25.06.04, 13:13
Dziewczyny napiszcie, jak psychicznie znosicie (znosiłyście) ciążę,
szczególnie I trymestr. Ja jestem w 7 tygodniu i nie mogę ze sobą wytrzymać.
Potrafię nagle poczuć się tak źle i beznadziejnie, że zaczynam strasznie
płakać i nie moge przestać przez dłuższy czas. Do tego z równowagi wyprowadza
mnie każda "pierdoła", którą przed ciążą martwiłabym się max.5 minut. Stany
takie nachodzą mnie falami, ale generalnie nie jest różowo, poniważ "doła"
mam przez 70% czasu. Napiszcie jak to przeżywałyście i jak sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • emi73 Re: Humory 25.06.04, 13:35
      Ja też miałam takie doły w pierwszym trymestrze i to takie totalnie bez sensu -
      bo naprawdę bardzo się cieszyłam, że jestem w ciąży i byłam bardzo szczęśliwa a
      mimo tego nastrój - paskudny. Generalnie po trzech miesiącach minęło - podobnie
      jak mdłości, senność, osłabienie. Teraz jestem już w 34tc i czuję się tysiąc
      razy lepiej niż w początkach! Jest mi ciężko, boli kręgosłup, puchną palce u
      rąk, ale jeśli się na coś skarżę - to na KONKRETNE rzeczy, z którymi bez
      większych problemów można wytrzymać, a na początku było po prostu ogolne
      beznadziejnie. Aha - i do tego dochodziło jeszce poczucie winy - jak mogę tak
      się czuć, skoro się cieszę, że jstem w ciązy...
      • emi73 Re: Humory 25.06.04, 13:37
        A jak sobie z tym radzić? Hmmm... przeczekać?...
        Może ktoś będzie miał mądrzejszą radę.
    • mynia0 Re: Humory 25.06.04, 13:40
      oj, chyba nie ma rady na humory - to cud , ze mój mąż ze mną wytrzymał tyle
      czasu, naprawdę. każdy problem urastał mi do niebotycznych rozmiarów i gdyby
      nie on, chyba bym zwariowała. a już najlepsze było płakanie i śmianie sę na
      przemian - oczywiście bez powodu - pozdrawiam - mynia 39 tc.
    • madic Re: Humory 25.06.04, 14:11
      Uch... miło wiedzieć, że ktoś też... Szkoda mi czasem mojego faceta, bo
      widzę,że pomimo morza wyrozumiałości ma czasem bezradność w oczach. I też się
      zastanawiam, czemu czuję się nieszczęśliwa, skoro tak naprawdę się cieszę? Jako
      początkująca ciężarna wciąż nie mogę się wielu rzeczom nadziwić. Dzięki, będę
      czekać, aż minie smile
      • kocianna Re: Humory 25.06.04, 18:21
        Spróbuj się traktowac jak pępek świata i rób same przyjemne rzeczy - kąpiel z
        pianką (byle nie gorąca), olejek aromatyczny, dobre jedzonko (o ile możesz coś
        jeść), fryzjer, nowe buty...
        Ja mam tego pecha, że choć sama czuję się świetnie (oprócz nieuzasadnionego
        strachu - np. wczoraj byłam przekonana, że nic z tej ciązy nie będzie - mój
        dzidzius się wkurzył i tak mi dał popalić, że teraz WIEM NA PEWNO, że wszystko
        będzie OK), to mój mąż "jest w ciąży". To on wymiotuje (ja mam tylko mdłości) i
        ma huśtawkę nastrojów z napadami depresji. Był nawet u lekarza, który
        powiedział, że to częste u przyszłych ojców smile))) i dał mu jakis antydepresant.
        Pomaga. Tylko że nam, ciężarnym, tego akurat nie wolno...
    • tomoe Re: Humory 25.06.04, 22:34
      mnie było bardzo wesoło przez 8 tygodni, a w 9-tym dopadł mnie straszny DÓŁ. Źle
      śpię i jest mi stale smutno. Pocieszające jest jedynie to, ze nie denerwuję się
      i nie wpadam w histerię - wręcz przeciwnie, jest mi tak smutno, ze robi mi się
      wszystko jedno... w sumie wolę to niż huśtawkę przed ciążą - bo ja normalnie
      czuję się tak, jak kobiety w pierwszym trymestrze - histeryzuję, wszystko mnie
      wkurza do łez itd. Jak zaszłam w ciążę, to dopiero mi popuściło... aż do teraz,
      tylko teraz to bardziej klasyczna depresja. buuuuu..... smuuuutno mi....
    • iwcia75 Re: Humory 26.06.04, 21:15
      ja chcialam miec dziecko a jak jestem w ciazy to nie chce, placze prawie
      codziennie,wszystko mnie przeraza, przerasta, wpadam w rozpacz, mam rozne leki,
      sny, ciagle chce mi sie spac. jest beznadziejnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka