johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 17:39 Dziewczyny trochę się niepokoję dlatego proszę o radę... Jak już pisałam parę wątków wyżej dziś miałam wizytę u mojego lekarza. Badał mnie normalnie jak zwykle i stwierdził, że szyjka nareszcie się otworzyła i palec ciasno ale już wchodzi do macicy (przepraszam, że tak obrazowo ale.. inaczej się chyba nie da żeby było wszystko jasne) no i że malutkie rozwarcie w końcu jest. No i wszystko byłoby ok gdyby... Wróciłam do domku no i poczułam, że coś mi jakby tam "poleciało". Okazało się, że krwawię tak jak przy miesiączce normalnie. Postanowiłam doprowadzić się do porządku i poczekać co będzie dalej. Ale minęły już 3 godziny, a ja nadal plamię tak na ciemno-brunatno. Lekko już wprawdzie no ale jakby nie patrzeć do tej pory tego nie było. I tak się zastanawiam czy to przez to badanie czy też może powinnam się zacząć martwić? Dodam, że poza tym plamieniem to nie odczuwam nic (poza napinającym się brzuszkiem ale to od jakiegoś dłuższego czasu tak mi się napina), a rodzić jeszcze nie chcę! Co zatem mam robić? Napiszcie bo się zaczynam denerwować i nie wiem czy mogę spokojnie sobie czekać na jakieś inne objawy czy może lepiej się zgłosić do szpitala... Qrde, że też człowiek taki głupi w takich ważnych chwilach jest... Czekam z niecierpliwością na Wasze rady. Asia i Dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 17:58 johana to krawawienie może być spowodowane badaniem lekarskim, chociaż po takim normalnym badaniu ginekologicznym nigdy krwawienia nie miałam, tylko po badaniu wód płodowych też jestem ciekawa jak jest z tymi lekami znieczulającymi, zzo niby nie przenia ale ma inne negatywne strony, czyli najlepiej na żywca pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 18:19 Johana, ja bym na Twoim miejscu pojechała do szpitala. Lepiej sprawdzić niż potem żałować. Możliwe że przy badaniu lekarz naruszył szyjkę i np. poleciało Ci rozwarcie i stąd krwawienie? Kasia, z tymi lekami jest dokładnie tak jak piszesz. Teraz już się odchodzi od podawania leków z pochodnych morfin (chociażby tzw. głupi jaś - nie wiem czy to to samo co dolargan) chociaż moja koleżanka dwa porody na tym przeszła i sobie chwali Tam gdzie ja rodziłam jako znieczulenie dają tylko zzo. No i przy okazji gratulacje dla kolejnych rozdwojonych mam! Jest szansa że nasz wątek na rówieśnikach wreszcie ruszy )) U mnie już ostatnie dni spokoju - w poniedziałek mąż wraca do pracy i zacznie się ) Moja królewna po przespaniu prawie non-stop pierwszego tygodnia już się wyspała i teraz najchętniej by była na rączkach u rodziców... ) Ale muszę powiedzieć że jest coraz łatwiej A jeszcze chciałam wam napisać odnośnie diety przy karmieniu - ja wole dmuchać na zimne. Odradzałabym picie mleka na początku, może po jakimś czasie. Ja odstawiłam nabiał, za parę tygodniu zamierzam spróbować jogurty, kefiry, dopiero po dłuższym czasie (ok. pół roku) jak mała nie będzie miała alergii mleko. I nieprawda że matka musi jeść wszystko żeby dziecko miało co jeść. Ja synka karmiłam 14 miesięcy będąc na bardzo ostrej diecie (ok. 6 potem ok 10 produktów) a mleka miałam cały czas tyle że mogłabym pułk wojska wykarmić. I wyniki badań (moich) bardzo dobre, żadnej anemii, wypadania włosów (poza normą po porodzie), psucia zębów czy innych podobnych objawów niedoborów... A żeby pobudzić laktację (bo też się chyba takie hasło przewijało?) to najlepiej malucha jak najczęściej przystawiać. Najpierw się będzie złościł, ale opłaci się )) Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki abyście się jak najmniej przeterminowywały (jest takie słowo? Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 18:37 Johana ja tak miałam po badaniu i po tym jak lekarka mi zrobiła masaz szyjki i miałam najpierw krwawienie a potem brazowe plamienie i miałam tak 3 dni i czop mi odpadł a potem ustało no i dzis jestem juz 5 dni po terminie i nadal jestem 2w1 no i lekarka mi mówiła ze to plamienie moze sie chwile utrzymywac a do szpitala miałam sie zgłosić gdyby zaczeły sie pojawiac skrzepy lub gdyby krwawienie było coraz mocniejsze co nie nastapiło.No ale jesli cie to martwi to moze faktycznie pojechac do szpitala i to sprawdzic lepiej dmuchac na zimne. ps.kurcze nie chce mi sie wierzyc ze pi\szesz ze nie chcesz jeszcze urodzic ja o tym marze od dobrych 3 tyg!! No ale niestety natura ze mnie drwi a mam juz naprawde dosyc no bo ile mozna ? no i nie widzi mi sie pobyt w szpitalu a w piatek musze tam zawitac no chyba ze jutro urodze ale juz sie nie ludze no cóz dobrze wiedziec ze nie jestem jedyna przeterminowana witam w klubie nowe przeterminowanki!! Pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 21:37 Ja po kilku badaniach które zafundowali mi we szpitalu (4 razy w ciągu 12 godz) i sprawdzali jakie mam rozwarcie -plamiłam brązową krwią przez 3 dni no i odszedł mi czop. Jeśli krew nie jest żywo-czerwona nie powinno to być nic złego. Choc sprawdzić nie zaszkodzi. Uśpiłam synka i siadłam sobie by w spokoju poczytać forum. Oczywiście ze mną coś dobrego do pożarcia - (Kate podsunęłaś mi myśl, że jakies lody kupiłam na święta) no i właśnie konsumuję lody. Moje cisnienie średnio ciekawe. Za to USG wypadło OK - przez tydzień jeśli nie odejdą wody dziecko powinno być w dobrej formie. Łożysko OK i wód również tyle ile trzeba. Buziaki na dobranoc i spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 22:36 cześć, jeszcze dzisiaj ja! tak jak miałam przykazane zgłosiłam się dzisiaj w terminie porodu na ktg, któr wyszło super; oczywiście zero czynności skurczowej- ale za to mały rusza się bardzo ostro atakuje mi nerwy w okolicy pęcherz amoczowego, że mnie zgina i nie bardzo mogę chodzić. Za 2 dni kolejne ktg (chyba że coś wcześniej się zacznie, w co wątpię); już wyluzowałam na maksa- kiedy będzie to będzie. Oczywiście od razu telefon do mamy, że dalej nic i żeby też wyluzowała, ale ona się chyba nie uspokoi dopóki już nie będzie po wszystkim. Dwa dni nie odzywałam się do pracy- już dziewczyny powiedziały, że na pewno rodzę a tu niespodzianka: mail ode mnie, że dalej nic. Dostałam zwolnienie od internisty na kolejny tydzień i nie zdziwiłabym się gdybym jeszcze musiała jechać po kolejne! Na izbie przyjęć przyjechała jakaś kobietka i już została do porodu- trochę jej pozazdrościłam. Mój uparciuszek na bank będzie wodnikiem- zaczęłam czytać ten horoskop od kate3 dla dzieci i po kilku zdaniach o chłopcach mąż powiedział, zę już nie będzie tego słuchał- będzie indywidualistą i ciągle będzie rodziców czymś zaskakiwać- zobaczymy... narazie już robi co chce, bo nie rodzi się w terminie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.01.05, 22:35 Postanowiłam nie panikować i spokojnie poczekać na to, co się będzie działo. Krwawienie jakby troszeczkę ustało, a na pewno się zmniejszyło. Dzidzia rusza się tak, jak zawsze. Ja nie czuję żadnych innych niepokojących objawów... Więc nie ma chyba co się martwić na zapas... Postanowiłam, że jak nic złego nie będzie się działo to do piątku minimum muszę wytrzymać z tym porodem. W piątek ewentualnie już mogę. Bo jutro to jeszcze koziorożec, a my chcemy malą wodniczkę Dlatego emilap nie chcę jeszcze urodzić. Innych powodów "przeciw" nie zgłaszam. Tylko ten jeden jedyny. Trzymajcie kciuki. Wierzę, że mi (a w sumie to nam) się uda i dotrwamy A teraz zmykam do łóżeczka. Dobranoc. Asia i Dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 04:09 hejka jestem po badaniu u lekarza, ponaciskal mnie troche, az wilam sie z bolu, stwierdzil, ze moze do konca tygodnia urodze, a jesli nie to mam zadzwonic w poniedzialek. Oczywiscie jak przyszlam do domu to calej majtki mialam we krwi, mam tak samo jak Ty Johana, zobaczymy co bedzie dalej. Kate3 sory, jesli Cie obrazilam co do Koziorozca, ale ja chcialam miec synka - Koziorozca, moze powinnam napisac "wodnik jest za bardzo wrazliwy", a nie "wodnik jest wrazliwy" Od jutra 20.01.- w Polsce juz dzis nastepuje "era wodnika" - czyli u mnie juz bedzie wodniczek. Pozdrawiam serdecznie. Aga - termin 20.01. p.s. zostane przeterminowana? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
adrianakanabus Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - URODZIŁAM !!!!!!!!!- 20.01.05, 08:17 Jak wcześniej pisałam moja dzidzia była w połozeniu miednicowym ,ale na izbie przyjeć okazalo się jednak że to polozenie poprzeczne .I tak 11 stycznia o godz.21.45 PRZYSZLA NA ŚWIAT LAURA kANABUS, WZROST 56 I WAGA 2250.pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 11:05 Hej dziewczyny! Ja tak szybciuteńko, bo mam mnóstwo rzeczy do zrobienia przed powrotem męża z pracy (posprzątać, iść do sklepu, zrobić obiadek i sałatkę na kolację, upiec jakieś ciasteczka), moze później uda mi się wejść tu na dłużej Dziś o 9 dzwoniła moja Mama - nie spała całą noc, bo już sie zamartwia A ja sie martwię o Nią, że jak Ona będzie tak panikować, to się wykończy! Kazałam Jej uzbroić się w cierpliwość przynajmniej do poniedziałku, bo jestem niemal pewna, że do tego czasu nic się nie będzie działo (bo mam wizytę u gina) Aga (agakom) => nawet mi do glowy nie przyszło, zeby się obrazić No i słówek też sie nie czepiam Chodziło mi tylko o to, że tak bezgranicznie nie należy wierzyć w te horoskopy (a raczej nie uznawać za regułę), bo właśnie ja jako koziorożec powinnam byc raczej chłodna, a wcale tak nie jest - TEŻ jestem wrażliwa, no i przylepa ze mnie straszna Ale wodniczka też chcę mieć, bo może nie będzie sie tak wszystkim przejmował jak ja i tak poważnie podchodził do życia Chociaż nie wiem na ile to jest akurat sprawą znaku zodiaku, a na ile odziedziczonymi po rodzicach cechami charakteru O, a np. o pannach mówi się, że są pedantyczne i ja się wcale z tym nie zgadzam, bo mam panienkę w domu i chociaż rzeczywiście zamiłowanie mojego męża do porządku jest trochę większe niż moje, to jednak w ogóle nie powiedziałabym, że ma cokolwiek z pedanta Różnie to bywa... Ja wczoraj też pałaszowałam lody - zjadalam całe pół litra Ale były pyszne, mniam, mniam No to lecę, później jeszcze się odezwę Miłego dzionka Wam życzę! Pozdrawiam! p.s. Adriana, jeszcze raz powtórzę - serdeczne gratulacje z okazji narodzin Córci! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 11:29 Adrianna jeszcze raz gratuluję!! Widzę że nie tylko moja mama panikuje- wydzwania do mnie dwa razy dziennie- obowiązkowo rano żeby zapytać o nockę no i wieczorem bo może akurat coś się zmieniło Dziś zadzwoniła żeby poinformować, że śniły się jej piersi, no i sprawdziła w senniku że to oznacza poród- więc pomyślała że może jednak już coś się zaczęło pewnie chciałaby dostać prezent na jutrzejszy Dzień Babci! Kate moja Oktawia jest panną i od dawna zauważam u niej zapędy do pedantyzmu - kapcie obowiązkowo ułożone równiutko obok łóżeczka (już jako 2 latka tak robiła) zabawki ułożone równiutko w rządku (choć porozrzucane też jej nie przeszkadzają hehe) ciekawe jak to dalej będzie wyglądało... Dzisiejsza nocka była o dziwo przespana i nawet jeden skurcz się nie pojawił (z tego to akurat mniej się cieszę) nic więc nie zapowiada porodu- ciekawe ile mała chce siedzieć u mnie w brzuchu... Wczoraj moja teściowa wpadła do nas z wizytą, miałam nadzieję, że podniesie mi ciśnienie i może po wizycie urodzę, ale nawet to nie zadziałało pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 11:25 Melduje sie 2w1 jutro.Nie mam zbytnio ochoty pisać.Chciałam tylko zameldowac ze jeszcze jestem.Ale jakos dziwnie tu pusto?Przeterminowane nie mowcie ze mnie opusciłyscie?Hallo? No nic zajze pózniej moze ktos sie dopisze. Pozdrawiam Emila i oporny synuś Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 12:00 Witam dziewczyny Ja nadal 2w1,ale się nie dziwię termin mam dopiero za 9 dni.Wprawdzie wszyscy mówili mi że na pewno urodzę wcześniej,ale na razie nic.Dzisiaj mam kolejną wizytę u położnej i mój ukochany mąż ma nadzieję,że już zostaniemy.Szyjka zgładzona,rozwarcie na 2 cm,ale poza tym nic się nie dzieję.Czuję się teraz naprawdę dobrze(gdyby nie duży brzusio).Na wszelki wypadek położna kazała mi zjeść coś przed wizytą-bo gdybym jednak została........Torby i tak nie zamierzam brać,mam do szpitala bardzo blisko- w razie czego mąż przywiezie. A tak naprawdę to już mogę rodzić.Od dzisiaj panuje wodnik.Tak jak pisałam mam już w domkun jednego.Natomiast my z męzusiem jesteśmy panienki.I wcale nie mamy cech typowych dla tego znaku.Wprawdzie porządek lubie ale żeby być pedantką to nie-mąz zresztą tak samo. Dziewczyny>od paru dni pałaszuję niemal wszystko.Jem dosłownie na okrągło.Czy też tak macie? Bo czytałam ,że przed porodem apetyt ulega zmniejszeniu i nie chcę sie wtedy jeść.A ja moge bez przerwy. Jak wrócę od położnej to coś skrobne-mam tyle do niej pytań.Myślę,że rozwieję moje wątpliwośc. Chyba reszta dzieciaczków faktycznie chciała być wodniczkami.Ostatnio trochę cicho o kolejnych nowonarodzonych. Pozdrawiam Ela(39tc) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 12:00 Cześć ja też w całości, dziś mija termin. Idę do gina i biorę już macierzyński, bo mi się bardziej opłaca. Mam 17 kg na plusie. Jestem piękna i gruba, zawsze jakby co to zostało tylko 10 dni. Tak mi się nie chce chodzić na ktg, jestem taka gruba i nie mam w co się ubierać buuuuu Gratuluję mamusiom pustych brzusiów i pociech w becikach. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 12:17 Ja też w całości. Chyba synek do niedzieli nie ma zamiaru się ruszyć. Jutro idę do lekarki - ciśnienie mimo branego leku nie najlepsze. Zaraz jeszcze poprasuję cichy dla Michałka - bo od poniedziałku ja do szpitala (przez termin i to beznadziejne ciśnienie) a on idzie do babci. Miałam złudzenia że tym razem moje ciśnienie będzie OK - ale po całej spokojnej pod tym względem ciąży znów coś niepokojącego się dzieje. Ale wiem że dzidzio w dobrej formie - więc się nie przejmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 12:08 Pragne skromnie zaznaczyc swoja obecnoisc na forum, ja i moj synek nadal stanowimy jednosc Czytam wszystkie posty ale sie nie wypowiadam bo mam dluuuugo do terminu (10d) skurczy jest coraz wiecej i nocki koszmarki tez sa, brzucho nizej , czopu brak. W horoskopy nie wierze wcale wiec siedze cicho. Gratuluje wszystkim mamusiom i Dzidziusiom ze sa juz razem. Dorotak 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 13:36 hejka Stycznioweczki cholercia co za noc, okropna, po tym badaniu chyba co krew mi sie pokazala, prawie cala noc nieprzespana, obudzil mnie bol brzucha jak przy okresie, umiejscowiony moze bardziej w pachwinie, ale okropny, myslalam, ze moze skurcze sie zaczely, ale niestety to chyba nie skurcze dzis termin. Teraz krew sie pokazala, taka brazowa, ale malo, wiec zobacze co bedzie dalej, najwyzej bede dzwonila do lekarza - czy mam zaczac panikowac czy nie. Dziewczyny oczywiscie biedy chodza parami - zawalilo mi nos i gardlo, dzis bede pila hektolitry herbaty z cytryna, no ale na katar nie ma sposobu, chyba czeka mnie porodowka z katarem, ja tak nie chce ((( Johana19 odezwij sie, czy juz u Ciebie w porzadku, czy moze juz pojechalas? Pozdrawiam goraco Aga - dzis termin Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 14:05 ja też cała,termin za 2 tygodnie,jestem najpóźniej z Was przewidywaną mamą bo na 31.zobaczymya jeszcze jak się okaże że przeterminowaną no to chyba się do marcówek zapiszę ,ehhhhjuż tak tęsknię za tym skarbem,chciałabym już pocałować te nóżki co mnie tak kopią)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Lurien Urodziła! 20.01.05, 16:45 Z ogromną radością informuję, że mamy następną styczniową mamusię a tym samym następnego styczniowego chłopaczka! Lurien pisze: "Dziś o 14:15 urodziłam Tymona 57 cm., 3520 gr 10 pkt Apgar. Od 5 na porodówce było ciężko ale nagroda wielka. Odpoczywam z małym ssakiem " Aniu gratuluję z całego serca!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 16:48 Melduję, że my nadal 2 w 1. elka63 => wodnik zaczyna panować od 21-go stycznia także ja odliczam już godziny do końca doby, a potem niech się dzieje co chce - mogę wszystko. Mam nadzieję, że przez te 7,5 godziny mała jednak nie zdecyduje się na wyjście. dorcia75 => myślałam właśnie co tam u Ciebie bo ostatnio coś milcząca byłaś i nawet mi przeszło przez główkę, że może już urodziłaś ale widzę, że się dzielnie trzymasz agakom => jak widzisz jeszcze jestem. Też miałam nerwową noc ale to chyba przez to, że bardziej niż zwykle wsłuchiwałam się w swój organizm. Spać w prawdzie spałam ale przebudzałam się co jakiś czas i sprawdzałam czy nic się ze mną dziwnego nie dzieje. I nie działo się. A taki ból w pachwinie (lewej) też miałam ale szło z nim wytrzymać. W nocy w ogóle nie krwawiłam ani nie plamiłam. A dziś pojawiło się brunatne plamienie ale na szczęście nie dużo go jest. Zaszłam na wszelki wypadek do mojej położnej ze szkoły zapytać czy powinnam się martwić. Posłuchałyśmy serduszka i tętna małej i pocieszyła mnie, że wszystko jest oki. Powiedziała, że takie krwawienie to normalne, że to pewnie po badaniu i że pewnie razem z tym krwawieniem zaczął czop odchodzić. Więc nie ma się co martwić i że może jeszcze potrwać nim urodzę. A za to mała kręci się dzisiaj niesamowicie. Normalnie przemieszcza się tak przez cały dzień z jednego końca brzucha na drugi, że mam wrażenie jakbym miała w sobie jakąś glistę dużą albo węża jakiegoś - tak się wije Mam tylko nadzieję, że jeszcze nie pakuje manatków i nie szykuje się na tą stronę No dobra. To tyle na razie. Pozdrawiam cieplutko. Asia i Dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 16:55 Lurien gratulacje z powodu narodzin małego Tymonka Widzisz - czekałaś, czekałaś, przeterminowałaś się ale się doczekałaś )) Jeszcze raz wszystkiego naj... )) Asia i Dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 16:57 gratulacje dla kolejnej rozdwojonej mamusi.Kurcze ja tu chyba naprawde zostane jedyna przeterminowana!!!!!!!!!Ja nie chce.To juz 6 dni.Hallo ???Kto jest jeszcze po terminie???Jest wogóle ktoś czy tylko ja?? Chyba naprawde psychiatra mnie czeka. Brak mi słów Emila i synek w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 18:01 Lurien-ogromne gratulacje.Już wiesz jak wygląda twój skarb.Ale Ci zazdroszczę. Niech rośnie zdrowo. Czekamy na relacje. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 18:42 Lurien gratulacje!!!!!! byłam u gina szyjka zamknięta zero objawów trochę mnie brzuch i pachwiny bolą ale to chyba nie to jak nie urodzę to w poniedziałek mam się stawić w szpitalu i prawdopodobnie będzie wywoływany poród aż sie tego boję!! dzidzia ma 3300 i wymiary na 40 tc więc mogę rodzić jutro olejek i gorąca kąpiel w południe bo rano mąż w pracy a nie chcę być sama jakby sie coś miało zacząc no nic napiszę jak coś sie zacznie pozdrawiam ze śląska gdzie śnieg zamienił sie w deszcz i leje dośc mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 18:49 Lurien, ogromne gratulacje!!! A ja się robię coraz bardziej zazdrosna, że niektóre z Was są już po . Nie miejcie mi tego za złe, ale ja już bym chciała miec małego w ramionach. Ale on ani myśli wychodzić, choć dziś się tak okropnie wierci, ze mam wrażenie, ze mi się zaraz jego głowa między nogami pojawi Justyna i MaKS Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 19:52 Wielkie gratulacje dla Lurien!!!! Aniu super, że już wszystko za Tobą a teraz już możesz Tymonka poprzytulać. Ja wsadziłam Michała do wanny i mam 5 min dla siebie. Dziś chyba przez tę pogodę czułam się do kitu i nie pojechaliśmy z MIsiem na angielski. Od przyszłego tygodnia zatrudnię dziadka - chyba że już drugi synek będzie na świecie - to i wtedy mój mąż ma być z nami. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 20:32 Lurien => GRATULACJE! Coraz mniej nas tu na forum, ale niedługo wszystkie znów będziemy sie spotykać na "rówieśnikach" - choć pewnie nie tak często jak dotychczas Ellu => nic tylko cieszyć się, że Twoja Oktawia już wie co to porządek Są szanse, ze w przyszłości sama i z chęcią będzie Wam pomagać (mnie to mama musiała gonić do sprzątania). No ale oczywiście wszystko może Jej się jeszcze odmienić Tak jeszcze apropo znaków zodiaku - mój brat ma w domku jedenastoletniego barana i ośmioletnią panienkę (a właściwie panicza) i prawdę mówiąc wciąż po nich sprząta! Żaden z chłopców nie ma zamiłowania do porządków (ale może to wina brata, bo ich do tego przywczyczaił), za to mój brat (koziorożec) sprzątać uwielbia, bo np. odkurza dwa razy dziennie. Ja to uważam za zboczenie i tyle Chociaż może sama będę biegać za Maluchem z odkurzaczem - zobaczymy Elka (elka63) => ja z kolei czytałam gdzieś, że zdarza się, że kobiety mają przed porodem wilczy apetyt, bo organizm magazynuje energię przed późniejszym wysiłkiem; u mnie to różnie bywa, chociaz generalnie ostatnio też wciąż coś podjadam (a to jabłko, a to gruszkę, a to jogurcik, czasem kanapeczkę), bo szybciej niż zwykle jestem głodna. Dziś tylko nie mogę zmusić się do jedzienia, bo miałam koszmarny dzień i chyba położę się juz spać - może jutro będzie lepiej... Ehhh Eliza (eliza582) => ja mam na plusie 22!! To jest dopiero tragedia I też czuję się jak słonik, ale co zrobić Mam nadzieję, że uda mi sie to szybko zrzucić po porodzie... no, może nie szybko, ale żeby w ogóle! Asia (asioka76) => jak pijesz ten olejek? sam czy z jakimś sokiem? i napisz koniecznie jak sie będziesz czuła po tym olejku, tzn. czy Cię nie zemdli, bo tego to ja się najbardziej boję... a spróbować bym chciała No to zmykam... Całuję! Śpijcie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 21:37 czesc dziewczyny pragne doniesc, ze 14.01. w szpitalu na kamienskiego we wroclawiu o 13.27 przyszedl na swiat moj synek - rowniez Tymon. wazyl 3300, mierzyl 55cm, 10 apgar. dotrwalam do 7 cm normalnie, a potem skonczylam cesarskim cieciem. cala rodzinka czuje sie dobrze i dochodzi do siebie w tym nowym swiecie. pozdrowienia dla wszystkich jeszcze przed i trzymajcie sie cieplutko, bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ota74 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 22:08 Cześć Dziewczyny - z ogromną radością donoszę,że 15 stycznia o godz.17:35 urodziłam synka-waga 3400 dł 54 i dostał 10 punktów.A zaczęło się od tego że odeszły mi wody płodowe pare minut przed północą jak położyłam się spać.Zadzwoniłam do szpitala czy mam od razu przyjechać czy potrzekać do rana , bo wody sączyły się po troche- kazali przyjechać od razu. W szpitalu byłam o 2:30 i po badaniu okazało się że rozwarcia zero ,skurczy zero.Podłączyli mnie do ktg i tak trzymali do 7 rano . w między czasie dostałam kroplówkę z glukozą i z witaminami dla dzidziusia a godz 7,9,11 dostałam zastrzyki z prowokacją a o 12 kroplówkę na wywołanie porodu.I już po 15 minutach zaczęłam odczuwać skurcze i to dość intesywne bo przerwy między nimi trwały 2-3 minuty.Cały czas odchodziły mi wody płodowe nawet jak już miałam skurcze parte.Wszystko potoczyło się bardzo szybko i byłam bardzo mile zaskoczona że rozwarcie następuje tak szybko -nawet nie musiałam wstawać żeby się rozlużnić bo najlepiej było mi w pozycji na wpół leżącej. Spokojnie sobie oddychałam podczas skurczu i dzidzia według podłączonego ktg czuła się znakomicie.A jak jużprzyszły skurcze parte to potoczyło się to raz dwa i nie bolało aż tak bardzo jak się nastawiałam.Także dziewczyny te 2w1 noski do góry trochę poboli ale za to jaka nagroda.Wszystkim mamusiom z pociechami na rękach gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego a dziewczynom z dzidziusiami w brzusiach życzę lekkich porodów i cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 22:39 Erinko, Ota74 - gratulacje !!! Nie wiem jak ze statystyką ale wygląda na inwazję facecików. Ja mam nadzieję przetrwać noc - a na 10 idę do lekarki -zobaczymy co mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 21:33 Dziewczyny czy któraś może wkleić link do miejsca gdzie zamieszczamy zdjęcia swoich brzuszków? Bo pokazałabym się wam jeszcze jako 2 w 1, a nie mogę go znaleźć. Będę wdzięczna. Asia i dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 22:07 Gratulacje dla kolejnej rozdwojonej mamusi. Tym razem erinka =. gratuluję narodzin małego Tymonka )) Niech się chowa zdrowo )) Asia i Dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 22:31 erinka, ota => serdeczne gratulacje!!! bardzo Wam zazdroszczę tych Skarbów na rękach Ja właśnie kładę się spać z nadzieją (jak co nocy), że coś sie zacznie w końcu dziać...jeszcze dziś, albo jutro... Mały rozruszał się w końcu po calym dniu spania i daje mi ostro popalić - mam dość! Asiu (johana) oto link do e-ciezarowek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2 Buziaki i dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 03:29 Johana19 -dobrze ze Ty sie odzywasz bo ja to juz tylko czytam, obiecuje ze czesciej bede pisac bo wiem ze niedlugo bedzie slabszy ruch na forum-wszystkie styczniowki beda na rowiesnikach a my tu korzenie zapuscimy i do lutego sie z tad nie ruszymy Eliza582- ty tez dawaj czesciej znaki zycia, bo razem razniej. Ide spac bo ja chyba na glowe upadlam zeby tak malego traktowac...zamiast spac. Jejku chcialam pogratulowac Lurien, zycze Ci duzo radosci i zdrowka. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 22:30 Johana19- ja nie umiem wklejac linkow ale wiem ze jest w postach pomiedzy 1401-1500 zamiescila go Ella1976 , wlasnie tam zagladam ja nie potrafie zamieszczac zdjec w necie a tez bym sie ujawnila ze swoim skromnym brzuszkiem ( Pozdrawiam wszystkie dziewczyny te przeterminowane i te z konca stycznia, cierpliwosci doczekamy sie tych slodkich szkrabow. Dzis dorwalam sie do wozka i go testowalam, skladalam rozkladalam itp i w koncu postanowilam wyjechac nim na probe na ogrod (bo tylko tego wejscia uzywamy) i co i okazalo sie ze jest za szeroki :0 !!! Czekam az moj mezus wroci to sie "ucieszy"... zalamka, moge go wystawic tylko jak jest zlozony. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.01.05, 22:40 Dorcia => nie mam już sił pisać, ale wklejam wątek dotyczący zamieszczania zdjęć na "zobaczcie". Tu jest wszystko ładnie opisane. Mam nadzieję, że uda Ci się wkleić fotki i będziemy mogły wkrótce podziwiać i Twój brzuszek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622&s=0 Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 03:13 Kate3 dzieki wielkie , u mnie jest juz druga w nocy a ja siedze nad kompem bo sie uparlam ze wysle ten moj brzuchal na forum no i wyslalam ale czy sie pojawi nie wiem??? Najwiecej klopotu mialam ze zmiana rozmiaru bo te moje fotki w orginale to po 900kB mialy a wolno do 64kB i tak nie kumam o co tu biega ale je "skulilam" . Przy okazji zjadlam wiadro lodow o jakims koszmarnym smaku- Szafronu( jak jakies perfumy) ale innych pod reka nie bylo a wiecie jak sie brzuszkowi zachce to nie ma wymowek :o) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 08:53 Dorcia, ja mam ten sam problem Zdjęcia w dużej rozdzielczości, więc muszę je zmniejszać do ok. 20%. Mam nadzieje, ze udalo Ci sie w koncu wyslac fotki? Skoro nie bylo kominukatu, ze za duzy format, to powinno byc ok Czekam, az sie pojawia Ja wczoraj też opychałam się lodami - waniliowo-porzeczkowymi + sorbetem truskawowym Ciąża jest cudowna! U mnie bez zmian, brzucho pobolewa i skurcze niby jakieś są, ale poza tym nic się nie dzieje. Obudziłam się o 6 i nie mogłam już zasnąć, ale i nie mam siły wstać Mam beznadziejny humor, dziś kolejny koszmarny dzień... Ehhh Życzę Wam, żeby przynajmniej dla Was był wesoły! Całuję! Paaa Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 09:29 Erinka, Ota moje gratulacje!!! To cudownie że macie już dzieciaczki przy sobie! Dorcia już miałam proponować żebyś mi zdjęcia na maila wysłała, a ja bym je umieściła, ale widzę że niepotrzebnie. Udało Ci się! Super mamuśka jesteś, brzucholek ekstra! Wyglądasz wspaniale! A u mnie im bliżej terminu porodu- czyli jutro tym mniej objawów że coś się w końcu zacznie W tamtym tygodniu to chociaż jakieś skurcze miałam, a teraz nic kompletnie! Noc za to przegrana obudziłam się o 3:30 i nie spałam do 6:00!! Już powoli mam dość! Codziennie próbuję przemówić małej do rozsądku, proszę namawiam, grożę, ale nic to nie daje- uparciuszek mały!!!! Dziś mam trochę zakręcony dzień, trochę spraw do załatwienia, zajżę do Was wieczorem papa buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ania77 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 10:06 Cześć Dziewczynki! Gratulacje dla rozdwojonych Mamuś!Ja nadal 2w1,termin mam na 23.01.Juz dziś w nocy myślałam ze coś sie zaczyna,najpierw moja malutka tak zaczęła wiercipięcić się w moim brzuchu,że myślałam że w końcu moje powłoki skórne tego nie wytrzymają!Przestraszyłam się trochę-myślałam,że coś z nią nie tak,choć jakieś 4 godziny wcześniej byliśmy na ktg i wszysko było ok.Zastanawiałam się nawet czy to nie po mandarynkach,których trochę w siebie wtłoczyłam,może smak wód płodowych jej nie odpowiadał-kiedyś gdzieś tak wyczytałam.Ale jakoś udało nam sie zasnąć-jak się okazało na chwilę. 20 min po pólnocy obudził mnie dziwny ból pleców-tak w okolicy nerek-który mniej więcej w 20 minutowych odstępach pojawił się ze cztery razy.Myślałam że już się coś zaczyna,ale około 2-giej ucichło i usnęłam.Nie wiem co o tym myśleć.Mąż od rana w pracy,ja sama-mam lekkiego pietra...Na razie żadnych dodatkowych objawów.Oj,to czekanie mnie wykańcza...A co najlepsze- do szpitala,w którym chcę rodzić mam "zaledwie" 50 km.Mąż ze strachu już od tygodnia próbuje mnie tam wyekspediować. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 11:15 Od wczoraj jak już pisałam mam kiepskie ciśnienie no i dziś po wizycie u lekarza - do szpitala. I tak miałam się zgłosić w poniedziałek. Ale nic się nie zapowiada na poród. Dopiero w szpitalu dowiem sie co zadecydują (czy cc czy bedą wywoływać poród). Trzymajcie za mnie kciuki - jakby co dam Elli znać. Już "spotkamy się" na pewno w stanie rozdwojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 11:52 AGA - trzymamy kciuki za Ciebie i Twoją dzidzię!! Wszystkie rozdwojone dziewczynki - GRATULACJE!!!!!! Łezka się w oku kręci jak sobie pomyślę, że i ja wkrótce zobaczę swojego synka, przytulę go, ucałuję!! Och, wiem, że to już baaaardzo niedługo ale dla mnie to i tak cała wiecznosć! A u nas bez zmian . Wprawdzie wczoraj mały tak szalał, ze myślałam, iż szykuje się do ewakuacji - nic z tego, uparty jak mama . Wolałabym nie doczekać poniedziałku 2 w 1 bo na samą myśl, iz mam świadomie iść na wywołanie budzi we mnie lęk - już sobie wyobrażam noc z niedzieli na poniedziałek - pewnie nieprzespana, a lepiej byłoby się wyspać przed porodem, żeby mieć siły przeć! No ale to juz nie ode mnie zależy! Co do apetytu to mój jest bardzo rózny - nie raz na myśl o jedzeniu robi mi się niedobrze, a nie raz pałaszuję wszystko co znajduję na mojej drodze, a co się nie rusza hi hi!! Kate - Ty przynajmniej jak widze jesz same zdrowe rzeczy typu jogurcik a ja nie mam żadnych skrupułów aby pochłonąc 8 placków ziemniaczanych czy 15 dkg ciasteczek. Już widzę to moje "schodzenie" z wagi - brrrr.... Napiszę Wam coś o dziecku spod znaku Wodnika: "Młody Wodnik to istota zabawna, wesoła i pocieszna. Swoistą orginalnością wyraźnie odbiega od swego zodiakalnego rodzeństwa....te wspaniałe dzieci to sól w mdłej zupie życia codziennego . Przemiłe, łagodne, potrafią jednak najeżyć się jak kot, kiedy wyczują w stosunku do siebie nawet ślad przymusu....Dzieci te mają bujną fantazję, często są myślami nieobecne, nieraz gubią rózne przedmioty i zapominają co mają załatwić. Są wrażliwe i czułe. Traktować należy je delikatnie i ostrożnie. Wodniki są bystre, zdolne i inteligentne. Koniecznie należy im dać wolną drogę do swobodnej ekspansji zyciowej. Pewna lekkomyślność, duch opozycji i znudzenie, spowodowane szarzyzna dnia codziennego, to przyczyna, dla której część dzieci ogarnia chęć do wędrówek, wypraw dalekich, a czasem i ucieczek z domu". Pozdrawiam Was gorąco Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 12:08 Hej Mamusie!! Wszystkiego naj dla noworozdwojonych Mamuś, fajnie, że nasze Maluchy pojawiają się na świecie w rekordowym tempie Dziewczyny dziś już 21, cierpliwości, już niedługo każda z nas będzie mieć swojego ssaka w ramionach, myślę że to kwestia już naprawdę paru dni. Mój Ssaczek ładnie śpi, mało płacze, dużo je, ale ma szósty zmysł; budzi się gdy ja mam ochotę się zdrzemnąć. W związku z czym snuję się po domu jak cień i na dodatek codziennie mamy gości. Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 LISTA 21.01.05, 12:29 ** Styczniówki 2 w 1: 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 3) puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 4) nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 5) kasicaz – termin 8 sty 2005 6) rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 7) viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 8) mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 9) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?) 10) emilap1 termin 11 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK, p. Wejherowo) 11) spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 12) aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 13) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 14) agatha_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 15) lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 16) ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 17) niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 18) asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -teraz-?; p.Cieszyn) 19) eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 20) emi261 termin 19 sty 2005 21) izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 22) makxma_28 termin 19 sty 2005 23) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 24) aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 25) iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 26) radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 27) annalena, 21 sty2005 (debiut-DZIEWCZYNKA warszawa żelazna) 28) just 12 termin 21 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 29) kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 30) echoo termin 22 sty 2005 31) ella1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;p. Police k/Szczecina) 32) kamilka_sit termin 22 sty 2005 33) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 34) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 35) 1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 36) kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 37) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 38) ap282 termin 24 sty 2005 (córka 2 l; teraz ?; Bydgoszcz) 39) tina23 termin 25 sty 2005 (BLIŹNIAKI) 40) anielkac termin ok. 25 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK) 41) gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiewicza W-wa) 42) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 43) mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 44) weeneeth termin 30 sty 2005 45) jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.Grudziądz) 46) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz CHŁOPCZYK) 47) johana19 termin 30 sty 2005 (debiut DZIEWCZYNKA, p. Ustka) 48) dorcia75 termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK) 49) ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 50) abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) ** I.n.f.i.n.i.t.y i Aniołek czuwający nad naszymi Maleństwami ** **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku: 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –Maciuś ur. w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram),Warszawa, debiut; p. Madalińskiego) 2) delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm 3) mpenzi – termin 3 sty 2005 – Malaika ur. 17.12.04, 2770g, 55cm 4) kasia_de – termin 2 sty 2005 – Jacuś ur. 30.12.2004 r., 3800g, 55cm, (p. W-wa Starynkiewicza) 5) loca1 termin 10 sty 2005 – Kubuś ur. 22.12.04, 2450g, 49cm 6) basiek_78 – termin 6 sty 2005, synek ur. 28.12.04, 4000g, 57cm 7) aska_f termin 22 sty 2005 Patrycja, ur. 09.01.05, 3570g, 55cm 8) b.jaga – termin 5 sty 2005 – dziewczynka, ur. 18.12.2004 9) aricia termin 20 sty 2005 - Jędruś, ur. 08.01.05, 3750 g i 57 cm 10) marta.b13 – termin 3 sty 2005 –Maciuś, ur. 02.01.05, 3220g, 53cm (p.W- wa Inflancka) 11) patunia79, termin 12 sty 2005 –Patryś, ur. 11.01.05, 3400g, 53cm 12) mala_mysza – termin 1 sty 2005 –Roksana, ur. 08.01.05, 2880g i 53cm (W- wa Inflancka) 13) betka24 termin 19.01.2004 -, Adrianek ur. 03.01.05, 2950g i 51cm 14) baby 5 termin 21 sty 2005 –Filipek ur. 12.01.05, 3300g 15) iziak80 - termin 8 sty 2005 - Bartuś; ur. 12.01.05, 3600g i 57cm 16) inez76 termin 17 sty 2005 – synek Norbert ur. 13.01.05, 3960g, 53cm 17) kocianna termin 17 sty 2005 – córka, ur. 10.01.05, 3800g, 55cm 18) adrianakanabus termin 20 sty 2005 – córka, ur. 11.01.05, 2250g, 56cm 19) agnjed termin 05 sty 2005 – synek Dawidek, ur. 03.01.05, 3390g, 55cm 20) kosia5 termin 9 sty 2005 – córka Martynka, ur. 21.12.04, 3900g, 57cm 21) katarina 771 termin 3 sty 2005 – synek Kubuś, ur. 11.01.05, 4230g, 60cm 22) max161 termin 19 sty 2005 – córka, ur. 05.01.05, 2260g, 48 cm 23) anamel termin 21.01.05 – córka, ur. 08.01.05, 3440g, 55cm 24) hryczki termin 21 sty 2005 – syn Dominik, ur. 11.01.05 25) asiex termin 13 sty 2005 – syn Filip, ur. 16.01.05, 4030g, 55cm 26) agulka99 termin 2 sty 2005 – syn, ur. 09.01.05, 3450g, 55cm 27) kajka271 termin 16 sty 2005 – syn Grześ, ur. 12.01.05, 3150g, 55cm 28) kama_msz termin 23 sty 2005 – córka Kinga, ur. 14.01.05, 3000g, 55cm 29) adrja termin 18 sty 2005 – syn Tymoteusz, ur. 14.01.05, 3650g, 57cm 30) lurien termin 17 sty 2005 – syn Tymon, ur. 20.01.05, 3520g, 57cm 31) erinka termin 9 sty 2005 – syn Tymon, ur. 14.01.05, 3300g, 55cm 32) ota74 termin 23 sty 2005 – syn, ur. 15.01.05, 3400g, 54cm ** STATYSTYKA: przed terminem: 25 po terminie: 7 chłopcy: 22 dziewczynki: 10 Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: LISTA 21.01.05, 12:46 Dorcia => ładna z Ciebie Mamusia! I z brzuszkiem wyglądasz uroczo! Aga (1970aga) => ja też trzymam kciuki! Z jednej strony to fajnie, ze już nie musisz czekać Przynajmniej wiadomo, że niedługo będziesz miała swoje Maleństwo przy sobie Aniu (ania77) => nie martw się, napewno zdąrzycie dojechać do szpitala. Mój mąż panikuje, choć my zaledwie parę kilometrów mamy i jak tylko złapie mnie skurcz, to najchętniej już by ze mną jechał Tłumaczę Mu spokojnie, że to jeszcze nie to, ale On i tak wciąż się dopytuje czy napewno nie chcę już jechać Mam czasem wrażenie, że On jest bardziej przejęty niż ja Justyna => ja dopiero ostatnio przerzuciłam się na zdrowe jedzonko i dzięki temu nie męczę się w wc Mąż kupił mi dziś olejek, ale chyba i tak go narazie nie użyję, bo czyści mnie od wczoraj po sporej dawce zmartwień No i jako, że wczoraj prawie nic nie mogłam przełknąć, to dziś odbijam sobie kawką i upieczonymi przez siebie ciasteczkami Malutki coś cicho siedzi od rana Na chwilę tylko wypiął pupcię (co zostało uwiecznione na zdjęciu) i śpi sobie dalej. Nawet jak Go szturcham, to tylko przeciąga się leniwie i nie daje wybudzić. Pewnie znowu wieczorem dostanie głupawki Ciekawe. Izka (iziak80) => super, że wciąż tu jeszcze do nas zaglądasz Zazdroszczę Ci tego małego ssaczka w domku i nawet niewyspania, choć pewnie jeszcze nie raz będę narzekać Odwiedzin gości to ja się boję okropnie, bo niestety nasi Rodzice i bracia mieszkają kawał drogi od nas i prawdopodobnie jak przyjadą podziwiać to nasze małe cudo, to zostaną na noc. A ja się wykończę jak nic! Heh, może jakoś przeżyję. Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: LISTA 21.01.05, 13:20 No dobrze moje drogie, poprawiam się i piszę. Jeszcze tylko 9 dni i będę miała swoją dziewczynkę. Żałuję tylko,ze nie poczuje rozkosznego bólu występującego naturalnie, tylko wszystko zostanie pogonione oksytocynką. No nic, znó ucze się cierpliwości. Byłam u ginekologa i klapa, bo moja szyjka dłuuuuuga choć ma już 1,5 cm to i tak za długa. Pocieszył mnie lekarz, że może po tym badaniu coś drgnie no i owszem na jakieś dwie godziny (godziny nadzieii) pobolało i przestało. Widocznie Gabriela chciała mieć swoje łóżeczko i na nie czeka, a dostawa w poniedziałek, no więc niech Jej będzie. Poczekam. Ot i tyle jetem zmeczona i idę lulu, bo Maks wstał o 6. (apropo Justynko cieszę się że Twój synek tez Maksio, tak mi sę to imę podoba ma tyle odmian, że aż się dziwię) pozdrawiam bo mi myszka siadła zaraz dostan e cholery. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 21.01.05, 13:41 witam Stycznioweczki melduje sie jako przeterminowana chlopcy sa chyba bardziej oporni w wyjsciu na swiat )) Wiecie z jednej strony sie ciesze - bo mam straszny katar - ze prawie nie mam jak oddychac - juz nie wiem co mam robic, noc byla koszmarem, nie dosc ze kregoslup nie wytrzymuje to jeszcze zatkany nos nie dawal spac (( i jak ja bede rodzila ?, teraz prosze Maluszka by poczekal z 2 dni by najgorszy katar przeszedl,zobaczymy. Oczywiscie - Lurien i wszystkim Nowym Styczniowym Mamusiom gratulacje, wszsystkiego Naj, by Maluchy zdrowo sie chowaly. Pozdrawiam Wszystkich i spadam sie kurowac Aga - 1 dzien po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 15:08 no i ja meldije ze nadal 2 w 1.Wróciłam własnie ze szpitala z badan i co mi tam powiedzieli?To co ostetnio ze wszystko gotowe i z czym to ja sie tak ociagam?Ja!!!!????Kurcze gdybym mogła cos na to poradzic to juz bym dawno to zrobiła. No cóż w poniedziałek (oczywiscie jesli przez weekend nie urodze)mam sie stawic i beda wywoływac.Strasznie tego nie chce ale chce juz rodzic wiec niech i tak bedzie.Co mnie jeszcze przeraziło to fakt ze lekarka mi powiedziała ze mały może miec wage nawet 4kg!!(miedzy 3600-4000)O matko jak ja go urodze?To była pierwsza mysl a teraz to mi obojetne.Byle by tylko juz opuscił mój brzucho.Tak bardzo tego pragne ze az sie poryczałam.Sorki ide płakac w podusie. Gratulacje dla nowych rozdwojonych mamusiek. Pozdrawiam Emila 7dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 17:10 Emila - podajmy sobie rękę~!! Ja też jesli do niedzieli nie urodzę to idę w poniedziałek na wywołanie - za bardzo mi się to nie uśmiecha bo wolałabym aby samo się zaczęło no ale.... byle by juz mieć małego przy sobie (a nie w sobie hi hi). Eliza - mnie również podoba się imię Maksymilian (Maks) - fajne zarówno dla dziecka, małego chłopca jak i dla dojrzałego mężczyzny. Pozdrawiam Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 16:31 Hej! U nas jak widać bez zmian. Już nawet prawie nie plamię choć rodzić już mogę bo od dzisiaj wodnik już panuje Wkleiłam dziś zdjęcia mojego brzuszka na forum więc jak tylko moderatorka je zaakceptuje to będziecie sobie mogły mnie pooglądać hihihihi No nic, kończę i idę poleżeć troszkę po obiadku bo objadłam się okropnie spagetti. Pozdrawiam cieplutko. Asia i dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
kasiuncia25 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 16:42 My już jesteśmy razem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 18:03 Boże,jaki śliczny chlopczyk Kasiuńcia!!!!gratulacje))aż się poryczłam że mój nie chce do mnie przyjśćEmila,chociaż nie jestem przeterminowana też czuję to co Ty(bo niepotrzebnie się nastawiłam że urodzę tak jak za pierwszym razem 2 tygodnie przed terminem,a tu lipa,już tydzień przed i nic.po co ja się głupia tak nastawiałam,ateraz jeszcze się okaże że wogóle po terminie,to sobie poczekam((((jeszcze to głupie gadanie teściowej że się w jej urodziny urodzi i wogole,a ja jej tak nie lubie(((bo ona taka przemądrzała i zawsze tak jakoś mnie traktuje,że niby ona taka wspaniała a ja z takiej rodziny...a propos jestem z raczej normalnej rodziny tylko ona ma fioła na punkcie swojej taka familiofobia,że oni wszyscy najwspanialsi itd,no i mój 1szy synek oczywiście się w nich wdał cały,czyli to po dziadziusiu to po babusi itd.nic nie ma po mnie,no!a teraz jak Samuelek się urodzi to znowu będzie gadanie,nie słuchać,nie?tylko nie wiem czemu czasem olewam a dlaczego czasem taaaaaaaak przykro...Emilka,już niedługo))przynajmniej wiesz że w poniedziałek))zleci szybciutko,nic się nie martw))sorki że tak się roztkliwi,lam,zobaczyłam synka Kasi i tak jakoś zmoczyły sie oczy.może juz niedlugo dzidziuś przyjdzie....pozdrawiam Was serdecznie,zwłaszcza z końcowki stycznie,to Dorcia(śliczny brzusio))i Johanna,prawda?czuje że to ja zostane sama tu,ale trochę czasem do mnie zajrzycie,dobrze? ala Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 18:48 Fajnie że jest ktoś kto jest w podobnej sytuacji co ja.No i ja jestem zdania ze dziecko powinno samo wyjsc no ale coz skoro mój jest takim uparciuszkiem to trudno chce go miec juz przy cycusiu.A tak nawiasem to do poniedzia łku jeszcze 2 dni...a może jednak mały zmieni zdanie??Kto to wie... No nic pozdrawiam i dziekuje za miłe słowa i otuche Sciskam wszystkie rozdwojone i i te dwa w jednym a w szczególności te przeterminowane Emila i synuś 7dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 19:13 Byłam wczoraj u położnej i nic.Czekam dalej.Wiem,ze do terminu pozostało mi jeszcze 8 dni,ale jestem bardzo niecierpliwa.Wszystko jest tak dobrze,że mam się zgłosić dopiero w piątek.To dopiero za tydzień.....okropnośc.Chyba ,że coś zacznie sie wcześniej dziać.Nadzieja....... Cyżbym została lutową mamusią??? Gratulacje dla kolejnych mamuś.Lista dzieciaczków systematycznie się powiększa.Super.Zdjęcia dzieciaczków sa śliczne. Może i ja namówię męża na zrobienie iwysłanie moich jeszcze 2w1. Pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 20:07 Aga (Agat1970) trzymam za Ciebie mocno kciuki! Agakom współczuję Ci tego kataru, kuruj się kochana bo jak ty bidulko będziesz oddychać w trakcie porodu Justyna i Emilia przynajmniej macie pewność, że najpóźniej w poniedziałek urodzicie! Czy to nie wspaniałe! Będziemy trzymać za Was mocno kciuki! A ja po dzisiejszym dniu jestem ledwo żywa, teraz marzę o tym żeby przespać całą noc! Byłam u gina szyjka 1,5 cm (czyli od miesiąca się nie skróciła) rozwarcie na 3 cm., malutka jest wysoko (chyba jakąś taką budowę mam bo Oktawia też do końca nie zeszła w dół główką) teraz wiem dlaczego mam wciąż zgagę... Gin zrobił mi lekki masaż szyjki, ale na razie nie widzę żadnej różnicy. Mała troszkę bardziej aktywna się zrobiła i to tyle. Idę odpoczywać! trzymajcie się dziewczyny! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.01.05, 23:06 hejka Ella1976 dzieki za slowa wspolczucia ten katar jest okropny, najgorszemu wrogowi nie zycze rodzic z takim katarem ze az nos sie gotuje Od wczoraj prosze Malego by jeszcze poczekal z 2, 3 dni, mam nadzieje, ze poslucha )))) Ella1976 piszesz, ze u Ciebie rozwarcie jest - czyli co - porod to kwestia godzin czy dni? bo u mnie nie bylo nawet rozwarcia, wszystko pozamykane, tyle, ze Maly nisko ulozony juz, ponaciskal mi tez przy badaniu, poplamilam i przestalam Pozdrawiam goraca i wskakuje dalej do lozeczka Aga - przeterminowana Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 08:58 Kasia śliczny Twój maluszek!!!!!! donoszę żę w czoraj o 15 zażyłam olej rycynowy popiłam wodą mineralną i zajadłam kromką chleba-ktoś pytał jak to zrobię!? i.......nic!!!!!!!!!!! o 19 i 21 zadziałał zrobiłam sobie gorącą kąpiel i przespałam do 4 rano obudziły mnie bolące plecy i żebra ale regularne skurcze to nie były wieć czekam jak inne do ponieziałku i idę na wywoływanie moje dziecko jest strasznie uparte ale pierwsze wyszło 10 dni po terminie wiec nie ma co sie dziwić poczekam!!!! gratulacje dla rozdwojonych mamuś!!!! asioka i uparty maluszek ale za to sypie śnieg i córka w końcu może iść na sanki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 09:27 Witajcie kochane!!! Ale się wykruszamy - robi się naprawdę kameralnie! U mnie nadal NIC przez duże N!!!! Chyba faktycznie czeka mnie wywoływanie brrrr.... Ale pociesza mnie mysl, ze nie będę sama - Asioka i Emila będą "ze mną" - myśl o tym, że gdzieś tam w Polsce są dwie inne dziewczyny, które przechodzą przez to samo podtrzyma mnie na duchu i doda sił (tak myślę . Kasia - masz slicznego synka!!! Aż mi się wierzyć nie chce, że ja juz niedługo też będę miała takiego brzdąca w domku!! Nie mogę się doczekać i już sobie wyobrażam jak bedzie wyglądał - ciemne włoski (po mamie), gęste (po tacie) no i w ogóle będzie śliczny . Pozdrawiam Was z pięknie zaśnieżonego Śląska Justyna i Maks (dzień po terminie) Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 11:38 Aga mam olbrzymią nadzieję że jednak kwestia godzin Od rana twardnieje mi brzuch, dzwoniłam do gina, kazał masować brodawki i czekać. Więc łażę i masuję. Bardzo boję się być odesłana ze szpitala więc jeszce cierpliwie czekam i mam olbrzymią nadzieję że wszystko potoczy się tak jak trzeba. Bardzo żałuję że mój gin nie pracuje w żadnym szczecińskim szpitalu i jestem skazana na to co zadecyduję obcy lekarze... Trzymajcie się dziewczyny, rzeczywiśćie została nas już garstka... pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 12:09 Ella, dzisiaj termin!!! Trzymam kciuki, żeby Liwia nie kazała na siebie już długo czekać )) Hmm, a mój mały ssak już ma prawie 2 tygodnie ) I cały czas wisi na cycu Teraz też )) Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 12:04 no a ja nadal tu Do poniedziałku juz coraz bliżej a ja nadal sie łudze ze może jednak bobo zechce sam wyjsc dzis lub jutro!!Asia i Justyna ciesze sie że macie podobna sytuacje jak juz pójde do szpitala bede w kazdej chwili o was myslec i po powrocie do domu znów sie tu spotkamy ale juz z bobaskami przy cycusiu!!Czyż to nie wspaniałe??Już dosłownie nie moge sie doczekac kiedy zobacze mojego synka i go przytule,choc musze przyznac ze im blizej tym mam wiekszego stracha jak to bedzie? No nic narazie cierpliwie czekam.Gdyby cos sie działo to odrazu napisze a jesli nic to jeszcze jutro cos naskrobie. Pozdrawiam i ściskam Emila i Dawidek 8 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 13:25 ale super że macie dobre humory,to znaczy tak tu optymistycznie dzisiajoczywiście oprócz choroby Agikom-współczuję,że też teraz to musiało się trafić,ale może tak szybko przejdzie jak przyszłomi też wczorajsza depresyjka przeszlatak więc dzięki dobremu humorkowi przeterminuję na maxa.dziewczyny mam pytanie,czy liczycie tygodnie wg usg czy według wyliczeń kalendarza?bo u mnie wg usg to 39 tydzień bo tak to wychodzi 38 czyli dopiero na luty(((((((i jak oni to liczą(lekarze)żeby np stwierdzić że ciąża przterminowana,to które wezmą pod uwagę usg czy kalendar?przepraszam że tak nieskladnie ale mały mi tu skacze,wizytke mam dopiero we wtorek więc dziś Was pytam,może wiecie.ala Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 14:31 Alu, mój lekarz (z właściwie to chyba wszyscy) liczy według ostatniej miesiączki - 40 tygodni. Jutro więc jest mój termin (OM 16 kwietnia + 7 dni - 3 miesiące = 23 styczeń). Według usg wychodziło różnie, ale było to w okolicach 13-15 stycznia, bo mój synek jest naprawdę duży A ja w ogóle nie mam humoru Od trzech dni boli mnie żołądek, co chwilę biegam do wc i bardzo chciałabym już urodzić! Mój Mały miesiąc temu ważył 3300, więc teraz z pewnością ma ze 4 kg i nie mogę tylko zrozumieć dlaczego On jeszcze w brzuchu siedzi?? Obudziłam się dziś przybita i tak mi zostanie chyba do porodu: ( Wizytę u lekarza mam w poniedziałek i wtedy ma zapaść decyzja co dalej... Ja z kolei mam nadzieję, że mnie gin skieruje do szpitala na wywołanie, bo przecież jak Mały będzie dłużej w brzuchu siedział to raczej siłami natury Go nie urodzę. No ale zobaczymy. Byle do poniedziałku... Buuuu Wczoraj mój malutki znów cały dzień siedział cichutko i o 21 zadzwoniłam do szpitala z pytaniem czy mogę przyjechać na KTG. A tu kobieta takim tonem głosu jakby mi łaskę robiła odpowiedziała, że "no doooooobrze - mogę przyjechać..." Poryczałam się, bo ja tu się martwię, a laska mi łachę robi! Poleżałam godzinę i nic, w końcu sie wkurzyłam i tak wytrzęsłam Małego (naprawdę wcale nie delikatnie), że w końcu zaczął kopać! No i kopał aż do pierwszej Miałam małe wyrzuty sumienia, że Go w tak brutalny sposób obudziłam, ale przynajmniej się uspokoiłam, ze z Nim wszytsko ok. Ehh, pewnie udzieliły Mu się moje zmartwienia i dlatego tak mocno spał... Ja chcę Go już mieć z tej strony brzuszka - wtedy napewno będzie mi lepiej!!! Życzę Wam (i sobie) żebyśmy jak najszybciej się rozdwoiły! Odezwę się później jeszcze. Przesyłam uściski! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 15:01 hejka melduje sie nadal 2 w 1 )) i jak narazie cale szczescie ))) katar atakuje razem z utrzymujacym sie stanem podgoraczkowym co z nim zrobic? znacie jakies naturalne sposoby pozbycia sie goraczki? Ela trzymam kciuki, by byla to kwestia tylko godzin )) Daj znac )) Kate nie martw sie - wszedzie rozni ludzie pracuja - pani po prostu nie miala humorku )) a moze nie chcialo jej sie pracowac w piatek wieczorem przykre, ale co tam brzuszek w gore Pozdrawiam goraco Aga - przeterminowana Odpowiedz Link Zgłoś
ap282 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 15:53 Cześć dziewczyny. No i stało się, wydałam na świat śliczne dzieciątko.Termin mam na 24.01.,a urodziłam w zeszłą niedziele.Chłopczyk o imieniu Wojtuś,śliczny i zdrowy.O 9" dostalam skórcze,poszłam jeszcze na giełdę handlową po kilka drobiazgów potrzebnych do szpitala,gdy przyszłam do domu,skórcze były co 6,7 min..Pojechałam do szpitala o 11.30, a o 15.20 urodziłam syna. Było ciężko,ale szybko,urodziłam go przy jednym skórczu.Trochę popękałam,więc teraz cierpię,ale jest już coraz lepiej. Trzymajcie się i życzę Wam lekkich porodów i zdrowych dzidziusiów.Asia i Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa ap282GRATULACJE:))))))))))) 22.01.05, 16:04 HAHA ja zostanę tu żeby gratulować wszystkiego naj Asiu dla Ciebie i Wojtusia.ala Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 16:11 Kasiu(kate3)ja też cierpię na straszne bóle żołądka(((raz nawet wzywałam pogotowie bo nic na oczy nie widziałam i wydawało mi się że dosłownie umieram,a oni że to mały tam się oparł nogami widocznie,tylko zastrzyk rozkurczający dali bo tak wyłam,chyba żeby mnie raczej rozluźnić niż moją macicę...ale teraz tak boli umiarkowanie,próbuję nim wtedy trochę pokręcić(tak lekko oczywiście)i trochę przechodzi,jeszcze śpię wygięta do tyłu to trochę mniej uciska.aha,czyli liczycie w ten sposób,bo mój lekarz wg usg,haha to ja wolę bo to szybciej o tydzień.ale raczej zostanę lutówką.((mam dośc przepowiadających skurczy,ciągle wydaje się że to już a tu 3,4 i cisza,ehhh. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 16:20 aha,jeszcze a propos gorączki Aga ja nie wiem czy pomogę wiem że herbatka malinowa obniża,z miodem cytryną,to taki najprostszy sposób,można też wziąć oscillococcinum(na grypopodobne stany)ale mi tak sobie pomagało,wapno chyba jeszcze tylko i tylesame homeopatyczne rzeczy tylko....a Kasiu nie przejmuj się jędzą,trzeba się śmiać z takich idiotek,człowiek się martwi to babe wkurza bo najlepiej jakby nikt nic od niej nie chciał to by było dobrze.jak się będziesz martwić to wal na ktg i nie przejmuj jej morduchąpa Odpowiedz Link Zgłoś
hm1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 16:21 Witam! Mam termin na 27 stycznia,wczoraj rano nie czułam w ogóle ruchów dziecka. Strasznie się przestraszyłam i pojechałam do szpitala,na jakies badania i KTG. I wiecie co posłuchali tylko tętna. I to wszystko. A jak chcę KTG to mósiałabym zostać w szpitalu. Tragedia. Przecież bez sensu siedziec w szpitalu az do porodu jak wszystko jest porządku. Więc pojechałam do domu. Dzisiaj Maluszek się rusza i to zdrowo. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i rozdwojone Mamuśki. A tyle się mówi o tym jak wspaniale obchodzą się z tobą w szpitalu. Ze tylko jak coś się dzieje, mamy zgłosić się do szpitala a bedzie udzielona nam pomoc, chyba z wielką łaską. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Tymon 22.01.05, 17:09 Hej dziwczyny, my juz z Tymkiem w domku nie za bardzo mam jak siedziec, ale ciesze sie ogromnie, ze juz po, łatwo nie było, skurcze miałam od pierwszej w nocy, regularne co 5 min ok 4 wyladowalam na izbie przyjec z rozwarciem 2,5 ale mnie nie odeslali, od 5 na porodowce, lezenie na zmiane z chodzeniem, na poczatku nic sie nie zmienialo, ale ból byl juz mocny, na szczescie zdecydowalam sie na porod w wodzie, wanna mi sporo pomogla i mąz, naprawde byl kochany, chwilami myslalam ze juz nie dam rady, prawie tracilam przytomnosc, mialam wspaniala zmiene w szpitalu, zarowno lekarzy jak i polozene ostro mnie dopingowaly i w koncu po 14 zobaczylam czarny lepek miedzy nogami...cudo przepraszam za chaotyczna wypowiedz, odezwe sie jutro pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 17:43 Asiu (ap282) => serdecznie gratuluję narodzin Synka! Kolejna szczęściara Aha (agakom) => ostatnio byłam chora po świętach Bożego Narodzenia (katar, kaszel); nie pamiętam po jakim czasie mi przeszło, ale była to kwestia kilku dni; ja leczyłam się mlekiem z miodem, a także herbatą z cytryną i sokiem porzeczkowym, no i koniecznie z dzień, dwa w łóżku. Nie wiem co konkretnie możnaby na katar, może inhalację z amolu? Mi pomagało. A! Jeszcze pamiętam, że na katar Mama robiła mi inhalację z kropelek miętowych (takich na żołądek) - pół łyżeczki kropelek należy podpalić (na tejże łyżeczce) i jak już ogień zniknie to wdychać zapach - jest bardzo intensywny i skutecznie odtyka nos. To takie stare domowe sposoby, których teraz - w dobie masy różnorodnych kropli do nosa - się już chyba nie stosuje, ale skuteczne były, więc polecam Kuruj się i szybciutko wracaj do zdrówka! Alu => heh, ja myślę, że to jednak nie Malutki mi tak dokucza, bo ja przy okazji mam rozwolnienie u mnie to sprawa nerwów, niestety chyba powinnam coś na uspokojenie wziąć - narazie piję herbatkę miętową, która jakoś wcale na mnie nie działa uspokajająco... A swoją drogą to niesamowite jak te nasze dzieciaczki potrafią nam dokuczyć Śpisz wygięta do tyłu? A nie boli Cię kręgosłup? Ja z kolei mogę spać tylko na prawym boku, bo na plecach i na lewym się duszę (mały uciska na coś tam) Heh, jak ja tęsknię za spaniem na brzuchu! A tak jeszcze odnośnie mojego szpitala i wczorajszej sytuacji - to chyba faktycznie na jakąś niezadowoloną i zmęczoną pielęgniarkę trafiłam Mam tylko nadzieję, że to wyjątek był i reszta personelu jest bardziej przyjazna, bo szczerze mówiąc to wystraszyłam się i nawet przez myśl mi przeszło, że rodzić nie będę i tyle! No ale raz, że wyjścia nie mam i urodzić muszę, a dwa to jedyny szpital w moim mieście gdzie odbierają porody. Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. hm1976 => ja po raz pierwszy (i ostatni zresztą) wybrałam się do szpitala w 33tc, bo też nie czułam ruchów Małego prawie przez cały dzień. O 20-tej nie wytrzymałam i pojechaliśmy. Położna (ta akurat była bardzo sympatyczna) też tylko posłuchała tętna (przez jakieś 2 minuty), powiedziała, że waha się w granicach 140-160 i zapytała czy to mnie uspokaja? No uspokoiło mnie, bo to znaczyło, że moje dziecko żyje! A wtedy jeszcze pojęcia nie miałam, że stwierdzenie, że "tętno jest" jeszcze o niczym nie świadczy! Teraz już domagałabym się KTG i tyle. Najśmieszniejsze jest to, że tyle się mówi o tym, że nie ma czegoś takiego jak "nieuzasadniony niepokój", że wszelkie wątpliwości należy rozwiać, że lepiej dmuchać na zimne, niż później żałować, a jak przychodzi co do czego, to właśnie służba zdrowia bagatelizuje nasze niepokoje. Domyślam się, że pewnie nie raz mają do czynienia z takimi martwiącymi się mamusiami, ale to chyba w końcu oczywiste, że każda Mama martwi się o swoje dziecko - to jeszcze nienarodzone i to juz na świecie, prawda? Heh, ale pomarudziłam... Wiem, że nie jest aż tak źle, ale musiałam sie wygadać, bo wspomnienie wczorajszej rozmowy jeszcze podnosi mi ciśnienie No dobrze, już nie narzekam! Lurien => super, że już w domku jesteś Jeszcze raz WIELKIE GRATULACJE! A my (a właściwie niewielka garstka) jeszcze tu siedzimy nierozdwojone i coraz bardziej nie możemy się doczekać naszych skarbów Ja to bym tylko chciała, żeby mi ktoś powiedział KIEDY urodzę! Może być i za dwa tygodnie, ale chcę znać tą magiczną datę, bo się wykańczam psychicznie! A Ella to juz chyba rodzi, albo zajęta masowaniem... No ciekawa jestem bardzo czy akcja się rozwinęła Buziaczki dla wszystkich, zwłaszcza tych oczekujących Paaaaa A! Asiu (johana19) => uroczy brzuchalek! Nie dziwię się, że Tysonowi też się podoba Bardzo ładne foteczki! Dziewczyny, tak bardzo do twarzy Wam z brzuszkami, że aż trudno mi sobie wyobrazić jak wyglądacie bez nich Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 17:52 Dorcia, rewelacyjne zdjecie w tym czajniku! Powinnaś przesłać do producenta - super reklama by z tego była )) Kasiu, na uspokojenie to melisa, a nie mięta... Mięta to na bóle brzucha Mam nadzieję, że nie macie mi za złe że jeszcze Wam tu pisuję czasami mimo że Pati juz po drugiej stronie brzucha ) Ciężko się z Wami rozstać I przy okazji - gratulacje dla kolejnych rozdwojonych mam - zaglądajcie do naszego wątku na rówieśnikach! Mam nadzieję że w końcu wszystkie tam wylądujemy i żadna nie "odpadnie" z forum zajęta pieluchami i karmieniem ) Chociaż mnie to bardziej mąż blokuje niż dzieciaki (one w końcu też czasem śpią a mąż zrzędzi że juz w ciąży nie jestem to po co mi forum ) Ja mam do forum sentyment bo dzięki radom mam z podforum o alergiach wyleczyłam synka z alergii i nie chcę stąd uciekać! Pozdrawiam cieplutko i życzę szybkich i łatwych porodów! ps. a Ella to chyba faktycznie rodzi??? zaliczyłaby się do tych 5% co rodzą w terminie )) papa Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 18:07 Nooo, na bóle brzucha to herbatka miętowa jest najlepsza, ale na mnie oprócz tego zawsze działała usypiająco Melisy niestety w domku nie mam, więc odprężam się przy mięcie. A poza tym wiecie jak to jest - jak sobie człowiek wmówi, że pomoże, to i witaminka C dobra na ból zęba To jest dopiero potęga podświadomości Aśka => ja osobiście ogromnie się cieszę, ze tu jeszcze zaglądasz W większym gronie weselej Wytłumacz jakoś mężowi, że musisz koleżanki na duchu podtrzymać i, jako doświadczona Mama, posłużyć cennymi radami Bo ja po porodzie to napewno będę mieć mnóstwo pytań, a przecież nie wszystko da się wyczytać w książkach Tak więc tymbardziej liczę na doświadczenie i pomoc forumowych Mam Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 18:09 No i zapomniałam dopisać - Dorcia, fotka w czajniku jest ODJAZDOWA!!! Gratuluję pomysłu Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Ella w szpitalu... jutro wywołują poród! 22.01.05, 18:13 Pojechała ze skurczami, ale powiedzieli że za słabe. Zostawili ją jednak na oddziale i jutro mają wywoływać. Trzymam kciuki żeby jednak przez noc się skurcze nasiliły i poród zaczął się sam bez wywoływania. Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Ella w szpitalu... jutro wywołują poród! 22.01.05, 18:32 Oooo, tak myślałam, że Elka w szpitalu, ale miałam nadzieję, że juz ładnie prze... Ja również trzymam kciuki za to, aby Liwia jeszcze tej nocy opuściła brzuszek! A swoją drogą to czemu wszyscy tak bardzo boją się tego wywoływania? Dłużej to trwa czy jak? O co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Ella w szpitalu... jutro wywołują poród! 22.01.05, 18:39 Kasiu, z tego co mi mówili to podobno bardziej boli, dlatego ja się bałam wywoływania, ale nie wiem ile w tym prawdy, bo moje dzieci na szczęście niecierpliwe ) Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 18:40 Hej! Meldujemy się jeszcze w jedności Choć dzisiaj to myślałam, że coś się zaczyna dziać i że wyląduję przed terminem na porodówce. Ale przeszło wszystko i uspokoiło się prawie do zera. Wybraliśmy się z mężem do miasta po nowe posłanie dla mojego psiaka (oczywiście wybrałam za małe i Rafał w poniedziałek musi jechać je wymienić, mam nadzieję, że nie będą robili problemu) no i w pewnym momencie złapały mnie takie skurcze (chyba to skurcze były bo już sama nie wiem), że iść nie mogłam. Tak szeroko jak kaczka nogi stawiałam i poruszałam się tiptopkami dosłownie. Bóle miałam takie z podbrzusza straszne, brzuchol mi się strasznie mocno napinał ale nie puszczał... Więc już nie wiem czy to rzeczywiście skurcze były czy po prostu mała tak mocno "wkręcała mi się" w kanał rodny. Dosyć długo to wszystko trwało i powtarzało się co jakiś czas (z takimi przerwami co jakieś pól godziny, potem coraz rzadziej, aż ustało w końcu prawie zupełnie. Teraz sporadycznie to się zdarza ale trwa znacznie krócej. I nie wiem co o tym sądzić... Bo czy zawsze muszą jeszcze bóle przy skurczach z krzyża być? Czy tylko te z podbrzusza wystarczą? Bo różne opinie słyszałam... Na wszelki wypadek sprawdzę zaraz czy wszystko przyszykowane w torbie mam bo nie znasz dnia ani godziny )) Choć w głębi duszy to czuję, że to jeszcze nie dzisiaj... ap282 => wielkie gratulacje dla Ciebie i Wojtusia!!! Fajnie, że już jesteście razem lurien => cieszę się, że już jesteście w domku z Tymonkiem. A Ty na Pomorzanach rodziłaś? Będziemy musiały się kiedyś spotkać na spacerku z naszymi maluszkami bo w prawdzie od 2 lat mieszkam w Słupsku ale w ogóle to pochodzę ze Szczecina i bywam tam u rodxziców Oczywiście wyciągniemy jeszcze elę1976 i wszystkie inne szczecinianki kate3 => dzięki za komplementy na temat mojego brzusia darcia75 => tak, mój piesek to Amstaff, baaardzo kochany w dodatku i "taki maminsynek" jak to mój mąż o nim mówi bo przylepa z niego straszna A to Twoje zdjęcie "w czajniku" jest po prostu nie do opisania! Uśmiałam się do łez ela1976 => trzymam kciuki za Was bo coś czuję, że chyba jednak masaż brodawek poskutkował No dobra, kończę na dzisiaj i idę coś przekąsić Pozdrawiam cieplutko. Asia i Dzidzio (39tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.01.05, 21:24 Asia ja oczywiście zaglądam tam do Was na forum styczniowych dzieciaczków bo ciekawa byłam jak sobie radzisz z dwoma skarbami no i okazuje się że całkiem wporządku)tyle że na pewno nie jest Ci łatwo ale ogromne uznanie z mojej strony że tak świetnie Ci idzie Kasiu,pozycje to już mam takie że mąż się ze mnie śmieje albo płacze nade mną że taka biedna jestem,aha miałam Ci napisać że mój synek 3 tyg temu też ważył 3300 i teraz się też boję że urodzę jakiegoś he-mana(???????)ale pytałam położnej czy to bardzo będzie bolało rodzić takiego ogroma to powiedziała że nie ma różnicy(?)głupia czy co,no ale jak tak powiedziała...,z 1go porodu faktycznie pamiętam niesamowity ból ale skurczy a samo wychodzenie maluszka to jak przepraszam duże "posiedzenie" i bardziej kojarzy się z ulgą niż bólem,więc może faktycznie. Johana ja też mam chód kaczuszki i to obrzmiałej bardzo,wogóle czuję że niedługo p ęknę a jeszcze mnie dziewczynki uświadomiły że liczą termin ten miesiączkowy,nie usg,więc wypadam na 6 luty ale zostaję z Wami bo tu cieplutko)a czuję się jakbym zaraz miała rodzić...ale przytyłam tylko 10kilowięc pewnie łobuziak sobie posiedzi,tak więc zostanę tu na zawsze haha,tylko nie umiem tej listy poprawiać żeby na koniecsiebie wpisać((jakoś pokombinuję.idę zobaczyć to zdjęcie Dorci bo tak chwalicie,na pewno super jestja dalej nie mam apatratu więc jeszcze zza kotary-ala pozdrawia,pa Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 URODZIŁAM FRYDERYCZKA!!! 22.01.05, 21:54 Hej, już jesteśmy w domku. W środę był mój termin i na kontrolnym ktg wieczorem nic. nad ranem się zaczęło, dostałam bóli ostrych podbrzusza i o 7 byliśmy w szpitalu, a o 10.05 urodził się synek, ważył 3360g i 53cm, 10 p. apgar; dzisiaj po południu już wyszliśmy do domku. narazie jest b. grzeczniutki, ładnie je i śpi. Jak będę miała więcej siły to napiszę jak było, a nie było tak źle życzę wszystkim szybkich proodów i zdrowych dzieciaczków pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania77 czekam i nic 22.01.05, 23:27 Cześć Dziewczynki! Ja nadal w jednym kawałku.Termin wypada na jutro.Nie wiem do końca jak lekarze to wyliczają,bo ja OM miałam 18 kwietnia i raz wg tej reguły,którą podała kate3 mam termin na 25.01(czyli +7dni i -3mies), a jeśli odczytuję z takiego specjalnego kalendarza (u góry data OM,na dole termin)to na 23.01.Tak zresztą podał mi gin.Jeśli sama odliczę 40 tygodni to tez wychodzi 23.01.A zresztą....Nieistotne...Nasze Dzidzie i tak same najlepiej wiedzą kiedy przychodzi na nie pora Mój teściu też się napalił,że wnuczka musi przyjść na świat 12.01,w jego urodziny i być jego kserokopią(Boże chroń!!).Ale malutka przeczekała spokojnie,także Koziorożca.Tego już teściulo nie może przeboleć...No bo Wodnik to już nie to samo..Bla,bla,bla.A ja mam juz napady złego humoru,bo juz mam dość tego czekania,tego brzuchola,tych nieprzespanych po ludzku nocy.Już nie marudze,bo coś mnie dopada chandra.. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 23.01.05, 01:52 hejka ja tylko na chwile, gdyz ide dalej sie kurowac, chcialabym tylko podziekowac Kasi i Ali za rady, dzieki, z niektorych skorzystam przy swojej kuracji. Izaw5 gratulacje, niech Maluszek zdrowo sie chowa )))) Ela a za Ciebie trzymam kciuki, by Malutka sama wyszla, bez pomocy ))) Pozdrawiam Wszystkie Stycznioweczki Dobranoc Aga - przeterminowana )) Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 09:38 No tak dziś niedziela i od rana tu pustawo.Mimo to mam nadzieje ze są jeszcze jakies przeterminowane?Odezwijcie sie prosze bo czuje sie taka samotna z tym moim przeterminowaniem!!No ostatni dzien małemu został na ewakuacje z własnej woli.Jutro jade do szpitala...Nie zbyt mi sie to podoba ale pociesza mnie fakt ze do domku wróce juz rozdwojona i wkoncu bede miała swoja dzidzie. Ide jeszcze skorzystac z mojego łóżka bo te w szpitalu sa małe i poleniuchuje sobie troszke. Pozdrawiam i czekam na wiadomości od innych przeterminowanych i tych przed terminem też Emila i Dawidek 9 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
manna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 13:18 Hej, Emila Forum czytam regularnie, ale tylko raz czy dwa coś tam na min skrobnęłam. Jestem w identycznej sytuacji jak Ty Mój Adaś - dziś 7 dzień po terminie - też się nie śpieszy... No, zostalo nam parę godzin, ale jeśli nic się nie wydarzy to jutro rano melduję się w szpitalu z całym ekwipunkiem Z jednej strony cieszę się a jednocześnie b. boję jak to będzie. Ale jedno sobie powtarzam: zniosę wszystko, byle maleństwo było zdrowe. Trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamy i ich maleństwa Pozdrawaiam cieplutko Anka i Adaś z S-wca Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 10:34 Witajcie!!!Znow mnie wcieło ale komp nam sie zepsuł i maz wziol do pracy i pozatym to caly czas przy cycu siedzi Kuba wiec na kompie to juz w ogole nie siedze.Niewiem nawet co sie dzieje na forum.Jutro bede czytac zaleglosci,nawet niewiem ktore sie rozdwoily ale zycze wszystkim duzo szczescia i zdrowka dla maluszkow.Jutro postaram sie tez zamiescic Kubusia zdjecia. pozdrowionka. kaska i kubus Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 14:27 Cześć dziewczynki! Ja dziś raczej nieprzespaną noc miałam... Męczyły mnie skurcze (nareszcie wiem co to takiego!) A co śmieszne, dopadały mnie przy każdej próbie zmiany pozycji leżenia czyli dosyć cxzęsto bo ja strasznie się kręcę. Dziś w ciągu dnia co jakiś czas też mnie łapią ale raczej takie sporadyczne są... Nie sądzę by miała się zacząć jakaś poważniejsza akcja. Piszę krótko bo obiecałam mężowi, że w obiadku mu pomogę choć troszeczkę. A że ja słowna kobitka raczej jestem więczmykam do kuchni PS. Ciekawe jak tam Ela - powinna już tulić do siebie małą Pozdrawiam cieplutko. Asia i Dzidzio (40tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Ella urodziła!!! 23.01.05, 14:40 Śpieszę donieść, że malutka Liwia jest już z rodzicami Właśnie dostałam smsa: "Hej, mamy już nasze cudo! Liwia urodziła się dziś o 13.41, 3880g, 58cm, 10 apgar, porod super. Buziaki" Całkiem duża dziewczynka ) Gratulacje dla rodziców i starszej siostrzyczki!!! Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
annalena Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 14:49 hej dziewczyny! już myślałam, że mam takie dobre dziecko, bo poprosiłam Małą, żeby przynajmniej do terminu się wstrzymała, bo muszę powykańczać wszystkie zaległe sprawy. posłuchała. ale dalej siedzi!!! ale wiecie, staram się jednak znajdować pozytywne strony tego stanu rzeczy. dużo czasu spędzam z mężem, leniuchuję, chodzę na spacery, odwiedzamy znajomych. a wczoraj byłam w pasmanterii i w papireniczym, nakupowałam różnych różności i porobiłam takie kartki dla najbliższych, ktore wręczymy po narodzinach Madzi (typu: "mamy córkę!" albo "już jestem!"). trzeba będzie jeszcze tylko wkleić zdjęcie, dopisać wagę, wzrost, itp. odbija mi...? staram się po prostu czymś zająć wcześniej nie miałam tyle wolnego czasu i nie miałam kiedy myśleć o porodzie, o tym co będzie po... a teraz im więcej myślę, tym bardziej się boję. dobrze, że jesteście, bo nie miałam się komu przyznać... jutro zadawonię do punktu konsultacyjnego przy szpitalu i umówię się na wizytę. pojutrze pełnia, może wyciągnie z nas nasze Maleństwa całuję i ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
ania77 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 16:24 Hello! Annalena ja też czekam na moją Madziunię, termin mamy na dzisiaj ale chyba nic z tego nie będzie..Też boję się,raz bardziej ,raz mniej.Jutro mąż wyjeżdża rano,taką ma pracę-cały czas w drodze i dlatego czuje się nieswojo jak nie ma go przy mnie.Zwłaszcza,że do szpitala mamy 50km. Muszę liczyć się z tym że to nie on mnie odwiezie kiedy zaczną się skurcze.A chciałabym żeby był wtedy przy mnie.No ale cóż,nic na to nie poradzę.Może jednak dziś coś się zacznie?? Odpowiedz Link Zgłoś
hm1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 17:16 Hej Dziewczyny! Widzę ze nie tylko ja mam dosyć,te nieprzespane noce i bolące kości i wielki brzuchol.. Mój termin to dopiero 27 styczeń,ale nie wiem czy nie będę w takim stanie chodzić dłużej. Nie mam żadnych skurczy,nic mi nie odchodzi (czop) nie mam żadnych plamień ani nawet rozwarcia. Myślicie,ze mogę urodzić w terminie bez tych wszystkich objawów. Tutaj trochę się dowiedziałam,że prawie wszystkie miałyście albo macie skurcze,twardnienie brzucha itp. Nie wiem czy u mnie to normalne,ze nic się nie dzieje. Może taka moja natura,ze jak mnie złapie to od razu będę rodzić??? Pozdrawiam wszystkie rozdwojone Mamuśki,nawet nie wiecie jak Wam szczerze zazdrosze,ze juz po wszystkim. Ze wszystko jest w najlepszym porządku przede wszystkim z Maluszkami na które tak długo czekałyśmy. Pozdrawiam tez przyszłe Mamy,które się tak denerwują jak ja. Oby poród był tekki tego Wam i sobie życzę. Hondzia i Michaś 40 tc Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Gratulacje Ella :)))) 23.01.05, 17:46 hejka przede wszystkim gratulacje dla Eli, zdrowka dla Malutkiej i wszystkiego Naj...! Ja melduje sie jeszcze 2 w 1, i jak na razie nic nie zapowiada by mialo to sie zmienic. Jedyny plus tego przeterminowania to to, ze moze zdaze sie wykurowac, goraczka spada, katar jakby mniejszy ))))) Pozdrawiam wszystkie Stycznioweczki te przeterminowane i te przed terminem, chyba sama tu nie zostane?! )) Kate a Ty gdzie? chyba Cie dzis nie bylo widac?! Tak nas tu malo ostatnio Caluski, spadam dalej sie kurowac Aga - 3 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Gratulacje Ella :)))) 23.01.05, 17:56 Aga=> jestem, jestem Cieszę się, że choróbsko ustępuje i juz lepiej się czujesz! Mam nadzieję, że całkiem wydobrzejesz przed porodem i zatkany nosek nie przeszkodzi Ci w efetywnym oddychaniu i wypieraniu Maluszka Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 jutro szpital - brrrrr.... 23.01.05, 22:13 Witajcie dziewczynki, odzywam się po raz ostatni w stanie błogosławionym . Jutro rano stawiam się w szpitalu!! Ale mam stracha - oprócz porodu boję się jak to będzie już we trójkę, wszystko wydaje mi się takie dziwne...ech! Emila, Asioka, Manna - trzymam za Was kciuki a Wy trzymajcie za mnie!!! Będę o Was myślała! Wierzyć mi się nie chce, ze tyle nas już się rozdwoiło - mam nadzieję, ze napisze tak jak Ella - "poród był super" hi hi - chyba musiała miec zzo, ze tak pisze . Ja też biorę znieczulenie więc aż tak bardzo się nie boję. OK, zmykam bo nawet nie mam głowy do pisania! Odezwę się po powrocie, PA!!!! Justyna i Maks (dwa dni po terminie) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 17:52 Serdecznie gratulacje dla Izki i Elli Jejku, jak fajnie, że macie już swoje Kruszynki w ramionach, a nie w brzuchu Ja też chcę!!!!!!!!! Alu (ala_willa) => no to nasze dzieciaczki mogą sobie ręce podać Ja też mam wielkoludka i przez tą Jego wagę coraz bardziej zaczynam się bać porodu! No a najbardziej nie mogę zrozumieć dlaczego takie duże dzieci jeszcze nie pchają się na świat??????? Skoro przed terminem potrafiły się rodzić lżejsze bobaski, to chyba nasze też mogłyby się troszkę pospieszyć, co nie? Ja rozumiem, malutkie dzieciątko może chcieć być jeszcze w brzuszku, żeby trochę przytyć, ale takie duże to chyba powinno bardziej napierać już na szyjkę, prawda? Nie rozumiem tego, buuuuuu; A mi jest już tak strasznie ciężko - dziś w nocy to tak się rzucałam i stękałam, że nawet mąż stracił cierpliwość i kazał mi przestać, bo On się nie wysypia! A jak ja mam przestać, skoro mi niewygodnie wciąż na jednym boku leżeć, do tego męczy mnie zgaga i co chwilę wstaję siusiu?? Chyba juz obojgu nam dłuży się to czekanie... Ehhhh Dzisiaj od rana też łapały mnie skurcze, nieregularne, ale całkiem konkretne i już cieszyłam się, że może, może... ale po obiedzie wszystko się wyciszyło i straciłam już nadzieję na ropoczęcię jakiejś konkretnej akcji... Co do terminu, to ja juz całkiem głupia jestem! OM = 16 kwietnia, wiec zgodnie z regułą +7 -3m-ce wychodzi 23.01, ale na karcie ciąży wpisali mi 25.01!!! Ale to chyba błąd położnej, bo z tego co pamiętam na pierwszej wizycie gin mówił mi, że termin wychodzi właśnie na 23. Jutro Go zapytam o co chodzi i jak w końcu liczymy... Aniu (annalena) => fajnie, że sie czymś zajęłaś a pomysł z tymi karteczkami dla najbliższych jest bardzo oryginalny i napewno bardzo Ich ucieszy! ja jakiś czas temu zajęłam się układaniem zdjęć do albumów, ale po jednym dniu rzuciłam to w kąt i tak leży do dzisiaj Chociaż wiem, ze lepszym byłoby to dla mnie zajęciem niż marudzenie tu na forum I w swym strachu nie jesteś sama, bo ja mimo, iż samego porodu aż tak się nie boje, to najbardziej boję się tego co będzie po... No ale napewno będzie dobrze! Napewno damy sobie radę Hondzia => ja nie mam żadnych objawów poza twardnieniem brzucha, no ale to o niczym nie świadczy, bo takie skurcze to ja już od połowy ciąży mam (może nie tak często, ale były). Czop mi tez nie odszedł, rozwarcia ostatnio (2tyg temu) tez nie miałam, zero plamień itp. I sama sie zastanawiam kiedy, przy tym kompletnym braku objawów, urodzę... Ale czytałam, że niektóre dziewczyny nawet nie czuły tych pierwszych skurczy porodowych i jak jechały na porodówkę to już całkiem ładne rozwarcie było (jedna pisała o 7cm!!!) A moja Mama też mówi, że Ona nie wie co to są skurcze przepowiadające, bo jak Ją chwyciło to juz nie puściło Tak więc chyba wcześniej nie musi się nic dziać Pozdrawiam i życzę miłego wieczorka! Odpowiedz Link Zgłoś
ania77 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 22:21 Kasiu(kate3), moja Mama też nie miała żadnych objawów.Rano wstała,pojechała do pracy i dopiero tam ją "dopadło".Także też sobie tłumaczę,że mogę nic nie czuć no i,że "dopóty dzban wodę nosi dopóki ucho się nie urwie" A propos terminów to właśnie wczoraj poruszałam ten temat na forum,też raz mam na 23.01, drugi na 25.01..(a OM 18.04)Ale myślę,że takie różnice nie są znaczące.Chociaż..Wczoraj byliśmy u gina,niby wszystko ok, ale nie prorokował szybkiego rozdwojenia.Coś mi "tam" pogmerał,pogmerał i dziś mam plamienie,takie trochę ze śluzem-może to ten osławiony czop??Chyba jednak zaczynam się bać, a Wy??Tu niby z uporem maniaka wypatruję jakiś zwiastunów akcji porodowej ale w głębi duszy nie mogę sobie zupełnie wyobrazić jak to będzie??:-0 Już bym chciała żeby było po wszystkim.Żebyśmy całe i zdrowe z moją Magdusią siedziały już w domku.Oj,a tu kolejna noc z brzucholem pewnie mnie czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.01.05, 23:51 hejka Stycznioweczki coraz mniej tutaj nas, dobrze, ze "rozdwojone" Mamusie tu zagladaja i nas wspieraja, dzieki ))) Kate dziekuje Ci za dobre slowa ))) Buziaki Aha, trzymam kciuki jutro za dziewczyny, ktore ida jutro na wywolanie, powodzenia ))) i dajcie znac. U mnie nadal nie ma zadnych objawow i juz znudzilo mi sie odpowiadanie, ze jeszcze nie urodzilam, fakt, ze stalo sie to meczace. Dziewczyny, tak chcialabym urodzic, choc prosilam Maluszka by poczekal - cale szczescie mniejszy katar i dychac sie da juz - a jednoczesnie boje sie tego porodu - ale chce juz rodzic, boje sie rowniez jak to bedzie po porodzie, wszystko bedzie inne przeraza mnie to troche, ale mam nadzieje, ze sobie z moim kochaniutkim mezem poradzimy Pozdrawiam Aga 3 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 No to szpital!!!!! 24.01.05, 05:59 No kobitki jadę dzisiaj na wywoływanie tak się boję że nie śpię już od 2 trzymam kciuki za te co też dzisiaj jadą podzielimy się wrażeniami po powrocie!! mam nadzieje że nie przetrzymią mnie tam za długo?! odezwę sie jak wrócę pa asioka 5 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 10:56 Emila wreszcie sie doczekasz, trzymam kciuki za Ciebie i za manna i asiolka79 . Dzieciaczki wyskakuja jak grzyby po deszczu. Ella1976 gratuluje milego porodu i zdrowej duzej Liwii. Mamy nadzieje ze nie zapomnisz o nas stycznioweczkach i do polowy lutego bedziesz tu zagladala, tak, tak, takie mam przeczucie skoro lekarz kazal mi sie zglosic do siebie 13.02 jesli nie urodze, a pewnie nie urodze Johana i ela_willa musimy uzbroic sie w cierpliwosc i trzymac sie razem. Johana ja tez mialam akcje skurczowa ale to bylo w zeszla niedziele, teraz tylko czasem brzuch mi sie napina, a gdzie czop? moze go zgubilam??? He, he. Jak rodzilam synka to rano byl czop a wieczorem wody mi sie zaczely saczyc a urodzilam po 48godz bo mi wywolali, bolalo Kate3-ja wole nie wiedziec jak duzy bedzie moj bobas bo bym sie bala,ale czytalam ze duzej roznicy nie ma przy rodzeniu wiekszych dzieci ale czy to prawda? Powiesz nam jak urodzisz. Masz racje ze jak wieksza dzidzia to juz powinna chciec wyjsc Musi mu byc dobrze u mamusi. Dorcia 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 11:14 Dzisiaj czuję się okropnie! Cały czas jest mi duszno,brzuszek wyjątkowo jest bardzo ciężki.Nie mam na nic siły.Rano miałam nawet problem w odprowadzeniu synka do przedszkola.Nogi nie chciały mnie nosić. W dodatku miałam na dzisiaj trochę planów-chciałam wyskoczyć na sklepy.Niedługo starszak ma urodziny,muszę wypatrzyć mu coś fajnego. Mam nadzieję ,że już niedługo urodzę-chociaż położna powiedziała ,ze możemy czekać nawet dwa tygodnie po terminie.Ja tak nie chcę! Sorki,że dzisiaj tak marudzę ale naprawde mam już dość. Nawet nie chce mi się pisać-paluchy spuchły i mam problem. Ela 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 11:16 Gratulacje dla Eli-szczęściara z niej ,ze Liwia jest już z nią Trzymam kciuki za dziewczyny ,które dzisiaj musiały iść do szpitala. Zyczę łatwych porodów! Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 11:20 Gratulacje dla Eli-cieszę się,że masz już córeczkę przy sobie. Trzymam kciuki za dziewczyny które dzisiaj idą do szpitala. Aby wasze porody były szybkie i łatwe! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 11:16 Zerknelam do "lutowych" mam i mnie zamurowalo bo tam sie dzieciaczki sypia jak z rekawa, , ja tez juz zaczynam sie niecierpliwic... Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 11:21 wydawało mi się,że się nie wysłało-tak więc jest dwa razy........ Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 11:24 Dorcia nie przejmuj się nie zostaniesz sama.Ja też myślę ,że urodzę po terminie.Wkurza mnie to okropnie.Ale widocznie tak ma być Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 12:08 Hey Ela, sama zobacz jak tu pusto na forum chyba wszystkie dziewczyny rodza??? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 12:41 Hej dziewczynki! Ja tylko na chwilkę, bo raz, że mam gościa (Teściowa przyjechała...), a dwa to chyba w końcu coś się dzieje!!!! Od 5.30-8.00 miałam skurcze co 10 minut, potem kilka w odstępach półgodzinnych, a od 11 znowu skurcze co 10 minut Brzuch boli o wiele mocniej jak przy okresie, do tego bóle krzyża, a ja się cieszę jak głupia Tak bym chciała, żeby się akcja rozwinęła! O 16-tej mam wizytę u lekarza i sama jestem ciekawa czy jeszcze się spotkam z moim ginem czy nie W sumie wolałabym jechać od razu do szpitala i tym samym zaoszczędzić kaskę, ale do szpitala z nieregularnymi skurczami mnie nie przyjmą, więc czekam! Najwyżej jeszcze do lekarza pojadę i mam nadzieję, że mi powie, że ja już rodzę! Normalnie skrzydełka mi urosły i aż mnie roznosi Może się w końcu doczekam mojego Misiaka! Jaaaaa Lecę, bo już mnie mąż woła... Odezwę się jeszcze wieczorem po lekarzu - chyba, że będę już na porodówce Wam również życzę upragnionego rozpoczęcia akcji! Oby juz dzieciaczki zechciały przyjść do nas wszystkich! Przesyłam buziaczki! Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 12:39 Kasia, ja przy pierwszym porodzie nie mialam zadnych objawow. Wieczorem bylam na urodzinach siostrzenicy, a o 23 zaczely sie delikatne skurcze. O 9 urodzilam, ale zadnego odchodzenia wod, czopow itp. nie bylo ) Jeszcze przed ok. 22 rozmawialam z kolezanka i nic, smiala sie potem ze jak rano dostala smsa ze urodzilam to nie rozumiala co czyta - przeciez jeszcze wieczorem ze mna rozmawiala )) Trzymam kciuki za te co dzis rodza i te przeterminowane tez ) Zebyscie sie juz niedlugo doczkaly mlauchow )) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 13:32 WITAJCIE!!zaczelam troszke czytac zaleglosci i pierwsze co zrobilam to na liste spojrzalam.ale nas sie juz rozdwoilo ohoho.gratuluje wszystkim rozdwojonym i zycze tym ktore jeszcze przed porodem szybkich i latwych porodow.tak ten czas leci ze nawet niewiem kiedy ten styczen tak zlecial.moj Kubus juz jutro 2 tygodnie bedzie mial.wlasnie sie budzi wiec zmykam.jeszcze raz powodzenia i trzymam kciuki za was kaska i kubus "SYNKU ZANIM ZOSTAŁES POCZĘTY-PRAGNEŁAM CIE.ZANIM SIE URODZILES-KOCHALAM CIE.ZANIM MINELA PIERWSZA GODZINA TWOJEGO ZYCIA BYLAM GOTOWA ZA CIEBIE UMRZEC" Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.01.05, 13:41 hejka oczywiscie jestem 2 w 1 juz chyba mnie to tez zaczyna dolowac. Chcialabym by juz cos zaczelo sie dziac, dychac juz dam rade a tu nic zero skurczy (, 4 dni po terminie a ja nadal nie wiem jak wyglada skurcz jutro znowu do lekarza i zobaczymy, znowu zbada i ponaciska, a to tak cholernie boli No nic dosc narzekan. Dzis bedzie u nas "wysyp" Maluszkow, trzymam kciuki za dziewczyny, ktore dzis pojechaly na wywolanie. Kate mam nadzieje, ze u Ciebie rozkrecilo sie na dobre, powodzenia ) Aska_f fajnie, ze tu jeszcze zagladasz i nas wspierasz ))) Dorcia mi tak ostatnio sie zdaje, ze to ja tu do lutego bede siedziala Pozdrawiam Wszystkie Stycznioweczki Poloze sie jeszcze, by sie nie dolowac do konca. Papa Aga 4 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś