Hej dziewczyny.
Mam pytanie.. bo już nie moge usiedzieć na tyłku

Ostatnią miesiączkę miałam 21 stycznia.. test zrobilam 21 lutego dwie krechy czułam sie na ciąże..
Poszłam do lekarza odrazu i ciąża pusta...
Po tygodniu okazało się żę dalej ciąża pusta....po tygodniu pojawił się pęcherzyk żółtkowy... po 4 dniach kolejne USG pęccherzyk większy ale nic więcej.. lekarz kazał mi zrobić bete
w 54dniu od miesiaczki wyniosła 46 150.0
w 56 dniu 49 350.0
czyli przyrost mały... czy jest wogóle szansa że ebdzie ok??
lekarz twierdzi ze mogłam mieć dłuższy cykl i owulacja się przesuneła i dlatego tak jest i kazał mi czekać do środy

Hmm..a wg mnie do zapłodnienia mogło dojśc kolo 4go lutego lub maks 10tego lutego..
prosze o radę