vivi22 Po terminie ... 22.06.10, 10:36 5 dzień po terminie dzisiaj. A ja chodzę jak na szpilkach i do szału mnie doprowadzają pytania kiedy urodzę... Urodzę jak dziecko będzie chciało przyjść na świat, jak Pan Bóg zadecyduje i natura pozwoli... Już nie chce mi się odpowiadać na pytania, telefonów nie odbieram... Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Re: Po terminie ... 22.06.10, 12:00 Byłam rano na badaniach, wszystko jest ok i bez żadnych objawów porodu. Miejsca na patologi nie było (na szczęście) więc kazali jechać do domku i jutro rano przyjść, wtedy już mnie zostawią i badać szczegółowo będą. Taki to głupi czas kiedy dzień terminu jest a tu nic się nie dzieje, 9 m-cy czekamy i te ostatnie dni takie ciężkie są. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: Po terminie ... 22.06.10, 14:05 Gratuluję wszystkim Mamusiom! Jaajoanna z dwójką to dopiero musi być coś niesamowitego. Ja mam do jutra zwolnienie i gin kazał mi się stawić w gabinecie. Też mają zrobić ktg i lekarz zdecyduje, czy mam jeszcze do domku jechać czy zostać w szpitalu. Muszę więc jechać z torbą na wszelki wypadek. Oby mnie jeszcze odesłał do domku chociaż do końca tygodnia. Nie chcę wracać na patologię! A jak wrócę, to mam nadzieję, że długo tam nie zabawię - pewnie będą testować oxy i próbować coś wywołać. Jak leżałam w tamtym tygodniu na badaniach, to miałam okazję się przyjrzeć tym eksperymentom. Tylko, że jedna dziewczyna przed terminem dostała po oxy 8 cm rozwarcia i urodziła w 20 minut, a druga w terminie nawet jednego porządnego skurczu nie miała. Myślę, że dzieciaczki i nasz organizm swoje wiedzą i tak na siłę, to chcą być posłuszne. Ja też miałam przez 2 dni ból w krzyżu, ale sądzę, że to może być z zawiania albo za dużo chodziłam może. W każdym razie przeszło bez śladu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: Po terminie ... 22.06.10, 14:08 Oczywiście chciałam napisać, że na siłę to dzieciaczki nie zawsze chcą być posłuszne i wychodzić, kiedy się je o to prosi. Odpowiedz Link Zgłoś
monka-1 [...] 22.06.10, 15:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 W oczekiwaniu 23.06.10, 17:29 Jestem po ktg i po wizycie. Zapis w porządku i nie muszę kłaść się do szpitala Dostałam zwolnienie do 30.06. Jak do tej pory akcja poród się nie zacznie, to 1 lipca mam się zgłosić do szpitala. Dzisiaj z całą pewnością zaczął odchodzić mi czop. Nie sposób pomylić tego z czymś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Pomocy coś na przyspieszenie. 23.06.10, 22:13 Ja bez czopu chodzę już 2 tygodnie. Dzisiaj też miałam ktg i wszystko jest ok. W szpitalu również nie chcieli mnie zostawić, ale za to jutro znowu idę na kontrolny zapis. Już sama nie wiem co o tym myśleć, jeden lekarz mówi że trzeba wymyśleć co dalej bo z blizną po cc nie mogę długo chodzić, a drugi lekarz twierdzi że wszystko jest ok i blizną mam się nie przejmować. Natomiast na badaniu wychodzi że do porodu to jeszcze trochę będzie bop szyjka długa i główka wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
ewio Re: Pomocy coś na przyspieszenie. 24.06.10, 09:10 Ja łykałam przed drugim porodem olej z wiesiołka Oeparol (3x dziennie) oraz 3 x dziennie piłam napar z liści malin od 37 tc Pierwszy poród po terminie- wywoływany i bardzo długi. Ten dwa dni przed terminem- expresowy choć bolesny. Jestem pewna, że to zasługa tej herbatki i wiesiołka dlatego polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: Pomocy coś na przyspieszenie. 24.06.10, 10:12 A mnie teraz już gin nie badał i nie wiem, jak z tą szyjką u mnie. Ale wydaje mi się, że niunia już tam główką napiera na dole trochę i bardzo mi się wzmocnił ucisk w pachwinach. Wybieram się zaraz na zakupy, więc chyba wstąpię do apteki po te liście malin - a nóż widelec. Mam wrażenie, że to kwestia kilku dni, ale kto to wie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: Pomocy coś na przyspieszenie. 24.06.10, 10:16 O ewio widzę, że nasze dziewczynki to immienniczki - u mnie też będzie Weronika. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi22 skurcze 25.06.10, 17:25 Od rana co 20-25 minut boli mnie dół brzucha jak przy miesiączce. Trwa to około 30 sekund i wówczas twardnieje mi brzuch... Narazie nie wszczynam alarmu, obserwuje i czekam To znak, że poród bliżej niż dalej... Jutro jadę na kontrolne ktg. No, chyba że skurcze będą co 10 minut to siup do szpitala Wiecie co? Cieszę się, że już jestem blisko Moja córcia kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: skurcze 26.06.10, 13:34 A ja dzień po terminie i nadal czekam. Nic innego niż normalnie z moim brzuchem się nie dzieje, czyli sobie co jakiś czas twardnieje, ale bezboleśnie, nieregularnie i tak to mam od dłuższego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Re: skurcze 26.06.10, 15:25 A jak co dzień właśnie wróciłam z ktg (jeżdżę tam od wtorku) i co dzień lekarz twierdził że jest wszystko ok i nie ma potrzeby pozostawienia mnie w szpitalu (a dodam że jestem po cc i jest ryzyko rozejścia się blizny). Dzisiaj lekarz który mnie przyjmował stwierdził że dzisiaj to powinnam zostać i w ogóle dlaczego do tej pory jeszcze nikt mnie nie przyjął, dzisiaj to ja się nie zgodziłam bo wszystko jest ok a po co mam leżeć w weekend jak i tak nic mi nie zrobią. Więc kazał przyjść jutro rano na czczo i kłaść się na odział, chyba że cytuję "znowu kolejny mądry, bo tu sami tacy pracują, znów zadecyduje inaczej", tak powiedział lekarz. Bądź tu człowieku mądry i wybierz lepsze wyjście jak każdy mówi inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: skurcze 27.06.10, 21:31 Czy jeszcze jakaś czerwcówka czeka na swoje maleństwo? Czy tylko 2 zostały? Ja dzisiaj pojechałam na ktg z własnej woli, bo chyba zaczynam już w paranoję popadać. Coś mi się strasznie leniwa od rana dzidzia wydawała. No ale wszystko ok wyszło niby. Dwa ostatnie dni spacerowałam ile sił wlezie, ale nic nie ruszyło. Odpowiedz Link Zgłoś
marryberry rozpakowana 28.06.10, 15:03 urodziłam karolinkę 14-06 o 19;50 3750/56 sn żabcia jest kochana poród miałam nawet lekki 4h pozdrawiam wszystkie mamusie i te które dopiero nimi zostana no dziewczyny czerwiec sie kończy i nasze oczekiwanie dopiegło końca... Odpowiedz Link Zgłoś
malami2010 Re: rozpakowana 28.06.10, 16:15 jam jeszcze czerwcówką, która czeka na swoje maleństwo, choć z czasem coraz bardziej jestem przekonana, że to maleństwo planuje być lipcowe Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 jeszcze 2w1 29.06.10, 10:30 To, co jeszcze tydzień temu wydawało mi się niemożliwe, teraz staje się coraz bardziej realne. Czyli pewnie w czwartek będę musiała stawić się do szpitala i będą robić te swoje eksperymenty. Mała fika w brzusiu na wszystkie strony i jeszcze chyba się nigdzie nie spieszy. A ja co wieczór zasypiam z nadzieją, że za 2 godziny obudzą mnie skurcze. I mam huśtawkę nastrojów - wczoraj tryskałam energią i dobrym humorem, a dzisiaj mam znowu jakiś spadek mocy. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi22 26 czerwca zostałam mamą :) 30.06.10, 09:14 Jak wyżej. Bolało bo bez znieczulenia, w Nowym Dworze Mazowieckim bo w Warszawie nie było miejsc, ale urodziłam zdrową i najpiękniejszą oczywiście na świecie córcię Emilcię Wrażenia opiszę następnym razem. Pozdrawiam wszystkie mamy i te wciąż oczekujące malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 chyba dzisiaj urodzę 30.06.10, 11:17 vivi gratuluję! ja chyba dzisiaj będę rodzić, właściwie to chyba się zaczęło - o 12 mąż wychodzi z pracy i raczej pojedziemy do szpitala. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi22 Re: chyba dzisiaj urodzę 30.06.10, 12:37 trzymam kciuki i życzę expresowego porodu jaki ja miałam Odpowiedz Link Zgłoś
dexxa27 Re: chyba dzisiaj urodzę 01.07.10, 09:54 Czesc dziewczyny, ja od 18.06 jestem szczęśliwą mamusią po raz drugi. Tosia urodziła się o 15.15 po 2,5 h porodzie. Poszło ekspresowo o podłączeniu oksytocyny. Bolało jak diabli, bo bez znieczulenia tym razem. Ale juz mamy wszystko za sobą. Mała jest słodka i bardzo grzeczniutka. Tylko spi i je w przeciwieństwie do mojego starszego synka, który dał mi na początku niezle popalić Tosia ważyła 3450g i miała 56 cm długości. Życzę powodzenia wszystkim tym, które jeszcze czekają na swoje maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
elyanande jestem mamusią :) 02.07.10, 14:54 Nasza uparta dziewczynka (dwa tygodnie po terminie) urodziła się w połowie czerwca! Zdrowa, piękna i wyczekana Teraz śpi sobie słodko w łóżeczku, a ja nie mogę się napatrzec na ten cud! Pierwsze dni w domu byly cieżkie, zwłaszcza z powodu braku snu, ale z każdym dniem jest nowa radosc Pozdrawiam mamuski i te które jeszcze czekają! Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: jestem mamusią :) 04.07.10, 12:15 30.06.2010 o 15.05 urodziłam piękną córeczkę Weronikę (3680 gr, 55 cm, 10 pkt). A jeszcze o 11. pisałam, że chyba trzeba jechać do szpitala, także poród ekspres bez oksytocyny, bolało, ale nie spodziewałam się, że tak szybko moje maleństwo wydostanie się na ten świat. Mąż pomógł mi ogromnie, choć był blady jak trup Od piątku w domku - poznajemy się. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Re: jestem mamusią :) 04.07.10, 13:55 Ja też po raz 2 zostałam szczęśliwą mamusią 27 czerwca o 16.30 Oskarek ważył 4560g i miał 66cm więc ogromne szczęście. Niestety ponownie miałam cc bo po podanej oxy małemu zaczeło wariować tętno (podobno oxy nie miało na to wpływu)więc takim spidem brali mnie na sale operacyjną że szok, nigdy takiej akcji na żywo nie widziałam, męża na chwilkę wyprosili, podali narkoze i nie pamiętam co dalej. Po przebudzeniu mąż powiedział że wszystko jest ok a niunio okręcił się 3x pępowiną (a dodam że tego dnia wariował niesamowicie). Na szczęście już po wszystkim jesteśmy w domku, starszy Kacperek zareagował bardzo pozywtywnie, pomaga mi i cieszy się z nami. Ja powoli dochodzę do siebie, bo jednak szew daje się we znaki. Odpowiedz Link Zgłoś
jaajoanna Re: jestem mamusią :) 21.07.10, 12:35 Gratuluję wszystkim Czerwcóweczkom! paulinakacperek2006 - powiem tylko, że moje maluszki dopiero w szóstym tygodniu osiągnęły wagę Twojego Oskarka Jak już ochłoniecie i opanujecie sytuację domową koniecznie napiszcie więcej coś o Waszych dzieciątkach. My rośniemy zdrowo, jutro idziemy się szczepić - pierwszy raz. Mam nadzieję, że obędzie się bez mega płaczu. Idę sama, bez męża - więc trochę się martwię. Szczepić będę tylko tą szczepionką skojarzoną Infanrix IPV-Hip, Rotawirus i Pneumokoki sobie odpuszczam. To jest bardzo indywidualna decyzja każdego rodzica, ale po konsultacjach z wieloma pediatrami, mamami i znajomymi farmaceutami...tak zdecydowaliśmy z mężem. Jestem ciekawa Waszych opinii o szczepionkach. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ewio a Weronisia ma już prawie 2 miesiące:) 21.07.10, 14:31 Tak mi żal opuścić ten wątek, że postanowiłam jeszcze coś napisać. Weronisia miała kilka dni temu szczepienie Infanrix IPV- Hibb, też darowałam sobie rota i pneumokoki. Pierwszą córę też szczepiłam tą samą szczepionką. Weronisia jest bardzo grzeczna, naprawdę duużo śpi. Jest też dość komunikatywna jak na swój wiek. Ciągle się uśmiecha, również do obcychPozdrawiam wszystkie Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Sentyment 23.07.10, 15:01 Dziewczyny a pamiętacie jak zakładałyśmy to forum, jak tu właśnie się żaliłyśmy i wypłakiwałyśmy jak było coś nie tak, opisywałyśmy nasze fasolki potem pierwsze USG? A tu nasze fasolki są już na świecie jako wspaniałe dojrzałe maluszki. Oskarek rośnie jak na drożdżach, karmię go piersią (hura udało się), waży 5300g i niedługo wybieramy się na pierwsze szczepienie. Na pewno również wybiorę skumulowane (tak też szczepiłam starszego Kacperka), jeśli chodzi o rota to sobie daruję natomiast pneumokoki zaszczepię ale jeszcze nie wiem kiedy, kwestia rozmowy z pediatrą i naszej wspólnej decyzji (potrzebuję jej porady). Troszkę mieliśmy problemów z pempuszkiem, w te upały zaczął nie ładnie pachnieć, ale już prawie wyszliśmy na prostą. Jak wasze maluszki znoszą ten skwar, Oskarkowi jest momentami ciężko zasnąć w ciągu dnia. Duża buźka dla was i waszych pociech. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodamamaaaa Re: Sentyment 24.07.10, 13:35 hej mój Emilek ma już 5tyg. i tydzień temu ważył 5100. jak miał 2 tyg pojechaliśmy do szpitala bo miał 2 dni katarek, tam jednak stwierdzili ze ma zapalenie płuc...jednak po tyg już wyszliśmy do domu teraz rośnie szybciutko i całe szczęście zdrowy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jedynybasek5 Re: Sentyment 25.07.10, 19:21 Witam i ja. Moja Milenka ma już 1,5 miesiąca, nie wiem ile waży, ale spokojnie ok. 5 kg, w tym tygodniu dokładniejsze wieści. Jest strasznie silna, w pionie cały czas trzyma główkę sztywno i się rozgląda ciekawsko na brzuszku też daje radę i odwraca się sama na plecki od czasu do czasu. Musimy kłaść ją spać nawet na noc na brzuszku bo na boczku i pleckach strasznie charczy i macha nózkami i rączkami, pisałam o tym chyba wcześniej, a na brzuszku chociaż trochę strach jest wszystko ok. takie to nasze sprawy Pozdrawiam, niedługo kolejny raport z postępów , Was też super się czyta Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: Sentyment 27.07.10, 14:22 Witam, moja Weronika jutro skończy 4 tygodnie. Nie wiem, ile teraz waży, ale w dwa tygodnie od wyjścia ze szpitala przybrała 640 gram Karmię jak na razie tylko cycem. Małą nazywamy: "małym terrorystą cyckowym" - tak się czasem rzuca zachłannie. W nocy wstaję 1-2 razy, także jest nieźle. Natomiast budzi mnie co innego i tu chyba mój problem jest taki jak u jedynybasek5: córeczka sapie/charczy przez sen. Nie cały czas, ale chyba jak już jej minie faza snu głębokiego i jest przed obudzeniem się. W dzień rzadko, ale też się to zdarza. Położna mówi, że to gazy w jelitkach krążą (faktycznie jak puści bączka, to na chwilę przestaje charczeć), gdzie indziej czytałam, że to wiotkość krtani, która z czasem minie sama...nie wiem sama, co robić. Czy iść z tym do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
magdi_82 Re: Sentyment 27.07.10, 14:24 I jeszcze jedno pytanie dziewczyny: czy ta szczepionka Infanrix IPV- Hibb - to jest 5w1 czy 6w1? Jeśli chodzi o te zalecane, my nie szczepimy na rota i meningokoki, ale na pewno szczepimy na pneumokoki. Odpowiedz Link Zgłoś
jedynybasek5 Re: Sentyment 28.07.10, 15:53 Magdi, to mamy jeszcze coś wspólnego też nazywamy malutką "terrorystką" z tego samego powodu a propos charczenia- nie ma co biegać po lekarzach- my byliśmy prywatnie i u laryngologa i u pediatrów, straciliśmy tylko pieniądze, a nic konkretnego nam nie powiedzieli. jeśli w płuckach wszystko jest dobrze, to się nie martw. A my znaleźliśmy sposób, kładziemy Milenkę na brzuszku nawet na noc. nie charczy, śpi spokojnie. Wiem, że spanie na brzuszku takiego malucha to sprawa kontrowersyjna, ale jak dziecko mi się odwraca w nocy na plecki, żebym nie wiem jak je poobkładała ręcznikami dookoła, to doszłam do wniosku, że szybciej się zachłyśnie niż udusi na brzuszku. I mamy spokojną głowę. No prawie Ale wielu znajomych kładło dzieci tylko i wyłącznie w tej pozycji i to przeważyło. Tylko musi być w miarę twardy materac, żadnych poduszek, przykrywanie tylko do połowy plecków, takie zdroworozsądkowe rzeczy. Pozdrawiam i życzę sobie i Tobie, żeby dziecię szybko wyrosło z tej męczącej dolegliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Re: Sentyment 28.07.10, 21:56 Jeśli chodzi o to charczenie to może być wiotkość krtani która bardzo często zdarza się u noworodków i małych niemowlaków, powinna minąć do 6 m-ca. Jedynybasek zastanów się czy nie wybrać się z malutką do neurologa, ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie gdyż mój starszy synek miał wzmorzone napięcie mięśni (miał m-c jak wiergał nóżkami w łóżeczku, trzymał sztywno główkę, a oprócz tego dostawał silnych ataków napięcia mięśni). Od tamtej pory zawsze zwracam na to uwagę i mam nadzieję że twoja córcia jest poprostu taka silna (bo tak też może być), ale z Oskarkiem również idę kontrolnie do neurologa właśnie dlatego że jest taki silny, wolę żeby sprawdziła i wrazie co szybko zaczęła się rehabilitacja niż potem miało by coś być nie tak. Może jestem panikara ale wierzcie mi za dużo przeszłam z Kacperkiem pod tym względem, a jeszcze lekarze nie mogli sie poznać co jest, dopiero pani dr z centrum zdrowia dziecka nam pomogła. Odpowiedz Link Zgłoś
jedynybasek5 Re: Sentyment 29.07.10, 09:08 właśnie wczoraj dzwoniłam do neurologa, rzeczywiście udajemy się w przyszłym tygodniu do szpitala na obserwcję. A co z tym napięciem mięśni? to się leczy jakoś, czy to jest w ogóle coś poważnego?? odpisz, bardzo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Re: Sentyment 30.07.10, 22:15 To się rehabilituje i to w zależności jak duże napięcie jest tak intensywna musi być rehabilitacja. Pamiętaj że niestety ale państwowo można bardzo długo czekać na swoją kolej więc staraj się odrazu coś wykombinować i może uda ci się przyspieszyć (nie mam na myśli kopert). Na pewno oprócz rehabilitacji w ośrodku będzie trzeba ćwiczyć w domku samemu. Mój synek miał bardzo silne napięcie, takie że neurolog jak go zobaczyła to powiedziała że nie ćwiczony może dostać porażenia mózgowego. Potem mnie przepraszała za taką brutalność i otwartość ale przedstawiła sprawę jasno. Kacperek jak dostawał spięcia to zwiła się w takiego kota i usteczka mu tak dziwnie wykręcało (to było straszne ale na szczęście mamy to już za sobą) teraz jest zdrowym pogodnym i silnym dzieckiem. Myślę że to jak powinnaś postępować z córcią to na pewno wszystko powie ci neurolog i wszystkie wskazówki da, grunt to trafić na kogoś kto sie rozpozna i wie co z czym się je. Będzie dobrze nie przerażaj się tym tylko intensywnie ćwiczcie a na pewno skończy się dobrze. Acha i pamiętaj że maluszek który ma rehabilitację jest silniejszy niż inne dzieciaczki więc nie zdziw się jak zacznie szybciej się przekręcać na brzuszek i takie tam inne. Odpowiedz Link Zgłoś
marryberry Re: Sentyment 17.09.10, 20:45 niedługo będzie rok jak ujrzałyśmy 2kreski... żal mi że to tak szybko zleciało... Odpowiedz Link Zgłoś
mlodamamaaaa Re: Sentyment 23.10.10, 22:00 Hej, mamusie jak tam wasze czerwcóweczki? strasznie tu ucichło.. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jedynybasek5 Re: Sentyment 24.10.10, 09:45 A u nas np w porządku, córcia na butli od 3 tygodni, tym samym koniec kolek, płaczu itd. Jestem za naturalnym karmieniem, ale powiem coś niepopularnego- jeśli odczuwacie objawy depresji, brak wam napędu, ochoty na seks, ogólnie jest wam źle- skończcie karmić piersią. U mnie poprawa po kilku dniach. Wróciła mi chęć do życia. Jeszcze ostatnio przeczytałam , chyba w "Mam dziecko", że równowaga hormonalna wraca po zakończeniu karmienia. Gdybym wiedziała o tym wcześniej, zastanowiłabym się, czy nie lepsza dla mojego dziecka jest mama zadowolona i uśmiechnięta karmiąca butlą niż mama smutna, zdenerwowana dająca pierś. To tak do przemyślenia, jak ktoś ma podobne kłopoty Odpowiedz Link Zgłoś
marryberry Re: Sentyment 25.10.10, 21:46 dziewczyny zapraszam w imieniu koleżanek i swoim na forum rówiesnicze tu ciiisza a u nas wesoło ciągle coś się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
ewio czas tak szybko płynie.... 26.10.10, 12:02 U nas niedługo już piąty miesiąc. Czas leci jak burza zwłaszcza jak się ma drugie dziecko ( takie są moje wrażenia). Rok temu zastanawiałam się co będzie za rok... tyle się zmieniło. Ja zastanawiam się nad powrotem do pracy ale nie wiem jeszcze jak to będzie. Weronisia zdrowa dzięki Bogu, ładnie przybiera. Tylko ciemieniuchę ma okropną i jej piękna bujna fryzurka znika razem z łuskami niestety. A mnie jeszcze 3 kg zostały do zrzucenia. Myślałam, że nigdy nie schudnę. Boże dziewczyny jakoś mnie naszło na wspominki, że ryczeć się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
jedynybasek5 Re: czas tak szybko płynie.... 29.10.10, 11:54 dajcie link na forum rówieśnicze Odpowiedz Link Zgłoś
marryberry Re: czas tak szybko płynie.... 02.11.10, 19:55 forum.gazeta.pl/forum/f,88633,Czerwiec_2010.html Odpowiedz Link Zgłoś
elcia23 Re: czas tak szybko płynie.... 12.02.11, 18:52 Witajcie Wiem, że trochę spóźnione zdawanie relacji. 6.06.2010 przyszedł na swaat synek- Wiktor. NIE mieliśmy łatwego startu- mały miała zapalenie uszu , wylew. Teraz ma już prawie 8 miesięcy i poprzez rehabilitację rozwija się coraz lepiej Szkoda, że po wielu prośbach o wejście na forum prywatne czerwcówek odrzucają moją kandydaturę Odpowiedz Link Zgłoś
marryberry Re: czas tak szybko płynie.... 08.06.11, 16:48 hej zagląda tu kto jeszcze??? jajoanna jak ogarniasz swoje podwójne szczęście które już pewnie biega kazde w swoją stronę Odpowiedz Link Zgłoś