No to wpadłam

16.07.05, 23:35
I bedę mieć trzecie dziecko.
I się cieszę i się przeraziłam, bo to absolutna kinder-niespodzianka.
Wesprzyjcie dobrym słowem, bo mam gonitwe myśli.
kalpa
    • magda.mich Re: No to wpadłam 17.07.05, 01:22
      Będzie dobrze (wiem, łatwo powiedzieć smile. Jesteś już doświadczoną mamusią,
      zobaczysz, wszystko się ułoży. Nie wiem jaką różnicę wieku masz między dziećmi,
      ale dla poprawy humoru powiem Ci, że z trójki dzieci moich rodziców ja jestem
      najstarsza i mam 21 lat młodszą siostrę (środkowy braciszek- 4 lata młodszy ode
      mnie). To dopiero była kinder niespodzianka !
      • mamaanieli Re: No to wpadłam 17.07.05, 10:01
        Nio to serdeczne pozdrowienia smile Głowa do góry - ja też byłam w styczniu
        przerażona, choć Trzeciak nie był wcale taki "nieprawdopodobny". Teraz kończe
        siódmy miesiąc i dopiero zaczynam się bać... U mnie drugi z kolei, Julek, ma
        dopiero 15 miesięcy...
        Co do "wpadek" - moi rodzice "wpadli z KArolem, gdy ja miałam 11 lat, moja
        siostra 5, a brat 3... No i fajnie. Dziś Karol to wielki, sensowny,
        inteligentny facet. Nagroda za wszelkie trudy. Pozdrawiam.smile
        A, zapraszam na forum rodzin wielodzietnych smile Bardzo fajne tam babeczki pisują.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16714
        • agaaga19 Re: No to wpadłam 17.07.05, 10:59
          ale fajnie, zobaczysz wszystko będzie dobrze, ja mam dwie siostry i sama
          chciałabym mieć trzy szczęścia do kochania, gratuluję serdecznie
          aga
          • eminka1 Re: No to wpadłam 17.07.05, 11:10
            Moje gratulacje. Wszystko się ułozy. Ja przy obecnej drugiej ciąży panikowałam,
            że mamy za mało miejsca i w ogóle miałam duzo obaw. Oczywiście wszystko dało
            sie rozwiązać. Kredycik na 30 lat ale i mieszkanie większe. Wszystko się jakoś
            dopasowało do sytuacji. 3 dzieci to na pewno większe wyzwanie, ale jaka później
            nagroda. Chciałabym pochodzić z wielodzietnej rodziny, te święta i inne okazje -
            już sobie wyobrażam jak u Was wesoło.
            Pozdrawiam gorąco.
    • kalpa Re: No to wpadłam 17.07.05, 11:19
      Dzięki....
      Tak naprawdę to boję się komentarzy rodziny. Jak powiedziałam im, ze chcę mieć
      drugie dziecko, to wszyscy, z wyjątkiem mojej mamy wskoczyli na mnie, że mi się
      w glowie przewraca.
      Jak Kołajek się urodzil, to już wszyscy zgodnym chórem wrzasnęli, ze to ma być
      ostatnie, bo jesteśmy za biedni - a nikt nam nie pomaga, od nikogo nie jesteśmy
      zależni.
      Jak kiedyś w żartach stwierdziłam, że czas na dziewczynkę, to wsiedli na mnie,
      że jestem nieodpowiedzialna, bo w dzisiejszych czsach dwójka dzieci to już
      ekstrawagancja, a wszystko ponad to szczyt głupoty etc.
      No...Mateuszek ma 4, a Kołajek rok.
      kalpa
      • kaja302 Re: No to wpadłam 17.07.05, 11:34
        Witam
        Ja tez wapdlam tak samo jak Tysmile.To jest moja trzecia cioza .Mam juz corcie
        10lat i synka co ma 8 latek .Wiec niespodzianka byla calkiem duza jak sie
        dowiedzialm o ciozy i sposob w jaki sie dowiedzialm na stole
        operacyjnym .Mozesz sobie tylko wyobrazic moj szok plakalm i sie
        smialam .Teraz jestem w 7 miesiocu i bede miec cocie .Balam sie tak samo jak ty
        jak rodzina to przyjmie a szczegolnie to ze mam problemy z nerkami .Uwierz mi
        przyjeli to bardzo dobrze dbajo o mnie bardziej niz w poprzednich
        ciozach .Jestem szczesliwa teraz czekam az malenstwo moje sie urodzi cale i
        zdrowe .Glowa do gory .Niespodzianka bedzie bardzo kochana
        zobaczysz .Pozdrawim wszystkie mamusie
        Kaja i 28 tyg brzusio
      • toja48 Re: No to wpadłam 17.07.05, 11:37
        Witaj w klubie mam które wpadły z trzecim dzieciątkiem. Ja na początku byłam
        zaskoczona i w sumie jeszcze teraz nie dowierzam że jestem w ciąży. Ale cieszę
        się i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. A co do rodziny to narazie wiedzą
        tylko moi rodzice i bardzo się cieszą. Głowa do góry.
        • mamaanieli Re: No to wpadłam 17.07.05, 13:03
          Koniecznie wchodźcie na forum "wielodzietne" - tam wszystkie mamy podobne
          problemy i radości.
          A co do reakcji otoczenia... No, ja też musiałam niejedną bitwę stoczyć i parę
          osób wykreślić z grona "bliskich" - niestety. Sterotop "wielodzietnej" jest
          straszny, a ja - kompletnie do niego nie pasuję. I może dlatego głupie reakcje.
          Co tam... Ich problem.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16714
          • dormik_30 Re: No to wpadłam 18.07.05, 10:48
            Wiecie co? Jestem naprawdę w wielkim szoku!!! wydawało mi się, że mozna tylko
            pozazdrościć ludziom dużej rodziny. Tego, że mają aż 3 szczęścia do kochania,
            że dają sobie radę. Nie sądziłam, ze spotykacie się z taka reakcją otoczenia,
            że dosłownie " trzeba walki toczyć" Kurcze jaki ten świat pokręcony. Wszędzie
            biadolą o niskim przyroscie naturalnym i proszę jakie sprzeczne reakcje.
            • mamaanieli do Dormik 18.07.05, 11:38
              No niestety. Bardzo to przykre, ale prawdziwe... No bo jak się ma studia wyższe
              na renomowanej uczelni i przyzwoite warunki do życia to należy, ewentualnie,
              mieć jedno dziecko (a najlepiej psa rzadkiej rasy z rodowodem), może dwoje (no
              bo przecież wielodzietne sa rodziny patologiczne...). Najpierw się tymi
              reakcjami przejmowałam, ale teraz mam w nosie. To są ICH - pustych komentatorów
              ograniczenia, a nie moje. I tyle. POzdrawiam.
      • ewamro Re: No to wpadłam 18.07.05, 12:03
        Aż mi się łza w oku zakręciła, strasznie mi przykro, że spotkałaś się z takimi
        reakcjami ze strony rodziny. Jak można się tak wtrącać w cudze życie..
        Okropność.
        Gratuluję Ci z całego serca, sama po cichu marzę o dużej rodzince, ale do tego
        potrzebowałabym właśnie "wpadki", bo rodzić to chyba nie mam już odwagi sad
    • michalina761 Re: No to wpadłam 17.07.05, 20:25
      Kalpa, qrczę, co za szczęście. Ja sama pochodzę z wielodzietnej rodziny i nie
      zamieniłabym się z żadnym obkupionym jedynakiem. Również będę dążyła do trójki.
      Jeszcze raz gratuluję.
    • mamaanieli Re: No to wpadłam 18.07.05, 15:27
      Nie, nie... Chyba się źle zrozumiałyśmy - moja rodzina (akurat...) zareagowała
      świetnie - taka wielodzietna tradycja. Głupie komentarze były ze strony
      znajomych i "przyjaciół". Ale ostatnio żaliła mi się koleżanka, która
      też "wpadła" z trzecim - miało być za kilka lat - jej matka, słysząc radosną
      wiadomość, mało z przerażenia nie zemdlała...
      • ewamro Do mamyanieli 18.07.05, 15:45
        Chyba faktycznie się nie zrozumiałyśmy, bo ja swoją wypowiedź kierowałam do
        kalpy, autorki wątku. Odpowiadałam na posta, w którym pisała, że obawia się
        reakcji rodziny, która już przy drugim dziecku robiła jej wyrzuty. To, że moja
        wypowiedź znalazła się pod Twoją nie oznacza, że jest skierowana właśnie do
        Ciebie smile Powinnam była zaznaczyć adresatkę, nie byłoby nieporozumień.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie, zwłaszcza te wielodzietne smile)
        • mamaanieli Re: Do mamyanieli 18.07.05, 16:17
          smile
          • ba.sia Do kalpy :) 18.07.05, 21:33
            Ja jeszcze nie jestem tak zaawansowana, jesli chodzi o stan potomstwa, bo staram
            sie dopiero o pierwsze ale... Sama mam dwojke rodzenstwa, gdy mama byla w ciazy
            z drugim bratem, cala rodzina patrzyla na nia jak na debilke - bo kobieta z
            doktoratem pcha sie w pieluchy... Tylko jedna przyszywana ciocia powiedziala
            jej: "Pani Haniu, to sie trzeba cieszyc..." A teraz, gdy dzieci maja juz pod
            30-stke, ci wszyscy, ktorzy zostali z jednym dzieckiem - zazdroszcza mojej mamie
            i tacie !!! Ze tyle dzieci, ze wyksztalcone, ze tak wesolo, ze pomagaja...
            Uszy do gory smile
            • rapida hurrrrraaaa!!! 21.07.05, 09:33
              Cześć Kochana, no tak się cieszę!, bedzie pewnie trochę zamieszania, ale za to
              nagroda pewna!!!! wielkie gratulacje!!!
              U mnie na razie bez zmian, mała rośnie- juz całe 1100, stuknął 30 tydzień, wada
              też rosnie, ale póki co wszystko jak najlepiej!!!staram się nie myśleć o tym,
              że mała ma jakąś wadę! po prostu tak sobie rośnie jak zwykły maluszek, a że
              jest niezwykła....!!!!Boli mnie co prawda zeberko, cały bok lewy, boli od
              samego poczatku, nawet wtedy bolał, gdy była jeszcze fasolką, a w miare upływu
              czasu boli coraz bardziej!!! właśnie wybieram sie do mojego starego dobrego
              profesora, bo Bielsko niestety nic nie wie...., mam nadzieję, że nie zostawi
              mnie w szpitalu!!! jeszcze raz gratuluję i mocno, mocno ściskam!!! rapida
    • dodadada Re: No to wpadłam 25.07.05, 13:58
      No to jesteśmy dwie ja też wpadłam z trzcim maluszkiem (teraz 6 tc) po
      półgodzinnym szoku doszliśmy z mężem do siebie i cieszymy się, myślimy jak tu
      przemeblować mieszkanie by wszystko się pomieściło w 2 pokojach i zorganizaować
      swoje życie w 5-kę. Moja mama napewno nie będzie super szczęśliwa bo miała
      nadzieję, że wreszcie odetchnie - odchowała mi obie córunie (5 i 2,5 roku) - a
      lat przybywa, ale jak zobaczy maluszka na świecie to świta poza nim nie będzie
      widziała - oby tylko było zdrowe to wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam
      cieplutko - Dorota (mama Agusi i Małgosi).
      PS. ja nie płaczę napłakałam się przy Małgosi bo dopiero poszłam do nowej pracy
      i wpadka - ale taraz wiem że nie warto uwielbiem ją ponad życie, wiem że i tym
      razem będzie tak samo. pa
    • pata3 Re: No to wpadłam 25.07.05, 16:09
      Gratulacje Kalpa tu pata3.Zyczę ci z całego serducha córeczki.
      pisz na priva ,Jak się czujesz?Jak mąż?Jak to wszystko widzisz?


      pata3smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja