kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.06.05, 21:42 Fajnie że się odezwałyście mamy. Widzę że chodzicie na baseny.Czy to są zajęcia specjalnie dla ciężarnych czy tak w pojedynkę? Ja uwielbiam wodę i pływanie i może powinnam się skusić na taką atrakcję. Nie wiem z jakich miejscowości jesteście bo spytałabym gdzie można zdrowo i przyjemnie popływać. Ja jestem z Warszawy. Fajnie by było jeszcze módz chodzić na basen ze swoją starszą pociechą. Chociarz w moim przypadku to basen pewnie odpada bo po chorobie i antybiotyku nie powinnam sie narażać na nowe przeziębienia. Pozdrowionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 04:22 Kaska ja to teraz jak to określiła aniarad far far away ) a na basen (na razie taki na powietrzu) chodzimy rodzinnie z synkiem - ma super zabawę! Na początku też się trochę bałam chodzić bo nękały mnie na wiosnę zapalenia pęcherza i mam też problemy z szyjką i twardnienia brzuszka ale lekarz powiedział, że jak najbardziej mogę a nawet powinnam - to grzecznie i chętnie słucham )) Co do basenu to pewnie najzdrowiej mieć prywatny ale wiadomo jak to jest. Chodzenie z dzieckiem to fajna zabawa ale sobie raczej nie popływasz bo musisz pilnować... no i pewnie przydałoby się chwilę odczekać po tym antybiotyku. Tak czy inaczej ja zachęcam bo to świetny relaks i bardzo nam służy teraz. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 07:25 uff, ja właśnie się szykuję do pracy na 8 ale jakoś nie mogę spać od 4 i zaglądam. ale mnie męczy układanie włosów, normalnie jakbym z tonę węgla przerzuciła! też tak macie? jakieś słabe ręce? Yalu, Ty może rzeczywiście nie pisz o pogodzie bo my tu marzniemy i marzymy o lecie, dzisiaj rano słońce przeświecało, ale niestety teraz już po nim ani śladu. Na basen chodzę z Mają, więc nie pływam tylko pilnuję, żeby to moje rozbrykane dziecko się nie utopiło, bo ona całkiem beztrosko sobie wskakuje na najgłębszą wodę, a ja ledwo zdążę ją łapać. Może ten ból to przepona? która już powoli ma coraz mniej miejsca na swobodne oddychanie? Maja wczoraj się przysłuchiwała mojej rozmowie z ciocią, rozmawiałyśmy na temat imion, że Maja ma na drugie Patrycja, no i wieczorem z Majcią leżymy i rozmawiamy o dzidziusiu i Maja że dzidziusia Patrycję chce, ja na to że patrycja to imię dla dziewczynki, a w brzuszku siedzi chłopczyk, a Majcia w płacz (tak na serio) że ona nie chce chłopczyka, tylko dzidziusia Patrycję! no i co ja teraz zrobię? Ja się strasznie boję, że Maja będzie zazdrosna, bo na bank będzie. kiedyś czytałam jak ktoś napisał 'wyobraźcie sobie że mąż przyprowadza do domu nową żonę, daje jej wszystkie Twoje sukienki i jeszcze każe mówić że ją kochasz' tak pewnie się będą czuły nasze starszaki przez pierwsze chwile. aż mi przykro czasem jak pomyślę, że nie będę miała dla Majci tyle czasu już Goczis, dobrze że wszystko ok po wizycie. no i witam nową mamusię. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 17:00 Witajcie, U nas dzisiaj dzien spokojny, brykamy po podwórku i oddychamy świeżym powietrzem - miało padac, ale w końcu się wypogodzilo Oliwka sobie właśnie ogląda "Bracia Koala Brothers" - miesza jej się ten tytuł troszke Dzidzuś w brzuchu oczywiście śpi, nie chce się ruszać. Ale niech sobie śpi. Kochany Mąż przygotowuje grilla, a ja... chyba się stąd oddalę i zacznę mu pomagac, bo straci cierpliwość, do żony przyklejonej do kompa Kaska, witaj w naszym gronie mamusiowym! Ja jestem spod Warszawy - i rodzę tem, mam nadzieję 14.10.2005r Pozdrawiam weekendowo, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 17:08 Witam. Po waszych opowieściach postanowiłam że jak w końcu zrobi się ciepło (a maże o tym już od dawna bo jestem strasznym zmarźluchem i kocham lato) i minie jakiś tydzień albo dwa od choroby to biorę swojego malucha i idziemy popływać na basenik. Na wczasy to nie ma co liczyć ale po co mamy baseny w mieście. Co do zazdrości to ja jakoś nie mam specjalnych obaw że Mariuszek będzie jakoś bardzo zazdrosny, ale może się mylę. Do tej pory synek bardzo się cieszy że będzie dzidzia jest mu obojętne jakiej płci bo pewnie jeszcze nie bardzo rozumie te różnice. Jedyną moją obawą jest to że on wogóle nie zabardzo rozumie to że ta dzidzia przyjdzie i zostanie na zawsze i że niedługo trzeba ędzie się dzielić zabawkami itp..ale na tyle ile mogłam wytłumaczyć to trzy latkowi na tyle to mu wyjaśniłam a potem będę robiła wszystko żeby nie poczół się osamotniony. Zapisałam go też do przedszkola od września i nie wiem czy dobrze zrobiłam, może przez to poczuje się wypędzony albo coś? Jak myślicie mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
evaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 20:25 Witam Mam na imie Ewa.Termin porodu mam na 14 pazdziernika .Mmam nadzieje ze moge doloczyc sie do waszego grona i reszte ciozy przezyc z wami .Dodam ze ostanio troche czuje sie samotna .Moj moz wyjechal 4 tygodnie temu i wroci dopiero we wrzesniu (Moj 22 tygodniowy dzidzius bryka koziolki jak szalony Pozdrawiamy wszystkie mamusie i ich malenstwa Ewa i Igorek lub Nikol Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 20:58 Cześć Nie mówię już nic o pogodzie ) Z tą zazdrością to może być problem - my też to zaczynamy dostrzegać. Na początku nasz Bąk chciał Dzidziusia - wszystko jedno jakiej płci a jak się dowiedział, że to braciszek to powiedział, że on chce siostrzyczke - i zrób mu co chcesz! Z dzieleniem się zabawkami i ubrankami to za jakiś czas może być problem to fakt- my na razie pytamy czy pożyczy jakąś zabawkę braciszkowi - pożyczy ale nie te ulubione ) Ciuszki po pierwszym Szkrabie niestety wydałam więc Dzidzia będzie mieć całą garderobę nową ale przy każdym zakupie pytamy Synka czy się mu to podoba albo sam wybiera np. kolor albo wzorek... tyle, że nasz ma już 5 lat więc to nie ma porównania do mniejszych dzieci...chyba mamy dużo prościej przez to bo więcej rozumie Kaska z przedszkolem możesz spróbować - najważniejsze żeby dziecko zaczęło chodzić do przedszkola przed urodzeniem dzidzi (a u Was to będzie jakiś miesiąc albo i lepiej przed prawda) i nie mówcie przypadkiem, że to przez dzidzie chodzi bo jak nie polubi przedszkola to będzie za co winic dzidzie Witaj Ewa - fajnie, że dołączyłaś )) miłego weekendu i ładnej pogody Mamusie. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.06.05, 21:24 Witam! Nie odzywałam się długo, ponieważ razem z mężem zrobiliśmy wcześniejsze wakacje We wtorek wróciliśmy z Teneryfy i bardzo odpoczęłam. Trochę się obawiałam, czy nie będzie problemów, ale rozpierała mnie energia i to ja poganiałam całą grupę. Tylko szkoda, że w wakacje nigdzie już nie pojedziemy Dziś byłam na USG połówkowym i okazało się, że termin porodu przesunął mi się z 8.10 na 20.10. Dzidziuś jest zdrowiutki i ma wszystkie wymiary w normie. Co do płci nie chcieliśmy znać. Jak powiedział mój mąż, to tak jakby dowiedzieć się, jaki prezent pod choinkę się dostanie. Mam jednak skrytą nadzieję, że będzie dziewczynka, aby przełamać ten "monopol" chłopców w tym wątku i wśród znajomych. Pozdrawiam wszystkie mamusie i brzuszki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 11:44 Wtaj Ewa! Mamy termin na ten sam dzień Ciekawe czy tak też będzie w praktyce ??? Czuje się tu jak w domu i pisz częśto co u Ciebie! Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 10:52 Witam w niedzielny poranek. Już sama nie wiem jak to będzie z tą zazdrością ale narazie nie będę się tym martwiła. Myślę że nasze pozytywne nastawienie do całej tej sytuacji jest najważniejsze i dziecko to też czuje i będzie się cieszyło razem z nami.Pozatym Yalu zdradzę ci pewną moją tajemnicę. Mój synek jest tak przez zemnie wyczekany ( jest on z czwartej ciąży bo trzy przed nim poroniłam a jedną to w 17 tygodniu i nie miałam już wielkich nadziei na dzidzie ) i tak go mocno i szaleńczo kocham, że w styczniu jak dowiedziałam się że jestem w ciąży to dwa miesiące płakałam ze szczęścia i nie wiem z jakich jeszcze powodów, ale myślałam też o tym czy będę umiała kochać obydwa maleństwa tak samo mocno i sprawiedliwie? Teraz jest już lepiej i wiem że obydwoje są moimi maleństwami, ale zauważyłam też że innaczej przeżywam tą ciążę niż tą poprzednią. Wtedy byłam bardziej ostrożna i bardziej o siebie dbałam, ale być może było tak że nie miałam jeszcze dziecka i tylu obowiązków. Mam nadzieję że nie będą dla was dziwaczne moje dylematy. Witam też nową mamusię. Ja też bardzo niedawno się tu pojawiłam. Pozdrawiam wszystkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 11:10 Witam dziewczyny Ja mysle, ze nie bedzie tak zle z tymi waszymi starszakami. Przeciez caly czas przygotowujecie je do tego, ze beda mialy mlodsze rodzenstwo. Ja nosze swoje pierwsze, ale obserwuje znajome rodzinki. I wiekszosc starszakow jak zobaczyla po porodzie, ze siostra lub brat jest taki malenki to od razu poczula sie lepiej (bo jak moze mi zagrazac takie male dziecko), a poa tym wiem, ze juz zupelnie zaczely sie uspokajac jak stwierdzily, ze stale punkty codziennego ich zycia nie ulegly zmianie. Tak wiec jesli wasze dzieci robia cos z wami codziennie i jest to rytual to starajcie sie to po porodzie kontynuowac, jesli wy nie mozecie na poczatku to moze tatusiowe? A jeszcze wam powiem, ze u mojej kolezanki bardzo niepokorny synek mial zapedy na wsciekle zazdrosnego brata. I po powrocie ze szpitala mamusia nauczyla go na tyle na ile byl w stanie opiekowac sie siostrzyczka. Wiec po piewrsze spedzali razem mnostwo czasu, a po drugie maly czul sie wazny, starszy i potrzebny. zazdrosc odeszla tak szybko, jak nikt sie tego nie spodziewal. Kasia ja tez niesstety biore wlasnie antybiotyk, ciagle mam nawracajace przeziebienia i tym razem skapitulowalam i lykam Mam tylko nadzieje, ze jakos szybko przejdzie i malenstwu nie zaszkodzi. Goczis a moze idz gdzie indziej na USG. My na polowkowe poszlismy prywatnie, bo lekarz ma duzo lepszy sprzet, ale nie chcielismy znac plci, chociaz bylo widac. A na tym w przychodni roznie bywa. pozdrawiam wszystkie brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 11:23 D:\urodziny 13 05 05\DSCF0028.JPG Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 11:32 chciałam pokazać moje szczęście ale link jest nie aktywny. Spróbuje póżniej. Odpowiedz Link Zgłoś
evaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 13:23 Witam Dziekuje bardzo wszystkim kobietko za tak cieple przywitanie.Ciesze sie Aniu ze mamy ten sam termin porodu.Ciekawe czy maluszki przyjdo na swiat 14 czy pozniej .U mnie w rodzinie kobiety przenoszo cioze i to o dobre 2 tygodnie .Az sie boje pomyslec jak bede wyglodala za te kilka miesiecy .Juz teraz wyglodam jakbym byla w 9 miesiocua co bedzie w pazdzirniku?Chyba kupie sobie specjalny wozek podtrzymojocy brzuszek bo bede bala sie zeby mi sie nie urwal jak bede szla ulicopozdrawiam wszystkie mamusie i ich szczescia Ewa iIgorek lub Nikol Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 14:13 Hej! Ja równiez witam wszystkie nowe Mamy Co do usg, to na połówkowym byłam w takim gabinecie z super sprzętem, ale mały złośliwiec nie chciał rozłożyć nóżek. Do gina też chodze prywatnie, ale jak już pisałam ten jego sprzet najlepszy nie jest (czego on z resztą sam nie ukrywa). A to usg w piątek, to było zupełnie nieplanowe, bo mieliśmy słuchać serducha, ale się to urządzonko rozładowało i lekarz postanowił zrobić bardzo króciutkie usg, żeby zobaczyć co u Malucha. Ja chyba zacznę całkiem poważnie kompletować wyprawkę, bo ten mój bolący bok nie pozwala mi chodzić dłużej niż godzine a jak to się jeszcze pogorszy, to ... nie chcę o tym mysleć. Brzuszek robi się coraz bardziej zauważalny. Maluch raz kopie, raz robi sobie całodniowe przerwy. A jeszcze co do zakupów, wiecie może kiedy zaczną się wyprzedaże? Bo ja gdzieś czytałam, że już koło 20 czerwca, któreś centrum w W-wie zacznie. I zastanawiam się kiedy u mniecoś będzie. Czy to możliwe, że tak szybko? Pozdrowionka! Gosia i Małe Bocianiatko PS. Aniarad, przeczytałam o tym Twoim grillu i naszła mnie ochota na karkóweczkę Oj, zachcianki, zachcianki! Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 17:26 hej witam nowe dziewczyny w naszym groniesiedze przy kompie bo mezulek i synek zasneli-wrocilismy z lodow wiec pewnie sie zmeczylitez mam pewne obawy co do tego jak zareaguje moj trzylatek na rodzenstwo-chociarz bardzo sie cieszy i tuli czesto brzuszek,pyta co dzidzia robi itd.ale jak jest zly to zaraz mowi ze bedzie np.dzidzie drapalmowi ze chce siostrzyczke i,,dzidziewiec chyba tej roznicy plci nie rozumie za bardzotez byl zapisany od wrzesnia do przedszkola,bo teraz byla z nim babcia-ale niewiem czy nie poczulby sie odtracony,bo zbiegnie sie to troche z pojawieniem sie dzidzi-pozatym nie wiem czy wroce do pracy-zal mi malenstwa do zlobka oddawac((wiec chyba bede matka,,polka''i posiedze z dwoma brzdacami w domkutak mysle ze jak Adas pojdzie do zerowki to mlodsze do przedszkola,a ja poszukam innej pracy bo ta byla za ciezka jak dlamnie-(przeliczylam sie troche)choc cieszylam sie bardzo ze ja znalazlam,wiadomo-ale przez nia zaczelam plamic,i mam skurcze do tej pory,nie moge dojsc do siebie(jestem juz 4 tydz.na l4)ale co tam byle upalow nie ma,ja nie znosze upalnego lata-brrr a co dopiero w ciazy-puchna mi rece i stopyzle znosze te cieplejsze dni,ale dosc narzekania jakos dotrwamy do wrzesnia,a potem to juz pestka))))))-pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.06.05, 20:21 o tym czy mamy zazdrośników chyba się przekonamy już jak maleństwa będą na świecie. ja właściwie nie wiem czego się spodziewać, ale też czasem myślę (teraz już coraz mniej) jak ja pokocham to drugie równie mocno jak Maję. wiem, że to głupie, ale czasem mi troszkę przykro, że już nie będę mogła być tylko Majci mamusią i tylko dla niej. ale to takie tam rozmyślanie, pewnie chwilkę po porodzie nie będę sobie mogła wyobrazić jak mogło nie być drugiego dzidziusia Nowe mamy piszcie dużo, zaglądajcie często. Tutaj więcej jest samotnych oczekujących, ja też niedawno płakałam że mi męża wysyłają na 2 miesiące, a za tydzień już będzie i w sumie lepiej że teraz niż później, jak już będzie dzidzia, bałam się że nie dam rady a jakoś dałam przede mną ostatni tydzień zajęć, uff jak się cieszę! potem wakacje, niech tylko się pogoda poprawi! jeszcze w temacie brzuszka - jakoś mi ostatnio urósł i coraz ciężej mi np spać wygodnie, szybko chodzić itp, oczywiście zależy od dnia, zawsze spałam na brzuchu i np budzę się ze zdrętwiałymi rękoma (?), próbowałam pomagać sobie poduszkami ale i tak się nie mogę wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.06.05, 09:38 Witajcie wszystkie, We Wrocławiu wreszcie świeci trochę słońca bo ta pogoda była już nie do wytrzymania. Ja też martwię się o mojego starszaka, bo to straszna przylepa, synek mamusi itp. We wrześniu debiutuje w przedszkolu, potem urodzi mu się siostrzyczka, nie wiem jak on to zniesie, a ja razem z nim. Nie będzie łatwo, a jak jeszcze pomyślę, że mój mąż nie ma za wiele szans na pracę na miejscu tylko zostanie w Warszawie,to już odechciewa mi się myśleć.... Co zrobić, byle tylko przeżyć spokojnie te pierwszych kilka miesięcy, potem będzie już z górki, mam nadzieję. Trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.06.05, 09:28 Hej, hej. Byłam właśnie w przychodni, mialam robić test na obciążenie glukozą, ale... zrobię jutro. Kolejka jest koszmarna, i oczywiście nikt nie ma zamiaru wpuszczać przed siebie głodnej ciężarnej, żeby jaj pobrac trzy krople krwi. Trudno. Jutro będzie tam wolniejszy dzien, więc nie ma rady - muszę jeszcze raz podejśc do tego. Nie lubię tego badania, ale cóż poradzić. Dobrze chociaż, że robią mi tu badania bezpłatnie (dr przepisuje mi skierowania bez problemu) mimo, że chodzę prywatnie do gina. weekend się skończył, ale ja i tak w domu teraz siedzę, więc różnica taka, że mąż w pracy i mama moja przyjechała (jak jeszcze za czsów, gdy nie byłam na zwolnieniu) - pomaga mi przy Oliwce, ja teraz nie nadążam za nią czasem, kiedy zaczyna biegać Goczis - jadłaś karkóweczkę? Ten sobotni grill u nas był mniam mniam Pozdrawiam gorąco ( bo chyba u nas wreszcie cieplej ) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.06.05, 11:07 Niestety nie jadłam nic z grilla. Nie mamy jak zrobić tutaj. Co prawda poczłapaliśmy się na Stary Rynek, bo jest Jarmark Świętojański i tam smażyły się pyszności, ale jakoś nie pokusiłam się... i sama nie wiem czemu. Robię się straszliwie powolna przez te bóle brzucha i pleców. Mój M nie może dostosować się do mojego "dostojnego kroku królowej angielskiej" -> tak się paskudnie ze mnie śmieje wredniak jeden Pozdrowionka! Słonecznego dnia! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.06.05, 14:45 jeśli chodzi o spacerki, ja ostatnio zdyszana mówie do męża - "wolniej, nie pędź tak, nie nadążam" On mi na to, że przeciez idzemy "normalnie". Więc to "normalne" tempo musieliśmy zmniejszyc. Wczoraj przespacerowalismy się z Oliweczką, ona jechała na roweku. I w zasadzie, cały czas człapałam się w tyle, za nimi. A ona jeszcze się chichotała, że ich nie dogonię. Do kitu te spacery się robią, brzuch się robi twardy, nie mam siły chodzić w zwykłym dla przeciętnych tempie. I wiem, że będzie już tylko gorzej Ale tylko do października - to jakiś plus Goczis, ja w pierwszej ciąży miałam podobny ucisk w plecach, nie pamiętam kiedy się zaczął, niestety poruszałam się kulejąc - do końca ciąży. Dobrze, że pływasz, może to troszkę pomoże. Mój kręgosłup szaleje juz nawet wtedy kiedy, za długio siedzę albo leżę. Nie mówiąc o staniu. A innych pozycji nie ma. Cóż, przeżyjemy, dla Maluchów! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.06.05, 17:34 Już teraz to z tym chodzeniem pewnie tylko "wolniej i wolniej" będzie Ania, to mało pocieszające, że przeszedł Ci po ciązy ten ból plecków. Ja się jednak będę łudzić, że Dzidzia się przesunie i to minie. Pewnie 3 inne rzeczy zamiast tego będą dolegać, ale mi zostało 3,5 miesiąca do końca, więc jakoś wytrwam. Najwyżej będę Wam tu trochę marudzić. Czy widziałyście w jakimś sklepie body z długim rekawkiem, ale takie rozpinane na całej długości, a nie tylko w kroku i 2 zatrzaski koło szyi? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.06.05, 21:53 witam piszecie o powolnych spacerkach - niezle, ja cale zycie chodzila szybko i teraz sie tez czasem zapomne, ale zaraz mnie do porzadku przywoluje organizm - zaczynam dyszec jak stara kokomotywa i musze zwolnic, ja na szczescie posiadam meza, ktorego zawsze trzeba bylo wszedzie poganiac, bo jak twierdzi "nie lubi chodzic szybko", wiec akurat z tym nie ma problemu. Goczis - ostatnimi czasy w sklepach tych cudow, o ktore pytasz nie widzialam, ale jak dobrze poszukasz, to pewnie wreszcie Ci sie poszczesci. Dołaczam sie natomiast do stwierdzenia, ze bo, kregoslupa okropny jest mnie spac nie pozwala normalnie niestety, najlepiej byloby wybrac sie na basen, ale niestety mam uczulenia na wode cholowana a ozonowana byla przez jakis czas u mnie w miescie, ale wrocili do chloru Ale mnie troszke pomaga rozciaganie tego drania np prze tzw. koci grzbiet, ale niestety nie likwiduje bolu calkowicie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 10:10 rzeczywiście troszkę cieplej, u ten tydzień zakręcony, bo M kończy kurs służbowy - egzaminy dziś jutro i czw, i w tym samym czasie kończy studia podyplomowe (nie ma to jak miec szczęście...) wczoraj zawiozłyśmy go do W-wy na egzamin i on prosto do Wrocławia pociągiem, a w piątek obrona pracy. ja bym chyba zwątpiła. jedziemy rano, a on do mnie 'kurcze, jakiś taki się dzisiaj czuję ociężały, a ty?' ja tylko spojrzałam i tak się zaczęliśmy śmiać bo ja też już coraz wolniej. muszę się pochwalić że mój mąż dostał awans i zostałam panią porucznikową Goczis, widziałam gdzieś takie zapinane, ale ja pamiętam, że na początek sprawdzają się zwykłe kaftaniki, takie 'na zakładkę' bez dołu. ja wczoraj w Ikea kupiłam na dziale wyprzedaży prześcieradełka do łóżeczka, super jakości i w dodatku z gumką - za całe 7 zl! i tak powoli zbieram to co się okazyjnie uda kupić. wyprzedaże zaczynają się niedługo, w W-wie np od 18 czerwca, ja zazwyczaj robię zakupy na przełomie lipca/sierpnia lub stycznia/lutego, wtedy można za grosze się obkupic, no chyba że coś potrzebne natychmiast, ale Majkę zawsze na cały rok wyposażam w Zarze, nawet już mamy kurtkę na zimę, super, za 1/4 normalnej ceny. nie lubię kupować byle czego, a niestety ceny w dobrych sklepach są straszne, nawet jakbym miała to szkoda tyle kasy. no i zaczęła mi lecieć krew z nosa, no może lecieć nie ale sączyć sie w nocy, z Majcia też tak było. nie wiem dlaczego, niby wszystko w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
mcz444 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 11:47 czesc, jesli pozwolicie to dołącze - termin mam 2.10 i jest to moja 2. ciąza, mam juz 4 -letniego Kubusia i teraz tez bedzie chłopak zreszta zgodnie z życzeniem starszego brata! jesli moge to w kwesti ubranek - lubiłam body takie rozpinane od góry do dołu, co to można na nim polozyc malucha i włożych konczynki w odpowiednie otwory i zapiąć na zatrzaski - mam takich kilka po Kubie ( takie na zakładke to ciagle mi sie rozłaziły - może dlatego,ze Kuba od zawsze byl bardzo ruchliwy a i braciszek niezle skacze mi w brzuszku, na usg mamy wciąż problem ze zrobieniem zdjecia bo jest w ciągłym ruchu!!)- teraz nic nie kupuje zostawilam sobie wszystko bo wiedziałam , ze na Kubie sie nie skonczy, nie ma nic gorszego niż jedynak, sama mam 2 siostry, ale mój mąż stacił siostre - i zostal jedynakiem niestety... gratuluje pani porucznikowej też bylam a może jestem wciąż? P. rzucił wojsko jakieś 2 lata temu i musze powiedziec, że dobrze mu to zrobiło a jeszcze lepiej nam... też mi leci krew z nosa, mimo, że mam winiki jak należy... to chyba jak na pierwszy raz tyle pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 10:42 Hej, hej Zrobiłam dzisiaj badanie na obiążenie glukozą. Feeee, bleee. Czuję się do tej pory ohydnie zasłodzona. Ale wynik na szczęście dobry. Przy okazji zrobiłam badanie moczu - i klapa. Pielęgniarka radziła, żebym zaczęła brac urosept, bo wynika z badania, że mam zakażenie dróg moczowych. Pojaiwły się leukocyty (nie odnotowana ilość - a szkoda) i odczyn - 7,0. Ale się wstrzymam chyba z lekami do poniedziałku - jadę na usg połówkowe - wolę poradzić się lekarza gina i chyba w piątek powtórzę to badanie moczu. Ciągle jakieś te badania moczu mam w tej ciąży dziwne, za każdym razem cos innego. Ale może tym razem mój organizm oszalał???? Zmykam, bo odspanęłam troszkę po cukrach i jadę na zakupy małe. Trzymajcie się, Pa pa Ania P.S. U mnie dzisiaj dośc duszno, slonko świeci i jest 26 stopni. Jeszcze nie spuchłam NAwet mi sie podoba takie ciepełko. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 11:00 Hej! Ja dziś siedzę w domu i się nigdzie nie ruszam. No, może poza spacerkiem do osiedlowego warzywniaka po ziemniaki i jakieś inne warzywko. Ania, podziwiam za odwagę z tą glukozą, mój gin jeszcze nic na ten temat nie wspomniał, ale ja już mam stres przed kłuciem Narazie mam zrobić tylko zwykłą morfo i już mi się to nie uśmiecha. Sama za dużo leków nie bierz, bez konsultacji. Gratuluję Pani Porucznikowo awansowanego męża! Zara też ma takie ubranka dla Maluchów Maleńkich, czy już dla takich nieco większych? Kurcze, od początku tej ciąży, to ja chyba w normalnych sklepch nie byłam... tylko Smyki, Dzidziusie, wózki i odzież ciążowa. No i H&M jeszcze. Kaftaniki ze 4 zamierzam nabyć, ale jednak chyba to body będę dalej poszukiwać dla Maluszka (narazie znalazłm 1 sklep gdzie mają takie z krótkim, więc może i z długim dowiozą, jak się jesienne ubranka zaczną). Jeśli Maluch będzie tak się kręcić podczas snu jak mamusia albo co gorsza jak tatuś, to obawiam się, że kaftanik to na głowie mu może wylądować, a pościel poza łożeczkiem ;D Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
szymma Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 11:52 Cześć Dziewczyny, Ja jestem przed badaniem z glukozą i za bardzo nie wiem jak to się odbywa... Idę rano na czczo, tam piję glukozę, czekam ( jak długo? ) i mnie kłują- w żyłke? Za jakiś tydzień wybieram się na to badnko i nie wiem jak ja wytrzymam siedzenie w laboratorium i czekanie, zwłąszcza na czczo. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 13:57 szymma - z glukoza jest tak: (nie musisz byc na czczo, pytałam gina, choc labolatoria mówią często inaczej) 1. pobieraja Ci kropelkę krwi z palca 2. Wypijasz glukozę 9można wcisnąć cytryny, bo troszke to ohydne) 3. Czekasz 60 minut i pobierają znowou krew z palca. Wynik jest oczywiście po chwili. POwodzenia Nie jest to aż takie straszne, choc nieprzyjemne trochę ( mam na mysli smak owej glukozy i to, że trochę tego trzeba wypić - 3/4 szklanki wody + dużo tego białego proszku, który musiałam sobie kupić w aptece) Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 12:15 aniarad1 Urosept jest lekiem ziołowym w pelni i mozna go spokojnie łyknać. Zwłaszcza jak odczuwasz dolegliwosci przy oddawaniu moczu bo on je lagodzi. Wiem bo sama niedawno brałam. Tez mialam liczne bakterie w moczu. Jak masz mozliwość skontaktowania sie ze swoim ginem telefonicznie to moze to zrób i wtedy bedziesz juz zupełnie pewna ewentualnej decyzji. Ja tak zrobiłam bo przed ciazą często mialam zapelenie drog moczowych i bylo to bardzo nieprzyjemne więc chcialam uniknac teraz tej gorszej fazy a poza tym wolalam nie czekac z tymi bakteriami dłuzej bo bo troszke sie o maluszka balam. ala jak to się mówi decyzja nalezy do ciebie. pozdrawiam i poprawy zdrowia zyczę PS Ja urosept bralam (według telefonicznej instrukcji mojej ginki) 3x2tabl. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 13:53 Agatko, Dzwoniłam do gina - zmobolizowałas mnie I rzeczywiście mam brać Urosept 3x2 tab. Wprawdzie dolegliwości przy oddawaniu moczu nie miałam, ale ciągle coś mnie delikatnie piecze - i to jest przyczyna, okazuje się. Mam nadzieję, że szybko minie. Dzięki wczesnej interwencji, może uniknę gorszej fazy rozoju zakażenia. Wcześniej mi się to nie zdarzało, więc nie miałam w tej kwestii żadnych doświadczeń. Dzięki serdeczne jeszcze raz za pomoc Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 12:33 cześć.witam wszystkie mamusie i te nowe i te stare.w katowicach świeci piękne słońce.od rana miałam dobry humor ale gdy przeczytałam opine na temat szpitala w którym mam rodzić i opinie innej osoby o lekarzu który mnie prowadzi a który kiedyś prowadził tę osobe co mi odpisała na mój post to dostałam bieginki i chyba sie nie uspokoje dopuki nie zasięgne opini innego lekarza.ta osoba która była prowadzona praez lekarza który i mnie prowadzi słyszała ino co wizyte że wszystko jest wzorowe,super wporządku a urodziła dzidzie z roszczepem kręgosłupa i z wodogłowiem.to zdarzenie zawarzyło na moim zaufaniu do tego lekarza.nie wiem co mam robić-wiem że to nie oznacza z góry że i z moim dzidzią coś jest(ten lekarz równierz mi mówi że dzidzia jest super zdrowa)a jeśli się myli tak jak w przypadku tamtej dziewczyny.mało tego po tym zdarzeniu lekarze z innych szpitali też źle wypowiadali się na temat mojego lekarza-tak pisze mi autor odpowiedzi na mój post.i co ja mam teraz zrobić -zmienić lekarza na innego?co robić by mieć pewność że mój dzidziuś jest zdrowy?czy do końca już nie będe pewna?jak tu mieć pewność że lekarz wie co mówi skoro kiedyś popełnił błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 12:46 Witajcie dziewczyny. Wczoraj tu nie zajżałam a tu tyle ciekawych rzeczy napisałyście.Udało mi się wczoraj wyrwać w końcu z domu po chorobie. Biorę jeszcze antybiotyk ale postanowiłam już wyjść zwłaszcza że jest ciepełko. Z resztą szkoda mi mojego syncia. Niech się dzieciak przewietrzy w końcu od tych moich zarazek i bakteri. Witaj mcz444. Ja też mam termin na 02.10. Mam jedynie cichą nadzieję że Bozia sie nademną zlituje i urodze troszkę wcześniej. Z usg połókowego wyszło na 27 wrzesień ale syna w zeszłej ciąży przenosiłam 5 dni.Powiem wam że to koszmar. Nie dość że czekasz te 9 miesięcy i siwiejesz to jak już w końcu jest ten dzień i każdy ruch dziecka czy delikatny skurcz bierzesz za poród to tak naprawde nie dzieje się nic. I siedzisz w domu bo strach wyjść na ulicę i przybywa ci siwych włosów. Koszmar. Chcę urodzić przynajmniej w trminie. Teraz mam problem z twardniejącym brzuchem. W poprzedniej ciąży w 24 tygodniu pojawił się ten sam problem a nawet wylądowałam w szpitalu na przed porodowej tylko fenoterol w kroplówce zatrzymał akcję. Traz znowu po 24 tyg zaczęły się skurcze. Lekarz przepisał mi fenotrol w tabletkach. Wykupiłam go ale jeszcze nie zażyłam i zwlekam z tym bo źle się po nim czuje. Poczekam jeszcze troszkę może nic sie nie stanie. Za tydzień pujdę na usg i jeśli szyjka się zaczeła skracać to zacznę go brać. Co wy na to? A może już go brać? Nie wiem? Co do spacerów to ja też już się na nie nie nadaje zwłaszcza z moją astmą. Staram sie iść gdzieś z synkiem ale już czuję wszelkie dolegliwości ciążowe. I jeszcze ten twardniejący brzuch! O.k Pozdrawiam was mamcie i wasze pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 13:48 Wróciłam z warzywniaczka z kilogamem truskawek i już prawie je wszystkie zjadłam. Mam nadzieję, że truskawki nie są alergizujące na tym etapie, bo na forum jakaś panika w tej kwestii szaleje, a ja mam taką na nie ochotę. Tak samo jak na arbuza, czereśnie, sałatę i ogórki. P.syla, skontaktuj się najlepiej z innym lekarzem. Niech obejrzy wyniki badań, zrobi usg... Pewnie wszystko dobrze z Twoją Dzidzią, ale jak pójdziesz skonsultować opinie tego lekarza z innym to się uspokoisz. A w ciąży spokój bardzo ważny. Na zmianę lekarza nigdy nie jest za późno. Agatka_m26, biedaku, pewnie Cie coś uziemniło w łóżku i dlatego tak rzadko tu zaglądasz. Trzymaj się ciepło! Pisz w miarę sił i możliwości. Zdrówka, zdrówka i jeszcze zdrówka życzę Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 14:02 Wiesz co, Goczis, ja się kompletnie nie przejmuję forum "truskawkowym". Owszem, trzeba będzie się powstrzymać od truskawek, ogórków i innych fajnych rzeczy - ale przy karmieniu piersią. Myślę, że niepotrzebnie sieją tam panikę ( ostatnio było nawet o szkodliwości ziemniaków i brukselek w ciąży...) Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 14:04 Ja tylko na króciutko bo zaraz lecę do lekarza na pierwszą wizytę KASKA - nie wygłupiaj się i zacznij brać ten fenoterol! Przy tym leku musi minąć kilka dni zanim jego poziom w organizmie ustabilizuje się i zacznie pełne działanie przeciwskurczowe! Absolutnie nie czekaj aż szyjka zacznie się skracać! W końcu do terminu jeszcze trochę jest, a jak potem nie da się zatrzymać skurczy albo położą Cię do końca ciąży?! Sorki za to straszenie ale z tym nie ma żartów! p.syla - jeżeli straciłaś zaufanie do lekarza to zmieniaj i się nie zastanawiaj! Najważniejszy jest teraz Twój komfort i spokój! A zmianą lekarza się nie przejmuj to nic takiego ... a i tak jak przychodzi do porodu to będzie lekarz jaki się akurat trafi na dyżurze. Camilcia - gratulacje awansu męża i powodzenia na tych wszystkich egzaminach - rzeczywiście mu się uzbierało tego! Goczis - truskawki teraz możesz jeść i cytrusy tak samo! Lepiej teraz niż przy karmieniu ... mówią co prawda, że przy karmieniu też można ale ja wolę nie ryzykować bo jak się trafi wrażliwe/alergiczne dziecko to go mogę pozbawić przyjemności jedzenia truskawek na całe życie OK to tyle co zapamiętałam z postów .. lece do lekarza.... papa. Odpowiedz Link Zgłoś
mcz444 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 17:01 dzieki na powitanie a w waznej kwestii - biore fenoterol , a przed nim (30min.) isoptin (obydwa po 1/2 tabletki) , czułam sie przez pierwszy tydzień brania fatalnie, palpitacje, ogólna pobudzenie, trzęsące sie dlonie - ale teraz (a minał prawie miesiac)- jest OK - brzuch mieciutki - bóli nie ma. Wiec działa. Mnie postaraszyła gin. poronieniem - wiec nie myslałam czy brac czy nie - zreszta ufam jej - trafiłam jako "bezpłodna" do niej a jestem w drugiej ciąży - to chyba mówi samo za siebie... a w lżejszych kwestaiach - niedługo zamienie sie w truskawkę - tylko cierpień dostarcza mi fakt,że musze na kogos liczy kto mnie w nie zaopatrzy - bo dzwigac nie moge a takie pół kilo co sobie sama kupie to nie starcza na długo... pa magda Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 14:19 postanowiłam skonsultować się z innym lekarzem.najchętniej to zasięgłabym opini niejednego lekarza by być pewna że wszystko jest ok.czy wy też sie tak zamartwiacie o swoje dzidzie nawet jeśli wasz lekarz wam mówi że wszystko jest w jak najlepszym porządku.może jestem zabardzo przewrażliwiona.to moja pierwsza ciąża i wszystkiego sie boje. PORADZCIE MI-czy powinnam zrobić badania prenatalne żeby sie uspokoić??? Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 17:58 p.syla - zasięgnij opinii innego lekarza skoro się martwisz i denerwujesz. Niektóre kobiety w ciąży robią nawet tak, że chodzą do 2 lekarzy przez całą ciążę ale nie wiem czy to jest dobry pomysł czy nie ... Poza tym nie przejmuj się tak bardzo nie jesteś przewrażliwiona - każda się martwi o dzidzię a pierwsza ciąża zwykle jest trudniejsza niż kolejna pod względem nerwów bo nie wiesz czego się spodziewać, co jest normalne a co nie itd. - przynajmniej tak jest u mnie... za wszelką cenę staraj się wyciszyć i uspokoić. Co do badań prenatalnych - to zależy od Ciebie... musisz jednak pamiętać choćby o tym, że oczekiwanie na wyniki też Cię będzie sporo nerwów kosztować ... może więc najpierw zasięgnij opinii innego lekarza, zrób usg u kogoś innego ... zobaczysz co mówi inny lekarz... i nie martw się na zapas! A poza tym to właśnie wróciłam od nowego lekarza - strasznie fajny gość z poczuciem humoru i wygląda na bardzo rozsądnego. Uspokoił mnie co do mojej szyjki i porodu. W sumie to mogę sama zdecydować czy chcę cesarkę czy psn (ze względu na pierwszy poród) ale stwierdził, że jeżeli pod koniec ciąży dziecko będzie co najmniej tak duże jak pierwsze albo się nie obniży albo szyjka nie będzie się przygotowywać do porodu to nie będziemy się wygłupiać w psn tylko zrobi cesarkę - tak więc przynajmniej nie twierdzi, że bez problemu urodzę (tak jak pierwszy lekarz) i groźba długiego i bezowocnego porodu odeszła w cień! Co za ulga! Ale niestety w ciągu ostatniego miesiąca i wogóle w tej ciąży bardzo przytyłam (w sumie 14 kg), dziecko jest bardzo duże i dno macicy też jest dużo za wysoko jak na ten tydzień ciąży (27 cm zamiast 23)... mam nadzieję, że to nie cukrzyca ciążowa ... na razie mam zrobić test na obciążenie glukozą i zobaczymy ... poza tym wszystko ok (uff!) pzdr. i idę się dalej gotować (( ta wilgotność powietrza (97%) mnie w końcu dobije! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 18:19 Magda, witaj na forum! Aniu, ja w pierwszej ciąży nawet miałam jakieś poważne zakazenie – okazało się że tylko na papierze, bo zrobiłam drugi raz badania i nic nie wyszło. Nie wiem co oni tam rozrabiają w tych laboratoriach. Ale dobrze że już Ci gin doradził, no i skoro to ziołowe to może nie zaszkodzi. A po co to badanie z glukozą? Ja nigdy nie miałam. Kaśka – jak sobie przypomnę 3 doby na fenoterolu, z kołkami pod nogami łóżka ... ech, chyba bym brała w tabletkach i nie czekała. ja w 8 miesiącu miałam już 6cm i absolutnie nie mogłam wstawać. Nie wyobrażam sobie jak to przeszłam i dziękuję komutamkolwiek na górze, że ta ciąża jest ok. Goczis, ja truskawki zajadam hurtowo , tak jak moja Majka i nic się nie dzieje, byle były z pewnego ‘źródła’ bo to zazwyczaj nie truskawki uczulają, ani większość owoców/warzyw, tylko chemia, którą się pryska i konserwuje. Więc smacznego, nie przejmuj się. Syla, idź do innego, albo nawet do kilku jeżeli to Cię uspokoi, ja akurat mam zaufanego gina od lat (uff, problemy, problemy...) zna mnie jak żaden inny, wyniańczył mi ciążę z Mają i teraz też jestem u niego. Nie wyobrażam sobie chodzić do kogoś, komu nie wierzę i się boję o dziecko. Maja dzisiaj cały dzień nie spała, a jak tylko wsiadłyśmy do samochodu ok. 18 to po paru sekundach padła i mam wolne. Mam nadzieję, że nie wstanie o 20 gotowa do zabawy, tylko już pośpi. To moje dziecko to straszny śpioch samochodowy, najlepsza kołyska. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 18:25 yalu, cieszę się że lekarz okazal się ok i że Cię uspokoił w kwestii porodu. całe szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.06.05, 18:29 dziękuje za słowa otuchy.GOCZIS-życze ci żeby plecka cie już nie bolały a tobie YALU-żebyś nie miała cukrzycy ciążowej. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 09:00 Witam Was kochane!! Ale mnie długo nie było, tyle mam do przeczytania. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, bo u mnie tak, chociaż miałam chwile strachu, bo znów mi brzuszek twardniał, ale to juz minęło. Moja dzidzia wywija takie koziołki, że aż mi się cały brzuch rusza!Jest niesamowita. albo czasem tak się ustawi, że mam krzywo brzuch z jednej strony wybrzuszenie, a z drugiej spadek, ekstra. Wiecie to chyba najprzyjemniejszy okres ciąży Byłam w szpitalu na Solcu, żeby obejrzeć oddział i jestem mile zaskoczona. Położna, która mnie oprowadzała, była baardzo miła, pokazała mi sale, powiedziała co i jak, dostałam listę rzeczy, które trzeba mieć, jak się przyjeżdża do szpitala. Poród rodzinny jest za darmo, za zzo płaci się 600 zł, za prywatną położną również tyle, ale ja nie zamierzam z tego korzystać. Ogólnie mi się podobało tam. Mam tylko nadzieję, że zdążę dojechać na czas. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
evaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 09:24 Witam dziewczyny! Dzis robilam test obciozenia glukozo 50 i wynik wyszedl mi po 1 godz .149 Pielegniarka powiedziala mi ze jest to za wysoki wynik .Az mnie zatkalo nogi mi sie ugiely i nie zapytalam sie oczywiscie jaka jest norma .Wyszlam z gabinetu a jak ochlonelam wstyd mi bylo wrocic .Jesli wiece jaka jest norma prosze napiszcie .Czy powinnam sie zaczoc martwic czy to juz jest cukrzyca ? W poniedzialek ide na wizyte do gina ale do tej pory chyba osiwieje .Dziekuje bardzo za odpowiedz.Pozdrawiam wszystkie mamausie i ich szczescia Ewa i Igor lub Nikol Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 09:44 Evaaa, Nie martw się jeszcze, lekarza niech się najpierw wypowie. Wynik testu po 1 godzinie od podania glukozy mniejszy od 140 mg% oznacza wartość prawidłową. Zatem przkroczyłaś limit w nieiwlkim stopniu. Może będziesz musiała wypić sobie to jeszcze raz, ale juz 75 g glukozy. Lekarz coś poradzi na to Trzymaj się i staraj się nie stresować. ANia Odpowiedz Link Zgłoś
evaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 09:55 Dzieki Aniu za odpowiedz mimo wszystko martwie sie bo nie jem slodyczy .Nadrabiam za to ogorkami sledziami i keczupem a jednak wynik wyszedl mi podwyzszony.Mam nadzieje ze to nic zlego i wszystko sie unormuje byle do poniedzialku .Pozdrawim wszystkie mamusie i ich brzusie Ewcia i 23 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 10:02 Ja tez robiłam test na glukozę, ale wyniku jeszcze nie znam, mam nadzieję, że wszystko okSłodyczy jem troszkę, nadrabiam lodami Za tydzień idę na wziytę, juz się nie moge doczekać kiedy zobaczę moją małą kangurzycę! Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005witam spowrotem lenka 15.06.05, 10:20 tak właśnie wczoraj wieczorem zastanawiałam się czy napiszesz dziś bo ostatnio pisałaś że wrócisz dopiero 15nastego.zapamiętałam cię bo wkońcu to ty jesteś założycielką PAŹDZIERNIK 2005. fajnie sie masz że już wiesz w jakim szpitalu rodzisz i że jesteś zadowolona z tego co zobaczyłaś.życze miłego nadrabiania w czytaniu,pozdrawiam no i pisuj. Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 10:48 Witam! Jestem w 20 tygodniu. Mam termin na 28 pażdziernika. Jem truskawki!!! W poprzedniej ciąży (Córcia ma półtora roku) tez jadłam i mała nie jest uczulona. tez bardzo lubi truskawki. Zaniepokoił mnie temat testu na tolerancję glukozy. Czy to takie ważne badanie? W poprzedniej ciąż nic takiego mi nie kazano robić. Teraz też Lek. nic nie wspominał. Jem mnóstwo słodyczy. Zwykłą glukozę na czczo mam w normie. Za to odczuwam bóle krocz juz od 2 tygodni. Byłam w poniedziałek u Doktorka ale powiedział że "szyjka trzyma" więc się trochę uspokoiłam. Kazał nie dźwigać, polegiwać... ale jak to zrobić przy półtorarocznym Szkrabie króry wyciąga co chwile rączki i woła "nosi Mama", albo "na kojańka" tz.na kolanka., a waży sobie 12,5kg! Czy któraś ma podobne objawy? Nie wiecie czy to grożne -takie dolegliwości, bo nigdzie nic na ten temat nie mogę znaleźć. Na razie pozdrawiam wszystkie "październikowe"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szymma Re: PAŹDZIERNIK 2005-do Aniarad1 15.06.05, 11:20 Wielkie dzięki za odpowiedź. A jeśli okaże się że ma się cukrzycę ciążową to co wtedy i co to oznacza? Co wtedy lekarz zaleca i jaki ma wpływ na dziecko? Ja jem raczej sporo słodyczy, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Truskawakmi też się zajadam.Właściwie to po zimie byłam spragniona świeżych owoców i warzyw, więc staram się korzystać póki są.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005-do Aniarad1 15.06.05, 12:44 Cześć Szymma, Jeśli sie okaże, że masz cukrzyce ciążową - to juz lekarz Ci powie co masz robić. Może się tak nie okaże. Ja ostatnio ciągle mialam ochote na slodycze i je jadłam ( od wypicia wczorajszej sloooodkiej glukozki) przeszlo mi chwilowo. Ale wyniki miałam dobre, więc to nie do końca zależy od diety cieżąrnej. Poczekaj na badanie i wynik, czytałam, że jeśli okaże się, że w II trymestrze cukrzyca ciązowa nie jest tak niebezpieczna, jeśli przestrzegasz diety. Natomiast może byc to bardziej niebezpieczne w I trym, kiedy organy malucha dopiero sie ksztaltują. Pozdr, I smacznych truskaweczek, owoców i innych pyszności Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 12:51 p.syla dzięki za powitanie dziś pierwszy dzień po zwolnieniu, mam tyyyle pracy moze potem coś napiszę Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 15:04 Szymma, jak wyjdzie, że masz tą cukrzycę, to pojdziesz do diabetyka, dostaniesz glukometr, będziesz sprawdzać kilka razy dziennie cukier (czyli kłuć paluszki)i przestrzegać diety, i do końca ciąży pozostaniesz pod opieką 2 lekarzy - gina i diabetyka. Jak będziesz stosować się do ich zaleceń, to Dzidzi nic nie grozi, a cukrzyca po ciąży mija. Ale nie denerwuj się narazie, pewnie powtórzysz badanie z 75g glukozy i będzie dobrze i wtedy wszystko będzie dobrze Mam dziś dzień, że normalnie bym najchętniej na kogoś nawrzeszczała, komuś przyłożyła albo coś. Od rana wszystko mnie drażni... dzwoniące telefony z pomyłkami, ulotkowcy, kt. chcą by ich wpuścic do bloku, brak woreczków do lodu w kilkunastu sklepach na osiedlu gdzie mieszka ok. 30-40tys.mieszkańców, sterta prasowania... Dobrze, że mój M wraca dopiero o 21, bo pewnie na nim by się to skupiło i oberwało by mu się za nic. Też Was tak czasem noszą hormony??? Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 16:05 Hormony hormony... Mój mąż się śmieje, że ostatnio grzeczna się zrobiłam. Nie wrzeszczę, nie płaczę, nie czepiam się wszystkiego. Widze tylko, że Oliwka, kiedy rozrabia albo urpoczywie robi coś na przekór ekspresowo podnosi mi teraz zdrenalinę, aby się nie wyrzywac na niej ostrzebam "mamusia będzie zaraz wrzeszczeć!" i...pomaga. Oliwka przestaje Goczis - takie uroki ciąży. Dobrze, że męża nie ma pod ręką, bo pewnie faktycznie dostałby obskok, tak jak mój czasami A ja od jutra zrobiłam mamie wakacje, będziemy teraz z Oliwką same kiedy mąż w pracy - czyli tak mniej więcej od 8 rano do 16. Zobaczymy jak będzie wtedy z moimi nastrojami - bo trzeba latac za Oliwką, obiad pichcić jednocześnie, robic papierki i np. tłumaczenia na czas, prasowac sterty i inne... Zobczymy jak to będzie... Pozdrawiam serdecznie wszystkie październikowe mamusie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 16:18 Jeżu, ja też dzisiaj mam dzień, który musi się skończyć dobrze, bo inaczej osiwieję i przytruję dziecko swoim stresem. Zaczęło się od ekipy remontowej, która miała zrobić nam w domku poprawki - umówieni byli na 10tą a wparowali do mieszkania o 8ej. My z mężem nago, bo tak sypiamy. No takie mnie ogranęło szaleństwo, że ich wygoniłam (ledwo, co przykryta jakimś łachem) i kazałam wracać dopiero za godzinę. Jak wrócili niepysznie, to i tak nie zrobili wszystkiego, więc wychodzi na to, że remont trwał krócej niż poprawki po nim. Potem musiałam porozmawiać sobie "od serca" z moją szefową, która - pisałam juz o tym na innych forach - postanowiła się mnie pozbyć z pracy w podły sposób; chciała mnie najpierw zmusić do przejścia na 1/2 etatu mamiąc mnie gwarancją bezproblemowego powrotu do firmy po macierzyńskim, potem straszyła mnie likwidacją stanowiska i że uda jej się jakoś wypowiedzieć mi umowę. Dzisiaj w końcu jak niepyszna powiedziała mi, że skoro nie chcę i nie troszczę się o swoje dziecko (tzn nie oszczędzam się pracując na pół etatu) to mój problem, potem docenię jej propozycję, a teraz skoro chcę to mam pracować normalnie. Dodam, że jestem teraz na zwolnieniu, bo mam nadaktywną macicę, która nagminnie ćwiczy skurcze i mam absolutny nakaz polegiwania. Nie wróce do tej pracy! Chociażby ze strachu, ze ta zołza znajdzie jakiś sposób, żeby wywalić mnie dyscyplinarnie. Matko, żeby tylko na połówkowym (dzisiaj o 20:40) wszystko było dobrze... A tak z innej beczki, to nie chwaliłam się, ale w końcu (w 22 tc) poczułam ruchy Berbecia. Ale mnie gó..arz przetrzymał!!! Nie są to jakieś tam bąbelki, czy motylki, ale regularne kopy i łupanie. Dołączyłam więc radośnie do grona skopanych, steranych Mamuś )) A tak poza tym to życzę nam wszystkim bezproblemowego dotrwania do października, rozsądnych lekarzy (zmieniać patałachów w razie jakiejkolwiek wątpliwości), dobrych wyników badań (mnie ta glukoza czeka jutro lub pojutrze), słowem spokoju, spokoju i jeszcze raz spokoju. Uff, spusciłam trochę z wentyla i idę leżeć )) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 18:06 Witam dziewczyny Camilcia - gratuluję awansu ) Tobie i Męzowi oczywiście Ponieważ juz mi sie pomelało co która pisała, to odpiszę ogólnie. Tez byłam dzisiaj u gina i stwierdził, że wszystko ok ze mną i maleństwem. Co do badania obciażenia glukozą to mi dzisiaj powiedział, że mnie to czeka owszem, ale dopiero za 8 tygodni. Też słyszałam, że cukrzyca leczona dietą nie jest wcale taka bardzo groxna, ale musi zostac pod kontrolą, ni i przechodzi po porodzie - to też pocieszające. Atk - trzymaj się, najwyżej nie wrócisz do pracy az do porodu, po macierzyńskim i tak musi cię przyjąć przynajmniej na jakiś czas. A nie pracując z zołzą będziesz spokojniejsza. A i gratuluję kopniaczków. Trzymam kciuki za dziewczyny obawiające się obecnie o tą cukrzycę, mam nadzieję, że na kilku dniach strachu się zakończy. P.sla - a o którym szpitalu w katowicach myslisz? O lekarzach nic nie wiem, ale ponoć szpital na raciborskiej jest świetny - sama sie zastanawiam, ale nie wiem jakie sa tam koszty porodu. Co do truskawek, to pochłaniam ok. 1 kg dziennie i nie przypuszczam, żeby to miało jakkolwiek źle wpłynąć na moje maleństwo - uważam, że wręcz przeciwnie. Poza tym tylko z truskawkami jestem w stanie zjeśc choć odrobinę mleka czy jogurtu więc sobie nie żałuję. A co do infekcji moczowych, to też miałam bakterie, reszta w normie i właśnie dzisiaj odebrałam wyniki i pozbyłam się ich. Brałam 3x2 furaginu i lekarz zalecił mi picie wody mineralnej "Jan", bo czyści układ moczowy i nerki. Tez mnie już mocno moczowody pobolewały i teraz jak ręką odjął. pozdrawiam serdecznie, Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 18:54 Aniu, napewno sobie poradzicie, my sobie radzimy a przecież też jestem z małą sama i jeszcze przygotować zajęcia itp. tylko trzeba czasem odpuścić rzeczy mniej ważne, np prasowanie Atka, wogóle się nie przejmuj i siedź na tym zwolnieniu ile będzie trzeba, potem na macierzyński, a potem wcale nie musisz wracać, napracować się jeszcze w życiu zdążymy a dzieci tak szybko rosną... no i naprawdę fajnie jest móc posiedzieć przynajmniej 6 miesięcy spokojnie z maleństwem. nasze prawo jest okropne, namawiają do naturalnego karmienia przez 6 miesięcy a wracać do pracy każą po 3 - i bądź tu mądra. JAK? to się ma udać? a szefowej co zależy? przecież to i tak zus płaci a nie ona. u mnie też czasem z cierpliwością kiepsko, ale Maja już się nauczyła, bo ja też ją tak ostrzegam - że mam dosyć i nie wytrzymam. Kiedyś zaczęłam płakac, jakoś tak już zupełna bezsilność i ciągle sama i zły humor a mała mi przynisła ... smoczek i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 19:16 Camilcia, cudne są te Maluchy. Taka Majka to jak lekarstwo (chociaż pewnie czasami jak każdy normalny człowiek masz ochotę uciec trzaskając drzwiami, co?). Ale przyjacióła mi opowiadała, że jak jej roczny Bruno tak sam z siebie kiedyś ułożył usteczka do całuska jak mu przycinała włoski to zapomniała o tym, że przeszła coś takiego jak deprecha poporodowa, że wogóle działo się coś niefajnego. Na to włąśnie wszystkie czekamy. Pozdrawiam i dziękuję za słowa wsparcia. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 19:55 hejwitajcie ja dzis wrocilam od mojej gin!i znow mnie wkurzyla-plamilam niestety wzielam duphaston,i nospe bo te skurcze sie powtarzajaa ona ze nic tam nie widzi!a krew z noska to sie zdzarza i puchniecie tez,(no ale krwawienie na dole-to juz chyba nie normalka?)i do pracy moge wrocic-w dodatku powiedziala ze pewnie chlopak bedzie bo tetno 140!!!!kurcze a na usg dopiero mam isc 10 lipca-a ostatnio mialam 10 kwietniajuz niewiem co robic-boje sie o dzidzie: (no i powiedziala ze ona sie nie zna ale onkologia i ginekologia to niema ze soba nic wspolnego!-niewiem czy teraz zmienic lekarza?!jutro zaczynam 25tc-czy tak jest ze jak tetno plodu okolo 14o to chlopak???-pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 20:25 Nie chce być złośliwa, ale ta lekarka to jakaś naprawdę niezbyt normalna. Z tym tętnem to jest na zasadzie: "tak powiadają", czyli kolejny zabobon w stylu "jak śpisz z głową na północ to będzie synek", a jak "smakuje ci sok pomarańczowy to będzie córeczka". Wiesz, moja babcia może sobie tak gadać i mnie to śmieszy,ale na litośc boską nie lekarz. Tak z dobrego serca, to radzę umów się jak najszybciej z innym lekarzem, a po zwolnienie idź do ogólnego/rodzinnego. Są pewne rzeczy, których nie można bagatelizować, np. skurcze. A do tego, że ona się nie zna... mój lekarz, jak powiedziałam, że mnie boli szyja, to zajął się oględzinami nie gorzej niż nie jeden ortopeda, a jest normalnym ginem-położnikiem. Mego męża też potrafił wyleczyć z nadciśnienia, więc... No, ale onkologia... To jak ona interpretuje wyniki z cytologii i w razie złych, jak kieruje dalej leczeniem. Wiem, że po to są specjalizacje, żeby każdy był jak najbardziej douczony w swojej dziedzinie, ale jakąś podstawową wiedzę medyczną to ona powinna mieć z różnych kierunków. Tak więc moja rada, to jak najszybsza konsultacja z kimś innym. I jeszcze Atka, z tą Twoją szefową to normalnie na szafot. Siedź w domu na zwolnieniu, bo do takiej pracy to naprawdę nie warto chodzić. A następną znajdziesz sobie po Dzidzi. I trzymam kciuki nadal za połówkowe. Oj, chyba mi nerw poranno-popołudniowy nie minął. Pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 21:34 no wlasnie,mnie martwia te skurcze(bo nie mialam w poprzedniej ciazy)a nieraz sa bolesne!cos jak na okres ,tyle ze silniejsze,a brzuch sie napinana poczatku ciazy powiedziala ze mam sie nie cieszyc,,ze zaszlam''bo to moze doprowadzic do poronienia-troche mnie to zdziwilo,bo nie wierze w zabobony-a to mi sie wlasnie nim wydalo!narazie sama od siebie biore nospe i skurcze ustaja,ale to nie jest rozwiazanie na dluzszy okres-(a w pracy musze dzwigac) wiec dziekuje za rade i w poniedzialek pedze do gina do przychodni-pozdrawiam i usciski dla brzuszkow-papa Odpowiedz Link Zgłoś
sylaba_01 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 11:53 Nela, z własnego doświadczenia poradzę Ci, abyś skonsultowała się z innym ginekologiem, bo u mnie po takich objawach (twardnienie brzucha, skurcze, ból w pachwinach) okazało się, że szyjka się skraca, co groziło poronieniem. Wylądowałam na patologii, potem na zwolnieniu już do końca, z zaleceniem odpoczynku przede wszystkim, a Ty piszesz, że dźwigasz! Zmień lekarza i napisz co i jak. Dlaczego Ty jeszcze pracujesz??? Pozdrawiam Trochę zszokowana (ale tylko Twoim lekarzem!) Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005do neli 15.06.05, 21:35 ja też myśle o zmianie gina bo straciłam zaufanie do mojego po tym jak przeczytałam co piszą o nim na moje pytanie w forum szpitale.jestem w 24tc i też nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005do doty 15.06.05, 21:31 dota myśle o szpitalu RYDYGIERA na ul.markiefki tj.jak sie jedzie z oś.koszutki na oś.kukuczki,z jakich okolic jesteś że myślisz o szpitalu na raciborskiej bo ja z samego centrum. a myśle o tamtym szpitalu bo tam lerzałam na podczymaniu i z tamtąd jest mój lekarz prowadzący oraz dlatego bo tam rodziła moja szfagierka. ale sama już nie wiem bo o raciborskiej słyszałam same dobre rzeczy a o szpitalu na markiefki nic dobrego.prosze odpisz i dorać mi jeśli możesz Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 21:11 Witajcie! Całe lata świetlne mnie z Wami nie było, prawda?... W każdym razie poprawiam się i ściskam Was wszystkie moooocno Podczytuję sobie Was co jakiś czas, więc ogólnie wiem, co słychać na naszym forum. Cieszę się, że radzicie sobie, dziewczynki i z Waszymi Berbeciami wszystko w najlepszym porządku A co u mnie, pokrótce referuję... Cały czas jeszcze pracuję i mam zamiar tak robić, da Bóg, do końca sierpnia przynajmniej... Jednak ostatnie 1,5 tygodnia siedzę w domku na zwolnieniu (jeszcze tak do piątku) - moje "ulubione" zatoki się uaktywniły i zapalenie gardła do tego, mówię Wam,paskudztwo Dostałam antybiotyki, mnóstwo innych "wspomagaczy" i tak "kwitnę" sobie w domu czując, że powoli wariuję... Dodatkowo mam troszkę kiepską hemoglobinę, przez co do łykania poza innymi specyfikami mam jeszcze żelazo... Jutro kontrolna wizyta u gino i od poniedziałku znów do pracy (co chyba jednak mnie cieszy pomimo zamieszania, jakie ostatnio jest w firmie) Moja Zuzia (mam nadzieję, że przeforsuję w końcu to imię u mojego Miłego) jest aktywnym dzidziusiem, fika sobie koziołki i powoduje co jakiś czas zmiany symetrii mojego brzuszka Jedyny problem to jego twardnienie kilka razy w ciagu dnia... Mam się jednak nie martwić, bo szyjka podobno wzorcowa. Fajnie być przyszłą mamą - szczególnie w tym okresie. Brak już dolegliwości pierwszego trymestru, a nie nadeszły jeszcze te z trymestru trzeciego (chociaz , przyznaję się, mam ostatnio zadyszkę przy wchodzeniu na moje trzecie piętro, uffff...) Rozgadałam się chyba ponad miarę Ale wiem, że mi te wynurzenia ciężarnej wybaczycie, prawda? Pozdrówka dla wszystkich październikowych mamuś - i cieszmy się latem, naszym pięknym stanem i życiem, bo jest przecież takie piękne )) Dorcia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 21:43 hej, Tak na koniec dnia pozwólcie, że napisze co ja dzisiaj odstawiłam. Otóz cały dzień chcialo mi się ciasta truskawkowego. Wieczorem się za to zabrałam, Oliwka ze mną...Ubijałyśmy mikserem, dodawałyśmy składniki, układałyśmy truskaweczki, wsadziłyśmy do piekarnika...Wyglądało nieźle, zachęcająco. I jak ładnie pachniało w domku, mniam... Mężul wyjął z piekarnika, za chwilę opadło. No, ale stwierdził, że w smaku będzie dobre pewnie, mimo to...Ukroił sobie kawałek...klapa. Nigdy jeszcze nie spapralam tak ciasta. Okazało się po chwili, że ja, zaćmiona ciążowo, zapomniałam dodać mąki i nawet zbyt płynna konsystencja ciasta nie wzbudziła moich podejrzeń. Co najgorsze, Oliwka potwornie się przejęła, i mówi, że jest smutna, bo nam się nie udało. Ja się w końcu uśmiałam do łez, lepiej niż się popłakać. A mówiłam mężowi kiedyś, że marna ze mnie kucharka... tak to spaprała, truskawki i resztę dnia. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 22:13 Witajcie mamusie. Mój synek śpi już wykąpany więc mam chwilkę czasu zerknąć i zobaczyć co tu slychać. Widze że nękają was problemy cukrzycowe. Mi są one na szczęście całkiem obce (chociarz ja jeszcze badań na cukier nie robiłam przed i po glukozie)ale w poprzedniej ciąży było wszystko ok. Wiem tylko że ilość spożywanych słodyczy nie ma wpływu na poziom glukozy w organiźmie.Tak przynajmniej słyszałam. Ja słodycze jadam umiarkowanie ponieważ teraz mam nieposkromiony apetyt na truskawki i wszelkie inne owoce i warzywa. Dziś pochłonełam kilo truskawek, wczoraj zresztą też! Mam nadzieję że dzidzia nie urodzi się czewona?! Co do lekarzy prowadzących to zmieńcie ich dziewczyny jeśli nie jesteście z ich usług zadowolone. Ja bym napewno zmieniła, a zwłaszcza jak bym miała taką lekarkę jak ta co na niczym się nie zna a płeć dziecka określa na podstawie zabobonów!!!!!Najnormalniejsza to ona dla mnie nie jest, wię może poszukaj innego lekarza. Mój lekarz pracuje w szpitalu w którym rodzilam syna i odbierał poród mojej przyjaciółki (przy którym z resztą ja też byłam bo to był poród nader rodzinny)Widziałam jak pracuje no i dużo o nim dobrego słyszałam i teraz kiedy mnie prowadzi nie mam do niego zastrzeżeń. Na usg chodzę gdzie inndziej też prywatnie ale jest to lekarz specjalista i zajmuje się tylko robieniem badań usg.Z resztą gdzie kolwiek sie o niego nie zapytać to bardzo go chwalą. Nazywa sie doktor Zaręba i ma gabinet na ul. Siennickiej w Warszawie ( to dla dziewczyn z warszawy). Chyba się zabardzo rospisałam więc skoczę teraz pod prysznic i dolącze do mojego dzieciaczka który nawet sobie podchrapuje! Pozdrawiam was mamusie i wasze maleństwa te większe i te całkiem malusieńkie. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.06.05, 22:44 Późno już strasznie, ale mnie rozpiera duma i resztka energii skumulowanej przed połówkowym. Na początek muszę się pochwalić: SYNUŚ! Zdrowiusieńki, 580g wielkolud. Dodam tylko, że Makowski jest mistrzem. Oglądaliśmy początek filmu z mężem klatka po klatce i nadal nie wiemy, jak (dosłownie w pierwszych sekundach od przyłożenia sondy) dojrzał on siusiaka. Pozdrawiam i dobranoc, Ania P.S. Nela, uciekaj jak najdalej od takiej lekarki. No ciemnogród po prostu Goczis, dzięki wielkie za wsparcie. Decyzja już podjęta i ustalona z ginem. I tak na razie muszę leżeć, więc o pracy zapominam )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 08:25 Aniu, gratuluję z całego serca syneczka zdrowego !!!!! Teraz sobie spokojnie odpoczywaj i nie myśl o tej zołzie szefowej - żeby sobie dnia nie psuć. Szkoda, że kobiety sa takie dla kobiet. Powinnyśmy się wspierać. Moja szefowa tez nie szczędzi komentarzy, jeśli któras z nas jest w ciąży, i od razy odcina na zero dodatek motywacyjny... My wybieramy się do Makowskiego juz w poniedziałek, na 16.15. Nie moge się doczekać. Narazie sie jeszze nie nakręciłam nerwowo - schizowo, więc może uda mi się dotrzec w spokoju na badanie... Camilcia - budujący jest dla mnie fakt, że Ty z Majcią jakoś sobie radzisz, i mąż często w delegacji - a mamy taki sam wiek ciąży - więc my z Oliwką tez jakoś damy radę Gocis - jak tam humor dziś? Ja z mężem posprzeczałam się w ...nocy - o to czy dać Oliwce smoka czy nie, bo zaczęła płakac i chciała tego nieszczęsnego smoka. Wkurzyl mnie, ale rano staram się juz o tym nie pamiętać Yalu - to dobrze, że wreszcie znalazlas odpowiedniego doktora, nie wiedzałam nawet wczesniej, że tak za oceanem ciężko o "normalnego" gina, ci Amerykanie jednak są często dziwni, ciągle mnie zaskakują (często negatywnie niestety). Jak dziewczyny ze zmianami lekarzy? Jest ich tyle, że trzeba wybierac najlepszego dla nas i naszego dziecka. A tych nieodpowiednich porzucac bez cienia wyrzutu. Ja tez zmieniłam w pierwszej ciąży, w 5 miesiącu. Pozdrawiam czwartkowo, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 08:28 Hej dziewczyny!Od jakiegoś czasu śledzę Wasz wątek i strasznie mi się on podoba!Czy można się przyłączyć?Gratuluję Wszystkim zdrowych dzidziusiów! Moje fika okropnie często!Niestety do tego fikania dołączyła jego starsza 8 letnia siostra,która pomału robi się nieznośna i zazdrosna,że coś kupię dla dzidzi!I co tu z tym fantem zrobić?Niestety dalej nie wiem co będzie!Małe nie chce się ujawnić! Atk moje gratulacje!!!!!I jaki termin Ci wyszedł z usg??Dalej mamy ten sam termin czyli 18 pażdziernik??? Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze brzuszki!!!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
szymma Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 09:34 Aniarad1 i Goczis- dziękuję za wyjaśnienia- badanko z glukozą będę robiła za tydzień więc jeszcze trochę czasu, ale teraz wiem co i jak- dzięki Wam! Mam nadzieję, ze wyjdzie oki. Aniarad1- mi też ostatnio nie za dobrze idzie pichcenie, albo czegoś zapomnę dodać, albo za szybko chcę już to zjeść i wszystko na nic. Ale podstawa to dobry humor! Scot123- ja też dopiero niedawno dołączyłam do dziewczyn. Chyba lepiej się tu "rozmawia" niz na naszym październikowym forum Co do fikania, to mój dzidziuś też bryka mocno. Ale uwielbiam to uczucie. Ja też nie znam płci, i chyba nie chcę znać do końca. Lubię niespodzinaki.Więc czekam z niecierpliwością. Chciałabym, żeby już był wrzesień, bo trochę martwię się upałami i tym, że będzie ciężko. Teraz mam niewielki brzusio, właściwie to niedawno wyskoczył. No zobaczymy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 09:48 Agata, tak mi przyszło do głowy, może traktuj małą jak 'partnerkę' tzn że niby potrzebujesz jej pomocy przy wybieraniu ubranek, przygotowaniach, niech się poczuje ważna i potem ze niby będzie Ci pomagać itd. to podziałało u mojej znajomej, mała miała 6 lat ale przejęła się rolą strasznie. a zazdrości, chociażby czasem, nie da się uniknąć. tak mi się wydaje, przecież dla niej zmieni się wszystko, tyle lat byliście tylko dla niej. myślę że będzie dobrze, zresztą tak jak u nas mam nadzieję Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 10:07 Camilcia my próbujemy tak ją traktować!Ona wybiera ciuszki dla maleństwa,butelki smoczki i inne gadżety ale niestety na tym polu jest wszystko noby o.k!Za to w szkole robi się niemożliwa!Może to taki wiek?Ach szkoda gadać! Zobaczymy co przyniesie czas!Dobrze,że pogoda jest ładna!U mnie w Krakowie w nocy pogrzmiało ,pobłyskało i nie spadło ani kropla deszczu!Kończę i lecę po Młodą do szkoły!Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Wyniki badania 16.06.05, 10:04 Witam koleżanki z forum prywatnego i wszystkie inne również Mam juz wyniki badania na cukier, czy któraś mi może powiedzieć, czy są ok czy nie? na czczo: 85 mg/100 po wypiciu glukozy: 50/122 mg/100 bo ja się nie znam na tym kompletnie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Wyniki badania 16.06.05, 10:43 cześć Lenka, jak na moje oko - Twoje wyniki sa w najlepszym porządku. Norma po glukozie to 140, a jeszcze Ci do nie daleko. Miałam w poniedziałek bardzo podobne wyniki (na czczo 77 mg, po 50 g glukozy - 115 mg - powiedziano mi , że dobre, resztę doczytuję Pozdrawiam Cię goraco, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Wyniki badania 16.06.05, 10:53 Hej! Na czczo norma jest 65-105, a po 50g glukozy do 140. Niestety, pomimo chwilowej poprawy humoru i tak jak Marcin wrócił z pracy spadła na niego chumura gradowa mojego humoru. Z gotowaniem było u mnie nieco lepiej wczoraj. Miała być lasagne i nawet wyszło to co zamierzałam. Ale co do ciast... to ja mam 2 przepisy, które wychodzą, a reszta, to albo się zapada srodek, albo coś się przypiecze a coś niedopiecze itd. Atka gratuluję zdrowego syneczka Piękne fotki i rzeczywiście ładnie się rozszpagacił, żeby się pokazać. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 11:13 Dzięki dziewczyny za odpowiedź, ulzyło mi Goczis ja tez mam doła, płakać mi się chce ciągle, mam pretensje do mojego (kochanego i dobrego) męża o nie wiadomo co, wczoraj dwa razy płakałam, nie wiem juz teraz o co. Może mi przejdzie. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 11:55 Witajcie Dziewczyny, po pierwsze - dzięki za wszystkie gratulacje i ciepłe słowa. Po drugie, po raz kolejny stwierdzam, że czas po usg jest tak cudownie odstresowujący - to wielokrotne oglądanie filmiku, przesyłanie zdjęć do rodziny i przyjaciół, długaśne rozmowy przez telefon - super działa i na problemy w pracy (miejmy nadzieję, że już wyeliminowane) i na niedokończony remont (byleby tylko zdążyć przed październikiem), i na nie zawsze wymarzone zachowanie męża )) A' propos wczorajszego usg dodam tylko, że tak się zafiksowałam tym siusiakiem, że jak Makowski pokazywał nam potem serduszko, to też gdzieś tam w pobliżu dopatrywałam się siusiaka i strasznie się ze mnie śmiał, ze wszędzie juz go widzę. Na pociechę powiedział mi tylko, że nie byłam wczoraj jedyną pacjentką, która w serduszku dopatrywała się męskich klejnocików )) Camilcia, może to byłaś Ty ? Cieszę się, że Wasze wyniki są ok. Mam nadzieję, że mi z tą glukozą nie wyjdzie żadne cholerstwo. Scott - tej zazdrości nie da się chyba po prostu uniknąć. To przecież tak diametralna zmiana dla Większej Małej. Można tylko być ogromnie wyrozumiała i tłumaczyć, przytulać, ale nie pozwalać na wybuchy i wyskoki. Lepiej porozmawiać chyba, niech dziecko nie kumuluje złych emocji. Kurczę, ciężka sprawa. A jak radzą sobie inne Mamy - przecież jest tu ich sporo z drugim już dzieciaczkiem. A ja się do niedawna martwiłam, jak moje koty pieszczochy będę obłaskawiać po urodzeniu dziecka )) Też mi problem... Kurczą, co to jest z tymi pęcherzami teraz - u mnie też się uaktywniło i poszczypuje. Na razie dużo piję, jeżeli nie przestanie, zadzwonię do ginki. Tak bym już strasznie chciała wyskoczyć na jakieś zakupki, a tu te przebrzydłe skurcze i twardnienie brzucha. Czy któraś z Was to przechodziła - czy to mija? Czy już do końca ciąży będę musiała polegiwać? Pozdrawiam Was wszystkie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 21:19 hej ja tez licze na to ze to twardnienie w końcu ustapi ale niestety jak na razie co jakis czas powraca. tak wiec ciągle sobie leżę i proszki łykam Wszystko dla dzidzi ale mi tez sie zajies zakupy marzą pozdrawiam tez lezące i chodzace tez Odpowiedz Link Zgłoś
sylaba_01 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 12:08 Ach, to tu sobie też pisujecie kochane dziewczynki! To ja też coś dorzucę od siebie: zrobiłam dziś test na obciązenie glukozą, wyniki po południu lub rano (zależy od tego czy będzie mi się chciało poczłapać w ten upał znów do przychodni) no i nie było najgorzej, glukoza z cytrynką nadaje się do wypicia, bez raczej nie bardzo, próbowałam. A potem godzinka na głodniaka pod drzwiami laboratorium. Zobaczymy jaki będzie wynik? Nela, proszę, przeczytaj moją odpowiedź na swój post bodajże z 15.06, bo martwię się o Ciebie, wiem jak się czujesz, bo mam to samo , tylko, że ja nic nie dźwigam, Boże broń! Lenka, dobrze, że jesteś, bo już chciałam na październiku zakładać wątek poszukujący Ciebie i kapciusia. Jesteście, że tak się wyrażę, bliskie memu sercu, bo mamy zbliżone terminy (ja 30.09) ))))))))))) Czuję się bardzo samotna, od ponad dwóch tygodni jestem sama w domu, mój mąż wraca za tydzień, już nie wiem, co mam ze sobą robić, nie mogę znaleźć sobie miejsca, zaczynam mieć koszmary związane z moim synkiem. Znajomi pracują, zajmują sie swoimi dziećmi, na spacery nie mogę się wybierać, bo mam sie oszczędzać, nawet sprzątać nie powinnam, po zakupy chodzę na raty (( Wyżaliłam sie, ale jakoś mi nie lepiej... Mam nadzieję, że u Was lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
tufda Re: PAŹDZIERNIK 2005 - do: sylaba_01 16.06.05, 12:42 to i ja się sylabo podepnę ( termin wg. geniusza 30.09). tylko termin z USG mnie martwi. Już mi 2x wyszło, ze dzidzia jest o dwa tygodnie starsza. A ja za rzadne skarby nie chcę zmieniac forum Październikowego na Wrześniowe. Może uda mi sie tą moją córcie przetrzymać? Co do "słomianego wdowieństwa" to bardzo Ci współczuje. Mój mąż wczoraj wrócił z 10-cio dniowej dyspensy (rejs do Kopenhagi) i naprawdę ledwo to wytrzymałam. Trzech tygodni bym nie zniosła. Jesteś naprawdę dzielna. Trzymajcie się i pozdrawiamy. Magda, Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a do atk2001 16.06.05, 12:53 Ja tez mam twardnienia brzucha, od 17 tc, odkąd poczułam ruchy dzidzi. Lekarz kazał mi brać magnez i w razie potrzeby no-spę. Ta kuracja mi wcale nie pomogła. Ale lekarz mówi, że dopóki to się zdarza 2-3 razy dziennie to nie jest źle. Ale ja mam czasami częściej. Jednego dnia brzuch mi twardniał dosłownie co chwilę, juz nie wiedziałam co mam zrobić. Na szczęscie wszystko jest dobrze. ale na wizycie nie omieszkam powiedzieć o tym lekarzowi. Może szyjka mi się skraca??? Czy mogłabyś opisać to swoje twardnienie?? Bo u mnie jest tak: -trwa do 1 min. -nie boli, ale przyjemne nie jest, mam wrażenie, ze mi zaraz skóry zabraknie na brzuchu, -czasem jest silniejsze, a czasem bardziej delikatne -nie jest to regularne( przerwy między twardnieniami w godzinach, czasem kilka dni nic się nie dzieje) Opisz mi jak jest u Ciebie? Trochę mnie to marwti, zwłaszcza, że lekarz nie przywiązuje do tego zbytniej uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: do atk2001 16.06.05, 13:41 Rozpiszę się trochę, wybacz, ale to tak trudno w kilku słowach... Zaczęło się od takie wrażenia napięcia w brzuchu, głównie w dole brzucha, z delikatnym twardnieniem. Zdarzało się to kilka razy dziennie i trwało po klika minut, a czasem dłużej. Ginka kazała mi wtedy brac zwykłą nospę i odpocząć, ale bez paniki. Za problematyczne uznała dopiero takie bardzo gwałtowne, nagłe skurcze, bolesne, ale trwające po kilkanascie sekund. Miałam takie wrażenie, jakby mi się coś w brzuchu zwijało. Czasami nie bolało, tylko było bardzo nieprzyjemne. Dostałam prikaz, zeby leżeć i 3 x dziennie brać nospę forte. Teraz raczej wygląda to tak, że czasami twardnieje mi brzuch tak, że jestem w stanie wymacać caluteńką macicę i jest ona cholernie twarda. Uczucie raczej nie jest bolesne, chociaż czasami mnie zwija w pół. Jeżeli mogę Ci coś poradzić, to może namów swojego gina na posiew z pochwy. Moja lekarka mi go zrobiła, bo powiedziała, że czasami infekcja powoduje takie objawy i macica sie broni tymi skurczami, czy jakoś tak (nie chcę skłamać, a nie do końca pamiętam, jak to dokładnie ujęła). Infekcja to już podobno poważna sprawa. A na takie twardnienie, jakie ja mam w tej chwili, to podobno tylko nospa i leżenie. Dopiero, jeżeli skurcze masz przez jakiś czas kilka razy na godzinę, to jest to niebezpieczne - mi ginka kazała wtedy grzać do szpitala po leki nie takie jak nospa - rozkurczowe, tylko jakieś zapobiegające wogóle skurczom. I powiedziała, że jeżeli skurcze będą występować mimo lezenia, to trzeba zastosować jakies leki na "t" (toko coś tam). Bo czasami najlepszy jest po prostu odpoczynek. Nie stresuj się tylko. Z lekarzem spokojnie pogadaj, że Cię to niepokoi i prosisz o dodatkowe badania i już. Trzymaj się ciepło, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: do atk2001 16.06.05, 13:47 lenka, jak się szyjka skraca albo rozwiera to dokładnie czuć, nie są to twardnienia, tylko takie kłucie, nie umiem za bardzo opisać, ale trudno pomylić z czymś innym więc byś się zastanawiała co to jakby były. twardnienia właśnie tak wyglądają jak opisałas, jeżeli jest ich dużo to znaczy że jest nadpobudliwa macica i trzeba leżeć. no, przynajmniej się oszczędzac. ja teraz nie mam ale w poprzedniej ciąży ciągle a przepraszam, raz miałam jak leciałam biegiem gdzieś z Majką pod pachą... to by było nie do pomyślenia poprzednio, ledwie mi siadać pozwalali. czasami takie skurcze są nazywane skurczami Braxtona-H... jakiegośtam, nie pamiętam teraz dokładnie, tak się przygotowuje macica do porodu, ale u nas to chyba jeszcze za wcześnie. jeżeli masz częste to pamiętaj żeby nie głaskać brzucha, jeżeli nie możesz wytrzymać to połóż rękę ale nie ruszaj nią nie dotykaj piersi, bo drażnione też powodują skurcze macicy. oczywiście o bieganiu czy dźwiganiu nie wspominając, ale tego chyba nie robisz. Ja dzisiaj jadę po męża koniec 'wygnania', nawet te 2 miesiące szybko zleciały, bałam się że będzie gorzej. ale się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: do atk2001 16.06.05, 13:49 No Camilcia, tylko się z tej radości z męża nie przemeczajcie za bardzo )) Pamiętaj - uważaj na Synusia. Pozdrawiam ciepło, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 14:18 Kurczę, jak opisujecie te skurcze itd. to zaczynam się zastanawiać, czy u mnie to to samo. Kłuje mnie tak dołem z dwóch stron. Niby lek.tydz. temu powiedział, że szyjka zamknięta i w ogóle, ale jak Camilcia napisała, że to jakoś kłuje jak się rozchodzi, to zwątpiłam... Powiedzcie, że to tylko jakieś więzadła (wiązadła???). A i brzuch nie robi się twardy, tylko tak jakby coś w środku ciągnęło. Jeszcze co do męża, to mój jest, a jakoby go nie było Znaczy wraca dzień w dzień o 21 (wychodzi tak o 6 albo o 7, w zależności, czy najpierw do pracy a potem na uczelnię, czy na odwrót). I jak wraca to jest totalnie nieprzytomny. Z resztą nie dziwię mu się Potrafi siedzieć przy kolacji i w trakcie rozmowy zasnąć. Ja nie wiem jak on wyrobi jak będzie Maleństwo + praca + staż w aptece Na jakieś bardziej zaawansowane przytulasie nie ma szans, bo... wszystko mnie w środku boli, nie wiadomo czemu, bo kiedyś (czyli przed ciążą)tak nie było. Pytałam gina, ale on nie umiał mi nic poradzić. Robiłam jakieś bakterie, leczyłam się z grzyba, kt mógł mieć postac utajoną i nic. Jak to nie minie po porodzie, to ja chyba się załamię. Humor nie lepszy niż wczoraj... a już miałam nadzieję, że skoro przez tyle miesięcy byłam "grzeczna i spokojna" to mnie nie dopadnie, a tu tak znienacka... Pozdrowionka! - postaram się już więcej nie smęcić i następny post jakiś bardziej optymistyczny napisać Gosia i Małe Bocianiątko Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 14:51 hej goczis, mam tak samo - kluje mnie jakby w pochwie i w brzuchu, trudno to opisac, ale nie jest to najmilsza rzecz na swiecie mam zamiar dzis sie wkrecic do lekarza, napisze co mi powiedzial /choc na ostatniej wizycie wszystko bylo ok, szyjka zamknieta, a wtedy tez mnie podkluwalo/ moze my sie po prostu "rozrastamy" trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŻDZIERNIK 2005 16.06.05, 14:02 Witajcie dziewczyny, Widzę ,że u Was sporo się dzieje, mam nadzieję że te kłopoty ze zdrowiem to przejściowe i nic poważnego. Ja wybieram się do lekarza w przyszłym tygodniu, czuję się dobrze, więc jakoś weny nie mam, żeby podreptać szybciej. Adaś daje mi nieźle w kość, mąż w Warszawie całymi tygodniami, jutro wraca, w niedzielę znów wyjeżdza, dziecko tęskni, mnie tez nie łatwo, eh życie. Najlepsze jest to, że wcale nikt nie ma zamiaru odesłać go z powrotem do Wrocławia, może uda się załatwić że od połowy września przez dwa miesiące będzie pracował we Wrocławiu, potem Warszawa. Dobre i to - bo miałam wizje, że sama pojade na porodówkę, a Adasia wyślę do sąsiadki. No ale co ja będę Wam tu smucić. Wczoraj byłam na zebraniu integracyjnym w przedszkolu- całkiem nam się podobało, ale Adaś na pytanie czy będzie chodził- mówi"Przeciez juz byłem w przedszkolu", nie wie jeszcze co go czeka.)))))))) Powoli gromadzę wyprawkę i najpotrzebniejsze rzeczy, resztę dokupię jak się zaczną przeceny. Poluję zawsze w H&M i fakt -są okazje. Mam juz kurtke dla Adasia za 39 zł, a kosztowała 179. Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam,Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: październik 2005 16.06.05, 17:07 Czesc dziewczyny p.syla - mieszkam w jaowrznie, to jakieś 25 km od katowic, ale pół zycia przez szkołe i pracę z tym miastem jestem związana. Jeśli chodzi o szpital na Raciborskiej, to poleciła mi go koleznka, która tam rodziła. Mją mozliwość porodu w wodzie i ponad polowa pacjentek rodzi z zzo. ja tylko nie mam pojęcia jakie są koszty tego wszystkiego. Ile sobie liczą za poród rodzinny, ile za poród w wodzie, czy trzeba skończyc szkołe rodzenia jak się chce rodzić z mężem. Czy trzeba zapisywac się wcześnie, bo duzo chętnych na łóżka i poród właśnie tam, czy ew. zzo jest płatne i wiele takich normalnie informacyjnych spraw mnie interesuje, ale chwilowo nie mam kompletnie czasu aby tam jechac bądź wisieć na telefonie. Jesli ty masz blisko, to może warto sie przerzucić do tego szpitala, bo chyba bliżej niż ten o którym piszesz to raz, a dwa ponoć faktycznie pacjentki chwala sobie przede wszystkim opiekę tego szpitala. Jesli będziesz coś wiedziała na ten temat, to bardzo proszę napisz. A gina zmień, albo idź na konsultacje do innego. Dziewczyny jesli chodzi o skurcze macicy, która ćwiczy do porodu to normalne jest to już od 19 tc, tak, że może u większości z was to jest włąsnie to Ja nie będe się wypowiadać, bo nic takiego mnie jeszcze nie dopadło a to moja 1 ciąża. Atka - gratuluję synusia Goczis nie wiem jak u ciebie, ale u mnie czasem jak sie szybko podniosę lub zrobie gwałtowny ruch to mnie przeszywa taki ból głównie z prawej dolnej strony brzucha, czasem z lewej. Mój gin na to, żeby się szybko i nagle nie ruszac - jajcarz, ale czytałam, że to właśnie połączone z takim jakby lekkim uczuciem roziągania to właśnie więzadła. I tym nie nalezy się przejmować. Byłam wczoraj u gina i szyjka ok, wiec jesli twoj gin tez tak twierdzi, to na pewno to wiezadla. Yalu - uważaj slonko na siebie, tam chyba za goraco dla ciebie uganiajacej sie jeszcze za starszym synkiem. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Brzusie Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 14:59 Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi skurczy nie mam, tylko te napięcia brzuszka, ale chyba nic się nie dzieje powaznego, więc nie będę się zamartwiać. Ale z lekarzem muszę pogadać o posiewie z szyjki macicy, bo teraz strasznie się boję przedwczesnego porodu, który mogą spowodować wstrętne bakterie. Zmuszę go żeby zrobić to badanie i już! Właśnie wróciłam z zakupów, kupiłam smoczki, butelkę i wymienne smoczki do niej i taką zapinkę do smoczka, słodkie to wszystko takie, że.... znów się rozmarzyłam, a praca czeka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 15:32 Goczis, nie dawaj się złym humorkom. Spróbuj sobie znaleźć jakiegoś odstresowywacza. Wiem, że to niełatwe, ale nie wolno się poddawać. Ja z mężem ostatnio wogóle nie bardzo się przytulam, chociaż mam ogromną ochotę. Raz stresós sporo było, dwa rozjeździła mi się chłopina w różne delegacje, trzy - sporo w domu do zrobienia, więc jak nie poprawai światłą w kuchni, to ustawia jakieś półki itd. A do tego ta macica trochę kurczliwa a ja nie spytałam ginki co z seksem (przecież powoduje skurcze), muszę przy następnej wizycie zapytać. Mam podobnie jak Ty, że trochę mnie pobolewa - jakbym się jakas mega ciasna zrobiła, więc wolę się popieszczasić )) A jak tam Twój świnek, bo odkąd mu zęby odrosły, to zniknął z naszego forum Pozdrawiam, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 15:34 Lenka, bardzo dobre podejście - absolutnie się nie denerwuj. Ale sprawdzić wszystko zawsze warto, bo licho nie śpi. Ot co. A tych zakupków Ci tak strasznie zazdroszczę, ależ bym sobie poszalała - chociaż na koncie tylko wiatr hula Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 16:15 Cześć - widzę, że paskudny humor nie tylko mnie dopadł (( u nas jeszcze popsuła się pogoda i strasznie smutaśnie jest. Nie wiem też czy coś się dzieje z ciśnieniem czy co bo wczoraj 2 razy zdarzyło mi się omdleć (do końca świadomości nie straciłam), a dzisiaj też jakoś tak mi dziwnie ... a szkoda gadać. Czy Wy też ostatnio się tak męczycie bardzo? Mi zaczęło się jakieś 2 dni temu - non stop zadyszka i okropne zmęczenie cały czas ... mogłabym spać na okrągło ... A to moje Szczęście 5-letnie to ostatnio tak w kość daje - nie wiem co Mu odbiło ... może to ma związek z Dzidziusiem? Szczerze mówiąc nie wiem bo niby cieszy się jak zobaczy podskakujący brzuszek albo poczuje kopniaczki ... a zmęczona tym wszystkim już jestem ... Co do lekarzy za oceanem )) to wiele doświadczenia z nimi nie mam ale mam wrażenie, że oni tutaj mają poprostu inne podejście do tych spraw - trudno mi to jakoś obiektywnie ocenić. Napewno jeżeli nie ma problemów w ciąży to nie ma na co narzekać ale jak się zaczynają to ... to już jest inna historia - krótko mówiąc praktycznie nie ingerują farmakologicznie tam gdzie nasi wprowadzają regularne leczenie i oszczędny tryb życia (stąd odsetek porodów przedwczesnych tutaj mówi sam za siebie). No ale będzie tego - najważniejsze dla mnie, że ten lekarz zapowiada się rozsądnie (może dlatego, że nie pochodzi stąd) i na razie jestem zadowolona. No to jeszcze napiszę, że bardzo Wam zazdroszczę tego 3D - my będziemy musieli obejść się smakiem (wogóle żadnego usg już mieć nie będę bo tu tylko raz w ciąży się robi) ... a z tego co piszecie to wrażenia są niesamowite! no i już nie przysmucam. pa Odpowiedz Link Zgłoś