Dodaj do ulubionych

starania sierpniowe - ciąg dalszy :-)

    • fasolinka2 poszlam dzis na bete... do tych , co nie wiedza ;) 28.08.06, 13:15
      tak jakos wyszlo. Mam juz dosc, tego, ze nie wiem co sie ze mna dzieje, mam
      wszystkie objawy ciazowe ( jak co miesiąc), a testy ciazowe juz na mnie nie
      dzialaja (tzn nawet jak wychodzi neg, to i tak dalej myle , ze a moze
      jednakwink). wiec tak sobie przechodzilam obok szpitala w drodze na zakupy i
      poszlam... w poczekalni tez nikogo nie bylo...

      o 14 roztrzygną sie moje losy... ehh...

      ale teraz wiem, ze dobrze zrobilam. zawsze kilka dni zadreczania siebie innych
      mniej... Pani w laboratorium powiedziala, ze jesli jest ciaza, to juz na pewno
      cos wyjdzie. jestem w 25-26 dc.


      a jak nie, to porycze z pół godziny, rzuce 3 szklankami i zaczne zbierac sily
      na nowy cykl z testami owulacyjnymi ( które juz czekaja w szufladzie).
      No, moze jeszcze pare drinków wieczorkiem wypije... wink) a co se bede żałowac.

      ehhh , zeby tak chociaz te 5,1....

      trzymajcie kciuki!!!!!!!!
      • amoniaaa Re: poszlam dzis na bete... do tych , co nie wied 28.08.06, 13:24
        czekam na ten wynik razem z Tobą smile odliczam minuty wink
      • jaga9911 Re: poszlam dzis na bete... do tych , co nie wied 28.08.06, 13:28
        Jeszcze tylko pół godzinki...
        może też prześlesz nam dzisiaj fluidki smile....
        Czekamy i trzymamy kciuki smile)
        • kka77 Re: poszlam dzis na bete... do tych , co nie wied 28.08.06, 13:35
          Trzymam kciuki, myślę, że test beta to najlepsze rozwiązanie. Nawet jak zrobisz
          test sikany to zawsze jest niewiadoma, a tak, pewność albo w jedną albo w drugą
          stronę i już
      • fasolinka2 mam wyniki 28.08.06, 13:44
        ...no i DUPA!!!!!!!!!!!!!!!

        przepraszam Was , kochane za wyrazenie, ale jestem rozżalona....
        beta wyszla 2,365 czyli DUPA z mojej ciąży!!!!!!!!

        moze sie uda nastepnym razem... dzieki za fluidki , za wsparcie i nie ważcie
        mi sie pokazywać na forum wrześniowym!!!!!!! wink)

        ide sobie popłakac..
        • breili Re: mam wyniki 28.08.06, 13:53
          Fasolinka2 strasznie mi przykro sad. Prosze, nie poddawaj sie! Wrzesien bedzie
          Twoj - po prostu musi!!! Nie moze byc inaczej! Nowy cykl = nowa nadzieja!
          Trzymam kciuki!
          • fasolinka2 dzieki... 28.08.06, 13:57
            teraz bede juz walczyc z testami owu!!! to juz bedzie 4 cykl.. fluidki chowam
            do szuflady i wyjme za miesiac! smile)

            trzymaj sie i dbaj o siebie!!!!
        • jaga9911 Re: mam wyniki 28.08.06, 13:58
          Przykro mi, że tym razem Ci się nie udało...
          Musimy wierzyć, że nasze dzieci gdzieś tam na nas czekają....
          Mam nadzieję, że kolejny cykl będzie dla Ciebie łaskawszy....
          Pozdrawiam Jaga.
          • kka77 Re: mam wyniki 28.08.06, 16:02
            Ja sobie tak ostatnio uświadomiłam, że to czy będzie dziecko czy nie tak
            naprawdę od nas nie zależy. Spójrzcie ile par stara się, robi badania, potem
            leczenie i często nic z tego, a jak odpuszczają dziwnym trafem zachodzą w
            ciążę. Zawsze myślałam że to ja kieruję własnym życiem i mogę wszystko
            zaplanować a z dzieckiem dupa....
            • kajka271 Re: mam wyniki 29.08.06, 12:28
              Ale dzis pusto... wchodzę, a tu nawet wątku nie mozna znaleźć bo gdzieś na dole
              utknął...
              u mnie dół sad testy ovu nadal negatywne (tzn. kresk testowa jasniejsza od
              kontrolnej), a temp. dzis wzrosła o 2 kreski. I juz nie wiem czego mam sie
              trzymać, bo tak jakos wierzyłam w te testy, temperatura miała mi tylko to
              potwierdzić... a tu sprzeczność sad i jeszcze do tego sie wcale nie staralismy,
              bo mąż podchorowany i powiedział, że zachowa plamniczki na najważniejszy
              moment sad normalnie dół, kolejny cykl zmarnowany sad
              • jaga9911 Re: mam wyniki 29.08.06, 12:33
                Z tego co dzisiaj czytam na forum to chyba większość z nas ma doła...
                Może to pogoda...koniec lata...
                Też zaczynam się zastanawiać czy może po ciąży i porodzie organizm mi zwariował
                i nie będę mogła zajść znowu w następną ciążę...
                Jeżeli w tym cyklu się nie uda to chyba pójdę do lekarza..może za wysoki poziom
                prolaktyny???
                Nie mam pojęcia..
                • tuneczek Re: mam wyniki 29.08.06, 12:53
                  ja też dopisuję się do "klubu smutasków". Dzisiaj 16dc starania były 12 i 13 na
                  dziewczynkę, choć nie wiem kiedy i czy wogóle była owu, bo ani nie mierzę
                  tempki, ani testów nie stosowałam tym razem.
                  • kajka271 Re: mam wyniki 29.08.06, 13:06
                    jaga... no własnie też tak sie zastanawialam, bo nie wiem czemu zakładałam, że
                    jak w poprzedniej ciąży było dobrze to teraz też będzie ok... i teraz do mnie
                    dociera, że tak wcale nie musi być... bo jeżeli testy ovu nie kłamią, to
                    jeszcze nie miałam ovulacji, a 15dc, a ostatnio miałam cylk 25dniowy, jak ten
                    tez będzie taki krótki to znaczy, że mam za krótką fazę lutealną sad
                    • jaga9911 Re: mam wyniki 29.08.06, 13:14
                      U mnie to 14 dc przy cyklu ok.30 dniowym. A jak na razie nie zanosi sie chyba
                      na owu. I jak tu sie nie zamartwiać sad(
                      Ale z drugiej strony mamy już nasze małe pociechy smile
                      A dziewczyny dopiero sie o te Skarby starają. Więc mimo wszystko to my jesteśmy
                      w lepszej sytuacji....
                      Chociaż jakoś wcale mnie to nie pociesza...
                      • tuneczek Re: mam wyniki 29.08.06, 13:19
                        jaga9911 - niby masz rację mamy już po 1 dziecku. Ale wydaje mi się że po
                        prostu zakładałyśmy że skoro mamy już jedno dziecko, to jesteśmy w lepszej
                        sytuacji i że to my łatwiej i szybciej zaciążymy,niż dziewczyny starające się o
                        1 dziecko, jak widać tak nie jest i to dziewczyny starające pierwszy raz o
                        pociechę wiodą prym tutaj na forum.
                    • tuneczek Re: mam wyniki 29.08.06, 13:16
                      mnie też zdziwiło, że nie mogę zajść tak łatwo w ciążę. Już jakiś czas temu
                      zastanawiałam się, że może ciąża, poród rozregulowały mój organizm, dlatego nie
                      mogę zaciążyć. i zrobiłam prolaktynę, która wyszła za wysoka po obciążeniu, w
                      nastepnym tygodniu robie progesteron. Mi się wydaje, że organizmy po prostu
                      są "zmęczone" i osłabione po 1 ciąży, stąd problemy.
    • ela.ch1 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 29.08.06, 12:32
      witam was wszystkie dziewczyny! bylam na watku lipcowym ale na sierpniowy sie nie wpisywalam jeszcze chociaz caly czas Was podgladamsmile pisze akurat dzisiaj bo wlasnie powinnam dostac @ no i trzymajcie kciuki zeby jednak nie przylazlasmile to nasz 4 cykl starań i mam nadzieje ze sie w koncu udalo. trzymam za Was wszystkie kciuki i pozdrawiam
      • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 29.08.06, 13:22
        Trzymamy kciukismile A staraliście się z testami owu, czy stosowałaś NPR?
        • kajka271 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 29.08.06, 14:27
          No ja próbuję z mierzeniem temperatury i testami ovu... miały testy wskazać
          jajeczkowanie, a temperatura tylko to potwierdzić... i testy mam nadal
          negatywne, a temperatura pokazuje, że ovu była... jakis bezsens w tym jest i
          nie wiem właśnie co o tym myśleć...
        • ela.ch1 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 29.08.06, 14:27
          przez te 4 miesiace nie stosowalismy nicsmile ani testow ani NPR, a to dlatego ze wczesniej stosowalam NPR i zawsze mialam cykle 33-34 dniowe i owu (wedlug NPR) zawsze wypadala 18-19 dc wiec postanowilismy "wstrzeliwac" sie wlasnie w te dnismile i nie stresowac sie testami i temperaturasmile dzisiaj juz sie bardzo stresuje czekajac na @, chociaz mam nadzieje ze sie udalo w "tym" czasie bylismy na wczasach wiec mam nadzieje ze one zaowocujasmile
          • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 09:45
            Znowu tu cichutko smile
            Pogoda znowu paskudna sad
            Dzisiaj 14 dc a jakoś nie widać żeby owu miała przyjść sad
            Pozostaje nam tylko grzecznie się starać i czekać czy @ przyjdzie czy nie....
            Ale to już okaże się we wrześniu...
            • breili Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 09:54
              Mam nadzieje ze Twoje @ nie przyjdzie i ze spotkamy sie na majowkach 2007 smile
          • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 09:46
            ela.ch - testowalas, wiesz juz co i jak? mam nadzieje, ze juz zobaczylas
            upragnione dwie kreseczki smile
            pozdrawiam all! smile
          • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:00
            Wicie co zawsze się zastanawiałam jak to jest możliwe żeby przy stosunku nie
            myśleć o tym ,że działamy na dzidziusia. Tyle jest rad, żeby o tym nie myśleć i
            nie stresować się, ale dla mnie to nierealne
            • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:25
              nie pomyslalam o tym... ciekawe jak ja bede miala przy DNS w tym cyklu smile
            • kajka271 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:30
              Witam, ale deszczowo i zimno, nic tylko dalsza część doła. Temeratura nadal
              wysoka, czyli jak po owu, a testy owulacyjne negatywne. Nic juz nie rozumiem :-
              ( Myślałam, ż eprzestaniemy sie zabezpieczać i już... jeszcze pamiętam jak w
              maju sięgałam po prezerwatywy, bo mówiłam, że teraz to za wcześnie... a może
              wtedy by wyszło, a teraz to nam nie pisane... ehhh
              plusem jest to, że napewno nie jestem w ciąży i na zbliżajacym się weselu
              kuzynki będę szaleć do woli smile
              • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:39
                No ciekawa jestem jak moje testy owu w tym cyklu. Zaczynam testować w niedzielę
                i oczekuję II kresek... A do tego czasu dzisiaj winko z przyjaciółkąsmile
    • marika_ja Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:45
      Witam dziewczyny i serdecznie gratuluję kolejnej szczęściarze-breili!! U mnie
      coś wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią,że i w tym cyklu nam się nie udało,
      nie mam praktycznie żadnych objawów ciąży, ale w sumie @ też nie, oprócz
      lekkiego kłucia w dole brzucha,ale myślę,że jutro, a najpóźniej w sobotę
      przylezie ten wredny i niechciany małpiszon! Jak nie, to w sobotę w moje 30
      urodzinki zatestuję ale czuję,że będzie dółsad, bo nie dość,że jestem stara to
      jeszcze nie mogę zajść szybko w ciążęsad Pogoda smętna i wszystko mnie dziś
      dobija, a tak pięknie było na urlopie z chatą pełną gości...
      Pozdrawiam, Magda
      • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:50
        A na kiedy masz termin @?
        • marika_ja Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 10:58
          na piątek-sobotę, bo zwykle miałam 28 dniowe cykle a ostatnio 29 dni, więc
          liczę na sobotę i właśnie coś mocniej mnie boli brzuchsadsadsad
          buuuuuuuuuu, będę ryczeć...
          Magda
      • breili marika_ja 30.08.06, 10:57
        Dziekuje za gratulacje.

        Nie poddawaj sie! Moze akurat na urlopie Wam sie udalo?! Nie trac nadzieii do
        ostatniej chwili. Dopiero @ oznacza ze sie nie udalo! Z tymi kluciami brzucha
        to jest roznie. Na dwoje babka wrozyla. Ja tez mialam klucia i najspokojniej w
        swiecie czakalam na @, a ta nie przyszla smile Poza lekka nadwrazliwoscia piersi
        (jak na @) nie mam absolutnie zadnych objawow.

        Trzymam kciuki!! Daj znac co i jak.
    • ela.ch1 i przylazla...@ 30.08.06, 11:38
      dziewczyny nic ztegosad przylazla wredna @ pomalu zaczynam lapac dolasad no nic ja przechodze na starania wrzesniowe a wam zycze abyscie tam zagladaly tylko jako goscie poprzesylac troszke ciazowych fluidków.
      • zanetad30 gratulacje dla breili 30.08.06, 12:06
        breili kochana gratuluje ci z calego serca!!!!!!!!Ciesze sie ze ci sie udalo i
        nie bedziesz musiala sie juz dalej starac.

        u mnie dzis 16dc i nie wiem czy owu juz mialam czy bede miala,a to dlatego ze
        robilam testy w piatek,sobote,niedziele(same negatywne) w niedziele byly
        staranka bo maz wyjezdzal w delegacje w poniedzialek.W poniedzialek testu nie
        robilam bo zostal mi tylko jeden i robilam wczoraj(kreski byly podobne ale
        jednak ta druga jasniejsza) wiec nie wiedzialam juz czy moze jednak w
        poniedzialek bym miala pozytywny czy co na dodatek samolot sie opoznil,M
        przylecial pozno i byl padniety a tu wypadalo sie starac bo moze akurat,bylam
        poprostu wsciekla!!!!!To juz 16 miesiecy po odstawieniu tabletek i juz sil mi
        brakuje na to wszystko.Nie ide juz po nastepne testy,trudno co bedzie to
        bedzie.Boze dziewczyny zachodza jakos bez testow i innych rzeczy a ja nadal
        nie.Dzis 16 dc staralismy sie w niedziele i wczoraj i pewnie postaramy jutro
        jak znow sie nie uda to ja poprostu zwarjuje
        • marika_ja Re: gratulacje dla breili 30.08.06, 12:21
          wiecie, ja dzisiaj też tylko udaję,że pracujęsmile i cały czas siedzę na forum,
          dobrze,że szefostwo się nie zna na komputerach i szybko mogę włączyć coś
          innegosmile
          już mi się humorek poprawił i nawet brzuch przestał pobolewać...
          oj, oby się udało..
          pozdrawiam
          • marika_ja Re: gratulacje dla breili 30.08.06, 12:26
            smile ale mi się udało ustrzelić 300smile.Właśnie sobie policzyłam,że w sobotę to
            będę miała 30dc, więc już coś powinno być wiadomo, albo tak albo tak, ale już
            bym chciała wiedzieć.Postanowiłam sobie,że się nie nakręcam, nie zrobię testu
            wcześniej niż w sobotę, i następny cykl działamy bez żadnych testów owu!!
            No, to tyle przedurodzinowych postanowieńsmile zobaczymy czy wytrzymam chcociaż z
            jednym...
            Magda
        • kka77 Re: gratulacje dla breili 30.08.06, 13:32
          A byłaś na badaniach u lekarza?
    • blueish Wróciłam :)) 30.08.06, 12:02
      Witam!!! Kochane, od trzech godzin udaję, że ciężko pracuję odrabiając
      pourlopowe zaległości, a tak naprawdę to czytam nasz wątek. Gaduły kochane smile)

      Więc po pierwsze gratuluję Ani - założycielce wątku staraniowego i wszystkim
      pozostałym dziewczętom, które juz zobaczyły dwie kreseczki!!!! Obyście zostały
      szczęsliwymi mamusiami małych szczęść!!! Tak pół żartem pół serio, może każda z
      nas powinna założyć "wątek staraniowy"???

      Ja dołączam do tej grupy, która stara się nadal. 14.08. przyszła @, ale na
      szczęście był to początek urloppu, więc udało mi się nawet nie ryczeć. Ten
      miesiąc chyba musimy z panem małżonkiem spisac na straty - owu była w okresie
      maratonu złozonego swóch całodziennych fantastycznych wycieczek oraz z
      kilkunastogodzinnej podróży koleją, po której padliśmy spać, a nastepnego dnia
      przejazd przez póó Plski, żeby odebrac naprawiony (wreszcie!!!) samochód. I
      oczytwiście powrót do domu w środku nocy. Nie mam nic przeciwko miłym
      zaskoczeniom, ale trudno zajść w ciążę jesli stara się z rzadka smile) Nsawet nie
      wiem czy można to nazwać staraniami, bo rtaczej chcieliśmy być blisko, a nie
      starać się...
      I tak sobie myślę (pourlopowo), że coś w tym jest, co jakiś czas temu któras z
      Was napisala, że zachodząc w ciążę otrzymuje się piękny dar, ale w zamiabn
      oddaje pewne rzeczy, do których człowiek tak jest przyzwyczajony, że nawet nie
      traktuje ich jako czegoś szczególnego. Poszliśmy jednego dnia na długi spacer,
      duże dwadzieścia parę kilometrów, 2500 m.n.p.m., w tym przejście po lodowcu.
      Kocham góry, ale mając malucha, czy nawet będąc w ciąży pewnie mniej
      entuzjastycznie przeskakiwałabym przez szczeliny, ze strachu, ze gdzieś wpadnę
      i brzdącowi stanie się krzywda.
      Uściski dla wszystkich, nawet jesli nie jest łatwe spotykanie się z dzieciatymi
      i zaciązonymi właśnie teraz przyjaciółkami i koleżankami!!!!
      • kka77 Re: Wróciłam :)) 30.08.06, 13:37
        Ja też miałam wyjazd 2 tygodnie temu w góry właśnie. Chodziliśmy z mężem cały
        tydzień i było cudownie. Niestety nie udało się nam zajść w ciążę. Miałam
        strasznego doła jak pojawiła się @, ale dzisiaj jest już lepiej. Tak sobie
        myślę, że co ma być to będzie, ale znająć życie jak pojawi się kolejna @ to też
        będę płakać i tak bez końca.....
        • tuneczek Re: Wróciłam :)) 30.08.06, 13:46
          Ja ten cykl już spisałam na straty, teraz czekam na @. Trzymam za was kciuki,
          aby się Wam udało.
          Blueish – my w tym roku byliśmy w górach z 2 latkiem i przyznam Ci się, że było
          super. Co prawda mój mąż przez większość czasu robił za „biednego konika”, bo
          nosił go na plecach w specjalnym plecaku. Ograniczył nam możliwości
          wspinaczkowe, ale i tak tam gdzie chcieliśmy to i weszliśmy. (czarny Staw,
          Nosal itd.).
    • megala Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 13:21
      U mnie 26 dc. Zrobilam dzis rano test sikany i pokazal jedna kreske. Wydawalo
      mi sie, ze juz cos pokaze, poniewaz mialam ostatnio cykle 26-dniowe. Poplakalam
      sie i powiedzialam mezowi, ze nici ze staran i dzis moge sobie wreszcie wypic
      piwo.
      Brzuch mnie pobolewa codziennie od 1,5 tygodnia i mam wrazenie, ze @ przyjdzie
      w kazdej chwili.
      To czekanie jest dobijajace, ale nie ma wyjscia.
      Poczytalam dzis jeszcze o tym, jakie to testy sikane sa niedokladne. Moj ponoc
      pokazuje 6-dniowa ciaze.
      Musze stwierdzic, ze szansa jeszcze jest, moze te starania sierpniowe okaza sie
      jednak owocne. Bede testowac jeszcze za kilka dni.
      • niusia5 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 30.08.06, 13:28
        Ja jestem w 23 dc. Testy leża i korcą mnie srasznie żeby je wykorzystać. Ale
        poczekam jeszcze dzielnie. Nie wiem czy mam jakieś objawy czy tylko sobie je
        wymyślam, czasami pobolewa mnie głowa(ale ibuprofenu nie bioresmile), i tak jakoś
        troche brzuch, ale przed @ też tak mam. Dodam że cykle mniej wiecej 27 dni mam.
        No nic trzeba czekac jeszcze 4 dnisad Ale chociaż mam nadziejęsmile
        • marika_ja jakieś dziwne rzeczy sie dzieją w moim brzuchu 30.08.06, 13:52
          wiecie co, no mam dzisiaj ten 27 dc, siedzę teraz w pracy i coś dziwnego czuję,
          latają mi jakieś bąbelki tak jakby w okolicach prawego jajnika i takie
          wrażenie, jakby już duże dziecko w brzuchu mnie kopało! Ludu, nigdy nic
          podobnego nie czułam... miałyście coś takiego?? Już gdzieś od 2 godzin to czuję
          i w sumie to ani nie boli, jest takie nawet przyjemne, ale co to może być????
          Magda
          • breili Marika_ja 30.08.06, 14:06
            Mialam wpierw klucie (tak 2 dni przed terminem @), a potem ucisk jajnika jak na
            owu. Mialam uczucie jakby mi chcial wyskoczyc.

            Musisz uzbroic sie w cierpliwosc. Jeszcze tylko pare dni.........
          • blueish Re: jakieś dziwne rzeczy sie dzieją w moim brzuch 30.08.06, 14:57
            Też tak miałam w ostatnim cyklu i miałam nadzieję, że tym razem JUŻ. Zwłaszcza,
            że cykle mam 28-29-dniowe, a tu 30 dc. i cos takiego jak opisujesz. I niestety
            NIC Z TEGO. Ale wszelkie medyczne portale mówią, że wczesne objawy ciąży nie
            różnią się specjalnie od objawów @ to trudno cokolwiek wyrokowac na tej
            podstawie... Uszka do góry, dobrze będzie, cokolwiek się niezdarzy. Nienawidzę
            czekania, ale jak dotąd zawsze było tak, że nawet jeśli coś nie układało sie po
            mojej myśli to to inne rozwiązanie zazwyczaj było co najmniej równie dobre (a
            często lepsze)... Jest jakis święty od cierpliwości???
            • jaga9911 Re: :( 30.08.06, 16:11
              A my niestety musimy sobie darować ten cykl. Lepiej żeby się nie okazało, że
              jednak zaszłam w ciążę.... Byłam właśnie z moją córeczką u lekarza.. Wirus
              różyczko podobny (nie różyczka, bo na nią mała była szczepiona). Teraz ma
              wysypkę.. Ja jestem zdrowa ale męża też dopadło sad Teraz nie wiem co myśleć.
              Czy jeżeli przyszły tatuś przechodzi jakiegoś paskudnego wirusa ma to wpływ na
              ewentualnie poczęte w tym czasie dziecko??
              Nie mam pojęcia...
              Po prostu załamka sad(
              • kajka271 Re: :( 30.08.06, 16:17
                Ja tez załamana... opowiedziałam o tym koleżance, a ona na to, po co sie tak
                zadręczać. nie mierz temperatury, nie rób testów i NIE CZYTAJ FORUM, wyluzuj to
                Wam szybko pójdzie... zastanawiam sie czy rzeczywiście nie odpuścic trochę...
                • blueish Re: :( 30.08.06, 17:09
                  Zdecydowanie wyluzować, tez miałam takie myśli, że chyba trzeba przestać
                  zaglądać na forum, w końcu to ma byc pozytywqne doładowanie, a nie dołowanie
                  się, że komuś się udało (a mi nie, buuu), a komuś innemu nie tak jak mi (i od
                  razu idiotyczne pytania czy w ogóle komuś się udaje???)>

                  Więc może powrócimyu do naszej pogodnej atmosfery damskich pogaduszek przy
                  herbacie i cieście? Dzielenia się tym, co dzieje się u nas w życiu, a nie tylko
                  zadręczać się tym, że znów nam byc może nie wyjdzie? Jak myślicie?

                  Jaguś, wirus nie powiniem mieć wpływu na poczete dziecko, jeśli miał to prawie
                  na bank nie da rady się zagnieździć, a jesli się zagnieździ to znaczy, że jest
                  zdrowy i silny. Jak się okazało różyczka też nei zawsze jest katastrofą,
                  znajoma przyjaciółki zaszczepiła się bna różyczkę przed planowaną ciążą po czym
                  okazało się, że już była w ciąży. Stres dziki, a córeczka urodziła się zdrowa.

                  Sciskam i zbieram się do wyjścia, dziś kolacja ze znajomymi, idealne na to
                  okropne deszczydło, które u nas pada. Wszystko ocieka...
                  • jaga9911 Re: :( 30.08.06, 17:18
                    Przy takiej pogodzie nie ma się co dziwić, że nas czarne myśli dopadają...
                    Zastanawiam się tylko czy jeżeli mąż przechodzi to co córka to czy też będzie
                    miał taką suuuper wysypkęwink
                    Udanej kolacji i pogaduszek smile
                    Pozdrawiam Jaga.
    • breili Do zenetad30 30.08.06, 14:02
      Juz sie zastanawialam co u Ciebie slychac ze sie nie odzywasz smile Moze to i
      lepiej ze nie robilas testow owu, jak ma sie udac to sie uda, a staranka w
      niedziele i we wtorek sa jak najbardziej sprzyjajace. Tez nie uzywalam testow
      i "staralismy sie" 14, 17 i 19 dc a wedlug tempki owu mialam 20 dc i udalo sie!

      Tak naprawde to nie wierze ze sie udalo. Dzisiaj kupilam 2 test zeby jutro rano
      powtorzyc. Dla mnie to cud - udalo mi sie przy 8-dniowej fazie lutealnej i to
      bez lekow. Nie rozumiem, wszedzie wyczytalam ze to niemozliwe a jednak
      mozliwe... Cuda sie zdarzaja.

      Tak bardzo zycze Ci zebysmy sie spotkaly na majowkach 2007. Sciskam kciuki z
      calutkiej sily. Powodzenia!




      --
      Nie dajmy sie zwariować !
      Moj suwaczek
      • zanetad30 do breili 30.08.06, 18:46
        Dzieki ci kochana jestessmileUprzedzilas moje pytanie do ciebie wlasnie odnosnie
        wszych staran,i podniosals mnie na duchu,ostatnio dolki czesto mi sie zdarzaja-
        niestety.Dzis robimy przerwe w staraniach(zeby plemniczki byly silne)postsramy
        sie jeszcze jutro czyli 17dc i w sobote 19dc.Przez ostnie7 miesiecy owu
        najpozniej mialam 18dc wiec w tym cyklu pewnie jakos tak bedzie,jedno jest
        pewne u mnie owu co miesiac nie jest w tym samym dniu cyklu,tak wiec te testy
        do czegos mi sie przydaly.Chwilami mam wielka nadieje zwlaszcza ze dzidzia byla
        by majowa,fajnie bo jescze nie upaly a cieplo, a chwilami dopada mnie
        zwatpienie ze kiedy kolwiek sie uda.
        A Ty kochana uwierz juz w to i rozkoszuj sie blogim stanem,zycze ci bardzo
        spokojnej ciazy,wszystekiego dobrego dla ciebie i dla twojego malenkiego
        skarbeczka!!!Moze sie uda i naprawde zobaczymy sie na majowkachsmileBuziaki
      • dioptaza Re: Do zenetad30 30.08.06, 18:52
        Masz jakieś pierwsze objawy ciąży?
        • zanetad30 Re: Do zenetad30 30.08.06, 18:57
          dioptaza ja mam dzis dopiero 16dc wiec jestem wtrakcie staran.W ciazy jest
          breili
          • dioptaza do breili 30.08.06, 21:07
            Ja pisałam do Breili... a jakoś tak wyszło...

            Breili odezwij się!
            • breili Do dioptaza 31.08.06, 06:57
              Przepraszam ze nie od razu odpisuje ale kompa mam tylko w pracy.

              Mam niewielkie objawy ale gdybym niewiedziala ze jestem w ciazy to by mi sie
              nie rzucily w oczy. Przede wszystkim dobijaja mnie wzdecia!!! Caly dzien pije
              tylko herbatki z miety i kopru wloskiego, jem aktivie, idzie sie wsciec!
              Pozatym nadwrazliwosc piersi ale taka jak przed @ - nic dziwnego gdy sie czeka
              na @. Tego bialego sluzu o ktorym pisze wiele dziewczyn mam malo (nie rzuca sie
              w oczy). Czuje sie ogolnie nieciazowo!
    • breili Do zenetad30 31.08.06, 07:11
      Zycze Ci z calego serca zeby Ci sie udalo! Mysle ze taktyka "co drugi dzien"
      jest jak najbardziej owocna! Jeszcze taka mala rada techniczna (juz o niej
      pisalam, moze czytalas). Nogi w gorze sa niewygodne i moim zdaniem wygladaja
      jakos tak smiesznie i dla mnie byloby krepujace. My staralismy sie glownie
      wieczorem, po kazdym staranku staralam sie jak najmniej wstawac, wsuwalam sobie
      zwinieta w walek poduche pod biodra/pupe i przez przynajmniej godzinke
      ogladalam telewizje. To bardzo wygodne i skuteczne wink.

      Zenetad30 po prostu musi Ci sie udac - pamietaj o wrozbie!. Do zobaczenia na
      majowkach!!
      • marika_ja nie wytrzymałam... 31.08.06, 07:49
        i zrobiłam dziś rano test, niestetysad tylko jedna samotna krechasad jutro mam
        termin @, ale nie czuję się w ogóle okresowo, niestety, ciążowo też nie!
        ale, co ma być to będzie...
        Pozdrawiam i dorzucam kolejne postanowienie z okazji zbliżających się urodzin
        30 letnichsmile - ograniczam zaglądanie na to forum, bo mi odbija przez to
        nakręcanie się! (też nie wiem czy mi się uda, ale postanowić mogę, a co)
        Magdasmile
        • jaga9911 Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 07:58
          Wiem po sobie, że czy tu zaglądam czy nie tak samo się nakręcam... Może nawet
          bardziej smile Tak jak się czasem człowiek wygada to mu zawsze lżej na sercu..a
          jak dowiaduję się, że którejś z dziewczyn się udało to po prostu mniejszy dół i
          tyle....
          Więc zaglądaj mimo wszystko....w grupie zawsze raźniej.
          Pozdrawiam Jaga smile
          • marika_ja Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 09:31
            no, też tak myślę,że pewnie nie wytrzymam i jednak będę zaglądałasmileale co tam,
            właśnie zajadam się pysznym ciastem cappucino, popijam herbatką i relaksuję
            się ... na forum właśniesmile
            a tak w ogóle to jestem w pracysmile
            kurczaki, trochę się stresuję, bo mój Kuba idzie jutro pierwszy dzień do
            przedszkola, chyba bardziej to przeżywam od niegosmile
            pozdrawiam wszystkie starające się i te, którym już się udało
            Magda
            • kka77 Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 09:37
              Ja jakoś nie nakręcam się w tym cyklu, mimo, że na forum zaglądam codziennie.
              Fajnie pogdadać sobie z innymi i cieszyć się z dobrych wieści
              • gorzata9 Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 10:11
                ja tez sie nie nakrecam, a na forum zagladam przynajmniej raz na pol godziny smile
                i pewnie bede nadal zagladac, chyba ze tu bezie bardzo pusto to pewnie zaczne
                zagladac na inny watek...
                milego dnia.
                • jaga9911 Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 10:26
                  Moja córeczka właśnie oddała całe śniadanko i pewnie kolację też sad
                  Teraz śpi i się regeneruje. Jak dziecko choruje to po prostu jest
                  przechlapane....
                  • jaga9911 Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 10:27
                    A mnie mdli, jestem cała rozpalona chociaż gorączki nie mam... Pewnie mnie też
                    tak jak i męża coś dopadło sad(
                    • blueish Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 10:45
                      Cześć dziewczynki! Dla równowagi spieszę donieść, że u nas wszyscy zdrowi, a za
                      oknem wyszło słońce już po raz drugi dziś, co oznacza, że ze strefy opadów
                      ciągłych przechodzimy w strefę opadów przelotnych. To dobrze, w niedzielę
                      chcemy zabrać teściów za miasto i pokazac im kawałek łąki, który nabyliśmuy
                      ostatnio. Nie wiem czy spodobałaby się im taka zadeszczona... Z drugiej strony
                      czy moim teściom musi sie podobać nasza działka???
                      Tak sobie myślimy, żeby z czasem wykopać tam basen i ustawić zjeżdżalnię prosto
                      do wody. Coś co było nieosiągalnym marzeniem naszego dzieciństwa smile
                      W ogóle to zdecydowanie muszę się wyluzować. Odkąd się staramy, odnoszę
                      wrażenie, że czuję się gorzej w drugiej połowie cyklu niż przedtem i mam
                      bardziej bolesne miesiączki. Wszystko przez te stresy...

                      Magdo, Kuba z pewnością polubi przedszkole i nowych znajomych, na szczęście
                      duzo się zmieniło na lepsze od naszych czasów. Nie wciskają nikomu na siłę
                      brukselki, której nie się lubi, ani mleka z kożuchami. Przynajmniej taką mam
                      nadzieję smile
                      Jaguś, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia! A przynajmniej siły do klikania
                      myszką na forum.
                      Pa.
                      • kajka271 Re: nie wytrzymałam... 31.08.06, 10:59
                        No hej dziwczyny... miałam wyluzowac, ale oczywiście na formu jestem i czytam
                        więc napisze tez co nieco...
                        U nas ten cykl to totalna porażka. Jak pisałam testy ovy były negatywne, ale
                        drugi pasek był tylko jasniejszy... teraz znikł wogóle... temperatura za to
                        pokazała, że ovu była. Problem w tym, że mąż był chory i dla wzmocnienia
                        plamniczków ustaliliśmy, że wstrzymamy się aż do odpowiedzniego momentu. I tak
                        przespaliśmy wszystko sad A do tego właśnie w tym czasie synek nam się
                        pochorował, więc płaczące dziecko u nas w łóżku tez nam uniemożliwiło
                        starania sad Normalnie katastrofa... Dlateo w sumie przechodzę na wrzesniowe
                        teoretycznie... ale czytać i tak tu będę, bo tam na razie nie chce mi sie
                        odzywać i angażować w kolejne forum...
                        miłego dnia smile
    • megala Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 10:44
      Na "Staraniach wrześniowych" duzy ruch, a jeszcze nie wrzesien.
      Jutro robie sobie test ciazowy, to bedzie 28dc. W zaleznosci od wyniku, to
      przechodze na "majowki 2007 lub na "Starania wrzesniowe". Nadzieja na ciaze
      jest, poniewaz temperatura od prawie 2 tygodni utrzymuje sie na poziemie 37-
      37.1 stC.
      Zakupilam test Quick Vue. W 26dc sprawdzalam Pre Test-em, ktory pokazal tylko 1
      kreske, ale on ponoc jest malo dokladny, dziewczyny na forum na niego
      narzekaly, a poza tym moglo byc jeszcze za wczesnie.
      Na razie czekam.
      • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 10:53
        Co prawda ja też jestem na staraniach wrześniowych ale czemu chcesz uciec z
        sierpniowych?? Przecież fajnie jest spotykać się nadal w znanym już sobie
        gronie smile
        Ja tam cokolwiek by się nie stało zostaję tutaj.... smile
        • blueish Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 11:11
          No właśnie, miło tu bardzo z Wami. I coś, co dla mnie jest niesamowite - że
          mozna zżyć się z kimś z kim nie siedziałaś w ławce w szkole, nie wyjeżdżałaś w
          góry, nie pracujesz, ani nie mieszkasz obok. Ba, zżyć się z kimś, kogo nie
          widziało się na oczy!!! Kolejny rodzaj magii smile))
          To chyba powinnam skończyć te analizy, które rozgrzebałam...
      • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 11:19
        No nic tylko trzymam kciukismile
        • breili Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 11:50
          Ja w sumie juz po staraniach ale nadal chetnie "sie udzielam" na tym forum.
          Jakos najbardziej mi spasowalo! Mam nadzieje ze mnie nie wygonicie, w zamian
          obiecuje mocniutko sciaskac kciuki za Was moje kochane!! smile smile smile smile
          • blueish Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 11:53
            Breili, ściskaj mocno, chcemy wszystkie spotykac się na spacerach i w
            piaskownicy i przejmować wysyłaniem (kolejnych) pociech do przedszkola smile
          • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:02
            I przesyłaj nam często fluidki.... smile
            Żeby szybko każda z nas miała te dwie kreseczki na teście i nie mam tu na myśli
            testu owu wink
            • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:13
              Breili - pewnie, ze Cie nigdzie nie wygonimy! jak moglas tak nawet pomyslec? smile
              taki dobry duszek z Ciebie jest to jaki bylby sens sie pozbywac? smile
              • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:22
                Ciekawe co słychać u Ani..
                Dawno sie nie odzywała...
                Pewnie zajęta ślubem smile
                • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:24
                  tez sie zastanawialam co u Ani i jak tam jej przygotowania smile
                  moje w porzadku, ale wszyscy sie dziwia, ze jeszcze dzis siedze w pracy wink
                  • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:26
                    Ja przed moim ślubem miałam już wolne w czwartek i piątek smile a i tak bałam się,
                    że nie zdążymy ze wszystkim wink
                    Zeby tylko pogoda Wam dopisała....
                  • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:26
                    A u Ciebie kiedy ten dzień?
                    • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:29
                      tak samo jak u Anji - pojutrze smile
                      a pogoda na pewno bedzie ladna! taka mam zamowiona wink
                      • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:30
                        Wiecie że ja już nie pamiętam czy brałam wolne dni przed moim ślubem? Ale
                        sklerozasmile A to dopiero 3.5 roku temu byłosmile
                        • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:39
                          U mnie dwa latka mineły...Co do pogody to będziemy zaklinać z całych sił żeby
                          była ładna smile
                          I żeby obyło się bez żadnych wpadek ślubnychwink
                          Na moim weselu przekleństwem były moje masakrycznie niewygodne buty sad
                          Nad ranem tańczyłam na bosakasmile
                          • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:46
                            Ja też nad ranem tańczyłam już boso, a potem miałam martwicę jednego palca
                            przez chyba miesiącsmile
                      • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:44
                        Będziemy czekały oczywiście na bardzo wyczerpującą relację z Waszego ślubu i
                        wesela Gorzatko smile
      • breili Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:39
        Jestescie Kochane! To ja z Wami zostaje. Dzisiaj powtorzylam test i zobaczylam
        tlusciutka, rozowiutka kreche!! Ale nadal nie bardzo moge uwierzyc.

        Jeszcze raz przasylam fluidki na odswierzenie: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        ... i nie trace nadzieii ze spotkamy sie na majowkach.

        Jaga9911 a moze to cos innego zlapalas a nie wirusa wink? Oby!
        Megala i marika_ja moze za wczesnie zrobilyscie te testy? Jeszcze nic
        straconego!
        Niusia5 jak po tescie?
        Gorzata9 i kka77 ktory to juz dc u Was?
        • kka77 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 31.08.06, 12:44
          Fajnie że jesteś wśród nas i rozsyłasz fluidy na wszystkiesmile U mnie 8dc więc
          do owu jeszcze chwila, ale nie stresuję się. Będę po każdym DNS leżała na
          brzuchusmile
          • breili Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ;-) 31.08.06, 12:46

            • kka77 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 12:47
              To chyba będę musiała do tego zaciągnąć mojego męża żeby pomógł mi robić
              taczkęsmile)))
              • breili Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 12:53
                Koniecznie! Bez meza ani rusz! Najlepiej przemaszerujcie w ten sposob 5 razy
                przez cale mieszkanie to na mur beton Wam sie uda wink
                • kka77 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 12:58
                  Spokojnie, zaczniemy od jednego co by za bardzo się nie zmęczyć. A swoją drogą
                  ostatnio zauważyłam że bicepsy coś tak ciągną mi do dołu, to będzie dwa w
                  jednymsmile
                  • blueish Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 13:20
                    Myślicie, że trzymanie nóg w górze naprawdę pomaga? Plemniki mają z górki???
                    Myślałam, że to taki żart jak z nieubieraniem się w ciąży na czarno,
                    brzydnięciem na dziweczynkę i czerwonymi majtkami na maturę...
                    Tak Was podczytuję i zaczynam żałować, że nie zdobyliśmy sie na choć jeszcze
                    jeden wysiłek, bo dziś w ram raz 18dc., co przy 29-dnowym cyklu oznacza seks
                    tylko i wyłącznie dla przyjemności smile)) Spora pociecha jest cyklicznośc
                    cyklu smile)
                    Gorzatko, pogoda na pewno będzie. My pobieraliśmy się pod koniec deszczowego
                    obrzydliwego czerwca, który we WSZYSTKIE soboty miał słoneczko i ciepłe dni dla
                    nowożeńców. Z pewnościa słonmeczko będzie i u Was smile)
                    • gorzata9 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 13:37
                      ja mam dzis 14 dc i nic nie wskazuje na owu. temp caly czas w przedziale 36,2 -
                      36,4.
                      wszystkim Wam dziekuje za trzymanie kciukow w sprawie pogody, teraz to juz nie
                      ma sily, zeby nie bylo ladnie wink
                      no i oczywiscie ja dalej trzymam kciuki, zeby wkrotce u wszystkich nas byly
                      dwie tluste krechy na testach CIAZOWYCH! smile
                      i obiecuje, ze jak tylko nam sie uda wyrwac z wesela to beda nogi w gorze, z
                      lezeniem na brzuchu i taczkami wink
                      • blueish Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 13:45
                        Może owu będzie w sam raz na wymknięcie się z wesela?
                        Czy też pierwszą małżeńską niedzielę po??? Taki dodatkowy prezencik ślubny smile)
                        Gorzatko trzymam mocno kciuki. A, i nie jesteś najstarsza z nas tutaj smile)
                        • gorzata9 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 13:51
                          trzymaj, trzymaj smile
                          mam nadzieje, ze nam sie uda trafic z owu, moze nie na noc poslubna, ale moze
                          na poranek poslubny, albo na noc po poslubna smile
                          a jak nie to w przyszlym cyklu smile co sie odwlecze to nie uciecze! smile
                          • zanetad30 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 15:11
                            Breili nie mozesz wlasnie stad uciec bo bedzie nam tu smutno bez ciebie no i
                            kto nam bedzie przesylal tyle fluidkow co tysmile
                            gorzatko trzymam kciuki za dobra pogode i udane wesele, u mnie w lipcu minely
                            juz 2 latasmileboze jak szybko czas leci.
                            Za testujace w najblizszym czasie trzymam kciuki!!!

                            U mnie dzis 17dc i cos dziwnego zauwazylam(wybaczcie ze tak dokladnie to
                            opisze) a wiec rano po robieniu siusiu na paierze zauwazylam troche sluzu bialo
                            przezroczystego jakby podbarwionego minimalna ilascia krwi,i yak sie
                            zastanawiam co to moglo byc,czy moze wlasnie to owu,czytalam jak dziewczyny
                            pisaly ze tak wlasnie mialy jak mialy owu.
                            Breili zanim napisalas o tej poduszce pod pupe to mialam ci napisac ze wlasnie
                            tak robiesmile no wiec czekam na efekty
                            • kka77 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 15:14
                              A u ciebie jak długie są cykle? Bo taki śluz rzeczywiście oznacza zbliżającą
                              się owu
                              • zanetad30 Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 31.08.06, 19:43
                                moje cykle maksymalnie 32dni a dzis 17dc wiec moze rzeczywiscie to owu
                                • breili Re: Na brzuchu, ale koniecznie z nogami w gorze ; 01.09.06, 07:13
                                  Niestety na sluzie to ja sie za bardzo nie znam, bo mam/mialam zawsze malutko,
                                  ale to moze byc faktycznie oznaka owu. Staraj sie pilnie i ani mi sie waz nie
                                  przylaczyc sie do mnie na majowkach ;-P ;-P ;-P!
                                  • niusia5 25dc... 01.09.06, 08:32
                                    i dalej nic konkretnego nie slychać, podbrzusze troche czasami pobolewa, jak na
                                    @ lub owu, i niedobrze mi czasem strasznie, ale czekam chyba na @ bo tak sobie
                                    mysle ze potem lepiej zniose rozczarowanie jak upragniona drugo kreska nie
                                    przyjdziesmile
                                    tak naprawde testuje w niedziele, albo w poniedziałek wiec na pewno jeszcze
                                    pare dni niewiadomej...sad
                                    pozdrawiam was wszystkie, jeszcze raz gratuluję breili, i życzę nam 2 kreskismile
                                    • marika_ja hmmm... 01.09.06, 08:49
                                      ja dzisiaj mam 29 dc, i powinna dziś przyjść @, na szczęście jeszcze jej nie
                                      masmile ale dzień się dopiero zaczynasmile więc pewnie nadejdzie. Wczorajszy test nie
                                      pokazał 2 kresek, ale pocieszam się,że może za wcześnie, albo test do banismile
                                      Robiłam takim co dodają do owulacyjnych na allegro - p. Ewa konkretnie, więc
                                      nie wiem jak a to czułość itp. Ale co mi tam połudzę się jeszcze, może
                                      małpiszon nie przylezie?! Nadal nie czuję się komplenie ani okresowo ani
                                      ciążowo, więc nie wiem o co chodzi.Ale z kupnem testu poczekam do
                                      poniedziałku...no chyba,że @ mnie ubiegnie. Tymczasem siedzę i myślę, jak tam
                                      moje dziecko zostawione pierwszy raz w przedszkolu...Ale mam ścisk w żołądku...
                                      Pozdrawiam, Magda
                                      • niusia5 Re: hmmm... 01.09.06, 08:59
                                        je tez sie cały czas jeszcze łudzęsmile licze na to ze @ nie przyjdzie i wtedy
                                        pójdę sobie na bete dla pewnego wyniku, po co sie zadręczać niepewnymi testami,
                                        podobno u niektórych dziewczyn w ogóle nie wykrywaja wczesnej ciąży, dodatkowy
                                        stres tylko...
                                    • netty2 Re: 25dc... 03.09.06, 00:12
                                      Niusia i co ???????????
                                      • marika_ja 32 dc... 04.09.06, 08:05
                                        no i nadal @ nie masmile nie robiłam testu sikanego, bo sobie obiecałam,że dopiero
                                        dziś pójdę na betę, ale jakoś tak nie wiem?? Nigdy nie miałam cyklu dłuższego
                                        niż 30 dni, więc może się udało?? Nadal nie mam żadnych objawów poza piersiami
                                        bolącymi i kłuciem w dole brzucha, ale już takim nieokresowym. Zero mdłości
                                        itp.Ludu, taką wielką mam nadzieję że się udało,że jakoś boję się iść na tą
                                        betę, a testu też nie chcę kupować, bo jak już to wolę mieć 100%
                                        pewności.Kurdę, takie dylematy z samego poniedziałku...
                                        Pozdrawiam, Magda
                                        • kajka271 Re: 32 dc... 04.09.06, 08:44
                                          Oj, to trzymam kciuki... ja juz nawet sie nie łudze na ten cykl, ale czekam juz
                                          na @ i kolejna szansę... choroby nam juz prawie minęły więc w pełni sił
                                          rozpoczniemy nowe starania.
                                          no i oczywiście gratulacje dla młodych mężatek smile gorzata to chyba pisała, że
                                          też ovu będzie w tych dniach, więc mam nadzieje, że nowy mąż spisał się i w tej
                                          kwestii i za 2 tyg teścik tylko potwierdzi dobrą nowinę smile
                                          • anja_d Re: 32 dc... 04.09.06, 09:21
                                            Czesc dziewczyny!
                                            Dziekuje wszystkim za zyczenia. Dzis zaczyna sie 7 tydzien ciazy i zaczynaja sie pojawiac nowe objawy (poranne mdlosci, wzdecia z byle powodu i ciagle podjadanie miedzy posilkami). Ide dzis do gina, chce wysepic skierowanie na usg, do prywatnej przychodni.

                                            Jesli chodzi o slub to byl to chyba najwspanialszy dzien w moim zyciu razem z dniem kiedy dowiedzialam sie o ciazy. Balam sie, denerwowalam (ale moj maz chyba bardziej), ale ksiadz nas rozweselal i wspieral. Mezulek ciagle chodzi i powtarzal ze jest pieknie i ze bardzo mnie kocha. Juz nie moge sie doczekac kiedy obejrze zdjecia i dvd z wesela... Jeszcze raz wszystkim Wam dziekuje...
                                            • jaga9911 Re: 32 dc... 04.09.06, 09:31
                                              Super Aniu, że wszystko sie wspaniale udało smile
                                              Trzymałyśmy kciuki za pogodę i chyba poskutkowało...
                                              Odezwij się po usg i zdaj relację co powiedział lekarzsmile)
                                              Pozdrawiam Jaga.
                                              • marika_ja Re: 32 dc... 04.09.06, 10:22
                                                no to pojechałam na tą betę i co??? pokłuli mnie 3 razy, bo tak kiepsko
                                                widoczne mam żyły, zapłaciłam 26 zł i....wynik dopiero w środęsad bo wysyłają do
                                                innego miasta, no nie wytrzymam...no i po wyjściu z gabinetu pobiegłam do
                                                apteki po test - jak wytrzymam to zrobię go jutro rano w domu, jak nie to
                                                pobiegnę do łazienki w pracysmile
                                                pozdrawiam
    • blueish Gorzatko - wszystkiego naj, naj...!!! 01.09.06, 10:09
      Nie wiem czy jesteś tu dziś w ferworze przygotowań do ślubu, ale niezależnie od
      tego kiedy to przeczytasz - WSZYSTKIEGO, CO NAJLEPSZE W ŻYCIU MAŁŻEŃSKIM!!!
      Żeby Wasza miłość przetrwała wszystko, i oczywiście, by szybko było Wam
      potrzebne przedyskutowanie ze znajomymi czy wózek to lepiej na trzech czy na
      czterech kółkach smile)
      I pogody na jutro jak u nas dziś - takie słońce, że aż chciało się z rana wstać
      i pobiec do pracy smile))

      19 dc. Czekam.
      • jaga9911 Re: Gorzatko - wszystkiego naj, naj...!!! 01.09.06, 11:00
        U nas za to absolutnie wstawać się nie chciało...Pogoda taka, że szkoda
        gadać... U mnie dzisiaj 17dc.Zobaczymy czy nam się uda... Tak statystycznie to
        wyniki mamy chyba raczej marne...co nie nastraja optymistyczniesad
        Kasia mi zasnęła...dochodzi do siebie po tej paskudnej chorobie. Zostało jej
        tylko masę krostek ale mam nadzieję, że niedługo znikną...
        U nas typowo butelkowa pogoda....Buuu
        • tuneczek Re: Gorzatko - wszystkiego naj, naj...!!! 01.09.06, 21:55
          Dzisiaj miałam stresujący dzień, bo moje dziecię poszło do przedszkola (2,2).
          Jest najmłodszy, ale dał radę, trochę popłakał sobie za mamusią, a mamusia za
          nim, ale przebrnęliśmy przez pierwszy dzień.

          Gorzata9 i Ania – wszystkiego najlepszego. Trzymajcie się dziewczyny, dla mnie
          najbardziej stresujące i najdłuższa chwila w życiu, to przejść przez cały
          kościół do ołtarza. Wszystkie oczy skierowane na was. Pamiętam jak się modliłam
          w duchu, aby tylko się nie potknąć. PS.Pogoda musi być ładna.

          Marika_ja – na cały dzień zostawiłaś dziecko w przedszkolu? Ja dzisiaj
          zostawiłam tylko do 12, w sumie 3,5 godziny. Spisał się całkiem nieźle.Nawet
          siusiu wołał, a o to się najbardziej bałam.

          U mnie dzisiaj 19 dc, więc już dawno po owu. Nie łudzę się, bo w tym cyklu
          marnie nam szło, mąż w delegacji,a przecież do tanga trzeba dwojga.
          • marika_ja Re: Gorzatko, Anju - wszystkiego naj, naj...!!! 02.09.06, 23:54
            Anja, Gorzatka-wszystkiego naj naj naj, pewnie teraz balujecie na sali w
            pięknych sukniach, ehhh, kiedy to było...mi na koniec września stuknie 5 latek.
            Mam nadzieję,że pogodę miałyście tak piękną jak była dziś u nassmile

            Tuneczek, mój Kuba został pierwszy raz i to cały dzień w przedszkolu, był
            bardzo dzielny, jak po niego przyszłam to usłyszałam: mamuś płakałem za tobą
            ale tylko troszkęsmile, panie były zachwycone, bo pogadać z nim można, obiecał
            im,że w poniedziałek też przyjdzie,nie chciał tylko spać, ale mam nadzieję,że
            będzie lepiej, bo w domu to potrafi spać nawet i 3 godziny.

            A u mnie dziś 30 dc, @ nadal nie ma, mam dziwnie powiększone i bolące a w
            zasadzie mrowiące i kłujące piersi, i mam nadzieję, że z tą @ to tak już
            zostanie przez kolejne 9 miesięcysmile OBY!!Postanowiłam,że narazie testów nie
            kupuję, jak @ nie przyjdzie to w poniedziałek pójdę na betę.
            A oprócz tego że 30 dc to jeszcze 30 urodziny mam dziś, ehhh, jak ten czas
            szybko leci...ale wiecie, myślałam,że będzie mi dziś smutno, załapię doła, a tu
            nic! Czuję się super młodo, jest mi dziś wesoło i taka piękna pogoda była...

            No nic to, pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i miłej reszty weekendu
            Magda
    • marika_ja Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 04.09.06, 11:27
      co tu tak cicho?? nikt już nie zagląda na ten wątek?? Ja mam w torebce test i
      kusi mnie oj kusi, już nawet bym poszła go zrobić, ale...siku mi się nie chcesmile
      ależ człowiek to niecierpliwa istota...
      czy wszystkie już poszły sobie na inne wątki? ja tam cały czas liczę,że na
      wrześniowe starania nie będę musiała się zapisywać, ale zobaczymysmile

      Tuneczek, jak tam Twój przedszkolak? Mój dzisiaj dzielnie pomaszerował do sali,
      nawet się nie skrzywił, tylko pytał czemu dzieci płaczą...smile Zabrał swojego
      kota-maskotkę pod pachę i z uśmiechem pobiegł do pań, oj, żeby tak zawsze było
      Pozdrawiam
      Magda
      • breili Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 04.09.06, 11:31
        Jestem, jestem! Cos nie bardzo mi sie chce rozpisywac, chyba wybitnie nie mam
        weny tworczej!
        Podziwiam Cie ze jeszcze nie zrobilas tego tesciska! Rob i melduj jak na
        szybciej co i jak. Malpiszon spoznia sie juz baardzo obiecujaco!

        Sciskam kciuki!
        • marika_ja robiłyście betę?? 04.09.06, 11:37
          no właśnie, bo ja dzisiaj poszłam, ale właśnie nie wiem czy dobrą mi zrobiły?
          było napisane: HCG - beta ilościowo - takie badanie się robi,żeby potwierdzić
          lub ewentualnie nie ciążę?
          Breili, ja sama się podziwiam, ale jak na złość nie chce mi się siusiusmile
          Małpiszon w całej mojej karierze okresowej nigdy mi się nie spóźniał - max 30
          dni, więc po cichutku liczę na...
          Pozdrawiam
      • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 04.09.06, 11:34
        Ja już bym robiła ten teścik na Twoim miejscu wink
        Też trzymam kciuki za pozytywny wynik smile)
        Daj nam koniecznie znać..
        • marika_ja Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 04.09.06, 11:39
          jaga, wypiłam już 2 kubki herbaty i chyba mam stresowe zatrzymanie moczusmile
          Jak tylko zrobię to zamelduję
          Magda
          • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 04.09.06, 11:44
            Czekam smile)
            • marika_ja jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 12:34
              wymusiłam to siku i warto było!! jest druga kreska, niby jeszcze bledziutka,
              ale widocznasmilesmilesmiletrzymam ją w biurowej szufladziesmile nie mogę uwierzyć!!!ale
              jeszcze się tak nie nakręcam, zobaczymy w środę co pokaże beta HCG
              właśnie, zanim to napisałam wpierniczyłam pół pudełka Raffaello.........
              Dziewczyny, ogromniaście szczęśliwa jestem!!!!
              Pozdrawiam
              Magda
              • jaga9911 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 12:38
                Gratulacje!!!!
                A teraz poproszę o fluidki smile.... dużo fluidków....
                Fajnie, że masz te dwie kreseczki...Statystycznie ilość "zaciążonych" na tym
                wątku rośnie więc może i my niedługo......
                Pozdrawiam Jaga.
                • kajka271 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 12:47
                  ja nie moge, marika... ale super wiadomość, graaatulacje wielkie smile
                  • kka77 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 13:13
                    O ranysmile To jest naprawdę szczęśliwy wąteksmile))))))) Mam nadzieję że złapię
                    fluidy!!!!!! Gratuluję z całego serca.
                    Ania i gorzata - wszystkiego naj z okazji Waszego ślubusmile Oj już zapomniałam
                    jak to było u mniesmile Mam nadzieję że zdołałyście nacieszyć się tą chwilą bo u
                    mnie strzeliło jak z bata i zanim się obejrzałam to już było po....
              • netty2 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 13:37
                Gartulacje !!!!!!!!!
                Kurde,moze i ja dolacze do tego szanownego grona zaciazonych.
                Moj wynik bety,po 15 tej !
                Trzymajcie kciuki jak macie wolne rece !smile)
                • marika_ja Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 13:39
                  netty, ja mocno trzymam, dawaj znać jak wynik, mój dopiero w środę
                  Magda
                  • netty2 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 14:37
                    Ale ja sie cholernie boje wyniku !!!!sad
                    • marika_ja Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 14:44
                      netty, ja też się cholernie boję, bo z krwi jest dużo ważniejszy i wiarygodny!
                      a ja dopiero w środę będę wiedziała...
                      Trzymam kciuki,żeby było po naszej myślismile
                      Pozdrawiam i zmykam do domciu
                      pa pa
                      • netty2 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 14:58
                        negatywny sad
                        • netty2 Re: jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 04.09.06, 15:22
                          Pani powiedziala,ze bardzo niski poziom (to w koncu tylko 7 dni po
                          owu),powiedziala,ze na dzien dzisiejszy jest <5.
                          Ludze sie jeszcze,czy nie ma to sensu ???
      • tuneczek Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 04.09.06, 12:59
        marika_ja gratulacje.Moje "maleństwo" niestety dzisiaj dało popis płaczu, ale
        jak go odbierałam to Pani powiedziała, że nawet nie bło tak źle, jest w końcu
        najmłodszy.
    • breili Do marika_ja 04.09.06, 13:15
      Wyszlam tylko ma przerwe obiadowa, a tu sie rzeczy podzialy ze hej!!! wink

      O rany, ale fajnie! Gratuluje, gratuluje i jeszcze raz gratuluje! Mam nadzieje
      ze to te moje fluidki pomogly! (skromna jestem, nie wink)
      Na kiedy masz termin wedlug wlasnych obliczen? Strzelam, za na maj wink

      Nie bede Ci zyczyc, zebys dbala o siebie, bo i tak bedziesz to robic. Zycze Ci
      mase zdrowka dla Was obojga i malo dolegliwosci dla Ciebie!!!!!!!!
      • blueish Re: Do marika_ja 04.09.06, 13:23
        Cudownie, gratulacje!!!!
        U nas w pracy też kolejna koleżanka się zwierzyła, że jest ich dwoje smile))
        Piękna jesień z pięknymi pasiastymi odkryciami smile)
        I pamiętajcie, jesli nawet to jeszcze nie teraz (bo np. mąż w delegacji) to
        będzie ok.
        Duzo nuuuudnych zestawień do zrobienia. Chyba mam lenia, pomóżcie, please...
        Wszystkie pozdrawiam!!!
        • kka77 Re: Do marika_ja 04.09.06, 13:31
          Zeby mi sie chcialo tak jak mi sie nie chce. Straszny len ze mnie
        • marika_ja Re: Do marika_ja 04.09.06, 13:38
          Breili, pewno,że to dzięki Twoim fluidkomsmilesmilesmileSerdeczne dzięki!
          Kochane, ja tak szczerze to w ogóle nie wierzyłam w ten cykl, bo przez cały
          sierpień miałam pełną chatę gości - ot urok mieszkania w atrakcyjnym miejscu -
          oraz 2 wesela, więc nawet nie było kiedy i jak starać się o tego malucha. W
          zasadzie to w okolicach dni płodnych kochaliśmy się TYLKO jeden raz i kurdę
          zaskoczyło!!smile
          Jeszcze raz serdecznie dziękuję za gratutacje i fluidki, no i przesyłam je
          następnum czekającym w kolejcesmile
          dla jagi:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile
          dla tuneczek:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile
          dla blueish:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile
          dla kajki271:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile
          dla kka77:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile
          i dla całej reszty oczekujących na dwie kreseczki:
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile

          Mam nadzieję,że choć troszkę pomogą te moje fluidkismile

          Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!!
          Magda
          • kka77 Re: Do marika_ja 04.09.06, 13:41
            Dzięki mam nadzieję że zaskoczymy. Póki co czekamy na owu. Jeszcze kilka dni:_)
            Ale normalnie tak się ucieszyłam, jakbym to prawie ja widziała te dwie kreskismile
            • marika_ja Re: Do marika_ja 04.09.06, 13:52
              kka77 dziękismile
              zmieniłam suwaczek w sygnaturcesmile
              wg moich obliczeń termin na 11 maja 2007
              nie wiem tylko teraz kiedy iść do lekarza, bo z pierwszą ciążą miałam problemy
              i niestety nic z tego nie wyszło, drugą jechałam na duphastonie i nie wiem czy
              już iść,żeby coś mi przepisał czy jeszcze się wstrzymać?? Lekarz i tak chyba
              jeszcze nie stwierdzi tak wczesnej ciąży, ale może chociaż coś mi przepisze?
              Jak myślicie?
              Magda
              • tuneczek Re: Do marika_ja 04.09.06, 13:58
                ja bym już poszła do lekarza na Twoim miejscu, aby nie mieć żadnych
                wątpliwości.
                PS. Termin porodu dokładnie w moje urodzinywink Zyczę spokojnej ciąży.
                • breili Re: Do marika_ja 04.09.06, 14:10
                  Mam termin dwa dni przed Toba (09.05.07). Ide pojutrze do gina. Sama nie wiem
                  czy to za wczesnie czy nie, ale ide (termin to ja juz mam od 3 tygodni, bo
                  chcialam przebadac hormony). DAm znac co i jak.

                  Pa
                  • kka77 Re: Do marika_ja 04.09.06, 14:23
                    No ja bym poszła już, zawsze lepiej za wcześńie niż za późnosmile
    • blueish Coś nieprawdopodobnego... 04.09.06, 14:52
      Gawędzimy sobie z tą koleżanką, co to się zwierzyła, że jest ich dwoje
      (bardzochcieliby chłopaka, ale jeszcze nie wiedzą), wpada druga koleżanka i co
      się okazuje??? Że jeszcze dwóch naszych kolegów z działu zostanei tatusiami na
      wiosnę!!! Nic tylko firmowy Żłobek otwierać smile))
      Strasznie dziękuję za fluidki!!!!
      4 miesiąc starań (w ostatnim trochę tak jak u Mariki - tylko raz, ale jak widać
      u niektórych świetnie działa smile) 22 dc. Po raz czwarty w tym momencie cyklu mam
      powiększone piersi i bolą. Po raz czwarty trochę boli mnie brzuch. I czy po raz
      czwarty przyjdzie lekko spóźniona @??? Jesli tak to kolejne 2 cykle z testami
      owu i zdecydowanie zapisuję sie do ginekologa. To nie jest normalne, żebym
      czuła się gorzej od starania się o dziecko, a dziecka na razie nie ma... Jak
      myślicie???
      • breili Re: Coś nieprawdopodobnego... 04.09.06, 15:02
        Trzaba wierzyc ze @ nie przyjdzie! Trzy razy byla i wystarczy! Co za duzo to
        niezdrowo wink wink
        • zanetad30 Re: Coś nieprawdopodobnego... 04.09.06, 19:15
          marika gratuluje serdecznie ,trzymam kciuki za wysoka betewink
          Nie odzywalam sie dlugo bo mamy klopot maz zlamal noge i bylo nerwowo bo nie
          bylo pewnw czy bedzie operacja czy nie,ale juz wszystko dobrze,noga w gipsie
          niestey na jakies kilka tygodni.Sytuacja wyglada tak ze w zeszlym tygodniu w 13
          i 15 dc kochalismy sie(pozny wieczor) a owu mialam najprawdopodobniej w
          czwartek pialam wtedy o tym minimalnym plamieniu.Potem o przytulaniu nie bylo
          mowy bo maz zlamal noge.Teraz sie zastanawiam na ile jest szansa ze sie
          udalo,czy plemniczki przezyly?I powiem wam szczerze ze jak znow sie nioe udalo
          to zalicze mega dola bo to juz bedzie 17 cykl po odstawieniu tabletek.Wczoraj
          wieczorem pobolewalo mnie podbrzusze i dzis tez zaczyna,natomiast ja juz
          przerabialam wszystkie dziwne objawy cyklowe i ciazowe wiec teraz musze porostu
          czekac,dzis 20dc a spodziewana @ za jakies 10 dni bo maksymalnie cykl mam 32
          dniowy.Pozdrawiam wszyskie starajace sie-oby owocniesmile Nie tak jak ja,czuje sie
          jak 7 nieszczesc w jednym wydaniu
          • kajka271 Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 09:38
            Żanetad30, plemniczki podobno przeżywają do 5 dni więc jest szansa smile
            Ja juz czekam tylko na @ i znajduje plusy niebycia w ciazy żeby się nie
            załamywać. Np. ide na wesele i mogę pic bez umiaru, moge nosic mojego synka i
            nie martwic się, że szkodzę malenstwu, mogę wracając z pracy zajechać do
            McDonalda i jeść wszystkie świństwa na które mam ochotę i jeszcze do tego mogę
            się normalnie leczyć (akurat mam katar straszny i pamiętam, że w zeszłej ciąży
            to był problem, bo zadnych medykamentów nie mozna brać, tylko miodzik, czosnek
            i cytrynka). Na razie nie bycie w ciąży jest super smile
            AAA i jeszcze jak nie jestem w ciąży to mozemy wczesną wiosną jechać na urlop
            do Irlandii, bo będę wtedy dopiero gdzieś w 5m miesiącu. No i moge jeszcze
            jechać w październiku do Maroka z kolezanką (no chyba, że wcześniej wyjdzie, co
            jednak bym wolała) smile
            • zanetad30 Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 10:40
              kajka mam naprawde wielka nadziej ze plemniczki przezylysmile
              a dlaczego czekasz juz tylko na @?myslisz ze nie masz szans na dzidzie juz w
              tym cyklu?
              a wogule co tu taka cisza?
              • jaga9911 Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 10:52
                Cisza pewnie znowu przez paskudną pogodę...Gdybyśmy pisały to pewnie same
                pesymistyczne rzeczysad
                Osobiście czekam na @...ma się pojawić ok 13.09..
                Jeśli chodzi o żywotność plemniczków to zawsze trzeba mieć nadzieję a w tym
                akurat przypadku prawdopodobieństwo, że się udało jest całkiem spore.. Więc
                głowa do góry Zanetad30...
                • zanetad30 Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 11:13
                  Jaga ja tez(nie) czekam na @ ok 13 wrzesnia,ciesze sie ze nie jestem samasmile
                  • kajka271 Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 11:28
                    zanetad30... ja nie mam szans w tym cyklu, bo własciwie sie nie stralismy w
                    płodnym okresie... maż był chory i chcieliśmy się kochac jak najbliżej owulacji
                    zeby zagęścić plamniczki, i liczyłam na testy ovu, a one były cały czas
                    negatywne... az mi tmeperatura pokazała, że juz po ;-(
                    dodatkowo synek tez był wtedy chory, więc ciężko było o romantyczne chwile sam
                    na sam, zawsze był obok rzygający i płaczliwy maluszek sad
                    Następnym razem odpuszczamy wszystkie zalecenia i idzimy na żywioł... (no może
                    ja sobie po cichutku zrobię teściki, ale po cichutku)
                    • kajka271 Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 11:28
                      A cicho się zaczyna robic, bo w sumie juz wrzesień... pewnie wsyzstie
                      przeskoczyły na wrzesniowe starania wink
                  • marika_ja Re: Coś nieprawdopodobnego... 05.09.06, 11:29
                    no to i ja się dzisiaj meldujęsmile u mnie bez zmian, żadnych objawów ciążowych
                    oprócz bolącego dołu brzucha nie mam, beta dopiero jutro
                    a dzisiaj od rana siedzę i myślę, bo mój synek z rana zastrajkował i nie chciał
                    iść do przedszkolasad strasznie biedaczek płakałsad no ale nie ma wyjścia-musi
                    chodzić bo my musimy pracować, a babcia bawi już młodsze wnuki
                    powiedział,że nie chce iść bo tam dzieci płacząsad Zostawiłam go ale jak wyszłam
                    to zryczałam się jak bóbr!!Czekam z utęsknieniem na 14 i pojadę po niego
                    a tak w ogóle to myślicie,że na ten brzuch to mogę sobie jakąś no-spę strzelić?
                    Bo chyba z tych nerwów kłuje mnie jeszcze bardziej...
                    A lekarz mój jest dopiero w piątek
        • marika_ja ale u nas piękna pogoda:) 07.09.06, 10:05
          cieplutko, słońce zagląda do okien, ehhh, przydałoby się wyjść do ogródka i
          zrobić w nim porządki, a tu trzeba siedzieć w pracy
          wiecie co, ja naprwedę w tym cyklu nie przypuszczałam,że nam się uda, żadne
          znaki na niebie i ziemii na to nie wskazywały, nic kompletnie nie czułam, dużo
          więcej oznak ciąży miałam w poprzednim cyklu, a to jednak teraz się udało, więc
          nie traćcie nadziei.Ja wczoraj kupiłam test i miałam jeszcze dzisiaj zatestować
          i...zapomniałamsmile
          ale nic straconego, zrobię go jutro
          na weekend jedziemy do teściów i boję się,że małż wypapla,że się nam rodzinka
          powiększy, bo ja to chyba wytrzymam z językiem za zębamismile
          ale mnie już korci powiedzieć chociaż rodzicom i siostrze, ale chyba jeszcze
          trochę za wcześnie...
          teraz siedzę na wózkowych stronach i już się zastanawiam, który wózek kupić
          maleństwusmile mam po Kubie bebe confort cały komplet ale zastanawiam się nad
          mutsy, bo jakoś tak bardziej mi się podoba, ale jeszcze trochę czasu na
          myslenie mamsmile
          pozdrawiam
    • breili Witam wtorkowo 05.09.06, 11:35
      U mnie nic nowego. Jutro ide do gina i strasznie sie denerwuje. Wczoraj
      zrobilam kolejny test (juz 3) bo nadal nie moge uwierzyc ze mi sie udalo. I o
      dziwo nadal byl pozytywny wink

      Tak bardziutko bym chciala, zeby Wam sie udalo!!! Najlepiej wykreslimy 13.09 z
      kalendarza to WAm malpiszony nie przyjda az do nastepnego 13.09(2007) i wtedy
      juz wszystkie bedziemy mamusiami ;-P ;-P ;-P
      • marika_ja Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 11:39
        Breili, skąd Ty kochana jesteś,że jakieś dziwne godziny przy Twoich postach się
        pokazują? Czy coś mój komp świruje?
        Ja chyba dzisiaj kupię sobie jeszcze jeden testsmile na jutro rano...
        Pozdrówka
        • breili Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 11:51
          Jestem z Krakowa, ale od jakiegos czasu mieszkam w Niemczech, tak wiec godzinki
          nie powinny sie zmianiac.

          A ja moj tescik zrobilam popoludniu bo juz nie wytrzymalam i wciagu doslownie
          15 sekund ukazala sie druga kreseczka. Zarabiste uczucie!
      • jaga9911 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 11:53
        Bardzo bym chciała Breli, żeby ta @ pojawiła się dopiero za roksmile)
        Chociaż u mnie tak jak u Kajki w tym cyklu był szpital w domusad I mąż i
        córeczka chorowali...
        I niech nikt mi z tego wątku nie ucieka...
        To co, że już wrzesień...a nawet jeśli zastanie nas tu październik to najwyżej
        zmienimy wątek i nadamy mu inny tytuł... o... smile
        • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 12:53
          Witam,
          Wczoraj był mój 12dc. Zrobiłam test na owu i druga kreska tak blada, że prawie
          niewidoczna.... No i chyba wygląda na to że w tym cyklu nie będę miała owu i
          dupa blada. W kolejnym miesiącu akurat w dni spodziewanej owu jadę za granicę
          na szkolenie i nici. Chyba nigdy nie zajdę w ciążę...
        • breili Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 13:11
          kka77 zobaczysz ze zajdziesz! Sprobuj (wiem ze latwiej powiedziec niz zrobic)
          sie nie dolowac! Wszystkim Wam sie uda, tylko po prostu u niektorych trwa to
          troszke dluzej.

          A z watku sierpniowego nigdzie sie nie wybieram. Dobrze mi tutaj wink
          • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 13:18
            Jeszcze mam trzy testy owu. Jak skończę je i nadal nie będzie owu to będę się
            kochać wtedy, jak przyjdzie ochota. Trudno wkurza mnie już mój organizm. No ale
            nie ma co, muszę się wyluzować!
            • blueish Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:03
              Tylko czemu czasami tak trudno się wyluzować... smile)
              Jak widac ja tez jestem i też nigdzie się nie wybieram. b. miło w tym gronku,
              trochę tylko czasu brak, bo w naszym teamiku wciąż jeszcze sezon wakacyjno-
              urlopowy i pracujemy w osłabionym składzie, a pytania i zadania do wykonania
              mnożą się jak króliki. Chyba już mnie przestaje śmieszyć, że mam na
              wizytówce "konsultant", choc teoretycznie robię co innego smile
              Ja (nie) czekam na okres 11... Zdrowy rozsadek nakazuje nie marnowac testu w
              weekend i poczekac (opby) do wtorku, srody, ale nie wiem jak to bedzie... smile)
              • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:07
                Poczekaj z testem. Nie ma co się denerwować.
              • jaga9911 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:12
                Ja pewnie i tak zrobię w niedzielę rano....bo po prostu nerwy inaczej by mnie
                zjadły....będzie co ma być a najlepiej te dwie tłuściutkie kreseczki...smile
                Czego nam wszystkim życzę....
                • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:18
                  Fajnie. Wiecie. Ja właśnie przyjęłam inną strategię. Od kolejnego cyklu nie
                  mierzę tempki, nie robię testów tylko będę się kochać co 2-3 dni. Jeśli do
                  końca roku nie uda mi się zajść w ciążę to idę na badania i już. Ale forum będę
                  dalej śledzićsmile
                  • netty2 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:26
                    kka77,to ja tak jak ty.Tez zdanej matematyki,ale ...przytulanko codzienne smile
                    • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:32
                      No mój mąż też chce codziennie, ale nie wiem czy ja podołamsmile
                      • jaga9911 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:33
                        Dasz radę...wierzymy w Ciebiesmile)
                        • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:36
                          smile)))) No skoro taki doping to może.... Do odważnych świat należysmile
                          • jaga9911 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:38
                            Nie daj mężowi zasnąć dzisiaj w nocy..... wink
                    • blueish Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:39
                      My chyba nie dalibyśmy rady codziennie, mięczaki sad( Dość długo jestem w pracy,
                      czasami coś trzeba sprzątnąć, albo ugotować, a do tego zycie towrzyskie z
                      przyjaciółmi, jakiś spacer, muzeum czy brydż i mnie osobiście kończy się power
                      na cokolwiek, jakkolwiek mój Pan Małżonek nie byłby seksownym gościem. A
                      niezbyt chcę porzucać lubiane sposoby spędzania czasu, bo jeśli okaże się, że
                      musimy poczekać na malucha powiedzmy jeszcze pół roku, a dookoła wszyscy
                      czekają już po obejrzeniu "dwóch tłuściutkich kreseczek", albo ich zycie kręci
                      się wokół maluchów to bez pozytywnych aspektów w życiu, chyba bym oszalała.
                      Dołączam do strategii Kka.
                      A swoją drogą oglądaliśmy ostatnio taki irlandzki film ze złotą rybką w tytule
                      (złota rybka pamięta przez 3 sekundy... smile) i tam jest kapityalna scena,
                      chłopak właśnie dowiedział się, że zostanie ojcem i jest to dla niego tak
                      wstrząsające, że wszędzie, ale to wszędzie widzi małe dzieci...
                      • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:46
                        Co do gotowania, to zajmuje się tym mój małżoneksmile Sprzątanie - moja domena,
                        chociaż nie robię już tego tak często, bo ostatnio mocno się denerwuję przy tej
                        czynnoścismile Życie towarzyskie nam tak rozkwitło, że w sumie dobrze, że to była
                        pierwsza część cyklu, bo inaczej chyba bym umarła ze strachu o zdrowie dziecka.
                        Ja z tym widzeniem dzieci to mam tak odkąd zaczęliśmy starać się o naszesmile
                        • blueish Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 14:57
                          No właśnie... Dzieci nas otaczają.
                          Tyle się naczytałam i nasłuchałam o poizytywach planowania rodziny, ale nie
                          całkiem jestem pewna czy to, co w tej chwili robimy można w ogóle okreslić
                          mianem "planowania"...
                          Oglądalismy ten film z bliskim przyjaciółmi, którzy raczej w ogóle nie bedą
                          mieć dzieci... Ech.
                          • zanetad30 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 15:18
                            no to fajnie widze ze jest nas 3 do najblizszego oczekiwania,ja jaga i
                            blueish,tylko ja jedna czekam juz tak dlugo to jest 17 cykl od tabletek ale owu
                            mam od lutego,Boze jak ja wytrzymalam tak dlugo
                            • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 15:23
                              Wiesz zanetad30 podziwiam. Chociaż pewnie przy tak długich staraniach to już
                              przeszłaś przez wszystkie stany emocjonalne...
                              • zanetad30 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 15:38
                                dokladnie masz racje,pierwsze cykle przed @ mialam wszystkie objawy
                                ciazowe,placz i doly,znow wielkie nadzieje i tak wkolo.I tak od czerwca troche
                                sie nauczylam cierpliwosci i nie biegne po test tylko czekam na termin @,bo te
                                negatywne testy znosilam najgorzej.Teraz jak juz biore 3 cykl bromergon i tak
                                dlugo ta luteine to znow odzyla we mnie nadzieja ze sie uda i powiem wam ze az
                                niechce mi sie myslec ze nie bo nienawidze tego podlego nastroju jak przychodzi@
                                • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 15:55
                                  Ja niby teraz jestem wyluzowana (może trochę zła bo nie ma owu) ale wiem, że
                                  jak przyjdzie @ to się popłaczę. Znam siebie, ale co ja mogę zrobić??? Nic
                                  tylko cierpliwie czekać
                          • kajka271 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 15:40
                            Ja tam zawsze widziałam wszędzie dzieci, teraz to się tylko nasiliło... a
                            najgorsze, że ciągle ogladam się za wózkami i śledzę strony z wózkami, żeby
                            kupić najlepszy (poprzednio miałam wózek w spadku i teraz marzę o takim ładnym
                            nowiutkimsmile). Tylko smieszne to jest, bo nie jestem nawet w ciąży, a z mężem
                            komentujemy wszystkie mijajace nas wózki wink
                            • kka77 Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 16:01
                              Hm, ja też się oglądam i myślę jaki ja kupięsmile
                              • blueish Re: Witam wtorkowo 05.09.06, 16:40
                                Nas do zaposiascia malucha zachecali smile)) znajomi, którym w majau urodzila sie
                                córeczka. "Zobaczcie, taka spokojna dziewczyneczka (święta prawda, miłe i
                                spokojne dziecko smile), a i ubranka i wózek dostalibyście po nas...".
                                Pocieszam się tym, że mam poczucie humoru smile))

                                To na dziś żegnam, umówiłysmy się z mamą na babskie zakupy (mąż w delegacji
                                więc nie bedzie cierpiał, że wracam nocą do domu). Ale sklepy z wózkami chyba
                                jednak (tak na wszelki wypadek) ominę szerokim łukiem. Pa.
    • blueish Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 08:55
      Witajcie!
      Do niedzieli kiedy to ew. mogę juz zrobić test jeszcze trzy dni...
      Oszalałam zupełnie i czytam jakieś wynurzydło Amerykanki w ciąży, której mąż
      uparł się, że już czas najwyższy, by mieli dziecko (oczywiście im udało się za
      pierwszym razem...). Na razei zaczyna się jej pojawiać brzuszek i cierpi, ze
      będzie wyglądac jak czołg ubrany w namiot, co rani jej uczucia estetyczne
      oczywiście. Przeplatam to "Już nie płacz" Joy Fielding, a potem się dziwię, że
      źle śpię... Ale naprawdę nie sposób czytac przed ósmą rano o statystyce.
      A Wy co czytacie???
      Wciąż sporo pracy, czas do niej wrócić. Pa.
      • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 09:03
        W kwestii co czytam: właśnie skończyłam Koontz`a "Trzynastu apostołów" a
        zaczynam Cobena "Tylko jedno spojrzenie". Bardziej tak thillerowato niż typowo
        babsko.... Oczywiście gorąco polecam smile
        Już miałam się dzisiaj wyłamać i zatestować ale jeszcze, na szczęście w miarę
        działa ta racjonalna półkula mojego mózgu i przetłumaczyłam sobie jakoś, że to
        zdecydowanie za wcześnie...
        byle do niedzieli...
        • kajka271 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 09:39
          Hej,
          ja właśnie w drodze do pracy czytam "Lisinkę" Birgit Pouplier, ta to miała
          dzieci... co chwilkę się jakieś rodzi, a jednocześnie jej kariera kwitnie (nie
          bez poswięceń oczywiście)... no ale wracajac do dzieci, to oczywiscie wszystkie
          nie planowane, bo jak w 19wieku planować smile
          I tu pytanie: Czy to dobrze, że teraz tak "łatwo" nam zaplanowac sobie zycie?
          Własnie na tym forum widze coraz więcej tekstów w stylu: Gdybym wiedziała, że
          tak trudno zajść w ciążę, to juz dawno bym odstawiła tabletki ;-( Eh, życie...
          ja juz po pierwszym dziecku nawet nie zaczynałam brać, choc lekarka patrzyła na
          mnie jak na nienormalną, bo już na wizycie kontrolnej w 6 tygodni po porodzie,
          mówiłam, że chce kolejne dzieci to nie ma co robić cyrków z zabezpieczaniem...
          A i tak mi teraz nie wychodzi... i kolejny raz powiem: Szkoda, że nie wpadliśmy
          wcześniej... No, ale mam nadzieję, że juz niedługo nam wyjdzie i humorki się
          poprawią smile Koniec smucenia.
        • blueish Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 10:09
          Jaguś, poczekaj, mało Ci oglądania pojedynczych kresek???
          Mniej niż 10 dni po zapłodnieniu zazwyczaj poziom HCG jest zbyt niski, by
          cokolwiek się pokazało. Mam nadzieję, że zostaniesz moim wspólnikiem w czekaniu
          do niedzieli... Zostaniesz?
          • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 11:00
            Blueish postaram się smile No dobrze... będę dzielna i zaczekam do niedzieli ranosmile
            Ale jak dalej będzie jedna krecha.....sad(
            Szkoda gadać....dobrze, że chociaz pogoda ładna...słoneczko świeci i córka za
            chwilkę pójdzie spać...będę więc miała momencik dla siebiesmile)
            Czego i Wam wszystkim życzęsmile
            • blueish Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 11:09
              Trzymajcie kciuki za te momenciki dla siebie smile Jaga, warto będzie poczekać,
              obiecuję.
              My w biurze już od dawna uważamy, że leżakowanie to powinno być dla dużych
              pracujących, a nie dla maluchów. Wiele przedszkolaków nienawidzi przymnusowego
              lażkowania (to nadal tak wygląda czy coś się zmieniło???), a dorośli nienawidzą
              pracować weczesnym popołudniem gdy wchłoną drugie sniadanie i oczy same im się
              zamykają pomimo kawy...
              • marika_ja Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 11:48
                witam dziewczynkismile
                jeśli chodzi o leżakowanie-tu jestem świeża i na bierząco-nadal jest w
                przedszkolach, moje dziecko nawet wczoraj zasnęło-chyba z tego żalu i
                rozpaczy,że mamy nie masad i ja również uważam,że zdecydowanie powinno ono być
                dla dorosłych, już nawet mówiłam szefostwu, coby wstawić do nas jakąś leżankęsmile
                Ja niecierpliwie czekam na 12, bo mam zadzwonić czy jest już ta moja beta i na
                14, kiedy to zerwę się z pracy po syneczka. Strasznie kiepsko idzie mu ta
                adaptacja przedszkolna, wył wczoraj 2 godziny wieczorem, i od samego rana,że on
                nie chce...Serce mi pęka ale wyjścia nie mamysad Przez to chyba tak ciągle boli
                mnie brzuch na dole. Nie wiem, co mogę jeszcze wziąć?Brałam wczoraj no-spę ale
                jakoś tak średnio mi pomogła, a boję się więcej ich brać, może magnez?? Nie
                wiecie czy można i czy pomaga?
                Magda
                • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 12:52
                  Magnez można ale czy pomaga??? Nie mam pojęcia. Może zagoń męża do opieki nad
                  małym wieczorem a Ty sobie poleniuchuj...Bardzo pomaga takie naładowanie
                  akumulatorów...Połóż się, odpocznij....Pogłaszcz po brzuszku smile...
                  Daj znać jak beta...chociaż wszystkie doskonale wiemy jaka będzie wink
                  Pozdrawiam Jaga.
                  • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 13:15
                    hej!
                    alesci duzo napisaly smile siedze i czytam i czytam i konca nie widac! smile
                    po pierwsze wszystkim dziekuje za zyczenia slubne smile bylo pieknie! piekna
                    pogoda, piekna para wink piekny slub, fajne wesele! smile wybawilismy sie tak, ze do
                    dzis mam palce od nog scierpniete smile dzis juz odzyskalam glos, bo w niedziele w
                    ogole nie mowilam, a w pon i wczoraj strasznie chrypialam. ale naprawde bylo
                    superowo! smile
                    a przede wszystkim mam nadzieje, ze z naszych poslubnych staran wynikna
                    najpierw dwie, piekne grube krechy,a potem malutka dzidzia smile
                    i dlatego, jak @ wczesniej nie przyjdzie to dolaczam do testowania. z tym, ze
                    ja okolo 15 - tego smile

                    Marika_ja - WIELKIE GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Blueish - bardzo dziekuje za pamiec i za zyczenia! smile
                  • zanetad30 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 13:26
                    Dziewczxyny a ile dni po owu bedziecie maialy w niedziele ze bedziecie
                    testowaly?U mnie w niedziele bedzie 11 dni po owu,ale ze juz tyle razy
                    rozczarowalam sie negatywnym testem to nie chce robic,jak oczywiacie wytrzymam
                    do dnia @,najpozniej powinnam dostac w nastepny czwartek to bedzie 32
                    dc.Dziewczyny ja juz sie denerwuje ze znow sie nie udalo,bo kompletnie ciazowo
                    sie nie czuje
                    • gorzata9 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 13:31
                      mam pytanie do Dziewczyn oczekujacych na test: czy np zrezygnowalyscie z kawy?
                      co z lekami? co z alkoholem?
                      • netty2 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 13:34
                        Mnie tutaj juz chyba nikt nie bierze serio ???sad(
                        Moze tylko Jaga.
                        Ja nic nie testuje,czekam i tyle.Chyba,ze sie znow nakrece z wami i znow jakas
                        apteka na mnie zarobi smile
                      • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 13:37
                        Leki zero, alkohol malutko i na początku cyklu....
                        Chociaż w tą sobotę pozwoliłam sobie na lampkę wina sad( i mam teraz wyrzuty
                        sumienia.....
                      • blueish Jeszcze raz gratulacje!!! I odp. dla Gorzatki :)) 06.09.06, 15:03
                        Super, że juz jest!!! Strasznie się cieszę!!!
                        Gorzatko, a propos Twojego pytania o kawę alkohol itp. to rozstałam się z
                        alkoholem (tak szczerze to niewielkie wyrzeczenie, tylko kolega baaardzo się w
                        niedzielę rozczarował, bo nie chciałam obnalić z nim piwka imbirowego smile).
                        Po tym artykule w Polityce o szkodliwym i udowodnionym negatywnym wpływie
                        alkoholu na mózg malucha odechciało mi się zupełnie (choć nic tam nie było o
                        wpływie butelki piwa na zagnieżdżanie się zarodka...).
                        Kawę piję nadal, to chyba jedyna używka, z którą nie potrafię się rozstać...
                    • jaga9911 Re: starania sierpniowe - ciąg dalszy :-) 06.09.06, 13:34
                      W niedzielę będzie 27dc. Owu nie mam pojęcia kiedy była...normalnie mi umknęło,
                      chociaż się starałam-może wogóle nie było sad( W niedzielę jedziemy do rodzinki
                      na chrzciny i fajnie byłoby wiedzieć, że u nas to już....
                      Achhhh się rozmarzyłam wink.........
                      Zobaczymy jak to będzie ale gdybym sie nie umówiła na testowanie w niedzielę to
                      pewnie sama zrobiłabym już test w piątek smile
                      Więc niedziela już chyba lepsza...
                      • marika_ja mam już wynik bety:) 06.09.06, 13:55
                        no i ta moja poniedziałkowa beta to 190smile, mam nadzieję,że lekarz potwierdzi i
                        że wszystko będzie dobrze
                        kurczę, bardzo bardzo się cieszę, nikomu jeszcze nie mówiliśmy, bo chcemy
                        poczekać jeszce z miesiąc, niech już będę po jakimś usg i będę wiedziała,że
                        wszystko dobrze. W mojej pierwszej ciąży tak bardzo się cieszyliśmy,że od razu
                        wszystkim powiedzieliśmy, a potem sie okazało,że to puste jajo i musieli mi
                        ciążę usunąć! Koszmarrrr!!!!Modlę się,żeby to się nie powtórzyło.
                        Pozdrawiam i zaraz zmykam po synka do przedszkola (jemu też jeszcze nie
                        mówiliśmy, bo za długo by musiał czekać, powiem za jakieś 2 -3 miesiącesmile jak
                        wytrzymam oczywiście)
                        Magda
                        • gorzata9 Re: mam już wynik bety:) 06.09.06, 13:57
                          jeszcze raz wielgachne GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          i poprosze specjalne fluidki wink
                        • jaga9911 Re: mam już wynik bety:) 06.09.06, 14:00
                          Jak to nikomu nie powiedzieliście....
                          A nam wink)????
                          • marika_ja gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 14:11
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`````````````````````~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            ``````````````````~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~````````````````````````````~~
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
                            mam nadzieję,że pomogąsmile

                            no właśnie Jaga, dobrze,że Wam powiedziałam, bo chyba bym się udusiła od tej
                            niewypuszczonej wiedzysmile tak szczerze to wiedziałyście pierwsze niż mężuśsmile
                            Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz wysyłam wszystkim , które potrzebują
                            ciążowe fluidki
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            ~~~```````````````````````````````````````````~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            ~~~~~~~~~~~~~~~smile
                            Magda
                            • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 14:45
                              dzieki smile
                              a jak powiedzialas Mezowi?
                              • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 15:01
                                Hej dziewczyny.
                                Ja dzisiaj mam 14dc i nic a nic nie widać ani słychać owusad Testy negatywne,
                                wczoraj ani cienia drugiej kreski. Eh...... nie wiem co o tym myśleć
                                • blueish Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 15:05
                                  Miło spędzać czas w towarzystwie męża!!! Zróbcie razem coś, co naprawdę
                                  lubicie, oprócz kochania się. Nie ma to jak wyluzowani i kochający się rodzice.
                                  My poszlibyśmy coś zjeść i na spacer, a potem... smile)
                                  • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 15:07
                                    My dzisiaj idziemy do mojej przyjaciółki na meczsmile Będzie winkosmile A potem jak
                                    wrócimy to kto wie.....?
                                    • blueish Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 16:00
                                      Ooooooo właśnie smile)
                                      Wstyd się przyznać, przed chwilą napisałam Małgorzatce, że nie piję, po czym
                                      właśnie obaliłam małe winko na imieninach koleżnaki z działu. I zamarłam z
                                      pustym kubeczkiem... Może jednak jestem zbyt bezmyślna jak na matkę...
                                      • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 16:03
                                        Co Ty. Zanim dojedzie do zagnieżdżenia to kieliszek winka nie zaszkodzismile Tak
                                        mówi moja koleżanka która jest ginemsmile
                                      • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 16:07
                                        eee...chyba male winko Ci, ani malenstwu nie zaszkodzi?
                                        ja stwierdzilam, ze chyba mi nie zaszkodzi mala kawa z mlekiem. skoro organizm
                                        nie powiedzial "nie", to wydaje mi sie wszystko bedzie ok smile
                                        • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 16:23
                                          Kawa słabiutka z mlekiem też nie powinna zaszkodzić
                                          • blueish Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 17:19
                                            No właśnie... Ciekawe, co ja właściwie jeszcze robię w pracy... Myślałam, że
                                            skończe jeden duży model dziś, ale strasznie duzo błędów wypada i nie wiem już
                                            czy się doszukam. Może czas na romamntyczny wieczór z panem małżonkiem, który
                                            powinien już wrócić z tej swojej delegacji. Do jutra!
                                            • zanetad30 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 18:27
                                              kka77 nie przejmuj sie ja robie testy juz dlugo i pomimo ze dlugosc cykli mam
                                              maksymalnie 32dni to owu miewalam roznie raz w 13dc a raz pozytywny test
                                              dopiero w 17dc takze to roznie bywa,niestety kobiety cykl to nie zegar,dlatego
                                              kalendarzyk to juz historja bo owu w kazdym cyklu moze byc w innym dniu,dlatego
                                              uwazam ze testy owu to fajna sprawa.

                                              Jezeli chodzi o jakiekolwiek uzywki to tak kawe pije sporadycznie,nigdy nie
                                              palilam wiec z tym problemu nie mam a od owulacji w kazdym cyklu staram sie nie
                                              pic alkocholu wiecej niz jedna lampka wina i to oczywiscie nie codzienniesmile

                                              Dziewczyny oczekujace na testowanie jak dajecie rade?Bo mnie chwilami dopada
                                              mala nerwica i ten lek ze znow sie nie udalo
                                              • jaga9911 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 18:48
                                                Wiem co czujesz...niestety. Już niby mam nadzieję, że może tym razem sie nam
                                                udało a tu jakieś dolegliwości typowo przedokresowe..Pobolewanie brzuszka,
                                                wilczy apetyt sad
                                                Buuu..... Jak tu się nie załamać i pozytywnie nastrajać?????
                                                • zanetad30 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 19:01
                                                  No wlasnie jak ???Ja tydzien przed @ mam co chwile inny nastroj i jak tu nie
                                                  zwarjowac???????????
                                                  • jaga9911 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 19:05
                                                    W poprzednim cyklu byłam na 99% pewna, że sie udało...No i o....
                                                    Teraz już nie wierzę aż tak mocno ale jednak tak w skrytości ducha....
                                                    I tak musimy grzecznie czekać, bo nic innego nam nie pozostaje więc Zanetad3
                                                    trzeba być dzielnym...dobrze, że jest nas więcej i możemy się wzajemnie
                                                    wspierać w tych wzlotach i niestety upadkach nastrojów...
                                                    Pozdrawiam Jaga smile
                                                  • zanetad30 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 19:10
                                                    Masz racje kochana,jak sie wie ze ktos czuje podobnie to jakos tak lzej na
                                                    sercu.Oby to jakos wytrzymac
                                                  • jaga9911 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 06.09.06, 19:25
                                                    Dokładnie, bo kto nas zrozumie lepiej niż druga kobieta tak samo podchodząca do
                                                    życia i tematu macierzyństwasmile Kobieta, która tak jak my o tym macierzyństwie
                                                    marzy????
                                                  • blueish Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 08:30
                                                    Cześć dziewczynki!
                                                    Właśnie przechodziła moja szefowa i spytała czy ja tutaj nocuję smile) Nie nocuję
                                                    i każdemu życzę takiej szefowej jak moja.

                                                    Wiecie co, mnie nawet nie ciągnie jakoś specjalnie do testowania natychmiast i
                                                    spokojnie docekam do niedzieli (no chyba, ze @ przyjdzie to sobie popłacze w
                                                    kątku i życie potoczy się dalej). Bardzij martwią mnie te nieokiełznane skoki
                                                    nastrojów. Budzę się szczęśliwa, w drodze do pracy robi mi się rozpaczliwie
                                                    smutno, potem prawie zakochuję się w (bardzo iłym zresztą) koledze z pokoju gdy
                                                    przyniesie mi herbate, a piuętnaście minut później inny kolega doprowadza mnie
                                                    do białej gorączki tym, że zrobi coś dopiero za pół godziny. Huśtawka nastrojów
                                                    jest zupełnie wykańczająca. Żebym była w ciąży to wiadomo, hormony szaleją,
                                                    będzie maleństwo, przetrwam. Ale to brzmi wprawdzie jak objaw ciążowy, ale
                                                    chyba raczej jest przejawem PSM smile) Żanet, Jasuś, rozumiem Was w pełni.

                                                    Pomimo różowej okładki a także egocentryzmu i wredności głównej bohaterki, ta
                                                    książka, którą czytam, o Amerykance w ciąży miejscami skłania do refleksji...

                                                    Gorzatko, kiedy jedziecie do Egiptu? Miłego dnia dla wszystkich!!!
                                                  • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 09:41
                                                    dziendoberek!
                                                    Blueish - do Egiptu jedziemy w pazdzierniku, dopiero...jeszcze miesiac
                                                    czekania sad ale doczekam sie. dopiero bylo 11 mcy do slubu,a tu juz po slubie.
                                                    takze wakacji tez sie doczekam smile
                                                    a jesli chodzi o ciaze to...niestety wydaje mi sie, ze nic z tego w tym
                                                    miesiacu. zero objawow ciazowych, oprocz tego, ze apetytu nie mam. niby jeszcze
                                                    moze byc za wczesnie na jakiekolwiek objawy, ale tez zaden wewnetrzny glos mi
                                                    nie mowi, ze jestesmy we dwoje. no ale uwazam na siebie, tzn zadnych lekow i
                                                    zero alkoholu. pozyjemy - zobaczymy. w koncu do 15 - go to jeszcze tylko 8
                                                    dni smile
                                                  • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 10:17
                                                    Cześć wszystkimsmile
                                                    Zaneta30 dzięki za info nt owu. Też wczoraj poczytałam sobie i rzeczywiście
                                                    okazuje się że dziewczyny mają bardzo różnie. Wczoraj zrobiłam test i wyszła
                                                    bladziutka krecha więc jest szansa że owu jeszcze będzie. Ale mężuś mój już nie
                                                    wytrzymał z czekaniem i wczoraj był DNSsmile Bidulek czekał 2.5 tygodnia i się
                                                    nie doczekałsmile
                                                    Gorzata9 wiele dziewczyn mówi że nie miało żadnych objawów więc tym bym się nie
                                                    sugerowała. A ja np przy ostatniej @ myślałam że jestem bo miałam zawroty głowy
                                                    i huśtawkę nastrojów i nici...
                                                  • blueish Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 10:50
                                                    No właśnie, ja z kolei od trzech miesięcy mam "objawy" bycia w ciąży i jak
                                                    dotąd nie byłam... Więc to chyba nie jest żadna reguła z wczesnymi objawami.
                                                    Nie sądzicie, że to powinno być jakoś bardziej jednoznzcznie pomyślane...? Np.
                                                    zielona cętka na brzuchu zaraz po zagnieżdżeniu malucha smile)


                                                  • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:03
                                                    splulam sobie monitor kawa jak przeczytalam o tej zielonej cetce! smile)))))
                                                  • blueish Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:11
                                                    Sorry Gorzatko smile Mam nadzieję, że odrobina śmiechu dobrze nam zrobi!!!
                                                    Ja z kolei rozlałam herbate jak przeczytalam o DNSie (pierwsze skojarzenie z
                                                    komputerami, serwerami itp.).
                                                  • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:29
                                                    Wiecie co, wczoraj do mojego kolegi z pokoju, który jest u nas specem od IT
                                                    napisał pracownik, że rozlał mu się płyn na ekran i powstała brązowa plama, w
                                                    związku z tym co on ma zrobić. Myślałam że padnę ze śmiechusmile
                                                  • jaga9911 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:30
                                                    Witamsmile
                                                    Wczoraj wieczorem zaatakował mnie kleszczsad Dobrze, że wgryzł się w nogę i go
                                                    zauważyłam.....brrrr....
                                                    Byliśmy z Kasią w lesie z dwojga złego dobrze, że zaatakował mnie a nie ją...
                                                    Co do zielonej krechy to jestem jak najbardziej za wink
                                                    Pozdrawiam i spokojnego dnia życzę.
                                                  • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:36
                                                    Jaga - przemyj spirytusem, ale przygotuj sie na to, ze przez okolo miesiac to
                                                    miejsce bedzie Cie swedzialo. i nie wpadaj w panike, nic Ci nie bedzie. kleszcz
                                                    jest grozny jak jest "wgryziony" w nas kilka dni.
                                                  • kka77 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:40
                                                    Ja miałam parę lat temu kleszcza w plecach i nie wiedziałam o tym dopiero jak
                                                    urósł do rozmiarów dużego pieprzyka to się przeraziłam, ale nie badałam się od
                                                    tamtej pory. Nie miałam żadnych objawów, chociaż sobie teraz pomyślałam, że
                                                    może powinnam??
                                                  • jaga9911 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 11:41
                                                    Na szczęście mąż wyciągnoł paskuda razem z łebkiem.... Teraz mam tylko mały
                                                    czerwony ślad ale nie lubię takich robali i już... Jakoś myszy mnie np. nie
                                                    wzruszają ale takie robactwo....brrrrr...
                                                    Dzięki Gorzatko smile
                                                  • zanetad30 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 13:30
                                                    blueish ten Twoj pomysl mi sie bardzo podoba,tez juz od dawna tak sobie mysle
                                                    ze organizm kobiety jest dziwny bo objawy i na @ i na ciaze moga byc te same,np
                                                    2 moje kolezanki jak sie staraly i w miesiacu w ktorym zaszly byly pewne ze sie
                                                    nie udalo bo tydzien przed @ juz je bolal brzuch wlasnie jak na@ i poza tym nie
                                                    czuly sie kompletniwe ciazowo.moja bratowa natomiast miala przed terminem @
                                                    takie bole podbrzusza i jajnikow ze myslala ze torbiel jej sie zrobil(bala sie
                                                    bo kiedys juz miala) No i badz czlowieku madry i nie zwarjuj od tego
                                                    wszystkiego.A u mnie dzis 24 dc a 8 dzien po owu i wlasnie dopadl mnie bol jak
                                                    na@,co daje mi do myslenia i wogule wkurza ta niepewnosc!!!!
                                                  • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 13:39
                                                    ja mam dzis 22 dc i taki bialawy sluz, coby wskazywalo, ze owu byla. ale co
                                                    dalej? czekamy smile
                                                  • zanetad30 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 13:45
                                                    czyli idziemy prawie rowno,a nie wiesz dokladnie ile jestes po owu? Testy
                                                    ciazowe najpewniejsze sa tak przynajmniej 12 dni od owu a umnie 12 dni od owu
                                                    to poniedzialek,ale co do testowania to nie mam zadnych palnow,bo boje sie znow
                                                    zobaczyc ta podla jedna kreske
                                                  • gorzata9 Re: gorzatka, to dla Ciebie!!! 07.09.06, 14:58
                                                    Zaneta - nie wiem ile jestem po owu, bo temp na to nie wskazywala. ale moge
                                                    miec pokopane wszystko przez slub, emocje, itd. ale powinnam dostac @ ok 15 -
                                                    go. wiec albo @, albo testy. a jakich testow uzywacie? bo mi kolezanka poleca
                                                    quick view, ktory podobno juz po 2 dniach wykrywa ciaze. a Wy co polecacie?
                                                    Alela - jakies parchy na buzi tez mi wyszly wink
                                                  • gorzata9 Re: 07.09.06, 13:31
                                                    spoko, nie ma za co smile do kleszczy jestem przzywyczajona, bo pies moich
                                                    Rodzicow czesto lapie i albo astatuje przy wyciaganiu tych paskudztw, albo sama
                                                    to robie. ale nie powiem, zeby kleszcze nalezaly do moich ulubionych
                                                    zwierzatek wink
                                                    ale czego szczegolnie nie nawidze to pajakow! fuuuuuuuuujjjjjjjjjjjj! mysz
                                                    wezme do reki, a pajaka jak widze to wrzask! smile
                                                  • kka77 Re: 07.09.06, 14:55
                                                    A ja jeszcze tak mam z ćmamismile Ostatnio wleciała taka do sypialni wieczorem i
                                                    powiedziałam, że tam nie będę spać. Mąż musiał ją zabić i mówił do
                                                    niej "przykro mi ale moja żoncia kazała...smile"
                                                  • gorzata9 Re: 07.09.06, 15:01
                                                    ja kiedys jak jeszcze mieszkalam z Rodzicami wyszlam z domu i zostawilam kartke
                                                    mojemu Tatusiowi, ze u mnie w pokoju jest pajak i jak sie z nim rozprawi to
                                                    wtedy wroce smile
                                                  • breili Re: 07.09.06, 15:02
                                                    Tez nie znosze pajakow i tych duzych i tych malych! A myszki to uwielbiam! Sama
                                                    kiedys mialam myszki japonskie (to te malutkie bialo-czarne), zaczelam od 2 a
                                                    skonczylam na 14! We wtorek mialam przyjemnosc wyciagania slubnemu 2 kleszczy i
                                                    w obydwu przypadkach zostaly mi glowy. Musialam robic mala "operacje" iglowo-
                                                    pincetowa z uzyciem latarki halogenowej. Sama radocha. Ale moj menio byl
                                                    dzielny.......jak na faceta wink
                                                  • kka77 Re: 07.09.06, 15:05
                                                    A że Ty sobie poradziłaśsmile
                                                  • gorzata9 Re: 07.09.06, 15:10
                                                    ja taka operacje robilam mojemu jakies 2 tygodnie temu smile
                                                    kurde, coraz wiecej wspolnego mamy Dziewczyny smile
                                                  • kajka271 Re: 07.09.06, 15:28
                                                    Alescie sie znowu rozgadały... ja dzis byłam poza biurem i teraz nadrabiałam
                                                    pół godziny zaległosci...nawet z wczoraj jeszcze trochę miałam...
                                                    to sie wypowiem w sprawie kleszczy: kiedys pani od biologii hodowała kleszcza
                                                    na psie, żeby nam pokazac w szkole jak wygląda najedzony kleszcz, boskie to
                                                    było i do dziś pamiętam jaki był obrzydliwy... ale potem jak sama miałam
                                                    kleszcza to też go chciałam hodować, szybko mi jednak przeszło (na
                                                    szczęście)... a teraz za to mam w domu pchły chyba... kotka nam przyniosła, juz
                                                    walczyłam z nimi dwa tygodnie temu, ale znowu widziałam wczoraj jedną bestie na
                                                    scianie i mi się przypomniało, że to trzeba po dwóch tygodniach powtórzyć całą
                                                    akcję, więc dziś znowu wielkie psikanie w domku, bleee, obleśne są...
                                                  • breili Re: 07.09.06, 15:41
                                                    Chetnie sie tak "babram". Moze zboczona jakas jestem wink ale czy to jakis syf
                                                    (mam na mysli pryszcza zaby nie bylo nieporozumien), czy kleszcz, czy
                                                    przebijanie uszu, czy dawanie zastrzykow (musialam ladowac meniowi w brzuch) -
                                                    to dla mnie czysta przyjemnosc. Aha i z wksztalcenia jestem ekonomista zeby nie
                                                    bylo niedomowien wink
                                                  • breili Re: 07.09.06, 15:43
                                                    gorzata9 faktycznie mamy wiele wspolnego, a takim razie przeskakuj szybciutko
                                                    na majowki bo jak nie to .....
                                                  • gorzata9 Re: 07.09.06, 15:45
                                                    daj Boża, Amen! smile
                                                    bardzo bym chciala sie tam znalezc. a jaki test robilas?
                                                  • breili Re: 07.09.06, 15:49
                                                    Nie patrzylam na firme. Wzielam dwa, jedan najtanszy a drugi prawie najtanszy.
                                                    Stwierdzilam ze jak mi sie udalo, to kazdy test musi pokazac.
                                                  • gorzata9 Re: 07.09.06, 16:01
                                                    w sumie o cenie to nawet nie myslalam wink bardziej chodzi mi o to kiedy
                                                    najwczesniej moge zrobic testy - udzielilo mi sie od oczekujacych kolezanek smile
                                                  • breili Re: 07.09.06, 16:05
                                                    U mnie byla troche inna sytuacja. @ powinna przyjsc 9 dnia po owu i obiecanki,
                                                    ze testy wykazuja ciaze od dnia w ktorym powinna nadejsc @, to pic na wode
                                                    fotomontaz. Dlatego tez musialam uzbroic sie w cierpliwosc. Odczekalam do 12
                                                    dpo (czyli 3 po terminie @) i dopiero zrobilam test. Wyszedl bledziusienki wiec
                                                    powtorzylam za 3 dni.
                                                  • jaga9911 Re: 07.09.06, 16:10
                                                    Ja mam już zakupiony Pretest..ale podobno lubi oszukiwać..Trudno, czy tak czy
                                                    tak trzeba go zrobić, bo bez sensu oddawać..Dopiero by pani w aptece się za
                                                    głowę złapała smile
    • breili A kto ustrzeli 500 posta? 07.09.06, 16:07
      To przynosi szczescie!!!!!!!!! Wyprobowane!
      • jaga9911 Re: A kto ustrzeli 500 posta? 07.09.06, 16:11
        Ale mi się trafiło smile))
      • breili Do jaga9911 07.09.06, 16:12
        Ustrzelilas 500. Gratuluje! Teraz to na pewno tescik sie przyda ;-P
      • gorzata9 Re: 07.09.06, 16:13
        no to Jaga bedzie miala szczescie smile
        a z testami i czekaniem do 12 dpo to mnie Breili nie pocieszylas smile
        • jaga9911 Re: 07.09.06, 16:19
          Musimy chyba założyć nowy wątek...znowu długo się czeka, aż pojawi sie post...
          sad
          • gorzata9 Re: 07.09.06, 16:24
            to ktoras juz szczesliwa niech zaklada smile albo Ty Jaga - jako jubilatka 500
            stena smile
        • breili Re: 07.09.06, 16:23
          gorzata9 przykro mi ze nie pocieszylam Cie z tymi 12 dniami, ale kazda z nas
          musi swoje odczekac. Potem to juz tylko czekanie na cos: a to na wizyte u gina,
          a to na nastepne USG, a to na bicie serduszka i tak w kolko macieju.

          Na dzisiaj zegnam sie z Wami, ide juz do domciu. Mam dosc pracy!
          PA
          • gorzata9 Re: 07.09.06, 16:26
            spoko - wytrzymam jakos smile
            milego popoludnia i wieczoru - odpoczywaj smile
            • jaga9911 Re: 07.09.06, 16:31
              już założyłam ...proszę grzecznie sie odmeldować smile)
          • kka77 Re: 07.09.06, 16:30
            Znów mnóstwo postów. Czuję jakieś kłucie, może owu jednak będzie? Dzisiaj
            został mi ostatni test. Jak nie będzie trudnosmile I tak będę się kochać z
            mężulem aż nie będę miała ochotysmile
            • gorzata9 Re: 07.09.06, 16:44
              ja sie odmeldowuje i juz tu nie wracam smile
              • breili Re: 08.09.06, 07:45
                I ja tez sie odmeldowuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka