem Jedo Fyn 4DS? Muszę jechać dziś obejrzeć spacerówkę do niego, bo zależy mi, żeby była dość duża.
                                                  • lili-4 Re: Nasze samopoczucie 31.03.10, 11:33
                                                    Anetkafed wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki! Co oznacza, że
                                                    dzidziuś ma nierówne komory w mózgu? Myślę o tym od rana... Napisz
                                                    co powiedział drugi lekarz. Jestem z Tobą! smile
                                                  • julka1182 Re: Nasze samopoczucie 31.03.10, 14:28
                                                    anetkafed nie przejmuj się , napewno będzie wszystko OK. Mnie też
                                                    nastraszyli w 20tc , że dziecko może mieć wadę serduszka bo ma w
                                                    lewej komorze ognisko hyperehogenne, a po specjalistycznym badaniu
                                                    echa serduszka okazuje się, że poprostu ten typ tak ma i nie ma to
                                                    żadnego wpływu na pracę serduszka.
                                                    Odnośnie wózka Jedo Fyn, mogę powiedzieć , że jest duży bo ma go
                                                    moja koleżanka i jest z niego bardzo zadowolona. Spacerówka też jest
                                                    spora. Tylko jeśli chcesz zakupić go przez neta to radziłabym juz bo
                                                    podobno czas oczekiwania jest nawet do 6 tyg.
                                                  • elyanande Re: Nasze samopoczucie 31.03.10, 14:51
                                                    U mnie też lekarz stwierdzil skrocenie szyjki i mam dużo lezeć. Trochę
                                                    podcięło mi to skrzydła, bo ogólnie czuję sie bardzo dobrze i
                                                    energicznie, a tu nagle takie spowolnienie muszę sobie zafundować no i
                                                    martwię się zeby szyjka dalej sie nie skracała... sad Jak mi lekarz
                                                    powiedział o tej szyjce i związanym z tym niebezpieczeństwem, to tak się
                                                    zdenerwowałam, że za chwilkę gdy robił USG u dzidzi serduszko waliło jak
                                                    oszalałe! Tak nasze nastroje wplywają na nasze dzieciątka! Nie
                                                    zadręczajcie się więc na zapas!

                                                    Jeśli chodzi o wózek fyn 4ds to taki właśnie kupiłam, niestety nie mam
                                                    doswiadczenia w używaniu go, bo to moja pierwsza dzidzia, ale ogólnie ma
                                                    bardzo pozytywne opinie, zwłaszcza jako gondola, ale spacerowka wydaje
                                                    mi się wygodna - dośc szeroka i miękka...
                                                  • elcia23 Re: ;/ 31.03.10, 17:10
                                                    Ja tez czuję się świetnie a tu okazuję się , że szyjka mi się skraca i mam
                                                    skurcze muszę leżeć.I żeby było jeszcze tego mało okazuje się ,że mózg synka źle
                                                    się rozwija ;-/.Lekarz mówi , że to są nieprawidłowe przestrzenie płynowe OUN
                                                    (grozi wodogłowie). Jutro mam iść na konsultację do innego lekarza.
                                                    Jestem załamana tym Faktem, mam nadzieję,że to zły sen. Nie wyobrażam sobie tego
                                                    czy zniosę ten ciężar. Co zrobiłam źle ? Robiłam wszystkie badania - Papa, 4d
                                                    itd i nic nie wykazywało, że jest coś nie tak.
                                                    Tak mi źle ;-(
                                                  • elyanande Re: ;/ 31.03.10, 21:12
                                                    Trzymaj się kochana dla twojego dzieciątka i spróbuj nie martwić się na
                                                    zapas, może na jutrzejszej wizycie okaze się, że nie jest tak źle jak
                                                    myślałaś. Pamiętaj, ze dzieciaczki odbierają nasze nastroje. Trzymam za
                                                    ciebie kciuki, żeby wszystko było dobrze!
                                                  • anetkafed Re: ;/ 01.04.10, 13:27
                                                    Witam Was,
                                                    dziękuję za wszystkie miłe słowa. Dziś już na spokojnie przeczytałam wszystkie zaległości.
                                                    Byłam wczoraj na usg na konsultacji i drugi lekarz nie stwierdził żadnych nieprawidłowości, wprawdzie głowka jest nisko ułożona i nie za bardzo ją widać, ale powiedział że wszystko jest ok. Dla pewności za tydzień mam się zgłosić na wizytę i kolejne usg. ulżyło mi bardzo i mam nadzieję, że to była pomyłka. Nie życzę nikomu, aby miał podobną sytuację. A jeśli chodzi o rozpoznanie to dokładnie było asymetria komór mózgu; tzn że jedna połówka jest większa od drugiej = wodogłowie i inne uszkodzenia mózgu. Zazwyczaj uwidacznia się to właśnie ok 30 tygodnia, gdy mózg jest bardziej rozwinięty. elcia23 mam nadzieję, że u Ciebie też wszystko okaże się nieprawdą jak u mnie. Trzymam za Ciebie kciuki.
                                                    A przy okazji okazało się to, co wczoraj było dla nas najmniej istotne - będziemy Mieć Córeczkę - Hanię. Waży już prawie 1900 gram i jest już odwrócona główką na dół a termin z usg zgadza się co do dnia z tym wyliczonym 1 czerwca. smileMam tylko nadzieję, że za tydzień lekarz potwierdzi, że nie ma żadnych podstaw do obaw. Bo maluszek wczoraj chyba z tego strachu i nerwów nie chciał się ruszać, dziś już wraca do formy smile
                                                  • anieska_81 anetkafed 02.04.10, 20:35
                                                    kochana bardzo się cieszę, że wszystko w porządku smile

                                                    anetkafed napisała:
                                                    > A przy okazji okazało się to, co wczoraj było dla nas najmniej istotne - będzie
                                                    > my Mieć Córeczkę - Hanię. Waży już prawie 1900 gram i jest już odwrócona główką
                                                    > na dół

                                                    Gratuluję córeczki smile
                                                    Mój synek już od miesiąca ułożony jest głową w dół, wczoraj miałam wizytę i mały
                                                    waży 1600 g big_grin
                                                  • anetkafed Re: anetkafed 03.04.10, 09:04
                                                    Kochane,

                                                    z okazji Świąt składam Wam, Waszym Pociechom i Rodzinom dużo dużo zdrowia, spokoju i radosnego oczekiwania na powiększenie rodziny (byle nie za szybko, niech te Nasze Maluszki jeszcze trochę posiedzą w brzuszkachsmile ) Trzymajcie się ciepło w te Święta. Pozdrawiam
                                                  • ellodie_53281 Re: ;/ 06.04.10, 18:39
                                                    Anetkafed bardzo się cieszę że Twoje obawy nie znalazły potwierdzenia... tym bardziej iż tak jak Ty mam termin na 1 czerwca i nasza córcia również otrzyma imię Hania smile Coś mi się zdaje że z tymi Haniami bedzie jak za moich czasów z Olami i Kasiami tongue_out
                                                    Pozdrawiam serdecznie
    • kolikier Re: " Czerwiec 2010" 01.04.10, 15:16
      Ja mam termin na poczatek czerwca, 4.
      Wiele z Was ma taki i bedzie rodzic w Krakowie?
      • jedynybasek5 Re: " Czerwiec 2010" 01.04.10, 19:31
        Anetkafed, a nie mówiłam ?? smile ale nie wyobrażam sobie co musiałas przejść... Najważniejsze, że wszystko ok!!! teraz czekamy na następne dobre wieści
      • marryberry kolikier 02.04.10, 19:01
        witam cię serdecznie mam termin dokładnie na ten sam dzień co ty
        niestety ja bede rodzila w proszowicach ale to blisko krakowa
        byłam kiedys stala bywalczynia tego forum ale moderatorkom
        przeszkadzal mój suwaczek i wszystko co napisalam bylo usuwane a
        przyzwyczaiłam sie do niego i żal mi było go likwidowac wiec
        postanowilam tu nie pisac i przenioslam sie na forum rówiesnicy (też
        super dziewczyny tam sa) jednak was czasem podczytuje dlatego skoro
        zobaczylam wpis dziewczyny ze swoich stron dodatkowo z takim samym
        terminem nie moglam oprzec sie pokusiesmile
        • lili-4 Re: kolikier 06.04.10, 16:14
          Witam Mamusie, jak samopoczucie po świętach? Wyszłam dziś na spacer,
          ale jest strasznie zimno. W święta tak mi spuchły nogi, że zaczęłam
          się martwić, bo przez noc nie przeszło, ale już jest dobrze. Za
          tydzień mam to dokładne USG po 30-tym tygodniu. Elcia, a Ty jak się
          trzymasz? Czy coś już wiadomo?
          Pozdrawiam!!!
          • paulinakacperek2006 Re: kolikier 06.04.10, 19:14
            Ja po świętach parę kilo więcej. Dzisiaj byłam na wizycie u lekarza i dostałam
            skierowanie na milion badań, a w tym z tego co kojarzę to jest cytomegalia, wr,
            próby wątrobowe i wiele innych. Wszystko jest ok, dzidzia rośnie a mama tyje,
            już 7,5 kg na plusie.
            • magdi_82 Re: kolikier 07.04.10, 11:29
              A my dzisiaj mamy wizytę u lekarza. Oby wszystko było dobrze, tak jak do tej pory.
              Dziewczyny czy czasem twardnieje Wam brzuch? Czy to są te skurcze przygotowujące
              czy jakoś tak...?
              • jedynybasek5 Re: kolikier 07.04.10, 14:55
                Witam smile
                No po Świętach u mnie też pewnie kilka kg więcej wink Jeszcze w tamtym miesiącu śmigałam jak nie wiem, w tym jest mi już baaardzo ciężko. A propos twardniejącego brzuszka- ja tak mam kiedy np. wybieram się na spacer, a wcześniej coś zjem ciężkostrawnego, albo po prostu jak za długo chodzę. W domu też czasem mi się zdarza, ale jakoś nie przejmuję się tym.
                Ja do lekarza idę jutro... Miałam miesiąc (!) przerwy, bo termin miałam na 31.III ale coś tam się przy rejestracji pokręciło i następny wolny na jutro dopiero. Zobaczymy co tam u naszej Małej Mi wink w tamtym tygodniu ważyła 1500g. Ale jutro raczej nic z tych rzeczy się nie dowiem. Może gin umówi mnie na jakieś "większe "USG niedługo...
                pozdrawiam, trzymajcie się zdrowo
                • anetkafed Re: kolikier 07.04.10, 20:25
                  Witam,
                  ja jutro też mam wizytę i usg, mam nadzieję że potwierdzi że wszystko jest ok. Jeśli chodzi o twardniejący brzuch też tak mam i lekkie skurcze czasem czuję. Jutro zapytam o to lekarza. Ja jestem już 14 kilo na plusie, a Mała waży prawie 2 kilo. Zobaczymy co mi lekarz jutro powie.
                  • magdi_82 waga dzidziusia 07.04.10, 20:56
                    jedynybobasek5 a na kiedy masz termin? ja jestem po wizycie i niby wszystko ok i
                    w normie,ale Dzidzia jest "szczupła" jak powiedział gin, no i obwód brzuszka w
                    normie, ale bliżej dolnej granicy...oczywiście zaczęłam się trochę martwić. To
                    jest 29 tydzień i niby waga też w normie, ale nie za wysoko (1280 gram)...sama
                    nie wiem, co o tym myśleć. Od ostatniej wizyty przybył mi niecały kilogram, a
                    Malutkiej ponad 0,5 kg. Lekarz powiedział, że mam więcej odpoczywać i leżeć
                    najwięcej na lewym boku, aby był największy przepływ krwi do łożyska. No i dużo
                    wody popijać. Nie powiedział, że mam więcej jeść, bo przez to utyję tylko ja, a
                    dziecku na wiele się to nie zda. Podkreślił ten odpoczynek przede wszystkim. Jak
                    u Was jest z tą wagą i ac brzuszka?
                    • jedynybasek5 Re: waga dzidziusia 07.04.10, 21:12
                      Hihihihi magdi ale mi poprawiłas humor wieczorkiem. A wiesz czym? JEDYNYMBOBASKIEMwink big_grin bo ja jedynybasek byłam do tej pory big_grin
                      Ja mam termin na 13 czerwca, ale co jakies większe badanie to idzie tak ok 2 dni do tyłu. Na początku był 17 czerwiec wink Co do wagi dzieciątka- nie martw się , juz kiedyś pisałam- nie wiem czy tutaj- że niektórzy lekarze nawet nie podają wagi dzidzi do wiadomości mamy, bo my to się przewaznie zamartwiamy, jak cos nie jest książkowowink A jeśli masz ospoczywać, to dobrze! I na lewym boku tez ciągle zalecają leżeć, więc głowa do góry. Moja córa ważyła w 26 tc tyle ile powinna w 31, teraz się wyrównało i jest ok. Pozatym- na USG nie da się dokładnie zważyć dziecka. Waga wynika tylko z wymiarów poszczególnych części ciałka. A jak wiesz pewnie, nie każdy dorosły o konkretnych wymiarach waży tyle samo co inny o tych samych. Nie masz się czym przejmować jednym słowem, bo się rozpisałam.
                      ps. chyba zmienię tego nicka big_grin spodobał mi się big_grin
                      • jaajoanna Re: waga dzidziusia 08.04.10, 08:37
                        Dziewczyny, tak jak pisze jedynybasek5, z tą wagą to trzeba tak lekko z
                        przymrużeniem oka, i jeśli lekarz mówi, że wszystko ok, to nie doszukiwać się
                        nieprawidłowości w prawidłowych parametrach. Ja tak miałam na początku ciąży i
                        omal nie zwariowałam od studiowania profesjonalnej literatury.
                        Jeśli chodzi o dietę, to wiem z własnego doświadczenia, że ma ona duży wpływ na
                        twardnienie brzuszka. Po ciężko strawnych rzeczach czuję się cała obolała, źle
                        sypiam i mam problemy z przemianą materii. Oczywiście nie wspomnę tu już o
                        koszmarnej zgadzesad Dlatego jak to mówi mój lek: na jakość idziemy nie na ilość.
                        Pozdr
                        • magdi_82 Re: waga dzidziusia 08.04.10, 13:04
                          No tak, nie ma co doszukiwać się problemów tam, gdzie ich nie ma. Gin
                          powiedział, że dopiero, gdyby to napinanie brzucha miało miejsce 10 razy na 2
                          godziny orientacyjnie, to należy się tym zająć. A tak to normalna praca macicy i
                          jak się czuje kilka razy dziennie, to jest nie ma powodu do niepokoju. Tak też
                          myślałam, ale dla pewności lepiej poradzić się fachowca.
                        • paulinakacperek2006 Re: waga dzidziusia 08.04.10, 13:05
                          Tak tak dziewczynki, macie rację z tą wagą. Ja na początku też się martwiłam bo
                          moja dzidzia wdg książki waży za dużo, a teraz nie przejmuję się tym. Pamiętajmy
                          że przy wynikach wagi trzeba brać około 60gram +-
                          • dexxa27 Re: waga dzidziusia 08.04.10, 15:40
                            Witajcie
                            Ja byłam we wtorek u lekarza.
                            Na szczęście pessar dobrze trzyma szyjkę, więc jest ok.
                            Okazuje się jednak, że mam cukrzycę ciążową.
                            sad((
                            Musiałam kupić sobie glukometr i robię pomiar cukru 4 x dziennie,
                            kłując sobie paluchy ;-(
                            Oczywiście dieta. Zero słodyczy, owoców, soków, tłustycjh potraw itp.
                            Przez 2 tyg. mam zapisywać wyniki w tabeli i iść na kontrolę.
                            Wtedy okaże się co ze mną dalej.
                            Mam nadzieję, że będzie dobrze.
                            Pozdrawiam
                            • jedynybasek5 Re: waga dzidziusia 08.04.10, 16:33
                              a ja byłam u gina dzisiaj. no i też mam rozwarcie . jakaś pandemia wink mam duzo odpoczywać, nie męczyć się itd. Nie martwię się jakoś strasznie, chciałabym tylko, żeby córa pomieszkała we mnie z miesiąc jeszcze. Zobaczymy co dalej.
                              • anetkafed Re: waga dzidziusia 09.04.10, 11:08
                                Ja wczoraj też byłam na wizycie i usg. Szyjka jest zamknięta i długa tek żę tu wszystko ok. A jeśli chodzi o usg to Hania (choć lekarz nie był już taki pewny czy to dziewczynkasmilez powrotem odwróciła się główką do góry uncertain a na dodatek jest obwinięta pępowiną za szyjkę sad Musimy teraz uważać na wszystkie za słabe i za mocne ruchy. A jeśli chodzi o komory to są na granicy normy. Za 3 tygodnie znów czeka mnie usg. Żeby to szybko zleciało.
                                • magdi_82 Re: waga dzidziusia 09.04.10, 12:30
                                  Moja Weronika jest główką w dół - oby tak zostało. Raczej na pewno Weronika, bo
                                  lekarz nam przybliżył obraz tego, co między nóżkami bardzo wyraźniesmile Trzeci raz
                                  potwierdził, więc chyba niespodzianki nie będzie.
                                  Mi kazał dużo odpoczywać ze względu na ten obwód brzuszka, w normie, ale blisko
                                  dolnej granicy. Idę więc leżakować na lewym boku. I chyba odpuszczę sobie
                                  zajęcia aktywne 9 miesięcy i zostanę przy basenie raz w tygodniu i oszczędnym
                                  spacerkach dla dotlenienia.
                                  • paulinakacperek2006 Sączące się wody płodowe. 12.04.10, 09:54
                                    Dziewczyny czy uważacie że powinnam się zgłosić do szpitala bądź do mojego
                                    ginekologa? Od kilku dni mam mokrą bieliznę, nie jest to mocz bo wtedy byłoby
                                    czuć, wydaje mi się że to wody płodowe mi się sączą. Słyszałam również że jeżeli
                                    jest to tylko sączenie to nie ma się tym co przejmować bo one się uzupełniają.
                                    Pomóżcie bo cholernie się denerwuję.
                                    • lili-4 Re: Sączące się wody płodowe. 12.04.10, 10:15
                                      Ja w takim biuletynie o ciąży mam tak napisane "Sączenie lub
                                      wyciekanie płynu z pochwy wymaga natychmiastowej reakcji". To moja
                                      pierwsza ciąża, nie mam doświadczenia, nawet za bardzo panikuje, ale
                                      ja bym zadzwoniła do lekarza. Czy masz do niego telefon?
                                      • magdi_82 Re: Sączące się wody płodowe. 12.04.10, 12:12
                                        Dla pewności jedź do lekarza lub na izbę przyjęć - lepiej sprawdzić - będziesz
                                        spokojniejsza.
                                        • paulinakacperek2006 Re: Sączące się wody płodowe. 12.04.10, 14:10
                                          A może najpierw zrobić sobie test który rozpozna czy są to wody płodowe. Tylko
                                          czy jest to wiarygodne? Czy któraś z was miała z nim już do czynienia?
                                          • mage2 Re: Sączące się wody płodowe. 12.04.10, 22:47
                                            Witam,
                                            To moga byc uplawy. Mi wlasnie zaczely sie kiedy bylam w 29 t.c i
                                            trwaja do teraz (33t.c). Robilam sobie wszelkie testy, wymazy i inne.
                                            Lekarz mnie badal i mowil ze szyjka zamknieta takze to nie wody a
                                            uplawy ktore moga byc w ciazy. Ale dla pewnosci warto pojsc do
                                            lekarza, kazdy ma inaczej.
                                            Pozdrawiam
                                            • jaajoanna Re: Sączące się wody płodowe. 13.04.10, 08:01
                                              Nam lekarz na szkole rodzenia powiedział, że takie niepokojące sygnały muszą być
                                              zbadane i bezwzględnie skonsultowane. Także ja bym nie czekała ani chwili z wizytą.
                                              Pozdr
                                              • paulinakacperek2006 Re: Sączące się wody płodowe. 13.04.10, 09:56
                                                Dzięki dziewczyny, jak tylko mąż wróci do domu pojedziemy na izbę do szpitala
                                                przebadać się.
    • monia_82 Re: " Czerwiec 2010" 12.04.10, 14:35
      Witajcie!
      Lepiej późno niż wcale smile Chciałam dołączyć do oczekujących mam czerwcowych smile
      Obecnie jestem w 32tc a termin mam na 4 czerwca, to moja druga ciąża. Pierwsza
      ciąża zakończyła się 29-02-2008 porodem siłami natury, Szymek urodził się dość
      spory bo ważył 4000g i mierzył 60cm smileZa dwa tygodnie mam USG i być może teraz
      uda nam się poznać płeć rodzeństwa dla naszego synka bo do tej pory dzidzia nie
      chciała nam zdradzić co ma między nóżkami hihi smile

      Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla wszystkich czerwcowych ciężarówek!
      monia smile
      • lili-4 Re: " Czerwiec 2010" 13.04.10, 13:42
        Witaj Monia!

        Pewnie, że lepiej późno niż wcale! smile

        Paulinakacperek napisz jak tam po wizycie.

        Ja dzisiaj też mam wizytę i dokładne usg po 30-tym tgodniu, więc mam
        mały stresik. Mam do Was jeszcze pytanie o ubranka, czy body
        zapinane z przodu (chyba to się nazywa kopertowo) nie przeszkadza
        dzidzi w leżeniu na boku? Chyba z tego co wiem to dzidzia powinna
        leżeć na boku, prawda? A i jakie rozmiary kupujecie?
        • xkasiax24 Re: " Czerwiec 2010" 13.04.10, 15:47
          ja też mam dość obfite upławy czasami już myślałam,że to wody
          płodowe ale raczej nie bo na wizycie nic na to nie wskazywało...
          pojawiaja się najczęściej jak wstane po nocy,albo siedzę i wstane
          wtedy momentalnie wkładka cała mokra...
        • monia_82 Re: " Czerwiec 2010" 13.04.10, 21:37
          W poprzedniej mojej wyprawce dominowały ubranka o rozmiarze 6o. Miałam kupione
          dosłownie dwa pajacyki i dwa bodziaki w całkiem małym rozmiarze czyli 56cm i
          bardzo się cieszę, że więcej takich małych ciuszków nie kupiłam bo Szymek ich
          wogóle nie nałożył smile
          Z tymi rozmiarami natłukły mi do głowy "doświadczone mamy i prowadzące ze szkoły
          rodzenia- cieszę się, że się ich posłuchałam. Maleństwo tak szybko rośnie, że
          jeśli nawet urodzi się mniejsze mierzące np. 52 czy 55cm to przecież zawsze
          rękawek można podwinąć.
          Puki co nie kupuję żadnych ubranek bo wszystko mam po synku, dostałam też pare
          sztuk od koleżanki więc chociaż to mam z głowy smile
          • jaajoanna Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 09:54
            Ja dla moich bliźniaków też mam raczej przygotowane 60 i parę sztuk 56. Jak urodzą się mniejsze, wtedy wyślę męża by kupił jakiś niedrogi zestaw mniejszych ubranek. W szpitalu i tak nie będą od razu potrzebne, tylko na wyjście.
            Na szczęście też dostałam większość w spadku, bo jak bym miała wszystko kupować podwójnie to by się uzbierała niezła sumka.
            • lili-4 Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 10:40
              A body kupujecie zapinane kopertowo?
              Muszę się pochwalić po wczorajszym usg. Wszystko dobrze! smile Nasza
              córcia waży 1719 i jest ułożona główką w dół. Z moją szyjką wszystko
              ok. Cały wieczór wczoraj z mężem świętowaliśmy. To niewyobrażalne
              szczęście!
              • magdi_82 Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 11:28
                Ja mam jeden pajacyk zapinany z boku i jakieś kaftaniki. Dziecko kładzie się
                chyba i na plecach i na bokach i na brzuchu, więc myślę, że to nie przeszkadza.
                Zresztą nie wiem...nie mam doświadczeniasmileOgólnie mam trochę ubranek 56, a
                trochę 62 - tych więcej.
                • elcia23 Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 17:13
                  Witam Was

                  Nie odzywałam się dosyć się długo..cały czas lataliśmy po lekarzach. Naszczęście
                  trochę stres opadł.
                  Byliśmy na konsultacji u lekarza , który zajmuje się wadami genetycznymi to
                  powiedziała ze główka i wody w mózgu są w normie , ale trzeba
                  obserwować...Szyjka z dnia na dzień się tak skracała,że lekarz założył mi krążek
                  - passer i full leków - chodzę z torbą leków i śmieje z siebie, że wyglądam jak
                  babcia . Teraz mam chodzić co tydzień do lekarza i obserwować główkę synka i
                  sprawdzać czy reszta rozwija się do poziomu główki (główka jest rozwinięta na 32
                  tydzień a reszta ciała na 30 ).
                  Żyję jak na bombie, ale nie daje się.

                  Wczoraj z mężem zakupiliśmy pierwsze rzeczy dla synka - łóżeczko , przewijak
                  smile. Strasznie się cieszę z zakupów. Najchętniej bym wszytko kupiła i byłabym
                  spokojna( boję się że wcześniej zacznę rodzić).
                  zastanawiam się nad kupnem pościeli czy w ogóle się przyda,tym bardziej , że
                  będzie ciepło . zastanawiałam się żeby kupić ochraniacze i kocyk do łóżeczka +
                  becik. Co o tym myślicie ?

                  Czy są dziewczyny z Wrocławia smile? Gdzie macie zamiar rodzić ?
                  słyszałam, że szpital na Dyrekcyjnej jest w porządku.
                  Macie wybrane sklepy z ciuchami i akcesoriami dla dzieci ?
                  • malami2010 Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 17:38
                    Cześć Elcia,

                    Jam z Wrocławiasmile
                    W ciuszki i inne akcesoria dziecięce zaopatruję się głownie w dwóch hurtowniach
                    - 'Bajce' na Długosza i 'Paulince' na Krzemienieckiej.
                    Najmniejsze ubranka (te, których Maleństwo może nawet nie założyć) nabyłam w
                    lupmeksie koło Askotu na Braniborskiej. Cała torba ciuszków NEXTa z metkami za
                    jakieś 25 złsmile
                    A rodzić planuję na Chałubińskiego, niebawem zaczynam tam szkołę rodzenia.
                    Na Dyrekcyjnej chyba Joanna planuje urodzić swoje bliźniaki.
                    Pozdrawiam wszystkie Mamuśki!
                    • elcia23 Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 18:02
                      oo proszę muszę zajść do tego lumpeksu. Są tam tylko ciuchy dla dzieci ?
                      Jeżeli chodzi o szpitalto jest kompletnie zielona z tego względu , że nie
                      pochodzę z Wrocławia ( osiedlona we Wrocławiu smile
                      i każdy szpital jest mi obcy ....kiedyś byłam na izbie przyjąć na Kamińskiego
                      (porażka)
                      Na Chałbińskiego jest możliwość porodu rodzinnego ? Ile jest sal porodowych - w
                      tym na poród rodzinny ?
                      • malami2010 Re: " Czerwiec 2010" 14.04.10, 20:09
                        ja też nie jestem rodowitą Wrocławianką, dotąd nie miałam wątpliwej przyjemności
                        pobytu w którymkolwiek z tutejszych szpitali. trochę teoretycznych informacji o
                        nich można znaleźć na stronie 'rodzić po ludzku', więcej - na forum regionalnym.
                        możliwość porodu rodzinnego jest na pewno, ale trzeba mieć skończoną szkołę
                        rodzenia. nie orientuję się, ile mają dokładnie sal.
                        jakie warunki w rzeczywistości panują na Chałubińskiego, będę mogła opisać, jak
                        już zacznę szkołę rodzenia (w planie jest m.in. zwiedzanie porodówki).
                        co do lumpeksu - mają tam różne ciuchy, nie tylko te dziecięce.
                        • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" 15.04.10, 09:31
                          Dziewczyny jeżeli chodzi o body to uważam że najlepsze jest taki zapinane w
                          kroczku + te które są dla małego dzidziusia dla ułatwienia przy szyjce na
                          ramieniu mają 2 lub 3 guziczki. Takie ubranka sprawdziły się dla mojego
                          starszego Kacperka i dlatego teraz też przy tym zostanę. A jeżeli rozmawiamy o
                          szpitalach to może któraś jest z Warszawy, gdzie planujecie poród, może macie do
                          polecenia fajny niedrogi sklepik. Ja planuję na Bródnie o ile znowu coś tam się
                          nie wydarzy.
                      • jaajoanna Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 15.04.10, 09:20
                        My już po małym remonciku i odświeżeniu mieszkanka. Dziś jadę obejrzeć, ew. zamówić mebelki i kupić łóżeczko.
                        Ja też się zastanawiałam nad zakupem pościeli w komplecie, ale koleżanka mi powiedziała,że latem nie sprawdza się w ogóle ciepła kołdra, poduszka (dziecko musi spać na płasko), rożki, beciki...itp. Zatem zostaje tylko prześcieradełko na materac, ochraniacze do szczebelek, cienka kołderka i jakieś kocyki z cienkiego polarku albo coś w tym rodzaju. Ja zdecyduję się chyba na wersję "mini wydatek" i zakupy te zrobię w IKEA.

                        Na szkole rodzenia powiedziano, że noworodek musi spać tylko na boczku i to regularnie zmienianym z powodu odkształcania się - pomocne urządzenie(www.allegro.pl/item997961735_0301_bezpieczne_waleczki_do_spania_dla_niemowlat.html ) Na wznak lub na brzuszku też sobie może przysnąć ale tylko pod stałą obserwacją.

                        Jeśli chodzi o poród we Wrocławiu to jestem zdecydowana na Dyrekcyjną - po odbytej tam szkole rodzenia nabrałam zaufania do ekipy lekarzy i położnych (oddziałowa Pani Zofia Karska na bloku porodowym - super kobieta) i jestem zachwycona ogólną atmosferą. Wygląd szpitala nie ma dla mnie znaczenia. Bardziej sugeruję się profesjonalnym personelem. elcia23: na Dyrekcyjnej izba przyjęć też nie wygląda jak Leśna Górawink
                        Pozdr
    • monia_82 Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 16.04.10, 14:01
      ale mam takie pytanko do Was, czy zastanawiacie się-planujecie jakiś wyjazd
      wakacyjny. Chcialabym aby mój starszy synek (2 latka)zmienił przynajmniej na dwa
      tygodnie klimat (wyjazd z dziadkami nie wchodzi8 w rachubę)i tak się zastanawiam
      czy z dwumiesięcznym maleństwem można wybrać się w podróż samochodem z południa
      na północ Polski- troche tych kilometrów jest...
      W sumie z Szymkiem na pierwszych wakacjach bylismy własnie nad morzem jak miał
      dokładnie 4,5 miesiąca i było super smile
      No a z takim dwumiesięcznym.... Co myślicie na ten temat?
      Pozdrawiam
      monia
      • paulinakacperek2006 Re: Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 16.04.10, 22:23
        Wiesz monia mam ten sam dylemat. Mój synek ma 3 latka i uwielbia morze,
        strasznie mi jest go szkoda jak pomyślę że miałby w tym roku tam nie pojechać.
        Dlatego tak sobie z mężem myśleliśmy że chociaż na troszkę ale może chłopaki
        wyjadą sami. Wyjazd z 2 m-cznym maluchem uważam za fajny pomysł ale jak sobie
        pomyślę o całej wyprawce dla niego to jednak wolę zostać w domu. Jeszcze trzeba
        brać pod uwagę że z takimi maluchami to różnie bywa, kolki i inne sprawy, więc
        czy ten urlop na pewno byłby taki jak powinien? Ja na pewno zostaję w domu.
        • magdi_82 Re: Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 18.04.10, 11:34
          No ja też mam podobny problem. Mieszkamy z mężem w Toruniu, ale ja pochodzę z
          zupełnego południa Polski (dokładnie płd-wschód), gdzie mieszka moja rodzina.
          Bardzo regularnie odwiedzamy moich rodziców i ciężko mi sobie wyobrazić, abym
          kilka miesięcy miała nie pojechać w moje rodzinne strony. Jakoś tak jestem
          przywiązana. No i teraz to będzie zupełnie inny wyjazd z takim maluchem (500
          km). My jesteśmy przyzwyczajeni i mam nadzieję, że dzieciątko także polubi
          podróże samochodem. My planujemy pierwszy wyjazd z maluchem właśnie na przełomie
          sierpnia i września - oby wszystko było ok. Myślę, że jest to do wykonania.
          Znajoma jechała z kilkudniowym noworodkiem prawie 400 km, bo musiała rodzić w
          W-wie w jakiejś klinice specjalnie wyposażonej, no a później trzeba było wrócić
          do domu.
          • jedynybasek5 Re: Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 18.04.10, 12:22
            U mnie sytuacja identyczna smile My zachodnipomorskie rodzinka dolny śląsk. Ale w tym roku rezygnujemy z wyjazdów- niech rodzinka się trochę napodróżuje smile teraz jest moja mama na tydzień, po porodzie też ma zamiar przyjechać, na długi weekend mój brachol i też planuje następny przyjazd w lipcu bądź sierpniu. No i w tych miesiącach też ze strony Męża mają się pozjeżdżać , ale chciałabym, żeby pierwsze odwiedzinki wypadły co najmniej miesiąc po porodzie. Zebyśmy zdążyli przywyknąc do nowej sytuacji, oswoić się, nauczyc wszystkiego.
            • magdi_82 Re: Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 19.04.10, 10:03
              Ja też przede wszystkim po porodzie chcę być z dzieckiem i mężem. Nie chcę, aby
              wokół było kilku doradców i mam ze swoimi radami. Najlepszy doradca to nasz
              własny instynkt macierzyński. Mamę ściągnę, jak mąż pójdzie do pracy po kilku
              dniach urlopu, które weźmie po porodzie. Wprawdzie teściową mam na miejscu, ale
              to się jakoś da załatwićsmile Najważniejsze, że mieszkamy osobnosmile
              A tak z innej beczki...macie już pokarm? Ja wczoraj doznałam olśnienia..jeszcze
              tydzień temu przypatrywałam się moim sutkom i nic się tam nie pojawiało. Od
              kilku nocy, jak się budzę na siku, to mam mokro między piersiami...myślałam, że
              się jakoś dziwnie pocęsmile A tu wczoraj ścisnęłam sobie sutka z ciekawości...a tu
              masz Ci los...siara się pojawiłasmile W dzień tak nie mam mokro, ale w nocy mam
              chyba jakieś zwiększone wydzielanie. A jak jest u Was?
              • anetkafed Re: Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 19.04.10, 11:27
                Ja dziś też zauważyłam siarę. Domek dziś pełen dziecięcych rzeczy. W sobotę przyszedł wózek. A dziś kosmetyki i termometr dla dzidziusia. smile A Mała już się niecierpliwi, żeby jeszcze trochę wytrzymała. W tym tygodniu mam prać ubranka. Jaki proszek kupiłyście. Podobno Lovella ma intensywny zapach i lepszy jest Dzidziuś lub Jelp. Co o tym sądzicie?
                • magdi_82 Re: Może za bardzo wybiegam w przyszłosc... 19.04.10, 13:08
                  Ja kupiłam Dzidziusia - 2 razy tańszy od Jelpa i Lovelli, ubranka są świeżutkie
                  i delikatnie pachną, tym piękniej, że były suszone w promykach wiosennego
                  słoneczkasmile
                  • jaajoanna Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 19.04.10, 17:50
                    Ja wyprałam ciuszki w Loveli (płyn) i rzeczywiście ma trochę intensywny zapach,
                    ale ja jestem nim oczarowana - jak teraz otworzę komódkę tak pięknie pachnie
                    malutkim dzieckiem. Mam nadzieję, że maluchom ten zapach nie będzie przeszkadzał.
                    Pozdr
                    • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 19.04.10, 18:20
                      Ja przy Kacperku używałam LOVELI i byłam z niej bardzo zadowolona, ale teraz mam
                      zamiar spróbować dzidziusia. Jeżeli chodzi o ciuszki to z niecierpliwością
                      czekam aż koleżanka pooddaje mi je, bo już bym chciała poprać poprasować i
                      poukładać w szufladkach. Mam nowe ręczniki i kocyk i takie duperelki, teraz
                      czeka mnie kupno karuzelki i pościeli (strasznie fajne są z firmy bon dodo).
                      • jedynybasek5 Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 19.04.10, 20:46
                        Ja również używałam teraz LOVELI. zapach wcale nie wydał mi się intensywny, w sumie prawie go nie czuję, ale może dlatego, że dałam podwójne płukanie. ostatnio wyszło mi 3 prania ciuszków, razem z kocykiem. Wystarczająco wink
                      • jaajoanna Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 20.04.10, 08:24
                        Ja chyba się wstrzymam z zakupami jakichkolwiek zabawek w tym karuzelki - koleżanki mi powiedziały, że dziecko reaguje na nią dopiero w drugim miesiącu, więc zdążę może zamówić na jakiś prezent od rodzinki. Dziś mam wizytę, trzymajcie kciuki. Dam znać po. Pozdr
                        • magdi_82 Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 20.04.10, 10:30
                          Wczoraj byłam na fitnesie dla ciążówek po 2 tygodniach przerwy - stwierdzam, że
                          zaczynam czuć ten słodki ciężar maleństwa. Nawet chodzę 2 razy wolniej, a
                          przytyłam dopiero około 6, 5 kg.
                          Jaajoanna napisz jak u lekarza, widzę, że chyba masz termin tuż obok mojego?
                          • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 20.04.10, 11:04
                            Joanna masz racje co do tej karuzeli, przecież goście którzy będą przychodzić na
                            pewno będą się pytać co mi potrzeba.
                            • annamammal Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 20.04.10, 11:19
                              Dziewczyny, czy należy też prac pieluchy tetrowe?
                              • jaajoanna Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 20.04.10, 13:18
                                Ja już pieluchy (sztuk 20) poprałam i poprasowałam, bo boję się, że potem nie
                                będę już miała siły...
                                Dziewczyny kompletuję też kosmetyki i preparaty do pielęgnacji. Mam takie
                                pytanie, u nas pediatra na szkole rodzenia powiedziała, że używanie spirytusu do
                                gojącego się pępuszka to przeżytek,gdyż zdarzały się poparzenia skórki wokół -
                                wg. nowych norm pediatrycznych powinno się stosować np. Octenisept. Słyszałyście
                                o tym środku?
                                • xkasiax24 Re: " Czerwiec 2010" - przygotowania 20.04.10, 13:47
                                  u Nas też już poprane w proszku i płynie jelp używałam go przy
                                  pierwszym dziecku i teraz też...czeka mnie jeszcze sterta prasowania
                                  ale to po malutku...dzisiaj dostałam zestaw pościeli do łóżeczka
                                  www.allegro.pl/item992189091_14ele_posciel_hafty_z_szyfonem_90
                                  x120_milpol.html
                                  i najchętniej odrazu zagoniłabym męża do skręcania i ubierania bo
                                  jestem bardzo ciekawa efektu końcowego,ale to chyba jeszcze zbyt
                                  wcześnie tymbardziej,ze Nasz 2 letni synek pewnie chciałby
                                  podotykać,wypróbowaćsmile poczekam jeszcze z miesiac...
                                  • paulinakacperek2006 Pielęgnacja pępuszka 21.04.10, 08:24
                                    Ja słyszałam o octonisepcie właśnie na szkole rodzenia. Położna wypowiadała się
                                    na ten temat, mówiła że w sumie nie jest to taki bardzo zły pomysł ale ten
                                    środek jest drogi (nie wiem dokładnie ceny). Więc jeżeli chodzi o pielęgnację to
                                    kazali nam używać nadal spirytusu, wiadomo że trzeba to robić z umiarem i nie
                                    wylewać go na kikut tylko przecierać wacikiem bądź nasączonym patyczkiem do uszu
                                    który jest bardzo wygodny w użyciu gdyż w każdą szczelinę dotrze.
                                    • jaajoanna Re: po wizycie 21.04.10, 10:36
                                      Jestem już po wizycie, bardzo szczęśliwa bo maluchy pięknie rosną 1855g i 1924g - synek jest już głową w dół, natomiast dziewczyna się ułożyła poprzecznie pod żebrami z tendencją do ułożenia pośladkowego, więc z porodu sn chyba nici. Szyjka długa i zamknięta więc jeszcze trochę wytrzymał, ale mój gin przewiduje rozwiązanie już w 36 tyg. Czyli niewiele mi zostało. Ale to może lepiej, bo jest mi już bardzo ciężko.
                                      Jeśli chodzi Octenisept to może 50ml wystarczy - 22 zł. www.doz.pl/apteka/p6155-Octenisept_dezynfekcja_skory_i_blon_sluzowych_50ml_atomizer
                                      pozdr
                                      • jedynybasek5 Re: po wizycie 23.04.10, 14:57
                                        Dziewczyny, chciałam się zapytać o cusik. Jestem teraz w ok. 32 tc, ostatnio córa zaczęła mnie dość boleśnie kopać- niezależnie od pory dnia ale najczęściej ok. 22:00 i ok. południa. Przy tym brzuchol się robi twardy i czuję taki jakby dyskomfort. Mam lekkie rozwarcie szyjki, ale żadnych plamień ani nic takiego, powiedzcie, czy was też dziecię tak "męczy"? ( dodam, że jest to przyjemne uczucie, wiedzieć, że bąbel taki silny, ale chciałabym wiedzieć czy to normalne).
                                        • anetkafed Re: po wizycie 23.04.10, 18:43
                                          Hej nasza Hania też prawie ciągle się rusza. Praktycznie nie ma godziny aby nie kopała. A wieczorem... to istne harce. Brzuch podskakuje to w jedną to w drugą stronę.Brzuch jest faktycznie wtedy twardy. A przedwczoraj to tak kopała i brzuch mnie tak kuł, że mieliśmy jechać do szpitala i mój mąż pakował już torbę do szpitala, ale po 20 minutach przeszło. Ale brzuch twardnieje mi częściej niż tylko przy ruchach małej, poza tym zrobił się ciemniejszy. Dziś kupiłam sobie klapki pod prysznic i przygotowałam koszule i szlafrok i inne drobiazgi, aby ich nie szukać jak będzie podobna sytuacja. Dokumenty też są w jednym miejscu. Ze względu na to że Mała ostatnio była okręcona pępowiną, gdyby tylko coś mnie niepokoiło mam się zgłosić do szpitala. Do terminu zostało jeszcze, czy może juz 5 tygodni. Jak ten czas szybko zleciał, a dopiero stawiałam pierwsze kroki na forum smile
                                          Mam do Was inne pytanie: Może opis nie jest trochę dosłowny- wybaczcie. Dziś w nocy obudziłam i musiałam pobiec do łazienki, czułam straszne pieczenie w przełyku, wymiotów nie miałam ale z wyplułam sporo krwi. Wieczorem nie czułam żadnej zgagi ani dyskomfortu. Dziś piecze mnie jeszcze trochę przełyk ale jest ok. Czy któraś z Was miała podobną sytuację?
                                          • jedynybasek5 Re: po wizycie 23.04.10, 22:59
                                            Anetkafed, uspokoiłas mnie z tymi ruchami, dzis jeszcze rozmawiałam z inną młoda mamą i powiedziała, że to dopiero początek smile jej synek tak kopał podobno, że jak jechała autem to myliła gaz z hamulcem :o
                                            Co do krwi w gardełku- powiem Ci, że przeszłabym się chociażby do rodzinnego lekarza. Nie słyszałam, żeby to była jakas typowa ciążowa przypadłość, a jako, że wszystkie mamy chyba już dość spotkań z lekarzami prowadzącymi ciąże, zrobiłabym wyjątek i przeszła do normalnego lekarza. Tak dla świętego spokoju. No i dobry pomysł z kompletowaniem rzeczy do szpitala. W sumie to dobrze mieć już wszystko pod ręką tak na wszelki wypadek.
                                            • jaajoanna Ruchy naszych maluszków 24.04.10, 18:16
                                              Moje dzieciaki też wariują prawie cały dzień - czasem razem, czasem
                                              na zmianę. Istny szał. Dokładnie mogę zlokalizować ich położenie po
                                              nieregularnych kształtach brzuszka. Wcześnie rano, gdy się budzę a
                                              one śpią zaczynam do nich cicho mówić i głaskać delikatnie brzuszek.
                                              Budzą się od razu i odpowiadają delikatnymi podskokami. Cudowne
                                              uczucie!

                                              Anetkafed: ja ostatnio miałam przypadek, że podczas popołudniowej
                                              drzemki nagle się zerwałam bo zaksztusiłam się kwasem żołądkowym.
                                              Uczucie straszne, a zaczerwienione gardło piekło mnie chyba jeszcze
                                              dwa dni.
                                              Lekarz powiedział mi, bym unikała posiłków przed snem i spała z
                                              głową na podwójnej poduszce. Może w Twoim przypadku doszło do
                                              jeszcze dodatkowych podrażnień refluksowych.
                                              Pozdr
                                              -
                                              https://www.suwaczki.com/tickers/85993e3k1fr3svt7.png
                                              • malenka403 Wyprawka 26.04.10, 10:26
                                                Dziewczyny mam taką prośbe napiszcie co szykujecie dla swoich pociech. To znaczy jak wygląda wasza wyprawka dla czerwcowego bobasa, ile pajacyków mniej więcej, ile kaftaników itd. I jak wygląda cała reszta, kosmetyki i w ogóle, na róznych stronach internetowych są rózne spisy potrzebnych rzeczy i tak naprawde niewiadomo co jest tak naprawde potrzebne a co nie. To mój pierwszy dzidzius więc stresuje się nawet tą wyprawką.....
                                                • magdi_82 Re: Wyprawka 26.04.10, 10:55
                                                  Ja przeglądnęłam kilka propozycji wyprawkowych, wyśrodkowałam i moja lista
                                                  wygląda następująco:
                                                  Funkcja Nazwa
                                                  Sen i spacer wózek z akcesoriami
                                                  parasolka do wózka
                                                  fotelik samochodowy
                                                  łóżeczko z materacem i szufladą
                                                  wypełnienie do pościeli do łóżeczka
                                                  wypełnienie do pościeli do wózka
                                                  pościel wózek
                                                  pościel łóżeczko 1 kompletna
                                                  pościel łóżeczko 2 kompletna
                                                  zamienne 1 prześcieradła łóżeczko
                                                  ceratka pod prześcieradło
                                                  śpiworek do spania
                                                  rożek 1
                                                  koc polarowy/cienki 1 szt
                                                  koc grubszy
                                                  karuzela nad łóżeczko
                                                  Pielęgnacja chusteczki nawilżane
                                                  chusteczki higieniczne
                                                  pieluchy jednorazowe 1 firma
                                                  pieluchy jednorazowe 2 firma
                                                  paklanki
                                                  pieluchy tetrowe 10 szt
                                                  pieluchy flanelowe 2 szt
                                                  preparat do kąpieli (oillan)
                                                  oliwka Bambino
                                                  krem do pupy bambino/sudocrem
                                                  krem do buzi na każdą pogodę
                                                  proszek do prania dla dzieci
                                                  wanienka
                                                  płatki kosmetyczne
                                                  patyczki higieniczne
                                                  okrycie kąpielowe/ręcznik 2szt
                                                  sól fizjologiczna do oczu
                                                  szczotka i grzebyk do włosów
                                                  aspirator do nosa
                                                  nożyczki do paznokci
                                                  waciki wyjałowione do pępka/spirytus 70 %
                                                  przewijak
                                                  termometr do wody i pomieszczenia
                                                  mydełko dla niemowląt
                                                  Karmienie wkladki laktacyjne
                                                  laktator
                                                  butelka 250 ml
                                                  butelka 125 ml
                                                  szczotka do mycia butelek
                                                  smoczek uspokajający 1 szt
                                                  łańcuszek do smoczka
                                                  smoczek wolny 2 szt
                                                  herbata koperek
                                                  termoopakowanie
                                                  sterylizator
                                                  podgrzewacz
                                                  poduszka do karmienia
                                                  Ubranka rozmiar 56-62 proporcje 2:3 wyprawka kompletna nowa 1 szt
                                                  kaftaniki 5 szt
                                                  śpioszki 5 szt
                                                  body krótki rękaw 5-8 szt
                                                  body długi rękaw 5-8 szt
                                                  body bez rękawów 3 szt
                                                  śliniak 3 szt
                                                  czapeczka bez uszników cienka 3 szt
                                                  czapeczka ciepła wiązana 2 szt
                                                  rękawiczki niedrapki 2 pary
                                                  skarpetki cienkie 3-5 par
                                                  skarpetki grube 3-5 par
                                                  pajacyki 5 szt
                                                  pajacyk welur/polar 2 szt
                                                  sweterek/ciepła bluza 3 szt
                                                  rajstopki 2 szt
                                                  spodnie 4 szt (najlepiej ze stópkami)
                                                  sukienki/fiu-bździu


                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka 26.04.10, 10:56
                                                    Oczywiście jeszcze niektóre rzeczy do przemyślenia...np. pościel do wózka -
                                                    myślę, że w zupełności kocyk cienki wystarczy na tę porę roku...
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Wyprawka 26.04.10, 21:36
                                                    Dziewczyny może wiecie co się dzieje z kosmetykami NIVEA bo wogóle nie mogę
                                                    znaleźć od narodzin, są tylko przeznaczone dla dzieciaczków powyżej 1 m-ca.
                                                  • jaajoanna Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 08:17
                                                    Ja też nie kupuję pościeli do wózka, jest lato i polarowy lub bawełniany kocyk powinien wystarczyć. Ceratka pod prześcieradło też odpada, chyba, że jakiś przewiewny podkład. Rożek mam w spadku, ale dziewczyny mówią, że latem się nie przydaje, chyba, że jako kołderka do wózka. Karuzelka jak pisałam wcześniej, dopiero od drugiego miesiąca zdaje egzamin, więc warto zamówić np. na prezent.
                                                    Laktator warto wybrać firmę i jeśli dopiero pojawi się problem to kupić, wcześniej nie ma sensu. Przynajmniej tak uczą położne w szkołach rodzenia. Tak samo się ma sprawa ze sterylizatorem i podgrzewaczem. Jeśli maluch będzie piersiowcem to po co wydawać bezsensu pieniądze. A to wcale nie są małe kwoty.
                                                    O ciuszkach się nie wypowiadam, bo też dostałam w spadku całe sterty. Najmniejsze poprałam, tzn. do rozmiaru 62, i poukładałam już w komódce. W praktyce się okaże co będzie wygodne do zakładania a co nie. Dużo zależy też od pogody.
                                                    A tak poza tym, to nie dajmy się zwariować, bo ja w pewnym momencie też się zciśnieniowałam tymi zakupami, ale na szczęście doświadczone mamy szybko mnie sprowadziły na ziemię. Dziś na dziecko można wydać każdą kwotę wink
                                                    Życzę zatem udanych i przemyślanych zakupów.
                                                    Pozdr
                                                  • mili131 Re: Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 08:57
                                                    Co do kosmetyków nivea - to ta firma produkuje kosmetyki bambino -
                                                    od pierwszych dni życia. Przy Antosiu właśnie one były najlepsze na
                                                    początku, moge polecic.
                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 09:46
                                                    No tak w kwestii wyprawki naprawdę warto zachować zdrowy rozsądek... ja także
                                                    mam w spadku sporo rzeczy, które niemało kosztują, a nie wiadomo na ile się
                                                    przydadzą (np. laktator, podgrzewacz, poduszka do karmienia).
                                                    A jeśli chodzi o kosmetyki, to zaopatrzyłam się właśnie w Bambino produkowane
                                                    przez Nivea - chyba warto zaufać wieloletniej tradycji, a przy tym cena także
                                                    korzystna w porównaniu do innych. Ziajka także jest tania.
                                                  • aniag1978 Re: Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 11:30
                                                    Do przemyślenia jest także kupowanie od razu pościeli dla malucha, przy
                                                    pierwszym dziecku pamiętam, że długo leżała w szufladzie, bo była za duża -
                                                    świetnie się sprawdzały kocyki, a podusia i tak na początku nie jest wskazana.
                                                    Kupno wypełnienia i poszewek można przełożyć na później smile Ja nastawiam się, że
                                                    w końcu zrobi się ciepło i wystarczą kocyki.
                                                  • lili-4 Re: Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 12:43
                                                    A co myślicie o monitorze (czujniku) oddechu? Czy kupujecie, a jeśli
                                                    tak to jaki?

                                                    No i jeszcze pewnie się powtórzę z wątkiem, ale jaki wózek
                                                    wybieracie?

                                                    Pozdrawiam wszystkie Mamusie!
                                                  • jedynybasek5 Re: Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 15:52
                                                    dziewczyny, ja kosmetyki kupiłam każdy z innej firmy wink oliwkę johnsona, kremik nivea, puder nie pamiętam, cos tam jeszcze hipp, taki mezalians mały wink jeszcze mi brakuje emulsji do kapieli, bo kupiłam nivea i dopiero potem przeczytałam, że po pierwszym miesiącu życia.
                                                    Co do pościeli do wózka, nie kupuję, myslę, że powinien wystarczyć kocyk na spód, kocyk do przykrycia i to tyle. chyba, że będzie bardzo zimno , to wtedy coś się pomyśli.
                                                    Dziewczyny "bez samochodu", powiedzcie mi , czy kupujecie jakieś wypasione foteliki , bo jak mówią w sklepach "podczas podrózy ze szpitala też może się coś stać", czy kupujecie jakieś niedrogie, tak, żeby przebyć drogę szpital- dom i w razie czego do przychodni jak dzidzia chora, czy pożyczacie od kogoś? Bo ja nie wiem co mam zrobić. Widziałam na allegro takie za 87 zł, jakość pierwza to pewnie nie jest, ale ma certyfikaty, z kolei Chicco są drogie a słyszałam, że w wielu krajach zostały wycofane, bo nie spełniają jakichś norm. Nie mam pojęcia co zrobić, nie chciałabym wydawać fortuny , bo tyle już tych wydatków, a jeszcze tyle nas czeka. Doradźcie coś.
                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka - poprawka;) 27.04.10, 18:50
                                                    Czytałam, że lepiej nie kupować wszystkich kosmetyków z różnych firm (choć u
                                                    mnie też się przwijają dwie lub trzy) - w razie uczulenia łatwiej namierzyć
                                                    winowajcęsmile
                                                  • paulinakacperek2006 Do jedynybasek5 27.04.10, 21:06
                                                    Wiesz wydaje mi się że jeżeli nie jest ci fotelik potrzebny na stałe to lepiej
                                                    od koś pożyczyć o ile masz takiego kogoś. Jest to naprawdę spory wydatek (mówię
                                                    o tych fotelikach które mają certyfikaty). A może uda ci się znaleźć na allegro
                                                    używany fotelik, który też będzie nie drogi a dobry.
                                                  • monia_82 Re: 28.04.10, 09:25
                                                    Dwa lata temu, kiedy przyszedł na świat synek kupiliśmy wózek typu 3w1 tzn.
                                                    jeden stelaż tylko górę się zmienia, fotelik-kołyska, gondola no i spacerówka.
                                                    Na szczęście teraz ten problem mam z głowy bo cały ten sprzęt jest w świetnym
                                                    stanie i maleństwo odziedziczy po starszym bracie smile Wg mnie świetnym
                                                    rozwiązaniem jest pasujący stelaż nawet do fotelika bo kiedy maluszek śpi w
                                                    czasie podrózy a my jedziemy na zakupy albo cosik załatwić to wówczas nie trzeba
                                                    go przekładać do gondoli, czy dźwigać całe nosidełko tylko zakładamy na wózek i
                                                    spokojnie możemy maszerować smile W moim przypadku takie rozwiązanie bardzo się to
                                                    sprawdziło, tylko my mamy swój samochód i dość dużo jeździmy.
                                                    A co do tych wszystkich kosmetyków to wydaje mi się, że nie ma co przesadzać.
                                                    Pamiętajmy, że ich nadmiar w stosowaniu może zaszkodzic chociażby oliwka, która
                                                    zamyka pory.
                                                    Przy pierwszym synku stosowałam żel do mycia z nivea typu 3w1, do tego krem
                                                    zapobiegający odparzeniom, krem do buzi, na spacer z filtrem i tyle. Synek nie
                                                    miał problemów ze skórą, nie przesuszała mu się więc nie używałam oliwki, raz na
                                                    jakiś czas całe ciałko smarowałam emulsją/balsamem i tyle. Teraz kiedy ma
                                                    skończone dwa lata, ma swój ulubiony płyn do kąpieli, szampon i mydełko.
                                                  • jaajoanna Re: Do jedynybasek5 28.04.10, 09:29
                                                    Jeśli nie chcesz inwestować w fotelik to zajrzyj na allegro lub do miejscowych komisów. Nie decyduj się jednak na foteliki no-name - najlepiej w tabelach bezpieczeństwa stoi firma Roemer i Maxi Cosi.
                                                    Pozdr
                                                  • magdi_82 letnie spacery z noworodkiem 28.04.10, 14:57
                                                    Dziewczyny a mam takie pytanie, jeśli chodzi o spacery latem z naszymi
                                                    czerwcowymi maluchami...wiadomo, że na słońce nie należy dziecka zbytnio
                                                    wystawiać, ale przy takim zwykłym spacerku w wózku...czym smarować buzię? Czy
                                                    taki krem na każdą pogodę Nivea wystarczy czy to musi być coś specjalnego?
                                                  • jaajoanna Re: letnie spacery z noworodkiem 29.04.10, 09:25
                                                    W komórkach skóry noworodka jest mało melaniny, czyli pigmentu chroniącego przed słońcem. Dlatego nawet małe promyczki wiosenne mogą dziecku zaszkodzić tak samo, jak w pełni lata. Pediatrzy zalecają, by z małym dzieckiem spacerować wyłącznie w cieniu, a gdy słońce mocno przygrzewa, raczej nie wychodzić na dwór pomiędzy godziną 11 a 15.
                                                    Dla noworodków dozwolone są wyłącznie kremy z filtrami fizycznymi (inna nazwa: mineralne), o wskaźniku ochronnym przynajmniej SPF 40.
                                                    Najgorsze jest to, ze na tych wszystkich specyfikach nie podają od którego miesiąca można stosować.
                                                    Znalazłam na necie takie:
                                                    Mustella www.modnamama.pl/index.php?d=produkt&id=1256 i www.doz.pl/apteka/p4922-Mustela_Sunspray_ochronny_dla_noworodkow__SPF30_100_ml - trochę drogisad
                                                    Penaten www.mdm-kosmetyka.pl/3509,produkt.html
                                                    Nivea www.agdperfect.pl/shop/pokaz_produkt.php?idprod=984
                                                    Może macie z doświadczenia już jakieś określone produty w tej kategorii.
                                                  • jedynybasek5 Re: letnie spacery z noworodkiem 29.04.10, 15:34
                                                    Dziewczyny, jeśli o kremy chodzi- ja nie chcę dać się zwariować i kombinować z jakimiś strasznymi filtrami. Przecież wiadomo, że z małą dzidzią nie idzie się na 3 h spacer w pełnym słońcu. Myślę, że normalny krem ochronny Nivea, nawet nie taki na każdą pogodę spokojnie wystarczy.
                                                  • dexxa27 Re: letnie spacery z noworodkiem 29.04.10, 17:51

                                                    Myślę, że krem z filtrem przeznaczony dla noworodków jest niezbędny.
                                                    W końcu całe lato przed nami, a i w cieniu, jak wiadomo, można się
                                                    opalić.
                                                    Ja mam zaufanie do kosmetyków MUSTELLA. Kupiłam wszystko z tej serii
                                                    do pielęgnacji maluszka (szampon, płyn do kąpieli, krem). Używam ich
                                                    też dla siebie jako tzw. ciążowych z dobrym skutkiem. Są dość
                                                    drogie, ale na allegro można kupić po dość okazyjnej cenie w jakichś
                                                    fajnych zestawach (zawsze z apteki).
                                                    Co do fotelików samochodowych, to uważam, że na bezpieczeństwie
                                                    dziecka nie ma co oszczedzac. Był ostatnio program na TVN o tym, jak
                                                    zachowują się w czasie wypadku własnie takie foteliki no-name...
                                                    TRAGEDIA!!!!
                                                    Oczywiście, jesli ktoś nie ma samochodu i rzadko bedzie korzystał z
                                                    jazdy nie ma co przeinwstowywać.
                                                    Też jestem zdania, że najlepiej kupić używany dobrej firmy, albo
                                                    pożyczać jeśli ma się taką możliwość.
                                                    NA allegro jest spory wybór, a to przeciez sprzet praktycznie "nie
                                                    do zdarcia". Tapicerkę często można prac, a sama konstrukcja po
                                                    kilku miesiacach uzytkowania przez 1 dziecko pozostaje w zasadzie
                                                    idealna.
                                                    Monitor oddechu - raczej zbedny, jesli nie ma wskazan medycznych
                                                    (wczesniak, problemy zdrowotne, itp.) Słyszałam opinie, że tego typu
                                                    sprzet lubi włączać się czesto bez powodu, a wtedy wywołuje
                                                    niepotrzebny stres i panikę rodziców. Lepiej zainwestować w nianię,
                                                    jesli mieszka się w duzym domu, mieszkaniu 2-poziomowym lub zamierza
                                                    czesto wyjezdzac z dzieckiem.
                                                  • jaajoanna Re: letnie spacery z noworodkiem 30.04.10, 10:11
                                                    Ja wszystkie kosmetyki do twarzy też mam z filtrami, także nie wiem, czemu bym miała narażać na szkodliwe promienie moje dzieci.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: letnie spacery z noworodkiem 30.04.10, 11:56
                                                    Jeżeli chodzi o kosmetyki nivea to właśnie taki krem z filtrem używałam przy
                                                    synku. Natomiast Kacperek miał wtedy około 8 m-cy więc nie było problemu. Jestem
                                                    z niego bardzo zadowolona jeśli chodzi o ochronę, natomiast ja miałam kosmetyk w
                                                    kremie nie płynie którego minusem było to że brudził ubrania. Dlatego również
                                                    zastanawiam się jaki krem mam zakupić gdyż potrzebny jest taki który nadaje się
                                                    już od pierwszych dni życia.
                                                  • jedynybasek5 Re: letnie spacery z noworodkiem 30.04.10, 16:13
                                                    Chyba źle mnie zrozumiano wink Nie chodzi mi o krem bez jakiejkolwiek ochrony SPF, ale uważam że przesadą jest stosowanie kremów z jakimiś bardzo wysokimi filtrami. Jakis delikatny filtr - oczywiście, byle bez przesady.
                                                  • magdi_82 Re: letnie spacery z noworodkiem 01.05.10, 12:50
                                                    Ja chyba na początek spróbuje z tym kremem na każdą pogodę, chyba że jeszcze po
                                                    drodze mi się odmieni. I tak przecież się miesięcznego dziecka na słońce nie
                                                    wystawia i upały trzeba przesiedzieć w domowym chłodzie.
                                                  • mlodamamaaaa Re: letnie spacery z noworodkiem 02.05.10, 10:52
                                                    Hej czerwcówki smile ja mam termin na 16 w moje imieniny winki załuje ze dopiero
                                                    teraz znalazlam to forum bo ciekawie tutaj smile aa co do kremow to ja tez mysle ze
                                                    nie ma co przesadzac z tymi filtrami przeciez w wysokie upaly i tak sie nie
                                                    bedzie wychodzić z maluszkiem na spacersmile Pozdrawiam smile
                                                  • jaajoanna Re: letnie spacery z noworodkiem 02.05.10, 19:56
                                                    Witamy nową Czerwcówczkę!
                                                    Kończąc temat filtrów przeciwsłonecznych dla noworodków trochę się dziwię Waszym opiniom. Ja tam też nie mam zamiaru z moimi maluszkami chodzić na spacerki w mega upały ani werandować je na otwartym słońcu, ale uważam, że delikatna skóra dziecka nawet pod parasolem wymaga specjalnej troski. Ja zakupiłam Linomag Sun SPF 30 z filtrem mineralnym, dzięki czemu może być stosowany nawet u niemowląt i cena przyzwoita.
                                                    A zwykłych kremów ochronnych sie nie wypieram, tylko będę je stosować jedynie na pochmurne i jesienno-zimowe spacerywink
                                                  • paulinakacperek2006 Do jaajoanna 03.05.10, 08:55

                                                    Powiedz mi a jaka jest jego cena? Czy można stosować już u noworodków, bo
                                                    niestety taki krem jest ciężko dostać. Ja jestem tego samego zdania jeżeli
                                                    chodzi o filtry, tak skórka opala się nawet w cieniu.
                                                  • jaajoanna Re: Do jaajoanna 03.05.10, 10:46
                                                    Ja kupiłam ten krem na www.doz.pl/apteka/p7302-Linomag_Sun_krem_z_filtrem_mineralnym_SPF30_50_ml - cena ok 17 zł. Na innych forach piszą dziewczyny, że jest gęsty i się źle rozsmarowuje zostawiając biały film na skórze, ale tzn, że działa i jest na pewno skuteczny.
                                                  • mlodamamaaaa Re: Do jaajoanna 03.05.10, 10:56
                                                    to dobra cena jak za Linomag. a jak tam wam idzie dziewczyny reszta wyprawki?smile
                                                    macie już resztę potrzebnych rzeczy? bo czasu coraz mniej smile
                                                  • jedynybasek5 Re: Do jaajoanna 03.05.10, 14:18
                                                    ja mam nivea też 30, zobaczymy czy zda egzamin.
                                                    a jeśli chodzi o wyprawkę- brakuje wanienki, i jednego dwóch
                                                    cienkich kocyków
                                                  • jaajoanna Wyprawka 03.05.10, 15:58
                                                    U mnie również brakuje jeszcze wanienki, 2 kocyki bawełniane też by się
                                                    przydały...Piękne widziałam ostatnio w Tesco, chyba zamówie na prezent od
                                                    koleżanek. No i wypadły mi foteliki samochodowe obiecane od koleżanek, na
                                                    szczęście już namierzyłam na allegro inne...
                                                    Męża przed sekundą namówiłam na złożenie łóżeczka. Po nastawieniu na nie
                                                    przewijaka będzie mi łatwiej wizualizować sobie jeszcze kolorystycznie jak co
                                                    dopierać, np. lampkę nocną.
                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka 04.05.10, 10:34
                                                    Mi jeszcze brakuje cienkiego kocyka, szczoteczki do włosów i pieluch
                                                    jednorazowych. Może jeszcze jakiś drobnostek. No i jednak rozważę te kremy z
                                                    filtrem mineralnym. Najgorsze jest to, że dopiero dzisiaj lub jutro odbieramy
                                                    klucze do naszego własnego M i czeka nas w maju mały remoncik. Na szczęście mamy
                                                    już majstra i to teścia, więc problem fachowców budowlańców nas nie dotyczy.
                                                    Dopiero na koniec maja przeprowadzka. Maleństwo na razie fika grzecznie w
                                                    brzuszku, więc oby jej tam dobrze było do okolic przewidywanego terminu porodu.
                                                    A jutro do lekarza...mam nadzieję, że Weronika przybrała stosownie na wadze i w
                                                    obwodzie brzuszka. Trochę się denerwuję...
                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka - jeszcze o kremach 04.05.10, 10:41
                                                    o! a przy okazji wyczytałam, że ten Nivea z spf 30 nadaje się od pierwszych dni
                                                    życia - tak piszą na stronie producenta - cena ok. 28 pln - chyba w ten się
                                                    zaopatrzę. A ten na każdą pogodę jak nie teraz, to będzie na jesień i zimę.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Wyprawka - jeszcze o kremach 04.05.10, 11:15
                                                    Jeśli chodzi o wyprawkę to brakuję mi jeszcze buteleczek tak na wszelki wypadek,
                                                    noi ten przeklęty krem, mówię przeklęty bo już sama nie wiem jaki wybrać.
                                                    Dzisiaj byłam w aptece i pytałam o ten z serii linomag, kosztuje 23zł ale
                                                    obecnie go nie ma i trzeba się dowiadywać. A ogólnie to jeszcze trzeba kupić
                                                    jakieś kapciuszki do szpitala i to by było na tyle.
                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka - jeszcze o kremach 04.05.10, 16:19
                                                    No tak mi jeszcze właśnie brakuje wyposażenia dla mnie do szpitala. W
                                                    najbliższym tygodniu zamierzam te braki uzupełnić.
                                                  • mlodamamaaaa Re: Wyprawka 04.05.10, 17:59
                                                    o dobrze ze wspomniałaś o kapciach do szpitala bo micalkiem z glowy wyleciały!smile
                                                    a jesli chodzi o wyprawkę to juz wszystko jest. a krem tez mam z nivea zobaczymy
                                                    czy zda egzamin! smile
                                                  • jaajoanna Re: Wyprawka 04.05.10, 19:47
                                                    Dziś znowu uderzyłam na małe zakupki z listy wyprawkowej. Kupiłam butelki - na
                                                    wszelki wypadek, bo przy bliźniakach może być różnie, szczoteczkę do czesania z
                                                    naturalnym włosiem, smoczki - uspokajacze, pieluszki flanelowe...i takie tam.
                                                    Trochę mi te zakupy opornie idą, bo strasznie jestem niezdecydowana i chyba za
                                                    wybredno-marudna.

                                                    Dziś też byłam na wizycie - teraz mam co 2 tyg. Maluszki znowu podrosły i mają
                                                    już każde ok 2200g. Ale ciężko było z tymi pomiarami, bo coraz mniej miejsca i
                                                    niezła plątanina na ekranie. Ale za to pięknie dziś było widać buźki. Cudowny widok!
                                                    Najważniejsze, że wszystko ok, szyjka nadal długa i zamknięta, więc jest duża
                                                    szansa by jeszcze choć 4 tyg pochodzić. Trochę hemoglobina mi spadła i muszę
                                                    zacząć łykać żelazo - dostałam receptę na Sorbifer Durules. Czy któraś ma może
                                                    jakieś opinie o tym preparacie?
                                                    Najgorzej to z tymi opuchniętymi nóżkami, mąż się śmieje, że zamieniają się w
                                                    kopytka wink ale nie ma na to chyba rady - trzeba dużo leżeć i odpoczywać - tyle,
                                                    że przy moim temperamencie "wiercipiętka" to baaardzo trudne. Kupiłam krem do
                                                    nóg Elasti-Q - specjalny dla kobiet w ciąży - może choć trochę pomoże. Mam z tej
                                                    samej serii krem na rozstępy i jak dotąd jestem z niego bardzo zadowolona.
                                                    Jeszcze nie wszystko kupione, więc muszę być dzielna a nie puchnąć jak balonik wink
                                                    Pozdr
                                                  • ulacho Re: Wyprawka 04.05.10, 23:02
                                                    Witam serdcznie wszystkie Paniesmile

                                                    Dzis pierwszy raz jestem na forum i moze na poczatku sie troszke
                                                    przedstawie. Kolejna bialostocka ciezarowka z terminem na 2 czerwca.
                                                    Ma byc dziewczynkasmile

                                                    Wyprawka juz gotowa. Z takch rzeczy ktore umknely mi na forum to
                                                    polecam fride do czyszczenia noska i marimer do latwiejszego
                                                    usuwania wydzielinek ( sprawdzone przez siostre - mame blizniakow).

                                                    Dziewczyny wiem ze jest dosc pozno ale ja wciaz sie waham powiedzy
                                                    porodem na zamenhoffa a w psk. Powiedzcie mi gdzie planujecie
                                                    rodzic??

                                                    Pozdrawiam serdeczniesmile
                                                  • jedynybasek5 Re: Wyprawka 05.05.10, 08:54
                                                    No tak, ja też właśnie muszę jeszcze zaopatrzeć się w wyprawkę dla
                                                    siebie do szpitala winkze dwie koszule, majciochy jednorazowe, kapcie,
                                                    podkłady poporodowe, no i chyba kupię sobie wkładki laktacyjne do
                                                    biustonosza, myślę, że się przydadzą. Dziewczyny jak z kosmetykami
                                                    do szpitala- bierzecie bezzapachowe czy normalne? Ja chyba normalne.
                                                    No i dzisiaj muszę kupić w aptece garniturek dla Męża na poród wink
                                                  • magdi_82 Re: Wyprawka 05.05.10, 09:55
                                                    Ja biorę normalne zwykłe kosmetyki, których używam. Dzisiaj wizyta u gina,
                                                    trzymajcie proszę kciuki za moje maleństwo i moją szyjkęsmile
                                                  • ulacho Re: Wyprawka 05.05.10, 11:32
                                                    Ja tez biore te ktore uzywa na codzien. SLyszalam ze dobrze tez
                                                    miecze soba landrynki. W trakcie porodu nie mozna jesc ale landrynki
                                                    mozn posmoktac - zmienija smak w ustach. Tak samo jak wy - mam juz
                                                    spakowane: szlafrok, koszule rozpinana, kapsie i klapki, reczniki,
                                                    podklady, jednorazowe majtki, wkladki laktacyjne, stanik do
                                                    karmienia, kosmetyki i ciszuki na wyjscie ze szpitala dla siebie i
                                                    maluszka.
                                                  • ulacho Re: Wyprawka 05.05.10, 11:35
                                                    Trzymam kciuki mocno mocnosmile Daj znac po wizycie. Ja tez dzis na
                                                    wizyte. Zaczyna sie 37 tydzien. Dowiem sie ile mala przybrala w
                                                    ciagu miesiaca i czy juz sa jakies oznaki ze niedlugo bedziemy we
                                                    trojkesmile
                                                  • lili-4 O wszystkim :) 05.05.10, 12:43
                                                    Witam Nowe Czerwcóweczki! smile
                                                    Ulacho u Ciebie to już naprawdę niedługo smile

                                                    Ja też wczoraj byłam na wizycie, ale bez dokładnego USG, taka
                                                    standardowa wizyta, pobieżne USG. Wszystko dobrze, szyjka długa smile
                                                    Wam też życzę pomyślnych wieści!
                                                    Jajoanna, ja brałam ten właśnie preparat. Dla mnie był ok. Trzeba go
                                                    brać na czczo, chyba (z tego co pamiętam). Oczywiście może powodować
                                                    zaparcia (jak to żelazo). U mnie było w miarę, bo zaczęłam zdrowiej
                                                    się odżywiać, ciemny chleb, jogurty, więcej owoców, zero słodyczy.
                                                    Szybko mi się poprawiły wyniki i tak naprawdę brałam ten preparat
                                                    tylko przez miesiąc. A jeśli chodzi o obrzęki nóg, to ja też mam,
                                                    straszne!, ale zauważyłam, że jak spędzam dzień na robótkach
                                                    domowych, mam większe, niż jak wybiorę się na spacer, na zakupy.
                                                    Chyba dlatego, że robiąc coś w domu dużo stoję, nie ruszam się.
                                                    Lepsze dla mnie są spacery, no i trzymanie nóg w górze.
                                                  • magdi_82 Re: O wszystkim :) 06.05.10, 10:27
                                                    Jestem po wizycie, wieści w sumie dobre, chociaż liczyłam na lepsze. Po pierwsze
                                                    szyjka zwarta, więc to jest na plus. Maleństwo waży 1800 gram - raczej na 32
                                                    tydzień niż na 33. Lekarz powiedział, że jest poniżej średniej, ale w normie. No
                                                    i że brzuszek się znacznie poprawił i jest proporcjonalny do reszty pomiarów, co
                                                    jest prawdopodobnie pozytywnym skutkiem tego, że więcej odpoczywam na lewym boku
                                                    (co mam nadal intensywnie kontynuować i pić 2,5 l płynów dziennie - niedługo nie
                                                    będę schodzić z toalety). Zapewnił mnie, że nie ma powodu do stresu,
                                                    najważniejsze, że mała poprawnie i stale przybiera na wadze. Co mi pozostaje -
                                                    wierzyć temu, chociaż miałam nadzieję, że z 2 kg już waży. No nic może przyjdzie
                                                    na świat później niż to wynika z tabelki terminów porodu, oby z 3 kg ważyła. A
                                                    ja też malutko przytyłam w ogóle w tej ciąży, aż wstyd się przyznać, chyba
                                                    zaniża ta waga w gabinecie, bo w domu ważę 1,5 kg więcej niż u lekarzaindifferent
                                                  • jedynybasek5 Re: O wszystkim :) 07.05.10, 14:51
                                                    magdi, 1800 to całkiem niezły wynik smile ja w 30 tc miałam pomiary i
                                                    córa ważyła 1600, a w 33 tc już 2500 ! zobaczysz że i u Ciebie wynik
                                                    podskoczy.
                                                    Ja ostatnio zakupiłam sobie koszulę nocną, niestety nie specjalną do
                                                    karmienia bo nie było, tylko taką normalną, ale też rozpinana z
                                                    przodu więc może być. Mam już też bieliznę jednorazową, wkładki
                                                    laktacyjne, kupiłam też kocyk dla Małej Mi wink zakochałam się w tym
                                                    kocyku mówię Wam smile szczególnie, że kosztował tylko 20 zł, a
                                                    widziałam dużo droższe i gorszej jakości. Brakuje jeszcze
                                                    standardowo wanienki i przewijaka dla córy, a dla mnie jednej
                                                    koszuli, kapci i klapek pod prysznic. I chyba to będzie już
                                                    wszystko. Przebrnęłam hehe bo na początku byłam przerażona
                                                    kompletowaniem wyprawki.



                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/4f350508ac.png
                                                  • vivi22 Re: O wszystkim :) 07.05.10, 16:43
                                                    ja też się bałam, że nie zdąże ze wszystkim. A tu wychodzi na to, że
                                                    już dla małej wszystko jest (prócz wózka i pieluch) tylko dla mnie
                                                    nie ma jeszcze nic... Zdążę? Zobaczymy... W przyszłym tygodniu
                                                    wybieram się z mężem na zakupy po obowiązkową wyprawkę dla mnie.
                                                    Przerażają mnie koszule bo nienawidzę spać w koszulach. W nocy budzę
                                                    się a koszula pod brodą... To w szpitalu będą mieli ze mnie ubaw...
                                                    I przyznam, że trochę zaczynam się bać tego wszystkiego co w
                                                    szpitalu mnie czeka. Nie samego porodu czy bólu się boję. Poprostu
                                                    nie wiem czego się spodziewać w szpitalu oraz wszystkiego tego, co
                                                    związane jest z porodem. Bo to mój pierszy raz... Wiem, że będzie ok
                                                    i że dam radę... Wciąż zastanawiam się czy Szpital Bielański, który
                                                    znam bo rok temu leżałam z ciążą pozamaciczną czy Św. Zofia...?

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgam7hzmol.png
                                                  • magdi_82 Re: O wszystkim :) 08.05.10, 09:27
                                                    jedynybobasek5 (tak mi się bardziej podoba)dziękuję za słowa otuchy, oby tak
                                                    było jak piszesz!

                                                    Ja też dla siebie nie mam prawie nic (poza laktatorem, który nie wiadomo czy się
                                                    przyda, wkładkami laktacyjnymi, 1 koszulą nocną i majtkami jednorazowymi, które
                                                    dostałam w spadku od koleżanki, na którą okazały się za małe). W najbliższym
                                                    tygodniu zamierzam skompletować wszystkie brakujące rzeczy dla maleństwa i dla mnie.
                                                  • marryberry wiersz 08.05.10, 10:25
                                                    Rozpoczynam kolejny rok
                                                    Lecz ten wyjątkowo nie sama
                                                    Teraz już jest nas dwoje
                                                    Ty i ja - Twoja mama

                                                    Pokażę Ci świat już teraz
                                                    Poznasz przeróżne smaki
                                                    I słońce zobaczysz przez brzuch
                                                    Gdy tylko zakwitną maki.

                                                    Aż w końcu nadejdzie nasz czerwiec
                                                    Z początkiem ciepłego lata
                                                    I ujrzysz kim jest ta mama
                                                    Co Cie dziś dłońmi oplata
                                                  • magdi_82 Re: wiersz i krem na słońce 08.05.10, 13:31
                                                    Ale pięknie i wiosennie się zrobiło...smile

                                                    Jak jest w waszej miejscowości apteka Super-pharm i jesteście zainteresowane, to
                                                    zobaczcie, czy jest krem nivea ten z faktorem mineralnym 30 w promocji. Mi
                                                    dzisiaj wpadł w ręce za 19 pln - to 10 pln taniej niż normalnie kosztuje.
                                                  • ewio wierszy cudny 08.05.10, 14:52
                                                    Aż mi łezka się w oku zakręciła. ja w I ciąży napisałam też ale jest tak intymny, że się wstydzę opublikować, he he.
                                                    Dawno nie pisałam akurat w tym wątku. U mnie pojutrze początek 37 tc i wprawdzie termin porodu mam na 31 maja to wg. usg na 1 czerwcasmile zaczęłam łykać wiesiołek, wyprawka, prócz pampersów i drobnych kosmetyków już jest. Boże dziewczyny czy Wam ta ciąża też tak szybko zleciała???
                                                  • marryberry Re: wierszy cudny 08.05.10, 16:07
                                                    takie małe sprostowanie nie ja jestem autorką
                                                    znalazlam w necie ale po przeczytaniu tez sie rozbeczalam
                                                  • magdi_82 Re: wierszy cudny 08.05.10, 17:30
                                                    A na co łyka się wiosiołek?
                                                  • ewio Re: wierszy cudny 08.05.10, 19:38
                                                    wiesiołek ma przygotować szyjkę do porodu, miałam z nią problem podczas I porodu.
                                                  • jaajoanna Re: wierszy cudny 09.05.10, 10:02
                                                    Wiersz piękny, mam teraz niezłą huśtawkę nastrojów, zwłaszcza tych płaczliwych...
                                                    Wczoraj dostałam wyprawkę od koleżanki dla naszej córci, i myślałam, że nie lubię różu, ale ten kolor zwłaszcza na mini sukienkach rozbroił mnie na łopatki. Także zrobiło się u nas już niebiesko-różowo.
                                                    W tym tygodniu chcę kupić już właśnie resztę kosmetyków i wanienkę - a! i muszę pooglądać jakieś dyskretne nocne światełko do kącika naszych maluchów. Pewnie i tak dużo wyjdzie w praniu.
                                                    Pozdr
                                                  • ewio Re: wierszyk cudny 09.05.10, 10:53
                                                    My z kolei kupujemy wreszcie mieszkanie i czeka nas remont po porodzie, więc
                                                    jeszcze pewnie ze 2 miesiące będziemy w naszej wynajmowanej kawalerce z naszymi
                                                    córciami, ale świadomość, że to już niedługo potrwa jest wspaniałasmileMam tylko
                                                    nadzieję, że wszystko sprawnie pójdzie.
                                                    Czy wy też macie świadomość, że Wasze życie tak bardzo się zmienia???
                                                  • magdi_82 przygotowania 09.05.10, 11:41
                                                    W naszym wreszcie własnym mieszkaniu właśnie remont w pełni, robotnicy uwijają
                                                    się w pocie czoła mając na uwadze moje czerwcowe rozwiązanie. Za 2 tyg. powinien
                                                    być koniec, a za trzy musimy zwolnić mieszkanie, które wynajmujemy. Wszystko na
                                                    styk - żeby jeszcze jakoś odpocząć przed porodem w spokoju. Ja to i tak teraz
                                                    leżakuję głównie w domku, ale główka swoje myśli.
                                                    Ja właśnie dzisiaj sobie myślałam o tym, co i jak bardzo się zmienia. Czuję, że
                                                    teraz to stajemy się z mężem i naszym maleństwem prawdziwą jednością. To
                                                    wspaniałe uczucie. Aż mnie to wzrusza.
                                                  • anetkafed Re: przygotowania 10.05.10, 09:34
                                                    My kupiliśmy dom na początku kwietnia, ekipa też się streszcza z remontem, w przeciągu tygodnia mają skończyć, więc zostanie tylko pomalować ściany i już. Dziś spakowałam torbę do szpitala, robię ostatnie pranie dla dzidziusia a popołudniu idę do fryzjera smile , bo kto wie kiedy następny raz się uda wyrwać. Tak szybko minęły te miesiące.. już na dni można liczyc nie tylko na tygodnie.
                                                  • ewio Re: przygotowania 10.05.10, 09:57
                                                    My musieliśmy akurat teraz niestety. Zazdroszczę Wam chciałabym mieć już ten
                                                    remont za sobą. W dodatku nie mam kompletnie doświadczenia w tej materii,
                                                    anetkafed masz termin porodu na ten sam dzień co ja?
                                                  • paulinakacperek2006 Re: przygotowania 10.05.10, 11:37
                                                    Dziewczyny jak tak patrze na wasze suwaczki to niektóre już przy końcu są, a ja
                                                    jeszcze tyle czasu, tzn. tak się wydaje bo ogólnie to czas leci strasznie
                                                    szybko. Ciuszki mam poprane tylko prasowanie zostało, rozkładam sobie to na
                                                    części bo wszystkiego nie dałabym rady tak za jednym zamachem ogarnąć. Tak
                                                    właśnie niedawno uświadomiłam sobie że już nie będzie tylko Kacperka, ale będzie
                                                    również Oskarek i ta nasza odpowiedzialność będzie skupiać się na dwóch urwiskach.
                                                  • jedynybasek5 Re: przygotowania 10.05.10, 15:35
                                                    zazdroszczę Wam remontów we WŁASNYCH mieszkankach, więc nie narzekać
                                                    tylko robić!!! My czekamy na wykup komunalnego , trwa to już prawie
                                                    3 lata i echo uncertain W ogóle skomplikowana sytuacja. Ale mniejsza o
                                                    to smile gratki własnych czterech kątów dla posiadaczy smile
                                                    Ja dziś zaczęłam pakować torbę w końcu. wrzuciłam już ręcznik,
                                                    klapki, podpaski, dokumenty, rzeczy dla córy na wyjście ze szpitala,
                                                    żeby Mężul się nie stresował wybieraniem wink A powiedzcie mi- z tą
                                                    bielizną jednorazową- to trzeba koniecznie czy można mieć swoją? bo
                                                    ja mam , ale niestety za mały rozmiar kupiłam , a nigdzie nie mogę
                                                    dostać XL- ki. Najchętniej wzięłabym swoją, i tak wystarczająco
                                                    głupio będę się czuła w koszuli nocnej- zawsze biegam w piżamach.
                                                    dziewczyny, nie mogę uwierzyć, że został mi tylko miesiąc!!! Nie
                                                    mogę się doczekać, najchętniej to poszłabym za dwa tygodnie,
                                                    zakomenderowała - WYWOŁAĆ ! i już, bez stresu wink
                                                  • magdi_82 Re: przygotowania 10.05.10, 18:42
                                                    Jeżeli chodzi o bieliznę...doświadczone koleżanki powiedziały, że najlepiej
                                                    jakieś swoje bawełniane majty - najlepiej te, których nie będzie wam żal
                                                    wyrzucić - mogą się mocno zabrudzić. W takich jest ponoć najwygodniej - nic się
                                                    nie przesuwa itd. Idąc tym tropem jakiś czas temu zakupiłam u babulinki na rynku
                                                    kilka sztuk majteli po 1,5 pln - takich, w których mi teraz wygodnie chodzić i
                                                    ewentualnie z takim właśnie przeznaczeniem szpitalnym, a potem spiszę je na
                                                    straty. A że kilka sztuk jednorazówek dostałam w spadku, to może i te się
                                                    przydadzą. Ja jeszcze torby nie pakuję...myślę sobie, że spakuję ją zaraz jak
                                                    się przeprowadzimy czyli ok. 01.06. - zostanie mi ponad 3 tygodnie do terminu i
                                                    wtedy niech się dzieje co chce.

                                                  • ewio Re: przygotowania 11.05.10, 06:13
                                                    jedynybasek5 napisała:

                                                    > zazdroszczę Wam remontów we WŁASNYCH mieszkankach, więc nie narzekać
                                                    > tylko robić!!! My czekamy na wykup komunalnego , trwa to już prawie
                                                    > 3 lata i echo uncertain W ogóle skomplikowana sytuacja. Ale mniejsza o
                                                    > to smile gratki własnych czterech kątów dla posiadaczy smile
                                                    Moje to ono niestety będzie dopiero za jakieś 30 lat jak spłacę kredyt.
                                                  • anetkafed Re: przygotowania 10.05.10, 15:28
                                                    ewio napisała:

                                                    > My musieliśmy akurat teraz niestety. Zazdroszczę Wam chciałabym mieć już ten
                                                    > remont za sobą. W dodatku nie mam kompletnie doświadczenia w tej materii,
                                                    > anetkafed masz termin porodu na ten sam dzień co ja?

                                                    tak ewio, na 1 czerwca, choć z usg wychodzi 26-28 maj. Zobaczymy. Bądź co bądź już niedaleko, choć wszyscy mówią, że brzuch jeszcze wysoko mam, więc nieprędko. Wizytę mam 20 maja, już chyba ostatnią. Z jednej strony chciałabym aby to było już, a z drugiej.... śmieję się, że Maleństwo musi poczekać, bo 18 wstawiają nam okna w domu i dopiero będzie można pomalować ściany i się przeprowadzić. Bardzo chciałabym wrócić ze szpitala już do naszego domu a nie do malej kawalerki i dopiero potem się przeprowadzać. Część rzeczy mamy już popakowanych, czeka tylko na wywiezienie, łóżeczka też jeszcze nie skręcaliśmy z tego powodu, wszystko leży i czeka a Maleństwo się niecierpliwi.
                                                  • aspazjak Re: przygotowania 10.05.10, 21:24
                                                    ja też mam termin między 28 maja a 3 czerwca smile Dzisiaj pakowałam torbę i po
                                                    doświadczeniach z ostatniego porodu, wolę mieć taką gigantyczną jak na 2
                                                    tygodniowe wczasy niż co chwilę się martwić, że czegoś mi brakuje...
                                                  • lili-4 Re: przygotowania 11.05.10, 08:32
                                                    Widać hormony mi już nieźle buzują, bo mam łzy wzruszenia w oczach,
                                                    czytając Wasze wpisy smile. Ja mam co prawda termin na 21-go czerwca, a
                                                    z USG na 11-go, ale i tak już niewiele zostało. Dzisiaj piorę i
                                                    prasuję ciuszki, wzięłam się porządnie za to, bo ostatnio ciągle to
                                                    odkładałam.
                                                  • magdi_82 Re: przygotowania 11.05.10, 09:20
                                                    To oczywiste, że my też mieszkanie na kredyt na 30 lat...jak się nie ma bardzo
                                                    dzianych rodziców i ciotek i babć, które zostawiają ładne spadki, to innej
                                                    możliwości w naszym kraju nie ma dla zwykłych śmiertelników.
                                                  • anetkafed Re: przygotowania 11.05.10, 09:54
                                                    "Nasz" dom też będzie nasz za 20 lat smile
                                                  • jedynybasek5 Re: przygotowania 11.05.10, 10:33
                                                    Tak to jest z tymi czterema kątami. U nas z kolei komunalne bedzie
                                                    niedrogie, ale za to : wykup na psychicznie chorego dziadka, za
                                                    nasze pieniądze, a nawet nie jesteśmy na 100% pewni czy przepisze to
                                                    na nas. Jeśli z kolei nie wykupimy to decyzja czy zostaniemy tu i UM
                                                    nam mieszkanie nie odbierze zależy od sąsiadów- muszą potwierdzić,
                                                    że Mąż mieszka tu co najmniej 6 lat, bo dokumenty o stałym
                                                    zameldowaniu nie mają znaczenia. Takie prawo. A z sąsiadami bywa
                                                    różnie- na 5 rodzin jestem pewna tylko jednego potwierdzenia.
                                                    Reszcie nigdy nie pasowało, że dziadek zajmuje 60 m mieszkanie tylko
                                                    z wnukiem , kombinowali zawsze, żeby mu to mieszkanie zamienić na
                                                    mniejsze. pomijając już fakt, że dziadzio też nigdy
                                                    zbyt "towarzyski" nie był- typ człowieka gdzie ma 5 zamków w
                                                    drzwiach, a własnemu wnukowi czyli mojemu mężowi dał tylko klucze do
                                                    dwóch. Bo mu ukradną i się włamią, i zabiorą jego cenne dokumenty.
                                                    Ostatnio boję się, że jak wyjdę na miasto jednocześnie z nim, a on
                                                    pozamyka wszystkie zamki a mnie chwyci akcja porodowa, to nawet po
                                                    dokumenty się nie dostanę. I w żaden sposób, prośbą ani groźbą tych
                                                    kluczy się od niego nie dostanie. jego samego też nie zostawimy, bo
                                                    jak mu się cos stanie to nikt inny tylko my będziemy mieli wyrzuty
                                                    sumienia. Jezu, ależ się nażaliłam. Ale czasem mnie szlag trafia, że
                                                    istnieją ludzie , którzy potrafią tylko narzekać i nie doceniają
                                                    tego co inni dla nich robią.
                                                  • mlodamamaaaa Re: przygotowania 11.05.10, 11:55
                                                    dziweczyny nawet nie wiecie jak wam zazdroszcze wlasnego kąta.. ja
                                                    nie dość że mieszkam z rodzicami i szybko sie to chyba nie zieni, to
                                                    nie wiem czy za niedługo nie bedę samotną matka...
                                                  • paulinakacperek2006 Re: przygotowania 11.05.10, 14:26
                                                    My też mieszkamy u mojej mamy, także ciasno mamy troszkę, ale kredytu boję się
                                                    wziąść na całą budowę więc staramy się z mężem odłożyć tyle ile się da a reszta
                                                    się okaże może kredyt na wykończenie.
                                                  • magdi_82 Re: przygotowania 11.05.10, 18:48
                                                    jedynybobasek5 ale Ty to masz jazdę z tym mieszkaniem, aż czarnym humorem
                                                    trącnęłosmile niezły dziadzio musi być...
                                                    My zwlekaliśmy z tym kredytem i zwlekaliśmy, aż tu nasze takie maleństwo nas tak
                                                    zmobilizowałosmile
                                                  • ewio Re: przygotowania 12.05.10, 07:35
                                                    Ech dziewczyny, widzę, że z tym własnym M to przekichane. Ja też po 10 latach wynajmu mam serdecznie "dość" a z mamą nigdy nie było takiej możliwości, więc się cieszę i ręce do góry składam by wszystko się wyjaśniło, czekamy na ostateczną decyzję kredytową, ma być w tym tygodniu. Wiecie pluję sobie w brodę bo w 2005 roku też mieliśmy brać kredyt ale nie wyszło. Dziś bym się śmiała, bo nie dość , że ceny 2 razy wyższe to już 5 lat byłoby z górki, a tak. Mówię Wam nie wolno odkładać takich rzeczy na potem. Człowiek się tylko w latka wpędza. Nas też druga dzidzia zmobilizowała i bardzo dobrzesmile
                                                  • elcia23 Re: prawa pacjenta 12.05.10, 12:41
                                                    Walczmy o swoje prawa smile

                                                    www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1596463,1,prawa-matki-na-sali-porodowej,index.html
                                                  • paulinakacperek2006 Re: prawa pacjenta 12.05.10, 13:03
                                                    Super, właśnie ostatnio myślałam że muszę się zapoznać ze swoimi prawami, żeby
                                                    wiedzieć co mogę. Dziewczyny czy któraś z was już ma skurcze i jest w podobnym
                                                    tygodniu do mnie? Mnie dzisiaj przez cały dzień boli brzuch tak jak na okres i
                                                    ledwo chodzę. Boję się że moje maleństwo urodzi się za wcześnie.
                                                  • magdi_82 skurcze 13.05.10, 10:17
                                                    Ja mam napinanie średnio 2 razy na godzinę tak na niecałe pół minuty, czasem
                                                    rzadziej, niekiedy częściej. Niektóre wydaje mi się, że są coraz bardziej
                                                    odczuwalne, ale myślę, że trzeba zachować spokój. Mój lekarz powiedział, że 10
                                                    lub więcej napięć na 2-3 godziny wymaga sprawdzenia przez specjalistę. Raz mi
                                                    się wydawało, że co chwilę mi twardnieje brzuch, więc się położyłam wygodnie i
                                                    sytuacja się unormowała. Udało mi się uniknąć paniki, której byłam bardzo bliskosmile
                                                  • elcia23 Re: prawa pacjenta 13.05.10, 11:50
                                                    Połóż się weź nospe , jeżeli to nie pomoże to lepiej nie zwlekaj tylko idź do lekarza na ktg i n sprawdzi czy masz skurcze. Będziesz spokojna i dzidzia teź.
                                                    Ja tak miałam w 26 tygodniu i zwlekałam 2 dni aż poszłam do lekarza. Okazało się później , że szyjka się skraca.Leczono mnie luteiną , ale nic nie dawało więc w28 tygodniu założyli mi pessar.
                                                    Jest troszkę lepiej , ale i tak czasami mam straszne bóle w podbrzuszu, brzuch twardnieje i zawsze w tym przypadku idę na Ktg,aby sprawdzić czy wszytko jest ok.(zalecenie lekarza).
                                                    Na pewno oszczędzaj się jak najwięcej leż ,może masz skurcze przepowiadające i okaże się,że to nic strasznego. Najlepiej skonsultuj się z lekarzem i położną( po co masz się denerwować)

                                                    Tekst linka
                                                  • paulinakacperek2006 Re: prawa pacjenta 13.05.10, 17:22
                                                    Wiecie co najbardziej śmiać mi się chce z mojego męża, który strasznie panikuje,
                                                    na każde moje stęknięcie chce już do szpitala jechać. Ale widzę że ja chyba nie
                                                    jestem lepsza, bo kolejna sprawa to taka że bóle jak na okres minęły, brzuch się
                                                    spina jak wcześniej ale położna już jakiś czas temu powiedziała że jeśli nie
                                                    bolesne to tak może być. A to co jest nowością i mnie znowu niepokoi to kłucia w
                                                    dole brzucha, jak złapie taki kujący przeszywający na wylot ból to ruszyć się
                                                    nie mogę w żadną stronę. Jutro idę na USG i wszystko może się okaże. Zastanawiam
                                                    się czy ten ból to skurcz albo coś podobnego (jestem zielona).
                                                  • magdi_82 Re: prawa pacjenta 14.05.10, 10:21
                                                    o to ciekawe, mi też niedawno zdarzył się taki przeszywający ból, ale bardzo
                                                    szybko ustąpił. Zobaczymy, co Tobie powie lekarz. A mój mąż ostatnio powiedział,
                                                    że boi się porodu bardziej ode mnie (ja na razie w ogóle nie odczuwam lęku) i że
                                                    wolałby rodzić niż być osobą towarzyszącą. Hihihi....smile
                                                  • ewio Re: prawa pacjenta 14.05.10, 11:40
                                                    magdi_82 napisała:

                                                    > A mój mąż ostatnio powiedział
                                                    > ,
                                                    > że boi się porodu bardziej ode mnie (ja na razie w ogóle nie odczuwam lęku) i ż
                                                    > e
                                                    > wolałby rodzić niż być osobą towarzyszącą. Hihihi....smile

                                                    A to ciekawe ale coś w tym jest, choć ja przed II porodem wolałabym być już
                                                    towarzyszyć niż rodzićsmile Swoją drogą Twój mąż jest empatyczny, to miłesmile
                                                  • paulinakacperek2006 Re: prawa pacjenta 14.05.10, 17:09
                                                    Właśnie wróciłam z USG i okazało się że mój Oskarek ma 3kg i swoimi wymiarami
                                                    odpowiada przedziałowi między 37 a 39 tygodniem. Co do bólu o który wcześniej
                                                    pisałam, dowiedziałam się że może to być ucisk na jakiś nerw. Natomiast co do
                                                    bóli jak na @ - mam brać nospe i jeżeli po tym nie przejdzie muszę się udać na
                                                    izbę przyjęć. Muszę kontrolować ruchy maluszka.
                                                  • elyanande samopoczucie prawie na finiszu 14.05.10, 23:35

                                                    Widzę, że każda z nas ma nieco inne dolegliwości finiszu smile Mnie bardzo bolą
                                                    biodra, zwłaszcza w nocy, śmieję się, że d.. mi się rozłazi smile Czy któraś z
                                                    was też tak ma? Dodam, że jednego dnia jest lepiej a innego niemal nie mogę
                                                    chodzić zanim się nie rozruszam...
                                                    Dzidzia też już ma całe 3kg, ale brzusio cały czas na stałym poziomie, nie
                                                    schodzi w dół, a czasu już zostało niewiele, choć widzęże nie jestem
                                                    osamotniona we wczesno czerwcowym terminiesmile Ciekawe która z nas będzie
                                                    pierwsza...
                                                  • paulinakacperek2006 Re: samopoczucie prawie na finiszu 15.05.10, 09:38
                                                    Ja chyba jednak dzisiaj podjadę na izbę przyjęć, czuję się fatalnie tzn. te
                                                    kłucia w podbrzuszu mnie dobijają do takiego stopnia że nie jestem w stanie
                                                    wystać nawet 3 minut, noi nadal mam delikatne bóle jak na okres. Nie wiem mam
                                                    nadzieję że się mylę ale jakoś tak dziwnie mi się wydaje że mój Oskarek urodzi
                                                    się wcześniej.
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 15.05.10, 10:22
                                                    Jeżeli chodzi o bóle bioder...oj mi bardzo dokucza lewe biodro, aż czasem w nocy
                                                    jakby drętwiało. To dlatego, że ciągle śpię i odpoczywam na lewej stronie -
                                                    zgodnie z poleceniem lekarza (bo i łożysko lepsze ma ukrwienie i dziecku jest
                                                    wygodniej, bo leży sobie w brzusiu tak, że plecki i kręgosłup ma po lewej
                                                    stronie, więc pan doktor powiedział, żeby dzieciątko leżało sobie po ludzku, a
                                                    nie buźką w dół - bardzo sobie to wzięłam do serca i postanowiłam poświęcić moje
                                                    biodro).
                                                    Poza tymi raczej bezbolesnymi napięciami nie mogę narzekać - zgaga się trochę
                                                    uspokoiła i tylko dwa razy złapał mnie skurcz w łydce.
                                                  • mlodamamaaaa samopoczucie. 15.05.10, 19:41
                                                    mnie za to coraz częściej kręgosłup boli i czasem łapią mnie skurcze w łydkach
                                                    ..w dzień i w nocy ale oprócz tego to nic się na razie nie dzieje smile


                                                  • elyanande Re: samopoczucie prawie na finiszu 15.05.10, 23:52

                                                    U mnie też w szczególności lewe biodro bardzo boli, ale czasami oba naraz dają
                                                    się we znaki. Także staram się spać więcej na lewej stronie, bo nawet na
                                                    prawej mi niewygodnie, chociaż przed ciąża spałam zazwyczaj na prawej... Teraz
                                                    to wogole trudno znaleźć komfortowa pozycję do spania...
                                                    Jeśli chodzi o skurcze łydek, to zaczęły sie jakieś 2-3 tygodnie temu. Co noc
                                                    myślalam, ze zwariuję z bólu! Znam już wszystkie możliwe mięsnie jakie
                                                    posiadaam smile, bo kurczyły mi się na zmianę, potem także i w dzień, ale odkąd
                                                    za poradą lekarza łykam aspargin, to jest duuużo lepiej.
                                                  • jaajoanna Re: samopoczucie prawie na finiszu 16.05.10, 10:06
                                                    W moim przypadku spanie na określonym boczku nie ma większego uzasadnienia...bo zawsze któreś z maluszków jest poszkodowane. Jest mi już bardzo ciężko, skóra na brzuchu jak pergamin...ciągnie...no ale dzieci razem ważą już ponad 4,6kg. A tak oprócz spuchniętych nóżek i mega niezdarności jakoś daje radę. Muszę wytrzymać jeszcze 3 tyg.
                                                    Pozdr
                                                  • ulacho Re: samopoczucie prawie na finiszu 16.05.10, 11:56
                                                    U mnie juz 37 tydzien i 3 dzien wiec tez juz koncoweczka. Oj znam
                                                    ten bol bioderek. Nocne ich dretwienie to najgorsza przeszkoda w
                                                    porzadnym wyspaniu. Do tego moje kosteczki przypominaja nozki
                                                    sloniasmile i od pewnego czasu dretwieja mi palce w lewej dloni. Moja
                                                    corcia urodzi sie drobna, bylysmy w piatek na wizycie kontrolnej i
                                                    wazy mniej wiecej 2850kg. Lekarz powiedzial ze do 3kg powinna dojsc.
                                                    Z jednej strony to dobrze bo bedzie mi lzej urodzic (pierwsze
                                                    dziecko) ale z drugiej moglaby jeszcze cialka nabracsmile

                                                    Brzuszek tez sie nie obnizyl, nie mam skurczy, kilka razy tylko
                                                    lekko bolal mnie brzuszek jak na @ ale bardzo krotko i wszystko
                                                    wskazuje ze malutka nie spieszy sie na swiat wiec oczekujemy jej ok
                                                    terminu.

                                                    Jedynie hormony dopiero teraz zaczely mi wariowac, wszystko jest w
                                                    stanie doprowadzic mnie do lezi wzruszenia...Wczesniej tego ni
                                                    emialam nawet w I trymestrze...

                                                    A jak z wasza psycha?
                                                  • monka-1 Re: samopoczucie prawie na finiszu 16.05.10, 17:31
                                                    Witam po dłuższej nieobecności. Choć nie pisałam, to jednak regularnie Was
                                                    czytam moje drogie.
                                                    U mnie też pojawiły się skurcze łydek i bolące biodra. Już nie mogę się
                                                    doczekać, kiedy moje maleństwo będzie już z nami. Chociaż lepiej niech posiedzi
                                                    jeszcze troszkę w brzuszku.
                                                    Cieszę się, że nie ma takich dużych upałów, bo przy mojej pierwszej córci bardzo
                                                    mnie wymęczyły upalne dni.
                                                    Zaczęłam sobie szykować torbę do szpitala, no i odwiedziłam ten, w którym
                                                    zamierzam rodzić. Nastawiam się pozytywnie, bo jak słyszałam przed pierwszym
                                                    porodem - najważniejsze jest dobre nastawienie smile czego i wam życzę smile
                                                  • elyanande Re: samopoczucie prawie na finiszu 16.05.10, 23:40
                                                    Oj podziwiam mamusię bliźniaczków smile - szacunek - nam pojedyńczym
                                                    mamusiom pewnie o wiele łatwiej...
                                                    Moja córcia w brzuszku ma juz podobno 3200g, czasami nieźle sobie
                                                    wywija, a mi miło patrzeć jak brzusio się przewala na różne strony smile
                                                    Zaczęłam powoli pakować torbę do szpitala, mam spisane potrzebne
                                                    rzeczy, a ich ilośc po zapakowaniu kilku i zapełnieniu całej torby,
                                                    przeraziła mnie - przydałaby się porządna walizka, a chyba trochę
                                                    głupio bym wyglądała z bagażem jak na wakacje smile
                                                    Jeśli chodzi o puchnęcie nóg, to bałam się, ze mnie to spotka, bo nawet
                                                    przed ciążą miałam tendencję do zmęczonych nóg, ale o dziwo jest w
                                                    porzadku, pewnie m.in dzieki oszczędzaniu się i polegiwaniu..., a gdy
                                                    czuje zmęczenie w nogach to calkiem miłą ulgę przynosi mi krem na
                                                    obolałe nogi Dax Perfecta Mama.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 09:23
                                                    Moje samopoczucie hmmm, to tak różnie bywa że ciężko za nim nadążyć. Mąż znowu
                                                    się martwi że ja tylko płaczę, ale taka wrażliwość towarzyszy mi od 2 trymestru
                                                    więc powinien się przyzwyczaić haha. Tak się zastanawiam nad spakowaniem
                                                    walizki, widzę że wy dziewczynki się już za to zabrałyście. Ja w sumie mam
                                                    jeszcze czas, ale jakby coś ... to mąż chyba nie schowa mi tego dokładnie co bym
                                                    chciała, więc pora i na mnie, zabiorę się za to na pewno jeszcze w tym tygodniu.
                                                    Dzisiaj jadę na końcówkę zakupów, mam nadzieję że wszystko uda mi się kupić.
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 09:55
                                                    Ja jeszcze się nie pakuję, z 2 tyg. będziemy już w nowym domku, to wtedy spakuję
                                                    torbę do szpitala (co do rozmiarów, to chyba nie da się uniknąć tego, że wygląda
                                                    prawie jak walizka na wczasysmile)Na razie pakuję powoli rzeczy do przeprowadzki. A
                                                    w planach na ten tydzień - reszta zakupów - zostały już naprawdę drobnostki. No
                                                    i koło środy-czwartku muszę zanieść materiał na badanie HBS posiew z pochwy. To
                                                    standard (35-37 tydzień) jak powiedział lekarz - robiłyście?
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 09:59
                                                    Przepraszam chyba GBS - paciorkowiec, a nie HBS - żółtaczkasmile Tak piszą Ci
                                                    lekarze na tych skierowaniach. Wynik do porodu jest potrzebny. Mam takie pytanie
                                                    - bo to się pobiera wymaz samemu tym baardzo długim patyczkiem...głęboko to
                                                    sobie wkładałyście?smile
                                                  • anetkafed Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 10:13
                                                    Moja torba już spakowana, rzeczy też już naprawdę wszystkie są, łącznie z pieluchami, wprawdzie wszystko złożone na jeden duuży stosik (bo mam nadzieję, że zdążę je ułożyć już w nowym domku. Brzuch mi się już porządnie napina i wczoraj kilka skurczy miałam, a jeśli chodzi o spanie - tragedia. Poza tym, że po kilka razy wstaję do łazienki, to jeszcze jak tylko położę się na którymś boku to dzidziuś zaczyna się upominać, że mu niewygodnie, więc pozostaje tylko spanie na plecach smileAle już niedługo...
                                                  • jaajoanna Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 10:24
                                                    Ja na pewno nie zapakuję wszystkiego w jedna torbę. W domu przyszykuję mężowi
                                                    jeszcze dwa pakuneczki, które ma mi przywieźć na koniec pobytu - ciuszki dla
                                                    mnie i dzieci. Ilość zainfekowanych rzeczy szpitalnymi bakteriami trzeba
                                                    zminimalizować.

                                                    Z ubrań biorę:
                                                    •dwie koszule, przystosowane do karmienia,
                                                    •cieniutki szlafrok,
                                                    •biustonosz do karmienia,
                                                    •kilka par majtek – jednorazowe i luźne bawełniane,
                                                    •skarpetki,
                                                    •klapki pod prysznic, kapci nie biorę.

                                                    Środki higieny i kosmetyki:
                                                    •duże podpaski,
                                                    •płyn do higieny intymnej,
                                                    •papierowy ręcznik i papier toaletowy,
                                                    •dwa ręczniki bawełniane,
                                                    •żel pod prysznic...itp.
                                                    •krem na podrażnione brodawki,
                                                    •wkładki laktacyjne,
                                                    •szminkę ochronną.

                                                    A dla dzieci:
                                                    •kilka pieluch tetrowych (np. do podłożenia podczas przewijania czy szczepienia,
                                                    •jednorazowe pieluchy,
                                                    •nawilżone chusteczki do pupy + krem na odparzenia
                                                    •bawełniane czapeczki
                                                    •niedrapki.
                                                    Resztę, położne z oddziału powiedziały, że nie trzeba, bo wszystko jest na miejscu.
                                                    Aha, jeszcze sztućce swoje, kupek, woda mineralna...i takie tam.
                                                    Resztę, jak coś dowiozą mi.
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 13:39
                                                    U nas to lepiej także wziąć ubranka dla dziecka swoje - z 5 zestawów - tak
                                                    radziły wszystkie znajome, co rodziły. A ja sobie ostatnio kupiłam paczkę
                                                    podkładów poporodowych...ożesz! jakie to wielkie!!! potem w nocy mi się śniło,
                                                    że mi przez nogawkę spodni takie coś wyleciało przy ludziachsmile
                                                  • mlodamamaaaa Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 15:08
                                                    nie martw się są takie duże że tak łatwo im nie będzie wylecieć smile a jeśli chodzi o Paciorkowca (hbs) to właśnie dzisiaj miałam robione badanie u Gina, nie musiałam sama robić smile a co do torby to moja pewnie będzie miała takie samo wyposażenie jak 'jaajoanna' i chociaż został mi równy miesiąc jeszcze to wszyscy po kolei pytają ' a torbę już spakowałaś?' bo brzuch mi się już sporo obniżył i wszyscy najchętniej wysłali by mnie na porodówkę już.

                                                    pzdr.
                                                  • jedynybasek5 Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 15:37
                                                    moja zawartość torby podobna, z tym, że ciuszki dla córy biorę tylko
                                                    na wypis- nie kazali zabierać swoich.co do reszty rzeczy, kiedy
                                                    chciałam się dowiedzieć przez tel to przesympatyczna pani położna
                                                    zaprosiła mnie, żebym przyszła obejrzec sobie porodówkę, o wszystko
                                                    się wypytać i niczym się absolutnie nie przejmować. Obniżyła mój
                                                    strach o jakieś 50% samym miłym głosem.
                                                    Dziewczyny jak wy rozpoznajecie, że brzuch się obniżył?! ja nigdy
                                                    ani u kogoś ani u siebie nie mogę zaobserwować jakichś zmian, tak
                                                    samo jesli chodzi o podobieństwo dzieci do rodziców- wszyscy się
                                                    zachwycają - jakie ono podobne do..... a ja ni cholerki nic nie
                                                    widzę smile
                                                  • paulinakacperek2006 Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 17:31
                                                    Jeżeli chodzi o GBS to pierwsze słyszę że trzeba to pobrać samemu. Ja jutro idę
                                                    do swojego gina i z tego co wiem to on będzie mi pobierał. A powiedzcie mi te co
                                                    już miały robione to badanie, boli to?
                                                  • mlodamamaaaa Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 19:48
                                                    Ja nawet nic nie poczułam a lekarka mówi że to już teraz tylko na wynik czekam
                                                    ma być do 10 dni wink ja na początku od znajomych się nasłuchałam ze niedługo będę
                                                    rodzić bo mam brzuch nisko..a sama nic nie zauważałam a teraz jak się w lustrze
                                                    przeglądam to mi się wydaje ze z dnia na dzień coraz niżej jest smile
                                                  • elyanande Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 20:01
                                                    Badanie na paciorkowca nic nie boli - robiłam w zeszłym tygodniu - po
                                                    prostu pobiera się wymaz długim patyczkiem i gotowe.
                                                    Ja dla dzieciątka zabieram tylko chusteczki nawilzane, niedrapki i
                                                    ewentualnie kilka tetrowych pieluszek, a torba i tak powstała
                                                    ogromniasta. Na wyjście to już mąż przywiezie co trzeba.
                                                  • mlodamamaaaa Re: samopoczucie prawie na finiszu 17.05.10, 21:06
                                                    i mimo ze pakujemy same najpotrzebniejsze rzeczy z torby robi się walizka jak na 2 tyg. wakacje ale w sumie ma co przesadzać z braniem wielu rzeczy przecież chyba każda chce ze szpitala wyjść jak najszybciej smile ja 30.tego wybieram się na dni otwarte to jeszcze pewnie będą mówić co dokładnie trzeba ze sobą wziąść.. wink
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 18.05.10, 10:19
                                                    Hmm, no a u mojego lekarza jest widać taka praktyka, że samemu pobiera się ten
                                                    materiał do badania, rano, przed poranna toaletą i trzeba zawieźć do laboratorium.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: samopoczucie prawie na finiszu 19.05.10, 08:35
                                                    Ja byłam wczoraj u swojego gina i co się dowiedziałam, że te kłucia które mam w
                                                    podbrzuszu to się czasem w ciąży zdarzają i mam się nie denerwować. Badając mnie
                                                    stwierdził że moja szyjka na końcu już ciasna się zrobiła, szczerze to nie do
                                                    końca zrozumiałam o co mu chodzi.
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 19.05.10, 12:22
                                                    Heh Ci lekarze niektórzy to tak mówią, że nie wiadomo o co chodzi. A mój
                                                    dodatkowo mówi dosyć cicho, więc muszę wytężać słuch. A jak dodać do tego stres,
                                                    który zawsze nie wiedzieć czemu towarzyszy mi w czasie wizyty, to już w ogóle.
                                                  • jaajoanna Re: samopoczucie prawie na finiszu 19.05.10, 17:53
                                                    Ja wczoraj byłam na wizycie...moim maluszkom się nigdzie nie śpieszy i wygodnie sobie siedzą u mamusi. Szyjka zamknięta - brzuszek miękki.
                                                    Dzieci ładnie przybierają na wadze, 2600 i 2300, ułożenie, niestety, kwalifikujące do CC. Mam już na wszelki wypadek skierowanie od lekarza. Powinniśmy jeszcze w całości wytrzymać z 2 tyg. Potem zgłosić się do szpitala i zaklepać jakiś termin by rozwiązanie było nie później niż w 38 tyg.
                                                    Pozdr
                                                  • aspazjak Re: samopoczucie prawie na finiszu 19.05.10, 21:07
                                                    Witajcie!
                                                    Mnie rozpiera energia! Sprzątam w szafkach kuchennych, za meblami i w różnych
                                                    trudno dostępnych zakamarkach smile
                                                    Niestety mam też dziwne napady złości i wyżywam się na moim biednym mężu..
                                                    Kłucie w pachwinie(jednej!), skurcze i generalnie łażę jak pokraka- coś między
                                                    kaczką a waranem z Komodo...
                                                    A Wy macie jakieś napady złości i agresji?
                                                  • ewio Re: samopoczucie prawie na finiszu 19.05.10, 22:41
                                                    I to jakie, nagle mnie dopada, z byle powodu a czasem bez niego. Mąż mi ostatnio powiedział, że się zołza straszna zrobiłam. Ja od 2 dni po kilku przejściu kilku metrów sapię i muszę odpocząć, mam już dość odczuwalne skurcze i mam nadzieję, że nie urodzę w 42 tc. Może to wina wagi bo strasznie dużo w tej ciązy przytyłam. Marzę by poczuć się odrobinę lżej...
                                                  • monka-1 [...] 20.05.10, 07:52
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 11:57
                                                    Ja ilekroć pomyślę o temacie odświeżania parkietu w naszym nowym M to szlag mnie
                                                    jasny trafia!!! Nic mi tak nie podnosi ciśnienia, jak ten temat i mój teść,
                                                    który się na tym kompletnie nie zna, a kur...chce być najmądrzejszy...aghrrrrr.
                                                    Jeszcze przetrwać 1,5 tygodnia i będzie po wszystkim, tylko spokojnie.
                                                    Moje wicie gniazda objawia się w pakowaniu rzeczy do przeprowadzki w kartony, po
                                                    to, żeby je później rozpakowywać:0 Ale to już będzie przyjemność w nowym gniazdkusmile
                                                  • magdi_82 Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 12:00
                                                    Ja przytyłam wg mojej domowej wagi 8-8,5 kg. Niestety waga u lekarza zawsze
                                                    pokazuje ok 1,5 kg mniej.
                                                  • elyanande Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 14:27
                                                    U mnie też pojawiają się huśtawki nastrojów, co mnie sama wkurza, gdy
                                                    nagle z błahego powodu chce mi się ryczeć... Mam nadzieję ze to minie i
                                                    nie przerodzi sie w modny ostatnio temat baby blusa...

                                                    Tymczasem moja torba spakowana, ale zastanawiam sie co zabrać dla dzidzi
                                                    na wyjście ze szpitala - czy czapeczke, śpioszek i pod niego body czy
                                                    kaftanik? i coś do tego jeszcze?, czy może pajac? A co ewentualnie pod
                                                    pajac? Też body? Krótki, czy długi rękaw? Może banał, ale nagle poczułam
                                                    się "zielona" i bezradna...
                                                  • aniag1978 Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 14:57
                                                    Śledzę systematycznie ten wątek, bo mam termin na początek czerwca smile ciągle
                                                    dzięki Wam sobie przypominam, że o czymś zapomniałam wink zaplanowałam w co ubiorę
                                                    malucha wychodząc ze szpitala, ale już nie wzięłam pod uwagę, że pogoda może
                                                    różna i śpiochy z kaftanikiem to może być dla noworodka zestaw nie bardzo
                                                    korzystny biorąc pod uwagę aurę pogodową, która nas ostatnio nie rozpieszcza -
                                                    dopakowałam przed chwilą kombinezon z grubszego frotte - na tyle cienki, że
                                                    dzieciaczek się nie spoci, a włożony na śpiochy jak będzie chłodniej powinien
                                                    wystarczyć smile
                                                    Pozdrawiam mamy czerwcowe smile
                                                  • jedynybasek5 Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 16:06
                                                    to ja o tej wadze może... przytyłam jakieś 17 kilo :o
                                                  • anieska_81 Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 19:40
                                                    elyanande napisała:

                                                    > Tymczasem moja torba spakowana, ale zastanawiam sie co zabrać dla dzidzi
                                                    > na wyjście ze szpitala - czy czapeczke, śpioszek i pod niego body czy
                                                    > kaftanik? i coś do tego jeszcze?, czy może pajac? A co ewentualnie pod
                                                    > pajac? Też body? Krótki, czy długi rękaw? Może banał, ale nagle poczułam
                                                    > się "zielona" i bezradna...

                                                    ja dla małego na wyjście naszykowałam body z krótkim rękawkiem i na to pajacyk
                                                    bawełniany, oczywiście bawełniana czapeczka. Ze szpitala wyniesiemy go w
                                                    nosidełku/foteliku samochodowym i przykryjemy kocykiem - ale to wszytko jeszcze
                                                    zależy od pogody
                                                  • anieska_81 Re: samopoczucie prawie na finiszu 20.05.10, 19:36
                                                    monka-1 napisała:

                                                    > A jak tam u was z wagą? Ja przytyłam już prawie 10 kilo.

                                                    ja 14,5 kg

                                                    mały ciśnie się na szyjkę, leży główką w dół. Krzyż boli niesamowicie, nogi i
                                                    dłonie opuchnięte, w nocy często budzę się na siku, od 3 dni budzę się przed
                                                    godz.4 (w nocy). Brzuch już mam bardzo duży. Mały straszny wiercipięta,
                                                    regularnie okłada mnie po szyjce i po żebrach, nawet nie szczędzi mnie nocą smile
                                                    Dziś byłam u ginekologa i powiedział, że szyjka się skraca, że brzuch sięgnął
                                                    już maksymalnej wysokości i teraz powinien już nie rosnąć lecz opadać smile
                                                    Rozstępy mam delikatne na obu piersiach i na lewym biodrze.
                                                    Obydwoje z mężem zdecydowaliśmy się na poród rodzinny smile W poniedziałek mąż
                                                    idzie na badania (wymaz z gardła i nosa) takie wymagania ma szpital w którym
                                                    będę rodziła.
                                                    Wyprawka prawie skompletowana, brakuje mi tylko kosmetyków dla małego: płynu do
                                                    kąpieli, sudocremu i gazików spirytusowych LEKO.
                                                    Po za tym wszystko już mam dla małego i dla siebie na czas pobytu w szpitalu i
                                                    połogu.
                                                    Ubranka, kocyki i pieluchy tetrowe oraz flanelowe poprane i uprasowane. Zostało
                                                    mi tylko wyprać pościel do łóżeczka, ale niestety z powodu pogody muszę z tym
                                                    prankiem zaczekać.
                                                  • vivi22 [...] 20.05.10, 21:20
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • jedynybasek5 Re: Podsumowanie 8 m-cy ciążcy 21.05.10, 08:04
                                                    he he VIVI podsumowałaś wszystko dokładnie big_grin łącznie z koszulami
                                                    pod brodą big_grin
                                                  • aspazjak Niska liczba PLT- płytek krwi pod koniec ciąży 21.05.10, 13:41
                                                    Przytyłam 16 kg. Chociaż jeśli liczyć od wagi ,którą osiągnęłam po I
                                                    trymestrze (schudłam 6kg w skutek niepowściągliwych wymiotów....) to przytyłam
                                                    22kg!!!!!!! Nie wiem jak to robicie kochane, że udaje Wam się przytyć np. tylko
                                                    6 kg.... Nie wyobrażam sobie jak to jest w ogóle możliwe! smile Oprócz
                                                    monstrualnego brzucha, nie zmieniłam wymiarów; piersi nie urosły mi za dużo,
                                                    obwód uda i ramienia ten sam. Nie wyszłam poza rozmiar 38, i gdyby nie brzuch
                                                    mogłabym spokojnie nosić zwykłe ciuchy, tak jak swoje ulubione biodrówki, w
                                                    które jeszcze się mieszczę... Jak Wy wyglądacie po przytyciu 6 kg? Przecież tyle
                                                    waży dzidzia z łożyskiem... A gdzie reszta?! wink
                                                    A chciałam Was jeszcze spytać: czy którejś z Was spadła ostatnio bardzo ilość
                                                    płytek krwi? (PLT) Mam skierowanie do hematologa i chciałabym wiedzieć czym to
                                                    grozi...
                                                  • elyanande Re: Niska liczba PLT- płytek krwi pod koniec ciąż 21.05.10, 16:45
                                                    Ja mam na plusie 17-18kg i choc liczba ta jest dla mnie przerażająca, to
                                                    tak jak po Tobie, aspazjak, wcale po mnie tego specjalnie nie widać,
                                                    tylko brzusio duży, ale wcale nie ogromny, nie "spuchłam" jak niektóre
                                                    cięzarówki, więc też się dziwię jak to jest miec tylko 6kg na plusie smile

                                                    Jeśli chodzi o płytki krwi, to podobno kazda ciężarna ma fizjologiczną
                                                    niedokrwistośc. Ilośc hemoglobiny wynosi przeciętnie 13-14%, a w ciąży
                                                    spada do 11 proc, co podobno gwarantuje prawidłowy przeplyw krwi przez
                                                    łożysko, czyli dobre odżywianie dzidzi.
                                                  • jaajoanna Podsumowanie... 21.05.10, 22:42
                                                    Ja z moimi bliźniakami przytyłam do teraz 21 kg. Wszyscy mi mówią, że nic nie przytyłam w innych częściach ciała niż brzuszek, pocieszam się i im wierzę wink Ale muszę przyznać, że od tyłu uchowało się - o dziwo - wcięcie w tali. Brzuch za to ogromny!!! Same dzidzie ok. 5kg. Przez ostatni miesiąc pojawiły się niewielkie rozstępy - całe szczęście tylko na bokach. Aha - no i te spuchnięte łydki i stopy. Dziś mąż próbował mi zapiąć sandałki z poprzedniego lata - nieźle się uśmialiśmy, bo stopy wyglądały jak dorodne szyneczki spięte sznurkiem!
                                                    Jeszcze troszkę...dam radę!!!
                                                    Pozdr
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Podsumowanie... 22.05.10, 10:17
                                                    No właśnie, te spuchnięte nogi i dłonie. Myślę że to również sprawka pogody,
                                                    jest cieplutko, ale napewno i nasz stan robi swoje. Teraz to i tak nie jest
                                                    najgorzej, mam na myśli moją pierwszą ciąże, wtedy mi się woda zatrzymywała i
                                                    przez jeden miesiąc przytyłam 7kg, a oprócz tego cała napuchnięta chodziłam.
                                                    Jeżeli chodzi o wagę teraźniejszą to mam na plusie 12kg
                                                  • vivi22 [...] 24.05.10, 08:42
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • magdi_82 Re: Podsumowanie... 24.05.10, 10:06
                                                    Ja to się boję o maleństwo, żeby jej się żadna krzywda nie stała przy porodzie.
                                                    Obrażenia okołoporodowe mogą mieć fatalne skutki.
                                                  • jedynybasek5 Re: Podsumowanie... 24.05.10, 10:34
                                                    Vivi i znów myslimy podobnie...Ja też ostatnio popanikowałam trochę,
                                                    szczególnie, że jeszcze starsza koleżanka ze szkoły mnie zdołowała,
                                                    bo ona nie wyobraża sobie byc w mojej sytuacji- do porodu jestem w
                                                    domu sama , Mąż nie może przecież wziąć dwa tyg. urlopu przed i po
                                                    porodzie!" a co będzie jak Cię bóle chwycą, ty myślisz, że dasz
                                                    sobie radę?! "itd itp.
                                                  • anetkafed Czy to czop? 24.05.10, 11:59
                                                    Hej,
                                                    właśnie zauważyłam, że na wkładce mam brązowe upławy, czy to może być czop śluzowy? Bo śluzowy to raczej on nie był. Został mi tydzień do terminu, jak nic nie będzie się działo to 2 mam zgłosić się do szpitala. Wstałam i wszystko w porządku było, skurczy nie mam tylko dzidziuś jakiś mało ruchliwy dziś. Czyżby to było już? Jak myślicie, czy to czop?
                                                  • vivi22 Re: Czy to czop? 24.05.10, 15:58
                                                    Ja myślę, że to czop. Nie musi być galaretowaty czy mieć krwisto
                                                    czerwonego koloru. Skurcze też nie od razu się pojawiają. Obserwuję
                                                    się dalej i narazie nie panikuj. Dzieciaczek może być mnie ruchliwy.
                                                    Ważne, żeby się ruszał. Niepokojące będzie dopiero gdy przez 6
                                                    godzin maluch nie będzie wojował. Wówczas do lekarza.
                                                    Trzymam kciuki a Ty uważaj na siebie i dbaj o siebie cały czas smile
                                                  • vivi22 Re: Podsumowanie... 24.05.10, 15:56
                                                    Z tymi expresowymi porodami to tylko w filamch mamy do czynienia. Na
                                                    szkole rodzenia mówili, że nie ma expresowych porodów. Trochę czasu
                                                    mija od odejścia czopa, od odejścia wód czy jak się skurcze zaczną.
                                                    Więc że zdążę to jestem spokojna. Jak się zacznie to postaram się
                                                    nie panikować tylko się obserwować i zjeść jeszcze coś w domu.
                                                    Wykąpać się, głowę umyć i dopiero do szpitala wybrać. Zadzwonię
                                                    wówczas do męża żeby przyjechał (jak będzie na Warszawie pracował a
                                                    nie akurat w Polskę pojedzie). Jak nie mąż to po tatę zadzwonię. A
                                                    gdy i tata nie będzie mógł (a wiem, że mąż albo ojciec - któryś z
                                                    nich dojedzie na czas) to mama w domu ze mną jest to mama mnie
                                                    zawiecie do szpitala. A szpital niedaleko. Bez obawy!
                                                    Zdążymy na czas smile
                                                  • ewio Re: Podsumowanie... 24.05.10, 16:35
                                                    Oj są expresowe porody, tez w to nie wierzyłam, dopóki nie przywieźli kobiety,
                                                    która praktycznie urodziła w windzie, kiedy wezwała karetke było już prawie
                                                    pełne rozwarcie.
                                                    Mam koleżankę, która dostała biegunki i gdyby mąż nie zawiózł ją na wszelki
                                                    wypadek do szpitala, to pewnie urodziła by w domu. Po przyjeździe do szpitala
                                                    dosłownie po 30 min. urodziła, i co? Lekarz podobno powiedział, że ona to
                                                    naprawdę jest expres!!
                                                  • jaajoanna Re: Podsumowanie... 24.05.10, 19:34
                                                    Ja też mam koleżanki, które urodziły w godzinę po przyjeździe do szpitala...także nie warto bagatelizować niektórych objawów porodu. Jeśli chodzi o skurcze, plamienia czy odejście czopu mamy jeszcze przysłowiową chwilkę...
                                                    Chodzi przede wszystkim o odejście wód. Wtedy nie ma już na co czekać i nie warto przewlekać czekania, zwłaszcza by się prysznicować i specjalnie szykować. Przy pęknięciu pęcherza płodowego może dojść do ujścia wraz z wodami kawałka pępowiny. Jeśli za długo będziemy wtedy zwlekać, maluszek jest odcięty od nas, co może mieć katastrofalne skutki. Tak przestrzegał nas lekarz na szkole rodzenia.
                                                  • jaajoanna Dieta mamy karmiącej 24.05.10, 19:37
                                                    Dziewczyny, ja tak z innej teraz beczki. Szukam ściągi co można a czego nie przy
                                                    karmieniu piersią. Mam jeszcze chwilę by się solidnie do tego przygotować i nie
                                                    angażować innych specjalnie w moją nową dietę. Macie może jakiś gotowy spis
                                                    dozwolonych pokarmów?
                                                  • marryberry są już rozpakowane? 24.05.10, 20:45
                                                    pytam tak z ciekawości bo na forum czerwcowych rówieśników mamy już
                                                    osmioro maluszków
                                                  • vivi22 Re: są już rozpakowane? 25.05.10, 07:56
                                                    ja spakowana. Torba czeka przy schodach. A dzisiaj sniło mi sie, ze
                                                    wróciłam do domu ze szpitala a małą i mąż zmieniał jej pieluchę smile
                                                  • paulinakacperek2006 Re: są już rozpakowane? 25.05.10, 08:33
                                                    Vivi z tego co się zorientowałam to jesteś z Warszawy, czy mam racje? Z jakiej
                                                    dzielnicy i gdzie zamierzasz rodzić? Ja mieszkam na Targówku i wybieram się na
                                                    Bródno.
                                                  • jedynybasek5 Re: są już rozpakowane? 25.05.10, 11:09
                                                    A czy jest ktoś ze szczecina może?? ja dziś wybieram się na
                                                    rekonesans do szp. wojskowego
                                                  • magdi_82 przedporodowe emocje 25.05.10, 15:56
                                                    Mam wrażenie, że forum zaczynają ogarniać przedporodowe emocjesmile Ja jutro mam
                                                    wizytę u lekarza. Muszę zapytać o nowy objaw, który mam od niedługiego czasu w
                                                    okolicach pachwin...coś jakby ucisk nerwów albo naczyń krwionośnych, to nie
                                                    boli, ale tak jakby zniewala - dziwne. Może to mała mi tam przygniata jakieś
                                                    nerwy. Ja się twardo trzymam tezy, że spakuję się w następnym tygodniu.

                                                    o diecie w czasie karmienia - nawet sensownie napisane:
                                                    www.ela.skoworodko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=53
                                                  • magdi_82 Re: są już rozpakowane? 25.05.10, 16:02
                                                    A jeszcze apropo karmienia piersią - w tym artykule jest o zakazie picia
                                                    alkoholu...a tymczasem gdzieś czytałam, tylko nie pamiętam gdzie (w jakiejś
                                                    gazecie typu "Dziecko" chyba), że nieduża ilość piwa lub wina jest wręcz
                                                    zalecana od czasu do czasu przez jakiś Komitet Upowszechniania Karmienia
                                                    Piersią. Ale to w tym sensie, że jeśli kobieta stresuje się karmieniem i coś nie
                                                    wychodzi, to lepiej łyknąć pół lampki wina, co ogólnie rozluźni i może pomóc
                                                    kobiecie przełamać stresy. Naprawdę była to raczej poważna publikacja.
                                                  • 33kasia33 [...] 25.05.10, 19:54
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • anetkafed Re: są już rozpakowane? 26.05.10, 08:58
                                                    Ja też jeszcze w dwupaku, wszystko już gotowe, jak nic się nie wydarzy 2 czerwca mam zgłosić się do szpitala. Czop już mi odszedł, skurcze nieregularne też się zdarzają i brzuch już nisko. Ja przytyłam 18 kilo, ale oprócz pupy i brzucha to nie widać tego. Dzidziuś już mniej się rusza, więc ciągle go pilnuję. I czekamy.... co nam innego zostało smilePozdrawiam
                                                  • paulinakacperek2006 Re: są już rozpakowane? 26.05.10, 11:17
                                                    Anetka trochę ci zazdroszczę że ty już na takim finiszu. Powiedz jak twoje
                                                    samopoczucie, mam na myśli podejście do porodu? Podziel się tym doświadczeniem
                                                    które odczuwasz czyli nie regularne skurcze, czy dotyczą one macicy? Ja rodzę
                                                    drugie dziecko ale jak pierwsze bo Kacperek to przygotowany do cc był i nie wiem
                                                    co to znaczy sn czy jakikolwiek skurcz przed porodem.
                                                  • anetkafed Re: są już rozpakowane? 26.05.10, 12:00
                                                    Jeśli chodzi o poród to nie boję się że będzie bolało. Boję się tylko że dzidziusiowi może się coś stać. Podchodzę do tego tak, że ja przecież zniosę ból, a Mój Maluszek będzie bardziej wystraszony i z pewnością będzie gorzej to przeżywać niż ja i jego to dopiero będzie boleć (chodzi mi o niewygody)jak będzie musiał sie wydostać na ten świat. Dlatego cały czas sobie powtarzam, że podczas porodu muszę oddychać regularnie i zrobić wszystko aby poszło jak najszybciej i najsprawniej. Niech już to krocze nacinają, byle dzidziuś nie musiał się męczyć. Ja jestem dorosła jakoś zniosę ten ból, a to Maleństwo niczemu nie zawiniło i też będzie przechodzić stres.
                                                    A jeśli chodzi o te skurcze to u mnie wygląda to tak, że łapie mnie taki ostry ból w podbrzuszu, cały brzuch robi się twardy a ja muszę przystanąć lub "znieruchomieć" i wziąć duży wdech powietrza. Po chwili przechodzi. Nie wiem czy trwa to kilka czy kilkanaście sekund nigdy nie liczyłam. Lekarz kazał mi już tydzień temu odstawić magnez, by nie hamować skurczy.
                                                  • vivi22 [...] 26.05.10, 17:14
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • magdi_82 dalej do przodu 26.05.10, 18:28
                                                    Jestem po wizycie - i jestem cała szczęśliwa, bo mała przytyła w ciągu ostatnich
                                                    3 tygodni z 1780 do troszkę ponad 2600 smile , czyli 3 kg powinna bez problemu
                                                    osiągnąć. I tak waga wskazuje na 35 tydzień raczej niż 36, ale już się nie
                                                    martwię. No i ja zaliczyłam największy skok wagi w tym czasie - mam na plusie
                                                    9,5 kg. U mnie w szkole rodzenia dzisiaj także mówili, że spirytus do pępka
                                                    odchodzi do lamusa i zastępuje się go Octeniseptem. I jeszcze położna mówiła, że
                                                    dziecko do spania raczej na boczkach kłaść, a nie tak jak piszę gdzieniegdzie na
                                                    plecach. Pewnie z każdym dzieciątkiem inaczej.
                                                  • jaajoanna Re: dalej do przodu 28.05.10, 22:26
                                                    W/s Octeniseptu - u nas też pediatra na szkole rodzenia zachęcała do tego preparatu, że niby to najnowsze standardy, ale wszystkie dziewczyny, które już urodziły nie podzielały jej zachwytu. Pępek trzymał się mega długo i nie goił się jak trzeba. Także ja tradycyjnie chyba przeproszę spirytusik. A Octenisept ponoć jest dobry na ranę po CC.
                                                  • a_lex Re: Dieta mamy karmiącej 26.05.10, 16:13
                                                    a czemu coś miałoby być niedozwolone? smile
                                                    jemy normalnie, to co w ciąży. nie ma sensu stosować żadnej diety, chyba że Ty
                                                    albo tatuś dziecka jesteście alergikami. jeśli nie, to trzeba jeść NORMALNIE -
                                                    dieta powinna być zróżnicowana i bogata, a nie tak jak twierdzą niektóre mądre
                                                    położne - ryż, gotowany kurczak i marchewka... bleeee...
                                                    poczytaj chociażby tu:
                                                    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,7247046,Dieta_karmiacej_mamy.html
                                                    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,7669913,Dieta_matki_karmiacej___jak_uniknac_nudy_na_talerzu.html
                                                    ja od 16. maja jestem mamą karmiąca - nie ograniczam się smile
                                                  • paulinakacperek2006 Do vivi22 26.05.10, 19:52
                                                    Ja mam termin na 22 czerwca, ale lekarz ostatnio stwierdził że urodzę wcześniej,
                                                    nie nastawiam się na to tak do końca bo koleżance też tak mówili i urodziła 10
                                                    dni po terminie, chociaż w ciszy liczę na to że za około 2-3 tygodnie zobaczę
                                                    maluszka.
                                                  • 33kasia33 [...] 28.05.10, 09:06
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • magdi_82 Re: 28.05.10, 09:54
                                                    Moja szyjka jeszcze w bardzo dobrej kondycji. Natomiast lekarz powiedział, że
                                                    gdyby na wizycie za 2 tygodnie okazało się, że coś się dzieje z łożyskiem lub z
                                                    płynem owodniowym, to być może położy mnie do szpitala profilaktyczniesad(( To
                                                    byłoby straszne, leżeć w szpitalu 2 tygodnie i czekać na poród. No chyba, że
                                                    będzie tak jak jest teraz, czyli ok, to odmaszeruję spokojnie do domu.
                                                  • vivi22 [...] 28.05.10, 16:26
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • lili-4 Re: Do a_lex 29.05.10, 14:44
                                                    a_lex ja dopiero doczytałam, że Ty już urodziłaś. Gratuluję!!!!! smile
                                                    Napisz jak tam poród? To Twój pierwszy? Super już móc tulić dzidzię smile
                                                  • aspazjak urodziłam synka! 29.05.10, 23:25
                                                    Już jesteśmy w domu! We wtorek 25 maja urodziłam wspaniałego synka. No moze nie
                                                    do końca ja miałam w tym swój udział, bo mi go z brzucha wyciągnęli lekarze, ale
                                                    ważne że jest i żyje i jest zdrowy! Piszę tego posta trochę ku przestrodze, ale
                                                    broń Boże nie chcę Was straszyć. To co mnie się zdarzyło nie przytrafia się
                                                    często, ale ja nie wiedziałam w ogóle jakie jest zagrożenie i teraz chcę ostrzec
                                                    na wszelki wypadek dziewczyny , które zaobserwują u siebie duże krwawienie:
                                                    JEDŹCIE OD RAZU DO SZPITALA!!!! Ja z krwotokiem postanowiłam umyć jeszcze głowę
                                                    i przyjechaliśmy do szpitala w takim stanie ,że z biegu trafiłam na salę
                                                    operacyjną i tylko natychmiastowa reakcja lekarzy uratowała życie mojego dziecka
                                                    i moje! Obfite krwawienie- krwotok może być objawem odklejającego się
                                                    przedwcześnie łożyska (tak jak u mnie) I NIE WOLNO TEGO LEKCEWAŻYĆ, bo przy
                                                    odklejający, się łożysku dziecko jest nieodtlenione, a matce (nie wiem czy w
                                                    każdym wypadku, ale u mnie z racji małej ilości płytek-70tyś- tak)grozi
                                                    wykrwawienie się. Myjąc włosy igrałam z życiem swojego dziecka i swoim.
                                                    Dziewczyny, bądźcie rozsądne! Czasem lepiej się wybrać do szpitala żeby się
                                                    upewnić czy wszystko ok, niż tak jak ja - zakładać ,że nic się przez chwilę nie
                                                    powinno stać... Byłam głupia, ale Bóg czuwał nad nami i nie pozwolił żeby moja
                                                    lekkomyślność miała poważniejsze konsekwencje. Synek jest zdrowy i dziękując
                                                    Bogu, będziemy obserwować czy nie wystąpią u niego jakieś niepokojące zmiany po
                                                    niedotlenieniu.
                                                    Wam życzę szybkich, lekkich porodów i... piątej klepki, gdy chodzi o ważne
                                                    decyzje! Pozdrawiam wszystkie Czerwcówki!!!
                                                  • lili-4 Re: urodziłam synka! 30.05.10, 11:37
                                                    Witaj aspazjak! Gratuluję synka!!!!! Dzięki Bogu, że wszystko dobrze
                                                    się skończyło! Dobrze, że napisałaś. Czy miałaś wcześniej jakieś
                                                    objawy, problemy? Napisz więcej o synku smile
                                                  • elyanande Re: urodziłam synka! 30.05.10, 11:39
                                                    Gratuluję synka!!! smile Cieszę się bardzo, że jest zdrowy, a ty masz już
                                                    za sobą pobyt w szpitalu.
                                                    Ja wciaz czekam na jakiekolwiek objawy zblizającego sie porodu, ale
                                                    widać mojemu bobasowi nie śpieszy się na świat smile

                                                    Mam jeszcze pytanko natury praktycznej dotyczące układania do snu: jak
                                                    najlepiej - bobas przykryty kocykiem itp., czy moze w spiworku? Kocyk
                                                    podobno grozi skopaniem lub naciągnięciem na buxkę, co moze byc groźne,
                                                    a śpiworek z kolei grozi wsunieciem dziecka na dół, co tez bywa
                                                    niebezpieczne, więc już sama nie wiem jak mam ukladac do snu dzidzię jak
                                                    już będzie ze mną... Myślałam też o kupieniu w tym celu otulaczka...
                                                    Co o tym myślicie?
                                                  • aspazjak Re: urodziłam synka! 30.05.10, 13:36
                                                    Dzięki śliczne za gratulacje!
                                                    Nie miałam wcześniej żadnych objawów. Ciąża wzorowa. 4 dni wcześniej gin na
                                                    wizycie nie widział żadnych oznak zbliżającego się porodu. Pierwsza ciąża też
                                                    bezproblemowa, poród naturalny, tydzień po terminie, ale ogólnie ok.
                                                    Tym razem nagły krwotok po całym dniu dobrego samopoczucia- po niedługim
                                                    spacerku i lekkiej aktywności w ciągu dnia. Niczym raczej tego odklejania się
                                                    łożyska nie sprowokowałam...
                                                    Synek został wyciągnięty z objawami sinicy obwodowej- zanik krążenia w
                                                    kończynach- zsinienie skóry. Wszyscy powtarzali ,że w takim przypadku przeżycie
                                                    dziecka to kwestia minut.
                                                    Na szczęście, tak jak pisałam, trafiłam w ręce profesjonalistów (szpital na
                                                    Brochowie we Wrocławiu) i oni expresowo uratowali mnie i dziecko. Dzięki bardzo
                                                    szybkiej akcji, mimo że ponoć straciłam bardzo dużo krwi- udało się uniknąć
                                                    transfuzji. Podobno szyło mnie naraz trzech! lekarzy... Jestem im naprawdę
                                                    wdzięczna za trud i starania!
                                                    Co do przykrywania dzieciaczka- mały śpiworek jest na początku najwygodniejszy.
                                                    Sama widziałam jak dziś synek próbował zarzucić sobie kocyk na twarz- więc
                                                    kołderki bym jeszcze nie ryzykowała.
                                                    Trzymajcie się zdrowo i piszcie o swoich dzieciaczkach, jak tylko się pojawią!
                                                  • dosanjos Re: urodziłam synka! 31.05.10, 09:12
                                                    Gratuluję synkasmile Będzie na pewno wspaniały, urodził się w moje urodzinkiwink Ja
                                                    miałam termin na 26maja, więc na dzien matki ale moja córeczka się zasiedziała i
                                                    nie chce coś sie ruszyć, dlatego odejrzewam ,że będę juz czerwcóweczką a nie
                                                    majóweczką;] 4czerwca mam pojawić sie w szpitalu na wywolywanie chociaz jak dla
                                                    mnie 9dni po terminie to troszeczke długo, wiec czekam i dzwonie do swojej
                                                    połoznej co Ona poleci, bo małej niczym nie moge zmobilizować. Pozdrawiam
                                                    wszystkie nie mogące rozpakować się majóweczki i czerwcóweczki które cierpliwie
                                                    czekają na swój termin. bo ja juz nie mam tej cierpliwości;]
                                                  • mage2 Re: urodziłam synka! 01.06.10, 10:51
                                                    Ja tez urodzilam synka. 26 maja g.2.00, 3.720, 56cm. termin mialam na
                                                    2.06. Jestem bardzo szczesliwa ze moj synek sprawil mi taki piekny
                                                    prezent na Dzien Matki.
                                                  • jedynybasek5 Re: urodziłam synka! 01.06.10, 13:26
                                                    Ale Wam zazdroszczę dziewczyny smile ja ciągle czekam!! termin z usg na
                                                    11 , a z miesiączki na 17. Zobaczymy jak to wyjdzie, jeszcze mi się
                                                    mąż rozchorował, mam nadzieję, że zdąży wyzdrowieć zanim Córa
                                                    zdecyduje się wyskoczyć. Zdrówka życzę rozpakowanym i szykującym
                                                    się smile
                                                  • anieska_81 jedynybasek5 01.06.10, 20:01
                                                    jedynybasek5 napisała:

                                                    > termin z usg na 11 , a z miesiączki na 17

                                                    mamy podobne terminy smile ja z USG mam na 13 czerwca a z miesiączki na 18
                                                  • a_lex Re: Do a_lex 07.06.10, 18:34
                                                    tak smile urodziłam już 16. maja córeczkę. to moja pierwsza smile

                                                    już w 33. tc się pchała na świat, więc leżałam tydzień w szpitalu, miałam
                                                    wyciszane skurcze i z pessarem i nakazem leżenia wróciłam do domu.

                                                    a 16. maja ok. południa odeszły mi wody. leżę sobie, słyszę małe PYK i mokro...
                                                    leciało ich strasznie dużo, więc mimo że nie miałam w ogóle skurczy pojechaliśmy
                                                    do szpitala. tam wyjęli mi pessar, okazało się, że szyjka wcale nie gotowa do
                                                    porodu... po krótkim ktg położna zrobiła mi lewatywę i to pobudziło skurcze smile
                                                    zrobiły się nawet mocne i regularne, rozwarcie na 2 palce... i tak utknęło...
                                                    dostałam scopolan (czopki na zmiękczenie szyjki) i oksy na wyregulowanie i
                                                    wzmocnienie skurczy. niestety, mimo bardzo mocnych i bardzo długich i
                                                    regularnych skurczy nie było postępu wciąż. chodziłam, kucałam, tańczyłam - nic.
                                                    po ośmiu godzinach lekarz ledwo mógł trzeci palec w szyjkę wcisnąć... bolesne to
                                                    było...
                                                    postanowili więc, że odłączą mi kroplówkę i jak się skurcze wyciszą, to poleżę i
                                                    poczekam na rozkręcenie mojej akcji. a jak się nie wyciszą, to cesarka. bardzo
                                                    chciałam urodzić naturalnie... ale niestety, skurcze po odłączeniu kroplówki
                                                    stały się nie do zniesienia, ból był koszmarny, patologiczny wręcz i jeszcze
                                                    głupia położna na nocnej zmianie darła się na mnie, że zachowuję się jak
                                                    histeryczka i duszę dziecko (płakałam z bólu między skurczami, a wcześniej
                                                    żartowałam z inną położną i śpiewałam sobie do radia... wink ) no więc bolało jak
                                                    diabli, dzidzia schodziła niżej, a szyjka uparta twarda i rozwarcie ledwo na 3
                                                    palce (5-6 cm)
                                                    no i jakoś po 20.00 decyzja - cesarka. 20.40 znieczulenie, 20.45 - dzidzia na
                                                    zewnątrz smile wyszła miesiąc przed terminem, ale bez żadnych oznak wcześniactwa.
                                                    myślę, że spore znaczenie miało to, że jak wylądowałam wcześniej w szpitalu, to
                                                    dostałam sterydy na rozwój płuc małej. więc wyszła w dobrej kondycji. 2600 g i
                                                    50 cm smile

                                                    jest boska, ma długie ciemne włosy i rośnie jak na drożdżach smile karmię ją
                                                    wyłącznie piersią, dogadujemy się nieźle smile

                                                    a ja zaczynam powoli ćwiczyć, coby się sflaczałego brzucha pozbyć... ogólnie po
                                                    cesarce czuję się nieźle fizycznie, ale psychicznie mam czasem doła... no bo
                                                    miało być sn...
                                                    początki po operacji były trudne, wstawanie bolało, obkurczanie bolało, szew
                                                    ciągnął. teraz już nie pamiętam prawie smile i znów mogę spać na brzuchu (o ile
                                                    cycki mnie nie bolą wink )

                                                    oj, troszkę długo mi wyszło... smile
                                                  • magdi_82 na bieżąco 09.06.10, 10:37
                                                    Wreszcie jestem na bieżąco. Wczoraj, po tygodniu oczekiwania, wreszcie
                                                    podłączyli nam media w nowym mieszkaniu. Mieszka się super, chociaż ciągle coś
                                                    poprawiamy, ustawiamy i wycieramy. Wczoraj skręcone zostało łóżeczko i piękny
                                                    pokoik dla naszej córeczki czeka. Dzisiaj mam wizytę - modlę się, żeby nie
                                                    trzeba było iść leżeć do szpitala. Gratuluję wszystkim forumowiczkom, które są
                                                    już w domach ze swoimi maluszkami.
                                                  • elyanande oczekiwanie... 09.06.10, 13:33

                                                    Przybywa nam powoli szczęśliwych mam i naszych czerwcowych
                                                    pociech smile Patrząc wstecz, tak niedawno zobaczyłyśmy 2 kreski na
                                                    teście, a tu proszę - kolejny etap, całkiem inny...
                                                    Ja wciąż czekam (nie)cierpliwie, czas sie dłuuuży, a dzidzi dobrze w
                                                    brzuchu, chociaz to już 41 tydzień... A myślałam ze będę jedną z
                                                    pierwszych mam na naszym wątku, mialam przeczucie nawet że w maju, a
                                                    tu bobas taki psikus wywija smile
                                                  • vivi22 [...] 31.05.10, 21:16
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Podsumowanie... 02.06.10, 09:07
                                                    Ale wam zazdroszczę, że macie to już za sobą. Do mojego terminu jeszcze trochę
                                                    czasu jest (22 czerwiec). Powiedzcie dziewczyny jak sam poród minął czy
                                                    rzeczywiście było tak strasznie i to poważnie taki silny ból jest? Jak do tej
                                                    pory się nie bałam tak teraz zaczynam powoli trząść portkami.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: Podsumowanie... 04.06.10, 11:31
                                                    Chciałabym wam powiedzieć że wczoraj byłam na kontrolnym KTG i na szczęście
                                                    wszystko jest ok, szyjka jeszcze nie gotowa do porodu. Martwię się tylko bo w
                                                    trakcie środowej ulewy szpital został zalany i jest taka możliwość że jeżeli
                                                    historia się powtórzy to zamkną oddział (mówię o bródnowskim w Wawie), a ja nie
                                                    wyobrażam sobie rodzić w innym szpitalu. Więc może jakieś zaklęcie na deszcz a
                                                    raczej na jego brak należy użyć haha.
                                                  • ewio A ja urodziłam;-) 05.06.10, 11:27
                                                    Urodziłam 29 maja, choć termin wg. usg na 1 czerwca. Poród express w niecałe 20
                                                    minut. Malutka zdrowa choć już wody były zielone. Ważyła 3430 g. Na dzień
                                                    dziecka wyszłyśmy ze szpitala. Jesteśmy od trzech dni w domkusmile Życzę wam
                                                    udanych rozwiązań.
                                                  • paulinakacperek2006 Re: A ja urodziłam;-) 05.06.10, 20:09
                                                    Buźka dla ciebie i twojej córeczki. Niezła z ciebie farciara.
                                                  • mlodamamaaaa Re: A ja urodziłam;-) 06.06.10, 10:19
                                                    Ja mam termin na 16 wg USG ale w środę na wizycie mi dr powiedziała ze jeszcze tydzień pochodzę czyli do tej środy..mam nadzieję ze synek nie będzie chciał dłużej siedzieć w brzuchu bo z nóg to mam już balony!
                                                    pzdr.smile
                                                  • vivi22 [...] 06.06.10, 16:06
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • jedynybasek5 Re: A ja urodziłam;-) 06.06.10, 19:34
                                                    U mnie dziś zaczął odchodzić czop sluzowy (chyba)- taka wydzielina
                                                    lekko brązowa, dość przeźroczysta. Sorki za opis, ale niczego nie
                                                    jestem pewna, tylko zobaczę jakąś wilgoć po spacerze, która na 99%
                                                    jest potem, już wyobrażam sobie co by się stało gdyby to wody się
                                                    sączyły wink Niech się córa szybko zbiera bo mamusia sfiksuje wink
                                                  • jaajoanna Re: A ja urodziłam;-) 07.06.10, 13:09
                                                    08 czerwiec na 8 rano - jestem umówiona w szpitalu na planowane CC. Cała drętwieje, gdy tylko pomyślę o jutrzejszym poranku choć już nie mogę się doczekać, kiedy ujrzę moje maleństwa.
                                                    Trzymajcie kciuki.
                                                    Pozdrawiam wszystkie "rozwiązane" Mamuśki
                                                  • lili-4 Re: A ja urodziłam;-) 07.06.10, 15:09
                                                    Serdeczne gratulacje dla Mamuś, które już urodziły!!!! No i oczywiście
                                                    dużo zdrówka dla Dzieciaczków! Jaajoanna życzę powodzenia na jutro!
                                                    Będziesz już niedługo tuliła swoje Maluszki smile
                                                    Ewio, a jak tam Twoje Dzieciątko, zaklimatyzowało się w domu?
                                                  • anieska_81 dziś miałam wizytę 07.06.10, 18:05
                                                    otóż dziś miałam wizytę i USG z małym wszystko w porządku, ułożony jest główką w
                                                    dół i czeka na wyjście smile A jego waga to 3700g w przyszły poniedziałek mam
                                                    kolejną wizytę i ostateczne USG podczas którego ginekolog ponownie oszacuje wagę
                                                    małego i moją miednicę czy dam radę rodzić siłami natury. Lekarz dodał, że
                                                    wizyta dojdzie do skutku o ile wcześniej nie urodzę bo mały jest już bardzo
                                                    nisko i praktycznie nie ma już miejsca.
                                                  • paulinakacperek2006 Czop 09.06.10, 13:31
                                                    Dzisiaj rano podczas porannej toalety okolic intymnych, została mi na ręku taka
                                                    średniej wielkości galaretka. Nie była zabarwiona krwią, ale taka ciemno żółta
                                                    była. Wydaje mi się że to chyba był ten słynny czop. Jak myślicie czy to już
                                                    niedaleko (dodam że wczoraj byłam u gina który powiedział że nic jeszcze się nie
                                                    dzieje, poznęcał się na mnie troszkę podczas badania - stwierdził że po to żeby
                                                    coś ruszyło).
                                                  • elyanande Re: Czop 09.06.10, 14:16

                                                    U mnie tez dzień po badaniu pojawil się ten (chyba) czop. Ale do tej
                                                    pory nic poza tym sie nie dzieje... Czekam i czekam na jakieś
                                                    symptomy... Dodam, że mój suwaczek zaczął pokazywać już że jestem
                                                    już mamą, co mnie jeszcze bardziej wkurza, liczy skubany do 40
                                                    tygodnia ciąży, a tu juz 41, wiec teraz to juz istna bzdure
                                                    pokazuje, bo wstecz nie można daty zmienić, wrrr...
                                                  • vivi22 [...] 09.06.10, 15:08
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • mlodamamaaaa Re: Czop 09.06.10, 16:10
                                                    U mnie tez sie narazie nic nie dzieje. Czekamy cały czas.. termin na niedziele wypada a tu cisza puki co chociaz dzisiaj na wizycie gin mówiła ze dzidziuś już bardzo nisko jest..wink
                                                    A co do pogody to masakra jest.. strasznie gorąco.. ale nie ma co sie wsumie martwić nam czerwcówką i tak już niedużo czasu zostało, a upały sie dopiero zaczynają, naszczescie nie bylo ich wczesniej smile
                                                  • ewio A ja urodziłam;-) 09.06.10, 16:13
                                                    Tak malutka jest bardzo grzeczna. Ciągle śpismile Chodzimy już na spacerki.
                                                    Mieliśmy też wizytę położnej w domu. Tylko martwi mnie wagasad Straszie utyłam w
                                                    tej ciąży. Wprawdzie schudłam już około 11 kg ale pozostało mi drugie tyle do
                                                    zrzucenia. Waga spada, około 0,5 kg na 2,3 dni i mam nadzieję, że utrzyma się ta
                                                    tendencja, tak jak w I ciąży. Piersi już z tak nie bolą, doszłam jakoś do siebie.
                                                  • marryberry Re: Czop 09.06.10, 18:24
                                                    nie cieszyła bym się tak tym czopem mnie pierwsza część wyszła 3tyg
                                                    temu potem po 2tyg znowu cos a dziecko dalej siedzi w brzuchu choć
                                                    dziś jest 40t5d ciąży koszmar zazdroszcze tym rozpakowanym zwłaszcza
                                                    w te upały ach...
                                                  • magdi_82 Re: Czop 10.06.10, 09:21
                                                    A u mnie czopa ani śladu - może to i dobrze, niech mała posiedzi jeszcze w
                                                    brzuszku. Niestety po wczorajszej wizycie średnie wieści. W ciągu ostatnich 2
                                                    tygodni maleństwo bardzo mało przybrało na wadze - obecna waga ok. 2700 (z
                                                    możliwym błędem 15% w obydwie strony), a tu tylko 2 tygodnie do terminu. Myślę,
                                                    że to poniekąd skutek tej naszej przeprowadzki i mojego trybu życia w ostatnim
                                                    czasie. Wcześniej przecież tak ładnie jej podskoczyła waga, a teraz znowu
                                                    problem wraca. W poniedziałek mam się zgłosić do szpitala - wstępnie na 2-3 dni
                                                    badań i obserwacji. Lekarz chce sprawdzić, czy taka natura szczuplutka mojej
                                                    córci czy coś nie halo z przepływami krwi.
                                                  • dexxa27 Re: Czop 10.06.10, 19:39
                                                    A ja jakoś dotrwałam do 37 tyg, chociaż moja lekarka nie dawała mi
                                                    dużych szans. Pessar, cukrzyca, rozwarcie na 2 palce od ok. 2 tyg.,
                                                    no i poprzednia niedonoszona ciąża (mój synek urodził się w 34 tyg.
                                                    c.). Dostałam Cordafen i zalecenie leżenia plackiem. No i udało się.
                                                    Teraz, kiedy mogłabym już rodzić - nic się nie dzieje!!!
                                                    Wczoraj byłam na wizycie. Lekarka zdjęła mi krążek, odstawiła
                                                    leki... a tu nic. Czuję się duzo lepiej, jak jeszcze 2 tyg. temu.
                                                    MAła waży już 3500 więc b. szybko przybiera na wadze (dwa tyg. temu
                                                    jej masa to 2700). Prawdopodobnie dość duży przyrost wagi wynika z
                                                    mojej cukrzycy. Kontroluję ją niby dietą, mam dobre wyniki cukru,
                                                    ale jednak może ona mieć wpływ na masę dziecka.
                                                    Kubuś urodził się z wagą 2700. Był taką kruszynką... Ciekawe czy
                                                    dużo trudniej urodzić dziecko o ok. 1 kg większe??? Miałam nadzieję,
                                                    że drugim razem jest łatwiej....
                                                    Jesli w tym tygodniu nie wywiąże się jakaś akcja porodowa - 18
                                                    czerwca będę miała wywoływany poród.
                                                    Wprawdzie termin mam na 30.06, ale lekarka zadecydowała, że nie ma
                                                    na co czekać. I dobrze. Już chciałabym urodzić. Męczą mnie te upały
                                                    i czekanie. Zaanażowałam połowę rodziny, która jest w pogotowiu i
                                                    pomaga mi w opiece nad dzieckiem i zajęciu się domem... a tu nic...
                                                    Od 3 tyg. jestem już spakowana. Wszystko dla Małej przygotowane.
                                                    Trzymajcie kciuki.
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    Kasia

                                                    P.S. Jak radzicie sobie z tą duchotą?
                                                    Ja już wymiękam. Nogi mi puchną, nie mogę spać.... koszmar
                                                    -
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/5ebae09c59.png
                                                  • paulinakacperek2006 Upały 11.06.10, 09:27
                                                    Ja sobie z nimi nie radzę. Jest mi cholernie duszno i również nogi mam jak
                                                    balony. Już tak bardzo chciałabym urodzić, ale z drugiej strony tak bardzo się
                                                    boję, wszyscy mówią mi że to ból nie do wytrzymania. Boże żebym tylko to przeżyła.
                                                  • 33kasia33 Urodziłam!!!! 11.06.10, 09:57
                                                    Wpadłam na chwilę żeby się pochwalić, że 06.06 urodziłam sliczną
                                                    córeczkę. Poszło szybko, bo w niecałe 3 godziny. Tym sposobem
                                                    przybyło nam 3150 gram szczęścia i 52 cm radości. Od dwóch dni
                                                    jesteśmy już w domu i nie możemy sie sobą nacieszyć. Upały nie
                                                    sprzyjają spacerom, ale wczoraj spędziłyśmy trochę czasu na tarasie.
                                                    Zaglądnę tutaj po weekendzie i napiszę więcej. Teraz nowe i słodkie
                                                    obowiązki mnie wzywają. Idę karmić....
                                                  • magdi_82 Upały 11.06.10, 10:08
                                                    Ja zaciągnęłam wszystkie rolety w mieszkaniu - może to pomoże? Siedzę, leżę i
                                                    pot się ze mnie lejeuncertain
                                                  • ewio re: Urodziłam!!! 11.06.10, 14:27
                                                    gratuluję, ja też mam już w domu słodką córeńkę. witaj w gronie szczęśliwych mamuś.
                                                  • bm_1984 Re: re: 11.06.10, 19:21
                                                    Widzę że teraz czas na córeczki!Gdzie nie słyszę wszędzie
                                                    dziewczynki się rodzą!U nas też za tydzień powitamy córunięsmileJuż tak
                                                    bym chciała mieć wszystko za sobą...Jeszcze te upaly potworne!!!
                                                  • dexxa27 Re: re: 12.06.10, 10:15
                                                    A mi wczoraj chyba odszedł czop....
                                                    Taka galareta przezroczysta praktycznie. Bez zabarwienia krwią...
                                                    Ale nic więcej się nie dzieje...
                                                    Czekam dalej!
                                                    Pozdrawiam wszystkie cierpiące przez upały!
                                                  • mlodamamaaaa Re: re: 12.06.10, 14:39
                                                    gratulacje mamuśki! a u mnie dalej nic a na jutro termin mam. wczoraj to już
                                                    cały dom sprzatałam razem z myciem podłóg i mialam nadzieje ze pojade ale nic
                                                    sie nie działo.
                                                    Pozdrwiam smile
    • vivi22 [...] 13.06.10, 21:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • magdi_82 Re: " Czerwiec 2010" 13.06.10, 22:16
        A ja jutro na 8. do szpitala. Oby czekały tam na mnie same dobre wieści.
        • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" 14.06.10, 08:41
          Ja wczoraj byłam na IP na KTG. Wszystko jest ok, zero piszących się skurczy
          (pomimo że mi się wydawało że ogólnie to są), szyjka długaśna. Więc mój Oskarek
          też jeszcze nie ma zamiaru wychodzić. Lekarz ze względu na wcześniejszy poród
          przez cc kazał przyjść w środę na kontrol. A co do L4 to jutro idę na
          przedłużenie ale lekarz mówi że tylko do dnia terminu może dać, jak to jest może
          któraś z was się orientuje bo mi jest ciężko w to uwierzyć.
          • pani.pusia Re: " Czerwiec 2010" 14.06.10, 09:30
            ja juz sie z lekarzem wyklocalam na ten temat- powinni dawac zwolnienie znacznie
            dluzej, niz do przewidywanego terminu porodu, bo i tak z dniem urodzenia zasilek
            chrobowy zmienia sie w macierzynski ( tak samo platny) i z tym juz ZUS sobie sam
            poradzi
            a kobieta przed porodem MOZE, ale nie MUSI skorzystac z urlopu macierzynskiego i
            nikt jej do tego zmusic nie moze, jesli bedzie krecil nosem to go popros o
            podstawe prawna takiej decyzji albo rozmowe z jego przeloznym ( i nie dawaj
            sobie wmowic, ze u nich sa takie procedury, bo procedury ustala ustawa, a nie
            regulamin wewnetrzny przychdni)
            u mnie w przychodni/szpitalu daja do 14 dni po terminie, ale z lekarzem z
            prywatnej przychodni, gdzie tez chodze musialam dyskutowac z kwadransi go
            oczywiscie nie przeknalam
            ale on sie musi znac na ginekologii, a nie na prawie smile
            • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" 14.06.10, 12:59
              To znaczy że lekarz musi wystawić mi takie zwolnienie, bo żadnej ustawy
              (przepisu prawnego) nie ma który mówiłby że tylko do dnia przewidywanego terminu
              porodu można wystawiać L4. Mój gin powiedział że potem to tylko internista mi
              zostaje.
              • pani.pusia Re: " Czerwiec 2010" 14.06.10, 13:07
                lekarze sa naprawde niesamowici, z jednej strony mowia, ze tylko 5% dzieciakow
                rdzi sie w przewidywanym terminie, a wiekszosc po, a z drugiej ten termin
                przewidywany jest dla nich koncem dpowiedzialnosci za urzedowa strone porodu
                spytaj go, czy sam bedac po terminie w ciazy chcialby latac p internistach i sie
                streswac, czy moze wolalby wypoczywac w domu
                albo idz do innego lekarza i tyle
                ja sie z moim (prywatnym) wyklocalam, ale mi nie wystawil- stracilam do niego
                zaufanie i wiecej do niego nie pojde /tak, jestem obrazalska smile/
                na szczescie w szpitalu, gdzie zamierzam rodzic wystawiaja do 14 dni po terminie
                walcz kobieto........no chyba, ze wolisz latac po internistach smile

                (jakby co- polec mu lekture ustawy o swiadczeniach w razie choroby lub
                macierzynstwa, chyba powinien ja poznac)
                powodzenia
                • mlodamamaaaa Re: " Czerwiec 2010" 14.06.10, 20:08
                  Ja naszczescie nie miałam takiego problemu..gin wystawiła mi sama odrazu zwolnienie na 14 dni po terminie..wink no cóż synkowi sie narazie nie spieszy to zwolnienie na dłużej sie przyda smile

                  https://www.suwaczek.pl/cache/37852b70c3.png
                  • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" 15.06.10, 22:30
                    Byłam dzisiaj u mojego gina i w ogóle szok, bo bez żadnego problemu wystawił do
                    27 a termin mam na 22, ale zapowiedziałam że w razie co to się jeszcze spotkamy
                    bo wpadnę po reszte. Lekarz się zaśmiał i kazał mi do tego czasu to już urodzić
                    (gdyby to takie łatwe na zawołanie było).
                    • 33kasia33 Re: " Czerwiec 2010" 16.06.10, 09:38

                      Ja miałam ten sam termin co ty (22 czerwiec)i od 10 dni już karmię,
                      przewijam, piorę i prasuję dziecinne śpioszki. I powiem ci, że mimo
                      wstawania w nocy, wolę takie zajęcia niż chodzenie w ciąży. Życzę ci
                      szybkiego "rozpakowania", tym bardziej, że pogoda sprzyja spacerom.
                      A spacer z wózkiem jest przyjemniejszy niż spacer z brzuchem.
                      Pozdrawiam wszystkie jeszcze 2 w 1.
                      • vivi22 [...] 16.06.10, 16:31
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • jedynybasek5 Re: " Czerwiec 2010" 16.06.10, 19:25
                          Ja już dziewczynki rozpakowana smile 8. 6. 2010 przyszła na świat
                          Milenka Maja. 3180 g i 56 cm. Kochane dziecię jak nie płacze smile
                          wczoraj skończyła tydzień, a ja nadal przerażona jestem ogromem
                          odpowiedzialności i obowiązków jaki na nas spadł. Wcześniej jakoś
                          się o tym nie myślało smileMuszę się przystosować do nowej roli.
                          Wszystkim nierozpakowanym polecam maść Maltan na bolące pogryzione
                          piersi i Tantum Rosa do przemywania krocza po porodzie smile I życzę
                          duuużo siły na pierwsze dni po porodzie, uwierzcie - przyda się
                          Wam smile To rada szczególnie dla pierwiastek, które tak jak ja
                          myślały, że opieka nad dzidzią to nic trudnego i w sumie wiele się w
                          zyciu nie zmieni smile
                          Pozdrawiam!!!
                          • paulinakacperek2006 Re: " Czerwiec 2010" 16.06.10, 20:57
                            Oj jak wam fajnie że macie to już za sobą. Ja byłam dzisiaj na ktg i wreszcie
                            coś się zaczyna, tzn. szyjka się skraca i rozwarcie się zaczyna. Lekarz
                            powiedział że jeżeli nic się nie zacznie wcześniej to w dniu terminu naczczo mam
                            się wstawić rano do szpitala i będą wtedy decydować co ze mną robić ze względu
                            na pierwsze cc. Mam nadzieję że zaczne jednak rodzić wcześnie.
                            • anieska_81 Ja też Urodziłam :)))) 16.06.10, 23:12
                              Dnia 9 czerwca o godzinie 13.30 urodziłam syna 3830g 57cm 10pkt big_grin
                              Rodziłam siłami natury, poród trwał 11,5 godziny. Był to poród rodzinny
                              • mlodamamaaaa Re: Ja też Urodziłam :)))) 17.06.10, 09:21
                                ojj...zazdroszczę wszystkim 'rozpakowanym'. Ja już 4 dni po terminie i jutro mam się stawić w szpitalu o 8 i będę mieć wywoływany poród..boję się cholernie! Ale jeśli się uda to juz jutro będę mogla przytulić swoje maleństwo smile
    • vivi22 [...] 17.06.10, 13:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • magdi_82 dzidzia jeszcze w brzuchu 17.06.10, 15:18
        Ja wróciłam dzisiaj ze szpitala - nadal z maleństwem w brzuchu, ale szczęśliwa i
        spokojna. Usg w szpitalu pokazało wagę 3400 (5 dni wcześniej u gina 2700 - bez
        komentarza zostawiam tą rozbieżność) i wszystkie przepływy i parametry w
        porządku. Oczywiście przetrzymali mnie 3 doby, codziennie ktg i takie tam. No
        ale najważniejsze, że wszystko jest ok, czekam na moje maleństwo, któremu
        jeszcze sie nie spieszy. W najbliższą środę mam się pokazać u lekarza na
        sprawdzenie stanu, no a poza tym do środy mam l4. I wtedy decyzja, czy nadal
        czekam na poród w domku czy w szpitalu. No chyba, że do środy coś się wydarzysmile
        • paulinakacperek2006 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 18.06.10, 09:43
          My jesteśmy nadal razem 2in1. We wtorek idę do szpitala zobaczymy co lekarz
          zadecyduje, czy będą wywoływać sn czy robić cc. Dziewczyny czy któraś z was
          miała może wywoływany poród sn, ja słyszałam że nie jest to nic przyjemnego i
          jest bardziej bolesne niż taki poród który przyjdzie sam. Ja już jestem głupia i
          sama nie wiem co bym wolała czy cc (a dodam że jedna już za mną) czy sn na
          którym mi tak bardzo zależy.
          • magdi_82 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 18.06.10, 12:52
            Ja w tym szpitalu trochę się naoglądałam. W okolicach terminu porodu każda
            prawie kobitka (przynajmniej u nas) ma robiony test oksytocynowy. Jak trafi na
            podatny grunt, to może zacząć się poród - jednej dali kroplówkę 2 dni przed
            terminem i po 3 godzinach miała 8 cm rozwarcia!!! Poród trwał 20 minut - ale
            myślę, że to wyjątki. Poza tym wkładają coś, na co mówią "balonik". Ma to niby
            ułatwiać rozwarcie, ale nie na wszystkich działa i nie jest chyba jakoś
            szczególnie nieprzyjemne. Innych sposobów nie miałam okazji zaobserwować.
            • magdi_82 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 18.06.10, 12:53
              Oczywiście mówię o tych kobietach, które mają tę wątpliwą przyjemność
              przebywania przed terminem na patologii ciąży.
              • paulinakacperek2006 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 18.06.10, 21:58
                Ja dzisiaj po wizycie na USG zwątpiłam, mój synek waży około 4500 oczywiście z
                możliwością błędu do przodu jak i do tyłu. Teraz to chyba na pewno zrobią mi tą
                przeklętą cc. Jestem załamana!!
                • bm_1984 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 19.06.10, 11:20
                  Moja niunia w 38tyg wazyla 3800 a teraz to juz tez pewnie ponad 4kg
                  bo to 40tydz!Tylko ja i tak będe miec cc i też jestem nieszczęśliwa
                  bo pierwsze wspominam traumatycznie...Ale lepiej mieć chyba cesarke
                  niż rodzić naturalnie takiego dużego dzidziusia!Wszystko do
                  zniesienia,byleby mieć to już za sobą!
                  • magdi_82 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 21.06.10, 12:36
                    Ale cisza zapadła na forum. Większość czerwcóweczek już pewnie urodziła i
                    dzieciątka pochłonęły je w zupełności. A czy któraś jeszcze w oczekiwaniu? Ja
                    zaczynam się niecierpliwić. Wczoraj wydawało mi się, że zaczyna mi się jakby ten
                    czop wydalać. Z 3 razy w toalecie udało mi się zaobserwować jakby gęstą
                    wydzielinę, ale były to kawałeczki bezbarwne, takie mleczne - może tak może być
                    na początku. Hmm...na piątek termin, tak bym chciała w tym tygodniu urodzić.
                    • paulinakacperek2006 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 21.06.10, 12:50
                      Magdi czop nie zawsze ma zabarwienie czerwone. Mi odszedł on 2 tygodnie temu i
                      do tej pory nic. W sobotę miałam bóle z krzyża i już myślałam że to czas, ale
                      gdy troszkę poleżałam wszystko przeszło. Wiem co czujesz bo ja też już strasznie
                      ale to strasznie chciałabym być po, mieć mojego maluszka już przy sobie. Termin
                      mam na jutro i rano idę do szpitala, zobaczymy co zadecydują.
                      • caroline-70 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 21.06.10, 13:48
                        A mi własnie odeszły wody.....
                        • jedynybasek5 Re: dzidzia jeszcze w brzuchu 21.06.10, 16:18
                          no to powodzenia big_grin daj znać jak będzie "po" smile
    • jaajoanna Szczęśliwy " Czerwiec 2010" 21.06.10, 20:32
      Cześć Dziewczyny,
      Z córcią przy cycuchu - więc trudno się pisze, muszę się pochwalić, że jestem już po szczęśliwym rozwiązaniu.
      Od 17 jesteśmy w domciu. Początki były trudne, głównie z powodu mojego złego samopoczucia - konsekwencje cc z komplikacjami. Na szczęście mój mąż jest przy mnie i dzielnie mi pomaga.
      Dzieciaki są boskie!!! Urodziły się 11.06 z wagą i dł. - Ignaś 2760g - 52cm, Kinga 2560g - 49cm. Dostały po 10 punktów.
      Niestety, maluchy nie dadzą mi się tu dziś rozpisywać, bo w stereo wołają o mleczko. Obiecuję, że jak tylko złapię oddech napiszę coś więcej.
      pozdr wszystkie oczekujące jeszcze Mamusie i te, które już mogą tulić swoje dzieciaczki w ramionach.
      • paulinakacperek2006 Do jaajoanna 21.06.10, 21:04
        Gratuluję ci z całego serca, bardzo byłam ciekawa co u ciebie i jak tam twoje
        dwie pociechy. Mówisz że cc było z komplikacjami? Ale dzieciaczkom chyba nic nie
        groziło?
    • olares Re: " Czerwiec 2010" 22.06.10, 06:19
      witam. co prawda nie mam terminu na czerwiec ale nie moglam znalezc lipcówekwink
      mam termin na 3 lipca ale w sumie mam nadzieje ze urodze troszke wczesniejsmile
      chcialam zapytac czy moze zaobserwowalyscie juz u siebie jakies oznaki porodu
      (te ktore u rodzily moze podziela sie jak to u nich wygladao PRZED) pozdrawiam
      mamusie
      • lili-4 Re: " Czerwiec 2010" 22.06.10, 06:35
        Hej smile

        Anieska, Jedynybasek gratuluję maluszków! Jaajoanna podwójnie
        gratuluję!!! smile Życzę duuużo zdrówka Waszym pociechom, a Wam spokoju
        i cierpliwości!

        Olares witaj! smile

        Paulinakacperek ja też jeszcze nie urodziłam! Moja dzidzia też już
        pewnie bardzo duża. Wczoraj byłam na KTG, ale jeszcze nic się nie
        dzieje. Czekamy smile
        • mlodamamaaaa Re: " Czerwiec 2010" 22.06.10, 08:17
          Hej mamuśki, ja urodziłam 18.06- 5 dni po terminie. Dzień wczesniej odeszly mi
          zielone wody o 13 a skurcze zaczely sie ok.16 jednak rozwarcie tylko 2 cm i nic
          wiecej. ok 21 podlaczyli mi oxe i sie zaczelosmile dobrze ze całą noc podawali
          znieczulenie bo inaczej to bym sie tam wykonczyla,chociaz nie wiem jak to jest
          jak sie nie ma wywolywanego takze nie moge porownac co gorsze ale dałam rade smile
          urodzilam o 10,40 synka 4470 gr.59cm i powiem wam szczerze ze sam porod nie byl
          ciezki a synuś przecież duuży!smile Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka