Dodaj do ulubionych

Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala?

17.05.10, 22:28
Dziewczyny, jak poradziłyście sobie z narodzinami drugiego dziecka?
U mnie niedługo rozwiązanie. Czeka mnie około 5 dni pobytu w
szpitalu, bo dzidzia urodzi się przez c.c. ,a w domu z tatą zostanie
nasz dwuletni synek. Mały jest bardzo ze mną związany i mąż uważa,że
nie powinien odwiedzać mnie w szpitalu z synkiem,bo każde rozstanie
ze mną będzie dla synusia dużym stresem. Boję się że nasz synek
poczuje się przeze mnie opuszczony, bo nie będzie mnie widział przez
kilka dni.Jakie macie doświadczenia?
pozdrawim eda
Obserwuj wątek
    • nowi-jka Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 18.05.10, 07:14
      w wiekszosci szpitali ni ewolno przyprowadzać dzieci na oddzial
      noworodkowy wiec jakoby z urzedu nie bedzie mógl przychodzic ale
      oczywiscie mamy robia co moga zeby zobaczyc sie ze starszymi dziecmi i np
      wychodza na korytarz za co gonia pielegniarki albo gdzies chwilke przy
      wejsciu sie spotykają
      • basiczek75 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 18.05.10, 08:11
        U nas między starszymi jest 2 latka. Do szpitala można było przyjśc
        z dzieckiem i tak się stało. Było ok, nie było łez, tęsknoty....
        Inna sprawa, że przygotowywaliśmy się do tego od dłuższego czasu,
        podsyłając ją dziadkom (żeby się oswoiła z taką sytuacją). Po
        urodzeniu syncia do opieki nad dwulatką dołączyła się chrzestna,
        więc nie czuła się odrzucaona, odstawiona na boczny tor, wprost
        przeciwnie, chyba nigdy już tyle osób koło niej nie skakało wink
        A na koniec mały braciszek przywiózł jej ze szpitala prezencik smile

        Pozdrawiam
    • mw144 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 18.05.10, 09:29
      U mnie po cc wychodzi się w 3 dobie, więc nie było mnie w domu 2,5
      dniawink Dzieci przyprowadzać nie wolno, umówiliśmy się z synem, że
      jak będzie tęsknić, to zadzwoni, a że mnie nie będzie kilka dni w
      domu wiedział już jakieś 4-6 tyg przed porodem. Syn nie dzwonił, ja
      do niego dzwoniłam raz, ale biedak nie miał czasu ze mna rozmawiaćbig_grin
      więc zamieniliśmy tylko kilka słów.
      • emilli3 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 18.05.10, 12:14
        U mnie różnica była większa bo 5 lat, wytłumaczyliśmy wcześniej
        córce że nie będzie mnie kilka dni,dzwonilyśmy do siebie często ale
        nie chciałam żeby przychodziła do mnie do szpitala, na pewno by się
        zmarwtiła jak by mnie zobaczyła po cc, no i ja bym się poryczała jak
        bym ją zobaczyła. do domu wyszliśmy w 3 dobie.Córka przygotowała nam
        wielkie powitanie a jak emocje opadły to razem popłakałyśmy sobie.Ja
        to rostanie gorzej zniosłam chyba niż ona.
        • kasialip5 [...] 21.05.10, 20:12
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • mama-008 do kasialip5 24.05.10, 11:59
            masz już dwóch synkó?
            bardzo nietypowe imionawink mieszkacie w PL?

            jak nazwiesz trzeciego chłopca - mozna wiedziecwink?
            to tak z ciekawosci!

            bardzo gratuluje - bedzie druzyna piłkarska czy bedzie staranie o 4
            dziecko z zamierzeniem na dziewczynkę?

            pzdrwink
            • kasialip5 [...] 26.05.10, 20:42
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • martalep [...] 23.05.10, 00:05
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ladetre Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 23.05.10, 21:55
        Martalep - możemy sobie chyba rękę podać - mam podobną sytuację i te same obawy. Przy pierwszym porodzie mąż bardzo mi pomógł i nie wyobrażam sobie rodzić bez niego. Ale niestety też nie mamy z kim zostawić synka. Nawet przedszkola nie mamy.
      • nowi-jka Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 24.05.10, 13:14
        no zabieranie starszaka na porodówke to troche powalony pomysł ale to jest
        wasza sprawa
        moim zdaniem moze tam przezyc szok np wspomniane krzyki mamy
        zatrudnij kogos na te kilka godz albo zaangazuj sasiadke, w takich sprawach
        ludzie okazuja sobei duzo zyczliwosci
        • ladetre Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 24.05.10, 16:22
          Zgadzam się - maluch na porodówce to pomyłka. Zresztą w Polsce chyba nie ma nawet takiej opcji. Ale zostawić z kimś dziecko w obcym mieście już nie tak łatwo, gdy się ma pracujących sąsiadów i znajomych, a przecież komuś zupełnie obcemu dziecka nie zostawię. Mogłabym zostawić synka z jego nianią, tyle że ta wyprowadziła się 30 km za miasto i nie wiem, czy zdążymy go dowieźć, bo przebicie się tam przez miasto to kwestia ok. 1 godz. Potem godzina na powrót, a drugi poród często przebiega bardzo szybko. Większość moich koleżanek niespełna 3 godz. po pierwszych skurczach tuliło dzieciątko. I tego się właśnie boję - że pójdzie szybko. Tym bardziej, że pierwszy poród trwał tylko 2h45min.
          • nowi-jka Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 25.05.10, 09:27
            ladetre napisała:

            30 km za miasto i nie wiem, czy zdążymy go dowieźć, bo przebicie się
            > tam przez miasto to kwestia ok. 1 godz. Potem godzina na powrót, a drugi
            poród często przebiega bardzo szybko. Większość moich koleżanek niespełna 3
            godz. po pierwszych skurczach tuliło dzieciątko. I tego się właśnie boję - że
            pójdzie szybko. Tym bardziej, że pierwszy poród trwał tylko 2h45min.

            To moze niech maz cie zawiezie do szpiatala a potem starszaka do niani i
            wróci, jak bedzie poród trwał to zdazy a jak potrwa 2 godz to na dobra sprawe
            po co ci mąż przy takim szybkim porodzie smile
            no i zycze powtórki z szybkiego porodu smile
    • kasia_750 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 24.05.10, 13:37
      Moja córka ma co prawda 3 lata, ale na pewno nie będę chciała, żeby odwiedzała
      mnie w szpitalu. Tłumaczyłam, że mnie nie będzie, ponieważ pójdę urodzić
      braciszka do szpitala (tak jak kiedyś ją urodziłam) i nie będzie mnie w domu
      przez 3 noce. Nie jest tym zachwycona (chce rodzić braciszka z mamusiąwink), ale
      jest przygotowana na moją kilkudniową nieobecność. Myślę, że tak będzie dla niej
      najlepiej. Możliwe, że zmienię zdanie, jeżeli "utknę" w szpitalu na dłużej (np.
      z powodu przedłużającej się żółtaczki u malucha).
      Jak dotąd nie pytałam nawet czy szpital pozwala na odwiedziny rodzeństwa.
      • ladetre Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 24.05.10, 16:17
        Ja też jestem przeciwna małym dzieciom w szpitalu. Uważam, że to nie miejsce dla nich. Podobnie jak jestem przeciwna niekonczącym się odwiedzinom wszelkich krewnych i znajomych w ilościach niezmierzonych i bez żadnego umiaru. Gdy leżałam po porodzie z pierwszym dzieckiem, kobietę leżącą obok odwiedzili jednocześnie: matka, ojciec, teść, teściowa, mąż, 9-letni syn, brat, kuzyn, szwagierka. Upominanie personelu, że odwiedziny są tylko max. 2 osoby, reszta na korytarzu w ogóle nie skutkowało. Wychodzili na chwilę, a gdy tylko pielęgniarka czy lekarz zniknęli, wracali. Wizyty trwały po 1,5-2 godz. A natychmiast po nich pojawiały się regularnie 3 psiapsiółki, które z kolei siedziały do końca odwiedźin, a raczej, póki ich nikt nie wygonił. Niby pory odwiedzin i liczba odwiedzających jest ściśle określona, ale w szpitalach w moim mieście w ogóle nie jest to egzekwowane. Niestety.
        • nowi-jka Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 25.05.10, 09:36
          ladetre napisała:

          > Ja też jestem przeciwna małym dzieciom w szpitalu. Uważam, że to nie miejsce
          dla nich. Podobnie jak jestem przeciwna niekonczącym się odwiedzinom wszelkich
          krewnych i znajomych w ilościach niezmierzonych i bez żadnego umiaru. Gdy
          leżałam po porodzie z pierwszym dzieckiem, kobietę leżącą obok odwiedzili
          jednocześnie: matka, ojciec, teść, teściowa, mąż, 9-letni syn, brat, kuzyn,
          szwagierka. Upominanie personelu, że odwiedziny są tylko max. 2 osoby, reszta
          na korytarzu w ogóle nie skutkowało. Wychodzili na chwilę, a gdy tylko
          pielęgniarka czy lekarz zniknęli, wracali. Wizyty trwały po 1,5-2 godz. A
          natychmiast po nich pojawiały się regularnie 3 psiapsiółki, które z kolei
          siedziały do końca odwiedźin, a raczej, póki ich nikt nie wygonił. Niby pory
          odwiedzin i liczba odwiedzających jest ściśle określona, ale w szpitalach w
          moim mieście w ogóle nie jest to egzekwowane. Niestety.



          oj zgadzam sie z Tobą
          w szpiatlu w którym ja rodziłam wizyty trwaja tylko 4 godz i tego raczej
          przestrzegali, zalezy kto miał dyzur ale czseto zwracano uwage ze maks.2 osoby
          choc w regulaminie 1 os. ja osobiscie zabroniłam mnie odwiedzac, no poza mezem
          oczywiscie, i tak wyłamali sie raz moi rodzice bo ze mna było zle, nie mogłam
          wyjsc z narkozy i sie martwili, ale do sasiadki z sali były non stop goscie
          jak pielegnairka goniła za ilosc to wygladało to tak ze 10 osób stało przy
          wejsciu na oddział, 2 w sali i co 5-10 min byla wymiana i tak cały czas, wiec
          cały czas dzrwi otwarte i ktos wchodizł wychodził
          Ja non stop bylamn a nawadnianiu i non stop chciało mi sie siku ale popros
          basen przy takiej ilosci osób.
          Oj bardzo byłam zła na wizyty u tej "sasiadki"
          Zla byłam równiez dlatego ze pierwszej nocy miła pani zabrała nam dzieci na
          noc, przynoszac tylko do karmienia - choc niby tak w szpiatlu nei wolno-
          sąsiadka była oburzona i chociaz namawiałam zeby poprostu poprosiła o
          niezabieranie to tak zbluzgała tą miła panią ze ona chce noc z dzieckiem
          spedzic ze jzu nam kolejnej nocy nikt do dziecka nie przyszedł nawet do mojego
          a ja nie mogałm podniesc głowy na 5 cm powyzej poduszki bo traciłam
          przytomnośc.
          Niektórzy naprawde widza tylko czubek własnego nosa.
    • memphis90 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 24.05.10, 21:27
      W żadnym wypadku! Mamy aktualnie sezon rotawirusów, trzydniówek i zapaleń płuc
      wśród dzieci.
      • kasialip5 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 26.05.10, 20:48
        Ja nie widzę problemu w takich odwiedzinach. Ja będę rodzić w prywatnej klinice,
        będę w sali jednoosobowej, więc nikomu moje dzieci nie będą przeszkadzać.
        Zresztą po 24 godz. od porodu wrócę do domu, więc mam nadzieję, że moje maluchy
        bardzo się za mną nie stęsknią.
        • nowi-jka Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 10.06.10, 11:27
          no jesli jestes w sali jednoosobowej to pewnie ze luz
          a w jakim kraju rodzisz?? bo w Polsce sie nei wychodzi po 24 godz
          • mim288 Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 18.06.10, 11:27
            W prywatnej klinice po sn tak.
    • dziub_dziubasek Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 13.06.10, 13:50
      generalnie- jesli po porodzie bedziesz miec jedynke i szpital umozliwia
      odwiedziny takim maluchom to ok. Ale większość szpitali nie wpuszcza dzieci
      poniżej bodajże 7 roku życia, a także większość sal po porodzie jest
      wieloosobowa i odwiedziny takiego dziecka mogą być uciążliwe dla innych mam. A
      poza tym skoro dziecko jest z Tobą związane to pewnie urządzi histerię przy
      rozstaniu- nie zrozumie, ze mama zostaje, a ono musi iść z tatą.
      Lepiej niech poczeka w domciu z tatą. Jak urodziłam drugie dziecko to z
      dwudniowego pobytu w szpitalu zrobił się 13 dniowy (kłopoty u dziecka) i jakoś
      dałam radę wytrzymac bez starszego synka (wówczas 2,5 roku) a on dał radę beze mnie.
    • bolsz Re: Czy przyprowadzać dwulatka do szpitala? 13.06.10, 17:30
      Nie przyprowadzać,bo to niepotrzebny stres dla dziecka i dla Ciebie.Przerabiałam szpital kilka razy,dzwoniłam do małej (miała 3 latka wtedy).Co innego gdyby to był pobyt kilkutygodniowy,wtedy na pewno MUSIAŁABYM ją zobaczyć...Też się bałam rozstania na kilka dni,ale okazało się,że ja bardziej to przeżywałam,niż ona!Trzeba tylko dziecku dobrze czas zorganizować,żeby nie miało okazji się rozkleić.Na pewno sobie poradzą!Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka