yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.06.06, 16:40 Byłam dziś w Invimedzie i niestety nie mam wesołych wieści. Wyniki męża są tak fatalne, że prawdopodobnie poronienia były spowodowane przez kiepskie nasionka. Jeśli się nie poprawią, to nie ma sensu robić inseminacji, tylko od razu in-vitro. Normalnie kanał... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.06.06, 21:56 Hej! Anetko też uważam, że owulacji jeszcze nie było...mierz dalej i zdawaj relacje...razem dojdziemy na pewno do jakiś wniosków)) A teraz nie popuszczajcie i starajcie się przynajmniej co drugi dzień)) Yskyerko a to mnie zaskoczyłaś...myślałam, że jak już dojdzie do zapłodnienia to to jest znak, że z plemnikami wszystko ok.... A co Wam radzi lekarz? Jest warto to wogule leczyć? Na czym to polega? A jak Wy się zapatrujecie na to in vitro? Będziecie próbować? Myśmy z mężem już kiedyś rozmawiali na ten temat, jakby były jakieś problemy i stwierdziliśmy, że zdecydowalibyśmy się na in vitro...przy czym na pewno nie teraz...musielibyśmy z kilka lat poświęcić na zebranie pieniędzy...bo potem , to póbowalibyśmy do skutku.... A u mnie narazie dzień zaczyna sie mdłościami, potem przechodzą....i wieczorem znowu to samo....a w ciagu dnia nic innego nie robię tylko jem....jestem już zmęczona tym ciągłym jedzeniem....ale musze, bo uczucie ssania w żołądku jest ohydne...i wywołuje mdłości....kiedy to się skończy..... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.06.06, 23:53 Kropciu, te dolegliwości wkrótce przejdą, a potem będziesz mogła cieszyć się rosnącym maleństwem w brzuszku. Tylko musisz być cierpliwa! Z plemnikami jest ponoć tak, że jeśli jakiś jest uszkodzony, a to właśnie on zapłodni komórkę jajową, to w pewnym momencie coś się zaczyna źle dzielić i dochodzi do poronienia. Ciągle mam nadzieję, że jednak okaże się, że iui wystarczy, bo koszty in-vitro mnie przerażają. Ale jeśli będzie trzeba, to raczej się na nie zdecydujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.06.06, 09:54 u mnie tez kiepsko mam endometrium i lekarz nawet nie powiedzial co to jest jestem wsciekla zmieniam lekarza bo mnie nie leczy tylko kase liczy. moje temp tak wygladaja 1. @ 2. @ 3. @ 4. @ 5. 36,5 6. 36,5 7. 36,7 8. 36,7 9. 36,4 10. 36,5 11. 36,5 12. 36,5 13. 36,4 14. 36,6 15. 37,2 16. 36,8 17. 36,8 jak to sie sprawdza napiszcie po czym poznac ze owulacja jest . Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.06.06, 11:16 Z tego co ja wiem to jest tam gdzie jest skok do góry... Ja mam ostatnio taki wykres że śmiech na sali... Raz do góry na drugi dzień w dół i tak na przemian. To chyba przez ten mój torbiel... A już myślałam że coś ze mną nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.06.06, 14:14 hej! Z tą endometriozą to nie wiem...ale jest o tym dużo na forum...szczególnie na forum niepłodnośc są specjalistki od wszelkich dolegliwości)) Tam jak wrzucisz w wyszukiwarke lub napiszesz na pewno wiele się dowiesz) Wg mnie jest prawdopodobieństwo, że owulację miałaś w 15 dc....musisz jeszcze dalej mierzyć tempkę, to się wtedy okaże na pewno...ale myślę, że to ten 15 dc.... Yskyerka jest dobra z tempek na pewno Ci napisze) Wiecie co, biorę torecan w czopkach na mdłości....lekarz mi polecił...biorę tylko pół czopka na dzień...a dokładnie wieczorem, żeby przeżyć do rana...nie wiem czy dobrze robię...ale kurcze pomaga... Ogólnie przytyłam już pół kilo...i brzuch mi wystaje...dziś nie umiałam sie ubrać tak żeby nie było widać...ogólnie jestem w miarę szczupła...no i wystaje mi taki balon z przodu, którego nie da się wciagnąć...trochę za wcześnie na wystający brzuch...brzuch z tłuszczyku wygląda trochę inaczej...a ten wygląda jednoznacznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do kropci 17.06.06, 14:50 tylko widzisz ginek mi robil usg w 13 d cyklu i stwierdzil ze nie ma pecherzykow powiedzial ten cykl stracony kazal zwiekrzyc dawke clostelibegytu bo bralam go w tym cyklu ale teraz to najpierw zrobie hormony bo mnie to dobija juz. mam pic lek a niewiadomo czy mam owu czy nie leczy mnie na oko wogole zmieniam lekarza przyjela mnie tak oschle.mam dosyc wszystkiego ,totalna niemoc.pozdrawiam cie a mdlosci niedlugo znikna bedzie super trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: do kropci 18.06.06, 12:03 Anetko to zbadaj sobie hormonki...szczególnie progesteron gdzieś tak ok. 21 dc , żeby sprawdzić czy rzeczywiście nie było owulacji...tempkę mierz dalej....może naprawde za mało wzięłaś tego CLO....w sumie warto było spróbować od małej dawki, by potem w miarę potrzeby ją zwiększać....gorzej jakby Ci gin od razu przepisał końską dawkę)) Ola zaszła w ciążę dzięki CLO, ale trza być cierpliwym , bo też się jej nie udało w pierwszym cyklu....tzrymam kciuki) Olu, Yskyerko, Keri co u WAs??? Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: do kropci 18.06.06, 17:48 Oj,dziewczyny ja ledwo żyję,stopy tak mi spuchły,że nie moge nawet klapek założyć,człapę jak stara baba,i wygląda to dość komicznie bo ogólnie jestem szczupła ,a poruszam się jak słoń,tak mnie bolą nogi,strasznie sie boję jak przetrwam te ostatnie tygodnie,ciężko mi sie oddycha,zgaga piecze nawet po truskawkach i wystarczy, że przebywam 10 min. na słońcu,już robi mi się słabo.We wtorek jestem umówiona z położną na podpisanie umowy i na ostateczne omówienie szczegółów. Ciekawe co się dzieje z Keri,może się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka do anetty 19.06.06, 16:06 O tempkach i wykresach poczytaj sobie na forum NPR, tam jest sporo fajnych linków. W dużym uproszczeniu: jeśli temperatura skoczy o 2 kreski ponad 6 wcześniejszych i utrzymuje się na wyższym poziomie przez co najmniej 3 dni, przyjmujesz, że owulacja się odbyła. Jeśli nie korzystasz z programów komputerowych, rób wykresy odręczne - po większym skoku temperatury narysuj linię nad sześcioma wcześniejszymi tempkami, a potem obserwuj, jak zachowuje się wykres po następnych pomiarach. Jeżeli nie ma wyraźnego skoku, ale 4 tempki są wyższe od poprzednich, to owu również mogła być. Kropcia dobrze radzi, w 7-8 dniu po skoku możesz zbadać progesteron. Będziesz miała wyraźny dowód na to, czy owulacja się odbyła. A lekarza zmień, jeśli nie jesteś z niego zadowolona. Sposobów na wydanie pieniędzy sama na pewno znajdziesz wiele i nie musisz go prosić o pomoc. Kropciu, u szczupłych osób brzuszek widać wcześniej. Macica się powiększa, wypychając jelita do góry i do przodu. Dobrze, że czopki pomagają. Olu, trzymaj się, to już końcówka! Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do yskierki 20.06.06, 08:13 dzieki za porade bede sie stosowac a co z twoimi starankami sa zawieszone ? pozdrawiam cie Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: do yskierki 20.06.06, 08:53 Włąśnie Yskyerko co u Ciebie? Kiedy bedziesz wiedziała na 100% czy mozesz podejsc do iseminacji? Robicie jakieś dodatkowe badania? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: do yskierki 20.06.06, 09:54 Wczoraj robiłam badania w kierunku trombofilii. Niestety prywatnie, bo na NFZ musiałabym czekać 2 miesiące na skierowanie, potem pewnie z miesiąc na badania i do 8 tygodni na wyniki. Ostatnio kobieta w rejestracji zapisała mnie nie do tego lekarza co potrzeba, więc cały miesiąc do tyłu. Teraz czekam na wyniki. Kurczę, jak to jest? Dziecka nie ma, a już kosztuje. Dziś mąż jedzie na jakieś nowe badanie nasienia. Tym razem za darmo, bo robią je w ramach doświadczeń. Jeszcze nie mają ich normalnie w ofercie. Wynik powinien być jutro i wtedy mam zadzwonić do lekarki, żeby zapytać, co dalej. Wątpię, czy uda nam się podejść do inseminacji w lipcu, ale może sierpień? Mam nadzieję, że jutro wszystkiego się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
megala Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.06.06, 13:41 Ja zaczynam starac sie w sierpniu o trzecie dziecko. Juz sie denerwuje. Moze uda sie w pierwszym cyklu tak, jak sie udalo z pierwszym i drugim dzieckiem. urodziloby sie na wiosne, byloby juz cieplo i przyjemnie a rok pozniej zaczynaloby chodzic. Nie trzebaby bylo zakladac zimowych kombinezonow, w krotkich spodenkach czy sukieneczce jest przyjemniej. Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.06.06, 14:12 Jestem spowrotem dziewczyny, podniosłam sie jakos po tamtym i trzeba zyc dalej. Niedługo napisze cos wiecej i umieszcze zdjecia w watku kuby. Kubus juz slicznie gaworzy!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do keri 20.06.06, 18:04 fajnie ze wrocilas do nas nie przejmuj sie zycie to nie bajka sa mile chwile ale i przykre ale nigdy sie nie poddaj chyba zostalam w staraniach ja i yskierka Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 11:22 Witaj Megala!! mam nadzieję, że uda Ci się za pierwszym razem Keri fajnie, że znowu piszesz. Oglądałam zdjęcia...superowe) Yskyerko zdawaj relacje z badanek.... Anetko nie poddawaj się)) Trza się starać...ktoś musi mi towarzyszyć w dolegliwościach ciążowych pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 11:37 Dzięki Kropciu!!! dziewczyny umieszczam skrócik abyscie mogły łatwo obejrzec nasze ostatnie zdjęcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38455843&a=44010926pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 15:42 zdjecia sa piekne a malutki rosnie jak na drozdzach pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 16:09 my staramy sie z mezem od kwietnia i nic...w maju nawet juz sobie wyliczylismy dokladnie kiedy mamy sie starac...ale wczoraj dostalam okres fakt jest skapya le to jeszcze zaden argument Maz tweirdzi ze mam za duzo stresow i ze moze wezme dluzszy urlop to sie uda- ale nie mam jak brac urlopu a prace mam bardzo stresujaca...moze jednak sie uda? Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.06.06, 20:25 Terrorek nie masz się jeszcze co denerwować Urlop w pracy to żadna gwarancja powodzenia....polecam mierzenie temperatury i obserwację cyklu...wiele fajnych rzeczy się dowiesz i szybciej się Wam uda...polecam też testy owulacyjne, będziesz dokładnie wiedziała w który dzień się starać...lub staranka co drugi dzień w okolicach dni płodnych...cierpliwości)) Wakacje sprzyjają poczęciu) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do yskierki 23.06.06, 14:05 dziekuje za zdjecia sa przepiekne po takim odpoczynku napewno staranka zaowocuja sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 25.06.06, 20:34 kropcia1 dzieki za pocieszenie mam nadzieje ze sie uda, mam bardzo stresujaca prace (zreszta co druga z nas ma) moze i to nie ma wplywu no ale...poza tym bardzo sie boje ale penie nie jestem jedyna ... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 10:57 hej! co tam u Was słychać dziewczyny!!! U mnie nastał trochę nerwowy czas...mam nadzieję, że jakoś uda mi się uchronić fasolkę przed stresem. Ogólnie jestem zmeczona jedzeniem...muszę jeść, żeby się lepiej poczuć...ale jem strasznie monotonnie....bo albo mi coś bardzo smakuje...albo wcale...i tego wcale jest więcej... Martwie się też tym, że biorę ten torecan...bo zastanawia mnie to, że jeżeli jest on bezpieczny w ciaży, to czemu nie biorą go wszystkie dziewczyny, szczególnie te co wymiotują??? Ja nie narzekam bo bardzo mi pomaga....ale zastanawiam mnie ta jego bezszkodliwość... pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 14:10 Cześć dziewczyny.Dawno się nie odzywałam,bo miałam trochę problemów rodzinno- zawodowych i musiałam wszystko pozałatwiać,a teraz od dwóch dni jestem chora na zapalenie krtani i tchawicy,mam tak potworny suchy kaszel, że chyba urwie mi brzuch i o ten brzuch najbardziej się martwię,dostałam(znowu) antybiotyk Rowamycynę i popijam syrop z cebuli ,na domiar złego te wykańczające upały,a ja nic nie mogę zimnego się napić tylko herbatkę z cytrynką buuu. Yskyerko dziękuję za zdjęcia,jak zwykle przepiekne widoki, aż dech zapiera Kropciu mój gin mówił, że Torecan zapisuje się głównie tym dziewczynom, które bardzo wymiotują,a mdłości, to w ciąży fizjologia i trzeba je po prostu przetrzymać,może jeśli u ciebie nie są wyjątkowo uciążliwe to daj sobie spokój z tym torecanem,ja tak myślę ,ale decyzja oczywiście należy do ciebie. Widzę, że mamy nowe koleżanki na naszym wątku,witam serdecznie,ciekawe czy domyśliły się, że my tu sobie tak gadamy już od ponad roku. Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 19:47 Czesc dziewczyny ja po prostu konam z tych upałów, a mieszkanie mam do słóńca. U nas z sobotę bst były chrzciny, za zobaczcie są zdjęcia. Mały jest strasznie rozgadany i cały czas gaworzy, w nocyspi ładnie i wogóle taki sie kochany zrobił, bardzo duzo sie smieje. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 26.06.06, 21:34 Yskyerko zdjecia super! Aż mi się zamarzyły wakacje...oj i to jak bardzo....nad takie morze... Keri Kubuś w garniturku wygląda świetnie...ale Ty to normalnie niezła laseczka)) Chyba rozjaśniłaś włosy? nie? Albo takie wrażenie))) Olu mam straszne odruchy wymiotne...mimo brania tego leku...nie wyobrażam sobie go nie brać...choć czasem próbuję)Ale wiesz jak się już znajdzie antidotum to tak ciężko sobie odmówić)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 27.06.06, 09:40 Kropciu dzięki za komplement, faktycznie włosy trochę rozjaśniłam. Ja dokładnie pamiętam co to wymioty na początku ciąży, ja nawet miałam kilka zapachów którychc nie potrafiłam znieść, co zjadłam to zwracałam i ja akurat miałam tak do 5 miesiąca, masakra, strasznie i kropciu współczuje ze tez tak to przechodzisz. Mi torecan wypisała dopiero w 5 miesiącu ale jak pamiętcie nie zdążyłam go zażyć bo wymioty ustąpiły. Kropciu na kiedy masz dokłdnie termin??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do keri 27.06.06, 11:22 keri wygladasz bardzo ladnie, macierzynstwo ci sluzy wogole nie widac na twej twarzy zmeczenia .a malutki jest cudny z kazdym dniem coraz wiekszy . ja dzisiaj dostalam @ wiec przechodze na lipiec ,robie hormony i staram sie choc czasami mam dosc .pozdrawiam cie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: do keri 28.06.06, 10:40 Anetta Twoje słowa to balsam na moją duszę!!! strasznie miło było to przeczytać, staram się jak mogę żeby wszystko grało. Ja tez @ mam juz za sobą, nie pamiętam czy pisałam ale dostałam 2 miesiące po porodzie. lecę bo mały placze... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: do keri 28.06.06, 14:27 Anetta jak chcesz robić hormonki to nie trać czasu i już teraz w 3dc zrób LH i FSH. Możesz też od razu zrobić prolaktyne z obciążeniem i TSH , żeby sprawdzić tarczycę... Keri ja mam termin na 26 stycznia....nie strasz, że mnie to będzie trzymało do 5 miesiąca)) Ja ciągle muszę coś jeść...nawet na siłę nie bedąc głodna, bo jak sie już zrobię głodna...to ani nie pisze.... Yskyerko co u Ciebie? Dawno nie pisałaś.... Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do dziewczyn 30.06.06, 12:03 witajcie ! wczoraj robilam hormony zrobilam LH TSH FSH I PROLAKTYNE BEZ OBCIAZENIA BO COS PIELEGNIARKA WSPOMINALA O JAKIEJS TABLETCE ZE NIE PILAM ZROBILAM JESZCZE CUKIER MORFOLOGIE CHOLESTEROL DAWNO NIE ROBILAM BADAN WIEC CHCIALAM SPRAWDZIC CZY WSZYSTKO W PORZADKU .WYNIKI W PONIEDZIALEK TROCHE SIE DENERWUJE MOZE JAKOS PRZEZYJE .TE BADANIA KOSZTOWLY MNIE 132 ZLOTE SUPER NIE PONIEWAZ LEKARZ NIE CHCIAL MI DAC WSZYSTKO ROBILAM NA SWOJ KOSZT TRUDNO SIE MOWI ALE KASA TU NIE GRA ROLI POZDRAWIAM WAS !!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
linda21 Re: do dziewczyn 30.06.06, 13:50 Witam!ja robie jutro test i jak bedzie negatywny to sie przyłaczam do was ale narazie nie czuje nadchodzacej @.A jest juz 27 dc przy cyklach 26 dniowych zadko mam 28 wiec maksymalnie jutro powinna sie pojawic @.jak test wyjdzie negatywny a @ sie nie pojawi bo np test za wczesnie to kiedy radzicie zrobic kolejny? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: do dziewczyn 30.06.06, 15:18 niedawno i mi sie spozniala dostalam po kilu dniach wiec musisz cierpliwie czekac a test zrobic mozna po kilku dniach od spodziewanej@ rano zeby byl wiarygodny pozdrowionka zycze owocnej proby. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.07.06, 08:41 Hej! Muszę się wam pochwalić, że właśnie obroniłam mgr inż. nareszcie) Jeden stres mniej. Anetko bardzo dobzre, że zrobiłaś badanka, będziesz wiedziałą co i jak..jak bedziesz miała wyniki to zaraz nam je napisz) Wiem, że kosztują majątek...ja zrobiłam badań za 250zł a i tak zapomniałam w nich o prolaktynie, która była przyczyną) Yskyerko , Olu ? Co tam u Was? Dawno nie pisałyście? Witam nową forumkę...mam nadzieję,że dalsze staranka nie bedą już potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.07.06, 09:18 moje gratulacie super ze juz masz jeden stres mniej ,a teraz duzo wypoczywaj pij witaminki i zdawaj relacje na temat objawow. pozdrawiam!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 moje wyniki 03.07.06, 11:55 TSH 5.02 PRL 16.44 LH 8.26 FSH 8.80 z tego co wiem to zly mam TSH norma jest 4.20 doradzcie co mam teraz zrobic bo jestem oglupiala. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: moje wyniki 03.07.06, 13:44 Anetko masz fajny wynik porlaktyny i dobry stosunek Lh/FSH.Natomianst niestety masz prawdopodobnie niedoczynność tarczycy. Dobrze by było mieć ten wynik poniżej 2 dla zajścia w ciążę. Zbadaj sobie jeszcze T3 i T4 i najlepiej udaj się do lekarza od tarczycy - do specjalisty....tak by było najlepiej...tarczyce zawsze najlepiej leczyć u fachowca....powiedz też o tym ginowi... pocieszę Cię, że Ewa Analityk twierdzi, że nawet przy niedoczynności tarczycy można zajść w ciążę...przy czym jak jest ona nie leczona to jest trudniej... Przy niedoczynności tarczycy warto wyjechać nad polskie morze)po jod Anetko wyślę Ci coś na skrzynkę to sobie poczytasz Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: moje wyniki 03.07.06, 19:00 dzieki kropciu za te informacje ,duzo sobie poczytalam ,ciekawe stronki .pozdrawiam cie!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 03.07.06, 19:22 Jestem, jestem,jeszcze nie urodziłam choć strasznie bym już chciała,coraz gorzej mi się chodzi,mam wrażenie jakby mała miała swoją główkę między moimi nogami,strasznie bolą mnie pachwiny i pośladki,od dwóch tygodni mam rozwarcie na jeden palec,jutro idę do gina, zobaczymy czy coś się ruszyło.Kilka dni temu byłam na USG córcia waży 2700g.Przez ostatnie dni rzadko zaglądam na internet,bo kończymy remont pokoiku dla dzidzi i z tego powodu komputer wędrował po całym mieszkaniu,dziś wreszcie znależliśmy mu tymczasowe miejsce. Kropciu ja sie czujesz ,czy mdłości troche ustąpiły,a może doszły ci jakieś nowe objawy?.Gratuluję obrony pracy! Keri śliczne zdjęcia,Kubuś rośnie jak na drożdżach,ty też pieknie wyglądasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 04.07.06, 13:39 Hej! Nadal mam odruchy wymiotne mimo brania torecanu...staram się go odstawić, ale nie potrafie...codziennie mam jakieś obowiązki i musze być sprawna...ale myślę, że dziś mi lekarz przegada do rozsądku...właśnie dziś wieczorem mam USG i wogule...wiecie co aż wstyd bo przytyłam już ze 2 kg...zresztą sprawdze to u gina ....a dziś w sklepie tak mi się zrobiło niedobrze, że musiałam wyjść i dochodzić do siebie przed sklepem....non stop jem...wtedy jest lepiej... Olu w kóry dzień Ci przeszły mdłosci? Bo wiem, że u Keri to długo trwało...już się nie mogę doczekać.... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: moje wyniki 03.07.06, 13:53 Olu gdzie jesteś? Czy TY już czasem nie urodziłaś skoro Cie nie ma na forum??? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: moje wyniki 04.07.06, 20:18 hej dziewczyny milo was poczytac sedze to forum od kąd napisalam 1 raz nie odzywam sie bo wy juz jestescie zzyte a u mnie nadal tylko starania... pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 oczekiwania na starania majowo -sierpniowe 04.07.06, 20:39 Kropciu chyba cię nie pocieszę,wprawdzie w pierwszej ciąży mdłości miałam tak gdzieś do ok.12 tc,za to w drugiej męczyły mnie prawie do 17tc,wprawdzie potem już nie były tak intensywne jak na początku i nie cały dzień, ale jednak były.Życzę ci aby u ciebie nie trwało to tak długo. Terrorek,jak tylko masz jakiś problem, to wal śmiało my w miarę możliwości na pewno coś doradzimy) Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo -sierpniowe 04.07.06, 21:51 nie przejmuj sie terrorek jestesmy z toba tak samo przezywamy to wszystko ... pozdrawiam cie .. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo -sierpniowe 05.07.06, 07:56 Terrorek pisz pisz...my trzymamy za Ciebie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 po wizycie u gina 05.07.06, 08:05 widziałam naszego dzidziusia Ma 4,20 cm. Nie wiem czy to ok. Raz podskoczył i machnął łapką chyba. Pozatym sie nie ruszał. Też nie wiem czy to dobrze. Miałam robione USg brzuszne tylko. Był ze mną mój mąż. Gin nie dał mi witamin, kazał się tylko zdrowo odżywiać. Mówił, że mam dalej brać torecan i że niedługo się to skończy. Duphastonu już mam nie brać... nareszcie...może brzuch mi zmaleje... To tyle...ogólnie bezproblemowo...nie wymyślał za dużo...to chyba dobrze... hahaha a najlpsze...kazał mi kawe pic bo mam za niskie ciśnienie!! Niezły jest ten gin... Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 11:34 bardzo sie ciesze ze u ciebie wszystko w porzadku oby bylo przez cala ciaze tak . pozdrawiam cie ... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: po wizycie u gina 05.07.06, 13:34 Witajcie, dziewczynki. Wpadam ostatnio tylko na chwilę, bo jestem zarobiona po uszy i w związku z tym musiałam ograniczyć pogaduszki na forum. Kropciu, to super, że wszystko w porządku. Ja na razie czekam na wyniki badań krzepliwości (mają być w ciągu 4-8 tygodni), a w sierpniu jesteśmy zapisani na badania genetyczne. Te ostatnie na szczęście udało mi się załatwić na NFZ. W zależności od wyników będziemy myśleć, co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 14:07 A już Cie miałyśmy ścigać listem gończym Myślałam, że gdzieś wyjechałaś) Trzymam za dobre wyniki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 21:00 hej dzieki za mile slowa jestem umowiona do gina na piatek 14 lipca a @ mam miec 15 lipca mam nadzieje ze tym razem sie uda ciekawe czy bede musiala czekac czy moze zrobi mi badanie krwi? ide profilaktycznie bo koncza mi sie badania cytologii sama niewiem co o tym myslec A wy jak sie dowiedzialyscie ze jestescie w ciazy to poszlyscie od razu na zwolnienie? ja tak planuje u mnie w pracy jest bardzo stresujaca atmosfera i wogole zreszta moja dr mi powiedziala ze da mi zwolnienie jak tylko sie ze poczuje, mam astme i w tamtym m-cu bylam u mojej dr i odstawila mi leki dla dobra dziecka i mam tylko 1 wziewy bardzo slabe ... pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: po wizycie u gina 05.07.06, 21:25 Terrorek lepiej zrób test sikany w dniu pójścia do gina....lub wcześniej zrób sobie badanie krwi w laboratorium, bo sam gin w tym czasie jeszcze nic ci nie powie, bo nic nie widać, a badania krwi w gabinecie to raczej nie zrobi... Ja nie musiałąm iść na zwolnienie, bo wtedy jeszcze studiowałam i już nie jeździłam na uczelnie, ale owszem lekarka od razu się mnie pytała, bo chciała mi dać zwolnienie...ale dlatego, bo miałam plamienia na początku takie jak przed @. Ale szczerze teraz jakbym miała prace to na pewno bym do niej poszłą, bo w miarę dobrze się czuję i myśle, że dałabym rade. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: po wizycie u gina 06.07.06, 20:49 szczerze to boje sie robic test bo znów sie okarze ze nic z tego...dlatego wole zrobic badanie krwi ja chodze do prywatnej kliniki (mam w pakiecie socjalnym z pracy) i tam od razu powizycie nawet w nocy mozna zrobic badanie a wyniki sa na drugi dzien niby o tym nie mysle ale jak sie zbliza termin @ to dostaje stresa a podswiadomie majac nadzieje wiem ze raczej znow nie tym razem... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.07.06, 15:29 Hej! Co tam u Was słychać dziewczyny? Jak spędzacie te upalne dni? Ja już mam powoli dość tych upałów...no i cały czas mam gości, grile i te sprawy...powoli się zaczyna sezon na gości - identycznie było w zeszłym roku...nie wiem czy jeszcze pamiętacie...ale miałam ich prawie przez całe wakacje...mam nadzieję, ze w tym roku mnie trochę oszczędzą... Ja się już czuję lepiej...zamierzam odstawić torecan...ale jak tu to zrobić - mając gości muszę być w pełni sprawna cały czas.... A jem ogromne ilości!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 13.07.06, 23:32 Cześć dziewczyny ja już wysiadłam na tych upałach,stopy mam tak spuchnięte, że prawie nie chodzę,do tego cały czas jestem spocona , w nocy wogóle nie spię,wszystko mnie boli szczególnie jak siedzę, to mam wrażenie jakbym siedziała córeczce na główce.Dzis byłam na KTG,które w sumie nie zanotowało porządnych skurczy,rozwarcie na jeden palec i nic poza tym,położna przewiduje, że jednak chyba dobije do terminu,a ja już wariuje i nie mam siły na nic.Dopiero co ucieszyłam sie, że będzie ochłodzenie ,a tu od środy znów ma być gorąco.Kropciu myślę, że teraz w twoim stanie, zawsze możesz się wykręcić z takich najazdów ,mówiąc po prostu że żle się czujesz,a co,masz prawo ,ja bym tak zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.07.06, 08:23 Kurcze ale fajnie...jesteś już na mecie)) jeszcze trochę wytrzymasz i wreszcie ujrzysz swoją córeczkę) Pewnie już wszystko masz przygotowane Ja przez te upały też się nie mogę ruszyć...wszystko mnie boli i leżę pod mokrym ręcznikiem - super metoda.... Próbowałam odstawić torecan, ale źle się to skończyło...min. ogromnymi bólami głowy, zawrotami i mdłościami....ehhh skończyłam już 12 tydzień, ale widzę, że mdłości będę miała dłużej... za to od dwóch dni piję kawę....i to dla mnie już spora ulga...bo ciśnienie miałam starsznie niskie... A gdzie jest reszta dziewczyn??? Keri już tak dawno nie pisałaś? Co u Ciebie?? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.07.06, 23:09 hej ja bylam dzis u gina tak jak pisalam ale nic nie wiadomo jeszcze za wczesnie na cokolwiek, dostalam skierowanie na hormony tarczycy i duzo innych rzeczy pozniej mam zrobic usg w razie gdyby znow sie nie udalo zeby podglądnąć jajeczko czy wogole jest a jak jest to co tam z nim sie dzieje - wiec nadal nic mi innego nie pozostalo tylko czekac... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.07.06, 13:12 Terrorek fajnie, że rozpoczęłaś jakieś działania w kierunku sprawdzenia czy wszytsko jest ok... nie ma co czekać...trza działać...pomimo badań starajcie się dalej... Anetko konsultowałaś swoje wyniki z ginem?? Olu dzisiejsza pogoda na pewno przyniesie Ci ulgę... Keri gdzie jesteś? Yskyerka też się gdzieś straciła....pewnie zapracowana Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.07.06, 23:07 Dziewczyny nie blo mnie bo bylism u moich rodziców przez ostatnie dni a tam netu brak. No Olu mi mowili dokladnie tak samo po tym ostatnim ktg mnie wzielo. kropciu Ty masz juz 12 tydzien???? ale ten czas leci. Kubus ma juz 3 miesiące. Bardzo duzo gaworzy, nie moge sie nadziwic, bedzie z niego gadula, nawet mowi nieswiadomie mama a do tego jest taki ze dokladnie wie czego chce, jakmu cos nie pasuje to glosno protestuje. A przez caly czas to sie praktycznie smieje. Jest przekochany!!!! Jak znajde chwilke to wysle Wam zdjecia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 13:00 hej! wczoraj zdarzyło mi się coś dziwnego...przez chwile mój brzuch stał się taki twardy i napięty...wiem że to chyba nie za dobrze nie? Szybko sie położyłam i mi przeszło...co się w takich momentach dzieje i co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 13:21 Kropciu faktycznie na twardnienie brzucha to u ciebie jeszcze za wczesnie,jeśli to był jednorazowy incydent to zaponinij o tym i dobrze zrobiłaś, że sie położyłaś,ale jak będzie sie powtarzać to koniecznie zgłoś to ginowi,prawdopodobnie dostaniesz wtedy magnez do łykania i ew.no-spę i nie martw sie mnie też sie tak zdarzało. Ja w piątek przez cały dzień miałam brunatne plamienia i brzuch bolał jak na @,już myślałam, że coś sie rozkręci ,ale od soboty znowu cisza. Keri koniecznie podeślij nowe zdjątka Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 19:00 Olu nie pamiętam czy pisałaś, ale jak masz zamiar rodzić?? jakieś znieczulenie czy nic? Może w wodzie? Ja narazie myślę, że chce rodzić naturalnie....ale jak tylko słyszę przypadki różnych komplikacji przy porodzie to jestem za cc...ogólnie dla mnie to matrix i zrobie tak jak mi lekarz poleci...bo ogólnie nie mam własnego zdania na ten temat.... Keri korzystaj z ładnej pogody - wymarzona na spacerki z wózeczkiem...)) Olu pamietasz jak pisałyśmy o tym , że ma nie być upałów w lato...tylko deszczowo cały czas i że pewnie nie bedziesz się męczyć...a jednak....oczywiście nie potrafili przepowiedzieć pogody jak zwykle... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.07.06, 23:00 Mam zamiar rodzić naturalnie,choć zostawiłam sobie furtkę i zrobiłam wszystkie badania niezbędne do znieczulenia tak na wszelki wypadek.Poród w wodzie dla mnie odpada,bo mnie jak bardzo boli, to muszę coś robić, chodzic ,skakać,zmieniać pozycje ,więc w wodzie bym nie wysiedziała.Jeśli chodzi o cc,to boje sie jej panicznie i modlę sie codziennie,żebym nie musiała mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.07.06, 20:19 hej dziewczyny mi jest bardzo przykro znowu sie nie udalo wczoraj przyszla @ juz nie wiem co o ty myslec...wiem ze to jeszcze nic takiego staramy sie dopiero od kwietnia no ale...zapisalam sie na czwartek na ,,usg podgladac jajeczko,,jakto mowi moj gin.w piatek odbieram moje wyniki hormonow ale i tak nie wiem kiedy mam isc do gina dopiero z kompletem badan prawda? a te 2 badanie mam 1 dzien przed wyjazdem jedziemy na urlop...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.07.06, 21:15 Dziewczyny ja dziś byłam u gina.Od rana miałam brązowe plamienia,na badaniu okazało sie że mam rozwarcie na 2 palce czyli coś sie ruszyło ,szkoda tylko że skurczy brak,zobaczymy jak to dalej będzie,narazie cisza. Terrorek,przypominasz mi moją historię z przed roku,ja też starałam się od kwietnia(2005,oczywiście)i w lipcu,po nieudanych próbach poszłam pierwszy raz do gina,dostałam Clostybegyl i też pojechałam na urlop,potem były monitoringi,mierzenie tempki,testy owu,a w listopadzie zobaczyłam wreszcie dwie upragnione kreseczki.Głowa do góry i tobie sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 18:24 dzieki za pocieszenie mam nadzieje ze i nam sie uda juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec czuje sie z tym sama moj maz nawet nie zapytal czy tym razem sie udalo czy nie...zostalam chyba z tym sama a tobie olu gratuluje i trzymam za was wszystkie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 18:41 Terrorku, faceci to przeżywają inaczej niż my. Oni niepowodzenia traktują bardzo emocjonalnie. Każda nasza @ uraża ich męską ambicję. Zobaczysz, jak będzie się cieszył, kiedy wreszcie wam się uda. Olu, u ciebie to już niewiele brakuje. Kropciu, jak samopoczucie w drugim trymestrze? Anetta, jak nastrój? Keri, jak Kubuś znosi te temperatury? U mnie na razie marazm - mąż wyjechał, ja czekam na wyniki badań sprzed miesiąca (dziś mi powiedziano, żebym zadzwoniła w połowie sierpnia), a za dwa tygodnie idę na kariotyp. Ciekawe, co tam mi powiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 22:00 Hej! Terrorek spóbuj podaczas urlopu nabrać dystansu od staranek...czasem to pomaga...oczywiście cały czas się starajcie, ale nic na siłe....trzymam za pozytywne wyniki badań...może wystarczy tylko monitoring) i traficie w odpowiedni dzień. Yskyerko dziś ostatecznie odrzucam torecan...chyba się w tym wszytskim pogubiłam...tyle miałam spraw na głowie, gości, remontów i wogule, że zaczęłam go rzucać tak jak się rzuca palenie...czyli zawsze od jutra....dopiero dziś sobie uświadomiłam, że jestem w ciąży i powinnam trochę zwolnić a przede wszytskim zacząć myśleć o zdrowiu dziecka...normalnie jestem strasznie zła na siebie!!! I wogule zastanawiam się czy zbytnio nie zaufałam temu swojemu ginowi... ale mdłosci mi jeszcze nie minęły....po wysiłku robi mi się słabo...mam stracha gdzieś sama dalej isć bez obstawy...szczególnie w te upały. Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.07.06, 23:19 My mamy dosc tych upałów, chcemy deszcz!!!!!!! Kubuś przez te upały jest bardzo marudny i trzeba mu poświęcać duzo uwagi. My 5 sierpnia wybieramy sie na wesele u mnie w rodzinie, mam nadzieje się troche rozerwac a tak poza tym chodzimy do parku wodnego, moja mama zostaje z Kubą ( a ja cały czas pobytu w parku zastanawiam sie czy wszystko ok) no takie są już mamy! ja mam czas tylko wieczorem zeby siąść na net ale wtedy mniej śpie, no cóż. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.07.06, 18:37 dzięki dziewczyny za wsparcie zawsze to epiej tak pogadac w pracy juz nic nie mowie kolezanka bo mam wrazenie ze ich oczy mowia ,,znowu ten temat,, wiec siedze cicho i tylko wam moge sie wygadac. przez caly miesiac nie mysle o tym ze sie staramy ale jak ma sie zblizac @ to juz sobie wyobrazam rozne rzeczy...napisze jak bede miala wyniki jutro ide na usg tarczycy i odbiore badania hormonow...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.07.06, 21:15 napisalam wam wiadomość ale gdzies znikla chcialam wam tylko powiedziec ze znow sie nie udalo jest mi bardzo przykro...robilam badania na hormony odbiore wyniki w piatek a nastepny czwartek mam usg zeby jak to powiedziala moj gin ,,odejzec jajeczko,, tylko nawet nie mam kiedy pozniej isc do gina bo w piatek rano wyjezdzam moze dopiero po powrocie...nie wiem dramatyzuje a niby dopiero staramy sie ,,dopiero,, od kwietnia... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ocean.niespokojny Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.07.06, 20:10 ja się staram od zeszłego miesiąca w którym to nic nie wyszło kolejne podejście w okolicy 1-2sierpnia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Do Keri,Kropci,Yskyerki,Anetty 21.07.06, 17:22 Hej dziewczyny z pomocą brata udało mi się jakimś cudem przesłać wam kilka zdjęć,na koniec.Napiszcie koniecznie czy doszły. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Do Keri,Kropci,Yskyerki,Anetty 21.07.06, 20:30 czesc dziewczyny odebraam wyniki ale nie bylam u lekarza bo mam wizyte w nastepny czwartek (zapisalam sie jednak przed urlopem) wg mnie wyniki hormonow sa ok bo mieszcza sie w normach ktore sa wypisane obok wyniku. Tylko na usg tarczyce mi wyszlo jakas zmiana w okolicy tarczyce powiekszona przytarczyca lub węzel chlonny ale czy to ma jakiś wplyw na posiadanie dzidzi? Zreszta ostatnio mysle ze juz nic nie wiem... pozdrawiam was i dbajcie o siebie o kubę...duże dzidzio w brzuszku(prawie juz w ramionach) i malusie dzidzio w brzuszku.... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Do Keri,Kropci,Yskyerki,Anetty 22.07.06, 11:38 Olu, dzięki za zdjęcia. Brzusio masz śliczniutkie. Terrorku, jeżeli rzeczywiście coś masz nie tak z tarczycą, to powinnaś się cieszyć, że zrobiłaś badania, bo teraz już pójdzie z górki. Gorzej, gdybyś żyła w nieświadomości, że coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.07.06, 21:58 Hej! Keri i Olu dziękuję za zdjęcia)) Olu TY chyba prawie nic nie przytyłas w ciąży!! ja już się czuję jak pół słonia....to dopeiro 14 tydzień a ja już mam 3 kilo na plusie....muszę jakoś zatrzymać tą lawinę....tylko jak jak Mały mnie szantażuje i muszę cały czas jeść , bo inaczej mi niedobrze.... Odpukać...ale od poczatku 14 tygodnia już się czuję lepiej...odstawiłam torecan i mdłości mam tylko leciutkie jak czegoś nie zjem...i zastanawia mnie to, czy tak jest do końca ciąży???Że jak tylko mam pusty żołodek to będą mnie dopadać mdłości?? Chciałabym poczuć kiedyś głód...choć na chwile...to takie fajne uczucie..a tak to poprostu nie mogę do tego uczucia dopuścić, bo zaraz mi niedobrze... Olu pokoik super.... Terrorek w sprawie tarczycy nie mogę ci pomóc...to bardzo specjalistyczne sprawy...wiem tylko, ze choroby tarczycy przeszkadzają w zajciu w ciążę...ale nie wiem czy wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do dziewczyn 22.07.06, 09:30 czsc jestem juz z wami wlasnie wrocilam z krotkich ale przyjemnych wakacji bylo po prostu super bylismy nad morzem wysle wam pare fotek . do lekarza na razie sie nie wybieram w poniedzialek powinnam dostac @ wiec musze sie wstrzymac .pozdrawiam was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: do dziewczyn 22.07.06, 10:40 wyslalam wam zdjecia odpiszcie czy doszly ,bo nie za bardzo umie wysylac .keri kubus jest coraz fajniejszy ,okropnie rosnie ,kasiu ty tez wygladasz kwitnaca ,mialam podobny brzuszek z synkiem ,zdjecia piekne . Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: do dziewczyn 22.07.06, 12:52 Anetko zdjecia super) Ja też jade nad morze w poniedziałek na tydzień...po obejrzeniu zdjeć już się nie mogę doczekać)))a to jeszcze całe dwa dni....no i całonocna podróż) Yskyerka ma chyba z nas najbliżej do morza.... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: do dziewczyn 27.07.06, 10:37 Co tam u was dziewczyny,Kropcia to wiem ,byczy sie nad morzem,a reszta,czyżbyście wszystkie teraz były na wakacjach,jeśli tak to strasznie wam zazdroszczę,bo ja jak widać jeszcze nie urodziłam i powolutku zaczynam popadać w deprechę Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do oli 27.07.06, 12:41 ja jestem ,juz na wakacjach troszke bylam za tydzien wybieram sie do niemiec do rodzinki niewiem jak zniese podroz okolo 18 godzin, ten upal jest niedozniesienia ,wogole przez podroz musze zawisic staranka @ mi sie konczy .pozdrawiam cie !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: do oli 27.07.06, 22:03 Ja też jestem, tylko ostanio rzadko się udzielam. Dopadła mnie wena twórcza, więc chcę ją jak najbardziej wykorzystać, bo ostatnio musiałam się zmuszać, żeby trochę popracować. Olu, trzymam kciuki za twój szybki i bezproblemowy poród i czekam na pierwsze zdjęcia Maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: czesc dziewczyny 28.07.06, 10:57 hej ja wlasnie jade na wczasy na 2,5 tyg do rodzicow meza a potem swoich-ale wreszcie odreaguje od pracy juz jestem strasznie zmeczona a od wczoraj mam dola bylam na usg ,,podgladaniu jajeczka,,w 11 dniu cyklu i ...nie bylo co ogladac bo go nie bylo jestem zalamana bylam potem u mojej gin powiedziala ze wszystkie wyniki tarczycy itd są ok i ona nie wie dlaczego sie tak dzieje przy okazji zaszczepili mnie na żóltaczkę powiedziala ze to wazne no i pozatym powiedziala ze moze na to miec wplyw moja nadwaga (ok20 kg) sama nie wiem jak to sie stalo mimo ze nie jem duzo strasznie przytylam podobno efekt sterydów na astme ale jak pytalam mojej alergolog powiedziala ze one wogole tak nie wplywaja...a jednak... mam depreche i chyba po prostu koncze sie starac moze samo sie uda juz nie mam sily, mam zrobic za miesiac jeszcze 1 usg..jak bedzie co podgladac...pozdrawiam zyczę wam szczescia i olu powodzenia trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: Do dziewczyn 28.07.06, 21:51 Jutro być może urodzę,bo ze wzgledu nałożysko III st.,będę mieć wywoływany poród ,strasznie się boję,bo różnych rzeczy sie naczytałam o takich porodach.Proszę Was o modlitwę i trzymanie kciuków. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Do dziewczyn 28.07.06, 22:10 Olu, będzie dobrze. Trzymam mocno kciuki. Jak już będziesz mogła, koniecznie się pochwal swoją kruszynką. Terrorku, spokojnie, skoro nie masz owulacji, to znaczy, że trzeba ją wywołać. Przecież są na to leki. Jeżeli będziesz na nie ładnie reagowała, to powinno szybko się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do oli 29.07.06, 13:07 trzymaj sie wszystko bedzie dobrze ja tez mialam wywolywany jakos przezylam dasz rade ,trzymam kciuki za ciebie i emilke Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.08.06, 09:42 Witam po powrocie)) Oczywiscie było super i jak bede miała to prześlę Wam zdjęcia) Wogule się nie oszczędzałam i spędziłam czas bardzo bardzo aktywnie... a czułam się wyśmienicie...zero mdłości, zmęczenia i wogule...za to po powrocie do tego zadymionego województwa znowu wszystko wróciło...mdłości już raczej nie...ale takie złe samopoczucie i ogromne zmęczenie...no i dopadła mnie deprecha, bo skończyły mi się plany i do porodu będę siedziała prawie sama w domu...to jest strasznie nudne i bez perspektyw...musze sobie znaleźć jakieś hobby, żeby nie zwariować.... Olu cały czas trzymałam kciuki, bo podejrzewałam, że podczas wyjazdu mojego może urodzisz...kciuki trzymam nadal i czekam na relacje i zdjęcia)) Terrorek jeżeli nie ma owulacji to trza ją przywrócić lekami....nie ma co sie starać bezowocnie tylko działać)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Urodziłam!!! 01.08.06, 19:38 Dziewczyny,w sobotę 29.07,przyszła na świat moja córeńka Emilka,waży 3540 i ma 54cm, jak wcześniej pisałam poród był wywoływany,więc choć nie długi, bo 5 godzin,to bardzo bolesny,w ostatniej godzinie już nie wytrzymałam i wzięłam znieczulenie zewnątrzoponowe,bez tego chyba bym odjechała,nie zostałam nacięta, więc dość szybko dochodzę do formy,właśnie dziś wróciliśmy do domku.W wolnej chwili postaram się Wam podesłac jakieś zdjątka),narazie mała ciągle wisi mi przy piersi więc ciężko mi znależć czas. Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: gratulacje! 01.08.06, 22:40 Czekamy na zdjęcia. Olu a powiedz czy oni sami zdecydowali ze nie bedą nacinac czy prosiłas o to? napisz jaka położna była i w ktorym pokoju rodziłas, moze w tym co ja) ?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: gratulacje! 02.08.06, 09:12 serdeczne gratulacje)) Bardzo się cieszę , że już po wszystkim...) Czekamy na zdjęcia) i pisz jak tylko będziesz miała możliwość Rodziłaś z mężem? Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: gratulacje! 02.08.06, 09:29 gratuluje ,szkoda ze obejrze zdjecia po powrocie dzisiaj wyjezdzam trzymajcie sie dziewczynki za tydzien wracam pozdrawiam was ..... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: gratulacje! 02.08.06, 13:51 hej-olu bardzo ale to bardzo gratuluję dobrze że masz już to z głowy nie martwisz się jak to będzie, trzymajcie się ty i twoja córa. Mam nadzieję że i mnie przyślesz zdjęcia... Dziewczyny mówicie ze to nic trudnego z tym brakiem owulacji- to dlaczego moja gin powiedziala ze jedno co może teraz zrobic to dala mi na usg za miesiąc żeby spawdzić czy może jest? nic wiecej nie zrobila oprocz wyslania mnie na szczepionkę i do dietetyka... pozdrawiam-ja sie dze na urlopie narazie u teściów... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: gratulacje! 02.08.06, 14:21 Anetko udanego urlopu Terrorek spróbuj pójść do innego gina i zobaczysz co on ci powie. Prawdą jest , że nadwaga przeszkadza czy utrudnia zajście w ciążę ale o ile wiem to nie tylko szczupłe kobiety mają dzieci...więc nie przesadzajmy...mnie też wkurzało jak wszyscy wokół mi mówili, że jestem za szczupła i na pewno nie zajdę w ciążę i że tzreba unikać stresu...tak jakoś wyszło, że z powodu leków, stresu schudłam jeszcze bardziej, wtedy też miałam bardzo stresujący czas i akurat sie udało... teraz za to waga idzie bardzo szybko w górę i już nad nią nie panuje) Terrorek druga sprawa jest taka, że ta gin chyba nie ma zmiaru czekać aż pozbędziesz się nadwagi, bo chyba wszyscy wiedzą, że proces odchudzania nie trwa miesiąc czy dwa, tylko jest to ciężka i długa praca... Myślę, że oprócz odchudzania, które najlepiej kontynuować przy pomocy dietetyka trza działać również w kierunku przywrócenia owulacji)Zmuszaj ginkę do działania pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: gratulacje 02.08.06, 20:10 Dziewczyny dziękuję za gratulacje. Keri,ja miałam umówioną położną Lidię Kuśnierz,super kobieta i wcześniej miałam ustalone, że nie będę nacinana,bo ona słynie z tego, że chroni krocze ,poza tym to mój drugi poród, więc ponoć łatwiej uniknąć nacięcia,oczywiście jakby się coś działo nie tak, to byłabym nacięta ,ale na szczęście wszystko było w porządku.Ja miałam pokój ten z wanną i zielonym fotelem porodowym. Kropciu,rodziłam z mężem zarówno za pierwszym razem jak i teraz i nie wyobrażam sobie inaczej,zresztą mój mąż też ,polecam ,jakbyś miała jakieś pytania to służę radą Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: gratulacje 03.08.06, 15:22 hej! Ja planuje rodzić z mężem, bo sama tam nie pójdę)) Tego nacięcia to się boję chyba najbardziej i obawiam się trochę takiego poniżającego traktowania...niestety cały czas uważam , że poród i wszystko co jest z nim związane jest bardzo krępujacy i poniżający...ale może się mile rozczaruję Mam takie pytanko do Was dziewczyny .ile ogólnie przybrałyście w ciąży i ile Wam potem zeszło po porodzie? Ja już przytyłam 4 kilo....starsznie szybko mi teraz przybywa a mam wrażenie , że jem mniej niż na początku ciąży...nie umiem nad tym zapanować...a to dopiero początek...)) Yskyerko czytałam, że jesteś teraz w toku różnych badań, pewnie masz już ich dość pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: gratulacje 03.08.06, 19:31 Kropciu poród wcale nie jest poniżający,chyba że trafisz do szpitala w którym jeszcze traktuja pacjentki jak 20 lat temu.To piekne mimo bólu niezapomniane chwile,a obecnośc męża jeszcze to cementuje tak że warto,a nacięcia się nie bój ,bo jest wykonywane w takiej chwili że nic nie czujesz, ja przy pierwszym porodzie nawet nie wiedziałam kiedy to zrobili,dopiero potem jak się goją szwy to boli,ale wtedy już masz dzidziusia wiec inaczej na wszystko patrzysz.Ja przytyłam w ciąży 9 kg i od razu po porodzie,zeszło mi 7kg,reszte pewno zgubie za jakieś kilka tygodni,mam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: Zdjęcia Emilki:) 04.08.06, 16:26 Dziewczyny,założyłam Emilce galerię na forum bobasy ,to są pierwsze zdjęcia,mojej córci,więcej postaram się przesłać wam na pocztę,za kilka dni. Moja Emilcia. www.bobasy.pl/?u=4268&s=2aa89600cec4bc69261f55fac1c60c7a&tt=1& Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: Zdjęcia Emilki:) 05.08.06, 10:24 zdjęcia super...Emilka śliczna...i ma już czuprynkę)) już się nie mogę doczekać swojego dzidziusia)) A przynajmniej chciałabym już wiedzieć czy to będzie chłopczyk czy dziewczynka) Ja ten weekend mam zapracowany...oczywiście jak zwykle goście))muszę sprzątać i coś przyrządzić do jedzenia...za tydzień powtórka z rozrywki...tak sobie ostatnio pomyślałam...ile z tych naszych znajomych nas opuści , gdy pojawi się dzidziuś...ale już na pewno nie będzie kilkudniowych imprez)) Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Zdjęcia Emilki:) 06.08.06, 22:19 olu to rodziłaś w tym samym pokoju co ja!!!!! mnie do szpitala tez przyjmowała kusniez, tylko potem sie jej dyzur skonczył i była nikiel. Kropciu przecięcie krocza nie boli nic natomiast szycie jest - akurat w moim przypadku potwornie bolesne i chyba przy szyciu bardziej krzyczałam niz przy samym porodzie. Ja zaraz po porodzie stracilam 8kg a teraz straciłam juz 18kg a przytylam 20kg. Kropciu ja obstawiam ze bedzie u Ciebie chłopiec!!! Olu piękne zdjęcia!!! moj Kuba to jeszcze prawie łysy a Twoja Emilka takie sliczne wloski juz ma no ale kobieta to musi ))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: Zdjęcia Emilki:) 07.08.06, 09:57 hej! Dziś mam rocznicę ślubu) Będziemy świętować...jak ten czas leci....to już druga.... Keri ja też czuję, że to będzie chłopak....i to bardzo to czuję...inni też tak mówią...może mi wmówili))Ale fajnie też bedzie jak doznam szoku i będzie dziewczynka...czemu nie))) Postanowiłam zacząć czytać jakieś info dotyczące pielęgnacji i opieki nad dzieckiem, bo ja nie mam z tym żadnego doświadczenia...a też nie bardzo mogę liczyć na czyjąś pomoc, bo moi znajomi nie mają dzieci, a w rodzinie też nie ma) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 07.08.06, 21:30 Ja miałam rocznicę ślubu wczoraj),już 12-stą,jak ten czas leci,też świętowaliśmy i poszliśmy z Emilką na pierwszy spacerek. Kropciu jak masz możliwość, to zapisz się do szkoły rodzenia,to naprawdę skarbnica wiedzy,dla niedoświadczonych przyszłych mam,nauczą cię tam wszystkiego o pielęgnacji noworodka,ja chodziłam za pierwszym i za drugim razem i nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.08.06, 11:09 hej! ale miałam ciężkie ostatnie dni.....cały czas goście...wczoraj myślałam, że sie wykończę....a jeszcze wieczorem miałam wizytę u gina....Mały ma już prawie 10 cm...wiercił się...ssał palca.. gin nie chciał nam powiedzieć jaka jest płeć...powiedział, że nie bedzie się doszukiwał, bo dzidziuś jest jeszcze za malutki...może i dobrze...przynajmniej unikniemy pomyłki...ogólnie powiedział, że wszystko jest w porządku...najbardziej się zmartwiłam tym, że wg jego wagi przytyłam już 5 kilo...to jest chyba za dużo...wg mojej 4kg...chyba zacznę naprawde uważać na to co jem...no i mam za niskie ciśnienie...a pije już dwie kawy! nadal nie mam brać żadnych witamin...folika też już nie mam brać... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.08.06, 21:51 hej dziewczyny ja juz prawie po wakacjach wrocilam juz do domu mimo ze do pracy dopiero w srode. Gratuluje z okazii rocznic ślubu ja mam 30 sierpnia 3 cią. Pozatym u mnie bez zmian...niestety. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.08.06, 22:09 hej! dziewczyny gdzie jesteście????? Co tam u Was słychać???? Piszcie jak najwięcej)) Ja mam dosć ciężki tydzień za sobą....cały czas miałam gości...praktycznie codziennie...wszystko było by ok, gdyby nie moje złe samopoczucie....na szybko zrobiłam badania, bo myślałam, że mam straszną anemię...tak słabo się czułam, że nie umiałam wstać z łóżka...a tu trza było sprzątać, gotować, zakupy robić i ostatecznie gości bawić...robiłam to wszystko ostatkiem sił....wiecie co się okazało??? że mam cukier dużo poniżej normy...zmierzajacy ku zeru) Teraz ratuje się słodyczami, na które kompletnie nie mam ochoty...przez to jem więcej i chyba będę dalej tyć w takim dużym tempie... No i ciśnienie mam starsznie niskie mimo kawy....to sobie możecie wyobrazić jak sie można czuć)) pozdrawiam Was serdecznie Terrorek jesteś wypoczęta po wakacjach, więc do roboty)) Trza się starać...pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.08.06, 15:23 hej jestem wypoczęa ale już dziś zestresowana bo jutro znow zaczyna sie moj horror...praca, ostatnio sie tak czulam prawie 2 lata temu i szybko zmienilam prace bo musialam sie juz zmuszac by wstac do roboty, teraz mam taka sama awersję i myślalam ze po prostu to najlepszy moment na dziecko...ale natura tak nie chce jak ja , zreszta za latwo by bylo co??pracujemy nad dzidzia ciężko ...ale bez skutków niestety ... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.08.06, 19:00 Terrorek ja się starałam praktycznie rok zanim się udało...gdy zaczynałam staranka myślałam, że to był najlepszy czas na dziecko...byłam na ostatnim roku studiów...miałam dużo wolnego czasu...urodziłabym, obroniłabym się i po macierzyńskim mogłabym szukać pracy....a tak sprawdził się niestety ten najgorszy scenariusz...ten którego wogule na początku nie zakładałam, że zajdę w ciążę na sam koniec studiów i teraz jestem zmuszona do siedzenia w domu całą ciążę, potem jeszcze macierzyński i dopiero mogę zacząć mysleć o pracy.... Z jednej strony jestem bardzo szczęśliwa, że się udało i jestem w ciąży...ale cały czas prześladuje mnie myśl, że nie pracuję a powinnam... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.08.06, 20:43 no wlasnie - nigdy nie jest tak jakby sie chcialo ja skonczylam studia 2 lata temu ale wtedy jeszcze nie chcieliśmy miec dziecka bo wynajmowalismy niezbyt przytulne mieszkanie (grzybek itd) wiec warunki na dziecko zadne, ja przez cale studia dzienne pracowalam na etacie wiec odpoczywac nie mialam kiedy i tak już ciągnę 7 lat tu pracuje 1,5 roku czasami nie ma mnie w domu po 12 h jestem juz naprawde zmeczona ale los nie bardzo chce bym już odpoczęla, pol roku temu kupilismy mieszkanie i chcemy..... Ale na chceniu sie konczy...takie to przewrotne jest to życie ... co ma być to będzie iniestety nie mamy na to żadnego wplywu kropcia nie martw sie tym że nie pracujesz jeszcze będziesz miala mnostwo czasu by sie narobic teraz ciesz sie tym co ci dal los...i duzo odpoczywaj pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do dziewczyn 16.08.06, 20:38 czesc dziewczynki wczoraj wrocilam odpoczelam jutro moze przyjdzie @ wiec staranka zaczne po @ ,emilka jest cudna a wogole marzy mi sie corcia pozdrawiam was ,kropciu duzo wypoczywaj,keri jak czuje sie malenstwo ,yskierko co u ciebie ,terrorek jak z twoimi starankami . Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: do dziewczyn 17.08.06, 21:10 hej u mnie niestety przyszla @ znowu nic... anetta to zostalysmy we dwie na polu walki? kropciu jak się teraz czujesz? slodycze pomagają? keri a ty pewnie zapracowana przy córeczce ale i szczęśliwa? a co u ciebie yskierko? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: do dziewczyn 18.08.06, 09:49 witaj terrorku chyba zostalysmy we trzy yskierka ja i ty ja mam termin na jutro @ ,ale moge dostac dzis ,cos czuje ze dostane .pozdrawiam was dziewczyny .olu jak dajesz sobie rade z malutka ,keri jak tam dzieciatko sie chowa ,kropciu jak sie czujesz ,yskierko co z twoimi staraniami . Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: do dziewczyn 18.08.06, 10:28 hej dziewczyny! U mnie już troszeczkę lepiej....ale sił mi i tak brak....jednego dnia zrobiłam sobie dużą wyprawę na miasto na zakupy po pierwzse spodnie ciążowe...naprawde przeszłam sporo kilometrów pieszo i czułam się super, ale nastepnego dnia tylko odkurzyłam dom i potem przez godzinę dochodziłam do siebie...tak mi słabo było.....wszystko robię na siedząco...bo ustać nie umiem))) Ale nie ma co się rozczulać Od dziś zaczynam ćwiczyć...choć troszeczkę...takie ćwiczenia dla ciężarnych...może one dodadzą mi energii....ale jak się bede źle czuć, to sobie odpuszczę....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: do dziewczyn 20.08.06, 12:18 kropcia i jak sie udaly zakupy? u mnie nadal bez zmian....nic i nic ... anetta i yskerko jak wy sie czujecie? ja juz czasami mam dosc i mowie sobie ze juz koniec moich staran za duzo mnie to kosztuje nerwow ale pewnie w podswiadomosci nie dam za wygrana... Tylko tyle ze to duzo komplikuje bo juz naprawde nie mam zdrowia do tej mojej pracy no i nie wiem czy zmieniac...nie chce zostac z niczym... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: do dziewczyn 20.08.06, 12:35 ja czekam na @ powinnam dostac wczoraj nie robilam testu wiec niewiem nie chce robic sobie nadziei ,mam jakies plamienie mierzylam temp mam 36,5 wiec z tempki wynika ze nie jestem bo podobno w ciazy utrzymuje sie na wysokim poziomie poczekamy zobaczymy ,a co do twojej pracy to ty musisz podjac decyzje wiadomo ,gdy czlowiek nie jest zadowolony z pracy to samopoczucie tez jest slabe.powodzenia ci zycze satysfakcjonujacej pracy ,ktora da ci zadowolenie . Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: do dziewczyn 20.08.06, 12:40 zapomnialam dodac ze mialam podroz wiec dlatego sie moze opozniac mam przeczucie ze dostane ,a co do staran to czasami mam dosc tego to nie od nas jest zalezne to od bozi to ona decyduje ,to jak zadecyduje tak bedzie i musimy to przyjac trzymam kciuki i mysle ze nam wszystkim sie uda ,pa ... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 20:25 Nie było mnie przez kilka dni, bo zrobiliśmy sobie baaardzo długi weekend i dopiero w czwartek wieczorem wróciliśmy. W piątek odebrałam wyniki moich ostatnich badań, a potem pogonić z nimi do LIM-u, bo się okazało, że pani doktor jedzie na jakąś konferencję, więc wszystkie pacjentki musi przyjąć do 13. Normalnie chyba miała pracować do 16. Na szczęście udało mi się trafić w jakąś "dziurę" i nie czekałam długo na przyjęcie. Okazało się, że te najdroższe badania w kierunku wrodzonej trombofilii mam w porządku co do jednego, za to mimo bromergonu wciąż mam za wysoką prolaktynę, a do tego jeszcze za wysoki androstendion i coś tam jeszcze. Z tego wszystkiego pani doktor wywnioskowała, że mam PCOS, pomimo że na usg nic takiego nie stwierdzono. Dostałam całą baterię leków i teraz będę je grzecznie łykać, mając nadzieję, że to rzeczywiście przyczyna moich poronień. Ale to się okaże dopiero, kiedy znów zajdę. W tym cykl raczej się nie udało, bo już czuję się mocno przedokresowo. Potem nie wiem, co będzie, bo we wrześniu mąż wyjeżdża na cały miesiąc, wraca na tydzień, potem znów nie ma go trzy tygodnie, a potem prawdopodobnie wyjedzie na półtora miesiąca, więc czarno to widzę. A z innych mało wesołych informacji, to wczoraj moja przyjaciółka jeszcze z podstawówki pochwaliła się, że jest w 12 tygodniu, a wieczorem dowiedziałam się, że bratowa znów jest w ciąży. Cieszę się, że im się udało, ale z drugiej strony ciągle zadaję sobie pytanie: dlaczego nie ja? No i ogólnie jest mi źle... Aha, Anetko, w ciązy temperatura utrzymuje się na wyższym poziomie, ale dla każdej z nas ten poziom jest inny, więc jeszcze nic straconego. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 21:18 juz stracone wlasnie przed chwila dostalam ,mialam malutka nadzieje ,yskierko a co pco to robia badanie hsg wstrzykuja kontrast i wychodzi czy to pco robia tez laparoskopie trzymam kciuki za nas wszystkie niedlugo sie spelnia nasze marzenie ,bedziemy wysylac sobie zdjecia usmiechnietych bobaskow mam przeczucie ze wszystko sie tak potoczy ,mysle ze na moje opoznienie wplynela podroz przechodze na wrzesien ciekawe ile mi nerwow wystarczy a obiecalam ze juz nie bede liczyc i mierzyc co bedzie to bedzie sila wyzsza bo mam dosyc yskierko wszystko bedzie dobrze uda nam sie ja w to wierze i to mi pomaga przetrwac trudne momenty .pozdrowionka dla wszystkich dziewczyn.... Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do oli 20.08.06, 21:56 olu jak tam malutka napewno masz duzo obowiazkow .jak bedziesz miec chwilke to pisz z nami .ile kosztowalo cie znieczulenie pytam z ciekawosci ,ciekawa jestem ile za taka przyjemnosc sie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 22:03 ja tez trzymam za nas kciuki i mam nadzieje ze nam sie wreszcie uda...wlasie kolezanka z pracy przyslala mi zdjecia swojego 6 dniowego synka razem planowalysmy ze tak wlasnie uwolnimy sie od pracy ... mi sie nie udalo... pozdrawiam i mozew przyszlym miesiacu... ja tez juz nic nie wylczam co ma byc o bedzie a z planow i tak jak widac nic nie wychodzi pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 20.08.06, 22:16 nie mozemy sie tak latwo poddawac ,walczmy do puki mamy sile .a cel moze osiagniemy . Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 11:17 Yskyerko PCO???Trochę mnie to zaskoczyło, bo TY łatwo zachodziłaś w ciążę, a przy PCO to nie jest takie łatwe chyba...pozatym myślałam, że z PCo jest tylko trudno zajść a nie utrzymać ciążę.... Jaki masz poziom prolaktyny? Może zmień lek, jak Ci bromergon nie pasuje...niektórym to nawet się podnosi wynik po tym leku...swego czasu dużo się na ten temat naczytałam...ale racja jest w tym, że wysoka prolaktyna może powodować poronienia... A co z wynikami męża? robiliście jakieś nowe?? Szkoda, że ten Twój mąż tak podróżuje....pewnie daleko,że nie opłaca się mu wrócić choćby na weekendy....a planuje w przyszłości zmienić prace? czy tak całe życie bedziesz sama w domu?? bo pewnie Ci wiecznie tęskno... Anetko przykro mi, że się nie udało...może byś się wybrała na monitoring do gina? Który to już cykl starań? Terrorek czasem w życiu trza podjąć radykalne decyzje, by poczuć się szczęśliwszym....nie każda praca jest dużo warta...w wyborze pracy nie powinno sie kierować tylko finansami...lepiej szukaj intensywnie innej pracy...jak znajdziesz to podejmiesz odpowiednią decyzję... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 11:27 Kropciu, no właśnie mnie też to zdziwiło, ale mam wysoki poziom androstendionu i czegoś tam jeszcze, już sama nie pamiętam. Dostałam na to metformax. Moja lekarka mówiła, że PCO może właśnie powodowac poronienia, chociaż zazwyczaj rzeczywiście jest tak, że są zaburzenia owulacji i trudno zajść w ciążę. Na prolaktynę mam brać połówkę bromergonu, a nie ćwiartkę, jak dotychczas, a za jakiś czas powtórzyć badania. Na razie wzrosła mi ta podstawowa (tzn. kiedyś już taki wynik miałam, więc może po prostu wróciła do poprzedniego poziomu), a spadła ta po metoclopramidzie. I bądź tu człowieku mądry. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 13:21 kropciu staram sie od stycznia ,mialam miesiac przerwy po zabiegu ok 6 cykli niewiem czy monitoring mi cos da przede wszystkim zmienie lekarza a potem zobacze co dalej . Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 14:12 Yskyerko ta ćwiartka bromergonu to pewnie była za mała dawka...niektóre dziewczyny nawet biorą po całe dwie na dzień....a wcale nie miały takiego wysokiego poziomu tej prolaktyny...acha i ja nie wierze w to, że można zbić prolaktyne raz na zawsze....poprostu jak się ma tendencje to ona zawsze będzie podskakiwać po odstawieniu leków... Ja leczenie nie wspominam miło...praktycznie całkowicie straciłam apetyt i tak się przyzwyczaiłam do niejedzenia, że potem nagły przymus jedzenia w ciąży był dla mnie szokiem...mam wrażenie, że mój organizm teraz nadrabia wszystko podwójnie... Jedyne pocieszenie Yskyerko jest w tym, że Twoja gin jest dobrym lekarzem, ma doświadczenie i na pewno wie co robi...trza jej zaufać , bo sama sobie nie pomożesz... Acha mi gin powiedziała,że jak się chce zajść w ciążę to PCO sie nie leczy...tylko ewnetualnie obniża się wyniki prolaktyny itp.... Pozatym jeżeli USG nic nie wykazało, to chyba nie ma tak źle) Czyli owulację masz normalnie) Anetko zmień lekarza...możesz mu nawet skłamać i powiedzieć, że dłużej się starasz niż jest to w rzeczywistości...ja tak zrobiłam...i wtedy gin się zabrał za szukanie przyczyny i ją znalazł)) Najważenijsze jest monitorowanie owulacji...czy na pewno ona występuje...czy pęcherzyki pękają...pozatym gin Ci wtedy dokładnie powie kiedy się macie starać) I jest duża szansa) Ja własnie poćwiczyłam i dopiero teraz uzyskałam trochę energii , by cokolwiek zrobić) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.08.06, 22:39 Hej dziewczyny ,rzadko teraz zagladam ,bo Emilka jest strasznie marudna,jednym słowem mała terrorystka,wisi cały czas przy cycu,jak ją położę, to pośpi z 15 min i znów się budzi i płacze,uspakaja się jak ją wezmę na ręce,jedyna nadzieja na spokój, to spacer ,dlatego staram się być z nią jak najwięcej na polu,wtedy ładnie śpi,wieczorem jestem tak zmęczona, że padam na twarz,i jedyne o czym marzę to sen.Kropciu jak się czujesz?,mdłości minęły?,u Ciebie niedługo półmetek,wybierasz sie na USG,połówkowe?. Anetko,w szpitalu w którym rodziłam,znieczulenie kosztuje 250zł,ale ja chodziłam do tamtejszej szkoły rodzenia i z racji tego miałam zniżke 50 %. Yskyerko ,mam nadzieję, że leczenie się powiedzie i wkrótce doczekasz się swojego dzidziusia,życze ci tego z całego serca. Terrorek,Aneta,za Was też trzymam kciuki. Keri ,co u ciebie?,jak tam Kubuś?. Lecę spać,bo mała niedługo się obudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 27.08.06, 14:01 dziewczyny gdzie wy jestescie , zadna z was nie pisze nic, co u was slychac u mnie po staremu caly czas staranka zobaczymy jak to bedzie ...pozdrawiam was .... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 27.08.06, 18:51 ja już przestaję myśleć o tym że się staram bo znajac życie za bardzo sie przejmuję i pewnie dlatego nic nie wychodzi ja mam we wtorek znow usg ,,podgladanie,, i szczerze nie wiem co potem... pozatym cale dnie spędzam w pracy i zadko siedze na necie ostatnio sie troche odstresowalam i porobilam aniolki z masy solnej dla przyjaciolki i kolegi moj maz mnie namawia zebym wystawila na alegro no ale... pozatym nic nie slychac...bez zmian pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 28.08.06, 19:08 hej! Nie wiem czy Wam już pisałam , ale od 19 sierpnia już czuję kopniaczki dzidziusia..to był 17t3d...kopniaczki są regularnie codziennie ...czasem przez pół dnia nonstop...na poczatku nonstop trzymałam rękę na brzuchu, żeby je czuć....teraz już powoli przestaje zwracać na nie uwagi...przyzwyczaiłam się... Ogólnie staję się coraz większa.. mam już 5,5kg na + wg mojej wagi... Coraz bardziej mnie denerwuje to , że nie mam się w co ubrać i we wszytskim wyglądam źle... Pozatym z moją psychiką nie jest za dobrze...nie wiem czy to hormony, ale nie czuję instynktu macierzyńskiego....jest coraz gorzej, a miało być coraz lepiej...ta wielka radosć i chęć posiadania dzidziusia mnie opuściła...nie wiem dlaczego...strasznie nad tym ubolewam... Jakbym miała jeszcze raz podjąć decyzję o macierzyństwie, to narazie nie zdecydowałabym się...najpierw bym poszukała pracy i popracowała trochę...wiem, ze jest straszne to co piszę, ale takie są ostatnio moje odczucia... pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 28.08.06, 20:26 kropciu ja nie wiem co czujesz bo nie mialam jeszcze jak to poczuc ale z tego co sie naczytalam to normalne jest to co piszesz to po prostu hormony na nie nie wplyniesz tak już jest kobieta nie jest wtedy sobą i nic na to nie poradzisz. Kropciu nie martw sie proszę napewno będzie dobrze to napewno wspaniale uczucie poczuc kopniaczki malenstwa pisz jak sie czujesz my jestesmy z tobą. Pozdrawiam i trzymam kciuki za lepsze samopoczucie Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 29.08.06, 14:05 kropciu nie martw sie to normalne uczucie prawie kazda tak ma ,ogarnia lek czy sobie poradzimy w obowiazkach ,jaka matka bedziemy ,to minie trzymam kciuki ,pierwsze ruchy sa swietne ale malo bolesne pozniej moze byc gorzej ale warto przejsc przez to wszystko by miec upragnione malenstwo .pamietaj ze nie kazdemu jest to dane wiec nie zamartwiaj sie ,ciesz sie chwila wszystko bedzie dobrze pozdrowionka... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.08.06, 21:37 hej dziewczyny ja wracam od lekarza dietetyka...mam przestrzegac bardzo rygorystycznej diety 1 h dziennie cwiczyc (moze kupie rower stacjonarny) a to wszystko po tych wynikach glukozy i insuliny insuline na czczo mam 13 (lekarka powiedziala ze powinno byc na czczo ok 2) po godz od podania 75% glukozy mam 89 (norma jest 24) a po 2 h mam 77;a co za tym idzie musze schudnac i miec diete by nie miec cukrzycy...ale ja to mam pecha... w czoraj bylam na usg oczywiscie lekarz je zrobil nic mi nie powiedzial tylko kazal z usg isc do lekarza a wizyte mam za tydz...super... juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec Pozdrawiam p.s. kropciu nie martw sie prosze Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 31.08.06, 11:15 Terrorek no to odchudzamy się razem)) Ja nie żartuje...okazało się, że przybieram zbyt dużo...i jak tak dalej pójdzie to grozi mi przytycie powyżej 20 kilo, a to nie jest wskazane w ciąży...mi lekarz nic na to jeszcze nie powiedział, ale ta co mnie ważyła, się dziwnie spojrzała, a teraz się okazało na forum, że dziewczynie, która na tym etapie ciąży przytyła tyle co ja musiała wg wskazań gina przejść na dietę...więc w moim przypadku może nie typowe odchudzanie, ale musze się ograniczyć i zdrowiej odżywiać...bo ostatnio naprawde jem same niezdrowe i wysokokaloryczne rzeczy... Ćwiczyć też zaczęłam...ale ciężko mi się zmobilizować Acha mam pytanie? Jak przeżyłaś wypicie glukozy?? Bo mnie to czeka w najbliższych dniach... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 31.08.06, 18:55 hej kropciu stwierdzilam ze dla potwierdzenia pojde do innego dietetyka zobaczymy co powie ale narazie musze sie trzymac zalecen tylko ze sama nie potrafie nie wiem jak to zrobic a ta lekarka nic wiecej mi nie powiedziala wiem ze mam jesc 5 razy dziennie tylko co???bo wszystkie te posilki przypadaja mi na pobyt w pracy wiec nie mam juz pojecia a jezeli chodzi o glukoze to straszono mnie ze to takie okropne ale nawet nie bylo straszne jest to bardzo slodkie ale wydaje mi sie ze wyobrazalam sobie to gorzej wiec niemartw sie napewno nie bedzie tak strasznie...ja wlasnie gotuje zupke kalafiorowa na jutro na obiad zjem sniadanie w domu ale jeszcze zostaja mi 3 posilki???niemam pojecia no i szukam rowerka stacjonarnego -zobaczymy moze sie uda mam tylko problem bo mysle ze ta pani dr moze przesadzila i nie mam samomotywacji pozdrawiam cie i pisz o postepach caluje Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 31.08.06, 22:18 Hej dziewczyny,właśnie wczoraj wróciliśmy z Zakopanego z wesela mojego brata.Wprawdzie pogoda nie dopisała,ale za to wybawiłam się jak nigdy,Emilka trochę dawała w kość,ale były dobrowolne dyżury do pilnowania,wiec było ok,myślałam że będzie gorzej,acha wczoraj Emilka pierwszy raz się usmiechnęła do swojej siostry,a dziś do swojego taty,ciekawe tylko czemu nie do mamy:/. Kropciu ,ja też miałam badanie,z obciążeniem glukozą i też strasznie się bałam, bo dziewczyny na forum straszyły ,że są po tym sensacje żołądkowe i trudno wypić,a ja miło się rozczarowałam,bo choć mam bardzo wrażliwy żołądek, to nie dość, że wypiłam bez problemu (po prostu słodka woda),to jeszcze absolutnie nic mi się nie działo,a cytrynki lepiej nie wciskać,ponoć może fałszować wynik,zresztą naprawde nie ma potrzeby.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 01.09.06, 09:21 Terrorek myślę, ze Twój dietetyk ma rację i nowy Ci nic innego nie doradzi...wiem, bo mam znajomych którzy chodzili...porpostu taka jest procedura, żeby schudnąć w sposób zdrowy i bezpieczny...godzina ćwiczen obowiązkowo...ale niekoniecznie godzina jazdy na rowerku...najlepiej pojeżdzić z 20 minut dla rozgrzewki a potem dołączyć inne ćwiczenia...możesz sobie kupić jakąś kasete wideo z ćwiczeniami na początek...myśle, że to dobry pomysł...i naprawde ćwiczyć codziennie...najlepiej o tej samej porze...wtedy się zmobilizujesz...diete też tzreba przestrzegać...do tego stopnia, ze moi znajomi brali gotowane warzywa, czy specjalnie przygotowane dania w słoiczkach do pracy....jest to męczące, ale jak się potem widzi efekty to warto...potraktuj to jak wyzwanie...główny cel...który warto osiągnać dla zdrowia i przyszłej dzidzi powodzenia Olu masz rację od czasu do czasu trza się wyszaleć, żeby dostać sił)) Ja dzisiaj zmykam do pracy...taka dorywcza, kilkudniowa....byle się wyrwię z domu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.09.06, 08:13 Witajcie. Nie pisałam ostatnio bo przy małym to praktycznie nie mam sie kiedy wysikac ;/ gonię po domu jak nieormala zeby cokolwiek zrobić, wczoraj wyszedł mu pierwszy ząbek, strasznie placze bo zaczął ząbkowac, wbrew panującej opini przestał sypieć w nocy i budzi sie co godzine, na domiar złego tak sie przyzwyczaił do wozka ze łóżeczka nie uzywamy, masakra. Trzeba go nosic bo szybko sie nudzi i zaczyna płakac. Za to strasznie chce siadać i widac jak wszystkie siły skupia wokół tej czynności. lece bo wlasnie wstał, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.09.06, 12:16 Hej! Właśnie jestem po badaniach...wypiłam tą glukozę...ohyda...choć na początku nie jest zła, ale jak już wypiłam połowe to potem każdy łyk był straszny...pod koniec dałam trochę cytryny i muszę przyznać, że to naprawde zmienia postać rzeczy) Wyniku jeszcze nie mam, ale zaczynam wpadać w anemię...pewnie lekarz każe coś brać, albo nakrzyczy, że się źle odżywiam, bo faktycznie tak jest...odżywiam się poprostu niezbyt zdrowo) Keri ja się już nie mogę doczekać tego urwania głowy z Maluszkiem...choć potem może pożałuje tych słów, to narazie takie mam odczucia))pozdrawiam..i odzywaj się częściej, bo tu tęsknimy)) Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.09.06, 22:35 Dziewczyny ,jutro moja córcia debiutuje w szkole,ach kiedy to zleciało dopiero była taka malutka,strasznie się denerwuję,chyba dziś wogóle nie zasnę. Keri u mnie to samo,to znaczy Emilka jeszcze nie ząbkuje hihi,ale też daje w kość,cały czas muszę ją nosić ,w dzień prawie wogóle nie sypia ,a jak wreszcie zaśnie, to budzi się po 15 min,już mi ręce opadają i jestem naprawdę zmęczona,strasznie mi żal starszej córki,bo prawie wogóle nie poświęcam jej czasu ,możemy pogadać sobie tylko wtedy jak mała wisi przy cycu,a tak to siedzi sama w swoim pokoju. Kropciu ja miałam w ciąży anemię i brałam Biofer,zresztą biorę go do tej pory,nie ma po nim zaparć,więc polecam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 09:00 A co tu tak cichutko? u nas dzisiaj strasznie leje i samopoczucie do d... Kuba mnie dzisiaj budził w nocy co godzinkę, masakra, nad ranem obudził mnie kiedy miałam fajny sen i za nic nie chciało mi się stać (ach gdzie ten sen który trwać mogl calą noc...). A tak wogóle mamy już 2 ząbki i mały płacze niestety przez dziąsełka, daje mu do gryzienia palec i smaruje dentinoksem. Ja codziennie sama jestem w domciu bo mąż pracuje i przyjezdza wieczorem, masakra. Cały dzień prowadzę mmonologi no czasam zdarzy sie dialog, mały wczorajpowiedzial "wogole", tak mu sie fajnie wyrwało. a co u Was nowego??? Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 10:00 U mnie ostatnio nie za fajnie...same kłopoty na nas spadły...wczorajszy dzień to wogule był okrutny od samego rana...także ciąża odsunęła sie na plan dalszy...muszę przyznać, że bardzo często żałowałam , że do niej doszło...dziś od rana mam lepszy humorek i oby nic złego się nie stało... Wczoraj byłam na USG...to jest 21tc...nie znam płci..mimo iż dzidziuś wcale się nie zasłonił...lekarz stwierdził, że dzidzia jest za mała i nie chce się pomylić...trochę dziwne...jak go zmusiliśmy to powiedział, że może chłopak, ale nie jest to wiążące... Pozatym główkę ma coś chyba ponad 5 cm a kość udową 3cm i waży ok 0,5 kg.... nie wiem czy to jest ok... Gin kazał mi przejść na diete słodyczową A przecież ja już przytyłam 7 kilo!!! Acha i namówił mnie na znieczulenie Co o tym wszystkim myślicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 11:59 Na parametrach to za bardzo się nie znam ale to co mówił lekarz to jest dla mnie troche dziwne, dieta słodyczowa?, dziwi mnie ze lekarz namawia na znieczulenie to powino pozostał w kwesti pacjentki a on raczej powienien w drugą stronę, z tego co piszesz to gościu chyba na kase leci, ale nie mnie oceniac bo mogę się mylić. Kropciu ja często się zastanawiala czy nie lepiej byloby skonczyc najpierw studiów a potem dzidzia ale staram sie dorzucac takie mysli na bok, bo tak widocznie mialo byc i koniec, u Ciebie tez najwidoczniej to mało byc akurat teraz, akurat ten knkretny człowiek ma sę pojawić na swiecie i trzeba sie tylko cieszyc ze się udało. Glowa do góry bedzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.09.06, 14:31 Keri dieta słodyczowa bo mam extremalnie niski poziom cukru nawet po podaniu glukozy...wiec jak nie bede jadła słodyczy od samego rana to się to może skończyć omdleniami, bardzo złym samopoczuciem...poztym dzidzi chyba potrzebuje glukozy...tak mi się wydaje...z tym znieczuleniem to też się zdziwiłam, ale spytałam się go ile to kosztuje, to w sumie zrozumiałam, że jak chodzę do niego prywatnie to nic mnie to nie bedzie kosztowało...czyli nie leci na kase...tyle, że on się chyba w tym znieczuleniu specjalizuje, bo jest też anestezjologiem... Z tą pracą to mnie tak dobiło, bo wszyscy teraz wokół szukają pracy i jest o nią bardzo bardzo ciężko...i sobie uświadomiłam, że jednak najpierw się szuka pracy a potem układa resztę życia...ale cóż zobaczymy jak to będzie...pozatym sytuacja finansowa nagle niespodziewanie się nam pogorszyła i stąd ten problem...niestety nieprzewidziałam takiej opcji wcześniej... Keri a kiedy wracasz na studia?? Od października?? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.09.06, 16:33 hej dziewczyny ja juz przestaje sie starac martwic i chodzic po lekarzach co ma byc to będzie mam juz po prostu dość. Bylam ostatnio u mojej gin powiedziala ze ze mna wszystko jest ok tylko moze moj maz o prostu sie kiepsko stara o i chyba tak jest po prostu mam wrażenie że tylko mnie zalezy na dziecku... Bylam ostatnio u mojej kolezanki ktora urodzila synka ... cudowny malec zakochalam sie w nim od pierwszego wejżenia no ale coz... Kropciu to wcale nie jest tak jak piszesz, najpierw to potem tamto...ja jestem tego przykladem ciagle odwlekalismy moment decyzji by miec dziecko tyle zabezpieczen ktore stosowalismy nie dawalo zadnych szans na wpadke a teraz...skonczylam studia mam prace...i nie moge miec dziecka, umowa o prace konczy mi sie w lutym i ... tak już jest zobaczysz napewno sie uloży mam znajomych ktorzy nowine o dziecku ktore mialo sie pojawic im niedlugo przyjeli jako horror oboje bez pracy bez srodkow do zycia ... i jakos to przeszli i nie bylo tak źle wystarczy w to wierzyc teraz nie widzą świata poza synkiem i nie chca nawet myslec co by bylo gdyby go nie bylo z nimi a ma juz 8 lat Trzymaj sie wiec. Keri maly jest naprawdę śliczny no i już taki duży... Pozdrawiam was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.09.06, 17:35 czesc dziewczynki ! terrorku u mnie tez nie ciekawie tez mam dosc tego wszystkiego po prostu jestem bezsilna ,juz niewiem co poczac ,coraz gorzej to znosze niby wszystko w porzadku a jednak nie jest ok . jesli by bylo to bym zaszla w ciaze @ powinnam 16 dostac temperaturke mam 36,9 bola mnie piersi ale przed @ tez mnie bola niewiem co myslec ,sluz jakis bialy dzisiaj 22 dzien cyklu .pozdrawiam was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 do keri 10.09.06, 17:51 dziekuje za zdjecia maluszek jest cudny juz taki duzy ,strasznie podobny do ciebie ponoc jak syn jest podobny do mamy to bedzie mial powodzenie u dziewczyn natomiast corcia powinna byc podobna do tatusia ciekawe czy sie to sprawdza moj synek tez do mnie jest podobny to sie okarze. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.09.06, 13:16 Hej! Co u Was słychać dziewczyny??? U mnie pogoda typowo letnia)) Brzuch rośnie i dzidziuś fika....nie zrobię USG 3D, choć bardzo kusi...choćby tak dla uspokojenia i wiedzy...nie dla efektów...ale za drogie jest to dla nas... Fizycznie staram się być aktywna, choć organizm bardzo często mówi stop... Natomiast poziom mojej inteligencji zmalał...jestem roztargniona, nic nie pamiętam...nie umiem się czasem wypowiedzieć...brak koncentracji...dobrze, że wiem jak sie nazywam)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.09.06, 23:15 Kropciu będzie dobrze, powiem Ci ze ja bym chyba teraz juz teraz nie robiła 3d, nie opłaca się. W czwartek mieliśmy spotkanie z dziewczynami z forum kwietniwego z krakowa, bylo super, niedługo przysle zdjęcia. Kropciu mysleliście nad imionami? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.09.06, 23:12 Keri,ale ten twój Kubuś rośnie,dopiero teraz przeglądałam swoją pocztę i zobaczyłam że wysłałaś mi zdjęcia.Śliczny chłopczyk i taki do ciebie podobny .Ja dodałam nowe zdjęcia Emilki do bobasów,podaje Wam dziewczyny link to możecie sobie obejrzeć. www.bobasy.pl/fotki Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.09.06, 23:22 to nie ten link ,ten jest prawidłowy www.bobasy.pl/ola07 Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.09.06, 10:18 Zdjęcia fajne...czasem zapominam, że też będę miała takie maleństwo....trudno mi wyobrazić, że to co mnie kopie w brzuch, to naprawde dzidziuśDD Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.09.06, 11:59 Olu, maleńka jest śliczna. Kropciu, przyzwyczaisz się. A kilka godzin po porodzie nie będziesz mogła sobie wyobrazić, że kiedyś tego maleństwa nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.09.06, 19:31 hej dziewczyny olu emilka jest śliczna,Kropciu ty też niedlugo będziesz miala taka kruszynke i napewno nie bedziesz mogla uwierzyc skat taka slicznotka sie wziela tak już jest i dlatego mówia na to cud natury Pozdrwawiam was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.09.06, 08:12 Najnowsze zdjęcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=45661755&a=49042841 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=45661755&a=49030886 pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 24.09.06, 16:00 keri kubuś rośnie jak na drożdżach jest ślicznym i wesolym dzieckiem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 29.09.06, 09:27 Dziewczyny bo nam wątek ucieka!!! jestem ciekawa co tam u Was? Kropciu który to tydzień? Olu jak malutka i jak Ty się czujesz? Terrorku, Anetta i Yskyerko jak tam u Was? Doszły do Was zdjęcia Kubusia? Acha my mamy 3 ząbki Kuba przymierza się do raczkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 29.09.06, 22:17 Hej! U mnie leci 24 tc...ale zapomniałam wogule o tym , że jestem w ciąży... Sytuacja finansowa sprawiła, że musiałam iść do pracy....pracuję dość ciężko...tzn... raczej nie fizycznie ale nabiegać się tzreba...no i praca w dużym tempie... Nie będę długo pracować...ale jakiś czas bym chciała...szkoda tylko, że kręgosłup mi nawala maxymalnie...w pracy nie...ale po pracy nie mogę się ruszyć taki ból...przy czym zauważyłam, że nie ma to związku z tym że pracuję...poprostu boli , bo tak) Jestem bardzo szczęśliwa , że pracuję Kubuś jest cudowny pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 08:09 Witam Kropciu! dawno Cię nie czytałam mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku? Z tego co wyczytałam spodziewasz się potomka płci męskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 17:58 Keri, dzięki za zdjęcia. Kawał chłopa już z tego Kubusia! Kropciu, finanse ważna rzecz, ale nie przesadzaj z pracą. Pamiętaj, że to jednak dziecko jest najważniejsze. U mnie na razie była przerwa spowodowana wyjazdem męża. Wraca jutro, więc starania dopiero przed nami. Mam tylko nadzieję, że nie zdąży znów wyjechać przed moją owulacją, bo kolejną szansę będziemy mieli dopiero w Święta. Badania kariotypu wyszły dobrze, więc jedyne, co jeszcze mogę zrobić, to histeroskopia. No i nie wiem, trochę się jej boję... Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 21:16 yskierko wszystko bedzie dobrze trzymam kciuki za ciebie ,keri maluszek sporo podrosl ,kropciu dbaj o siebie i dzidziusia praca nie jest najwazniejsza ,u mnie wszystko po staremu czyli nadal sie staram ,pozdrawiam was wszystkie !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 30.09.06, 22:47 hej keri kuba jest taki slodki ...no i z tego co piszesz robi postępy...kropciu uważaj na siebie i malenstwo napewno wszystko się uloży, yskierko i anetta trzymam za was kciuki...a u mnie niestety nadal cisza i wątpię że coś sie zmieni... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.10.06, 22:37 u mnie już wiadomo...znów nic z tego..........ja sie poddaję teraz to już mnie to dobilo i raczej już nie zniosę kolejnego czekania. Caluje Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 07.10.06, 17:12 Hej! Co słychać dziewczyny?? Dziorka płci jeszcze nie znamy niestety...i ostatnio to już nawet przestało mi na tym zależeć...kiedyś w końcu się dowiem A co u Ciebie słychać? Napisz co i jak Terrorek nie poddawaj się....trza szukać przyczyny, leczyć i ciągle próbować...a prolaktyne miałaś badaną? bo nie pamiętam?? Yskyerko, Anetko jak tam staranka w tym cyklu?? Olu, Keri jak tam dzieciaczki??)) Ja ostatni tydzień na pełnych obrotach....dopiero dziś miałam troche czasu by od rana sprzątać.....prztyłam już 8 kilo....czy to jest dużo jak na 25 tydzień???myślę, że chyba tak... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.10.06, 09:46 hej kropciu nie mam już sily wiem staram sie dopier 7 m-cy ale ten comiesieczny stres mnie wykancza nie mam sily podświadomie nadzieja mnie zaamuje bo pozniej sie okazuje ze nic z tego bylam ostatniou gina i powiedziala ze wszystko jest u mnie w porzadku-nie wiem już nic...wiem że mam dość Moj mąż nie zrobil badan mimo że mial to zrobic 3 m-ce temu niestety pewnie jemu nie zależy dlatego ja sie wycofuję,to bardzo przykre jak mąż ma wszystko w .... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.10.06, 19:49 Terrorku fakt, że warto jest najpierw zbadać męża... mój poszedł, ale nie było łatwo...ogólnie był to dla mnie i dla niego wielki stres...do dziś wspomina to jaką jedną z gorszych rzeczy które musiał zrobić... Wyniki na szczęście miał dobre, co oczywiscie poprawiło mu humorek.... Ja z kolei na początku zrobiłam takie badania w laboratorium na własną rękę: LH, TSH, Estradiol, testosteron, androstadion....później zrobiłam takie badania ( teraz już wiem, ze od nich powinnam zacząć) - prolaktyna ( obojętnie w którym dniu cyklu) i progesteron 7 dni po prawdopodobnej owulacji - ten wynik da ci odpowiedź czy masz tą owulację czy nie.... Następnym krokiem miał być monitoring... a później laparoskopia na szczeście skończyło się na wyleczeniu podwyższonej prolaktyny... Terrorek więc spróbuj zrobić jakieś badanka... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.10.06, 20:30 kropciu zrobilam mnostwo badan caly miesiac chodzilam na badania 3 razy (3 cykle) mialam mnonitoring moja gin powiedziala ze ze mna wszystko w porządku i żebym przysza za pol roku jezeli jednak nie uda się ... rezygnuję ze starań wlaśnie jestem na etapie podejmowania decyzji o zmianie pracy ja już po prostu nie mam sil Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.10.06, 23:05 hej! Co tam słychac u Was dziewczyny??? Byłam dziś u gina...chyba będzie chłopak....ale nie wiemy tego w 100%...no ale narazie przyjmujemy to już jako oficjalną wersję... Przytyłam już 9 kilo....a to koniec 26 tc....straszne...Zrobiłam badania i nie są najlepsze...nerki obciążone...niskie żelazo,....za niski potas... Dalej pracuję...nie oszczedzam się ogólnie i dobrze mi z tym... Wiem, że to i tak już nie długo... A Mały fika strasznie, że sam gin był w szoku))Od dziś muszę zapisywać ruchy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.10.06, 22:52 Oj,tak czułam Kropciu że u ciebie będzie chłopak.Boże jak ten czas leci dopiero ja byłam w 26tc,a tu już niedługo Ty będziesz rodzić.My jesteśmy świeżutko po chrzcinach,które były w tą niedzielę,Emilka rośnie jak na drożdżach ,coraz mniej płacze i coraz dłużej śpi w nocy,pięknie gaworzy i od kilku dni zaczęła piszczeć i głośno się śmiać,szzególnie jak sie ją całuje po szyjce,w ogóle jest taka kochaniutka,że najchetniej bym ją zjadła.Za kilka dni postaram się wstawić kilka najnowszych zdjęć w galerii bobasów to dam Wam znać. Terrorek,nie poddawaj się,my tu wszystkie miałyśmy momenty załamania,a jednak w końcu sie udało i tobie też się uda,musisz w to wierzyć. Pozdrawiam,za jakiś czas znów sie odezwę, choć teraz ciężko znależć czas na kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 18.10.06, 22:56 Acha,Terrorku,ja też zaczynałam leczenie od zbadania męża,opierał się strasznie,ale go zmusiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.10.06, 22:50 Hej dziewczyny ,dodałam do bobasów nowe zdjęcia Emilki,za tydzień kończy 3 miesiące,ale ten czas leci.Oto link. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.10.06, 22:02 Olu zdjęcia super...Córeczka śliczniutka)) U mnie same jazdy...pełno zmian...życia zmusza nas do podejmowania trudnych decyzji, które niosą za sobą różne konsekwencje...ogólnie życie w niemałym stresie...i to akurat teraz, kiedy należałby się nam spokój... Jutro idę na szkołe rodzenia...a raczej na gimnastykę...bardzo wczesnie rano..potem praca...nie chce mi sie chodzić na te ćwiczenia...jakoś wydaje mi się to stratą czasu...ale zobaczymy jutro...niestety muszę isć sama...bo to tylko dla kobiet ( bezsensu )... Brzuch mi rośnie z dnia na dzień...dziś po całym dniu pracy tak mi sie skóra napinała i szczypała...myślałam, że mi pęknie...ale brzuch mi nie twardniał...tylko ta skóra.. Wogule to dzidziuś już jest ustawiony główką w dół i mam dosć nisko brzuch...nie wiem czy to dobrze... postaram się Wam wysłać zdjęcia... papa Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.10.06, 22:26 Kropciu tak to już jest, że jak potrzebny jest spokój, to wszystko wywraca się do góry nogami,ja też jak byłam w ciąży, to mielismy trochę problemów w pracy, które jak na złość przypadły właśnie na ten okres,ale cóż poradzić, takie jest życie.Bardzo dobrze, że chodzisz na ćwiczenia, to napewno nie jest czas stracony,wzmocnisz sobie miednicę i kręgosłup,które podczas porodu bardzo pracują,również ćwiczenia oddechowe rewelacyjnie sprawdzaja się podczas porodu,szkoda tylko, że nie chodzisz na teorię,jest naprawdę przydatna,zwłaszcza z pielęgnacji noworodka.Brzuszek smaruj sobie Fissanem,lub innym podobnym kremem,nie bedziesz odczuwać takiego napięcia.To dobrze, że dzidziuś jest głową w dół,oby tylko dotrwał tak do końca, bo na tym etapie, to czasem może jeszcze się przekoziołkować. Keri co tam u Ciebie? ,jak Kubuś?,z niego to już pewnie całkiem duży facet Yskyerko ,a jak tam Twoje staranka? Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: Do Kropci 23.10.06, 22:33 Własnie teraz sprawdziłam pocztę,dzięki za zdjecia.Brzuszek masz śliczny, bardzo ładnie wygladasz i wcale nie wyglada, że dużo przytyłaś Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Do Kropci 24.10.06, 10:39 kropciu piękny brzusio i Ty rewelacujnie wyglądasz, ciąża Ci służy, kilogramami się nie martw ja przytyłam 20kr i już nie mam 22kg także spoko, tylko pamiętaj o smarowaniu brzuszka i ud bo po porodzie jak wyskoczą rozstępy to potem szybciej zejdą u mnie nie widać a była masakra. Olu córeczka rośnie w oszałamiającym tempie, jest śliczna. Dzisiaj byliśmy z Kubą pierwszy raz na basenie, na zajęciach dla bobasów jak będe miec chwilke to wrzucę zdjęcia, Kuba nurkował ) a ja byłam bardziej wystraszona od niego zeby się nie zachłysnął. Yskyerko a co u Ciebie? jak staranka? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: Do Kropci 28.10.06, 16:36 hej! Byłam już dwa razy na szkole rodzenia...ale to nie jest takie proste....nie umiem tak oddychać...strasznie się przy tym męczę...czy to naprawde się stosuje podczas porodu?? Czy to tylko teoria?? szczególnie mi nie wychodzi podrzucanie brzuszka...takie szybkie...i wstrzymy wanie powietrza podczas parcia...masakra.. Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: Do Kropci 28.10.06, 21:31 Wiesz, nikt cie nie zmusi żebyś stosowała te oddechy w czasie porodu,ale uwierz mi, że w czasie skurczu to bardzo pomaga rozlużnic się,a jak skupisz sie na oddychaniu to nie skupiasz sie tak na bólu,zobaczysz napewno ci się przydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 starania 30.10.06, 11:49 zajrzalam do was ale widze ze wszystko bez zmian ,u mnie tez po staremu nic sie nie zmienilo trzymam kropciu za ciebie kciuki na kiedy masz termin ? pozdrawiam was wszystkie ,troche ucieka nam watek ,chyba mamy wszystkie dosyc tego ... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.11.06, 14:52 Hej!Mam pytanko do doświadczonych mamusiek Powiedzmy, że jest łóżeczko...do niego trzeba dokupić materacyk...a do tego trzeba jeszcze kupić komplet pościeli....ile powinnam kupić tych kompletów?? Kupowałyście na allegro czy normalnie w sklepie?? Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.11.06, 22:29 myślę kropciu , że najlepiej mieć dwa komplety pościeli ,bo czasami przemaka pampers , ja tak miałam jeden można uprać ,drugi oblec bo różnie to jest z dzieciątkiem uleje mu się , ja kupowałam w sklepie ale to było dość dawno , ale pamiętam że to było dość drogie ,więc jeśli na allegro jest taniej to nie ma się nad czym zastanawiać .pozdrawiam !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.11.06, 23:50 Kropciu,ja mam dwa komplety pościeli i dwa prześcieradła z gumką,myślę,że więcej nie trzeba,ja jeszcze do tej pory nie zmieniłam małej pościeli, bo wiekszośc czasu i tak przesypia z nami w łóżku,tak, że nie dajmy się zwariować 2 komplety wystarczą.Ja kupowałam na allegro,bo jest naprawdę duży wybór,zarówno cenowo ,jak i kolorystycznie.Jak masz jeszcze jakieś pytanka ,to wal śmiało.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 07.11.06, 17:19 2 komplety, jeden w skleie a drugi na allegro, mam 3 przescieradelka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.11.06, 11:02 Kupiłam łóżeczko Można z niego zrobić kołyskę...bardzo fajne...oczywiscie materacyk i pościel też...w sumie nie planowałam go kupować, ale tak jakoś wyszło pod wpływem impulsu) Obawiam sie, że to trochę za wcześnie na takie zakupy...ale trudno... przynajmniej koszty się trochę rozłożą w czasie... Dziś zaczynam 30 tydzień No i są zauważalne zmiany...zaczęłam jeść więcej...nonstop jestem głodna...no i waga idzie szybciej w górę... powoli dobijam do 10 kg....acha byłam dzis zobaczyć porodówkę....wszystko nowiutkie, wyremontowane....ale i tak jakoś dziwnie... A co u Was dziewczyny?? Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.11.06, 22:08 Uwielbiam takie zakupowe szaleństwa i wcale nie jest za wcześnie,ja pod koniec maja ,czyli mniej więcej w takim terminie jak ty, zamawiałam już wózek,lepiej kupować na raty, bo potem faktycznie można zbankrutować,jak ja podliczyłam na koniec wszystkie zakupy, to mi szczęka opadła. My wczoraj kupiliśmy Emilce matę edukacyjną ,nawet nie przypuszczałam, że to taki świetny wynalazek,mała była zachwycona,a ja przez 40 min. miałam naprawdę spokój,oby jej się szybko nie znudziła. Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.11.06, 23:15 Ja też wcześnie zaczęłam kupować w celu rozłożenia kosztów. My jestesmy na etapie kojca, mały zaczął raczkować, w kojcu chwilę już stoi i zrobił się straszny pieszczoch, pieszczoch mamusi ;0) noi zmienilismy fotelik na większy bo się jjuz nie mieści w tym mniejszym a juz szczegolnie w kombinezonie. Mamy teraz problem z przybywaniem bo on tylko chce cyca i nic wiecej i mało przybywa a do tego doszedł katarek. Acha i chodzimy na zajęcia dla bobasów, zdjęcia w naszej galeri. pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 11:06 Wy w tym Krakowie to macie mnóstwo możliowści) Fajny pomysł z tymi zajęciami dla bobasówOlu może się dasz skusić)) U nas to nawet szkoła rodzenia jest okrojona...tylko gimnastyka i oddychanie...koniec na tym...trwa to zaledwie pół godziny...a niestety u nas jest jedna szkoła...nie ma w czym wybierać... Keri a jak tam ze studiami?? Wróciłaś na uczelnię?? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 19:08 hej dziewczyny we wtorek zobaczylam na tescie 2 kreski zrobilam badanie krwi i wyszedl 4 tydzien!!nie wierze jeszcze, wizyte u gina mam dopiero we wtorek i sie denerwuję czy,,to nie zniknie,, dzis caly dzien mialam biegunke - strasznie sie martwie...poradźcie coś... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 19:23 Terrorek, przestań się martwić i zacznij się cieszyć! Przecież tego chciałaś, nie? Właśnie tych dwóch kresek! Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 21:39 terrorku gratuluje duzo wypoczywaj .pozdrawiam cie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.11.06, 23:28 Terrorek gratuluje, ale super, ciesze sie ze Ci sie udało. Kropciu wróciłam na uczelnie i jest o wiele lepiej niz sie spodziewalam, przynajmniej na razie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 12:11 dzieki dziewczyny-ja sie bardzo ciesze baaaaaaaaaaarrrrrrrrrdzzzzzzo w pracy jak odebralam wyniki otwieralam koperte z 50 nrazy mezowi jeszcze nie powiedzialam powiem po wtorkowej wizycie u gina -to ma byc najpiekniejszy prezent (dla mnie jest) a tak apropo w tamten piątek moj mąż zrobil badania nasienia...pozadrawiam i dzieki ze jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 14:12 gratuluje Terrorek)))Ale super wiadomość...wkońcu każdej z nas się uda)) Biegunką sie nie martw...może być to reakcja na ciążę...ja często miałam biegunki w ciąży...chyba, że podejrzewasz zatrucie, to dietka lekkostrawna i dużo pij a będzie dobrze) Acha i nie wpadaj w panikę jak na wtorkowej wizycie lekarz Ci nic konkretnego nie powie...bo może już byc coś widać, a może być jeszcze za wcześnie....ja byłam na wizycie w 5 tc i nic nie było widać a 10 dni później już widać było serduszko) Yskyerko co tam u Ciebie słychać?? Rzadko piszesz? Co wynika z badanek?? Masz jakąś startegię na staranka?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 14:20 Kropciu, z badań nie wynika nic, a na razie mamy przerwę, bo do Świąt mąż w rozjazdach. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 14:32 Yskyerko musisz jakoś usidlić męża w domku)) Albo weź urlop bezpłatny i jeździj z nim...)) Coś trza wymyślić, byście mieli jak najwięcej okazji na staranka.... Terrorku jeżeli lubisz pisać pamiętniki to zapraszam na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23461 Musisz się tam zapisać i będziesz mogła pisać pamietnik z przebiegu ciąży a potem macierzyństwa...fajna pamiątka) Anetko TY też możesz się zapisać...i pisać o przebiegu staranek) Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 15:16 u mnie nadal nic myślałam że nie dostanę a tu bach spóżniona ale jest .pozdrawiam was wszystkie !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 11.11.06, 21:30 Terrorku,ogromne gratulacje!,strasznie się cieszę,ja mam właśnie rocznicę zaciążenia hihi,fajnie, że będziesz lipcóweczką tak jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.11.06, 20:07 bylam dzis u gina okreslila ze to 5/6 ty tydzien zalożyla mi karte ciąży i dala skierowanie na badania i nic wiecej...kazala przyjsc za miesiąc to zrobimy usg... a i dostalam karteczke do zakladu pracy z informacja ze jestem w ciazy ale gdzie ja mam to zaniesc? pozatym czuje sie bardzo dobrze nie wymiotuje tylko mnie mdli no i jak siedze w pracy w tej dziupli bez tlenu okien i drzwi to nie moge tam wytrzymac 8 h, no ale pozatym nie zuje że sie już udalo...wiec nie moge w to uwierzyc bo jak...nic nie czuje nie mialam usg nic nie widzialam...jestem za bardzo niecierpliwa... Moja gina kazala mi brac folik i falvit 2 razy dziennie (ale falvit też? nie bardzo pamietam)...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.11.06, 20:08 aha i termin mi wyliczyla na 11.07.07 Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 15.11.06, 11:09 Gratulacje terrorek!!! Falvit bierz 1 dziennie...ja tak biorę... Nie stresuj się i dużo wypoczywaj, żeby fasolka się fajnie zagnieździła... W sumie możesz iść do gina dopiero za miesiąc, ale jeżeli cokolwiek by się działo to leć odrazu.... Na mdłosci kup sobie herbatkę z serii Bio Active....Na I trymestr ciąży...to ostatnio hit...mi bardzo pomogła...jest smaczna...i zdawaj relacje często) Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 relacja z wizyty u gina 15.11.06, 11:22 Byłam w czoraj u gina i na USG... na 100% będzie chłopak no ale niestety zaczęły się problemy zdrowotne już w poczekalni dopadła mnie położna i zrobiła mi wykłąd, że mam bardziej o siebie zadbać, bo wyniki mam poprostu straszne....odrazu poczułam się cieżko chora....naparwde....to jest coś niesamowitego jak psychika ma wpływ na samopoczucie... Lekarz też nie był zadowolony...stwierdził anemię i powiedział, że daje mi ostatnią szansę...a potem będą bolesne zastrzyki!! Nerki też w nienajlepszym stanie.... Trochę go zmartwiło, że nic nie przytyłam od miesiąca... Ale ja generalnie nie mam żadnych dolegliwosci ciążowych...żadnej zgagi, opuchniętych nóg, żadnych skurczy... No własnie, ale dzisiaj w nocy obudziło mnie kilka skurczy ( chyba to były skurcze) boloące jak przy okresie...tyle, że ten ból nie dotyczył tylko dołu brzucha - jak to było przy okresie, ale całego ( może dlatego, że macica jest wieksza)...no i teraz nie wiem co z tym fantem zrobić..???? czy to jest niebezpieczne?? Czy to jest normlane?? Może to reakcja macicy na dłuższe USG??? Ogólnie lekarz kazał mi zwolnić tempo i dużo odpoczywać... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: relacja z wizyty u gina 15.11.06, 21:54 hej bylam dzis u mojej lekarki od astmy chciala mi dac zwolnienie ale nie chcialam potem poszlam na12 do pracy i kolo 16 już zacząl mnie strasznie bolec dol brzucha i tak do tej pory moj szef kazal mi zadzwonic do tej od astmy i wziac zwolnienie wiec tak zrobilam i jutro odpoczywam w domu i zapisalam sie do gina na najszybsza mozliwa wizyte ... we wtorek. Mam nadzieje ze to nic poważnego...martwie sie Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 do kropci 15.11.06, 21:56 kropciu a ty dbaj o siebie, cieszysz sie ze to chlopak? moj maz by bardzo chcial chlopca a mi jest wszystko jedno ( choc z przewaga na dziewczynke) trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: do kropci 16.11.06, 22:17 Kropciu to mogą być skurcze przepowiadające,które od 30 tyg.mają prawo być już mocniej odczuwalne,ale generalnie zawsze takie coś trzeba zgłaszać ginowi,bo ostatnie dwa miesiące trzeba na siebie uważać ,żeby nie urodzić przedwcześnie ,tak że w twoim przypadku zwolnienie tempa i odpoczynek ,jest jak najbardziej wskazany.Ja też miałam pod koniec anemię,gin przepisał mi żelazo i wkrótce wyniki znacznie się poprawiły ,tak że nie martw się.Gratuluję syneczka ,wybrałaś już mu imię?. Terrorku ,na początku ciąży,często występują bóle tak jak na okres i do póki nie masz plamień, to nie powinno to być nic poważnego,ja takie bóle miałam chyba coś do 9 tyg. ciąży,ale na wizytę trzeba iść ,lepiej mieć wszystko pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: do kropci 17.11.06, 17:55 mam zwolnienie na 2 tyg posiedze sobie w domu...chcialam miec do srody ale moja pani dr powiedziala ze warunki pracy mi sie nie zmienia i lepiej dmuchac na zimne i mam odpoczywac, do nowego gina ide we wtorek...pozdrawiam i olu dziekuje za pocieszenie wczoraj caly dzien przez to wszystko bylam strasznie zdenerwowana ale dzis juz jest lepiej...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: do kropci 17.11.06, 21:14 Terrorek dobrze, że zmieniłaś gina...po tym co napisałaś tutaj i w pamiętniku to ta Twoja poprzednia ginka chyba nie jest najlepszym lekarzem....musisz mieć zaufanie do lekarza...mieć przyjemnosć z wizyt...a nie same stresy... U mnie ostatnio trochę się zmieniło....tzn. strasznie dokucza mi samotność...no i deprecha murowana..próbuje z tym walczyć...ale poprostu nie da się...od rana do wieczora siedzę sama w domu....nawet sąsiadów jako tako nie mam...no i nikt nie robi chałasu....w takiej ciszy, to nawet jeść nie potrafię, bo mi nie smakuje...oczywiście nikt mnie nie odwiedza...znajomi albo powyjeżdżali, albo pracują od rana do nocy...a sama nie mam siły, żeby gdzieś dalej jechać czy nawet pójść...poprostu katastrofa Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: do Terrorka 17.11.06, 21:32 Trzymaj się będzie dobrze,wypoczywaj i zdawaj relacje na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 hej 19.11.06, 17:20 hej dziewczyny ja jak wam pisalam mam wolne od pracy do 1.12 ale juz wiem ze musze wrocic do pracy inaczej zwariuję tam mam przyjaciol ktorzy mnie beda wspierac i nie dadza mi zginac a w domu... same przykrości jest mi tak smutno ... To przykre co napisze i mialam nadzieje ze nigdy sie nie zdarzy ale niestety... moj mąż tak mnie wspiera żebym dużo odpoczywala że sam leży a wszystko na mojej glowie jeszcze mi wczoraj zrobil awanture ze mu nie wyprasowalam rzeczy( a nie prasuje mu juz od kilku lat) dzis byl u nas przejazdem jego brat i ojciec ja musialam kolo nich biegac a moj maz leżal(oczywiscie nikt z rodzin jeszcze nie wie że jestem w ciąży bo nie chce narazie mowic). Jak mu powiedzialam że moze by mi pomogl że wszystko sama musze robic ( jak byliśmy sami) ze ja musze odpoczywac to on mi na to żebym nie przesadzala bo to dopiero początek ciąży...ja na zwolnieniu a on w piatek chcial jechac z kolegami na impreze na szczescie nie pojechal ale jest mi tak przykro od kilku dni-ciągle awantury jak ja mu cos powiem ze mi sie nie podoba lub coś takiego to on mi robi taka awanture wrzeszczy na mnie że nie moge sie uspokoic przez dlugi czas-tak tez bylo 20 min temu bo powiedzialam zeby chociaz po tacie umyl talerz i kubek - teraz sie nie odzywam ale tak mi przykro..... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: hej 19.11.06, 17:49 Terrorek, musisz porozmawiać spokojnie z mężem. Powiedz mu, co czujesz. Jesteś w ciąży, bo oboje tego chcieliście, ale skoro źle znosisz pierwsze tygodnie i dostałaś zwolnienie, to on teraz musi ci trochę pomóc w domu. Powiedz mu jasno i wyraźnie (facetom tak trzeba), czego od niego oczekujesz i na jaką pomoc w domu liczysz. Pamiętaj, że dla niego to też nowa sytuacja, więc bez poważnej i spokojnej rozmowy się nie obejdzie. Mam nadzieję, że po niej wszystko się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej 19.11.06, 21:05 niestety obawiam sie ze rozmowa nic już nie da probowalam juz nie raz od kad jestem na zwolnieniu ale tylko ja sie bardziej denerwowalam bo on zaczyna na mnie wrzeszczec i ja jestem potrojnie zdenerwowana i nie moge sie uspokoic. On za to twierdzi ze na zwolnieniu jestem dlatego ze jestem przemeczona praca i ze skoro tam nie chodze caly dzien odpoczywam to o co mi chodzi. Twierdzi ze z ta pomoca to moje wymysly ze to poczatek dopiero a pomoc mi bedzie potrzebna jak juz bede na tyle ,,duża,, ze sama nie zaważe butów...jest mi strasznie przykro. Rozmawialam z kolezanka z pracy powiedzialam ze chce wrocic ze mam dosc tych klutni. Moj maz teraz zachowuje sie jakby to on byl naszym dzieckiem i wymagal opieki i podstawiania pod nos wszystkiego biedak wiecznie zmeczony ... a ja jestem teraz strasznei poddenerwowana wszystkim a on nic nie rozumie... glupia jestem myslalam ze bedzie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: hej 20.11.06, 08:34 Terrorrku Twój mąż się przyzwyczai do nowej sytuacji...wg powiedzenia...szanuj siebie, a zaczną szanować Cię inni...nie przejmuj się gadaniem...tylko odpoczywaj...powiedz mężowi, że lekarz Ci kazał odpoczywać, poto by dziecko się dobrze rozwijało... U mnie bylo tak, że wszyscy mówili nie przemęczaj się, odpoczywaj....a w rzeczywistości i tak wszystko musiałam robić... Mój mąż oczywiscie przejął niektóre obowiązki, ale trwało to wieki zanim się zmobilizował by coś zrobić) Pozatym niestety w domu mamy tyle obowiazków, że jakby miał to wszystko sam zrobić, to naprawde było by to wręcz niemożliwe... Na początku rodzinka miała zapał...prace ogrodowe, mycie okien( mam ich dużo),zakupy ( na początku ciąży to była ciężka sprawa dla mnie), wszędzie ze mną jeździli ( bałam się sama, bo robiło mi się słabo)...ale teraz robię wszystko sama... Fakt jest taki, że teraz mam na to siły)) Przy czym dzisiaj np. czeka mnie długa podróż...w tym kawał drogi pieszo i nikt nie ma czasu ze mną jechać...a ja się strasznie boję, bo mam kłopoty z oddychaniem...tzn. często mam zadyszkę nawet leżąc)) Terrorku wiem, że ciężko jest siedzieć samemu w domu, więc taka moja rada...jak się będziesz czuła na siłach i lekarz Ci pozwoli to pracuj jak najdłużej...w domu można zwariować....a jak się dzidziuś urodzi, to może obowiązków przybędzie, ale samotnosć w pewnym sensie pozostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej 20.11.06, 10:02 dzieki kropcia za podniesienie na duchu. Chyba moj maż sie troche przestraszyl dziś w nocy ja sie strasznie przestraszylam myślalam że to już koniec zaczęlo mnie strasznei kluc w podbrzuszu ale strasznie i to trwalo strasznie dlugo na szczescie ustapilo ale balam sie isc do lazienki zeby nic sie nie stalo... Boje sie ... jutro ide do nowej giny mam nadzieje ze mi pomoze wytlumaczy i ze zrobi mi usg chce wiedziec ze tam jest ze jest serduszko... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej 22.11.06, 09:57 bylam wczoraj u nowej gin ale byla dziwna powiedzialam jej co powiedziala tamta pani i że ja nie czulam sie zadowolona i uspokojona po tej wizycie i ona mnie caly czas tak jakby chciala zachecic do tamtej( nie wiem czy za dużo ma już takich jak ja?) no nie wiem dala mi jakies leki bo mam kiepskie badania moczu i mam do niej przyjsc za 10 dni,dala mi na usg oczywiscie okreslila wiek ciazy na 7 tydz ale na usg bylo widac przecinek 2 mm wg lekarza to wlasnie ten mlody czlowiek ale nie ma jeszcze serca bo ma ok 5 tygodni. Mam pytanie bo badanie usg to sprawdzające robi sie ok 12 tygodnia ale-mojego 12 tyg czy dzidzi bo juz sie smieje ze ja jestem w 7 a dzidzia dopiero w 5. Jeszcze mam pytanie bo pobralam 2 dawki szczepionki na żoltaczkę zostala mi 3- cia w grudniu i ile ludzi tyle zdan tamta mi powiedziala ze nie mozna a ta że jak najbardziej mozna...i co ja mam o tym myslec? Zwolnienie mam do 1.12 ale nie wiem czy nie iść wcześniej do pracy skoro sie nawet dobrze czuję, każdy mi mowi ze jak mam zwolnienie powinnam siedziec w domu zwlaszcza ze warunki w pracy nie mam za specjalne... aha a nie orientujecie sie co z tymi zwolnieniami? mozna byc przez 182 dni potem trzeba skladac o zasilek rechabilitacyjny-ale te dni sie licza tak jak na zwolnieniu? teraz mam 16 dni ale w tym 4 dni to wekend i chyba wekendy i święta nie powinny sie liczyc? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: hej 22.11.06, 10:30 Terrorku zawsze liczy sie wiek ciąży od ostatniej @...i tym się kieruj...USG w 12 tc ,to chodzi o Twoje 12 tygodni od ostatniej @.... Chodź do lekarza, który Ci najbardziej odpowiada...i nie sugeruj się tym co mówi gin ( może to koleżanki)... Moim zdaniem nic się nie stanie jeżeli posiedzisz na tym zwolnieniu do 1. 12...dlatego, że teraz jest bardzo ważny okres, dla Twojego dzidziusia i jak masz okazję to odpoczywaj...a potem , gdy będziesz się dobrze czuła i lekarz Ci pozwoli to wracaj do pracy, bo w domu można zwariować... Jeżeli chodzi o zwolnienia, to o ile sie orientuję, to po tych 182 dniach musisz na jakiś czas wrócić do pracy, a potem znowu iść na zwolnienie...można się też ubiegać o ten zasiłek rehabilitacyjny ( ale ja sie w tej kwestii nie orientuję). Pozatym trza się liczyć z tym , że jeżeli się jest na zwolnieniu praktycznie całą ciążę, to ZUS często robi kontrolę w tym przypadku...żeby sprawdzić czy wszytsko jest ok... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej 27.11.06, 14:46 ten tydz to już 8 tc ale nadal nie wierze w to ...niuniu pod moim sercem jeste taki nierealny. Caly dzien jest mi strasznie niedobrze nie wymiotuje ale chyba to jest gorsze bo mdli mnie caly dzien. Nie mam na nic do jedzenia ochoty jedyne na co mam to pomarancze moge je jesc i nic mi nie jest a na wszystko inne nam reakcje odrzucajace... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: hej 27.11.06, 23:08 Terrorku ,mdłości to najlepszy dowód, że dzidzia na pewno jest tam gdzie trzeba,8 tc,to już być może będzie widać serducho,nie wybierasz się na Usg? A propos,mandarynek i pomarańczy ,ja w pierwszej ciąży pozerałam je kilogramami ,a w drugiej znowu jabłka. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: hej 28.11.06, 09:43 hej we wtorek za tydz mam wizyte u giny tej nowej ale nie wyczulam jej jeszcze nie bardzo chciala mi dac poprzednie skierowanie na usg ale dala no ale nic nie bylo widac wiec watpie czy mi da teraz bo przed swietami bedzie 11 tydz wiec wtedy chyba juz planowo sie robi (chyba miedzy 10-12?)bo jak bede w 12 to nie bedzie mnie tu bo jade do rodzicow a chce im zawieźć zdjecie niuni oni jeszcze nic nie wiedza to ma byc niespodzianka pod choinke-najpiękniejszy prezentdla nas i dla nich napewno też; nie bede brala zwolnienia a wezme 3 dni urlopu-mam nadzieje ze dostane go. Pozdrawiam Dziś mialam pierwsza niespodzianke poranna w wc-ale moze to tylko tak jednorazowo? Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: hej 28.11.06, 15:01 Generalnie pierwsze Usg robi sie właśnie w 8tc,żeby sprawdzić czy jest serduszko,następne miedzy 10-12tc,ale gin u którego robiłam USG (podobno jeden z najlepszych) twierdzł, że najlepiej w 11tc,potem połówkowe,a potem ok 36- 37tc,ale co lekarz to obyczaj niektórzy robią na każdej wizycie.Jeśli nie wybierasz się teraz to może faktycznie poczekaj już do 11tc.Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 jest źle:(( 03.12.06, 21:53 Nie wiem czy Wam coś to będzie mówić, ale płytki krwi spadły mi drastycznie...poniżej 50 tyś...czyli jest bardzo źle...i niewiele można zrobić... reszta wyników coraz gorsza... Nie moge mieć zoo, ani cc a przy porodzie naturalnym wszyscy bedą się modlić żebym przeżyła... Muszę się skonsultować z hematologiem, bo ten mój gin jak zobaczy ten wynik , to chyba sam nie bedzie wiedział co zrobić.... ale szczerze??? Mimo iż miałam robione badanie trzy razy...mimo iż byłam przy aparacie który je robił...i na własne oczy widziałam alarm, który się włączył przy tym wyniku....i mam zaufanie do osoby która je robiła....to nie wierze i już, bo dobrze się czuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: jest źle:(( 03.12.06, 22:57 I tak trzymaj Kropciu,grunt to się nie załamywać, bo to szkodzi dziecku,kurczę myślę, że nie ma takiej anemii(bo chyba o nią chodzi),której by się nie dało leczyć,może trzeba zwiększyc podaż żelaza,koniecznie skonsultuj to z hematologiem,trzymam kciuki,do porodu masz jeszcze troche czasu, będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: jest źle:(( 04.12.06, 11:29 Olu to nie jest związane z anemią...choć anemię też mam)) Żelaza biorę już max dawkę..tu raczej chodzi o krzepnięcie krwi...za to jest odpowiedzialny szpik kostny... oczywiście, że się nie dam...nikt mi nie bedzie wmawiał choroby Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: jest źle:(( 05.12.06, 04:57 Trzymaj się Kropciu będzie dobrze!!! będę trzymać kciuki, żeby wszystko było ok. i tak będzie, myśl pozytywnie. Nie wierze zeby nie było sposobu zeby sobie z tym poradzić, jak najszybciej leć do specjalisty. Noi koniecznie zdawaj relacje. Jesli macie ochote oglądnąć nowe zdjęcia to zapraszam do naszego watku Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jest źle:(( 05.12.06, 11:02 Kropciu, aż mnie zmroziło, jak przeczytałam twój post! Trzymaj się! Lekarze muszą jakoś temu zaradzić, bo nie wierzę, że tobie pierwszej coś takiego się przytrafiło. Keri, ostatnie zdjęcia się nie otwierają. Buu... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: u mnie bardzo źle!!!! 05.12.06, 18:57 Bylam dzis na usg dzidzio ma 10 mm okreslil go gin na 7 tydzien .... ale nie ma akcji serca prawdopodobnie.... mam poczekac 2 dni i zglosic sie do szpitala ginekologicznego i tam jak potwierdza wynik to ,,go zabiora ode mnie,,. To nie moze byc prawda.........tak na niego czekalam......... umowilam sie na czwartek do kliniki specjalist w usg........musi żyć musi...... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: u mnie bardzo źle!!!! 05.12.06, 19:51 Terrorek, olej gina! Na forach mnóstwo jest wypowiedzi dziewczyn, którym lekarze już chcieli usuwać ciążę, bo nie było akcji serca w terminie, który oni uznali za "jedynie słuszny", a dziewczyny odczekały jeszcze tydzień czy dwa, powtórzyły usg, serce biło już jak dzwon, a teraz mają zdrowe dzieci. Poczekaj cierpliwie i nie denerwuj się! Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: u mnie bardzo źle!!!! 05.12.06, 23:55 Terrorku Yskyerka ma rację,postaraj sie uzbroić w cierpliwośc (choc wiem że to trudne)i odczekaj trochę,serducho nie zawsze zaczyna bić w terminie,napewno nie dawaj sobie robić żadnego zabiegu już za dwa dni.Trzymam kciuki. Kropciu,kurcze nie znam sie na tych sprawach,ale napewno jakoś da się te wyniki poprawić w końcu mamy XXI wiek.Nie martw się będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: Do Keri 06.12.06, 00:12 U mnie wszystkie trzy, te z dzisiejszą datą(a właściwie już z wczorajszą)),się nie otwierają. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 już wszystko w porządku:) 06.12.06, 10:38 Jazdy były na maxa....jeden gin ( ale nie znam go nawet) powiedział, że on by mi robił natychmiast cesarkę przy takich wynikach...mój gin jak usłyszał telefonicznie o tych wynikach to też był przerażony....ale jakoś nie bardzo w to wierzył ,tak jak ja... Zrobiono mi te badania zupełnie innymi metodami ( kilkoma) żadko stosowanymi...i okazało się że wyniki są dobre ( tzn. nadal poniżej normy, ale dopuszczalne)...co się okazało? otóż moje płytki się posklejały i aparat je odrzuca....do tej pory nie wiem dlaczego się posklejały, ale mam pewne podejrzenia...jak się sprawdzą za parę tygodni to dam znać... Lekarz odetchnął z ulgą, bo inaczej trza by szukać przyczyn uszkodzenia szpiku kostnego... Oczywiście i tak nie jest rewelacyjnie...wszystkie inne wyniki mam poniżej norm...wszyscy się pytają jak można żyć z takimi wynikami... Mam się objadać słodyczami...nawet ponad miarę...bo cukier już miałam 43!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: już wszystko w porządku:) 08.12.06, 09:35 Kropciu, dobrze, że masz rozsądnego gina, który nie spanikował, tylko rzeczowo podszedł do sprawy. Też jestem ciekawa, co mogło posklejać te płytki. Daj znać, jak się coś okaże. No i wcinaj słodycze, skoro nawet lekarz ci kazał. Fajna taka dieta. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Terrorku 06.12.06, 10:45 Terrorku poczekaj jeszcze trochę... Ja byłam u mojego gina w 7 tygodniu...jak się go na początku wizyty spytałam czy będzie już widać serduszko ( bo chciałam w takim razie zawołać męża) to mi odpowiedział, że nie, bo jest za wcześnie... Potem się okazało, że serduszko widać....ale lekarz sie tłumaczył, że dlatego, że jestem bardzo szczupła....a wtedy naprawde byłam.... Oczywiście zrób sobie kolejne USg, ale bądź dobrej myśli i nie podejmuj pochopnie decyzji....Może zaszłaś w ciażę później niż myślisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 dzieki dziewczyny 06.12.06, 18:03 w pracy tez mnie pdpierali na duchu ale co sie wyplakalam to moje nie spalam cala noc jutro ide na te ,,specjalna,, wizyte caly czas sobie powtarzam ze bedzie dobrze dlaczego bog mialby mi zabrac tego aniolka przeciz juz teraz go tak bardzo kocham... Nie wiem jak wytrzymam caly jutrzejszy dzien bo wizyte mam na 19 dlatego w pracy powiedzialam ze przyjde na 10 do 18 zeby nie czekac tak dlugo bo pracuje i ide na badanie w warszawie w pociagu spalam na podlodze z przemeczenia i w dniu bylam z kolezanka pod firma na spacerze Musi byc dobrze prawda?????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: dzieki dziewczyny 06.12.06, 23:54 Prawda!,będzie dobrze zobaczysz,trzymam kciuki. Kropciu ciesze się, że u Ciebie też juz lepiej ,już tak niewiele czasu pozostało ci do porodu,musisz to przetrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 08:59 Cześć Dziewczyny Chyba muszę się z wami pożegnać mój aniołek nie żyje od ok 1,5 tyg wszystko ma juz wyksztalcone główkę rączki nóżki kręgosłup ale serduszko przestało bić albo mialo wade serca albo moglo to byc skutkiem przeziębienia (tylko ze nie bylam przeziębiona). Lekarz od razu zadzwonił do szpitala mam dziś zadzwonić ponownie czy są wogóle miejsca. Najgorsze było na nie patrzeć i ta straszna cisza to mój 9 tydzien dzidzio umarlo jako 7 tyg i 3 dni. Tak bardzo sie boję usuwania że coś pójdzie nie tak i co ja wtedy zrobie .... tak sie boję Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 09:33 Terrorku, trzymaj się, kochana! Taką miałam nadzieję, że to jednak za wcześnie i że już wkrótce usłyszysz silne serduszko. Jakbyś chciała się wygadać, pamiętaj, że my tu ciągle jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 09:49 Terrorku nie żegnaj się z nami....tak mi przykro , że się nie udało...ale starań o dzidziusia nie przerywaj...poronienie we czesnym stadium zazwyczaj oznacza dużą wadę genetyczną..co się niestety często zdarza...co nie oznacza, że wkrótce nie zajdziesz w zdrową ciążę teraz już wiesz, że możecie mieć dzieci, więc pewnie będzie to kwestia kolejnych prób...trzymaj się i nie poddawaj... Yskyerko podobno w grudniu ma być w domu Twój mąż) Masz jakś strategię na staranka? jakieś nowe leki czy idziecie poprostu na żywioł?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dzieki dziewczyny 08.12.06, 11:01 Kropciu, w tym cyklu zaczynam stymulację hormonalną, a potem - w zależności od tego, kiedy będzie owu - albo inseminacja, albo starania naturalne, bo w Święta nikt mi zabiegu nie zrobi. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 starania 08.12.06, 14:04 terrorku trzymaj sie wszystko bedzie dobrze badz cierpliwa .a u mnie @ spoznia sie dwa dni testowalam dzisiaj i sa dwie krechy a ja nie moge uwierzyc po prostu nie wierze ze wreszcie sie udalo .pozdrawiam was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: starania 08.12.06, 14:44 Anetko, gratulacje! Spokojnych ośmiu miesięcy ci życzę! No to piękny masz prezent mikołajkowo-przedświąteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: starania 08.12.06, 20:55 dziękuję za gratulacje i wysyłam wam fluidki i życzę z całego serducha wszystkim starającym by wreszcie przyszedł ten upragniony dzień .dziewczynki nie poddajcie się trzymam za was kciuki .pozdrawiam was !!!prezent mikołajkowy mam niesamowity nie spodziewałam się bo miałam inny cel zapisałam się na prawko i nie myślałam o tym i tego trzeba było życzę wam tego samego jestem taka szczęśliwa po 10 m-c starań . Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: starania 08.12.06, 22:33 Terrorku strasznie ci współczuję,mogę sobie tylko wyobrazić jak się teraz czujesz,nie poddawaj się i bądż dalej z nami. Anetta ogromne gratulacje,fantastyczny prezent na święta),zdawaj relacje na bieżąco. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 czesc dziewczyny 10.12.06, 21:53 wczoraj wieczorem maz przywiozl mnie ze szpitala.Poszlam w czwartek na usg prywatnie no i niestety potwierdzil diagnoze tzn wyrok. Niunia nie zyla ok 1,5 tyg moze z przeziebienia moze miala wade serduszka. On od razu zadzwonil do szpitala gdzie pracuje i umowil mnie na nastepny dzien tzn piatek na zelazna w warszawie i pojechalam bardzo mila obsluga warunki super czulam sie jak w prywatnej klinice a nie w panstwowym szpitalu jakby nie to chyba gozej bym to zniosla. Mialam pokoj z lazienka przy lozku i to mi wiele pomoglo. Zalozyli mi lek ktory mial spowodowac poronienie i cala noc nie spalam najpierw byl bol coraz gorszy dostalam kroplowke przeciwbolowa i potem czopki jak przyszly skurcze to prawie na kleczaco chodzilam po korytarzu pani mowila ze tak jest przy porodzie a ja chcialam jej wykrzyczec ze ja nie bede miala dziecka wiec niech przestanie dala mi nastepna kroplowke ale nie bylo lepiej. Mialam zalatwiac sie do sloika bo moze niunia wyleci rano zrobili usg nie udalo sie wiec uspili mnie i zrobili zabieg po kilku godzinach wyposcili do domu mam zwolnienie 10 dni ale wezme urlop nie jestem w stanie tam wrocic i udawac ze sie nic nie stalo bo stalo zawalil sie moj swiat moja iskierka zgasla... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: czesc dziewczyny 10.12.06, 22:12 Terrorku to straszne co przeżyłaś...jedyne co mogę napisać to to, że w najbliższym czasie życie Ci to wszystko jeszcze wynagrodzi, za to całe cierpienie, bądź dobrej myśli... U mnie kolejne stresy... szczerze to jeden za drugim....same takie gigantyczne....powoli już tego nie wytrzymuję...bo przez pół ciąży życie nas ciągle doświadcza...i poprostu mój dzidziuś rozwija się w chronicznym stresie... Jak pomyślę o zbliżających sie świętach to mi się odechciewa... Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 do Anetki:) 10.12.06, 22:14 Anetko szczere gratulacje!! Zdawaj relacje!! I dbaj o siebie z całych sił....porządki przedświąteczne sobie odpuść...byle dzidzia się dobrze zagnieździła)) Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 do Yskyerki 10.12.06, 22:17 Yskyerko cieszę się, że zaczną się intensywne staranka...informuj na bieżąco) Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 dzięki za gratulacje !!! 11.12.06, 20:11 staram się oszczedzać ale czasami się nie da ,ogólnie dobrze sie czuję czasami mnie mdli i kłuje dół brzucha takie skurcze ale nie plamie ,a i czasami bóle głowy jeśli by tak całą ciążę to by było super .pozdrawiam was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: dzięki za gratulacje !!! 11.12.06, 21:54 Anetko każdy przechodzi ciążę na swój sposób....więc całkiem możliwe, że na tych objawach się skończy....czego Ci bardzo życzę) Ja się spodziewałam tylu dolegliwości ciążowych...a tu prawie nic... Nie miałam popularnych zaparć ( mimo brania dużych dawek żelaza), zgagi, nie wymiotywałam ( fakt- dzęki lekom), brak skurczy łydek, opuchlizny, nadmiernego apetytu, bólów głowy, brzucha, nie biję rekordów w ilości wizyt w WC) itp.... Ale za to ciąża ma niezły wpływ na moją psychikę..mam niesamowitą sklerozę, często depresję i nie radzę sobie z problemami ( choć znajomi twierdzą, że to nie kwestia ciąży...tylko los mi płata figle bez przerwy)...hahaha Acha jeszcze przez jakiś czas miałam bóle kregosłupa - bo miednica mi się poszerzała... Za to muszę przyznać, że mam nadmiar energii, której nie umiem spożytkować i to mnie doprowadza do depresji... Także bądź dobrej myśli))) Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: dzięki za gratulacje !!! 11.12.06, 22:08 żeby nie było...jeszcze wszystko przede mną)) A tak pozatym to martwię się dziewczyny, bo praktycznie od dwóch miesięcy nic nie przytyłam...mam 9 kilo na +...ale teraz gdy powinno się chyba najwięcej tyć, to moja waga stoi w miejscu... Brzuszek nie jest duży...a dzidzia w 33tc miała 1600g...nie wiem czy tak może być... Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.12.06, 10:26 Kropciu w którym tygodniu ciąży zobaczyłaś płeć dzieciątka ,bo ja już jestem ciekawa co noszę w brzuszku chciałabym córcię bo mam już synka ,ale jak będzie chłopiec to też będę szczęśliwa przecież tego chciałam .pozdrawiam was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 12.12.06, 11:05 oj u mnie było z tym ciężko...na początku się wkurzałam, potem to już mi było obojętne i tak czułam, że będzie chłopak...hehehe... nie potrzebowałam USG... pierwsze przesłanki były w 21tc...ale lekarz kazał nikomu nie mówić, bo on nie jest wogule pewny tego...w sumie na 100% dowiedzieliśmy się chyba w 30 tc...więc bardzo późno... Ale niektóre dziewczyny już wiedzą w 16-17 tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Do Yskyerki! 21.12.06, 10:41 Yskyerko czy rzeczywiście Twój mąż nie dotarł na iseminację???? Jeżeli się nie udało, to ja poprostu nie mam słów...jakieś fatum z tym samolotem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Wesołych Świąt:))) 21.12.06, 10:47 Ze względu na to, iż nie wiem czy przez najbliższe dni wejdę na forum...a przede wszystkim, żebym poprostu nie zapomniała ( bo sklerozę mam coraz gorszą w tej ciąży - zapominam jak się nazywam).... to chciałam Wam życzyć drogie Koleżanki Wesołych Świąt i by się wszystkie Wasze świąteczne marzenia i oczekiwania spełniły)) Buziaczki) Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: Wesołych Świąt:))) 24.12.06, 10:58 dziewczyny zyczę wam spokojnych WESOłYCH śWIąT SPEłNIENIA MARZEń PREZENTóW WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE !!!BYłAM U LEKARZA WIDZIAłAM JUż JAK BIJE SERDUSZKO COś NIESAMOWITEGO TYLKO MARTWIę SIę JAK SOBIE PORADZE .POZDRAWIAM WAS TRZYMAJCIE SIE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 27.12.06, 19:06 Dziewczyny co tam u Was?.Kropciu ,przygotowujesz się już do porodu,przecież to juz ostatnie chwile. Przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń na święta,ale nie miałam do tego głowy ,bo Emilka mi się rozchorowała,przez tydzień miała gorączkę prawie 40st,raz to nawet powyżej 40,nie wiedzielismy co jej jest,myśleliśmy, że może trzydniówka,potem przez święta nie bardzo dało się cokolwiek działać,dopiero dziś zdiagnozowano zapalenie dróg moczowych i dostała antybiotyk,tak że święta nie mieliśmy za wesołe ,mam nadzieję że będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 27.12.06, 21:39 Olu w sumie został mi miesiąc....chciałabym urodzić jak najszybciej, żeby mi się wyniki krwi jeszcze nie pogarszały, bo one cały czas spadają...choć jedynie hemoglobina mi sie podwyższyła....pozatym walczę z depresją przedporodową ( nie wiem, czy jest taka jednostka chorobowa, ale ja takie coś mam)....normalnie coś strasznego i nie umiem się jej pozbyć...i mam takie odczucia, że poród wcale tej depresji nie zlikwiduje...nie wiem czy jest to wina hormonów, czy to niezależna choroba, która mnie dopadła... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 01.01.07, 14:50 Dziewczyny jak Wam minął Sylwester?,ja mimo że w domciu bawiłam sie świetnie. Kropciu życze ci bezproblemowego i szybkiego porodu i nie martw się ja też miałam shizy przedporodowe ,miałam koszmarne sny i okropnie się bałam,ale jak przyszło co do czego, to ogarnął mnie niesamowity spokój i skupienie(choć z natury panikara jestem),będzie dobrze. Aneta Tobie życzę spokojnej ciąży,a Yskyerce i Terrorkowi szybkiego zaciążenia. Keri co takm u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 01.01.07, 21:53 Przede wszystkim to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!! My dzisiaj zaczęliśmy przyzwyczajać Kubusia do spania samodzielnego w łóżezku bo dotychczas spał tylko z nami i przy cycu albo kołysany na rękach a potem odkładany do łóżeczka. Ale mnie to strasznie wyczerpało i postanowilismy to zmienić - metoda tracy hogg (ciekawe ile wytrzymamy). Kuba jest teraz chory, ma katar i kaszle. Na sylwester byliśmy ze znajomymi i super w końcu się wybawiliśmy, Kuba został z babcią, pierwszy raz na całą noc!!! Jeśli chodzi o uczelnie to mam strasznego lenia, miałam odać projekt, w piątek wpisy a ja nic i straaasznie mi się nie chce a co gorsza to mam raczej małe pojęcie jak go wykonać do końca, kiepsko widzę te studia mój mąż leń też się jeszcze nie obronił, ach... Kuba chodzi za raczki i przy meblach, mały szkrab!!! Kropciu to może być wina hormonów, ja tak miałam z nerwami, nie mogłam ich opanować i teraz Kuba jest nadpobudliwy ;/ wszystko będzie ok, nie jedna kobieta przechodzi taką depresje i jakoś jest, są najlepszymi matkami a z czasem to ustąpi. Trzymaj się cieplutko i pisz jakcoś będzie się dziać, koniecznie. pozdrowienia dla wszystkich )) Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 10:44 Ja też Wam życzę Szczęśliwego Nowego Roku)) My niestety Sylwestra nie uczciliśmy kompletnie...tak jakby go wogule nie było... Kilka dni wcześniej byłam u gina i ten mnie trochę sprowadził na ziemię....w sumie zrozumiałam, że w każdej chwili mogę rodzić...i to ode mnie jakby zależy!!! Mam rozwarcie, brzuch twardy nonstop....muszę w końcu zacząć leżeć.... Przy czym najbardziej mnie zmartwił wagą....przytyłam tylko 10 kg...i ta waga stoi od chyba 3 miesięcy...dwa dni później już miałam tylko 8.5 kg na + i się wystraszyłam...postanowiłam sylwka spędzić na wilekim obżarstwie w łóżku!!! Bo naprawdę dziwnie wyglądam..... Dziś sie pakuję w końcu i chyba wypiorę pieluchy...ale uwierzcie, że tak się źle czułam po badaniu gina ( choć nic podczas badania nie bolało), że myślałam, że nie dotrwam do Nowego Roku...tym bardziej, że dość mocno zakrawawiłam po badaniu ( pewnie efekt moich wyników krwi)... Teraz jestem dobrej myśli i postaram sie wytrwać jak najdłużej... Keri mobilizuj się z tymi studiami...nie możesz ich pod koniec przerwać....trzymam kciuki... Acha dziewczyny jak się mój dzidziuś urodzi, to będę miała do Was setki pytań, bo ja nic nie umiem!!)))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 12:02 Cześć, dziewczynki! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, samych radosnych, słonecznych dni i spełnienia wszystkich marzeń! Dopiero teraz się pojawiam, bo zrobiliśmy sobie z mężem odwyk od cywilizacji i dopiero od wczoraj mam dostęp do komputera i Internetu, ale wczoraj cały dzień mąż kompa okupował. Kropciu, rzeczywiście mąż nie dotarł na inseminację. Wracał z Indii Aerofłotem, ale w samolocie zepsuł się silnik, więc zatrzymali ich na całą dobę w hotelu, potem było opóźnienie następnego samolotu, więc nie zdążyli ich wszystkich odprawić na poranny lot do Warszawy, w efekcie zamiast w środę rano, wrócił dopiero w czwartek późnym wieczorem. W czwartek w południe miałam mieć iui, wieczorem jeszcze zrobili mi usg, były dwa pęcherzyki, ale pękły ok. 20:00. Lekarz doradził iui w południe następnego dnia, ale nie wiem, czy nie lepiej było się wtedy starać naturalnie. No nic, teraz już nic nie poradzimy. Mam nadzieję, że w styczniu się uda, bo w tym cyklu już tylko czekam na @. Objawów zero, tempka spadła, więc nie mam złudzeń. Kropciu, trzymam kciuki za twój szczęśliwy poród. Anetta, dbaj o siebie i maleństwo. Fajnie, że widziałaś już serduszko. Ola, co z Emilką? Mam nadzieję, że już zdrowa. Keri, jejku, jak ja ci zazdroszczę... Terrorek, kiedy wznawiacie starania? Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 20:03 Ja też wam życzę szczęśliwego Nowego Roku podobno to magiczny rok bo ma 7 na końcu (oby...), dziś bylam pierwszy dzień w pracy po stracie i oczywiście się poplakalam bo mam taką wredną kolezankę ktora mimo iż wiedziala co sie stalo zapytala co mi jest dlaczego sie nie cieszę przecież jestem w ciąży...na szczęscie dziś sie dowiedzieliśmy iż przeszla do innego dzialu. Jutro mam kontrolę u gina nie bylam jeszcze od zabiegu a to juz 3 tyg. Nadal nie mogę się pozbierać, niby juz ok ale ciągle mi coś przypomina o tym co sie stalo najgorsze jest to jak zamykam oczy i widze siebie na usg usmiechnieta bo zobaczylam moja fasolkę a potem ta cisza i slowa lekarza...,,przykro mi...,, Chcę sie starać jak najszybciej będzie można zobaczymy co mi jutro powie lekarka jak bylam w szpitalu tak strasznie sie balam ze powiedzialam ze nie mogę nie wytrzymam kolejnego razu ale musze tak bardzo chce mieć dziecko i musze jak najszybciej zeby znow sie nie zacząć bać, żeby nie myśleć. Mówią ze ok 3 miesiecy trzeba czekać dla mnie to wieczność mimo iż minęlo już 3 tyg ale jeszcze nie dostalam @ wiec nie wiem sama jak to będzie ... trzymajcie za mnie kciuki napisze co mi powie pani dr Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: Szczęśliwego Nowego Roku!!!! 02.01.07, 21:52 cześć dziewczyny życzę wam dużo szczęścia ,spełnienia najskrytszych marzeń ,dużo zdrowia , satysfakcjonującej pracy , pieniędzy i co sobie życzycie .u mnie wszystko w porządku czasem objawy dokuczają mam na myśli mdłości czasami boli główka trochę leń we mnie wszedł ale ogólnie możliwie ,terrorku nie poddawaj się choć wiem że czasem trudno ,yskierko trzymam za ciebie kciuki napewno wam się uda , marzenia się spełniają ... pozdrawiam was !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 03.01.07, 11:09 Ale się dzisiaj wystraszyłam...o 6 rano dostałam skurcza bolącego...jakie to było straszne...bolał mnie brzuch na dole i krzyże w tym samym czasie...inaczej sobie to wyobrażałam...może nie chodzi o siłę bólu,ale o jakość.... Oczywiście spanikowałam....leżałam i bałam się ruszyć....nie bałam się tego,że to już...tylko tego , że zaraz mnie zaboli jeszcze raz....hahaha....na szczeście to było jednorazowe)) Terrorku trzymam kciuki i nie poddawaj się... Yskyerko czy w styczniu staracie się naturalnie czy też przez iseminację?? Anetko leń się ile chcesz...ja teraz trochę żałuję,że tego nie wykorzystałam)) Ja teraz mam niby leżeć a i tak muszę wiele rzeczy zrobić, bo nikt ich za mnie nie zrobi... Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 04.01.07, 19:08 hej ja jestem chora ale pani dr powiedziala ze organizm jest jeszcze slaby i sie nie broni i lapie wszystko... gina mi powiedziala ze po prostu mamy odczekac 2 cykle i zachodzic w ciążę, ona mnie prowadzila przez caly okres starań i powiedziala ze jek po takim czasie coszaskoczylo to nalezy to wykorzystac i starac sie jak najszybciej, po drugiej @ mam sie do niej zglosić ma i porobic badania i do roboty... Tylko ze jeszcze nie dostalam @ chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo pragnę by przyszla...do czego to doszlo Bardzo sie boje ale tak bardzo pragnę mieć znów tę świadomość że ona tam jest... caluje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 22:58 Dziewczynki, dziś 14 dpo i beta 43,17. Trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało! Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 23:07 Super wiadomość))) Trzymam kciuki....Teraz nas regularnie informuj, bo już nie masz w sygnaturce wykresiku, to nie mam co kontrolować)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 23:11 Mam, tylko zwykle go wykasowuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: nowe wieści w nowym roku 04.01.07, 23:54 O matko!,ale wspaniała wiadomość,jasne, że trzymam kciuki najmocniej jak potrafię)).Informuj na bieżąco. Emilka już zdrowa ,przez tydzień brała antybiotyk Zinnat,jutro robimy kontrolne badanie moczu mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: nowe wieści w nowym roku 06.01.07, 11:29 wspaniała wiadomość trzymam kciuki najmocniej jak się da .pozdrawiam was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 Re: nowe wieści w nowym roku 06.01.07, 19:41 ja tez baaaaardzo gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: nowe wieści w nowym roku 06.01.07, 22:57 Terrorku Ty łap fluidki ciążowe i bierz się do roboty za dwa cykle)) Twoja gin ma rację...skoro zaskoczyłaś, to trza to wykorzystać... Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 oczekiwania na starania majowo-sierpniowe 09.01.07, 19:06 Yskyerko co tam u ciebie słychać? Kropciu jak samopoczucie? My cały czas walczymy z infekcją dróg moczowych ,wprawdzie po antybiotyku bakterie zniknęły ,ale pozostały leukocyty,co jest bardzo niepokojące,teraz daje Emilce Furagin,a pojutrze kolejna kontrola moczu,najgorsze to jest to pobieranie,nawet nie zadajecie sobie sprawy jak trudno złapać mocz u 5 miesięczniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
terrorek1 hej dziewczyny... 11.01.07, 19:37 chyba coś się ruszylo dostalam @- 32 dni po zaniegu to chyba na najlepszej drodze do staranek? jeszcze ok 30 dni do następnej i po następnej już mamy sie starać tylko mam pytanie - skąd będę wiedziala kiedy mam się starac bo po zabiegu pewnie wszystko sie pozmienialo -mam sobie odliczyć z 12-14 dni i celować? pomożcie bo teraz tylko o tym myślę... caluski Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: hej dziewczyny... 11.01.07, 20:39 Terrorku, nic nie licz. Od razu po @ weź męża w obroty i tak co dwa dni. W ten sposób na pewno nie przeoczycie owulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: hej dziewczyny... 11.01.07, 23:15 Chyba mi odszedł czop....albo kawałek czopa...nie wiem...poprostu wyleciało ze mnie trochę jajka kurzego, ciągnącego, przeźroczystego... Ten czop to beznadziejna sprawa, bo i tak nic nie mówi o dacie porodu i nawet nie można stwierdzić czy jest cały... Brzuch mnie boli okresowo, ale to nie są skurcze, tylko taki ciągły ból.. no i brzuch mi twardnieje nonstop....ale to już jest normalka od dłuższego czasu...tego porodu naprawde nie da się przewidzieć... Terrorku uważam tak jak Yskyerka....najlepsze są staranka co drugi dzień...i na luzie... Yskyerko mam nadzieje, że nie pracujesz, tylko odpoczywasz!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
ola07 Re: hej dziewczyny... 12.01.07, 19:12 No cóż Kropciu daty porodu rzeczywiście nie da sie przewidzieć,mnie odszedł czop długo wczesniej, a z rozwarciem na 2 palce chodziłam prawie 3 tygodnie,częste pobolewania i napinanie brzucha, to na tym etapie codzienność,a ten śluz to niekoniecznie musi być czop,ja taki "płodny",ciągnący miałam w ostatnich tygodniach ciąży cały czas.Zapewniam cię, że jak nadejdzie ta godzina to napewno nie przeoczysz Yskyerko jak samopoczucie? ,dbaj o siebie i dużo wypoczywaj. Terrorku,trzymam kciuki za szybkie zaciążenie Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 10:51 yskierko co tam u ciebie ,kropciu juz niewiele ci zostało nie martw sie wszystko bedzie dobrze ,terrorku trzymam kciuki za ciebie ,olu mam nadzieje ze malutka juz wyzdrowiała ,u mnie wszystko w porzadku czasem mdłosci dopadaja i bole głowy https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;29/st/20070816/k/85c2/preg.png"> Odpowiedz Link Zgłoś
anetta46 Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 10:54 żle zaznaczyłam adres przepraszam was!!! tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;29/st/20070816/k/85c2/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś