Dodaj do ulubionych

Znów o płci i znów dołek...

07.10.11, 09:37
No i będzie drugi chłopak.
Myślałam, że już jestem dojrzałą mamą (po tym, jak w pierwszej ciąży płakałam, że synek, a teraz to moje najukochańsze dziecko), a tu nie do końca. W tej ciaży miałam trochę problemów (nadal nie mogę wrócić do pracy) i naprawdę bałam się o maluszka. W tamtych chwilach było mi naprawdę obojętnie, czy to chłopiec czy dziewczynka... Ale gdzieś tam w głębi serca miałam nadzieję, że tym razem będzie córeczka. A tu znów chłopiec. Jakoś nie zdziwiła mnie ta informacja u lekarza, ale od czasu wizyty... tak mi jakoś markotno. Ciągle myślę o mojej teściowej, matce trzech synów traktowanej w domu jak służąca i myślącej tylko o tym, co tu zrobić do jedzenia. Już kilka razy od początku zdarzyło mi się słyszeć od znajomych, że życzą mi dziewczynki, że będzie dziewczynka. Teściu tez od początku powtarzał, że MUSI być dziewczynka, że ma na to nadzieję. Nawet teraz, jak już wiem jaka to płeć, usłyszałam od znajomej (która dowiedziała się o mojej ciąży), "no, oby to była dziewczynka". I mnie to wszystko jeszcze bardziej pogrąża. Kocham mojego synka najbardziej na świecie, jest bardzo grzecznym i kochanym dzieckiem, ale... No, ciężko mi. Ponadto zawsze powtarzałam, że jak będę miała drugiego synka, to dwójka dzieci mi wystarczy, że nie będziemy więcej próbować. I tego też mi żal, bo mam wrażenie, że trzema chłopakami (plus upartym i trudnym mężem) to już na pewno nie dałabym rady (patrząc na matkę męża i ogólnie jego rodzinę).
Wiem, że to takie przejściowe uczucie, że po porodzie będzie mi już wszystko jedno, że zakocham się znów na zabój. Ale nadal będę patrzec na liczne córeczki znajomych z jakimś ukłuciem zazdrości, jak na coś, czego ja nigdy pewnie nie doświadczę...
Chciałam się wygadać, mam nadzieję, że teraz mnie nie zrównacie z ziemią wink))
Obserwuj wątek
    • ollasja Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 09:40
      Wiem, że pewnie zaraz ktoś mi napisze, że jestem głupia - że tyle ludzi nie może mieć dzieci, a tyle dzieci rodzi się chorych. Naprawdę, zdaję sobie z tego sprawę, bo mam takie problemy wśród bliskich mi osób. Z racji doświadczeń i wykształcenia doceniam też, jakie to szczęście mieć zdrowe, radosne dziecko. Wszystko wiem. I pewnie tak tłumaczyłabym komuś innemu, ale samej sobie trudno wink
    • papryczka.chili Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 09:41
      U nas 2 córa mąz lekko markotny wcześniej złybig_grin
      Ale wazne by bylo zdrowe choć mam cień szansy ze gin się pomylił i będzie penis na nastepnym usgsmile
      • ollasja Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 09:49
        No u mnie raczej o pomyłce nie może być mowy - choć to 17 tydzień. Lekarka była pewna (w pierwszej ciąży wypatrzyła synka już w 14 tc), ja sama też widziałam...
        • mola_84 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 10:01
          U mnie to samo, wiem co czujesz, czuje dokladnie to samo co ty. Trzymaj sie glowa do gory ja sobie mysle ze moze za trzecim razem sie uda wink ale nad tym trzecim razem bede sie dluuugo zastanawiac. Pozdrawiam
    • onka7 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 10:15
      Rozumiem Cię doskonalesmile
      Ja czekam właśnie na trzeciego synkawink Też wszyscy nakręcali mnie na dziewczynkę i życzyli mi dziewczynki i w kółko o tym mówili jak dowiedzieli się o tym że jestem w ciąży. Chcąc nie chcąc jakoś mi się udzieliło i popadłam w tę płciową loteriadę. Jak okazało się że to wcale nie Małgosia tylko Antek właśnie, było mi dziwnie przez chwilę, ale zaczęłam szukać plusów takiej sytuacji. Tak jak zawsze w życiu staram się robić, kiedy wiem, że nie mam wpływu na rzeczywistość- staram się wtedy mieć wpływ na swoje emocje, nastawieniesmile Ja mam cudownych dwóch syneczków- są po prostu bezbłędni. W połączeniu z moim fajnym mężem są teamem nie do pobicia, a ja się z nimi czuję świetnie. Teraz sobie myślę, że tylko jeszcze Anteczka nam brakujesmile Myślę sobie, że może jestem zwyczajnie stworzona do tego żeby być dobrą mamą synów, że lepiej się sprawdzę w tej roli. A w ogóle dla mnie to przyjemność- codziennie słyszę: kocham Cię mamusiu, jesteś taka pięknawink kto mi to da jak nie synuś?smile) też spoglądam na słodkie warkoczyki małych dziewczynek z ukłuciem w sercu(zwłaszcza że mam w sobie dawkę niespełnionej miłości do mojej zmarłej córeczki), ale szukam swojej roli i staram się ją spełniać. Myślę o przyszłości, o tym że szybko przyjdzie, że moi faceci pójdą w świat i będę musiała dzielnie ich pożegnać i w razie czego nawet kopnąć w tyłek, żeby grali swoje męskie role... a teraz daję im wszystko czego ode mnie potrzebują i nie sądzę żeby chodziło tylko o coś do jedzeniasmile
      Ściskam Cię mocno i głowa do górysmile
      • lutyk Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 10:39
        tez Cie rozumiem, nawet nie wiesz, jak bardzo...
        W pierszej ciazy w ogole nie brałam pod uwage, ze to moze byc syn - oczywiscie, jak sie dowiedzialam, to przez 2 dni był płacz ( zeby nie było, to wyłam razem z kolezanką, u której okazało sie, ze bedzie córka, no a miał byc syn. Jej mama nawet sie smiała, ze jak tak, to zebysmy sie zamieniływink.
        W drugiej ciązy było mi w sumie obojetne, co bedzie, najwazniejsze, zeby było zdrowe. No ale jak sie dowiedziałam, ze chłopak, to jakies takie ukłucie w sercu było. I jasne, ze teraz w zyciu bym nie zamieniła, no ale czasem jak patrze na małe księzniczki, to mnie gdzies w srodku sciska...

        Ale piszesz, ze mąż ma dwóch braci - moze w tej rodzinie jest dominacja osobników męskich? A bracia męża - maja synów czy córki? Mam kolege, miał chyba 6 czy nawet 7 braci. Nie musze chyba dodawac, ze kolega teraz tez ma syna wink
        • ollasja Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 10:46
          Moi szwagrowie jeszcze nie mają dzieci. Ale w rodzinie męża (patrząc po linii męskiej oczywiście) rodzą się same chłopaki sad(( I to jak dla mnie naprawdę średnio udane ;/
      • papryczka.chili Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 10:39
        No wiesz może byc Antosiasmile tez ładnebig_grin
      • ollasja Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 10:44
        Onka, dziękuję, naprawdę dobrze to opisałaś.
        No właśnie, ja już na zapas się boję, że syna zawsze wychowuje się dla kogoś innego. Sama widzę to w mojej bliższej i dalszej rodzinie. Rodzina ze strony dziewczyny zawsze trzyma się bliżej, lepiej. A matka syna to zawsze tylko teściowa wink
        Poza tym tak jak już pisałam, obserwuję sobie rodzinę mojego męża, w której jest trzech chłopaków i tak bardzo nie chciałabym mieć w przyszłości takiej pozycji jak teściowa i w ogóle tyle problemów, co ona (mąż jest najstarszy i jeszcze najnormalniejszy, potem było już tylko gorzej...). Oczywiście dużo zależy od wychowania, ale sama dostrzegam w moim mężu coraz więcej cech jego ojca (a to on ma sporą zasługę w tym, jak wygląda jego rodzina), co dodatkowo mnie po prostu przeraża sad
        Zresztą u mnie było tak jak u Ciebie, gdy okazało się, że jestem w ciąży, od razu mówiłam że to chłopak (próbowałam się tak nastawić sama), a dookoła różni życzliwi wciąż gadali o córeczce. I w końcu i ja w to uwierzyłam. Tym bardziej, że czułam się inaczej niż w pierwszej ciąży, miałam trochę inne apetyty itd. - więc zaczęłam kombinować, że to faktycznie mogłaby byc córeczka....
    • nives1 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 11:04
      Heh ja miałam inaczej - wszyscy życzyli mi synka bo mamy już 2,5 roczna córkę, a ja uparcie twierdziłam że chcę drugą dziewczynkę. Bo to ekonomiczniej bedzie, bo wiem jak to to obsługiwać itd itp.....
      Jak na złość.... oczywiscie syn....

      Staram sie nie myśleć, nakupiłam niebieskich pajaców i czekam jak to bedzie.
      Mąż kupił radiowo sterowanego jeepa i twierdzi ze to w ramach terapii ze nie bedzi emiał drugiej córuni ... indifferent

      A z całym szacunkiem to los Teściowa zgotowała sobie sama! Bądź mądrzejsza i nie daj sie zamknać w kuchni!!
    • natchniuza86 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 11:22
      Ja Cie nawet rozumiem. Zawsze chcialam dziewczynke, maz rowniez. Ale od poczatku tej ciazy jakos tak czulam, ze to bedzie chlopak. Na usg w 12tc lekarz podejrzewal, ze chlopak, ale gwarancji nie dawal, teraz po 20tc juz wiadomo na 200%, ze chlopczyk. Placzu i depresji po zobaczeniu jajek nie bylo, ale radosc pewnie bylaby wieksza, gdyby jednak byla dziewczynka. Radosc byla i tak, bo podejrzewano, ze dziecko moze byc chore, ale na kolejnym usg to wykluczono, wiec po prostu cieszylismy sie, ze zdrowe. No i coz, nie mam na plec zadnego wplywu, bede to dziecko pewnie kochac nad zycie bez wzgledu na to, czy chlopak, czy dziewczynka. Jedyne, czego troche zaluje i czego sie boje, to to, ze z chlopakiem moge nie umiec stworzyc takiej relacji jak z dziewczynka. Widze to po mojej mamie - ze mna ma rewelacyjne kontakty, z bratem duzo gorsze, choc wiem, ze kocha nas obu tak samo. Moja tesciowa tez ze swoja corka ma wspaniale kontakty, z synem (a moim mezem) po prostu normalne, poprawne stosunki. No ale z drugiej strony jak syn podrosnie i bedzie szedl na impreze, to sie nie bede bala, ze ktos go zgwalci wink Wszystko ma swoje plusy.
    • ef_ka81 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 11:52
      ollasja mam identyczne odczucia jak Ty, u mnie w drodze też drugi chłopiec.
      Chociaż nastawiałam się na chłopca żeby się nie rozczarowac, nic to nie dało, bo w głębi duszy zawsze chciałam miec córkę i do tego no własnie wszyscy wokoło życzący dziewczynki...nawet mój tata to przeżywa bo on chciał wnuczkę wink co dolinuje jeszcze bardziej...ale staram się szukac plusów bycia mamą dwóch chłopców, może bardziej do tego się nadaję? i na pewno nie mam zamiaru być mamą dla swoich synów jak Twoja czy moja tesciowa co tylko im usługuje oj nie! Mam misję wychować moich synów tak aby przyszłe ich żony były z nimi szczęśliwe, kobieta ma dla nich być księżniczką, równorzędnym partnerem w życiu a nie tylko do usług, do prania, sprzatania i gotowania. Mam nadzieję że mi się to uda wink

      https://www.ticker.7910.org/as1cJN8VM2J1130MTA5Mjc1YnwwMTYzNzdifElcJ20gcHJlZ25hbnQ.gif
    • ollasja Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 12:09
      Dziękuję za wszystkie wpisy. Może ciut lepiej wiedzieć, że nie jestem az tak odosobniona w tych moich obawach. Tak się zastanawiałam (skoro już tak się tu opisuję - no bo nie mam po prostu gdzie się wygadać...) nad tym uczuciem, które mnie teraz dopada. To jest tak, jakby na tej ciąży trochę przestało mi zależeć. Mam trochę ciążowych dolegliwości i miałam takie poczucie, że jak bym już wiedziała, że to dziewczynka, to chyba o wiele łatwiej byłoby mi to wszystko znosić. Że cieszyłabym się tak bardzo, że chyba nic by mi już nie przeszkadzało. A teraz jakoś tak oklapłam, po prostu czuję, że mi nie zależy (w głębi serca wiem, że pewnie tak nie jest - że gdyby coś tylko się działo znów wróciłby ten strach i poczucie, że zrobię wszystko, żeby Maluchowi nic nie groziło). Do tego - choć to irracjonalne - w jakis sposób zezłościłam się na męża (co nie poprawia naszych i tak ostatnio napiętych relacji), że to w końcu jego ygreki - to u niego rodzą się same chłopaki, a ja chcąc czy nie - muszę się podporządkować (jakby jego rodzina była silniejsza!). Może głupie, ale tak się czuję. Dobrze, że choć tu mogę o tym napisać, a ii tak się czuję, jakbym bluźniła - bo dużo bardziej powinnam się martwic o to, aby drugi synek był po prostu zdrowy.
      • yvona73pol Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 12:54
        My celowalismy (a wlasciwie mielismy nadzieje wink) na corke, ale to glownie dla babci (mojej mamy) ktora marzy o wnusi. Brat ma juz dwoch chlopakow i wiecej raczej nie bedzie. U nas planujemy jedno badz dwoje jeszcze, wiec szanse wciaz sa wink
        Ja w sumie sie nie zdziwilam, bo tesciowa miala podobne przeboje w poczynaniu corki, udalo sie za czwartym razem i to w blizniaczej ciazy chlopak + dziewczynka
    • jantarowo Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 13:09
      a tam, nie ma co sie tak nakrecac na te cudowne ksiezniczkismile i zeby nie bylo, w pierwszej ciazy w ogole nie przyszlo mi do glowy, ze moze byc chlopak. Oczywiste bylo, ze bedzie dziewczynka( u mnie w rodzinie same dziewczyny), na usg w 12tc lekarz powiedzial, ze podejrzewa dziewczynke, a tu w 16 tc- chlopak na 100%. Malo nie padlam w gabinecie, slabo mi sie robilo jak patrzylam na dumnego meza i dziadka:p W drugiej ciazy oczywiscie wszyscy mi zyczyli dziewczynki, a ja juz nie bylam taka pewna czy chce dziewczynke. Obserwujac przez prawie 5 lat dzieciaki na placach zabaw, w przedszkolu, restauracji, wakacjach stwierdzam, ze w wiekszosci przypadkow mali chlopacy sa tacy wdzieczni,weseli, a male dziewczynki- placz, wrzask, zlosliwosc, fochybig_grin sklonnosc do tandeciarstwa- rozowe torebeczki, cekiny,motyle we wlosach...Jak patrze na synka to wydaje mi sie, ze z bratem byloby mu fajniej...Za tydzien rodze corkesmile
    • wuika Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 13:45
      Może nieco złośliwie, ale na poradzenie sobie z ew. trzema chłopakami jest cudowna metoda, nazywa się: wychowanie. Jak sobie wychowasz małych królewiczów, którym cały czas usługujesz, to się nie dziw, że robisz potem za służącą. Jak wychowasz ich na samodzielnych małych ludzi, to ten akurat problem odpadnie. I nie masz gwarancji, że córce nie będziesz usługiwać, to też jest kwestia wychowania.
    • maiwlys Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 14:02
      Pocieszyc cie? Jak patrze na synkow od znajomych i chocby szwagierki to sobie mysle,jakie kochane dzieciaki, grzeczne,mile, a moja corka to z piekla rodem, slowo daje, ja nie wiem po kim to ma chrakterek bo nawet ja taka wredota nie jestem big_grin Czasami jej mowie, ze powinna byc chlopakiem i nazywac sie Franek a nie Franka bo dziewczynki tak sie nie zachowuja big_grin Naprawde gdybys pobyla kilka dni z moim "aniolkiem" jak sama siebie nazywa to byc sie modlila zeby jaja z USG nie zniknely big_grin
      • ollasja Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 14:22
        smile
        Mój pierwszy synek (22 m-ce) z kolei jest bardzo grzecznym dzieckiem - nie mieliśmy z nim w ogóle problemów począwszy od kolek, poprzez zęby, na zasypianiu skończywszy. Wszyscy wkoło mówią, że "grzeczny jak dziewczynka", siła spokoju ... No i teraz się boję, bo podobno drugie dziecko to przeciwieństwo pierwszego. U mojego męża, on był podobno grzeczny i bezproblemowy, a jego brat - mały diabeł. No i potem mąż się nieźle uczył, ma dobre wykształcenie, a młodszy braciszek do 26 r.ż. zbijał bąki przed komputerem, nie skończył szkoły, nie pracował (niedawno się wyprowadził dopiero). Więc to znów woda na młyn dla mnie i tych moich ciązowych rozmyslań. Mimo wszystko mam nadzieję, że ten kryzys minie, bo tu zeświruję do reszty na tym L4 sad((
    • kaku79 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 16:23
      zdecydowanie za dużo czasu na rozmyślania - mam ten sam problem od 5 tygodnia na zwolnieniu i głównie leżenie, a tu już 32 tydzień mija. Mam 4 letnią córeczkę i BYŁAM PEWNA(!!!!), że drugie to też córka (przebieg identyczny, te same dolegliwości itp). Lekarz już w 14 tyg wyprowadził mnie z błędu (wiedział, że czekam na drugą córkę) i ryczałam przez 2 dni - nie mogłąm się uspokoić, Jeszcze nie przywykłam i dopiero wybieramy imię. Po prostu nie mogę się przyzwyczaić do myśli, że to chłopak. Jednego jednak jestem pewna - będzie wszechstronnie wychowany i na pewno będzie musiał sprzątać i gotować. Znajomi moich rodzicówm poszli o krok dalej - mając dwóch chłopaków każdy umie sprzątać, gotować i nawet piec ciasta i obaj są teraz idealnymi mężami dla swoich wybranek. Mają bardzo dobry kontakt z rodzicami, a jedna z synowych wprost mi powiedziała, że woli przyjeżdzać do teściów niż do swoich rodziców. Więć to chyba kwestia wychowania. Ale i tak nie miałabym nic przeciwko temu, aby mieć niespodziankę na sali porodowej (niestety z tego co wiem mój lekarz jeszcze się nigdy nie pomylił jeśli sam był pewien) sad
    • renatamalinows Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 18:00
      My po śmierci naszego aniołka myśleliśmy tylko o tym by dzidzia była zdrowa. Ale mieliśmy gdzieś cichą nadzieję, że to będzie dziewczynka. Lekarz twierdzi, że to chłopak ale to dopiero 12 tydzień więc może jeszcze coś się zmienismile. Bardzo boję się tego, że będziemy porównywać tego synka z naszym aniołkiem i będzie nam jeszcze ciężej.
    • malgosiek2 Co Wy z tym parciem na córeczki? 07.10.11, 18:19
      Już któryś raz z rzędu widzę wątek, gdzie pretensja do losu, że ma być syn.
      Oczywiście dyskusje są bardzo burzliwe.
      Ech........
      • polianna83 Re: Co Wy z tym parciem na córeczki? 07.10.11, 19:15
        Właśnie coś głupiego w tym jest i tego pojąć nie mogeuncertain
        Ja jak zaszłam w ciąże to wszyscy mi też wróżyli że dziewczynka będzie( w domu 10-cioletni syn)no i ja również sie nastawiłam na cipke a tu zonk chłopiec bedzie.Trochę też byłam rozczarowana , ale sie przespałam z tym tematem kilka nocek i już bym tego boya nie zamieniła na najbardziej różową, kwiatkową , słodką dziewczynesmile
        No ale najbardziej denerwują mnie teksty obcych ludzi np.
        -a wie pani co będzie?
        -tak drugi syneksmile
        -a chciała pani synka czy córeczkę?
        iI co odpowiedzieć na tak IDIOTYCZNE pytanie??Czy my mamy wybór!!ja chciałam dziecko , poprostu dzieciątko małe pulchne i cieplutkie bez wzgledu na to czy ubrane na niebiesko czy różowo .Przecież zachodząc w ciąże to niczego nie można być pewnym ani czy sie utrzyma , ani czy bedzie pojedyńcza (a tak wiele osób chce)niewiemy też czy bedzie dziecko zdrowe ani tego jekiej płci będzie .To jest wieka loteria smile
        • ollasja Re: Co Wy z tym parciem na córeczki? 10.10.11, 21:38
          Co do tego parcia na córeczki - to znów puszczają w kółko w TV tę reklamę Calzedonii - "mamy nadzieję, że będzie dziewczynka". I to mnie irytuje dopiero!
          • babyfever2 Re: Co Wy z tym parciem na córeczki? 11.10.11, 14:33
            Wszedzie w okol mnie panuje moda na coreczki ....i akurat mnie to cieszy.
            Corka to zawsze byla (w najlepszym przypadku) nagroda pocieszenia, o wiele bardziej ceniony byl syn , szczegolnie jako pierwsze dziecko. Zreszta w wielu krajach tak jest do tej pory.Jako dziecko czesto sluchalam opowiesci jak to dziadek, wujek itd byli zawiedzeni gdy ich pierwsze/drugie dziecko okazalo sie byc corka i jak sie cieszyli gdy wreszcie na swiat przychodzili upragnieni synowie.
            Wiec teraz sprawiedliwosci staje sie za dosc , chociaz w niewielkim stopniu.
            • jeza_bell Re: Co Wy z tym parciem na córeczki? 12.10.11, 12:24
              babyfever2 napisała:

              > Wszedzie w okol mnie panuje moda na coreczki ....

              Tak, ale muszą mieć niebieskie oczęta i blond włoski. Koniecznie kręcone.
              Jak nie, to się nie liczy- w końcu cóż to za dziewczynka? big_grin
    • uffa1 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 20:09
      Ja odnośnie twojej teściowej i jej synów...

      Moja teściowa też ma 3 synów i każdy z nich to fajny facet. Swoich rodziców szanują, a teściowa jeszcze baaardzo aktywna zawodowo i w kuchnia to nie jej hobby (choć ciasta piecze przepyszne).
      To jak wychowasz swoich synów zależy od CIEBIE i MĘŻA!

      Ja mam inny przykład. Moja sąsiadka ma 4 siostry, to dopiero księżniczki, które swoja mamę wykorzystują do granic przyzwoitości. I nawet jak mamę bolał bardzo ząb to przed umówieniem się na wizytę do dentysty najpierw dzwoniła do wszystkich córek, czy na pewno nie będzie potrzebna przy dzieciach w tym czasie...

      Ja mam dwójkę dzieci córkę i syna. Teraz jestem w trzeciej ciąży i spodziewam się drugiego synka. Ani przez chwilę nie miałam z tym problemu, choć faktycznie zauważyłam coś takiego, że niektóre koleżanki mi współczuły (twierdziły że lepiej miec córkę) - zastanawiam się skąd się to bierze.
      • aneta79_1979 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 20:28
        ja mam Córkę i dwóch Synów i nie wyobrażam sobie lepszej kombinacji...córka ma dopiero 6 lat a już ma foch za fochem...jakbym to miała jeszcze raz czy dwa przerabiać to dziękuje bardzosmile....A i druga sprawa że w drugiej ciąży do samego końca czekałam na Julcie potwierdzoną przez dwóch lekarzy a pojawił się Kubuśbig_grin
    • naana26 Re: Znów o płci i znów dołek... 07.10.11, 23:55
      Jest jakieś parcie na te dziewczynki ale mam wrażenie że w 90% przez boskie bolerka ze smyka smile

      ja się czuję świetnie jako mama chłopca i ciężko mi wyobrazić sobie siebie jako mamę dziewczynki... jakoś mnie one właśnie się z fochami kojarzą, z płączami, wymuszaniem... u chlopaków to jest zawsze czarne albo białe, a baby to baby - wiadomo smile

      że nie wspomnę o dojrzewaniu... bo chyba większość kobiet to sobie myśli, że ich nastolatka to nie będzie miała fochów, nie będzie czytać cosmo i wieczorami będzie się zwierzać mamusi z miłosnych rozterek... smile a to niestety bywa odwrotnie.

      Mnie się marzy 3 chłopaków smile serio. Widziałyście serial rodzinka.pl? dla mnie taka konfiguracja dzieci i różnic wiekowych to ideał. mam rodzinę gdzie jest 3 chłopaków - matka w tym domu jest święta. kwestia wychowania - i tyle wink

      • kubus96 Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 09:37
        zawsze chcialam miec parke, wiec zachodzac w ciaze z z drugim dzieckiem zakladalam i mialam duza nadije ze bedzie dziewczynka. okazal sie chlopiec. tez mi teskno za corka, maj maz mowi ze mozemy probowac ttzeci raz, ale ja nie wiem czy to dobry pomysl. bo jezli chce corke a aurodzi sie clopiec to pewnie sie poplacze, wiec jezeli zdecydujemy sie na trzecie dziecko to dlatego ze chcemy a anie dla dziewczynki. teraz czytalam duzo o tych metodach poczecia na dziewczynke,moze kiedys sprubuje. ogolnie to jestm po 2 cc, mama 36 lat i nie wiem czy ciaza ww wieku 38 lat to nie za pozno. na razie maly tyle pochlania czasu, ze po calym dniu marzy mi sie sen.pozdrawiam wszystkie mamusie chlopcow.
        • mikusia_k Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 10:14
          kobieta jakoś tak dziwnie ma,że jak zobaczy te 2 magiczne kreseczki na teście to już widzi dziecko w kolorze różowym/niebieskim,wymyśla imię i snuje plany...

          ja marzyłam o 1 córci,mąż o synku-"wyszła" córcia ...

          potem marzyliśmy o dziecku - 1 poronienie, 2 poronienie ...

          jak zaszłam w 4 ciążę myślałam tylko,żeby BYŁO - nie ważne co, ale w głębi duszy widziałam już moją wymarzoną Kornelkę- drugą córcię ...
          gdy w 12tc Mały wystawił klejnoty do głowicy i lekarz dając zdjęcie do ręki kazał mężowi przekazać,że pięknego syna ma prawie mi oczy z orbit wyszły!
          Syna? jak to syna? w głowie mi się to pomieścić nie mogło-przecież od początku mówiłam do brzuszka per "Kornelko" i znowu widziałam te falbaneczki, spineczki ...
          i choć to niewiarygodne (zwłaszcza,że jeszcze niedawno nie miałam nadziei na to,że w ogóle będę miała kiedyś 2 dziecko) też jakoś tak zakuło w sercu,że intuicja i przeczucia mnie zwyczajnie zmyliły i już mojej "Kornelki" nigdy nie będę miała...

          potrzebowałam całego dnia aby ochłonąć i poukładać sobie wszystko w głowie na nowo i jest wspaniale!
          mąż cieszy się jak wariat-jest jedynakiem,ma same kuzynki i wreszcie jest nadzieja,że nazwisko przetrwa a on będzie miał z kim bawić się kolejką i autami big_grin

          córcia też się cieszy - jak to mi od razu powiedziała "lepszy brat jak nikt" big_grin

          a przede wszystkim będę miała 2 DZIECI big_grin big_grin big_grin
          i to największy Cud!
    • hop_angel Re: Znów o płci i znów dołek... 08.10.11, 23:38
      a ja Cię doskonale rozumiem, w 2 ciązy byłam załamana choc synka kocham teraz nad życie a i tak los za mnie zdecydował i chcąc nie chcąc za 3 razem, zupelnie nieplanowanie trafiła nam się dziewuszka i fajnie bo teraz wiem trochę po części jak to jest być mamą chłopca i dziewczynki..
      • sposobuzycia Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 08:15
        Rozumiem Cię bardzo dobrze.
        Ja niedawno zostałam mamą chrzestną Julki, córeczki mojej przyjaciółki (urodziła się w lutym) i chyba dlatego też strasznie marzy mi sie córeczka, która będzie się z Julką przyjaźnić jak ich mamy smile
        Natomiast M. strasznie optuje za chłopcem, no bo ostatni z nazwiskiem, no i chce być prawdziwym tatą big_grin Chociaż mu mówię, że zobaczy, że Antosia będzie córunią tatunia, nauczy ją strzelać wcześniej niż chodzić i wkładać mundur na pieluchę big_grin
        Ale jak będzie chłopak, to nie będzie tragedii, przecież to moje dziecko, nie? W razie czego dziewczynkę może adoptuję (strasznie bym chciała adoptować jedno dziecko, jeśli będę mieć warunki do wychowania, żeby dać trochę ciepła dziecku, które go nie ma teraz ) wink A najważniejsze, żeby mi się szkrab zdrowy urodził i był grzeczny jak moja chrześnica - Bozesztymój, to anioł nie dziecko, nawet w nocy się nie budziła, przez pierwszy miesiąc raz w nocy, a potem już wcale.
    • kwiatek_30 Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 10:41
      Ja jestem na początku drugiego trymestru ciąży z drugim dzieckiem, pierwszy był synek nie wiedziałam do 41 tygodnia co bedzie bo niestety nie miał zamiaru sie pokazać w żaden sposób, teraz równiez podejrzewam że bedzie chłopak i wcale nie byłabym niezadowolona najwazniejsze zeby było zdrowe. A co ty na to że moi rodzice maja samych wnuków i to 5 dwóch od mojego brata 2 od siostry i nasz synek. Babcia chciałaby wnusie wiec może albo ja albo narzeczona brata bo również spodziewa sie dziecka, a ja jakoś czuje że bedzie drugi chłopiec i nie kazałam sie nastawiać na wnusie.
    • kamelia04.08.2007 Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 13:26
      jaka z ciebie dojrzała mama, skoro za każdym razem płaczesz z powodu siusiaka zobaczonego na usg.
      W ogóle dlaczego dajecie (ty i watki poniżej twojego) sie wciagnąc w dyskusje typu, a teraz to "dziewczynka musi byc", albo "no tata to by syna chciał", ewentualnie "to to macie dwie córki, pewnie teraz chłopak bedzie". Bedzie, to co sie urodzi, albo chłopiec albo dziewczynka, szansa jest 50 na 50 i tyle dyskutowania.
      Rodzina i "życzliwi" dadzą do wiwatu, jak sie nie utnie ich zapedów.

      Wyswiechtany tekst, że płeć nieważna, bo najważniejsze, żeby było zdrowe widocznie nie dociera do wszystkich. Marzyły ci sie sukienki, to kup sobie lalke i przebieraj.


      A tesciowa, to jest służącą, dlatego, że tak sobie ułożyła relacje w domu. Gdyby miała córke, to by z niej też zrobiła służącą dla swojego pana mĘża i swojego pana syna. Może wiec lepiej, że nie dane jej było urodzic córki.

      Niektórym sie wydaje, że córka, to na poczĄtku po to, by z niej lalke robic, a potem służącą.

      Dla moich cudownych starych podobno byłam ukochana u upragniona, jednak sposób traktowania dzieci był daleki od ideału, wiec może lepiej nie miec tej córki, bo bedzie sie kochac marzenie, a nie żywego człowieka. Mnie niby kochali, ale tak obrzydzali życie i tak próbowali wtłoczyc w swoje wyobrażenie córki, że lepiej by było, gdyby zostali bezdzietni.
      • jagnaborynowa Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 15:31
        A ja rozumiem doskonale, że ktoś chce mieć syna albo córkę. No bo niby dlaczego nie? Tym bardziej, jeśli ma się negatywne odczucia w stosunku do dzieci określonej płci. Mamy już córcię i w tej ciąży też miałam nadzieję na drugą księżniczkę (i wcale nie chodzi o różowy kolor ubrań smile ), niestety na 95 % chłopak, ale i tak nie tracę 5 % nadziei, mimo, że z losem już się pogodziłam. Trudno, teraz już tego nie zmienię. Jedna z moich poprzedniczek pisała pozytywnie o chłopcach w piaskownicy czy na placu zabaw. Ja mam odwrotne odczucia w stosunku do synków znajomych i własnego dorosłego już brata (z powodu którego mam uraz do chłopców). No bo (teraz piszę o ukochanych syniach mamusi, które świata nie widzą poza nimi, mimo, że wszystkie mają też córki): jeden pięciolatek wybiega na środek trawnika (nie pod drzewko), zdejmuje spodnie i leje, a raczej polewa trawkę ciesząc się przy tym niesłychanie, a mama komentuje, że on tak czasami robi; drugi - też pięciolatek, patrzy na mamunię chytrymi oczkami kota ze Shreka i po tym, jak jego siostra poszła już do swojej grupy przedszkolnej, zaczyna bezczelnie kłamać, że brzuszek go boli i że nie chce iść dzisiaj do przedszkola, a mamusia zabiera go do domku, gdzie chłopaczek ogląda cały dzień tv i gra na komputerze; a teraz hit, który obrzydził mi chłopców: sześciolatek po załatwieniu dużej potrzeby fizjologicznej przychodzi z opuszczonymi spodniami do pokoju, odwraca się i pokazuje swój obs-ny tyłek (jadłam wtedy ciastko z jego mamusią, a moją bardzo dobrą kolezanką), wygoniony przez mamę do toalety, wraca za minutę i pokazuje papier toaletowy, którego właśnie użył. Wszyscy ci chłopcy pochodzą z tzw. normalnych rodzin, a ich rodzone siostry nigdy by sobie na takie zachowanie nie pozwoliły. I jeszcze jedno- jadę rano w metrze, mamusia siedzi z trzylatkiem, przytulając go i mówiąc jak bardzo go kocha - ten chichocze i nagle pluje mamusi w twarz. A mamunia, również chichocząc (!): oj, nie pluj na mnie, oj. Synek drugi raz pluje i cieszy się bardzo, a mamusia grozi, śmiejąc się wesoło: ja też na ciebie plunę. Synek przestał pluć na mamusię, bo do wagonu weszła pani z pieskiem i synio skoncentrował swoją uwagę na obserwacji pieska. Dlatego ja już wymyślam dla syna spartańskie wychowanie, żeby uniknąć takich jak powyżej sytuacji.
        • jeza_bell Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 16:36
          jagnaborynowa napisała:

          pięciolatek, patrzy na mamunię chytrymi oczkami kota ze Shreka i
          > po tym, jak jego siostra poszła już do swojej grupy przedszkolnej, zaczyna bezc
          > zelnie kłamać, że brzuszek go boli i że nie chce iść dzisiaj do przedszkola, a
          > mamusia zabiera go do domku

          A nie przyszło Ci do głowy, że problem tego konkretnego dziecka jest bardziej złożony, niż chęć pójścia do domu..?
          I, że nie wynika z "chytrości" chłopczyka..?
          I, że dziecko w tym wieku nie kłamie "bezczelnie"..?

          jeden pięciolatek wybiega na
          > środek trawnika (nie pod drzewko), zdejmuje spodnie i leje, a raczej polewa tra
          > wkę ciesząc się przy tym niesłychanie

          Nie widzę w tym nic dziwnego- bo co, miał w gacie narobić?

          sześciolatek po załatwieniu
          > dużej potrzeby fizjologicznej przychodzi z opuszczonymi spodniami do pokoju, o
          > dwraca się i pokazuje swój obs-ny tyłek

          To nie wina dziecka, tylko mamuni, która nauczyła syna takiego zachowania.
          Zabrakło Ci odwagi, żeby jej o tym powiedzieć..?

          Tym bardziej, jeśli ma się negatywne odczucia w stosunku do dzieci określ
          > onej płci.

          Bardzo nieładnie się uprzedzać, a już do bogu ducha winnych dzieci... Pozwól, że pozostawię bez komentarza. Żenada.

          Mamy już córcię i w tej ciąży też miałam nadzieję na drugą księżnicz
          > kę

          Z takim podejściem pozostań może przy kupnie lalki Barbie koniecznie w koronie na głowie.
          • jagnaborynowa Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 19:14
            jeza_bell napisała:


            > Z takim podejściem pozostań może przy kupnie lalki Barbie koniecznie w koronie
            > na głowie.

            Wiesz, jak się dowiedziałam, jakiej płci będzie dziecko było już za późno na usunięcie ciąży, bo to był już 20 tydzień, więc kupienie lalki Barbie zamiast urodzenia syna niestety odpada. Ale za poradę - dziękuję. Chociaż w niektórych krajach azjatyckich do niedawna praktyki usuwania akurat płodów płci żeńskiej (a raczej wywoływania przedwczesnych porodów) były stosowane nawet w drugim trymestrze ciąży.
            • quilte Re: Znów o płci i znów dołek... 10.10.11, 12:49
              jagnaborynowa napisała:

              > jeza_bell napisała:
              >
              >
              >
              >
              > Wiesz, jak się dowiedziałam, jakiej płci będzie dziecko było już za późno na us
              > unięcie ciąży, bo to był już 20 tydzień, więc kupienie lalki Barbie zamiast uro
              > dzenia syna niestety odpada. Ale za poradę - dziękuję. Chociaż w niektórych kra
              > jach azjatyckich do niedawna praktyki usuwania akurat płodów płci żeńskiej (a
              > raczej wywoływania przedwczesnych porodów) były stosowane nawet w drugim trymes
              > trze ciąży.

              Czyli jak byś wiedziała "odpowiednio wcześnie", że to chłopiec to byś usunęła?? To NIE jest normalne. Strach pomyśleć, że masz dzieci.
            • kamelia04.08.2007 Re: Znów o płci i znów dołek... 12.10.11, 00:44
              jagnaborynowa napisała:


              > Wiesz, jak się dowiedziałam, jakiej płci będzie dziecko było już za późno na us
              > unięcie ciąży, bo to był już 20 tydzień, (...) Chociaż w niektórych kra
              > jach azjatyckich do niedawna praktyki usuwania akurat płodów płci żeńskiej


              byc skrobała z powodu płci??????? pogieło cię

              wiesz co. Boje sie o tego nieszczesnego chłopca.
              Po co ty w ogóle w ciąze zachodziłas? Jak dziewczynka, to kocham, a jak chłopiec, to czarna rozpacz.
              Ty tej dziewczynki nie kochasz, ty kochasz swoje wyobrażenia o dziewczynce
        • natchniuza86 Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 17:48
          To co opisujesz, to nie jest wina plci, tylko rodzicow.
        • zabaaa1984 jagnaborynowa... 13.10.11, 14:27
          jesteś żenująca, ot tyle w temacie.
          • malgosiek2 Re: jagnaborynowa... 14.10.11, 18:06
            A wiesz co to jest ironia?
            Bo jagnaborynowa właśnie ją zastosowała.
            • zabaaa1984 Re: jagnaborynowa... 15.10.11, 08:34
              Wyobraź sobie że wiem. Kiepsko była zastosowana.
              • malgosiek2 Re: jagnaborynowa... 15.10.11, 11:20
                Może i kiepsko, ale jednak została zastosowana.
                • zabaaa1984 Re: jagnaborynowa... 15.10.11, 13:12
                  Dobrze że się chociaż w tym zgadzamy.
    • mon212 Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 18:37
      hej!

      rozumiem Cię..ale mam blisko siebie dwie kobiety które niedawno urodziły chłopców kiedy się dowiedziały że ja będę miała córcię ( póki co pierwsze dziecko) obie zareagowały tak samo..ja też będę miałą córkę drugą czy będzie siostrzyczka dla synka. I tak samo teściowe ich i matki gadają.
      Tak jakby to zależało od nich. Wkurza mnie takie gadanie i nakręcanie przyszłych mam na takie nastawienie.
      Ja zamierzam ucinać tego typu komentarze w moim przypadku bo jest po prostu głupie, gadanie o czymś na co się nie ma wpływu.

      • lomza1987 Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 18:49
        Witam.
        Ja na pocieszenie napiszę Ci że oczekujemy z mężem trzeciej córki smile
        Los lubi płatać figle smile
        Nie powiem, bo mielismy nadzieję na chłopca ale teraz cieszymy się że zdrowe.
        A najbardziej wkurza mnie w tym wszystkim to, że jak ktoś słyszy że będziemy mieli 3 córkę to traktuje to jak by spotkała nas jakas ogromna tragedia i ludzie prawie że składają mi kondolencje sad
        Głowa do góry, następna będzie córka smile
        • jeza_bell Re: Znów o płci i znów dołek... 09.10.11, 19:03
          lomza1987 napisała:

          > Głowa do góry, następna będzie córka smile

          Tak jak u Ciebie syn big_grin
    • kotkowa Re: Znów o płci i znów dołek... 12.10.11, 11:56
      Ja też podświadomie chciałabym drugą córeczkę, bo pierwszego mam synka i myślę, że większość kobiet tak ma - oczywiście jest to przejściowe, bo tak jak piszesz, drugiego synka kocha się identycznie i za chwilę nie będziesz już o tym rozmyślała. Ja nie mam takich obaw jak Ty, że z 2 czy 3 chłopców będzie ciężko - myślę, że to kwestia wychowania synów. Ale po prostu fajnie mieć dzieci obojga płci, bo jest z nimi inaczej i tyle. Może jeszcze przyjdzie ci ochota na 3 dziecko wink jak będzie synek to i tak pokochasz, jak córeczka, to będziesz miała choć jedną w domu.
    • kozica111 Re: Znów o płci i znów dołek... 12.10.11, 13:39
      No tak co 2 służące to nie jedna wink
      Tak naprawdę to kwestia wychowania a nie płci.
    • mgd3 Re: Znów o płci i znów dołek... 13.10.11, 11:46
      No ale dziewczyna pisze, że teściowa jest tak traktowana przez rodzinę, a mąż zaczyna się zachowywać tak jak jego ojciec. uncertain Moim zdaniem tutaj nie ma na co czekać tylko wychowywać, wychowywać i wychowywać - jak najszybciej męża i synów od urodzenia odpowiednio. Żeby faktycznie nie obudziła się za parę lat będąc służącą.
      Zastanawia mnie też.... po co w takim układzie córka? Przy podejściu - mając samych synów będę służącą, to mając córkę niby co? Służącą z pomocnicą?
    • namrata86 Re: Znów o płci i znów dołek... 13.10.11, 13:35
      Doskonale Cię rozumiem...niestety, wiem,że to głupie...Mam synka, którego kocham nad życie. Zastanawiam się właśnie nad rodzeństwem dla niego. Też chciałabym by była to córeczka..a w rodzinie mój mąż ma dwóch braci, jeden z nich ma też synka...więc widzę to bardzo ciemno..Jeśli drugi też będzie synek to oczywiście też będę go kochać, ale na trzecie dziecko sama z siebie się nie zdecyduję, chyba,że będzie to przypadek.. Narazie jest ok, póki jeszcze nie jestem w ciąży, ale wiem że będzie mi w przyszłości przykro...Więc nie jesteś sama, trzymaj się! smile
    • lilka69 ja wole chlopcow bo to w koncu mezczyzni 13.10.11, 13:52
      zadza swiatem czy zgodzicie sie czy nie!
      • babyfever2 Re: ja wole chlopcow bo to w koncu mezczyzni 13.10.11, 14:57
        Tak! Mezczyzni sa panami swiata - sluzenie im to zaszczyt przyjemnosc i szczyt aspiracji.
        • mamusia_karina Re: ja wole chlopcow bo to w koncu mezczyzni 14.10.11, 08:40
          A ja Ciebie rozumiem i to doskonale.Jestem w ciąży bliźniaczej.Też wkoło mówiłam że aby chociaż jedna córeczka,w domu jest synek 6 lat.
          W rodzinie męża dokuczał mi szwagier że napewno chłopcy,jak mnie to bolało.Wiedziałam że zdrowie dzieci najwazniejsze ale dla mnie płeć była istotna.Będzie 2 córcie,ciąża bardzo trudna do donoszenia przede mną 2 miesiące ale jestem bardzo zadowolonasmile
          może żeby to było 1 dziecko to bez różnicy ale nie chciałam dwóch bliźniaków.
          • jeza_bell Re: ja wole chlopcow bo to w koncu mezczyzni 14.10.11, 10:21
            mamusia_karina napisała:

            > nie chciałam dwóch bliźniaków.

            No comment... https://emoty.blox.pl/resource/padam_na_cycki.gif
            • pamplemousse1 Re: ja wole chlopcow bo to w koncu mezczyzni 17.10.11, 11:34
              Boże, no comment do kwadratu!
              ciekawe co zrobisz jak zaistniał błąd i będzie dwóch chłopców
          • malgosiek2 Mamusia_karina proszę o zmniejszenie sygnaturki. 14.10.11, 18:09
            Więcej info w wątku na "szpilce" u góry forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka