Dodaj do ulubionych

PAŹDZIERNIK 2005

    • jakasik Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.03.05, 17:45
      Witam dziewczyny!
      Tak sobie tu weszłam, bo jestem mamusią październikową 2004r. Życzę Wam
      wszystkim wszystkiego dobrego! Dbajcie o siebie i o dzidziusie, które nosicie
      pod sercem! Trzymajcie się! Jeśli pozwolicie czasem tu zaglądne. Możecie sobie
      zobaczyć mojego kochanego Stasia, który za tydzień skończy 5 miesięcy!
      Pozdrawiam!
      Kasia ze Stasiem
    • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 10:54
      witajcie!
      zazdroszczę Wam wszystkim optymizmu... mnie nie bardzo jest do śmiechu sad((
      jeszcze w piątek byłam u gino i słyszałam śliczne bicie serca groszka (160
      razy/minutę), a juz wczoraj problemy - ból brzucha, który jest twardy, jak
      kamień i strach, że znów się nie uda... zastanawiałam się, czy dziś przyjść do
      pracy, no i jednak przyszłam, bo nie wytrzymałabym w domu sama ze swoimi
      myślami...
      następne usg będe mieć juz po świętach - przesiewowe w kierunku ZD, dopiero
      wtedy zobaczę, czy z malutkim wszystko ok... do tego czasu chyba oszaleję z
      niepokoju sad
      pozdrawiam
      • agatka_m26 Re: dorcia_70 21.03.05, 11:48
        Witaj
        Trzymaj się dzielnie i nie martw się. Ja też chciałabym być pełna optymizmu, ale
        nie do końca mi to niestety wychodzi. Pojawiały się jakieś plamienia, ale lekarz
        mówi, że to z polipka, który mi się zrobił w wyniku szaleństw hormonów w czasie
        ciąży. Niby dobrze, ale i tak co plamienie to palpitacja serca. A poza tym
        ciągle nie miałam usg sad
        Jednak po ostatnim plamieniu lekarka kazała mi iść na usg jeszcze przed świętami
        a nie tak jak mówiła poprzednio dopiero po 11tc. Tak więc zaczynam starania aby
        gdzieś się na to usg dostać najlepiej jak najszybciej. Mam nadzieję że to będą
        szczęśliwe Święta i w końcu zobaczę moje maleństwo.
        Trzymaj się i głowa do góry. Trzeba ufać i mieć nadzieję a przede wszystkim dużo
        uśmiechu na twarzy i spokoju. Mam nadzieję że uda mi się to wprowadzić w czyn
        jeśli chodzi o moją osobę smile
        Trzymajcie się Ty i Twój Groszek
        Pozdrawiam Agatka z Maluszkiem
        • dorcia_70 Re: dorcia_70 21.03.05, 13:06
          Agatko,
          dzięki za ciepłe słowa, to mi bardzo pomaga smile
          ja na pierwszym usg byłam już w połowie 9 tc - moja gino mnie skierowała ze
          względu na wcześniejsze "przeboje", baaaaaardzo mi ulżyło, gdy zobaczyłam
          Groszka (chociaz był jeszcze malutki) i że wszystko z nim w porzadku smile
          własnie dziś zarejestrowałam się na przesiewowe usg - idę 1.04. do pracowni PAM
          na Unii Lubelskiej, polecam wszystkim mieszkankom Szczecina, bo juz tam byłam i
          oprócz super sprzęciku mają jeszcze miłych, kompetentnych lekarzy smile
          posdrawiam Agatko Ciebie i Twojego Maluszka!
      • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 11:49
        Witaj
        nie denerwuj się, to nie pomaga dzidzi, staraj się myśleć optymistycznie, wiem,
        że to nie łatwe
        ale bądź dobrej myśli, będę trzymać kciuki, żeby wszystko było u Ciebie ok.
        z tym twardnieniem brzucha to chyba powinnaś się zgłosić do lekarza, niech
        zbada czy wszystko dobrze
        Trzymaj się
        Pozdrawiam
        Renia
        • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 13:16
          cześć,Lenko
          kochane jesteście, kobietki, że tak wspieracie duchowo wszystkie potrzebujące
          mamusie smile juz trochę optymistyczniej myślę o przyszłości, moze też dlatego, ze
          brzuch się prawie rozluźnił...
          ale tak naprawdę będę spokojna dopiero po badaniach usg 1 kwietnia... byle
          wynik był dobry!
          pozdrowionka
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 14:53
            Czesc!
            Nie martw się, bo Maluszek się zdenerwuje i się jeszcze na Mamusię obrazi. wink
            Będzie dobrze i na badaniach USG i w ogóle będzie dobrze!
            A co do twardniejącego brzuszka, to jak się to powtórzy to zadzwoń do swojego
            lekarza, niech to skontroluje i ewentualnie coś przepisze na rozluźnienie.
            Uśmiechu i pogodnych mysli życzę.
            Pozdrowionka ze Slonecznego Poznania smile
            • india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.03.05, 22:58
              m
              • india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 09:42
                Cześć dziewczyny, nareszcie WIOSNA smile)) Długo mnie nie było,miałam problemy z
                internetem, ale już jest ok. Gratuluję Pani Magister!!!! Ja też mam to już za
                sobą. Dorcia, Agatko, mam nadzieję, że u Was już wszystko dobrze, mnie też
                często boli brzuch, w czwartek trochę spanikowałam bo brzuch bolał mnie
                wyjątkowo mocno, pojechałam od razu do lekarza i obawy minęły kiedy zobaczyłam
                moje maleństwo i bijące serduszko. Trzymajcie się dziewczyny
                pozdrawiam
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 11:36
      hej dziewczyny
      Czy wiosna juz do Was zawitała?U mnie piękne słońce, ciepełko + nieobecność
      mojego szefa w pracy= piękny dzieńsmile
      Trochę się dziś poprztykałam z moim M., ale juz jest ok. Jak zwykle poszło o
      głupotkę.
      Dziś znowu idę do dentystki, buuuu, nie lubie tego bardzo, ale wiem, że to
      konieczne. A wy macie zdrowe ząbki?
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 11:50
        Hej!
        Ja miałam się wybrać w stycznu na usuwanie kamienia, ale z powodu zawirowań
        finansowych, nie poszlam sad a potem ciąża i teraz nie wiem, czy takie
        ultradzwieki nie sa szkodliwe dla Malucha. Ale musze się w końcu wybrać.

        A za oknami wiosna piękna. Słoneczko świeci. Szkoda tylko, że widok mam na nowo
        budujący sie blok, a to piękny krajobraz nie jest. wink
        Pozdrowionka!
        • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 15:28
          ja zaczynam czuc, ze moje zeby BARDZO potrzebuja dentysty... bede musiala
          jednak poczekac az pojade do Polski, bo tutaj nie mam ubezpieczenia
          dentystycznego, a w Polsce mam przecudna dentystke, ktora leczy cala moja
          rodzine juz prawie 10 lat.
          Slyszalam, ze w ciazy trzeba BARDZO dbac o zabki, bo lubia sie psuc.
          Pozdrafiam,
          Mia
          ps. a do tego obudzilam sie dzisiaj rano z bolacym gardlem i zatkanym nosem...
          PKP... grrr
          • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.03.05, 15:48
            goczis ja słyszałam, ze w ciąży nie wolno usuwać kamienia nazębnego, dokładnie
            wypytaj lekarza zanim pójdziesz
            pozdrawiam smile
            • ostrzynka Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.03.05, 09:05
              lenka30a napisała:
              > goczis ja słyszałam, ze w ciąży nie wolno usuwać kamienia nazębnego,
              dokładnie
              > wypytaj lekarza zanim pójdziesz
              > pozdrawiam smile

              A ja byłam u dentysty chyba w 6tc - tak kontrolnie. Na szczęście nie było
              żadnych ubytków, ale moja dentystka usunęła mi kamień, żeby zapobiec problemom
              z dziąsłami, które w ciąży zdarzają się częściej niż zwykle.
              Pzdr (Dziś kończę 13tc).
              • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 13:58
                Hej!
                wczoraj był taki piękny dzień, że chciało mi się wszystko robić. nawet chętnie
                umyłabym okna, gdyby nie wyraźny zakaz męża, że mam się nie tykać tych szyb big_grin
                a dzis... tak mnie boli głowa,że mi się nawet mysleć nie chce sad
                PS. Lenko, napiszę ci jeszcze raz tutaj... jeśli twój siostrzeniec na juz
                strupki ospy to nie zaraża... Zaraża się kiedy jeszcze strupków nie ma i nie
                widać, że dziecko jest chore.
                Pozdrowionka!
                • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:09
                  Dzięki, ale ja wole nie ryzykować, pytałam mojego lekarza pierwszego kontaktu,
                  powiedział, żeby jednak nie ryzykowaćsad
                  Smutno troche, bo zawsze Święta spędzam w domu, a tak?
                  Chociaż u teściów jest fajnie i ogólnie spoko, to ja wole moj własny dom.
                  Jakoś dam radę.
                  Po co mam się stresować?Szkoda fasolkismile
                  Dziś odebrałam wyniki badań i są wszystkie w normie,czyli nie jest źle, a za
                  tydzień będę mieć wyniki na tsh i ft4.
                  Życzę wszystkim przyszłym mamom wszystkiego co najlepsze z okazji Świąt
                  Wielkanocnych, dużo zdrówka i radości.Buziaczkismile
                  • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:20
                    sad
                    Nie tylko Ty spędzisz Święta poza domem sad Wiem, że to mało pocieszające, ale
                    może chociaż troszkę.
                    Moja siostra od 2 tygodni leży złożona grypą i gorączką 38-39 stopni i też
                    pierwszy raz na Święta nie będę w domu (nawet na chwilę) tylko u teściów.
                    Miałam się spotkac z rodzicami u dziadków - dziadek chory na zapalenie płucsad
                    Smutno taksad
                  • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:24
                    Lenko, a co to za wyniki tajemniczo brzmiące? Ja robiłam teraz tylko morfologie
                    i mocz,a wczesniej tez plus WRi glukoze i przeciwciała.
                    Dziewczyny, zwłaszcza te, które już rodziły, rosną Wam już brzuszki? W
                    pierwszej ciąży to długo nic nie było widać, a teraz już nie mieszczę się w
                    spodnie, mimo ze kilogramowa wcale nie przytyłam, jak to u Was jest? Pozdrawiam
                    świątecznie. kasia
                    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 14:38
                      hi hi hi to hormony tarczycy, musiałam zrobić, bo kiedys chorowałamsmile
                      goczis my takie biedne, nie możemy we własnym domu spędzić Świątsmile
                      Myślę, że nie będzie tak źle, trzymaj sięsmile

                      co do brzuszka to juz mam, dobrze, że mam spodnie biodrówki, bo inaczej bym się
                      juz nie zapięła, fajna taka kuleczka się zrobiła + mój tłuszczyksmile
                      tez mi się wydaje, ze nie przytyłam zbytnio, nawet mi uda zeszczuplałysmile
                      tylko w brzuszek mi idziesmile i w cycsmile
                      pozdrawiam
                      • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.03.05, 17:02
                        Hej,

                        ja jestem drugi raz w ciąży (12 tc) i mam już pokaźny brzuszek. W pierwszej
                        pojawił się dopiero w 6 m-cu a teraz mam od początku. Na razie ratują mnie
                        biodrówki tak jak Lenkę ale niestety uda i pupa urosły, a i kilogramów trochę
                        przybyło mimo, że bardzo się nie objadam. Widocznie taki urok tej ciąży... ale
                        może przy karmieniu schudnę tak jak za pierwszym razem ... oby. pozdrawiam
                        świątecznie - zwłaszcza Dziewczyny, które tak jak ja spędzają Święta daleko od
                        domciu.
                        • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 04:43
                          u mnie w pierwszej ciąży też nie było długo widać, teraz wyglądam jakbym już
                          była nieźle zaawansowana wink
                          my też spędzamy święta pierwszy raz poza domem, z tym że na własne życzenie,
                          lecimy w sobotę do Brighton, więc dziś już Wam życzę udanych świąt.

                          wczoraj byłam na usg - maluszek ma 3.4 cm i ślicznie już widać że to naprawdę
                          mały człowieczek, wszystko dobrze (odpukać).
                          • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 08:35
                            witajcie!
                            na święta wybieramy się jednak do mojej rodzinki (to całe szczęście niezbyt
                            daleko, niecałe 100km) smile
                            w zwiazku z moim nieustajacym twardnieniem brzucha i kłuciami macicy wczoraj
                            poszłam do gino na konsultację, bo wystraszyłam się, ze wyjazd może jeszcze
                            pogorszyć ten stan... cóż, skończyło się tym, że dostałam duphaston i nospę do
                            łykania 3x dziennie oraz ostrzeżenie, bym na siebie uważała... hmmm... mam
                            nadzieję, że mi się nie pogorszy sad
                            umówiłam się na badania prenatalne - 31.03 test PAPP-A, a 01.04 przezierność
                            karkowa z oceną kości nosowej... oj, jak ja wytrzymam jeszcze ten tydzień! umrę
                            z niepokoju sad
                            wszystkie Was pozdrawiam baaaardzo świątecznie i życzę ciepłych, pełnych
                            miłości Świąt!
                            • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 11:48
                              Niech zajączek przyniesie wam w prezencie to, czego najbardziej pragniecie.
                              To "coś" nie musi być ani widoczne, ani dotykalne, może nawet nie pachnieć, ale
                              niech będzie czymś bez czego nie można i nie warto żyć...

                              Bardzo spodobały mi się te życzenia, więc przekazuję je wszystkim Mamusiom
                              październikowym i tym z końca września.
                              GOSIA&MALEŃSTWO
                            • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 11:52
                              a druga sprawa, to juz którys raz leci mi krew z nosa sad(( zapomniałam się
                              ostatnio zapytać swojego lekarza czy to może być niebezpieczne dla Dzidziusia.
                              jak byłam mała (tzn. w podstawówce i wcześniej) ciągle miałam problemy z
                              nochalem, bo pękały mi naczynka i najeździłam sie po różnych laryngologach, ale
                              to nie wiele pomoglo. Teraz znów to się odezwalo sad Czy jeśli to nie jest jeden
                              wielki kranik, to czy to może być groźne??

                              Dorcia, na badaniach na pewno wszystko wyjdzie dobrze smile
                              Pozdrowionka!
                              • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 14:18

                              • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 14:28
                                próba
                                • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 14:38
                                  Uff, Majcia usnęła więc mam chwilkę na poczytanie smile
                                  Dorcia – to okropne jak czasem się ludzie zachowuja, a najgorsze że to tacy, po
                                  których byśmy się spodziewali zrozumienia... mi kiedyś młody chłopak ustąpił
                                  miejsca w autobusie to jakaś baba mnie mało nie stratowała żeby sama usiąść. A
                                  on jej nie dał! Tylko dla mnie trzymał, ale wściekła była. Ale kiedyś na
                                  poczcie babka z okienka mnie poprosiła sama, ludzie z kolejki nie mieli nic do
                                  gadania, to miłe. Oby jak najmniej takich sytuacji przykrych.

                                  Jeszcze z doświadczenia – ja ostatnio w urzędzie celnym wypięłam brzuch na maxa
                                  i się wepchałam bezczelnie mówiąc że już tyle czekam i czy mogę teraz, nie
                                  pytałam ludzi tylko celnika – grzecznie mi kazał usiąść i obsłużył. A ludzi mam
                                  gdzieś, na obojętność trzeba reagować bezczelnością bo by człowieka zadeptali!

                                  Duszenie mnie męczy – dzisiaj nie mogłam spać, jakoś jak leżę to jest gorzej
                                  niż jak siedzę i o 3.30 uskuteczniałam spacery i siedziałam na kanapie
                                  przysypiając.

                                  Kasiu, zazdroszczę wyjazdu nad morze, my się trochę baliśmy żeby nie była znowu
                                  ciąża powikłana, jak pierwsza no i okazało się że niepotrzebnie, a poza tym M
                                  może urlop wziąć cały jednorazowo, bez dzielenia, więc wolę żeby miał
                                  wrzesień/październik to mi trochę pomoże i z Mają będzie w domku jak ja do
                                  szpitala. No ale morza mi szkoda bo uwielbiam.

                                  p.syla - napewno wszystko będzie dobrze, głowa do góry!
                              • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 14:34

                              • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 14:35

    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 12:07
      Fajne te życzenia goczis, Ja Tobie również życzę tego samegosmile

      mi nigdy nie leciała krew z nosa, nie wiem jak to jestsmile
      • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 14:56
        No to ja dolaczam do niepocieszonych spedzaniem swiat poza domem... tylko, ze
        wy kobiety przynajmniej spedzicie swoje swieta w polskie tradycji... a ja? Nie
        dosyc, ze u tesciow, to jeszcze pomieszane amerykansko-szwedzko-polskie
        swieta... ech...
        A co do krwawien z nosa... teraz, kiedy w naszych organizmach jest o 50% wiecej
        krwi przygotujcie na widoczne zyly, krwawienia z nosa i dziasel... wierzcie
        mi... jest to jak najbardziej normalna sprawa... oczyfiscie pod warunkiem, ze
        nie tracicie 0,5 litra krwi za jednym podejsciem....
        PZdrf
        I zycze wesolych Swiat!
        Mia
    • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.03.05, 20:36
      Hej dziewczyny smile i ja do Was dołączam nieśmiało. Mój termin to 9.10 smile Moja
      ciąża przebiega dobrze, choć mam problemy ze skaczącym progesteronem, przez dwa
      tygodnie musiałam leżeć, bo odklejała się kosmówka. Biorę luteinę i zastrzyki z
      kaprogestu, a także clexane i acard (przeciwciała antykardiolipinowe). Ostatnio
      trochę podkłuwa mnie brzuch, ale to podobno więzadła macicy rosną, więc staram
      się nie stresować. Po świętach wybieram się na badanie przezierności karku.
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę WESOŁYCH, DOBRYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT smile
      • noelka28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.03.05, 19:13
        hej, a czy ja , z terminem na 22 pazdziernika tez moge dolaczyc? u mnie ok,
        oprocz mdlosci i niestrawnosci sad pozdrawiam swiatecznie
        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.03.05, 11:02
          Alleluja
          Serdecznia witam nowo przybyłe oczekujące mamy. Witajcie noelka28 i gosiik.
          Wszystkim Wam zaś zyczę zdrowych spokojnych i radosnych Świąt Zmartwychwstania
          Pańskiego.
          Niech zdrowie i samopoczucie dopisuje wam oczywiście nie tylko w czasie tych
          Świat smile
          Wesołego Allaluja
          • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 11:18
            Witajcie po Świętach
            Jak tam wasze brzuszki rosną już w oczach wink Bo mi owszem ale to chyba raczej
            wynik świątecznego jadła big_grin
            Pozdrawiam i czekam na wasz powrót na forum
            • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 12:30
              Cześć!
              Mój brzusio to wygląda bardziej jakbym się mocno objadła, niż na ciążę, ale
              myśle, że tam u Maleństwa wszystko w nalezytym porządku. Jutro idę na kolejną
              wizytę do lekarza... nie wiem, czy da się namówić na kolejne USG,coby Malucha
              podejrzeć i zerknąć, co tam u niego wink ale może... Ostatnio Maleństwo spało
              sobie na pleckach i wyglądało przesłodko. Może jutro będzie trochę fikać
              nóżkami i rączkami smile
              Pozdrowionka!
              • edytka4 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 15:23
                cześć pażdziernikowe ciężarówki.Ja mam temin na 7.10 to moja pierwsza dzidzia.
                • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.03.05, 21:23
                  Witaj edytka4
                  Ja też oczekuję mojego pierwszego (w sumie chyba moge tak powiedzieć) Maluszka.
                  Jakis czas sie nad tym zastanawiam. Byłam juz w ciąży ale niestety szybko się
                  ona zakończyła. Mam nadzieje ze mój Aniołek wie że zawsze bedę o nim pamiętała.
                  Ale jak juz mowilam tamta ciaza bardo krotko trwała więc w sumie to w zasadzie
                  jestem poczatkujaca cięzarówka smile
                  Goczis ja tez mam brzusio taki chyba raczej przeżarty ale co tam ja i tak
                  uwielbiam na niego patrzec i nie moge sie doczekac az bedzie wiekszy i nie tylko
                  po całym dniu jedzenia smile
                  Pozdrawiam
                  • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 10:06
                    Patrze rano w lustro... i znow widzę opryszczkę sad(( To juz drugi raz w tej
                    ciązy sad(( Można się wkurzyć.
                    • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 17:05
                      goczis współczuje tej opryszczki. Dopóki jesteś w ciąży to wiele z tym pewnie
                      nie zrobisz ale jak już urodzisz i przestaniesz karmić zapytaj lekarza o lek o
                      nazwie Heviran - to jest lek, który likwiduje przyczynę opryszczki, a nie tylko
                      objawy. Ja przeszłam kuracje już jakiś czas temu (czasami trzeba 2-3 serie a
                      czasem wystarczy 1) i już prawie 2 lata mam święty spokój. A poza tym - ten
                      wirus może powodować również u Ciebie częste stany zapalne gardła i jak to wirus
                      jest zaraźliwy więc będziesz musiała bardzo uważać przy całowaniu Maluszka.
                      Pozdrawiam i życzę Ci żeby szybko ta opryszczka zeszła.
                      • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 18:34
                        A co sie dzieje z Lenka? Mam nadzieje, ze wszystko u niej fporzo!
                        Mia
                        Zaczelismy 14tc :o)
                      • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 18:39
                        Witajcie dziewczyny
                        ja jestem na zwolnieniu, bo się rozchorowałam, wracam do pracy dopiero w
                        przyszłą środę.
                        Ale mam tez dobre nowiny!
                        Byłam wczoraj u lekarza i widziałam znów moją dzidzię, ma juz prawie 14
                        cm .Miałam też badanie przezierności karkowej i jest super, 1 mm, i kość nosowa
                        też jest, troszkę się uspokoiłam.Przez m-c przytyłam niecały kilogram, ale
                        brzuszek widocznie powiększony już mam, troche wcześnie, ale widocznie taka
                        moja uroda, ja się bardzo cieszę z tego brzuszka, jest pięknysmile
                        co tam u Was dziewczyny???
                        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.03.05, 22:07
                          Lenko duzo zdrówka życzę
                          i ciesze się że u twojego maleństwa wszystko w najlepszym porządku i ze ładnie
                          sobie rośnie.
                          Wracaj szybciutko do zdrowia i odpoczywaj sobie jak masz taką możliwość
                          pozdrawiam
                          • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 09:29
                            Lenko, Dużo zdrowia dla Ciebie. Ja wczoraj tez byłam na usg przesiewowym,takie
                            maiałam emocje ze az mi się ręcę trzęsły. Badanie jednak wypadło super,
                            przezierność karkowa 2 mm, cała reszta też w najlepszym porządku, a tak się
                            bałam ( w koncu nie jestem juz taka młoda).To początek 14 tygodnia, ale nie
                            wiem ile dzidzia ma cm. Nawet nie przypuszczałam ze te fikające nózki, rączki i
                            bijące serce zrobią na mnie aż takie wrażenie, miałam łzy w oczach, chyba w
                            pierwszej ciązy tak tego nie przeżywałam.A może zapomniałam, to było w końcu
                            ponad 3 lata temu.Następne usg, badające narządy wewnętrzne będę miała około 22
                            tygodnia. Pozdrawiam i wszystkim Wam życzę samych dobrych wiadomości.
                            • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 09:44
                              o już wiem: moja dzidzia od głowy do pupy ma 67 mm.!! A może zainteresuje Was
                              to co znalazłam ,bo mnie sie zawsze myliły te oznaczenia: crl, fhr etc, a tu
                              prosze: GS – wymiar pęcherzyka ciążowego
                              o CRL – wymiar ciemieniowo-siedzeniowy
                              o BPD – wymiar dwuciemieniowy
                              o OFD – wymiar potyliczno-czołowy
                              o HC – obwód główki
                              o CER – wymiar poprzeczny móżdżku
                              o FL – długość kości udowej
                              o HL – długość kości ramiennej
                              o APAD – przednio-tylny wymiar brzucha
                              o TAD – wymiar poprzeczny brzucha
                              o AC – obwód brzucha.
                      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 10:11
                        Dzięki! wiem o Heviranie, dopóki mieszkałam pod Bydgoszczą, to pani dematolog
                        wypisala mi parę recept i rzeczywiście cale liceum był spokój. Potem studia i
                        tu pani "lekarz studencki" powiedziała, ze "ten lek to sieje wieksze
                        spusztoszenie niż są z niego korzyści" i nie chciała wypisac i tak od jakchś 2
                        lat znów się z badziewiem męcze. Ale jak już Maluszek się urodzi to odnajdę
                        tamta panią dermatolog przy jakiejś okazji wizyt u rodziców i wydębie recepte smile

                        Byłam wczoraj u gina i on powiedział, że wirusy mogą zaszkodzić Dzidzi do 40
                        dnia od zapłodnienia, czyli tak mniej więcej do 8tc licząc od ost.mies. -
                        zakładając oczywiście, że zapłodnienie było tak 14-16 dnia cyklu smile Tzn.wywołać
                        jakąś wadę. Potem już nie jest tak źle. A ta opryszczka na ustach to ma małe
                        znaczenie i wpływ na rozwój płodu. Nie wiem, ale skoro tak mówił to mnie
                        pocieszył big_grin

                        Pozdrowionka!
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 10:18
        Jeszcze wczoraj u tego lekarza miałam USG, bo on się wystraszył, że mi macica
        nie rośnie, ale Gzubek urósł ma 7,9cm smile więc nie ma się czy martwić, już się
        tam ledwo mieści i zapewne zacznie się rozpychać. Może to dlatego narazie
        niewiele widac? smile
        Wyszło, że jest taki duży jak na 14tc i 1dzsmile czyli rośnie ksiązkowo narazie.
        Tak mi powiedziano. I tu pytanie do
        LENKI
        Czy Twoje Maleństwo lekarz mierzy od główki do pupci czy łącznie z nóżkami? Bo
        mamy ciąże w bardzo podobnym wieku i ten sam termin porodu, a Twój Dzidziuś
        jest prawie 2 razy większy?
        Mojego mierzą bez nóżek. Może to dlatego.
        Uściski!
        Gosia
        • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 14:28
          hej
          moja dzidzia od czubka głowy do pupy ma 7,7 cm to troszke mniej niż twoja, ale
          lekarz powiedział, że razem z nóżkami ma około 14 cm, w takim razie Twoja
          dzidzia jest jeszcze większasmile
          Przepraszam za zamieszanie.
          Cieszę się, że Twoja dzidzia tez jest zdrowa.
          Dzięki dziewczyny za dobre słowa, nie bardzo moge korzystać z internettu w
          domu, więc staram sie szybko pisać.
          Wy również trzymajcie się, aby dzidzie nasze rosły zdrowo.
          Pozdrawiam Was pa pa
          Odezwę się jeszczesmile
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 31.03.05, 15:30
            Nic się nie stało, ale zwątpiłam w pewnym momencie, że może byc aż taka
            różnica. smile
            Trzymaj się cieplutko i wracaj szybko do zdrowia!
            Pozdrowienia!
            • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 10:46
              cześć!
              wczoraj byłam "honorowo" oddać krew na test PAPP-A - wynik bedzie w środę smile
              ale, co ważne, przy okazji zrobiono mi przesiewowe usg - przezierność karkowa
              malutka (1,4), nosek pięknie ukształtowany, narządy ok, a dzidzia cudownie
              fikała sobie w brzuszku podczas badania smile)) taka szczęśliwa wyfrunęłam
              wczoraj z Poradni Genetycznej, że nawet nie wiem, jak znalazłam się w
              domu smile))
              teraz czekam na wynik testu, ale wierzcie mi, po tym usg wieeeelki kamień
              spadł mi z serducha...
              pozdrowionka dla wszystkich mamuś - i dużo zdrówka!
              • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 10:50
                Czesc!
                Właśnie chciałam się pytać co tam u Ciebie i czy masz jakieś wyniki. A tu
                widzię, że odpowiedź już jest smile Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze u Ciebie
                się ułożyło. Wyniki z testu tez na pewno będą w porządkusmile
                Takie wiadomości to od razu człowieka na duchu podnoszą!
                Życzę miłego dnia!
                Gosia
              • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 11:02
                Bardzo sie ciesze że u Was wszystko w porządku i ze ten kamień ci z serca spadł.
                Wyniki tez na pewno bedą ok.
                Mam przy okazji male pytanko. Kiedy w końcu robi sie to usg przesiewowe?
                Wychodzi mi ze ty mialas je robione w 12tc3dc mi wychodzi że to bedzie akurat
                12tc0dc i nie byłam pewna czy to aby nie za wcześnie, ale skoro u ciebie mogli
                juz wszystko pomierzyc to te trzy dni nie robia róznicy chyba. Moze wiesz cos
                wiecej na ten temat?
                Pozdrawiam serdecznie
                • agatka_m26 Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 11:04
                  Dorcia_70
                  Bardzo sie ciesze że u Was wszystko w porządku i ze ten kamień ci z serca spadł.
                  Wyniki tez na pewno bedą ok.
                  Mam przy okazji male pytanko. Kiedy w końcu robi sie to usg przesiewowe?
                  Wychodzi mi ze ty mialas je robione w 12tc3dc mi wychodzi że to bedzie akurat
                  12tc0dc i nie byłam pewna czy to aby nie za wcześnie, ale skoro u ciebie mogli
                  juz wszystko pomierzyc to te trzy dni nie robia róznicy chyba. Moze wiesz cos
                  wiecej na ten temat?
                  Pozdrawiam serdecznie
                  • kasia_wp Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 11:49
                    Hej, ja co prawda nie Dorcia,ale odpowiem- to badanie robi sie między 12 a 14
                    tygodniem, ja miałam robione w 14 tygodniu, moze dlatego przeziernosc wyszła mi
                    2mm, troche wiecej niz dziewczynom, ale to tez byl dobry wynik. Pisalam juz o
                    tym kilka postow wczesniej, ale jakos nikogo nie interesowały moje wyniki.
                    pozdrawiam,kasia.
                    Ciesze sie ze Lenka i Dorcia mają super wiadomosci.
                    • agatka_m26 Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 12:09
                      Do kasia_wp
                      dzieki wielkie smile
                      Ciesze se ze u ciebie tez ok
                      Pozdrawiam
                    • goczis Re: mała poprawka do poprzedniego postu 01.04.05, 12:11
                      Kasiu nie martw się, też się cieszymy, że u ciebie wszystko dobrze smile i że
                      Maluszek zdrowy.
                      Ja nie miałam robionej przezierności sad i nie będę.
                      Maleństwo rośnie, a macica nie. Mam nadzieję, że jednak dopasuje się do
                      rosnącego Gzubka, bo jakoś nieprzyjemnie brzmi, że macica nie rośnie.
                      Ja na USG mam tylko podany wymiar CRL. I jeszcze jest FRH +, czy to oznacza
                      tętno?
                      Człowiek głupieje w tej ciązy.
                      Pozdrowionka!
                • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.04.05, 12:35
                  dziękuję Wam, kochane, za ciepłe słowa smile
                  co do usg przesiewowego, to z tego, co mi wiadomo, to mozna je robić między
                  11tc a 13tc 6dc - takie informacje wyczytałam w internecie, a i moja gino
                  polecała mi zrobienie tego usg najlepiej po 12tc.. tak więc, Agatko, Twój
                  termin badania jest "akuratny" smile
                  z wczorajszego usg wynikło, że w tej chwili jest 12tc 3dc, czyli ciąża jest
                  jeden dzień "młodsza" niż wynikało z poprzedniego usg (ale suwaczka na razie
                  nie zmieniam) smile
                  życzę powodzenia na badaniach - NA PEWNO będzie ok!
                  pozdrawiam mocno
                  • agatka_m26 Re: światełko dla Niego 01.04.05, 18:25
                    Wiem że to co chcę napisać nie ma może związku z naszym forum ale mam nadzieję
                    że nie pogniewacie się o to za mnie
                    Chciałam zapilić na forum małe światełko za Wielkiego Człowieka Jana Pawła II
                    Mam nadzieję, że jeżeli faktycznie wyrusza on w swoja ostatnią Pielgrzymkę
                    będzie ona spokojna i bezbolesna.
                    Cieszę się że żyję w tych czasach i będę mogło przynajmniej opowiedzieć o nim
                    mojemu dziecku
                    Ojcze Nasz ...
                    • mijaczek Re: światełko dla Niego 01.04.05, 18:55
                      Przylaczam sie do modlitwy... JPII to czlowiek na miare samego Boga...
                      • goczis Re: światełko dla Niego 05.04.05, 22:59
                        hej!
                        czy ktoś jeszcze zagląda na ten wątek? bo niedługo zaginie on nam w tłumie.
                        Pozdrawiam smile
                        • mijaczek hej 05.04.05, 23:38
                          no i wlasnie dzieki tobie go odnalazlam.
                          co sie dzieje pazdziernikowki?
                          • jolanta8 Re: hej 06.04.05, 07:11
                            I ja się wpisuję chociaż termin mam na 26.10 i może się przeciągnąc na listopad
                            pozdr,
                          • goczis Re: hej 06.04.05, 10:56
                            Cześć!
                            Tak się zastanawiam, gdzie są Dziewczyny... Mi sie też nic nie chciało pisać,
                            bo jakos tak cięzko mi było, to przez Papieża, to przez dziadka który już ponad
                            40 dni leży w szpitalu, to przez mamę, która ma jakieś załamanie nerwowe...
                            Ogólnie w domu nie za fajnie, boję się każdego telefonu, że to znów jakaś
                            niepokojąca wieść.
                            Czasem nie potrafię już cieszyć się tą ciążą, a potem mam wyrzuty sumienia, że
                            to przecież nie wina dziecka, że jest sad
                            Wydawało nam się, że to odpowiedni moment na Dzidziusia... a potem wszystko się
                            pokręciło.
                            Mam nadzieję, że to maleństwo będzie zdrowe, bo od początku ciąży mam tylko
                            nerwy i nerwy sad
                            Gosia
    • buka22 Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.04.05, 12:52
      ja mam ciaglego doła.strasznie sie czuje i dziecko mnie wcale nie
      cieszy.czaaasem może troszeczkę ale szkoda ze nie bardziej.:od poczatku 4 go
      miesiąca czyli od tygodnia ciągle zbiera mi się na płacz-wszyscy mowią,że to
      hormony a mnie się wydaje ,że zawsze taka byłam.zawodowo lenko mam dola i
      jedyny punkt programu to zaniesienie mojemu facetowi kanapki do firmy bo tyra
      od rana do nocy.a ja z jego dziecmi albo sama caly dzien.i tak to jest.sorry ze
      tak smęcę,no ale mi sie nazbierało a Twój wątek własnie w tym naszym
      wczesnociażowym temacie, trzymaj się!smileMalgoska 38 lat
      • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.04.05, 18:43
        A co sie dzieje z lenka?
        • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 09:26
          Witam po długiej nieobecności
          byłam na zwolnieniu, bo się troszke rozchorowałam, ale juz wszystko gra.
          Mam juz spory brzuszek, wyskoczył mi dosłownie, zaraz po Świętach.
          A jak u Was brzuszki?
          Ja juz nawet w te moje biodrówki nie wchodzę, chociaż przez m-c przytyłam
          niecały kg.
          Piszcie kobietki cossmile
        • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 10:22
          Po wczorajszym leżeniu w łóżku trochę mi przeszło, ale dziś muszę znów pojechać
          do centrum, załatwić to czego nie udało mi się wczoraj przez to zemdlenie.
          Trochę się boję sama jechac...
          U mnie brzuszka jeszcze nie ma, ale spodnie. które maja jakiś sztywny materiał
          w pasie robią się niewygodne. Przybył mi 1 kg.
          Pozdrawiam
          GOSIA
          • goczis do dorcia_70 07.04.05, 10:24
            Cześć!
            co u Ciebie? byłaś na tych badaniach? jak wyniki?
            Pozdrawiam big_grin
          • goczis Do dorcia_70 07.04.05, 10:29
            Czesc!
            co u ciebie? Bylas na badaniach? Jak wyniki? Mam nadzieje, ze u ciebie i
            Maluszka ok.
            Pozdrowionka
            • 79olenka Co słychać? 07.04.05, 12:06
              Od kilku dni wątek październikowy był mało aktywny.Jak sie czujecie mamusie?
              Jak wasze brzuchy? U mnie już malutki wyskoczył, ale wygląda jak wynik
              przejedzenia. Czy przybieracie już na wadze? Po ostatnich wydarzeniach razem z
              m. wybraliśmy imie dla synka (Jan), dla córeczki jeszcze nie mamy. Czy wy też
              macie już wybrane imiona?
              Pozdrawiam
            • dorcia_70 Re: Do dorcia_70 11.04.05, 16:21
              cześć, dziewczynki!
              długo nie pisałam, jakoś się nie składało, choć i w domu, i w pracy komputer
              stoi dosłownie pod nosem... bardzo przeżyłam śmierć naszego Kochanego Papieża,
              chociaż tak prawdę mówiąc nie jestem jakoś szczególnie religijna..........
              o wynikach badań pisałam juz kilka dni temu, jeszcze przed weekendem:
              przezierność karkowa malutka, a wynik testu PAPP-A też super -
              prawdopodobieństwo wystapienia ZD i innych trisomii jest < niż 1:10000 smile))
              najwazniejsze, że mój groszek ma się dobrze, w trakcie usg obudził się i słodko
              kręcił się, machając łapkami smile))
              jeśli chodzi o brzuszek, to jakoś specjalnie się nie powiększył, no może na
              dole brzucha zrobiła się nieduża wypukłość - ale to wszystko... od początku
              ciąży nie przytyłam, przeciwnie - schudłam 1kg
              podobno to u nas rodzinne - u mojej mamy ciąże były widoczne dopiero w 6
              miesiącu!
              nadal mieszczę się we wszystkie spodnie, tylko sweterki dużo bardziej
              uwypuklone, co szalenie podoba się mojemu Miłemu i kolegom z pracy smile))
              pozdrawiam Was wszystkie cieplutko!!!
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 12:56
      Dziewczyny a jak Wasze samopoczucie lepiej niż w I trymestrze?Bo u mnie
      zdecydowanie lepiej, mam więcej energii, sił i więcej się usmiecham.
      A jak jest u Was?
      • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 15:12
        Dziewczyny, ide na ZObaczcie, zalozyc watek dla nas, przyszlych mam...
        wrzucajcie tam zdjecia waszych USG, waszych brzuszkow, czegokolwiek na co macie
        ochote...ja zaczne dla zachety.
        • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.04.05, 21:49
          Watek dla
          nas! Kliknijcie, jesli macie ochote zobaczyc jak wyglada Mijaczek w 15tc :o)
          Prosze...wklejajcie swoje zdjecia!!! juz nie dlugo wkleje zdjecia z USG mojego
          maluszka!
          Dolaczycie sie?
      • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.04.05, 13:11
        Witam,
        chciałabym do Was dołączyć, ja mam termin na 13 października i jestem z
        Siedlec.
        dopiero dziś zajrzałam do Was bo miesiąc miałam zwolnienie i brałam Duphaston,
        przez to, że progesteron wyszedł za niski. Ale już od tego tygodnia nie muszę
        go jeść smile
        Ten miesiąc zwolnienia to mi się przydał jak ta lala bo akurat co drugi dzień
        wymiotowałam. Waga jak większości z was tez mi się nie zmieniła ale brzuszek
        spuchnięty już troszkę.
        Ale moim największym teraz problemem są pylące trawy i drzewa - przy mojej
        alergii katar sienny leje mi się jak z wiadra a nie moge brać żadnych lekarstw.
        Może któraś z Was ma podobnie i ginekolog albo alergolog zalecił jakieś krople
        albo coś innego. Proszę ratujcie !
        A i jeszcze mam mięsniaka 30-23mm i cały czas rośnie . O tyle dobrze, że
        mięśniol wylazł z macicy na zewnątrz do jamy brzusznej i ma nie przeszkadzać
        maleństwu, ale za to może mnie boleć w ciąży brzuch bo mięsniak będzie uciskany
        cały czas. Ale wierzę, że będzie dobrze smile

        • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.04.05, 19:27
          uff, nie jesteśmy w domku, kurcze złapałam jakiegoś paskudnego wirusa u tych
          angoli i trochę się martwię. oczywiście jakieś paranoje że nie wiadomo już jaki
          wpływ będzie miał katar na dzidziusia... wiem, wiem nie może być aż tak źle,
          ale i tak mi to nie daje spokoju.
          poza tym mdłości na szczęście minęły, humor super, tylko cera się robi okropna,
          szczególnie ramiona i dekolt, ale z Mają też tak miałam. no i piersi mi
          strasznie już urosły.
          brzuszek już wyraźnie twardy i większy odrobinkę smile
          • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.04.05, 13:13
            hej smile
            ja brzuszek już posiadam, wynika on też na pewno z tego, że zajadam mdłości i
            po prostu tyję wink
            pobolewa mnie w pachwinach, ale to podobno więzadła... dzisiaj zabolało mnie
            okropnie przy kichnięciu - trochę się przestraszyłam, ale to był jednorazowy ból
            cały czas siedzę na zwolnieniu
            chętnie wkleiłabym swoje usg, gdzie dzidzia macha rączką /to było usg bdające
            przezierność karczku/, ale nie mam skanera sad
            pozdrawiam wszystkie Mamusie
            • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.04.05, 14:01
              acha - na razie jesteśmy na etapie Lidki lub Kacperka, ale ja mam przeczucie,
              ze to będzie córcia smile
    • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 10:15
      hej, widzę ze cicho w naszym wątku i sennie. Nie było mnie tydzien, mój synek
      miał zapalenie uszu i byłam na zwolnieniu. Czuję się dobrze i czekam na
      pierwsze ruchy maluszka bo to tuz tuz. Sprawilam sobie dwie bluzko ciązowe i
      zastanawiam się kiedy jechać na urlop? A Wy macie juz wakacyjne plany?
      • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 10:57
        my pewnie pojedziemy na kilka dni nad morze, nasze polskiesmile
        juz się doczekac nie mogę!!!
        dziś u mnie 16 tc, czyli niedługo powinnam coś poczuc, tego tez sie doczekać
        nie mogę. W ogóle mam jakis lepszy nastrój ostatnio, mam więcej energii i siły,
        z mężem sie nie kłócę, wręcz przeciwnie, gruchamy do siebie jak dwa gołąbki.
        a jak u Was z samopoczuciem???
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 11:04
        Hej! Szkoda,że nie mam skanera... też bym dokleiła swoje Maleństwo z usg smile
        Byliśmy calły weekend u teściów, w między czasie, całkiem z nienacka,
        odwiedzili nas moi rodzice big_grin Tak więc czas upłynął całkiem miło.
        Co do wakacji, to narazie nie mamy żadnych planów... sad Pewnie się w tym roku
        nie wybierzemy nigdzie, ze względu na pracę mojego męża. Szkoda!
        Pozdrowienia dla Wszystkich!
        • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 14:16
          Gosiik - mnie też boli przy kichaniu albo kazlu tak chwilowo.
          A jeszcze zapalenie pęcherza i pochwy mi się przyplątało także co raz coś kuje
          w podbrzuszu sad także dziewczyny jedźcie dużo jogurtu naturalnego to może się
          uchronicie od takiego cholerstwa.
          Co do wakacji to jak myślicie czy 27 sierpnia mogę sobie pozwolić na wyjazd na
          wesele na drugi koniec Polski tj. na śląsk ? Czy lepiej nie ryzykować ?
          Pozdr
          Monika
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:09
            Też mi się dziś przydarzyło, że jak kichnęłam, to tak mnie zakuło z prawej
            strony, że aż usiadłam. Na szczęscie przeszło szybko. smile Ale się nieźle
            wystraszyłam.
            Monika - Co do wesela, to wszystko zależy od Twojego samopoczucia w tym czasie.
            Teraz to ciężko coś powiedzieć. I musisz zastanowić się, czy gdyby trzeba było,
            to nie boisz się wyląować w szpitalu z dala od domu smile Gdy byłam w sklepie z
            ciążowymi ciuszkami, pani opowiadała, jak to jedna z jej klientek w 7 mies.
            leciała do Turcji na wakacje..., a inna była na weselu 2 tyg.przed porodem...
            Naprawde wiele zależy od sampopoczucia i kondycji smile
            Pozdrowionka!
            • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:28
              goczis - masz rację, przecież jeszcze tyle może się wydarzyć do tej pory.
              A jeszcze mam do was pytanie bierzecie jeszcze folik bo ja już od tygodnia
              nie.
              • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:50
                Nie biore juz folika od Świąt. Mam łykać jakieś witaminy, ale niedobrze mi po
                nich... buuu... Chyba kupie jakieś inne.
                Pa
                • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 17:28
                  goczis - a jakie witaminy bierzesz? bo ja kupiłam prenatal i na razie się na
                  niego tylko patrzę bo mi na samą myśl, że mam łykać to już niedobrze sad
                  • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 19:26
                    Kupilam Feminatal, ale te tabletki sa tak wielkie, że potem tkwią mi na żołądku
                    i boli, albo wracają skąd przyszły i to jeszcze gorzej.
                    Moze sobie Falvit kupie. Pamietam sprzed ciąży, że one jakieś bardziej
                    przyjazne były. smile Niby nie są specjalne dla kobiet w ciąży, ale gdzieś na
                    innym forum czytałam, że też lekarze polecają.
                    Pozdrowionka!
        • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.04.05, 16:31
          wybieramy się z Miłym na krótkie objazdowe wakacje juz w maju (jakoś tak pod
          koniec) - chcemy posiedzieć trochę w Krakowie, pojechać do Częstochowy (nigdy
          nie byłam!!!)... zastanawiamy się też nad Zakopcem, ale nie mam pewności, czy
          aż tak duża zmiana wysokości i ciśnienia nie wpłynie niekorzystnie na
          malucha... w końcu jestem człowiekiem z równin (Szczecin)! zapytam o to moją
          gino (wizyta w czwartek)
          pa pa!
          • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 08:51
            Ja biorę Maternę, bo tylko te były w aptece z jodem, a ja musze brać jod. Czuję
            się po nich dobrze, żadnych skutków ubocznych.Tylko ta cena...smile
            • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 11:12
              Witajcie
              Ja jeszcze witaminek specjalnych nie łykam. mam zaczac za dwa tygodnie. Mnie
              ginka poleciła i zalecila feminatal.
              Wczoraj bylismy na USG. Wszystko w najlepszym porządku. maluch machal nam
              rączkami i nóżkami smile ma 67mm od pupci do główki smile ciagle zapominam jak ten
              wymiar sie nazywa sad
              Następne USG na poczatku czerwca ale na szczęście to mamy nagrane na kasete wiec
              będę mogła sobie do tego czasu czasami popatrzec na maluszka smile
              Pozdrawiam a tym chorujacym powrotu do zdrowia zyczę.
              • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 14:26
                a teraz mam do was nowe pytanie o clotrimazol, brała może go któraś z Was?
                To cholerstwo jest w globulkach i piecze jak cholera jak się rozpuszcza ale
                nie to jest najstraszniejsze a treść ulotki informacyjnej dołączonej do
                opakowania, w ktorej zalecają brać go w II i III trymestrze tylko "jeżeli w
                opinni lekarza korzyści dla dziecka i matki są większe od potencjalnego
                zagrożenia" a w I trym nie brać w ogóle. No i co ja biedaczka mam zrobić niby
                to tylko 6 globulek a drożdżycę mam jak cholera, więc chyba powinnam zaufać
                swojemu ginowi
                • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 16:27
                  Ja miałam Clotrimazol, jakiś tydz.temu skończyłam go aplikować. Wkurzało mnie
                  to pieczenie, ale dało się przetrwać.
                  W sumie to chyba lepiej się wyleczyć niż żeby jakieś cholerstwo przedostało się
                  do dzidzi.
                  Na większości leków jest informacja " stosować jeżeli w opinni lekarza korzyści
                  dla dziecka i matki są większe od potencjalnego zagrożenia". Bierze się to
                  stąd, że firmy farmaceutyczne chronią się przed oskarżeniami, że były jakieś
                  niepożądane skutki. Wiele leków jest przebadanych na zwierzętach i wtedy jest
                  ta informacja. W domyśle, zwierzęta nie miały skutków ubocznych, ale nie
                  wiadomo jak będzie u ludzi. Jeśli nawet na ciężarnych zwierzetach nie badano -
                  lek ma info, że w ciąży nie stosować. Nikt przecież nie eksperymentuje na
                  kobietach w ciąży, jakie skutki przyniesie stosowanie danego leku. Będąc w
                  ciąży też nie można zgłośić sie na badania kliniczne leku na ochotnika. I
                  dlatego większość leków ma zastrzeżenia.
                  Kurcze rozpisałam się niekoniecznie na temat. smile
                  W każdym bądź razie, mi przeszło po clotrimazolu to co miało minąć. Mam
                  nadzieję, że Maluchowi nie zaszkodzilam.
                  Pozdrawiam
                  GOSIA
          • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.04.05, 20:31
            No i jestesmy na powrót. Długo nie pisałam. Wróciłam do pracy i za
            przeeproszeniem, nie mam nawet czasu sobie pierdnąćsmile
            Cieszę się, źe u Was i Fasolek wszystko dobrze. Jeśli chodzi o ten Clotrimazol,
            to brałam w w poprzedniej ciąży i ostatnio też. To pieczenie rzeczywiście jest
            uciąźliwe, ale jest dość skuteczny, przynajmniej jeśli o mnie chodzi. A
            tendencje mam straszą...
            Generalnie czuję się dobrze, choć cły czas dokuczają mi nudności i wymioty. A
            jak u Was? Ostatnio tez miałam jakies bole brzucha, ale przeszły. Dzidzia
            rozwija się dobrze. Już nie mogę się doczekać aż znowu ją/jego zobaczęsmile.
            Na wakacje pojedziemy chyba nad morze. Chcieliśmy jechać za granicę, ale trochę
            się boję. Ja w ciaży, z brzuszkiem i jeszcze moja 2-letnia Weroniczka szybka i
            zwinna jak małpkasmile A tak pojedziemy z moimi rodzicami, może uda nam się
            spędzić trochę czasu tylko we dwoje (no prawie tylkosmile).
            Niestety muszę już kończyć. Adam w delegacji, a ja z ruchliwym brzdącem. Mam
            nadzieję, źe zaraz zaśnie. Lecę...Uffff...
            Całuję mocno,
            Agata i Któśsmile
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 09:36
      hej dziewuszki uczycie się jeszcze?
      Bo ja tak, i ta sesja czerwcowa mnie przeraża, nic mi sie nie chce robić, mam
      pracę do napisania, egzaminy za pasem, ale mam takiego leniasad
      Jak się zmobilizować?
      A najlepiej by było jakbym pracę magisterską napisała w wakacje, bo potem na
      pewno nie będę miała czasu na takie "głupoty".A tu w planach budowa domu,
      staranie o kredyt, wszystko naraz.
      Musiałam się wyżalić, zaraz sie wezmę w garśćsmile
      • scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 10:03
        Cześć dziweczyny!jeśli można to chciałabym również do Was dołączyć!termin mam
        na 18 pażdziernika!Tylko trochę pogubiłam się w liczeniu tygodni i miesięcy!Wg
        mnie to 13 tygodni i 1 dzień a według lekarki 11 i 1 dzień i który to miesiąc
        jeszcze trzeci czy już czwarty?Może Wy rozwiejecie moje wątpliwości!Az mi wstyd
        bo to moja druga ciąża !Córcia ma 8 latek i chyba mi wszystko wyparowało od
        tego czsu!Pozdrawiam Was gorąco!
      • india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 10:10
        Ja na szczęście mam to już za sobą, magistra zrobiłam 1,5 roku temu, ale
        pamiętam jak ciężko było mi się zmobilizować do pisania pracy, czy nauki kiedy
        miałam do wyboru spacer z córeczką lub ślęczenie przed monitorem.
        pozdrawiam
      • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 13:34
        Hej Lenka30a
        Ja co prawda tytuł magistra posiadam od okolo 1,5 roku ale teraz pisze doktorat
        i tez trudno mi znaleźć zapał o tego. A niestety gonia mnie terminy i powinnam
        ostro pracować. Po urodzeniu dzieciaczka przeciez jeszcze trudniej bedzie
        znaleźć czas na pisanie pracy.
        Na dodatek jestem w trakcie robienia dwóch studiów podyplomowych no i one tez
        powoli zblizają się do końca sad a u mnie lenistwo na calego sad
        Za mniej więcej miesiąc ruszamy z budowa domu i maz ma do mnie żal że zamiast
        sie angazowac (z uwagi na fakt ze jestem mgr inz. budownictwa) to śpie sobie w
        najlepsze, a ja chwilowo naprawdę nie mam głowy do tych spraw. mam nadzieje że
        mi to przejdzie bo inaczej mu podpadnę
        pozdrawiam inne, tak czy inaczej zapracowane lub rozleniwione kobitki
        My też z mężem
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 14:09
        Cześć!
        Wierzę, że Ci ciężko, bo ja narazie chodzę tylko na angielski 2 razy w tyg.i
        nawet na to nie mogę się zmobilizować.
        Mam w planach zacząć 2 studia... tylko też nie wiem, czy dam radę i czy to ma
        sens.
        W planach kupno w końcu własnego mieszkanka...
        Ale co tam. JAk to moja mama zawsze powtarza: Kobieta jest silna i ze wszystkim
        sobie da radę smile
        Pozdrowionka
        GOSIA
        • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 15:04
          Dzięki za rozwianie moich wątpliwości co do Clotrimazolu. Ja też mam studia i
          podyplomówkę za sobą więc tylko łączę się z wami w żalu, bo mi nawet w pracy
          się nic nie chce a co mówić jeszcze o chodzeniu na uczelnię lub kursy.
          Współczuję. Ja się lenię na całego smile
      • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 16:09
        cześć!
        współczuję Ci szczerze - mimo, że mgr zrobiłam juz ładnych parę lat temu (w
        1997 r.), to pamiętam jeszcze jak było cholernie ciężko zmobilizować się do
        nauki - szczególnie w letniej sesji, gdy rozkwitają kwiaty, a słowik śpiewa
        nocami smile ale nic to, na pewno dasz sobie radę, bo my, kobiety, to
        taki "pancerny" naród (jak mawia moja babcia) smile
        pozdrawiam cieplutko!
        • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.04.05, 19:06
          Właśnie dostałam moją przesyłkę z aparacikiem cyfrowym. Jak tylko uda mi się go
          rozpracować, to zamieszczę fotki maleństwa na formu Zobaczcie. smile
          A jak mi sie nie uda, to mój slubny zamieści.
          Ale się cieszę z nowego nabytku.
          smile)))
          Będzie można fotografować maluszka, jak już się urodzi i brzuszek, jak rosnie,
          tak na pamiątke.
          Pozdrowionka!
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 11:20
            Chyba nic nie wyjdzie z zamieszczania zdjęć narazie, bo nie umiem ich
            zmniejszyć z prawie 1MB do 64kB. Szkoda...
            Pozdrawiam!
            • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 19:12
              Mam trzy dziwne pytanka:
              1) Czy ktoś się może orientuje czy jest jakiś zakres FHR, czyli uderzeń
              serduszka na min u dziecka w poszczególnych tygodniach ciąży?
              2) czy to prawda że w ciazy nie mozna spac na prawym boku i jak tak to dlaczego
              3) czy w ciąży nie powinno sie jeść serów topionych?
              Wiem że moze te pytania brzmia dziwnie ale to w zasadzie moja pierwsza ciąża a
              bardzo różne informacje do mnie docierają
              Pozdrawiam
            • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 19:16
              Mam trzy dziwne pytanka :
              1) Czy ktoś się może orientuje czy jest jakiś zakres FHR, czyli uderzeń
              serduszka na min u dziecka w poszczególnych tygodniach ciąży?
              2) czy to prawda że w ciazy nie mozna spac na prawym boku i jak tak to dlaczego?
              3) czy w czasie ciazy faktycznie nie powinno sie jeść serów topionych?
              Wiem że moze te pytania brzmia dziwnie ale to w zasadzie moja pierwsza ciąża a
              bardzo różne informacje do mnie docierają
              Pozdrawiam
              • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 19:38
                Hej, odnośnie pierwszego Twojego pytania - dokładnie nie wiem czy są konkretne
                normy na dany tydzień - napewno pomiędzy 140-160 jest ok, 120 też chyba nieźle.
                Z tego co jednak czytałam w miarę upływu ciąży tętno Dziecka trochę zwalnia -
                ale do końca nie wiem - może któraś Dziewczyna będzie lepiej zorientowana.
                Jeżeli chodzi o sery topione to z tego co słyszałam i czytałam można jeść - nie
                zalecają jedynie serów pleśniowych
                Natomiast co do spania na prawym boku to wklejam wypowiedź eksperta (lekarz) z
                innego forum:
                Powiekszajaca sie macica w ciązy jest fizjologicznie przesunieta na strone
                prawą, gdzie znajduje sie żyła główna dolna zbierajaca krew z dolnych partii
                ciała i doprowadzajaca ja do serca. Leżąc na prawym boku lub na plecach można
                doprowadzić do ucisku żyły głównej dolnej, a tym samym do zmniejszenia dopływu
                krwi do serca. Zmniejsza się przez to rzut serca i ilość krwi dopływającej do
                macicy, ale także do innych narządów w tym mózgu. Objawem takiego
                niedotlenienia może być po prostu omdlenie, w dalszym etapie może dojść do
                niedotlenienia płodu. Zmiana pozycji na lewy bok szybko przywraca prawidłowy
                stan rzeczy. Dlatego aby zapobiec tego typu atrakcjom zaleca się wypoczynek na
                lewym boku, nie zaś na plecach czy boku prawym.

                Pozdrawiam
                • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.04.05, 21:28
                  Yalu serdeczne dzięki za szybka odpowiedź
                  Pozdrawiam
                  • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 00:17
                    Nie ma za co a o produktach zalecanych i nie zalecanych w ciąży możesz poczytać
                    jeżeli chcesz na stronie (babyboom.pl - pisze na wszelki bo nie wiem czy się
                    link dobrze wklei):
                    www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/produkty_nie_zalecane_podczas_ciazy.html
                    • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 10:02
                      najprostszy sposób zmniejszania zdjęć:
                      otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim
                      wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W),
                      wyskoczy okienko i tam wpisac, w ramce rozciagnij, inne wartosci procentowe niz
                      100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nazwa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie
                      teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces. zdjęcie z 1 mega do 64
                      to u mnie zazwyczaj 25%.
                      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 11:50
                        Dziękismile zrobiłam jak pisałaś i udało mi się zmniejszyć do 20kb. smile smile smile
                        pokombinuję jeszcze i postaram się dołączyć zdjęciasmile
                        GOSIA
                        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:04
                          ja mam pytanko
                          Jaki rozmiar muszą mieć zdjecia aby mozna je było tam zamieścic?
                          ja probowalam ale nic sie nie pokazalo sad
                        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:10
                          Ja czegoś nie rozumiem sad Dlaczego nie pokazuje sie to co piszę? A czasami potem
                          jest to dwa razy np. czy ja czegos nie potrafię ? sad
                          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:27
                            Hej!
                            zdjecia musza byc do 64Kb i nie wiecej niz 700/700 pikseli. Tak przynajmniej
                            oni pisza.
                            Ja swoje wyslalam i zobaczymy czy sie pojawia. Nie wiem ile sie czeka na
                            pojawienie sie zdjec.

                            A z tym pisaniem, to mam wrazenie,ze forum sie cos ostatnio zacina, bo mi tez
                            sie czesto nie pokazuje od razu to co napisalam. Trzeba czekac chwile, albo
                            kilka razy odswiezyc stronke.
                            Pozdrawiam!
                            • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 13:42
                              hej
                              ja też dzięki Waszym wskazówkom zmniejszyłam i umieściłam jedno zdjęcie, bo
                              drugie jest zrobione aparatem z telefonu.
                              Wklejajcie dziewczyny zdjęcia, będzie na co popatrzećsmile
                              • thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 14:36
                                goczis - a jaki aparat kupiliście i gdzie i za ile ? Bo my też pod kątem
                                brzuszka i dzidzi chcemy kupić właśnie teraz.
                                • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 14:58
                                  O i mnie sie udało zdjęcia zamieścić smile Dzięki dziewczyny smile
                                  następne musze jednak mniejsze zrobic bo te jakies takie wielkie wyszły.
                                  Mój małżonek aparat kupił już jakiś czas temu. I załapal bakcyla fotograficznego
                                  smile Fotografuje wszystko co sie rusza i nie smile A w naszym przyszlym domku juz
                                  sobie jeden pokój na studio fotograficzne zaklepał. My mamy aparat FUJI S7000 i
                                  jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. To znaczy mąz w szczególności, bo ja mam
                                  ochotę go czasami schować.
                                  Pozdrawiam
                                • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 15:16
                                  Hej! Kupiliśmy aparat Canon A95 za 1155zl w sklepie internetowym ProLine
                                  www.proline.pl/.
                                  Mam go od 2 dni, więc jak narazie to niewiele mogę o nim powiedzieć.
                                  Kupiliśmy go z polecenia kolegi, który na takim sprzęcie zna się trochę
                                  bardziej niż my smile
                                  To jest link do tego konkretnego aparatu w tym sklepie:
                                  www.proline.pl/shop.php?prodid=43414e4f4e5f413935
                                  Jestem z siebie dumna, bo dzięki Waszym podpowiedziom udało mi się zmniejszyć
                                  zdjęcia i zamieścić je na forum. A wcześniej kombinowałam jak koń pod górkę i
                                  nic mi sie wychodziło.

                                  Do agatka_m26, ale się złożyło symaptycznie, że miałyśmy slub w tym samym
                                  miesiącu. Wszystkie soboty tamtego września były takie urocze i słoneczne.
                                  My 6.09.2003 byliśmy na ślubie mojej koleżanki z podstawówkismile
                                  GOSIA
                                  • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 18:49
                                    ale fajnie was poogladac!!!!
                                    • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.04.05, 19:24
                                      Dziewczyny mam pytanko - czy któraś z Was mieszka może obecnie w Stanach? Sorki
                                      jeżeli jakieś info pominęłam ale nie jestem na forum od początku a postów jest
                                      strasznie dużo.
                                      Pytam bo chciałam się dowiedzieć jak to jest u Was z opieką lekarską? Oczywiście
                                      mam ubezpieczenie i chodze na razie do takiej "przychodni" ale po pierwsze
                                      jeszcze nie widziałam lekarza tylko na razie pielegniarkę i położna (tu wszędzie
                                      tak jest?), po drugie powiedzieli mi, że usg robią tylko raz w ciąży w 18 tyg. i
                                      trochę mnie to przeraża. Miałam co prawda zrobione usg ponadplanowe bo mam
                                      problemy z szyjką ale właściwie i tak nie zareagowali na wynik - szyjka 2.7 cm
                                      (co zdaje się wg. naszych norm jest króciutko). Zaczynam się zastanawiać nad
                                      zmianą lekarza ale nie wiem czy to coś da. Czy tutaj wszędzie tak jest? Będę
                                      wdzięczna za jakąkolwiek radę. Pozdrawiam.

                                      Acha, właśnie oglądałam zdjęcia - superowe! Niedługo też postaram się coś dołączyć.
    • chelleandy Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.04.05, 00:26
      Późno się dołączam, ale do końca 1 trymestru nie chciałam Mam termin na 15
      października i to będzie moje 4 dziecię. Mam już synka 8,5 i dwie córeczki - 4
      i 5 lat. Strasznie się cieszę, że udało mi się do Was dołączyć (początek ciąży
      miałam dość nieszczególny...). Pozdrowienia dla październikowych Mam!
      • effciaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 07:29
        Witam wszystkie mamusie i malenstwasmile
        U mnie zaczol sie 14tc .Termin mam na 18 pazdziernika .Ciesze sie bardzo ze
        moglam do Was doloczyc .Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzusie
        Ewcia i kruszynkasmile
        • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 13:55
          Witajcie, Ja tez mam zdjęcia z usg ale nie umiem ich zmniejszyć, zeby zamieścić
          na forum w pożądanej wielkości.Podpowiedzcie co zrobić, jak chcecie mnie
          zobaczyc i mauszka i starszaka. Chcę podzielić się też radosną nowiną- poczułam
          już kilkakrotnie ruchy maluszka, cieszę się bardzo i liczę że u Was też to
          szybko nastąpi.
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 14:04
      Witaj Kasiu
      fajnie, że czujesz maluszka, ja chyba też zaczynam czuć, super uczucie prawda?!
      Pozdrawiam
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 14:25
        Cześć przytoczę to co mi napisała Camilcia:

        "najprostszy sposób zmniejszania zdjęć:
        otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim
        wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W),
        wyskoczy okienko i tam wpisac, w ramce rozciagnij, inne wartosci procentowe niz
        100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nazwa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie
        teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces. zdjęcie z 1 mega do 64
        to u mnie zazwyczaj 25%"

        Mi się właśnie dzięki temu udało smile
        Pozdrawiam!
        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 14:44
          Lenka Kasia
          ale wam fajnie że juz czujecie wasze dzieciaczki. Ja pewnie jeszcze troche na to
          poczekam ale co tam smile Warto smile

          Ja też chyba w końcu zameszczę dzisiaj zdjęcia mojego maleństwa z USG no i
          mojego poczatkującego brzuszka :
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.04.05, 16:12
            Mój Maluch jeszcze nie daje znaków o sobie, choć juz parę razy myślałam, że to
            może być on, szczególnie przy jakimś schylaniu. Jednak chyba przyjdzie mi
            poczekać na jakieś wyraźniejsze sygnały.

            W sobote byłam na swoim balu absolutoryjnym. Było bardzo fajnie i sympatycznie.
            Nawet dość sporo sobie z moim mężusiem potańczyliśmy. smile)) Muszę przegrać
            zdjęcia od koleżanki, może na którymś będzie widać brzusio, bo na tych co
            robiłam w domu, to marynarka skrzętnie zakryła wypukłości wink

            Za dwa tygodnie świętuję urodzinki - 24. Ech... jak to szybko mija. A niedawno
            była "osiemnastka", na której poznałam mojego lubego. To już prawie 6 lat, jak
            jesteśmy razem... a znajomi mówili, że imprezowe pary nie mają szans na
            przyszłość, a u nas z każdym miesiącem coraz fajniej ... Mam nadzieję, że nie
            zapeszę smile
            Pozdrawiam!
            Gosia
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 14:49
      Dziewczyny, piszcie coś, jak się czujecie???
      Ale cisza się zrobiła.
      Coś do smiechu dla Was:
      Tylko nie grzmijcie na mnie za to, że zboczone kawały Wam wklejamsmile

      Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz
      wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby
      młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy -
      postanowił to oblać.
      Zaprosił swoją laskę Kicię do super restauracji. Przystawki, zakąski -
      atmosfera. Po kilku koktailach Kazio czuje, że jego penis
      wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę
      z talerzyka i...szybko znika w spodniach! Kicia
      robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:
      - Kaziu, co to było?!
      Zanim Kazio otwarł gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie
      szybko zniknął w spodniach. Dopiero po dłuższej
      chwili dziewczyna odzyskała mowę.
      - KAZIU KU.., SUPER! Pokaż ten numer jeszcze raz!
      - Kicia, chciałbym, ale nie wiem czy w mojej dupie zmieści się jeszcze jedna
      bułka

      ups, smile
      • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 15:51
        hahahaha, Lenko, świetny kawał.
        Tak na marginesie, dziękuję za instrukcję zmniejszenia zdjęć, udało się!! Jutro
        zamieszczę jakieś fotki mojego Adasia i chyba ślubne, skoro mamy taki "trynd"
        Pozdrawiam,
        kasia
      • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 16:12
        ROTFL!!!!!!!!!!!!!!
        • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 21:49
          a ja mam problem, bo jeszcze nie mamy ślubu smile Wasze zdjęcia są prze-pię-kne smile
          postaram się swojego Maluszka też wkleić
          pozdrawiam Was mocno
          p.s. czy Was też TAK bolą kręgosłupy i pachwiny, czy to wina mojewgo krzywego
          kręgosłupa?
          • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.04.05, 21:56
            zaczęliśmy 16tc i od jakiegoś czasu czuję "łaskotanie skrzydełek motyla" w
            brzuchu smile lekarka popukała się w głowę, że to niby za wczesnie, ale ja swoje
            wiem smile)))
            pozdr.
            • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 09:30
              a mnie cos tam świta w głowie że jak kobieta jest szczupła (czy może bardzo
              szczupła) to moze poczuć ruchy dziecka wcześniej (nawet około 16tc)nawet gdy to
              jest jej pierwsze dziecko.
              no ale nie wiem na ile to prawda a na ile mi się to tylko tak coś ubzdurało
              Pozdrawiam
              • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 09:39
                ja też tak słyszałam, za szczupła nie byłam, raczej przeciętna, ale dzidzie już
                czuję, to mój 17 tc.
                dziś byłam na badaniach, a we wtorek idę na wizytę. Będę miała pierwsze usg
                przez brzuch, ciekawe jak będzie widać dzidzię?Do tej pory miałam ten drugi
                rodzaj usg.Czy Wy też chodzicie z mężem?
                Bo mój mąż zawsze chce być przy badaniu, strasznie jest ciekawy jak jego
                dzidzia wyglądasmile
                • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 14:35
                  ja USG przez brzuch miałam juz w 12tc. Co prawda miałam też wtedy robiono
                  dopochwowe ale najbierw było przez brzuch i bardzo ładnie było widać smile
                  Mąż na badania ze mną jeździ ale do gabinetu nie wchodzi. Na USG był i
                  dzieciaczka oglądał. Z tym że jak doktor przeszedł do USG dopochwowego to mój
                  mąz się nagle w drugim końcu gabinetu znalazł. Chyba się troszkę zszokował albo
                  co no ale to był jego pierwszy raz smile

                  Lenka a od kiedy czujesz dzieciątko i jak bys opisała to co czujesz?

                  Pozdrowionka
                  • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 15:41
                    jak na razie czuje dzidzie jak siedze
                    czuję takie lekkie dotykanie mnie w różnych częściach brzucha, dosyć nisko,
                    czasem tuz pod pępkiem.Takie łaskotanie delikatne.No nie wiem jak to lepiej
                    opisać, uczucie jest bardzo miłesmile
      • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 15:49
        Kawał bardzo fajnysmile
        Jesli chodzi o ruchy, to juz zaczynam cos czuć i nawet bardziej niż "trzepot
        skrzydeł motyla" czy "rybi ogon", i co raz częściej. Termin mam na 6
        października, ale juz zgubiłam się który to tydzień. Odkad wróciłam do pracy to
        te tygodnie lecą, że ho ho. Przy pierwszej ciaży pierwsze ruchy poczułam równo
        w 16 tyg. Nie wiem, czy to ma zwiazek, ale rzeczywiście jestem dość szczupła.
        Chos ostanio zaczynam się dość niepokojaco zaokrąglać, i to nie tylko na
        brzuszku. A Wy jak? Nudności ciagle trwają. Są już rzadsze, ale zdarzają się w
        coraz bardziej nieoczekiwanych sytuacjachsmile. Ostanio np. wpóznym popołudniem po
        zjedzeniu placków ziemniaczanych w restauracji. Byłam na krawędzi. Niezłą
        reklamę bym im strzeliła...smile.
        Ja będę miałą USG za jakieś 3-4 tyg.( dopiero ). Juz nie mogę sie doczekać. O
        ile przy pierwszym dziecku nie chciałam znać płci, ale lekarz się wygadał, to
        teraz chyba będę chciała. Lenka, a Ty?, Bo jak się Fasolka dobrze ustawi, to
        juz chyba będzie coś widacsmile?
        Ściskam Was Wszystkie (delikatnie) w pasie.
        Pozdr. Agata
        • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 15:57
          a ja bym chciała poznać płeć dziecka, mój mąż również,
          chodzi o to, że mogłabym mówić do niego/niej po imieniusmileto bardzo miłe.
          pozdrawiam wszystkie brzuchatkismile
          • mijaczek Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 16:05
            Moj maz ZAWSZE jest ze mna podczas badania. Zadaje mnostwo pytan lekarzowi,
            przysuwa sie do monitora, zeby lepiej dzidzie widac, juz wie co i jak na USG,
            USG transwaginalne nie przeraza go, bo przed jego "pierwszym razem"
            powiedzialam mu czego ma sie spodziewac.
            Dzisiaj idziemy do lekarza i miejmy nadzieje, ze dzidzia sie ujawni. Bardzo
            licze na to, ze zobaczymy co sie chowa w moim brzuszku.
            Ruchow jeszcze nie czuje, choc czasami juz sama nie wiem...
            Czekam i sie nie moge doczekac az zostane skopana :o)
            Pzdrf
            Mia
            • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 16:34
              Hej!
              Ja też już myślałam, że czuję dzidzię, ale potem znów nic nie było, długa
              przerwa, a teraz czasem jak się schylę np. do sznurowania butów, to tak jakby
              coś tam pukało bardzo delikatnie. Nie wiem sama czy to dzidzia czy mój przewód
              pokarmowy, który nadal szaleje. Wymioty nareszcie się skończyły, ale mdłości
              nadal mnie dopadaja z nienacka.
              Też idę dziś do doktora. Ale raczej nie będzie USG, no chyba, że "wymuszę"wink
              Ostatnio lekarz powiedział, że następne będzie ok.20 tc. No, ale nigdy nic nie
              wiadomo. Na poprzedniej wizycie też miało nie być, a sam je zrobił, bo macica
              nic nie urosła.
              Też już bym chciała wiedzieć kto z nami niedługo zamieszka, synuś czy
              córunia... Tak z ciekawoścismile
              • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 18:47
                ja też jeszcze nie czuję dzidzi, jutro idę do ginka i zajrzymy do malucha.
                strasznie mi przykro bo idę sama. mojego męża właśnie wysłali na szkolenie do
                wrocławia do ... 17 czerwca! w dodatku nic wcześniej nie było wiadomo, jak
                zwykle. co prawda wojsko to wojsko, ale do cholery, jak ja sobie poradzę sama z
                Mają i z brzuszkiem? pewnie jakoś tam będzie, ale i tak jestem zła i mi smutno.

                kurcze zaczynają mnie łapać skurcze mięśni, dzisiaj np w pracy dłoń mi tak
                wygięło że nie mogłam rozmasować. wiem że to częste, ale chyba muszę zapytać
                jutro.
                nie smucę Wam, zajrzę w lepszym humorze smile
                • india14 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 19:19
                  camilcia doskonale Cię rozumiem,mi też smutno, moj mąż jest właśnie na
                  poligonie a ja z córeczką i brzuszkiem liczę dni do jego powrotu. Bardzo
                  tęsknię i chociaż rozmawiamy codziennie to marzę o tym aby móc się do Niego
                  przytulić.
                  Ale się rozczuliłam.....
                  • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 20:40
                    Dołączam do grona "osamotnionych" mam. Mój mąż co prawda nie na poligonie, ale
                    w delegacji na Węgrzech i nie wiadomo do kiedy. A ja tu sama, z Brzuszkiem, 19
                    miesięczną niezmordowaną córeczką, i nie mam tu w Warszawie ani mamy, ani taty,
                    ani teściowej...Pfff...Na dodatek nie zdąźyłam dziś po pracy zrobić sobie
                    zakupów i postanowiłam zamówić sobie żarełko. Przywieźli mi letni makaron z
                    szynką i zważonym sosem, niby, źe spagetti carbonara. W rezultacie jem płatki
                    na mleku (resztce). O ja biedna...Ale generalnie się trzymam. I Wy też się
                    trzymajcie. Kamila, śliczna ta Twoja Majunia!!!
                    Pozdr. Agata
                  • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 20:50
                    Dołączam do grona "osamotnionych" mam. Mój mąż co prawda nie na poligonie, ale
                    w delegacji na Węgrzech i nie wiadomo do kiedy. A ja tu sama z Brzuszkiem i 19
                    miesięczną niezmordowaną córeczką. I nie mam tu w Warszawie, ani mamy, ani
                    taty, ani teściowej...Na dodatek nie zdąźyłam zrobić zakupów dziś po pracy,
                    więc zamówiłam sobie żarełko. Dostałam letni makaron z szynką i zwaźonym sosem.
                    Niby, Ze spagetti carbonara. W rezultacie jem płatki na mleku z resztka mleka.
                    O ja biedna...Ale trzymam się i ?y też się trzymajcie.
                    Kamilcia, masz prześliczną córeczkę!!!
                    Pozdr. Agata.
                    Piszę tę wiadomość trzeci raz-raz skasowała mi ją Weroniczka, drugą gdzieś
                    wcieło, mam nadzieję, źe te dotrzesmile..
                    • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.04.05, 23:06
                      O biedne osamotnione Dziewczyny jesteście! Bardzo Wam współczuje bo wiem co to
                      znaczy takie dłuższe rozstanie. Trzymajcie sie ciepło i w miarę możliwości
                      pogodnie. pozdrawiam
                      • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 09:09
                        Witam Was a w szczególności słomiane wdowy, ja też jestem niestety sama całymi
                        tygodniami, mąż na wiecznej delegacji w Warszawie, w domu bywa jedynie w
                        weekendy. Ja już się do tego przyzwyczaiłam, choć trochę mi smutno i cięzko
                        nieraz, ale najbardziej tęskni za tatą Adaś, i to jest najbardziej
                        przygnębiające. Też bym chciała żeby mąż był ze mną na usg ( tak jak w
                        pierwszej ciąży), ale cóż nie zawsze się da. Mam tylko nadzieję że jak urodzi
                        się drugi dzidziuś to pobędzie trochę w domu, żeby to jakoś ogarnąć i pomóc mi.
                        Pozdrawiam
                        • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 12:54
                          ojej! co za czasy nastały! tyle nas osamotnionych sad
                          no tak, ale wszystko jakoś da się ogarnąć i zorganizować, mam nadzieję smile ale
                          my dzielne jesteśmy!
                          ja oczywiście uważam że Majka jest najpiękniejsza na świecie, ale miło że komuś
                          też się podoba smile
                          zmykam do pracy
                          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 13:35
                            Współczuje Wam tej samotności. Mój mąż studiuje i pracuje-wychodzi o 6 wraca po
                            22 i mi smutno bez niego. Do lekarza stara się wyrywać z pracy. Ale i tak mi
                            się całymi dniami tęskni, bo siedzę sama w domu. No, ale jakby go miało nie byc
                            całymi tygodniami, jak Waszych mężów, to już by mi w ogóle było bardzo niemrawo.

                            Byłam wczoraj na KTG i słyszałam bicie serduszka dzidzi smile pierwszy raz.
                            Niesamowite wrażenie.smile
                            No, ale po badaniu pojawiło sie plamienie i się strasznie wystraszyłam. Wczoraj
                            było tego dużo, dzis tylko takie małe plamki, ale i tak mam stresa. Lekarz,
                            którego wczoraj "zgnębiłam" telefonicznie w nocy, powiedział, że często tak się
                            zdarza po badaniach, ale ja i tak nie moge się uspokoić. Wiem, że głupia
                            jestem, że się denerwuję ,ale jakoś nie umiem sobie ze sobą poradzić.
                            Pa
                            GOSIA
                            • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 14:26
                              Miałaś plamienie po ktg?To dziwne dosyć, myslałam, że takie rzeczy dzieją się
                              po badaniach typowo ginekologicznych.Ale skoro lekarz powiedział, że ok to nie
                              masz się czym martwić(łatwo mówić, prawda?smile )
                              Najważniejsze, że to powoli przechodzi.Pewnie sama też bym spanikowała.
                              Pozdrawiam
                              Renia
                              • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 18:50
                                Ja też bym zaatakowała w takiej sytuacji swojego lekarza w nocy o północy. Na
                                pewno wszystko będzie dobrze, choć rzeczywiście łatwo mówić.
                                Moja samotność naszczęście już się kończy jutro, nie wiem na jak długo, ale
                                póki co o tym nie myślę. Będą prezenty i w ogólesmile. Ale oczywiście nie to jest
                                najważniejszesmile. Dziś mój nastrój jest znacznie, o niebo lepszy. Znów nie
                                zdążyłam zrobić zakupów po pracy, nie mam nawet gotówki, więc jadłam ohydną
                                zupę z kostki, ale byłam już taka głodna, że nawet nie poczułam. Kurcze,
                                pownnam się lepiej odżywiać, ale jakoś ostatnio nie mam ani jak, ani kiedy...
                                Nie lubię gotować tylko dla siebie.
                                Idę coś sobie jeszcze podjem i popiję. Mam cynamonowe piwo, więc strzelę sobie
                                szklaneczkę za Wasze Zdrowie. Aha, mój Brzuszek coraz bardziej aktywnysmile.
                                Pozdr. |Agata
                                • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:15
                                  Przepraszam ale ja troszkę "poczatkująca" w sprawach ciązowych jestem. Na czym
                                  polega ktg? Wydawalo mi się że jest to raczej "bezinwazyjne" badanie i tez bym
                                  spanikowała gdybym zaczela po nim plamić. No bo do plamienia przy zwyklym
                                  badaniu ginekologicznym i troche po to się przyzwyczaiłam. U mnie to byl
                                  "standard" na początku.
                                  No chyba że znowu brak mi wiedzy podstawowej co do badań. To jak jest z tym ktg?

                                  Goczis glowa do góry. Wazne że z lekarzem sie skontaktowałaś (tez bym tak
                                  zrobila bez wzgledu na porę), a skoro on powiedział ze to nic takiego to pewnie
                                  ma rację. W końcu chyba w jakims celu studia kończył i nauki mądre pobierał smile

                                  Ja do lekarza na wizytę dopiero za dwa tygodnie. Ciekawe ci tam słychac u mojego
                                  dzieciaczka.

                                  Pozdrawiam
                                  • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:26
                                    hej

                                    wydaje mi się, że goczis oprócz ktg miała na pewno normalne badanie smile
                                    ja też dziś byłam - słyszałam serduszko, choć przez chwilę lekarz szukał
                                    dzidziulka, a mi po plecach przebiegł dreszcz, ale za chwilę usłyszałam
                                    równomierne bicie serca /160/
                                    też czekam na usg - któraś z Was zastanawiała się, czy widac przez brzuch -
                                    widać, baaardzo fajnie widać
                                    pozdrawiam wszystkie Mamuśki
                                    Gosia
                                  • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:49
                                    Do agatka_m26

                                    KTG polega z grubsza na tym, że zapinają Ci na brzuchu taki pas z elektrodą i
                                    leżysz jakieś 20 min. czy coś koło tego, a przyrząd rejestruje bicie serca
                                    dzidziusia i aktywność macicy (tzn. np. czy są skurcze, jak często, jak intensywne).

                                    Ja mam wizytę i usg dopiero za 3 tygodnie i już nie mogę się doczekać

                                    Goczis wspólczuje przeżyć ale najważniejsze, że już jest lepiej.

                                    Pozdrawiam
                                    • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 21:49
                                      Nie, to plamienie nie po Ktg, tylko po takim normalnym badaniu ginekologicznym,
                                      bo ono tez bylo. Widać z wrażenia coś pominęłam. No, ale przechodzi. Dzięki za
                                      pocieszeniesmile
                                      Pa
                                      GOSIA
    • gosia673 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 20:54
      witajcie!
      jestem na tym wątku nowa więc pozdrawiam.jestem po raz drugi w
      ciąży ,obecnie w 14 tyg.mam już córeczkę Juleczkę,która ma 1.5 roku.urodziła
      się 8 października,a drugie dziecko mam urodzić ok. 15
      października.pozdrówka!!
      • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 21:47
        Fajnie, mamy po dwa dzieciaczki w tym samym wieku - Weronika - 12.09.2003 i
        Fasolka, planowana na 6.10.2005smile.
        Pozdr.
        Agata
    • baaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.04.05, 21:57
      Hej
      Co prawda forum ciążowe czytuję już od jakiegoś czasu, ale dopiero od niedawna
      zaczęłam coś tu pisywać. No to ja też się pochwalę - jestem w 17 tygodniu smile, a
      termin mam na 2.10. Ruchów maleństwa jeszcze nie czujęsad, ale mam nadzieję, że
      zaczną się już niedługo smile.
      Pozdrowienia dla was wszystkich smile
      Baaaa
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 11:06
        Witam!
        Cieszę się,że dołączają do nas nowe Mamy smile To miło,że jest nas coraz więcej.

        Co do plamień, to sie uspokoiły. Przepraszam, za zamieszanie, ale ja nie
        doczytałam się nigdzie, że po badaniach może się coś takiego zrobić (sprawdzał,
        czy szyjka jest zamknięta i czy dzidzi rośnie). Moje przerażenie było tak
        wielkie, że nie byłam wstanie głosu z siebie wydobyć, żeby męża zawołać.
        Myślałam, że stało się coś strasznego.
        Lekarz tez nie uprzedził, że coś takiego się może dziać. Po porzednich wizytach
        też nic nie było. Dopiero, jak zadzwoniłam, to powiedział, że "takie coś sie
        zdarza. Proszę się nie martwić". Ale ja i tak już byłam spanikowana.

        W końcu dotarłam do dentysty. Można usuwać kamień w ciąży - to tak a propos
        naszych wcześniejszych rozważań.

        Jeszcze raz dzięki za pocieszenie!
        gosia
        • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 11:18
          wczoraj u lekarza zeszło długo, bo niby na godziny, ale coś się przesunęło.
          wszystko ok, zrobił b.dokładne usg i wykluczył wszystkie wady itp. szyjka o
          dziwo całkiem dobrze - uff, bo jakbym miała teraz leżeć tak jak z Mają to
          dzięki. strasznie mnie wzruszyło to badanie bo jak zajrzeliśmy do brzuszka to
          maleńkie spało i ssało kciuk! niesamowite! kurcze to jednak cudowne
          nosić w sobie dziecko... potem się obudziło i chyba zdenerwowało bo fikało
          koziołki, że trudno było cokolwiek złapać. no i powiedział, że na upartego
          możnaby się dopatrzeć siusiaka, ale to jeszcze wcześnie i tylko gdybanie.
          wiadomo, jak się urodzi to będzie pewne smile cieszę się, że wszystko ok.

          Marcin dzwonił i będzie na weekendy przyjeżdzał do domu, więc nie jest źle.

          Gosia, cieszę się że już dobrze i wcale się nie dziwię że się martwiłaś.
          • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 13:19
            Dzięki Yalu.
            Tak mi sie właśnie wydawała z tym KTG smile
            Słuchajcie a ono jest robione przy każdej wizycie (oczywiście od pownego
            tygodnia ciąży) ?
            Bo ja widziałam takie coś, ale tylko w szpitalu a u mojej ginki w gabinecie to
            mi się w oczy nie rzuciło sad
            Ja bym chciała mieć je zrobione (wizyta za 2 tygodnie) bo przynajmiej bym
            dzieciaczka usłyszała. Zobaczę go dopiero między 22 a 24 tygodniem ciąży bo
            wtedy mam się zgłosic na kolejne USG
            • gosia673 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 13:32
              chciałabym się dowiedzieć czy któreś z pośród was są z Białegostoku?
              • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 14:59
                Agatka - to jeszcze raz Ci odpowiem. Z tego co wiem to KTG raczej nie robi się
                na wizytach lekarskich bo to dość długie badanie ale raczej w szpitalu (przed
                porodem to standard). Na każdej wizycie lekarz powinien teraz słuchać bicia
                serduszka maleństwa i jeżeli używa do tego dopplera (na 100%)anie tych starych
                śmiesznych trąbek (w poprzedniej ciąży kiedyś się na to natknęłam - śmieszne to
                było) to i Ty bedziesz słyszała. Poza tym możesz sobie sama kupić takiego
                dopplera i słuchać sama w domku kiedy chcesz (tyle, że sprawdź sobie najpierw od
                kiedy da się już słyszeć bo spotkałam takie, na których słychać dopiero od
                początku 3 trymestru)
                Pozdrawiam
    • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 15:23
      Witajcie!
      JAk nas tu dużo. JA mam termin na 13-14 października. NArazie wszystko jest ok
      oprócz mojej psychiki ( to druga ciąża i trudno mi się w mnie ciągle odnaleźć).
      Nie podobał mi też termin - myślę sobie:... jesień i zima jak tu wychodzić na
      spacery? Ale cóż, najważniejsze aby było zdrowe! Nie znamy jeszcze płci. Doktor
      na usg 13.04 powiedział, że za wcześnie sad
      Pozdrawiam gorąco,
      Ania

      Oliwka(3 latka)
      Dzidziuś
      src="lilypie.com/days/051014/3/0/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker"
      border="0" /></a>

      • 79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.04.05, 17:29
        Ja mam zamiar rodzić także na Żelaznej. Oczywiście jak wszystko pójdzie zgodnie
        z planem. A termin mam wg OM na 8.10, wg USG 15.10, to może sie spotkamy w
        szpitalu? smile
        • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.04.05, 19:52
          jestem za smile ja mam termin 9 października i też mam zamiar rodzić na Żelaznej,
          choć nie wiem, czy nie będzie to cc /względy zdrowotne/
        • aniarad1 Na żelaznej w październiku :) 25.04.05, 13:33
          Fajnie byłoby się spotkać smile JA ostatnią ciążę wprawdzie przechodziłam 12 dni,
          ale teraz mam nadzieję, że dzidziuś będzie w terminie!
          Pozdrawiam serdecznie
          Ania

          GG 7522107
          aniarad@neostrada.pl
      • efka30 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 13:05
        Cześc,
        Ja też mam termin na 13-14.10 i tez jest to moja 2 ciąża. Z niecierpliwością
        czekam na ruchy mojego dzidziusia...na razie czuje tylko naprezanie brzuszka
        czasami....to 16tc więc może jeszcze troszeczkę ...a jak tam u ciebie???Czujesz
        juz ruchy swojego dzidziusia???
        Pozdrowienia dla Ciebie i brzusiasmile)
        Ewa
        • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.04.05, 14:30
          cześc. Miło ,że napisałaś. Ciekawe czy maluchy nasze przyjda na świat w
          terminie??? Córeczkę przenosiłam 12 dni i wywoływali mi w końcu poród.
          Terazchciałabym żeby było szybciej.
          Co do ruchów...niestety pukam tak do brzucha i pukam, i nie czuję kompletnie
          nic. Niby w naszym przypadku, tj. druga ciąża, ruchy są odczuwalne od ok. 18/19
          tc, ale już bym chciał poczuć jak się maluch wiercismile Nie znamy tez nadal płci,
          a Ty?
          Poza tym, czułam się w tej drugiej ciąży dość kiepsko, ale od poniedziałku jest
          coraz lepiej. Rozkwitamy?!
          Napisz jak z brzuszkeim, a może przez te 2 dni już coś poczułaś???
          Pozdrawiam cieplutko,
          Ania
    • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 15:29
      MAm pytanie. Czy któraś z Was zamierza rodzić ( tak jak ja) na Żelaznej , w Św.
      Zofii?

      Ania
      • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 16:17
        ja o tym myślałam w poprzedniej ciąży, mieszkaliśmy żelazna/chłodna, ale
        okazało się że miałam bardzo powikłaną ciążę, w końcu rodziłam u rodziców w
        mieście. byłam na dniu otwartym - super! chodziliśmy do szkoły rodzenia do
        Małgosi Gierady-Radoń - rewelacja! ona właśnie tam pracuje. Słyszałam różne
        opinie, jedna to taka, że porody bez powikłań dobrze ale jak już coś się dzieje
        to nie są najlepsi. pewnie zależy od wielu czynników, polecam
        podforum 'szpitale' możesz tam poczytać.
        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.04.05, 21:50
          dzieki yalu raz jeszcze
          to ja chyba sobie takie coś sprawię (bedę sobie sluchała przed snem to mi od
          razu sie samopoczucie psychiczne poprawi).
          Ciekawe co moj mąz na moje pomysły zakupowe powie big_grin
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 12:48
            Hej!
            Mam pytanko, ile kosztuje taki Doppler, i gdzie go można nabyć? W sklepie ze
            sprzętem medycznym? Jakiejś hurtowni? Czy jeszcze gdzieś indziej?

            Jak tam samopoczucie po weekendzie?
            Moje kiepskawe. W sobotę miałam absolutorium i wszystko co się mogło
            pochrzantusić, to poszło nie tak. uncertain

            Nadal czekam na kopniaczki Dzidziulka. Za tydzień mam urodziny, więc może zrobi
            mi prezencik i da o sobie do tego czasu znać smile
            Pozdrowionka!
            Gosia

            ps.Czy ktos jest z Poznania na tym forum?
    • raxneta Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 13:42
      Cześć dziewczyny,
      trafiłam tutaj dzisiaj poi raz pierwszy i chciałam się przywitać...
      Moja kruszynka ma się urodzić 10 października, w piątek bylismy na usg i
      wszystko jest ok, jestem przeszczęśliwa...
      • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 14:08
        witaj
        ja mam termin na koniec września,
        na usg idę jutro, troche się martwię, bo mi brzuszek twardnieje, mam nadzieję,
        że to nic strasznego, bo mam to rzadko, ale jednak
        pozdrawiam
        smile
        • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.04.05, 14:21
          ja w weekend pracowałam, coraz bardziej mi się nie chce...
          twardnienia nie są najbardziej pożądane, ale może od czasu do czasu nie takie
          groźne, szczególnie teraz, pamiętam że jak miałam w 7 mies to się lekarz bardzo
          zmartwił. może to tylko macica rośnie i reaguje na rozrabiakę małego w środku
          (mam nadzieję, bo mi też twardnieje czasem).

          zdradzę Wam w sekrecie, że w piątek organizujemy spotkanie mamusiek
          internetowych (dzieci to rówieśnicy mojej Majci) takie z nocowaniem, znamy się
          już 3 lata i spotykamy czasem. fajnie tak, może my też kiedyś się spotkamy już
          z dzieciaczkami smile
    • aniarad1 15 tydzień :) 25.04.05, 14:59
      WItajcie! Wreszczie piękniejszy dzień nastał smile Zero mdłości, bólu lub twardego
      brzucha. Super smile
      Wróciłam dziś do pracy po 2 tyg. L4 - i nawet mi się podobało, byłam wypoczęta
      i zajęłam się czymś pożytecznym.
      Pozdrawiam i życzę duuuużo optymizmu smile
      Ania
      Oliwka
      Dzidziuś lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1"
      • yalu Re: 15 tydzień :) 25.04.05, 16:02
        Do goczis

        Niestety nie udzielę Ci szczegółów co do dopplera w Polsce bo chwilowo jestem za
        granicą - tutaj takie coś można kupić w sklepach z akcesoriami dla niemowląt i
        nie jest to bardzo drogie (tyle, że podobno pozwala usłyszeć serduszko dopiero
        od początku 3 trymestru - wg. opisu). Nie jest to więc sprzęt jakiego używają
        lekarze. Czytałam jednak niedawno, że u nas takie coś na Aleggro kosztowało coś
        koło 170 zł (nie wiem czy nowe czy używane i jak to się ma do cen w sklepach).
        Popytaj może w sklepach dla niemowląt albo w jakiś ze sprzętem medycznym .. a
        może poprostu zapytaj swojego lekarza gdzie takie coś sobie kupić...

        Mi mężulek niestety nie pozwala takiego kupić bo mówi, że mi już całkiem odbije
        (w poprzedniej ciąży nasze maleństwo tłukło się przez 2-3 dni praktycznie bez
        przerwy, a potem spało i nie ruszało się cały dzień i często latałam na ktg
        sprawdzać czy żyje).

        Pozdrawiam
        • goczis Re: 26.04.05, 15:48
          hej!
          Pochodzę i popytam o tego dopplera, choc moj mąż twierdzi, że mi powoli ta
          ciąża odbija. smile
          Może jakos bym sie uspokoiła, gdyby Maluch w końcu dał znać o sobie, bo na
          wszystkich USG, był strasznie spokojny, nie wiem czy on robi sobie drzemke
          między 18 a 20, bo tak zawsze wypadały wizyty? wink Narazie ze zniecierpliwieniem
          czekam na pierwsze kopniaczki.
          Pozdrawiam!
          • yalu Re: 26.04.05, 16:43
            Widzę, że nie tylko mój mąż ma takie podejście - hm!
            Co do usg to się nie przejmuj tym, że Maluch był spokojny - dzieci chyba różnie
            na to usg reagują. W pierwszej ciąży mój synek siedział jak trusia na każdym
            usg, a teraz to drugie Maleństwo strasznie wierzga w trakcie badania. Jeżeli
            serduszko bije prawidłowo to wszystko jest ok. A co do dopplera to na ostatniej
            wizycie przekonałam się, że i on może wprawić w nerwy bo wogóle nie było słychać
            serduszka - dopiero "ekspresowe usg" pokazało, że Maluch żyje i ma się dobrze
            tyle, że wystawił na nas pupę a głową zarył gdzieś w okolicach mojego kręgosłupa
            ... i przez to doppler nie wyłapał tętna. Ale podobno na tym etapie ciąży często
            tak bywa.
            A wracając do tematu - masz prawo nie czuć jeszcze ruchów dziecka więc się na
            razie nie martw. Poza tym całkiem możliwe, że już coś tam delikatnie czujesz ale
            nie zdajesz sobie z tego sprawy...
            Pozdrawiam
            • agatka_m26 Re: 26.04.05, 19:28
              Mój mąż też uważa że jestem zdrowo stuknięta. Jak coś czuję to się zastanawiam
              czy to dobrze jak nic nie czuję to panikuje że coś jest nie tak.
              poszukalam tego dopplera na allegro ale nic nie było. W internecie znalazlam w
              jakims sklepie czy hurtowni z artykulami medycznymi ale chyba jakis taki bardzie
              fachowy "gatunek" bo ponad dwa tysiące kosztował. To jednak troche zbyt wiele !!!!
              Takich prostych jeszcze nigdzie nie widziałam.
              Po tym jednak co mówicie to moze lepiej tego nie mieć. Bo przeciez jak bym przez
              dopplera nic nie uslyszala to zawał miałabym murowany.
              Chyba musze miec wiecej wiary i optymizmu big_grin Myslałam że wisyte mam za tydzień
              ale sie pomylilam. Jeszcze dwa sad
              Goczis jakbys gdzies sie jednak na takie urzadzonko natkneła to daj znać
              Pozdrawiam serdecznie
              • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK-2005 27.04.05, 09:00
                Ja to wczoraj mialam sądny dzień. Najpierw otwierając drzwi od auta tak
                przyłożylam ze rozcięłam sobie górną warge, krew się lała, spuchłam jak
                cholera, ból nie do opisania. Potem wybrałam sie na wizyte do swojego gina,
                wszystko ok, ale zgubilam wynik USG z kartą poradni, której miałam "absolutnie
                nie zgubić", najlepsze ze mialam go razem z kartą ciąży, karta jest, wyniku nie
                ma. Mówie Wam tylko siąść i płakać....
                • goczis Re: PAŹDZIERNIK-2005 27.04.05, 11:07
                  Kasiu_wp, współczuje Ci ogromnie. Czasem są takie dni gdzie wszystko idzie nie
                  tak. Trzymaj się cieplutko, dziś już będzie dobrze smile

                  Rozejrzę się za dopplerem po sklepach tutaj i dam znać jakby coś sie znalazło.
                  Mój mąż się denerwuje, że "przeżywam" tą ciążę i przez to nie daje Maluszkowi
                  spokoju. No tak, ale on siedzi całymi dniami w pracy. A ja jak sobie poczytam
                  różne sympatyczne i mniej sympatyczne infromacje o ciąży, to jak mam się nie
                  przejmować. Ciągle czytam, że czegoś nie wolno, co właśnie ostatnio robiłam sad
                  na dodatek mama zadzwoniła ostatnio i mówi: Dziecko, ty 5 miesiąc zaczynasz?
                  Uważaj na siebie, bo moja siostra straciła ciążę własnie w 5 miesiącu.
                  I jak tu byc spokojnym. Ze zniecierpliwieniem czekałam, aż minie 12 tygodni, bo
                  to niby najgorszy czas, potem 16, bo już wtedy powinno byc ok na pewno. A
                  teraz... mam dość tych "przyjaznych" komentarzy. Czy ludzie nie rozumieją, że
                  takie info to tylko straszą? Czy nie wiedzą, że każda przyszła mama "uważa na
                  siebie" jak tylko może?

                  No więc ja wyczekuje kopniaczków. Wiem, że to może byc jeszcze za szybko. To
                  moja 1. Dzidzia i nie wiem nawet czego się spodziewać. Jak narazie to jelita
                  robią "zmyłki". Ale myslę, że to już niedługosmile
                  Na następną wizytę idę 18 maja.Wtedy lekarz ma mi dać skierowanie na USG
                  połówkowe do szpitala. To już będzie jakoś 22 tydzień. To chyba nie jest
                  jeszcze za późno?
                  Pozdrowionka!
        • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:10
          Kupiłam dziś w kiosku gazetę "m jak mieszkanie", bo widzę, że na okladce temat
          nr: Kącik dla maleństwa. No i myślałam sobie, że może jakieś pomysły na
          wygospodarowanie kilku m2 w naszej kawalerce się znajdą. A tam co? Aż całe 2
          aranżacje! Porażka!
          uncertain
          • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:21
            Goczis widzę że u ciebie to juz 18tc. Myslę że spokojnie możesz już tych
            kopniaczków powoli wypatrywać. Choc ponoć to nie tyle kopniaczki co raczej
            muśnięcia. Mówię ponoć bo to też moja pierwsza ciąża i sama nie wiem do końca
            czego sie spodziewać. Doświadczenia brak smile

            Rozumiem Cię doskonale i twoje obawy. Ja wyszlam ostatnio z załozenia że w moim
            przypadku lepiej za duzo nie czytać bo zawsze jakis powód do zmartwień sobie
            wyczytam a po co mi to. My mamy być teraz szczęśliwe, uśmiechnięte i pogodne,
            czego Wam i sobie życzę
            • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:40
              Dziewczyny - u mnie to już druga ciąża więc pozwolę sobie napisać jak to było z
              tymi kopniaczkami w pierwszej - te muśnięcia to ciężka sprawa do
              zidentyfikowania zwłaszcza w pierwszej ciąży. Ja za pierwszym razem porządnie
              oberwałam dopiero w 20tc - kopniak był naprawdę zdrowy ... i tylko jeden. Z
              początku kopniaczki były dość rzadkie (więc wydaje mi się, że nie ma co ich od
              razu liczyć i się martwić, że za mało się rusza) ale potem to już czasem "atak
              zmasowany" wink. Czasem też Dzidzia rusza się np. w nocy a w dzień jest spokojna
              - tak, że trudno powiedzieć.

              A poza tym to czy rozważacie (oglądacie) może już jakieś zakupy dla Dzidzi?
              Łóżeczko? Wózek? Ciuszki? Strasznie ciekawa jestem... my już powoli oglądamy po
              sklepach różne cudeńka ale z zakupami na razie czekamy ...

              Pozdrawiam
              • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 15:56
                Zakupy dla Dzidzi big_grin ja chodzę praktycznie w każdą wolną chwilkę, jak jestem
                gdzieś w centrum miasta. Łóżeczko mamy wypatrzone, takie na biegunach, kt.mozna
                zablokować w razie potrzeby. Co do wózka to nie wiem dokładnie co, ale musi być
                w miarę lekki i cenowo dostępny, i taki co ma oddzielnie gondole i oddzielnie
                spacerowke. Taki z wkladanym nosidelkiem/torba, obawiam sie, ze moze byc za
                maly, a ja bym chciala zeby maluch do 5-6miesiaca pojezdzil w gondoli. O ile
                sam bedzie mial na to ochote. No, a jak bedzie taki duzy jak mamusia i tatus
                jak się rodzili + cieple jesienno-zimowe ubranka, to moze się okazać za mała ta
                torba. Z ciuszków mam narazie... 1 skarpetki. Nic nie kupję jeszcze. Chce
                poczekać do USG polówkowego, żeby się upewnić, że wszystko dobrze. Choć musi
                być dobrze smile
                • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.04.05, 16:13
                  super! fajnie, że nie tylko ja latam po sklepach. Tatuś nie jest tym zachwycony
                  ale synek ma ubaw w przeciwieństwie do sprzedawców bo "próbuje" każdy wózek,
                  który oglądamy smile My niestety bardzo dużo podróżujemy i często się
                  przeprowadzamy więc musimy kupić zestaw "mały podróżnik" - czyli bardzo lekki,
                  łatwo składany wózek z kompatybilnym fotelikiem samochodowym dla niemowląt (o
                  gondolce możemy zapomnieć bo zajmuje za dużo miejsca - ale i tak z poprzedniego
                  razu mamy nieciekawe doświadczenia z gondolka więc bardzo nie żałujemy) i
                  łóżeczko - kojec turystyczne, które można łatwo złożyć i wszędzie ze sobą
                  zabrać... więc po słodkim łóżeczku drewnianym. A z ciuszków to jeszcze nic nie
                  mamy ... kupiliśmy tylko takie słodkie zabawki do kąpieli ale skonfiskował je
                  starszy synek.

                  Pozdrawiam
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 10:45
      No właśnie dziewczyny, ja juz mam taką ochotę zacząć coś kupować!!!!!
      Tak sobie pomyslałam, że jak będziemy chcieli kupić wszystko naraz to
      zbankrutujemysmilewięc trzeba wczesniej stopniowo, ale boję się zapeszyć...
      Głupia jestem,
      ale widzę, że nie tylko jak mam takie rozterki.To jak myślicie, mogę juz coś
      kupić?
      Za 3 tygodnie idę na usg połówkowe , to będzie 21 tc, może po tej wizycie?
      Co tu robić?
      • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 10:52
        Lenko, spokojnie mozesz zacząć zakupy, a zdradź tajemnicę skąd wiesz ze to
        córeczka będzie?? Ja nie wiem co tak rośnie, jak to mówi mój synek: może brat,
        może siostrzyczka... Badania usg nadal nie znalazła, dobrze ze mi się twarz goi
        bo wyglądam jak ofiara....
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 10:56
        My na pewno będziemy kupować "na raty", bo od razu, we wrześniu, to się
        wszystkiego nie da, tym bardziej, że ceny są niekiedy szok! Zamierzam na
        pierwsze zakupy wybrać się po USG połówkowym. Może już będzie wiadomo jaka
        płeć wink
        Ostatnio jak byłam w Smyku, to był taki śliczny polarkowy kombinezonik na zimę
        dla Maleństwa, po przecenie. Już prawie bym go kupiła, ale jak włożyłam rękę do
        środka, to było tak strasznie gorąco, że się wystraszyłam, że Maluch się będzie
        w tym pocił. No nie wiem sama... Musiałabym pójść z jakimś ekspertem ciuszkowym
        żeby się upewnićwink
        Teraz tak sobie pomyślałam, że u nas to pewnie pierwszym zakupem będzie komoda
        dla Malucha, żeby mieć gdzie to wszystko przechowywać, bo w 1 szafie, którą
        posiadamy i która jest co prawda spora, się na pewno nie zmieścimy.
        Oj, przydałoby się większe mieszkanie... smile
        • lenka30a do Kasi-wp 28.04.05, 11:10
          Że córeczka wiem, bo we wtorek byłam na usg i gin. mi powiedział, ze
          najprawdopodobniej będzie dziewczynka, sama widziałam, że między nóżkami nic
          nie ma, dzidzia się super ułozyła do badania.Za 3 tyg. na usg połówkowym, może
          się potwierdzi, ale ja czuje, że to dziewczyneczka będziesmile
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:12
      Goczis a Ty kiedy masz usg połówkowe???
      Ja miałam przyjść za dwa tygodnie, ale juz nie było terminu, więc idę dopiero
      17 maja.Ale to chyba nie za późnosmile
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:16
        Idę do gina 18.05 i po tej wizycie mam się umówić na usg do szpitala. Mam
        nadzieję, że terminy będą i że to nie będzie za późno. Ktoś pisał, że do 24 tc
        się robi.
        • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:20
          hi hi hni to ja napisałam, gdzieś czytałam o tym.
          To ja po usg (mam nadzieję pomyślnym) będę robić zakupy, ale tylko mąż będzie
          wiedział, bo moja mama to będzie mi zaraz gadać, że to za wcześniesmile
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:27
            hi hi!
            Ale wyszło!
            Wydaje mi się, że jeszcze w jakiejś gazecie czytałam, że lepiej po 20 tc niż
            przed, ale nie mogę tego teraz znaleźć.
            Moja mama to najlepiej by "doradziła", żeby w drodze powrotnej z porodówki
            kupić wszystkie rzeczy dla Malucha. wink Mówię całkiem poważnie, bo ostatnio
            sugerowała takie rzeczy.
            Ja nie wierze w te zabobony. Jeśli wyjdzie, że z Maleństwem wszystko ok, a musi
            być dobrze, to zabieram się za zakupy.
            smile
            • lyszeczka Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 12:46
              Już dawno nie pisałam, bo ciągle czasu brak...
              Ale chciałam podzielić się z Wami moim punktem widzenia na temat wcześniejszego
              kupowania rzeczy. W pierwszej ciąży myślałam podobnie - zabobony i w ogóle
              stare poglądy naszych babć. Wyprawkę kupiłam jakieś 2-3 tygodnie przed
              terminem - pieniądze składałam już od pół roku, także nie było zaskoczenia
              cenowego.Przyjaciółka, która miała termin porodu dokładnie miesiąc po mnie
              kupowała wszystko niemalże od dnia, kiedy zobaczyła II kreski. Praktycznie w 7
              misiącu miała już wszystko, łącznie z gazikami,pieluchami,wkładkami itd.
              Ja urodziłam i stała się tragedia. Tydzień po mnie przyjaciółka urodziła
              martwego synka...
              Ja już teraz nie myślę na ten temat kategoriami "zabobony", tylko, że takie
              rzeczy naprawdę się zdarzają. Prawdopodobieństwo, że tak się stanie jest
              niewielkie, ale...zawsze to jakiś %. Wyobraźcie sobie jak się ona czuła, jak
              pakowała wszystko w kartony i odniosła do Domu Samotnej Matki...
              Nie przewiduję takiego zakończenia, ale teraz już inaczej podchodzę do tej
              sprawy. Może gdyby taka tragedia przydażyła się komuś kogo nie znam, nie
              miałambym takiego podejścia. Teraz.....jest inaczej....
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 11:34
            Do kasia_wp

            Mam nadzieję, że szybko się wykurujesz i nie zostanie żadnego sladu po tym
            spotkaniu z autem.
            A to usg znajdzie się pewnie.

            Wiecie co, mój gin mówił, że mam uważać jak chodzę, bo babkom w ciąży przesuwa
            się środek ciężkości i dlatego się robią jakieś niezdarne. Myślałam, że
            żartuje, ale jak w ost. tyg. parę razy nie wyrobiłam przed szafkami kuchennymi
            i na nie wpadłam, pomimo, że widziałam,że tam stoją... Już nie mówiąc o
            obijaniu się o futryny drzwi... to chyba jednak miał rację. Uważajcie na siebie
            i na Brzuszki!
            smile
          • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 12:15
            Z całego serca gratuluje i troche zazdroszcze, tez bym chciała córeczkę ale mam
            przeczucie że będzie drugi chłopczyk. Idę na usg połówkowe też ok 17-18 maja,
            wtedy może się okażewink.
            A w sprawie kombinezoniku polarkowego - zachęcam do kupna, polar sprawdza się
            bardzo u dzieciaczków i to ze jest ciepły i lekki to jego zaleta. Ja jeszcze
            nic nie kupuje bo czekam na przesylke ciuszkow od kolezanki wtedy się
            zorientuję co juz mam a co potrzeba. PAmietajcie o jednym, nie kupujcie za duzo
            ubranek w rozmiarze 56 i 62, dzieci tak szybko rosną że czasem nie zdążą
            ponosić rzeczy kiedy jest już za mała.smile
            • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 13:16
              Po tym co napisała lyszeczka odechciało mi się wcześniejszych zakupów.....sad
              • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 13:35
                Lyszeczko nie strasz proszę... Przecież to nie ciuszki i inne rzeczy dla
                Malucha spowodowały tą tragedię.
                Przykro mi bardzo, że tak się stało bliskiej Ci osobie, ale nie straszmy się,
                proszę!
                • lyszeczka Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 15:31
                  Goczis
                  Pewnie,że nie ciuszki. I nie chcę Was straszyć. Długo się zastanawiałam czy
                  napisać Wam tą historię...dla mnie ta druga ciąża to ciągły strach....o każdy
                  dzień...

                  Tylko chciałam Wam napisać o tej "drugiej stronie medalu"....ja wiem, że bardzo
                  dużo osób kupuje wcześniej rzeczy z różnych względów, ale to przecież nie
                  ucieknie...i to nie był powód...tylko te "zabobony" z czegoś właśnie wynikają i
                  ziarenko prawdy w nich jest.

                  Przepraszam, jeśli Was wystraszyłam. Ja już po prostu nie mogę się wykazać taką
                  beztroską jak kiedyś, tzn. przy pierwszej ciąży.

                  • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 16:31
                    Wiesz Łyszeczko, naprawde mogłaś już pominąć opis tej historii. Każda z nas,
                    czy to pierwsza ciąża czy piąta drży o własne dzieci, a kupowanie ciuszków nie
                    ma z tym nic wspólnego. Wiesz ile ja znam takich makabresek, ale naprawde to
                    nie czas i miejsce żeby o nich teraz rozprawiać. To nic nie ma wspólnego z
                    kupowaniem ciuszków, ja kupowałam wiele rzeczy przed porodem, no może nie od
                    pierwszego miesiąca, ale pod koniec ciąży i gdyby coś złego stało się z Adasiem
                    to winiłabym za to trzy pary śpiochów i łóżeczko??
                    Pozdrawiam,
                    Kasia ( a wyniku dalej nie znalazłam ;/)
                  • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 16:51
                    Hmm... tak sobie myślę, że kobieta w ciązy to spokojna nie może być. Ciągle
                    docierają do mnie jakieś złe informacje. Najpierw na forum przeczytałam o czyms
                    takim jak "puste jajo" - dobrze, że raz w życiu zapanowałam nad moją
                    niecierpliwością i wybrałam się do gina w 8tc liczac od OM, bo jakby mi
                    wcześniej powiedział, że nie może jeszcze nic potwierdzić, to chyba bym z
                    nerwów osiwiała. Później przyszła do mnie jedna z koleżanek - jakiś 10tc i
                    powiedziała spokojnym głosem, że "teraz to kobiety mają różne problemy z
                    donoszeniem ciąży; np.: ... tu padło milion przykładów jej znajomych czy
                    rodziny, a na koniec skwitowała to, że jakbym poroniła to mam sie nie martwić"
                    Myślałam, że z wściekłości pokażę jej drzwi. Potem natknęłam się na jeden z
                    kalkulatorów ciążowych, gdzie wyszło, ze 16.03 - czyli w dzień przypadającej 3
                    miesiączki - jest największe ryzyko poronienia. Pech, że to była data obrony
                    magisterki i ja się bardziej tym noszonym w brzuchu dzieckiem martwiłam, niż
                    cała obroną. Na szczęscie i jedno i drugie zakończyło się dobrze. potem to
                    plamienie i strach w oczach co dalej. Teraz dzwoni mama, że jej siostra - moja
                    matka chrzestna - poroniła 1 ciążę w 5 miesiącu, czyli de facto w tym, kt. mi
                    się niedawno rozpoczął. No i dziś ta informacja o Twojej Lyszeczko koleżance...
                    Trochę mnie sparaliżowała. Jak równiez informacja z forum Wrześniowego. crying
                    Strata Dziecka dla każej matki musi być koszmarem - mam nadzieję, że nie dowiem
                    się nigdy jak wielkim. I Wam również życzę, żeby Was to nie spotkało.
                    Wiem, że następne koszmary będą z owijania się dziecka pępowiną pod sam koniec
                    ciązy. No i oczywiście straszenie porodem. Trzeba to jakoś przetrwać i próbować
                    się zdystansować. Tylko, że ja nie umiem sad strasznie się tym przejmuję,
                    niepotrzebnie wczuwam się w sytuację/uczucia innych i potem nie moge się
                    uspokoić.
                    Przeczytałam kiedyś zdanie ojca, gdy mu córka powiedziała, że jest w ciąży.
                    Powiedział tylko to jedno zdanie: "Witaj w krainie lęków". Coś w tym jest...

                    Znów się rozpisałam. Przepraszam.
                    Wspierajmy się w miarę możliwości, bo dla każdej z nas ta ciąża czy jest
                    pierwszą, drugą, czy jeszcze kolejną przynosi zarówno radości jak i smutki i
                    nerwy.
                  • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 17:13
                    Dziewczyny ta historia to straszna jest ale wydaje mi się, że nie można myśleć w
                    takich kategoriach. Chodzenie po sklepach, oglądanie i wybieranie tych słodkich
                    ciuszków to moim zdaniem może przywołać tylko same pozytywne fluidy!
                    W pierwszej ciąży trzymałam się twardo zabobonów - kłopotów z ciążą nie
                    uniknęłam a tylko straciłam całą radość zakupów bo uprzedziły mnie babcie - a
                    tak bardzo na to czekałam! Teraz na to nie pozwolę - już wybieramy sobie z mężem
                    ciuszki itd.- spisujemy co i w jakiej ilości będzie nam potrzebne ... i mamy
                    kupę zabawy - mnie to bardzo poprawia humor (a muszę przyznać, że niestety ciąże
                    bardzo źle znoszę) - a więc i Dzidzi to dobrze robi! Lepsze to niż zamartwianie
                    się na każdym kroku. Zakupy zaczniemy pewnie za jakiś miesiąc - z tm, że te
                    grubsze (wózek, łóżeczko itp) zostawimy na sam koniec (gwarancje!). Życzę Wam
                    wszystkim pozytywnego myślenia i radości z oczekwiania pociech (bo z zakupów -
                    kiedykolwiek będziecie je robić - cieszyć się napewno będziecie!). Trzymanko
    • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 16:59
      Tak, czy owak tekst mnie rozwalił,
      na ogół staram się nie czytać "strasznych" historii, bo to na pewno nie pomoże
      potem az strach pomyśleć nawet o wczesniejszych zakupach, bo "wszystko może się
      wydarzyć".
      Pozdrawiam
      • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.04.05, 18:10
        goczis - święta racja! bardzo dobrze napisane - długaśnie ale dobrze (pewnych
        rzeczy i tak nie da się krótko powiedzieć).
        Od siebie dodam, że naprawdę nie ma co słuchać żadnych opowieści na temat ciąży
        - a zwłaszcza porodu... no ostatecznie tych radosnych i pozytywnych. Szkoda
        nerwów i tego Maluszka w brzuszku, który przecież żyje naszymi emocjami i
        odczuwa to co my czujemy. Więc po co mu zakłócać ten trudny i najważniejszy w
        jego życiu okres? Wiem (z własnego doświadczenia), że czasem zachowanie spokoju,
        pozytywnego myślenia i radości jest trudne ale to nie o nas chodzi tylko o
        Dzidzie - po co ma sie urodzić zestresowana? W sumie ja też jestem straszna
        panikara ale się uczę bo wiem jakie to ważne. Martwić się będzie czas jak będzie
        do tego powód a nie na zapas. Pozdrowionka

        • szymma Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.04.05, 08:19
          Hej Dziewczyny,
          Ja myślę tak: w ciąży jest się tylko kilka razy ( o ile ktoś chce mieć więcej
          niż jedno dziecko) no i kiedy kupować jak nie teraz, kiedy cieszyć się
          brzuchem, widokiem maciupeńkich skarpetek jak nie teraz...
          Potem dziecko już jest na świecie i nawet nie ma czasu "delektować" się samymi
          zakupami. Kupowanie rzeczy dla dziecka, będącego jeszcze częścią naszego ciała
          jest czymś niesamowicie przyjemnym i nie odmawiajmy sobie tego....myśląc, że a
          moze wcale się nie urodzi, lub będzie martwe. Takie myśli są straszne!!! I
          dręczące!! Wiadomo, ze wszystko się moze zdarzyć,każda z nas ma taką
          świadomość, ale nie napędzajmy się wzajemnie!!! Mój gin powiedział, że nie
          można myśleć inaczej jak: wszystko jest dobrze i ja stram się tego trzymać.
          Tylko czasem nie potrafię...
          • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.04.05, 11:35
            Zgadzam sie z wami w 100% smile Aczkolwiek sama siebie musiałam jakis czas temu
            intensywnie przekonac i nauczyć sie takiego podejścia. Poniewaz jestem jakby to
            powiedziec "po pewnych przejściach" poczatkowo balam sie kupiś spodnie ciazowe
            albo inny tego typu ciuch. Po jakims czasie stwierdzilam że to strasznie głupie.
            Taki zakup niczego przeciez nie zmieni. Będzie co ma być. Ja mogę tylko dbać o
            siebie i nie denerwowac bo to nikomu nie pomaga.

            Ciuchy ciążowe kupowałam z szaloną przyjemnością. Z jeszcze wiekszą je noszę i
            dumnie pokazuje mój brzuszek. Bardzo sie cieszę jak jest juz zauważany.
            Jakis czas temu tesciowa zaczela mi opowiadać jakieś przykre historie o swojej
            znajomej która właśnie byla w ciąży. po prostu sie wylączylam i starałam jej nie
            słuchac.

            Mam w domu ksiązkę "W oczekiwaniu na dziecko". Czytam w niej tylko te pozytywne
            rzeczy. Jak mam jakieś niepokojace mnie objawy to dopiero wtedy ewentualnie
            szperam tam czy nie jest cos napisane. Po co mi wiedziec to na zapas. Wtedy
            tylko nerwy i stres i wyszukiwanie objawów.

            Pewnie że nie udało mi sie zupelnie wyeliminować tych niepokojących mysli. Ale
            znalazłam na to sposób. Nie wiem tylko co sobie moja ginka o mnie mysli. Jak
            tylko cos mnie niepokoi (nieważne co to jest) to do niej dzwonię i prosze aby mi
            to wyjasniela. Co to może być i czy powinnam sie tym niepokoic. Jak trzeba to
            jadę do niej aby posłuchać serduszka mojego dzieciaczka. Wtedy wiem ze on albo
            ona tam sa i czuja się dobrze. Wtedy i ja czuje sie dobrze i spokojnie. No a
            poza tym ta moja pani doktor dziala na mnie jakjakis balsam. Przy niej nie mozna
            sie denerwować. Nie wiem jak ona to robi.

            Trzymajmy sie wszystkie i bądźmy pogodne. Na zapas nie ma sie co martwić bo to
            nic nie daje.

            Pozdrawiam was serdecznie i pogodnie smile

            P.S.
            A ciuszki jak mamy na to ochote i finanse to kupujmy. Dlaczego nie. My mamy inny
            problem. Chwilowo mieszkamy z męzem w 12m2 i jest nam ciasno niestety. Musimy
            coś wykombinować bo nie bardzo mamy jak cos tu jeszcze wcisnąc. Zakupy chwilowo
            odpadaja bo nie ma gdzie tego trzymac. Nie uda nam sie tak jak zaplanowalismy
            wybudować w tym roku domu. Wszystko sie jakoś tak przedłuza. Ale i to nie jest

            powód do zmartwień. Jakos to będzie bo przeciez musi smile
            • lyszeczka Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.05.05, 22:11
              Sorki dziewczyny bardzo. Dzięki Waszym odpowiedziom dotarło do mnie, że mam z
              tym duży problem, ale troszkę to wszystko zaczyna mi się układać w "głowie".
              Przynajmniej spróbuję troszkę bardziej optymistycznie podejść do tej sprawy. Ja
              poprzednią ciążę poroniłam i strasznie mnie to załamało. Właściwie jedynym
              celem w życiu było bycie znowu w ciąży. Ale teraz jest mi strasznie trudno...

              Tak na koniec żeby napisać coś optymistycznego smile)) to ja już czuję ruchy
              (właściwie takie muskanie, chociaż i kopniaczki się już zdarzają) mojego
              słoneczka i moja gin po czwartkowej wizycie stwierdziła, że urodzę wcześniej
              (ok.13 wrzesień).A termin z OM mam na 1.10. Podobno od momentu pierwszych
              kopniaczków trzeba liczyć 4,5 miesiąca do porodu...a że ja poczułam już w 15
              tygodniu stąd jej przypuszczenia o wcześniejszym terminie smile. Poczekamy,
              zobaczymy smile.
              Aha chciałam jeszcze napisać, że są fajne promocje na stronie www.tuptup.pl .Ja
              zamówiłam dla mojego przedszkolaczka parę rzeczy, ale nie skusiłam się na
              kombinezoniki dla maluszka...chociaż smile)) może...smile.
              Pozdrawiam Lyszka i Patyk i słoneczko.


      • goczis do lenki! 29.04.05, 14:03
        Znalazlam na forum ciązowym pytanie jolanty8 o to usg polowkowe i tam
        dziewczymy tez pisza zeby je robic 21-24tc., więc nie pójdziemy za późno.
        Wklejam linka do tego watku!
        Pozdrowionka!
        Gosia

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=23337744
        • lenka30a Re: do lenki! 29.04.05, 15:11
          Dzięki,
          dzisiaj się dowiedziałam, że moja znajoma robiła to usg w 24 tc i też było ok.

          Dziewczyny życzę Wam i dzidziom mile spędzonego weekendu, dużo słońca i
          leniuchowania.Renia
    • dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.04.05, 21:14
      Witam smile Mam termin na koniec października, ale chciałam się przywitać i
      pozdrowic wszystkie trochę bardziej doświadczone o te kilka tygodni smile)
      • thefly79 Re: Witamy Dota28 30.04.05, 13:01
        Witamy serdecznie mamusię i maleństwo. Daj znać jak się czujesz i na kiedy masz
        termin.
        alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
        • gosiik Re: Witamy Dota28 30.04.05, 16:39
          Hej, dziś się dowiedzieliśmy, że będziemy mieć Córeczkę smile
          • agatka_m26 Re: Witamy Dota28 30.04.05, 19:36
            Gosik super
            My na USG idziemy dopiero na to połówkowe czyli za okolo 1,5 miesiąca i dopiero
            wówczas będziemy mieli szansę dowiedziec się o płec naszego dzieciątka. O ile
            oczywiscie bedzie miało ochotę się ujawnić big_grin
            • gosiik Agatko, dziękuję :) 01.05.05, 14:59
              i pozdrawiam; my połówkowe też gdzieś za miesiąc
              Lidka
            • kolia24 Re: Witamy Dota28 01.05.05, 20:49
              czesc witam serdecznie, ja takze mam termin na pazdziernik a dokladnie to na
              15.10.2005, pozdrawiam
              • agatka_m26 Re: Witamy Dota28 02.05.05, 08:53
                Witajcie wszystkie nowo przybyłe big_grin
                • camilcia Re: Witamy Dota28 02.05.05, 12:55
                  hura! poczułam ruchy wczoraj! nie mogłam się doczekać a wczoraj takie wyraźne smile
                  goczis, to prawda, że nie jest łatwo być wyluzowanym jak dookoła tyle się
                  dzieje i tyle kobiet ma problemy. ja już nic nie czytam co by mi mogło podsunąć
                  myśli wszelakie ale i tak ciągle coś tam w tej głowie się kłębi.
                  gratuluję dziewczynki smile
                  jeszcze o kupowianiu - ja w pierwszej ciąży nie kupiłam nic bo leżałam i nie
                  mogłam wstawać, co dopiero chodzić po sklepach, wszystko kupił mój mąż albo po
                  urodzeniu. teraz mam gdzieś przesądy i już kupuję, co prawda mam dużo po Mai,
                  ale też mam duży strych smile i np kupiłam już wózek gondolkę i nie mogę się
                  doczekać kiedy nią wyjadę z dzidziuniem.
                  • dota28 Re: Witamy Dota28 03.05.05, 11:44
                    Witam raz jeszcze. termin mam na 30 października, ale z usg wychodzi 25. czuję
                    się już świetnie, ale przezyłam chwile strachu w zeszłym tygodniu z powodu dość
                    mocnych bóli brzucha. lekarz zarzucił mnie nospa i magnezem, ale już jest
                    dobrze. Idę do niego jutro to się wszysto wyjaśni. Moja teoria jest taka, że
                    nagle mi się zaczęła rozciągać macica, bo w ciągu tygodnia wyskoczył mi wielki
                    brzuszek. Pozdrawiam serdecznie Brzuchatki i dziękuję za miłe przyjęcie.
        • dota28 Re: Witamy Dota28 03.05.05, 11:51
          A oto suwaczek mojego maleństwa smile))

          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051030/dt/6/k/a7fc/preg.png
          • aniarozanska1 Re: Witamy Dota28 03.05.05, 20:16
            jestem w ciazy termin mam na 25 pazdziernika moj 15 tydzien wyczekuje teraz z
            niecierpliwoscia na pierwsze ruchy troche przestraszona ok.tygodnia temu
            dostalam krwawienia a przed ta ciaza mialam dwa poronienia,mysle pozytywnie
            pozdrawiam wszystkie pa
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 03.05.05, 20:41
      ponieważ sama mam spory problem z różnymi strasznymi historiami, zasłyszanymi
      lub przeczytanymi gdziebądź, musiałam się dopisać do wątku z tragedią koleżanki
      lyszeczki.
      mam ohydną umiejętność wywoływania różnych złych rzeczy, co teraz objawia się
      popadaniem w paranoje - przed pierwszym usg przeczytałam o tym, że pęcherzyk
      ciążowy może być pusty, a potem wcale nie musi Maluchowi zabić serduszko, i do
      lekarza szłam prawie sparaliżowana ze strachu. jak mnie zobaczył taką
      zastrachaną to się sam przeraził wink
      dzisiaj np. przeczytałam posta dziewczyny, która właśnie poroniła i najchętniej
      pobiegłabym od razu na usg sprawdzić, czy wszystko ok.
      dlatego też uważam, że nie powinnyśmy się tutaj raczyć żadnymi zasłyszanymi
      historiami (czy nawet, jak w Twoim przypadku, Lyszeczko, właściwie przeżytymi),
      jeżeli przynoszą one jedynie strach. w końcu można napisać po prostu, że
      czekamy z zakupami bo nam się włączył tryb "przesądna" i nie okraszać tego
      żadnym mrożącym krew w żyłach przykładem. co innego oczywiście dzielić się
      swoimi przeżyciami...
      ja tak powoli wycofuję się z pomysłu wakacji zagranicą, bo już usłyszałam od
      przeuroczych koleżanek parę historyjek... no szlag mnie teraz trafia, bo niby
      myślę pozytywnie, ale a nuż...
      powinnyśmy sobie doradzać, wspierać się, wyszukiwać dla siebie różne niusy i
      opowiadać o swoich radościach i lękach, ale, daj bóg, nie straszyć!!!
      a poza tym, już tak najbardziej prosto z mostu jak potrafię, kto nam
      zagwarantuje, że w naszym życiu wszystko się ułoży cudownie? możemy się już
      przecież zacząć martwić, że nawet jak dotrwamy w zdrowiu do porodu, to potem
      może się tyle wydarzyć (no, nie jestem jednak w stanie napisać co, bo to zbyt
      straszne).

      pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę samych pogodnych dni,
      Ania
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 12:09
        Cześć!
        Wróciłam po weekendzie u rodziców... o rok starsza wink Udało nam się zrobić
        grilla ze znajomymi i zdążyć przed deszczem. Jednak w domu też mnie nie ominęły
        straszne historie, choć mówiłam, żeby się co niektórzy pohamowali. Dopiero, jak
        mój mąż się wkurzył, to się historyjki skończyły.
        Jak sobie leżałam wieczorami, to wydawało mi się, że to może być już ruszająca
        się Dzidzia. Jak leżałam na prawym boku, to z prawej strony, tak dosyć nisko,
        takie jakby bąbelki były, dużo delikatniejsze niż takie od jelit, a jak leżałam
        na lewym boku, to z lewej takie były. smile Ciekawe czy to Dzidziuś?
        Już się nie mogę doczekać wizyty u lekarza i usg, żeby się upewnić, że wszystko
        dobrze. Jakoś te historie mnie jednak "trzymają".
        Pozdrowionka!
        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 14:59
          cześć dziewczynki big_grin
          A ja czuję dzisiaj jakieś takie łaskotanie w środku brzuszka i tez zastanawiam
          sie czy to nie mój dzidzuś. Bardzo bym chciala ale to chyba jeszcze trochę ciut
          za wcześnie.
          • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 15:14
            Cześć Agatko!
            Ja to taki niedowiarek jestem, że dopóki jak mnie porządnie nie kopnie, to będę
            miała pewnie wątpliwości. Jednak narazie cieszę się z tych "bąbelków" mając
            nadzieję, że dobrze je "odczytałam".
            Mój ginio jak go pytałam na ostatniej wizycie - 2 tyg temu - czy jest możliwe,
            że już się czuje ruchy Brzdylka (takie pytanie na wyrostwink) to powiedział, że
            jest możliwe, więc może u Ciebie też Maluch daje o sobie znać.
            W ogóle masz piękny Brzuszek smile
            Uścisków moc!
            Gosia
            • dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.05.05, 17:37
              Witam smile Byłam dziś u gina. Według OM mam termin na 30 października, a mój
              lekarz z uporem maniaka wpisuje mi tydzień dalej. Jak mu dzisiaj ze smiechem
              powiedziałam, że znów mnie przyspiesza, to odparł, że z usg to nawet mu
              wychodzi na 17 tydzień. U mnie w rodzinie wszystkie dzieciaki przenoszone dwa
              tygodnie i ciekawi mnie bardzo, jak to naprawdę będzie. A propos ruchów dziecka
              czytałam ostatnio, że na początku to często łaskotanie od środka więc mam
              nadzieję, że u was Dziewczyny to właśnie już te właściwe bąbelki. Pozdrawiam
              wszystkie i z niecierpliwością czekam na swoje łaskotki. smile))
              • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 09:16
                jejku, ja też czekam i czekam. często, szczególnie wieczorem, czuję jak mi się
                coś przebąbelkowuje w brzuchu, ale jestem takim samym niedowiarkiem jak goczis.
                i czekam w związku z tym na porządne, rozpoznawalne bez pudła ruchy. od razu
                bym odetchnęła z ulgą smile

                agatka - strasznie słodkie masz brzunio; napisałam do Ciebie w zdjęciach na
                mijaczkowym październikowym forum, żebyś koniecznie załaczyła też Maleństwo,
                jeżeli masz.

                pozdrawiam,
                Ania
                • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 09:26
                  dziekuje bardzo atk2001.
                  Mnie tez sie on bardzo podoba i nosze go z wielka dumą smile.

                  Zdjecie dzidziulka załącze tylko zrobe najpierw zdjecie zdjeciu bo nie mam
                  skanera smile
                  Pozdrawiam
                  • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 10:13
                    Macie rację, brzuszki są super, jak się nie mogłam doczekać swojego, ale juz
                    mamsmile
                    Mam małe pytanko, czy jak się bada krew w kierunku toksoplazmozy to trzeba być
                    na czczo??
                    bo ja muszę znów zrobić badanie, na poprzednim wyszło, że jestem zdrowa, ale
                    przeciwciał tez nie posiadam, więc w każdej chwili moge się zarazić tym
                    cholerstwem.
                    Pozdrawiam
                    • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 10:54
                      Hej!
                      chyba nie trzeba robić "na głodniaka" tych badań. Ponoć tylko te w których bada
                      się poziom cukru robi się na czczo.
                      Mnie teraz czekają jeszcze badania na tarczycę, bo "coś podejrzanie wygląda" sad
                      Na tokso tez pewnie trzeba będzie, bo też wtedy wyszedł brak odporności.

                      Jak ja niecierpie pobierania krwi, przed każdym na samą myśl mam stresa, a jak
                      słyszę tekst... "to jak pani urodzi to dziecko?" to jeszcze bardzie mnie
                      doprowadza do rozpaczy. No jakoś urodzę, nie ukrywam, że się boję, ale myślę,
                      że dam radę. Poza tym i tak nikt tego za mnie nie zrobi. sad

                      A Maluch znów się ukrył i nie daje znaku o sobie. Tę "bąbelki" były takie
                      przyjemne wink
                      Pozdrawiam!
                      • gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 19:33
                        goczis, nie przejmuj się tarczycą - moja też podejrzanie wygląda, a tsh i ft4
                        mam ok smile toxo zbadaj, jak jesteś ujemna w obu grupach - ja jestem i muszę
                        powtarzać w każdym trymestrze; pozdrawiam Was wszystkie!
                    • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 11:08
                      nie ni trzeba tych badań na czczo robic. Przynaujmniej ja nie mialam ich
                      robionych na czczo smile
                      • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.05.05, 11:17
                        Dzięki dziewczyny
                        bo ja bez śniadania nigdy z domu nie wychodziłam, tylko na te badania musiałam
                        się dręczyc.Zaraz mi jest niedobrze, słabo, w głowie się kołuje, do kitu.
                        ale jesli nie trzeba na czczo to supersmile
                        • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 12:26
                          Wiecie co, jak czytam opinie o szpitalach, to czasem zastanawiam się, czy
                          przypadkiem nie rodzić w domu. Jak nie jakaś zaraza, która się rozprzestrzenia,
                          to lekarze sadysci i rzeźnicy... O matko! Nawet mój mąż ostatnio zwątpił w
                          dobrych lekarzy i stwierdził, że zawiezie mnie do szpitala, jak skurcze będą co
                          2-3 minuty, bo po co dłużej się męczyć w szpitalu. Nie wiem, czy to realne,
                          ale... brzmi optymistycznie.

                          Mam 4 szpitale do wyboru, a opinie o nich takie sobie. 1 od razu odrzucam.
                          Byłam tam kiedyś na usg piersi i oprócz wielu niemiłych osób, na kt. się
                          natknęłam zanim dotarłam do gabinetu, to na dodatek drugi aparat usg obok
                          naprawiał jakiś pan, a ja tu do pół naga. Trochę byłam zażenowana, bo jednak
                          nie lubię jak ktoś obcy (wyłączając lekarzy) ogląda mój biust. Jakby mało było
                          niezbyt fajnych własnych wspomnień, teraz jakaś szemrano-horrorystyczna
                          historia krąży o nim po forum...
                          No więc zostają mi 3 możliwości - w 2 nie podają zzo, w 3. dziecko po urodzeniu
                          lezy na oddzielnej sali, a nie koło mamy. uncertain Mam jeszcze pół ciązy na
                          zastanawianie się. Jednak jakoś to odbieram jako wybór między złem a mniejszym
                          złem.
                          A jak to u Was wygląda? Czy ja niepotrzebnie mam stracha przed rodzeniem?

                          PS.gdzie jest DORCIA_70? bo jakoś dawno (tak mi się zdaje) nie było żadnej info
                          od niej?
                          • tufda Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 13:58
                            Goczis,
                            domyślam się po forum, że jesteś z Poznania. Co do szpitali to ja przy
                            pierwszej ciąży tez miałam okropne dylematy. 1. mój lekarz prowadzący nie
                            pracował i nadal nie pracuje w szpitalu więc rodzenie u niego odpadało, 2. w
                            jednym z najlepiej przygotowanym do przyjęcia wcześniaków, szpitalu w W-wie,
                            gdy przyjechałam z krwawieniem w 25tc usłyszałam, że co by się z nami nie
                            działo - oni nie mają miejsc i - nas nie przyjmą. 3. okropne przepełnienie
                            w 'modnych" (więc pewnie dobrych) szpitalach.
                            Na koniec końców zdecydowałam się (w 26tc) na szpital z małym oddziałem
                            położniczym i tam rodziłam. Drugiego dzidziusia tez chcę tam urodzić, ale przez
                            te trzy lata szpital ten zrobił się bardzo "modny" i czytam, że zaczynają z
                            niego odsyłać, bo jest przepełniony.
                            Co do stracha, to niestety będzie Ci towarzyszył do samego porodu. Ja tez się
                            boję o swojego dzidziusia i nie wyobrażam sobie jeździc z bólami od szpitala do
                            szpitala. Mam nadzieję, że tym razem do szpitala trafię w ostatniej fazie
                            porodu i nie zagrzeję tam zbyt długo miejsca. Trudno jest wybrac coś sensownie
                            w tym natłoku informacji. Zawsze będzie strach o dzidziusia.
                            Mamy jeszcze dużo czasu na rozmyślania a samo życie przynosi zazwyczaj
                            najlepsze rozwiązania.
                            • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 14:39
                              ja też miałam wątpliwości czy powinnam lecieć na wielkanoc, tysiące postów
                              jedne za drugie przeciw lataniu w ciąży, poleciałam i nic nie było, myślę że te
                              historie nieszczęśliwe przypadkiem były związane z lataniem, ale długo się
                              wahałam. wakacje trzeba przeżyć w pełni odpoczywając i pozwalając sobie na
                              wszystko bo nie prędko będzie się myślało o sobie potem, zobaczycie jak się w
                              głowie przestawia młodym mamusiom smile u mnie tak było. więc jeżeli się tylko
                              dobrze czujecie to jazda na wakacje wink

                              strach przed porodem to dobra rzecz, mobilizuje w pewnym stopniu. Jak już się
                              zacznie to nie będziecie się bały i jeszcze się pewnie zdziwicie że to wy o
                              wszystkim myślicie i jak to możliwe być tak skoncentrowaną w takiej chwili.

                              Ja dzidzię czuję coraz wyraźniej, nie mam czasu się zamartwiać i dobrze, Majka
                              mi nie daje chwili spokoju, do tego praca i mąż daleko. już niedługo połowa,
                              ale zleciało ...
                              • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 15:32
                                Witajcie, ja troszkę z innej beczki, chodzi mi o ruchy dziecka. Niby to druga
                                ciąża i powinnam czuć je wcześniej , czyli ok. 18 tyd i tak było, a
                                przynajmniej mi się wydawalo. Teraz od paru dni prawie nic nie czuję, a nawet
                                jeśli to trudno mi w 100% stwierdzić ze to ruchy dziecka. Jak to jest u Was (
                                pytam zwłaszcza bardziej doświadczone mamy), jak często na dobę odczuwaćie (
                                jeśli w ogóle ) ruchy dziecka. Niby ciąża 19 tydzień to nie tak bardzo
                                zaawansowana, ale jakoś mi to nie daje spokoju, ze wcześniej czułam teraz nie..
                                Poradźcie prosze.
                              • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.05.05, 16:12
                                Dziekuję za pocieszenie z tym porodem. Stresiora mam jak nie wiem co, ale jakoś
                                to byc musi i mam nadzieję, ze obędzie się bez przykrości szpitalnych.
                                Zgadza się, że jestem z Poznania - a przynajmniej tak jakby. Tu studiowałam i
                                postanowiliśmy zostać, narazie w wynajętym mieszkaniu. Co do miejsca porodu, to
                                ewent.mogłabym wrócic do domu i rodzić w Bydgoszczy, ale 1. Bydg.jest 20km od
                                mojego miasta i dojazd do najbliższego szpitala zajmie ok.20-30min.(tu szpital
                                na Lutyckiej mam 3-5 min.samochodem, szpital Raszei max.10min) 2. panikująca
                                mama i teściowa to chyba będzie gorzej niż ja i mój strach i panika i mam
                                nadzieję mąż, który nie straci głowy w tym wszystkim smile
                                dobrze że jeszcze 20 tygodni na refleksje smile
                                Pozdrawiam!
                                • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.05.05, 17:17
                                  Hej, ale z tymi dojazdami nie jest tak źle. Ja mieszkam ok. 40 km od Warszawy i
                                  tam też jechałam na swój pierwszy poród, i obyło się bez komplikacji smile Na
                                  drugi tez wybieram się do tego samego szpitala, chyba, że nie zdążę, bo mogę
                                  niezdążyć. Drugie dziecko może się szybciej urodzić. ALe jestem optymistką.
                                  Pozdrawiam i życzę najlepszych wyborów.
                                  Ania
                          • dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 19:28
                            witam wszystkie mamusie!
                            ostatnio czasu brakuje dosłownie na wszystko - w pracy gonitwa, mój szef chyba
                            zapomniał, że jestem w ciąży i obarcza mnie nieustannie nowymi zadaniami sad
                            spod papierów to już mi nosa nawet nie widać sad dodatkowo powoli przeszkalam
                            moją zastępczynię (na okres macierzyńskiego), idzie to powoli i z oporami,
                            jestem pełna czarnych myśli, że po powrocie z urlopu zastanę wieeelki chaos sad((
                            całe szczęście, że z moim Groszkiem wszystko w jak najlepszym porządku -
                            serducho bije mu cudownie równo, co jest przedmiotem mojej zazdrości, bo sama
                            mam arytmię... a od dwóch dni czuję, jak sobie maluszek fika w brzuszku -
                            niedawno leżąc sobie wieczorem i trzymając rękę na brzuchu poczułam, jak
                            calutki zmienia lokalizację z lewej strony brzucha na prawą (wyraźnie poczułam
                            pod palcami kolejne partie jego ciałka), mówię Wam, fantastyczne uczucie smile))
                            na 25 maja mamy zaplanowane usg połówkowe z badaniem echa serca Groszka,
                            dowiemy się też, jaka jest płeć Nieznajomego/Nieznajomej smile
                            ściskam Was wszystkie!
    • aniarad1 jak się czujecie?? 06.05.05, 15:32
      Dzisiaj zaczęłam 17 tc. I niestety nie jest tak kolorowo. Myślałam, że w II
      trymestrze rozkitnę. A tu, 2-3 dni jest lepiej i potem znowu: mdłości, bóle
      brzucha, brak apetytu, i chyba kolejne przeziębienie. Za bardzo przyswyczaiłam
      się w pierwszej ciąży do świetnego samopoczucia. Urodziłam dziewczynkę, czyżby
      teraz tak mi chłopiec dokuczał?? Niestety nie znamy nadal płci...
      A jak Wy się czujecie? Rozkiwtacie?
      Ania
      lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1
      • lenka30a Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 15:43
        Ja odpukać czuje się znakomicie, dokucza mi tylko ból w krzyżu, o leżeniu na
        plecach mowy nie ma, bo potem ból jest okropny przy wstawaniu, macie coś
        takiego?

        Poza tym to czuje się bardzo dobrzesmile
        i dzidzia kopie kilka razy dziennie, a może nawet kilkanaściesmile
        • aniarad1 Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 15:54
          Zazdroszczę Ci kopniaków dzidzi. Ja jeszcze nie czuję ruchówsad
          Tez juz przestałam leżec na plecach bo potem nie moge chodzić przez pierwsze
          chwile. Zostały dwa boki do leżenia, do wyboru. I to tez nie za długo, bo
          później już tylko jeden...
          • goczis Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 16:17
            Ja jakieś ruchy - nadal te "bąbelki" - czuję tylko wieczorem jak spokojnie
            leżę. A też nie zawsze. Leżenie na plecach to jedyna pozycja, w której nie boli
            mnie kręgosłup. Spać moge tylko na prawym boku, bo inaczej mam wrażenie, że się
            duszę uncertain a tu niby zaleca się leżeć i spać na lewym boku. Pozdrawiam!
            • thefly79 Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 17:11
              Ja również wymiotuję jeszcze 1-2 na tydz, ze spaniem nie najlepiej bo jak pójdę
              w nocy do łazienki to się przewalam z boku na bok następną godzinę całą. A co
              do ruchów to takie małe muśnięcia czuję popołudniami jak siedzę w pracy, chyba
              daje znaki, że mu się nie podoba to ślęczenie przed komputerem sad
              • dota28 Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 20:10
                Goczis polecam "koci grzbiet" zawsze trochę pomaga. Zazdroszczę wam Bąbelkóe,
                bo sama muszę jeszcze na nie poczekać, ale jednocześnie współczuję wymiotów,
                które mnie całkowicie ominęły. A jeszcze jedno: wiele moich znajomych mogło
                leżeć i spać tylko na prawym boku, bo miały uczucie duszenia się, więć głowa do
                góry - prawy też dobry smile)

                Moje Maleństwo
                tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051030/dt/6/k/a7fc/preg.png
                • yalu Re: jak się czujecie?? 06.05.05, 20:56
                  Hej, no właśnie niby powinno się spać na lewym boku a jednak dużo wygodniej na
                  prawym. Dla mnie tak czy inaczej to koszmar bo od kilku dni muszę plackiem leżeć
                  ze względu na spinanie i twardnienie brzucha cały czas - a miałam nadzieję, że
                  tym razem mnie to ominie sad
                  A poza tym Maluszek urządza chyba sobie tam w środku jakieś imprezy albo coś
                  ćwiczy bo ładuje bez opamiętania smile- nie mówie - strasznie mi się to podoba bo
                  wiem, że z Dzidzią wszystko ok. A swoją drogą te wariactwa zaczęły się na dobre
                  nagle jakoś dwa dni temu (wcześniej czułam bąbelki sporadycznie - głównie jak
                  kładłam się spać). Pewnie u Was było/będzie podobnie. Pozdr
                  • agatka_m26 Re: jak się czujecie?? 07.05.05, 10:33
                    Ja ze spaniem nawet szybko się przestawiłam. Wczesniej sypiałam tylko na
                    brzuchu. Dopuszczalam ewentualnie prawy bok. No ale jak się dowiedzialam że na
                    lewym się powinno spac to zaczełam się przestawiać. Przestawiłam przy okazji
                    męża. Bo mam jakąś fobię ostatnio i muszę spać twarzą w kierunku wolnej
                    przestrzeni więc strona od ściany odpadła no i teraz tylko pleckami do męża bo
                    inaczej nijak mi ten lewy bok nie wychodzi. Nadmienię że zrobilam ponadto
                    "przemeblowanie" i teraz spimy "do góry nogami" smile z czego mój malzonek nie jest
                    zbyt zadowolony bo jak mowi juz sie przyzwyczaił, ale poddał się grzecznie moim
                    dziwactwom.

                    łaskotek w brzuszko ostatnio nie czuję więc juz samanie wiem czy to był nasz
                    dzidziuś czy czy tylko sobie wmawiałam. Ale nic czekam cierpliwie na jakiegos
                    kopniaka big_grin

                    Yalu co masz na myśli mówiąc o spinaniu i twardnieniu brzucha i dlaczego trzeba
                    wtedy plackiem leżeć? Pytam bo nie wiem takich rzeczy a mój brzuch tez czasem
                    wydaje mi sie twardy ale nic więcej przy tym nie odczuwam i jakoś tym się nie
                    niepokoiłam a teraz widzę że może powinnam?
                    To takie dziwne przy pierwszej ciąży. człowiek nie wie co jest normalnym objawem
                    a czym sie powinien martwic. nie wie czego ma sie spodziewać ani jak sie odczuwa
                    to czy tamto sad

                    Jak wy sobie radzicie inne początkujace mamy. Skąd wiecie takie rzeczy. Mnie się
                    wydaje że nie wszystko da radę z książek wyczytać.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    zagubiona w wszechmierze wiedzy niezgłębionej
      • aniarozanska1 Re: jak się czujecie?? 07.05.05, 12:35
        czesc dziewczyny mam pytanko w kturym miesiacu juz moge sie dowiedziec czy to
        chlopiec czy dziewczynka? pozdrawiam
        • yalu Re: jak się czujecie?? 07.05.05, 16:53
          Ojej widzę, że niepotrzebnie się wygadałam bo niechcący Cię przestraszyłam.
          Agatka - to, że Twój brzuch wydaje Ci się czasem twardy (i nic więcej przy tym
          nie odczuwasz) to może być całkiem normalne - właśnie tak można czuć macicę,
          która jest twardsza od reszty brzuszka (i na naszym etapie jej tzw. dno powinno
          znajdować się tuż pod pępkiem - nie pisze dokładnie ile bo to zależy od tygodnia
          ciąży). Poza tym jak Dzidzia wystawi pupkę to też brzuch jest w tym miejscu twardy.

          U mnie to już niestety nie jest normalny twardy brzuszek ale ja od początku mam
          problemy z krótką szyjką i skurczami/spinaniem/twardnieniem brzucha. A wiem to
          wszystko bo w pierwszej ciąży też tak miałam i oprócz czytania to bardzo
          męczyłam lekarza o szczegóły.

          To jednak na wszelki wypadek napiszę Ci jak to jest z tym niedobrym spinaniem
          brzucha - czujesz wtedy jak narasta takie przykre (czasem bolesne) uczucie
          spinania brzucha, które po chwili (kilka sekund do minuty)zaczyna mijać (takie
          fale) - czasem to jest podobne do tego jakby Ci ktoś naciągał brzuch od środka.
          I znowu, Maluszek też może się naciągać i odczuwalny efekt jest podobny więc
          ogólnie to ciężko rozróżnić ale przy tym "złym" spinaniu jak położysz rękę na
          brzuchu to cała macica jest twarda jak kamień dosłownie (a jak Dzidzia podejdzie
          to wyczuwasz twardość w takim "nietypowym" kształcie (jeżeli mogę się tak
          wyrazić). A leżeć plackiem trzeba po to żeby oszczędzać szyjkę (żeby się nie
          zaczęła skracać) i nie napinać dodatkowo mięśni brzucha.

          A wogóle to się nie przejmuj tak bardzo - komplikacje i tego typu atrakcje nie
          pojawiają się u każdej kobiety, a nawet jeżeli się pojawiają to nie od razu
          przesądzają sprawę - owszem trzeba wtedy na siebie uważać i NIE PANIKOWAĆ ale
          często wszystko kończy się dobrze (w pierwszej ciąży atrakcje miałam od 24 tc -
          zdrowy chłopczyk o wadze 3700g urodzony w 40 tyg, a teraz wszystko zaczęło się w
          10 tyg. - jak się skończy to czas pokaże ale staram się być dobrej myśli).
          Jednak jakby coś złego się u Ciebie działo (tfu tfu) to intuicyjnie to wyczujesz
          i pójdziesz sprawdzić u lekarza. Poza tym przecież tak czy inaczej chodzisz
          często na wizyty (nie wiem czy za każdym razem lekarz Cię bada ginekologicznie -
          różnie to bywa) i masz robione usg więc gdyby coś złego się działo z szyjką (o
          nią właśnie jest strach jak pojawia się spinanie brzucha i skurcze) to lekarz to
          zauważy i zareaguje. Poza tym wreszcie od II trymestru macica może sobie ćwiczyć
          przed porodem (też twardnienie brzuszka) ale to jest max. kilka razy dziennie i
          zupełnie bezbolesne (tzw.skurcze Braxtona-Hicksa) i ogólnie uważa się, że to
          "nie robi żadnej krzywdy".

          I na sam koniec tej strasznej epopei - masz się wogóle niczym nie martwić na
          zapas i cieszyć każdym dniem ciąży (a jak coś Cię niepokoi/gryzie to pytaj
          lekarza - od tego jest; możesz też rzucić pytanie na forum - zwykle znajduje się
          ktoś kto ma podobnie i Cię uspokoi). A po co masz wszystko wiedzieć - zwykle się
          to kończy szukaniem u siebie objawów i tak niestety bywa, że się je często
          znajduje. Trzymaj się ciepło i ciesz się Brzuszkiem. Wszystko będzie dobrze. pozdr

          PS. Przepraszam jeżeli kogoś tym opisem wystraszyłam - nie to było moim zamiarem
          - wręcz przeciwnie

          • lenka30a Re: jak się czujecie?? 09.05.05, 09:31
            Witajcie
            ja też mam takie twardnienia, mówiłam o tym lekarzowi, dostałam magnez
            2xdziennie. Nie wiem czy jest poprawa, może. To twardnienie mam nadal kilka
            razy dziennie, bezbolesne, z szyjką jest wszystko ok długa na 4,5 cm.Przestałam
            się martwić tymi twardnieniami, bo chyba nic złego się nie dzieje.smile

            Dziewczyny jestem dzis wykonczona, bo w weekend byłam w szkole, dwa egzaminy
            (zdanesmile!), tak mi się spać chce....

            Aha ważę już 67 kg(przed ciążą 60 kg), nieźle, co?
            Czy tylko jak taka gruba jestem????
            • agatka_m26 Re: jak się czujecie?? 09.05.05, 10:11
              Lenka
              ja przed ciążą ważyłam 58kg (chyba cos około tego bo niestety nie wazylam sie
              wtedy zbyt regularnie sad) a teraz mam juz 60,5 kg. Ostatnio przybywa mi tak
              okolo 0,3-0,4kg tygodniowo czy są na to jakieś normy?
          • agatka_m26 Re: jak się czujecie?? 09.05.05, 10:08
            dzięki Yalu
            jesli o mnie chodzi to mnie nie wystraszylaś a wrecz odwrotnie znaczy sie
            uspokoilaś.
            dzięki za wyjaśnienie i szczegółowy opiskiss
            Do lekarza oczywiście chodze co miesiąc i regularnie jestem badana. Pytaniami ją
            ez "zadręczam" ale nie zawsze o wszystko zapytam bo nie zawsze o wszystkim
            pomyslę smile
            Ja tez wychodze z zalożenia ze za duzo na zapas wiedzieć sie nie powinno
            przynajmniej niektórych rzeczy dlatego tez ograniczam czytanie treści książek
            raczej do tych pozytywnych objawów a jak mam jakies watpliwosci lub obawy to
            staram sie je jakos rozwiać smile
            czasami ma tylko schizy ze skąd ja bede wiedziala ze coś jest nie tak jak
            powinno skoro nie mam tak jakby porownania ale chyba masz racę ze powinnam
            zaufac mojemu instynktowi i intuicji.
            jeszcze raz bardzo mocno dziekuję i pozdrawiam
            • aniarad1 wreszcie się rusza :) 09.05.05, 10:13
              Hej, hej. Wreszcie mój maluch w brzuszzku zaczął bulgotać. TO super, bo ta
              ciąża jest dla mnie od początku trudna Często mam doły, na począatku brak
              akceptacji ciąży, a teraz jak już poczułam malucha - to już mi powoli robi się
              lepiej smile
              Pozdrawiam październikowe brzuszki
              ania
        • goczis PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 10:25
          Hej!
          Mi chyba nie jest dane przeżyć tej ciąży w radości i spokoju... sad((
          Wczoraj zmarł mój Dziadek, osoba z którą strasznie byłam związana. W ogóle
          mogłabym pisać i pisać ile zawdzięczam Dziadkowi. Tak mi jakoś nie bardzo, jak
          sobie pomyślę, że 24 lata temu jak byłam tygodniowym Brzdylkiem, to własnie
          Dziadek z Babcią się mna zajmowali, latali do mamy do szpitala po mleko dla
          mnie i tak całe 2 miesiące, a potem jeszcze 2 lata zajmowania się mną, bo
          rodzice strasznie zapracowani byli, no i mieszkali z Dziadkami. sad((
          Liczyłam się z tym, że ta chwila może nadejść w każdym momencie, bo Dziadek od
          3 miesięcy leżał w szpitalu, był bardzo cięzko chory i były marne nadzieję na
          poprawę (o co z resztą moja rodzina próbowała skrzętnie ukryć, żebym się nie
          denerwowała za bardzo). Ale niby można było się "przygotować", jednak ja jakoś
          nie mogę się z tym pogodzić...
          Dlaczego tak się złożyło, że moje Malutkie Maleństwo od samego początku swojego
          istnienia musi być bombardowane stresami? sad

          PS. Jakie ziołowe leki mozna wziąć na uspokojenie (oprócz herbaty z melisy,bo
          to nie działa juz na mnie) - mój małzonek tweirdzi,że żadne i niby powinnam mu
          wierzyć, ale może komuś też gin pozwolił wziąć coś łagodnego na nerwy.
          Pa
          Gosia
          • aniarad1 na stres 09.05.05, 11:06
            Cześć. BArdzo Ci współczuję. Niestety życie czasami tak się układa. Jeśli
            chodzi o leki, ja w pierwszej ciżąy musiałam brać coś na stres, bezpieczny i
            dla mnie przynajmniej był bardzo skuteczny, syrop homeopatyczny na stres. Tyle
            wystarczy powiedzieć w aptece.
            Życzę Ci, żeby było lepiej choć teraz pewnie jest i będzie ciężko, to potem
            zaświeci słońce... Trzymaj się!
            Ania
          • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 11:16
            Przykro mi Goczissad
            Może zapytaj w aptece o jakieś delikatne środki uspokajające.
            Choć słyszałam, że niektórym kobietom w ciąży przepisuje się nawet relannium.
            Najlepiej zapytaj swojego lekarza.
            Pozdrawiam.
          • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 11:56
            Goczis bardzo mi przykro i szczerze Ci współczuję
            Trzymaj się dzielnie
            ... a środki uspokajające skonsultuj z lekarzem choćby telefonicznie
            • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 13:29
              Dziękuję za wsparcie.
              Byłam w aptece i dostałam jakieś homeopatyczne tabletki. Mam nadzieję, że
              pomogą.Mój gin sobie gdzieś wyjechał i nie mogę się do niego dodzwonić uncertain Pech.

              Moje "Bąbelki" strasznie się rozbrykały, mam nadzieję, ze to nie z nerwów, tak
              Maleństwo szaleje.
              Dziwny jest ten świat... jedno życie się rozwija, inne się kończy...
              Muszę się czymś sensownym zająć, bo takie smęcenia i rozmyslania na nic się już
              nie zdadzą.
              • justynafx Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 15:46
                Witajcie!
                Dawno się nie odzywałam, bo ciąża zafundowała mi "trochę" wrażeń. Przez
                pierwsze tygodnie brałam duphaston ze względu na plamienia. Na pierwszym USG
                nic nie było widać, więc bardzo się przestraszyłam, że znowu się nie udało. Po
                10 dniach zobaczyłam zarodek i serduszko. W 13tc widziałam pięknego
                dzidziusia smile Przełykał wody płodowe, machał rączkami i nózkami. Odetchnęłam z
                ulgą, bo na początku nie mogłam uwierzyć, że jednak wszystko będzie dobrze.
                Teraz jestem wyluzowana wink Ciesze się ciążą, brzuch coraz większy...5kg na
                plusie i 15,3tc. Czuje się bardzo dobrze. Na początku ciąży miałam lekkie
                mdłości, ale teraz po nich ani śladu.
                Na razie nie robie zakupów, bo wydaje mi się to za wcześnie. Nawet jeszcze
                nastroju na kupowanie nie mam. Teraz wydaje pieniążki na ciążowe
                ciuszki...wybór marny, a ja w nic się już nie mieszczę.
                Powiedzcie, ile przytyłyście od początku ciąży?
                • 79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 17:16
                  U mnie 18tc 2 dzień i 1 kg na plusie. A do soboty miałam 0,5 kg. Ale za to mam
                  duży brzuszek - sporo już wystaje. Robiłam porządek w szafie i 3/4 rzeczy już
                  jest zbyt ciasne.
                  Pozdrawiam
                • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 17:58
                  goczis bardzo Ci współczuje. Niestety to są takie chwile w życiu, kiedy żadne
                  słowa pocieszenia nie pomagają. Trzymaj się jakoś i staraj uspokoić ze względu
                  na Dzidziusia.

                  Lenka, bardzo dobrze robisz, że się nie martwisz - to najgorsze co można robić.
                  Jesteś pod opieką lekarza, szyjka jest w porządku więc wszystko powinno być
                  dobrze. U mnie niestety szyjka już w 10 tyg. ciąży mierzyła 2.7 cm więc moje
                  twardnienia brzucha to zupełnie inna historia.
                  A odnośnie wagi - to ja w tej przodującej grupie jestem hihi - przed ciążą
                  jakieś 52 kg (w porywach) a teraz jakieś 59 - 60 - ale jakoś bardzo się tym nie
                  przejmuję - w pierwszej ciąży najpierw przytyłam (niewiele), potem w 6 miesiącu
                  schudłam parę kg, a przed porodem ważyła 26 kg więcej niż przed ciążą (w tym 14
                  kg w ciągu ostatnich 2 tygodni)... a tydzień po porodzie 5 kg mniej niż przed
                  ciążą - więc nie ma się co przejmować - różnie to może być.
                  Z brzuszkiem też dziwacznie - w pierwszej ciąży raczył się pokazać w połowie 6
                  miesiąca i do samego końca był malutki, a teraz od samego początku ciąży było go
                  widać ... ale do tej pory właściwie się nie zmienił i jak patrze na Wasze
                  zdjęcia to na razie marny ten mój (ale może to i dobrze bo mój synek ostatnio mi
                  powiedział, że jak mi bardziej urośnie to będzie wstyd się ze mną pokazać hihi -
                  dziwne bo nie ma "anorektycznych wzorców" do naśladowania ... a o biuście też
                  usłyszałam, że jeszcze trochę i będę mieć większy niż tata - no jak tak można
                  przegonić tatę wink

                  No i znowu się rozpisałam - trzymajcie za mnie kciuki jutro bo idę na usg
                  zobaczyć co z Dzidzią i z tą moją nieszczęsną szyjką. pozdr
                  • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 10:00
                    Yalu trzymam kciuki
                    daj znac jak bedziesz juz po USG Napisz co i jak w brzuchu piszczy big_grin
                    • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 12:21
                      Hej ja z małym pytankiem

                      W niedziele bylismy z mężem u rodziny na spotkaniu takim. Była tam tez kuzynka
                      męza z synami. Dzisiaj powiedziała mi ze jej dzieci maja szkarlatynę sad Czy
                      mogli w jakiś sposó zaszkodzić mojemu dzidziusiowi? Nie miałam z nimi jaks
                      bliższych "kontaktów" w stylu powitalne buziaczki czy kichamie w moim kierunku
                      ale nie wiem bo to ponoć bardzo zaraźliwe sad czy powinnam powiedzieć o tym mojej
                      gince?

                      jak ktos cos wie prosze niech mi powie

                      Pozdrawiam
          • dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.05.05, 21:20
            Goczis wspólczuje Ci, ale staraj się jakoś trzymać. Mam nadzieję, że ten środek
            pomoże Ci się uspokoić i spać w nocy. Duchem staram się wysłać Ci odrobinę
            dobrej energii.
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 09:49
      A ja dzisiaj przed 9tą dostałam od mojej przyjaciółki sms'a, że jest już w
      szpitalu i zaczynają z mężem rodzić! Ale się wzruszyłam. Wogóle ostatnio jakaś
      płaczliwa i rozdrażniona jestem, a jak oglądam porody (np. z płytki z Shape
      mama) to natychmiast się rozczulam. Co dziwne, małe dzieci mnie raczej nie ruszają.

      Poza tym, niecierpliwie czekam na ruchy Maleństwa. Zaczęłam 18tc i już doczekać
      się nie mogę. Jutro mam urodziny, może Małe sprawi mi prezent smile))
      Chciałabym już coś czuć, bo mnie czasami niepokój ogarnia, czy wszystko w
      porządku...

      Goczis, wiem, że słowa pociechy nie ukoją Twojego smutku. Niestety, życie nie
      jest wieczne, ale zawsze pozostaje Ci pamięć o ukochanej osobie.
      Kiedyś, bodajże w Zwierciadle, przeczytałam przypowieść, która bardzo mnie
      uspokoiła - napiszę Ci w skrócie:
      Do mnicha przyszedł mężczyzna sterany życiem i poprosił o opowieść, która
      podniesie go na duchu. Na to mnich powiedział "Umarł dziadek, umarł ojciec,
      umrze syn." Mężczyzna zapytał, gdzie tu szczęście? A mnich na to "W zachowaniu
      kolejności - taka jest kolej rzeczy, nie ma nic gorszego dla rodziców, niż
      pochować swoje dziecko."

      W rzeczywistości smutna, ta opowiastka mnie jednak uspakaja. Może Tobie też
      trochę pomoże.
      Myśl pozytywnie dla Maleństwa.

      Pozdrawiam,
      Ania
      • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 18:06
        Hej, właśnie jestem po usg i chyba mnie szlag trafi! Wiecie co u nas większość
        ludzi ma tendencję do narzekania na służbę zdrowia ale teraz widzę, że u nas ta
        służba zdrowia to super jest. Chwilowo przebywamy w Stanach (wogóle często się
        przeprowadzamy) i powiem Wam, że mam serdecznie dość tutejszej opieki - chciałam
        nawet wrócić jak najszybciej do Polski ale nie mogę bo to zbyt ryzykowne. Jak
        Wam się podoba usg raz w ciąży - w 18 tygodniu? Bo podobno usg pod koniec ciąży
        jest szkodliwe! A jak już robią to usg to nie mówią kompletnie nic - usg robi
        technik a nie lekarz i dopiero jak lekarz opisze wynik i dostarczy do ginekologa
        to możesz się czegoś dowiedzieć - np. czy dziecko jest zdrowe. I musisz czekać
        niewiadomo ile aż do następnej wizyty u gina. Szlag mnie trafia bo od początku
        ciąży mam problemy z szyjką i skurcze, które ostatnio się nasiliły i jak dzisiaj
        zapytałam ile cm ma szyjka to usłyszałam, że moge zapytać lekarza - kurcze
        przecież nie prosiłam o interpretację czy szyjka jest ok czy nie tylko jaką ma
        długość. Więc muszę czekać.. Na szczęście wizyte mam za kilka dni ale przez te 8
        tygodni od kiedy wiadomo, że z szyjką (miałam ekstra usg ze względu na to, że
        tej szyjki nie dało się wyczuć w badaniu ręcznym -szczęściara ze mnie!) jest coś
        nie tak to nikt nie pokusił się nawet o sprawdzenie ręczne szyjki i gdyby nie
        to, że jeden fajny lekarz w Polsce na odległość (na podstawie opisu objawów)
        przepisał mi leki na powstrzymywanie skurczy a Rodzinka mi te leki wysłała to
        pewnie już bym w ciąży nie była... a co tu słyszę? że jak ciąża jest zdrowa to
        się sama utrzyma i nie będą ingerować... albo że dziecko samo wybiera najlepszy
        dla niego czas do przyjścia na świat.. Słyszałyście kiedyś takie bzdury?! No
        może gdyby z dzieckiem coś było nie tak ... podkreślam może ... ale wygląda na
        to, że nie jest (dostaje zdjęcia dziecka bez żadnego opisu i wysyłam je mailem
        do Polski a lekarz na oko ocenia rozwój - bo nie ma innego wyjścia .... np.
        przezierność karkową sama mierzyłam i o dziwo dobrze mi wyszło - bo potem się o
        to konkretnie zapytałam i błąd był 1 mm, policzyliśmy też ze zdjęcia paluszki i
        jest 5 uff! ... a umiem też już z grubsza wybadać szyjkę - czego to się człowiek
        w życiu nie nauczy jak go przyciśnie). Wiem brzmi to żałośnie ale nie mam
        wyjścia. O tutejszym podejściu do porodu po cesarce ze wzgl. na niewspółmierność
        to już nawet nie wspomnę ...
        Czyli dzisiaj nie dowiedziałam się praktycznie nic - pooglądałam dzidziusia i
        tyle. Zero komentarza czy jest zdrowe czy nie - kompletnie nic. Zdjęcia do
        rączki i papa. A zaraz - jednak czegoś się dowiedziałam bo zapytałam czy płeć
        też jest objęta tajemnicą lekarską - otóż nie ... i będziemy mieć drugiego synka
        (na kilku ujęciach widać było wyraźnie pimpusia). W sumie wydawało nam się, że
        to będzie dziewczynka i miała być Gabrysia ale chłopczyk Gabriel na imię mieć
        zupełnie nie może... więc trzeba coś innego wymyślić.
        No nie znów się rozpisałam - wybaczcie ale musiałam się jakoś rozładować wrrr.
        Pozdr dla wszystkich Mam i Dzidzi.
        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 19:10
          yalu a w którym ty tygodniu jesteś ?
          • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.05.05, 22:22
            właśnie zaczęłam 19 tydzień smile
            • lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 09:55
              Witaj Yalu, to faktycznie masz kiepsko z tą opieką lekarską, szkoda, że nie
              możesz teraz wrócić do Polski.
              A tam nie ma prywatnych gabinetów lekarskich??
              • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 10:37
                Yalu, nie dziwię się że jesteś 'niezadowolona' chociaż to chyba mało
                powiedziane, jak ciąża jest ok to rzeczywiście nie ma potrzeby ingerować, ale
                ja np też nie miałabym pierwszego dziecka gdyby nie ingerencja lekarzy - leki,
                zastrzyki, badania co chwilę, szyjka nędzna i otwarta, cc ze wzgl na wadę kości
                krzyżowej itp itd. wiem że teraz będę miała cc i powiedzieli mi to od razu po
                pierwszym. oj, trudno tak czasem w obcym kraju, pisz jak tylko masz ochotę, po
                to tu jesteśmy żeby sobie popisać, poradzić, wyżalić się

                Goczis - pewnie już Ci wszyscy powiedzieli co było do powiedzenia, ale jeszcze
                muszę coś napisać, ja całe życie (do studiów) mieszkałam z dziadkami i oni
                zmarli jakoś jedno po drugim przed moim ślubem i narodzinami Majeczki. zawsze
                mi się łezka kręci jak myślę o nich i jak by się cieszyli widząc Majunię, jak
                byłam z Mają w ciąży śniło mi się ciągle że dziadek ją zabiera na spacer i
                mówi 'nie martw się, wszystko będzie dobrze' ponieważ była to ciąża zagrożona
                jakoś tak uwierzyłam że oni się opiekują mną z góry (chociaż zbyt wierząca nie
                jestem) i nadal tak myślę, chodzę do nich z małą i teraz pochwalić się ciążą,
                rozmawiam i jakoś mi pomaga myśl że gdzieś są. i pozwól sobie popłakać, czasem
                to potrzebne.

                no, ale się wymądrzyłam smile
                z dzidzią wszystko ok, Maja coraz bardziej mnie rozczula mówiąc do dzidzi do
                mojego pępka i przytulając się do brzucha. mam dużo pracy więc mało czasu na
                pisanie, dlatego tylko od czasu do czasu tu zaglądam.
                • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 11:32
                  Yalu,

                  a rodisz też na obczyźnie? W życiu bym nie pomyślała, że na tym upragnionym
                  przez wielu Zachodzie.... Może to jednak kwestia lekarza, czy wszędzie tak się
                  zajmują pacjentkami. No, wierzyć się nie chce. Szczerze współczuję, bo należę do
                  osób, które wychodzą z gabinetu zadowolone dopiero jak im się wszystko od a do z
                  objaśni. A jescze teraz, przy pierwszej ciąży, kiedy ciągle dręczą mnie jakieś
                  obawy...

                  Trzymaj się i nie poddawaj. Najważniejsze, żeby Maleństwo dotrwało z Tobą w
                  zdrówku do października.
                  Pozdrawiam,

                  Ania
                  • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 12:06
                    Cześć! Tak się cieszę, że jesteście Dziewczyny. Dziekuję za tyle ciepłych słów.
                    Jakoś się zbieram w całość, ale nadal jest mi straszliwie smutno i tak pewnie
                    będzie przez parę nastepnych dni, tygodni...
                    Wróciłam od babci. Babcia w stanie tragicznym,jakby jej z 20 lat doszło sad Na
                    szczęście dziś została ze swoim bratem i bratową, a jutro zabiera ją moja mama
                    i będzie u nich tak długo, jak będzie.
                    Wczoraj jak był już sam pogrzeb na cmentarzu, jak ksiądz kropłi wodą i sypał
                    ziemię, wszystcy strasznie zaczęli płakać i wtedy rozległ się taki grzmot, że
                    mi serce stanęło w gardle. Mam nadzieję, że to Dziadek się zezłościł, że
                    wszyscy są smętni, a nie św.Piotr, że go przez bramę nie wpuści. A chwilę potem
                    rozbłysło słońce i pojawiła się bladziutka tęcza.

                    Yalu, koszmarne te Twoje wizyty u lekarza. Ja tez nie myślałam, że tak może być
                    kiepsko z dowiedzeniem się czegokolwiek. Na każdą wizytę idę z listą pytań i
                    jakby mi lekarz na nie nie odpowiedział, to chyba bym była całkiem
                    nieszczęsliwa. Kurcze, żeby trzeba było wysyłać zdjęcia do interpretacji do
                    Polski sad
                    Trzymaj się cieplutko, musi być dobrze i Maleństwo przyjdze zdrowe na świat w
                    terminie.
                  • goczis Do Atk2001 11.05.05, 12:14
                    Atk2001 - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Samych szczęsliwych chwil,
                    spełnienia marzeń, zdrowego i śliczniutkiego Bobaska, wielu radości i sukcesów.
                    Przesyłamy moc uścisków i całusów!
                    Gosia i Maluszek

                    Ps. Moje Maleństwo pierwszy raz dało o sobie znać 3 dni przed moimi urodzinami,
                    a teraz jak juz minął od nich ponad tydzień, to szlaleje non stop. Najbardziej
                    wariowało jak jechaliśmy pociągiem przedwczoraj i wczoraj. Nadal to są takie
                    bąbelki, tylko ich dużo i mocniejsze oraz bardzo sporadyczne jaby delikatne
                    dotknięcia.
                    • atk2001 Re: Do Atk2001 11.05.05, 15:09
                      Goczis,

                      dziękuję za życzenia. Małe na razie spokojne sad Moja szefowa zaśmiała się, że
                      leniwe, jak ja smile))

                      Trzymaj się cieplutko i nie dawaj smutkom. Ciężko jest żyć bez bliskich osób,
                      ale przecież one nadal są w nas. A jeżeli jeszcze wierzysz po katolicku w niebo,
                      to wiesz, że dziadek teraz Cię obserwuje i gdzieś tam nad Wami czuwa.

                      Ściskam,
                      Ania
                      • yalu Re: Do Atk2001 11.05.05, 16:05
                        Dzięki serdeczne Dziewczyny za ciepłe słowa - bardzo mi pomogły. Ja też uważam,
                        że jeżeli ciąża przebiega bez komplikacji to taka opieka nie byłaby najgorsza.
                        Bardzo chciałam wrócić do Polski na poród (nie zależy nam zupełnie na
                        obywatelstwie amerykańskim - zwłaszcza w tej sytuacji) ale teraz to zbyt
                        ryzykowne - jakby nie było to kilkanaście godzin podróży.

                        Jeżeli chodzi o te zdjęcia to oni tutaj je interpretują ale pacjentowi nic nie
                        mówią w trakcie usg (właśnie to mnie tak wkurzyło bo od 8 tyg. wiem o zbyt
                        krótkiej szyjce i mam skurcze i dalej muszę czekać żeby się czegokolwiek
                        dowiedzieć - a najgorsze, że gdyby było potrzebne jej zaszycie to im szybciej
                        tym bezpieczniej) - musisz czekać dopiero na wizytę (pierwszy raz czekałam żeby
                        dowiedzieć się co z szyjką 3 tygodnie) - a jak już jesteś na wizycie to też
                        musisz poprosić i zadać konkretne pytanie bo inaczej tylko miły uśmiech i
                        sprawdzenie tętna dziecka. Ja odstawiam te numery z wysyłaniem zdjęć itd. bo nie
                        umiem znieść tego, że nie wiem - że nikt mi nic konkretnie nie mówi. Zadaje
                        pytania - całe mnóstwo konkretnych pytań ale oni mają tendencję do zbywania (nie
                        chce nawet podawać przykładów bo szkoda czasu). Ja też myślałam o prywatnym
                        gabinecie (popytałam nawet w kilku jak to konkretnie wygląda) ale tutaj chyba
                        wszędzie jest podobnie (chyba trzeba mieć wiele szczęścia żeby dobrze=inaczej
                        trafić).
                        A co do porodu tutaj to jest to mój koszmar i okropny dylemat co zrobić - ale to
                        jeszcze kupa czasu do tego.

                        Goczis - jeżeli chodzi o Twoją smutną sytuację teraz to nie mogę nic dodać ponad
                        to co napisały Ci już Dziewczyny. Zobaczysz z każdym dniem będzie Ci coraz lżej
                        i łatwiej aż w końcu pozostaną tylko piękne wspomnienia bez bólu.

                        Pozdrawiam Was wszystkie i jeszcze raz dzięki za wszystko.
                        • yalu Re: Do Atk2001 11.05.05, 16:06
                          Atk - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrowia, szczęścia i
                          uśmiechu na codzień ... oraz spełnienia wszelkich marzeń.
                        • yalu Re: Do Atk2001 11.05.05, 16:09
                          Wysyłam jeszcze raz bo coś chyba nie poszło:

                          Atk - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - dużo zdrówka, uśmiechu i
                          spełnienia wszelkich marzeń.
                        • goczis PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 18:11
                          To znów ja. Te homeopatyczne tabletki, są jakieś strasznie silne, bo po 1
                          przechodzą wszystkie objawy nerwów takie fizyczne, typu drżenie rąk, ból
                          żołądka itp. i tak "trzymają" 5-7godzin. Nie wiem, może to autosugestia tak
                          działa?
                          Yalu, biedna strasznie jesteś, że Cię tak niedoinformowują. Ja, jak już
                          pisałam, chyba bym dostała szału, gdyby u nas to tak wyglądało. Mój gin
                          odpowiada mi za każdą wizytą na ok.15 pytan zapisanych na karteczce i kilka,
                          kt. "wyjdą" w trakcie wizyty. Oprócz tego parę razy zdarzyło mi się dzwonić na
                          komórkę do niego, a i tak czasem mam wrażenie, że on jest zbyt luzacki, że nic
                          nie zabrania i mówi, że mam się nie martwić, bo będzie dobrze. Chyba panikara
                          ze mnie jeśli chodzi o kwestię Dzidzi i ciązy. :]
                          Zastanawia mnie skąd się wziął w takim razie u nas mit "zachodu", bo często
                          dziewczyny powołują się na takie określenia, że na "zachodzie to i tamto", a Ty
                          Yalu nie jesteś 1.osobą która skarży się na zdawkową opiekę nad ciężarną w
                          Stanach . Dziś natknęłam się na opis dziewczyny, która mieszka w Holandii i tam
                          Brzuchatkami opiekuje się całą ciążę położna, chyba że uzna, że są jakieś
                          komplikacje. Poza tym ok.90% babek rodzi w domu... W Austrii na porządku
                          dziennym są porody kleszczowe... W wielu krajach robi się USG raz ok.połowy
                          ciązy i nawet cięzko jest "wymusić" jakieś dodatkowe (ale o tym chyba też Yalu
                          pisała). uncertain Nie fajnie to wygląda...
                          Tak więc trzymaj się Yalu, życzę dużo dużo cierpliwości i wytrwałości i
                          spokojnego przebiegu tej ciąży.
                          Gosia
                          • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.05.05, 20:01
                            Dzięki jeszcze raz Goczis. Ano niestety wiele z tego to prawda. I najgorsze jest
                            to, że nie mogę zwalić tej opieki na kiepskie ubezpieczenie bo naprawdę mamy
                            "full wypas" nie tylko "na ciążę" ale wogóle łącznie z dentystą i okulistą co
                            tutaj podobno jest rzadkością. Co do Holandii to się zgodzę z tym co piszesz
                            (tam też trochę mieszkaliśmy wink) - tyle, że tamtejsze położne słyną z
                            profesjonalizmu i są uznawane za jedne z najlepszych na świecie. Wogóle wygląda
                            na to, że w tej naszej biednej Polsce to jest dopiero super pod tym względem. I
                            ja też nie wiem skąd się bierze mit Zachodu. Odnośnie ciąży to pewnie inne
                            podejście do porodu (możesz zażyczyć sobie np. nie nacinania krocza, nie
                            robienia lewatywy, znieczulenia i wielu jeszcze innych rzeczy)... nie chcę się
                            znowu rozpisywać...

                            A tym, że panikujesz to się nie przejmuj - ja w pierwszej ciąży odstawiałam
                            niezły cyrk - teraz się trochę uspokoiłam pomimo tych wszystkich kłopotów
                            (dziwne to ale tak jest) - a lekarz luzak to moim zdaniem super. Lepsze to, że
                            Cię uspokaja niż gdyby Cię miał straszyć - a o ile oprócz tego nie masz
                            zastrzeżeń co do prowadzenia ciąży to jeszcze lepiej. Ciesz się więc ciążą bo to
                            mimo wszystko (tzn. mówie to odnośnie siebie i pewnie tych babek z problemami)
                            piękny czas... a jeżeli chodzi o tabl. homeopatyczne to ja się nie znam - raz
                            spróbowałam (w zw. z przeziębieniem) ale na mnie wogóle nie działają. Ale jak
                            Ciebie uspokajają to super. Trzymaj się jakoś pomimo tego wszystkiego co Cię
                            spotkało. pozdr
        • efka30 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.05.05, 08:51
          Cześc Yalu,

          współczuję Ci serdecznie tego USG....Ja własnie wczoraj byłam na USG/18 tygodni/
          i doś że zobaczyłam mojego syneczka całego i drowiutkiego, to jeszcze lekarz
          objaśniał mnie i mężowi po kolei gdzie co ma/bo nie za bardzo jeszcze czasami
          można się połapac/ Liczył mu paluszki, mieżył główkę, móżdżek i inne organy ,
          słuchał serduszka i o tym wszystkim cały czas nam opowiadał....To naprawde
          niesamowite przezycie!!! Jeszcze jestem pod wrazeniem....
          Dobrze że masz kogos tutaj w Polsce , kto Ci pomoga chociaż zinterpretowac
          wyniki. Wiem co to znaczy....sama mam swirajak nie wiem o co chodzi...Tylko
          zawsze w takich sytuacjach moge zadzwonic do mojego Gina do kliniki lub do domu
          i zapytac...i wtedy sie uspokajam.
          Ale najwazniejsze że dzieciaczek jest zdrowy.
          Trzymajcie sie cieplutko

          Pozdrowionka dla wszystkich brzuszków i maluszków

          Ewa i Kubuś moje słoneczko smile)))))
          18tyg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka