kingakw Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 10:04 Jest tu ktos chętny, nie lubie sama pic kawusi ) Zapraszam... Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:38 Kiniu! Pewnie kawe już wypiłaś, mam nadzieję, że smakowała. Byłam u lekarza - homeoppaty. Zapisała mi kuleczki, spray do nosa i kazała leżeć. Mam nadzieję że mi przejdzie, jeszcze większą, że jestem w c. Pewnie jak dostanę @, to emocje trochę opadną i nie będę aż tak o tym myślała. Teraz siedzę sobie i cały czas nachodzą mnie myśli, że już coś może we mnie fasolkować.......albo i nie. Chyba się za bardzo napaliłam. Dobra! Koniec! Wracam myślami na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:44 Może trochę przesadzam i panikuje z tą c. Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:48 Ale cykle też mam krótkie. 24 -28 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:46 Ja mam 14 dc, więc zcekamy razem, mój termin na 23 wietnia ) Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:50 No to czekamy razem. Teraz trzeba tylko mężusiów męczyć. Ponoć najlepij co dwa dni. Już nie mogę się doczekać terminu @. Chyba robię błąd, że się tak nastawiam, bo jak przyjdzie @ to będzie źle, zawsze tak jest jak coś nie idzie po mojej mysli, no i beksa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:53 Ja tak się nakręciłam w ubiegłym cyklu. Byłam pewna ciąży, a jednak sie nie udało. teraz więc podchodzę do tego z dystansem i nastawiam się na nie. najwyżej zaskoczę się pozytywnie. Ale wiem jak to jest nakręcić się na maxa. Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 12:09 No właśnie o to mi chodzi, z tym, że człowiek musi się chyba najpierw "sparzyć", żeby to zrozumieć. No ale trzymam kciuki za mnie, za ciebie i za nas wszystkie. Może uda się w tym cyklu, przede wszystkim Tobie. Czytałam trochę o twoich przejściach, należy ci się teraz piekna mała fasoleczka. Ja jeszcze nie mam dzieci. A bardzo chciałabym, żeby mi sie już po domku coś plątało.......))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 12:20 Ja też nie mam jeszcze dzieci, ale mam nadzieję, że wkrótce sie pojawi się w naszym domu nasze dzieciątko. Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka a u mnie dalej nic 09.04.05, 12:51 Witajcie. Już 3 dni po terminie @. Powinna pojawić się 6 kwietnia ale na razie jej nie widać, niestety temp spada dziaisj wyniosła 36,9 a wczoraj 37,2, więc chyba jednak przyjdzie Tylko czemu tak źle się czuję???? Matko, mam nadzieję , że to nie ciąża urojona!!!!! Pozdrawiam. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: a u mnie dalej nic 09.04.05, 13:06 Spokojnie zanetko. Poczekaj do jutra, jak @ nie przyjdzie to zrób test, tylko z porannego moczu. Źle mozna się też czuć z powodu nadchodzącej @, nie gadaj głupot o urojonej ciązy. Albo to prawdziwa ciąża, czego Ci życzę albo poprostu stan przedmałpowy Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Agula Huraaaaa!!!! :)))))))) 09.04.05, 13:46 Szczerze Ci graaaaatuuuuluuujeee!!!!! Super wieści ))))))))))) Jednak nasz wątek przynosi jakieś rezultaty)))) Tylko nas nie zostawiaj i odzywaj sie czasem, koniecznie!!! U mnie dziś 25 dc. Trzymajcie kciuki )) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: a u mnie dalej nic 09.04.05, 14:21 No wiecie, w pierwszej ciąży byłam na 100% pewna, że dostanę @, nawet pigułki sobie wykupiłam, które miała właśnie zacząć brać Test zrobię w poniedziałek jak wszystko dobrze pójdzie. Chociaż u mojej szwagierki test wykazał ciążę dopiero w 5 tygodniu ciąży a do tej pory wychodził negatywny (pocieszenie). Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 19:53 Cieszę się bardzo, bardzo, że się udało. Mam teraz nadzieję, że wszystko dobrze się potoczy ))) I nie zostawiaj nas... A ja wczoraj naczytałam się o testach owulacyjnych, które sprzedaje awa.analityk1 i korci mnie, żeby sobie sprawić coś podobnego. Tylko nie wiem ile tego potrzeba (tych testów). Któraś z Was może się orientuje w tej materii??? Może używała??? W aptece kosztują one trochę drożej niż u ewy... a nie powiem, jej cena jest dość atrakcyjna. pozdr anka @-ianka Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 21:21 Bardzo dziekuję, byłam dzisiaj we wszystkich sklepach z ubrankami dla maluszków i przyszlych mam, jakie napotkałam na swojej drodze i nie oparłam się, kupiłam troszkę malutkich ciuszków... ankaiw, testy owulacyjne kupiłam sobie kilka m-cy temu, było ich 5 w opakowaniu i rzeczywiście kosztowały niemało, bo prawie 100 zł, na ten cykl został mi jeden, ostatni i wreszcie zobaczyłam na nim te dwie kreski takie, jakie byc powinny, bo wszystkie wcześniejsze nie pokazały nic, albo cykle były bezowulacyjne, albo robiłam je w nieodpowiednim dniu, w każdym razie zwątpiłam wtedy w ich sens i plułam sobie w brodę, że wywaliłam tyle kasy w przypływie desperacji... Jakbyś chciała poczytać o tych testach, polecam stronkę www.hfsaga.com.pl, tam jest ich opis. Na pewno Was nie zostawię, bo tu jest jak w domu, próbowałam się odezwać na forum GRUDZIEŃ 2005, bo wtedy maluszek ma się pojawić ok. 9 wg moich wyliczeń, ale nikt tam nie zareagował, to nie będę z nimi gadać i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 21:27 To ten test robi się raz w miesiącu? Ja myślałm, że te 5 to na jeden miesiąc A udało się z testem czy beze testu ? ) A dziś widziałm na mieście i w sklepie tyle super dużych brzuszków, że aż zazdrość wzięła )) anka-zazdrościanka Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 21:37 Wg opisu robi się w jednym cyklu do skutku, wszystkie 5 jest na jeden cykl, jeżlei jednego dnia nic nie pokazuje, to powinno się zrobić następny jutro itd.,ale ja ze swoim słomianym zapałem robiłam po jednym, w ostatnim cyklu zrobiłam ostatni i akurat w odpowiednim czasie, cały dzien potem myślałam o tym jak by tu mojego męża uwieść wieczorem, ale okazało się, że to on zaczął i mamy efekt w postaci fasolki... Jakbym tak miała w każdym cylku, kiedy chciałam zajśc w ciążę zużywać po 5 testów, raczej poszlibyśmy z torbami... Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 22:56 Ania kup testy u Ewy. jest taniej i do tego dostaniesz super "Ewciową" broszurkę. Za 3 komplety po 5 testó + dołączone 3 testy ciążowe zapłaciłam chyba 80 pln. Jak znasz dobrze swój organizm i mierzysz tempke, to Ci wystarczą 3 testy. Czasem i 2. Mnie w lutym wystarczyły własnie 2. Ten drugi był już z dwoma tłustymi krechami owulacyjnymi. Myślę, ze testy s`a bardzo pomocne, gdy chcemy się wstrzelic we właściwy dzień i upewnić na 100% + gdy planujemy dziewuszkę... to wtedy ciemniejąca durga kreska (ale jeszcze nie tak ciemna jak pierwsza) jest sygnałem aby zaprzestać riki-tiki, bo owulacja lada dzień i trzeba dać poczekać 'damskim' plemniczkom :- ))) pozdrowionka XXX Anastazja (dalej sie ciesze z mojego wczorajszego bierzmowania i z nowego imienia świętej; a propos ona od chorób głowy i piersi - więc w razie co, wiecie gdzie się zwrócic o pomoc )) a poza tym była dzielną kobitką - ale nie będę tu o żywotach świetych pisać.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia_730 Oby się tym razem udało. 10.04.05, 00:48 U mnie były juz pierwsez poczynania,zokaże sie za 2 dni, bo robię test.Oby się udało.Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 08:33 Ewcia ja także będę testować w tygodniu Nadal nie pojawiła się @. Dziewczyny, powiedzcie kiedy najlepiej zrobić ten test, z porannego moczu to wiem, ale najlepiej ile po terminie, z tydzień? Pozdrowionka. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 11:13 Żaneta, No niby wg tychże testów, że można sprawdzać w dniu spodziewanej @, ale tydzień po - to według mnie termin optymalny. Choć wiem, że ciężko wyczekać ten tydzień )) pzdr anka Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 11:44 A ja nadal fatalnie się czuję, w ogóle to wydaje mi się, że jest coraz gorzej. Temp. 36 mnie dobija, nie mam siły herbaty sobie zrobić. I z tego względu mój mężuś uparł się, że tyle starań na ten miesiąc skoro jestem chora. Trochę mi smutno, że się tak porobiło. Trzeba mieć nadzieję, że udało się wcześniej, ale coraz bardziej się przekonuję, że nic z tego. Zobaczymy. Jak nic to od nowa - to samo w przyszłym cyklu. Oby się to tylko w jakiś mechanizm nie przerodziło. Agulka!!!Olej ty tam te grudniowe i zostań z nami. Musisz nam duzo pisać jak się czujesz i jakie badania robić, jak rozwija się maluszek i wszystko, wszystko. Musimy się uczyć. W końcu może i to nas też spotka. A jeśli chodzi o te testy to nie mogę się połapać o co chodzi. Bo ja nigdy nie mierzyłam temp. Czy chodzi o to, że trzeba mierzyć i robić testy, które pokazują dni płodne itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 12:54 No a co do temp to mi skoczyła, wczoraj 36,9 a dziś 37,1. Możliwe, że mis ię coś rozregulowało. Dowiem się we wtorek, bo testuję. Żaneta Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 13:46 Nie, testy pokazują same z siebie, bez mierzenia temperatury, po prostu w okolicach połowy cyklu zaczynasz robić testy owulacyjne, pamiętaj, że każdy z nich o tej samej porze, ten test pokazuje kiedy poziom hormonu luteinizującego (LH) jest najwyższy to właśnie oznacza dni płodne i wtedy jest najwieksze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, tak było u mnie, szczegóły na www.testy owulacyjne.pl, tam znajdziesz też tabelkę, w której sprawdzisz na podstawie dłogości swojego cyklu, w którym dniu powinnaś zacząć te testy robić. Pewnie, że będę z Wami i będę pisać o wszystkim, co sie dzieje, w końcu wszystkie jesteście matkami chrzestnymi fasolki/fasolka. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Pati 10.04.05, 16:12 Ale 36,6 to norma temperatury, przy 36 nie masz gorączki. Dopiero powyżej 37 zaczyna sie gorączka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Zalamka... 10.04.05, 16:44 @ dalej niet, kolejny negatywny test w smieciach i tempka mi rano spadla (przyznam sie, ze dopiero zaczelam mierzyc pare dni temu i bylo co dzien 36.9, a dzisiaj 36.6, wiec niby malo informacji na ten temat, ale logiczne: spadek to spadek i juz, nie wazne kiedy zaczelam mierzyc...), wiec pewnie w koncu @ przyjdzie... Kurde, a taaaaaaka juz mialam nadzieje!!! Zalamalam sie z dwoch powodow: po pierwsze, ze nie jestem w ciazy, po drugie, ze z takimi cyklami pewnie w nia nigdy nie zajde . Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Nie jest idealnie, ale jest nieźle:)) 10.04.05, 18:49 Dziewczyny! Mam dwie nowiny: taką sobie i dobrą. Taka sobie brzmi: odpuściliśmy ten cykl, mężuś po powrocie z jednego kilkudniowego wyjazdu, który wypadł akurat w te dni, od razu poleciał do Chin na 3 tygodnie. Ale nie myślcie, że się martwię, o nie! Bo dobra wiadomość jest taka: nie powinien się już wahac po powrocie, w pracy wszystko mu się ładnie poukładało, w dodatku jak wróci, to ja akurat znów będę jajeczna. No i pomyślcie ile mi przez ten czas swieżych żołnierzyków naprodukuje))))) Więc choć kwiecień mam z głowy, ale ogólnie się cieszę, bo wszystko dobrze się na przyszły cykl zapowiada (tfu, tfu, tfu, żeby nie zapeszyć...) Niepotrzebie się tak przez te ostatnie tygodnie stresowałam... I postanowiłam do tego podejść filozoficznie, w końcu to tylko jeden cykl, mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Zastanawiam się też, co by tu zrobić, żeby wyluzować i przez to zwiększyć moje szanse w przyszlym cyklu... agula To był ZNAK, żeby nas nie zostawiać, te grudniowe nie wiedza co dobre, skoro Cię zignorowały A dzięki temu, że mamy na codzień w naszym gronie prawdziwą fasolkę i jej mamę, wszystkie chyba zaczynamy wierzyć, że to wykonalne aniatje Dopóki @ niet, dopóty jest nadzieja. Co tam testy i tempka, luz, jest jeszcze szansa. Głowa do góry i nie pisz, że nigdy nie zafasolkujesz, bo dobrze wiesz, że to NIEPRAWDA!!!!!!! Żaneta, Ewcia, moje kciuki juz ledwo zipią, tak mocno je trzymam Strasznie przeżywam każdą kolejną szanse na fasolke w naszej forumowej rodzince Do wszystkich, które jeszcze w tym miesiacu próbują: nie szczędźcie wysiłków, do roboty dziewczynki, niech wasze jajka maja moc!!! ... ja jestem z siebie dumna, bo od dwóch cykli, wprawdzie tylko dla sportu, ale jednak, wnikliwie obserwuję mój sluz, a teraz zacznę jeszcze mierzyć temkę, ot, tak dla zabicia czasu, póki mój włóczykij nie wróci Ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka anjate :) 10.04.05, 19:08 Nie przejmuj się cyklami ja za pierwszym razem zaszłam w ciążę w 30 dniu cyklu, co bym powiedziała, że to niewykonalne i też miałam cykle 40 dniowe czasami 70- cio a czasami 28 dlatego nie poddawaj się, wszystko się ułoży jak najlepiej. Trzymam kciuki za pozostałe wice mamusie. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 23:04 Pati - mierzednie tempki przy testach to tylko oszczedność na testach!!! po prostu mierzysz i wiesz, co sie dzieje i robisz test, ajk z temperatury juz cos wynika - wtedy teścik jest 100% potwierdzeniem owu. Możesz nie mierzyć tempki i strzelać testami, kiedy Ci się podobuje To zalezy od Ciebie. Ja jestem bardzo oszczedna z natury - więc uważałam z 'roztrwonieniem' testów... )) całuski, Wasza oszczędna i upierdliwa Hiacynta Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Do Aniatje 11.04.05, 07:32 Aniu słoneczko, nie martw się. Nie gadaj głupot, że nie zajdziesz, bo wiesz że zachodzisz. A jeżeli będziesz faktycznie miała @... co jednak może nie nastapić to zawsze będziesz mogła z testami owu popróbować, bo to że cykl długi nie wyklucza owulacji Więc głowa do góry, jeżeli temka spadła faktycznie (bo nie wiadomo jak wcześniej wyglądała), to pewnie na dniach @ przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Do wszystkich...witajcie 11.04.05, 07:35 Nie mam pojęcia skąd u mnie o tej godzinie taki optymizm, zwłaszcza w poniedziałek. Może dlatego że następny poniedziałek będzie dopiero za tydzien A tak w ogóle to teraz ciężkie 3 dni pracy od rana do nocy, więc wpadne tu raczej tylko towarzysko o północy Trzymajcie sie ciepło, łapcie poniedziałkowy optymizm i nie zapomnijcie.... niezbadane są drogi pleminków!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
mentha No to ładnie się dzieje :) 11.04.05, 09:22 Wracam po weekendzie i od razu wielkie wieści - Agula, wielkie gratulacje, cieszę się bardzo! Wszystkie dziewczyny mające nadzieję, że @ jednak nie przyjdzie - oby tak było! Ja sama czekam na @, oby terminowo w przyszłym tygodniu... żebyśmy już wreszcie mogli zacząć te nasze starania (jak na razie jedynie w planach i marzeniach...) Lecę pisać "bardzo ważne" pisma, pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No to ładnie się dzieje :) 11.04.05, 09:38 Ja tu zagladam po weekendzie no i tez widze ze ladne rzeczy sie tu dzieja. Najlepsza to ta ze jest z nami mala fasolka, gratulacje agula39 musisz koniecznie nam sprzedac kilka rad no bo jestes tu ekspertem. Ja co prawda mam juz jedno dziecko ale nieplanowane a z planowanym to widocznie "inaczej" trzeba. Do tych co dostaly @ : Nie martwcie sie w koncu Wam sie uda. Do tych co czekaja zeby nie dostaly. No moze za rok. Ja mam termin @ na 22 kwietnia, niech sie nie wazy przychodzic, bo jej bede musiala nagadac, ze juz musimy sie rozstac na jakis czas. Oby nie przyszla, Oby nie przyszla, Oby nie przyszla... Tu sa sposoby na dzidziula forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=22424193&a=22425259 Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Odnosnie wyszykowania 11.04.05, 10:01 Hiacynto Ja mysle ze jak sie meza wloczykija to kazda spedzona wspolnie chwila to swieto. Poza tym Twoj chyba na dlugo nie wyjezdza i dlugo tez nie siedzi, wiec za szybko,albo wcale nie macie siebie "dosc". Cenie bardzo swojego meza za jego pasje, wiem ze duzo czasu mu one zabieraja, ale nie mozna wyciagac ryby z wody. Czasem ostatnio mam watpliwosci co do dzidzi, bo kiedy on znajdzie czas dla naszej 3. Z 6latkiem zajecia sa calkiem inne niz z takim maluszkiem. No ale watpliwosci mnie szybko opuszczaja. Moj maz pracuje tez duzo i bardzo lubi to co robi. Komputery!!! Jakos przy kompie moze siedziec do 2 w nocy i ciagle trzezwy. A jak juz kiedys pisalam potrafi zasnac o 22oczywiscie nie przy komputerze. Dziewczyny no to chyba trzeba zrobic cos zeby go odciagnac. Nic mi tak latwo nie przychodzi jak kupowanie bielizny, i tej do lozka , i tej na codzien. Wiec jak wiem ze nie moge sobie odpuscic akcji, bo ma byc co 2 dni i basta, to po prostu musze wygladac tak ze na moj widok ma od razu chciec mnie zjesc. No nie Rozumiem ze moze byc zmeczony ale w te dni nie moge sobie przeciez odpuscic. A moje szykowanie to najpierw wybor kompletu do spania, choc moze one do spania nie sa. Czesto mam watpliwosci ktory zalozyc, a nie radze sie meza bo to ma byc niespodzianka. O myciu. goleniu, balsamowaniu i kremowaniu nie musze chyba pisac. Moj mezus lubi jak mam odslonieta szyje, wiec nieraz robie sobie dwa warkocze, i on bardzo lubi to moje uczesanie do lozka. Choc praktycznie non stop mam rozpuszczone wlosy. W moim wyszykowaniu wazne jest moje nastawienie ze dzis moze nam sie dzidzia uda. To jest moje psychiczne wyszykowanie. Swiece tez lubie zapalic, jakies winko, muzyka. Choc wiem ze czasem to duza presja na meza, ale nieraz sie odstawie do lozka ale zaznaczam, za na dzis nie mam planow. I to najlepiej dziala. Moj Maz lubi seks z rana, ale nie o 6, wiec zostaje nam tylko weekend i przewaznie sobota. Wtedy nie musze byc odwalona, bo tak naprawde to wyszykowanie nie jest wazne. Ostatnio mnie Maz zaskoczyl i za to go kocham tak bardzo. Bo jak sie planuje dzidzie to nie ma miejsca na spontaniczny seks. Nie mozna za czesto no bo co to za strzaly bez kul, za rzadko tez nie,bo nie trafimy. Ale jak juz bedzie dzidzia z nami to bedzie znow jak przed staraniami. Pozdrowienia dla wszystkich starajacych sie ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Odnosnie wyszykowania 11.04.05, 23:50 Jennie, dzięki za super pościk )) Moj najdroższy jest zwykle bardzo ochotny (czasem amrze, aby po prostu - w cholere - za przeproszeniem , wreszcie zasnął...) ale Tój post natchnął mnie do czegoś - czego się spodziewał nie będzie..... Mianowicie: odszykować się (tak, będę sie mega-szykować) w super koronkowe body (ten styl uwielbia) i: zaznaczyć, zę tak, w tym śpię, ale absolutnie nei mam ochoty i dziś boli mnie głowa. )) To dopiero jazda będzie. Wytrzymam umizgów jakies 15 minut. Potem pewno pęknę! )) Znowu wraca temat częstości: i gin , i dizewczyny doświadczone podkreślają, ze nie można za często. No proszę. Ładne rzeczy. Wez tu kobieto, daj facetowi możkiwość decydowania i uszanuj, ze on się codziennie tak mocno stara. (no i ztego codziennie guzik wyszło) Jak ja marzę, aby już to życie się zmieniło; abytśmy nie byli sami tylko dla siebie i aby był bobas )) i obowiazki i zupełnie inny świat )) *dobranoc* Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Witajcie :-))))) 11.04.05, 09:48 jak tam sie czujecie w ten poniedziałkowy poranek? Bo ja całkiem niezle)) Przyznam że to robota wiosennego słoneczka...hehe, gdy tylko sie pojawia to od razu jest mi weselej na duszy, szkoda tylko ze weekend wypadł taki ponury U mnie dziś 27 dc, wiec zaczynam sie troszke niecierpliwić, bardzo jestem ciekawa jak bedzie tym razem.....czy sie udało?...... No cóż pozostało tylko czekanie na @, postanowiłam ze do 30dc nie bede robić testu, w zeszłym miesiącu zrobiłam dwa a @ sie poprostu spóźniła, wiec tym razem poprostu czekam i wrzucam na luz (mam nadzieje ze stocze sie na tym luzie we właściwym kierunku..hihihi.....) Trzymam kciuki za dziewczyny co tez w tym tyg testują, oby sie udało )))) Pelegrino bardzo sie ciesz ze sytuacja sie w końcu wyjaśniła, mocno trzymałam kciuki za Ciebie i mężusia. No i co, próbowałaś go przekonywać czy wyjaśniona syt w pracy sama rozwiązała jego niepewnośc? Super ze tez niedługo dołączysz do praktykujących i tesujących ))) Pozdrawiam pa Ania wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje No i ja tez pocieklam. 11.04.05, 09:50 Hejkum! Niestety @ przyszla dzis rano, zupelnie bez zadnego nawet najmniejszego skurczyku, ale za to z zapaleniem pecherza. Zapalenie podejrzewalam juz od wczoraj, a teraz to juz jestem chyba pewna, no bo coz innego? Nie martwcie sie jednak poniewaz nadchodzaca @ oplakalam juz wczoraj, a po tylu slowach zachety z Waszej strony, od razu mi sie cieplej na sercu zrobilo! W koncu nie ja jedna czekam. Zreszta mialam tak na prawde znowu rozpoczac starania wlasnie od kwietnia (teraz to chyba jednak od maja ), wiec dobrze, ze juz wiem na czym stoje. Mam nadzieje, ze do jutra smutek i zniechecenie zupelnie mi przejda, tak zebym sobie tez zaczela tempke porzadnie mierzyc . Zanetko, Napisz prosze cos wiecej o tych Twoich szalonych cyklach. Leczylas sie moze? Jak sobie wyznaczalas owulacje, o ile w ogole wyznaczalas, itp. Mozesz napisac na priva, zeby innym glowy nie zawracac (orzechowska@tiscalinet.be)? Z gory serdecznie dziekuje! Pelegrino, To cudnie! Nic tylko meza wspolnie z Toba bedziemy teraz wyczekiwac . Kingus, Masz wiadomosc . Pozdrawiam wszystkie Panie i serdecznie dziekuje za cieple slowa! Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: No i ja tez pocieklam. 11.04.05, 09:58 Agula39 serduchaśne GRATULACJE!! Aniatje-głowa do góry-maj musi być nasz, coś te bociany błądzą ale muszą wreszcie do nas przylecieć!!! Dziewczyny!! Dzis odbieram wyniki na toxo, cytomegalię, różyczkę i inne mam nadzieje, że pomożecie w interpretacji wyników?? Dziś w 17dc tak z czystej ciekawości zmierzyłam temp po raz pierwszy 36,9 hmm... no ale podobno w moim przypadku mierzenie tempki nic nie daje ale po prostu ciekawa byłam.... Pozdróki dla wszystkich!!! Bardzo się cieszę z dzidziulki Agulki!!! Miłego dzionka wszystkim życzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: No i ja tez pocieklam. 11.04.05, 10:33 No właśnie, ja w weekend trochę się przejachałam po Polsce północno-wschodniej i w każdej wsi bociany Ale je czarowałam, mówię Wam! Mam nadzieję, że któryś mnie usłyszał i jakąś niespodziankę-spodziankę mi wyszykuje na maj, kiedy znowu się tam do nich wybiorę Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Bociany 11.04.05, 10:41 hej Mieta moglas dla mnie jednego zaczarowac. Moze to smieszne ale jak bylam w ciazy a jeszcze nie wiedzialam ze jestem to widzialam nad swoim blokiem 3 bociany. No i na razie jest nas trojka. To bylo jak znak. Teraz czekam na taki sam. Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Bociany 11.04.05, 11:04 No przecież nie byłam taka, dla Was wszystkich też czarowałam Co prawda jak do tej pory wielkiego doświadczenia w czarodziejstwie nie mam, ale zobaczymy niedługo jak mi poszło... Mam nadzieję, że moje ogólne zaklinanie bocianów, żeby się postarały dla wszystkich, które czekają, przyniesie efekty Boćki wyglądały wprawdzie na dosyć zajęte, ale myślę, że nie sprzeniewierzą się swojemu powołaniu i znajdą dla nas trochę czasu Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Bociany 11.04.05, 11:22 I kazdej po blizniakach. A co.. Wtedy bedziemy pisac Czarodziejko Mieto w zachodniopomorskiem bockow jeszcze nie widzialam Jak spotkam to odprawie jakies rytualy Odpowiedz Link Zgłoś
habby Hop...hop.... 11.04.05, 13:10 A gdzie sie podziały wszystkie koleżanki?? Nie dajecie żadnego znaku!! Trzyma ktoś wogole za mnie kciuki?? Za chwilkę jadę po wyniki, bardzo się denerwuje, a tu nikogo nie ma!!! AAAAA........... Buźka!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Habby! 11.04.05, 13:27 Trzymamy Sloneczko, trzymamy!!!! Nic sie nie denerwuj bo zlosc pieknosci szkodzi! Bedzie dobrze! Nie pisze bo umieram z bolu... Po 53 dniach przyszla @ bez zadnego halo i nagle gdzies od godziny to sie nawet ruszyc nie moge. Kciuki natomiast sciskac moge do woli, wiec sciskam, a nosem wstukuje literki . Napisz co Ci tam powychodzilo! Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Habby! 11.04.05, 13:41 Nie denerwuj się, będzie dobrze!!! wpadłam tylko na moment i lecę dalej, jak tylko znajde chwilkę, zaraz do Was napiszę Ściskam Was i moje kciuki za Was Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
habby Ojoj!! 11.04.05, 13:48 Bardzo Wam dziękuję, wiem, że te moje badania to pikuś, że ludzie mają problemy a ja się martwię nie widząc wyniku, no!! Zacznę się martwić jak coś będzie źle, ale jakoś jestem optymistka!! Gicior będzie i już!! Aniatje, bidulko, łączę się z Tobą w cierpieniu, z powodu mojej paskudnej choroby niestety wiem jak to może boleć, auuuuuuuuu....... Kup sobie herbatke 'Na trudne dni...' jest naprawde rewelacyjna, nie dość, że smutasy odgania to jeszcze łagodzi ból fizyczny, na mnie działa superowo!! Pelargino!! Dziękuję za odpowiedź mimo że taka zabiegana jesteś!! Buziaki dla Was kobitki!! Lecę po wyniki!! Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Ta herbatka na trudne dni... 11.04.05, 14:26 ...ktora ja pic powinnam - z czego sie sklada? W Belgii sobie raczej nie znajde, ale moze jakies ziolka w aptece dostane i sama skomponuje? Dzieki za wszystkie mile slowa. Hiacyntko! Ja sie zegnac nie zamierzam! No moze z @ na dobre . To jak juz taki nam humorek dopisuje a mi sie dalej pracowac nie chce to jeszcze poczaruje? Sio, sio, sio troski! I jeszcze dodam oby dobre wyniki jak juz nam Habby szczesliwie powroci! I jeszcze najwazniejsze dla wszystkich: OBY DZIDZIA! Pozdrawiam, Aniatje Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Habby! 11.04.05, 13:49 Habby, oczywiście że trzymam kciuki, żeby Twoje wyniki były dobre. Natomiast w interpretacji niestety chyba nie pomogę, bo znam się na tym tyle co nic Ale nie przejmuj się, na pewno wszystko będzie dobrze Napisz, jak tylko będziesz coś wiedziała. Aniu, znam ten ból, bądź dzielna. A może teraz pożegnasz się z nim na dłużej niż na miesiąc? Oby! Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Habby! 11.04.05, 14:13 No ja też trzymam moje kciukasy bardzo, bardzo mocno za twoje wyniczki habby. jestem pewna ze bedą ok!!! Nic sie nie martw słonko i daj znać jakie Ci powychodzily wyniki. Pa )) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Habby! 11.04.05, 15:37 Hej dziewczynki. Mam chyba dobrą(?) wiadomość. Odebrałam dziś wynik toxo z drugiego laboratorium i wynik jest ujemny (po prostu - tu nie ma oznaczeń, żadnych wskaźników). Zadzwoniłam do lekarza i on powiedział, że nie jestem chora, bo wyniki z jednego laboratorium mogą się nawet różnić i żeby to tak zostawić, skoro interpretacja jest ujemna w jednym i drugim badaniu. No i co myślicie??? Zostawić czy iść jeszcze z tym wszystkim do specjalisty chorób odzwierzęcych? - mam w końcu skierowanie. Coś mi podpowiada, żeby sobie darować, choć z drugiej strony... Osiołkowi w żłoby dano..... Bo jeśli bym sobie odpuściła te łażenie po doktorach, to moglibyśmy w końcu zacząć...... ))))))) Nie wiem chyba zaczynam już przesadzać z tą toxoplazmozą......... pozdrawiam Was anka Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Habby! 11.04.05, 15:47 Aniu. Cieszę się, że wyniki są w porządku. Trochę wiem o toxo, bo moja siostra miała nabytą w ciąży. Myślę, że możesz dać sobie już z tym wszystkim spokój, ale jeśli coś cię gryzie, nie jesteś z tym spokojna to możesz się wybrać do tego lekarza, tak ku potwierdzeniu. Choć moim zdaniem skoro wyniki są takie a nie inne to jest to oczywiste, że nie jesteś chora. teraz musisz zacząć myśleć o tych "dobrych" dniach dla żołnierzyków. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Habby! 11.04.05, 15:41 No proszę!!! Chwile mnie nie było i tyle czytania. To ten piękny poniedziałek tak na was działa. Ja nie lubię poniedziałków i koniec. Płakać mi się chce jak trzeba rano wstać do pracy. No ale co tam, trzeba to trzeba!!!! Habby kochana!!!! Trzymam kciuki bardzo mocno. Napewno wszystko jest ok. Pelerginko!!! Ale się będzie działo za te trzy tyg. ojojoj )))))))))Wbrew pozorom to fajne nie widzieć się jakiś czas. po pierwsze tak jak piszesz baaaardzo się stęsknisz, nie mówiąc już o żołnierzykach. A wtedy można na dowidzenia @ pomachać. Jenni i Kinguś. Mamy dostać @c w tym samym mniej-więcej czasie. Oby nie przyszła. Choć przez to moje przeziębienie i spasowanie ze starań w 17 dc pewnie przyciągnie tą okropną @. Ale jakaś szansa jest. Trzymam kciuki za nas wszystkie, za ciebie wisienko też-sio @, sio @...... To chyba tyle. Jeszcze tylko do Ani parę słów. Następny cykl będzie lepszy. Głowa do góry. Spadam wpadnę tu pewnie dopiero jutro, bo strasznie napięty grafik mam dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
habby Już jestem!! 11.04.05, 18:35 Po pierwsze: JESTEŚCIE WPANIAŁE!! Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa, bardzo bardzo Wam dziękuję!!! Nie myślałam, że mnie tu ktoś tu zauważy, a tu taka miła niespdzianka. Aniatje bardzo przepraszam z tą herbatką, kurcze ciągle zapominam skąd klikasz skład tej herbatki to: herbata czarna, liść melisy, wyciąg z liścia miłorzębu, pycnogenol, skórka cytryny, suszone jabłko, pylek pszczeli. Nio to by bylo na tyle z tym składem! Jeszcze raz przepraszam za gafę, a może macie jakiś belgijski odpowiednik, nie wierzę, że belgijki nie mają takich dolegliwości psycho-fiz. A co do moich wyników to dziś były tylko wyniki toxo i różyczki!! A przedstawiają się następującą: toxo: 0,8UI/ml] ujemny IgG 0,252 Index ujemny IgM różyczka (i to mnie niepokoi, bo normy w toxo nie sa przekroczone, a tu owszem i to sporo) 183,4UI/ml dodatni IgG 0,302 Index ujemny IgM Jakby ktoś mógł cusi kliknąć, byłabym bardzo wdzięczna, bo nie wiem o co tu biega, bo różyczki nie miałam i nie mam, czy to dodatnie to sa przeciwciała czy jak?? Brzdo dziękuję jeszcze raz!! Buziaki!! Jak tam Aniatje, już lepiej?? Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Już jestem!! 11.04.05, 18:42 Z rozyczka dodatnie bo zapewne bylas szczepiona. Tak mysle. Ale na pewno szybciutko jakis fachowiec Ci odpisze. Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Już jestem!! 11.04.05, 18:51 Dziękuję za tak szybka odpowiedź!! Co do szczepienia to sprawdzałam, ale nic nie znalazłam w mojej książeczce zdrowia, jutro idę do lekarza ogólnego, zawlokę tam moje wyniki to może coś wymyśli tzn coś mądrego mi powie!! Mam dobry humor na zbyciu, tzn troszeczkę mogę go urzyczyć ktoś chętny? Ten dobry humor to dzięki Wam kobitki, bo wiem, że mogę liczyc na Wasze wirtualne wsparcie, a to dla mnie wiele znaczy!! Buziorki!! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Już jestem!! 11.04.05, 18:57 Szczepienia przeciw rozyczce w wieku 13 lat. A zapisywane sa na karcie szczepien, ktora raczej na pewno jest w przychodni. A jak juz Ci lekarz madrze napisze tez tu skrobnij bo o rozyczce to rzadko tu ktos pisze. Z drugiej strony dziewczyny tutaj naprawde duzo wiedza, jak sie zbierze do kupy to pewnie wiecej niz niejeden lekarz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Już jestem!! 11.04.05, 21:42 Habby masz bardzo dobre wyniki, w obu przypadkach IgM ujemne, czyli nie chorujesz na żadna z tych chorób, IgG ujemne przy toxo oznacza także, że nigdy jej nie pzrechodziłaś i nie masz przeciwciał. natomiast wysokie, dodatnie IGG różyczki oznacza, że masz przeciwciała i nie musisz sie martwić ewentualnym zarażeniem. Gatuluje. Odności pzreciwciał różyczki, to muszę was zaskoczyć, ale można je nabyć bez szczepienia i choroby (byłam tego żywym przykładem, kiedy odwiedzałam pół chorej klasy mojej i nie mogłam się zarazić). gdy niedawno zrobiłam badania, okazało się, że przeciwciał nie posiadam i musiałam sie szczepić, co opóźniło rozpoczęcie starań o 3 miesiące. Moja ginka mi wyjaśniła, że akurat IgG różyczki, można nabyć i starcić kilkakrotnie w życiu. Taka specyfika tej choroby. Tak więc habby... super wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Na dobranoc 11.04.05, 22:34 Dziewczynki, dopiero wróciłam do domku i prawie nie widzę na oczka ze zmęczenia, wybaczcie, że się dziś mało udzielałam. Chcę Wam tylko jeszcze zanim zasnę napisać, że nasz wątek przyciąga same miłe, supersympatyczne osoby)) I bardzo się cieszę, że jesteście Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Na dobranoc 11.04.05, 22:37 Zgadzam sie Wszystkie mile i niezle rad udzielaja. Ale blagam hamujcie mnie bo jak sie rozkrece to... Maz w lazience, chyba sie szykuje... Dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Już jestem!! 12.04.05, 07:51 Kingakw!!! i inne babeczki dziękuję!! A czułam po kościach, że będzie dobrze!!! Przynajmniej z tym nie mam problemów!!! To daje mi siłę żeby walczyć o dzidzię! Mam nadzieję, że to będzie udana walka!! Buźka!! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Bierze mnie nadzieja... 37,1st. C 11.04.05, 18:40 Tak bym chciala zeby ta tempka sie utrzymala dlugo... Jak to z nia jest? Kiedy po zaplodnieniu sie podnosi? No wezcie mnie wyhamujcie bo jak przyjdzie @ to dam jej w pysk i chyba sie zarycze pati5 a jaka Ty masz? chociaz to pewnie Wasze posty mi tak podnosza temperature Cos czuje ze w tym miesiacu jak sie rozczaruje to bedzie zle ze mna. W pazdzierniku jak sie nie staralismy @ mi sie spoznila kilka dni i po prostu ryczalam. Dobrze ze Maz byl w pracy. A jak Wasi mezczyzni reaguja, jesli zdarzy wam sie plakac ze sie @ przywlokla? Ma ktos na zbyciu troche cierpliwosci albo wehikul czasu??? Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Bierze mnie nadzieja... 37,1st. C 11.04.05, 19:43 Hej jennie. Pewnie to już musztarda po obiedzie, bo dziewczyny Ci odpisały, ale dodam swoje Według mnie na toxo nie chorowałaś i nie masz żadnych przeciwciał (o czym świadczy ujemny wynik w obu klasach), natomisat co do różyczki - to jeśli nie byłaś chora - to byłaś szczepiona. Urodzone po 1980 miały już obowiązkowe szczepienia, wcześniejsze roczniki musiały sobie "przechorować". A co do mnie, to mężuś namawia jeszcze na wizytę u specjalisty. A ja się tylko obawiam, żeby ten cały specjalista się nie wahał i nie zapisał mi- może dla wszelkiej dobroci - jakiejś kuracji... // pzdr anka Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka dalej nic 11.04.05, 20:00 U mnie nadal nic. Ale tamp spadła cały czas było 37, 1 do 37,4 a dzisiaj 36,7 więc logicznie powinna być @. Zreszta dostałam takie leciutkie różowe plamienia, tak jakby przed @ Ale co dziwne dzisiaj po południu oczy mi sie same zamykały i spałam 2 godzinki, normalnie nie wiem co o tym sądzić, jeżeli do jutra nie pocieknę to wtedy na 100% robię test, bo miałam jutro robić ale po tych plamieniach odeszła mi jakoś ochotka Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: dalej nic 11.04.05, 20:46 Żanetko głowa do góry. Może to nie @. Jennie! Ja mam 37 i ani kreski więcej-18 dc. Natomiast dziś nie mogłam zjeść obiadu a zaraz po tym zrobiło mi się cholernie nie dobrze. Nie wiem może sobie już wmawaiam. Ratujcie mnie prosze. to było okropne. Może wydaje się wam to głupie, ale to moja psychoza. ja nigdy nie wymiotowałam. Boję się tego, to taka fobia chyba. Więc jak mi się zrobiło niedobrze to się tak wystraszyłam, że nie mogłam się opanować. Nogi mi się trzęsły ze strachu. A potem miałam wyrzuty sumienia, że jeśli jest dzidzia to napewno takie nerwy nie są dla niej dobre. Nie mogę sobie wytłumaczyć, że to normalne, że można zwymiotować. To mnie chyba przerasta. No i co? Walnięta jestem no nie? Ratujcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka pati5 11.04.05, 21:29 Patuś nie Ty jedna masz schizę na temat ewentualnej ciąży Ja od 3 dni jestem strasznie senna i ciągle mi niedobrze, we wszystkim widzę objawy ciąży Troszkę nawet sama sie z siebie śmieję, bo gdybym stała obok i patrzała na siebie to bym chyba ze śmiechu padła. Chociaż może, kto wie? Ja na razie się spodziewam @. Dam znać czy jutro sie pojawi. ściskam. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: pati5 i zaneta 11.04.05, 22:31 Moja psycha tez kiepska. Ja bym juz chciala powiedziec mezowi ze dwie krechy na tescie. Nie wiem jak dam rade do terminu @. A jak sie pojawi to juz w ogole nie wiem czy nie zakoncze staran. Moze wpadki sa bezpieczniejsze dla naszej psychiki. A tak to jak wariatki wmawiamy sobie ciaze i niestety tak czesto po prostu niepotrzebnie sie nakrecamy. Ale jak tu sie nakrecac, jak tak sie chce dzidzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: pati5 i zaneta 12.04.05, 07:05 Koniecznie zróbcie testy, bo jak sobie czytam o Waszych objawach, ta jakbym siebie sprzed tygodnia widziała.... Nie rozstawałam się z termometrem, było mi niedobrze (w sobotę wieczorem nawet wymiotowałam), podczas jazdy samochodem kręciło mi się w głowie, a tepka była w granicach 36,8 - 37. Po co się zadręczać? Szorujcie do aptek i niech się wyjaśni. Uwierzcie mi, że czułam się tak jak Wy i takie same miałam obawy, a od piątku unoszę się z radości nad ziemią. A wczoraj przespałam całe popołudnie, nawet serial, który lubię ogladać (polski!), a mój mąż naznosił do domu śledzi i bardzo był zdziwiony i rozczarowany, że nie chcę ich jeść... Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: dalej nic? ZARAZ COŚ SIĘ WYDARZY... 12.04.05, 00:06 Czesc dziewczyny! ja dziś pózno, bo się zapatrzyłam w pudło tv. Nosem czuję, zę tu się fasolkuje!!!!! Czekam z niecierpliwością na nowe wieści. Pati - a może jutro tempka wzrośnie??? joł, ale się dzieje! Jennie - odpisalam Ci - niestety niechlujnie wyżej (=niechronologicznie) pod Twoim postem, w którym pisałaś o 'szykowanku' )) Aniatje - a moze po prostu wyślemy Ci pocztą jaką herbatkę? Czy to Habby pisla o różycce? mam podobne wyniki, a interpretacja była, że mam przeciwciała w klasie IgG = chorowałam. TZRYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKIE, CO MAJĄ DZIWNE ZDARZENIA I OBJAWY!! Cos mi się zdaje , ze zaraz wątek sie wzbogaci )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw HIACYNTO!!!! STO LAT, STO LAT, STO LAT :)))))) 12.04.05, 07:15 Hiacyś o ile pamiętam ))) dziś własnie są Twoje urodziny )) - 18-te (???) zdaje się... a więc od nas wszystkich tu zebranych )) W dniu Twych urodzin, W dniu pełnym radości, Życzymy, aby uśmiech Na Twej twarzy gościł! Niech się spełni rychło Każde Twe marzenie, A smutek, cierpienie Idą w zapomnienie! Wszystkiego naj, naj, naj, naj, naj,naj... )))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: HIACYNTO!!!! STO LAT, STO LAT, STO LAT :))))) 12.04.05, 07:58 A ja też chcę dołączyć do tych wspaniałych życzeń i dodać od siebie ZDROWEGO ŚLICZNEGO DZIKUSKA!!! Czyli fasoleczki wkrótce i udanego szczęśliwego porodu w 9 miesięcy od rychłego zafasolkowania!! I żebyśmy wszystkie mogły dzielić to szczęście!!! Hihihi!! Buziaczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka :( 12.04.05, 08:36 No i przyszła @ Czułam to no i tempka spadła. Ale wiecie co? Jakoś nie jestem rozczarowana i zła, w końcu mam 24 lata i jeszcze troszkę czasu aby ponownie zostać mamą. Będziemy sie starać aż do skutku A przy okazji zapiszę się do gina czego nie miałam okazji zrobić bo czekałam na @. Hiacyntuś Wszystkiego naj, naj naj. Jestem z Wami wszystkimi. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: :( 12.04.05, 08:48 Przykro mi z powodu @, ale to znaczy że za parę dni znowu będzie szansa na zafasolkowanie!!! Mam nadzieję, że Wam i nam wszystkim się uda!!! Buziorki!! Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: dalej nic 12.04.05, 09:03 Hej dziewczyny Jennie24 ja przy ostatnim cyklu, gdy dostałam @ to BARDZO mocno to przeżyłam, bo myślałam ze sie udało(mialam wszelkie objawy i @ sie troche spóźniła)oczywiście ze sie poryczałam,a mój mężuś próbowałmnie pocieszyć mówiąc ze jak nie teraz to później, ze samo bedzie dzidzi wiedziało kiedy przyjść na świat i ze na dziecku świat sie nie kończy są jeszcze inne sprawy (no takie stwierdzenie to tylko z ust mężczyzny mogło paść...hehe.....ach ten naród męski)ale mężuś starał sie jak umiał. A tak sobie go ostatnio obserwuje i zauważyłam ze też zaczął sie chyba bardziej tym niezachodzeniem przejmować niż wcześniej, bo nawet zmienił majtasy ))) i teraz nosi bokserki aby nieprzegrzewać fabryczki, choć mówi ze niezbyt to wygodne bo cosik mu sie miedzy nogami plącze hahaha...)))), szczególnie przy siadaniu hehe (troche sie z niego pośmiałam to musze przyznać, ale kupiłam mu troche bokserek jak chce to niech nosi Pozdrawiam gorąco Ania wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: dalej nic 12.04.05, 09:51 Aniu dla mnie w tej chwili swiat sie zaczyna i konczy na dziecku. Choc mysle ze dla wiekszosci Was tez. Ostatnio jak dostalam @ to bylam wsciekla i z tydzien czasu chodzilam smetna, a moj mezus sie codzien pytal o co chodzi, ja mu ciagle, ze o to samo. Tez jest kochany jak Twoj i mowil mi, ze w koncu mamy czas. Ja tak najbardziej bym chciala dziecko na marzec. Wiosna, slonko, pogoda, dlatego zaczelismy sie starac od kwietnia, choc nie wiem jak to sie potoczy. Poza tym Maz sie zgodzil na dzidzie, ale wiem, ze sie boi. Nieraz rozmawiamy i mysle, ze gdyby nie moje naciski to by sie chlop wycofal. Nasza 6latka jest bardzo madra, ale rozpuszczona ze hoho. Maz ma czasem watpliwosci czy sie nadaje na tate. A moze sie boi, ze znow bedzie musial kilka swoich rzeczy poodstawiac "na pozniej", no w koncu musi mi pomagac. Ale jakby w tym miesiacu sie udalo mialby prezent na urodziny na 20kwietnia. Hiacynto! oby dobry los Ci sprzyjal nie tylko w dniu urodzin Tempke mam 36,8 i juz mi emocje opadly, choc w nocy nie moglam spac na brzuchu, cycki jakies dziwne. W ogole wczoraj jak Maz wrocil z lazienki i sie przytulalismy ciagle mialam wybuchy smiechu, nie dalo sie dotykac moich cyckow, ale nie nastawiam sie na dzidziunie w tym miesiacu. No moze gdyby ta tempka byla wyzsza... Jutro moja mama jedzie do Anglii, pierwszy raz w zyciu nie bedzie jej przez 2,5 miesiaca z nami, nie bedzie jej w Dniu Matki. A moja coreczka jest bardzo z babcia zzyta, studiowalam dziennie i babcia zajmowala sie wnusia od samego poczatku. Ciekawe jak to bedzie. Fajnie jakbym po jej powrocie byla w ciazy, ostatnio sie smialam ze moja jedna siostra jest w ciazy, a druga zle sie czula i kazdy jej wmawial ciaze, ale mama powiedziala ze pewnie ja bede bezobjawowo. Oby tak sie stalo. Agula na test za wczesnie. Pusty juz w pazdzierniku zaliczylam wiec nie chce tego powtorzyc. Pati a Ty jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Hejkum! 12.04.05, 10:45 Czesc Kolezaneczki! Dzisiaj juz mi lepiej (i fizycznie i psychicznie). Wiosna nam sie zrobila, slonko grzeje. Maz slodki ze szok (tak reaguje na moje rozne problemy). Tzn. on zawsze jest bardzo kochany, ale jak mi jest zle no to juz po prostu sama nie wiem jak on to robi. Tez go to trzepnelo, ale pocieszal mnie superowo i trzymal sie dzielnie. Wieczorem przyszedl do nas budowlaniec (bo tak w ogole to chcemy sie niebawem budowac) z pierwsza oferta (mamy sie zobaczyc z przedstawicielami 8 firm w ciagu 2 tygodni ), wiec zajelismy sie naszym drugim projektem. Moze sie okazac, ze bedzie na odwrot: najpierw domek, a potem dzidzia: tez dobrze! Habby: za przepis na herbatke serdecznie dziekuje (zadna gafa!!!!, skad masz wiedziec gdzie kto mieszka?!). Haicyntko: 100 lat cudnego macierzynswta!!! Mame poprosze to mi podesle herbatke: dzieki za propozycje! Pati i Zanetko: Trzymajcie sie Kochane! Tez "tam" bylam . Jestescie jak najbardziej normalne, chyba kazda z nas miala co najmniej raz wszystkie mozliwe objawy... Masz racje zaneta: 24 lata to nic! Masz jeszcze kuuuuupe czasu! Pozdrawiam serdecznie cala reszte! Aniatje Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinka791 Re: Dziewczyny 3majcie mnie 12.04.05, 11:23 Mam 37 i czuje sie ekstra. Nic Mezowi nie mowie. Dzis jedziemy na zakupy, moze choc na chwilke nie bede myslec ze moze sie udalo. Hiacynta twoj poscik tez super, mysle ze warto sie szykowac, bo to wtedy takie przygotowania, ze moze dzidzia sie skusi i stwierdzi, ze skoro mamusia tak sie stara to juz moze sie zdecyduje pojawic w Naszym zyciu. A faceci sa przekorni, jak im sie powie nie to stana na rzesach, zeby nas przekonac na tak. Choc mnie nie trzeba przekonywac, a kobieta przebiegla w pozytywnym tego slowa znaczeniu jest super partnerka/zona. A my akurat koronek nie lubimy ale tiule jak najbardziej W ogole z tego Co piszecie macie super mezow a ja myslalam ze tylko moj taki wyjatkowy. No jakos moje znajome maja mniej szczescia do facetow, a moze nie sa "madre" w postepowaniu z nimi. Madrosci i przebieglosci Pelegrino cos mi sie wydaje ze Twoj Maz w koncu sie przyzna ze chce i ze juz czas na potomka A napiszcie jeszcze czy Wasi Mezczyzni czytaja nasze posty, moj nie (mam nadzieje) W koncu Go tu czasem chwale... Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: ewelinka to za jennie24 12.04.05, 12:32 Moej koleżanki tez nie wszystkie mają szczęście do normalnych facetów. Mój obecny jest pierwszysm dającym się 'normalnie kochać'. Dobrze, ze na tym watku jest tak szcześliwie - da się wyczuc, ze poza troskami codziennego dnia, dziewczyny mają fajne relacje i jest po prostu spokojnie i dobrze. Życzmy sobei tego i zarażajmy szczęściem innych! Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: ewelinka to za jennie24 12.04.05, 12:34 zapomnialam: mój czasami zerka na nasze posty. Ale ostro go gonię Generalnie jest pod wrażeniem częstości korespondencji i kółka wzajemnego wsparcia w odpowiedziach na 'zwykle' trudne pytania... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: ewelinka to za jennie24 12.04.05, 12:39 Mój nie czyta, nawet, gdyby miał czas, a tego nie ma przeważnie, to i tak po polsku raczej nie czyta za dobrze... Pozdrawiam wszystkich czytających męzów! Nie czytających też Odpowiedz Link Zgłoś
habby A mi się dzisiaj nic nie chce!!!! 12.04.05, 08:55 Wrrrrrrrrr......... Jaka jestem na siebie zła!!! Nic mi się dzisiaj nie chce!!! Potzrebuję chyba jakiegoś kopa!! Muszę się sama kopnąć!! No i wziąć się wreszcie do roboty!!! Wrrrrrr........ Jak ja tego nie lubię! No pa!! Idę........ Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 STO LAT HIACYNTO NASZA DROGA !!!!! :)))))) 12.04.05, 09:14 No to siup w ten........oooo od razu lepiej nie ma to jak chlapnąc kielicha za zdrowie ))) Ja oczywiście też się przyłączam do serdecznych życzeń, oby sie wszystko spełniło i jakim chcesz było )))) (No prosze w podniosłych chwilach to nawet umiem potrochu rymować hehe...) Całuski i gorące uściski Hiacynto Anastazjo) Paaaaa XXXXXXXX Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Po pierwsze i najważniejsze... 12.04.05, 11:15 Hiacynto droga, wszystkiego co najlepsze, a przede wszystkim spełnienia marzeń... Wszystkich, nie tylko tego jednego. Choć, oczywiście ono powinno się spełnić w pierwszej kolejności Po drugie: Habby, gratuluję dobrych wyników Po trzecie: w kwestii różyczki. Nie wiem jakie zasady obowiązywały w kwestii szczepień, ale ja urodziłam się przed 1980 rokiem i byłam szczepiona. Właśnie w wieku 13 lat, szczepienie było w szkole. Jakoś to zapamiętałam, a poza tym mam wpis w książeczce - bodajże w książeczce zdrowia dziecka. I bądź tu mądry... Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Po pierwsze i najważniejsze... 12.04.05, 11:26 Mieta ja tez przed 1980 i tez bylam szczepiona w szkole jeszcze W ksiazeczce nie mam wpisu pielgniarki wpisywaly tylko na karty szczepien, ale ostatnio szczepilam swoje dziecko na rozyczke, swinke i odre i ma wpis w ksiazeczce. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Po pierwsze i najważniejsze... 12.04.05, 11:52 Sto lat, sto lat niech żyje żyje naaaaaaaam!!!! Kochana Hiacyntko, z okazji urodzin zyczę Ci przede wszystkim jak najszybciej fasolki w marynarskim ubranku, a poza tym wszystkiego, czego sobie życzysz i życzę Ci też, żeby Twoje forumowe koleżanki też szybko miały fasolki)) Nieeeeeech żyje naaaaaam! (Pomysł z body-super! Ciekawe, czy dasz radę go przez kwadrans powstrzymywać Śmiem wątpić)) Ja byłam szczepiona w szkole, poza tym wcześniej chorowałam, w badaniu mi wyszło, że mam dużo przeciwciał różyczki... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino zapomniało mi się... 12.04.05, 11:54 Aj! Zapomniałam, miałam dziś zacząć moją przygodę z mierzeniem tempki Cóż, zacznę od jutra, tylko czarno to widzę, pewnie będę zapominać bez przerwy... Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: zapomniało mi się... 12.04.05, 12:17 Pelegrino, ja musiałam całą tempkową strategię wdrożyć Rano zawsze budzi mnie radio, które włącza się o konkretnej godzinie - tak się przyzwyczaiłam, że budzik mnie wkurza. W związku z tym obecnie: 1) nastawiam radio 10 minut wcześniej niż potrzebuję 2) nastawiam budzik 10 min. później, czyli na godzinę, o której muszę wstać, no bo jeśli zasnę z termometrem, to radio już drugi raz się nie włączy, raczej może właśnie zadziałać usypiająco 3) rano budzi mnie radio - po omacku sięgam po termometr, wkładam gdzie trzeba i przeważnie przysypiam 4) dzwoni budzik - wstaję. Trochę skomplikowane, ale działa bez zarzutu. Jeszcze nie zdarzyło mi się zapomnieć Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: zapomniało mi się... 12.04.05, 12:35 Mięto Niesamowiata ta Twoja strategia, jeśli pozwolisz, to wykorzystam Twój patent Habby Skoro masz ochotę poleniuchować, to do dzieła!! Trzeba się wsłuchiwać w potrzeby organizmu) Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Pelegrino, korzystaj jak ze swojego :) 12.04.05, 12:49 Będzie mi miło, jeśli "mój" sposób jeszcze komuś się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Pelegrino, korzystaj jak ze swojego :) 12.04.05, 12:57 Mięto - dzięki Położę sobie termometr przy łózku, zeby nie zapomnieć A czy w czasie @ też mierzy się tempkę? Tylko wtedy to chyba w ustach? Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 18-letnia Hiacynta dziękuje :-))))))) 12.04.05, 12:27 DZIEWCZYNY!!!!! DZIĘKI!!!!!!! Jest coś takiego w życzeniach, jakis pozytywny przekaz energii )) ze od razu człowiek promienieje i się rozchmurza i w ogóle robi się fajny dzień )))))) Jeszcze raz dzięki za wszsytkie życzenia, zaklęcia i ciepłe fluidy. Dziękuję wszystkim za pamięć i... mam propozycję: dopiszcie kiedy macie urodziny - zaraz otowrzę nowy post. Cieszmy się i życzmy sobie szczęścia! Nie żałujmy dobrych słów no i kupa mości panowie!! zaciążamy!!!!!!!! Już się nie mogę doczekać na Michała, aby go... dopaść. Wraca 26 kwietnia i pracujemy całuski, wasze ziółko Odpowiedz Link Zgłoś
habby To ja mieszadło! 12.04.05, 11:54 Cześć Dziewczyny! Dziś idę do lekarza to może się cusik dowiem, wezmę moją książeczke zdrowia dziecka bo ja z tych wygibasów nic sie nie mogę doczytac więc może jakiś fachowiec coś skubnie!! dzięki za gratulacje!!! Hihihi!!! Ale mnie one ucieszyły, hohoho!!!! A co do 'niechcenia' to mi się dalej nic nie chce!!! Buuuuu..... a co przecież mogę trochę poleniuchować....chyba nie za bardzo, ale lepiej mi myśleć, że mogę!!! Pozdrawiam!! Aniatje cieszę się, że już u Ciebie lepiej!! Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:36 Wieczorem sprawdzę listę obecności. Jak będę w stanie, bo już rodzice szykują szamponga z tej 33 letniej okazji..... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:41 26 lutego, więc nieprędko Ale za to imieniny mam 29 maja) Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:50 Ja troszkę prędzej, ale też mam jeszcze dużo czasu - 30 stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:59 A ja 30 lipca, więc wkrótce!! Śpię normalnie na stojąco, pelargino dzięki za wsparcie mojego leniuchowania, pędzę do dentysty to sobie podeśpię na foteliku!! Papap!! Ps. Wczoraj mnie trzepało z zimna dzisiaj chce mi się spać odkąd otworzyłam oczka, pewnie jakieś paskudne grypsko mnie dopadło!! Zrobie sobie pysznego grzańca wieczorkiem i wypiję zdrówko Hiacynty oraz innych przyszłych mamuś czyli nas wszystkich!!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 13:31 Hej Babeczki! Urodzinki: 4 maja skoncze 26 wiosen . Faceci: moj nie czyta, bo nie umie (tzn. po polsku nie umie, bo czytac tak w ogole to umie ), ale sporo mu o Was opowiadam. Slucha chetnie bo sam jest ciekawy co tez ta jego zona znowu madrego wymyslila . Jak przyklad powiem, ze kiedyc tam powiedzialam mu, wiesz podobno dobrze jest kochac sie co dwa dni, zeby wszystko bylo ok. Wczoraj jak mnie tak pocieszal przyniosl swoj Palm i moj organiser i zaproponowal zebysmy sie umowili juz na "akcje dzidzia" . No i jak tu sie z takiego nie smiac? A przy okazji wiem, ze rejestruje to co mu o forum opowiadam . Co do kuszenia, to zgadzam sie, ze dziala, zwlaszcza takie miganie sie . Pelegrino: ja sobie tez obiecywalam mierzenie od dzisiaj (bo wczoraj nie mialam ani sily ani checi ) i tez zapomnialam . No to zaczynamy od jutra? Mam nadzieje, ze w koncu sie uda. Tylko, ze ja sie zawsze budze na ostatnia sekunde, no ale postaram sie bo jak sie z kims umawiam to chyba powinnam sie jakos poczuc bardziej zobowiazana . Ja bede mierzyc w buzi bo do pochwy nie moge sie przekonac: moge zasnac (znajac mnie to na pewno), a jak spie to sie wierce. Z dwojga zlego wole miec przebity policzek niz cos innego . Zwlaszcza teraz . Bede brala po prostu margines bledu i tyle. Jakiej narodowosci masz meza? Moj Belg. Habby: dzieki! U mnie z rozyczka to bylo tak: przechodzilam dwa razy! Raz pamietam, a raz pamieta moja mama i co? Nic! Nie jestem odporna, jasna cholerka! Przepraszam Mile Panie za wyraz . Podobno sa jakies tam rozne szczepy, albo sie przechodzi, ale tak nie do konca i wtedy nie ma sie odpowiedniej ilosci przeciw cial. Nie zaszczepilam sie jednak bo mam za soba szczepienia na wszelkie zoltaczki i nie wiem co jeszcze, wiec statystycznie i tak mam wiecej niz normalny czlowiek , a przed wszytkim niestety nie da sie uchronic. Toxo z kolei nie mialam wiec musze sie miec na bacznosci. I tyle! Nie martw sie za bardzo, masz juz jedna zaraze mneij niz ja, wiec super! Hiacyntko: jeszcze raz serdeczne zyczonka, a co?! Jak Ci sie milo od tych wszystkich zyczen zrobilo to czemu nie . Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 14:08 aniatje ... a mój jest aż z Chin Rozczuliłam się czytając jak Twój mężuś Cię pocieszał Słodki! Bardzo chętnie będę razem z Tobą mierzyć tempkę, jeszcze do końca nie zdecydowałam, czy w buzi czy gdzie indziej, waham się Tez się trochę obawiam tego, że zasnę i zgniotę termometr.. To zaczynamy od jutra! A który to będzie u Ciebie dc? U mnie tak jak widac poniżej To ja w takim razie też jeszcze raz (a co, a co...?!)życzę Hiacyncie spełnienia marzeń fasolkowych i nie tylko Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 15:26 Jeszcze co do mierzenia temperatury: ja się absolutnie nie mogę przekonać do mierzenia w ustach, być może po prostu nie potrafię tego robić (?), ale u mnie wyniki są niewiarygodne, a poza tym jest mi po prostu niewygodnie. No i chyba prędzej bym ten termometr ugryzła, niż uszkodziła go, że się tak wyrażę, inną częścią ciała Kładę się na wznak i nawet jeśli w ciągu tych paru minut przysnę, to jest za krótko, żebym zaczęła się wiercić i jakieś ewplucje wyczyniać Ale to na pewno sprawa indywidualna. A co do czytania forum przez mężów: mój tu nie zagląda. Wie, że czytam, ale jeszcze nie wie, że piszę, chociaż chyba się domyśla. Ale i tak pewnie pozwoli mi na odrobinę prywatności w tej kwestii Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 15:51 hiacyntko!!! Tak na koniec jeszcze ja! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!!!A co jest dla ciebie najlepsze i najważniejsze to juz dokładnie sama wiesz!!!!!!!!! Ja urodzinki mam 20 stycznia. Koziorożec jestem. A coś mi się wydaje, że ktoś tu kiedyś okrutnie na koziorożców narzekał ))))))))))))Ciekawe kto to??????? Co do mężusiów, to narzekać nie mogę, bo czasem Bozia mogłaby mnie języka pozbawić. Jest naprawdę, naprawdę ok. Ale moich i waszych postów nie czyta. Wie, że się tu wam zwierzam, ale nie czyta, bo go o to poprosiłam. czasem jak się popstrykamy to go wkurzam i mówię mu, że lepiej mi się z wami "rozmawia" i przynajmniej umiecie mnie pocieszyć i doradzić. okropnie się wtedy wkurza. ))))) Zrobiłam test. Po wczorajszym miałam dosyć, tych objawów i wmawiania sobie, że jestem w ciąży. Niby test wykrywa po 6 dniach a tyle już minęło, więc go zrobiłam I co? Jedna kreska. Trochę smutno. Ale przynajmniej urojonej się nie nabawię. pozdrawiam was wszystkie i trzymam za was kciuki. Jennie a co u ciebie? Skoro cyce bolą to może się jednak udało! Mnie nie bolą ani ani. Zresztą zrobiłam test. jedna krecha i koniec. Kiniu a co u ciebie? Jakieś objawy???????/ Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 16:14 Pati! Strasznie mi przykro! Testy moga sie mylic, ale nie chce Ci robic zludnych nadziei. Ja wyrzucilam teraz w smieci 3 sztuki. Pelegrino! Fajnie! Bylas juz kiedys w Chinach? Napisz cos? To musi byc fantastyczny kraj! Ja jestem w 2dc. Moze sie okazac, ze ten cykl bedzie jeszcze dluzszy niz poprzedni, wiec sie wyrobisz z dwoma . Albo i nie zaleznie od efektow przytulanek! Mam nadzieje, ze jednak nie i ze juz sie tak poprzytulacie, ze sie dzidzia do Was w goscine wprosi . Hiacyntko: znowu ja: STO LAT, STO LAT... Milego popoludnia i wieczorku i do jutra babeczki - przyszle ciezaroweczki (ja tez umiem rymowac ). Aniatje Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 17:12 Cholercia, zostawi się Was na chwilę, a Wy tyle napiszecie, że nadążyć nie można z czytaniem... ))))))))))) W kwestii urodzin - 12 dzień lutego, ale za to za pojutrze świętujemy urodziny naszego Miśka Przytulasa ) - jest już cały rok z nami ) + 9 mies. we mnie ) Co do forum i czytania. Mój wie, że piszę, ale nie czyta. Jest z tych generalnie mało czytających - choć umie - jak przyznaje )) Czasami smęci, żebym zostawiła to forum (zwłaszcza wieczorem), albo pyta "co piszą, co piszą". Wystarczy odpowiedzieć: "Jak chcesz, to poczytaj sobie" - działa - nie ma takiej możliwości. A w tym cyklu to zaczniemy chyba sobie używać na całego )) Chyba, że specjalista od toxo zadecyduje inaczej Hiacyś TWOJE ZDRÓWKO - dla Ciebie gin&tonic )) anka Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 17:22 ankaiw też miałam ostatnio problem żeby nadążyć z czytaniem nie mówiąc już o odpisywaniu dobrze, że jest nas tu trochę, zawsze ktoś czuwa Fakt: wątek się błyskawicznie rozrasta) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 17:17 Pati ( Może ten test nie pokazał prawdy? Robiłaś rano? Aniatje Byłam przez 10 miesięcy, jeszcze na studiach. W Pekinie. Teraz z perspektywy czasu myślę, że mogłam ten czas lepiej wykorzystać, ale jakoś źle psychicznie to zniosłam, trudno się mówi, pewnie jeszcze nie raz tam pojadę Może się tam przeniesiemy jak dzieci[)] pójdą do szkoły. Pamiętam tylko tysiące oczu wlepionych we mnie jak szłam ulicą, cóż trochę się wyrózniałam wyglądem, jasne włosy, jasna cera... Raz nawet ktoś mnie pokazał swojej koleżance palcem jak jakieś zwierzątkoCzas spędzałam głównie wśród studentów z różnych krajów, mieszkałam w akademiku dla obcokrajowców (pokoje 2-osobowe, Chińczycy mają 8-osobowe), jakoś tak ten rok szybko przeleciał... Ale oczywiście miałam różne ciekawe przygody, generalnie cieszę się, że tam pojechałam, bo moje wyobrażenie o tym kraju zmieniło się trochę po tym roku. Trudno to wszystko opisać, Chiny są tak wielkie i różnorodne, poza tym bariera kulturowa jest nie do przebycia, musiałabym tam chyba mieszkac z 50 lat, żeby móc stwierdzić, ze poznałam tych ludzi i ten kraj. Z Miśkiem akurat dobrze się rozumiemy Nie ma to jak miłość, która wszystko przezwycięży Hmm, to teraz ja spróbuję zarymować)) Przyszłe ciężarówki mają nie od parady główki, ich mężowie mają farta - taka żonka wiele warta! Po dobroci lub podstępem, wnet fasolka się zagnieździ, mąż się nawet nie obejrzy - juz po frytki w nocy jeździ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 19:30 Pelegrino, super wierszyk! ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 14:51 pati ja sie nabawie ale nie chce jednej krechy i juz 3mam kciuki zeby bylo ok Jak nie bedzie dwoch to bedziecie mnie pocieszac i zagrzewac do dalszych staran Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:09 Pelegrino! Trzeba pod jezykiem! Pierwszy raz nie wygodnie, ale potem "wyczaisz" i jakos pojdzie (pamietam z poprzedniego razu ). Rteciowy termometr 5 min. elektroniczny znacznie krocej, tez polecam bo nie trzeba mierzyc: sam pika . Ja tez chce przepis!!!! Na cala kolacje! Zaraz uciesze nowina meza, ze ma sie na chinszczyzneniebawem szykowac . Jennie24-Asiu! Historia rzeczwiscie skomplikowana, najwazniejsze, ze sie udalo! My to babki jednak mamy intuicje! Nowicjuszki! Jestescie z nami? Napiszcie cos o sobie. Buziaki, Aniatje Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:14 To kto chce jeszcze przepisy? Na razie aniatje i jennie, wyślę wam w mailach Tylko dajcie mi trochę czasu, wieczorkiem Wam je przepiszęWięc, aniatje, ta kolacja, to jeszcze nie dziśMam nadzieję, że zrewanzujecie się jakimś swoim daniem popisowym)? aniatje dzięki za rade w sprawie mierzenia, jutro spróbuję pod językiem Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:22 Do do wieczorka, dziewczyny, muszę lecieć! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:38 Aniu no pewnie bo w ogole moje zycie z facetami to bylo pokrecone i ciesze sie ze nie zrezygnowalam z Mojego Grzesia bo jest wart wszystkich zabiegow nawet teraz czasem staje na glowie zeby go zaskoczyc W koncu o to chodzi zeby nie popadac w szarosc dnia codziennego Pelgrino nie jestesmy wegetarianami, przeciwnie Jak Maz wraca nie wpadam na forum nie chce zeby czytal co pisze w koncu nie musi wszystkiego wiedziec.Choc dzis go wysylam na basen, to zerkne, co tam naskrobalyscie. No wlasnie nowe forumkolezanki stukac co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Przepisy - dopisujcie swoje popisowe specjaly. 13.04.05, 17:09 Hej! Mysle, ze pomysl dobry. Oderwie nas na chwilke od myslenia o "zaciazeniu" i a nuz sie nam wszystkim naraz uda?! Po za tym w mysl staropolskiego powiedzenia "przez zoladek do lozka" powinno sie tym bardziej przydac . My tez jemy wszystko, bez wyjatku . Pomysle o czyms z Belgii i Wam wkrotce podesle, na tym watku. Jesli wolicie mailowo to mozemy po prostu dopisac sie do listy np. KasiaX@gburk.pl czy cos takiego. Co Wy na to? Moj adres tak na wszelki wypadek to orzechowska@tiscalinet.be No i jak tam love stories? Hej, hej! Jest tam kto oprocz nas trzech . Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Przepisy - dopisujcie swoje popisowe specjaly 13.04.05, 20:23 Hej Babeczki ! Pocwiczylam sobie jak co srode i od razu mi na sercu lepiej . Widze, ze nowu sporo nowego! Super! Glodna jestem jak niewiem co, ale nie bede swintuch i poczekam z obzarstwem na meza. Zwlaszcza, ze sie biedak na kursie polskiego meczy . Najczesciej jemy we srody osobno, jako ze nas nie ma w domu bo kazde ma swoje « hobby » na miescie, ale zawsze milo zjesc cos razem, wiec dzisiaj mozemy zrobic wyjatek. Oto obiecane przepisy. Specjalnosci co prawda mojego meza i jego mamy, ale ja tez juz umiem je przyrzadzic wiec moge sie podzielic . 1) Krolik w piwie (bez wnetrznosci, caly lub kawalki, ja wole kawalki). Krolika nalezy posolic, popieprzyc i oproszyc slodka papryka. Rozgrzac maslo do smazenia (takie w plynie, albo margaryne do smazenia) w glebokiej patelni lub rondlu. Na rozgrzanym tluszczu obsmazyc krolika z wszystkich stron (na ostrym ogniu, jak steki), obracac dosc czesto, zeby sie nie przypalil. Podlac spora iloscia ciemnego piwa (ale nie karmelowym ! ! !, powinno go zakryc) i dusic na malym ogniu do miekkosci. Pod koniec duszenia dosypac cukru (zalezy od ilosci krolika i piwa, ja na dwie osoby daje okolo lyzeczki), wymieszac z piwem, piwo odparowac troche i podawac. 2) « Stoverij » czyli tutejszy gulasz (znowu z piwem... w razie watpliwosci, recze Wam, ze jemy tez potrawy nie zawierajace alkoholu Na dwie osoboy potrzeba okolo 600g wolowiny lub wieprzowiny (ja najbardziej lubie pol na pol) w sporych kawalkach (jak na gulasz), trzy-cztery kromki chleba bez skorki (ja daje wiecej bo lubie taki chlebkiem rozmiekczony sos, ale to ja), musztarda sarepska. Posolone, popieprzone i oproszone papryka mieso smazy sie na ostrym ogniu, mieszajac, aby sie nie przypalilo. Nastepnie zalewa piwem ciemnym (nie karmelowym ! ! !) i w nim dusi do miekkosci. Pod koniec nalezy do gulaszu wrzucic chleb, wczesniej posmarowany musztarda i pokrojony na male kosteczki. Wymieszac, znowu wymieszac i znowu wymieszac... po jakichs dwoch-trzech minutach jak juz sie sos chlebem zagesci nalezy podawac. Obie potrawy bardzo lubie bo sa strasznie proste i smaczne (ale to rzecz gustu oczywiscie). Podaje sie je z puree i warzywkami, na jakie ma sie akurat ochote. Moj maz zajada krolika z musem jablkowym, ale to moj maz . Zycze smacznego ! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 21:04 Ale mi się nazbierało czytania! Ostatnie dwa popołudnia przespałam. Od dzisiaj z kolei mniej więcej co 10 minut biegam do łazienki... Zaczynam rozumieć dlaczego niektóre kobiety siedzą na zwolnieniach lekarskich od początku ciąży... Poszłam dzisiaj pierwszy raz do lekarza, okazało się, że mój gin się rozłchorował, zastępuje go jakiś inny i strasznie jestem rozczarowana tą wizytą. Tak bardzo ją przeżywałam, przygotowałam sobie listę pytań i w ogóle i nic. Dostałam skierowanie na 8 różnych badań, na USG dopiero za tydzień, bo "w przyszłym tygodniu będzie optymalnie". Poza tym nagadał mi o ciążach pozamacicznych i poronieniach... Konował jakiś cholerny. Przepraszam, że się wyrażam, ale do tej pory się we mnie gotuje. Fajnie , że nas przybywa, witam wszystkie nowe "twarze". Pati, świetny pomysł z tym klubem na kształt AA, ja codziennie rano tu zaglądam, od razu po wstaniu z łożka, sprawdzam ile napisałyście i próbuję czytać, a potem ze zgrozą patrzę na zegarek i rozpoczynam wyścig z czasem, żeby się nie spóźnić do pracy. Moje urodzinki były 25 marca i w marcu zafasolkowałam! Coś w tym jet na pewno... To dla wszystkich, które mają w nabliższych m-cach urodzinki. A dla tych, które mają poźniej: dziewczyny, to się stało w pierwszym dniu wiosny! Czyli wpływ wiosny jest tu niebagatelny. Hiacynto!!! Troszkę spóźnione, ale najlepsze życzonka urodzinkowe, niech Ci się wiedzie!!! Od razu poczułam w Tobie bratnią duszę, teraz wiem - baran z baranem zawsze się znajdzie!!! Dobrze, że jesteście, od razu mi się lepiej zrobiło, jak Wam opowiedziałam o tym konowale i jego wywodach. Odpowiedz Link Zgłoś
myszunia1982 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 22:48 ja mam 4 sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
tweety_bird Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 17:11 Witajcie! Zamierzam dołączyć do kwietnióweczek Moje pierwsze starania o dzidzię zaczynam już za tydzień Trzymajcie kciuki! Pozdrowionka serdeczne! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 17:19 tweedy_bird Witaj Niebawem się przekonasz jak tu u nas fajnie) Powodzenia!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 18:24 Witaj tweedy bird!! Pelargino ja jestem w 18 dc, my to prawie jak siostry bliźniaczki, juz chyba drugi cykl mamy podobny!!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 18:24 tzn tweety bird, przepraszam, ale równie gorąco witam!! Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 19:33 Trzymamy, trzymamy! Powodzenia )) Odpowiedz Link Zgłoś
m_oleczek Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 19:32 Cześć dziewczyny! Przyplątałam się z innego wątku. z mężem staramy się o dziecko od stycznia. Obecnie mam 12dc. Ale nie wiem czy ten cykl będzie normalny. W kwietniu (1-04)prawdopodobnie poroniłam. Okres spóźnił mi się 8 dni,co nie zdarzyło mi się od ponad roku. byłam u lekarza ale on powiedział,że za wcześnie żeby stwierdzić czy to było poronienie. Tak czy inaczej mam nadzieję,że w końcu się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakb Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 20:37 Witam wszytskich po raz pierwsz! Ja też jak koleżanka wyżej przyplątaląm się z innego wątku o staraniach. Z mężem staramy się o dzidzię od stycznia. Narazie nici z tego. Mam nadzieje, że była to wina za dużego zaangażowania psychnicznego . . .ciągłego myślenia o tym. Teraz mam 20 dc ale na nic wielkiego się nie nastawiam (przynajmniej staram ) żeby potem nie było znowu wiekiego ewentulanego rozczarowania ) Pozdrawiam wszytskie starające ) a szczególnie dziewczyny z poprzedniego wątku ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Nasze nowicjuszki :) 12.04.05, 21:03 Kochane Kobietki: Tweety_bird, M-Oleczek i Dorotakb - serdecznie witamy!!! M-Oleczku: odpowiedzialam Ci na Twoja historie na watku "Kolejne starania i nic..." pare dni temu (poszukaj sobie po nicku Aniatje). Trzymaj sie dzielnie i nie trac nadziei! Nie bardzo wierze co prawda w poronienie (zobacz teoria w wyzej wspomnianym watku, oraz nasze tutaj opowiesci, a takze na watku "Starania marcowo-kwietniowe"), ale oczywiscie Twoj lekarz bedzie wiedzial najlepiej. Nie chce sie wymadrzac, ale sporo dziewczyn mialo podobna "niespodzianke", wiec mam nadzieje (ja miedzy innymi), ze to byl tylko taki kaprys natury, a nie poronienie. Aniakw: masz tam juz cos konkretnego w sprawie wynikow? Pelegrino: jak tez Ty rymujesz pieknie! Juz sie chyba wiecej nie osmiele zadnej poezji uskutecznia obok takiego talentu . Poznalas swojego Kochanego w czasie studiow? Ja mojego na wymianie Erasmus-Socrates w Holandii . Ach to byly czasy! Dziekuje za opis Chin. Fascynuja mnie obce kraje, zwlaszcza tak odlegle. To do jutrzejszego mierzenia . Jak tam pozostale kolezaneczki? Widzicie co sie ze mna dzieje?! Zupelnie ise uzaleznilam! nawet w domu po pracy siedze przed kompem! Facet-budowlaniec nie przyszedl bo mu zmarl ojciec, przykra sprawa. Spotkamy sie z nim moze w przyszlym tygodniu. Z innej firmy przychodzi w czwartek. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Nasze nowicjuszki :) 12.04.05, 21:27 Czesc dziewczyny Hallo M oleczek i Dorota fajnie ze tez jestescie tu jest nas wiecej)) bardzo sie ciesze ze dołączyłyscie w koncu znamy sie juz tyle czasu)) Witaj Tweedy bird powodzenia w staraniach!!!! U mnie dziś 28dc i chyba zaczynam cieknąć, tak jakby delikatne lekkie plamienie, pewnikiem jutro sie rozbuja.....znów mnie to przybiło,o mały włos a bym sie rozbeczała No cholera mnie bierze (pardon),czwarty cykl nieudany,jak to strasznie brzmi: piaty cykl starań, no powiedzcie same(( Pelegrino gratuluje weny twórczej, no to ja tez juz sie nie wychylam z moim "talenciskiem"........chociaz może jeszcze spróbuje kiedys dorównać "wielkiemu mistrzowi Pelegrinowi" Niesamowite te wasze historie z mężusiami jak z jakiejś powieści miłosnej, obce kraje, nowa kultura i miłość............pieknie,pieknie.....chyba sie rozmarzyłam. A co do wczesniejszego to ja mam urodziny 13 października(mam nadzieje ze do tego czasu uda sie mi i mężusiowi doczekać dzidziusia, byłby to najlepszy prezencik) Aniatje naprawde przykra sprawa z tym budowlańcem, życze powodzenia z innymi. Pa Ania wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Nasze nowicjuszki :) 12.04.05, 21:39 Cześć, Wiśnia Nie przesadzajcie dziewczyny, przeciez tak tylko sobie rymnęłam Zaznaczam, że nie jestem raperem, czy jak to tam się nazywa... Może kiedyś zorganizujemy sobie konkurs fasolowych rymów?? Romantyzm, romantyzmem, ale 99% sukcesu, to ciężka praca No, ale warto Nie przejmuj się, 4 cykle to jeszcze nic! Głowa do góry, będzie dobrze, "wielki mistrz Pelegrino" Ci to mówi aniatje dzięki za przypomnienie o mierzeniu, zaraz przyszykuję termometr Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Pati - Koziorożec 12.04.05, 21:07 a mówiłam, że z tymi Koziorożcami nie idzie ))) wytrzymać?!?! )) patrzcie jakie to zadziorne i pamietliwwe.... A przecież wszystkie moje żale odszczekałam! Koziorożec męski - ze mną nie wspołpracuje. Damski raczej sie kumpluje )) he he he, Pati - dzięki też za życzonka i pozdrawiam Rogata-Hiacynta (baranisko narowiste) PS: wszystkim damom serdecznie dziękuję za ilość zyczeń!!!! to był super dzień. Nie wiedziałąm ze net daje takie możlwiości i to przez jeden niewinny wpisik, i ze ktoś tam się o znak zoidiaku dopytał etc )) Zapisałam sobie Wasze urodziny. Będziem sie ściskać! PS2: uwaga dostałam urlop, który spasuje sie z moimi dniami płodnymi w maju... Oj się bedzie działo )) Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:13 A ja mam urodzinki 16 listopada, imieniny 27 grudnia A więc skorpionik Forumuję sobie tutaj z Wami i jednocześnie na Lunarze. Szok ile to dziewczyn ma kłopociki z zajściem w ciążę Ja to dopiero tak pod koniec kwietnia początek maja rozpocznę "produkcję" Na razie sobiue odpocznę od tych myśli ciążowych bo naprawdę są one męczące. Pozdrawiam wszystkie nóweczki na naszym wątku. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:29 Hiacyntko fajnie, że będziesz miała wtedy urlop)) Tylko nie wykończ męża)) Pamiętaj, co Ci gin mówił tweety bird przekreciłam Twój nick, przepraszam habby no to może tego samego dnia urodzimy? )A jak długie masz cykle, bo ja ok 29 oleczek, dorota Witajcie!!! Tak, trzeba wyluzowac, u nas zwykle jest wesoło, więc o luz łatwiej Ja tez mam 20dctylko że wiem na pewno, że w tym miesiącu fasolki nie będzie, ale to nic, może następnym razem aniatje Ukochanego poznałam... jak byłam w I klasie liceum!! Niecałe trzy lata później zostaliśmy parą Gdybym go nie poznała, to bym pewnie nie była potem w ChinachWięc to było trochę "na odwrót" Do jutra!! Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:42 Pelargino!!! Co do porodu to bardzo chetnie!! Ale byłoby superaście jakbyśmy w tym samym czasie zaciążyły!!! Tobie i sobie i wszystkim babeczkom tego życzę!! Co do moich wyników to po wizycie u lekarza dowiedziałam się tyle, że toxo jest super tak jak mówiłyście dziewczyny, ale co do różyczki to norma jest 10x przekroczona i potrzeba konsultacji z immunologiem, ale jakoś tak pełna optymizmu co do tych wyników jestem, wszystko dobrze będzie, mam tyle przeciwciał, że dla całej brygady starczy, chętnie sie nimi podziele hihih...jakby ktoś chciał!!! Będę coś bardziej konkretnego wiedzieć w czwartek! Jestem dobrej myśli, między innymi dzięki Wam!! Za co bardzo dziękuję!! Witam wszystkie nowe koleżanki bardzo serdecznie, gdzieś już czytałam Wasze posty, ale nie pamiętam gdzie, bardzo dobrze, że jesteście z nami, mam nadzieję, że będzie Wam tu tak dobrze jak nam i że wszystkie przeniesiemy się wkrótce na jakiś nowy wątek pt 'Zaciążyłyśmy'!! Hiacyntko sto lat sto lat!! Włśnie piję Twoje zdrówko!! Jak obiecałam!!! Dobrej nocki życzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Ciekawe jak dziś zasne 12.04.05, 21:46 No nie wiem jak to bedzie dzis z moim snem, jest mi strasznie smutno ze sie nieudało, odechciało mi sie spać...... Ech nic to ide do łóżka może zasne((( Pa moje drogie Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Ciekawe jak dziś zasne 12.04.05, 21:49 Pa Wisienko! Wszystko się nam dobrze ułoży, zobaczysz!!! Kolorowych snów!! Śnij....śpij..... Kasia-Czarodziejka (przynajmniej się staram, zaczarować dobry spokojny sen dla Ciebie Wisienko!!!) Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Ciekawe jak dziś zasne 12.04.05, 22:25 aaaaaaaaach śpij - kochanie ..... Nie martw się. Jutro nowy dzień i nowe możliwości! A to dopiero zle by było, gdyby jutra nie było, np fala tsunami, - tfu! tfu! a kysz. A u nas jutro wstanie nowy dzień! zaczynasz nowy cykl. cmoki wiśnio Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:51 No ja walne - za przeproszeniem - GINA. Tonikiem go walne "klubowy"toaścik, za nasze fasolowe zdrowie i spać. Rodzice mnie wykończyli; jestem obżarta jak bąk... czas zawiązać tłuszcz Pelegrino: tak, obiecuję nie wykończyć Michała. Co 2 dni, jak gin przykazał. Co za dużo to nie zdrowo i to sie naprawdę w życiu sprawdza (również pod kątem ilości tortu...) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Aniatje... 12.04.05, 22:21 Aniatje, co do moich wyników to już o nich pisałach. Albo na te stronie albo na poprzedniej. Nie dawno w każdym razie, bo to świeża sprawa uffffffff, ale mi ciężko. Ożłopałam się jak koń. Gospodarka wodna została chyba wyrównana. Kolorowych snów )) anka Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 22:22 cześć dziewczynki. Hiacyntko... jeszcze na sam koniec dnia ode mnie życzenia spełnienia wszystkich marzeń, zwłaszcza tych niespełnialnych )) U mnie mnóstwo pracy, właśnie wróciłam do domu, nastawiłam pranie i zaraz będę musiała iść spać, bo o świcie pobudka i od nowa praca. Cykl wydaje się stracony, starania przerwane w 14 dc, bo poprostu byłam zmęczona i nie mam czasu i ochoty na przytulanie. Przynajmniej @ mnie nie zaskoczy. W weekend odwiedzam Krakow i mam spotkanko przyjaciół ze studiów, więc odpocznę Wisienko głowa go góry, nawet 5 cykl starań to nic starsznego, zdrowa kobieta zachodzi przeważnie dopiero w przeciągu pół roku od rozpoczęcia starań, więc nie martw się, a zobaczysz, że 2 dc (jeżeli nadejdzie), będzie juz łatwiejszy, bo przybliża do kolejnych starań. Mój mąż nie czyta forum, wie że tu piszę i nie przeszkadza mu to. A urodzinki mam 4 lutego. Zauważyłam, że duzo tu osób ze stycznia i lutego, znaczy poczete w kwietniu i maju )) Hmm... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 13.04.05, 07:28 Wczoraj ostatni a dzis pierwsza Pozdrawiam wszystkie z samego rana. ja zaraz zasuwam do pracki i znów wrócę późno. Rety...kiedy ja z wami zasiąde tu na plotki Może w następnym tygodniu albo w piatek po 17, bo jest szansa że będę juz w domu. Buziaki... Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 13.04.05, 09:39 Dzieki dziewczyny za nocne wsparcie, pewnie dzieki temu jakos jednak zasnęłam, póxno bo późno ale jednak. Tak więc zaczynam od nowa, dzis 1dc, bo cykl liczy sie, o ile dobrze kojarze, od prawdziwego krwawienia, czyli wczorajsze, wieczorne, lekkie plamienia sie nie liczą. Dobrze rozumuje? No dziś mam dość kiepski nastrój, ale mysle ze jutro bedzie lepiej. Musze przyznać ze mój mężuś stara sie jak może wspierać mnie z daleka (bo znów wyjechał i wróci dopiero w piątek, wiec jestem sama z tym wszystkim)i dziś raniutko juz do mnie dzwonił, zeby mi poprawić nastrój, kochany człowiek Dzieki ze jestescie pozdrawiam i duzo słonka zycze Pa Ania wisienka PS mój mężuś w zasadzie nie czyta naszych ploteczek, czasem tylko gdy siedze przy nim na forum, to zajrzy mi przez ramie i troszke skubnie, ale ździebelko, podchodzi do tego raczej z chumorem i zartuje ze mnie, że tu sobie przesiaduje, uwaza ze sie tylko nakrecamy i na poczatku to mówił ze nie powinnam z tego względu tu przesiadywać,ale teraz juz sie chyba oswoił z tym. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Dzien doberek! 13.04.05, 09:48 Jak tam samopoczucie na dzis? U mnie srednio z zakusami na dobry humor . Aniu Wisienko: nie smuc sie Kochana! Wiem, ze to bardzo boli, ale nie trac nadziei! Bedzie dobrze. Widocznie te moje czary za slabe byly . Znowu cos poczaruje wieczorkiem bo w pracy to nie wypada dzikich rytualow uprawiac . A tak w ogole to sie nie rozmarzaj tylko nam swoja love story opisz! A co?! Pozostale Kolezanki: moze ktos inny tez chetny do napisania? Ja to jestem strasznie ciekawska i zawsze pytam jak sie ludzie poznaja. Wiec moze w ramach poznawania towarzyszek niedoli cos napiszecie? Aniakw: wiem Skarbie, ze masz toxo ujemne. Ja sie pytalam bardziej co zadecydowalas w sprawie tego lekarza odzwierzecego, czy juz sobie moze odpuscilas zawracanie glowy... Bo moze Ci rzeczywiscie cos znajda... Jak mawia moj tato - czlowiek dopoty zdrowy jest dopoki lekarza nie spotka. Pelegrino: jak tam tempka? U mnie raniutko 36.7. Aaaaa! Teraz to juz wszystko wiem . Bo ja taka ciekawska jestem . Hiacyntko: przypomnimy Ci twe slowa juz niebawem (co dwa dni!) . Milego, pelnego ufnosci i dobrego humoru dnia! Aniatje Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Dzien doberek! 13.04.05, 10:09 Jak widzisz Aniutje ja na czary wyjątkowo odporne dziewuszysko jestem, szkoda ze tylko na te dobre.....ale czaruj Aniu, czaruj w końcu musi mi skórka zmięknąć...... Moje love story rozpoczęło sie w lecie (sierpień) 99r, miałam 20 latek i wybierałam sie z kolezanką na dyskoteczke troszke poszaleć, ale ze bylo jeszcze wczesnie wpierw zaliczyłyśmy tzw. ogródki(parasole z piwkiem na powietrzu) i tam siedział mój przyszły z dwoma kolegami, opijali zaręczyny jednego z nich. Gdy nas zobaczyli to sie zapytali czy moga się przysiąśc i tak sie zaczęło.... A najlepsze było to, że gdy sie umówiliśmy na spotkanie, przyszliśmy na nie, na różne godziny.... hehe.....chłoptasiowi pod wpływem, sie pomyliło i przyszedł o godzine później niż ja na spotkanie, a ja troche poczekałam, ale ze sie nie zjawial to poszłam do kolezanki pozalić sie, ze znów trafiłam na jakiegoś beznadzieja i wyszłyśmy sobie na dwór, idziemy, patrzymy a tam ON idzie...))) hehehe...ale zesmy sie zdziwiły a ON jeszcze bardziej bo pomyślał ze ja jakaś walnięta jestem, ze na randke przyszłam z kolezanką a nie sama, no ale jak zesmy porozmawiali (we trójke) to sie wszystko wyjaśniło, pomyśleć ze o mały włos a byśmy sie nie spotkali i nic by nie było)) Z mężusia bardzo sie smiali jego koledzy, jak sie dowiedzieli o tym jego umówieniu na inną godzinę, bo on jest bardzo poukładany i strasznie punktualny, a tu w tak ważnej chwili dał plame, nie mogli wprost uwierzyć.... Do dziś sie z tego śmiejemy..... Pa i czekamy na inne love story Ania wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 :)) 13.04.05, 11:14 Hej Dziewczyny Dzis z rana sie zerwalam zeby jeszcze wpasc pozegnac sie z mama dzis leci do Anglii. Obudzilam moja 6latke, nie wiedziala co sie dzieje, ja mowie ze pedzimy babcie pozegnac, a ona ze ok tylko ze nie wie czy nie zasnie po drodze. Pedzimy do babci, a moja corka biegnij, mamusiu, biegnij, bo Cie zmusze. No i babcia po pozegnaniu pojechala. Nie czuje sie jak zawsze, ale watpie zeby mi sie juz udalo. W koncu lepiej z Wami sie starac. Choc piersi mnie bola, nie tak jak przed okresem. Tempki nie podam, nie wiem gdzie mama trzyma termometr, a jeszcze nie wrocilam do domu.Wczoraj caly dzien temp byla wyzsza niz zwykle, 37. Ogolnie czuje sie oslabiona, moze to jakies przeziebienie. Fajnie ze sie pojawilo troche nowych Dziewczyn, naprawde ciezko nadazyc z czytaniem jak sie dzien nie zajrzy. Moje lovestory opisze jak bede w domku. Pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Ja mam urodziny 17 maja 26 wiosen 13.04.05, 11:34 Ewelina! Super, ze jestesmy juz dwie z maja . Musi to byc dla nas szczesliwy miesiac! Ty moze sie dowiesz jeszcze wczesniej, czego Ci za calego serducha zycze! Nie martw sie, mam wroci szybciej niz Ci sie wydaje . Czekamy niecierpliwie na love story . No, no! Aniu Wisienko: taki zbieg okolicznosci (ze sie i tak spotkaliscie) to musi byc przeznaczenie! Super! Pozdrawiam, Aniatje Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Ja mam urodziny 17 maja 26 wiosen 13.04.05, 12:15 No tez sie ciesze bo jakos malo nas majowych a byki to takie fajne kobitki. Mam wroci za 2,5 miesiaca na slub i wesele siostry. Przyjedzie z jeszcze jedna siostra i jej mezem, ktorzy mieszkaja w Anglii. W sumie to mam 4 siostry. Teraz jest fajnie jak juz jestesmy dorosle, najmlodsza wlasnie zdaje mature w tym roku, ale chyba tyluuuuuuuuu dzieci to jakos chyba bym nie chciala. Choc moja mama zawsze bardzo chciala miec duza rodzine , sama miala tylko brata, wiec pewnie nie chciala zebysmy mialy tak ona, czyli brak siostry, ktora zawsze chciala miec. My mamy nadmiar, jestesmy wszystkie bardzo rozne i rozne sa relacje miedzy nami. Ale nie jest zle A poza tym Asia jestem a to od ewelinki to nie moje, bo sie siostra po prostu nie wylogowala. A jak mnie czasem najdzie w domku to lubi zerknac na forum, choc rzadko cos pisze. Ja sie wciagnelam w Wasz-Nasz watek i jestescie kochane, ze tak chetnie sluzycie rada. Choc ja nie wiem czy to nie uzaleznienie juz powoli sie robi... Mama pewnie juz dojezdza do Berlina, oby nic w poietrzu zlego dzis nie wisialo A kysz Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Ja tez skończe 26 latek tylkoze 13 pazdziernik 13.04.05, 13:04 Jennie24 jestesmy w tym samym wieku, tylko ze ja to waga, a mój mężuś skorpionik ale wcale mu nie pasuje ten znak, no bynajmniej ja tak go odbieram, ale może to z miłóści (patrze przez różowe okulary..hehe...) Mama napewno doleci bez problemu, juz my tu poczarujemy w tym kierunku.... daj znac jak sobie radzisz bez tak cudnego wsparcia )) Aniatje no nie ze niezły ten nasz zbieg okoliczności ze sie mimo tego spotkalismy. Widocznie jestesmy sobie pisani....odpukac Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Musze sobie dac rade :) 13.04.05, 14:25 A najfajniej to jak juz pisalam Jakbym byla w ciazy jak mama wroci No i bede musiala czesciej cos ugotowac, tak to wiadomo na obiadek do mamusi pelegrino moze jakis przepisik z kuchni chinskiej Tak to bym zaskoczyla tesciowa Ale wiadomo tesciowa to nie mama A tempke mam 36 !!! Ale zjadlam zimny jogurt a mierze w buzi to pewnie dlatego wczoraj powiedzialam mezowi ze mam nadzieje ze za rok najpozniej przerzucimy sie na lepszy wozek, a on ze nie ma szans na zmiane samochodu heh Ci faceci ale jak ich tu nie kochac moj to byk i tez jakos nie pasuje na byka A my sie poznalismy tak: kolezanka lubi sie umawiac przez internet, stukala dugo z jakims gosciem, w koncu sie umowili, a on ze kolege wezmie. No to ona mnie wziela do towarzystwa. Miala wybrac lokal, usiadlysmy sobie pubie na 24 pietrze w hotelu w szczecinie i czekamy. A kolesie ze oni tu nie przyjda bo tu za drogo, ze mozemy isc do jakiegos ogrodka. Qrcze usmialysmy sie, ja bylam strasznie cienko ubrana ogrodek odpadal wiec odpuscilysmy sobie kolesi. Wypilysmy piwko i wyciagnelam kolezanke do innego pubu, gdzie jako mlodsze szalalysmy niezle. tu juz jakos nie pasowalo nam, troszke klimat ludzie mlodsi. Ale jakis koles sie przysiadl do mnie, gadka-szmatka nawet dobra, piwko itp. A tu kolezanka ze sie zmywa, bo pozno. No to ja tez. koles nalegal na telefon, jakims cudem dostal wlasciwy, bo czesto kitowalam i zly dawalam, a mial fajnego kolege z dlugimi wlosami, ktory sie kolezance spodobal. No to powiedzialam ze jak sie spotkamy to niech kolege wezmie dla kolezanki. Kilka spotkan bylo, okazalo sie ze facet mnie nie kreci, za to jego kolega bardzo fajny. No i spotykalismy sie z kolega ale na stopie bliskich przyjaciol. No i kiedys kolejna impreza, ja swatam ciagle kolezanke z tym dlugowlosym, ale gadka im nie idzie. No i jeszcze ten pierwszy sie nie chce odczepic. Wzielam na spotkanie kolege-prawnika, zeby miec obstawe, ale do tego pierwszego nic nie dociera. No wtedy wkracza los. Dlugowlosy zaprosil 2 swoich dobrych kolegow. Mnie prawie z nog by zwalilo, gdyby obok ten natarczywy nie stal, ale zobaczylam wtedy i Mojego. I tak bardzo chcialam zeby byl moj. Ale nawet sie nie przysiedli do nas (podobno niesmiali). Trzeba bylo dzialac, wzielam kolezanke i ich poszukalysmy bo jakos dlugowlosego nie sluchali no i piwkowali sobie przy barze.. Przeszlysmy obok nich piwko kupilysmy i mimochodem ze moga sie dosiasc. Powiedzieli ze za chwile. Przyszli po pewnym czasie usiedli, ja jako ze duzo gadam to od razu przeszlam do rzeczy. A tu ten natarczywiec pijany juz obok mnie mi proponuje jakies wakacje, powiedzialam ze jestem po rozwodzie i nie mam ochoty na nic powazniejszego. Wszystkim polki w kolo, ale chyba sie w koncu odczepil. Ale moj ksiaze nie za bardzo jakis taki do rozmowy raczej odbijal to co mowilam niz przyjmowal. Ale jak sie dowiedzialam ze jest do wziecia, to wierzcie mi chcialam zeby marzenia sie spelnialy. Bo tak mi sie spodobal. Ale jestem tez honorowa jak odbijal to trudno. Co to jeden na swiecie, a ja tez fajna jestem i sie cenie. Ale mu powiedzialam "Dla mnie facet na topie", a on "Pewnie wtopie". Wkurzylam sie, bo ja tu sie produkuje,a on taki. No nic pojechalysmy z kolezanka do domu. Ale jeszcze bylo kilka spotkan. Dlugowlosy stal sie mi bliskim przyjacielem, no i wybralismy sie do domku jego rodzicow na wsi cala paczka. Ale nie myslcie ze tu mi szlo lepiej. Gralismy w kanaste, ja w parze z kolega przeciwko dlugowlosemu i Mojemu. No i czasem cos nam sie mieszalo, ze nawet mnie pokrzyczeli przeciwnicy. Ale wygralismy. Dlugowlosy nie mogl przezyc uznal ze oszukaiwalam. A to przeciez nie celowo. Oczywiscie "atakowalam"swojego juz delikatniej niz wczesniej, no i nitki, wrocilismy z wakacji. Potem ja wyjechalam do siostry na 2tyg no i chlopaki beze mnie sobie szaleli. A w miedzyczasie jakas mloda mojego wyhaczyla no i wyjechalam nie wiedzac czy jak wroce to jeszcze bedzie do wziecia. Ryzyk-fizyk. Bylo troche sms, telefonow. No i w koncu wrocilam. Wiedzialam tylko ze mloda tez walczy. To od Dlugowlosego. Ale po moim powrocie stwierdzilam, ze daje sobie spokoj, i duzo czasu spedzalam z Dlugowlosym. Ale co rusz jakies wypady ,to jeszcze Moj tez sie zjawial. Ale ja juz odpuscilam. Bylo tylko wpatrywanie sie w siebie. Qrcze w pubie po pol godziny patrzylismy sobie w oczy , no i kto wygra, oczywiscie nie z milosci. A oczy to mam piekne, moj Tez wiec moglismy non stop. No i stalo sie ze Dlugowlosy sie zakochal we mnie no i on sie sie zwierzal mojemu juz jak wyjechalam. NO i znow byl wypad wakacyjny. I tu juz Moj sie rozpuscil. Niestey domek byl dlugowlosego i gospodarzowi zlamalismy serce, wiec impreza nie byla za fajna, czasami az dramatyczna. Poszlismy kiedys z Moim do wsi po chleb, na piwko przy okazji. No i pani sprzedawczyni powiedziala zeby zona chleb wziela. To byl znak ze juz sie nie rozstaniemy. "Zono wez chleb", qrcze nie zapomne. Jeszcze chyba jakies po drodze byly przeszkody, no w koncu dlugowlosy byl kolega Mojego, ale serce nie sluga. A po 3 miesiacach od tego wypadu uslyszalam Kocham Cie Zono, ja nie chcialam tego mowic pierwsza, bo jak dla mnie to On od poczatku byl oporny. I nieraz mu to wypominalam, juz teraz nie. A on mi ze nie chcial koledze w parade wejsc. No i jak tu go nie kochac. No bo czasem na uczelnie to na zmiane przychodzili, chcialam sie przyjaznic z Dlugowlosym, ale on nie umial.A szkoda bo super z niego facet tez byl. Przepraszam za dluuugie nudzenie, ale jak sie rozgadam/rozpisze to nie wiem kiedy skonczyc. Mam to po tacie. no piszcie swoje love story!!! ja czytam wszystkie posty i ciesze sie jak jest ich jak najwiecej Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 14:29 A teraz mam tempke 36,9 Rosnij rosnij i sie utrzymuj i ma byc dzidzia Wybaczcie ze taki dluuuuugi moj post ale nawet nie wiedzialam ze mi tyle wyjdzie a dosc szybko idzie mi pisanie na kompie. Nie wyrzucajcie mnie stad za dlugosc wypowiedzi obiecuje ze juz nie bedzie takich dlugich Ma ktoras jakies objawy ze moze bedzie fasolka??? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 14:50 Rety, jennie, niezła jesteś)))) W połowie sie co prawda pogubiłam, ale zaraz sobie to wszystko jeszcze raz na spokojnie rozpracuję)) Chętnie podrzucę jakis wypróbowany przepisik, gotowanie, zwłaszcza chińska kuchnia to mój "konik")) Chcesz jeden przepis, czy skomponowac Ci menu na cały obiad? Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 14:58 No bo kolo mnie to czasem az za wielu facetow sie krecilo ale reszte opisze innym razem bo mnie wywalicie. No bo na tym wyjezdzie nie bylo jeszcze calusa a pierwszy byl w czolo. Teraz jak maz wychodzi do pracy to go caluje w czolo, tak jakos nam sie utrwalilo. Cale menu , tesciowie uwielbiaja chinskie, nieraz cala rodzina ze strony Mojego sie wybieramy do restauracji a jakbym ich tak zaskoczyla to hoho. Niedlugo moj ma urodziny, 20 kwietnia to moze cos od Ciebie przyrzadze. Ja robie niezle ciasta, tesc jest lasuchem i mowi ze za same ciasta mozna sie we mnie zakochac. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 15:03 jennie Ok, cos wymyślę, wyślę Ci w mailu, żeby nie zaśmiecać forum, bo to trochę miejsca zajmie Nie jesteście wegetarianami? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Ja tez skończe 26 latek tylkoze 13 pazdzierni 13.04.05, 14:40 A ja w tym roku skończyłam juz 28 i jestem Rybką Wczoraj wieczorem sięgałam po coś do szafki kuchennej, wiszącej, i wywaliłam sobie na głowę pół kg cukru pudru, rozsypał sie po całej kuchni, całe pomieszczenie i mnie spowiła na dłuższą chwilę gęsta chmura pudru)) Aż sie zaczęłam ksztusić myślałam, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach aniatje tempkę mierzyłam Nawet w nocy mi się śniło, że ją mierzę)) Trzy razy ją mierzyłam we śnie Zmierzyłam wkońcu w ustach, choć rzeczywiście jakoś niewygodnie trzyma się termometr...najpierw trzymałam go między językiem i podniebieniem, potem z boku, przy policzku, wytrzymałam tylko 7 minut, ale to chyba wystarczy (?)... Tempka 36,6, właściwie troche bez sensu ją mierzyć, skoro ten cykl był "stracony", ale chcę się przyzwyczaić do mierzenia, zeby potem nie zapominać Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 37,2 moze beda z tego ludzie ;) 13.04.05, 14:48 Mam siostre rybke i z nia mi sie dobrze uklada Pelegrino a jak u Ciebie kuchnia chinska? A Twoj Maz lubi Twoja kuchnie? A moze termometr elektroniczny, dla mnie ekstra. Tylko ciagle mnie sie dziecko pyta, czy nie nudzi mi sie mierzyc i mierzyc. Nie chce siostry ani brata, chce bliznaczke. Nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: 37,2 moze beda z tego ludzie ;) 13.04.05, 15:01 Pewnie, że lubi moją kuchnię)) Spróbowałby nie lubić:/// Czasem tylko coś mi nie wyjdzie, raz przesadziłam z papryczką chili, nic nie powiedział, tylko otworzył szeroko okno i zaczął głęboko oddychać, a muszę zaznaczyć, że on jest do ostrych przypraw przyzwyczajony). Raz, dla odmiany, poprosił o coś z kuchni rosyjskiej, tak z ciekawości, chciał sie przekonac co jedzą Rosjanie. Zdrobiłam rybę faszerowaną kaszą, pierogi z wątróbką i grzyby duszone w śmietanie... Tylko że Miś nie przepada za rybami Powiedział(to miał być żart:///): "biedni Ci Rosjanie, że muszą jeść takie rzeczy" Wyobrażancie sobie?????!!!! A ja przez kilka godzin skrobałam te przeklętą rybę, mialam łuski we włosach, w oczach, za kołnierzem, oto męska wdzięczność i takt. Oczywiście zaraz się rozryczałam, a on się dopiero wtedy zreflektował, ze jego "żart" był mało śmieszny, zaczął mnie pocieszać, w końcu nieźle nawet na tym wyszłam, bo wszystko skończyło się przytulankiem))) Ale zazwyczaj robię chińszczyzne, czasem kuchnię śródziemnomorską, czasem coś z naszej rodzimej kuchni... Rosyjskiej kuchni na pewno nie będe już uskuteczniać) Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Jenni ty to masz wenę 13.04.05, 18:07 Matko kochana. Jenny Pogubiłam się w połowie, więc musiałam wrócić do początku. Niezła jesteś. Może powinnaś być dziennikarką, albo redaktorką. tak w ogóle to napisz czym się zajmujesz, bo moze ty się z powołaniem minęłaś??????????? Ja mojego mężusia poznałam jak miałam 17 lat na disco ))))))). Omotałam go i tak jest do dziś. Nic się nie wyszalałam, co)))))) Ale za to z dnia na dzień kocham go coraz bardziej.Tak w ogóle to ja się chyba od was uzależniłam. Pierwsze co robię jak wracam z pracy to włączam komputer.Mój mężul to się drze, że mogłabym chociaż ręce umyć. kiedys dostałam takiego maila pt. "Wszyscy tak skończymy", gdzie grupka ludzi siedzi w kółeczku na terapi. jeden z uczestników spotkania zaczyna słowami: "Mam na imię Larry, otwieram moja poczte elektroniczną 200-300 razy dziennie". Myślę, że kiedyś utworzymy taka grupę " Mam na imię pati, wchodzę na forum 200-300 razy dziennie" hihihihihi))))))))))) Co wy na to? Ach!!! Przyznam się, że strasznie mi tu z wami fajnie, wygadać się można, poczytać o waszych problemach, i rymów można się nauczyć)) Wisienko głowa do góry. Pozdrawiam was wszystkie, zaglądnę później. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Hej Mam na imie Jennie... 13.04.05, 19:23 Hej Mam na imie Jennie zagladam na forum ile moge. Dzisiejszy dzien zawalilam bo czekalam na Wasze wpisy No ale obiad zrobilam, zapisalam dziecko do przedszkola, przechodzilam 2 razy przez plot a moja coreczka przez dziure w plocie. Ale sie uzaleznilam.To dobrze ze umiem to napisac. Pati My zalozymy kiedys grupe "nazywam sie Jennie nie mam problemow, nie musze pisac na forum w kazdej chwili moge przestac, mam laptopa przy sobie bo a nuz pelgrino mi przepis przysle. Witam wszystkich." Pati strasznie sie usmialam z Twojego posta. Dobrze ze maz na basen zostal wygnany, bo by mnie specjalisty wyslal. A opis pokrecony bo nie uzywalam imion, a nie chcialam uzywac koles 1 koles2 Z powolaniem to na kazdym kroku sie mijam, ostatnio maz mi przedszkole wmawial, bo podejscie do dzieci mam. Mama to by mnie na cukiernika dala, pieke ciasta na swieta i roznosze po rodzinie. A z wyksztalcenia i zamilowania zajmuje sie jakoscia (ISO i to co da sie polaczyc z jakoscia produktow i uslug), choc moje doswiadczenia zawodowe wykazuja, ze firmy traktuja certyfikaty jako medale, a nie sposob na dobre funkcjonowanie. Takze na razie siedze w domu, nie musze pracowac w miejscu w ktorym ISO to farsa. Bo mnie to wkurza, jak jakis gosciu nade mna kierownik nie dosc ze komputera obsluzyc nie umie, udaje ze sie zna i jeszcze kaleczy idee jakosci. Jakis czas temu odwalalam robote za goscia, ktory zgarnal kase za cos co jak zobaczylam to wysmialam i zmienilam od poczatku do konca. Ja dostalam grosze, wiec szkoda nawet gadac. Mysle o doktoracie, bo wole miec do czynienia z fachowcami, a nie z facetami ktorzy po jakims szkoleniu uwazaja sie za ekpertow i jeszcze mowia do mnie sloneczko. Mialam szefa szowiniste, ktory uwazal ze nie widzi kobiety w roli pelnomocnika ds. jakosci, ale robote taka moglam odwalac. Wole dzidzie. Na cala reszte bedzie czas. A dobrze mi ida tez zakupy, az rodzina sie ze mnie smieje. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Hej Mam na imie Jennie... 13.04.05, 19:40 Hej, mam na imię Pelegrino. Staram się ograniczać do trzech wizyt na forum dziennie. Nie zawsze się udaje. Moim marzeniem jest móc otworzyć kompa tylko dwa razy dziennie: rano i wieczorem. ))))) Myslę, że niebawem będe tez uzależniona od mierzenia tempki Dziewczyny, wybrałam kilka przepisów dla mięsożerców i nie tylko Najpóźniej jutro je wstukam, trochę tego jest Potem wyślę wszystkim, które będą chciały, nie wiem, jak to technicznie rozwiązać, myslałam, żeby poprostu wpisać wasze forumowe adresy i wysłać wszystkim to samo... Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Hej Mam na imie Jennie... 13.04.05, 19:54 pewnie mi mozesz na jennie24 mozesz otworzyc 2 razy dziennie i nie zamykac ja zamykam laptopa zeby maz mi nie czytal jak plotkuje z kolezankami to tez nie slucha, a jak z moja siostra rybka, to on po prostu nie moze nas sluchac, bo mu uszy pekaja a skad masz te przepisy? tyljo nie dawaj nam jakis gazetowych, co nie wychodza ja prosze o twoje sprawdzone wiem na pewno sa niezle tak lubie pomarudzic qrka mam 37,4 nie za duzo??? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Hej Mam na imie Jennie... 14.04.05, 00:30 Wyślę tylko sprawdzone i wielokrotnie przeze mnie wypróbowane na rodzince i znajomych Spokojna główka) Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Hej Mam na imie Ania... 13.04.05, 21:02 ja tez jestem uzalezniona . W pracy zerkam po sto razy, a teraz to nawet w domu! Komputer mam w domu koszmarny, wiec wiecj klne niz czytam, no ale coz . Niedlugo sie dorobimy laptopka i stalego lacza to bedzie lepiej (do tej pory uwazalam, ze nam nie potrzebe takie dziadotwo w domu - zmienilo mi sie ). No widzisz Jennie! Mama dojechala i szybciutko wroci, a my tu tymczasem ludzi fajnych poznajemy, mistrzyniami kuchni sie stajemy, super kuszacymi kochankami i swiadomymi mamusiami! Znwou mnie na poezje wzielo! Juz lepiej koncze i do meza sobie pojde bo mi juz szczesliwie z polskiego powrocil . Buziaki i dobranocki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
m_oleczek Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 19:35 Czesć dziewczyny!Wisienko- u Ciebie już chyba niedługo coś bedzie wiadomo! z innymi dziewczynami muszę się zapoznać. mam nadzieję ,że będę nadążać. Panuje między Wami ciepła i przyjazna atmosfera,jakbyście się wszystkie znały "naprawdę".to jest wspaniałe. Ja mam urodziny 12 marca,za to przede mną imieniny (26 kwiecień). dziewczyny wszystkim tym, które już świętowały życzę zafasolkowania i oczywiście sto lat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 19:47 U nas zawsze jest milo m_oleczek dobrze ze cos skrobnelas bo niedlugo mi dostepu dziewczyny zabronia. A moze napiszesz swoje love story, chetnie przeczytam pewnie nie tylko ja W sumie tak jak czytam to nasze starania trzeba zmienic na jakis inny temat, a moze faktycznie jak sie oderwiemy od jaki dzien, jaka tempka, jak tam zolnierzyki, to sie nawet nie spostrzezemy a tu fasolka za fasolka ja mam 37 C, i fajnie by bylo jakby dzidzia do mnie przyszla znajac zycie wpadnie @, a moze nie... dzis caly dzien siedzialam, martwilam sie o lot mamy i siostry ale juz w porzo sa na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 19:57 juz sie zegnam na dzis bo moj Grzes zaraz z basenu wroci kolorowych snow i mnostwa wpisow zebym jutro miala co czytac no moze zerkne, jak bedzie sie szykowal wieczorem... ale nie jestem uzalezniona tylko ciekawska pa wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 20:01 No a ja dziś 2 dc, leci i leci Dobrze że te miesiączki nie są bolesne bo bym chyba zwariowała Kurczę nawet nie mam za bardzo o czym pisać jak sie na razie nie staram. Ale za wszystkie które już p[odjęły starania trzymam kciuki. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: zanetko a lovestory??? 13.04.05, 21:43 A jakie tam love story Poznaliśmy się tak: Koleżanka z klasy chodziła z jego bardzo dobrym kolegą, którego raczyłam poznać. Najlepsze z tego wszystkiego było to, że miałam z nim więcej tematów do rozmowy niż moja koleżanka w efekcie czego owy chłopak zaczął zmieniać kierunek uczuć na mnie No a ja jakoś nie widziałam w nim kandydata na chłopaka, fajny był ale coś mi nie pasowało. Często do mnie przychodził i któregoś dnia poznał mnie z moim mężem, do którego zapałałam uczuciem od razu. Kolega się obraził lecz na szczęście jakoś udało mi sie ściągnąć uwagę męża bo inaczej to kto wie? Zresztą zaimponowałam mu tym, że jako pierwsza z dziewczyn, które poznał zaproponowałam mu książkę do poczytania a nie rzucałam mu się na szyję W międzyczasie naszego "koleżeństwa" przypałętał się jego następny kolega, który zamęczał mnie telefonami. Ale i jemu odmówiłam, więc był mó monsz i jego dwaj obrażeni na mnie koledzy Oj, co ja sie musiałam nabiegać aby on zajarzył o co mi chodzi (bo oczywiście próbowałam to tak zrobić , że to niby on za mną lata), w sumie to 2 miesiące za nim biegałam, bo tylko na mieście mogłam go spotkać. Pamiętam, że troszkę go ten telefoniczny wielbiciel próbował buntować, ale na szczęście mu to nie wyszło. No i w końcu mój monsz zajarzył o co chodzi i zaczęliśmy się spotykać. Po 5 latach pobraliśmy się a teraz leci nam 9 rok razem (czyli jak sie znamy). Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw lovestory??? 13.04.05, 22:17 Hej babeczki. Było co dziś poczytać, a było.... )) janie - jesteś wielkia ) aniatje - po namowach męża zdecydowałam, że pójdę jednak do tego specjalisty, skoro termin zaklepany. Ale podzielam zdanie Twego taty w 100%. Mam nadzieję, że ten spec będzie znał się na rzeczy i nie przypisze mi z niepewności jakiejś kuracji. Właściwie idę do niego bez większego przekonania... może się boję, że weźmie i co w cholerę wynajdzie???? Zobaczymy co będzie. Trzymajcie w każdym razie kciuki. W ogóle jestem dobita po całym dniu. Już mi tak dzieciaki dziś dały się we znaki, że czasami mam wrażenie, że one nie nadają się do szkoły publicznej // VI klasa, dostają ochrzan za to, że jestem winna tego, że ich nie było i nie odrobili pracy domowej. Suszę im głowę ambicjonalnie, jacy to już są dorośli i powinni byc odpowiedzialni za swoje czyny, a tu koleś wyciąga ... pęk śrubokrętów!!!! Boże, dobrze, że mnie jeden z uczniów wyręczył, nazywając go półgłówkiem (w moim mniemaniu i tak delikatne określenie), bo bym go chyba powiesiła, a te śrubokręty wetknęła w... Środy zazwyczaj są ciężkie do strawienia / No, ale już z górki Co do lovestory...... Mhm, u mnie było całkiem banalnie. Po raz pierwszy spotkaliśmy się na 8 lat temu i tylko tyle, że się ujrzeliśmy, bo nawet się nie zapoznaliśmy Mieliśmy wspólne koleżanki. Ja z nimi uczyłam się w podstawówce, później w ogólniaku, On z nimi studiował. I przez ten cały czas nie poznaliśmy się, właściwie nie istnieliśmy dla siebie W 2002 na jednym z zakrapianych (gin(?) ) spotkań (mnie oczywista nie było), zapytał naszą koleżankę czy ma jakąś fajną dziewczynę , która nadawałaby się na żonę, bo on szuka własnie żony. Ona - po pewnym czasie jak się okazało potem - stwierdziła, że tak, ma - choć na początku utrzymywała, że nie ) Więc się zgadali, że trzeba nas umówić. Koleżanka nas umawiała dość długo, bo wiecznie komuś termin nie pasował. No, ale żeśmy się wkońcu spotakli. Jak przystało na swatanie, były nasze obie koleżanki + jedna z nich z mężem ) Posiedzieliśmy sobie, później koleżanki poszły, więc zostaliśmy sami. Gadaliśy, piliśmy piwo, gadaliśmy i tak czas zleciał. Po spotkaniu, mój przyszły mąż odprowadził mnie do domu, podzięował za mile spędzony wieczór i ............... poszedł. Boże nigdy nie czułam się tak dziwnie. Niby wszystko ok, a facet nie poprosił nawet o numer telefonu ) Przełknęłam gulę i postanowiła zapomnieć. Tymbardziej, że nawet koleżanka za bardzo nie wypytywała. Uznałam wię, że nie przypadliśmy sobie do gustu. Po tygodniu zadzwonił tel. nie zdążyłam odebrać. Nie mam zwyczaju oddzwaniać na nieznane mi numery, ale tym razem - po raz pierwszy w życiu - oddzwoniłam i połączyłam sie właśnie z Dużym Misiem. I teraz w wielkim skrócie... Umówilismy się na wieczór i tak już zostało... Zaczęliśmy się spotykać, po niespełna 3 mies. mieszkalismy razem, a po roku wzięlismy ślub. W tym roku w sierpniu będziemy obchodzić drugą rocznicę ślubu, a jutro urodziny naszego Miśka Przytulasa. W maju miną 3 lata jak się znamy,a mam wrażenie, że znamy sie wieczność. Jest cudownie, pomimo różnych spięć. Ale nawet zwykłą prozę życia można zabarwić odrobiną poezji )) uffffff ja to się chyba dopiero rozpisałam ))) kończę )) pozdrawiam anka Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: lovestory??? 13.04.05, 22:22 hi, hi, hi, hi za długo pisałam - lovestory zostało zreferowane mężowi, bo nie mógł zdzierżyć co jak tak długo klepię w te klawisze, był ciekaw. A mówią, że ciekawość to babski przywilej) anka Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: lovestory??? 14.04.05, 00:42 Serdeczne życzenia dla małego Misia Przytulasa! Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: lovestory??? 14.04.05, 08:54 Dziękuję w imieniu Przytulasa. Kiedy nie śpi trudno napisać coś więcej. A jakoś się dziecię zaparło i spać nie chce )))) Dziś mamy odebrać książęczkę, której bohaterem będzie własnie nasz Groszek, a akcja rozgrywać sie bedzie w naszym mieście. Ciekawa jestem jak to będzie wyglądać. Znalazłam w necie taką stronę firmy, gdzie można zamawiać książki do których samemu dobiera się bohaterów. Z reguły są to dziecięce tytuły, choć widziłam chyba też kamasutrę. No nic, później podzielę się z Wami wrażeniami )) anka Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: lovestory??? 14.04.05, 09:40 Ankaiw piękna historia!! Ja też mam w sierpniu drugą rocznicę!! Ale zbiego okoliczności, coś czuje, że coraz więcej mnie z Wami łączy hihihi... Buziaki!! ps. Ja też jestem uzależniona od tego forum, no nie umię po prostu nie zaglądać!! Odpowiedz Link Zgłoś
m_oleczek Re:moje lovestory........ 14.04.05, 09:56 Poszłam z kolezanką na wagary. Niedaleko budy była łączka za kioskiem.Po jakimś czasie za ten właśnie kiosk przyszło z 5 chłopaków na fajkę.Nagle jeden z nich podchodzi do nas przedstawia się no i gadka szmatka.Zabujałam się wnim od pierwszej chwili. Gdy już musieliśmy wracać odważyłam się i zaproponowałam spotkanie na drugi dzięń o tej samej porze. Zgodził się ale najgorsze było to ,że nie wiedziałam czy ja mu się podobam czy moze moja koleżanka. Na drugi dzień uciekłam z lekcji (kumpela nie chciała ),no i przyszedł. Kurcze dziewczyny jakie to było zajefajne uczucie, nie całowaliśmy się ,nie trzymaliśmy za ręce po prostu szliśmy blisko siebie i flirtowaliśmy, a ja marzyłam ,żeby chociaż otrzec się o niego. I tak z Maćkiem jesteśmy już 5 lat (21 sierpnia 6) po ślubie. A jeszcze dodam, że wtwdy podszedł do nas ,bo załozył się z kumplami o piwo,że podejdzie i zagada. Jestem szczęśliwa w swoim małżeństwie, ale nikt mi nie powie,że życie to je bajka! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re:moje lovestory........ 14.04.05, 10:31 m_oleczek wagary no ladnie, ale jak widac bylo warto zaneta i ankaiw wiecie wieczorem czytalam i strasznie sie smialam z waszych opowiesci, az maz znad kompa glowe podniosl i zapytal "Forum?.." ania no ze tez nie dal Ci telefonu, dziwne oj zanetko mi tez kolesie po drodze krzyzowali drogi moj Grzes mial konkurencje i to spora, ale nie wiedzial ze dla mnie tylko on sie liczy a w kamasutrze moze podam moje i meza imiona fajny prezent by byl napisz cos wiecej albo podaj namiary na te ksiazeczki A ja bardzo czesto mysle ze zycie to bajka, naprawde szczesciara ze mnie tempka 36,9 no sama nie wiem cos mi sie zdaje moj podczytuje forum w pracy bo wczoraj mnie sie pytal jak moje zdrowie,a jak wrocil to czy jestem w ciazy. JA oczywiscie ze raczej nie, nie chcialabym zapeszyc, ale ta tempka daje mi nadzieje. agula jak u Ciebie bylo z tempka??? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re:moje lovestory........ 14.04.05, 11:12 ankaiw podasz namiary na te książeczki? To musi być fajna sprawa Dziś poraz drugi mierzyłam tempkę, 36,8, o dwie kreseczki więcej niż wczoraj. Mierzyłam godzine później niz wczoraj, czy to dlatego jest wyższa? Czy przed @ powinna rosnąć (22dc)?? Zaznaczam, że na 100% nie jestem w ciązy... Mnie się wydaje czasem, że życie to bajka, tylko nie dla dzieci, a czasem, ze to film przygodowy aniatje fantastyczne przepisy i wydają się nieskomplkowane, dzięki Zawsze chciałam zrobić królika, tylko nie wiedziałam jakA czy zamiast puree można podac podsmażone talarki ziemniaków? czy zamiast ziemniaków pasuje cos innego? Kasza? Czy oprócz aniatje i jennie któras ma jesze ochotę na moje przepisy? Bo będę wysyłać mailem na Wasze forumowe adresy) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re:moje lovestory........ 14.04.05, 11:42 Hej, hej! Podpisalismy rano umowe wstepna i dalismy zaliczke na nasz kawaleczek Belgii!!!! Youpi!!! Agula 39: rzeczywiscie konowal, nie martw sie, za tydzien powinnien byc juz z powrotem Twoj staly lekarz. Aniakw: Sto lat dla Twojego Sloneczka + zacisniete kciuki, ze ten odzwierzecy jednak nic nie znajdzie . Pelegrion ja tez mierzylam: 36.3, u mnie spada... obie potrawy mozna podawac z czym lubisz, tutaj tak to sie serwuje, ale ja robilam juz wersje z kasza i peczakiem. Konczy bo sie sporo spoznilam przez te umowe, wiec musze troche popracowac przed obiadkiem . Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re:moje lovestory........ 14.04.05, 12:02 pelgerino czekam na przepisy wczoraj kolesie z pracy mojego Meza chinszczyzne zamawiali, chyba grzes niebawem poucztuje bo pelegriny potraw sprobuje musze isc z dziecmi na dwor, moja coreczka ma dzis goscia- ciocie 6latke Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re:moje lovestory........ 14.04.05, 12:56 Hejo!! Pelargino jakbyś mogła uwzględnic mnie na swojej liście adresowj z przepisami byłabym wdzięczna!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re:moje lovestory........ 14.04.05, 16:00 Jasne, habby Już prawie skończyłam, jeszcze tylko jedna potrawa mi została, tylko muszę sie niestety oderwać na jakiś czas od kompa, ale dziś na pewno Wam je wyślę Skomponowałam specjalnie dla Was cały obiad z kilku dań Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: ja mam na imie Ania i NIE JESTEM uzalezniona 14.04.05, 16:04 absolutnie nie!!! Tylko sobie tak zaglądam i to wcale nie często zaledwie kilka razy dziennie Pelegrino ja oczywiście też sie zapisuje,na liste oczekujących, na mniamniuśne przepisiki mniam mniam mniam mmmmm....... Ankaiw trzymam kciuczki az paluszki bolą.....powodzenia u specjalisty, aaa... no i zaciekawiłaś mnie tą książką, a możesz przesłać adres tej stronki, cosik widze ze nie tylko mnie to interesuje))) Jannie niezła opowieść ..........aaaaleeee dłuuuugaaachna lecz ja oczywiście przeczytałam całą z zapartym tchem, w końcu to love story, no nie? Habby Ja tez mam w sierpniu rocznice i na dodatek tez drugą, fajny zbieg okoliczności prawda))))zupełnie jakbysmy sie zmówiły hehe Aniatje - gratuluje podpisania umowy,będziesz miała swój kawałek Belgii.....super!!!!! No dobra spadam kochaniutkie, bo ide do baru z kolezaneczką na ploteczki i musze sie wypindrować ))))) a co, mezatki tez mogą na wyjsciu super wygladac! Papa duzo słonka Ania wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: do M Oleczek 14.04.05, 16:08 Czesc M Oleczek Jak sie czujesz? U mnie @ sie zjawiła wczoraj tj. wtorek, niestety(( Pisałam o tym pod wczorajszą datą, bedziesz musiała poszukać, może znajdziesz w tym gąszczu postów )) Pozdrawiam Cie cieplutko pa Ania wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re:moje lovestory........ 14.04.05, 16:54 Pelegrinko, tempka rośnie po owulacji, u mnie zawsz w granicach 36,9 - 37,3, a tak 2 dni przed @ spada do 36,7 czy 36,6. Szkoda, że nie mogę wam pokazać wykresy do interpretacji wyników temp. Żaneta Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 moja tempka 14.04.05, 21:18 raczej w normie, ani razu nie przekroczyła 37 Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 :) 14.04.05, 17:30 Ja dzis mam przedszkole w domu Moja cora, jej mala ciocia i siostrzeniec-8 lat. Dopoki nie bylo chlopaka to byl spokoj, a teraz urwanie glowy i halasy ze ojej. A do mojego lovestory dodam krotko, ze z tego wyjazdu jako para nie wrocilismy. Mielismy wyjechac do Zakopanego jeszcze, tym razem bez dlugowlosego, bo psul klimat i fochy strzelal. Ale moj tata mial zawal i z wyjazdu wyszly nitki. Tata wyszedl z choroby, bo jest bardzo wysportowany. Po powrocie jakies odwiedziny, ale tez z kolega nie sam moj Grzes sie pojawil, przywiozl mi plyte ktora przezywalam na wyjezdzie. Ale nie bylo calusa!!!! jeszcze zadnego Po kilku dniach byla impreza pozagnalna dla jakiegos kolesia, ktory szedl do wojska. ja poszlam z dlugowlosym, a reszta chlopakow miala przyjsc po wiekszym piciu. Siedzialam w lokalu i dolowalam sie , ze przeciez oni sie zaleja i nikt nie przyjdzie, ale Dlugowlosy mowil, ze Grzes jak powiedzial ze bedzie to przyjdzie. Ja juz humor mialam skopany i chcialam jechac do domu. Ale kolo 22 przyszedl moj Grzes. Humor od razu mi sie poprawil. No trzezwy to nie byl, ale i tak trzymal sie najlepiej ze wszystkich. Przyszlo 9 facetow no i ja jedna bylam z nimi. Znalazlo sie dwoch dodatkowych adoratorow, a jeden byl znany z tego, ze niezle mu szlo sprzatanie dziewczyn sprzed nosa kolegi. No i duzo ze mna rozmawial, a moj Grzes sie tylko patrzyl. Z innym jeszcze tanczylam, tak mna wywijal ze wlosami zamiatalam podloge. Mialam dosc tancow, i mimochodem powiedzialam Grzesiowi zeby mnie ratowal. A on sie patrzyl jak tancze, gadam z innymi i piwkowal. No nic gadam dalej z tym natretnym, chce sie umawiac, czepil sie strasznie. Co chwila chcial ze mna tanczyc, w koncu Grzes stanal obok mnie i sie gapilismy na siebie i nic sie juz nie liczylo. A tez natret ciagle do mnie. A moj slodki Grzesio "Znajdz sobie inna, ona jest juz zajeta". Po prostu sie przestraszyl konkurencji i wizji ze mnie straci. A ja tych slow nie zapomne do konca zycia. Przetanczylismy 4 godziny, jakos wszystkie piosenki pasowaly na przytulane tance. No i nasze spotkanie zakonczylo sie w lokalu pocalunkiem w czolo od mojego ksiecia. A to bylo 30 wrzesnia. 3 pazdziernika moj kochany wpadl do mnie na uczelnie, zeby mnie odwiezc do domu, pocalowalam go w usteczka, i tylko tyle. Pojechalismy do mnie i tu wreszcie jakos w koncu udalo nam sie pocalowac tak jak chcialam. 2 lata pozniej Grzesio mi sie oswiadczyl 3pazdziernika. A z kazdym dniem kocham go coraz bardziej. tempke mam rozna 36,8 37,1 i zaczynam sie zalamywac ze znow nitki, bo pewnie i tak spadnie, a ja tak chce byc w ciazy a ta tempka taka skaczaca dzieciaki na dworze wiec Wam skrobnelam i znow duzo wyszlo niedlugo bede pisac smutne posty dzis moj Grzes u dentysty wiec poczytam co tam piszecie Kochane Forumkolezanki Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Jennie! 14.04.05, 17:37 Nie martw sie: jestesmy tu tez na smutne chwile. Mocno jednak wierze, ze sie wszystko jak najlepiej ulozy po Twojej mysli! Trzymam kciuki i pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Dzieki aniatje 14.04.05, 17:45 Dzieki ze tu jestescie No i dzieki za przepisy, ja tez niebawem skrobne jakis przepis, choc sama wymyslam potrawy i nie zaawsze wychodzi to co bym chciala, ale Maz wcina wszystko Przed chwila czytalam kolejny post o poronieniu, to bardzo smutne czlowiek sie cieszy ze sie udalo , a po kilku tygodniach... szkoda gadac co wtedy sie czuje Dzis bylam z dziewczynkami na dworze obok siedziala mama z wozkiem, qrka przydaloby sie juz takie malenstwo, choc ciaze bardzo dobrze znosilam i dobrze wspominam porod. A ostatnio od siostry meza 2letnia Malwinka wskoczyla mi sama na kolana jak ogladalysmy bajke, a ona sie akurat czegos przestraszyla. Zawsze laciala do babci, to bylo mile. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka_pod_choinke Re: Dzieki aniatje 14.04.05, 19:32 cześć kochane dziewczyny! Spóźniłam się z tym postem o jeden dzień. Mogłabym chociaz przez moment poczuć że dążymy do tego samego celu - że nie tylko ja mam wrażenie, ze się nakręcam z obawami, że jestem podatna na sugestie jeśl chodzi o odznaki ciąży. Cóż mogę napisać dzisiaj...dzięki Wam dowiedziałm się że wzrost temperatury jest objawem ciąży. Wczoraj znalazłam miejsce gdzie robi się badania na HIV, bo miałam obawy że mam obnizoną odporność, może właśnie z powodu...(któż to wie, zasadniczo sypia się także z dawnymi partnerami partnera). I wiecie co- zaczęliśmy nasze starania o dzidzię z moim facetem w Wielkanoc, 27 marca- pierwszy raz od czasu, kiedy jestesmy razem. Ostatnią @ miałam 16 marca (poprzedni cykl był 36 dniowy). Dzisiaj mamy 14-ego kwietnia. Zrobiłam rano test. Udało się za pierwszym razem! Niesamowite. Jeśli będziecie mieć jakieś pytania-odpowiem, bo jesli o objawy, ktore dzisiaj okazaly się prawdziwe a nie wydumane to chętnie opowiem. Wszak jestem bardzo na świeżo. A temperaturka- od tygodnia właśnie jakoś tak od 37,4 do 37,6 co da się wyczuc, inaczej nie sięgnełabym po termometr. Piekły mnie policzki, a ponadto jest mi zimno. Dlaczego piszę w czasie przeszm- teraz mam 37,4 i fasolkę w brzuszku. Pobiegłam od razu do biblioteki po fajne książki, jutro kupię coś w księgarni. Niestety nie robiłam testu na toxo- a mam dwa koty robójniki w domu. Życzę Wam zafasolkowania. Pamiętajcie! Wiek nie jest ogranicznikiem! Odpowiedz Link Zgłoś
kocie-wasy Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 19:37 Dziewczyny! Musze Wam powiedziec, ze jestescie najfajniejszym "watkiem" w calym gazetowym forum. Podczytuje Was juz od poprzedniego watku i chyba sie uzaleznilam, tak tu sympatycznie. I choc o dzidziusia sie nie staram (choc bardzo bym chciala), to postanowilam sie ujawnic, zebyscie wiedzialy, ze osoby "niezwiazane z tematem" trzymaja za Was kciuki!!! Milego wieczoru zycze kocie-wasy Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: :) 14.04.05, 22:13 Mozesz pomagac nam w staraniach wsparciem to tez potrzebne bedziesz nas studzic Odpowiedz Link Zgłoś
monikaklika Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 19:41 Nasze starania zblizaja sie wielkimi krokami Jutro robie trzeci test owulacyjny a nastepny w niedziele i licze na to, ze ten niedzielny pokaze, ze to JUZ! I jak dobrze pojdzie, to na poczatku maja bede juz testowac, czy jestem ufasolkowana. Adrenalinka daje juz powoli znac, bo bardzo chcialabym akurat teraz zajsc w ciaze, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze wlasnie teraz jest najlepszy czas - tak poprostu czuje...tez tak macie? Ten kwiecien zaplanowany jest juz od dawna i choc wiem, ze nie powinnam sie tak nastawiac, bo natura figle platac lubi, to wlasnie tak mam i koniec. Stad te testy owu. Sluzik tez juz powoli sie zmienia...oj, niech no zolnierzyki beda w pogotowiu!!! Zycze nam wszystkim takiego dokladnego wstrzelenia...hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 20:17 Heloł. Śpieszę wyjaśniać, dlaczego mój Duży Miś nie poprosił tego pamiętnego wieczora o telefon i dlaczego zadzwonił dopiero tydzień później. Otóż ta nasza koleżanka, która nas tak swatała, powiedział mu, żeby nie był zbyt nachalny, bo może mnie zniechęcić )) Więc on, aż tak bardzo sobie to wziął do serca, że twardo czekał ten tydzień, żeby się nie narzucać )) Muszę przyznać, że był tak powściągliwy, że w pewnym momencie zaczęło mnie to niepokoić, ale jak już udało się przepędzić pierwsze koty za płoty, to..... ))))))))))))))) Pelergino, piszę się na twoje przepisy. Może mężuś mi coś z tego wyczaruje U nas znowu bedzie pasztet z królika hi,hi,hi,hi ))))). Ostatnio był z ziołami, z rodzynkami, ze śliwką, do wyboru ) A co do książeczki, bo pewnie czekacie na wieści.... )) To jest super!!!!! Idealny prezent dla dziecka. My mamy wersję ze zdjęciem i z dedykacją. Format A4, twarda oprawa, na każdej kartce duża ilustracja. Jesteśy z niej bardzo zadowoleni. I najważniejsze głównym bohaterem opisanej historii jest nasz Przytulas. ) Podaję Wam adres. www.ksiazki.epark.pl Szczerze polecam. pozdrawiam, anka Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 20:45 Dziewczyny jeszcze raz o książeczce. Adres, który podałam, to oddział Białystok. Jeżeli wpiszecie w wyszukiwarkę "modry slon", to Wam wyrzuci na stronę inne oddziały w kraju. Samo wydawnictwo "modry slon" pochodzi albo z Czech albo ze Słowacji. anka Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:06 Hiacynta Aniatje Jennie Habby Wiśnia Ankaiw Wysłałam na Wasze adresy przepisy, mialam trochę kłopotu z załącznikiem, nie jestem zbyt dobra w tych sprawach, ale w końcu chyba się udało, wysyłałam do Was osobno, bo wspólny mail nie chcial pójść. Mam nadzieję, że dostałyście go... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:08 Pędzę coś zjeść, bo strasznie przez to wszystko zgłodniałam Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:03 dziekuje za przepisy jak wyprobuje dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:30 Pelegrino ja też poproszę te przepisy, jeżeli to nie kłopot. Lubie gotować, zwłaszcza coś nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:09 Cześć dziewczyny, jejku... czy wy mnie jeszcze pamiętacie, bo mój mąż juz zaczął żądać ode mnie aktualnego zdjęcia mailem )) U mnie śluzik beżowo - mleczny, więc się nie udało. Co prawda do @ jeszcze 9 dni, ale tak czuję. Pelegrinko i Aniatje poprosze o pzrepisy, uwielbiam gotować. Moje specjalności to głównie spagetti bolognese z sosem robionym od podstaw osobiście oraz pulpety w sosie pomidorowym, dania dość pospolite totez nie sądze, by któraś miała zapotrzebowanie na te przepisy, ale w razie czego... Aniatje...gratuluje podpisanej umowy, wierzyłam, że w końcu się uda ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:14 Zaraz Ci wyślę mailem Ja poprosze o ten sos, bo przyznam się, że od podstaw nigdy sama go nie robiłam... Pulpety tez mnie ciekawią, lubie takie jedzenie Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:13 Witam Nowe Kobitki!! Bardzo się cieszę z kolejnej ujawnionej Fasoleczki!! Gratulacje!! Ja też na początku podczytywałam a potem się ujawniłam, i już żyć bez Was dziewczyny nie umię!! Postanowiłam się ostro wziąć do roboty czyli zrobić coś z moim 'grubym kuperkiem' i zrzucić przynajmniej 10kg!! Byłam dzisiaj na 'arerobiku' jak to mawia moja kumpelka, muszę to zrobić!!! Dla siebie, dla męża, dla dzidz, i dlatego, że nienawidzę i nigdy nie zaakceptuje tego p... PCOS i będę z nim walczyć aż się podda i zmniejszy do minimum!!!!!! Hmm...to się nazywa determinacja co?? Ciekawa jak ta moja postawa będzie jutro wyglądć, ale uda mi się i tyle, wiem też, że mogę na Was liczyć!!! Pelargino!!! Rozwaliło mnie Twoje hasło 'wypindrować' czy jakosik tak!! Buhahahah!! Miłej nocki życzę!! Aha zapomniałam dodać: JESTEŚCIE WSPANIAŁE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:18 wypindrować??? Pierwsze słyszę)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:25 Dzięki pelegrinko za przepisy. Aż mi ślinka pociekła ..... Mam nadzieję, że mnie mężuś uraczy jakimś daniem, bo ja sama biedaczka potrafię gotować tylko nieskomplikowane potrawy z Knorra ((((( a ja znam słowo "pindrzyć się" - myślę, że znaczenie jest to samo Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:40 Kochane podajcie mi swoje maile, wyślę wam coś ciekawego do anjate wysłałam mam nadzieję , że jej się spodobało. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:41 ankaiw@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:52 Aniu wysyłam gdyby nie doszło daj znać Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:00 zaneta ja tez chce jennie24@gazeta.pl w ogole wszystkie przepisy na sosik tez i pulpety chetnie no w koncu jak nie bedzie dzidzi to chociaz pogotuje sobie a co tam niech sie maz cieszy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:01 agula39@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:39 A tu mój urwis forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22750419 Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 07:43 Pelargino przepraszam wczoraj byłam tak zakręcona po tych ćwiczeniach, że pomyliłam wszystko, a teraz nie umię znaleźć kto napisał hasło, które nieźle mnie rozbawiło!! Bardzo Ci dziękuje za przepisy!!! Jakby ktoś jeszcze jakieś posyłał to proszę do mnie też: habby@gazeta.pl Żanetko świetny dzieciaczek!! Gratulacje!! Miłego dnia wszystkim życzę!! No i przepraszam za to zamieszanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Re: Hallo 15.04.05, 08:11 Kinga ja tez poprosze o przepisiki na pulpeciki i sosik,ciekawa jestem jak ty je robisz bo ja tez robię ale może Twoje bedą lepsiejsze Habby bądź twarda w swoim postanowieniu, napewno będę Cię wspierać, bo wiem co to znaczy zgubić 10 kg, ufffff..... łatwe to to nie było,lecz mi sie udało Jakbyś chciała na ten temat pogadać to prosze bardzo, możesz też pisać na priva aby nie zaśmiecać wątku A co tego "wypindrować sie" to był mój bazgrołek )) Pelegrino wielkie dzieki za przepisiki, zaraz zobacze czy dotarły, jakby nie to dam znać. No i witam nowe forumowiczki Marianka pod choinke i Kocie Wąsy(miło ze nas wspierasz, napewno sie przyda) pa Wisnia Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Hallo 15.04.05, 08:28 Żaneta, dzięki doszło ) Już kiedyś to widziałam, przyjemnie to się czyta ) pzdr anka Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Hallo 15.04.05, 08:30 Cześć Wisienko!! To gratuluję superowego hasła i przepraszam, że przypisałam go komu innemu, ale tak się uśmiałam, że aż mój Misio się pytał co się stało! Ku mojemu zdziwieniu zapał mi nie przeszedł, będę walczyć, jestem na duphastonie i wiem, że będzie to strasznie trudne!! Ale co mi tam, dam radę co to jest 10 kg pchi...no muszę się jakoś nakręcić żeby się nie poddać!! Dzięki za wsparcie wiedziałam, że znajdziesię przynajmniej jedna duszyczka, która będzie ze mną!! Gorące pozdrowieniam posyłam ze słonecznej południowej Polski!! Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 18:53 Żanetko, sliczny chłopak, oj będziesz miała kłopoty jak troche podrośnie. Beda Ci synowe oknami się pchać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 09:21 cześć, Dziewczyny! Z braku dostępu do komputera straszne zaległości mi się porobiły, ale przeczytałam wszystko ci działo się pod moją nieobecność. Pelegrino, jeśli nie zrobi Ci to kłopotu, poproszę o przepisy na: mentha@gazeta.pl. Dzięki A u mnie niespodzianka - i kłopot. Dzisiaj, w 24 dniu cyklu, ni z tego, ni z owego - małpa! A tak się ciszyłam ze swoich regularnych cykli... Zdarzało się, że się o dzień, dwa spóźniała, ale wcześniej chyba w życiu nie przyszła.. No i nie dość, że ja dziś kompletnie nieprzygotowana, to jeszcze od razu nerwy, czy ten cykl aby będzie normalny, z owulacją, czy też raczej ze starań nici... Zaraz jak tylko @ sobie łaskawie pójdzie, zaczynam obserwację wszystkich mozliwych parametrów - - zobaczymy... Pozostaje mi tylko nadzieja, że mój organizm mnie wyczuł, że się już nie mogę doczekać tej naszej pierwszej próby i postanowił mi ją o te kilka dni przybliżyć... Aha, no i teraz rozumiem, dlaczego ostatnio mnie tak wszystko wkurzało. Klasyczny pms Dlaczego bab przed miesiączką gotuje w 6 garnkach? BO TAK!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 09:22 No i nie skończyłam postu z tego wszystkiego. A chciałam Was jeszcze wszystkie serdecznie pozdrowić i życzyć udanego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 10:51 Hej, hej! Habby: Odwagi w walce z kg. Moj maz byl ostatnio na diecie z zupy kapuscianej i schudl 5 kg w tydzien. Czy iuda mu sie utrzymac: zobaczymy... W kazdym razie mozna . Wiec trzymam mocno kciuki. Kingus: Moje przepisy sa gdzies na tym watku . Ja czytam zawsze w porzadku od najnowszego i nie wiem dokladnie to sie podziewa... Moze wstukaj w wyszukiwarke slowo "krolik"?! Ja na pulpety sie chetnie pisze! Dzieki, za gratulacje! Pelegrino: jak tempka? Ja chyba umieram bo mialam rano 36.3... Ale to moze wynik wczorajszego swietowania . Przed teatrem (bez kolacji ze wzgledu na korki i brak czegos dogodnego w okolicy) i w trakcie popilam sobie winka i od rana boli mnie glowa . Dziwne, bo nie bylam ani troche pijana, ale moze przez to, ze na pusty brzusio?! Dzieki za przepisy! Pozdrawiam wszystkie mile Panie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 11:11 Dzięki!! Ja na kapuściankę się nie piszę bo nie lubię tej zupki, ale mam swoja sprawdzona dobrze na mnie działa, ale trzeba wytrzymać przynajmniej tydzień, no zobaczymy, na razie jest oki!!! Bardzo dziękuję za ciepłe słowa!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 12:08 ankaiw Ta zupa jest bardzo prosta, tylko to za mało na posiłek, jeśli chcesz, to Ci podeślę jakiś super-prosty przepis, będziesz mogła zaskoczyć mężusia przy jakiejś okazji) Tylko jest niebezpieczeństwo, że on już potem nie uwierzy, że Ty tylko Knorra umiesz ugotować agula zaraz Ci podeślę Żanetka Mój mail to pelegrino@gazeta.pl, bardzo proszę o przepisy Coś czuję, że Twój urwis złamie w przyszłości niejedno kobiece serduszko) Podobny do mamy, czy taty? habby Nie przejmuj sie zamieszaniem z hasłem Jest nas już tyle, że czasem można się pomylić A ja bym chciała zgubić 5 kg, niby niewiele, ale wszystko umiejscowiło sie w pupie i na udach Niestety wiem, że jak zacznę chudnąć, to najpierw schudnie co innego... Poza tym, teraz, przed staraniami nie mogę za bardzo szalec z dietami, mój wypróbowany sposób, to zero cukru i intensywne ćwiczenia przynajmniej 3 razy w tygodniu... Mięto, zaraz wyślę Mnie kiedys też zaskoczyła przychodząc w 21 dc! To było dosyc dawno... Mam nadzieję, że mimo tej niespodzianki wszystko będzie ok. aniatje a ja miałam dziś 37,0, dziwne, dlaczego ona rośnie, skoro nie mam fasolki? Czy to, że dziś bardzo długo spałam ma znaczenie? habby podrzucisz mi przepis na tę odchudzającą zupkę? Jak któraś z Was będzie coś komuś wysyłać, to ja też poproszę) Ściskam i zyczę udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 12:53 Habby: to nie kapusniak . Robis ise te zupe z bialej kapusty, pomidorow, cebuli i czegos tam jeszcze. Ja w ogole zup nie lubie (taki uraz z dziecinstwa), wiec i ta byla dla mnie wstretna, ale mezus sie zajadal . Uwazam jednak, ze najlepiej zdac sie na cos, co juz masz sprawdzone, bo kazdy jest inny. Tak czy siak trzymam kciuki! Pelegrino: nie mam zielonego pojecia pietruszki co sie dzieje . Zabierasz mi te temperature na odleglosc, czy jak? Jak daleko masz do owu? Moze to ten wzrsot przed nia? Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 13:19 Ja zmieniłam trochę "zimowe" przyzwyczajenia żywieniowe (fatalne, to fakt), odstawiłam wszelkie słodycze i junk food, przestałam podjadać - i "leci" mi ok. 1-1,5 kg tygodniowo. Az się zdziwiłam, że tak dużo, ale nie ograniczam się jakos wyjątkowo, nie głoduję, jem sporo warzyw, owoców i nabiału, chyba dostarczam organizmowi wszystkiego, co potrzebne - więc widać tak ma być. Zresztą było - i jeszcze ciągle jest, niestety - z czego zrzucać Pelegrino - dzięki za przepisy i za pocieszenie w kwestii mojej niespodziewanej @ Nie zamartwiam się jakoś szczególnie, coś się widać rozregulowało... Cyklu na straty nie spisuję, ale nie nastawiam się szczególnie na sukces. Zobaczymy co będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:04 aniatje dziwna ta moja tempka, mam teraz 23dc, na pewno nie zafasolkowalam, może mam zepsuty termometr? Ale jest całkiem nowy... Może to dlatego, ze ja wstaję o różnych porach? Przedwczoraj, 36,6 mierzyłam około 9, wczoraj, 36,8 około 10, dziś pobiłam juz rekord spania (poszłam spać o 3 w nocy) i zmierzyłam około 11, znów podskoczyło o dwa stopnie. Coś mi mówi, że w moim przypadku metoda termiczna się nie będzie sprawdzać Ale poobserwuje jeszcze trochę tę tempke, może będzie jakaś prawidłowość. A może, o zgrozo!, cos jest ze mną nie tak?( Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:24 Pelegrino, nie przejmuj się! Przecież to, co się dzieje w naszych narządach rodnych, nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na temperaturę ciała. Podwyższyć się może z róznych powodów. Może rzeczywiście u Ciebie nie będzie to najbardziej skuteczna metoda "wykrywania" ovu, (a może to tylko ten cykl?), ale nie myśl, że coś z Tobą nie w porządku, dobrze? U mnie też w tym cyklu były jakieś zawirowania. Wczoraj tempka podskoczyła mi z 36,8 do 37,0, a dziś 36,7 i @! Czy raczej jej zapowiedź w postaci plamienia, jutro pewnie się rozkręci. Mierz dalej, bo pewnie jakichś prawidłowości można się dopatrzeć dopiero przy dłuższym obserwowaniu. A jeśli masz inne objawy ovu (u Ciebie chyba śluz jest wyraźny z tego co pamiętam) - no to celuj wtedy I będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:47 Dzięki, Miętko za słowa otuchy, nie będę się przejmować Bede nadal mierzyć tempke, żeby zobaczyć jak to u mnie się będzie zmieniać temeraturowo, ale juz na luzie... Rzeczywiście mam większe zaufanie do śluzu Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:53 Hmmm, jakieś wiosenne porządki na forum się rozpoczęły, ciekawe, czy nasz wątek tez zostanie przerzucony gdzie indziej... Właściwie mnie jest to obojętne, bylebyśmy się potem odnalazły Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:11 Acha, pelegrino chyba masz rację.... Niedługo wylądujemy na forum "w oczekiwaniu" - poczytałam sobie uwagi moderatora. Ale ja nie chę nigdzie się stąd ruszać!!!! Zanim tu zapuściłam korzenie, byłam też na innych forach. To mi jednak odpowiada najbardziej. NIE CHCĘ ŻADNYCH ZMIAN!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:18 Ja też sie przyzwyczaiłam, może nas zostawi, w końcu od dawna juz tu jesteśmy... Można by wystosowac petycję W każdym razie w najgorszym wypadku najwazniejsze, żebyśmy mimo ewntualnej zmiany nadal trzymały sie razem Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:27 ANIATJE Jaka ilość piwa do duszenia królika na dwie osoby? Dwie butelki wystarczą, żeby go zakryć? Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:46 Pelegrino no moja tempka tez rozna ale ciagle podwyzszona ja sie ludze fasolka a co odrobina nadziei ale czytalam ze temperature powinno sie mierzyc termometrem rteciowym w ustach 8 minut!!! ja mierze elektronicznym ktory jak czytalam moze miec odchylki o 0,1 stopnia Moze jednak pelegrino bedziesz miala dzidzie no bo w koncu maz czesto na pewno o Tobie mysli byl taki kawal jak zona zaszla w ciaze, a maz za granica A ona wszystkim mowila ze maz czesto pisze... Wczoraj Maz mnie zestresowal bo pisalam cos do Was, a on co ja pisze? Mowie ze tajemnica. Ale w koncu troche mu o Was poopowiadalam, za tydzien bedzie mogl poczytac, bo nie chce zeby wiedzial ze siedze z termometrem i sprawdzam tempke na dzidzie. A za tydzien przyjdzie @ wiec juz bedzie po stresach. Smial sie bardzo z terapii "Nazywam sie pati zagladam na forum..." Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 18:12 Hejo!! Ja też zauważyłam nowego moderatora i tak sobie pomyślałam, że pewnie nas gdzieś delikatnie mówiąc przeżuci, trochę szkoda bo tu jest tak fajnie... Może się umówmy na którymś forum, jakby tak porzypadkiem ktoś nas skasował, co Wy na to? Żeby nie stracić kontaktu?? Takie fajne kumpelki z Was, że aż się boję, że mogłybyśmy się nie znaleźć!! Odpowiedz Link Zgłoś
wisniaa2 Może na forum dla oczekujących sie umówimy 15.04.05, 18:16 jak by sie coś stalo z naszym wątkiem? Co wy na to. Z tamtąd już chyba nikt nas nie będzie przenosil bo to już będzie wybitnie na temat. Prawda? Wisienka Odpowiedz Link Zgłoś
habby A może 'Dla starających się'??? 15.04.05, 18:19 Jak chcecie kobitki!! Bo na 'Dla starających się' też jest fajnie, a jeszcze fajniej byłoby jakbyśmy my tam były hihi.... Buziorki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
m_oleczek Re: A może 'Dla starających się'??? 15.04.05, 19:10 może być, Byle żeby atmosfera została podtrzymana Wisienko -bardzo mi przykro, że i tym razem Wam nie wyszło. Tak to jest, że tam gdzie maluszków nie chcą to one są,a tam gdzie czeka się na nich z utęsknieniem to jakoś nie mają ochoty przyjść. I jak tu zrozumieć ten świat. Jenny- na pewno juz o tym pisałaś nie raz ,ale ja po prostu nie nadążam! Czy Ty się starasz o pierwszego maluszka, czy już masz dzieci? Sądząc po Twoich odpowiedziach do innych dziewczyn mam wrażenie ,że jesteś doświadczona i bardzo opanowana, czego Ci zazdroszczę! A nie wiecie co się dzieje z Dorotką? Odpowiedz Link Zgłoś
m_oleczek Re Cykle bez owulacji...... 15.04.05, 19:14 no właśnie mam wrażenie,że już którys cykl z kolei nie mam objawów owulacyjnych. Kiedyś nie mogłam sobie poradzić ze śluzem. Teraz cały czas mam sucho. a i z tą temperaturą u mnie jest dziwnie cały czas 36,8 raz miałam 37. Tempke mierzę w pochwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Może więc forum "Dla starających się" 15.04.05, 19:20 Działam tam od bardzo dawna, sa tam bardzo fajne dziewczyny, mnóstwo porad i informacji. Zapraszam więc tam gdyby stąd trzeba było się wynieść. Dziewczynki, poniewaz teraz jestem po pracy, a o 6 rano wyjeżdżam do krakowa na weekend, więc przepisy na sosik i pulpety wyślę wam w przyszłym tygodniu, oki? U mnie dziś 20 dc, więc do testowania lub @ 8 dni. Mimo małego parwdopodobieństwa, trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Re Cykle bez owulacji...... 15.04.05, 19:39 m oleczek no jedno mam 6letnia dziewczynke a opanowana? chyba nie bardzo bo wiem ze tempka niebawem moze spasc, no ale tu naprawde fajnie jest sie starac A co do cykli, to dwa w roku moga byc bez owulacji i to jest normalne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 19:20 Habby, jaki masz sposób na schudnięcie 10 kg? Teraz oczywiście nie zamierzam się porywać, ale za jakiś roczek pewnie bardzo sie przyda. Zapiszę sobie na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 19:26 Po pierwsze PŻ czyli przestanę żreć, nie no żartuję, ćwiczonka plus dietka składajaca siś z jajka ugotowanego na twardo na śnaiadanie, jogurtu na podwieczorek i piersi z kurczaka lub ryby z dowolna iloscia pomidorów i ogórków, i tyle, na mnie działa więc stosuję!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 20:22 Dziękuje tym , które pochwaliły mojego Miłoszka Fajny z niego facet, nie? Ale zupełnie niepodobny do mnie, tylko do menża Co do diety, ja schudłam 15 kg w 3 miesiące, bo w ciąży przybrałam 20 kg Teraz staram się wagę utrzymać ale nie zaliczam się do szczupłych, ot taka sobie babeczka kluseczka ) A co do starań, no u mnie 4 dc, zobaczymy co przyniesie ten cykl Ale drastycznie się nie nastawiam na wybuch niepohamowanego zachwytu w połowie maja Trzymam za Was kciuki. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 20:34 jennie ja przez te jego ciągłe wyjazdy w tym cyklu zupełnie sie pogubiłam, ale myślę, że chyba nie było przytulanka, przynajmniej takiego, "na serio"... dziewczyny nie wazne na jamim będziemy forum, przecież MY się nie zmienimy, więc nadal będzie miło I chyba nas bez uprzedzenia nie skasują... Zresztą dlaczego mieliby kasować wątek tak długi, chyba można go gdzieś w całości przenieść... Żaneto Skoro Miłoszek podobny jest do męża, to męża tez Ci gratuluję Jutro przychodzi do mnie na obiad przyjaciółka, mam zamiar przygotować tego królika w piwie) Niestety dostałam tylko mrozonego, ale na szczęście w kawałkach, stoczyłam z nim nierówną walkę, bo przed włożeniem do zamrażarki postanowiłam rozdzielić te kawałki nim się zamrozi na amen, było ciężko, ale udało mi się ładny comberek oddzielić, udko i mostek zrobię jak Miś wróci... Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 20:32 A w ogóle to ktos może testuje w okolicach 23 kwietnia? Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 21:08 Kiniu!!!! Ja czekam poprostu na @. Gdzieś około 19-20 powinna się zjawić. Robiłam testy ale nici z tego. Jedna kreska. pomoimo to jakaś tam nadzieja jest, więc jak przyjdzie @ to napewno będzie mi bardzo smutno. A o co codzi z tą zmianą? I usunięciu nas stąd??? Bo ja nic z tego nie rozumię. Napiszcie coś o tym. Jestem dzis sama, samiuteńka, bo mój mężuś pojechał na delegację i wróci dopiero jutro. Kurdę a ja panikara boję się sama spać. Tak to już jest jak się baba do chłopa przyzwyczaji. Ja pewnie nie będę się cieszyć wiosenno kwietniowym owocnym strzałem, ale KINIU, JENNY, trzymam kciuki, bo wiem, że @ macie mieć w takim terminie jak ja. Więc SIO SIO @. Za wszystkie pozostałe dziewczynki też trzymam mocno kciuki. Chyba nie mam dziś humorku, więc spadam stąd. Zyczę wam słodkich snów. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 21:19 Pati dopuki nie ma @ jest nadzieja, zresztą nadzieja zawsze umiera ostatnia. Jeżeli chodzi o te zmiany, to nastał od dziś nowy moderator na forum ciąża i poród i będzie robił porządki. Stąd nasze obawy, że skoro my jesteśmy starające, to poprostu moze okazać się, że nie mamy tu prawa być. Ale mam nadzieję, że pozwoli nam tu zostać. W końcu zajmujemy tylko jeden post na miesiąc Mam podobnie jak Ty, kiedy mój Misiek jedzie na jakieś kilkudniowe szkolenie. Wtedy zawsze włączam na noc TV, nastawiam na jakieś 60 minut sleepera i nawet jak w nocy się budzę, to porafie ponownie nastawić sleeper w TV. Mam jeszcze metode na szybsze zasypianie w samotności, a mianowicie prztulam sie do koszulki, w której mój Misiek sypia i to pomaga mi zasnąć Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 00:13 Cześć dziewczyny! Ciężko bez WAS żyć. Obecnie jakiś dolek przechodzę; przygniatają mnie te przygotowania do śłubu kościelnego, fotografa znalezc nie mogę, nauki przedmałżeńskie i wizyta u pani w poradni rodzinnej i wszystkie te cyrki - mam dość! i te nawiedzone lekturki! Sorry Batorry - dziś mam nastawienie anty. Wczoraj mnie tu nie było - testowalam sie, czy potrafię wytrzymać dzięń bez netu. Owszem mogę! ale brakuje mi tych nowinek, tych opowiastek, a teraz przepisów! Myslałam też o wyłączeniu się z chwilowo z forum, skoro mój mąż (cywilny mąż- a więc wg kościoła - jeszcze nie mąż; no to od dziś nazwe go NARZECZONYM ))) wraca z rejsu dopiero za tydzień. znaczy się to, ze obecnie się nie staramy = co ja tu w ogóle robię na tym watku?! Ale nie da rady. Brakuje mi Waszych postów, więc wrfacam. Pati, kobieto - Twój Najdroższy wyjechał aż do jutra?!?! smotna az do jutra? Kochanie; jesteś pączkiem w maśle: ja czekam na swojego całe 28 dni. Pocieszam się tylko, ze obliczając ile czasu mój oficer marynarki norweskiej spędza ze mną w ciągu 2 miesięcy podczas których: miesiąc jest w domu non-stop miesiąc jest na statku to wygrywam z koleżankami, których męzowie/chłopcy pracują w biurze, mają delegacje, kolacje etc. Przez ten miesiąc , co go mam na full - mam go za 2 miesiące hurtem. Wtedy na lunch przyjeżdzą do mnie do biura, wykorzystujemy czas na maxa. Cóż takie życie Nie ma co narzekać. niech mi ten zły humor przejdzie! tyle chaotycznych myśli - i to nie wiadomo po co. PEZLEGRINO: mierzysz tempke o różnych godzinach. To nie będzie pracować. Ja robiłam eksperyment: pomiar tego samego dnia o 6:00, 7:00 i 9:00 (bo 8-mą przekimałam). Co godzinę tempka mi rosla tak: 36,4C potem 36,5, potem 36,7. I co Ty na to? czytałam, ze najwiarygodniej jest mierzyć rano: ok 6-7. Im dalej w las - tym czesciej się przewracasz w 'póżno-porannym ' śnie, naturalnie się rozgrzewasz i obraz tempki nie będzie wiarygodny. ŻANETKO: ale ten urwisek Twój to zadziorny jest!! fajne oczka i paszcza )))) Gratulujemy i zaraz Ci`e bedziemy gonic z naszymi!!! Pytanko do Aniatje: mieszkasz w regionie Belgii, gdzie sie gada: hoe gaat het met jou? ) ja of niet? als ja- zo een fijne avond en slaap lekker, schatje! KINGAkw - ja też spię na koszulce Mikiego )) witamy w klubie. Czasem zastanawiam sie, jak to jest, zę ta koszulka tyle casu pachnie?? a moze to tylko dla nas tak pachnie? Feromony jak nic! Miłych snów kobitki, a u mnie jutro owulacja (samotna Mierze tempkę i robię staranny wykres dla pani z poradni małżeńskiej. hmmmm też prze to przechodziłyście? cmoki lekko przygaszona - Hiacynta Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 12:36 Hiacyś, no co Ty nie rozklejaj się :0 No niby cel mamy wszystkie ten sam, ale to nie znaczy, że nie ma o czym więcej pogadać )) Nie będziemy przecież w nieskończoność mierzyć temperaturę )) Co do mężów na wyjeździe, to podziwiam Was. Mój szykuje się do pracy (zaraz kończy mu się wychowawczy), a ja tak się przyzwyczaiłam do Jego ciągłej obecności w domu.... Wspomnę jeszcze o książce na zamówienie. Koleżance na urodziny zamówiłam Kamasutrę - jest super!!! Nawet z obrazkami. )) No to uciekam na razie, bo spodziewamy się gości na torcik urodzinowy Groszka ) pa Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 14:25 Oj cos te ostatnie dni nie za wesole! Mnie tez dolek napadl, ale pomalu mi przechodzi... Co do tych przenosin forum... Moze po prostu zalozymy sobie forum prywatne? Co Wy na to? A jakby co to na razie jestesmy tutaj i zaczniemy sie szukac, jesli nas moderator przeniesie. Badzmy dobrej mysli! Przeciez fajne z nas babki! Jedziemy zaraz na roczek do chrzesniaczki meza, wiec sie musze spieszyc . Pelegrino: w Belgii jest tyle roznych odmian piwa i ksztaltow butelek, ze az strach . Ja na ogol kupuje sobie butle 0.75 i jak mam za duzo (na ogol mam sporo za duzo, jak robie krolika w kawalkach dla dwojga ) to reszte po prostu zakrecam i stawiam w ciemne miejsce, na nastepny raz. Powodzenia! A co do tempki to mi tez skacze, moze to takie szczescie niedoswiadczonych? Musimy wytrwac chociaz z miesiac zeby cos moc powiedziec . Czas mierzenia tez pewnie doklada swoje. Kinga: kciuki trzymam z calej sily!!!! Baw sie dobrze! Pati5: nie smuc sie... wkrotce bedzie lepiej - zawsze jest . Hiacyntko: Aaaa maaai! Met mij gaat het prima! Dank je! En hoe komt het dat je Nederlands spreekt? Maak je geen zorgen: je kan altijd met ons praten! Ik was reeds bij de aprilpogingen, hoewel ik niet aan het proberen was . Dikke zoen! Pozdrowienia dla cale reszty! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 14:53 Goede middag! Dzień dobry-popołudnie dziewczeta!! Dołek uciekł = mam swietny humor. Byłam u kosmetyczki -> staruję z zabiegami upiększajcymi przed kościelnym )) bo co prawda mamy juz 3 letni staz, ale zamierzam być fajną 'panną młoda' i dac czadu, tak w ogóle )) hi hi DO ANIATJE: dank je wel voor jouw berichtje Ik kan Nederlands spreeken omdat ik heb een Nederlandse vriendje gehad... twei jahren tesamen... het was erg lekker maar geendet. Ik hou van deze 'forum' pratjes )) groetjes aan jij en ook een fijne weekend! Dziewczyny, a "Aniatje" nasza flamandzka koleżala to ma nicka co po ichniemu znaczy "Aneczka", czyż nie? Aniatje? Ja od dziś tak do Ciebie pisze i już. UUWAGA: moja przyjacióła - ciężarówka, co jeszcze tydzień temu świadkiem na mym bierzmowaniu (nadrabiałam braki) była - właśnie dziś się ROZPAKOWAŁA! Poród miała jak w filmie = hop-siup bóle i już jest dzidzi. Rodziła pół godziny. jest śliczna dziewuszka, modelka: 3200g i 58cm ))))))) urodzona dokładnie w terminie; witamy nowego rogatego baranka!! )) A z historii: to Sylwia zaciążyła w dosłownie kilka dni po przerwaniu tabletek. Kalendarzowo był to 10 dzięń cyklu. I co Wy na to??? To my na to gina zmąconego tonikiem poprosimy (klubowy drink) na zdrowie! całuski, H. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 15:49 Hm, nikogo nie ma. Mała precyzja odnośnie mojej Ciężarówki: w sali porodowej była pól godziny (na Madalińkiego). Bóle zaczęły się rano ok 9-10. Intensywnie było juz o 11:30 a o 13-tej witałyśmy maleńką Patrycję. Pomyśłałam sobie, ze może ały nietakt z tym niderlandzkim na Forum. w końcu forum jest dla wszystkich, a nie dla nielicznych, co w tym pokręconym hrypiącym języku gadają... Do Aniatje odpowiedzialam skąd znam Dutcha. To efekt 2 lat z holenderskim ex-narzeczonym i takie tam. No i że zyc nie mogę bez tych naszych ploteczek na forum )) pa pa, a tak na marginesie, to Holendry taaaaaakie przystojne som )) aaach. Zadbane, wymuskane, oj. Szkoda, zę nasze chłopaki mijane na ulicy tak nie wyglądajo. no i tyle sentymentów PYTANKO: czy bierze tu ktoś "Castangus" - ziółko takie dostałam made by "herbapol" celem uregulowania cykli i zahamowania długiego poplamiania po okresie (bo tak ostatnio mam). całuchy X Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 15:56 A moj Polak i baardzo zadbany no i przystojny tez nieziemsko Oczywiscie jak dla mnie ps. musialam zajrzec co tu sie dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 22:08 Kochana - nasi som wszyscy fajni, zadbami, muskularni i szarmanccy Pisałam tylko o średniej dresowej-ulicznej )) tu już gorzej... Nie mów, ze nie. No, ale moze się poprawią (chocia mi specjalnie na tym niezależy) Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 :) 16.04.05, 23:25 Ja wiem ze wszyscy nasi sa ekstra bo przeciez my jestesmy takie fajne. Chyba fajniejsze juz nie mozemy byc Odnosnie dresiarzy to w zeszla sobote siostrze po poludniu na przystanku w centrum szczecina, gdy rozmawiala przez komorke jakis lysy dresiarz wyrwal od tylu telefon, powiedzial dzieki i zwial. Zaskoczona, no i na obcasach nawet nie miala szansy z wysportowanym zlodziejaszkiem. Wrocila wkurzona do domu. W niedziele jednak stwierdzila, ze zglosi kradziez, no to wtedy chociaz telefon zablokuja. Poszla, zglosila, posiedziala 2 godziny na komisariacie. Wrocila do domu. Po kilku godzinach miala telefon z komisariatu, ze telefon sie znalazl. Sama w to nie wierzyla. Poszla znow na komisariat, odebrala telefon. Gnojka - (lysego 20latka)nie wiadomo w jaki sposob znalezli ale nakryli go podczas obiadu. Powiedzial ze sie dziwi ze ktos zlozyl doniesienie o kradziezy telefonu. Cuda sie zdarzaja. Chyba warto jednak zglaszac takie rzeczy. Trzymajcie kciuki zeby mnie @ ominela a juz za kilka dni jej termin. kolo 21 kwietnia Moja cora ma dwa wielkie miski ktore sie walaja bez przerwy, dzis maz stwierdzil zeby jednego sie pozbyc. Ja mu powiedzialam, ze bedzie dla drugiego dziecka. Wtedy nasza mala madrala dotknela mi brzucha, a wczesniej sie zapytala czy juz jestem gruba. Qrka fajnie by bylo miec juz fasolke, ale nie nastawiam sie , niestety. moze next time maz nalal piwka wiec juz sie zegnam no chyba moge, bo jakos na ciaze nie nastawiam sie juz Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: :) 16.04.05, 23:54 Do i po spaghetti - piwko obowiązkowe. Nie wytrzymam, ale tęsknie za moim. Wraca już za tydzień z milionami rozsierdzonych, wygłodniałych, gotowych do boju... żolnierzyków. (kazałam mu absolutnie wszystko magazynować ))) Wobec tego pewnie w noc po powrocie z miesięcznego rejsu - posypią się z łóżka trociny... he he he, obym to przeżyła *dobranoc* wielce już ochotna Hiacynta Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: :) 17.04.05, 09:45 Witajcie moje drogie Ja już zaczęłam bój bo skończyła się @ Ostatnio siedziałam na innym forum i tam w ciągu jednego miesiąca (kwietnia) zafasolkowały 4 dziewczyny, a tak przez pół roku był zastój w produkcji . Chyba rzeczywiście wiosna i lato mają coś w sobie, że kobiety od razu się płodniejsze robią (ja zafasolkowałam w sierpniu). Trzymam kciuki. Żaneta. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: :) 17.04.05, 19:29 zaneta synek fajny tez bym chciala chlopczyka zeby byl podobny do tatusia ale jakby byla druga cora tez biore ja tez zaciazylam w lecie, ale w lipcu kto wie moze historia sie powtorzy w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 15:57 no i wlasnie Moj przystojniak robi spaghetti z torebki bo z torebki ale ja takie uwielbiam Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 spaghetti - danie przystojniaków :-)) 16.04.05, 22:18 Hm, to widzę - że spaghetti jest cechą charakterystyczną dla przystojniaków. Jak mój wraca z morza to się zaczyna 'makaronowy miesiąc'. Prawie codziennie jest hasło: 'co jemy? oczywiście makaron.' Wymyslam, co się da; zbieram wsyzstkie makaroniarskie przepisy. No i sam jest też mistrzem klusek!! Z torebki robi, a jakże (lubimy bardzo), ale ma swój sposób: tzn dodaje tojebke do własnoręcznie ukręconego sosu z przetartych w malakserze pomidorów -na przykład. I faktycznie to pracuje! Do tego usmażone drobno pokrojone piersi kurczka na czosneczku i w bazylii, pieprzu oraz oregano. I jest pycha danie w 25 minut! Nie wiem, jak dla Was dziewczyny, ale mnie widok osobistego męża w kuchni, w fartuszku przyspiesza owulację )))))))))))) Pozdrowienia dla wszystkich zagladających nam tu przez ramię udomowionych przystojniaków! H. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: spaghetti - danie przystojniaków :-)) 16.04.05, 23:14 Uff, wykończona jestem, więc tylko w telegraficznym skrócie: królik sie udałAniatje, DZIĘKI! Chociaż chyba przesadziłam z piwem - wlałam na dwie osoby cały litr (a i tak kawałek wystawał), w związku z czym nie odparowało to wszystko, ale i tak było smakowite danie. Do tego ziemniaczki smażone w ziołach, zielony ogórek w sosie czosnkowym i buraczki Mniam!!!! Pa, do jutra! M. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: spaghetti - danie przystojniaków :-)) 16.04.05, 23:31 Moj robi tez dobry sernik na zimno, choc rzadko Niebawem zabierzemy sie za lazanie , jakby ktos mial fajny smakowity przepis to chetnie. Nasza mala uwielbia makarony, ziemniakow niestety nie , mowi ze te niedobre to kartofle. A ryz tez wcina, choc ostrych przypraw ze wzgledu na wiek jej nie dajemy. SPAGHETTI - DANIE OD PRZYSTOJNIAKOW Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: spaghetti - danie przystojniaków :-)) 20.04.05, 07:17 Mój mąż też nieźle radzi sobie w kuchni i jego specjalnościa jest spaghetti z sosem z czterech serów i prawdziwa carbonarra... Rozmarzyłam się, chyba wykorzystam swój stan i nakłonię go do przygotowania kolacji... Mój popisowy sos do makaronu, to sos z serków toopionych ze zblanszowanymi pieczarkami i odrobiną boczku. Też pycha! Odpowiedz Link Zgłoś
myszunia1982 a może moje love story 16.04.05, 23:14 poznalismy sie z moim mezem jako gowniarze a mialam 13 a on 17 lat byłam na wycieczce szkolnej a on przechodzil bo mieszkał niedaleko zaczelo sie tylko od rozmowy i na niej sie skonczylo gdyz wycieczka sie skonczyla z powodu zlej pogody i było by sie skonczyło na tym gdyby nie kolezanka po 4 latach pojechalam odwiedzic kolege swojego w jednostce o traf byl taki ze spotkaly sie nasze oczy i zaczelismy rozmowe dogadalismy sie ze skad sie znamy i pozniej juz odwiedzalam jego pozniej odebralam go z wojska i pojechal do siebie. na drugi dzien mial zadzwonic ale nic z tego nie doczekałam sie. ale sie nie poddalam i doawaliłam taki list ze mu w piety wlazło i odpisał. w koncu pojechalam do niego do domu i od tamtej pory jestesmyy razem a wtym roku juz mija 5 lat po slubie a 6 minelo jak jestesmy razem Odpowiedz Link Zgłoś
biedroneczka83 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 00:34 czy jesli sperma dostanie sie do pochwy, nie dosc gleboko (np za pomoca palca), czy moze dojsc do zaplodnienia, jesli wypadaja akurat dni plodne. Pytam tylko z ciekawosci, bo z mezulkiem staramy sie o dzidziusia, ale maratony juz nas znudzily i mamy ochote na cos innego a te starania to tez nie tak az na sile, co bedzie to bedzie (choc wole zeby bylo hi hi)A moze ktoras z Was tak wlasnie zaciążyla? Pozdrawiam gorąco i nic na sile Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 14:56 Biedroneczko - szanse małe, bo wprowadzasz do ci....... tylko odrobinkę żołnierzyków i bez całej tej 'zawiesinki'. No cóż, my tym Forum wiemy, ze "niezbadane sa drogi plemników..." więc who knows, who knows... daj nam znać, jak się uda = bedziem świętować następną fasolkę!!! całuchy, Hiacynta Odpowiedz Link Zgłoś
m_oleczek Re: do Kingikw 16.04.05, 09:29 ja moge testować! ostatnią @ miałam 01-04 Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Moze Was to zainteresuje 17.04.05, 15:25 Po co mezczyznie dziecko? Jeszcze tego nie czytalam ale moze cos tam fajnego sie znajdzie kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2654535.html Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: Moze Was to zainteresuje 17.04.05, 18:38 Hej. Wróciłam z wojaży po Polsce. Było rewelacyjnie. Teraz czeka mnie ciężki tydzień w pracy, ale dziś będę przesadzać kwiatki, bo mi cycas nie rośnie, kupiłam jukę i musze przesadzić do większej doniczki gwiazde betlejemską. Sądziłam, że nie przezyje do stycznia, a ona mi tak się rozrasta, że miejsca jej brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: Moze Was to zainteresuje 17.04.05, 18:59 No to ja Wam też narobię smaczka ))) Powiem co mój mężuś przygotował wczoraj na obiad ))) Były ziemniaki zapiekane w boczku, mięsko duszone ze śliwkami, sałatka z fety, pomidorów i cebuli. Poza tym sałatka wielokolorowa ( kapusta pekińska, papryka, kukurydza, feta, pomidor, ogórek i masa różnych przypraw), pieczone pasztety z królika (z rodzynkami i z pomidorami)i sałatka ziemniaczana z ogórkiem. Mniam, mniam, mniam. Dla ścisłości, codziennie nie jemy tak złożonych obiadów )) Wczoraj mieliśmy gości z racji niedawnych urodzin Przytulasa Mój mąż to czarodziej, jeśli chodzi o kuchnię ))) Za to ja świetnie konserwuję powierzchnie poziome (płaskie) hi,hi,hi ) Aniatje, w której częsci Belgii mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:39 Dziewczyny pomóżcie, bo chyba oszaleję. Nie wiem, czy pamiętacie, ale robiłam testy mniej więcej tydzień po możliwym "zaciążeniu". I klapa. Stwierdziłam, że jak nie w tym to w przyszłym miesiącu, bo i tak byłam przeziębiona i zakończyliśmy starania. wczoraj rano tj. w 23 dc. stwierdziłam, że zrobię jeszcze jeden test, tak dla uspokojenia myśli, bo czułam się fatalnie, szczególnie po śniadaniu. Wstałam rano, nasiusiałam i nic. szybko pokazała się niebieska krecha, więc położyłam się dalej spać. Wstałam po godzinie i jeszcze raz zerknęłam na test, który został w łazience, a tu cieniutka i bardzo delikatna różowa linia. Wiem, wiem, że testu nie interpretuje się po upływie określonego czasu, ale z drugiej strony, na tym teście (Quick Viu) było napisane, że jeśli po dłuższym czasie pokaże się różowa linia to może to czasem oznaczać ciążę tyle że stężenie Hcg może być jeszcze niskie i żeby test powtórzyć. Oprócz tego, że mnie mdliło to nic. Ani mnie cyce )))nie bolały, nic a nic. wstałam dziś rano - 24 dc i powtórzyłam ten cholerny test, no i są dwie linie. Teraz bolą mnie cyce. Dodam, że tempka 37,1. @ ma być we wtorek albo w środę. No i co o tym myśleć??? Cieszyć się czy nie, łudzić się czy co??? Ratujcie bo oszaleję. To by było takie trochę dziwne, ale w sumie możliwe bo żołnierzyki wypuszczone na wolność )))były tylko 3 razy, potem się pochorowałam. I co??? Moje kochane doradczynie, pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:47 pati5 jak dla mnie to bedziesz swietowac dzien mamy w tym roku, bo rozumiem ze dzis zrobilas test i byly normalnie dwie krechy qrcze zazdroszcze i strasznie sie ciesze ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zanetastocka Re: I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:58 patuś, mi się wydaje że będziesz mamusią. Dla pewności zrób sobie test w szpitalu z krwi, lub jeszcze jeden z rannego moczu, wtedy powinny być już grube 2 krechy. Trzymam kciukasy. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:56 Ja Tobie i mezowi musze pogratulowac, super wiadomosc A moj wlasnie na pilke nozna pojechal i tak tu sobie siedze i czytam. Ja mam miec @ kolo 21 kwietnia, ale ja jej nie biore jak przyjdzie niech idzie do tych co jej potrzebuja gorace usciski i dbaj o siebie i fasolke, bo na pewno Ci sie udalo, nie mam watpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: I co o tym myśleć??? 18.04.05, 08:26 Pati5 serdeczne gratulacje!!!! Bardzo się cieszę!!!))) Aż się popłakałam, serio, łezki mi poleciały!! Poniedziałek to okropny dzień dla mnie a tu takie dobre nowiny!!!!!! Jeszcze raz gratuluję i dbajcie teraz o siebie!!! Dziewczyny, która następna??? Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Pati!! :))))) 18.04.05, 09:03 Wygląda na to, że jest was dwoje! Rozumiem, że chcesz się jeszcze upewnić, ale jeśli rano w teście siusianym pokazały się dwie krechy, to szanse są chyba spore ))) Gratuluję strasznie, zielenieję z zazdrości i mam nadzieję, że ta zazdrość podziała na mnie mobilizująco. Dziewczyny, wszystkim Wam życzę miłego dnia, udanego tygodnia i sukcesów tym z Was, które w tym tygodniu podejmuja jakieś działania P.S. Na kilku wątkach na tym forum pojawiały się wypowiedzi dziewczyn w ciąży, które pisały, jak to je strasznie denerwują gapiący się na nie ludzie. A ja się, kurczę, nie mogę powstrzymać! Jak tylko widzę babkę z brzuszkiem, to choćbym próbowała patrzeć w inną stronę, jakoś mnie ten brzuszek magnetyzuje. Muszą mnie strasznie nie lubić W ten weekend, gdzie nie poszłam, wszędzie kobiety w ciąży! Jakoś wcześniej ich tyle nie zauważałam... A może to jakaś epidemia? Jeśli tak, to może się zarażę! Albo, jak to nasze babcie mawiały, może się "zapatrzę" na którąś tak, że przyniesie to jakiś wymierny skutek ) Pewnie dlatego tak nie mogę się powstrzymać przed zerkaniem na te piękne brzuszki... Jeszcze raz miłego dnia Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: Pati! Rozsylaj wirusy ciazy do nas wszystkich 18.04.05, 11:48 hej mieta dzieki Tobie zrozumialam jak to sie zachodzi w ciaze Trzeba poobracac sie wokol ciezarnych zarazic sie i potem starac Ale jak nas teraz pati zainfekuje to wszystkie bedziemy niebawem podziwiac nasze piekne brzuszki Ja im blizej @ coraz mniejsze szanse na dzidzie Mam nadzieje ze to tak przekornie Qrcze moglabym zrobic test w srode jakby byly 2 krechy to by moj spaghettiman mial prezent urodzinowy, ale chyba zaczekam do soboty. Nie chce znow sie rozczarowac i pusciaka zobaczyc. Ale jeszcze zobacze kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Pati! Rozsylaj wirusy ciazy do nas wszystkich 18.04.05, 12:22 Pati, serdeczne gratulacje)) Myślę, że to juz pewne Cudowna wiadomość w ten (brrr) poniedziałkowy poranek. Dziewczyny, mój też jest wybitnie uzdolniony kulinarnie (choć nie często ma czas gotować...), tylko że jego specjalnościa jest chińskie jadło, spaghetti, obowiązkowo z pieczywem czosnkowym, robię ja jennie, pomysł z prezentem urodzinowym-super, a gdyby okazało się, że to za wcześnie i test nic nie pokarze, to-jak widac na przykładzie Pati-wcale nie musi nic złego oznaczać Mięto, ja też lubie patrzeć na brzuszki, tylko-znając wspomniane przez Ciebie wątki-robię to baaardzo dyskretnie, oczywiście patrzę na nie nie z głupiej ciekawości, tylko z tęsknoty za brzuszkiem... ankaiw ja poprozę o przepis na ziemniaki w boczku i mięsko ze sliwką!!!! Koniecznie Trzymam kciuki za wszystkie, które oczekują najazdu żołnieżyków i za te, które juz niebawem będą mogły sie pochwalic fasolką! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: Pati! Rozsylaj wirusy ciazy do nas wszystkich 18.04.05, 12:51 ... no i wylądowałyśmy na innym forum... Mam nadzieję, że się odnajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: I co o tym myśleć??? 18.04.05, 09:11 Pati - mi sie tez wydaje, ze gorace gratulacje jak najbardziej na miejscu!!! Super! Tak o mnie i tej Belgii: moj maz jest Flamakiem , czyli z tej flamandzkiej czesci sie wywodzi. Poznalismy sie w Holandii, gdzie oboje tymczasowo studiowalismy. Po roznych perypetiach i przygodach teraz mieszkamy w ojczyznie meza, czyli Belgii 12km na wschod od Brukseli. We flamandzkiej czesci. Pracuje w Brukseli, glownie po anglielsku, a zakupy robie po francusku . Taki to juz kraj durnowaty . Potwierdzam interpretacje mojego nicka: tak wlasnie mowi do mnie pieszczotliwie moj maz od chwili kiedy tylko zaczelismy byc razem . Oglaszam przy okazji, ze starania zostaly oficjalnie rozpoczete! @ sie skonczyla! Hiacys: dzieki za informacje! Moze rzeczywsicie wrocmy na polski, po ichniemu mozesz pisac na priva, jesli chcesz . Ja sie postaram odpisywac w miare mozliwosci, w sposob cywilizowany . Zycze calego pudla trocin po powrocie Michasia . Co do spaghettiman - strasznie interesujace zjawisko! Wszystkie fajne babki poslubily lub tez nie, ale sa z - mistrzami kuchni! Daniem popisowym mojego jest oczywiscie spaghetti . Pare innych rzeczy tez . Cmokam i spadam popracowac . Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta7 Re: I co o tym myśleć??? 18.04.05, 11:25 PATI - nieściemniaj!!!!!!!!! Tyś już 'zasiana' )))) mamy następną fasolkę! GRATULACJE i multum uśmiechów posyłam! )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Aneczka (Aniatje dzięki za uszczknięcie rąbka Waszej belgijskiej tajemnicy. Dziewczyny - wyjeżdżam na 2,5 dnia w biznes trip. Do usłyszenia po powrocie, pozdrowienia dla Was i dla Spaghettimanów. (a dziś kto może, to chlapnie klubowy drink za Pati: oczywiśnie GIN and tonic ;- ) he he Pati - jeszcze raz: gratulujemy! Będzie nas więcej )) Ale nei waż się zapomnieć o swoich korzeniach =naszym wątku paaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
agula39 Re: I co o tym myśleć??? 20.04.05, 07:11 Pati, gratulecie!!!Czytma i łzy lecą mi same, jak wtedy, kiedy swój test robiłam. Super, bardzom się cieszę!!! Będziemy mieć zbliżony termin porodu. Jeszcze raz mocno Cie ściskam! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 No i nas przeniosla 18.04.05, 12:56 Qrcze a jak ktos rozumie w oczekiwaniu ze juz trzeba byc w ciazy i sie oczekuje na przyjscie dziecka to nas w ogole wyrzuca na nie wiem co eludzie No ale mam nadzieje ze szybko tu sie zadomowimy Choc jak juz bedziemy w ciazy to tam wrocimy na nasze ploteczki i moze juz nas nikt nie przeniesie Bo ja zajrzalam na ciaze i porod i az sie przestraszylam ze zlecialysmy na druga strone dajcie znac jak juz tu bedziecie Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:01 Zauważyłam, że na tym forum jest już podobny wątek Ciekawe, czy w przyszlym miesiącu oba się połączą, czy nie... Pewnie nie, bo trzeba być przecież choć trochę w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:04 jennie jak będziemy w ciąży, to tez nam nie pozwola plotkowac na naszym starym forum, bo tam już założenia nie chcą watków "pogaduszkowych" Ciekawa jestem jak to jest z tymi prywatnymi forami i z czym to się je... Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:11 Cześć dziewczyny!! Ale się wkurzyłam normalnie, tu chyba też nie pasujemy bo nie oczekujemy, niestety, jeszcze dzidziulka, tylko się o niego staramy!! Czuję się 'wyrzucona', wieje chłodem tutaj, a tam było tak cieplutko, no nic mam nadzieję, że dziewczyny nas znajdą i wszystko będzie jak dawniej!! Buziaczki!! Idę na słonko sie troszkę uspokoić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:12 No nie i w dodatku ona też moderuje to forum!!! ZWIEWAJMY!!))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:13 Skandal! Wlasnie jej gdzies tam odpisalam, ze wkrotce to chyba zostanie sobie samiutka Black Currant na forum pt. ciaza . Rozumiem, ze trzeba pewne rzeczy klasyfikowac, zmieniac itp. Nie rozumiem natomiast, ze tysiacpiecsetstodziewiecset kobiet uwaza, ze cos sie na dane forum nadaje, a jedna paniusia, ze nie i juz po sprawie! Dlatego, az we mnie krew goraca zawrzala . Co tam! Odnalazlysmy sie szybko i to najwazniejsze! Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:21 A ja dzieki temu ze wlasnie w2eszlam kiedys na forum ciaza i porod stuknelam do Was bo bylyscie najkochansze na caaalutkim forum Smutne bo moze jest jeszcze ktos taki jak ja kto by sie wtedy tez przylaczyl, a tu sa podobne watki ale tylko Wy mnie umialyscie przekonac ze u Was jest fajniutko, cieplutko i przesympatycznie. Tu jakos nie zauwazylam tej atmosfery. Qrcze nie piszcie za ostro bo nas skasuje. I juz sie nie znajdziemy Qrcze ciekawe czy w domu tez wszystko ladnie porzadkuje. Zaloze sie ze nie. A jakby ktos byl w ciazy i juz sie psychicznie staral o nastepne? Ciekawe gdzie by umiescila taki watek??? Trzymajmy sie razem i fasolkujmy tez razem. A to chyba cenzura jakas mi smierdzi ) phi Ale niech juz jej bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:28 skasowac, to nas nie skasuje, w końcu mamy prawo do własnego zdania, a admin nie moze kasowac tylko dlatego, że coś mu sie nie podoba, musiałybysmy złamac regulamin... Bedzie dobrze, nie martwcie się! Grunt, ze sie odnajdujemy. Jeszcze się obco czuję na tym forum, ale może to minie... Dziewczyny z bliźniaczego wątku tez wyglądają na zżyte, więc nie może być tu aż tak źle Najwazniejsze, że WY jesteście)) Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:32 W pewnym sensie to naturalne, że jak ktoś chce zajść w ciążę, to najpierw wejdzie na forum "Ciąża i poród", zwłaszcza że jest pierwsze w spisie forów eDziecka i samo się w oczy ciśnie. Ale i teraz, skoro zasady są ściśle określone, a adminka ma zdaje się dużo czasu i samozaparcia, żeby w tym siedzieć i "kierować ruchem", może nowym dziewczynom też uda się jakoś do nas trafić? Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:15 A ja mam ten wątek w ulubionych, więc choćby go przeniesiono na forum "polityka i gospodarka" albo "psychologia" - i tak znajdę )))) Nie przejmujcie się tym w ogóle, grunt żebyśmy trzymały się razem, skoro nam tak dobrze Najwyraźniej adminka chce, żeby forum "ciąża i poród" było ściśle poradnikowe - no i niech tak będzie. Grunt, że "nasz" wątek trwa dalej, że Wy tu jesteście i można się wygadać! Pozdrawiam w nowej lokalizacji Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:33 Ej dziewczyny tu nie jest aż tak strasznie Jestem na tym forum od samego początku, tj. od starania("starania grudniowo- styczniowe") i do teraz kiedy oczekuję mojej pierwszej dzidzi. Nie uciekajcie od nas tu też jest miło i nie złośćcie się na moderatorkę, na pewno ma jakiś plan Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:43 Plan zniszczenia hehe NO pewnie lenka ze nie uciekniemy za szybko, bo w koncu cos nas laczy starania o dzidzie Ale pewnie zalozymy prywatne zobaczymy A w ktorym miesiacu juz jestes? Moge zazartowac? Musisz isc na forum ciaza bo zaciazylas serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoje malenstwo Mysle ze tu tez nam bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:43 Witaj lenko Myślę, że z czasem przywykniemy i na pewno bedzie miło, można się będzie też odwiedzać na podobnych wątkach Zauważyłam, że oprócz drugiego jest też inny, dla starajacych się w lecie Dziewczyny, widzicie jak tu miło, nawet nas witają, no, głowy do góry Niedługo zapomnimy o tamtym forum Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:45 Czy tu zawsze posty spływają z opóźnieniem? Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:53 Tez widze opoznienie Chyba cenzura, wiec trzeba napisac oczekuje na zajscie w ciaze wtedy idzie szybciej. Powiem mezowi ze nas przeniesli, bedzie sie smial ze tak przezywamy, no ale co tamto forum bylo naszym poczatkiem, tu sie przyzwyczaic trzeba. Tylko ze nie wiem czy nie lepiej polaczyc oba starania choc pewnie wtedy sie pogubimy Ale chociaz w jednym watku bedzie ciagle ktos "dyzurowal". Choc u nas to chyba jest z tym niezle. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:23 Ja mam 26dc, czekam na @, która na pewno przyjdzie, bo się z mężusiem nie zgraliśmy czasowo w tym miesiącu. Miś wraca w maju PRAWDOPODOBNIE na czas mojego ovu, ale nie jest to pewne, poza tym akurat w tym czasie ja będe musiała na tydzień wyjechac:///, więc już teraz wiem, że moje starania dopiero na początku czerwca będą, ale wiecie co? nie przejmuję się. Myslę, że w czerwcu juz nic nas nie powstrzyma. W razie czego przykuję go łańcuchem do kaloryfera i nigdzie mi juz w czasie ovu nie wyjedzie... Mimo wszystko nie zamierzam Was opuszczać Mnie sie też czasem myli, która z nas kiedy testuje lub próbuje... Można zrobic suwaczki (tak jak u mnie), albo listę "klubowiczek"(podpatrzyłam u dziewczyn z drugiego wątku, świetny pomysł, chyba sie nie obrażą, jeśli skorzystamy? Po kilku dniach przestałam mierzyc tempkę, bo po pierwsze i tak wiem, ze nie ma fasolki, więc nie mam motywacji, po drugie wstaję o tak róznych porach, że mój wykres tempki jest naprawde przedziwny... Mam zamiar wrócic do mierzenia jak juz będzie choć cień szansy na fasolkę Co do połaczenia watków, to myslę, że faktycznie sie pogubimy, lepiej chyba wpadać do siebie czasem po sąsiedzku na kawę aniatje witaj w klubie, nie sadze żebyś mnie przebiła, ja musze kupować staniki dla nastolatek A przeważnie ich nie noszę Cała nadzieja w fasolce, że powiększy biust mamusi A Twój mąż zmienia pracę? Coś przeoczyłam w poprzednich postach? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:35 No, mnie też zajmie trochę czasu zapoznanie się z tym drugim wątkiem mam teraz strasznie mało czasu... A przez te przenosiny forumowe strasznie duzo roboty na wątku Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:57 Wlasnie nie wiem Pelegrino Kochana! Myslalam, ze to tylko mi sie tak dzieje. Co chce cos dopisac to juz 100 innych wypowiedzi w miedzyczasie, a moje sie pojawiaja z opoznieniem. Moze tutaj taki ruch jak na Marszalkowskiej? Czesc Lenko! Milo poznac! A teraz spadam sie z nowym forum zapoznac . Papatki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:30 Skandal! Nawet juz jej gdzies tam odpisalam, ze wkrotce na forum Ciaza i porod pozostania sama Black Currant i nikt inny . Rozumiem potrzebe organizacji i uporzadkowania powtarzajacych sie watkow. Nie rozumiem natomiast (az mam buzie otwarta ze zdziwienia) jakim cudem koszmarna liczba kobiet uwaza, ze sie cos na dane forum nadaje, a jedna paniusia, ze nie i juz po sprawie! Przeniesienie naszego watku jest jeszcze usprawiedliwione, ale wolne dywagacje na temat opieki w szpitalach w czasie i tuz po porodzie, czy inne tam takie zupelnie nie, bo to przeciez jak najbardziej na temat, nie?! Krew we mnie goraca zawrzala, zwlaszcza, ze mi sie za pierwszym razem nie wyslalo i musze wklepywac swa zlosc od nowa! Jasna cholerka (przepraszam!). Ponawiam propozycje prywatnego forum. Nie bardzo mi sie jednak usmiecha praca nad nim . Moze jesli sie w koncu dorobimy lepszego kompa w domu . W miedzyczasie ktos chetny do zalozenia? Podpytam sie mojej psiapsiolki jak to sie robi (ona i jej ekolezaneczki juz takowe maja) i jesli bedzie nas pare chetnych to czemu nie?! Moj spaghettiman siedzi na rozmowie kwalifikacyjnej od 9 rano! Wlasnie zadzwonil, wiec koncze, zeby sie dowiedzeic jak bylo i co tam robil tyle czasu!!! Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:52 Czesc! Znowu ja! Jednak mi sie wyslalo! Wersja zrzedzen Ani w skrocie i w calosci . Maz po "intervule" jakis rozochocony, nie wiem zupelnie czemu! 80 stron dostal z pytaniami, 4 godziny tam siedzial i sie jeszcze glupio cieszy! Chyba mu z tego myslenia troszke odbilo . Albo pani co mu te pytania podala jakas sliczna byla z duzym biustem na dokladke (bo ja to niestety mam malusnienki...). No zobaczymy co z tego wyniknie. Pewnie nici, bo im wiecej glupot wymyslaja tym gorzej bedzie! Sama w HR siedze (co prawda nikogo nie rekrutuje, tylko sie z boku roznym firmom przygladam, ale zawsze cos)i dobrze wiem, ze nie trzeba 80 stron pytan zeby fachowca zatrudnic. Ale co tam! Tak sie rozpisalysmy na rozne tematy, ze prawie wcale o testowankach ani dniach cyklu nie wspominamy... Moze krotkie podsumowanko? Ja mam 8 dc, tempka 36.4, testowanko pewnie kolo 1 czerwca dopiero no bo podobno od najdluzszego cyklu sie mierzy (a ten poprzedni mial rekordowe 53 dni). Ach! Chyba sie nie doczekam... A jak tam Wy Kochaniutkie? Trzymam kciukaski, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Do jennie24 18.04.05, 14:03 Jestem w 17 tc, czyli tak jakby 4,5 m-ca za mną a na Ciążę(hi hi) się nie przenoszę, bo tam nie ma dla mnie odpowiedniego wątku.Tu mi się też podoba. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:14 Ja to chyba taka beksa-lala jestem... Wcale mi sie nie podoba! Nikogusienkiego nie znam! Zanim poznam towarzyszki niedoli z blizniaczego watku uplynie co najmniej miesiac (400 postow!) . Buuuu... Wydaja sie kolezaneczki-staraczki calkiem fajne, ale takie bardzo mi odlegle... Rozpoznaje za to niektore na Kolejne starania i nic (bo tez wyrzucone z Ciazy i porodu ). Ach! Czlowiek nie prosiaczek, wszystko zniesie . Tylko skad ja tyle czasu znajde? No i piszcie gdzie jestescie w Waszych staraniach. Ja dopiero w burakach . Sciskam! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:54 Ja mam 28 dc, przy cyklach 30-31 wiec juz niebawem sie okaze co tam nam sie udalo wymajsterkowac albo i nie Wczoraj MAz powiedzial ze juz sie nie staramy, tylko bedziemy sie kochac. I znow Go nie przycisne co 2 dzien Objawow zaciazenia brak, tempki nie mierze bo taka rozna wychodzi ze tylko sie wkurzam, ale zwalam to na termometr elektroniczny. Piersi troche wieksze, ale to norma przed okresem, choc tkliwe inaczej. No coz moze wiosna i dlatego tak jest. Najwyzej dzidzia sie urodzi w 2006 roku, bo na grudzien to chyba szanse cieniutkie jak ta druga kreseczka co ja chce na tescie zobaczyc. ja tez sie zabiore do czytania drugiego forum a nuz widelec na pewno problemy te same co my mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:29 U mnie 3 dc, więc same początki. Do testowania jeszcze duuuużo czasu... Naszego bliźniaczego wątku na razie nie czytam, bo kurczę coś z czasem u mnie krucho i ledwo mi na "nasz" wystarcza... Ale może jakoś zdołam nadrobić. Aniatje, Pelegrino, nie narzekajcie na swoje biusty, dobra? Mnie się czasem marzy, żeby się z kimś na mniejszy zamienić A jak pomyślę o ciąży i karmieniu, to mnie troszkę przeraża... No, ale nie będę się takimi drobiazgami przejmowała, dzidziuś ważniejszy, żeby się tylko zechciał pojawić! Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:43 Odnosnie biustow Pewnie nie narzekajcie cieszcie sie z tego co Wasze i co kochaja Wasi mezowie. Gdzies kiedys czytalam Ze: Biust kobiety jest takim jakim uczyni go mezczyzna.Wazne zeby dla nas i naszych mezow byl ok. A na wielki sie doczekacie w ciazy i jak bedziecie karmily. Jeszcze Wam sie go odechce. Ja jak karmilam moja coreczke (2,5 roku) i jezdzilam na uczelnie, na studia dzienne, na dodatek wydzial mechaniczny to nieraz jak slyszalam komentarze o moich owczesnych balonach, jak to niejeden by sie na nich polozyl tylko by sie bal czy nie pekna to mi bylo po prostu glupio. A nieraz siedzialam na uczelni po 8- 10 godzin i jak juz cyce nabraly mleka to mi nie bylo wcale fajnie. WIec ciesze sie teraz ze swojego, raczej sredniego, ale moj wlasny. A jestem dosc szczuplutka wiec wiekszy by po prostu zle wygladal. choc czasem gadam mezowi ze sobie powieksze ale to tak zeby posluchac ze mam fajny ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:48 jennie no to idziemy niemal łeb w łeb Z tym że ja WIEM, że nie będzie fasolki. Trzymam kciuki, żeby Tobie się udało... Może Twój mąż ma rację, mniej stresu i presji = fasolka. Możesz też co drugi dzień go czymś zaskakiwać (np fikuśną bielizną), tak, żeby nie mogł Ci sie oprzeć, a nie miał wrażenia, ze jest przyciskany Mentha A Ty masz juz opracowany jakiś "plan działania", czy podejdziecie do tego z męzem na luzie? Co do biustu, to ja wcale nie narzekam tylko stwierdzam fakt Juz się do niego przyzwyczaiłam Tylko Misia troche mi żal, ale za to nadrabiam charakterem, więc myślę, że taki poszkodowany, to on znów nie jest Ale szkoda, że nie możesz się z nami podzielić Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:55 Zerknęłam przed chwilą na nasze stare forum, jakieś takie się teraz bezpłciowe wydaje bez nas Odnosze też wrażenie, że prawie wszystkie wątki zostały przeniesione tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 16:00 No ja go chyba zaczne szokowac zwykla bawelniana pizama, bo ja juz ciagle go szokuje wyszukanymi komplecikami Moze po prostu facet ma dosc No wlasnie jakies nowe plany dzialania by sie przydaly. Niby ze juz wyluzowalam a tu... Moze znacie przepisik na jakas lekka kolacyjke po ktorej to kazdemu sie zachciewa. No ale czekolade i orzechy niech wcina. Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 17:09 Cześć KOBITKI!! Po pierwsze to dziękuje Wam, że jesteście!! Już czuję się jak dawniej!! Dzięki Wamjest znowu miło i przyjemnie!! Ja jestem w 24dc i czekam na @ bo tempka 36,7 cały czas Wiedzialam, że mi się nie uda, ale co tam troche zawodu jest, ale nic, czekam na @ jak pisałam i zaczynamy prawdziwe staranka na clo i duphastonie, a jak nie to są jeszcze inne metody, jak się nie uda... to znaczy, że czeka na nas jakieś maleństwo w domu dziecka lub pogotowiu. Zawsze myślałam o adopcji, nawet przed tym jak dowiedziałam się, że będą problemy.... Buźka!! ps. Co do prywatnego forum to jestem za, ale ja też nie wiem jak to się robi!! I jeszcze jedno, mam nadzieję, że nie zostawicie nas dla naszego forum bliźniaczego, bo ja naprawdę nie mam czasu go czytać i poznawać tego wszystkiego!!! Dziewczyny zostańcie z nami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:06 Spokojnie Bez paniki Po pierwsze, nie ma mowy o żadnym zostawianiu tego forum, poprostu będę chciała w wolnej chwili poczytać tamto forum, żeby zobaczyć jak to wygląda u innych, moze zrobię jakiś jeden kurtuazyjny wpisik, ale nigdzie się nie przenoszę!!! Po drugie, adopcja to piekna rzecz, ale myślę, że jeszcze za wcześnie, zeby mysleć tymi kategoriami! To że tempkę masz brzydką o niczym jeszcze nie świadczy, a może poprosty dwój dzidzius woli przyjść na świat w styczniu albo lutym? Dziwisz mu się, że nie chce mieć urodzin na gwiazdkę? Może Hiacynta zakręci sie wokół prywatnego forum, jak wróci (chyba za 2 dni). Ja też niestety nie wiem jak to się robi, no i ktoś musiałby zostać adminem, mozna też zapytać naszej nowej przdsiębiorczej administratorki jak to sie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:14 Cześć dziewczyny, w końcu was znalazłam Moderatorka powinna być z siebie dumna, wywaliła tyle osób z tamtego forum, że teraz robi ono tylko za encyklopedię, a ja mam w domu encyklopedię, więc forum ciąża i poród wywaliłam z ulubionych. Popieram pomysł forum prywatnego, tam nikt nie będzie się nam wtrącał i decydował, co moge pisać. Chyba poprostu komuś zapomiało się, że forum tworzą forumowiczki, a nie moderator, bo inaczej musiałby sam tworzyć pytania i sobie na nie odpowiadać. Uff.. ulżyłam sobie. Dziś w ogóle mam denny dzień, @ czuję w każdym calu, chyba nawet powoli śluz robi sie beżowy, więc @ będzie. Premie w pracy mi policzyli tak niską, że jutro idę po wyjaśnienie. Gratuluje Pati II kreseczek ))))))))) Jeżeli chcesz się upewnić, beta najpewniejsza, wyniki powinnaś mieć w ten sam dzień )) A w ogóle ktoś tu jest na plotkach, może mi dołek przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:39 Wychodź z dołka czym prędzej) Ja też trochę zdołowana jestem, bo tęsknię za Misiem, ale jak pomyślę o tym, co będzie po powrocie, to jakoś mi się miło robi Zakładam, że zafasolkuje na początku czerwca, ciekawe, czy jest szansa, żeby dzidziulek pojawił się pod koniec lutego... Nie bardzo wiem, jak to dokładnie obliczyć, ile dni od zapłodnienia trwa ciąża? Moje urodziny wypadaja 26. 02, byłoby super A Ty wiesz na jakiej zasadzie działają fora prywatne i jak się takowe zakłada? Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 18:33 Zrobię małe podsumowanie, proszę dopisujcie się Najnowsze fasolkowe sukcesy: agula39 ))) pati5 ))) (To znaczy wierzę, że się udało, wszystkie wierzymy Czekamy na potwierdzenie) Przyszłe fasolkowe sukcesy: habby (24dc, czeka na @, ale ja myślę, że nie powinna tracić nadziei) mentha (3dc, najlepsze jeszcze przed nią) jennie24 (28dc, wstrzymujemy oddech) aniatje (właśnie skończyła @ i zaczyna starania) zanetastocka (też po @, starania jak mniemam w toku) kingakw (24dc, przed nią testowanie) ankaiw, wiśnio i nowe koleżanki, które tylko mi mignęły, na jakim jesteście etapie? hiacynta7 (za kilka dni wraca jej Wilk Morski, oj będzie się działo!!!)) pelegrino, czyli ja (26dc, czekam na @, która przyjdzie na 100%, w maju niestety znów się rozminiemy z mężem w czasie owu, więc albo stanie się cud i pod koniec cyklu sie uda, albo czekam na czerwiec i to będzie pierwsze moje próbowanie tak na serio, w dobrym czasie, bo juz od lutego się przymierzam) Kogo pominełam? dopisujcie się, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 18:46 No ładnie Habby idziemy łeb w łeb ) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 18:49 jennie i ja tez mamy zblizony czas Ale by było, gdybyśmy w tym samym czasie dorobiły się fasolki, czego oczywiście Wam nie życzę, biorąc pod uwagę, ze ja dopiero w czerwcu będę miała szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:01 Dziś mnie mąż do kina zabiera, oboje kochamy kino, więc może dołek przejdzie )) Zresztą już jest lepiej Włąsnie liczyłam sobie kiedy ostatnio sie wyspałam (czytaj: wstałam później niż 5.30) i wyszło mi, że 9.04, nastepny mozliwy termin 23.04 ) Chyba wpisze w terminarz ) Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:06 Hehe... zasnąć mogę, bylem nie zaczeła chrapać )) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:15 Wiesz, denerwuje mnie to, że te posty tak powoli spływają, napisałam do moderatorki z prośbą o wyjaśnienia. Może dzieje się tak dlatego, że to forum jest przeciążone takimi długimi wątkami. Ale cóż: porządek musi być://// Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:18 Mnie też to denerwuje, tam mogłysmy swobodnie prowadzić wymiane zdań. Tu mogę zjeść kanapkę w czasie oczekiwania, aż mój post się pojawi, a potem druga, zanim ktoś odpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:23 Właśnie Spytałam ją tez jak się robi to prywatne forum, fajnie by było mieć takie własne, gdzie same byśmy się rządziły Ide sprawdzic co mi odpisała Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:28 FAQ forów prywatnych Co to jest forum prywatne? Forum prywatne to forum założone i prowadzone przez jednego z użytkowników portalu Gazeta.pl. Założyciel wybiera nazwę i temat forum, może także umożliwić czytanie lub pisanie na forum tylko wybranym użytkownikom. Jak założyć forum prywatne? Trzeba zalogować się na portalu i wejść na stronę forów prywatnych, żeby wypełnić formularz założenia forum. W fomularzu podajemy nazwę i opis forum, wybieramy też typ forum i kategorię tematyczną, do której należy. Kto może założyć forum prywatne? Forum prywatne może załozyć każdy zalogowany użytkownik portalu Gazeta.pl. Jeden użytkownik (login) może mieć tylko jedno forum. Co oznaczają różne typy forów? Forum otwarte czytać mogą wszyscy użytkownicy portalu Gazeta.pl, a pisać na nim wszyscy zalogowani użytkownicy. Czytać posty na Forum zamkniętym również może każdy, ale pisać na nie mogą tylko ci uczestnicy zaakceptowani przez założyciela. Dostęp do forum ukrytego mają tylko uczestnicy zaakceptowani przez założyciela. Jak akceptować zgłoszenia uczestników forum? W przypadku forum zamkniętego lub ukrytego pisać na forum mogą tylko zalogowani użytkownicy portalu zaakceptowani przez założyciela forum. Ich zgłoszenia widoczne są na stronie edycji forum, a założyciel może je zaakceptować lub odrzucić. Za co odpowiada założyciel forum? Założyciel forum pilnuje, aby na jego forum było przestrzegane prawo i Regulamin Forum. Musi kasować wątki lub posty, które je łamią. Jeśli założyciel, lub zaakceptowani przez niego moderatorzy nie będą tego robić, forum może zostać zamknięte. Jak kasować wątki i posty? Aby usunąć wątek lub post, należy zaznaczyć okienko przy nim i kliknąć przycisk "usuń". Omyłkowo skasowane wątki lub posty można przywrócić przyciskiem "publikuj". Czym moderatorzy różnią się od założyciela forum? Moderatorzy to zaakceptowane przez założyciela osoby mające uprawnienia do kasowania postów. Jedynie założyciel może zmieniać nazwę i opis forum, a także nadawać użytkownikom lub usuwać prawa moderatorów i uczestników lub zamknąc forum. Założyciel ma też wszystkie uprawnienia moderatora. Jak wyznaczyć moderatorów? Na stronie edycji forum założyciel wpisuje loginy moderatorów w pole "dodaj moderatora" i klika "OK". Moderatorów można usunąć, zaznaczając ich loginy i klikając "usuń zaznaczone". Czy forum prywatne może zostać skasowane? Tak, administracja forum zamyka fora prywatne między innymi w następujących przypadkach: - Gdy temat forum łamie Regulamin lub prawo; - Gdy posty na forum łamią Regulamin lub prawo, a moderator nie usuwa ich na bieżąco; - Gdy zaraz po założeniu forum przez 10 dni nie jest aktywne; - Gdy forum przestaje być aktywne (przez 50 dni nic się na nim nie dzieje); - Jeśli forum nie ma charakteru towarzyskiego a dubluje temat innego, popularnego już forum. Administracja forum może zamknąć forum prywatne nie podając powodu. Założyciel może też zamknąc swoje forum, jeśli nie chce go dalej prowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:32 Obgadajmy w tym tygodniu sprawę prywantego forum, czy w ogóle je chcemy (ja jestem za), kto je założy i czy będzie otwarte, zamknięte, czy ukryte. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:35 Pelegrinko może Ty je załóż. Pojawiasz sie tu najczęściej, więc będziesz mieć możliwość dbać o nie )) Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:46 Ja moge załozyć, tylko wszystko musimy wspólnie ustalić A może jest ktos inny chętny do założenia? Poza tym, poza załozycielem dobrze by było, żeby były jeszcze kilka moderatorek, bo np, ja też nie codziennie moge tu być, a może wszystkie zostanmy moderatorkami? Te z nas, kóte są tu od jakiegoś czasu i w miare regularnie piszą? Trzeba wymyślić nazwę forum, kwiecień niedługo się kończy, może coś w stylu Starania 2005, tylko coś bardziej orginalnego No i po zafasolkowaniu nadal chyba będziemy się tam spotykac? bo ktos może zafasolować w lipcu, albo w grudniu i co wtedy? No i trzeba wymyślić regulamin. Jestem za tym, żeby kasować posty agresywne i złośliwe (nie przypuszczam, zeby pochodziły od którejś z nas, ale jeśli zdecydujemy się na forum otwarte, to każdy będzie mógł tam pisać...), oraz zeby kasować posty na życzenie, tzn, jeśli autorka postu z jakiegoś powodu będzie chciała swój post wykasować. Zróbmy te wszystkie ustalenia w ciągu tych kilku dni, potem posumowanie i ktos założy forumDo dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:54 Jestem za kasowaniem takich własnie postów. Co do moderowania to mogę być jednym z moderatorów. A nazwa... hmmm... Starania 2005 jest nieźle, w końcu nic nie stoi na pzreszkonie by w staranich kontynuować także ciąże tych którym się uda, coś na kształt jednej wielkiej rodziny, hehe...albo grupy wsparcia. Dobra ja uciekam do kina, jutro w nocy po pracy przeczytam co ustaliłście. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie24 Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 20:12 Mysle ze pomysl z prywatnym forum jest fajny. Tez chetnie pomoge jako moderatorka. Odnosnie nazwy to musimy pomyslec. Jest juz forum Dla starajacych sie. Wiec musimy sie zastanowic jakie tam watki bysmy chcialy zeby sie pojawialy, na naszym forum oczywiscie. Ja mysle ze rozniaste. Jakos nazwa mi zadna nie przychodzi do glowy, ale to pewnie przez Mezusia. Wrocil z pracy i nakrzyczal na mnie ze nie rozliczylam pita, a ja po prostu mam klopot. Ale jakos dam rade, mam nadzieje. Ciekawe czy @ do mnie sie przywlecze, oby nie Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 20:52 Pelargino dzięki za dobre słowo i za to podsumowanie, ale byłam dumna, że się tam znalazlam, to dla mnie znaczy tyle że jestem częścią Was/Nas wszystkich i bardzo się cieszę!!! Kinguś życzę Ci (no i wszystkim dziewuszkom) dwóch grubaśnych kreseczek!! Ja nie testuję, bo wszystko wskazuje na @ niestety, ale jak pisałam wyżej prawdziwe pierwsze starania dopiero przede mną. Mam PCOS więc będzie ciężko!! Co do adopcji to serio o tym myślę i to coraz częściej, bo rodzinne pogotowie nie wchodzi w gre bo ja za szybko pokochuje i potem jest mi ciężko (ależ ze mnie egoistka) ale adopcja owszem, mężuś też chce, ale czeka jednak na fasolkę, ale powiedział, że jak się nie uda to oczywiście! Bo tak szczerze to ja marzę o wielkiej szczęśliwej rodzinie, a w moim przypadku rodzina to mężulek i ja i gromadka dzikusków (tak 5 styknie). To się znowu rozpisałam!! A co do forum prywatnego to bardzo chętnie, moge pomagać przy moderowaniu, ale bardzo bym chciała, żeby to bylo forum otwarte, i żeby któregoś dnia nie pojawił sie tam ktoś co wszystko skasuje lub przeniesie, z takich czy innych powodów. Jeżeli chodzi o złośliwe i niekulturalne posty to oczywiście do kasowania!! Ale chodzi mi o ta otwartość jaką miało w sobie forum 'Ciąża i poród', co sprawiło, że czułam się tam dobrze i pewnie wiele dziewczyn, teraz to jest tak jakby przyszła mamusia i nakrzyczała na dzieci, które świetnie się bawiły A my duże dziewuszki są!!! Prawda!! Więc forum prywatne jak najbardziej, ale bez tych wszystkich bzdurnych nakazów i zakazów!! Buziaczki dla wszystkich i jeszcze raz sorki, że tak dużo naskrobałam!! Odpowiedz Link Zgłoś
pati5 Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 21:44 Dziewczynki Dziękuję za dobre słowa. Mam nadzieję że to wszystko prawda. Jestem narazie w szoku i lepiej poczekam do wtorku i zrobię jeszcze jeden test. Napewno was nie zostawię bo jesteście bardzo bardzo kochane. Pelegrino. Napisałam do ciebie maila, bo nie mogłam was odnaleźć. Ale już ok. Przez chwilę spanikowałam że was nie odnajdę. kochane dziewczynki jeśli mi się udało to cieszę się cholernie. I bardzo bardzo mocno trzymam za was kciuki. To niesamowite, że jest taka zgrana grupa. A ty Pelegrinko to znasz nas wszystkie od podszewki. Kiedy mamy urodziny, kto już zaciążony a kto jeszcze nie, itp. itd. we wtorek robię test, oby te cudowne dwie kreseczki się powtórzyły. Pozdrawiam was i muszę już spadać. nie mam na nic czasu. Pokażę się jutro. A cyce to mi rozsadza.)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw NOWE NASZE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA!!! 18.04.05, 22:03 Witajcie. Poczytałam dziś sobie to wszystko, krew się we mnie zagototwała i w efekcie MAMY SWOJE NOWE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA. Założyłam to dla nas. Jeśli pelegrino zgodzisz się być jego moderatorką, bo ja w tej materii w ogóle się nie orientuję co i jak, to będę zobowiązana. Z czaem zobaczymy z czym to się je ) Pozdrawiam Was i czekam na Was anka Odpowiedz Link Zgłoś
habby Re: NOWE NASZE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA!!! 18.04.05, 22:21 Huraaaaaa!! Superaście!!! Odpowiedz Link Zgłoś
habby NOWE NASZE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA!!! 18.04.05, 22:30 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28869 Pozwoliłam sobie wkleić link, żeby wszystkie do nas dołączyły!!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
mentha Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 22:33 Pelegrino, odpowiadając na pytanie powyżej, co do "planu działania" - no to owszem, jest taki. Ale to plan standardowy. Czekam na ovu (o ile uda mi sie ją "przyłapać" i rozpoznać) i jakos tak około ovu zaczynamy przytulanko co dwa dni. Czyli mało oryginalnie Ale postaram się , żeby jednak trochę spontaniczności sie w tym uchowało Idę zobaczyć nasze nowe forum, a potem chyba juz spać, bo strasznie jestem zmęczona - dobranoc wam wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw NOWE FORUM :)))) 18.04.05, 22:43 Jeszcze raz w kwestii formalnej. Proste wskazówki, żebyśmy się wszystkie znalazły. Strona: forum dziecko - dalej - forum prywatne i ostatnie w szergu - mam nadzieję, że tylko na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: NOWE FORUM :)))) 19.04.05, 20:16 A wrazie czego tu macie link forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28869 Odpowiedz Link Zgłoś