Dodaj do ulubionych

Ciężaróweczki z B-B i okolic

    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 20.01.05, 08:38
      cena za pieluszkę tetrową poniżej 2 zł. jest dobrą ceną.
      W tesco też ostatnio była promocja (paczki po 10 sztuk). Ceny dokładnie nie
      pamiętam , ale też coś ponizej 20zł.
      ja dopiero w tej hurtowni będę w lutym więc dopiero wtedy będę mogła dać
      odpowiedź co tam jest i jakie są aktualne ceny.

      A mam pomysł.Może w tym BIELSKIM wątku wymienimy się również nazwiskami dobrych
      lekarzy, których można nazwać lekarzem a nie konowałem. Co Wy na to?

      Jako pierwsza polecam, z ręką na sercu
      lekarza-NEUROLOGA DZIECIĘCEGO o nazwisku Kasprzyk. Przyjmuje w Centrum Nadzieja
      . Człowiek dla którego naprawdę nie liczy się kasa a zdrowie dziecka.! Pierwszy
      lekarz , który odmówił mi następnej wizyty płatnej a kazał przyjść na kasę
      chorych (pierwszą płaciłam bo musiałam mieć ekspresową konsultację! a terminy
      na kasę były zbyt odległe. przyjechał do domu i ponad godzinę udzielał mi
      naprawdę fachowej konsultacji. Następna konsukltacja była konieczna, a jednak
      już nie chciał prywatnie). Gdyby nie daj Boże, komuś była potrzebna pomoc z tej
      dziedziny to naprawdę POLECAM
      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 20.01.05, 09:44
        No proszę - szkoda, że wcześniej nie wiedziałam - Mały jak się urodził miał
        lekkie drżenia kończyn - cośmy się przez pierwsze 6 miesięcy nachodzili po
        różnych lekarzach, co mu napowynajdywali głupot to jej. Ale człowiek
        niedoświadczony no i chciał dobrze...sad MOże gdybym wtedy na rozsądnego
        neurologa trafiła to bym oszczędziła sporo nieprzyjemności i dziecku i sobie.
        Nie muszę chyba dodawać, że drżenia przeszły ostatecznie same, a Mały rozwija
        się fantastycznie, jest pogodnym, wygadanym chłopczykiem sprawnym chyba powyżej
        średniej smile
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 20.01.05, 10:41
      całe szczęście , że intuicja matki wygrałasmile)))
      dlatego właśnie rzucam taki pomysł, a nóż będzie komuś potrzebna taka
      informacja. Może dołączą się inne osoby . O konowała nie trudno a o lekarza
      owszem.
      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 21.01.05, 09:53
        Co by nam wątek nie zaginął smile Co dziś robicie na obiad...? Mój ukochany dziś
        się do knajpy wybiera smile więc coś konkretnego ma być - pewnie rybkę z frytkami
        zrobię....Mniam. A wogóle macie jakieś chciejstwa ciążowe...? Mnie raczej
        odrzuca od słodyczy i ciągnie w stronę ogórków kiszonych smile Ale to nie tak, że
        MUSZĘ, po prostu na pewne rzeczy mam większą ochotę niż na inne.
        Barbs
        • rybkaisia Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 21.01.05, 18:45
          Barbs, ja tam żadna ciążerówka,ale zachcianki mam jak za czasów ciąży. U mnie
          też była ryba z fryteczkami. Nie wiesz gdzie można kupć większe body dla
          dzieciaczka tak na ok.92 w naszym kochanym mieście??
          Pozdr, Rybka i Isia (13.09.03)
          • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 24.01.05, 11:51
            Rybko, ja kupuje body dla małego głównie w dwóch miejscach: we wspomnianej
            wyżej hurtowni na Komorowickiej i w Świecie Dziecka Hipernowej. Tylko tam są
            marki do których jakoś się przywiązałam, bo są sprawdzone i wiem, że porządne,
            czyli Batyr i ostatnio doszło Pepe (?) czy coś takiego. Z tego co spotkałam
            tylko te dwie firmy robią body długie, a nie jakoś strasznie szerokie, mój
            syneczek to taka żyłka, waży wprawdzie sobie już pewnie pod 13 kilo, ale w
            typie taki smukły raczej i w większości innych body topił się na szerokość.

            W weekend po raz pierwszy od wieeeelu wieeelu lat jeżdziłam na sankachsmile I
            lepiłam bałwana smile Było bosko - dziecko to najskuteczniejsza kuracja
            odmładzająca smile
    • rybkaisia Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 22.01.05, 11:32
      up,up,up
      • elciaj Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 24.01.05, 11:17
        Hej dziewczyny! Założyłam ten skromny wąteczek który chcecie podtrzymywać -
        bardzo mnie to cieszy. Ja już jestem dziewięciodniową mamą Tomusia po CC.
        Rodziłam pod szyndzielnią i przy następnej ciąży grubo się zastanowię nad tym
        szpitalem. Położne od noworodków nie są za rewelacyjne. Najlepiej jakby ich nie
        wzywać w nocy. W czasie mojego 5 dniowego pobytu zdarzyły się dwie z
        prawdziwego zdarzenia. Jednak warunki sanitarne to nie wszystko...
        Zyczę wam bezproblemowego przebiegu ciązy i zdrowiutkich i silnych bobasków...
        Całuski...
        Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć o przebiegu porodu i połogu w tym szpitalu
        to pytajcie z chęcią odpowiem i doradzę - tylko nie obiecuję że tobęzie w tym
        samym dniu gdyż to zależy od chumorków mojego malucha- kiedy pozwoli mi włączyć
        komputersmile)
        • rybkaisia Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 24.01.05, 13:24
          No to gratulacje!!! Witam wśród Matek-Polek!!
          Pozdrawiam Ciebie i Tomcia
        • 27kasiek Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 25.01.05, 17:53
          Czesc
          Elciaj prosze opowiedz co jest nie tak w szpitalu pod szyndzielnia, bede miala
          na 90 5 cesarkę i myslę o szpitalu pod szyndzielnia, w tychach albo esculapie,
          wolalabym wiedziec jesli cos tam jest nie tak, dzieki z gory papa
          Kasia i baby
          www.TickerFactory.com/ezt/d/1;8 ;95/st/20050726/dt/-6/k/1b3b/pr eg.png
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 24.01.05, 13:27
      witaj elciaj!
      na początku gratuluję synka. Mam nadzieję, ze wszystko jest wporządku smile))
      niech Ci bobas zdrowo rośnie!!!!!!!!!!

      widzę, że nie tylko moje zdanie jest negatywne na temat pań od noworodków
      (szczególnie nocna zmiana). Z twoją wypowiedzią się w 100% zgadzam.
      zresztą wcześniej się na ten temat już wypowiadałam. To jest przykre: (((((
      pozdrawiam
      zuzu1000
    • mimi261 do elciaj: 24.01.05, 13:38
      witam i gratuluję!!!

      jesli będziesz miała chwilkę to proszę napisz jak wyglądała sama operacja pod szyndzielnią, kto ewentualnie zabieg wykonywał no i jak to wygląda tam po wszystkim.... Sama jestem przed ( prawdopodobną ) cesarką w tym szpitalu i nie wiem czy juz "zamowić" męża do pomocy. A w którym tygodniu miałas zabieg?pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkich spacerów!
      • elciaj Re: do mimi261 25.01.05, 13:42
        Witaj. Przed CC jak to zwykle bywa lewatywa i cewnikowanie + kroplówki jak
        trzeba. Następnie na sali operacyjnej znieczulenie - ja miałam te od kręgosłupa
        i cała na przód. Mi znieczulenie chwyciło nierównomiernie ponieważ mam skoliozę
        i czułam straszliwy ból przy wyciąganiu Tomcia a jeszcze większy przy
        czyszczeniu macicy - ale jeśli znieczulenie chwyta normalnie to podobno nie
        boli. Najdłużej trwa czyszczenie macicy i szycie...
        Przy CC było 3 lekarzy, anestazjolog i jego pielęgniarka i jakieś kobietki dla
        dziecka.
        Od połowy masz zaslonę żeby nic nie widzieć... Moim zdaniem obecność męża nie
        jest konieczna bo i tak w niczym ci nie pmoże a i tak nie może być za zasłoną
        żeby widzieć; koło twojej głowy cały czas siedzi anestazjolog - mój był ekstra
        nawet pożartowałsmile)
        Kiedy już dziecko ci na chwilkę pokażą to zabierają go na badania a ciebie
        wywożą na salę pooperacyjną gdzię spędzasz dobę przez którą nie możesz nic
        pić , na drógą dobę przewożą cię do pokoju matkiz z dzieckiem ( 1 lub 2
        osobowy) i możesz wypić 0,5l wody i musisz zacząć chodzić-to nie jest takie
        proste z pociętym brzuchem a na trzecią dobę dostajesz zupki mleczne itp ...
        Ja wyszłam ze szpitala po 5 dobach bo potrzebowali łózko-tyle było porodów;
        choć trzymią min. 6
        Tak było w moim przypadku. Jeśli jeszcze będziesz chciała coś wiedzieć to
        pytaj.. może coś pominełam co by cię interesowało.
        Na kiedy masz termin??
        Pozdrawiam i dbaj o maluchasmile
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 25.01.05, 08:14
      mam do Was pytanko , czy nie słyszeliście o jakimś becikowym w naszym mieście
      albo w naszym województwie śląskim? W sumie to nie rozumiem dlaczego wszystkie
      matki nie mogą tego dostać tylko wybrane województwa. Czy Kraków Warszawa się
      czy różni? Ja tego nie rozumiem.

      Szkoda, że nikt nie chce się przyłączyć do akcji "dobry lekarz" . A moze jednak
      pozdrawiam
      zuzu1000 + synek + 18tc
      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 25.01.05, 10:00
        Cześć Zuzu - nie było Cię parę dni smile. Na becikowe w Bielsku bym chyba nie
        liczyła. Kraków i Warszawa to miasta gdzie jest bardzo duzy nacisk na karierę
        zawodową i dziewczynom trudniej się zdecydować na dzieciątko (może trochę
        uogólniam, ale w sumie chyba tak jest). Stąd przyrost naturalny mają
        rozpaczliwie niski. U nas chyba nie jest jeszcze tak źle smile Poza tym Kraków i W-
        wa są po prostu bogatsze - budżet Bielska raczej się do nich nie umywa...
        A co do lekarzy to się nie przyłączam, bo po prostu nie znam jakiś szczególnie
        godnych polecenia. W sumie też Mały, po początkowych problemach, Bogu dzięki,
        zdrów jak rybka, parę razy zupełnie niegroźny katarek i trochę kaszelku i
        tyle smile Tak więc wielu lekrzy po prostu nie znam.
        Pozdrawiam,
        Barbs
        • luneczkaa Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 25.01.05, 10:26
          Hej dziewczyny!A ja mam lekarza do polecenia. Nazywa się Piotr Lasatowic.
          Przyjmuje w przychodni na Karpackim. Morskie Oko , numer, no coż..... ale ma
          telefon, pod którym można się zarejstrować - 8187578.Godziny przyjmowania
          różne, wszystko na kasę chorych oczywiście. Na pierwszą wizytę trochę się
          czeka, ale na prawdę warto. Pan doktor jest do rany przyłóż, solidny i
          kompetentny. Ja pewnie pojawię się u niego tylko jeszcze raz, o ile, bo za
          2,5tygodnia planowo mam być już mamą.
          Pozdrawiaki
          Luna
          • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 25.01.05, 15:10
            Aaaa, no tak... Jak mogłam zapomnieć. To wszystko te hormony ciążowe smile Zresztą
            jakoś tak miałam w łepetynie tylko lekarzy dziecięcych. Do p. Lasatowicza też
            chodzę, prowadził moją pierwszą ciążę i jestem bardzo zadowolona. Bardzo miły i
            kompetenty człowiek no i przyjmuje na kasę chorych. I ma USG w gabinecie... W
            ogóle same pozytywy smile
            Barbs
            • 27kasiek Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 25.01.05, 17:58
              Hej
              a czy ten lekarz jest w jakimś szpitalu, chodzi o to czy może być obecny przy
              porodzie, czy jako prowadzący ?
              Daj prosze znać.
              My na razie czujemy sie w miarę ok, czasami mdłosci ktore na razie nie chca
              ustapic i jakies tam zachcianki, przed ciaza wjadlam prince pola garsciami ,
              teraz moga lezec i mnie nie ruszaja, bierze mnie na inne slodycze, ktore
              wczesniej mnie nie ruszaly albo na ogorki, placki ziemniaczane mmmmmm smile)
              jak tam u Was ze smaczkami
              Pozdrawiam
              Kasia i baby
              www.TickerFactory.com/ezt/d/1;8 ;95/st/20050726/dt/-6/k/1b3b/pr eg.png
              • luneczkaa Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 26.01.05, 10:09
                Pan doktor Lasatowicz jest lekarzem w szpitalu na Wyspiańskiego. Pewnie można
                się z nim jakoś dogadać, żeby był przy porodzie, no chyba że ma się szczęście i
                trafi sie na jego dyżur. Ja idę rodzić do Eskulapa, więc nie wnikałam, z resztą
                i tak położna jest najważniejsza. Lekarz przychodzi tylko pod koniec, głównie,
                żeby szyć. Cóż....
                a propos zachcianek to one są fajne. Mnie nie bardzo brały, ale jakoś uaktywnił
                mi się syndrom kury, czyli pestki dyni, słonecznika, migdały, mniammm, no i
                wspaniale działa na "problemy ubikacyjne" polecam. A teraz pod koniec ciąży -
                mam nadzieję, że finał w końcu nastapi, bo te ostatnie tygodnie to już takie
                ciężkie są.Ale damy radę, co nie???
                Pozdrawiaki
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 26.01.05, 10:44
      po lekturze wątka o kontrolach ZUS-owskich tak sobie pomyślałam , ze podzielę
      się Wami moimi doświadczeniami w tym temacie i wkleję tu swoją wypowiedź.
      Może ktoś skorzysta : )))
      "......jak sobie o ZUS -ie pomyślę to mnie ....ach szkoda gadać.
      w porzedniej ciąży byłam w sumie od pierwszych dni na L4. Staraliśmy się z
      mężem długo o dziecko aż wreszcie się udało. I jak przyniosłam lekarce mój test
      ciążowy wreszcie z pozytywnym wynikiem ani nie chciała słyszeć , że chcę iść do
      pracy. Z początku chciałam ale potem tak i tak były zastrzyki Fenoterol Izoptin
      o inne paskuctwa więc i tak się nie dało chodzić tylko leżeć. Ale do rzeczy.
      pierwszą kontrolę miałam w drugim dniu mojego L4 (kiedy obowiązki płacenia
      przez ZUS) czyli w 35 dniu L4. I odkąd widziałam srebnego szejciento przed
      domem (autko pani z ZUS) dostawałam palpitacji serca.
      Ostatnia kontrola była po 6 miesiącach L4 kiedy złożyłam pismo o przedłuzenie
      do 9 miesięcy (no przecież moja choroba kiedyś musiała się skończyć i ZUS
      koniecznie musoiał sprawdzić , czy kobieta rzeczywiście chodzi 9 miesięcy w
      ciąży, jakby by było mało publikacji na ten temat.)
      do mnie kontrola przychodziła do domu bo musiałam leżeć (średnio między 9 a
      13). Jesli ktoś miał na L4 , że może chodzić to wzywali do ZUS.
      acha u mojej znajomej byli na kontrolę w NIEDZIELĘ POPOŁUDNIU!!!!!!!!!
      tak się dzieje w Bielsku-Białej.
      i z tego co wiem to głównie kontrolują L4 od lekarzy prywatnych

      na kontrolach zawsze pytali o to samo czyli:
      - dlaczego lekarz prywatny?
      - podtsawa do L4?
      - mierzenie macicy ? (tak tak babka przykładała ręce i sprawdzała wysokość
      macicy)
      - przebyte choroby? itd itd

      acha babka wysoka z kokiem , starsza, ze spadającą szczęką (dosłownie)
      zawsze w długich spódnicach i wspomnianym wcześniej srebrnym szejciento.
      Obsługiwała rejon Bielsko - Komorowice - Czechowice.
      pozdrawiam
      zuzu1000
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 27.01.05, 07:16
      tak podciągam wątek, żeby go nie zasypało (dosłownie i w przenośni)smile))) Szkoda
      by było.
      Co u Was słychać? U mnie rośnie brzuch jak szalony ! za chwile będę musiała się
      przenieść w większe ciuszki. Samopoczucie mam skaczące (jak chyba
      wszyscy) , tylko puls szaleje i boli głowa.
      powoli zaczynam sobie przypominać jak to jest mieć maleństwo w domu (jedzenie
      co trzy godziny, przebieranko itp.) Ach co mi się to znowu zachciałosmile))))))
      pozdrawiam
      zuzu1000

      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 27.01.05, 09:34
        Jedzenie co 3 godziny??? Ja tak próbowałam na poczatku - Mały ryczał non stop,
        ja byłam w starsznym stanie psychicznym i fizycznym, te pierwsze dwa tygodnie
        wspominam jako najgorsze momenty w moim życiu sad W drugim tygodniu nie przybrał
        ani grama i to mnie otrzeżwiło - poszłam do poradni laktacyjnej, coś niecoś do
        mnie dotarło i zaczęłam dawać na żądanie w całym tego słowa znaczeniu. W ciągu
        tygodnia przybrał pół kilo. Na początku karmiłam gdzieś co godzine (czasem
        nawet częściej), ostatecznie na jakieś trzy miesiące ustaliło się na średnio co
        póltorej godziny. Ten trzeci tydzień to był przełom - ja się jakoś pozbierałam,
        Mały przybrał i dostając cysia kiedy tylko chciał zrobił się znacznie
        spokojniejszy... Ech, działo się działo. Ale patrząc na starsze myślę, że jakby
        ciężko nie było na początku, to wszystko mija i to w sumie znacznie szybciej
        niż byśmy się spodziewały smile Także głowa do góry smile
        Basia
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 27.01.05, 09:43
      dzieki Basiu za słowa pocieszeniasmile)))
      zgadzam się z Tobą "kochany cyc " na żądanie ale butelki nie wolno częściej niż
      co 3 godziny. Wyjątkowe przypadki 2,5.
      Ja niestety jestem z tych niekarmiących mam. Chociaż nie czuję się przez to
      wyrodną matką. Chociaż niektórzy mi to zarzucałuli i to przeważnie
      najbliżsisad((
      Tak jakbym nie wolała 8 x 20zł. = 160zł. na miesiąc wydać na co innego niż na
      to śmierdzące mleko. tak jakbym nie chciała mu dać piersi......
      ach czasem najbliżsi cię tak ubodą , ze szok.
      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 27.01.05, 12:18
        Zuzu, cóż mogę rzec, chyba tylko współczuję... Ja jakoś od początku byłam
        absolutnie i 100% nastawiona na karmienie piersią, w ogóle nie bralam pod uwagę
        że może być inaczej. I Bogu dzięki natura poszła mi po myśli, niepowodzenie
        zniosłabym fatalnie. Mleka miałam furę, Mały ssał chętnie, choć na początku
        kosztowałao mnie to strasznie dużo bólu (miał pleśniawki, a to fatalnie wpływa
        na wrażliwość piersi). Na szczęście znowu pomogła mi Pani z Poradni Laktacyjnej
        pod Szyndzielnią (o! polecam z całego serca!) i jakoś przetrwaliśmy najgorszy
        okres. Odstawiłam go w pażdzierniku 2004, wychodzi mi, że jakieś 3 dni po tym
        jak zaszłam w drugą ciąże smile smile smile Trzymam za Ciebie kciuki, może za drugim
        razem się uda...?
        Swoją drogą ja walczyłam raczej z rodziną, która uważała, że to niemożliwe,
        żeby dziecko tak tylko na piersi, że butla musi być, że od drugiego miesiąca na
        100% będę go już musiała dokarmiać bo NA PEWNO nie będę miała pokarmu, że
        dopajać gluzkozką itp... Wiadomo, że od piątego miesiąca zaczęłam wprowadzać
        owoce i warzywka, potem mięsko, ale mleko inne niż moje (Bebilon) dostał po raz
        pierwszy jak miał ponad 9 miesięcy (i to mimo tego, że po 6 wróćiłam do pracy -
        wychodziłam na karmienie i odciagałam). Jakoś się udało mimo czarnowidztwa
        bliskich smile
        Powodzenia wink
        Basia
    • berenika-27 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 27.01.05, 10:33
      Witajcie mamy bielszczanki,
      ostatnio zastanawiam się czy nie poprosić lekarza o parę dni zwolnienia.
      ogólnie czuję się dobrze tylko jestem potwornie zmęczona. codzienne wstawanie o
      5,30 mnie wykańcza. Marzę o tym by się wyspać, rano się nie śpieszyć i
      zwyczajnie nic nie robić.
      Ale trochę mnie zniechęciła do zwolnienia wiadomość o kontrolach z ZUSu. Tym
      bardziej, że mając parę dni wolnego nie zamierzałabym siedzieć w domu. Na
      codzień nie mam czasu na spacery, dotlenienie się, gimnastykę. A czuję że moje
      ciało tego się domaga.
      Jak wasze apetyty? Ja od paru dni bym cały czas jadła. a że już sporo przytyłam
      staram się pilnować. Na szczęście nie mam zachcianek na bardzo kaloryczne i
      niezdrowe jedzenie. A najbardziej to mi się chce gorącej herbaty z cytryną i
      cukrem. Za jednym zamachem wypijam litrowy dzbanek. Przed ciążą nigdy nie piłam
      słodzonej herbaty, nawet tej z cytryną.
      A czy wy pracujecie? wybieracie się na zwolnienie?
      berenika i 18 tyg dzieciątko
      • e_rubi Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 28.01.05, 12:03
        Jesli bierzesz zwolnienie tylko na kilka dni to ZUS cie nie skontroluje, bo nie
        ma podstaw. Placi za Ciebie i tak pracodawca, ZUS-u to nie obchodzi. Dopiero
        wtedy gdy swiadczenia przejmuje ZUS, czyli po 33 dniach (albo 31 nie pamietam
        dokladnie), to zdarzaja sie kontrole. Moga przyjsc do domu, moga przyjsc do
        pracy, moga pytac ginekologa. Jesli nie musisz lezec (to sie pisze w
        zwolnieniu - wypelnia gin) to moze cie przeciez nie byc w domu. Te kontrole
        jednak az tak czesto sie nie zdarzaja i nie warto sie martwic na zapas.
        Ja jestem o tyle w gorszej sytuacji, ze pracuje w rodzinnej firmie i jestem z
        moim tata zwiazana umowa o prace (prowadzimy firme wspolnie, ale tak nam jest
        lepiej sie rozliczac). Wlasnie od stycznia jestem na L4 i rozmawialam o tych
        kontrolach z moja ksiegowa. Do mnie prawie na pewno przyjda, bo w takich
        sytuacjach z gory zakladaja, ze zatrudnienie jest fikacyjne i mam umowe tylko
        po to, by naciagnac ZUS - co jest oczywiscie bzdura. Ale ksiegowa powiedziala,
        ze nie przyjda wczesniej niz uplynie te 30 iles dni, bo narazie nie maja
        podstaw. bede sie martwic w lutym.
    • mimi261 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 27.01.05, 11:36
      Nic się nie martw zusem, sporo z nas jest już bardzo długo na zwolnieniu ( mi to juz bokiem wychodzi) , zazwyczaj lekarz wypisze na L4 że pacjentka moze chodzić no i tyle... mozesz sobie wychodzić. Ja juz jestem na zwolnieniu od połowy listopada i nikt z Zusu nie był. Zresztą oni chyba nie nachodzą tak często. Idź na zwolnienie bo pózniej nikt Cie juz nie zwolni od obowiązków..
      pozdrawiam!!
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 28.01.05, 12:44
      PRZEPRASZAM!
      niepotrzebnie napisałam o tych kontrolach z ZUS-u i teraz się bidulki
      martwicie. Przepraszam.
      Pragnąc się troszku wytłumaczyć to przy każdej chorobie jeśli obowiązki
      przejmuje ZUS jest możliwość ich kontroli. Wiem kosztuje to "troszku" nerwów ,
      ale w ciąży raczej Ci nikt nie udowodni bezpodstawności udzielenia L4.
      Choćby ktoś poszedł bo po prostu bo mu się nie chce chodzić z wielkim brzuchem
      to zawsze przecież można im powiedzieć, że warunki szkodliwe, że skurcze itp.
      Zresztą mało jest ciąż, żeby faktycznie coś nie dokuczało.
      Dlatego jeszcze raz przepraszam. Jeśli serce Wam mówi, że przydałby Wam się
      choćby wypoczynek to trzeba iść na L4.
      pozdrawiam
      zuzu1000

      ps. nie gniewajcie się na mnie ..
    • lechickachata Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 29.01.05, 22:18
      Hej!
      Wita Was ciężarówka z B-B (choć powoli przenosząca się w rejon Pszczyny). Czy wiecie coś na temat ochrony krocza w bielskich szpitalach? Jak to wygląda np. w wojewódzkim? Coś mi się widzi, że jeśli w B-B z tym kiepsko to zdecyduję się na Tychy lub Lędziny. Jeśli któraś z Was ma namiar na położną, która umie dobrze zadbać o rodzącą lub wiecie cokolwiek w tym temacie to napiszcie, proszę.
      Pozdrawiam!
      Gosia i Maleństwo
      • elciaj Re: do 27kasiek 30.01.05, 17:08
        Witaj moja droga. Na temat cesarki pisałam mimi. Zerknij tam i poczytaj...
        jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytanie to napisz - chętnie odpisze.
        Trzym się i dbaj o bobasasmile)
        • mmmmr Re: do 27kasiek 30.01.05, 19:00
          mam kilka pytań odnośnie szpitala pod Szyndzielnią. Jestem z okolic B-B i nie
          mam możliwości popytać wśród znajomych. Czy odzwiedziny są na salach gdzie leży
          mama(w jakich godzinach)? Czy noworodki zabierają do kąpieli, czy też kąpią w
          tej sali co leży mama? (niektóre szpitale mają takie warunki). Czy dają ubranka
          dla noworodków, czy też trzeba mieć własne? Ile kosztuje poród rodzinny? I co to
          oznacza? Samą obecność męża, czy jakieś extra warunki? Będę bardzo wdzięczna za
          każdą odpowiedź. Pozdrawiam. Magda, 37 tydzień.
          • elciaj Re: do 27kasiek 31.01.05, 10:47
            witaj.
            * Odwiedziny pod szyndzielnią są w salach gdzie leży mama z dzieckiem i nie ma
            określonyhc rygorystycznych godzin - do 21 spokojnie można mieć gości...
            * noworodki kąpane są w salach gdzie leży mama
            * ubranka dla noworodków daje szpital, w szpitalu używa sie pieluszek tetrowych
            jednak można mieć swoje pampersy jak ktoś chce;
            * nie wiem ile kosztuje poród rodzinny ale cena będzie się ok 100zł choć nie
            jestem pewna bo miałam CC
            * poród rodzinny to porod w obecności męża...

            Widzę Magdo że ty już jesteś na końcu drogi do porodu... Ja w 37 tygodniu już
            urodziłam synkasmile
            Powodzenia...

    • mimi261 do elciaj::: 31.01.05, 11:19
      witam!!
      bardzo dziękuję Ci za opis (muszę troszkę się przygotować..)ale mam jeszcze kilka pytań jeśli miałabys troszkę czasu aby odpowiedzieć:
      co mam wziąć do ubrania na ta salę operacyjną? moge mieć swoją koszulkę i skarpetki na nogach? mojej siostrze było zimno podczas porodu sn,
      2. czy miałaś załozony wenflon na ręce?
      czy to nie boli jak masz tak długo cewnik załozony?
      no i na tej sali poporodowej: leżysz dobę tak? a co z dzieckiem?kto się nim zajmuje? mmozna go tam karmić ??
      acha, termin mam na okolo 24 marzec ale pewnie operację zrobią około 10 lub 15 marca ( ja tez nie chcę byc tam na święta kiedy lekarzy może brakować..)
      pozdrawiam!!!!!!!
      • elciaj Re: do mimi 261::: 01.02.05, 12:48
        * do ubrania nie potrzebujesz nic ponieważ dostajesz taką pseudo koszulę
        szpitalną, skarpetek nie potrzebujesz bo i tak nic nie będziesz czuła od pasa w
        dół (znieczulenie); Musisz jednak zabrać do pokoju przedporodowego swój ręcznik
        i mydło bo po lewatywie idzie się pod prysznic
        * tak masz założony welfron, ja miałam 2
        * przy zakładaniu cewnika jest nieprzyjemnie, ale potem wogule się go nie
        czuje. Po CC byłam szczęśliwa że go mam bo nie byłabym w stanie zajść do WC.
        Cewnik ściągają na następny dzień. Po ściągnięciu cewnika boli trochę przy
        sikaniu ale dlatego że cewka moczowa jest podrażniona ale przechpdzi potem.
        * jeśli chodzi o tą salę poporodową to zależy jekię miałaś znieczulenie...
        przweażnie jesteś bez dziecka a maluch jest u położnych ale jak chcesz to do
        karmienia przynoszą a jak się czujesz na siłach to nawet moą ci go od razu
        zostawić - to zależy do ciebie, ja nie miałam sił i dopiero na drugi dzień
        wziełam Tmcia
        Pozdrawiam... a płeć znasz??a imię wybrane?
        • mimi261 Re: do elciaj 01.02.05, 15:00
          witam Cię i bardzo dziękuję za odpowiedź!! myślę że chyba ta pierwsza doba będzie najgorsza no nie??
          płeć?? chłopczyk potwierdzony kilka razy. a imię? sami jeszcze nie wiemy, moze Filip albo Maksym.. ja już leżę trzeci miesiąc ( w sumie coraz więcej chodzę po domu i siedze przy komp. Jakoś te parę tygodni zleci ( teraz to 32),
          pozdrawiam!!!!!!!
    • mmmmr Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 31.01.05, 13:47
      tak to już może być w każdej chwili, siedzę jak na szpilkach i czekam,
      czekam..., bardzo dziękuję za odpowiedź smile, wszystko to co napisałaś bardzo mnie
      cieszy. Miałam rodzić w Mikołowie, ale chyba zdecyduję się na Bielsko. W
      Mikołowie znieśli podobno odwiedziny na salach gdzie leży mama sad. I tam
      dzidziusia zabierają do kąpieli z sali. Poród rodzinny kosztuje 150 zł. Mikołów
      ma bardzo pozytywne opinie na forum "szpitale". Dlatego myślałam o nim, ale
      teraz zaczynam się poważnie zastanawiac na B.-B. Mam tu bliżej. I te odwiedziny
      w salach dla mnie są dużym plusem. Zależy mi na obecności męża bardzo, nie tylko
      przy porodzie smile. Pozdrawiam
    • rybkaisia Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 03.02.05, 10:06
      Do góry miłe Bielszczanki!!!
      Żeby wątek nie zniknął...
      Pozdrowienia dla tych co na początku, w środku i dla tych, które chciałyby żeby
      to było już. Dla mamuś i dzieciaków oczywiście też.
      Ale nas zasypało, co? Ledwo to nasze Bielsko widać!
      Rybka i Isia (13.09.03).
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 03.02.05, 10:44
      ha sypie i sypie .Ślicznie jest smile)))))
      pamietajcie dzisiaj objadamy się pączkami smile)))

      jutro idę do lekarza ciekawę czy już będzie coś wiadomo na temat płci? jak
      myslicie okolice 20 tygodniasmile)))))
      pozdawiam
      zuzu1000
      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 03.02.05, 13:56
        Zuzu, ja idę dziś, tez mam nadzieję, że coś zobaczę. Ale wieści dopiero za
        jakieś 2 tygodnie, dopiero wtedy wróce do netu... Nie dajcie wątkowi zginąć pod
        moją nieobecność!
        Pozdrawiam cieplutko
        Barbs
        • rybkaisia Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 04.02.05, 11:41
          Hej,
          Brabs czekamy na Ciebie, dwa tygodnie szybko miną. Zuzu czekamy na wieści od
          Ciebie. Pozdrowionka,
          Rybka i Isia (13.09.03)
    • figa417 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 04.02.05, 16:18
      witam serdeczenie. ja bylam wczoraj u lekarza, u mnie tez ok. 20 tc, ale na razie doktor nie dojrzal jakiej plci maluszek. za to widzialam go w takim gescie jakby ssal kcik, pieknesmile
      moze u was maleństwa zechca sie ujawnic. pozdrawiam
      • elciaj Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 06.02.05, 13:07
        zchodzimy na dółsad(
    • zuzu1000 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 07.02.05, 07:24
      Witam
      jak się czujecie w ten mroźny dzień. Mój termometr postradał zmysły i pokazł
      dziś -18. Po prostu głupek!

      A co u mnie?
      W piątek byłam u lekarza. Nawet nie musiałam długo czekać ) jakieś półtora
      godziny. To jest pikuś.
      Lekarz był bardzo zadowolony z moich wyników. Szczególnie moczu. (mnie ten
      wynik też się podobał). Zasługa Uroseptu.
      Na krwinki czerwone powiedział , że jeszcze mieszczą się w granicach normy.
      Nie podobało mu się ciśnienie i ten ból głowy. Chciał mi dać skierowanie do
      szpitala. Ubłagałam go, bo co ja zrobię z małym. Zapytałam czy mogę pić melisę
      i poczekamy do nastepnej wizyty.
      Zrobił mi USG no i okazało się, żę....... mam bardzo nisko ułożone łożysko i
      mały jest ułożony miednicowo. No cóż jak chciałam mieć CC to teraz jej już NIE
      CHCĘ!!!!!!!.
      jeśli już łożysko nieco mi się podniesie do góry to mały chyba pozostanie w
      pozycji miednicowej . Tak czy siak trudny poród.
      Widziałam wyraźnie, ze lekarzowi nie podoba się to ułożenie.
      Jako z wizyty lekarskiej (zachowania) to jestem bardzo zadowolona . Pytałam go
      o wszystko i dokłądnie mi odpowiadał.
      A co u Was? jak się czujecie?
      pozdrawiam
      zuzu1000
      • 27kasiek Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 07.02.05, 10:28
        Hej
        Czy slyszalyscie cos moze o klinice pod bukami, robią tam specjalistyczne usg
        jakies trojwymiarowe, ktore wykrywa wady serca, nie wiecie moze ile to kosztuje
        i w ktorym tyg. to sie robi?
        Kasiek
      • barbs Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 22.02.05, 10:08
        Zuzu, tak swoją drogą gwoli pocieszenia, bo mi się jakoś nad ranem kiedy
        obolała zmieniałam bok przypomniało smile - moja siostra miała dzidzię ustawioną
        prawidłowo, potem w 38 tygodniu na USG okazało się, że się łobuzica przekręciła
        pupką w dół, a potem w 39 !! zrobiła kolejnego fikołka i poród był normalny smile
        Także się nie przejmuj, jeszcze fura czasu i wiele może się zmienić. Podobno
        delikatne masowanie brzuszka potrafi czasem Bąbelka skłonić do wolty. Trzymam
        kciuki,
        Barbs
    • berenika-27 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 07.02.05, 19:38
      Witajcie!
      Też się wybieram do kliniki pod bukami. Już dawno słyszałam o USG które bada
      wszystkie narządy wewnętrzne dziecka, ale myślałam ze będę musiała na takie
      badanie jechać aż do Katowic. Ostatnio dowiedziałam się że pod bukami (ul.
      Szara) też takie robią i już się na nie umówiłam. Najlepszy okres to podobno
      zaraz po 20 tyg. i kosztuje 180 zł. Trzeba się wcześniej zarejestrować, nr
      tel:033 82 99 500. Strona www: www.szpitalpodbukami.pl
      Słyszałam że można całe USG nagrać na kasetę wideo tylko trzeba mieć swoją
      taśmę. Ale tego nie jestem pewna.
      Dzisiaj rozmawiałam na temat tego badania z noim gin. i on nawet lekko mi
      odradzał mimo że napewno nie zaszkodzi, ale twierdził że z medycznego punktu
      widzenia nie jest ono niczym uzasadnione a i tak nie daje 100% pewności, że
      dziecku nic nie jest. Ale ja się uparłam i idę na to USG. Chcę mieć pewność że
      zrobiłam wszystkie możliwe badania. Poza tym uwielbiam oglądać naszego
      dzidziusia i nie odmówię sobie kolejnej przyjemności zobaczenia go.
      Pozdrawiam
      • 27kasiek Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 08.02.05, 17:27
        Hej
        Jest tez usg specjalistyczne w Rudzie Slaskiej, nie wiem czy to jest to samo
        czy jakies inne tez wykrywa wady i jest bardzo szczegolowe, czy ktos o tym
        slyszal, chodzi mi o to czy to jest to samo usg co teraz w bielsku bialej
        dajcie znac pozdrawiam kaska i baby
        www.TickerFactory.com/ezt/d/1;8;95/st/20050726/dt/-6/k/1b3b/preg.png
        • rybkaisia Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 10.02.05, 11:38
          opa, opa...
          Piszcie jak tam maluszki.
          Pozdr.,
          Rybka
          • joagab Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 10.02.05, 13:42
            czesc dziewczyny!
            ja jestem bielszczanką z urodzenia, ale niestety od ładnych paru lat w bielsku
            już nie mieszkam - i powiem szczerze, że czasami bardzo żałuje i tesknię. ale
            przyjeżdżam do rodziców. ja ma termin na lipiec, wiec jeszcze troche czasu, ale
            chciałabym wziąść w pracy wolne i przyjechać do bb i zrobić zakupy dla dzidzi.
            wynotowałam z waszym postów różne sklepy i hurtownie
            - hurt. Komorowicka/Piłsudskiego
            - hurt. Blanka- grażyńskiego
            -hipernova - świat dziecka
            - auchan
            - sklep 5-10-15-galeria?
            byłabym bardzo wdzieczna za podanie mi namiarów na sklepy z odzieżą ciażową
            (podobno jest jakiś na cyniarskiej?czy to koło klimczoka?) i ew. rozszerzenie
            tej listy sklepów z artytkułąmi dla dzidziusiów. zawsze lubiłam robić zakupy w
            bielsku, bo odległości nieduże i swojskie miasto....
            mam też pytanie do eli - która miałą cc pod szyndzielnią - czy naprawdę cię
            bolało po tym znieczuleniu wyciąganie dziecka i czyszczenie? a moze żle ci
            podali to znieczulenie? ja też mam mieć cc i sie trochę zdenerwowałam.....! co
            prawda nie w bielsku, ale przecież to to samo!
            a propos lekarzy w bielsku - prze wyjazdem na studia chodziłam do
            latoszkiewicz, już chyba z 10 lat u niej nie byłam z wiadomych wzgledów, co
            słyszłayscie na jej temat? czy ona jeszcze w ogóle przyjmuje?
            pozdrawiam wszestkie bielszczanki! nie dajcie zniknąć wątkowi, będę was
            odwiedzac!

      • e_rubi Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 11.02.05, 15:10
        Wczoraj rozmawialam z dziewczyna na szkole rodzenia odnosnie tego usg. Ona byla
        i mowila ze warto, dostala kasete i wydruk z dokladnym opisem. Nie rozumiem
        czemu twoj lekarz odradza ci to badanie.
        Ja bylam na b. dokladnym badaniu narzadow wewnetrznych Maluszka w 22 tyg u
        mojego gina, ktory ma swietny sprzet i usg dopplerowskie. Co prawda nie
        trojwymiarowe (ale to nic nie zmienia w kwestii ogladania narzadow) Wszystko
        dokladnie widzielismy, po kolei omawial jaka wade mozna by bylo wykryc i
        potwierdzal ze jej nie ma. Dokladnie obejrzelismy serduszko (komory, zastawki),
        zoladek, nerki, watrabe, przepone, buzie dziecka (czy nie ma rozszepu
        podniebienia np). Wszystko dokladnie pomierzyl i powazyl. Oprocz tego sprawdzil
        jeszcze przeplywy krwi w lozysku i pepowinie. Bardzo mnie to badanie uspokoilo.
        Naprawde bylo warto.
        • rapida Ciężaróweczki z B-B i okolic 12.02.05, 11:02
          Czy mozesz zdradzić gdzie ten lekarz przyjmuje?dzięki
          • agaoswiecim Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 12.02.05, 11:48
            Cześć dziewczyny!
            Ja co prawda nie jestem z B-B ale nie dalekiego Oświęcimia. Czytam Wasz wątek
            od kilku dni, ciekawie tu u Was. Jeżeli któraś jest nie zdecydowana w którym
            szpitalu rodzić to polecam właśnie Oświęcim, ma dużo zalet.
            -bardzo dobra i wykfalifikowana grupa lekarzy
            -świetna opieka położnicza
            -ładnie urządzona sala do porodów rodzinnych
            -odnowiony oddział położniczy
            -łóżeczko dla dziecka koło łóżka mamy
            -możliwość odwiedzin w ciągu dnia
            -możliwość pokazania dzidziusia rodzinie, znajomym przez specjalną szybę
            Ja naprawdę byłam zadowolona a we wrześniu idę tam rodzić jeszcze raz.
            pozdrawiam Aga
          • e_rubi Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 14.02.05, 12:43
            Moj lekarz to dr. Michal Balis z szpitala na Wyspianskiego.
            Przyjezdza 2 razy w tygodniu do Żywca (gdzie mieszkam) i tam bylam na badaniu.
            Ma tez gabinet w B-B gdzie przyjmuje rowniez 2 razy w tyg, ale nie wiem gdzie
            (chyba na Krasninkiego czy Krasickiego - ale nie jestem pewna). Moge zapytac
            przy nastepnej wizycie. On prowadzi cala moja ciaze i jest naprawde super.
    • rapida Ciężaróweczki z B-B i okolic 10.02.05, 19:16
      halo, halo!i ja się chcę dołączyć do silnej grupy!!! jestem dopiero na starcie
      (6 tydzień)ale juz miałam okazję poleżeć pod Szyndzielnią. Było bardzo miło,
      zarówno pod względem opieki, jak i tej bardziej ziemskiej, czyli czystości!!!
      Teraz mam nadzieje, że pojawię się tam na końcu swej drogi, czyli poźnym
      wrześniem, lub wczesnym październikiem. Czy ktoś kojarzy Panią dr Wróbel?
      Buziaki dla wszystkich przy nadziei, i tych co nie również!!!!
      • elciaj Re: Do JOAGAB 12.02.05, 21:51
        Witaj. Sorki że dopiero teraz odpisuję ale mój maluszek ostatnio ma kolkii nie
        daje mi nic zrobić w domu a co dopiero włączyć kompasmile)
        Co do tego bólu przy CC to ja mam dość mocne boczne skrzywienie kręgosłupa i
        dlatego znieczulenie żle się rozeszło i zwijałam się z bólu szczególnie przy
        czyszczeniu macicy - wyciąganie dziecka przy tamtym bólu to pestka.... Ale
        jeśli ty nie masz większych problemó z kręgosłupem to się nie martw...
        Powodzenia i śpij póki możesz bo potem się skończy. Ja się nie umiem już
        wyspaćsmile)
        Pozdrawiam
        • joagab Re: Do JOAGAB 13.02.05, 20:20
          hej!
          dziękuję bardzo za informacje, już wiem o co chodzi!!! pozdrawiam serdeczenie i
          życzę żebyś się w końcu wyspała !!!!!!
          • jopiec cięzaróweczki z bb:-) 11.03.05, 12:31
            Ja jestem dopiero w 5tym...tygodniu, ale dołaczam się do Was!Fajnie ,że ktoś
            wpadł na pomysła..Trzeba by może po prostu zrobić formu oddzielne dla nas?
            Kochane ja nie o tym..Słuchajcie mam parę wątpliwości, ponieważ mieszkam w bb
            od roku, nie zdążyłam jeszcze poznać wszystkich szpitali,zwłaszcza ich
            nazw.Znam tylko szpital wojewódzki-bo tam rodziłam i jestem z tego porodu
            bardzo zadowolona(i z całej w ogóle szpitalnianej obsługi).I mam pytanko w
            związku z tym-sorki za głupotkę-ale dla ścisłości-czy wy mówiąc o szpitalu pod
            szyndzielnią mówicie o wojewódzkim właśnie?Bo jest jszcze klinika pod
            szyndzielnią,ale to chyba tylko jednego dnia więc nie wiedziałam ,że tam się
            rodzi..Ostatnio byłam tam u mojego kochasia-tzn-dr kochaja,do którego nota bene
            chodziłąm całą poprzednią ciążę,bo dawał mi l4, ale już wiecej do teog gbura
            nie pójdę!podobno jest dobry-ale nie umię się z nim dogadać-bo on właśnie mało
            mówi!!!proszę powiedzcie mi jak to jest w szpitalu wojew.w poradni k.Czy
            rzeczywiście tam ci lekarze zmieniają się co miesiąc?do jakiego lekarza mam się
            zapisać?który jest dobry?słyszałam,że: Kasza,Roztoczyński,Fender,Polak,Ozimina?
            proszę pomóżcie!
            • rapida Re: cięzaróweczki z bb:-) 11.03.05, 15:10
              A gdzieś Ty się tu tak na górę wcisnęła? ha????dobrze, że Cię odnalazłam wśród
              tony postów. Tak oczywiście masz rację, szpital pod szyndzielnia to wojewódzki,
              ciężko mi mówić wojewódzki, bo kiedyś to szpital z wyspiańskiego był
              wojewódzkim, ale role sie odwróciły....i ludzie strasi często mówiąc o
              wojewódzkim myślą o wyspiańskiego! Wiesz co byłam raz w poradni k i trafiłam na
              panią dr która miała 25 lat maksymalnie. Ja miałam i mam nadal pewne problemy
              i chciałam kogoś z doświadczeniem (przyznam szczerze), pani była niesamowicie
              miła, to fakt, zbadała i też nie widziałam różnic w badaniu oraz skierowała na
              usg!i kazała za miesiąc się pojawić, nie mam pojęcia na kogo trafię za miesiąc!
              wszystko zależy od dyżurujących lekarzy!Ale jeśli mam być szczera, to oglądanie
              co miesiąc przez innego nie uśmiecha mi się wcale. Ale oczywiście pójdę jeszcze
              raz,żeby sie upewnić jak to tam jest!Ozimina słyszałam jest niezła, zresztą
              Fender też, Roztoczyński jest niezły, ale ponoć brzydko szyje (tak na szynkę
              wielkanocną), Kaszę widziałam, ale taki trochę porywczy się wydawał!Polak---nie
              mam pojęcia, fajny jest też Zgórski, nawet całkiem fajny i oczywiście Walków-
              ordynator, ale nie wiem czy on gdziekolwiek przyjmuje. Jest jeszcze Stolecki,
              ale słyszałam, że bardzo drogi, znam jego żonę, też jest ginem, ale bardzo
              fajna, więc może warto zapłacić więcej??Nie wiem, nie wiem? Jac chodzę do dr
              Wróbel, jest całkiem fajna i bardzo miła, ale niestety w żadnym szpitalu nie
              urzęduje!
    • e_rubi Re: Dobra polozna? 14.02.05, 12:45
      Moze ktoras z Was zna jakas dobra polozna ze szpitala na Wyspianskiego w B-B.
      Zamierzam tam rodzic i szukam "swojej" poloznej. Moze ktos cos wie
    • berenika-27 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 16.02.05, 09:09
      Bielszczanki!
      nie dajmy zginąć wątkowi!
      Dzisiaj idę na USG i może wreszcie się dowiem kogo noszę w brzuszku. Do tej
      pory miałam przeczucie że jest to chłopiec i nawet 2 razy mi się śnił. A
      dzisiaj w nocy śniła mi się dziewczynka. A wam śmią się wasze nienarodzone
      jeszcze dzieci? I czy są określonej płci czy takie "niezidentyfikowane"? Ja
      najczęściej widzę w śnie własne dziecko ale nie nie wiem czy to on czy ona.
      Pozdrawiam
    • figa417 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 16.02.05, 14:14
      Kochane Bielszczanki,
      bardzo sie ciesze ze watek nie ginie, oby tak dalejsmile
      mam pytanie dotyczace szkoly rodzenia. podobno jest w szpitalu pod szyndzielnia, czy gdzies jeszcze? i czy ktoras z was do niej uczeszcza badz uczeszczala? jakie sa wasze opinie? bede wdzieczna za jakiekolwiek informacje. pozdrawiam was i wasze malenstwasmile
      • e_rubi Re: Szkola Rodzenia 17.02.05, 12:38
        Oprocz tej pod szyndzielnia jest jeszcze szkola rodzenia przy szpitalu na
        Wyspianskiego. Koszt 150 zl, zajecia odbywaja sie w rozne dni po poludniu. Ja
        chodze we wtorki na 17.00. Zajecia prowadzi bardzo fajna i sympatyczna polozna -
        cena obejmuje 8 zajec z nia + 3 spotkania z lekarzami: ginekologiem,
        anestezjologiem i pediatra. Na kazdych zajeciach sa cwiczenia (oddechowe,
        relaksujace, rozciagajace). Szczegolowo omawia sie zagadnienia dot. porodu,
        pologu, karmienia piersia i pielegnacji maluszka. Mozna tez zwiedzic porodowke
        i oddzial. Ja jestem bardzo zadowolona - polecam. Ja bede rodzic wlasnie w tym
        szpitalu - ma dobre opinie.
    • berenika-27 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 17.02.05, 09:29
      Muszę się wam pochwalić
      Byłam wczoraj na USG 3D i okazało się że pod koniec czerwca urodzę chłopca. Tak
      czułam od początku!
      A takie badanie polecam wszystkim spodziewającym się dziecka. Daje możliwość
      wykrycia wielu wad rozwojowych a poza tym to niesamowite uczucie obejrzeć sobie
      dzidziusia tak szczegółowo, z wszystkimi jego narządami, kosteczkami, można
      posłuchać jak bije serduszko, jak przepływa krew przez pępowinę My całe badanie
      nagraliśmy na wideo i już pokazaliśmy jednym dziadkom. Do tego dostaliśmy 3
      zdjęcia.
      Było to duże przeżycie zarówno dla mnie jak i dla mojego męża.
      • 27kasiek Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 17.02.05, 12:24
        hej
        jestem ciekawa odnosnie tego usg, ile to trwalo, czy dostalas wydruk z tymi
        wszystkimi informacjami ze jest wszystko ok z dzieckiem, i jaki to lekarz robi
        to usg, proszę daj znac dzieki
        pozdrawiam
        Kaska i baby
        www.TickerFactory.com/ezt/d/1;8;95/st/20050726/dt/-6/k/1b3b/preg.png
        • izik_99 Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 19.02.05, 21:04
          czesc
          dziewczyny duzo mowicie o szyndzielni a co myslicie o porodzie w eskulapie?
          ja tam chyba bede rodzic bo tam mam lekarza swojego,ale nie wiemjeszcze do
          konca.
          Iza
          • 27kasiek Re: Ciężaróweczki z B-B i okolic 26.02.05, 19:38
            Hej Iza
            jakiego masz lekarza w eskulapie i czy go polecasz ?Bo tez caly czas nie jestem
            zdecydowana na szpital,byl tam kiedys Dr Tkacz - super, ale wyjechal chyba, daj
            znac dzieki
            Kaska i baby (18t)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka