Dodaj do ulubionych

Przyszłe mamy z Białegostku

    • ania278 ok, przyznac sie!!! :)))) 27.03.06, 06:24
      Ktoras z was to moja sasiadka albo znajoma sasiadki z 3 pietra? wink))- prosze
      przyznac sie bez bicia bo nie wiem o co chodzi...
      Ktora mnie zna oprocz annanatali???...
      wink)))
      • annanatali Re: ok, przyznac sie!!! :)))) 27.03.06, 14:01
        Ania to właśnie ja znam Twoją sąsiadkę z góry (hehe). A co już masz jakies od
        nich przecieki? Bawiłaś się z nimi u mnie na weselu. Nie poznałaś ich.
        Siedzieliści jakoś tak obok siebie. Muszę obejrzeć na kasecie.

        Wczoraj powiedziałam rodzicom o ciąży. Mama odrazu zrobiła się opiekuńcza i
        włąsnie gatuje dla mnie ( i przy okazji dla Lidki) rosół, bo ja przecież nie
        mam czasu zadbać o nas.

        A czuje sie ogólnie dobrze, ale jednak gorzej niz przy pierwszej ciąży. Potrafi
        mi boleć kręgosłup, brzuch czuje że urośnie jak na drożdzach, bo już spodnie sa
        zaciasne, a w pierwszej ciąży zaczęłam to odczuwac dopiero gdzieś ok 15 tyg. No
        i mam niestrawności i zgagę. Póki co nie mam tych ohydnych bólów głowy, które
        miałam w ciąży z Lidką.
        • kokardka_80 Te, które rodziły na Warszawskiej! 27.03.06, 19:07
          Dziewczyny, które juz rodziły lub te, które jeszcze nie, ale cos wiedzą. Co
          należy wziac na pewno do szpitala do porodu i po? Czy np. jednorazwoy zestaw do
          lewatywy jest konieczny? Majtki jednoarzowe? Podkłady? Pieluchy? itd. smile
          • ulcia30 Re: Te, które rodziły na Warszawskiej! 27.03.06, 19:15
            Anet, ja zacznę chodzić do szkoły rodzenia dopiero na początku kwietnia, ale
            pewnie albo na 8:30 albo na 14:00. Ta starsza pani to pewnie pani Teresa,
            podobno najlepsza w całej szkole.
            Dziewczyny, może widziałyście w jakimś sklepie z materiałami taki bawełniany
            ściągacz, jak spodniach ciążowych? Chce taki wstawić do moich biodrówek, ale
            przeszukałam parę sklepów z materiałami i takiego czegóś brak sad. Szukam też
            dobrej krawcowej...
            • ania278 Re: annanatali... 28.03.06, 05:12
              Aniu ,przyznam sie ze absolutnie ich nie pamietam. Musialabym sie "gleboko"
              zastanowic i pomyslec o pare lat wstecz. wink
              A jak doszlyscie do tego ze jestem jej sasiadka?? Ona tez jest na forum?
              W sumie ja ich slabo znam,ta dziewczyne widzialam moze raz albo dwa, a jej meza
              ciut wiecej. Po moim wyjezdzie widocznie sie "zgadali" z Tomkiem i stad te
              forumowe przecieki.wink
              Wczesnie Ci rosnie brzuszek, ale ty jestes szczuplutka i moze dlatego tak to
              odczuwasz. Ja dopiero w 5-6 miesiacu zaczelam zauwazac brzuchola, a do polowy
              ciazy nie bylo widac absolutnie nic i nie mialam problemu pt. "w co sie ubrac"
              bo wszystko pasowalo. Myslalam ze do konca zbytnio mi nie urosnie, ale
              widocznie tu nie ma zadnych regul, bo ostatnich tygodniach nabral rozpedu, a ja
              smieje sie ze mam osobista podporke na rece. big_grin
              Jedyne co mi ostatnio dokucza to puchnace kostki...Ale juz mniej niz 4 tyg
              (jesli nie przenosze, a tego sie obawiam).
              Teraz jak rodzice wiedza, to na pewno beda cie troszke rozpieszczac i wyreczac.
              Jak Twoje poszukiwania lekarza? Cos sie wyklarowalo czy nadal masz problem?
              Dziewczyny chwala lekarzy z Warszawskiej, ja niestety w tej kwestii sie nie
              wypowiem bo nie znam za bardzo tamtego szpitala, ale moze wlasnie tam warto
              sprobowac?



              • annanatali Re: annanatali... 28.03.06, 13:54
                Ja już wcześniej wiedziałm ,że tam mieszkasz, bo Irena mi powiedziała.
                Powiedziała, że Twoje włosy są tak charakterystyczne, ze to na pewno TY.

                Co do lekarzy, to nadal nie zrobiłam żadnego ruchu. Wygodnie by mi było w PSK,
                bo Andrzej byłby pod ręką i ja do pracy mam na piechotkę, ale po tym forum
                zdecyduje się chyba na Warszawską.
                Mam co jakiś czas do pracy na 10, więc powinnam wybrać lekarza, który pracuje
                od 8.

                Powiedżcie mi dziewczyny, jak sie robi badania na Warszawskiej. Ja w PSK
                organizowałam tak sprytnie, że robiłam badania, a wynik odbierałam w dniu
                wizyty, żeby po 5 razy nie chodzić i czasu nie tracić. I czy się jest umówionym
                na godzinę czy trzeba swoje odczekać?
                • sara-monika przyszłe mamy 28.03.06, 20:11
                  Hejka dziewczyny!
                  Od przyszłego tygodnia zaczynam chodzic do szkoły rodzenia na warszawską smile
                  Jesteście zadowolone z przeprowadzanych tam zajeć? Chciałam iść z meżem ale
                  przez telefon powiedziano mi ze najpierw chodzi sie samej bo są jakieś wykłady
                  a pod koniec mozna bedzie meza zabrac.
                  Moze któraś z przyszłych mam jest zainteresowana kupnem spodni ciążowych to
                  zapraszam na moją aukcje allegro, dziś wystawiałam
                  POZDRAWIAM PAPATKI

                  www.allegro.pl/item95069692_spodnie_ciazowe_rozm_xs.html
                  • anet77 Re: przyszłe mamy 29.03.06, 08:37
                    W szkole rodzenia na warszawskiej jest bardzo fajnie. Najpierw chodzisz sama na
                    ćwiczenia a potem masz wykłady, na które już chodzisz z mężem.
            • anet77 Re: Te, które rodziły na Warszawskiej! 28.03.06, 08:49
              ulcia ja Ci powiem, ze obie te położne są bardzo fajne i jest bardzo miło na
              cwiczeniach.
          • anet77 Re: Te, które rodziły na Warszawskiej! 28.03.06, 08:46
            Ja jeszcze nie rodziłam ale mam kolezanki, które niedawno rodziły na
            warszawskiej i chodze teraz na wykłady w szkole rodzenia, gdzie też mówią co
            trzeba do którego szpitala zabrać ze sobą. Tak więc na warszawskiej musisz
            mieć: podpaski ginekologiczne (takie duże), majtki jednorazowe i proponują,
            zeby tez wziać 2 swoje koszule. Pampersy dla dziecka podobno lepiej tez mieć,
            bo może im zabraknąć pieluch w szpitalu. Co do zestawu do lewatywy nie musisz
            mieć jego koniecznie, bo po pierwsze mozesz nie zgodzić się na lewatywę a po
            drugie oni mają swój sprzet do tego. jednnak nam położna polecała, zeby mieć
            swoją, bo to zawsze swoje, nowe itd a kosztuje podobno coś ok 4 zł.W szpitalu
            nie musisz mieć ubranek dla dziecka, dopiero do wypisu.
            • annanatali Re: Te, które rodziły na Warszawskiej! 28.03.06, 13:37
              Ja rodziłam w PSK parę lat temu, i wszystko co wyżej sie zgadza, ale nie wiem
              po co te 2 koszule. Tam samemu się brało koszule z szafki na holu, a trzeba
              było je zmieniać co najmniej z 5 razy w czasie pobytu, bo ciągle sie brudziły.
              Ja nie korzystałabym ze swoich koszul, bo potem to prać w domu? Chyba, ze tam
              nie dają koszul. Ale jak chodziłam w odwiedziny do koleżanek na Warszawską to
              były w szpitalnych.
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.03.06, 06:57
      anet77 na kiedy masz termin? Chyba już zostało mało czasu.
      Jak się czujesz?
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.03.06, 08:40
        Termin mam na 13 maja, więc jeszcze trochę. Tak ogólnie to czuję się dośc
        dobrze, chociaż mdłości ciagle mam i czasami bywa, ze wymiotuję ale to już
        pestka w porównaniu z tym co było. Ostatnio bardzo puchnę. Nogi mam tak
        spuchnięte, ze czasami nie moge założyć butów, które były mi za duże. Ale
        ogólnie jakoś sie trzymam.
        • zduno2 Re: wózek chicco 29.03.06, 12:48
          znalazłam ogłoszenie o sprzedaży wózka-może kogoś zainteresuje.Ja też mam
          takiego pick upa i jestem bardzo zadowolona smile
          • ulcia30 Re: wózek chicco 30.03.06, 15:03
            Hej, dziewczyny śliczna dziś pogoda, aż się chce iść na spacer. Jak się
            czujecie? Mi trochę puchną nogi, szczególnie po pracy i czasami jestem okrutnie
            zmęczona. Dzidziol kopie, że aż miło wink. Od przyszłego tygodnia wybieram się
            do szkoły rodzenia, trzeba trochę poćwiczyć, bo waga rośnie, że patrzeć już w
            jej kierunku nie mogę.
            Pozdróweczka
    • konwersja szczęśliwy powrót do domku 30.03.06, 22:35
      Zaczęło się skierowaniem na patologię do PSK... Trochę się obawiałam, bo
      słyszałam różne opinie o personelu i tym szpitalu. Muszę przyznaĆ, że nie było
      się czego baĆ... Trochę poobijałam sobie boczki na patologii i 23 wylądowałam
      na sali eko z mężem na indukcji. Personel, na który trafiłam był niesamowicie
      cierpliwy i znający się na rzeczy. Pomagali mi jak tylko potrafili (głównie
      wszędobylski anastazjolog smile Poród był bardzo rodzinny i pod koniec zrobił się
      mały tłum (mąż, trzy położne, dwóch lekarzy, anastazjolog)... Urodziłam
      zdrowego koloska smile Córcia 4340, 62cm i 10 pktów apgar. Teraz spokojniutko
      zaklimatyzowujemy się w domciu...
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • babycool Re: szczęśliwy powrót do domku 31.03.06, 08:22
        Gratulacje smile))) czyli nie wszystko takie straszne jak maluja smile
        A przy okazji: Wielka panienka z Twojej corci. Gdzie ona Ci sie zmiescila? smile
        Pozdrawiam serdecznie!
      • anet77 Re: szczęśliwy powrót do domku 31.03.06, 08:47
        Gratulacje konwersjo. Fajnie Ci, masz już wszystko za sobą i masz swoją córcię
        i to trzeba przyznać, ze sporą, bo 62 cm to niezła pannasmileNo to niech Wam się
        zdrowo chowa i dobrze rośnie. Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
        • annanatali Re: szczęśliwy powrót do domku 31.03.06, 10:40
          Równiez gratuluje córy.Jak sie będzie nazywać?

          Zapisałam sie dziś do dr Grycz (nie wiem czy to facet czy baba) na warszawskiej.
          Wymieniłam recepcjonicstce lekarzy, z tego forum, że chciałabym się do nich
          zapisać, a okazało się, że do nikogo nie mogę, bo albo już na warszawskiej nie
          pracują, albo nie przyjmują w poradni. Wymieniłam : Kurzątkowski, Kupisz,
          Michalak, Bartłomiejczuk, Wróblewski, Zdrodowska. i nic. Jedynie Kurzątkowski
          przyjmuje w przychodni, ale jak Pani powiedziała jest tylko dla tych które
          leżały już na patologii. Więc jak zaproponowała mi Urbana, to powiedziałm że
          nie chcę i zgłupiałam. Powiedziała Grycz - powiedziałam ok.


          mmmmoniko Ty pytałaś się o GRYCZ. czy juz byłaś na wizycie?

          Na forum w innych wątkach doczytałam, że prywatnie jest super, państwowo ktoś
          napisał, że nie żałuje badań, tylko ma humory, potem ktoś potwierdził,że jest
          ok ale faktycznie ma humory. Ktoś był na izbie przyjęć i miał z nią (nim)
          kontakt i był(a) w porządku. Z jednych wypowiedzi wnioskowałam, że to kobieta z
          innych, że facet.
          Nie mam co zwlekać bo i tak 10.04 będę w 12 tyg. a to i tak późno na pierwszą
          wizytę.
          • kokardka_80 Re: szczęśliwy powrót do domku 31.03.06, 20:12
            A tak na marginesie to dr Urban też pracuje w poradni ciąż wysokiego ryzyka,
            czyli tez dla tych "co leżały na patologii". A z tym to nie ejst tak. Ja nie
            leżałam na patologii, ale udałó mi sie dostać do lekarza, którego chciałam, a
            który niby jest od tych właśnie ciaż. Fortel trza zastosować!smile
            • konwersja Re: szczęśliwy powrót do domku 01.04.06, 14:28
              Dziękuję serdecznie smile
              Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie smile Oby było jak najmniej
              problemików ze zdrówkiem lekarzami i maleństwami...
        • babycool Dr Lemancewicz z Zamenhoffa 31.03.06, 10:44
          Dziewczyny we wtorek ide na usg prenatalne do dr Lemancewicza. Chccialam do
          Swieca,ale nie ma miejsc na najblizsze 2 tygodnie. Czy mozecie mi cos o nim
          powiedziec? Mam nadzieje, ze jest dobry. Dajcie znac czy cos wiecie, czy
          poznalyscie go. Pozdrawiam slonecznie i wiosennie!
          • zduno2 Re: Dr Lemancewicz z Zamenhoffa 31.03.06, 11:56
            Jeden i drugi robi usg połówkowe i jeden i drugi jest chwalony więc napewno
            wszystko będzie ok smile
            Ja na połówkowe wybiorę sie pewnie w okolicach maja.Teraz mam inny ból
            głowy.Toksoplazmoza wyszła mi pozytywnie ,teraz czekam na drugi wynik bo
            pozytywne były tylko IgG-nie wiem czy starczy mi cierpliwości do
            poniedziałku.Dzisiaj wybieram się na wizyte do mojego ginekologa- może on powie
            mi coś miłego i uspokoi.No cóż , takie to życie sad
            • babycool Re: Dr Lemancewicz z Zamenhoffa 31.03.06, 17:51
              Dzieki za info. Zduno nie martw sie, bedzie wszystko dobrze! Mam nadzieje, ze
              wieczorem juz bedziesz bardzo spokojna.
              Przy okazji: moja kuzynka miala toksoplazmoze i to bardzo wysoki poziom tego
              IGG albo IGM (teraz nie pamietam juz ktore jest ktore), i w listopadzie
              urodzila zdrowego chlopaczka. A bardzo sie nad nia trzesli, z tego tez powodu
              ja zaraz po podjeciu decyzji, ze majstrujem potomka zrobilam toskoplazmoze.
              Okazalo sie, ze juz ja przechodzilam i jestem odporna.
              Czekam na dobre wiesci od Ciebie i pozdrawiam.
              Ps. odezwij sie moze na GG: 5198443 smile
    • niuska35 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.04.06, 10:43
      dziewczyny, a wiecie może co trzeba zabrać ze sobą do porodu do PSK, a co dla
      dzidziusia: ubranka ,pieluchy i środki do pielęgnacji?
      • bmatoszko zasiłek rehabilitacyjny i ten cholerny ZUS 03.04.06, 14:40
        dziewczyny, muszę się wygadać bo już nie starcza mi cierpliwości, wniosek o
        zas.rehabilitacyjny złozyłam w styczniu (2 m-ce przed końcem chorobowego, tak
        jak sobie życzą) na skutek błędnego orzeczenia i opieszałości urzędników od
        miesiąca czekam na decyzję (takie mają spóźnienie), powinnam dostać ok 6 marca
        i oczywiście czekam na zaległą wypłatę, na świeta termin a zostały jeszcze
        zakupy.....
        ale nie myślcie że "puszczę to płazem", co oni sobie myślą, panstwo w państwie
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.04.06, 16:06
        Moja koleżanka rodziła w PSK w marcu to mówiła, ze nic dla dziecka nie musiała
        brać, tylko to co do wypisu. Dzieci zawijaja tam w tetrę a ubranka też dają
        swoje. Sobie chyba musisz mieć tak ajk wszedzie te majtki poporodowe i
        wpodkłady ginekologiczne.
        • zduno2 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.04.06, 18:30
          Niestety moje IgG jest wzrastające sadCzy któraś z Was zna może jakiegoś lekarza
          który prowadzi toxo w czasie ciąży?
        • niuska35 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 04.04.06, 08:56
          dzięki bardzo,pozdrawiam.W piątek albo w poniedziałek ide na cesarkę, bo moja
          mała niestety siedzi na posladkach i nie chce się przewrócic- zreszta teraz to
          już nie ma szans.Pa.
          • kokardka_80 do Zduno! 04.04.06, 09:32
            Wiem, że dziewczyny w ciazy z toxo przyjmowane są bez kolejki w przychodni tam
            na Żurawiej na Dojlidach.
            • annanatali Re: do Zduno! 04.04.06, 10:11
              potwierdzam, na żurawiej jest to specjalistyczny szpital i jest tam jakaś
              kobieta lekarz od toxo. Podobno dobra i miła. Wyleczyła męża kuzynke w ciąży.
          • milka781 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 04.04.06, 11:05
            Witam
            Ja też będę miała cesarkę w poniedziałek albo w piątek,ale chyba wybiorę
            poniedziałek.A gdzie będziesz rodzić?
            Pozdrawiam
            • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.04.06, 12:58
              Dziewczyny która z was wie coś na temat szkoły rodzenia Dar?Ile to kosztuje? A
              może ktoś sie wybiera wkrótce do tej szkoły?
              • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku do kasia2316 06.04.06, 08:21
                Hej, szkola Dar kosztuje 330zl. Wybieram sie tam na koniec kwietnia/poczatek
                maja. Termin mam na koniec lipca. Pozdrawiam!
                • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku do kasia2316 06.04.06, 09:05
                  A czy to jest opłata jednorazowa czy opłata miesięczna. kiedyś usłyszałam, że
                  to miesięczna, ale to chyba wyjdzie strasznie drogo i chyba jednorazowo tyle
                  kosztuje.
                  • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku do annanatali 06.04.06, 12:41
                    Hej, 330zl za caly kurs smile
                    A czy ktos wie czy do szkoly rodzenia na Warszawskiej wystarczy tymczasowe
                    zameldowanie w Bialymstoku? Pozdrawiam!
                    • sara-monika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.04.06, 15:13
                      Może któraś z dziewczyn zainteresowana byłaby spodniami ciążowymi?
                      Wystawiałam na allegro, można obejrzeć smile

                      www.allegro.pl/item96335734_spodnie_ciazowe_rozm_xs_gratis.html
                      a to moj dzidziuś:
                      bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
        • bartosowa Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.04.06, 14:27
          A co to są podkłady ginekologiczne?
          • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.04.06, 08:55
            podkłady ginekologiczne to takie duze podpaski. pakowane po 10 szt. do kupienia
            w aptekach lub czasami w sklepach z dziecięcymi rzeczami np. bambino, upalana
            (żłobek).
            • bartosowa Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.04.06, 09:48
              Ja poprosiłam w aptece duże podpaski, pani dała mi pieluchy z belli. Ale w
              życiu nie pomyślałam, że to się zwie podkładami ginekologicznymi.
              • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.04.06, 11:21
                nie to nie chodzi o pieluchy z belli, tylko dokładnie to na opakowaniu jest
                napisane podkłady ginekologiczne i to jest białe papierowe opakowanie z jakimś
                paskiem seledynowym i nie firma bella tylko jakś inna. jak któraś ma w domu to
                niech napisze z jakiej firmy.
                Powinnaś w aptece poprosić dokładnie o podkłady, a nie o podpaski.
                • ankaiw Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.04.06, 17:53
                  annanatali napisała:

                  > nie to nie chodzi o pieluchy z belli, tylko dokładnie to na opakowaniu jest
                  > napisane podkłady ginekologiczne i to jest białe papierowe opakowanie z
                  jakimś
                  > paskiem seledynowym i nie firma bella tylko jakś inna. jak któraś ma w domu
                  to
                  > niech napisze z jakiej firmy.
                  > Powinnaś w aptece poprosić dokładnie o podkłady, a nie o podpaski.


                  Ale pieluchy belli są dokładnie takie same, jak wspomniane podkłady w białym
                  opakowaniu, z tym, że w niekażdej aptece można je kupić.
              • perezzoo Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.04.06, 19:24
                ja tez poprosilam o podklady mowilam ze chodzi o cesarke i tez mi dala z belli
                te pieluchy duze
    • monika2821 od ktorego miesiaca nalezy sie zapisac na Zamenhof 05.04.06, 20:45
      ...od ktorego miesiaca nalezy sie zapisac na Zamenhoffa,aby miec pewnosc ,ze
      bedzie mozna tam w terminie urodzic?
      Czy lekarze tam pracujacy 'chetnie' daja zwolnienia?
      Bede wdzieczna,za polecenie mi dobrego specjalisy, ktory wykonuje cc.
      To dopiero 14 tc ale juz sie martwie...
      • annanatali Re: od ktorego miesiaca nalezy sie zapisac na Zam 06.04.06, 09:00
        miesiąc przed. na forum polecją Lemancewicza (osobiście znam osobę która jest
        nim zachwycona) i Lipskiego. Państwowi chętnie dają zwolnie to tym bardziej
        prywatnie.
        Nie marartw się dziewczyno jeszcze dużo czasu. Pewnie Ci tez wychodzi termin na
        październik tak jak mi. Tylko ja mam na koniec października. A teraz do jakiego
        lekarza chodziłaś?
      • agpil Re: od ktorego miesiaca nalezy sie zapisac na Zam 06.04.06, 11:38
        Hej! 14tc to dokladnie jak My smile Na kiedy masz termin? Ja równiez chodzę do
        Polikliniki do dr Lenczewskiego. Gorąco polecam big_grin
    • kmalczyk Re: Przyszłe mamy z Białegostku 07.04.06, 20:30
      podnosze wątek , bedziemy mieli core suppppppppeeerrrrrr!!! pozrawiam termin na
      23 maj ktos jeszcze ?
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 08.04.06, 07:35
        Ja też byłam teraz na kolejnym usg i potwierdziło się, ze będzie córa, bo na
        poprzednim słabo było widać i lekarz powiedział: raczej dziewczynka. Teraz
        potwierdził to już bardziej pewnie. No to patrzę, ze jednak będzie trochę
        panienek bo tak to przeważnie o chłopcach słyszałam.
        • babycool Re: corki i synowie :) 08.04.06, 10:17
          Gratuluje panienek smile Czyli moj maly bedzie mial kogo podrywac smile) Ale wogole
          to faktycznie jakis "sezon" na chlopaczkow ostatnio, prawda?
          Milego i cieplego weekendu zycze!
    • julka130 raczej syn 08.04.06, 23:03
      Cześć dziewczyny. Jestem na zwolnieniu - pojawiły się skurcze.
      Miałam robione usg i gin stwierdził że raczej syn. Piotrek się cieszy
      w domu jest już dziewczynka. Pozdrawiam
    • sara-monika Re:dziewczynka 10.04.06, 18:15
      U nas prawdopodobnie bedzie dziewczynka choć przy każdym usg lekarz prowadzący
      nie był pewien co do płci bo sprytnie uciekała. Byłam ostatnio na upalnej w tym
      sklepie z art.dziecięcymi, ale mają duży wybór (wszystkiego). Szkoda tylko ze
      aż takie ceny sad może wiecie gdzie można kupić tanią i ładną pościel do
      łóżeczka? Załączam linka odnośnie grupy krwi gdzie każda z was moze sprawdzić
      jaką grupę bedzie miała wasza dzidzia.
      www.zdrowie.med.pl/krew/grupy.php?matka0=B&matkar=dodatnia&ojciec0=B&ojciecr=dodatnia&wynik=Sprawd%BC
      a to moj maluszek:
      bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
      • annanatali Re:dziewczynka 10.04.06, 20:00
        Saro-moniko czy sprzedajesz spodnie bo sa już na Ciebie za małe. Ja bym może je
        kupiła, ale na mnie chyba też będa za małe. w biodrach mam 94, a wciąży może
        sie jeszcze rozejdzie.
        • ania278 Re:kwietniowki jak sie trzymacie???? 10.04.06, 23:55
          bmatoszko, reszta kwietniowek? Jakie wiesci? Czy ktoras z was juz urodzila?
          Ja skonczylam 38t, dzis gin stwierdzila ze mam rozwarcie na 1cm i urodzic moge
          jutro ale rownie dobrze i za 2 tyg.
          Ciesze sie ze to juz niedlugo!
          smile)))
          • bmatoszko Re:kwietniowki jak sie trzymacie???? 11.04.06, 12:52
            aniu, ja nie jestem nastawiona zbyt entuzjastycznie do porodu poniewaz wczoraj
            zdenerwowała mnie moja lekarka, gdyz sie okazało że będzie problem ze
            znieczuleniem w szpitalu na warszawskiej, pytałam ją juz dwa razy wcześniej i
            wtedy nie było problemu az tu nagle na koniec ciąży się pojawiły, b.powaznie
            zastanawiam się nad porodem na zamenhoffa, jeżeli mnie przyjmą i będą miejsca
        • sara-monika Re:annanatali 11.04.06, 16:08
          Hej!
          Chodziłam w tych spodniach do 8 msc.a teraz jest mi tak cieżko poruszać sie ze
          siedzę w domu w dresikach i bluzie (meża). Zostało mi jeszcze 9 tygodni do
          porodu i chyba przesiedze je w domciu smile Takie spodnie doskonale nadają sie do
          wyjścia ale w domu najwygodniej jest w dresie ... smile
          Podrawiam
          • aniutka77 widziałam mojego łobuziaka 11.04.06, 16:41
            ..........albo łobuzicę, bo jeszcze za wcześnie by stwierdzić. Wczoraj byłam na
            USG na Zamenhofa. Gdy w pewnej chwili lekarz przełączył zwykły czarno biały
            obraz na ten uzyskany techniką 4 d (real time) zapytałam: to mój dzidziuś?????
            a lekarz na to:...no przecież nie mój............
            smile)))Moje maleństwo ma 10 tydzień i na pewno juz nie jest fasolką, pomachał do
            mnie łapką smile
            • ania278 bmatoszko 11.04.06, 18:27
              przykro mi to slyszec,
              A dlaczego takie problemy ze znieczuleniem???
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.04.06, 06:53
      O co chodzi z tym znieczuleniem. Dlaczego mają być problemy.
      Czy ten kraj zwarjował i można liczyć na znieczulenie tylko
      za kase w prywatnych klinikach. Jestem wsciekła. Po jaki grom
      płacimy podatki. Rozumiem jak ktoś kazałby mi dopłacić, to jeszcze
      moge się zgodzić.
      Ja raczej bez znieczulenia zwarjuje. Pamietam jak wzieły mnie skurcze
      przy Julce i zero rozwarcia. 12godzin porodu. Naszczęście dostałam wtedy
      znieczulenie.
      Pozdrawiam was serdecznie
      • kokardka_80 Re:znieczulenie 12.04.06, 07:13
        Z tym znieczuleniem to raczej prawda, jeśli chodzi o Warszawską. Przyczyna:
        mało anestezjologów!W świeta i weekendy to w ogóle nie ma sznas na
        znieczulenie, bo anestezjolog "czeka" w razie cesarki, ale w taki powszedni
        dzień też moze być problem. Nie wiem, jak jest w PSK, tam ktoś mówił, że nie ma
        problemu ze znieczuleniem, ale pewnie trzeba by było zrobić tam wywiad, no i
        jeśli ktos chce tam rodzić. Pozdrowionka!smile
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.04.06, 08:29
      Może to nasza wina że się zgadzamy na takie traktowanie.
      Prosty przykład. Jak rodziłam Juleczke znalazłam się na sali
      zbiorowej. Razem było nas 3-4 rodzące. Zapytałam czy sala
      porodów rodzinnych jest wolna i czy mogę skorzystać.
      Odpowiedz połoznej - że jest wolna ale ja mam zamałe rozwarcie.
      Po 5min. pytam innej połoznej czy mogę przeiść na sale porodów
      rodzinnych. I ta zgodziła się odrazu. Wszystko zależy od dobrej
      woli lekarzy i położnych. A w święta i niedziele to lepiej odpoczywać
      w pracy. Morał z tego taki że lepiej być trudnym przypadkiem z komplikacjami
      i mieć wskazania do tej cholernej cesarki.
      • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.04.06, 09:02
        dziewczyny pewnie nigdzie państwowo nam nie mogą w każdej chwili zagwarantować
        anastazjologa. Jak rodziłam w PSK w piątek wieczorem lekarz anastazjolog był na
        telefon, wyszedł podobno na obiad. Dziewczyna poprosiła już anastazjologa i jak
        przyjechał miała już 8 cm rozwarcia i było za późno, żeby jej podać. Dzięki
        temu,że jak przyjechał do niej obsłużył tez mnie, bo już się zaczęło. I mimo,że
        był juz na miejscu ja myślałam, że już się nie doczekam. Cała procedura
        wydawało mi się, ze trwa wieki. Tu myślałam, że wpadnie taki ze strzykawką i
        się wkuje i po wszystkim, a tu nie. Najpierw jakiś stoliczek, potem zasłał go
        obrusikiem, potem zaczą wyciągać narzędzia i się przygotowywać, składać jakiś
        skomplikowany sprzęt. Zerkałam tylko jednym okiem, bo drugiego nie miałm siły
        już otworzyć. Jak go zawołałam to miałam 3 cm rozwarcia,a jak skończył i
        wszyscy wyszli zamieniłam kilka słow z mężem już jakas taka rozluźniona,
        przyszła położna mnie zbadac i się okazało, ze mam 10 cm rozwarcia i mam bóle
        parte, a mie sie wydawało, że może dopiero 4 cm i mi się chce kupe.
        tak szybko czasami idzie,że mogą nawet czasami nie zdążyć.
        Mój mąż niedawno pytał się położną z Warszawskiej czy to prawda, że są tam
        problemy ze znieczuleniem ona zaprzeczyła. Pewnie zawsze jest jakiś
        anastazjolog na telefon tylko może najwyżej nie zdążyć.
      • babycool Znieczulenie 12.04.06, 09:08
        Dziewczyny to co piszecie przeraza mnie! Coraz bardziej sklaniam sie do porodu
        na Zamenhoffa!!! Dochodze do wniosku,ze nie ma co na tym oszczedzac, bo jak mam
        rodzic nie dosc,ze zestresowana samym porodem - moj pierwszy - i jeszcze trzasc
        portkami(w tej sytuacji raczej golym tylkiem smile w obawie czy znajdzie sie dla
        mnie w razie potrzeby anestozjolog albo czy polozna laskawie pomoze albo i nie,
        i dawac ewentulane lapowki tylko po to zeby ktos byl mily i powiedzial dobre
        slowo to ja dziekuje ... Fakt,ze wolalabym te 800zl przeznaczyc na cos innego,
        ale chyba nasze panstwo nie pozostawia mi wyboru. Z drugiej strony moze jak
        pacjentki zaczna uciekac do prywatnych klinik i panstwowa sluzba zdrowia
        przestanie dostawac w lape to moze cos dotrze do nich?

        Ps. Slyszalam,ze rodzac na Zamenhoffa dostaje sie wyprawke.Czy moze ktos wie co
        wchodzi w jej sklad? Dzieki za odpowiedz. Pozdrawiam Was serdecznie!
        • up61974 Re: babycool 12.04.06, 10:57
          odnośnie wyprawki na Zamenhoffa, to ubierają dzieciaczka, czyli koszulka,
          pajacyk (ładny, aksamitny - można wybrać kolor, czasem i wzór)czapeczkę (też
          fajna, można wybrać), kocyk, w który maleństwo zawinięte było w klinice w
          trakcie pobytu, oraz nowy rożek (zamiennie może być też kocyk, w zalezności co
          mają)oprócz tego oczywiście próbek dość sporo. Mój mały gratisowo dostał
          jeszcze smoczka, a to dlatego że tak wiszczał przy wypisie że mu dali do
          uciszenia i tak przyjechał do domu smile POZDR

          • babycool Re: up61974 12.04.06, 14:58
            Dzieki za odpowiedz Up! tak sie zastanawiam teraz czy kupowac w takim razie
            rozek smile Ladny jest czy taki zwykly? Powiedz mi jeszcze prosze jak z opieka nad
            nowordkiem? Czy maja sprzet i wykonuja te same badania co w szpitalu? Mam tu na
            mysli np. badanie sluchu, w panstwowych szpitalach maja dobry sprzet
            zafundowany przez WOŚP. I ogolnie zadowolna jestes z porodu na Zamenoffa?
            • up61974 babycool 14.04.06, 08:20
              odpowiadam na pytanka: rożek raczej zwykły, ale niebrzydki. Właściwie służł mi
              tylko przez pierwsze dwa tygodnie, kiedy wszyscy bali sie malucha wziąć na
              ręce "bez niczego" wink
              Opieka nad noworodkiem jest wzorowa. Maluch jest cały czas przy Tobie, ale
              właściwie nic sama nie robisz, tylko karmiszsmile położne są na każde zawołanie,
              ale właściwie nie trzeba ich wołać bo tak często zaglądają, czy wszystko w
              porządku. Dodam że są wszystkie bardzo życzliwe.
              Jeśli chodzi o badania to z pewnością wykonują te same co w szpitalu, jeśli
              chodzi o te podstawowe oczywiście. Sprzęt do słuchu mają, właśnie taki od WOŚP.
              Ogólnie jestem zadowolona bardzo z porodu,i pobytu i opieki, tylko dodam ze
              miałam cesarkę POZDR
              • sara-monika Do:up61974 15.04.06, 12:48
                Chciałam cie zapytać odnośnie cesarki u Arciszewskich, a mianowicie chodzi o to
                czy przy cesarce jest obecny mąż, czy też nie. I jak to było z terminem ciecia?
                czy zapisywałaś sie na konkretną godzinę, czy dopiero robią cc gdy poród sie
                rozpoczął? Z góry dzieki za info.
                • up61974 sara-monika 18.04.06, 08:48
                  Przy samej cesarce mąż nie był obecny, a czy jest taka możliwość??? nie
                  wiem....Mąż byl jednak cały czas przy mnie do momentu zabrania na blok
                  operacyjny, a potem czekał w sąsiednim pomieszczeniu, gdzie maluchy po porodzie
                  są badane przez lekarza, więc maluszka widział zaledwie parę minut (góra: 5)po
                  porodzie. Potem opowiadał że położne i lekarze starali się by jak najwięcej
                  widział, mógł nawet zacisnąć pępowinę, choć z tego nie skorzystał wink. I
                  tatusiowie są mile widziani przy tych zabiegach. Jeszcze w tym miejscu dodam
                  odnośnie pielegniarek, bo śledziłam wątek ich atrakcyjności. Te z recepcji to
                  jakie są widać bez dwóch zdań. A te wyżej są różne, i chude i tęższe i młode i
                  starsze, ale wszystkie są równie zadbane i sympatyczne, a co zauważyłam wraz z
                  koleżanką z sąsiedniego łóżka, ta sympatyczność nie jest z przymusu, lecz po
                  prostu takie są. Lubią co robią.
                  Jesli chodzi o termin cięcia. To umówiłam się wcześniej z lekarzem. 2 tygodnie
                  przed terminem. Po wizycie poszliśmy razem do pań w recepcji. Pani po
                  spojrzeniu w komputer wymieniła dni spośród których mogłam sobie wybrać
                  dogodny, ale można też zaproponować jakąś swoją datę, jeśli ma to dla Ciebie
                  jakieś szczególne znaczenie... Ja właśnie miałam taką szczególną date na
                  tydzień przed terminem porodu. Godzinę podają sami. Trzeba sie zjawic
                  wcześniej, wszystko mowią, dostaje się też spis wszystkiego jak się do porodu
                  przygotować. U mnie jednak wyszło inaczej bo na tydzień przed zapisaną datą
                  cięcia odeszły mi wody, pojechałam do kliniki i zostałam potraktowana jako
                  nagły przypadek. Nie wiem jednak czy by mnie przyjęli , gdybym wcześniej nie
                  byla umówiona...
                  Jeśli tam chodzisz na wizyty i planujesz tam rodzic możesz o wszystko właściwie
                  pytac lekarza-odpowie raczej na wszystkie pytania. POZDR
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.04.06, 11:01
      Zgadzam się że te 800zł jeszcze można przeboleć, choć jest to prawie
      moja cała wypłata. I za tyle mogłabym kupić dla Juli piaskownice i
      domek ogrodowy. Tylko że często okazuje się, że są komplikacje
      i trzeba robić cesarke a to już 1400zł. I tyle ja juz żałuje.
      Bo zakilka miesięcy przyjdzie mi żyć z wychowawczego. Zostaje
      mi Warszawska. Mam nadzieje, że dostane znieczulenie.
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.04.06, 11:09
      A tak z inej bajki.
      Czy sprzątacie na święta. Ja w tym roku kompletnie odpuściłam.
      Mam skurcze i muszę się oszczędzać. Mieszkam z teściową. Oni na
      dole. Mamy oddzielne wejścia i tak dalej. I wiecie ta cholera
      nawet mnie niezapytała czy umyć mi okna. Trochę mnie nosi. Wszyscy
      myją okna, zmieniają firanki. Poczekam może poczuje sie lepiej.
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.04.06, 14:36
        dzisiaj byłam na wizycie w przychodni na warszawskiej i pytałam moją lekarkę o
        poród. Przyznała, ze problemy ze znieczuleniem moga być ale jakoś daje sie to
        przeważnie załatwić, więc jestem dobrej mysli. A co do okien to u mnie mąz umył
        i powieszał firanki i o dziwo wygląda to super, bo myślałam,ze nerwowo nie
        wytrzymam jak on to bedzie robił. Widac, ze jak chce to potrafismile
        • gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 14.04.06, 20:01
          Witajcie dziewczynki.Większość z was mnie nie zna,bo jestem weteranką tego
          wątku...moja córeczka ma już 6 miesięcy.Cały czas was podglądam i śledzę wasze
          losy.Z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy składam wam najserdeczniejsze
          życzeni:
          - zdrowych dzieciulków
          - pomyślnego i bezbolesnego rozwiązania(choć tak się niestety nie da)
          - i tak standardowo...smacznego jajeczka i mokrego dynguska!!!

          ANET77...serdeczne pozdrowionka...cieszę się,że ta ciąża idzie "jak po
          maśle".serdeczne pozdrowionka!
          -małgorzatka-
          • anet77 do Gosia 18.04.06, 13:00
            Hej Gosiu. dziekujemy za życzenia. No jakoś u mnie idzie i zbliża się ku
            końcowi ale czy ajk po maśle to nie wiem. Tez było problemów. 3 razy w tej
            ciąży zaliczyłam patalogię i mimo 9 miesiąca ciagle męczą mnie mdłości i
            jeszcze puchnąc mocno zaczęłam. Ale nie jest źlesmile Przynajmniej zgaga mnie w
            tej ciązy ominęła, ani razu nie miałam, więc i cos dobrego mnie spotkało.
            Pozdrawiam i buziaczki dla córy - spora już panna.
      • babycool Re: julka130 i sprzatanie 12.04.06, 15:06
        Julcia 1400 tez mnie doluje, mam jednak nadzieje, ze bedzie wszystko ok. Mam
        jeszcze do terminu 3,5 miesiaca wiec jeszcze machina w glowie na dobre nie
        ruszyla smile
        Co do sprzatania - grrrr fakt co za tesciowa. Daruj sobie to sprzatanie! Szkoda
        Twoich sil i zdrowia. Slonce swieci lepiej z mala na spacerek idz! Ja okno w
        kuchni mylam i wieszlam nowe firanki jakos w lutym (haha) a w sypialni mylam ze
        3 tygodnie temu z okazji otrzymania od mamy paczki z ladna nowa firanka smile
        Mamusia nawet tasme wszyla zebym miala rowno pomaraszczone tongue_out Tylko wlazlam i
        przypielam. W saloniku mam 3 Veluxy z zaluzjami i nie zamierzam myc okien.
        Jesli Ukochanemu bedzie przeszkadzalo sam to zrobi. Ale nie wiem kiedy skoro
        wiecznie wyjezdza. Sprzatne tylko tak ogolnie jak przed normalnym weekendem.
        Wole energie pozytkowac w lesie z psem i na basenie. Ponoc latwiej sie rodzi
        jak sie ma duzo ruchu.

        Aha: u mnie 24 tydzien i jakos od kilku dni mam schizy pt. przedwczesny porod.
        Przerabialyscie to?
    • julka130 Re: 12.04.06, 15:56
    • julka130 Re: 23tydz. 12.04.06, 16:00
      Mamy podobne terminy. Ja zaczełam 23tydz. i czuje się jak w 8miesiący
      i pewnie tak wyglądam. Ostatnio znajoma pytała się czy napewno tylko
      jedno dziecko w drodze. Okna umyje po świętach. Może w końcu naprawde
      będzie ciepło.
    • up61974 Re: Toksoplazmoza - pytanie 12.04.06, 20:44
      U mojej koleżanki stwierdzili IMG 120( nie wiem tylko w jakich jednostkach).
      Ona jest w 6 miesiącu ciąży. Strasznie sie boi, a ja nie bardzo wiem co
      powiedzieć, bo nic nie wiem na ten temat. Wiem , że tu na forum był poruszany
      temat toxo. Proszę was bardzo powiedzcie co wiecie na ten temat. Lekarz kazał
      jej czekac do środy, bo wtedy ma wizyte i wtedy zobaczy co i jak. Ale ona chyba
      z siebie wyjdzie przez te dni.
      • monika2821 jak to jest ze zwolnieniami lekarskimi? 12.04.06, 23:18
        Na razie 3 miesiacu ciazy czuje sie bardzo dobrze i korzystam z opieki w
        przychodni rejonowej.Zamierzam jednak zapisac sie od wakacji do kliniki na
        Zamenhoffa.Zastanawia mnie fakt jak to jest ze zwolnieniami lekarskimi-w
        przychodni ginekolog pewnie bedzie robil problemy, gybym chciala je wziac 'na
        odpoczynek'.Jak jest na Zamenhoffa?Jako nauczyciel chcialabym wziac na okres 2
        miesiacy wakacji,co by mi przedluzylo macierzynski...
        Czy sa szanse?
      • zduno2 Re: Toksoplazmoza - pytanie 13.04.06, 08:24
        Zakładam ,że te 120 to IgG a nie IgM.Jeśłi IgG to są to ciała odpornościowe po
        dawnej toksoplazmozie i jej dzidziuś jest bezpieczny.Mimo to prawdopodobnie
        dostanie antybiotyk profilaktycznie (ja dostałam na trzy tygodnie przy IgG
        130).Wszytsko to dotyczy sytuacji kiedy IgM jest ujemne.Jeśli nie ma wyniku IgM
        to przypuszczam ,że będzie musiała je zrobić- świadczą o obecnej chorobie.Tak
        jak dziewczyny pisały na Dojlidach przyjmują bez kolejki (oczywiście ze
        skierowaniem od rodzinnego) , poradnia jest czynna codziennie do 13 (podobno
        najlepiej jest być ok 13- ale warto wcześniej zadzwonić).Na dojlidach polecana
        jest dr Ostrowska- przyjmuje w poniedziałki .Ja byłam niestety prywatnie bo
        ponioedziałek mi nie pasował a chciałam iść do polecanego lekarza.Myślę ,że
        Twoja znajoma powinna zadzwonić do poradni na żurawiej i się tam umówić( niech
        powie ,że jest w ciąży i z podejrzeniem tokso).Ginekolog i tak nie będzie sam
        podejmował decyzji tylko ją skieruje do specjalisty a jak tam pójdzie wcześniej
        to będzie spokojniejsza smile
    • julka130 Re: Zapomniałam o lekarstwach 13.04.06, 09:20
      Jest mi smutno, pokłuciłam się z mężem. I wszystko przez
      moją głupote. Rano zapomniałam wziąść tabletki od skurczy.
      Zajełam się sprzątaniem zmiana pościeli, pranie itd.
      Dopiero o 17godz. się zorjentowałam i wziełam tabletki.
      Ale już niepomogły. Zaczełam wymiotować dostałam silnych skurczy
      i zwijałam się z bólu. Piotrek musiał zająć się Julą, wykąpać itd.
      Piotrek był wsciekły. Roskrzyczał się żebym pojechała do szpitala
      bo on ma dosyć patrzenia jak się męcze. I że tylko on zajmuje się Julą.
      Ale zaszalałam. Sama na siebie jestem zła. Wkurza mnie to że ja tak zle znoszę
      ciąże. Wymiotuje jak szalona, jestem ciągle zmęczona mam problemy s ciśnieniem.
      Jet to okres, kiedy jestam zależna od pomocy innych.
      • bmatoszko warszawska, znieczulenie i zamenhoffa 13.04.06, 16:19
        dowiedziałam się od pracujacej tam osoby, że jezeli sie trafi na ranna zmiane
        to do 15,00 jest lekarz i zrobi znieczulenie, a potem nie przyjadą jezeli nie
        są wpisani na grafik na nadgodziny, a wiem że w kwietniu żaden sie nie wpisał
        (wola za lepszą kase znieczulać prywatnie, a płacic dla połoznej i za
        znieczulenie i może jeszcze dla lekarza to wyjdzie tyle co w prywatnej klinice,
        sama sie własnie zapisałam na zamenhoffa ja koncze 39 tydz c. i załuję ze
        wydałam tyle kasy dla lekarki z warszawskiej prywatnie żeby mnie zwodziła, bo i
        sprzet ma gorszy, ale pierwsza ciąża więc chce się jak najlepiej.
        U arcisza wybrałam dr.Lenczewskiego, rzeczowy, konkretny, do porodu przyjedzie
        mimo ze zaczelam chodzic tak późno, klinika ok ale ja to nie bardzo lubie taka
        snobistyczną atmosfere, laski z długimi nogami i w krotkich kieckach wypinaja
        sie do lekarzy, i odniosłam wrazenie że bardziej interesuja sie mężami
        pacjetek, niz ciężarnymi, ale poczekam i zobacze co sie bedzie działo "po
        świętach" i wtedy zdecyduje





        • aniutka77 Re: warszawska, znieczulenie i zamenhoffa 13.04.06, 19:14
          Laski miłe, męża mojego traktują z lekkim pobłażaniem, jakby chcąc mu osłodzić
          to co go czeka, jak sie dzidzia urodzi. Troszkę stresujące jest ze one takie
          chude! Choć mi Arciszewski pozwolił przytyć maxymalnie 10 kg. Chodzę tam od
          początku. Jak wyglądało zapisywanie na poród? poszłaś i powiedziałaś, że
          chcesz? i Cię wpisali? Ale chyba na godzinę to się nie da umówić, hehe smileMyślę
          że to dobry wybór, będę trzymać kciuki smile
          • bmatoszko Re: warszawska, znieczulenie i zamenhoffa 13.04.06, 19:46
            nie zapisywałam sie na poród a jedynie lekarz wpisał date porodu do komputera i
            mnie jako jego pacjentkę, mam czas żeby zastanowic sie nad ewentualnym cc
            jezeli sobie zyczę, kolejna wizyta w terminie porodu, chyba że coś zacznie się
            dziać, ale aniutka skoro sama chodzisz to pewnie o tym wszystkim wiesz.
            a czy wybór dobry? w zasadzie to wybór dopiero nastapi...
          • monika2821 Re: warszawska, znieczulenie i zamenhoffa 14.04.06, 08:58
            Dziewczyny co we wypisujecie o tych pielegniarkach na Zamenhoffa?To jakis zart?
            Pytam , bo tam zamierzam rodzic, ale na razie nie bylam w tej klinice...
            • edyta253 pielęgniarki z Zamenhoffa 14.04.06, 09:41
              Witam
              Jedna z tych pielęgniarek była moją klientką, wiele razy gdy przychodziła do
              mnie mówiła o szefostwie...
              Muszą być: szczupłe, wysokie, zrobione paznokcie i włosy, makijaż. A jak nie to
              potrafili zwrucić uwagę że dzisiaj nie była u fryzjera!
              One same chodzą tam zestresowane myślę że zachowanie jest też narzucone przez
              właścicieli...
              Dziewczyna bardzo sympatyczna, w stałym związku i nie wydaje mi się żeby
              "czatowała" na któregoś z małżonków....

              Pozdrawiam
              Edyta
              • babycool Re: pielęgniarki z Zamenhoffa 14.04.06, 11:40
                Ja mialam tylko stycznosc z dziewczynami z recepcji, nie wiem czy one sa
                pielegniarkami. Faktycznie sa bardzo zadbane i szczuplutkie, ale uwazam, ze
                moglyby byc troche milsze. Uwazam,ze traktuja pacjentki z wyzszoscia. Czasem
                sie zastanawiam kto jest tam dla kogo?

                A z drugiej strony skad ten upor wlascicieli na takie laseczki? Dla przykladu -
                w zeszlym roku czesto latalam na lini Londyn - Chicago i bylam bardzo
                zaskoczona ... stewardesy to panie po 50tce (a moze i lepiej,ale swietnie
                utrzymane), zadbane, mile, elekwentne i troskliwe i towarzyskie. Ponoc linie
                lotniczne maja ostatnio taka tendencje.

                Z innej beczki: czy kogos oprocz mnie dobija ta pogoda?! Nawet nie moge sie
                pochwalic moim brzuszkiem, bo spod kurtki go nie widac!!!
                • malyktos1 Re: Nasza służba zdrowia! 15.04.06, 06:47
                  Muszę się wyżalić. Jestem w 15 tc, mam krwiaka w macicy, wiadomo z czym to się
                  wiąże.Na pierwszej wizycie byłam prywatnie, tam okazało się, ze mam krwiaka i
                  lekarz polecił mi innego z Warszawskiej. Poszłam zapisałam się ale wizyty nie
                  doczekałam wylądowałam z krwawieniam na patologii, wyszłam po paru dniach z
                  receptami w ręku i wyznaczona wizyta za dwa tyg. Od razu poszłam się umówić, za
                  dwa tyg. nie było to możliwe więc zapisała mnie miła pani na 7 kwietnia. 7-go
                  był strajk- głupia poszłam bo pomyślałam, ze takie jak ja to muszą być przyjęte
                  poza tym kończyły mi się leki a odstawić z dnia na dzień to słyszałam, ze nie
                  można.Spotkałam tylko uśmiechnięte panie, które przełożyły mi wizyte na 14
                  stego.14 sty to Wielki Piątek- tu wykazałam się juz totalna głupotą bo znowu
                  poszłam i nie pomyslałam, ze nasza biedna służba zdrowia zrobi sobie wolne już
                  od godz. 10tej a ja miałam wizyte po 11 stej. Miła pani zaczęła mnie
                  pocieszać,że krwiaka to teraz ma każda i nie ma co się przejmować itd.Tyle, że
                  ja nie jestem pierwszy raz w ciąży i pomimo, że jestem blondynką to chyba nie
                  aż tak głupią.Dodam, że w tym czasie dwa razy musiałam iść prywanie żeby
                  skonsultowac przyjmowanie leków.Wizyte znowu mam za tydzień.To będzie już 16
                  tydz. a ja nawet nie mam karty ciąży.To chyba jest moja wielka pomyłka, że
                  chciałam korzystać z państwowej służby zdrowia.I chyba na tym poprzestanę i
                  poszukam lekarza prywatnego.
                  • anet77 Re: Nasza służba zdrowia! 15.04.06, 13:06
                    Rozumiem Twój zal i niepokój i nie dizwię Ci się, ze jesteś zła. Jednak
                    prywatne wizyty wszystkiego tez nie rozwiązują. ja chodziłam prywatnie i moja
                    lekarka totalnie mnie olała. Z krwawieniem trafiłam do szpitala na warszawską,
                    gdzie zobaczyłam, ze są lekarze i lekarze i nie każdy tak olewa wszystko jak
                    moja lekark, która bierze kasę za wizyty w dodatku. Od tej pory zapisałam się i
                    chodze do przychodni na warszawską. Fakt czasami sa problemy z wizytami, Ty
                    jeszcze miałaś pecha jak widze ale warto bo elkarze sa tam dobrzy. Nie znam
                    wszystkich, bo aj chodze do gabinetu ciazy wysokiego ryzyka i znam głównie
                    lekarzy, którzy pracuja na patologii. A co do krwiaka to ja tez miałam na
                    poczatku ciazy krwiaka, spanikowałam okropnie ale nie był duży i wchłonął się
                    podczas ciązy i teraz jest ok. Pozdrawiam i trzymaj się.
                    • kokardka_80 Re: Nasza służba zdrowia! 15.04.06, 16:21
                      Wydaje mi się, że następnym razem nie powinnaś sie tak dawać zbywać! Te panie w
                      recepcji, skoro poważny jednka u Ciebie przypadek mogły zadzwonić do lekarza na
                      górę do szpitala, moze któryś by sie pofatygował! I nieprawda, ze kazda w ciaży
                      ma krwiaka, też panisuie wymysliły! Może zostań na tej Warszawskiej , bo
                      faktycnzie lekarze w przychodni ciąż wysokiego ryzyka są dobrzy. Tylko
                      następnym razem doamagaj się przyjęcia!Trzymaj się cieplutko!
                      • ulcia30 Re: Nasza służba zdrowia! 16.04.06, 11:52
                        Jakoś smutno się u nas zrobiło....sad. Julka, nie denerwuj się, w ciąży każda
                        kobieta jest rozkojarzona i wciąż zapomina. Twój mąż jest ojcem Twego dziecka i
                        ma te same obowiązki, co i Ty, a teraz to nawet większe. Radzę pomimo wszystko
                        wyluzować, napić się herbatki z melisy, czy coś, bo stres przenosi się na
                        dziecko i potem może być nadpobudliwe, a chyba lepiej jest mieć spokojne i
                        pogodne dzieciątko, nie? W ciąży trzeba być samolubną i koniec! W pierwszej
                        ciąży, a już był 8 miesiąc, to moja teściowa wystrzeliła z pytaniem:"okna już
                        chyba umyłaś, co?" Mam ogromny dom i mnóstwo okien. szlag mnie też trafiał -
                        zero chęci pomocy. W tej ciąży już wsztsko olewam, przyjedzie latem moja mama i
                        dosprzata, jakby co.Ale muszę pochwalić mojego męża - wychodzi mu różnie z tym
                        sprzątaniem, ale stara się bardzo i nie pozwala niczego mi robić. Kocham go za
                        to!
                        Też czasami nie miałam szczęścia w przychodni na Warszawskiej, ale jeżeli
                        miałam poważny problem,to szłam na oddział i moja pani doktór (Monika Korfel -
                        bardzo bardzo fajna kobieta) zawsze mnie badała. NIGDY mnie nie zbyła. Ale
                        fakt, że to nie panie w recepcji proponowały takie rozwiązanie. Poza tym, tam
                        wciąż śmierdzi papierochami, a to już wstyd, żeby palić obok ciężarnych. Jakby
                        co to być stanowczym i pamiętać, że to MY będziemy ponosić konsekwencje
                        jakichś, nie daj Boże, komplikacji.
                        A,jeszcze co do znieczulenia na Wraszawskiej, w szkole rodzenia w niektóre dni
                        ma zajęcia położna pracująca na Warszawskiej i to prawda, że w Święta i
                        weekendy znieczulenie do normalnego porodu nie jest podawane, bo jest jeden
                        anestezjolog i to pod telefonem i może byćpotrzebny do cesarki czy nagłej
                        operacji. Brrr! Zapytam jeszcze moją panią doktór we środę (o ile nie będzie
                        strajku czy zwolnienia wink.
                        Pozdrawiam was ciepło z okazji Świąt (choć ja dopiero będę je za tydzień
                        obchodzić).
                        Ulka z prawie 4-letnią córeczką i drugą w brzuszku.
                        • anet77 Re: Nasza służba zdrowia! 17.04.06, 22:21
                          To patrzę ulciu30, ze chodzimy do tej samej pani doktorsmile I jak sie
                          zorientowałam to tez chodzisz teraz do szkoły rodzenia na warszawską. A dużo Ci
                          jeszcze zostało tej ciąży? Bo ja juz niecały miesiąc. Tylko dzidzia, jak sie
                          okazało na ostatnim usg, nie jest zbyt duza, więc termin z usg wyszedł mi
                          ostatnio prawie 2 tygodnie późniejszy niż ten wyliczony. Ja ostatnio na wizycie
                          rozmawiałam z dr Korfel o porodzie to potwierdziła, ze z tym znieczuleniem może
                          róznie być. A nie wiesz czy ona bywa przy porodach? Czy w ogóle interesuje sie
                          jak rodzi jej pacjentka? Bo ja wczesniej byłam u dr Lipskiego w w sytuacji z
                          nim byłam dobrze zorientowana a co do dr Korfel to w tej sprawie jakoś niewiele
                          wiem. Wiem tylko, że pracuje na połogu.
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.04.06, 09:27
      Cześć. Strasznie cicho unas. Chyba dalej świętujecie.
      Buziaczki
      • sara-monika Ile miałyście... 19.04.06, 14:59
        Ile miałyście lat, gdy zdecydowałyście sie na pierwsze dziecko?
        To jest moja pierwsza ciąza, urodzę miesiąc przed 21 urodzinami smile

        bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
        • edyta253 Re: Ile miałyście... 19.04.06, 15:36
          25 lat
          • kokardka_80 Re: Ile miałyście... 19.04.06, 16:20
            Urodzę miesiąc przed 26 urodzinami smile
            • malyktos1 Re: Ile miałyście... 19.04.06, 17:26
              1 - 19
              2 - 25
              3 - 29
        • agpil Re: Ile miałyście... 19.04.06, 20:08
          pierwsza córcia - 19, druga - 21, a teraz - 36 wink
          • ania278 Re: Ile miałyście... 20.04.06, 03:43
            27
      • malyktos1 Do trzech razy sztuka 20.04.06, 10:00
        Jutro poraz ostatni spróbuje zostać pacjentką poradni na
        Warszawskiej.Trzymajcie za mnie kciuki albo może lepiej za "te" panie i lekarza
        bo juz moge nie wytrzymać - w końcu jutro Wielki Piątek u prawosławnych, więc
        też moga sobie zrobic wolne np.
    • julka130 Re: powodzenia 20.04.06, 10:10
      Do malyktos1.
      Mam nadzieje że ci się wkońcu uda. Teraz idz przed 10. Bo ja mam jakieś
      dziwne wrażenie że znowu wpadną na pomysł świętowanie.
      Szkoda że 1maj tak daleko.

      • babycool Do Was ode mnie 20.04.06, 15:39
        Hej Laseczki z brzuszkami! Dawno nie pisalam, ale czytalam na biezaco. Czy na
        Was to ciepelko, ktore mamy od wczoraj tez tak dziala? Jak owies na konia? Haha
        Zamiast wypoczywac i zbierac sily na pozniej to latam jak z pieprzem: laski,
        laki, sklepy itd. Ale to podobno dobrze robi. I rzeczywiscie raz nie poszlam na
        spacerek z psina, to caly dzien chodzilam jak otepiala. Minely mi skurcze
        lydek, kregoslup tez juz nie boli. Czasem tylko jak maly przyfasoli to aua. No
        i czasem jest niemilo jak sie ulozy na moim zaladku ... Oprocz tego sikam i
        sikam. Ale to chyba mala cena. Brzuszek mam taki fajny, nie za duzy i calkiem
        wygodny do noszenia. Chyba bedzie mi go brakowalo pozniej smile Za kilka dni
        zaczne 7 miesiac.JUZ! Dzisiaj robilam glukoze: na czczo 75, po godzinie 79.
        Wiec jest ok. Za to krew... Hemoglobina 9,8. Wieczorem mam wizyte u lekarza,
        nie moge sie doczekac jak dzidzie zobacze smile Mam nadzieje, ze wszystko dobrze z
        Nim. I ciekawe ile mama ma na liczniku smile Pozdrawiam Was i Wasze kruszynki!
        • ania278 bmatoszko, jak tam??? 20.04.06, 19:28
          Moze juz urodzilas? U mnie bez zmian. Nic sie nie dzieje, choc juz bym chciala.
          Zapisalas sie na Zamenhofa?
          • monika2821 jak to jest ze zwolnieniami-pomozcie!!!!!!!!!!!! !! 20.04.06, 20:09
            Nikt mi nie odpowiedzial, wiec ponawiam, wazne dla mnie pytanie:
            Na razie w 4 miesiacu ciazy czuje sie bardzo dobrze i korzystam z opieki w
            przychodni rejonowej.Zamierzam jednak zapisac sie od wakacji do kliniki na
            Zamenhoffa.Zastanawia mnie fakt jak to jest ze zwolnieniami lekarskimi-w
            przychodni ginekolog pewnie bedzie robil problemy, gybym chciala je wziac 'na
            odpoczynek'.
            Jak jest na Zamenhoffa?
            Jako nauczyciel chcialabym wziac na okres 2
            miesiacy wakacji,co by mi przedluzylo macierzynski...
            Czy sa szanse?
    • julka130 Re: zwolnieni 21.04.06, 09:33
      Cześć. Różnie jest z tymi zwolnieniami. Są ginekolodzy którzy robia
      problemy, ale raczej dają. Zwolnienie ciążowe wcale nie musi być
      od gin. może być od lekarza rodzinnego. Ja tak własnie robie.
      Raz proszę gin. a raz lekarza rodzinnego.
      • aniutka77 tajemnica hamburgera ! 21.04.06, 16:58
        W czwartek wieczorkiem około 18 zaciągnęlam ślubnego do Mc Donalda. Wiecie
        jakie było moje zdziwienie gdy na samym parkingu gdzie pochłaniałam shake'a w
        ciągu pół godzinki zobaczyłam 4 dziewczyny z brzuszkami? Nawet mój mąż się
        zdziwił ale dzięki temu uwierzył ze widac w ciąży tak się ma i nalezy mnie
        częściej przywozi na smakołyki. Przyznac się łobuzice która tak jak ja ma
        zachciewajki w Mac Donaldzie?

        bmatoszko-odezwij się koniecznie! Jak tam na Zamenofa? Wiem że tam sie
        zapisałaś przed porodem, ja chociaż chodzę od początku o porodzie jako takim
        nie rozmawiałam, było za wcześnie, przy kolejnej wizycie zapytam, stąd moje
        pytanie.
        Jeśli chodzi o zwolnienia na Zamenhofa mi lekarz powiedział krótko: Będzie
        trzeba, będę się źle czuła, będę potrzebowac odpoczynku-żaden problem = mam
        mówi. Na razie nie korzystałam smile
        Moja koleżanka chodzi do Urbana na Warszawską. Na dwa tygodnie przed porodem,
        powiedział jej- rodzic, rodzic! i odesłał do domu...zwolnienia nie dał, choc
        ciężko już jej chodzic, ale szczegółów nie znam, może po prostu mu nie
        powiedziała że chce. A moze praca zawodowa to jakaś forma naturalnego
        przyspieszenia akcji?
        Pozdrawiam serdecznie! teraz jak wiosna sie zaczęła, natykam się na dziewczyny
        z bruszkami na każdej ulicy kilka razy dziennie, szkoda że mojego jeszcze nie
        widac...
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.04.06, 22:56
      Ja mam ochoty na lody
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.04.06, 08:21
        Ja podobnie jak julka mam ochotę na lody raczejsmile
        A co do Urbana to ja raz byłam u niego na wizycie, bo przyszedł na zastępstwo i
        sam zaproponował mi zwolnienie lekarskie, nic nie wspomniałam nawet. Moze facet
        zapomniał i wystarczyło tylko sie upomnieć.
        • aniutka77 spodenki i brzuszek 22.04.06, 10:12
          Dokładnie, lekarz też człowiek, sklerozę ma prawo mieć.
          Chciałam zapytać Was już może specjalistki od ubranek ciążowych o jedną rzecz.
          Jakoś mi tak nieszczególnie się w moich spodniach zaczęło robić, zwłaszcza po
          świętach..... i kupiłam sobie spodenki ciążowe. Takie dżinsy, z tak zwaną
          dzianiną na brzuszek. Ale moja koleżanka która już jest tuż przed terminem
          powiedziała że jak bedę miała większy brzuch to będą do niczego bo zaczną ze
          mnie spadać sad w sensie zsuwać się z brzucholka. To prawda???? Jak na razie to
          jest mi super, dziś zaczęłam czwarty miesiąc, taki malutki brzuszek mam, ale w
          tych spodniach jest mi bardzo wygodnie. Nic mnie nie ciśnie. To jakich
          spodnich mam szukać? jeśli faktycznie takie z dzianiną są na nic później?
          poradźcie coś jak wiecie.
          • anet77 Re: spodenki i brzuszek 22.04.06, 12:19
            Hej. Ja już zbliżam sie ku końcówce, bo jutro zaczynam 38 tydzień. W tym czasie
            miałam sporo róznych spodni ciązowych ale an samą końcówkę kupiłam sobie
            spodnie materiałowe bawełna z laycrą i sa super, bardzo wygodne i mam w nich
            jeszcze spory zapas, bo gumka jeszcze nieźle ściagnięta jest. Czasami chdzę tez
            w spodniach dresowych. Tak raczej nie preferuję sportowego stylu ale w ciązy to
            jednak trzeba patrzeć, zeby wygodnie było.
          • babycool Re: spodenki i brzuszek 22.04.06, 12:31
            Hej, na hamburgerze to nie bylam ja smile Ja tez jakos lubie lody ostatnio i wode.
            Niestety jakichs strasznych zachcianek nie mam, niestety, bo nie moge pogonic
            po nie ukochanego.

            Co do spodenek - mam dzinsy ciazowe ale nie z takim workiem na brzuszek tylko
            dookola idzie ten pas z bawelny. Brzuszek mam podobno calkiem maly jak na 26
            tydzien. Fajnie leza i nic nie cisnie, ale wkurzaja mnie bo jak chodze to co
            chwile je podciagam bo krok mi sie spuszcza sad Nie wiem czemu, rozmiar moj, na
            dupci i udach fajnie przylegaja tak jak lubie. Najlepiej jednak sie czuje w
            spodniach zwyklych biodrowkach, albo takich co mozna je obnizyc i nosic pod
            brzuszkiem. Wtedy czuje sie jak sexi brzuchatka smile

            Zdecydowalam sie rodzic na Zamenhoffa. Bylam u Lipskiego w czwartek i pytalam
            jak to wyglada czy musze sie zapisywac. Powiedzial, ze nie. Ze od poczatku
            jestem ich pacjentka, ze jestem zarejestrowana u nich i jak zaczne rodzic to
            mam zadzwonic i przyjezdzac. A jesli wczesniej wiadomo bedzie, ze bedzie
            cesarka to umowimy sia na konkretny dzien smile Zadeklarowal, ze do konca lipca
            nauczy sie robic cesarke smile Wiecie od razu poczulam sie spokojniejsza jak
            podjelam decyzje o porodzie tam. I do tego swiadomosc, ze lekarz, ktory mnie
            zna (poznaje na kazdej wizycie i pamieta szczegoly bez zagladania w karte)
            bedzie odbieral moj porod dziala jak balsam smile Pozdrawiam Was!
            • aniutka77 Re: spodenki i brzuszek 22.04.06, 13:50
              No właśnie! Ja też chodze od początku ale do Arciszewskiego. Jeszcze o porodzie
              z nim nie rozmawiałam, bo byłam tylko dwa razy jak dotąd, w czwartym tygodniu i
              dziesiątym. Idę znów w tym tygodniu, ale z mężem, na USG, także nie będę gadać
              też o porodzie. Poza tym Arciszewski ma taki chłodny sposób bycia, bez zbędnej
              paniki, planowania. Ja jestem urodzoną panikarą i dlatego wychodze stamtąd
              spokojniejsza. Dla zdrowej ciąży gdy wizyt nie za wiele, ta klinika jest bardzo
              dobrym wyborem. Fakt że muszę finansowo liczyć się z większymi wydatkami, a
              więc jednego shake'a w tygodniu zamiast dwóchsmile)). A poza tym, nie wiem czy
              zauważyłaś, ale tam sa straszne tłumy! Drzwi się nie zamykają. Stąd mam czasem
              obawy czy dla każdej pacjentki starczy miejsca gdy chwila porodu przyjdzie, bo
              przecież tego zaplanować się nie da.
              Co do hamburgerów, to trzy dziewczyny z brzuszkiem miały już małe dzieciaczki,
              jedna była tylko w towarzystwie mężczyzny i przyjechała peugeotem 206. Ja
              siedziałam sobie w samochodzie na parkingu bo pomimo jakichś nieśmiałych
              porywów macierzyńskich raczej unikam tabunu rozkrzyczanych dzieci.

              Mi marzyły się spodnie sznurowane. Takie sznuróweczki jak w gorsecie nad pupą i
              z boków. Widziałam kiedyś na dziewczynie ale nie w sklepie. Stąd moje pytania.
              Ciężko jest się ubrać, moze jeszcze latem jakoś zleci, ale będę w ciąży też we
              wrześniu i październiku i obawiam się że będzie śmisznie.

              Anett77, szybko zleciało..już 38 tc. To Ty już niedługo uciekniesz nam z wątku
              a tylko dzięki Tobie on istnieje. I co to będzie? Wierzę że zaglądać będziesz,
              a my pójdziemy wkrótce za Tobą. Trzymam kciuki za Ciebie i za dzidzię.
              • anet77 Re: spodenki i brzuszek 22.04.06, 15:42
                No niedługo to juz pewnie bawić będę i dobrze, bo już doczekać sie nie mogę.
                Cięzko chodzić z takim dużym brzuszkiem, zwłaszcza jak sie puchnie jeszcze
                dodatkowo. Dwa dni temu obniżył mi sie brzuszek, wiec licze na to, ze długo już
                tak chodzić nie będę. Zaglądac do was dziewczyny będę w miare mozliwości, bo
                jestem pewna, ze przy maluchu nie będę miała na to az tak dużo czasu.
                Co do Lipskiego to nie wiem o co chodzi z ta nauką cesarek, bo jak pracował na
                Warszawskiej to z tego co słyszałam to robił cesarki i to podobno bardzo
                dobrze. Moze on tylko tak żartował sobie. Ja do niego rok chodziłam na
                warszawską i bardzo załuję że już nie jest moim lekarzem i nie będzie go przy
                porodzie, bo zdecydowana jestem na poród na warszawskiej.
    • look29 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.04.06, 11:22
      Witam,mam pytanie troche nie na temat ale szykuje sie do generalnego remontu
      mieszkania moze mozecie mi polecic dobrych stolarzy?
      • karolina988 Re: do look 29 26.04.06, 16:29
        ...my też robiliśmy nie dawno remont,nie duży.Nie wiem o co chodzi dokładnie z
        tym stolarzem,zamawialiśmy komplet wypoczynkowy w zakładzie w Śródlesiu.Jestem
        bardzo zadowolona z zakupu, ale robią tam również bardzo ładne meble,możesz
        sobie nawet cos narysować , wymyślec a oni tak zrobią jak zechcesz.Jest zakład
        stolarski w Janowie,ok 40 km od Białegostoku,poł godz jazdy-tam robią śliczne
        meble z drzewa,wszsytko jest ciężkie,masywne ze dziecko napewno niczego nie
        wywróci(u nas dzieci czepiają się po szafach i półkach ,bardzo niebezpieczne,2
        razy już poleciała,na szczęście zdązyłam przed szafką.)
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.04.06, 15:56
      Cześć.
      malykto1 jak poszła wizyta na Warszawskiej. Mam nadzieję, że
      się dostalaś.
      anet77 jesteś jeszcze z nami czy już tulisz swoje maleństwo.
      Właśnie zapłaciłam 40zł dla pielęgniarki za 5 zastrzykow.
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.04.06, 16:04
        jestem jeszcze, jestem. Do 13 maja mam jeszcze trochę czasu, chyba, ze maluch
        sie pospieszysmile
    • julka130 Re: anet77 24.04.06, 22:47
      Ja obstawiam że urodzi się wcześniej.
      • anet77 Re: anet77 25.04.06, 08:45
        Jak dla mnie to może być wcześniej, oby tylko weekendu nie załapać, zwłaszcza
        tego długiego majowego, bo w razie czego to liczę na znieczulenie na
        warszawskiejsmile
        • ulcia30 Re: anet77 25.04.06, 15:54
          Pani w szkole rodzenia powiedziała, że bmatoszko urodziła chłopczyka, bodajże
          przez cc.
          • aniutka77 no to ślicznie! 25.04.06, 20:07
            No w końcu jakieś wieści. Tak nagle przepadła nam. Poczekamy aż się odezwie,
            mam nadzieję że o nas nie zapomni. Pisałam kilka dni temu że mi brzuszka nie
            widać, nic bardziej mylnego. Już jest, i widać go z każdej strony. Szybciutko
            urósł~!!!
        • edyta253 Re: anet77 25.04.06, 20:08
          Anet77 jaki masz termin? ja 29kwietnia ale nic nie zapowiada że urodze w tym
          terminie raczej właśnie podczas długiego weekendu... też rodzę na Warszawskiej
          może się spotkamy smile
          Pozdrawiam
          Edyta
          • anet77 do edyta253 26.04.06, 08:25
            Ja mam termin na 13 maja ale w ten długi weekend to nie chciałabym spotkac się
            z Tobą na warszawskiej. Jak trochę poczekasz to możemy spotkac się po tym
            świątecznym weekendziesmile Boję się, ze w taki weekend to nici ze znieczulenia
            będą a nigdy nic nie wiadomo czy nie będzie potrzebne. Pozdrawiam i daj znac
            ajk urodzisz.
        • aniutka77 Re: anet77 25.04.06, 20:09
          Anett, jeśli faktycznie Twój skarb zechce Cię wcześniej zobaczyć- To zapewne
          spotkasz na Warszawskiej moją przyjaciółkę, która czeka na synka, Mateuszka i
          już praktycznie siedzi w domku na torbach i czeka smile
          • karolina988 Re: anet77 25.04.06, 23:45
            Witam!
            Do mamuś które jeszcze nie urodziły!
            Polecam szpital na Warszawskiej.Nie byłam nigdy w prywatnej klinice,ale warunki
            które tam panują nie odbiegają napewno od prywaciarzy.Atmosfera jest miła(po
            porodzie) sale 2 osobowe z łazienką również osobną w każdym pokoju.Personel
            pomaga jak może,miło spędziłam te 2 dni.aha były same kobiety przy porodzie,na
            obchodach bez praktykantów i bez zbędnego zaglądania.Odpoczęłam tam
            trochę.Polecam wszytkim mamom!Powodzenia...jeśli ktoś ma pytania , chętnie odpowiem.
            • ania278 Re:gratulacje bmatoszko!!!! 26.04.06, 05:42
              gratulacje bmatoszko!!!!!!! smile))

              mialysmy ten sam termin,
              ja jak widac sie "przeterminowalam", i nic nie wskazuje na szybki porod.
              jesli do poniedzialku nic sie nie ruszy, dostane skierowanie na oxy.
              • annanatali Re:gratulacje bmatoszko!!!! 26.04.06, 11:00
                Również gratuluje bmatoszko i trzymam kciuki za Ciebie Ania. Odzywaj się, nawet
                jak nic się nie dzieje. Ja urodziłam 9 dni po terminie i nie zazdroszczę tego
                czekania. Jak iść do szpitala to tylko na wywoływanie, bo czekanie w szpitalu
                jest jeszcze gorsze.
              • mama-marty1 Re:gratulacje bmatoszko!!!! 26.04.06, 17:06
                i ja sie dołączam do gratulacji!!!Serdeczne Gratulacje bmatoszko!!!smile
            • barbie4 Re: do karoliny988 26.04.06, 08:43
              czy chodziłas do jakiegos lekarza z warszawskiej - mam na mysli prowadzenie
              ciązy? jesli tak to czy od poczatku ciazy ?

              dzieki za info,
    • igua do edyta253!!!!!! 26.04.06, 10:51
      nie wiem, czy jeszcze zdaze smile bo jesli urodzisz w terminie, to pewnie dlugo cie
      nie bedzie na forum.
      dopiero teraz dokopalam sie do twoich roznych postow - bo ten watek na "w
      oczekiwaniu" jest strasznie rozrosniety i ciezko sie w nim odnalezc. ale pisze,
      bo wpadlas mi w oko wink wg klucza "KUPISZ" (oczywiscie Jan, bo Andrzej jest od
      hemoroidow big_grin ). chodze do niego na fabryczna, wczesniej chodzilam przez lata na
      warszawska. jak zaszlam w ciaze, to uciekl ze szpitala wink tylko, ze ja sobie nie
      wyobrazam nikogo innego niz on (w zeszlym roku operowal mi na warszawskiej
      miesniaki). strasznie sie zmartwilam, ze to nie on bedzie mnie cial (mam
      wskazanie do ciecia) i teraz cala jestem w rozterce. termin mam na sierpien
      2006, chcialabym, zeby to on byl przy porodzie, ale - tak jak ty, wiec mam
      nadzieje, ze mnie rozumiesz - nie chce rodzic u arciszewskiego, tylko na
      warszawskiej. placze sie z tym, denerwuje. nie wiem, czy mam zaczac sie
      rozgladac za lekarzem tam, czy isc na zywiol i trafic na kogos z dyzuru (choc na
      Bockowskiego bym nie chciala sad ). poza tym jakies 6 lat wizyt u Kupisza wpoily
      we mnie lojalnosc wobec tego czlowieka (zwlaszcza, ze mnie nigdy nie zawiodl) i
      nie wiem, czy i kiedy powinnam z nim rozmawiac o porodzie. nie wiem, czy
      powinnam wlasnie jego pytac o kogos z warszawskiej. czy rozmawialas z nim o tym,
      gdzie i dlaczego chcesz rodzic? ja wiem, ze wizyty do niczego nie zobowiazuja,
      ale on zna moja macice lepiej niz ktokolwiek big_grin i tak mi trudno jest sie z nim
      rozstac.
      jak bedziesz mogla, to prosze napisz, na kogo sie nastawiasz, jak zawiazalas
      nowa lekarska znajomosc smile czy poszlas do kogos na wizyte? jestem pelna pytan i
      obaw. Kupisz mowil, ze po tej operacji (minal dopiero rok) mam wskazanie do cc,
      ale moze jak trafie z dyzuru, to beda uwazali, ze powinnam rodzic naturalnie.
      jestem niezle pocieta i wolalabym miec psychiczny luz, ze ktos o mnie zadba na
      miejscu.
      jesli nie chcesz sie rozpizywac na forum, pisz na priva. potrzebuje wskazowek big_grin
      zwlaszcza, ze mieszkam teraz w wawie, do kupisza jezdze specjalnie na wizyty,
      wiec wolalabym wczesniej wiedziec, jak mam sie "przygotowywac" do szpitala na
      warszawskiej - a tylko tam chce rodzic sad
      • edyta253 Igua 26.04.06, 12:04
        Ja trafiłam do dr. Kupisza z "polecenia" no i dużo przemawiało za tym że pracuje
        na Warszawskiej bo od początku chciałam tam rodzić... No i zrobił mi psikusa
        odchodząc smile
        Od samego początku chodziłam prywatnie i razem z nim "przniosłam" się na Fabryczną.
        Zastrzegłam że chcę rodzić na Warszawskiej... wtedy położna (zresztą żona
        Kupisz) powiedziała że to jest niemożliwe bo dr. rodzi ze swoimi pacjentkami u
        Arciszewskich.... ja jednak obstawałam przy swoim . Kupiszowi zrobiło się chyba
        głupio po tej jej gadce i tylko spojrzał z piorunami w oczach smile Powiedział że
        nie widzi przeciwskazań do porodu na Warszawskiej, że czasem są problemy z
        przyjęciem jeśli nie ma miejsc ale da mi skierowanie ( w Twoim przypadku jeśli
        są podstawy do cc powiedz że chcesz skierowanie-wypisze)no i żebym jechała do
        szpitala jak się zacznie tylko niech ktoś do niego zadzwoni to przyjedzie a jak
        nie to on powiadomi szpital że jadę... no i ogólnie że pomoże mi jak tylko
        będzie umiał.
        Facet jast naprawdę świetny. Powiedz mu otwarcie że chcesz rodzić na
        Warszawskiej i nie ma innej opcji z cała pewnością nie zostawi Cię na lodzie.
        Jutro mam kolejną wizytę chyba już ostatnią i tym razem powiem mu że obawiam się
        trafić do Urbana myślę że też coś zaradzi smile Zresztą sam jego telefon do
        szpitala wiele załatwi bo ma ogromny autorytet i jest ogólnie bardzo lubianym
        lekarzem na Warszawskiej, myślę że nie zrobią krzywdy pacjentkom Kupisza smile

        Jeśli o czymś zapomniałam to pisz jeśli będę potrafiła to z całą pewnością odpowiem.
        Głowa do góry smile
        Pozdrawiam
        Edyta
        • igua bardzo, bardzo dziekuje 26.04.06, 12:19
          najbardziej sie obawialam wlasnie tej rozmowy. wielokrotnie sie przekonalam o
          tym, ze nie jest to facet, ktory za wszelka cene musi zarobic na pacentce, ale
          wlasnie wiem, ze czasem dziwnie reaguje na rozne rzeczy - zreszta do jego
          wyrazow twarzy troche sie przyzwyczailam i lubie je tak samo jak jego, bo w
          koncu jest tylko czlowiekiem. wszystkie "pioruny w oczach" odchodza w niepamiec,
          bo wymazuja je usmiechy, gdy wchodzilam z rykiem po badaniach usg. on po prostu
          bardzo nie lubi, jak cos idzie niezgodnie z tym, co on uwaza, co zaplanowal smile
          ale wlasnie potrzebowalam infromacji o tym, czy ktos przeprowadzal z nim rozmowe
          i jak ta rozmowa wygladala. u arciszewskiego tez chetnie zrobia cc - tylko
          wlasnie wiem, ze moj porod powinien byc ze wskazania i jakos wydaje mi sie, ze u
          arciszewskiego woleliby takiej cc nie przeprowadzac wink
          bede chodzic wokol sprawy. na razie nie chce o tym z nim gadac, bo to jeszcze
          bardzo wczesnie, ale sama juz powoli wiem, jak to ma wygladac big_grin za co ci bardzo
          dziekuje.
          spokojnej wizyty jutro (takiej z tym jego blogim usmiechem i kiwaniem glowa big_grin )
          i jeszcze spokojniejszego porodu. jesli bedziesz w stanie pozniej napisac, jak
          wszystko wygladalo i kto sie porodem w szpitalu zajal, to byloby super - pewnie
          nie tylko ja bede sie cieszyc z kolejnych wiesci o warszawskiej.
          jeszcze raz dzieki.
          igua (hanka)
        • igua jeszcze tylko jedno 26.04.06, 13:05
          zapomnialam napisac, ze jestem zapisana w przychodni przyszpitalnej - bylam
          zapisana do Kupisza, ale pewnie teraz moge przeniesc sie do kogos. nie bylam tam
          od poczatku ciazy - wlasciwie zapisal mnie, gdy juz odchodzil, ale teraz
          powinnam byc mu za to wdzieczna. moze znasz jakies nazwiska, ktore dzialaja w
          przychodni, a potem kroja? moze pod koniec ciazy tam bym chodzila?
          • karolina988 do barbie4 26.04.06, 16:22
            ...nie chodziłam do żadnego lekarza z Warszawskiej,znalazłam miłą lekarke na
            slonimskiej w "ginecji" ,pojechałam na Warszawską bo wcześniej słyszałam że tam
            jest teraz bardzo dobrze.Nie mamy samochodu więc pojechalam taxi chociaż nawet
            nie wiedzialam czy jest dyżur.Rodziliśmy z meżem.Nikt się nie pytał czy chce
            byc czy nie, mial wolną rękę,albo zostaje albo wychodzi....
            • barbie4 Re: do karolina988 27.04.06, 08:57
              dziekuje bardzo za informacje
              jestem przerazona oglnie panujacym- ... nie iwem jak to okreslic sad
              zanjomosciami, pieniedzmi
              juz sie bałam ze bede rodzic w domu
              • karola691 Mamy z Białegostoku 27.04.06, 10:13
                Drogie mamuśki pozwoliłam tu sobie zajrzeć bo mam do was pytanko. Jestem mamą
                prawie 4 miesięcznego Synka Gracjanka. Czy w Białymstoku istnieją jakies
                zajęcia dla niemowlaków na basenie? Jeżeli któraś z was się orientuje w tej
                kwewstii to będe wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.
                • zduno2 Re: basen dla maluszków 27.04.06, 11:03
                  Zajecia dla maluszków są na "Mleczaku"na Zwycięstwa problem w tym,że jest mało
                  miejsc bo zajęcia są tylko w soboty.Najlepiej tam zadzwonić i wpisać sie na
                  listę ale myślę ,że dopiero na nastepny rok(szkolny -czyli od września)Jeśli
                  masz jakieś pytania pisz na maila zduno2@o2.pl
                • ankaiw Re: Mamy z Białegostoku 27.04.06, 14:09
                  Karola my jeździliśmy z małym do Zaścianek na basen.
                  • karola691 Re: Mamy z Białegostoku 27.04.06, 14:42
                    Dzięki dziewczyny za odpowiedź
          • edyta253 Re: jeszcze tylko jedno 26.04.06, 18:46
            Niestety nie znam tam żadnego lekarz oprócz Urbana i Kobylca ale do nich nie
            chodzę nie wiem nawet czy tną...
            Jeśli masz wskazania do cc to nie ryzykuj i idź do normalnego szpitala gdzie
            jest odpowiedni sprzęt a nie do prywatnej kliniki, ja chodzę prywatnie i mogę
            też tam rodzić ale wolę być spokojna zwłaszcza że warunki na Warszawskiej w tej
            chwili nie są gorsze....
            www.sniadecja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=18
            To jest stronka warszawskiej.

            Pozdrawiam
            Edyta
            • igua Re: jeszcze tylko jedno 26.04.06, 19:00
              warunki swietnie znam, tylko kto mnie potnie tak jak Kupisz smile
              bede robic wywiad, mam jeszcze czas. moze on sam kogos poleci, choc raczej
              nastawiam sie na te "pioruny" smile)))
              • villem0 Re: jeszcze tylko jedno 27.04.06, 17:06
                Cześć.
                Wtrącę się smile
                Mnie ciął Gołaszewski (jest z ginekologii - szef, ale miał akurat wtedy nadzór)
                i na wizycie kontrolnej aż lekarka zapytała kto mnie ciął. Pięknie mnie pocięli
                i poskładali, tak że nawet nie mam oslawionej "3" na brzuchu smile
                Pozdrawiam
              • rommil Re: jeszcze tylko jedno 27.04.06, 17:15
                witaj igua
                Ja też chodziłam do dr.Kupisza w czasie ciąży i podobnie jak Ty miałam wskazania
                do cc.Dr Kupisz chciał mi zrobić cesarke w prywatnej klinice ale wolalam rodzic
                na warszawskiej bo uwazalam ze przy blizniakach tak bedzie bezpieczniej.Dr
                Kupisz polecił mi dr.Bibik(kobieta) i sam nawet do niej zadzwonił w mojej
                sprawie..Już jestem 3 tyg. po cięciu i wszystko jest ok.Myśle ze dr.Bibik zna
                sie na rzeczy.Na Warszawskiej dobrze tez robi cięcia dr.Kurzatkowski z patologii
                ciąży.
                • igua oba nazwiska znam 27.04.06, 21:12
                  nawet nie wiem, czy to nie Golaszewski mnie cial przy ostatniej operacji smile ale
                  wiem, ze Kupisz tam byl (bo pozniej jakos sobie zartowal ze mnie). ale coz...
                  pod narkoza ma sie nieco ograniczona mozliwosc odbioru rzeczywistosci wink
                  o Bibikowej tez nieraz slyszalam (nawet ja widzialam). zreszta to dobra znajoma
                  Kupisza, wiec moze rzeczywiscie ja poleci.
                  nie jestem panikara i normalnie pojechalabym na dyzur, liczac, ze trafie na
                  kogos takiego jak Golaszewski, Bibik (nie wiem, czy Ulasiuk dyzuruje, ale moze
                  ktos taki jak on). jest jednak pare nazwisk, ktore wolalabym omijac z daleka.
                  zreszta wymienione przez was nazwiska sa z ginekologii i podejrzewam, ze do
                  swoich pacjentek schodza na poloznictwo, ale ogolnie do nich nalezy wyzsze pietro big_grin
                  dzieki za nazwiska, dzieki za rady. troche po prostu potrzebuje poparcia tego,
                  ze moja chec rodzenia na warszawskiej nie jest tylko glupia fanaberia. wszyscy
                  rodza w klinikach, opinie sa rozna, ale ostatnio najblizsze kolezanki wznosza
                  piesni pochwalne o arciszewskim, a ja jakos nie mam przekonania...
                  przede mna jeszcze tylko rozmowa z Kupiszem - ale to za jakis czas. odloze ja
                  sobie na pozniej big_grin
                  • ania278 Re: annanatali 27.04.06, 21:33
                    Niestety nadal 2 w 1. To czekanie wykancza, chwilami jest mi bardzo ciezko sie
                    rozruszac a czasem biegam i skacze po schodach jakbym wcale nie byla w ciazy.
                    Wczoraj wieczorem troche mnie brzucho bolal ale przeszlo i nadal cisza.
                    Jesli do poniedzialku nie urodze, mam sie stawic na wizyte i po skierowanie do
                    szpitala na oxytocyne.
                    Kazdy sie wypytuje,dzwoni do mnie-"ty jeszcze nie urodzilas???"-cholera
                    jasna!!!- jakby to ode mnie zalezalo to juz bym dawno byla "po".
                    Ania, jak sie czujesz? Znasz juz plec maluszka?
                    • annanatali Re: annanatali 28.04.06, 09:15
                      Czuje się dobrze. Zaczął sie właśnie 15 tydz. Tydzień temu byłam na usg na
                      Parkowej u Leśniewicza i wiesz, ze to porządny facet i słów na wiatr nie rzuca,
                      więc mu wierze, choć jeszzcze wcześnie. powiedział: jeszcze za wcześnie na płeć
                      ale stawiam na chłopca. Pożyjemy zobaczymy.
                      dzieciątko w każdym bądź razie jest zdrowiutkie, przeziernosć karku w porządku,
                      kość nosowa widoczna, kręgosłup też. Termin z usg po raz drugi 30.10.2006 r.
                      Brzuch jakoś przystopował i juz wygląda normalnie tak jak powinien w 15 tyg.
                      Przytyłam 2,3 kg. Ale 2 osoby juz zauwazyły, jedna zupełnie obca -
                      przedszkolanka spytała mnie, czy ja moze przy nadziei. Już wszystkim mówie,
                      tylko w pracy wiedzą 2 osoby. Nie wiem czy powinnam iść do kierownika z tą
                      wiadomością - tu mam straszny dylemat. W poprzedniej pracy sie mówiło i ja z
                      lidką w ciąży powiedziałąm już w 8 tyg., a tu sie szczypie. Tu podobno za
                      bardzo nikt nie mówił, aż ktoś zauważy.

                      O dr. Grycz
                      A i byłam na warszawskiej u Grycz - 2 razy i mam niemiłe wrażenie. Jest oschła
                      i nie wiem czy dobra specjalistka nawet jej sie nie chciało wyliczyć w którym
                      jestem tygodniu napisała 13/14 tydz w karcie ciąży, abył 13t4d). Zwolnienia na
                      dzień kiedy przsiedziałam u niej w kolejkach nie chciała dać.Jeszcze z
                      pretensją wyskoczyła, że przecież będę musiała chodzić co miesiąc. A ja do
                      niej "ale chyba nie zawsze będzie mi to zabierało 5 godz., tylko za pierwszym
                      razem." Nie szanuje w ogóle cudzego czasu, chodzi , pije kawę, ale nie
                      koniecznie sie śpieszy. Choć badań miałam więcej niż w pierszej ciąży w psk.
                      Nie dała mi skierowania na kolejne badania. Znów przesiedze, żeby dostać
                      skierowanie, a wyniki będą na kolejny dzień i znów w kolejce innego dnia, zeby
                      sprawdziła. Nawet na samym początku spytała, z ironią czy to moja pierwsza
                      wizyta u ginekologa i czemu nie poszłam tam gdzie do tej pory chodziłam. Na
                      dzień dobry najchętniej by mnie odesłała.
                      Gdzieś przeczytałam, ze nie jest położnikiem, choć na pieczątce ma. Moze nie ma
                      dużego doświadczenia. dwie koleżanki miały z nią kontakt i dowiedziałam sie juz
                      po fakcie, ze potraktowała je okropnie. Jedną z ropniem piersi, z miesięcznym
                      dzieckiem najpierw umówiła, potem kazała czekać 3 godz, po czym dowiedziała
                      sie, że dziś jej nie przyjmie. jak ta sie rozpłakała to pielęgniarka wybłagała
                      lekarke, żeby jednak zrobiła te usg.
                      Muszę sie chyba do kogoś innego przepisać.Tylko znów nie wiem do kogo.
                      Sorry za wywód, ale może komuś sie przyda.
                      • villem0 Re: annanatali 28.04.06, 18:32
                        No niestety, wszystko co o niej napisalas to prawda uncertain
                        Chodzę do niej, bo jak nie jestem w ciąży to mi to wisi, gdzie chodzę. Co pół
                        roku się stawię żeby przebadała i tyle.
                        Jak byłam na wizycie poporodowej to rozmawialyśmy o zabezpieczeniu a pani dr
                        powiedziała o wkładce domacicznej i błyskawicznie wyjęła wizytówkę z namiarami
                        na swój prywatny gabinet. Zrobiła się słooodka. Ech, szkoda gadać. Ale jak się
                        nie jest w ciąży to do wyboru są tam Bibik i ona i nie wiem która gorsza ;/
                        To już wolałabym 100x bardziej do Boćkowskiego chodzić.
                      • malyktos1 Re: annanatali 28.04.06, 21:00
                        Jak mi miło, ja tez jestem w 15 tyg.We wtorek byłam u Leśniewicza na usg(
                        martwiłam sie o krwiaka i chciałam sprawdzic na własną rękę) ale nic mi
                        ciekawego nie powiedział oprócz tego, że krwiaka nie ma i łożysko funkcjonuje
                        normalnie.Przezierności nie sprawdził bo dzidzia nie chciała się "ustawić, tak
                        powiedział i tyle.W czwartek idę na usg na Warszawskiej może tam się dowiem
                        czegoś nowego.Ja chodzę do Michalaka i po wszystkich przejściach coraz bardziej
                        mi sie "podoba".
                        • kasia2316 ja sie chyba rozmysle!!!!! 29.04.06, 08:51
                        • kasia2316 ja sie chyba rozmyślę!!!1 29.04.06, 09:00
                          Wczoraj spotkałam znajomych spytali mnie gdzie mam zamiar rodzic jak
                          powiedziałam ze na warszawskiej to zaczeli krzyczec zebym tam nie szła bo
                          prawie kazde dziecko wychodzi z gromkowcem. U jednej znajomej córeczka ma
                          naciete piersi a u drugich chłopczyk rączke.Ja juz nie wiem co mam robic tak
                          sie boje żeby mi synka nie zmarnowali!Dzisiaj prawie cała noc nie spałam może
                          jednak psk ale tam jest tylko jedna sala eko a my chcemy na poród rodzinny a
                          może prywatnie! Załamka a czasu coraz mniej!!!

                          • aniutka77 Re: ja sie chyba rozmyślę!!!1 29.04.06, 11:03
                            Spokojnie. Wiem że się denerwujesz. Właśnie dostałam smsa że moja przyjaciółka
                            trafiła na Warszawską na porodówkę. Tam wcale nie jest tak źle, przeczytaj
                            posty dziewczyn, które zachwalają opiekę i samo miejsce. Wydaje się że
                            przeważają jednak opinie pozytywne. Wiele zalezy od samego porodu, jak będzie
                            przebiegał. Co do gronkowca gdyby tak naprawdę "każde dziecko" mialo go mieć
                            byłaby afera już na całe miasto, nie wspominając że co najmniej 70 % dzieci
                            dziewczyn z wątku "Niewyspane mamusie z Białegostoku" byłyby zarażone. Podobno
                            trafił się nawet w prywatnej klinice. Taki jeden przypadek gronkowca urasta do
                            rozmiarów mamuta i na dodatek w zmasowanym ataku. Nie byłam nigdy na
                            Warszawskiej. Nie widziałam lekarzy, miejsca ani porodówki. Ale byłam w PSK,
                            przy dwóch porodach, naturalnym i cesarce. Ja wybrałabym warszawską, może
                            wlaśnie dlatego że jej nei widziałam w rzeczywistości. Poza tym mam takie
                            czasem dziwne odczucia aury, dobrego nastroju miejsca, jakiegoś światła dobrych
                            myśli. Nic z tych rzeczy nie ma w PSK. Ale to tylko i wyłącznie subiektywne
                            odczucie... Napiszę coś o warszawskiej jak tylko moja przyjaciółka będzie w
                            stanie rozmawiać.
                            Ja na dziś dzień chcę urodzić na zamenhofa, ale jeszcze troszke za wcześnie by
                            lekarze mogli o tym zadecydować. Dzidziuś rozwija się wspaniale, ale moje
                            zdrowie może wymagac obecności większej ilości lekarzy o całkiem odmiennych
                            specjalizacjach niż położnictwo. Porozmawiaj z mężem, czasem głos faceta pomaga
                            w takiej decyzji. Opowiedz mu o swoich obawach. Ja swojego czasem zaciągam
                            przemocą do komputera i każę czytać mu posty od dziewczyn tu piszących. Bo też
                            jest w to zaangażowany. A jeśli Ty planujesz poród rodzinny to tym bardziej
                            musisz troszkę go przygotować na to co będzie. A będzie dobrze. Tak naprawdę to
                            myślę, że dużo daje pozytywne myslenie, uśmiech. Razem dacie radę urodzić bez
                            tragicznych wypadków, dąsów położnej, opieszałości lekarzy czy czego tam
                            jeszcze, i nieważne czy to Warszawska, PSK, czy Parkowa. Głowa do góry,i proszę
                            na mnie tu nie krzyczeć!!! Ja się staram pomóc, naprawdę. Samej mi się ręce
                            trzęsą! Mam pozytywną myśl to sie nią dzielę. Pozdrawiam.
                            • anet77 Re: ja sie chyba rozmyślę!!!1 29.04.06, 11:27
                              Dziewczyno gronkowca to możesz złapać Ty czy dziecko wszędzie. Tak samo w PSK,
                              w prywatnej klinice ajk i na warszawskeij. Wiesz, ze w prywatnych klinikach
                              pracują lekarze, którzy pracują w PSK czy na warszawskiej i niestety ten
                              gronkowiec jest przenoszony. Ja słyszałam już o przypadkach gronkowca w obu
                              szpitalach jak i w prywatnych klinikach. Jeszcze do niedawna wydawało mi się,
                              ze u Arciszewskiego nie ma gronkowca i dowiedziałm się, ze dizewczyna tka
                              uciekała przed gronkowcem i tam zdecydowała sie na poród, ze niby bezpiecznie i
                              akurat jej maluch złapał. A co do waryunków i personelu to faktycznie
                              warszawskiej nie ma co porównywac z PSK a miałam okazje lezec w obu tych
                              szpitalach więc mam porównanie.
                              • edyta253 Re: ja sie chyba rozmyślę!!!1 29.04.06, 12:02
                                W kwietniu moje 3 znajome rodziły na Warszawskiej przez cesarke żadna nie
                                wyniosła gronkowca czy paciorkowca, rok temu 2 sn i też nic się im nie stało, a
                                wszyscy do okoła krzyczą o tym gronkowcu, dziwnym trafem na tyle moich koleżanek
                                żadnej się nie przytrafił... ja rodzę na Warszawskiej.

                                Pozdrawiam Edyta
                                • karolina988 Re: ja sie chyba rozmyślę!!!1 29.04.06, 13:50
                                  nie dawno tez rodzilam na warszawskiej,nie wiem ile bylo w tym czasie kobiet ale
                                  wszyskie sale byly zajete i nikt sie niczym nie zarazil,tez mialam duze
                                  watpliwosci co do tych szpitali,i zebym mogla urodzilabym w domu,ale naprawde
                                  nie masz sie czym martwic na zapas.jeszcze raz polecam ten szpital, tam jest
                                  jak w hotelu, mila obsluga ,smaczne jedzenie(nawet jak chcesz to z dokladka smile
                                  )itp....
                                  • ania278 Re:ania 29.04.06, 20:24
                                    jak Lesniewicz powiedzial ze chlopak to zapewne to sie sprawdzi, ja tez uwazam
                                    ze jest super specjalista i bylam z niego zadowolona.
                                    Ja nadal 2 w 1. Dzis jade do znajomych i mam nadzieje ze dzis nie urodze wink))
                                    i jednak w pon. do szpitala.
                                    pozdrawiam
                                    • sara-monika klinika na Zamenhoffa 30.04.06, 16:24
                                      Byłam w tygodniu na wizycie u Lipskiego w poliklinice. Dowiedziałam sie juz ze
                                      na 100% bedzie coreczka smile Poruszyłam z lekarzem temat terminu cc, bo od
                                      początku nastawiona jestem na cesarkę i zaskoczył mnie bardzo.Powiedział ze
                                      jestem młodą dziewczyną (21) i ze wolałby abym spróbowała sama urodzić, choć
                                      nie daje gwarancji na to ze poród bedzie przebiegał prawidłowo i w każdej
                                      chwili moze paść decyzja o zakończeniu go cc.
                                      Jakoś przestaje mi sie on "podobać".
                                      • aniutka77 Re: klinika na Zamenhoffa 30.04.06, 18:25

                                        A ja uważam ze jest to bardzo dobry dowód na to że nieprawdą jest że na
                                        Zamenhofa wciskaja każdemu cesarkę. Sama zamierzam tam rodzić, nie mam pojęcia
                                        jak. W miarę rozwoju ciąży i mojego czytania rozmaitych wypowiedzi na forum,
                                        coraz mniej potrafię podjąć decyzję. Zarówno cesarka jak i sn mają swoje plusy.
                                        Ale minusy są także.... Dlatego zastanowię się spokojnie i na pewno zapytam
                                        mojego lekarza co najzwyczajniej w świecie mi radzi. Powiem o swoich obawach,
                                        jeśli zaproponuje poród naturalny, wypytam go, czy jeśli będę czuła juz na
                                        początku, ze nie mam sił i nie dam rady, to czy pomogą mi i zrobią cesarkę?
                                        Taka pewność psychiczna. Na początek wystarczy. Poza tym jeszcze dużo się w
                                        samej ciąży może zmienić. Lekarz oceni jakie mam szanse na spokojny i nie podle
                                        męczący poród naturalny. Myślę że w tej klinice da sie porozmawiać. Lipski ma
                                        znakomitą opinię. A co będzie, gdy urodzisz spokojnie, szybciutko, bez stresu,
                                        a jeszcze szybciej się wszystko wygoi? Brzuszek ładniej się goi, łatwiej zadbać
                                        o to by znów wyglądał szczupło i płasko, wcześniej i intensywniej poćwiczyć.
                                        Sama nie wiem. Gdy usłyszę to co Ty prawdopodobnie zdecyduję sie spróbować sama
                                        urodzić, ale jeśli poczuję że mam tak zwany "zły start" to ja bardzo proszę o
                                        cięcie. Pozdrawiam, życzę dobrej decyzji także Lipskiemu. To jest dobry lekarz.
                                        Podchodzi bez emocji. My tu niewątpliwie panikujemy. I wcale się nam nie
                                        dziwię. Włos się jeży na głowie... Pozdrawiam

                                        Anett77 już chyba nie spotkasz mojej koleżanki na Warszawskiej, w sobotę
                                        urodziła synka. Miała nieplanowane cięcie cesarskie, bo maluszek nie ułożył się
                                        jak trzeba. A co u Ciebie?
                                        • anet77 Re: klinika na Zamenhoffa 01.05.06, 08:30
                                          No ja już jestem w ciągłym pogotowiu. Torba do szpitala od paru dni stoi
                                          spakowana. Dla dziedzi tez wszystko gotowe, spakowana wyprawka do szpitala i
                                          łózeczko rożłożone i zaścielone, wszystko czeka. Planuje tylko przeczekac ten
                                          długi weekend a potem niech się dzieje co chcesmile
                                          A co do Lipskiego to aj bym mu ufała, bo lekarz świetny i wie co mówi. Wiem, ze
                                          on jest za naturalnym porodem, jesli nie ma przeciwskazań ale tez nie jest za
                                          tym, zeby kobieta męczyła sie. Bardzo chętnie proponuje znieczulenie a jesli
                                          cos nie tak to od razu cesarka. Ja bym mu zaufała.
                                          Pozdrawiam.
                                          • ania278 Re: jutro :))) 01.05.06, 21:04
                                            jutro (wtorek)po poludniu mam sie stawic na idukcje,bo sie niestety
                                            przeterminowalam
                                            moze urodze w srode,a jak dobrze pojdzie to moze jeszcze we wtorek
                                            wink
                                            trzymajcie kciukasy
                                            panika i strach mnie jeszcze nie dopadly, i mam nadzieje ze tak zostanie
    • julka130 Re: Powodzenia 01.05.06, 21:56

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka