Dodaj do ulubionych

lista starających się od dłuższego czasu...

27.06.06, 10:46
Dziewczyny zaczynam nowy wątek, tzn. wpisujcie się ile się już staracie i co
robicie w tym celu żeby ułatwić "zadanie" (np. temperatura, inne badania
itd.) Pozdrawiam
Ja od września 2005 roku.... zaczęłam pomiary temp. Wykres pomylony
całkowicie...
Piszcie co u Was.
Obserwuj wątek
    • agulka25 Re: lista starających się od dłuższego czasu... 27.06.06, 11:18
      hm...ja w sumie staram sie od lipca zeszlego roku....od grudnia tak na powaznie,
      z obserwacjami sluzu....niestety bez rezultatu...czekam na @ 1 lipca......a moze
      tym razem nie przyjdzie?


      pozdrawiam serdecznie

      agulka
      • amoniaaa Re: lista starających się od dłuższego czasu... 27.06.06, 12:23
        życzę powodzenia i Tobie i sobie wink
        • anonimowaania Re: lista starających się od dłuższego czasu... 27.06.06, 16:08
          Hej, dopisuję się.Starania od grudnia.Slub miałam w marcu i myslałam,ze
          będę...A tu niestety.Witaminki, obserw. cyklu(też zakręcony)...Mam dość,
          bnędzie co będzie.Teraz też nie czuję żadnych zmian, nawet nie czekam do
          okresu.Po prostu czuje, ze nie tym razem.
    • agilator Re: lista starających się od dłuższego czasu... 27.06.06, 19:37
      Hej ja też się dopisuję. Staranka od października 2005. W tym cyklu postawiłam
      na testy owu i tempkę - mam nadzieję, że z efektem smile pozdrawiam i trzymam za
      nas kciuki smile
      • aniaresz Re: lista starających się od dłuższego czasu... 27.06.06, 21:01
        Witam my się staramy od ponad 2 lat. Niby wszystko było ok a we wrześniu 2005 stwierdzono u mnie niedoczynność i tak jakby wszystko od początku. Biorę teraz sporo leków bo mi się hormony rozregulowały. I już straciłam nadzieje. Ale ostatnio koleżanka namówiła mnie na akupunkturę także zobaczymy. Wszystkim życzę pomyślnych staranek.
    • amoniaaa Podnoszę temat 28.06.06, 09:48
      Wpisujcie się!!!!!!!!!
      • linda21 Staramy sie juz.... 28.06.06, 09:55
        hej! My staramy sie od roku.Narazie bez rezultatów.Mysle ze w tym cyklu moze
        cos sie w koncu wydarzy bo jestem w 25dc przy cyklach 27 dniowych i nie czuje
        nic poza takim ciagnieciem w podbrzuszu i dziwnymi bolami co kilka godzin
        takimi dokuczliwymi.Wiec moze jest szansa.A co chodzi o leczenie to robiliśmy
        podstawowe badania i to wszystko.
        Pozdr
        • linda21 Re: Staramy sie juz.... 28.06.06, 09:56
          Aha, i jeszcze ból piersi i imponująca ich wielkość smile
          • amoniaaa Re: Staramy sie juz.... 28.06.06, 09:58
            no to czuję że coś chyba tym razem wyszło smile Jakoś jestem pewna że mogę już
            pogratulować wink POzdrawiam
            • linda21 amoniaaa.... 28.06.06, 10:08
              Wiec prosze cie zebys to przeczucie stale umacniała.Nie chce sie nastawiac.
              Wczesniej bolały mnie sutki i jak one przestały to zaczęły bolec piersi.Juz nie
              moge normalnie ale dla dzidzi moga bolec cały czas.A jak tam u ciebie?
              • amoniaaa Re: amoniaaa.... 28.06.06, 10:20
                Ja zaczełam mierzyć temp. ale mam takie skoki że nic z tego wykresu nie mogę
                wyczytać. Do tego jestem ostatnio cała jakaś rozstrojona... Śluzu nie obserwuję
                ale wg mnie wcale nie mam płodnego sad Od września już się stramy i nic nie
                wychodzi. W poniedziałek idę do gina do kontroli to powiem mu żeby mi dał
                skierowanie na wszystkie badania bo nigdy w życiu ich nie miałam sad Pozdrawiam
                • linda21 Re: amoniaaa.... 28.06.06, 10:26
                  Ja tez nie miałam prawie zadnych badań.nie wiem czy w tym cyklu cos z tego
                  wyjdzie ale nie trace nadzieji.Maz mnie wspiera i jakoś to bedzie.Narazie nie
                  chcemy IUI.jak tylko o tym wspomne to maz robi sie smutny i prawie ze łzami w
                  oczach blaga zebysmy poczekali.A sama tez ni8e bardzo chce juz podchodzic do
                  IUI.Miałam proponowane ale narazie nie chce.Ale nie ukrywam ze widok
                  szczesliwej rodziny wywołuje we mnie refleksje i łzy.Wtedy mysle ze chce
                  podejsc do IUI ale po 10 min jak ochłone to juz nie.Takze narazie czekamy i sie
                  staramy naturalnie.Moze w tym cyklu cos z tego bedzie czego sobie i tobie zycze.
                  • jesienna100 tez czekam 28.06.06, 10:32
                    ja staram sie gdzies od listopada 2005, poddalam sie jakos i nic nie mierze nie
                    badam , stracilam nadzieje ze w najblizszym czasie sie uda, kiedys latami
                    leczylam tarczyce potem ją zanidbalam wiem ze musze zrobic badania tsh bo tu
                    moze byc przyczyna, od 50 dni nie mam @ zatrzymala sie i juz, czuje ze niedlugo
                    sie pojawi bo chyba dopiero teraz mam owu, jak kicham jajnik mi rozrywa, no i
                    boli specyficznie, tez mam dosc, tez zagladam w wózki i zycie bez dziecka
                    wydaje mi sie takie puste...
                    • amoniaaa Re: tez czekam 28.06.06, 10:42
                      Dziewczyny musimy się jakoś trzymać i wspólnie wspierać. Wszystko będzie
                      dobrze. Ja w to mocno wierzę!!! Nie teraz to za jakiś czas... Przynajmniej
                      będziemy bardziej przygotowane i dzidzi będzie bardziej "wyczekane" wink Buziaki
                      dla wszystkich i stos pozytywnej energii!!
                    • linda21 jesienna100.... 28.06.06, 10:43
                      Wiem co czujesz bo tez tak mam.W sumie to nie wierze ze w tym cyklu moze sie
                      udac.Juz bym wolała dostac @ i wiedziec ze nic z tego i zaczynac starania po
                      raz kolejny a nie meczyc sie w takiej niepewności.Teraz podchodze do @ jakoś
                      inaczej.Bez nerwów a wczesnie to katastrofa.Biegłam do sypialni kladłam sie na
                      łóżku i placz do wieczora i przez cała noc.nie wiem czy teraz sie udało-trzeba
                      czekac.W nocy budził mnieciagnacy bol brzucha,troche jajnik pobolewa.No i
                      piersi.A co chodzi o zagladanie do wozkow to juz tego nie robie.jakoś mi
                      przeszło.Mysle tylko w kategoriach posiadania rodziny i tego ze w domku jest
                      inaczej jak dwoje ludzi maja ze soba dzidzie.
                      Pozdr
                      • linda21 amoniaaa... 28.06.06, 10:46
                        Dziekuje ci.Jak bedziesz miała czas to pisz na mojego gazetowego maila. Wiesz
                        moj maz tez tak mowi ze jak juz zajde w ciaze i dzidzia sie urodzi to bedzie
                        wyczekana,upragniona,ukochana.Wiem ze wtedy bede szczesliwsza niz matki ktore
                        nie planowały dzieci a jednak...Musimy sie nawzajem wspierac bo kto nas le[piej
                        zrozumie...Okolo soboty sie u mnie wyjasni.Wiec albo bedziecie sie ze mna
                        cieszyły albo bedziecie niestety musiały mnie pocieszac.
                        mam nadzieje ze to pierwsze
                        • amoniaaa Re: amoniaaa... 28.06.06, 11:04
                          wysłałam maila wink
                          • linda21 Re: amoniaaa... 28.06.06, 11:09
                            odpisalam na maila
                            • jesienna100 amonia linda 28.06.06, 12:44
                              • amoniaaa Re: amonia linda 28.06.06, 12:45
                                o co chodzi?
                              • jesienna100 Re: amonia linda 28.06.06, 12:52
                                za wczesnie kliknelam, wiecie ja widze w sumie pozytywną strone tego
                                pseudo "poddania sie" bo nie wariuje juz tak i nie obserwuje kazdego skurczu
                                jako potencjalnego objawu ciazy..implantacji etc..dlatego Na staraniach wiele
                                watków mnie juz nudzi od dziewczyn ktore dopiero zaczynają i wlasnie bzikują bo
                                zabolało je cos w plecach, choc doskonale je rozumiem bo sama przez to
                                przechodzilam. ja zrozumialam przez te kilka miesiecy ze moj organizm nie jest
                                poprostu jeszcze gotowy ale napewno sie przygotowuje, ja w tym samym czasie
                                mentalnie tez..no i moj narzeczony tez, bo o ile na poczatku staran troszke sie
                                bal ze zabierze nam dziecko wolnosc, wygode decydowania o wakacjach itp o tyle
                                teraz jest juz w stu procentach pewnien ze to jest ten czas i zaden inny, kilka
                                dni temu moja kolezanka stracila kilkudniowe dzieciatko...urodzilo sie z
                                oslabiona odpornoscia i niestety nie przezylo..nie ma gorszego bolu niz strata
                                dziecka, pakowanie spioszkow ktore czekaly..oddawanie wózka znajomym..tragedia.
                                Ta tragedia uswiadomila mi ze wole poczekac nic nie przespieszac, uda sie
                                napewno i bedziemy miec nasza wymarzona trojke dzieci ale ona przyjdą jak moj
                                organizm bedzie odpowiednio juz przygotowany...i to jest caly
                                pozytyw 'nieudanych' starań...pogodzenie sie ze stanem rzeczy i pokora wobec
                                tego co ktos u góry zdecydowal. mam nadzieje ze to optymistyczny mailwink bo
                                taki ma bycwink wlasnie zlalo wawe a teraz wszyszło słońce i w naszym zyciu tez
                                tak bedzie! wierze w to!
                                • amoniaaa Re: amonia linda 28.06.06, 12:55
                                  Bardzo mi się to podoba co napisałaś. Zgadzam się w 100% !!!!!
                                  • linda21 Re: amonia linda 28.06.06, 13:04
                                    Zgadzam sie tak jak amoniaaa w 100 %
                                    • mycha.76 Re: Ja też sie długo staram:) 28.06.06, 22:01
                                      Hej Dziewczynysmile
                                      Na początek pozdrawiam założycielkę wątku Amonięsmile
                                      Znamy się z Folikóweksmile
                                      Linda, całym sercem życzę Ci Fasolinki i czytając Twoje posty
                                      jakoś ją czuję, ale...wolę się i Cię nie nakręcać, bo ewentulny
                                      ból, gdy się nie uda - jest potem trudny do wytrzymania.
                                      Ale sądząc po objawach, które odczuwasz...smile
                                      Jesienna, dziękuję za Twe mądre słowa.
                                      Dokładnie tak czuję jak piszesz. I bardzo współczuję koleżance...sad
                                      Nawet nie wyobrażam sobie, jak boli strata dziecka...
                                      A teraz krótko o mnie: mam 30 lat, staż po ślubie 3 lata, starania o dzidzię
                                      rozpoczęliśmy w lutym 2005. Obecnie jestem w 18 cyklu starań.
                                      Nie udaje się...Przeżyłam już różne fazy przez te 1,5 roku porażek:
                                      frustrację, strach, bezsilność, rozczarowanie, rozpacz...
                                      Słów brakuje. Ale nadal mam wiarę i nadzieję, że jednak się uda.
                                      Lekarze zalecają nam inseminację (mąż ma b.złe wyniki nasienia),
                                      ale jeszcze chcemy poczekać i próbować naturalnie...
                                      Staramy się być pokorni i cierpliwi...
                                      A nie jest łątwo - same wieciesmile
                                      Pozdrawiam gorąco!
                                      • linda21 mycha.76...... 29.06.06, 11:23
                                        Dzieki za wiare ze moze teraz mi sie uda.Dzisiaj jest 26dc i bola
                                        piersi,napiecia przedmiesiaczkowego nie odczuwam,nie jestem nerwowa jak to
                                        zwykle.Czasami czuje ciagnacy bol w podbrzuszu ale jest ok.Piersi 2 dni temu
                                        troszeczke przestały bolec tzn bolały mniej ale teraz ponownie bola jak
                                        szalone. Zazwyczaj przed @ kilka dni przestawały.jestem spokojna.W tym cyklu
                                        wszystko naraz mi sie zwaliło na głowe: egzaminy na uczelni,remoncik w domu i
                                        nie myslałam wogole o tym czy sie uda czy nie wiec moze....A co najwazniejsze
                                        tzn u mnie dziwny objawsmile nie mam wogole ochoty na seks.Za to moge sie bez
                                        konca przytulac.hihihihi....Moze w koncu sie uda czego wam i sobie zycze
                                        Pozdr
                                      • amoniaaa Re: Ja też sie długo staram:) 29.06.06, 11:46
                                        Ja Ciebie też pozdrawiam i trzymam kciuki wink
    • jolaa23 Re: lista starających się od dłuższego czasu... 05.07.06, 10:16
      zaglądajcie na link o niepłodności tam jest wiele starających sie do niedawna i
      ja tam byłam ale sie udało. Naprawdę czasem wszystko jet w porządku ale blokada
      psychiczna robi swoje my na chwile pozbyli śmy sie jej choć było już tragicznie
      i udało sie pomimo , że nie byly to dni płodne. Nie poddawajcie sie wierzcie.
      • mycha.76 Re: Do Joli 05.07.06, 10:37
        Gratulacje Jolusmile
        To cudowna wiadomość, że udało się po długich staraniach...
        Teraz dbaj o Was i niech się bobas dobrze rozwijasmile
        Jesteś chyba najszczęśliwszą kobietą świata, co?
        Oj, bo ja sobie nawet nie wyobrażam jak szczęśliwi byśmy byli z mężem,
        gdybym po 18 miesiącach starań zaszła w ciążębig_grin
        Proszę Jolu, podaj link do stronki o niepłodności.
        Pozdrawiam Was wszystkiesmile
        • linda21 do mycha.76.... 05.07.06, 14:40
          Nie martw sie zaciazysz kiedy nie bedziesz sie spodziwała tak jak ja.Po ponade
          roku staran sie udało.Teraz to juz tylko dbac o siebie.Ja odpusciłam i zaszłam.
          Kiedys nie wierzyłam w to ale teraz wiem ze tak trzeba było juz wczesniej
          zrobic ale to takie trudne.Ok 3 mies sobie tłumaczyłam ze dziecko bedzie ale
          moze nie teraz ale bedzie no i zaciazyłam kiedy nie liczy.łam dni i nawet nie
          kochalismy sie wtedy kiedy "trzeba".Postanowiłam ze bedzie luz i nie bedziemy
          kochac sie wtedy kiedy jest szansa na dzievcko tylko wtedy kiedy mamy na to
          ochote i zaciazyłam.
          Wszystko bedzie dobrze.
          Trzymaj sie
    • amoniaaa Dziewczyny 05.07.06, 14:46
      a u mnie od wczoraj dziwne objawy.... ciekawe co one oznaczają wink
      • mycha.76 Re: Linda gratulacje:) 06.07.06, 09:19
        Hejsmile
        LInda, więc jednak udało się w tym cyklu! Wspanialesmile
        Z całego serca gartuluję i łapię fluidki.
        Warto było czekać rok na swoje 2 kreseczki, prawda?
        Wszystkiego dobrego dla Ciebie i bobaskasmile
        Amonia, za Ciebie też trzymam kciukiwink Twoje objawy są
        podobne do objawów Lindy, więc czyżby...?
        Ale nic nie insynuujęwink
        POzdrawiam, ja również już nie liczę dni, a termometr
        schowałam na dno szuflady. W wakacje zrobiłam też przerwę od monitoringów...
        MOże kiedyś w końcu się udasmile Nie tracę wiary...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka