Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:)))

    • dziewczynka_bez_zapalek nowy wątek na rówieśnikach !!! 24.07.05, 18:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=26258199&s=0

      zapraszamyyyyyyyyyyy
      • marianka.m Poranny meldunek 2 w 1!!! 25.07.05, 07:08
        Przede wszystkim gratulacje dla nowych mamuś!!! smile

        Ja wciąż jestem cała. Po wczorajszym ktg i badaniu w szpitalu orzeczenie: od
        piątku bez zmian - rozwarcie na jeden palec, szyjka 0,5 cm, miękka, czekamy.
        Mam liczyć ruchy dziecka i zapisywać w specjalnej karcie. Kolejne ktg we
        wtorek, czyli jutro. Nieststy, dziś kończy mi się zwolnienie, więc czeka mnie
        wyprawa do przychodni po następne. Jeśli nie urodzę do jutra, dowiem się, kiedy
        mam się zgłosić do szpitala na patologię - zapewne we czwartek lub piątek, pani
        dr powiedziała, że zatrzymują w 5-7 dobie od terminu. Wczoraj na wkładce
        znalazłam trochę śluzu podbarwionego krwią, ale sądzę, że to efekt badania.
        Dziś od godziny mam częste skurcze, nie są jednak specjalnie bolesne.
        Trzymajcie się!
        Ania (40t 3d)
    • marlena15 Cichosza !!! 25.07.05, 19:33
      Cześć dziewczyny,
      Na początek gratulacje dla nowych mamuś.
      Jakoś spokojnie się tu zrobiło teraz jak większość z nas zostaje mamusiami to
      juz nie ma sie czasu na siedzenie przy komputerze.
      Ja tak gdzieś od godziny może więcej mam spokój bo mały zasnął. Nie wiem na jak
      długo ale mam chwilkę to sobie piszę bo jak sie obudzi to da mi popalić. W
      ogóle w ciągu dnia łapie trochę drzemki ale to i tak nie jest przyzwoity sen bo
      się mimo wszystko pilnuje dzidziusia nawet przez sen czy wy też tak macie?

      Pozdrawiam
      Marlena i Łukasz
      • aagulek do Marleny 25.07.05, 22:09
        czesc, Mamusie sa tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=573&w=26258199&v=2&s=1
        zapraszamy wszystkie rozdwojone i nie tylko smile, udanych porodow dla Mam 2w1 i
        do zobaczenia, Agnieszka i Magdalenka
        • dziewczynka_bez_zapalek Marianka.M urodziła !!! 26.07.05, 10:40
          wczoraj o 18.45 Marianka urodziła Wojtusia!
          pisała, że poród miała szybki i łatwy, w szpitali byli o 16 a o 18.45 już na
          świecie pojawił się synuś wink dostał 10 pkt, ważył 3400g i był długi na 55cm

          gratulacje dla nowej mamusi !!!


          Asia i Kubuś
          • margot_susane Re: Marianka.M urodziła !!! 26.07.05, 10:48
            Niektórym to dobrze... wink))) A ja cały czas czekam. Wczoraj w nocy wogóle nie
            spałam, bo miałam skurcze - niestety straszaki... a takie regularne były że już
            się cieszyłam, że to poród... Jezu, bedzie trzeba nam rodzić w te upały które
            nadchodzą.
            Pozdrawiam wszystkie oczekujące,
            M
            • dzia74 Re: Marianka.M urodziła !!! 26.07.05, 12:54
              i tutaj też najserdeczniejsze Gratulacje dla Marianki smile)

              Margot, trzymaj sie dzielnie !! Trzymam kciuki za łatwy i szybki poród !!
              Anka
    • domka1 hej - urodziłam milkę:)) 26.07.05, 15:35
      w piątek 22 lipca o 21.58 urodziłam naszą małą milkę: waga - 3280, 52cm długości
      od wczoraj jesteśmy w domu i muszę przyznać że pierwsza noc była ciężka

      pozdr
      dominika
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: hej - urodziłam milkę:)) 26.07.05, 19:13
        gratulacje! i oby te nocki się troszke poprawiły wink i córeczka dała mamie
        pospać wink))
        • ania19707 Re: hej - urodziłam milkę:)) 27.07.05, 10:34
          Ogromne gratulacje dla mamusi i milki. Samych pogodnych dni i przespanych nocy.
          Wszystkiego najlepszego
          Anka
      • natalia433 Re: hej - urodziłam milkę:)) 27.07.05, 20:51
        serdeczne gratulacje i wszystkiego najlepszego dla Ciebie i maluszkasmile

        pozdrawiam!!!
        Natalia
    • martal urodzilam 27.07.05, 11:36
      Witam Was wszystkie
      No wreszcie sie zabralam za napisanie. Urodzilam 11 lipca sliczna Maje. Wazyla
      3620 i miala 56 cm. Porod nie obyl sie bez klopotow. Skurcze zaczely sie juz w
      nocy 8 lipca. W niedziele 10 lipca pojechalam na ktg, skurcze wyszly male a
      mnie bolalo jak nie wiadomo co. Kazali mi 2 godziny pochodzic i wrocic na
      nastepny zapis. Po powrocie skurcze byly silniejsze, ale rozwarcie caly czas
      tylko na palec, wiec wrocilam do domu. Juz nie wyrabialam, skurcze coraz
      silniejsze i czestsze i tak o 1 w nocy wrocilam do szpitala i juz zostalam.
      Wzielam zzo i to pozwolilo mi troche odpoczac. Dostalam oksytocyne, bo
      znieczulenie chyba spowolnilo akcje porodowa. O 14.15 urodzilam. Nie nacinano
      mnie, wszystko bylo super, ale do czasu. Nie wyszlo cale lozysko, musiano mnie
      lyzeczkowac. Pozniej skads wzial sie krwotok, nie mozna bylo zatamowac. Lekarz
      myslal, ze trzeba bedzie usunac macice, ale zrobili tamponade macicy i mialo
      sie okazac nastepnego dnia. Pekla szyjka macicy, musieli ja zszyc. Dostalam
      potem osocze i krew. Na szczescie wszystko sie udalo, nastepnego dnia usunieto
      tampon i lekarz powiedzial, ze macica uratowana. Czwartego dnia wyszlysmy ze
      szpitala. Niestety mam malo pokarmu i musze Maje dokarmiac butla.
      Pozdrawiam
      Marta i Maja
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: urodzilam 27.07.05, 14:09
        Martusia! gratulacje!

        cieszę się, że już wszystko dobrze !!! no to miałaś niezłe przeboje z porodem a
        zwłaszcza potem ... strasznie dobrze, że uratowali macicę !!! chwała im za to!
        • ania19707 Re: urodzilam 27.07.05, 14:24
          No to rzeczywiście poród z problemami. Chwała Bogu, że skończyło się dobrze.
          Teraz tylko odpoczywać i cieszyć się dzidziusiem. Najlepsze życzenia dla całej
          rodzinki
          Anka
      • mama75 Re: urodzilam 27.07.05, 16:07
        Martal - szczerze gratuluje, wiem co czujesz w zwiazku z porodem. Moj Misiek
        urodzil sie pod znieczuleniem (chociaz jadac do szpiatal bylam temu przeciwna).
        Niestety akcja porodowa zanikala, rozwarcie coraz wieksze, zel skurczy coraz
        mniej. Podano mi oksytocyne. Pozniej zzo, bo juz wylam z bolu, pozniej tlen -
        bo Malemu spadal puls ze 190 do 48 i znowu 178 w ciagu 2 sekund. Jak zaczelo
        sie parcie, to Misiek zaklinowal sie w kanale rodnym i znowu tracil puls,
        musiano wyciagac go proznociagiem i pekl mu obojczyk. Na koniec zabrano mi go,
        bo spadla jego temeperatura ciala do 35. Koszmar.
        Teraz musze go dokarmiac, bo nie chce ssac prawidlowo. Jestem zalamana.
      • marlena15 Re: urodzilam 27.07.05, 20:01
        No to ci się przytrafiło dzięki bogu wszystko dobrze.
        Pozdrawiam ciebie i twoja małą dzidzię.

        Czekamy na resztę smile))))))))))

        Marlena
    • domka1 gratuluję wszystkim mamusiom! 27.07.05, 22:45
      my dopiero się siebie uczymy a nasza dzidzia potrafi głośno płakać.
      pozdrawiam
      dominika
    • vanike POCHWALcie SIĘ - po porodzie - lipcóweczki 28.07.05, 12:46
      POCHWAL SIĘ - po porodzie




      Vanike
      • zwierzaku Re: POCHWALcie SIĘ - po porodzie - lipcóweczki 30.07.05, 09:34
        WITAM. PRZENOSZĘ SIĘ NA FORUM RÓWIEŚNICY PONIEWAŻ 25.07.2005 O GODZ.19:00
        URODZIŁAM SIŁAMI NATURY
        WSPANIAŁĄ CÓRĘ - HANIĘ. 55 DŁUGA I 3680G. 10 PUNKTÓW. OD WCZORAJ JESTEŚMY Z
        TATUSIEM JUŻ W DOMU. JAK BĘDĘ MOGŁA JUŻ SIEDZIEĆ NA TYŁKU TO CHĘTNIE NAPISZE COŚ
        WIĘCEJ.

        POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMUSIE I TE NADAL 2W1

        SZCZĘŚLIWA MAMUSIA
        • vanike adres forum "DZIECI Z LIPCA 2005 roku" 30.07.05, 18:16
          Ponieważ administrator trochę poprzestawiał niektóre fora w kategoriach i dla
          zagubionych podaję link:
          DZIECI Z LIPCA 2005 roku

          Pozdrawiam

          Vanike
          --
          Nasza córeczka
    • kreskaa Oskar jest juz z nami 28.07.05, 16:01
      No i to nieszczesne ktg mialo racje. A tak sie uparlam ze doczekam do soboty, ale maly mial inne plany. Przekonalam doktora ze nic nie boli i nie chce przyjezdzac wieczorem na nastepne ktg, a w nocy zbudzily mnie spiecia macicy. Takie jak w ciazy tylko czesciej. Nic nie bolalo ale nie moglam spac, maly brykal wiec jaki to porod? Nad ranem zmierzylam odstepy miedzy tymi spieciami i bylo okolo3 minut. No i pomyslalam ze jak to skurcze to mam problem. Zadzwonilam do Kliniki i kazali przyjezdzac. Na ktg skurcze co okolo 1 minute, rozwarcie na 4 cm. Sciagneli mgo doktora, ten mnie zjechal(w zartach) ze nie mozna mnie sluchac. na szczescie zdazyli wszystko przygotowac i bylo ciecie. Dobrze ze nie chcialam rodzic dolem bo okazalo sie ze maly byl owiniety pepowina, podobno dwukrotnie.
      Rodzilam w prywatnej klinice wiec mialam jak u Pana Boga za piecem. Od poczatku moglam sie tylko cieszyc z narodzin synka. Dzieki temu bardzo szybko wzroslo moje przywiazanie do niego. Zanim puscilo znieczulenie juz nauczono mnie przystawiac malego do piersi, ssal slicznie. polozne poinstruowaly mnie jak przystawiac zeby za dwa dni kiedy bedzie juz dosc pokarmu zeby sie szybko majadl, piersi nie byly obolale. To niesamowite, ale te maluchy czuja co myslimy, wiedza kiedy mama jest zdenerwowana i tez sa niespokojne. Dbajcie wiec o siebie. Wklinice tak nas rozpieszczano ze i ja i maly bylismy spokojni i szczesliwi. W domu jak musialam zmierzyc sie z pierwszymi problemami nie moglam go uspokoic dopuki mi nie minal stres.
      Po dwuch dniach odwiedzila mnie polozna srodowiskowa i troche przerazila. Tak duzo trudnych rzeczy o pielegnacji skory... I tak czlowiek sie denerwuje kazdym zaczerwienieniem, a ona mi opowiada o grzybicy po urzyciu chusteczek nawilzanych. Tak na mnie podzialala ze znow z malym dochodzilismy do siebie przez pewien czas.
      Teraz zjadl i slodko spi. uwielbiam na niego patrzec. Robi takie slodkie miny.
      Pozdrawiam i zycze szybkiego rozdwojenia. Do zobaczenia na noworodkach
      • margot_susane KTO ZOSTAŁ? 28.07.05, 18:16
        Ale fajnie... Gratuluje wszystkim szczęśliwym mamusiom. Mam wrażenie że już
        wszystkie urodziły... Hop, hop - jest tu jeszzce ktoś wogóle? Nie ywglupiajcie
        sie - pamietam przeciez ze było trochę dziewczyn z pożniejszym niż mój terminem.
        Buuuu wink
        M
        • aga.79 Re: KTO ZOSTAŁ? 28.07.05, 20:37
          Cześć
          W sumie nie zaglądałam do tej poru na ten wątek, ale dziś postanowiłam poszukać
          "towarzyszek niedoli". Wczoraj minął termin i cisza. Jak ja zazdroszczę
          wszystkim mamusiom. Nerwy mnie zżerają już.Tak bym chciała urodzić. Nawet
          wczoraj piłam rycynę i miałam skurcze mało bolesne co 7 min.przez ok.3godziny i
          przeszły. Załamać się idzie
          • dzia74 Re: KTO ZOSTAŁ? 28.07.05, 20:57
            ja tu zaglądam od czasu do czasu chociaż Maciuś ma juz 21 dni smile)
            Podczytuję które mamy sie rozdwoiły a które maja to jeszcze przed sobą !
            I mocno trzymam za nie kciuki !!!

            Trzymajcie sie dziewczyny 2 w 1 smile))
            Pozdrawiam serdecznie
            Anka z Maciusiem smile)
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: KTO ZOSTAŁ? 28.07.05, 22:39
              ja też dalej czytam ... jakoś trudno się rozstać mi z tym wątkiem wink w końcu
              spędziłam tu dzień w dzień 9 miesięcy wink a teraz Kubuś ma już 5tygodni wink

              ehhhhhh ale ten czas leci !!!
              a dla mamuś 2w1 życzę dużo cierpliwości !!! dzieciaczki muszą w końcu kiedyś
              wyjść na ten świat wink
            • heksa82 jak to dobrze jak dziecko było w brzuchu 29.07.05, 10:28
              Ktos mi kiedyś powiedzial ze tak sobie pomysle kiedy bedize na zewnątrz nie
              wierzyłam, a jednak teraz kiedy placze a ja nie wiem o co chodzi tak własnie
              myślę. A przecież przez te 10 dni od terminu podczas których tak bardzo się
              wściekałam że mały nie chce wychodzić przez głowe mi nie przeszło że mogę
              kiedyś tego pragnąć. moje dziecko uwielbia wisiec przy cycku nie pozwalając mi
              nawet zrobic siku a mąż w pracy ja sama masakra.
              • dzia74 Re: jak to dobrze jak dziecko było w brzuchu 29.07.05, 10:37
                Kasiu,
                moze przez te upały Maluch non-stop przy cycu, moze chce mu sie pic.
                Położna mi mówiła ze w takie upały mozna dopoić Malucha jakąś herbatka.
                Ale Maciusiowi nie smakuje herbatka z kopru, krzywi sie i w zasadzie nie chce
                jej pić. Moze zapytaj sie swojego lekarza albo położnej czy mozesz Malucha
                dopoic, moze wtedy nie bedzie chciał cyca non-stop.
                Pozdrawiam
                Anka
                • heksa82 dopajanie 29.07.05, 11:07
                  jestem święcie przekonana że mojem dziecku nie chce sie pić
                  bo jak pierś jest pełna a on chce tylko powisieć to się denerwje że mu mleko
                  płynie
                  • dzia74 Re: dopajanie 29.07.05, 11:09
                    ups Kasiu,
                    to juz nie wiem .... moze Maluch po prostu chce być blisko Ciebie smile)

                    sciskam serdecznie
                    Anka
                    • emems1 emems + Grześ (Wedelek) 29.07.05, 11:14
                      Witanko zgłaszam sie już jako sklonowana
                      na Grzesia (wedelka) bo sie urodził 22 lipca smile)
                      dzidzia zdrowa z mamą gorzej bo ma ropnia od szwów ale dajemy rade
                      buziole
                      Madziol i Grzesiu
    • dziewczynka_bez_zapalek KONIEC !!! 02.08.05, 10:54
      nadszedł sierpień ... czas zakończyć ten wątek wink
      teraz zapraszamy lipcowe mamusie na nowy wątek na rówieśnikach wink)


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=26258199
      Macierzyństwo ehhhhhhh wink))))))

      Asia i Kubeczek wink
      • marianka.m Re: KONIEC i WIELKI POCZĄTEK 02.08.05, 16:54
        Wypisuję się z wątku osiem dni po narodzinach synka - Wojtusia. smile Poród
        mieliśmy super szybki i łatwy, na pewno nie zapisze się w mojej pamięci jako
        dzień horroru. O 16 przekroczyliśmy próg szpitala z częstymi, choć nie tak
        silnymi skurczami, po ktg i badaniu, na którym okazało się, że mam rozwarcie na
        dwa luźne palce i zgładzoną szyjkę, przygotowano mnie do porodu. Na sali
        porodowej znalazłam się o 17:30. Godzinę i 45 minut później, o 18:45,
        zobaczyliśmy naszego ślicznego kluseczka (3400 g, 55 cm, 10 pkt). Teraz
        rozpoczynamy nowy rozdział naszego wspólnego życia. Do zobaczenia na
        Rówieśnikach! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka