Dodaj do ulubionych

Przyszle mamusie z Bialegostoku

    • agadodo Pomóżcie, proszę!! 27.08.04, 12:21
      Witam
      Mam na imie Agnieszka, jestem w 37 tyg. ciazy blizniaczej(dziewczynki smile).
      Mieszkam 60 km od Białegostoku, ale przez calą ciaze jezdzilam na Parkowa, tam
      tez zamierzalam rodzic. Po wczorajszej wizycie to nie wiem co ze mna bedzie, bo
      dopiero wczoraj lekarz ( dr Pieciukiewicz ) uswiadomil mnie, ze byc moze nie
      przyjma mnie u siebie, bo moje kruszynki sa malenkie i pewnie bede musiala
      rodzic w panstwowym szpitalu. Czyli w PSK, tak?? Bo na Warszawskiej slyszalam,
      ze tez mnie nie przyjma?? A ja nic nie wiem o tych szpitalach! i nawet nie mam
      pojecia co mam tam ze soba zabrac, bo do prywatnej kliniki to prawie nic. Wiec
      bardzo prosze o pomoc, bo zostalo mi malutko czasu. Z gory dziekuje. Aga
      • agrestka1 Re: Pomóżcie, proszę!! 27.08.04, 14:22
        na warszawskiej ponoc nie przyjmują do 38 tygodnia a jak ciąża jest donoszona
        to przyjmują. Ja na warszawską brałam klapki, ręcznik, szlafrok (koszule tam
        dają)podkłady ginekologiczne i podkłady rozścielane na łóżko (to niekoniecznie
        ale zawsze lepiej leżeć na swoim czystym bo sobie zmienisz kidy chcesz)no i
        oczywiście coś do higieny. nie wiem co trzeba w psk może napisze jakaś mama
        która tam rodziła. Powodzenia.
        Aga
      • agrestka1 Re: Pomóżcie, proszę!! 27.08.04, 14:24
        aha sama też mam pytanie od kiedy można normalnie ćwiczyć np. brzuszki bo czas
        leci a ja mam dalej brzuch jak w 6 miesiącu?
      • ewt80 Re: Pomóżcie, proszę!! 27.08.04, 16:02
        CZeść!!Sądze że lepiej dla Ciebie i Dzieci będzie rodzić w PSK.Tam mają
        najlepszy sprzęt dla noworodków,a jeżeli dziewczynki są male to dla nich chyba
        będzie najlepiej.Warszawska niestety nie dysponuje tak dobrym,dlatego nie
        przyjmuja.A co zabrać:leg ubezpieczeniową ,karte ciąży,wyniki badań
        ostatnie,dowód osobisty,podkłady ginek,maszynke do golenia
        jednoraz.,kosmetyki,bielizne(biustonosz do karmienia,majtek nie zabieraj nie
        przydadza sie),klapki pod prysznic,ręcznik,koszule do karmienia,wkładki do
        karmienia,szlafrok,maść na obolałe brodawki,no i co tam jeszcze uważasz za
        konieczne.Życze powodzenia,trzymaj sie wszystko będzie ok.
        • agadodo Re: Pomóżcie, proszę!! 28.08.04, 20:38
          Hej!Dziekuje bardzo za odpowiedzi, po malu pakuje torbe. A co powinnam zabrac
          dla dzieci?Czy pieluchy tez? A co potrzebne w PSK?
          Pozdrawiam
          Aga
    • inez21 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 01.09.04, 12:40
      hej dziewczyny czemu nie piszecie? Co u was?Mój 4latek poszedl dziś do
      przedszkola i chociaż to już drugi rok to jakoś mnie serce boli jak on tam sobie
      biedaczek radzi.Ale mój maluszek nie daje mi się nudzić stanowczo nie lubi spać
      a jeśli już śpi to głównie na raczkach moich niestety.Czytając wasze ostatnie
      posty,chcę nawiązać do tematu gronkowca niestety jest on wszędzie także nawet
      pobyt w prywatnej klinice przed nim nie uchroni. Na szcęście nie zawsze i nie
      dla wszystkich jest grozny.Moję koleżanki ostatnio rodziły w prywatnych
      klinikach .Jedna miała cesarkę u arciszewskiego,wypisano ją w trzeciej dobie
      pomimo zakażenia rany pooperacyjnej.Druga rodziła naturalnie na parkowej i ma
      ropień na kroczu,jest na dwóch antybiotykach,Także bakterie niestety są
      wszędzie a czasem to matka jest nosicielką i zaraza dziecko przy
      porodzie.Naprawde nie ma znaczenia gdzie się rodzi.Wszystkim przyszłym mamom
      zycze dużo szczęścia i zdrowych maluszków.Ciekawe vczy madzik777 już urodziła?
      A co słychać u niebieskiej?ODEZWIJCIE SIE.
      • doros1 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 01.09.04, 19:16
        Ja powoli wychodzę z fazy zniechęcenia i załamania.Pogodziłam się już z
        tym ,że "sypię się" w ciąży.Postanowiłam też nie łazić za dużo po lekarzach
        wszelakiej specjalnośći, bo po takich wizytach mam tylko i wyłącznie
        doła. "Leczę się w Poradni Niebiańskiej" wink modlę się i mam nadzieję,że
        oboje ,zdrowi dożyjemy do listopada.To tyle co u mnie smile
        Co do gronkowca, to był ostatnio na forum wątek o zrobieniu sobie wymazu z
        szyjki macicy....często matka jest nosicielką i zaraża dziecko.
        Pozdrawiam smile
        • izalew Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 02.09.04, 05:53
          Witam. Ja mam termin na 5 września. Mam do Was pytanie. Jestem od jakiegoś
          czasu na zwolnieniu a słyszałam że ZUS może wliczyć zwolnienie do urlopu
          macierzyńskiego. Kiedy ZUS może wliczyć ostatnie 2 tyg. zwolnienia do urlopu
          macierzyńskiego. Nie chce starcić tych dwóch tygodni więc proszę powedzicie co
          robić żeby mi tego nie wliczono. Czy jak pojde dalej na zwolnienie teraz czyli
          od 6 wrzesnia czy moge miec dalej zwonienie od ginekologa.Prosze pomozcie.
          • niebieska.mama Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 02.09.04, 14:09
            Hello wszystkie mamusie!

            Coraz rzadziej się odzywam, bo zanim dobiegnę do kompuetrka to mam tysiąc
            rzeczy po drodze do zrobienia smile
            Poza tym uczę się pisać 1 palcem na klawiaturze,bo właśnie 1 rękę mam zajętą
            karmieniem Malutkiej ( i 1 cycusię też),na dodatek nie wiedziałam że tyle
            rzeczy można robić tak szybko i jednocześnie jak ma się np.5 minut wolnego
            hahhaha. Mój mąż nazywa mnie czasem "zestawem wielofunkcyjnym" bo w 1 czasie,
            karmię,czytam gazety (zaległe sprzed miesiąca, góra po pół artykułu),obcinam
            paznkokietki dla Karolinki, oglądam tv itd., aha i jeszcze ściagam od razu
            laktatorem mleczko.Aha, opracowuje zestaw metod zwiększających ilość pokarmu i
            chyba napiszę poradnik w stylu "dobrych rad", jak w 3minuty ugotować zjadliwy
            obiad itd.
            Podziwiam wszystkie mamusie, które mają dzieci, na dodatek chodzą uczesane,
            umalowane i najedzone i uśmiechnięte, aha i mają posprzątane w domu
            hihihihiihi - bo JA SIĘ DO NICH ZALICZAM !!!!!!!!!!!!!

            P.S. Dodam tylko na marginesie,że "aha"piszę tak celowo ,a nie "acha", bo tak
            mi się podoba. I przepraszam na przyłość za brak wilekich liter i ą,ę,ś,ć itp.
            bo mogę mieć 1 rękę zajętą, i piszę 1 palcem...
            • izalew Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 02.09.04, 17:15
              Witam. To znowu ja w sprawie zwolnienia-tym razem z pytaniem co powiedzieć dla
              lekarza rodzinnego żeby te zwolnienie dostać i to na jak najdłużej (chociaż 2
              tygodnie).Bo jak zadzwoniłam do swojego ginekologa i powiedziałam że 5 września
              mam termin i chce przedłużyć to powiedział że wypisze już macierzynski, a ja
              oczywiście nie chce tego.Wiec musze isć do rodzinnego i coś nagadać wiec prosze
              poradzcie co powiedzieć dla lekarza żeby dał te zwolnienie.Prosze o szybką
              odpowiedz.A w razie czego gdzie isc do lekarza prywatnego żeby dostać takie
              zwolnienie.
              Z góry dziękuję i pozdrawiam
            • wiki5 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 02.09.04, 17:23
              Tez mnie długo nie było, balowaliśmy nad jeziorami razem z Kacperkiem ,było
              super nie odczulam że jestesmy z dzieckiem. Jednak ten BAR MLECZNY CAŁODOBOWY
              jest świetnym wynalazkiem.Mój Kacperek jest cudownym dzieciątkiem je co 3,5
              godziny,śpi lub "bawi się" czyli ciąga a raczej probuje swoją karuzelkę
              ściągnąć.W nocy natomiast śpi od mniejwięcej od22 do 4czasem nawet 5
              godziny.Piersi mam wówczas jak arbuzy ,ale szkrab obciąga je błyskawicznie i
              znowu zasypia do 8godz.dziewczyny trzeba tez włączyc swoich mężusiów do pomocy
              bo a wówczas będzie czas na czytanie przez oboje.Niebieska a po co Ty ściągasz
              pokarm?W szkole rodzenia mówiono aby ściągać tylko w przypadku zastoju lub
              wtedy kiedy dziecko nie chce jeść a cię rozsadza ,to należy ściagnąc do
              odczucia ulgi, no i w przypadku pobudzenia laktacji ,ale lepiej po prostu
              częściej przystawiać dziecko.Dziewczyny wysyłajcie swoich mężów na spacery z
              dzidziami ,mój codziennie wychodzi z Kacperkiem na 2 godziny ,i ja w tym czasie
              nie sprzątam(to robimy razem) jest całkowicie czas dla mnie .To jest nasze
              dziecko nie moje.Mój mąż pracuje i to dużo ale to nie zwalnia jego z obowiązków
              domowych z czym bez żalu godzi się a nawet jest bardzo dumny na
              spacerkach.Gorzej sprawa ma się z obiadkami ,oboje lubimy dobre żarełko ale nie
              chcemy już angażować mamy ,a jest to czynność która zabiera najwięcej
              czasu ,chętnie skorzystam z twojego przepisu na 3 minutówkę.Pozdrawiam, mamom
              życzę macierzyństwa z uśmiechem.
              • niebieska.mama Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 02.09.04, 20:10
                Witam ponownie!!!


                Musiałam zacząć ściągać pokarm z kilku powodów: 1.niunia za mało przybierała na
                wadze, nie najadała się, 2. musiałam coś zrobić żeby zwiększyć lakację, bo
                udawało mi się ściągać tylko 10-20 ml, 3.niedługo muszę wrócić do pracy i
                trzeba było zacząć gromadzić zapasy...
                Teraz udaje mi się ściągać nawet po 200 ml!!! co uważam za sukces.I w
                międzyczasie dokarmiam malutką swoim mleczkiem z butelki,wtedy wiem że jest
                najedzona po pachi wink
                Malutka wczoraj skończyła 6 tyg. i waży 4800g. Jest już co ponosić!!!
                • dariaa76 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 03.09.04, 12:40
                  Witam wszystkie mamusie!!!!Siedze cały czas na zwolnieniu (od lipca) i mam dość
                  domu, a jeszcze tak 4 tygodnie, czasami brakuje mi wiary i dopada mnie depresja
                  przedporodowa. Zdziwiłam się bardzo ze na Warszawskiej nie przyjmują do 38
                  tygodnia z powodu braku dobrego sprzętu, bo planuje własnie w tym szpitalu
                  rodzić. Moze znacie dobra położną z Warszawskiej? Czy macie czasami bóle we po
                  wewnętrznej stronie ud? Oj gubię dzisiaj własne myśli, a więc zrobie sobie
                  przerwe i pójde coś zjeść, pozdrawiam
      • madzik777 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 17.09.04, 14:07
        Hej Dziewczyny!
        Rzadko tu zagladam z braku czasu - ZOSTALAM MAMA!!!!smile Mala Oliwia urodzila sie
        dokladnie w terminie 01.09.2004 o godz. 8.35 w PSK. Wazyla 3,550 kg a mierzyla
        59 cm. Rodzilam z mezem w sali eko. Porod wspominam bardzo dobrze, hehe -
        pewnie niektore z Was sa zdziwionesmile. Rodzilam dosc dlugo i z malymi
        komplikacjami, bo mala co sie pokazala, to sie cofala (mialam za slabe skurcze
        parte), ale dzieki mojemu mezusiowi i pani dr Marii Janucik Gacucie (cudowna
        lekarka) nie jestem zniechecona do tego aktu i za jakies 2 latka juz planuje
        nastepne malenstwosmile. Tak wiec Dziewczyny, nie ma czego sie bac- nawet jak jest
        ciezko- to da sie to przezyc. Jedynym zlym wspomnieniem - o czym bylam
        uprzedzona- jest opieka pielegniarek na oddziale na ktorym lezy sie po
        porodzie - koszmar!!! Dobrze, ze trwa to tylko 3 dni. Pozdrawiam!
        • niebieska.mama GRATULACJE MADZIK!!! 17.09.04, 19:49
          WITAM I GRATULUJĘ!!!

          Powiększa się grono niewyspanych mamuś smile Fajne imię wybraliście dla swojej
          pociechy, też takie pierwotnie planowaliśmy, tylko nazwisko mamy też
          trochę "tłuste", więc nie bardzo pasowało jedno z drugim smile
          Bardzo bardzo serdecznie pozdrawiam i gratuluję raz jeszcze! Dodam jeszcze
          cytat jednej pani, która odwiedzała swoją córkę na porodówce (dziewczyna leżała
          razem ze mną na sali i urodziła syna), a więc ta jej mama powiedziała taki
          tekst ni z gruszki,ni z pietruszki do mojego męża: WIDZĘ ,ŻE MĄŻ ZADOWOLONY,
          POMIMO, ŻE PIERWSZA CÓRKA?...

          I tym miłym akcentem pozdrawiam wszystkie mamusie, które urodziły córeczki jako
          pierwsze i POMIMO TO SĄ ZADOWOLONE hahahahahahahahahaha...
        • agrestka1 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 18.09.04, 09:52
          pozdrowienia, gratulacje i uściski, fajnie że jest nas coraz więcej
          Ja i Małgorzatka
          • 78mala Gratulacje ! 18.09.04, 14:57
            Wielkie gratulacje!
            życze zdrowka dla małej Oliwi jak i jej mamy.
            Ania i Kacperek
            • madzik777 Re: Gratulacje ! 18.09.04, 16:19
              Dziekuje Wam wszystkim za pozdrowienia i gratulacje. Niebieska.mamo - moj maz
              od samego poczatku chcial miec coreczke - az strach pomyslec co by to bylo
              gdybym urodzila chlopcawink Teraz mala jest jego oczkiem w glowie. Podobno to
              kobiety po porodzie "odstawiaja" swoich mezow na boczny tor, a ja mam wrazenie,
              ze w moim zwiazku jest zupelnie na odwrotwink Maz przewija, kapie i opiekuje sie
              mala- bidulek tylko karmic nie moze, hehe. A z tymi nieprespanymi nocami to
              rzeczywiscie prawda. Ale czego sie nie robi dla malenstwa! Mam nadzieje, ze juz
              niedlugo jakos to sobie unormuje i nie bedzie w nocy budzic mnie tak czesto.
              Pozdrawiam wszystkie mamy!
    • 78mala Kacperek 05.09.04, 15:04
      Witam wszystkie mamy
      Chcielibysmy poinformowac ze nasz wyczekiwany skarb jest juz z nami od 30
      sierpnia godziny 14.35
      Kochany synuś rodziców ważył 3700 gram, mierzył 56 cm i dostał 10 punktów oraz
      jest oczkiem w głowie tatusia, mamy i dziadków.
      Poród był przez cc w klinice Arciszewskiego, do ktorej nie mozemy mic
      zastrzezen.

      Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie
      Ania, Konrad i najwspanialszy dzidzus na swiecie Kacperek
      • doros1 Re: Kacperek 05.09.04, 15:36
        smile) super!! Gratulacje!!
        • wiki5 Re: Kacperek 05.09.04, 16:28
          Gratulacje ,życzę aby Twój Kacperek był tak samo mało kłopotliwy jak mój może
          Kacperki takie są, fajnie że są również dobre opinie o Kl.Arsiszewskiego.
          Wiki5 i Kacperek z Tatusiem na spacerku.
          • niebieska.mama Re: Kacperek 06.09.04, 09:20
            Gratulacje z okazji narodzin Kacperka!!!!!!

            Powiększa się więc grono niewyspanych mamuś! Ale ja nie mogę narzekać , od
            około tygodnia moja dzidzia śpi od 22 do 6 rano!!!!! Jak ja ją kocham za to!!!
            Wszystkim mamusiom życzę takich grzecznych dzieci...
            • jzabro Witajcie 06.09.04, 10:32
              Ja równiez pisze do Was z dzieckiem na reku. musze przyznac, ze zazdroszcze Wam
              dziewczyny tej przerwy nocnej. Mój 5 tyg synus po urodzeniu nie mogł oderwac
              się od cycy, a od ok. tyg ssie co 1 godz. W nocy mamy 2 przerwy po 2 godz, a
              potem kolka, krzyki i rwanie cycusia co poł godziny. Wiec od ok 3 nad ranem juz
              nie spimy, potem kilka minut drzemki ok 6.00 juz w moim łózku. Myslalam, ze mam
              malo pokarmu, wiec probowlam roznych metod, ale Maluch ładnie przybiera na
              wadze. Po prostu je czesto po troche. A swoja droga Niebieska, jak udaje Ci
              sie ściagnac 200ml mleczka i po jak długiej przerwie. Mój rekorg to 80ml po 2
              godz. Ale zazwyczaj cale mleko sciaga naturalna pompka. hi hi. pozdrawiam
              • niebieska.mama System karmienia 07.09.04, 11:15
                Hello dziewczyny!!!

                Jzabro - zacznę od końca czyli od nocy: około 20-21 jest kapiel i mega-
                dokarmianie maluszka,potem śpi 22-6 rano, ja wstaje o 2 nad ranem (z budzikiem)
                piję dużo gorącego mleczka i zaczynam ściągać pokarm.Mam elektryczn a mini
                medelę i jestem z niej b zadowolona.Seansik trwa około godzinkę , udaje mi się
                zebrac 180-200 ml albo więcej,pakuje to w woreczki AVENTu i zamrażam na czarną
                godzinę. Rano karmię cycusią i zawsze staram się ściągać równocześnie,jesli
                jest taka potrzeba to dokarmiam z butelki swoim mleczkiem oczywiście.zawsze
                staram się zostawic zapas na wieczór na mega dokarmianie. a w ciągu dnia piję
                hektolitry herabtek ziołowych fixa,Hippa i bawarki :-o)
                No i ściagam na maxa ile się da.Dodam tylko że na początku "udawało" mi się
                ściągac po 20-40 ml i byłam bbbb zła na siebie...
                Teraz mamy przynajmniej spokojne noce smile
                życzę wytrwałości w ściąganiu mleczka,a produkcja na pewno się zwiększy!!!
                • jzabro Re: System karmienia 07.09.04, 12:59
                  Dziękuję Ci Niebieska Mamo. Teraz rozumiem, skąd takie ilości ściągniętego
                  mleczka. Ja też prawdopodobnie mogłabym tyle ściągnąć w nocy, bo piersi mam po
                  2 godz bardzo przepełnionem a szczególnie nocą. Tyle tylko, że mój mały
                  Zarłoczek budzi się co 2 godz, a od ok 3.00-4.00 nawet co godzinę i krztusząc
                  się pożera całe to mleczko. W ciągu dnia wysysa ze mnie wszystko na maxa i nie
                  mam już co ściągnąć, zresztą on ciągle je, jeszcze się nie zdażyło, żeby
                  odmówił mleczka, chyba, że zaśnie w trakcie. Pisałam już, że w ciągu dnia ssie
                  co 1/2-max 1godz. No i wygląda jak pączek. Jedyną możliwością odciągnięcia
                  mleczka jest wieczór, po mojej kąpieli, gdy dziecko już śpi, a tuż przed moim
                  pójściem spać. Zważywszy, że łącznie na dobę sypiam po 4-5 godz, staram się
                  kłaść od razu, gdy mały zaśnie. Teraz przysnął, więc za chwile też się połżę,
                  choć na pół godziny. Co do bawarki- niestety nie mogę jej stosować, bo jestem
                  na ścisłej diecie eliminacyjnej (mały to alergik). Pocieszam się, że takie
                  życie nie potrwa wiecznie. Pozdrawiam emamy.
                  Asia
                  • 78mala Re: System karmienia 07.09.04, 16:40
                    Ja mam ten sam problem co Ty Asiu - nasz tygodniowy synek w dzień mógłby być
                    przy cycku non stop chyba ze akurat tacie uda się utulić synka i wówczas mam 2 -
                    3 godzinki spokoju. A tak to co pół co godzinkę maluch krzyczy że jest głodny -
                    czasami zastanawiam się czy to dobrze że on tak ciagle przy piersi. Jestem
                    troszeczkę zmęczona smile bo śpię naprawdę mało ale co się nie zrobi dla
                    najkochańszej istotki na świecie.
                    Pozdrawiam
                    Ania i Kacperek
                    • niebieska.mama Re: System karmienia 08.09.04, 10:33
                      Hello! (po wyspanej nocy.... smile )

                      Dziewczyny, ja też na początku karmiłam non stop, teraz czasami w dzień też tak
                      się zdarza,ale zawsze staram się jednocześnie ściągac pokarm laktatorkiem i
                      zawsze mam zapas mleczka w lodówce. Dzięki temu mogę dokarmić "po karmieniu" i
                      wiem,że wtedy niunia nie jest głodna i za 5 min nie będzie płaczu 'głodowego".
                      Dzięki zapasom możemy tez sobie pozwolić z mężem na jakiś spacerek,albo wypad
                      na miasto smile
                    • 78mala Położna??? 08.09.04, 12:37
                      Słuchajcie czy położna zawsze musi doprowadzić do płaczu?
                      Jak wrócilam z synkiem ze szpitala to 2 dni nas szukała pani wielmozna bo ja
                      mam inne zameldowanie a mieszkamy już w nowym i jak przyszła to po jej wizycie
                      siedziałam i płakałam. Zaczeła wymyślać co to mi wolno a raczej czego nie wolno
                      że musze to i tamto że synka trzeba myć tylko w wodzie z rumienkiem. Po tej jej
                      wodzie naszemu malenstwu zaczął schodzic naskórek z raczek i stopek - przez co
                      wrocilismy to pierwotnej formy mycia smile ze nie sama woda ale plyn z naturalnym
                      ph takim jakim Kacperek byl myty od urodzenia no i jest lepiej.
                      Czy to prawda ze te nasaczone chusteczki powoduja grzybice skóry?
                      Czy trzeba dzidziusia wazyc co tydzien? Skoro nie placze jest spokojnym
                      maluszkiem to chyba wystarczy raz na miesiac po co niepotrzebnie sie i dziecko
                      stresowac?
                      Oj moglabym pisac i pisac ale juz maluszkowi niewygodnie sie robi smile

                      Pozdrawiamy Mamusi i wszystkie maluszki
                      Ania i Kacperek
                      • wiki5 Re: Położna??? 08.09.04, 13:53
                        Jestem zaskoczona ze położna może tak wymyślać ,ja mam bardzo dobre wspomnienia
                        o "swojej" położnej zostawiła swój telefon mogłam kontaktować się w każdej
                        sprawie i naprawdę bardzo dużo Jej zawdzięczam.Przecież wypełniłaś deklarację
                        na Nią to chyba do czegoś zobowiązuje poza tym to Ona ma służyć Ci radą i
                        pomocą a nie stresować.piszę Ci co moja położna mówiła na ten sam temat:do
                        kąpieli rumianek lub mąka ziemniaczana w przypadku potówek, jak wszystko jest
                        ok to ja sama decyduję w czym chcę kąpać,chusteczki nasączane radziła aby
                        używać na spacerkach ,wypadach do rodziny lub znajomych ewet. w nocy ale nie
                        dlatego że powodują grzybice(to jakaś bzdura)tylko ze względu na kasiorkę o
                        czym już się przekonałam. Wszędzie pisze się o tym aby nie ważyć zbyt często
                        jak nie ma potrzeby moja położna powiedziała ze najlepszym sprawdzianem czy
                        dziecko dobrze je są zasiusiane pieluszki na dobę musi być ponad 8 sztuk tetry
                        lub 5 sztuk jednorazowych zresztą o tym wszystkim mówiono nam też w szkole
                        rodzenia i byłam zadowolona że polożna miała takie samo zdanie.MójKacperek
                        trochę dziś marudził, okropnie ślini się ale już śpi ponad 2godzinki pewnie
                        zaraz obudzi się z krzykiem o cycusia ,jak tylko myślę o maluszku to czuję
                        jak mi "rosną " .Pozdrawiam i nie płacz tylko powiedz jej coś do słuchu.
                      • agrestka1 Re: Położna??? 09.09.04, 12:26
                        chyba trafiłyśmy na tę samą położną, przyszła na drugi dzień po powrocie ze
                        szpitala i od razu powiedziała że źle karmię i że na pewno dziecko nie przybywa
                        na wadze i następnego dnia mam się zgłosić do przychodni na ważenie a poza tym
                        dziecko ma straszną żółtaczkę i może trzeba będzie iść do szpitala i jak mnie
                        tak mogli wypisać ze szpitala (widocznie mogli)a i dodatkowo już zdążyłam
                        zakazić dziecku pupcię chusteczkami jednorazowymi więc mam je wyrzucić (tylko
                        ciekawe jakim cudem skoro zużyłam tylko 1 chusteczkę tak na wypróbowanie)tak
                        więc ja zaczęłam wyć jeszcze w trakcie jej wizyty na co usłyszałam,że to
                        depresja poporodowa i że może warto skontaktować się z psychologiem...
                        na całe szczęście dziś dokładnie mija 6 tygodni od porodu i już położna do mnie
                        nie przyjdzie to i psycholog nie będzie mi już potrzebnysmile
                        pozdrowienia dla wszystkich mam
                        My Dwie
                        • wiki5 Re: Położna??? 09.09.04, 13:01
                          Bardzo wam dziewczyny współczuję,po porodzie i tak człowiek czuje się jak
                          przemielony i zamiast wesprzeć to one wyżywają się.Wiecie co mam propozycję ,na
                          tym wątku jest dużo dziewczynek przed porodem ,może by tak zrobić
                          listę "dobrych i złych" polożnych ,jak będziecie podpisywały deklaracje to
                          będzie wiadomo kto to jest ,co Wy na to?
                          • 78mala Re: Położna??? 09.09.04, 15:26
                            wiki dzieki za pocieszenie ale fakt faktem polozna moze dobic smile
                            agrestko nie wiem czy ta sama polozna ale jesli chodzi o zoltaczke to nas tez
                            nastraszyla ze zabierze nam Kacperka jesli mu szybko nie przejdzie wedlug
                            ksiazkowych wyliczen. No i musze miecodchody poporodowe przez 6 tygodni nie
                            krocej szok - mozna sie zalamac.
                            a tak wogole to jak dlugo taka pani meczy maluszki i ich mamy i jak czesto ???
                            bo u nas byla w sobote potem w srode i powiedziala ze za tydzien znowu sie
                            zjawi. chyba nie wpuszcze kobiety do domu

                            ta moja wspaniala polozna jest z przychodni rodzinnej na gajowej

                            pozdrawiem wszystkie mamy i ich maluchy
                            ania i kacperek

                            przepraszamy za bledy i male literki ale maluch jest przy lodowie - piersi smile
                            • dariaa76 w oczekiwaniu 10.09.04, 12:22
                              Witam wszystkich, oj jak bardzo zazdroszcze dziewczynom, które mają juz swoje
                              maleństwa przy sobie, zdaje sobie sprawe ze teraz borykają sie z innymi
                              problemami ale są szczęśliwe ze oczekiwane dzieciaczki sa juz przy nich. Która
                              z Was drogie ciężaróweczki ma najbliższy termin porodu????????U mnie to dopiero
                              36 tydzień i powoli dopada mnie "depresja przedporodowa", koszmary nocne,
                              czarne myśli co do zdrowia dziecka i całego porodu, chciałabym mieć juz to za
                              sobą. Musze być większą optymistką, ale czasami jest trudno....pozdrawiam
                              • doros1 Re: w oczekiwaniu 10.09.04, 12:57
                                U mnie dziś zaczyna się 30 tydz.,chodzę do pracy,do lekarzy się nie wybieram w
                                najbliższym czasie, czuję sie bardzo dobrze i fizycznie i psychicznie- robię
                                gruntowne przemeblowanie chaty.Znalazłam sklep z tkaninami...takimi dziecięcymi
                                ( na pościelkę, pieluchy tetrowe, ciuszki,chyba nawet flanelka jest.. nie
                                pamiętam) na handlowej. No i zamierzam kupić i szyć różne cuda, takie jak w
                                katalogu Drewexu..cały komplet, łącznie z zasłonkami,przybornikiem na
                                łóżeczko,rożkiem.itp.itd.O porodzie myślę pozytywnie, narazie się nie boję.
                                Z tym spisem dobrych i złych położnych to niegłupi pomysł...ja muszę jeszcze
                                wybrać przychodnię-pediatrę i położną, mieszkam na Nowym Mieście i byłabym
                                wdzięczna za jakieś podpowiedzi.
                                Pozdrawiam smile
                                • ewt80 Re: w oczekiwaniu 10.09.04, 13:28
                                  Witajcie!!Oj dziewczyny trafiłyście na jakies koszmarne połozne,tak koniecznie
                                  trzeba zrobic liste tyf złych i dobrych bo jak mi taki babsztyl przylezie to
                                  chyba pobije.JA nie znam dobrej połoznej ale za to znam niedobrą lekarke
                                  pediatre,mało nie zabiła mi synka dr Jodkowka.przyjmuje w ładnej przychodni na
                                  Popiełuszki choć nie wiem czy nie Wrocławska,bo to róg ulic.A znakomity
                                  specjalista na którego trafiłam po tamtym potworze to dr KISS ,może razic swoim
                                  bezposrednim sposobem bycia ale jest to wybitny specjalista.OK to by było na
                                  tyle ide na spacer bo maleństwo bryka trzeba ukołysac je.Pozdrawiamsmile
                                  • abajeczka1 Re: w oczekiwaniu 14.09.04, 09:45
                                    Witam. Jestem w 28 tygodniu ciąży. Chciałabym przenieść się z Warszawskiej na
                                    Parkową i tam później rodzić. Poradźcie kogo wybrać za lekarza prowadzącego na
                                    Parkowej?
                                    • niebieska.mama Parkowa 14.09.04, 10:27
                                      Hello (ale dzisiaj się udzielam co nie? - bo moja niunia grzeczna... )

                                      Gdybym miała jeszcze raz wybierać lekarza na Parkowej, to wybrałabym dr
                                      Sobolewskiego, miły, młody, bardzo sympatyczny i ma takie poczucie humoru jak
                                      ja, a dlaczego nie inny lekarz to mogę powiedzieć na gg 2192730.

                                      P.S. A dlaczego Abajeczko załozyłaś nowy wątek na forum? Pytam tak z
                                      ciekawości, bo potem nie połapiemy się gdzie mamy gadać...
                                      • niebieska.mama Ile kosztuje opiekunka??? 14.09.04, 18:52
                                        Witam ponownie!

                                        Dziewczyny napiszcie proszę ile w Białymstoku kosztuje niania do dziecka? I w
                                        jakim systemie się płaci i ile: miesięcznie ogółem, albo za godzinę? Napiszcie,
                                        bo nie mam rozeznania w tym temacie,a niedługo będzie nam potrzebna pomoc
                                        opiekunki, bo praca wzywa.... sad

                                        Dziękuję za odpowiedzi,bo mam nadzieję, że nie zostałam sama na tym
                                        forum ? .... sad((
                                        • agrestka1 Re: Ile kosztuje opiekunka??? 15.09.04, 14:57
                                          Niebieska!
                                          nie wiem nic o opiekunkach bo mnie ten problem bdzie dotyczył za jakieś dwa
                                          miesiące tak więc też chętnie się tego dowiem, piszę na dowód że my też tu
                                          jesteśmy.
                                          Ja i Małgorzatka
                                          • kateaga Re: Zajrzyjcie na forum emama 18.09.04, 09:11
                                            Tam bardzo duzo babek jest zorientowanych w temacie płatności za opiekunkę są
                                            wątki dotyczące opinii jaką wybrac itd- skarbnica wiedzy.
                            • agrestka1 Re: Położna??? 10.09.04, 19:35
                              moja położna jest z przychodni na Berlinga,
                              78mala może my tez mijamy się na spacerkach jak krążymy po dziesięcinach?
                              pozdrowienia dla Ciebie i Kacperka
                              • niebieska.mama Do EWT80 !!! 11.09.04, 09:03

                                • niebieska.mama Re: Do EWT80 !!! 11.09.04, 09:08
                                  Cześć Dziewczyny!
                                  Za szybko się wysłało oczywiście.
                                  Mam pytanie do EWT80, aż mnie zatkało z tą dr Jodkowską z przychodni ma
                                  Popiełuszki,bo ja właśnie tam SPECJALNIE DO TEJ DR SIĘ
                                  ZAPISAŁAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Słyszałam że jest miła,
                                  kompetentna, więc tam zapisałam moją niunię.Błagam więc, napisz co takiego się
                                  stało,że masz dosyć tej pani!!!
                                  Jeśli chodzi o położną, to nie miałam okazji się spotkać z żadną położną, bo
                                  nie było mnie w domu przez pierwsze 6 tyg...
                                  A tak w ogóle to mieszkamy na Zielonych Wzgórzach, kto jeszcze? smile
                                  • ewt80 Re: Do Niebieskiej MAMY!!! 11.09.04, 10:15
                                    Witaj!!
                                    Ja też zapisalam synka do niej tyle słyszalam jaka ona mila,dobra.No i niestety
                                    kobieta była malo mila,przyznam że tamtejsze pielegniarki sa
                                    cudowne,szczepionki robiły delikatnie,spokojnie.Ale pani doktro zawsze była
                                    niemiła i ignorowała moje pytania a wręcz była beszczelna.Synek strasznie
                                    ulewał po każdym karmieniu,a czasami nawet chlustał fontanne,jak ja jej to
                                    moiwlam to ona do mnie z gębą :Wie pani dziecko po karmienu trzeba pionizować
                                    no i zdrowo sie odrzywiac ,na co ja jej że jem zdrowo,zero używek,zero
                                    alergenów,a ona do mnie : i nie palić nie pić alkoholu.Zamurowalo mnie bo ja
                                    nie pije i nie pale a napewni nie zaczelam karmiąc.Wiec pytam tę pania skąd
                                    takie wnkioski na co ona Takie młode matki jak pani myslą że im wszystko wolno
                                    i poszła.Prawde powiedziawszy zamurowalo mnie to i pielęgniarke która starala
                                    sie ratowac sytuacje.Ja sie nie poddalam i dziecko zbadałam i okazalo sie że
                                    synek ma refluks(niedomykalność przewodu pokarmowego,co powoduje cofanie sie
                                    jedzenia-w wielkim skrócie).Niestety dr Jodkowska jak usłyszala diagnoze
                                    powiedziała że jak sie nie ma co z pieniędzmi robic to sie lata po lekarzach i
                                    choroby wymyśla,tak mają niedoświadczone matki.Tak zareagowała i nie skierowała
                                    na dalsze badania.ALe synek wymiotował,zawse po karmieniu a robiłam wszystko
                                    dobrze pod okiem połoznej i mojej matki.Kiedy nie poddawalismy sie z mężem i
                                    pytaliśmy co jest nie tak dr Jodkowska zapisała nam leki,syropki.No i poszłam
                                    wykupić a w aptece,moja znajoma farmaceutka pyta czemu choruje ja jej że to nie
                                    ja tylko synek 5 miesięczny na co ona to nie możliwe,dawka jest taka jak na
                                    doroslego.Mimo wszystko wykupiłam leki,wróciłam do domu i czytam ulotke,a tam
                                    wyraznie napisane dawkowani i inne .Wyobraź sobie że dawka leku była 3 krotnie
                                    większa niż powinna.Przedawkowanie leku groziło śpiaczką,a nawet
                                    śmiercią.Zadzwoniłam do mojej połoznej( z przychodni na mickiewicza bo tam
                                    początkowo byłam zameldowana) i pytam czy zna jakiegoś lekarza który zna sie na
                                    refluksie.Poleciła mi Dr Kissa.Wezwałam go i daje mu to wszystko a on usiadł i
                                    powiedział:Kurwa kobieto zabiłabys dziecko.Wiec ja mu z mężem opowiadam co i
                                    jak.Zdenerwował sie i zaczą działać.leki Kazał wywalic nakazał inna
                                    diete,zmienił rozkład karmienia,mało i często,a nie jak móiwla jodkowska.Zrobił
                                    rewolucje i synek juz nie wymiotował.Leki które przepisał sa delikatne( pytałam
                                    koleżankę z apteki).Oczywiście nie zostawiłam tego Jodkowskiej tak
                                    płazem ,chciałam z nią pogadać,w sumie miałam nadzieje że sie pomyliła że
                                    przeprosi,a tu nie zaczeły sie oskarżenia że to my cos pomieszaliśmy.Kiss wiem
                                    że z nią gadał,nawet zglosił to chyba komuś z góry.Ja popytałam znajomą czy zna
                                    tę pania doktor i usłyszałam że to osoba,która nie podnosi swoich kwalifikacji
                                    i olewa sympozja.Że jest może miła,ale jak dziecko nie choruje na nic
                                    powazniejszego niż katar czy grypa.BO jak coś to sie zaczynają schody i to nie
                                    jedna matka przyznała.Zmieniłam lekarza,KISS dał sie ubłagac żeby byc naszym
                                    rodzinnym i powiem że teraz spie spokojnie.Ach moja koleżanka którąpoznałam w
                                    szkole rodzeia i sie z nią ostatnio widziałm tez zmieniła lakarza,bo była nią
                                    jodkowska która nie chciała wypisac skierowań,trzeba było je wydzierac z niej
                                    siłą no i nie słuchała ustalen innych lekarzy specjalistów.Zmnieniła na
                                    Szczepańskiego i też jest szczęsliwa.To tyle rozpisałam sie strasznie.JAk coś
                                    to pytaj.Pozdrawiam.
                              • 78mala Re: Położna??? 11.09.04, 17:19
                                Agrestko nie mijamy sie niestety na spacerkach bo na dziesiecinach mieszka moja
                                mama a my urzedujemy na bacieczkach no i jeszcze nie chodzimy na spacerki
                                zaczynamy dopiero werandowanie i w zasadzie nie wiemy jak sie za to zabrac smile
                                Moze ktos pomoze ???
                                J
                • agrestka1 Re: System karmienia 13.09.04, 14:31
                  Niebieska.mamo albo inne mamusie,podpowiedzcie gdzie mozna kupić woreczki do
                  mrożenia mleka i ile one kosztują (czy tylko AVENT taki produkuje?)i jak
                  później rozmrażać to mleko?
                  Pozdrawiam!
                  • wiki5 Re: System karmienia 13.09.04, 19:23
                    Do agrestki, woreczki do mrożenia można kupić w Szkole Rodzenia "Dar" nie
                    pamiętam ile kosztują chyba ok50-60zł firmy MEDELA przystosowane od razu do
                    laktatora tej samej firmy mogę podać nr. telefonu to wypytasz0501675997 p.
                    Małgorzata Tymińska .Powodzonko.
                    • niebieska.mama Re: System karmienia 14.09.04, 07:57
                      Hello mamusie!

                      Ja używam woreczków AVENTu, kupuję w Fartlandii ,za 40szt. około 24 zł. Nie
                      wpadłam na to,że mogą być woreczki z Medeli,chociaż używam laktatora medeli smile
                      Ale z tego co piszę Wiki to są drogie,a poza tym ja używam butelek AVENTu,to
                      wszystko się komponuje.
                      Bardzo polecam sklepy internetowe,tam jest naprawdę duuuuużo taniej,woreczki
                      AVENTu znajdziesz nawet po 18 zł, opłaca się zamówić kilka rzeczy naraz,wtedy
                      koszty przesyłki są niższe i rekompensują cenę.
                      • niebieska.mama Re: System karmienia 14.09.04, 08:07
                        Jeszcze raz ja...

                        A co do zamrażania - najpierw trzeba mleczko schłodzić w lodówce,dopiero potem
                        do zamrażarki. Odmrażam w temp. pokojowej,a jesli trzeba szybko, to w kubeczku
                        z ciepła wodą, potem przelewam do butelki. Mam specjalną butelkę do
                        woreczków,ale jakoś nie potrafię sie do niej przekonać, jest duża i zamrożony
                        woreczek ciężko jest w nią załadować,dlatego wolę przelać mleczko do butelki
                        zwykłej AVENTu.
                        Aha, do woreczków musisz kupić klipsy, są w op. po 10 szt. i tyle Ci wystarczy.
                        Ja robię tak,że zamrażam z klpisem, potem go zdejmuję, jak już jest zamrożona
                        kostka mleczka, i używam go do nast. woreczka. Podejrzewam,że firma AVENT
                        chciałaby, abyśmy każdy woreczek zamrażały z klipsem,ale niech się wypchają...
                        Fajną metodę podpowiedziały też dziewczyny z forum karmienia piersią - można
                        zamrażać mleczko w pojemniczkach jałowych na mocz - z apteki smile tak proste,że
                        aż genialne, co nie? Tylko te poj. podrożały - kosztują 1,8 zł!!! co wychodzi
                        drożej niż woreczki sad
                        • agrestka1 Re: System karmienia 15.09.04, 14:50
                          Wielkie dzięki za odpowiedź, bo niestety do tej pory musiałam swoje mleczko
                          zwyczajnie wylewać ale że z tymi pojemnikami na mocz? całkiem niezły pomysł,
                          jak to mówią potrzeba matka wynalazkusmile
                          pozdrawiam Aga
    • inez21 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 10.09.04, 14:28
      Cześć dziewczyny.Ja pomimo że mój maluszek ma już 7tygodni nie zapominam o was i
      zagladam na to forum prawie codziennie.Czas szybko leci nie obejrzycie się kiedy
      i wasze maluszki bedą przy was!Mój bardzo nie lubi rozstawac się ze mną i prawie
      cały czas jest na rączkach.Wczoraj byliśmy w przychodni Mateusz waży 5kg ,a waga
      urodzeniowa była 2900.Bardzo dużo przybył aż byłam tym zdziwiona.DOROS JA TEŻ
      MIESZKAM NA NOWYM MIEŚCIE.Może mijamy się gdzieś na osiedlu? Ja należe do
      przychodni na duboisa16 tam jest wspaniała położna Bożena
      Kulesza-Brończyk.Przychodziła do mnie prz pierwszym dziecku i teraz też.jest
      młoda miła kompetentna ma nowoczesne poglądy zawsze służy radą i pomocą zostawia
      nr.komórki można zawsze się skontaktować.Gorąco polecam! Kończę bo muszę lecieć
      do przedszkola po mojego czterolatka.Pozdrawiam!!!
    • inez21 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 18.09.04, 09:13
      Madzik777 gratuluję córeczki niech ci się zrowo chowa.ŻYCZĘ TEŻ WIELE
      CIERPLIWOŚCI I WYTRWAŁOŚCI.gorąco pozdrawiam ciebie i Oliwię.
      • 78mala Pokarm 18.09.04, 15:01
        Pozdrawiam wszystkie mamy
        Mam problem. Do dziś myślałam że jest wszystko dobrze ale chyba zaczęłam tracić
        pokarm. Karmię malucha na każde jego zawołanie co dwie co godzinę ale on
        biedulek sie nie najada. Piersi już nie są takie obrzmiałe jak wczoraj sad
        Nie wiem co mam robić czy poddać się czy coś z tym robić.
        Ania i 3 tygodniowy Kacperek
    • inez21 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 19.09.04, 12:52
      A skąd ty na litość boską wiesz że się ni najada!!!Przecież piersi nie są
      przechowalnią mleka,jesli dostosują się do potrzeb dziecka to nie są
      obrzmiałe.Dlaczego uważasz że dziecko się nie najada?Jeśli masz watpliwości to
      idz do przychodni i zważ je to zobaczysz czy prawidłowo przybywa na wadze.Jeśli
      sika przynajmniej 8razy na dobę i robi kupkę prawie po każdym karmieniu to
      napewno wszystko jest w porządku. i przedewszystkim niezamartwiaj się bo to jest
      najgorsze dla laktacji.Wypij karmi i kup sobie zioła mlekopędne z herbapolu,a
      jeśli masz jakieś inne kłopoty z karmieniem to napisz jakie bo napisałaś bardzo
      ogólnie że dzidza się ni najada,ale czemu tak uważasz???Pozdrawiam gorąco!
      • dariaa76 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 21.09.04, 12:01
        Witam!!! Cos ostatnio nie odzywaja sie mamusie jeszcze oczekujące, czyżby
        wszystkie juz urodziły?!!Przeczytałam dzisiaj w gazecie wzmiankę o gronkowcu na
        Warszawskiej i teraz juz naprawde zaczęłam sie bać, oczywiście dyrekcja się nie
        przyznaje do niczego i zwala winę na innych, szoookkkk!!!!U mnie jeszcze 2
        tygodnie do terminu i wszystko wskazuje na to, ze drugie dziecko tez przenosze,
        co za leniuchy...Pozdrawiam wszystkch
      • kkiwi Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 21.09.04, 12:57
        Dziewczyny a moze byście utworzyły nowy wątek np.JUŻ URODZIŁAM czy coś w tym
        stylu,bo przyszłe mamusie juz do was nie pasuje a i tak jest tutaj strasznie
        tłoczno.Tak sie zastanawiam dlaczego na czacie Białystok jest taka cisza,jakby
        zadna dziewczyna nie spodziewała sie dziecka? hm?????????Pozdrawiam przyszłe
        mamusie i obecne.
        • doros1 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 21.09.04, 15:18
          Miejsca dla wszystkich poddostatkiem smile. A ja proszę dziewczyny , które juz
          urodziły ,żeby nadal tu zaglądały... ich problemy niebawem będą moimi
          problemami, interesuje mnie to co piszą. Znam juz ten wątek,szukanie pewnych
          informacji na różnych wątkach będzie dla mnie utrudnieniem smile
        • mejdejka Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 26.09.04, 18:15
          kkiwi napisała:

          > Dziewczyny a moze byście utworzyły nowy wątek np.JUŻ URODZIŁAM czy coś w tym
          > stylu,bo przyszłe mamusie juz do was nie pasuje a i tak jest tutaj strasznie
          > tłoczno.Tak sie zastanawiam dlaczego na czacie Białystok jest taka cisza,jakby
          > zadna dziewczyna nie spodziewała sie dziecka? hm?????????Pozdrawiam przyszłe
          > mamusie i obecne.

          a ja uważam ,że fajnie tu jest i powinne tu zaglądać wszystkie mamuśki
          te oczekujące na CUD narodzin i te ,które już urodziły
          tu pomimo iż jestem po raz 2 w ciąży to tuznalazłam naprawde cudownie cenne
          żródło informacji
          może rzadko tu pisze ale uwielbiam czytać wszystkie historie
          i czuje się z dziewczynami związana
          pochodzimy bowiem z tego samego miasta i to powinno nas najbrdziej łączyć

          pozdromejdejki
      • 78mala Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 21.09.04, 13:43
        To chyba oczywiste skoro dziecko dwie cyce opróżnia i nadal krzyczy a po
        podaniu butli jest już zadowolony i śpi spokojnie ok 3 - 4 godzin. Chciałam
        karmić tylko piersią ale w takiej sytuacji jest to niemożliwe nie chcę męczyć
        maluszka, który jak już nie leci z piersi kręci głową i nadal szuka jedzonka.
        Pozdrawiamy
        Ania i Kacperek łakomczuszek
        • agrestka1 Re: DO EWT80 21.09.04, 14:02
          CZEŚĆ pisałaś wcześniej,że robiłaś swojemu synkowi badania na refluks, proszę
          powiedz gdzie można je zrobić, czy to jest bolesne dla maluszka i ile to
          kosztuje, bo moja córeczka ulewa straszliwie po każdym posiłku (fontanny o
          kórych pisałaś też się zdarzają)a lekarz rodzinny to ignoruje.czekam na szybką
          odpowiedź!
          Aga i Małgosia
        • jzabro Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 21.09.04, 16:36
          Hej Mala! Prawdopodobnie przechodzisz kryzys laktacji. Ja przeżyłam to samo
          kilka tyg temu. przeczytaj mój watek; moje dziecko ssie non stop; na
          forum ;karmienie piersia. Rady dziewczyn bardzo mi pomogły i nadal karmie
          piersia, a mały wazy juz 5,5kg . ma 7tyg. przepraszam za pisownie, ale mam
          dziecko na reku. powodzenia. nie poddawaj sie.
          pozdrawiam. Asia
          • 78mala Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 23.09.04, 12:30
            Dzieki Asiu za podtrzymanie na duchu.
            Ja czasami nie mam juz sił - może gdyby moje dzieciątko było mniej silne to
            jakoś wytrzymalabym bez dokarmiania ale on jak przyssie się do piersi to one sa
            az bordowe. I chyba rzeczywiscie mam kryzys laktacji bo po 15 min nic juz nie
            ma w piersi - ktos zapyta skad to wiem? otoz moj maluch po przyssaniu sie i
            ladnym ssaniu przez 15 min nagle zaczyna szalec - glowa lata na wszystkie
            strony, wygina sie, wypuszcza cyca po czym go chce złapac. Czasami mam wrazenie
            ze niedługo mi piersi odpadna smile

            Mam pytanie do zaawansowanych mama kiedy w koncu byly wyspane ?smile
            Mój Kacper ma juz 4 tyogdnie a w nocy budzi sie co godzine potem pol godziny
            przy cycu (czasami cyc nie wystarcza bo krzyczy w nieboglosy i niestety daje
            mieszanke) i znaowu spi. Zdarza sie tak że w ciagu doby wiecej szaleje niz śpi.
            Przeciez dzieciaczki takie male śpia dluzej.

            Pozdrawiamy wszystkich mocno
            Kacperek i jego zmeczona ale szczesliwa mama smile
            • jzabro Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 23.09.04, 15:52
              Ja też myślałam, że takie małe dzieciaczki śpią dłużej, ale najwyraźniej są
              wyjątki i nasze dzieci do nich należą. Od 2 tyg moja sytuacje uległa lekkiej
              poprawie i pierwsza nocna przerwa trwa 4 godz, a synuś zasypia o 20.00. Więc
              zanim ja położę się spać, odciągam mleczko i to pobudziło moją laktację. W nocy
              wstaję co 1-2 godz i karmię na siedząco, a potem noszę synka przez pól godziny
              na rękach, żeby odbeknął i żeby mleczko przesunęło się do niższych partii
              przewodu pokarmowego. Około 5.00 jestem już wykończona, więc biorę Piotrusia do
              swojego łóżka i karmię na leżąco. Niestety wtedy częściej ulewa (ma reflux).
              Ale ja następnego dnia jestem mniej zmęczona i mogę jakoś funkcjonować.
              Wiem jak to jest, gdy dziecko szarpie pierś ze złości, że jest pusta. Moje
              maleństwo ma już 7,5 tyg, więc w takiej sytuacji biorę go na ręce i zagaduję
              pokazując świat. I w ten sposób odwracam uwagę od jedzenia, a w międzyczasie
              mały odbeknie. Ale tak jest dopiero od 2 tyg. Przeczytałam również na forum, że
              przyczyną takiego szaleństwa przy piersi może być "duszący bek"smile lub ból
              brzuszka. Albo dziecko jest bardzo zmęczone i nie może zasnąć. I to równiez
              biorę pod uwagę. A poza tym moje dziecko nadal ssie non stop, w dzień
              najrzadziej co godzinę, no chyba, że śpi. Ale teraz w trakcie karmienia czytam
              czasopisma o dzieciach. A gdy idziemy na spacer, to po pół godzinie krzyczy, że
              jest głodnysmile.
              Powodzenia, mam nadzieję, że Wasza sytuacja sie unormuje.
              • mejdejka USG połówkowe :o) 26.09.04, 18:01
                witajcie smile !!!!

                W PIĄTEK miałam robione USG. POŁÓWKOWE

                moja gin.mnie wymęczyła tym badaniem-ponad 30minut
                ale mam nagranie VIDEO z wyczynami naszej dzidzi
                strasznie się kręcił,ruszał i przewracał i naprawde mało co można coś dłużej
                zobaczyć -ale dzięki temu znam płeć

                BĘDĘ MIAŁA SYNKA ,a mam już 6-letnią córeczke KAROLINKE :o)

                moja gin.też mnie zdziwiła bo ogólnie to ona najpierw sama wszystko w
                milczeniu ogląda ocenia ,bada a dopiero potem pokazuje i gruntownie tłumaczy
                a wczoraj najpierw mi wszystko pokazywała,tłumaczyła a przy okazji nagrała
                kasete
                no i chyba z 5 razy pokazywała mi "klejnociki" mego synka wink

                dopiero potem gdy już wszystko wiedziałam zaczęła swoje pomiary
                a badała i sprawdzała
                wszystko:główke,serduszko,kręgosłup,żołądek,wątrobe,nerki,kość
                udową,łożysko,pępowine,ilość wód płodowych
                a na koniec badaniem dopochwowym sprawdziła szyjke
                i WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU
                miała TYLKO problemy z pomiarem tętna bo dziecko ciągle uciekało ale wyszło 156
                dziewczyny nie za duże te tętno???

                pozdrowionka
                • 78mala Re: USG połówkowe :o) 27.09.04, 13:05
                  Witaj mejdejko smile
                  Fajnie jest zobaczyć wyczyny maluszka w buszku prawda ?smile
                  Tętno moim zdaniem jest w normie. Mój synek zawsze takie miał bo w brzuszku był
                  strasznie ruchliwym dzieciątkiem - zresztą na zewnątrz nie jest lepiej. Mój
                  łobuziak skończył właśnie 4 tygodnie i jak nie śpi to nie poleży spokojnie jego
                  nóżki ciągle gdzieś biegnął a rączki wiecznie zimne od machania smile
                  Także ciesz się zdrowym synkiem brzuszku
                  Pozdrawiamy Ania i Kacperek
    • ewt80 Do Agrestki 21.09.04, 20:40
      Witaj!!
      Badanie robiłam 3 lata temu,nie pamietam jaki był koszt.Badznie do przyjemnych
      nie należy,dlatego polecam Ci abyś kontaktowała sie z prof.Kaczmarskim.Ale nie
      wiem czy jeszcze pracuje bo to był starszy czlowiek,ten telefoc który posiadam
      do niego jest niestety nieaktualny,ale wrazie czego mam numer do dr Kissa,on
      przyjmuje na Swobodnej oraz prywatnie w domu pacjęta( z tego co wiem to bierze
      ok 50 zł).Mam do niego kom 602 381 250.On jest drugim po Kaczmarskim specem od
      refluksu.Napewno będziesz musiała przejśc na diete i postawic materacyk pod
      kątem.Ale najlepiej zanim zaczniesz badania zadzwoń do niego i on z powie co
      dalej.Mam nadzieje że to ni e refluks.Pozdrawiam.
      • dariaa76 Re: Do Agrestki 22.09.04, 10:42
        witam, ja robiłam badanie w zeszłym roku w DSK, nie pamiętam ile zapłaciłam,
        badanie trwało 30 minut i wyszło ze moja 3-letnia córka ma refluks III stopnia.
        Oczywiście dieta, lekarstwa, podwyzszone łóżko itp. Ostatnio słyszałam ze teraz
        aby zrobić badania na refluks dziecko trzeba na 2 dni połóżyć do szpitala, ale
        nie wiem czy to prawda!pozdrawiam
        • agrestka1 Re: Dzięki 22.09.04, 13:37
          wielkie dzięki za odzew bo już sama nie wiem co robić, wyeliminowałam możliwe
          alergeny (przynajmniej tak mi się wydaje)łóżeczko jest na podwyższeniu ze
          strony główki i dalej to samo a lekarka mówi że jeśli dziecko po wymiotach
          nadal chętnie je i prawidłowo przybiera na wadze to wszystko jest w porządku i
          widocznie taka "uroda dziecka" a i poradziła kupić jakieś mleko z kleikiem
          ryżowym do zagęszczania żołądka???kupię i zobaczę czy to coś da
          pozdrawiam i jeszcze raz dzięki
          Aga i Małgosia
          • dariaa76 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku 27.09.04, 13:05
            Witam, dziewczyny czy sa mamusie z terminem na październik? Ostatnio wątek ten
            leciutko zamarł, dlaczego???? U mnie jeszcze 2 tygodnie do porodu, jakos nie
            mam zadnych złudzen ze urodze wcześniej, bo nic na to nawet nie wskazuje.
            Odzywajcie się częściej....pozdrawiam
            • ecta Re: Przyszłe mamy z Białegostoku 27.09.04, 15:46
              Jestem także za tym, podobnie jak kkiwi żeby mamusie, które urodziły stworzyły
              nowy temat forum.
              Bo same zobaczcie czasem na 50 foumowiczek na tym poście tylko parę jest
              oczekujących dziecka.
              Z drugiej strony b. fajnie poczytać na temat zagadnień poporodzie ale to
              własnie już inny temat moim zdaniem. A po za tym odkąd zaczęły pisąć mamusie po
              porodach te przed unikają tego forum, a szkoda bo chyma intencją tego tematu
              było by pisały to dziewczymy o ciaży i problemach z tym związanych, a jest ich
              tu coraz mniej.
              Ja też oczekuję na dziecko jestem w 21 tyg. i odkąd jest tutaj mowa o innych
              sprawach niż ciąża wolę np.temat LUTY 2005 i może wiele ciężarówek myśli
              podobnie. A tutaj nie zaglądam. NO i oczywiście jest mi żal, bo tam nie mogę
              porozmawiać sobie z dziewczynami z Białegostoku, a przecież powinnyśmy trzymać
              się razem, "ciężarówki" z Białegostoku.
              Oczywiście jest to tylko moje subiektywne zdanie i wiem że będzie wiele postów
              odmiennych, ale po to właśnie jest forum żeby wymieniać swoje poglądy, tylko
              (znów moim zdaniem) najlepiej w temacie.
              Pozdrowienia, życzę zdrówka.
              • niebieska.mama BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE PO PORODZIE 27.09.04, 19:10
                Hello WSZYSTKIM mamusiom,

                Trochę jestem zdziwiona,że jest tu dla nas za mało miejsca? na moim monitorze
                mieszczą się raczej wszystkie posty smile
                Ale skoro nas tu nie chcą, to nie trzeba, zakładam niniejszym nowy wątek dla
                mamuś PO PORODZIE i tyle...
                • dariaa76 Re: BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE PO PORODZIE 28.09.04, 13:42
                  Dziewczyny, miejsca wystarczy dla oczekujących i dla tych które juz urodziły,
                  trzymajmy się razem!!!!!pozdrawiam
                  • mejdejka Re: BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE PO PORODZIE 30.09.04, 19:34
                    a ja zgłaszam oficjalny sprzeciw
                    chce ,żeby tu zostały wszystkie mamuśki
                    przecież dziewczyny nie będziemy chodziły całe życie w ciąży
                    i czasem warto poczytać o czekającej nas przyszłości
                    czas naprawde szybko leci i już wkrótce będziemy niewyspanymi mamuśkami wink
                    a miejsca jest dla wszystkich

                    niewyspane mamuśki wracajcie tu do nas !!!!!
                    a jak komuś coś nie pasuje to niech zmieni wątek : )


                    pozdrawiam

                    preg.fertilityfriend.com/pregticker/55856/
                    • wiki5 Re: BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE PO PORODZIE 04.10.04, 08:52
                      Oj nieladnie dziewczynki, czytam i nie mogę uwierzyć ,a komu my przeszkadzamy
                      przecież tylko tutaj macie informacje jakich nie znajdziecie nigdzie a być może
                      będziecie mogły ustrzec się przed wieloma błędami .Ale cóż nie chcecie nas to
                      pa,pa, tylko dlaczego nie pdtrzymujecie wątku.
                      • dariaa76 Re: BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE PO PORODZIE 04.10.04, 12:33
                        Hej dziewczyny, gdzie jesteście?????? Wiele razem przeszłyśmy, a więc głupotą
                        jest dzielenie sie na mamy oczekujące i juz mające swoje dzieciaczki, przeciez
                        to nie o to w tym wszystkim chodzi. W jedności nasza siła!!!!Pozdrawiam
              • madzik777 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku 14.10.04, 20:50
                ecta napisała:

                A po za tym odkąd zaczęły pisąć mamusie po
                >
                > porodach te przed unikają tego forum, a szkoda bo chyma intencją tego tematu
                > było by pisały to dziewczymy o ciaży i problemach z tym związanych, a jest
                ich
                > tu coraz mniej.

                No dobra, to jak to jest???? Juz mamuski malo sie tu udzielaja, wiec dlaczego
                watek spada????
    • inez21 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 07.10.04, 15:37
      hej dziewczynyczemu nie piszecie? Wygoniłyście nas na nowy wątek ale my i tak tu
      czasem zaglądamy.Piszcie częściej bo wątek zaginie. Aoto mój synek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16452946
      A jak wasze oczekiwania na wasze maluszki?
      • dariaa76 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 08.10.04, 10:05
        Gratulacje cudownego synka, ale jest juz duży i taki fajniutki!!!!
        U mnie dzisiaj mija termin porodu i jestem strasznie rozgoryczona, ze nie moge
        przytulic jeszcze bobaska, wszyscy sie dopytują, a ja mam ochotę zaszyc sie
        gdzieś w końcie, wyłączyć telefon i wyć jak bóbr, miałam nadzieje ze z drugim
        dzieckiem nie bede musiała ponownie tego przezywać, ale widocznie moje dzieci
        to straszne leniuchy, pozdrawiam
        • kosstka80 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 08.10.04, 20:37
          ja mam daria termin na jutro...wiec wiem co przezywasz...tez to mam...te
          wszystkie pytania...ale ja na nie odpowiadam ze mam termin na grudzien i
          zostawian ich z rozdziawionymi buziamismile

          pozdrawiamsmile
          • dariaa76 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 09.10.04, 19:12
            Kosstka80 moze spotkamy sie na porodówce!!!Ja mam zgłosic sie w srode na
            Warszawskiej, ale to nie oznacza wcale ze mnie tam zostawią. Nie bardzo mam
            ochote na wywoływanie porodu po raz drugi, więc moze poczekam dłuzej az dzidzia
            sama sie zdecyduje na opuszczenie mojego brzucha, pozdrawiam
            • abajeczka1 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 11.10.04, 10:19
              Hej dziewczyny. Jestem w 32 tyg ciąży i mam problem z wybraniem przychodni.
              Poradźcie, do której przychodni zapisać się, żeby wybrać lekarza rodzinnego,
              pediatrę i położną - chodzi mi o konkretnych i przede wszystkim kompetentnych
              ludzi !!!(Mile widziane nazwiska smile)Dodam jeszcze, że mieszkam na Waszyngtona i
              chciałabym znależć przychodnie w pobliżu domu.
              Z góry wielkie dzięki
              • abajeczka1 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 12.10.04, 09:40
                Witam! Już znalazłam świetną przychodnię na Waszyngtona pod samym nosem smile
                Tak z innej mańki chciałabym dodać,że dziwi mnie cisza przyszłych mamuś na
                forum !!! Sama wcześniej niewiele tu pisałam ale zaglądałam bardzo często i
                wielu ciekawych rzeczy dowiedziałam się od już dzisiejszych mamusiek. Teraz
                także jestem ciekawa opowieści o karmieniu, nieprzespanych nocach itp.no i
                wspomnień z okresu ciąży, także dziewczyny nie opuszczajcie tego wątku !!!
                Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy (przyszłe i obecne smile)
            • kosstka80 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 12.10.04, 18:55
              Daria bardzo prawdopodobne ze sie spotkamysmile
              ja bylam dzis u gina i dostalam skierowanie do szpitala...jako ze 4 dni po
              terminie ale nie mam ochoty spedzac ostatnich dni na patologii...no i na
              wywolywanie tez...jakby co to tez na warszawska ide...juz nie wiem co mam robic
              z tym skierowaniem...sad

              chodzilas do szkoly rodzenia na warszawska?
    • ewt80 Re: Przyszle mamusie z Bialegostoku 12.10.04, 12:47
      Witajcie!!!Dawno tu nie pisałam więc nadrabiam.Szkoda że odeszły mamy które juz
      urodziły,mam nadzieje że będą tu zaglądały,jakoś sie pomieścimy,a szkoda urywac
      znajomośćsmileCzuje sie świetnie,choć nie omineło mnie jesiennne chorowanie.Ale to
      chyba norma przy takiej pogodzie.Czy słyszałyście o limitach w
      szpitalach,podobno nie ma już darmowego zzo i cienko z innymi usługami.Mam
      nadzieje że to tylko plotki i że wszystko sie unormuje do porodu.Pozdrawiam i
      zycze zdrowia.smile
      • dariaa76 Urodziłam!!! 20.10.04, 14:42
        Hej Kosstka, czy juz jest po wszystkim? Ja urodziłam na Warszawskiej 11.10. o
        1.30, córcia jest fajnym grubaskiem 4200 i 57 cm. Skurcze zaczęły sie przed 23,
        ale bardzo słabe, pojechałam do szpitala gdzie okazało sie ze mam 3 cm
        rozwarcia, za moment mialam juz 7 cm, na godzinke poszlam pod prysznic, ale nic
        sie nie zmieniło, następnie dostałam oksytocyne i zaraz juz urodziłam. Służba
        zdrowia strasznie kuleje, brakuje wszystkiego lekarstw, pieluszek nawet mleka
        dla dzieci. Pobyt wspominam miło, ale niektóre pielęgniarki są strasznie wredne
        i powinno się im robić testy na znieczulice i obojętność, bo czasami miałam
        wrażenie ze pomyliły zawody.Pozdrawiam wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka