Dodaj do ulubionych

Samotność w ciąży

22.11.13, 17:12
Prawdziwa samotność
Jestem w ciąży, którą przechodzę sama.Partner się wypiął i raczej nie ulegnie to zmianie.
Bardzo ciężko zaakceptować mi sytuację, mam problemy zdrowotne , już kilkukrotnie wylądowałam w szpitalu. Samotność w sali, wsparcie rodziny jest, kilku znajomych...ale..każdy ma już swoje życie, rodzinę, nie mogę wymagać trzymania za rączkę.
To była moja decyzja o urodzeniu tego dziecka i spodziewałam się komplikacji, ale nie w takim natężeniu. Zwyczajnie nie daję rady, fizycznie, psychicznie, a to dopiero półmetek...sad
Czeka poród, który sama przejdę, wcześniej święta ...Ciężko wnosić zakupy, ciężko załatwić cokolwiek samemu..Odzywają się ogromne lęki..Jak to przetrwać??

Obserwuj wątek
    • bea-luz Re: Samotność w ciąży 22.11.13, 17:47
      Nie "dopiero półmetek" a "już" półmetek.

      Święta spędź na planowaniu, niedługo do Ciebie dotrze, że juz nigdy nie będziesz sama. Oraz że będzie osoba na tym świecie, która będzie tak od Ciebie uzależniona i będzie Cie kochała bezwarunkowo jak jeszcze nikt.

      Będzie ciężko ale można.
      • 00zuza00 Re: Samotność w ciąży 22.11.13, 18:31
        To normalne, że łapiesz takie stany i samotność ma tu wbrew pozorom niewielki wpływ. Hormony w Tobie szaleją i to pogłebia Twój depresyjny nastrój, z każdego zmartwienia robi problem ciężki do przeskoczenia. Ja też jestem w ciąży, mam partnera, mogę liczyć na jego wsparcie, a i tak często nachodzą mnie jakieś ponure myśli, zamartwiam się, rozmyślam nad ciążą, porodem, boję się zmian w życiu. Ale wiem, że to jak najbardziej normalne i że trzeba to przetrwać, bo tak naprawdę wcale nie jest tak źle wink
        Podjęłaś świadomą decyzję i chwała Ci za to, za jakiś czas sama się o tym przekonasz, będziesz szczęśliwa, że masz kochane i kochające dziecko i dumna z siebie, że przeszłaś ten ciężki okres. Nie przejmuj się w ogóle brakiem partnera na sali podczas wizyt w szpitalu czy na porodówce, czasem wbrew pozorom tylko utrudnia wszystko. Tu, gdzie mieszkam (UK) spotykam mnóstwo przyszłych mam- singielek, które świadomie zdecydowały się na samotne macierzyństwo, czasem tak jak Ty zawiodły się na partnerze i świetnie sobie radzą. Przychodzą same do szkoły rodzenia, same załatwiają wszystko, co związane z ciążą i przygotowaniami i cieszą się tym stanem. To naprawdę jest do przejścia, nawet z komplikacjami. Te zresztą zdarzają się wszystkim kobietom, samotnym czy nie i tak naprawdę partner niewiele może tu zrobić, więc myśl że z kimś byłoby Ci łatwiej niekoniecznie by się sprawdziła. Mówisz, że wypiął się na wieść o ciąży, więc niewykluczone że nawet gdyby został to podczas trudnych momentów nie mogłabyś na niego liczyć, a to byłoby chyba jeszcze gorsze.
        Ciesz się z faktu, że niedługo będziesz miała dziecko, skup się na relacjach z tą małą istotką (już teraz!) bo oboje jesteście zdani tylko na siebie smile
        P.S Święta i noszenie toreb to naprawdę najmniejszy problem smile Możesz pójść po najmniejszej linii oporu, przygotować symboliczne minimum albo i sobie darować w tym roku, jesteś jak najbardziej usprawiedliwiona! Nikt przecież nie będzie wymagał od ciężarnej kobiety Bóg wie jakich przygotowań. To naprawdę jest czas kiedy powinnaś się zrelaksować i myśleć głównie o sobie i dziecku.
        Powodzenia i uszy do góry, będzie dobrze!
      • wstawsymbol Re: Samotność w ciąży 23.11.13, 15:11
        " niedługo do Ciebie dotrze, że juz nigdy nie będzies
        > z sama. Oraz że będzie osoba na tym świecie, która będzie tak od Ciebie uzależn
        > iona i będzie Cie kochała bezwarunkowo jak jeszcze nikt. "
        słowa wg mnie idealne na ten moment i świetnie pasujące do danej sytuacji. Być może nie będzie to łatwe, ale postaraj się tego trzymać. Nie wykluczone, że mając u boku ojca dziecka czułabyś się o wiele lepiej. ja mam przy sobie Męża, który stara się wspierać jak może, a mimo to czasem czuję się tez samotna.
        Nie chce za bardzo oceniać ojca dziecka, bo nie znam go, ale może warto się zastanowić czy nie lepiej, że już teraz pokazał jakim jest człowiekiem i że chyba nie zasługuję na to, żeby razem z Tobą otrzymać bezwarunkową miłość dziecka.
        Jeśli chcesz to napisać na priv, to daj znać
    • mayaalex Re: Samotność w ciąży 23.11.13, 15:43
      Laura, dziewczyny juz wyzej madrze pisaly, ze moze to lepiej, ze facet sie wypial teraz niz potem. Z roznych bardzo prozaicznych i praktycznych przyczyn. Jasne, nie jest latwo byc w ciazy samej i nie jest latwo byc samotna mama - ale i tak to sto razy lepsze niz znosic ciaze i poczatki macierzynstwa z facetem-debilem.
      Zobaczysz, bedzie na pewno trudno ale dasz rade smile a potem z kazdym tygodniem i miesiacem bedzie latwiej i latwiej.
      Teraz przede wszystkim dbaj o siebie. Nie mysl o noszeniu siatek i przygotowaniach swiatecznych - swiat jeszcze bedziesz miala w zyciu cale mnostwo (i pomysl, jak fajnie bedzie je obchodzic z maluszkiem, piec ciasteczka i pakowac prezenty), nic sie nie stanie jak w jedne swieta sobie odpoczniesz. Wypoczywaj, spij, planuj zakupy dla dziecka (moga byc w internecie jesli ciezko Ci latac po sklepach), dobrze sie odzywiaj, zadbaj o troche przyjemnosci dla siebie - jakas ksiazka, kino, kawa z przyjaciolka. Kup sobie dobry, pieknie pachnacy balsam albo olejek i nasmaruj sie cala po prysznicu, jesli masz kase to idz na pedicure albo do fryzjera (a jak nie to sie poloz na pol godzinki na kanapie z maseczka na twarzy).
      Macierzynstwo bywa trudne i bardzo meczace, to fakt. I jasne, z fajnym mezczyzna jest latwiej w zyciu. Ale lepiej samej niz z kims kto by Cie dolowal/ nie szanowal/tylko wymagal, nie dajac nic od siebie/oczekiwal obslugi.
      Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze latwej drugiej polowki ciazy!
    • chyba.ze Re: Samotność w ciąży 23.11.13, 16:00
      Dziecko to wielki dar- ogrom pracy ale i masa radości.
      Lepiej być samemu niż z idiotą u boku.
      Nadchodzące święta może nie będą najweselsze, ale pomyśl o tych za rok smile

      Wszystkiego dobrego i spokojnej ciąży

      Ps. zajrzyj może tu forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html















      • 37laura Re: Samotność w ciąży 23.11.13, 19:08
        Dziękuje Wam za dobre słowa, za wsparcie, nawet tylko w taki sposób...
      • black_tulipanna Re: Samotność w ciąży 04.12.13, 10:45
        Hej,
        Ja też byłam sama, mój eks po 15 latach bardzo się zdenerwował, że jednak będzie dziecko, bo "przecież on nigdy nie chciał"...Ja postanowiłam urodzić.
        W dodatku przez pierwsze sześć miesięcy ciąży trwał u mnie generalny remont, do żywego, do gruzu, masakra po prostu. Mieszkałam najpierw 3 miesiące z nim, potem 3 u brata, śpiąc na podłodze. I jednocześnie do 6 miesiąca pracowałam w 4 pracach (trzy na kawałkach etatów i jedno dzieło)- ciężko w to samej mi teraz uwierzyć, w tym w jednej delegacje po krajusmile Jednym słowem, zasuwałam jak meserszmit, doznałam jakiegoś takiego poweru, jakiego w życiu nie miałam. Kop energetyczny spowodował, że jednocześnie nagle zrobiłam się atrakcyjniejsza, każdy, dosłownie każdy mi mówił, och jakie włosy, och jaka cera, zupełnie jakby los chciał mi wynagrodzić krzywdę doznaną od mojego eksa.
        Faktycznie, nigdy nie wyglądałam tak dobrzesmile))
        Oczywiście bałam się porodu, bałam się, jak sobie poradzę, wcześniej nie przepadałam za dziećmi, nie to, że nie znosiłam, ale nie szalałam za berbeciami. Mało tego, w połowie ciąży mój eks znalazł nową panią, na domiar złego z własnym dzieckiem, nastolatkiem- to dopiero mnie przybiło. Jednakże ponieważ jestem orędowniczką zasady "byle do przodu", to musiałam jakoś nad tym przejść, oczywiście ból nie do zapomnienia.
        Na szczęście ja akurat mam masę przyjaciół, znajomych i rodzinę. Ani przez chwilę w ciąży nie czułam się sama, wręcz przeciwnie, każdy chciał mi pomóc, itp. Czas ciąży- nie przesadzam- był najpiękniejszym czasem w moim życiu, mimo początkowego rozedrgania. Też czasem chodziłam sama do lekarzy, na badania, czasem z kimś, na przykład robiłam amniopunkcję, wiadomo spory stres (mam 35 lat , w rodzinie eks choroby genetyczne) i był tam ze mną kolega. Nic mnie nie bolało ani w czasie badań ani w czasie ciąży, siłę miałam po prostu jak koń. Nie utyłam dużo, kręgosłup ekstra, zero wymiotów, uroda Kleopatrywink Przy porodzie była ze mną koleżanka, co polecam z całej mocy, sprawdziła się milion razy bardziej niż niektórzy histeryczni mężowie, pilnowała wszystkiego, znieczulenia, warunków, opieki, itp.
        Kiedy urodziłam córkę (ciężki poród, nagła cesarka) na początku opiekowałam się nią oczywiście wzorowo, ale naprawdę wielka miłość uderzyła mnie z wulkaniczną siłą gdzieś tak w 3 miesiącu jej życia. Nie do opisania, jak wzmocniło mnie niespodziewane macierzyństwo, zupełnie jakbym zbudowała się od nowa, inna struktura ludzka...smile Jakby córka mnie w pewien sposób uzupełniła, przedłużyła.
        Czuję się kobieco, nadal dobrze wyglądam, choć włosy mi lecą jak nie wiem co. Czuję też, że należę do kasty matek, hehe...Myślałam też, że bycie samotną matką będzie traumą, tymczasem jakoś nie jest, społeczny odbiór też jest pozytywny.
        Jak sobie teraz pomyślę, że mogłabym posłuchać tego kretyna i usunąć ciążę, to mam dreszcze.
        Życzę Ci wszystkiego dobrego, jestem przekonana, że nigdy nie będziesz tej decyzji żałować!
    • ashraf Re: Samotność w ciąży 23.11.13, 20:13
      Cóż, tak jak pisały dziewczyny - lepiej, że tatuś pokazał prawdziwą twarz teraz niż potem. A Ty jesteś mamą i czekają Cię ważne, trudne, ale równocześnie wspaniałe i niezapomniane chwile! Na świecie pojawi się mały człowiek, dla którego będziesz całym światem, który będzie na Ciebie czekał z utęsknieniem, kiedy będziesz wracać z pracy, który będzie się do Ciebie śmiał, wyciągał rączki... nie będziesz (a właściwie już nie jesteś) nigdy więcej samotna. Korzystaj z pomocy rodziny, rozpieszczaj się, odpoczywaj - książka, film, lekkie ćwiczenia, plotki i zakupy z koleżankami itd. A w święta po raz pierwszy kup swojemu dziecku prezent, małe śpioszki albo buciki, które założy już za parę miesięcy. Powodzenia!
    • 0612op Re: Samotność w ciąży 29.11.13, 12:46
      Witaj Lauro,
      Jestem w podobnej sytuacji. Ciążę przeżywam samotnie i jest mi bardzo ciężko. Mam termin porodu na Wigilię, także u mnie to już końcówka.
      Podaj mi proszę adres mail do siebie, chciałabym do Ciebie napisać i porozmawiać.
      Trzymaj się i nie poddawaj!
      • 37laura Re: Samotność w ciąży 30.11.13, 19:24
        napisz na mojego maila gazetowego,postaram się odpisać...
    • paul_ina Re: Samotność w ciąży 29.11.13, 14:05
      Poczucie osamotnienia w ciąży nawet przy standardowej sytuacji życiowej to normalne uczucie, nikt jej nie przejdzie za matkę, w stanach ostatecznych człowiek jest zawsze sam.
      Nie noś zakupów, zamów on-line smile
      I nos do góry, to JUŻ półmetek, jeszcze drugie tyle i Twoje maleństwo będzie z Tobą, a za jakiś czas będziesz miała ciepłe łapki na szyi i "kocham cię mamo" szeptane co chwilę do ucha smile
      • 37laura Re: Samotność w ciąży 30.11.13, 19:32
        To nie pomaga, myśl o dziecku, rączki , bliskość itd.Raczej budzi przerażenie, tak wielkie że nawet nie do wyobrażenia. Nigdy nie czułam się aż tak samotna, bezradna, uzależniona od czyjejś pomocysad Omdlenia, problemy z ciśnieniem, a teraz doszło zagrożenie przedwczesnym porodem..
        Na prawdę decyzja o urodzeniu dziecka nie zawsze wiąże się z "happy endem".U mnie zamieniła się w wielomiesięczną depresje której rozwiązanie też nie da ukojenia..Dlaczego ? Bo za tą decyzję płaci też ktoś inny sad
        Nie da się opisać samotnych spacerów, oglądania samemu na usg dziecka, ciężkich powrotów do domu..Nie możności czasami wstania i zrobienia sobie zwykłej kanapki..Czynności, nad którymi kiedyś się nie zastanawiałam w tej chwili urosły do rangi niewykonalnych sad
        • marta.kg Re: Samotność w ciąży 02.12.13, 15:58
          Ja też jestem sama, tylko trochę mam inną sytuację. Rozumiem Cię i wiem co przeżywasz. I tak na prawdę dziewczyny, które tu piszą nie mają pojęcia jak to jest. Trzymaj się.
          • blue_orchidea Re: Samotność w ciąży 02.12.13, 23:07
            Może nie wiemy jak to jest, ale każda z nas z całych sił stara się wesprzec, dodac otuchy... Wydaje mi się, że takie słowa (nawet od obcych osób) dużo dają
    • zebra12 Re: Samotność w ciąży 03.12.13, 20:53
      Też zostałam sama w ciąży. Miałam już 2 dzieci, a trzecie było w drodze. Czyli miałam zostać sama z 3 dzieci. Byłam zła na eksa, ale zdecydowałam o rozwodzie. Dziecka długo nie mogłam zaakceptować. Rodząc zdawało mi się, że to jakiś sen, że mnie tam nie ma, że przecież mam już dwoje dzieci... Było ciężko.
      Po porodzie starałam się wczuć w sytuację i jakoś powoli dawałam radę. Dziś córki mają 17, 14 i 7 lat i naprawdę jestem z siebie dumna, że dałam radę i mam tak mądre i odpowiedzialne dzieci.
      Ty też dasz radę. Głowa do góry!
      • 37laura do zebry 03.12.13, 23:06
        moge do Ciebie gdzies na priv napisac?
        • black_tulipanna Laura 04.12.13, 10:48
          Źle wkleił mi się post, ale trochę powyżej opisałam Ci moją niedawno, bardzo podobną sytuację.
          • 37laura dziękuję 04.12.13, 20:15
            ty jesteś po prostu optymistka
            • yvona73pol Re: dziękuję 05.12.13, 09:30
              Laura, tak jak juz poradzono - zakupy online, tych najciezszych produktow. Zrob sobie tez plan, co po kolei bedziesz szykowac, zeby nie bylo na ostatnia chwile, a jak krok po kroczku bedziesz odhaczac, zobaczysz jak duzo juz przygotowane smile
              No i rozejrzyj sie za doula. Nie tylko na porod, ale na wsparcie przed- i okoloporodowe.

              Moze psycholog?

              przytulam
            • spord Re: dziękuję 09.01.14, 20:13
              Ja w pierwszej ciąży byłam w podobnej sytuacji. Tylko, że to ja go zostawiłam. I nie żałuję... Było ciężko, bo byłam młoda i moi rodzice byli strasznie źli. To nie pomagało. Ale jakoś dałam radę i jestem teraz z nas dumna smile Teraz mam partnera i przeżywam wszystko od nowa. Pamiętaj, że i Ty nie zawsze będziesz musiała być sama. Na pewno znajdziesz kogoś kto będzie was oboje kochał smile A jak się urodzi dzisiuś i weźmiesz go na ręce to nic innego nie będzie się liczyć i nikt nie będzie Ci potrzebny wink
              Jak coś to zawsze możesz napisać wiem że czasami zwykłe pożalenie się bardzo pomaga wink
    • Gość: basia1 Re: Samotność w ciąży IP: *.centertel.pl 10.01.14, 15:28
      Lura37 - wiem jak to jest ze wszystkim trzeba sobie radzić sama... Z tym że ja mam męża! Ale całymi dniami jestem sama, zadbać o dom trzeba samej, ciuszki mebelki pokój dla Synka który urodzi się już za 4 miesiące, zakupy torby wszystko dźwigać sama. Wsparcia od Rodziny nie mam, jedynie znajomi którzy tak jak piszesz - mają swoje życie, obowiązki itd. Chciałabym żeby mąż spędzał czas ze mną ale kiedy mu to mówię to wiecznie wypomina mi że wtedy nie mielibysmy wszystkiego. Prowadzi firmę i ma dużo pracy, ja wszystko rozumiem bo wiadomo pieniądze są bardzo potrzebne ale ich nadmiar źle wpływa na małżeństwo. Tym bardziej teraz, mógłby przystopować i wracać czasem wcześniej. Zainteresować się ciążą i tym ze wiele trzeba zrobić przed narodzinami Maluszka. Niestety.... jak juz zdolalam wiele razy się przekonać, każdy jego wolny czas woli spędzać z kolegami, na pieprzeniu głupot. A żona w domu z brzuchem... A co tam niech siedzi i się zastanawia, denerwuje i stresuje czemu całymi dniami go nie ma. Eeech jest mi ciężko crying
    • monikamarczak.87 Re: Samotność w ciąży 12.01.14, 19:09
      ja też całymi dniami jestem sama
    • martaa855 Re: Samotność w ciąży 28.01.14, 09:35
      Wiem, że łatwo mówi się takie rzeczy, ale naprawdę uważam, że najważniejsze to nie poddawać się. Rozumiem, że jest Ci naprawdę ciężko, ale musisz podnieść głowę do góry, zacisnąć zęby i udowodnić wszystkim jaką jesteś silną, wspaniałą kobietą! My tu w Ciebie wierzymy! smile
      • 37laura Re: Samotność w ciąży 28.01.14, 14:58
        Dziękuję.
        Już prawie jestem na mecie.
        Teraz "tylko" poród..
    • jego-kurka Re: Samotność w ciąży 13.02.14, 23:05
      I ja wiem jak to jest choć nie do końca,bo miałam ogromne wsparcie ze strony rodziców.Gdy urodziły sie dzieci Tatusia olśniło,tyle,ze ja wraz z ich urodzeniem stalam sie tak silna,ze gdzieś tam jestem mu wdzięczna mimo,ze staramy sie ułożyć życie razem (z wyboru nie dla dzieci).Okres ciąży był ciężki mimo ogromnej radości ze mam pod swoim sercem dwa serduszka na które tak czekaliśmy.Jak sie tylko pojawiły na świecie wszystko sie zmieniło i tak jest do dzis i nawet w pewnym momencie pomyślałam gdy miały 3 miesiące,ze to ja powinna, być siła dla nich,a to one były siła dla mnie.Zobaczysz z facetem czy bez bedzie cudownie,bo bycie mama to najpiękniejsza rzecz jaka moze spotkać kobietę,a ja upewniam sie w tym każdego dnia.
      • jego-kurka Re: Samotność w ciąży 13.02.14, 23:13
        Zawsze sobie pomysł,ze skoro stchórzył to nie zasługuje na to ,żeby dzielić z Tobą i maleństwem te cudne chwile,ze wy nic nie stracicie tylko to on na was nie zasługuje,na to ,żeby być ojcem dla Twojego dziecka największego Twojego skarbu,bo tak bedzie.
        A jesli sie zjawi za miesiąc,rok czy 18 lat to on bedzie żył z tym co strącił.Rozstać sie ludzka rzecz,ale zrezygnować z bycia rodzicem dla wlasnego dziecka i zrezygnować z tych wszystkich pięknych chwil jak pierwszy uśmiech,pierwsze kroczki,słowo tata,pierwsze zabawy na śniegu,itd.Takich chwil przed Toba mnóstwo ,a on ich nigdy nie odzyska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka