jakasik Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.03.05, 17:45 Witam dziewczyny! Tak sobie tu weszłam, bo jestem mamusią październikową 2004r. Życzę Wam wszystkim wszystkiego dobrego! Dbajcie o siebie i o dzidziusie, które nosicie pod sercem! Trzymajcie się! Jeśli pozwolicie czasem tu zaglądne. Możecie sobie zobaczyć mojego kochanego Stasia, który za tydzień skończy 5 miesięcy! Pozdrawiam! Kasia ze Stasiem Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 10:54 witajcie! zazdroszczę Wam wszystkim optymizmu... mnie nie bardzo jest do śmiechu (( jeszcze w piątek byłam u gino i słyszałam śliczne bicie serca groszka (160 razy/minutę), a juz wczoraj problemy - ból brzucha, który jest twardy, jak kamień i strach, że znów się nie uda... zastanawiałam się, czy dziś przyjść do pracy, no i jednak przyszłam, bo nie wytrzymałabym w domu sama ze swoimi myślami... następne usg będe mieć juz po świętach - przesiewowe w kierunku ZD, dopiero wtedy zobaczę, czy z malutkim wszystko ok... do tego czasu chyba oszaleję z niepokoju pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: dorcia_70 21.03.05, 11:48 Witaj Trzymaj się dzielnie i nie martw się. Ja też chciałabym być pełna optymizmu, ale nie do końca mi to niestety wychodzi. Pojawiały się jakieś plamienia, ale lekarz mówi, że to z polipka, który mi się zrobił w wyniku szaleństw hormonów w czasie ciąży. Niby dobrze, ale i tak co plamienie to palpitacja serca. A poza tym ciągle nie miałam usg Jednak po ostatnim plamieniu lekarka kazała mi iść na usg jeszcze przed świętami a nie tak jak mówiła poprzednio dopiero po 11tc. Tak więc zaczynam starania aby gdzieś się na to usg dostać najlepiej jak najszybciej. Mam nadzieję że to będą szczęśliwe Święta i w końcu zobaczę moje maleństwo. Trzymaj się i głowa do góry. Trzeba ufać i mieć nadzieję a przede wszystkim dużo uśmiechu na twarzy i spokoju. Mam nadzieję że uda mi się to wprowadzić w czyn jeśli chodzi o moją osobę Trzymajcie się Ty i Twój Groszek Pozdrawiam Agatka z Maluszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: dorcia_70 21.03.05, 13:06 Agatko, dzięki za ciepłe słowa, to mi bardzo pomaga ja na pierwszym usg byłam już w połowie 9 tc - moja gino mnie skierowała ze względu na wcześniejsze "przeboje", baaaaaardzo mi ulżyło, gdy zobaczyłam Groszka (chociaz był jeszcze malutki) i że wszystko z nim w porzadku własnie dziś zarejestrowałam się na przesiewowe usg - idę 1.04. do pracowni PAM na Unii Lubelskiej, polecam wszystkim mieszkankom Szczecina, bo juz tam byłam i oprócz super sprzęciku mają jeszcze miłych, kompetentnych lekarzy posdrawiam Agatko Ciebie i Twojego Maluszka! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 11:49 Witaj nie denerwuj się, to nie pomaga dzidzi, staraj się myśleć optymistycznie, wiem, że to nie łatwe ale bądź dobrej myśli, będę trzymać kciuki, żeby wszystko było u Ciebie ok. z tym twardnieniem brzucha to chyba powinnaś się zgłosić do lekarza, niech zbada czy wszystko dobrze Trzymaj się Pozdrawiam Renia Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 13:16 cześć,Lenko kochane jesteście, kobietki, że tak wspieracie duchowo wszystkie potrzebujące mamusie juz trochę optymistyczniej myślę o przyszłości, moze też dlatego, ze brzuch się prawie rozluźnił... ale tak naprawdę będę spokojna dopiero po badaniach usg 1 kwietnia... byle wynik był dobry! pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 14:53 Czesc! Nie martw się, bo Maluszek się zdenerwuje i się jeszcze na Mamusię obrazi. Będzie dobrze i na badaniach USG i w ogóle będzie dobrze! A co do twardniejącego brzuszka, to jak się to powtórzy to zadzwoń do swojego lekarza, niech to skontroluje i ewentualnie coś przepisze na rozluźnienie. Uśmiechu i pogodnych mysli życzę. Pozdrowionka ze Slonecznego Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 09:42 Cześć dziewczyny, nareszcie WIOSNA )) Długo mnie nie było,miałam problemy z internetem, ale już jest ok. Gratuluję Pani Magister!!!! Ja też mam to już za sobą. Dorcia, Agatko, mam nadzieję, że u Was już wszystko dobrze, mnie też często boli brzuch, w czwartek trochę spanikowałam bo brzuch bolał mnie wyjątkowo mocno, pojechałam od razu do lekarza i obawy minęły kiedy zobaczyłam moje maleństwo i bijące serduszko. Trzymajcie się dziewczyny pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 11:36 hej dziewczyny Czy wiosna juz do Was zawitała?U mnie piękne słońce, ciepełko + nieobecność mojego szefa w pracy= piękny dzień Trochę się dziś poprztykałam z moim M., ale juz jest ok. Jak zwykle poszło o głupotkę. Dziś znowu idę do dentystki, buuuu, nie lubie tego bardzo, ale wiem, że to konieczne. A wy macie zdrowe ząbki? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 11:50 Hej! Ja miałam się wybrać w stycznu na usuwanie kamienia, ale z powodu zawirowań finansowych, nie poszlam a potem ciąża i teraz nie wiem, czy takie ultradzwieki nie sa szkodliwe dla Malucha. Ale musze się w końcu wybrać. A za oknami wiosna piękna. Słoneczko świeci. Szkoda tylko, że widok mam na nowo budujący sie blok, a to piękny krajobraz nie jest. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 15:28 ja zaczynam czuc, ze moje zeby BARDZO potrzebuja dentysty... bede musiala jednak poczekac az pojade do Polski, bo tutaj nie mam ubezpieczenia dentystycznego, a w Polsce mam przecudna dentystke, ktora leczy cala moja rodzine juz prawie 10 lat. Slyszalam, ze w ciazy trzeba BARDZO dbac o zabki, bo lubia sie psuc. Pozdrafiam, Mia ps. a do tego obudzilam sie dzisiaj rano z bolacym gardlem i zatkanym nosem... PKP... grrr Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 15:48 goczis ja słyszałam, ze w ciąży nie wolno usuwać kamienia nazębnego, dokładnie wypytaj lekarza zanim pójdziesz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ostrzynka Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.03.05, 09:05 lenka30a napisała: > goczis ja słyszałam, ze w ciąży nie wolno usuwać kamienia nazębnego, dokładnie > wypytaj lekarza zanim pójdziesz > pozdrawiam A ja byłam u dentysty chyba w 6tc - tak kontrolnie. Na szczęście nie było żadnych ubytków, ale moja dentystka usunęła mi kamień, żeby zapobiec problemom z dziąsłami, które w ciąży zdarzają się częściej niż zwykle. Pzdr (Dziś kończę 13tc). Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 13:58 Hej! wczoraj był taki piękny dzień, że chciało mi się wszystko robić. nawet chętnie umyłabym okna, gdyby nie wyraźny zakaz męża, że mam się nie tykać tych szyb a dzis... tak mnie boli głowa,że mi się nawet mysleć nie chce PS. Lenko, napiszę ci jeszcze raz tutaj... jeśli twój siostrzeniec na juz strupki ospy to nie zaraża... Zaraża się kiedy jeszcze strupków nie ma i nie widać, że dziecko jest chore. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:09 Dzięki, ale ja wole nie ryzykować, pytałam mojego lekarza pierwszego kontaktu, powiedział, żeby jednak nie ryzykować Smutno troche, bo zawsze Święta spędzam w domu, a tak? Chociaż u teściów jest fajnie i ogólnie spoko, to ja wole moj własny dom. Jakoś dam radę. Po co mam się stresować?Szkoda fasolki Dziś odebrałam wyniki badań i są wszystkie w normie,czyli nie jest źle, a za tydzień będę mieć wyniki na tsh i ft4. Życzę wszystkim przyszłym mamom wszystkiego co najlepsze z okazji Świąt Wielkanocnych, dużo zdrówka i radości.Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:20 Nie tylko Ty spędzisz Święta poza domem Wiem, że to mało pocieszające, ale może chociaż troszkę. Moja siostra od 2 tygodni leży złożona grypą i gorączką 38-39 stopni i też pierwszy raz na Święta nie będę w domu (nawet na chwilę) tylko u teściów. Miałam się spotkac z rodzicami u dziadków - dziadek chory na zapalenie płuc Smutno tak Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:24 Lenko, a co to za wyniki tajemniczo brzmiące? Ja robiłam teraz tylko morfologie i mocz,a wczesniej tez plus WRi glukoze i przeciwciała. Dziewczyny, zwłaszcza te, które już rodziły, rosną Wam już brzuszki? W pierwszej ciąży to długo nic nie było widać, a teraz już nie mieszczę się w spodnie, mimo ze kilogramowa wcale nie przytyłam, jak to u Was jest? Pozdrawiam świątecznie. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:38 hi hi hi to hormony tarczycy, musiałam zrobić, bo kiedys chorowałam goczis my takie biedne, nie możemy we własnym domu spędzić Świąt Myślę, że nie będzie tak źle, trzymaj się co do brzuszka to juz mam, dobrze, że mam spodnie biodrówki, bo inaczej bym się juz nie zapięła, fajna taka kuleczka się zrobiła + mój tłuszczyk tez mi się wydaje, ze nie przytyłam zbytnio, nawet mi uda zeszczuplały tylko w brzuszek mi idzie i w cyc pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 17:02 Hej, ja jestem drugi raz w ciąży (12 tc) i mam już pokaźny brzuszek. W pierwszej pojawił się dopiero w 6 m-cu a teraz mam od początku. Na razie ratują mnie biodrówki tak jak Lenkę ale niestety uda i pupa urosły, a i kilogramów trochę przybyło mimo, że bardzo się nie objadam. Widocznie taki urok tej ciąży... ale może przy karmieniu schudnę tak jak za pierwszym razem ... oby. pozdrawiam świątecznie - zwłaszcza Dziewczyny, które tak jak ja spędzają Święta daleko od domciu. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 04:43 u mnie w pierwszej ciąży też nie było długo widać, teraz wyglądam jakbym już była nieźle zaawansowana my też spędzamy święta pierwszy raz poza domem, z tym że na własne życzenie, lecimy w sobotę do Brighton, więc dziś już Wam życzę udanych świąt. wczoraj byłam na usg - maluszek ma 3.4 cm i ślicznie już widać że to naprawdę mały człowieczek, wszystko dobrze (odpukać). Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 08:35 witajcie! na święta wybieramy się jednak do mojej rodzinki (to całe szczęście niezbyt daleko, niecałe 100km) w zwiazku z moim nieustajacym twardnieniem brzucha i kłuciami macicy wczoraj poszłam do gino na konsultację, bo wystraszyłam się, ze wyjazd może jeszcze pogorszyć ten stan... cóż, skończyło się tym, że dostałam duphaston i nospę do łykania 3x dziennie oraz ostrzeżenie, bym na siebie uważała... hmmm... mam nadzieję, że mi się nie pogorszy umówiłam się na badania prenatalne - 31.03 test PAPP-A, a 01.04 przezierność karkowa z oceną kości nosowej... oj, jak ja wytrzymam jeszcze ten tydzień! umrę z niepokoju wszystkie Was pozdrawiam baaaardzo świątecznie i życzę ciepłych, pełnych miłości Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 11:48 Niech zajączek przyniesie wam w prezencie to, czego najbardziej pragniecie. To "coś" nie musi być ani widoczne, ani dotykalne, może nawet nie pachnieć, ale niech będzie czymś bez czego nie można i nie warto żyć... Bardzo spodobały mi się te życzenia, więc przekazuję je wszystkim Mamusiom październikowym i tym z końca września. GOSIA&MALEŃSTWO Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 11:52 a druga sprawa, to juz którys raz leci mi krew z nosa (( zapomniałam się ostatnio zapytać swojego lekarza czy to może być niebezpieczne dla Dzidziusia. jak byłam mała (tzn. w podstawówce i wcześniej) ciągle miałam problemy z nochalem, bo pękały mi naczynka i najeździłam sie po różnych laryngologach, ale to nie wiele pomoglo. Teraz znów to się odezwalo Czy jeśli to nie jest jeden wielki kranik, to czy to może być groźne?? Dorcia, na badaniach na pewno wszystko wyjdzie dobrze Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 14:38 Uff, Majcia usnęła więc mam chwilkę na poczytanie Dorcia – to okropne jak czasem się ludzie zachowuja, a najgorsze że to tacy, po których byśmy się spodziewali zrozumienia... mi kiedyś młody chłopak ustąpił miejsca w autobusie to jakaś baba mnie mało nie stratowała żeby sama usiąść. A on jej nie dał! Tylko dla mnie trzymał, ale wściekła była. Ale kiedyś na poczcie babka z okienka mnie poprosiła sama, ludzie z kolejki nie mieli nic do gadania, to miłe. Oby jak najmniej takich sytuacji przykrych. Jeszcze z doświadczenia – ja ostatnio w urzędzie celnym wypięłam brzuch na maxa i się wepchałam bezczelnie mówiąc że już tyle czekam i czy mogę teraz, nie pytałam ludzi tylko celnika – grzecznie mi kazał usiąść i obsłużył. A ludzi mam gdzieś, na obojętność trzeba reagować bezczelnością bo by człowieka zadeptali! Duszenie mnie męczy – dzisiaj nie mogłam spać, jakoś jak leżę to jest gorzej niż jak siedzę i o 3.30 uskuteczniałam spacery i siedziałam na kanapie przysypiając. Kasiu, zazdroszczę wyjazdu nad morze, my się trochę baliśmy żeby nie była znowu ciąża powikłana, jak pierwsza no i okazało się że niepotrzebnie, a poza tym M może urlop wziąć cały jednorazowo, bez dzielenia, więc wolę żeby miał wrzesień/październik to mi trochę pomoże i z Mają będzie w domku jak ja do szpitala. No ale morza mi szkoda bo uwielbiam. p.syla - napewno wszystko będzie dobrze, głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 12:07 Fajne te życzenia goczis, Ja Tobie również życzę tego samego mi nigdy nie leciała krew z nosa, nie wiem jak to jest Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 14:56 No to ja dolaczam do niepocieszonych spedzaniem swiat poza domem... tylko, ze wy kobiety przynajmniej spedzicie swoje swieta w polskie tradycji... a ja? Nie dosyc, ze u tesciow, to jeszcze pomieszane amerykansko-szwedzko-polskie swieta... ech... A co do krwawien z nosa... teraz, kiedy w naszych organizmach jest o 50% wiecej krwi przygotujcie na widoczne zyly, krwawienia z nosa i dziasel... wierzcie mi... jest to jak najbardziej normalna sprawa... oczyfiscie pod warunkiem, ze nie tracicie 0,5 litra krwi za jednym podejsciem.... PZdrf I zycze wesolych Swiat! Mia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 20:36 Hej dziewczyny i ja do Was dołączam nieśmiało. Mój termin to 9.10 Moja ciąża przebiega dobrze, choć mam problemy ze skaczącym progesteronem, przez dwa tygodnie musiałam leżeć, bo odklejała się kosmówka. Biorę luteinę i zastrzyki z kaprogestu, a także clexane i acard (przeciwciała antykardiolipinowe). Ostatnio trochę podkłuwa mnie brzuch, ale to podobno więzadła macicy rosną, więc staram się nie stresować. Po świętach wybieram się na badanie przezierności karku. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę WESOŁYCH, DOBRYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT Odpowiedz Link Zgłoś
noelka28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.03.05, 19:13 hej, a czy ja , z terminem na 22 pazdziernika tez moge dolaczyc? u mnie ok, oprocz mdlosci i niestrawnosci pozdrawiam swiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.03.05, 11:02 Alleluja Serdecznia witam nowo przybyłe oczekujące mamy. Witajcie noelka28 i gosiik. Wszystkim Wam zaś zyczę zdrowych spokojnych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech zdrowie i samopoczucie dopisuje wam oczywiście nie tylko w czasie tych Świat Wesołego Allaluja Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 11:18 Witajcie po Świętach Jak tam wasze brzuszki rosną już w oczach Bo mi owszem ale to chyba raczej wynik świątecznego jadła Pozdrawiam i czekam na wasz powrót na forum Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 12:30 Cześć! Mój brzusio to wygląda bardziej jakbym się mocno objadła, niż na ciążę, ale myśle, że tam u Maleństwa wszystko w nalezytym porządku. Jutro idę na kolejną wizytę do lekarza... nie wiem, czy da się namówić na kolejne USG,coby Malucha podejrzeć i zerknąć, co tam u niego ale może... Ostatnio Maleństwo spało sobie na pleckach i wyglądało przesłodko. Może jutro będzie trochę fikać nóżkami i rączkami Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka4 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 15:23 cześć pażdziernikowe ciężarówki.Ja mam temin na 7.10 to moja pierwsza dzidzia. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 21:23 Witaj edytka4 Ja też oczekuję mojego pierwszego (w sumie chyba moge tak powiedzieć) Maluszka. Jakis czas sie nad tym zastanawiam. Byłam juz w ciąży ale niestety szybko się ona zakończyła. Mam nadzieje ze mój Aniołek wie że zawsze bedę o nim pamiętała. Ale jak juz mowilam tamta ciaza bardo krotko trwała więc w sumie to w zasadzie jestem poczatkujaca cięzarówka Goczis ja tez mam brzusio taki chyba raczej przeżarty ale co tam ja i tak uwielbiam na niego patrzec i nie moge sie doczekac az bedzie wiekszy i nie tylko po całym dniu jedzenia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 10:06 Patrze rano w lustro... i znow widzę opryszczkę (( To juz drugi raz w tej ciązy (( Można się wkurzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 17:05 goczis współczuje tej opryszczki. Dopóki jesteś w ciąży to wiele z tym pewnie nie zrobisz ale jak już urodzisz i przestaniesz karmić zapytaj lekarza o lek o nazwie Heviran - to jest lek, który likwiduje przyczynę opryszczki, a nie tylko objawy. Ja przeszłam kuracje już jakiś czas temu (czasami trzeba 2-3 serie a czasem wystarczy 1) i już prawie 2 lata mam święty spokój. A poza tym - ten wirus może powodować również u Ciebie częste stany zapalne gardła i jak to wirus jest zaraźliwy więc będziesz musiała bardzo uważać przy całowaniu Maluszka. Pozdrawiam i życzę Ci żeby szybko ta opryszczka zeszła. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 18:34 A co sie dzieje z Lenka? Mam nadzieje, ze wszystko u niej fporzo! Mia Zaczelismy 14tc :o) Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 18:39 Witajcie dziewczyny ja jestem na zwolnieniu, bo się rozchorowałam, wracam do pracy dopiero w przyszłą środę. Ale mam tez dobre nowiny! Byłam wczoraj u lekarza i widziałam znów moją dzidzię, ma juz prawie 14 cm .Miałam też badanie przezierności karkowej i jest super, 1 mm, i kość nosowa też jest, troszkę się uspokoiłam.Przez m-c przytyłam niecały kilogram, ale brzuszek widocznie powiększony już mam, troche wcześnie, ale widocznie taka moja uroda, ja się bardzo cieszę z tego brzuszka, jest piękny co tam u Was dziewczyny??? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 22:07 Lenko duzo zdrówka życzę i ciesze się że u twojego maleństwa wszystko w najlepszym porządku i ze ładnie sobie rośnie. Wracaj szybciutko do zdrowia i odpoczywaj sobie jak masz taką możliwość pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 09:29 Lenko, Dużo zdrowia dla Ciebie. Ja wczoraj tez byłam na usg przesiewowym,takie maiałam emocje ze az mi się ręcę trzęsły. Badanie jednak wypadło super, przezierność karkowa 2 mm, cała reszta też w najlepszym porządku, a tak się bałam ( w koncu nie jestem juz taka młoda).To początek 14 tygodnia, ale nie wiem ile dzidzia ma cm. Nawet nie przypuszczałam ze te fikające nózki, rączki i bijące serce zrobią na mnie aż takie wrażenie, miałam łzy w oczach, chyba w pierwszej ciązy tak tego nie przeżywałam.A może zapomniałam, to było w końcu ponad 3 lata temu.Następne usg, badające narządy wewnętrzne będę miała około 22 tygodnia. Pozdrawiam i wszystkim Wam życzę samych dobrych wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 09:44 o już wiem: moja dzidzia od głowy do pupy ma 67 mm.!! A może zainteresuje Was to co znalazłam ,bo mnie sie zawsze myliły te oznaczenia: crl, fhr etc, a tu prosze: GS – wymiar pęcherzyka ciążowego o CRL – wymiar ciemieniowo-siedzeniowy o BPD – wymiar dwuciemieniowy o OFD – wymiar potyliczno-czołowy o HC – obwód główki o CER – wymiar poprzeczny móżdżku o FL – długość kości udowej o HL – długość kości ramiennej o APAD – przednio-tylny wymiar brzucha o TAD – wymiar poprzeczny brzucha o AC – obwód brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 10:11 Dzięki! wiem o Heviranie, dopóki mieszkałam pod Bydgoszczą, to pani dematolog wypisala mi parę recept i rzeczywiście cale liceum był spokój. Potem studia i tu pani "lekarz studencki" powiedziała, ze "ten lek to sieje wieksze spusztoszenie niż są z niego korzyści" i nie chciała wypisac i tak od jakchś 2 lat znów się z badziewiem męcze. Ale jak już Maluszek się urodzi to odnajdę tamta panią dermatolog przy jakiejś okazji wizyt u rodziców i wydębie recepte Byłam wczoraj u gina i on powiedział, że wirusy mogą zaszkodzić Dzidzi do 40 dnia od zapłodnienia, czyli tak mniej więcej do 8tc licząc od ost.mies. - zakładając oczywiście, że zapłodnienie było tak 14-16 dnia cyklu Tzn.wywołać jakąś wadę. Potem już nie jest tak źle. A ta opryszczka na ustach to ma małe znaczenie i wpływ na rozwój płodu. Nie wiem, ale skoro tak mówił to mnie pocieszył Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 10:18 Jeszcze wczoraj u tego lekarza miałam USG, bo on się wystraszył, że mi macica nie rośnie, ale Gzubek urósł ma 7,9cm więc nie ma się czy martwić, już się tam ledwo mieści i zapewne zacznie się rozpychać. Może to dlatego narazie niewiele widac? Wyszło, że jest taki duży jak na 14tc i 1dz czyli rośnie ksiązkowo narazie. Tak mi powiedziano. I tu pytanie do LENKI Czy Twoje Maleństwo lekarz mierzy od główki do pupci czy łącznie z nóżkami? Bo mamy ciąże w bardzo podobnym wieku i ten sam termin porodu, a Twój Dzidziuś jest prawie 2 razy większy? Mojego mierzą bez nóżek. Może to dlatego. Uściski! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 14:28 hej moja dzidzia od czubka głowy do pupy ma 7,7 cm to troszke mniej niż twoja, ale lekarz powiedział, że razem z nóżkami ma około 14 cm, w takim razie Twoja dzidzia jest jeszcze większa Przepraszam za zamieszanie. Cieszę się, że Twoja dzidzia tez jest zdrowa. Dzięki dziewczyny za dobre słowa, nie bardzo moge korzystać z internettu w domu, więc staram sie szybko pisać. Wy również trzymajcie się, aby dzidzie nasze rosły zdrowo. Pozdrawiam Was pa pa Odezwę się jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 15:30 Nic się nie stało, ale zwątpiłam w pewnym momencie, że może byc aż taka różnica. Trzymaj się cieplutko i wracaj szybko do zdrowia! Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 10:46 cześć! wczoraj byłam "honorowo" oddać krew na test PAPP-A - wynik bedzie w środę ale, co ważne, przy okazji zrobiono mi przesiewowe usg - przezierność karkowa malutka (1,4), nosek pięknie ukształtowany, narządy ok, a dzidzia cudownie fikała sobie w brzuszku podczas badania )) taka szczęśliwa wyfrunęłam wczoraj z Poradni Genetycznej, że nawet nie wiem, jak znalazłam się w domu )) teraz czekam na wynik testu, ale wierzcie mi, po tym usg wieeeelki kamień spadł mi z serducha... pozdrowionka dla wszystkich mamuś - i dużo zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 10:50 Czesc! Właśnie chciałam się pytać co tam u Ciebie i czy masz jakieś wyniki. A tu widzię, że odpowiedź już jest Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze u Ciebie się ułożyło. Wyniki z testu tez na pewno będą w porządku Takie wiadomości to od razu człowieka na duchu podnoszą! Życzę miłego dnia! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 11:02 Bardzo sie ciesze że u Was wszystko w porządku i ze ten kamień ci z serca spadł. Wyniki tez na pewno bedą ok. Mam przy okazji male pytanko. Kiedy w końcu robi sie to usg przesiewowe? Wychodzi mi ze ty mialas je robione w 12tc3dc mi wychodzi że to bedzie akurat 12tc0dc i nie byłam pewna czy to aby nie za wcześnie, ale skoro u ciebie mogli juz wszystko pomierzyc to te trzy dni nie robia róznicy chyba. Moze wiesz cos wiecej na ten temat? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 11:04 Dorcia_70 Bardzo sie ciesze że u Was wszystko w porządku i ze ten kamień ci z serca spadł. Wyniki tez na pewno bedą ok. Mam przy okazji male pytanko. Kiedy w końcu robi sie to usg przesiewowe? Wychodzi mi ze ty mialas je robione w 12tc3dc mi wychodzi że to bedzie akurat 12tc0dc i nie byłam pewna czy to aby nie za wcześnie, ale skoro u ciebie mogli juz wszystko pomierzyc to te trzy dni nie robia róznicy chyba. Moze wiesz cos wiecej na ten temat? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 11:49 Hej, ja co prawda nie Dorcia,ale odpowiem- to badanie robi sie między 12 a 14 tygodniem, ja miałam robione w 14 tygodniu, moze dlatego przeziernosc wyszła mi 2mm, troche wiecej niz dziewczynom, ale to tez byl dobry wynik. Pisalam juz o tym kilka postow wczesniej, ale jakos nikogo nie interesowały moje wyniki. pozdrawiam,kasia. Ciesze sie ze Lenka i Dorcia mają super wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 12:09 Do kasia_wp dzieki wielkie Ciesze se ze u ciebie tez ok Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 12:11 Kasiu nie martw się, też się cieszymy, że u ciebie wszystko dobrze i że Maluszek zdrowy. Ja nie miałam robionej przezierności i nie będę. Maleństwo rośnie, a macica nie. Mam nadzieję, że jednak dopasuje się do rosnącego Gzubka, bo jakoś nieprzyjemnie brzmi, że macica nie rośnie. Ja na USG mam tylko podany wymiar CRL. I jeszcze jest FRH +, czy to oznacza tętno? Człowiek głupieje w tej ciązy. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 12:35 dziękuję Wam, kochane, za ciepłe słowa co do usg przesiewowego, to z tego, co mi wiadomo, to mozna je robić między 11tc a 13tc 6dc - takie informacje wyczytałam w internecie, a i moja gino polecała mi zrobienie tego usg najlepiej po 12tc.. tak więc, Agatko, Twój termin badania jest "akuratny" z wczorajszego usg wynikło, że w tej chwili jest 12tc 3dc, czyli ciąża jest jeden dzień "młodsza" niż wynikało z poprzedniego usg (ale suwaczka na razie nie zmieniam) życzę powodzenia na badaniach - NA PEWNO będzie ok! pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: światełko dla Niego 01.04.05, 18:25 Wiem że to co chcę napisać nie ma może związku z naszym forum ale mam nadzieję że nie pogniewacie się o to za mnie Chciałam zapilić na forum małe światełko za Wielkiego Człowieka Jana Pawła II Mam nadzieję, że jeżeli faktycznie wyrusza on w swoja ostatnią Pielgrzymkę będzie ona spokojna i bezbolesna. Cieszę się że żyję w tych czasach i będę mogło przynajmniej opowiedzieć o nim mojemu dziecku Ojcze Nasz ... Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: światełko dla Niego 01.04.05, 18:55 Przylaczam sie do modlitwy... JPII to czlowiek na miare samego Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: światełko dla Niego 05.04.05, 22:59 hej! czy ktoś jeszcze zagląda na ten wątek? bo niedługo zaginie on nam w tłumie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek hej 05.04.05, 23:38 no i wlasnie dzieki tobie go odnalazlam. co sie dzieje pazdziernikowki? Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: hej 06.04.05, 07:11 I ja się wpisuję chociaż termin mam na 26.10 i może się przeciągnąc na listopad pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: hej 06.04.05, 10:56 Cześć! Tak się zastanawiam, gdzie są Dziewczyny... Mi sie też nic nie chciało pisać, bo jakos tak cięzko mi było, to przez Papieża, to przez dziadka który już ponad 40 dni leży w szpitalu, to przez mamę, która ma jakieś załamanie nerwowe... Ogólnie w domu nie za fajnie, boję się każdego telefonu, że to znów jakaś niepokojąca wieść. Czasem nie potrafię już cieszyć się tą ciążą, a potem mam wyrzuty sumienia, że to przecież nie wina dziecka, że jest Wydawało nam się, że to odpowiedni moment na Dzidziusia... a potem wszystko się pokręciło. Mam nadzieję, że to maleństwo będzie zdrowe, bo od początku ciąży mam tylko nerwy i nerwy Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
buka22 Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.04.05, 12:52 ja mam ciaglego doła.strasznie sie czuje i dziecko mnie wcale nie cieszy.czaaasem może troszeczkę ale szkoda ze nie bardziej.:od poczatku 4 go miesiąca czyli od tygodnia ciągle zbiera mi się na płacz-wszyscy mowią,że to hormony a mnie się wydaje ,że zawsze taka byłam.zawodowo lenko mam dola i jedyny punkt programu to zaniesienie mojemu facetowi kanapki do firmy bo tyra od rana do nocy.a ja z jego dziecmi albo sama caly dzien.i tak to jest.sorry ze tak smęcę,no ale mi sie nazbierało a Twój wątek własnie w tym naszym wczesnociażowym temacie, trzymaj się!Malgoska 38 lat Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 09:26 Witam po długiej nieobecności byłam na zwolnieniu, bo się troszke rozchorowałam, ale juz wszystko gra. Mam juz spory brzuszek, wyskoczył mi dosłownie, zaraz po Świętach. A jak u Was brzuszki? Ja juz nawet w te moje biodrówki nie wchodzę, chociaż przez m-c przytyłam niecały kg. Piszcie kobietki cos Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 10:22 Po wczorajszym leżeniu w łóżku trochę mi przeszło, ale dziś muszę znów pojechać do centrum, załatwić to czego nie udało mi się wczoraj przez to zemdlenie. Trochę się boję sama jechac... U mnie brzuszka jeszcze nie ma, ale spodnie. które maja jakiś sztywny materiał w pasie robią się niewygodne. Przybył mi 1 kg. Pozdrawiam GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
goczis do dorcia_70 07.04.05, 10:24 Cześć! co u Ciebie? byłaś na tych badaniach? jak wyniki? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Do dorcia_70 07.04.05, 10:29 Czesc! co u ciebie? Bylas na badaniach? Jak wyniki? Mam nadzieje, ze u ciebie i Maluszka ok. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Co słychać? 07.04.05, 12:06 Od kilku dni wątek październikowy był mało aktywny.Jak sie czujecie mamusie? Jak wasze brzuchy? U mnie już malutki wyskoczył, ale wygląda jak wynik przejedzenia. Czy przybieracie już na wadze? Po ostatnich wydarzeniach razem z m. wybraliśmy imie dla synka (Jan), dla córeczki jeszcze nie mamy. Czy wy też macie już wybrane imiona? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: Do dorcia_70 11.04.05, 16:21 cześć, dziewczynki! długo nie pisałam, jakoś się nie składało, choć i w domu, i w pracy komputer stoi dosłownie pod nosem... bardzo przeżyłam śmierć naszego Kochanego Papieża, chociaż tak prawdę mówiąc nie jestem jakoś szczególnie religijna.......... o wynikach badań pisałam juz kilka dni temu, jeszcze przed weekendem: przezierność karkowa malutka, a wynik testu PAPP-A też super - prawdopodobieństwo wystapienia ZD i innych trisomii jest < niż 1:10000 )) najwazniejsze, że mój groszek ma się dobrze, w trakcie usg obudził się i słodko kręcił się, machając łapkami )) jeśli chodzi o brzuszek, to jakoś specjalnie się nie powiększył, no może na dole brzucha zrobiła się nieduża wypukłość - ale to wszystko... od początku ciąży nie przytyłam, przeciwnie - schudłam 1kg podobno to u nas rodzinne - u mojej mamy ciąże były widoczne dopiero w 6 miesiącu! nadal mieszczę się we wszystkie spodnie, tylko sweterki dużo bardziej uwypuklone, co szalenie podoba się mojemu Miłemu i kolegom z pracy )) pozdrawiam Was wszystkie cieplutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 12:56 Dziewczyny a jak Wasze samopoczucie lepiej niż w I trymestrze?Bo u mnie zdecydowanie lepiej, mam więcej energii, sił i więcej się usmiecham. A jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 15:12 Dziewczyny, ide na ZObaczcie, zalozyc watek dla nas, przyszlych mam... wrzucajcie tam zdjecia waszych USG, waszych brzuszkow, czegokolwiek na co macie ochote...ja zaczne dla zachety. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 21:49 Watek dla nas! Kliknijcie, jesli macie ochote zobaczyc jak wyglada Mijaczek w 15tc :o) Prosze...wklejajcie swoje zdjecia!!! juz nie dlugo wkleje zdjecia z USG mojego maluszka! Dolaczycie sie? Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.04.05, 13:11 Witam, chciałabym do Was dołączyć, ja mam termin na 13 października i jestem z Siedlec. dopiero dziś zajrzałam do Was bo miesiąc miałam zwolnienie i brałam Duphaston, przez to, że progesteron wyszedł za niski. Ale już od tego tygodnia nie muszę go jeść Ten miesiąc zwolnienia to mi się przydał jak ta lala bo akurat co drugi dzień wymiotowałam. Waga jak większości z was tez mi się nie zmieniła ale brzuszek spuchnięty już troszkę. Ale moim największym teraz problemem są pylące trawy i drzewa - przy mojej alergii katar sienny leje mi się jak z wiadra a nie moge brać żadnych lekarstw. Może któraś z Was ma podobnie i ginekolog albo alergolog zalecił jakieś krople albo coś innego. Proszę ratujcie ! A i jeszcze mam mięsniaka 30-23mm i cały czas rośnie . O tyle dobrze, że mięśniol wylazł z macicy na zewnątrz do jamy brzusznej i ma nie przeszkadzać maleństwu, ale za to może mnie boleć w ciąży brzuch bo mięsniak będzie uciskany cały czas. Ale wierzę, że będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.04.05, 19:27 uff, nie jesteśmy w domku, kurcze złapałam jakiegoś paskudnego wirusa u tych angoli i trochę się martwię. oczywiście jakieś paranoje że nie wiadomo już jaki wpływ będzie miał katar na dzidziusia... wiem, wiem nie może być aż tak źle, ale i tak mi to nie daje spokoju. poza tym mdłości na szczęście minęły, humor super, tylko cera się robi okropna, szczególnie ramiona i dekolt, ale z Mają też tak miałam. no i piersi mi strasznie już urosły. brzuszek już wyraźnie twardy i większy odrobinkę Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.04.05, 13:13 hej ja brzuszek już posiadam, wynika on też na pewno z tego, że zajadam mdłości i po prostu tyję pobolewa mnie w pachwinach, ale to podobno więzadła... dzisiaj zabolało mnie okropnie przy kichnięciu - trochę się przestraszyłam, ale to był jednorazowy ból cały czas siedzę na zwolnieniu chętnie wkleiłabym swoje usg, gdzie dzidzia macha rączką /to było usg bdające przezierność karczku/, ale nie mam skanera pozdrawiam wszystkie Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.04.05, 14:01 acha - na razie jesteśmy na etapie Lidki lub Kacperka, ale ja mam przeczucie, ze to będzie córcia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 10:15 hej, widzę ze cicho w naszym wątku i sennie. Nie było mnie tydzien, mój synek miał zapalenie uszu i byłam na zwolnieniu. Czuję się dobrze i czekam na pierwsze ruchy maluszka bo to tuz tuz. Sprawilam sobie dwie bluzko ciązowe i zastanawiam się kiedy jechać na urlop? A Wy macie juz wakacyjne plany? Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 10:57 my pewnie pojedziemy na kilka dni nad morze, nasze polskie juz się doczekac nie mogę!!! dziś u mnie 16 tc, czyli niedługo powinnam coś poczuc, tego tez sie doczekać nie mogę. W ogóle mam jakis lepszy nastrój ostatnio, mam więcej energii i siły, z mężem sie nie kłócę, wręcz przeciwnie, gruchamy do siebie jak dwa gołąbki. a jak u Was z samopoczuciem??? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 11:04 Hej! Szkoda,że nie mam skanera... też bym dokleiła swoje Maleństwo z usg Byliśmy calły weekend u teściów, w między czasie, całkiem z nienacka, odwiedzili nas moi rodzice Tak więc czas upłynął całkiem miło. Co do wakacji, to narazie nie mamy żadnych planów... Pewnie się w tym roku nie wybierzemy nigdzie, ze względu na pracę mojego męża. Szkoda! Pozdrowienia dla Wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 14:16 Gosiik - mnie też boli przy kichaniu albo kazlu tak chwilowo. A jeszcze zapalenie pęcherza i pochwy mi się przyplątało także co raz coś kuje w podbrzuszu także dziewczyny jedźcie dużo jogurtu naturalnego to może się uchronicie od takiego cholerstwa. Co do wakacji to jak myślicie czy 27 sierpnia mogę sobie pozwolić na wyjazd na wesele na drugi koniec Polski tj. na śląsk ? Czy lepiej nie ryzykować ? Pozdr Monika Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:09 Też mi się dziś przydarzyło, że jak kichnęłam, to tak mnie zakuło z prawej strony, że aż usiadłam. Na szczęscie przeszło szybko. Ale się nieźle wystraszyłam. Monika - Co do wesela, to wszystko zależy od Twojego samopoczucia w tym czasie. Teraz to ciężko coś powiedzieć. I musisz zastanowić się, czy gdyby trzeba było, to nie boisz się wyląować w szpitalu z dala od domu Gdy byłam w sklepie z ciążowymi ciuszkami, pani opowiadała, jak to jedna z jej klientek w 7 mies. leciała do Turcji na wakacje..., a inna była na weselu 2 tyg.przed porodem... Naprawde wiele zależy od sampopoczucia i kondycji Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:28 goczis - masz rację, przecież jeszcze tyle może się wydarzyć do tej pory. A jeszcze mam do was pytanie bierzecie jeszcze folik bo ja już od tygodnia nie. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:50 Nie biore juz folika od Świąt. Mam łykać jakieś witaminy, ale niedobrze mi po nich... buuu... Chyba kupie jakieś inne. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 17:28 goczis - a jakie witaminy bierzesz? bo ja kupiłam prenatal i na razie się na niego tylko patrzę bo mi na samą myśl, że mam łykać to już niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 19:26 Kupilam Feminatal, ale te tabletki sa tak wielkie, że potem tkwią mi na żołądku i boli, albo wracają skąd przyszły i to jeszcze gorzej. Moze sobie Falvit kupie. Pamietam sprzed ciąży, że one jakieś bardziej przyjazne były. Niby nie są specjalne dla kobiet w ciąży, ale gdzieś na innym forum czytałam, że też lekarze polecają. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:31 wybieramy się z Miłym na krótkie objazdowe wakacje juz w maju (jakoś tak pod koniec) - chcemy posiedzieć trochę w Krakowie, pojechać do Częstochowy (nigdy nie byłam!!!)... zastanawiamy się też nad Zakopcem, ale nie mam pewności, czy aż tak duża zmiana wysokości i ciśnienia nie wpłynie niekorzystnie na malucha... w końcu jestem człowiekiem z równin (Szczecin)! zapytam o to moją gino (wizyta w czwartek) pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 08:51 Ja biorę Maternę, bo tylko te były w aptece z jodem, a ja musze brać jod. Czuję się po nich dobrze, żadnych skutków ubocznych.Tylko ta cena... Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 11:12 Witajcie Ja jeszcze witaminek specjalnych nie łykam. mam zaczac za dwa tygodnie. Mnie ginka poleciła i zalecila feminatal. Wczoraj bylismy na USG. Wszystko w najlepszym porządku. maluch machal nam rączkami i nóżkami ma 67mm od pupci do główki ciagle zapominam jak ten wymiar sie nazywa Następne USG na poczatku czerwca ale na szczęście to mamy nagrane na kasete wiec będę mogła sobie do tego czasu czasami popatrzec na maluszka Pozdrawiam a tym chorujacym powrotu do zdrowia zyczę. Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 14:26 a teraz mam do was nowe pytanie o clotrimazol, brała może go któraś z Was? To cholerstwo jest w globulkach i piecze jak cholera jak się rozpuszcza ale nie to jest najstraszniejsze a treść ulotki informacyjnej dołączonej do opakowania, w ktorej zalecają brać go w II i III trymestrze tylko "jeżeli w opinni lekarza korzyści dla dziecka i matki są większe od potencjalnego zagrożenia" a w I trym nie brać w ogóle. No i co ja biedaczka mam zrobić niby to tylko 6 globulek a drożdżycę mam jak cholera, więc chyba powinnam zaufać swojemu ginowi Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 16:27 Ja miałam Clotrimazol, jakiś tydz.temu skończyłam go aplikować. Wkurzało mnie to pieczenie, ale dało się przetrwać. W sumie to chyba lepiej się wyleczyć niż żeby jakieś cholerstwo przedostało się do dzidzi. Na większości leków jest informacja " stosować jeżeli w opinni lekarza korzyści dla dziecka i matki są większe od potencjalnego zagrożenia". Bierze się to stąd, że firmy farmaceutyczne chronią się przed oskarżeniami, że były jakieś niepożądane skutki. Wiele leków jest przebadanych na zwierzętach i wtedy jest ta informacja. W domyśle, zwierzęta nie miały skutków ubocznych, ale nie wiadomo jak będzie u ludzi. Jeśli nawet na ciężarnych zwierzetach nie badano - lek ma info, że w ciąży nie stosować. Nikt przecież nie eksperymentuje na kobietach w ciąży, jakie skutki przyniesie stosowanie danego leku. Będąc w ciąży też nie można zgłośić sie na badania kliniczne leku na ochotnika. I dlatego większość leków ma zastrzeżenia. Kurcze rozpisałam się niekoniecznie na temat. W każdym bądź razie, mi przeszło po clotrimazolu to co miało minąć. Mam nadzieję, że Maluchowi nie zaszkodzilam. Pozdrawiam GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 20:31 No i jestesmy na powrót. Długo nie pisałam. Wróciłam do pracy i za przeeproszeniem, nie mam nawet czasu sobie pierdnąć Cieszę się, źe u Was i Fasolek wszystko dobrze. Jeśli chodzi o ten Clotrimazol, to brałam w w poprzedniej ciąży i ostatnio też. To pieczenie rzeczywiście jest uciąźliwe, ale jest dość skuteczny, przynajmniej jeśli o mnie chodzi. A tendencje mam straszą... Generalnie czuję się dobrze, choć cły czas dokuczają mi nudności i wymioty. A jak u Was? Ostatnio tez miałam jakies bole brzucha, ale przeszły. Dzidzia rozwija się dobrze. Już nie mogę się doczekać aż znowu ją/jego zobaczę. Na wakacje pojedziemy chyba nad morze. Chcieliśmy jechać za granicę, ale trochę się boję. Ja w ciaży, z brzuszkiem i jeszcze moja 2-letnia Weroniczka szybka i zwinna jak małpka A tak pojedziemy z moimi rodzicami, może uda nam się spędzić trochę czasu tylko we dwoje (no prawie tylko). Niestety muszę już kończyć. Adam w delegacji, a ja z ruchliwym brzdącem. Mam nadzieję, źe zaraz zaśnie. Lecę...Uffff... Całuję mocno, Agata i Któś Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 09:36 hej dziewuszki uczycie się jeszcze? Bo ja tak, i ta sesja czerwcowa mnie przeraża, nic mi sie nie chce robić, mam pracę do napisania, egzaminy za pasem, ale mam takiego lenia Jak się zmobilizować? A najlepiej by było jakbym pracę magisterską napisała w wakacje, bo potem na pewno nie będę miała czasu na takie "głupoty".A tu w planach budowa domu, staranie o kredyt, wszystko naraz. Musiałam się wyżalić, zaraz sie wezmę w garść Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 10:03 Cześć dziweczyny!jeśli można to chciałabym również do Was dołączyć!termin mam na 18 pażdziernika!Tylko trochę pogubiłam się w liczeniu tygodni i miesięcy!Wg mnie to 13 tygodni i 1 dzień a według lekarki 11 i 1 dzień i który to miesiąc jeszcze trzeci czy już czwarty?Może Wy rozwiejecie moje wątpliwości!Az mi wstyd bo to moja druga ciąża !Córcia ma 8 latek i chyba mi wszystko wyparowało od tego czsu!Pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 10:10 Ja na szczęście mam to już za sobą, magistra zrobiłam 1,5 roku temu, ale pamiętam jak ciężko było mi się zmobilizować do pisania pracy, czy nauki kiedy miałam do wyboru spacer z córeczką lub ślęczenie przed monitorem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 13:34 Hej Lenka30a Ja co prawda tytuł magistra posiadam od okolo 1,5 roku ale teraz pisze doktorat i tez trudno mi znaleźć zapał o tego. A niestety gonia mnie terminy i powinnam ostro pracować. Po urodzeniu dzieciaczka przeciez jeszcze trudniej bedzie znaleźć czas na pisanie pracy. Na dodatek jestem w trakcie robienia dwóch studiów podyplomowych no i one tez powoli zblizają się do końca a u mnie lenistwo na calego Za mniej więcej miesiąc ruszamy z budowa domu i maz ma do mnie żal że zamiast sie angazowac (z uwagi na fakt ze jestem mgr inz. budownictwa) to śpie sobie w najlepsze, a ja chwilowo naprawdę nie mam głowy do tych spraw. mam nadzieje że mi to przejdzie bo inaczej mu podpadnę pozdrawiam inne, tak czy inaczej zapracowane lub rozleniwione kobitki My też z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 14:09 Cześć! Wierzę, że Ci ciężko, bo ja narazie chodzę tylko na angielski 2 razy w tyg.i nawet na to nie mogę się zmobilizować. Mam w planach zacząć 2 studia... tylko też nie wiem, czy dam radę i czy to ma sens. W planach kupno w końcu własnego mieszkanka... Ale co tam. JAk to moja mama zawsze powtarza: Kobieta jest silna i ze wszystkim sobie da radę Pozdrowionka GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 15:04 Dzięki za rozwianie moich wątpliwości co do Clotrimazolu. Ja też mam studia i podyplomówkę za sobą więc tylko łączę się z wami w żalu, bo mi nawet w pracy się nic nie chce a co mówić jeszcze o chodzeniu na uczelnię lub kursy. Współczuję. Ja się lenię na całego Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 16:09 cześć! współczuję Ci szczerze - mimo, że mgr zrobiłam juz ładnych parę lat temu (w 1997 r.), to pamiętam jeszcze jak było cholernie ciężko zmobilizować się do nauki - szczególnie w letniej sesji, gdy rozkwitają kwiaty, a słowik śpiewa nocami ale nic to, na pewno dasz sobie radę, bo my, kobiety, to taki "pancerny" naród (jak mawia moja babcia) pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 19:06 Właśnie dostałam moją przesyłkę z aparacikiem cyfrowym. Jak tylko uda mi się go rozpracować, to zamieszczę fotki maleństwa na formu Zobaczcie. A jak mi sie nie uda, to mój slubny zamieści. Ale się cieszę z nowego nabytku. ))) Będzie można fotografować maluszka, jak już się urodzi i brzuszek, jak rosnie, tak na pamiątke. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 11:20 Chyba nic nie wyjdzie z zamieszczania zdjęć narazie, bo nie umiem ich zmniejszyć z prawie 1MB do 64kB. Szkoda... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 19:12 Mam trzy dziwne pytanka: 1) Czy ktoś się może orientuje czy jest jakiś zakres FHR, czyli uderzeń serduszka na min u dziecka w poszczególnych tygodniach ciąży? 2) czy to prawda że w ciazy nie mozna spac na prawym boku i jak tak to dlaczego 3) czy w ciąży nie powinno sie jeść serów topionych? Wiem że moze te pytania brzmia dziwnie ale to w zasadzie moja pierwsza ciąża a bardzo różne informacje do mnie docierają Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 19:16 Mam trzy dziwne pytanka : 1) Czy ktoś się może orientuje czy jest jakiś zakres FHR, czyli uderzeń serduszka na min u dziecka w poszczególnych tygodniach ciąży? 2) czy to prawda że w ciazy nie mozna spac na prawym boku i jak tak to dlaczego? 3) czy w czasie ciazy faktycznie nie powinno sie jeść serów topionych? Wiem że moze te pytania brzmia dziwnie ale to w zasadzie moja pierwsza ciąża a bardzo różne informacje do mnie docierają Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 19:38 Hej, odnośnie pierwszego Twojego pytania - dokładnie nie wiem czy są konkretne normy na dany tydzień - napewno pomiędzy 140-160 jest ok, 120 też chyba nieźle. Z tego co jednak czytałam w miarę upływu ciąży tętno Dziecka trochę zwalnia - ale do końca nie wiem - może któraś Dziewczyna będzie lepiej zorientowana. Jeżeli chodzi o sery topione to z tego co słyszałam i czytałam można jeść - nie zalecają jedynie serów pleśniowych Natomiast co do spania na prawym boku to wklejam wypowiedź eksperta (lekarz) z innego forum: Powiekszajaca sie macica w ciązy jest fizjologicznie przesunieta na strone prawą, gdzie znajduje sie żyła główna dolna zbierajaca krew z dolnych partii ciała i doprowadzajaca ja do serca. Leżąc na prawym boku lub na plecach można doprowadzić do ucisku żyły głównej dolnej, a tym samym do zmniejszenia dopływu krwi do serca. Zmniejsza się przez to rzut serca i ilość krwi dopływającej do macicy, ale także do innych narządów w tym mózgu. Objawem takiego niedotlenienia może być po prostu omdlenie, w dalszym etapie może dojść do niedotlenienia płodu. Zmiana pozycji na lewy bok szybko przywraca prawidłowy stan rzeczy. Dlatego aby zapobiec tego typu atrakcjom zaleca się wypoczynek na lewym boku, nie zaś na plecach czy boku prawym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 21:28 Yalu serdeczne dzięki za szybka odpowiedź Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 00:17 Nie ma za co a o produktach zalecanych i nie zalecanych w ciąży możesz poczytać jeżeli chcesz na stronie (babyboom.pl - pisze na wszelki bo nie wiem czy się link dobrze wklei): www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/produkty_nie_zalecane_podczas_ciazy.html Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 10:02 najprostszy sposób zmniejszania zdjęć: otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W), wyskoczy okienko i tam wpisac, w ramce rozciagnij, inne wartosci procentowe niz 100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nazwa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces. zdjęcie z 1 mega do 64 to u mnie zazwyczaj 25%. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 11:50 Dzięki zrobiłam jak pisałaś i udało mi się zmniejszyć do 20kb. pokombinuję jeszcze i postaram się dołączyć zdjęcia GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:04 ja mam pytanko Jaki rozmiar muszą mieć zdjecia aby mozna je było tam zamieścic? ja probowalam ale nic sie nie pokazalo Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:10 Ja czegoś nie rozumiem Dlaczego nie pokazuje sie to co piszę? A czasami potem jest to dwa razy np. czy ja czegos nie potrafię ? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:27 Hej! zdjecia musza byc do 64Kb i nie wiecej niz 700/700 pikseli. Tak przynajmniej oni pisza. Ja swoje wyslalam i zobaczymy czy sie pojawia. Nie wiem ile sie czeka na pojawienie sie zdjec. A z tym pisaniem, to mam wrazenie,ze forum sie cos ostatnio zacina, bo mi tez sie czesto nie pokazuje od razu to co napisalam. Trzeba czekac chwile, albo kilka razy odswiezyc stronke. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:42 hej ja też dzięki Waszym wskazówkom zmniejszyłam i umieściłam jedno zdjęcie, bo drugie jest zrobione aparatem z telefonu. Wklejajcie dziewczyny zdjęcia, będzie na co popatrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 14:36 goczis - a jaki aparat kupiliście i gdzie i za ile ? Bo my też pod kątem brzuszka i dzidzi chcemy kupić właśnie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 14:58 O i mnie sie udało zdjęcia zamieścić Dzięki dziewczyny następne musze jednak mniejsze zrobic bo te jakies takie wielkie wyszły. Mój małżonek aparat kupił już jakiś czas temu. I załapal bakcyla fotograficznego Fotografuje wszystko co sie rusza i nie A w naszym przyszlym domku juz sobie jeden pokój na studio fotograficzne zaklepał. My mamy aparat FUJI S7000 i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. To znaczy mąz w szczególności, bo ja mam ochotę go czasami schować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 15:16 Hej! Kupiliśmy aparat Canon A95 za 1155zl w sklepie internetowym ProLine www.proline.pl/. Mam go od 2 dni, więc jak narazie to niewiele mogę o nim powiedzieć. Kupiliśmy go z polecenia kolegi, który na takim sprzęcie zna się trochę bardziej niż my To jest link do tego konkretnego aparatu w tym sklepie: www.proline.pl/shop.php?prodid=43414e4f4e5f413935 Jestem z siebie dumna, bo dzięki Waszym podpowiedziom udało mi się zmniejszyć zdjęcia i zamieścić je na forum. A wcześniej kombinowałam jak koń pod górkę i nic mi sie wychodziło. Do agatka_m26, ale się złożyło symaptycznie, że miałyśmy slub w tym samym miesiącu. Wszystkie soboty tamtego września były takie urocze i słoneczne. My 6.09.2003 byliśmy na ślubie mojej koleżanki z podstawówki GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 19:24 Dziewczyny mam pytanko - czy któraś z Was mieszka może obecnie w Stanach? Sorki jeżeli jakieś info pominęłam ale nie jestem na forum od początku a postów jest strasznie dużo. Pytam bo chciałam się dowiedzieć jak to jest u Was z opieką lekarską? Oczywiście mam ubezpieczenie i chodze na razie do takiej "przychodni" ale po pierwsze jeszcze nie widziałam lekarza tylko na razie pielegniarkę i położna (tu wszędzie tak jest?), po drugie powiedzieli mi, że usg robią tylko raz w ciąży w 18 tyg. i trochę mnie to przeraża. Miałam co prawda zrobione usg ponadplanowe bo mam problemy z szyjką ale właściwie i tak nie zareagowali na wynik - szyjka 2.7 cm (co zdaje się wg. naszych norm jest króciutko). Zaczynam się zastanawiać nad zmianą lekarza ale nie wiem czy to coś da. Czy tutaj wszędzie tak jest? Będę wdzięczna za jakąkolwiek radę. Pozdrawiam. Acha, właśnie oglądałam zdjęcia - superowe! Niedługo też postaram się coś dołączyć. Odpowiedz Link Zgłoś
chelleandy Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.04.05, 00:26 Późno się dołączam, ale do końca 1 trymestru nie chciałam Mam termin na 15 października i to będzie moje 4 dziecię. Mam już synka 8,5 i dwie córeczki - 4 i 5 lat. Strasznie się cieszę, że udało mi się do Was dołączyć (początek ciąży miałam dość nieszczególny...). Pozdrowienia dla październikowych Mam! Odpowiedz Link Zgłoś
effciaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 07:29 Witam wszystkie mamusie i malenstwa U mnie zaczol sie 14tc .Termin mam na 18 pazdziernika .Ciesze sie bardzo ze moglam do Was doloczyc .Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzusie Ewcia i kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 13:55 Witajcie, Ja tez mam zdjęcia z usg ale nie umiem ich zmniejszyć, zeby zamieścić na forum w pożądanej wielkości.Podpowiedzcie co zrobić, jak chcecie mnie zobaczyc i mauszka i starszaka. Chcę podzielić się też radosną nowiną- poczułam już kilkakrotnie ruchy maluszka, cieszę się bardzo i liczę że u Was też to szybko nastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 14:04 Witaj Kasiu fajnie, że czujesz maluszka, ja chyba też zaczynam czuć, super uczucie prawda?! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 14:25 Cześć przytoczę to co mi napisała Camilcia: "najprostszy sposób zmniejszania zdjęć: otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W), wyskoczy okienko i tam wpisac, w ramce rozciagnij, inne wartosci procentowe niz 100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nazwa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces. zdjęcie z 1 mega do 64 to u mnie zazwyczaj 25%" Mi się właśnie dzięki temu udało Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 14:44 Lenka Kasia ale wam fajnie że juz czujecie wasze dzieciaczki. Ja pewnie jeszcze troche na to poczekam ale co tam Warto Ja też chyba w końcu zameszczę dzisiaj zdjęcia mojego maleństwa z USG no i mojego poczatkującego brzuszka : Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 16:12 Mój Maluch jeszcze nie daje znaków o sobie, choć juz parę razy myślałam, że to może być on, szczególnie przy jakimś schylaniu. Jednak chyba przyjdzie mi poczekać na jakieś wyraźniejsze sygnały. W sobote byłam na swoim balu absolutoryjnym. Było bardzo fajnie i sympatycznie. Nawet dość sporo sobie z moim mężusiem potańczyliśmy. )) Muszę przegrać zdjęcia od koleżanki, może na którymś będzie widać brzusio, bo na tych co robiłam w domu, to marynarka skrzętnie zakryła wypukłości Za dwa tygodnie świętuję urodzinki - 24. Ech... jak to szybko mija. A niedawno była "osiemnastka", na której poznałam mojego lubego. To już prawie 6 lat, jak jesteśmy razem... a znajomi mówili, że imprezowe pary nie mają szans na przyszłość, a u nas z każdym miesiącem coraz fajniej ... Mam nadzieję, że nie zapeszę Pozdrawiam! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 14:49 Dziewczyny, piszcie coś, jak się czujecie??? Ale cisza się zrobiła. Coś do smiechu dla Was: Tylko nie grzmijcie na mnie za to, że zboczone kawały Wam wklejam Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy - postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę Kicię do super restauracji. Przystawki, zakąski - atmosfera. Po kilku koktailach Kazio czuje, że jego penis wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i...szybko znika w spodniach! Kicia robi okrągłe oczy i zszokowana pyta: - Kaziu, co to było?! Zanim Kazio otwarł gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej chwili dziewczyna odzyskała mowę. - KAZIU KU.., SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz! - Kicia, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej dupie zmieści się jeszcze jedna bułka ups, Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 15:51 hahahaha, Lenko, świetny kawał. Tak na marginesie, dziękuję za instrukcję zmniejszenia zdjęć, udało się!! Jutro zamieszczę jakieś fotki mojego Adasia i chyba ślubne, skoro mamy taki "trynd" Pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 21:49 a ja mam problem, bo jeszcze nie mamy ślubu Wasze zdjęcia są prze-pię-kne postaram się swojego Maluszka też wkleić pozdrawiam Was mocno p.s. czy Was też TAK bolą kręgosłupy i pachwiny, czy to wina mojewgo krzywego kręgosłupa? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 21:56 zaczęliśmy 16tc i od jakiegoś czasu czuję "łaskotanie skrzydełek motyla" w brzuchu lekarka popukała się w głowę, że to niby za wczesnie, ale ja swoje wiem ))) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 09:30 a mnie cos tam świta w głowie że jak kobieta jest szczupła (czy może bardzo szczupła) to moze poczuć ruchy dziecka wcześniej (nawet około 16tc)nawet gdy to jest jej pierwsze dziecko. no ale nie wiem na ile to prawda a na ile mi się to tylko tak coś ubzdurało Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 09:39 ja też tak słyszałam, za szczupła nie byłam, raczej przeciętna, ale dzidzie już czuję, to mój 17 tc. dziś byłam na badaniach, a we wtorek idę na wizytę. Będę miała pierwsze usg przez brzuch, ciekawe jak będzie widać dzidzię?Do tej pory miałam ten drugi rodzaj usg.Czy Wy też chodzicie z mężem? Bo mój mąż zawsze chce być przy badaniu, strasznie jest ciekawy jak jego dzidzia wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 14:35 ja USG przez brzuch miałam juz w 12tc. Co prawda miałam też wtedy robiono dopochwowe ale najbierw było przez brzuch i bardzo ładnie było widać Mąż na badania ze mną jeździ ale do gabinetu nie wchodzi. Na USG był i dzieciaczka oglądał. Z tym że jak doktor przeszedł do USG dopochwowego to mój mąz się nagle w drugim końcu gabinetu znalazł. Chyba się troszkę zszokował albo co no ale to był jego pierwszy raz Lenka a od kiedy czujesz dzieciątko i jak bys opisała to co czujesz? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 15:41 jak na razie czuje dzidzie jak siedze czuję takie lekkie dotykanie mnie w różnych częściach brzucha, dosyć nisko, czasem tuz pod pępkiem.Takie łaskotanie delikatne.No nie wiem jak to lepiej opisać, uczucie jest bardzo miłe Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 15:49 Kawał bardzo fajny Jesli chodzi o ruchy, to juz zaczynam cos czuć i nawet bardziej niż "trzepot skrzydeł motyla" czy "rybi ogon", i co raz częściej. Termin mam na 6 października, ale juz zgubiłam się który to tydzień. Odkad wróciłam do pracy to te tygodnie lecą, że ho ho. Przy pierwszej ciaży pierwsze ruchy poczułam równo w 16 tyg. Nie wiem, czy to ma zwiazek, ale rzeczywiście jestem dość szczupła. Chos ostanio zaczynam się dość niepokojaco zaokrąglać, i to nie tylko na brzuszku. A Wy jak? Nudności ciagle trwają. Są już rzadsze, ale zdarzają się w coraz bardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Ostanio np. wpóznym popołudniem po zjedzeniu placków ziemniaczanych w restauracji. Byłam na krawędzi. Niezłą reklamę bym im strzeliła.... Ja będę miałą USG za jakieś 3-4 tyg.( dopiero ). Juz nie mogę sie doczekać. O ile przy pierwszym dziecku nie chciałam znać płci, ale lekarz się wygadał, to teraz chyba będę chciała. Lenka, a Ty?, Bo jak się Fasolka dobrze ustawi, to juz chyba będzie coś widac? Ściskam Was Wszystkie (delikatnie) w pasie. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 15:57 a ja bym chciała poznać płeć dziecka, mój mąż również, chodzi o to, że mogłabym mówić do niego/niej po imieniuto bardzo miłe. pozdrawiam wszystkie brzuchatki Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 16:05 Moj maz ZAWSZE jest ze mna podczas badania. Zadaje mnostwo pytan lekarzowi, przysuwa sie do monitora, zeby lepiej dzidzie widac, juz wie co i jak na USG, USG transwaginalne nie przeraza go, bo przed jego "pierwszym razem" powiedzialam mu czego ma sie spodziewac. Dzisiaj idziemy do lekarza i miejmy nadzieje, ze dzidzia sie ujawni. Bardzo licze na to, ze zobaczymy co sie chowa w moim brzuszku. Ruchow jeszcze nie czuje, choc czasami juz sama nie wiem... Czekam i sie nie moge doczekac az zostane skopana :o) Pzdrf Mia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 16:34 Hej! Ja też już myślałam, że czuję dzidzię, ale potem znów nic nie było, długa przerwa, a teraz czasem jak się schylę np. do sznurowania butów, to tak jakby coś tam pukało bardzo delikatnie. Nie wiem sama czy to dzidzia czy mój przewód pokarmowy, który nadal szaleje. Wymioty nareszcie się skończyły, ale mdłości nadal mnie dopadaja z nienacka. Też idę dziś do doktora. Ale raczej nie będzie USG, no chyba, że "wymuszę" Ostatnio lekarz powiedział, że następne będzie ok.20 tc. No, ale nigdy nic nie wiadomo. Na poprzedniej wizycie też miało nie być, a sam je zrobił, bo macica nic nie urosła. Też już bym chciała wiedzieć kto z nami niedługo zamieszka, synuś czy córunia... Tak z ciekawości Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 18:47 ja też jeszcze nie czuję dzidzi, jutro idę do ginka i zajrzymy do malucha. strasznie mi przykro bo idę sama. mojego męża właśnie wysłali na szkolenie do wrocławia do ... 17 czerwca! w dodatku nic wcześniej nie było wiadomo, jak zwykle. co prawda wojsko to wojsko, ale do cholery, jak ja sobie poradzę sama z Mają i z brzuszkiem? pewnie jakoś tam będzie, ale i tak jestem zła i mi smutno. kurcze zaczynają mnie łapać skurcze mięśni, dzisiaj np w pracy dłoń mi tak wygięło że nie mogłam rozmasować. wiem że to częste, ale chyba muszę zapytać jutro. nie smucę Wam, zajrzę w lepszym humorze Odpowiedz Link Zgłoś
india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 19:19 camilcia doskonale Cię rozumiem,mi też smutno, moj mąż jest właśnie na poligonie a ja z córeczką i brzuszkiem liczę dni do jego powrotu. Bardzo tęsknię i chociaż rozmawiamy codziennie to marzę o tym aby móc się do Niego przytulić. Ale się rozczuliłam..... Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 20:40 Dołączam do grona "osamotnionych" mam. Mój mąż co prawda nie na poligonie, ale w delegacji na Węgrzech i nie wiadomo do kiedy. A ja tu sama, z Brzuszkiem, 19 miesięczną niezmordowaną córeczką, i nie mam tu w Warszawie ani mamy, ani taty, ani teściowej...Pfff...Na dodatek nie zdąźyłam dziś po pracy zrobić sobie zakupów i postanowiłam zamówić sobie żarełko. Przywieźli mi letni makaron z szynką i zważonym sosem, niby, źe spagetti carbonara. W rezultacie jem płatki na mleku (resztce). O ja biedna...Ale generalnie się trzymam. I Wy też się trzymajcie. Kamila, śliczna ta Twoja Majunia!!! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 20:50 Dołączam do grona "osamotnionych" mam. Mój mąż co prawda nie na poligonie, ale w delegacji na Węgrzech i nie wiadomo do kiedy. A ja tu sama z Brzuszkiem i 19 miesięczną niezmordowaną córeczką. I nie mam tu w Warszawie, ani mamy, ani taty, ani teściowej...Na dodatek nie zdąźyłam zrobić zakupów dziś po pracy, więc zamówiłam sobie żarełko. Dostałam letni makaron z szynką i zwaźonym sosem. Niby, Ze spagetti carbonara. W rezultacie jem płatki na mleku z resztka mleka. O ja biedna...Ale trzymam się i ?y też się trzymajcie. Kamilcia, masz prześliczną córeczkę!!! Pozdr. Agata. Piszę tę wiadomość trzeci raz-raz skasowała mi ją Weroniczka, drugą gdzieś wcieło, mam nadzieję, źe te dotrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 23:06 O biedne osamotnione Dziewczyny jesteście! Bardzo Wam współczuje bo wiem co to znaczy takie dłuższe rozstanie. Trzymajcie sie ciepło i w miarę możliwości pogodnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 09:09 Witam Was a w szczególności słomiane wdowy, ja też jestem niestety sama całymi tygodniami, mąż na wiecznej delegacji w Warszawie, w domu bywa jedynie w weekendy. Ja już się do tego przyzwyczaiłam, choć trochę mi smutno i cięzko nieraz, ale najbardziej tęskni za tatą Adaś, i to jest najbardziej przygnębiające. Też bym chciała żeby mąż był ze mną na usg ( tak jak w pierwszej ciąży), ale cóż nie zawsze się da. Mam tylko nadzieję że jak urodzi się drugi dzidziuś to pobędzie trochę w domu, żeby to jakoś ogarnąć i pomóc mi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 12:54 ojej! co za czasy nastały! tyle nas osamotnionych no tak, ale wszystko jakoś da się ogarnąć i zorganizować, mam nadzieję ale my dzielne jesteśmy! ja oczywiście uważam że Majka jest najpiękniejsza na świecie, ale miło że komuś też się podoba zmykam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 13:35 Współczuje Wam tej samotności. Mój mąż studiuje i pracuje-wychodzi o 6 wraca po 22 i mi smutno bez niego. Do lekarza stara się wyrywać z pracy. Ale i tak mi się całymi dniami tęskni, bo siedzę sama w domu. No, ale jakby go miało nie byc całymi tygodniami, jak Waszych mężów, to już by mi w ogóle było bardzo niemrawo. Byłam wczoraj na KTG i słyszałam bicie serduszka dzidzi pierwszy raz. Niesamowite wrażenie. No, ale po badaniu pojawiło sie plamienie i się strasznie wystraszyłam. Wczoraj było tego dużo, dzis tylko takie małe plamki, ale i tak mam stresa. Lekarz, którego wczoraj "zgnębiłam" telefonicznie w nocy, powiedział, że często tak się zdarza po badaniach, ale ja i tak nie moge się uspokoić. Wiem, że głupia jestem, że się denerwuję ,ale jakoś nie umiem sobie ze sobą poradzić. Pa GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 14:26 Miałaś plamienie po ktg?To dziwne dosyć, myslałam, że takie rzeczy dzieją się po badaniach typowo ginekologicznych.Ale skoro lekarz powiedział, że ok to nie masz się czym martwić(łatwo mówić, prawda? ) Najważniejsze, że to powoli przechodzi.Pewnie sama też bym spanikowała. Pozdrawiam Renia Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 18:50 Ja też bym zaatakowała w takiej sytuacji swojego lekarza w nocy o północy. Na pewno wszystko będzie dobrze, choć rzeczywiście łatwo mówić. Moja samotność naszczęście już się kończy jutro, nie wiem na jak długo, ale póki co o tym nie myślę. Będą prezenty i w ogóle. Ale oczywiście nie to jest najważniejsze. Dziś mój nastrój jest znacznie, o niebo lepszy. Znów nie zdążyłam zrobić zakupów po pracy, nie mam nawet gotówki, więc jadłam ohydną zupę z kostki, ale byłam już taka głodna, że nawet nie poczułam. Kurcze, pownnam się lepiej odżywiać, ale jakoś ostatnio nie mam ani jak, ani kiedy... Nie lubię gotować tylko dla siebie. Idę coś sobie jeszcze podjem i popiję. Mam cynamonowe piwo, więc strzelę sobie szklaneczkę za Wasze Zdrowie. Aha, mój Brzuszek coraz bardziej aktywny. Pozdr. |Agata Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:15 Przepraszam ale ja troszkę "poczatkująca" w sprawach ciązowych jestem. Na czym polega ktg? Wydawalo mi się że jest to raczej "bezinwazyjne" badanie i tez bym spanikowała gdybym zaczela po nim plamić. No bo do plamienia przy zwyklym badaniu ginekologicznym i troche po to się przyzwyczaiłam. U mnie to byl "standard" na początku. No chyba że znowu brak mi wiedzy podstawowej co do badań. To jak jest z tym ktg? Goczis glowa do góry. Wazne że z lekarzem sie skontaktowałaś (tez bym tak zrobila bez wzgledu na porę), a skoro on powiedział ze to nic takiego to pewnie ma rację. W końcu chyba w jakims celu studia kończył i nauki mądre pobierał Ja do lekarza na wizytę dopiero za dwa tygodnie. Ciekawe ci tam słychac u mojego dzieciaczka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:26 hej wydaje mi się, że goczis oprócz ktg miała na pewno normalne badanie ja też dziś byłam - słyszałam serduszko, choć przez chwilę lekarz szukał dzidziulka, a mi po plecach przebiegł dreszcz, ale za chwilę usłyszałam równomierne bicie serca /160/ też czekam na usg - któraś z Was zastanawiała się, czy widac przez brzuch - widać, baaardzo fajnie widać pozdrawiam wszystkie Mamuśki Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:49 Do agatka_m26 KTG polega z grubsza na tym, że zapinają Ci na brzuchu taki pas z elektrodą i leżysz jakieś 20 min. czy coś koło tego, a przyrząd rejestruje bicie serca dzidziusia i aktywność macicy (tzn. np. czy są skurcze, jak często, jak intensywne). Ja mam wizytę i usg dopiero za 3 tygodnie i już nie mogę się doczekać Goczis wspólczuje przeżyć ale najważniejsze, że już jest lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 21:49 Nie, to plamienie nie po Ktg, tylko po takim normalnym badaniu ginekologicznym, bo ono tez bylo. Widać z wrażenia coś pominęłam. No, ale przechodzi. Dzięki za pocieszenie Pa GOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:54 witajcie! jestem na tym wątku nowa więc pozdrawiam.jestem po raz drugi w ciąży ,obecnie w 14 tyg.mam już córeczkę Juleczkę,która ma 1.5 roku.urodziła się 8 października,a drugie dziecko mam urodzić ok. 15 października.pozdrówka!! Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 21:47 Fajnie, mamy po dwa dzieciaczki w tym samym wieku - Weronika - 12.09.2003 i Fasolka, planowana na 6.10.2005. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
baaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 21:57 Hej Co prawda forum ciążowe czytuję już od jakiegoś czasu, ale dopiero od niedawna zaczęłam coś tu pisywać. No to ja też się pochwalę - jestem w 17 tygodniu , a termin mam na 2.10. Ruchów maleństwa jeszcze nie czuję, ale mam nadzieję, że zaczną się już niedługo . Pozdrowienia dla was wszystkich Baaaa Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 11:06 Witam! Cieszę się,że dołączają do nas nowe Mamy To miło,że jest nas coraz więcej. Co do plamień, to sie uspokoiły. Przepraszam, za zamieszanie, ale ja nie doczytałam się nigdzie, że po badaniach może się coś takiego zrobić (sprawdzał, czy szyjka jest zamknięta i czy dzidzi rośnie). Moje przerażenie było tak wielkie, że nie byłam wstanie głosu z siebie wydobyć, żeby męża zawołać. Myślałam, że stało się coś strasznego. Lekarz tez nie uprzedził, że coś takiego się może dziać. Po porzednich wizytach też nic nie było. Dopiero, jak zadzwoniłam, to powiedział, że "takie coś sie zdarza. Proszę się nie martwić". Ale ja i tak już byłam spanikowana. W końcu dotarłam do dentysty. Można usuwać kamień w ciąży - to tak a propos naszych wcześniejszych rozważań. Jeszcze raz dzięki za pocieszenie! gosia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 11:18 wczoraj u lekarza zeszło długo, bo niby na godziny, ale coś się przesunęło. wszystko ok, zrobił b.dokładne usg i wykluczył wszystkie wady itp. szyjka o dziwo całkiem dobrze - uff, bo jakbym miała teraz leżeć tak jak z Mają to dzięki. strasznie mnie wzruszyło to badanie bo jak zajrzeliśmy do brzuszka to maleńkie spało i ssało kciuk! niesamowite! kurcze to jednak cudowne nosić w sobie dziecko... potem się obudziło i chyba zdenerwowało bo fikało koziołki, że trudno było cokolwiek złapać. no i powiedział, że na upartego możnaby się dopatrzeć siusiaka, ale to jeszcze wcześnie i tylko gdybanie. wiadomo, jak się urodzi to będzie pewne cieszę się, że wszystko ok. Marcin dzwonił i będzie na weekendy przyjeżdzał do domu, więc nie jest źle. Gosia, cieszę się że już dobrze i wcale się nie dziwię że się martwiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 13:19 Dzięki Yalu. Tak mi sie właśnie wydawała z tym KTG Słuchajcie a ono jest robione przy każdej wizycie (oczywiście od pownego tygodnia ciąży) ? Bo ja widziałam takie coś, ale tylko w szpitalu a u mojej ginki w gabinecie to mi się w oczy nie rzuciło Ja bym chciała mieć je zrobione (wizyta za 2 tygodnie) bo przynajmiej bym dzieciaczka usłyszała. Zobaczę go dopiero między 22 a 24 tygodniem ciąży bo wtedy mam się zgłosic na kolejne USG Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 13:32 chciałabym się dowiedzieć czy któreś z pośród was są z Białegostoku? Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 14:59 Agatka - to jeszcze raz Ci odpowiem. Z tego co wiem to KTG raczej nie robi się na wizytach lekarskich bo to dość długie badanie ale raczej w szpitalu (przed porodem to standard). Na każdej wizycie lekarz powinien teraz słuchać bicia serduszka maleństwa i jeżeli używa do tego dopplera (na 100%)anie tych starych śmiesznych trąbek (w poprzedniej ciąży kiedyś się na to natknęłam - śmieszne to było) to i Ty bedziesz słyszała. Poza tym możesz sobie sama kupić takiego dopplera i słuchać sama w domku kiedy chcesz (tyle, że sprawdź sobie najpierw od kiedy da się już słyszeć bo spotkałam takie, na których słychać dopiero od początku 3 trymestru) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 15:23 Witajcie! JAk nas tu dużo. JA mam termin na 13-14 października. NArazie wszystko jest ok oprócz mojej psychiki ( to druga ciąża i trudno mi się w mnie ciągle odnaleźć). Nie podobał mi też termin - myślę sobie:... jesień i zima jak tu wychodzić na spacery? Ale cóż, najważniejsze aby było zdrowe! Nie znamy jeszcze płci. Doktor na usg 13.04 powiedział, że za wcześnie Pozdrawiam gorąco, Ania Oliwka(3 latka) Dzidziuś src="lilypie.com/days/051014/3/0/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.04.05, 17:29 Ja mam zamiar rodzić także na Żelaznej. Oczywiście jak wszystko pójdzie zgodnie z planem. A termin mam wg OM na 8.10, wg USG 15.10, to może sie spotkamy w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.04.05, 19:52 jestem za ja mam termin 9 października i też mam zamiar rodzić na Żelaznej, choć nie wiem, czy nie będzie to cc /względy zdrowotne/ Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Na żelaznej w październiku :) 25.04.05, 13:33 Fajnie byłoby się spotkać JA ostatnią ciążę wprawdzie przechodziłam 12 dni, ale teraz mam nadzieję, że dzidziuś będzie w terminie! Pozdrawiam serdecznie Ania GG 7522107 aniarad@neostrada.pl Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 13:05 Cześc, Ja też mam termin na 13-14.10 i tez jest to moja 2 ciąża. Z niecierpliwością czekam na ruchy mojego dzidziusia...na razie czuje tylko naprezanie brzuszka czasami....to 16tc więc może jeszcze troszeczkę ...a jak tam u ciebie???Czujesz juz ruchy swojego dzidziusia??? Pozdrowienia dla Ciebie i brzusia) Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.04.05, 14:30 cześc. Miło ,że napisałaś. Ciekawe czy maluchy nasze przyjda na świat w terminie??? Córeczkę przenosiłam 12 dni i wywoływali mi w końcu poród. Terazchciałabym żeby było szybciej. Co do ruchów...niestety pukam tak do brzucha i pukam, i nie czuję kompletnie nic. Niby w naszym przypadku, tj. druga ciąża, ruchy są odczuwalne od ok. 18/19 tc, ale już bym chciał poczuć jak się maluch wierci Nie znamy tez nadal płci, a Ty? Poza tym, czułam się w tej drugiej ciąży dość kiepsko, ale od poniedziałku jest coraz lepiej. Rozkwitamy?! Napisz jak z brzuszkeim, a może przez te 2 dni już coś poczułaś??? Pozdrawiam cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 15:29 MAm pytanie. Czy któraś z Was zamierza rodzić ( tak jak ja) na Żelaznej , w Św. Zofii? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 16:17 ja o tym myślałam w poprzedniej ciąży, mieszkaliśmy żelazna/chłodna, ale okazało się że miałam bardzo powikłaną ciążę, w końcu rodziłam u rodziców w mieście. byłam na dniu otwartym - super! chodziliśmy do szkoły rodzenia do Małgosi Gierady-Radoń - rewelacja! ona właśnie tam pracuje. Słyszałam różne opinie, jedna to taka, że porody bez powikłań dobrze ale jak już coś się dzieje to nie są najlepsi. pewnie zależy od wielu czynników, polecam podforum 'szpitale' możesz tam poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 21:50 dzieki yalu raz jeszcze to ja chyba sobie takie coś sprawię (bedę sobie sluchała przed snem to mi od razu sie samopoczucie psychiczne poprawi). Ciekawe co moj mąz na moje pomysły zakupowe powie Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 12:48 Hej! Mam pytanko, ile kosztuje taki Doppler, i gdzie go można nabyć? W sklepie ze sprzętem medycznym? Jakiejś hurtowni? Czy jeszcze gdzieś indziej? Jak tam samopoczucie po weekendzie? Moje kiepskawe. W sobotę miałam absolutorium i wszystko co się mogło pochrzantusić, to poszło nie tak. Nadal czekam na kopniaczki Dzidziulka. Za tydzień mam urodziny, więc może zrobi mi prezencik i da o sobie do tego czasu znać Pozdrowionka! Gosia ps.Czy ktos jest z Poznania na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
raxneta Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 13:42 Cześć dziewczyny, trafiłam tutaj dzisiaj poi raz pierwszy i chciałam się przywitać... Moja kruszynka ma się urodzić 10 października, w piątek bylismy na usg i wszystko jest ok, jestem przeszczęśliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 14:08 witaj ja mam termin na koniec września, na usg idę jutro, troche się martwię, bo mi brzuszek twardnieje, mam nadzieję, że to nic strasznego, bo mam to rzadko, ale jednak pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 14:21 ja w weekend pracowałam, coraz bardziej mi się nie chce... twardnienia nie są najbardziej pożądane, ale może od czasu do czasu nie takie groźne, szczególnie teraz, pamiętam że jak miałam w 7 mies to się lekarz bardzo zmartwił. może to tylko macica rośnie i reaguje na rozrabiakę małego w środku (mam nadzieję, bo mi też twardnieje czasem). zdradzę Wam w sekrecie, że w piątek organizujemy spotkanie mamusiek internetowych (dzieci to rówieśnicy mojej Majci) takie z nocowaniem, znamy się już 3 lata i spotykamy czasem. fajnie tak, może my też kiedyś się spotkamy już z dzieciaczkami Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 15 tydzień :) 25.04.05, 14:59 WItajcie! Wreszczie piękniejszy dzień nastał Zero mdłości, bólu lub twardego brzucha. Super Wróciłam dziś do pracy po 2 tyg. L4 - i nawet mi się podobało, byłam wypoczęta i zajęłam się czymś pożytecznym. Pozdrawiam i życzę duuuużo optymizmu Ania Oliwka Dzidziuś lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: 15 tydzień :) 25.04.05, 16:02 Do goczis Niestety nie udzielę Ci szczegółów co do dopplera w Polsce bo chwilowo jestem za granicą - tutaj takie coś można kupić w sklepach z akcesoriami dla niemowląt i nie jest to bardzo drogie (tyle, że podobno pozwala usłyszeć serduszko dopiero od początku 3 trymestru - wg. opisu). Nie jest to więc sprzęt jakiego używają lekarze. Czytałam jednak niedawno, że u nas takie coś na Aleggro kosztowało coś koło 170 zł (nie wiem czy nowe czy używane i jak to się ma do cen w sklepach). Popytaj może w sklepach dla niemowląt albo w jakiś ze sprzętem medycznym .. a może poprostu zapytaj swojego lekarza gdzie takie coś sobie kupić... Mi mężulek niestety nie pozwala takiego kupić bo mówi, że mi już całkiem odbije (w poprzedniej ciąży nasze maleństwo tłukło się przez 2-3 dni praktycznie bez przerwy, a potem spało i nie ruszało się cały dzień i często latałam na ktg sprawdzać czy żyje). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: 26.04.05, 15:48 hej! Pochodzę i popytam o tego dopplera, choc moj mąż twierdzi, że mi powoli ta ciąża odbija. Może jakos bym sie uspokoiła, gdyby Maluch w końcu dał znać o sobie, bo na wszystkich USG, był strasznie spokojny, nie wiem czy on robi sobie drzemke między 18 a 20, bo tak zawsze wypadały wizyty? Narazie ze zniecierpliwieniem czekam na pierwsze kopniaczki. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: 26.04.05, 16:43 Widzę, że nie tylko mój mąż ma takie podejście - hm! Co do usg to się nie przejmuj tym, że Maluch był spokojny - dzieci chyba różnie na to usg reagują. W pierwszej ciąży mój synek siedział jak trusia na każdym usg, a teraz to drugie Maleństwo strasznie wierzga w trakcie badania. Jeżeli serduszko bije prawidłowo to wszystko jest ok. A co do dopplera to na ostatniej wizycie przekonałam się, że i on może wprawić w nerwy bo wogóle nie było słychać serduszka - dopiero "ekspresowe usg" pokazało, że Maluch żyje i ma się dobrze tyle, że wystawił na nas pupę a głową zarył gdzieś w okolicach mojego kręgosłupa ... i przez to doppler nie wyłapał tętna. Ale podobno na tym etapie ciąży często tak bywa. A wracając do tematu - masz prawo nie czuć jeszcze ruchów dziecka więc się na razie nie martw. Poza tym całkiem możliwe, że już coś tam delikatnie czujesz ale nie zdajesz sobie z tego sprawy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: 26.04.05, 19:28 Mój mąż też uważa że jestem zdrowo stuknięta. Jak coś czuję to się zastanawiam czy to dobrze jak nic nie czuję to panikuje że coś jest nie tak. poszukalam tego dopplera na allegro ale nic nie było. W internecie znalazlam w jakims sklepie czy hurtowni z artykulami medycznymi ale chyba jakis taki bardzie fachowy "gatunek" bo ponad dwa tysiące kosztował. To jednak troche zbyt wiele !!!! Takich prostych jeszcze nigdzie nie widziałam. Po tym jednak co mówicie to moze lepiej tego nie mieć. Bo przeciez jak bym przez dopplera nic nie uslyszala to zawał miałabym murowany. Chyba musze miec wiecej wiary i optymizmu Myslałam że wisyte mam za tydzień ale sie pomylilam. Jeszcze dwa Goczis jakbys gdzies sie jednak na takie urzadzonko natkneła to daj znać Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK-2005 27.04.05, 09:00 Ja to wczoraj mialam sądny dzień. Najpierw otwierając drzwi od auta tak przyłożylam ze rozcięłam sobie górną warge, krew się lała, spuchłam jak cholera, ból nie do opisania. Potem wybrałam sie na wizyte do swojego gina, wszystko ok, ale zgubilam wynik USG z kartą poradni, której miałam "absolutnie nie zgubić", najlepsze ze mialam go razem z kartą ciąży, karta jest, wyniku nie ma. Mówie Wam tylko siąść i płakać.... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK-2005 27.04.05, 11:07 Kasiu_wp, współczuje Ci ogromnie. Czasem są takie dni gdzie wszystko idzie nie tak. Trzymaj się cieplutko, dziś już będzie dobrze Rozejrzę się za dopplerem po sklepach tutaj i dam znać jakby coś sie znalazło. Mój mąż się denerwuje, że "przeżywam" tą ciążę i przez to nie daje Maluszkowi spokoju. No tak, ale on siedzi całymi dniami w pracy. A ja jak sobie poczytam różne sympatyczne i mniej sympatyczne infromacje o ciąży, to jak mam się nie przejmować. Ciągle czytam, że czegoś nie wolno, co właśnie ostatnio robiłam na dodatek mama zadzwoniła ostatnio i mówi: Dziecko, ty 5 miesiąc zaczynasz? Uważaj na siebie, bo moja siostra straciła ciążę własnie w 5 miesiącu. I jak tu byc spokojnym. Ze zniecierpliwieniem czekałam, aż minie 12 tygodni, bo to niby najgorszy czas, potem 16, bo już wtedy powinno byc ok na pewno. A teraz... mam dość tych "przyjaznych" komentarzy. Czy ludzie nie rozumieją, że takie info to tylko straszą? Czy nie wiedzą, że każda przyszła mama "uważa na siebie" jak tylko może? No więc ja wyczekuje kopniaczków. Wiem, że to może byc jeszcze za szybko. To moja 1. Dzidzia i nie wiem nawet czego się spodziewać. Jak narazie to jelita robią "zmyłki". Ale myslę, że to już niedługo Na następną wizytę idę 18 maja.Wtedy lekarz ma mi dać skierowanie na USG połówkowe do szpitala. To już będzie jakoś 22 tydzień. To chyba nie jest jeszcze za późno? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:10 Kupiłam dziś w kiosku gazetę "m jak mieszkanie", bo widzę, że na okladce temat nr: Kącik dla maleństwa. No i myślałam sobie, że może jakieś pomysły na wygospodarowanie kilku m2 w naszej kawalerce się znajdą. A tam co? Aż całe 2 aranżacje! Porażka! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:21 Goczis widzę że u ciebie to juz 18tc. Myslę że spokojnie możesz już tych kopniaczków powoli wypatrywać. Choc ponoć to nie tyle kopniaczki co raczej muśnięcia. Mówię ponoć bo to też moja pierwsza ciąża i sama nie wiem do końca czego sie spodziewać. Doświadczenia brak Rozumiem Cię doskonale i twoje obawy. Ja wyszlam ostatnio z załozenia że w moim przypadku lepiej za duzo nie czytać bo zawsze jakis powód do zmartwień sobie wyczytam a po co mi to. My mamy być teraz szczęśliwe, uśmiechnięte i pogodne, czego Wam i sobie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:40 Dziewczyny - u mnie to już druga ciąża więc pozwolę sobie napisać jak to było z tymi kopniaczkami w pierwszej - te muśnięcia to ciężka sprawa do zidentyfikowania zwłaszcza w pierwszej ciąży. Ja za pierwszym razem porządnie oberwałam dopiero w 20tc - kopniak był naprawdę zdrowy ... i tylko jeden. Z początku kopniaczki były dość rzadkie (więc wydaje mi się, że nie ma co ich od razu liczyć i się martwić, że za mało się rusza) ale potem to już czasem "atak zmasowany" . Czasem też Dzidzia rusza się np. w nocy a w dzień jest spokojna - tak, że trudno powiedzieć. A poza tym to czy rozważacie (oglądacie) może już jakieś zakupy dla Dzidzi? Łóżeczko? Wózek? Ciuszki? Strasznie ciekawa jestem... my już powoli oglądamy po sklepach różne cudeńka ale z zakupami na razie czekamy ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:56 Zakupy dla Dzidzi ja chodzę praktycznie w każdą wolną chwilkę, jak jestem gdzieś w centrum miasta. Łóżeczko mamy wypatrzone, takie na biegunach, kt.mozna zablokować w razie potrzeby. Co do wózka to nie wiem dokładnie co, ale musi być w miarę lekki i cenowo dostępny, i taki co ma oddzielnie gondole i oddzielnie spacerowke. Taki z wkladanym nosidelkiem/torba, obawiam sie, ze moze byc za maly, a ja bym chciala zeby maluch do 5-6miesiaca pojezdzil w gondoli. O ile sam bedzie mial na to ochote. No, a jak bedzie taki duzy jak mamusia i tatus jak się rodzili + cieple jesienno-zimowe ubranka, to moze się okazać za mała ta torba. Z ciuszków mam narazie... 1 skarpetki. Nic nie kupję jeszcze. Chce poczekać do USG polówkowego, żeby się upewnić, że wszystko dobrze. Choć musi być dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 16:13 super! fajnie, że nie tylko ja latam po sklepach. Tatuś nie jest tym zachwycony ale synek ma ubaw w przeciwieństwie do sprzedawców bo "próbuje" każdy wózek, który oglądamy My niestety bardzo dużo podróżujemy i często się przeprowadzamy więc musimy kupić zestaw "mały podróżnik" - czyli bardzo lekki, łatwo składany wózek z kompatybilnym fotelikiem samochodowym dla niemowląt (o gondolce możemy zapomnieć bo zajmuje za dużo miejsca - ale i tak z poprzedniego razu mamy nieciekawe doświadczenia z gondolka więc bardzo nie żałujemy) i łóżeczko - kojec turystyczne, które można łatwo złożyć i wszędzie ze sobą zabrać... więc po słodkim łóżeczku drewnianym. A z ciuszków to jeszcze nic nie mamy ... kupiliśmy tylko takie słodkie zabawki do kąpieli ale skonfiskował je starszy synek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 10:45 No właśnie dziewczyny, ja juz mam taką ochotę zacząć coś kupować!!!!! Tak sobie pomyslałam, że jak będziemy chcieli kupić wszystko naraz to zbankrutujemywięc trzeba wczesniej stopniowo, ale boję się zapeszyć... Głupia jestem, ale widzę, że nie tylko jak mam takie rozterki.To jak myślicie, mogę juz coś kupić? Za 3 tygodnie idę na usg połówkowe , to będzie 21 tc, może po tej wizycie? Co tu robić? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 10:52 Lenko, spokojnie mozesz zacząć zakupy, a zdradź tajemnicę skąd wiesz ze to córeczka będzie?? Ja nie wiem co tak rośnie, jak to mówi mój synek: może brat, może siostrzyczka... Badania usg nadal nie znalazła, dobrze ze mi się twarz goi bo wyglądam jak ofiara.... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 10:56 My na pewno będziemy kupować "na raty", bo od razu, we wrześniu, to się wszystkiego nie da, tym bardziej, że ceny są niekiedy szok! Zamierzam na pierwsze zakupy wybrać się po USG połówkowym. Może już będzie wiadomo jaka płeć Ostatnio jak byłam w Smyku, to był taki śliczny polarkowy kombinezonik na zimę dla Maleństwa, po przecenie. Już prawie bym go kupiła, ale jak włożyłam rękę do środka, to było tak strasznie gorąco, że się wystraszyłam, że Maluch się będzie w tym pocił. No nie wiem sama... Musiałabym pójść z jakimś ekspertem ciuszkowym żeby się upewnić Teraz tak sobie pomyślałam, że u nas to pewnie pierwszym zakupem będzie komoda dla Malucha, żeby mieć gdzie to wszystko przechowywać, bo w 1 szafie, którą posiadamy i która jest co prawda spora, się na pewno nie zmieścimy. Oj, przydałoby się większe mieszkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a do Kasi-wp 28.04.05, 11:10 Że córeczka wiem, bo we wtorek byłam na usg i gin. mi powiedział, ze najprawdopodobniej będzie dziewczynka, sama widziałam, że między nóżkami nic nie ma, dzidzia się super ułozyła do badania.Za 3 tyg. na usg połówkowym, może się potwierdzi, ale ja czuje, że to dziewczyneczka będzie Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:12 Goczis a Ty kiedy masz usg połówkowe??? Ja miałam przyjść za dwa tygodnie, ale juz nie było terminu, więc idę dopiero 17 maja.Ale to chyba nie za późno Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:16 Idę do gina 18.05 i po tej wizycie mam się umówić na usg do szpitala. Mam nadzieję, że terminy będą i że to nie będzie za późno. Ktoś pisał, że do 24 tc się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:20 hi hi hni to ja napisałam, gdzieś czytałam o tym. To ja po usg (mam nadzieję pomyślnym) będę robić zakupy, ale tylko mąż będzie wiedział, bo moja mama to będzie mi zaraz gadać, że to za wcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:27 hi hi! Ale wyszło! Wydaje mi się, że jeszcze w jakiejś gazecie czytałam, że lepiej po 20 tc niż przed, ale nie mogę tego teraz znaleźć. Moja mama to najlepiej by "doradziła", żeby w drodze powrotnej z porodówki kupić wszystkie rzeczy dla Malucha. Mówię całkiem poważnie, bo ostatnio sugerowała takie rzeczy. Ja nie wierze w te zabobony. Jeśli wyjdzie, że z Maleństwem wszystko ok, a musi być dobrze, to zabieram się za zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
lyszeczka Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 12:46 Już dawno nie pisałam, bo ciągle czasu brak... Ale chciałam podzielić się z Wami moim punktem widzenia na temat wcześniejszego kupowania rzeczy. W pierwszej ciąży myślałam podobnie - zabobony i w ogóle stare poglądy naszych babć. Wyprawkę kupiłam jakieś 2-3 tygodnie przed terminem - pieniądze składałam już od pół roku, także nie było zaskoczenia cenowego.Przyjaciółka, która miała termin porodu dokładnie miesiąc po mnie kupowała wszystko niemalże od dnia, kiedy zobaczyła II kreski. Praktycznie w 7 misiącu miała już wszystko, łącznie z gazikami,pieluchami,wkładkami itd. Ja urodziłam i stała się tragedia. Tydzień po mnie przyjaciółka urodziła martwego synka... Ja już teraz nie myślę na ten temat kategoriami "zabobony", tylko, że takie rzeczy naprawdę się zdarzają. Prawdopodobieństwo, że tak się stanie jest niewielkie, ale...zawsze to jakiś %. Wyobraźcie sobie jak się ona czuła, jak pakowała wszystko w kartony i odniosła do Domu Samotnej Matki... Nie przewiduję takiego zakończenia, ale teraz już inaczej podchodzę do tej sprawy. Może gdyby taka tragedia przydażyła się komuś kogo nie znam, nie miałambym takiego podejścia. Teraz.....jest inaczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:34 Do kasia_wp Mam nadzieję, że szybko się wykurujesz i nie zostanie żadnego sladu po tym spotkaniu z autem. A to usg znajdzie się pewnie. Wiecie co, mój gin mówił, że mam uważać jak chodzę, bo babkom w ciąży przesuwa się środek ciężkości i dlatego się robią jakieś niezdarne. Myślałam, że żartuje, ale jak w ost. tyg. parę razy nie wyrobiłam przed szafkami kuchennymi i na nie wpadłam, pomimo, że widziałam,że tam stoją... Już nie mówiąc o obijaniu się o futryny drzwi... to chyba jednak miał rację. Uważajcie na siebie i na Brzuszki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 12:15 Z całego serca gratuluje i troche zazdroszcze, tez bym chciała córeczkę ale mam przeczucie że będzie drugi chłopczyk. Idę na usg połówkowe też ok 17-18 maja, wtedy może się okaże. A w sprawie kombinezoniku polarkowego - zachęcam do kupna, polar sprawdza się bardzo u dzieciaczków i to ze jest ciepły i lekki to jego zaleta. Ja jeszcze nic nie kupuje bo czekam na przesylke ciuszkow od kolezanki wtedy się zorientuję co juz mam a co potrzeba. PAmietajcie o jednym, nie kupujcie za duzo ubranek w rozmiarze 56 i 62, dzieci tak szybko rosną że czasem nie zdążą ponosić rzeczy kiedy jest już za mała. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 13:16 Po tym co napisała lyszeczka odechciało mi się wcześniejszych zakupów..... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 13:35 Lyszeczko nie strasz proszę... Przecież to nie ciuszki i inne rzeczy dla Malucha spowodowały tą tragedię. Przykro mi bardzo, że tak się stało bliskiej Ci osobie, ale nie straszmy się, proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
lyszeczka Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 15:31 Goczis Pewnie,że nie ciuszki. I nie chcę Was straszyć. Długo się zastanawiałam czy napisać Wam tą historię...dla mnie ta druga ciąża to ciągły strach....o każdy dzień... Tylko chciałam Wam napisać o tej "drugiej stronie medalu"....ja wiem, że bardzo dużo osób kupuje wcześniej rzeczy z różnych względów, ale to przecież nie ucieknie...i to nie był powód...tylko te "zabobony" z czegoś właśnie wynikają i ziarenko prawdy w nich jest. Przepraszam, jeśli Was wystraszyłam. Ja już po prostu nie mogę się wykazać taką beztroską jak kiedyś, tzn. przy pierwszej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 16:31 Wiesz Łyszeczko, naprawde mogłaś już pominąć opis tej historii. Każda z nas, czy to pierwsza ciąża czy piąta drży o własne dzieci, a kupowanie ciuszków nie ma z tym nic wspólnego. Wiesz ile ja znam takich makabresek, ale naprawde to nie czas i miejsce żeby o nich teraz rozprawiać. To nic nie ma wspólnego z kupowaniem ciuszków, ja kupowałam wiele rzeczy przed porodem, no może nie od pierwszego miesiąca, ale pod koniec ciąży i gdyby coś złego stało się z Adasiem to winiłabym za to trzy pary śpiochów i łóżeczko?? Pozdrawiam, Kasia ( a wyniku dalej nie znalazłam ;/) Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 16:51 Hmm... tak sobie myślę, że kobieta w ciązy to spokojna nie może być. Ciągle docierają do mnie jakieś złe informacje. Najpierw na forum przeczytałam o czyms takim jak "puste jajo" - dobrze, że raz w życiu zapanowałam nad moją niecierpliwością i wybrałam się do gina w 8tc liczac od OM, bo jakby mi wcześniej powiedział, że nie może jeszcze nic potwierdzić, to chyba bym z nerwów osiwiała. Później przyszła do mnie jedna z koleżanek - jakiś 10tc i powiedziała spokojnym głosem, że "teraz to kobiety mają różne problemy z donoszeniem ciąży; np.: ... tu padło milion przykładów jej znajomych czy rodziny, a na koniec skwitowała to, że jakbym poroniła to mam sie nie martwić" Myślałam, że z wściekłości pokażę jej drzwi. Potem natknęłam się na jeden z kalkulatorów ciążowych, gdzie wyszło, ze 16.03 - czyli w dzień przypadającej 3 miesiączki - jest największe ryzyko poronienia. Pech, że to była data obrony magisterki i ja się bardziej tym noszonym w brzuchu dzieckiem martwiłam, niż cała obroną. Na szczęscie i jedno i drugie zakończyło się dobrze. potem to plamienie i strach w oczach co dalej. Teraz dzwoni mama, że jej siostra - moja matka chrzestna - poroniła 1 ciążę w 5 miesiącu, czyli de facto w tym, kt. mi się niedawno rozpoczął. No i dziś ta informacja o Twojej Lyszeczko koleżance... Trochę mnie sparaliżowała. Jak równiez informacja z forum Wrześniowego. Strata Dziecka dla każej matki musi być koszmarem - mam nadzieję, że nie dowiem się nigdy jak wielkim. I Wam również życzę, żeby Was to nie spotkało. Wiem, że następne koszmary będą z owijania się dziecka pępowiną pod sam koniec ciązy. No i oczywiście straszenie porodem. Trzeba to jakoś przetrwać i próbować się zdystansować. Tylko, że ja nie umiem strasznie się tym przejmuję, niepotrzebnie wczuwam się w sytuację/uczucia innych i potem nie moge się uspokoić. Przeczytałam kiedyś zdanie ojca, gdy mu córka powiedziała, że jest w ciąży. Powiedział tylko to jedno zdanie: "Witaj w krainie lęków". Coś w tym jest... Znów się rozpisałam. Przepraszam. Wspierajmy się w miarę możliwości, bo dla każdej z nas ta ciąża czy jest pierwszą, drugą, czy jeszcze kolejną przynosi zarówno radości jak i smutki i nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 17:13 Dziewczyny ta historia to straszna jest ale wydaje mi się, że nie można myśleć w takich kategoriach. Chodzenie po sklepach, oglądanie i wybieranie tych słodkich ciuszków to moim zdaniem może przywołać tylko same pozytywne fluidy! W pierwszej ciąży trzymałam się twardo zabobonów - kłopotów z ciążą nie uniknęłam a tylko straciłam całą radość zakupów bo uprzedziły mnie babcie - a tak bardzo na to czekałam! Teraz na to nie pozwolę - już wybieramy sobie z mężem ciuszki itd.- spisujemy co i w jakiej ilości będzie nam potrzebne ... i mamy kupę zabawy - mnie to bardzo poprawia humor (a muszę przyznać, że niestety ciąże bardzo źle znoszę) - a więc i Dzidzi to dobrze robi! Lepsze to niż zamartwianie się na każdym kroku. Zakupy zaczniemy pewnie za jakiś miesiąc - z tm, że te grubsze (wózek, łóżeczko itp) zostawimy na sam koniec (gwarancje!). Życzę Wam wszystkim pozytywnego myślenia i radości z oczekwiania pociech (bo z zakupów - kiedykolwiek będziecie je robić - cieszyć się napewno będziecie!). Trzymanko Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 16:59 Tak, czy owak tekst mnie rozwalił, na ogół staram się nie czytać "strasznych" historii, bo to na pewno nie pomoże potem az strach pomyśleć nawet o wczesniejszych zakupach, bo "wszystko może się wydarzyć". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 18:10 goczis - święta racja! bardzo dobrze napisane - długaśnie ale dobrze (pewnych rzeczy i tak nie da się krótko powiedzieć). Od siebie dodam, że naprawdę nie ma co słuchać żadnych opowieści na temat ciąży - a zwłaszcza porodu... no ostatecznie tych radosnych i pozytywnych. Szkoda nerwów i tego Maluszka w brzuszku, który przecież żyje naszymi emocjami i odczuwa to co my czujemy. Więc po co mu zakłócać ten trudny i najważniejszy w jego życiu okres? Wiem (z własnego doświadczenia), że czasem zachowanie spokoju, pozytywnego myślenia i radości jest trudne ale to nie o nas chodzi tylko o Dzidzie - po co ma sie urodzić zestresowana? W sumie ja też jestem straszna panikara ale się uczę bo wiem jakie to ważne. Martwić się będzie czas jak będzie do tego powód a nie na zapas. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
szymma Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.04.05, 08:19 Hej Dziewczyny, Ja myślę tak: w ciąży jest się tylko kilka razy ( o ile ktoś chce mieć więcej niż jedno dziecko) no i kiedy kupować jak nie teraz, kiedy cieszyć się brzuchem, widokiem maciupeńkich skarpetek jak nie teraz... Potem dziecko już jest na świecie i nawet nie ma czasu "delektować" się samymi zakupami. Kupowanie rzeczy dla dziecka, będącego jeszcze częścią naszego ciała jest czymś niesamowicie przyjemnym i nie odmawiajmy sobie tego....myśląc, że a moze wcale się nie urodzi, lub będzie martwe. Takie myśli są straszne!!! I dręczące!! Wiadomo, ze wszystko się moze zdarzyć,każda z nas ma taką świadomość, ale nie napędzajmy się wzajemnie!!! Mój gin powiedział, że nie można myśleć inaczej jak: wszystko jest dobrze i ja stram się tego trzymać. Tylko czasem nie potrafię... Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.04.05, 11:35 Zgadzam sie z wami w 100% Aczkolwiek sama siebie musiałam jakis czas temu intensywnie przekonac i nauczyć sie takiego podejścia. Poniewaz jestem jakby to powiedziec "po pewnych przejściach" poczatkowo balam sie kupiś spodnie ciazowe albo inny tego typu ciuch. Po jakims czasie stwierdzilam że to strasznie głupie. Taki zakup niczego przeciez nie zmieni. Będzie co ma być. Ja mogę tylko dbać o siebie i nie denerwowac bo to nikomu nie pomaga. Ciuchy ciążowe kupowałam z szaloną przyjemnością. Z jeszcze wiekszą je noszę i dumnie pokazuje mój brzuszek. Bardzo sie cieszę jak jest juz zauważany. Jakis czas temu tesciowa zaczela mi opowiadać jakieś przykre historie o swojej znajomej która właśnie byla w ciąży. po prostu sie wylączylam i starałam jej nie słuchac. Mam w domu ksiązkę "W oczekiwaniu na dziecko". Czytam w niej tylko te pozytywne rzeczy. Jak mam jakieś niepokojace mnie objawy to dopiero wtedy ewentualnie szperam tam czy nie jest cos napisane. Po co mi wiedziec to na zapas. Wtedy tylko nerwy i stres i wyszukiwanie objawów. Pewnie że nie udało mi sie zupelnie wyeliminować tych niepokojących mysli. Ale znalazłam na to sposób. Nie wiem tylko co sobie moja ginka o mnie mysli. Jak tylko cos mnie niepokoi (nieważne co to jest) to do niej dzwonię i prosze aby mi to wyjasniela. Co to może być i czy powinnam sie tym niepokoic. Jak trzeba to jadę do niej aby posłuchać serduszka mojego dzieciaczka. Wtedy wiem ze on albo ona tam sa i czuja się dobrze. Wtedy i ja czuje sie dobrze i spokojnie. No a poza tym ta moja pani doktor dziala na mnie jakjakis balsam. Przy niej nie mozna sie denerwować. Nie wiem jak ona to robi. Trzymajmy sie wszystkie i bądźmy pogodne. Na zapas nie ma sie co martwić bo to nic nie daje. Pozdrawiam was serdecznie i pogodnie P.S. A ciuszki jak mamy na to ochote i finanse to kupujmy. Dlaczego nie. My mamy inny problem. Chwilowo mieszkamy z męzem w 12m2 i jest nam ciasno niestety. Musimy coś wykombinować bo nie bardzo mamy jak cos tu jeszcze wcisnąc. Zakupy chwilowo odpadaja bo nie ma gdzie tego trzymac. Nie uda nam sie tak jak zaplanowalismy wybudować w tym roku domu. Wszystko sie jakoś tak przedłuza. Ale i to nie jest powód do zmartwień. Jakos to będzie bo przeciez musi Odpowiedz Link Zgłoś
lyszeczka Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.05.05, 22:11 Sorki dziewczyny bardzo. Dzięki Waszym odpowiedziom dotarło do mnie, że mam z tym duży problem, ale troszkę to wszystko zaczyna mi się układać w "głowie". Przynajmniej spróbuję troszkę bardziej optymistycznie podejść do tej sprawy. Ja poprzednią ciążę poroniłam i strasznie mnie to załamało. Właściwie jedynym celem w życiu było bycie znowu w ciąży. Ale teraz jest mi strasznie trudno... Tak na koniec żeby napisać coś optymistycznego )) to ja już czuję ruchy (właściwie takie muskanie, chociaż i kopniaczki się już zdarzają) mojego słoneczka i moja gin po czwartkowej wizycie stwierdziła, że urodzę wcześniej (ok.13 wrzesień).A termin z OM mam na 1.10. Podobno od momentu pierwszych kopniaczków trzeba liczyć 4,5 miesiąca do porodu...a że ja poczułam już w 15 tygodniu stąd jej przypuszczenia o wcześniejszym terminie . Poczekamy, zobaczymy . Aha chciałam jeszcze napisać, że są fajne promocje na stronie www.tuptup.pl .Ja zamówiłam dla mojego przedszkolaczka parę rzeczy, ale nie skusiłam się na kombinezoniki dla maluszka...chociaż )) może.... Pozdrawiam Lyszka i Patyk i słoneczko. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis do lenki! 29.04.05, 14:03 Znalazlam na forum ciązowym pytanie jolanty8 o to usg polowkowe i tam dziewczymy tez pisza zeby je robic 21-24tc., więc nie pójdziemy za późno. Wklejam linka do tego watku! Pozdrowionka! Gosia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=23337744 Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: do lenki! 29.04.05, 15:11 Dzięki, dzisiaj się dowiedziałam, że moja znajoma robiła to usg w 24 tc i też było ok. Dziewczyny życzę Wam i dzidziom mile spędzonego weekendu, dużo słońca i leniuchowania.Renia Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.04.05, 21:14 Witam Mam termin na koniec października, ale chciałam się przywitać i pozdrowic wszystkie trochę bardziej doświadczone o te kilka tygodni ) Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: Witamy Dota28 30.04.05, 13:01 Witamy serdecznie mamusię i maleństwo. Daj znać jak się czujesz i na kiedy masz termin. alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: Witamy Dota28 30.04.05, 16:39 Hej, dziś się dowiedzieliśmy, że będziemy mieć Córeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: Witamy Dota28 30.04.05, 19:36 Gosik super My na USG idziemy dopiero na to połówkowe czyli za okolo 1,5 miesiąca i dopiero wówczas będziemy mieli szansę dowiedziec się o płec naszego dzieciątka. O ile oczywiscie bedzie miało ochotę się ujawnić Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Agatko, dziękuję :) 01.05.05, 14:59 i pozdrawiam; my połówkowe też gdzieś za miesiąc Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
kolia24 Re: Witamy Dota28 01.05.05, 20:49 czesc witam serdecznie, ja takze mam termin na pazdziernik a dokladnie to na 15.10.2005, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Witamy Dota28 02.05.05, 12:55 hura! poczułam ruchy wczoraj! nie mogłam się doczekać a wczoraj takie wyraźne goczis, to prawda, że nie jest łatwo być wyluzowanym jak dookoła tyle się dzieje i tyle kobiet ma problemy. ja już nic nie czytam co by mi mogło podsunąć myśli wszelakie ale i tak ciągle coś tam w tej głowie się kłębi. gratuluję dziewczynki jeszcze o kupowianiu - ja w pierwszej ciąży nie kupiłam nic bo leżałam i nie mogłam wstawać, co dopiero chodzić po sklepach, wszystko kupił mój mąż albo po urodzeniu. teraz mam gdzieś przesądy i już kupuję, co prawda mam dużo po Mai, ale też mam duży strych i np kupiłam już wózek gondolkę i nie mogę się doczekać kiedy nią wyjadę z dzidziuniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: Witamy Dota28 03.05.05, 11:44 Witam raz jeszcze. termin mam na 30 października, ale z usg wychodzi 25. czuję się już świetnie, ale przezyłam chwile strachu w zeszłym tygodniu z powodu dość mocnych bóli brzucha. lekarz zarzucił mnie nospa i magnezem, ale już jest dobrze. Idę do niego jutro to się wszysto wyjaśni. Moja teoria jest taka, że nagle mi się zaczęła rozciągać macica, bo w ciągu tygodnia wyskoczył mi wielki brzuszek. Pozdrawiam serdecznie Brzuchatki i dziękuję za miłe przyjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: Witamy Dota28 03.05.05, 11:51 A oto suwaczek mojego maleństwa )) tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051030/dt/6/k/a7fc/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
aniarozanska1 Re: Witamy Dota28 03.05.05, 20:16 jestem w ciazy termin mam na 25 pazdziernika moj 15 tydzien wyczekuje teraz z niecierpliwoscia na pierwsze ruchy troche przestraszona ok.tygodnia temu dostalam krwawienia a przed ta ciaza mialam dwa poronienia,mysle pozytywnie pozdrawiam wszystkie pa Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 03.05.05, 20:41 ponieważ sama mam spory problem z różnymi strasznymi historiami, zasłyszanymi lub przeczytanymi gdziebądź, musiałam się dopisać do wątku z tragedią koleżanki lyszeczki. mam ohydną umiejętność wywoływania różnych złych rzeczy, co teraz objawia się popadaniem w paranoje - przed pierwszym usg przeczytałam o tym, że pęcherzyk ciążowy może być pusty, a potem wcale nie musi Maluchowi zabić serduszko, i do lekarza szłam prawie sparaliżowana ze strachu. jak mnie zobaczył taką zastrachaną to się sam przeraził dzisiaj np. przeczytałam posta dziewczyny, która właśnie poroniła i najchętniej pobiegłabym od razu na usg sprawdzić, czy wszystko ok. dlatego też uważam, że nie powinnyśmy się tutaj raczyć żadnymi zasłyszanymi historiami (czy nawet, jak w Twoim przypadku, Lyszeczko, właściwie przeżytymi), jeżeli przynoszą one jedynie strach. w końcu można napisać po prostu, że czekamy z zakupami bo nam się włączył tryb "przesądna" i nie okraszać tego żadnym mrożącym krew w żyłach przykładem. co innego oczywiście dzielić się swoimi przeżyciami... ja tak powoli wycofuję się z pomysłu wakacji zagranicą, bo już usłyszałam od przeuroczych koleżanek parę historyjek... no szlag mnie teraz trafia, bo niby myślę pozytywnie, ale a nuż... powinnyśmy sobie doradzać, wspierać się, wyszukiwać dla siebie różne niusy i opowiadać o swoich radościach i lękach, ale, daj bóg, nie straszyć!!! a poza tym, już tak najbardziej prosto z mostu jak potrafię, kto nam zagwarantuje, że w naszym życiu wszystko się ułoży cudownie? możemy się już przecież zacząć martwić, że nawet jak dotrwamy w zdrowiu do porodu, to potem może się tyle wydarzyć (no, nie jestem jednak w stanie napisać co, bo to zbyt straszne). pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę samych pogodnych dni, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 12:09 Cześć! Wróciłam po weekendzie u rodziców... o rok starsza Udało nam się zrobić grilla ze znajomymi i zdążyć przed deszczem. Jednak w domu też mnie nie ominęły straszne historie, choć mówiłam, żeby się co niektórzy pohamowali. Dopiero, jak mój mąż się wkurzył, to się historyjki skończyły. Jak sobie leżałam wieczorami, to wydawało mi się, że to może być już ruszająca się Dzidzia. Jak leżałam na prawym boku, to z prawej strony, tak dosyć nisko, takie jakby bąbelki były, dużo delikatniejsze niż takie od jelit, a jak leżałam na lewym boku, to z lewej takie były. Ciekawe czy to Dzidziuś? Już się nie mogę doczekać wizyty u lekarza i usg, żeby się upewnić, że wszystko dobrze. Jakoś te historie mnie jednak "trzymają". Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 14:59 cześć dziewczynki A ja czuję dzisiaj jakieś takie łaskotanie w środku brzuszka i tez zastanawiam sie czy to nie mój dzidzuś. Bardzo bym chciala ale to chyba jeszcze trochę ciut za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 15:14 Cześć Agatko! Ja to taki niedowiarek jestem, że dopóki jak mnie porządnie nie kopnie, to będę miała pewnie wątpliwości. Jednak narazie cieszę się z tych "bąbelków" mając nadzieję, że dobrze je "odczytałam". Mój ginio jak go pytałam na ostatniej wizycie - 2 tyg temu - czy jest możliwe, że już się czuje ruchy Brzdylka (takie pytanie na wyrost) to powiedział, że jest możliwe, więc może u Ciebie też Maluch daje o sobie znać. W ogóle masz piękny Brzuszek Uścisków moc! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 17:37 Witam Byłam dziś u gina. Według OM mam termin na 30 października, a mój lekarz z uporem maniaka wpisuje mi tydzień dalej. Jak mu dzisiaj ze smiechem powiedziałam, że znów mnie przyspiesza, to odparł, że z usg to nawet mu wychodzi na 17 tydzień. U mnie w rodzinie wszystkie dzieciaki przenoszone dwa tygodnie i ciekawi mnie bardzo, jak to naprawdę będzie. A propos ruchów dziecka czytałam ostatnio, że na początku to często łaskotanie od środka więc mam nadzieję, że u was Dziewczyny to właśnie już te właściwe bąbelki. Pozdrawiam wszystkie i z niecierpliwością czekam na swoje łaskotki. )) Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 09:16 jejku, ja też czekam i czekam. często, szczególnie wieczorem, czuję jak mi się coś przebąbelkowuje w brzuchu, ale jestem takim samym niedowiarkiem jak goczis. i czekam w związku z tym na porządne, rozpoznawalne bez pudła ruchy. od razu bym odetchnęła z ulgą agatka - strasznie słodkie masz brzunio; napisałam do Ciebie w zdjęciach na mijaczkowym październikowym forum, żebyś koniecznie załaczyła też Maleństwo, jeżeli masz. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 09:26 dziekuje bardzo atk2001. Mnie tez sie on bardzo podoba i nosze go z wielka dumą . Zdjecie dzidziulka załącze tylko zrobe najpierw zdjecie zdjeciu bo nie mam skanera Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 10:13 Macie rację, brzuszki są super, jak się nie mogłam doczekać swojego, ale juz mam Mam małe pytanko, czy jak się bada krew w kierunku toksoplazmozy to trzeba być na czczo?? bo ja muszę znów zrobić badanie, na poprzednim wyszło, że jestem zdrowa, ale przeciwciał tez nie posiadam, więc w każdej chwili moge się zarazić tym cholerstwem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 10:54 Hej! chyba nie trzeba robić "na głodniaka" tych badań. Ponoć tylko te w których bada się poziom cukru robi się na czczo. Mnie teraz czekają jeszcze badania na tarczycę, bo "coś podejrzanie wygląda" Na tokso tez pewnie trzeba będzie, bo też wtedy wyszedł brak odporności. Jak ja niecierpie pobierania krwi, przed każdym na samą myśl mam stresa, a jak słyszę tekst... "to jak pani urodzi to dziecko?" to jeszcze bardzie mnie doprowadza do rozpaczy. No jakoś urodzę, nie ukrywam, że się boję, ale myślę, że dam radę. Poza tym i tak nikt tego za mnie nie zrobi. A Maluch znów się ukrył i nie daje znaku o sobie. Tę "bąbelki" były takie przyjemne Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 19:33 goczis, nie przejmuj się tarczycą - moja też podejrzanie wygląda, a tsh i ft4 mam ok toxo zbadaj, jak jesteś ujemna w obu grupach - ja jestem i muszę powtarzać w każdym trymestrze; pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 11:08 nie ni trzeba tych badań na czczo robic. Przynaujmniej ja nie mialam ich robionych na czczo Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 11:17 Dzięki dziewczyny bo ja bez śniadania nigdy z domu nie wychodziłam, tylko na te badania musiałam się dręczyc.Zaraz mi jest niedobrze, słabo, w głowie się kołuje, do kitu. ale jesli nie trzeba na czczo to super Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 12:26 Wiecie co, jak czytam opinie o szpitalach, to czasem zastanawiam się, czy przypadkiem nie rodzić w domu. Jak nie jakaś zaraza, która się rozprzestrzenia, to lekarze sadysci i rzeźnicy... O matko! Nawet mój mąż ostatnio zwątpił w dobrych lekarzy i stwierdził, że zawiezie mnie do szpitala, jak skurcze będą co 2-3 minuty, bo po co dłużej się męczyć w szpitalu. Nie wiem, czy to realne, ale... brzmi optymistycznie. Mam 4 szpitale do wyboru, a opinie o nich takie sobie. 1 od razu odrzucam. Byłam tam kiedyś na usg piersi i oprócz wielu niemiłych osób, na kt. się natknęłam zanim dotarłam do gabinetu, to na dodatek drugi aparat usg obok naprawiał jakiś pan, a ja tu do pół naga. Trochę byłam zażenowana, bo jednak nie lubię jak ktoś obcy (wyłączając lekarzy) ogląda mój biust. Jakby mało było niezbyt fajnych własnych wspomnień, teraz jakaś szemrano-horrorystyczna historia krąży o nim po forum... No więc zostają mi 3 możliwości - w 2 nie podają zzo, w 3. dziecko po urodzeniu lezy na oddzielnej sali, a nie koło mamy. Mam jeszcze pół ciązy na zastanawianie się. Jednak jakoś to odbieram jako wybór między złem a mniejszym złem. A jak to u Was wygląda? Czy ja niepotrzebnie mam stracha przed rodzeniem? PS.gdzie jest DORCIA_70? bo jakoś dawno (tak mi się zdaje) nie było żadnej info od niej? Odpowiedz Link Zgłoś
tufda Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 13:58 Goczis, domyślam się po forum, że jesteś z Poznania. Co do szpitali to ja przy pierwszej ciąży tez miałam okropne dylematy. 1. mój lekarz prowadzący nie pracował i nadal nie pracuje w szpitalu więc rodzenie u niego odpadało, 2. w jednym z najlepiej przygotowanym do przyjęcia wcześniaków, szpitalu w W-wie, gdy przyjechałam z krwawieniem w 25tc usłyszałam, że co by się z nami nie działo - oni nie mają miejsc i - nas nie przyjmą. 3. okropne przepełnienie w 'modnych" (więc pewnie dobrych) szpitalach. Na koniec końców zdecydowałam się (w 26tc) na szpital z małym oddziałem położniczym i tam rodziłam. Drugiego dzidziusia tez chcę tam urodzić, ale przez te trzy lata szpital ten zrobił się bardzo "modny" i czytam, że zaczynają z niego odsyłać, bo jest przepełniony. Co do stracha, to niestety będzie Ci towarzyszył do samego porodu. Ja tez się boję o swojego dzidziusia i nie wyobrażam sobie jeździc z bólami od szpitala do szpitala. Mam nadzieję, że tym razem do szpitala trafię w ostatniej fazie porodu i nie zagrzeję tam zbyt długo miejsca. Trudno jest wybrac coś sensownie w tym natłoku informacji. Zawsze będzie strach o dzidziusia. Mamy jeszcze dużo czasu na rozmyślania a samo życie przynosi zazwyczaj najlepsze rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 14:39 ja też miałam wątpliwości czy powinnam lecieć na wielkanoc, tysiące postów jedne za drugie przeciw lataniu w ciąży, poleciałam i nic nie było, myślę że te historie nieszczęśliwe przypadkiem były związane z lataniem, ale długo się wahałam. wakacje trzeba przeżyć w pełni odpoczywając i pozwalając sobie na wszystko bo nie prędko będzie się myślało o sobie potem, zobaczycie jak się w głowie przestawia młodym mamusiom u mnie tak było. więc jeżeli się tylko dobrze czujecie to jazda na wakacje strach przed porodem to dobra rzecz, mobilizuje w pewnym stopniu. Jak już się zacznie to nie będziecie się bały i jeszcze się pewnie zdziwicie że to wy o wszystkim myślicie i jak to możliwe być tak skoncentrowaną w takiej chwili. Ja dzidzię czuję coraz wyraźniej, nie mam czasu się zamartwiać i dobrze, Majka mi nie daje chwili spokoju, do tego praca i mąż daleko. już niedługo połowa, ale zleciało ... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 15:32 Witajcie, ja troszkę z innej beczki, chodzi mi o ruchy dziecka. Niby to druga ciąża i powinnam czuć je wcześniej , czyli ok. 18 tyd i tak było, a przynajmniej mi się wydawalo. Teraz od paru dni prawie nic nie czuję, a nawet jeśli to trudno mi w 100% stwierdzić ze to ruchy dziecka. Jak to jest u Was ( pytam zwłaszcza bardziej doświadczone mamy), jak często na dobę odczuwaćie ( jeśli w ogóle ) ruchy dziecka. Niby ciąża 19 tydzień to nie tak bardzo zaawansowana, ale jakoś mi to nie daje spokoju, ze wcześniej czułam teraz nie.. Poradźcie prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 16:12 Dziekuję za pocieszenie z tym porodem. Stresiora mam jak nie wiem co, ale jakoś to byc musi i mam nadzieję, ze obędzie się bez przykrości szpitalnych. Zgadza się, że jestem z Poznania - a przynajmniej tak jakby. Tu studiowałam i postanowiliśmy zostać, narazie w wynajętym mieszkaniu. Co do miejsca porodu, to ewent.mogłabym wrócic do domu i rodzić w Bydgoszczy, ale 1. Bydg.jest 20km od mojego miasta i dojazd do najbliższego szpitala zajmie ok.20-30min.(tu szpital na Lutyckiej mam 3-5 min.samochodem, szpital Raszei max.10min) 2. panikująca mama i teściowa to chyba będzie gorzej niż ja i mój strach i panika i mam nadzieję mąż, który nie straci głowy w tym wszystkim dobrze że jeszcze 20 tygodni na refleksje Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.05.05, 17:17 Hej, ale z tymi dojazdami nie jest tak źle. Ja mieszkam ok. 40 km od Warszawy i tam też jechałam na swój pierwszy poród, i obyło się bez komplikacji Na drugi tez wybieram się do tego samego szpitala, chyba, że nie zdążę, bo mogę niezdążyć. Drugie dziecko może się szybciej urodzić. ALe jestem optymistką. Pozdrawiam i życzę najlepszych wyborów. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 19:28 witam wszystkie mamusie! ostatnio czasu brakuje dosłownie na wszystko - w pracy gonitwa, mój szef chyba zapomniał, że jestem w ciąży i obarcza mnie nieustannie nowymi zadaniami spod papierów to już mi nosa nawet nie widać dodatkowo powoli przeszkalam moją zastępczynię (na okres macierzyńskiego), idzie to powoli i z oporami, jestem pełna czarnych myśli, że po powrocie z urlopu zastanę wieeelki chaos (( całe szczęście, że z moim Groszkiem wszystko w jak najlepszym porządku - serducho bije mu cudownie równo, co jest przedmiotem mojej zazdrości, bo sama mam arytmię... a od dwóch dni czuję, jak sobie maluszek fika w brzuszku - niedawno leżąc sobie wieczorem i trzymając rękę na brzuchu poczułam, jak calutki zmienia lokalizację z lewej strony brzucha na prawą (wyraźnie poczułam pod palcami kolejne partie jego ciałka), mówię Wam, fantastyczne uczucie )) na 25 maja mamy zaplanowane usg połówkowe z badaniem echa serca Groszka, dowiemy się też, jaka jest płeć Nieznajomego/Nieznajomej ściskam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 jak się czujecie?? 06.05.05, 15:32 Dzisiaj zaczęłam 17 tc. I niestety nie jest tak kolorowo. Myślałam, że w II trymestrze rozkitnę. A tu, 2-3 dni jest lepiej i potem znowu: mdłości, bóle brzucha, brak apetytu, i chyba kolejne przeziębienie. Za bardzo przyswyczaiłam się w pierwszej ciąży do świetnego samopoczucia. Urodziłam dziewczynkę, czyżby teraz tak mi chłopiec dokuczał?? Niestety nie znamy nadal płci... A jak Wy się czujecie? Rozkiwtacie? Ania lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 15:43 Ja odpukać czuje się znakomicie, dokucza mi tylko ból w krzyżu, o leżeniu na plecach mowy nie ma, bo potem ból jest okropny przy wstawaniu, macie coś takiego? Poza tym to czuje się bardzo dobrze i dzidzia kopie kilka razy dziennie, a może nawet kilkanaście Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 15:54 Zazdroszczę Ci kopniaków dzidzi. Ja jeszcze nie czuję ruchów Tez juz przestałam leżec na plecach bo potem nie moge chodzić przez pierwsze chwile. Zostały dwa boki do leżenia, do wyboru. I to tez nie za długo, bo później już tylko jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 16:17 Ja jakieś ruchy - nadal te "bąbelki" - czuję tylko wieczorem jak spokojnie leżę. A też nie zawsze. Leżenie na plecach to jedyna pozycja, w której nie boli mnie kręgosłup. Spać moge tylko na prawym boku, bo inaczej mam wrażenie, że się duszę a tu niby zaleca się leżeć i spać na lewym boku. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 17:11 Ja również wymiotuję jeszcze 1-2 na tydz, ze spaniem nie najlepiej bo jak pójdę w nocy do łazienki to się przewalam z boku na bok następną godzinę całą. A co do ruchów to takie małe muśnięcia czuję popołudniami jak siedzę w pracy, chyba daje znaki, że mu się nie podoba to ślęczenie przed komputerem Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 20:10 Goczis polecam "koci grzbiet" zawsze trochę pomaga. Zazdroszczę wam Bąbelkóe, bo sama muszę jeszcze na nie poczekać, ale jednocześnie współczuję wymiotów, które mnie całkowicie ominęły. A jeszcze jedno: wiele moich znajomych mogło leżeć i spać tylko na prawym boku, bo miały uczucie duszenia się, więć głowa do góry - prawy też dobry ) Moje Maleństwo tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051030/dt/6/k/a7fc/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 20:56 Hej, no właśnie niby powinno się spać na lewym boku a jednak dużo wygodniej na prawym. Dla mnie tak czy inaczej to koszmar bo od kilku dni muszę plackiem leżeć ze względu na spinanie i twardnienie brzucha cały czas - a miałam nadzieję, że tym razem mnie to ominie A poza tym Maluszek urządza chyba sobie tam w środku jakieś imprezy albo coś ćwiczy bo ładuje bez opamiętania - nie mówie - strasznie mi się to podoba bo wiem, że z Dzidzią wszystko ok. A swoją drogą te wariactwa zaczęły się na dobre nagle jakoś dwa dni temu (wcześniej czułam bąbelki sporadycznie - głównie jak kładłam się spać). Pewnie u Was było/będzie podobnie. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: jak się czujecie?? 07.05.05, 10:33 Ja ze spaniem nawet szybko się przestawiłam. Wczesniej sypiałam tylko na brzuchu. Dopuszczalam ewentualnie prawy bok. No ale jak się dowiedzialam że na lewym się powinno spac to zaczełam się przestawiać. Przestawiłam przy okazji męża. Bo mam jakąś fobię ostatnio i muszę spać twarzą w kierunku wolnej przestrzeni więc strona od ściany odpadła no i teraz tylko pleckami do męża bo inaczej nijak mi ten lewy bok nie wychodzi. Nadmienię że zrobilam ponadto "przemeblowanie" i teraz spimy "do góry nogami" z czego mój malzonek nie jest zbyt zadowolony bo jak mowi juz sie przyzwyczaił, ale poddał się grzecznie moim dziwactwom. łaskotek w brzuszko ostatnio nie czuję więc juz samanie wiem czy to był nasz dzidziuś czy czy tylko sobie wmawiałam. Ale nic czekam cierpliwie na jakiegos kopniaka Yalu co masz na myśli mówiąc o spinaniu i twardnieniu brzucha i dlaczego trzeba wtedy plackiem leżeć? Pytam bo nie wiem takich rzeczy a mój brzuch tez czasem wydaje mi sie twardy ale nic więcej przy tym nie odczuwam i jakoś tym się nie niepokoiłam a teraz widzę że może powinnam? To takie dziwne przy pierwszej ciąży. człowiek nie wie co jest normalnym objawem a czym sie powinien martwic. nie wie czego ma sie spodziewać ani jak sie odczuwa to czy tamto Jak wy sobie radzicie inne początkujace mamy. Skąd wiecie takie rzeczy. Mnie się wydaje że nie wszystko da radę z książek wyczytać. Pozdrawiam serdecznie zagubiona w wszechmierze wiedzy niezgłębionej Odpowiedz Link Zgłoś
aniarozanska1 Re: jak się czujecie?? 07.05.05, 12:35 czesc dziewczyny mam pytanko w kturym miesiacu juz moge sie dowiedziec czy to chlopiec czy dziewczynka? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: jak się czujecie?? 07.05.05, 16:53 Ojej widzę, że niepotrzebnie się wygadałam bo niechcący Cię przestraszyłam. Agatka - to, że Twój brzuch wydaje Ci się czasem twardy (i nic więcej przy tym nie odczuwasz) to może być całkiem normalne - właśnie tak można czuć macicę, która jest twardsza od reszty brzuszka (i na naszym etapie jej tzw. dno powinno znajdować się tuż pod pępkiem - nie pisze dokładnie ile bo to zależy od tygodnia ciąży). Poza tym jak Dzidzia wystawi pupkę to też brzuch jest w tym miejscu twardy. U mnie to już niestety nie jest normalny twardy brzuszek ale ja od początku mam problemy z krótką szyjką i skurczami/spinaniem/twardnieniem brzucha. A wiem to wszystko bo w pierwszej ciąży też tak miałam i oprócz czytania to bardzo męczyłam lekarza o szczegóły. To jednak na wszelki wypadek napiszę Ci jak to jest z tym niedobrym spinaniem brzucha - czujesz wtedy jak narasta takie przykre (czasem bolesne) uczucie spinania brzucha, które po chwili (kilka sekund do minuty)zaczyna mijać (takie fale) - czasem to jest podobne do tego jakby Ci ktoś naciągał brzuch od środka. I znowu, Maluszek też może się naciągać i odczuwalny efekt jest podobny więc ogólnie to ciężko rozróżnić ale przy tym "złym" spinaniu jak położysz rękę na brzuchu to cała macica jest twarda jak kamień dosłownie (a jak Dzidzia podejdzie to wyczuwasz twardość w takim "nietypowym" kształcie (jeżeli mogę się tak wyrazić). A leżeć plackiem trzeba po to żeby oszczędzać szyjkę (żeby się nie zaczęła skracać) i nie napinać dodatkowo mięśni brzucha. A wogóle to się nie przejmuj tak bardzo - komplikacje i tego typu atrakcje nie pojawiają się u każdej kobiety, a nawet jeżeli się pojawiają to nie od razu przesądzają sprawę - owszem trzeba wtedy na siebie uważać i NIE PANIKOWAĆ ale często wszystko kończy się dobrze (w pierwszej ciąży atrakcje miałam od 24 tc - zdrowy chłopczyk o wadze 3700g urodzony w 40 tyg, a teraz wszystko zaczęło się w 10 tyg. - jak się skończy to czas pokaże ale staram się być dobrej myśli). Jednak jakby coś złego się u Ciebie działo (tfu tfu) to intuicyjnie to wyczujesz i pójdziesz sprawdzić u lekarza. Poza tym przecież tak czy inaczej chodzisz często na wizyty (nie wiem czy za każdym razem lekarz Cię bada ginekologicznie - różnie to bywa) i masz robione usg więc gdyby coś złego się działo z szyjką (o nią właśnie jest strach jak pojawia się spinanie brzucha i skurcze) to lekarz to zauważy i zareaguje. Poza tym wreszcie od II trymestru macica może sobie ćwiczyć przed porodem (też twardnienie brzuszka) ale to jest max. kilka razy dziennie i zupełnie bezbolesne (tzw.skurcze Braxtona-Hicksa) i ogólnie uważa się, że to "nie robi żadnej krzywdy". I na sam koniec tej strasznej epopei - masz się wogóle niczym nie martwić na zapas i cieszyć każdym dniem ciąży (a jak coś Cię niepokoi/gryzie to pytaj lekarza - od tego jest; możesz też rzucić pytanie na forum - zwykle znajduje się ktoś kto ma podobnie i Cię uspokoi). A po co masz wszystko wiedzieć - zwykle się to kończy szukaniem u siebie objawów i tak niestety bywa, że się je często znajduje. Trzymaj się ciepło i ciesz się Brzuszkiem. Wszystko będzie dobrze. pozdr PS. Przepraszam jeżeli kogoś tym opisem wystraszyłam - nie to było moim zamiarem - wręcz przeciwnie Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: jak się czujecie?? 09.05.05, 09:31 Witajcie ja też mam takie twardnienia, mówiłam o tym lekarzowi, dostałam magnez 2xdziennie. Nie wiem czy jest poprawa, może. To twardnienie mam nadal kilka razy dziennie, bezbolesne, z szyjką jest wszystko ok długa na 4,5 cm.Przestałam się martwić tymi twardnieniami, bo chyba nic złego się nie dzieje. Dziewczyny jestem dzis wykonczona, bo w weekend byłam w szkole, dwa egzaminy (zdane!), tak mi się spać chce.... Aha ważę już 67 kg(przed ciążą 60 kg), nieźle, co? Czy tylko jak taka gruba jestem???? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: jak się czujecie?? 09.05.05, 10:11 Lenka ja przed ciążą ważyłam 58kg (chyba cos około tego bo niestety nie wazylam sie wtedy zbyt regularnie ) a teraz mam juz 60,5 kg. Ostatnio przybywa mi tak okolo 0,3-0,4kg tygodniowo czy są na to jakieś normy? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: jak się czujecie?? 09.05.05, 10:08 dzięki Yalu jesli o mnie chodzi to mnie nie wystraszylaś a wrecz odwrotnie znaczy sie uspokoilaś. dzięki za wyjaśnienie i szczegółowy opis Do lekarza oczywiście chodze co miesiąc i regularnie jestem badana. Pytaniami ją ez "zadręczam" ale nie zawsze o wszystko zapytam bo nie zawsze o wszystkim pomyslę Ja tez wychodze z zalożenia ze za duzo na zapas wiedzieć sie nie powinno przynajmniej niektórych rzeczy dlatego tez ograniczam czytanie treści książek raczej do tych pozytywnych objawów a jak mam jakies watpliwosci lub obawy to staram sie je jakos rozwiać czasami ma tylko schizy ze skąd ja bede wiedziala ze coś jest nie tak jak powinno skoro nie mam tak jakby porownania ale chyba masz racę ze powinnam zaufac mojemu instynktowi i intuicji. jeszcze raz bardzo mocno dziekuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 wreszcie się rusza :) 09.05.05, 10:13 Hej, hej. Wreszcie mój maluch w brzuszzku zaczął bulgotać. TO super, bo ta ciąża jest dla mnie od początku trudna Często mam doły, na począatku brak akceptacji ciąży, a teraz jak już poczułam malucha - to już mi powoli robi się lepiej Pozdrawiam październikowe brzuszki ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 10:25 Hej! Mi chyba nie jest dane przeżyć tej ciąży w radości i spokoju... (( Wczoraj zmarł mój Dziadek, osoba z którą strasznie byłam związana. W ogóle mogłabym pisać i pisać ile zawdzięczam Dziadkowi. Tak mi jakoś nie bardzo, jak sobie pomyślę, że 24 lata temu jak byłam tygodniowym Brzdylkiem, to własnie Dziadek z Babcią się mna zajmowali, latali do mamy do szpitala po mleko dla mnie i tak całe 2 miesiące, a potem jeszcze 2 lata zajmowania się mną, bo rodzice strasznie zapracowani byli, no i mieszkali z Dziadkami. (( Liczyłam się z tym, że ta chwila może nadejść w każdym momencie, bo Dziadek od 3 miesięcy leżał w szpitalu, był bardzo cięzko chory i były marne nadzieję na poprawę (o co z resztą moja rodzina próbowała skrzętnie ukryć, żebym się nie denerwowała za bardzo). Ale niby można było się "przygotować", jednak ja jakoś nie mogę się z tym pogodzić... Dlaczego tak się złożyło, że moje Malutkie Maleństwo od samego początku swojego istnienia musi być bombardowane stresami? PS. Jakie ziołowe leki mozna wziąć na uspokojenie (oprócz herbaty z melisy,bo to nie działa juz na mnie) - mój małzonek tweirdzi,że żadne i niby powinnam mu wierzyć, ale może komuś też gin pozwolił wziąć coś łagodnego na nerwy. Pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 na stres 09.05.05, 11:06 Cześć. BArdzo Ci współczuję. Niestety życie czasami tak się układa. Jeśli chodzi o leki, ja w pierwszej ciżąy musiałam brać coś na stres, bezpieczny i dla mnie przynajmniej był bardzo skuteczny, syrop homeopatyczny na stres. Tyle wystarczy powiedzieć w aptece. Życzę Ci, żeby było lepiej choć teraz pewnie jest i będzie ciężko, to potem zaświeci słońce... Trzymaj się! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 11:16 Przykro mi Goczis Może zapytaj w aptece o jakieś delikatne środki uspokajające. Choć słyszałam, że niektórym kobietom w ciąży przepisuje się nawet relannium. Najlepiej zapytaj swojego lekarza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 11:56 Goczis bardzo mi przykro i szczerze Ci współczuję Trzymaj się dzielnie ... a środki uspokajające skonsultuj z lekarzem choćby telefonicznie Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 13:29 Dziękuję za wsparcie. Byłam w aptece i dostałam jakieś homeopatyczne tabletki. Mam nadzieję, że pomogą.Mój gin sobie gdzieś wyjechał i nie mogę się do niego dodzwonić Pech. Moje "Bąbelki" strasznie się rozbrykały, mam nadzieję, ze to nie z nerwów, tak Maleństwo szaleje. Dziwny jest ten świat... jedno życie się rozwija, inne się kończy... Muszę się czymś sensownym zająć, bo takie smęcenia i rozmyslania na nic się już nie zdadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 15:46 Witajcie! Dawno się nie odzywałam, bo ciąża zafundowała mi "trochę" wrażeń. Przez pierwsze tygodnie brałam duphaston ze względu na plamienia. Na pierwszym USG nic nie było widać, więc bardzo się przestraszyłam, że znowu się nie udało. Po 10 dniach zobaczyłam zarodek i serduszko. W 13tc widziałam pięknego dzidziusia Przełykał wody płodowe, machał rączkami i nózkami. Odetchnęłam z ulgą, bo na początku nie mogłam uwierzyć, że jednak wszystko będzie dobrze. Teraz jestem wyluzowana Ciesze się ciążą, brzuch coraz większy...5kg na plusie i 15,3tc. Czuje się bardzo dobrze. Na początku ciąży miałam lekkie mdłości, ale teraz po nich ani śladu. Na razie nie robie zakupów, bo wydaje mi się to za wcześnie. Nawet jeszcze nastroju na kupowanie nie mam. Teraz wydaje pieniążki na ciążowe ciuszki...wybór marny, a ja w nic się już nie mieszczę. Powiedzcie, ile przytyłyście od początku ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 17:16 U mnie 18tc 2 dzień i 1 kg na plusie. A do soboty miałam 0,5 kg. Ale za to mam duży brzuszek - sporo już wystaje. Robiłam porządek w szafie i 3/4 rzeczy już jest zbyt ciasne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 17:58 goczis bardzo Ci współczuje. Niestety to są takie chwile w życiu, kiedy żadne słowa pocieszenia nie pomagają. Trzymaj się jakoś i staraj uspokoić ze względu na Dzidziusia. Lenka, bardzo dobrze robisz, że się nie martwisz - to najgorsze co można robić. Jesteś pod opieką lekarza, szyjka jest w porządku więc wszystko powinno być dobrze. U mnie niestety szyjka już w 10 tyg. ciąży mierzyła 2.7 cm więc moje twardnienia brzucha to zupełnie inna historia. A odnośnie wagi - to ja w tej przodującej grupie jestem hihi - przed ciążą jakieś 52 kg (w porywach) a teraz jakieś 59 - 60 - ale jakoś bardzo się tym nie przejmuję - w pierwszej ciąży najpierw przytyłam (niewiele), potem w 6 miesiącu schudłam parę kg, a przed porodem ważyła 26 kg więcej niż przed ciążą (w tym 14 kg w ciągu ostatnich 2 tygodni)... a tydzień po porodzie 5 kg mniej niż przed ciążą - więc nie ma się co przejmować - różnie to może być. Z brzuszkiem też dziwacznie - w pierwszej ciąży raczył się pokazać w połowie 6 miesiąca i do samego końca był malutki, a teraz od samego początku ciąży było go widać ... ale do tej pory właściwie się nie zmienił i jak patrze na Wasze zdjęcia to na razie marny ten mój (ale może to i dobrze bo mój synek ostatnio mi powiedział, że jak mi bardziej urośnie to będzie wstyd się ze mną pokazać hihi - dziwne bo nie ma "anorektycznych wzorców" do naśladowania ... a o biuście też usłyszałam, że jeszcze trochę i będę mieć większy niż tata - no jak tak można przegonić tatę No i znowu się rozpisałam - trzymajcie za mnie kciuki jutro bo idę na usg zobaczyć co z Dzidzią i z tą moją nieszczęsną szyjką. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 10:00 Yalu trzymam kciuki daj znac jak bedziesz juz po USG Napisz co i jak w brzuchu piszczy Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 12:21 Hej ja z małym pytankiem W niedziele bylismy z mężem u rodziny na spotkaniu takim. Była tam tez kuzynka męza z synami. Dzisiaj powiedziała mi ze jej dzieci maja szkarlatynę Czy mogli w jakiś sposó zaszkodzić mojemu dzidziusiowi? Nie miałam z nimi jaks bliższych "kontaktów" w stylu powitalne buziaczki czy kichamie w moim kierunku ale nie wiem bo to ponoć bardzo zaraźliwe czy powinnam powiedzieć o tym mojej gince? jak ktos cos wie prosze niech mi powie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 21:20 Goczis wspólczuje Ci, ale staraj się jakoś trzymać. Mam nadzieję, że ten środek pomoże Ci się uspokoić i spać w nocy. Duchem staram się wysłać Ci odrobinę dobrej energii. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 09:49 A ja dzisiaj przed 9tą dostałam od mojej przyjaciółki sms'a, że jest już w szpitalu i zaczynają z mężem rodzić! Ale się wzruszyłam. Wogóle ostatnio jakaś płaczliwa i rozdrażniona jestem, a jak oglądam porody (np. z płytki z Shape mama) to natychmiast się rozczulam. Co dziwne, małe dzieci mnie raczej nie ruszają. Poza tym, niecierpliwie czekam na ruchy Maleństwa. Zaczęłam 18tc i już doczekać się nie mogę. Jutro mam urodziny, może Małe sprawi mi prezent )) Chciałabym już coś czuć, bo mnie czasami niepokój ogarnia, czy wszystko w porządku... Goczis, wiem, że słowa pociechy nie ukoją Twojego smutku. Niestety, życie nie jest wieczne, ale zawsze pozostaje Ci pamięć o ukochanej osobie. Kiedyś, bodajże w Zwierciadle, przeczytałam przypowieść, która bardzo mnie uspokoiła - napiszę Ci w skrócie: Do mnicha przyszedł mężczyzna sterany życiem i poprosił o opowieść, która podniesie go na duchu. Na to mnich powiedział "Umarł dziadek, umarł ojciec, umrze syn." Mężczyzna zapytał, gdzie tu szczęście? A mnich na to "W zachowaniu kolejności - taka jest kolej rzeczy, nie ma nic gorszego dla rodziców, niż pochować swoje dziecko." W rzeczywistości smutna, ta opowiastka mnie jednak uspakaja. Może Tobie też trochę pomoże. Myśl pozytywnie dla Maleństwa. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 18:06 Hej, właśnie jestem po usg i chyba mnie szlag trafi! Wiecie co u nas większość ludzi ma tendencję do narzekania na służbę zdrowia ale teraz widzę, że u nas ta służba zdrowia to super jest. Chwilowo przebywamy w Stanach (wogóle często się przeprowadzamy) i powiem Wam, że mam serdecznie dość tutejszej opieki - chciałam nawet wrócić jak najszybciej do Polski ale nie mogę bo to zbyt ryzykowne. Jak Wam się podoba usg raz w ciąży - w 18 tygodniu? Bo podobno usg pod koniec ciąży jest szkodliwe! A jak już robią to usg to nie mówią kompletnie nic - usg robi technik a nie lekarz i dopiero jak lekarz opisze wynik i dostarczy do ginekologa to możesz się czegoś dowiedzieć - np. czy dziecko jest zdrowe. I musisz czekać niewiadomo ile aż do następnej wizyty u gina. Szlag mnie trafia bo od początku ciąży mam problemy z szyjką i skurcze, które ostatnio się nasiliły i jak dzisiaj zapytałam ile cm ma szyjka to usłyszałam, że moge zapytać lekarza - kurcze przecież nie prosiłam o interpretację czy szyjka jest ok czy nie tylko jaką ma długość. Więc muszę czekać.. Na szczęście wizyte mam za kilka dni ale przez te 8 tygodni od kiedy wiadomo, że z szyjką (miałam ekstra usg ze względu na to, że tej szyjki nie dało się wyczuć w badaniu ręcznym -szczęściara ze mnie!) jest coś nie tak to nikt nie pokusił się nawet o sprawdzenie ręczne szyjki i gdyby nie to, że jeden fajny lekarz w Polsce na odległość (na podstawie opisu objawów) przepisał mi leki na powstrzymywanie skurczy a Rodzinka mi te leki wysłała to pewnie już bym w ciąży nie była... a co tu słyszę? że jak ciąża jest zdrowa to się sama utrzyma i nie będą ingerować... albo że dziecko samo wybiera najlepszy dla niego czas do przyjścia na świat.. Słyszałyście kiedyś takie bzdury?! No może gdyby z dzieckiem coś było nie tak ... podkreślam może ... ale wygląda na to, że nie jest (dostaje zdjęcia dziecka bez żadnego opisu i wysyłam je mailem do Polski a lekarz na oko ocenia rozwój - bo nie ma innego wyjścia .... np. przezierność karkową sama mierzyłam i o dziwo dobrze mi wyszło - bo potem się o to konkretnie zapytałam i błąd był 1 mm, policzyliśmy też ze zdjęcia paluszki i jest 5 uff! ... a umiem też już z grubsza wybadać szyjkę - czego to się człowiek w życiu nie nauczy jak go przyciśnie). Wiem brzmi to żałośnie ale nie mam wyjścia. O tutejszym podejściu do porodu po cesarce ze wzgl. na niewspółmierność to już nawet nie wspomnę ... Czyli dzisiaj nie dowiedziałam się praktycznie nic - pooglądałam dzidziusia i tyle. Zero komentarza czy jest zdrowe czy nie - kompletnie nic. Zdjęcia do rączki i papa. A zaraz - jednak czegoś się dowiedziałam bo zapytałam czy płeć też jest objęta tajemnicą lekarską - otóż nie ... i będziemy mieć drugiego synka (na kilku ujęciach widać było wyraźnie pimpusia). W sumie wydawało nam się, że to będzie dziewczynka i miała być Gabrysia ale chłopczyk Gabriel na imię mieć zupełnie nie może... więc trzeba coś innego wymyślić. No nie znów się rozpisałam - wybaczcie ale musiałam się jakoś rozładować wrrr. Pozdr dla wszystkich Mam i Dzidzi. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 19:10 yalu a w którym ty tygodniu jesteś ? Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 09:55 Witaj Yalu, to faktycznie masz kiepsko z tą opieką lekarską, szkoda, że nie możesz teraz wrócić do Polski. A tam nie ma prywatnych gabinetów lekarskich?? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 10:37 Yalu, nie dziwię się że jesteś 'niezadowolona' chociaż to chyba mało powiedziane, jak ciąża jest ok to rzeczywiście nie ma potrzeby ingerować, ale ja np też nie miałabym pierwszego dziecka gdyby nie ingerencja lekarzy - leki, zastrzyki, badania co chwilę, szyjka nędzna i otwarta, cc ze wzgl na wadę kości krzyżowej itp itd. wiem że teraz będę miała cc i powiedzieli mi to od razu po pierwszym. oj, trudno tak czasem w obcym kraju, pisz jak tylko masz ochotę, po to tu jesteśmy żeby sobie popisać, poradzić, wyżalić się Goczis - pewnie już Ci wszyscy powiedzieli co było do powiedzenia, ale jeszcze muszę coś napisać, ja całe życie (do studiów) mieszkałam z dziadkami i oni zmarli jakoś jedno po drugim przed moim ślubem i narodzinami Majeczki. zawsze mi się łezka kręci jak myślę o nich i jak by się cieszyli widząc Majunię, jak byłam z Mają w ciąży śniło mi się ciągle że dziadek ją zabiera na spacer i mówi 'nie martw się, wszystko będzie dobrze' ponieważ była to ciąża zagrożona jakoś tak uwierzyłam że oni się opiekują mną z góry (chociaż zbyt wierząca nie jestem) i nadal tak myślę, chodzę do nich z małą i teraz pochwalić się ciążą, rozmawiam i jakoś mi pomaga myśl że gdzieś są. i pozwól sobie popłakać, czasem to potrzebne. no, ale się wymądrzyłam z dzidzią wszystko ok, Maja coraz bardziej mnie rozczula mówiąc do dzidzi do mojego pępka i przytulając się do brzucha. mam dużo pracy więc mało czasu na pisanie, dlatego tylko od czasu do czasu tu zaglądam. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 11:32 Yalu, a rodisz też na obczyźnie? W życiu bym nie pomyślała, że na tym upragnionym przez wielu Zachodzie.... Może to jednak kwestia lekarza, czy wszędzie tak się zajmują pacjentkami. No, wierzyć się nie chce. Szczerze współczuję, bo należę do osób, które wychodzą z gabinetu zadowolone dopiero jak im się wszystko od a do z objaśni. A jescze teraz, przy pierwszej ciąży, kiedy ciągle dręczą mnie jakieś obawy... Trzymaj się i nie poddawaj. Najważniejsze, żeby Maleństwo dotrwało z Tobą w zdrówku do października. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 12:06 Cześć! Tak się cieszę, że jesteście Dziewczyny. Dziekuję za tyle ciepłych słów. Jakoś się zbieram w całość, ale nadal jest mi straszliwie smutno i tak pewnie będzie przez parę nastepnych dni, tygodni... Wróciłam od babci. Babcia w stanie tragicznym,jakby jej z 20 lat doszło Na szczęście dziś została ze swoim bratem i bratową, a jutro zabiera ją moja mama i będzie u nich tak długo, jak będzie. Wczoraj jak był już sam pogrzeb na cmentarzu, jak ksiądz kropłi wodą i sypał ziemię, wszystcy strasznie zaczęli płakać i wtedy rozległ się taki grzmot, że mi serce stanęło w gardle. Mam nadzieję, że to Dziadek się zezłościł, że wszyscy są smętni, a nie św.Piotr, że go przez bramę nie wpuści. A chwilę potem rozbłysło słońce i pojawiła się bladziutka tęcza. Yalu, koszmarne te Twoje wizyty u lekarza. Ja tez nie myślałam, że tak może być kiepsko z dowiedzeniem się czegokolwiek. Na każdą wizytę idę z listą pytań i jakby mi lekarz na nie nie odpowiedział, to chyba bym była całkiem nieszczęsliwa. Kurcze, żeby trzeba było wysyłać zdjęcia do interpretacji do Polski Trzymaj się cieplutko, musi być dobrze i Maleństwo przyjdze zdrowe na świat w terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Do Atk2001 11.05.05, 12:14 Atk2001 - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Samych szczęsliwych chwil, spełnienia marzeń, zdrowego i śliczniutkiego Bobaska, wielu radości i sukcesów. Przesyłamy moc uścisków i całusów! Gosia i Maluszek Ps. Moje Maleństwo pierwszy raz dało o sobie znać 3 dni przed moimi urodzinami, a teraz jak juz minął od nich ponad tydzień, to szlaleje non stop. Najbardziej wariowało jak jechaliśmy pociągiem przedwczoraj i wczoraj. Nadal to są takie bąbelki, tylko ich dużo i mocniejsze oraz bardzo sporadyczne jaby delikatne dotknięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: Do Atk2001 11.05.05, 15:09 Goczis, dziękuję za życzenia. Małe na razie spokojne Moja szefowa zaśmiała się, że leniwe, jak ja )) Trzymaj się cieplutko i nie dawaj smutkom. Ciężko jest żyć bez bliskich osób, ale przecież one nadal są w nas. A jeżeli jeszcze wierzysz po katolicku w niebo, to wiesz, że dziadek teraz Cię obserwuje i gdzieś tam nad Wami czuwa. Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: Do Atk2001 11.05.05, 16:05 Dzięki serdeczne Dziewczyny za ciepłe słowa - bardzo mi pomogły. Ja też uważam, że jeżeli ciąża przebiega bez komplikacji to taka opieka nie byłaby najgorsza. Bardzo chciałam wrócić do Polski na poród (nie zależy nam zupełnie na obywatelstwie amerykańskim - zwłaszcza w tej sytuacji) ale teraz to zbyt ryzykowne - jakby nie było to kilkanaście godzin podróży. Jeżeli chodzi o te zdjęcia to oni tutaj je interpretują ale pacjentowi nic nie mówią w trakcie usg (właśnie to mnie tak wkurzyło bo od 8 tyg. wiem o zbyt krótkiej szyjce i mam skurcze i dalej muszę czekać żeby się czegokolwiek dowiedzieć - a najgorsze, że gdyby było potrzebne jej zaszycie to im szybciej tym bezpieczniej) - musisz czekać dopiero na wizytę (pierwszy raz czekałam żeby dowiedzieć się co z szyjką 3 tygodnie) - a jak już jesteś na wizycie to też musisz poprosić i zadać konkretne pytanie bo inaczej tylko miły uśmiech i sprawdzenie tętna dziecka. Ja odstawiam te numery z wysyłaniem zdjęć itd. bo nie umiem znieść tego, że nie wiem - że nikt mi nic konkretnie nie mówi. Zadaje pytania - całe mnóstwo konkretnych pytań ale oni mają tendencję do zbywania (nie chce nawet podawać przykładów bo szkoda czasu). Ja też myślałam o prywatnym gabinecie (popytałam nawet w kilku jak to konkretnie wygląda) ale tutaj chyba wszędzie jest podobnie (chyba trzeba mieć wiele szczęścia żeby dobrze=inaczej trafić). A co do porodu tutaj to jest to mój koszmar i okropny dylemat co zrobić - ale to jeszcze kupa czasu do tego. Goczis - jeżeli chodzi o Twoją smutną sytuację teraz to nie mogę nic dodać ponad to co napisały Ci już Dziewczyny. Zobaczysz z każdym dniem będzie Ci coraz lżej i łatwiej aż w końcu pozostaną tylko piękne wspomnienia bez bólu. Pozdrawiam Was wszystkie i jeszcze raz dzięki za wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: Do Atk2001 11.05.05, 16:06 Atk - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrowia, szczęścia i uśmiechu na codzień ... oraz spełnienia wszelkich marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: Do Atk2001 11.05.05, 16:09 Wysyłam jeszcze raz bo coś chyba nie poszło: Atk - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - dużo zdrówka, uśmiechu i spełnienia wszelkich marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 18:11 To znów ja. Te homeopatyczne tabletki, są jakieś strasznie silne, bo po 1 przechodzą wszystkie objawy nerwów takie fizyczne, typu drżenie rąk, ból żołądka itp. i tak "trzymają" 5-7godzin. Nie wiem, może to autosugestia tak działa? Yalu, biedna strasznie jesteś, że Cię tak niedoinformowują. Ja, jak już pisałam, chyba bym dostała szału, gdyby u nas to tak wyglądało. Mój gin odpowiada mi za każdą wizytą na ok.15 pytan zapisanych na karteczce i kilka, kt. "wyjdą" w trakcie wizyty. Oprócz tego parę razy zdarzyło mi się dzwonić na komórkę do niego, a i tak czasem mam wrażenie, że on jest zbyt luzacki, że nic nie zabrania i mówi, że mam się nie martwić, bo będzie dobrze. Chyba panikara ze mnie jeśli chodzi o kwestię Dzidzi i ciązy. :] Zastanawia mnie skąd się wziął w takim razie u nas mit "zachodu", bo często dziewczyny powołują się na takie określenia, że na "zachodzie to i tamto", a Ty Yalu nie jesteś 1.osobą która skarży się na zdawkową opiekę nad ciężarną w Stanach . Dziś natknęłam się na opis dziewczyny, która mieszka w Holandii i tam Brzuchatkami opiekuje się całą ciążę położna, chyba że uzna, że są jakieś komplikacje. Poza tym ok.90% babek rodzi w domu... W Austrii na porządku dziennym są porody kleszczowe... W wielu krajach robi się USG raz ok.połowy ciązy i nawet cięzko jest "wymusić" jakieś dodatkowe (ale o tym chyba też Yalu pisała). Nie fajnie to wygląda... Tak więc trzymaj się Yalu, życzę dużo dużo cierpliwości i wytrwałości i spokojnego przebiegu tej ciąży. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 20:01 Dzięki jeszcze raz Goczis. Ano niestety wiele z tego to prawda. I najgorsze jest to, że nie mogę zwalić tej opieki na kiepskie ubezpieczenie bo naprawdę mamy "full wypas" nie tylko "na ciążę" ale wogóle łącznie z dentystą i okulistą co tutaj podobno jest rzadkością. Co do Holandii to się zgodzę z tym co piszesz (tam też trochę mieszkaliśmy ) - tyle, że tamtejsze położne słyną z profesjonalizmu i są uznawane za jedne z najlepszych na świecie. Wogóle wygląda na to, że w tej naszej biednej Polsce to jest dopiero super pod tym względem. I ja też nie wiem skąd się bierze mit Zachodu. Odnośnie ciąży to pewnie inne podejście do porodu (możesz zażyczyć sobie np. nie nacinania krocza, nie robienia lewatywy, znieczulenia i wielu jeszcze innych rzeczy)... nie chcę się znowu rozpisywać... A tym, że panikujesz to się nie przejmuj - ja w pierwszej ciąży odstawiałam niezły cyrk - teraz się trochę uspokoiłam pomimo tych wszystkich kłopotów (dziwne to ale tak jest) - a lekarz luzak to moim zdaniem super. Lepsze to, że Cię uspokaja niż gdyby Cię miał straszyć - a o ile oprócz tego nie masz zastrzeżeń co do prowadzenia ciąży to jeszcze lepiej. Ciesz się więc ciążą bo to mimo wszystko (tzn. mówie to odnośnie siebie i pewnie tych babek z problemami) piękny czas... a jeżeli chodzi o tabl. homeopatyczne to ja się nie znam - raz spróbowałam (w zw. z przeziębieniem) ale na mnie wogóle nie działają. Ale jak Ciebie uspokajają to super. Trzymaj się jakoś pomimo tego wszystkiego co Cię spotkało. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.05.05, 08:51 Cześc Yalu, współczuję Ci serdecznie tego USG....Ja własnie wczoraj byłam na USG/18 tygodni/ i doś że zobaczyłam mojego syneczka całego i drowiutkiego, to jeszcze lekarz objaśniał mnie i mężowi po kolei gdzie co ma/bo nie za bardzo jeszcze czasami można się połapac/ Liczył mu paluszki, mieżył główkę, móżdżek i inne organy , słuchał serduszka i o tym wszystkim cały czas nam opowiadał....To naprawde niesamowite przezycie!!! Jeszcze jestem pod wrazeniem.... Dobrze że masz kogos tutaj w Polsce , kto Ci pomoga chociaż zinterpretowac wyniki. Wiem co to znaczy....sama mam swirajak nie wiem o co chodzi...Tylko zawsze w takich sytuacjach moge zadzwonic do mojego Gina do kliniki lub do domu i zapytac...i wtedy sie uspokajam. Ale najwazniejsze że dzieciaczek jest zdrowy. Trzymajcie sie cieplutko Pozdrowionka dla wszystkich brzuszków i maluszków Ewa i Kubuś moje słoneczko ))))) 18tyg Odpowiedz Link Zgłoś