Dodaj do ulubionych

Sierpniowe starania cz. IV

23.08.05, 08:37
Zapraszam, zapraszam smile
Obserwuj wątek
    • melba7 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 08:38
      Zeberko, gratulowałam wczoraj, ale dziś tez muszęsmileSciskam was mocno.
      Powiedz słonko, jak długie cykle miałaś? ( bo teraz raczej nie bedziesz ich miećwink)
      • zebra51 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 08:46
        Melbuś, u mnie z cyklami problemow nie bylo regularne 28 dniowe. Dziekuje
        slicznie za gratulacje smile
        • melba7 do Zebry 23.08.05, 08:57
          No u mnie tez regularne, i owu też jest.To mój drugi cykl starań, powinnam
          testować w nadchodzący weekend.Aż się boję, że znowu będzie jedna kreska.
          Wiem, wiem,że niektóre z nas starają się naprawdę długo,że drugi cykl to jeszcze
          nic...ale w końcu jestem 'sprawdzona w rozrodzie'(patrz sygnaturka), i miałam
          nadzieję,że uda się od razu...o ja naiwna...sad Zaczynam się bać, że coś jest nie
          tak.
          • hortika Re: do Zebry 23.08.05, 08:59
            melba-no co Ty? Drugi cykl to na pewno nie powód zeby się bać, że coś jest nie
            tak-nawet tak nie myśl!
          • pkaneta Melbo 23.08.05, 10:08
            Kochana napewno z Tobą jest wszystko wporządku. Ja staram się od listopada 2004
            i nie udało się jak dotąd. A po badaniach lekarze mnie uspakajają że jest ok.
            Poprostu jestem z tych za bardzo chcących. A w rodzeniu też jestem już
            sprawdzona wink)
            Pozdrawiam
            Aneta
        • hortika Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 08:58
          cześć,
          wracając do tematu warszawskiego spotkanka, to ja, tak jak Agmani niestety nie
          mogę w ten weekend (muszę w trybie pilnym jechać na Śląsk do mojej dentyski
          ratować ząbek). Ale może urządzimy kolejne we wrześniu i wtedy się uda?
          Pkaneta-trzymam kciuki za hsg i z niecierpliwościa czekam na relację, bo
          to "przyjemność" też przede mną.
          Uściski dla wszystkich foremek-szczególnie dla tych z hormonaLNYM dołem, niech
          już sobie idzie precz!!!!!!
          • ant25 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:03
            Hej moje dziewczynki witam z samego raneczka, co do spotkanka w Wawie to przed
            urlopem moim była mowa o początku września a teraz widzę zmiana na komiec
            sierpnia ja w ten weekend też nie dam rady jadę po małą. Ale jeżeli powrócimy
            do terminu wrześniowego to jestem gotowa.
            Pozdrowionka
          • erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:08
            Aaa tu jesteście! Nic nie napisałyście o 4 części. Przez przypadek zauważyłam
            że nasza zafasolkowana otworzyłka nowy wątek smile)

            Jutko - a co z teściową nie tak? chyba coś przegapiłam sad

            Agmani - niezłe pyszności twój przyszły mężulo przyrządził. Oj gdyby mój miał
            takie umiejętności smile)

            Ant-niezły z ciebie nocny marek - o tej porze na forum?? ja już smacznie spałam
            i obracałam sie na drugi boczek smile

            Ciekawe kiedy nasza Gviazdeczka się odezwie po urlopie. Mam nadzieję że pogodę
            miała udaną i wróciła jako murzynka smile
            • erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:11
              Melba no wiesz ty co ! Drugi cykl i ma byc coś nie tak?? ty nie dołuj mnie i
              innych ( u mnie 15 miesiąc ) I nie dopuszczam do siebie myśli że miałoby być
              cos nie tak. Jasne że nie raz łapię dół ale w drugim cyklu... to przesada.
              Wiesz jeden gin powiedział mojej koleżance - no w tym wieku to normalne że
              trzeba się starać ok. rok (ma 26 lat!!) aha i jeszcze że pierwsze pół roku to
              tylko rozgrzewka! Od razu zmieniłabym gina
            • bombamonika Wiadomości od Gviazdki 23.08.05, 10:27
              Gviazdeczka dzisiaj będzie już w domu ale może nie mieć czasu zajrzeć na forum.
              Pogodę mieli piękną więc są opaleni i wypoczęci.
              Ona też była w dołku z powodu @. Trzeba ją dziewczynki pocieszyć jak sie pojawi.
              Monika
      • bombamonika Do Pkanetki 23.08.05, 10:20
        Anetko
        Tak się cieszę, że dół minął.
        Zawsze po nocy przychodzi dzień.
        Bądź dobrej myśli. Wszystkie będziemy trzymać kciuki za kolejne starania.
        Pęcherzyków będzie więcej niż jeden więc i szansa będzie wieksza.
        No i będziesz po drozności więc kolejna przeszkoda zostanie wyeliminowana.
        Sciskam Cię mocno.
        Monika
        • pkaneta Re: Do Pkanetki 23.08.05, 10:35
          Dzięki Moniu i dziewczynki
          Nawet nie wiecie jak bardzo mi pomagacie i jakie jesteście mi niezbędne do
          prawidłowego funkcjonowania smile))
          Gorąco pozdrawiam
          Aneta
    • agmani Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:24
      Też sie zamelduje, a co se bede żałowała. No, to zameldowałam się.
      A skoro jesteśmy już dwie ofiary, co nie mogą w tę niedzielę, to może pomyślimy
      nad innym teminem. Dziewczyny, ja bym naprawdę chciała się z Wami spotkać póki
      jestem w Polsce!
      • megi.1 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 09:30
        Melduję sięsmile

        Dziewczyny ja sie nie upieram przy sierpniowym terminiesmile
        Jeżeli większości pasuje wrzesień to ok.
        Poz tym myślę, że to nie będzie nasze ostatnie spotkanie, więc kto nie będzie
        mógł być we wrześniu dołączy się na kolejnym spotkaniusmile

        Muszę się jakoś wziąść w garść bo mój humorek coś sie popsuł.
      • bombamonika Spotkanie w Warszawie 23.08.05, 10:29
        Mnie pasuje też pierwszy weekend września.
        Monika
    • eda1282 witam wtorkowo 23.08.05, 09:39
      Witam wszystkie foremeczki
      i przesyłam wielkie gratulacje dla Zeberki - bardzo się ciesze
      a teraz ide czytać dalej bo troche tego naprodukowałyście
      • cytrusowa Re: witam wtorkowo 23.08.05, 09:59
        dzien dobry kochane.

        milego dnia wam zycze.

        i musze dodac pare groszy do tej cukini - jesli robicie z miesem mielonym, to
        najlepiej przy samzeniu cebuli dodac farsz i troche pieczarek. zmieszac razem i
        przyprawic - i to jest super farsz. zapiec z seremsmile

        Megi - dziekuje z ainfo o kolejnym wątku bo powiem szczerze, niezauważalny byl.
        • zebra51 Re: witam wtorkowo 23.08.05, 10:13
          Mhmmm cukinia smile Chyba dzis zrobie smile
      • eda1282 Re: witam wtorkowo 23.08.05, 10:16
        No no troche juz poczytałam
        Keri śliczna fasoleczka - ja tez taka chce
        Pszczółeczko śliczne dzięki za zdjątka
        Megi chyba jednak nie zdecyduje się na tego lekarza bo nie chciałabym rodzić na
        Żelaznej
        Jutko co z Twoją @ czyżby zastrajkowała razem z moja ja też zrobiłam drugi test
        i znowu jedna smutna kreseczka ale @ nadal nie ma mimo iż powinna przyjść
        jakieś pięć dni temu

        • jutka7 Eda 23.08.05, 12:09
          no nie wiem co z tą Twoją @, skoro test negatywny to pewnie przyjdzie sad
          a może nie?
      • bombamonika Re: witam wtorkowo 23.08.05, 10:35
        Wiecie co dziewczyny.
        Jakiś dołowy czas nastał. Większość jest smutna i nawet mnie coś złapała
        melancholia. Czy to nadchodząca jesień tak na nas działa? Przecież jest taka
        piękna. A może to przesilenie letnio-jesienne.
        Jakoś nie mam siły na nic, jestem ospała i brak mi energii, no i krzyczę ciągle
        na męża. Jestem dla niego potworem. Wszystko mnie denerwuje.
        A podobno w drugim trymestrze miałam dostać zastrzyk mocy.
        Monika
        • jutka7 Re: witam wtorkowo 23.08.05, 12:11
          ja zawszę winą za doła obarczam pogodę... tak jest i teraz. jak świeciło słońce
          to energia wstępowała w duszę, a dziś np. szaro, smutno i boli sad
    • jutka7 :(((( 23.08.05, 10:19
      informuję tylko, ze jestem, ale umieram z bólu, @ przyszla, ale tak bolesnej
      jeszcze nie miałam
      coś mi się po ciąży poprzestawiała, bo każda kolejna @ jest gorsza
      po prostu już sobie popłakałam, wzięłam kilka tabletek, koleżanki miętę
      zaparzyły, ale mi się wyć z bólu chce
      więc nie mam siły nic pisać sad
      i jeszcze musze poczytać nasz stary wątek
      • megi.1 Re: :(((( 23.08.05, 10:24
        Jutko to może nie siedz dzis w pracy???
        Może uda Ci się uciec do domu, bo wiem że w takim stanie i tak człowiek się do
        pracy nie nadaje.

        życzę Ci żeby to była ostatnia @ przed 9-miesieczna przerwa. Bierz przykład z
        zebry !!!

        Ściskam Cie mocno
        m.
        • ant25 Re: :(((( 23.08.05, 10:56
          Jutko do domku tak tak nie próbuj nic na siłę ze złym samopoczuciem nic nie
          zdziałasz. A włąsciwie dlaczego po ciąży masz takie bolesne @ powinno być
          odwrotnie tak mi się wydaje.
          Monika energii dostaniesz napewno w drugim trymestrze poczekaj jeszcze jakieś 2
          3 tyg zobaczysz posprzątasz cały dom wytrzepiesz dywany tyle tej energii
          będziesz miała a mężowi wynagtrodzisz obecne humorki.
          Bardzo się ciesze że wszystko tak pomyślnie się układa zacznij już wybierać
          kołysanki dla maluszka teraz jak się tego osłucha to potem będziesz miała
          łatwiej z usypianiem go przy jego ulubionej melodii ja kupowałam swojego czasu
          muzykę dla bobasa jakos tak to się nazywało taką płytkę w epmiku. Poposzczaj mu
          tak po obiedzie różne piosenki i poobserwuj reakcje, powie Ci która mu lub jej
          sie podoba.Całuski dla was.
          • agmani Re: :(((( 23.08.05, 11:01
            @ niet, kreska sztuk jeden. Nudno...
            Jutka, trzymaj się, zwiewaj do domu, jak się da. Gorący prysznic,
            winko/koniaczek, herbatka z rumianku - i przejdzie.
            • pkaneta Re: :(((( 23.08.05, 11:04
              Jutko strasznie mi przykro że tak cierpisz. Wstretna ta @. Trzymam kciuki aby
              była ostatnia - a potem 9 miesięcy przerwy. Trzymaj się Kochana i zwiewaj do
              domku. Myślę że szefostwo zrozumie
              Buziaczki
              Aneta
              • eda1282 Re: :(((( 23.08.05, 11:10
                Jutko tak mi przykro że musisz tak cierpieć ale pomyśł sobie żo to może ostatni
                raz przed 9 miesięczną przerwą a może nawet i dłuższą
                • bombamonika Re: :(((( 23.08.05, 11:15
                  Dołączam do dziewczyn. Strasznie mi przykro, że ta wredota jednak przyszła.
                  Mnie na taki ból pomagała butelka z ciepłą wodą położona na brzuch.
                  Monika
                  • jutka7 Re: :(((( 23.08.05, 11:26
                    dziękuję Dziewczynki za ciepłe słowa, jesteście kochane!!!!! Bardzo!

                    Chyba zaczęły działać te wszystkie tabletki i powoli ból ustępuje, jeśli nie
                    wróci to zostanę w pracy. Ale koszmar jakiś, każda @ po tej ciąży jest
                    boleśniejsza, dziś padł rekord. Az boję się myśleć co będzie następnym razem,
                    oby go w ogóle nie było...

                    aż mi się świat jaśniejszy zrobił, teraz dopiero rozumiem co to bolesne
                    miesiączki

                    jeszcze raz bardzo dziękuję!

                    Agmani- I kreska??? No aż mi się wierzyć nie chce...
                    • agmani Re: :(((( 23.08.05, 11:30
                      Jedna jak byk. Wprawdzie zdziwiłam się, że czerwonawa, a nie niebieska
                      (wcześniej robiłam test innej firmy i była niebieska), ale specjalnego zeza
                      zbieżnego nie mam i widzę jedną.

                      Jutka, rozepnij sobie troszkę spodnie (jak możesz) i wypij rumianek, to Ci się
                      mięśnie jeszcze trochę poluzują i szybciej popłynie.
                      • jutka7 Re: :(((( 23.08.05, 12:27
                        nie mogę uwierzyć, naprawdę
                        no trudno, i tak chciałaś odwlec ten moment
                        tylko czy naprawdę? nie jesteś odrobinę zawiedziona?
                        • agmani Re: :(((( 23.08.05, 12:32
                          Wiesz, będziemy się cieszyć jak dzicy jak nam się uda, ale teraz naprawdę
                          rozsądnie jest poczekać. Ja sobie to tłumaczę tak, że dla dziecka lepiej, żeby
                          ciąża przebiegała w spokojniejszym okresie życia. A teraz: przeprowadzka,
                          szukanie nowej pracy, plany ślubne... Postanowiliśmy uważać do
                          grudnia/stycznia, a jak pojedziemy na narty to szaleć i na stoku i prywatnie.
          • bombamonika Do Ant25 23.08.05, 11:11
            Kochana
            Ja zaczęłam drugi trymestr 2tyg temu więc juz powinno coś się zmienić.
            A maluszkowi jeszcze nie puszczam piosenek bo nie słyszy.
            Czytałam, że od 25tyg dziecko słyszy rózne dźwięki z zewnątrz.
            Na razie czekam na pierwsze kopniaki, które moga pojawić się już w przyszłym
            tygodniu.
            Monika
    • agmani Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 11:24
      Monika napisała, że pasuje jej też pierwszy weekend września. Dziewczyny,
      dopiszcie, która też może, to przy odrobinie szczęścia ustalimy szczegóły. Ja
      wolę niedzielę niż sobotę (ślub znajomych), czekam na propozycje od reszty
      foremek. A porządzę trochę, pozwolicie? Bo już nie mam sumienia dalej wyżywać
      się na moim słonku za tę spóźniającą się @.

      1. Monika
      2. Agmani
      3. ....
      • ant25 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 11:50
        >
        > 1. Monika
        > 2. Agmani
        > 3. Ant25 - Ania - tez niedziela
        • megi.1 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 12:11
          1. Monika
          2. Agmani
          3. Ant25 - Ania - tez niedziela
          4. megi.1 (prawdopodobnie)


          Chyba mój pecherz znów nawala.
          Muszę to powiedzieć: nosz cholera jasna!!!!
          Skoczyłam do apteki po tabletki żurawinowe, może pomogą.
          A już zaczynałam odzyskiwać dobry humor.

          m.
          • eda1282 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 13:25
            > 1. Monika
            > 2. Agmani
            > 3. Ant25 - Ania - tez niedziela
            > 4. megi.1 (prawdopodobnie)
            > 5. Eda
      • sabina9 Re: Kto się pisze na spotkanie? 23.08.05, 12:04
        hej, hej!

        Ależ wy jesteście pracowite.... wciąż nowe posty przybywają!

        Ja niestety w pierwszy weekend września na pewno będę poza Wawą, ale jeśli
        większości to pasuje, to trudno... chlip, chlip. Ale mam nadzieję, że to nie
        będzie jedyne nasze spotkanie, więc na kolejne się już załapię! Ale zamawiam
        zdjęcia na pocieszenie wink))

        pozdrowienia
        sabina

        P.S. Nie złożyłam jeszcze gratulacji Zeberce - a więc - GRATULUJĘ Z CAŁEGO
        SERCA!!!!
    • jutka7 Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:09
      mam pytanie Kobietki- ja się układają Wasze relacje z teściami/teściowymi?
      Impulsem do zadania tego pytania są moje złe stosunki z teściową, która wczoraj
      po prostu przesadziła. Nie chcę pisać tu o szczegółach, ale dobrze nie jest.
      A jak jest u Was?
      • megi.1 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:15
        Moi teściowie są super. Po prostu to dobrzy ludzie i kropka.
        Są ciepli, życzliwi, nie pouczają nas, nie dają "złotych rad".
        Całkiem naturalnie mówię do nich: mamo i tato.
        Wszytskim życzyłabym takich teściówsmile

        m.
        • eda1282 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:21
          a moja teściowa też się nie wtrąca spróbowała by tylko?
          Ale ostatnio bardzo negatywnie mnie zaskoczyła aż się popłakałam
        • bombamonika Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:35
          Ja też mam fantastycznych teściów.
          Mama oddałaby wszystko dla mnie a tata chyba mnie bardziej kocha niż własnego
          syna czyli mego męża.W ogóle mnie rozpieszczają prezentami i buziakami.
          Nigdy sie nie wtrącają i nie przychodzą bez zapowiedzi.
          To my częściej do nich wpadamy niż oni.
          Wszystkim życzę takich "nabytych" rodziców.
          Monika

      • ant25 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:19
        No no no temat rzeka ale się zaraz posty sypną...
        Ja zaczynam generalnie teściowa to nie jest zła kobieta ale troche egoistka,
        najbardziej mam im za złe że my pracujac studiując nie bardzo mogliśmy liczyć
        na pomoc z ich strony przy opiece nad małą, zaznaczam że nie pracuja oboję ani
        nie maja po 80 lat, wiec mała jak była naprawdę mała obdierana była ze żłobka
        jako ostatnia nie chcieli sie zgodzic na wczesniejsze odbieranie i posiedzenie
        do naszego powrotu ale już to przeszliśmy i teraz mam już kogoś kto ją odbiera
        wcześniej jest OK.
        Za to teść strzelił ostatnio i oberwał ostrą ripostą i obecałam sobie że przy
        następnej okazji jeżeli tylko dalej bęzie robił głupie uwagi za każdym razem
        dostanie tak samo.
        To na tyle ale suma sumarum to chyba nie są najgorsi tak mi się wydaje tylko
        nie lubia dzieci i cały czas zanaczaja że broń Boże abyśmy nie mieli drugiego
        ale co tam będa mięli zdziwko i juz moje życie i ich życie nich tak będzie
        • agmani Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:23
          Moi są super, teściowa i teściu (no, jeszcze nieoficjalnie w roli teściów, ale
          na pewno nic im przez nasz ślub nie odbije). Zobaczymy się w weekend i naprawdę
          się cieszę. Aha, o mówieniu mama i tata nie ma mowy, na szczęście jak dla mnie.
        • jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:24
          Megi pozazdrościć, nawet nie wiesz jak bardzo

          Ant, ciekawe skąd u dziadków niechęć do dzieci?? Moi rodzice doczekać się nie
          mogą, dla nich dzieci to szczęście, teściowie zresztą też, ale jesli tak dalej
          pójdzie to nie będą mieli zbyt częstego kontaktu z moimi przyszłymi dziećmi.
          Całe szczęscie mieszkają 200 km od nas, ale mimo odległości ranić potrafia jak
          nikt inny.
          W sumie to mówię tylko o teściowej, teść jest bardzo dobrym człowiekiem, ale ma
          swój świat i się nie wtrąca.
          • zebra51 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:35
            Mam zwyczajnych teściów. szczerze mówiac, to troche mnie dziwi podejscie
            niektórych kobiet do tesciow. Nie chce mi sie do konca wierzyc, ze nasi rodzcie
            sa ok, ale tesciowie juz be. To sa zazwyczaj starsi ludzie, maja swoje zycie i
            swoje problemy. Nie maja obowiazku zachwycac sie nam, tak samo jak nasi
            rodzice. Nie maja obowiazku wspierac nas finansowo. Gdzies przeczytalam posta
            dziwczyny, ktora nie moze przezyc, ze tesciowie kupili sobie tv plasma, a im
            nie dali ani grosza. Dla mnie jest to dziwactwo. I wcale im sie tez czasem nie
            dziwie braku wylewnosci w stosunku do synowej. Zobaczycie, jak bedziecie miec
            syna smile Przyjdzie obca kobieta i zabierze Wam dziecko smile
            Ot, takie moje mysli.
            • jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:51
              Zebra, rozumiem co masz na myśli i zgadzam się z Tobą co do postawy
              roszczeniowej niektórych synowych.
              Ale w moim przypadku chodzi mi tylko o akceptację, nic więcej, a tej nie ma, bo
              jestem inna, mam zupełnie inne wartości, poglądy na życie, na wszystko,
              totalnie wszystko. I choć nie afiszuję się z tym, to ona chyba przeżyć nie
              moze, wychodzą z niej jakieś dziwne kompleksy, na każdym kroku odczuwam brak
              akceptacji. A to ja przypominam mężowi, że czas ich odwiedzić, troszczę się o
              jej zdrowie, robię prezenty, jak nas odwiedzają to latam wokół nich jak mogę,
              dogadzam, gotuję itp. A jej przeszkadza wszystko, z czego tak naprawdę powinna
              się cieszyć- że sobie bardzo dobrze radzimy, że się chcemy dalej kształcić, ze
              lubimy podróżować (co za strata czasu i pieniędzy), że mamy inny pogląd na
              wychowanie dzieci (ona mieszka razem z siostrą mojego męża i jej dziećmi i
              chowają sobie małego bandytę), że stworzyliśmy sobie domek, w którym jesteśmy
              szczęśliwi. Nic z tego jej nie cieszy, zawsze pretensje i podawanie przykładów
              innych ludzi. A ostatnio otwarty atak przeciwko mnie. Ja tego znosić nie muszę,
              a mój mąż nie chce tego znosić.
              Tak więc ja naprawdę nie oczekuję wiele...
              • lalisia78 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:56
                ja mam tez nie najlepsza tesciowa nie odzywa sie domnie juz prawie rok a jednak
                jak dzwoni do meza to zawsze potrafi mnie zranic. Bylismy teraz u nich a
                wakacjach oczywiscie nie wytrzymalam tam tyle ile bylo planowane choc maz jej
                powiedzial ze ma byc norumalnie chociaz tydzien bo ja sie nie moge denerwowac a
                i tak prawie codziennie przez nia plakalamsad
          • pkaneta Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:36
            Moi teście też są ok i wporządku- choć z teściową nie zawsze tak bywało.
            Kiedyś, jeszcze przed rozwodem moim to teściowej się wydawało że jej synkowie
            są najwspanialsi bo nie piją - i w zasadzie mają pecha bo źle trafiają. Czas
            pokazał że jednak nie ona ma rację i zmieniła front. To głównie dzięki niej
            zeszłam się znowu z Jackiem i teraz mam w niej dużą pomoc i przyjaciółkę.
            szkoda tylko że musiały wybuchnąć te trzy wojny rodzinne aby przejrzała na
            oczy. Ale mówi się że lepiej późno niż wcale.smile))
            • jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 12:45
              Anetko, jak to rozwodem? Z Jackiem? Co to za przeżycia miałaś?
              • pkaneta Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 14:11
                Tak, tak Jutko. Jestem po rozwodzie - ale od dwóch lat znowu jesteśmy razem. To
                były czarne miesiące mojego życia. A przeżyciami mogłabym kilka osób obdarować.
                No cóż- za niektóre decyzje przyszło mi drogo zapłacić. Na szczęście teraz jest
                w miarę wporządku i o wiele lepiej mi się żyje z Jackiem niż kiedyś. Ale ślubu
                nie mamy teraz i wogóle zastanawiam się nad tym czy kiedykolwiek ponownie wyjdę
                za mąż.
                Pozdrawiam
                Aneta
                • jutka7 Re: Wasze teściowe.... 23.08.05, 14:26
                  Sporo przeżyłaś Biedaku, przykro mi. Mam nadzieję, ze to się więcej nie
                  powtórzy! A tyle w Tobie pogody i optymizmu! Pewnie jest tak, ze co nas nie
                  zabije to nas wzmocni...
                  • cytrusowa witaj Balbinko 23.08.05, 14:33
                    ja sie za tobą okrutnie stęskniłam!!!
                    ciesze sie ze juz jestessmile

                    opowiadaj jak bylo, jak goscie?
                    • pkaneta Re: witaj Balbinko 23.08.05, 14:58
                      Balbinko kochana jak możesz tak pisać?? - wprawdzie mogę pisać tylko za siebie
                      ale ja tęskniłam bardzo. I cały czas wyobrażam sobie nasze spotkanie- a na
                      szczęście do spotkania już chyba nie tak daleko, prawda?? To na kiedy się
                      umawiamy?? Poprosze o konkrety wink))
                      Buziaczki gorące
                      Aneta
          • ant25 Jutka 23.08.05, 12:54
            Wiesz onie maja jedno dziecko na własne życzenie, nie chcieli więcej dla wygody
            tłumaczenia o sytuacji finansowej można sobie wsadzić między bajko i mój M też
            w tym samym tonie wygodnictwa zacyznał śpiewkę o drugim dziecku, ale
            naszczęście mam tu jeszcze coś do powiedzenia. A co decyduje o tym że nie chcą
            spędzać z małą czasu no cóż dla nich wnuczka może być na 2, 3 godz raz na
            miesiac i to wystarczy lepiej kupowac zabawki i ubranka dla zabicia poczucia że
            sa dziadkami.
            Mnie osobiście brakuje takich typowych niedzielnych obiadków mogliby zawsze
            przyjśc do nas ale nie chcą nie wtrącaja się generalnie żyją za bardzo dużą
            granica swojego świata i ich prawo ale mnie jest smutno, przyzwyczajona jestem
            do bliższych kontaktów z rodziną finansowo też nigdy nie musieli nam pomagać
            więc nie wiem z czego to sie bierze ale widać że są ze soba szczęśliwi i pewnie
            nikogo im więcej do tego zsczęścia nie potrzeba.
            Ale moja mała ma na szczęście jeszcze dziadków co jeżdzą z nią na rowerze
            zabieraja na wakacje a mieszkaja dlaeko on nas i jeszcze pracują w odróżneiniu
            od tesciów.
            Najbardziej m,nie wkurza gadka teściów niby żartem byle byście nam tu drugiego
            wnuka nie przynosili no normalnie robię sie jak rozgrzany do białości węgiel to
            nasza sprawa i już. Już wiem że nie mam co na nich liczyć przypomocy d dieci
            nawet na chwilę i już jaoś to sobie poukładałam
            Zaraz napiszę reszę
            • jutka7 Re: Jutka 23.08.05, 13:01
              Ant, wyobrażam sobie, ze jako mamę musi Cię to dopiero boleć, ze nie okazują
              należytego zainteresowania jednemu dziecku, a o drugim słyszeć nie chcą.
              Wierzę, ze to boli podwójnie.
              i tu jest rola męża- czy potrafi przeciwwstawić się rodzicom lub wyrazić swoje-
              odmienne- zdanie. Mój mąż długo nie widział, że dzieje się źle, a teraz to on
              przede wszystkim ma dość zachowania swojej mamy.
              Mam nadzieję, ze Twoi zmądrzeją, na swoich już nie liczę. A nasze dziecko
              pewnie nie będzie takie cudowne jak dzieci jej córki, z którą mieszka, bo
              przede wszystkim będzie inaczej wychowane. W ogóle wychowane...
              • eda1282 Re: Jutka 23.08.05, 13:14
                Jutko moja teściowa jest chyba podobna do twojej
                też mieszka z nią jej córunia z dwójką swoich dzieci
                które dla teściowej są całym światem i mi to nie przeszkadza
                ale denerwuje mnie to że mój mąż a jej drugie dziecko wcale jej nie interesuje
                oj nie będe więcej pisała bo tylko znowu się denerwuje
              • hortika Re: Jutka 23.08.05, 13:30
                Ja dołączam do grupy z cudownymi teściami -bardzo nam pomagają, generalnie sie
                nie wtrącają (chociaż zdarzają się próby zagłaskiwania na śmierć) i wogóle
                kochani są..
                co do spotkania warszawskeigo-dopisuję się:

                1. Monika
                2. Agmani
                3. Ant25 - Ania - tez niedziela
                4. megi.1 (prawdopodobnie)
                5. hortika (chętnie, chociaż moze się zdarzyć, że nie będę mogła)

                • eda1282 spotkanie w wawie 23.08.05, 13:34
                  coś mnie zjadło smile))

                  > 1. Monika
                  > 2. Agmani
                  > 3. Ant25 - Ania - tez niedziela
                  > 4. megi.1 (prawdopodobnie)
                  > 5. hortika (chętnie, chociaż moze się zdarzyć, że nie będę mogła)
                  > 6. eda
            • ant25 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:11
              Myśle że dla twojej teściowej przydałaby się mała lekcja Twojego krnąbrnego
              zachowania aby potem mogła docenić że wcale taka zła to Ty nie jesteś jak jej
              się wydaje.
              W sumie to nie wiem o co poszło ale naważneijsze że Twój M jest po Twojej
              stronie i już.
              Ale nie martw się mogłysmy zawsze trafić gorzej na teściowe które wtrącaja się
              w całe życie swoich dzieci a takie małe w sumie niesnaski to może nie jest tak
              żle i damy radę ja zawsze mówię że mam najlepszą teściowa bo jedyną hi hi
              • jutka7 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:15
                no własnie najciekawsze jest to, ze ja krnąbrna jestem, ale przy niej staram
                sie jak mogę być spokojna, łagodna itp. Ale to zła droga, moze powinnam ostra
                być? Nie wiem, mi to wszystko zobojętniało, ale doprowadzilo do tego, ze jej
                ukochany syn nie ma ochoty z nią rozmawiać, spotykać się itp. Chyba sama się
                pogubiła w tym co robi i teraz ona bedzie musiała to naprawiać, bo ja nie mam
                zamiaru.
                Dobrze, że jej nie mamy na codzień, ale żal, ze do tak bliskich osób nie można
                z sercem na dłoni, zwierzyć się albo tylko opowiedzieć szczerze co u nas.
                Zwykła ludzka życzliwość...
                • agmani Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:16
                  Rzeczywiście, niefajny układ. A może da się trochę wychować teściową?
                  • jutka7 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:24
                    mysle, że się nie da, do wczoraj jeszcze się łudziłam
                    w skrócie powiem, ze podczas naszej ostatniej wizyty ona powiedziała coś bardzo
                    przykrego mi, wyrwalo jej się ze złością tylko dlatego, ze stanowczym głosem
                    powiedziałam do jej ukochanego wnuczka, zeby przestał dokuczać drugiemu,
                    malutkiemu. Ok, pomyślałam sobie, ze wyrwało jej sie i na pewno załuje, ale mój
                    mąż jak siedział tak wstał i po 2 minutach byliśmy w samochodzie. Wczoraj do
                    niej zadzwonił, myślał, ze bedzie się kajać, ze źle zrobiła, a ona....
                    wymyśliła sobie, ze ja tego chlopca uderzyłam w dodatku w JEGO domu!!!!!!
                    Wyobrażacie to sobie???? Skłamała i sama w to uwierzyła, zeby wytłumaczyć
                    sobie, ze jej złość była na miejscu? W głowie mi się nie mieści, ze można tak
                    kłamać w żywe oczy. A jak trzeba nienawidzić, zeby coś takiego robić, szok po
                    prostu!
                    Ręce nam opadły i szczęki też, jak tak mozna?
                  • megi.1 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:25
                    Nie wiem czy moge zabierac glos w tej dyskusji (w koncu moi tesciowie mnie z
                    niej wykluczajasmile-chwała im za to) ale szczerze powiem, że nie rozumiem
                    teściów , którzy nie potrafia zaakceptować swoich synowych lub zięciów.
                    Przecież to nie wymaga jakiegoś heroizmu, a jest wynikiem uczucia jakim darzy
                    sie swoje dziecko. Czy oni Wam zazdroszczą szczescia jakie macie w swoich
                    małżeństwach/rodzinach???
                    • jutka7 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:31
                      nie znam odpowiedzi na to pytanie Megi
                      w naszym przypadku myślę, ze chodzi o odmiennośc, i moją i mojego męża, przy
                      czym on zawsze będzie "swój", więc to na mnie się wyżywa
                      ale jak czytam to co piszę to stwierdzam, ze wstyd mi po prostu za tą kobietę,
                      jest to żenujące i więcej już pisac o tym nie będe, bo ... mi wstyd
                      • megi.1 Re: Jutka c.d 23.08.05, 13:36
                        Jutko dlaczego Tobie ma być wstyd????!!!!!
                        Toż to tylko i wyłącznie jej wina, a Ty masz wątpliwą przyjemność być jej
                        synową.

                        • cytrusowa Re: 23.08.05, 13:59
                          widze ze sie dyskujsa o teasciach rozwinela - nie wiem wlasciwie czy powinnam
                          sie udzielac, bo mi sie najzwyczajniej w swiecie nie chce znow pisac o tym.
                          ogolnie rzecz biorąc to tesciowa jest sama, tesciu zmarl pare lat temu, tewciowa
                          ma lat 64 chyba a wyglada i zachowuje sie jak typowa babcia-emerytka, jest
                          nadopiekuńcza, chce zaglaskac kota na smierc, moj Marcin jest jej najukochanszym
                          synusiem, pojawil sie calkiem niespodziewanie jak pierwszy syn byl nastolatkiem.
                          wiec jest cyckiem mamusi,ale na maxa.
                          w stosunku do mnie jest ok, ale i tak najwazniejsze jest zdanie Marcina.
                          poza tym przyzwyczajono ją do tego, ze wszyscy jej pomagają, rozpieszczaja, dają
                          pieniadze itp.
                          chore.
                          no iwszystko musi wiedziec - chyba po to, by sie pozniej zamartwiac i
                          przezywac, bo to niestety ten typ.
                          nie ukrywam ze gdyby nie jej nadopiekunczosc i wtrącanie sie po to, by wszystko
                          wiedizec, bylaby ok.
                          ale jak jestesmy u niej, za dlugo nie wytrzymuje.
                          bo a to mam cos zjesc, bo mizernie wygladam, a to mam sie napic, bo mi sie pic
                          chce itp. itd.
                          i to ciągle zamrtwianie...
                          mysle sobie czasem, ze zachowuje sie tak nie tylko przez to, ze inni za nią
                          myslą i wiele za nią robą, to jeszcze ma na co dzien ojca, 96latka ktorego
                          nianczy. bo to jest naianczenie.
                          moja tesciowa to po prostu lubi.
                          uwielbia dogadzac do przesadsy.
                          ale jest ok.
                          tlyko gdyby tak nie chciala wszystkiego wiedizec...
                          moj M dzowni do niej z pracy, jak przypuszzam co drugi dzien i o wszystkim opwoiada.
                          sad
                        • balbinka74 Re:witam! 23.08.05, 14:20
                          Witam serdecznie.Strasznie za wami tęskniłam, a niestety nie miałam ani chwilki
                          wolnego , by tu do was zajrzeć!No, ale widzę, że tu nikt za mną nie tęsknił
                          specjalnie, ale co tam najwyżej się wam ponarzucam jeszcze trochęsmile)))Właśnie
                          goście odjechali w siną dal, a i komputerek przeszedł szczegółowe badanko.I
                          wiecie co??? Przesłałyście mi kilka trojanów w poczcie! Dobrze, ze ich nie
                          rozłożyłam, bo byłby płacz.

                          Zeberko, ogromne gratulacje!!!!A tak , w ogóle, to praktycznie najmniej wiemy o
                          tobie!!!!A tajemnicza jesteś...niczym sfinks.

                          Pkanetko, cieszę się ,że placuszek smakował.A do dołów to ty już nam nie
                          wracaj!!!

                          Monisiu, pupa boli po tym moim biciu???Nie????A powinna!!

                          Pszczoła i ant, super, ze wasze spotkanie tak pięknie zaowocowało!!!Czasami
                          jest tak, ze ktos z zewnatrz otwiera na,m oczy na pewny problem!!!Ant, no
                          widzisz, już niedługo staranka!!!

                          Jutko, szkoda, ze małpa przyszła i to z taka mocą.Porozmawiaj o tym z ginkiem,
                          to nie jest naturalne.Moze masz(tfu,tfu, tfu) nie daj Boze jakieś ogniska
                          endometriozy po tej operacji.A moja tesciowa, to chyba siostra bliżniacza
                          twojej brrrrr.

                          Atko, podziwiam twój optymizm.Tak trzymaj kochana!!!!

                          Ergo, ty to się troszkę oszczędzaj....a kiedy idziesz do tego nowego gina,
                          dzisiaj?

                          Witam nową foremkę!
                          • hortika Re:witam! 23.08.05, 14:36
                            tęskniłyśmy, tęskniły..
                          • erga4 Re:witam! 23.08.05, 14:39
                            Balbinko do gina idę jutro - oczywiście zdam szczegółowe relacje.

                            A co do teściów to moi są super. Choć czasem też mnie drażni ich
                            nadopiekuńczość - jak tylko przyjeżdzamy ( arobimy to co tydzień i jesteśmy tam
                            cały weekend) to kolacyjki, sniadanka i obiadki mam podsuwane pod sam nosek-
                            kurcze nawet w domu tak nie mam! zawsze ciasteczko, placuszek itp.
                            A wiem że mój M to teściowej oczko w głowie (sama tak powiedziała przy
                            pierwszym spotkaniu)
                            • ant25 Re:witam! 23.08.05, 14:49
                              Ojej erga jak ja Ci zazdroszczę

                              Balbinko miło Cię znowu widzieć, a staranka rozpoczynam ależ się cieszę muszę
                              tylko poczekac kilka dni na koniec @.

                          • megi.1 Re:witam! 23.08.05, 15:01
                            Balbinko nie opowiadaj bzdur!!! Jasne, że za Toba tęskniłyśmysmile))!!!
                            • bombamonika Re:witam! 23.08.05, 17:03
                              Własnie zakupiłam wszystkie składniki i zaczynam robić rafaello.
                              Mam nadzieję, że mi wyjdzie.
                              Monika
                            • bombamonika Re:witam! 23.08.05, 17:32
                              totalna porażka. Budyń nie zgęstniał a żółtka po wymieszaniu z mąką i wrzuceniu
                              do mleka są grudkami, wyglada to jak kluski lane na mleku.
                              Monika
                              • bombamonika Re:witam! 23.08.05, 18:01
                                po zmiksowaniu jest lepiej ale nadal konsystencja jest kiepska bo po nałozeniu
                                na krakersy wszystko wycieka.
                                Anetko czy napewno to takie proporcje?
                                Monika
                                • megi.1 Re:witam! 23.08.05, 18:04
                                  Dziwne, ze to wycieka, w sumie 2 budynie i dodatkowa mąka powinny wystarczyć na
                                  1litr mleka, ale ja dopiero planuje wyprobowac przepis anetki wiec nie mogę Ci
                                  Moniko doradzić.
                                  • bombamonika Re:witam! 23.08.05, 18:35
                                    zrobiłam połowę wszystkiego ale to przecież nie powinno mieć znaczenia
                                    a mąki nie żałowałam tzn dwie duże łyżki z czubkiem
                                    Coś jest nie tak.
                                    Powoli zaczyna to stygnąć ale nadal konsystencja mało zadawalająca.
                                    No nic mój mąż to łakomczuch więc moze i to zje.
                                    Monika
                                  • pkaneta Rafaello- Monia 23.08.05, 20:20
                                    Moniu kochana- to wcale nie powinno być bardzo gęste - zgęstnieje w lodówce-
                                    gwarantuję. Tylko postaraj się to jakoś złożyć do kupy smile)) hihihi
                                    I daj znać jak Ci wyszło- i nie denerwuj się- Tobie nie wolno smile))
                                    Buziaczki
                                    Aneta
                                    • pkaneta Re: Rafaello- Monia 23.08.05, 20:31
                                      I jeszcze jedno - ja pomagam sobie zawsze w ten sposób- zbyt dużą blaszkę
                                      wykładam papierem do pieczenia, układam krakersy na przemian z masą a na koniec
                                      łączę ze sobą te dwa brzegi papieru przez co krakersy są bardziej ściśnięte i
                                      wtedy masa ma mniejsze szanse na to aby uciec - powinnam Wam była odrazu o tym
                                      napisać.
                                      czekam na info o tym jak się udało i jak smakowało
                                      I nie gniewaj się że tak późno o tym piszę
                                      Aneta
                                      • bombamonika Re: Rafaello- Monia 23.08.05, 22:39
                                        nadal konsystencja nie jest taka jak myslałam ale troche masy wsiąkło w
                                        krakersy i moze być.
                                        Mój mąż oczywiście wcina jak opętany a ja spróbuje jutro bo od próbowania masy
                                        juz mam mdłości.
                                        Monika
    • agmani @ przyszła 23.08.05, 15:06
      Ale taka brutalna, że aż się popłakałam z bólu i ciachnęłam proszka. Jak w
      najlepszych czasach licealnych przed hormonami. Mój M stwierdził, że kobiety
      nie powinny dostawać tego paskudztwa częściej jak raz na pół roku, ale chyba
      nie poparłybyście go. Pół żywa jestem, dobrze że nie w pracy.
      Wniosek: edukacja nie wpływa na owulację wink. A dziwne objawy mogą skończyć się
      normalnym stanem.

      Fajnie, że zapisujecie się na spotkanko warszawskie, wiadomo na czym stoimy.
    • eda1282 : 23.08.05, 16:38
      • eda1282 Re: : 23.08.05, 16:39
        oj ale sie tu pusto zrobiło coś to nasze forum umiera
        • agmani Rzeczywiście :(. 23.08.05, 16:51
          • megi.1 wcależebonie:) 23.08.05, 17:47
            ziewczyny, nie mówcie, że forum umiera bo to nieprawda!!!smile
            Generujemy dziennie ponad 100 postówsmile to naprawdę niezły wyniksmile
            Poza tym wydaje mi się, że czasami możemy mieć "gorszy dzień" i mało się
            odzywać, ale to nie powód, żeby tu grać marsza żałobnego!!!wink
            • bombamonika Re: wcależebonie:) 23.08.05, 18:00
              Zgadzam się z Tobą w 100%
              Monika
              • agmani Re: wcależebonie:) 23.08.05, 19:39
                Rzeczywiście jest dużo nowych postów. ja dzisiaj zamiast spoglądać ukradkiem to
                siedziałam jako ten zezwłok przed monitorem (tu mnie powitała @ i nie miałam
                siły się przemieścić, ja wiem, że to wymówka, ale od liceum nie miałam takiej
                małpy), odebrałam zaszczytny tytuł domowego internet junkie i miałam wrażenie,
                że nic się nie dzieje. Alw przecież będzie spotkanko!
        • eda1282 pytanko 23.08.05, 16:55
          Tak mi właśnie przyszło do głowy
          kobietki komu z waszego najbliższego otoczenia
          powiedziałyście o tym że staracie się o dzdziusia?
    • jutka7 Jutro 23.08.05, 16:52
      rano mam finalną rozmowę z moim Prezesem w sprawie przejścia do innego
      departamentu. trzymajcie kciuki, bardzo proszę!

      własnie przestają działać tabletki i znowu zwijam się z bólu, ja juz chcę do
      domu!!!!!!!!!!!!
      • eda1282 Re: Jutro 23.08.05, 16:53
        Jutko obiecuje będe trzymała kciuki i zobiła zeza na szczęście żeby wszystko
        się udało
        • jutka7 Re: Jutro 23.08.05, 16:56
          ok, możesz robić zeza smile) oby pomógł smile

          przepraszam, ze nic nie piszę, ale znowu mi się chce wyć z bólu, pewnie
          wieczorem już tu nie zajrzę sad
      • hortika Re: Jutro 23.08.05, 16:56
        ja będę trzymać-na pewno!!!! I przypominam, ze jak ja szłam na rozmowę ws.
        pracy-a dziewczyny trzymały to pomogło!!!
        • agmani Re: Jutro 23.08.05, 16:59
          Jutka trzymaj się jakoś biedaku do końca pracy! A kciuki zacisnę smile)). Będzie
          dobrze!
    • marzena7773 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 17:10
      Dzien dobry jestem tu nowa wink to moj drugi cykl starań. ostatnią miesiaczke
      miałam 27.07.2005r miesiączka powinna być wczoraj robiłam test dziś , ale tylko
      jedna kreska, boje się tak bardzo chce.Mam już jedno dziecko córcie 9 lat ja
      mam 32 lata i bardzo pragne mieć 2 dziecko, jak myślicie czy pomimo jednej
      kreski dziś na teście jest jeszcze nadzieja ze jednak jestem w ciąży dodam ze
      bardzo bolą mnie piersi tak jakbym miała pokarm zaraz mieć i jestem bardzo
      zmeczona, boli mnie brzuch , ale jakby słabiej niż na @.
      • kateb007 Witam 23.08.05, 17:52
        Was dziewczyny jak i nową foremkę.Marzena, jak to mówią póki nie ma @ jest
        nadzieja. Wielu dziewczynom test wykazał ciążę dopiero pare dni po terminie @,
        także jeszcze nic straconego smile
      • bombamonika Do Marzeny 23.08.05, 17:58
        Oczywiście, że jest szansa na ciążę.
        Mnie test wyszedł 5dni po terminie @.
        Monika
    • kateb007 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 18:45
      Dziewczyny, za 2 dni powinnam dostać @. Oczywiście łudzę się zę może małpa nie
      przyjdzie. Jak nie dostanę 25 rano to robię test. Także jesteście na bieżąco bo
      muszę się komuś wygadać.
      A propos pytania komu z otoczenia powiedziałam o staraniach, no to pare osób
      będzie: 3 moje najbliższe koleżanki, moi rodzice i teściowa - całkiem fajna ale
      ma swoje minusiki smile. Powiedziałam teściowej tylko dlatego że się mnie o to
      pytała i dawała mi dobre rady w tej kwesti wink)D
      • megi.1 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 18:54
        Kateb życzę Ci z całego serca, żeby @ się nie pojawiła, a zamiast niej, żeby
        pojawiły się 2 kreski na teściesmile I na takie wiadomości czekam w czwartek o
        poranku!!!smile

        O naszych starniach wie:
        -mój mążwink
        -2 przyjaciół,
        - no i Wy wszytskiesmile

        Po starcie Alicji jakoś trudno nam się dzielić z ludzmi planami dotyczącymi
        kolejnego poczęcia. Ja nie umiem się pozbyć starchu, że albo nie uda nam się
        zajść w ciążę albo ja stracimy. To pewnie jest główny powód trzymania naszych
        starań w tajemnicy.

        Zaaplikowałam sobie dużą dawkę żurawiny w tabletkach i czekam na reakcję
        organizmu. Ja nie chcę znów mieć chorego pęcherza!!!!!
        • kateb007 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:08
          Dzięki za pozytywne myślenie. Wiem, że na pewno kiedyś zajdę w ciążę tylko jest
          to kwestia czasu. Chciałabym już teraz (jak każda z Was smile ale co przyniesie
          czwartek zobaczymy.
          A Ty Megi zobaczysz że i na Ciebie przyjdzie czas i wszystko tym razem będzie
          wporządku smile
          • erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:16
            Jutko, agmani - sciskam was mocno żeby was te brzuszki mniej bolały.
            Jutko za ciebie trzymam kciukasy choć przyznam że troszkę puściłam bo mi
            paluchy scierpły wink)

          • bebell czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:09
            • pkaneta Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:11
              Jasne- witamy i zapraszamy. Napisz coś o sobie
              Bardzo się cieszę że do nas dołączysz
              I życzę powodzenia bo domyślam się że albo rozpoczęłaś staranka albo już jakiś
              czas się starasz??
              Pozdrawiam
              Aneta

              • balbinka74 Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:15
                witam, witam nowa foremeczkę, napisz coś o sobie!!!
            • bebell Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:17
              ło boze ale mam wejście enetr mnie się za szybko wcisnąłsmile))
              na imie mam kasia i mam córeczke 15miesięczną-Tosiesmile
              jestem mama najzupełniej domową. i mam nadzieję, że pozostanie tak długo. studia
              mam natomiast socjologicznesmile))
              czytam Was juz jakis czas. nie wszystko niestety, bo jesteście baaardzo aktywnesmile))
              mam nadziję, że znajdzie sie wśród Was miejsce dla jeszcze jednej starającej
              się. zaczynamy w przyszłym tygodniu, to mpierwszy cykl starańsmile))

              pozdrawiam was wszystkie serdecznie
              i mam nadzieje, że znajdziecie ten postsmile))

              kasia
              • bebell Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:18
                i kurde przegralismy meczsad((

                kasia
              • pkaneta Re: czy mozna sie dołączyc??? 23.08.05, 23:20
                Witaj Kasiu
                Jasne że znajdzie się miejsce smile)) i będziemy trzymać kciuki - i Ty trzymaj za
                nas.
                Pozdrawiam
                Aneta
    • pszczolaasia Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:09
      się melduje...smile)))
      więc tak wstrętnym @ mówimy zdecydowanie nie!!!!!! never- przynajmniej na 9
      miesięcy, niektórym już krócej!!!! smile))) Jutka i Agmani ściskam...kiss**
      jesli chodzi o bolące 2 to jestem ekspertem od dziecka, czili od 12 roku życia,
      kiedy po raz pierwszy dostałam ta cholerę... no taka moja uroda i całej mojej
      rodzinki w części żeńskiej zeby nie byłosmile))) miałam, nadzieję, ze po tych
      tabsach będzie lepiej, ale gdzie tam.. gó..smile)))
      teściowa- cóż.mam tylko teściową. teściu zginął w wypadku, jak T. miał 6 lat,
      był ratownikiem na morzu..nigdy nie pamiętam jak to się nazywa.. zginął w
      akcji, więc teściowa poświęciła całe swoje życie wychowaniu dzieci. przy czym
      mój T. szybko sie usamodzielnił i odseparowal, czego nei może zrobić jego 43
      letnia dziś siostra, ale jak się da raz teściowej wtrącić, to koniecsmile)))
      osobiście, nie mogę jej nic zarzucić. mam z nią dobry kontakt. nasze konbtakty
      znacząca się poprawiły jak zaszlam w ciążebig_grinDD bo T. jest ostatnim spadkobiercą
      rodu Państwa S...;DDD no i widzicie tu mamy problem..bo wiadomo...z kobietą
      jest coś nei takbig_grinDDD oczywiście nie mam się marwtić..w jej rodzinie było
      milion przypadków, tak samo i w mojej notabene, gdzie kobiety roniły po milion
      razy i potem urodziły siedem zdrowych dzieci..big_grinDDD wkurza mnie to, ale nic
      to.. generalnie mam z nią dobry kontakt. cala sztuka polega na tym, ze my nie
      pozwalamy się wtrącac ani moim rodzicom dso siebie, ani Tomka mama nie wtraca
      się do nas. to nasze życie, nasze błędy. i tylesmile) ani moich rodziców, ani
      Tomka mamy nie stać na to, zeby nas sponsorowac w najmniejszym względzie i my
      tego nie wymagamy od nich, bo jakos tak dziwnie jestem nauczona, ze za taką
      pomoc trzeba zapłacić jakoś tak dziwnie..wiecie...za duzo bym musiała
      tłumaczyć...za głęboko wchodzić w konflikty rodzinnebig_grinD a wiecie, to nic miłego
      i tyle. nie jest źle, wręcz dobrze, ale na takich warunkach jakie sobie
      wypracowaliśmysmile))) teściowa nie może doczekać się wnuków i zobowiązala się, ze
      będą je pilnować. razem z moją mamą..big_grinD chyba będzie wojna, ktora mamusia ma
      je pilnować, jak synowa/córcia pójdzie do pracybig_grinDD siłą rzeczy wiedzą wszysyc,
      ze się zaczeliśmy starać, bo jak zaszłam 1 raz w ciąże, to z tej radości
      wyklepałam wszystkim, się nie moglam powstrzymać, a nie powinnam..bo teraz
      musze czasem znosić współczujące spojrzenia, dobre rady i wiecie takie
      tam..każdy zna lepszego ginekologa, każdy w rodzinie miał takie przypadki itd,
      itp.. mam doła nie przejmujcie się..to te tabletki na pewnosmile)))
      widzę, ze spotkanko kwitnie... no nic nam pozawarszawiankom przyjdzie poczekać
      tylko na fotkismile)))))
      pozdrawiamsmile)) idę siorze włosy farbowaćsmile) ma ślub za 2,5 tygoenia, więc chce
      ładnei wyglądaćsmile)) pozdrawiamsmile)))
      • erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:21
        A jeśli chodzi o nasze staranka to oprócz was wie moja przyjaciółka z
        narzeczonym i moi rodzice. Nikt poza tym, wolałam nikomu nie mówić bo tak jak
        juz pszczoła napisała-bałabym się współczucia z zewnątrz i unikania
        dzidziusiowych tematów a także porad w stylu "u mnie w rodzinie też tak ktoś
        ma.."
        • ata76 Re: Sierpniowe starania cz. IV 23.08.05, 19:58
          cześć laseczki!!!

          Jutka, Agmani łączę się w bólu @....kurcze mnie też ta się daje wyjątkowo we
          znaki,ale u mnie to już drugi dziń, więc idzie ku lepszemu, czego i Wam życzę!

          Balbinko, jak tak możesz mówić....bardzo za Tobą tęskniłyśmy...i nie myśl
          sobie, że jest inaczej!!!!

          Monia, doczytałam się, że Twój mąż lubi wszytko ....jejku to tak jak
          mój.....sam siebie nazywa ciasteczkowym potworem i nie są to przechwałki...na
          dodatek nie tylko ciasteczka lubi, ale wszytko co jest zjadliwe...ale
          przynajmniej nie mam problemu, że coś mu nie smakuje wink))

          Pszczoła, a co rbisz Olce z włosami???? Kolorek?? Jaki????

          dziewczynki, przykro mi , że co poniektóre z Was mają takich teściów jakich
          mają...jeśli chodzi o moją teściówkę to jest ona bardzo podobna do teściowej
          Ergi, bo tez jest bardzo opiekuńcza....śniadanie, obiad , kolacja, ciasta aż do
          obrzydzenia....dla mnie to jest największy minus...ale poza tym to zawsze
          mówię, że mam super teściów...nie wtącają sie za bardzo...swoje zdanie mają,
          ale wiedzą, że my też, więc najczęściej powiedzą to co mają do powiedzenia a
          decyzja i tak do nas należy...więc czegóż więcej by chcieć....poza tym moi
          teściowie mieszkają daleko.... i choć zabrzmi to może okrutnie ale dla mnie to
          też zaleta

          a jeśli chodzi o wtajemniczanie znajomych w starania, to wiedzą moi rodzice,
          siostra, Pszczoła- oficjalnie ode mnie....znając życie i naszą rodzinkę, to
          pewnie duża reszta wie nieficjalnie, co nie Pszczoła??? Nie mam tu na myśli że
          Ty Pszczółko coś wygadałaś, ale pewnie babcia...mamusia moja....raczej nie mam
          złudzeń
          • melba7 dobry wieczór 23.08.05, 20:18
            Jutko, Agmani- współczuję damskiego szczęscia zwanego @.Jutko, za Ciebie będę
            jutro trzymać kciuki, napewno będzie ok!
            Na temat tesciowej nie będę dzisiaj pisać...natchnienia nie mamwinka do pisania o
            niej jest konieczne.warszawianki, kiedy w końcu ma być to spotkanko? ten
            weekend, czy następny?chyba wolę następnysmile
            • agmani Re: dobry wieczór - spotkanie 23.08.05, 21:36
              Kochana, wyszło, że więcej osób reflektuje na następny. Niestety tylko Sabinka
              nie może. Na poprzedniej setce jest lista, można (dobra, bez ceregieli, TRZEBA)
              się dopisać. Możesz przy zapisie przekopiować na tę stronę, bo nie ma jak to
              listy społeczne na towary deficytowe, jak np. spotkania warszawskich
              foremek smile. Godzinę by się jeszcze przydało ustalić! Dziewczyny, jak Wam
              pasuje? Południe, popołudnie, wieczór? Wy z tych celebrujących niedzielne
              obiady? A może chodzących spać z kurami? No i właściwie macie bardziej ochotę
              na coś słodkiego czy bardziej konkretnie? Zbieram zamówienia smile.

              A brzuch nieco lepiej, dzięki że łączycie się w niedoli z ierpiącymi. Mam
              nadzieje, że jak Jutka odeśpi i odpocznie, to jutro odżyje. Ja zresztą mam
              cichą nadzieję na to samo, bo rano jadę poza Warszawę, a po południu lecę
              samolotem.
              • balbinka74 Re: dobry wieczór - 23.08.05, 22:05
                Ja to mam pechulca dzisiaj, znowu nam necik odcięli, chyba przez warunki
                pogodowe.I alt mi od jakiegoś czasu strajkuje.

                Pkanetko,miałaś naprawdę straszne przeżycia z tym swoim niemężem, ale ,ale
                jeśli mieliście ślub kościelny, to nadal jesteście małżeństwem!
                A co zrobić z masełkiem?

                Atko i pszoła to wy się już spotkałyście wcześniej, a może rodzinką jesteście?

                Agmani, a już sądziłam, że to jednak ciąża....przykro mi.

                Megi, wiele nas łączy...również skłonności do przeziębień pęcherza.Łykaj tę
                żurawinkę, albo urosept.Wiesz, ja już jestem strasznie przewrażliwiona na tym
                punkcie i wściekałam się, ze zapalonko przyplącze się przed owu.Zauważyłam
                jednak pewną prawidłowość, ból narasta w dniach owu, takie parcie na pęcherz,
                niby sie chce do toalety, a tu nic.Może ja mylę przypadlość pęcherza z owu, kto
                wie?

                A gdzie ta nasza przypalona słoneczkiem gwiazdeczka się podziewa????Pewnie
                rodzinka nie chce jej puścić do kompa...
                Gwiazdeczko, jeszcze tydzień i rozpoczniesz staranka, nie łap nam tu doła !

                A ja wcinam resztki serniczka z brzoskwiniami i cytrynowca, mniam, mniam
                (śliwkowy goście zabrali na drogę).
                Pkanetko, zrobię ten twój placuszek na pewno.A właśnie gdzie ten przepis na
                słynną zapiekankę, którą dwukrotnie robiłaś?

                Witam marzenke, mam nadzieję, ze zobaczysz już niedługo II tłuściutkie na
                teściku!
                • cytrusowa nasze typy 23.08.05, 22:11
                  Tomasz Szymon
                  Natalia Magdalena
                  • pszczolaasia Cytruś dziękuje Ci kochanie..:**** naprawdę 23.08.05, 22:20
                    baaaardzo mocnosmile)) natchnęłaś mnie wiarą, ze nie jestem całkiem
                    porąbana..kiss*****
                • pszczolaasia taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:19

                  • balbinka74 Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:24
                    Prosze sie tu ze mnie nie smiac, tylko mi mówic jak jest naprawdę(tu nastapiło
                    mocne zmarszczenie czoła,mrożace krew w żyłach spojrzenie, buzia w ciup)
                    • pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:26
                      się nie smieję, tyko prawdę, najprawdziwszą jak na spowiedzi świętej Wam
                      gadamsmile))) jesteśmy kuzynkamismile)) serio- seriosmile)))
                      • cytrusowa Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:27
                        kto z kim jest rodziną bo sie pogubilam!
                        • pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:27
                          ja z Atą!!!! Cytruś no coś ty..przecież wiesz o tymsmile)))
                          • balbinka74 Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:34
                            ale jaja, naprawdę????A kiedy sie połapałyście, że to wy, po zdjątkach dopiero,
                            czy już wczesniej ?
                            • pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:40
                              nie no coś tysmile)) ja Acie powiedzialam, że sobie chadzam, tu po róznych forach
                              i że dużo się rzeczy tutaj dowiedzialam i tak wiesz..linak jej dalam i
                              zostawiłam jej wolną rękęsmile))) bo my z Atą, nei dosć, ze rodzina, to jeszcze
                              przyjaciółki,więc wiemy o sobie wszystko..no prawiebig_grinDD pewnych rzeczy, parwda,
                              sobei jednak nie opowiadamybig_grinDD i tak poszło!!!! weszła i została z Namismile)) bo
                              to sama wiesz wciaga..... kiss***
                              • pszczolaasia Re: taaa Balbinko, jesteśmy rodziną..:))) 23.08.05, 22:40
                                do Diabła, jak ja piszę!!!!!!! muszę się do szkoły cofnąć!!!!!
              • bombamonika Re: dobry wieczór - spotkanie 23.08.05, 22:41
                ja myslę że godz 18.00 będzie fajna i mozemy zjeść jakąś sałatkę i wypic colę
                a w ogóle to sie dostosuję
                Monika
                • balbinka74 Re: dobry wieczór - spotkanie 23.08.05, 22:55
                  Pkanetko, a nasze spotkanie faktycznie zbliza sie wielkimi krokami! Już nie
                  możemy się doczekać!!!Mam nadzieję, ze nic nie wypadnie.
                  Dzwoniłam dzis do gina, wyraził ubolewanie, ze AIH się nie powiodła,kazał
                  dzwonić rano w piąteczek, to wtedy się ze mną umówi na wizytę i zobaczymy co
                  dalej.Chyba sobie wszystkie wątpliwosci i pytania zapiszę na karteczce, bo
                  znowu jak wejdę do gabinetu to dostanę małpiego rozumu.Już sama rozmowa
                  telefoniczna kosztuje mnie tyle stresu, co najgorszy egzamin na studiach.Ze mną
                  jest coś nie tak....gorzej niż dziecko.
                  • bombamonika Do Balbinki 23.08.05, 23:00
                    Z Tobą jest jak najbardziej wszystko w porządku tylko ten temat jest dla Ciebie
                    tak ważny, że się denerwujesz.
                    Notatki na kartce to bardzo dobry pomysł.
                    Cieszę się, że kolejna IUI przed Tobą.
                    Monika
                    • pkaneta Re:Moje typy ;)) 23.08.05, 23:08
                      Balbinko- cały ten nasz problem- niemożność zajścia w ciążę jest bardzo
                      stresujący. Wcale się nie dziwię Twojemu zdenerwowaniu - jasne- zapisuj
                      wszystko- i ginowi będzie łatwiej.
                      A jeśli chodzi o masełko - domyślam się że chodzi o Rafaello wink)- masełko
                      rozpuszcza się w mleku z cukrem
                      A moje typy imion
                      Chłopiec- Jakub, Nataniel, Łukasz
                      dziewczynka- Wiktoria, Amelka, Madzia
                      Balbinko - jak myślisz który termin będzie Ci najbardziej pasował?? ja sie
                      dostosuję - prawie każdy wekend mam wolny. Czekam na info
                      A ja normalnie zjadłam już wsie paznokcie- właśnie oglądam mecz i chyba mnie
                      wciągnęło - wprawdzie nadal uważam że to dziwny sport no ale...Fajnie niektórzy
                      chłopcy wyglądają biegając smile))
                      Pozdrawiam
                      Aneta
                    • balbinka74 Re: Do Moniśki 23.08.05, 23:32
                      Kurka, kiedyś tak nie miałam.Chyba faktycznie nerwy mi siadają.Zresztą zawsze
                      lekarze wprawiali mnie w zakłopotanie, czuję się przy nich jak bezmózgowiec -
                      prostaczek.Dla nich pewne rzeczy sa oczywiste, mówią skrótami.A na dodatek
                      jestem wzrokowcem i połowa mi ucieka tak czy siak, a resztę stres
                      wygania .Znajoma też tak ma i poradziła mi iść do niego z zeszytem i wszystkie
                      zalecenia, ewentualne badania zapisywać. Jej lekarz , gdy już ją trochę poznał
                      przygotowywał dla niej ściągi.Wiesz, wstyd mi , że nie potrafię podstawowych
                      rzeczy zapamiętać,pytam po kilka razy o to samo.
                  • bombamonika Z innej beczki 23.08.05, 23:02
                    Dziewczyny
                    Ogladacie mecz?
                    Jest tak pasjonujacy, że ręce mam mokre i uszy mnie bola od krzyku męża.
                    Monika
                    • pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:09
                      U mnie krzyczę razem z Jackiem - jak nic nakaz eksmisji wink))
                      • pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:12
                        Cholercia- nasi po tyłku dostają sad((
                        • bombamonika Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:16
                          piękny mecz
                          szkoda ze przegrywamy
                          Monika
                          • pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:18
                            Nooo....sad(( Przegraliśmy chlip, chlip, chlip
                            -
                        • balbinka74 Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:18
                          mąz krzyczy, ze d...i przegrywaja znowu, jest zdegustowany.A ja nie lubię
                          meczyków, tylko czasami zaglądam , no i prawie zawsze trafiam na bramkę!
                          • pkaneta Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:21
                            hihihihi...to podobnie jak ja Balbinko. dzisiaj oglądnęłam pierwszy mecz od
                            bardzo dawna ::: I co?? I przegraliśmy. Już nie oglądam więcej meczy smile))
                            • keri5 Re: Z innej beczki 23.08.05, 23:23
                              Ja nigdy nie oglądam bo zawsze wiem że nasi przegrają, nie tracę czas
                              za to mężuś teraz narzeka...
          • pszczolaasia Ata 23.08.05, 21:50
            pasemkasmile no ładnie chyba wyszły... się mi ręce trzęsły, ale chyba ładnie..mam
            nadzieję, w ciemnościach ciężko stwierdzic. znaczy w świetle sztucznymsmile))
            jak nie wiedzą, jak wiedzą. tosz to taka szarańcza, ze szoksmile)
    • agmani Imiona 23.08.05, 21:57
      Dziewczyny, jak pisałam, nie jestem zdatna dziś do niczego. Nawet do ruszenia
      za bardzo tyłka od kompa. Gadanie przez telefon mnie męczy, literki w gazetch
      jakieś małe, książki ciężkie. Telewizorni nie używam.
      Więc sobie wymyślam zabawy smile, w końcu taki dzień dziecka i leniwca nie
      zaszkodzi.
      Ciekawa jestem, jakie imiona Wam się podobają najbardziej? No, na pewno macie
      jakies typy dla wystaranych naszych przyszłych pociech smile)). Jak macie ochotę
      to napiszcie. Ciekawe, jakie są gusta starających się.
      • melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:03
        Zosia!Emilka, Laura, Barbara...Nie planuję czworaczków, aczkolwiek trojaczki w
        rodzinie mamwink
      • pszczolaasia Re: Imiona 23.08.05, 22:03
        więc tak...mój Tomasz kce naszemu synowi dać na imię...Ivo... po prostu...
        wariatsmile))) Ivo lub Ivan..jeszcze gorzej.. się go pytam czy chce dziecko na
        wieczne potępienie, albo mękę skazać????? nic sie nie wystarzsył mnie, kumacie
        i dalej swoje Ivo, albo Ivan.. wariat doprawdy. stanęło na tym, ze będzie
        Tomaszsmile))) po tatusiu..smile) mi sie podoba jeszcze Szymon i Przemek i Bartuś,
        ale Tomasz się uparł, ze albo Ivo, albo Tomasz..no cóż ustąpiłam big_grinDD
        jeśli chodzi o dziołchę, to tu jest gorzej..zawsze mi się podobało Jagoda,
        Agata. teraz doszlo nie wiem czemu Olena..no podoba mi sie imię, jest takie
        miłe w brzmieniu..posmakujcie..Olena.... świetne nie???
        • melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:10
          Olena-ładnesmile poprzednie typy, które podałam, są wspólne- moje i małzona (oprócz
          Laury- jemu się nie podoba).Mi się podoba jeszcze Natasza, Nadia, Nina
        • melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:12
          Pszczoła, Iwo- super!Krótkie, męskie, mocne.Dla faceta z charakterem.kojarzę
          jednego faceta o tym imieniu...chyba syn Zaniewskiej Xymeny ( to jest dopiero
          imięwink)
        • balbinka74 Re: Imiona 23.08.05, 22:17
          Pszczoła,Olena i Tomek ok. My mamy problem z chłopaczkiem ( jeśli takowy
          przyjdzie na świat)Mnie podoba się Juliusz , Atanazy, ale mąż krzywi się,że
          dzieciaka zamęczą rówieśnicy( a ja bym wołała Julo, Atek), z wszystkich opcji
          pozostał bez naszego przekrzykiwania się i oburzania tylko Michał.A do
          dziewczynki to jesteśmy zgodni, Jaśmina lub Michalina, ( moja opcja to również
          Anastazja, Antonina)
          • balbinka74 Re: Imiona 23.08.05, 22:22
            Podobają mi sie takze Jeremi, Jędrzej, Mikołaj( ale juz rodzinka wykorzystała)
            A dla dziewczyny Berenika, Dobrosława, Marianna
            • melba7 Re: Imiona 23.08.05, 22:23
              Michalina- tez sliczne.To był nasz pierwszy typ, ale odmieniło się nam, i
              raczej będzie Zosia
              • bombamonika Re: Imiona 23.08.05, 22:48
                Ja chcę Olę a mój mąż Magdę
                A chłopca obydwoje zgodni - Jan, Paweł
                • keri5 Re: Imiona 23.08.05, 22:55
                  Jak dziewczynka to:
                  - Julia
                  - Alicja
                  - Maja
                  - Olga
                  Chłopczyk:
                  - Kuba
                  - Oliver
    • pkaneta Dobranoc 23.08.05, 23:25
      ...To ja spadam... Idę jeszcze poczytać coś optymistycznego...jakieś romansidło
      hihihi. Miłej nocy Kobitki
      I poproszę o mniejszą aktywność wink)) Bo zawsze jestem wyłączona potem na kilka
      godzin w pracy - i moja koleżanka się wkurza bo musi sama pracować... wink))
      Kurcze, muszę być na bieżąco - prawda?? Dobrze że ona to rozumie. fajna jest -
      poznałaś ją Moniu
      Dobranoc kochane
      Aneta
      • balbinka74 Re: Dobranoc 23.08.05, 23:35
        I ja spadam do wanienki, a potem cos lekkiego do poduszki poczytam.Nie
        myślałam, ze Szwaja tak fajnie pisze.Trochę przypomina mi Musierowiczową.
        • zebra51 Dziendobry! 24.08.05, 08:18
          Oj wczoraj mialam ciezki dzien, musialam sie urwac z pracy... Klopoty z
          cisnieniem, w glowie mi szumialo, serce tluklo jak oszalale. Ta pogoda mnie
          dobija.

          Co do meczu, to moj D ogladal, a ja z doskoku razem z nim smile Przy okazji wypil
          dwa duze tyskie, a ja mu z dwie szkalnki upilam smile

          Dziewczyny, w sprawie imion mam bardzo rygorystyczne poglady. Odpadają imiona
          z "v" w srodku, przejete z tzw. zachodu. U mnie w rodzine nie przejda. Za to u
          mojego D. w rodzinie dzieci maja dziwaczne imiona.
          Calusy dla wszystkich kiss
        • eda1282 Witam 24.08.05, 08:18
          • eda1282 Re: Witam 24.08.05, 08:21
            coś mi się zawcześnie enter wcisnął
            więc witam wtorkowo po raz drugi wszystkie foremeczki oraz nasze nowe koleżanki
            co do imion to strasznie ciężka sprawa:
            dla dziewczynki: Maja lub Alicja i tu jesteśmy zgodni
            a dla chłopca: ja chcem Hubert lub Jarek a mój mąż Przemek lub Roland
            • zebra51 Re: Witam 24.08.05, 08:23
              W tamtej ciazy mialam 100% imie dla syna, ale nie moglam zdecydowac sie na imie
              dla dziewczynki. Mial byc Franciszek. co do coreczki, to stanelo w koncu na
              Róża Maria.
              • eda1282 Re: Witam 24.08.05, 08:25
                mi też podoba się Róża albo Lilianna
                ale ograniczyłam się do wyboru z dwóch tym bardziej że mojemu mężowi te nie
                bardzo przypadły do gustu
                • cytrusowa Re: Witam 24.08.05, 09:00
                  sie z wami w środowy poraneksmile

                  już jutro wieczorem wyruszamy do Gdanska - ale sie ciesze, cholerka, jak małe
                  dziecko. juz z podniecienia nie moge spacsmile
                  • nika112 Re: Witam 24.08.05, 09:16
                    Witam dziewczyny,
                    ostatnio rzadko się odzywam, ale mam nawał pracy. Staram się chociaż czytać w
                    miarę na bieżąco.
                    Jutko, Agmani przykro mi ze @ przyszła i do tego taka męcząca. Mam nadzieje, że
                    to ostatnia na najbliższe miesiące.
                    Jutko trzymam kciuki za dzisiejsza rozmowe. Jestem pewna że Ci się uda.
                    Witam też nowe koleżanki.

                    Jeśli chodzi o imiona to nie zastanawiałam się jeszcze jak chciałabym dac na
                    imię swojemu dziecku. Czas by chyba o tym pomyśleć. Podobają mi się Wasze
                    propozycje.

                    U mnie dzis 30dc i @ nadal nie ma. Sama nie wiem czy zrobić już test czy
                    poczekać do piątku. W zeszłym cyklu też mi się trochę @ przesunęła. Chyba po
                    tabletkach organizm się troche rozregulował, bo zawsze @ była punktulanie w
                    28dc. W niedziele pojawiło się tylko małe brązowe plamienie i to wszystko, no i
                    jakiś tydzień wczesniej też było małe plamienie.
                    Co byście zrobiły? Testować czy czekać?

                    Pozdrawiam Was wszystkie i miłego dnia.


                    • zebra51 Testuj!!! 24.08.05, 09:21
                      smile trzymam kciuki!
                      • bombamonika Re: Testuj!!! 24.08.05, 10:28
                        Ja też uważam że możesz już testować.
                        Monika
                        • nika112 Re: Testuj!!! 24.08.05, 11:36
                          No i zatestowalam

                          Niestety jedna smutna kreseczka i mnie się smutno zrobiło.sad((
                          No coz jesli nie teraz to może nastepnym razem.

                          • jutka7 Re: Testuj!!! 24.08.05, 11:40
                            przykro mi Niko, będzie nas sporo w przyszłym cyklu, główka do góry!!!
                            • balbinka74 Re: Testuj!!! 24.08.05, 12:49
                              Niko, jeszcze nie dostałaś małpiska, to nadzieja jest!!!Monisi późno wyszedł,
                              zatem nie szalej.Pewnie, mnie łatwo o tym pisać, ale dobrze wiem co czujesz, bo
                              sama niedawno szalałam a okres opóźnił się o 5 dni.A boli cię brzuszek?Te
                              plamienia były malutkie?
                              • nika112 Re: Testuj!!! 24.08.05, 12:55
                                Dziękuję dziewczyny.
                                Balbinko te plamienia zarówno pierwsze jak i drugie były naprawdę malutkie.
                                To drugie nawet mniejsze od pierwszego.
                                Brzuch mnie nie boli, troche mnie pobolewał przy tych plamieniach, ale nie
                                jakoś szczególnie mocno. Zresztą na szczęście w czasie @ i przed brzuch mnie
                                rzadko boli, a jesli już to nie mocno.
                                • eda1282 Re: Testuj!!! 24.08.05, 13:03
                                  niko a ile dni już się spóźnia Twoja @ bo chyb anie doczytałam
                                  moja też zastrajkowała już piąty dzień dwa dni do terminie zrobiła test i też
                                  była jedna kreska a teraz wykarze się cierpliwością i poczekam do soboty może
                                  wtedy test cóś pokaze mimo iż nie mam zadnych objawów to moja intuicja mówi mi
                                  że juz nie jestem sama w moim ciele ale może się myle
                                  • nika112 Re: Testuj!!! 24.08.05, 13:20
                                    Eda moja @ spóźnia sie 2 dni i dzis zrobilam test. Zobaczmy jesli jednak
                                    wredota nie przyjdzie to drugi test zrobię dopiero za tydzień. Mi intuicja nic
                                    nie podpowiada, ale wydaje mi się ze raczej powinnam się spodziewać @.
                                    Obym się myliła.
                                    Trzymam mocno kciuki, żeby się Twoje przeczucia spełniły.
                    • erga4 Re: Witam 24.08.05, 09:31
                      Witam nowe kobietki!
                      Jeśli chodzi o mecz to mój M oglądał i strasznie przeżywał. Ja tam oglądałam
                      ostatnią część OMENa
                      Dziś mój wielki dzień - wizyta u nowego gina. Kurczę powiem wam szczerze że się
                      boję. Wczoraj zrobiłam na kartce skrótowca moich ostatnich 15 miesięcy.

                      A co do imion - pszczółko cieszy mnie że podoba ci sie imię Agata smile)
                      Co do chłopca w 100% zgadzamy sie z M: Maksymilian. Mój drugi typ to Szymon
                      A dziewczynka.. - i tu mam problem: Ola, Ania, Hania - sama nie wiem

                      mój cykl



                      • ant25 Re: Witam 24.08.05, 09:43
                        Witam równiez, podły dziś dzień dla mnie nastał jakiś grobowy nastroj do
                        jasnej... czy to ta pogoda czy co, nie mam mojej małej już przy sobie trzeci
                        dzień i usycham z tęsknoty i kąsam wszystkich w koło, pokłóciłam się z M
                        wczoraj popłakałam sobie i już to chyba na tyle.
                        Może jakieś przepisy na poprawę nastroju ?
                        Jeszcze 2 dni i jadę do mojego maleństwa, prosto po pracy i już
                        Ojejku zawekowałam bym się z nią najchetniej tak aby nie musieć się z nią
                        rozsztawać u przykuła do siebie na stałe, chyba robię się toksyczną mamuśką.
                        Na razie bo popsuję wszytskim nastrój jak tak dalej pójdzie.
                        • megi.1 Re: Witam 24.08.05, 09:50
                          Witajcie Dziewczynysmile

                          Balbinko chyba masz rację z ta owu i pęcherzem. Pęcherz zaczął mi nawalać
                          wczoraj a dziś pojawił się śluz płodnysmile. Po końskiej dawce żurawiny i witaminy
                          C objawy chwilowo ustały więc chyba dziś będziemy sie jednak starać o
                          maleństwosmile
                          Balbinko musimy tylko ustalic stopien pokrewienstwawink Co powiesz na kuzynki?wink

                          Wczoraj rozmawiałam z moją przyjaciółką. Starali się chyba od półtorej roku (
                          były problemy z torbielami i brakiem owulacji) i wczoraj zostałam
                          powiadomiona, że będę ciociąsmile) To już 8 tydzień, więc mam nadzieję, że
                          wszytsko będzie dobrzesmile

                          A co do imion to chłopak: Mikołaj a dziewczynka Ola lub Faustynka. Wiem, że to
                          ostatnie imię takie dośc egzotyczne jest ale dla mnie jest piękne.

                          Jutko i jak wynik rozmowy???? Czekamy na wieści!!!!

                          Pozdrawiam
                          m.
                          • keri5 Re: Witam 24.08.05, 10:13
                            Witam!!!
                            Megi mnie Faustynka też się podoba ale za nic nie przekonam mojego m, ale
                            się uparłam że jak będzie dziewczynka to chce jej na drugie dać Faustynka.
                            Od dzisiaj męczą mnie poranne mdłości i nic nie mogę zjeść, mimo że nie
                            należy to do przyjemnych rzeczy cieszą mnie te moje objawy. Na razie
                            wszystko jest ok. nie miałam żadnych plamień a nawet nic nie zażywam, choć
                            przyznam że troszkę mnie to martwi, ale jak to moja gin powiedziała jak
                            zaszłam bez leków to nie będzie mi niczego dawać na razie przynajmniej.
                            Tak się właśnie zastanawiam czy już bije serduszko czy jeszcze nie, w piątek
                            zaczynam 6 tydzień a w przyszły czwartek idę na drugie usg.
                            pozdrawiam
                            • megi.1 Re: Witam 24.08.05, 10:16
                              Keri poranne mdłości to oznaka mocnej ciąży wiec ciesz się z nich (dziwnie
                              brzmi to co napisałam smile ).
                              My z M. jesteśmy oboje przekonani do Faustynki więc jeżeli się pojawi
                              dziewczynka to będzie Faustynka Aleksandrasmile

                              m.
                            • bombamonika Re: Witam 24.08.05, 10:49
                              Keri
                              Te nudności mogą trzymać kilka tygodni. Ja miałam do 11tyg. Koszmar!
                              Plusem jest to, że nie przytyjesz.
                              A serduszko na pewno zobaczysz w przyszłym tygodniu.
                              Monika
    • lalisia78 u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 10:25
      nad tychami wisi toksyczna chmora amoniakusad( najpierw chcieli nas ewakulowac
      ale teraz stwierdzili ze nie tylko mamy siedziec w domu i szczelnie pozamykac
      okna. Mam nadzieje ze nie zaszkodzi to mojemu maluszkowi bo ja niestety blisko
      lodowiska mieszkamsad(
      • bombamonika Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 10:51
        Lalisiu
        Zadzwoń szybko do gina i zapytaj czy mogą być jakieś skutki tej chmury.
        Może lepiej gdzieś wyjechać na kilka dni.
        Monika
        • lalisia78 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 10:56
          dzwonila domnie zona mojego gina tez lekarka powiedziala ze mam niedziec w domu
          i wyzamykac szczelnie oknai ze wtedy nic mi ani alicji nie bedzie. Cale
          szczescie mam wymienione okna wiec sa raczej szczelne. jakbym miala gdzies
          wyjezdzac musialabym wyjsc z domu co nie jest wskazanesad( jak bede sie zle
          czula to zawsze moge do niego isc
        • keri5 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 11:00
          Lalisiu a skąd ta chmura się wzięła? pewnie na domiar złego idzie
          w stronę Krakowacrying((
          A zapomniałabym opowiedzieć wam co mi się dzisiaj sniło:
          że byłam już po porodzie i wychodziłam ze szpitala z dzieckiem i mężem,
          trzymałam dziecko na rękach i było takie ciężkie bo ważyło 4400 i to
          był chłopak, a swoją drogą mam takie dziwne przeczucie że to będzie chłopczyk,
          nikomu o tym jeszcze nie mówiłam nawet mężowi, ale mam po prostu takie przeczucie.
          Megi cieszy mnie to co napisałać o mocnej ciąży
          Monisiu mnie tez pociesza to że nie będę tyć przez ten czas, dzisiaj jeszcze
          nie jadłam śniadania bo na jakiekolwiek jedzonko robi mi się niedobrze
          a z drugiej strony zaczyna burcześ w brzuchu ale na razie sie n ie chwycę niczego.
          Wczoraj byliśmy z maćkiem w kinie na Dolocie, dość fajne chociaz oceniam
          poniżej Madagaskaru. Wieczoram zjadłam pizze i już coś czułam że rano będzie
          masakra.
          • lalisia78 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 11:07
            awaria zbiornika na lodowiskusad( mowia ze juz nie jest to grozne ale jakby bylo
            to i tak by nie powiedzieli bo ewakuacja za drogo by wyniosla. Wypowiadal sie
            prezydent ze nawet urzedy sa pozamykane.
            No to moze bedzie sym ja tez mam teraz takie przeczucie no ale zobaczymy.
            • erga4 Re: u nas dzis nie za ciekawie 24.08.05, 11:24
              Keri jak u ciebie było z tempką? po owu ci spadła?? Bo coś kojarzę że o tym
              pisłaaś ale nie mogę tego znaleźć.
              Oj chciałabym też mieć takie mdłości smile))
              Trzymaj się cieplutko i dbaj o was!

              mój cykl
          • bombamonika Do Keri 24.08.05, 11:31
            Znam ten ból. Ja mogłam jeść tylko jajka w majonezie i ziemniaki z masłem.
            Dzisiaj zaczynam 16tydz i przytyłam do tej pory 3,5kg.
            Monika
    • jutka7 hej 24.08.05, 11:32
      jestem, ale znowu umieram z bólu, nie wiem co się dzieje sad

      byłam na rozmowie, decyzja do końca tygodnia, ale ja się obawiam, ze nie
      zostanę wybrana, bo moja kontrkandydatka rozpoczęła juz aplikację radcowską, na
      którą ja dopiero będę zdawać, a niestety dla mojego prezesa tytuły są bardzo
      ważne, ważniejsze od doświadczenia
      trudno, niech się dzieje wola nieba
      tu gdzie jestem też mi dobrze, a tam nie wiadomo jak by było, tu w spokoju będę
      zdawać na aplikację i pracować z brzuszkiem
      zobaczymy
      będzie co mi pisane smile
      muszę poczytać Wasze posty
      ale boli, ałłłaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
      • erga4 Re: hej 24.08.05, 11:36
        Jutko trzymam kciuki! Będzie jak ma być. A co do brzusia to łyknij coć
        przeciwbólowego-szkoda się męczyć. Znam ten ból bo ja zawsze miałam bolesne @
        • jutka7 Re: hej 24.08.05, 11:38
          Ergo,
          wzięłam juz 2 nospy, apap i wypiłam herbatę miętową wg zaleceń babci mojej
          koleżanki i wraca co chwile ten cholerny ból!
          • erga4 Re: hej 24.08.05, 11:49
            ojej to faktycznie.. Jak miałam takie straszne bóle to tylko panadol mi
            pomagał. zadne inne leki mi nie pomagały. Może spróbój coś innego.
            Przytulam cię mocno
            • balbinka74 Re: hej 24.08.05, 12:27
              Jutko,koniecznie idź do gina po tej małpie, nie powinna być aż tak
              bolesna.Pracką się nie przejmuj, będzie , co ma być, nic na siłę.Gorzej byłoby,
              gdybyś w teraźniejszej miała złą atmosferę, itp.A tu spokojnie sobie
              posiedzisz, znasz wszystkich i wiesz mniej więcej czego możesz się spodziewać,
              a w ciąży spokój jest niezbędny.Zresztą, jeszcze nic nie wiadomo na 100%, może
              decyzja szefa zaskoczy cię pozytywnie.
          • ant25 Re: hej Jutka 24.08.05, 12:04
            .. to my chyba no ten tego ten koleżanki po fachu jesteśmy, cieszysz się z
            nowej ustawy ? Ja bardzo, też się przygotowuję do aplikacji.
            A zdawałaś już czy to pierwszy raz.
            • jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 12:29
              Oo, naprawdę?? To super smile bardzo się cieszę, choć uważam, ze trochę
              przesadzili z dostępnością, ale cieszy mnie sam fakt egzaminu
              uczysz się już?
              • cytrusowa Re: 24.08.05, 12:32
                łeb mnie bolisad

                a wy pracowite widze jesli chodzi o pisaniesmile
                • balbinka74 Re: :)Lalisiu 24.08.05, 12:42
                  Kurczę blade, nie wystawiaj noska ani na chwilkę z domku.Mam nadzieję, że
                  przeczucie cię nie zwiedzie i na świecie pojawi się synuś.
            • jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 13:53
              aa, zdawałam raz, ale jakiś koszmar był, test zaliczyło całe 11 osób i tyleż
              dostało się na aplikację smile
              a TY?
              • ant25 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:02
                No to teraz musi być lepiej fajnie że mamy wspólny temat również pracowniczy
                może się będziemy mogły czasem powspierać również na tym polu i starania i
                praca.
                A ja jeszcze nie zdawałam będę za rok a na ten rok oprócz nauki do egzaminu
                zafundowałam sobie podyplomowe z rzeczoznawstwa.I nie wiem czy dam rade,
                zobaczymy
                Pozdrowionka
                • jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:16
                  będziemy sie wspierać, a jakże smile

                  ja się właśnie zastanawiam czy podjąć studia na podyplomówce z Prawa
                  Europejskiego, papiery złozyłam, ale nie wiem czy finansowo dam radę płacić za
                  to i za aplikację- bo tym razem muszę się dostac!
                  • ant25 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:40
                    A jak myślisz kiedy będą egzaminy w tym roku bo maja na ogłoszenie 75 dni przed
                    terminem eg ale jeszcze nie ogłosili czy przegapiłam ? no i czas nauki beda
                    musieli skrócic do koncowego eg
                    • jutka7 Re: hej Jutka 24.08.05, 15:59
                      czytałam o grudniu, ale ogłoszenia też jeszcze nie widziałam

                      ja zaraz padnę z bólu, to nienormalne sad
      • keri5 Do Erga 24.08.05, 11:39
        U mnie było tak że w dniu kiedy była pierwsza wyższa to tempka była 36,9
        a na drugi dzień spadła mi na 36,6 i w trzeci dzień znowu skoczyła na 36,9
        i potem już tylko wysokie, najmniejsze jakie mi się teraz zdarzają to właśnie 36,9, ale rzadko.
      • balbinka74 Re: hej 24.08.05, 13:02
        Ant i jutko, do roboty, kochane i dalej na egzamin!!!Mam kuzynkę na aplikacji,
        wybrała sędziowską.Straszna orka, mówię wam.

        Moni, mnie od kilku lat od jajecznicy i jajek w każdej postaci po prostu
        odrzuca.Umarłabym z głodu....Ale i tak wam zazdroszczę tych mdłości
        ciążowych....

        Megi,na kuzynkę się zgadzam, a jakże.O ile mnie pamięć nie myli tyś z okolic
        Krakowa, panienko?Moja rodzinka była w czasie wojny tam wysiedlona...trzy
        ciotki nie wróciły już do domu rodzinnego, wybrały życie w zakonie ,może
        gdzieś tam jakies geny wujków zostały... kilku ich tam było....hihihi
        • megi.1 Re: hej 24.08.05, 13:08
          Balbinko sugerujesz ze moja częś rodziny z nieprawego łoża?wink
          Do Krakowa mamy sporo ponad 100 km ale co tam, moge byc spod krakowasmile

          Ech ale mnie energia rozpiera, biedny mój mąż dzisiaj będziewink
          • balbinka74 Re: hej 24.08.05, 13:33
            Oj, megi, tylko żartowałam sobie...różnie to bywa , wielka miłość i te sprawy...

            Eda, trzymam kciuki, no i faktycznie odczekaj jeszcze dwa dni i testuj
            ponownie, albo leć na betę.A masz jakies objawy???

            A GWIAZDKI nadal nie ma...buuuuuuuu
          • balbinka74 Re: hej 24.08.05, 13:44
            Idę za godzinkę do fryzjerki, niech mi rzuci coś na tę biedną głowę, bo myszata
            się jakoś zrobiłam.Wybiorę balejaż, ale z przewagą blondi.Nie jestem taka
            odważna jak nasza Pkanetka, która uwielbia grę w kolorki.A właściwie , to gdzie
            ona się podziewa??Pewnie kumpela z pracy się wkurzyła i nie pozwala do nas
            zaglądać!
    • megi.1 :) 24.08.05, 12:52
      Jutko, mam nadzieję, że szef Cię doceni i dostaniesz to stanowiskosmile!!!

      Ja własnie pozałatwiałam kilka spraw w pracy pozytywnie i jeste z siebie
      zadowolonasmile

      Pęcherz nie boli ale profilaktycznie jeszcze go znokautuję żurwinkąsmile

      Dziewczyny mam do was pytanie, czy w okresie owulacji brzuszek też wam się
      zaokrągla jak przed okresem??? Bo mi właśnie tak okresowo się dziś uwypuklił i
      dziwnie się czujęsmile

      Niko, nie ma @ - jest nadzieja!!!

      m.
      • bebell Witajcie:))) 24.08.05, 13:25
        dziekuje za miłe przyjęciesmile))
        bozesz, ale Wy jesteście aktywne- nie nadażam z czytaniemsmile))

        ja należę dzis do klubu z nienajlepszym samopoczuciemsad(( wala nam się problemy
        na głowę i nie wiem, gdzie uciekacsad(( sprawa związana z moimi teściami (tak a
        propos niedawnego tematu) napisze pewnie jeszcze o tym. bedzie długie... tylko
        musze troszkę ochłonąc.

        Imiona- nasza córeczka ma na imie Antonina Maria, czyli poprostu Tosiasmile))
        dla drugiego dziciątka planujemy Tadzio jeśi chłopczyk i chyba Michalinka dla
        dziewczynki, ale to akurat jeszcze nic pewnego. Mi ostatnio baardzo sie podoba
        Ludwika, ale mąż twierdzi, ze to już chyba przesadzone...

        pozdrawiam cieplutko

        kasia
        • hortika Re: Witajcie:))) 24.08.05, 16:36
          dołączam się do przywitania nowej foremki!!!
          Jutka-to właściwie już możesz być z siebie dumna -dotarłaś do ostatniej rundy
          walki o nowe stanowisko przecież-gratuluję!
          Ant-ja też jestem w trakcie zdobywania uprawnień z rzeczoznawstwa! A ty
          zaczynasz dopiero podyplomówkę?
          • ant25 Re: Witajcie:))) 24.08.05, 16:45
            Tak jest od pażdziernika dla umilenia sobie czasu idę na podyplomówkę wycena
            nieruchomości, a za rok aplikacja musi być i już a co damy radę.
            Hortika a rzeczoznawstwo jakie robisz?

            • erga4 Relacja z wizyty 24.08.05, 17:53
              Jak powiedziałam tak jest: zdaję reracje z wizyty u prof. GINA:
              Nawet mnie nie zbadał! jak usłyszał ile sie staramy i jak długie miewam cykle
              od razu skierował mnie na badania do kliniki do krakowa. Chciał żebym jutro do
              niego przyjechała! kurcze ale jak z pracą.. no ale w końcu ustaliliśmy
              poniedziałek i wtorek. Przebada mnie wzdłuż i wszerz i dopiero zabierze sie za
              leczenie. Kurcze tylko teraz nie wiem jak z pracą-czy robic te badania kosztem
              urlopu?? Nie chcę żeby ktoś w pracy wiedział a z drugiej strony szkoda mi
              urlopu. Co robić??
              • sabina9 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 18:15
                Erga, to super! Chyba wreszcie trafiłaś w dobre ręce! Teraz na pewno wszystko
                się uda.
                Co do pracy, to myśle, że - jeśli nie chcesz się ujawniać - chyba nie ma innego
                pomysłu jak urlop. Ale, jak już będziesz "brzuszkowa" to będą Cię czekać 4
                miesiący urlopu a może i więcej?

                pozdrawiam i daj znać co dalej
              • ant25 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 18:15
                zależy ile te badania potrwają jeżeli 1, 2 dni to bym wzieła urlop jak
                koniecznie nie chcesz aby w pracy ktoś wiedział, a jak tak nie komiecznie a
                masz malutko urlopu to dawaj zwolnienie, kurcze co za czasy ze boimy sie
                otwarcie mowiec w pracy ze chcemy miec dziecko podobno rodzi sie ich coraz
                mniej, ale ja tez bym nie powiedziała sad
              • gviazdka3 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 18:37
                Witam Ergo!
                Tak właśnie mi się wydawało, że dziś przypada Twoja pierwsza wizyta
                u gina!
                Widzę, że ten gin dość poważnie podszedł do problemu, a to
                dobrze rokuje, teraz już będzie "z górki", zobaczysz!!!smile
                A w pracy, osobiście wzięłabym urlop, albo L-4 np. od lekarza
                rodzinnego...

                Pozdrawiam!!!
                M.
                • erga4 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 20:47
                  Dziękuję wam za słowa otuchy i rady. Kurcze tak się przejęłam że normalnie się
                  poryczałam. Ale po rozmowie z przyjeciółką stwierdziłam że biorę urlop - a co
                  tam. Dwa dni mnie nie zbawi zwłaszacz że jeszcze kilka mi zostanie. A w razie
                  czego wezmę zwolnienie od rodzinnego np. na grypę.
                  • balbinka74 Re: Relacja z wizyty 24.08.05, 23:43
                    Erguniu, kochana, widzisz jak dobrze zrobiłaś, ze poszłaś do niego!Weźmie się
                    za ciebie od razu i może szybko zaradzi tym długaśnym cyklom.( A może wcale nie
                    będzie musiał, pamiętasz wizytę keri u ginka?).Weź sobie urlopik, no pewnie.U
                    mnie w pracy większość wiary wie, że intensywnie się staramy o dzidziula ,bo
                    trwa to już tyle lat,że trudno się nie połapać.Z całą pewnością nikt też nie
                    będzie robił problemu, jeśli bedę musiała być na zwolnieniu kilka dni( no może
                    tylko rodzice uczniów bedą z pretensjami telefonować).Trzymaj się kochana i nic
                    sie nie bój, będzie dobrze.Wiem, ze najgorsza jest ta niepewność, znowu nowe
                    otoczenie itd, ale uwierz mi , to wszystko jest do przeżycia, a największą
                    nagrodą jest ten wyczekiwany dzidziul!
    • gviazdka3 Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! ;-) 24.08.05, 18:31
      Witam Was wszystkie bardzo, bardzo gorąco!!!!!!

      Jak już wiecie dzięki mojemu rzecznikowi - kochanej Monii, zeszłej nocki
      wróciłam do domu ze wspaniałych, długo wyczekiwanych wczasów, wczoraj zaś
      jakieś 2 popołudniowe godziny spędziłam na czytaniu drugiej, trzeciej i
      początku czwartej części naszego wątku i teraz przyznaję, że już wszystko
      zaczęło mi się mieszać! wink))

      Wiecie również, że moje sierpniowe staranka nie wyszły, było i jest mi bardzo
      smutno z tego powodu sad((, nawet przeszło mi przez myśl "opuszczenie" forum,
      ale krótko mówiąc za bardzo Was polubiłam i tęskniłabym za Wami niewyobrażalnie!
      Zatem znów jestem z Wami...

      Najpierw coś do Was (z tego co udało mi się zapamiętać!):

      Przede wszystkim ściskam Cię mocno ZEBERKO i gratuluję z całego serduszka!!!
      Podziwiam za tak długie milczenie,skoro już wsześniej coś podejrzewałaś, ale
      pewnie wolałaś się upewnić przed przekazaniem tej cudownej wiadomości,
      rozumiem Cię doskonale! Buźka dla Ciebie i maluszka!

      Czytając tysiące Waszych postów trudno nie zauważyć, że nie tylko ja jestem
      tegotogodniowym smutaskiem... Przykro mi Balbinko, Agmani i Jutko, że i do
      Was zapukała niechciana @@@! Jutko, moje @ po ciąży i po odstawieniu antków
      są tak jak Twoje bardzo bolesne, nie pamagają nospy itp., ruszać się nie mogę!

      Niko, Tobię życzę, by @ jednak się pojawiła i żebyś dołączyła chyba jeszcze do
      kwietniowych mamuś!

      Edo, historia Twojego brata bardzo mnie wzruszyła wczoraj...

      Moniu kochana, aż mi wstyd, że nie zapytałam wsześniej o Twoją wizytę u gina...
      Przecież wiedziałam, że na nią czekałaś, czasem zachowuję się jak jakaś egoistka, przepraszam...
      Ale naprawdę ogromnie się cieszę, że z maluszkiem wszystko w najlepszym porządku,
      że jest zdrowiutki i że Ty również czujesz się dobrze!
      Z niecierpliwością czekam na fotki nowej sypialni wg Twojego projektu!!!

      Ergo, czy to przypadkiem nie dziś miałaś się udać na pierwszą wizytę u
      nowego gina???

      Agmani, widzę, że Ty podobnie jak Monisku poznałaś swojego chłopaka "przez kotka",
      ależ to milutkie! Mnie mój mąż nie pozwala zbliżać się do kotów, a raczej
      kotkom do mnie! (ostatnio u mojej znajomej nawet po paru piwach błyskawicznie
      reagował jak tylko któryś z jej małych kociątek na mnie wskoczył!)

      Cytruś, może jednak ten właściciel zgodzi się w końcu na pieska, skoro tak
      o nim marzysz! A i witaj w "klubie obolałych głów", mnie dosłownie łeb pęka
      już od wczoraj, nie wiem, może to przez pogodę!

      Pkanatko, dobrze, że Twój "dół" już minął, oj bo za dużo byłoby tych smutasków,
      za dużo!!! wink

      Ant, qrcze, sprawdziłam nawet jeszcze wczoraj, ale na serio nie dostałam od Ciebie żadnych namiarów ani zdjęć, trochę szkoda, bo byłyśmy przez ok. tydzień
      tak blisko siebie, a do spotkanka nie doszło, buuu...
      Fajnie, że macie z Jutką i również z Hortiką wspólne tamaciki pozastarankowe
      na pogaduchy, możecie się teraz wspierać wzajemnie również zawodowo!

      Jutko, trzymam kciuki, może to Ty zostaniesz wybrana!!!

      Kateb, Sabinko i Pszczółencjo, dzięki za fotoski!!! (Asiu, hmmmmm, skąd ja
      znam tą plaże??!!)

      Atko i Pszczółko, tak coś czułam wcześniej, że się dobrze znacie, ale nie
      przypuszczałam, że aż tak dobrze! A tu kuzyneczki, no, no, nieźle!!!

      Keri, bądź dzielna, mdłości w końcu miną, a dzidziuś będzie rósł w brzuszku
      nadal, buziaczki dla przyszłej mamusi!!!

      Zauważyłam również dwie nowe kobietki wśród nas, Marzenę i Bebell, witam
      Was serdecznie!!!

      Sorki,że nie do wszystkich napisałam osobiście, ale z moją pamięcią nie jest
      ostatnio najlepiej! :0))) Pozdrowionka za to wędrują do Was wszystkich!!!

      Ściskam mocniutko!!!

      M.
      • kateb007 Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 18:36
        Witaj Gvizdko po urlopie smile Teraz taka wypoczęta i z nowymi siłami musi się
        udać! Trzymam kciuki smile
        • kateb007 Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 18:52
          Gviazdko miało być a się Gvizdko zrobiło upss, sorry smile
          • bombamonika Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 19:10
            No nareszcie jesteś kochana!
            Tak się bałam, że tu nie wrócisz.
            Monika
          • balbinka74 Re: Wróciłam... (oj, będzie dłuuuugi post chyba! 24.08.05, 23:53
            Gwiazdeczko, bardzo się cieszę, że do nas w końcu dotarłaś.A co to za dziwne
            myśli krążyły po tej pięknej główce??Czy mnie oczy mylą? Chciałaś NAS< NAAAAAAS
            zostawić!!!!?????Ożeż ty niedobra dziewczyno!Pierwsze śliwki robaczywki,
            kochana!( A do cholewy , co ja mam powiedzieć, a nie uciekam tak szybko!!!)Już
            niedługo zaczniesz następne staranka, a z nimi nowe nadzieje.
            A jak długo się starałaś o pierwszego dzidziula?
      • gviazdka3 Niko!!! 24.08.05, 19:23
        Oczywiście, chciałam napisać "żeby @ się nie pojawiła"!!!
        Strasznie Cię przepraszam za ten głupi błąd!!!
        • cytrusowa Re: 24.08.05, 20:09
          witajcie!

          gviadko - fajnie, ze juz z nami jestessmile
          co do psa, to będziem próbowacsmile

          nowa ldowka juz jest, teraz czeka mnie przenoszenie wszystkiego ze starej i
          pozniej rozmorożenie jej - czy jakos specjalnie sie rozmraża, czy po prostu
          tylko wyłacza i juz?
          bo nigdy tego nie robilam, hihih.

          No i kochane gwiazdy moje - jutro jedziemy do Gdanska - hurra!!!
          przed nami ponad 1300km, wiec zatrzymujemy sie na nocleg tu w Niemczech u rodziny.

          Łeb mnie boli, migrenowo niestety i mam wrazenie, ze w koncu rzygne - caly dzien
          tak. ble.
          nienawidze takiego bólu głowysad
          • kateb007 Re: 24.08.05, 20:38
            Cytrusowo, taką nową lodówkę musisz wyłączyć i się rozmraża sama. Na dole jest
            taka rurka którą wylatuje woda czyli trzeba by coś podłożyć żeby ta woda nie
            rozlała się na podłogę (tak jest w moje "nowej lodówce" smile
            A co do wesela to mam nadzieję że będziesz się dobrze bawić! Ja też ruszam na
            weslicho w sob do niedzieli - z poprawinami smile
            • cytrusowa Re: 24.08.05, 20:41
              ale ja rozmrazam starą, ktora wedruje do piwnicy, hihih.
              a nowa juz podlaczona i dzialasmile

              chodzi mi o starą
              • kateb007 Re: 24.08.05, 20:46
                A starą to nie mam kochana takiego doświadczenia smile Ale pamiętam jak mama to
                robiła, to wyłączałą z prądu otwierała wszystkie drzwiczki i ze szmatą latała
                bo to lądowało wszystko na podłodze. Tak, duża szmata albo stary ręcznik się
                przyda smile
          • pszczolaasia Re: 24.08.05, 22:16
            Cytrus słońce, tylko wyłączaszsmile)))) och zazdroszczę ci tej lodówy...kiss****
    • kateb007 Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 20:48
      Właśnie nalałam sobie kieliszeczek winka i sączę z tych smutków, bo
      właśnie "chyba" @ nadchodzi sad((
      • cytrusowa Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 20:56
        ach kochana, czy ty jakies smuteczki masz?
        jakie?

        no to wypij za mnie winko i za to, by mnie leb przestal bolec - ja sącze
        herbatke z melisysmile
        • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:34
          Moim największym smutkiem jest to że nie udaje mi się zajść w ciążę od 5
          miesięcy, a teraz prawdopodobnie dostałam okres (leciutkie plamienie sad
          • cytrusowa Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:39
            leciutkie plamienie nie oznacza eszcze okresu - jz tu sie wiele naczytalam,
            czasem jest tak, ze konczy sie na plamieniu i jest ciaza.
            takze dopoki nie ma zywej krwi, to spokosmile

            a wiesz, ze ja juz mialam ten kryzys - ze przed 30tką nie urodze. niestety coraz
            blizej jest temu, ze moje czarne mysli sie spelnią - to juz tylko półtora roku
            • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:48
              To ja też Cię pocieszę, że półtora roku to jeszcze naprawdę dużo czasui ile
              cykli. Na pewno się w końcu uda. Dobrze żebyś zafasolkowała przed 30-tką. Mi
              też już niewiele brakuje, bo 2,5 do 30.
              • cytrusowa Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:54
                czekaj,c zekaj - to diziemy łeb w łeb - jam lutowa panienka rocznik wspaniały 77smile

                uda nam sie!
                • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:55
                  a jam kwietniowa - rocznik 78 smile 1 roczek różnicy.
                  • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 21:59
                    Ach, widzisz, trza nam było się wcześniej zacząć starać. Zdaje się że Keri to
                    młoda jest i prosze, w ciąży. Czasem żałuję że wcześniej nie zaczęłam. Mogłam
                    od razu po ślubie czyli rok temu (za 1,5 tyg pierwsza rocznica!!) ale jakoś tak
                    zwlekałam z tą decyzją. I o prosze, jak się w końcu zdecydowałam to du..a!
                    • sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:04
                      Kate, cytrysowa - nie smućcie się! Moja szwagierka urodziła pierwsze mając 32
                      lata - starali się "tylko" kilka miesięcy. A z drugim - miała 34 wpadli!!! więc
                      wszystko przed nami
                  • sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:01
                    hej, hej
                    melduję się lampką wina!

                    i dopisuję do rocznika 78

                    i wiecie co? właśnie - jakąś godzinę temu - dostałam pracę! I już jutro
                    zaczynam! a podanie, żeby było śmieszniej, wysłałam wczoraj. Takie tempo, że aż
                    mnie to rozśmieszyło wink))
                    • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:06
                      OOO, no to gratuluje Sabinko pracy. Super!!! A z którego miesiąca jesteś (1978)?
                      • sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:07
                        dzięki, mam nadzieję, że mi się spodoba

                        a jestem raczek - czyli lipiec
                        • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:11
                          No dobra dziewczynki, idę do spanka. Mężuś mnie już woła, więc lecę!!
                          Sabinko daj znac jutro jak w nowej pracy.
                          Cytruś spij dobrze i nie załamujmy się smile

                          Papapa.
                          • pszczolaasia Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:15
                            no no no... co to za smutkismile) ja tylko na chwilęsmile))
                            witamy Gwiazdkewink))
                            ja się zaczęłam starać 8 lat po ślubie, więc uszy i nosy do góry!!!
                            mam 31 lat, kwiecień, także baranek..1 kwiecień..uwierzycie???????
                            letę spać...byliśmy na zakupach i padam>..kiss****** dobranoc pchły na noc..
                            • kateb007 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:17
                              a ja Kwiecień 26 - byczek!!
                    • pszczolaasia Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:15
                      gratulacje kochanasmile))))))
                      • bebell Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:25
                        dopisuje się do rocznika '78- czerwiec, a konkretnie szósty. Bliźnięta znaczy
                        sie- strasznie popieprzony znaksmile))

                        tez jadę na weselicho w sobotę i też z poprawinamismile)) ale się cieszęsmile)) od
                        urodzenia Toski nie byłam w sumie na porządnej imprezie. T zostaje na dwa dni z
                        babcia. ciekawe jak to zniesie? strasznie jestem jakaś zmęczona ostatnio, więc
                        szaleństwo dobrze mi zrobi. mam ambitny plan sie upicsmile))

                        sabinko- gratulę pracy!!! to fantastyczne, że tak szybko sie udało. strasznie
                        dołujące jest takie kilkumiesięczne szukanie, to ciągłe wysyłanie aplikacji i
                        czekanie na odpowiedź. dobrze, że Cię to ominęłosmile))

                        pozdrawiam Was wieczornie

                        kasia
                      • sabina9 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 22:29
                        dzięki, dzięki, jutro opowiem jak było

                        a teraz uciekam do łóżeczka, żeby jutro wstać i jakoś "się zaprezentować"
                        hihihi tzn. bez ziewania

                        dobranoc!

                        • ant25 Gwiazdka tylko zobacz proszę na priv... 24.08.05, 22:57
                          Pozostawię to bez komentarza normalnie sobie w te łepetynę strzelę jak można
                          być tak ślepym zamiast v było w pszczoła rozumiesz wszystko przezemnie w mailu
                          gviazdki napisałam w zamiast v i nie dostała mojego nr tel zwrotki żadnej też
                          nie dostałam więc nie wiedziałam że coś nie tak.
                          Jasna...........by to wzieła poproszę o uśpienie.
                        • balbinka74 Re: Czy ktoś dzisiaj pije ze mną?? 24.08.05, 23:27
                          Oj, chyba ja dołączę...zaraz sobie winka naleję.Jestem strasznie wkurzona , bo
                          już kilka godzin siedzę nad testami poprawkowymi.Horror ,mówię wam, przegląd
                          wiedzy z całego roku, no i obniżony poziom wymagań,aż mnie glowa
                          rozbolała.Kurka, jeszcze muszę to przepisać,ustalic skalę ocen...ale to jutro
                          rano, bo boję się ,że jakiś błąd strzelę.
                        • balbinka74 Re: Dobranoc 24.08.05, 23:56
                          Kończę na dzisiaj siedzenie przed kompem, idę spać.Ciekawe , czy uda mi się
                          zasnąć przed 3 , bo prawdę mówiąc jestem już tą bezsennością wykończona.PA, pa,
                          a winko pyszniutkie.
                          • melba7 dzień dobry:) 25.08.05, 07:36
                            ale ze mnie ranny ptaszek.Uwaga, ogłaszam- przez kilka dni mnie nie będzie-
                            przenoszę moją radosną działalność w inne miejsce, muszę załatwić wszystkie
                            urzedowe sprawy, no i przenieść cały sprzęt, więc będę zalatana i padnięta.Ale
                            zamelduję się zaraz po testowaniusmilepozdrawiam Was wszystkie, i sciskam mocnosmile
                            • zebra51 dzień dobry:) 25.08.05, 08:24
                              No i znow mnie ominela impreza smile)

                              Witaj Gwiazdki, foty z wakacji beda?
                              • cytrusowa Re: dzień dobry:) 25.08.05, 08:42
                                dzien dobry mile koleżaneczki.
                                a o jakiej imprezce Zeberka mowi? Bo wchodzi, ze mnie tez cos ominelo.

                                Pszczola - ja tez sie ciesze z tej lodowki - to wlasciwie nasz pierwszy
                                konkretny zakup na nowe mieszkanie, ktore stoi sobie puste w gdanksu.

                                Sabinka - dzieki za pocieszenie, dalas mi czadu z tym wielkiem, hihih. ale co
                                racja, to racja - moze byc i tak.
                                Nie powtorze juz historii mojej mamy, ktora mnie - jako kolejne dziecko -
                                urodizla w wieku 30 lat.
                                No zobaczymy.
                                • cytrusowa Re: dzień dobry:) 25.08.05, 08:48
                                  sabinka - powodzenia w nowej pracy. a co to za praca, ze dostalas ją takim piorunem?

                                  balbkinka - mam nadzieje, ze juz z nowym dniem lepszy nastroj, co?
                                  i zasnelas od razu?

                                  melba - spoko, ja tez bede nieobecna, ale duchem jak najbardziej. bedziemy mialy
                                  co nadrabiac w czytaniu, prawda?

                                  ant - spoko, kazdemu sie zdarza - ja chyba jestme najlepszym przykladem, chyba
                                  mam dysleksje, hihihi. zobacz jak ja pisze, przestawiam literki, za wczensie
                                  rozdzielam...dobrze,z e bykow nie robie (polonistce nie wypada, nie?)

                                  bebell - taaa, o blizniakach coś wiemsmile
                                  cekawy znak, oj ciekawy. Moj tatus i siostra to blizniaki. i co z czyastym
                                  sumieniem musze stwierdzic, mają oboje fantacje - i to jaką, ho, ho!
                                  Kiedys w liceum mialam chlopaka, tez spod xnaku blizniąt - fantasta, ale w zlym
                                  tego slowa znaczeniu.
                                  Blizniaki to bardzo tworcze znaki, zawsze mjaą duzo do opwiedzenia na ten przyklad.
                                  nie to co wodniki, ktore cenią cisze i spokoj!!! *to ja, wodniczek-szuwarek*
                                • pszczolaasia Re: dzień dobry:) 25.08.05, 08:55
                                  witam dziś...Ania się nei zmaartwiaj, mi też można by z łuku strzelić w
                                  torbę...bo Ata ptrzeciez napisała mi, że Gwiazdka chce jechac nad morze..i
                                  moglam Acie powiedziec,zeby mojego nr telefona podala jej tak? ale sie
                                  zasugerowalam, ze ty dalaś...no dałyśmy dupy jak nicbig_grinDD witam w czwartekwink)))
                                  • cytrusowa pszczola 25.08.05, 08:57
                                    ja tak niesmialo sie pytam, czy uda nam sie spiknąc na browara w tygodniu?
                                    z tego co wiem, urlopujesz sie, a Ata moglaby na godzinke wyskoczyc.
                                    Marcinka wyslalabym z cchecią do jego kolegismile
                                    • lalisia78 bombamonika 25.08.05, 09:24
                                      przeslalam ci cos na poczte mozliwe ze masz ta ksiazke ale jak nie to morze cie
                                      zainteresuje
                                      • bombamonika Do Lalisi 25.08.05, 20:16
                                        Kochana
                                        Bardzo Ci dziękuję za pamięć. Mam taką książkę tylko z rysunkami a nie
                                        zdjęciami.
                                        W każdym tygodniu sprawdzam jak duży jest mój maluszek.
                                        Już się nie mogę doczekać kiedy go wezmę na ręce. Im ciąża jest bardziej
                                        zaawansowana tym bardziej za nim tęsknię. Jak ja wytrzymam te 5 miesięcy.
                                        Monika
                                        • lalisia78 media kłamią!!!!!!!!! 26.08.05, 08:12
                                          wczoraj moj tata rozmawial z zastepca prezydenta miasta i okazalo sie ze oni
                                          tylko podali do mediow ze wszystko jest oksad( tak naprawde to nic nie jest
                                          zrobione nie wiedza do dzisiaj gdzie jest wyciek wentyluja noby caly czas woda
                                          ale 2 zbiornik jest pelen amoniaku i nie wiedza co z tym fantem zrobic ile ten
                                          zbiornik wytrzyma bo nigdy nie byl urzywanysad(( caly czas sa tam specjalisci od
                                          takich spraw ale nie wiedza co zrobic. Tak naprawde to siedzimy na bombie i nie
                                          wiedomo czy wybuchniesad(( i ile to moze trwac lekrz powiedzial ze zalezy w
                                          jakim stopniu jest ten amoniak nic nie wiadomo czy moze zaszkodzic mojej
                                          kruszyncesad(((
                                    • balbinka74 ReNo i czwartek.... 25.08.05, 09:26
                                      Witam serdecznie.Zasnęłam wczoraj jak laleczka, ale jeszcze chce mi się
                                      spać...aaaaa .Sączę kawkę pomalutku, by nie mieć wyrzutów sumienia, że nie
                                      piszę jeszcze tego testu.Kurka,rozleniwiłam się ot co.A za tydzień regularnie
                                      do pracki....Już dziś zawożę te teściki, a i szafki muszę uporządkować przed
                                      nowym roczkiem.I koniec wakacji, a ja jeszcze się do końca nie
                                      zregenerowałam...buuuu( może mi się uda u Pkanetki).

                                      Cytrusiku, pszczoła, ata życzę milutkiego spotkanka!
                                      Zmykam, bo nie zdążę przepisać.
    • gviazdka3 Cześć dziewczynki kochane moje! :-))) 25.08.05, 09:31
      Witam w dość szarawy (przynajmniej u mnie) poranek!

      Wczoraj nie miałam okazji wejść na forum wieczorkiem, ale można powiedzieć,
      że towarzyszyłam Wam w zalewaniu smutków, hihi! Najpierw skromnie świętowaliśmy
      rocznicę naszego ślubu u mnie w domku, zaś późnym wieczorem popijałam pożegnalne
      piwko z Anglikami! Głupio się złożyło, że akurat w moją rocznicę przypadł ostatni
      dzień ich pobytu, więc postanowiliśmy z mężem, że na romantyczną kolację udamy
      się prawdopodobnie podczas weekendu! :o))) Ale kwiaty były, a jakże, piękne!!!


      Kateb, dalej smutniutka jesteś??? Może na tym plamieniu się zakończy...

      Sabinko, gratuluję ekspresowego znalezienia pracy, można wiedzieć gdzie
      przyjmują w tak piorunującym tempie?!

      Melbo, szybkiej i bezproblemowej przeprowadzki Ci życzę!

      Balbinko, ja na szczęście mam tylko jeden test poprawkowy do przygotowania
      i oczywiście jeszcze się za to nie zabrałam, oj leniuszek ze mnie straszny!wink
      Jeśli chodzi o moją pierwszą ciążę, zaszłam bez najmniejszego problemu w 2 cyklu starań, a właściwie w pierwszym "intensywnym"... Tym bardziej nie rozumiem
      dlaczego tym razem nie wyszło (starania były identyczne, nawet tempki podobne!)
      Jak widać u mnie to chyba teraz kwestia psychiki...sad((


      Ant i Pszczółko, żałuję, że nie spotkałyśmy się w Dębkach, ale absolutnie nie
      mam do Was żalu, w końcu sama mogłam wpaść na to, by wysłać Wam nr kom.
      czy coś w tym stylu, zwyczajnie zbyt późno o tym pomyślałam, blondynka, hihi!
      Poza tym Dębki są superowe i chciałabym tam jeszcze wrócić, może wtedy jakoś
      się "strzaśniemy"! :o)

      Zeberko, jak tylko zrzucę fotki na komp, postaram się coś nie coś wysłać, oki?!

      Wiecie co, ja i mój mąż też jesteśmy bliźniakami z jednego rocznika 78', ale
      nasze charakterki są zupełnie różne! Naprawdę bliźnięta to taki zły znak???!!!

      Buźka dla Was wszystkich!!!
      M.
      • eda1282 Re: Cześć dziewczynki kochane moje! :-))) 25.08.05, 10:07
        Witam kochane foremeczki
        Sabinko super że tak Ci się udało z tą pracą
        widać nie jest tak strasznie na rynku
        a co do tych znaków zodiaku to nic nie wiem na temat bliźniąt
        ale jeżeli chodzi o tego cichego wodnika-szuwarka to nie jestem pewna
        czy on taki znowu cichy mam siostre która jest wodnikiem
      • jutka7 witajcie :)) 25.08.05, 10:09
        Witajcie Miłe Moja smile

        prawie na dwa dni Was opuściłam, bo bardzo źle się czułam. Ale dziś nadrobię...

        Po pierwsze bardzo dziękuję za słowa wsparcia i wiarę w powodzenie moich planów
        zmiany stanowiska. Decyzji jeszcze nie znam, ale naprawdę każde rozwiązanie ma
        swoje plusy i minusy. Jeśli zostanę tu gdzie jestem, to w miłej i prawie
        rodzinnej atmosferze zajdę w ciąże i tu wrócę oraz rozpocznę aplikację, wszyscy
        mnie tu wspierają. Więc nie ma tego złego...

        Po drugie, dziś już brzuch dał mi spokój (na razie, odpukać). Wczoraj zrobiłam
        sobie kurację czerwonym winem, odwiedziła nas kuzynka z rodzinką, siedzieliśmy
        wieczorem na tarasie, popijalismy winko, świerszcze nam przygrywały, milutko
        było smile A dziś główka lekko ciężkawa, ale najważniejsze, ze brzuch nie boli.

        A teraz
        Witaj Gviazdko, mam nadzieję, ze smutek minął, wypoczęłaś, opaliłaś się i z
        nową energią wkroczysz z nami w kolejne starania! Poprosimy o zdjęcia z wakacji!

        Erga, bardzo się cieszę, ze ktoś się porządnie za Ciebie wziął! Oby badania
        wyszły dobrze i pokazały przyczynę takich cykli długich. Trzymam kciuki!

        Melba, czyżby zmiana adresu Twojej "przychodni" zwierzęcej?

        Zeberko, zlituj się i pisz częściej co u Ciebie słychać. Ty naprawdę jesteś
        małomówna smile

        Balbinko, a skąd ta bezsenność? przegapiłam coś?

        Pszczółko, Ty wulkanie energii smile

        Kochane, miłego dnia, a ja wracam do czytania Waszych postów, bo kilka rzeczy
        mi umknęło!
        Buziaki!!!

        • gviazdka3 Re: witajcie :)) 25.08.05, 10:18
          Kobietki!!!

          Wysyłam właśnie zdjęcia wszystkim osóbkom, które mam w książce adresowej!
          Jeśli któraś przypadkiem nie dostanie, a chciałaby rzucić okiem na moją
          bladą opaleniznę, to proszę krzyczeć!!!

          Pozdrowionka!!!
          M.
        • jutka7 ciąg dalszy 25.08.05, 10:20
          doczytałam i piszę dalej

          Gviazdko, a wiesz może dlaczego te @ takie straszne się zrobiły? Pytałas moze
          lekarza? Bo mnie juz ten ból przeraził...

          Sabina, gratulacje z powodu pracy! Co za ekspres smile A co to za praca?

          Cytrus, Kateb, popląsacie sobie na weselach. I dobrze, luzik i dobra zabawa
          zawsze w cenie. Cytrus, a Ty naładujesz baterie w rodzinnym mieście i pewnie
          wracać nie będziesz chciała do Niemiec!

          A jeśli chodzi o znak zodiaku, to ja panna jestem, ale jakoś niepodobnam z
          charakteru smile Rocznik 77, niedługo świętuję urodziny, bo 7 wrzesnia.

          A wracając do imion dla dzieci to nie mam sprecyzowanych typów. Dla dziewczynki
          podoba mi się Maja, Nina, Natalia, Urszula, Weronika i masa innych
          z chłopcami gorzej- Piotr i... więcej nie pamiętam sad

          Melba, Ty wracaj do nas z dobrymi wieściami!!!

          Megi Kochana, a co u Ciebie słychać?
          • gviazdka3 Jutko 25.08.05, 10:30
            Nie mam pojęcia dlaczego moje obecne @ są tak bardzo bolesne! sad
            W ogóle wszystko jest jakieś inne, wcześniej dostawałam od razu @,
            a teraz najpierw plamię 1-2 dni, a dopiero później przychodzi
            konkretna, bardzo męcząca @@@!!!
            No i teraz nie wiem od kiedy liczyć cykl???!!! Czytałam wypowiedź
            gina na jednym z forów, wg niego liczy się od pierwszego dnia
            plamienia jeśli zaraz potem przychodzi @, ale sama już nie wiem?!
            • jutka7 Re: Jutko 25.08.05, 10:35
              Hmmm, nie wiem od którego momentu liczyć powinnaś... ja plamień nie mam, od
              razu dostaję @
              a ponoc po ciąży ma sie wszystko uregulować, poprawić itd. jakoś tego nie
              zaobserwowałam, no chyba że to powinna byc ciąża do końca z porodem sad
          • nika112 Re: ciąg dalszy 25.08.05, 10:31
            Hej dziewczyny
            Witam w słoneczny poranek.

            Erga, cieszę się, ze trafiłaś na porządnego lekarza. Ani sie obejrzysz i
            będziesz miała pod serduszkie maleńką dzidzię.

            Gviazdko witaj po urlopie. Udanym mam nadzieję. Za przejęzyczenie się nie
            gniewam bo nawet go nie zauwazyłam, wiedziałam że o co innego Ci chodzi smile

            Sabinko, gratuluję pracy. Czekamy na relacje z pierwszego dnia!

            Jutko, super że bóle już minely.

            Melbo, czekamy z niecierpliowścią na wyniki testowaka.

            Jesli chodzi o znak zodiaku to jestem strzelec, a urodziny i imieniny mam
            jednego dnia. Rocznik 74 - ja to dopiero późno wiziełam się za starania.

            @ nadal nie ma, hmmmmmmm

            Pozdrawiam Was wszystkie!!!
            • eda1282 do Niki 25.08.05, 10:38
              Niko jesteś listopadowym czy grudniowym strzelcem
              ja jestem grudniowym
              • nika112 Re: do Niki 25.08.05, 10:39
                grudniwym, z 4
                • eda1282 Re: do Niki 25.08.05, 10:57
                  ja jesrem z 1
                  • eda1282 Re: do Niki 25.08.05, 10:58
                    chciałam napisać jestem z 1
                    • nika112 Re: do Niki 25.08.05, 11:14
                      O to praktycznie mozemy razem świętować.
                      A ktory jesteś rocznik Edo, bo nie doczytalam?
                      • eda1282 Re: do Niki 25.08.05, 11:27
                        rocznik 82
                        • jutka7 Re: do Niki 25.08.05, 11:33
                          Eda, toż Ty młodziutka jesteś!!!!!! Wsród weteranek smile
                          • eda1282 Re: do Niki 25.08.05, 12:57
                            może i młodziutka ale nie jedyna
                            Keri też jest z 82
                            • cytrusowa az musze przekląć 25.08.05, 13:26
                              ku.., jzu za pozno.
                              zgodzil sie i juz.
                              ja wczorja dzownilam do rodzicow i chcialam sie poradzic - tez jestemm
                              przeciwna, rodzice tez byli za spisaniem.
                              no ale coz...decyzja podjeta.
                              ale powiem wam, ze jeski sie okaze, ze cos beedzie nie ta, to ukaram meza
                              konkretnie, a szwagrowi zrobie krzywde,

                              oni sobie zawsze pozyczali, nigdy na papierek tylko na gębę - ale jak
                              argumentowalam wczoraj chęć spisania, to pwoiedzialam, ze pozyczali zawsze kase,
                              nigdy kredyty.
                              no ale co ja moge zrobic? juz nic.
                              no moze tylko spisanie...ale nie dosc, ze maz obrazi sie, to i szwagrowie mnie
                              znienawidzą ku.. mac.
                              i tak zle i tak niedobrze.
                              • ant25 Re: az musze przekląć 25.08.05, 14:17
                                hej hej ze zgoda jest z banku to jeszcze chyba nie podpisaliście umowy z
                                bankiem ? więc wyjście jeszcze jest i może na zasadzie straszaka spisz taka
                                umowę z nimi nie będzie to miało jakiegoś zasadniczego znaczenia prawnego ale
                                może psychologicznie zadziałać na przeciwnika w razie co, przecież masz prawo
                                sie obawiać o swoją rodzinę a oni nie mogą mieć za złe że cos takiego chcesz
                                spisać bo przeciez i tak robisz im przysługe i to Ty ryzykujesz.
                                Trzymaj się.
                                • cytrusowa Re: az musze przekląć 25.08.05, 14:19
                                  dzieki Ant za rade.
                                  wlasciwie to chodzi tylko o to, ze ja jestme nowym czlonkiem ich prdziny i to
                                  będzie rewolucja. oni sobie wszystko dają i pozyczają bez papierku.
                                  ale szcze pwoeidziawszy mi to wisi. zobacyzmy co dzis wiecz powiedzą. im sie tam
                                  bardzo spieszy, ze jutro rano maz idzie do sklepu zalatwiac kredyt z nimi. bo u
                                  nich nocyjemy w drodze do Gdanska.
            • gviazdka3 "wiesiołkowe" laseczki tu są??? 25.08.05, 10:39
              Mam pytanie! W jakich dniach cyklu stosujecie wiesiołek i jakie dawki???
              Wiem, że już o tym kiedyś pisałyście, ale wtedy jakoś mi to umknęło!
              Napiszcie mi, plizzzzz....

              Oj, Niko, czyżby kolejna przyszła mamusia? Oby, oby!!!
              • nika112 Re: "wiesiołkowe" laseczki tu są??? 25.08.05, 10:51
                No nie wiem Gviazdko,
                dziś dopiero 31dc, a w zeszłym @ opóźniona przyszla w 33dc, wiec narazie sie
                nie nastawiam. Ale nadzieja jest!

                Co do wiesiołka to go jeszcze nie brałam, ale z tego co pamiętam to bierze sie
                go tylko na początku cyklu.
                • bebell Jest paskudnie:((( 25.08.05, 10:59
                  Własnie sie dowiedziałam, że mój M wyjeżdza w sobotę i wraca dopiero w czwartek.
                  Starania miałyby byc od niedzielisad(( czyli prawdopodobnie stracony cykl i to
                  przez jakąś w mojej opinii głupotę. Uuuuuu!!!
                  No, chyba, że Wojtkowe plemniki jakieś wyjątkowo długowieczne będą...

                  Poza tym zaczyna byc dla nas jasne, że stracilismy 86 tysięcy złotych. kwota jak
                  dla mnie niewyobrazalna. Nie widziałam takich pieniędzy jak na razie na oczy...
                  Mój tesc namówił Wojtka, żeby wziął dla niego kredyt w banku, zrobił mu wode z
                  mózgu, odwołał się do uczuc rodzinnych i powiedział, że to tylko na kilka
                  miesięcy, aż wyjdzie z dołka. Wojtek kredyt wziął. Od tamtej pory minęły 4 lata.
                  Kredty nie został oddany, od roku pieniądze na raty trzeba z teścia niemal
                  przemocą wyduszac, od kilu miesięcy nie płaci ich wcale (płacimy my) a teraz
                  powiedział, że nie odda. Kredyt jest pod hipotekę domu, ale on twierdzi, że za
                  nim bank ruszy na hipotekę najpierw zajmie nam gotówke. ja już nie wiem co
                  robic. Najgorsze jest to, że on to robi z premedytacją i od początku wiedział,
                  że tych pieniędzy nie odda. W dodatku uważa, że to nasz obowiązek był!!!
                  Wygląda na to, że z własnym mieszkaniem możemy sie pożegnac. zanim spłacimy to
                  to lata miną...

                  Dobra, okropieństwom stop!

                  jesli chodzi o znaki to Wojtek jest wodnik. Podobno dla z blixniętami to dobra
                  parasmile) a spokój i cisze rzeczywiście lubismile))

                  pozdrawiam Was cieplutko

                  kasia
                  • jutka7 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:11
                    Bebell, o Boże, co Ty piszesz??? Jak ojciec może coś takiego zrobić synowi?? To
                    jest dla mnie niewyobrażalne! Mam nadzieje, ze teść się opamięta, przecież tak
                    nie można!
                    Nie, no szok! Przepraszam, ze zamiast Cię pocieszać to dołuję bardziej, ale nie
                    mogę uwierzyć! ???
                    • gviazdka3 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:16
                      Rzeczywiście, to straszne co robi ten Twój teść, aż niewiarygodne!!!
                      I nawet nie wiem jak Cię pocieszyć, ciężka sprawa...
                      Ściskam mocno!!!
                      M.
                    • bombamonika W sprawie wieku 26.08.05, 09:54
                      Wiecie co dziewczyny.
                      Czytam tak wasze roczniki i czuje się wśród Was jak babcia.
                      Ja jestem Byk rocznik nerwowy jak mawia mój mąż - 73
                      Czy jest tu ktoś w moim wieku?
                      Monika
                  • ant25 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:14
                    Witam,
                    To nie do końca tak z tym kredytem ale jak chcesz możemy podagać o tym ze
                    szczegółami na priv, prześlij mi to co wiesz warunki kredytu czy tesc nie pisał
                    poręczenia na tym kredycie itd. może coś uda nam się znależć na rozwiazanie
                    tej sytuacji.
                    Pozdrawiam
                    Ania
                    • jutka7 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:18
                      Ant, zareagowałaś jak prawdziwy prawnik smile)
                      Wykonujesz swój zawód? Gdzie pracujesz?
                      • bebell Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:24
                        dzieki za odzew dziewczynysmile))
                        Ant jak znajde chwilkę to Ci wszystko sensownie opisze i wyślę na priva, pewnie
                        wieczorem dopiero. to strasznie zabagniona sprawasad(
                        a co do mentalu moich teściów... otóż to święte krowy są, a wszyscy dookoła źli
                        i niedobrzy. poza tym zero zainteresowania rodzina. Tośka ma teraz 15 miesięcy a
                        byli oni u niej może z 5 razy. wpadają na pół godziny i wypadają, żeby ich nie
                        zdążyc o nic byc może poprosic... to mi nie przeszkadza, da się z tym życ, ale z
                        cudzymi długami to juz życ ciężkosad((

                        kasia
                        • eda1282 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:31
                          Bebell strasznie współczuje takich teściów
                          może jeszcze się opamiętają czasem ludzie się zmieniaja
                          pod wpływem przeżyć więc trzymam kciuki aby się ocknęli
                          i naprawili to co popsuli
                      • ant25 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:31
                        Na szczęście tak, ale nie do końca mam bardzo szeroki zakres obowiązków tak w
                        skrócie to obowiązki organizacyjno prawne, ale często udzielam porad na własną
                        rękę więc mogę powiedzieć że tak wykonuję swój zawód, więc co za tym idzie nowa
                        ustawa baaaardzo mi sie podoba.
                        Czekam więc na wieści wieczorkiem ale od razu zaznaczam ze mogę dzisiaj nie
                        dać rady coś odpowiedziec a jutro jade po małą nad morze więc weekend też może
                        odpaść ale potem coś tam skrobnę, mam nadzieję że bedę mogłą pomóc. Jakby co to
                        jutka , hortika pomożecie ?
                        • jutka7 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:35
                          o, to tak jak ja, zajmuje się wąską działką- prawem korporacyjnym, czyli
                          głównie ksh i wszystko co z tym związane.
                          I dlatego chciałabym przejść do działu ściśle prawnego, gdzie obszar działan
                          znacznie się poszerzy. No zobaczymy, co się odwlecze to nie uciecze.
                          A Hortika tez prawnik?
                          • erga4 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 11:45
                            Bebel - to straszne jacy mogą być rodzice dla własnego dziecka. MJa się nie
                            znam na tym ale mam nadzieję że ant ci pomoże. trzymam kciuki
                            • cytrusowa Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 12:11
                              bebell - jakie to aktualne co piszesz.
                              o swinstwie nie wspomne, bo to co wyczynia tesciu, to faktycnzie przegiecie.
                              wierze gleboko, ze dziewczyny wam cos poradzą i będziecie mogli sie z tego
                              wyplątac. Biedny Wojtek - jak on sie musi czuć...

                              A akutalnie, bo wlasnie dwa dni temu moj szwagier poprosil meza, by ten wzial
                              kredyt na siebie dla nich.
                              oni kupili mieszkanie i jedne juz mają - poki kredyt nie zostanie im wyplacony w
                              calosci, nie mogą brać następnego.
                              Kredyt w pelni bedzie wyplacony w styczniu i wtedy wziety na meza kredyt
                              zostalby na nich przepisany.
                              Tu o tyle jest wygodnie, ze pierwsza ratq bylaby wlasnie w styczniu dopiero.
                              Ale mimo wszystko dla mnie to nie jest ok.
                              i modle sie po cichu, by nie przyznali męzowi kredytu!!!
                              Swinia jestem cz nie? chyba nie, prawda?

                              a tak na marginesie to mogą mu nie rpzyuznac, ponieważ my sami mamy kredyt
                              wziety mc temu, dosc wysokie są mczne raty, bo chcemy przez rok splacic.

                              jak powiedzialam, ze chce to, co obiecują npaisac na papierze, bo co na papierze
                              to na papierze, to mi sie obrazil.
                              kuzwa, ale to nie jest moja rodzina, prawda?

                              no wiec mąż sam juz dal odpowiedz wczensniej. super!
                              wkurza mnie w tym wszystkim tylko to, ze widzą dobrze ze wzielismy kredyt dosc
                              dfuzy, po to by splacic moich rodzicow, no i od razu chcą bysmy dla nich brali.
                              a wiecie na co ten kredyt?
                              na kuchnie!!!!
                              kuzwa, nasrane mają. ale w sumeie ich sprawa, dzieci nie mają, to nad kuchnią
                              się jojczą i nowym mieszkaniem.
                              ehhh, ta mentalnosc.

                              ps. oni mieszkają w Niemczech. na stale.
                              my mieszkamy w Niemczech. tymczasowo. do 2006-2007 roku.
                              im sie wydaje, ze my tu zostnaiemy, bo przeciez tu jest najlepiej.
                              nie dyskutuje, bo nie ma sensu.

                              ale sie rozpisalam, sory ze tak przynudzam, ale Bebel swoją syt to wywolala
                              • bebell Cytruś... 25.08.05, 12:18
                                • bebell Re: Cytruś... 25.08.05, 12:21
                                  nie bierzcie!!! a przynajmniej spiszcie umowę! różnie może byc!!! ten nasz też
                                  miałbyc przepisany po kilku miesiącach, a bujamy sie do tej pory a finał marny
                                  widzę!!!
                                  A Wojtek te decyzje też podjął sam! ja się nie zgadzałam. i powiem Wam, że jak
                                  mi taki numer wywinął 3 miesiące po ślubie to sie poczułam jakby mi kto w morde
                                  dałsad((

                                  kasia
                                  • eda1282 Re: Cytruś... 25.08.05, 12:28
                                    Cytruś może pogadaj jeszcze z mężem
                                    jeśłi jest teszcze szansa aby się wycofać to ja bym się nad tym zastanowiła
                                    bo z tym przepisaniem to chyba różnie bywa bo oni w trakcie przepisywania też
                                    muszą mieć odpowiednią zdolnoć czy może się myle??
                                    a brać kredyt na kuchnie????????
                                  • ant25 Re: Cytruś... 25.08.05, 12:36
                                    Dziewczyny jam jest wróg numero jeden wszelkich poręczeń kredytów itp. za dużo
                                    do mnie zapłakanych dusz z tego powodu przychodzi i co sie nasłucham a nie
                                    zawsze da radę coś pomóc to mi wystarczy aby nabrać przekonania że nie warto i
                                    już pieniadze potrafią zniszczyć naprawdę dużo w relacjach między ludzkich.
                                    A jeżeli chodzi o zabezpieczenie poręczyciela w razie niewypłącalności
                                    kredytobiorcy to wielka uwaga stara jak swiat czytać umowy. A jak brać za kogoś
                                    kredyt spisywać odrębną umowę z zabezpieczeniem wekslowym np ale to już dalsza
                                    droga umowa pożyczki te sprawy rozliczenia wiem ludziom się nie chce ale potem
                                    to może się okazać że czasami 3/4 swojego zycia pracują na coś czego na oczy
                                    nie widzieli i nie zobaczą.
                                    Osobiście nikt ale to nikt nie namówiłby mnie na poręczenia ani na kredyty a
                                    jeżeli mój M by coś takiego podpisał sam to na szczęścei zmieniły sie przepisy
                                    i jezeli małzonek bez wiedzy (czyt. podpisu) zaciąga dług to mimo wspólnoty
                                    majątkowej odpowiada sam za ten dług więc trudno niech ma nauczkę i radzi sobie
                                    sam a co.
                                    To na tyle mojego mędrkowania ale normalnie noż mi sie w kieszeni otwiera jak
                                    ludzie moga tak robić swoim najblizszym i wogóle coś takiego wymagać od nich bo
                                    to rodzina.
                                    Uściski
                          • ant25 Re: Jest paskudnie:((( 25.08.05, 12:11
                            No tak mi sie cos wydawało z hortiką ale nie jestem pewna niech sie sama
                            wypowie.
                            Ja generlanie wolałabym pracowac w kancelarii ale zarobki jakie tam proponują
                            na razie dla ludzi bez aplikacji niestety nie dają wielkich szans na normalne
                            życie więc cóz pozostało cieszyć się tym co się ma, a tu cały czas dużo się
                            uczę i o to chodzi.
                            A tak wogóle to chciałabym coś własnego malutkiego ale własnego.
                  • bombamonika Re: Jest paskudnie:((( 26.08.05, 09:48
                    Matko kochana
                    Pierwszy raz się spotykam z taką postawą ojca. Musisz być wściekła!
                    A Twój W. pewnie załamany. Przecież to scenariusz na film sensacyjny.
                    Aż ja sie zdenerwowałam. Jak mozna tak zrobić dzieciom.
                    Mam nadzieję, że jakoś powoli spłacicie ten cholerny dług.
                    Nie bardzo wiem co mam Ci powiedzieć.Chyba to, że życzę Ci abyś wygrała w
                    totolotka.
                    Monika
                • erga4 witam w słoneczny poranek 25.08.05, 11:02
                  Przede wszystkim bardzo wam dfziękuję za słowa otuchy. Bo stracha mam
                  wielkiego. Nie przypuszczałam że tak szybko sie za mnie weźmie i od razu
                  klinika.. uff.. już dzis na spokojniej podchodzę do tego. Już wypisałam urlop
                  na poniedziałek i wtorek. Pojadę pewnie już w niedzielę do znajomych ze
                  studiów. Oj już tak dawno nie byłam w krakowie.. troszkę się stęskniłam. Mam
                  tylko nadzieję że wyniki nie będą bardzo złe..

                  Sabinko a cóż to za praca? GRATULUJĘ!

                  gwiazdeczko dobrze że jesteś - smutno tu było bez ciebiesmile mam nadzieję że
                  wypoczęłaś.
    • megi.1 witajcie 25.08.05, 12:29
      Witajcie Dziewczyny.

      Bebell przeczytałam Twoja historię i to jest dla mnie SZOK???? Jak teść może
      Wam cos takie robić??? To jest chore!!! Mam nadzieje, że dziewczyny Wam pomogą
      się z tego wyplątać.

      Ja właśnie wróciłam z hotelu, bo jeszcze ustalaliśmy szcegóły konferencji. Nie
      jest zle, są dość elastyczni i nie powinno być zbytnich tarć.

      Jutko ciesze się, że minął Ci ten ból brzucha ale może rzeczywiście trzeba by
      to skonsultować z lekarzem, bo to chyba nie jest normalne.

      Ja się ciągle bujam z moim pęcherze, tzn. nic się dalej nie rozwija, ale nie
      ustepują objawy do końca. Łykam na przemian żurawinę i witaminę C. Idę dzis po
      pracy do internisty, bo nie wiem jak długo można takżyć na wit C i żurawinie
      bez ubocznych skutków. Staranka w toku, dziś 15 dzień cyklu więc czas około
      owulacyjny. Tak bardzo bym chciała, żeby to był TEN cykl, chyba nawet za bardzo
      tego chcę.

      Pozdrawiam Was serdecznie
      m.
      • jutka7 Re: witajcie 25.08.05, 13:29
        Megi,

        wmawiaj sobie, ze wcale Ci nie zależy, no bo niby dlaczego? Do nieprzespanych
        nocy Ci się spieszy? Pooszukuj trochę umysł smile I wtedy pójdzie szybciej smile
        • megi.1 Re: witajcie 25.08.05, 13:39
          Jutkosmile mojemu mężowi się chyba śpieszy do tych bezsennych nocy, bo wczoraj nie
          mógł zasnąć i zasnął dopiero po 3 nad ranem smile

          Niestety czuję, że będzie mi bardzo ciężko jak znów się nie uda, ale
          przynajmniej mam wspaniałego męża któremu zawsze mogę sie wypłakać w rękawsmile.

          Jutko, Ty już nastawiasz się bojowo na nowe starania?smile
          • jutka7 Re: witajcie 25.08.05, 13:42
            jak najbardziej smile) mam zamiar walczyć az padniemy z wyczerpania smile
            bo następna @ mnie chyba rozniesie tak boli, więc już jej być nie może smile

            Megi, ale staraj się nie myśleć tak o tym, znajdź sobie kilka fajnych zajęć do
            roboty, a myśli sie odwrócą.
            • pkaneta Re: witajcie 25.08.05, 14:21
              Moje kochane Dziewczynki
              Sorki że się wczoraj nie odezwałam ale dostałam przymusowe zesłanie do innej
              placówki - dzisiaj na zesłanie trafiła moja koleżanka - ja się wykpiłam wink))
              Erga- strasznie się cieszę że wreszcie trafiłaś na konkretnego gina- teraz to
              już tylko czekać na efekty - naprawdę bardzo się cieszę
              Gviazdeczko- witaj po wakacjach - fajnie że jesteś zadowolona - teraz chyba i
              sił więcej na staranie i powrót do pracy, prawda??
              Balbinko moja kochana podaj mi prosze jakąś datę Waszego przyjazdu - bo ja juz
              się doczekać nie mogę a nie wiem w zasadzie na jaką datę tak czekam wink))
              Sabinko- bardzo sie cieszę że znalazłaś pracę i to tak szybko- powodzenia
              kochana
              Bebell- strasznie Ci współczuję takiej sytuacji- mało komfortowa faktycznie- a
              bankowi jest wszystko jedno kto kredyt spłaca byle był spłacony - wiem, sama w
              banku pracuję - a do hipoteki faktycznie sięgają już na samym końcu. Mam
              olbrzymią nadzieję że dziewczynki Ci jakoś pomogą
              A Tobie Cytrusiku wcale się nie dziwię Twojej niechęci - najlepszy przykład
              miałaś po Bebell. Mam nadzieję że jednak u was wszystko się dobrze skończy
              Kobitki jutro idę do gina- trzymajcie za mnie kciuki - oczywiście po wizycie
              napiszę
              Narazie kończę - postaram się jeszcze odezwać
              Aneta
            • kateb007 Cześć 25.08.05, 14:25
              czekałam dziś od rana na @ ale jeszcze nie przyszła. Obiecałam sobie, że test
              zrobie jutro rano jak @ się nie pojawi. Tak się boję dziewczyny że @ jednak
              przyjdzie. Mam tak ogromną nadzieję, ale się boje myśleć na głos że może się
              jednak udało. Mowie Wam o tym bo musze komuś sie wygadać, ale nie moge o niczym
              innym teraz myśleć i czekam niecierpliwie na jutro.
              • pkaneta Re: Cześć 25.08.05, 14:28
                Kateb007 normalnie trzymam kciuki jak nie wiem co żeby @ nie przyszła i żeby to
                było nareszcie "TO" - wtedy zapiszę sia na fluidki wink))
                Pozdrawiam i czekam na jakieś info
                Aneta
                • kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 14:31
                  Dzięki Anetko, na pewno się jutro odezwę, ale mam strasznego stresa, bo boję
                  się zobaczyć I krechę sad i już po prostu nie chcę.
                  • pkaneta Re: Cześć 25.08.05, 14:33
                    Coś o tym wiem niestety - trzymam kciuki
                    I myśl pozytywnie
                  • ant25 Re: Cześć 25.08.05, 15:10
                    Kateb wiem że to trudne jak nie wiem co stres ogromny ale postaraj się może z
                    kimś umówic aby odwrócić uwagę albo pojść na spacer z M na lody np. Trzymam
                    kciuki z całych sił mam nadzieję że Ci się uda i dołaczysz do grona przyszłych
                    mamuś.
                    Uśćiski, kciuki już zaciśnięte czekamy na info.
                    • gviazdka3 Re: Cześć 25.08.05, 15:15
                      Kateb, dołączam do "trzymaczek kciukasków"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      I z niecierpliwością czekam na jutrzejsze newsy z samego ranka! :o)

                      A Tobie - Megi życzę owocnych staranek, oby tak jak marzysz, to był już
                      ostatni cykl, a potem majowy dzidziuś!!! :o)))

                      A gdzie Monia się podziała, widziałyście ją gdzieś?!

                      Przyjemnego popołudnia wszystkim!!!
                      M.

                      PS- mam nadzieję, że fotki doszły...
                      • kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 15:21
                        Gviazdeczko, zdjęcia dotarły, dziękuję bardzo smile Niestety 2 nie mogę otworzyc w
                        ogóle - wyskakuje, że jakiś błąd czy cuś smileAle cała reszta super!!!
                      • megi.1 Re: Cześć 25.08.05, 15:22
                        Gviazdko dziękuję za śliczne fotkismile)!!!

                        Kateb ja też trzymam kciuki!!!!!
                        • kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 15:24
                          Dziękuje Wam kochane dziewczynki za wsparcie, to bardzo wiele dla mnie znaczy smile
                      • ant25 Re: Cześć 25.08.05, 15:28
                        Gviazdko zdjęcia super i wiesz co jeszcze bardziej po nich jestem zła że jakoś
                        tak to wyszło że się nie zobaczyłyśmy.
                        A dostałaś od pszczoły nasze?
                        I jak tam to zalanie Cieszyna bo jak dobrze pamiętam to z Cieszyna jesteś.
                        • ata76 Re: Cześć 25.08.05, 15:33
                          cześć laseczki!!!!

                          witak Gviezdeczko po urlopie!!!!!!

                          Erga, super ginek!!! Teraz tylko powodzenia życzyć wypada wink))

                          kończę, bo mu7sżę wyjśc z pracy!!!!
                          • agmani Pozdrowienia 25.08.05, 17:12
                            A ja tylko chcialam Was wszystkie serdecznie pozdrowic z zamoknietego Frankfurtu
                            i juz daje od siebie odpoczac (z braku mozliwosci wiszenia na kompie, a nie
                            jakiegos naglego altruizmu oczywiscie).
                            Cytrus, szerokiej drogi do PL! Bebell witam! Obys tu sie nie zasiedziala, jak
                            ja, hihi smile)), rozumiesz, o co chodzi.
                        • jutka7 Kateb 25.08.05, 15:35
                          nie nastawiaj się tylko, bardzo Cię proszę... bo w razie niepowodzenia
                          rozczarowanie będzie większe
                          ile to razy ja miałam pewną ciążę i nic, więc lepiej zachować dystans dla
                          własnego dobra
                          ale trzymam kciuki i czekam na nowiny rano!
                        • gviazdka3 Re: Cześć 25.08.05, 15:37
                          Jeśli chodzi o zdjęcia, to u mnie (te wysłane do Was) też nie wszystkie
                          się otwierają tzn. raz się udaje, raz nie, dziwne to jakieś!!! Kateb, może
                          później spróbuj?!

                          Ant, z Cieszyna pochodzi mój mąż i tam właśnie zaczęliśmy budować domek;
                          rzeczywiście połowę miasta zalało wczoraj, ale dziś ponoć jest już oki! smile
                          Nasza działeczka położona jest na wzgórzu, więc jedynie troszkę piwnicę
                          zalało, nie jest źle!
                          • ant25 Re: Cześć 25.08.05, 15:41
                            oj to dobrze dobrze że u Was wszystko OK
                            • bebell Re: Cześć 25.08.05, 15:51
                              Kateb- ja tez trzymam, z całej siły kciukismile)) co nie jest łatwe, bo prawie
                              non-stop wiszę na telefonie rozmawiając z prawnikami, notariuszami, bankiem,
                              mężem, mamą... brrrr!!!
                              gviazdko-dobrze, że Was nie zalało!

                              o rany, dziewczyny, byle do jutra!

                              kasia
                              • kateb007 Re: Cześć 25.08.05, 16:22
                                Staram się oczywiście nie nastawiać ale same wiecie, że to silniejsze. Mam
                                chwile kiedy sobie myśle, że spoko, jak nie teraz to następnym razem. Przecież
                                w końcu ten moment kiedyś nadejdzie. A momentami tak się napalam jak nie wiem
                                kto!! Dobrze że daleko od domu mam aptekę ( a może i źle). W zsadadzie to sobie
                                powiedziałam stanowczo, jak rano nie będzie @ to wtedy ruszamy po test.
                                Najczęściej @ przychodzi do mnie raniutko.
                                Chyba idę se poczytać książkę, prawdopodobnie to samo co Gviazdka - widziałam
                                na zdjęciu hehe - Kod Leonarda..
                                • hortika Re: Cześć 25.08.05, 16:49
                                  czesc kochane,
                                  ufff... fajnie duzo czytania znow mnie czekalo po wejsciu na forumsmile
                                  Kate-usciski! bedzie dobrze zobaczysz-dołączam do Trzymaczek Kciuków!!!
                                  Witaj Gviazdko!!!
                                  Gwoli wyjasnienia-nie jestem prawnikiem tylko historykiem hihi. Ale zawodowo
                                  zajmuje sie nieruchomosciami-i ta dzialke prawa znam dosc dobrze. Ant-moje
                                  studia podyplomowe tez z wyceny nieruchomosci-juz sa za mną, teraz przymierzam
                                  sie do praktyki. A gdzie zamierzasz je robić? A Ty Jutka?
                                  Pszczola-ja tez baran jestem, z 12 kwietnia.
                                  Sabina -jak w nowej pracy? czekamy z niecierpliwoscia na relacje!
                                  Wspolczuje Wam dziewczyny klopotow z cudzymi kredytami. ja tez stoje na
                                  stanowisku, ze nigdy zadnych poreczeń itp. Ale nie wiem jakbym sie zachowała
                                  gdyby ktos z naprawde bliskiej rodziny mnie poprosil na coś ważnego... Bo na
                                  kuchnie to chyba jednak bym się wkurzyła!!!
                                  Sorki za literowki, ale jestem już na Śląsku i pisze z kompa brata-baardzo
                                  starego kompa i klawiatura wysiada.
                                  Usciski,Pkaneta-za Twoje jutrzejsze badanie szczegolnie trzymam kciuki!!
                                  A ja bylam przed chwilą u dentysty i fryzjera-taki przyspieszony programi
                                  rewitalizacji zmeczonego ciałka!!
                                  Buziaki.
                                  • erga4 Re: Cześć 25.08.05, 16:55
                                    kateb-trzymam kciuki za twoje jutrzejsze dwie kreseczki.

                                    Pkanetko myślami jestem z tobą podczas tych badań. na pewno masz stracha - tak
                                    jak i ja ale co tam - wszystko wynagrodzi nam upragniona dzidziunia.

                                    Co do kredytów to też jestemn raczej anty nastawiona-mężulo jeszcze bardziej.
                                    No ale jeśli ktoś tak bliski prosi.. jak tu odmówić?

                                    Gwiazdko - śliczne zdjęcia! Ten zachód no i plaża... aż się rozmarzyłam. Też
                                    miałam ochotę pojechać teraz we wrześniu - ale te badania troszkę mi
                                    namieszają. No i trochę urlopu na to pójdzie. Już mi powiedział że oprócz tej 2-
                                    dniowej wizyty będą jeszcze dwie w najbliższym czasie. Ech co tam - za rok
                                    pojedziemy (w powiększonym składzie oczywiście smile))

                                    Sabinko czekamy na relacje z pierwszego dnia pracy.
                                  • cytrusowa Oficjalnie 25.08.05, 17:02
                                    to ja sie zmywam, ostatnie przygotowania przed wyjazdem - wyruszamy pewnie około 19.
                                    takze dziewczynki, wracam za 10 dni, nie dam rady wszystkiego przeczytac, wiec
                                    licze na relacje od was.

                                    postaram sie zagladac od czasu do czasu, bo komputer jest w gdanksu, tylko nie
                                    wiem jak z czasemsmile

                                    buziaki i sciski.

                                    wszystkim niezafasolkowanym zycze dwoch kresek, a tym, ktore czekają na @ - by
                                    nie przyszla!!!!

                                    buziaaaaaakiiiiii
                                  • ata76 Re: Cześć 25.08.05, 17:04
                                    no a ja jestem już w domku i mogę normalnie coś napisać!!!! Oczywiście nie
                                    pamiętam wszytskiego, bo czytałam w pracy i już mi wyleciało z głowy, ale
                                    spróbuję!!!

                                    a więc Gviazdeczko za zdjęcia z Dębek....bardzo ładne...jak zwykle
                                    dodam....super, że naładowałaś akumulatorki na urlopiku....a jeśli chodzi o
                                    wredotę, to bardzo mi przykro...może ten cykl okaże się szczęsliwszy!!!

                                    Erga, jak czytnełam o Twym nowym ginekoledu, to muszę przyznać, że jestem pod
                                    wrażeniem...trafiłaś w dobre ręce, więc teraz to na pewno będzie już z górki!!!

                                    Kateb, trzymam kciuki żeby @ nie przyszła i za testowanko!!!! Oby moc była z
                                    Tobą!!!

                                    Hortika....miłego czytania..."Kod Leonarda..." to naprawdę fajna
                                    książka....wciągająca i szybko się ją czyta....co prawda mi się bardziej
                                    podobały "Anioły i demony", ale ta pierwsze też dobra smile)

                                    Cytruś, jeśli chodzi i spotkanie, to sytuacja wygląda następująco...po pracy
                                    oczywiście chętnie się spotkam, ale w przyszłym tygodniu ma do nas przyjechać
                                    szwagierka z narzeczonym, więc jeśli oni będą to raczej cięzko będzie mi się
                                    wyrwać, ale jeśli nie, to owszem bardzo chętnie....najlepiej omów się z
                                    Pszczołą, a ja postaram się być o ile nie będzie u nas gości!!!Dodam, że na
                                    chwilę obecną nie wiem dokładnie kiedy do nas zajadą, wię, że z Tychów
                                    wyjeżdzają w tą niedzielę!!!

                                    Jutka, super, że @ zaczyna tracić na sile...teraz z każdym dniem jesteśmy coraz
                                    bliżej kolejnych staranek smile))

                                    Balbinko, a czego Ty uczysz, jeśli to nie tajemnica??????? I powodzenia w
                                    przygotowywaniu testów poprawkowych, żeby jak najszybciej udało Ci się je
                                    zrobić i żebyś w miarę możliwości mogła jeszcze pokorzystać z wolnego!!!

                                    witam nową foremkę Bebell!!!!

                                    Sabinko, powodzenia w nowej pracy!!! I uchyl rąbka tajemnicy co to za praca????
                                    Wiesz jakieś szczególy dla ciekawskich!!!

                                    to na chwilę obecną tyle, bo więcej nie pamiętam sad(((



                                    • balbinka74 Re: Cześć 25.08.05, 17:42
                                      Gwiazdeczko, dobrze, że tylko piwnica trochę ucierpiała.My też mieszkamy na
                                      górce i powódź nam nie grozi. Testy już oddałam.Kilku delikwentów się uzbierało
                                      na te popraweczki, no i niestety łapka moja postawiła sporo szmatek na koniec
                                      roku, zatem i spadochroniarze się pojawili.A pisałas już kiedyś coś takiego?
                                      Jeśli nie , to służę radą, jak to technicznie wykonać.

                                      Atko, zgadnijsmile))do trzech razy sztuka.Mam nadzieję, ze jednak ta twoja
                                      szfagierka nie przeszkodzi wam w spotkaniu.

                                      Bebel, kurczę, to takie niesprawiedliwe, ale mężowi to bym chyba dała popalić
                                      za ten kredycik.Ant ma rację, sam sobie tego piwa nawarzył, niech teraz wypije,
                                      a to ty się (mam takie wrażenie) bardziej przejmujesz, niż on.Mam nadzieję, że
                                      dziewczyny znajdą jednak jakiś sposób.

                                      Niko, jam też 74, ale styczeń buuuuu i uparty koziorożec.Chyba jeszcze pszczoła
                                      i Pkanetka są z naszego rocznika.

                                      Sabinko, jak po pierwszym dniu???

                                      cytrusiku, miłego ubawu i urlopiku!

                                      A za wszystkie oczekujące -prawie testujace trzymam kciukasy!!!!



                                      • balbinka74 Re: Cześć 25.08.05, 17:47
                                        ło matko, mialo być szwagierka oczywizda, ale mi wstyd.Tak to jest, gdy sie
                                        pisze, rozmawia z fachowcami od dachu i jeszcze parzy kawę w biegu.Wybaczcie.
                                        • balbinka74 R atko 25.08.05, 20:12
                                          Pudło , nie zgadłaś! Masz jeszcze jedną szansę..... .Biologii to chyba uczy
                                          Wiinga.No właśnie, nie mamy od niej żadnej wiadomości, a mąż miał być
                                          pośrednikiem!

                                          Jutko, fajnie, że brzunio już nie boli.Z ta moja bezsennością to jakaś dziwna
                                          sprawa.Męczy mnie na szczęście falowo. Ostatnia ciągnęła się przez
                                          miesiac.Właściwie to przespałam tylko 3 noce bez problemów z zaśnięciem. Teraz
                                          są wakacje, to odsypiam do 10. Niestety bywało tak, że gdy już udało mi się
                                          zasnąć , za chwilę musiałam wstawać do pracy.Horror.Hormony mam w normie, to
                                          moze ma na to wpływ stres, nie wiem, ale jeśli nadal bedzie mnie nękać, chyba
                                          udam się do doktorka, ale jakiego?

                                          Keri, Zeberko, jak się czujecie?A gdzie nasza podpora i ostoja Monisia?

                                          Pszczoła, a ty gdzie fruwasz?
                                          • ata76 Re: R atko 25.08.05, 20:20
                                            Balbinko możesz iść do ogólnego lekarza, może coś zapisze...a jeśli nie , to
                                            skieruje przynajmniej do odpowiedniego lekarza!!!

                                            jejkuś nie wiem co...polski????pewnie znowu pudło sad((

                                            W poszukiwaniu rozwiązania problemu, najbardziej pomocna jest znajomość
                                            odpowiedzi!!!!
                                            • balbinka74 Re: R atko 25.08.05, 21:05
                                              No i zgadłaś! A to ci klops!Erga też ma intuicję, no, no.Tylko nie bijcie
                                              mnie , jeśli popełnię jakieś błędy językowe, bo ze wstydu splone, ale tak to
                                              jest, że nie zawsze styl nadąża za myślami w moich wypowiedziach, o alt
                                              zdechlakowatym nawet nie wspomnę.

                                              Gwiazdka, ale z ciebie agentka.Pędź na to piwko.

                                              Pszczola, to kiedy oddajesz siostre w małżeński kieracik?To ta zafasolkowana?
                                              A ja dostałam właśnie lampeczkę winka do łapki.No to dziewczyny, za lepszy
                                              miesiąc, oby same II tłuste nam się pojawiały.
                                          • bombamonika Ode mnie 26.08.05, 10:34
                                            Kochane
                                            Wczoraj byłam u mojego dziadka na wsi. Babcia zmarła 7lat temu i od tamtej pory
                                            mieszka sam. Czasami do niego jeżdżę żeby mu nie było tak smutno.
                                            Wszyscy bardzo kochalismy babcię a ja najbardziej bo była prawie moją mamą.
                                            Była aniołem a nie człowiekiem. Zmarła w strasznych męczarniach na raka kości.
                                            Od tamtej pory trochę rzadziej tam jeżdżę a własciwie rzadko. Bardzo chciałam
                                            zobaczyć dziadziusia wiec pojechałam. Dziadek ma 82 lata i myslę, że powinnam
                                            częściej tam jedździć bo nie jest juz młody. Na szczęście jest bardzo zdrowy
                                            pierwszy raz był u lekarza 3 lata temu więc mam nadzieję, że bedzie żył długo.
                                            Oczywiście przywiozłam wiejskie jajka, miód i grzybki w occie bo od dziadka
                                            nigdy nie wyjeżdża się z pustymi rękami.
                                            Monika
                                      • ata76 Re: Balbinko!!! 25.08.05, 17:50
                                        Balbinko, potwierdzam Pszczoła to rocznik 74, a ja jak nietrudno zgadnąć 76

                                        i nie wiem.....tak się zastanawiam, czy kiedyś nie pisałaś coś o biologii,
                                        kurcze coś mi się po głowie kołacze, ale nie ma pewności, bo przez chwilę
                                        zastanawiałam się też nad historią......hmmmmm....zgadłam?????
                                      • gviazdka3 Małe wyjaśnienie 25.08.05, 17:59
                                        Nie mieszkam w Cieszynie, choć pewnie za parę latek się tam przeprowadzę!
                                        W tym roku zaczęliśmy budowę naszego domku, co jak pewnie wiecie jest
                                        BARDZO kosztowną sprawą, mamy więc tylko wymurowaną piwnicę i garaż!
                                        I właśnie to nam troszkę zalało!
                                        To tyle, bo chyba niektóre z Was wprowadziłam w błąd z tym Cieszynem!
                                        • balbinka74 Re: Megi 25.08.05, 19:58
                                          Znowu wcięło mój post.Kurka wodna, coś ostatnio nam czesto necik
                                          unieruchomiają .Urosept jest na bazie żurawiny, ale chyba powinnaś stosować
                                          samą żurawinkę, a urosept na zmianę.Jeśli nie będziesz w ciąży, to poproś o
                                          furagin, ale nie wolno go stosować już po owu.Mężula też warto karmić żurawinką
                                          i witaminka c, bo to oni nam czesto wypożyczają bakterie, sami nic nie
                                          odczuwając.Bądź dobrej myśli! Nie chodź boso, a w chłodne dni koniecznie
                                          skarpety na nogach.
                                          • megi.1 Re: Megi 25.08.05, 20:54
                                            Bardzo Ci dziękuję Balbinkosmile))
                                            No to potestuję, ten urosept i zobaczymysmile
                                            Owu prawdopodobnie jest albo już była więc z furaginem muszę poczekać.

                                            Widzę, że impreza na forum się rozkręca, Pszczoła jakimiś niedwuznacznymi
                                            propozycjami po francusku tutaj rzucawink

                                            A ja idę sie poprzytulać do mojego m.smile
                                            Dobranoc!!!wink
                          • ata76 Re: Gviazdeczko 25.08.05, 17:54
                            to dobrze, że tylko piwnica ucierpiala....takie szczęście w nieszczęsciu!
              • bombamonika Do Kateb 26.08.05, 10:11
                Trzymam mocno kciuki za pozytywny test.
                Monika
    • agmani Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:14
      Gdzies na gorze jeszcze jednego posta wysmalilam. Tzn. wysmalilam jeszcze
      jednego posta i zaplatal sie na gorze.
      • erga4 Re: Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:24
        Baw się dobrze Agmani!

        Przesyłam wam conieco na skrzynkę. Musze się zadowolić zdjęciami z działeczki
        bo nadzieja na urlop wyjazdowy jakoś tak odpłynęła.. Ale zabawię się w
        krakowie - jak mnie wypuszczą w miarę wcześnie we wtorek to zwiedzę wszystkie
        miłe sercu miejsca. (no i parę sklepów też - rzecz jasna smile) No i z mężulem
        pójdziemy do naszej knajpki na rynku na wielką pizzę!

        • ata76 Re: Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:33
          Witaj Agmani!!!

          Erga, super fotki.....ale Ty szczuplutka jesteś i jeszcze jak ładnie
          opalona!!!!!!!!!!!
        • gviazdka3 Re: Gviazdka, super fotki! 25.08.05, 17:36
          Agmani, baw się świetnie we Franfurcie, może i słonko się pokaże, życzę!!!

          Ergo, dzięki za jak zwykle śliczne zdjątka, Twoja działeczka musi być cudna!

          Cytruś, a Tobie życzę bezpiecznej podróży do Gdańska i udanego pod każdym
          względem pobytu w Polsce!!!

          Popołudniowe pozdrowionka!!!
          M.
          • ata76 Re: Lalisia 25.08.05, 17:57
            a jak sytuacja w Tychach....wczoraj słyszałam o tym lodowisku i czytałam, że Ty
            gdzieś blisko mieszkasz....mojego męża kuzynka też tam niedaleko mieszka i się
            zastanawiamy, czy już wszystko w porządku??? I wiadomo już dlaczego się tak
            stało????
      • megi.1 Balbinko!!! 25.08.05, 17:55
        Balbinko jak to jest z uroseptem?? Mogę brać wit C, żurawinę i urosept po kolei
        czy coś powinnam odstawic?? Byłam u lekarza, na razie kolejne badanie a później
        zobaczymy co dalej. Jak będzie źle - antybiotyki. Ale będzie dobrze? Prawdasmile?

        Lekarka potwierdziłą, że odnawianie się tego zapalenia może mieć związek ze
        skokami hormonów w cyklu, więc teraz owulację będę rozpoznawać po bólu
        pęcherzawink))

        Idę ugotować sobie zupkę pomidorową na pocieszeniesmile))
        • kateb007 Erga, 25.08.05, 19:23
          ja również dziękuję za fotki. W fajnym miejscu ta wasza działeczka. Okolica
          prześliczna!!
          • ant25 Re: Erga, 25.08.05, 19:49
            Jejku jaka śliczna okolica działeczka no i .....właścicielka
            • pszczolaasia Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:26
              ja chcę do Dębek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja mogę tam mieszkać na stałe!!!!!!!!!
              w kwestii boloących @- mnie też zaskoczyła teraz @...pierwsza po pronieniu nei
              była boiląca, tylko taka krwotoczna mocno..a teraz bolało jak sam diabeł...
              mialam oxchotę wrócić z Dębek i cud dochtorkowi w gębę te tabsy wsadzić, bo
              obiecał mi, ze będą niebolesne te cholerne @...tyle ze krotsza była i taka
              bardzo skrzepowata...sad
              w kwestii lkredytów, nie wypowiadam sie. my żyjemy z kredytów, a w zasadzie
              zakupów na raty. współczuje dziewczyny i nie wiem co mam doradzić. nei będę
              zmyślać..moge tylko współczuć podejścia rodziny.
              Balbina puść farbę czego uczysz..mnie polski jakos tak jarzy się, albo jakiś
              inny język, a może to Gwiazdka?????
              dziołchy..jeszcze tylko raz wstaję i mam urlop!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              pierwszy urlop w tym roku...smile))))))))))))))) kissysmile_)))))
              • ata76 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:28
                Gviazdeczka uczy francuskiego, to pamiętam, bo pisała!!!!
                • pszczolaasia Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:38
                  perlewu france?????? wulewu kusze awłek mła?????? odbija mi.,..
                  • gviazdka3 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:41
                    A Ty co Pszczoła, znowu coś pijesz???!!! ;o)
                    Jak mi odbija, ale tak już całkiem na maksa to po chińsku gadam tak
                    na niby i wszystkich w rodzince wkurzam, hihi!!! :o)))

                    Chyba się na pifko przejdę, mam takie jakieś smaki!

                    Miłego wieczorku i dobrej nocki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • ata76 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:43
                      a Ty się baw dobrze Gviazdeczko smile)))
                      • pszczolaasia Dębowe mocne.... :))))) 25.08.05, 20:44

                  • erga4 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:48
                    Balbinka.. hmm.. mnie się wydaje że polski.. a może angielski??
                    Oprócz tego co pszczółka napisała umiem jeszcze: Je m'appelle Agathe Je suis
                    polonaise. Choć pewnie pani profesor za ortografię postawiłaby mi pałkę smile)

                    • erga4 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:49
                      Gwiazdko po chińsku??? o kurcze to chyba sporo musisz wypić - chciałabym to
                      usłyszeć smile
                      • gviazdka3 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:54
                        Nie, nie po chińsku to na trzeźwo, po prostu tak mi odwala czasem!!!
                        Za to za czasów studenckich w stanie nietrzeźwości zawsze mówiłam
                        po francusku do wszystkich: barmanów, znajomych itd...

                        Wiecie co?! Dosłownie nie mam z kim iść na to piwko, buuuu... Mąż został
                        u teściów w Cieszynie, moja koleżanka ma randkę, Anglicy pojechali, brat
                        nie w humorze, nosz przecież z uczniami swoimi nie pójdę!!! wink
                        • erga4 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:55
                          no to może z nami - wirtualnie. Wiesz ja chyba też sie napiję. A co! W końcu
                          przez dwa dni nie będe sie z wami "widziała". nie wiem jak ja to wytrzymam bo
                          przyznam że już sie chyba uzależniłam
                        • ata76 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:56
                          Gviazdeczko, to wirtualnie tutaj z nami....były już takie imprezki smile))))


                          ja się chwilowo żegnam....idę oglądać film z mężusiem!!!!
                          • gviazdka3 Re: Boshe..Gwiazdko ja chcę do Dębek buuuuuuu 25.08.05, 20:58
                            Spox, tylko, że nie mam niestety piwka w domku, będę musiała chyba
                            jednak wyskoczyć gdzieś choćby na zakupki z butelkami, hihi!

                            Na razie!:o)))
                            • jutka7 heloł :) 25.08.05, 21:22
                              ależ to forum żyje wieczorem smile cudnie!
                              sa wieczór cieplutki, przyjemny, na spacer można by pójść, ale co zrobić kiedy
                              mi się nie chce sad
                              Balbinko, taka z Ciebie groźna belferka? dwóje stawiasz? a w jakiej szkole
                              uczysz, tzn. podstawówka czy średnia? No proszę, taka łagodna Balbinka a na
                              biednych dzieciach się wyżywa smile

                              Megi, no to nie musisz robić testow owualcyjnych, działaj jak pęcherz zaboli smile
                              A tak poważnie to lecz i dbaj o to, ponoć z brzuchem odkrytym nie powinno się
                              chodzić

                              Cytrus, baw się dobrze na weselichu, zresztą już Ci tego życzyłam

                              Qrcze, ja też jesrem przeciwniczką pożyczania pieniędzy od kogoś i komuś, bo to
                              bardzo często prowadzi do zakończenia znajomości. My też pozyczamy, ale w
                              banku. A jak by mi mąż taki numer wyciął, że bez mojego zdania pożyczyłby komuś
                              jakieś pieniądze to byłoby z nim krucho i bynajmniej nie dlatego, że jestem
                              skąpa. Tak więc Bebell mam nadzieję, ze jakoś uda Wam się znaleźć wyjście z
                              problemów.

                              Pszczółko, a humorek u Cię lepszy? smile

                              Anetko, odzywaj się do nas częściej.

                              Ciekawe czy Stokrotka zafasolkowała czy niestety nie. I wszstkie Kobietki,
                              które jeszcze nie wiecie... Trzymam kciuki!
                              • balbinka74 Re: heloł :) 25.08.05, 23:31
                                Erga, tylko motylki na łapki załóż, bo nam się jeszcze podtopisz niebożę.I
                                pamiętaj, by woda nie była zbyt gorąca.

                                A mój komputerek też strajkuje, albo interia zapchana czy co? nie mogę czasami
                                wejśc na nasze forum, a fotek ergi w ogóle nie moge otworzyć.
                                Gwiazdko, nowy ten strój? Najlepsze było pierwsze zdjęcie- zachód słońca- a tu
                                gwiazdka w pełnej krasie hihii.

                                Pkanetko, trzymam kciuki za jutrzejsze badanko!!!!

                                Dobranoc!
                                • gviazdka3 Balbinko 25.08.05, 23:51
                                  Stary ten strój jak świat, nowego nie kupiałam, bo same brzydkie zostały,
                                  pewnie te ładniejsze już dawno wysprzedane, za rok sobie kupię może...

                                  Dobra kobietki, piwko wypiłam, więc pędzę do pustego łóżeczka, oj, ale
                                  mi dziś zimniutko będzie bez mężusia, buuuu...
                                  Dobranoc!
                                  M.
                          • sabina9 witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:13
                            no wreszcie się udało!!! Już chyba od godziny próbowałam się "wbić" na forum i
                            mój komputer odmawiał posłuszeństwa. nie wiem co o tym myśleć....

                            dziękuję Wam wszystkim bardzo za dobre słowa i zdaję już relację. otóż jak już
                            pisałam jestem psychologiem po specjalizacji z zakresu psychologii pracy i
                            takich tam bzdet. no i praca polega właśnie na rekrutowaniu pracowików do sieci
                            sklepów z odzieżą męską i oprócz tego do biura, magazynu.... sieć się rozwija,
                            otwierają nowe salony i potrzebują pracowników a dotychczas się tym zajmował
                            trochę sam prezes, trochę inne osoby, ale teraz po pierwsze przerosła ich ilość
                            zgłoszeń i przestali nad tym panować, po drugie rekrutacja jest na dość szeroką
                            skalę. więc po pierwszej serii ogłoszeń chyba się "załamali", bo im się
                            skrzynka zapchała, a nie miał kto nad tym potem pracować i stwierdzili, że
                            muszą przyjąć kogoś do rekrutacji, a że inni pracownicy są potrzebni "na już",
                            więc ja zostałam przyjęta w podwójnie ekspresowym tempie. poza tym po tym
                            jednym dniu mogę powiedzieć, że praca jest fajna, w moim zawodzie, ludzie też
                            są ok i co też bardzo istotne, nie jest to pełny etat, więc będę miała czas na
                            dokończenie doktoratu, co też było dla mnie bardzo istotne. zobaczymy, jak
                            będzie dalej. uff, to tyle

                            Erga - bardzo dziękuję za zdjęcia. takiej działki i z takimi grzybami to aż Wam
                            zazdroszczę!

                            Gviazdeczko, a czy ja mogę zobaczyć Twoje "dębkowe" oblicze? plisss...

                            Bebell, niestety czasem z rodziną to tylko na zdjęciu. strasznie Ci współczuje,
                            że coś tak okropnego Cię spotkało. i to jeszcze rodzice Twojego m. po prostu to
                            się ni emiści w głowie.

                            Kateb - trzymam kciuki!!

                            pozdrawiam Was wszystkie baaardzo serdecznie
                            • erga4 Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:23
                              Sabinko to fantastycznie że praca ci się podoba. No i że będziesz miała czas na
                              doktorat.
                              A na forum coś cisza zapadła
                              Gwiazdka uciekła po piwko albo na piwko, a reszta pewnie wyleguje się przed
                              telewizorkiem. Ja pewnie też wypławię się w wannie i oglądnę jakiś film.
                              • erga4 Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:26
                                Tak więc miłej nocki wszystkim życzę (i owocnej)
                                papatki!
                                • bebell Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:38
                                  hejka kobietki!

                                  to był naprawdę dłuuugi dzien.

                                  nic mi się nie chce...

                                  dobrze, ze jesteście...

                                  kasia

                                  p.s. piszcie, a ja sobie poczytam

                                  k.
                                • jutka7 Re: witam wieczorkiem! 25.08.05, 21:40
                                  ło nie nie, jam nie przed telewizorem (i tak nic nie ma) tylko walczyłam ze
                                  swoim złomem (czyt. komp), żeby Wasze zdjęcia przesłać sobie na skrzynkę
                                  pracową, zebym mogła je pooglądać> Właśnie Twoje Ergo, Gviazdki i Kateb. Ho ho,
                                  ale będę miała jutro oglądania smile
                                  Eda, ja jeszcze Twoich zdjęć nie mam, a już ze 3 razy się upominałam... sad(
                                  Dobranoc !
                                  • pszczolaasia się mi przypomniało..dzie Stokrotka????? 25.08.05, 21:46
                                    u mnie Jutlka wiesz..raz na wozie raz pod wozemsmile)) kissów sto na dobranocsmile)))
                                    • erga4 Re: się mi przypomniało..dzie Stokrotka????? 25.08.05, 21:54
                                      No fakt-w telewizji nic ciekawego. ale przynajmniej popływałam chwilkę w wannie.

                                      Coś nasza stokrotka się nie odzywa - czyżby wyjazd służbowy się przedłużył? Oj
                                      a może dwie kreseczki sie pojawiły i nasza stokrotka tak jak zeberka trzyma to
                                      w tajemnicy..
                                      • balbinka74 Re: się mi przypomniało..dzie Stokrotka????? 25.08.05, 23:24
                                        A może już świętuje, a my nie wiemy sad((((

                                        Jutko, podobno najgorsza cholera w szkole ze mnie,ale naprawdę nie wiem
                                        dlaczego...hihihi, przecież jakoś im trzeba tę wiedzę do główek powrzucać.

                                        Kiedyś jakiś uczeń zaczął mi pyskować, co wprawiło mnie w ogromne
                                        zdumienie.Kolezanka będaca ze mną na dyżurze, mówiła , że miałam niesamowitą
                                        minę, jakbym ogladała kosmitę.Ale najlepszy był komentarz innego
                                        ucznia: "Ku.... kamikadze z niego, a jeszcze rok tu pochodzi".Śmiałyśmy się z
                                        tego kilka dni.
                                        • erga4 witam rano w piątek 26.08.05, 08:22
                                          Balbinko nadal nie przyznałaś jaka dziedzinę wpajasz do główek dzieciaczkom. Bo
                                          to że jesteś kosa to juz wiemy wink)
                                        • bebell dzień dobry! 26.08.05, 08:24
                                          spałam jak kamień, a zasnęłam w tempie błyskawicznym. a myślałam, że nerwy nie
                                          pozwolą mi zasnąc, nie słyszałam nawet jak Tosia płakała, chyba pierwszy raz od
                                          porodu nie usłyszałam jak dziecko mi płacze.

                                          ale jakoś spokojniejsza juz jestem, choc rzeczy, które wczoraj odrylismy nt
                                          mojego teścia sa makabryczne.

                                          co nas nie zabije to nas wzmocni... na razie nie czuję się jakoś szczególnie
                                          wzmocniona, ale na pewno żyje.

                                          Poranne pozdrowienia dla Was wszystkichsmile))

                                          kasia
                                          • ant25 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:15
                                            Witam,

                                            Ale pochmurno dzisiaj, dobrze że chociaż piatek, witam porannie wszystkie
                                            dziewczyny, już się nie mogę doczekać dzisiaj jadę po pracy do Dębek do mojej
                                            małej królewny
                                            • ata76 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:44
                                              cześć laseczki smile))

                                              w końcu piąteczek smile))) cieszę się choć już zdąrzył mi szef humor popsuć!!!!!
                                              • megi.1 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:52
                                                Ależ mnie Jutko rozbawiłaś tymi uwagami o odkrytym brzuszkusmile))
                                                Obiektywnie stwierdzam, że mój brzuch jest stanowczo za duży, żeby go pokazywać
                                                ludziom i skrzętnie go skrywam pod ubrankiemsmile)

                                                Jutko Ty dziś dowiesz się czy dostałaś to stanowisko? Dobrze pamiętam??? Jeżeli
                                                tak to z niecierpliwością czekam na informacje!!!smile

                                                Kateb i jak test??? Są na nim te upragnione dwie kreseczki????!!!!
                                                • megi.1 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:53
                                                  Dziewczyny z tego co pamiętam to stokrotka miała wrócić dopiero dziś czy jutro,
                                                  więc myślę, że sie do nas odezwie w weekend.
                                              • erga4 Re: dzień dobry! 26.08.05, 09:53
                                                Bebell masz rację - co nas nie zabije to nas wzmocni. Żyć trzeba dalej. Jakoś
                                                to będzie. Na pewno nie będzie lekko ale z drugiej strony.. To tylko pieniądze
                                                (choć kwota dla mnie też niewyobrażalna) Wierzę że jakoś uda wam się z tego
                                                wyplątać -może Ant znajdzie jakiś kruczek który wam pomoże.

                                                A reszta kobietek jeszcze śpi?? wiem że dzień jest senny - ja tez z trudem dziś
                                                wstałam. Ale nareszcie piątek!!
                                                • nika112 Re: dzień dobry! 26.08.05, 10:15
                                                  Cześc dziewczyny,

                                                  strasznie senny ten piątek, chociaż słoneczko za oknem świeci. Dobrze, że jutro
                                                  odeśpię w końcu całotygodniowe wstawanie. Wczoraj zasnełam jak niemowle o 19.30
                                                  i dopiero ok. północy obudził mnie pies domagając się jedzenia. Aż wstyd, że
                                                  przespałam porę jego karmienia. No więc wstałam, nakarmiłam piesia i poszłam
                                                  dalej spać.
                                                  Dziś mam ambitny plan pojeździć z piesiem na rowerze, o ile pogoda sie nie
                                                  zepsuje.

                                                  Gviazdko, Ergo dziękuję za prześliczne zdjęcia.
                                                  Bebell mam nadzieję, że sytuacja się wyjaśni i będzie dobrze.
                                                  Kate jak tam wynik testowanka, czekamy.

                                                  Idę zaparzyć drugą kawę - może pomoże.
                                                  Pozdrawiam
                                                  • pkaneta Re: dzień dobry! 26.08.05, 10:50
                                                    Dzień dobry kochane
                                                    Dzisiaj w Jeleniej wiatr ale i słoneczko - zapowiada sie fajny wekend. Może
                                                    wyskoczę na grzybki z rodzicami - oj, strasznie mi się chce takiego spacerku po
                                                    lesie.
                                                    Ale wracam do rzeczywistości

                                                    Dzisiaj znowu jestem sama w swojej pracy. Klienci płacą rachunki jak szaleni
                                                    więc i mam co robić. Ale dla Was zawsze czas znajdę smile)
                                                    Dzisiaj idę do gina- zobaczymy co powie - trzymajcie kciuki
                                                    Balbinko- nadal nie odpowiedziałaś mi na pytanie odnośnie Waszego przyjazdu -
                                                    chlip, chlip- chyba się nie rozmyśleliście??
                                                    Moniu- ja mam prawie tyle lat co Ty - styczeń 74 smile))
                                                    Postaram się jeszcze odezwać
                                                    Miłego dnia
                                                    Aneta
                                                  • eda1282 dzień dobry! 26.08.05, 10:58
                                                    Witam piątkowo
                                                    w wawie szaro i nawet deszczyk padał
                                                    ale już za kilka godzin weekend i o tym staram się myśleć
                                                    dzisiaj przyjeżdża moja mama więc nie będe się nudzić
                                                    właśnie uświadomiłam sobie że już koniec wakacji a nam nie udało sie nigdzie
                                                    wyjechać sad
                                                    ale co tam może we wrześniu pojade troche na wieś
                                                    też bym chętnie poszła na grzybki tak jak Pkaneta

                                                  • gviazdka3 Niko i Bebell 26.08.05, 11:36
                                                    Ale z Was śpioszki, no, no... ;o)))

                                                    Bebell, czy Ty się nam kochana już przedstawiałaś?! Sorki jeśli gdzieś
                                                    to przeoczyłam, ale byłam na wakacjach i sama rozumiesz, te tysiące postów...
                                                    Skąd jesteś, ile masz latek (bo wiem, że masz córcię Tosię:0) )???

                                                    Ja-gviazdka mieszkam na Śląsku, mam 27 lat i niestety wciąż 0 dzieci, buuu sad
                                                    Staram się o dzidzię od grudnia 2004', zaszłam w ciążę w styczniu, ale...
                                                    Teraz rozpoczęłam drugi cykl starań po kilkumiesięcznej przerwie! Oby wkrótce
                                                    się udało!!!
                                                  • mama.tosi Gviazdko... 26.08.05, 18:23
                                                    przedstawiałam, przedstawiałamsmile)) późnym wieczorem co prawda i pokrótce, ale
                                                    zawsze cośsmile))
                                                    i nic się nie stało, że przeoczyłaś- taką "produkcję" trudno jest ogarnąc.

                                                    ad rem więc:

                                                    Kasia

                                                    Mama Tosi.

                                                    Socjolożka z odchyleniem psychologicznym z wykształcenia i mentalnie (uwielbiam
                                                    ludzi!)

                                                    Pedagożka z wielką admiracją dla metod alternatywnych (zrobiłam kurs pedagogiki
                                                    Montessori, jestem instruktorem dramy i przymierzam się do kursu metody
                                                    Weroniki Sherborne)

                                                    Mama domowa od ponad roku. I nie spieszę się by stan ten zmieniać.

                                                    Stażu zawodowego w formie etatu nie posiadam. Zawsze robiłam jakąś masę rzeczy
                                                    zupełnie na wariackich papierach. Najwięcej pracowałam przy różnych projektach
                                                    badawczych prowadzonych przez profesorów naszego Instytutu. Można powiedzieć,
                                                    że robota "po znajomości"smile))). I te badania to ja straaasznie lubię. I brakuje
                                                    mi ich trochęsmile))
                                                    Pracowałam też trochę w telewizji naszej kochanej publicznej, i trochę
                                                    tłumaczeń robiłam, i jako reedukator z dziećmi... a dawno, dawno temu to w
                                                    McDonald's pracowałam (w klasie maturalnej to było), FUJ!!!!

                                                    Marzy mi się prywatne przedszkole (montessoriańskie właśnie), ale brakuje mi
                                                    troche kapitału, żeby ruszyć. Nie tracę jednak nadziei, że się uda.

                                                    Męża posiadam (Wojtek ma na imię), a prawa jazdy nie. Dwa lata temu robiłam
                                                    kurs, ale każda jazda była dla mnie takim stresem, że zrezygnowałam. Jak
                                                    jechałam to byłam przekonana, że wszyscy chcą mnie zabić! Brrrr!!!

                                                    Uwielbiam kino, teatr, słodycze i konie. Lubię gotawać i piec. I zimę lubię
                                                    szaleniesmile)) i książki pasjami czytamsmile))

                                                    Manualnie niezdolna w ogóle jestem i bardzo tego żałuję. Śpiewać też nie
                                                    potrafię.

                                                    Zwierząt nie mamy. Mąż się nie zgadza twierdząc, że nie mamy
                                                    warunków. "POzwolił" jedynie na hodowlę slimakówsmile)) ale jakoś nie podjęłam tego
                                                    wyzwania.

                                                    Lat mam 27. Od czerwca. Mąż ma 29. On Wodnik, ja Bliźnięta. W
                                                    październiku będziemy mieli czwartą rocznice ślubu, a poznaliśmy sie na
                                                    studiach.

                                                    Mąż teraz robi programy dla telewizji różnych oraz pisze doktorat z
                                                    politologii. A wcześniej to analitykiem mediów był. A jeszcze wcześniej to
                                                    filmy robił. I czasem nas różne "karki" w autobusach pokazują palcami i mówią:
                                                    "Nie, to nie ten, on by własną furą jeździł!". A my samochodu nie mamysmile)))

                                                    Ale żem się rozpisała....

                                                    Pozdrawiam.

                                                    kasia

                                                  • bebell Re: Gviazdko... 26.08.05, 20:05
                                                    cholera, tu tez mi się na starym nicku wysłało??!!?? już nic nie rozumiem,
                                                    przecież to konto było cholera nieczynne, tzn za nic nie mogłam sie zalogowac, a
                                                    teraz wysyła???
                                                    to wyzej pisałam ja, bebellsmile))

                                                    kasia
                                                  • bebell Re: Gviazdko... 26.08.05, 20:07
                                                    przepraszam dziewczyny za zamieszaniesmile))
                                                    jak widac nie jestem jakims expertem informatycznym. właściwie to chyba jestem
                                                    jakimś komputerowym imbecylemsmile))

                                                    kasia
                                              • gviazdka3 Atko! 26.08.05, 11:41
                                                A to Ci szef, jak śmie takiej kochanej Beatce homurek psuć?!?!? ;o)
                                                Ale masz rację, to już piąteczek, odpoczniesz sobie troszkę od
                                                pracy i niedobrego szefunia!!!

                                                Pozdrawiam gorąco!!!
                                                M.
                                                • gviazdka3 Re: Atko! 26.08.05, 12:13
                                                  A, i mam pytanie! Czy przyjeżdżasz czasem na Śląsk, bo o ile
                                                  dobrze pamiętam to rodzinne strony Twojego męża??!! (Tychy?)
                                            • gviazdka3 ANT 26.08.05, 11:38
                                              Ale Ci zazdroszczę, że znów będziesz w Dębkach!!!
                                              Zostajesz tam na weekend czy od razu wracasz???
                                              I w ogóle daleko masz? Bo ja prawie 700km, buuuu...
                                              • ant25 Re: ANT 26.08.05, 11:44
                                                No wiesz zostać to chętnie zostałabym dłużej, tam jest teraz moja córcia z
                                                dziadkami i jedziemy do niej. A mam tam 450 km tak na oko czyli jakieś 6 godz
                                                jazdy jak dobrze idzie. Podobno mają tam nadal ładna pogodęsmile
                                                • gviazdka3 Re: ANT 26.08.05, 11:47
                                                  No to bezpiecznej drogi i milutkiego, choć krótkiego pobytu w Dębkach
                                                  Ci życzę!!! I proszę, pozdrów morze ode mnie, bo już się stęskniłam! smile
                                                  M.
    • kateb007 Witam w piątek :( 26.08.05, 11:02
      Melduję się od razu. Więc sytuacja jest następująca: @ niet, I krecha na
      teście sad((.
      Juz sama nie wiem. Mój organizm postanowił zabawić się ze mną w kotka i myszkę.
      Nigdy @ mi się nie spóźniała i te wszystkie objawy ciążowe!! Może mam
      urojoną smile? Czekam niecierpliwie co się dalej wydarzy.
      Dziękuje Wam wszystkim jeszcze raz za wsparcie duchowe smile)
      • eda1282 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:06
        Twoja @ pewnie zmówiła się z moją i poszły gdzieś razem
        a też robiłam teśt kilka dni po terminie @ i byla jedna krecha a teraz
        zatestuje w niedziele i mam nadzieje że już wszystko się wyjaśni
        • kateb007 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:11
          Życzę Ci II kresek z całego serca, bo to czekanie jest dobijające. Ile dni już
          Ci się spóźnia? I czy zdarzało się to wcześniej?
          • eda1282 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:18
            spóźnia się już tydzień
            wsześniej zdażało mi się że zatrzymywał się na kilka tygodni
            ale to pod wpływem dużego steru a w tym miesiącu się nie sterowałam
            więc powinna być o czasie
            • erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:22
              A ile dni temu była owu?
          • gviazdka3 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:27
            Cześć!!!

            Kateb i Edo, naprawdę współczuję Wam tej niepewności i długiego oczekiwania,
            "przyjdzie czy nie przyjdzie..." Oby @ po prostu nie pojawiła się przez najbliższe przynajmniej 9 miesięcy, czego Wam obu życzę z całego serca!!!

            Moniu, dobrze, że odwiedziłaś swojego dziadka, na pewno sprawiłaś mu miłą
            niespodziankę i to jeszcze z brzusiem, musiał być bardzo szczęśliwy!!! Moi
            dziadkowie i jedna babcia niestety nie dożyli nawet dnia mojego ślubu, mam
            nadzieję, że babcia, która z nami mieszka doczeka się gviazdkowego wnuka...

            Pkanetko, nie martw się, Balbinka na pewno nie zrezygnowała z przyjazdu do
            Ciebie, prawda Balbinko?!

            Ergo, wydaje mi się, że Balbinka napisała tzn. potwierdziła wczoraj, że jest
            polonistką (szukaj gdzieś wyżej) Też tak myślałam, bo pamiętam góry zeszytów
            na jej biurku pod koniec roku szkolnego! No i poza tym zawsze najwięcej
            egzaminów poprawkowych jest z polskiego i maty! ;o)))

            Jutko, co z wynikami "rekrutacji"???

            Megi, a Ty tu nie przesiaduj za dużo, masz chyba TE dni, prawda?!

            Słodkie pozdrowionka z pochmurnego Śląska dla wszystkich Foremeczek!!!
            M.
            • megi.1 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:32
              Kateb, Edo - dołączam się, do życzeń Gviazdki! Oby przed Wami było 9 miesięcy
              bez @!!!!

              Gviazdko, w pracy jestem to do Was zaglądamsmile A obowiązki małżeńskie spełniamy
              z mężem sumienniesmile))

              Pozdrowienia z równie pochmurnej stolicy!!!

              m.
            • erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:40
              dzięki Gwiazdko - przeoczyłam ten pościk.
              Oj to na mnie by się profesor Balbinkowa wyżywała - bo ja umysł ścisły jestem.
              I przyznam że z polskiego to gramatyka i ortografia były super - gorzej z
              literaturą.. ( do oczytanych nie należe wink)
        • erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:16
          Eda, Kateb - póki małpy nie ma - jest nadzieja! Patrzcie na Monię - jej wyszły
          2 kreseczki 5 dni po terminie@ !!
          A co do mnie to nie wiem czy w końcu była owu czy nie - to i tak w tej chwili
          raczej nie istotne.
          Pkanetko - czekamy na relacje po wizycie u ginka

          mój cykl
          • nika112 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 11:53
            Eda, Keteb też trzymam kciuki żeby @ nie przyszła i za kilka dni na tescie
            pojawiły sę magiczne II kreseczki.
            U mnie sytuacja juz sie wyjaśniła - przyszła @.
            Jakoś to nawet spokojnie przełknęłam, bo jak test nie wyszedł to już nastawiłam
            się że sie nie udało.

            Pkanetko, ja byłam w zeszłą niedzilę na grzybach. Wręcz uwielbiam zbieranie
            grzybów i chodzenie po lasach. Co prawda musielismy wstac o 3 w nocy bo
            jechalismy na grzyby dość daleko, a w lesie trzeba było być skoro świt, ale
            opłacało się, nazbieraliśmy dwa pełniutkie duże kosze ślicznych prawdziwków. A
            po południu pojechaliśmy nad jeziorko odpocząć.
            Trzymam kciuki za Twoją dzisiejszą wizytę.

            Jeszcze dwie godziny i weekend. Hurrra.
            Dziś troche wcześniej bo do Legnicy musze jechać.

            • gviazdka3 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:07
              Oj Niko, przykro mi, że i Tobie się nie udało w słonecznych staraniach, buuu...
              Dzielna z Ciebie kobietka i mam nadzieję, że wrześniowe staranka będą dla
              nas szczęśliwsze!!!
              Ściskam Cię serdecznie!
              M.
              • erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:17
                Niko strasznie mi przykro - będziemy razem we wrześniu próbowały. Ty, ja
                gwiazdka i nie tylko. W końcu musi się udać!
                • nika112 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:30
                  Dziekuję wam dziewczyny za wsparcie.
                  Wierze, że nam wszystkim się uda. Jesień zawsze była dla mnie szczęśliwa i dla
                  Was też będzie. Razem będziemy cieszyć pełnią szczęścia. smile
              • gviazdka3 Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:18
                Za parę godzin rozpoczynamy ostatni sierpniowy weekendzik...
                Życzę Wam słonecznego i przyjemnego odpoczynku!!!

                Żegnam się na razie, wybieram się na małe zakupy (monopolowe),
                wieczorem jesteśmy z mężem zaproszeni na imprezkę z okazji
                nadania imienia nowemu pieskowi mojej koleżanki,ma małego amstafa!
                No co?! Każda okazja jest dobra, hihi!!!

                Papatki!!!
                M.
                • erga4 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:25
                  No to baw się dobrze - a jakie imię dla amstafka?

                  • ant25 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:31
                    Gwiazdka miłej zabawy.
                    Dziewczynki nie udało się teraz bo ma się udać we wrześniu zobaczycie, tego
                    właśnie sobie i wam życzę u mnie owu przewidywana jest na ok 03, 04.09
                    zobaczymy.
                    Pozdrowionka na weekendzik
                    • gviazdka3 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:37

                      Ergo! Piesek koleżanki nazywa się "Haker"! :o)

                      Ant, moja owu też przypadnie coś ok. 3.-4. 09.! Tak myślę licząc od
                      pierwszego dnia konkretnej @@@, a nie od plamień! Zobaczymy!

                      Dobra, lecę, bo już siostra na mnie czeka!!!
                      Nara!!!
                      M.
                      • kateb007 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 13:36
                        Ant i Gviazdko 04.09 musi być szczęśliwy - to moja pierwsza rocznica ślubu. Ja
                        z mężem będziemy przy kolacji wspominać nasze wesele a Wy w tym czasie, hmmm,
                        oby się udało smile
                    • nika112 Re: Miłego dnia wszystkim!!! 26.08.05, 12:37
                      Gviazdko miłej zabawy!!!

                      Rzeczywiście kazda okazja dobra do zabawy. My w zeszlym roku świętowaliśmy
                      roczek mojego psiaka, był tort i prezenty i toasty za zdrowie oczywiście też.
                      A za 3 tygodnie będzie miał 2 latka. Chyba znowu urządzimy małą imprezkę. smile
                      Pozdrawiam, miłego weekendu!!
              • balbinka74 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 12:47
                Kurcze blade, niko,że ta małpa musiała się jednak przywlec.Kateb, eda, a moze
                idźcie na betę.Szczególnie eda, bo coś to długo trwa.A tak podsumowujac nasze
                malpy, to chyba się na nas uwzięły czy co, jekieś takie spóźnione....dziwne.

                Ergo, nie wyżywałabym się , nie nie,to nie w moim stylu smile))), a dzieciaki
                jęczą, bo lekturki każę im czytać, a potem teścik.No i na szczęście dla mnie,
                czują ( poza sporadycznymi delikwentami)respekt i nie fikają na lekcjach,ma być
                cisza i koniec.Jeden mówi, reszta słucha,chyba, ze pracujemy w
                grupach.Pożartujemy sobie, czasem poplotkujemy o życiu współczesnym(trza ich
                wychowywać non stop , kochają analogie), ale lekcja rzecz święta.To tyle gwoli
                mojej jędzowatości.smile)))

                Pkanetko, myślałam, że już jesteśmy umówione na 2 lub 3 września!Trzymaj sie u
                ginusia, ale nie wiem , czy dasz radę iśc potem na grzybki.Jak będzie to twoje
                badanko wyglądało?Po zwykłym hsg kumpela dostała tydzień zwolnienia.Dochodziła
                do siebie dwa dni, bo mimo lekkiego znieczulenia padła im na łóżko jak po
                narkozie i nie mogli jej wybudzić hihihi.Trochę krwawiła, ale za miesiac już
                była zafasolkowana!
                • balbinka74 Re: : Monisiu 26.08.05, 13:02
                  Życie zaczyna się po 30!!!Jesteś tylko troszkę starsza ode mnie. A z byczkami
                  i barankami dobrze się dogaduję
                • pkaneta Balbinko 26.08.05, 13:17
                  No teraz to mnie nastraszyłaś z tym badaniem - już przez telefon gin mnie
                  delikatnie ostrzegł że badanie napewno będzie przeprowadzone w szpitalu - tylko
                  nic nie powiedział o terminie. Dzisiaj się wszystkiego dowiem. Okazało się
                  poprostu że się z nim nie zrozumiałam - on mi mówił- podobno - że przy tej
                  wizycie wypisze mi skierowanie - a zresztą - zobaczę dzisiaj.
                  Kochana - i nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia - to juz niedługo!!Musimy
                  obgadać szczegóły
                  Buziaczki
                  Aneta
                • erga4 Re: Witam w piątek :( 26.08.05, 13:41
                  Balbinko - właśnie o to mi chodziło! Bo ja do lektur to jak pies do jeża smile)
                  • pkaneta Balbinko 26.08.05, 14:22
                    A z którego stycznia jesteś?? Ja z 6
    • eda1282 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 15:53
      o kochane wy wszystkie macie chyba już weekend a ja tu musze jeszcze godzinke
      siedzieć buu
      • jutka7 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 16:12
        Eda, nie jesteś sama, widzę, ze my dwie zawsze na posterunku... fatalne godziny
        pracy

        Kochane, cały dzień biegałam po firmie, do sądu itp., ale juz jestem, na
        chwilę smile
        Megi, jestem przekonana, ze przesadzasz z wielkością swojego brzuszka, każda z
        nas wymyśla sobie różne słabe strony, a bardzo często rzeczywistość jest
        zupełnie inna. Tak więc nie wierzę w Twój duży brzuszek, ale tak czy inaczej
        nie wystawiaj go na chłodny wiatr

        Niko, przykro mi z powodu @, ale z nową energią wkraczamy w jesienne starania,
        prawda?

        Kateb, Eda, wciąż trzymam kciuki i teraz ja robię zeza na szczęście smile

        Ant, pewnie jak dorwiesz córcię to się od niej nie odkleisz przez cały
        weekend smile I jeszcze morze.... fajnie smile

        Atko, nie daj szefowi psuć Ci humoru, co to za gbur wstrętny?

        Balbinko, tak trzymać, wielką sztuką jest umiejętność zmuszenia uczniów do
        uwagi i szacunku, a tekst uczniów mnie rozwalił smile) Podziwiam za to co robisz!!

        Stokrotka, Melba czekamy na wieści od Was!

        Pszczółko, Ty lepiej w doły nie wpadaj, zostań na g orze, po co się męczyć smile

        Gviazdko, pięknie dziękuję za zdjęcia, Ty śliczna jak zawsze, apetyt Ci
        dopisuje (lody i gofry), nad morzem cudnie, jednym słowem- WAKACJE smile
        Kateb , Twoje zdjęcia też piękne, masz bardzo oryginalną urodę!
        Ergo, od Twoich zdjęć zachciało mi się na grzyby ruszyć. I miec taką działkę
        nad wodą, której właścicielka urodą grzeszy smile

        A co do mojej rekrutacji, to Prezes poleciał sobie do domu do Paryża i nie
        raczył ogłosić werdyktu. Tak więc nic nie wiem, ale jakoś nie spodziewam się
        rewelacji.
        Nie mogę doczekać się weekendu we własnym domku, grządki wyplewię, wieczorkiem
        jutro gril u znajomych, dobrze jest! Oby tylko pogoda dopisała!
        • eda1282 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 16:29
          jutko chyba masz racje i tylko my mamy takie beznadziejne godziny pracy
          ale ja co drugi tydzień pracuje do 17 a co drugi do 16 więc nie jest aż tak źle
          a już niedługo tylko co czwarty tydzień będe do 17 i z tego bardzo się ciesze
          bo wole wsześniej wstawać
          mam nadzieje że Twoje kciuki i zez pomogą i zobacze te upragnione dwie kreski
          chociaż jeleżli ich jeszcze nie zobacze to nic się nie stanie bo to dopiero był
          pierwszy cylk starań
          • mama.tosi Psy i grzyby 26.08.05, 18:29
            Psy uwielbiam. Ale amstafów się bojęsmile)) ale pomysł na imprezę przedni!

            Grzyby... uwielbiam... jeścsmile))
            zbierac?? nawet nie to. że nie lubiesmile)) nie umiem. one się, skubane, przede mną
            chowają. idę, rozglądam się i żadnego znaleźc nie mogesad(( za mną, krok w krok
            idzie mój ojciec i ma pełen koszyk. strasznie mnie to zawsze wkurzało. w
            dzieciństwie to nawet podejrzewałam, że tata to jakoś specjalnie robismile)) nigdy
            nie wymysliłam w jaki sposóbsmile))
            teraz rodzice zaopatrują mnie w grzyby, a ja zwrotnie dostarczam im pierogów z
            kapustą i grzybami. i póki co taki układ baaardzo mi się podoba.

            pozdrawiam i lecę łazienkę szorowac

            kasia
            • bebell Re: Psy i grzyby 26.08.05, 18:34
              łomatkosmile))
              poprzedni post wysłał mi sie ze starego konta, które w dziwny sposób zamarło
              kilka dni temu i zmusiło mnie do zmiany nicka, a teraz się otworzyło...
              może to przez to, że ja mam non-stop komputer włączony...??

              w każdym razie tu postaram sie już tylko bebell uzywac, żeby zamieszania nie
              robicsmile))

              sorrki!!!

              kasia
              totalnie zakręcona dzisiajsmile))
              • monisku32 nius 26.08.05, 18:57
                czesc nie wiem, czy mnie pamietacie, bo sie ostatnio nie odzywalam, czytam
                sobie, co piszeci za to od czasu do czasu
                no i stalo sie. mam dwie kreski smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                jestem oszolomiona, test zrobilam u przyjaciolki - widziala, a wiec nie zdawalo
                mi sie - czekam na M. aby mu oznajmic nowine


                o matko!
                • pszczolaasia BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 19:36
                  M0NISKU KURDE
                  GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))))))))))))))))))
                  )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • bebell Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 20:10
                    SUPER!!!! GRATULACJE!!!! PRZEOGROMNIASTE!!!
                    Całuski dla Was!

                    kasia
                    • kateb007 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 20:29
                      Monisku, gratulacje z serducha!!! Super!! Oczywiście łapię fluidki smile)
                      • bombamonika Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 20:55
                        To Ty z forum uciekłaś żeby się zająć rikitikitak.
                        Serdeczne gratulacje!!!!!!!
                        Monika
                      • erga4 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 21:01
                        Gratulacje dla nowej mamusi i dla fasolinki!!
                        Super!
                  • monisku32 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 21:08
                    pszczolaasia, erga4, bombamonika , kateb007, bebell SERDECZNIE DZIEKUJE smile))

                    jestem oszolomiona, moj M. szczesliwy, jutro chce isc na test z krwi, do gin 12
                    IX umowilam sie na wizyte - szczerze mowiac, nie wierze, ze to sie dzieje
                    naprawde smile)

                    pozdrawiam Was wszystkie i sciskam, bede sie odzywac i updateowac smile)

                    bombamonika - rikitaiki celowe (mniej wiecej) bylo TYLKO RAZ - w ogole nie
                    liczylam, ze tym cyklu sie uda!

                    • melba7 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 22:06
                      bardzo się cieszę, MoniskusmilesmilesmileGratulacjesmile
                      • keri5 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 22:33
                        Gratuluje ci również!!! pewnie chodzisz teraz cały czas usmiechnięta i radosna i tak trzymaj, bardzo się cieszę!!!! wink)))))))))
                        • balbinka74 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.08.05, 00:37
                          Monisku, ogromne gratulacje!!!!To był po prostu złoty strzał.No to mamy już 3
                          dobrą wiadomość.Babeczki statystyka nam siadła i dobrze.Wcześniej były tylko
                          po 2 zafasolkowane miesięcznie!
                          • ata76 Re: BOSHE!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.08.05, 00:40
                            Monisku gratulacje!!!!!!!!!!! A jeśli chodzi o zloty strzał jak to ładnie ujęła
                            Balbinka, to jestem pod wrażeniem......i jak dobrze zrozumiałam
                            niecelowane...no no no...to się musaiło dziać smile)))
                      • gviazdka3 Melbo, 27.08.05, 13:17
                        a Ty już po przeprowadzce????
                • pkaneta Re: nius 27.08.05, 10:20
                  Monisku - strasznie się cieszę i gorąco gratuluję. Mam nadzieję że nas nie
                  opuścisz i będziesz zdawała nam częste brzuszkowe relacje. I trzymaj kciuki też
                  i za nas. Mogę poprosić o troszkę fluidków??
                  Ściskam mocno
                  Dbaj o Was
                  Pozdrawiam
                  Aneta
                  • monisku32 Re: nius 28.08.05, 11:15
                    melba, keri, balbinko, pkaneto, ata, gviazdko smile serdecznie dziekuje za
                    gratulacje Wszystkim smile) mamy sie dobrze smile) bylam na badaniu krwi - beta
                    51,60 czyli wynik w normie na drugi tydzien smile)

                    zloty strzal to byl naprawde - w ogole sie nie spodziewalam rezultatu - to byl
                    18 dc (zwykle cykle 26-29) - chyba przesunelam sobie owu wink

                    dalam M. test w pudeleczku z bialymi bucikami - troche nie zrozumial najpierw,
                    potem strasznie sie wzruszyl i ucieszyl - zabral mnie wczoraj na kolacje i
                    kupil roze, i w ogole jest sweet smile)

                    zycze Wam takich przezyc, to zupelnie niezwykle, niesamowite i niepowtarzalne -
                    dawno nie przezywalam takich emocji... jak zobaczylam rozowa kreska pod
                    niebieska, to mi sie zaczely tak trzasc rece, ze ledwo ten test przenioslam do
                    swiatla dziennego big_grin

                    teraz mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze - ide do gina 12 IX
                    trzymajcie kciuki nadal pls

                    ide czytac co mnie teraz czeka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka