p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 11:16 agatka -mój M robi wszystko sam po pracy bo on pracuje w tym fachu tzn.remonty i wykończenia wnętrz.-sam zrobi wszystko dokładnie i nie musimy dawać kupe kasy za prace tylko za materiał bo jak bym miała komuś zapłacić za pomalowanie lub obniżenie sufitu to by mi na remont brakło a tak zrobi sam ale w dużo dłuższym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 12:17 Bożenko, watek urodziłam , na mijaczkowym jest taki , moim zdaniem, statystyczny, a nie pogawedkowy. Ale Syla tam juz widze zaproponowała, żeby cos założyć, okazauje sie, że jeszcze nic konkretnego dla mam rozdwojonych nie ma. Mam nadzieje, że sie odnajdziemy Monia - to całe szczęście , że internista była łaskaw dac Ci zwolnienie. Ja mam do środy od giny, a potem...???? niech Maluch wychodzi, bo przy tym krótkim macierzynskim szkoda marnowac dni przed porodem. Atka - no i jak z cebulka i czosneczkiem?? Próbowałaś?? Polecam leki homeopatyczne, ja takimi sie ratuje w ciąży, choć działaja raczej powoli.Popijaj tez herbatkę (matko, chciałam napisać "cherbatkę" ) z malin z lipa na przykład. Idę odkurzac, po tym jak uprasowałam sterty, ale ta czynnośc raczej porodu nie przyspieszy.... Pozdrawiam nierodząco wciąż, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 13:04 Aniu, na razie tylko czosnek jest grany - ledwo samą siebie znieść mogę; wypiłam też herbatę z malin a potem z lipy i całe łóżko jest mokre tak się spociłam, ufff. przed chwilą wyplułam płuca i postanowiłam zajrzeć do was przed śmiercią )) monia - to dobrze, że się udało chociaż na 5 dni, potem poczłapiesz po kolejne zwolnienie. syla - ty się ciesz, że twój M jest branżowy; jak ja sobie pomysle, ile daliśmy za nasz remont to mnie szlag trafia - ale prawdą jest pewnie też, że szewc bez butów chodzi, więc trudno małża namówić na remoncik )) nasze rozdwojone chyba mają mnóstwo zajęć, bo słabo z tym ich pisaniem; zaraz zajrzę na forum niemowlę, może tam się zapodziały ? wracam do wyra umierać. ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ankamk78 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 13:11 Cześc Kobietki, co to z Wami? dlaczego sie nie rozdwajacie? Jakos dokucałam tu do kompa. Okazało sie w koncu,ze przy porodzie zrobił sie krwiak i dlatego tak długo dochodze do siebie. Dostałam jakies antybiotyki, w miare słabe,zeby mozna było karmic i udaje,ze zyje.Zła jestem jak diabli, bo po porodzie, a ja dalej zapylam po lekarzach - jakbym w ciazy mało sie nachodziła Ale wystarczy ze małego przytule i cała złośc przechodzi. Poki co poznajemy sie nawazajem i probujemy wypracowac jakis senswony rytm dnia i nocy Zycze Wam wszystkiego dobrego m- duzo zdrowka i dobrego humoru. Do nastepnego razu. Całuski Ania z Beniaminkiem Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 15:08 ankamk - i tak ci zazdrościmy ja znowu uciekłam z wyra, bo tak już pływam, tak sie pocę po tych herbatkach. podjadę chyba dzisiaj do szpitala na ktg, bo dzidek się strasznie niemrawo i rzadko rusza, mam nadzieje, że nie pozabijam wszystkich swoim czosnkowym chuchem Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 16:01 I ja się na izbę wybieram zaraz Młody jakis niemrawy a brzuchol mi szaleje. Stawia się teraz juz co 5 min. Zaczął od 30 min. Tylko że ja bólu nie odczuwam a jedynie jak mi się taki oktropnie twardy robi i skórę naciaga niemiłosiernie. Mam wrażenie że mi zaraz pęknie ten brzuch. Czop zaden mi nie odszedł i ogólnie nie mam pojęcia co jest grane. Ach ten stan nieswiadomosci ... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 15:54 p.syla Ja mojego tatę "zatrudniłam" jak widzisz w cudzysłowiu Znaczy się bezczelnie wykorzystałam to ze miał wolne Zapewniłam mu wikt i opierunek tylko Gdybym miała płacic komuś za te roboty to tez bym nie miała nic zrobione bo kasy mi by było szkoda A tak podłubali sobie wspólnie z moim męzem no i w portwelu dzięki temu cos zostało a i remont prawie skończony pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sagitta77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 17:25 Witajcie dziewczyny. To już czwarty dzień mego przeterminowania ;o) i pierwsze KTG za mną. Mówią, ze dźwięk bicia serca mamusi usypia maleństwo, a u mnie wręcz odwrotnie, tak sobie leżałam, słuchałam i dwa razy przykimałam :oD. Żadnych objawów, żadnych regularności w tych (chyba) skurczach , które odczuwam-nawet nie wiem czy to skurcze, bo w trakcie trwania ciąży też coś takiego odczuwałam, tylko troszkę lżej. Ani śladu czopa. Hmmm. Nie spieszy się Oleńce na świat. Być może usłyszała co mówiły położne w szpitalu, który wybrałam-nie ma miejsc, lepiej , zeby Pani teraz nie rodziła -ha, ha, ha-ponuro. Więc nie wyczekuję z zapartym tchem na skurcze. Wręcz chcę doczekać do 7-mej doby przeterminowania, żeby mnie poożyli, bo wtedy na pewno urodzę tam, gdzie chcę rodzić. Ale jest to uczucie ambiwalentne(jeśli dobrze to słowo rozumiem ;o) ) Bo chcę już mieć Olę w objęciach! BU! Co do opuchlizny, ja nazywam to stanem "HOTDOGA" -palce jak parówki, stopy jak bułeczki-nic tylko dodać ketchupu lub musztardy i wcinać ;o). Od jutra mój M załatwia sobie urlop z pracy, więc nie bedę spędzać dni tylko z kotem. Może to na Olę wpłynie, jak Tatuś z nią poważnie porozmawia, że należałoby już się pokazać, ze nieśmiałość nieśmiałością, ale nie należy przesadzać. HA! Trzymajcie się babeczki Pozdrawiam Was i w dalszym ciągu życzę cierpilwości i rozdwojenia (kurczę, jak życzenia dla schizofreników hihi-sobie też tego życzę ;o) ) Na zrazie Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 17:43 dziewczyny ja już na zapas życzę Wam wszystkim szybkiego i łatwego rozwiązania a przed jak najmniej dolegliwości i nie chorujcie już ... u mnie jutro rozdwojenie (mam nadzieję, że już nic się nie zmieni) ... boję się ale też nie mogę doczekać - trzymajcie kciuki... pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 18:00 no i chyba rzeczywiście przyjdzie mi żebrać o kolejne zwolnienie, bo dzidka na razie nie szykuje się do wyjścia; główka wstawia się w kanał, szyjki prawie nie ma, ale zero rozwarcia; Mała jest nieduża i gin ma nadzieję, że tak zostanie, bo gdyby urosła za bardzo może mnie czekać c.cięcie(( mam przyjść na kolejną wizytę za 10 dni jeśli chodzi o remonty to też "jestem w temacie"; po niedawnej przeprowadzce ciągle się urządzamy; M. pracuje a potem usiłuje ogarnąć to co jest do zrobienia w domu, dlatego to trwa i trwa aniu może weź na gardło tabletki homeopatyczne do ssania firmy Boiron, mi pomagały aniurad zazdroszczę, że masz za sobą prasowanie( no chyba, że coś jeszcze Ci zostało) ja nienawidzę prasowania, a sterta ciuszków leży i na mnie czeka sagitta- określenie stan HOT DOGA - rewelacja, w pełni oddaje mój stan yalu - ściskam za Was kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze i już "za chwilkę" przytulisz swoje Maleństwo dziewczyny myślę, że na ktg wyszło, iż z maluchami wszystko ok. dajcie znać jak wrócicie ze szpitala pa! Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 18:14 Właśnie dzwoniłam do swojej lekarki bo mi się zwolnienie kończy w piątek (czyli tak jak mam termin porodu). Też mi powiedziała że nie może dać dalej, że jak chcę zwolnienie to muszę iść do internisty. Akurat mi się chce człapać do przychodni, czekać w kolejce (ostatnio moja siostra była i jest dużo przeziębionych w przychodni) i jeszce złapać jakąś infekcję. A nie wiadomo czy internista będzie tak dobry i da mi to zwolnienie. Szkoda mi z drugiej strony wykorzystywać urlop macierzyński przed porodem. I tak ten urlop jest krótki. Nie wiem co zrobić. A tak w ogóle dlaczego tak jest z tym zwolnieniem od ginekologa, czy jest na to jakiś przepis, że po terminie nie dają ginekolodzy. Jakieś to chore jest. Yalu - trzymam za Ciebie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 19:01 Yalu - trzymam mocno kciuki za Twoje c, powodzenia Ale mam skleroze, chciałam nawiązac własnie do poprzednich wątków i podczas pisania poprzedniej linijki, wszystko zapomniałam Dzisiaj zrobiłam sobie najdłuższy i najszybszy godzinny spacer w tej ciąży ( w końcówce) i ...nic. Nawet mnie nie boli kregosłup, nie mówiąc o skurczach. Czyzby nie było miejsc na Żelaznej?? O tym szpitalu wspomniałas Monia (nie wymieniając jego nazwy) ?? Bo ja tez zamierzam tam rodzić, a widze, że jest coraz większt kociołek z tym. Oj, żeby mnie tylko nie odesłali, bo jestem psychicznie nastawiona na ten szpital i nie zamierzam szukać innego w tak ważnej chwili... Musze lecieć, Pozdrowionka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 20:20 ANKAMK- to lecz sie i dużo zdrowia życze. AGATKA-no a od czego ma się chłopa w domu jak nie od seksiku i pomocy remontowej )))) do tego to my ich musimy wykorzystać. SAGITTA-trzymaj sie oby udało ci sie z tym szpitalem.no tylko że wtedy liczyć sie musisz z dłuższym oczekiwaniem. YAUL-no to powodzenia trzymam kciuki. MMONIA-życze ci żebyś nie doczekała juz tej wizyty za 10dni tylko sie rozdwoiła. AWA-ja do jutra mam L4 a od środy to już nalicza mi sie macieżyński wiec mam nadzieje że mały szybko wyskoczy żeby nie tracic tylu dni.no i wydaje mi sie że takie jest prawo że gin może dać zwolnienie tylko do dnia porodu wypisanego na karcie ciąży. ANIARAD-życze miejsca w szpitalu napewno cie nie odeślą. strasznie mnie boli kręgosłup bo pomagałam M przy remoncie i sie przeforsowałam mam nadzieje że dzidziusiowi nic nie jest bo sie nadźwigałam i dużo nakucałam.ale ze mnbie idiotka tak sie forsować oczywiście M mi zabrania ale ja sama sie pcham bo ileż można siedzieć przed telewizorem albo leżeć na kanapie. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 20:50 cześć kochane, melduję się po wizycie w szpitalu; dzidek poruszył się niemrawo parę razy podczas ktg; tętno ma w normie; skurczyki mi piekne wyszły na ok. 50-60% z regularnoscia taką, że aż M mi mówił kiedy będzie następny; lekarz mnie pogonił na fotel no i wyszło, że szyjka 1 cm a rozwarcie na 2 palce; usłyszałam też, że mam w blokach startowych czekać bo niewykluczone, że się zobaczymy jeszcze dzisiaj i jak mi wody odejdą to mam nie czekać na wieksze skurcze. sęk w tym, że ja po tych wszystkich historiach z forum średnio wierzę w to, że się dzidek pospieszy zresztą zobaczymy - M na wszelki wypadek pojechał umyć i zatankować samochód z tymi zwolnieniami to rzeczywiście jakas paranoja - moim zdaniem gin powinien mieć możliwość wystawienia zwolnienia nie tylko do terminu porodu, ale do końca 42 tyg. ja nie mam zamiaru oddawać zus'owi nawet jednego dnia z mojego macierzyńskiego, więc na pewno poczłapię do przychodni po zwolnienie ; no chyba że urodzę wcześniej. dzisiaj przyszła do mnie paczka z fasolką - taką chustą do noszenia dzidzi, mama mi kupiła na imieniny, ależ to słodkie, nie mogę się doczekać, aż tam włoże małego brzdąca. nasi znajomi dzisiaj zadzwonili, że urodziły im się bliźniaki właśnie - szczęściarze. yalu - czekamy na wieści po twoim cc i oczywiście trzymamy kciuki. dobranoc, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 22:03 Oj Atk to Ty mnie jeszcze wyprzedzisz ja też trzymam kciuki i uciekam bo jeszcze ostatnia wizyta u lekarza za chwilę ... Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 22:03 ach cholercia - za szybko wcisnęłam enter - dzięki wielkie Dziewczyny za trzymanie kciuków. pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.10.05, 23:00 Witajcie, Strasznie dawno mnie nie było, a tu widzę że mamuś przybywa i przybywa. Przede wszystkim chciałam pochwalić się, że 28 września o godz. 02.10 urodziłam sn córeczkę Zuzię( 3140 gr). O 22.00 czytałam nasze forum, ale nic nie pisałam ,a o 24.00 zaczął boleć mnie brzuch. Tak dziwnie, nie porodowo, bo był to ból ciągły. po pół godziny miałam skurcze co 2 minuty i ledwo zdązyliśmy do szpitala, na poródówce miałam 7 cm rozwarcia, a za godzinkę już tuliłam Malucha. W szpitalu spędziłyśmy 9 dni, mała miała żółtaczkę a ja się podziębiłam.Jesteśmy już w domu - bardzo szczęśliwi. Adaś zachwycony siostrzyczką, niestety przeziębiony ciągle i ma szlaban na przedszkole do końca miesiąca. Trzymajcie się dzielnie młode mamy i wy- oczekujące na szczęśliwy finał. Postaram się szybko wkleić zdjęcia na forum mijaczkowym. Kasia J Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 08:58 Witam Was cieplutko! Na prawie się nie znam, ale strasznie z tymi zwolnieniami, jedni dają bez problemu do tp, inni nie, a co robić, gdy dziecko się nie spieszy i już jest po terminie? pozostaje wyłudzanie od innych lekarzy; ZUS traktuje ten macierzyński jakby trwał 16 miesięcy, a nie tygodni! Słyszałam, że po 38tc gin nie chce dać zwolnienia, bo urodzenie dziecka w tym czasie nie stanowi zagrożenia i jest uznawane za poród o czasie. Z praktyki wychodzi, że i tak każdy interpretuje to na swój sposób. aniurad-to nie ja będę rodzić na Żelaznej, nie jestem z Wawy kasiu-wielkie gratulacje!!! ale szybciutko się uwinęłaś))czekamy na zdjęcia pozdrawiam wszystkie mamusie!m Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:00 Kasiu! Gratuluję, pocieszające jest to, gdy czytam o tym jak szybko stan kiedy nic sie nie dzieje może przejśc w stan rodzenia Gratuluję córeczki!! NAjtrudniejszy etap zatem macie za sobą Atka - Ty faktycznie masz już niezły kawałek rozwarcia, ja miałam tylko 1 cm kidy 2 tyg temu gina powiedziała mi , że zaczęło się na dobre, ale...się skończyło, mimo takich jak moja historii, nie znaczy , że zobaczysz MAluszka przed tp NO to dzisiaj YAlu ma cięcie, trzymam jeszcze nadal kciuki. U mnie znowu dzisiaj spadek humoru, mama miała przyjechać rano pomóc mi przy Oliwce itp, ale plany się pokrzyżowały i ...oczywiście czuję się samotna i opuszczona i zostawiona na pastwę losu. Kolejny dzień niepewnośc, co ja zrobię gdy...w razie czego nikt nie odbierze telefonu...Lepiej tak nie myśleć, bo jeszcze wywolam wilka z lasu. Jutro moja ostatnia wizyta, cóż, pewnie nawet moje rozwarcie dotychczasowe się cofnęło ((((((((( ( Ale tak poważnie, ciekawe czy coś się raczyło ruszyć choc o kolejny cm. Zwolnienie też tylko do jutra, oj Maluch, MAluch...wychodź!!!!!!!! Idę się poprysznicować, bo akurat moje dziecko ogląda Smocze Opowieści, i należy tę wolną chwilkę wykorzystać. Syla - mój mąż choc nie pracuje w branży budowlanej czy remontowej, ale w większości prac przy budowie domu zamierza mieć ogromny wkład. Ma tyle planów na ten tydzień, że chodzę trochę nadąsana, bo się w nich z porodem nie mieszczę Powiedziałam mu, że musze mu pokrzyżowac te plany, hihihi, ale potrzebna mi do tego pomoc Syna, a on już teraz w zmowie z tatusiem. Chyba się w nocy zmówili... Pa, i rozwierajmy się Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:03 Sorry Monia, pamięć zawiodła mnie, widze, że Sagitta była autorka postu, o szpitalu, w którym lepiej jeszcze nie rodzić, bo miejsc nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:04 dobrze mi z wami - nierozdwojonymi - zostaję )) a tak na serio, to noc mam w plecy, skurcze regularne, nawet trochę mocniejsze, niż te w szpitalu, ale w końcu przeszły i zasnęłam umęczona ok. 6tej rano. pozdrawiam z granicy snu, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 09:08 aniarad - świetne hasło to "rozwierajmy się" )) Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 10:15 Cała jestem obolała od kręcenia się w nocy na łóżku i chodzenia ciągle do łazienki, dopiero nad ranem jak M wstał to ja usnęłam. A on nawet nic nie słyszał jak się kręciłam całą noc. Zazdroszczę mu takiego sm=nu. Pogoda ładna a mi się nie chce nigdzie wychodzić. Poza tym u mnie w mieście nie ma gdzie spacerować a plac zabaw gdzie są ławki omijam od piątku bo mało nie dostałam piłką. Ale się strachu najadłam wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
bozena122 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 10:53 Hej! Macie racje, to forum URODZILAM rzeczywiscie jakies niemrawe. Obiecajcie , ze jak bedziecie juz po porodzie, to bedziemy dalej pisac .I koniecznie dajcie znac, na ktorym forum jestescie. Czytam na biezaco teraz Wasze posty i naprawde ogromnie mi Was szkoda, ze sie tak meczycie. Ale z tego, co piszecie , to naprawde nie potrwa zbyt dlugo. Trzymajcie sie i w gore serca. Yalu - sciskamy kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 12:21 Tez mam nadzieję, że sie po porodach nie pogubimy się lub rozpłyniemy gdzieś na różnych forach. Może jednak załozymy sobie wtedy nowy wątek...??? Aniu, cos Cię bierze, jak nie przestanie, to niedługo będziesz miała Koziołkowe Maleństwo w ramionach Ciekawe... Chyba jednak ja zacznę kandydowac do pozostania samotnego na tym forum, w wersji "2in1". Trudno, będę pisac do siebie albo Może poszoruję sobie wykładzinę, tak sobie, żeby się powyginać.. Aniu, odsypiaj nockę jeśli możesz, Bożenko, miło , że do nas jeszcze zaglądasz i pisujesz Zawsze milo poczytac. No to znikam, Pozdrowionka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 13:59 kasia-gratulacje i dużo zdrówka dla chorego synaka i dla zuzi. bożenka-to super że do nas zaglądasz ja też mam taką nadzieje że będziemy pisać po wszystkim dzielić sie wszystkim tak jak w ciąży. aniarad-mój to ma plany do robót na cały miesiąc i też musze mu je pokrzyżować. dziewczyny niepokoi mnie to że prośba o założenie wątku dla rozdwojonych październikówek była już poruszana pare razy nie tylko przezemnie i nikt do tej pory z tych już rozdwojonych tego nie wzioł do siebie.mam nadzieje że nie skończy sie na tym że to któraś z nas (jeszcze 2w1) założy ten wątek tak późno i że jak wrócimy ze szpitala to taki wątek będzie juz istniał.mijaczek mógłby założyć ale coś jej nie widać na forum.może goczis by napewno założyła ale po cesarce tak szybko chyba nie wyjdzie ze szpitala sama bym założyła ale czy to wypada jeszcze brzuchatce.czy tylko mi zależy na pisaniu już po porodzie,chyba nie bo pare z was pisało że też chce dalej utrzymywać kontakty. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 14:59 dziewczyny, tylko szybko przejrzałam posty, właśnie wróciliśmy ze szpitala.króciutko: - mamy synka ... Szymonka a jednak, imię jakoś tak pasuje do niego najbardziej z wcześniejszych opcji branych pod uwagę, - urodził się przez cc, po dłuuuuuugiej próbie dołem, która wg mnie zupełnie nie miała sensu, no ale lekarzem nie jestem, wody odeszły, skurcze i takie tam atrakcje, tak jak z Mają - główka się nie wstawiła i mnie pokroili. nie jest źle, brzuch się zagoi.... - mały jest przeuroczy, 57cm, 3720g, 10Apg, trochę nas trzymali bo miał wysoki poziom bilirubiny, na szczęscie leżał grzecznie w 'solarium' i dziś do domku. - strasznie tęskniłam za Majcią, niesamowicie, ona o wiele dzielniejsza ode mnie cieszę się, że jesteśmy w domu, jak tylko się zorganizuję to napiszę więcej buziaczki dla wszystkich i trzymam kciuki za jak najszybsze rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:23 nie wiem czy już ktoś założył 'październik 2005' na forum z życia rówieśników? idę sprawdzić, w razie czego zakładam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=30261012 założyłam wątek październikowy na rówieśnikach, mamusie rozdwojone zapraszam na pogaduszki, mam nadzieję że będzie nam tak dobrze ze sobą jak tutaj właśnie mały mi śpi na kolanach, Maja też śpi, ja ledwo patrzę na oczy, ale przecież nie mogłam sobie odpuścić forum Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:11 Czesc czesc! To ja - wciaz 2w1...Igiena zrobila sie ostatnimi czasy bardzo niemrawa (a to do niej niepodobne),wiec zadzwonilam do lekarza i kazal mi sie stawic na ktg, bo albo jest dobrze, albo zle. No to pojechalam wczoraj rano i zatrzymali mnie na obserwacji, bo w pewnym momencie oslablo tetno. A potem sie okazalo, ze to ktg wcale nie bylo takie zle, kolejne wyszlo super, mala sie rozruszala (wredzizna), dzis rano tez pieknie, USG ok, Igulka jest niewielka, ale niepoowijana, lozysko dojrzale. Ale szyjka wciaz zamknieta. Tak wiec mala gnidka napedzila mi tylko stracha, bo wszystko jest w jak najlepszym porzadku,a ona od kiedy wyladowalysmy w szpitalu znow zaczela hulac jak zwykle. Bestyjka! Dzis mialam niemal bezsenna noc, bo moja wspollokatorka z sali POTWORNIE chrapala, wiec mialam okazje zaobserwowac u siebie delikatne skurczyki, ktore pojawily sie w pewnym momencie, a potem ustaly.Jak powiedziala pani doktor - moge urodzic w kazdej chwili, czyli albo za tydzien, albo za 3 tygodnie Wspaniala nowina!!! No w kazdym razie jestem juz w domu i diablo sie ciesze! Kasia, gratuluje! Yalu powinnam juz chyba bardziej gratulowac, niz trzymac za nia kciuki, bo pewno juz po wszystkim... POZDRAWIAM!!! Zmeczona,ale zadowolona Aska Odpowiedz Link Zgłoś
lidia.stryczynska Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 15:59 taka moja uwaga - ciaza u ssakow trwa 9 miesiecy a nie rok, wiec jezeli spodziewasz sie dziecka w pazdzierniku przyszlego roku to jeszcze nie mozesz byc w ciazy- a Ty piszesz ze juz o niej wiesz od niedawna. chyba cos ci sie pomylilo pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 16:57 camilcia- gratuluję synka i życzę szybkiego powrotu do pełni sił po cc; super, że założyłaś wątek dla już rozdwojonych- dla mnie forum jak narkotyk)) Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 16:57 hej! Jestem, żyję. Mała ma się dobrze. Ciągle by tylko jadła. Więcej napisałam na forum mijaczkowym o porodzie. Gratulacje dla rozdwojonych mam i trzymam kciuki za nierozdwojone. Jak już sie zorganizuję w domu i przestanie mnie nękac ta głowa, to znów będę pisać. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 17:19 Gosiu! Jeszcze raz gratuluję i cieszę sie, że wszystko dobrze się skończyło. Dobrze, że już wróciłaś, bo smutno było bez Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 18:36 goczis-super że już jesteś w domku ,mam nadzieje że będziesz pisała tak dużo jak przed porodem i że na forum camilci będzie sie roiło od wpisów.życze ci i wszej córuni dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.10.05, 19:21 cześc Goczis, super, że jestes juz w domku!!! Miejmy nadzieję, że ból glowy ustąpi jak najszybciej, nie moge nic poradzic Ci w tej kwestii, nie przezywałam czegos takiego, nie byłam nigdy w ten sposób znieczulana. Przeczytałam na mijaczkowym Twoja historie porodu, namęczyłas sie długo, byłas ogromnie dzielna!!! Nalezy sie order i najlepsze samopoczucie w nagrodę najszybciej jak sie da!!!! Zobaczysz, niedługo dzien bedzie miał swój rytm, i potrzeby Anielki, co do karmienia, tez powinny sie uregulować Kamila - gratuluje Szymona!! I podziwiam, że wytrzymałaś tak długo bez Majci (cóż, innego wyjścia nie było...), fajnie, że starsza, dorosła siostra tak super zareagowała na braciszka. Życzę Wam wszystkiego dobrego!!! I zazdroszczę ogromnie, bo miałysmy prawie ten sam termin, a ja tu jeszcze siedze z wilekim brzuchem. Kończę, idę sie poprzytulac do Oliweczki Pozdrowienia, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 ;-( 12.10.05, 10:21 Witajcie! Dawno się nie odzywałam,ale czytam na bieżąco Gratuluję wszystkim dzieciaczków i dołączam do tych,które jeszcze są 2w1. Termin minął wczoraj-byłam u położnej,a ona powiedziała że jeszcze ok.10 dni mogę sobie chodzić bo dzidzia ma główkę wysoko i szyjka od tamtej strony twarda.buuuuu rozczarowało mnie to bardzo.Ale może w końcu maluszek lepiej wie kiedy ma wyjść. |Wkurzają mnie tylko telefony i zagadywania czy to JUZ? A co ja mam na to poradzić że jeszcze nie? Pomarudziłam trochę ale już nie wiem co o tym myśleć. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: ;-( 12.10.05, 10:50 U mnie też na razie nic. Coś cicho na forum, czyżby jakieś rozdwojenia nastąpiły w nocy? Mnie też strasznie denerwują telefony codziennie rano od mamy i siostry z pytaniem co u mnie słychać, czy są jakieś objawy bo oni już nie mają cierpliwości czekać. A co ja mam powiedzieć? Już od razu mi się humor zepsuł i nic mi się nie chce. Pomarudziłam, mam nadzieję że któraś z Was się nie poczuje gorzej po moim marudzeniu. Pozdrawiam i idę poćwiczyć uśmiech przed lustrem. Ps. Wczoraj miałam bardzo miłe zdarzenie. Byłam na bazarku po zakupy, naprzeciwko mnie szła dziewczyna z chłopakiem i nagle ona na cały głos mówi do chłopaka - zobacz jaki ta pani ma śliczny brzuszek, ja też chcę mieć taki. On trochę był zszokowany jej zachwytem ale mi się zrobiło miło. To na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Atk jestes? 12.10.05, 11:06 Hej Aniu odezwij sie!Chyba,ze juz Cie dopadło!Jesli tak to trzymam kciuki! Pozdrawiam Wszystkie mamusie te rozdwojone i te jeszcze nie!Trzymajcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: Atk jestes? 12.10.05, 11:34 Oj jestem, ale co to za bycie (( ciągle zakatarzona, zakaszlana, niewyspana, ech... Scott - u Ciebie to było jakieś poważniejsze choróbsko przed porodem, czy zwykła infekcja? I czy zaraziłaś Domisia w brzuchu, czy jak już zdecydował się wykluć? Bo ja mam już schizę jakąs z tym moim przeziębieniem... Przeczytałam na mijaczkowym forum, że Domiś nie należy do śpiochów Jak sobie radzicie z małym terrorystą? Jak reaguje Twoja córcia? Radzisz sobie z teściową? Bardzo serdecznie Cię ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: Atk jestes? 12.10.05, 11:57 Hej Aniu! Ja na dwa dni przed porodem dostałam zwykłego kataru nic więcej!Ale Ty się nie martw bo Tobie i dzidzi nic nie grozi!Ja i mój Mąż mamy do tego konflikt serologiczny i niestety nic w brzuszku dzidziusia nie chroniło bo toczyła się tam wojna konfliktu!Ciężko to wytłumaczyć ale taka jest prawda!! Co do spania w dzień to naprawdę koszmar!Teraz mam cały czas włączony odkurzacz bo tylko przy tym mały śpi,ale co z tego jak wyłącze odkurzacz to od razu płacz!!!Zbankrutuję na prd a jak czysto będę miała! Może na spacerku chociaż pośpi! Córka jak najbardziej ok!Jest zadowolona z tego,że ma braciszka!I narazie jakoś sobie z tym radzi!A teściowa no cóż!Teraz jest mąż i narazie jest spoko,ale nie wiem co będzie jak pójdzie w poniedziałek do pracy!Pożyjemy zobaczymy! Uciekam bo muszę coś porobić zanim Domiś wstanie!!!Bardzo mocno Cię ściskam i pozdrawiam Ciebie i dzidzię!!!!Bużka! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: kolejny dzień 2 w 1...... 12.10.05, 12:16 Hej, widze , że jestesmy w podobnym składzie, P. Syla tylko się nie odzywa, może juz ją wzięło, już po tp przecież. Ja dzisiaj czuję sie niestety fatalnie i dziwnie. Mam wrażenie, że zaraz sie udusze,rece mi się trzęsą, nie pomaga wyjście na dwór, leżenie, chodzenie. Nic. Nie wiem , co jest grane, bo brzuch sie opuścił, w nocy spałam normalnie (tj. norma ciążowa). Może to jakies nerwy??? Dzisiaj wizyta ostatnia, może nie zdążę się na niej pojawić???? Zobaczymy. Mam nadzieję, że nie będe chodziła z piłeczką w brzuchu do konca życia, choc takie mam własnie wrażenie... Konczę, bo jak zaraz zacznę marudzić, to nikt juz więcej mnie nie przeczyta. Pa, precz katarom i zbyt długim przenoszeniom, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 12:25 już mnie głowa od myślenia boli.dopiero w poniedziałek mam iść do szpitala jeśli nic sie nie zacznie dziać ,CZY TO NIE ZA DŁUGO ? jeśli to będzie wtedy tydzień po terminie a przez te dni co? mam czekać i nic nie robić ,martwie sie że wody mogą zrobić sie zielone i nie będe o tym wiedzieć bo lekarz nie zalecił żadnych kontroli czy badań np.KTG w ciągu tego tygodnia.może i bym sie tak nie martwiła gdybym miała jakiekolwiek oznaki że coś sie może stać ani razu nie miałam jeszcze żadnego skurczu a wy tylko piszecie że macie ale mijają,strasznie mnie to martwi że nie mam jakichkolwiek oznak porodu a to już 41 tydzień trwa.wiem że nie jestem sama przeterminowana ale wy przynajmniej czujecie jakieś skurcze czy inne objawy mi nawet czop nie odszedł.wiem że każda z nas inaczej to przechodzi ale wy przynajmniej wiecie że coś sie dzieje jakieś przygotowania a u mnie nic BUUUUUUUUUUU. co mam robić czekać w zamartwianiu sie czy co????? Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Syla 12.10.05, 12:35 Syla, prze pierwszym porodem (przeterminowanym) też do ostatniego dnia czop mi nie odszedł - odszedł w dniu porodu. Wody nie odeszły wcale, trzebva było przebic pęcherz. I wczesniej nie miałam skurczu ani jednego, dopiero te porodowe, które kiedy się zaczęły - juz nie puściły. Róznica między nami taka, że jeździłam od tp na ktg dwa razy w tygodniu, potem, tydzień po terminie, zrobili mi usg, wyszło, że mam za mało płynu owodniowego i na patologię, na wywołanie. Może jedź do szpitala na ktg na własną rękę, zawsze warto sprawdzić, można tłumaczyc to tym, że nie czujesz ruchów dziecka i chciałas sprawdzic, czy wszystko w porządku. Biedactwo, niech ta Wasza Kuleczka tez juz się wreszcie zdecyduje. A przy okazji i mój Maluch też Pozdrawiam Cię gorąco, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 12:50 aniarad-no jak widzisz nic u mnie sie nie zaczeło.dziękuje za pocieszenie chyba przejde sie do przychodni spytać czy można u nich zrobić KTG bo do szpitala mam daleko i sam boje sie jechać.a może te objawy dziwnego samopoczucie coś zwiastują życze ci rozdwojenia. winnie-gratulacje tak ci zazdroszcze Franusia na rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: Syla 12.10.05, 13:37 Syla ja też nie mam żadnych oznak zbliżającego się porodu - zero skurczy, czop też siedzi na soim miejscu. więcej miałam dolegliwości podczas ciązy niż teraz na sam koniec. Też się zastanawiałam dlaczego wszystkie dziewczyny mają jakieś skurcze a u mnie nic. Mi termin mija w piątek i potem co 2 dzień bedę jeździła na ktg. Byłam na ktg tydzień temu w szpitalu bo mały się mniej ruszał. Jak pojedziesz i powiesz że coś cię niepokoi to muszą zrobić ktg. Ja też niestety mam daleko do szpitala, musiałam czekać do wieczora na męża i pojechalismy dopiero około 21 do tego czasu myślałam że zwariuję. Pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 12:12 I my też już w domku. Nasz synek (narazie "roboczo" Franek: )), urodził się 4 października 2004 o godz. 22:40. Oczywiście nie poddał się bez walki i lekarze musieli go nieco zachęcić do przyjścia na świat. Poród trawł 4 godz.. Ponieważ miałam straaaaaszne bóle poprosiłam o znieczulenie. Cudowny wynalazek. Jak już przestało boleć to myślałam, że pocałuję aneztezjologa z wdzięczności w nie wiem w co: ). Pół godz. później miałam Franka na rękach: ). Ważył 3600, miał 55cm i 10 pkt. A z" twarzy był podobny zupełnie do nikogo"; ). Gratuluję wszystkim rozdwojonym!!! Aniarad, rozmawiałam ze swoim lekarzem, jest trochę tłoku, ale póki co wszystkie swoje pacjentki przyjmują bez problemu. Remont jeszcze trwał jak wychodziłam. Nie był specjalnie uciąźliwy. Położna, zajęłą się nami jak opłacana. Była z nami przez cały poród. No dobra głodomorek się budzi. Pozdarwiamy serdecznie Agata i Franczesko Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: winnie 12.10.05, 12:20 Agatko, gratuluję!!!!! I zazdroszczę, że juz jestescie z Franczeskiem w domku. Oj bardzo zadroszczę, przyznam się Jak starsza siostrzyczka zareagowała na pojawienie sie w domu malucha?? Mam nadzieje, że czujesz się dobrze, zagojona w miarę i z optymizmem patrzysz w przyszłośc Dzieki za info o Żelaznej, bo stresuję sie trochę tym remontem jednak, że akurat kiedy pojadę, nie będzie miejsca. Uspokoiłas mnie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, wciąż czekająca - Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ankamk78 Re: winnie 12.10.05, 13:42 Cześc Kobietki, strasznie mi zal tych jeszcze nierozdwojonych - głowa do góry dziewczyny, widocznie dzieciaczki musza swoje "dosiedziec" w brzuszku Mamusi)) Ja niby rozdwojona ale dalej z duzym sentymentem tutaj zagladamBeniaminek własnie sie weranduje,wiec mam akurat chwilke. Mam do Was ogromna prosbe, przy małym tak tyko doskakuje do komputera nie za bardzo mam czas szukac czekogokolwiek, a bardzo zalezaloby mi na linku o tych lekarzach, co to sa do d...Chetnie tam jednego umieszcze! Gdyby ktoras z Was miala ten adres to bardzo prosze podajcie. Pozdrawiam goraco Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: ankamk78 12.10.05, 13:54 Ostatnio na forum "zdrowie kobiety" znalazłam w linkach pomocnych białą listę "dobry ginekolog" i po wejściu tam był link do strony gdzie umieszczają złych ginekologów. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 15:18 przeszłam sie do przychodni zapytać czy mają urządzenie do badań KTG -nie mają powiedziałam że jestem już po terminie a lekarz kazał przyjechać dopiero do szpitala za tydzień na to położna środowiskowa powiedziała że musze czekać i tyle.jeśli lekarz nie zalecił ktg to mam uzbroić sie w cierpliwość aż coś sie zacznie BUUUUUUUUUU. AWA-ciesze sie że nie jestem sama ,życze ci żebyś w piątek urodziła i nie musiała sie martwić że jesteś po terminie i nic sie nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 15:49 Witam! Ja też ciągle 2w1. Zero jakichkolwiek objawów zwiastujących, że COŚ nadchodzi, no ale u mnie do terminu jeszcze trochę. Idziemy dzisiaj z M do kuzynki oglądać mecz Anglia- Polska- może coś poczuję ) Ostatnio jak oglądałam półfinał siatkówki kobiet Polska-Rosja to miałam przez ponad godzinę skurcze co 5-10 minut. Myślałam, że to może JUŻ, ale mecz się skończył i skurcze też. syla- trzymaj się dzielnie, ja wiem, że wszystko będzie dobrze; a może wyciągniesz wieczorem M i pojedziecie do tego szpitala na ktg? pozdrawiam mamusie z brzuszkami i bez))) monika Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 19:37 sama nie wiem co mam robić niby pojechałabym na te ktg ale boje sie że każą mi zostać w szpitalu. co do rozwarcia to ponoć jeden palec odpowiada 2cm. i tak pokolei dwa palce to 4cm przynajmniej tak mi mówił lekarz. z tą pełnią mnie bardzo rozbawiłaś może i masz racje. goczis -to z tym lekarze ci sie udało. aniarad -jak po wizycie?? robiłam sobie dziś małą sesje zdięciową z moim 41tygodniowym brzuszkiem i jak rysowałam kredką do oczu na brzuszku oczka to mały strasznie sie wiercił chyba go to gilało hihihihi))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.10.05, 19:39 aha zdięcia posłałam na forum mijaczka ale chyba moderator ich jeszcze nie zaakceptował może będą koło 22:00 Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: ankamk78 12.10.05, 15:41 Ja tez wciaz podwojna i bezobjawowa! No coz, zdaje sie, ze kochana coreczka tatusia postanowila jednak na niego troszke poczekac. Z matka natomiast zupelnie sie nie liczy i odstawia hocki, czym wpedza ja w stresy i szpitalne koszule...Masz ci los! Na szczescie wszystko wrocilo do normy, nawet udalam sie dzis do fryzjera, coby zrobic sie na bostwo. zycze wszystkim szybkich postepow!!! Dzieciaki: na miejsca, gotowi, staaart! I gratuluje Frankowej mamie (ladne imie - moze jednak takie zostanie?)! Pozdr, Aska Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: ankamk78 12.10.05, 16:44 dziewczyny, czy rozwarcie na dwa palce to to samo co na dwa centrymetry? czy może to się jakoś inaczej przelicza? syla - współczuję strasznie, naprawdę; do poniedziałku niby tak blisko, ale jednak kawał czasu jak się na to spojrzy z naszej perspektywy ja mam w poniedziałek termin, hmm... acha, właśnie w poniedziałek, 17.10 jest pełnia - to czasami podobno pomaga pogonić bachorka z brzucha a ze trzeba sie czegoś w życiu trzymać, to możemy guseł o pełni )) ściskam w takim sobie humorze, Ania Agata - gratulacje, imię robocze cudne, wypoczywajcie teraz i zaglądajcie do nas często. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Październik 12.10.05, 16:49 Hej! Mały smok właśnie usnął. Mam kilka chwil, bo też pewnie się położę niedługo, żeby dotrzymać jej kroku. P.syla - nie martw się. Ja Ci życzę, jak i całej reszcie 2w1, żeby to tak bez objawów nagle się zaczęło i szybko skończyło. Obyście się nie męczyły. Ja jak leżałam na przedporodowej, to laski przyjeżdzały, rodziły w 2-4godzinki i finito. A jak leżałam na pooperacyjnej, to babka przyjechała po 24, a Maluszek urodził się po 1. Życze Wam takich porodów!!!!!!!!!!!!!!! W sumie gdyby nie mój lekarz, to ja chyba bym odleciała na tamten świat. Całą ciążę prowadził spokojnie, bez nerwów. Ale na sam koniec potrafił zareagować. Jestem mu niezmiernie wdzięczna!!! Do porodu nie miałam ani swojej położnej, ani lekarza. Aniarad - jak po wizycie??? Trzymajcie się cieplutko! Gosia i Nelka -- Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł: Anioł Anioła Pilnować Nie Musi Nadal czekamy na Nasze Bocianiątko Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Październik 12.10.05, 17:22 atka, to zależy jakie palce u mojego gina 2 palce to 4cm, przynajmniej tak twierdził jak mnie badał Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Październik 12.10.05, 17:29 syla, ja bym chyba pojechała do szpitala, na izbie przyjęć położniczej powinni mieć ktg, powiedz że jesteś zaniepokojona bo cokolwiek, mało ruchów albo coś, tylko że wtedy mogą Cię zostawić w szpitalu, a chyba nie ma nic gorszego niż czekać aż się poród zacznie na porodówce. mi się nawet nie chce pisać jak to było tym razem, dobrze że już po wszystkim, mam żal do ginka że jednak ta próba dołem, było tyle wskazówek - duże dziecko, sprzężna 18, wcześniejsze cc ze względu na niewspółmierność a ten ciągle swoje, optymista, że niby takie warunki (rozwarcie i skurcze) że lada chwila pójdzie... no cóż, dziecko zdrowe i to najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: Październik 12.10.05, 19:27 Camilcia, goczis, winnie i pozostałe, które pominełam - GRATULACJE Niech Maluszki zdrowo i spokojnie rosną. Yalu - urodziła wczoraj swojego Danielka o 10:29, ale podany chyba ichni czas, bo wg naszego miała się stawić na 14:30. U mnie tylko mdłości lekkie bóle jak na okres i tylko w nocy. Kobiety rozdwojone długo tak miałyście?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Aniarad - jak tam po wizycie??? 12.10.05, 19:36 daj znać co tam u Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Aniarad - jak tam po wizycie??? 12.10.05, 21:19 Hej, rozwarcie się zwiększyło, ale skurcze potzrebne, czy się zaczną. Troche po kolejnym "specjalnym" badaniu mnie bierze, ale zobaczymy czy znowu się rozpłyną czy nie. Jutro rano jedziemy na ktg i usg, dr stwierdziła, że jesli mój Maluch jest ponad 4 kg, to raczej bałaby się o mój poród sn, i raczej skończy się to cc. Juz sama nie wiem, co bym wolała. Wolałabym, żeby sie to wreszcie skończyło... Ściskam i wszystkiego dobrego, jak sie jutro nie odezwę to zostałam w szpitalu, Pa, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: Październik 2005 12.10.05, 22:14 Skurcze - zero, czop - siedzi nadal. Ale ja czuję jakiś dziwny niepokój, kręcę się po mieszkaniu, wyglądam przez okno, serce mi jakoś szybciej bije. Nie wiem czym się tak denerwuję. Może jak poczytam co u Was to mi przejdzie bo inaczej zwariuję. Dobrej nocy wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Październik 2005 13.10.05, 09:26 Aniu, ja też nie wiem co lepsze, niech zadecydują lekarze, ja nie urodziłam dołem 3200g Majci, a teraz jak leżałam na pooperacyjnej to przyszła dziewczyna, pierwsze dziecko, urodziła dołem wcale nie jakoś ciężko i całkiem była normalna nie wielka a dziecko ... 4700! to dopiero duży niemowlaczek w każdym razie trzymamy kciuki mocno Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: Październik 2005 13.10.05, 09:41 Atka, to ja moze tez sie tego ksiezyca uchwyce, bo i ja poniedzialkowa jestem. Ale jakos trudno uwierzyc w przesady, skoro NIC sie nie dzieje!Coz. Ja to sie na sile jakichs objawow u siebie doszukuje,ale nie ma sie do czego przyczepic. Zeby chociaz rozwarcie na cwierc palca! A gdzie tam...Czekam do poniedzialkowej wizyty, a potem pewnie dalej. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: Październik 2005 13.10.05, 09:49 no i kolejny ranek "w promocji" 2w1 )) tu.acha - jeszcze nie wszystko stracone - do poniedziałku kilka dni, biegaj szorować podłogi )) camilcia - cudnie, że tak często do nas zaglądasz, to pocieszające, że da się znaleźć czas; a i humorek ci chyba dopisuje aniarad - czekamy z niecierpliwością na wieści po wizycie. p.syla - kwitnąco wyglądasz na zdjęciach na mijaczkowym forum, aż się zastanawiałam, czy cię mężowi taką sliczną pokazać rodzisz już słodziaku, czy śpisz jeszcze słodko? ach, mam kolejne pytanie - pisałyście, że jak wam czop odchodził to był taki podbarwiony krwią (różowawy czy jakoś tam); a ja dzisiaj "zgubiłam" coś galaretkowatego ale przezroczystego, czy to to??? dopisałabym to chętnie do objawów z serii "może pani urodzic nawet dziś, albo za dwa tygodnie" ))))))))) ściskam z zimnej i dżdżystej podwarszawy, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: Październik 2005 13.10.05, 10:20 ATK-już wsatałam jeszcze nie rodze choć mąż wczoraj wieczorem mi powiedział że go pewnie w nocy obudze do szpitala i co i nic.a z tym pytaniem o czop trafiłaś w samo sedno i ja również chce wiedzieć bo dziś rano miałam na wkładce taki blado brązowy śluz z wyraźną krwią czy tak może być??dziękuje za miłe słowa na temat zdięć odrazu uśmiech mi sie pojawił na twarzy.aha na początku przez około 4 dni wylatywał mi taki bezbarwno żółty śluz ciągle zastanawiałam sie czy to ten czop ale było tego zamało )odrobina z pare razy dziennie)i nie w takim kolorze jak pisały dziewczyny więc nastawiłam sie że to tylko zwiększyła mi sie ilość śluzu do dziś aż kolor sie zmienił i pokazał z krwią.więc może u ciebie jest podobnie jak u mnie. ANIARAD- to pokaźnego masz malucha ale pamiętaj że lekarze też czasem sie mylą co do wagi. AWA-ja wczoraj sie czułam dokładnie tak jak opisujesz swoje dzisiejsze samopoczucie a dziś odszedł mi czop albo raczej zaczoł odchodzić.może i ty tak będziesz mieć )))) CAMILCIA-ja również sie ciesze że do nas zaglądasz. TUacha-życze jakichkolwiek objawów. Odpowiedz Link Zgłoś
ankamk78 Re: Październik 2005 13.10.05, 12:31 Witajcie ,mały spi to mam chwilke Co do Waszych pytan odnosnie czopu to powiem,ze jak byłam w tym nieszczesnym szpitalu, to miałam wszystko po kolei - obfity, bezbarwny sluz(przy porodzie sie zorientowałam,ze to były wtedy wody płodowe (poznałam po zapachu), galaretki tez troszke było i sluz zabarwiony na brunatno tez sie pojawil,chyba nawet jako pierwszy. Oczywiscie nie wszystko na raz ale w ciagu 3 dni wszystkie te objawy wystapiły. Co do skurczow przepowiadajacych, to tez roznie, bo te w dniu porodu były identyczne i z takich co 20 min od razu zrobiły sie takie co 10,potem co 8,7 ,6 i znow co 8 - jakas straszna reguralnoscia tez sie nie wykazywały. Morał z tego taki,ze musicie kobitki kochane straszliwie skupic sie na sobie i byc bardzo czujne - no chyba,ze tylko ja jestem takim odmiencem)i wszysko u mnie inaczej niz powinno byc. Zycze Wam wszystkim,zeby brak objawow przeszedl od razu w regularny porod. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ankamk78 Awa 13.10.05, 13:33 dzieki za adres,znalazlam i swoje 3 grosze dorzuciam) Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: po wizycie 13.10.05, 13:49 no cóż, jestem znowu, witajcie. Własnie wrócilismy ze szpitala, znowu czekanie Dzis na ktg oczywiście zadnego skurczu, były w nocy i w drodze do domu, teraz znowu cisza. Czop mi zaczął dziś rano odchodzić, tym razem( w przeciewieństwie do brunatnego z pierwszej ciąży) był gęsty rózowawy śluz. Usg zrobila nam dzis dr Makowski, i maluch ma jednak mniej niż się wczesniej wydawało, tj. 3850 g. więc pewnie uda się sn. Nie mam juz siły jeździć w kólko do Warszawy i do domu, ale co zrobic. Rozwarcie na 2 palce. Kiedy już czop sie ruszył, to może się ruszy. Ale nic nie chce iśc wg planu (mojego) tylko samowolka totalna Oewnie jakis niespodziewany moment. Następny raz do szpitala - sroda, na kolejne ktg, chyba, że wczesniej cos się zacznie. Mam juz serdecznie dość. Pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie, jak to dobrze, że jesteście i można się Wam tu wygadać - wypisac i poczytać co u Was Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 saga o kobiecie 2w1 13.10.05, 15:32 No to widze że się cos powoli rusza u reszty brzuchatych ciągle mam. A ja tak sobie pomyslałąm że o ironio jak przez większość ciązy przy każdej wizycie w toalecie sprawdzałąm czy aby nie plamię to teraz latam sprawdzać czyczasem cos tam nie zaczyna w końcu mnie odkorkowywać. Moja ginka powiedziała ostatnio że pewnie jak się przezcałe 9 miesięcy trząsłysmy nad maleństwem co by nic się nie stało to on teraz wcale się spieszył nie będzie. Zobaczymy ale mam nadzieje że mnie z równowagi tym zwlekaniem nie wyprowadzi. A czopu ani widu ani słychu. Za to jak na złość zaczął mnie ząbek dzisiaj pobolewać BUUUUU Jak fajnie tym co to im zaczął przynajmniej odchodzic powoli ... pozdrawiam ... i czekam dalej jeszcze cierpliwie (w końcu termin dopiero na Środę) Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Październik 2005 13.10.05, 13:48 hej! moge oddac dzis na jeden dzien komus corke w promocji!!! niech ten mlekopij w koncu zasnie!!!!!!!!!!! co do czopa, mi schodzil najpierw taki zóltawy, a poem taki galaretowaty raz bardziej bezowy, raz ciemnobrazowy, a jak pojawily sie skurcze krzyzowe to taki z krwia odchodzil jesli chodzi o cc, to ja sie panicznie balam, co z reszta nie raz pisalam na forum. Ale jesli dzidek ma marne szanse wyjsc dolem, to jak pisala camilcia, lepsze to cc, niz sie meczyc i doopa i tak tna. To tak z mojej perspektywy 8 dni po porodzie. Zycze szybkich porodow! i nie denerwujcie sie za wiele, bo u mnie chyba przez te stresy byly zielone wody. Usciski i caluski! wasza Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha agatka_m26 13.10.05, 16:11 Agata, ty jestes ze Szczecina, nie??? W ktorym szpitalu bedziesz rodzic? Bo jesli na Pomorzanach, to moze sie spotkamy??? Ja mam termin na poniedzialek, ale kompletnie nic sie jeszcze nie dzieje, wiec zobaczymy jak to bedzie! Szykuję sie na opoznienie... Pozdrawiam! Aska Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 październik 2005 13.10.05, 17:08 Witajcie! U mnie również zero objawów, nawet emocje podczas wczorajszego meczu nie pomogły)) Trudno, no to pójdę w sobotę na uczelnię - nie będzie wymówki, a od poniedziałku biorę się za szorowanie podłóg No chyba, że mi się odechce. Ja też co chwilę biegam do toalety i sprawdzam, czy nie pojawił się czop, a wcześniej drżałam z niepokoju i sprawdzałam, czy znowu nie plamię. Jak to wszystko się u nas zmienia. Pozdrawiam mamusie. Rozdwajajmy się szybko, albo jak kto chce! monika Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: październik 2005 13.10.05, 19:40 zrobiłam sobie małą nadzieje na to że może zacznie sie coś dziać .od godziny 16:30 do 18:30 co 15 pobolewał mnie brzuch tak jak na okres raz twardniał raz nie nawet nie wiem czy te bóle to były skurcze bo nigdy tak nie miałam ,boli mnie też wzgórek łonowy jakbym biegała na bieżni przez pare godzin.ale jak sobie pomyśle że jutro znowu usiąde przed kompem i napisze że jestem dalej 2w1 to będe strasznie zła że te objawy nic nie zrobiły ,licze na to że mnie złapie dziś w nocy jakby miało sie co zacząć jutro rano to będe strasznie zła bo mój M tak szybko z pracy nie przyjedzie.ale jak znam swoje szczęście to nic sie nie stanie i jutro rano znowu będe tu pisać. aniarad-najważniejsze że wszystko jest ok co do L4 to powinno ci sie liczyć L4 a nie macieżyńskie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 tu.acha 14.10.05, 09:06 A i owszem Asiu jestem ze Szczecina Rodzic faktycznie mam zamiar na pomorzanach Fajnie było by się spotkać Ja mam termin na środę (19.10) ale czop nie schodzi o skurczyki (chyba) jak się pojawiaja to jk juz myśle sobie że to może teraz to przechodzą. Ja juz momentami głupieję i może to wcale nie sa skurcze. Obym się skapła jak się zacznie . Dzisiaj od rana wizytuje kibelek za potrzeba więc może cos sie tam u mnie rusza ale czopu jak wczesniej ani widu ani słychu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agakaa79 Re:p.syla rodzi:) 14.10.05, 09:35 czesc, dostałam sms'a od Sylwi ze od 24-tej ma skurcze i rozwarcie na 3 palce. Lekarz powiedział, ze moze do 12-tej urodzi. Trzymajmy za nia kciuki Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re:p.syla rodzi:) 14.10.05, 10:26 Sylwiu trzymam kciuki Powodzenia Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re:p.syla rodzi:) 14.10.05, 10:54 Witajcie! Ciekawa jestem czy Syla już urodziła, ale w razie czego będę jeszcze jakiś czas trzymać kciuki. U mnie znowu nieprzespana noc, a kiedyudałomi sięzdrzemnąc, to śniły mi się koszmary i budziłam się zlana potem - okropność. Dziś rano znowu byłam u internisty. Dostałam zwolnienie na 7 dni, czyli akurat do tp i jestem z tego powodu szczęśliwa-nie trzeba już teraz brać macierzyńskiego. Poradźcie mi proszę:otóż dopiero w domu zobaczyłam, że na zwolnieniu wypisano mi stary adres zamieszkania(zmieniłam go raptem 2 tyg temu). Czy takie zwolnienie przejdzie, czy będą się czepiać? Aniurad- z tego co pamiętam jesteś nauczycielką, więc dzisiaj Twoje święto - wszystkiego najlepszego! Pozdrawiam Was wszystkie ciepło,choć na dworze baaardzo zimno! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.10.05, 17:00 Jejku, mogę znowu pomarudzić??? Rwie mnie ciągle dół brzucha a skurczy ani widu ani słychu, zniknęły po tym, jak wysiadłam o 13 z samochodu. Kiedy tylko położę się na lewym boku (i na ktg, i w domu) czerwienieję na twarzy i duszę się, a przecież to zalecany bok dla ciężarnych do leżenia. Na tym ktg o mało nie zemdlałam przez to. Poza tym znowu rano byłam kłębkiem nerwów, nie wiem juz jak się uspokoić. Jeszcze jednao, dzowniłam dzis do pracy, pytając czy dostarczono moje zwolnienie, mam porzedłużone do 21.10. A tu tekst, że juz po tp i dlaczego ja jeszcze ziągnę zwolnienie a nie macierzyński. Dziękuję bardzo za marnowanie macierzyńskiego na brzuchowanie. Ale czy te dni mi nie przeleca koło nosa - nie wiem. Nie wiecie czy pracodawca ma prawo nie uznac mi L4, tylko zacząć naliczac macierzyński???? Brrrrr. Pozdrawiać jeszcze mogę, siłę mam na to więc pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
crid80 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.10.05, 20:52 Kochane. Mam termin na 22 Od poniedzialku mam rozwarcie na 2 palce. Jutro jestem umowiona z lekarka na ktg i poród Podobno wystarczy delikatne badanie i sie rozdwajam. Na razie mam delikatne skurcze Czekam z utesknieniem na mojego synka Buziaki i powodzenia!! Karola Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: crid80 13.10.05, 21:24 Oj Karola! No to powodzenia życzę i szybkiego rozdwajania. Ja też mam termin na 22 a rozwarcie w poniedziałek było "prawie żadne" jak stwierdził gin. Napisz jak już będziecie po. Pozdrawiam! monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: październik 14.10.05, 08:08 Witajcie, znowu jestem 2w1 Juz od rana obdzwaniam ludzi, żeby byli na posterunku w razie czego. czop schodzi dalej, rozwarcie jak wspomniałam wczesniej mam już ok. 4 cm, i u mnie też mówią , że tuż tuż, i miało wystarczyc badanie, ale były juz trzy i ...nic. Zła jestem trochę, bo miałam umówic się ze swoją dr, powiedziec jak po wczorajszych badaniach, a przez cały dzień nie odbierała telefonu. Znowu trzeba liczyc na siebie. Mąż mój dzisiaj akurat do 17 w pracy, więc bedzie pewnie dopiero ok. 18 w domu, może lepiej byłoby wytrzymac do tej godziny, niż w wielkim zamęcie jechac z kims innym. Za oknem ponuro, co nie poprawia nastroju. Pozdrawiam na przekór pogodzie, slonecznie, Ania Atka - Aniu, jestes jeszcze z nami , brzuchatymi mamami?? A Syla?? JAk po nocy?? Może juz pojechałaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: październik 14.10.05, 09:04 ech, Anulka, szkoda gadać - już mnie szlag trafia, bo to niesprawiedliwe jest, że tak nas coś męczy od tygodni już i dalej nic. już nawet mi się pisać nie chce, że znowu miałam w nocy skurcze, że brzuch mnie bolał i plecy i ... dalej nic. nawet czop nie schodzi już (o ile to wczorajsze to był czop). wolałabym tak zupełnie nie mieć żadnych objawów i pewnej nocy obudzić się w mokrym od wód płodowych łóżku, a nie tak dnia całe i noce czekać i zastanawiać się, czy te skurczyki zamienią się w skurczyska i wreszcie będzie czas pojechać do cholernego szpitala. Aniu, Ty pisałaś ostatnio, że masz rozwarcie na 2 palce, a dzisiaj, że 4 cm - czy to jest tak, jak pisała Camilcia, że to chyba to samo??? Dziewczyny, czy wam też ludzie mówią od jakiegoś czasu "tylko nie ródź w xxx, bo ja muszę wtedy coś tam zrobić" ??? mnie już cholera trafia. najpierw miałam poczekać na ślub przyjaciół, potem moja mama jechała na jakieś dwie wycieczki, potem mój M wyjeżdżał na targi, a ostatnio usłyszałam, że musi najpierw wymienić zawory w kaloryferach, a moja mama zaklina mnie, żebym poczekała, aż trochę wyzdrowieję. Czy któraś z was ma jakiś pomysł, kiedy do jasnej cholery będzie dobry termin na poród?!?!?! i jeszcze ta paskudna pogoda, uch... optymiści pilnie poszukiwani!!! pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: październik 14.10.05, 11:00 No, Syla, 3mam kciuki!!! Wreszcie! U mnie jak zwykle wielkie NIC, w nocy mi tylko brzuch twardnieje, ale nic z tego nie wynika. Wczoraj zrobilam przemeblowanie i umylam podloge, ale na moje dziecko takie glupstwa nie dzialaja...Nic ze mnie nie schodzi, spie wciaz jak susel (to akurat mnie nie martwi ), skurczybykow zero. Zaparla sie mala. No dobra, skoro tak, to niech bedzie! Tu w Szczecinie przepieknie, wiec przesylam wam troche slonca, zeby wam sie lepiej oczekiwalo i doczekalo. Agata, cos mi sie wydaje, ze przez to moje uparte dziecko to sie jednak nie spotkamy - choc nie wiadomo, co jej nagle strzeli do glowy! Atka, moja mama zazyczyla sobie,zebym urodzila w niedziele (tylko w ktora???) Aniarad, zycze szybkiej i natychmiastowej akcji p.! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: październik 14.10.05, 11:21 Aniu, mi w środe gina powiedziała 2 palce, a wczoraj w szpitalu inna gna, że 4 cm - wynika z tego, mierząc nawet te dwa palce linijką, że to są owe 4 cm. Czyli Ciebie bierze jak mnie, łapie i puszcza i tylko nerwy psuje też bym chciała żeby mi odeszły w końcu wody i musieliby mnie przyjąć do szpitala. Niestety, do optymistek dzis nadal nie należę, więc równiez apeluję, że wziąż poszukiwani są. U mnie wszyscy mówią, juz dzisiaj urodzisz. I ...klapa z kolejnego dzisiaj. Wścieklizny dostanę chyba predzej. Czyżby u P. Syla się zaczęło?? Macie jakieś info?? pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: październik 14.10.05, 11:42 Trzymajcie się dziewczyny. Jestem z Wami myślami. Nawet bym Wam tu trochę pomarudziła tak z rozpędu, ale Maleństwo jest tak absorbujące, że padam na pysk. No i włączają mi się humory, raz się cieszę, że Mała jest, a raz buczę, że Marcin ma mi ją zabrać z widoku, bo uduszę... Baby blues??? Już lada moment Wasze Kurczaczki będą z Wami. Wierzę w to mocno i wspieram duchowo i przesyłam jak najwięcej pozytywnych fluidków!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: październik 14.10.05, 12:02 No, Syla już chyba stęka na porodówce )) Goczis, marudź kochana jak najwięcej, bo myśmy sie tak przejęły tym, zeby godnie po Tobie schedę objąć, że tu same marudy teraz siedzą )) może jak ty zaczniesz te swoje smęciki, to nam się wyreguluje poziom zadowolenia a tak wogóle, to najlepiej byłoby się zawinąć w kołdrę i obudzić za te X dni/nocy, dokładnie na poród. chcę byc taką larwą w kokonie!!! Aniarad - zobaczysz, że niedługo tylko my tu zostaniemy z tymi swoimi skurczykami, a wszystkie ruszą z kopyta )) Ja już nawet wczoraj do listopadówek zajrzałam, żeby się oswoić. Z drugiej strony towarzystwa lepszego niż Twoje na przeterminowanie sobie nie mogłam znaleźć, więc chociaż jeden "+" )) Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ankamk78 Re: październik 14.10.05, 12:39 Cześc Dziewczynki, biedactwa męczycie sie dalej. Gdyby człowiek mógł Wam jakos pomóc, przyspieszyc. Moze zaczne Wam jakos na nerwy działać? i wreszcie popusci? Widocznie macie takie wygodne te domki,ze dzieciaczki za nic nie chce z nich wychodzic. Moj był widac mało przytulny,bo mały juz od dawna wyrazała ochote opuszczenia go...i w koncu wylazl przed terminem. Mysle o Was często i trzymam kciuki zeby Wasze prosby zostały wreszcie wysłychane. Pozdrawiam serdecznie i głowy do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: październik 14.10.05, 16:07 ojej! trzymam kciuki za Sylwię, chociaż pewnie do tej pory już tuli swoje maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
tufda Re: do atki 15.10.05, 16:04 No cóż Aniu, widzę, że nadal Cię widzę podwójnie . Pewnie już ledwo zipiesz??? Ale termin juz chyba bardzo blisko, co? Ze 2 dni Wam jeszcze zostało??? To już naprawdę tuż, tuż. Wytrzymasz... a poza tym cały czas ślicznie wyglądasz. Widziałam na zdjęciach (no bo właśnie mam okazję poużywać w internecie. Dyspensa jakaś czy co??? )) Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 17:31 witajcie! 8.10. urodziłam moją małą córeczkę )) poród odbył się przez cesarskie cięcie, o 12:54 Martusia Joanna była już na świecie )) wczoraj wróciłyśmy do domu, czujemy się dobrze (chociaż rana po cc oczywiście boli nadal)... każdej godziny, kiedy patrzę na Malutką nie mogę przestać się dziwić, że to Cudo jest moją córcią, wyczekaną i wyśnioną )) mój Aniołeczek jest grzeczną dziewczynką - śpi i je bardzo chętnie (a ja osiągnęłam sukces laktacyjny - dzień po operacji już karmiłam córcię piersią) pozdrawiamy wszystkie mamusie z październikowego forum! Dorcia z Martusią Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 17:35 w poprzednim poście zapomniałam dodać, że Martusia po porodzie ważyła 3230 g, mierzyła 53 cm, otrzymała 9 pkt w skali Apgar jeszcze raz pozdrawiam! Dorcia z małą Martusią Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 18:16 Dorcia gratki wielkie!!!!!!!!!!! Duzo zdrówka i mało bólu po cc. Szybko wracaj do kondycji P.syla pewnikiem ma już swojego Maluszka... Wiecie co, ja chyba w ciąży za długo siedzialam przed kompem, bo mi maleństwo usypia idealnie przy tem szumie. Zamiast przy muzyczce, która również wytrwale słuchałam. Mam nadzieję, zę to siedzenie tu jej nie zaszkodzi. Wczoraj cały dzien dala nam popalić. Dzis jest spokojniejsza, ale znów od 14 nie daje się odłożyć do łóżeczka. Mała pierdółka... Uściski! Jestem z Wami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: urodziłam Martusię :))) 14.10.05, 19:52 Dorcia - gratulacje p. syla - pewnie tez juz mamusia Aniarad - nie mogą Ci zakwestionować wydanego przez lekarza L4 - ustawowo przysługuje Ci prawo do wcześniejszego zasiłku lub zwolnienie do porodu. Teoretycznie Twój wybór. Zmienić to może lekarz lub ZUS, od ZUSu mozna sie odwołać, z lekarzem pokłócić, a zakład pracy może sobie co najwyżej ponarzekać Łącze się w bólu dziwnych twrdnień i nieprzespanych nocek Odpowiedz Link Zgłoś
marika00 Październik 2005 15.10.05, 10:53 Dorcia gratulacje wielkie!!! Ja wróciłam własnie ze szpitala po tygodniowym pobycie. Podejrzewali u mnie zatrucie ciążowe. Cały czas jestem pod kontrolą, muszę odpoczywać, mierzyć ciśnienie i liczyć ruchy. Jak mnie przyjmowali do szpitala 5.10.2005 o 22.00 to nie było lekarza aby mógł mnie zbadać i czekałam na foteliku obok porodówki na panią doktor ok 2 godzin. Było kilka porodów co ja się nasłuchałam- Odpowiedz Link Zgłoś
agakaa79 Re: Październik 2005 15.10.05, 11:51 Cześć, p.syla urodziła wczoraj dopiero o 22:55, strasznie sie męczyła ale wszystko dobrze się skończyło, więcej napisze sama jak wroci ze szpitala. Wielkie gratulacje Sylwia Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek P.syla gratulacje !!! 15.10.05, 20:25 dużo pociechy z bobaska i dużo zdrowia !!! życzy mamusia czerwcowego chłopca Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: P.syla gratulacje !!! 16.10.05, 00:02 Syla gratulacje. Ja dzisiaj po wizycie lekarskiej (wczoraj minął termin) ale mały w ogóle nie ma zamiaru wychodzić na zewnątrz. Dobrze mu u mnie. Lekarka stwierdziła że raczej spotkamy się za jakieś 12 dni na patologii na wywołaniu. Mam nadzieję że wcześniej coś samo zacznie się dziać. Myślałam że spotkam się z Aniarad bo miałyśmy ten sam termin i w tym samym szpitalu miałyśmy rodzić a tu się okazało że ona wieczorem 14 urodziła a jeszcze w południe pisałam do niej. Niedługo sama tu zostanę i będę pisać do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: P.syla gratulacje !!! 16.10.05, 01:08 No to coraz nas mniej na forum (tych jeszcze podwójnych) Skoro Aniarad juz jest po to kto sie jeszcze ostał? Co tam słychac u atk2001? Czyzby tez cos ruszyło z kopyta? Ja w kazdym badź razie melduje sie jeszcze jako jedna z nierozdwojonych pozdrawiam ciagle podwójnie Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: P.syla gratulacje !!! 16.10.05, 03:18 Agatko, ruszyło się tak, jak co noc czyli boli, kurczy się i ... dupa blada. już nawet nie mam siły pisać. ale księżyc piękny jest - chociaż tyle mam z tej nieprzespanej nocy ;D Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: atk2001 16.10.05, 10:28 No to widze że u ciebie zupelnia tak samo jak u mnie Jak o 2 w nocy zaczelo mnie mocniej boleć i już mialam nadziej męża budzic to przeszlo jak ręka odjął. Lubi się ze mną droczyć to moje kochane dzieciątko. Wczoraj poczlapałam na zajecia na studia doktoranckie ale jakoś tematyka chyba nie zaineresowała synka i nie zachęcila do wyjścia A tatuś tak sie zestresowal wczoraj wizją ewentualnego porodu (bo go trozke przyszykowalam że może bedziemy do szpitala jechać) że biedakowi wszystko z rąk leciało a na kolacje zjadł tyle jakbymu miało na trzy doby conajmniej starczyć. czy on mi kurcze życzy tak długiego porodu ... ? pozdrawiam niedzielnie i ciagle podwójnie Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 10:30 Ja tez wciaz podwojna. Brzuch twardy jak skala, ale co z tego??? Nic nie boli i nic nie schodzi. Jutro termin, wiec pedze do lekarza, zobaczymy, co tam u mnie wypatrzy... Faktycznie coraz mniej nas tutaj - ciekawe, ktora nastepna! Pozdrawiam!! A. Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 15:08 Hej! Ja też jeszcze tu z Wami jestem, nierozdwojona ciągle. Wczoraj i dziś byłam na uczelni i wszyscy przywitali mnie słowami:to Ty jeszcze nie urodziłaś? Miłe to nie było. Do soboty mam czas, a potem chyba na poważnie zacznę się denerwować. U nas pogoda strasznie senna, więc zaraz się zdrzemnę, póki jeszcze można sobie na to pozwolić))) Pozdrawiam! monika Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 19:20 Jaka tutaj cisza, pogoda nie najlepsza więc ogólnie nastrój nie najlepszy. Jutro poniedziałek więc znów sama w domu. Dobrze że M ma w środę urlop bo musimy jechać na ktg do szpitala. Coraz nas mniej albo nie chce nam się już pisać. Pozdrawiam U mnie zero objawów, 2 dni po terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.10.05, 23:10 A ja odebrałam dzisiaj pierwszy telefon z serii: "Cześć gdzie jestes i dlaczego jeszcze nie na porodówce?" Że mnie się juz spieszy to jestem w stanie zrozumiec ale że moim znajomym... ? W końcy termin dopiero na środę a ja bym chciala już ....... proszę kochany synku ... moze tak ladnie zaczniemy nowy tydzień juz we troje pozdrawiam brzuchate i rozbrzuchowione nierozdwojona jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
marika00 KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 08:42 Termin na 29.10 ale jeszcze się nic nie dzieje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 09:14 i ja. Termin na dzis i zaraz pedze do lekarza sprawdzic na jakim etapie jest moja corka, bo poki co tez nie bardzo cokolwiek sie dzieje...No coz. Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 09:59 Witam Was serdecznie! Mi zostało jeszcze 5 dni, a objawów zbliżającej się godziny zero żadnych. Może to i dobrze? Denerwowałabym się, że objawy są a dzidziusiowi do porodu się nie spieszy. U nas dzisiaj słońce wyjrzało zza chmur w związku z tym i humor lepszy, czego i Wam życzę!!! monika Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:04 Czesc Dziewczyny! Ja tez jeszcze 2w1.Ale chyba jestem rekordzistką bo termin minął 11.10. Byłam w sobotę na ktg i usg.Moja córeczka ma się dobrze i wygląda na to,że się termin jakoś nie zgadzał bo na usg wychodzi 39 tygodni.Mam więc nadzieję,że nie przenosiłam tylko termin był źle obliczony.Buuuuu-a objawów nie ma żadnych. Powiem wam że denerwuję się chociaż wiem że nic mi to nie pomoże . Pozdrawiam i życzę dużo optymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:20 ja się wpisuję bez nadziei i bez komentarzy termin na dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:30 Termin na 14, żadnych objawów. Byłam w sobotę na kontroli to nie widać żeby coś miało się ruszyć. Według usg mały ma 38 tygodni a więc jeszcze jakby miał czas. Więc pewnie jeszcze posiedzi sobie. Pozdrawiam wszystkie mamusie Będziemy chyba codziennie sprawdzać listę obecności Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 10:39 To ja chyba pobiję rekord: termin wg OM 8.10, wg USG 16.10. A maluch ma wszystkie terminy głęboko w nosie. Za chwilę jadę na kolejne KTG. Pozdrawiam! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mkruszon Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 13:18 Melduję się. Termin na dziś - i cisza. Oprócz tego, że 3 dni temu zaczął powoli odchodzić czop - zero innej reakcji. Moja córcia rzuca się za to w brzuchu z niesamowitą siłą i werwą. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 13:38 dziewczyny, trzymam kciuki za szybkie rozdwajanie czekamy na Was na rówieśnikach! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 14:12 To i ja się wpiszę ... a co mi tam Termin na 19. Skurcze są ostatnio nawet bolesne troche ... ale zawsze mijają. Jak się do 19 nic nie wydarzy to mam się na izbie przyjęć na badania (ktg i inne) stawić. Dziewczyny jak to jest z tym seksem przed porodem. Z jednej strony czytałam że to może trochę dzieciaczka pogonić. A z drugiej że pod koniec to bez zabezpieczenia lepiej nie z uwagi na możliwoiść zakarzenia jakiegoś ewentualnego. Z miłą chęcią bym sobie spróbowała tej metody pogonienia synka, zwłaszcza że z uwagi na plamienia we wczesnej ciązy mieliśmy zakaz tego typu gimnastyki prawie przez 7 ostatnich miesięcy. Tak sobie myslę że teraz to juz byśmy w końcu mogli ale oczywiście zapomniałam się ginki zapytać pozdrawiam i cierpliwości Wam i sobie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 14:17 mi gin nawet zalecił, przy duuuuużym rozwarciu szyjki, nie mówił o ryzyku nic, więc chyba można, my tam poganialiśmy, niewiele z tego pogonienia wyszło, ale przyjemności chociaż dużo Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 17.10.05, 16:24 Hej! Trzymam kciuki za Wasze rozwajanie. Z niecierpliwością czekamy na wątku Camilci. Co do zaleceń, mi lekarz polecił 3*S, czyli seksik, spacery, sprzątanie. No, ale Mała jak wiecie była bardziej uparta A teraz na zmianę śpi, je, płacze... Czasem ciężko to wytrzymać. Szczególnie płakanie. Wytrwałości, już niedługo będziecie mieć Wasze Słoneczka!!! Gosia i Aniela Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 18.10.05, 09:46 Hej! Jak tu cicho.Chyba nie zostałam sama? Kolejny dzeń wyczekiwania. Trzeba sobie znaleźć jakieś konstruktywne zajęcie, żeby ciągle nie myśleć o jednym. Może macie jakieś pomysły? Pozdrawiam, monika Odpowiedz Link Zgłoś
monia.nowak Re: KTO JESZCZE ZOSTAŁ 2 w 1 ???? wpisujcie się 18.10.05, 14:56 Witajcie! Ja tez 2 w 1 - przyjmijcie mnie do grona zniecierpliwionych wyczekujacych. Termin mam na 22.10 ale juz nie moge sie doczekac. Od poniedzialku tez wymyslam sobie rozne zajecia zeby kolejny dzien jakos minal. No i dzien mija ale za to odbijam sobie w nocy i zamiast spac tlumacze tej mojej corce zeby opuszczala powoli swoj brzuchowy lokal. Niestety ta metoda na nia nie dziala. Pozdrawiam wszystkie szczesliwe rozdwojone Mamy i ich pociechy. Trzymam kciuki za wszystkie zniecierpliwione i przeterminowane. Damy rade! Monika p.s. sorki ale nie mam polskich liter! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 09:58 dzisiaj pierwszy dzień przeterminowania - pełnia przeszkodziła jedynie w zaśnięciu (nie dochapaliśmy się jeszcze żadnych rolet czy zasłonek), z jej zbawiennego działania wypychającego dzidka nici. a wczorajszy dzień taki do duszy, że aż szkoda gadać: najpierw walka z hydraulikami, którzy przy montażu termostatów na kaloryferach ukruszyli mi kawałek ściany i obrazili się (sic!), że oczekuję, że coś z tym zrobią, potem okazuje się, że majstrowali też coś przy piecyku (mamy ogrzewanie gazowe) i piecyk nie działa, więc musiałam wezwać kolejnego speca i ... na razie nie mam ani ciepłej wody, ani ogrzewania - to pewnie dlatego ten brzuchalowy gnojek czeka uparcie w brzuchu, tam ma przynajmniej ciepło. wieczorem pojechaliśmy do szpitala wg zaleceń mojej ginki, no i zasmakowałam publicznej służby zdrowia. na izbie przyjęć czekałam 1,5 godziny, aż ktoś z ginekologii zejdzie. potem usłyszałam od lekarza cały wywód, że niepotrzebnie przyszłam, bo oni przyjmują standardowo dopiero w 10 dobie po terminie (nie wiem, czy doczekam tego 27.10 - przeraża mnie to ), że oni nie mają czasu spędzać całego dnia na izbie przyjęć z takimi jak ja itd. - na moja odpowiedź, że postępuję zgodnie z zaleceniami lekarza usłyszałam mnóstwo złośliwości pod adresem mojej ginki (a czy ta pani pracuje wogóle w szpitalu, przychodzenia w dniu terminu nie praktykuje się od lat itp.). w końcu nie wytrzymałam i odpaliłam, że moja ginka pracuje owszem w prywatnej klinice i tam jest zupełnie inne podejście do klienta/pacjenta i może dlatego się tak przejmują i wtedy trochę lekarzyna spasował. wojowniczym tonem spytałam go, czy mam sobie iśc nie marnować jego czasu, czy zbada mnie chociaż, to zaprosił mnie na fotel no i okazało się (nie wiem, jak to możliwe), że szyjkę mam 2cm a rozwarcie na 1 palec (tydzień temu szyjka była 1 cm, a rozwarcie na 2 palce) - załamałam się po prostu, bo tak liczyłam, że te bóle w nocy do czegoś prowadzą, a tu g... mam dosyć tej ciąży, wszystko mnie wkurza, nie mam siły ani ochoty słuchać, że przecież to się kiedyś musi skończyć - mam to w du..e, chcę urodzić już, w tej chwili, a nie w jakiejś bliżej nieokreslonej przyszłości. zaczynam być pewna, że gó..arzowi spodobał się udział w wyborach i chce zaliczyć jeszcze drugą turę prezydenckich; niech to szlag!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 10:58 U mnie tez pierwszy dzien przeterminowania i dalej nic nie zapowiada, ze moje dziecko zamierza mnie opuscic. Bylam wczoraj na wizycie i okazalo sie, ze szyjka jest nadal zamknieta - nabieram pewnosci, ze mala jednak chce poczekac na tate. Mnie ma natomiast w glebokim powazaniu, bo ja trace werwe powoli. Ale coz! Czekam dalej... i nie tylko ja zreszta, nawet tatus domaga sie juz opuszczenia brzucha przez core, choc go nie ma na miejscu. Atka, nie zazdroszcze tych dodatkowych stresow na sam koniec! Dom, szpital, brzuch - bosko! A tak w ogole, to co to za szpital??? I lekarz??? Moze mialas pecha i akurat na takiego buca trafilas? Ja wizytuje publiczna sluzbe zdrowia od poczatku ciazy i nie spotkalam sie z czyms takim. Wczoraj bylam na ktg i jutro ide znowu, bo mi powiedzieli, ze jestem po terminie, wiec trzeba mnie i mala teraz monitorowac caly czas. 10 dni??? To jakas masakra. W kazdym razie 3maj sie cieplo - masz pewnosc, ze w ciagu najblizszych 2 tygodni na 100% urodzisz, a co to sa 2 tygodnie w porownaniu z tymi 9 miesiacami, ktore juz przelazilas z brzuchem? NIC! (wiem, wiem, ze to marne pocieszenie, ale coz! na dzieciaka nie ma rady! Wyjdzie, kiedy mu sie spodoba...ech!) Pozdrawiam wszystkie sfrustrowane i nie sfrustrowane... Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 11:41 I je się melduję nadal z wielkim brzuchem. I ja byłam wczoraj na ktg bo dzidek leniwy się zrobił okropnie. Leżałam pod tym ustrojstwem bitą godzinę bo postanowił sobie pospać w najlepsze. Na szczęście w końcu się obudził i machnął parę razy którąś z kończyn. Powiedzieli że zapis poprawny (uff). A i było 6 skurczyków w czasie tej godzinki na poziomie 50%. No i co z tego. Lekarka mnie zbadała i szyjka długa na 1,5cm (skróciła się o 0,5cm) i otwarta na 0,5cm (ale mi dziura) czyli bez zmian od 2 tygodni pomimo częstych według mnie skurczy. A to ci los. Chyba imadło na mnie będzie potrzebne. Tu.acha Kiedy idziesz jutro na ktg? Ja mam się stawic na izbie na Pomorzanach rano bo to termin (dobrze że u nas nie robia z tym problemu - sami mi kazali się tak stawic tak jak i moja doktor prowadząca) Współczuję atk2001 - co za imbecyl w tym szpitalu. Trzymajmy się kobietki dzielnie i miejmy to jak najszybciej za sobą. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 12:31 ide rano - na 8 - strasznie wczesnie , ale wczoraj pojechalam na 10 i niezle sie naczekalam. U mnie skurcze byly 2 (za drugim razem 3) - suuuper! I ta zamknieta szyja...nawet stanu wod sprawdzic nie mozna...Chlip! Agatka, a kto jest twoja prowadzaca??? Moja kumpela - imienniczka mej drogiej upartej corki - kaze mi rodzic w czwartek, czyli w swoje urodziny. Moze byc czwartek, moge nawet poczekac do konca tygodnia ewentualnie - byle nie dluzej! Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 12:39 U mnie 4 dzień przeterminowania i nic, zero skurczy tylko nastrój do d... Wczorajszy wieczór zakończył się płaczem i małą awanturą z M. Jemu też nerwy już puszczają. Później nam przeszło. Ja jutro mam ktg na 10 rano, zobaczymy co tam malec porabia. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 12:44 Cześć Dziewczyny! Atka na jakiegoś palanta trafiłaś na tej izbie. Poza tym 10 dni to trochę długo A to szpital w którym zamierzasz rodzić? Tu.acha może Maluszka rzeczywiście czeka na tatę? Moja Mała w ciągu 10 minut "załatwiła" 3 pampersy. Dobrze, że tata ją przebiera, bo ja chyba bym zwariowała. Ale kiedy oni wyjdą na spacer, to ja nie wiem... A co do przykrych ludzi w szpitalu. Ja po wizycie miałam pojechac do szpitala się przyjąć, urodzić w nocy, albo poczekać na mojego gina do rana. Wizyta była o 20, po 20 byliśmy w szpitalu. Jedna z położnych podłącza mnie pod ktg (już na porodówce) i tam nic nie wychodzi. I pyta sie sarkastycznym tonem, po co ja tu przyjechałam, skoro nie ma skurczy (te badziewia krzyzowe nie wychodzą na ktg), na co ja, że lekarz mnie skierował, bo już 41tc i 1dzień. A ona o 21.00 się pani zaczął, że tu pani przyjechała, nie mozna do rana poczekać? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: Goczis Atka 18.10.05, 13:34 Goczis Atka No niestety trafiaja się palanty nie z tej ziemi w naszej słuzbie sdrowia. Niemiłe gburowate ale to nic w porównaniu z paniami pielegniarkami z tej sprawy wczesniaczków co to ostatnio głosno. poprostu strach sie bać. Dobrze że to nie reguła i sa tez dobrzy przyzwoici ludzie na tej ziemi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: tu.acha 18.10.05, 13:37 Ja tez jutro przed 8 rano tam będę bo na 8 mój M zajęcia prowadzi to mnie przed podrzuci do szpitala. Mi chyba jutro mieli robic to badanie wód ale nie wiem czy oni cos przez tą 0,5cm przerwe beda w stanie zobaczyc Moją prowadząca jest dr Rajewska. A twoim kto jest? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: tu.acha 18.10.05, 14:06 Tez Rajewska ) To w takim razie do zobaczenia jutro kolo 8 ) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: tu.acha 18.10.05, 14:17 W takim razie do zobaczenia Słuchaj a kiedy miałaś ostatnie USG robione? Bo ja w 31 tygodniu i wczoraj lekarka na izbie mówiła że trochę dawno i że może lepiej zrobic jeszcze ale Rajewska nic na ten temat mi nie mówiła no i sie zastanawiam czyiść gdzies dzisiaj czy nie. pozdrawiam i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: tu.acha 18.10.05, 14:34 Mialam USG dokladnie tydzien temu, bo lezalam w szpitalu na obserwacji - gdyby nie to, nie robiliby mi go wcale (poprzednie mialam pod koniec sierpnia). Pan doktor i tak byl wielce zdziwiony, po kiego on mi to USG robi. Powiedzialam, ze to nie moja fanaberia, tylko mi zlecili. I bardzo dobrze, bo przynajmniej wiem, ze ze wszystko jest ok. Spytaj sie Rajewskiej o swoje USG, bo z tego co mi mowila, po terminie i tak trzeba kontrolowac sytuacje, wiec niewykluczone, ze wkrotce tak czy siak bedziesz je miala. Ale do ekspertow niestety nie naleze! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 14:20 wróciłam właśnie z ktg (szpital na solcu w w-wie). czekałam na nie 2 godziny, mimo że przede mną były tylko dwie dziewczyny, ale pani pielęgniarka jakoś tak zapominała odłączać to ktg. w końcu podłączyła mnie na niecałe 20 min. bo pani doktor spieszyło się do domu. a najciekawsze jest to, że brzuch mi się spinał, czego nie było wogóle widać na zapisie, a jak przyszedł skurcz stulecia, jakiego jeszcze w tej ciąży nie miałam i myślałam, że przez okno wyskoczę, to aparat zaczął zapisywać wartości ujemne!!!!!!!! uwierzycie??? jak się zapytałam pielęgniarki czy tak powinno być to usłyszałam, że przecież zaraz zaczęło wzrastać. bosh, nie rodzę w tym szpitalu, chrzanię to. pojutrze idę spróbować na inflanckiej. że też cholercia musiałam zaliczyć takie akcje tuż przed porodem. ściskam wszystkie towarzyszki niedoli, A. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 14:23 Atka Ty to faktycznie masz pecha z tymi szpitalami. Może w końcu uda ci się na jakis normalny trafić przed godziną "P" Trzymam kciuki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 15:01 Antak, i inne dziewczyny, które jeszcze z brzuszkami chodzicie, pozdrawiam serdecznie i ściskam za Was kciuki!!! U mnie było tak, że jeszcze do południa byłam na forum w piątek, potem na spacerku, potem do szpitala - na luzie (ale czułam , że coś się dzieje) i o 22.25 urodziłam PAtryczka! Może być szybko lub przynajmniej niespodziewanie. Atka - mam nadzieję, że znajdziesz dobry szpital dla siebie Trzymaj się kochana!!! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 15:52 Witam, ja jeszcze nadal jestem kinder niespodzianką. Wczoraj się dowiedziałam, że mam wszystko książkowe: zapis KTG, ciśnienie, wyniki z USG... tylko brak skurczy Jutro kolejna rundka po szpitalu. Pozdrawiam Ola i KTOŚ (41tc + 3dz) Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 16:01 cześć już jestem w domku dla wszystkich dziewczyn które też już urodiły GRATULACJE i dużo zdrowia i dla tych które jeszcze są 2w1 szybkiego rozwiązania .jak tylko znajde chwile czasu to poczytam wszystkie posty i popisze coś więcej.no i oczywiście postaram sie jak najszybciej posłać zdięcia na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.10.05, 16:38 Aniarad, p. syla i pozostałe Gratulacje z okazji narodzin potomków Ja cały czas 2 w 1. Byłam u gina i zaprosił mnie na wizyte we wtorek stwierdzajac, że sprawdzimy czy mi sie zaczęło coś otwierać. Pocieszajace to nie jest, ale jeszcze nie jestem przeterminowana przynajmniej Aniarad - no to urodziłaś w dzień nauczyciela podwójne gratulacje wszystkim 2 w 1 powodzenia w rozdwajaniu Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Do wszystkich dziewczyn 2w1 18.10.05, 20:50 Trzymajcie się już niedługo. Mój maluszek miał by pazdziernikowy a urodził sie 3 tyg. przed terminem 23.09 zupełnie nieoczekiwanie. 22.09 sledzilam jeszcze nasze forum /zadko pisałam to fakt ale podglądałam codziennie/ i nic nie zapowiadało rozwiązania. O 3.00 poszłam jak zwykle ktorys raz w nocy na "siusiu" i po ....poczułam że odeszły mi wody.a raczej odchodziły cały czas...Nie wiedziałam ze tyle tego jest. Odszedł tez czop .O 5.00 byliśmy w szpitalu-cały czas"lało się ze mnie....oczywiscie bole byy a na rozwarcie musielismy poczekac do 18.00 ....Nasz syneczek urodził się o 20.00 Tak więc nie martwcie się...nigdy nic nie wiadomo. Może juz tej nocy...przytulicie swoje dzieciaczki. Trzymajcie się cieplutko. Gorąco pozdrawiam. Do zobaczenia na"Rówieśnikach" Ewa i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: Do wszystkich dziewczyn 2w1 19.10.05, 08:14 Oj, już chciałabym pisać na "Rówieśnikach", ale trzeba jeszcze poczekać. W sumie teraz to nie znamy dnia ani godziny i w każdej chwili coś się może zacząć. Mnie mama urodziła 1 dzień po terminie,więc może i u mnie będzie tak samo, bo nie wiem jak zniosę dłuższe czekanie? Z drugiej strony w mieszkaniu ciągle trwają prace remontowe i tłumaczę sobie, że Mała jak to zobaczyła stwierdziła, że nie ma jej się co spieszyć do tego bałaganu. Właśnie przed chwilą przyszedł pan zakładać parapety zewnętrzne. Musiałam wcześnie wstać, a akurat dzisiaj to bym sobie pospała. No dobra, dość marudzenia! Atka - współczuję takich fachowców, a pan lekarzyna przeszedł samego siebie. Ja w czasie wakacji też wylądowałam na izbie przyjęć i czekałam na lekarza 2godziny i pomimo iż plamiłam nie zrobili mi usg!!! Ale było, minęło. Agatka i Tu.acha - dajcie znać jak wyszło Wam ktg? A może dzisiejszej nocy któraś urodziła? Pozdrawiam, monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Do wszystkich dziewczyn 2w1 19.10.05, 10:24 Dziewczyny, jestem z Wami duchem!!! JUż niedługo a dzidzusie bedą w Waszych ramionach Wytrzymajcie jeszcze troszkę, pa, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: Do wszystkich dziewczyn 2w1 19.10.05, 12:37 mmonia74 Hej hej. KTG wyszło ok. Wody płodowe czyste. Szyjka sie postanowiła ciutke ruszyć i dzisiaj było juz 1,5-1,5-1,5. Dwa dni temu 1,5-0,5-0 więc jak by nie patrzeć postęp jest Jutro mam się ponownie zgłosić na KTG i USG. Zaczynam być optymistycznie nastawiona tu.acha A co tam u was? Gdzies mi znikłas nagle po wyjściu ze szpitala i nie zdazylam sie "na zywo" zapytać. Postanowiłam dzisiaj poszokować troche ludzi i poczłapałam w końcu do ZUS-u złozyc wniosek o swiadczenie rehabilitacyjne. Pani się wielce zdziwiła jak jej powiedziałam, że termin mam na dzisiaj i jeszcze bardziej, że lekarka mi wystawiła od 1 X do dzisiaj czyli do terminu porodu zwolnienie a nie macierzyński. No jasne i co jeszcze. Oni by zaczeli te 112 (czy ile tam tego jest) dni dawac jeszcze przed porodem najchętniej. Ciekawa jestem co tam wykombinują. Ale mnie wszystko boli po tym badaniu Może to pogoni mojego synka Pozdrawiam dzisiaj wyjatkowo optymistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: wysokość główki ??? 19.10.05, 12:40 Mam jeszcze pytanie. Gdzies o tym czytałam ale nie moge sobie przypomnieć gdzie. Moze któraś jestzorientowana. Jak to jest z wysokością główki dziecka. Ktos gdzies pisał że najpierw jest dodatnia potem wysokość zero a potem wartosci ujemne. A może odwrotnie ?? Kurcze nie pamiętam a nie moge tego znaleźć. Lekarka wpisała mi główka na wysokości -4 no i nie wiem co to znaczy a oczywiście zapomniał;am się zapytać. pozdrawiam raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.10.05, 12:06 wkońcu nadrobiłam zaległości więc pisze: ANIARAD- rozbawiło mnie to że ja pojechałam rodzić do szpitala ty w tym czasie pisałaś na forum a i tak urodziłaś 30min przede mną.no i obydwie urodziłyśmy w dzień nauczyciela.fajnie o 11:00 pisałaś że nic sie nie dzieje a już za niecałe 12:00 godzin bo o 22:25 miałaś swoje dzieciątko. GOCZIS-mój szkrab też śpi przy kompie. ATK-ale cie złość dopadła ale sie nie dziwie ,współczuje tego czekania,mogłabyś urodzić w domu trwały by prace remontowe a ty w szpitalu miałabyś swojego maluszka i ciepłą wode.rozbawiłaś mnie pisząc 14nastego o 12nastej że ja pewnie stękam teraz na sali porodowej miałaś racje co do odkładania twojego porodu przez rodzine to może dzidziuś tyle sie nasłuchała że sie prze to zdecydować nie może. DORCIA-gratulacje aniołka niech w życiu też aniołkiem będzie :- ) MMONIA-może żeczywiście jak skończą sie prace remontowe u ciebie to dzidziuś zechce wyjść.bynajmniej tak było u mnie gdy mąż przerwał prace remontowe powiedział do brzuszka dzidziuś wychoć bo narazie przerwa w remoncie i możesz do nas przyjść to mały posłuchał sie dopiero po trzech dniach. MARIKA -co tam u ciebie i jak masz te zatrucie ciążowe czy to tylko podejrzenia,to okropne że musiałaś sie nasłuchać czekająć w szpitalu na panią doktor. CRID , MMONIA , AGATKA , TU.ACHA , AWA , JOLAK , OLENKA , MKRUSZON , MONIA.NOWAK , ----ŻYCZE JAK NAJSZYBSZEGO ROZDWOJENIA ,JESTEM Z WAMI I TRZYMAM ZA WAS KCIUKI. mały teraz śpi ,szkoda tylko że w nocy nie śpi tak głęboko jak teraz.chyba pomieszały mu sie pory dnia Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 co tam u atk? 19.10.05, 12:49 hej atk co słychac bo cos cie dzisiaj na forum brak!Trzymam kciuki za Ciebie! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: co tam u atk? 19.10.05, 13:32 jestem, jestem - jak już się przeterminowałam, to na pewno na maksa pociągnę, bo nienawidzę półśrodków )) tak więc spokojnie do 27.10 możecie się o mnie nie martwić. próbowałam tylko przespać jak największą część czasu, żeby nie myśleć za dużo (chociaz dzisiaj jakoś nawet nieźle się trzymam jeśli chodzi o humorek). zaraz wracam do wyrka. Scott, jak tam Twój słodziak maleńki? Prześlij jakieś fotki - pewnie już sporo urósł, co? Dzieki za troskę. Pozdrawiam Was cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tu.acha Re: co tam u atk? 19.10.05, 18:37 No to i ja sie dopisuje do wciaz podwojnych... Ktg eleganckie, wyszedl mi az jeden wielki skurcz. A szyja wciaz zamknieta ((( , ale, jak powiedziala pani dr, cos sie zaczyna ruszac - jak dalej pojdzie w tym tempie, to moze za miesiac urodze! Agata, u mnie glowka tez -4, ale nie mam pojecia co to oznacza. I tez bede jutro na ktg. Ech... Zrobilam dzis przebiezke po roznych instytucjach i wszyscy (nie wiem, po czym to widac) kiwali ze zrozumieniem glowami mowiac: oooo, to juz chyba na dniach! Oby! Pozdrawiam WSZYSTKIE bardzo mocno Aska Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: 19.10.05, 21:22 Hej! Dobrze że jesteście, jak czytam co u Was to chociaż myśli mogę czymś zająć. Myślałam że chociaż koniec ciąży będzie mi dany przetrwać szczęśliwie. Bo na początku mały nie chciał spokojnie siedzieć i trzeba było leżeć, później w połowie stwierdzono u mnie raka skóry a dzisiaj nagle zmarła moja babcia. Ja w tym czasie byłam na ktg i usg. Badania wyszły ok. Dopiero wieczorem mój M powiedział mi że babcia zmarła. Na szczęście zmarła we śnie. Nie doczekała kolejnego prawnuka. Na szczęscie w niedzielę zdążyłam jescze się z nia zobaczyć. Idę się położyć, ledwo widzę na oczy. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.10.05, 08:47 AWA-to bardzo smutna wiadomość,ale napewno twoja babcia będzie nad wami czuwać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: 20.10.05, 21:08 Awa, jedyne co mogę powiedzieć to - trzymaj się mimo wszystko. Pa,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: co tam u atk? 20.10.05, 09:03 hej Aniu!Mały rosnie jak na drozdzach!Wazy juz 4 kilo!Zdjecie jest na pazdzierniku!Trzymaj sie cieplutko i poklep dzidziusia od nas co by wreszcie sie pokazał!Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: co tam u atk? 20.10.05, 13:49 Aniu, czyżby wreszcie szpital???? Trzymam kciuki, jesli tak, a jeśli nie - to też trzymam, żeby było tak! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: co tam u atk? 20.10.05, 14:35 Anulka, a gdzie tam szpital - dzidek ewidentnie ma w nosie wszelkie terminy w każdym razie dzięki za trzymanie kciuków Awa - moje najserdeczniejsze kondolencje. trzymaj się mimo wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: wreszcie coś konkretnego 20.10.05, 14:52 Witam! Dalej się kulam 2w1.Ale podobno już niedługo Byłam dzisiaj na ktg i lekarz,który później mnie badał powiedział,że poród jest kwestią 2,3 dni a jeśli nie to w sobotę mam się zgłosić na patologię i będą wywoływać.Mam nadzieję,że jednak samo się zacznie ale przynajmniej jakieś perspektywy są. To by znaczyło,że dzidzia na niedzielę powinna pojawić się wreszcie na świecie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: wreszcie coś konkretnego 20.10.05, 16:11 Jola, a Ty gdzie rodzisz? bo widzę, że jesteś z Kobyłki, więc najbliżej masz do Wołomina (jak ja - ja mieszkam w Zielonce) i ciekawa jestem... pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: wreszcie coś konkretnego 20.10.05, 18:35 Hej! Cały dzisiejszy dzień spędziłam u lekarzy. Tzn. rano ja u gina, a przed chwilą wróciłam z kotem od weta. U mnie główka dziecka nisko, szyjka króciuteńka, ale zamknięta. "Od ostatniej wizyty 10 dni temu duży postęp - tak twierdzi lekarz- i powinnam urodzić w tym miesiącu". Ha, ha! Ja mam termin na sobotę!!!!! Na ktg kilka maluśkich skurczyków. Ale na koniec powiedział, że jak nie urodzę do poniedziałku, to mam się u niego zjawić i pomyślimy co dalej. awa- współczuję bardzo, trzymaj się pomimo wszystko Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Do Atk 2000 20.10.05, 19:10 Atka będę rodziła na Żelaznej.Rzeczywiście do Wołomina mam najbliżej ale mam awersję do tego szpitala i nie chcę tam rodzić. A na Żelaznej jest naprawdę świetna opieka-miałam okazję przekonać się o tym leżąc na patologii.No i teraz w przychodni. A tak wogóle to skoro jesteś z Zielonki to może się znamy-bo ja chodziłam tam do podstawówki i do liceum Pozdrawiam ciepło Jola Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: Do Atk 2000 20.10.05, 21:24 Jola, no ciekawa jestem, czy się znamy ja jestem rocznik '77. a chodziłaś do podstawówki nr 2? mnie bardzo namawiają wszyscy na żelazną, ale przerażają mnie koszty (mieliśmy teraz tyle wydatków na mieszkanie, że nie dam rady wyskrobać 1000 PLN na poród rodzinny i 500 na znieczulenie a szkoda) i ten słynny tłok. Dzisiaj byłam znowu na ktg - skurczy jak na lekarstwo, szyjka 1 cm, rozwarcie na 2 palce; czyli generalnie nic się nie zmienia. na co ten Dzidek czeka??? Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: Jola 20.10.05, 23:16 Dziękuję za wszystkie słowa otuchy. Dzisiaj już trochę lepiej, tylko nie za bardzo mogę się pogodzić z tym że nie będę na pogrzebie. Ale tak wszyscy wspólnie zdecydowaliśmy. Jestem tydzień po terminie i tak będzie bezpieczniej. Ze stresu mogłabym jeszcze dostać skurczy i tam zacząć rodzić. Jola ja będę rodzić na Żelaznej. Może się spotkamy. Miałam się tam spotkać z Aniarad ale ona tydzień temu (w terminie!) urodziła. Wczoraj byłam na ktg, później mnie skierowali na usg a później na izbę przyjęć na badanie. Pan doktor stwierdził że nie jest źle ale jeszcze trochę poczekam. Ale wtedy nie wiedziałam że babcia umarła i nie wiem czy ta wiadomość czegoś nie przyspieszy. Jutro znów mam ktg ale wyjątkowo na izbie przyjęć a nie w punkcie konsultacyjnym bo punkt jest czynny do 14 a mój mąż pojedzie na pogrzeb i dopiero później pojedziemy na badanie chyba że będzie coś się działo. Ja mam dobre wrażenie co do szpitala bo leżałam tam w sierpniu na patologii. Jedyne co to mały parking, wczoraj jak pojechaliśmy to pan (ziejący wonią alkoholu) powiedział że miejsc na parkingu nie ma. Mój Robert się trochę wkurzył (jest z natury spokojnym człowiekiem)i miejsce się znalazło. Serdecznie pozdrawiam i dzięki jeszcze raz za słowa otuchy. Pomodlę się za babcię w domu. Nie będzie miała mi za złe że jutro nie będę na pogrzebie. Wiem że będzie nade mną czuwać jak mały się będzie rodził i to mnie uspokaja i jednocześnie powoduje wylew łez Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Atk2001 , Awa 21.10.05, 08:38 Atka-ja też jestem rocznik 77 i chodziłam do 2 do klasy "c"więc na bank się znamy -chociażby z widzenia!! Awa-Współczuję Ci z powodu Babci.My na początku października też mieliśmy pogrzeb-zmarła Męża babcia.Nie byłam na pogrzebie-to jednak jest przeżycie mało fajne dla kobiety w ciąży.Dużo siły życzę. Jeśli dzisiaj nie urodzę-to jutro mam się zgłosić na patologię ok.10.Boję się tego wywoływania ,ale mam umówioną położną więc mam nadzieję,że jakby co to trochę przyspieszy.... Zobaczymy Pozdrawiam Was gorąco Jola Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: Atk2001 , Awa 21.10.05, 11:46 Ja też mam uwmówioną położną - Monika Droździel, dzisiaj się będę widziała z nią. Lekarka powiedziała mi ze na patologię przyjmują gdzieś koło 12 dnia, powiedziała że mnie prawdopodobnie też czeka wywoływanie. Moja siostra miała wywoływany poród dwa tygodnie po terminie. Powiedziała że nie ma co się bać. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
fikusa Re: Atk2001 , Awa 21.10.05, 15:01 Czesc, Tak sobie z sentymentu zajrzalam na to forum, coby przypomniec sobie te emocje. Jasia urodzilam 9 dni po terminie i BARDZO dobrze pamietam, ze te 9 dni ciagnelo mi sie jak 9 miesiecy i te pewnosc, ze w ogole nie urodze, ze widocznie moj organizm tak ma, ze sie nie nadaje i tak sobie bede chodzic w ciazy do konca swiata. Przy Oli juz wiedzialam, ze TO sie jednak wydarzy. Ale czemu pisze post: bo przeczytalam nazwisko Moniki Droździel. Chcialam Ci napisac, ze z nia rodzilam Ole i byla REWELACYJNA! Wiec przynajmniej o nia mozesz byc spokojna. Zreszta pewnie zrobilas wczesniej wywiad. Moje zdanie o Monice: profesjonalna i zyczliwa. Nie znieczulila sie po ilus tam latach wykonywania zawodu. Zycze latwych porodow i zdrowych dzieciatek, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 awa 21.10.05, 14:02 Awa, a kiedy masz się zgłosić na oddział? Ja rozmawiałam właśnie z Jeannette i powiedziała mi,żebym jutro się pakowała tak jak kazał lekarz a w niedzielę RODZIMY.Z jednej strony się bardzo cieszę,a z drugiej strasznie boję. Atk-ja miałam identyczne myśli jeśli chodzi o dziecko-też traciłam do niego sympatię...hehe.Ciekawe jak będzie podczas porodu z tą sympatią.Ale wiem że po porodzie sympatia wróci Ja rodziłam na Solcu swoją córeczkę 6 lat temu i wcale aż taka szczęśliwa nie byłam z tego powodu więc może nie ma tego złego....W KAŻDYM RAZIE TRZYMAJ SIĘ DZIELNIE W POSZUKIWANIACH. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 11:39 zaliczam właśnie doła stulecia okolice spojenia łonowego bolą mnie tak potwornie, że ledwo się ruszam - jak to przetrzymać?!?!?! już nawet tracę sympatię dla tego upartego gnojka w moim brzuchu - ja bym mu takiego numeru nie odwaliła a do szpitala (na solcu) przyjmują dopiero po 10 dniach, czyli muszę czekać jeszcze 5!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 12:34 Hej!chciałam Wam tu pomarudzić, żeby Wam było lepiej na sercu, że jak się jest rozdwojonym, to się pojawiają problemy o jakich w ciąży nigdy bym nie pomyślała, ale komp mi się rozłączył i wykasowało moje użalanie się nad sobą. Widać, nie mam Wam tu smęcić. Napiszę tylko 1, niestety nie mogę się dograć z Anielą z karmieniem. Straszliwie mnie to męczy i stresuje. Była nawet u mnie pani z poradni laktacyjnej i 1 dzień było dobrze, ale znów coś nie tak. Łamię się czy na butlę nie przejść. Powtarzam sobie, żeby dotrwać do końca 1 miesiąca, ale jak karmię Maludkę to mam łzy w oczach. Nie wiem, czy to wina baby bluesa, czy tego, że Mała zamiast ssać skutecznie mnie podgryza, ale mam dość. Trzymajcie się dzielnie. Wiem, że czekanie jest straszne. Straszliwe. Nadwyręża cierpliwośc i doprowadza do łez. Ale już niedługo Wasze skarby będa z Wami. Naprawde. Wiem, jak ciężko się czeka. Jak wk... jest spławianie tel.od znajomych z tekstami "czy już" itp. Ale to już lada moment się skończy. Bądźcie dzielne dla swoich Dzieciaczków!!! Jestem z Wami duchem i myslami! Gosia PS. na marne pocieszene, potem zaczną się tel, dlaczego jeszcze nie można was odwiedzić, przecież już 3..4...7...dni jesteście w domu. Ewentualnie osoby pokroju mojej babci, dzwoniące o 11 (kiedy to uspiłam Mała po 3 godzinach walki z nią i postanowiłam się zdrzemnąć), z tekstem "Wstawaj leniu śmierdzący karmić dziecko!" No ale moja babcia jest wybitna... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 12:54 żyję w jakimś pieprzonym matriksie!!!!!!!! właśnie dowiedziałam się, że solec zamykaja od 2 listopada - mój mąż tam zadzwonił i proszą, żeby nie przyjeżdżać, tylko szukać innego szpitala (szczególnie na wywoływanie). i qrwa od kogo się tego wszystkiego dowaiduję - nie od lekarza, u którego na izbie przyjęć byłam 17tego, nie od pani położnej, która robiła mi 18tego ktg, tylko od znajomych!!!!!!!!!!!!!!! jezu, ratunku... Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 18:19 A ja nadal toczę się nierozdwojona. Tak jak niektóre z was też zamierzam rodzić na Żelaznej i też prawdopodobnie przyjmą mnie w niedzielę na wywołanie. Już straciłam nadzieję, że maluch kiedykolwiek się zdecyduje dołączyć do nas. Pozdrawiam, Ola (41tc 6dz) Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.10.05, 18:42 Hej! Dziś cały dzień brzucho mi się stawia,nie jest to miłe, same zresztą to wiecie. Czy coś z tego wyniknie? W dodatku mojego M nie będzie jutro od 5.30 do 20.00 i tak samo w niedzielę - wyjeżdża poza Wrocław. I co ja zrobię jak się zacznie? Ech....Mam nadzieję, że w razie czego Mała poczeka na tatusia. Znowu dziś miałam telefoniczny atak w stylu "Czy już?"((( atk - współczuję z tym szpitalem, ale Cię zrobili jola i oleńka- trzymam kciuki! goczis - Ty to masz babcię! a jeśli chodzi o karmienie, to wszystko dopiero przed nami; trzymaj się dzielnie, ja wierzę, że się z Anielką zgracie Pozdrawiam serdecznie! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
79olenka Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.10.05, 12:46 Halo.. jest tu ktoś? Czyżby wszystkie już urodziły? I tylko ja sama zostałam? Odpowiedz Link Zgłoś