julita165
24.03.11, 11:02
Poradźcie mi coś może bo już głupieję do reszty. Jestem dopiero w połowie 13tc i mam jej już serdecznie dość. Niby ciąża jak najbardziej planowana, kilka miesięcy starań, niby się ucieszyłam, jak na razie wszystko przebiega koncertowo, fizycznie czuję się świetnie, prawie żadnych negatywnych objawów ale psychicznie...beznadzieja. Ciągle jestem wkurzona i zła! sama do końca nie wiem na co ale myślę, że po prostu chciałabym mieć dziecko ale nienawidzę być w ciąży ! Denerwują mnie strasznie wszystkie jej ograniczenia a zawsze byłam bardzo aktywną osobą. Uwielbiałam spotykać się ze znajomymi na imprezie czy jakiejś kolacji a właśnie kombinuję jakby się wymigać drugi tydzień z rzędu. Bo nie mogę wysiedzieć popijając mineralną przez x godzin, jak wszyscy drinkują ( nie oszukujmy się - żyjemy w kulturze gdzie alko jest standardowym elementem wszelkich spotkań towarzyskich ) i po 2 h chcę iść do domu. Dużo podróżowałam a teraz się zastanawiam czy wyjazd na wakacje w ogóle ma sens - bo gdzie i po co ? Leżenie na leżaku i spacerki po plaży są dobre dla 70-latek ! Ja lubię zwiedzać, łazić nocami po knajpkach itp. a nie sądzę żeby w ciąży to było możliwe...przecież nie zafunduję sobie w 5 czy 6 mc objazdu Maroka co miałam w planach. Strasznie dbałam o to jak wyglądam, kocham kupować ciuchy a teraz to co mam sobie kupić ? Spodnie ogrodniczki... ble ! A jeszcze jak przeczytam co to może się jeszcze w ciąży przytrafić ( hemoroidy, żylaki, zgaga, nietrzymanie moczu !!! ) to po prostu czarna rozpacz mnie ogarnia. Właściwe to fajnie jest tylko wtedy jak idę do lekarza bo tylko jak widzę ciążę na usg to jakoś się cieszę a poza tym to normalnie dół !