misia9944 Byle do 27.10 :) 19.10.06, 12:25 Wlasnie umowilam sie na wizyte prywatna u mojej ginki ide 27.10 na 15:45 Teraz bede zyc tylko to data a noz...w ten dzien w KONCU poznam plec. Jezeli nie to bede wyla jak bobr ! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:27 I ja melduję się przy czwartku Właśnie nadrobiłam zaległości na naszym wąteczku i obejrzałam śliczne zdjęcie Misi - rozporomienionej, radosnej mamusi Misiu, dziękuję za fotki. Wyglądasz promiennieA brzuszek jeszcze nie wydaje się wielki. Ciążowe spodnie fajne! I przy okazji dziękuję, że mi dopisałaś datę na liście A 27 już za tydzień - szybko zleci... Witam nowe dziewczyny! Fajnie, że napisałyście... Każda osoba wnosi coś nowego do wąteczku, jakąś swoją cząstkę i wtedy to już w ogóle wątek kwitnie... Super, że nasza Amonia tryska energią i humorem. Ja wierzę, że do laparoskopii nie dojdzie, a do in vitro tym bardziej. Niektóre pary po prostu muszą dłużej zaczekać na swoje szczęście - tak jak my z mężem - ale gdy to szczęście się pojawi to radość tym większa. Kasia, Martusia, Agniesia...trzymam za Was kciuki i cały czas o Was myślę, naprawdę... Dobrze, że Aka ma dobre wyniki. Ja też odebrałam swoje wyniki wczesnej ciąży. Teraz muszę je tylko skonsultować z lekarzem. A najpierw to w ogóle czas wybrać jakiegoś lekarza Bo dotąd jeżdziłam do Kliniki Niepłodności, a teraz to ja nwet nie wiem, gdzie mam iść W wynikach mam 1" -" - mam za mało jakiegoś EOS. HGB i HCT mam też wartość minimalną. Nawet nie wiem, co to jest, ale domyślam się, że jem za mało mięsa. No nic, w przyszłym tygodniu chyba powinnam poszukać sobie gina, który będzie prowadział moją ciążę. Wiecie trudne to jest, gdy się mieszka w obcym mieście i nie ma w nim meldunku. W rodzinnej miejscowości było mniej lekarzy, jeden szpital i jakoś tak łatwiej wszystko ogarnąć, a tu się gubię... KOchane Folikóweczki - buziaki dla wszystkich! Pa! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:28 Misiulka..... ja 3mam kciuki za to, żebys w końcu sie dowiedziała, co nosisz pod serduchem Bardzo bym chciała, aby to była twoja upragniona córcia.... A teraz pozostaje nam czekać do przyszłego tygodnia Buuu, jak długoooooo ...... Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:29 ja też idę 27.10 na usg Lekarz powiedział że zrobi mi normalnie przez powłoki brzuszne i potem zaraz od środka... musi wszystko pooglądać Odpowiedz Link Zgłoś
sabina71a Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:51 Witam. No powiedzcie jak tej mojej siorki nie bić? Mówiłam jej, że ten jej lekarz. to jakis konował i że ma iść do mojego LEKARZA ! No i sie przekonała nareszcie, że jest róznica w podejściu lekarzy do tematu. Dziewczyny !!! Jeśli macie starsze siorki, to ich słuchajcie ! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sabina71a Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:53 No i miałam jeszcze napisać, że 27.10 to my sobie razem idziemy na to usg, bo ja też mam termin w tym dniu. Będziemy się podglądać, ha, ha. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 16:11 No to widze ze wiecej Folikowek w dniu 27 ma wazny dzien Amonia zas sie trzeba umyc i isc haha. Mycha- nie ma za co buziole. Krokodylku- tak jak mowisz !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa nie taki diabeł straszny.... laparoskopia :-) 19.10.06, 14:28 właśnie sobie poczytałam jak to dokładnie jest... Oj nie ma tak źle, anwet gdyby mieli mi to robić Zresztą zrobię wszystko, byle by się w końcu udało!!!! www.resmedica.pl/zdart4982.html Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: nie taki diabeł straszny.... laparoskopia :-) 19.10.06, 17:15 Amoniu jak ja poczytałam o laparo to słabo mi było - dla mnie to diabeł bardzo straszny ) niestety boje sie w ogóle jakiejkolwiek ingerencji chirurga Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 15:02 Amoniaaa na pewno nie taki diabeł straszny nic się nie bój(w razie czego)tej laparo to podobno nie takie straszne pytałam mojej szwagierki ona jest panikara a przezyła i mówi że nic strasznegoona leczyła się 7 lat przeszła wszystko co się da włącznie z 8 inseminacjami oraz dwa in vitra i nic po pierwsze nic jej nie było wiec lekarze nie wiedzieli dlaczego nie zachodzi w ciązę po tych wszystkich zabiegach też nie zaszła aż nagle niewiadomo kiedy buch w ciąży ot tak sama z siebie i ciąża książkowa, jej córeczka ma już m-c. Także nie stresuj się na zapas bo może nie będzie takiej potrzeby ,na pewno podstymulują Cię trochę i moment będziesz w ciąży a ja jestem zła jak cholera znów muszę jechać do gminy dowieśc im jakis świstek , trzy m-ce temu kupilismy działkę i mamy zamiar zacząć się budować tylko jak tu cokolwiek zacząć jak od dwóch m-cy czekamy na warunki zabudowy już myślałam że niedługo będą do odbioru a oni dopiero dzwonią żeby jeszcze coś uzupełniać,zwariować można! Chyba całe życie będziemy mieszkać na strychu u moich rodziców buuuu nigdy się nie doczekam swoich czterech kątów. Pozdrawiam was asia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa oj to witaj w klubie ;) 19.10.06, 15:10 krokodylek, martajotka i ja też się budujemy... wiemy co to czekanie na dokumenty... Ale najwiekszym szpecem w tej dziedzinie jest chyba nasz krokodylek Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Czwartek 19.10.06, 15:25 Witam was dziewczyny od rana mlyn w pracy i dopiero teraz moment przed wyjsciem do domu mam czas coś naskrobać Witam nowe folikówki bardzo sie ciesze ze dołączyłyscie do nas Z amonia rozmawialam także juz wie ze bardzo sie ciesze ze znalazla super gienia Misia brzuszek uroczy nie wiem czy duzy czy nie nie mam porównania A ja chyba jednak jutro skocze do gina zamiast w srode boje sie ze jakiś grzyb czy cholera wie co sie do mnie przyplątało swedzi i jakieś takie zółte upławy nie wygląda mi to dobrze chyba ze to efekt brania luteiny, takze jak cos to musze z rana pedzic na krewke rany jak ja tego niecierpie Martajotka mam nadzieje ze @ jednak nie przyjdzie Pozdrowienia dla wszystkich kobitek papa Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: Czwartek 19.10.06, 15:31 no jak swędzi to może być grzybek.... Znam ten ból, choć odpukać dawno tego nie miałam. A pobieranie krwi przecież nic nie boli... dzisiaj wkłuwała mi się taka miła pani... no zupełnie nic ne czułam Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: Czwartek 19.10.06, 15:37 hej, ja też cały czas mam nadzieje, że @ jednak nie przyjdzie...ech Amonia! Aagniesia! nie martwcie się na zapas laparoskopią. Znajoma już była umówiona na ten zabieg, bo stwierdzono u niej niedrożność i coś jeszcze a dzień wcześniej zrobiła test i wyszły jej dwie krechy. Teraz już jest w 8 czy 9 mc. Grunt to optymizm Adrastea, może rzeczywiście skonsultuj te upławy z ginką. Lepiej chuchać na zimne. Myszko, ja Ci się nie dziwię, że chcesz mieć gina blisko. To przydatne zwłaszcza w późnijesyzch miesiącach ciąży. i niech Ci nie będize głupio (a propos SMSa)- jak tak spontanicznie zaproponowałam . Wiem jak trudne bywa życie w obcym mieście. Co do wyników to poszperaj w internecie co to oznacza i jak je ew. poprawić. Jeśli nie lubisz jeść mięsa to może więcej ryb? Jednak w ciąży trzeba dostarczać więcej białka a lekarze ostrzegają przy ciąży wszystkie wegetarianki o możliwości gorszych wyników, choć oczywiście nie ma reguły. Sabina! dobrze że masz jakiś wpływ na tę siostrę! Tak się broniła przed tym lekarzem a teraz patrzcie jaka zadowolona! ) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: Czwartek 19.10.06, 15:37 hej, ja też cały czas mam nadzieje, że @ jednak nie przyjdzie...ech Amonia! Aagniesia! nie martwcie się na zapas laparoskopią. Znajoma już była umówiona na ten zabieg, bo stwierdzono u niej niedrożność i coś jeszcze a dzień wcześniej zrobiła test i wyszły jej dwie krechy. Teraz już jest w 8 czy 9 mc. Grunt to optymizm Adrastea, może rzeczywiście skonsultuj te upławy z ginką. Lepiej chuchać na zimne. Myszko, ja Ci się nie dziwię, że chcesz mieć gina blisko. To przydatne zwłaszcza w późnijesyzch miesiącach ciąży. i niech Ci nie będize głupio (a propos SMSa)- jak tak spontanicznie zaproponowałam . Wiem jak trudne bywa życie w obcym mieście. Co do wyników to poszperaj w internecie co to oznacza i jak je ew. poprawić. Jeśli nie lubisz jeść mięsa to może więcej ryb? Jednak w ciąży trzeba dostarczać więcej białka a lekarze ostrzegają przy ciąży wszystkie wegetarianki o możliwości gorszych wyników, choć oczywiście nie ma reguły. Sabina! dobrze że masz jakiś wpływ na tę siostrę! Tak się broniła przed tym lekarzem a teraz patrzcie jaka zadowolona! ) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: Czwartek 19.10.06, 15:48 Hej Jak czytam teksty Amoni i Sabiny, to żałuję, że nie mam starszej siostry Fajne takie relacje, z humorem, ale pełne ciepła i troski Dzięki Martuś... A co do mięsa, to jakoś zawsze jadłam go niewiele, ale jednak jem. Natomiast zawsze uwielbiałam ryby, a teraz...choć wiem, że powinnam je jeść, nie mam na nie w ogóle apetytu. Jak pomyślę o rybie to aż mnie skręca Mąż mi zrobił pastę do kananpek z twarożku, jajek i tuńczyka i ...było to dla mnie niejadalne, choć przed moim cudem mogłam wyjeść samego tuńczyka z puszki Tak to dziwnie mam. To znaczy generalnie nie mam apetytu. Jem z rozsądku i aby uniknąć mdłości, bo gdy jestem głodna, wtedy odczuwam takie lekkie nudności. Oj, przepraszam, jakoś tak zaczęłam pisać o sobie... Krokodylek juz pewno w domu po pracy... Dobrze, że u Martusi nie ma @. Asia, niesamowita jest historia Twojej szwagierki. Kolejny dowód na to jak wielki wpływ na zaciążenie ma psychika. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Czwartek 19.10.06, 16:06 Przede wszystkim witam nowe Folikowki))))))))))))Ale fajnie, ze tak nas przybywa. Amoniaaa-az zazdrosze Ci takiego lekarza.Jaka szkoda, ze tak ich niewielu. A maz gdzie bedzie robil te badanka?W jakim szpitalu?Czy to jest platne? Moj(jesli nie wyjdze nam wczesniej)w Krakowie. Mycha-alez masz urwisa w tej klasie!!To straszne, ile czlowiek musi sie nadenerwowac w pracy, w dodatku za marne grosze. U mnie 14 dc.Od wczoraj dni plodne(jesli dobrze mysle).Temperatura tragiczna-od wczoraj 35,7!!!Chyba powinna rosnac?Nie znam sie na tym kompletnie!Czy to moze znaczyc ze nie mam owu?? Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: Czwartek moja wizyta :) 19.10.06, 17:22 dziewczyny kochane jestem po wiycie u ginki i jestem bardzo zadowolona i chociaz diagnoza ta sama - pco - to ja jakoś inaczej patrzę na świat - aż musiłam przylecieć i wam to opowiedziec nie ma to jednak jak bardzo dobry gin z polecenia kobitka młoda, bardzo wyrozumiała, wysłuchała mnie od A do Z, sama zresztą wytłumaczyły mi wszystko jak krowie na granicy - tyle rzeczy mi naopowiadała ze nie jestem w stanie powtórzyć w kazdym badz w razie w przeciwieństwie do poprzedniej która widziala tylko laparoskopię na ta przypadłość ta nie, zaczyna od łagodnego wspomagania - tamta mówiła mi ze jajniki typowo pcosowe i z grubą otoczką a ta powiedziala ze według niej to łagodna forma jak widac z usg i wcale powiedziała ze nie widać grubej otoczki ogólnie kazała mi jeszcze dorobić z hormonków TSH, testosteron, i androstendion, powiedziała ze to tak na przyszłość zeby w razie czego wykluczyć inne przyczyny przepisała luteinę i clostilbegyt i powiedziała ze jak nic nie wyjdzie do przyszlego roku to bedziemy dalej działac z wynikami tymi które juz zrobię - jedno tylko mnie zastanawia czy tak naprawdę jak bede brala to nie powinnam byc monitorowana? co myslicie na ten temat, martunia bo ty zdaje sie to brałas jak to jest? tak ogolnie ginka bardzo dobre wrażenie na mnie wywołała - jest naprawde specjalistką i ponoc pomogła zajść w ciążę juz wielu dziewczynom nie woła mnie tak zaraz na wizytę i przede wszystkim mniej u niej zapłaciłam Amoniu a z ciebie to odważna kobitka, nie ma to jak ja taki mały srójek jak to mój mąż mówi na mnie nieraz, boje sie wszystkiego dosłownie, od bycia samej w domku jak meza nie ma a w nocy tak ciemno po pijaków zataczających sie na mnie na ulicy, jakis drabów o wątpliwym wygladzie, pająków no i szpitali polskich - to chyba moja największa fobia i jak czytałam o tej laparo to az mi ciarki chodziły i plakałam z miejsca tak juz jestem ale ogólnie humor mi sie poprawił - ciesze sie ze do niej poszlam napiszcie mi tylko jesli cos wiecie o tym clo... Myszko Martuniu Adrestea i Krokodylku, Misiu dziękuję wam za wsparcie!!! wszystkim wam zreszta za to ze jestecie, bo nie chcę żadnej pominąc A Amonia i Sabinka to chyba najbardziej jajcarskie siostry na tym wątku ja akurat mam brata a nie siostrę Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Czwartek moja wizyta :) 19.10.06, 18:14 Aagniesia-no widzisz??))))))))))))) A na co jest luteina i clo??Wiem, wykazuję totalną i absolutną ignorancję i nieswiadomosc tematu, ale nigdy nie bylo mi to potrzebne do szczesia.A teraz, kto wie?? I jeszcze jedno-jak sprawdzic czy wystepuje owu, czy jej brak w cyklu?? Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 aagniesiaa!!! 19.10.06, 19:11 No widzisz !!! Zaczyna sie wszystko ukladac kurze laski ja za Was wszystkie trzymam kciuki. Od razu lepiej jak macie takie pozytywne emocje. agnieszkamonikaz- no oczywiscie ze do Ciebie tez wyslalam a co Ty inna? hehe Buziol. A ja ledwo siedze, kupilam ciepla bagietke i zostala z niej tylko dupka cala wprulam (Amonia bedzie krzyczec, bo jo ino jem jak ona to godo) z rybka niam niam. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: aagniesiaa!!! 20.10.06, 08:58 ja nie mówię że Ty tylko jesz.... Ty tylko jesz i śpisz <hahaha> Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa do agniesi !!!! 20.10.06, 08:57 No widzisz... nie było się trzeba tak stresować, bo laparo nie będzie potrzebna Ja po cichu też na to liczę, ale jakby co to idę bo ponad wszystko chcę naszego dzidziusia ))) A co do siostry to fakt jesteśmy agentki, ale mamy jeszcze jedną siostrę (jest między nami wiekowo) i ta to dopiero jest agentka haha Ps. Ja też się boję zostawać sama w domu na noc Jak kiedyś mieszkałam jeszcze przed ślubem z mamą a mama chodzi do pracy na zmiany to spałam przy zaświeconym świetle haha a potem to już mojego ukochanego na nocki porywałam bo się sama bałam być w ciemnym domku Więc witaj w klubie Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Agniesiu !!!! 19.10.06, 18:15 Całkiem inaczej juz się czyta Twój poscik.... Tchnęłaś optymizmem ))) Tak bardzo sie cieszę, że jesteś zadowlona z niej, to może juz u niej zostaniesz ??? Serdeucho mnie już mniej boli, jak widzę promyk nadzei u Ciebie.... Zobaczysz.... razem damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Misiulka!!! 19.10.06, 18:23 Dziekuje za zdjecia!Sliczny brzuszek!!Nawet nie wiedzialam, ze mi wyslalas, bo rzadko zagladam na skrzynke))) Odpowiedz Link Zgłoś
meg262 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 19:21 Dzięki dziewczyny za miłe przyjęcie! wow, ale tu miła atmosfera. Jak nigdzie. Tak dużo piszecie, ze nie jaestem chyba w stanie śledzić wszystkiego na bierząco. Ja już dziś po raz trzeci naświetlałam ząbka promieniami X i muszę to zrobić jeszcze raz Niby dawno jestem po dniach płodnych, test negatywny ale ciągle się trochę obawiam tego prześwietlania.A nuż zdarzył sie jakis dzień płodny niedawno...a przy nieregularnych cyklach może sie tak chyba zdarzyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 19:39 Kurczę dziewczyny jak Was się super czyta!jak tu zaglądam to zapominam o Bożym świecie jestescie superjeszcze tylko nie bardzo łapię się kto z kim i dlaczego ale jak poczytam stare posty to może wreszcie załapie a umnie dziś 6dc @ skończyła się przedwczoraj i cos mnie dziwnie jajnik lewy pobolewa zupełnie jak na owu może coś mi się poprzestawiało ? no nic kładę córkę zaraz spać i lecę męża zmolestować........ POzdrawiam Was i do jutra pa pa asia Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka wieczorową porą... 19.10.06, 20:23 ależ dziś optymizmem powiało - ech aż miło czytać. Agniesiu tak trzymać grunt to pozytywne myślenie Myszko poniżej jest fajna stronka z interpretacją wyników badań - poczytaj sobie i wszystko będzie jasne. samozdrowie.interia.pl/kobiece/badania/news?inf=489882 Misiu wierzę, że tym razem dowiecie się kto mieszka w brzuszku-inkubatorku a za ciebie martajotko trzymam kciuki. andrestea no z grzybkami trzeba uważać bo diabelstwo złośliwe - może doraźnie jakieś płukanki pomogą? A jeśli chodzi o nasze "świeże forumowym stażem Folikówki", to dziewczyny na pewno za kilka dni połapiecie sie kto co i dlaczego ) Aba skoro są takie okoliczności to przy okazji upojnego wieczorku życzę A teraz zmykam do łóżeczka - niestety pustego. Za to jutro jak ślubny wróci to chyba nocke zarwiemy - pewnie na gadaniu i tuleniu bo inne przyjemności chwilowo mamy zakazane - ale czego sie nie robi dla maleństwa - prawda? pozdrowienia i życzę wszystkim kolorowych snów, do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 misiuniu... 19.10.06, 20:34 ....o matko a jak ja mam go odebrać , pojęcia zielonego nie mam bo nigdy tego nie robiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: misiuniu... 19.10.06, 21:04 Juz mowie U gory na naszym watku jest tlustym drukiem napsiane "Gazeta.pl" wejdz tam potem u gory nacisnij "Poczta" i juz bedzie ode mnie email to jak jestes zalogowana (aba1122)to tam mozesz wchodzic- poczta taka forumkowa. Nie wiem jak prosciej wytlumaczyc daj znac jak odczytasz Odpowiedz Link Zgłoś
dakota123 W przelocie!!! 19.10.06, 21:26 Witam Was kochane-akurat mam chwilkę w pakowaniu wszelkiego szkła,kieliszków,książek do pudeł-od jutra remont rusza pełną parą.Oj czarno to widzę-małe mieszkanko-dwa pomieszczenia równocześnie do remontu od podłóg po sufit (kuchnia i salon) i my w tym wszystkim!!!Ale damy radę,musimy) Witam kolejne nowe Folikóweczki,bierzcie czynny udział w naszym forumowym życiu) Krokodylku-życzę szybkiego powrotu do zdrowia,wypędzamy wstrętne przeziębienie!! Aka-dzięki za dobre słowo z okazji remontu,mam nadzieję że będzie tak jak mówisz!! Aba-miłego molestowania a przede wszystkim szybkich tego efektów!!Już podaję Ci linka ale uprzedzam że to forum nie jest zbyt intensywnie rozwijające się,mało ludzi tam zagląda.Oto ono: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38541 Amonia-widzisz,nie taki gin straszny jak go malują)Cieszę się że trafiłaś na porządnego lekarza choc teraz już coraz rzadziej tacy się zdarzają. Agniesia-gratulacje,śliczna sygnaturka.Ja też jak sie na coś uwezmę to nie ma zmiłuj)Świetnie że i Ty trafiłaś na miła i kompetentną ginkę.Najważniejsze że wszystko spokojnie Ci wyjaśniła a nie straszyła od razu najgorszym. Misia-razem z Tobę odliczam dni do 27.10-wiem jakie to uczucie kiedy znowu można ujrzeć maluszka na monitorze.I oby to była Twoja upragniona córcia) Mycha-życzę Ci abyś tak jak Amonia i Agniesia trafiła na jakiegoś rzeczowego i mądrego lekarza który poprowadzi twoj ciążę. Adrastea-nie chcę być złym prorokiem ale po luteinie miałam dokładnie to samo.Dostałam clotrimazolum w maści i tabletkach dopochwowych-po tym przeszło od strzału.Choć przyznaję że to nic miłego. Dziewczynki-w końcu znalazłam chwilkę żeby wrzucić nasze zdjęcia na Zobaczcie-podam Wam linka do stronki gdzie dumne Lutówki prezentują swoje brzuszki.Na zdjęciu usg Szymek leży na pleckach,widać go bokiem-dokładnie główkę i rączkę którą zasłaniał buzię przed ciekawskimi spojrzeniami.Potrzeba trochę wyobraźni żeby to dostrzec ale wiem że Wam na pewno się uda.Zdjęcie jest niestety ze zwykłego aparatu 2D ale i tak mam z niego straszliwą radochę) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=45367697&a=50620696 Miłej nocki kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: W przelocie!!! 19.10.06, 21:38 Piękne zdjecia Te brzuchy nam sie za bardzo nie roznia. Dzięki za fotki !!! Ładna z buzki ta Twoja Julka! Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa do Dakoty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.10.06, 09:04 Gratuluję ślicznej córeczki no i przystojnego syna Ale super fotka Ja się tam nie musiałam zbyt długo przyglądać żeby zobaczyś Waszego synusia <jupi> Ale bajerka <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 21:11 Dzięki misiu ale juz sama doszłam , wiesz ja dopiero od niedawna poruszam się po forum i wielu rzeczy jeszcze nie wiem ale jestem zdziwiona- bo miałam aż 49 wiadomosci nieodebranych z czego połowa od dziewczyn z forum, oj będę miała odpisywania! dzięki za rozjaśnienie już rozumiem wszystko i powoli zaczynam łapać o co chodzi na naszym PRZEWSPANIAŁYM wątku. Miłej nocki życzę lecę do męża bo mi jeszcze uśnie... całuski asia Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Nareszcie piątek 20.10.06, 08:55 Krew mi upuścili wyniki po 13 nawet nie płakałam <lol> Ide dziś do gina ale sprubuje do innego bo ta moja cos mi nie lezy nie potrafie tego racjonalnie wytłumaczyć przetestuje innego i sie okaze czy wróce do niej czy zostane juz u niego Dakota ladny brzusiu twoja Julka to niezla laseczka Ciesze sie ze powiało ogolnie optymizmem na forum juz niebawem wekend takze sobie odpoczniemy chyba tylko dakota bedzie miała ruch w interesie remonty to nie jest przyjemna sprawa Pozdrawiam i miłego dnia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: Nareszcie piątek 20.10.06, 09:20 oj tak nareszcie Aba jakoś sie połapiesz - kazdej z nas zajeło to trochę czasu Martunia napisz jak z tym clo? wiecie jestem zadowolona z tej ginki bo jest dokłdniejsza - tylko sie marwtie teraz ze dała mi to clo a nie kazała monitorowac, do nastepnego cyklu pewni jescze z dwa tygodnie wiec pewnie pojde ja pomolestować bo czytam i czytam i wszystkie dziewczyny co biorą mają monitoring wiec pojawia się znak ? pozdrawiam was i wracam do pracy - dziekuję ze jestescie - az mi ochota na folik wróciła Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Do aba :-) 20.10.06, 09:06 Witaj w piątkowy ranek Mam pytanie... odpisałaś już na te wszystkie maile forumowiczek??? haha no nieźle Cię urządziły Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 09:17 Hej, bardzo sie cieszę że nowym Folikówkom tak dobrze na naszym wątku Dakotka! śliczny brzuszek, a to zdjęcie z Julką absolutnie rozczulająće ) Mag, nie przejmuj się naświetlaniami zęba. To są bardzo niewielkie dawki promieniowania. POza tym jeśli dopiero kilka dni temu miałaś owu to ewentualny zarodek nie jest jeszcze zagnieżdżony czyli całkowiecie bezpieczny. Agnieszko.moniko! skok tempki odnotujsz dopiero po owu; czasem nawet po 48 godz (wg NPR). Jak jets tempka wyższa to oznacza koniec okresu płodnego. A jak ze śluzem? Aagniesia! ja miałam monitorung cyklu zawsze przy clo. Brałąm przez pięć dni o 5 do 9 dnia cyklu a potem ok 10 szłam na USG. NIe wiem czy jest ono konieczne, choć na pewno potwierdza czy do owu doszło. U mnie monitoring okazala sie bardzo przydatny bo dwa razy wyłapał torbiel. Kiedy dochodziło do wou to lekarz przepisywał mi duphaston- na teoretycznie lepsze zagnieżdżenie. TAk do razy wyjaśniając; clo- to sztuczne estroegeny pobudzające przysadkę mózgową do owu a luteina lub duphaston to progesteron, który jest niezbędny to prawidłowego zagnieżdżania ale też (paradoksalnie) reguluje długość fazy lutelnej (stąd nazwa)i wywołuje ew. @. Tyle że jak dochodzi do zagnieżdżenia to tego progesteronu kobieta powinna produkować kilka razy więcej. Jeśli ma go za mało może dojść do poronienia. Uff. ale się rozpisałam. U mnie nadal brak @. Pożyjemy- zobaczymy I już piątek!!! jak cudownie Marta Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 09:19 Marta omnibus Choć ja już też dużo wiem A kiedy to nasza Pani Marta leci na te wakacje bo to juz chyba niedługo?? Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 09:22 no własnie co my bez niej i jej rad zrobimy - musimy sie same zaczac na porządnie dokształcać Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: My, Folikówki... cz. II :) Martunia dziękuję 20.10.06, 09:21 pojde jeszcze pewnie molestowac ta ginkę aby jednak mi robiła ten monitoring mam jeszcze ze dwa tygodni czasu znając długości moich cykli Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa krokodylku jak tam @???? przyszła??? 20.10.06, 09:27 czekamy na relację )) wiem że u Ciebie dziś 28dc....(no bo u mnie 18dc haha) Daj nam znać, bo się niepokoję Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Angeliczka Wita :) 20.10.06, 09:57 Buziole na poczatek Wiecie u mnie sie zapowiada interesujacy weekend jutro robimy imprezke dla znajomych (meza)jupik wkoncu sie wyzyjemy muzyczka glosna o tak o tak Krokodylku czekam na wiesci DOBRE od Ciebie !!! Dzis z mezulkiem bedziemy czekac do godz 00:10 wtedy sie zaczyna na Polsacie fajny film "STRACH" uwielbiamy sie bac "Nowojorski detektyw i pracowniczka miejskiego departamentu zdrowia muszą rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw, których ofiarami są mieszkańcy Manhattanu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zbrodni tych nic ze sobą nie łączy, jednak w toku śledztwa wychodzą na jaw niepokojące fakty. Okazuje się, że wszystkie cztery ofiary na 48 godzin przed śmiercią zalogowały się na stronie internetowej www.strach. " tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;31/st/20070213/dt/6/k/39e5/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Piatek ......... 20.10.06, 10:51 Ja powiem krótko..... @ nie ma ... 3ci dzien plamień..... Test negatywny, tempki wysokie.... Czekam na @........... Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Piatek ......... 20.10.06, 10:53 a ja nie czekam na ta @ Twoja ;/ niech spada !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: Piatek ......... Misiu 20.10.06, 11:48 kochana widze ze Cie energia rozpiera - o tej porze film grzeczne ciezarównki juz powinny spac, ja po tygodniu w robocie w piatek chodze pac o 21, bo oczy same mi się kleją hihi Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: Angeliczka Wita :) 20.10.06, 12:18 oglądałm ten film kiedys. pamietam ze w dzien przy zasłonach zasolnietych, jak sie skonczyl to sie zastanwialialm jak daleko moze siegac chora wyobraznia ludzi, ale chyba bylo fajniemoze doczekam i tez zoabcze Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 12:07 Cześc kobitki- widzę że aktywne jesteście od rana że ho ho ja dopiero teraz mam czas do Was zajrzeć super że już piatek dzis idziemy ze znajomymi do knajpki na kolacyjkę (znów się nażre a co m- c obiecuje sobie że będe się odchudzać) niestety nie jestem w stanie wytrwać w swoich postanowieniach a jutro jadę do tesciów na wekeend córka już babci nie widziała ponad m-c trzeba ją pokazać! dakota - dasz radę z remontem pomyśl sobie że jak się skończy to będziesz miała pięknie ,czyściutko , zdięcja super brzuchol też , ale Ci zazdroszczę twoja córunia bedzie miała rodzeństwo , kiedy moja się doczeka? dzięki za link na pewno poczytam amoniaaa już mi ręka wczoraj zwiędła od odpisywania na te meile ale wyobrazcie sobie że napisała do mnie kobitka z Życia Warszawy w sprawie czekania na moje warunki zabudowy(w pierwszej wersji powiedzieli mi w gminie że poczekam 6 m-cy) i pożaliłam się na takim forum dzielnicy w której mam zamiar się budować , no więc ta pani napisałam że chętnie mi pomoże i nagłosni całą sprawę bo karygodne jest tyle czekać , ucieszyłam się bo jak faktycznie będą się ociągać to poruszę niebo i ziemię żeby te warunki dostać w tym roku krokodylku trzymam kciukasy zeby Ci się udało w ogóle to mi dziś moja koleżanka nastrój popsuła może nieświadomie ale jednak wiecie ona ma syna w wieku mojej córki i on jest bardzo chory ma ubytek w 7 chromosomie przez to jest bardzo opózniony w rozwoju(chodzi do 5 latków w przedszkolu integracyjnym)nie mówi, jest malutki no naprawdę bardzo chore dziecko aż żal patrzeć bo chował się razem zmoją córką i porównanie jest straszne, cały czas ma rózne terapie i takie tam i chodzi o to że moja kumpela dostała totalnego zajoba na punkcje wyszukiwania chorób u innych dzieci,obojętne czy urodziło się u znajomych czy w rodzinie jej czy mojej na pewno jest CHORE! i co z tego że dostało 10 pkt.po porodzie na pewno i tak doszło do niedotlenienia i trzeba je rechabilitować i non stop wrózy innym jakies nieszczęści ..... bez końca,dzis poprosiłam ją o telefon do znajomego neurologa bo chciałam podać szwagierce żeby pojechała z malutką i juz usłyszałam stos ,,proroctw,, więc juz nie wytrzymałam i powiedziałam jej co o tym myslę min to że po prostu ludzie zaczną się od niej odwracać bo nikt nie lubi takich ludzi że mogłaby wreszcie dać sobie spokój z wyszukiwaniem mankamentów u każdego noworodka bo wszystkie matki będą od nie uciekać na kilometr i takie tam ale już nie wytrzymałam.... ja rozumiem że ona jest nieszczęśliwa bo starała się o to dziecko tez sporo ale on miał być rośliną a chodzi siedzi bawi się czuje i to już jest bardzo dużo powinna chociaż trochę się cieszyć a ona nic tylko kracze i kracze i końca tego nie widać na dodatek to moja sąsiadka i często się widzimy, lekarz jej syna też to zauważył i namawia ją na drugie dziecko daje jej 99% szans że będzie zdrowe bo dla jej psychiki byłoby to zbawienne ale ona nie chce o tym słyszeć,doszło do tego że nie mówię jej nic o problemach innych z dziećmi bo nie daj Boże zaraz coś komuś wykracze o mojej szwagierce też nic nie mówię wszystko cudownie chociaż mają dużo problemówcałe szzcęście że nie powiedziałam jej o moich staraniach o drugą pociechę bo by mnie chyba wykończyła (pewno po tych dwóch m-cach_co nie zaszłam już bym była bezpłodna)a jak kiedyś (oby!)zajde to chyba powiem jej w 5 m-cu zeby mi nic nie wykrakała kurczę ja naprawde nie wiem ja z nią postępować rozumiem ją ale czy ona nie widzi tego że wszyscy będą się od niej odwracać ja tez dużo przeszłam z córką pół ciązy przesranej 6 czy 7 transfuzji i w ciązy i po urodzeniu (w tym dwie wymienne)mała po porodzie w zamartwicy 1,5 roku rechabilitacji ale jakoś wierzyłam że będzie ok , że damy radę że przejdziemy to wszystko i potem Pan Bóg mi wynagrodzi i moje dziecko będzie zdrowe i to ta wiara mi bardzo pomogła i teraz pomimo tego co przeszłam pragnę drugiego dziecka bo wiem że teraz jestem jeszcze śilniejsza że pomoże mi jeszcze moja Ola i patrząc na nią dostaje skrzydeł i właśnie przez to nie jestem w stanie zrozumieć że ona tak się zachowuje. Nie wiem może ja jestem jakaś nienormalna ale wydaje mi się że to ona ma problem i powinna koniecznie iśc do psychologa. O matkooooo ale się napisałam aż mi ręka zdrętwiała ale musiałam się komuś wygadać..... asia Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 12:24 Biedna Asiu, toż to męczarnia z taką koleżanką. To przykre kiedy znajomych trzeba unikać bo są męczący. Dobrze, że ty nie tracisz wiary i nadziei na drugie zdrowe dziecko. Optymistyczne nastawienie do życia jest najlepszym lekiem na wszyskie bolączki życia. Aagniesiu! Amoniu! zadna ze meni alfa i omega. Ale lubię wiedzieć niektóre rzeczy więc doczytuję. Kiedyś chodziłam na wykłady z biologii człowieka więc chyab dl;atego teraz szybciej to przyswajam A mój urlop zaczynam w środę! Hurra! m Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 14:26 Jesteś, jesteś naszą forumową alfą i omegą Martuś i bardzo się z tego cieszymy A ja w ogóle bardzo się cieszę, że tyle dobrych wieści na naszym wątku od rana i taka ciepła, przyjazna atmosfera. Super, że nasza Agniesia odzyskała humor i optymizm! Dzięki Agniesiu, że podzieliłaś się z nami dobrymi wiadomościami. Wiesz ja też w jednym cyklu łykałam clo (jeszcze wtedy byłam u zwykłego gina a nie w Poradni Niepłodności) i nie było wiadomo, że u nas problem leży po stronie męża i też łykałam go bez żadnego monitoringu, wtedy ja to nawet nie wiedziałam o monitoringach, a ginka nie proponowała. Ale wydaje mi się, że monitoring pomoże kontrolować sytuację no i wskaże w przybliżeniu moment owulacji. Cieszę się Agniesiu z Twoich dobrych wieści, jakaś taka spokojniejsza jestem. No i piękne zdjęcia Dakotki też mnie uskrzydliły Brzuszek rozmiarowo porównywalny do Misi. Ja na razie mam płaski i nikt nie widzi zmian. Juleczka jest słodka, też marzę o takiej córci A remontów nie zazdroszczę, ale - dacie radę Dakotko, tylko Ty się nie przemęczaj. Agnieszkomoniko, nie martw się niską tempką. Mi też się takie zdarzały. To może być osłabienie albo przemarznięcie w nocy. Zaufaj swojej intuicji i owocnych staranek. Owocnych dla wszystkich naszych starających się! Asiu, Twoja koleżanka rzeczywiście ma problem. Nie chcę wusnuwać daleko idących wniosków, ale wygląda mi na to, że ona ciągle nie zaakceptowała niepełnosprawoności swojego dziecka i w ten sposób (wietrząc choroby u innych) rekompensuje sobie kalectwo synka. Ale to rzeczywiście jest trudne: dla otoczenia, i dla niej też... Cieszę się, że do Marty nie przyszła @... I smutno mi z powodu Krokodylka...<Łezki> Ale Krokodylek dzielny jest i wie,że nawet jeśli teraz się nie udało, to i tak kiedyś się uda i przyjdzie ten szczęśliwy dzień. Do mnie przyszedł po niespełna 2 latach starań, ale przyszedł Całuski dla wszystkich Folikówek! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_z-d Witajcie:-))) 20.10.06, 16:00 Przede wszystkim witam nasze nowe Folikówki;-* Ciesze się, że Wam się podoba na naszym wątku. Dla mnie też zawsze był on, jest i będzie dużym oparciem, kopalnią wiedzy i ogólnie takim babskim gronem przed którym zawsze można się wygadać. Tak w ogóle to dzięki Wam wszystkie dziewczyny, że jesteście)) Myszeczko - ten dzieciak, który tak Ci dokucza, jest faktycznie koszmarny, ale wiesz... Z drugiej strony to na pewno nie jego wina, że go tak wychowano... Mnie oczywiście też wkurzają taką dzieci, ale z drugiej strony... jest mi ich trochę żal... Misia - skąd Ty czerpiesz tyle energii?? I jeszcze żeby o takich porach chodzić spać?? W Tobie muszą być ogromne pokłady siły (chyba taki mały wulkanik). Aba1122 - podzielam zdanie Mychy, że ta Twoja koleżanka ma problem z akceptacją swojego dziecka takiego jakim ono jest. Wiesz... Może to dobrze, że jej to wszystko powiedziałaś, bo może ona to przemyśli i jakieś konstruktywne wnioski o całej tej sytuacji napłyną jej do głowy... Krokodylku - powiem krótko - sio @!!! Dakota - boskie zdjęcia!!! Nie mogę się doczekać aż i mi zrobi się taki cudny ciążowy brzuszek. Bo - mówiąc szczerze - chciałabym, żeby już było po mnie widać... A Julcia - śliczna!!! (pewnie po Mamie)) Amoniaa - najpierw małe bum młotkiem w głowę dla Ciebie, że wiedząc, że Sabina ma takiego super lekarza wcześniej do niego nie poszłaś!!! No)) Ale grunt, że już tam trafiłaś i wiesz w miarę co i jak. A laparo może nie będzie konieczna. A jeśli nawet... To tylko przybliży Cię do Twojego Cudu, więc chyba warto. Aagniesiu - super, że trafiłaś w końcu na rzeczowego lekarza. To baaardzo ważne (wiem to z autopsji, choć powiedzmy - z innej dziedziny medycyny - no ale to już osobna historia). Cieszę się Teraz juz powinno się wszystko ułożyć. A na koniec kilka słów co u mnie. A u mnie - mało się wczoraj nie poryczałam... Ze szczęścia oczywiście, bo... miałam USG. Trafiłam na Pana Doktora, który jest najlepszy w tym szpitalu, do którego chodzę do przychodni i On mi tak fajnie wszytsko pokazywał. A najlepsze jest to, że u Niego była tez moja Mama ze mną w ciąży i z moim Bratem. WIdziałam główkę, rączki, nóżki. Widziałam zarys buźki (w sensie plamki w miejscach gdzie ma oczka, nosek i buźkę). Widziałam kręgosłup i serduszko. Słuszałam serduszko!!! Matko - jak ono mocno bije!!! Cudo... I widziałam też jak się rusza... Mój kijanek najsłodszy... Najpierw pomachał coś łapkami i nóżkami, a potem odkręcił się do nas tyłem Łobuziak)) A fajne było jak patrzyły praktykantki - też Pan Doktor im też sporo rzeczy tłumaczył a w pewnej chwili spytał - a co tu widzicie...?? No więc one ucieszone - to chyba jest... A Pan Doktor na to - taaak, to pępowina!!! Im troszkę zrzedły minki. Hihi Chyba myślały, że wypatrzyły płeć u Kijanki Ale to dopiero 13-sty tydzień, więc jeszcze za wcześnie. Za to z mojego Kijanka to już kawał ludzika - ma 68 mm (PRAWIE 7 CM)!!!!!!!!!!! Następne USG 19 grudzień, a kontrol u Ginki u przyszły czwartek (miało być dziś, ale wyjechała na konferencję naukową - dobrze, dobrze - niech się dokształca)) Kończę. Pozdrawiam Was serdecznie!!! Te zafasolkowane pozdrawiam podwójnie, a tym jeszcze nie - życzę jak najszybciej takich chwil jak przeżyłam wczoraj. Wierzę, że już niedługo Was też takie czekają. Wielka buźka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:11 Agniesia ja spie w dzien dlatego wieczorem mam jeszcze odrobinke siły Ryja z Amoni dostala od Agniesi "bum młodkiem" Aga pozdrowienia dla kijanka od mojego malucha. Mowilam ze USG to cos pieknego <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
baka1baka Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:18 A ja śpiesze tylko podziękować Misi za zdjęcia, piękny brzusio. Życzę przyjemnego i owocnego weekendu. Baka Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:17 po pierwsze to nie bij mnie młoteczkiem po głowie((( hihi a po drugie to nasz super lekarz też jest dziś nieuchwytny bo też jest na jakimś sympozjum, więc czuję że razem z Twoją lekarką się dokształcają Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Ja znów odpadłam ....... 20.10.06, 16:37 Tak ja znów odpadałam.... @ przyszła..... Dziś 1dc ...... Ja mysle, że ja, amonia i agniesia..... to my tak razem zaskoczymy Tak bedzie fajniej Będą trojaczki agnieszko z-d.... az mi derszcze przeszły, jak pisałas o mocno bijącym serdeuszku..... Ach..... to takie piekne Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Ty nigdzie Kasiu nie odpadłas ! 20.10.06, 16:42 Widocznie Twoje dziecko ma byc z pelnego lata !!! no co chce sie urodzić jak bedzie cieplutko, tak jak Misiulka wyszla na świat w słoneczny dzień, moze Ono chce tak jak Ciocia Misia ??? Dzis pewno ten dzien bedzie dla Ciebie ciezki, ale pamietaj ze My wszystkie Tobie kibicujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Re: Ty nigdzie Kasiu nie odpadłas ! 20.10.06, 16:50 Misiulka kochana jesteś <przytula> .... moze faktycznie, pójdzie w ślady Cioci Misi ;P Sie okaże Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 16:51 krokodylku - szkoda wielka szkoda że ta wstrętna @ do Ciebie przylazła , musimy swoje odczekać aż pojawią się te dwie cudowne II musisz mocno w to wierzyć agnieszko - strasznie miło jak komus się udało i teraz na usg widzi swoje maleństwo to cudne uczucie a nam dodaje skrzydeł że może my też kiedyś jego doswiadczymy.... Trzymajcie się dziewczynki ściskam Was mocno miłego i ,,owocnego,,(to dla tych co się starają) wekeendu do poniedziałku asia Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 17:37 czesc dziewczynki ja dzis tylko na chwilkę. Cieszę się, ze dziś znowu kilka miłych wiadomości - Agnieszko pięknie opisałaś swoje "drugie serduszko" aż załuję czasem, ze ja nie potrafie tak pięknie pisać o takich chwilach Asiu wg mnie dobrze, ze zwróciłaś uwagę swojej kleżance bo to faktycznie troszke toksyczna sytuacja zwłaszcza kiedy oczekujesz na II. Mam nadzieje, ze wasza sprawa budowlana nabierze tempa dzięki pomocy dziennikarki. Kasiu zaczynasz nowy cykl - nowe możliwości. Kto wie może tym razem się poszczęści... dakotko ja tam jeszcze nie mam wprawy w zdjęciach usg ;-P ale coś tam chyba rozpoznałam (hihi) za to reszta fotek baaardzo czytelna - widze piękny brzusio i bardzo szczęśliwą małą dame, która czeka na braciszka U mnie nudy... no może poza pornną rozmową z promotorem - uff... mam to za sobą. czywiście nie był zadowolony z zaistniałej sytuacji co nie omieszkał dosadnie wyrazić. No ale ten typ tak ma i trudno. Żal mi go bo straszny z niego egoista i tyle. pozdrawiam kochane - miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
dakota123 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 22:12 Ja tez na sekundkę!! Kompek przeniesiony do pokoju Julki więc mogę zajrzeć co u Was! Aba-rzeczywiście nieciekawa sytuacja z tą koleżanką,tym bardziej że jak piszesz mieszkacie blisko siebie.I co teraz,omijać ją z daleka żeby się nie stresować?Głupio.Ale jak tylko zafasolkujesz to zwlekaj do ostatniej chwili z powiadomieniem jej.Twoja Olcia już też niedługo bedzie czekała z utęsknieniem na rodzeństwo,sama zobaczysz że ani się obejrzysz!! Misia-też chciałam zobaczyć ten film choć ponoć jest strrrraszny ale niestety telewizor stoi odłogiem i jakoś nam go nie brakuje. Agnieszko_z-d-wiem co czujesz,to prawdziwe uskrzydlenie móc zobaczyć maleńkie bijące szybciutko serduszko))Cieszę się że z maleństwem wszystko ok i że tak ślicznie rośnie!! Krokodylku-główka do góry-nowy cykl,nowa szansa.A nóż uda się Wam tak jak piszesz,w trójkę i będą nasze forumkowe trojaczki) Aka-Ty się promotorem nie przejmuj,po prostu go olej bo teraz najważniejsza jest istotka którą nosisz pod sercem i stres mamy jej niepotrzebny!! Zmykam spać,miłego weekendu życzę Wam kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa sobota.... 21.10.06, 10:06 witajcie dziewczyny Za mną ciężka nocka, bo coś mi zaszkodziło i od niepamiętnych czasów znowu przytulałam kibelek... Oj pierwsze co sobie pomyślałam w tej traumatycznej chwili, to to, że nasza biedna alfa dość długo tak miała na początku ciąży i przez to biedna schudła aż 6,5kg ((( Myślałam tylko o niej jak strasznie się męczyła ((( Dzisiaj przez to wszystko nie chciało mi się rano wstać i ogólnie jestem jakaś klapnięta Mąż trano jak mu powiedziałam co mi było, to troszkę był zły że go nie obudziłam... chciał mi zrobić herbatkę albo jakoś pomóc... Kochany co??? ale po co ja go miałam budzić?? nie czułam się znowu tak jakbym miała stracić przytomność, gdyby tak było z pewnością bym go obudziła. Dziś rano już mi po jogurcik leciał i po soczek... oj bardzo kochany ten mój mężuś!!!!!! Tak bardzo go kocham.... Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 10:59 I ja jestem na chwilkę (chyba już się od Was uzależniłam) bo zaraz spadamy do teściowej wczoraj byłam ze znajomymi na kolacji i już na samym początku dobry humor prysł moja kumpela w ciąży , oczywiscie nieplanowanej zaszła biorąć pigułki! cos jej się poprzestawiało była chora i bach - druga ciąża,oni oczywiscie średno szzcęśliwi bo mają roczną córkę i teraz drugie dziecko trochę nie w porę myślałam że mi serce pęknie tak mi było przykro....nie dlatego że ona w ciąży i jej zazdroszcze czy coś takiego ale z żalu że ten świat taki niesprawiedliwy dlaczego jak ktoś chce mieć dziecko to na nie musi tyle czekać a jak ktoś nie chce to je ma nawet biorąc pigułki? cały wieczór słuchałam planów jak to sobie teraz muszą zorganizować życie prace pomoc itp wszystko zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach a ja co? też bym chciała mieć takie problemy....... najgorsze jest to ze nie chę się rozklejać przy mężu bo jak on się zdołuje moim płaczem to już będzie beznadziejnie , nie będzie miało od kogo wiać optymizmem tylko on (i Wy oczywiscie!) podtrzymujecie mnie na duchu! amoniaaa kuruj się a na wieczór zamów sobie masażyk brzuszka u mężusia może ci się polepszy? jak znam życie to na pewno! ściskam Was mocno Wasza mega zdołowana asia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 11:16 znam ten ból... wczoraj do mnie do sklepu przyszłe jedna małolata z brzuchem i myślałam że padnę bo znam tą dziewczynę.... ma góra 20 lat,a pamiętam ją jeszcze jak sikała w majty bo mieszkała niedaleko mnie... przyszła z mamą zobaczyć ceny łóżeczek do maluszków... NO to mnie już całkiem rozwaliło. Wpadka małolaty, której nawet nie stać na utrzymanie dziecka... My wszystko zaplanowane, warunki finansowe też są,a dziecka nadal nie ma. To mnie rozwaliło A do tego po pracy wpadłam z mężem do sklepu po kilka rzeczy i jak ją zobaczyłam z przyszłym tatusiem to już w ogóle miałam dość... Może miał 17 lat... Kurcze jaki ten świat jest niesprawiedliwy (((( Musimy się trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 15:27 trzymajmy się,co innego nam pozostaje dobrze, że jesteśmy razem bo tak raźniej! Ja wczoraj wieczorem się też kiepsko czułam, bardzo bolał mnie brzuch; trochę jak na @ (której nadal nie ma) trochę jakby mnie jelita skręcały. Dziś się już lepiej czuję choć jestem dość słaba. Przed chwilą byłam na naszej budowi i zobaczyłam wystające kominy co mnie podbudowało Kasiu! mocny przytulaniec! Nowy cykl- nowa szansa Pozdrawiam i życzę spokojnego, słonecznego wekendu Marta Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 23:15 Martajotka-wielkie dzieki za info))) Krokodylku-nie martw sie.MOZE W TYM CYKLU??Trzymam kcijuki. Asia-wiem, takie sytuacje doluja, ale wierze, ze my wkrotce tez bedziemy nosic pod sercem mala Istotke. U mnie dzis chyba owu. Odpowiedz Link Zgłoś
kate-kate1 Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 23:43 Witam serdecznie Folikówki Mało się udzielam na forum ale czytam sumiennie. Planowo @ powinna być 28 i niestety widzę, że raczej będzie moje piersi jak w zegarku jak zwykle zaczęły mnie boleć równo tydzień przed @. Nic pocieszającego Pozdrawiam Forumowiczki, Kate Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 08:02 Witam Was w poniedziałkowy poranek U mnie już 4dc... I wszytsko od nowa ciotka.aka.... olej promotora, teraz Ty i Twoje maleństwo jesteście najważniejsi.... Nie potrzeba Wam stresu ... dakota123... a tk powróciłam sobie do zdjęć Twojego brzuchola i Julci.... Nie mogę uwierzyc, że ten czas tak szybko leci .... amoniaaa.... mam nadzieję, że już dzis Słońce leipej sie czujesz..... I w poranny poniedziałek już bedziesz w pracy usmiechnieta aba1122... każda z nas ma żal do zycia za jego niesprawiedliwość. Właśnie My starające się tak długo dostrzegamy rzeczy w bardzo wyostrzonym świetle. Sprawy błahe dla nas nabierają czasem monstrulanych rozmiarów. Wystarczy małe cos, abyśmy nagle załapały doła.... TAK JEST !!!!! niestety Pozostaje nam czekanie i NADZIEJA... Ona jest naszym sprzymierzeńcem razem z cierpliwością. Nam tez się uda.... Na pewno.... NA PEWNO !!!!!!!!!!!!! martajotka... hmmmmm Twoje zdrówko... bardzo mnie martwi... A jak sie dzis czujesz ??? U nas budowa dopiero nabiera razpędu, do góry ida dopiero fundamenty... Ale po tym co przeszlismy z kierownikiem budowy, to teraz ten widok, jest jak balsam dla duszy agnieszkamionka.... a jest możliwośc, abys się pdozieliła z anmi swoim wykresikiem ???? To na razie tyle.... nie chce mi sie siedziec w pracy...., cos jestem jakas rozbita... Mam tysiąc mysli na raz i tak jak bym była w innym świecie... Na niczym sie nie moge skupic i chyba za duzo mysle.... Całuski krokdylek Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 08:34 Witam wszystkie folkówki Krokodylku przykro mi z powodu @szona ehhhh Amonia kuruj sie chorby żołądkowe i spotkania z jednouchym to nic przyjemnego A u mnie cóż bylam w piatek u nowego gina stwierdzam ze jest ok oczywiscie mam wstretne jak to okreslil zapalenie pochwy po tej luteinie kazał juz jej nie brać zrobił usg widzialam pecherzyk i mała kropeczke nastepna wizyta za 4-6 tyg Jakies wstretne przeziebienie mnie dopadlo lecze sie homeopatycznie ale zastanawiam sie czy nie podejsc do lekarza i isc sobie na zwolnienie?? Wiecie czym mnie ten gin zaskoczyl bo romawialismy o zwolnieniu w przyszlości a on na to ze to ZUs sie moze czepiac itp i najbezpieczniej by bylo jakbym sie połozyla na 4 dni w szpiatalu wtedy on bedzie kryty i bedzie mógł wystawiac zwolnienia bo wymysla ze ciaza jest zagrozona itp bede miala wypis szpitalny i takie tam Moja bratowa jest na zwolnieniu od poczatku i w szpitalu ani pol dnia nie lezala nic nie kumam wiecie cos na temat tych L4 Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 09:09 witam dziewczyny i znowu nowy tydzien a w weekend na naszym wateczku tyle sie wydarzyło Aba nie przejmuj sie i Amoniu ty tez - ja tez spotkałam ostatnio dziewczyne z osedla ze 4 lata młodsza ode mnie i patrze a ona z coreczka taka 4 letnia ;/ tak to jest juz ze potem analizujemy takie sytuacje - ale wiecie trzymamy się razem o nasza lista, która Misia skrupulatnie prowadzi napewno sie bedzie rozrastac o nowe ciezarówki Adrestea myslę ze lekarz niepotrzebnie się boi, w końcu na ciąże to najłatwiej o zwolnienie niektórzy wrecz wysyłaja i juz, takze wydeb od niego to zwolnienie i tyle - niech nie przesadza Myszka dzieki Kasiulka nowy cykl - bedzie dobrze Uciekam do roboty Ale Martunia masz fajnie wreszcie te wakacje upragnione Buzki dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Mam moje wyniki badań :-) dajcie znać co oznaczają 23.10.06, 09:21 Witam wszystkie bardzo serdecznie Mój poniedziałek zaczął się w miarę dobrze, bo odebrałam wyniki i jak zerkam na normy to raczej nie jest źle.. Po pierwsze to w końcu w wieku (prawie) 25 lat wiem jaką mam grupę krwi haha (B Rh+). Po drugie już wam piszę moje wyniki i normy ( w czwartek jeszcze nie miałam owu- co wynika z badań i mojej intuicji). TSH III generacji: 0,90 (0,40-4,60) Estradiol: 125,00 (39,0-189,0) FSH: 5,62 (3,35-21,63) Prolaktyna: 17,64 (1,39-24,20) LH: 9,20 (2,57-26,53) Progesteron: 0,20 (0,1-0,3) wpisałam wam normy fazy folikularnej. Dajcie znać co o tym myślicie. Z góry Wam dziękuję.... Buziaki i miłego dnia kobitki)) Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 09:17 Cześć, Adrastea, może lepiej idź na zwolnienie. Ostatnio oglądałam jakiś progam na TVN Style i kobietach w ciąży i tam zalecali w każdym przypadku kontakt z lekarzem i leżenie w łóżku. NIe należy żadnych leków przyjmować na własną rękę, bo żadne leki nie są trestowane na kobietachw ciąży i tak naprawdę nie wiadomo jakie skutki mogą wywołać. Ale z drugioej strony wszytsko trzeba leczyć, bo nieleczone nawet prtzeziębienie też może mieć negatywny wpływ na ciążę. A ZUSem sie nie przejmuj. I tak pierwsze 33 dni chorobowego w roku placi pracodawca. Amonia! mam nadzieje, ze juz wszelkie dolegliwosci przeszly... u mnei bez mian, tzn brak @. W piatek się slabo czulam, musiałam się położyć i odpocząć ale nie mogłam zasnąć bo miałam niezwykle wysokie tętno. Dobrze, że wieczorem wizyta u gina bo dłużej w takiej niepewności bym nei wytrzymała... dobrego dnia Marta Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 10:39 Adrastea-tez slyszalam o tym, ze trzeba isc do szpitala na pare dni, by ZUS sie nie doczepil(moja znajoma tak miala),ale z kolei inna nie byla w szpitalu, cala ciaza na L4 i nikt sie nie przyczepil.Ale trudno poiedziec.Ja bym poszukala innego gina, ktory da zwolnienie albo poszlabym do tego szpitala.4 dni szybko mina. Krokodylku-bardzo bym chciala podzielic sie z Wami moim wykresem, ale nie mam pojecia jak to zrobic.Temki mierze 1 cykl i to dla mnie totalna nowosc. Nie martw sie, masz juz 4 dc, wiec niedlugo dni plodne.Szybko zleci. Pozdrawiam i uciekam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Żyje :P 23.10.06, 10:20 Witam Serdecznie !!! Ojj ale mialam fajny weekend, w sobote zrobilismy imprezke. Łolaboga ale bylam wykonczona poszlismy spac o 3 nad ranem, sama nie wiem jak to wszystko wytrzymalam. Muzyka dudni mi do dzisiaj Dziś piękny dzień mimo tego ze boli mnie "podobno"- na meza oko "miednica" pieron wie czy to to !jakos z tyłu tyleczka kuje Dziś jest 23.10 - my kazdego "23" jakos sobie swietujemy Ale juz staz mamy 3 lata i 8 miesiecy huraa. A tak ogolnie to odliczam dni do 27 - chce juz do lekarza Szkoda ze jutro nie moze byc piatek ... Adrasteaa - jakis ten lekarz dziwny...biedaczek tak sie martwi wydaniem L4. Ja bym sie np nigdy nie polozyla na wlasna reke w szpitalu - ja sie tego boje ! Pozdrawiam Wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa do martajotka 23.10.06, 10:39 Martusiu udanego urlopu!!!! No i szczęśliwego lotu Odpoczywaj duzo i zwiedzaj co się da Wracaj do nas szczęśliwie Odpowiedz Link Zgłoś
dziubasek_ona w i t a j c i e :) 23.10.06, 10:52 Cześć dziewczyny!!! Widzę, że wątek się nadal rozwija. U mnie wporządku. Przekraczam właśnie 23 tydzień ciąży, jak ten czas leci Dzidziol ma się dobrze, kopie ile wlezie i o każdej porze dnia i nocy heh amoniaaa co u Ciebie? Jak samopoczucie? Pzdr Was cieplutko, Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: w i t a j c i e :) 23.10.06, 11:05 jeeeee cześć dziubasku pamiętasz mnie jeszcze?? no ja dalej niezaciążona, ale w końcu zabraliśmy się z mężem za wszystkie badania dziś odebrałam moje hormony i są w normie Wiec pierwszy krok za nami. Samopoczucie odkąd mam normalnego lekarza bardzo się poprawiło i nadal się nie poddaję, mimo iż nie raz mam chwile w których łapię dołka. Ale wciąz wierzę że będzie dobrze!!!!! Nie może być inaczej A jak tam u Ciebie?? Wiadomo co nosisz w brzuszku?? No ja Ci od początku bardzo kibicuję ))) Trzymaj się dzielnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziubasek_ona :) 23.10.06, 11:19 amoniaaa pamiętam o Tobie, jakbym mogła zapomnieć Nie wiem jeszcze kto mieszka u mnie w swoim M1, ale dowiem się za 3 tyg. na wizycie Cieszę się, że wyniki Twoje i Twojego męża są dobre, oby tak dalej!!! Robiłaś badania na hormon tarczycy (TSH)? Prolaktynę? Progesteron? One są bardzo ważne przy zajściu w ciążę. A Twój mąż robił badanie nasienia? Aaa, nie pochwaliłam się, że od 7 października jestem mężatką hehe Trzymam mocno kciuki za Ciebie amoniaaa i oczywiście za resztę dziewczyn też Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: :) 23.10.06, 11:25 wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!!!! Co do mojego męża, to dopiero czeka go te badanie... Jak u mnie sie coś rozjaśni to dam Ci od razu znać Trzymaj się. No i daj znać po usg co masz w brzuszku ))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: :) 23.10.06, 11:52 witam i ja na początku nowego tygodnia Aba kochana nie smuć się trzeba wierzyć, ze wkrótce i ty będziesz mieć malutkie serduszko pod swoim. <tule> Może w tym cylku razem z Krokodylkiem i innymi Folikóweczkami przekażesz nam szczęśliwą nowinę. andrestea - mam nadzieje, ze uda ci sie skutecznie wykurować ale tak jk pisały dziewczynki trzeba trzymać rekę na pulsie bo przeziębienie na pewno nie pomaga twojemu Okrąglinkowi. Jeśli chodzi o zolnienie to jakaś dziwna sprawa - ja - podobnie jak twoja siostra nie byłam ani dnia w szpitalu i dostałam już drugie zwolnienie - łącznie będzie 6 tygodni. Zarówno pierwsze jak i drugie miałam wystawione pomimo, ze nie miałam jeszcze założonej karty ciąży. dziubasku i ja się przyłączam do życzeń amonii ależ u mnie szaro-bura pogoda. Ech.. chyba jesień na dobre zadomowiła się u nas. Za to wczoraj bardzo miło spędziliśmy wieczór ze znajomymi - co prawda nie zaszaleliśmy jak misia do 3 nad ranem ale też było miło. No i wygrałam walke z leniwym ciastem drożdżowym i udało nam sie upiec pyszną pizze i jeszcze rogaliki... mniam pozdrawiam i życzę miłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Do ciotka 23.10.06, 11:59 Jesli gino ci wystawia to on wie ze jestes w ciazy a skad internista bedzie wiedział?? Nie sadze ze uwierzy na slowo a zreszta tak jak martajotka mi pisala na gg nie wiem czy szefowi chce juz powiedziec Pozatym mozesz byc na zwolnieniu 182 dni pozniej musisz sie starac o zasilek rechabilitacyjny poczytaj sobie na forum ciąża na górze jest post o L4 nie rozwiązuje on wszystkich moich pytan ale jest dosc pomocny Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Do adrasteaa 23.10.06, 12:18 hmm... no jeśli nie chcesz mowić o ciąży to faktycznie nie ma co liczyć na zwolnienie płatne 100%. Może w takim wypadku rozwiązaniem jest króciutki urlop - zależy ile masz jeszczez zapasu i czy pracodawca ci da... a wyleczyć się musisz koniecznie. Ja musiałam powiedziec w pracy zeby zapewnili zastępstwo na moich zajeciach, bo nie można by był przeprowadzić egzaminów bez zaliczeń ode mnie Mam nadzieje, ze będę mogła wrócić do pracy za jakiś czas i nie bede musiałą starac się o zasiłek rechabilitacyjny. Póki co mam leki i czekam do 8 listopada. Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 23.10.06, 13:23 Hej hej dziewczynki i ja się melduje - wekeend minął w miarę byłam u tesciów ale znów jest problem córeczka mojej szwagierki (pisałam Wam chyba, oni 7 lat starali się o dziecko malutka ma 1,5 m-ca) może być chora i to poważnie! Jeszcze nic dokładnie niewiadomo bo są w trakcie badań i latania z CZD do IMidz małej wyszły zle WSZYSTKIE badania przesiewowe tj wg nich nie słyszy na lewe ucho,ma niedoczynnośc tarczycy norma jest tam coś do 4 a ona ma 20!!!!i jeszcze badanie na mucowiscytoze czy jakoś tam się to pisze też jest złe niedoczynnośc juz potwierdzili i niestety ją ma, już bierze hormony mucowis tez drugie badanie też złe 16 listopada mają takie specjalistyczne badanie z potu z uchem dopiero jadąmoja tesciowa kleła na cały świat bo tak na prawde ma racje trzech synów i wszyscy mają problemy z dziećmi - my konflikt oni 7 lat czekali teraz mega stres i niewiadomo co będzie a najmłodszego brata mojego męża żona straciła dziecko w 6 m-cu ciąży-jakaś przeklęta ta rodzina..... a ja dziś mam dobry humor bo dziewczyna ze starań pzdziernikowych zaszła w ciąże bardzo się z nią żżyłam więc cieszę się co najmniej tak jak ja bym w niej była krokodylku - trzymam kciuki za Ciebie Siebie Amonie wszystkie starające się kiedyś musi Nam się udać! kate-kate - a co u Ciebie? andrasteaa - kuruj się szybciutko i wracaj do zdrowia teraz taka pogoda że łatwo o przeziębienie ciotka - dziękuję Ci z miłe słowa od razu mi się na sercu lepiej zrobiło amoniaaa - co do twoich wyników to ja co prawda ekspertem nie jestem ale tsh masz wg mnie za niskie i to może być powód twoich problemów z zajściem w ciąze wiem to bo moja szwagierka jak wiecie 7 lat nie zachodziła w ciąże a miała identyczny wynik coś ok 1 i wszyscy ginkowie to lekceważyli bo przecież wyniki są w normie dopiero jeden lekarz gdańska z invicty po nieudanej próbie in vitro pomyslał żeby wysłać ją do endokrynologa i czywiście okazało się że kobieta która stara się o dziecko powinna mieć tsh powyżej 1 jak ma mniej to coś tam zle działa co odpowiada za zagnieżdzenie,dostała eurytox i moment już była w ciąży do dzis mówi że gdyby znalazła się u tego endo 7 lat wczesniej to może Maja miałaby 7 lat a nie m-c? Najlepiej to wejdz sobie na Bociana tam jest taki wątek o problemach z zajściem przy tarczycy i poczytaj ,popytaj dziewczyny może Ci w głowie rozjaśnią,nie twierdzę że to tsh u ciebie to powód problemów ale może tak? lepiej już wg mnie na wszystko zwracać uwagę i szybko reagować. Dobra biorę się za robotę która mi w ogóle nie idzie bo nic mi się nie chce a jeszcze córka obejrzała Garfilda i od tygodnia molestuje mnie o Lazanie a ja nie mam pojęcia jak to się robi? będę musiała zaraz poszukać w necie Ściskam Was mocno asia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 23.10.06, 13:37 bardzo Ci dziękuję za informacje))) Ja się zupełnie nie znam na tym wszystkim... Dobra już wertuję neta jak to jest z tym TSH dzięki raz jeszcze i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 do amoni 23.10.06, 14:19 amoniaa jest takie forum na gazecie choroby tarczycy i drugie Hasimoto może tam Ci dziewczyny pomogą i powiedzą czy twoje wyniki są ok Odpowiedz Link Zgłoś
mycha.76 Re: poniedziałek wieczór... 23.10.06, 18:09 Witajcie Kochane! Ufff, tyle piszecie, że nie nadążam z czytaniem, a co dopiero z pisaniem Ale to dobrze, bo dzięki temu nasz wątek żyje. Amoniu, obejrzałam Twoje wyniki. Porównałam je z normami z Novum i wyglądają pięknie. Jeśli chodzi o TSH to nie jestem ekspertem, ale w normach mam zapis 0,49 - 4,64. Daj znać co wyszukałaś na Bocianie. Mamy nadzieję, że jest dobrze. Martunia, myślę cały czas o Tobie. Brak @ czyni wielką nadzieję... Jeśli masz w domu Internet daj znać, co stwierdził gin, bo wszystkie jesteśmy bardzo ciekawe i tak spragnione dobrych wieści od Ciebie i od naszych wszystkich starających się. Dziewczyczynki starające się: Krokodylku, Marto, Agniesiu, Asiu,Amoniu, Agnieszko i wszystkie - ja to się jeszcze czuję jedną z Was wiecie. Moje starania trwały 20 miesięcy, ale się udało - Wam też się uda. Nie wątpijcie w to nigdy. Oglądanie na usg dzieciątka, słuchanie bicia jego serduszka - już wkrótce będzie i Waszym udziałem...Dla tych chwil warto nawet rochę poczekać... Mój weekend też się udał. Byliśmy z przyjaciółmi na pizzy, na długim spacerze za miastem, na basenie...A teraz powrót do pracy i do uczniów: grzecznych i tych mniej grzecznych Dziewczyny - w tym tygodniu przyjadą do nas moi rodzice. Będą u nas przejazdem na 1 lub 2 noce, bo potem jadą dalej na urlopik Będzie to okazja, by przedstawić im Iskierkę Oni, jescze nie wiedzą o jej istnieniu i chyba zwątpili, że kiedykolwiek ten cud się zdarzy - wyniki męża nie dawały wielkich nadziei na naturalne poczęcie. Nie mogę się już doczekać tej wizyty. Muszę tylko doprowadzić mieszkanko na błysk, przygotować jedzonko, ciasto... Ach, życie zaskakuje... Podpytałąm też w pracy koleżanki o lekarza dobrego do prowadzenia ciąży. Mam namiary, niestety wcale nie tak blisko - ale dr sprawdzona i dobra. Teraz tylko zadzownić i umówić się. POzdrawiam Was wszytskie Folikóweczki! Monia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: poniedziałek wieczór... 24.10.06, 09:06 wyszukałam w necie że moje tsh jest dobre, a co powie jeszcze mój lekarz to zobaczymy i też z pewnością dam Wam znać. Bardzo się cieszę że mam takie dobre wyniki... <jupi> Natomiast wczoraj mój mąż troche chodził zamyślony i podenerwowany... jak go zapytałam o co chodzi to powiedział mi, że boi się o swoje wyniki. No i wiecie jak to facet - wstydzi się tego, więc próbowałam go jakoś pocieszyć i powiedziałam mu że to badanie jak każde inne Jedn siusiają do kubeczków, inni jeszcze coś innego,a on ma jeszcze coś innego.. Chyba poprawiłam mu humor i już jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 23.10.06, 18:36 mycha- Ty to umiesz podnieśc człowieka na duchu naprawdę,od razu lżej na sercu się robi a twoje 20 m-cy starań daje taką nadzieję !!! tylko czy ja dam radę tak długo czekać i nie wykończyć się nerwowo? chciałabym żeby już była wiosna wtedy zajmę się budową domu,w maju córki komunia i może nie będe się tak nakręcać a na razie zostaje mi dalsze zamęczanie Was swoimi problemami amoniaaa - pytałam jeszcze raz szwagierkę i na 100 % gin jej powiedział że najlepszy wynik tsh dla kobiety planującej dziecko to ten oscylujacy w okolicach 1 lub niewiele ponad,wiesz oni tyle lat się leczyli że lekarze już róznych przyczyn szukali, z tym że ona hormony tarczycy miała też na końcu normy a swoją drogą po paru m-cach leczenia zaszła w ciąże więc może jednak u nich to była przyczyna? ściskam Was mocno asia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 09:08 dzięki za konsultację!!!! Bardzo się cieszę że tak wszystkie się tu troszczymy o siebie)) wielkie dzięki SIOSTRY!!!! A co do mojego TSH to ja mam prawie 1 a dokładnie 0,90 więc chyba nie jest tak źle... Zobaczymy POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Basen basen jupi !!!! 23.10.06, 18:47 Wiecie co na godz 20:00 jedziemy na basen (pytalam Krokodylka mozna sie kapac bo nie wiedzialam czy mozna) ALE SIE CIESZE. Sciskam. P.S. Mycha widze ze niezle emocje zafundujesz rodzicom jak przyjada Odpowiedz Link Zgłoś
dakota123 na sekundkę 23.10.06, 21:38 Witajcie Kochane!!Mam chwilkę i zaglądam co u Was a tutaj jak zwykle wiele się dzieje!!U nas też prace postępują ale na razie mieszkanie jest w rozsypce,śpimy wszyscy w pokoju Julki,tu jest większość mebli-masakra.Ale pocieszam się że prędzej czy później się to skończy) Amonia-a to Cię wymęczyło przez weekend bidulko,już wszystko ok??Nie znam się kompletnie na wynikach badań ale jak coś bliżej będziesz wiedziała to daj znać!! Adrastea-ja też pierwsze słyszę o tym zwyczaju (najpierw szpital potem L4) ale pewnie co gin to inne praktyki,może twój miał kiedyś jakieś problemy z ZUS-em i teraz woli na zimne dmuchać. Marta-daj znać co u gina,ja cały czas wierzę że ten brak @ to jednak... Mycha-to rodzice się ucieszą z wiadomości,nie szalej tylko z porządkami za bardzo) Misia-miłego baseniku,ja od paru dni wzięłam się za ćwiczenia dla ciężarnych-kupiłam sobie SHAPE z płytą i jeszcze mam zapał) Uciekam bo na twarz dziś padam,trzymajcie się Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: na sekundkę 23.10.06, 21:47 Dakotko no ja zadnej plytki z cwiczeniami nie mam (choc nawet gdybym ja miala to watpie ze bym cwiczyla-leniuszek;P) Na basenie bylo fajniutko, poplywalam hehe poczulam sie jak w podstawowce Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 08:45 Martus pisz jak po wizycie ? wiesz juz ciemu tak dlugo nie masz okresu ? moze tam juz siedzi bobasek z 2 m-ce?? P.S. ja dzis czuje sie jakby mnie tir przejechal, wymiekam boli tam ta kosc Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 08:46 Cześć Kobietki, melduję się ostatni raz na forum przed wyjazdem na urlop. Jeszcze kilka godzin i zaczynamy odpoczynek. Dziś jestem totalnei niewyspana, bo do nocy pakowałam, sprzątałam mieszkanie (bardzo nie lubię wracać do bałaganu) itp. Ale co tam, nadrobimy te zaległości. Wiem, że czekacie na wieści do gina. Ciążę wykluczył definitywnie. NA szczęście zniknęły na dobre wszelkie torbiele i jest czysto. W ogóle to powiedział, że " w środku to wyglądam na 6-8dc" a nie na 41. Odniosłam wrażenie, że nie powiedział mi wszystkiego, ale było już mi to obojętne, choć jednocześnie wczoraj po raz pierwszy zwątpiłam czy on na pewno jets dobrym ginem. W każdym razie dostałam coś łagodnego na stopniowe wywołanie @. Chciał mi dać coś innego ale jak się dowiedział, że nie moge za 10 dni przyjść na kontrolę to ostatecznie przepisał progym (coś tam nie mogę się doczytać z recepty). Wiecie, nawet się tym tak bardzo nie przejęłam. Przynajmniej bez stresu jadę na ten urlop, będę do woli mogła degustować tequillę i inne maksykańskie trunki . NIe mogę obiecać, ale się postaram przesłać jakiegoś posta z podróży, bo będziemy pewnie korzystać z kafejek internetowych. Na ten czas życzę Wam dużo zdrowia i dobrego humoru. Zaciążonym ładnie rosnących FAsolek a głównie mam nadzieję, że po powrocie ujrzę kilka dodatkowych Folikówek w grupie zafasolkowanych. Dzięki za wszelkie życzenia dobrej podróży i wypoczynku! Buziaki dla Was Marta Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylek1313 Marto....... udanego wypoczynku !!!!!!!!!!! 24.10.06, 09:25 Wracaj do nas szybko, ale przede wszystkim porządnie wypocznij Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkamonikaz Re: Marto....... udanego wypoczynku !!!!!!!!!!! 24.10.06, 09:38 Marta-jak w temacie)))))))))) Buziaki.Uciekam do mojej znienawidzonej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
aagniesiaa Re: Marto....... udanego wypoczynku !!!!!!!!!!! 24.10.06, 10:06 oj tak wypoczywaj !!! a cała reszta się ułoży Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 11:47 hej kobitki - a ja dzisiaj siędzę w domu i się lenię !!! co za cudowne uczucie ,męża wyprawiłam do pracy córkę do szkoły i zamieniłam się w garkotłuka bo...cały czas stoje przy garach i pichce marta - udanego wypoczynku wracaj do Nas szzczęśliwie amoniaa- super że te wyniki Twoje są ok mam nadzieję że i męża będą dobre śćiskam Was mocno i idę dalej do garów..... pa asia Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa ręce mi opadły..... 24.10.06, 14:34 właśnie była u mnie w sklepie moja wychowawczyni z podstawówki... uczyła nas gegry i tępiła równo... od czasu jak mam sklepik przechodząć obok odwraca głowę i udaje że mnie nie widzi... ogólnie by mi to wisiało, ale właśnie była u mnie i zapytała mnie czy może wywiesić swój plakat na moim sklepie bo będzie brać udział w wyborach... Szok. Zatkało mnie oczywiście, że kobieta ma czelność teraz tu przychodzić... No i teraz sobie klepiemy z Sabiną na gg o niej i polewam równo <hahaha> potrzebne są pampersy dla dorosłych bo serio siknę ze śmiechu z tej mojej agentki siostry <wc> A mój mąż jak sie dowiedział o tym to powiedział że jej zedrze ten plakat <hahaha> No pękam dziś ze śmiechu kobitki!!!!! ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
adrasteaa Re: ręce mi opadły..... 24.10.06, 14:56 Domaluj jej na tym plakacie wąsy odstające uszy piegi okulary itp tak jak sie dorabiało portretom w podrecznikach do historii ( bynajmniej ja tak robilam choc pochwalac tego nie należy <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: ręce mi opadły..... 24.10.06, 15:41 Sabina mówi że będzie chodzić i dopisywać pod jej gębą hasła wyborcze tego typu: "teraz chesz mój głos a piątki z gegry dać nie chciałaś??"))) Miałam dzisiaj z mojej siostry niezłą polewkę bo ona jej nie trawi <hahaha> Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: ręce mi opadły..... 24.10.06, 17:37 czesc dziweczynki... Muszę się troszkę wyżalić bo juz nie wiem co robić Jest mi źle, smutno i jakoś ostatnio w ogóle nie potrafię sobie radzić ze stresem. Wiem, ze nie wolno mi sie denerwować ale to jest jakby poza moją kontrolą. Rozwalają mnie drobiazgi a dzisiejszy list od mojego ułomnnego promotora spowodował, ze rozkleiłam się kompletnie. Zazwyczaj rozmowa z rodzinką pomagała ale dziś skończyła się ...teleawanturą. Kochane, jeśli znacie jakies sposoby na takie stany to plissss bo jak tak dalej pójdzie to napierw wykończe wszystkich dookoła a na końcu siebie. Nie wspominając tego, ze teraz mam wyrzuty sumienia, że funduje maleństwu takie atrakcje -- Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do ciotki 24.10.06, 19:56 Czesc, wiesz ja tez cos dzis sie tak podle czuje popoludniu bylo oki, ale teraz jakas hajna mnie bierze ;/ nie wiem sama co bym chciala (biedny moj maz, on najwiecej cierpi musi sluchac mojego zrzedzenia)wymyslam co tu zjesc, wypic.Buu masakra. Trzymaj sie Iwonko. Nie tylko Ty tak dzis masz. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 !!!!!!!!!!Nasza Lista!!!!!!!!!! 24.10.06, 20:07 GRATULUJE KOCHANE PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ Nasze Folikowki ktore juz doczekały sie swoich pociech !!!! jako pierwsza : mamusiamartusi – Gosia – Warszawa - córeczka Martusia 11.10.2004 i syn Marcinek 12.10.2006 Folikówki , które oczekują swoich pociech kordula3 – Dorota – w ciąży - syn Kamilek 02.04.2004 term.(26.10.2006) demika - Dominika - Warszawa - w ciąży - syn Igor 3.08.2004 term.(23.10.2006) rena78 - w ciąży ememik – Magda – Warszawa - w ciąży monjan – Monika - Lublin - w ciąży term.(20.01.2007) szarlotti - Anna - w ciąży - syn Sebastian 08.06.2002 dakota123 - Agnieszka - Czechowice-Dziedzice - w ciąży - córka Julia 20.09.1998 term.(10.02.2007) arabelka78 – Ania - Czechowice-Dziedzice - w ciąży term.(11.02.2007) misia9944 – Angelika – Siemianowice Śl. - w ciąży term.(14.02.2007) dziubasek_ona - w ciąży term. (25.02.2007) renne2 – Świdwin - w ciąży niuta_s - Ania - Warszawa - w ciaży an_76 - Aneta - Szczecin - w ciąży rybka303 - Magda - Kraków - w ciąży eva.1981 - Ewa - w ciąży agnieszka_z-d - Agnieszka - Warszawa - w ciąży alfa156 - Karolina - Krakow/W-wa - w ciąży term.(04.04.2007) breili - Daria - Niemcy - w ciąży term.(ok 07.05.2007) czarna.porzeczka - w ciąży mycha.76 - Monika - Warszawa - w ciąży term.(27.05.2007) lamia1978 - w ciąży ciotka.aka - Iwona - Bydgoszcz - w ciąży term.(30.05.07/1.06.2007) Folikówki starające się o kolejnego dzidziusia baka1baka - Kasia - w trakcie starań - syn 20.03.2004 dorota.m1976 - Dorota - w trakcie starań - syn Jakub aba1122 - Joanna - Warszawa - w trakcie starań - córka Ola 06.01.1998 Folikówki oczekujące na miesiąc w którym zaczną starania o dzidziusia oraz Folikówki starające się i oczekujące 2 kreseczek krokodylek1313 - Kasia - Kołobrzeg - w trakcie starań (maj) agnieszkamonikaz –Agnieszka - Olkusz – w trakcie starań (maj) greta18 – Greta – Warszawa – starania trwają (styczeń) adrasteaa - Ania - ania79b@interia.pl – Legnica – w trakcie staran nadya22 – Aneta - Sanok – w trakcie starań (maj) aagniesiaa - Agnieszka - agusiast@wp.pl - Łódź - w trakcie starań (marzec) martajotka - Marta - martajotka@gazeta.pl - Poznań - w trakcie starań kostka25 -Agnieszka - Warszawa - w trakcie starań (kwiecień) monica233 - Monika - sara2283@o2.pl - Krosno - w trakcie starań heejakawa - Kasia - Coventry - w trakcie starań :) amoniaaa - Monika - Siemianowice Śl.- w trakcie starań (wrzesień 2005)- plemniczki lecą ale nie umią dolecieć <lol2> :) siostra Amoni jest w ciąży :) term 14.05.2007 zaxia - Agnieszka - Poznań - w trakcie staran (koniec czerwca) :) kka77 - Kasia - Warszawa - w trakcie staran (czerwiec) :) ewacia - Ewa - w trakcie starań (luty 2005) :) bosminka - starania zaczna sie w listopadzie albo w grudniu :) meg262 - Gosia - Zielona Góra - w trakcie starań (wrzesień) kate-kate1 - Kasia - Gdańsk - w trakcie starań (styczeń) Dziękuje Wam za to, że Jesteście ! Misia Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 do ciotka 24.10.06, 20:11 No nie , jeszcze niedawno Ty mnie pocieszałaś i wiało od Ciebie takim optymizmem że i mi się udzieliło a teraz skąd takie smutki? Odpędz je szybko od Siebie bo uwierz mi naprawdę nie warto, nic nie jest warte stresu jaki fundujesz sobie i swojemu maleństwu przecież i ono się denerwuje, olej więc wszystkich i kompletnie niczym się nie przejmuj pomyśl sobie że ono tam w brzuszku będzie szczęśliwsze jak mamusia będzie uśmiechnięta. Trzymaj się cieplutko jutro wstanie nowy dzień i będzie lepiej asia Odpowiedz Link Zgłoś
dakota123 Re: do ciotka 24.10.06, 21:44 Hello)) Oj Iwonko,nie wolno się tak bardzo denerwować durnym promotorem!!!Wiem że łatwo się pisze a inaczej przeżywa ale uwierz mi,ja niedawno byłam w podobnej sytuacji.Dużo tu juz piałm o moim durnym szefie i moich z nim perypetiach,wtedy wydawało mi się to problemem nie do przeskoczenia a teraz jak patrzę z perspektywy czasu to śmiać mi sie chce.Z tego jak małą wyobraźnię mają niektórzy,jak egoistycznie myślą,itd.Także głowa do góry,coś pysznego na poprawę nastroju,może relaksująca kąpiel a za jakiś czas będziesz się z tego śmiała!!!! Martusia-suuuuper wypoczynku,odpoczywajcie z wszystkie problemy zostawcie tutaj.Wróćcie wypoczęci,zrelaksowani i nowym zapałem))Wypij moje zdrówko tequilą-to nasz z mężem ulubiony alkohol))Baw się dobrze!!! U nas w zasadzie nic nowego czyli nadal rozsypka.Dziś stanęły nowe ścianki działowe,jutro malowanie pokoju,w czwartek panele.Uff,niech ten czas szybciej leci!!! Miłej nocki kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: do ciotka 25.10.06, 10:33 dzięki kochane - rzeczywiście tak jak napisała Asia dzis juz mi troszke lepiej. Misiu - mam nadzieje, ze i ty czujesz sie lepiej. Agnieszko - dzięki za słowa otuchy. Wiecie, że ten kretyn napisał do mnie i do mojej koleżanki, która niedawno urodziła córeczkę, że kobiety, które zachodzą w ciąże a później wychowują dzieci uwstecziają się - ciekawe czy tak samo myśli o swojej żonie - pani profesor, która 20 lat temu też była w ciąży...no chyba, ze ona była wyjątkiem od tej jego reguły. Starsznie biedny to człowiek - skąd w nim tyle jadu... Jade dziś załatwic kilka spraw - przynajmniej nie bede myślała o nim. Miłego dnia - ja obiecuje, ze postaram sie niedenerwować - dla maleństwa i dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniaaa Re: do ciotka 25.10.06, 11:42 ciotka nie stresuj sie bo to serio nie ma sensu U nas tez troche nerwów, ale mówiłam dziś rano mężowi żeby się nie stresował bo to się odbije na jego wynikach i chyba się przestraszył i obiecał mi że dzisiaj będzie wszystko zlewać... U mnie też nerwy bo w sklepie już od miesiąca totalna klapa ((( Ale postanowiłam powystawiać rzeczy na allegro i jak tak dalej pójdzie to przerobię sklep na sklep internetowy i wcale nie mam zamiaru się tym stresować. Przynajmniej sobie będę w domku siedzieć i tylko raz dziennie paczki wysyłać itp. Szczerze mówiąc... trochę mi brakuje posiedzieć znowu w domku i poleniuchować Mój mąż powiedział że jak mnie wkurza ten sklep to on sie nie pogniewa jak będę chciała siedzieć w domku... Oj kochany ))) No i u mnie narazie tyle. Zgrałam wczoraj fotki do kompa z naszego wyjazdu i z innych okazji. Pokazałam alfie mojego znajomego księdza Zmykam bo obiecałam kuzynce z USA że wyślę jej te fotki z wizyty w jej rodzinnym domku Papa miłego i bezstresowego dnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: do ciotka vel nasza stara Iw ;) 25.10.06, 12:30 Pozwolilam sobie tutuaj napisac, bo na koczkodanie rzadko sie odzywasz. No a na pocianach to juz wcale. Zajrzalam, zeby zobaczyc jak tam Twoje plamienia - mam nadzieje, ze juz zupelnie znikly? Jak sie czujesz? No i przeczytalam o tym palancie. Kochana to super, ze gostek Ci list wysmarowal!!! Jak bedzie robil trudnosci masz czarno na bialym, ze jest seksista i dyskryminuje kobiety. Nie przejmuj sie nim! Wg mnie lepiej, ze sobie jadu upuscil i jeszcze dal temu dowod. Nie niszcz listu!!! Mam nadzieje, ze recznie pisany lub podpisany! Gdy bedzie robil problemy: do dziekana z tym listem, moze z prosba o zmiane promotora etc... Lepiej jak masz konkretny dowod w reku - to mimo wszystko na + dla Ciebie. Gorzej jesli facet puszczalby aluzje, lub slownie w 4 oczy Cie obrazal - bez swiadkow, ciezko byloby Ci cokolwiek udowodnic! Naprawde nie denerwuj sie, bo nie warto. Pomsyl o plusach tego listu No i dbaj o siebie i malucha!!!! Kiedy masz usg??? Napisz cos czasem o sobie na starym koczkodanie, albo na pocianim watku. Iwonko, pozdrawiam serdecznie Ciebie no i folikowki tez Odpowiedz Link Zgłoś
aba1122 Witajcie 25.10.06, 11:59 dzis już niestety jestem w pracy a tak wspaniale było w domu lazania wyszła super córka się zajadała Iwonko - super że już się lepiej czujesz olej faceta! agnieszko - współczuje pie..ika za to potem będziesz miała ślicznie jakoś przezyjecie w tym jednym pokoju ten remont pewnie gorzej z córką? Dziewczyny nie raz tak sobie myslę czy Ci niektórzy faceci nie mają dzieci żon że tak dyskryminują kobiety w ciąży? to jest naprawdę straszne czasami mam takie wrażenie ze po prostu obca to nie jest kobieta i nie musi mieć dzieci a żona , siostra to co innego jej się należy dobre traktowanie i stado dzieciaczków. Jak pracowałam w pko i zaszłam w ciąze to na własnej skórze odczułam co to znaczy nie dla mnie były premie(chociaż do 7 m-ca włącznie pracowałam i obsługiwałam często gęsto sama do 19 klientów nawet do wc nie miałam jak wyjść a klienci tzw strategiczni i musiałam mieć cały czas łeb jak sklep ) z badań bezpłatnych też nie mogłam korzystać nawet narady odbywały się bezemnie Szok! I wiecie co moja teoria się potwierdziła odkąd mój mąż został ,,szefem,, mnie by nosił na rękach i ciąży i dziecka bardzo pragnie najlepiej to ze dwójki jeszcze a kobiet młodych w firmie nie zatrudnia bo zaraz zajdą w ciąze i będzie problem non stop się o to kłócimy no bo niby on rozumie ale przychodzi taka młoda i zaraz na pewno będziew ciąży i stanowisko zablokowane bo siedzi na zwolnieniu błędne koło dziś znów się rano jadąc do pracy o to pokłócilismy bo mówili o dyskryminacji kobiet w firmach w radiu. ściskam Was mocno asia Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: Witajcie 25.10.06, 12:57 aba - a to mąż, nie zatrudnia mlodych kobiet przemow mu cosik do rozsadku ze nie kazda w mlodym wieku "chce byc mama" A ja konam, dalej konam i chyba to sie narazie nie zmieni, nie umie chodzic podobno mam ucisk na nerw, ciezko mi chodzic, ciezko mi wstac a z ubraniem to juz wogole. Jak sie zapomne ze nie umie ustac na lewej nodzie to zaliczam najnormalniej glebe !!! Do lekarza nie chce isc bo z tego co slyszalam to nalezy mi sie przeswietlenie ktore moim zdaniem w tym momencie odpada !!! Jak bym sie nie oddzywala to znaczy ze nie umia kustyknac do kompa. Kocham Was Misia. Odpowiedz Link Zgłoś