Dodaj do ulubionych

oczekiwania na starania majowo - sierpniowe :)

    • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.06.06, 16:40
      Byłam dziś w Invimedzie i niestety nie mam wesołych wieści. Wyniki męża są
      tak fatalne, że prawdopodobnie poronienia były spowodowane przez kiepskie
      nasionka. Jeśli się nie poprawią, to nie ma sensu robić inseminacji, tylko
      od razu in-vitro. Normalnie kanał...
      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.06.06, 21:56
        Hej!
        Anetko też uważam, że owulacji jeszcze nie było...mierz dalej i zdawaj
        relacje...razem dojdziemy na pewno do jakiś wnioskówsmile)) A teraz nie
        popuszczajcie i starajcie się przynajmniej co drugi dzieńsmile))

        Yskyerko a to mnie zaskoczyłaś...myślałam, że jak już dojdzie do zapłodnienia
        to to jest znak, że z plemnikami wszystko ok....
        A co Wam radzi lekarz? Jest warto to wogule leczyć? Na czym to polega? A jak Wy
        się zapatrujecie na to in vitro? Będziecie próbować?
        Myśmy z mężem już kiedyś rozmawiali na ten temat, jakby były jakieś problemy i
        stwierdziliśmy, że zdecydowalibyśmy się na in vitro...przy czym na pewno nie
        teraz...musielibyśmy z kilka lat poświęcić na zebranie pieniędzy...bo potem ,
        to póbowalibyśmy do skutku....

        A u mnie narazie dzień zaczyna sie mdłościami, potem przechodzą....i wieczorem
        znowu to samo....a w ciagu dnia nic innego nie robię tylko jem....jestem już
        zmęczona tym ciągłym jedzeniem....ale musze, bo uczucie ssania w żołądku jest
        ohydne...i wywołuje mdłości....kiedy to się skończy.....
        pozdrawiam
        • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.06.06, 23:53
          Kropciu, te dolegliwości wkrótce przejdą, a potem będziesz mogła cieszyć się
          rosnącym maleństwem w brzuszku. Tylko musisz być cierpliwa!

          Z plemnikami jest ponoć tak, że jeśli jakiś jest uszkodzony, a to właśnie on
          zapłodni komórkę jajową, to w pewnym momencie coś się zaczyna źle dzielić
          i dochodzi do poronienia. Ciągle mam nadzieję, że jednak okaże się, że iui
          wystarczy, bo koszty in-vitro mnie przerażają. Ale jeśli będzie trzeba, to
          raczej się na nie zdecydujemy.
          • anetta46 do dziewczyn 17.06.06, 09:30
          • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.06.06, 09:54
            u mnie tez kiepsko mam endometrium i lekarz nawet nie powiedzial co to jest
            jestem wsciekla zmieniam lekarza bo mnie nie leczy tylko kase liczy.
            moje temp tak wygladaja
            1. @
            2. @
            3. @
            4. @
            5. 36,5
            6. 36,5
            7. 36,7
            8. 36,7
            9. 36,4
            10. 36,5
            11. 36,5
            12. 36,5
            13. 36,4
            14. 36,6
            15. 37,2
            16. 36,8
            17. 36,8
            jak to sie sprawdza napiszcie po czym poznac ze owulacja jest .
            • amoniaaa Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.06.06, 11:16
              Z tego co ja wiem to jest tam gdzie jest skok do góry... Ja mam ostatnio taki
              wykres że śmiech na sali... Raz do góry na drugi dzień w dół i tak na przemian.
              To chyba przez ten mój torbiel... A już myślałam że coś ze mną nie tak wink
              • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.06.06, 14:14
                hej! Z tą endometriozą to nie wiem...ale jest o tym dużo na forum...szczególnie
                na forum niepłodnośc są specjalistki od wszelkich dolegliwoścismile)) Tam jak
                wrzucisz w wyszukiwarke lub napiszesz na pewno wiele się dowieszsmile)
                Wg mnie jest prawdopodobieństwo, że owulację miałaś w 15 dc....musisz jeszcze
                dalej mierzyć tempkę, to się wtedy okaże na pewno...ale myślę, że to ten 15
                dc....
                Yskyerka jest dobra z tempek na pewno Ci napiszesmile)

                Wiecie co, biorę torecan w czopkach na mdłości....lekarz mi polecił...biorę
                tylko pół czopka na dzień...a dokładnie wieczorem, żeby przeżyć do rana...nie
                wiem czy dobrze robię...ale kurcze pomaga...
                Ogólnie przytyłam już pół kilo...i brzuch mi wystaje...dziś nie umiałam sie
                ubrać tak żeby nie było widać...ogólnie jestem w miarę szczupła...no i wystaje
                mi taki balon z przodu, którego nie da się wciagnąć...trochę za wcześnie na
                wystający brzuch...brzuch z tłuszczyku wygląda trochę inaczej...a ten wygląda
                jednoznaczniesmile))
                • anetta46 do kropci 17.06.06, 14:50
                  tylko widzisz ginek mi robil usg w 13 d cyklu i stwierdzil ze nie ma pecherzykow
                  powiedzial ten cykl stracony kazal zwiekrzyc dawke clostelibegytu bo bralam go w
                  tym cyklu ale teraz to najpierw zrobie hormony bo mnie to dobija juz. mam pic lek a
                  niewiadomo czy mam owu czy nie leczy mnie na oko wogole zmieniam lekarza
                  przyjela mnie tak oschle.mam dosyc wszystkiego ,totalna niemoc.pozdrawiam cie a
                  mdlosci niedlugo znikna bedzie super trzymam kciuki.
                  • kropcia1 Re: do kropci 18.06.06, 12:03
                    Anetko to zbadaj sobie hormonki...szczególnie progesteron gdzieś tak ok. 21
                    dc , żeby sprawdzić czy rzeczywiście nie było owulacji...tempkę mierz
                    dalej....może naprawde za mało wzięłaś tego CLO....w sumie warto było spróbować
                    od małej dawki, by potem w miarę potrzeby ją zwiększać....gorzej jakby Ci gin
                    od razu przepisał końską dawkęsmile))
                    Ola zaszła w ciążę dzięki CLO, ale trza być cierpliwym , bo też się jej nie
                    udało w pierwszym cyklu....tzrymam kciukismile)

                    Olu, Yskyerko, Keri co u WAs???
                    • ola07 Re: do kropci 18.06.06, 17:48
                      Oj,dziewczyny ja ledwo żyję,stopy tak mi spuchły,że nie moge nawet klapek
                      założyć,człapę jak stara baba,i wygląda to dość komicznie bo ogólnie jestem
                      szczupła ,a poruszam się jak słoń,tak mnie bolą nogi,strasznie sie boję jak
                      przetrwam te ostatnie tygodnie,ciężko mi sie oddycha,zgaga piecze nawet po
                      truskawkach i wystarczy, że przebywam 10 min. na słońcu,już robi mi się
                      słabo.We wtorek jestem umówiona z położną na podpisanie umowy i na ostateczne
                      omówienie szczegółów.
                      Ciekawe co się dzieje z Keri,może się odezwie.
                  • yskyerka do anetty 19.06.06, 16:06
                    O tempkach i wykresach poczytaj sobie na forum NPR, tam jest sporo fajnych
                    linków. W dużym uproszczeniu: jeśli temperatura skoczy o 2 kreski ponad 6
                    wcześniejszych i utrzymuje się na wyższym poziomie przez co najmniej 3 dni,
                    przyjmujesz, że owulacja się odbyła. Jeśli nie korzystasz z programów
                    komputerowych, rób wykresy odręczne - po większym skoku temperatury narysuj
                    linię nad sześcioma wcześniejszymi tempkami, a potem obserwuj, jak zachowuje się
                    wykres po następnych pomiarach. Jeżeli nie ma wyraźnego skoku, ale 4 tempki są
                    wyższe od poprzednich, to owu również mogła być.

                    Kropcia dobrze radzi, w 7-8 dniu po skoku możesz zbadać progesteron. Będziesz
                    miała wyraźny dowód na to, czy owulacja się odbyła. A lekarza zmień, jeśli nie
                    jesteś z niego zadowolona. Sposobów na wydanie pieniędzy sama na pewno
                    znajdziesz wiele i nie musisz go prosić o pomoc. wink

                    Kropciu, u szczupłych osób brzuszek widać wcześniej. Macica się powiększa,
                    wypychając jelita do góry i do przodu. Dobrze, że czopki pomagają.

                    Olu, trzymaj się, to już końcówka!
                    • anetta46 do yskierki 20.06.06, 08:13
                      dzieki za porade bede sie stosowac a co z twoimi starankami sa zawieszone ?
                      pozdrawiam cie
                      • kropcia1 Re: do yskierki 20.06.06, 08:53
                        Włąśnie Yskyerko co u Ciebie? Kiedy bedziesz wiedziała na 100% czy mozesz
                        podejsc do iseminacji? Robicie jakieś dodatkowe badania?
                        • yskyerka Re: do yskierki 20.06.06, 09:54
                          Wczoraj robiłam badania w kierunku trombofilii. Niestety prywatnie, bo na NFZ
                          musiałabym czekać 2 miesiące na skierowanie, potem pewnie z miesiąc na badania
                          i do 8 tygodni na wyniki. Ostatnio kobieta w rejestracji zapisała mnie nie do
                          tego lekarza co potrzeba, więc cały miesiąc do tyłu. Teraz czekam na wyniki.
                          Kurczę, jak to jest? Dziecka nie ma, a już kosztuje. wink

                          Dziś mąż jedzie na jakieś nowe badanie nasienia. Tym razem za darmo, bo robią
                          je w ramach doświadczeń. Jeszcze nie mają ich normalnie w ofercie. Wynik
                          powinien być jutro i wtedy mam zadzwonić do lekarki, żeby zapytać, co dalej.
                          Wątpię, czy uda nam się podejść do inseminacji w lipcu, ale może sierpień? Mam
                          nadzieję, że jutro wszystkiego się dowiem.
    • megala Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.06.06, 13:41
      Ja zaczynam starac sie w sierpniu o trzecie dziecko.
      Juz sie denerwuje.
      Moze uda sie w pierwszym cyklu tak, jak sie udalo z pierwszym i drugim
      dzieckiem.
      urodziloby sie na wiosne, byloby juz cieplo i przyjemnie a rok pozniej
      zaczynaloby chodzic. Nie trzebaby bylo zakladac zimowych kombinezonow, w
      krotkich spodenkach czy sukieneczce jest przyjemniej.
      • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.06.06, 14:12
        Jestem spowrotem dziewczyny, podniosłam sie jakos po tamtym i trzeba
        zyc dalej. Niedługo napisze cos wiecej i umieszcze zdjecia w watku kuby.
        Kubus juz slicznie gaworzy!!!!!
        pozdrawiam
        • anetta46 do keri 20.06.06, 18:04
          fajnie ze wrocilas do nas nie przejmuj sie zycie to nie bajka sa mile chwile ale
          i przykre ale nigdy sie nie poddaj chyba zostalam w staraniach ja i yskierka
      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 11:22
        Witaj Megala!! mam nadzieję, że uda Ci się za pierwszym razemsmile
        Keri fajnie, że znowu piszesz. Oglądałam zdjęcia...superowesmile)
        Yskyerko zdawaj relacje z badanek....
        Anetko nie poddawaj sięsmile)) Trza się starać...ktoś musi mi towarzyszyć w
        dolegliwościach ciążowychbig_grin
        pozdrawiam
        • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 11:37
          Dzięki Kropciu!!! dziewczyny umieszczam skrócik abyscie mogły
          łatwo obejrzec nasze ostatnie zdjęcia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38455843&a=44010926pozdrawiam
        • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 11:42


          • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 15:42
            zdjecia sa piekne a malutki rosnie jak na drozdzach pozdrawiam.
      • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 16:09
        my staramy sie z mezem od kwietnia i nic...w maju nawet juz sobie wyliczylismy
        dokladnie kiedy mamy sie starac...ale wczoraj dostalam okres fakt jest skapya
        le to jeszcze zaden argument
        Maz tweirdzi ze mam za duzo stresow i ze moze wezme dluzszy urlop to sie uda-
        ale nie mam jak brac urlopu a prace mam bardzo stresujaca...moze jednak sie uda?
        • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 20:25
          Terrorek nie masz się jeszcze co denerwowaćsmile Urlop w pracy to żadna gwarancja
          powodzenia....polecam mierzenie temperatury i obserwację cyklu...wiele fajnych
          rzeczy się dowiesz i szybciej się Wam uda...polecam też testy owulacyjne,
          będziesz dokładnie wiedziała w który dzień się starać...lub staranka co drugi
          dzień w okolicach dni płodnych...cierpliwoścismile)) Wakacje sprzyjają poczęciusmile)
          pozdrawiam
          • anetta46 do yskierki 23.06.06, 14:05
            dziekuje za zdjecia sa przepiekne po takim odpoczynku napewno staranka zaowocuja
            sukcesem.
          • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 25.06.06, 20:34
            kropcia1 dzieki za pocieszenie mam nadzieje ze sie uda, mam bardzo stresujaca
            prace (zreszta co druga z nas ma) moze i to nie ma wplywu no ale...poza tym
            bardzo sie boje ale penie nie jestem jedyna ... pozdrawiam
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 10:57
      hej! co tam u Was słychać dziewczyny!!! U mnie nastał trochę nerwowy czas...mam
      nadzieję, że jakoś uda mi się uchronić fasolkę przed stresem.
      Ogólnie jestem zmeczona jedzeniem...muszę jeść, żeby się lepiej poczuć...ale
      jem strasznie monotonnie....bo albo mi coś bardzo smakuje...albo wcale...i tego
      wcale jest więcej...
      Martwie się też tym, że biorę ten torecan...bo zastanawia mnie to, że jeżeli
      jest on bezpieczny w ciaży, to czemu nie biorą go wszystkie dziewczyny,
      szczególnie te co wymiotują??? Ja nie narzekam bo bardzo mi pomaga....ale
      zastanawiam mnie ta jego bezszkodliwość...
      pozdrawiam...
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 14:10
        Cześć dziewczyny.Dawno się nie odzywałam,bo miałam trochę problemów rodzinno-
        zawodowych i musiałam wszystko pozałatwiać,a teraz od dwóch dni jestem chora na
        zapalenie krtani i tchawicy,mam tak potworny suchy kaszel, że chyba urwie mi
        brzuch i o ten brzuch najbardziej się martwię,dostałam(znowu) antybiotyk
        Rowamycynę i popijam syrop z cebuli ,na domiar złego te wykańczające upały,a ja
        nic nie mogę zimnego się napić tylko herbatkę z cytrynką buuu.
        Yskyerko dziękuję za zdjęcia,jak zwykle przepiekne widoki, aż dech zapierasmile
        Kropciu mój gin mówił, że Torecan zapisuje się głównie tym dziewczynom, które
        bardzo wymiotują,a mdłości, to w ciąży fizjologia i trzeba je po prostu
        przetrzymać,może jeśli u ciebie nie są wyjątkowo uciążliwe to daj sobie spokój
        z tym torecanem,ja tak myślę ,ale decyzja oczywiście należy do ciebie.
        Widzę, że mamy nowe koleżanki na naszym wątku,witam serdecznie,ciekawe czy
        domyśliły się, że my tu sobie tak gadamy już od ponad roku.
        • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 19:47
          Czesc dziewczyny ja po prostu konam z tych upałów, a mieszkanie mam
          do słóńca. U nas z sobotę bst były chrzciny, za zobaczcie są zdjęcia.
          Mały jest strasznie rozgadany i cały czas gaworzy, w nocyspi ładnie
          i wogóle taki sie kochany zrobił, bardzo duzo sie smieje.
          pozdrawiamy
          • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 21:34
            Yskyerko zdjecia super! Aż mi się zamarzyły wakacje...oj i to jak bardzo....nad
            takie morze...
            Keri Kubuś w garniturku wygląda świetnie...ale Ty to normalnie niezła
            laseczkasmile)) Chyba rozjaśniłaś włosy? nie? Albo takie wrażeniesmile)))
            Olu mam straszne odruchy wymiotne...mimo brania tego leku...nie wyobrażam sobie
            go nie brać...choć czasem próbujęsmile)Ale wiesz jak się już znajdzie antidotum to
            tak ciężko sobie odmówićsmile))
            pozdrawiam
            • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 27.06.06, 09:40
              Kropciu dzięki za komplement, faktycznie włosy trochę rozjaśniłam.
              Ja dokładnie pamiętam co to wymioty na początku ciąży, ja nawet
              miałam kilka zapachów którychc nie potrafiłam znieść, co zjadłam
              to zwracałam i ja akurat miałam tak do 5 miesiąca, masakra, strasznie
              i kropciu współczuje ze tez tak to przechodzisz. Mi torecan wypisała
              dopiero w 5 miesiącu ale jak pamiętcie nie zdążyłam go zażyć bo wymioty
              ustąpiły. Kropciu na kiedy masz dokłdnie termin???
              pozdrawiam
              • anetta46 do keri 27.06.06, 11:22
                keri wygladasz bardzo ladnie, macierzynstwo ci sluzy wogole nie widac na twej
                twarzy zmeczenia .a malutki jest cudny z kazdym dniem coraz wiekszy . ja dzisiaj
                dostalam @ wiec przechodze na lipiec ,robie hormony i staram sie choc czasami
                mam dosc .pozdrawiam cie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • keri5 Re: do keri 28.06.06, 10:40
                  Anetta Twoje słowa to balsam na moją duszę!!! strasznie miło było
                  to przeczytać, staram się jak mogę żeby wszystko grało. Ja tez @
                  mam juz za sobą, nie pamiętam czy pisałam ale dostałam 2 miesiące
                  po porodzie. lecę bo mały placze...
                  • kropcia1 Re: do keri 28.06.06, 14:27
                    Anetta jak chcesz robić hormonki to nie trać czasu i już teraz w 3dc zrób LH i
                    FSH. Możesz też od razu zrobić prolaktyne z obciążeniem i TSH , żeby sprawdzić
                    tarczycę...
                    Keri ja mam termin na 26 stycznia....nie strasz, że mnie to będzie trzymało do
                    5 miesiącasmile)) Ja ciągle muszę coś jeść...nawet na siłę nie bedąc głodna, bo
                    jak sie już zrobię głodna...to ani nie pisze....
                    Yskyerko co u Ciebie? Dawno nie pisałaś....
                    • anetta46 do dziewczyn 30.06.06, 12:03
                      witajcie ! wczoraj robilam hormony zrobilam LH TSH FSH I PROLAKTYNE BEZ
                      OBCIAZENIA BO COS PIELEGNIARKA WSPOMINALA O JAKIEJS TABLETCE ZE NIE PILAM
                      ZROBILAM JESZCZE CUKIER MORFOLOGIE CHOLESTEROL DAWNO NIE ROBILAM BADAN WIEC
                      CHCIALAM SPRAWDZIC CZY WSZYSTKO W PORZADKU .WYNIKI W PONIEDZIALEK TROCHE SIE
                      DENERWUJE MOZE JAKOS PRZEZYJE .TE BADANIA KOSZTOWLY MNIE 132 ZLOTE SUPER NIE
                      PONIEWAZ LEKARZ NIE CHCIAL MI DAC WSZYSTKO ROBILAM NA SWOJ KOSZT TRUDNO SIE MOWI
                      ALE KASA TU NIE GRA ROLI POZDRAWIAM WAS !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • linda21 Re: do dziewczyn 30.06.06, 13:50
                        Witam!ja robie jutro test i jak bedzie negatywny to sie przyłaczam do was ale
                        narazie nie czuje nadchodzacej @.A jest juz 27 dc przy cyklach 26 dniowych
                        zadko mam 28 wiec maksymalnie jutro powinna sie pojawic @.jak test wyjdzie
                        negatywny a @ sie nie pojawi bo np test za wczesnie to kiedy radzicie zrobic
                        kolejny?
                        Pozdr
                        • anetta46 Re: do dziewczyn 30.06.06, 15:18
                          niedawno i mi sie spozniala dostalam po kilu dniach wiec musisz cierpliwie
                          czekac a test zrobic mozna po kilku dniach od spodziewanej@ rano zeby byl
                          wiarygodny pozdrowionka zycze owocnej proby.
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.07.06, 08:41
      Hej! Muszę się wam pochwalić, że właśnie obroniłam mgr inż.smile nareszciesmile)
      Jeden stres mniej.
      Anetko bardzo dobzre, że zrobiłaś badanka, będziesz wiedziałą co i jak..jak
      bedziesz miała wyniki to zaraz nam je napiszsmile) Wiem, że kosztują majątek...ja
      zrobiłam badań za 250zł a i tak zapomniałam w nich o prolaktynie, która była
      przyczynąsmile)
      Yskyerko , Olu ? Co tam u Was? Dawno nie pisałyście?
      Witam nową forumkę...mam nadzieję,że dalsze staranka nie bedą już potrzebnesmile
      • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.07.06, 09:18
        moje gratulacie super ze juz masz jeden stres mniej ,a teraz duzo wypoczywaj pij
        witaminki i zdawaj relacje na temat objawow. pozdrawiam!!!!!!!!!!!!
        • anetta46 moje wyniki 03.07.06, 11:55
          TSH 5.02
          PRL 16.44
          LH 8.26
          FSH 8.80
          z tego co wiem to zly mam TSH norma jest 4.20 doradzcie co mam teraz zrobic bo
          jestem oglupiala.
          • kropcia1 Re: moje wyniki 03.07.06, 13:44
            Anetko masz fajny wynik porlaktyny i dobry stosunek Lh/FSH.Natomianst niestety
            masz prawdopodobnie niedoczynność tarczycy. Dobrze by było mieć ten wynik
            poniżej 2 dla zajścia w ciążę. Zbadaj sobie jeszcze T3 i T4 i najlepiej udaj
            się do lekarza od tarczycy - do specjalisty....tak by było najlepiej...tarczyce
            zawsze najlepiej leczyć u fachowca....powiedz też o tym ginowi...
            pocieszę Cię, że Ewa Analityk twierdzi, że nawet przy niedoczynności tarczycy
            można zajść w ciążę...przy czym jak jest ona nie leczona to jest trudniej...
            Przy niedoczynności tarczycy warto wyjechać nad polskie morzesmile)po jodsmile
            Anetko wyślę Ci coś na skrzynkę to sobie poczytaszsmile
            • anetta46 Re: moje wyniki 03.07.06, 19:00
              dzieki kropciu za te informacje ,duzo sobie poczytalam ,ciekawe stronki
              .pozdrawiam
              cie!!!!!!!!!!!!!!!!
              • ola07 oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 03.07.06, 19:22
                Jestem, jestem,jeszcze nie urodziłam choć strasznie bym już chciała,coraz
                gorzej mi się chodzi,mam wrażenie jakby mała miała swoją główkę między moimi
                nogami,strasznie bolą mnie pachwiny i pośladki,od dwóch tygodni mam rozwarcie
                na jeden palec,jutro idę do gina, zobaczymy czy coś się ruszyłosmile.Kilka dni
                temu byłam na USG córcia waży 2700g.Przez ostatnie dni rzadko zaglądam na
                internet,bo kończymy remont pokoiku dla dzidzi i z tego powodu komputer
                wędrował po całym mieszkaniu,dziś wreszcie znależliśmy mu tymczasowe miejsce.
                Kropciu ja sie czujesz ,czy mdłości troche ustąpiły,a może doszły ci jakieś
                nowe objawy?.Gratuluję obrony pracy!
                Keri śliczne zdjęcia,Kubuś rośnie jak na drożdżach,ty też pieknie wyglądasz.
                • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 04.07.06, 13:39
                  Hej! Nadal mam odruchy wymiotne mimo brania torecanu...staram się go odstawić,
                  ale nie potrafie...codziennie mam jakieś obowiązki i musze być sprawna...ale
                  myślę, że dziś mi lekarz przegada do rozsądku...właśnie dziś wieczorem mam USG
                  i wogule...wiecie co aż wstyd bo przytyłam już ze 2 kg...zresztą sprawdze to u
                  gina ....a dziś w sklepie tak mi się zrobiło niedobrze, że musiałam wyjść i
                  dochodzić do siebie przed sklepem....non stop jem...wtedy jest lepiej...
                  Olu w kóry dzień Ci przeszły mdłosci? Bo wiem, że u Keri to długo trwało...już
                  się nie mogę doczekać....
          • kropcia1 Re: moje wyniki 03.07.06, 13:53
            Olu gdzie jesteś? Czy TY już czasem nie urodziłaś skoro Cie nie ma na forum???
            • terrorek1 Re: moje wyniki 04.07.06, 20:18
              hej dziewczyny
              milo was poczytac sedze to forum od kąd napisalam 1 raz nie odzywam sie bo wy
              juz jestescie zzyte a u mnie nadal tylko starania...
              pozdrawiam was
              • ola07 oczekiwania na starania majowo -sierpniowe 04.07.06, 20:39
                Kropciu chyba cię nie pocieszę,wprawdzie w pierwszej ciąży mdłości miałam tak
                gdzieś do ok.12 tc,za to w drugiej męczyły mnie prawie do 17tc,wprawdzie potem
                już nie były tak intensywne jak na początku i nie cały dzień, ale jednak
                były.Życzę ci aby u ciebie nie trwało to tak długo.
                Terrorek,jak tylko masz jakiś problem, to wal śmiało my w miarę możliwości na
                pewno coś doradzimysmile)
                • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo -sierpniowe 04.07.06, 21:51
                  nie przejmuj sie terrorek jestesmy z toba tak samo przezywamy to wszystko ...
                  pozdrawiam cie ..
                  • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo -sierpniowe 05.07.06, 07:56
                    Terrorek pisz pisz...my trzymamy za Ciebie kciukismile
    • kropcia1 po wizycie u gina 05.07.06, 08:05
      widziałam naszego dzidziusiasmile Ma 4,20 cm. Nie wiem czy to ok. Raz podskoczył i
      machnął łapką chyba. Pozatym sie nie ruszał. Też nie wiem czy to dobrze. Miałam
      robione USg brzuszne tylko. Był ze mną mój mąż. Gin nie dał mi witamin, kazał
      się tylko zdrowo odżywiać. Mówił, że mam dalej brać torecan i że niedługo się
      to skończy. Duphastonu już mam nie brać...smile nareszcie...może brzuch mi
      zmaleje...
      To tyle...ogólnie bezproblemowo...nie wymyślał za dużo...to chyba dobrze...
      hahaha a najlpsze...kazał mi kawe pic bo mam za niskie ciśnienie!! Niezły jest
      ten gin...
      • anetta46 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 11:34
        bardzo sie ciesze ze u ciebie wszystko w porzadku oby bylo przez cala ciaze tak .
        pozdrawiam cie ...
        • yskyerka Re: po wizycie u gina 05.07.06, 13:34
          Witajcie, dziewczynki. Wpadam ostatnio tylko na chwilę, bo jestem zarobiona po
          uszy i w związku z tym musiałam ograniczyć pogaduszki na forum.

          Kropciu, to super, że wszystko w porządku. smile

          Ja na razie czekam na wyniki badań krzepliwości (mają być w ciągu 4-8 tygodni),
          a w sierpniu jesteśmy zapisani na badania genetyczne. Te ostatnie na szczęście
          udało mi się załatwić na NFZ. W zależności od wyników będziemy myśleć, co dalej.
          • kropcia1 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 14:07
            A już Cie miałyśmy ścigać listem gończymbig_grin
            Myślałam, że gdzieś wyjechałaśsmile) Trzymam za dobre wynikismile
            pozdrawiam
            • terrorek1 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 21:00
              hej dzieki za mile slowa jestem umowiona do gina na piatek 14 lipca a @ mam
              miec 15 lipca mam nadzieje ze tym razem sie uda ciekawe czy bede musiala czekac
              czy moze zrobi mi badanie krwi? ide profilaktycznie bo koncza mi sie badania
              cytologii sama niewiem co o tym myslec
              A wy jak sie dowiedzialyscie ze jestescie w ciazy to poszlyscie od razu na
              zwolnienie? ja tak planuje u mnie w pracy jest bardzo stresujaca atmosfera i
              wogole zreszta moja dr mi powiedziala ze da mi zwolnienie jak tylko sie ze
              poczuje, mam astme i w tamtym m-cu bylam u mojej dr i odstawila mi leki dla
              dobra dziecka i mam tylko 1 wziewy bardzo slabe ...
              pozdrawiam was serdecznie
              • kropcia1 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 21:25
                Terrorek lepiej zrób test sikany w dniu pójścia do gina....lub wcześniej zrób
                sobie badanie krwi w laboratorium, bo sam gin w tym czasie jeszcze nic ci nie
                powie, bo nic nie widać, a badania krwi w gabinecie to raczej nie zrobi...
                Ja nie musiałąm iść na zwolnienie, bo wtedy jeszcze studiowałam i już nie
                jeździłam na uczelnie, ale owszem lekarka od razu się mnie pytała, bo chciała
                mi dać zwolnienie...ale dlatego, bo miałam plamienia na początku takie jak
                przed @. Ale szczerze teraz jakbym miała prace to na pewno bym do niej poszłą,
                bo w miarę dobrze się czuję i myśle, że dałabym rade.
                pozdrawiam
                • terrorek1 Re: po wizycie u gina 06.07.06, 20:49
                  szczerze to boje sie robic test bo znów sie okarze ze nic z tego...dlatego wole
                  zrobic badanie krwi ja chodze do prywatnej kliniki (mam w pakiecie socjalnym z
                  pracy) i tam od razu powizycie nawet w nocy mozna zrobic badanie a wyniki sa na
                  drugi dzien niby o tym nie mysle ale jak sie zbliza termin @ to dostaje stresa
                  a podswiadomie majac nadzieje wiem ze raczej znow nie tym razem...
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.07.06, 15:29
      Hej! Co tam u Was słychać dziewczyny? Jak spędzacie te upalne dni? Ja już mam
      powoli dość tych upałów...no i cały czas mam gości, grile i te sprawy...powoli
      się zaczyna sezon na gości - identycznie było w zeszłym roku...nie wiem czy
      jeszcze pamiętacie...ale miałam ich prawie przez całe wakacje...mam nadzieję,
      ze w tym roku mnie trochę oszczędzą...
      Ja się już czuję lepiej...zamierzam odstawić torecan...ale jak tu to zrobić -
      mając gości muszę być w pełni sprawna cały czas....
      A jem ogromne ilości!!!
      pozdrawiam
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 13.07.06, 23:32
        Cześć dziewczyny ja już wysiadłam na tych upałach,stopy mam tak spuchnięte, że
        prawie nie chodzę,do tego cały czas jestem spocona , w nocy wogóle nie
        spię,wszystko mnie boli szczególnie jak siedzę, to mam wrażenie jakbym
        siedziała córeczce na główce.Dzis byłam na KTG,które w sumie nie zanotowało
        porządnych skurczy,rozwarcie na jeden palec i nic poza tym,położna przewiduje,
        że jednak chyba dobije do terminu,a ja już wariuje i nie mam siły na
        nic.Dopiero co ucieszyłam sie, że będzie ochłodzenie ,a tu od środy znów ma być
        gorąco.Kropciu myślę, że teraz w twoim stanie, zawsze możesz się wykręcić z
        takich najazdów ,mówiąc po prostu że żle się czujesz,a co,masz prawo ,ja bym
        tak zrobiła.
        • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.07.06, 08:23
          Kurcze ale fajnie...jesteś już na meciesmile)) jeszcze trochę wytrzymasz i
          wreszcie ujrzysz swoją córeczkęsmile) Pewnie już wszystko masz przygotowanesmile
          Ja przez te upały też się nie mogę ruszyć...wszystko mnie boli i leżę pod
          mokrym ręcznikiem - super metoda....
          Próbowałam odstawić torecan, ale źle się to skończyło...min. ogromnymi bólami
          głowy, zawrotami i mdłościami....ehhh skończyłam już 12 tydzień, ale widzę, że
          mdłości będę miała dłużej...
          za to od dwóch dni piję kawę....i to dla mnie już spora ulga...bo ciśnienie
          miałam starsznie niskie...
          A gdzie jest reszta dziewczyn??? Keri już tak dawno nie pisałaś? Co u Ciebie??
          • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.07.06, 23:09
            hej
            ja bylam dzis u gina tak jak pisalam ale nic nie wiadomo jeszcze za wczesnie na
            cokolwiek, dostalam skierowanie na hormony tarczycy i duzo innych rzeczy
            pozniej mam zrobic usg w razie gdyby znow sie nie udalo zeby podglądnąć
            jajeczko czy wogole jest a jak jest to co tam z nim sie dzieje - wiec nadal nic
            mi innego nie pozostalo tylko czekac...
            pozdrawiam
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.07.06, 13:12
              Terrorek fajnie, że rozpoczęłaś jakieś działania w kierunku sprawdzenia czy
              wszytsko jest ok... nie ma co czekać...trza działać...pomimo badań starajcie
              się dalej...
              Anetko konsultowałaś swoje wyniki z ginem??
              Olu dzisiejsza pogoda na pewno przyniesie Ci ulgę...
              Keri gdzie jesteś? Yskyerka też się gdzieś straciła....pewnie zapracowanasad
              • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.07.06, 23:07
                Dziewczyny nie blo mnie bo bylism u moich rodziców przez ostatnie dni
                a tam netu brak. No Olu mi mowili dokladnie tak samo po tym ostatnim
                ktg mnie wzielo. kropciu Ty masz juz 12 tydzien???? ale ten czas leci.
                Kubus ma juz 3 miesiące. Bardzo duzo gaworzy, nie moge sie nadziwic,
                bedzie z niego gadula, nawet mowi nieswiadomie mama a do tego jest taki
                ze dokladnie wie czego chce, jakmu cos nie pasuje to glosno protestuje.
                A przez caly czas to sie praktycznie smieje. Jest przekochany!!!!
                Jak znajde chwilke to wysle Wam zdjecia.
                pozdrawiam
                • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 13:00
                  hej! wczoraj zdarzyło mi się coś dziwnego...przez chwile mój brzuch stał się
                  taki twardy i napięty...wiem że to chyba nie za dobrze nie? Szybko sie
                  położyłam i mi przeszło...co się w takich momentach dzieje i co robić?
                  • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 13:21
                    Kropciu faktycznie na twardnienie brzucha to u ciebie jeszcze za wczesnie,jeśli
                    to był jednorazowy incydent to zaponinij o tym i dobrze zrobiłaś, że sie
                    położyłaś,ale jak będzie sie powtarzać to koniecznie zgłoś to
                    ginowi,prawdopodobnie dostaniesz wtedy magnez do łykania i ew.no-spę i nie
                    martw sie mnie też sie tak zdarzało.
                    Ja w piątek przez cały dzień miałam brunatne plamienia i brzuch bolał jak na
                    @,już myślałam, że coś sie rozkręci ,ale od soboty znowu ciszasad.
                    Keri koniecznie podeślij nowe zdjątka Kubusiasmile
                    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 19:00
                      Olu nie pamiętam czy pisałaś, ale jak masz zamiar rodzić?? jakieś znieczulenie
                      czy nic? Może w wodzie? Ja narazie myślę, że chce rodzić naturalnie....ale jak
                      tylko słyszę przypadki różnych komplikacji przy porodzie to jestem za
                      cc...ogólnie dla mnie to matrix i zrobie tak jak mi lekarz poleci...bo ogólnie
                      nie mam własnego zdania na ten temat....
                      Keri korzystaj z ładnej pogody - wymarzona na spacerki z wózeczkiem...smile))
                      Olu pamietasz jak pisałyśmy o tym , że ma nie być upałów w lato...tylko
                      deszczowo cały czas i że pewnie nie bedziesz się męczyć...a
                      jednak....oczywiście nie potrafili przepowiedzieć pogody jak zwykle...
                      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 23:00
                        Mam zamiar rodzić naturalnie,choć zostawiłam sobie furtkę i zrobiłam wszystkie
                        badania niezbędne do znieczulenia tak na wszelki wypadek.Poród w wodzie dla
                        mnie odpada,bo mnie jak bardzo boli, to muszę coś robić,
                        chodzic ,skakać,zmieniać pozycje ,więc w wodzie bym nie wysiedziała.Jeśli
                        chodzi o cc,to boje sie jej panicznie i modlę sie codziennie,żebym nie musiała
                        mieć.
                        • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.07.06, 20:19
                          hej dziewczyny mi jest bardzo przykro znowu sie nie udalo wczoraj przyszla @
                          juz nie wiem co o ty myslec...wiem ze to jeszcze nic takiego staramy sie
                          dopiero od kwietnia no ale...zapisalam sie na czwartek na ,,usg podgladac
                          jajeczko,,jakto mowi moj gin.w piatek odbieram moje wyniki hormonow ale i tak
                          nie wiem kiedy mam isc do gina dopiero z kompletem badan prawda? a te 2 badanie
                          mam 1 dzien przed wyjazdem jedziemy na urlop...pozdrawiam
                          • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.07.06, 21:15
                            Dziewczyny ja dziś byłam u gina.Od rana miałam brązowe plamienia,na badaniu
                            okazało sie że mam rozwarcie na 2 palce czyli coś sie ruszyło ,szkoda tylko że
                            skurczy brak,zobaczymy jak to dalej będzie,narazie cisza.
                            Terrorek,przypominasz mi moją historię z przed roku,ja też starałam się od
                            kwietnia(2005,oczywiście)i w lipcu,po nieudanych próbach poszłam pierwszy raz
                            do gina,dostałam Clostybegyl i też pojechałam na urlop,potem były
                            monitoringi,mierzenie tempki,testy owu,a w listopadzie zobaczyłam wreszcie dwie
                            upragnione kreseczki.Głowa do góry i tobie sie uda.
                            • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 18:24
                              dzieki za pocieszenie mam nadzieje ze i nam sie uda juz sama nie wiem co o tym
                              wszystkim myslec czuje sie z tym sama moj maz nawet nie zapytal czy tym razem
                              sie udalo czy nie...zostalam chyba z tym sama
                              a tobie olu gratuluje i trzymam za was wszystkie kciuki
                              • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 18:41
                                Terrorku, faceci to przeżywają inaczej niż my. Oni niepowodzenia traktują
                                bardzo emocjonalnie. Każda nasza @ uraża ich męską ambicję. Zobaczysz, jak
                                będzie się cieszył, kiedy wreszcie wam się uda.
                                Olu, u ciebie to już niewiele brakuje.
                                Kropciu, jak samopoczucie w drugim trymestrze?
                                Anetta, jak nastrój?
                                Keri, jak Kubuś znosi te temperatury?
                                U mnie na razie marazm - mąż wyjechał, ja czekam na wyniki badań sprzed
                                miesiąca (dziś mi powiedziano, żebym zadzwoniła w połowie sierpnia), a za dwa
                                tygodnie idę na kariotyp. Ciekawe, co tam mi powiedzą.
                                • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 22:00
                                  Hej! Terrorek spóbuj podaczas urlopu nabrać dystansu od staranek...czasem to
                                  pomaga...oczywiście cały czas się starajcie, ale nic na siłe....trzymam za
                                  pozytywne wyniki badań...może wystarczy tylko monitoringsmile) i traficie w
                                  odpowiedni dzień.
                                  Yskyerko dziś ostatecznie odrzucam torecan...chyba się w tym wszytskim
                                  pogubiłam...tyle miałam spraw na głowie, gości, remontów i wogule, że zaczęłam
                                  go rzucać tak jak się rzuca palenie...czyli zawsze od jutra....dopiero dziś
                                  sobie uświadomiłam, że jestem w ciąży i powinnam trochę zwolnić a przede
                                  wszytskim zacząć myśleć o zdrowiu dziecka...normalnie jestem strasznie zła na
                                  siebie!!! I wogule zastanawiam się czy zbytnio nie zaufałam temu swojemu
                                  ginowi...
                                  ale mdłosci mi jeszcze nie minęły....po wysiłku robi mi się słabo...mam stracha
                                  gdzieś sama dalej isć bez obstawy...szczególnie w te upały.
                                  • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 23:19
                                    My mamy dosc tych upałów, chcemy deszcz!!!!!!! Kubuś przez te upały
                                    jest bardzo marudny i trzeba mu poświęcać duzo uwagi. My 5 sierpnia wybieramy
                                    sie na wesele u mnie w rodzinie, mam nadzieje się troche rozerwac
                                    a tak poza tym chodzimy do parku wodnego, moja mama zostaje z Kubą
                                    ( a ja cały czas pobytu w parku zastanawiam sie czy wszystko ok) no
                                    takie są już mamy! ja mam czas tylko wieczorem zeby siąść na net ale
                                    wtedy mniej śpie, no cóż.
                                    pozdrawiam
                                    • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.07.06, 18:37
                                      dzięki dziewczyny za wsparcie zawsze to epiej tak pogadac w pracy juz nic nie
                                      mowie kolezanka bo mam wrazenie ze ich oczy mowia ,,znowu ten temat,, wiec
                                      siedze cicho i tylko wam moge sie wygadac.
                                      przez caly miesiac nie mysle o tym ze sie staramy ale jak ma sie zblizac @ to
                                      juz sobie wyobrazam rozne rzeczy...napisze jak bede miala wyniki jutro ide na
                                      usg tarczycy i odbiore badania hormonow...pozdrawiam
                        • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.07.06, 21:15
                          napisalam wam wiadomość ale gdzies znikla chcialam wam tylko powiedziec ze znow
                          sie nie udalo jest mi bardzo przykro...robilam badania na hormony odbiore
                          wyniki w piatek a nastepny czwartek mam usg zeby jak to powiedziala moj
                          gin ,,odejzec jajeczko,, tylko nawet nie mam kiedy pozniej isc do gina bo w
                          piatek rano wyjezdzam moze dopiero po powrocie...nie wiem dramatyzuje a niby
                          dopiero staramy sie ,,dopiero,, od kwietnia...
                          pozdrawiam
    • ocean.niespokojny Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.07.06, 20:10
      ja się staram od zeszłego miesiąca w którym to nic nie wyszło
      kolejne podejście w okolicy 1-2sierpnia
      pozdrawiam
      • ola07 Do Keri,Kropci,Yskyerki,Anetty 21.07.06, 17:22
        Hej dziewczyny z pomocą brata udało mi się jakimś cudem przesłać wam kilka
        zdjęć,na koniec.Napiszcie koniecznie czy doszły.
        • terrorek1 Re: Do Keri,Kropci,Yskyerki,Anetty 21.07.06, 20:30
          czesc dziewczyny
          odebraam wyniki ale nie bylam u lekarza bo mam wizyte w nastepny czwartek
          (zapisalam sie jednak przed urlopem) wg mnie wyniki hormonow sa ok bo mieszcza
          sie w normach ktore sa wypisane obok wyniku.
          Tylko na usg tarczyce mi wyszlo jakas zmiana w okolicy tarczyce powiekszona
          przytarczyca lub węzel chlonny ale czy to ma jakiś wplyw na posiadanie dzidzi?
          Zreszta ostatnio mysle ze juz nic nie wiem...
          pozdrawiam was i dbajcie o siebie o kubę...duże dzidzio w brzuszku(prawie juz w
          ramionach) i malusie dzidzio w brzuszku....
          • yskyerka Re: Do Keri,Kropci,Yskyerki,Anetty 22.07.06, 11:38
            Olu, dzięki za zdjęcia. Brzusio masz śliczniutkie. smile

            Terrorku, jeżeli rzeczywiście coś masz nie tak z tarczycą, to powinnaś się
            cieszyć, że zrobiłaś badania, bo teraz już pójdzie z górki. Gorzej, gdybyś
            żyła w nieświadomości, że coś jest nie tak.
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.07.06, 21:58
      Hej! Keri i Olu dziękuję za zdjęciasmile))
      Olu TY chyba prawie nic nie przytyłas w ciąży!! ja już się czuję jak pół
      słonia....to dopeiro 14 tydzień a ja już mam 3 kilo na plusie....muszę jakoś
      zatrzymać tą lawinę....tylko jak jak Mały mnie szantażuje i muszę cały czas
      jeść , bo inaczej mi niedobrze....
      Odpukać...ale od poczatku 14 tygodnia już się czuję lepiej...odstawiłam torecan
      i mdłości mam tylko leciutkie jak czegoś nie zjem...i zastanawia mnie to, czy
      tak jest do końca ciąży???Że jak tylko mam pusty żołodek to będą mnie dopadać
      mdłości?? Chciałabym poczuć kiedyś głód...choć na chwile...to takie fajne
      uczucie..a tak to poprostu nie mogę do tego uczucia dopuścić, bo zaraz mi
      niedobrze...
      Olu pokoik super....
      Terrorek w sprawie tarczycy nie mogę ci pomóc...to bardzo specjalistyczne
      sprawy...wiem tylko, ze choroby tarczycy przeszkadzają w zajciu w ciążę...ale
      nie wiem czy wszystkie
      • anetta46 do dziewczyn 22.07.06, 09:30
        czsc jestem juz z wami wlasnie wrocilam z krotkich ale przyjemnych wakacji bylo
        po prostu super bylismy nad morzem wysle wam pare fotek . do lekarza na razie
        sie nie wybieram w poniedzialek powinnam dostac @ wiec musze sie wstrzymac
        .pozdrawiam was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • anetta46 Re: do dziewczyn 22.07.06, 10:40
          wyslalam wam zdjecia odpiszcie czy doszly ,bo nie za bardzo umie wysylac .keri
          kubus jest coraz fajniejszy ,okropnie rosnie ,kasiu ty tez wygladasz kwitnaca
          ,mialam podobny brzuszek z synkiem ,zdjecia piekne .
          • kropcia1 Re: do dziewczyn 22.07.06, 12:52
            Anetko zdjecia supersmile) Ja też jade nad morze w poniedziałek na tydzień...po
            obejrzeniu zdjeć już się nie mogę doczekaćsmile)))a to jeszcze całe dwa dni....no
            i całonocna podróżsmile) Yskyerka ma chyba z nas najbliżej do morza....
            • ola07 Re: do dziewczyn 27.07.06, 10:37
              Co tam u was dziewczyny,Kropcia to wiem ,byczy sie nad morzem,a
              reszta,czyżbyście wszystkie teraz były na wakacjach,jeśli tak to strasznie wam
              zazdroszczę,bo ja jak widać jeszcze nie urodziłam i powolutku zaczynam popadać
              w deprechęsad
              • anetta46 do oli 27.07.06, 12:37
              • anetta46 do oli 27.07.06, 12:41
                ja jestem ,juz na wakacjach troszke bylam za tydzien wybieram sie do niemiec do
                rodzinki niewiem jak zniese podroz okolo 18 godzin, ten upal jest
                niedozniesienia ,wogole przez podroz musze zawisic staranka @ mi sie konczy
                .pozdrawiam cie !!!!!!!!
                • yskyerka Re: do oli 27.07.06, 22:03
                  Ja też jestem, tylko ostanio rzadko się udzielam. Dopadła mnie wena twórcza,
                  więc chcę ją jak najbardziej wykorzystać, bo ostatnio musiałam się zmuszać,
                  żeby trochę popracować. Olu, trzymam kciuki za twój szybki i bezproblemowy
                  poród i czekam na pierwsze zdjęcia Maleństwa. smile
                  • terrorek1 Re: czesc dziewczyny 28.07.06, 10:57
                    hej ja wlasnie jade na wczasy na 2,5 tyg do rodzicow meza a potem swoich-ale
                    wreszcie odreaguje od pracy juz jestem strasznie zmeczona
                    a od wczoraj mam dola bylam na usg ,,podgladaniu jajeczka,,w 11 dniu cyklu
                    i ...nie bylo co ogladac bo go nie bylo jestem zalamana bylam potem u mojej gin
                    powiedziala ze wszystkie wyniki tarczycy itd są ok i ona nie wie dlaczego sie
                    tak dzieje przy okazji zaszczepili mnie na żóltaczkę powiedziala ze to wazne no
                    i pozatym powiedziala ze moze na to miec wplyw moja nadwaga (ok20 kg) sama nie
                    wiem jak to sie stalo mimo ze nie jem duzo strasznie przytylam podobno efekt
                    sterydów na astme ale jak pytalam mojej alergolog powiedziala ze one wogole tak
                    nie wplywaja...a jednak... mam depreche i chyba po prostu koncze sie starac
                    moze samo sie uda juz nie mam sily, mam zrobic za miesiac jeszcze 1 usg..jak
                    bedzie co podgladac...pozdrawiam
                    zyczę wam szczescia i olu powodzenia trzymam kciuki
                    • ola07 Re: Do dziewczyn 28.07.06, 21:51
                      Jutro być może urodzę,bo ze wzgledu nałożysko III st.,będę mieć wywoływany
                      poród ,strasznie się boję,bo różnych rzeczy sie naczytałam o takich
                      porodach.Proszę Was o modlitwę i trzymanie kciuków.
                      • yskyerka Re: Do dziewczyn 28.07.06, 22:10
                        Olu, będzie dobrze. Trzymam mocno kciuki. Jak już będziesz mogła, koniecznie
                        się pochwal swoją kruszynką. smile

                        Terrorku, spokojnie, skoro nie masz owulacji, to znaczy, że trzeba ją wywołać.
                        Przecież są na to leki. Jeżeli będziesz na nie ładnie reagowała, to powinno
                        szybko się udać.
                        • anetta46 do oli 29.07.06, 13:07
                          trzymaj sie wszystko bedzie dobrze ja tez mialam wywolywany jakos przezylam
                          dasz rade ,trzymam kciuki za ciebie i emilke
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.08.06, 09:42
      Witam po powrociesmile)) Oczywiscie było super i jak bede miała to prześlę Wam
      zdjęciasmile) Wogule się nie oszczędzałam i spędziłam czas bardzo bardzo
      aktywnie... a czułam się wyśmienicie...zero mdłości, zmęczenia i wogule...za to
      po powrocie do tego zadymionego województwa znowu wszystko wróciło...mdłości
      już raczej nie...ale takie złe samopoczucie i ogromne zmęczenie...no i dopadła
      mnie deprecha, bo skończyły mi się plany i do porodu będę siedziała prawie sama
      w domu...to jest strasznie nudne i bez perspektyw...musze sobie znaleźć jakieś
      hobby, żeby nie zwariować....
      Olu cały czas trzymałam kciuki, bo podejrzewałam, że podczas wyjazdu mojego
      może urodzisz...kciuki trzymam nadal i czekam na relacje i zdjęciasmile))
      Terrorek jeżeli nie ma owulacji to trza ją przywrócić lekami....nie ma co sie
      starać bezowocnie tylko działaćsmile))
      pozdrawiam
      • ola07 Urodziłam!!! 01.08.06, 19:38
        Dziewczyny,w sobotę 29.07,przyszła na świat moja córeńka Emilka,waży 3540 i ma
        54cm, jak wcześniej pisałam poród był wywoływany,więc choć nie długi, bo 5
        godzin,to bardzo bolesny,w ostatniej godzinie już nie wytrzymałam i wzięłam
        znieczulenie zewnątrzoponowe,bez tego chyba bym odjechała,nie zostałam nacięta,
        więc dość szybko dochodzę do formy,właśnie dziś wróciliśmy do domku.W wolnej
        chwili postaram się Wam podesłac jakieś zdjątkasmile),narazie mała ciągle wisi mi
        przy piersi więc ciężko mi znależć czas.
        • yskyerka gratulacje! 01.08.06, 19:58
          Super! Czekam na zdjęcia!
          • keri5 Re: gratulacje! 01.08.06, 22:40
            Czekamy na zdjęcia. Olu a powiedz czy oni sami zdecydowali ze nie bedą nacinac czy prosiłas o to? napisz jaka położna była i w ktorym pokoju rodziłas, moze w tym co jawink) ??
            pozdrawiam
            • kropcia1 Re: gratulacje! 02.08.06, 09:12
              serdeczne gratulacjesmile)) Bardzo się cieszę , że już po wszystkim...smile) Czekamy
              na zdjęciasmile) i pisz jak tylko będziesz miała możliwośćsmile Rodziłaś z mężem?
              • anetta46 Re: gratulacje! 02.08.06, 09:29
                gratuluje ,szkoda ze obejrze zdjecia po powrocie dzisiaj wyjezdzam trzymajcie
                sie dziewczynki za tydzien wracam pozdrawiam was .....
                • terrorek1 Re: gratulacje! 02.08.06, 13:51
                  hej-olu bardzo ale to bardzo gratuluję dobrze że masz już to z głowy nie
                  martwisz się jak to będzie, trzymajcie się ty i twoja córa. Mam nadzieję że i
                  mnie przyślesz zdjęcia...

                  Dziewczyny mówicie ze to nic trudnego z tym brakiem owulacji- to dlaczego moja
                  gin powiedziala ze jedno co może teraz zrobic to dala mi na usg za miesiąc żeby
                  spawdzić czy może jest? nic wiecej nie zrobila oprocz wyslania mnie na
                  szczepionkę i do dietetyka...

                  pozdrawiam-ja sie dze na urlopie narazie u teściów...
                  • kropcia1 Re: gratulacje! 02.08.06, 14:21
                    Anetko udanego urlopusmile
                    Terrorek spróbuj pójść do innego gina i zobaczysz co on ci powie. Prawdą jest ,
                    że nadwaga przeszkadza czy utrudnia zajście w ciążę ale o ile wiem to nie tylko
                    szczupłe kobiety mają dzieci...więc nie przesadzajmy...mnie też wkurzało jak
                    wszyscy wokół mi mówili, że jestem za szczupła i na pewno nie zajdę w ciążę i
                    że tzreba unikać stresu...tak jakoś wyszło, że z powodu leków, stresu schudłam
                    jeszcze bardziej, wtedy też miałam bardzo stresujący czas i akurat sie udało...
                    teraz za to waga idzie bardzo szybko w górę i już nad nią nie panujesmile)
                    Terrorek druga sprawa jest taka, że ta gin chyba nie ma zmiaru czekać aż
                    pozbędziesz się nadwagi, bo chyba wszyscy wiedzą, że proces odchudzania nie
                    trwa miesiąc czy dwa, tylko jest to ciężka i długa praca...
                    Myślę, że oprócz odchudzania, które najlepiej kontynuować przy pomocy
                    dietetyka trza działać również w kierunku przywrócenia owulacjismile)Zmuszaj
                    ginkę do działaniasmile pozdrawiam
                    • ola07 Re: gratulacje 02.08.06, 20:10
                      Dziewczyny dziękuję za gratulacje.
                      Keri,ja miałam umówioną położną Lidię Kuśnierz,super kobieta i wcześniej miałam
                      ustalone, że nie będę nacinana,bo ona słynie z tego, że chroni krocze ,poza tym
                      to mój drugi poród, więc ponoć łatwiej uniknąć nacięcia,oczywiście jakby się
                      coś działo nie tak, to byłabym nacięta ,ale na szczęście wszystko było w
                      porządku.Ja miałam pokój ten z wanną i zielonym fotelem porodowym.
                      Kropciu,rodziłam z mężem zarówno za pierwszym razem jak i teraz i nie wyobrażam
                      sobie inaczej,zresztą mój mąż też ,polecam ,jakbyś miała jakieś pytania to
                      służę radąsmile
                      • kropcia1 Re: gratulacje 03.08.06, 15:22
                        hej! Ja planuje rodzić z mężem, bo sama tam nie pójdęsmile)) Tego nacięcia to się
                        boję chyba najbardziej i obawiam się trochę takiego poniżającego
                        traktowania...niestety cały czas uważam , że poród i wszystko co jest z nim
                        związane jest bardzo krępujacy i poniżający...ale może się mile rozczarujęsmile
                        Mam takie pytanko do Was dziewczyny .ile ogólnie przybrałyście w ciąży i ile
                        Wam potem zeszło po porodzie?
                        Ja już przytyłam 4 kilo....starsznie szybko mi teraz przybywa a mam wrażenie ,
                        że jem mniej niż na początku ciąży...nie umiem nad tym zapanować...a to dopiero
                        początek...smile))
                        Yskyerko czytałam, że jesteś teraz w toku różnych badań, pewnie masz już ich
                        dośćsmile
                        pozdrawiam
                        • ola07 Re: gratulacje 03.08.06, 19:31
                          Kropciu poród wcale nie jest poniżający,chyba że trafisz do szpitala w którym
                          jeszcze traktuja pacjentki jak 20 lat temu.To piekne mimo bólu niezapomniane
                          chwile,a obecnośc męża jeszcze to cementuje tak że warto,a nacięcia się nie
                          bój ,bo jest wykonywane w takiej chwili że nic nie czujesz, ja przy pierwszym
                          porodzie nawet nie wiedziałam kiedy to zrobili,dopiero potem jak się goją szwy
                          to boli,ale wtedy już masz dzidziusia wiec inaczej na wszystko patrzysz.Ja
                          przytyłam w ciąży 9 kg i od razu po porodzie,zeszło mi 7kg,reszte pewno zgubie
                          za jakieś kilka tygodnismile,mam nadzieję.
                          • ola07 Re: Zdjęcia Emilki:) 04.08.06, 16:26
                            Dziewczyny,założyłam Emilce galerię na forum bobasy ,to są pierwsze
                            zdjęcia,mojej córci,więcej postaram się przesłać wam na pocztę,za kilka dni.
                            Moja Emilcia.
                            www.bobasy.pl/?u=4268&s=2aa89600cec4bc69261f55fac1c60c7a&tt=1&
                            • kropcia1 Re: Zdjęcia Emilki:) 05.08.06, 10:24
                              zdjęcia super...Emilka śliczna...i ma już czuprynkęsmile))
                              już się nie mogę doczekać swojego dzidziusiasmile)) A przynajmniej chciałabym już
                              wiedzieć czy to będzie chłopczyk czy dziewczynkasmile)

                              Ja ten weekend mam zapracowany...oczywiście jak zwykle gościesmile))muszę sprzątać
                              i coś przyrządzić do jedzenia...za tydzień powtórka z rozrywki...tak sobie
                              ostatnio pomyślałam...ile z tych naszych znajomych nas opuści , gdy pojawi się
                              dzidziuś...ale już na pewno nie będzie kilkudniowych imprezsmile))
                              • keri5 Re: Zdjęcia Emilki:) 06.08.06, 22:19
                                olu to rodziłaś w tym samym pokoju co ja!!!!! mnie do szpitala tez
                                przyjmowała kusniez, tylko potem sie jej dyzur skonczył i była nikiel.
                                Kropciu przecięcie krocza nie boli nic natomiast szycie jest - akurat
                                w moim przypadku potwornie bolesne i chyba przy szyciu bardziej krzyczałam
                                niz przy samym porodzie. Ja zaraz po porodzie stracilam 8kg a teraz
                                straciłam juz 18kg a przytylam 20kg.
                                Kropciu ja obstawiam ze bedzie u Ciebie chłopiec!!!
                                Olu piękne zdjęcia!!! moj Kuba to jeszcze prawie łysy a Twoja Emilka
                                takie sliczne wloski juz ma no ale kobieta to musi wink)))
                                pozdrawiam
                                • kropcia1 Re: Zdjęcia Emilki:) 07.08.06, 09:57
                                  hej! Dziś mam rocznicę ślubusmile) Będziemy świętować...jak ten czas leci....to
                                  już druga....
                                  Keri ja też czuję, że to będzie chłopak....i to bardzo to czuję...inni też tak
                                  mówią...może mi wmówilismile))Ale fajnie też bedzie jak doznam szoku i będzie
                                  dziewczynka...czemu niesmile)))
                                  Postanowiłam zacząć czytać jakieś info dotyczące pielęgnacji i opieki nad
                                  dzieckiem, bo ja nie mam z tym żadnego doświadczenia...a też nie bardzo mogę
                                  liczyć na czyjąś pomoc, bo moi znajomi nie mają dzieci, a w rodzinie też nie
                                  masmile)
                                  pozdrawiam
                                  • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 07.08.06, 21:30
                                    Ja miałam rocznicę ślubu wczorajsmile),już 12-stą,jak ten czas leci,też
                                    świętowaliśmy i poszliśmy z Emilką na pierwszy spacerek.
                                    Kropciu jak masz możliwość, to zapisz się do szkoły rodzenia,to naprawdę
                                    skarbnica wiedzy,dla niedoświadczonych przyszłych mam,nauczą cię tam
                                    wszystkiego o pielęgnacji noworodka,ja chodziłam za pierwszym i za drugim razem
                                    i nie żałuję.
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.08.06, 11:09
      hej! ale miałam ciężkie ostatnie dni.....cały czas goście...wczoraj myślałam,
      że sie wykończę....a jeszcze wieczorem miałam wizytę u gina....Mały ma już
      prawie 10 cm...wiercił się...ssał palca.. gin nie chciał nam powiedzieć jaka
      jest płeć...powiedział, że nie bedzie się doszukiwał, bo dzidziuś jest jeszcze
      za malutki...może i dobrze...przynajmniej unikniemy pomyłki...ogólnie
      powiedział, że wszystko jest w porządku...najbardziej się zmartwiłam tym, że wg
      jego wagi przytyłam już 5 kilo...to jest chyba za dużo...wg mojej 4kg...chyba
      zacznę naprawde uważać na to co jem...no i mam za niskie ciśnienie...a pije już
      dwie kawy! nadal nie mam brać żadnych witamin...folika też już nie mam brać...
      • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.08.06, 21:51
        hej dziewczyny
        ja juz prawie po wakacjach wrocilam juz do domu mimo ze do pracy dopiero w
        srode. Gratuluje z okazii rocznic ślubu ja mam 30 sierpnia 3 cią.
        Pozatym u mnie bez zmian...niestety.
        Pozdrawiam
        • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.08.06, 22:09
          hej! dziewczyny gdzie jesteście????? Co tam u Was słychać???? Piszcie jak
          najwięcejsmile))
          Ja mam dosć ciężki tydzień za sobą....cały czas miałam gości...praktycznie
          codziennie...wszystko było by ok, gdyby nie moje złe samopoczucie....na szybko
          zrobiłam badania, bo myślałam, że mam straszną anemię...tak słabo się czułam,
          że nie umiałam wstać z łóżka...a tu trza było sprzątać, gotować, zakupy robić i
          ostatecznie gości bawić...robiłam to wszystko ostatkiem sił....wiecie co się
          okazało??? że mam cukier dużo poniżej normy...zmierzajacy ku zerusmile) Teraz
          ratuje się słodyczami, na które kompletnie nie mam ochoty...przez to jem więcej
          i chyba będę dalej tyć w takim dużym tempie... No i ciśnienie mam starsznie
          niskie mimo kawy....to sobie możecie wyobrazić jak sie można czućsmile))
          pozdrawiam Was serdecznie
          Terrorek jesteś wypoczęta po wakacjach, więc do robotysmile)) Trza się
          starać...pozdrawiam serdeczniesmile
          • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.08.06, 15:23
            hej
            jestem wypoczęa ale już dziś zestresowana bo jutro znow zaczyna sie moj
            horror...praca, ostatnio sie tak czulam prawie 2 lata temu i szybko zmienilam
            prace bo musialam sie juz zmuszac by wstac do roboty, teraz mam taka sama
            awersję i myślalam ze po prostu to najlepszy moment na dziecko...ale natura tak
            nie chce jak ja , zreszta za latwo by bylo co??pracujemy nad dzidzia
            ciężko ...ale bez skutków niestety ...
            pozdrawiam
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.08.06, 19:00
              Terrorek ja się starałam praktycznie rok zanim się udało...gdy zaczynałam
              staranka myślałam, że to był najlepszy czas na dziecko...byłam na ostatnim roku
              studiów...miałam dużo wolnego czasu...urodziłabym, obroniłabym się i po
              macierzyńskim mogłabym szukać pracy....a tak sprawdził się niestety ten
              najgorszy scenariusz...ten którego wogule na początku nie zakładałam, że zajdę
              w ciążę na sam koniec studiów i teraz jestem zmuszona do siedzenia w domu całą
              ciążę, potem jeszcze macierzyński i dopiero mogę zacząć mysleć o pracy....
              Z jednej strony jestem bardzo szczęśliwa, że się udało i jestem w ciąży...ale
              cały czas prześladuje mnie myśl, że nie pracuję a powinnam...
              • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.08.06, 20:43
                no wlasnie - nigdy nie jest tak jakby sie chcialo ja skonczylam studia 2 lata
                temu ale wtedy jeszcze nie chcieliśmy miec dziecka bo wynajmowalismy niezbyt
                przytulne mieszkanie (grzybek itd) wiec warunki na dziecko zadne, ja przez cale
                studia dzienne pracowalam na etacie wiec odpoczywac nie mialam kiedy i tak już
                ciągnę 7 lat tu pracuje 1,5 roku czasami nie ma mnie w domu po 12 h jestem juz
                naprawde zmeczona ale los nie bardzo chce bym już odpoczęla, pol roku temu
                kupilismy mieszkanie i chcemy.....
                Ale na chceniu sie konczy...takie to przewrotne jest to życie ... co ma być to
                będzie iniestety nie mamy na to żadnego wplywu
                kropcia nie martw sie tym że nie pracujesz jeszcze będziesz miala mnostwo czasu
                by sie narobic teraz ciesz sie tym co ci dal los...i duzo odpoczywaj
                pozdrawiam
                • anetta46 do dziewczyn 16.08.06, 20:38
                  czesc dziewczynki wczoraj wrocilam odpoczelam jutro moze przyjdzie @ wiec
                  staranka zaczne po @ ,emilka jest cudna a wogole marzy mi sie corcia pozdrawiam
                  was ,kropciu duzo wypoczywaj,keri jak czuje sie malenstwo ,yskierko co u ciebie
                  ,terrorek jak z twoimi starankami .
                  • terrorek1 Re: do dziewczyn 17.08.06, 21:10
                    hej
                    u mnie niestety przyszla @ znowu nic...
                    anetta to zostalysmy we dwie na polu walki? kropciu jak się teraz czujesz?
                    slodycze pomagają? keri a ty pewnie zapracowana przy córeczce ale i szczęśliwa?
                    a co u ciebie yskierko?
                    pozdrawiam
                    • anetta46 Re: do dziewczyn 18.08.06, 09:49
                      witaj terrorku chyba zostalysmy we trzy yskierka ja i ty ja mam termin na jutro
                      @ ,ale moge dostac dzis ,cos czuje ze dostane .pozdrawiam was dziewczyny .olu
                      jak dajesz sobie rade z malutka ,keri jak tam dzieciatko sie chowa ,kropciu jak
                      sie czujesz ,yskierko co z twoimi staraniami .
                      • kropcia1 Re: do dziewczyn 18.08.06, 10:28
                        hej dziewczyny! U mnie już troszeczkę lepiej....ale sił mi i tak
                        brak....jednego dnia zrobiłam sobie dużą wyprawę na miasto na zakupy po
                        pierwzse spodnie ciążowe...naprawde przeszłam sporo kilometrów pieszo i czułam
                        się super, ale nastepnego dnia tylko odkurzyłam dom i potem przez godzinę
                        dochodziłam do siebie...tak mi słabo było.....wszystko robię na siedząco...bo
                        ustać nie umiemsmile)))
                        Ale nie ma co się rozczulaćsmile Od dziś zaczynam ćwiczyć...choć
                        troszeczkę...takie ćwiczenia dla ciężarnych...może one dodadzą mi
                        energii....ale jak się bede źle czuć, to sobie odpuszczę....pozdrawiam
                        • terrorek1 Re: do dziewczyn 20.08.06, 12:18
                          kropcia i jak sie udaly zakupy?
                          u mnie nadal bez zmian....nic i nic ...
                          anetta i yskerko jak wy sie czujecie? ja juz czasami mam dosc i mowie sobie ze
                          juz koniec moich staran za duzo mnie to kosztuje nerwow ale pewnie w
                          podswiadomosci nie dam za wygrana...
                          Tylko tyle ze to duzo komplikuje bo juz naprawde nie mam zdrowia do tej mojej
                          pracy no i nie wiem czy zmieniac...nie chce zostac z niczym...
                          pozdrawiam
                          • anetta46 Re: do dziewczyn 20.08.06, 12:35
                            ja czekam na @ powinnam dostac wczoraj nie robilam testu wiec niewiem nie chce
                            robic sobie nadziei ,mam jakies plamienie mierzylam temp mam 36,5 wiec z tempki
                            wynika ze nie jestem bo podobno w ciazy utrzymuje sie na wysokim poziomie
                            poczekamy zobaczymy ,a co do twojej pracy to ty musisz podjac decyzje wiadomo
                            ,gdy czlowiek nie jest zadowolony z pracy to samopoczucie tez jest
                            slabe.powodzenia ci zycze satysfakcjonujacej pracy ,ktora da ci zadowolenie .
                            • anetta46 Re: do dziewczyn 20.08.06, 12:40
                              zapomnialam dodac ze mialam podroz wiec dlatego sie moze opozniac mam przeczucie
                              ze dostane ,a co do staran to czasami mam dosc tego to nie od nas jest zalezne
                              to od bozi to ona decyduje ,to jak zadecyduje tak bedzie i musimy to przyjac
                              trzymam kciuki i mysle ze nam wszystkim sie uda ,pa ...
    • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 20:25
      Nie było mnie przez kilka dni, bo zrobiliśmy sobie baaardzo długi weekend i
      dopiero w czwartek wieczorem wróciliśmy. W piątek odebrałam wyniki moich
      ostatnich badań, a potem pogonić z nimi do LIM-u, bo się okazało, że pani
      doktor jedzie na jakąś konferencję, więc wszystkie pacjentki musi przyjąć do
      13. Normalnie chyba miała pracować do 16. Na szczęście udało mi się trafić w
      jakąś "dziurę" i nie czekałam długo na przyjęcie. Okazało się, że te najdroższe
      badania w kierunku wrodzonej trombofilii mam w porządku co do jednego, za to
      mimo bromergonu wciąż mam za wysoką prolaktynę, a do tego jeszcze za wysoki
      androstendion i coś tam jeszcze. Z tego wszystkiego pani doktor wywnioskowała,
      że mam PCOS, pomimo że na usg nic takiego nie stwierdzono. Dostałam całą
      baterię leków i teraz będę je grzecznie łykać, mając nadzieję, że to
      rzeczywiście przyczyna moich poronień. Ale to się okaże dopiero, kiedy znów
      zajdę.

      W tym cykl raczej się nie udało, bo już czuję się mocno przedokresowo. Potem
      nie wiem, co będzie, bo we wrześniu mąż wyjeżdża na cały miesiąc, wraca na
      tydzień, potem znów nie ma go trzy tygodnie, a potem prawdopodobnie wyjedzie na
      półtora miesiąca, więc czarno to widzę. sad

      A z innych mało wesołych informacji, to wczoraj moja przyjaciółka jeszcze z
      podstawówki pochwaliła się, że jest w 12 tygodniu, a wieczorem dowiedziałam
      się, że bratowa znów jest w ciąży. Cieszę się, że im się udało, ale z drugiej
      strony ciągle zadaję sobie pytanie: dlaczego nie ja? No i ogólnie jest mi źle...

      Aha, Anetko, w ciązy temperatura utrzymuje się na wyższym poziomie, ale dla
      każdej z nas ten poziom jest inny, więc jeszcze nic straconego.
      • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 21:18
        juz stracone wlasnie przed chwila dostalam ,mialam malutka nadzieje ,yskierko a
        co pco to robia badanie hsg wstrzykuja kontrast i wychodzi czy to pco robia tez
        laparoskopie trzymam kciuki za nas wszystkie niedlugo sie spelnia nasze marzenie
        ,bedziemy wysylac sobie zdjecia usmiechnietych bobaskow mam przeczucie ze
        wszystko sie tak potoczy ,mysle ze na moje opoznienie wplynela podroz przechodze
        na wrzesien ciekawe ile mi nerwow wystarczy a obiecalam ze juz nie bede liczyc i
        mierzyc co bedzie to bedzie sila wyzsza bo mam dosyc yskierko wszystko bedzie
        dobrze uda nam sie ja w to wierze i to mi pomaga przetrwac trudne momenty
        .pozdrowionka dla wszystkich dziewczyn....
        • anetta46 do oli 20.08.06, 21:56
          olu jak tam malutka napewno masz duzo obowiazkow .jak bedziesz miec chwilke to
          pisz z nami .ile kosztowalo cie znieczulenie pytam z ciekawosci ,ciekawa jestem
          ile za taka przyjemnosc sie placi.
        • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 22:03
          ja tez trzymam za nas kciuki i mam nadzieje ze nam sie wreszcie uda...wlasie
          kolezanka z pracy przyslala mi zdjecia swojego 6 dniowego synka razem
          planowalysmy ze tak wlasnie uwolnimy sie od pracy ... mi sie nie udalo...
          pozdrawiam i mozew przyszlym miesiacu...
          ja tez juz nic nie wylczam co ma byc o bedzie a z planow i tak jak widac nic
          nie wychodzi
          pozdrawiam
          • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 22:16
            nie mozemy sie tak latwo poddawac ,walczmy do puki mamy sile .a cel moze
            osiagniemy .
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 11:17
              Yskyerko PCO???Trochę mnie to zaskoczyło, bo TY łatwo zachodziłaś w ciążę, a
              przy PCO to nie jest takie łatwe chyba...pozatym myślałam, że z PCo jest tylko
              trudno zajść a nie utrzymać ciążę....
              Jaki masz poziom prolaktyny? Może zmień lek, jak Ci bromergon nie
              pasuje...niektórym to nawet się podnosi wynik po tym leku...swego czasu dużo
              się na ten temat naczytałam...ale racja jest w tym, że wysoka prolaktyna może
              powodować poronienia...
              A co z wynikami męża? robiliście jakieś nowe??
              Szkoda, że ten Twój mąż tak podróżuje....pewnie daleko,że nie opłaca się mu
              wrócić choćby na weekendy....a planuje w przyszłości zmienić prace? czy tak
              całe życie bedziesz sama w domu?? bo pewnie Ci wiecznie tęskno...

              Anetko przykro mi, że się nie udało...może byś się wybrała na monitoring do
              gina? Który to już cykl starań?

              Terrorek czasem w życiu trza podjąć radykalne decyzje, by poczuć się
              szczęśliwszym....nie każda praca jest dużo warta...w wyborze pracy nie powinno
              sie kierować tylko finansami...lepiej szukaj intensywnie innej pracy...jak
              znajdziesz to podejmiesz odpowiednią decyzję...
              • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 11:27
                Kropciu, no właśnie mnie też to zdziwiło, ale mam wysoki poziom androstendionu
                i czegoś tam jeszcze, już sama nie pamiętam. Dostałam na to metformax. Moja
                lekarka mówiła, że PCO może właśnie powodowac poronienia, chociaż zazwyczaj
                rzeczywiście jest tak, że są zaburzenia owulacji i trudno zajść w ciążę.

                Na prolaktynę mam brać połówkę bromergonu, a nie ćwiartkę, jak dotychczas, a za
                jakiś czas powtórzyć badania. Na razie wzrosła mi ta podstawowa (tzn. kiedyś
                już taki wynik miałam, więc może po prostu wróciła do poprzedniego poziomu),
                a spadła ta po metoclopramidzie. I bądź tu człowieku mądry. sad
                • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 13:21
                  kropciu staram sie od stycznia ,mialam miesiac przerwy po zabiegu ok 6 cykli
                  niewiem czy monitoring mi cos da przede wszystkim zmienie lekarza a potem
                  zobacze co dalej .
                  • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 14:12
                    Yskyerko ta ćwiartka bromergonu to pewnie była za mała dawka...niektóre
                    dziewczyny nawet biorą po całe dwie na dzień....a wcale nie miały takiego
                    wysokiego poziomu tej prolaktyny...acha i ja nie wierze w to, że można zbić
                    prolaktyne raz na zawsze....poprostu jak się ma tendencje to ona zawsze będzie
                    podskakiwać po odstawieniu leków...
                    Ja leczenie nie wspominam miło...praktycznie całkowicie straciłam apetyt i tak
                    się przyzwyczaiłam do niejedzenia, że potem nagły przymus jedzenia w ciąży był
                    dla mnie szokiem...mam wrażenie, że mój organizm teraz nadrabia wszystko
                    podwójnie...
                    Jedyne pocieszenie Yskyerko jest w tym, że Twoja gin jest dobrym lekarzem, ma
                    doświadczenie i na pewno wie co robi...trza jej zaufać , bo sama sobie nie
                    pomożesz...
                    Acha mi gin powiedziała,że jak się chce zajść w ciążę to PCO sie nie
                    leczy...tylko ewnetualnie obniża się wyniki prolaktyny itp....
                    Pozatym jeżeli USG nic nie wykazało, to chyba nie ma tak źlesmile) Czyli owulację
                    masz normalniesmile)

                    Anetko zmień lekarza...możesz mu nawet skłamać i powiedzieć, że dłużej się
                    starasz niż jest to w rzeczywistości...ja tak zrobiłam...i wtedy gin się zabrał
                    za szukanie przyczyny i ją znalazłsmile)) Najważenijsze jest monitorowanie
                    owulacji...czy na pewno ona występuje...czy pęcherzyki pękają...pozatym gin Ci
                    wtedy dokładnie powie kiedy się macie staraćsmile) I jest duża szansasmile)

                    Ja własnie poćwiczyłam i dopiero teraz uzyskałam trochę energii , by cokolwiek
                    zrobićsmile)
                    pozdrawiam
                • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 22:39
                  Hej dziewczyny ,rzadko teraz zagladam ,bo Emilka jest strasznie marudna,jednym
                  słowem mała terrorystka,wisi cały czas przy cycu,jak ją położę, to pośpi z 15
                  min i znów się budzi i płacze,uspakaja się jak ją wezmę na ręce,jedyna nadzieja
                  na spokój, to spacer ,dlatego staram się być z nią jak najwięcej na polu,wtedy
                  ładnie śpi,wieczorem jestem tak zmęczona, że padam na twarz,i jedyne o czym
                  marzę to sen.Kropciu jak się czujesz?,mdłości minęły?,u Ciebie niedługo
                  półmetek,wybierasz sie na USG,połówkowe?.
                  Anetko,w szpitalu w którym rodziłam,znieczulenie kosztuje 250zł,ale ja
                  chodziłam do tamtejszej szkoły rodzenia i z racji tego miałam zniżke 50 %.
                  Yskyerko ,mam nadzieję, że leczenie się powiedzie i wkrótce doczekasz się
                  swojego dzidziusia,życze ci tego z całego serca.
                  Terrorek,Aneta,za Was też trzymam kciuki.
                  Keri ,co u ciebie?,jak tam Kubuś?.
                  Lecę spać,bo mała niedługo się obudzi.
                  • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 27.08.06, 14:01
                    dziewczyny gdzie wy jestescie , zadna z was nie pisze nic, co u was slychac u mnie
                    po staremu caly czas staranka zobaczymy jak to bedzie ...pozdrawiam was ....
                    • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 27.08.06, 18:51
                      ja już przestaję myśleć o tym że się staram bo znajac życie za bardzo sie
                      przejmuję i pewnie dlatego nic nie wychodzi ja mam we wtorek znow
                      usg ,,podgladanie,, i szczerze nie wiem co potem...
                      pozatym cale dnie spędzam w pracy i zadko siedze na necie ostatnio sie troche
                      odstresowalam i porobilam aniolki z masy solnej dla przyjaciolki i kolegi moj
                      maz mnie namawia zebym wystawila na alegro no ale...
                      pozatym nic nie slychac...bez zmian
                      pozdrawiam
                      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 28.08.06, 19:08
                        hej! Nie wiem czy Wam już pisałam , ale od 19 sierpnia już czuję kopniaczki
                        dzidziusia..to był 17t3d...kopniaczki są regularnie codziennie ...czasem przez
                        pół dnia nonstop...na poczatku nonstop trzymałam rękę na brzuchu, żeby je
                        czuć....teraz już powoli przestaje zwracać na nie uwagi...przyzwyczaiłam się...
                        Ogólnie staję się coraz większa.. mam już 5,5kg na + wg mojej wagi...
                        Coraz bardziej mnie denerwuje to , że nie mam się w co ubrać i we wszytskim
                        wyglądam źle...
                        Pozatym z moją psychiką nie jest za dobrze...nie wiem czy to hormony, ale nie
                        czuję instynktu macierzyńskiego....jest coraz gorzej, a miało być coraz
                        lepiej...ta wielka radosć i chęć posiadania dzidziusia mnie opuściła...nie wiem
                        dlaczego...strasznie nad tym ubolewam...
                        Jakbym miała jeszcze raz podjąć decyzję o macierzyństwie, to narazie nie
                        zdecydowałabym się...najpierw bym poszukała pracy i popracowała trochę...wiem,
                        ze jest straszne to co piszę, ale takie są ostatnio moje odczucia...
                        pozdrawiam..
                        • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 28.08.06, 20:26
                          kropciu ja nie wiem co czujesz bo nie mialam jeszcze jak to poczuc ale z tego
                          co sie naczytalam to normalne jest to co piszesz to po prostu hormony na nie
                          nie wplyniesz tak już jest kobieta nie jest wtedy sobą i nic na to nie
                          poradzisz.
                          Kropciu nie martw sie proszę napewno będzie dobrze to napewno wspaniale uczucie
                          poczuc kopniaczki malenstwa pisz jak sie czujesz my jestesmy z tobą.
                          Pozdrawiam i trzymam kciuki za lepsze samopoczucie
                          • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 29.08.06, 14:05
                            kropciu nie martw sie to normalne uczucie prawie kazda tak ma ,ogarnia lek czy
                            sobie poradzimy w obowiazkach ,jaka matka bedziemy ,to minie trzymam kciuki
                            ,pierwsze ruchy sa swietne ale malo bolesne pozniej moze byc gorzej ale warto
                            przejsc przez to wszystko by miec upragnione malenstwo .pamietaj ze nie kazdemu
                            jest to dane wiec nie zamartwiaj sie ,ciesz sie chwila wszystko bedzie dobrze
                            pozdrowionka...
                            • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.08.06, 21:37
                              hej dziewczyny ja wracam od lekarza dietetyka...mam przestrzegac bardzo
                              rygorystycznej diety 1 h dziennie cwiczyc (moze kupie rower stacjonarny) a to
                              wszystko po tych wynikach glukozy i insuliny insuline na czczo mam 13 (lekarka
                              powiedziala ze powinno byc na czczo ok 2) po godz od podania 75% glukozy mam 89
                              (norma jest 24) a po 2 h mam 77;a co za tym idzie musze schudnac i miec diete
                              by nie miec cukrzycy...ale ja to mam pecha...
                              w czoraj bylam na usg oczywiscie lekarz je zrobil nic mi nie powiedzial tylko
                              kazal z usg isc do lekarza a wizyte mam za tydz...super...
                              juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec
                              Pozdrawiam
                              p.s. kropciu nie martw sie prosze
                              • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 31.08.06, 11:15
                                Terrorek no to odchudzamy się razemsmile)) Ja nie żartuje...okazało się, że
                                przybieram zbyt dużo...i jak tak dalej pójdzie to grozi mi przytycie powyżej 20
                                kilo, a to nie jest wskazane w ciąży...mi lekarz nic na to jeszcze nie
                                powiedział, ale ta co mnie ważyła, się dziwnie spojrzała, a teraz się okazało
                                na forum, że dziewczynie, która na tym etapie ciąży przytyła tyle co ja musiała
                                wg wskazań gina przejść na dietę...więc w moim przypadku może nie typowe
                                odchudzanie, ale musze się ograniczyć i zdrowiej odżywiać...bo ostatnio
                                naprawde jem same niezdrowe i wysokokaloryczne rzeczy...
                                Ćwiczyć też zaczęłam...ale ciężko mi się zmobilizowaćbig_grin

                                Acha mam pytanie? Jak przeżyłaś wypicie glukozy?? Bo mnie to czeka w
                                najbliższych dniach...
                                • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 31.08.06, 18:55
                                  hej kropciu
                                  stwierdzilam ze dla potwierdzenia pojde do innego dietetyka zobaczymy co powie
                                  ale narazie musze sie trzymac zalecen tylko ze sama nie potrafie nie wiem jak
                                  to zrobic a ta lekarka nic wiecej mi nie powiedziala wiem ze mam jesc 5 razy
                                  dziennie tylko co???bo wszystkie te posilki przypadaja mi na pobyt w pracy wiec
                                  nie mam juz pojecia
                                  a jezeli chodzi o glukoze to straszono mnie ze to takie okropne ale nawet nie
                                  bylo straszne jest to bardzo slodkie ale wydaje mi sie ze wyobrazalam sobie to
                                  gorzej wiec niemartw sie napewno nie bedzie tak strasznie...ja wlasnie gotuje
                                  zupke kalafiorowa na jutro na obiad zjem sniadanie w domu ale jeszcze zostaja
                                  mi 3 posilki???niemam pojecia
                                  no i szukam rowerka stacjonarnego -zobaczymy moze sie uda mam tylko problem bo
                                  mysle ze ta pani dr moze przesadzila i nie mam samomotywacji
                                  pozdrawiam cie i pisz o postepach
                                  caluje
                                  • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 31.08.06, 22:18
                                    Hej dziewczyny,właśnie wczoraj wróciliśmy z Zakopanego z wesela mojego
                                    brata.Wprawdzie pogoda nie dopisała,ale za to wybawiłam się jak nigdy,Emilka
                                    trochę dawała w kość,ale były dobrowolne dyżury do pilnowaniasmile,wiec było
                                    ok,myślałam że będzie gorzej,acha wczoraj Emilka pierwszy raz się usmiechnęła
                                    do swojej siostry,a dziś do swojego taty,ciekawe tylko czemu nie do mamy:/.
                                    Kropciu ,ja też miałam badanie,z obciążeniem glukozą i też strasznie się bałam,
                                    bo dziewczyny na forum straszyły ,że są po tym sensacje żołądkowe i trudno
                                    wypić,a ja miło się rozczarowałam,bo choć mam bardzo wrażliwy żołądek, to nie
                                    dość, że wypiłam bez problemu (po prostu słodka woda),to jeszcze absolutnie nic
                                    mi się nie działo,a cytrynki lepiej nie wciskać,ponoć może fałszować
                                    wynik,zresztą naprawde nie ma potrzeby.Pozdrawiamsmile
                                    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.09.06, 09:21
                                      Terrorek myślę, ze Twój dietetyk ma rację i nowy Ci nic innego nie
                                      doradzi...wiem, bo mam znajomych którzy chodzili...porpostu taka jest
                                      procedura, żeby schudnąć w sposób zdrowy i bezpieczny...godzina ćwiczen
                                      obowiązkowo...ale niekoniecznie godzina jazdy na rowerku...najlepiej pojeżdzić
                                      z 20 minut dla rozgrzewki a potem dołączyć inne ćwiczenia...możesz sobie kupić
                                      jakąś kasete wideo z ćwiczeniami na początek...myśle, że to dobry pomysł...i
                                      naprawde ćwiczyć codziennie...najlepiej o tej samej porze...wtedy się
                                      zmobilizujesz...diete też tzreba przestrzegać...do tego stopnia, ze moi znajomi
                                      brali gotowane warzywa, czy specjalnie przygotowane dania w słoiczkach do
                                      pracy....jest to męczące, ale jak się potem widzi efekty to warto...potraktuj
                                      to jak wyzwanie...główny cel...który warto osiągnać dla zdrowia i przyszłej
                                      dzidzismile powodzenia

                                      Olu masz rację od czasu do czasu trza się wyszaleć, żeby dostać siłsmile))
                                      Ja dzisiaj zmykam do pracy...taka dorywcza, kilkudniowa....byle się wyrwię z
                                      domusmile
                                      pozdrawiam
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.09.06, 08:13
      Witajcie. Nie pisałam ostatnio bo przy małym to praktycznie nie mam sie
      kiedy wysikac ;/ gonię po domu jak nieormala zeby cokolwiek zrobić,
      wczoraj wyszedł mu pierwszy ząbek, strasznie placze bo zaczął ząbkowac,
      wbrew panującej opini przestał sypieć w nocy i budzi sie co godzine,
      na domiar złego tak sie przyzwyczaił do wozka ze łóżeczka nie uzywamy,
      masakra. Trzeba go nosic bo szybko sie nudzi i zaczyna płakac. Za to
      strasznie chce siadać i widac jak wszystkie siły skupia wokół tej czynności.
      lece bo wlasnie wstał, pozdrawiam
      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.09.06, 12:16
        Hej! Właśnie jestem po badaniach...wypiłam tą glukozę...ohyda...choć na
        początku nie jest zła, ale jak już wypiłam połowe to potem każdy łyk był
        straszny...pod koniec dałam trochę cytryny i muszę przyznać, że to naprawde
        zmienia postać rzeczysmile) Wyniku jeszcze nie mam, ale zaczynam wpadać w
        anemię...pewnie lekarz każe coś brać, albo nakrzyczy, że się źle odżywiam, bo
        faktycznie tak jest...odżywiam się poprostu niezbyt zdrowosmile)

        Keri ja się już nie mogę doczekać tego urwania głowy z Maluszkiem...choć potem
        może pożałuje tych słów, to narazie takie mam odczuciasmile))pozdrawiam..i odzywaj
        się częściej, bo tu tęsknimysmile))
        • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.09.06, 22:35
          Dziewczyny ,jutro moja córcia debiutuje w szkole,ach kiedy to zleciało dopiero
          była taka malutka,strasznie się denerwuję,chyba dziś wogóle nie zasnę.
          Keri u mnie to samo,to znaczy Emilka jeszcze nie ząbkuje hihi,ale też daje w
          kość,cały czas muszę ją nosić ,w dzień prawie wogóle nie sypia ,a jak wreszcie
          zaśnie, to budzi się po 15 min,już mi ręce opadają i jestem naprawdę
          zmęczona,strasznie mi żal starszej córki,bo prawie wogóle nie poświęcam jej
          czasu ,możemy pogadać sobie tylko wtedy jak mała wisi przy cycu,a tak to siedzi
          sama w swoim pokoju.
          Kropciu ja miałam w ciąży anemię i brałam Biofer,zresztą biorę go do tej
          pory,nie ma po nim zaparć,więc polecamsmile
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 09:00
      A co tu tak cichutko? u nas dzisiaj strasznie leje i samopoczucie do d...
      Kuba mnie dzisiaj budził w nocy co godzinkę, masakra, nad ranem obudził
      mnie kiedy miałam fajny sen i za nic nie chciało mi się stać (ach gdzie
      ten sen który trwać mogl calą noc...). A tak wogóle mamy już 2 ząbki
      i mały płacze niestety przez dziąsełka, daje mu do gryzienia palec i smaruje
      dentinoksem. Ja codziennie sama jestem w domciu bo mąż pracuje i przyjezdza
      wieczorem, masakra. Cały dzień prowadzę mmonologi no czasam zdarzy sie
      dialog, mały wczorajpowiedzial "wogole", tak mu sie fajnie wyrwało.
      a co u Was nowego???
      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 10:00
        U mnie ostatnio nie za fajnie...same kłopoty na nas spadły...wczorajszy dzień
        to wogule był okrutny od samego rana...także ciąża odsunęła sie na plan
        dalszy...muszę przyznać, że bardzo często żałowałam , że do niej doszło...dziś
        od rana mam lepszy humorek i oby nic złego się nie stało...

        Wczoraj byłam na USG...to jest 21tc...nie znam płci..mimo iż dzidziuś wcale się
        nie zasłonił...lekarz stwierdził, że dzidzia jest za mała i nie chce się
        pomylić...trochę dziwne...jak go zmusiliśmy to powiedział, że może chłopak, ale
        nie jest to wiążące...
        Pozatym główkę ma coś chyba ponad 5 cm a kość udową 3cm i waży ok 0,5 kg....
        nie wiem czy to jest ok...
        Gin kazał mi przejść na diete słodyczowąbig_grin A przecież ja już przytyłam 7 kilo!!!
        Acha i namówił mnie na znieczulenietongue_out

        Co o tym wszystkim myślicie??
        • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 11:59
          Na parametrach to za bardzo się nie znam ale to co mówił lekarz
          to jest dla mnie troche dziwne, dieta słodyczowa?, dziwi mnie ze
          lekarz namawia na znieczulenie to powino pozostał w kwesti pacjentki
          a on raczej powienien w drugą stronę, z tego co piszesz to gościu
          chyba na kase leci, ale nie mnie oceniac bo mogę się mylić.
          Kropciu ja często się zastanawiala czy nie lepiej byloby skonczyc
          najpierw studiów a potem dzidzia ale staram sie dorzucac takie mysli na bok,
          bo tak widocznie mialo byc i koniec, u Ciebie tez najwidoczniej
          to mało byc akurat teraz, akurat ten knkretny człowiek ma sę pojawić
          na swiecie i trzeba sie tylko cieszyc ze się udało.
          Glowa do góry bedzie dobrze!!!
          • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 14:31
            Keri dieta słodyczowa bo mam extremalnie niski poziom cukru nawet po podaniu
            glukozy...wiec jak nie bede jadła słodyczy od samego rana to się to może
            skończyć omdleniami, bardzo złym samopoczuciem...poztym dzidzi chyba potrzebuje
            glukozy...tak mi się wydaje...z tym znieczuleniem to też się zdziwiłam, ale
            spytałam się go ile to kosztuje, to w sumie zrozumiałam, że jak chodzę do niego
            prywatnie to nic mnie to nie bedzie kosztowało...czyli nie leci na kase...tyle,
            że on się chyba w tym znieczuleniu specjalizuje, bo jest też anestezjologiem...

            Z tą pracą to mnie tak dobiło, bo wszyscy teraz wokół szukają pracy i jest o
            nią bardzo bardzo ciężko...i sobie uświadomiłam, że jednak najpierw się szuka
            pracy a potem układa resztę życia...ale cóż zobaczymy jak to będzie...pozatym
            sytuacja finansowa nagle niespodziewanie się nam pogorszyła i stąd ten
            problem...niestety nieprzewidziałam takiej opcji wcześniej...

            Keri a kiedy wracasz na studia?? Od października??
            • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.09.06, 16:33
              hej dziewczyny
              ja juz przestaje sie starac martwic i chodzic po lekarzach co ma byc to będzie
              mam juz po prostu dość. Bylam ostatnio u mojej gin powiedziala ze ze mna
              wszystko jest ok tylko moze moj maz o prostu sie kiepsko stara o i chyba tak
              jest po prostu mam wrażenie że tylko mnie zalezy na dziecku... Bylam ostatnio u
              mojej kolezanki ktora urodzila synka ... cudowny malec zakochalam sie w nim od
              pierwszego wejżenia no ale coz...
              Kropciu to wcale nie jest tak jak piszesz, najpierw to potem tamto...ja jestem
              tego przykladem ciagle odwlekalismy moment decyzji by miec dziecko tyle
              zabezpieczen ktore stosowalismy nie dawalo zadnych szans na wpadke a
              teraz...skonczylam studia mam prace...i nie moge miec dziecka, umowa o prace
              konczy mi sie w lutym i ...
              tak już jest zobaczysz napewno sie uloży mam znajomych ktorzy nowine o dziecku
              ktore mialo sie pojawic im niedlugo przyjeli jako horror oboje bez pracy bez
              srodkow do zycia ... i jakos to przeszli i nie bylo tak źle wystarczy w to
              wierzyc teraz nie widzą świata poza synkiem i nie chca nawet myslec co by bylo
              gdyby go nie bylo z nimi a ma juz 8 lat
              Trzymaj sie wiec.
              Keri maly jest naprawdę śliczny no i już taki duży...
              Pozdrawiam was wszystkie
              • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.09.06, 17:35
                czesc dziewczynki ! terrorku u mnie tez nie ciekawie tez mam dosc tego wszystkiego
                po prostu jestem bezsilna ,juz niewiem co poczac ,coraz gorzej to znosze niby
                wszystko w porzadku a jednak nie jest ok . jesli by bylo to bym zaszla w ciaze @
                powinnam 16 dostac temperaturke mam 36,9 bola mnie piersi ale przed @ tez mnie
                bola niewiem co myslec ,sluz jakis bialy dzisiaj 22 dzien cyklu .pozdrawiam was !!!
                • anetta46 do keri 10.09.06, 17:51
                  dziekuje za zdjecia maluszek jest cudny juz taki duzy ,strasznie podobny do
                  ciebie ponoc jak syn jest podobny do mamy to bedzie mial powodzenie u dziewczyn
                  natomiast corcia powinna byc podobna do tatusia ciekawe czy sie to sprawdza moj
                  synek tez do mnie jest podobny to sie okarze.
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.09.06, 13:16
      Hej! Co u Was słychać dziewczyny???

      U mnie pogoda typowo letniasmile)) Brzuch rośnie i dzidziuś fika....nie zrobię USG
      3D, choć bardzo kusi...choćby tak dla uspokojenia i wiedzy...nie dla
      efektów...ale za drogie jest to dla nas...
      Fizycznie staram się być aktywna, choć organizm bardzo często mówi stop...
      Natomiast poziom mojej inteligencji zmalał...jestem roztargniona, nic nie
      pamiętam...nie umiem się czasem wypowiedzieć...brak koncentracji...dobrze, że
      wiem jak sie nazywamsmile))
      pozdrawiamsmile
      • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.09.06, 23:15
        Kropciu będzie dobrze, powiem Ci ze ja bym chyba teraz juz teraz nie
        robiła 3d, nie opłaca się.
        W czwartek mieliśmy spotkanie z dziewczynami z forum kwietniwego z krakowa, bylo
        super, niedługo przysle zdjęcia.
        Kropciu mysleliście nad imionami?
        pozdrawiam
        • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.09.06, 23:12
          Keri,ale ten twój Kubuś rośnie,dopiero teraz przeglądałam swoją pocztę i
          zobaczyłam że wysłałaś mi zdjęcia.Śliczny chłopczyk i taki do ciebie
          podobny .Ja dodałam nowe zdjęcia Emilki do bobasów,podaje Wam dziewczyny link
          to możecie sobie obejrzeć.
          www.bobasy.pl/fotki
          • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.09.06, 23:22
            to nie ten link ,ten jest prawidłowy
            www.bobasy.pl/ola07
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.09.06, 10:18
              Zdjęcia fajne...czasem zapominam, że też będę miała takie maleństwo....trudno
              mi wyobrazić, że to co mnie kopie w brzuch, to naprawde dzidziuśbig_grinDD
              • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.09.06, 11:59
                Olu, maleńka jest śliczna. smile

                Kropciu, przyzwyczaisz się. A kilka godzin po porodzie nie będziesz mogła sobie
                wyobrazić, że kiedyś tego maleństwa nie było.
                • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.09.06, 19:31
                  hej dziewczyny olu emilka jest śliczna,Kropciu ty też niedlugo będziesz miala
                  taka kruszynke i napewno nie bedziesz mogla uwierzyc skat taka slicznotka sie
                  wziela tak już jest i dlatego mówia na to cud natury
                  Pozdrwawiam was wszystkie
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.09.06, 08:12
      Najnowsze zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=45661755&a=49042841
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=45661755&a=49030886
      pozdrawiamy
      • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 24.09.06, 16:00
        keri kubuś rośnie jak na drożdżach jest ślicznym i wesolym dzieckiem
        Pozdrawiam
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 29.09.06, 09:27
      Dziewczyny bo nam wątek ucieka!!! jestem ciekawa co tam u Was?
      Kropciu który to tydzień?
      Olu jak malutka i jak Ty się czujesz?
      Terrorku, Anetta i Yskyerko jak tam u Was?
      Doszły do Was zdjęcia Kubusia?
      Acha my mamy 3 ząbkiwink Kuba przymierza się do raczkowania.
      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 29.09.06, 22:17
        Hej! U mnie leci 24 tc...ale zapomniałam wogule o tym , że jestem w ciąży...
        Sytuacja finansowa sprawiła, że musiałam iść do pracy....pracuję dość
        ciężko...tzn... raczej nie fizycznie ale nabiegać się tzreba...no i praca w
        dużym tempie...
        Nie będę długo pracować...ale jakiś czas bym chciała...szkoda tylko, że
        kręgosłup mi nawala maxymalnie...w pracy nie...ale po pracy nie mogę się ruszyć
        taki ból...przy czym zauważyłam, że nie ma to związku z tym że
        pracuję...poprostu boli , bo taksmile)

        Jestem bardzo szczęśliwa , że pracujęsmile
        Kubuś jest cudowny
        pozdrawiam
        • feromonka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 08:09
          Witam Kropciu!smile dawno Cię nie czytałamsmile mam nadzieję, że u Was wszystko w
          porządku? Z tego co wyczytałam spodziewasz się potomka płci męskiej?smile
      • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 17:58
        Keri, dzięki za zdjęcia. Kawał chłopa już z tego Kubusia! smile

        Kropciu, finanse ważna rzecz, ale nie przesadzaj z pracą. Pamiętaj,
        że to jednak dziecko jest najważniejsze.

        U mnie na razie była przerwa spowodowana wyjazdem męża. Wraca jutro,
        więc starania dopiero przed nami. Mam tylko nadzieję, że nie zdąży
        znów wyjechać przed moją owulacją, bo kolejną szansę będziemy mieli
        dopiero w Święta. sad Badania kariotypu wyszły dobrze, więc jedyne,
        co jeszcze mogę zrobić, to histeroskopia. No i nie wiem, trochę się
        jej boję...
        • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 21:16
          yskierko wszystko bedzie dobrze trzymam kciuki za ciebie ,keri maluszek sporo
          podrosl ,kropciu dbaj o siebie i dzidziusia praca nie jest najwazniejsza ,u mnie
          wszystko po staremu czyli nadal sie staram ,pozdrawiam was wszystkie !!!!!!!!!!!
          • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 22:47
            hej keri kuba jest taki slodki ...no i z tego co piszesz robi postępy...kropciu
            uważaj na siebie i malenstwo napewno wszystko się uloży, yskierko i anetta
            trzymam za was kciuki...a u mnie niestety nadal cisza i wątpię że coś sie
            zmieni...
            Pozdrawiam
            • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.10.06, 22:37
              u mnie już wiadomo...znów nic z tego..........ja sie poddaję teraz to już mnie
              to dobilo i raczej już nie zniosę kolejnego czekania.
              Caluje
              • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 07.10.06, 17:12
                Hej! Co słychać dziewczyny??
                Dziorka płci jeszcze nie znamy niestety...i ostatnio to już nawet przestało mi
                na tym zależeć...kiedyś w końcu się dowiembig_grin
                A co u Ciebie słychać? Napisz co i jaksmile

                Terrorek nie poddawaj się....trza szukać przyczyny, leczyć i ciągle
                próbować...a prolaktyne miałaś badaną? bo nie pamiętam??

                Yskyerko, Anetko jak tam staranka w tym cyklu??

                Olu, Keri jak tam dzieciaczki??smile))

                Ja ostatni tydzień na pełnych obrotach....dopiero dziś miałam troche czasu by
                od rana sprzątać.....prztyłam już 8 kilo....czy to jest dużo jak na 25
                tydzień???myślę, że chyba tak...

                pozdrawiamsmile
                • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.10.06, 09:46
                  hej kropciu
                  nie mam już sily wiem staram sie dopier 7 m-cy ale ten comiesieczny stres mnie
                  wykancza nie mam sily podświadomie nadzieja mnie zaamuje bo pozniej sie okazuje
                  ze nic z tego bylam ostatniou gina i powiedziala ze wszystko jest u mnie w
                  porzadku-nie wiem już nic...wiem że mam dość
                  Moj mąż nie zrobil badan mimo że mial to zrobic 3 m-ce temu niestety pewnie
                  jemu nie zależy dlatego ja sie wycofuję,to bardzo przykre jak mąż ma wszystko
                  w ....
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.10.06, 19:49
      Terrorku fakt, że warto jest najpierw zbadać męża... mój poszedł, ale nie było
      łatwo...ogólnie był to dla mnie i dla niego wielki stres...do dziś wspomina to
      jaką jedną z gorszych rzeczy które musiał zrobić...
      Wyniki na szczęście miał dobre, co oczywiscie poprawiło mu humorek....
      Ja z kolei na początku zrobiłam takie badania w laboratorium na własną rękę:
      LH, TSH, Estradiol, testosteron, androstadion....później zrobiłam takie badania
      ( teraz już wiem, ze od nich powinnam zacząć) - prolaktyna ( obojętnie w którym
      dniu cyklu) i progesteron 7 dni po prawdopodobnej owulacji - ten wynik da ci
      odpowiedź czy masz tą owulację czy nie....
      Następnym krokiem miał być monitoring...
      a później laparoskopia
      na szczeście skończyło się na wyleczeniu podwyższonej prolaktyny...
      Terrorek więc spróbuj zrobić jakieś badanka...
      • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.10.06, 20:30
        kropciu zrobilam mnostwo badan caly miesiac chodzilam na badania 3 razy (3
        cykle) mialam mnonitoring moja gin powiedziala ze ze mna wszystko w porządku i
        żebym przysza za pol roku jezeli jednak nie uda się ... rezygnuję ze starań
        wlaśnie jestem na etapie podejmowania decyzji o zmianie pracy ja już po prostu
        nie mam sil
        Pozdrawiam
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.10.06, 23:05
      hej! Co tam słychac u Was dziewczyny???

      Byłam dziś u gina...chyba będzie chłopak....ale nie wiemy tego w 100%...no ale
      narazie przyjmujemy to już jako oficjalną wersję...
      Przytyłam już 9 kilo....a to koniec 26 tc....straszne...Zrobiłam badania i nie
      są najlepsze...nerki obciążone...niskie żelazo,....za niski potas...

      Dalej pracuję...nie oszczedzam się ogólnie i dobrze mi z tym...
      Wiem, że to i tak już nie długo...

      A Mały fika strasznie, że sam gin był w szokusmile))Od dziś muszę zapisywać ruchybig_grin
      pozdrawiam
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.10.06, 22:52
        Oj,tak czułam Kropciu że u ciebie będzie chłopak.Boże jak ten czas leci dopiero
        ja byłam w 26tc,a tu już niedługo Ty będziesz rodzićsmile.My jesteśmy świeżutko po
        chrzcinach,które były w tą niedzielę,Emilka rośnie jak na drożdżach ,coraz
        mniej płacze i coraz dłużej śpi w nocy,pięknie gaworzy i od kilku dni zaczęła
        piszczeć i głośno się śmiać,szzególnie jak sie ją całuje po szyjce,w ogóle jest
        taka kochaniutka,że najchetniej bym ją zjadłasmile.Za kilka dni postaram się
        wstawić kilka najnowszych zdjęć w galerii bobasów to dam Wam znać.
        Terrorek,nie poddawaj się,my tu wszystkie miałyśmy momenty załamania,a jednak w
        końcu sie udało i tobie też się uda,musisz w to wierzyć.
        Pozdrawiam,za jakiś czas znów sie odezwę, choć teraz ciężko znależć czas na
        kompa.
        • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.10.06, 22:56
          Acha,Terrorku,ja też zaczynałam leczenie od zbadania męża,opierał się
          strasznie,ale go zmusiłam.
          • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.10.06, 22:50
            Hej dziewczyny ,dodałam do bobasów nowe zdjęcia Emilki,za tydzień kończy 3
            miesiące,ale ten czas leci.Oto link.
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.10.06, 22:02
              Olu zdjęcia super...Córeczka śliczniutkasmile))

              U mnie same jazdy...pełno zmian...życia zmusza nas do podejmowania trudnych
              decyzji, które niosą za sobą różne konsekwencje...ogólnie życie w niemałym
              stresie...i to akurat teraz, kiedy należałby się nam spokój...

              Jutro idę na szkołe rodzenia...a raczej na gimnastykę...bardzo wczesnie
              rano..potem praca...nie chce mi sie chodzić na te ćwiczenia...jakoś wydaje mi
              się to stratą czasu...ale zobaczymy jutro...niestety muszę isć sama...bo to
              tylko dla kobiet ( bezsensu )...

              Brzuch mi rośnie z dnia na dzień...dziś po całym dniu pracy tak mi sie skóra
              napinała i szczypała...myślałam, że mi pęknie...ale brzuch mi nie
              twardniał...tylko ta skóra..

              Wogule to dzidziuś już jest ustawiony główką w dół i mam dosć nisko
              brzuch...nie wiem czy to dobrze...
              postaram się Wam wysłać zdjęcia...
              papa
              • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.10.06, 22:26
                Kropciu tak to już jest, że jak potrzebny jest spokój, to wszystko wywraca się
                do góry nogami,ja też jak byłam w ciąży, to mielismy trochę problemów w pracy,
                które jak na złość przypadły właśnie na ten okres,ale cóż poradzić, takie jest
                życie.Bardzo dobrze, że chodzisz na ćwiczenia, to napewno nie jest czas
                stracony,wzmocnisz sobie miednicę i kręgosłup,które podczas porodu bardzo
                pracują,również ćwiczenia oddechowe rewelacyjnie sprawdzaja się podczas
                porodu,szkoda tylko, że nie chodzisz na teorię,jest naprawdę
                przydatna,zwłaszcza z pielęgnacji noworodka.Brzuszek smaruj sobie Fissanem,lub
                innym podobnym kremem,nie bedziesz odczuwać takiego napięcia.To dobrze, że
                dzidziuś jest głową w dół,oby tylko dotrwał tak do końca, bo na tym etapie, to
                czasem może jeszcze się przekoziołkować.
                Keri co tam u Ciebie? ,jak Kubuś?,z niego to już pewnie całkiem duży facetsmile
                Yskyerko ,a jak tam Twoje staranka?
                • ola07 Re: Do Kropci 23.10.06, 22:33
                  Własnie teraz sprawdziłam pocztę,dzięki za zdjecia.Brzuszek masz śliczny,
                  bardzo ładnie wygladasz i wcale nie wyglada, że dużo przytyłaśsmile
                  • keri5 Re: Do Kropci 24.10.06, 10:39
                    kropciu piękny brzusio i Ty rewelacujnie wyglądasz, ciąża Ci służy,
                    kilogramami się nie martw ja przytyłam 20kr i już nie mam 22kg także
                    spoko, tylko pamiętaj o smarowaniu brzuszka i ud bo po porodzie
                    jak wyskoczą rozstępy to potem szybciej zejdą u mnie nie widać a była masakra.

                    Olu córeczka rośnie w oszałamiającym tempie, jest śliczna.

                    Dzisiaj byliśmy z Kubą pierwszy raz na basenie, na zajęciach dla bobasów
                    jak będe miec chwilke to wrzucę zdjęcia, Kuba nurkował wink) a ja byłam
                    bardziej wystraszona od niego zeby się nie zachłysnął.

                    Yskyerko a co u Ciebie? jak staranka?

                    pozdrawiam
                    • kropcia1 Re: Do Kropci 28.10.06, 16:36
                      hej! Byłam już dwa razy na szkole rodzenia...ale to nie jest takie
                      proste....nie umiem tak oddychać...strasznie się przy tym męczę...czy to
                      naprawde się stosuje podczas porodu?? Czy to tylko teoria?? szczególnie mi nie
                      wychodzi podrzucanie brzuszka...takie szybkie...i wstrzymy wanie powietrza
                      podczas parcia...masakra..
                      • ola07 Re: Do Kropci 28.10.06, 21:31
                        Wiesz, nikt cie nie zmusi żebyś stosowała te oddechy w czasie porodu,ale uwierz
                        mi, że w czasie skurczu to bardzo pomaga rozlużnic się,a jak skupisz sie na
                        oddychaniu to nie skupiasz sie tak na bólu,zobaczysz napewno ci się przydadzą.
                        • anetta46 starania 30.10.06, 11:49
                          zajrzalam do was ale widze ze wszystko bez zmian ,u mnie tez po staremu nic sie
                          nie zmienilo trzymam kropciu za ciebie kciuki na kiedy masz termin ? pozdrawiam
                          was wszystkie ,troche ucieka nam watek ,chyba mamy wszystkie dosyc tego ...
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.11.06, 14:52
      Hej!Mam pytanko do doświadczonych mamusieksmile
      Powiedzmy, że jest łóżeczko...do niego trzeba dokupić materacyk...a do tego
      trzeba jeszcze kupić komplet pościeli....ile powinnam kupić tych kompletów??
      Kupowałyście na allegro czy normalnie w sklepie??
      • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.11.06, 22:29
        myślę kropciu , że najlepiej mieć dwa komplety pościeli ,bo czasami przemaka
        pampers , ja tak miałam jeden można uprać ,drugi oblec bo różnie to jest z
        dzieciątkiem uleje mu się , ja kupowałam w sklepie ale to było dość dawno , ale
        pamiętam że to było dość drogie ,więc jeśli na allegro jest taniej to nie ma się
        nad czym zastanawiać .pozdrawiam !!!
        • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.11.06, 23:50
          Kropciu,ja mam dwa komplety pościeli i dwa prześcieradła z gumką,myślę,że
          więcej nie trzeba,ja jeszcze do tej pory nie zmieniłam małej pościeli, bo
          wiekszośc czasu i tak przesypia z nami w łóżku,tak, że nie dajmy się zwariować
          2 komplety wystarczą.Ja kupowałam na allegro,bo jest naprawdę duży
          wybór,zarówno cenowo ,jak i kolorystycznie.Jak masz jeszcze jakieś pytanka ,to
          wal śmiało.Pozdrawiamsmile
          • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 07.11.06, 17:19
            2 komplety, jeden w skleie a drugi na allegro, mam 3 przescieradelka.
            pozdrawiam wink
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.11.06, 11:02
      Kupiłam łóżeczkosmile Można z niego zrobić kołyskę...bardzo fajne...oczywiscie
      materacyk i pościel teżbig_grin...w sumie nie planowałam go kupować, ale tak jakoś
      wyszło pod wpływem impulsusmile) Obawiam sie, że to trochę za wcześnie na takie
      zakupy...ale trudno... przynajmniej koszty się trochę rozłożą w czasie...
      Dziś zaczynam 30 tydzieńsmile No i są zauważalne zmiany...zaczęłam jeść
      więcej...nonstop jestem głodna...no i waga idzie szybciej w górę... powoli
      dobijam do 10 kg....acha byłam dzis zobaczyć porodówkę....wszystko nowiutkie,
      wyremontowane....ale i tak jakoś dziwnie...
      A co u Was dziewczyny??
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.11.06, 22:08
        Uwielbiam takie zakupowe szaleństwa i wcale nie jest za wcześnie,ja pod koniec
        maja ,czyli mniej więcej w takim terminie jak ty, zamawiałam już wózek,lepiej
        kupować na raty, bo potem faktycznie można zbankrutowaćsmile,jak ja podliczyłam na
        koniec wszystkie zakupy, to mi szczęka opadła.
        My wczoraj kupiliśmy Emilce matę edukacyjną ,nawet nie przypuszczałam, że to
        taki świetny wynalazek,mała była zachwycona,a ja przez 40 min. miałam naprawdę
        spokój,oby jej się szybko nie znudziła.
        • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.11.06, 23:15
          Ja też wcześnie zaczęłam kupować w celu rozłożenia kosztów.
          My jestesmy na etapie kojca, mały zaczął raczkować, w kojcu chwilę
          już stoi i zrobił się straszny pieszczoch, pieszczoch mamusi ;0)
          noi zmienilismy fotelik na większy bo się jjuz nie mieści w tym mniejszym
          a juz szczegolnie w kombinezonie. Mamy teraz problem z przybywaniem
          bo on tylko chce cyca i nic wiecej i mało przybywa a do tego doszedł
          katarek. Acha i chodzimy na zajęcia dla bobasów, zdjęcia w naszej galeri.
          pozdrawiam wink)
          • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 11:06
            Wy w tym Krakowie to macie mnóstwo możliowścismile) Fajny pomysł z tymi zajęciami
            dla bobasówsmileOlu może się dasz skusićsmile)) U nas to nawet szkoła rodzenia jest
            okrojona...tylko gimnastyka i oddychanie...koniec na tym...trwa to zaledwie pół
            godziny...a niestety u nas jest jedna szkoła...nie ma w czym wybierać...
            Keri a jak tam ze studiami?? Wróciłaś na uczelnię??
            • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 19:08
              hej dziewczyny
              we wtorek zobaczylam na tescie 2 kreski zrobilam badanie krwi i wyszedl 4
              tydzien!!nie wierze jeszcze, wizyte u gina mam dopiero we wtorek i sie
              denerwuję czy,,to nie zniknie,, dzis caly dzien mialam biegunke - strasznie sie
              martwie...poradźcie coś...
              • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 19:23
                Terrorek, przestań się martwić i zacznij się cieszyć! Przecież tego chciałaś,
                nie? Właśnie tych dwóch kresek! Gratulacje!
                • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 21:39
                  terrorku gratuluje duzo wypoczywaj .pozdrawiam cie!!!!
                  • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 23:28
                    Terrorek gratuluje, ale super, ciesze sie ze Ci sie udało.
                    Kropciu wróciłam na uczelnie i jest o wiele lepiej niz sie
                    spodziewalam, przynajmniej na razie.
                    pozdrawiam
                    • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 12:11
                      dzieki dziewczyny-ja sie bardzo ciesze baaaaaaaaaaarrrrrrrrrdzzzzzzo w pracy
                      jak odebralam wyniki otwieralam koperte z 50 nrazy mezowi jeszcze nie
                      powiedzialam powiem po wtorkowej wizycie u gina -to ma byc najpiekniejszy
                      prezent (dla mnie jest) a tak apropo w tamten piątek moj mąż zrobil badania
                      nasienia...pozadrawiam i dzieki ze jestescie
                      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 14:12
                        gratuluje Terroreksmile)))Ale super wiadomość...wkońcu każdej z nas się udasmile))
                        Biegunką sie nie martw...może być to reakcja na ciążę...ja często miałam
                        biegunki w ciąży...chyba, że podejrzewasz zatrucie, to dietka lekkostrawna i
                        dużo pij a będzie dobrzesmile)
                        Acha i nie wpadaj w panikę jak na wtorkowej wizycie lekarz Ci nic konkretnego
                        nie powie...bo może już byc coś widać, a może być jeszcze za wcześnie....ja
                        byłam na wizycie w 5 tc i nic nie było widać a 10 dni później już widać było
                        serduszkosmile)

                        Yskyerko co tam u Ciebie słychać?? Rzadko piszesz? Co wynika z badanek?? Masz
                        jakąś startegię na staranka??
                        • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 14:20
                          Kropciu, z badań nie wynika nic, a na razie mamy przerwę, bo do Świąt
                          mąż w rozjazdach. sad
                          • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 14:32
                            Yskyerko musisz jakoś usidlić męża w domkusmile)) Albo weź urlop bezpłatny i
                            jeździj z nim...smile)) Coś trza wymyślić, byście mieli jak najwięcej okazji na
                            staranka....

                            Terrorku jeżeli lubisz pisać pamiętniki to zapraszam na forum
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23461 Musisz się tam zapisać i
                            będziesz mogła pisać pamietnik z przebiegu ciąży a potem macierzyństwa...fajna
                            pamiątkasmile) Anetko TY też możesz się zapisać...i pisać o przebiegu staraneksmile)
                            • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 15:16
                              u mnie nadal nic myślałam że nie dostanę a tu bach spóżniona ale jest
                              .pozdrawiam was wszystkie !!!!
                              • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 21:30
                                Terrorku,ogromne gratulacje!,strasznie się cieszę,ja mam właśnie rocznicę
                                zaciążenia hihi,fajnie, że będziesz lipcóweczką tak jak jasmile
                                • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.11.06, 20:07
                                  bylam dzis u gina okreslila ze to 5/6 ty tydzien zalożyla mi karte ciąży i dala
                                  skierowanie na badania i nic wiecej...kazala przyjsc za miesiąc to zrobimy
                                  usg... a i dostalam karteczke do zakladu pracy z informacja ze jestem w ciazy
                                  ale gdzie ja mam to zaniesc? pozatym czuje sie bardzo dobrze nie wymiotuje
                                  tylko mnie mdli no i jak siedze w pracy w tej dziupli bez tlenu okien i drzwi
                                  to nie moge tam wytrzymac 8 h, no ale pozatym nie zuje że sie już udalo...wiec
                                  nie moge w to uwierzyc bo jak...nic nie czuje nie mialam usg nic nie
                                  widzialam...jestem za bardzo niecierpliwa...
                                  Moja gina kazala mi brac folik i falvit 2 razy dziennie (ale falvit też? nie
                                  bardzo pamietam)...pozdrawiam
                                  • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.11.06, 20:08
                                    aha i termin mi wyliczyla na 11.07.07
                                    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.11.06, 11:09
                                      Gratulacje terrorek!!!
                                      Falvit bierz 1 dziennie...ja tak biorę...
                                      Nie stresuj się i dużo wypoczywaj, żeby fasolka się fajnie zagnieździła...
                                      W sumie możesz iść do gina dopiero za miesiąc, ale jeżeli cokolwiek by się
                                      działo to leć odrazu....
                                      Na mdłosci kup sobie herbatkę z serii Bio Active....Na I trymestr ciąży...to
                                      ostatnio hit...mi bardzo pomogła...jest smaczna...i zdawaj relacje częstosmile)
    • kropcia1 relacja z wizyty u gina 15.11.06, 11:22
      Byłam w czoraj u gina i na USG...
      na 100% będzie chłopak
      no ale niestety zaczęły się problemy zdrowotne
      już w poczekalni dopadła mnie położna i zrobiła mi wykłąd, że mam bardziej o
      siebie zadbać, bo wyniki mam poprostu straszne....odrazu poczułam się cieżko
      chora....naparwde....to jest coś niesamowitego jak psychika ma wpływ na
      samopoczucie...
      Lekarz też nie był zadowolony...stwierdził anemię i powiedział, że daje mi
      ostatnią szansę...a potem będą bolesne zastrzyki!!
      Nerki też w nienajlepszym stanie....
      Trochę go zmartwiło, że nic nie przytyłam od miesiąca...
      Ale ja generalnie nie mam żadnych dolegliwosci ciążowych...żadnej zgagi,
      opuchniętych nóg, żadnych skurczy...

      No własnie, ale dzisiaj w nocy obudziło mnie kilka skurczy ( chyba to były
      skurcze) boloące jak przy okresie...tyle, że ten ból nie dotyczył tylko dołu
      brzucha - jak to było przy okresie, ale całego ( może dlatego, że macica jest
      wieksza)...no i teraz nie wiem co z tym fantem zrobić..???? czy to jest
      niebezpieczne?? Czy to jest normlane?? Może to reakcja macicy na dłuższe USG???

      Ogólnie lekarz kazał mi zwolnić tempo i dużo odpoczywać...
      • terrorek1 Re: relacja z wizyty u gina 15.11.06, 21:54
        hej
        bylam dzis u mojej lekarki od astmy chciala mi dac zwolnienie ale nie chcialam
        potem poszlam na12 do pracy i kolo 16 już zacząl mnie strasznie bolec dol
        brzucha i tak do tej pory moj szef kazal mi zadzwonic do tej od astmy i wziac
        zwolnienie wiec tak zrobilam i jutro odpoczywam w domu i zapisalam sie do gina
        na najszybsza mozliwa wizyte ... we wtorek. Mam nadzieje ze to nic
        poważnego...martwie sie
      • terrorek1 do kropci 15.11.06, 21:56
        kropciu a ty dbaj o siebie, cieszysz sie ze to chlopak? moj maz by bardzo
        chcial chlopca a mi jest wszystko jedno ( choc z przewaga na dziewczynke)
        trzymaj sie
        • ola07 Re: do kropci 16.11.06, 22:17
          Kropciu to mogą być skurcze przepowiadające,które od 30 tyg.mają prawo być już
          mocniej odczuwalne,ale generalnie zawsze takie coś trzeba zgłaszać ginowi,bo
          ostatnie dwa miesiące trzeba na siebie uważać ,żeby nie urodzić
          przedwcześnie ,tak że w twoim przypadku zwolnienie tempa i odpoczynek ,jest jak
          najbardziej wskazany.Ja też miałam pod koniec anemię,gin przepisał mi żelazo i
          wkrótce wyniki znacznie się poprawiły ,tak że nie martw się.Gratuluję
          syneczka ,wybrałaś już mu imię?.
          Terrorku ,na początku ciąży,często występują bóle tak jak na okres i do póki
          nie masz plamień, to nie powinno to być nic poważnego,ja takie bóle miałam
          chyba coś do 9 tyg. ciąży,ale na wizytę trzeba iść ,lepiej mieć wszystko pod
          kontrolą.
          • terrorek1 Re: do kropci 17.11.06, 17:55
            mam zwolnienie na 2 tyg posiedze sobie w domu...chcialam miec do srody ale moja
            pani dr powiedziala ze warunki pracy mi sie nie zmienia i lepiej dmuchac na
            zimne i mam odpoczywac, do nowego gina ide we wtorek...pozdrawiam i olu
            dziekuje za pocieszenie wczoraj caly dzien przez to wszystko bylam strasznie
            zdenerwowana ale dzis juz jest lepiej...pozdrawiam
            • kropcia1 Re: do kropci 17.11.06, 21:14
              Terrorek dobrze, że zmieniłaś gina...po tym co napisałaś tutaj i w pamiętniku
              to ta Twoja poprzednia ginka chyba nie jest najlepszym lekarzem....musisz mieć
              zaufanie do lekarza...mieć przyjemnosć z wizyt...a nie same stresy...

              U mnie ostatnio trochę się zmieniło....tzn. strasznie dokucza mi samotność...no
              i deprecha murowana..próbuje z tym walczyć...ale poprostu nie da się...od rana
              do wieczora siedzę sama w domu....nawet sąsiadów jako tako nie mam...no i nikt
              nie robi chałasu....w takiej ciszy, to nawet jeść nie potrafię, bo mi nie
              smakuje...oczywiście nikt mnie nie odwiedza...znajomi albo powyjeżdżali, albo
              pracują od rana do nocy...a sama nie mam siły, żeby gdzieś dalej jechać czy
              nawet pójść...poprostu katastrofa
              • ola07 Re: do Terrorka 17.11.06, 21:32
                Trzymaj się będzie dobrze,wypoczywaj i zdawaj relacje na bieżącosmile
                • terrorek1 hej 19.11.06, 17:20
                  hej dziewczyny ja jak wam pisalam mam wolne od pracy do 1.12 ale juz wiem ze
                  musze wrocic do pracy inaczej zwariuję tam mam przyjaciol ktorzy mnie beda
                  wspierac i nie dadza mi zginac a w domu... same przykrości jest mi tak
                  smutno ...
                  To przykre co napisze i mialam nadzieje ze nigdy sie nie zdarzy ale niestety...
                  moj mąż tak mnie wspiera żebym dużo odpoczywala że sam leży a wszystko na mojej
                  glowie jeszcze mi wczoraj zrobil awanture ze mu nie wyprasowalam rzeczy( a nie
                  prasuje mu juz od kilku lat) dzis byl u nas przejazdem jego brat i ojciec ja
                  musialam kolo nich biegac a moj maz leżal(oczywiscie nikt z rodzin jeszcze nie
                  wie że jestem w ciąży bo nie chce narazie mowic). Jak mu powiedzialam że moze
                  by mi pomogl że wszystko sama musze robic ( jak byliśmy sami) ze ja musze
                  odpoczywac to on mi na to żebym nie przesadzala bo to dopiero początek
                  ciąży...ja na zwolnieniu a on w piatek chcial jechac z kolegami na impreze na
                  szczescie nie pojechal ale jest mi tak przykro od kilku dni-ciągle awantury jak
                  ja mu cos powiem ze mi sie nie podoba lub coś takiego to on mi robi taka
                  awanture wrzeszczy na mnie że nie moge sie uspokoic przez dlugi czas-tak tez
                  bylo 20 min temu bo powiedzialam zeby chociaz po tacie umyl talerz i kubek -
                  teraz sie nie odzywam ale tak mi przykro.....
                  • yskyerka Re: hej 19.11.06, 17:49
                    Terrorek, musisz porozmawiać spokojnie z mężem. Powiedz mu, co czujesz.
                    Jesteś w ciąży, bo oboje tego chcieliście, ale skoro źle znosisz pierwsze
                    tygodnie i dostałaś zwolnienie, to on teraz musi ci trochę pomóc w domu.
                    Powiedz mu jasno i wyraźnie (facetom tak trzeba), czego od niego oczekujesz
                    i na jaką pomoc w domu liczysz. Pamiętaj, że dla niego to też nowa sytuacja,
                    więc bez poważnej i spokojnej rozmowy się nie obejdzie. Mam nadzieję, że
                    po niej wszystko się ułoży.
                    • terrorek1 Re: hej 19.11.06, 21:05
                      niestety obawiam sie ze rozmowa nic już nie da probowalam juz nie raz od kad
                      jestem na zwolnieniu ale tylko ja sie bardziej denerwowalam bo on zaczyna na
                      mnie wrzeszczec i ja jestem potrojnie zdenerwowana i nie moge sie uspokoic. On
                      za to twierdzi ze na zwolnieniu jestem dlatego ze jestem przemeczona praca i ze
                      skoro tam nie chodze caly dzien odpoczywam to o co mi chodzi. Twierdzi ze z ta
                      pomoca to moje wymysly ze to poczatek dopiero a pomoc mi bedzie potrzebna jak
                      juz bede na tyle ,,duża,, ze sama nie zaważe butów...jest mi strasznie przykro.
                      Rozmawialam z kolezanka z pracy powiedzialam ze chce wrocic ze mam dosc tych
                      klutni. Moj maz teraz zachowuje sie jakby to on byl naszym dzieckiem i wymagal
                      opieki i podstawiania pod nos wszystkiego biedak wiecznie zmeczony ... a ja
                      jestem teraz strasznei poddenerwowana wszystkim a on nic nie rozumie... glupia
                      jestem myslalam ze bedzie inaczej
                      • kropcia1 Re: hej 20.11.06, 08:34
                        Terrorrku Twój mąż się przyzwyczai do nowej sytuacji...wg powiedzenia...szanuj
                        siebie, a zaczną szanować Cię inni...nie przejmuj się gadaniem...tylko
                        odpoczywaj...powiedz mężowi, że lekarz Ci kazał odpoczywać, poto by dziecko się
                        dobrze rozwijało...
                        U mnie bylo tak, że wszyscy mówili nie przemęczaj się, odpoczywaj....a w
                        rzeczywistości i tak wszystko musiałam robić...
                        Mój mąż oczywiscie przejął niektóre obowiązki, ale trwało to wieki zanim się
                        zmobilizował by coś zrobićsmile)
                        Pozatym niestety w domu mamy tyle obowiazków, że jakby miał to wszystko sam
                        zrobić, to naprawde było by to wręcz niemożliwe...
                        Na początku rodzinka miała zapał...prace ogrodowe, mycie okien( mam ich
                        dużo),zakupy ( na początku ciąży to była ciężka sprawa dla mnie), wszędzie ze
                        mną jeździli ( bałam się sama, bo robiło mi się słabo)...ale teraz robię
                        wszystko sama...
                        Fakt jest taki, że teraz mam na to siłysmile))
                        Przy czym dzisiaj np. czeka mnie długa podróż...w tym kawał drogi pieszo i nikt
                        nie ma czasu ze mną jechać...a ja się strasznie boję, bo mam kłopoty z
                        oddychaniem...tzn. często mam zadyszkę nawet leżącsmile))

                        Terrorku wiem, że ciężko jest siedzieć samemu w domu, więc taka moja rada...jak
                        się będziesz czuła na siłach i lekarz Ci pozwoli to pracuj jak najdłużej...w
                        domu można zwariować....a jak się dzidziuś urodzi, to może obowiązków
                        przybędzie, ale samotnosć w pewnym sensie pozostaje...
                        • terrorek1 Re: hej 20.11.06, 10:02
                          dzieki kropcia za podniesienie na duchu.
                          Chyba moj maż sie troche przestraszyl dziś w nocy ja sie strasznie
                          przestraszylam myślalam że to już koniec zaczęlo mnie strasznei kluc w
                          podbrzuszu ale strasznie i to trwalo strasznie dlugo na szczescie ustapilo ale
                          balam sie isc do lazienki zeby nic sie nie stalo...
                          Boje sie ... jutro ide do nowej giny mam nadzieje ze mi pomoze wytlumaczy i ze
                          zrobi mi usg chce wiedziec ze tam jest ze jest serduszko...
                          • terrorek1 Re: hej 22.11.06, 09:57
                            bylam wczoraj u nowej gin ale byla dziwna powiedzialam jej co powiedziala tamta
                            pani i że ja nie czulam sie zadowolona i uspokojona po tej wizycie i ona mnie
                            caly czas tak jakby chciala zachecic do tamtej( nie wiem czy za dużo ma już
                            takich jak ja?) no nie wiem dala mi jakies leki bo mam kiepskie badania moczu i
                            mam do niej przyjsc za 10 dni,dala mi na usg oczywiscie okreslila wiek ciazy na
                            7 tydz ale na usg bylo widac przecinek 2 mm wg lekarza to wlasnie ten mlody
                            czlowiek ale nie ma jeszcze serca bo ma ok 5 tygodni.
                            Mam pytanie bo badanie usg to sprawdzające robi sie ok 12 tygodnia ale-mojego
                            12 tyg czy dzidzi bo juz sie smieje ze ja jestem w 7 a dzidzia dopiero w 5.
                            Jeszcze mam pytanie bo pobralam 2 dawki szczepionki na żoltaczkę zostala mi 3-
                            cia w grudniu i ile ludzi tyle zdan tamta mi powiedziala ze nie mozna a ta że
                            jak najbardziej mozna...i co ja mam o tym myslec? Zwolnienie mam do 1.12 ale
                            nie wiem czy nie iść wcześniej do pracy skoro sie nawet dobrze czuję, każdy mi
                            mowi ze jak mam zwolnienie powinnam siedziec w domu zwlaszcza ze warunki w
                            pracy nie mam za specjalne... aha a nie orientujecie sie co z tymi
                            zwolnieniami? mozna byc przez 182 dni potem trzeba skladac o zasilek
                            rechabilitacyjny-ale te dni sie licza tak jak na zwolnieniu? teraz mam 16 dni
                            ale w tym 4 dni to wekend i chyba wekendy i święta nie powinny sie liczyc?
                            pozdrawiam
                            • kropcia1 Re: hej 22.11.06, 10:30
                              Terrorku zawsze liczy sie wiek ciąży od ostatniej @...i tym się kieruj...USG w
                              12 tc ,to chodzi o Twoje 12 tygodni od ostatniej @....
                              Chodź do lekarza, który Ci najbardziej odpowiada...i nie sugeruj się tym co
                              mówi gin ( może to koleżanki)...
                              Moim zdaniem nic się nie stanie jeżeli posiedzisz na tym zwolnieniu do 1.
                              12...dlatego, że teraz jest bardzo ważny okres, dla Twojego dzidziusia i jak
                              masz okazję to odpoczywaj...a potem , gdy będziesz się dobrze czuła i lekarz Ci
                              pozwoli to wracaj do pracy, bo w domu można zwariować...
                              Jeżeli chodzi o zwolnienia, to o ile sie orientuję, to po tych 182 dniach
                              musisz na jakiś czas wrócić do pracy, a potem znowu iść na zwolnienie...można
                              się też ubiegać o ten zasiłek rehabilitacyjny ( ale ja sie w tej kwestii nie
                              orientuję). Pozatym trza się liczyć z tym , że jeżeli się jest na zwolnieniu
                              praktycznie całą ciążę, to ZUS często robi kontrolę w tym przypadku...żeby
                              sprawdzić czy wszytsko jest ok...
                              • terrorek1 Re: hej 27.11.06, 14:46
                                ten tydz to już 8 tc ale nadal nie wierze w to ...niuniu pod moim sercem jeste
                                taki nierealny.
                                Caly dzien jest mi strasznie niedobrze nie wymiotuje ale chyba to jest gorsze
                                bo mdli mnie caly dzien. Nie mam na nic do jedzenia ochoty jedyne na co mam to
                                pomarancze moge je jesc i nic mi nie jest a na wszystko inne nam reakcje
                                odrzucajace...
                                • ola07 Re: hej 27.11.06, 23:08
                                  Terrorku ,mdłości to najlepszy dowód, że dzidzia na pewno jest tam gdzie
                                  trzebasmile,8 tc,to już być może będzie widać serducho,nie wybierasz się na Usg?
                                  A propos,mandarynek i pomarańczy ,ja w pierwszej ciąży pozerałam je
                                  kilogramami ,a w drugiej znowu jabłka.
                                  • terrorek1 Re: hej 28.11.06, 09:43
                                    hej
                                    we wtorek za tydz mam wizyte u giny tej nowej ale nie wyczulam jej jeszcze nie
                                    bardzo chciala mi dac poprzednie skierowanie na usg ale dala no ale nic nie
                                    bylo widac wiec watpie czy mi da teraz bo przed swietami bedzie 11 tydz wiec
                                    wtedy chyba juz planowo sie robi (chyba miedzy 10-12?)bo jak bede w 12 to nie
                                    bedzie mnie tu bo jade do rodzicow a chce im zawieźć zdjecie niuni oni jeszcze
                                    nic nie wiedza to ma byc niespodzianka pod choinke-najpiękniejszy prezentdla
                                    nas i dla nich napewno też; nie bede brala zwolnienia a wezme 3 dni urlopu-mam
                                    nadzieje ze dostane go.
                                    Pozdrawiam
                                    Dziś mialam pierwsza niespodzianke poranna w wc-ale moze to tylko tak
                                    jednorazowo?
                                    • ola07 Re: hej 28.11.06, 15:01
                                      Generalnie pierwsze Usg robi sie właśnie w 8tc,żeby sprawdzić czy jest
                                      serduszko,następne miedzy 10-12tc,ale gin u którego robiłam USG (podobno jeden
                                      z najlepszych) twierdzł, że najlepiej w 11tc,potem połówkowe,a potem ok 36-
                                      37tc,ale co lekarz to obyczaj niektórzy robią na każdej wizycie.Jeśli nie
                                      wybierasz się teraz to może faktycznie poczekaj już do 11tc.Pozdrawiamsmile)
    • kropcia1 jest źle:(( 03.12.06, 21:53
      Nie wiem czy Wam coś to będzie mówić, ale płytki krwi spadły mi
      drastycznie...poniżej 50 tyś...czyli jest bardzo źle...i niewiele można
      zrobić... reszta wyników coraz gorsza...
      Nie moge mieć zoo, ani cc a przy porodzie naturalnym wszyscy bedą się modlić
      żebym przeżyła...
      Muszę się skonsultować z hematologiem, bo ten mój gin jak zobaczy ten wynik ,
      to chyba sam nie bedzie wiedział co zrobić....
      ale szczerze??? Mimo iż miałam robione badanie trzy razy...mimo iż byłam przy
      aparacie który je robił...i na własne oczy widziałam alarm, który się włączył
      przy tym wyniku....i mam zaufanie do osoby która je robiła....to nie wierze i
      już, bo dobrze się czuję....
      • ola07 Re: jest źle:(( 03.12.06, 22:57
        I tak trzymaj Kropciu,grunt to się nie załamywać, bo to szkodzi dziecku,kurczę
        myślę, że nie ma takiej anemii(bo chyba o nią chodzi),której by się nie dało
        leczyć,może trzeba zwiększyc podaż żelaza,koniecznie skonsultuj to z
        hematologiem,trzymam kciuki,do porodu masz jeszcze troche czasu, będzie dobrze.
        • kropcia1 Re: jest źle:(( 04.12.06, 11:29
          Olu to nie jest związane z anemią...choć anemię też mamsmile)) Żelaza biorę już
          max dawkę..tu raczej chodzi o krzepnięcie krwi...za to jest odpowiedzialny
          szpik kostny...
          oczywiście, że się nie dam...nikt mi nie bedzie wmawiał chorobybig_grin
          • keri5 Re: jest źle:(( 05.12.06, 04:57
            Trzymaj się Kropciu będzie dobrze!!! będę trzymać kciuki, żeby wszystko
            było ok. i tak będzie, myśl pozytywnie. Nie wierze zeby nie było sposobu
            zeby sobie z tym poradzić, jak najszybciej leć do specjalisty.
            Noi koniecznie zdawaj relacje.

            Jesli macie ochote oglądnąć nowe zdjęcia to zapraszam do naszego watkuwink
            • yskyerka Re: jest źle:(( 05.12.06, 11:02
              Kropciu, aż mnie zmroziło, jak przeczytałam twój post! Trzymaj się! Lekarze
              muszą jakoś temu zaradzić, bo nie wierzę, że tobie pierwszej coś takiego się
              przytrafiło.

              Keri, ostatnie zdjęcia się nie otwierają. Buu...
              • keri5 Re: jest źle:(( 05.12.06, 14:50
                Wszystkim się nie otwierają??
                • terrorek1 Re: u mnie bardzo źle!!!! 05.12.06, 18:57
                  Bylam dzis na usg dzidzio ma 10 mm okreslil go gin na 7 tydzien .... ale nie ma
                  akcji serca prawdopodobnie....
                  mam poczekac 2 dni i zglosic sie do szpitala ginekologicznego i tam jak
                  potwierdza wynik to ,,go zabiora ode mnie,,.
                  To nie moze byc prawda.........tak na niego czekalam.........
                  umowilam sie na czwartek do kliniki specjalist w usg........musi żyć musi......
                  • yskyerka Re: u mnie bardzo źle!!!! 05.12.06, 19:51
                    Terrorek, olej gina! Na forach mnóstwo jest wypowiedzi dziewczyn, którym
                    lekarze już chcieli usuwać ciążę, bo nie było akcji serca w terminie, który
                    oni uznali za "jedynie słuszny", a dziewczyny odczekały jeszcze tydzień czy
                    dwa, powtórzyły usg, serce biło już jak dzwon, a teraz mają zdrowe dzieci.
                    Poczekaj cierpliwie i nie denerwuj się!
                    • ola07 Re: u mnie bardzo źle!!!! 05.12.06, 23:55
                      Terrorku Yskyerka ma rację,postaraj sie uzbroić w cierpliwośc (choc wiem że to
                      trudne)i odczekaj trochę,serducho nie zawsze zaczyna bić w terminie,napewno nie
                      dawaj sobie robić żadnego zabiegu już za dwa dni.Trzymam kciuki.
                      Kropciu,kurcze nie znam sie na tych sprawach,ale napewno jakoś da się te wyniki
                      poprawić w końcu mamy XXI wiek.Nie martw się będzie dobrze.
                      • ola07 Re: Do Keri 06.12.06, 00:12
                        U mnie wszystkie trzy, te z dzisiejszą datą(a właściwie już z
                        wczorajsząsmile)),się nie otwierają.
                        • kropcia1 już wszystko w porządku:) 06.12.06, 10:38
                          Jazdy były na maxa....jeden gin ( ale nie znam go nawet) powiedział, że on by
                          mi robił natychmiast cesarkę przy takich wynikach...mój gin jak usłyszał
                          telefonicznie o tych wynikach to też był przerażony....ale jakoś nie bardzo w
                          to wierzył ,tak jak ja...
                          Zrobiono mi te badania zupełnie innymi metodami ( kilkoma) żadko
                          stosowanymi...i okazało się że wyniki są dobre ( tzn. nadal poniżej normy, ale
                          dopuszczalne)...co się okazało? otóż moje płytki się posklejały i aparat je
                          odrzuca....do tej pory nie wiem dlaczego się posklejały, ale mam pewne
                          podejrzenia...jak się sprawdzą za parę tygodni to dam znać...
                          Lekarz odetchnął z ulgą, bo inaczej trza by szukać przyczyn uszkodzenia szpiku
                          kostnego...
                          Oczywiście i tak nie jest rewelacyjnie...wszystkie inne wyniki mam poniżej
                          norm...wszyscy się pytają jak można żyć z takimi wynikami...
                          Mam się objadać słodyczami...nawet ponad miarę...bo cukier już miałam 43!!
                          • yskyerka Re: już wszystko w porządku:) 08.12.06, 09:35
                            Kropciu, dobrze, że masz rozsądnego gina, który nie spanikował, tylko rzeczowo
                            podszedł do sprawy. Też jestem ciekawa, co mogło posklejać te płytki. Daj znać,
                            jak się coś okaże. No i wcinaj słodycze, skoro nawet lekarz ci kazał. Fajna
                            taka dieta. wink
                        • kropcia1 Terrorku 06.12.06, 10:45
                          Terrorku poczekaj jeszcze trochę...
                          Ja byłam u mojego gina w 7 tygodniu...jak się go na początku wizyty spytałam
                          czy będzie już widać serduszko ( bo chciałam w takim razie zawołać męża) to mi
                          odpowiedział, że nie, bo jest za wcześnie...
                          Potem się okazało, że serduszko widać....ale lekarz sie tłumaczył, że dlatego,
                          że jestem bardzo szczupła....a wtedy naprawde byłam....
                          Oczywiście zrób sobie kolejne USg, ale bądź dobrej myśli i nie podejmuj
                          pochopnie decyzji....Może zaszłaś w ciażę później niż myślisz....
                          • terrorek1 dzieki dziewczyny 06.12.06, 18:03
                            w pracy tez mnie pdpierali na duchu ale co sie wyplakalam to moje nie spalam
                            cala noc jutro ide na te ,,specjalna,, wizyte caly czas sobie powtarzam ze
                            bedzie dobrze dlaczego bog mialby mi zabrac tego aniolka przeciz juz teraz go
                            tak bardzo kocham...
                            Nie wiem jak wytrzymam caly jutrzejszy dzien bo wizyte mam na 19 dlatego w
                            pracy powiedzialam ze przyjde na 10 do 18 zeby nie czekac tak dlugo bo pracuje
                            i ide na badanie w warszawie w pociagu spalam na podlodze z przemeczenia i w
                            dniu bylam z kolezanka pod firma na spacerze
                            Musi byc dobrze prawda?????????/
                            • ola07 Re: dzieki dziewczyny 06.12.06, 23:54
                              Prawda!,będzie dobrze zobaczysz,trzymam kciuki.
                              Kropciu ciesze się, że u Ciebie też juz lepiej ,już tak niewiele czasu
                              pozostało ci do porodu,musisz to przetrwać.
                              • terrorek1 Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 08:59
                                Cześć Dziewczyny
                                Chyba muszę się z wami pożegnać mój aniołek nie żyje od ok 1,5 tyg wszystko ma juz wyksztalcone główkę rączki nóżki kręgosłup ale serduszko przestało bić albo mialo wade serca albo moglo to byc skutkiem przeziębienia (tylko ze nie bylam przeziębiona). Lekarz od razu zadzwonił do szpitala mam dziś zadzwonić ponownie czy są wogóle miejsca. Najgorsze było na nie patrzeć i ta straszna cisza to mój 9 tydzien dzidzio umarlo jako 7 tyg i 3 dni. Tak bardzo sie boję usuwania że coś pójdzie nie tak i co ja wtedy zrobie .... tak sie boję
                                • yskyerka Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 09:33
                                  Terrorku, trzymaj się, kochana! Taką miałam nadzieję, że to jednak
                                  za wcześnie i że już wkrótce usłyszysz silne serduszko.

                                  Jakbyś chciała się wygadać, pamiętaj, że my tu ciągle jesteśmy.
                                  • kropcia1 Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 09:49
                                    Terrorku nie żegnaj się z nami....tak mi przykro , że się nie udało...ale
                                    starań o dzidziusia nie przerywaj...poronienie we czesnym stadium zazwyczaj
                                    oznacza dużą wadę genetyczną..co się niestety często zdarza...co nie oznacza,
                                    że wkrótce nie zajdziesz w zdrową ciążęsmile teraz już wiesz, że możecie mieć
                                    dzieci, więc pewnie będzie to kwestia kolejnych prób...trzymaj się i nie
                                    poddawaj...

                                    Yskyerko podobno w grudniu ma być w domu Twój mążsmile) Masz jakś strategię na
                                    staranka? jakieś nowe leki czy idziecie poprostu na żywioł??
                                    • yskyerka Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 11:01
                                      Kropciu, w tym cyklu zaczynam stymulację hormonalną, a potem - w zależności
                                      od tego, kiedy będzie owu - albo inseminacja, albo starania naturalne, bo
                                      w Święta nikt mi zabiegu nie zrobi. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
                                      • anetta46 starania 08.12.06, 14:04
                                        terrorku trzymaj sie wszystko bedzie dobrze badz cierpliwa .a u mnie @ spoznia
                                        sie dwa dni testowalam dzisiaj i sa dwie krechy a ja nie moge uwierzyc po prostu
                                        nie wierze ze wreszcie sie udalo .pozdrawiam was !!!
                                        • yskyerka Re: starania 08.12.06, 14:44
                                          Anetko, gratulacje! Spokojnych ośmiu miesięcy ci życzę!
                                          No to piękny masz prezent mikołajkowo-przedświąteczny. smile
                                          • anetta46 Re: starania 08.12.06, 20:55
                                            dziękuję za gratulacje i wysyłam wam fluidki i życzę z całego serducha wszystkim
                                            starającym by wreszcie przyszedł ten upragniony dzień .dziewczynki nie poddajcie
                                            się trzymam za was kciuki .pozdrawiam was !!!prezent mikołajkowy mam niesamowity
                                            nie spodziewałam się bo miałam inny cel zapisałam się na prawko i nie myślałam o
                                            tym i tego trzeba było życzę wam tego samego jestem taka szczęśliwa po 10 m-c
                                            starań .
                                            • ola07 Re: starania 08.12.06, 22:33
                                              Terrorku strasznie ci współczuję,mogę sobie tylko wyobrazić jak się teraz
                                              czujesz,nie poddawaj się i bądż dalej z nami.
                                              Anetta ogromne gratulacje,fantastyczny prezent na świętasmile),zdawaj relacje na
                                              bieżąco.
                                              • ola07 najnowsze zdjęcia Emilki:)) 08.12.06, 22:34
                                                www.bobasy.pl/ola07
                                                • terrorek1 czesc dziewczyny 10.12.06, 21:53
                                                  wczoraj wieczorem maz przywiozl mnie ze szpitala.Poszlam w czwartek na usg
                                                  prywatnie no i niestety potwierdzil diagnoze tzn wyrok. Niunia nie zyla ok 1,5
                                                  tyg moze z przeziebienia moze miala wade serduszka. On od razu zadzwonil do
                                                  szpitala gdzie pracuje i umowil mnie na nastepny dzien tzn piatek na zelazna w
                                                  warszawie i pojechalam bardzo mila obsluga warunki super czulam sie jak w
                                                  prywatnej klinice a nie w panstwowym szpitalu jakby nie to chyba gozej bym to
                                                  zniosla. Mialam pokoj z lazienka przy lozku i to mi wiele pomoglo. Zalozyli mi
                                                  lek ktory mial spowodowac poronienie i cala noc nie spalam najpierw byl bol
                                                  coraz gorszy dostalam kroplowke przeciwbolowa i potem czopki jak przyszly
                                                  skurcze to prawie na kleczaco chodzilam po korytarzu pani mowila ze tak jest
                                                  przy porodzie a ja chcialam jej wykrzyczec ze ja nie bede miala dziecka wiec
                                                  niech przestanie dala mi nastepna kroplowke ale nie bylo lepiej. Mialam
                                                  zalatwiac sie do sloika bo moze niunia wyleci rano zrobili usg nie udalo sie
                                                  wiec uspili mnie i zrobili zabieg po kilku godzinach wyposcili do domu mam
                                                  zwolnienie 10 dni ale wezme urlop nie jestem w stanie tam wrocic i udawac ze
                                                  sie nic nie stalo bo stalo zawalil sie moj swiat moja iskierka zgasla...
                                                  • kropcia1 Re: czesc dziewczyny 10.12.06, 22:12
                                                    Terrorku to straszne co przeżyłaś...jedyne co mogę napisać to to, że w
                                                    najbliższym czasie życie Ci to wszystko jeszcze wynagrodzi, za to całe
                                                    cierpienie, bądź dobrej myśli...

                                                    U mnie kolejne stresy... szczerze to jeden za drugim....same takie
                                                    gigantyczne....powoli już tego nie wytrzymuję...bo przez pół ciąży życie nas
                                                    ciągle doświadcza...i poprostu mój dzidziuś rozwija się w chronicznym stresie...
                                                    Jak pomyślę o zbliżających sie świętach to mi się odechciewa...
                                        • kropcia1 do Anetki:) 10.12.06, 22:14
                                          Anetko szczere gratulacje!! Zdawaj relacje!! I dbaj o siebie z całych
                                          sił....porządki przedświąteczne sobie odpuść...byle dzidzia się dobrze
                                          zagnieździłasmile))
                                      • kropcia1 do Yskyerki 10.12.06, 22:17
                                        Yskyerko cieszę się, że zaczną się intensywne staranka...informuj na bieżącosmile)
                                        • anetta46 dzięki za gratulacje !!! 11.12.06, 20:11
                                          staram się oszczedzać ale czasami się nie da ,ogólnie dobrze sie czuję czasami
                                          mnie mdli i kłuje dół brzucha takie skurcze ale nie plamie ,a i czasami bóle głowy
                                          jeśli by tak całą ciążę to by było super .pozdrawiam was !!!
                                          • kropcia1 Re: dzięki za gratulacje !!! 11.12.06, 21:54
                                            Anetko każdy przechodzi ciążę na swój sposób....więc całkiem możliwe, że na
                                            tych objawach się skończy....czego Ci bardzo życzęsmile)
                                            Ja się spodziewałam tylu dolegliwości ciążowych...a tu prawie nic...
                                            Nie miałam popularnych zaparć ( mimo brania dużych dawek żelaza), zgagi, nie
                                            wymiotywałam ( fakt- dzęki lekom), brak skurczy łydek, opuchlizny, nadmiernego
                                            apetytu, bólów głowy, brzucha, nie biję rekordów w ilości wizyt w WCsmile) itp....
                                            Ale za to ciąża ma niezły wpływ na moją psychikę..mam niesamowitą sklerozę,
                                            często depresję i nie radzę sobie z problemami ( choć znajomi twierdzą, że to
                                            nie kwestia ciąży...tylko los mi płata figle bez przerwy)...hahaha
                                            Acha jeszcze przez jakiś czas miałam bóle kregosłupa - bo miednica mi się
                                            poszerzała...
                                            Za to muszę przyznać, że mam nadmiar energii, której nie umiem spożytkować i to
                                            mnie doprowadza do depresji...
                                            Także bądź dobrej myślismile)))
                                            • kropcia1 Re: dzięki za gratulacje !!! 11.12.06, 22:08
                                              żeby nie było...jeszcze wszystko przede mnąsmile))
                                              A tak pozatym to martwię się dziewczyny, bo praktycznie od dwóch miesięcy nic
                                              nie przytyłam...mam 9 kilo na +...ale teraz gdy powinno się chyba najwięcej
                                              tyć, to moja waga stoi w miejscu...
                                              Brzuszek nie jest duży...a dzidzia w 33tc miała 1600g...nie wiem czy tak może
                                              być...
    • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.12.06, 10:26
      Kropciu w którym tygodniu ciąży zobaczyłaś płeć dzieciątka ,bo ja już jestem
      ciekawa co noszę w brzuszku chciałabym córcię bo mam już synka ,ale jak będzie
      chłopiec to też będę szczęśliwa przecież tego chciałam .pozdrawiam was !!!
      • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.12.06, 11:05
        oj u mnie było z tym ciężko...na początku się wkurzałam, potem to już mi było
        obojętne i tak czułam, że będzie chłopak...hehehe... nie potrzebowałam USG...
        pierwsze przesłanki były w 21tc...ale lekarz kazał nikomu nie mówić, bo on nie
        jest wogule pewny tego...w sumie na 100% dowiedzieliśmy się chyba w 30
        tc...więc bardzo późno...
        Ale niektóre dziewczyny już wiedzą w 16-17 tygodniusmile
    • kropcia1 Do Yskyerki! 21.12.06, 10:41
      Yskyerko czy rzeczywiście Twój mąż nie dotarł na iseminację???? Jeżeli się nie
      udało, to ja poprostu nie mam słów...jakieś fatum z tym samolotem!!!
    • kropcia1 Wesołych Świąt:))) 21.12.06, 10:47
      Ze względu na to, iż nie wiem czy przez najbliższe dni wejdę na forum...a
      przede wszystkim, żebym poprostu nie zapomniała ( bo sklerozę mam coraz gorszą
      w tej ciąży - zapominam jak się nazywam)....
      to chciałam Wam życzyć drogie Koleżanki Wesołych Świąt i by się wszystkie Wasze
      świąteczne marzenia i oczekiwania spełniłysmile))
      Buziaczkismile)
      • anetta46 Re: Wesołych Świąt:))) 24.12.06, 10:58
        dziewczyny zyczę wam spokojnych WESOłYCH śWIąT SPEłNIENIA MARZEń PREZENTóW
        WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE !!!BYłAM U LEKARZA WIDZIAłAM JUż JAK BIJE SERDUSZKO COś
        NIESAMOWITEGO TYLKO MARTWIę SIę JAK SOBIE PORADZE .POZDRAWIAM WAS TRZYMAJCIE SIE !!!
        • ola07 oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 27.12.06, 19:06
          Dziewczyny co tam u Was?.Kropciu ,przygotowujesz się już do porodu,przecież to
          juz ostatnie chwilesmile.
          Przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń na święta,ale nie miałam do tego
          głowy ,bo Emilka mi się rozchorowała,przez tydzień miała gorączkę prawie
          40st,raz to nawet powyżej 40,nie wiedzielismy co jej jest,myśleliśmy, że może
          trzydniówka,potem przez święta nie bardzo dało się cokolwiek działać,dopiero
          dziś zdiagnozowano zapalenie dróg moczowych i dostała antybiotyk,tak że święta
          nie mieliśmy za wesołe ,mam nadzieję że będzie lepiej.
          • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 27.12.06, 21:39
            Olu w sumie został mi miesiąc....chciałabym urodzić jak najszybciej, żeby mi
            się wyniki krwi jeszcze nie pogarszały, bo one cały czas spadają...choć jedynie
            hemoglobina mi sie podwyższyła....pozatym walczę z depresją przedporodową ( nie
            wiem, czy jest taka jednostka chorobowa, ale ja takie coś mam)....normalnie coś
            strasznego i nie umiem się jej pozbyć...i mam takie odczucia, że poród wcale
            tej depresji nie zlikwiduje...nie wiem czy jest to wina hormonów, czy to
            niezależna choroba, która mnie dopadła...
            • ola07 Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 01.01.07, 14:50
              Dziewczyny jak Wam minął Sylwester?,ja mimo że w domciu bawiłam sie świetnie.
              Kropciu życze ci bezproblemowego i szybkiego porodu i nie martw się ja też
              miałam shizy przedporodowe ,miałam koszmarne sny i okropnie się bałam,ale jak
              przyszło co do czego, to ogarnął mnie niesamowity spokój i skupienie(choć z
              natury panikara jestem),będzie dobrze.
              Aneta Tobie życzę spokojnej ciąży,a Yskyerce i Terrorkowi szybkiego zaciążenia.
              Keri co takm u Ciebie?
              • keri5 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 01.01.07, 21:53
                Przede wszystkim to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!!

                My dzisiaj zaczęliśmy przyzwyczajać Kubusia do spania samodzielnego w łóżezku
                bo dotychczas spał tylko z nami i przy cycu albo kołysany na rękach a potem
                odkładany do łóżeczka. Ale mnie to strasznie wyczerpało i postanowilismy
                to zmienić - metoda tracy hogg (ciekawe ile wytrzymamy). Kuba jest teraz chory,
                ma katar i kaszle. Na sylwester byliśmy ze znajomymi i super w końcu się
                wybawiliśmy, Kuba został z babcią, pierwszy raz na całą noc!!!
                Jeśli chodzi o uczelnie to mam strasznego lenia, miałam odać projekt, w piątek
                wpisy a ja nic i straaasznie mi się nie chce a co gorsza to mam raczej małe pojęcie jak go wykonać do końca, kiepsko widzę te studia crying
                mój mąż leń też się jeszcze nie obronił, ach...
                Kuba chodzi za raczki i przy meblach, mały szkrab!!!

                Kropciu to może być wina hormonów, ja tak miałam z nerwami, nie mogłam
                ich opanować i teraz Kuba jest nadpobudliwy ;/
                wszystko będzie ok, nie jedna kobieta przechodzi taką depresje i jakoś
                jest, są najlepszymi matkami a z czasem to ustąpi. Trzymaj się cieplutko
                i pisz jakcoś będzie się dziać, koniecznie.

                pozdrowienia dla wszystkich wink))
                • kropcia1 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 10:44
                  Ja też Wam życzę Szczęśliwego Nowego Rokusmile))
                  My niestety Sylwestra nie uczciliśmy kompletnie...tak jakby go wogule nie
                  było...
                  Kilka dni wcześniej byłam u gina i ten mnie trochę sprowadził na ziemię....w
                  sumie zrozumiałam, że w każdej chwili mogę rodzić...i to ode mnie jakby
                  zależy!!!
                  Mam rozwarcie, brzuch twardy nonstop....muszę w końcu zacząć leżeć....
                  Przy czym najbardziej mnie zmartwił wagą....przytyłam tylko 10 kg...i ta waga
                  stoi od chyba 3 miesięcy...dwa dni później już miałam tylko 8.5 kg na + i się
                  wystraszyłam...postanowiłam sylwka spędzić na wilekim obżarstwie w łóżku!!! Bo
                  naprawdę dziwnie wyglądam.....
                  Dziś sie pakuję w końcu i chyba wypiorę pieluchy...ale uwierzcie, że tak się
                  źle czułam po badaniu gina ( choć nic podczas badania nie bolało), że myślałam,
                  że nie dotrwam do Nowego Roku...tym bardziej, że dość mocno zakrawawiłam po
                  badaniu ( pewnie efekt moich wyników krwi)...
                  Teraz jestem dobrej myśli i postaram sie wytrwać jak najdłużej...
                  Keri mobilizuj się z tymi studiami...nie możesz ich pod koniec
                  przerwać....trzymam kciuki...
                  Acha dziewczyny jak się mój dzidziuś urodzi, to będę miała do Was setki pytań,
                  bo ja nic nie umiem!!smile))))
                  • yskyerka Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 12:02
                    Cześć, dziewczynki! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, samych radosnych,
                    słonecznych dni i spełnienia wszystkich marzeń! Dopiero teraz się pojawiam,
                    bo zrobiliśmy sobie z mężem odwyk od cywilizacji i dopiero od wczoraj mam
                    dostęp do komputera i Internetu, ale wczoraj cały dzień mąż kompa okupował.

                    Kropciu, rzeczywiście mąż nie dotarł na inseminację. Wracał z Indii Aerofłotem,
                    ale w samolocie zepsuł się silnik, więc zatrzymali ich na całą dobę w hotelu,
                    potem było opóźnienie następnego samolotu, więc nie zdążyli ich wszystkich
                    odprawić na poranny lot do Warszawy, w efekcie zamiast w środę rano, wrócił
                    dopiero w czwartek późnym wieczorem. W czwartek w południe miałam mieć iui,
                    wieczorem jeszcze zrobili mi usg, były dwa pęcherzyki, ale pękły ok. 20:00.
                    Lekarz doradził iui w południe następnego dnia, ale nie wiem, czy nie lepiej
                    było się wtedy starać naturalnie. No nic, teraz już nic nie poradzimy. Mam
                    nadzieję, że w styczniu się uda, bo w tym cyklu już tylko czekam na @. Objawów
                    zero, tempka spadła, więc nie mam złudzeń.

                    Kropciu, trzymam kciuki za twój szczęśliwy poród.

                    Anetta, dbaj o siebie i maleństwo. Fajnie, że widziałaś już serduszko.

                    Ola, co z Emilką? Mam nadzieję, że już zdrowa.

                    Keri, jejku, jak ja ci zazdroszczę...

                    Terrorek, kiedy wznawiacie starania?
                    • terrorek1 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 20:03
                      Ja też wam życzę szczęśliwego Nowego Roku podobno to magiczny rok bo ma 7 na
                      końcu (oby...),
                      dziś bylam pierwszy dzień w pracy po stracie i oczywiście się poplakalam bo mam
                      taką wredną kolezankę ktora mimo iż wiedziala co sie stalo zapytala co mi jest
                      dlaczego sie nie cieszę przecież jestem w ciąży...na szczęscie dziś sie
                      dowiedzieliśmy iż przeszla do innego dzialu.
                      Jutro mam kontrolę u gina nie bylam jeszcze od zabiegu a to juz 3 tyg. Nadal
                      nie mogę się pozbierać, niby juz ok ale ciągle mi coś przypomina o tym co sie
                      stalo najgorsze jest to jak zamykam oczy i widze siebie na usg usmiechnieta bo
                      zobaczylam moja fasolkę a potem ta cisza i slowa lekarza...,,przykro mi...,,
                      Chcę sie starać jak najszybciej będzie można zobaczymy co mi jutro powie
                      lekarka jak bylam w szpitalu tak strasznie sie balam ze powiedzialam ze nie
                      mogę nie wytrzymam kolejnego razu ale musze tak bardzo chce mieć dziecko i
                      musze jak najszybciej zeby znow sie nie zacząć bać, żeby nie myśleć. Mówią ze
                      ok 3 miesiecy trzeba czekać dla mnie to wieczność mimo iż minęlo już 3 tyg ale
                      jeszcze nie dostalam @ wiec nie wiem sama jak to będzie ... trzymajcie za mnie
                      kciuki napisze co mi powie pani dr
                      • anetta46 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 21:52
                        cześć dziewczyny życzę wam dużo szczęścia ,spełnienia najskrytszych marzeń ,dużo
                        zdrowia , satysfakcjonującej pracy , pieniędzy i co sobie życzycie .u mnie
                        wszystko w porządku czasem objawy dokuczają mam na myśli mdłości czasami boli
                        główka trochę leń we mnie wszedł ale ogólnie możliwie ,terrorku nie poddawaj się
                        choć wiem że czasem trudno ,yskierko trzymam za ciebie kciuki napewno wam się
                        uda , marzenia się spełniają ... pozdrawiam was !!!!
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 03.01.07, 11:09
              Ale się dzisiaj wystraszyłam...o 6 rano dostałam skurcza bolącego...jakie to
              było straszne...bolał mnie brzuch na dole i krzyże w tym samym czasie...inaczej
              sobie to wyobrażałam...może nie chodzi o siłę bólu,ale o jakość....
              Oczywiście spanikowałam....leżałam i bałam się ruszyć....nie bałam się tego,że
              to już...tylko tego , że zaraz mnie zaboli jeszcze raz....hahaha....na
              szczeście to było jednorazowesmile))
              Terrorku trzymam kciuki i nie poddawaj się...
              Yskyerko czy w styczniu staracie się naturalnie czy też przez iseminację??
              Anetko leń się ile chcesz...ja teraz trochę żałuję,że tego nie
              wykorzystałamsmile)) Ja teraz mam niby leżeć a i tak muszę wiele rzeczy zrobić, bo
              nikt ich za mnie nie zrobi...
              • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 04.01.07, 19:08
                hej
                ja jestem chora ale pani dr powiedziala ze organizm jest jeszcze slaby i sie
                nie broni i lapie wszystko...
                gina mi powiedziala ze po prostu mamy odczekac 2 cykle i zachodzic w ciążę, ona
                mnie prowadzila przez caly okres starań i powiedziala ze jek po takim czasie
                coszaskoczylo to nalezy to wykorzystac i starac sie jak najszybciej, po drugiej
                @ mam sie do niej zglosić ma i porobic badania i do roboty...
                Tylko ze jeszcze nie dostalam @ chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo pragnę by
                przyszla...do czego to doszlo
                Bardzo sie boje ale tak bardzo pragnę mieć znów tę świadomość że ona tam jest...
                caluje
                • yskyerka nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 22:58
                  Dziewczynki, dziś 14 dpo i beta 43,17.
                  Trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało!
                  • kropcia1 Re: nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 23:07
                    Super wiadomośćsmile))) Trzymam kciuki....Teraz nas regularnie informuj, bo już
                    nie masz w sygnaturce wykresiku, to nie mam co kontrolowaćsmile))))))))
                    • yskyerka Re: nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 23:11
                      Mam, tylko zwykle go wykasowuję. wink
                      • ola07 Re: nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 23:54
                        O matko!,ale wspaniała wiadomość,jasne, że trzymam kciuki najmocniej jak
                        potrafięsmile)).Informuj na bieżąco.
                        Emilka już zdrowa ,przez tydzień brała antybiotyk Zinnat,jutro robimy kontrolne
                        badanie moczu mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
                        • anetta46 Re: nowe wieści w nowym roku 06.01.07, 11:29
                          wspaniała wiadomość trzymam kciuki najmocniej jak się da .pozdrawiam was !!!
                          • terrorek1 Re: nowe wieści w nowym roku 06.01.07, 19:41
                            ja tez baaaaardzo gratuluje
                            • kropcia1 Re: nowe wieści w nowym roku 06.01.07, 22:57
                              Terrorku Ty łap fluidki ciążowe i bierz się do roboty za dwa cyklesmile)) Twoja
                              gin ma rację...skoro zaskoczyłaś, to trza to wykorzystać...
                              • ola07 oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 09.01.07, 19:06
                                Yskyerko co tam u ciebie słychać?
                                Kropciu jak samopoczucie?
                                My cały czas walczymy z infekcją dróg moczowych ,wprawdzie po antybiotyku
                                bakterie zniknęły ,ale pozostały leukocyty,co jest bardzo niepokojące,teraz
                                daje Emilce Furagin,a pojutrze kolejna kontrola moczu,najgorsze to jest to
                                pobieranie,nawet nie zadajecie sobie sprawy jak trudno złapać mocz u 5
                                miesięczniaka.
                          • terrorek1 hej dziewczyny... 11.01.07, 19:37
                            chyba coś się ruszylo dostalam @- 32 dni po zaniegu to chyba na najlepszej
                            drodze do staranek? jeszcze ok 30 dni do następnej i po następnej już mamy sie
                            starać tylko mam pytanie - skąd będę wiedziala kiedy mam się starac bo po
                            zabiegu pewnie wszystko sie pozmienialo -mam sobie odliczyć z 12-14 dni i
                            celować? pomożcie bo teraz tylko o tym myślę...
                            caluski
                            • yskyerka Re: hej dziewczyny... 11.01.07, 20:39
                              Terrorku, nic nie licz. Od razu po @ weź męża w obroty i tak co dwa dni.
                              W ten sposób na pewno nie przeoczycie owulacji. smile
                              • kropcia1 Re: hej dziewczyny... 11.01.07, 23:15
                                Chyba mi odszedł czop....albo kawałek czopa...nie wiem...poprostu wyleciało ze
                                mnie trochę jajka kurzego, ciągnącego, przeźroczystego...
                                Ten czop to beznadziejna sprawa, bo i tak nic nie mówi o dacie porodu i nawet
                                nie można stwierdzić czy jest cały...
                                Brzuch mnie boli okresowo, ale to nie są skurcze, tylko taki ciągły ból.. no i
                                brzuch mi twardnieje nonstop....ale to już jest normalka od dłuższego
                                czasu...tego porodu naprawde nie da się przewidzieć...

                                Terrorku uważam tak jak Yskyerka....najlepsze są staranka co drugi dzień...i na
                                luzie...

                                Yskyerko mam nadzieje, że nie pracujesz, tylko odpoczywasz!!!smile)
                                • ola07 Re: hej dziewczyny... 12.01.07, 19:12
                                  No cóż Kropciu daty porodu rzeczywiście nie da sie przewidzieć,mnie odszedł
                                  czop długo wczesniej, a z rozwarciem na 2 palce chodziłam prawie 3
                                  tygodnie,częste pobolewania i napinanie brzucha, to na tym etapie codzienność,a
                                  ten śluz to niekoniecznie musi być czop,ja taki "płodny",ciągnący miałam w
                                  ostatnich tygodniach ciąży cały czas.Zapewniam cię, że jak nadejdzie ta godzina
                                  to napewno nie przeoczyszsmile
                                  Yskyerko jak samopoczucie? ,dbaj o siebie i dużo wypoczywaj.
                                  Terrorku,trzymam kciuki za szybkie zaciążeniesmile
                                  • anetta46 Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 10:51
                                    yskierko co tam u ciebie ,kropciu juz niewiele ci zostało nie martw sie wszystko
                                    bedzie dobrze ,terrorku trzymam kciuki za ciebie ,olu mam nadzieje ze malutka
                                    juz wyzdrowiała ,u mnie wszystko w porzadku czasem mdłosci dopadaja i bole głowy
                                    https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;29/st/20070816/k/85c2/preg.png">
                                    • anetta46 Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 10:54
                                      żle zaznaczyłam adres przepraszam was!!!




                                      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;29/st/20070816/k/85c2/preg.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka