14.08.05, 19:53
Ciąża to stan fizjologiczny, a wy się nad sobą tak tutaj rozczulacie,
jakbyście dokonały czegoś niesamowitego. Nie da się tego czytać, bo idzier na
mdłości.
Czy jest jakas normalna dziewczyna, ktora nie umiera na samą myśl o tym, że
będzie mamą? Taka, ktora nie bierze żadnych tabletek na podtrzymanie itd. -
bo będzie co ma być i nie chce dziecku zaszkodzić, nie robi co chwilę USG (bo
i po co?).
Czy ciąża zabiera kobiecie zdrowy rozsądek? Bo mam takie wrażenie, choć ze
mną wszystko ok.


Obserwuj wątek
    • yskyerka straszna to ty jesteś 14.08.05, 19:58
      A jak długo czekałaś na ciążę? Ile przeszłaś poronień, zanim urodziłaś zdrowe
      dziecko? Kto dał ci prawo oceniania innych? Nie podoba ci się to forum, to nie
      czytaj. Tu naprawdę nikt się nad sobą nie rozczula, ale właśnie zachowuje
      zdrowy rozsądek, bo stara się, żeby następnym razem było lepiej, zdrowiej,
      normalniej...
      • feema-to-ja Re: straszna to ty jesteś 14.08.05, 20:02
        powtorka z rozrywki, klon 18lipcowej? Olejmy ja bo nie wie co bredzi!
        • agula82 Re: straszna to ty jesteś 15.08.05, 21:08
          skad sie bierze na tych forach tyle oszolomow?!/pozdrawiam mamuski obecne i
          przyszle/aga
          • aniarad1 Re: straszna to ty jesteś 16.08.05, 14:02
            Jabłuszko,
            Twoje argumenty do mnie absolutnie nie przemawiają.
            A nie bądź taka pewna, że wszystko przyjmiesz z zimną krwią, co Ci życie
            przyniesie. Bo nie wiadomo jakie ma dla Ciebie "niespodzianki"...
    • magda.mich Re: straszne 15.08.05, 21:39
      Dziewczyny, uwaga!!! kolejna prowokacja - ignorujcie !

      A jak się nie da czytać, to po co czytasz jabluszko?
    • jabluszko8 Re: straszne 16.08.05, 09:20
      Tak, jak coś nie pasuje, to najlepiej zawołac "ignorujmy". A może
      lepiej: "pomyślm"y.teraz o mnie - nigdy nie poroniłam, mam juz jedno dziecko, a
      w ciążę zaszłam z marszu (to dziecko chciane, ale nie wyczekiwane, bo za
      pierwszym razem). Czy własnie na podstawie takich faktów macie parwo
      wnioskować, że nie mogę niektorych z Was oceniać? Poczytajcie dokładnie
      niektóre posty - dziecko jawi się w nich jako kolejna inwestycja (mamy już
      domek, samochód, brakuje tylko malucha. Albo zabawka (jak miły piesek), która
      jest obecnie "fasolką, "żabcią".
      A jesli chodzi o tabletki, które bierzecie niby dla zdrowia dziecka. Jesteście
      ofiarami koncernów farmaceutycznych. I bez tabletki można urodzić. A jak się
      nie da? Cóż, nie każdy musi być mamą.

      • niunia771 Re: straszne 16.08.05, 09:49
        Nie będę Cię oceniać bo pewnie trochę racji masz. Ale ja należę właśnie do tych
        co gdyby mogłyby biegałyby co chwila na USG-poprzedniej ciaży nie donosiłam i
        teraz ciągle boję się czy wszystko OK. Owszem mozna sie nie martwić - moja
        kuzynka pierwsze USG miała w 15 tyg., ale ona ma juz jedno dziecko - bez
        problemu i nigdy nie miała żadnych problemów. Także nie oceniaj nas, bo myslę
        że gdyby Tobie zadzrzyły się wcześniej jakies przykrości związane z ciążą nie
        byłabyś taka spokojna.
        A co do inwestycji - jak to nazwałaś. Ja tez mam dom samochód i poczułam, że
        już czas na dziecko. Uważasz że lepiej by było gdybym zaszła w ciążę zanim
        miałam gdzie mieszkać?? I wychowywała dziecko mieszkajac w pokoiku 9 m u
        teściowej????? Ty źle to zrozumiałaś to nie kolejna inwestycja - te wszystkie
        poprzednie (dom itp) były po to żeby móc to dziecko wychowac w normalnych
        warunkach.
        A już Ostatnie zdanie "nie każdy musi być mamą" - jest okrutne. Poczytaj sobie
        forum Niepłodność - może cos uda Ci sie zrozumieć. Bo na razie jawisz mi sie
        jako ignorantka która widzi tylko siebie, a na innych patrzy przez swój
        pryzmat. A przeciez na każda sytuacje trzeba spojrzeć za każdym razem inaczej.
      • jolak24 Re: straszne 16.08.05, 09:50
        Nie powinnam z Tobą dyskutować,ale ty jesteś jakaś nienormalna.Najpierw strać
        swoje dziecko,przeżyj to co te dziewczyny a potem się wypowiadaj że jak nie
        można urodzić bez tabletki to nie każdy musi być mamą.Bezmózgowiec.Zeby o czymś
        mówić trzeba to samemu przeżyć i wtedy ma się jakieś pojęcie.zastanów się nad
        sobą a nie nad innymi-zrobisz dużo lepiej
        • p.magdalenka Re: straszne 16.08.05, 10:08
          po pierwsze to po co wlazłas na to forum? nie podoba ci sie jego idea to nie
          czytaj i nie osadzaj. nie zycze tobie ani komu innemu poronienia czy straty
          dziecka, bo nie wiesz jaki to ból. nie zycze ci walczyc o swoje dziecko za
          pomaca jak to nazwalas koncernow farmakologicznych. dla wielu kobiet ciaza jest
          efektem dlugich badan, zabiegów i nieprzyjemnosci kazdego rodzaju to jest nasza
          jedyna szansa na ktora czekamy latami. a gdybys sama miala stracic ciaze to co
          czekałabys na poronienie? jestes glupia szczeniara co nie wie nic o zyciu jak
          widac wszystko w zyciu przychodzi ci bez wiekszego problemu!!!
      • miyoki Re: straszne 16.08.05, 13:30
        ile ty dziecino masz lat??? To że wszysccy myślą iż to prowokacja wynika z
        twojego infantylnego pisana, takie rzeczy może napisać nudząca się nastolatka
        na wakacjach bo matka ... nie sądze chyba, że jakaś wyrodna. Więc wróć może do
        nauki biologii i nie odzywaj się jak dorośli rozmawiają
      • pkaneta Re: straszne 16.08.05, 13:53
        Posłuchaj sama siebie. Czy wyobrażasz sobie że Twojego dziecka mogło by nie
        być?? A niektóre z nas niestety na dziecko nie mogą się doczekać. Ciesz się że
        szybko zaszłaś w ciążę i urodziłaś zdrowe dziecko. Nie wypowiadaj się na tematy
        o których nie masz pojęcia - ranisz bardzo wiele kobiet.
        Życzę Ci żeby szczęście Cię nadal nie opuściło.
        Aneta
    • jabluszko8 Re: straszne 16.08.05, 11:48
      Spokojnie dziewczyny. Po pierwsze - nie jestem "szczeniarą". Trzydziestkę na
      karku mam i może dlatego patrzę inaczej na pewne sprawy. Nie warto tarmosić się
      z losem za wszelka cenę. Nie ma dziecka, może tak ma być, może dzieki temu
      dostaniesz coś innego (gdy nie chodzi o macierzyństwo, zgadzamy się z
      powiedzeniem, że nie można mieć wszystkiego).
      Nie potępiam tych, którzy latami starają się o dziecko, ale im się dziwię.
      Beznadziejnie pragną dziecka ci, których życie jst puste. Najpierw musisz mieć
      coś w głowie, abyś miała też coś w macicy.

      • invicta1 Re: straszne 16.08.05, 12:04
        Najpierw musisz mieć
        coś w głowie, abyś miała też coś w macicy.
        a z tym to najczęściej akurat jest dokładnie na odwrót-np u ciebiesmile
      • annba Re: straszne 16.08.05, 12:07
        jak widać nie zawsze - JESTEŚ NAJLEPSZYM PRZYKŁADEM, ZE MOŻNA MIEĆ W GŁOWIE
        SIANO I PUSTKĘ, A JEDNAK BYĆ W CIĄŻY - tak jak Ty właśnie
        gratuluję przekonań życiowych
        życzę spokojnej ciązy
        aneta
      • annalalik Re: straszne 16.08.05, 12:09
        Uwazasz ze jesli ktos sie świadomie stara o dziecko i wie, że jest gotowy i
        chce wychować swojego potomka to znaczy że nie ma nic w głowie? No sorki ale
        trochę chyba przeginasz! Dziewczyny na tym forum tez nie są "szczeniarami"
        tylko dorosłymi kobietami, które starają się ułożyć sobie życie. Nie każdy ma
        szczęście zajść w ciążę za 1 czy 2 razem - niestety. Nie ocejaj nas - to ze
        bardzo czegoś chcemy nie jest powodem do potępienia.

      • edyta0 Re: straszne 16.08.05, 12:16
        Nie ma nic gorszego, niż pusta głowa. Mam nadzieję, że twoje dziecko nie
        wrodziło się do ciebie i nie będzie tak nastawione do pewnych problemów jak ty.
        Zresztą, nie zrozumiesz kobiety, która nie może mieć dziecka bądź która ma z
        tym problemy. Sama urodziłaś, ale pustka w tobie totalna, zero tolerancji,
        zrozumienia. Jeśli w przyszłości dzieci mają tak samo reagować na życie innych
        ludzi, to faktycznie lepiej niech się nie rodzą, niż mają zadawać ból innym.
        Życzę, by w końcu w twojej głowie pojawił się jakiś zwój bądź ziarenko w
        postaci mózgu.
      • pimpek_sadelko Re: straszne 16.08.05, 13:14
        tu pojechalas za ostro. jesli masz trzydziestke na karku tak jak sie chwalisz,
        to moze brakuje ci innej dojrzalosci, tej niekoniecznie z wiekiem zwiazanej:
        emocjonalnej. kim Ty jestes, zeby mowic ludziom co maja czuc w sytuacji, kiedy
        nie moga zajsc w ciaze?
        nie wiesz co to za dramat, nie masz bladego pojecia o tym jak wyglada swiat
        widziany najczesciej z pozycji lezacej na pilocie ginekologa, nie wiesz jak to
        jest splacanie kredytow za leczenie nieplodnosci itd... zatem tu siedz cicho.
        nie masz prawa, bo nie wiesz o czym mowisz!
        porownanie stanu posiadania w glowie do czegos posiadania w macicy to wierutna
        bzdura. moze porownaj swoj narzad plciowy do nogi meza? to samo wyjdzie..
        wielkie NIC.
    • jabluszko8 Re: straszne 16.08.05, 12:32
      Macie prawo do własnego zdania, którego nie rozumiem, ale szanuję. W Waszym
      przypadku to nie ja jestem okrutna, ale natura.
      Dziękuję za życzenia spokojnej ciąży. Na pewno taka będzie, bo mało paliłam,
      nie piłam itd. Pochodzę z rodziny, w której dzieci były darem, ale nie
      sprowadzanym na siłę (chemia, chemia, chemia - kłaniam się koleżankom). A nawet
      jakbym poroniła, to i tak nie walczyłabym o te ciążę.
      ps. Mma koleżanki, ktore od miesiecy walczą o zajście w ciąże. Jedna ostatnio
      poroniła i ryczała jak bóbr. Do czasu, gdy lekarz jej nie powiedział, że
      miałaby cyt. nienormalne dziecko. Wtedy stwierdziłą, że dobrze, że tak się
      stało, bo po co mieć taki kłopot na całe życie. Więc jak to jest: "fasolka" czy
      kłopot? Tak to jest z mamusiami, które chcą być mądrzejsze niż natura.


      • invicta1 Re: straszne 16.08.05, 12:56
        pamiętaj tylko, zebyś nie była mądrzejsza niż natura i nie leczyła na siłę np
        raka, jeśli na niego zachorujesz-bedziesz kłopotem dla rodziny-zdaj się wtedy na
        nature
        • visenna2 otóż to 17.08.05, 17:50
          Natura wie co robiwink))
          Jak będziesz trochę starsza i zaczną się problemy - nie truj się chemią! Daj
          sobie szansę na zdrową smierćbig_grinDD
          buchacha

      • edyta0 Re: straszne 16.08.05, 12:57
        Straszne jest to, że takiemu pustakowi jak tobie udało się zajść w ciążę i
        urodzić dziecko. Zdarzyć się może, że twoje dziecko może stać się fasolką na
        skutek niezależnych od ciebie przyczyn ale pamiętaj wtedy, że widocznie tak
        miało być.
      • aniamc1 Re: straszne 16.08.05, 12:58
        Nie chcemy byc madrzejsze niz natura. Chcemy, zeby nasze zycie wzbogacilo sie o
        potomstwo. Oczekiwanie i kochane. Jesli kolejne poronienia, leczenie,
        przygotowanie organizmu do rodzicielstwa jest wbrew naturze, to co powiesz
        swojej matce, ktora bedzie umierala, bo nie pozwolisz jej na przeszczep
        watroby? To tez wbrew naturze?
      • ann801 Re: straszne 16.08.05, 12:59
        mam wrażenie, że wogóle nie masz pojęcia o tym co czuje kobieta starająca się o
        dziecko od lat. Dla Ciebie to pestka, raz do łóżka i już. Najlepij nie
        wypowiadaj się na ten temat bo i tak nigdy tego nie zrozumiesz. Ciesz sie,że
        nie masz takich problemów. Spokojnej ciąży.
        I już nie komentuj.
      • dawida_24 Re: straszne 16.08.05, 13:02
        dziwię sie tobie, strasznie. Nie wypisuj bzdur w stylu gdybyś miała problemy z
        ciążą i jej utrzymaniem, to wcale o nią byś nie walczyła. Mówisz tak, bo nigdy
        tego nie doświadczyłaś. Nie wszystkie niestety dziewczyny na forum mogą
        spokojnie donosić ciążę jak ty. I dlatego potrzebne są różne medykamenty, z
        leżeniem włącznie. Także lepiej zamilcz albo przejdź do innego forum i nie
        czepiaj się tutaj nikogo, mówiąc że ktoś na siłę potrzebuje pomoce, by donosić
        ciążę. Mało wiesz o naszych problemach
        • donata72 Re: straszne 16.08.05, 13:05
          straszna ty jestes ?ciekawa jestem czy jakby twoja corka miala problem z
          plodnoscia to tez bys jej odradzala ta cala jak piszesz chemie!!!zal mi ciebie
          kobieto!!!ale coz sa ludzie i taborety
      • miyoki Re: straszne 16.08.05, 13:40
        Cóż moja miła słowa lekarza nie musiały być prawdą a raczej pocieszeniem dla
        koleżanki. Może dziwnym ale nie mógł pewnie nic leprzego wymyśleć. Mam
        koleżankę mądrą, piękną, dobrą ( jak nic przeciwnieństwo twoje), której mama
        walczyła o jej życie przez całą ciąże, poważnie narażając swoje własne życie.
        Lekarze orzekli iż obie tego nie przeżyją, a jak już to dziecko będzie
        nienormalne. Mylili się ciężko bylo ale przeżyły obie. Ma już dorosłą świetną
        córkę i całkie zdrową w 100% i co na to twoje teorie zaściankowa damo?
    • pimpek_sadelko Re: straszne 16.08.05, 13:09
      jabluszko8 napisała:

      > Ciąża to stan fizjologiczny, a wy się nad sobą tak tutaj rozczulacie,
      > jakbyście dokonały czegoś niesamowitego.
      czasami, szczegolnie pod wplywem hormonow lubie sie rozczulac nad soba. to nic
      zlego. nie rkzywdze tym ani Ciebie ani nikogo innego.

      Nie da się tego czytać, bo idzier na
      > mdłości.
      hehehe w ciazy mecze sie z nimi od poczatku. niebawem urodze, a pojawiaja sie
      te mendy do tej porysmile
      > Czy jest jakas normalna dziewczyna, ktora nie umiera na samą myśl o tym, że
      > będzie mamą?

      nie umieram i traktuje to w jako normalny ale jednak cud. to fanatstyczne, ze
      za kilkanascie dni bede miec w rekach mojego synka
      >Taka, ktora nie bierze żadnych tabletek na podtrzymanie itd.

      po 4 poronieniach musialam cos na podtrzymanie brac, kulam sie do 26 tc
      heparyna drobnoczasteczkowa w brzuszek. efekt? dzis 37 tc.
      co do innych lekow typu: duphaston, luteina itd... masz moje pelne poparcie. to
      placebo. jako osoba borykajaca sie z poronieniami nawykowmi przetrzepalam
      literature NAUKOWA ( nie mylic z internetowa) i NIE MA ZADNYCH DOWODOW NA TO,
      ZE PROGESTERON PODTRZYMUJE CIAZE. malo tego, na zachodzie kobietom sie go nie
      podaje. przynajmniej nie w kontekscie o jakim tu rozmawiamy. -
      > bo będzie co ma być i nie chce dziecku zaszkodzić, nie robi co chwilę USG (bo
      > i po co?).

      zgoda!
      > Czy ciąża zabiera kobiecie zdrowy rozsądek? Bo mam takie wrażenie, choć ze
      > mną wszystko ok.
      czasami zabiera, ale widac taka kolej rzeczy. ja swoj zachowalam. dzieki bogu!
    • katja_79 Re: straszne 16.08.05, 13:14
      Powiem jedno: jeśli uważasz że dziewczyny przesadzają bo pragną zdrowego dziecka
      i robią wszystko żeby ten fakt się ziścił, to po prostu nie czytaj postów i nie
      wchodź na forum. Ja dopiero zaczynam starania od 24 sierpnia, nie mam za sobą
      poronienia, nie muszę (jak na razie) brać leków.Podziwiam te wszystkie wspaniałe
      kobiety za odwagę, upór, konsekwencję i niesamowity hart ducha. Są cudowne bo
      dla dziecka zrobią wszystko. A nie znam na tym świecie niczego co byłoby tyle
      warte co WŁASNE ZDROWE UPRAGNIONE MALEŃSTWO!!!Więc albo daruj sobie komentarze
      albo po prostu tu nie zaglądaj. I dziękuj losowi że tak bez problemów ci się udało.
    • amwaw Re: straszne 16.08.05, 13:33
      Jej, jak ja luuuubie takie posty.
      Ja:jabluszko8 (notabene rozczulający login)- ostatnia normalna(fiu fiu),
      skromna, nadmienie, jednostka kontra wszystkie kobiety forum( no, bravo,
      dopuszczasz jeszcze możliwość, że jest jeszcze inna jednostka tyż taka
      normalna), przemawiająca do reszty świata z piedestału własnych doświadczeń i
      mądrości, pouczająca innych jak żyć.

      > Ciąża to stan fizjologiczny, a wy się nad sobą tak tutaj rozczulacie,
      > jakbyście dokonały czegoś niesamowitego.
      Te, które miały za sobą poronienia, starały się latami dokonały czegoś
      niesamowitego, przełamały fizjologię. Niektórym przychodzi to znacznie
      łatwiej,nawet niechcący...jeżeli do nich należysz- gratuluje. Natomiast głupotą
      totalną śwadczącą o bardzo wąskich horyzontach jest ograniczanie wszystkiego do
      swojego wąskiego poletka.

      > Czy jest jakas normalna dziewczyna, ktora nie umiera na samą myśl o tym, że
      > będzie mamą?

      Niektóre się cieszą, a nie umierają- jak widać -nie wszystkie.

      Taka, ktora nie bierze żadnych tabletek na podtrzymanie itd. -
      > bo będzie co ma być i nie chce dziecku zaszkodzić, nie robi co chwilę USG (bo
      > i po co?).

      Widzisz, niektórym to trzeba tłumaczyć jak chłopu na roli bo nie dość, że nie
      rozumie prostych rzeczy, to jeszcze się z tym obnosi. Leki przepisauje lekarz(
      ups- zdziwiłaś się?bywa) nie pacjenci,usg też robi lekarz, nie pacjent. Widze,
      że czujes się jednak bardziej kompetentna, bywa.

      > bo będzie co ma być
      Niektórzy pamiętają, że jednak ciąża to czas, kiedy ma się w brzuchu dziecko, a
      nie po prostu duży brzuch i jednak podchodzą pod kątem starania się jej
      utrzymania, a nie będzie co ma być. Też bywa.
      Czasem niektóre są nadwrażliwe, nadmiernie panikują- cóż kochają te dzieci( nie-
      fizjologicznie duży brzuch) i chcą dla nich jak najlepiej( a nie- jak umrą
      trudno co ma być to będzie), szczególnie po stracie ciąży, a nie daj boże-
      dziecka. Takie są i to ich prawo- to się nazywa tolerancja- niektórym jest to
      obce- wiedzą lepiej, są mądrzejsze, od wszystkich.


      > Czy ciąża zabiera kobiecie zdrowy rozsądek? Bo mam takie wrażenie, choć ze
      > mną wszystko ok.
      Wrażenia bywają złudne...
      Pozdr
      • miyoki Re: straszne 16.08.05, 13:47
        Ale dziewczyn dajcie spokój to prowakacja jest taki konkurs kto wzbudzi swoim
        postem najwiecej wypowiedzi, wiec myślę że nasza dziecina jabłuszko w niego
        gra. Matka to ona nie jest a 30 lat pomyliła z 13 wiec jej ciąża jest wątpliwa
        no chyba że jedna ale to nie ma się wtedy co dziwić takim postom skoro
        13tolatka w ciąży to i rozżalona.
    • aniarad1 Re: straszne 16.08.05, 14:00
      jak Ci się od forum mdli, to nie czytaj. To nie jest przymus.
      Znajdź sobie "normalniejsze" grono.,
      Pa
    • wiktoria33 dziewczyny 16.08.05, 14:00
      dziewczyny nie reagujcie...
      to tzw wypucha po co sie denerwujecie...
      kochajmy nasze fasoleczki
      te, które sa narazie tylko w sercach przyszlych mamus
      te, ktore juz są pod serduszkiem
      i te, ktore tam potrzebują pomocy ...

      buziaki

      --
      nadzieja umiera ostatnia
      • erga4 Re: dziewczyny 16.08.05, 14:15
        Jabłuszko tobie to chyba ta macica wchłonęła cały móżdżek który jak sądzę i tak
        był niewielki. Wiesz współczuję twojemu dziecku - bo mieć upośledzoną matkę to
        dopiero ból..
    • jabluszko8 Re: straszne 16.08.05, 14:22
      Uwielbiam, gdy w dyskusjach interlokutor - nie mając widocznie merytorycznych
      argumentów - zaczyna obrażać i odmładza rozmówcę. Siwe włosy, brak zębów itd.
      nie oznacza jednak, że się pojadło wszystkie rozumy ...
      Ponieważ ja uważam jednak, że obrażają się tylko służące, to odpowiem Wam drogie
      (rozumiem, że zapłodnienie niektóre z Was dużo kosztowało)przyszłe mamy. Mam
      swoje zdanie i chciałam je wyrazić na Forum. Nie chcecie tego czytać, nie
      piszcie. A jak już jesteście w tym wątku, to na argumenty rozmawiajmy drogie
      Panie, na argumenty. Bo za chwilę, to będziecie życzyć mojemu dziecku
      wszystkiego najgorszego, aby jego mama zrozumiała, jak to jest walczyć o życie.

      Czasami warto pozwolić komuś jednak odejść, niż go męczyć. Z racji zawodu
      doskonale wiem, że tak właśnie jest. Ta zasada odnosi się również do
      nienarododzonego,.







      • amwaw Re: straszne 16.08.05, 14:32
        > Nie chcecie tego czytać, nie
        piszcie.
        Nie podobało się forum, nie podobały wypowiedzi innych matek,NIE TRZEBA BYŁO
        PISAĆ

        > Czasami warto pozwolić komuś jednak odejść, niż go męczyć. Z racji zawodu
        doskonale wiem, że tak właśnie jest. Ta zasada odnosi się również do
        nienarododzonego,.
        Ale nie jest tu mowa o utrzymywaniu np osoby chorej na raka tylko o ciąży którą
        można utrzymać lub wykazując się głupotą- stracić, ciąża to nie męczenie
        dziecka, ono ma tak całkiem nieźle- CO TO ZA ARGUMENTY?????
      • edyta0 Re: straszne 16.08.05, 14:42
        Jest taka zasada, że nie dyskutuje się z debilem bo najpierw sprowadzi cię do
        swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem. Tak jak ty życzysz innym, tak
        inni życzą tobie i twojemu (już) narodzonemu dziecku.
      • eda1282 Re: straszne 16.08.05, 14:51
        to twoje zdanie
        ale jestem ciekawa czy będąc w ciąży brałaś witaminki
        i czy robiłaś wszystkie badania i usg
        bo jeśli tak to po co!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Przecież co ma być to będzie
        • maliniaq Re: straszne 16.08.05, 15:30
          Oh, jabłuszko, jakie ty głupie jesteś, jakie zieloniutkie! dojrzej rybciu
          szybciutko bo jesień idzie!!! hahahahahaha, ja nie wiedziałam, że jeszcze
          taaakie zieloniutkie jabłuszka istnieją!
        • mrowka75 Re: straszne 16.08.05, 15:31
          hej dziewczyny dajcie spokój nerwom. Nie pierwsza ona nie ostatnia próbuje
          popisac się swoja elokwencją i zdrowym podejściem do życia. Na forum co i rusz
          ktoś chce się popisać. Szkoda, ze bez imienia i nazwiska.

          A Ty jabłuszko bądź łaskawa w tylule wątku oznajmiać czego dotyczyć będzie twoj
          następny post, aby rzeczywiście go pominąć i nie czytać i nie pisać.

          Miłego dnia


          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png
      • biedrona1 Re: straszne 16.08.05, 15:40
        a jaki ty masz zawód kat??? to z tego co wiem zawód wymarły w naszym kraju. A
        powoażnie droga dziecino nie odmładzamy się z racji infantylności twoich
        wypowiedzi, nie podajesz żadnych argumentów za wyjątkiem "terzeba mieć w mózgu
        a dopiero w macicy" to wątpliwy argument i świadczący o znikomoej inteligencji
        twórcy,wiec albo jesteś facetem, albo dzieckiem albo mocno sflustrowana innego
        rozwiązania nie ma no za wyjątekiem iż jesteś psychicznie ociężała, ale raczej
        tą wersję odrzucam. A na twoją prowakację trudno mieć argumenty bo cały post
        jest po prostu głupi. Świetnie się tym bawisz przykre jednak że prowokujesz
        dyskusje na tak delikatny i drażliwy temat dla własnej zabawy i satysfakcji, no
        cóż wiec to jeszcze raz świadczy badz o wieku bądz o zwykłej głupocie.
      • witoldyna Re: straszne 16.08.05, 18:09
        Nie powinnam się udzielać. Ale poprostu nie mogę. Ciąża to nie tylko fizjologia.
        To cud. Cud tworzenia się nowego życia. Cud formowania się części ciała, mózgu,
        cud serduszka które się tworzy i z czasem zaczyna bić normalnym rytmem. Strata
        ciąży jest czyms bardzo bolesnym. Nie tylko fizycznie ale przede wszystkim
        psychicznie. Ból kobiety, która nagle traci to, co tak bardzo kocha, jest
        bezgraniczny. I ból kobiety, która chce być matką a nie może tez jest wielki. Bo
        kobieta jest stworzona do roli matki, a tylko jakieś błedy natury nei pozwalają
        jej na to. Na szczęście dzięki medycynie potencjalnie prawie każda z nas matką
        zostać może. I mówienie, ze trzeba się z tym pogodzić nie jest na miejscu.
        każda z nas, kobit, ciążę przeżywa róznie. Niektóre nienawidzą dziecka, które
        się w nich rozwija, inne strasznie je kochają. A jeszcze inne podchodzą do tego
        obojętnie- cośw stylu 'jest- dobrze, nie ma- też dobrze'.
        Nie wiem jak Ty podchodzisz do ciaży. Nie cieszysz się, ze maluszek kopie? Nie
        dziwisz się cudowi, który dzieje się na Twoich oczach, w Tobie? A jak
        wychowujesz dziecko? Też tak obojętnie jak podchodzisz do ciaży? Bez uczuć, bez
        zdrobnień imienia? Bo dziecko poprostu jest częscią natury kobiety więc po co
        się nad nim roztkliwiać?
    • niunia771 Re: straszne 16.08.05, 15:32
      Tia.. A ja widze oczyma wyobraźni jabłuszko, która w swojej kolejnej
      (oczywiście niewyczekiwanej i bezproblemowo poczetej) ciąży idzie do Pana
      Doktora który mówi:
      Proszę Pani jeśli nie przepiszemy takiego a takiego to leku, to niestety raczej
      marne szanse na donoszenie ciąży przez Pania.
      Na co jabłuszko z usmiechem na ustach odpowiada:
      Panie doktorze - ja jestem zwolenniczka natury. Nie będę brała tych leków - co
      ma być to bedzie. Trudno - najwyżej nie będzie dzidziusia. W końcu mają
      przetrwac najsilniejsze jednostki.
      Widzisz tak siebie jabłuszko????
      Bo podejrzewam, że wiekszość z tych które się tu wypowiedziały w taki właśnie
      sposób postrzega Twoje (jakże mądre i pełne słów ze słownika wyrazów obcych)
      wypowiedzi.
      I co? Mamy Ci tego pogratulować????
    • soffia2 Re: straszne 16.08.05, 15:52
      Ciaza to nie choroba i to jest racja. To ze lekarze przesadzaja z roznymi
      tabletkami to tez prawda. Bez wzgledu na to drugie faktem pozostaje, ze wiele z
      nas nie zaszloby w ciaze bez pomocy wspolczesnej medycyny.

      Masz prawo do swojego zdania (kazda z nas je ma), ale zdrowej kobiecie (ciesz
      sie, ze nia jestes) trudno jest zrozumiec do ilu wyrzeczen zdolna jest kobieta,
      ktorej zajscie w ciaze nie przychodzi tak latwo jak Tobie. Ile jest w stanie
      wycierpiec zeby wreszcie poczuc pierwsze kopniecie bobasa w swoim brzuchu
      (notabene chyba dzisiaj wreszcie zaczelo mnie cos tracac w brzuchusmile). I to nie
      dlatego, bo ma juz dom i samochod, ale dlatego ze tak samo jak u zdrowej kobiety
      tyka u niej zegar biologiczny, ktory mowi juz czas.

      To prawda, ze nie wszystkim dane jest posiadanie wlasnego dziecka, niestety we
      wszystkim nie da sie wyreczyc natury. Prawda jest tez, ze zdrowe kobiety rodza
      dzieci i zakopuja je potem w skrzynkach na kwiaty. Czy one sa normalniejsze od
      tych, ktore biegaja za czesto na usg i biora za duzo witamin, bo boja sie po raz
      kolejny poronic?

      Piszesz o zdrowym rozsadku, w pewnych sytuacjach to prawdziwy luksus, zwlaszcza
      jak chwytasz sie po kolei wszystkiego, a i tak nic nie wychodzi. Nie odmawiam
      sobie zdrowego rozsadku, ale tez biore witaminy, chodze co miesiac na usg, robie
      dodatkowe badania (czasem z prawdziwym obrzydzeniem). A wiesz dlaczego? Bo przez
      4 lata bardzo czekalam na ten moment zeby wreszcie moc trzymac w reku nasze
      dziecko, zeby dac mu milosc rodzicielska i wszystko to co najlepsze.

      Latwo jest osadzac, warto jednak przedtem przynajmniej sprobowac wczuc sie w
      sytuacje innej osoby. Pewnie jest pomiedzy nami pare histeryczek, ale chyba tez
      sporo kobiet, ktore najzwyczajniej tak mocno pragna swojego dziecka, ze nie
      przebieraja w srodkach. Mam nadzieje, ze przynajmniej to pragnienie jest nam
      wspolne.
      Pozdrawiam.
    • kask77 Re: straszne 16.08.05, 15:52
      Dziewczyny, nie dawajcie sie tak strasznie wkrecac. Przeciez to ewidentnie ktos
      prowokuje dla checy. nawet mysle, ze chlop-bo jakos nie ma spojnosci w tych
      wywodach o ciazy jabluszka.
    • jabluszko8 Re: straszne 16.08.05, 16:41

      Witaminek (jak piszecie)nie biorę, bo się dobrze odżywiam i nie ma potrzeby,
      aby ładować organizm chemią. Co do wizyty u lekarza. Na samym początku
      usłyszałam, że muszę brać tabletki na podtrzymanie ciąży. Odmówiłam, bo nie
      widziałam racjonalnego uzasadnienia. Nie chciałam bawić się w Pana Boga.
      Okazało sie zresztą, że pna doktor spuścił z tonu i na kolej nych wizytach już
      nic nie mówił o lekach. Nie jestem ich totalną przeciwniczką - kto chce niech
      bierze. Co miesiąc dokładam ze swojej pensji grube pieniądze na Fundusz
      Zdrowia, z którego utrzymywane są m.in. oddziały patologii ciąży i nie mam
      absolutnie nic przeciwko temu.
      Wywołałam tę dyskusję po to, aby dowoedzieć się, jakie macie zdanie na ten
      temat. Z góry zalożyłam, że mogę spotkać się z opiniami, że jestem brzydka, zła
      i głupia,co też mi niektóre z Was zarzuciły. Nigdy jednak nie doczekacie się
      podobnych słów z mojej strony. Bo ja szanuję każdego, kto ma swoje zdanie -
      choćby i takie, jak niektóre z drogich Mam, które ze mną tu polemizują. Życzę
      Wam dużo szczęścia - choćby i na chemicznej drodze nowego życia.

      Soffia2 - powodzenia!!!




      • soffia2 Re: straszne 16.08.05, 17:06
        Dzieki, Tobie tez tego zycze. Mam nadzieje, ze zarowno Twoja jak i moja metoda
        dadza rownie udane efekty.smile
      • amwaw Re: straszne 16.08.05, 17:11
        Na Twoim miejscu douczyłabym się i zmieniła lekarza.
        1.> Witaminek (jak piszecie)nie biorę, bo się dobrze odżywiam i nie ma
        potrzeby,
        > aby ładować organizm chemią.

        Jak rozumiem jabłuszekwink też nie jesz,owoców innych też soczków nie pijesz,
        margarynę-ale tylko tą bez witamin, bo witaminy to CHEMIA( dla mnie jako
        farmaceuty witaminy naturalnie dostępne niczym CHEMICZNIE nie różnią się od
        tych w tabletkach).Wow! fascynujące podejście...hehehe...Brawo. Ja bym Cię z
        zajęć biologii w podstawówce wywaliłauncertain A Ty jeszcze dzieci masz i takie
        podejście..nie wstyd Ci?


        2.Na samym początku
        > usłyszałam, że muszę brać tabletki na podtrzymanie ciąży.

        Jakie leki na podtrzymanie ciąży???Progesteron ciąży nie podtrzymuje, tylko
        tedy kiedy jest niedobór progesteronu w organiźmie, więc pytam- JAKIE leki na
        podtrzymanie?

        3.Nie jestem ich totalną przeciwniczką - kto chce niech
        > bierze.

        Miło, że choć komuś pozwalasz na słuchanie lekarza...

        Rozumiem, że nowotwory leczy się pijąc mocz, gruźlicę-? chlebem, a przy
        zakażeniu baktryjnym się umiera?Bo po co się bawić w Pana Boga?
        Świetnie, wiesz co?Z takim zapyziałym podejściem to nie pouczaj innych na
        forach, bo tylko się ośmieszasz- chcesz postępuj tak jak chcesz, ale innych nie
        pouczaj.
        pozdr
      • aniarad1 Re: straszne 16.08.05, 17:24
        Witamin jak nie chcesz nie bierz.
        Nie wiem, i nie interesuje mnie czy jesteś siwa czy blond,
        czy młoda czy w podeszłym wieku.
        Ale czemu czepiłaś się kobiet w ciąży, o którą muszą bardziej niż inne kobiety
        dbac lub zabiegac, nie wiem.
        Twoje argumenty do mnie nie przemawiaja ani trochę, nie chcesz się bawić w Pana
        Boga, super, nie baw się.
        Ale może daj juz spokój tym kobietom, one wiele przeszły, Ty i tak ich nie
        rozumiesz i nie zrozumiesz, bo jak twierdzisz, nie będziesz nigdy w takiej
        sytuacji jak one.
        Piszesz zatem po to, aby je zdenerwowac? O to Ci chodzi?
        Nie łykac zalecanych leków?
        Nie leżeć, kiedy takie jest zalecenie lakarza?

        Zastanów się może lepiej o co Ci chodzi...
        • miyoki Re: straszne 16.08.05, 17:53
          Dziewczyny nie tłumaczcie jabłuszka iż nie rozumie czy nie potrafi zrozumieć
          kobiet, które straciły dziecko, wydaje mi się iż to nie jest takie trudne nawet
          dla kogoś kto ma zdrowe dzieci a szczególnie dla tych matek kochając swoje
          dzieci pewnie potrafią sobie wyobrazić dokładnie jak by się czuły gdyby ich nie
          było. To, że stata dziecka to ciężkie przeżycie wie niemal każdy bez względu na
          doświadczenia i jabłuszko też to wie doskonale.
      • miyoki Re: straszne 16.08.05, 17:48
        przeczytaj swoje poprzednie wypowiedzi. Szanujesz rozmówce hmmmm raczej z
        poprzednich słów twoich to nie wynika. Teraz spóściłaś z tonu czując jednak, że
        przesadziłaś z tą grą w prowokację. Powodzenia i życzę dalszych tak udanych
        pomysłów jak owa zabawa, którą można porównać tylko w telefony o podłożonych
        bombach. Robienie sobie zabawy w z takich spraw jest conajmniej niesmaczne
    • piegoosek Re: straszne 16.08.05, 20:13
      smutne jest to, ze jako kobieta nie rozumiesz tych, ktore nie moga miec
      wlasnego dziecka... to jakby niespelnienie siebie samej! niespelnienie sie jako
      matka, zona...
      ale wydaje mi sie, ze to dla Ciebie puste slowa... bo po prostu przemawia przez
      Ciebie egoizm, a raczej egocentryzm... nie mozesz dac ludziom spokoju?
    • edka05 Masz rację -straszne!!! 16.08.05, 21:38
      Straszne jest to co ty wypisujesz jabłuszko!!! Miałam nie pisać, ale poprostu
      ręce opadają. Sama jestem matką dwójki dzieci. Nie miałam problemu zajścia w
      ciążę. Nie miałam problemów z przebiegiem obu ciąż, ale to wcale nie oznacza,
      że nie ma we mnie empatii i doskonale rozumiem kobiety które z różnych przyczyn
      nie mogą zajść w ciążę lub mają problemy z donoszeniem dziecka. Ja nie wiem
      skąd się biorą takie jędze ? Co ty kobieto ? Nie masz na kim się wyżyć ? A może
      hormony ciązowe ci nie służą i to ty w ciązy być nie powinnaś ? Zastanów się
      nad sobą. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.
      • martyna35 Re: straszne 16.08.05, 22:27
        "Syty głodnego nie zrozumie".
        My dziewczyny róbmy swoje!
        życzę nam wszystkim owocnych starań/czy to z "chemią" czy też naturalnie/,to
        nie ważne ,liczy się efekt końcowy.Pozdrawiam Marta
    • jabluszko8 Re: straszne 17.08.05, 09:48


      Wy się będziecie starać, a ja z mężem za te pieniądze, co on na Was zarobi
      (właściciel apteki), polecimy na Malediwy.
      Niech żyje przemożna wiara w autorytet lekarza i chemię dostępną w aptece -
      dzięki temu dokończę budowę domu. I tylko Was będzie mi nadal bardzo szkoda,
      drogie wierzące w to, że chemia czyni cuda.

      To juz mój ostatni wpiS. W piątek wylatuję.

      Ps. Mój mąż po cichutko mówi, aby wyrzucić te wszystkie witaminki i zacząć jeść
      warzywa i owoce, ktorych teraz pełno. Głośno tego nie powie ani on, ani nikt z
      tych panów z koncernów farmaceutycznych, którzy popijają szampana w Tajlandii.
      Ja za to na szczęście nie płacę.



      • karolla6 Re: straszne 17.08.05, 11:13
        Nie Wszyscy są tacy zdrowi jak ryba. Ja tylko współczuje twojemu dzecku takiej
        matki i gdyby nie interesowalo Cie tak naparwde co kobiety tutaj wypisuja nie
        wchodziłebyś wogóle no to forum.Chcesz być oryginalna?? jakas inna fajniesza??
        że niby ciaża dla Ciebie to takie pstrykniecie palcem , wierz mi jestes
        oryginalna tym debilyzmem ,które prezentujesz

        z poważaniem
        • misia_7 Re: straszne 17.08.05, 11:28
          to sobie lećcie, nie zapomnij o miotle
      • annalalik Re: straszne 17.08.05, 11:56
        Ciekawe czy jak dziecko Ci ciężko zachoruje to tez bedziesz liczyć tylko na
        dobro natury i nie kupisz niezbędnego leku... Powodzenia...
      • pimpek_sadelko Re: straszne 17.08.05, 12:21
        jak komus zalezy na konsumpcyjnen stronie zycia, to fakt... dzieci moga byc
        balastem rogie jabluszko!
        ja mialam w dupie malediwy. woalam kase wydac na leczenie, dzieki temu moj syn
        niebawem bedzie na swiecie.
      • meg078 Re: straszne 17.08.05, 17:54
        jabluszko8 napisała:

        >
        >
        > Wy się będziecie starać, a ja z mężem za te pieniądze, co on na Was zarobi
        > (właściciel apteki), polecimy na Malediwy.

        Dziewczyno, dlaczego Ty to napisałaś? Czy już na prawdę nie masz wstydu?


        > Niech żyje przemożna wiara w autorytet lekarza i chemię dostępną w aptece -
        > dzięki temu dokończę budowę domu. I tylko Was będzie mi nadal bardzo szkoda,
        > drogie wierzące w to, że chemia czyni cuda.

        ja trafiłam na lekarza, w którego autorytet mam pełne
        prawo wierzyć. właśnie mój lekarz prowadzi moją
        ciążę tak, żebym z chemii korzystała jak najmniej
        ale zgodnie z potrzebą,teraz zaproponował odstawienie
        witamin na rzecz owoców i warzyw, a jeżeli chodzi
        o witaminy, które przyjmowałam wcześniej,
        to porównał ich skład i polecił wybrać
        najtańsze spośród kilku, również zasugerował abym
        zorientowała się, w jakiej aptece nie dopłacę bez potrzeby.
        i tak trafiłam do apteki, w której za lek w cenie 135,45 zł.
        zapłaciłam 5 gr(czyt. pięć groszy).
        nie dam Ci tej satysfakcji, że polecisz gdzieś za moje
        pieniądze, więc na próżno ciskasz jadem
        chemia cudów nie czyni, ale czasem pomaga starającym się
        tak, starającym się a nie walczącym za wszelką cenę.
        nikt tu się nie bawi w Pana Boga, wirzę jednak, że On
        posługuje się czasem narzędziami w postaci choćby lekarza,
        którego doświadczenie i intuicja doprowadziła
        mnie do 31.tc
        a skoro Ty chciałaś tak naturalnie i niech się
        dzieje co chce, to po co w ogóle te wizyty?
        >
        > To juz mój ostatni wpiS. W piątek wylatuję.

        mogłabyś bardziej godnie się pożegnać.ale skoro tak stawiasz
        sprawy to uważaj, bo ostatnio samoloty dość często spadają.
        (nie dziwię się, że to Malediwy, po ostatnich niepokojach
        sejsmicznych ceny podróży w rejon Oc.Ind. poleciały na łeb)

        >
        > Ps. Mój mąż po cichutko mówi, aby wyrzucić te wszystkie witaminki i zacząć
        jeść
        >
        > warzywa i owoce, ktorych teraz pełno. Głośno tego nie powie ani on, ani nikt
        z
        > tych panów z koncernów farmaceutycznych, którzy popijają szampana w
        Tajlandii.
        > Ja za to na szczęście nie płacę.
        >

        a szkoda, że mówi to po cichutku.
        trudno jest jednak trafić na aptekę, w której pracują uczciwi
        ludzie, którzy dobrze i głośno doradzą klientowi,
        jak nie zmianę leku to choćby lekarza.
        i kto tu jest żałosnym służalczykiem koncernu farm.
        podniecającym się darmowym długopisem i kalendarzem i zacierającym
        ręce na szybki i niekoniecznie uczciwy moralnie zysk?

        szkoda jabłuszko, że trafiłaś na to forum i niczego nie zrozumiałaś.
        poczytaj sobie dokładniej o poronieniach (szczególnie
        polecam wątek o słowach, które nie powinny paść),
        ciążach z problemami, zastanów się ile miałaś szczęścia.
        sądząc w tej chwili po sobie podejrzewam, że żadna z dziewczyn,
        które zaszły pierwszy raz nie nastawiała się na szczególne
        starania, sięganie po leki, leżenie na zwolnieniu,
        częste bad. USG itp.
        W obliczu zagrożenia życia dzieciątka (czy to nienarodzonego
        czy już żyjącego poza łonem mamy) zmienia się
        postrzeganie tych spraw i nie ma tu miejsca na złośliwe
        przytyki o tym,że ktoś traci rozsądek, walczy za wszelką
        cenę, inwestuje, wierzy w chemię itp.
        Nie mów gdybym... to bym...bo nie znasz uczucia straty, a wierzę
        mimo wszystko, że instynkt masz i obyś
        nie musiała sprawdzać do czego jesteś zdolna.
        tego nie pojmie nikt kto tego nie przeżył. nawet moim rodzicom
        trudno było zrozumieć co czuję, mimo, że jestem ich dzieckiem
        i straciłam ich wnuczki.
        nie podawaj nam przykładu koleżanki, która przestała płąkać
        na wieść o chorobie dziecka. kiedy ja się dowiedziałm o podejrzeniu
        choroby u maleństwa po drugim poronieniu, ogarnął mnie jeszcze
        większy żal po stracie i nieopisany przypływ czułości i miłości.
        okazało się, że było zdrowe, uczucie się nie zmieniło.
        niestety dla jeddnych choroba to ciężar, dla innych
        olbrzymia odwaga i odpowiedzialność za drugiego człowieka.
        podobnie z donoszeniem i urodzeniem dziecka,
        dla jednych to wielki cud i dar,
        dla innych kolejna morda do wykarmienia.
        a komentarze w stylu z moją ciążą jest OK,bo nie palę,
        nie piję są żałosne.
        jabłuszko, może tylko się tylko uśmiejesz i niczego nie zrozumiesz
        i szczerze mówiąc nie zależy mi na tym, myślę jednak,
        że masz powody podziwiać wszystkie mamy, które konsekwentnie
        i z wielką odwagą znoszą wszelkie trudy oczekiwania na dzudziusia.

        Uwierz, że nie jest łatwo sięgać po leki, że ręka mocno
        drży przy robieniu zastrzyku, a mdłości po niektórych tabletkach
        są nie do zniesienia.
        dla Ciebie łatwo przyszło to, o co my musimy się bardziej
        postarać, ale być może dzięki temu doceniamy nasze szczęście.
        owszem, mamą być nie muszę, ale nie zabronisz mi tego pragnienia,
        dla mnie i mojego męża dzieciątko, którego oczekujemy jest
        zwieńczeniem naszej miłości, która każe nam wierzyć i starać się.
        mamy z mężem prawo się cieszyć, podniecać każdym kopnięciem,
        uznać,że dokonałaliśmy czegoś wielkiego czy nazwij to
        jak tam sobie chcesz

        może kiedyś poznasz, czym jest miłość, troska i poświęcenie
        i Twoje życie przestanie być puste







        >
    • agmani Re: straszne 17.08.05, 11:58
      Rany, wywiązała się jakaś koszmarna pyskówka. Nie wiem, kim jest Jabłuszko, czy
      to klon czy nie. Natomiast pomijając klimat tego wątku, wielu lekarzy
      bezwzględnie wykorzystuje panikę, strach, niepokój kobiet w ciąży i faszeruje
      je niepotrzebnymi lekarstwami bądź kieruje na niepotrzebne badania. Wiadomo, że
      dziewczyna w strachu zrobi wszystko, mimo, że lekarstwa czasem wcale na dziecko
      dobrze nie działają, a lekarz ma pacjentkę na regularnych wizytach i bonusy od
      koncernów farmaceutycznych. Prawda jest pewnie po środku. Nie można olewać
      zdrowia, ale niestety często troska dziewczyn jest bezwzględnie wykorzystywana.
      pozdrawiam!
      • nell_a Re: straszne 17.08.05, 19:19
        A ja myślę że jabłuszko to troll który juz kiedyś pisywał na tym forum i
        wprowadzał zamęt swoimi wypowiedziami. Ja proponuję dobrze się zastanowić nad
        jedzeniem warzyw i owoców(samo ołowiane zdrowie rosnące przy drogach) no chyba
        że kupujesz je z gospodarstw ekologicznych. A tak na marginesie to mąż powinien
        zmienić pracę skoro tak dba o zdrowe żywienie jak on może spojrzeć tym wszystkim
        ludziom którym sprzedaje tą chemię. Może spać spokojnie? A sprawa domu i podróży
        no cóż to chyba dla mnie mało znaczy inaczej mam ustawione priorytety niż ty.
    • jabluszko8 [...] 18.08.05, 09:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • annalalik Re: straszne 18.08.05, 10:25
        Ty jednak jestes pusta i niepoważna...
        Może zostań ze swoimi poglądami na tych Malediwach co? I nie zaglądaj na to
        forum bo nie należysz do grona tych wszystkich wspaniałych dziewczyn, które
        cenią sobie pewne sprawy, sa wyrozumiałe, kochające, pragnące...
        Nigdy nie dowiesz sie co to cierpienie po stracie i walka o życie bo walczyć
        nie będziesz bo po co...
        Twierdzisz że:
        "To sa panie wybrakowane - i nie ma co się oszukiwać, ta też odbierają je
        mężczyźni, a i kobiety też 9te, ktore są pełnowartościowe"
        Nikt Ci nie dał prawa do obrażania i oceniania innych, poza tym to ze Twój mąż
        i Ty uważacie osoby starające się o dziecko za wybrakowane to jeszcze nie
        znaczy że wszyscy tak uważają... Nie porównuj wszystkich do siebie - nie
        wszyscy sa tak beznadziejni na szczescie...

        DO ADMINA - moze lepiej skasowac ten wątek bo psuje tylko nerwy stałym bywalcom
        forum...
      • amwaw :DDD 18.08.05, 11:20
        Eeee! To napewno troll i jeszcze do tego głupi. O ile jeszcze 2 pierwsze posty
        conieco trąciły rozsądkiem( conieco) to ten już bije rekordy głupoty i
        naciągania. Jeździć to jeżdzisz szczotką po kiblu a nie na Malediwysmile))))))))
        Dziecko i męża to może masz na rysunku, a maturę to w marzeniachsmile))) Nie
        uwierze, że dorosła osoba, mająca maturę, męża i dziecko pisała takie straszne
        głupotybig_grinDD To po prostu NIEMOŻLIWE. I nie oczerniam- poziom tej dyskusji jest
        na poziomie szkoły gimnazjalnej, no max liceum, z pewnością nie wyżejuncertain Ale
        zabawe masz fiu fiu. W przerwie wakacyjnej jedzie się do babci, albo zbieranie
        owoców, a nie wymyśla głupie żarty przed kompem..
        pozdr
      • nell_a Re: straszne 18.08.05, 11:40
        No teraz już jestem w 100% pewna że to ta sama osoba kurcze człowieku nie
        znudziła Ci się tak juz od roku ta sama gadka? Te same miejsce na urlop i dom
        budowany już tyle czasu oj chyba dochody z apteki jednak nie przynoszą aż takich
        zysków! No i szkoda że terapia jednak nie poskutkowała nadal ziejesz nienawiścia
        do ludzi i świata!
      • aniarad1 Re: straszne jest to, że nie wiesz o co Ci chodzi. 18.08.05, 13:11
        Daj już sobie spokój z głupotami . Szkoda czasu, żeby Ci odpisywac.
        Prowokacja - marna.
        A nie sądzę, żeby chodziło Ci o coś więcej sad
    • donata72 jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 10:11
      ty nawet niepowinnas sie nazywac kobieta tylko niech kazda sobie dopowie
      udanych wakacji kobieto doskonalazal mi ciebie
      • miyoki Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 14:38
        dziewczyny ależ to pewnie nie jest kobieta, jakiś zboczony facet podczytujący
        fora kobiece.
        • annalalik Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 14:44
          pewnie samotny, porzucony (ma męskie problemy moze) i chce się wyżyć na
          kobietach... można i tak suspicious
          • meg078 Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 15:27
            patrzcie, że takie coś to nigdy nie ma problemów i z zajściem i z donoszeniem.
            im głupsze to to tym więcej szczęścia.
            jak poroniłam upragnioną ciążę, to w wiadomościach podawali informację o
            ludziach, którzy swoje dzieci ćwiartowali i trzymali w beczkach w szafie. no
            cóż, łatwo przyszło...przynajmniej nie byli wybrakowani tak jak ja, no nie
            jabłuszko?
            najczęściej te, które zachodzą łatwo nazywają ciążę wpadką. byle gdzie, byle
            jak, z byle kim i potem swoje frustracje wylewają na prawo i lewo.


            • ineezka Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 16:43
              A takie jak Ty, są lepsze, bo nie mogą? Wybrakowane kochana, wybrakowane
              • amwaw Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 17:02
                Albo to ta sama osoba która napisała ten post, albo po prostu bezczelna...To
                jest forum "W oczekiwaniu" gdzie jest też wiele kobiet które starają się i nie
                mogą- pomyliłaś fora czy po prostu taktowność nie jest Twoją najlepszą
                stroną???:-o
                Dawno nie spotkałam się z podobnym nietaktem...przykre..
                pozdr
              • annalalik Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 17:05
                Jeśli wybrakowane to nie pytaj nas o zdanie
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=27869597&a=27869597
                podłe...
                • meg078 Re: jabluszo ty zgnilizno 18.08.05, 17:53
                  wiesz ineezka, całkiem niezłe pytanie, chociaż zadane w beznadziejny sposób, bo
                  nie mówiłam ani, że lepsza, ani, że nie mogę - moje dziecko lada chwila zawita
                  na świecie.
                  a jeżeli chodzi o to, czy lepsza, no cóż...pewnie, że lepsza.
                  staram się, troszczę, kocham, czekam, cieszę się i się martwię, współczuję
                  przeżywającym problemy, przygotowuję się na przybycie dziecka. z resztą jak
                  większość mam ma tym forum, co tu dużo gadać. pewnie tego nie rozumiesz,
                  przykre, niektórzy są niezdolni do wyższych uczuć.
                  nie dostałaś po d... w tej dziedzinie, spokojnie, dostaniesz w innej, albo
                  poślizgasz się lekko i bezmyślnie po tym życiu.
                  i wiesz co? nawet jak kiedyś oberwiesz, coś zrozumiesz i odkryjesz, że jednak
                  jesteś jak to nazywasz wybrakowana, to też będę lepsza, bo nie poczuję żadnej
                  satysfakcji i nie będę się bezmyślnie pastwić.
                  szkoda, że tu trafiłaś

                  PS.gratuluję nowego wątku. sama przyznajesz, że wszczynasz awantury, więc chyba
                  nie warto z Tobą gadać
    • emilka82 Re: straszne 18.08.05, 17:54
      Co za beznadziejne wpisy, aż się nóż w kieszeni otwiera.

      Wyobrażacie sobie panią jabłuszko na malediach w pełni zdaną na naturę w bikini
      z krzakami na nogach i wystającymi spod pach mi majtek? No bo depilacja to
      chyba nie jest zbyt naturalna. Gdyby było nam dane być w pełni kobietami bez
      włosów to Bóg by nas nimi nie obdarzył. No i pewnie cała wygląda pięknie i
      naturalnie myjąc się tylko wodą ( no może z mlekiem?) nie używając absolutnie
      żadnych kosmetyków, bo to przecież tylko chemia i nabijanie kieszeni
      producentom....

      Nie wiem naprawde po co takie osoby wchodzą na to forum...
      • nell_a Re: straszne 18.08.05, 18:31
        Dziewczyny inezzka to ta sama osoba co jabluszko on juz tak sie bawił jak nie
        wychodziło z jednym nickiem to podszywał się pod drugi. Najlepszą metodą jest
        zignorować trolla. Pozdrawiam
        • amwaw Re: straszne 18.08.05, 19:12
          Tak. Ale wiesz- zastanawia mnie...Kto wychowuje, kto żyje z takimi okrutnymi,
          podłymi ludźmi?Dla zabawy wyśmiewać nieszczęście innych, po to, żeby z kumplami
          pośmiać się z tego przy piwie. Tu są dziewczyny które latami nie mogą zajść w
          ciąże,które rzeczywiście CZUJĄ się wybrakowane z tego powodu, są takie które
          poroniły, są takie, których dzieci umarły i musiały rodzić martwe...Jaki to
          marny, niski, płytki człowiek...To jest po prostu OBRZYDLIWE. I jeszcze się
          przyznaje...lepiej, żeby nie mówił...uncertain
          pozdrawiam
    • hogata1605 Re: straszne 18.08.05, 21:46
      Wiesz co Jabłuszko przeraza mnie to co tu wypisujesz. Piszesz ze szanujesz
      uczucia innych a to guzik prawda. Gdybys szanowała to to co myslisz
      zachowałabys dla siebie a nie raniła innych.
      Ja staram sie o dziecko od 2 lat i bez skutecznie. Jestem wstanie zniesc
      wszystko zeby tylko móc usłyszec bicie serca,poczuc ruchy dziecka.
      Jak masz odwage pisac że nie każda kobieta musi być mamą. Chociaz masz racje bo
      kobieta która nie potrafi zrozumiec CIERPIENIA innej nie powinna nia być

      To co piszesz jest bardzo smutne sad
      hogata
    • agmani Re: straszne 19.08.05, 08:16

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka