Dodaj do ulubionych

PAŹDZIERNIK 2005

    • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 11:16
      agatka -mój M robi wszystko sam po pracy bo on pracuje w tym fachu tzn.remonty
      i wykończenia wnętrz.-sam zrobi wszystko dokładnie i nie musimy dawać kupe kasy
      za prace tylko za materiał bo jak bym miała komuś zapłacić za pomalowanie lub
      obniżenie sufitu to by mi na remont brakło a tak zrobi sam ale w dużo dłuższym
      czasie sad
      • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 12:17
        Bożenko, watek urodziłam , na mijaczkowym jest taki , moim zdaniem,
        statystyczny, a nie pogawedkowy. Ale Syla tam juz widze zaproponowała, żeby cos
        założyć, okazauje sie, że jeszcze nic konkretnego dla mam rozdwojonych nie ma.
        Mam nadzieje, że sie odnajdziemy smile
        Monia - to całe szczęście , że internista była łaskaw dac Ci zwolnienie. Ja mam
        do środy od giny, a potem...???? niech Maluch wychodzi, bo przy tym krótkim
        macierzynskim szkoda marnowac dni przed porodem.
        Atka - no i jak z cebulka i czosneczkiem?? Próbowałaś?? Polecam leki
        homeopatyczne, ja takimi sie ratuje w ciąży, choć działaja raczej
        powoli.Popijaj tez herbatkę (matko, chciałam napisać "cherbatkę" uncertain) z malin z
        lipa na przykład.

        Idę odkurzac, po tym jak uprasowałam sterty, ale ta czynnośc raczej porodu nie
        przyspieszy....

        Pozdrawiam nierodząco wciąż,
        Ania
        • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 13:04
          Aniu,

          na razie tylko czosnek jest grany - ledwo samą siebie znieść mogę; wypiłam też
          herbatę z malin a potem z lipy i całe łóżko jest mokre tak się spociłam, ufff.
          przed chwilą wyplułam płuca i postanowiłam zajrzeć do was przed śmiercią smile))

          monia - to dobrze, że się udało chociaż na 5 dni, potem poczłapiesz po kolejne
          zwolnienie.

          syla - ty się ciesz, że twój M jest branżowy; jak ja sobie pomysle, ile daliśmy
          za nasz remont to mnie szlag trafia - ale prawdą jest pewnie też, że szewc bez
          butów chodzi, więc trudno małża namówić na remoncik smile))

          nasze rozdwojone chyba mają mnóstwo zajęć, bo słabo z tym ich pisaniem; zaraz
          zajrzę na forum niemowlę, może tam się zapodziały ?

          wracam do wyra umierać.
          ściskam,
          Ania
          • ankamk78 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 13:11
            Cześc Kobietki,
            co to z Wami? dlaczego sie nie rozdwajacie? smile
            Jakos dokucałam tu do kompa. Okazało sie w koncu,ze przy porodzie zrobił sie
            krwiak i dlatego tak długo dochodze do siebie. Dostałam jakies antybiotyki, w
            miare słabe,zeby mozna było karmic i udaje,ze zyje.Zła jestem jak diabli, bo po
            porodzie, a ja dalej zapylam po lekarzach - jakbym w ciazy mało sie nachodziłasad
            Ale wystarczy ze małego przytule i cała złośc przechodzi. Poki co poznajemy sie
            nawazajem i probujemy wypracowac jakis senswony rytm dnia i nocysmile
            Zycze Wam wszystkiego dobrego m- duzo zdrowka i dobrego humoru.
            Do nastepnego razu.
            Całuski
            Ania z Beniaminkiem
            • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 15:08
              ankamk - i tak ci zazdrościmy uncertain
              ja znowu uciekłam z wyra, bo tak już pływam, tak sie pocę po tych herbatkach.
              podjadę chyba dzisiaj do szpitala na ktg, bo dzidek się strasznie niemrawo i
              rzadko rusza, mam nadzieje, że nie pozabijam wszystkich swoim czosnkowym chuchem smile
              • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 16:01
                I ja się na izbę wybieram zaraz
                Młody jakis niemrawy a brzuchol mi szaleje. Stawia się teraz juz co 5 min.
                Zaczął od 30 min. Tylko że ja bólu nie odczuwam a jedynie jak mi się taki
                oktropnie twardy robi i skórę naciaga niemiłosiernie. Mam wrażenie że mi zaraz
                pęknie ten brzuch.
                Czop zaden mi nie odszedł i ogólnie nie mam pojęcia co jest grane.

                Ach ten stan nieswiadomosci ... sad

                pozdrawiam
      • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 15:54
        p.syla
        Ja mojego tatę "zatrudniłam" jak widzisz w cudzysłowiu smile Znaczy się bezczelnie
        wykorzystałam to ze miał wolne smile Zapewniłam mu wikt i opierunek tylko smile
        Gdybym miała płacic komuś za te roboty to tez bym nie miała nic zrobione bo kasy
        mi by było szkoda smile
        A tak podłubali sobie wspólnie z moim męzem no i w portwelu dzięki temu cos
        zostało a i remont prawie skończony smile

        pozdrawiam
        • sagitta77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 17:25
          Witajcie dziewczyny.
          To już czwarty dzień mego przeterminowania ;o) i pierwsze KTG za mną. Mówią, ze
          dźwięk bicia serca mamusi usypia maleństwo, a u mnie wręcz odwrotnie, tak sobie
          leżałam, słuchałam i dwa razy przykimałam :oD. Żadnych objawów, żadnych
          regularności w tych (chyba) skurczach , które odczuwam-nawet nie wiem czy to
          skurcze, bo w trakcie trwania ciąży też coś takiego odczuwałam, tylko troszkę
          lżej. Ani śladu czopa. Hmmm. Nie spieszy się Oleńce na świat. Być może usłyszała
          co mówiły położne w szpitalu, który wybrałam-nie ma miejsc, lepiej , zeby Pani
          teraz nie rodziła -ha, ha, ha-ponuro. Więc nie wyczekuję z zapartym tchem na
          skurcze. Wręcz chcę doczekać do 7-mej doby przeterminowania, żeby mnie poożyli,
          bo wtedy na pewno urodzę tam, gdzie chcę rodzić. Ale jest to uczucie
          ambiwalentne(jeśli dobrze to słowo rozumiem ;o) ) Bo chcę już mieć Olę w
          objęciach! BU!
          Co do opuchlizny, ja nazywam to stanem "HOTDOGA" -palce jak parówki, stopy jak
          bułeczki-nic tylko dodać ketchupu lub musztardy i wcinać ;o).
          Od jutra mój M załatwia sobie urlop z pracy, więc nie bedę spędzać dni tylko z
          kotem. Może to na Olę wpłynie, jak Tatuś z nią poważnie porozmawia, że
          należałoby już się pokazać, ze nieśmiałość nieśmiałością, ale nie należy
          przesadzać. HA!
          Trzymajcie się babeczki
          Pozdrawiam Was i w dalszym ciągu życzę cierpilwości i rozdwojenia (kurczę, jak
          życzenia dla schizofreników hihi-sobie też tego życzę ;o) )
          Na zrazie
          • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 17:43
            dziewczyny ja już na zapas życzę Wam wszystkim szybkiego i łatwego rozwiązania a
            przed jak najmniej dolegliwości i nie chorujcie już sad ...
            u mnie jutro rozdwojenie (mam nadzieję, że już nic się nie zmieni) ... boję się
            ale też nie mogę doczekać - trzymajcie kciuki...

            pzdr.
          • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 18:00
            no i chyba rzeczywiście przyjdzie mi żebrać o kolejne zwolnienie, bo dzidka na
            razie nie szykuje się do wyjścia; główka wstawia się w kanał, szyjki prawie nie
            ma, ale zero rozwarcia; Mała jest nieduża i gin ma nadzieję, że tak zostanie,
            bo gdyby urosła za bardzo może mnie czekać c.cięciesad(( mam przyjść na kolejną
            wizytę za 10 dni

            jeśli chodzi o remonty to też "jestem w temacie"; po niedawnej przeprowadzce
            ciągle się urządzamy; M. pracuje a potem usiłuje ogarnąć to co jest do
            zrobienia w domu, dlatego to trwa i trwa

            aniu może weź na gardło tabletki homeopatyczne do ssania firmy Boiron, mi
            pomagały

            aniurad zazdroszczę, że masz za sobą prasowanie( no chyba, że coś jeszcze Ci
            zostało) ja nienawidzę prasowania, a sterta ciuszków leży i na mnie czeka

            sagitta- określenie stan HOT DOGA - rewelacja, w pełni oddaje mój stan

            yalu - ściskam za Was kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze i już "za
            chwilkę" przytulisz swoje Maleństwo

            dziewczyny myślę, że na ktg wyszło, iż z maluchami wszystko ok. dajcie znać jak
            wrócicie ze szpitala

            pa!
            • awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 18:14
              Właśnie dzwoniłam do swojej lekarki bo mi się zwolnienie kończy w piątek (czyli
              tak jak mam termin porodu). Też mi powiedziała że nie może dać dalej, że jak
              chcę zwolnienie to muszę iść do internisty. Akurat mi się chce człapać do
              przychodni, czekać w kolejce (ostatnio moja siostra była i jest dużo
              przeziębionych w przychodni) i jeszce złapać jakąś infekcję. A nie wiadomo czy
              internista będzie tak dobry i da mi to zwolnienie. Szkoda mi z drugiej strony
              wykorzystywać urlop macierzyński przed porodem. I tak ten urlop jest krótki.
              Nie wiem co zrobić. A tak w ogóle dlaczego tak jest z tym zwolnieniem od
              ginekologa, czy jest na to jakiś przepis, że po terminie nie dają ginekolodzy.
              Jakieś to chore jest.
              Yalu - trzymam za Ciebie kciuki.

              • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 19:01
                Yalu - trzymam mocno kciuki za Twoje c, powodzenia smile

                Ale mam skleroze, chciałam nawiązac własnie do poprzednich wątków i podczas
                pisania poprzedniej linijki, wszystko zapomniałam sad

                Dzisiaj zrobiłam sobie najdłuższy i najszybszy godzinny spacer w tej ciąży ( w
                końcówce) i ...nic. Nawet mnie nie boli kregosłup, nie mówiąc o skurczach.

                Czyzby nie było miejsc na Żelaznej?? O tym szpitalu wspomniałas Monia (nie
                wymieniając jego nazwy) ?? Bo ja tez zamierzam tam rodzić, a widze, że jest
                coraz większt kociołek z tym. Oj, żeby mnie tylko nie odesłali, bo jestem
                psychicznie nastawiona na ten szpital i nie zamierzam szukać innego w tak
                ważnej chwili...
                Musze lecieć,
                Pozdrowionka,
                Ania
    • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 20:20
      ANKAMK- to lecz sie i dużo zdrowia
      życze.
      AGATKA-no a od czego ma się chłopa w domu jak nie od seksiku i pomocy
      remontowej smile)))) do tego to my ich musimy
      wykorzystać.
      SAGITTA-trzymaj sie oby udało ci sie z tym szpitalem.no tylko że wtedy liczyć
      sie musisz z dłuższym
      oczekiwaniem.
      YAUL-no to powodzenia trzymam
      kciuki.
      MMONIA-życze ci żebyś nie doczekała juz tej wizyty za 10dni tylko sie
      rozdwoiła.
      AWA-ja do jutra mam L4 a od środy to już nalicza mi sie macieżyński wiec mam
      nadzieje że mały szybko wyskoczy żeby nie tracic tylu dni.no i wydaje mi sie że
      takie jest prawo że gin może dać zwolnienie tylko do dnia porodu wypisanego na
      karcie
      ciąży.
      ANIARAD-życze miejsca w szpitalu napewno cie nie
      odeślą.

      strasznie mnie boli kręgosłup bo pomagałam M przy remoncie i sie
      przeforsowałam mam nadzieje że dzidziusiowi nic nie jest bo sie nadźwigałam i
      dużo nakucałam.ale ze mnbie idiotka tak sie forsować oczywiście M mi zabrania
      ale ja sama sie pcham bo ileż można siedzieć przed telewizorem albo leżeć na
      kanapie.
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 20:50
      cześć kochane,

      melduję się po wizycie w szpitalu; dzidek poruszył się niemrawo parę razy
      podczas ktg; tętno ma w normie; skurczyki mi piekne wyszły na ok. 50-60% z
      regularnoscia taką, że aż M mi mówił kiedy będzie następny; lekarz mnie pogonił
      na fotel no i wyszło, że szyjka 1 cm a rozwarcie na 2 palce; usłyszałam też, że
      mam w blokach startowych czekać bo niewykluczone, że się zobaczymy jeszcze
      dzisiaj i jak mi wody odejdą to mam nie czekać na wieksze skurcze. sęk w tym, że
      ja po tych wszystkich historiach z forum średnio wierzę w to, że się dzidek
      pospieszy sad zresztą zobaczymy - M na wszelki wypadek pojechał umyć i zatankować
      samochód big_grin

      z tymi zwolnieniami to rzeczywiście jakas paranoja - moim zdaniem gin powinien
      mieć możliwość wystawienia zwolnienia nie tylko do terminu porodu, ale do końca
      42 tyg.
      ja nie mam zamiaru oddawać zus'owi nawet jednego dnia z mojego macierzyńskiego,
      więc na pewno poczłapię do przychodni po zwolnienie smile ; no chyba że urodzę
      wcześniej.

      dzisiaj przyszła do mnie paczka z fasolką - taką chustą do noszenia dzidzi, mama
      mi kupiła na imieniny, ależ to słodkie, nie mogę się doczekać, aż tam włoże
      małego brzdąca.

      nasi znajomi dzisiaj zadzwonili, że urodziły im się bliźniaki właśnie -
      szczęściarze.

      yalu - czekamy na wieści po twoim cc i oczywiście trzymamy kciuki.

      dobranoc,
      Ania
      • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 22:03
        Oj Atk to Ty mnie jeszcze wyprzedzisz big_grin ja też trzymam kciuki smile i uciekam bo
        jeszcze ostatnia wizyta u lekarza za chwilę ...
      • yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 22:03
        ach cholercia - za szybko wcisnęłam enter - dzięki wielkie Dziewczyny za
        trzymanie kciuków. pa
        • kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 23:00
          Witajcie, Strasznie dawno mnie nie było, a tu widzę że mamuś przybywa i
          przybywa. Przede wszystkim chciałam pochwalić się, że 28 września o godz. 02.10
          urodziłam sn córeczkę Zuzię( 3140 gr). O 22.00 czytałam nasze forum, ale nic
          nie pisałam ,a o 24.00 zaczął boleć mnie brzuch. Tak dziwnie, nie porodowo, bo
          był to ból ciągły.
          po pół godziny miałam skurcze co 2 minuty i ledwo zdązyliśmy do szpitala, na
          poródówce miałam 7 cm rozwarcia, a za godzinkę już tuliłam Malucha.
          W szpitalu spędziłyśmy 9 dni, mała miała żółtaczkę a ja się
          podziębiłam.Jesteśmy już w domu - bardzo szczęśliwi. Adaś zachwycony
          siostrzyczką, niestety przeziębiony ciągle i ma szlaban na przedszkole do końca
          miesiąca. Trzymajcie się dzielnie młode mamy i wy- oczekujące na szczęśliwy
          finał. Postaram się szybko wkleić zdjęcia na forum mijaczkowym. Kasia
          J
          • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 08:58
            Witam Was cieplutko!
            Na prawie się nie znam, ale strasznie z tymi zwolnieniami, jedni dają bez
            problemu do tp, inni nie, a co robić, gdy dziecko się nie spieszy i już jest po
            terminie? pozostaje wyłudzanie od innych lekarzy; ZUS traktuje ten macierzyński
            jakby trwał 16 miesięcy, a nie tygodni! Słyszałam, że po 38tc gin nie chce dać
            zwolnienia, bo urodzenie dziecka w tym czasie nie stanowi zagrożenia i jest
            uznawane za poród o czasie. Z praktyki wychodzi, że i tak każdy interpretuje to
            na swój sposób.
            aniurad-to nie ja będę rodzić na Żelaznej, nie jestem z Wawy
            kasiu-wielkie gratulacje!!! ale szybciutko się uwinęłaśsmile))czekamy na zdjęcia

            pozdrawiam wszystkie mamusie!m
          • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:00
            Kasiu! Gratuluję, pocieszające jest to, gdy czytam o tym jak szybko stan kiedy
            nic sie nie dzieje może przejśc w stan rodzenia smile Gratuluję córeczki!!
            NAjtrudniejszy etap zatem macie za sobą smile

            Atka - Ty faktycznie masz już niezły kawałek rozwarcia, ja miałam tylko 1 cm
            kidy 2 tyg temu gina powiedziała mi , że zaczęło się na dobre, ale...się
            skończyło, mimo takich jak moja historii, nie znaczy , że zobaczysz MAluszka
            przed tp smile

            NO to dzisiaj YAlu ma cięcie, trzymam jeszcze nadal kciuki.

            U mnie znowu dzisiaj spadek humoru, mama miała przyjechać rano pomóc mi przy
            Oliwce itp, ale plany się pokrzyżowały i ...oczywiście czuję się samotna i
            opuszczona i zostawiona na pastwę losu. Kolejny dzień niepewnośc, co ja zrobię
            gdy...w razie czego nikt nie odbierze telefonu...Lepiej tak nie myśleć, bo
            jeszcze wywolam wilka z lasu.
            Jutro moja ostatnia wizyta, cóż, pewnie nawet moje rozwarcie dotychczasowe się
            cofnęło sad((((((((( ( Ale tak poważnie, ciekawe czy coś się raczyło ruszyć choc
            o kolejny cm. Zwolnienie też tylko do jutra, oj Maluch, MAluch...wychodź!!!!!!!!

            Idę się poprysznicować, bo akurat moje dziecko ogląda Smocze Opowieści, i
            należy tę wolną chwilkę wykorzystać.

            Syla - mój mąż choc nie pracuje w branży budowlanej czy remontowej, ale w
            większości prac przy budowie domu zamierza mieć ogromny wkład. Ma tyle planów
            na ten tydzień, że chodzę trochę nadąsana, bo się w nich z porodem nie
            mieszczę sad Powiedziałam mu, że musze mu pokrzyżowac te plany, hihihi, ale
            potrzebna mi do tego pomoc Syna, a on już teraz w zmowie z tatusiem. Chyba się
            w nocy zmówili...

            Pa, i rozwierajmy się smile
            Ania
            • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:03
              Sorry Monia, pamięć zawiodła mnie, widze, że Sagitta była autorka postu, o
              szpitalu, w którym lepiej jeszcze nie rodzić, bo miejsc nie ma.
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:04
      dobrze mi z wami - nierozdwojonymi - zostaję smile))
      a tak na serio, to noc mam w plecy, skurcze regularne, nawet trochę mocniejsze,
      niż te w szpitalu, ale w końcu przeszły i zasnęłam umęczona ok. 6tej rano.

      pozdrawiam z granicy snu,
      Ania
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:08
      aniarad - świetne hasło to "rozwierajmy się" smile))
      • awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 10:15
        Cała jestem obolała od kręcenia się w nocy na łóżku i chodzenia ciągle do
        łazienki, dopiero nad ranem jak M wstał to ja usnęłam. A on nawet nic nie
        słyszał jak się kręciłam całą noc. Zazdroszczę mu takiego sm=nu. Pogoda ładna a
        mi się nie chce nigdzie wychodzić. Poza tym u mnie w mieście nie ma gdzie
        spacerować a plac zabaw gdzie są ławki omijam od piątku bo mało nie dostałam
        piłką. Ale się strachu najadłam wtedy.
        • bozena122 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 10:53
          Hej!
          Macie racje, to forum URODZILAM rzeczywiscie jakies niemrawe. Obiecajcie , ze
          jak bedziecie juz po porodzie, to bedziemy dalej pisac .I koniecznie dajcie
          znac, na ktorym forum jestescie.
          Czytam na biezaco teraz Wasze posty i naprawde ogromnie mi Was szkoda, ze sie
          tak meczycie. Ale z tego, co piszecie , to naprawde nie potrwa zbyt dlugo.
          Trzymajcie sie i w gore serca.
          Yalu - sciskamy kciuki!!!!
          • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 12:21
            Tez mam nadzieję, że sie po porodach nie pogubimy się lub rozpłyniemy gdzieś na
            różnych forach. Może jednak załozymy sobie wtedy nowy wątek...???

            Aniu, cos Cię bierze, jak nie przestanie, to niedługo będziesz miała Koziołkowe
            Maleństwo w ramionach smile Ciekawe... Chyba jednak ja zacznę kandydowac do
            pozostania samotnego na tym forum, w wersji "2in1". Trudno, będę pisac do
            siebie wink albo sad

            Może poszoruję sobie wykładzinę, tak sobie, żeby się powyginać..

            Aniu, odsypiaj nockę jeśli możesz,
            Bożenko, miło , że do nas jeszcze zaglądasz i pisujesz smile Zawsze milo poczytac.

            No to znikam,
            Pozdrowionka,
            Ania
            • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 13:59
              kasia-gratulacje i dużo zdrówka dla chorego synaka i dla
              zuzi.
              bożenka-to super że do nas zaglądasz ja też mam taką nadzieje że będziemy
              pisać po wszystkim dzielić sie wszystkim tak jak w
              ciąży.
              aniarad-mój to ma plany do robót na cały miesiąc i też musze mu je
              pokrzyżować.

              dziewczyny niepokoi mnie to że prośba o założenie wątku dla rozdwojonych
              październikówek była już poruszana pare razy nie tylko przezemnie i nikt do tej
              pory z tych już rozdwojonych tego nie wzioł do siebie.mam nadzieje że nie
              skończy sie na tym że to któraś z nas (jeszcze 2w1) założy ten wątek tak późno
              i że jak wrócimy ze szpitala to taki wątek będzie juz istniał.mijaczek mógłby
              założyć ale coś jej nie widać na forum.może goczis by napewno założyła ale po
              cesarce tak szybko chyba nie wyjdzie ze szpitala sama bym założyła ale czy to
              wypada jeszcze brzuchatce.czy tylko mi zależy na pisaniu już po porodzie,chyba
              nie bo pare z was pisało że też chce dalej utrzymywać kontakty.
              • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 14:59
                dziewczyny, tylko szybko przejrzałam posty, właśnie wróciliśmy ze
                szpitala.króciutko:
                - mamy synka ... Szymonka smile a jednak, imię jakoś tak pasuje do niego
                najbardziej z wcześniejszych opcji branych pod uwagę,
                - urodził się przez cc, po dłuuuuuugiej próbie dołem, która wg mnie zupełnie
                nie miała sensu, no ale lekarzem nie jestem, wody odeszły, skurcze i takie tam
                atrakcje, tak jak z Mają - główka się nie wstawiła i mnie pokroili. nie jest
                źle, brzuch się zagoi....
                - mały jest przeuroczy, 57cm, 3720g, 10Apg, trochę nas trzymali bo miał wysoki
                poziom bilirubiny, na szczęscie leżał grzecznie w 'solarium' wink i dziś do domku.
                - strasznie tęskniłam za Majcią, niesamowicie, ona o wiele dzielniejsza ode
                mnie smile

                cieszę się, że jesteśmy w domu, jak tylko się zorganizuję to napiszę więcej
                buziaczki dla wszystkich i trzymam kciuki za jak najszybsze rozwiązanie smile
                • tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:13
                  GRATULUJE SYNKA!!!
                  • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:23
                    nie wiem czy już ktoś założył 'październik 2005' na forum z życia rówieśników?
                    idę sprawdzić, w razie czego zakładam
                  • camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:29
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=30261012
                    założyłam wątek październikowy na rówieśnikach, mamusie rozdwojone zapraszam na
                    pogaduszki, mam nadzieję że będzie nam tak dobrze ze sobą jak tutaj smile

                    właśnie mały mi śpi na kolanach, Maja też śpi, ja ledwo patrzę na oczy, ale
                    przecież nie mogłam sobie odpuścić forum wink
              • tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:11
                Czesc czesc!
                To ja - wciaz 2w1...Igiena zrobila sie ostatnimi czasy bardzo niemrawa (a to do
                niej niepodobne),wiec zadzwonilam do lekarza i kazal mi sie stawic na ktg, bo
                albo jest dobrze, albo zle. No to pojechalam wczoraj rano i zatrzymali mnie na
                obserwacji, bo w pewnym momencie oslablo tetno. A potem sie okazalo, ze to ktg
                wcale nie bylo takie zle, kolejne wyszlo super, mala sie rozruszala
                (wredzizna), dzis rano tez pieknie, USG ok, Igulka jest niewielka, ale
                niepoowijana, lozysko dojrzale. Ale szyjka wciaz zamknieta. Tak wiec mala
                gnidka napedzila mi tylko stracha, bo wszystko jest w jak najlepszym porzadku,a
                ona od kiedy wyladowalysmy w szpitalu znow zaczela hulac jak zwykle. Bestyjka!
                Dzis mialam niemal bezsenna noc, bo moja wspollokatorka z sali POTWORNIE
                chrapala, wiec mialam okazje zaobserwowac u siebie delikatne skurczyki, ktore
                pojawily sie w pewnym momencie, a potem ustaly.Jak powiedziala pani doktor -
                moge urodzic w kazdej chwili, czyli albo za tydzien, albo za 3 tygodnie wink
                Wspaniala nowina!!! No w kazdym razie jestem juz w domu i diablo sie ciesze!

                Kasia, gratuluje!
                Yalu powinnam juz chyba bardziej gratulowac, niz trzymac za nia kciuki, bo
                pewno juz po wszystkim...
                POZDRAWIAM!!!
                Zmeczona,ale zadowolona Aska
    • lidia.stryczynska Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:59
      taka moja uwaga - ciaza u ssakow trwa 9 miesiecy a nie rok, wiec jezeli
      spodziewasz sie dziecka w pazdzierniku przyszlego roku to jeszcze nie mozesz
      byc w ciazy- a Ty piszesz ze juz o niej wiesz od niedawna. chyba cos ci sie
      pomylilo
      pozdrawiam
      • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 16:57
        camilcia- gratuluję synka i życzę szybkiego powrotu do pełni sił po cc; super,
        że założyłaś wątek dla już rozdwojonych- dla mnie forum jak narkotyksmile))
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 16:57
        hej!
        Jestem, żyję.
        Mała ma się dobrze. Ciągle by tylko jadła. Więcej napisałam na forum
        mijaczkowym o porodzie.
        Gratulacje dla rozdwojonych mam i trzymam kciuki za nierozdwojone.
        Jak już sie zorganizuję w domu i przestanie mnie nękac ta głowa, to znów będę
        pisać. smile
        Pozdrowionka! Gosia
        • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 17:19
          Gosiu! Jeszcze raz gratuluję i cieszę sie, że wszystko dobrze się skończyło.
          Dobrze, że już wróciłaś, bo smutno było bez Ciebie.
          • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 18:36
            goczis-super że już jesteś w domku ,mam nadzieje że będziesz pisała tak dużo
            jak przed porodem i że na forum camilci będzie sie roiło od wpisów.życze ci i
            wszej córuni dużo zdrówka.
        • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 19:21
          cześc Goczis, super, że jestes juz w domku!!!
          Miejmy nadzieję, że ból glowy ustąpi jak najszybciej, nie moge nic poradzic Ci
          w tej kwestii, nie przezywałam czegos takiego, nie byłam nigdy w ten sposób
          znieczulana.
          Przeczytałam na mijaczkowym Twoja historie porodu, namęczyłas sie długo, byłas
          ogromnie dzielna!!! Nalezy sie order i najlepsze samopoczucie w nagrodę
          najszybciej jak sie da!!!! Zobaczysz, niedługo dzien bedzie miał swój rytm, i
          potrzeby Anielki, co do karmienia, tez powinny sie uregulować smile

          Kamila - gratuluje Szymona!! I podziwiam, że wytrzymałaś tak długo bez Majci
          (cóż, innego wyjścia nie było...), fajnie, że starsza, dorosła wink siostra tak
          super zareagowała na braciszka. Życzę Wam wszystkiego dobrego!!! I zazdroszczę
          ogromnie, bo miałysmy prawie ten sam termin, a ja tu jeszcze siedze z wilekim
          brzuchem.


          Kończę, idę sie poprzytulac do Oliweczki
          Pozdrowienia,
          Ania
          • jolak24 ;-( 12.10.05, 10:21
            Witajcie!
            Dawno się nie odzywałam,ale czytam na bieżącowink
            Gratuluję wszystkim dzieciaczków i dołączam do tych,które jeszcze są 2w1.
            Termin minął wczoraj-byłam u położnej,a ona powiedziała że jeszcze ok.10 dni
            mogę sobie chodzić bo dzidzia ma główkę wysoko i szyjka od tamtej strony
            twarda.buuuuu
            rozczarowało mnie to bardzo.Ale może w końcu maluszek lepiej wie kiedy ma wyjść.
            |Wkurzają mnie tylko telefony i zagadywania czy to JUZ?
            A co ja mam na to poradzić że jeszcze nie?
            Pomarudziłam trochę ale już nie wiem co o tym myśleć.
            Pozdrawiam Was
            • awa1109 Re: ;-( 12.10.05, 10:50
              U mnie też na razie nic. Coś cicho na forum, czyżby jakieś rozdwojenia
              nastąpiły w nocy?
              Mnie też strasznie denerwują telefony codziennie rano od mamy i siostry z
              pytaniem co u mnie słychać, czy są jakieś objawy bo oni już nie mają
              cierpliwości czekać. A co ja mam powiedzieć? Już od razu mi się humor zepsuł i
              nic mi się nie chce.
              Pomarudziłam, mam nadzieję że któraś z Was się nie poczuje gorzej po moim
              marudzeniu.
              Pozdrawiam i idę poćwiczyć uśmiech przed lustrem.
              Ps. Wczoraj miałam bardzo miłe zdarzenie. Byłam na bazarku po zakupy,
              naprzeciwko mnie szła dziewczyna z chłopakiem i nagle ona na cały głos mówi do
              chłopaka - zobacz jaki ta pani ma śliczny brzuszek, ja też chcę mieć taki. On
              trochę był zszokowany jej zachwytem ale mi się zrobiło miło.
              To na tyle
              • scott123 Atk jestes? 12.10.05, 11:06
                Hej Aniu odezwij sie!Chyba,ze juz Cie dopadło!Jesli tak to trzymam kciuki!
                Pozdrawiam Wszystkie mamusie te rozdwojone i te jeszcze nie!Trzymajcie sie!
                • atk2001 Re: Atk jestes? 12.10.05, 11:34
                  Oj jestem, ale co to za bycie sad((
                  ciągle zakatarzona, zakaszlana, niewyspana, ech...
                  Scott - u Ciebie to było jakieś poważniejsze choróbsko przed porodem, czy zwykła
                  infekcja? I czy zaraziłaś Domisia w brzuchu, czy jak już zdecydował się wykluć?
                  Bo ja mam już schizę jakąs z tym moim przeziębieniem...

                  Przeczytałam na mijaczkowym forum, że Domiś nie należy do śpiochów smile
                  Jak sobie radzicie z małym terrorystą? Jak reaguje Twoja córcia? Radzisz sobie z
                  teściową?

                  Bardzo serdecznie Cię ściskam,
                  Ania
                  • scott123 Re: Atk jestes? 12.10.05, 11:57
                    Hej Aniu!
                    Ja na dwa dni przed porodem dostałam zwykłego kataru nic więcej!Ale Ty się nie
                    martw bo Tobie i dzidzi nic nie grozi!Ja i mój Mąż mamy do tego konflikt
                    serologiczny i niestety nic w brzuszku dzidziusia nie chroniło bo toczyła się
                    tam wojna konfliktu!Ciężko to wytłumaczyć ale taka jest prawda!!
                    Co do spania w dzień to naprawdę koszmar!Teraz mam cały czas włączony odkurzacz
                    bo tylko przy tym mały śpi,ale co z tego jak wyłącze odkurzacz to od razu
                    płacz!!!Zbankrutuję na prd a jak czysto będę miała!
                    Może na spacerku chociaż pośpi!
                    Córka jak najbardziej ok!Jest zadowolona z tego,że ma braciszka!I narazie jakoś
                    sobie z tym radzi!A teściowa no cóż!Teraz jest mąż i narazie jest spoko,ale nie
                    wiem co będzie jak pójdzie w poniedziałek do pracy!Pożyjemy zobaczymy!
                    Uciekam bo muszę coś porobić zanim Domiś wstanie!!!Bardzo mocno Cię ściskam i
                    pozdrawiam Ciebie i dzidzię!!!!Bużka!
                    • aniarad1 Re: kolejny dzień 2 w 1...... 12.10.05, 12:16
                      Hej,
                      widze , że jestesmy w podobnym składzie, P. Syla tylko się nie odzywa, może juz
                      ją wzięło, już po tp przecież.
                      Ja dzisiaj czuję sie niestety fatalnie i dziwnie. Mam wrażenie, że zaraz sie
                      udusze,rece mi się trzęsą, nie pomaga wyjście na dwór, leżenie, chodzenie. Nic.
                      Nie wiem , co jest grane, bo brzuch sie opuścił, w nocy spałam normalnie (tj.
                      norma ciążowa). Może to jakies nerwy??? Dzisiaj wizyta ostatnia, może nie zdążę
                      się na niej pojawić???? Zobaczymy. Mam nadzieję, że nie będe chodziła z
                      piłeczką w brzuchu do konca życia, choc takie mam własnie wrażenie...
                      Konczę, bo jak zaraz zacznę marudzić, to nikt juz więcej mnie nie przeczyta.

                      Pa, precz katarom i zbyt długim przenoszeniom,
                      Ania
                    • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 12:25
                      już mnie głowa od myślenia boli.dopiero w poniedziałek mam iść do szpitala
                      jeśli nic sie nie zacznie dziać ,CZY TO NIE ZA DŁUGO ? jeśli to będzie wtedy
                      tydzień po terminie a przez te dni co? mam czekać i nic nie robić ,martwie sie
                      że wody mogą zrobić sie zielone i nie będe o tym wiedzieć bo lekarz nie zalecił
                      żadnych kontroli czy badań np.KTG w ciągu tego tygodnia.może i bym sie tak nie
                      martwiła gdybym miała jakiekolwiek oznaki że coś sie może stać ani razu nie
                      miałam jeszcze żadnego skurczu a wy tylko piszecie że macie ale
                      mijają,strasznie mnie to martwi że nie mam jakichkolwiek oznak porodu a to już
                      41 tydzień trwa.wiem że nie jestem sama przeterminowana ale wy przynajmniej
                      czujecie jakieś skurcze czy inne objawy mi nawet czop nie odszedł.wiem że każda
                      z nas inaczej to przechodzi ale wy przynajmniej wiecie że coś sie dzieje jakieś
                      przygotowania a u mnie nic BUUUUUUUUUUU. co mam robić czekać w zamartwianiu sie
                      czy co?????
                      • aniarad1 Re: Syla 12.10.05, 12:35
                        Syla, prze pierwszym porodem (przeterminowanym) też do ostatniego dnia czop mi
                        nie odszedł - odszedł w dniu porodu. Wody nie odeszły wcale, trzebva było
                        przebic pęcherz. I wczesniej nie miałam skurczu ani jednego, dopiero te
                        porodowe, które kiedy się zaczęły - juz nie puściły.
                        Róznica między nami taka, że jeździłam od tp na ktg dwa razy w tygodniu, potem,
                        tydzień po terminie, zrobili mi usg, wyszło, że mam za mało płynu owodniowego i
                        na patologię, na wywołanie. Może jedź do szpitala na ktg na własną rękę, zawsze
                        warto sprawdzić, można tłumaczyc to tym, że nie czujesz ruchów dziecka i
                        chciałas sprawdzic, czy wszystko w porządku.
                        Biedactwo, niech ta Wasza Kuleczka tez juz się wreszcie zdecyduje. A przy
                        okazji i mój Maluch też smile

                        Pozdrawiam Cię gorąco,
                        Ania
                        • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 12:50
                          aniarad-no jak widzisz nic u mnie sie nie zaczeło.dziękuje za pocieszenie
                          chyba przejde sie do przychodni spytać czy można u nich zrobić KTG bo do
                          szpitala mam daleko i sam boje sie jechać.a może te objawy dziwnego
                          samopoczucie coś zwiastują smile życze ci
                          rozdwojenia.


                          winnie-gratulacje tak ci zazdroszcze Franusia na
                          rękach.

                        • awa1109 Re: Syla 12.10.05, 13:37
                          Syla ja też nie mam żadnych oznak zbliżającego się porodu - zero skurczy, czop
                          też siedzi na soim miejscu. więcej miałam dolegliwości podczas ciązy niż teraz
                          na sam koniec. Też się zastanawiałam dlaczego wszystkie dziewczyny mają jakieś
                          skurcze a u mnie nic. Mi termin mija w piątek i potem co 2 dzień bedę jeździła
                          na ktg. Byłam na ktg tydzień temu w szpitalu bo mały się mniej ruszał. Jak
                          pojedziesz i powiesz że coś cię niepokoi to muszą zrobić ktg. Ja też niestety
                          mam daleko do szpitala, musiałam czekać do wieczora na męża i pojechalismy
                          dopiero około 21 do tego czasu myślałam że zwariuję.
                          Pozdrawiam mocno
    • winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 12:12
      I my też już w domku. Nasz synek (narazie "roboczo" Franek: )), urodził się 4 października 2004 o
      godz. 22:40. Oczywiście nie poddał się bez walki i lekarze musieli go nieco zachęcić do przyjścia na
      świat. Poród trawł 4 godz.. Ponieważ miałam straaaaaszne bóle poprosiłam o znieczulenie. Cudowny
      wynalazek. Jak już przestało boleć to myślałam, że pocałuję aneztezjologa z wdzięczności w nie wiem
      w co: ). Pół godz. później miałam Franka na rękach: ). Ważył 3600, miał 55cm i 10 pkt. A z" twarzy był
      podobny zupełnie do nikogo"; ).
      Gratuluję wszystkim rozdwojonym!!!
      Aniarad, rozmawiałam ze swoim lekarzem, jest trochę tłoku, ale póki co wszystkie swoje pacjentki
      przyjmują bez problemu. Remont jeszcze trwał jak wychodziłam. Nie był specjalnie uciąźliwy. Położna,
      zajęłą się nami jak opłacana. Była z nami przez cały poród.
      No dobra głodomorek się budzi.
      Pozdarwiamy serdecznie
      Agata i Franczeskosmile
      • aniarad1 Re: winnie 12.10.05, 12:20
        Agatko,
        gratuluję!!!!! I zazdroszczę, że juz jestescie z Franczeskiem w domku. Oj
        bardzo zadroszczę, przyznam się smile
        Jak starsza siostrzyczka zareagowała na pojawienie sie w domu malucha?? Mam
        nadzieje, że czujesz się dobrze, zagojona w miarę i z optymizmem patrzysz w
        przyszłośc smile

        Dzieki za info o Żelaznej, bo stresuję sie trochę tym remontem jednak, że
        akurat kiedy pojadę, nie będzie miejsca. Uspokoiłas mnie.

        Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,
        wciąż czekająca - Ania
        • ankamk78 Re: winnie 12.10.05, 13:42
          Cześc Kobietki,
          strasznie mi zal tych jeszcze nierozdwojonych - głowa do góry dziewczyny,
          widocznie dzieciaczki musza swoje "dosiedziec" w brzuszku Mamusismile)) Ja niby
          rozdwojona ale dalej z duzym sentymentem tutaj zagladamsmileBeniaminek własnie sie
          weranduje,wiec mam akurat chwilke.
          Mam do Was ogromna prosbe, przy małym tak tyko doskakuje do komputera nie za
          bardzo mam czas szukac czekogokolwiek, a bardzo zalezaloby mi na linku o tych
          lekarzach, co to sa do d...Chetnie tam jednego umieszcze! Gdyby ktoras z Was
          miala ten adres to bardzo prosze podajcie.
          Pozdrawiam goraco Was wszystkie
    • awa1109 Re: ankamk78 12.10.05, 13:54
      Ostatnio na forum "zdrowie kobiety" znalazłam w linkach pomocnych białą
      listę "dobry ginekolog" i po wejściu tam był link do strony gdzie umieszczają
      złych ginekologów.
      • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 15:18
        przeszłam sie do przychodni zapytać czy mają urządzenie do badań KTG -nie
        mają sad powiedziałam że jestem już po terminie a lekarz kazał przyjechać
        dopiero do szpitala za tydzień na to położna środowiskowa powiedziała że musze
        czekać i tyle.jeśli lekarz nie zalecił ktg to mam uzbroić sie w cierpliwość aż
        coś sie zacznie BUUUUUUUUUU.
        AWA-ciesze sie że nie jestem sama ,życze ci żebyś w piątek urodziła i nie
        musiała sie martwić że jesteś po terminie i nic sie nie dzieje.
        • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 15:49
          Witam!
          Ja też ciągle 2w1. Zero jakichkolwiek objawów zwiastujących, że COŚ nadchodzi,
          no ale u mnie do terminu jeszcze trochę. Idziemy dzisiaj z M do kuzynki oglądać
          mecz Anglia- Polska- może coś poczuję smile) Ostatnio jak oglądałam półfinał
          siatkówki kobiet Polska-Rosja to miałam przez ponad godzinę skurcze co 5-10
          minut. Myślałam, że to może JUŻ, ale mecz się skończył i skurcze też.

          syla- trzymaj się dzielnie, ja wiem, że wszystko będzie dobrze; a może
          wyciągniesz wieczorem M i pojedziecie do tego szpitala na ktg?

          pozdrawiam mamusie z brzuszkami i bez)))
          monika
        • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 19:37
          sama nie wiem co mam robić niby pojechałabym na te ktg ale boje sie że każą mi
          zostać w
          szpitalu.
          co do rozwarcia to ponoć jeden palec odpowiada 2cm. i tak pokolei dwa palce to
          4cm przynajmniej tak mi mówił
          lekarz.
          z tą pełnią mnie bardzo rozbawiłaś może i masz
          racje.
          goczis -to z tym lekarze ci sie
          udało.
          aniarad -jak po
          wizycie??

          robiłam sobie dziś małą sesje zdięciową z moim 41tygodniowym brzuszkiem i jak
          rysowałam kredką do oczu na brzuszku oczka to mały strasznie sie wiercił chyba
          go to gilało hihihihismile)))))))))
          • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 19:39
            aha zdięcia posłałam na forum mijaczka ale chyba moderator ich jeszcze nie
            zaakceptował może będą koło 22:00
      • tu.acha Re: ankamk78 12.10.05, 15:41
        Ja tez wciaz podwojna i bezobjawowa! No coz, zdaje sie, ze kochana coreczka
        tatusia postanowila jednak na niego troszke poczekac. Z matka natomiast
        zupelnie sie nie liczy i odstawia hocki, czym wpedza ja w stresy i szpitalne
        koszule...Masz ci los! Na szczescie wszystko wrocilo do normy, nawet udalam sie
        dzis do fryzjera, coby zrobic sie na bostwo.
        zycze wszystkim szybkich postepow!!! Dzieciaki: na miejsca, gotowi, staaart!
        I gratuluje Frankowej mamie (ladne imie - moze jednak takie zostanie?)!
        Pozdr, Aska
        • atk2001 Re: ankamk78 12.10.05, 16:44
          dziewczyny,

          czy rozwarcie na dwa palce to to samo co na dwa centrymetry? czy może to się
          jakoś inaczej przelicza?
          syla - współczuję strasznie, naprawdę; do poniedziałku niby tak blisko, ale
          jednak kawał czasu jak się na to spojrzy z naszej perspektywy smile
          ja mam w poniedziałek termin, hmm...
          acha, właśnie w poniedziałek, 17.10 jest pełnia - to czasami podobno pomaga
          pogonić bachorka z brzucha big_grin a ze trzeba sie czegoś w życiu trzymać, to możemy
          guseł o pełni smile))

          ściskam w takim sobie humorze,
          Ania

          Agata - gratulacje, imię robocze cudne, wypoczywajcie teraz i zaglądajcie do nas
          często.
        • goczis Październik 12.10.05, 16:49
          Hej!
          Mały smok właśnie usnął. Mam kilka chwil, bo też pewnie się położę niedługo,
          żeby dotrzymać jej kroku.
          P.syla - nie martw się. Ja Ci życzę, jak i całej reszcie 2w1, żeby to tak bez
          objawów nagle się zaczęło i szybko skończyło. Obyście się nie męczyły. Ja jak
          leżałam na przedporodowej, to laski przyjeżdzały, rodziły w 2-4godzinki i
          finito. A jak leżałam na pooperacyjnej, to babka przyjechała po 24, a Maluszek
          urodził się po 1. Życze Wam takich porodów!!!!!!!!!!!!!!!

          W sumie gdyby nie mój lekarz, to ja chyba bym odleciała na tamten świat. Całą
          ciążę prowadził spokojnie, bez nerwów. Ale na sam koniec potrafił zareagować.
          Jestem mu niezmiernie wdzięczna!!!
          Do porodu nie miałam ani swojej położnej, ani lekarza.

          Aniarad - jak po wizycie???

          Trzymajcie się cieplutko!
          Gosia i Nelka
          --
          Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
          Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
          Nadal czekamy na Nasze Bocianiątko
          • camilcia Re: Październik 12.10.05, 17:22
            atka, to zależy jakie palce smile u mojego gina 2 palce to 4cm, przynajmniej tak
            twierdził jak mnie badał
          • camilcia Re: Październik 12.10.05, 17:29
            syla, ja bym chyba pojechała do szpitala, na izbie przyjęć położniczej powinni
            mieć ktg, powiedz że jesteś zaniepokojona bo cokolwiek, mało ruchów albo coś,
            tylko że wtedy mogą Cię zostawić w szpitalu, a chyba nie ma nic gorszego niż
            czekać aż się poród zacznie na porodówce.

            mi się nawet nie chce pisać jak to było tym razem, dobrze że już po wszystkim,
            mam żal do ginka że jednak ta próba dołem, było tyle wskazówek - duże dziecko,
            sprzężna 18, wcześniejsze cc ze względu na niewspółmierność a ten ciągle swoje,
            optymista, że niby takie warunki (rozwarcie i skurcze) że lada chwila
            pójdzie... no cóż, dziecko zdrowe i to najważniejsze.
            • dota28 Re: Październik 12.10.05, 19:27
              Camilcia, goczis, winnie i pozostałe, które pominełam - GRATULACJEsmilesmile Niech
              Maluszki zdrowo i spokojnie rosną.
              Yalu - urodziła wczoraj swojego Danielka o 10:29, ale podany chyba ichni czas,
              bo wg naszego miała się stawić na 14:30.

              U mnie tylko mdłości lekkie bóle jak na okres i tylko w nocy. Kobiety
              rozdwojone długo tak miałyście??
              pozdrawiam
    • atk2001 Aniarad - jak tam po wizycie??? 12.10.05, 19:36
      daj znać co tam u Ciebie...
      • aniarad1 Re: Aniarad - jak tam po wizycie??? 12.10.05, 21:19
        Hej, rozwarcie się zwiększyło, ale skurcze potzrebne, czy się zaczną. Troche po
        kolejnym "specjalnym" badaniu mnie bierze, ale zobaczymy czy znowu się rozpłyną
        czy nie.
        Jutro rano jedziemy na ktg i usg, dr stwierdziła, że jesli mój Maluch jest
        ponad 4 kg, to raczej bałaby się o mój poród sn, i raczej skończy się to cc.
        Juz sama nie wiem, co bym wolała. Wolałabym, żeby sie to wreszcie skończyło...

        Ściskam i wszystkiego dobrego, jak sie jutro nie odezwę to zostałam w szpitalu,
        Pa,
        Ania
        • awa1109 Re: Październik 2005 12.10.05, 22:14
          Skurcze - zero, czop - siedzi nadal. Ale ja czuję jakiś dziwny niepokój, kręcę
          się po mieszkaniu, wyglądam przez okno, serce mi jakoś szybciej bije. Nie wiem
          czym się tak denerwuję. Może jak poczytam co u Was to mi przejdzie bo inaczej
          zwariuję.
          Dobrej nocy wszystkim
          • camilcia Re: Październik 2005 13.10.05, 09:26
            Aniu, ja też nie wiem co lepsze, niech zadecydują lekarze, ja nie urodziłam
            dołem 3200g Majci, a teraz jak leżałam na pooperacyjnej to przyszła dziewczyna,
            pierwsze dziecko, urodziła dołem wcale nie jakoś ciężko i całkiem była normalna
            nie wielka a dziecko ... 4700! to dopiero duży niemowlaczek smile
            w każdym razie trzymamy kciuki mocno
            • tu.acha Re: Październik 2005 13.10.05, 09:41
              Atka, to ja moze tez sie tego ksiezyca uchwyce, bo i ja poniedzialkowa jestem.
              Ale jakos trudno uwierzyc w przesady, skoro NIC sie nie dzieje!Coz. Ja to sie
              na sile jakichs objawow u siebie doszukuje,ale nie ma sie do czego przyczepic.
              Zeby chociaz rozwarcie na cwierc palca! A gdzie tam...Czekam do poniedzialkowej
              wizyty, a potem pewnie dalej.
              pozdr
              • atk2001 Re: Październik 2005 13.10.05, 09:49
                no i kolejny ranek "w promocji" 2w1 smile))
                tu.acha - jeszcze nie wszystko stracone - do poniedziałku kilka dni, biegaj
                szorować podłogi smile))

                camilcia - cudnie, że tak często do nas zaglądasz, to pocieszające, że da się
                znaleźć czas; a i humorek ci chyba dopisuje smile

                aniarad - czekamy z niecierpliwością na wieści po wizycie.

                p.syla - kwitnąco wyglądasz na zdjęciach na mijaczkowym forum, aż się
                zastanawiałam, czy cię mężowi taką sliczną pokazać big_grin
                rodzisz już słodziaku, czy śpisz jeszcze słodko?

                ach, mam kolejne pytanie - pisałyście, że jak wam czop odchodził to był taki
                podbarwiony krwią (różowawy czy jakoś tam); a ja dzisiaj "zgubiłam" coś
                galaretkowatego ale przezroczystego, czy to to??? dopisałabym to chętnie do
                objawów z serii "może pani urodzic nawet dziś, albo za dwa tygodnie" smile)))))))))

                ściskam z zimnej i dżdżystej podwarszawy,
                ANia
                • p.syla Re: Październik 2005 13.10.05, 10:20
                  ATK-już wsatałam jeszcze nie rodze choć mąż wczoraj wieczorem mi powiedział że
                  go pewnie w nocy obudze do szpitala i co i nic.a z tym pytaniem o czop trafiłaś
                  w samo sedno i ja również chce wiedzieć bo dziś rano miałam na wkładce taki
                  blado brązowy śluz z wyraźną krwią czy tak może być??dziękuje za miłe słowa na
                  temat zdięć odrazu uśmiech mi sie pojawił na twarzy.aha na początku przez około
                  4 dni wylatywał mi taki bezbarwno żółty śluz ciągle zastanawiałam sie czy to
                  ten czop ale było tego zamało )odrobina z pare razy dziennie)i nie w takim
                  kolorze jak pisały dziewczyny więc nastawiłam sie że to tylko zwiększyła mi sie
                  ilość śluzu do dziś aż kolor sie zmienił i pokazał z krwią.więc może u ciebie
                  jest podobnie jak u
                  mnie.
                  ANIARAD- to pokaźnego masz malucha ale pamiętaj że lekarze też czasem sie mylą
                  co do
                  wagi.
                  AWA-ja wczoraj sie czułam dokładnie tak jak opisujesz swoje dzisiejsze
                  samopoczucie a dziś odszedł mi czop albo raczej zaczoł odchodzić.może i ty tak
                  będziesz mieć smile))))
                  CAMILCIA-ja również sie ciesze że do nas zaglądasz.
                  TUacha-życze jakichkolwiek objawów.
                  • ankamk78 Re: Październik 2005 13.10.05, 12:31
                    Witajcie ,mały spi to mam chwilke
                    Co do Waszych pytan odnosnie czopu to powiem,ze jak byłam w tym nieszczesnym
                    szpitalu, to miałam wszystko po kolei - obfity, bezbarwny sluz(przy porodzie
                    sie zorientowałam,ze to były wtedy wody płodowe (poznałam po zapachu),
                    galaretki tez troszke byłosmile i sluz zabarwiony na brunatno tez sie
                    pojawil,chyba nawet jako pierwszy. Oczywiscie nie wszystko na raz ale w ciagu 3
                    dni wszystkie te objawy wystapiły. Co do skurczow przepowiadajacych, to tez
                    roznie, bo te w dniu porodu były identyczne i z takich co 20 min od razu
                    zrobiły sie takie co 10,potem co 8,7 ,6 i znow co 8 - jakas straszna
                    reguralnoscia tez sie nie wykazywały.
                    Morał z tego taki,ze musicie kobitki kochane straszliwie skupic sie na sobie i
                    byc bardzo czujne - no chyba,ze tylko ja jestem takim odmiencemsmile)i wszysko u
                    mnie inaczej niz powinno byc.
                    Zycze Wam wszystkim,zeby brak objawow przeszedl od razu w regularny porod.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    • ankamk78 Awa 13.10.05, 13:33
                      dzieki za adres,znalazlam i swoje 3 grosze dorzuciamsmile)
                      • aniarad1 Re: po wizycie 13.10.05, 13:49
                        no cóż, jestem znowu, witajcie.
                        Własnie wrócilismy ze szpitala, znowu czekanie sad
                        Dzis na ktg oczywiście zadnego skurczu, były w nocy i w drodze do domu, teraz
                        znowu cisza. Czop mi zaczął dziś rano odchodzić, tym razem( w przeciewieństwie
                        do brunatnego z pierwszej ciąży) był gęsty rózowawy śluz.
                        Usg zrobila nam dzis dr Makowski, i maluch ma jednak mniej niż się wczesniej
                        wydawało, tj. 3850 g. więc pewnie uda się sn.
                        Nie mam juz siły jeździć w kólko do Warszawy i do domu, ale co zrobic.

                        Rozwarcie na 2 palce. Kiedy już czop sie ruszył, to może się ruszy. Ale nic nie
                        chce iśc wg planu (mojego) tylko samowolka totalna smile Oewnie jakis
                        niespodziewany moment.

                        Następny raz do szpitala - sroda, na kolejne ktg, chyba, że wczesniej cos się
                        zacznie. Mam juz serdecznie dość.
                        Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie, jak to dobrze, że jesteście i można się
                        Wam tu wygadać - wypisac i poczytać co u Was smile
                        Ania
                        • agatka_m26 saga o kobiecie 2w1 13.10.05, 15:32
                          No to widze że się cos powoli rusza u reszty brzuchatych ciągle mam.
                          A ja tak sobie pomyslałąm że o ironio jak przez większość ciązy przy każdej
                          wizycie w toalecie sprawdzałąm czy aby nie plamię to teraz latam sprawdzać
                          czyczasem cos tam nie zaczyna w końcu mnie odkorkowywać. Moja ginka powiedziała
                          ostatnio że pewnie jak się przezcałe 9 miesięcy trząsłysmy nad maleństwem co by
                          nic się nie stało to on teraz wcale się spieszył nie będzie.
                          Zobaczymy ale mam nadzieje że mnie z równowagi tym zwlekaniem nie wyprowadzi.

                          A czopu ani widu ani słychu. Za to jak na złość zaczął mnie ząbek dzisiaj
                          pobolewać sad BUUUUU

                          Jak fajnie tym co to im zaczął przynajmniej odchodzic powoli ...

                          pozdrawiam
                          ... i czekam dalej jeszcze cierpliwie smile (w końcu termin dopiero na Środę)
                  • goczis Re: Październik 2005 13.10.05, 13:48
                    hej!
                    moge oddac dzis na jeden dzien komus corke w promocji!!! wink niech ten mlekopij
                    w koncu zasnie!!!!!!!!!!!

                    co do czopa, mi schodzil najpierw taki zóltawy, a poem taki galaretowaty raz
                    bardziej bezowy, raz ciemnobrazowy, a jak pojawily sie skurcze krzyzowe to taki
                    z krwia odchodzil

                    jesli chodzi o cc, to ja sie panicznie balam, co z reszta nie raz pisalam na
                    forum. Ale jesli dzidek ma marne szanse wyjsc dolem, to jak pisala camilcia,
                    lepsze to cc, niz sie meczyc i doopa i tak tna. To tak z mojej perspektywy 8
                    dni po porodzie.
                    Zycze szybkich porodow! i nie denerwujcie sie za wiele, bo u mnie chyba przez
                    te stresy byly zielone wody.
                    Usciski i caluski! wasza Gosia
    • tu.acha agatka_m26 13.10.05, 16:11
      Agata, ty jestes ze Szczecina, nie??? W ktorym szpitalu bedziesz rodzic? Bo
      jesli na Pomorzanach, to moze sie spotkamy??? Ja mam termin na poniedzialek,
      ale kompletnie nic sie jeszcze nie dzieje, wiec zobaczymy jak to bedzie!
      Szykuję sie na opoznienie...
      Pozdrawiam!
      Aska
      • mmonia74 październik 2005 13.10.05, 17:08
        Witajcie!
        U mnie również zero objawów, nawet emocje podczas wczorajszego meczu nie
        pomogły)) Trudno, no to pójdę w sobotę na uczelnię - nie będzie wymówki,
        a od poniedziałku biorę się za szorowanie podłógsmile No chyba, że mi się
        odechce. Ja też co chwilę biegam do toalety i sprawdzam, czy nie pojawił się
        czop, a wcześniej drżałam z niepokoju i sprawdzałam, czy znowu nie plamię. Jak
        to wszystko się u nas zmienia.
        Pozdrawiam mamusie. Rozdwajajmy się szybko, albo jak kto chce!
        monika
        • p.syla Re: październik 2005 13.10.05, 19:40
          zrobiłam sobie małą nadzieje na to że może zacznie sie coś dziać .od godziny
          16:30 do 18:30 co 15 pobolewał mnie brzuch tak jak na okres raz twardniał raz
          nie nawet nie wiem czy te bóle to były skurcze bo nigdy tak nie miałam ,boli
          mnie też wzgórek łonowy jakbym biegała na bieżni przez pare godzin.ale jak
          sobie pomyśle że jutro znowu usiąde przed kompem i napisze że jestem dalej 2w1
          to będe strasznie zła że te objawy nic nie zrobiły ,licze na to że mnie złapie
          dziś w nocy jakby miało sie co zacząć jutro rano to będe strasznie zła bo mój M
          tak szybko z pracy nie przyjedzie.ale jak znam swoje szczęście to nic sie nie
          stanie i jutro rano znowu będe tu
          pisać.

          aniarad-najważniejsze że wszystko jest ok co do L4 to powinno ci sie liczyć L4
          a nie macieżyńskie.
      • agatka_m26 tu.acha 14.10.05, 09:06
        A i owszem Asiu jestem ze Szczecina smile
        Rodzic faktycznie mam zamiar na pomorzanach smile Fajnie było by się spotkać smile Ja
        mam termin na środę (19.10) ale czop nie schodzi o skurczyki (chyba) jak się
        pojawiaja to jk juz myśle sobie że to może teraz to przechodzą. Ja juz momentami
        głupieję i może to wcale nie sa skurcze. Obym się skapła jak się zacznie big_grin.

        Dzisiaj od rana wizytuje kibelek za potrzeba więc może cos sie tam u mnie rusza
        ale czopu jak wczesniej ani widu ani słychu.

        pozdrawiam
        • agakaa79 Re:p.syla rodzi:) 14.10.05, 09:35
          czesc, dostałam sms'a od Sylwi ze od 24-tej ma skurcze i rozwarcie na 3 palce.
          Lekarz powiedział, ze moze do 12-tej urodzi.
          Trzymajmy za nia kciuki

          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • agatka_m26 Re:p.syla rodzi:) 14.10.05, 10:26
            Sylwiu trzymam kciuki
            Powodzenia smile

            Buziaczki
            • mmonia74 Re:p.syla rodzi:) 14.10.05, 10:54
              Witajcie!
              Ciekawa jestem czy Syla już urodziła, ale w razie czego będę jeszcze jakiś czas
              trzymać kciuki.
              U mnie znowu nieprzespana noc, a kiedyudałomi sięzdrzemnąc, to śniły mi się
              koszmary i budziłam się zlana potem - okropność.
              Dziś rano znowu byłam u internisty. Dostałam zwolnienie na 7 dni, czyli akurat
              do tp i jestem z tego powodu szczęśliwa-nie trzeba już teraz brać
              macierzyńskiego. Poradźcie mi proszę:otóż dopiero w domu zobaczyłam, że na
              zwolnieniu wypisano mi stary adres zamieszkania(zmieniłam go raptem 2 tyg
              temu). Czy takie zwolnienie przejdzie, czy będą się czepiać?
              Aniurad- z tego co pamiętam jesteś nauczycielką, więc dzisiaj Twoje święto -
              wszystkiego najlepszego!

              Pozdrawiam Was wszystkie ciepło,choć na dworze baaardzo zimno!
              Monika

    • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.10.05, 17:00
      Jejku, mogę znowu pomarudzić???

      Rwie mnie ciągle dół brzucha a skurczy ani widu ani słychu, zniknęły po tym,
      jak wysiadłam o 13 z samochodu.
      Kiedy tylko położę się na lewym boku (i na ktg, i w domu) czerwienieję na
      twarzy i duszę się, a przecież to zalecany bok dla ciężarnych do leżenia. Na
      tym ktg o mało nie zemdlałam przez to. Poza tym znowu rano byłam kłębkiem
      nerwów, nie wiem juz jak się uspokoić.

      Jeszcze jednao, dzowniłam dzis do pracy, pytając czy dostarczono moje
      zwolnienie, mam porzedłużone do 21.10. A tu tekst, że juz po tp i dlaczego ja
      jeszcze ziągnę zwolnienie a nie macierzyński. Dziękuję bardzo za marnowanie
      macierzyńskiego na brzuchowanie. Ale czy te dni mi nie przeleca koło nosa -
      nie wiem. Nie wiecie czy pracodawca ma prawo nie uznac mi L4, tylko zacząć
      naliczac macierzyński????

      Brrrrr.
      Pozdrawiać jeszcze mogę, siłę mam na to więc pozdrawiam,
      Ania
    • crid80 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.10.05, 20:52
      Kochane.

      Mam termin na 22 smile
      Od poniedzialku mam rozwarcie na 2 palce.
      Jutro jestem umowiona z lekarka na ktg i poród smile
      Podobno wystarczy delikatne badanie i sie rozdwajam.
      Na razie mam delikatne skurcze smile
      Czekam z utesknieniem na mojego synka smile
      Buziaki i powodzenia!!
      Karola
      • mmonia74 Re: crid80 13.10.05, 21:24
        Oj Karola! No to powodzenia życzę i szybkiego rozdwajania.
        Ja też mam termin na 22smile a rozwarcie w poniedziałek było "prawie żadne" jak
        stwierdził gin.
        Napisz jak już będziecie po.
        Pozdrawiam!
        monika
        • aniarad1 Re: październik 14.10.05, 08:08
          Witajcie, znowu jestem sad
          2w1
          Juz od rana obdzwaniam ludzi, żeby byli na posterunku w razie czego. czop
          schodzi dalej, rozwarcie jak wspomniałam wczesniej mam już ok. 4 cm, i u mnie
          też mówią , że tuż tuż, i miało wystarczyc badanie, ale były juz trzy i ...nic.
          Zła jestem trochę, bo miałam umówic się ze swoją dr, powiedziec jak po
          wczorajszych badaniach, a przez cały dzień nie odbierała telefonu. Znowu trzeba
          liczyc na siebie.
          Mąż mój dzisiaj akurat do 17 w pracy, więc bedzie pewnie dopiero ok. 18 w domu,
          może lepiej byłoby wytrzymac do tej godziny, niż w wielkim zamęcie jechac z
          kims innym.

          Za oknem ponuro, co nie poprawia nastroju.
          Pozdrawiam na przekór pogodzie, slonecznie,
          Ania

          Atka - Aniu, jestes jeszcze z nami , brzuchatymi mamami??
          A Syla?? JAk po nocy?? Może juz pojechałaś???
          • atk2001 Re: październik 14.10.05, 09:04
            ech, Anulka, szkoda gadać - już mnie szlag trafia, bo to niesprawiedliwe jest,
            że tak nas coś męczy od tygodni już i dalej nic. już nawet mi się pisać nie
            chce, że znowu miałam w nocy skurcze, że brzuch mnie bolał i plecy i ... dalej
            nic. nawet czop nie schodzi już (o ile to wczorajsze to był czop).
            wolałabym tak zupełnie nie mieć żadnych objawów i pewnej nocy obudzić się w
            mokrym od wód płodowych łóżku, a nie tak dnia całe i noce czekać i zastanawiać
            się, czy te skurczyki zamienią się w skurczyska i wreszcie będzie czas pojechać
            do cholernego szpitala.

            Aniu, Ty pisałaś ostatnio, że masz rozwarcie na 2 palce, a dzisiaj, że 4 cm -
            czy to jest tak, jak pisała Camilcia, że to chyba to samo???

            Dziewczyny, czy wam też ludzie mówią od jakiegoś czasu "tylko nie ródź w xxx, bo
            ja muszę wtedy coś tam zrobić" ??? mnie już cholera trafia. najpierw miałam
            poczekać na ślub przyjaciół, potem moja mama jechała na jakieś dwie wycieczki,
            potem mój M wyjeżdżał na targi, a ostatnio usłyszałam, że musi najpierw wymienić
            zawory w kaloryferach, a moja mama zaklina mnie, żebym poczekała, aż trochę
            wyzdrowieję. Czy któraś z was ma jakiś pomysł, kiedy do jasnej cholery będzie
            dobry termin na poród?!?!?!

            i jeszcze ta paskudna pogoda, uch...

            optymiści pilnie poszukiwani!!!

            pozdrawiam,
            Ania
            • tu.acha Re: październik 14.10.05, 11:00
              No, Syla, 3mam kciuki!!! Wreszcie!
              U mnie jak zwykle wielkie NIC, w nocy mi tylko brzuch twardnieje, ale nic z
              tego nie wynika. Wczoraj zrobilam przemeblowanie i umylam podloge, ale na moje
              dziecko takie glupstwa nie dzialaja...Nic ze mnie nie schodzi, spie wciaz jak
              susel (to akurat mnie nie martwi wink ), skurczybykow zero. Zaparla sie mala. No
              dobra, skoro tak, to niech bedzie!
              Tu w Szczecinie przepieknie, wiec przesylam wam troche slonca, zeby wam sie
              lepiej oczekiwalo i doczekalo.

              Agata, cos mi sie wydaje, ze przez to moje uparte dziecko to sie jednak nie
              spotkamy wink - choc nie wiadomo, co jej nagle strzeli do glowy!

              Atka, moja mama zazyczyla sobie,zebym urodzila w niedziele (tylko w ktora???)

              Aniarad, zycze szybkiej i natychmiastowej akcji p.!
              Pozdrawiam!!!
            • aniarad1 Re: październik 14.10.05, 11:21
              Aniu, mi w środe gina powiedziała 2 palce, a wczoraj w szpitalu inna gna, że 4
              cm - wynika z tego, mierząc nawet te dwa palce linijką, że to są owe 4 cm.
              Czyli Ciebie bierze jak mnie, łapie i puszcza i tylko nerwy psuje sad
              też bym chciała żeby mi odeszły w końcu wody i musieliby mnie przyjąć do
              szpitala.

              Niestety, do optymistek dzis nadal nie należę, więc równiez apeluję, że wziąż
              poszukiwani są.

              U mnie wszyscy mówią, juz dzisiaj urodzisz. I ...klapa z kolejnego dzisiaj.
              Wścieklizny dostanę chyba predzej.

              Czyżby u P. Syla się zaczęło?? Macie jakieś info??

              pozdrawiam,
              Ania
              • goczis Re: październik 14.10.05, 11:42
                Trzymajcie się dziewczyny. Jestem z Wami myślami. Nawet bym Wam tu trochę
                pomarudziła tak z rozpędu, ale Maleństwo jest tak absorbujące, że padam na
                pysk. No i włączają mi się humory, raz się cieszę, że Mała jest, a raz buczę,
                że Marcin ma mi ją zabrać z widoku, bo uduszę... Baby blues???

                Już lada moment Wasze Kurczaczki będą z Wami. Wierzę w to mocno i wspieram
                duchowo i przesyłam jak najwięcej pozytywnych fluidków!!!
                Gosia
                • atk2001 Re: październik 14.10.05, 12:02
                  No, Syla już chyba stęka na porodówce wink))
                  Goczis, marudź kochana jak najwięcej, bo myśmy sie tak przejęły tym, zeby godnie
                  po Tobie schedę objąć, że tu same marudy teraz siedzą smile))
                  może jak ty zaczniesz te swoje smęciki, to nam się wyreguluje poziom zadowolenia big_grin

                  a tak wogóle, to najlepiej byłoby się zawinąć w kołdrę i obudzić za te X
                  dni/nocy, dokładnie na poród. chcę byc taką larwą w kokonie!!!

                  Aniarad - zobaczysz, że niedługo tylko my tu zostaniemy z tymi swoimi
                  skurczykami, a wszystkie ruszą z kopyta smile)) Ja już nawet wczoraj do
                  listopadówek zajrzałam, żeby się oswoić. Z drugiej strony towarzystwa lepszego
                  niż Twoje na przeterminowanie sobie nie mogłam znaleźć, więc chociaż jeden "+" smile))

                  Ściskam,
                  Ania
                  • ankamk78 Re: październik 14.10.05, 12:39
                    Cześc Dziewczynki,
                    biedactwa męczycie sie dalej. Gdyby człowiek mógł Wam jakos pomóc, przyspieszyc.
                    Moze zaczne Wam jakos na nerwy działać?smile i wreszcie popusci? Widocznie macie
                    takie wygodne te domki,ze dzieciaczki za nic nie chce z nich wychodzic. Moj był
                    widac mało przytulny,bo mały juz od dawna wyrazała ochote opuszczenia go...sadi w
                    koncu wylazl przed terminem.
                    Mysle o Was często i trzymam kciuki zeby Wasze prosby zostały wreszcie wysłychane.
                    Pozdrawiam serdecznie i głowy do gory.
                    • camilcia Re: październik 14.10.05, 16:07
                      ojej! trzymam kciuki za Sylwię, chociaż pewnie do tej pory już tuli swoje
                      maleństwo smile
                  • tufda Re: do atki 15.10.05, 16:04
                    No cóż Aniu, widzę, że nadal Cię widzę podwójnie smile. Pewnie już ledwo zipiesz???
                    Ale termin juz chyba bardzo blisko, co? Ze 2 dni Wam jeszcze zostało??? To już
                    naprawdę tuż, tuż. Wytrzymasz... a poza tym cały czas ślicznie wyglądasz.
                    Widziałam na zdjęciach (no bo właśnie mam okazję poużywać w internecie. Dyspensa
                    jakaś czy co??? smile))
    • dorcia_70 urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 17:31
      witajcie!
      8.10. urodziłam moją małą córeczkę smile))
      poród odbył się przez cesarskie cięcie, o 12:54 Martusia Joanna była już na
      świecie smile))
      wczoraj wróciłyśmy do domu, czujemy się dobrze (chociaż rana po cc oczywiście
      boli nadal)...
      każdej godziny, kiedy patrzę na Malutką nie mogę przestać się dziwić, że to
      Cudo jest moją córcią, wyczekaną i wyśnioną smile)) mój Aniołeczek jest grzeczną
      dziewczynką - śpi i je bardzo chętnie (a ja osiągnęłam sukces laktacyjny -
      dzień po operacji już karmiłam córcię piersią) big_grin

      pozdrawiamy wszystkie mamusie z październikowego forum!

      Dorcia z Martusią
      • dorcia_70 Re: urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 17:35
        w poprzednim poście zapomniałam dodać, że Martusia po porodzie ważyła 3230 g,
        mierzyła 53 cm, otrzymała 9 pkt w skali Apgar smile

        jeszcze raz pozdrawiam!

        Dorcia z małą Martusią
      • goczis Re: urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 18:16
        Dorcia gratki wielkie!!!!!!!!!!! Duzo zdrówka i mało bólu po cc. Szybko wracaj
        do kondycji smile
        P.syla pewnikiem ma już swojego Maluszka... big_grin

        Wiecie co, ja chyba w ciąży za długo siedzialam przed kompem, bo mi maleństwo
        usypia idealnie przy tem szumie. Zamiast przy muzyczce, która również wytrwale
        słuchałam. wink Mam nadzieję, zę to siedzenie tu jej nie zaszkodzi.

        Wczoraj cały dzien dala nam popalić. Dzis jest spokojniejsza, ale znów od 14
        nie daje się odłożyć do łóżeczka. Mała pierdółka...

        Uściski! Jestem z Wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Gosia
        • dota28 Re: urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 19:52
          Dorcia - gratulacje smile p. syla - pewnie tez juz mamusia smilesmile

          Aniarad - nie mogą Ci zakwestionować wydanego przez lekarza L4 - ustawowo
          przysługuje Ci prawo do wcześniejszego zasiłku lub zwolnienie do porodu.
          Teoretycznie Twój wybór. Zmienić to może lekarz lub ZUS, od ZUSu mozna sie
          odwołać, z lekarzem pokłócić, a zakład pracy może sobie co najwyżej
          ponarzekać smilesmile

          Łącze się w bólu dziwnych twrdnień i nieprzespanych nocek smile
          • marika00 Październik 2005 15.10.05, 10:53
            Dorcia gratulacje wielkie!!!

            Ja wróciłam własnie ze szpitala po tygodniowym pobycie. Podejrzewali u mnie
            zatrucie ciążowe. Cały czas jestem pod kontrolą, muszę odpoczywać, mierzyć
            ciśnienie i liczyć ruchy.
            Jak mnie przyjmowali do szpitala 5.10.2005 o 22.00 to nie było lekarza aby mógł
            mnie zbadać i czekałam na foteliku obok porodówki na panią doktor ok 2 godzin.
            Było kilka porodów co ja się nasłuchałam-
            • agakaa79 Re: Październik 2005 15.10.05, 11:51
              Cześć,
              p.syla urodziła wczoraj dopiero o 22:55, strasznie sie męczyła ale wszystko
              dobrze się skończyło, więcej napisze sama jak wroci ze szpitala.
              Wielkie gratulacje Sylwia
              Pozdrawiam
              Agnieszka
              • dziewczynka_bez_zapalek P.syla gratulacje !!! 15.10.05, 20:25
                dużo pociechy z bobaska i dużo zdrowia !!!

                życzy mamusia czerwcowego chłopca Kubusia
                • awa1109 Re: P.syla gratulacje !!! 16.10.05, 00:02
                  Syla gratulacje.
                  Ja dzisiaj po wizycie lekarskiej (wczoraj minął termin) ale mały w ogóle nie ma
                  zamiaru wychodzić na zewnątrz. Dobrze mu u mnie. Lekarka stwierdziła że raczej
                  spotkamy się za jakieś 12 dni na patologii na wywołaniu. Mam nadzieję że
                  wcześniej coś samo zacznie się dziać. Myślałam że spotkam się z Aniarad bo
                  miałyśmy ten sam termin i w tym samym szpitalu miałyśmy rodzić a tu się okazało
                  że ona wieczorem 14 urodziła a jeszcze w południe pisałam do niej. Niedługo
                  sama tu zostanę i będę pisać do siebie.
                  • agatka_m26 Re: P.syla gratulacje !!! 16.10.05, 01:08
                    No to coraz nas mniej na forum (tych jeszcze podwójnych)
                    Skoro Aniarad juz jest po to kto sie jeszcze ostał?

                    Co tam słychac u atk2001? Czyzby tez cos ruszyło z kopyta?
                    Ja w kazdym badź razie melduje sie jeszcze jako jedna z nierozdwojonych sad

                    pozdrawiam ciagle podwójnie
                    • atk2001 Re: P.syla gratulacje !!! 16.10.05, 03:18
                      Agatko,

                      ruszyło się tak, jak co noc sad czyli boli, kurczy się i ... dupa blada. już
                      nawet nie mam siły pisać.
                      ale księżyc piękny jest - chociaż tyle mam z tej nieprzespanej nocy ;D
                      • agatka_m26 Re: atk2001 16.10.05, 10:28
                        No to widze że u ciebie zupelnia tak samo jak u mnie smile

                        Jak o 2 w nocy zaczelo mnie mocniej boleć i już mialam nadziej męża budzic to
                        przeszlo jak ręka odjął.

                        Lubi się ze mną droczyć to moje kochane dzieciątko.
                        Wczoraj poczlapałam na zajecia na studia doktoranckie ale jakoś tematyka chyba
                        nie zaineresowała synka i nie zachęcila do wyjścia

                        A tatuś tak sie zestresowal wczoraj wizją ewentualnego porodu (bo go trozke
                        przyszykowalam że może bedziemy do szpitala jechać) że biedakowi wszystko z rąk
                        leciało a na kolacje zjadł tyle jakbymu miało na trzy doby conajmniej starczyć.

                        czy on mi kurcze życzy tak długiego porodu ... ? big_grin

                        pozdrawiam niedzielnie i ciagle podwójnie
    • tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 10:30
      Ja tez wciaz podwojna. Brzuch twardy jak skala, ale co z tego??? Nic nie boli i
      nic nie schodzi. Jutro termin, wiec pedze do lekarza, zobaczymy, co tam u mnie
      wypatrzy...
      Faktycznie coraz mniej nas tutaj - ciekawe, ktora nastepna!
      Pozdrawiam!! A.
      • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 15:08
        Hej!
        Ja też jeszcze tu z Wami jestem, nierozdwojona ciągle. Wczoraj i dziś byłam na
        uczelni i wszyscy przywitali mnie słowami:to Ty jeszcze nie urodziłaś? Miłe to
        nie było. Do soboty mam czas, a potem chyba na poważnie zacznę się denerwować.
        U nas pogoda strasznie senna, więc zaraz się zdrzemnę, póki jeszcze można sobie
        na to pozwolić)))
        Pozdrawiam!
        monika
        • awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 19:20
          Jaka tutaj cisza, pogoda nie najlepsza więc ogólnie nastrój nie najlepszy.
          Jutro poniedziałek więc znów sama w domu. Dobrze że M ma w środę urlop bo
          musimy jechać na ktg do szpitala.
          Coraz nas mniej albo nie chce nam się już pisać.
          Pozdrawiam
          U mnie zero objawów, 2 dni po terminie.
          • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 23:10
            A ja odebrałam dzisiaj pierwszy telefon z serii:
            "Cześć gdzie jestes i dlaczego jeszcze nie na porodówce?"
            Że mnie się juz spieszy to jestem w stanie zrozumiec ale że moim znajomym... ?
            W końcy termin dopiero na środę smile

            a ja bym chciala już ....... proszę kochany synku ... moze tak ladnie zaczniemy
            nowy tydzień juz we troje smile

            pozdrawiam brzuchate i rozbrzuchowione smile
            nierozdwojona jeszcze
            • marika00 KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 08:42
              Termin na 29.10 ale jeszcze się nic nie dzieje.
              Pozdrawiam
              • tu.acha Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 09:14
                i ja. Termin na dzis i zaraz pedze do lekarza sprawdzic na jakim etapie jest
                moja corka, bo poki co tez nie bardzo cokolwiek sie dzieje...No coz.
                • mmonia74 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 09:59
                  Witam Was serdecznie! Mi zostało jeszcze 5 dni, a objawów zbliżającej się
                  godziny zero żadnych. Może to i dobrze? Denerwowałabym się, że objawy są a
                  dzidziusiowi do porodu się nie spieszy. U nas dzisiaj słońce wyjrzało zza chmur
                  w związku z tym i humor lepszy, czego i Wam życzę!!!
                  monika
                  • jolak24 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:04
                    Czesc Dziewczyny!
                    Ja tez jeszcze 2w1.Ale chyba jestem rekordzistką bo termin minął 11.10.
                    Byłam w sobotę na ktg i usg.Moja córeczka ma się dobrze i wygląda na to,że się
                    termin jakoś nie zgadzał bo na usg wychodzi 39 tygodni.Mam więc nadzieję,że nie
                    przenosiłam tylko termin był źle obliczony.Buuuuu-a objawów nie ma żadnych.
                    Powiem wam że denerwuję się chociaż wiem że nic mi to nie pomoże wink.
                    Pozdrawiam i życzę dużo optymizmu.
                    • atk2001 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:20
                      ja się wpisuję bez nadziei i bez komentarzy sad
                      termin na dziś.
                      • awa1109 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:30
                        Termin na 14, żadnych objawów. Byłam w sobotę na kontroli to nie widać żeby coś
                        miało się ruszyć. Według usg mały ma 38 tygodni a więc jeszcze jakby miał czas.
                        Więc pewnie jeszcze posiedzi sobie.
                        Pozdrawiam wszystkie mamusie
                        Będziemy chyba codziennie sprawdzać listę obecności
                        • 79olenka Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:39
                          To ja chyba pobiję rekord: termin wg OM 8.10, wg USG 16.10. A maluch ma
                          wszystkie terminy głęboko w nosie. Za chwilę jadę na kolejne KTG.
                          Pozdrawiam! Ola
                          • mkruszon Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 13:18
                            Melduję się. Termin na dziś - i cisza. Oprócz tego, że 3 dni temu zaczął powoli
                            odchodzić czop - zero innej reakcji. Moja córcia rzuca się za to w brzuchu z
                            niesamowitą siłą i werwą.
                            • camilcia Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 13:38
                              dziewczyny, trzymam kciuki za szybkie rozdwajanie smile czekamy na Was na
                              rówieśnikach!
                              • agatka_m26 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 14:12
                                To i ja się wpiszę ... a co mi tam

                                Termin na 19. Skurcze są ostatnio nawet bolesne troche ... ale zawsze mijają.
                                Jak się do 19 nic nie wydarzy to mam się na izbie przyjęć na badania (ktg i
                                inne) stawić.

                                Dziewczyny jak to jest z tym seksem przed porodem. Z jednej strony czytałam że
                                to może trochę dzieciaczka pogonić. A z drugiej że pod koniec to bez
                                zabezpieczenia lepiej nie z uwagi na możliwoiść zakarzenia jakiegoś ewentualnego.
                                Z miłą chęcią bym sobie spróbowała tej metody pogonienia synka, zwłaszcza że z
                                uwagi na plamienia we wczesnej ciązy mieliśmy zakaz tego typu gimnastyki prawie
                                przez 7 ostatnich miesięcy. Tak sobie myslę że teraz to juz byśmy w końcu mogli
                                ale oczywiście zapomniałam się ginki zapytać sad

                                pozdrawiam i cierpliwości Wam i sobie życzę
                                • camilcia Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 14:17
                                  mi gin nawet zalecił, przy duuuuużym rozwarciu szyjki, nie mówił o ryzyku nic,
                                  więc chyba można, my tam poganialiśmy, niewiele z tego pogonienia wyszło, ale
                                  przyjemności chociaż dużo wink
                                  • goczis Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 16:24
                                    Hej!
                                    Trzymam kciuki za Wasze rozwajanie. Z niecierpliwością czekamy na wątku
                                    Camilci.
                                    Co do zaleceń, mi lekarz polecił 3*S, czyli seksik, spacery, sprzątanie. No,
                                    ale Mała jak wiecie była bardziej uparta wink A teraz na zmianę śpi, je,
                                    płacze... Czasem ciężko to wytrzymać. Szczególnie płakanie.
                                    Wytrwałości, już niedługo będziecie mieć Wasze Słoneczka!!!
                                    Gosia i Aniela
                                    • mmonia74 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 18.10.05, 09:46
                                      Hej!
                                      Jak tu cicho.Chyba nie zostałam sama?
                                      Kolejny dzeń wyczekiwania. Trzeba sobie znaleźć jakieś konstruktywne zajęcie,
                                      żeby ciągle nie myśleć o jednym. Może macie jakieś pomysły?
                                      Pozdrawiam, monika
                                      • monia.nowak Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 18.10.05, 14:56
                                        Witajcie!
                                        Ja tez 2 w 1 - przyjmijcie mnie do grona zniecierpliwionych wyczekujacych.
                                        Termin mam na 22.10 ale juz nie moge sie doczekac.
                                        Od poniedzialku tez wymyslam sobie rozne zajecia zeby kolejny dzien jakos
                                        minal. No i dzien mija ale za to odbijam sobie w nocy i zamiast spac tlumacze
                                        tej mojej corce zeby opuszczala powoli swoj brzuchowy lokal. Niestety ta metoda
                                        na nia nie dziala.

                                        Pozdrawiam wszystkie szczesliwe rozdwojone Mamy i ich pociechy. Trzymam kciuki
                                        za wszystkie zniecierpliwione i przeterminowane.
                                        Damy rade!
                                        Monika

                                        p.s. sorki ale nie mam polskich liter!
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 09:58
      dzisiaj pierwszy dzień przeterminowania - pełnia przeszkodziła jedynie w
      zaśnięciu (nie dochapaliśmy się jeszcze żadnych rolet czy zasłonek), z jej
      zbawiennego działania wypychającego dzidka nici.
      a wczorajszy dzień taki do duszy, że aż szkoda gadać: najpierw walka z
      hydraulikami, którzy przy montażu termostatów na kaloryferach ukruszyli mi
      kawałek ściany i obrazili się (sic!), że oczekuję, że coś z tym zrobią, potem
      okazuje się, że majstrowali też coś przy piecyku (mamy ogrzewanie gazowe) i
      piecyk nie działa, więc musiałam wezwać kolejnego speca i ... na razie nie mam
      ani ciepłej wody, ani ogrzewania - to pewnie dlatego ten brzuchalowy gnojek
      czeka uparcie w brzuchu, tam ma przynajmniej ciepło.

      wieczorem pojechaliśmy do szpitala wg zaleceń mojej ginki, no i zasmakowałam
      publicznej służby zdrowia. na izbie przyjęć czekałam 1,5 godziny, aż ktoś z
      ginekologii zejdzie. potem usłyszałam od lekarza cały wywód, że niepotrzebnie
      przyszłam, bo oni przyjmują standardowo dopiero w 10 dobie po terminie (nie
      wiem, czy doczekam tego 27.10 - przeraża mnie to sad ), że oni nie mają czasu
      spędzać całego dnia na izbie przyjęć z takimi jak ja itd. - na moja odpowiedź,
      że postępuję zgodnie z zaleceniami lekarza usłyszałam mnóstwo złośliwości pod
      adresem mojej ginki (a czy ta pani pracuje wogóle w szpitalu, przychodzenia w
      dniu terminu nie praktykuje się od lat itp.). w końcu nie wytrzymałam i
      odpaliłam, że moja ginka pracuje owszem w prywatnej klinice i tam jest zupełnie
      inne podejście do klienta/pacjenta i może dlatego się tak przejmują i wtedy
      trochę lekarzyna spasował. wojowniczym tonem spytałam go, czy mam sobie iśc nie
      marnować jego czasu, czy zbada mnie chociaż, to zaprosił mnie na fotel no i
      okazało się (nie wiem, jak to możliwe), że szyjkę mam 2cm a rozwarcie na 1 palec
      (tydzień temu szyjka była 1 cm, a rozwarcie na 2 palce) - załamałam się po
      prostu, bo tak liczyłam, że te bóle w nocy do czegoś prowadzą, a tu g...

      mam dosyć tej ciąży, wszystko mnie wkurza, nie mam siły ani ochoty słuchać, że
      przecież to się kiedyś musi skończyć - mam to w du..e, chcę urodzić już, w tej
      chwili, a nie w jakiejś bliżej nieokreslonej przyszłości.

      zaczynam być pewna, że gó..arzowi spodobał się udział w wyborach i chce
      zaliczyć jeszcze drugą turę prezydenckich; niech to szlag!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 10:58
        U mnie tez pierwszy dzien przeterminowania i dalej nic nie zapowiada, ze moje
        dziecko zamierza mnie opuscic. Bylam wczoraj na wizycie i okazalo sie, ze
        szyjka jest nadal zamknieta - nabieram pewnosci, ze mala jednak chce poczekac
        na tate. Mnie ma natomiast w glebokim powazaniu, bo ja trace werwe powoli. Ale
        coz! Czekam dalej... i nie tylko ja zreszta, nawet tatus domaga sie juz
        opuszczenia brzucha przez core, choc go nie ma na miejscu.

        Atka, nie zazdroszcze tych dodatkowych stresow na sam koniec! Dom, szpital,
        brzuch - bosko! A tak w ogole, to co to za szpital??? I lekarz??? Moze mialas
        pecha i akurat na takiego buca trafilas? Ja wizytuje publiczna sluzbe zdrowia
        od poczatku ciazy i nie spotkalam sie z czyms takim. Wczoraj bylam na ktg i
        jutro ide znowu, bo mi powiedzieli, ze jestem po terminie, wiec trzeba mnie i
        mala teraz monitorowac caly czas. 10 dni??? To jakas masakra. W kazdym razie
        3maj sie cieplo - masz pewnosc, ze w ciagu najblizszych 2 tygodni na 100%
        urodzisz, a co to sa 2 tygodnie w porownaniu z tymi 9 miesiacami, ktore juz
        przelazilas z brzuchem? NIC! wink (wiem, wiem, ze to marne pocieszenie, ale coz!
        na dzieciaka nie ma rady! Wyjdzie, kiedy mu sie spodoba...ech!)
        Pozdrawiam wszystkie sfrustrowane i nie sfrustrowane...
        • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 11:41
          I je się melduję nadal z wielkim brzuchem.
          I ja byłam wczoraj na ktg bo dzidek leniwy się zrobił okropnie. Leżałam pod tym
          ustrojstwem bitą godzinę bo postanowił sobie pospać w najlepsze. Na szczęście w
          końcu się obudził i machnął parę razy którąś z kończyn. Powiedzieli że zapis
          poprawny (uff). A i było 6 skurczyków w czasie tej godzinki na poziomie 50%.
          No i co z tego. Lekarka mnie zbadała i szyjka długa na 1,5cm (skróciła się o
          0,5cm) i otwarta na 0,5cm (ale mi dziura) czyli bez zmian od 2 tygodni pomimo
          częstych według mnie skurczy.
          A to ci los. Chyba imadło na mnie będzie potrzebne.

          Tu.acha
          Kiedy idziesz jutro na ktg? Ja mam się stawic na izbie na Pomorzanach rano bo to
          termin (dobrze że u nas nie robia z tym problemu - sami mi kazali się tak stawic
          tak jak i moja doktor prowadząca)

          Współczuję atk2001 - co za imbecyl w tym szpitalu.

          Trzymajmy się kobietki dzielnie i miejmy to jak najszybciej za sobą.

          pozdrawiam
          • tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 12:31
            ide rano - na 8 - strasznie wczesnie sad, ale wczoraj pojechalam na 10 i niezle
            sie naczekalam. U mnie skurcze byly 2 (za drugim razem 3) - suuuper! I ta
            zamknieta szyja...nawet stanu wod sprawdzic nie mozna...Chlip!
            Agatka, a kto jest twoja prowadzaca???
            Moja kumpela - imienniczka mej drogiej upartej corki - kaze mi rodzic w
            czwartek, czyli w swoje urodziny. Moze byc czwartek, moge nawet poczekac do
            konca tygodnia ewentualnie - byle nie dluzej!
            Pozdr
            • awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 12:39
              U mnie 4 dzień przeterminowania i nic, zero skurczy tylko nastrój do d...
              Wczorajszy wieczór zakończył się płaczem i małą awanturą z M. Jemu też nerwy
              już puszczają. Później nam przeszło. Ja jutro mam ktg na 10 rano, zobaczymy co
              tam malec porabia.
              Trzymajcie się.
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 12:44
        Cześć Dziewczyny!
        Atka na jakiegoś palanta trafiłaś na tej izbie. Poza tym 10 dni to trochę
        długo uncertain A to szpital w którym zamierzasz rodzić?
        Tu.acha może Maluszka rzeczywiście czeka na tatę?

        Moja Mała w ciągu 10 minut "załatwiła" 3 pampersy. Dobrze, że tata ją
        przebiera, bo ja chyba bym zwariowała. Ale kiedy oni wyjdą na spacer, to ja nie
        wiem...

        A co do przykrych ludzi w szpitalu. Ja po wizycie miałam pojechac do szpitala
        się przyjąć, urodzić w nocy, albo poczekać na mojego gina do rana. Wizyta była
        o 20, po 20 byliśmy w szpitalu. Jedna z położnych podłącza mnie pod ktg (już na
        porodówce) i tam nic nie wychodzi. I pyta sie sarkastycznym tonem, po co ja tu
        przyjechałam, skoro nie ma skurczy (te badziewia krzyzowe nie wychodzą na ktg),
        na co ja, że lekarz mnie skierował, bo już 41tc i 1dzień. A ona o 21.00 się
        pani zaczął, że tu pani przyjechała, nie mozna do rana poczekać? uncertain
        • agatka_m26 Re: Goczis Atka 18.10.05, 13:34
          Goczis Atka
          No niestety trafiaja się palanty nie z tej ziemi w naszej słuzbie sdrowia.
          Niemiłe gburowate ale to nic w porównaniu z paniami pielegniarkami z tej sprawy
          wczesniaczków co to ostatnio głosno.
          poprostu strach sie bać.

          Dobrze że to nie reguła i sa tez dobrzy przyzwoici ludzie na tej ziemi

          pozdrawiam
          • agatka_m26 Re: tu.acha 18.10.05, 13:37
            Ja tez jutro przed 8 rano tam będę bo na 8 mój M zajęcia prowadzi to mnie przed
            podrzuci do szpitala.
            Mi chyba jutro mieli robic to badanie wód ale nie wiem czy oni cos przez tą
            0,5cm przerwe beda w stanie zobaczyc big_grin

            Moją prowadząca jest dr Rajewska. A twoim kto jest?

            pozdrawiam
            • tu.acha Re: tu.acha 18.10.05, 14:06
              Tez Rajewska smile)
              To w takim razie do zobaczenia jutro kolo 8 smile)
              • agatka_m26 Re: tu.acha 18.10.05, 14:17
                W takim razie do zobaczenia smile

                Słuchaj a kiedy miałaś ostatnie USG robione? Bo ja w 31 tygodniu i wczoraj
                lekarka na izbie mówiła że trochę dawno i że może lepiej zrobic jeszcze ale
                Rajewska nic na ten temat mi nie mówiła no i sie zastanawiam czyiść gdzies
                dzisiaj czy nie.

                pozdrawiam i do jutra big_grin
                • tu.acha Re: tu.acha 18.10.05, 14:34
                  Mialam USG dokladnie tydzien temu, bo lezalam w szpitalu na obserwacji - gdyby
                  nie to, nie robiliby mi go wcale (poprzednie mialam pod koniec sierpnia). Pan
                  doktor i tak byl wielce zdziwiony, po kiego on mi to USG robi. Powiedzialam, ze
                  to nie moja fanaberia, tylko mi zlecili. I bardzo dobrze, bo przynajmniej wiem,
                  ze ze wszystko jest ok.
                  Spytaj sie Rajewskiej o swoje USG, bo z tego co mi mowila, po terminie i tak
                  trzeba kontrolowac sytuacje, wiec niewykluczone, ze wkrotce tak czy siak
                  bedziesz je miala. Ale do ekspertow niestety nie naleze!
                  Pozdr!
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 14:20
      wróciłam właśnie z ktg (szpital na solcu w w-wie). czekałam na nie 2 godziny,
      mimo że przede mną były tylko dwie dziewczyny, ale pani pielęgniarka jakoś tak
      zapominała odłączać to ktg. w końcu podłączyła mnie na niecałe 20 min. bo pani
      doktor spieszyło się do domu. a najciekawsze jest to, że brzuch mi się spinał,
      czego nie było wogóle widać na zapisie, a jak przyszedł skurcz stulecia, jakiego
      jeszcze w tej ciąży nie miałam i myślałam, że przez okno wyskoczę, to aparat
      zaczął zapisywać wartości ujemne!!!!!!!! uwierzycie??? jak się zapytałam
      pielęgniarki czy tak powinno być to usłyszałam, że przecież zaraz zaczęło
      wzrastać. bosh, nie rodzę w tym szpitalu, chrzanię to.
      pojutrze idę spróbować na inflanckiej. że też cholercia musiałam zaliczyć takie
      akcje tuż przed porodem.

      ściskam wszystkie towarzyszki niedoli,
      A.
      • agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 14:23
        Atka
        Ty to faktycznie masz pecha z tymi szpitalami.
        Może w końcu uda ci się na jakis normalny trafić przed godziną "P"

        Trzymam kciuki i pozdrawiam
      • aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 15:01
        Antak, i inne dziewczyny, które jeszcze z brzuszkami chodzicie, pozdrawiam
        serdecznie i ściskam za Was kciuki!!!
        U mnie było tak, że jeszcze do południa byłam na forum w piątek, potem na
        spacerku, potem do szpitala - na luzie (ale czułam , że coś się dzieje) i o
        22.25 urodziłam PAtryczka! Może być szybko lub przynajmniej niespodziewanie.
        Atka - mam nadzieję, że znajdziesz dobry szpital dla siebie smile Trzymaj się
        kochana!!!

        Pozdrawiam,
        Ania
        • 79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 15:52
          Witam, ja jeszcze nadal jestem kinder niespodzianką. Wczoraj się dowiedziałam,
          że mam wszystko książkowe: zapis KTG, ciśnienie, wyniki z USG... tylko brak
          skurczy sad Jutro kolejna rundka po szpitalu.
          Pozdrawiam
          Ola i KTOŚ (41tc + 3dz)
    • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 16:01
      cześć już jestem w domku dla wszystkich dziewczyn które też już urodiły
      GRATULACJE i dużo zdrowia i dla tych które jeszcze są 2w1 szybkiego
      rozwiązania .jak tylko znajde chwile czasu to poczytam wszystkie posty i
      popisze coś więcej.no i oczywiście postaram sie jak najszybciej posłać zdięcia
      na forum.
      • dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 16:38
        Aniarad, p. syla i pozostałe Gratulacje z okazji narodzin potomków smilesmile
        Ja cały czas 2 w 1. Byłam u gina i zaprosił mnie na wizyte we wtorek
        stwierdzajac, że sprawdzimy czy mi sie zaczęło coś otwierać. Pocieszajace to
        nie jest, ale jeszcze nie jestem przeterminowana przynajmniej smile

        Aniarad - no to urodziłaś w dzień nauczyciela smilesmile podwójne gratulacje smile
        wszystkim 2 w 1 powodzenia w rozdwajaniusmile
        • efka30 Do wszystkich dziewczyn 2w1 18.10.05, 20:50
          Trzymajcie się już niedługo. Mój maluszek miał by pazdziernikowy a urodził sie
          3 tyg. przed terminem 23.09 zupełnie nieoczekiwanie. 22.09 sledzilam jeszcze
          nasze forum /zadko pisałam to fakt ale podglądałam codziennie/ i nic nie
          zapowiadało rozwiązania. O 3.00 poszłam jak zwykle ktorys raz w nocy
          na "siusiu" i po ....poczułam że odeszły mi wody.a raczej odchodziły cały
          czas...Nie wiedziałam ze tyle tego jest. Odszedł tez czop .O 5.00 byliśmy w
          szpitalu-cały czas"lało się ze mnie....oczywiscie bole byy a na rozwarcie
          musielismy poczekac do 18.00 ....Nasz syneczek urodził się o 20.00
          Tak więc nie martwcie się...nigdy nic nie wiadomo. Może juz tej
          nocy...przytulicie swoje dzieciaczki.

          Trzymajcie się cieplutko. Gorąco pozdrawiam.
          Do zobaczenia na"Rówieśnikach"
          Ewa i Kubus
          • mmonia74 Re: Do wszystkich dziewczyn 2w1 19.10.05, 08:14
            Oj, już chciałabym pisać na "Rówieśnikach", ale trzeba jeszcze poczekać. W
            sumie teraz to nie znamy dnia ani godziny i w każdej chwili coś się może
            zacząć. Mnie mama urodziła 1 dzień po terminie,więc może i u mnie będzie tak
            samo, bo nie wiem jak zniosę dłuższe czekanie? Z drugiej strony w mieszkaniu
            ciągle trwają prace remontowe i tłumaczę sobie, że Mała jak to zobaczyła
            stwierdziła, że nie ma jej się co spieszyć do tego bałaganu. Właśnie przed
            chwilą przyszedł pan zakładać parapety zewnętrzne. Musiałam wcześnie wstać, a
            akurat dzisiaj to bym sobie pospała. No dobra, dość marudzenia!

            Atka - współczuję takich fachowców, a pan lekarzyna przeszedł samego siebie. Ja
            w czasie wakacji też wylądowałam na izbie przyjęć i czekałam na lekarza
            2godziny i pomimo iż plamiłam nie zrobili mi usg!!! Ale było, minęło.

            Agatka i Tu.acha - dajcie znać jak wyszło Wam ktg?

            A może dzisiejszej nocy któraś urodziła?

            Pozdrawiam, monika
            • aniarad1 Re: Do wszystkich dziewczyn 2w1 19.10.05, 10:24
              Dziewczyny, jestem z Wami duchem!!! JUż niedługo a dzidzusie bedą w Waszych
              ramionach smile
              Wytrzymajcie jeszcze troszkę,
              pa,
              Ania
            • agatka_m26 Re: Do wszystkich dziewczyn 2w1 19.10.05, 12:37
              mmonia74
              Hej hej. KTG wyszło ok. Wody płodowe czyste. Szyjka sie postanowiła ciutke
              ruszyć i dzisiaj było juz 1,5-1,5-1,5. Dwa dni temu 1,5-0,5-0 więc jak by nie
              patrzeć postęp jest smile
              Jutro mam się ponownie zgłosić na KTG i USG. Zaczynam być optymistycznie
              nastawiona smile

              tu.acha
              A co tam u was?
              Gdzies mi znikłas nagle po wyjściu ze szpitala i nie zdazylam sie "na zywo" zapytać.

              Postanowiłam dzisiaj poszokować troche ludzi i poczłapałam w końcu do ZUS-u
              złozyc wniosek o swiadczenie rehabilitacyjne. Pani się wielce zdziwiła jak jej
              powiedziałam, że termin mam na dzisiaj i jeszcze bardziej, że lekarka mi
              wystawiła od 1 X do dzisiaj czyli do terminu porodu zwolnienie a nie
              macierzyński. No jasne i co jeszcze. Oni by zaczeli te 112 (czy ile tam tego
              jest) dni dawac jeszcze przed porodem najchętniej. Ciekawa jestem co tam
              wykombinują.

              Ale mnie wszystko boli po tym badaniu smile Może to pogoni mojego synka

              Pozdrawiam dzisiaj wyjatkowo optymistycznie big_grin
              • agatka_m26 Re: wysokość główki ??? 19.10.05, 12:40
                Mam jeszcze pytanie.
                Gdzies o tym czytałam ale nie moge sobie przypomnieć gdzie. Moze któraś
                jestzorientowana. Jak to jest z wysokością główki dziecka. Ktos gdzies pisał że
                najpierw jest dodatnia potem wysokość zero a potem wartosci ujemne. A może
                odwrotnie ??
                Kurcze nie pamiętam a nie moge tego znaleźć.
                Lekarka wpisała mi główka na wysokości -4 no i nie wiem co to znaczy a
                oczywiście zapomniał;am się zapytać.

                pozdrawiam raz jeszcze
    • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.10.05, 12:06
      wkońcu nadrobiłam zaległości więc
      pisze:

      ANIARAD- rozbawiło mnie to że ja pojechałam rodzić do szpitala ty w tym czasie
      pisałaś na forum a i tak urodziłaś 30min przede mną.no i obydwie urodziłyśmy w
      dzień nauczyciela.fajnie o 11:00 pisałaś że nic sie nie dzieje a już za niecałe
      12:00 godzin bo o 22:25 miałaś swoje
      dzieciątko.

      GOCZIS-mój szkrab też śpi przy
      kompie.

      ATK-ale cie złość dopadła ale sie nie dziwie ,współczuje tego
      czekania,mogłabyś urodzić w domu trwały by prace remontowe a ty w szpitalu
      miałabyś swojego maluszka i ciepłą wode.rozbawiłaś mnie pisząc 14nastego o
      12nastej że ja pewnie stękam teraz na sali porodowej miałaś racje smile co do
      odkładania twojego porodu przez rodzine to może dzidziuś tyle sie nasłuchała że
      sie prze to zdecydować nie
      może.

      DORCIA-gratulacje aniołka niech w życiu też aniołkiem będzie :-
      )

      MMONIA-może żeczywiście jak skończą sie prace remontowe u ciebie to dzidziuś
      zechce wyjść.bynajmniej tak było u mnie gdy mąż przerwał prace remontowe
      powiedział do brzuszka dzidziuś wychoć bo narazie przerwa w remoncie i możesz
      do nas przyjść to mały posłuchał sie dopiero po trzech
      dniach.

      MARIKA -co tam u ciebie i jak masz te zatrucie ciążowe czy to tylko
      podejrzenia,to okropne że musiałaś sie nasłuchać czekająć w szpitalu na panią
      doktor.

      CRID , MMONIA , AGATKA , TU.ACHA , AWA , JOLAK , OLENKA , MKRUSZON ,
      MONIA.NOWAK , ----ŻYCZE JAK NAJSZYBSZEGO ROZDWOJENIA ,JESTEM Z WAMI I TRZYMAM
      ZA WAS
      KCIUKI.

      mały teraz śpi ,szkoda tylko że w nocy nie śpi tak głęboko jak teraz.chyba
      pomieszały mu sie pory dnia smile
      • scott123 co tam u atk? 19.10.05, 12:49
        hej atk co słychac bo cos cie dzisiaj na forum brak!Trzymam kciuki za Ciebie!
        Pozdrawiam!
        • atk2001 Re: co tam u atk? 19.10.05, 13:32
          jestem, jestem - jak już się przeterminowałam, to na pewno na maksa pociągnę, bo
          nienawidzę półśrodków smile)) tak więc spokojnie do 27.10 możecie się o mnie nie
          martwić.
          próbowałam tylko przespać jak największą część czasu, żeby nie myśleć za dużo
          (chociaz dzisiaj jakoś nawet nieźle się trzymam jeśli chodzi o humorek). zaraz
          wracam do wyrka.

          Scott, jak tam Twój słodziak maleńki? Prześlij jakieś fotki - pewnie już sporo
          urósł, co?

          Dzieki za troskę.
          Pozdrawiam Was cieplutko,
          Ania
          • tu.acha Re: co tam u atk? 19.10.05, 18:37
            No to i ja sie dopisuje do wciaz podwojnych... Ktg eleganckie, wyszedl mi az
            jeden wielki skurcz. A szyja wciaz zamknieta sad((( , ale, jak powiedziala pani
            dr, cos sie zaczyna ruszac - jak dalej pojdzie w tym tempie, to moze za miesiac
            urodze!
            Agata, u mnie glowka tez -4, ale nie mam pojecia co to oznacza. I tez bede
            jutro na ktg.
            Ech...
            Zrobilam dzis przebiezke po roznych instytucjach i wszyscy (nie wiem, po czym
            to widac) kiwali ze zrozumieniem glowami mowiac: oooo, to juz chyba na dniach!
            Oby!
            Pozdrawiam WSZYSTKIE bardzo mocno
            Aska
            • awa1109 Re: 19.10.05, 21:22
              Hej!
              Dobrze że jesteście, jak czytam co u Was to chociaż myśli mogę czymś zająć.
              Myślałam że chociaż koniec ciąży będzie mi dany przetrwać szczęśliwie. Bo na
              początku mały nie chciał spokojnie siedzieć i trzeba było leżeć, później w
              połowie stwierdzono u mnie raka skóry a dzisiaj nagle zmarła moja babcia. Ja w
              tym czasie byłam na ktg i usg. Badania wyszły ok. Dopiero wieczorem mój M
              powiedział mi że babcia zmarła. Na szczęście zmarła we śnie. Nie doczekała
              kolejnego prawnuka. Na szczęscie w niedzielę zdążyłam jescze się z nia zobaczyć.
              Idę się położyć, ledwo widzę na oczy.
              Trzymajcie się.
              • p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.10.05, 08:47
                AWA-to bardzo smutna wiadomość,ale napewno twoja babcia będzie nad wami czuwać.
              • aniarad1 Re: 20.10.05, 21:08
                Awa, jedyne co mogę powiedzieć to - trzymaj się mimo wszystko.
                Pa,Ania
          • scott123 Re: co tam u atk? 20.10.05, 09:03
            hej Aniu!Mały rosnie jak na drozdzach!Wazy juz 4 kilo!Zdjecie jest na
            pazdzierniku!Trzymaj sie cieplutko i poklep dzidziusia od nas co by wreszcie
            sie pokazał!Pozdrawiam!
            • aniarad1 Re: co tam u atk? 20.10.05, 13:49
              Aniu, czyżby wreszcie szpital????
              Trzymam kciuki, jesli tak, a jeśli nie - to też trzymam, żeby było tak!
              Pozdrawiam,
              Ania
              • camilcia Re: co tam u atk? 20.10.05, 13:53
                awa, trzymaj się jakoś sad
                • atk2001 Re: co tam u atk? 20.10.05, 14:35
                  Anulka,

                  a gdzie tam szpital - dzidek ewidentnie ma w nosie wszelkie terminy uncertain
                  w każdym razie dzięki za trzymanie kciuków smile

                  Awa - moje najserdeczniejsze kondolencje. trzymaj się mimo wszystko...
                  • jolak24 Re: wreszcie coś konkretnego 20.10.05, 14:52
                    Witam!
                    Dalej się kulam 2w1.Ale podobno już niedługo wink
                    Byłam dzisiaj na ktg i lekarz,który później mnie badał powiedział,że poród jest
                    kwestią 2,3 dni a jeśli nie to w sobotę mam się zgłosić na patologię i będą
                    wywoływać.Mam nadzieję,że jednak samo się zacznie ale przynajmniej jakieś
                    perspektywy są.
                    To by znaczyło,że dzidzia na niedzielę powinna pojawić się wreszcie na świecie.
                    Pozdrawiam
                    • atk2001 Re: wreszcie coś konkretnego 20.10.05, 16:11
                      Jola,

                      a Ty gdzie rodzisz? bo widzę, że jesteś z Kobyłki, więc najbliżej masz do
                      Wołomina (jak ja - ja mieszkam w Zielonce) i ciekawa jestem...

                      pozdrawiam,
                      Ania
                      • mmonia74 Re: wreszcie coś konkretnego 20.10.05, 18:35
                        Hej!
                        Cały dzisiejszy dzień spędziłam u lekarzy. Tzn. rano ja u gina, a przed chwilą
                        wróciłam z kotem od weta. U mnie główka dziecka nisko, szyjka króciuteńka, ale
                        zamknięta. "Od ostatniej wizyty 10 dni temu duży postęp - tak twierdzi lekarz-
                        i powinnam urodzić w tym miesiącu". Ha, ha! Ja mam termin na sobotę!!!!! Na ktg
                        kilka maluśkich skurczyków. Ale na koniec powiedział, że jak nie urodzę do
                        poniedziałku, to mam się u niego zjawić i pomyślimy co dalej.

                        awa- współczuję bardzo, trzymaj się pomimo wszystko

                        Pozdrawiam!
                        • jolak24 Do Atk 2000 20.10.05, 19:10
                          Atka będę rodziła na Żelaznej.Rzeczywiście do Wołomina mam najbliżej ale mam
                          awersję do tego szpitala i nie chcę tam rodzić.
                          A na Żelaznej jest naprawdę świetna opieka-miałam okazję przekonać się o tym
                          leżąc na patologii.No i teraz w przychodni.
                          A tak wogóle to skoro jesteś z Zielonki to może się znamy-bo ja chodziłam tam
                          do podstawówki i do liceum wink
                          Pozdrawiam ciepło
                          Jola
                          • atk2001 Re: Do Atk 2000 20.10.05, 21:24
                            Jola,

                            no ciekawa jestem, czy się znamy smile ja jestem rocznik '77. a chodziłaś do
                            podstawówki nr 2?

                            mnie bardzo namawiają wszyscy na żelazną, ale przerażają mnie koszty (mieliśmy
                            teraz tyle wydatków na mieszkanie, że nie dam rady wyskrobać 1000 PLN na poród
                            rodzinny i 500 na znieczulenie sad a szkoda) i ten słynny tłok.

                            Dzisiaj byłam znowu na ktg - skurczy jak na lekarstwo, szyjka 1 cm, rozwarcie na
                            2 palce; czyli generalnie nic się nie zmienia. na co ten Dzidek czeka???
                            • awa1109 Re: Jola 20.10.05, 23:16
                              Dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Dzisiaj już trochę lepiej, tylko nie za
                              bardzo mogę się pogodzić z tym że nie będę na pogrzebie. Ale tak wszyscy
                              wspólnie zdecydowaliśmy. Jestem tydzień po terminie i tak będzie bezpieczniej.
                              Ze stresu mogłabym jeszcze dostać skurczy i tam zacząć rodzić.
                              Jola ja będę rodzić na Żelaznej. Może się spotkamy. Miałam się tam spotkać z
                              Aniarad ale ona tydzień temu (w terminie!) urodziła. Wczoraj byłam na ktg,
                              później mnie skierowali na usg a później na izbę przyjęć na badanie. Pan doktor
                              stwierdził że nie jest źle ale jeszcze trochę poczekam. Ale wtedy nie
                              wiedziałam że babcia umarła i nie wiem czy ta wiadomość czegoś nie przyspieszy.
                              Jutro znów mam ktg ale wyjątkowo na izbie przyjęć a nie w punkcie
                              konsultacyjnym bo punkt jest czynny do 14 a mój mąż pojedzie na pogrzeb i
                              dopiero później pojedziemy na badanie chyba że będzie coś się działo.
                              Ja mam dobre wrażenie co do szpitala bo leżałam tam w sierpniu na patologii.
                              Jedyne co to mały parking, wczoraj jak pojechaliśmy to pan (ziejący wonią
                              alkoholu) powiedział że miejsc na parkingu nie ma. Mój Robert się trochę
                              wkurzył (jest z natury spokojnym człowiekiem)i miejsce się znalazło.
                              Serdecznie pozdrawiam i dzięki jeszcze raz za słowa otuchy. Pomodlę się za
                              babcię w domu. Nie będzie miała mi za złe że jutro nie będę na pogrzebie. Wiem
                              że będzie nade mną czuwać jak mały się będzie rodził i to mnie uspokaja i
                              jednocześnie powoduje wylew łez
                              • jolak24 Atk2001 , Awa 21.10.05, 08:38
                                Atka-ja też jestem rocznik 77 i chodziłam do 2 do klasy "c"więc na bank się
                                znamy -chociażby z widzenia!!
                                Awa-Współczuję Ci z powodu Babci.My na początku października też mieliśmy
                                pogrzeb-zmarła Męża babcia.Nie byłam na pogrzebie-to jednak jest przeżycie mało
                                fajne dla kobiety w ciąży.Dużo siły życzę.
                                Jeśli dzisiaj nie urodzę-to jutro mam się zgłosić na patologię ok.10.Boję się
                                tego wywoływania ,ale mam umówioną położną więc mam nadzieję,że jakby co to
                                trochę przyspieszy....
                                Zobaczymy
                                Pozdrawiam Was gorąco
                                Jola
                                • awa1109 Re: Atk2001 , Awa 21.10.05, 11:46
                                  Ja też mam uwmówioną położną - Monika Droździel, dzisiaj się będę widziała z
                                  nią. Lekarka powiedziała mi ze na patologię przyjmują gdzieś koło 12 dnia,
                                  powiedziała że mnie prawdopodobnie też czeka wywoływanie. Moja siostra miała
                                  wywoływany poród dwa tygodnie po terminie. Powiedziała że nie ma co się bać.
                                  Trzymaj się.
                                  • fikusa Re: Atk2001 , Awa 21.10.05, 15:01
                                    Czesc,

                                    Tak sobie z sentymentu zajrzalam na to forum, coby przypomniec sobie te emocje.
                                    Jasia urodzilam 9 dni po terminie i BARDZO dobrze pamietam, ze te 9 dni
                                    ciagnelo mi sie jak 9 miesiecy i te pewnosc, ze w ogole nie urodze, ze
                                    widocznie moj organizm tak ma, ze sie nie nadaje i tak sobie bede chodzic w
                                    ciazy do konca swiata. Przy Oli juz wiedzialam, ze TO sie jednak wydarzy.

                                    Ale czemu pisze post: bo przeczytalam nazwisko Moniki Droździel. Chcialam Ci
                                    napisac, ze z nia rodzilam Ole i byla REWELACYJNA! Wiec przynajmniej o nia
                                    mozesz byc spokojna. Zreszta pewnie zrobilas wczesniej wywiad. Moje zdanie o
                                    Monice: profesjonalna i zyczliwa. Nie znieczulila sie po ilus tam latach
                                    wykonywania zawodu.
                                    Zycze latwych porodow i zdrowych dzieciatek,

                                    Justyna
                              • jolak24 awa 21.10.05, 14:02
                                Awa, a kiedy masz się zgłosić na oddział? Ja rozmawiałam właśnie z Jeannette i
                                powiedziała mi,żebym jutro się pakowała tak jak kazał lekarz a w niedzielę
                                RODZIMY.Z jednej strony się bardzo cieszę,a z drugiej strasznie boję.
                                Atk-ja miałam identyczne myśli jeśli chodzi o dziecko-też traciłam do niego
                                sympatię...hehe.Ciekawe jak będzie podczas porodu z tą sympatią.Ale wiem że po
                                porodzie sympatia wróciwink
                                Ja rodziłam na Solcu swoją córeczkę 6 lat temu i wcale aż taka szczęśliwa nie
                                byłam z tego powodu więc może nie ma tego złego....W KAŻDYM RAZIE TRZYMAJ SIĘ
                                DZIELNIE W POSZUKIWANIACH.
                                Pozdrawiam
    • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 11:39
      zaliczam właśnie doła stulecia sad okolice spojenia łonowego bolą mnie tak
      potwornie, że ledwo się ruszam - jak to przetrzymać?!?!?!
      już nawet tracę sympatię dla tego upartego gnojka w moim brzuchu - ja bym mu
      takiego numeru nie odwaliła uncertain

      a do szpitala (na solcu) przyjmują dopiero po 10 dniach, czyli muszę czekać
      jeszcze 5!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 12:34
        Hej!chciałam Wam tu pomarudzić, żeby Wam było lepiej na sercu, że jak się jest
        rozdwojonym, to się pojawiają problemy o jakich w ciąży nigdy bym nie
        pomyślała, ale komp mi się rozłączył i wykasowało moje użalanie się nad sobą.
        Widać, nie mam Wam tu smęcić. sad
        Napiszę tylko 1, niestety nie mogę się dograć z Anielą z karmieniem.
        Straszliwie mnie to męczy i stresuje. Była nawet u mnie pani z poradni
        laktacyjnej i 1 dzień było dobrze, ale znów coś nie tak. Łamię się czy na butlę
        nie przejść. Powtarzam sobie, żeby dotrwać do końca 1 miesiąca, ale jak karmię
        Maludkę to mam łzy w oczach. Nie wiem, czy to wina baby bluesa, czy tego, że
        Mała zamiast ssać skutecznie mnie podgryza, ale mam dość.

        Trzymajcie się dzielnie. Wiem, że czekanie jest straszne. Straszliwe. Nadwyręża
        cierpliwośc i doprowadza do łez. Ale już niedługo Wasze skarby będa z Wami.
        Naprawde. Wiem, jak ciężko się czeka. Jak wk... jest spławianie tel.od
        znajomych z tekstami "czy już" itp. Ale to już lada moment się skończy. Bądźcie
        dzielne dla swoich Dzieciaczków!!! Jestem z Wami duchem i myslami!

        Gosia
        PS. na marne pocieszene, potem zaczną się tel, dlaczego jeszcze nie można was
        odwiedzić, przecież już 3..4...7...dni jesteście w domu. Ewentualnie osoby
        pokroju mojej babci, dzwoniące o 11 (kiedy to uspiłam Mała po 3 godzinach walki
        z nią i postanowiłam się zdrzemnąć), z tekstem "Wstawaj leniu śmierdzący karmić
        dziecko!" No ale moja babcia jest wybitna... niestetysad
      • atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 12:54
        żyję w jakimś pieprzonym matriksie!!!!!!!!
        właśnie dowiedziałam się, że solec zamykaja od 2 listopada - mój mąż tam
        zadzwonił i proszą, żeby nie przyjeżdżać, tylko szukać innego szpitala
        (szczególnie na wywoływanie). i qrwa od kogo się tego wszystkiego dowaiduję -
        nie od lekarza, u którego na izbie przyjęć byłam 17tego, nie od pani położnej,
        która robiła mi 18tego ktg, tylko od znajomych!!!!!!!!!!!!!!! jezu, ratunku...
        • 79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 18:19
          A ja nadal toczę się nierozdwojona. Tak jak niektóre z was też zamierzam rodzić
          na Żelaznej i też prawdopodobnie przyjmą mnie w niedzielę na wywołanie. Już
          straciłam nadzieję, że maluch kiedykolwiek się zdecyduje dołączyć do nas.
          Pozdrawiam,
          Ola (41tc 6dz)
          • mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 18:42
            Hej!
            Dziś cały dzień brzucho mi się stawia,nie jest to miłe, same zresztą to wiecie.
            Czy coś z tego wyniknie? W dodatku mojego M nie będzie jutro od 5.30 do 20.00 i
            tak samo w niedzielę - wyjeżdża poza Wrocław. I co ja zrobię jak się zacznie?
            Ech....Mam nadzieję, że w razie czego Mała poczeka na tatusia. Znowu dziś
            miałam telefoniczny atak w stylu "Czy już?"sad(((

            atk - współczuję z tym szpitalem, ale Cię zrobilisad
            jola i oleńka- trzymam kciuki!
            goczis - Ty to masz babcię! a jeśli chodzi o karmienie, to wszystko dopiero
            przed nami; trzymaj się dzielnie, ja wierzę, że się z Anielką zgracie

            Pozdrawiam serdecznie!
            Monika
            • 79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.10.05, 12:46
              Halo.. jest tu ktoś? Czyżby wszystkie już urodziły? I tylko ja sama zostałam? sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka