Dodaj do ulubionych

Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami?

    • kingakw Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 10:04
      Jest tu ktos chętny, nie lubie sama pic kawusi smile) Zapraszam...
      • pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:38
        Kiniu! Pewnie kawe już wypiłaś, mam nadzieję, że smakowała. Byłam u lekarza -
        homeoppaty. Zapisała mi kuleczki, spray do nosa i kazała leżeć. Mam nadzieję że
        mi przejdzie, jeszcze większą, że jestem w c. Pewnie jak dostanę @, to emocje
        trochę opadną i nie będę aż tak o tym myślała. Teraz siedzę sobie i cały czas
        nachodzą mnie myśli, że już coś może we mnie fasolkować.......albo i nie.
        Chyba się za bardzo napaliłam. Dobra! Koniec! Wracam myślami na ziemię.
        • kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:39
          Kiedy masz termin @?
          • pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:43
            19 dopiero. Teraz mam 16 dc
            • pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:44
              Może trochę przesadzam i panikuje z tą c.
              • pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:48
                Ale cykle też mam krótkie. 24 -28 dni.
            • kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:46
              Ja mam 14 dc, więc zcekamy razem, mój termin na 23 wietnia smile)
              • pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:50
                No to czekamy razem. Teraz trzeba tylko mężusiów męczyć. Ponoć najlepij co dwa
                dni. Już nie mogę się doczekać terminu @. Chyba robię błąd, że się tak
                nastawiam, bo jak przyjdzie @ to będzie źle, zawsze tak jest jak coś nie idzie
                po mojej mysli, no i beksa jestem.
                • kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 11:53
                  Ja tak się nakręciłam w ubiegłym cyklu. Byłam pewna ciąży, a jednak sie nie
                  udało. teraz więc podchodzę do tego z dystansem i nastawiam się na nie.
                  najwyżej zaskoczę się pozytywnie. Ale wiem jak to jest nakręcić się na maxa.
                  • pati5 Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 12:09
                    No właśnie o to mi chodzi, z tym, że człowiek musi się chyba
                    najpierw "sparzyć", żeby to zrozumieć. No ale trzymam kciuki za mnie, za ciebie
                    i za nas wszystkie. Może uda się w tym cyklu, przede wszystkim Tobie. Czytałam
                    trochę o twoich przejściach, należy ci się teraz piekna mała fasoleczka. Ja
                    jeszcze nie mam dzieci. A bardzo chciałabym, żeby mi sie już po domku coś
                    plątało.......smile)))))))))
                    • kingakw Re: Poranna kawa i plotki?? 09.04.05, 12:20
                      Ja też nie mam jeszcze dzieci, ale mam nadzieję, że wkrótce sie pojawi się w
                      naszym domu nasze dzieciątko.
                      • zanetastocka a u mnie dalej nic 09.04.05, 12:51
                        Witajcie.
                        Już 3 dni po terminie @. Powinna pojawić się 6 kwietnia ale na razie jej nie
                        widać, niestety temp spada dziaisj wyniosła 36,9 a wczoraj 37,2, więc chyba
                        jednak przyjdzie sad
                        Tylko czemu tak źle się czuję???? Matko, mam nadzieję , że to nie ciąża
                        urojona!!!!!

                        Pozdrawiam.
                        Żaneta.
                        • kingakw Re: a u mnie dalej nic 09.04.05, 13:06
                          Spokojnie zanetko. Poczekaj do jutra, jak @ nie przyjdzie to zrób test, tylko z
                          porannego moczu. Źle mozna się też czuć z powodu nadchodzącej @, nie gadaj
                          głupot o urojonej ciązy. Albo to prawdziwa ciąża, czego Ci życzę albo poprostu
                          stan przedmałpowy smile
                          • wisniaa2 Agula Huraaaaa!!!! :)))))))) 09.04.05, 13:46
                            Szczerze Ci graaaaatuuuuluuujeee!!!!!
                            Super wieści smile))))))))))) Jednak nasz wątek przynosi jakieś rezultatysmile))))
                            Tylko nas nie zostawiaj i odzywaj sie czasem, koniecznie!!!

                            U mnie dziś 25 dc. Trzymajcie kciuki wink))
                            Pa pa
                          • zanetastocka Re: a u mnie dalej nic 09.04.05, 14:21
                            No wiecie, w pierwszej ciąży byłam na 100% pewna, że dostanę @, nawet pigułki
                            sobie wykupiłam, które miała właśnie zacząć braćwink

                            Test zrobię w poniedziałek jak wszystko dobrze pójdzie.
                            Chociaż u mojej szwagierki test wykazał ciążę dopiero w 5 tygodniu ciąży a do
                            tej pory wychodził negatywny (pocieszenie).

                            Żaneta.
                            • ankaiw Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 19:53
                              Cieszę się bardzo, bardzo, że się udało. Mam teraz nadzieję, że wszystko dobrze
                              się potoczy smile)))
                              I nie zostawiaj nas...
                              A ja wczoraj naczytałam się o testach owulacyjnych, które sprzedaje
                              awa.analityk1 i korci mnie, żeby sobie sprawić coś podobnego. Tylko nie wiem
                              ile tego potrzeba (tych testów). Któraś z Was może się orientuje w tej
                              materii??? Może używała??? W aptece kosztują one trochę drożej niż u ewy... a
                              nie powiem, jej cena jest dość atrakcyjna.
                              pozdr
                              anka @-ianka
                              • agula39 Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 21:21
                                Bardzo dziekuję, byłam dzisiaj we wszystkich sklepach z ubrankami dla maluszków
                                i przyszlych mam, jakie napotkałam na swojej drodze i nie oparłam się, kupiłam
                                troszkę malutkich ciuszków...

                                ankaiw, testy owulacyjne kupiłam sobie kilka m-cy temu, było ich 5 w opakowaniu
                                i rzeczywiście kosztowały niemało, bo prawie 100 zł, na ten cykl został mi
                                jeden, ostatni i wreszcie zobaczyłam na nim te dwie kreski takie, jakie byc
                                powinny, bo wszystkie wcześniejsze nie pokazały nic, albo cykle były
                                bezowulacyjne, albo robiłam je w nieodpowiednim dniu, w każdym razie zwątpiłam
                                wtedy w ich sens i plułam sobie w brodę, że wywaliłam tyle kasy w przypływie
                                desperacji... Jakbyś chciała poczytać o tych testach, polecam stronkę
                                www.hfsaga.com.pl, tam jest ich opis.

                                Na pewno Was nie zostawię, bo tu jest jak w domu, próbowałam się odezwać na
                                forum GRUDZIEŃ 2005, bo wtedy maluszek ma się pojawić ok. 9 wg moich wyliczeń,
                                ale nikt tam nie zareagował, to nie będę z nimi gadać i tyle!
                                • ankaiw Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 21:27
                                  To ten test robi się raz w miesiącu? Ja myślałm, że te 5 to na jeden miesiąc smile
                                  A udało się z testem czy beze testu ? smile)
                                  A dziś widziałm na mieście i w sklepie tyle super dużych brzuszków, że aż
                                  zazdrość wzięła smile))
                                  anka-zazdrościanka smile
                                  • agula39 Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 21:37
                                    Wg opisu robi się w jednym cyklu do skutku, wszystkie 5 jest na jeden cykl,
                                    jeżlei jednego dnia nic nie pokazuje, to powinno się zrobić następny jutro
                                    itd.,ale ja ze swoim słomianym zapałem robiłam po jednym, w ostatnim cyklu
                                    zrobiłam ostatni i akurat w odpowiednim czasie, cały dzien potem myślałam o tym
                                    jak by tu mojego męża uwieść wieczorem, ale okazało się, że to on zaczął i mamy
                                    efekt w postaci fasolki...

                                    Jakbym tak miała w każdym cylku, kiedy chciałam zajśc w ciążę zużywać po 5
                                    testów, raczej poszlibyśmy z torbami...
                                    • hiacynta7 Re: Agulka GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.04.05, 22:56
                                      Ania kup testy u Ewy. jest taniej i do tego dostaniesz super "Ewciową"
                                      broszurkę.
                                      Za 3 komplety po 5 testó + dołączone 3 testy ciążowe zapłaciłam chyba 80 pln.
                                      Jak znasz dobrze swój organizm i mierzysz tempke, to Ci wystarczą 3 testy.
                                      Czasem i 2. Mnie w lutym wystarczyły własnie 2. Ten drugi był już z dwoma
                                      tłustymi krechami owulacyjnymi.
                                      Myślę, ze testy s`a bardzo pomocne, gdy chcemy się wstrzelic we właściwy dzień
                                      i upewnić na 100% + gdy planujemy dziewuszkę... to wtedy ciemniejąca durga
                                      kreska (ale jeszcze nie tak ciemna jak pierwsza) jest sygnałem aby zaprzestać
                                      riki-tiki, bo owulacja lada dzień i trzeba dać poczekać 'damskim' plemniczkom :-
                                      )))

                                      pozdrowionka XXX
                                      Anastazja smile
                                      (dalej sie ciesze z mojego wczorajszego bierzmowania i z nowego imienia
                                      świętej; a propos ona od chorób głowy i piersi - więc w razie co, wiecie gdzie
                                      się zwrócic o pomoc wink)) a poza tym była dzielną kobitką - ale nie będę tu o
                                      żywotach świetych pisać.)
    • ewcia_730 Oby się tym razem udało. 10.04.05, 00:48
      U mnie były juz pierwsez poczynania,zokaże sie za 2 dni, bo robię test.Oby się
      udało.Trzymajcie kciuki
      • zanetastocka Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 08:33
        Ewcia ja także będę testować w tygodniu smile

        Nadal nie pojawiła się @.
        Dziewczyny, powiedzcie kiedy najlepiej zrobić ten test, z porannego moczu to
        wiem, ale najlepiej ile po terminie, z tydzień?

        Pozdrowionka.
        Żaneta.
        • ankaiw Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 11:13
          Żaneta,
          No niby wg tychże testów, że można sprawdzać w dniu spodziewanej @, ale tydzień
          po - to według mnie termin optymalny. Choć wiem, że ciężko wyczekać ten
          tydzień smile))
          pzdr
          anka
          • pati5 Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 11:44
            A ja nadal fatalnie się czuję, w ogóle to wydaje mi się, że jest coraz gorzej.
            Temp. 36 mnie dobija, nie mam siły herbaty sobie zrobić. I z tego względu mój
            mężuś uparł się, że tyle starań na ten miesiąc skoro jestem chora. Trochę mi
            smutno, że się tak porobiło. Trzeba mieć nadzieję, że udało się wcześniej, ale
            coraz bardziej się przekonuję, że nic z tego. Zobaczymy. Jak nic to od nowa -
            to samo w przyszłym cyklu. Oby się to tylko w jakiś mechanizm nie przerodziło.

            Agulka!!!Olej ty tam te grudniowe i zostań z nami. Musisz nam duzo pisać jak
            się czujesz i jakie badania robić, jak rozwija się maluszek i wszystko,
            wszystko. Musimy się uczyć. W końcu może i to nas też spotka.

            A jeśli chodzi o te testy to nie mogę się połapać o co chodzi. Bo ja nigdy nie
            mierzyłam temp. Czy chodzi o to, że trzeba mierzyć i robić testy, które
            pokazują dni płodne itp.?
            • zanetastocka Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 12:54
              No a co do temp to mi skoczyła, wczoraj 36,9 a dziś 37,1.
              Możliwe, że mis ię coś rozregulowało.
              Dowiem się we wtorek, bo testuję.

              Żaneta
            • agula39 Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 13:46
              Nie, testy pokazują same z siebie, bez mierzenia temperatury, po prostu w
              okolicach połowy cyklu zaczynasz robić testy owulacyjne, pamiętaj, że każdy z
              nich o tej samej porze, ten test pokazuje kiedy poziom hormonu luteinizującego
              (LH) jest najwyższy to właśnie oznacza dni płodne i wtedy jest najwieksze
              prawdopodobieństwo zajścia w ciążę, tak było u mnie, szczegóły na www.testy
              owulacyjne.pl, tam znajdziesz też tabelkę, w której sprawdzisz na podstawie
              dłogości swojego cyklu, w którym dniu powinnaś zacząć te testy robić.

              Pewnie, że będę z Wami i będę pisać o wszystkim, co sie dzieje, w końcu
              wszystkie jesteście matkami chrzestnymi fasolki/fasolka.
            • kingakw Pati 10.04.05, 16:12
              Ale 36,6 to norma temperatury, przy 36 nie masz gorączki. Dopiero powyżej 37
              zaczyna sie gorączka.
              • aniatje Zalamka... 10.04.05, 16:44
                @ dalej niet, kolejny negatywny test w smieciach i tempka mi rano spadla
                (przyznam sie, ze dopiero zaczelam mierzyc pare dni temu i bylo co dzien 36.9,
                a dzisiaj 36.6, wiec niby malo informacji na ten temat, ale logiczne: spadek to
                spadek i juz, nie wazne kiedy zaczelam mierzyc...), wiec pewnie w koncu @
                przyjdzie...

                Kurde, a taaaaaaka juz mialam nadzieje!!!

                Zalamalam sie z dwoch powodow: po pierwsze, ze nie jestem w ciazy, po drugie,
                ze z takimi cyklami pewnie w nia nigdy nie zajde sad.

                Pozdrawiam,

                Ania
                • pelegrino Nie jest idealnie, ale jest nieźle:)) 10.04.05, 18:49
                  Dziewczyny!
                  Mam dwie nowiny: taką sobie i dobrą. Taka sobie brzmi: odpuściliśmy ten cykl, mężuś po powrocie z jednego kilkudniowego wyjazdu, który wypadł akurat w te dni, od razu poleciał do Chin na 3 tygodnie. Ale nie myślcie, że się martwię, o nie! Bo dobra wiadomość jest taka: nie powinien się już wahac po powrocie, w pracy wszystko mu się ładnie poukładało, w dodatku jak wróci, to ja akurat znów będę jajeczna. No i pomyślcie ile mi przez ten czas swieżych żołnierzyków naprodukujesmile))))) Więc choć kwiecień mam z głowy, ale ogólnie się cieszę, bo wszystko dobrze się na przyszły cykl zapowiada (tfu, tfu, tfu, żeby nie zapeszyć...) Niepotrzebie się tak przez te ostatnie tygodnie stresowałam... I postanowiłam do tego podejść filozoficznie, w końcu to tylko jeden cykl, mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Zastanawiam się też, co by tu zrobić, żeby wyluzować i przez to zwiększyć moje szanse w przyszlym cyklu...

                  agula
                  To był ZNAK, żeby nas nie zostawiać, te grudniowe nie wiedza co dobre, skoro Cię zignorowaływink A dzięki temu, że mamy na codzień w naszym gronie prawdziwą fasolkę i jej mamę, wszystkie chyba zaczynamy wierzyć, że to wykonalnesmile
                  aniatje
                  Dopóki @ niet, dopóty jest nadzieja. Co tam testy i tempka, luz, jest jeszcze szansa. Głowa do góry i nie pisz, że nigdy nie zafasolkujesz, bo dobrze wiesz, że to NIEPRAWDA!!!!!!!uncertain
                  Żaneta, Ewcia, moje kciuki juz ledwo zipią, tak mocno je trzymamsmile Strasznie przeżywam każdą kolejną szanse na fasolke w naszej forumowej rodzincesmile
                  Do wszystkich, które jeszcze w tym miesiacu próbują: nie szczędźcie wysiłków, do roboty dziewczynki, niech wasze jajka maja moc!!!
                  ... ja jestem z siebie dumna, bo od dwóch cykli, wprawdzie tylko dla sportu, ale jednak, wnikliwie obserwuję mój sluz, a teraz zacznę jeszcze mierzyć temkę, ot, tak dla zabicia czasu, póki mój włóczykij nie wrócismile
                  Ściskam!
                  • zanetastocka anjate :) 10.04.05, 19:08
                    Nie przejmuj się cyklami ja za pierwszym razem zaszłam w ciążę w 30 dniu cyklu,
                    co bym powiedziała, że to niewykonalne i też miałam cykle 40 dniowe czasami 70-
                    cio a czasami 28 dlatego nie poddawaj się, wszystko się ułoży jak najlepiej.

                    Trzymam kciuki za pozostałe wice mamusie.
                    Żaneta.
            • hiacynta7 Re: Oby się tym razem udało. 10.04.05, 23:04
              Pati - mierzednie tempki przy testach to tylko oszczedność na testach!!! po
              prostu mierzysz i wiesz, co sie dzieje i robisz test, ajk z temperatury juz cos
              wynika - wtedy teścik jest 100% potwierdzeniem owu.
              Możesz nie mierzyć tempki i strzelać testami, kiedy Ci się podobuje wink To
              zalezy od Ciebie. Ja jestem bardzo oszczedna z natury - więc uważałam
              z 'roztrwonieniem' testów... smile))

              całuski,
              Wasza oszczędna i upierdliwa Hiacynta wink

              • kingakw Do Aniatje 11.04.05, 07:32
                Aniu słoneczko, nie martw się. Nie gadaj głupot, że nie zajdziesz, bo wiesz że
                zachodzisz. A jeżeli będziesz faktycznie miała @... co jednak może nie
                nastapić wink to zawsze będziesz mogła z testami owu popróbować, bo to że cykl
                długi nie wyklucza owulacji smile Więc głowa do góry, jeżeli temka spadła
                faktycznie (bo nie wiadomo jak wcześniej wyglądała), to pewnie na dniach @
                przyjdzie.
              • kingakw Do wszystkich...witajcie 11.04.05, 07:35
                Nie mam pojęcia skąd u mnie o tej godzinie taki optymizm, zwłaszcza w
                poniedziałek. Może dlatego że następny poniedziałek będzie dopiero za
                tydzien wink A tak w ogóle to teraz ciężkie 3 dni pracy od rana do nocy, więc
                wpadne tu raczej tylko towarzysko o północy smile Trzymajcie sie ciepło, łapcie
                poniedziałkowy optymizm i nie zapomnijcie.... niezbadane są drogi
                pleminków!!! smile))
    • mentha No to ładnie się dzieje :) 11.04.05, 09:22
      Wracam po weekendzie i od razu wielkie wieści - Agula, wielkie gratulacje,
      cieszę się bardzo!
      Wszystkie dziewczyny mające nadzieję, że @ jednak nie przyjdzie - oby tak było!
      Ja sama czekam na @, oby terminowo w przyszłym tygodniu... żebyśmy już wreszcie
      mogli zacząć te nasze starania (jak na razie jedynie w planach i marzeniach...)

      Lecę pisać "bardzo ważne" pisma, pozdrawiam Was serdecznie smile
      • jennie24 Re: No to ładnie się dzieje :) 11.04.05, 09:38
        Ja tu zagladam po weekendzie no i tez widze ze ladne rzeczy sie tu dzieja.
        Najlepsza to ta ze jest z nami mala fasolka, gratulacje agula39 musisz
        koniecznie nam sprzedac kilka rad no bo jestes tu ekspertem. Ja co prawda mam
        juz jedno dziecko ale nieplanowane a z planowanym to widocznie "inaczej" trzeba.

        Do tych co dostaly @ : Nie martwcie sie w koncu Wam sie uda.
        Do tych co czekaja zeby nie dostaly. No moze za rok.

        Ja mam termin @ na 22 kwietnia, niech sie nie wazy przychodzic, bo jej bede
        musiala nagadac, ze juz musimy sie rozstac na jakis czas.
        Oby nie przyszla, Oby nie przyszla, Oby nie przyszla...

        Tu sa sposoby na dzidziula
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=22424193&a=22425259
        • jennie24 Re: Odnosnie wyszykowania 11.04.05, 10:01
          Hiacynto smile
          Ja mysle ze jak sie meza wloczykija to kazda spedzona wspolnie chwila to
          swieto. Poza tym Twoj chyba na dlugo nie wyjezdza i dlugo tez nie siedzi, wiec
          za szybko,albo wcale nie macie siebie "dosc".
          Cenie bardzo swojego meza za jego pasje, wiem ze duzo czasu mu one zabieraja,
          ale nie mozna wyciagac ryby z wody. Czasem ostatnio mam watpliwosci co do
          dzidzi, bo kiedy on znajdzie czas dla naszej 3. Z 6latkiem zajecia sa calkiem
          inne niz z takim maluszkiem. No ale watpliwosci mnie szybko opuszczaja.
          Moj maz pracuje tez duzo i bardzo lubi to co robi. Komputery!!! Jakos przy
          kompie moze siedziec do 2 w nocy i ciagle trzezwy. A jak juz kiedys pisalam
          potrafi zasnac o 22oczywiscie nie przy komputerze. Dziewczyny no to chyba
          trzeba zrobic cos zeby go odciagnac.
          Nic mi tak latwo nie przychodzi jak kupowanie bielizny, i tej do lozka , i tej
          na codzien. Wiec jak wiem ze nie moge sobie odpuscic akcji, bo ma byc co 2 dni
          i basta, to po prostu musze wygladac tak ze na moj widok ma od razu chciec mnie
          zjesc. No nie wink
          Rozumiem ze moze byc zmeczony ale w te dni nie moge sobie przeciez odpuscic.
          A moje szykowanie to najpierw wybor kompletu do spania, choc moze one do spania
          nie sa. Czesto mam watpliwosci ktory zalozyc, a nie radze sie meza bo to ma byc
          niespodzianka. O myciu. goleniu, balsamowaniu i kremowaniu nie musze chyba
          pisac. Moj mezus lubi jak mam odslonieta szyje, wiec nieraz robie sobie dwa
          warkocze, i on bardzo lubi to moje uczesanie do lozka. Choc praktycznie non
          stop mam rozpuszczone wlosy.
          W moim wyszykowaniu wazne jest moje nastawienie ze dzis moze nam sie dzidzia
          uda. To jest moje psychiczne wyszykowanie.
          Swiece tez lubie zapalic, jakies winko, muzyka.
          Choc wiem ze czasem to duza presja na meza, ale nieraz sie odstawie do lozka
          ale zaznaczam, za na dzis nie mam planow. I to najlepiej dziala.
          Moj Maz lubi seks z rana, ale nie o 6, wiec zostaje nam tylko weekend i
          przewaznie sobota. Wtedy nie musze byc odwalona, bo tak naprawde to
          wyszykowanie nie jest wazne. Ostatnio mnie Maz zaskoczyl i za to go kocham tak
          bardzo.
          Bo jak sie planuje dzidzie to nie ma miejsca na spontaniczny seks. Nie mozna za
          czesto no bo co to za strzaly bez kul, za rzadko tez nie,bo nie trafimy. Ale
          jak juz bedzie dzidzia z nami to bedzie znow jak przed staraniami.

          Pozdrowienia dla wszystkich starajacych sie ze mna
          • hiacynta7 Re: Odnosnie wyszykowania 11.04.05, 23:50
            Jennie, dzięki za super pościk smile))
            Moj najdroższy jest zwykle bardzo ochotny (czasem amrze, aby po prostu - w
            cholere - za przeproszeniem , wreszcie zasnął...) ale Tój post natchnął mnie do
            czegoś - czego się spodziewał nie będzie..... Mianowicie: odszykować się (tak,
            będę sie mega-szykować) w super koronkowe body (ten styl uwielbia) i:
            zaznaczyć, zę tak, w tym śpię, ale absolutnie nei mam ochoty i dziś boli mnie
            głowa.
            wink)) To dopiero jazda będzie. Wytrzymam umizgów jakies 15 minut. Potem pewno
            pęknę! smile))

            Znowu wraca temat częstości: i gin , i dizewczyny doświadczone podkreślają, ze
            nie można za często. No proszę. Ładne rzeczy. Wez tu kobieto, daj facetowi
            możkiwość decydowania i uszanuj, ze on się codziennie tak mocno stara.
            (no i ztego codziennie guzik wyszło)

            Jak ja marzę, aby już to życie się zmieniło; abytśmy nie byli sami tylko dla
            siebie i aby był bobas smile)) i obowiazki i zupełnie inny świat smile))
            *dobranoc*
      • wisniaa2 Re: Witajcie :-))))) 11.04.05, 09:48
        jak tam sie czujecie w ten poniedziałkowy poranek? Bo ja całkiem niezlesmile))
        Przyznam że to robota wiosennego słoneczka...hehe, gdy tylko sie pojawia to od razu jest mi weselej na duszy, szkoda tylko ze weekend wypadł taki ponurycrying

        U mnie dziś 27 dc, wiec zaczynam sie troszke niecierpliwić, bardzo jestem ciekawa jak bedzie tym razem.....czy sie udało?......uncertain
        No cóż pozostało tylko czekanie na @, postanowiłam ze do 30dc nie bede robić testu, w zeszłym miesiącu zrobiłam dwa a @ sie poprostu spóźniła, wiec tym razem poprostu czekam i wrzucam na luz (mam nadzieje ze stocze sie na tym luzie we właściwym kierunku..hihihi.....)

        Trzymam kciuki za dziewczyny co tez w tym tyg testują, oby sie udało smile))))

        Pelegrino bardzo sie ciesz ze sytuacja sie w końcu wyjaśniła, mocno trzymałam kciuki za Ciebie i mężusia. No i co, próbowałaś go przekonywać czy wyjaśniona syt w pracy sama rozwiązała jego niepewnośc? Super ze tez niedługo dołączysz do praktykujących i tesujących wink)))

        Pozdrawiam pa
        Ania wisienka
      • aniatje No i ja tez pocieklam. 11.04.05, 09:50
        Hejkum!

        Niestety @ przyszla dzis rano, zupelnie bez zadnego nawet najmniejszego
        skurczyku, ale za to z zapaleniem pecherza. Zapalenie podejrzewalam juz od
        wczoraj, a teraz to juz jestem chyba pewna, no bo coz innego?

        Nie martwcie sie jednak poniewaz nadchodzaca @ oplakalam juz wczoraj, a po tylu
        slowach zachety z Waszej strony, od razu mi sie cieplej na sercu zrobilo!

        W koncu nie ja jedna czekam. Zreszta mialam tak na prawde znowu rozpoczac
        starania wlasnie od kwietnia (teraz to chyba jednak od maja smile), wiec dobrze,
        ze juz wiem na czym stoje. Mam nadzieje, ze do jutra smutek i zniechecenie
        zupelnie mi przejda, tak zebym sobie tez zaczela tempke porzadnie mierzyc smile.

        Zanetko,

        Napisz prosze cos wiecej o tych Twoich szalonych cyklach. Leczylas sie moze?
        Jak sobie wyznaczalas owulacje, o ile w ogole wyznaczalas, itp. Mozesz napisac
        na priva, zeby innym glowy nie zawracac (orzechowska@tiscalinet.be)? Z gory
        serdecznie dziekuje!

        Pelegrino,

        To cudnie! Nic tylko meza wspolnie z Toba bedziemy teraz wyczekiwac wink.

        Kingus,

        Masz wiadomosc smile.

        Pozdrawiam wszystkie Panie i serdecznie dziekuje za cieple slowa!

        Buziaki,

        Ania
        • habby Re: No i ja tez pocieklam. 11.04.05, 09:58
          Agula39 serduchaśne GRATULACJE!!
          Aniatje-głowa do góry-maj musi być nasz, coś te bociany błądzą ale muszą
          wreszcie do nas przylecieć!!!
          Dziewczyny!! Dzis odbieram wyniki na toxo, cytomegalię, różyczkę i inne mam
          nadzieje, że pomożecie w interpretacji wyników?? Dziś w 17dc tak z czystej
          ciekawości zmierzyłam temp po raz pierwszy 36,9 hmm... no ale podobno w moim
          przypadku mierzenie tempki nic nie daje ale po prostu ciekawa byłam....
          Pozdróki dla wszystkich!!!
          Bardzo się cieszę z dzidziulki Agulki!!!
          Miłego dzionka wszystkim życzę!!
          • mentha Re: No i ja tez pocieklam. 11.04.05, 10:33
            No właśnie, ja w weekend trochę się przejachałam po Polsce północno-wschodniej
            i w każdej wsi bociany smile Ale je czarowałam, mówię Wam! Mam nadzieję, że któryś
            mnie usłyszał i jakąś niespodziankę-spodziankę mi wyszykuje na maj, kiedy znowu
            się tam do nich wybiorę smile
            • jennie24 Re: Bociany 11.04.05, 10:41
              hej Mieta moglas dla mnie jednego zaczarowac.
              Moze to smieszne ale jak bylam w ciazy a jeszcze nie wiedzialam ze jestem to
              widzialam nad swoim blokiem 3 bociany. No i na razie jest nas trojka. To bylo
              jak znak. Teraz czekam na taki sam.
              • mentha Re: Bociany 11.04.05, 11:04
                No przecież nie byłam taka, dla Was wszystkich też czarowałam smile
                Co prawda jak do tej pory wielkiego doświadczenia w czarodziejstwie nie mam,
                ale zobaczymy niedługo jak mi poszło... Mam nadzieję, że moje ogólne zaklinanie
                bocianów, żeby się postarały dla wszystkich, które czekają, przyniesie efekty smile
                Boćki wyglądały wprawdzie na dosyć zajęte, ale myślę, że nie sprzeniewierzą się
                swojemu powołaniu i znajdą dla nas trochę czasu wink
                • jennie24 Re: Bociany 11.04.05, 11:22
                  I kazdej po blizniakach. A co.. Wtedy bedziemy pisac Czarodziejko Mieto wink
                  w zachodniopomorskiem bockow jeszcze nie widzialam Jak spotkam to odprawie
                  jakies rytualy
                  • habby Hop...hop.... 11.04.05, 13:10
                    A gdzie sie podziały wszystkie koleżanki?? Nie dajecie żadnego znaku!! Trzyma
                    ktoś wogole za mnie kciuki?? Za chwilkę jadę po wyniki, bardzo się denerwuje, a
                    tu nikogo nie ma!!! AAAAA...........
                    Buźka!!
                    • aniatje Habby! 11.04.05, 13:27
                      Trzymamy Sloneczko, trzymamy!!!!

                      Nic sie nie denerwuj bo zlosc pieknosci szkodzi!

                      Bedzie dobrze!

                      Nie pisze bo umieram z bolu... Po 53 dniach przyszla @ bez zadnego halo i nagle
                      gdzies od godziny to sie nawet ruszyc nie moge. Kciuki natomiast sciskac moge
                      do woli, wiec sciskam, a nosem wstukuje literki smile.

                      Napisz co Ci tam powychodzilo!

                      Buziaki,

                      Ania
                      • pelegrino Re: Habby! 11.04.05, 13:41

                        Nie denerwuj się, będzie dobrze!!!
                        wpadłam tylko na moment i lecę dalej, jak tylko znajde chwilkę, zaraz do Was napiszęsmile Ściskam Was i moje kciuki za Wassmile
                        Pa!
                        • habby Ojoj!! 11.04.05, 13:48
                          Bardzo Wam dziękuję, wiem, że te moje badania to pikuś, że ludzie mają problemy
                          a ja się martwię nie widząc wyniku, no!! Zacznę się martwić jak coś będzie źle,
                          ale jakoś jestem optymistka!! Gicior będzie i już!!
                          Aniatje, bidulko, łączę się z Tobą w cierpieniu, z powodu mojej paskudnej
                          choroby niestety wiem jak to może boleć, auuuuuuuuu....... Kup sobie
                          herbatke 'Na trudne dni...' jest naprawde rewelacyjna, nie dość, że smutasy
                          odgania to jeszcze łagodzi ból fizyczny, na mnie działa superowo!!
                          Pelargino!! Dziękuję za odpowiedź mimo że taka zabiegana jesteś!!
                          Buziaki dla Was kobitki!!
                          Lecę po wyniki!! Pa!!
                          • aniatje Ta herbatka na trudne dni... 11.04.05, 14:26
                            ...ktora ja pic powinnam - z czego sie sklada? W Belgii sobie raczej nie
                            znajde, ale moze jakies ziolka w aptece dostane i sama skomponuje?

                            Dzieki za wszystkie mile slowa.

                            Hiacyntko!

                            Ja sie zegnac nie zamierzam! No moze z @ na dobre wink.

                            To jak juz taki nam humorek dopisuje a mi sie dalej pracowac nie chce to
                            jeszcze poczaruje?

                            Sio, sio, sio troski!

                            I jeszcze dodam oby dobre wyniki jak juz nam Habby szczesliwie powroci!

                            I jeszcze najwazniejsze dla wszystkich: OBY DZIDZIA!

                            Pozdrawiam,

                            Aniatje
                        • mentha Re: Habby! 11.04.05, 13:49
                          Habby, oczywiście że trzymam kciuki, żeby Twoje wyniki były dobre. Natomiast w
                          interpretacji niestety chyba nie pomogę, bo znam się na tym tyle co nic sad Ale
                          nie przejmuj się, na pewno wszystko będzie dobrze smile Napisz, jak tylko będziesz
                          coś wiedziała.
                          Aniu, znam ten ból, bądź dzielna. A może teraz pożegnasz się z nim na dłużej
                          niż na miesiąc? Oby! smile
                          • wisniaa2 Re: Habby! 11.04.05, 14:13
                            No ja też trzymam moje kciukasy bardzo, bardzo mocno za twoje wyniczki habby.
                            jestem pewna ze bedą ok!!!
                            Nic sie nie martw słonko i daj znać jakie Ci powychodzily wyniki.
                            Pa smile))
                            • ankaiw Re: Habby! 11.04.05, 15:37
                              Hej dziewczynki.
                              Mam chyba dobrą(?) wiadomość. Odebrałam dziś wynik toxo z drugiego laboratorium
                              i wynik jest ujemny (po prostu - tu nie ma oznaczeń, żadnych wskaźników).
                              Zadzwoniłam do lekarza i on powiedział, że nie jestem chora, bo wyniki z
                              jednego laboratorium mogą się nawet różnić i żeby to tak zostawić, skoro
                              interpretacja jest ujemna w jednym i drugim badaniu. No i co myślicie???
                              Zostawić czy iść jeszcze z tym wszystkim do specjalisty chorób odzwierzęcych? -
                              mam w końcu skierowanie. Coś mi podpowiada, żeby sobie darować, choć z drugiej
                              strony... Osiołkowi w żłoby dano..... Bo jeśli bym sobie odpuściła te łażenie
                              po doktorach, to moglibyśmy w końcu zacząć...... smile))))))) Nie wiem chyba
                              zaczynam już przesadzać z tą toxoplazmozą.........
                              pozdrawiam Was
                              anka
                              • pati5 Re: Habby! 11.04.05, 15:47
                                Aniu. Cieszę się, że wyniki są w porządku. Trochę wiem o toxo, bo moja siostra
                                miała nabytą w ciąży. Myślę, że możesz dać sobie już z tym wszystkim spokój,
                                ale jeśli coś cię gryzie, nie jesteś z tym spokojna to możesz się wybrać do
                                tego lekarza, tak ku potwierdzeniu. Choć moim zdaniem skoro wyniki są takie a
                                nie inne to jest to oczywiste, że nie jesteś chora. teraz musisz zacząć myśleć
                                o tych "dobrych" dniach dla żołnierzyków. powodzenia!
                            • pati5 Re: Habby! 11.04.05, 15:41
                              No proszę!!! Chwile mnie nie było i tyle czytania. To ten piękny poniedziałek
                              tak na was działa. Ja nie lubię poniedziałków i koniec. Płakać mi się chce jak
                              trzeba rano wstać do pracy. No ale co tam, trzeba to trzeba!!!!

                              Habby kochana!!!! Trzymam kciuki bardzo mocno. Napewno wszystko jest ok.

                              Pelerginko!!! Ale się będzie działo za te trzy tyg. ojojoj smile)))))))))Wbrew
                              pozorom to fajne nie widzieć się jakiś czas. po pierwsze tak jak piszesz
                              baaaardzo się stęsknisz, nie mówiąc już o żołnierzykach. A wtedy można na
                              dowidzenia @ pomachać.

                              Jenni i Kinguś. Mamy dostać @c w tym samym mniej-więcej czasie. Oby nie
                              przyszła. Choć przez to moje przeziębienie i spasowanie ze starań w 17 dc
                              pewnie przyciągnie tą okropną @. Ale jakaś szansa jest. Trzymam kciuki za nas
                              wszystkie, za ciebie wisienko też-sio @, sio @......

                              To chyba tyle. Jeszcze tylko do Ani parę słów. Następny cykl będzie lepszy.
                              Głowa do góry.
                              Spadam wpadnę tu pewnie dopiero jutro, bo strasznie napięty grafik mam dzisiaj.



                              • habby Już jestem!! 11.04.05, 18:35
                                Po pierwsze: JESTEŚCIE WPANIAŁE!! Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa,
                                bardzo bardzo Wam dziękuję!!! Nie myślałam, że mnie tu ktoś tu zauważy, a tu
                                taka miła niespdzianka.
                                Aniatje bardzo przepraszam z tą herbatką, kurcze ciągle zapominam skąd klikasz
                                skład tej herbatki to: herbata czarna, liść melisy, wyciąg z liścia miłorzębu,
                                pycnogenol, skórka cytryny, suszone jabłko, pylek pszczeli. Nio to by bylo na
                                tyle z tym składem! Jeszcze raz przepraszam za gafę, a może macie jakiś
                                belgijski odpowiednik, nie wierzę, że belgijki nie mają takich dolegliwości
                                psycho-fiz.
                                A co do moich wyników to dziś były tylko wyniki toxo i różyczki!! A
                                przedstawiają się następującą:
                                toxo:
                                0,8UI/ml] ujemny IgG
                                0,252 Index ujemny IgM
                                różyczka (i to mnie niepokoi, bo normy w toxo nie sa przekroczone, a tu owszem
                                i to sporo)
                                183,4UI/ml dodatni IgG
                                0,302 Index ujemny IgM
                                Jakby ktoś mógł cusi kliknąć, byłabym bardzo wdzięczna, bo nie wiem o co tu
                                biega, bo różyczki nie miałam i nie mam, czy to dodatnie to sa przeciwciała czy
                                jak??
                                Brzdo dziękuję jeszcze raz!! Buziaki!!
                                Jak tam Aniatje, już lepiej??
                                • jennie24 Re: Już jestem!! 11.04.05, 18:42
                                  Z rozyczka dodatnie bo zapewne bylas szczepiona. Tak mysle. Ale na pewno
                                  szybciutko jakis fachowiec Ci odpisze.
                                  • habby Re: Już jestem!! 11.04.05, 18:51
                                    Dziękuję za tak szybka odpowiedź!! Co do szczepienia to sprawdzałam, ale nic
                                    nie znalazłam w mojej książeczce zdrowia, jutro idę do lekarza ogólnego,
                                    zawlokę tam moje wyniki to może coś wymyśli tzn coś mądrego mi powie!!
                                    Mam dobry humor na zbyciu, tzn troszeczkę mogę go urzyczyć ktoś chętny? Ten
                                    dobry humor to dzięki Wam kobitki, bo wiem, że mogę liczyc na Wasze wirtualne
                                    wsparcie, a to dla mnie wiele znaczy!!
                                    Buziorki!!
                                    • jennie24 Re: Już jestem!! 11.04.05, 18:57
                                      Szczepienia przeciw rozyczce w wieku 13 lat. A zapisywane sa na karcie
                                      szczepien, ktora raczej na pewno jest w przychodni. A jak juz Ci lekarz madrze
                                      napisze tez tu skrobnij bo o rozyczce to rzadko tu ktos pisze. Z drugiej strony
                                      dziewczyny tutaj naprawde duzo wiedza, jak sie zbierze do kupy to pewnie wiecej
                                      niz niejeden lekarz.
                                      Pozdrawiam
                                • kingakw Re: Już jestem!! 11.04.05, 21:42
                                  Habby masz bardzo dobre wyniki, w obu przypadkach IgM ujemne, czyli nie
                                  chorujesz na żadna z tych chorób, IgG ujemne przy toxo oznacza także, że nigdy
                                  jej nie pzrechodziłaś i nie masz przeciwciał. natomiast wysokie, dodatnie IGG
                                  różyczki oznacza, że masz przeciwciała i nie musisz sie martwić ewentualnym
                                  zarażeniem. Gatuluje. Odności pzreciwciał różyczki, to muszę was zaskoczyć, ale
                                  można je nabyć bez szczepienia i choroby (byłam tego żywym przykładem, kiedy
                                  odwiedzałam pół chorej klasy mojej i nie mogłam się zarazić). gdy niedawno
                                  zrobiłam badania, okazało się, że przeciwciał nie posiadam i musiałam sie
                                  szczepić, co opóźniło rozpoczęcie starań o 3 miesiące. Moja ginka mi wyjaśniła,
                                  że akurat IgG różyczki, można nabyć i starcić kilkakrotnie w życiu. Taka
                                  specyfika tej choroby. Tak więc habby... super wyniki smile
                                  • pelegrino Na dobranoc 11.04.05, 22:34
                                    Dziewczynki,
                                    dopiero wróciłam do domku i prawie nie widzę na oczka ze zmęczenia, wybaczcie, że się dziś mało udzielałam. Chcę Wam tylko jeszcze zanim zasnę napisać, że nasz wątek przyciąga same miłe, supersympatyczne osobysmile)) I bardzo się cieszę, że jesteściesmile
                                    Dobranoc!
                                    • jennie24 Re: Na dobranoc 11.04.05, 22:37
                                      Zgadzam sie Wszystkie mile i niezle rad udzielaja. Ale blagam hamujcie mnie bo
                                      jak sie rozkrece to...
                                      Maz w lazience, chyba sie szykuje...
                                      Dobranoc wszystkim
                                  • habby Re: Już jestem!! 12.04.05, 07:51
                                    Kingakw!!! i inne babeczki dziękuję!! A czułam po kościach, że będzie dobrze!!!
                                    Przynajmniej z tym nie mam problemów!!! To daje mi siłę żeby walczyć o dzidzię!
                                    Mam nadzieję, że to będzie udana walka!!
                                    Buźka!!
    • jennie24 Bierze mnie nadzieja... 37,1st. C 11.04.05, 18:40
      Tak bym chciala zeby ta tempka sie utrzymala dlugo... Jak to z nia jest? Kiedy
      po zaplodnieniu sie podnosi? No wezcie mnie wyhamujcie bo jak przyjdzie @ to
      dam jej w pysk i chyba sie zarycze
      pati5 a jaka Ty masz?
      chociaz to pewnie Wasze posty mi tak podnosza temperature

      Cos czuje ze w tym miesiacu jak sie rozczaruje to bedzie zle ze mna. W
      pazdzierniku jak sie nie staralismy @ mi sie spoznila kilka dni i po prostu
      ryczalam. Dobrze ze Maz byl w pracy. A jak Wasi mezczyzni reaguja, jesli zdarzy
      wam sie plakac ze sie @ przywlokla?

      Ma ktos na zbyciu troche cierpliwosci albo wehikul czasu???
      • ankaiw Re: Bierze mnie nadzieja... 37,1st. C 11.04.05, 19:43
        Hej jennie. Pewnie to już musztarda po obiedzie, bo dziewczyny Ci odpisały, ale
        dodam swoje smile Według mnie na toxo nie chorowałaś i nie masz żadnych
        przeciwciał (o czym świadczy ujemny wynik w obu klasach), natomisat co do
        różyczki - to jeśli nie byłaś chora - to byłaś szczepiona. Urodzone po 1980
        miały już obowiązkowe szczepienia, wcześniejsze roczniki musiały
        sobie "przechorować".
        A co do mnie, to mężuś namawia jeszcze na wizytę u specjalisty. A ja się tylko
        obawiam, żeby ten cały specjalista się nie wahał i nie zapisał mi- może dla
        wszelkiej dobroci - jakiejś kuracji... uncertain//
        pzdr
        anka
        • zanetastocka dalej nic 11.04.05, 20:00
          U mnie nadal nic.
          Ale tamp spadła cały czas było 37, 1 do 37,4 a dzisiaj 36,7 więc logicznie
          powinna być @. Zreszta dostałam takie leciutkie różowe plamienia, tak jakby
          przed @ sad
          Ale co dziwne dzisiaj po południu oczy mi sie same zamykały i spałam 2
          godzinki, normalnie nie wiem co o tym sądzić, jeżeli do jutra nie pocieknę to
          wtedy na 100% robię test, bo miałam jutro robić ale po tych plamieniach odeszła
          mi jakoś ochotka sad

          Żaneta.
          • pati5 Re: dalej nic 11.04.05, 20:46
            Żanetko głowa do góry. Może to nie @.

            Jennie! Ja mam 37 i ani kreski więcej-18 dc. Natomiast dziś nie mogłam zjeść
            obiadu a zaraz po tym zrobiło mi się cholernie nie dobrze. Nie wiem może sobie
            już wmawaiam. Ratujcie mnie prosze. to było okropne. Może wydaje się wam to
            głupie, ale to moja psychoza. ja nigdy nie wymiotowałam. Boję się tego, to taka
            fobia chyba. Więc jak mi się zrobiło niedobrze to się tak wystraszyłam, że nie
            mogłam się opanować. Nogi mi się trzęsły ze strachu. A potem miałam wyrzuty
            sumienia, że jeśli jest dzidzia to napewno takie nerwy nie są dla niej dobre.
            Nie mogę sobie wytłumaczyć, że to normalne, że można zwymiotować. To mnie chyba
            przerasta. No i co? Walnięta jestem no nie? Ratujcie!!!
            • zanetastocka pati5 11.04.05, 21:29
              Patuś nie Ty jedna masz schizę na temat ewentualnej ciąży wink
              Ja od 3 dni jestem strasznie senna i ciągle mi niedobrze, we wszystkim widzę
              objawy ciąży smile Troszkę nawet sama sie z siebie śmieję, bo gdybym stała obok i
              patrzała na siebie to bym chyba ze śmiechu padła.
              Chociaż może, kto wie?

              Ja na razie się spodziewam @.
              Dam znać czy jutro sie pojawi.

              ściskam.
              Żaneta.
              • jennie24 Re: pati5 i zaneta 11.04.05, 22:31
                Moja psycha tez kiepska. Ja bym juz chciala powiedziec mezowi ze dwie krechy na
                tescie. Nie wiem jak dam rade do terminu @. A jak sie pojawi to juz w ogole nie
                wiem czy nie zakoncze staran. Moze wpadki sa bezpieczniejsze dla naszej
                psychiki. A tak to jak wariatki wmawiamy sobie ciaze i niestety tak czesto po
                prostu niepotrzebnie sie nakrecamy. Ale jak tu sie nakrecac, jak tak sie chce
                dzidzie.
                • agula39 Re: pati5 i zaneta 12.04.05, 07:05
                  Koniecznie zróbcie testy, bo jak sobie czytam o Waszych objawach, ta jakbym
                  siebie sprzed tygodnia widziała.... Nie rozstawałam się z termometrem, było mi
                  niedobrze (w sobotę wieczorem nawet wymiotowałam), podczas jazdy samochodem
                  kręciło mi się w głowie, a tepka była w granicach 36,8 - 37.
                  Po co się zadręczać? Szorujcie do aptek i niech się wyjaśni. Uwierzcie mi, że
                  czułam się tak jak Wy i takie same miałam obawy, a od piątku unoszę się z
                  radości nad ziemią.

                  A wczoraj przespałam całe popołudnie, nawet serial, który lubię ogladać
                  (polski!), a mój mąż naznosił do domu śledzi i bardzo był zdziwiony i
                  rozczarowany, że nie chcę ich jeść...
            • hiacynta7 Re: dalej nic? ZARAZ COŚ SIĘ WYDARZY... 12.04.05, 00:06
              Czesc dziewczyny!
              ja dziś pózno, bo się zapatrzyłam w pudło tv.
              Nosem czuję, zę tu się fasolkuje!!!!!
              Czekam z niecierpliwością na nowe wieści.

              Pati - a może jutro tempka wzrośnie???
              joł, ale się dzieje!

              Jennie - odpisalam Ci - niestety niechlujnie sad wyżej (=niechronologicznie)
              pod Twoim postem, w którym pisałaś o 'szykowanku' smile))

              Aniatje - a moze po prostu wyślemy Ci pocztą jaką herbatkę?

              Czy to Habby pisla o różycce? mam podobne wyniki, a interpretacja była, że mam
              przeciwciała w klasie IgG = chorowałam.

              TZRYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKIE, CO MAJĄ DZIWNE ZDARZENIA I OBJAWY!! Cos mi się
              zdaje , ze zaraz wątek sie wzbogaci smile))))

              • ankaiw HIACYNTO!!!! STO LAT, STO LAT, STO LAT :)))))) 12.04.05, 07:15
                Hiacyś o ile pamiętam wink))) dziś własnie są Twoje urodziny smile)) - 18-te (???)
                zdaje się... a więc od nas wszystkich tu zebranych smile))
                W dniu Twych urodzin,
                W dniu pełnym radości,
                Życzymy, aby uśmiech
                Na Twej twarzy gościł!
                Niech się spełni rychło
                Każde Twe marzenie,
                A smutek, cierpienie
                Idą w zapomnienie!
                Wszystkiego naj, naj, naj, naj, naj,naj... smile))))))))))))))))))))
                • habby Re: HIACYNTO!!!! STO LAT, STO LAT, STO LAT :))))) 12.04.05, 07:58
                  A ja też chcę dołączyć do tych wspaniałych życzeń i dodać od siebie ZDROWEGO
                  ŚLICZNEGO DZIKUSKA!!! Czyli fasoleczki wkrótce i udanego szczęśliwego porodu w
                  9 miesięcy od rychłego zafasolkowania!! I żebyśmy wszystkie mogły dzielić to
                  szczęście!!! Hihihi!!
                  Buziaczki!!
                  • zanetastocka :( 12.04.05, 08:36
                    No i przyszła @ sad
                    Czułam to no i tempka spadła.
                    Ale wiecie co? Jakoś nie jestem rozczarowana i zła, w końcu mam 24 lata i
                    jeszcze troszkę czasu aby ponownie zostać mamą.
                    Będziemy sie starać aż do skutku smile
                    A przy okazji zapiszę się do gina czego nie miałam okazji zrobić bo czekałam na
                    @.
                    Hiacyntuś Wszystkiego naj, naj naj.

                    Jestem z Wami wszystkimi.
                    Żaneta.
                    • habby Re: :( 12.04.05, 08:48
                      Przykro mi z powodu @, ale to znaczy że za parę dni znowu będzie szansa na
                      zafasolkowanie!!! Mam nadzieję, że Wam i nam wszystkim się uda!!!
                      Buziorki!!
          • wisniaa2 Re: dalej nic 12.04.05, 09:03
            Hej dziewczyny
            Jennie24 ja przy ostatnim cyklu, gdy dostałam @ to BARDZO mocno to przeżyłam, bo myślałam ze sie udało(mialam wszelkie objawy i @ sie troche spóźniła)oczywiście ze sie poryczałam,a mój mężuś próbowałmnie pocieszyć mówiąc ze jak nie teraz to później, ze samo bedzie dzidzi wiedziało kiedy przyjść na świat i ze na dziecku świat sie nie kończy są jeszcze inne sprawy (no takie stwierdzenie to tylko z ust mężczyzny mogło paść...hehe.....ach ten naród męski)ale mężuś starał sie jak umiał.
            A tak sobie go ostatnio obserwuje i zauważyłam ze też zaczął sie chyba bardziej tym niezachodzeniem przejmować niż wcześniej, bo nawet zmienił majtasy wink))) i teraz nosi bokserki aby nieprzegrzewać fabryczki, choć mówi ze niezbyt to wygodne bo cosik mu sie miedzy nogami plącze hahaha...wink)))), szczególnie przy siadaniu hehe (troche sie z niego pośmiałam to musze przyznać, ale kupiłam mu troche bokserek jak chce to niech nosismile

            Pozdrawiam gorąco
            Ania wisienka
            • jennie24 Re: dalej nic 12.04.05, 09:51
              Aniu dla mnie w tej chwili swiat sie zaczyna i konczy na dziecku. Choc mysle ze
              dla wiekszosci Was tez. Ostatnio jak dostalam @ to bylam wsciekla i z tydzien
              czasu chodzilam smetna, a moj mezus sie codzien pytal o co chodzi, ja mu
              ciagle, ze o to samo. Tez jest kochany jak Twoj i mowil mi, ze w koncu mamy
              czas. Ja tak najbardziej bym chciala dziecko na marzec. Wiosna, slonko, pogoda,
              dlatego zaczelismy sie starac od kwietnia, choc nie wiem jak to sie potoczy.
              Poza tym Maz sie zgodzil na dzidzie, ale wiem, ze sie boi. Nieraz rozmawiamy i
              mysle, ze gdyby nie moje naciski to by sie chlop wycofal. Nasza 6latka jest
              bardzo madra, ale rozpuszczona ze hoho. Maz ma czasem watpliwosci czy sie
              nadaje na tate. A moze sie boi, ze znow bedzie musial kilka swoich rzeczy
              poodstawiac "na pozniej", no w koncu musi mi pomagac.
              Ale jakby w tym miesiacu sie udalo mialby prezent na urodziny na 20kwietnia.

              Hiacynto! oby dobry los Ci sprzyjal nie tylko w dniu urodzin

              Tempke mam 36,8 i juz mi emocje opadly, choc w nocy nie moglam spac na brzuchu,
              cycki jakies dziwne. W ogole wczoraj jak Maz wrocil z lazienki i sie
              przytulalismy ciagle mialam wybuchy smiechu, nie dalo sie dotykac moich cyckow,
              ale nie nastawiam sie na dzidziunie w tym miesiacu. No moze gdyby ta tempka
              byla wyzsza...

              Jutro moja mama jedzie do Anglii, pierwszy raz w zyciu nie bedzie jej przez 2,5
              miesiaca z nami, nie bedzie jej w Dniu Matki. A moja coreczka jest bardzo z
              babcia zzyta, studiowalam dziennie i babcia zajmowala sie wnusia od samego
              poczatku. Ciekawe jak to bedzie.

              Fajnie jakbym po jej powrocie byla w ciazy, ostatnio sie smialam ze moja jedna
              siostra jest w ciazy, a druga zle sie czula i kazdy jej wmawial ciaze, ale mama
              powiedziala ze pewnie ja bede bezobjawowo. Oby tak sie stalo.

              Agula na test za wczesnie. Pusty juz w pazdzierniku zaliczylam wiec nie chce
              tego powtorzyc.

              Pati a Ty jak sie czujesz?
              • aniatje Hejkum! 12.04.05, 10:45
                Czesc Kolezaneczki!

                Dzisiaj juz mi lepiej (i fizycznie i psychicznie). Wiosna nam sie zrobila,
                slonko grzeje. Maz slodki ze szok (tak reaguje na moje rozne problemy). Tzn. on
                zawsze jest bardzo kochany, ale jak mi jest zle no to juz po prostu sama nie
                wiem jak on to robi. Tez go to trzepnelo, ale pocieszal mnie superowo i trzymal
                sie dzielnie.

                Wieczorem przyszedl do nas budowlaniec (bo tak w ogole to chcemy sie niebawem
                budowac) z pierwsza oferta (mamy sie zobaczyc z przedstawicielami 8 firm w
                ciagu 2 tygodni smile), wiec zajelismy sie naszym drugim projektem. Moze sie
                okazac, ze bedzie na odwrot: najpierw domek, a potem dzidzia: tez dobrze!

                Habby: za przepis na herbatke serdecznie dziekuje (zadna gafa!!!!, skad masz
                wiedziec gdzie kto mieszka?!).

                Haicyntko: 100 lat cudnego macierzynswta!!! Mame poprosze to mi podesle
                herbatke: dzieki za propozycje!

                Pati i Zanetko: Trzymajcie sie Kochane! Tez "tam" bylam smile. Jestescie jak
                najbardziej normalne, chyba kazda z nas miala co najmniej raz wszystkie mozliwe
                objawy... smile Masz racje zaneta: 24 lata to nic! Masz jeszcze kuuuuupe czasu!

                Pozdrawiam serdecznie cala reszte!

                Aniatje
                • ewelinka791 Re: Dziewczyny 3majcie mnie 12.04.05, 11:23
                  Mam 37 i czuje sie ekstra. Nic Mezowi nie mowie. Dzis jedziemy na zakupy, moze
                  choc na chwilke nie bede myslec ze moze sie udalo.

                  Hiacynta twoj poscik tez super, mysle ze warto sie szykowac, bo to wtedy takie
                  przygotowania, ze moze dzidzia sie skusi i stwierdzi, ze skoro mamusia tak sie
                  stara to juz moze sie zdecyduje pojawic w Naszym zyciu. A faceci sa przekorni,
                  jak im sie powie nie to stana na rzesach, zeby nas przekonac na tak. Choc mnie
                  nie trzeba przekonywac, a kobieta przebiegla w pozytywnym tego slowa znaczeniu
                  jest super partnerka/zona.
                  A my akurat koronek nie lubimy smile ale tiule jak najbardziej
                  W ogole z tego Co piszecie macie super mezow a ja myslalam ze tylko moj taki
                  wyjatkowy. No jakos moje znajome maja mniej szczescia do facetow, a moze nie
                  sa "madre" w postepowaniu z nimi.

                  Madrosci i przebieglosci wink Pelegrino cos mi sie wydaje ze Twoj Maz w koncu sie
                  przyzna ze chce i ze juz czas na potomka

                  A napiszcie jeszcze czy Wasi Mezczyzni czytaja nasze posty, moj nie (mam
                  nadzieje) W koncu Go tu czasem chwale...
                • ewelinka791 ewelinka to za jennie24 12.04.05, 11:24
                  • hiacynta7 Re: ewelinka to za jennie24 12.04.05, 12:32
                    Moej koleżanki tez nie wszystkie mają szczęście do normalnych facetów. Mój
                    obecny jest pierwszysm dającym się 'normalnie kochać'.
                    Dobrze, ze na tym watku jest tak szcześliwie - da się wyczuc, ze poza troskami
                    codziennego dnia, dziewczyny mają fajne relacje i jest po prostu spokojnie i
                    dobrze. Życzmy sobei tego i zarażajmy szczęściem innych!
                    • hiacynta7 Re: ewelinka to za jennie24 12.04.05, 12:34
                      zapomnialam: mój czasami zerka na nasze posty. Ale ostro go gonię wink
                      Generalnie jest pod wrażeniem częstości korespondencji i kółka wzajemnego
                      wsparcia w odpowiedziach na 'zwykle' trudne pytania...
                      • pelegrino Re: ewelinka to za jennie24 12.04.05, 12:39
                        Mój nie czyta, nawet, gdyby miał czas, a tego nie ma przeważniesad, to i tak po polsku raczej nie czyta za dobrze...
                        Pozdrawiam wszystkich czytających męzów!smile Nie czytających teżsmile
    • habby A mi się dzisiaj nic nie chce!!!! 12.04.05, 08:55
      Wrrrrrrrrr......... Jaka jestem na siebie zła!!! Nic mi się dzisiaj nie chce!!!
      Potzrebuję chyba jakiegoś kopa!! Muszę się sama kopnąć!! No i wziąć się
      wreszcie do roboty!!! Wrrrrrr........ Jak ja tego nie lubię!
      No pa!!
      Idę........sad
      • wisniaa2 STO LAT HIACYNTO NASZA DROGA !!!!! :)))))) 12.04.05, 09:14
        No to siup w ten........oooo od razu lepiej nie ma to jak chlapnąc kielicha za zdrowie wink)))
        Ja oczywiście też się przyłączam do serdecznych życzeń,
        oby sie wszystko spełniło i jakim chcesz było smile))))
        (No prosze w podniosłych chwilach to nawet umiem potrochu rymować hehe...)

        Całuski i gorące uściski Hiacynto Anastazjowink) Paaaaa XXXXXXXX
    • mentha Po pierwsze i najważniejsze... 12.04.05, 11:15
      Hiacynto droga, wszystkiego co najlepsze, a przede wszystkim spełnienia
      marzeń... Wszystkich, nie tylko tego jednego. Choć, oczywiście ono powinno się
      spełnić w pierwszej kolejności smile

      Po drugie: Habby, gratuluję dobrych wyników smile

      Po trzecie: w kwestii różyczki.
      Nie wiem jakie zasady obowiązywały w kwestii szczepień, ale ja urodziłam się
      przed 1980 rokiem i byłam szczepiona. Właśnie w wieku 13 lat, szczepienie było
      w szkole. Jakoś to zapamiętałam, a poza tym mam wpis w książeczce - bodajże w
      książeczce zdrowia dziecka.
      I bądź tu mądry...
      • jennie24 Re: Po pierwsze i najważniejsze... 12.04.05, 11:26
        Mieta ja tez przed 1980 i tez bylam szczepiona w szkole jeszcze W ksiazeczce
        nie mam wpisu pielgniarki wpisywaly tylko na karty szczepien, ale ostatnio
        szczepilam swoje dziecko na rozyczke, swinke i odre i ma wpis w ksiazeczce.
        • pelegrino Re: Po pierwsze i najważniejsze... 12.04.05, 11:52
          Sto lat, sto lat niech żyje żyje naaaaaaaam!!!! Kochana Hiacyntko, z okazji urodzin zyczę Ci przede wszystkim jak najszybciej fasolki w marynarskim ubranku, a poza tym wszystkiego, czego sobie życzysz i życzę Ci też, żeby Twoje forumowe koleżanki też szybko miały fasolkiwink)) Nieeeeeech żyje naaaaaam! (Pomysł z body-super! Ciekawe, czy dasz radę go przez kwadrans powstrzymywaćsmile Śmiem wątpićsmile))

          Ja byłam szczepiona w szkole, poza tym wcześniej chorowałam, w badaniu mi wyszło, że mam dużo przeciwciał różyczki...
          • pelegrino zapomniało mi się... 12.04.05, 11:54
            Aj! Zapomniałam, miałam dziś zacząć moją przygodę z mierzeniem tempkiuncertain Cóż, zacznę od jutra, tylko czarno to widzę, pewnie będę zapominać bez przerwy...
            • mentha Re: zapomniało mi się... 12.04.05, 12:17
              Pelegrino, ja musiałam całą tempkową strategię wdrożyć smile
              Rano zawsze budzi mnie radio, które włącza się o konkretnej godzinie - tak się
              przyzwyczaiłam, że budzik mnie wkurza. W związku z tym obecnie:
              1) nastawiam radio 10 minut wcześniej niż potrzebuję
              2) nastawiam budzik 10 min. później, czyli na godzinę, o której muszę wstać, no
              bo jeśli zasnę z termometrem, to radio już drugi raz się nie włączy, raczej
              może właśnie zadziałać usypiająco wink
              3) rano budzi mnie radio - po omacku sięgam po termometr, wkładam gdzie trzeba
              i przeważnie przysypiam
              4) dzwoni budzik - wstaję.

              Trochę skomplikowane, ale działa bez zarzutu. Jeszcze nie zdarzyło mi się
              zapomnieć smile
              • pelegrino Re: zapomniało mi się... 12.04.05, 12:35
                Mięto
                Niesamowiata ta Twoja strategia, jeśli pozwolisz, to wykorzystam Twój patentsmile
                Habby
                Skoro masz ochotę poleniuchować, to do dzieła!! Trzeba się wsłuchiwać w potrzeby organizmusmile)
                • mentha Pelegrino, korzystaj jak ze swojego :) 12.04.05, 12:49
                  Będzie mi miło, jeśli "mój" sposób jeszcze komuś się przyda smile
                  • pelegrino Re: Pelegrino, korzystaj jak ze swojego :) 12.04.05, 12:57
                    Mięto - dziękismile Położę sobie termometr przy łózku, zeby nie zapomniećsmile A czy w czasie @ też mierzy się tempkę? Tylko wtedy to chyba w ustach?wink
          • hiacynta7 18-letnia Hiacynta dziękuje :-))))))) 12.04.05, 12:27
            DZIEWCZYNY!!!!! DZIĘKI!!!!!!!

            Jest coś takiego w życzeniach, jakis pozytywny przekaz energii smile)) ze od razu
            człowiek promienieje i się rozchmurza i w ogóle robi się fajny dzień smile))))))

            Jeszcze raz dzięki za wszsytkie życzenia, zaklęcia i ciepłe fluidy. Dziękuję
            wszystkim za pamięć i... mam propozycję:
            dopiszcie kiedy macie urodziny - zaraz otowrzę nowy post. Cieszmy się i życzmy
            sobie szczęścia! Nie żałujmy dobrych słów no i kupa mości panowie!! wink
            zaciążamy!!!!!!!! Już się nie mogę doczekać na Michała, aby go... dopaść. smile
            Wraca 26 kwietnia i pracujemy smile

            całuski,
            wasze ziółko wink
        • habby To ja mieszadło! 12.04.05, 11:54
          Cześć Dziewczyny!
          Dziś idę do lekarza to może się cusik dowiem, wezmę moją książeczke zdrowia
          dziecka bo ja z tych wygibasów nic sie nie mogę doczytac więc może jakiś
          fachowiec coś skubnie!!
          dzięki za gratulacje!!! Hihihi!!! Ale mnie one ucieszyły, hohoho!!!!
          A co do 'niechcenia' to mi się dalej nic nie chce!!! Buuuuu..... a co przecież
          mogę trochę poleniuchować....chyba nie za bardzo, ale lepiej mi myśleć, że
          mogę!!!
          Pozdrawiam!!
          Aniatje cieszę się, że już u Ciebie lepiej!!
          • hiacynta7 kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:36
            Wieczorem sprawdzę listę obecności. Jak będę w stanie, bo już rodzice szykują
            szamponga z tej 33 letniej okazji..... wink
            • pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:41
              26 lutego, więc nieprędkowink Ale za to imieniny mam 29 majawink)
              • mentha Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:50
                Ja troszkę prędzej, ale też mam jeszcze dużo czasu - 30 stycznia smile
                • habby Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 12:59
                  A ja 30 lipca, więc wkrótce!!
                  Śpię normalnie na stojąco, pelargino dzięki za wsparcie mojego leniuchowania,
                  pędzę do dentysty to sobie podeśpię na foteliku!!
                  Papap!!
                  Ps. Wczoraj mnie trzepało z zimna dzisiaj chce mi się spać odkąd otworzyłam
                  oczka, pewnie jakieś paskudne grypsko mnie dopadło!!sad Zrobie sobie pysznego
                  grzańca wieczorkiem i wypiję zdrówko Hiacynty oraz innych przyszłych mamuś
                  czyli nas wszystkich!!!
                  Pozdrawiam!!
                  • aniatje Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 13:31
                    Hej Babeczki!

                    Urodzinki: 4 maja skoncze 26 wiosen smile.

                    Faceci: moj nie czyta, bo nie umie (tzn. po polsku nie umie, bo czytac tak w
                    ogole to umie smile), ale sporo mu o Was opowiadam. Slucha chetnie bo sam jest
                    ciekawy co tez ta jego zona znowu madrego wymyslila smile. Jak przyklad powiem, ze
                    kiedyc tam powiedzialam mu, wiesz podobno dobrze jest kochac sie co dwa dni,
                    zeby wszystko bylo ok. Wczoraj jak mnie tak pocieszal przyniosl swoj Palm i moj
                    organiser i zaproponowal zebysmy sie umowili juz na "akcje dzidzia" smile. No i
                    jak tu sie z takiego nie smiac? A przy okazji wiem, ze rejestruje to co mu o
                    forum opowiadam smile. Co do kuszenia, to zgadzam sie, ze dziala, zwlaszcza takie
                    miganie sie smile.

                    Pelegrino: ja sobie tez obiecywalam mierzenie od dzisiaj (bo wczoraj nie mialam
                    ani sily ani checi smile) i tez zapomnialam smile. No to zaczynamy od jutra? Mam
                    nadzieje, ze w koncu sie uda. Tylko, ze ja sie zawsze budze na ostatnia
                    sekunde, no ale postaram sie bo jak sie z kims umawiam to chyba powinnam sie
                    jakos poczuc bardziej zobowiazana smile. Ja bede mierzyc w buzi bo do pochwy nie
                    moge sie przekonac: moge zasnac (znajac mnie to na pewno), a jak spie to sie
                    wierce. Z dwojga zlego wole miec przebity policzek niz cos innego smile. Zwlaszcza
                    teraz smile. Bede brala po prostu margines bledu i tyle. Jakiej narodowosci masz
                    meza? Moj Belg.

                    Habby: dzieki! U mnie z rozyczka to bylo tak: przechodzilam dwa razy! Raz
                    pamietam, a raz pamieta moja mama i co? Nic! Nie jestem odporna, jasna
                    cholerka! Przepraszam Mile Panie za wyraz smile. Podobno sa jakies tam rozne
                    szczepy, albo sie przechodzi, ale tak nie do konca i wtedy nie ma sie
                    odpowiedniej ilosci przeciw cial. Nie zaszczepilam sie jednak bo mam za soba
                    szczepienia na wszelkie zoltaczki i nie wiem co jeszcze, wiec statystycznie i
                    tak mam wiecej niz normalny czlowiek smile, a przed wszytkim niestety nie da sie
                    uchronic. Toxo z kolei nie mialam wiec musze sie miec na bacznosci. I tyle! Nie
                    martw sie za bardzo, masz juz jedna zaraze mneij niz ja, wiec super!

                    Hiacyntko: jeszcze raz serdeczne zyczonka, a co?! Jak Ci sie milo od tych
                    wszystkich zyczen zrobilo to czemu nie wink.

                    • pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 14:08
                      aniatje
                      ... a mój jest aż z Chinsmile Rozczuliłam się czytając jak Twój mężuś Cię pocieszałsmile Słodki!smile
                      Bardzo chętnie będę razem z Tobą mierzyć tempkę, jeszcze do końca nie zdecydowałam, czy w buzi czy gdzie indziej, waham sięsmile Tez się trochę obawiam tego, że zasnę i zgniotę termometr..uncertain To zaczynamy od jutra! A który to będzie u Ciebie dc? U mnie tak jak widac poniżejsmile
                      To ja w takim razie też jeszcze raz (a co, a co...?!wink)życzę Hiacyncie spełnienia marzeń fasolkowych i nie tylkosmile
                      • mentha Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 15:26
                        Jeszcze co do mierzenia temperatury: ja się absolutnie nie mogę przekonać do
                        mierzenia w ustach, być może po prostu nie potrafię tego robić (?), ale u mnie
                        wyniki są niewiarygodne, a poza tym jest mi po prostu niewygodnie. No i chyba
                        prędzej bym ten termometr ugryzła, niż uszkodziła go, że się tak wyrażę, inną
                        częścią ciała wink Kładę się na wznak i nawet jeśli w ciągu tych paru minut
                        przysnę, to jest za krótko, żebym zaczęła się wiercić i jakieś ewplucje
                        wyczyniać wink Ale to na pewno sprawa indywidualna.

                        A co do czytania forum przez mężów: mój tu nie zagląda. Wie, że czytam, ale
                        jeszcze nie wie, że piszę, chociaż chyba się domyśla. Ale i tak pewnie pozwoli
                        mi na odrobinę prywatności w tej kwestii smile
                      • pati5 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 15:51
                        hiacyntko!!! Tak na koniec jeszcze ja! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!!!A co
                        jest dla ciebie najlepsze i najważniejsze to juz dokładnie sama wiesz!!!!!!!!!

                        Ja urodzinki mam 20 stycznia. Koziorożec jestem. A coś mi się wydaje, że ktoś
                        tu kiedyś okrutnie na koziorożców narzekał smile))))))))))))Ciekawe kto to???????

                        Co do mężusiów, to narzekać nie mogę, bo czasem Bozia mogłaby mnie języka
                        pozbawić. Jest naprawdę, naprawdę ok. Ale moich i waszych postów nie czyta.
                        Wie, że się tu wam zwierzam, ale nie czyta, bo go o to poprosiłam. czasem jak
                        się popstrykamy to go wkurzam i mówię mu, że lepiej mi się z wami "rozmawia" i
                        przynajmniej umiecie mnie pocieszyć i doradzić. okropnie się wtedy
                        wkurza. smile)))))

                        Zrobiłam test. Po wczorajszym miałam dosyć, tych objawów i wmawiania sobie, że
                        jestem w ciąży. Niby test wykrywa po 6 dniach a tyle już minęło, więc go
                        zrobiłam I co? Jedna kreska. Trochę smutno. Ale przynajmniej urojonej się nie
                        nabawię. pozdrawiam was wszystkie i trzymam za was kciuki.

                        Jennie a co u ciebie? Skoro cyce bolą to może się jednak udało! Mnie nie bolą
                        ani ani. Zresztą zrobiłam test. jedna krecha i koniec.

                        Kiniu a co u ciebie? Jakieś objawy???????/
                        • aniatje Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 16:14
                          Pati!

                          Strasznie mi przykro! Testy moga sie mylic, ale nie chce Ci robic zludnych
                          nadziei. Ja wyrzucilam teraz w smieci 3 sztukismile.

                          Pelegrino!

                          Fajnie! Bylas juz kiedys w Chinach? Napisz cos? To musi byc fantastyczny kraj!

                          Ja jestem w 2dc. Moze sie okazac, ze ten cykl bedzie jeszcze dluzszy niz
                          poprzedni, wiec sie wyrobisz z dwoma smile. Albo i nie zaleznie od efektow
                          przytulanek! Mam nadzieje, ze jednak nie i ze juz sie tak poprzytulacie, ze sie
                          dzidzia do Was w goscine wprosi smile.

                          Hiacyntko: znowu ja: STO LAT, STO LAT... smilesmile

                          Milego popoludnia i wieczorku i do jutra babeczki - przyszle ciezaroweczki (ja
                          tez umiem rymowac smile).

                          Aniatje
                          • ankaiw Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 17:12
                            Cholercia, zostawi się Was na chwilę, a Wy tyle napiszecie, że nadążyć nie
                            można z czytaniem... smile)))))))))))
                            W kwestii urodzin - 12 dzień lutego, ale za to za pojutrze świętujemy urodziny
                            naszego Miśka Przytulasa smile) - jest już cały rok z nami smile) + 9 mies. we
                            mnie smile)
                            Co do forum i czytania. Mój wie, że piszę, ale nie czyta. Jest z tych
                            generalnie mało czytających - choć umie - jak przyznaje smile)) Czasami smęci,
                            żebym zostawiła to forum (zwłaszcza wieczorem), albo pyta "co piszą, co piszą".
                            Wystarczy odpowiedzieć: "Jak chcesz, to poczytaj sobie" - działa smile - nie ma
                            takiej możliwości.
                            A w tym cyklu to zaczniemy chyba sobie używać na całego smile)) Chyba, że
                            specjalista od toxo zadecyduje inaczej wink
                            Hiacyś TWOJE ZDRÓWKO - dla Ciebie gin&tonic smile))
                            anka
                            • pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 17:22

                              ankaiw
                              też miałam ostatnio problem żeby nadążyć z czytaniem nie mówiąc już o odpisywaniusmile dobrze, że jest nas tu trochę, zawsze ktoś czuwasmile
                              Fakt: wątek się błyskawicznie rozrastasmile)
                          • pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 17:17
                            Pati
                            sad( Może ten test nie pokazał prawdy? Robiłaś rano?
                            Aniatje
                            Byłam przez 10 miesięcy, jeszcze na studiach. W Pekinie. Teraz z perspektywy czasu myślę, że mogłam ten czas lepiej wykorzystać, ale jakoś źle psychicznie to zniosłam, trudno się mówi, pewnie jeszcze nie raz tam pojadęsmile Może się tam przeniesiemy jak dzieci[smile)] pójdą do szkoły. Pamiętam tylko tysiące oczu wlepionych we mnie jak szłam ulicą, cóż trochę się wyrózniałam wyglądem, jasne włosy, jasna cera... Raz nawet ktoś mnie pokazał swojej koleżance palcem jak jakieś zwierzątkowinkCzas spędzałam głównie wśród studentów z różnych krajów, mieszkałam w akademiku dla obcokrajowców (pokoje 2-osobowe, Chińczycy mają 8-osobowe), jakoś tak ten rok szybko przeleciał... Ale oczywiście miałam różne ciekawe przygody, generalnie cieszę się, że tam pojechałam, bo moje wyobrażenie o tym kraju zmieniło się trochę po tym roku. Trudno to wszystko opisać, Chiny są tak wielkie i różnorodne, poza tym bariera kulturowa jest nie do przebycia, musiałabym tam chyba mieszkac z 50 lat, żeby móc stwierdzić, ze poznałam tych ludzi i ten kraj. Z Miśkiem akurat dobrze się rozumiemysmile Nie ma to jak miłość, która wszystko przezwyciężysmile
                            Hmm, to teraz ja spróbuję zarymowaćsmile)) Przyszłe ciężarówki mają nie od parady główki, ich mężowie mają farta - taka żonka wiele warta! Po dobroci lub podstępem, wnet fasolka się zagnieździ, mąż się nawet nie obejrzy - juz po frytki w nocy jeździsmile)))))))))))))
                            • mentha Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 12.04.05, 19:30
                              Pelegrino, super wierszyk! smile)))))))))))
                        • jennie24 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 14:51
                          pati ja sie nabawie ale nie chce jednej krechy i juz 3mam kciuki zeby bylo ok
                          Jak nie bedzie dwoch to bedziecie mnie pocieszac i zagrzewac do dalszych staran
                          • aniatje Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:09
                            Pelegrino!

                            Trzeba pod jezykiem! Pierwszy raz nie wygodnie, ale potem "wyczaisz" i jakos
                            pojdzie (pamietam z poprzedniego razu smile). Rteciowy termometr 5 min.
                            elektroniczny znacznie krocej, tez polecam bo nie trzeba mierzyc: sam pika smile.
                            Ja tez chce przepis!!!! Na cala kolacje! Zaraz uciesze nowina meza, ze ma sie
                            na chinszczyzneniebawem szykowac smile.

                            Jennie24-Asiu!

                            Historia rzeczwiscie skomplikowana, najwazniejsze, ze sie udalo! My to babki
                            jednak mamy intuicje!


                            Nowicjuszki!

                            Jestescie z nami? Napiszcie cos o sobie.

                            Buziaki,

                            Aniatje
                            • pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:14

                              To kto chce jeszcze przepisy? Na razie aniatje i jennie, wyślę wam w mailachsmile Tylko dajcie mi trochę czasu, wieczorkiem Wam je przepiszęsmileWięc, aniatje, ta kolacja, to jeszcze nie dziświnkMam nadzieję, że zrewanzujecie się jakimś swoim daniem popisowymsmile)?
                              aniatje
                              dzięki za rade w sprawie mierzenia, jutro spróbuję pod językiemsmile
                              • pelegrino Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:22
                                Do do wieczorka, dziewczyny, muszę lecieć!
                                Pasmile
                            • jennie24 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 15:38
                              Aniu no pewnie bo w ogole moje zycie z facetami to bylo pokrecone i ciesze sie
                              ze nie zrezygnowalam z Mojego Grzesia bo jest wart wszystkich zabiegow nawet
                              teraz czasem staje na glowie zeby go zaskoczyc W koncu o to chodzi zeby nie
                              popadac w szarosc dnia codziennego

                              Pelgrino nie jestesmy wegetarianami, przeciwnie

                              Jak Maz wraca nie wpadam na forum nie chce zeby czytal co pisze w koncu nie
                              musi wszystkiego wiedziec.Choc dzis go wysylam na basen, to zerkne, co tam
                              naskrobalyscie.

                              No wlasnie nowe forumkolezanki stukac co u Was
                              • aniatje Przepisy - dopisujcie swoje popisowe specjaly. 13.04.05, 17:09
                                Hej!

                                Mysle, ze pomysl dobry. Oderwie nas na chwilke od myslenia o "zaciazeniu" i a
                                nuz sie nam wszystkim naraz uda?! Po za tym w mysl staropolskiego
                                powiedzenia "przez zoladek do lozka" smile powinno sie tym bardziej przydac wink.

                                My tez jemy wszystko, bez wyjatku smile. Pomysle o czyms z Belgii i Wam wkrotce
                                podesle, na tym watku. Jesli wolicie mailowo to mozemy po prostu dopisac sie do
                                listy np. KasiaX@gburk.pl czy cos takiego. Co Wy na to?

                                Moj adres tak na wszelki wypadek to orzechowska@tiscalinet.be

                                No i jak tam love stories?

                                Hej, hej! Jest tam kto oprocz nas trzech smile.

                                Buziaki,

                                Ania
                                • aniatje Re: Przepisy - dopisujcie swoje popisowe specjaly 13.04.05, 20:23
                                  Hej Babeczki !

                                  Pocwiczylam sobie jak co srode i od razu mi na sercu lepiej smile. Widze, ze nowu
                                  sporo nowego! Super!

                                  Glodna jestem jak niewiem co, ale nie bede swintuch i poczekam z obzarstwem na
                                  meza. Zwlaszcza, ze sie biedak na kursie polskiego meczy smile. Najczesciej jemy
                                  we srody osobno, jako ze nas nie ma w domu bo kazde ma swoje « hobby » na
                                  miescie, ale zawsze milo zjesc cos razem, wiec dzisiaj mozemy zrobic wyjatek.

                                  Oto obiecane przepisy. Specjalnosci co prawda mojego meza i jego mamy, ale ja
                                  tez juz umiem je przyrzadzic wiec moge sie podzielic smile.

                                  1) Krolik w piwie (bez wnetrznosci, caly lub kawalki, ja wole kawalki).

                                  Krolika nalezy posolic, popieprzyc i oproszyc slodka papryka. Rozgrzac maslo do
                                  smazenia (takie w plynie, albo margaryne do smazenia) w glebokiej patelni lub
                                  rondlu. Na rozgrzanym tluszczu obsmazyc krolika z wszystkich stron (na ostrym
                                  ogniu, jak steki), obracac dosc czesto, zeby sie nie przypalil. Podlac spora
                                  iloscia ciemnego piwa (ale nie karmelowym ! ! !, powinno go zakryc) i dusic na
                                  malym ogniu do miekkosci. Pod koniec duszenia dosypac cukru (zalezy od ilosci
                                  krolika i piwa, ja na dwie osoby daje okolo lyzeczki), wymieszac z piwem, piwo
                                  odparowac troche i podawac.

                                  2) « Stoverij » czyli tutejszy gulasz (znowu z piwem... w razie watpliwosci,
                                  recze Wam, ze jemy tez potrawy nie zawierajace alkoholu smile

                                  Na dwie osoboy potrzeba okolo 600g wolowiny lub wieprzowiny (ja najbardziej
                                  lubie pol na pol) w sporych kawalkach (jak na gulasz), trzy-cztery kromki
                                  chleba bez skorki (ja daje wiecej bo lubie taki chlebkiem rozmiekczony sos, ale
                                  to ja), musztarda sarepska.

                                  Posolone, popieprzone i oproszone papryka mieso smazy sie na ostrym ogniu,
                                  mieszajac, aby sie nie przypalilo. Nastepnie zalewa piwem ciemnym (nie
                                  karmelowym ! ! !) i w nim dusi do miekkosci. Pod koniec nalezy do gulaszu
                                  wrzucic chleb, wczesniej posmarowany musztarda i pokrojony na male kosteczki.
                                  Wymieszac, znowu wymieszac i znowu wymieszac... smile po jakichs dwoch-trzech
                                  minutach jak juz sie sos chlebem zagesci nalezy podawac.

                                  Obie potrawy bardzo lubie bo sa strasznie proste i smaczne (ale to rzecz gustu
                                  oczywiscie). Podaje sie je z puree i warzywkami, na jakie ma sie akurat ochote.
                                  Moj maz zajada krolika z musem jablkowym, ale to moj maz smile.

                                  Zycze smacznego !

                                  Pozdrawiam,

                                  Ania
                              • agula39 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 21:04
                                Ale mi się nazbierało czytania! Ostatnie dwa popołudnia przespałam. Od dzisiaj
                                z kolei mniej więcej co 10 minut biegam do łazienki... Zaczynam rozumieć
                                dlaczego niektóre kobiety siedzą na zwolnieniach lekarskich od początku ciąży...

                                Poszłam dzisiaj pierwszy raz do lekarza, okazało się, że mój gin się
                                rozłchorował, zastępuje go jakiś inny i strasznie jestem rozczarowana tą wizytą.
                                Tak bardzo ją przeżywałam, przygotowałam sobie listę pytań i w ogóle i nic.
                                Dostałam skierowanie na 8 różnych badań, na USG dopiero za tydzień, bo "w
                                przyszłym tygodniu będzie optymalnie". Poza tym nagadał mi o ciążach
                                pozamacicznych i poronieniach... Konował jakiś cholerny.
                                Przepraszam, że się wyrażam, ale do tej pory się we mnie gotuje.

                                Fajnie , że nas przybywa, witam wszystkie nowe "twarze".

                                Pati, świetny pomysł z tym klubem na kształt AA, ja codziennie rano tu
                                zaglądam, od razu po wstaniu z łożka, sprawdzam ile napisałyście i próbuję
                                czytać, a potem ze zgrozą patrzę na zegarek i rozpoczynam wyścig z czasem, żeby
                                się nie spóźnić do pracy.

                                Moje urodzinki były 25 marca i w marcu zafasolkowałam! Coś w tym jet na pewno...
                                To dla wszystkich, które mają w nabliższych m-cach urodzinki.

                                A dla tych, które mają poźniej: dziewczyny, to się stało w pierwszym dniu
                                wiosny! Czyli wpływ wiosny jest tu niebagatelny.

                                Hiacynto!!! Troszkę spóźnione, ale najlepsze życzonka urodzinkowe, niech Ci się
                                wiedzie!!!
                                Od razu poczułam w Tobie bratnią duszę, teraz wiem - baran z baranem zawsze się
                                znajdzie!!!

                                Dobrze, że jesteście, od razu mi się lepiej zrobiło, jak Wam opowiedziałam o
                                tym konowale i jego wywodach.




              • myszunia1982 Re: kiedy kto ma urodziny? WPISYWAĆ SIĘ, ALE JUŻ: 13.04.05, 22:48
                ja mam 4 sierpnia
    • tweety_bird Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 17:11
      Witajcie!

      Zamierzam dołączyć do kwietnióweczek smile Moje pierwsze starania o dzidzię
      zaczynam już za tydzień smile Trzymajcie kciuki!

      Pozdrowionka serdeczne!
      • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 17:19
        tweedy_bird
        Witajsmile Niebawem się przekonasz jak tu u nas fajniesmile) Powodzenia!!!!!
        • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 18:24
          Witaj tweedy bird!!
          Pelargino ja jestem w 18 dc, my to prawie jak siostry bliźniaczki, juz chyba
          drugi cykl mamy podobny!!!
          Pozdrawiam!!
          • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 18:24
            tzn tweety bird, przepraszam, ale równie gorąco witam!!
      • mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 19:33
        Trzymamy, trzymamy!
        Powodzenia smile))
    • m_oleczek Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 19:32
      Cześć dziewczyny! Przyplątałam się z innego wątku. z mężem staramy się o
      dziecko od stycznia. Obecnie mam 12dc. Ale nie wiem czy ten cykl będzie
      normalny. W kwietniu (1-04)prawdopodobnie poroniłam. Okres spóźnił mi się 8
      dni,co nie zdarzyło mi się od ponad roku. byłam u lekarza ale on powiedział,że
      za wcześnie żeby stwierdzić czy to było poronienie. Tak czy inaczej mam
      nadzieję,że w końcu się uda.
    • dorotakb Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 12.04.05, 20:37
      Witam wszytskich po raz pierwsz!
      Ja też jak koleżanka wyżej przyplątaląm się z innego wątku o staraniach.
      Z mężem staramy się o dzidzię od stycznia. Narazie nici z tego. Mam nadzieje,
      że była to wina za dużego zaangażowania psychnicznego . . .ciągłego myślenia o
      tym.
      Teraz mam 20 dc ale na nic wielkiego się nie nastawiam (przynajmniej staram wink)
      żeby potem nie było znowu wiekiego ewentulanego rozczarowania wink)
      Pozdrawiam wszytskie starające wink) a szczególnie dziewczyny z poprzedniego
      wątku wink)
      • aniatje Nasze nowicjuszki :) 12.04.05, 21:03
        Kochane Kobietki: Tweety_bird, M-Oleczek i Dorotakb - serdecznie witamy!!!

        M-Oleczku: odpowiedzialam Ci na Twoja historie na watku "Kolejne starania i
        nic..." pare dni temu (poszukaj sobie po nicku Aniatje). Trzymaj sie dzielnie i
        nie trac nadziei! Nie bardzo wierze co prawda w poronienie (zobacz teoria w
        wyzej wspomnianym watku, oraz nasze tutaj opowiesci, a takze na watku "Starania
        marcowo-kwietniowe"), ale oczywiscie Twoj lekarz bedzie wiedzial najlepiej. Nie
        chce sie wymadrzac, ale sporo dziewczyn mialo podobna "niespodzianke", wiec mam
        nadzieje (ja miedzy innymi), ze to byl tylko taki kaprys natury, a nie
        poronienie.

        Aniakw: masz tam juz cos konkretnego w sprawie wynikow?

        Pelegrino: jak tez Ty rymujesz pieknie! Juz sie chyba wiecej nie osmiele zadnej
        poezji uskutecznia obok takiego talentu smile. Poznalas swojego Kochanego w czasie
        studiow? Ja mojego na wymianie Erasmus-Socrates w Holandii smile. Ach to byly
        czasy! Dziekuje za opis Chin. Fascynuja mnie obce kraje, zwlaszcza tak odlegle.
        To do jutrzejszego mierzenia wink.

        Jak tam pozostale kolezaneczki?

        Widzicie co sie ze mna dzieje?! Zupelnie ise uzaleznilam! nawet w domu po pracy
        siedze przed kompem! smile Facet-budowlaniec nie przyszedl bo mu zmarl ojciec,
        przykra sprawa. Spotkamy sie z nim moze w przyszlym tygodniu. Z innej firmy
        przychodzi w czwartek.

        Pozdrawiam,

        Ania

        • wisniaa2 Re: Nasze nowicjuszki :) 12.04.05, 21:27
          Czesc dziewczyny
          Hallo M oleczek i Dorota fajnie ze tez jestescie tu jest nas wiecejwink)) bardzo sie ciesze ze dołączyłyscie w koncu znamy sie juz tyle czasusmile))
          Witaj Tweedy bird powodzenia w staraniach!!!!

          U mnie dziś 28dc i chyba zaczynam cieknąć, tak jakby delikatne lekkie plamienie, pewnikiem jutro sie rozbuja.....znów mnie to przybiło,o mały włos a bym sie rozbeczałasad No cholera mnie bierze (pardon),czwarty cykl nieudany,jak to strasznie brzmi: piaty cykl starań, no powiedzcie samesad((

          Pelegrino gratuluje weny twórczej, no to ja tez juz sie nie wychylam z moim "talenciskiem"........chociaz może jeszcze spróbuje kiedys dorównać "wielkiemu mistrzowi Pelegrinowi" wink

          Niesamowite te wasze historie z mężusiami jak z jakiejś powieści miłosnej, obce kraje, nowa kultura i miłość............pieknie,pieknie.....chyba sie rozmarzyłam.

          A co do wczesniejszego to ja mam urodziny 13 października(mam nadzieje ze do tego czasu uda sie mi i mężusiowi doczekać dzidziusia, byłby to najlepszy prezencik)

          Aniatje naprawde przykra sprawa z tym budowlańcem, życze powodzenia z innymi.
          Pa
          Ania wisienka
          • pelegrino Re: Nasze nowicjuszki :) 12.04.05, 21:39
            Cześć, Wiśniasmile
            Nie przesadzajcie dziewczyny, przeciez tak tylko sobie rymnęłamsmile Zaznaczam, że nie jestem raperem, czy jak to tam się nazywa... Może kiedyś zorganizujemy sobie konkurs fasolowych rymówwink??
            Romantyzm, romantyzmem, ale 99% sukcesu, to ciężka pracawink No, ale wartosmile
            Nie przejmuj się, 4 cykle to jeszcze nic! Głowa do góry, będzie dobrze, "wielki mistrz Pelegrino" Ci to mówismile
            aniatje
            dzięki za przypomnienie o mierzeniu, zaraz przyszykuję termometrsmile
            Pa!
      • hiacynta7 Pati - Koziorożec 12.04.05, 21:07
        a mówiłam, że z tymi Koziorożcami nie idzie wink))) wytrzymać?!?! smile))
        patrzcie jakie to zadziorne i pamietliwwe.... A przecież wszystkie moje żale
        odszczekałam!
        Koziorożec męski - ze mną nie wspołpracuje. Damski raczej sie kumpluje smile))
        he he he, Pati - dzięki też za życzonka i pozdrawiam smile

        Rogata-Hiacynta (baranisko narowiste)

        PS: wszystkim damom serdecznie dziękuję za ilość zyczeń!!!! to był super dzień.
        Nie wiedziałąm ze net daje takie możlwiości i to przez jeden niewinny wpisik, i
        ze ktoś tam się o znak zoidiaku dopytał etc smile))
        Zapisałam sobie Wasze urodziny. Będziem sie ściskać!

        PS2: uwaga dostałam urlop, który spasuje sie z moimi dniami płodnymi w maju...
        Oj się bedzie działo smile))
        • zanetastocka Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:13
          A ja mam urodzinki 16 listopada, imieniny 27 grudnia smile
          A więc skorpionik smile

          Forumuję sobie tutaj z Wami i jednocześnie na Lunarze. Szok ile to dziewczyn ma
          kłopociki z zajściem w ciążę sad
          Ja to dopiero tak pod koniec kwietnia początek maja rozpocznę "produkcję" smile
          Na razie sobiue odpocznę od tych myśli ciążowych bo naprawdę są one męczące.

          Pozdrawiam wszystkie nóweczki na naszym wątku.

          Żaneta.
          • pelegrino Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:29
            Hiacyntko
            fajnie, że będziesz miała wtedy urlopsmile)) Tylko nie wykończ mężasmile)) Pamiętaj, co Ci gin mówiłsmile
            tweety bird
            przekreciłam Twój nick, przepraszamsmile
            habby
            no to może tego samego dnia urodzimy? wink)A jak długie masz cykle, bo ja ok 29smile
            oleczek, dorota
            Witajcie!!! Tak, trzeba wyluzowac, u nas zwykle jest wesoło, więc o luz łatwiejsmile Ja tez mam 20dcsmiletylko że wiem na pewno, że w tym miesiącu fasolki nie będzie, ale to nic, może następnym razemsmile
            aniatje
            Ukochanego poznałam... jak byłam w I klasie liceum!! Niecałe trzy lata później zostaliśmy parąsmile Gdybym go nie poznała, to bym pewnie nie była potem w ChinachsmileWięc to było trochę "na odwrót"smile
            Do jutra!!
            • habby Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:42
              Pelargino!!! Co do porodu to bardzo chetnie!! Ale byłoby superaście jakbyśmy w
              tym samym czasie zaciążyły!!! Tobie i sobie i wszystkim babeczkom tego życzę!!
              Co do moich wyników to po wizycie u lekarza dowiedziałam się tyle, że toxo jest
              super tak jak mówiłyście dziewczyny, ale co do różyczki to norma jest 10x
              przekroczona i potrzeba konsultacji z immunologiem, ale jakoś tak pełna
              optymizmu co do tych wyników jestem, wszystko dobrze będzie, mam tyle
              przeciwciał, że dla całej brygady starczy, chętnie sie nimi podziele
              hihih...jakby ktoś chciał!!! Będę coś bardziej konkretnego wiedzieć w czwartek!
              Jestem dobrej myśli, między innymi dzięki Wam!! Za co bardzo dziękuję!!
              Witam wszystkie nowe koleżanki bardzo serdecznie, gdzieś już czytałam Wasze
              posty, ale nie pamiętam gdzie, bardzo dobrze, że jesteście z nami, mam
              nadzieję, że będzie Wam tu tak dobrze jak nam i że wszystkie przeniesiemy się
              wkrótce na jakiś nowy wątek pt 'Zaciążyłyśmy'!!
              Hiacyntko sto lat sto lat!! Włśnie piję Twoje zdrówko!! Jak obiecałam!!!
              Dobrej nocki życzę!!
              • wisniaa2 Ciekawe jak dziś zasne 12.04.05, 21:46
                No nie wiem jak to bedzie dzis z moim snem, jest mi strasznie smutno ze sie nieudało, odechciało mi sie spać......
                Ech nic to ide do łóżka może zasnesad(((
                Pa moje drogie
                • habby Re: Ciekawe jak dziś zasne 12.04.05, 21:49
                  Pa Wisienko! Wszystko się nam dobrze ułoży, zobaczysz!!!
                  Kolorowych snów!!
                  Śnij....śpij.....
                  Kasia-Czarodziejka (przynajmniej się staram, zaczarować dobry spokojny sen dla
                  Ciebie Wisienko!!!)
                  Pa!!
                • hiacynta7 Re: Ciekawe jak dziś zasne 12.04.05, 22:25
                  aaaaaaaaach śpij - kochanie ..... smile
                  Nie martw się. Jutro nowy dzień i nowe możliwości!
                  A to dopiero zle by było, gdyby jutra nie było, np fala tsunami, - tfu! tfu! a
                  kysz.

                  A u nas jutro wstanie nowy dzień! zaczynasz nowy cykl.
                  cmoki wiśnio
              • hiacynta7 Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 21:51
                No ja walne - za przeproszeniem - GINA. Tonikiem go walne smile
                "klubowy"toaścik, za nasze fasolowe zdrowie i spać.
                Rodzice mnie wykończyli; jestem obżarta jak bąk... czas zawiązać tłuszcz wink

                Pelegrino: tak, obiecuję nie wykończyć Michała. Co 2 dni, jak gin przykazał. Co
                za dużo to nie zdrowo i to sie naprawdę w życiu sprawdza (również pod kątem
                ilości tortu...)
                • ankaiw Aniatje... 12.04.05, 22:21
                  Aniatje,
                  co do moich wyników to już o nich pisałach. Albo na te stronie albo na
                  poprzedniej. Nie dawno w każdym razie, bo to świeża sprawa smile

                  uffffffff, ale mi ciężko. Ożłopałam się jak koń. Gospodarka wodna została chyba
                  wyrównana.
                  Kolorowych snów smile))
                  anka
                • kingakw Re: Jeszcze moje urodzinki 12.04.05, 22:22
                  cześć dziewczynki.
                  Hiacyntko... jeszcze na sam koniec dnia ode mnie życzenia spełnienia wszystkich
                  marzeń, zwłaszcza tych niespełnialnych smile))
                  U mnie mnóstwo pracy, właśnie wróciłam do domu, nastawiłam pranie i zaraz będę
                  musiała iść spać, bo o świcie pobudka i od nowa praca.
                  Cykl wydaje się stracony, starania przerwane w 14 dc, bo poprostu byłam
                  zmęczona i nie mam czasu i ochoty na przytulanie. Przynajmniej @ mnie nie
                  zaskoczy. W weekend odwiedzam Krakow i mam spotkanko przyjaciół ze studiów,
                  więc odpocznę smile
                  Wisienko głowa go góry, nawet 5 cykl starań to nic starsznego, zdrowa kobieta
                  zachodzi przeważnie dopiero w przeciągu pół roku od rozpoczęcia starań, więc
                  nie martw się, a zobaczysz, że 2 dc (jeżeli nadejdzie), będzie juz łatwiejszy,
                  bo przybliża do kolejnych starań.
                  Mój mąż nie czyta forum, wie że tu piszę i nie przeszkadza mu to.
                  A urodzinki mam 4 lutego. Zauważyłam, że duzo tu osób ze stycznia i lutego,
                  znaczy poczete w kwietniu i maju smile)) Hmm... ;-P
    • kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 13.04.05, 07:28
      Wczoraj ostatni a dzis pierwsza smile Pozdrawiam wszystkie z samego rana. ja zaraz
      zasuwam do pracki i znów wrócę późno. Rety...kiedy ja z wami zasiąde tu na
      plotki smile Może w następnym tygodniu albo w piatek po 17, bo jest szansa że będę
      juz w domu. Buziaki...
      • wisniaa2 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 13.04.05, 09:39
        Dzieki dziewczyny za nocne wsparcie, pewnie dzieki temu jakos jednak zasnęłam, póxno bo późno ale jednak. Tak więc zaczynam od nowa, dzis 1dc, bo cykl liczy sie, o ile dobrze kojarze, od prawdziwego krwawienia, czyli wczorajsze, wieczorne, lekkie plamienia sie nie liczą. Dobrze rozumuje? No dziś mam dość kiepski nastrój, ale mysle ze jutro bedzie lepiej.

        Musze przyznać ze mój mężuś stara sie jak może wspierać mnie z daleka (bo znów wyjechał i wróci dopiero w piątek, wiec jestem sama z tym wszystkim)i dziś raniutko juz do mnie dzwonił, zeby mi poprawić nastrój, kochany człowieksmile

        Dzieki ze jestescie pozdrawiam i duzo słonka zycze
        Pa Ania wisienka

        PS mój mężuś w zasadzie nie czyta naszych ploteczek, czasem tylko gdy siedze przy nim na forum, to zajrzy mi przez ramie i troszke skubnie, ale ździebelko, podchodzi do tego raczej z chumorem i zartuje ze mnie, że tu sobie przesiaduje, uwaza ze sie tylko nakrecamy i na poczatku to mówił ze nie powinnam z tego względu tu przesiadywać,ale teraz juz sie chyba oswoił z tym. Pa
      • aniatje Dzien doberek! 13.04.05, 09:48
        Jak tam samopoczucie na dzis? U mnie srednio z zakusami na dobry humor smile.

        Aniu Wisienko: nie smuc sie Kochana! Wiem, ze to bardzo boli, ale nie trac
        nadziei! Bedzie dobrze. Widocznie te moje czary za slabe byly smile. Znowu cos
        poczaruje wieczorkiem bo w pracy to nie wypada dzikich rytualow uprawiac smile. A
        tak w ogole to sie nie rozmarzaj tylko nam swoja love story opisz! A co?!

        Pozostale Kolezanki: moze ktos inny tez chetny do napisania? Ja to jestem
        strasznie ciekawska i zawsze pytam jak sie ludzie poznaja. Wiec moze w ramach
        poznawania towarzyszek niedoli cos napiszecie?

        Aniakw: wiem Skarbie, ze masz toxo ujemne. Ja sie pytalam bardziej co
        zadecydowalas w sprawie tego lekarza odzwierzecego, czy juz sobie moze
        odpuscilas zawracanie glowy... Bo moze Ci rzeczywiscie cos znajda... Jak mawia
        moj tato - czlowiek dopoty zdrowy jest dopoki lekarza nie spotka.

        Pelegrino: jak tam tempka? U mnie raniutko 36.7. Aaaaa! Teraz to juz wszystko
        wiem smile. Bo ja taka ciekawska jestem smile.

        Hiacyntko: przypomnimy Ci twe slowa juz niebawem (co dwa dni!) smile.

        Milego, pelnego ufnosci i dobrego humoru dnia!

        Aniatje

        • wisniaa2 Re: Dzien doberek! 13.04.05, 10:09
          Jak widzisz Aniutje ja na czary wyjątkowo odporne dziewuszysko jestem, szkoda ze tylko na te dobre.....ale czaruj Aniu, czaruj w końcu musi mi skórka zmięknąć......

          Moje love story rozpoczęło sie w lecie (sierpień) 99r, miałam 20 latek i wybierałam sie z kolezanką na dyskoteczke troszke poszaleć, ale ze bylo jeszcze wczesnie wpierw zaliczyłyśmy tzw. ogródki(parasole z piwkiem na powietrzu) i tam siedział mój przyszły z dwoma kolegami, opijali zaręczyny jednego z nich. Gdy nas zobaczyli to sie zapytali czy moga się przysiąśc i tak sie zaczęło....

          A najlepsze było to, że gdy sie umówiliśmy na spotkanie, przyszliśmy na nie, na różne godziny.... hehe.....chłoptasiowi pod wpływem, sie pomyliło i przyszedł o godzine później niż ja na spotkanie,
          a ja troche poczekałam, ale ze sie nie zjawial to poszłam do kolezanki pozalić sie, ze znów trafiłam na jakiegoś beznadzieja i wyszłyśmy sobie na dwór, idziemy, patrzymy a tam ON idzie...smile))) hehehe...ale zesmy sie zdziwiły a ON jeszcze bardziej bo pomyślał ze ja jakaś walnięta jestem, ze na randke przyszłam z kolezanką a nie sama, no ale jak zesmy porozmawiali (we trójke) to sie wszystko wyjaśniło, pomyśleć ze o mały włos a byśmy sie nie spotkali i nic by nie byłowink))
          Z mężusia bardzo sie smiali jego koledzy, jak sie dowiedzieli o tym jego umówieniu na inną godzinę, bo on jest bardzo poukładany i strasznie punktualny, a tu w tak ważnej chwili dał plame, nie mogli wprost uwierzyć....
          Do dziś sie z tego śmiejemy.....

          Pa i czekamy na inne love story
          Ania wisienka

    • jennie24 :)) 13.04.05, 11:14
      Hej Dziewczyny smile
      Dzis z rana sie zerwalam zeby jeszcze wpasc pozegnac sie z mama dzis leci do Anglii. Obudzilam moja 6latke, nie wiedziala co sie dzieje, ja mowie ze pedzimy babcie pozegnac, a ona ze ok tylko ze nie wie czy nie zasnie po drodze. Pedzimy do babci, a moja corka biegnij, mamusiu, biegnij, bo Cie zmusze. No i babcia po pozegnaniu pojechala.

      Nie czuje sie jak zawsze, ale watpie zeby mi sie juz udalo. W koncu lepiej z Wami sie starac. Choc piersi mnie bola, nie tak jak przed okresem. Tempki nie podam, nie wiem gdzie mama trzyma termometr, a jeszcze nie wrocilam do domu.Wczoraj caly dzien temp byla wyzsza niz zwykle, 37. Ogolnie czuje sie oslabiona, moze to jakies przeziebienie.

      Fajnie ze sie pojawilo troche nowych Dziewczyn, naprawde ciezko nadazyc z czytaniem jak sie dzien nie zajrzy.
      Moje lovestory opisze jak bede w domku.
      Pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie
    • jennie24 Ja mam urodziny 17 maja 26 wiosen 13.04.05, 11:15
      • aniatje Re: Ja mam urodziny 17 maja 26 wiosen 13.04.05, 11:34
        Ewelina!

        Super, ze jestesmy juz dwie z maja smile.

        Musi to byc dla nas szczesliwy miesiac! smile Ty moze sie dowiesz jeszcze
        wczesniej, czego Ci za calego serducha zycze!

        Nie martw sie, mam wroci szybciej niz Ci sie wydaje wink. Czekamy niecierpliwie
        na love story wink.

        No, no! Aniu Wisienko: taki zbieg okolicznosci (ze sie i tak spotkaliscie) to
        musi byc przeznaczenie! Super!

        Pozdrawiam,

        Aniatje
        • jennie24 Re: Ja mam urodziny 17 maja 26 wiosen 13.04.05, 12:15
          No tez sie ciesze bo jakos malo nas majowych a byki to takie fajne kobitki.
          Mam wroci za 2,5 miesiaca na slub i wesele siostry. Przyjedzie z jeszcze jedna siostra i jej mezem, ktorzy mieszkaja w Anglii. W sumie to mam 4 siostry. Teraz jest fajnie jak juz jestesmy dorosle, najmlodsza wlasnie zdaje mature w tym roku, ale chyba tyluuuuuuuuu dzieci to jakos chyba bym nie chciala. Choc moja mama zawsze bardzo chciala miec duza rodzine , sama miala tylko brata, wiec pewnie nie chciala zebysmy mialy tak ona, czyli brak siostry, ktora zawsze chciala miec. My mamy nadmiar, jestesmy wszystkie bardzo rozne i rozne sa relacje miedzy nami. Ale nie jest zle smile

          A poza tym Asia jestem a to od ewelinki to nie moje, bo sie siostra po prostu nie wylogowala. A jak mnie czasem najdzie w domku to lubi zerknac na forum, choc rzadko cos pisze. Ja sie wciagnelam w Wasz-Nasz watek i jestescie kochane, ze tak chetnie sluzycie rada. Choc ja nie wiem czy to nie uzaleznienie juz powoli sie robi...

          Mama pewnie juz dojezdza do Berlina, oby nic w poietrzu zlego dzis nie wisialo
          A kysz
          • wisniaa2 Re: Ja tez skończe 26 latek tylkoze 13 pazdziernik 13.04.05, 13:04
            Jennie24 jestesmy w tym samym wieku, tylko ze ja to waga, a mój mężuś skorpionik wink ale wcale mu nie pasuje ten znak, no bynajmniej ja tak go odbieram, ale może to z miłóści (patrze przez różowe okulary..hehe...)
            Mama napewno doleci bez problemu, juz my tu poczarujemy w tym kierunku....
            daj znac jak sobie radzisz bez tak cudnego wsparcia smile))

            Aniatje no nie ze niezły ten nasz zbieg okoliczności ze sie mimo tego spotkalismy. Widocznie jestesmy sobie pisani....odpukac
            • jennie24 Re: Musze sobie dac rade :) 13.04.05, 14:25
              A najfajniej to jak juz pisalam Jakbym byla w ciazy jak mama wroci
              No i bede musiala czesciej cos ugotowac, tak to wiadomo na obiadek do mamusi

              pelegrino moze jakis przepisik z kuchni chinskiej Tak to bym zaskoczyla tesciowa
              Ale wiadomo tesciowa to nie mama
              A tempke mam 36 !!! Ale zjadlam zimny jogurt a mierze w buzi to pewnie dlatego

              wczoraj powiedzialam mezowi ze mam nadzieje ze za rok najpozniej przerzucimy
              sie na lepszy wozek, a on ze nie ma szans na zmiane samochodu heh Ci faceci
              ale jak ich tu nie kochac

              moj to byk i tez jakos nie pasuje na byka

              A my sie poznalismy tak:
              kolezanka lubi sie umawiac przez internet, stukala dugo z jakims gosciem, w
              koncu sie umowili, a on ze kolege wezmie. No to ona mnie wziela do towarzystwa.
              Miala wybrac lokal, usiadlysmy sobie pubie na 24 pietrze w hotelu w szczecinie
              i czekamy. A kolesie ze oni tu nie przyjda bo tu za drogo, ze mozemy isc do
              jakiegos ogrodka. Qrcze usmialysmy sie, ja bylam strasznie cienko ubrana
              ogrodek odpadal wiec odpuscilysmy sobie kolesi. Wypilysmy piwko i wyciagnelam
              kolezanke do innego pubu, gdzie jako mlodsze szalalysmy niezle. tu juz jakos
              nie pasowalo nam, troszke klimat ludzie mlodsi. Ale jakis koles sie przysiadl
              do mnie, gadka-szmatka nawet dobra, piwko itp. A tu kolezanka ze sie zmywa, bo
              pozno. No to ja tez. koles nalegal na telefon, jakims cudem dostal wlasciwy, bo
              czesto kitowalam i zly dawalam, a mial fajnego kolege z dlugimi wlosami, ktory
              sie kolezance spodobal. No to powiedzialam ze jak sie spotkamy to niech kolege
              wezmie dla kolezanki. Kilka spotkan bylo, okazalo sie ze facet mnie nie kreci,
              za to jego kolega bardzo fajny. No i spotykalismy sie z kolega ale na stopie
              bliskich przyjaciol. No i kiedys kolejna impreza, ja swatam ciagle kolezanke z
              tym dlugowlosym, ale gadka im nie idzie. No i jeszcze ten pierwszy sie nie chce
              odczepic. Wzielam na spotkanie kolege-prawnika, zeby miec obstawe, ale do tego
              pierwszego nic nie dociera. No wtedy wkracza los. Dlugowlosy zaprosil 2 swoich
              dobrych kolegow. Mnie prawie z nog by zwalilo, gdyby obok ten natarczywy nie
              stal, ale zobaczylam wtedy i Mojego. I tak bardzo chcialam zeby byl moj. Ale
              nawet sie nie przysiedli do nas (podobno niesmiali). Trzeba bylo dzialac,
              wzielam kolezanke i ich poszukalysmy bo jakos dlugowlosego nie sluchali no i
              piwkowali sobie przy barze.. Przeszlysmy obok nich piwko kupilysmy i mimochodem
              ze moga sie dosiasc. Powiedzieli ze za chwile. Przyszli po pewnym czasie
              usiedli, ja jako ze duzo gadam to od razu przeszlam do rzeczy. A tu ten
              natarczywiec pijany juz obok mnie mi proponuje jakies wakacje, powiedzialam ze
              jestem po rozwodzie i nie mam ochoty na nic powazniejszego. Wszystkim polki w
              kolo, ale chyba sie w koncu odczepil. Ale moj ksiaze nie za bardzo jakis taki
              do rozmowy raczej odbijal to co mowilam niz przyjmowal. Ale jak sie
              dowiedzialam ze jest do wziecia, to wierzcie mi chcialam zeby marzenia sie
              spelnialy. Bo tak mi sie spodobal. Ale jestem tez honorowa jak odbijal to
              trudno. Co to jeden na swiecie, a ja tez fajna jestem i sie cenie. Ale mu
              powiedzialam "Dla mnie facet na topie", a on "Pewnie wtopie". Wkurzylam sie, bo
              ja tu sie produkuje,a on taki. No nic pojechalysmy z kolezanka do domu.
              Ale jeszcze bylo kilka spotkan. Dlugowlosy stal sie mi bliskim przyjacielem, no
              i wybralismy sie do domku jego rodzicow na wsi cala paczka. Ale nie myslcie ze
              tu mi szlo lepiej. Gralismy w kanaste, ja w parze z kolega przeciwko
              dlugowlosemu i Mojemu. No i czasem cos nam sie mieszalo, ze nawet mnie
              pokrzyczeli przeciwnicy. Ale wygralismy. Dlugowlosy nie mogl przezyc uznal ze
              oszukaiwalam. A to przeciez nie celowo. Oczywiscie "atakowalam"swojego juz
              delikatniej niz wczesniej, no i nitki, wrocilismy z wakacji. Potem ja
              wyjechalam do siostry na 2tyg no i chlopaki beze mnie sobie szaleli. A w
              miedzyczasie jakas mloda mojego wyhaczyla no i wyjechalam nie wiedzac czy jak
              wroce to jeszcze bedzie do wziecia. Ryzyk-fizyk. Bylo troche sms, telefonow. No
              i w koncu wrocilam. Wiedzialam tylko ze mloda tez walczy. To od Dlugowlosego.
              Ale po moim powrocie stwierdzilam, ze daje sobie spokoj, i duzo czasu spedzalam
              z Dlugowlosym. Ale co rusz jakies wypady ,to jeszcze Moj tez sie zjawial. Ale
              ja juz odpuscilam. Bylo tylko wpatrywanie sie w siebie. Qrcze w pubie po pol
              godziny patrzylismy sobie w oczy , no i kto wygra, oczywiscie nie z milosci. A
              oczy to mam piekne, moj Tez wiec moglismy non stop. No i stalo sie ze
              Dlugowlosy sie zakochal we mnie no i on sie sie zwierzal mojemu juz jak
              wyjechalam. NO i znow byl wypad wakacyjny. I tu juz Moj sie rozpuscil. Niestey
              domek byl dlugowlosego i gospodarzowi zlamalismy serce, wiec impreza nie byla
              za fajna, czasami az dramatyczna. Poszlismy kiedys z Moim do wsi po chleb, na
              piwko przy okazji. No i pani sprzedawczyni powiedziala zeby zona chleb wziela.
              To byl znak ze juz sie nie rozstaniemy. "Zono wez chleb", qrcze nie zapomne.
              Jeszcze chyba jakies po drodze byly przeszkody, no w koncu dlugowlosy byl
              kolega Mojego, ale serce nie sluga.
              A po 3 miesiacach od tego wypadu uslyszalam Kocham Cie Zono, ja nie chcialam
              tego mowic pierwsza, bo jak dla mnie to On od poczatku byl oporny. I nieraz mu
              to wypominalam, juz teraz nie. A on mi ze nie chcial koledze w parade wejsc. No
              i jak tu go nie kochac. No bo czasem na uczelnie to na zmiane przychodzili,
              chcialam sie przyjaznic z Dlugowlosym, ale on nie umial.A szkoda bo super z
              niego facet tez byl.
              Przepraszam za dluuugie nudzenie, ale jak sie rozgadam/rozpisze to nie wiem
              kiedy skonczyc. Mam to po tacie.

              no piszcie swoje love story!!! ja czytam wszystkie posty i ciesze sie jak jest
              ich jak najwiecej

              • jennie24 Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 14:29
                A teraz mam tempke 36,9 Rosnij rosnij i sie utrzymuj i ma byc dzidzia

                Wybaczcie ze taki dluuuuugi moj post ale nawet nie wiedzialam ze mi tyle
                wyjdzie a dosc szybko idzie mi pisanie na kompie. Nie wyrzucajcie mnie stad za
                dlugosc wypowiedzi obiecuje ze juz nie bedzie takich dlugich

                Ma ktoras jakies objawy ze moze bedzie fasolka???
                • pelegrino Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 14:50
                  Rety, jennie, niezła jesteśsmile)))) W połowie sie co prawda pogubiłam, ale zaraz sobie to wszystko jeszcze raz na spokojnie rozpracujęsmile))
                  Chętnie podrzucę jakis wypróbowany przepisik, gotowanie, zwłaszcza chińska kuchnia to mój "konik"smile)) Chcesz jeden przepis, czy skomponowac Ci menu na cały obiadsmile?
                  • jennie24 Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 14:58
                    No bo kolo mnie to czasem az za wielu facetow sie krecilo ale reszte opisze
                    innym razem bo mnie wywalicie. No bo na tym wyjezdzie nie bylo jeszcze calusa a
                    pierwszy byl w czolo. Teraz jak maz wychodzi do pracy to go caluje w czolo, tak
                    jakos nam sie utrwalilo.
                    Cale menu , tesciowie uwielbiaja chinskie, nieraz cala rodzina ze strony Mojego
                    sie wybieramy do restauracji a jakbym ich tak zaskoczyla to hoho. Niedlugo moj
                    ma urodziny, 20 kwietnia to moze cos od Ciebie przyrzadze.
                    Ja robie niezle ciasta, tesc jest lasuchem i mowi ze za same ciasta mozna sie
                    we mnie zakochac.
                    • pelegrino Re: Wybaczcie ze az tyle mi wyszlo 13.04.05, 15:03
                      jennie
                      Ok, cos wymyślę, wyślę Ci w mailu, żeby nie zaśmiecać forum, bo to trochę miejsca zajmiesmile Nie jesteście wegetarianami?
            • pelegrino Re: Ja tez skończe 26 latek tylkoze 13 pazdzierni 13.04.05, 14:40
              A ja w tym roku skończyłam juz 28uncertain i jestem Rybkąsmile
              Wczoraj wieczorem sięgałam po coś do szafki kuchennej, wiszącej, i wywaliłam sobie na głowę pół kg cukru pudru, rozsypał sie po całej kuchni, całe pomieszczenie i mnie spowiła na dłuższą chwilę gęsta chmura pudrusmile)) Aż sie zaczęłam ksztusićsmile myślałam, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmachbig_grin

              aniatje
              tempkę mierzyłamsmile Nawet w nocy mi się śniło, że ją mierzęsmile)) Trzy razy ją mierzyłam we śniesmile Zmierzyłam wkońcu w ustach, choć rzeczywiście jakoś niewygodnie trzyma się termometr...najpierw trzymałam go między językiem i podniebieniem, potem z boku, przy policzku, wytrzymałam tylko 7 minut, ale to chyba wystarczy (?)... Tempka 36,6, właściwie troche bez sensu ją mierzyć, skoro ten cykl był "stracony", ale chcę się przyzwyczaić do mierzenia, zeby potem nie zapominaćsmile
              Pozdrawiamsmile)
              • jennie24 37,2 moze beda z tego ludzie ;) 13.04.05, 14:48
                Mam siostre rybke i z nia mi sie dobrze uklada smile

                Pelegrino a jak u Ciebie kuchnia chinska? A Twoj Maz lubi Twoja kuchnie? A moze
                termometr elektroniczny, dla mnie ekstra. Tylko ciagle mnie sie dziecko pyta,
                czy nie nudzi mi sie mierzyc i mierzyc. Nie chce siostry ani brata, chce
                bliznaczke. Nie ma szans.
                • pelegrino Re: 37,2 moze beda z tego ludzie ;) 13.04.05, 15:01
                  Pewnie, że lubi moją kuchnięsmile)) Spróbowałby nie lubić:/// Czasem tylko coś mi nie wyjdzie, raz przesadziłam z papryczką chili, nic nie powiedział, tylko otworzył szeroko okno i zaczął głęboko oddychać, a muszę zaznaczyć, że on jest do ostrych przypraw przyzwyczajonysmile). Raz, dla odmiany, poprosił o coś z kuchni rosyjskiej, tak z ciekawości, chciał sie przekonac co jedzą Rosjanie. Zdrobiłam rybę faszerowaną kaszą, pierogi z wątróbką i grzyby duszone w śmietanie... Tylko że Miś nie przepada za rybamisad Powiedział(to miał być żart:///): "biedni Ci Rosjanie, że muszą jeść takie rzeczy" Wyobrażancie sobie?????!!!! A ja przez kilka godzin skrobałam te przeklętą rybę, mialam łuski we włosach, w oczach, za kołnierzem, oto męska wdzięczność i takt. Oczywiście zaraz się rozryczałam, a on się dopiero wtedy zreflektował, ze jego "żart" był mało śmieszny, zaczął mnie pocieszać, w końcu nieźle nawet na tym wyszłam, bo wszystko skończyło się przytulankiemsmile))) Ale zazwyczaj robię chińszczyzne, czasem kuchnię śródziemnomorską, czasem coś z naszej rodzimej kuchni... Rosyjskiej kuchni na pewno nie będe już uskuteczniaćsmile)
                  • pati5 Re: Jenni ty to masz wenę 13.04.05, 18:07
                    Matko kochana. Jenny Pogubiłam się w połowie, więc musiałam wrócić do początku.
                    Niezła jesteś. Może powinnaś być dziennikarką, albo redaktorką. tak w ogóle to
                    napisz czym się zajmujesz, bo moze ty się z powołaniem minęłaś???????????

                    Ja mojego mężusia poznałam jak miałam 17 lat na disco smile))))))). Omotałam go i
                    tak jest do dziś. Nic się nie wyszalałam, cosmile)))))) Ale za to z dnia na dzień
                    kocham go coraz bardziej.Tak w ogóle to ja się chyba od was uzależniłam.
                    Pierwsze co robię jak wracam z pracy to włączam komputer.Mój mężul to się drze,
                    że mogłabym chociaż ręce umyć. kiedys dostałam takiego maila pt. "Wszyscy tak
                    skończymy", gdzie grupka ludzi siedzi w kółeczku na terapi. jeden z uczestników
                    spotkania zaczyna słowami: "Mam na imię Larry, otwieram moja poczte
                    elektroniczną 200-300 razy dziennie". Myślę, że kiedyś utworzymy taka grupę "
                    Mam na imię pati, wchodzę na forum 200-300 razy dziennie"
                    hihihihihismile))))))))))) Co wy na to?

                    Ach!!! Przyznam się, że strasznie mi tu z wami fajnie, wygadać się można,
                    poczytać o waszych problemach, i rymów można się nauczyćsmile))
                    Wisienko głowa do góry.
                    Pozdrawiam was wszystkie, zaglądnę później.
                    • jennie24 Re: Hej Mam na imie Jennie... 13.04.05, 19:23
                      Hej Mam na imie Jennie zagladam na forum ile moge. Dzisiejszy dzien zawalilam
                      bo czekalam na Wasze wpisy smile
                      No ale obiad zrobilam, zapisalam dziecko do przedszkola, przechodzilam 2 razy
                      przez plot a moja coreczka przez dziure w plocie. Ale sie uzaleznilam.To dobrze
                      ze umiem to napisac.
                      Pati My zalozymy kiedys grupe "nazywam sie Jennie nie mam problemow, nie musze
                      pisac na forum w kazdej chwili moge przestac, mam laptopa przy sobie bo a nuz
                      pelgrino mi przepis przysle. Witam wszystkich."
                      Pati strasznie sie usmialam z Twojego posta. Dobrze ze maz na basen zostal
                      wygnany, bo by mnie specjalisty wyslal.
                      A opis pokrecony bo nie uzywalam imion, a nie chcialam uzywac koles 1 koles2
                      Z powolaniem to na kazdym kroku sie mijam, ostatnio maz mi przedszkole wmawial,
                      bo podejscie do dzieci mam. Mama to by mnie na cukiernika dala, pieke ciasta na
                      swieta i roznosze po rodzinie. A z wyksztalcenia i zamilowania zajmuje sie
                      jakoscia (ISO i to co da sie polaczyc z jakoscia produktow i uslug), choc moje
                      doswiadczenia zawodowe wykazuja, ze firmy traktuja certyfikaty jako medale, a
                      nie sposob na dobre funkcjonowanie. Takze na razie siedze w domu, nie musze
                      pracowac w miejscu w ktorym ISO to farsa. Bo mnie to wkurza, jak jakis gosciu
                      nade mna kierownik nie dosc ze komputera obsluzyc nie umie, udaje ze sie zna i
                      jeszcze kaleczy idee jakosci. Jakis czas temu odwalalam robote za goscia, ktory
                      zgarnal kase za cos co jak zobaczylam to wysmialam i zmienilam od poczatku do
                      konca. Ja dostalam grosze, wiec szkoda nawet gadac. Mysle o doktoracie, bo wole
                      miec do czynienia z fachowcami, a nie z facetami ktorzy po jakims szkoleniu
                      uwazaja sie za ekpertow i jeszcze mowia do mnie sloneczko. Mialam szefa
                      szowiniste, ktory uwazal ze nie widzi kobiety w roli pelnomocnika ds. jakosci,
                      ale robote taka moglam odwalac.
                      Wole dzidzie. Na cala reszte bedzie czas.

                      A dobrze mi ida tez zakupy, az rodzina sie ze mnie smieje.
                      • pelegrino Re: Hej Mam na imie Jennie... 13.04.05, 19:40
                        Hej, mam na imię Pelegrino. Staram się ograniczać do trzech wizyt na forum dziennie. Nie zawsze się udaje. Moim marzeniem jest móc otworzyć kompa tylko dwa razy dziennie: rano i wieczorem.
                        wink))))) Myslę, że niebawem będe tez uzależniona od mierzenia tempkismile
                        Dziewczyny, wybrałam kilka przepisów dla mięsożerców i nie tylkosmile Najpóźniej jutro je wstukam, trochę tego jestsmile Potem wyślę wszystkim, które będą chciały, nie wiem, jak to technicznie rozwiązać, myslałam, żeby poprostu wpisać wasze forumowe adresy i wysłać wszystkim to samo...
                        • jennie24 Re: Hej Mam na imie Jennie... 13.04.05, 19:54
                          pewnie mi mozesz na jennie24
                          mozesz otworzyc 2 razy dziennie i nie zamykac
                          ja zamykam laptopa zeby maz mi nie czytal jak plotkuje z kolezankami to tez nie
                          slucha, a jak z moja siostra rybka, to on po prostu nie moze nas sluchac, bo mu
                          uszy pekaja

                          a skad masz te przepisy? tyljo nie dawaj nam jakis gazetowych, co nie wychodza
                          ja prosze o twoje sprawdzone wink
                          wiem na pewno sa niezle tak lubie pomarudzic
                          qrka mam 37,4
                          nie za duzo???
                          • pelegrino Re: Hej Mam na imie Jennie... 14.04.05, 00:30
                            Wyślę tylko sprawdzone i wielokrotnie przeze mnie wypróbowane na rodzince i znajomychsmile Spokojna główkawink)
                      • aniatje Re: Hej Mam na imie Ania... 13.04.05, 21:02
                        smile ja tez jestem uzalezniona smile. W pracy zerkam po sto razy, a teraz to nawet w
                        domu! Komputer mam w domu koszmarny, wiec wiecj klne niz czytam, no ale coz smile.
                        Niedlugo sie dorobimy laptopka i stalego lacza to bedzie lepiej (do tej pory
                        uwazalam, ze nam nie potrzebe takie dziadotwo w domu - zmienilo mi sie wink).

                        No widzisz Jennie! Mama dojechala i szybciutko wroci, a my tu tymczasem ludzi
                        fajnych poznajemy, mistrzyniami kuchni sie stajemy, super kuszacymi kochankami
                        i swiadomymi mamusiami! Znwou mnie na poezje wzielo!

                        Juz lepiej koncze i do meza sobie pojde bo mi juz szczesliwie z polskiego
                        powrocil smile.

                        Buziaki i dobranocki,

                        Ania
            • jennie24 Re: Dzieki za czary 13.04.05, 19:28
              Mama juz na miejscu w Preston.
    • m_oleczek Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 19:35
      Czesć dziewczyny!Wisienko- u Ciebie już chyba niedługo coś bedzie wiadomo!
      z innymi dziewczynami muszę się zapoznać. mam nadzieję ,że będę nadążać. Panuje
      między Wami ciepła i przyjazna atmosfera,jakbyście się wszystkie
      znały "naprawdę".to jest wspaniałe.
      Ja mam urodziny 12 marca,za to przede mną imieniny (26 kwiecień).
      dziewczyny wszystkim tym, które już świętowały życzę zafasolkowania i
      oczywiście sto lat. Pozdrawiam
      • jennie24 Re: Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 19:47
        U nas zawsze jest milo smile
        m_oleczek dobrze ze cos skrobnelas bo niedlugo mi dostepu dziewczyny zabronia.
        A moze napiszesz swoje love story, chetnie przeczytam pewnie nie tylko ja

        W sumie tak jak czytam to nasze starania trzeba zmienic na jakis inny temat, a
        moze faktycznie jak sie oderwiemy od jaki dzien, jaka tempka, jak tam
        zolnierzyki, to sie nawet nie spostrzezemy a tu fasolka za fasolka

        ja mam 37 C, i fajnie by bylo jakby dzidzia do mnie przyszla
        znajac zycie wpadnie @, a moze nie...
        dzis caly dzien siedzialam, martwilam sie o lot mamy i siostry ale juz w porzo
        sa na miejscu.
        • jennie24 Re: Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 19:57
          juz sie zegnam na dzis bo moj Grzes zaraz z basenu wroci
          kolorowych snow i mnostwa wpisow zebym jutro miala co czytac

          no moze zerkne, jak bedzie sie szykowal wieczorem... ale nie jestem uzalezniona
          tylko ciekawska
          pa wszystkim
          • zanetastocka Re: Dziękuję za miłe powitanie!!! 13.04.05, 20:01
            No a ja dziś 2 dc, leci i leci sad
            Dobrze że te miesiączki nie są bolesne bo bym chyba zwariowała sad

            Kurczę nawet nie mam za bardzo o czym pisać jak sie na razie nie staram.
            Ale za wszystkie które już p[odjęły starania trzymam kciuki.

            Żaneta.
            • jennie24 zanetko a lovestory??? 13.04.05, 20:03
              • zanetastocka Re: zanetko a lovestory??? 13.04.05, 21:43
                A jakie tam love storysmile

                Poznaliśmy się tak:
                Koleżanka z klasy chodziła z jego bardzo dobrym kolegą, którego raczyłam
                poznać. Najlepsze z tego wszystkiego było to, że miałam z nim więcej tematów do
                rozmowy niż moja koleżanka w efekcie czego owy chłopak zaczął zmieniać kierunek
                uczuć na mnie wink No a ja jakoś nie widziałam w nim kandydata na chłopaka, fajny
                był ale coś mi nie pasowało.
                Często do mnie przychodził i któregoś dnia poznał mnie z moim mężem, do którego
                zapałałam uczuciem od razu. Kolega się obraził lecz na szczęście jakoś udało mi
                sie ściągnąć uwagę męża bo inaczej to kto wie? Zresztą zaimponowałam mu tym, że
                jako pierwsza z dziewczyn, które poznał zaproponowałam mu książkę do poczytania
                a nie rzucałam mu się na szyję smile
                W międzyczasie naszego "koleżeństwa" przypałętał się jego następny kolega,
                który zamęczał mnie telefonami. Ale i jemu odmówiłam, więc był mó monsz i jego
                dwaj obrażeni na mnie koledzy smile Oj, co ja sie musiałam nabiegać aby on
                zajarzył o co mi chodzi (bo oczywiście próbowałam to tak zrobić , że to niby on
                za mną lata), w sumie to 2 miesiące za nim biegałam, bo tylko na mieście mogłam
                go spotkać. Pamiętam, że troszkę go ten telefoniczny wielbiciel próbował
                buntować, ale na szczęście mu to nie wyszło. No i w końcu mój monsz zajarzył o
                co chodzi i zaczęliśmy się spotykać. Po 5 latach pobraliśmy się a teraz leci
                nam 9 rok razem (czyli jak sie znamy).

                Żaneta.
              • ankaiw lovestory??? 13.04.05, 22:17
                Hej babeczki.
                Było co dziś poczytać, a było.... smile))
                janie - jesteś wielkia smile)
                aniatje - po namowach męża zdecydowałam, że pójdę jednak do tego specjalisty,
                skoro termin zaklepany. Ale podzielam zdanie Twego taty w 100%. Mam nadzieję,
                że ten spec będzie znał się na rzeczy i nie przypisze mi z niepewności jakiejś
                kuracji. Właściwie idę do niego bez większego przekonania... może się boję, że
                weźmie i co w cholerę wynajdzie???? Zobaczymy co będzie. Trzymajcie w każdym
                razie kciuki.
                W ogóle jestem dobita po całym dniu. Już mi tak dzieciaki dziś dały się we
                znaki, że czasami mam wrażenie, że one nie nadają się do szkoły publicznej uncertain//
                VI klasa, dostają ochrzan za to, że jestem winna tego, że ich nie było i nie
                odrobili pracy domowej. Suszę im głowę ambicjonalnie, jacy to już są dorośli i
                powinni byc odpowiedzialni za swoje czyny, a tu koleś wyciąga ... pęk
                śrubokrętów!!!! Boże, dobrze, że mnie jeden z uczniów wyręczył, nazywając go
                półgłówkiem (w moim mniemaniu i tak delikatne określenie), bo bym go chyba
                powiesiła, a te śrubokręty wetknęła w... Środy zazwyczaj są ciężkie do
                strawienia uncertain/ No, ale już z górki smile
                Co do lovestory...... Mhm, u mnie było całkiem banalnie. Po raz pierwszy
                spotkaliśmy się na 8 lat temu i tylko tyle, że się ujrzeliśmy, bo nawet się nie
                zapoznaliśmy smile Mieliśmy wspólne koleżanki. Ja z nimi uczyłam się w
                podstawówce, później w ogólniaku, On z nimi studiował. I przez ten cały czas
                nie poznaliśmy się, właściwie nie istnieliśmy dla siebie W 2002 na jednym z
                zakrapianych (gin(?) smile) spotkań (mnie oczywista nie było), zapytał naszą
                koleżankę czy ma jakąś fajną dziewczynę , która nadawałaby się na żonę, bo on
                szuka własnie żony. Ona - po pewnym czasie jak się okazało potem - stwierdziła,
                że tak, ma - choć na początku utrzymywała, że nie smile) Więc się zgadali, że
                trzeba nas umówić. Koleżanka nas umawiała dość długo, bo wiecznie komuś termin
                nie pasował. No, ale żeśmy się wkońcu spotakli. Jak przystało na swatanie, były
                nasze obie koleżanki + jedna z nich z mężem smile) Posiedzieliśmy sobie, później
                koleżanki poszły, więc zostaliśmy sami. Gadaliśy, piliśmy piwo, gadaliśmy i tak
                czas zleciał. Po spotkaniu, mój przyszły mąż smile odprowadził mnie do domu,
                podzięował za mile spędzony wieczór i ............... poszedł. Boże nigdy nie
                czułam się tak dziwnie. Niby wszystko ok, a facet nie poprosił nawet o numer
                telefonu smile) Przełknęłam gulę i postanowiła zapomnieć. Tymbardziej, że nawet
                koleżanka za bardzo nie wypytywała. Uznałam wię, że nie przypadliśmy sobie do
                gustu. Po tygodniu zadzwonił tel. nie zdążyłam odebrać. Nie mam zwyczaju
                oddzwaniać na nieznane mi numery, ale tym razem - po raz pierwszy w życiu -
                oddzwoniłam i połączyłam sie właśnie z Dużym Misiem. I teraz w wielkim
                skrócie... Umówilismy się na wieczór i tak już zostało... Zaczęliśmy się
                spotykać, po niespełna 3 mies. mieszkalismy razem, a po roku wzięlismy ślub. W
                tym roku w sierpniu będziemy obchodzić drugą rocznicę ślubu, a jutro urodziny
                naszego Miśka Przytulasa. W maju miną 3 lata jak się znamy,a mam wrażenie, że
                znamy sie wieczność. Jest cudownie, pomimo różnych spięć. Ale nawet zwykłą
                prozę życia można zabarwić odrobiną poezji smile))
                uffffff ja to się chyba dopiero rozpisałam smile)))
                kończę smile))
                pozdrawiam
                anka
                • ankaiw Re: lovestory??? 13.04.05, 22:22
                  hi, hi, hi, hi za długo pisałam - lovestory zostało zreferowane mężowi, bo nie
                  mógł zdzierżyć co jak tak długo klepię w te klawisze, był ciekaw. A mówią, że
                  ciekawość to babski przywilejsmile)
                  anka
                  • pelegrino Re: lovestory??? 14.04.05, 00:42
                    Serdeczne życzenia dla małego Misia Przytulasa!smile
                    • ankaiw Re: lovestory??? 14.04.05, 08:54
                      Dziękuję w imieniu Przytulasa. Kiedy nie śpi trudno napisać coś więcej. A jakoś
                      się dziecię zaparło i spać nie chce smile)))) Dziś mamy odebrać książęczkę, której
                      bohaterem będzie własnie nasz Groszek, a akcja rozgrywać sie bedzie w naszym
                      mieście. Ciekawa jestem jak to będzie wyglądać. Znalazłam w necie taką stronę
                      firmy, gdzie można zamawiać książki do których samemu dobiera się bohaterów. Z
                      reguły są to dziecięce tytuły, choć widziłam chyba też kamasutrę. No nic,
                      później podzielę się z Wami wrażeniami smile))
                      anka
                • habby Re: lovestory??? 14.04.05, 09:40
                  Ankaiw piękna historia!! Ja też mam w sierpniu drugą rocznicę!! Ale zbiego
                  okoliczności, coś czuje, że coraz więcej mnie z Wami łączy hihihi...
                  Buziaki!!
                  ps. Ja też jestem uzależniona od tego forum, no nie umię po prostu nie
                  zaglądać!!
    • m_oleczek Re:moje lovestory........ 14.04.05, 09:56
      Poszłam z kolezanką na wagary. Niedaleko budy była łączka za kioskiem.Po jakimś
      czasie za ten właśnie kiosk przyszło z 5 chłopaków na fajkę.Nagle jeden z nich
      podchodzi do nas przedstawia się no i gadka szmatka.Zabujałam się wnim od
      pierwszej chwili. Gdy już musieliśmy wracać odważyłam się i zaproponowałam
      spotkanie na drugi dzięń o tej samej porze. Zgodził się ale najgorsze było
      to ,że nie wiedziałam czy ja mu się podobam czy moze moja koleżanka. Na drugi
      dzień uciekłam z lekcji (kumpela nie chciała ),no i przyszedł. Kurcze
      dziewczyny jakie to było zajefajne uczucie, nie całowaliśmy się ,nie
      trzymaliśmy za ręce po prostu szliśmy blisko siebie i flirtowaliśmy, a ja
      marzyłam ,żeby chociaż otrzec się o niego. I tak z Maćkiem jesteśmy już 5 lat
      (21 sierpnia 6) po ślubie. A jeszcze dodam, że wtwdy podszedł do nas ,bo
      załozył się z kumplami o piwo,że podejdzie i zagada. Jestem szczęśliwa w swoim
      małżeństwie, ale nikt mi nie powie,że życie to je bajka!
      • jennie24 Re:moje lovestory........ 14.04.05, 10:31
        m_oleczek wagary no ladnie, ale jak widac bylo warto smile
        zaneta i ankaiw wiecie wieczorem czytalam i strasznie sie smialam z waszych
        opowiesci, az maz znad kompa glowe podniosl i zapytal "Forum?.."
        ania no ze tez nie dal Ci telefonu, dziwne
        oj zanetko mi tez kolesie po drodze krzyzowali drogi moj Grzes mial konkurencje
        i to spora, ale nie wiedzial ze dla mnie tylko on sie liczy

        a w kamasutrze moze podam moje i meza imiona fajny prezent by byl
        napisz cos wiecej albo podaj namiary na te ksiazeczki

        A ja bardzo czesto mysle ze zycie to bajka, naprawde szczesciara ze mnie

        tempka 36,9 no sama nie wiem
        cos mi sie zdaje moj podczytuje forum w pracy bo wczoraj mnie sie pytal jak
        moje zdrowie,a jak wrocil to czy jestem w ciazy. JA oczywiscie ze raczej nie,
        nie chcialabym zapeszyc, ale ta tempka daje mi nadzieje.

        agula jak u Ciebie bylo z tempka???
        • pelegrino Re:moje lovestory........ 14.04.05, 11:12
          ankaiw
          podasz namiary na te książeczki? To musi być fajna sprawasmile

          Dziś poraz drugi mierzyłam tempkę, 36,8, o dwie kreseczki więcej niż wczoraj. Mierzyłam godzine później niz wczoraj, czy to dlatego jest wyższa? Czy przed @ powinna rosnąć (22dc)?? Zaznaczam, że na 100% nie jestem w ciązy...
          Mnie się wydaje czasem, że życie to bajka, tylko nie dla dzieci, a czasem, ze to film przygodowysmile
          aniatje
          fantastyczne przepisy i wydają się nieskomplkowane, dziękismile Zawsze chciałam zrobić królika, tylko nie wiedziałam jaksmileA czy zamiast puree można podac podsmażone talarki ziemniaków? czy zamiast ziemniaków pasuje cos innego? Kasza?
          Czy oprócz aniatje i jennie któras ma jesze ochotę na moje przepisy? Bo będę wysyłać mailem na Wasze forumowe adresywink)
          Pozdrawiam
          • aniatje Re:moje lovestory........ 14.04.05, 11:42
            Hej, hej!

            Podpisalismy rano umowe wstepna i dalismy zaliczke na nasz kawaleczek
            Belgii!!!! Youpi!!!

            Agula 39: rzeczywiscie konowal, nie martw sie, za tydzien powinnien byc juz z
            powrotem Twoj staly lekarz.

            Aniakw: Sto lat dla Twojego Sloneczka + zacisniete kciuki, ze ten odzwierzecy
            jednak nic nie znajdzie smile.

            Pelegrion ja tez mierzylam: 36.3, u mnie spada... obie potrawy mozna podawac z
            czym lubisz, tutaj tak to sie serwuje, ale ja robilam juz wersje z kasza i
            peczakiem.

            Konczy bo sie sporo spoznilam przez te umowe, wiec musze troche popracowac
            przed obiadkiem smile.

            Buziaki,

            Ania
            • jennie24 Re:moje lovestory........ 14.04.05, 12:02
              pelgerino czekam na przepisy smile wczoraj kolesie z pracy mojego Meza
              chinszczyzne zamawiali,
              chyba grzes niebawem poucztuje bo pelegriny potraw sprobuje

              musze isc z dziecmi na dwor, moja coreczka ma dzis goscia- ciocie 6latke
              • habby Re:moje lovestory........ 14.04.05, 12:56
                Hejo!! Pelargino jakbyś mogła uwzględnic mnie na swojej liście adresowj z
                przepisami byłabym wdzięczna!!
                Pozdrawiam!!
                • pelegrino Re:moje lovestory........ 14.04.05, 16:00

                  Jasne, habbysmile Już prawie skończyłam, jeszcze tylko jedna potrawa mi została, tylko muszę sie niestety oderwać na jakiś czas od kompa, ale dziś na pewno Wam je wyślęsmile Skomponowałam specjalnie dla Was cały obiad z kilku dańsmile
                • wisniaa2 Re: ja mam na imie Ania i NIE JESTEM uzalezniona 14.04.05, 16:04
                  absolutnie nie!!! wink Tylko sobie tak zaglądam i to wcale nie często zaledwie kilka razy dziennie wink

                  Pelegrino
                  ja oczywiście też sie zapisuje,na liste oczekujących, na mniamniuśne przepisiki
                  mniam mniam mniam mmmmm.......wink

                  Ankaiw
                  trzymam kciuczki az paluszki bolą.....powodzenia u specjalisty, aaa... no i zaciekawiłaś mnie tą książką, a możesz przesłać adres tej stronki, cosik widze ze nie tylko mnie to interesujesmile)))

                  Jannie niezła opowieść ..........aaaaleeee dłuuuugaaachna wink lecz ja oczywiście przeczytałam całą z zapartym tchem, w końcu to love story, no nie? wink

                  Habby
                  Ja tez mam w sierpniu rocznice i na dodatek tez drugą, fajny zbieg okoliczności prawdasmile))))zupełnie jakbysmy sie zmówiły hehe

                  Aniatje - gratuluje podpisania umowy,będziesz miała swój kawałek Belgii.....super!!!!!

                  No dobra spadam kochaniutkie, bo ide do baru z kolezaneczką na ploteczki i musze sie wypindrować wink))))) a co, mezatki tez mogą na wyjsciu super wygladac!
                  Papa duzo słonka
                  Ania wisienka
                  • wisniaa2 Re: do M Oleczek 14.04.05, 16:08
                    Czesc M Oleczek
                    Jak sie czujesz? U mnie @ sie zjawiła wczoraj tj. wtorek, niestetysad((
                    Pisałam o tym pod wczorajszą datą, bedziesz musiała poszukać, może znajdziesz w tym gąszczu postów smile))

                    Pozdrawiam Cie cieplutko pa Ania wisienka
          • zanetastocka Re:moje lovestory........ 14.04.05, 16:54
            Pelegrinko, tempka rośnie po owulacji, u mnie zawsz w granicach 36,9 - 37,3, a
            tak 2 dni przed @ spada do 36,7 czy 36,6. Szkoda, że nie mogę wam pokazać
            wykresy do interpretacji wyników temp. sad

            Żaneta
        • agula39 moja tempka 14.04.05, 21:18
          raczej w normie, ani razu nie przekroczyła 37
    • jennie24 :) 14.04.05, 17:30
      Ja dzis mam przedszkole w domu Moja cora, jej mala ciocia i siostrzeniec-8 lat.
      Dopoki nie bylo chlopaka to byl spokoj, a teraz urwanie glowy i halasy ze ojej.

      A do mojego lovestory dodam krotko, ze z tego wyjazdu jako para nie wrocilismy.
      Mielismy wyjechac do Zakopanego jeszcze, tym razem bez dlugowlosego, bo psul
      klimat i fochy strzelal. Ale moj tata mial zawal i z wyjazdu wyszly nitki. Tata
      wyszedl z choroby, bo jest bardzo wysportowany.
      Po powrocie jakies odwiedziny, ale tez z kolega nie sam moj Grzes sie pojawil,
      przywiozl mi plyte ktora przezywalam na wyjezdzie. Ale nie bylo calusa!!!!
      jeszcze zadnego Po kilku dniach byla impreza pozagnalna dla jakiegos kolesia,
      ktory szedl do wojska. ja poszlam z dlugowlosym, a reszta chlopakow miala
      przyjsc po wiekszym piciu. Siedzialam w lokalu i dolowalam sie , ze przeciez
      oni sie zaleja i nikt nie przyjdzie, ale Dlugowlosy mowil, ze Grzes jak
      powiedzial ze bedzie to przyjdzie. Ja juz humor mialam skopany i chcialam
      jechac do domu. Ale kolo 22 przyszedl moj Grzes. Humor od razu mi sie poprawil.
      No trzezwy to nie byl, ale i tak trzymal sie najlepiej ze wszystkich. Przyszlo
      9 facetow no i ja jedna bylam z nimi. Znalazlo sie dwoch dodatkowych
      adoratorow, a jeden byl znany z tego, ze niezle mu szlo sprzatanie dziewczyn
      sprzed nosa kolegi. No i duzo ze mna rozmawial, a moj Grzes sie tylko patrzyl.
      Z innym jeszcze tanczylam, tak mna wywijal ze wlosami zamiatalam podloge.
      Mialam dosc tancow, i mimochodem powiedzialam Grzesiowi zeby mnie ratowal. A on
      sie patrzyl jak tancze, gadam z innymi i piwkowal. No nic gadam dalej z tym
      natretnym, chce sie umawiac, czepil sie strasznie. Co chwila chcial ze mna
      tanczyc, w koncu Grzes stanal obok mnie i sie gapilismy na siebie i nic sie juz
      nie liczylo. A tez natret ciagle do mnie. A moj slodki Grzesio "Znajdz sobie
      inna, ona jest juz zajeta". Po prostu sie przestraszyl konkurencji i wizji ze
      mnie straci. A ja tych slow nie zapomne do konca zycia. Przetanczylismy 4
      godziny, jakos wszystkie piosenki pasowaly na przytulane tance. No i nasze
      spotkanie zakonczylo sie w lokalu pocalunkiem w czolo od mojego ksiecia. A to
      bylo 30 wrzesnia. 3 pazdziernika moj kochany wpadl do mnie na uczelnie, zeby
      mnie odwiezc do domu, pocalowalam go w usteczka, i tylko tyle.
      Pojechalismy do mnie i tu wreszcie jakos w koncu udalo nam sie pocalowac tak
      jak chcialam. 2 lata pozniej Grzesio mi sie oswiadczyl 3pazdziernika. A z
      kazdym dniem kocham go coraz bardziej.

      tempke mam rozna 36,8 37,1 i zaczynam sie zalamywac ze znow nitki, bo pewnie i
      tak spadnie, a ja tak chce byc w ciazy a ta tempka taka skaczaca
      dzieciaki na dworze wiec Wam skrobnelam i znow duzo wyszlo
      niedlugo bede pisac smutne posty sad
      dzis moj Grzes u dentysty wiec poczytam co tam piszecie Kochane Forumkolezanki
      • aniatje Jennie! 14.04.05, 17:37
        Nie martw sie: jestesmy tu tez na smutne chwile. Mocno jednak wierze, ze sie
        wszystko jak najlepiej ulozy po Twojej mysli!

        Trzymam kciuki i pozdrawiam,

        Ania
        • jennie24 Re: Dzieki aniatje 14.04.05, 17:45
          Dzieki ze tu jestescie
          No i dzieki za przepisy, ja tez niebawem skrobne jakis przepis, choc sama
          wymyslam potrawy i nie zaawsze wychodzi to co bym chciala, ale Maz wcina
          wszystko

          Przed chwila czytalam kolejny post o poronieniu, to bardzo smutne czlowiek sie
          cieszy ze sie udalo , a po kilku tygodniach... szkoda gadac co wtedy sie czuje

          Dzis bylam z dziewczynkami na dworze obok siedziala mama z wozkiem, qrka
          przydaloby sie juz takie malenstwo, choc ciaze bardzo dobrze znosilam i dobrze
          wspominam porod. A ostatnio od siostry meza 2letnia Malwinka wskoczyla mi sama
          na kolana jak ogladalysmy bajke, a ona sie akurat czegos przestraszyla. Zawsze
          laciala do babci, to bylo mile.
          • marianka_pod_choinke Re: Dzieki aniatje 14.04.05, 19:32
            cześć kochane dziewczyny!
            Spóźniłam się z tym postem o jeden dzień. Mogłabym chociaz przez moment poczuć
            że dążymy do tego samego celu - że nie tylko ja mam wrażenie, ze się nakręcam z
            obawami, że jestem podatna na sugestie jeśl chodzi o odznaki ciąży.
            Cóż mogę napisać dzisiaj...dzięki Wam dowiedziałm się że wzrost temperatury
            jest objawem ciąży. Wczoraj znalazłam miejsce gdzie robi się badania na HIV, bo
            miałam obawy że mam obnizoną odporność, może właśnie z powodu...(któż to wie,
            zasadniczo sypia się także z dawnymi partnerami partnera). I wiecie co-
            zaczęliśmy nasze starania o dzidzię z moim facetem w Wielkanoc, 27 marca-
            pierwszy raz od czasu, kiedy jestesmy razem. Ostatnią @ miałam 16 marca
            (poprzedni cykl był 36 dniowy). Dzisiaj mamy 14-ego kwietnia. Zrobiłam rano
            test. Udało się za pierwszym razem! Niesamowite. Jeśli będziecie mieć jakieś
            pytania-odpowiem, bo jesli o objawy, ktore dzisiaj okazaly się prawdziwe a nie
            wydumane to chętnie opowiem. Wszak jestem bardzo na świeżo. A temperaturka- od
            tygodnia właśnie jakoś tak od 37,4 do 37,6 co da się wyczuc, inaczej nie
            sięgnełabym po termometr. Piekły mnie policzki, a ponadto jest mi zimno.
            Dlaczego piszę w czasie przeszmsmile- teraz mam 37,4 i fasolkę w brzuszku.
            Pobiegłam od razu do biblioteki po fajne książki, jutro kupię coś w księgarni.
            Niestety nie robiłam testu na toxo- a mam dwa koty robójniki w domu. Życzę Wam
            zafasolkowania. Pamiętajcie! Wiek nie jest ogranicznikiem!


    • kocie-wasy Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 19:37
      Dziewczyny!
      Musze Wam powiedziec, ze jestescie najfajniejszym "watkiem" w calym gazetowym
      forum. Podczytuje Was juz od poprzedniego watku i chyba sie uzaleznilam, tak tu
      sympatycznie. I choc o dzidziusia sie nie staram (choc bardzo bym chciala), to
      postanowilam sie ujawnic, zebyscie wiedzialy, ze osoby "niezwiazane z tematem"
      trzymaja za Was kciuki!!!

      Milego wieczoru zycze big_grin
      kocie-wasy
      • jennie24 Re: :) 14.04.05, 22:13
        Mozesz pomagac nam w staraniach wsparciem to tez potrzebne bedziesz nas
        studzic wink
    • monikaklika Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 19:41
      Nasze starania zblizaja sie wielkimi krokamismile Jutro robie trzeci test
      owulacyjny a nastepny w niedziele i licze na to, ze ten niedzielny pokaze, ze
      to JUZ! I jak dobrze pojdzie, to na poczatku maja bede juz testowac, czy jestem
      ufasolkowana.
      Adrenalinka daje juz powoli znac, bo bardzo chcialabym akurat teraz zajsc w
      ciaze, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze wlasnie teraz jest
      najlepszy czas - tak poprostu czuje...tez tak macie? Ten kwiecien zaplanowany
      jest juz od dawna i choc wiem, ze nie powinnam sie tak nastawiac, bo natura
      figle platac lubi, to wlasnie tak mam i koniec. Stad te testy owu. Sluzik tez
      juz powoli sie zmienia...oj, niech no zolnierzyki beda w pogotowiu!!!
      Zycze nam wszystkim takiego dokladnego wstrzelenia...hihihi wink
      • ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 20:17
        Heloł.
        Śpieszę wyjaśniać, dlaczego mój Duży Miś nie poprosił tego pamiętnego wieczora
        o telefon i dlaczego zadzwonił dopiero tydzień później. Otóż ta nasza
        koleżanka, która nas tak swatała, powiedział mu, żeby nie był zbyt nachalny, bo
        może mnie zniechęcić smile)) Więc on, aż tak bardzo sobie to wziął do serca, że
        twardo czekał ten tydzień, żeby się nie narzucać smile)) Muszę przyznać, że był
        tak powściągliwy, że w pewnym momencie zaczęło mnie to niepokoić, ale jak już
        udało się przepędzić pierwsze koty za płoty, to..... smile)))))))))))))))
        Pelergino, piszę się na twoje przepisy. Może mężuś mi coś z tego wyczaruje smile U
        nas znowu bedzie pasztet z królika hi,hi,hi,hi smile))))). Ostatnio był z ziołami,
        z rodzynkami, ze śliwką, do wyboru smile)
        A co do książeczki, bo pewnie czekacie na wieści.... wink)) To jest super!!!!!
        Idealny prezent dla dziecka. My mamy wersję ze zdjęciem i z dedykacją. Format
        A4, twarda oprawa, na każdej kartce duża ilustracja. Jesteśy z niej bardzo
        zadowoleni. I najważniejsze smile głównym bohaterem opisanej historii jest nasz
        Przytulas. smile) Podaję Wam adres. www.ksiazki.epark.pl
        Szczerze polecam.
        pozdrawiam,
        anka
        • ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 20:45
          Dziewczyny jeszcze raz o książeczce. Adres, który podałam, to oddział
          Białystok. Jeżeli wpiszecie w wyszukiwarkę "modry slon", to Wam wyrzuci na
          stronę inne oddziały w kraju. Samo wydawnictwo "modry slon" pochodzi albo z
          Czech albo ze Słowacji.
          anka
          • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:06
            Hiacynta
            Aniatje
            Jennie
            Habby
            Wiśnia
            Ankaiw
            Wysłałam na Wasze adresy przepisy, mialam trochę kłopotu z załącznikiem, nie jestem zbyt dobra w tych sprawach, ale w końcu chyba się udało, wysyłałam do Was osobno, bo wspólny mail nie chcial pójść. Mam nadzieję, że dostałyście go...
            • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:08
              Pędzę coś zjeść, bo strasznie przez to wszystko zgłodniałamsmile
              Pa!
              • jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:03
                dziekuje za przepisy jak wyprobuje dam znac smile
            • agula39 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:30
              Pelegrino ja też poproszę te przepisy, jeżeli to nie kłopot. Lubie gotować,
              zwłaszcza coś nowego.
          • kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:09
            Cześć dziewczyny, jejku... czy wy mnie jeszcze pamiętacie, bo mój mąż juz
            zaczął żądać ode mnie aktualnego zdjęcia mailem smile)) U mnie śluzik beżowo -
            mleczny, więc się nie udało. Co prawda do @ jeszcze 9 dni, ale tak czuję.
            Pelegrinko i Aniatje poprosze o pzrepisy, uwielbiam gotować. Moje specjalności
            to głównie spagetti bolognese z sosem robionym od podstaw osobiście oraz
            pulpety w sosie pomidorowym, dania dość pospolite totez nie sądze, by któraś
            miała zapotrzebowanie na te przepisy, ale w razie czego...
            Aniatje...gratuluje podpisanej umowy, wierzyłam, że w końcu się uda smile)))
            • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:14
              Zaraz Ci wyślę mailemsmile Ja poprosze o ten sos, bo przyznam się, że od podstaw nigdy sama go nie robiłam... Pulpety tez mnie ciekawią, lubie takie jedzeniesmile
          • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:13
            Witam Nowe Kobitki!! Bardzo się cieszę z kolejnej ujawnionej Fasoleczki!!
            Gratulacje!! Ja też na początku podczytywałam a potem się ujawniłam, i już żyć
            bez Was dziewczyny nie umię!!
            Postanowiłam się ostro wziąć do roboty czyli zrobić coś z moim 'grubym
            kuperkiem' i zrzucić przynajmniej 10kg!! Byłam dzisiaj na 'arerobiku' jak to
            mawia moja kumpelka, muszę to zrobić!!! Dla siebie, dla męża, dla dzidz, i
            dlatego, że nienawidzę i nigdy nie zaakceptuje tego p... PCOS i będę z nim
            walczyć aż się podda i zmniejszy do minimum!!!!!! Hmm...to się nazywa
            determinacja co?? Ciekawa jak ta moja postawa będzie jutro wyglądć, ale uda mi
            się i tyle, wiem też, że mogę na Was liczyć!!!
            Pelargino!!! Rozwaliło mnie Twoje hasło 'wypindrować' czy jakosik tak!!
            Buhahahah!!
            Miłej nocki życzę!!
            Aha zapomniałam dodać: JESTEŚCIE WSPANIAŁE!!!
            • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:18

              wypindrować??? Pierwsze słyszęsmile))))
              • ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:25
                Dzięki pelegrinko za przepisy. Aż mi ślinka pociekła ..... Mam nadzieję, że
                mnie mężuś uraczy jakimś daniem, bo ja sama biedaczka potrafię gotować tylko
                nieskomplikowane potrawy z Knorra sad(((((

                a ja znam słowo "pindrzyć się" - myślę, że znaczenie jest to samo smile
                • zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:40
                  Kochane podajcie mi swoje maile, wyślę wam coś ciekawego do anjate wysłałam mam
                  nadzieję , że jej się spodobało.

                  Żaneta.
                  • ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:41
                    ankaiw@gazeta.pl smile
                    • zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 21:52
                      Aniu wysyłam gdyby nie doszło daj znać smile
                      • jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:00
                        zaneta ja tez chce jennie24@gazeta.pl
                        w ogole wszystkie przepisy na sosik tez i pulpety chetnie

                        no w koncu jak nie bedzie dzidzi to chociaz pogotuje sobie a co tam niech sie
                        maz cieszy

                        pozdrawiam
                        • agula39 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:01
                          agula39@gazeta.pl
    • zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 14.04.05, 22:39
      A tu mój urwis smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22750419
      • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 07:43
        Pelargino przepraszam wczoraj byłam tak zakręcona po tych ćwiczeniach, że
        pomyliłam wszystko, a teraz nie umię znaleźć kto napisał hasło, które nieźle
        mnie rozbawiło!! smile Bardzo Ci dziękuje za przepisy!!! Jakby ktoś jeszcze jakieś
        posyłał to proszę do mnie też: habby@gazeta.pl
        Żanetko świetny dzieciaczek!! Gratulacje!!
        Miłego dnia wszystkim życzę!!
        No i przepraszam za to zamieszanie!!! kiss
        • wisniaa2 Re: Hallo 15.04.05, 08:11
          Kinga ja tez poprosze o przepisiki na pulpeciki i sosik,ciekawa jestem jak ty je robisz bo ja tez robię ale może Twoje bedą lepsiejsze wink

          Habby bądź twarda w swoim postanowieniu, napewno będę Cię wspierać, bo wiem co to znaczy zgubić 10 kg, ufffff..... łatwe to to nie było,lecz mi sie udałosmile
          Jakbyś chciała na ten temat pogadać to prosze bardzo, możesz też pisać na priva aby nie zaśmiecać wątku
          A co tego "wypindrować sie" to był mój bazgrołek wink))

          Pelegrino wielkie dzieki za przepisiki, zaraz zobacze czy dotarły, jakby nie to dam znać.

          No i witam nowe forumowiczki Marianka pod choinke i Kocie Wąsy(miło ze nas wspierasz, napewno sie przyda)
          pa Wisnia
          • ankaiw Re: Hallo 15.04.05, 08:28
            Żaneta, dzięki doszło smile)
            Już kiedyś to widziałam, przyjemnie to się czyta smile)
            pzdr
            anka
          • habby Re: Hallo 15.04.05, 08:30
            Cześć Wisienko!! To gratuluję superowego hasła i przepraszam, że przypisałam go
            komu innemu, ale tak się uśmiałam, że aż mój Misio się pytał co się stało!smile Ku
            mojemu zdziwieniu zapał mi nie przeszedł, będę walczyć, jestem na duphastonie i
            wiem, że będzie to strasznie trudne!! Ale co mi tam, dam radę co to jest 10 kg
            pchi...no muszę się jakoś nakręcić żeby się nie poddać!! Dzięki za wsparcie
            wiedziałam, że znajdziesię przynajmniej jedna duszyczka, która będzie ze mną!!
            Gorące pozdrowieniam posyłam ze słonecznej południowej Polski!!
      • kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 18:53
        Żanetko, sliczny chłopak, oj będziesz miała kłopoty jak troche podrośnie. Beda
        Ci synowe oknami się pchać smile)))
    • mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 09:21
      cześć, Dziewczyny!
      Z braku dostępu do komputera straszne zaległości mi się porobiły, ale
      przeczytałam wszystko ci działo się pod moją nieobecność.
      Pelegrino, jeśli nie zrobi Ci to kłopotu, poproszę o przepisy na:
      mentha@gazeta.pl. Dzięki smile

      A u mnie niespodzianka - i kłopot.
      Dzisiaj, w 24 dniu cyklu, ni z tego, ni z owego - małpa! A tak się ciszyłam ze
      swoich regularnych cykli... Zdarzało się, że się o dzień, dwa spóźniała, ale
      wcześniej chyba w życiu nie przyszła.. No i nie dość, że ja dziś kompletnie
      nieprzygotowana, to jeszcze od razu nerwy, czy ten cykl aby będzie normalny, z
      owulacją, czy też raczej ze starań nici... Zaraz jak tylko @ sobie łaskawie
      pójdzie, zaczynam obserwację wszystkich mozliwych parametrów - - zobaczymy...
      Pozostaje mi tylko nadzieja, że mój organizm mnie wyczuł, że się już nie mogę
      doczekać tej naszej pierwszej próby i postanowił mi ją o te kilka dni
      przybliżyć...
      Aha, no i teraz rozumiem, dlaczego ostatnio mnie tak wszystko wkurzało.
      Klasyczny pms wink Dlaczego bab przed miesiączką gotuje w 6 garnkach? BO TAK!!!!
      • mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 09:22
        No i nie skończyłam postu z tego wszystkiego. A chciałam Was jeszcze wszystkie
        serdecznie pozdrowić i życzyć udanego dnia smile
        • aniatje Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 10:51
          Hej, hej!

          Habby: Odwagi w walce z kg. Moj maz byl ostatnio na diecie z zupy kapuscianej i
          schudl 5 kg w tydzien. Czy iuda mu sie utrzymac: zobaczymy... W kazdym razie
          mozna wink. Wiec trzymam mocno kciuki.

          Kingus: Moje przepisy sa gdzies na tym watku smile. Ja czytam zawsze w porzadku
          od najnowszego i nie wiem dokladnie to sie podziewa... Moze wstukaj w
          wyszukiwarke slowo "krolik"?! Ja na pulpety sie chetnie pisze! Dzieki, za
          gratulacje!

          Pelegrino: jak tempka? Ja chyba umieram bo mialam rano 36.3... smile Ale to moze
          wynik wczorajszego swietowania wink. Przed teatrem (bez kolacji ze wzgledu na
          korki i brak czegos dogodnego w okolicy) i w trakcie popilam sobie winka i od
          rana boli mnie glowa smile. Dziwne, bo nie bylam ani troche pijana, ale moze przez
          to, ze na pusty brzusio?! Dzieki za przepisy!

          Pozdrawiam wszystkie mile Panie.

          Ania
          • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 11:11
            Dzięki!! Ja na kapuściankę się nie piszę bo nie lubię tej zupki, ale mam swoja
            sprawdzona dobrze na mnie działa, ale trzeba wytrzymać przynajmniej tydzień, no
            zobaczymy, na razie jest oki!!!
            Bardzo dziękuję za ciepłe słowa!!
            Pozdrawiam!!
            • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 12:08
              ankaiw
              Ta zupa jest bardzo prosta, tylko to za mało na posiłek, jeśli chcesz, to Ci podeślę jakiś super-prosty przepis, będziesz mogła zaskoczyć mężusia przy jakiejś okazjiwink) Tylko jest niebezpieczeństwo, że on już potem nie uwierzy, że Ty tylko Knorra umiesz ugotowaćwink
              agula
              zaraz Ci podeślęsmile
              Żanetka
              Mój mail to pelegrino@gazeta.pl, bardzo proszę o przepisysmile
              Coś czuję, że Twój urwis złamie w przyszłości niejedno kobiece serduszko) Podobny do mamy, czy taty?
              habby
              Nie przejmuj sie zamieszaniem z hasłemsmile Jest nas już tyle, że czasem można się pomylićsmile
              A ja bym chciała zgubić 5 kg, niby niewiele, ale wszystko umiejscowiło sie w pupie i na udachsad Niestety wiem, że jak zacznę chudnąć, to najpierw schudnie co innego... Poza tym, teraz, przed staraniami nie mogę za bardzo szalec z dietami, mój wypróbowany sposób, to zero cukru i intensywne ćwiczenia przynajmniej 3 razy w tygodniu...
              Mięto,
              zaraz wyślęsmile
              Mnie kiedys też zaskoczyła przychodząc w 21 dc! To było dosyc dawno... Mam nadzieję, że mimo tej niespodzianki wszystko będzie ok.
              aniatje
              a ja miałam dziś 37,0, dziwne, dlaczego ona rośnie, skoro nie mam fasolki? Czy to, że dziś bardzo długo spałam ma znaczenie?
              habby
              podrzucisz mi przepis na tę odchudzającą zupkę?

              Jak któraś z Was będzie coś komuś wysyłać, to ja też poproszęsmile)
              Ściskam i zyczę udanego weekendusmile
              • aniatje Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 12:53
                Habby: to nie kapusniak smile. Robis ise te zupe z bialej kapusty, pomidorow,
                cebuli i czegos tam jeszcze. Ja w ogole zup nie lubie (taki uraz z
                dziecinstwa), wiec i ta byla dla mnie wstretna, ale mezus sie zajadal wink.
                Uwazam jednak, ze najlepiej zdac sie na cos, co juz masz sprawdzone, bo kazdy
                jest inny. Tak czy siak trzymam kciuki!

                Pelegrino: nie mam zielonego pojecia pietruszki co sie dzieje smile. Zabierasz mi
                te temperature na odleglosc, czy jak? smile Jak daleko masz do owu? Moze to ten
                wzrsot przed nia?

                Buziaki,

                Ania
                • mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 13:19
                  Ja zmieniłam trochę "zimowe" przyzwyczajenia żywieniowe (fatalne, to fakt),
                  odstawiłam wszelkie słodycze i junk food, przestałam podjadać - i "leci" mi ok.
                  1-1,5 kg tygodniowo. Az się zdziwiłam, że tak dużo, ale nie ograniczam się
                  jakos wyjątkowo, nie głoduję, jem sporo warzyw, owoców i nabiału, chyba
                  dostarczam organizmowi wszystkiego, co potrzebne - więc widać tak ma być.
                  Zresztą było - i jeszcze ciągle jest, niestety - z czego zrzucać wink

                  Pelegrino - dzięki za przepisy i za pocieszenie w kwestii mojej niespodziewanej
                  @ smile Nie zamartwiam się jakoś szczególnie, coś się widać rozregulowało... Cyklu
                  na straty nie spisuję, ale nie nastawiam się szczególnie na sukces. Zobaczymy
                  co będzie.
                  • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:04
                    aniatje
                    dziwna ta moja tempka, mam teraz 23dc, na pewno nie zafasolkowalam, może mam zepsuty termometr? Ale jest całkiem nowy... Może to dlatego, ze ja wstaję o różnych porach? Przedwczoraj, 36,6 mierzyłam około 9, wczoraj, 36,8 około 10, dziś pobiłam juz rekord spania (poszłam spać o 3 w nocy) i zmierzyłam około 11, znów podskoczyło o dwa stopnie. Coś mi mówi, że w moim przypadku metoda termiczna się nie będzie sprawdzaćuncertain Ale poobserwuje jeszcze trochę tę tempke, może będzie jakaś prawidłowość. A może, o zgrozo!, cos jest ze mną nie tak?sad(
                    • mentha Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:24
                      Pelegrino, nie przejmuj się! Przecież to, co się dzieje w naszych narządach
                      rodnych, nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na temperaturę ciała.
                      Podwyższyć się może z róznych powodów. Może rzeczywiście u Ciebie nie będzie to
                      najbardziej skuteczna metoda "wykrywania" ovu, (a może to tylko ten cykl?),
                      ale nie myśl, że coś z Tobą nie w porządku, dobrze? smile
                      U mnie też w tym cyklu były jakieś zawirowania. Wczoraj tempka podskoczyła mi z
                      36,8 do 37,0, a dziś 36,7 i @! Czy raczej jej zapowiedź w postaci plamienia,
                      jutro pewnie się rozkręci.
                      Mierz dalej, bo pewnie jakichś prawidłowości można się dopatrzeć dopiero przy
                      dłuższym obserwowaniu. A jeśli masz inne objawy ovu (u Ciebie chyba śluz jest
                      wyraźny z tego co pamiętam) - no to celuj wtedy smile I będzie dobrze!
                      • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:47
                        Dzięki, Miętko za słowa otuchy, nie będę się przejmowaćsmile Bede nadal mierzyć tempke, żeby zobaczyć jak to u mnie się będzie zmieniać temeraturowo, ale juz na luzie... Rzeczywiście mam większe zaufanie do śluzusmile
                        Pa, pasmile
                        • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 14:53
                          Hmmm, jakieś wiosenne porządki na forum się rozpoczęły, ciekawe, czy nasz wątek tez zostanie przerzucony gdzie indziej... Właściwie mnie jest to obojętne, bylebyśmy się potem odnalazływink
                          • ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:11
                            Acha, pelegrino chyba masz rację.... Niedługo wylądujemy na forum "w
                            oczekiwaniu" - poczytałam sobie uwagi moderatora. Ale ja nie chę nigdzie się
                            stąd ruszać!!!! Zanim tu zapuściłam korzenie, byłam też na innych forach. To mi
                            jednak odpowiada najbardziej. NIE CHCĘ ŻADNYCH ZMIAN!!!!!
                            • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:18
                              Ja też sie przyzwyczaiłam, może nas zostawi, w końcu od dawna juz tu jesteśmy... Można by wystosowac petycjęsmile W każdym razie w najgorszym wypadku najwazniejsze, żebyśmy mimo ewntualnej zmiany nadal trzymały sie razemsmile
                              • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:27
                                ANIATJE
                                Jaka ilość piwa do duszenia królika na dwie osoby? Dwie butelki wystarczą, żeby go zakryć?
                                • jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 15:46
                                  Pelegrino no moja tempka tez rozna ale ciagle podwyzszona ja sie ludze fasolka
                                  a co odrobina nadziei
                                  ale czytalam ze temperature powinno sie mierzyc termometrem rteciowym w ustach
                                  8 minut!!! ja mierze elektronicznym ktory jak czytalam moze miec odchylki o 0,1
                                  stopnia
                                  Moze jednak pelegrino bedziesz miala dzidzie no bo w koncu maz czesto na pewno
                                  o Tobie mysli wink byl taki kawal jak zona zaszla w ciaze, a maz za granica A ona
                                  wszystkim mowila ze maz czesto pisze...

                                  Wczoraj Maz mnie zestresowal bo pisalam cos do Was, a on co ja pisze? Mowie ze
                                  tajemnica. Ale w koncu troche mu o Was poopowiadalam, za tydzien bedzie mogl
                                  poczytac, bo nie chce zeby wiedzial ze siedze z termometrem i sprawdzam tempke
                                  na dzidzie. A za tydzien przyjdzie @ wiec juz bedzie po stresach.
                                  Smial sie bardzo z terapii "Nazywam sie pati zagladam na forum..."


                                  • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 18:12
                                    Hejo!! Ja też zauważyłam nowego moderatora i tak sobie pomyślałam, że pewnie
                                    nas gdzieś delikatnie mówiąc przeżuci, trochę szkoda bo tu jest tak fajnie...
                                    Może się umówmy na którymś forum, jakby tak porzypadkiem ktoś nas skasował, co
                                    Wy na to? Żeby nie stracić kontaktu?? Takie fajne kumpelki z Was, że aż się
                                    boję, że mogłybyśmy się nie znaleźć!!
                                    • wisniaa2 Może na forum dla oczekujących sie umówimy 15.04.05, 18:16
                                      jak by sie coś stalo z naszym wątkiem? Co wy na to. Z tamtąd już chyba nikt nas nie będzie przenosil bo to już będzie wybitnie na temat. Prawda?
                                      Wisienka
                                      • wisniaa2 TJ. na eDziecko, a forum w oczekiwaniu 15.04.05, 18:18
                                      • habby A może 'Dla starających się'??? 15.04.05, 18:19
                                        Jak chcecie kobitki!! Bo na 'Dla starających się' też jest fajnie, a jeszcze
                                        fajniej byłoby jakbyśmy my tam były hihi....
                                        Buziorki!!!
                                        • m_oleczek Re: A może 'Dla starających się'??? 15.04.05, 19:10
                                          może być, Byle żeby atmosfera została podtrzymana
                                          Wisienko -bardzo mi przykro, że i tym razem Wam nie wyszło. Tak to jest, że tam
                                          gdzie maluszków nie chcą to one są,a tam gdzie czeka się na nich z utęsknieniem
                                          to jakoś nie mają ochoty przyjść. I jak tu zrozumieć ten świat.

                                          Jenny- na pewno juz o tym pisałaś nie raz ,ale ja po prostu nie nadążam! Czy Ty
                                          się starasz o pierwszego maluszka, czy już masz dzieci? Sądząc po Twoich
                                          odpowiedziach do innych dziewczyn mam wrażenie ,że jesteś doświadczona i bardzo
                                          opanowana, czego Ci zazdroszczę!

                                          A nie wiecie co się dzieje z Dorotką?
                                        • m_oleczek Re Cykle bez owulacji...... 15.04.05, 19:14
                                          no właśnie mam wrażenie,że już którys cykl z kolei nie mam objawów
                                          owulacyjnych. Kiedyś nie mogłam sobie poradzić ze śluzem. Teraz cały czas mam
                                          sucho. a i z tą temperaturą u mnie jest dziwnie cały czas 36,8 raz miałam 37.
                                          Tempke mierzę w pochwie.
                                          • kingakw Może więc forum "Dla starających się" 15.04.05, 19:20
                                            Działam tam od bardzo dawna, sa tam bardzo fajne dziewczyny, mnóstwo porad i
                                            informacji. Zapraszam więc tam gdyby stąd trzeba było się wynieść.
                                            Dziewczynki, poniewaz teraz jestem po pracy, a o 6 rano wyjeżdżam do krakowa
                                            na weekend, więc przepisy na sosik i pulpety wyślę wam w przyszłym tygodniu,
                                            oki?
                                            U mnie dziś 20 dc, więc do testowania lub @ 8 dni. Mimo małego
                                            parwdopodobieństwa, trzymajcie kciuki smile
                                          • jennie24 Re: Re Cykle bez owulacji...... 15.04.05, 19:39
                                            m oleczek no jedno mam 6letnia dziewczynke a opanowana? chyba nie bardzo bo
                                            wiem ze tempka niebawem moze spasc, no ale tu naprawde fajnie jest sie starac
                                            A co do cykli, to dwa w roku moga byc bez owulacji i to jest normalne

                                            pozdrawiam
            • agula39 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 19:20
              Habby, jaki masz sposób na schudnięcie 10 kg? Teraz oczywiście nie zamierzam
              się porywać, ale za jakiś roczek pewnie bardzo sie przyda. Zapiszę sobie na
              zapas.
              • habby Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 19:26
                Po pierwsze PŻ czyli przestanę żreć, nie no żartuję, ćwiczonka plus dietka
                składajaca siś z jajka ugotowanego na twardo na śnaiadanie, jogurtu na
                podwieczorek i piersi z kurczaka lub ryby z dowolna iloscia pomidorów i
                ogórków, i tyle, na mnie działa więc stosuję!!
                Pozdrawiam!!
                • zanetastocka Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 20:22
                  Dziękuje tym , które pochwaliły mojego Miłoszka smile Fajny z niego facet, nie?
                  Ale zupełnie niepodobny do mnie, tylko do menża smile

                  Co do diety, ja schudłam 15 kg w 3 miesiące, bo w ciąży przybrałam 20 kg sad
                  Teraz staram się wagę utrzymać ale nie zaliczam się do szczupłych, ot taka
                  sobie babeczka kluseczka smile)

                  A co do starań, no u mnie 4 dc, zobaczymy co przyniesie ten cykl wink
                  Ale drastycznie się nie nastawiam na wybuch niepohamowanego zachwytu w połowie
                  maja smile

                  Trzymam za Was kciuki.
                  Żaneta.
                  • pelegrino Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 20:34
                    jennie
                    ja przez te jego ciągłe wyjazdy w tym cyklu zupełnie sie pogubiłam, ale myślę, że chyba nie było przytulanka, przynajmniej takiego, "na serio"...

                    dziewczyny
                    nie wazne na jamim będziemy forum, przecież MY się nie zmienimy, więc nadal będzie miłosmile I chyba nas bez uprzedzenia nie skasują... Zresztą dlaczego mieliby kasować wątek tak długi, chyba można go gdzieś w całości przenieść...

                    Żaneto
                    Skoro Miłoszek podobny jest do męża, to męża tez Ci gratulujęsmile

                    Jutro przychodzi do mnie na obiad przyjaciółka, mam zamiar przygotować tego królika w piwiesmile) Niestety dostałam tylko mrozonego, ale na szczęście w kawałkach, stoczyłam z nim nierówną walkę, bo przed włożeniem do zamrażarki postanowiłam rozdzielić te kawałki nim się zamrozi na amen, było ciężko, ale udało mi się ładny comberek oddzielić, udko i mostek zrobię jak Miś wróci...
    • kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 20:32
      A w ogóle to ktos może testuje w okolicach 23 kwietnia?
      • pati5 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 21:08
        Kiniu!!!!
        Ja czekam poprostu na @. Gdzieś około 19-20 powinna się zjawić. Robiłam testy
        ale nici z tego. Jedna kreska. pomoimo to jakaś tam nadzieja jest, więc jak
        przyjdzie @ to napewno będzie mi bardzo smutno.
        A o co codzi z tą zmianą? I usunięciu nas stąd??? Bo ja nic z tego nie rozumię.
        Napiszcie coś o tym.
        Jestem dzis sama, samiuteńka, bo mój mężuś pojechał na delegację i wróci
        dopiero jutro. Kurdę a ja panikara boję się sama spać. Tak to już jest jak się
        baba do chłopa przyzwyczaji.
        Ja pewnie nie będę się cieszyć wiosenno kwietniowym owocnym strzałem, ale
        KINIU, JENNY, trzymam kciuki, bo wiem, że @ macie mieć w takim terminie jak ja.
        Więc SIO SIO @. Za wszystkie pozostałe dziewczynki też trzymam mocno kciuki.
        Chyba nie mam dziś humorku, więc spadam stąd. Zyczę wam słodkich snów.
        • kingakw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 15.04.05, 21:19
          Pati dopuki nie ma @ jest nadzieja, zresztą nadzieja zawsze umiera ostatnia.
          Jeżeli chodzi o te zmiany, to nastał od dziś nowy moderator na forum ciąża i
          poród i będzie robił porządki. Stąd nasze obawy, że skoro my jesteśmy
          starające, to poprostu moze okazać się, że nie mamy tu prawa być. Ale mam
          nadzieję, że pozwoli nam tu zostać. W końcu zajmujemy tylko jeden post na
          miesiąc smile
          Mam podobnie jak Ty, kiedy mój Misiek jedzie na jakieś kilkudniowe szkolenie.
          Wtedy zawsze włączam na noc TV, nastawiam na jakieś 60 minut sleepera i nawet
          jak w nocy się budzę, to porafie ponownie nastawić sleeper w TV. Mam jeszcze
          metode na szybsze zasypianie w samotności, a mianowicie prztulam sie do
          koszulki, w której mój Misiek sypia i to pomaga mi zasnąć smile
          • hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 00:13
            Cześć dziewczyny!
            Ciężko bez WAS żyć. Obecnie jakiś dolek przechodzę; przygniatają mnie te
            przygotowania do śłubu kościelnego, fotografa znalezc nie mogę, nauki
            przedmałżeńskie i wizyta u pani w poradni rodzinnej i wszystkie te cyrki - mam
            dość! i te nawiedzone lekturki! Sorry Batorry - dziś mam nastawienie anty.

            Wczoraj mnie tu nie było - testowalam sie, czy potrafię wytrzymać dzięń bez
            netu. Owszem mogę! ale brakuje mi tych nowinek, tych opowiastek, a teraz
            przepisów!

            Myslałam też o wyłączeniu się z chwilowo z forum, skoro mój mąż (cywilny mąż- a
            więc wg kościoła - jeszcze nie mąż; no to od dziś nazwe go NARZECZONYM smile)))
            wraca z rejsu dopiero za tydzień. znaczy się to, ze obecnie się nie staramy =
            co ja tu w ogóle robię na tym watku?!
            Ale nie da rady. Brakuje mi Waszych postów, więc wrfacam.

            Pati, kobieto - Twój Najdroższy wyjechał aż do jutra?!?! smotna az do jutra?
            Kochanie; jesteś pączkiem w maśle: ja czekam na swojego całe 28 dni.
            Pocieszam się tylko, ze obliczając ile czasu mój oficer marynarki norweskiej
            spędza ze mną w ciągu 2 miesięcy podczas których:
            miesiąc jest w domu non-stop
            miesiąc jest na statku
            to wygrywam z koleżankami, których męzowie/chłopcy pracują w biurze, mają
            delegacje, kolacje etc. Przez ten miesiąc , co go mam na full - mam go za 2
            miesiące hurtem. Wtedy na lunch przyjeżdzą do mnie do biura, wykorzystujemy
            czas na maxa. Cóż takie życie smile Nie ma co narzekać.

            niech mi ten zły humor przejdzie! tyle chaotycznych myśli - i to nie wiadomo po
            co.

            PEZLEGRINO: mierzysz tempke o różnych godzinach. To nie będzie pracować. Ja
            robiłam eksperyment: pomiar tego samego dnia o 6:00, 7:00 i 9:00 (bo 8-mą
            przekimałam). Co godzinę tempka mi rosla tak: 36,4C potem 36,5, potem 36,7. I
            co Ty na to? czytałam, ze najwiarygodniej jest mierzyć rano: ok 6-7.
            Im dalej w las - tym czesciej się przewracasz w 'póżno-porannym ' śnie,
            naturalnie się rozgrzewasz i obraz tempki nie będzie wiarygodny.

            ŻANETKO: ale ten urwisek Twój to zadziorny jest!! fajne oczka i paszcza smile))))
            Gratulujemy i zaraz Ci`e bedziemy gonic z naszymi!!!

            Pytanko do Aniatje: mieszkasz w regionie Belgii, gdzie sie gada: hoe gaat het
            met jou? wink) ja of niet?
            als ja- zo een fijne avond en slaap lekker, schatje! smile

            KINGAkw - ja też spię na koszulce Mikiego smile)) witamy w klubie.
            Czasem zastanawiam sie, jak to jest, zę ta koszulka tyle casu pachnie?? a moze
            to tylko dla nas tak pachnie? Feromony jak nic!

            Miłych snów kobitki, a u mnie jutro owulacja (samotna sad Mierze tempkę i robię
            staranny wykres dla pani z poradni małżeńskiej.

            hmmmm uncertain
            też prze to przechodziłyście?

            cmoki
            lekko przygaszona - Hiacynta
            • ankaiw Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 12:36
              Hiacyś, no co Ty nie rozklejaj się :0
              No niby cel mamy wszystkie ten sam, ale to nie znaczy, że nie ma o czym więcej
              pogadać smile)) Nie będziemy przecież w nieskończoność mierzyć temperaturę wink))
              Co do mężów na wyjeździe, to podziwiam Was. Mój szykuje się do pracy (zaraz
              kończy mu się wychowawczy), a ja tak się przyzwyczaiłam do Jego ciągłej
              obecności w domu....
              Wspomnę jeszcze o książce na zamówienie. Koleżance na urodziny zamówiłam
              Kamasutrę - jest super!!! Nawet z obrazkami. smile))
              No to uciekam na razie, bo spodziewamy się gości na torcik urodzinowy
              Groszka wink)
              pa
              • aniatje Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 14:25
                Oj cos te ostatnie dni nie za wesole! Mnie tez dolek napadl, ale pomalu mi
                przechodzi...

                Co do tych przenosin forum... Moze po prostu zalozymy sobie forum prywatne? Co
                Wy na to? A jakby co to na razie jestesmy tutaj i zaczniemy sie szukac, jesli
                nas moderator przeniesie. Badzmy dobrej mysli! Przeciez fajne z nas babki!

                Jedziemy zaraz na roczek do chrzesniaczki meza, wiec sie musze spieszyc smile.

                Pelegrino: w Belgii jest tyle roznych odmian piwa i ksztaltow butelek, ze az
                strach smile. Ja na ogol kupuje sobie butle 0.75 i jak mam za duzo (na ogol mam
                sporo za duzo, jak robie krolika w kawalkach dla dwojga smile) to reszte po prostu
                zakrecam i stawiam w ciemne miejsce, na nastepny raz. Powodzenia! A co do
                tempki to mi tez skacze, moze to takie szczescie niedoswiadczonych? smile Musimy
                wytrwac chociaz z miesiac zeby cos moc powiedziec wink. Czas mierzenia tez pewnie
                doklada swoje.

                Kinga: kciuki trzymam z calej sily!!!! Baw sie dobrze!

                Pati5: nie smuc sie... wkrotce bedzie lepiej - zawsze jest smile.

                Hiacyntko: Aaaa maaai! Met mij gaat het prima! Dank je! En hoe komt het dat je
                Nederlands spreekt? Maak je geen zorgen: je kan altijd met ons praten! Ik was
                reeds bij de aprilpogingen, hoewel ik niet aan het proberen was smile. Dikke zoen!

                Pozdrowienia dla cale reszty!

                Ania
                • hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 14:53
                  Goede middag! Dzień dobry-popołudnie dziewczeta!!

                  Dołek uciekł = mam swietny humor. Byłam u kosmetyczki smile -> staruję z
                  zabiegami upiększajcymi przed kościelnym smile)) bo co prawda mamy juz 3 letni
                  staz, ale zamierzam być fajną 'panną młoda' i dac czadu, tak w ogóle smile)) hi hi

                  DO ANIATJE: dank je wel voor jouw berichtje smile Ik kan Nederlands spreeken
                  omdat ik heb een Nederlandse vriendje gehad... twei jahren tesamen... het was
                  erg lekker maar geendet.
                  Ik hou van deze 'forum' pratjes smile))
                  groetjes aan jij en ook een fijne weekend!

                  Dziewczyny, a "Aniatje" nasza flamandzka koleżala to ma nicka co po ichniemu
                  znaczy "Aneczka", czyż nie? Aniatje? Ja od dziś tak do Ciebie pisze i już.

                  UUWAGA: moja przyjacióła - ciężarówka, co jeszcze tydzień temu świadkiem na mym
                  bierzmowaniu (nadrabiałam braki) była - właśnie dziś się ROZPAKOWAŁA! Poród
                  miała jak w filmie = hop-siup bóle i już jest dzidzi. Rodziła pół godziny. jest
                  śliczna dziewuszka, modelka: 3200g i 58cm smile)))))))
                  urodzona dokładnie w terminie; witamy nowego rogatego baranka!! smile))

                  A z historii: to Sylwia zaciążyła w dosłownie kilka dni po przerwaniu tabletek.
                  Kalendarzowo był to 10 dzięń cyklu. I co Wy na to???

                  To my na to gina wink zmąconego tonikiem poprosimy (klubowy wink drink)
                  na zdrowie!

                  całuski, H.
                  • hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 15:49
                    Hm, nikogo nie ma.

                    Mała precyzja odnośnie mojej Ciężarówki: w sali porodowej była pól godziny (na
                    Madalińkiego). Bóle zaczęły się rano ok 9-10. Intensywnie było juz o 11:30 a o
                    13-tej witałyśmy maleńką Patrycję.

                    Pomyśłałam sobie, ze może ały nietakt z tym niderlandzkim na Forum. w końcu
                    forum jest dla wszystkich, a nie dla nielicznych, co w tym pokręconym hrypiącym
                    języku gadają... Do Aniatje odpowiedzialam skąd znam Dutcha. To efekt 2 lat z
                    holenderskim ex-narzeczonym i takie tam.
                    No i że zyc nie mogę bez tych naszych ploteczek na forum smile))

                    pa pa, a tak na marginesie, to Holendry taaaaaakie przystojne som smile)) aaach.
                    Zadbane, wymuskane, oj. Szkoda, zę nasze chłopaki mijane na ulicy tak nie
                    wyglądajo.

                    no i tyle sentymentów wink

                    PYTANKO: czy bierze tu ktoś "Castangus" - ziółko takie dostałam made
                    by "herbapol" celem uregulowania cykli i zahamowania długiego poplamiania po
                    okresie (bo tak ostatnio mam).

                    całuchy X
                    • jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 15:56
                      A moj Polak i baardzo zadbany no i przystojny tez nieziemsko
                      Oczywiscie jak dla mnie

                      ps. musialam zajrzec co tu sie dzieje wink
                      • hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 22:08
                        Kochana - nasi som wszyscy fajni, zadbami, muskularni i szarmanccy smile
                        Pisałam tylko o średniej dresowej-ulicznej wink)) tu już gorzej... Nie mów, ze
                        nie. No, ale moze się poprawią smile

                        (chocia mi specjalnie na tym niezależy)
                        • jennie24 :) 16.04.05, 23:25
                          Ja wiem ze wszyscy nasi sa ekstra bo przeciez my jestesmy takie fajne. Chyba
                          fajniejsze juz nie mozemy byc wink
                          Odnosnie dresiarzy to w zeszla sobote siostrze po poludniu na przystanku w
                          centrum szczecina, gdy rozmawiala przez komorke jakis lysy dresiarz wyrwal od
                          tylu telefon, powiedzial dzieki i zwial. Zaskoczona, no i na obcasach nawet nie
                          miala szansy z wysportowanym zlodziejaszkiem. Wrocila wkurzona do domu. W
                          niedziele jednak stwierdzila, ze zglosi kradziez, no to wtedy chociaz telefon
                          zablokuja. Poszla, zglosila, posiedziala 2 godziny na komisariacie. Wrocila do
                          domu. Po kilku godzinach miala telefon z komisariatu, ze telefon sie znalazl.
                          Sama w to nie wierzyla. Poszla znow na komisariat, odebrala telefon. Gnojka -
                          (lysego 20latka)nie wiadomo w jaki sposob znalezli ale nakryli go podczas
                          obiadu. Powiedzial ze sie dziwi ze ktos zlozyl doniesienie o kradziezy
                          telefonu. Cuda sie zdarzaja.
                          Chyba warto jednak zglaszac takie rzeczy.

                          Trzymajcie kciuki zeby mnie @ ominela a juz za kilka dni jej termin. kolo 21
                          kwietnia
                          Moja cora ma dwa wielkie miski ktore sie walaja bez przerwy, dzis maz
                          stwierdzil zeby jednego sie pozbyc. Ja mu powiedzialam, ze bedzie dla drugiego
                          dziecka. wink Wtedy nasza mala madrala dotknela mi brzucha, a wczesniej sie
                          zapytala czy juz jestem gruba. Qrka fajnie by bylo miec juz fasolke, ale nie
                          nastawiam sie , niestety. moze next time

                          maz nalal piwka wiec juz sie zegnam
                          no chyba moge, bo jakos na ciaze nie nastawiam sie juz
                          • hiacynta7 Re: :) 16.04.05, 23:54
                            Do i po spaghetti - piwko obowiązkowe.
                            Nie wytrzymam, ale tęsknie za moim. Wraca już za tydzień z milionami
                            rozsierdzonych, wygłodniałych, gotowych do boju... żolnierzyków.
                            (kazałam mu absolutnie wszystko magazynować wink)))
                            Wobec tego pewnie w noc po powrocie z miesięcznego rejsu - posypią się z łóżka
                            trociny... he he he, obym to przeżyła wink

                            *dobranoc*
                            wielce już ochotna Hiacynta
                            • zanetastocka Re: :) 17.04.05, 09:45
                              Witajcie moje drogiesmile
                              Ja już zaczęłam bój bo skończyła się @ smile
                              Ostatnio siedziałam na innym forum i tam w ciągu jednego miesiąca (kwietnia)
                              zafasolkowały 4 dziewczyny, a tak przez pół roku był zastój w produkcji smile.
                              Chyba rzeczywiście wiosna i lato mają coś w sobie, że kobiety od razu się
                              płodniejsze robią (ja zafasolkowałam w sierpniuwink).

                              Trzymam kciuki.
                              Żaneta.
                              • jennie24 Re: :) 17.04.05, 19:29
                                zaneta synek fajny tez bym chciala chlopczyka zeby byl podobny do tatusia ale
                                jakby byla druga cora tez biore wink

                                ja tez zaciazylam w lecie, ale w lipcu
                                kto wie moze historia sie powtorzy w tym roku
                    • jennie24 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 15:57
                      no i wlasnie Moj przystojniak robi spaghetti z torebki bo z torebki ale ja
                      takie uwielbiam
                      • hiacynta7 spaghetti - danie przystojniaków :-)) 16.04.05, 22:18
                        Hm, to widzę - że spaghetti jest cechą charakterystyczną dla przystojniaków.
                        Jak mój wraca z morza to się zaczyna 'makaronowy miesiąc'. Prawie codziennie
                        jest hasło: 'co jemy? oczywiście makaron.' Wymyslam, co się da; zbieram
                        wsyzstkie makaroniarskie przepisy.

                        No i sam jest też mistrzem wink klusek!! Z torebki robi, a jakże (lubimy
                        bardzo), ale ma swój sposób: tzn dodaje tojebke wink do własnoręcznie ukręconego
                        sosu z przetartych w malakserze pomidorów -na przykład. I faktycznie to
                        pracuje! Do tego usmażone drobno pokrojone piersi kurczka na czosneczku i w
                        bazylii, pieprzu oraz oregano. I jest pycha danie w 25 minut!

                        Nie wiem, jak dla Was dziewczyny, ale mnie widok osobistego wink męża w kuchni,
                        w fartuszku przyspiesza owulację smile))))))))))))

                        Pozdrowienia dla wszystkich zagladających nam tu przez ramię udomowionych
                        przystojniaków!
                        H.
                        • pelegrino Re: spaghetti - danie przystojniaków :-)) 16.04.05, 23:14
                          Uff, wykończona jestem, więc tylko w telegraficznym skrócie: królik sie udałsmileAniatje, DZIĘKI! Chociaż chyba przesadziłam z piwem - wlałam na dwie osoby cały litr (a i tak kawałek wystawał), w związku z czym nie odparowało to wszystko, ale i tak było smakowite danie. Do tego ziemniaczki smażone w ziołach, zielony ogórek w sosie czosnkowym i buraczkitongue_out Mniam!!!!tongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
                          Pa, do jutra!
                          M.
                          • jennie24 Re: spaghetti - danie przystojniaków :-)) 16.04.05, 23:31
                            Moj robi tez dobry sernik na zimno, choc rzadko
                            Niebawem zabierzemy sie za lazanie , jakby ktos mial fajny smakowity przepis to
                            chetnie. Nasza mala uwielbia makarony, ziemniakow niestety nie , mowi ze te
                            niedobre to kartofle. A ryz tez wcina, choc ostrych przypraw ze wzgledu na wiek
                            jej nie dajemy.
                            SPAGHETTI - DANIE OD PRZYSTOJNIAKOW
                          • agula39 Re: spaghetti - danie przystojniaków :-)) 20.04.05, 07:17
                            Mój mąż też nieźle radzi sobie w kuchni i jego specjalnościa jest spaghetti z
                            sosem z czterech serów i prawdziwa carbonarra... Rozmarzyłam się, chyba
                            wykorzystam swój stan i nakłonię go do przygotowania kolacji...

                            Mój popisowy sos do makaronu, to sos z serków toopionych ze zblanszowanymi
                            pieczarkami i odrobiną boczku. Też pycha!
                        • myszunia1982 a może moje love story 16.04.05, 23:14
                          poznalismy sie z moim mezem jako gowniarze a mialam 13 a on 17 lat byłam na
                          wycieczce szkolnej a on przechodzil bo mieszkał niedaleko zaczelo sie tylko od
                          rozmowy i na niej sie skonczylo gdyz wycieczka sie skonczyla z powodu zlej
                          pogody
                          i było by sie skonczyło na tym gdyby nie kolezanka
                          po 4 latach pojechalam odwiedzic kolege swojego w jednostce o traf byl taki ze
                          spotkaly sie nasze oczy i zaczelismy rozmowe dogadalismy sie ze skad sie znamy
                          i pozniej juz odwiedzalam jego pozniej odebralam go z wojska i pojechal do
                          siebie. na drugi dzien mial zadzwonic ale nic z tego nie doczekałam sie. ale
                          sie nie poddalam i doawaliłam taki list ze mu w piety wlazło i odpisał.
                          w koncu pojechalam do niego do domu i od tamtej pory jestesmyy razem
                          a wtym roku juz mija 5 lat po slubie a 6 minelo jak jestesmy razem
    • biedroneczka83 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 00:34
      czy jesli sperma dostanie sie do pochwy, nie dosc gleboko (np za pomoca
      palca), czy moze dojsc do zaplodnienia, jesli wypadaja akurat dni plodne.
      Pytam tylko z ciekawosci, bo z mezulkiem staramy sie o dzidziusia, ale
      maratony juz nas znudzily i mamy ochote na cos innegowink a te starania to tez
      nie tak az na sile, co bedzie to bedzie (choc wole zeby bylo hi hi)A moze
      ktoras z Was tak wlasnie zaciążyla? Pozdrawiam gorąco i nic na sile smile
      • hiacynta7 Re: Wiosenne KWIETNIOWE starania:) Kto z nami? 16.04.05, 14:56
        Biedroneczko - szanse małe, bo wprowadzasz do ci....... tylko odrobinkę
        żołnierzyków i bez całej tej 'zawiesinki'. No cóż, my tym Forum wiemy,
        ze "niezbadane sa drogi plemników..."
        więc who knows, who knows... daj nam znać, jak się uda = bedziem świętować
        następną fasolkę!!!
        całuchy,
        Hiacynta
    • m_oleczek Re: do Kingikw 16.04.05, 09:29
      ja moge testować! ostatnią @ miałam 01-04
    • jennie24 Moze Was to zainteresuje 17.04.05, 15:25
      Po co mezczyznie dziecko? Jeszcze tego nie czytalam ale moze cos tam fajnego
      sie znajdzie

      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2654535.html
      • kingakw Re: Moze Was to zainteresuje 17.04.05, 18:38
        Hej. Wróciłam z wojaży po Polsce. Było rewelacyjnie. Teraz czeka mnie ciężki
        tydzień w pracy, ale dziś będę przesadzać kwiatki, bo mi cycas nie rośnie,
        kupiłam jukę i musze przesadzić do większej doniczki gwiazde betlejemską.
        Sądziłam, że nie przezyje do stycznia, a ona mi tak się rozrasta, że miejsca
        jej brakuje.
        • ankaiw Re: Moze Was to zainteresuje 17.04.05, 18:59
          No to ja Wam też narobię smaczka smile))) Powiem co mój mężuś przygotował wczoraj
          na obiad smile)))
          Były ziemniaki zapiekane w boczku, mięsko duszone ze śliwkami, sałatka z fety,
          pomidorów i cebuli. Poza tym sałatka wielokolorowa ( kapusta pekińska, papryka,
          kukurydza, feta, pomidor, ogórek i masa różnych przypraw), pieczone pasztety z
          królika (z rodzynkami i z pomidorami)i sałatka ziemniaczana z ogórkiem. Mniam,
          mniam, mniam.
          Dla ścisłości, codziennie nie jemy tak złożonych obiadów smile)) Wczoraj mieliśmy
          gości z racji niedawnych urodzin Przytulasa smile
          Mój mąż to czarodziej, jeśli chodzi o kuchnię smile)))
          Za to ja świetnie konserwuję powierzchnie poziome (płaskie) hi,hi,hi smile)
          Aniatje, w której częsci Belgii mieszkasz?
          • pati5 I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:39
            Dziewczyny pomóżcie, bo chyba oszaleję. Nie wiem, czy pamiętacie, ale robiłam
            testy mniej więcej tydzień po możliwym "zaciążeniu". I klapa. Stwierdziłam, że
            jak nie w tym to w przyszłym miesiącu, bo i tak byłam przeziębiona i
            zakończyliśmy starania. wczoraj rano tj. w 23 dc. stwierdziłam, że zrobię
            jeszcze jeden test, tak dla uspokojenia myśli, bo czułam się fatalnie,
            szczególnie po śniadaniu. Wstałam rano, nasiusiałam i nic. szybko pokazała się
            niebieska krecha, więc położyłam się dalej spać. Wstałam po godzinie i jeszcze
            raz zerknęłam na test, który został w łazience, a tu cieniutka i bardzo
            delikatna różowa linia. Wiem, wiem, że testu nie interpretuje się po upływie
            określonego czasu, ale z drugiej strony, na tym teście (Quick Viu) było
            napisane, że jeśli po dłuższym czasie pokaże się różowa linia to może to czasem
            oznaczać ciążę tyle że stężenie Hcg może być jeszcze niskie i żeby test
            powtórzyć. Oprócz tego, że mnie mdliło to nic. Ani mnie cyce smile)))nie bolały,
            nic a nic. wstałam dziś rano - 24 dc i powtórzyłam ten cholerny test, no i są
            dwie linie. Teraz bolą mnie cyce. Dodam, że tempka 37,1. @ ma być we wtorek
            albo w środę. No i co o tym myśleć??? Cieszyć się czy nie, łudzić się czy co???
            Ratujcie bo oszaleję.
            To by było takie trochę dziwne, ale w sumie możliwe bo żołnierzyki wypuszczone
            na wolność smile)))były tylko 3 razy, potem się pochorowałam. I co??? Moje kochane
            doradczynie, pomóżcie.
            • jennie24 Re: I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:47
              pati5 jak dla mnie to bedziesz swietowac dzien mamy w tym roku, bo rozumiem ze
              dzis zrobilas test i byly normalnie dwie krechy
              qrcze zazdroszcze i strasznie sie ciesze smile)))))))
              • zanetastocka Re: I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:58
                patuś, mi się wydaje że będziesz mamusią.
                Dla pewności zrób sobie test w szpitalu z krwi, lub jeszcze jeden z rannego
                moczu, wtedy powinny być już grube 2 krechy.

                Trzymam kciukasy.
            • jennie24 Re: I co o tym myśleć??? 17.04.05, 21:56
              Ja Tobie i mezowi musze pogratulowac, super wiadomosc
              A moj wlasnie na pilke nozna pojechal i tak tu sobie siedze i czytam.
              Ja mam miec @ kolo 21 kwietnia, ale ja jej nie biore jak przyjdzie niech idzie
              do tych co jej potrzebuja

              gorace usciski i dbaj o siebie i fasolke, bo na pewno Ci sie udalo, nie mam
              watpliwosci
              • habby Re: I co o tym myśleć??? 18.04.05, 08:26
                Pati5 serdeczne gratulacje!!!! Bardzo się cieszę!!!smile))) Aż się popłakałam,
                serio, łezki mi poleciały!! Poniedziałek to okropny dzień dla mnie a tu takie
                dobre nowiny!!!!!! Jeszcze raz gratuluję i dbajcie teraz o siebie!!!
                Dziewczyny, która następna???
                Miłego dnia!!!
                • mentha Pati!! :))))) 18.04.05, 09:03
                  Wygląda na to, że jest was dwoje! smile
                  Rozumiem, że chcesz się jeszcze upewnić, ale jeśli rano w teście siusianym
                  pokazały się dwie krechy, to szanse są chyba spore smile)))
                  Gratuluję strasznie, zielenieję z zazdrości i mam nadzieję, że ta zazdrość
                  podziała na mnie mobilizująco. smile
                  Dziewczyny, wszystkim Wam życzę miłego dnia, udanego tygodnia i sukcesów tym z
                  Was, które w tym tygodniu podejmuja jakieś działania smile

                  P.S. Na kilku wątkach na tym forum pojawiały się wypowiedzi dziewczyn w ciąży,
                  które pisały, jak to je strasznie denerwują gapiący się na nie ludzie. A ja
                  się, kurczę, nie mogę powstrzymać! Jak tylko widzę babkę z brzuszkiem, to
                  choćbym próbowała patrzeć w inną stronę, jakoś mnie ten brzuszek magnetyzuje.
                  Muszą mnie strasznie nie lubićwink
                  W ten weekend, gdzie nie poszłam, wszędzie kobiety w ciąży! Jakoś wcześniej ich
                  tyle nie zauważałam... A może to jakaś epidemia? Jeśli tak, to może się zarażę!
                  Albo, jak to nasze babcie mawiały, może się "zapatrzę" na którąś tak, że
                  przyniesie to jakiś wymierny skutek wink) Pewnie dlatego tak nie mogę się
                  powstrzymać przed zerkaniem na te piękne brzuszki...

                  Jeszcze raz miłego dnia Wam życzę smile
                  • jennie24 Re: Pati! Rozsylaj wirusy ciazy do nas wszystkich 18.04.05, 11:48
                    hej mieta dzieki Tobie zrozumialam jak to sie zachodzi w ciaze
                    Trzeba poobracac sie wokol ciezarnych zarazic sie i potem starac
                    Ale jak nas teraz pati zainfekuje to wszystkie bedziemy niebawem podziwiac
                    nasze piekne brzuszki

                    Ja im blizej @ coraz mniejsze szanse na dzidzie Mam nadzieje ze to tak
                    przekornie Qrcze moglabym zrobic test w srode jakby byly 2 krechy to by moj
                    spaghettiman mial prezent urodzinowy, ale chyba zaczekam do soboty. Nie chce
                    znow sie rozczarowac i pusciaka zobaczyc. Ale jeszcze zobacze kto wie...
                    • pelegrino Re: Pati! Rozsylaj wirusy ciazy do nas wszystkich 18.04.05, 12:22
                      Pati, serdeczne gratulacjesmile)) Myślę, że to juz pewnesmile Cudowna wiadomość w ten (brrr) poniedziałkowy poranek.
                      Dziewczyny, mój też jest wybitnie uzdolniony kulinarnie (choć nie często ma czas gotować...), tylko że jego specjalnościa jest chińskie jadło, spaghetti, obowiązkowo z pieczywem czosnkowym, robię jasmile
                      jennie, pomysł z prezentem urodzinowym-super, a gdyby okazało się, że to za wcześnie i test nic nie pokarze, to-jak widac na przykładzie Pati-wcale nie musi nic złego oznaczaćsmile
                      Mięto, ja też lubie patrzeć na brzuszki, tylko-znając wspomniane przez Ciebie wątki-robię to baaardzo dyskretnie, oczywiście patrzę na nie nie z głupiej ciekawości, tylko z tęsknoty za brzuszkiem...
                      ankaiw
                      ja poprozę o przepis na ziemniaki w boczku i mięsko ze sliwką!!!! Konieczniesmile
                      Trzymam kciuki za wszystkie, które oczekują najazdu żołnieżyków i za te, które juz niebawem będą mogły sie pochwalic fasolką!
                      Pozdrawiam
                      • pelegrino Re: Pati! Rozsylaj wirusy ciazy do nas wszystkich 18.04.05, 12:51
                        ... no i wylądowałyśmy na innym forum... Mam nadzieję, że się odnajdziemysmile
                • aniatje Re: I co o tym myśleć??? 18.04.05, 09:11
                  Pati - mi sie tez wydaje, ze gorace gratulacje jak najbardziej na miejscu!!!
                  Super!

                  Tak o mnie i tej Belgii: moj maz jest Flamakiem smile, czyli z tej flamandzkiej
                  czesci sie wywodzi. Poznalismy sie w Holandii, gdzie oboje tymczasowo
                  studiowalismy. Po roznych perypetiach i przygodach teraz mieszkamy w ojczyznie
                  meza, czyli Belgii 12km na wschod od Brukseli. We flamandzkiej czesci. Pracuje
                  w Brukseli, glownie po anglielsku, a zakupy robie po francusku smile. Taki to juz
                  kraj durnowaty smile. Potwierdzam interpretacje mojego nicka: tak wlasnie mowi do
                  mnie pieszczotliwie moj maz od chwili kiedy tylko zaczelismy byc razem smile.

                  Oglaszam przy okazji, ze starania zostaly oficjalnie rozpoczete! @ sie
                  skonczyla! smile

                  Hiacys: dzieki za informacje! Moze rzeczywsicie wrocmy na polski, po ichniemu
                  mozesz pisac na priva, jesli chcesz smile. Ja sie postaram odpisywac w miare
                  mozliwosci, w sposob cywilizowany smile. Zycze calego pudla trocin po powrocie
                  Michasia wink.

                  Co do spaghettiman - strasznie interesujace zjawisko! Wszystkie fajne babki
                  poslubily lub tez nie, ale sa z - mistrzami kuchni! Daniem popisowym mojego
                  jest oczywiscie spaghetti smile. Pare innych rzeczy tez smile.

                  Cmokam i spadam popracowac wink.

                  Ania

                  • hiacynta7 Re: I co o tym myśleć??? 18.04.05, 11:25
                    PATI - nieściemniaj!!!!!!!!! Tyś już 'zasiana' smile))))
                    mamy następną fasolkę! GRATULACJE i multum uśmiechów posyłam!
                    smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    Aneczka (Aniatjewink dzięki za uszczknięcie rąbka Waszej belgijskiej wink
                    tajemnicy.

                    Dziewczyny - wyjeżdżam na 2,5 dnia w biznes trip. Do usłyszenia po powrocie,
                    pozdrowienia dla Was i dla Spaghettimanów.

                    (a dziś kto może, to chlapnie klubowy drink za Pati: oczywiśnie GIN and tonic ;-
                    ) he he

                    Pati - jeszcze raz: gratulujemy! Będzie nas więcej smile))
                    Ale nei waż się zapomnieć o swoich korzeniach =naszym wątku wink

                    paaaaa
                • agula39 Re: I co o tym myśleć??? 20.04.05, 07:11
                  Pati, gratulecie!!!Czytma i łzy lecą mi same, jak wtedy, kiedy swój test
                  robiłam. Super, bardzom się cieszę!!! Będziemy mieć zbliżony termin porodu.

                  Jeszcze raz mocno Cie ściskam!
    • jennie24 No i nas przeniosla 18.04.05, 12:56
      Qrcze a jak ktos rozumie w oczekiwaniu ze juz trzeba byc w ciazy i sie oczekuje
      na przyjscie dziecka to nas w ogole wyrzuca na nie wiem co eludzie
      No ale mam nadzieje ze szybko tu sie zadomowimy
      Choc jak juz bedziemy w ciazy to tam wrocimy na nasze ploteczki i moze juz nas
      nikt nie przeniesie
      Bo ja zajrzalam na ciaze i porod i az sie przestraszylam ze zlecialysmy na
      druga strone
      dajcie znac jak juz tu bedziecie
      • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:01
        Zauważyłam, że na tym forum jest już podobny wąteksmile Ciekawe, czy w przyszlym miesiącu oba się połączą, czy nie... Pewnie nie, bo trzeba być przecież choć trochę w temaciewink
      • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:04
        jennie
        jak będziemy w ciąży, to tez nam nie pozwola plotkowac na naszym starym forum, bo tam już założenia nie chcą watków "pogaduszkowych"sad Ciekawa jestem jak to jest z tymi prywatnymi forami i z czym to się je...
        • habby Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:11
          Cześć dziewczyny!! Ale się wkurzyłam normalnie, tu chyba też nie pasujemy bo
          nie oczekujemy, niestety, jeszcze dzidziulka, tylko się o niego staramy!! Czuję
          się 'wyrzucona', wieje chłodem tutaj, a tam było tak cieplutko, no nic mam
          nadzieję, że dziewczyny nas znajdą i wszystko będzie jak dawniej!!
          Buziaczki!!
          Idę na słonko sie troszkę uspokoić!!!
        • habby Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:12
          No nie i w dodatku ona też moderuje to forum!!! ZWIEWAJMY!!smile)))))))
        • aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:13
          Skandal!

          Wlasnie jej gdzies tam odpisalam, ze wkrotce to chyba zostanie sobie samiutka
          Black Currant na forum pt. ciaza smile. Rozumiem, ze trzeba pewne rzeczy
          klasyfikowac, zmieniac itp. Nie rozumiem natomiast, ze
          tysiacpiecsetstodziewiecset kobiet uwaza, ze cos sie na dane forum nadaje, a
          jedna paniusia, ze nie i juz po sprawie! Dlatego, az we mnie krew goraca
          zawrzala smile.

          Co tam!

          Odnalazlysmy sie szybko i to najwazniejsze!

          Buziaki,

          Ania
          • jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:21
            A ja dzieki temu ze wlasnie w2eszlam kiedys na forum ciaza i porod stuknelam do
            Was bo bylyscie najkochansze na caaalutkim forum Smutne bo moze jest jeszcze
            ktos taki jak ja kto by sie wtedy tez przylaczyl, a tu sa podobne watki ale
            tylko Wy mnie umialyscie przekonac ze u Was jest fajniutko, cieplutko i
            przesympatycznie. Tu jakos nie zauwazylam tej atmosfery.
            Qrcze nie piszcie za ostro bo nas skasuje.
            I juz sie nie znajdziemy wink
            Qrcze ciekawe czy w domu tez wszystko ladnie porzadkuje. Zaloze sie ze nie.
            A jakby ktos byl w ciazy i juz sie psychicznie staral o nastepne? Ciekawe gdzie
            by umiescila taki watek???
            Trzymajmy sie razem i fasolkujmy tez razem.
            A to chyba cenzura jakas mi smierdzi wink) phi
            Ale niech juz jej bedzie tongue_out
            • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:28
              skasowac, to nas nie skasuje, w końcu mamy prawo do własnego zdania, a admin nie moze kasowac tylko dlatego, że coś mu sie nie podoba, musiałybysmy złamac regulamin...
              Bedzie dobrze, nie martwcie się! Grunt, ze sie odnajdujemy.
              Jeszcze się obco czuję na tym forum, ale może to minie... Dziewczyny z bliźniaczego wątku tez wyglądają na zżyte, więc nie może być tu aż tak źlesmile Najwazniejsze, że WY jesteściesmile))
            • mentha Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:32
              W pewnym sensie to naturalne, że jak ktoś chce zajść w ciążę, to najpierw
              wejdzie na forum "Ciąża i poród", zwłaszcza że jest pierwsze w spisie forów
              eDziecka i samo się w oczy ciśnie. Ale i teraz, skoro zasady są ściśle
              określone, a adminka ma zdaje się dużo czasu i samozaparcia, żeby w tym
              siedzieć i "kierować ruchem", może nowym dziewczynom też uda się jakoś do nas
              trafić?
        • mentha Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:15
          A ja mam ten wątek w ulubionych, więc choćby go przeniesiono na forum "polityka
          i gospodarka" albo "psychologia" - i tak znajdę wink))))
          Nie przejmujcie się tym w ogóle, grunt żebyśmy trzymały się razem, skoro nam
          tak dobrze smile
          Najwyraźniej adminka chce, żeby forum "ciąża i poród" było ściśle poradnikowe -
          no i niech tak będzie. Grunt, że "nasz" wątek trwa dalej, że Wy tu jesteście i
          można się wygadać!

          Pozdrawiam w nowej lokalizacji smile
          • lenka30a Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:33
            Ej dziewczyny tu nie jest aż tak straszniesmile
            Jestem na tym forum od samego początku, tj. od starania("starania grudniowo-
            styczniowe") i do teraz kiedy oczekuję mojej pierwszej dzidzi.
            Nie uciekajcie od nas tu też jest miło i nie złośćcie się na moderatorkę, na
            pewno ma jakiś plansmile
            Pozdrawiam
            • jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:43
              Plan zniszczenia hehe
              NO pewnie lenka ze nie uciekniemy za szybko, bo w koncu cos nas laczy starania
              o dzidzie
              Ale pewnie zalozymy prywatne zobaczymy
              A w ktorym miesiacu juz jestes? Moge zazartowac? Musisz isc na forum ciaza bo
              zaciazylas smile
              serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoje malenstwo
              Mysle ze tu tez nam bedzie dobrze
            • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:43
              Witaj lenkosmile
              Myślę, że z czasem przywykniemy i na pewno bedzie miło, można się będzie też odwiedzać na podobnych wątkachsmile Zauważyłam, że oprócz drugiego jest też inny, dla starajacych się w leciesmile
              Dziewczyny, widzicie jak tu miło, nawet nas witają, no, głowy do górysmile Niedługo zapomnimy o tamtym forumsmile
              Pozdrawiam
            • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:45
              Czy tu zawsze posty spływają z opóźnieniem? Dlaczego tak się dzieje?
              • jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:53
                Tez widze opoznienie Chyba cenzura, wiec trzeba napisac oczekuje na zajscie w
                ciaze wtedy idzie szybciej. wink
                Powiem mezowi ze nas przeniesli, bedzie sie smial ze tak przezywamy, no ale co
                tamto forum bylo naszym poczatkiem, tu sie przyzwyczaic trzeba. Tylko ze nie
                wiem czy nie lepiej polaczyc oba starania choc pewnie wtedy sie pogubimy Ale
                chociaz w jednym watku bedzie ciagle ktos "dyzurowal". Choc u nas to chyba jest
                z tym niezle.
                • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:23
                  Ja mam 26dc, czekam na @, która na pewno przyjdzie, bo się z mężusiem nie zgraliśmy czasowo w tym miesiącu. Miś wraca w maju PRAWDOPODOBNIE na czas mojego ovu, ale nie jest to pewne, poza tym akurat w tym czasie ja będe musiała na tydzień wyjechac:///, więc już teraz wiem, że moje starania dopiero na początku czerwca będą, ale wiecie co? nie przejmuję się. Myslę, że w czerwcu juz nic nas nie powstrzyma. W razie czego przykuję go łańcuchem do kaloryfera i nigdzie mi juz w czasie ovu nie wyjedzie... Mimo wszystko nie zamierzam Was opuszczaćsmile
                  Mnie sie też czasem myli, która z nas kiedy testuje lub próbuje... Można zrobic suwaczki (tak jak u mnie), albo listę "klubowiczek"(podpatrzyłam u dziewczyn z drugiego wątku, świetny pomysł, chyba sie nie obrażą, jeśli skorzystamywink?
                  Po kilku dniach przestałam mierzyc tempkę, bo po pierwsze i tak wiem, ze nie ma fasolki, więc nie mam motywacji, po drugie wstaję o tak róznych porach, że mój wykres tempki jest naprawde przedziwny... Mam zamiar wrócic do mierzenia jak juz będzie choć cień szansy na fasolkęsmile
                  Co do połaczenia watków, to myslę, że faktycznie sie pogubimy, lepiej chyba wpadać do siebie czasem po sąsiedzku na kawęsmile
                  aniatje
                  witaj w klubie, nie sadze żebyś mnie przebiła, ja musze kupować staniki dla nastolateksad A przeważnie ich nie noszęsmile Cała nadzieja w fasolce, że powiększy biust mamusiuncertain A Twój mąż zmienia pracę? Coś przeoczyłam w poprzednich postach?
                  • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:35
                    No, mnie też zajmie trochę czasu zapoznanie się z tym drugim wątkiemsmile mam teraz strasznie mało czasu... A przez te przenosiny forumowe strasznie duzo roboty na wątkusmile
              • aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:57
                Wlasnie nie wiem Pelegrino Kochana!

                Myslalam, ze to tylko mi sie tak dzieje. Co chce cos dopisac to juz 100 innych
                wypowiedzi w miedzyczasie, a moje sie pojawiaja z opoznieniem. Moze tutaj taki
                ruch jak na Marszalkowskiej?

                Czesc Lenko! Milo poznac!

                A teraz spadam sie z nowym forum zapoznac wink.

                Papatki,

                Ania
        • aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:30
          Skandal!

          Nawet juz jej gdzies tam odpisalam, ze wkrotce na forum Ciaza i porod
          pozostania sama Black Currant i nikt inny smile. Rozumiem potrzebe organizacji i
          uporzadkowania powtarzajacych sie watkow. Nie rozumiem natomiast (az mam buzie
          otwarta ze zdziwienia) jakim cudem koszmarna liczba kobiet uwaza, ze sie cos na
          dane forum nadaje, a jedna paniusia, ze nie i juz po sprawie! Przeniesienie
          naszego watku jest jeszcze usprawiedliwione, ale wolne dywagacje na temat
          opieki w szpitalach w czasie i tuz po porodzie, czy inne tam takie zupelnie
          nie, bo to przeciez jak najbardziej na temat, nie?!

          Krew we mnie goraca zawrzala, zwlaszcza, ze mi sie za pierwszym razem nie
          wyslalo i musze wklepywac swa zlosc od nowa! Jasna cholerka (przepraszam!).

          Ponawiam propozycje prywatnego forum. Nie bardzo mi sie jednak usmiecha praca
          nad nim smile. Moze jesli sie w koncu dorobimy lepszego kompa w domu smile. W
          miedzyczasie ktos chetny do zalozenia? Podpytam sie mojej psiapsiolki jak to
          sie robi (ona i jej ekolezaneczki juz takowe maja) i jesli bedzie nas pare
          chetnych to czemu nie?!

          Moj spaghettiman siedzi na rozmowie kwalifikacyjnej od 9 rano! Wlasnie
          zadzwonil, wiec koncze, zeby sie dowiedzeic jak bylo i co tam robil tyle
          czasu!!!

          Buziaki,

          Ania
          • aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 13:52
            Czesc!

            Znowu ja! Jednak mi sie wyslalo! Wersja zrzedzen Ani w skrocie i w calosci smile.

            Maz po "intervule" jakis rozochocony, nie wiem zupelnie czemu! 80 stron dostal
            z pytaniami, 4 godziny tam siedzial i sie jeszcze glupio cieszy! Chyba mu z
            tego myslenia troszke odbilo smile. Albo pani co mu te pytania podala jakas
            sliczna byla z duzym biustem na dokladke (bo ja to niestety mam malusnienki...).

            No zobaczymy co z tego wyniknie. Pewnie nici, bo im wiecej glupot wymyslaja tym
            gorzej bedzie! Sama w HR siedze (co prawda nikogo nie rekrutuje, tylko sie z
            boku roznym firmom przygladam, ale zawsze cos)i dobrze wiem, ze nie trzeba 80
            stron pytan zeby fachowca zatrudnic. Ale co tam!

            Tak sie rozpisalysmy na rozne tematy, ze prawie wcale o testowankach ani dniach
            cyklu nie wspominamy... Moze krotkie podsumowanko?

            Ja mam 8 dc, tempka 36.4, testowanko pewnie kolo 1 czerwca dopiero no bo
            podobno od najdluzszego cyklu sie mierzy (a ten poprzedni mial rekordowe 53
            dni). Ach! Chyba sie nie doczekam... A jak tam Wy Kochaniutkie?

            Trzymam kciukaski,

            Ania
            • lenka30a Do jennie24 18.04.05, 14:03
              smile
              Jestem w 17 tc, czyli tak jakby 4,5 m-ca za mnąsmile
              a na Ciążę(hi hi) się nie przenoszę, bo tam nie ma dla mnie odpowiedniego
              wątku.Tu mi się też podoba.
              Pozdrawiam
      • aniatje Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:14
        sad

        Ja to chyba taka beksa-lala jestem... Wcale mi sie nie podoba! Nikogusienkiego
        nie znam! Zanim poznam towarzyszki niedoli z blizniaczego watku uplynie co
        najmniej miesiac (400 postow!) smile. Buuuu...

        Wydaja sie kolezaneczki-staraczki calkiem fajne, ale takie bardzo mi odlegle...
        Rozpoznaje za to niektore na Kolejne starania i nic (bo tez wyrzucone z Ciazy i
        porodu smile).

        Ach! Czlowiek nie prosiaczek, wszystko zniesie smile. Tylko skad ja tyle czasu
        znajde?

        No i piszcie gdzie jestescie w Waszych staraniach. Ja dopiero w burakach smile.

        Sciskam!

        Ania
        • jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 14:54
          Ja mam 28 dc, przy cyklach 30-31 wiec juz niebawem sie okaze co tam nam sie
          udalo wymajsterkowac albo i nie sad
          Wczoraj MAz powiedzial ze juz sie nie staramy, tylko bedziemy sie kochac. I
          znow Go nie przycisne co 2 dzien sad
          Objawow zaciazenia brak, tempki nie mierze bo taka rozna wychodzi ze tylko sie
          wkurzam, ale zwalam to na termometr elektroniczny. Piersi troche wieksze, ale
          to norma przed okresem, choc tkliwe inaczej. No coz moze wiosna i dlatego tak
          jest.
          Najwyzej dzidzia sie urodzi w 2006 roku, bo na grudzien to chyba szanse
          cieniutkie jak ta druga kreseczka co ja chce na tescie zobaczyc.

          ja tez sie zabiore do czytania drugiego forum a nuz widelec na pewno problemy
          te same co my mamy.
          • mentha Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:29
            U mnie 3 dc, więc same początki. Do testowania jeszcze duuuużo czasu...
            Naszego bliźniaczego wątku na razie nie czytam, bo kurczę coś z czasem u mnie
            krucho i ledwo mi na "nasz" wystarcza... Ale może jakoś zdołam nadrobić.
            Aniatje, Pelegrino, nie narzekajcie na swoje biusty, dobra? Mnie się czasem
            marzy, żeby się z kimś na mniejszy zamienić wink A jak pomyślę o ciąży i
            karmieniu, to mnie troszkę przeraża... No, ale nie będę się takimi drobiazgami
            przejmowała, dzidziuś ważniejszy, żeby się tylko zechciał pojawić! smile
            • jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:43
              Odnosnie biustow Pewnie nie narzekajcie cieszcie sie z tego co Wasze i co
              kochaja Wasi mezowie. Gdzies kiedys czytalam Ze: Biust kobiety jest takim jakim
              uczyni go mezczyzna.Wazne zeby dla nas i naszych mezow byl ok. A na wielki sie
              doczekacie w ciazy i jak bedziecie karmily. Jeszcze Wam sie go odechce. Ja jak
              karmilam moja coreczke (2,5 roku) i jezdzilam na uczelnie, na studia dzienne,
              na dodatek wydzial mechaniczny to nieraz jak slyszalam komentarze o moich
              owczesnych balonach, jak to niejeden by sie na nich polozyl tylko by sie bal
              czy nie pekna to mi bylo po prostu glupio. A nieraz siedzialam na uczelni po 8-
              10 godzin i jak juz cyce nabraly mleka to mi nie bylo wcale fajnie. WIec ciesze
              sie teraz ze swojego, raczej sredniego, ale moj wlasny. A jestem dosc
              szczuplutka wiec wiekszy by po prostu zle wygladal.

              choc czasem gadam mezowi ze sobie powieksze ale to tak zeby posluchac ze mam
              fajny smile)))
            • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:48
              jennie
              no to idziemy niemal łeb w łebsmile Z tym że ja WIEM, że nie będzie fasolki. Trzymam kciuki, żeby Tobie się udało...
              Może Twój mąż ma rację, mniej stresu i presji = fasolka. Możesz też co drugi dzień go czymś zaskakiwać (np fikuśną bielizną), tak, żeby nie mogł Ci sie oprzeć, a nie miał wrażenia, ze jest przyciskanysmile
              Mentha
              A Ty masz juz opracowany jakiś "plan działania", czy podejdziecie do tego z męzem na luzie?
              Co do biustu, to ja wcale nie narzekamwink tylko stwierdzam faktsmile Juz się do niego przyzwyczaiłamsmile Tylko Misia troche mi żal, ale za to nadrabiam charakteremsmile, więc myślę, że taki poszkodowany, to on znów nie jestwink Ale szkoda, że nie możesz się z nami podzielićsmile
              • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 15:55
                Zerknęłam przed chwilą na nasze stare forum, jakieś takie się teraz bezpłciowe wydaje bez nassmile Odnosze też wrażenie, że prawie wszystkie wątki zostały przeniesione tutajwink
              • jennie24 Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 16:00
                No ja go chyba zaczne szokowac zwykla bawelniana pizama, bo ja juz ciagle go
                szokuje wyszukanymi komplecikami Moze po prostu facet ma dosc tongue_out
                No wlasnie jakies nowe plany dzialania by sie przydaly. Niby ze juz wyluzowalam
                a tu... Moze znacie przepisik na jakas lekka kolacyjke po ktorej to kazdemu sie
                zachciewa.
                No ale czekolade i orzechy niech wcina.
                • habby Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 17:09
                  Cześć KOBITKI!!
                  Po pierwsze to dziękuje Wam, że jesteście!! Już czuję się jak dawniej!! Dzięki
                  Wamjest znowu miło i przyjemnie!!
                  Ja jestem w 24dc i czekam na @ bo tempka 36,7 cały czassad Wiedzialam, że mi się
                  nie uda, ale co tam troche zawodu jest, ale nic, czekam na @ jak pisałam i
                  zaczynamy prawdziwe staranka na clo i duphastonie, a jak nie to są jeszcze inne
                  metody, jak się nie uda... to znaczy, że czeka na nas jakieś maleństwo w domu
                  dziecka lub pogotowiu. Zawsze myślałam o adopcji, nawet przed tym jak
                  dowiedziałam się, że będą problemy....
                  Buźka!!
                  ps. Co do prywatnego forum to jestem za, ale ja też nie wiem jak to się robi!!
                  I jeszcze jedno, mam nadzieję, że nie zostawicie nas dla naszego forum
                  bliźniaczego, bo ja naprawdę nie mam czasu go czytać i poznawać tego
                  wszystkiego!!! Dziewczyny zostańcie z nami!!!
                  • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:06
                    Spokojniewink Bez panikismile
                    Po pierwsze, nie ma mowy o żadnym zostawianiu tego forum, poprostu będę chciała w wolnej chwili poczytać tamto forum, żeby zobaczyć jak to wygląda u innych, moze zrobię jakiś jeden kurtuazyjny wpisik, ale nigdzie się nie przenoszę!!!
                    Po drugie, adopcja to piekna rzecz, ale myślę, że jeszcze za wcześnie, zeby mysleć tymi kategoriami! To że tempkę masz brzydką o niczym jeszcze nie świadczy, a może poprosty dwój dzidzius woli przyjść na świat w styczniu albo lutym? Dziwisz mu się, że nie chce mieć urodzin na gwiazdkę?smile
                    Może Hiacynta zakręci sie wokół prywatnego forum, jak wróci (chyba za 2 dni). Ja też niestety nie wiem jak to się robi, no i ktoś musiałby zostać adminem, mozna też zapytać naszej nowej przdsiębiorczej administratorki jak to sie robi.
                  • kingakw Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:14
                    Cześć dziewczyny, w końcu was znalazłamsmile Moderatorka powinna być z siebie
                    dumna, wywaliła tyle osób z tamtego forum, że teraz robi ono tylko za
                    encyklopedię, a ja mam w domu encyklopedię, więc forum ciąża i poród wywaliłam
                    z ulubionych. Popieram pomysł forum prywatnego, tam nikt nie będzie się nam
                    wtrącał i decydował, co moge pisać. Chyba poprostu komuś zapomiało się, że
                    forum tworzą forumowiczki, a nie moderator, bo inaczej musiałby sam tworzyć
                    pytania i sobie na nie odpowiadać.
                    Uff.. ulżyłam sobie. Dziś w ogóle mam denny dzień, @ czuję w każdym calu, chyba
                    nawet powoli śluz robi sie beżowy, więc @ będzie. Premie w pracy mi policzyli
                    tak niską, że jutro idę po wyjaśnienie.
                    Gratuluje Pati II kreseczek smile))))))))) Jeżeli chcesz się upewnić, beta
                    najpewniejsza, wyniki powinnaś mieć w ten sam dzień smile))
                    A w ogóle ktoś tu jest na plotkach, może mi dołek przejdzie sad
                    • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:39
                      Wychodź z dołka czym prędzejsmile) Ja też trochę zdołowana jestem, bo tęsknię za Misiem, ale jak pomyślę o tym, co będzie po powrocie, to jakoś mi się miło robismile Zakładam, że zafasolkuje na początku czerwca, ciekawe, czy jest szansa, żeby dzidziulek pojawił się pod koniec lutego... Nie bardzo wiem, jak to dokładnie obliczyć, ile dni od zapłodnienia trwa ciąża? Moje urodziny wypadaja 26. 02, byłoby supersmile
                      A Ty wiesz na jakiej zasadzie działają fora prywatne i jak się takowe zakłada?
                      • pelegrino Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 18:50
                        Kiniu, kiedy testujesz?smile
                        • kingakw Re: No i nas przeniosla 18.04.05, 19:35
                          A testuje 23.04
    • pelegrino MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 18:33
      Zrobię małe podsumowanie, proszę dopisujcie sięsmile

      Najnowsze fasolkowe sukcesy:
      agula39 smile)))
      pati5 smile))) (To znaczy wierzę, że się udało, wszystkie wierzymysmile Czekamy na potwierdzeniesmile)

      Przyszłe fasolkowe sukcesy:
      habby (24dc, czeka na @, ale ja myślę, że nie powinna tracić nadzieismile)
      mentha (3dc, najlepsze jeszcze przed niąsmile)
      jennie24 (28dc, wstrzymujemy oddechsmile)
      aniatje (właśnie skończyła @ i zaczyna staraniasmile)
      zanetastocka (też po @, starania jak mniemam w tokusmile)
      kingakw (24dc, przed nią testowaniesmile)
      ankaiw, wiśnio i nowe koleżanki, które tylko mi mignęły, na jakim jesteście etapie?
      hiacynta7 (za kilka dni wraca jej Wilk Morski, oj będzie się działo!!!smile))
      pelegrino, czyli ja (26dc, czekam na @, która przyjdzie na 100%, w maju niestety znów się rozminiemy z mężem w czasie owu, więc albo stanie się cud i pod koniec cyklu sie uda, albo czekam na czerwiec i to będzie pierwsze moje próbowanie tak na serio, w dobrym czasie, bo juz od lutego się przymierzamsmile)
      Kogo pominełam? dopisujcie się, proszęsmile
      • kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 18:46
        No ładnie Habby idziemy łeb w łeb smile)
        • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 18:49
          jennie i ja tez mamy zblizony czaswink Ale by było, gdybyśmy w tym samym czasie dorobiły się fasolki, czego oczywiście Wam nie życzę, biorąc pod uwagę, ze ja dopiero w czerwcu będę miała szanse.
          • kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:01
            Dziś mnie mąż do kina zabiera, oboje kochamy kino, więc może dołek
            przejdzie smile))
            Zresztą już jest lepiej smile Włąsnie liczyłam sobie kiedy ostatnio sie wyspałam
            (czytaj: wstałam później niż 5.30) i wyszło mi, że 9.04, nastepny mozliwy
            termin 23.04 smile) Chyba wpisze w terminarz smile)
            • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:04
              Tylko nie zaśnij na seansiewink
              • kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:06
                Hehe... zasnąć mogę, bylem nie zaczeła chrapać smile))
                • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:15
                  Wiesz, denerwuje mnie to, że te posty tak powoli spływają, napisałam do moderatorki z prośbą o wyjaśnienia. Może dzieje się tak dlatego, że to forum jest przeciążone takimi długimi wątkami. Ale cóż: porządek musi być:////
                  • kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:18
                    Mnie też to denerwuje, tam mogłysmy swobodnie prowadzić wymiane zdań. Tu mogę
                    zjeść kanapkę w czasie oczekiwania, aż mój post się pojawi, a potem druga,
                    zanim ktoś odpowie.
                    • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:23
                      Właśnieuncertain Spytałam ją tez jak się robi to prywatne forum, fajnie by było mieć takie własne, gdzie same byśmy się rządziłysmile Ide sprawdzic co mi odpisałasmile
                    • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:28
                      FAQ forów prywatnych


                      Co to jest forum prywatne?
                      Forum prywatne to forum założone i prowadzone przez jednego z użytkowników portalu Gazeta.pl. Założyciel wybiera nazwę i temat forum, może także umożliwić czytanie lub pisanie na forum tylko wybranym użytkownikom.

                      Jak założyć forum prywatne?
                      Trzeba zalogować się na portalu i wejść na stronę forów prywatnych, żeby wypełnić formularz założenia forum. W fomularzu podajemy nazwę i opis forum, wybieramy też typ forum i kategorię tematyczną, do której należy.

                      Kto może założyć forum prywatne?
                      Forum prywatne może załozyć każdy zalogowany użytkownik portalu Gazeta.pl. Jeden użytkownik (login) może mieć tylko jedno forum.

                      Co oznaczają różne typy forów?
                      Forum otwarte czytać mogą wszyscy użytkownicy portalu Gazeta.pl, a pisać na nim wszyscy zalogowani użytkownicy. Czytać posty na Forum zamkniętym również może każdy, ale pisać na nie mogą tylko ci uczestnicy zaakceptowani przez założyciela. Dostęp do forum ukrytego mają tylko uczestnicy zaakceptowani przez założyciela.

                      Jak akceptować zgłoszenia uczestników forum?
                      W przypadku forum zamkniętego lub ukrytego pisać na forum mogą tylko zalogowani użytkownicy portalu zaakceptowani przez założyciela forum. Ich zgłoszenia widoczne są na stronie edycji forum, a założyciel może je zaakceptować lub odrzucić.

                      Za co odpowiada założyciel forum?
                      Założyciel forum pilnuje, aby na jego forum było przestrzegane prawo i Regulamin Forum. Musi kasować wątki lub posty, które je łamią. Jeśli założyciel, lub zaakceptowani przez niego moderatorzy nie będą tego robić, forum może zostać zamknięte.

                      Jak kasować wątki i posty?
                      Aby usunąć wątek lub post, należy zaznaczyć okienko przy nim i kliknąć przycisk "usuń". Omyłkowo skasowane wątki lub posty można przywrócić przyciskiem "publikuj".

                      Czym moderatorzy różnią się od założyciela forum?
                      Moderatorzy to zaakceptowane przez założyciela osoby mające uprawnienia do kasowania postów. Jedynie założyciel może zmieniać nazwę i opis forum, a także nadawać użytkownikom lub usuwać prawa moderatorów i uczestników lub zamknąc forum. Założyciel ma też wszystkie uprawnienia moderatora.

                      Jak wyznaczyć moderatorów?
                      Na stronie edycji forum założyciel wpisuje loginy moderatorów w pole "dodaj moderatora" i klika "OK". Moderatorów można usunąć, zaznaczając ich loginy i klikając "usuń zaznaczone".

                      Czy forum prywatne może zostać skasowane?
                      Tak, administracja forum zamyka fora prywatne między innymi w następujących przypadkach: - Gdy temat forum łamie Regulamin lub prawo;
                      - Gdy posty na forum łamią Regulamin lub prawo, a moderator nie usuwa ich na bieżąco;
                      - Gdy zaraz po założeniu forum przez 10 dni nie jest aktywne;
                      - Gdy forum przestaje być aktywne (przez 50 dni nic się na nim nie dzieje);
                      - Jeśli forum nie ma charakteru towarzyskiego a dubluje temat innego, popularnego już forum. Administracja forum może zamknąć forum prywatne nie podając powodu. Założyciel może też zamknąc swoje forum, jeśli nie chce go dalej prowadzić.
                      • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:32
                        Obgadajmy w tym tygodniu sprawę prywantego forum, czy w ogóle je chcemy (ja jestem za), kto je założy i czy będzie otwarte, zamknięte, czy ukryte.
                        • kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:35
                          Pelegrinko może Ty je załóż. Pojawiasz sie tu najczęściej, więc będziesz mieć
                          możliwość dbać o nie smile))
                          • pelegrino Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:46
                            Ja moge załozyć, tylko wszystko musimy wspólnie ustalićsmile A może jest ktos inny chętny do założenia? Poza tym, poza załozycielem dobrze by było, żeby były jeszcze kilka moderatorek, bo np, ja też nie codziennie moge tu być, a może wszystkie zostanmy moderatorkami? Te z nas, kóte są tu od jakiegoś czasu i w miare regularnie piszą?
                            Trzeba wymyślić nazwę forum, kwiecień niedługo się kończy, może coś w stylu Starania 2005, tylko coś bardziej orginalnegowink No i po zafasolkowaniu nadal chyba będziemy się tam spotykac? bo ktos może zafasolować w lipcu, albo w grudniu i co wtedy? No i trzeba wymyślić regulamin. Jestem za tym, żeby kasować posty agresywne i złośliwe (nie przypuszczam, zeby pochodziły od którejś z nas, ale jeśli zdecydujemy się na forum otwarte, to każdy będzie mógł tam pisać...), oraz zeby kasować posty na życzenie, tzn, jeśli autorka postu z jakiegoś powodu będzie chciała swój post wykasować.
                            Zróbmy te wszystkie ustalenia w ciągu tych kilku dni, potem posumowanie i ktos założy forumsmileDo dzieła!smile
                            • kingakw Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 19:54
                              Jestem za kasowaniem takich własnie postów. Co do moderowania to mogę być
                              jednym z moderatorów. A nazwa... hmmm... Starania 2005 jest nieźle, w końcu nic
                              nie stoi na pzreszkonie by w staranich kontynuować także ciąże tych którym się
                              uda, coś na kształt jednej wielkiej rodziny, hehe...albo grupy wsparcia.
                              Dobra ja uciekam do kina, jutro w nocy po pracy przeczytam co ustaliłście.
                              • jennie24 Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 20:12
                                Mysle ze pomysl z prywatnym forum jest fajny. Tez chetnie pomoge jako
                                moderatorka. Odnosnie nazwy to musimy pomyslec. Jest juz forum Dla starajacych
                                sie. Wiec musimy sie zastanowic jakie tam watki bysmy chcialy zeby sie
                                pojawialy, na naszym forum oczywiscie. Ja mysle ze rozniaste. Jakos nazwa mi
                                zadna nie przychodzi do glowy, ale to pewnie przez Mezusia. Wrocil z pracy i
                                nakrzyczal na mnie ze nie rozliczylam pita, a ja po prostu mam klopot. Ale
                                jakos dam rade, mam nadzieje.

                                Ciekawe czy @ do mnie sie przywlecze, oby nie
                                • habby Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 20:52
                                  Pelargino dzięki za dobre słowo i za to podsumowanie, ale byłam dumna, że się
                                  tam znalazlam, to dla mnie znaczy tyle że jestem częścią Was/Nas wszystkich i
                                  bardzo się cieszę!!! smile Kinguś życzę Ci (no i wszystkim dziewuszkom) dwóch
                                  grubaśnych kreseczek!! Ja nie testuję, bo wszystko wskazuje na @ niestety, ale
                                  jak pisałam wyżej prawdziwe pierwsze starania dopiero przede mną. Mam PCOS więc
                                  będzie ciężko!! Co do adopcji to serio o tym myślę i to coraz częściej, bo
                                  rodzinne pogotowie nie wchodzi w gre bo ja za szybko pokochuje i potem jest mi
                                  ciężko (ależ ze mnie egoistka) ale adopcja owszem, mężuś też chce, ale czeka
                                  jednak na fasolkę, ale powiedział, że jak się nie uda to oczywiście! Bo tak
                                  szczerze to ja marzę o wielkiej szczęśliwej rodzinie, a w moim przypadku
                                  rodzina to mężulek i ja i gromadka dzikusków (tak 5 styknie). To się znowu
                                  rozpisałam!!
                                  A co do forum prywatnego to bardzo chętnie, moge pomagać przy moderowaniu, ale
                                  bardzo bym chciała, żeby to bylo forum otwarte, i żeby któregoś dnia nie
                                  pojawił sie tam ktoś co wszystko skasuje lub przeniesie, z takich czy innych
                                  powodów. Jeżeli chodzi o złośliwe i niekulturalne posty to oczywiście do
                                  kasowania!! Ale chodzi mi o ta otwartość jaką miało w sobie forum 'Ciąża i
                                  poród', co sprawiło, że czułam się tam dobrze i pewnie wiele dziewczyn, teraz
                                  to jest tak jakby przyszła mamusia i nakrzyczała na dzieci, które świetnie się
                                  bawiłysad A my duże dziewuszki są!!! Prawda!! Więc forum prywatne jak
                                  najbardziej, ale bez tych wszystkich bzdurnych nakazów i zakazów!!
                                  Buziaczki dla wszystkich i jeszcze raz sorki, że tak dużo naskrobałam!!
                                  • pati5 Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 21:44
                                    Dziewczynki Dziękuję za dobre słowa. Mam nadzieję że to wszystko prawda. Jestem
                                    narazie w szoku i lepiej poczekam do wtorku i zrobię jeszcze jeden test.
                                    Napewno was nie zostawię bo jesteście bardzo bardzo kochane.
                                    Pelegrino. Napisałam do ciebie maila, bo nie mogłam was odnaleźć. Ale już ok.
                                    Przez chwilę spanikowałam że was nie odnajdę.
                                    kochane dziewczynki jeśli mi się udało to cieszę się cholernie. I bardzo bardzo
                                    mocno trzymam za was kciuki. To niesamowite, że jest taka zgrana grupa.
                                    A ty Pelegrinko to znasz nas wszystkie od podszewki. Kiedy mamy urodziny, kto
                                    już zaciążony a kto jeszcze nie, itp. itd.
                                    we wtorek robię test, oby te cudowne dwie kreseczki się powtórzyły.
                                    Pozdrawiam was i muszę już spadać. nie mam na nic czasu. Pokażę się jutro.
                                    A cyce to mi rozsadza.smile))))))))))))))
                                  • ankaiw NOWE NASZE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA!!! 18.04.05, 22:03
                                    Witajcie.
                                    Poczytałam dziś sobie to wszystko, krew się we mnie zagototwała i w efekcie
                                    MAMY SWOJE NOWE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA. Założyłam to dla nas. Jeśli
                                    pelegrino zgodzisz się być jego moderatorką, bo ja w tej materii w ogóle się
                                    nie orientuję co i jak, to będę zobowiązana. Z czaem zobaczymy z czym to się
                                    je smile)
                                    Pozdrawiam Was i czekam na Was
                                    anka
                                    • habby Re: NOWE NASZE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA!!! 18.04.05, 22:21
                                      Huraaaaaa!! Superaście!!!
                                      • habby NOWE NASZE FORUM - CZEKAJĄC NA BOCIANA!!! 18.04.05, 22:30
                                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28869
                                        Pozwoliłam sobie wkleić link, żeby wszystkie do nas dołączyły!!!
                                        Pozdrawiam!!
      • mentha Re: MAŁE PODSUMOWANIE 18.04.05, 22:33
        Pelegrino, odpowiadając na pytanie powyżej, co do "planu działania" - no to
        owszem, jest taki. Ale to plan standardowy. Czekam na ovu (o ile uda mi sie
        ją "przyłapać" i rozpoznać) i jakos tak około ovu zaczynamy przytulanko co dwa
        dni. Czyli mało oryginalnie wink Ale postaram się , żeby jednak trochę
        spontaniczności sie w tym uchowało smile
        Idę zobaczyć nasze nowe forum, a potem chyba juz spać, bo strasznie jestem
        zmęczona - dobranoc wam wszystkim! smile
        • ankaiw NOWE FORUM :)))) 18.04.05, 22:43
          Jeszcze raz w kwestii formalnej.
          Proste wskazówki, żebyśmy się wszystkie znalazły. Strona: forum dziecko -
          dalej - forum prywatne i ostatnie w szergu smile - mam nadzieję, że tylko na
          razie.
          • pelegrino Re: NOWE FORUM :)))) 19.04.05, 20:16
            A wrazie czego tu macie linksmile
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28869

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka