jagoda1977
21.06.04, 19:32
Ja już nie mogę.Jestem wielka jak słonica,przed sobą widzę tylko
brzuch.Stąpam jak king-kong,wciąż chce mi się spać,jestem rozdrażniona i
wciąż głoda.Nie wiem czy takie uroki ma dziewiąty miesiąc?Mój mąż schodzi mi
z drogi,bo od paru dni nie mówię tylko krzyczę,nawet pies jakoś dziwnie ssię
uspokoił.Nic mi nie pasuję,obrażam się za byle pierdołę,a od ciągłego
patrzenia na kalendarz dostanę chyba zeza.Ludzi którzy mnie pytają kiedy
wreszcie urodzę wysłałabym do alkaidy.Dlaczego jestem taka okropna,przecież
przez całą ciążę byłam taką optymistką,uśmiech nie schodził mi z twarzy,a
teraz-szkoda gadać.
Czy wy też tak macie czy ja jestem jakaś porąbana?Jak się czujecie w tym
ostatnim okresie ciąży?Też tak ponuro i źle,jak ja?Napiszcie mi proszę,bo ja
chyba mam jakąś depresję przedporodową czy coś takiego.Pozdrawiam
Jagoda i 37 tyg.niespodziewanka