melba7 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 08:38 Zeberko, gratulowałam wczoraj, ale dziś tez muszęSciskam was mocno. Powiedz słonko, jak długie cykle miałaś? ( bo teraz raczej nie bedziesz ich mieć) Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 08:46 Melbuś, u mnie z cyklami problemow nie bylo regularne 28 dniowe. Dziekuje slicznie za gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 do Zebry 23.08.05, 08:57 No u mnie tez regularne, i owu też jest.To mój drugi cykl starań, powinnam testować w nadchodzący weekend.Aż się boję, że znowu będzie jedna kreska. Wiem, wiem,że niektóre z nas starają się naprawdę długo,że drugi cykl to jeszcze nic...ale w końcu jestem 'sprawdzona w rozrodzie'(patrz sygnaturka), i miałam nadzieję,że uda się od razu...o ja naiwna... Zaczynam się bać, że coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: do Zebry 23.08.05, 08:59 melba-no co Ty? Drugi cykl to na pewno nie powód zeby się bać, że coś jest nie tak-nawet tak nie myśl! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Melbo 23.08.05, 10:08 Kochana napewno z Tobą jest wszystko wporządku. Ja staram się od listopada 2004 i nie udało się jak dotąd. A po badaniach lekarze mnie uspakajają że jest ok. Poprostu jestem z tych za bardzo chcących. A w rodzeniu też jestem już sprawdzona ) Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 08:58 cześć, wracając do tematu warszawskiego spotkanka, to ja, tak jak Agmani niestety nie mogę w ten weekend (muszę w trybie pilnym jechać na Śląsk do mojej dentyski ratować ząbek). Ale może urządzimy kolejne we wrześniu i wtedy się uda? Pkaneta-trzymam kciuki za hsg i z niecierpliwościa czekam na relację, bo to "przyjemność" też przede mną. Uściski dla wszystkich foremek-szczególnie dla tych z hormonaLNYM dołem, niech już sobie idzie precz!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:03 Hej moje dziewczynki witam z samego raneczka, co do spotkanka w Wawie to przed urlopem moim była mowa o początku września a teraz widzę zmiana na komiec sierpnia ja w ten weekend też nie dam rady jadę po małą. Ale jeżeli powrócimy do terminu wrześniowego to jestem gotowa. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:08 Aaa tu jesteście! Nic nie napisałyście o 4 części. Przez przypadek zauważyłam że nasza zafasolkowana otworzyłka nowy wątek ) Jutko - a co z teściową nie tak? chyba coś przegapiłam Agmani - niezłe pyszności twój przyszły mężulo przyrządził. Oj gdyby mój miał takie umiejętności ) Ant-niezły z ciebie nocny marek - o tej porze na forum?? ja już smacznie spałam i obracałam sie na drugi boczek Ciekawe kiedy nasza Gviazdeczka się odezwie po urlopie. Mam nadzieję że pogodę miała udaną i wróciła jako murzynka Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:11 Melba no wiesz ty co ! Drugi cykl i ma byc coś nie tak?? ty nie dołuj mnie i innych ( u mnie 15 miesiąc ) I nie dopuszczam do siebie myśli że miałoby być cos nie tak. Jasne że nie raz łapię dół ale w drugim cyklu... to przesada. Wiesz jeden gin powiedział mojej koleżance - no w tym wieku to normalne że trzeba się starać ok. rok (ma 26 lat!!) aha i jeszcze że pierwsze pół roku to tylko rozgrzewka! Od razu zmieniłabym gina Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Wiadomości od Gviazdki 23.08.05, 10:27 Gviazdeczka dzisiaj będzie już w domu ale może nie mieć czasu zajrzeć na forum. Pogodę mieli piękną więc są opaleni i wypoczęci. Ona też była w dołku z powodu @. Trzeba ją dziewczynki pocieszyć jak sie pojawi. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Pkanetki 23.08.05, 10:20 Anetko Tak się cieszę, że dół minął. Zawsze po nocy przychodzi dzień. Bądź dobrej myśli. Wszystkie będziemy trzymać kciuki za kolejne starania. Pęcherzyków będzie więcej niż jeden więc i szansa będzie wieksza. No i będziesz po drozności więc kolejna przeszkoda zostanie wyeliminowana. Sciskam Cię mocno. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Do Pkanetki 23.08.05, 10:35 Dzięki Moniu i dziewczynki Nawet nie wiecie jak bardzo mi pomagacie i jakie jesteście mi niezbędne do prawidłowego funkcjonowania )) Gorąco pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:24 Też sie zamelduje, a co se bede żałowała. No, to zameldowałam się. A skoro jesteśmy już dwie ofiary, co nie mogą w tę niedzielę, to może pomyślimy nad innym teminem. Dziewczyny, ja bym naprawdę chciała się z Wami spotkać póki jestem w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:30 Melduję się Dziewczyny ja sie nie upieram przy sierpniowym terminie Jeżeli większości pasuje wrzesień to ok. Poz tym myślę, że to nie będzie nasze ostatnie spotkanie, więc kto nie będzie mógł być we wrześniu dołączy się na kolejnym spotkaniu Muszę się jakoś wziąść w garść bo mój humorek coś sie popsuł. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Spotkanie w Warszawie 23.08.05, 10:29 Mnie pasuje też pierwszy weekend września. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 witam wtorkowo 23.08.05, 09:39 Witam wszystkie foremeczki i przesyłam wielkie gratulacje dla Zeberki - bardzo się ciesze a teraz ide czytać dalej bo troche tego naprodukowałyście Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: witam wtorkowo 23.08.05, 09:59 dzien dobry kochane. milego dnia wam zycze. i musze dodac pare groszy do tej cukini - jesli robicie z miesem mielonym, to najlepiej przy samzeniu cebuli dodac farsz i troche pieczarek. zmieszac razem i przyprawic - i to jest super farsz. zapiec z serem Megi - dziekuje z ainfo o kolejnym wątku bo powiem szczerze, niezauważalny byl. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: witam wtorkowo 23.08.05, 10:16 No no troche juz poczytałam Keri śliczna fasoleczka - ja tez taka chce Pszczółeczko śliczne dzięki za zdjątka Megi chyba jednak nie zdecyduje się na tego lekarza bo nie chciałabym rodzić na Żelaznej Jutko co z Twoją @ czyżby zastrajkowała razem z moja ja też zrobiłam drugi test i znowu jedna smutna kreseczka ale @ nadal nie ma mimo iż powinna przyjść jakieś pięć dni temu Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Eda 23.08.05, 12:09 no nie wiem co z tą Twoją @, skoro test negatywny to pewnie przyjdzie a może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: witam wtorkowo 23.08.05, 10:35 Wiecie co dziewczyny. Jakiś dołowy czas nastał. Większość jest smutna i nawet mnie coś złapała melancholia. Czy to nadchodząca jesień tak na nas działa? Przecież jest taka piękna. A może to przesilenie letnio-jesienne. Jakoś nie mam siły na nic, jestem ospała i brak mi energii, no i krzyczę ciągle na męża. Jestem dla niego potworem. Wszystko mnie denerwuje. A podobno w drugim trymestrze miałam dostać zastrzyk mocy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witam wtorkowo 23.08.05, 12:11 ja zawszę winą za doła obarczam pogodę... tak jest i teraz. jak świeciło słońce to energia wstępowała w duszę, a dziś np. szaro, smutno i boli Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 :(((( 23.08.05, 10:19 informuję tylko, ze jestem, ale umieram z bólu, @ przyszla, ale tak bolesnej jeszcze nie miałam coś mi się po ciąży poprzestawiała, bo każda kolejna @ jest gorsza po prostu już sobie popłakałam, wzięłam kilka tabletek, koleżanki miętę zaparzyły, ale mi się wyć z bólu chce więc nie mam siły nic pisać i jeszcze musze poczytać nasz stary wątek Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: :(((( 23.08.05, 10:24 Jutko to może nie siedz dzis w pracy??? Może uda Ci się uciec do domu, bo wiem że w takim stanie i tak człowiek się do pracy nie nadaje. życzę Ci żeby to była ostatnia @ przed 9-miesieczna przerwa. Bierz przykład z zebry !!! Ściskam Cie mocno m. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: :(((( 23.08.05, 10:56 Jutko do domku tak tak nie próbuj nic na siłę ze złym samopoczuciem nic nie zdziałasz. A włąsciwie dlaczego po ciąży masz takie bolesne @ powinno być odwrotnie tak mi się wydaje. Monika energii dostaniesz napewno w drugim trymestrze poczekaj jeszcze jakieś 2 3 tyg zobaczysz posprzątasz cały dom wytrzepiesz dywany tyle tej energii będziesz miała a mężowi wynagtrodzisz obecne humorki. Bardzo się ciesze że wszystko tak pomyślnie się układa zacznij już wybierać kołysanki dla maluszka teraz jak się tego osłucha to potem będziesz miała łatwiej z usypianiem go przy jego ulubionej melodii ja kupowałam swojego czasu muzykę dla bobasa jakos tak to się nazywało taką płytkę w epmiku. Poposzczaj mu tak po obiedzie różne piosenki i poobserwuj reakcje, powie Ci która mu lub jej sie podoba.Całuski dla was. Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: :(((( 23.08.05, 11:01 @ niet, kreska sztuk jeden. Nudno... Jutka, trzymaj się, zwiewaj do domu, jak się da. Gorący prysznic, winko/koniaczek, herbatka z rumianku - i przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: :(((( 23.08.05, 11:04 Jutko strasznie mi przykro że tak cierpisz. Wstretna ta @. Trzymam kciuki aby była ostatnia - a potem 9 miesięcy przerwy. Trzymaj się Kochana i zwiewaj do domku. Myślę że szefostwo zrozumie Buziaczki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: :(((( 23.08.05, 11:10 Jutko tak mi przykro że musisz tak cierpieć ale pomyśł sobie żo to może ostatni raz przed 9 miesięczną przerwą a może nawet i dłuższą Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: :(((( 23.08.05, 11:15 Dołączam do dziewczyn. Strasznie mi przykro, że ta wredota jednak przyszła. Mnie na taki ból pomagała butelka z ciepłą wodą położona na brzuch. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: :(((( 23.08.05, 11:26 dziękuję Dziewczynki za ciepłe słowa, jesteście kochane!!!!! Bardzo! Chyba zaczęły działać te wszystkie tabletki i powoli ból ustępuje, jeśli nie wróci to zostanę w pracy. Ale koszmar jakiś, każda @ po tej ciąży jest boleśniejsza, dziś padł rekord. Az boję się myśleć co będzie następnym razem, oby go w ogóle nie było... aż mi się świat jaśniejszy zrobił, teraz dopiero rozumiem co to bolesne miesiączki jeszcze raz bardzo dziękuję! Agmani- I kreska??? No aż mi się wierzyć nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: :(((( 23.08.05, 11:30 Jedna jak byk. Wprawdzie zdziwiłam się, że czerwonawa, a nie niebieska (wcześniej robiłam test innej firmy i była niebieska), ale specjalnego zeza zbieżnego nie mam i widzę jedną. Jutka, rozepnij sobie troszkę spodnie (jak możesz) i wypij rumianek, to Ci się mięśnie jeszcze trochę poluzują i szybciej popłynie. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: :(((( 23.08.05, 12:27 nie mogę uwierzyć, naprawdę no trudno, i tak chciałaś odwlec ten moment tylko czy naprawdę? nie jesteś odrobinę zawiedziona? Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: :(((( 23.08.05, 12:32 Wiesz, będziemy się cieszyć jak dzicy jak nam się uda, ale teraz naprawdę rozsądnie jest poczekać. Ja sobie to tłumaczę tak, że dla dziecka lepiej, żeby ciąża przebiegała w spokojniejszym okresie życia. A teraz: przeprowadzka, szukanie nowej pracy, plany ślubne... Postanowiliśmy uważać do grudnia/stycznia, a jak pojedziemy na narty to szaleć i na stoku i prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Ant25 23.08.05, 11:11 Kochana Ja zaczęłam drugi trymestr 2tyg temu więc juz powinno coś się zmienić. A maluszkowi jeszcze nie puszczam piosenek bo nie słyszy. Czytałam, że od 25tyg dziecko słyszy rózne dźwięki z zewnątrz. Na razie czekam na pierwsze kopniaki, które moga pojawić się już w przyszłym tygodniu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 11:24 Monika napisała, że pasuje jej też pierwszy weekend września. Dziewczyny, dopiszcie, która też może, to przy odrobinie szczęścia ustalimy szczegóły. Ja wolę niedzielę niż sobotę (ślub znajomych), czekam na propozycje od reszty foremek. A porządzę trochę, pozwolicie? Bo już nie mam sumienia dalej wyżywać się na moim słonku za tę spóźniającą się @. 1. Monika 2. Agmani 3. .... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 11:50 > > 1. Monika > 2. Agmani > 3. Ant25 - Ania - tez niedziela Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 12:11 1. Monika 2. Agmani 3. Ant25 - Ania - tez niedziela 4. megi.1 (prawdopodobnie) Chyba mój pecherz znów nawala. Muszę to powiedzieć: nosz cholera jasna!!!! Skoczyłam do apteki po tabletki żurawinowe, może pomogą. A już zaczynałam odzyskiwać dobry humor. m. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 13:25 > 1. Monika > 2. Agmani > 3. Ant25 - Ania - tez niedziela > 4. megi.1 (prawdopodobnie) > 5. Eda Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 12:04 hej, hej! Ależ wy jesteście pracowite.... wciąż nowe posty przybywają! Ja niestety w pierwszy weekend września na pewno będę poza Wawą, ale jeśli większości to pasuje, to trudno... chlip, chlip. Ale mam nadzieję, że to nie będzie jedyne nasze spotkanie, więc na kolejne się już załapię! Ale zamawiam zdjęcia na pocieszenie )) pozdrowienia sabina P.S. Nie złożyłam jeszcze gratulacji Zeberce - a więc - GRATULUJĘ Z CAŁEGO SERCA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:09 mam pytanie Kobietki- ja się układają Wasze relacje z teściami/teściowymi? Impulsem do zadania tego pytania są moje złe stosunki z teściową, która wczoraj po prostu przesadziła. Nie chcę pisać tu o szczegółach, ale dobrze nie jest. A jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:15 Moi teściowie są super. Po prostu to dobrzy ludzie i kropka. Są ciepli, życzliwi, nie pouczają nas, nie dają "złotych rad". Całkiem naturalnie mówię do nich: mamo i tato. Wszytskim życzyłabym takich teściów m. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:21 a moja teściowa też się nie wtrąca spróbowała by tylko? Ale ostatnio bardzo negatywnie mnie zaskoczyła aż się popłakałam Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:35 Ja też mam fantastycznych teściów. Mama oddałaby wszystko dla mnie a tata chyba mnie bardziej kocha niż własnego syna czyli mego męża.W ogóle mnie rozpieszczają prezentami i buziakami. Nigdy sie nie wtrącają i nie przychodzą bez zapowiedzi. To my częściej do nich wpadamy niż oni. Wszystkim życzę takich "nabytych" rodziców. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:19 No no no temat rzeka ale się zaraz posty sypną... Ja zaczynam generalnie teściowa to nie jest zła kobieta ale troche egoistka, najbardziej mam im za złe że my pracujac studiując nie bardzo mogliśmy liczyć na pomoc z ich strony przy opiece nad małą, zaznaczam że nie pracuja oboję ani nie maja po 80 lat, wiec mała jak była naprawdę mała obdierana była ze żłobka jako ostatnia nie chcieli sie zgodzic na wczesniejsze odbieranie i posiedzenie do naszego powrotu ale już to przeszliśmy i teraz mam już kogoś kto ją odbiera wcześniej jest OK. Za to teść strzelił ostatnio i oberwał ostrą ripostą i obecałam sobie że przy następnej okazji jeżeli tylko dalej bęzie robił głupie uwagi za każdym razem dostanie tak samo. To na tyle ale suma sumarum to chyba nie są najgorsi tak mi się wydaje tylko nie lubia dzieci i cały czas zanaczaja że broń Boże abyśmy nie mieli drugiego ale co tam będa mięli zdziwko i juz moje życie i ich życie nich tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:23 Moi są super, teściowa i teściu (no, jeszcze nieoficjalnie w roli teściów, ale na pewno nic im przez nasz ślub nie odbije). Zobaczymy się w weekend i naprawdę się cieszę. Aha, o mówieniu mama i tata nie ma mowy, na szczęście jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:24 Megi pozazdrościć, nawet nie wiesz jak bardzo Ant, ciekawe skąd u dziadków niechęć do dzieci?? Moi rodzice doczekać się nie mogą, dla nich dzieci to szczęście, teściowie zresztą też, ale jesli tak dalej pójdzie to nie będą mieli zbyt częstego kontaktu z moimi przyszłymi dziećmi. Całe szczęscie mieszkają 200 km od nas, ale mimo odległości ranić potrafia jak nikt inny. W sumie to mówię tylko o teściowej, teść jest bardzo dobrym człowiekiem, ale ma swój świat i się nie wtrąca. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:35 Mam zwyczajnych teściów. szczerze mówiac, to troche mnie dziwi podejscie niektórych kobiet do tesciow. Nie chce mi sie do konca wierzyc, ze nasi rodzcie sa ok, ale tesciowie juz be. To sa zazwyczaj starsi ludzie, maja swoje zycie i swoje problemy. Nie maja obowiazku zachwycac sie nam, tak samo jak nasi rodzice. Nie maja obowiazku wspierac nas finansowo. Gdzies przeczytalam posta dziwczyny, ktora nie moze przezyc, ze tesciowie kupili sobie tv plasma, a im nie dali ani grosza. Dla mnie jest to dziwactwo. I wcale im sie tez czasem nie dziwie braku wylewnosci w stosunku do synowej. Zobaczycie, jak bedziecie miec syna Przyjdzie obca kobieta i zabierze Wam dziecko Ot, takie moje mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:51 Zebra, rozumiem co masz na myśli i zgadzam się z Tobą co do postawy roszczeniowej niektórych synowych. Ale w moim przypadku chodzi mi tylko o akceptację, nic więcej, a tej nie ma, bo jestem inna, mam zupełnie inne wartości, poglądy na życie, na wszystko, totalnie wszystko. I choć nie afiszuję się z tym, to ona chyba przeżyć nie moze, wychodzą z niej jakieś dziwne kompleksy, na każdym kroku odczuwam brak akceptacji. A to ja przypominam mężowi, że czas ich odwiedzić, troszczę się o jej zdrowie, robię prezenty, jak nas odwiedzają to latam wokół nich jak mogę, dogadzam, gotuję itp. A jej przeszkadza wszystko, z czego tak naprawdę powinna się cieszyć- że sobie bardzo dobrze radzimy, że się chcemy dalej kształcić, ze lubimy podróżować (co za strata czasu i pieniędzy), że mamy inny pogląd na wychowanie dzieci (ona mieszka razem z siostrą mojego męża i jej dziećmi i chowają sobie małego bandytę), że stworzyliśmy sobie domek, w którym jesteśmy szczęśliwi. Nic z tego jej nie cieszy, zawsze pretensje i podawanie przykładów innych ludzi. A ostatnio otwarty atak przeciwko mnie. Ja tego znosić nie muszę, a mój mąż nie chce tego znosić. Tak więc ja naprawdę nie oczekuję wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:56 ja mam tez nie najlepsza tesciowa nie odzywa sie domnie juz prawie rok a jednak jak dzwoni do meza to zawsze potrafi mnie zranic. Bylismy teraz u nich a wakacjach oczywiscie nie wytrzymalam tam tyle ile bylo planowane choc maz jej powiedzial ze ma byc norumalnie chociaz tydzien bo ja sie nie moge denerwowac a i tak prawie codziennie przez nia plakalam Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:36 Moi teście też są ok i wporządku- choć z teściową nie zawsze tak bywało. Kiedyś, jeszcze przed rozwodem moim to teściowej się wydawało że jej synkowie są najwspanialsi bo nie piją - i w zasadzie mają pecha bo źle trafiają. Czas pokazał że jednak nie ona ma rację i zmieniła front. To głównie dzięki niej zeszłam się znowu z Jackiem i teraz mam w niej dużą pomoc i przyjaciółkę. szkoda tylko że musiały wybuchnąć te trzy wojny rodzinne aby przejrzała na oczy. Ale mówi się że lepiej późno niż wcale.)) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:45 Anetko, jak to rozwodem? Z Jackiem? Co to za przeżycia miałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 14:11 Tak, tak Jutko. Jestem po rozwodzie - ale od dwóch lat znowu jesteśmy razem. To były czarne miesiące mojego życia. A przeżyciami mogłabym kilka osób obdarować. No cóż- za niektóre decyzje przyszło mi drogo zapłacić. Na szczęście teraz jest w miarę wporządku i o wiele lepiej mi się żyje z Jackiem niż kiedyś. Ale ślubu nie mamy teraz i wogóle zastanawiam się nad tym czy kiedykolwiek ponownie wyjdę za mąż. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 14:26 Sporo przeżyłaś Biedaku, przykro mi. Mam nadzieję, ze to się więcej nie powtórzy! A tyle w Tobie pogody i optymizmu! Pewnie jest tak, ze co nas nie zabije to nas wzmocni... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa witaj Balbinko 23.08.05, 14:33 ja sie za tobą okrutnie stęskniłam!!! ciesze sie ze juz jestes opowiadaj jak bylo, jak goscie? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: witaj Balbinko 23.08.05, 14:58 Balbinko kochana jak możesz tak pisać?? - wprawdzie mogę pisać tylko za siebie ale ja tęskniłam bardzo. I cały czas wyobrażam sobie nasze spotkanie- a na szczęście do spotkania już chyba nie tak daleko, prawda?? To na kiedy się umawiamy?? Poprosze o konkrety )) Buziaczki gorące Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Jutka 23.08.05, 12:54 Wiesz onie maja jedno dziecko na własne życzenie, nie chcieli więcej dla wygody tłumaczenia o sytuacji finansowej można sobie wsadzić między bajko i mój M też w tym samym tonie wygodnictwa zacyznał śpiewkę o drugim dziecku, ale naszczęście mam tu jeszcze coś do powiedzenia. A co decyduje o tym że nie chcą spędzać z małą czasu no cóż dla nich wnuczka może być na 2, 3 godz raz na miesiac i to wystarczy lepiej kupowac zabawki i ubranka dla zabicia poczucia że sa dziadkami. Mnie osobiście brakuje takich typowych niedzielnych obiadków mogliby zawsze przyjśc do nas ale nie chcą nie wtrącaja się generalnie żyją za bardzo dużą granica swojego świata i ich prawo ale mnie jest smutno, przyzwyczajona jestem do bliższych kontaktów z rodziną finansowo też nigdy nie musieli nam pomagać więc nie wiem z czego to sie bierze ale widać że są ze soba szczęśliwi i pewnie nikogo im więcej do tego zsczęścia nie potrzeba. Ale moja mała ma na szczęście jeszcze dziadków co jeżdzą z nią na rowerze zabieraja na wakacje a mieszkaja dlaeko on nas i jeszcze pracują w odróżneiniu od tesciów. Najbardziej m,nie wkurza gadka teściów niby żartem byle byście nam tu drugiego wnuka nie przynosili no normalnie robię sie jak rozgrzany do białości węgiel to nasza sprawa i już. Już wiem że nie mam co na nich liczyć przypomocy d dieci nawet na chwilę i już jaoś to sobie poukładałam Zaraz napiszę reszę Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutka 23.08.05, 13:01 Ant, wyobrażam sobie, ze jako mamę musi Cię to dopiero boleć, ze nie okazują należytego zainteresowania jednemu dziecku, a o drugim słyszeć nie chcą. Wierzę, ze to boli podwójnie. i tu jest rola męża- czy potrafi przeciwwstawić się rodzicom lub wyrazić swoje- odmienne- zdanie. Mój mąż długo nie widział, że dzieje się źle, a teraz to on przede wszystkim ma dość zachowania swojej mamy. Mam nadzieję, ze Twoi zmądrzeją, na swoich już nie liczę. A nasze dziecko pewnie nie będzie takie cudowne jak dzieci jej córki, z którą mieszka, bo przede wszystkim będzie inaczej wychowane. W ogóle wychowane... Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Jutka 23.08.05, 13:14 Jutko moja teściowa jest chyba podobna do twojej też mieszka z nią jej córunia z dwójką swoich dzieci które dla teściowej są całym światem i mi to nie przeszkadza ale denerwuje mnie to że mój mąż a jej drugie dziecko wcale jej nie interesuje oj nie będe więcej pisała bo tylko znowu się denerwuje Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Jutka 23.08.05, 13:30 Ja dołączam do grupy z cudownymi teściami -bardzo nam pomagają, generalnie sie nie wtrącają (chociaż zdarzają się próby zagłaskiwania na śmierć) i wogóle kochani są.. co do spotkania warszawskeigo-dopisuję się: 1. Monika 2. Agmani 3. Ant25 - Ania - tez niedziela 4. megi.1 (prawdopodobnie) 5. hortika (chętnie, chociaż moze się zdarzyć, że nie będę mogła) Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 spotkanie w wawie 23.08.05, 13:34 coś mnie zjadło )) > 1. Monika > 2. Agmani > 3. Ant25 - Ania - tez niedziela > 4. megi.1 (prawdopodobnie) > 5. hortika (chętnie, chociaż moze się zdarzyć, że nie będę mogła) > 6. eda Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:11 Myśle że dla twojej teściowej przydałaby się mała lekcja Twojego krnąbrnego zachowania aby potem mogła docenić że wcale taka zła to Ty nie jesteś jak jej się wydaje. W sumie to nie wiem o co poszło ale naważneijsze że Twój M jest po Twojej stronie i już. Ale nie martw się mogłysmy zawsze trafić gorzej na teściowe które wtrącaja się w całe życie swoich dzieci a takie małe w sumie niesnaski to może nie jest tak żle i damy radę ja zawsze mówię że mam najlepszą teściowa bo jedyną hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:15 no własnie najciekawsze jest to, ze ja krnąbrna jestem, ale przy niej staram sie jak mogę być spokojna, łagodna itp. Ale to zła droga, moze powinnam ostra być? Nie wiem, mi to wszystko zobojętniało, ale doprowadzilo do tego, ze jej ukochany syn nie ma ochoty z nią rozmawiać, spotykać się itp. Chyba sama się pogubiła w tym co robi i teraz ona bedzie musiała to naprawiać, bo ja nie mam zamiaru. Dobrze, że jej nie mamy na codzień, ale żal, ze do tak bliskich osób nie można z sercem na dłoni, zwierzyć się albo tylko opowiedzieć szczerze co u nas. Zwykła ludzka życzliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:16 Rzeczywiście, niefajny układ. A może da się trochę wychować teściową? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:24 mysle, że się nie da, do wczoraj jeszcze się łudziłam w skrócie powiem, ze podczas naszej ostatniej wizyty ona powiedziała coś bardzo przykrego mi, wyrwalo jej się ze złością tylko dlatego, ze stanowczym głosem powiedziałam do jej ukochanego wnuczka, zeby przestał dokuczać drugiemu, malutkiemu. Ok, pomyślałam sobie, ze wyrwało jej sie i na pewno załuje, ale mój mąż jak siedział tak wstał i po 2 minutach byliśmy w samochodzie. Wczoraj do niej zadzwonił, myślał, ze bedzie się kajać, ze źle zrobiła, a ona.... wymyśliła sobie, ze ja tego chlopca uderzyłam w dodatku w JEGO domu!!!!!! Wyobrażacie to sobie???? Skłamała i sama w to uwierzyła, zeby wytłumaczyć sobie, ze jej złość była na miejscu? W głowie mi się nie mieści, ze można tak kłamać w żywe oczy. A jak trzeba nienawidzić, zeby coś takiego robić, szok po prostu! Ręce nam opadły i szczęki też, jak tak mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:25 Nie wiem czy moge zabierac glos w tej dyskusji (w koncu moi tesciowie mnie z niej wykluczaja-chwała im za to) ale szczerze powiem, że nie rozumiem teściów , którzy nie potrafia zaakceptować swoich synowych lub zięciów. Przecież to nie wymaga jakiegoś heroizmu, a jest wynikiem uczucia jakim darzy sie swoje dziecko. Czy oni Wam zazdroszczą szczescia jakie macie w swoich małżeństwach/rodzinach??? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:31 nie znam odpowiedzi na to pytanie Megi w naszym przypadku myślę, ze chodzi o odmiennośc, i moją i mojego męża, przy czym on zawsze będzie "swój", więc to na mnie się wyżywa ale jak czytam to co piszę to stwierdzam, ze wstyd mi po prostu za tą kobietę, jest to żenujące i więcej już pisac o tym nie będe, bo ... mi wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:36 Jutko dlaczego Tobie ma być wstyd????!!!!! Toż to tylko i wyłącznie jej wina, a Ty masz wątpliwą przyjemność być jej synową. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 23.08.05, 13:59 widze ze sie dyskujsa o teasciach rozwinela - nie wiem wlasciwie czy powinnam sie udzielac, bo mi sie najzwyczajniej w swiecie nie chce znow pisac o tym. ogolnie rzecz biorąc to tesciowa jest sama, tesciu zmarl pare lat temu, tewciowa ma lat 64 chyba a wyglada i zachowuje sie jak typowa babcia-emerytka, jest nadopiekuńcza, chce zaglaskac kota na smierc, moj Marcin jest jej najukochanszym synusiem, pojawil sie calkiem niespodziewanie jak pierwszy syn byl nastolatkiem. wiec jest cyckiem mamusi,ale na maxa. w stosunku do mnie jest ok, ale i tak najwazniejsze jest zdanie Marcina. poza tym przyzwyczajono ją do tego, ze wszyscy jej pomagają, rozpieszczaja, dają pieniadze itp. chore. no iwszystko musi wiedziec - chyba po to, by sie pozniej zamartwiac i przezywac, bo to niestety ten typ. nie ukrywam ze gdyby nie jej nadopiekunczosc i wtrącanie sie po to, by wszystko wiedizec, bylaby ok. ale jak jestesmy u niej, za dlugo nie wytrzymuje. bo a to mam cos zjesc, bo mizernie wygladam, a to mam sie napic, bo mi sie pic chce itp. itd. i to ciągle zamrtwianie... mysle sobie czasem, ze zachowuje sie tak nie tylko przez to, ze inni za nią myslą i wiele za nią robą, to jeszcze ma na co dzien ojca, 96latka ktorego nianczy. bo to jest naianczenie. moja tesciowa to po prostu lubi. uwielbia dogadzac do przesadsy. ale jest ok. tlyko gdyby tak nie chciala wszystkiego wiedizec... moj M dzowni do niej z pracy, jak przypuszzam co drugi dzien i o wszystkim opwoiada. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:witam! 23.08.05, 14:20 Witam serdecznie.Strasznie za wami tęskniłam, a niestety nie miałam ani chwilki wolnego , by tu do was zajrzeć!No, ale widzę, że tu nikt za mną nie tęsknił specjalnie, ale co tam najwyżej się wam ponarzucam jeszcze trochę)))Właśnie goście odjechali w siną dal, a i komputerek przeszedł szczegółowe badanko.I wiecie co??? Przesłałyście mi kilka trojanów w poczcie! Dobrze, ze ich nie rozłożyłam, bo byłby płacz. Zeberko, ogromne gratulacje!!!!A tak , w ogóle, to praktycznie najmniej wiemy o tobie!!!!A tajemnicza jesteś...niczym sfinks. Pkanetko, cieszę się ,że placuszek smakował.A do dołów to ty już nam nie wracaj!!! Monisiu, pupa boli po tym moim biciu???Nie????A powinna!! Pszczoła i ant, super, ze wasze spotkanie tak pięknie zaowocowało!!!Czasami jest tak, ze ktos z zewnatrz otwiera na,m oczy na pewny problem!!!Ant, no widzisz, już niedługo staranka!!! Jutko, szkoda, ze małpa przyszła i to z taka mocą.Porozmawiaj o tym z ginkiem, to nie jest naturalne.Moze masz(tfu,tfu, tfu) nie daj Boze jakieś ogniska endometriozy po tej operacji.A moja tesciowa, to chyba siostra bliżniacza twojej brrrrr. Atko, podziwiam twój optymizm.Tak trzymaj kochana!!!! Ergo, ty to się troszkę oszczędzaj....a kiedy idziesz do tego nowego gina, dzisiaj? Witam nową foremkę! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re:witam! 23.08.05, 14:39 Balbinko do gina idę jutro - oczywiście zdam szczegółowe relacje. A co do teściów to moi są super. Choć czasem też mnie drażni ich nadopiekuńczość - jak tylko przyjeżdzamy ( arobimy to co tydzień i jesteśmy tam cały weekend) to kolacyjki, sniadanka i obiadki mam podsuwane pod sam nosek- kurcze nawet w domu tak nie mam! zawsze ciasteczko, placuszek itp. A wiem że mój M to teściowej oczko w głowie (sama tak powiedziała przy pierwszym spotkaniu) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re:witam! 23.08.05, 14:49 Ojej erga jak ja Ci zazdroszczę Balbinko miło Cię znowu widzieć, a staranka rozpoczynam ależ się cieszę muszę tylko poczekac kilka dni na koniec @. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re:witam! 23.08.05, 15:01 Balbinko nie opowiadaj bzdur!!! Jasne, że za Toba tęskniłyśmy))!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re:witam! 23.08.05, 17:03 Własnie zakupiłam wszystkie składniki i zaczynam robić rafaello. Mam nadzieję, że mi wyjdzie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re:witam! 23.08.05, 17:32 totalna porażka. Budyń nie zgęstniał a żółtka po wymieszaniu z mąką i wrzuceniu do mleka są grudkami, wyglada to jak kluski lane na mleku. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re:witam! 23.08.05, 18:01 po zmiksowaniu jest lepiej ale nadal konsystencja jest kiepska bo po nałozeniu na krakersy wszystko wycieka. Anetko czy napewno to takie proporcje? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re:witam! 23.08.05, 18:04 Dziwne, ze to wycieka, w sumie 2 budynie i dodatkowa mąka powinny wystarczyć na 1litr mleka, ale ja dopiero planuje wyprobowac przepis anetki wiec nie mogę Ci Moniko doradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re:witam! 23.08.05, 18:35 zrobiłam połowę wszystkiego ale to przecież nie powinno mieć znaczenia a mąki nie żałowałam tzn dwie duże łyżki z czubkiem Coś jest nie tak. Powoli zaczyna to stygnąć ale nadal konsystencja mało zadawalająca. No nic mój mąż to łakomczuch więc moze i to zje. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Rafaello- Monia 23.08.05, 20:20 Moniu kochana- to wcale nie powinno być bardzo gęste - zgęstnieje w lodówce- gwarantuję. Tylko postaraj się to jakoś złożyć do kupy )) hihihi I daj znać jak Ci wyszło- i nie denerwuj się- Tobie nie wolno )) Buziaczki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Rafaello- Monia 23.08.05, 20:31 I jeszcze jedno - ja pomagam sobie zawsze w ten sposób- zbyt dużą blaszkę wykładam papierem do pieczenia, układam krakersy na przemian z masą a na koniec łączę ze sobą te dwa brzegi papieru przez co krakersy są bardziej ściśnięte i wtedy masa ma mniejsze szanse na to aby uciec - powinnam Wam była odrazu o tym napisać. czekam na info o tym jak się udało i jak smakowało I nie gniewaj się że tak późno o tym piszę Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Rafaello- Monia 23.08.05, 22:39 nadal konsystencja nie jest taka jak myslałam ale troche masy wsiąkło w krakersy i moze być. Mój mąż oczywiście wcina jak opętany a ja spróbuje jutro bo od próbowania masy juz mam mdłości. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agmani @ przyszła 23.08.05, 15:06 Ale taka brutalna, że aż się popłakałam z bólu i ciachnęłam proszka. Jak w najlepszych czasach licealnych przed hormonami. Mój M stwierdził, że kobiety nie powinny dostawać tego paskudztwa częściej jak raz na pół roku, ale chyba nie poparłybyście go. Pół żywa jestem, dobrze że nie w pracy. Wniosek: edukacja nie wpływa na owulację . A dziwne objawy mogą skończyć się normalnym stanem. Fajnie, że zapisujecie się na spotkanko warszawskie, wiadomo na czym stoimy. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: : 23.08.05, 16:39 oj ale sie tu pusto zrobiło coś to nasze forum umiera Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 wcależebonie:) 23.08.05, 17:47 ziewczyny, nie mówcie, że forum umiera bo to nieprawda!!! Generujemy dziennie ponad 100 postów to naprawdę niezły wynik Poza tym wydaje mi się, że czasami możemy mieć "gorszy dzień" i mało się odzywać, ale to nie powód, żeby tu grać marsza żałobnego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: wcależebonie:) 23.08.05, 19:39 Rzeczywiście jest dużo nowych postów. ja dzisiaj zamiast spoglądać ukradkiem to siedziałam jako ten zezwłok przed monitorem (tu mnie powitała @ i nie miałam siły się przemieścić, ja wiem, że to wymówka, ale od liceum nie miałam takiej małpy), odebrałam zaszczytny tytuł domowego internet junkie i miałam wrażenie, że nic się nie dzieje. Alw przecież będzie spotkanko! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 pytanko 23.08.05, 16:55 Tak mi właśnie przyszło do głowy kobietki komu z waszego najbliższego otoczenia powiedziałyście o tym że staracie się o dzdziusia? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Jutro 23.08.05, 16:52 rano mam finalną rozmowę z moim Prezesem w sprawie przejścia do innego departamentu. trzymajcie kciuki, bardzo proszę! własnie przestają działać tabletki i znowu zwijam się z bólu, ja juz chcę do domu!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Jutro 23.08.05, 16:53 Jutko obiecuje będe trzymała kciuki i zobiła zeza na szczęście żeby wszystko się udało Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutro 23.08.05, 16:56 ok, możesz robić zeza ) oby pomógł przepraszam, ze nic nie piszę, ale znowu mi się chce wyć z bólu, pewnie wieczorem już tu nie zajrzę Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Jutro 23.08.05, 16:56 ja będę trzymać-na pewno!!!! I przypominam, ze jak ja szłam na rozmowę ws. pracy-a dziewczyny trzymały to pomogło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: Jutro 23.08.05, 16:59 Jutka trzymaj się jakoś biedaku do końca pracy! A kciuki zacisnę )). Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena7773 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 17:10 Dzien dobry jestem tu nowa to moj drugi cykl starań. ostatnią miesiaczke miałam 27.07.2005r miesiączka powinna być wczoraj robiłam test dziś , ale tylko jedna kreska, boje się tak bardzo chce.Mam już jedno dziecko córcie 9 lat ja mam 32 lata i bardzo pragne mieć 2 dziecko, jak myślicie czy pomimo jednej kreski dziś na teście jest jeszcze nadzieja ze jednak jestem w ciąży dodam ze bardzo bolą mnie piersi tak jakbym miała pokarm zaraz mieć i jestem bardzo zmeczona, boli mnie brzuch , ale jakby słabiej niż na @. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Witam 23.08.05, 17:52 Was dziewczyny jak i nową foremkę.Marzena, jak to mówią póki nie ma @ jest nadzieja. Wielu dziewczynom test wykazał ciążę dopiero pare dni po terminie @, także jeszcze nic straconego Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Marzeny 23.08.05, 17:58 Oczywiście, że jest szansa na ciążę. Mnie test wyszedł 5dni po terminie @. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 18:45 Dziewczyny, za 2 dni powinnam dostać @. Oczywiście łudzę się zę może małpa nie przyjdzie. Jak nie dostanę 25 rano to robię test. Także jesteście na bieżąco bo muszę się komuś wygadać. A propos pytania komu z otoczenia powiedziałam o staraniach, no to pare osób będzie: 3 moje najbliższe koleżanki, moi rodzice i teściowa - całkiem fajna ale ma swoje minusiki . Powiedziałam teściowej tylko dlatego że się mnie o to pytała i dawała mi dobre rady w tej kwesti )D Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 18:54 Kateb życzę Ci z całego serca, żeby @ się nie pojawiła, a zamiast niej, żeby pojawiły się 2 kreski na teście I na takie wiadomości czekam w czwartek o poranku!!! O naszych starniach wie: -mój mąż -2 przyjaciół, - no i Wy wszytskie Po starcie Alicji jakoś trudno nam się dzielić z ludzmi planami dotyczącymi kolejnego poczęcia. Ja nie umiem się pozbyć starchu, że albo nie uda nam się zajść w ciążę albo ja stracimy. To pewnie jest główny powód trzymania naszych starań w tajemnicy. Zaaplikowałam sobie dużą dawkę żurawiny w tabletkach i czekam na reakcję organizmu. Ja nie chcę znów mieć chorego pęcherza!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:08 Dzięki za pozytywne myślenie. Wiem, że na pewno kiedyś zajdę w ciążę tylko jest to kwestia czasu. Chciałabym już teraz (jak każda z Was ale co przyniesie czwartek zobaczymy. A Ty Megi zobaczysz że i na Ciebie przyjdzie czas i wszystko tym razem będzie wporządku Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:16 Jutko, agmani - sciskam was mocno żeby was te brzuszki mniej bolały. Jutko za ciebie trzymam kciukasy choć przyznam że troszkę puściłam bo mi paluchy scierpły ) Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:11 Jasne- witamy i zapraszamy. Napisz coś o sobie Bardzo się cieszę że do nas dołączysz I życzę powodzenia bo domyślam się że albo rozpoczęłaś staranka albo już jakiś czas się starasz?? Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:15 witam, witam nowa foremeczkę, napisz coś o sobie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:17 ło boze ale mam wejście enetr mnie się za szybko wcisnął)) na imie mam kasia i mam córeczke 15miesięczną-Tosie jestem mama najzupełniej domową. i mam nadzieję, że pozostanie tak długo. studia mam natomiast socjologiczne)) czytam Was juz jakis czas. nie wszystko niestety, bo jesteście baaardzo aktywne)) mam nadziję, że znajdzie sie wśród Was miejsce dla jeszcze jednej starającej się. zaczynamy w przyszłym tygodniu, to mpierwszy cykl starań)) pozdrawiam was wszystkie serdecznie i mam nadzieje, że znajdziecie ten post)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:18 i kurde przegralismy mecz(( kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:20 Witaj Kasiu Jasne że znajdzie się miejsce )) i będziemy trzymać kciuki - i Ty trzymaj za nas. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:09 się melduje...))) więc tak wstrętnym @ mówimy zdecydowanie nie!!!!!! never- przynajmniej na 9 miesięcy, niektórym już krócej!!!! ))) Jutka i Agmani ściskam...** jesli chodzi o bolące 2 to jestem ekspertem od dziecka, czili od 12 roku życia, kiedy po raz pierwszy dostałam ta cholerę... no taka moja uroda i całej mojej rodzinki w części żeńskiej zeby nie było))) miałam, nadzieję, ze po tych tabsach będzie lepiej, ale gdzie tam.. gó..))) teściowa- cóż.mam tylko teściową. teściu zginął w wypadku, jak T. miał 6 lat, był ratownikiem na morzu..nigdy nie pamiętam jak to się nazywa.. zginął w akcji, więc teściowa poświęciła całe swoje życie wychowaniu dzieci. przy czym mój T. szybko sie usamodzielnił i odseparowal, czego nei może zrobić jego 43 letnia dziś siostra, ale jak się da raz teściowej wtrącić, to koniec))) osobiście, nie mogę jej nic zarzucić. mam z nią dobry kontakt. nasze konbtakty znacząca się poprawiły jak zaszlam w ciążeDD bo T. jest ostatnim spadkobiercą rodu Państwa S...;DDD no i widzicie tu mamy problem..bo wiadomo...z kobietą jest coś nei takDDD oczywiście nie mam się marwtić..w jej rodzinie było milion przypadków, tak samo i w mojej notabene, gdzie kobiety roniły po milion razy i potem urodziły siedem zdrowych dzieci..DDD wkurza mnie to, ale nic to.. generalnie mam z nią dobry kontakt. cala sztuka polega na tym, ze my nie pozwalamy się wtrącac ani moim rodzicom dso siebie, ani Tomka mama nie wtraca się do nas. to nasze życie, nasze błędy. i tyle) ani moich rodziców, ani Tomka mamy nie stać na to, zeby nas sponsorowac w najmniejszym względzie i my tego nie wymagamy od nich, bo jakos tak dziwnie jestem nauczona, ze za taką pomoc trzeba zapłacić jakoś tak dziwnie..wiecie...za duzo bym musiała tłumaczyć...za głęboko wchodzić w konflikty rodzinneD a wiecie, to nic miłego i tyle. nie jest źle, wręcz dobrze, ale na takich warunkach jakie sobie wypracowaliśmy))) teściowa nie może doczekać się wnuków i zobowiązala się, ze będą je pilnować. razem z moją mamą..D chyba będzie wojna, ktora mamusia ma je pilnować, jak synowa/córcia pójdzie do pracyDD siłą rzeczy wiedzą wszysyc, ze się zaczeliśmy starać, bo jak zaszłam 1 raz w ciąże, to z tej radości wyklepałam wszystkim, się nie moglam powstrzymać, a nie powinnam..bo teraz musze czasem znosić współczujące spojrzenia, dobre rady i wiecie takie tam..każdy zna lepszego ginekologa, każdy w rodzinie miał takie przypadki itd, itp.. mam doła nie przejmujcie się..to te tabletki na pewno))) widzę, ze spotkanko kwitnie... no nic nam pozawarszawiankom przyjdzie poczekać tylko na fotki))))) pozdrawiam)) idę siorze włosy farbować) ma ślub za 2,5 tygoenia, więc chce ładnei wyglądać)) pozdrawiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:21 A jeśli chodzi o nasze staranka to oprócz was wie moja przyjaciółka z narzeczonym i moi rodzice. Nikt poza tym, wolałam nikomu nie mówić bo tak jak juz pszczoła napisała-bałabym się współczucia z zewnątrz i unikania dzidziusiowych tematów a także porad w stylu "u mnie w rodzinie też tak ktoś ma.." Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:58 cześć laseczki!!! Jutka, Agmani łączę się w bólu @....kurcze mnie też ta się daje wyjątkowo we znaki,ale u mnie to już drugi dziń, więc idzie ku lepszemu, czego i Wam życzę! Balbinko, jak tak możesz mówić....bardzo za Tobą tęskniłyśmy...i nie myśl sobie, że jest inaczej!!!! Monia, doczytałam się, że Twój mąż lubi wszytko ....jejku to tak jak mój.....sam siebie nazywa ciasteczkowym potworem i nie są to przechwałki...na dodatek nie tylko ciasteczka lubi, ale wszytko co jest zjadliwe...ale przynajmniej nie mam problemu, że coś mu nie smakuje )) Pszczoła, a co rbisz Olce z włosami???? Kolorek?? Jaki???? dziewczynki, przykro mi , że co poniektóre z Was mają takich teściów jakich mają...jeśli chodzi o moją teściówkę to jest ona bardzo podobna do teściowej Ergi, bo tez jest bardzo opiekuńcza....śniadanie, obiad , kolacja, ciasta aż do obrzydzenia....dla mnie to jest największy minus...ale poza tym to zawsze mówię, że mam super teściów...nie wtącają sie za bardzo...swoje zdanie mają, ale wiedzą, że my też, więc najczęściej powiedzą to co mają do powiedzenia a decyzja i tak do nas należy...więc czegóż więcej by chcieć....poza tym moi teściowie mieszkają daleko.... i choć zabrzmi to może okrutnie ale dla mnie to też zaleta a jeśli chodzi o wtajemniczanie znajomych w starania, to wiedzą moi rodzice, siostra, Pszczoła- oficjalnie ode mnie....znając życie i naszą rodzinkę, to pewnie duża reszta wie nieficjalnie, co nie Pszczoła??? Nie mam tu na myśli że Ty Pszczółko coś wygadałaś, ale pewnie babcia...mamusia moja....raczej nie mam złudzeń Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 dobry wieczór 23.08.05, 20:18 Jutko, Agmani- współczuję damskiego szczęscia zwanego @.Jutko, za Ciebie będę jutro trzymać kciuki, napewno będzie ok! Na temat tesciowej nie będę dzisiaj pisać...natchnienia nie mama do pisania o niej jest konieczne.warszawianki, kiedy w końcu ma być to spotkanko? ten weekend, czy następny?chyba wolę następny Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Re: dobry wieczór - spotkanie 23.08.05, 21:36 Kochana, wyszło, że więcej osób reflektuje na następny. Niestety tylko Sabinka nie może. Na poprzedniej setce jest lista, można (dobra, bez ceregieli, TRZEBA) się dopisać. Możesz przy zapisie przekopiować na tę stronę, bo nie ma jak to listy społeczne na towary deficytowe, jak np. spotkania warszawskich foremek . Godzinę by się jeszcze przydało ustalić! Dziewczyny, jak Wam pasuje? Południe, popołudnie, wieczór? Wy z tych celebrujących niedzielne obiady? A może chodzących spać z kurami? No i właściwie macie bardziej ochotę na coś słodkiego czy bardziej konkretnie? Zbieram zamówienia . A brzuch nieco lepiej, dzięki że łączycie się w niedoli z ierpiącymi. Mam nadzieje, że jak Jutka odeśpi i odpocznie, to jutro odżyje. Ja zresztą mam cichą nadzieję na to samo, bo rano jadę poza Warszawę, a po południu lecę samolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dobry wieczór - 23.08.05, 22:05 Ja to mam pechulca dzisiaj, znowu nam necik odcięli, chyba przez warunki pogodowe.I alt mi od jakiegoś czasu strajkuje. Pkanetko,miałaś naprawdę straszne przeżycia z tym swoim niemężem, ale ,ale jeśli mieliście ślub kościelny, to nadal jesteście małżeństwem! A co zrobić z masełkiem? Atko i pszoła to wy się już spotkałyście wcześniej, a może rodzinką jesteście? Agmani, a już sądziłam, że to jednak ciąża....przykro mi. Megi, wiele nas łączy...również skłonności do przeziębień pęcherza.Łykaj tę żurawinkę, albo urosept.Wiesz, ja już jestem strasznie przewrażliwiona na tym punkcie i wściekałam się, ze zapalonko przyplącze się przed owu.Zauważyłam jednak pewną prawidłowość, ból narasta w dniach owu, takie parcie na pęcherz, niby sie chce do toalety, a tu nic.Może ja mylę przypadlość pęcherza z owu, kto wie? A gdzie ta nasza przypalona słoneczkiem gwiazdeczka się podziewa????Pewnie rodzinka nie chce jej puścić do kompa... Gwiazdeczko, jeszcze tydzień i rozpoczniesz staranka, nie łap nam tu doła ! A ja wcinam resztki serniczka z brzoskwiniami i cytrynowca, mniam, mniam (śliwkowy goście zabrali na drogę). Pkanetko, zrobię ten twój placuszek na pewno.A właśnie gdzie ten przepis na słynną zapiekankę, którą dwukrotnie robiłaś? Witam marzenke, mam nadzieję, ze zobaczysz już niedługo II tłuściutkie na teściku! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Cytruś dziękuje Ci kochanie..:**** naprawdę 23.08.05, 22:20 baaaardzo mocno)) natchnęłaś mnie wiarą, ze nie jestem całkiem porąbana..***** Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:24 Prosze sie tu ze mnie nie smiac, tylko mi mówic jak jest naprawdę(tu nastapiło mocne zmarszczenie czoła,mrożace krew w żyłach spojrzenie, buzia w ciup) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:26 się nie smieję, tyko prawdę, najprawdziwszą jak na spowiedzi świętej Wam gadam))) jesteśmy kuzynkami)) serio- serio))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:27 kto z kim jest rodziną bo sie pogubilam! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:27 ja z Atą!!!! Cytruś no coś ty..przecież wiesz o tym))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:34 ale jaja, naprawdę????A kiedy sie połapałyście, że to wy, po zdjątkach dopiero, czy już wczesniej ? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:40 nie no coś ty)) ja Acie powiedzialam, że sobie chadzam, tu po róznych forach i że dużo się rzeczy tutaj dowiedzialam i tak wiesz..linak jej dalam i zostawiłam jej wolną rękę))) bo my z Atą, nei dosć, ze rodzina, to jeszcze przyjaciółki,więc wiemy o sobie wszystko..no prawieDD pewnych rzeczy, parwda, sobei jednak nie opowiadamyDD i tak poszło!!!! weszła i została z Nami)) bo to sama wiesz wciaga..... *** Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:40 do Diabła, jak ja piszę!!!!!!! muszę się do szkoły cofnąć!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: dobry wieczór - spotkanie 23.08.05, 22:41 ja myslę że godz 18.00 będzie fajna i mozemy zjeść jakąś sałatkę i wypic colę a w ogóle to sie dostosuję Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dobry wieczór - spotkanie 23.08.05, 22:55 Pkanetko, a nasze spotkanie faktycznie zbliza sie wielkimi krokami! Już nie możemy się doczekać!!!Mam nadzieję, ze nic nie wypadnie. Dzwoniłam dzis do gina, wyraził ubolewanie, ze AIH się nie powiodła,kazał dzwonić rano w piąteczek, to wtedy się ze mną umówi na wizytę i zobaczymy co dalej.Chyba sobie wszystkie wątpliwosci i pytania zapiszę na karteczce, bo znowu jak wejdę do gabinetu to dostanę małpiego rozumu.Już sama rozmowa telefoniczna kosztuje mnie tyle stresu, co najgorszy egzamin na studiach.Ze mną jest coś nie tak....gorzej niż dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Balbinki 23.08.05, 23:00 Z Tobą jest jak najbardziej wszystko w porządku tylko ten temat jest dla Ciebie tak ważny, że się denerwujesz. Notatki na kartce to bardzo dobry pomysł. Cieszę się, że kolejna IUI przed Tobą. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re:Moje typy ;)) 23.08.05, 23:08 Balbinko- cały ten nasz problem- niemożność zajścia w ciążę jest bardzo stresujący. Wcale się nie dziwię Twojemu zdenerwowaniu - jasne- zapisuj wszystko- i ginowi będzie łatwiej. A jeśli chodzi o masełko - domyślam się że chodzi o Rafaello )- masełko rozpuszcza się w mleku z cukrem A moje typy imion Chłopiec- Jakub, Nataniel, Łukasz dziewczynka- Wiktoria, Amelka, Madzia Balbinko - jak myślisz który termin będzie Ci najbardziej pasował?? ja sie dostosuję - prawie każdy wekend mam wolny. Czekam na info A ja normalnie zjadłam już wsie paznokcie- właśnie oglądam mecz i chyba mnie wciągnęło - wprawdzie nadal uważam że to dziwny sport no ale...Fajnie niektórzy chłopcy wyglądają biegając )) Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Do Moniśki 23.08.05, 23:32 Kurka, kiedyś tak nie miałam.Chyba faktycznie nerwy mi siadają.Zresztą zawsze lekarze wprawiali mnie w zakłopotanie, czuję się przy nich jak bezmózgowiec - prostaczek.Dla nich pewne rzeczy sa oczywiste, mówią skrótami.A na dodatek jestem wzrokowcem i połowa mi ucieka tak czy siak, a resztę stres wygania .Znajoma też tak ma i poradziła mi iść do niego z zeszytem i wszystkie zalecenia, ewentualne badania zapisywać. Jej lekarz , gdy już ją trochę poznał przygotowywał dla niej ściągi.Wiesz, wstyd mi , że nie potrafię podstawowych rzeczy zapamiętać,pytam po kilka razy o to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Z innej beczki 23.08.05, 23:02 Dziewczyny Ogladacie mecz? Jest tak pasjonujacy, że ręce mam mokre i uszy mnie bola od krzyku męża. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:09 U mnie krzyczę razem z Jackiem - jak nic nakaz eksmisji )) Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:16 piękny mecz szkoda ze przegrywamy Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:18 Nooo....(( Przegraliśmy chlip, chlip, chlip - Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:18 mąz krzyczy, ze d...i przegrywaja znowu, jest zdegustowany.A ja nie lubię meczyków, tylko czasami zaglądam , no i prawie zawsze trafiam na bramkę! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:21 hihihihi...to podobnie jak ja Balbinko. dzisiaj oglądnęłam pierwszy mecz od bardzo dawna ::: I co?? I przegraliśmy. Już nie oglądam więcej meczy )) Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:23 Ja nigdy nie oglądam bo zawsze wiem że nasi przegrają, nie tracę czas za to mężuś teraz narzeka... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Ata 23.08.05, 21:50 pasemka no ładnie chyba wyszły... się mi ręce trzęsły, ale chyba ładnie..mam nadzieję, w ciemnościach ciężko stwierdzic. znaczy w świetle sztucznym)) jak nie wiedzą, jak wiedzą. tosz to taka szarańcza, ze szok) Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Imiona 23.08.05, 21:57 Dziewczyny, jak pisałam, nie jestem zdatna dziś do niczego. Nawet do ruszenia za bardzo tyłka od kompa. Gadanie przez telefon mnie męczy, literki w gazetch jakieś małe, książki ciężkie. Telewizorni nie używam. Więc sobie wymyślam zabawy , w końcu taki dzień dziecka i leniwca nie zaszkodzi. Ciekawa jestem, jakie imiona Wam się podobają najbardziej? No, na pewno macie jakies typy dla wystaranych naszych przyszłych pociech )). Jak macie ochotę to napiszcie. Ciekawe, jakie są gusta starających się. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:03 Zosia!Emilka, Laura, Barbara...Nie planuję czworaczków, aczkolwiek trojaczki w rodzinie mam Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Imiona 23.08.05, 22:03 więc tak...mój Tomasz kce naszemu synowi dać na imię...Ivo... po prostu... wariat))) Ivo lub Ivan..jeszcze gorzej.. się go pytam czy chce dziecko na wieczne potępienie, albo mękę skazać????? nic sie nie wystarzsył mnie, kumacie i dalej swoje Ivo, albo Ivan.. wariat doprawdy. stanęło na tym, ze będzie Tomasz))) po tatusiu..) mi sie podoba jeszcze Szymon i Przemek i Bartuś, ale Tomasz się uparł, ze albo Ivo, albo Tomasz..no cóż ustąpiłam DD jeśli chodzi o dziołchę, to tu jest gorzej..zawsze mi się podobało Jagoda, Agata. teraz doszlo nie wiem czemu Olena..no podoba mi sie imię, jest takie miłe w brzmieniu..posmakujcie..Olena.... świetne nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:10 Olena-ładne poprzednie typy, które podałam, są wspólne- moje i małzona (oprócz Laury- jemu się nie podoba).Mi się podoba jeszcze Natasza, Nadia, Nina Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:12 Pszczoła, Iwo- super!Krótkie, męskie, mocne.Dla faceta z charakterem.kojarzę jednego faceta o tym imieniu...chyba syn Zaniewskiej Xymeny ( to jest dopiero imię) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Imiona 23.08.05, 22:17 Pszczoła,Olena i Tomek ok. My mamy problem z chłopaczkiem ( jeśli takowy przyjdzie na świat)Mnie podoba się Juliusz , Atanazy, ale mąż krzywi się,że dzieciaka zamęczą rówieśnicy( a ja bym wołała Julo, Atek), z wszystkich opcji pozostał bez naszego przekrzykiwania się i oburzania tylko Michał.A do dziewczynki to jesteśmy zgodni, Jaśmina lub Michalina, ( moja opcja to również Anastazja, Antonina) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Imiona 23.08.05, 22:22 Podobają mi sie takze Jeremi, Jędrzej, Mikołaj( ale juz rodzinka wykorzystała) A dla dziewczyny Berenika, Dobrosława, Marianna Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:23 Michalina- tez sliczne.To był nasz pierwszy typ, ale odmieniło się nam, i raczej będzie Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Imiona 23.08.05, 22:48 Ja chcę Olę a mój mąż Magdę A chłopca obydwoje zgodni - Jan, Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Imiona 23.08.05, 22:55 Jak dziewczynka to: - Julia - Alicja - Maja - Olga Chłopczyk: - Kuba - Oliver Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Dobranoc 23.08.05, 23:25 ...To ja spadam... Idę jeszcze poczytać coś optymistycznego...jakieś romansidło hihihi. Miłej nocy Kobitki I poproszę o mniejszą aktywność )) Bo zawsze jestem wyłączona potem na kilka godzin w pracy - i moja koleżanka się wkurza bo musi sama pracować... )) Kurcze, muszę być na bieżąco - prawda?? Dobrze że ona to rozumie. fajna jest - poznałaś ją Moniu Dobranoc kochane Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobranoc 23.08.05, 23:35 I ja spadam do wanienki, a potem cos lekkiego do poduszki poczytam.Nie myślałam, ze Szwaja tak fajnie pisze.Trochę przypomina mi Musierowiczową. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Dziendobry! 24.08.05, 08:18 Oj wczoraj mialam ciezki dzien, musialam sie urwac z pracy... Klopoty z cisnieniem, w glowie mi szumialo, serce tluklo jak oszalale. Ta pogoda mnie dobija. Co do meczu, to moj D ogladal, a ja z doskoku razem z nim Przy okazji wypil dwa duze tyskie, a ja mu z dwie szkalnki upilam Dziewczyny, w sprawie imion mam bardzo rygorystyczne poglady. Odpadają imiona z "v" w srodku, przejete z tzw. zachodu. U mnie w rodzine nie przejda. Za to u mojego D. w rodzinie dzieci maja dziwaczne imiona. Calusy dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Witam 24.08.05, 08:21 coś mi się zawcześnie enter wcisnął więc witam wtorkowo po raz drugi wszystkie foremeczki oraz nasze nowe koleżanki co do imion to strasznie ciężka sprawa: dla dziewczynki: Maja lub Alicja i tu jesteśmy zgodni a dla chłopca: ja chcem Hubert lub Jarek a mój mąż Przemek lub Roland Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Witam 24.08.05, 08:23 W tamtej ciazy mialam 100% imie dla syna, ale nie moglam zdecydowac sie na imie dla dziewczynki. Mial byc Franciszek. co do coreczki, to stanelo w koncu na Róża Maria. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Witam 24.08.05, 08:25 mi też podoba się Róża albo Lilianna ale ograniczyłam się do wyboru z dwóch tym bardziej że mojemu mężowi te nie bardzo przypadły do gustu Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam 24.08.05, 09:00 sie z wami w środowy poranek już jutro wieczorem wyruszamy do Gdanska - ale sie ciesze, cholerka, jak małe dziecko. juz z podniecienia nie moge spac Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Witam 24.08.05, 09:16 Witam dziewczyny, ostatnio rzadko się odzywam, ale mam nawał pracy. Staram się chociaż czytać w miarę na bieżąco. Jutko, Agmani przykro mi ze @ przyszła i do tego taka męcząca. Mam nadzieje, że to ostatnia na najbliższe miesiące. Jutko trzymam kciuki za dzisiejsza rozmowe. Jestem pewna że Ci się uda. Witam też nowe koleżanki. Jeśli chodzi o imiona to nie zastanawiałam się jeszcze jak chciałabym dac na imię swojemu dziecku. Czas by chyba o tym pomyśleć. Podobają mi się Wasze propozycje. U mnie dzis 30dc i @ nadal nie ma. Sama nie wiem czy zrobić już test czy poczekać do piątku. W zeszłym cyklu też mi się trochę @ przesunęła. Chyba po tabletkach organizm się troche rozregulował, bo zawsze @ była punktulanie w 28dc. W niedziele pojawiło się tylko małe brązowe plamienie i to wszystko, no i jakiś tydzień wczesniej też było małe plamienie. Co byście zrobiły? Testować czy czekać? Pozdrawiam Was wszystkie i miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Testuj!!! 24.08.05, 10:28 Ja też uważam że możesz już testować. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Testuj!!! 24.08.05, 11:36 No i zatestowalam Niestety jedna smutna kreseczka i mnie się smutno zrobiło.(( No coz jesli nie teraz to może nastepnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Testuj!!! 24.08.05, 11:40 przykro mi Niko, będzie nas sporo w przyszłym cyklu, główka do góry!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Testuj!!! 24.08.05, 12:49 Niko, jeszcze nie dostałaś małpiska, to nadzieja jest!!!Monisi późno wyszedł, zatem nie szalej.Pewnie, mnie łatwo o tym pisać, ale dobrze wiem co czujesz, bo sama niedawno szalałam a okres opóźnił się o 5 dni.A boli cię brzuszek?Te plamienia były malutkie? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Testuj!!! 24.08.05, 12:55 Dziękuję dziewczyny. Balbinko te plamienia zarówno pierwsze jak i drugie były naprawdę malutkie. To drugie nawet mniejsze od pierwszego. Brzuch mnie nie boli, troche mnie pobolewał przy tych plamieniach, ale nie jakoś szczególnie mocno. Zresztą na szczęście w czasie @ i przed brzuch mnie rzadko boli, a jesli już to nie mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Testuj!!! 24.08.05, 13:03 niko a ile dni już się spóźnia Twoja @ bo chyb anie doczytałam moja też zastrajkowała już piąty dzień dwa dni do terminie zrobiła test i też była jedna kreska a teraz wykarze się cierpliwością i poczekam do soboty może wtedy test cóś pokaze mimo iż nie mam zadnych objawów to moja intuicja mówi mi że juz nie jestem sama w moim ciele ale może się myle Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Testuj!!! 24.08.05, 13:20 Eda moja @ spóźnia sie 2 dni i dzis zrobilam test. Zobaczmy jesli jednak wredota nie przyjdzie to drugi test zrobię dopiero za tydzień. Mi intuicja nic nie podpowiada, ale wydaje mi się ze raczej powinnam się spodziewać @. Obym się myliła. Trzymam mocno kciuki, żeby się Twoje przeczucia spełniły. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam 24.08.05, 09:31 Witam nowe kobietki! Jeśli chodzi o mecz to mój M oglądał i strasznie przeżywał. Ja tam oglądałam ostatnią część OMENa Dziś mój wielki dzień - wizyta u nowego gina. Kurczę powiem wam szczerze że się boję. Wczoraj zrobiłam na kartce skrótowca moich ostatnich 15 miesięcy. A co do imion - pszczółko cieszy mnie że podoba ci sie imię Agata ) Co do chłopca w 100% zgadzamy sie z M: Maksymilian. Mój drugi typ to Szymon A dziewczynka.. - i tu mam problem: Ola, Ania, Hania - sama nie wiem mój cykl Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Witam 24.08.05, 09:43 Witam równiez, podły dziś dzień dla mnie nastał jakiś grobowy nastroj do jasnej... czy to ta pogoda czy co, nie mam mojej małej już przy sobie trzeci dzień i usycham z tęsknoty i kąsam wszystkich w koło, pokłóciłam się z M wczoraj popłakałam sobie i już to chyba na tyle. Może jakieś przepisy na poprawę nastroju ? Jeszcze 2 dni i jadę do mojego maleństwa, prosto po pracy i już Ojejku zawekowałam bym się z nią najchetniej tak aby nie musieć się z nią rozsztawać u przykuła do siebie na stałe, chyba robię się toksyczną mamuśką. Na razie bo popsuję wszytskim nastrój jak tak dalej pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam 24.08.05, 09:50 Witajcie Dziewczyny Balbinko chyba masz rację z ta owu i pęcherzem. Pęcherz zaczął mi nawalać wczoraj a dziś pojawił się śluz płodny. Po końskiej dawce żurawiny i witaminy C objawy chwilowo ustały więc chyba dziś będziemy sie jednak starać o maleństwo Balbinko musimy tylko ustalic stopien pokrewienstwa Co powiesz na kuzynki? Wczoraj rozmawiałam z moją przyjaciółką. Starali się chyba od półtorej roku ( były problemy z torbielami i brakiem owulacji) i wczoraj zostałam powiadomiona, że będę ciocią) To już 8 tydzień, więc mam nadzieję, że wszytsko będzie dobrze A co do imion to chłopak: Mikołaj a dziewczynka Ola lub Faustynka. Wiem, że to ostatnie imię takie dośc egzotyczne jest ale dla mnie jest piękne. Jutko i jak wynik rozmowy???? Czekamy na wieści!!!! Pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: Witam 24.08.05, 10:13 Witam!!! Megi mnie Faustynka też się podoba ale za nic nie przekonam mojego m, ale się uparłam że jak będzie dziewczynka to chce jej na drugie dać Faustynka. Od dzisiaj męczą mnie poranne mdłości i nic nie mogę zjeść, mimo że nie należy to do przyjemnych rzeczy cieszą mnie te moje objawy. Na razie wszystko jest ok. nie miałam żadnych plamień a nawet nic nie zażywam, choć przyznam że troszkę mnie to martwi, ale jak to moja gin powiedziała jak zaszłam bez leków to nie będzie mi niczego dawać na razie przynajmniej. Tak się właśnie zastanawiam czy już bije serduszko czy jeszcze nie, w piątek zaczynam 6 tydzień a w przyszły czwartek idę na drugie usg. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam 24.08.05, 10:16 Keri poranne mdłości to oznaka mocnej ciąży wiec ciesz się z nich (dziwnie brzmi to co napisałam ). My z M. jesteśmy oboje przekonani do Faustynki więc jeżeli się pojawi dziewczynka to będzie Faustynka Aleksandra m. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Witam 24.08.05, 10:49 Keri Te nudności mogą trzymać kilka tygodni. Ja miałam do 11tyg. Koszmar! Plusem jest to, że nie przytyjesz. A serduszko na pewno zobaczysz w przyszłym tygodniu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 10:25 nad tychami wisi toksyczna chmora amoniaku( najpierw chcieli nas ewakulowac ale teraz stwierdzili ze nie tylko mamy siedziec w domu i szczelnie pozamykac okna. Mam nadzieje ze nie zaszkodzi to mojemu maluszkowi bo ja niestety blisko lodowiska mieszkam( Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 10:51 Lalisiu Zadzwoń szybko do gina i zapytaj czy mogą być jakieś skutki tej chmury. Może lepiej gdzieś wyjechać na kilka dni. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 10:56 dzwonila domnie zona mojego gina tez lekarka powiedziala ze mam niedziec w domu i wyzamykac szczelnie oknai ze wtedy nic mi ani alicji nie bedzie. Cale szczescie mam wymienione okna wiec sa raczej szczelne. jakbym miala gdzies wyjezdzac musialabym wyjsc z domu co nie jest wskazane( jak bede sie zle czula to zawsze moge do niego isc Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 11:00 Lalisiu a skąd ta chmura się wzięła? pewnie na domiar złego idzie w stronę Krakowa(( A zapomniałabym opowiedzieć wam co mi się dzisiaj sniło: że byłam już po porodzie i wychodziłam ze szpitala z dzieckiem i mężem, trzymałam dziecko na rękach i było takie ciężkie bo ważyło 4400 i to był chłopak, a swoją drogą mam takie dziwne przeczucie że to będzie chłopczyk, nikomu o tym jeszcze nie mówiłam nawet mężowi, ale mam po prostu takie przeczucie. Megi cieszy mnie to co napisałać o mocnej ciąży Monisiu mnie tez pociesza to że nie będę tyć przez ten czas, dzisiaj jeszcze nie jadłam śniadania bo na jakiekolwiek jedzonko robi mi się niedobrze a z drugiej strony zaczyna burcześ w brzuchu ale na razie sie n ie chwycę niczego. Wczoraj byliśmy z maćkiem w kinie na Dolocie, dość fajne chociaz oceniam poniżej Madagaskaru. Wieczoram zjadłam pizze i już coś czułam że rano będzie masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 11:07 awaria zbiornika na lodowisku( mowia ze juz nie jest to grozne ale jakby bylo to i tak by nie powiedzieli bo ewakuacja za drogo by wyniosla. Wypowiadal sie prezydent ze nawet urzedy sa pozamykane. No to moze bedzie sym ja tez mam teraz takie przeczucie no ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 11:24 Keri jak u ciebie było z tempką? po owu ci spadła?? Bo coś kojarzę że o tym pisłaaś ale nie mogę tego znaleźć. Oj chciałabym też mieć takie mdłości )) Trzymaj się cieplutko i dbaj o was! mój cykl Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Keri 24.08.05, 11:31 Znam ten ból. Ja mogłam jeść tylko jajka w majonezie i ziemniaki z masłem. Dzisiaj zaczynam 16tydz i przytyłam do tej pory 3,5kg. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 hej 24.08.05, 11:32 jestem, ale znowu umieram z bólu, nie wiem co się dzieje byłam na rozmowie, decyzja do końca tygodnia, ale ja się obawiam, ze nie zostanę wybrana, bo moja kontrkandydatka rozpoczęła juz aplikację radcowską, na którą ja dopiero będę zdawać, a niestety dla mojego prezesa tytuły są bardzo ważne, ważniejsze od doświadczenia trudno, niech się dzieje wola nieba tu gdzie jestem też mi dobrze, a tam nie wiadomo jak by było, tu w spokoju będę zdawać na aplikację i pracować z brzuszkiem zobaczymy będzie co mi pisane muszę poczytać Wasze posty ale boli, ałłłaaaaaa!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: hej 24.08.05, 11:36 Jutko trzymam kciuki! Będzie jak ma być. A co do brzusia to łyknij coć przeciwbólowego-szkoda się męczyć. Znam ten ból bo ja zawsze miałam bolesne @ Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: hej 24.08.05, 11:38 Ergo, wzięłam juz 2 nospy, apap i wypiłam herbatę miętową wg zaleceń babci mojej koleżanki i wraca co chwile ten cholerny ból! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: hej 24.08.05, 11:49 ojej to faktycznie.. Jak miałam takie straszne bóle to tylko panadol mi pomagał. zadne inne leki mi nie pomagały. Może spróbój coś innego. Przytulam cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: hej 24.08.05, 12:27 Jutko,koniecznie idź do gina po tej małpie, nie powinna być aż tak bolesna.Pracką się nie przejmuj, będzie , co ma być, nic na siłę.Gorzej byłoby, gdybyś w teraźniejszej miała złą atmosferę, itp.A tu spokojnie sobie posiedzisz, znasz wszystkich i wiesz mniej więcej czego możesz się spodziewać, a w ciąży spokój jest niezbędny.Zresztą, jeszcze nic nie wiadomo na 100%, może decyzja szefa zaskoczy cię pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: hej Jutka 24.08.05, 12:04 .. to my chyba no ten tego ten koleżanki po fachu jesteśmy, cieszysz się z nowej ustawy ? Ja bardzo, też się przygotowuję do aplikacji. A zdawałaś już czy to pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 12:29 Oo, naprawdę?? To super bardzo się cieszę, choć uważam, ze trochę przesadzili z dostępnością, ale cieszy mnie sam fakt egzaminu uczysz się już? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 24.08.05, 12:32 łeb mnie boli a wy pracowite widze jesli chodzi o pisanie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: :)Lalisiu 24.08.05, 12:42 Kurczę blade, nie wystawiaj noska ani na chwilkę z domku.Mam nadzieję, że przeczucie cię nie zwiedzie i na świecie pojawi się synuś. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 13:53 aa, zdawałam raz, ale jakiś koszmar był, test zaliczyło całe 11 osób i tyleż dostało się na aplikację a TY? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:02 No to teraz musi być lepiej fajnie że mamy wspólny temat również pracowniczy może się będziemy mogły czasem powspierać również na tym polu i starania i praca. A ja jeszcze nie zdawałam będę za rok a na ten rok oprócz nauki do egzaminu zafundowałam sobie podyplomowe z rzeczoznawstwa.I nie wiem czy dam rade, zobaczymy Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:16 będziemy sie wspierać, a jakże ja się właśnie zastanawiam czy podjąć studia na podyplomówce z Prawa Europejskiego, papiery złozyłam, ale nie wiem czy finansowo dam radę płacić za to i za aplikację- bo tym razem muszę się dostac! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:40 A jak myślisz kiedy będą egzaminy w tym roku bo maja na ogłoszenie 75 dni przed terminem eg ale jeszcze nie ogłosili czy przegapiłam ? no i czas nauki beda musieli skrócic do koncowego eg Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:59 czytałam o grudniu, ale ogłoszenia też jeszcze nie widziałam ja zaraz padnę z bólu, to nienormalne Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Do Erga 24.08.05, 11:39 U mnie było tak że w dniu kiedy była pierwsza wyższa to tempka była 36,9 a na drugi dzień spadła mi na 36,6 i w trzeci dzień znowu skoczyła na 36,9 i potem już tylko wysokie, najmniejsze jakie mi się teraz zdarzają to właśnie 36,9, ale rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: hej 24.08.05, 13:02 Ant i jutko, do roboty, kochane i dalej na egzamin!!!Mam kuzynkę na aplikacji, wybrała sędziowską.Straszna orka, mówię wam. Moni, mnie od kilku lat od jajecznicy i jajek w każdej postaci po prostu odrzuca.Umarłabym z głodu....Ale i tak wam zazdroszczę tych mdłości ciążowych.... Megi,na kuzynkę się zgadzam, a jakże.O ile mnie pamięć nie myli tyś z okolic Krakowa, panienko?Moja rodzinka była w czasie wojny tam wysiedlona...trzy ciotki nie wróciły już do domu rodzinnego, wybrały życie w zakonie ,może gdzieś tam jakies geny wujków zostały... kilku ich tam było....hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: hej 24.08.05, 13:08 Balbinko sugerujesz ze moja częś rodziny z nieprawego łoża? Do Krakowa mamy sporo ponad 100 km ale co tam, moge byc spod krakowa Ech ale mnie energia rozpiera, biedny mój mąż dzisiaj będzie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: hej 24.08.05, 13:33 Oj, megi, tylko żartowałam sobie...różnie to bywa , wielka miłość i te sprawy... Eda, trzymam kciuki, no i faktycznie odczekaj jeszcze dwa dni i testuj ponownie, albo leć na betę.A masz jakies objawy??? A GWIAZDKI nadal nie ma...buuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: hej 24.08.05, 13:44 Idę za godzinkę do fryzjerki, niech mi rzuci coś na tę biedną głowę, bo myszata się jakoś zrobiłam.Wybiorę balejaż, ale z przewagą blondi.Nie jestem taka odważna jak nasza Pkanetka, która uwielbia grę w kolorki.A właściwie , to gdzie ona się podziewa??Pewnie kumpela z pracy się wkurzyła i nie pozwala do nas zaglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 :) 24.08.05, 12:52 Jutko, mam nadzieję, że szef Cię doceni i dostaniesz to stanowisko!!! Ja własnie pozałatwiałam kilka spraw w pracy pozytywnie i jeste z siebie zadowolona Pęcherz nie boli ale profilaktycznie jeszcze go znokautuję żurwinką Dziewczyny mam do was pytanie, czy w okresie owulacji brzuszek też wam się zaokrągla jak przed okresem??? Bo mi właśnie tak okresowo się dziś uwypuklił i dziwnie się czuję Niko, nie ma @ - jest nadzieja!!! m. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Witajcie:))) 24.08.05, 13:25 dziekuje za miłe przyjęcie)) bozesz, ale Wy jesteście aktywne- nie nadażam z czytaniem)) ja należę dzis do klubu z nienajlepszym samopoczuciem(( wala nam się problemy na głowę i nie wiem, gdzie uciekac(( sprawa związana z moimi teściami (tak a propos niedawnego tematu) napisze pewnie jeszcze o tym. bedzie długie... tylko musze troszkę ochłonąc. Imiona- nasza córeczka ma na imie Antonina Maria, czyli poprostu Tosia)) dla drugiego dziciątka planujemy Tadzio jeśi chłopczyk i chyba Michalinka dla dziewczynki, ale to akurat jeszcze nic pewnego. Mi ostatnio baardzo sie podoba Ludwika, ale mąż twierdzi, ze to już chyba przesadzone... pozdrawiam cieplutko kasia Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Witajcie:))) 24.08.05, 16:36 dołączam się do przywitania nowej foremki!!! Jutka-to właściwie już możesz być z siebie dumna -dotarłaś do ostatniej rundy walki o nowe stanowisko przecież-gratuluję! Ant-ja też jestem w trakcie zdobywania uprawnień z rzeczoznawstwa! A ty zaczynasz dopiero podyplomówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Witajcie:))) 24.08.05, 16:45 Tak jest od pażdziernika dla umilenia sobie czasu idę na podyplomówkę wycena nieruchomości, a za rok aplikacja musi być i już a co damy radę. Hortika a rzeczoznawstwo jakie robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Relacja z wizyty 24.08.05, 17:53 Jak powiedziałam tak jest: zdaję reracje z wizyty u prof. GINA: Nawet mnie nie zbadał! jak usłyszał ile sie staramy i jak długie miewam cykle od razu skierował mnie na badania do kliniki do krakowa. Chciał żebym jutro do niego przyjechała! kurcze ale jak z pracą.. no ale w końcu ustaliliśmy poniedziałek i wtorek. Przebada mnie wzdłuż i wszerz i dopiero zabierze sie za leczenie. Kurcze tylko teraz nie wiem jak z pracą-czy robic te badania kosztem urlopu?? Nie chcę żeby ktoś w pracy wiedział a z drugiej strony szkoda mi urlopu. Co robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 18:15 Erga, to super! Chyba wreszcie trafiłaś w dobre ręce! Teraz na pewno wszystko się uda. Co do pracy, to myśle, że - jeśli nie chcesz się ujawniać - chyba nie ma innego pomysłu jak urlop. Ale, jak już będziesz "brzuszkowa" to będą Cię czekać 4 miesiący urlopu a może i więcej? pozdrawiam i daj znać co dalej Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 18:15 zależy ile te badania potrwają jeżeli 1, 2 dni to bym wzieła urlop jak koniecznie nie chcesz aby w pracy ktoś wiedział, a jak tak nie komiecznie a masz malutko urlopu to dawaj zwolnienie, kurcze co za czasy ze boimy sie otwarcie mowiec w pracy ze chcemy miec dziecko podobno rodzi sie ich coraz mniej, ale ja tez bym nie powiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 18:37 Witam Ergo! Tak właśnie mi się wydawało, że dziś przypada Twoja pierwsza wizyta u gina! Widzę, że ten gin dość poważnie podszedł do problemu, a to dobrze rokuje, teraz już będzie "z górki", zobaczysz!!! A w pracy, osobiście wzięłabym urlop, albo L-4 np. od lekarza rodzinnego... Pozdrawiam!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 20:47 Dziękuję wam za słowa otuchy i rady. Kurcze tak się przejęłam że normalnie się poryczałam. Ale po rozmowie z przyjeciółką stwierdziłam że biorę urlop - a co tam. Dwa dni mnie nie zbawi zwłaszacz że jeszcze kilka mi zostanie. A w razie czego wezmę zwolnienie od rodzinnego np. na grypę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 23:43 Erguniu, kochana, widzisz jak dobrze zrobiłaś, ze poszłaś do niego!Weźmie się za ciebie od razu i może szybko zaradzi tym długaśnym cyklom.( A może wcale nie będzie musiał, pamiętasz wizytę keri u ginka?).Weź sobie urlopik, no pewnie.U mnie w pracy większość wiary wie, że intensywnie się staramy o dzidziula ,bo trwa to już tyle lat,że trudno się nie połapać.Z całą pewnością nikt też nie będzie robił problemu, jeśli bedę musiała być na zwolnieniu kilka dni( no może tylko rodzice uczniów bedą z pretensjami telefonować).Trzymaj się kochana i nic sie nie bój, będzie dobrze.Wiem, ze najgorsza jest ta niepewność, znowu nowe otoczenie itd, ale uwierz mi , to wszystko jest do przeżycia, a największą nagrodą jest ten wyczekiwany dzidziul! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! ;-) 24.08.05, 18:31 Witam Was wszystkie bardzo, bardzo gorąco!!!!!! Jak już wiecie dzięki mojemu rzecznikowi - kochanej Monii, zeszłej nocki wróciłam do domu ze wspaniałych, długo wyczekiwanych wczasów, wczoraj zaś jakieś 2 popołudniowe godziny spędziłam na czytaniu drugiej, trzeciej i początku czwartej części naszego wątku i teraz przyznaję, że już wszystko zaczęło mi się mieszać! )) Wiecie również, że moje sierpniowe staranka nie wyszły, było i jest mi bardzo smutno z tego powodu ((, nawet przeszło mi przez myśl "opuszczenie" forum, ale krótko mówiąc za bardzo Was polubiłam i tęskniłabym za Wami niewyobrażalnie! Zatem znów jestem z Wami... Najpierw coś do Was (z tego co udało mi się zapamiętać!): Przede wszystkim ściskam Cię mocno ZEBERKO i gratuluję z całego serduszka!!! Podziwiam za tak długie milczenie,skoro już wsześniej coś podejrzewałaś, ale pewnie wolałaś się upewnić przed przekazaniem tej cudownej wiadomości, rozumiem Cię doskonale! Buźka dla Ciebie i maluszka! Czytając tysiące Waszych postów trudno nie zauważyć, że nie tylko ja jestem tegotogodniowym smutaskiem... Przykro mi Balbinko, Agmani i Jutko, że i do Was zapukała niechciana @@@! Jutko, moje @ po ciąży i po odstawieniu antków są tak jak Twoje bardzo bolesne, nie pamagają nospy itp., ruszać się nie mogę! Niko, Tobię życzę, by @ jednak się pojawiła i żebyś dołączyła chyba jeszcze do kwietniowych mamuś! Edo, historia Twojego brata bardzo mnie wzruszyła wczoraj... Moniu kochana, aż mi wstyd, że nie zapytałam wsześniej o Twoją wizytę u gina... Przecież wiedziałam, że na nią czekałaś, czasem zachowuję się jak jakaś egoistka, przepraszam... Ale naprawdę ogromnie się cieszę, że z maluszkiem wszystko w najlepszym porządku, że jest zdrowiutki i że Ty również czujesz się dobrze! Z niecierpliwością czekam na fotki nowej sypialni wg Twojego projektu!!! Ergo, czy to przypadkiem nie dziś miałaś się udać na pierwszą wizytę u nowego gina??? Agmani, widzę, że Ty podobnie jak Monisku poznałaś swojego chłopaka "przez kotka", ależ to milutkie! Mnie mój mąż nie pozwala zbliżać się do kotów, a raczej kotkom do mnie! (ostatnio u mojej znajomej nawet po paru piwach błyskawicznie reagował jak tylko któryś z jej małych kociątek na mnie wskoczył!) Cytruś, może jednak ten właściciel zgodzi się w końcu na pieska, skoro tak o nim marzysz! A i witaj w "klubie obolałych głów", mnie dosłownie łeb pęka już od wczoraj, nie wiem, może to przez pogodę! Pkanatko, dobrze, że Twój "dół" już minął, oj bo za dużo byłoby tych smutasków, za dużo!!! Ant, qrcze, sprawdziłam nawet jeszcze wczoraj, ale na serio nie dostałam od Ciebie żadnych namiarów ani zdjęć, trochę szkoda, bo byłyśmy przez ok. tydzień tak blisko siebie, a do spotkanka nie doszło, buuu... Fajnie, że macie z Jutką i również z Hortiką wspólne tamaciki pozastarankowe na pogaduchy, możecie się teraz wspierać wzajemnie również zawodowo! Jutko, trzymam kciuki, może to Ty zostaniesz wybrana!!! Kateb, Sabinko i Pszczółencjo, dzięki za fotoski!!! (Asiu, hmmmmm, skąd ja znam tą plaże??!!) Atko i Pszczółko, tak coś czułam wcześniej, że się dobrze znacie, ale nie przypuszczałam, że aż tak dobrze! A tu kuzyneczki, no, no, nieźle!!! Keri, bądź dzielna, mdłości w końcu miną, a dzidziuś będzie rósł w brzuszku nadal, buziaczki dla przyszłej mamusi!!! Zauważyłam również dwie nowe kobietki wśród nas, Marzenę i Bebell, witam Was serdecznie!!! Sorki,że nie do wszystkich napisałam osobiście, ale z moją pamięcią nie jest ostatnio najlepiej! :0))) Pozdrowionka za to wędrują do Was wszystkich!!! Ściskam mocniutko!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 18:36 Witaj Gvizdko po urlopie Teraz taka wypoczęta i z nowymi siłami musi się udać! Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 18:52 Gviazdko miało być a się Gvizdko zrobiło upss, sorry Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 19:10 No nareszcie jesteś kochana! Tak się bałam, że tu nie wrócisz. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 23:53 Gwiazdeczko, bardzo się cieszę, że do nas w końcu dotarłaś.A co to za dziwne myśli krążyły po tej pięknej główce??Czy mnie oczy mylą? Chciałaś NAS< NAAAAAAS zostawić!!!!?????Ożeż ty niedobra dziewczyno!Pierwsze śliwki robaczywki, kochana!( A do cholewy , co ja mam powiedzieć, a nie uciekam tak szybko!!!)Już niedługo zaczniesz następne staranka, a z nimi nowe nadzieje. A jak długo się starałaś o pierwszego dzidziula? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Niko!!! 24.08.05, 19:23 Oczywiście, chciałam napisać "żeby @ się nie pojawiła"!!! Strasznie Cię przepraszam za ten głupi błąd!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 24.08.05, 20:09 witajcie! gviadko - fajnie, ze juz z nami jestes co do psa, to będziem próbowac nowa ldowka juz jest, teraz czeka mnie przenoszenie wszystkiego ze starej i pozniej rozmorożenie jej - czy jakos specjalnie sie rozmraża, czy po prostu tylko wyłacza i juz? bo nigdy tego nie robilam, hihih. No i kochane gwiazdy moje - jutro jedziemy do Gdanska - hurra!!! przed nami ponad 1300km, wiec zatrzymujemy sie na nocleg tu w Niemczech u rodziny. Łeb mnie boli, migrenowo niestety i mam wrazenie, ze w koncu rzygne - caly dzien tak. ble. nienawidze takiego bólu głowy Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: 24.08.05, 20:38 Cytrusowo, taką nową lodówkę musisz wyłączyć i się rozmraża sama. Na dole jest taka rurka którą wylatuje woda czyli trzeba by coś podłożyć żeby ta woda nie rozlała się na podłogę (tak jest w moje "nowej lodówce" A co do wesela to mam nadzieję że będziesz się dobrze bawić! Ja też ruszam na weslicho w sob do niedzieli - z poprawinami Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 24.08.05, 20:41 ale ja rozmrazam starą, ktora wedruje do piwnicy, hihih. a nowa juz podlaczona i dziala chodzi mi o starą Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: 24.08.05, 20:46 A starą to nie mam kochana takiego doświadczenia Ale pamiętam jak mama to robiła, to wyłączałą z prądu otwierała wszystkie drzwiczki i ze szmatą latała bo to lądowało wszystko na podłodze. Tak, duża szmata albo stary ręcznik się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: 24.08.05, 22:16 Cytrus słońce, tylko wyłączasz)))) och zazdroszczę ci tej lodówy...**** Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 20:48 Właśnie nalałam sobie kieliszeczek winka i sączę z tych smutków, bo właśnie "chyba" @ nadchodzi (( Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 20:56 ach kochana, czy ty jakies smuteczki masz? jakie? no to wypij za mnie winko i za to, by mnie leb przestal bolec - ja sącze herbatke z melisy Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:34 Moim największym smutkiem jest to że nie udaje mi się zajść w ciążę od 5 miesięcy, a teraz prawdopodobnie dostałam okres (leciutkie plamienie Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:39 leciutkie plamienie nie oznacza eszcze okresu - jz tu sie wiele naczytalam, czasem jest tak, ze konczy sie na plamieniu i jest ciaza. takze dopoki nie ma zywej krwi, to spoko a wiesz, ze ja juz mialam ten kryzys - ze przed 30tką nie urodze. niestety coraz blizej jest temu, ze moje czarne mysli sie spelnią - to juz tylko półtora roku Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:48 To ja też Cię pocieszę, że półtora roku to jeszcze naprawdę dużo czasui ile cykli. Na pewno się w końcu uda. Dobrze żebyś zafasolkowała przed 30-tką. Mi też już niewiele brakuje, bo 2,5 do 30. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:54 czekaj,c zekaj - to diziemy łeb w łeb - jam lutowa panienka rocznik wspaniały 77 uda nam sie! Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:55 a jam kwietniowa - rocznik 78 1 roczek różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:59 Ach, widzisz, trza nam było się wcześniej zacząć starać. Zdaje się że Keri to młoda jest i prosze, w ciąży. Czasem żałuję że wcześniej nie zaczęłam. Mogłam od razu po ślubie czyli rok temu (za 1,5 tyg pierwsza rocznica!!) ale jakoś tak zwlekałam z tą decyzją. I o prosze, jak się w końcu zdecydowałam to du..a! Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:04 Kate, cytrysowa - nie smućcie się! Moja szwagierka urodziła pierwsze mając 32 lata - starali się "tylko" kilka miesięcy. A z drugim - miała 34 wpadli!!! więc wszystko przed nami Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:01 hej, hej melduję się lampką wina! i dopisuję do rocznika 78 i wiecie co? właśnie - jakąś godzinę temu - dostałam pracę! I już jutro zaczynam! a podanie, żeby było śmieszniej, wysłałam wczoraj. Takie tempo, że aż mnie to rozśmieszyło )) Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:06 OOO, no to gratuluje Sabinko pracy. Super!!! A z którego miesiąca jesteś (1978)? Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:07 dzięki, mam nadzieję, że mi się spodoba a jestem raczek - czyli lipiec Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:11 No dobra dziewczynki, idę do spanka. Mężuś mnie już woła, więc lecę!! Sabinko daj znac jutro jak w nowej pracy. Cytruś spij dobrze i nie załamujmy się Papapa. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:15 no no no... co to za smutki) ja tylko na chwilę)) witamy Gwiazdke)) ja się zaczęłam starać 8 lat po ślubie, więc uszy i nosy do góry!!! mam 31 lat, kwiecień, także baranek..1 kwiecień..uwierzycie??????? letę spać...byliśmy na zakupach i padam>..****** dobranoc pchły na noc.. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:17 a ja Kwiecień 26 - byczek!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:15 gratulacje kochana)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:25 dopisuje się do rocznika '78- czerwiec, a konkretnie szósty. Bliźnięta znaczy sie- strasznie popieprzony znak)) tez jadę na weselicho w sobotę i też z poprawinami)) ale się cieszę)) od urodzenia Toski nie byłam w sumie na porządnej imprezie. T zostaje na dwa dni z babcia. ciekawe jak to zniesie? strasznie jestem jakaś zmęczona ostatnio, więc szaleństwo dobrze mi zrobi. mam ambitny plan sie upic)) sabinko- gratulę pracy!!! to fantastyczne, że tak szybko sie udało. strasznie dołujące jest takie kilkumiesięczne szukanie, to ciągłe wysyłanie aplikacji i czekanie na odpowiedź. dobrze, że Cię to ominęło)) pozdrawiam Was wieczornie kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:29 dzięki, dzięki, jutro opowiem jak było a teraz uciekam do łóżeczka, żeby jutro wstać i jakoś "się zaprezentować" hihihi tzn. bez ziewania dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Gwiazdka tylko zobacz proszę na priv... 24.08.05, 22:57 Pozostawię to bez komentarza normalnie sobie w te łepetynę strzelę jak można być tak ślepym zamiast v było w pszczoła rozumiesz wszystko przezemnie w mailu gviazdki napisałam w zamiast v i nie dostała mojego nr tel zwrotki żadnej też nie dostałam więc nie wiedziałam że coś nie tak. Jasna...........by to wzieła poproszę o uśpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 23:27 Oj, chyba ja dołączę...zaraz sobie winka naleję.Jestem strasznie wkurzona , bo już kilka godzin siedzę nad testami poprawkowymi.Horror ,mówię wam, przegląd wiedzy z całego roku, no i obniżony poziom wymagań,aż mnie glowa rozbolała.Kurka, jeszcze muszę to przepisać,ustalic skalę ocen...ale to jutro rano, bo boję się ,że jakiś błąd strzelę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobranoc 24.08.05, 23:56 Kończę na dzisiaj siedzenie przed kompem, idę spać.Ciekawe , czy uda mi się zasnąć przed 3 , bo prawdę mówiąc jestem już tą bezsennością wykończona.PA, pa, a winko pyszniutkie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 dzień dobry:) 25.08.05, 07:36 ale ze mnie ranny ptaszek.Uwaga, ogłaszam- przez kilka dni mnie nie będzie- przenoszę moją radosną działalność w inne miejsce, muszę załatwić wszystkie urzedowe sprawy, no i przenieść cały sprzęt, więc będę zalatana i padnięta.Ale zamelduję się zaraz po testowaniupozdrawiam Was wszystkie, i sciskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 dzień dobry:) 25.08.05, 08:24 No i znow mnie ominela impreza ) Witaj Gwiazdki, foty z wakacji beda? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: dzień dobry:) 25.08.05, 08:42 dzien dobry mile koleżaneczki. a o jakiej imprezce Zeberka mowi? Bo wchodzi, ze mnie tez cos ominelo. Pszczola - ja tez sie ciesze z tej lodowki - to wlasciwie nasz pierwszy konkretny zakup na nowe mieszkanie, ktore stoi sobie puste w gdanksu. Sabinka - dzieki za pocieszenie, dalas mi czadu z tym wielkiem, hihih. ale co racja, to racja - moze byc i tak. Nie powtorze juz historii mojej mamy, ktora mnie - jako kolejne dziecko - urodizla w wieku 30 lat. No zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: dzień dobry:) 25.08.05, 08:48 sabinka - powodzenia w nowej pracy. a co to za praca, ze dostalas ją takim piorunem? balbkinka - mam nadzieje, ze juz z nowym dniem lepszy nastroj, co? i zasnelas od razu? melba - spoko, ja tez bede nieobecna, ale duchem jak najbardziej. bedziemy mialy co nadrabiac w czytaniu, prawda? ant - spoko, kazdemu sie zdarza - ja chyba jestme najlepszym przykladem, chyba mam dysleksje, hihihi. zobacz jak ja pisze, przestawiam literki, za wczensie rozdzielam...dobrze,z e bykow nie robie (polonistce nie wypada, nie?) bebell - taaa, o blizniakach coś wiem cekawy znak, oj ciekawy. Moj tatus i siostra to blizniaki. i co z czyastym sumieniem musze stwierdzic, mają oboje fantacje - i to jaką, ho, ho! Kiedys w liceum mialam chlopaka, tez spod xnaku blizniąt - fantasta, ale w zlym tego slowa znaczeniu. Blizniaki to bardzo tworcze znaki, zawsze mjaą duzo do opwiedzenia na ten przyklad. nie to co wodniki, ktore cenią cisze i spokoj!!! *to ja, wodniczek-szuwarek* Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: dzień dobry:) 25.08.05, 08:55 witam dziś...Ania się nei zmaartwiaj, mi też można by z łuku strzelić w torbę...bo Ata ptrzeciez napisała mi, że Gwiazdka chce jechac nad morze..i moglam Acie powiedziec,zeby mojego nr telefona podala jej tak? ale sie zasugerowalam, ze ty dalaś...no dałyśmy dupy jak nicDD witam w czwartek))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa pszczola 25.08.05, 08:57 ja tak niesmialo sie pytam, czy uda nam sie spiknąc na browara w tygodniu? z tego co wiem, urlopujesz sie, a Ata moglaby na godzinke wyskoczyc. Marcinka wyslalabym z cchecią do jego kolegi Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 bombamonika 25.08.05, 09:24 przeslalam ci cos na poczte mozliwe ze masz ta ksiazke ale jak nie to morze cie zainteresuje Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Lalisi 25.08.05, 20:16 Kochana Bardzo Ci dziękuję za pamięć. Mam taką książkę tylko z rysunkami a nie zdjęciami. W każdym tygodniu sprawdzam jak duży jest mój maluszek. Już się nie mogę doczekać kiedy go wezmę na ręce. Im ciąża jest bardziej zaawansowana tym bardziej za nim tęsknię. Jak ja wytrzymam te 5 miesięcy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 media kłamią!!!!!!!!! 26.08.05, 08:12 wczoraj moj tata rozmawial z zastepca prezydenta miasta i okazalo sie ze oni tylko podali do mediow ze wszystko jest ok( tak naprawde to nic nie jest zrobione nie wiedza do dzisiaj gdzie jest wyciek wentyluja noby caly czas woda ale 2 zbiornik jest pelen amoniaku i nie wiedza co z tym fantem zrobic ile ten zbiornik wytrzyma bo nigdy nie byl urzywany(( caly czas sa tam specjalisci od takich spraw ale nie wiedza co zrobic. Tak naprawde to siedzimy na bombie i nie wiedomo czy wybuchnie(( i ile to moze trwac lekrz powiedzial ze zalezy w jakim stopniu jest ten amoniak nic nie wiadomo czy moze zaszkodzic mojej kruszynce((( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 ReNo i czwartek.... 25.08.05, 09:26 Witam serdecznie.Zasnęłam wczoraj jak laleczka, ale jeszcze chce mi się spać...aaaaa .Sączę kawkę pomalutku, by nie mieć wyrzutów sumienia, że nie piszę jeszcze tego testu.Kurka,rozleniwiłam się ot co.A za tydzień regularnie do pracki....Już dziś zawożę te teściki, a i szafki muszę uporządkować przed nowym roczkiem.I koniec wakacji, a ja jeszcze się do końca nie zregenerowałam...buuuu( może mi się uda u Pkanetki). Cytrusiku, pszczoła, ata życzę milutkiego spotkanka! Zmykam, bo nie zdążę przepisać. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Cześć dziewczynki kochane moje! :-))) 25.08.05, 09:31 Witam w dość szarawy (przynajmniej u mnie) poranek! Wczoraj nie miałam okazji wejść na forum wieczorkiem, ale można powiedzieć, że towarzyszyłam Wam w zalewaniu smutków, hihi! Najpierw skromnie świętowaliśmy rocznicę naszego ślubu u mnie w domku, zaś późnym wieczorem popijałam pożegnalne piwko z Anglikami! Głupio się złożyło, że akurat w moją rocznicę przypadł ostatni dzień ich pobytu, więc postanowiliśmy z mężem, że na romantyczną kolację udamy się prawdopodobnie podczas weekendu! :o))) Ale kwiaty były, a jakże, piękne!!! Kateb, dalej smutniutka jesteś??? Może na tym plamieniu się zakończy... Sabinko, gratuluję ekspresowego znalezienia pracy, można wiedzieć gdzie przyjmują w tak piorunującym tempie?! Melbo, szybkiej i bezproblemowej przeprowadzki Ci życzę! Balbinko, ja na szczęście mam tylko jeden test poprawkowy do przygotowania i oczywiście jeszcze się za to nie zabrałam, oj leniuszek ze mnie straszny! Jeśli chodzi o moją pierwszą ciążę, zaszłam bez najmniejszego problemu w 2 cyklu starań, a właściwie w pierwszym "intensywnym"... Tym bardziej nie rozumiem dlaczego tym razem nie wyszło (starania były identyczne, nawet tempki podobne!) Jak widać u mnie to chyba teraz kwestia psychiki...(( Ant i Pszczółko, żałuję, że nie spotkałyśmy się w Dębkach, ale absolutnie nie mam do Was żalu, w końcu sama mogłam wpaść na to, by wysłać Wam nr kom. czy coś w tym stylu, zwyczajnie zbyt późno o tym pomyślałam, blondynka, hihi! Poza tym Dębki są superowe i chciałabym tam jeszcze wrócić, może wtedy jakoś się "strzaśniemy"! :o) Zeberko, jak tylko zrzucę fotki na komp, postaram się coś nie coś wysłać, oki?! Wiecie co, ja i mój mąż też jesteśmy bliźniakami z jednego rocznika 78', ale nasze charakterki są zupełnie różne! Naprawdę bliźnięta to taki zły znak???!!! Buźka dla Was wszystkich!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Cześć dziewczynki kochane moje! :-))) 25.08.05, 10:07 Witam kochane foremeczki Sabinko super że tak Ci się udało z tą pracą widać nie jest tak strasznie na rynku a co do tych znaków zodiaku to nic nie wiem na temat bliźniąt ale jeżeli chodzi o tego cichego wodnika-szuwarka to nie jestem pewna czy on taki znowu cichy mam siostre która jest wodnikiem Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 witajcie :)) 25.08.05, 10:09 Witajcie Miłe Moja prawie na dwa dni Was opuściłam, bo bardzo źle się czułam. Ale dziś nadrobię... Po pierwsze bardzo dziękuję za słowa wsparcia i wiarę w powodzenie moich planów zmiany stanowiska. Decyzji jeszcze nie znam, ale naprawdę każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Jeśli zostanę tu gdzie jestem, to w miłej i prawie rodzinnej atmosferze zajdę w ciąże i tu wrócę oraz rozpocznę aplikację, wszyscy mnie tu wspierają. Więc nie ma tego złego... Po drugie, dziś już brzuch dał mi spokój (na razie, odpukać). Wczoraj zrobiłam sobie kurację czerwonym winem, odwiedziła nas kuzynka z rodzinką, siedzieliśmy wieczorem na tarasie, popijalismy winko, świerszcze nam przygrywały, milutko było A dziś główka lekko ciężkawa, ale najważniejsze, ze brzuch nie boli. A teraz Witaj Gviazdko, mam nadzieję, ze smutek minął, wypoczęłaś, opaliłaś się i z nową energią wkroczysz z nami w kolejne starania! Poprosimy o zdjęcia z wakacji! Erga, bardzo się cieszę, ze ktoś się porządnie za Ciebie wziął! Oby badania wyszły dobrze i pokazały przyczynę takich cykli długich. Trzymam kciuki! Melba, czyżby zmiana adresu Twojej "przychodni" zwierzęcej? Zeberko, zlituj się i pisz częściej co u Ciebie słychać. Ty naprawdę jesteś małomówna Balbinko, a skąd ta bezsenność? przegapiłam coś? Pszczółko, Ty wulkanie energii Kochane, miłego dnia, a ja wracam do czytania Waszych postów, bo kilka rzeczy mi umknęło! Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: witajcie :)) 25.08.05, 10:18 Kobietki!!! Wysyłam właśnie zdjęcia wszystkim osóbkom, które mam w książce adresowej! Jeśli któraś przypadkiem nie dostanie, a chciałaby rzucić okiem na moją bladą opaleniznę, to proszę krzyczeć!!! Pozdrowionka!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 ciąg dalszy 25.08.05, 10:20 doczytałam i piszę dalej Gviazdko, a wiesz może dlaczego te @ takie straszne się zrobiły? Pytałas moze lekarza? Bo mnie juz ten ból przeraził... Sabina, gratulacje z powodu pracy! Co za ekspres A co to za praca? Cytrus, Kateb, popląsacie sobie na weselach. I dobrze, luzik i dobra zabawa zawsze w cenie. Cytrus, a Ty naładujesz baterie w rodzinnym mieście i pewnie wracać nie będziesz chciała do Niemiec! A jeśli chodzi o znak zodiaku, to ja panna jestem, ale jakoś niepodobnam z charakteru Rocznik 77, niedługo świętuję urodziny, bo 7 wrzesnia. A wracając do imion dla dzieci to nie mam sprecyzowanych typów. Dla dziewczynki podoba mi się Maja, Nina, Natalia, Urszula, Weronika i masa innych z chłopcami gorzej- Piotr i... więcej nie pamiętam Melba, Ty wracaj do nas z dobrymi wieściami!!! Megi Kochana, a co u Ciebie słychać? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Jutko 25.08.05, 10:30 Nie mam pojęcia dlaczego moje obecne @ są tak bardzo bolesne! W ogóle wszystko jest jakieś inne, wcześniej dostawałam od razu @, a teraz najpierw plamię 1-2 dni, a dopiero później przychodzi konkretna, bardzo męcząca @@@!!! No i teraz nie wiem od kiedy liczyć cykl???!!! Czytałam wypowiedź gina na jednym z forów, wg niego liczy się od pierwszego dnia plamienia jeśli zaraz potem przychodzi @, ale sama już nie wiem?! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutko 25.08.05, 10:35 Hmmm, nie wiem od którego momentu liczyć powinnaś... ja plamień nie mam, od razu dostaję @ a ponoc po ciąży ma sie wszystko uregulować, poprawić itd. jakoś tego nie zaobserwowałam, no chyba że to powinna byc ciąża do końca z porodem Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: ciąg dalszy 25.08.05, 10:31 Hej dziewczyny Witam w słoneczny poranek. Erga, cieszę się, ze trafiłaś na porządnego lekarza. Ani sie obejrzysz i będziesz miała pod serduszkie maleńką dzidzię. Gviazdko witaj po urlopie. Udanym mam nadzieję. Za przejęzyczenie się nie gniewam bo nawet go nie zauwazyłam, wiedziałam że o co innego Ci chodzi Sabinko, gratuluję pracy. Czekamy na relacje z pierwszego dnia! Jutko, super że bóle już minely. Melbo, czekamy z niecierpliowścią na wyniki testowaka. Jesli chodzi o znak zodiaku to jestem strzelec, a urodziny i imieniny mam jednego dnia. Rocznik 74 - ja to dopiero późno wiziełam się za starania. @ nadal nie ma, hmmmmmmm Pozdrawiam Was wszystkie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 do Niki 25.08.05, 10:38 Niko jesteś listopadowym czy grudniowym strzelcem ja jestem grudniowym Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: do Niki 25.08.05, 11:14 O to praktycznie mozemy razem świętować. A ktory jesteś rocznik Edo, bo nie doczytalam? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: do Niki 25.08.05, 11:33 Eda, toż Ty młodziutka jesteś!!!!!! Wsród weteranek Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: do Niki 25.08.05, 12:57 może i młodziutka ale nie jedyna Keri też jest z 82 Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa az musze przekląć 25.08.05, 13:26 ku.., jzu za pozno. zgodzil sie i juz. ja wczorja dzownilam do rodzicow i chcialam sie poradzic - tez jestemm przeciwna, rodzice tez byli za spisaniem. no ale coz...decyzja podjeta. ale powiem wam, ze jeski sie okaze, ze cos beedzie nie ta, to ukaram meza konkretnie, a szwagrowi zrobie krzywde, oni sobie zawsze pozyczali, nigdy na papierek tylko na gębę - ale jak argumentowalam wczoraj chęć spisania, to pwoiedzialam, ze pozyczali zawsze kase, nigdy kredyty. no ale co ja moge zrobic? juz nic. no moze tylko spisanie...ale nie dosc, ze maz obrazi sie, to i szwagrowie mnie znienawidzą ku.. mac. i tak zle i tak niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: az musze przekląć 25.08.05, 14:17 hej hej ze zgoda jest z banku to jeszcze chyba nie podpisaliście umowy z bankiem ? więc wyjście jeszcze jest i może na zasadzie straszaka spisz taka umowę z nimi nie będzie to miało jakiegoś zasadniczego znaczenia prawnego ale może psychologicznie zadziałać na przeciwnika w razie co, przecież masz prawo sie obawiać o swoją rodzinę a oni nie mogą mieć za złe że cos takiego chcesz spisać bo przeciez i tak robisz im przysługe i to Ty ryzykujesz. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: az musze przekląć 25.08.05, 14:19 dzieki Ant za rade. wlasciwie to chodzi tylko o to, ze ja jestme nowym czlonkiem ich prdziny i to będzie rewolucja. oni sobie wszystko dają i pozyczają bez papierku. ale szcze pwoeidziawszy mi to wisi. zobacyzmy co dzis wiecz powiedzą. im sie tam bardzo spieszy, ze jutro rano maz idzie do sklepu zalatwiac kredyt z nimi. bo u nich nocyjemy w drodze do Gdanska. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 "wiesiołkowe" laseczki tu są??? 25.08.05, 10:39 Mam pytanie! W jakich dniach cyklu stosujecie wiesiołek i jakie dawki??? Wiem, że już o tym kiedyś pisałyście, ale wtedy jakoś mi to umknęło! Napiszcie mi, plizzzzz.... Oj, Niko, czyżby kolejna przyszła mamusia? Oby, oby!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: "wiesiołkowe" laseczki tu są??? 25.08.05, 10:51 No nie wiem Gviazdko, dziś dopiero 31dc, a w zeszłym @ opóźniona przyszla w 33dc, wiec narazie sie nie nastawiam. Ale nadzieja jest! Co do wiesiołka to go jeszcze nie brałam, ale z tego co pamiętam to bierze sie go tylko na początku cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Jest paskudnie:((( 25.08.05, 10:59 Własnie sie dowiedziałam, że mój M wyjeżdza w sobotę i wraca dopiero w czwartek. Starania miałyby byc od niedzieli(( czyli prawdopodobnie stracony cykl i to przez jakąś w mojej opinii głupotę. Uuuuuu!!! No, chyba, że Wojtkowe plemniki jakieś wyjątkowo długowieczne będą... Poza tym zaczyna byc dla nas jasne, że stracilismy 86 tysięcy złotych. kwota jak dla mnie niewyobrazalna. Nie widziałam takich pieniędzy jak na razie na oczy... Mój tesc namówił Wojtka, żeby wziął dla niego kredyt w banku, zrobił mu wode z mózgu, odwołał się do uczuc rodzinnych i powiedział, że to tylko na kilka miesięcy, aż wyjdzie z dołka. Wojtek kredyt wziął. Od tamtej pory minęły 4 lata. Kredty nie został oddany, od roku pieniądze na raty trzeba z teścia niemal przemocą wyduszac, od kilu miesięcy nie płaci ich wcale (płacimy my) a teraz powiedział, że nie odda. Kredyt jest pod hipotekę domu, ale on twierdzi, że za nim bank ruszy na hipotekę najpierw zajmie nam gotówke. ja już nie wiem co robic. Najgorsze jest to, że on to robi z premedytacją i od początku wiedział, że tych pieniędzy nie odda. W dodatku uważa, że to nasz obowiązek był!!! Wygląda na to, że z własnym mieszkaniem możemy sie pożegnac. zanim spłacimy to to lata miną... Dobra, okropieństwom stop! jesli chodzi o znaki to Wojtek jest wodnik. Podobno dla z blixniętami to dobra para) a spokój i cisze rzeczywiście lubi)) pozdrawiam Was cieplutko kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:11 Bebell, o Boże, co Ty piszesz??? Jak ojciec może coś takiego zrobić synowi?? To jest dla mnie niewyobrażalne! Mam nadzieje, ze teść się opamięta, przecież tak nie można! Nie, no szok! Przepraszam, ze zamiast Cię pocieszać to dołuję bardziej, ale nie mogę uwierzyć! ??? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:16 Rzeczywiście, to straszne co robi ten Twój teść, aż niewiarygodne!!! I nawet nie wiem jak Cię pocieszyć, ciężka sprawa... Ściskam mocno!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika W sprawie wieku 26.08.05, 09:54 Wiecie co dziewczyny. Czytam tak wasze roczniki i czuje się wśród Was jak babcia. Ja jestem Byk rocznik nerwowy jak mawia mój mąż - 73 Czy jest tu ktoś w moim wieku? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:14 Witam, To nie do końca tak z tym kredytem ale jak chcesz możemy podagać o tym ze szczegółami na priv, prześlij mi to co wiesz warunki kredytu czy tesc nie pisał poręczenia na tym kredycie itd. może coś uda nam się znależć na rozwiazanie tej sytuacji. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:18 Ant, zareagowałaś jak prawdziwy prawnik ) Wykonujesz swój zawód? Gdzie pracujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:24 dzieki za odzew dziewczyny)) Ant jak znajde chwilkę to Ci wszystko sensownie opisze i wyślę na priva, pewnie wieczorem dopiero. to strasznie zabagniona sprawa( a co do mentalu moich teściów... otóż to święte krowy są, a wszyscy dookoła źli i niedobrzy. poza tym zero zainteresowania rodzina. Tośka ma teraz 15 miesięcy a byli oni u niej może z 5 razy. wpadają na pół godziny i wypadają, żeby ich nie zdążyc o nic byc może poprosic... to mi nie przeszkadza, da się z tym życ, ale z cudzymi długami to juz życ ciężko(( kasia Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:31 Bebell strasznie współczuje takich teściów może jeszcze się opamiętają czasem ludzie się zmieniaja pod wpływem przeżyć więc trzymam kciuki aby się ocknęli i naprawili to co popsuli Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:31 Na szczęście tak, ale nie do końca mam bardzo szeroki zakres obowiązków tak w skrócie to obowiązki organizacyjno prawne, ale często udzielam porad na własną rękę więc mogę powiedzieć że tak wykonuję swój zawód, więc co za tym idzie nowa ustawa baaaardzo mi sie podoba. Czekam więc na wieści wieczorkiem ale od razu zaznaczam ze mogę dzisiaj nie dać rady coś odpowiedziec a jutro jade po małą nad morze więc weekend też może odpaść ale potem coś tam skrobnę, mam nadzieję że bedę mogłą pomóc. Jakby co to jutka , hortika pomożecie ? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:35 o, to tak jak ja, zajmuje się wąską działką- prawem korporacyjnym, czyli głównie ksh i wszystko co z tym związane. I dlatego chciałabym przejść do działu ściśle prawnego, gdzie obszar działan znacznie się poszerzy. No zobaczymy, co się odwlecze to nie uciecze. A Hortika tez prawnik? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:45 Bebel - to straszne jacy mogą być rodzice dla własnego dziecka. MJa się nie znam na tym ale mam nadzieję że ant ci pomoże. trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 12:11 bebell - jakie to aktualne co piszesz. o swinstwie nie wspomne, bo to co wyczynia tesciu, to faktycnzie przegiecie. wierze gleboko, ze dziewczyny wam cos poradzą i będziecie mogli sie z tego wyplątac. Biedny Wojtek - jak on sie musi czuć... A akutalnie, bo wlasnie dwa dni temu moj szwagier poprosil meza, by ten wzial kredyt na siebie dla nich. oni kupili mieszkanie i jedne juz mają - poki kredyt nie zostanie im wyplacony w calosci, nie mogą brać następnego. Kredyt w pelni bedzie wyplacony w styczniu i wtedy wziety na meza kredyt zostalby na nich przepisany. Tu o tyle jest wygodnie, ze pierwsza ratq bylaby wlasnie w styczniu dopiero. Ale mimo wszystko dla mnie to nie jest ok. i modle sie po cichu, by nie przyznali męzowi kredytu!!! Swinia jestem cz nie? chyba nie, prawda? a tak na marginesie to mogą mu nie rpzyuznac, ponieważ my sami mamy kredyt wziety mc temu, dosc wysokie są mczne raty, bo chcemy przez rok splacic. jak powiedzialam, ze chce to, co obiecują npaisac na papierze, bo co na papierze to na papierze, to mi sie obrazil. kuzwa, ale to nie jest moja rodzina, prawda? no wiec mąż sam juz dal odpowiedz wczensniej. super! wkurza mnie w tym wszystkim tylko to, ze widzą dobrze ze wzielismy kredyt dosc dfuzy, po to by splacic moich rodzicow, no i od razu chcą bysmy dla nich brali. a wiecie na co ten kredyt? na kuchnie!!!! kuzwa, nasrane mają. ale w sumeie ich sprawa, dzieci nie mają, to nad kuchnią się jojczą i nowym mieszkaniem. ehhh, ta mentalnosc. ps. oni mieszkają w Niemczech. na stale. my mieszkamy w Niemczech. tymczasowo. do 2006-2007 roku. im sie wydaje, ze my tu zostnaiemy, bo przeciez tu jest najlepiej. nie dyskutuje, bo nie ma sensu. ale sie rozpisalam, sory ze tak przynudzam, ale Bebel swoją syt to wywolala Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Cytruś... 25.08.05, 12:21 nie bierzcie!!! a przynajmniej spiszcie umowę! różnie może byc!!! ten nasz też miałbyc przepisany po kilku miesiącach, a bujamy sie do tej pory a finał marny widzę!!! A Wojtek te decyzje też podjął sam! ja się nie zgadzałam. i powiem Wam, że jak mi taki numer wywinął 3 miesiące po ślubie to sie poczułam jakby mi kto w morde dał(( kasia Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Cytruś... 25.08.05, 12:28 Cytruś może pogadaj jeszcze z mężem jeśłi jest teszcze szansa aby się wycofać to ja bym się nad tym zastanowiła bo z tym przepisaniem to chyba różnie bywa bo oni w trakcie przepisywania też muszą mieć odpowiednią zdolnoć czy może się myle?? a brać kredyt na kuchnie???????? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Cytruś... 25.08.05, 12:36 Dziewczyny jam jest wróg numero jeden wszelkich poręczeń kredytów itp. za dużo do mnie zapłakanych dusz z tego powodu przychodzi i co sie nasłucham a nie zawsze da radę coś pomóc to mi wystarczy aby nabrać przekonania że nie warto i już pieniadze potrafią zniszczyć naprawdę dużo w relacjach między ludzkich. A jeżeli chodzi o zabezpieczenie poręczyciela w razie niewypłącalności kredytobiorcy to wielka uwaga stara jak swiat czytać umowy. A jak brać za kogoś kredyt spisywać odrębną umowę z zabezpieczeniem wekslowym np ale to już dalsza droga umowa pożyczki te sprawy rozliczenia wiem ludziom się nie chce ale potem to może się okazać że czasami 3/4 swojego zycia pracują na coś czego na oczy nie widzieli i nie zobaczą. Osobiście nikt ale to nikt nie namówiłby mnie na poręczenia ani na kredyty a jeżeli mój M by coś takiego podpisał sam to na szczęścei zmieniły sie przepisy i jezeli małzonek bez wiedzy (czyt. podpisu) zaciąga dług to mimo wspólnoty majątkowej odpowiada sam za ten dług więc trudno niech ma nauczkę i radzi sobie sam a co. To na tyle mojego mędrkowania ale normalnie noż mi sie w kieszeni otwiera jak ludzie moga tak robić swoim najblizszym i wogóle coś takiego wymagać od nich bo to rodzina. Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 12:11 No tak mi sie cos wydawało z hortiką ale nie jestem pewna niech sie sama wypowie. Ja generlanie wolałabym pracowac w kancelarii ale zarobki jakie tam proponują na razie dla ludzi bez aplikacji niestety nie dają wielkich szans na normalne życie więc cóz pozostało cieszyć się tym co się ma, a tu cały czas dużo się uczę i o to chodzi. A tak wogóle to chciałabym coś własnego malutkiego ale własnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Jest paskudnie:((( 26.08.05, 09:48 Matko kochana Pierwszy raz się spotykam z taką postawą ojca. Musisz być wściekła! A Twój W. pewnie załamany. Przecież to scenariusz na film sensacyjny. Aż ja sie zdenerwowałam. Jak mozna tak zrobić dzieciom. Mam nadzieję, że jakoś powoli spłacicie ten cholerny dług. Nie bardzo wiem co mam Ci powiedzieć.Chyba to, że życzę Ci abyś wygrała w totolotka. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 witam w słoneczny poranek 25.08.05, 11:02 Przede wszystkim bardzo wam dfziękuję za słowa otuchy. Bo stracha mam wielkiego. Nie przypuszczałam że tak szybko sie za mnie weźmie i od razu klinika.. uff.. już dzis na spokojniej podchodzę do tego. Już wypisałam urlop na poniedziałek i wtorek. Pojadę pewnie już w niedzielę do znajomych ze studiów. Oj już tak dawno nie byłam w krakowie.. troszkę się stęskniłam. Mam tylko nadzieję że wyniki nie będą bardzo złe.. Sabinko a cóż to za praca? GRATULUJĘ! gwiazdeczko dobrze że jesteś - smutno tu było bez ciebie mam nadzieję że wypoczęłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 witajcie 25.08.05, 12:29 Witajcie Dziewczyny. Bebell przeczytałam Twoja historię i to jest dla mnie SZOK???? Jak teść może Wam cos takie robić??? To jest chore!!! Mam nadzieje, że dziewczyny Wam pomogą się z tego wyplątać. Ja właśnie wróciłam z hotelu, bo jeszcze ustalaliśmy szcegóły konferencji. Nie jest zle, są dość elastyczni i nie powinno być zbytnich tarć. Jutko ciesze się, że minął Ci ten ból brzucha ale może rzeczywiście trzeba by to skonsultować z lekarzem, bo to chyba nie jest normalne. Ja się ciągle bujam z moim pęcherze, tzn. nic się dalej nie rozwija, ale nie ustepują objawy do końca. Łykam na przemian żurawinę i witaminę C. Idę dzis po pracy do internisty, bo nie wiem jak długo można takżyć na wit C i żurawinie bez ubocznych skutków. Staranka w toku, dziś 15 dzień cyklu więc czas około owulacyjny. Tak bardzo bym chciała, żeby to był TEN cykl, chyba nawet za bardzo tego chcę. Pozdrawiam Was serdecznie m. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witajcie 25.08.05, 13:29 Megi, wmawiaj sobie, ze wcale Ci nie zależy, no bo niby dlaczego? Do nieprzespanych nocy Ci się spieszy? Pooszukuj trochę umysł I wtedy pójdzie szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witajcie 25.08.05, 13:39 Jutko mojemu mężowi się chyba śpieszy do tych bezsennych nocy, bo wczoraj nie mógł zasnąć i zasnął dopiero po 3 nad ranem Niestety czuję, że będzie mi bardzo ciężko jak znów się nie uda, ale przynajmniej mam wspaniałego męża któremu zawsze mogę sie wypłakać w rękaw. Jutko, Ty już nastawiasz się bojowo na nowe starania? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witajcie 25.08.05, 13:42 jak najbardziej ) mam zamiar walczyć az padniemy z wyczerpania bo następna @ mnie chyba rozniesie tak boli, więc już jej być nie może Megi, ale staraj się nie myśleć tak o tym, znajdź sobie kilka fajnych zajęć do roboty, a myśli sie odwrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: witajcie 25.08.05, 14:21 Moje kochane Dziewczynki Sorki że się wczoraj nie odezwałam ale dostałam przymusowe zesłanie do innej placówki - dzisiaj na zesłanie trafiła moja koleżanka - ja się wykpiłam )) Erga- strasznie się cieszę że wreszcie trafiłaś na konkretnego gina- teraz to już tylko czekać na efekty - naprawdę bardzo się cieszę Gviazdeczko- witaj po wakacjach - fajnie że jesteś zadowolona - teraz chyba i sił więcej na staranie i powrót do pracy, prawda?? Balbinko moja kochana podaj mi prosze jakąś datę Waszego przyjazdu - bo ja juz się doczekać nie mogę a nie wiem w zasadzie na jaką datę tak czekam )) Sabinko- bardzo sie cieszę że znalazłaś pracę i to tak szybko- powodzenia kochana Bebell- strasznie Ci współczuję takiej sytuacji- mało komfortowa faktycznie- a bankowi jest wszystko jedno kto kredyt spłaca byle był spłacony - wiem, sama w banku pracuję - a do hipoteki faktycznie sięgają już na samym końcu. Mam olbrzymią nadzieję że dziewczynki Ci jakoś pomogą A Tobie Cytrusiku wcale się nie dziwię Twojej niechęci - najlepszy przykład miałaś po Bebell. Mam nadzieję że jednak u was wszystko się dobrze skończy Kobitki jutro idę do gina- trzymajcie za mnie kciuki - oczywiście po wizycie napiszę Narazie kończę - postaram się jeszcze odezwać Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Cześć 25.08.05, 14:25 czekałam dziś od rana na @ ale jeszcze nie przyszła. Obiecałam sobie, że test zrobie jutro rano jak @ się nie pojawi. Tak się boję dziewczyny że @ jednak przyjdzie. Mam tak ogromną nadzieję, ale się boje myśleć na głos że może się jednak udało. Mowie Wam o tym bo musze komuś sie wygadać, ale nie moge o niczym innym teraz myśleć i czekam niecierpliwie na jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Cześć 25.08.05, 14:28 Kateb007 normalnie trzymam kciuki jak nie wiem co żeby @ nie przyszła i żeby to było nareszcie "TO" - wtedy zapiszę sia na fluidki )) Pozdrawiam i czekam na jakieś info Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 14:31 Dzięki Anetko, na pewno się jutro odezwę, ale mam strasznego stresa, bo boję się zobaczyć I krechę i już po prostu nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Cześć 25.08.05, 14:33 Coś o tym wiem niestety - trzymam kciuki I myśl pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Cześć 25.08.05, 15:10 Kateb wiem że to trudne jak nie wiem co stres ogromny ale postaraj się może z kimś umówic aby odwrócić uwagę albo pojść na spacer z M na lody np. Trzymam kciuki z całych sił mam nadzieję że Ci się uda i dołaczysz do grona przyszłych mamuś. Uśćiski, kciuki już zaciśnięte czekamy na info. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Cześć 25.08.05, 15:15 Kateb, dołączam do "trzymaczek kciukasków"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I z niecierpliwością czekam na jutrzejsze newsy z samego ranka! :o) A Tobie - Megi życzę owocnych staranek, oby tak jak marzysz, to był już ostatni cykl, a potem majowy dzidziuś!!! :o))) A gdzie Monia się podziała, widziałyście ją gdzieś?! Przyjemnego popołudnia wszystkim!!! M. PS- mam nadzieję, że fotki doszły... Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 15:21 Gviazdeczko, zdjęcia dotarły, dziękuję bardzo Niestety 2 nie mogę otworzyc w ogóle - wyskakuje, że jakiś błąd czy cuś Ale cała reszta super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Cześć 25.08.05, 15:22 Gviazdko dziękuję za śliczne fotki)!!! Kateb ja też trzymam kciuki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 15:24 Dziękuje Wam kochane dziewczynki za wsparcie, to bardzo wiele dla mnie znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Cześć 25.08.05, 15:28 Gviazdko zdjęcia super i wiesz co jeszcze bardziej po nich jestem zła że jakoś tak to wyszło że się nie zobaczyłyśmy. A dostałaś od pszczoły nasze? I jak tam to zalanie Cieszyna bo jak dobrze pamiętam to z Cieszyna jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Cześć 25.08.05, 15:33 cześć laseczki!!!! witak Gviezdeczko po urlopie!!!!!! Erga, super ginek!!! Teraz tylko powodzenia życzyć wypada )) kończę, bo mu7sżę wyjśc z pracy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Pozdrowienia 25.08.05, 17:12 A ja tylko chcialam Was wszystkie serdecznie pozdrowic z zamoknietego Frankfurtu i juz daje od siebie odpoczac (z braku mozliwosci wiszenia na kompie, a nie jakiegos naglego altruizmu oczywiscie). Cytrus, szerokiej drogi do PL! Bebell witam! Obys tu sie nie zasiedziala, jak ja, hihi )), rozumiesz, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Kateb 25.08.05, 15:35 nie nastawiaj się tylko, bardzo Cię proszę... bo w razie niepowodzenia rozczarowanie będzie większe ile to razy ja miałam pewną ciążę i nic, więc lepiej zachować dystans dla własnego dobra ale trzymam kciuki i czekam na nowiny rano! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Cześć 25.08.05, 15:37 Jeśli chodzi o zdjęcia, to u mnie (te wysłane do Was) też nie wszystkie się otwierają tzn. raz się udaje, raz nie, dziwne to jakieś!!! Kateb, może później spróbuj?! Ant, z Cieszyna pochodzi mój mąż i tam właśnie zaczęliśmy budować domek; rzeczywiście połowę miasta zalało wczoraj, ale dziś ponoć jest już oki! Nasza działeczka położona jest na wzgórzu, więc jedynie troszkę piwnicę zalało, nie jest źle! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Cześć 25.08.05, 15:51 Kateb- ja tez trzymam, z całej siły kciuki)) co nie jest łatwe, bo prawie non-stop wiszę na telefonie rozmawiając z prawnikami, notariuszami, bankiem, mężem, mamą... brrrr!!! gviazdko-dobrze, że Was nie zalało! o rany, dziewczyny, byle do jutra! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 16:22 Staram się oczywiście nie nastawiać ale same wiecie, że to silniejsze. Mam chwile kiedy sobie myśle, że spoko, jak nie teraz to następnym razem. Przecież w końcu ten moment kiedyś nadejdzie. A momentami tak się napalam jak nie wiem kto!! Dobrze że daleko od domu mam aptekę ( a może i źle). W zsadadzie to sobie powiedziałam stanowczo, jak rano nie będzie @ to wtedy ruszamy po test. Najczęściej @ przychodzi do mnie raniutko. Chyba idę se poczytać książkę, prawdopodobnie to samo co Gviazdka - widziałam na zdjęciu hehe - Kod Leonarda.. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Cześć 25.08.05, 16:49 czesc kochane, ufff... fajnie duzo czytania znow mnie czekalo po wejsciu na forum Kate-usciski! bedzie dobrze zobaczysz-dołączam do Trzymaczek Kciuków!!! Witaj Gviazdko!!! Gwoli wyjasnienia-nie jestem prawnikiem tylko historykiem hihi. Ale zawodowo zajmuje sie nieruchomosciami-i ta dzialke prawa znam dosc dobrze. Ant-moje studia podyplomowe tez z wyceny nieruchomosci-juz sa za mną, teraz przymierzam sie do praktyki. A gdzie zamierzasz je robić? A Ty Jutka? Pszczola-ja tez baran jestem, z 12 kwietnia. Sabina -jak w nowej pracy? czekamy z niecierpliwoscia na relacje! Wspolczuje Wam dziewczyny klopotow z cudzymi kredytami. ja tez stoje na stanowisku, ze nigdy zadnych poreczeń itp. Ale nie wiem jakbym sie zachowała gdyby ktos z naprawde bliskiej rodziny mnie poprosil na coś ważnego... Bo na kuchnie to chyba jednak bym się wkurzyła!!! Sorki za literowki, ale jestem już na Śląsku i pisze z kompa brata-baardzo starego kompa i klawiatura wysiada. Usciski,Pkaneta-za Twoje jutrzejsze badanie szczegolnie trzymam kciuki!! A ja bylam przed chwilą u dentysty i fryzjera-taki przyspieszony programi rewitalizacji zmeczonego ciałka!! Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Cześć 25.08.05, 16:55 kateb-trzymam kciuki za twoje jutrzejsze dwie kreseczki. Pkanetko myślami jestem z tobą podczas tych badań. na pewno masz stracha - tak jak i ja ale co tam - wszystko wynagrodzi nam upragniona dzidziunia. Co do kredytów to też jestemn raczej anty nastawiona-mężulo jeszcze bardziej. No ale jeśli ktoś tak bliski prosi.. jak tu odmówić? Gwiazdko - śliczne zdjęcia! Ten zachód no i plaża... aż się rozmarzyłam. Też miałam ochotę pojechać teraz we wrześniu - ale te badania troszkę mi namieszają. No i trochę urlopu na to pójdzie. Już mi powiedział że oprócz tej 2- dniowej wizyty będą jeszcze dwie w najbliższym czasie. Ech co tam - za rok pojedziemy (w powiększonym składzie oczywiście )) Sabinko czekamy na relacje z pierwszego dnia pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Oficjalnie 25.08.05, 17:02 to ja sie zmywam, ostatnie przygotowania przed wyjazdem - wyruszamy pewnie około 19. takze dziewczynki, wracam za 10 dni, nie dam rady wszystkiego przeczytac, wiec licze na relacje od was. postaram sie zagladac od czasu do czasu, bo komputer jest w gdanksu, tylko nie wiem jak z czasem buziaki i sciski. wszystkim niezafasolkowanym zycze dwoch kresek, a tym, ktore czekają na @ - by nie przyszla!!!! buziaaaaaakiiiiii Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Cześć 25.08.05, 17:04 no a ja jestem już w domku i mogę normalnie coś napisać!!!! Oczywiście nie pamiętam wszytskiego, bo czytałam w pracy i już mi wyleciało z głowy, ale spróbuję!!! a więc Gviazdeczko za zdjęcia z Dębek....bardzo ładne...jak zwykle dodam....super, że naładowałaś akumulatorki na urlopiku....a jeśli chodzi o wredotę, to bardzo mi przykro...może ten cykl okaże się szczęsliwszy!!! Erga, jak czytnełam o Twym nowym ginekoledu, to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem...trafiłaś w dobre ręce, więc teraz to na pewno będzie już z górki!!! Kateb, trzymam kciuki żeby @ nie przyszła i za testowanko!!!! Oby moc była z Tobą!!! Hortika....miłego czytania..."Kod Leonarda..." to naprawdę fajna książka....wciągająca i szybko się ją czyta....co prawda mi się bardziej podobały "Anioły i demony", ale ta pierwsze też dobra ) Cytruś, jeśli chodzi i spotkanie, to sytuacja wygląda następująco...po pracy oczywiście chętnie się spotkam, ale w przyszłym tygodniu ma do nas przyjechać szwagierka z narzeczonym, więc jeśli oni będą to raczej cięzko będzie mi się wyrwać, ale jeśli nie, to owszem bardzo chętnie....najlepiej omów się z Pszczołą, a ja postaram się być o ile nie będzie u nas gości!!!Dodam, że na chwilę obecną nie wiem dokładnie kiedy do nas zajadą, wię, że z Tychów wyjeżdzają w tą niedzielę!!! Jutka, super, że @ zaczyna tracić na sile...teraz z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej kolejnych staranek )) Balbinko, a czego Ty uczysz, jeśli to nie tajemnica??????? I powodzenia w przygotowywaniu testów poprawkowych, żeby jak najszybciej udało Ci się je zrobić i żebyś w miarę możliwości mogła jeszcze pokorzystać z wolnego!!! witam nową foremkę Bebell!!!! Sabinko, powodzenia w nowej pracy!!! I uchyl rąbka tajemnicy co to za praca???? Wiesz jakieś szczególy dla ciekawskich!!! to na chwilę obecną tyle, bo więcej nie pamiętam ((( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Cześć 25.08.05, 17:42 Gwiazdeczko, dobrze, że tylko piwnica trochę ucierpiała.My też mieszkamy na górce i powódź nam nie grozi. Testy już oddałam.Kilku delikwentów się uzbierało na te popraweczki, no i niestety łapka moja postawiła sporo szmatek na koniec roku, zatem i spadochroniarze się pojawili.A pisałas już kiedyś coś takiego? Jeśli nie , to służę radą, jak to technicznie wykonać. Atko, zgadnij))do trzech razy sztuka.Mam nadzieję, ze jednak ta twoja szfagierka nie przeszkodzi wam w spotkaniu. Bebel, kurczę, to takie niesprawiedliwe, ale mężowi to bym chyba dała popalić za ten kredycik.Ant ma rację, sam sobie tego piwa nawarzył, niech teraz wypije, a to ty się (mam takie wrażenie) bardziej przejmujesz, niż on.Mam nadzieję, że dziewczyny znajdą jednak jakiś sposób. Niko, jam też 74, ale styczeń buuuuu i uparty koziorożec.Chyba jeszcze pszczoła i Pkanetka są z naszego rocznika. Sabinko, jak po pierwszym dniu??? cytrusiku, miłego ubawu i urlopiku! A za wszystkie oczekujące -prawie testujace trzymam kciukasy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Cześć 25.08.05, 17:47 ło matko, mialo być szwagierka oczywizda, ale mi wstyd.Tak to jest, gdy sie pisze, rozmawia z fachowcami od dachu i jeszcze parzy kawę w biegu.Wybaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 R atko 25.08.05, 20:12 Pudło , nie zgadłaś! Masz jeszcze jedną szansę..... .Biologii to chyba uczy Wiinga.No właśnie, nie mamy od niej żadnej wiadomości, a mąż miał być pośrednikiem! Jutko, fajnie, że brzunio już nie boli.Z ta moja bezsennością to jakaś dziwna sprawa.Męczy mnie na szczęście falowo. Ostatnia ciągnęła się przez miesiac.Właściwie to przespałam tylko 3 noce bez problemów z zaśnięciem. Teraz są wakacje, to odsypiam do 10. Niestety bywało tak, że gdy już udało mi się zasnąć , za chwilę musiałam wstawać do pracy.Horror.Hormony mam w normie, to moze ma na to wpływ stres, nie wiem, ale jeśli nadal bedzie mnie nękać, chyba udam się do doktorka, ale jakiego? Keri, Zeberko, jak się czujecie?A gdzie nasza podpora i ostoja Monisia? Pszczoła, a ty gdzie fruwasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: R atko 25.08.05, 20:20 Balbinko możesz iść do ogólnego lekarza, może coś zapisze...a jeśli nie , to skieruje przynajmniej do odpowiedniego lekarza!!! jejkuś nie wiem co...polski????pewnie znowu pudło (( W poszukiwaniu rozwiązania problemu, najbardziej pomocna jest znajomość odpowiedzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: R atko 25.08.05, 21:05 No i zgadłaś! A to ci klops!Erga też ma intuicję, no, no.Tylko nie bijcie mnie , jeśli popełnię jakieś błędy językowe, bo ze wstydu splone, ale tak to jest, że nie zawsze styl nadąża za myślami w moich wypowiedziach, o alt zdechlakowatym nawet nie wspomnę. Gwiazdka, ale z ciebie agentka.Pędź na to piwko. Pszczola, to kiedy oddajesz siostre w małżeński kieracik?To ta zafasolkowana? A ja dostałam właśnie lampeczkę winka do łapki.No to dziewczyny, za lepszy miesiąc, oby same II tłuste nam się pojawiały. Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Ode mnie 26.08.05, 10:34 Kochane Wczoraj byłam u mojego dziadka na wsi. Babcia zmarła 7lat temu i od tamtej pory mieszka sam. Czasami do niego jeżdżę żeby mu nie było tak smutno. Wszyscy bardzo kochalismy babcię a ja najbardziej bo była prawie moją mamą. Była aniołem a nie człowiekiem. Zmarła w strasznych męczarniach na raka kości. Od tamtej pory trochę rzadziej tam jeżdżę a własciwie rzadko. Bardzo chciałam zobaczyć dziadziusia wiec pojechałam. Dziadek ma 82 lata i myslę, że powinnam częściej tam jedździć bo nie jest juz młody. Na szczęście jest bardzo zdrowy pierwszy raz był u lekarza 3 lata temu więc mam nadzieję, że bedzie żył długo. Oczywiście przywiozłam wiejskie jajka, miód i grzybki w occie bo od dziadka nigdy nie wyjeżdża się z pustymi rękami. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Balbinko!!! 25.08.05, 17:50 Balbinko, potwierdzam Pszczoła to rocznik 74, a ja jak nietrudno zgadnąć 76 i nie wiem.....tak się zastanawiam, czy kiedyś nie pisałaś coś o biologii, kurcze coś mi się po głowie kołacze, ale nie ma pewności, bo przez chwilę zastanawiałam się też nad historią......hmmmmm....zgadłam????? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Małe wyjaśnienie 25.08.05, 17:59 Nie mieszkam w Cieszynie, choć pewnie za parę latek się tam przeprowadzę! W tym roku zaczęliśmy budowę naszego domku, co jak pewnie wiecie jest BARDZO kosztowną sprawą, mamy więc tylko wymurowaną piwnicę i garaż! I właśnie to nam troszkę zalało! To tyle, bo chyba niektóre z Was wprowadziłam w błąd z tym Cieszynem! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Megi 25.08.05, 19:58 Znowu wcięło mój post.Kurka wodna, coś ostatnio nam czesto necik unieruchomiają .Urosept jest na bazie żurawiny, ale chyba powinnaś stosować samą żurawinkę, a urosept na zmianę.Jeśli nie będziesz w ciąży, to poproś o furagin, ale nie wolno go stosować już po owu.Mężula też warto karmić żurawinką i witaminka c, bo to oni nam czesto wypożyczają bakterie, sami nic nie odczuwając.Bądź dobrej myśli! Nie chodź boso, a w chłodne dni koniecznie skarpety na nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Megi 25.08.05, 20:54 Bardzo Ci dziękuję Balbinko)) No to potestuję, ten urosept i zobaczymy Owu prawdopodobnie jest albo już była więc z furaginem muszę poczekać. Widzę, że impreza na forum się rozkręca, Pszczoła jakimiś niedwuznacznymi propozycjami po francusku tutaj rzuca A ja idę sie poprzytulać do mojego m. Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Gviazdeczko 25.08.05, 17:54 to dobrze, że tylko piwnica ucierpiala....takie szczęście w nieszczęsciu! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Do Kateb 26.08.05, 10:11 Trzymam mocno kciuki za pozytywny test. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agmani Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:14 Gdzies na gorze jeszcze jednego posta wysmalilam. Tzn. wysmalilam jeszcze jednego posta i zaplatal sie na gorze. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:24 Baw się dobrze Agmani! Przesyłam wam conieco na skrzynkę. Musze się zadowolić zdjęciami z działeczki bo nadzieja na urlop wyjazdowy jakoś tak odpłynęła.. Ale zabawię się w krakowie - jak mnie wypuszczą w miarę wcześnie we wtorek to zwiedzę wszystkie miłe sercu miejsca. (no i parę sklepów też - rzecz jasna ) No i z mężulem pójdziemy do naszej knajpki na rynku na wielką pizzę! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:33 Witaj Agmani!!! Erga, super fotki.....ale Ty szczuplutka jesteś i jeszcze jak ładnie opalona!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:36 Agmani, baw się świetnie we Franfurcie, może i słonko się pokaże, życzę!!! Ergo, dzięki za jak zwykle śliczne zdjątka, Twoja działeczka musi być cudna! Cytruś, a Tobie życzę bezpiecznej podróży do Gdańska i udanego pod każdym względem pobytu w Polsce!!! Popołudniowe pozdrowionka!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Lalisia 25.08.05, 17:57 a jak sytuacja w Tychach....wczoraj słyszałam o tym lodowisku i czytałam, że Ty gdzieś blisko mieszkasz....mojego męża kuzynka też tam niedaleko mieszka i się zastanawiamy, czy już wszystko w porządku??? I wiadomo już dlaczego się tak stało???? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Balbinko!!! 25.08.05, 17:55 Balbinko jak to jest z uroseptem?? Mogę brać wit C, żurawinę i urosept po kolei czy coś powinnam odstawic?? Byłam u lekarza, na razie kolejne badanie a później zobaczymy co dalej. Jak będzie źle - antybiotyki. Ale będzie dobrze? Prawda? Lekarka potwierdziłą, że odnawianie się tego zapalenia może mieć związek ze skokami hormonów w cyklu, więc teraz owulację będę rozpoznawać po bólu pęcherza)) Idę ugotować sobie zupkę pomidorową na pocieszenie)) Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Erga, 25.08.05, 19:23 ja również dziękuję za fotki. W fajnym miejscu ta wasza działeczka. Okolica prześliczna!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Erga, 25.08.05, 19:49 Jejku jaka śliczna okolica działeczka no i .....właścicielka Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:26 ja chcę do Dębek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja mogę tam mieszkać na stałe!!!!!!!!! w kwestii boloących @- mnie też zaskoczyła teraz @...pierwsza po pronieniu nei była boiląca, tylko taka krwotoczna mocno..a teraz bolało jak sam diabeł... mialam oxchotę wrócić z Dębek i cud dochtorkowi w gębę te tabsy wsadzić, bo obiecał mi, ze będą niebolesne te cholerne @...tyle ze krotsza była i taka bardzo skrzepowata... w kwestii lkredytów, nie wypowiadam sie. my żyjemy z kredytów, a w zasadzie zakupów na raty. współczuje dziewczyny i nie wiem co mam doradzić. nei będę zmyślać..moge tylko współczuć podejścia rodziny. Balbina puść farbę czego uczysz..mnie polski jakos tak jarzy się, albo jakiś inny język, a może to Gwiazdka????? dziołchy..jeszcze tylko raz wstaję i mam urlop!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pierwszy urlop w tym roku...))))))))))))))) kissy_))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:28 Gviazdeczka uczy francuskiego, to pamiętam, bo pisała!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:38 perlewu france?????? wulewu kusze awłek mła?????? odbija mi.,.. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:41 A Ty co Pszczoła, znowu coś pijesz???!!! ;o) Jak mi odbija, ale tak już całkiem na maksa to po chińsku gadam tak na niby i wszystkich w rodzince wkurzam, hihi!!! :o))) Chyba się na pifko przejdę, mam takie jakieś smaki! Miłego wieczorku i dobrej nocki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:43 a Ty się baw dobrze Gviazdeczko ))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:48 Balbinka.. hmm.. mnie się wydaje że polski.. a może angielski?? Oprócz tego co pszczółka napisała umiem jeszcze: Je m'appelle Agathe Je suis polonaise. Choć pewnie pani profesor za ortografię postawiłaby mi pałkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:49 Gwiazdko po chińsku??? o kurcze to chyba sporo musisz wypić - chciałabym to usłyszeć Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:54 Nie, nie po chińsku to na trzeźwo, po prostu tak mi odwala czasem!!! Za to za czasów studenckich w stanie nietrzeźwości zawsze mówiłam po francusku do wszystkich: barmanów, znajomych itd... Wiecie co?! Dosłownie nie mam z kim iść na to piwko, buuuu... Mąż został u teściów w Cieszynie, moja koleżanka ma randkę, Anglicy pojechali, brat nie w humorze, nosz przecież z uczniami swoimi nie pójdę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:55 no to może z nami - wirtualnie. Wiesz ja chyba też sie napiję. A co! W końcu przez dwa dni nie będe sie z wami "widziała". nie wiem jak ja to wytrzymam bo przyznam że już sie chyba uzależniłam Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:56 Gviazdeczko, to wirtualnie tutaj z nami....były już takie imprezki )))) ja się chwilowo żegnam....idę oglądać film z mężusiem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:58 Spox, tylko, że nie mam niestety piwka w domku, będę musiała chyba jednak wyskoczyć gdzieś choćby na zakupki z butelkami, hihi! Na razie!:o))) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 heloł :) 25.08.05, 21:22 ależ to forum żyje wieczorem cudnie! sa wieczór cieplutki, przyjemny, na spacer można by pójść, ale co zrobić kiedy mi się nie chce Balbinko, taka z Ciebie groźna belferka? dwóje stawiasz? a w jakiej szkole uczysz, tzn. podstawówka czy średnia? No proszę, taka łagodna Balbinka a na biednych dzieciach się wyżywa Megi, no to nie musisz robić testow owualcyjnych, działaj jak pęcherz zaboli A tak poważnie to lecz i dbaj o to, ponoć z brzuchem odkrytym nie powinno się chodzić Cytrus, baw się dobrze na weselichu, zresztą już Ci tego życzyłam Qrcze, ja też jesrem przeciwniczką pożyczania pieniędzy od kogoś i komuś, bo to bardzo często prowadzi do zakończenia znajomości. My też pozyczamy, ale w banku. A jak by mi mąż taki numer wyciął, że bez mojego zdania pożyczyłby komuś jakieś pieniądze to byłoby z nim krucho i bynajmniej nie dlatego, że jestem skąpa. Tak więc Bebell mam nadzieję, ze jakoś uda Wam się znaleźć wyjście z problemów. Pszczółko, a humorek u Cię lepszy? Anetko, odzywaj się do nas częściej. Ciekawe czy Stokrotka zafasolkowała czy niestety nie. I wszstkie Kobietki, które jeszcze nie wiecie... Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: heloł :) 25.08.05, 23:31 Erga, tylko motylki na łapki załóż, bo nam się jeszcze podtopisz niebożę.I pamiętaj, by woda nie była zbyt gorąca. A mój komputerek też strajkuje, albo interia zapchana czy co? nie mogę czasami wejśc na nasze forum, a fotek ergi w ogóle nie moge otworzyć. Gwiazdko, nowy ten strój? Najlepsze było pierwsze zdjęcie- zachód słońca- a tu gwiazdka w pełnej krasie hihii. Pkanetko, trzymam kciuki za jutrzejsze badanko!!!! Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Balbinko 25.08.05, 23:51 Stary ten strój jak świat, nowego nie kupiałam, bo same brzydkie zostały, pewnie te ładniejsze już dawno wysprzedane, za rok sobie kupię może... Dobra kobietki, piwko wypiłam, więc pędzę do pustego łóżeczka, oj, ale mi dziś zimniutko będzie bez mężusia, buuuu... Dobranoc! M. Odpowiedz Link Zgłoś
sabina9 witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:13 no wreszcie się udało!!! Już chyba od godziny próbowałam się "wbić" na forum i mój komputer odmawiał posłuszeństwa. nie wiem co o tym myśleć.... dziękuję Wam wszystkim bardzo za dobre słowa i zdaję już relację. otóż jak już pisałam jestem psychologiem po specjalizacji z zakresu psychologii pracy i takich tam bzdet. no i praca polega właśnie na rekrutowaniu pracowików do sieci sklepów z odzieżą męską i oprócz tego do biura, magazynu.... sieć się rozwija, otwierają nowe salony i potrzebują pracowników a dotychczas się tym zajmował trochę sam prezes, trochę inne osoby, ale teraz po pierwsze przerosła ich ilość zgłoszeń i przestali nad tym panować, po drugie rekrutacja jest na dość szeroką skalę. więc po pierwszej serii ogłoszeń chyba się "załamali", bo im się skrzynka zapchała, a nie miał kto nad tym potem pracować i stwierdzili, że muszą przyjąć kogoś do rekrutacji, a że inni pracownicy są potrzebni "na już", więc ja zostałam przyjęta w podwójnie ekspresowym tempie. poza tym po tym jednym dniu mogę powiedzieć, że praca jest fajna, w moim zawodzie, ludzie też są ok i co też bardzo istotne, nie jest to pełny etat, więc będę miała czas na dokończenie doktoratu, co też było dla mnie bardzo istotne. zobaczymy, jak będzie dalej. uff, to tyle Erga - bardzo dziękuję za zdjęcia. takiej działki i z takimi grzybami to aż Wam zazdroszczę! Gviazdeczko, a czy ja mogę zobaczyć Twoje "dębkowe" oblicze? plisss... Bebell, niestety czasem z rodziną to tylko na zdjęciu. strasznie Ci współczuje, że coś tak okropnego Cię spotkało. i to jeszcze rodzice Twojego m. po prostu to się ni emiści w głowie. Kateb - trzymam kciuki!! pozdrawiam Was wszystkie baaardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:23 Sabinko to fantastycznie że praca ci się podoba. No i że będziesz miała czas na doktorat. A na forum coś cisza zapadła Gwiazdka uciekła po piwko albo na piwko, a reszta pewnie wyleguje się przed telewizorkiem. Ja pewnie też wypławię się w wannie i oglądnę jakiś film. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:26 Tak więc miłej nocki wszystkim życzę (i owocnej) papatki! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:38 hejka kobietki! to był naprawdę dłuuugi dzien. nic mi się nie chce... dobrze, ze jesteście... kasia p.s. piszcie, a ja sobie poczytam k. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:40 ło nie nie, jam nie przed telewizorem (i tak nic nie ma) tylko walczyłam ze swoim złomem (czyt. komp), żeby Wasze zdjęcia przesłać sobie na skrzynkę pracową, zebym mogła je pooglądać> Właśnie Twoje Ergo, Gviazdki i Kateb. Ho ho, ale będę miała jutro oglądania Eda, ja jeszcze Twoich zdjęć nie mam, a już ze 3 razy się upominałam... ( Dobranoc ! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia się mi przypomniało..dzie Stokrotka????? 25.08.05, 21:46 u mnie Jutlka wiesz..raz na wozie raz pod wozem)) kissów sto na dobranoc))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: się mi przypomniało..dzie Stokrotka????? 25.08.05, 21:54 No fakt-w telewizji nic ciekawego. ale przynajmniej popływałam chwilkę w wannie. Coś nasza stokrotka się nie odzywa - czyżby wyjazd służbowy się przedłużył? Oj a może dwie kreseczki sie pojawiły i nasza stokrotka tak jak zeberka trzyma to w tajemnicy.. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: się mi przypomniało..dzie Stokrotka????? 25.08.05, 23:24 A może już świętuje, a my nie wiemy (((( Jutko, podobno najgorsza cholera w szkole ze mnie,ale naprawdę nie wiem dlaczego...hihihi, przecież jakoś im trzeba tę wiedzę do główek powrzucać. Kiedyś jakiś uczeń zaczął mi pyskować, co wprawiło mnie w ogromne zdumienie.Kolezanka będaca ze mną na dyżurze, mówiła , że miałam niesamowitą minę, jakbym ogladała kosmitę.Ale najlepszy był komentarz innego ucznia: "Ku.... kamikadze z niego, a jeszcze rok tu pochodzi".Śmiałyśmy się z tego kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 witam rano w piątek 26.08.05, 08:22 Balbinko nadal nie przyznałaś jaka dziedzinę wpajasz do główek dzieciaczkom. Bo to że jesteś kosa to juz wiemy ) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell dzień dobry! 26.08.05, 08:24 spałam jak kamień, a zasnęłam w tempie błyskawicznym. a myślałam, że nerwy nie pozwolą mi zasnąc, nie słyszałam nawet jak Tosia płakała, chyba pierwszy raz od porodu nie usłyszałam jak dziecko mi płacze. ale jakoś spokojniejsza juz jestem, choc rzeczy, które wczoraj odrylismy nt mojego teścia sa makabryczne. co nas nie zabije to nas wzmocni... na razie nie czuję się jakoś szczególnie wzmocniona, ale na pewno żyje. Poranne pozdrowienia dla Was wszystkich)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:15 Witam, Ale pochmurno dzisiaj, dobrze że chociaż piatek, witam porannie wszystkie dziewczyny, już się nie mogę doczekać dzisiaj jadę po pracy do Dębek do mojej małej królewny Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:44 cześć laseczki )) w końcu piąteczek ))) cieszę się choć już zdąrzył mi szef humor popsuć!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:52 Ależ mnie Jutko rozbawiłaś tymi uwagami o odkrytym brzuszku)) Obiektywnie stwierdzam, że mój brzuch jest stanowczo za duży, żeby go pokazywać ludziom i skrzętnie go skrywam pod ubrankiem) Jutko Ty dziś dowiesz się czy dostałaś to stanowisko? Dobrze pamiętam??? Jeżeli tak to z niecierpliwością czekam na informacje!!! Kateb i jak test??? Są na nim te upragnione dwie kreseczki????!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:53 Dziewczyny z tego co pamiętam to stokrotka miała wrócić dopiero dziś czy jutro, więc myślę, że sie do nas odezwie w weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:53 Bebell masz rację - co nas nie zabije to nas wzmocni. Żyć trzeba dalej. Jakoś to będzie. Na pewno nie będzie lekko ale z drugiej strony.. To tylko pieniądze (choć kwota dla mnie też niewyobrażalna) Wierzę że jakoś uda wam się z tego wyplątać -może Ant znajdzie jakiś kruczek który wam pomoże. A reszta kobietek jeszcze śpi?? wiem że dzień jest senny - ja tez z trudem dziś wstałam. Ale nareszcie piątek!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: dzień dobry! 26.08.05, 10:15 Cześc dziewczyny, strasznie senny ten piątek, chociaż słoneczko za oknem świeci. Dobrze, że jutro odeśpię w końcu całotygodniowe wstawanie. Wczoraj zasnełam jak niemowle o 19.30 i dopiero ok. północy obudził mnie pies domagając się jedzenia. Aż wstyd, że przespałam porę jego karmienia. No więc wstałam, nakarmiłam piesia i poszłam dalej spać. Dziś mam ambitny plan pojeździć z piesiem na rowerze, o ile pogoda sie nie zepsuje. Gviazdko, Ergo dziękuję za prześliczne zdjęcia. Bebell mam nadzieję, że sytuacja się wyjaśni i będzie dobrze. Kate jak tam wynik testowanka, czekamy. Idę zaparzyć drugą kawę - może pomoże. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: dzień dobry! 26.08.05, 10:50 Dzień dobry kochane Dzisiaj w Jeleniej wiatr ale i słoneczko - zapowiada sie fajny wekend. Może wyskoczę na grzybki z rodzicami - oj, strasznie mi się chce takiego spacerku po lesie. Ale wracam do rzeczywistości Dzisiaj znowu jestem sama w swojej pracy. Klienci płacą rachunki jak szaleni więc i mam co robić. Ale dla Was zawsze czas znajdę ) Dzisiaj idę do gina- zobaczymy co powie - trzymajcie kciuki Balbinko- nadal nie odpowiedziałaś mi na pytanie odnośnie Waszego przyjazdu - chlip, chlip- chyba się nie rozmyśleliście?? Moniu- ja mam prawie tyle lat co Ty - styczeń 74 )) Postaram się jeszcze odezwać Miłego dnia Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 dzień dobry! 26.08.05, 10:58 Witam piątkowo w wawie szaro i nawet deszczyk padał ale już za kilka godzin weekend i o tym staram się myśleć dzisiaj przyjeżdża moja mama więc nie będe się nudzić właśnie uświadomiłam sobie że już koniec wakacji a nam nie udało sie nigdzie wyjechać ale co tam może we wrześniu pojade troche na wieś też bym chętnie poszła na grzybki tak jak Pkaneta Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Niko i Bebell 26.08.05, 11:36 Ale z Was śpioszki, no, no... ;o))) Bebell, czy Ty się nam kochana już przedstawiałaś?! Sorki jeśli gdzieś to przeoczyłam, ale byłam na wakacjach i sama rozumiesz, te tysiące postów... Skąd jesteś, ile masz latek (bo wiem, że masz córcię Tosię:0) )??? Ja-gviazdka mieszkam na Śląsku, mam 27 lat i niestety wciąż 0 dzieci, buuu Staram się o dzidzię od grudnia 2004', zaszłam w ciążę w styczniu, ale... Teraz rozpoczęłam drugi cykl starań po kilkumiesięcznej przerwie! Oby wkrótce się udało!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama.tosi Gviazdko... 26.08.05, 18:23 przedstawiałam, przedstawiałam)) późnym wieczorem co prawda i pokrótce, ale zawsze coś)) i nic się nie stało, że przeoczyłaś- taką "produkcję" trudno jest ogarnąc. ad rem więc: Kasia Mama Tosi. Socjolożka z odchyleniem psychologicznym z wykształcenia i mentalnie (uwielbiam ludzi!) Pedagożka z wielką admiracją dla metod alternatywnych (zrobiłam kurs pedagogiki Montessori, jestem instruktorem dramy i przymierzam się do kursu metody Weroniki Sherborne) Mama domowa od ponad roku. I nie spieszę się by stan ten zmieniać. Stażu zawodowego w formie etatu nie posiadam. Zawsze robiłam jakąś masę rzeczy zupełnie na wariackich papierach. Najwięcej pracowałam przy różnych projektach badawczych prowadzonych przez profesorów naszego Instytutu. Można powiedzieć, że robota "po znajomości"))). I te badania to ja straaasznie lubię. I brakuje mi ich trochę)) Pracowałam też trochę w telewizji naszej kochanej publicznej, i trochę tłumaczeń robiłam, i jako reedukator z dziećmi... a dawno, dawno temu to w McDonald's pracowałam (w klasie maturalnej to było), FUJ!!!! Marzy mi się prywatne przedszkole (montessoriańskie właśnie), ale brakuje mi troche kapitału, żeby ruszyć. Nie tracę jednak nadziei, że się uda. Męża posiadam (Wojtek ma na imię), a prawa jazdy nie. Dwa lata temu robiłam kurs, ale każda jazda była dla mnie takim stresem, że zrezygnowałam. Jak jechałam to byłam przekonana, że wszyscy chcą mnie zabić! Brrrr!!! Uwielbiam kino, teatr, słodycze i konie. Lubię gotawać i piec. I zimę lubię szalenie)) i książki pasjami czytam)) Manualnie niezdolna w ogóle jestem i bardzo tego żałuję. Śpiewać też nie potrafię. Zwierząt nie mamy. Mąż się nie zgadza twierdząc, że nie mamy warunków. "POzwolił" jedynie na hodowlę slimaków)) ale jakoś nie podjęłam tego wyzwania. Lat mam 27. Od czerwca. Mąż ma 29. On Wodnik, ja Bliźnięta. W październiku będziemy mieli czwartą rocznice ślubu, a poznaliśmy sie na studiach. Mąż teraz robi programy dla telewizji różnych oraz pisze doktorat z politologii. A wcześniej to analitykiem mediów był. A jeszcze wcześniej to filmy robił. I czasem nas różne "karki" w autobusach pokazują palcami i mówią: "Nie, to nie ten, on by własną furą jeździł!". A my samochodu nie mamy))) Ale żem się rozpisała.... Pozdrawiam. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Gviazdko... 26.08.05, 20:05 cholera, tu tez mi się na starym nicku wysłało??!!?? już nic nie rozumiem, przecież to konto było cholera nieczynne, tzn za nic nie mogłam sie zalogowac, a teraz wysyła??? to wyzej pisałam ja, bebell)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Gviazdko... 26.08.05, 20:07 przepraszam dziewczyny za zamieszanie)) jak widac nie jestem jakims expertem informatycznym. właściwie to chyba jestem jakimś komputerowym imbecylem)) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Atko! 26.08.05, 11:41 A to Ci szef, jak śmie takiej kochanej Beatce homurek psuć?!?!? ;o) Ale masz rację, to już piąteczek, odpoczniesz sobie troszkę od pracy i niedobrego szefunia!!! Pozdrawiam gorąco!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Atko! 26.08.05, 12:13 A, i mam pytanie! Czy przyjeżdżasz czasem na Śląsk, bo o ile dobrze pamiętam to rodzinne strony Twojego męża??!! (Tychy?) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 ANT 26.08.05, 11:38 Ale Ci zazdroszczę, że znów będziesz w Dębkach!!! Zostajesz tam na weekend czy od razu wracasz??? I w ogóle daleko masz? Bo ja prawie 700km, buuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: ANT 26.08.05, 11:44 No wiesz zostać to chętnie zostałabym dłużej, tam jest teraz moja córcia z dziadkami i jedziemy do niej. A mam tam 450 km tak na oko czyli jakieś 6 godz jazdy jak dobrze idzie. Podobno mają tam nadal ładna pogodę Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: ANT 26.08.05, 11:47 No to bezpiecznej drogi i milutkiego, choć krótkiego pobytu w Dębkach Ci życzę!!! I proszę, pozdrów morze ode mnie, bo już się stęskniłam! M. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Witam w piątek :( 26.08.05, 11:02 Melduję się od razu. Więc sytuacja jest następująca: @ niet, I krecha na teście ((. Juz sama nie wiem. Mój organizm postanowił zabawić się ze mną w kotka i myszkę. Nigdy @ mi się nie spóźniała i te wszystkie objawy ciążowe!! Może mam urojoną ? Czekam niecierpliwie co się dalej wydarzy. Dziękuje Wam wszystkim jeszcze raz za wsparcie duchowe ) Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:06 Twoja @ pewnie zmówiła się z moją i poszły gdzieś razem a też robiłam teśt kilka dni po terminie @ i byla jedna krecha a teraz zatestuje w niedziele i mam nadzieje że już wszystko się wyjaśni Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:11 Życzę Ci II kresek z całego serca, bo to czekanie jest dobijające. Ile dni już Ci się spóźnia? I czy zdarzało się to wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:18 spóźnia się już tydzień wsześniej zdażało mi się że zatrzymywał się na kilka tygodni ale to pod wpływem dużego steru a w tym miesiącu się nie sterowałam więc powinna być o czasie Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:27 Cześć!!! Kateb i Edo, naprawdę współczuję Wam tej niepewności i długiego oczekiwania, "przyjdzie czy nie przyjdzie..." Oby @ po prostu nie pojawiła się przez najbliższe przynajmniej 9 miesięcy, czego Wam obu życzę z całego serca!!! Moniu, dobrze, że odwiedziłaś swojego dziadka, na pewno sprawiłaś mu miłą niespodziankę i to jeszcze z brzusiem, musiał być bardzo szczęśliwy!!! Moi dziadkowie i jedna babcia niestety nie dożyli nawet dnia mojego ślubu, mam nadzieję, że babcia, która z nami mieszka doczeka się gviazdkowego wnuka... Pkanetko, nie martw się, Balbinka na pewno nie zrezygnowała z przyjazdu do Ciebie, prawda Balbinko?! Ergo, wydaje mi się, że Balbinka napisała tzn. potwierdziła wczoraj, że jest polonistką (szukaj gdzieś wyżej) Też tak myślałam, bo pamiętam góry zeszytów na jej biurku pod koniec roku szkolnego! No i poza tym zawsze najwięcej egzaminów poprawkowych jest z polskiego i maty! ;o))) Jutko, co z wynikami "rekrutacji"??? Megi, a Ty tu nie przesiaduj za dużo, masz chyba TE dni, prawda?! Słodkie pozdrowionka z pochmurnego Śląska dla wszystkich Foremeczek!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:32 Kateb, Edo - dołączam się, do życzeń Gviazdki! Oby przed Wami było 9 miesięcy bez @!!!! Gviazdko, w pracy jestem to do Was zaglądam A obowiązki małżeńskie spełniamy z mężem sumiennie)) Pozdrowienia z równie pochmurnej stolicy!!! m. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:40 dzięki Gwiazdko - przeoczyłam ten pościk. Oj to na mnie by się profesor Balbinkowa wyżywała - bo ja umysł ścisły jestem. I przyznam że z polskiego to gramatyka i ortografia były super - gorzej z literaturą.. ( do oczytanych nie należe ) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:16 Eda, Kateb - póki małpy nie ma - jest nadzieja! Patrzcie na Monię - jej wyszły 2 kreseczki 5 dni po terminie@ !! A co do mnie to nie wiem czy w końcu była owu czy nie - to i tak w tej chwili raczej nie istotne. Pkanetko - czekamy na relacje po wizycie u ginka mój cykl Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:53 Eda, Keteb też trzymam kciuki żeby @ nie przyszła i za kilka dni na tescie pojawiły sę magiczne II kreseczki. U mnie sytuacja juz sie wyjaśniła - przyszła @. Jakoś to nawet spokojnie przełknęłam, bo jak test nie wyszedł to już nastawiłam się że sie nie udało. Pkanetko, ja byłam w zeszłą niedzilę na grzybach. Wręcz uwielbiam zbieranie grzybów i chodzenie po lasach. Co prawda musielismy wstac o 3 w nocy bo jechalismy na grzyby dość daleko, a w lesie trzeba było być skoro świt, ale opłacało się, nazbieraliśmy dwa pełniutkie duże kosze ślicznych prawdziwków. A po południu pojechaliśmy nad jeziorko odpocząć. Trzymam kciuki za Twoją dzisiejszą wizytę. Jeszcze dwie godziny i weekend. Hurrra. Dziś troche wcześniej bo do Legnicy musze jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:07 Oj Niko, przykro mi, że i Tobie się nie udało w słonecznych staraniach, buuu... Dzielna z Ciebie kobietka i mam nadzieję, że wrześniowe staranka będą dla nas szczęśliwsze!!! Ściskam Cię serdecznie! M. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:17 Niko strasznie mi przykro - będziemy razem we wrześniu próbowały. Ty, ja gwiazdka i nie tylko. W końcu musi się udać! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:30 Dziekuję wam dziewczyny za wsparcie. Wierze, że nam wszystkim się uda. Jesień zawsze była dla mnie szczęśliwa i dla Was też będzie. Razem będziemy cieszyć pełnią szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:18 Za parę godzin rozpoczynamy ostatni sierpniowy weekendzik... Życzę Wam słonecznego i przyjemnego odpoczynku!!! Żegnam się na razie, wybieram się na małe zakupy (monopolowe), wieczorem jesteśmy z mężem zaproszeni na imprezkę z okazji nadania imienia nowemu pieskowi mojej koleżanki,ma małego amstafa! No co?! Każda okazja jest dobra, hihi!!! Papatki!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:25 No to baw się dobrze - a jakie imię dla amstafka? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:31 Gwiazdka miłej zabawy. Dziewczynki nie udało się teraz bo ma się udać we wrześniu zobaczycie, tego właśnie sobie i wam życzę u mnie owu przewidywana jest na ok 03, 04.09 zobaczymy. Pozdrowionka na weekendzik Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:37 Ergo! Piesek koleżanki nazywa się "Haker"! :o) Ant, moja owu też przypadnie coś ok. 3.-4. 09.! Tak myślę licząc od pierwszego dnia konkretnej @@@, a nie od plamień! Zobaczymy! Dobra, lecę, bo już siostra na mnie czeka!!! Nara!!! M. Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 13:36 Ant i Gviazdko 04.09 musi być szczęśliwy - to moja pierwsza rocznica ślubu. Ja z mężem będziemy przy kolacji wspominać nasze wesele a Wy w tym czasie, hmmm, oby się udało Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:37 Gviazdko miłej zabawy!!! Rzeczywiście kazda okazja dobra do zabawy. My w zeszlym roku świętowaliśmy roczek mojego psiaka, był tort i prezenty i toasty za zdrowie oczywiście też. A za 3 tygodnie będzie miał 2 latka. Chyba znowu urządzimy małą imprezkę. Pozdrawiam, miłego weekendu!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:47 Kurcze blade, niko,że ta małpa musiała się jednak przywlec.Kateb, eda, a moze idźcie na betę.Szczególnie eda, bo coś to długo trwa.A tak podsumowujac nasze malpy, to chyba się na nas uwzięły czy co, jekieś takie spóźnione....dziwne. Ergo, nie wyżywałabym się , nie nie,to nie w moim stylu ))), a dzieciaki jęczą, bo lekturki każę im czytać, a potem teścik.No i na szczęście dla mnie, czują ( poza sporadycznymi delikwentami)respekt i nie fikają na lekcjach,ma być cisza i koniec.Jeden mówi, reszta słucha,chyba, ze pracujemy w grupach.Pożartujemy sobie, czasem poplotkujemy o życiu współczesnym(trza ich wychowywać non stop , kochają analogie), ale lekcja rzecz święta.To tyle gwoli mojej jędzowatości.))) Pkanetko, myślałam, że już jesteśmy umówione na 2 lub 3 września!Trzymaj sie u ginusia, ale nie wiem , czy dasz radę iśc potem na grzybki.Jak będzie to twoje badanko wyglądało?Po zwykłym hsg kumpela dostała tydzień zwolnienia.Dochodziła do siebie dwa dni, bo mimo lekkiego znieczulenia padła im na łóżko jak po narkozie i nie mogli jej wybudzić hihihi.Trochę krwawiła, ale za miesiac już była zafasolkowana! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: : Monisiu 26.08.05, 13:02 Życie zaczyna się po 30!!!Jesteś tylko troszkę starsza ode mnie. A z byczkami i barankami dobrze się dogaduję Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Balbinko 26.08.05, 13:17 No teraz to mnie nastraszyłaś z tym badaniem - już przez telefon gin mnie delikatnie ostrzegł że badanie napewno będzie przeprowadzone w szpitalu - tylko nic nie powiedział o terminie. Dzisiaj się wszystkiego dowiem. Okazało się poprostu że się z nim nie zrozumiałam - on mi mówił- podobno - że przy tej wizycie wypisze mi skierowanie - a zresztą - zobaczę dzisiaj. Kochana - i nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia - to juz niedługo!!Musimy obgadać szczegóły Buziaczki Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 13:41 Balbinko - właśnie o to mi chodziło! Bo ja do lektur to jak pies do jeża ) Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 15:53 o kochane wy wszystkie macie chyba już weekend a ja tu musze jeszcze godzinke siedzieć buu Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 16:12 Eda, nie jesteś sama, widzę, ze my dwie zawsze na posterunku... fatalne godziny pracy Kochane, cały dzień biegałam po firmie, do sądu itp., ale juz jestem, na chwilę Megi, jestem przekonana, ze przesadzasz z wielkością swojego brzuszka, każda z nas wymyśla sobie różne słabe strony, a bardzo często rzeczywistość jest zupełnie inna. Tak więc nie wierzę w Twój duży brzuszek, ale tak czy inaczej nie wystawiaj go na chłodny wiatr Niko, przykro mi z powodu @, ale z nową energią wkraczamy w jesienne starania, prawda? Kateb, Eda, wciąż trzymam kciuki i teraz ja robię zeza na szczęście Ant, pewnie jak dorwiesz córcię to się od niej nie odkleisz przez cały weekend I jeszcze morze.... fajnie Atko, nie daj szefowi psuć Ci humoru, co to za gbur wstrętny? Balbinko, tak trzymać, wielką sztuką jest umiejętność zmuszenia uczniów do uwagi i szacunku, a tekst uczniów mnie rozwalił ) Podziwiam za to co robisz!! Stokrotka, Melba czekamy na wieści od Was! Pszczółko, Ty lepiej w doły nie wpadaj, zostań na g orze, po co się męczyć Gviazdko, pięknie dziękuję za zdjęcia, Ty śliczna jak zawsze, apetyt Ci dopisuje (lody i gofry), nad morzem cudnie, jednym słowem- WAKACJE Kateb , Twoje zdjęcia też piękne, masz bardzo oryginalną urodę! Ergo, od Twoich zdjęć zachciało mi się na grzyby ruszyć. I miec taką działkę nad wodą, której właścicielka urodą grzeszy A co do mojej rekrutacji, to Prezes poleciał sobie do domu do Paryża i nie raczył ogłosić werdyktu. Tak więc nic nie wiem, ale jakoś nie spodziewam się rewelacji. Nie mogę doczekać się weekendu we własnym domku, grządki wyplewię, wieczorkiem jutro gril u znajomych, dobrze jest! Oby tylko pogoda dopisała! Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 16:29 jutko chyba masz racje i tylko my mamy takie beznadziejne godziny pracy ale ja co drugi tydzień pracuje do 17 a co drugi do 16 więc nie jest aż tak źle a już niedługo tylko co czwarty tydzień będe do 17 i z tego bardzo się ciesze bo wole wsześniej wstawać mam nadzieje że Twoje kciuki i zez pomogą i zobacze te upragnione dwie kreski chociaż jeleżli ich jeszcze nie zobacze to nic się nie stanie bo to dopiero był pierwszy cylk starań Odpowiedz Link Zgłoś
mama.tosi Psy i grzyby 26.08.05, 18:29 Psy uwielbiam. Ale amstafów się boję)) ale pomysł na imprezę przedni! Grzyby... uwielbiam... jeśc)) zbierac?? nawet nie to. że nie lubie)) nie umiem. one się, skubane, przede mną chowają. idę, rozglądam się i żadnego znaleźc nie moge(( za mną, krok w krok idzie mój ojciec i ma pełen koszyk. strasznie mnie to zawsze wkurzało. w dzieciństwie to nawet podejrzewałam, że tata to jakoś specjalnie robi)) nigdy nie wymysliłam w jaki sposób)) teraz rodzice zaopatrują mnie w grzyby, a ja zwrotnie dostarczam im pierogów z kapustą i grzybami. i póki co taki układ baaardzo mi się podoba. pozdrawiam i lecę łazienkę szorowac kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Psy i grzyby 26.08.05, 18:34 łomatko)) poprzedni post wysłał mi sie ze starego konta, które w dziwny sposób zamarło kilka dni temu i zmusiło mnie do zmiany nicka, a teraz się otworzyło... może to przez to, że ja mam non-stop komputer włączony...?? w każdym razie tu postaram sie już tylko bebell uzywac, żeby zamieszania nie robic)) sorrki!!! kasia totalnie zakręcona dzisiaj)) Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 nius 26.08.05, 18:57 czesc nie wiem, czy mnie pamietacie, bo sie ostatnio nie odzywalam, czytam sobie, co piszeci za to od czasu do czasu no i stalo sie. mam dwie kreski ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) jestem oszolomiona, test zrobilam u przyjaciolki - widziala, a wiec nie zdawalo mi sie - czekam na M. aby mu oznajmic nowine o matko! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 19:36 M0NISKU KURDE GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 20:10 SUPER!!!! GRATULACJE!!!! PRZEOGROMNIASTE!!! Całuski dla Was! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kateb007 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 20:29 Monisku, gratulacje z serducha!!! Super!! Oczywiście łapię fluidki ) Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 20:55 To Ty z forum uciekłaś żeby się zająć rikitikitak. Serdeczne gratulacje!!!!!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 21:01 Gratulacje dla nowej mamusi i dla fasolinki!! Super! Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 21:08 pszczolaasia, erga4, bombamonika , kateb007, bebell SERDECZNIE DZIEKUJE )) jestem oszolomiona, moj M. szczesliwy, jutro chce isc na test z krwi, do gin 12 IX umowilam sie na wizyte - szczerze mowiac, nie wierze, ze to sie dzieje naprawde ) pozdrawiam Was wszystkie i sciskam, bede sie odzywac i updateowac ) bombamonika - rikitaiki celowe (mniej wiecej) bylo TYLKO RAZ - w ogole nie liczylam, ze tym cyklu sie uda! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 22:06 bardzo się cieszę, MoniskuGratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 22:33 Gratuluje ci również!!! pewnie chodzisz teraz cały czas usmiechnięta i radosna i tak trzymaj, bardzo się cieszę!!!! ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.08.05, 00:37 Monisku, ogromne gratulacje!!!!To był po prostu złoty strzał.No to mamy już 3 dobrą wiadomość.Babeczki statystyka nam siadła i dobrze.Wcześniej były tylko po 2 zafasolkowane miesięcznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.08.05, 00:40 Monisku gratulacje!!!!!!!!!!! A jeśli chodzi o zloty strzał jak to ładnie ujęła Balbinka, to jestem pod wrażeniem......i jak dobrze zrozumiałam niecelowane...no no no...to się musaiło dziać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: nius 27.08.05, 10:20 Monisku - strasznie się cieszę i gorąco gratuluję. Mam nadzieję że nas nie opuścisz i będziesz zdawała nam częste brzuszkowe relacje. I trzymaj kciuki też i za nas. Mogę poprosić o troszkę fluidków?? Ściskam mocno Dbaj o Was Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 Re: nius 28.08.05, 11:15 melba, keri, balbinko, pkaneto, ata, gviazdko serdecznie dziekuje za gratulacje Wszystkim ) mamy sie dobrze ) bylam na badaniu krwi - beta 51,60 czyli wynik w normie na drugi tydzien ) zloty strzal to byl naprawde - w ogole sie nie spodziewalam rezultatu - to byl 18 dc (zwykle cykle 26-29) - chyba przesunelam sobie owu dalam M. test w pudeleczku z bialymi bucikami - troche nie zrozumial najpierw, potem strasznie sie wzruszyl i ucieszyl - zabral mnie wczoraj na kolacje i kupil roze, i w ogole jest sweet ) zycze Wam takich przezyc, to zupelnie niezwykle, niesamowite i niepowtarzalne - dawno nie przezywalam takich emocji... jak zobaczylam rozowa kreska pod niebieska, to mi sie zaczely tak trzasc rece, ze ledwo ten test przenioslam do swiatla dziennego teraz mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze - ide do gina 12 IX trzymajcie kciuki nadal pls ide czytac co mnie teraz czeka Odpowiedz Link Zgłoś