Dodaj do ulubionych

My, Folikówki... cz. II :)

    • misia9944 Byle do 27.10 :) 19.10.06, 12:25
      Wlasnie umowilam sie na wizyte prywatna u mojej ginki ide 27.10 na 15:45 smile
      Teraz bede zyc tylko to data a noz...w ten dzien w KONCU poznam plec.
      Jezeli nie to bede wyla jak bobr !
      • mycha.76 Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:27

        I ja melduję się przy czwartkusmile

        Właśnie nadrobiłam zaległości na naszym wąteczku i obejrzałam śliczne zdjęcie Misi - rozporomienionej, radosnej mamusismile
        Misiu, dziękuję za fotki. Wyglądasz promienniesmileA brzuszek jeszcze nie wydaje się wielki. Ciążowe spodnie fajne!
        I przy okazji dziękuję, że mi dopisałaś datę na liściesmile
        A 27 już za tydzień - szybko zleci...
        Witam nowe dziewczyny! Fajnie, że napisałyście...
        Każda osoba wnosi coś nowego do wąteczku, jakąś swoją cząstkę i wtedy
        to już w ogóle wątek kwitnie...
        Super, że nasza Amonia tryska energią i humorem.
        Ja wierzę, że do laparoskopii nie dojdzie, a do in vitro tym bardziej.
        Niektóre pary po prostu muszą dłużej zaczekać na swoje szczęście - tak
        jak my z mężem - ale gdy to szczęście się pojawi to radość tym większa.
        Kasia, Martusia, Agniesia...trzymam za Was kciuki i
        cały czas o Was myślę, naprawdę...
        Dobrze, że Aka ma dobre wyniki.
        Ja też odebrałam swoje wyniki wczesnej ciąży.
        Teraz muszę je tylko skonsultować z lekarzem. A najpierw to w ogóle czas
        wybrać jakiegoś lekarzasmile Bo dotąd jeżdziłam do Kliniki Niepłodności,
        a teraz to ja nwet nie wiem, gdzie mam iśćwink
        W wynikach mam 1" -" - mam za mało jakiegoś EOS.
        HGB i HCT mam też wartość minimalną.
        Nawet nie wiem, co to jest, ale domyślam się, że jem za mało mięsa.
        No nic, w przyszłym tygodniu chyba powinnam poszukać sobie gina,
        który będzie prowadział moją ciążę.
        Wiecie trudne to jest, gdy się mieszka w obcym mieście i nie ma w nim meldunku.
        W rodzinnej miejscowości było mniej lekarzy, jeden szpital i jakoś tak
        łatwiej wszystko ogarnąć, a tu się gubię...

        KOchane Folikóweczki - buziaki dla wszystkich!
        Pa! Monika
      • krokodylek1313 Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:28
        Misiulka..... ja 3mam kciuki za to, żebys w końcu sie dowiedziała, co nosisz
        pod serduchem smile
        Bardzo bym chciała, aby to była twoja upragniona córcia.... A teraz pozostaje
        nam czekać do przyszłego tygodnia smile Buuu, jak długoooooo ......
      • amoniaaa Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:29
        ja też idę 27.10 na usg smile Lekarz powiedział że zrobi mi normalnie przez
        powłoki brzuszne i potem zaraz od środka... musi wszystko pooglądać wink
        • sabina71a Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:51
          Witam. No powiedzcie jak tej mojej siorki nie bić? Mówiłam jej, że ten jej
          lekarz. to jakis konował i że ma iść do mojego LEKARZA ! No i sie przekonała
          nareszcie, że jest róznica w podejściu lekarzy do tematu. Dziewczyny !!! Jeśli
          macie starsze siorki, to ich słuchajcie ! Pozdrawiam.
          • amoniaaa haha powiedziała co wiedziała :P 19.10.06, 14:01
            sister... ustoń <lol>
        • sabina71a Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 13:53
          No i miałam jeszcze napisać, że 27.10 to my sobie razem idziemy na to usg, bo ja
          też mam termin w tym dniu. Będziemy się podglądać, ha, ha.
          • misia9944 Re: Byle do 27.10 :) 19.10.06, 16:11
            No to widze ze wiecej Folikowek w dniu 27 ma wazny dzien smile

            Amonia zas sie trzeba umyc i isc tongue_out haha.
            Mycha- nie ma za co buziole.
            Krokodylku- tak jak mowisz !!!!!!
    • amoniaaa nie taki diabeł straszny.... laparoskopia :-) 19.10.06, 14:28
      właśnie sobie poczytałam jak to dokładnie jest... Oj nie ma tak źle, anwet
      gdyby mieli mi to robićwink Zresztą zrobię wszystko, byle by się w końcu udało!!!!

      www.resmedica.pl/zdart4982.html
      • aagniesiaa Re: nie taki diabeł straszny.... laparoskopia :-) 19.10.06, 17:15
        Amoniu jak ja poczytałam o laparo to słabo mi było - dla mnie to diabeł bardzo
        straszny smile) niestety boje sie w ogóle jakiejkolwiek ingerencji chirurga sad
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 15:02
      Amoniaaa na pewno nie taki diabeł straszny nic się nie bój(w razie czego)tej
      laparo to podobno nie takie straszne pytałam mojej szwagierki ona jest panikara
      a przezyła i mówi że nic strasznegosmileona leczyła się 7 lat przeszła wszystko co
      się da włącznie z 8 inseminacjami oraz dwa in vitra i nic po pierwsze nic jej
      nie było wiec lekarze nie wiedzieli dlaczego nie zachodzi w ciązę po tych
      wszystkich zabiegach też nie zaszła aż nagle niewiadomo kiedy buch w ciąży ot
      tak sama z siebie i ciąża książkowa, jej córeczka ma już m-c. Także nie stresuj
      się na zapas bo może nie będzie takiej potrzeby ,na pewno podstymulują Cię
      trochę i moment będziesz w ciążywink a ja jestem zła jak cholera znów muszę
      jechać do gminy dowieśc im jakis świstek , trzy m-ce temu kupilismy działkę i
      mamy zamiar zacząć się budować tylko jak tu cokolwiek zacząć jak od dwóch m-cy
      czekamy na warunki zabudowy już myślałam że niedługo będą do odbioru a oni
      dopiero dzwonią żeby jeszcze coś uzupełniać,zwariować można!
      Chyba całe życie będziemy mieszkać na strychu u moich rodziców buuuu nigdy się
      nie doczekam swoich czterech kątów.
      Pozdrawiam was
      asia
      • amoniaaa oj to witaj w klubie ;) 19.10.06, 15:10
        krokodylek, martajotka i ja też się budujemy... wiemy co to czekanie na
        dokumenty... uncertain Ale najwiekszym szpecem w tej dziedzinie jest chyba nasz
        krokodylek wink
        Powodzenia
        • adrasteaa Czwartek 19.10.06, 15:25
          Witam was dziewczyny od rana mlyn w pracy i dopiero teraz moment przed wyjsciem do domu mam czas coś naskrobać
          Witam nowe folikówki bardzo sie ciesze ze dołączyłyscie do nas
          Z amonia rozmawialam także juz wie ze bardzo sie ciesze ze znalazla super gienia
          Misia brzuszek uroczy nie wiem czy duzy czy nie nie mam porównania
          A ja chyba jednak jutro skocze do gina zamiast w srode boje sie ze jakiś grzyb czy cholera wie co sie do mnie przyplątało swedzi i jakieś takie zółte upławy nie wygląda mi to dobrze chyba ze to efekt brania luteiny, takze jak cos to musze z rana pedzic na krewke rany jak ja tego niecierpie
          Martajotka mam nadzieje ze @ jednak nie przyjdzie
          Pozdrowienia dla wszystkich kobitek papa
          • amoniaaa Re: Czwartek 19.10.06, 15:31
            no jak swędzi to może być grzybek.... Znam ten ból, choć odpukać dawno tego nie
            miałam.
            A pobieranie krwi przecież nic nie boli... dzisiaj wkłuwała mi się taka miła
            pani... no zupełnie nic ne czułam smile
          • martajotka Re: Czwartek 19.10.06, 15:37
            hej,
            ja też cały czas mam nadzieje, że @ jednak nie przyjdzie...ech
            Amonia! Aagniesia! nie martwcie się na zapas laparoskopią. Znajoma już była
            umówiona na ten zabieg, bo stwierdzono u niej niedrożność i coś jeszcze a dzień
            wcześniej zrobiła test i wyszły jej dwie krechy. Teraz już jest w 8 czy 9 mc.
            Grunt to optymizm wink
            Adrastea, może rzeczywiście skonsultuj te upławy z ginką. Lepiej chuchać na
            zimne.
            Myszko, ja Ci się nie dziwię, że chcesz mieć gina blisko. To przydatne
            zwłaszcza w późnijesyzch miesiącach ciąży. i niech Ci nie będize głupio (a
            propos SMSa)- jak tak spontanicznie zaproponowałam wink. Wiem jak trudne bywa
            życie w obcym mieście.
            Co do wyników to poszperaj w internecie co to oznacza i jak je ew. poprawić.
            Jeśli nie lubisz jeść mięsa to może więcej ryb? Jednak w ciąży trzeba
            dostarczać więcej białka a lekarze ostrzegają przy ciąży wszystkie wegetarianki
            o możliwości gorszych wyników, choć oczywiście nie ma reguły.

            Sabina! dobrze że masz jakiś wpływ na tę siostrę! Tak się broniła przed tym
            lekarzem a teraz patrzcie jaka zadowolona!
            smile)
            Marta
          • martajotka Re: Czwartek 19.10.06, 15:37
            hej,
            ja też cały czas mam nadzieje, że @ jednak nie przyjdzie...ech
            Amonia! Aagniesia! nie martwcie się na zapas laparoskopią. Znajoma już była
            umówiona na ten zabieg, bo stwierdzono u niej niedrożność i coś jeszcze a dzień
            wcześniej zrobiła test i wyszły jej dwie krechy. Teraz już jest w 8 czy 9 mc.
            Grunt to optymizm wink
            Adrastea, może rzeczywiście skonsultuj te upławy z ginką. Lepiej chuchać na
            zimne.
            Myszko, ja Ci się nie dziwię, że chcesz mieć gina blisko. To przydatne
            zwłaszcza w późnijesyzch miesiącach ciąży. i niech Ci nie będize głupio (a
            propos SMSa)- jak tak spontanicznie zaproponowałam wink. Wiem jak trudne bywa
            życie w obcym mieście.
            Co do wyników to poszperaj w internecie co to oznacza i jak je ew. poprawić.
            Jeśli nie lubisz jeść mięsa to może więcej ryb? Jednak w ciąży trzeba
            dostarczać więcej białka a lekarze ostrzegają przy ciąży wszystkie wegetarianki
            o możliwości gorszych wyników, choć oczywiście nie ma reguły.

            Sabina! dobrze że masz jakiś wpływ na tę siostrę! Tak się broniła przed tym
            lekarzem a teraz patrzcie jaka zadowolona!
            smile)
            Marta
            • mycha.76 Re: Czwartek 19.10.06, 15:48

              Hej smile
              Jak czytam teksty Amoni i Sabiny, to żałuję, że nie mam starszej siostrysmile
              Fajne takie relacje, z humorem, ale pełne ciepła i troskismile
              Dzięki Martuś...
              A co do mięsa, to jakoś zawsze jadłam go niewiele, ale jednak jem.
              Natomiast zawsze uwielbiałam ryby, a teraz...choć wiem, że powinnam je jeść,
              nie mam na nie w ogóle apetytu. Jak pomyślę o rybie to aż mnie skręcawink
              Mąż mi zrobił pastę do kananpek z twarożku, jajek i tuńczyka i ...było to dla mnie niejadalne, choć przed moim cudem mogłam wyjeść samego tuńczyka z puszkismile

              Tak to dziwnie mam. To znaczy generalnie nie mam apetytu.
              Jem z rozsądku i aby uniknąć mdłości, bo gdy jestem głodna, wtedy odczuwam takie lekkie nudności.
              Oj, przepraszam, jakoś tak zaczęłam pisać o sobie...

              Krokodylek juz pewno w domu po pracy...
              Dobrze, że u Martusi nie ma @.
              Asia, niesamowita jest historia Twojej szwagierki. Kolejny dowód na to jak wielki wpływ na zaciążenie ma psychika.
              Pa!
              • agnieszkamonikaz Re: Czwartek 19.10.06, 16:06
                Przede wszystkim witam nowe Folikowki))))))))))))Ale fajnie, ze tak nas
                przybywa.

                Amoniaaa-az zazdrosze Ci takiego lekarza.Jaka szkoda, ze tak ich niewielu.
                A maz gdzie bedzie robil te badanka?W jakim szpitalu?Czy to jest platne?
                Moj(jesli nie wyjdze nam wczesniej)w Krakowie.

                Mycha-alez masz urwisa w tej klasie!!To straszne, ile czlowiek musi sie
                nadenerwowac w pracy, w dodatku za marne grosze.

                U mnie 14 dc.Od wczoraj dni plodne(jesli dobrze mysle).Temperatura tragiczna-od
                wczoraj 35,7!!!Chyba powinna rosnac?Nie znam sie na tym kompletnie!Czy to moze
                znaczyc ze nie mam owu??
                • aagniesiaa Re: Czwartek moja wizyta :) 19.10.06, 17:22
                  dziewczyny kochane jestem po wiycie u ginki i jestem bardzo zadowolona i
                  chociaz diagnoza ta sama - pco - to ja jakoś inaczej patrzę na świat - aż
                  musiłam przylecieć i wam to opowiedziec nie ma to jednak jak bardzo dobry gin
                  z polecenia

                  kobitka młoda, bardzo wyrozumiała, wysłuchała mnie od A do Z, sama zresztą
                  wytłumaczyły mi wszystko jak krowie na granicy - tyle rzeczy mi naopowiadała ze
                  nie jestem w stanie powtórzyć

                  w kazdym badz w razie w przeciwieństwie do poprzedniej która widziala tylko
                  laparoskopię na ta przypadłość ta nie, zaczyna od łagodnego wspomagania - tamta
                  mówiła mi ze jajniki typowo pcosowe i z grubą otoczką a ta powiedziala ze
                  według niej to łagodna forma jak widac z usg i wcale powiedziała ze nie widać
                  grubej otoczki
                  ogólnie kazała mi jeszcze dorobić z hormonków TSH, testosteron, i
                  androstendion, powiedziała ze to tak na przyszłość zeby w razie czego wykluczyć
                  inne przyczyny

                  przepisała luteinę i clostilbegyt i powiedziała ze jak nic nie wyjdzie do
                  przyszlego roku to bedziemy dalej działac z wynikami tymi które juz zrobię -
                  jedno tylko mnie zastanawia czy tak naprawdę jak bede brala to nie powinnam byc
                  monitorowana? co myslicie na ten temat, martunia bo ty zdaje sie to brałas jak
                  to jest?

                  tak ogolnie ginka bardzo dobre wrażenie na mnie wywołała - jest naprawde
                  specjalistką i ponoc pomogła zajść w ciążę juz wielu dziewczynom nie woła mnie
                  tak zaraz na wizytę i przede wszystkim mniej u niej zapłaciłam

                  Amoniu a z ciebie to odważna kobitka, nie ma to jak ja taki mały srójek jak to
                  mój mąż mówi na mnie nieraz, boje sie wszystkiego dosłownie, od bycia samej w
                  domku jak meza nie ma a w nocy tak ciemno wink po pijaków zataczających sie na
                  mnie na ulicy, jakis drabów o wątpliwym wygladzie, pająków no i szpitali
                  polskich - to chyba moja największa fobia i jak czytałam o tej laparo to az mi
                  ciarki chodziły i plakałam z miejsca sad tak juz jestem

                  ale ogólnie humor mi sie poprawił - ciesze sie ze do niej poszlam smile
                  napiszcie mi tylko jesli cos wiecie o tym clo...

                  Myszko Martuniu Adrestea i Krokodylku, Misiu dziękuję wam za wsparcie!!!
                  wszystkim wam zreszta za to ze jestecie, bo nie chcę żadnej pominąc

                  A Amonia i Sabinka to chyba najbardziej jajcarskie siostry na tym wątku smile ja
                  akurat mam brata wink a nie siostrę
                  • agnieszkamonikaz Re: Czwartek moja wizyta :) 19.10.06, 18:14
                    Aagniesia-no widzisz??)))))))))))))
                    A na co jest luteina i clo??Wiem, wykazuję totalną i absolutną ignorancję i
                    nieswiadomosc tematu, ale nigdy nie bylo mi to potrzebne do szczesia.A teraz,
                    kto wie??

                    I jeszcze jedno-jak sprawdzic czy wystepuje owu, czy jej brak w cyklu??
                  • misia9944 aagniesiaa!!! 19.10.06, 19:11
                    No widzisz !!!
                    Zaczyna sie wszystko ukladac smile kurze laski ja za Was wszystkie trzymam kciuki.
                    Od razu lepiej jak macie takie pozytywne emocje.
                    agnieszkamonikaz- no oczywiscie ze do Ciebie tez wyslalam smile a co Ty inna? hehe Buziol.
                    A ja ledwo siedze, kupilam ciepla bagietke i zostala z niej tylko dupka cala wprulam (Amonia bedzie krzyczectongue_out, bo jo ino jem jak ona to godotongue_out) z rybka niam niam.
                    • amoniaaa Re: aagniesiaa!!! 20.10.06, 08:58
                      ja nie mówię że Ty tylko jesz.... Ty tylko jesz i śpisz <hahaha>
                  • amoniaaa do agniesi !!!! 20.10.06, 08:57
                    No widzisz... nie było się trzeba tak stresować, bo laparo nie będzie
                    potrzebnawink Ja po cichu też na to liczę, ale jakby co to idę bo ponad wszystko
                    chcę naszego dzidziusia smile)))
                    A co do siostry to fakt jesteśmy agentki, ale mamy jeszcze jedną siostrę (jest
                    między nami wiekowo) i ta to dopiero jest agentka haha

                    Ps. Ja też się boję zostawać sama w domu na nocwink Jak kiedyś mieszkałam jeszcze
                    przed ślubem z mamą a mama chodzi do pracy na zmiany to spałam przy zaświeconym
                    świetle haha a potem to już mojego ukochanego na nocki porywałam bo się sama
                    bałam być w ciemnym domku wink Więc witaj w klubie big_grin
      • krokodylek1313 Agniesiu !!!! 19.10.06, 18:15
        Całkiem inaczej juz się czyta Twój poscik.... Tchnęłaś optymizmem smile)))
        Tak bardzo sie cieszę, że jesteś zadowlona z niej, to może juz u niej
        zostaniesz ??? Serdeucho mnie już mniej boli, jak widzę promyk nadzei u
        Ciebie....

        Zobaczysz.... razem damy rade smile
        • agnieszkamonikaz Misiulka!!! 19.10.06, 18:23
          Dziekuje za zdjecia!Sliczny brzuszek!!Nawet nie wiedzialam, ze mi wyslalas, bo
          rzadko zagladam na skrzynke)))
    • meg262 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 19:21
      Dzięki dziewczyny za miłe przyjęcie! wow, ale tu miła atmosfera. Jak nigdzie. Tak dużo piszecie, ze nie jaestem chyba w stanie śledzić wszystkiego na bierząco. Ja już dziś po raz trzeci naświetlałam ząbka promieniami X i muszę to zrobić jeszcze razsad Niby dawno jestem po dniach płodnych, test negatywny ale ciągle się trochę obawiam tego prześwietlania.A nuż zdarzył sie jakis dzień płodny niedawno...a przy nieregularnych cyklach może sie tak chyba zdarzyć....
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 19:39
      Kurczę dziewczyny jak Was się super czyta!jak tu zaglądam to zapominam o Bożym
      świecie jestescie supersmilejeszcze tylko nie bardzo łapię się kto z kim i
      dlaczego ale jak poczytam stare posty to może wreszcie załapiesmile a umnie dziś
      6dc @ skończyła się przedwczoraj i cos mnie dziwnie jajnik lewy pobolewa
      zupełnie jak na owu może coś mi się poprzestawiało ? no nic kładę córkę zaraz
      spać i lecę męża zmolestować........
      POzdrawiam Was i do jutra
      pa pa
      asia
      • ciotka.aka wieczorową porą... 19.10.06, 20:23
        ależ dziś optymizmem powiało - ech aż miło czytać. Agniesiu tak trzymać grunt to
        pozytywne myślenie

        Myszko poniżej jest fajna stronka z interpretacją wyników badań - poczytaj sobie
        i wszystko będzie jasne.

        samozdrowie.interia.pl/kobiece/badania/news?inf=489882
        Misiu wierzę, że tym razem dowiecie się kto mieszka w brzuszku-inkubatorku a za
        ciebie martajotko trzymam kciuki.

        andrestea no z grzybkami trzeba uważać bo diabelstwo złośliwe - może doraźnie
        jakieś płukanki pomogą?

        A jeśli chodzi o nasze "świeże forumowym stażem Folikówki", to dziewczyny na
        pewno za kilka dni połapiecie sie kto co i dlaczego wink) Aba skoro są takie
        okoliczności to przy okazji upojnego wieczorku życzę

        A teraz zmykam do łóżeczka - niestety pustego. Za to jutro jak ślubny wróci to
        chyba nocke zarwiemy - pewnie na gadaniu i tuleniu bo inne przyjemności chwilowo
        mamy zakazane - ale czego sie nie robi dla maleństwa - prawda? wink

        pozdrowienia i życzę wszystkim kolorowych snów, do jutra.

      • misia9944 Aba wyslalam Ci email :) 19.10.06, 20:26
        na aba1122@gazeta.pl smile
    • aba1122 misiuniu... 19.10.06, 20:34
      ....o matko a jak ja mam go odebrać , pojęcia zielonego nie mam bo nigdy tego
      nie robiłam?
      • misia9944 Re: misiuniu... 19.10.06, 21:04
        Juz mowie smile
        U gory na naszym watku jest tlustym drukiem napsiane "Gazeta.pl" wejdz tam potem u gory nacisnij "Poczta" i juz bedzie ode mnie email smile
        to jak jestes zalogowana (aba1122)to tam mozesz wchodzic- poczta taka forumkowa.
        Nie wiem jak prosciej wytlumaczyc daj znac jak odczytasztongue_out
        • dakota123 W przelocie!!! 19.10.06, 21:26
          Witam Was kochane-akurat mam chwilkę w pakowaniu wszelkiego
          szkła,kieliszków,książek do pudeł-od jutra remont rusza pełną parą.Oj czarno to
          widzę-małe mieszkanko-dwa pomieszczenia równocześnie do remontu od podłóg po
          sufit (kuchnia i salon) i my w tym wszystkim!!!Ale damy radę,musimysmile)
          Witam kolejne nowe Folikóweczki,bierzcie czynny udział w naszym forumowym życiuwink)
          Krokodylku-życzę szybkiego powrotu do zdrowia,wypędzamy wstrętne przeziębienie!!
          Aka-dzięki za dobre słowo z okazji remontu,mam nadzieję że będzie tak jak mówisz!!
          Aba-miłego molestowania a przede wszystkim szybkich tego efektów!!Już podaję Ci
          linka ale uprzedzam że to forum nie jest zbyt intensywnie rozwijające się,mało
          ludzi tam zagląda.Oto ono:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38541
          Amonia-widzisz,nie taki gin straszny jak go malująwink)Cieszę się że trafiłaś na
          porządnego lekarza choc teraz już coraz rzadziej tacy się zdarzają.
          Agniesia-gratulacje,śliczna sygnaturka.Ja też jak sie na coś uwezmę to nie ma
          zmiłujwink)Świetnie że i Ty trafiłaś na miła i kompetentną ginkę.Najważniejsze że
          wszystko spokojnie Ci wyjaśniła a nie straszyła od razu najgorszym.
          Misia-razem z Tobę odliczam dni do 27.10-wiem jakie to uczucie kiedy znowu można
          ujrzeć maluszka na monitorze.I oby to była Twoja upragniona córciawink)
          Mycha-życzę Ci abyś tak jak Amonia i Agniesia trafiła na jakiegoś rzeczowego i
          mądrego lekarza który poprowadzi twoj ciążę.
          Adrastea-nie chcę być złym prorokiem ale po luteinie miałam dokładnie to
          samo.Dostałam clotrimazolum w maści i tabletkach dopochwowych-po tym przeszło od
          strzału.Choć przyznaję że to nic miłego.
          Dziewczynki-w końcu znalazłam chwilkę żeby wrzucić nasze zdjęcia na
          Zobaczcie-podam Wam linka do stronki gdzie dumne Lutówki prezentują swoje
          brzuszki.Na zdjęciu usg Szymek leży na pleckach,widać go bokiem-dokładnie główkę
          i rączkę którą zasłaniał buzię przed ciekawskimi spojrzeniami.Potrzeba trochę
          wyobraźni żeby to dostrzec ale wiem że Wam na pewno się uda.Zdjęcie jest
          niestety ze zwykłego aparatu 2D ale i tak mam z niego straszliwą radochęwink)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=45367697&a=50620696
          Miłej nocki kochane!!
          • misia9944 Re: W przelocie!!! 19.10.06, 21:38
            Piękne zdjecia smile Te brzuchy nam sie za bardzo nie roznia. Dzięki za fotki !!!
            Ładna z buzki ta Twoja Julka!
          • amoniaaa do Dakoty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.10.06, 09:04
            Gratuluję ślicznej córeczki no i przystojnego syna big_grin Ale super fotka smile Ja się
            tam nie musiałam zbyt długo przyglądać żeby zobaczyś Waszego synusia <jupi> Ale
            bajerka <rotfl>
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 19.10.06, 21:11
      Dzięki misiu ale juz sama doszłam , wiesz ja dopiero od niedawna poruszam się
      po forum i wielu rzeczy jeszcze nie wiem ale jestem zdziwiona- bo miałam aż 49
      wiadomosci nieodebranych z czego połowa od dziewczyn z forum, oj będę miała
      odpisywania! dzięki za rozjaśnienie już rozumiem wszystko i powoli zaczynam
      łapać o co chodzi na naszym PRZEWSPANIAŁYM wątku.
      Miłej nocki życzę lecę do męża bo mi jeszcze uśnie...
      całuski
      asia
      • adrasteaa Nareszcie piątek 20.10.06, 08:55
        Krew mi upuścili wyniki po 13 nawet nie płakałam <lol>
        Ide dziś do gina ale sprubuje do innego bo ta moja cos mi nie lezy nie potrafie tego racjonalnie wytłumaczyć przetestuje innego i sie okaze czy wróce do niej czy zostane juz u niego
        Dakota ladny brzusiu twoja Julka to niezla laseczka smilesmile
        Ciesze sie ze powiało ogolnie optymizmem na forum juz niebawem wekend takze sobie odpoczniemy chyba tylko dakota bedzie miała ruch w interesie remonty to nie jest przyjemna sprawa
        Pozdrawiam i miłego dnia zycze
        • aagniesiaa Re: Nareszcie piątek 20.10.06, 09:20
          oj tak nareszcie smile
          Aba jakoś sie połapiesz - kazdej z nas zajeło to trochę czasu smile

          Martunia napisz jak z tym clo? wiecie jestem zadowolona z tej ginki bo jest
          dokłdniejsza - tylko sie marwtie teraz ze dała mi to clo a nie kazała
          monitorowac, do nastepnego cyklu pewni jescze z dwa tygodnie wiec pewnie pojde
          ja pomolestować bo czytam i czytam i wszystkie dziewczyny co biorą mają
          monitoring wiec pojawia się znak ?

          pozdrawiam was i wracam do pracy - dziekuję ze jestescie - az mi ochota na
          folik wróciła smile
      • amoniaaa Do aba :-) 20.10.06, 09:06
        Witaj w piątkowy raneksmile Mam pytanie... odpisałaś już na te wszystkie maile
        forumowiczek??? haha no nieźle Cię urządziły wink Pozdrawiam
      • martajotka Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 09:17
        Hej,
        bardzo sie cieszę że nowym Folikówkom tak dobrze na naszym wątku smile
        Dakotka! śliczny brzuszek, a to zdjęcie z Julką absolutnie rozczulająće smile)
        Mag, nie przejmuj się naświetlaniami zęba. To są bardzo niewielkie dawki
        promieniowania. POza tym jeśli dopiero kilka dni temu miałaś owu to ewentualny
        zarodek nie jest jeszcze zagnieżdżony czyli całkowiecie bezpieczny.
        Agnieszko.moniko! skok tempki odnotujsz dopiero po owu; czasem nawet po 48 godz
        (wg NPR). Jak jets tempka wyższa to oznacza koniec okresu płodnego. A jak ze
        śluzem?
        Aagniesia! ja miałam monitorung cyklu zawsze przy clo. Brałąm przez pięć dni o
        5 do 9 dnia cyklu a potem ok 10 szłam na USG. NIe wiem czy jest ono konieczne,
        choć na pewno potwierdza czy do owu doszło. U mnie monitoring okazala sie
        bardzo przydatny bo dwa razy wyłapał torbiel. Kiedy dochodziło do wou to lekarz
        przepisywał mi duphaston- na teoretycznie lepsze zagnieżdżenie. TAk do razy
        wyjaśniając; clo- to sztuczne estroegeny pobudzające przysadkę mózgową do owu a
        luteina lub duphaston to progesteron, który jest niezbędny to prawidłowego
        zagnieżdżania ale też (paradoksalnie) reguluje długość fazy lutelnej (stąd
        nazwa)i wywołuje ew. @. Tyle że jak dochodzi do zagnieżdżenia to tego
        progesteronu kobieta powinna produkować kilka razy więcej. Jeśli ma go za mało
        może dojść do poronienia.
        Uff. ale się rozpisałam.
        U mnie nadal brak @. Pożyjemy- zobaczymy wink
        I już piątek!!! jak cudownie
        Marta
        • amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 09:19
          Marta omnibus big_grin Choć ja już też dużo wiem wink A kiedy to nasza Pani Marta leci
          na te wakacje bo to juz chyba niedługo?? smile
          • aagniesiaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 09:22
            no własnie co my bez niej i jej rad zrobimy - musimy sie same zaczac na
            porządnie dokształcać wink
        • aagniesiaa Re: My, Folikówki... cz. II :) Martunia dziękuję 20.10.06, 09:21
          pojde jeszcze pewnie molestowac ta ginkę aby jednak mi robiła ten monitoring
          mam jeszcze ze dwa tygodni czasu znając długości moich cykli smile
    • amoniaaa krokodylku jak tam @???? przyszła??? 20.10.06, 09:27
      czekamy na relację smile)) wiem że u Ciebie dziś 28dc....(no bo u mnie 18dc haha)
      Daj nam znać, bo się niepokoję wink
    • misia9944 Angeliczka Wita :) 20.10.06, 09:57
      Buziole na poczatek smile
      Wiecie u mnie sie zapowiada interesujacy weekend big_grin jutro robimy imprezke dla
      znajomych (meza)jupik smile wkoncu sie wyzyjemy muzyczka glosna o tak o tak smile

      Krokodylku czekam na wiesci DOBRE od Ciebie !!!
      Dzis z mezulkiem bedziemy czekac do godz 00:10 wtedy sie zaczyna na Polsacie
      fajny film smile "STRACH" uwielbiamy sie bac smilesmilesmile
      "Nowojorski detektyw i pracowniczka miejskiego departamentu zdrowia muszą
      rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw, których ofiarami są mieszkańcy
      Manhattanu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zbrodni tych nic ze sobą nie
      łączy, jednak w toku śledztwa wychodzą na jaw niepokojące fakty. Okazuje się,
      że wszystkie cztery ofiary na 48 godzin przed śmiercią zalogowały się na
      stronie internetowej www.strach. "
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;31/st/20070213/dt/6/k/39e5/preg.png
      • krokodylek1313 Piatek ......... 20.10.06, 10:51
        Ja powiem krótko..... @ nie ma ... 3ci dzien plamień..... Test negatywny,
        tempki wysokie....

        Czekam na @...........
        • misia9944 Re: Piatek ......... 20.10.06, 10:53
          a ja nie czekam na ta @ Twoja ;/ niech spada !!!
          • aagniesiaa Re: Piatek ......... Misiu 20.10.06, 11:48
            kochana widze ze Cie energia rozpiera - o tej porze film wink grzeczne
            ciezarównki juz powinny spac, ja po tygodniu w robocie w piatek chodze pac o
            21, bo oczy same mi się kleją wink hihi
      • alfa156 Re: Angeliczka Wita :) 20.10.06, 12:18
        oglądałm ten film kiedys. pamietam ze w dzien przy zasłonach zasolnietych, jak
        sie skonczyl to sie zastanwialialm jak daleko moze siegac chora wyobraznia
        ludzi, ale chyba bylo fajniesmilemoze doczekam i tez zoabczesmile
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 12:07
      Cześc kobitki- widzę że aktywne jesteście od rana że ho ho ja dopiero teraz mam
      czas do Was zajrzeć super że już piatek dzis idziemy ze znajomymi do knajpki na
      kolacyjkę (znów się nażre a co m- c obiecuje sobie że będe się odchudzać)
      niestety nie jestem w stanie wytrwać w swoich postanowieniach a jutro jadę do
      tesciów na wekeend córka już babci nie widziała ponad m-c trzeba ją pokazać!
      dakota - dasz radę z remontem pomyśl sobie że jak się skończy to będziesz miała
      pięknie ,czyściutko , zdięcja super brzuchol też , ale Ci zazdroszczę twoja
      córunia bedzie miała rodzeństwo , kiedy moja się doczeka?
      dzięki za link na pewno poczytam
      amoniaaa już mi ręka wczoraj zwiędła od odpisywania na te meile ale wyobrazcie
      sobie że napisała do mnie kobitka z Życia Warszawy w sprawie czekania na moje
      warunki zabudowy(w pierwszej wersji powiedzieli mi w gminie że poczekam 6 m-cy)
      i pożaliłam się na takim forum dzielnicy w której mam zamiar się budować , no
      więc ta pani napisałam że chętnie mi pomoże i nagłosni całą sprawę bo karygodne
      jest tyle czekać , ucieszyłam się bo jak faktycznie będą się ociągać to poruszę
      niebo i ziemię żeby te warunki dostać w tym rokusmile
      krokodylku trzymam kciukasy zeby Ci się udałosmile
      w ogóle to mi dziś moja koleżanka nastrój popsuła może nieświadomie ale jednak
      wiecie ona ma syna w wieku mojej córki i on jest bardzo chory ma ubytek w 7
      chromosomie przez to jest bardzo opózniony w rozwoju(chodzi do 5 latków w
      przedszkolu integracyjnym)nie mówi, jest malutki no naprawdę bardzo chore
      dziecko aż żal patrzeć bo chował się razem zmoją córką i porównanie jest
      straszne, cały czas ma rózne terapie i takie tam i chodzi o to że moja kumpela
      dostała totalnego zajoba na punkcje wyszukiwania chorób u innych
      dzieci,obojętne czy urodziło się u znajomych czy w rodzinie jej czy mojej na
      pewno jest CHORE! i co z tego że dostało 10 pkt.po porodzie na pewno i tak
      doszło do niedotlenienia i trzeba je rechabilitować i non stop wrózy innym
      jakies nieszczęści ..... bez końca,dzis poprosiłam ją o telefon do znajomego
      neurologa bo chciałam podać szwagierce żeby pojechała z malutką i juz
      usłyszałam stos ,,proroctw,, więc juz nie wytrzymałam i powiedziałam jej co o
      tym myslę min to że po prostu ludzie zaczną się od niej odwracać bo nikt nie
      lubi takich ludzi że mogłaby wreszcie dać sobie spokój z wyszukiwaniem
      mankamentów u każdego noworodka bo wszystkie matki będą od nie uciekać na
      kilometr i takie tam ale już nie wytrzymałam.... ja rozumiem że ona jest
      nieszczęśliwa bo starała się o to dziecko tez sporo ale on miał być rośliną a
      chodzi siedzi bawi się czuje i to już jest bardzo dużo powinna chociaż trochę
      się cieszyć a ona nic tylko kracze i kracze i końca tego nie widać na dodatek
      to moja sąsiadka i często się widzimy, lekarz jej syna też to zauważył i
      namawia ją na drugie dziecko daje jej 99% szans że będzie zdrowe bo dla jej
      psychiki byłoby to zbawienne ale ona nie chce o tym słyszeć,doszło do tego że
      nie mówię jej nic o problemach innych z dziećmi bo nie daj Boże zaraz coś komuś
      wykracze o mojej szwagierce też nic nie mówię wszystko cudownie chociaż mają
      dużo problemówsmilecałe szzcęście że nie powiedziałam jej o moich staraniach o
      drugą pociechę bo by mnie chyba wykończyła (pewno po tych dwóch m-cach_co nie
      zaszłam już bym była bezpłodna)a jak kiedyś (oby!)zajde to chyba powiem jej w 5
      m-cu zeby mi nic nie wykrakałasmile
      kurczę ja naprawde nie wiem ja z nią postępować rozumiem ją ale czy ona nie
      widzi tego że wszyscy będą się od niej odwracać ja tez dużo przeszłam z córką
      pół ciązy przesranej 6 czy 7 transfuzji i w ciązy i po urodzeniu (w tym dwie
      wymienne)mała po porodzie w zamartwicy 1,5 roku rechabilitacji ale jakoś
      wierzyłam że będzie ok , że damy radę że przejdziemy to wszystko i potem Pan
      Bóg mi wynagrodzi i moje dziecko będzie zdrowe i to ta wiara mi bardzo pomogła
      i teraz pomimo tego co przeszłam pragnę drugiego dziecka bo wiem że teraz
      jestem jeszcze śilniejsza że pomoże mi jeszcze moja Ola i patrząc na nią
      dostaje skrzydeł i właśnie przez to nie jestem w stanie zrozumieć że ona tak
      się zachowuje. Nie wiem może ja jestem jakaś nienormalna ale wydaje mi się że
      to ona ma problem i powinna koniecznie iśc do psychologa.
      O matkooooo ale się napisałam aż mi ręka zdrętwiała ale musiałam się komuś
      wygadać.....
      asia
      • martajotka Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 12:24
        Biedna Asiu, toż to męczarnia z taką koleżanką. To przykre kiedy znajomych
        trzeba unikać bo są męczący. Dobrze, że ty nie tracisz wiary i nadziei na
        drugie zdrowe dziecko. Optymistyczne nastawienie do życia jest najlepszym
        lekiem na wszyskie bolączki życia.
        Aagniesiu! Amoniu! zadna ze meni alfa i omega. Ale lubię wiedzieć niektóre
        rzeczy więc doczytuję. Kiedyś chodziłam na wykłady z biologii człowieka więc
        chyab dl;atego teraz szybciej to przyswajamwink
        A mój urlop zaczynam w środę! Hurra!
        m
        • mycha.76 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 14:26

          Jesteś, jesteś naszą forumową alfą i omegą Martuś i bardzo się z tego cieszymysmile

          A ja w ogóle bardzo się cieszę, że tyle dobrych wieści na naszym wątku od rana i
          taka ciepła, przyjazna atmosfera.
          Super, że nasza Agniesia odzyskała humor i optymizm! Dzięki Agniesiu, że podzieliłaś się z nami dobrymi wiadomościami.
          Wiesz ja też w jednym cyklu łykałam clo (jeszcze wtedy byłam u zwykłego gina a nie w Poradni Niepłodności) i nie było wiadomo, że u nas problem leży po stronie męża i też łykałam go bez żadnego monitoringu, wtedy ja to nawet nie wiedziałam o monitoringach, a ginka nie proponowała.
          Ale wydaje mi się, że monitoring pomoże kontrolować sytuację no i wskaże w przybliżeniu moment owulacji. Cieszę się Agniesiu z Twoich dobrych wieści,
          jakaś taka spokojniejsza jestem.

          No i piękne zdjęcia Dakotki też mnie uskrzydliłysmile
          Brzuszek rozmiarowo porównywalny do Misi. Ja na razie mam płaski i nikt nie widzi zmian. Juleczka jest słodka, też marzę o takiej córcismile
          A remontów nie zazdroszczę, ale - dacie radę Dakotko, tylko Ty się nie przemęczaj.

          Agnieszkomoniko, nie martw się niską tempką. Mi też się takie zdarzały.
          To może być osłabienie albo przemarznięcie w nocy.
          Zaufaj swojej intuicji i owocnych staranek.
          Owocnych dla wszystkich naszych starających się!

          Asiu, Twoja koleżanka rzeczywiście ma problem.
          Nie chcę wusnuwać daleko idących wniosków, ale wygląda mi na to, że
          ona ciągle nie zaakceptowała niepełnosprawoności swojego dziecka i w ten
          sposób (wietrząc choroby u innych) rekompensuje sobie kalectwo synka.
          Ale to rzeczywiście jest trudne: dla otoczenia, i dla niej też...

          Cieszę się, że do Marty nie przyszła @...
          I smutno mi z powodu Krokodylka...<Łezki>
          Ale Krokodylek dzielny jest i wie,że nawet jeśli teraz się nie udało, to i
          tak kiedyś się uda i przyjdzie ten szczęśliwy dzień.
          Do mnie przyszedł po niespełna 2 latach starań, ale przyszedłsmile

          Całuski dla wszystkich Folikówek! Monika
          • agnieszka_z-d Witajcie:-))) 20.10.06, 16:00
            Przede wszystkim witam nasze nowe Folikówki;-* Ciesze się, że Wam się podoba na
            naszym wątku. Dla mnie też zawsze był on, jest i będzie dużym oparciem,
            kopalnią wiedzy i ogólnie takim babskim gronem przed którym zawsze można się
            wygadać. Tak w ogóle to dzięki Wam wszystkie dziewczyny, że jesteściesmile))

            Myszeczko - ten dzieciak, który tak Ci dokucza, jest faktycznie koszmarny, ale
            wiesz... Z drugiej strony to na pewno nie jego wina, że go tak wychowano...
            Mnie oczywiście też wkurzają taką dzieci, ale z drugiej strony... jest mi ich
            trochę żal...

            Misia - skąd Ty czerpiesz tyle energii?? I jeszcze żeby o takich porach chodzić
            spać?? W Tobie muszą być ogromne pokłady siły (chyba taki mały wulkanik).

            Aba1122 - podzielam zdanie Mychy, że ta Twoja koleżanka ma problem z akceptacją
            swojego dziecka takiego jakim ono jest. Wiesz... Może to dobrze, że jej to
            wszystko powiedziałaś, bo może ona to przemyśli i jakieś konstruktywne wnioski
            o całej tej sytuacji napłyną jej do głowy...

            Krokodylku - powiem krótko - sio @!!!

            Dakota - boskie zdjęcia!!! Nie mogę się doczekać aż i mi zrobi się taki cudny
            ciążowy brzuszek. Bo - mówiąc szczerze - chciałabym, żeby już było po mnie
            widać... A Julcia - śliczna!!! (pewnie po Mamiesmile))

            Amoniaa - najpierw małe bum młotkiem w głowę dla Ciebie, że wiedząc, że Sabina
            ma takiego super lekarza wcześniej do niego nie poszłaś!!! Nowink)) Ale grunt,
            że już tam trafiłaś i wiesz w miarę co i jak. A laparo może nie będzie
            konieczna. A jeśli nawet... To tylko przybliży Cię do Twojego Cudu, więc chyba
            warto.

            Aagniesiu - super, że trafiłaś w końcu na rzeczowego lekarza. To baaardzo ważne
            (wiem to z autopsji, choć powiedzmy - z innej dziedziny medycyny - no ale to
            już osobna historia). Cieszę sięsmile Teraz juz powinno się wszystko ułożyć.

            A na koniec kilka słów co u mnie. A u mnie - mało się wczoraj nie poryczałam...
            Ze szczęścia oczywiście, bo... miałam USG. Trafiłam na Pana Doktora, który jest
            najlepszy w tym szpitalu, do którego chodzę do przychodni i On mi tak fajnie
            wszytsko pokazywał. A najlepsze jest to, że u Niego była tez moja Mama ze mną w
            ciąży i z moim Bratem.
            WIdziałam główkę, rączki, nóżki. Widziałam zarys buźki (w sensie plamki w
            miejscach gdzie ma oczka, nosek i buźkę). Widziałam kręgosłup i serduszko.
            Słuszałam serduszko!!! Matko - jak ono mocno bije!!! Cudo... I widziałam też
            jak się rusza... Mój kijanek najsłodszy... Najpierw pomachał coś łapkami i
            nóżkami, a potem odkręcił się do nas tyłemsmile Łobuziaksmile))
            A fajne było jak patrzyły praktykantki - też Pan Doktor im też sporo rzeczy
            tłumaczył a w pewnej chwili spytał - a co tu widzicie...?? No więc one
            ucieszone - to chyba jest... A Pan Doktor na to - taaak, to pępowina!!! Im
            troszkę zrzedły minki. Hihismile Chyba myślały, że wypatrzyły płeć u Kijankismile
            Ale to dopiero 13-sty tydzień, więc jeszcze za wcześnie. Za to z mojego Kijanka
            to już kawał ludzika - ma 68 mm (PRAWIE 7 CM)!!!!!!!!!!!
            Następne USG 19 grudzień, a kontrol u Ginki u przyszły czwartek (miało być
            dziś, ale wyjechała na konferencję naukową - dobrze, dobrze - niech się
            dokształcasmile))

            Kończę.
            Pozdrawiam Was serdecznie!!! Te zafasolkowane pozdrawiam podwójnie, a tym
            jeszcze nie - życzę jak najszybciej takich chwil jak przeżyłam wczoraj. Wierzę,
            że już niedługo Was też takie czekają.
            Wielka buźka!!!
            • misia9944 Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:11
              Agniesia ja spie w dzien tongue_out dlatego wieczorem mam jeszcze odrobinke siły tongue_outtongue_outtongue_out
              Ryja z Amoni dostala od Agniesi "bum młodkiem"

              Aga pozdrowienia dla kijanka smile od mojego malucha. Mowilam ze USG to cos
              pieknego <lol>
              • baka1baka Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:18
                A ja śpiesze tylko podziękować Misi za zdjęcia, piękny brzusio.
                Życzę przyjemnego i owocnego weekendu.
                Baka
                • misia9944 do baka1baka 20.10.06, 16:22
                  Prosze smile))))))
            • amoniaaa Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:17
              po pierwsze to nie bij mnie młoteczkiem po głowiesad((( hihi
              a po drugie to nasz super lekarz też jest dziś nieuchwytny bo też jest na
              jakimś sympozjum, więc czuję że razem z Twoją lekarką się dokształcają big_grin
              • agnieszka_z-d Re: Witajcie:-))) 20.10.06, 16:28
                Pewnie taksmile))
      • krokodylek1313 Ja znów odpadłam ....... 20.10.06, 16:37
        Tak ja znów odpadałam.... @ przyszła..... Dziś 1dc ......

        Ja mysle, że ja, amonia i agniesia..... to my tak razem zaskoczymy smile Tak
        bedzie fajniej wink Będą trojaczki smile

        agnieszko z-d.... az mi derszcze przeszły, jak pisałas o mocno bijącym
        serdeuszku..... Ach..... to takie piekne smile
        • misia9944 Ty nigdzie Kasiu nie odpadłas ! 20.10.06, 16:42
          Widocznie Twoje dziecko ma byc z pelnego lata !!! no co chce sie urodzić jak
          bedzie cieplutko, tak jak Misiulka wyszla na świat w słoneczny dzień, moze Ono
          chce tak jak Ciocia Misia ???
          Dzis pewno ten dzien bedzie dla Ciebie ciezki, ale pamietaj ze My wszystkie
          Tobie kibicujemy.
          • krokodylek1313 Re: Ty nigdzie Kasiu nie odpadłas ! 20.10.06, 16:50
            Misiulka kochana jesteś <przytula> .... moze faktycznie, pójdzie w ślady Cioci
            Misi ;P Sie okaże tongue_out wink
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 16:51
      krokodylku - szkoda wielka szkoda że ta wstrętna @ do Ciebie przylazła , musimy
      swoje odczekać aż pojawią się te dwie cudowne II musisz mocno w to wierzyćsmile
      agnieszko - strasznie miło jak komus się udało i teraz na usg widzi swoje
      maleństwo to cudne uczucie a nam dodaje skrzydeł że może my też kiedyś jego
      doswiadczymy....
      Trzymajcie się dziewczynki ściskam Was mocno
      miłego i ,,owocnego,,(to dla tych co się starają) wekeendu
      do poniedziałku
      asia
      • ciotka.aka Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 17:37
        czesc dziewczynki ja dzis tylko na chwilkę.

        Cieszę się, ze dziś znowu kilka miłych wiadomości - Agnieszko pięknie opisałaś
        swoje "drugie serduszko" aż załuję czasem, ze ja nie potrafie tak pięknie pisać
        o takich chwilach smile

        Asiu wg mnie dobrze, ze zwróciłaś uwagę swojej kleżance bo to faktycznie troszke
        toksyczna sytuacja zwłaszcza kiedy oczekujesz na II. Mam nadzieje, ze wasza
        sprawa budowlana nabierze tempa dzięki pomocy dziennikarki.

        Kasiu zaczynasz nowy cykl - nowe możliwości. Kto wie może tym razem się
        poszczęści...

        dakotko ja tam jeszcze nie mam wprawy w zdjęciach usg ;-P ale coś tam chyba
        rozpoznałam (hihi) za to reszta fotek baaardzo czytelna - widze piękny brzusio i
        bardzo szczęśliwą małą dame, która czeka na braciszka smile

        U mnie nudy... no może poza pornną rozmową z promotorem - uff... mam to za sobą.
        czywiście nie był zadowolony z zaistniałej sytuacji co nie omieszkał dosadnie
        wyrazić. No ale ten typ tak ma i trudno. Żal mi go bo straszny z niego egoista i
        tyle.

        pozdrawiam kochane - miłego weekendu.
        • dakota123 Re: My, Folikówki... cz. II :) 20.10.06, 22:12
          Ja tez na sekundkę!!
          Kompek przeniesiony do pokoju Julki więc mogę zajrzeć co u Was!
          Aba-rzeczywiście nieciekawa sytuacja z tą koleżanką,tym bardziej że jak piszesz
          mieszkacie blisko siebie.I co teraz,omijać ją z daleka żeby się nie
          stresować?Głupio.Ale jak tylko zafasolkujesz to zwlekaj do ostatniej chwili z
          powiadomieniem jej.Twoja Olcia już też niedługo bedzie czekała z utęsknieniem na
          rodzeństwo,sama zobaczysz że ani się obejrzysz!!
          Misia-też chciałam zobaczyć ten film choć ponoć jest strrrraszny ale niestety
          telewizor stoi odłogiem i jakoś nam go nie brakuje.
          Agnieszko_z-d-wiem co czujesz,to prawdziwe uskrzydlenie móc zobaczyć maleńkie
          bijące szybciutko serduszkowink))Cieszę się że z maleństwem wszystko ok i że tak
          ślicznie rośnie!!
          Krokodylku-główka do góry-nowy cykl,nowa szansa.A nóż uda się Wam tak jak
          piszesz,w trójkę i będą nasze forumkowe trojaczkiwink)
          Aka-Ty się promotorem nie przejmuj,po prostu go olej bo teraz najważniejsza jest
          istotka którą nosisz pod sercem i stres mamy jej niepotrzebny!!
          Zmykam spać,miłego weekendu życzę Wam kochane!!
          • amoniaaa sobota.... 21.10.06, 10:06
            witajcie dziewczynysmile
            Za mną ciężka nocka, bo coś mi zaszkodziło i od niepamiętnych czasów znowu
            przytulałam kibelek...uncertain Oj pierwsze co sobie pomyślałam w tej traumatycznej
            chwili, to to, że nasza biedna alfa dość długo tak miała na początku ciąży i
            przez to biedna schudła aż 6,5kg sad((( Myślałam tylko o niej jak strasznie się
            męczyła sad((( Dzisiaj przez to wszystko nie chciało mi się rano wstać i ogólnie
            jestem jakaś klapniętasad
            Mąż trano jak mu powiedziałam co mi było, to troszkę był zły że go nie
            obudziłam... chciał mi zrobić herbatkę albo jakoś pomóc... Kochany co??? ale po
            co ja go miałam budzić?? nie czułam się znowu tak jakbym miała stracić
            przytomność, gdyby tak było z pewnością bym go obudziła.
            Dziś rano już mi po jogurcik leciał i po soczek... oj bardzo kochany ten mój
            mężuś!!!!!! Tak bardzo go kocham....
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 10:59
      I ja jestem na chwilkę (chyba już się od Was uzależniłam) bo zaraz spadamy do
      teściowejsmile
      wczoraj byłam ze znajomymi na kolacji i już na samym początku dobry humor prysł
      moja kumpela w ciąży , oczywiscie nieplanowanej zaszła biorąć pigułki! cos jej
      się poprzestawiało była chora i bach - druga ciąża,oni oczywiscie średno
      szzcęśliwi bo mają roczną córkę i teraz drugie dziecko trochę nie w poręsmile
      myślałam że mi serce pęknie tak mi było przykro....nie dlatego że ona w ciąży i
      jej zazdroszcze czy coś takiego ale z żalu że ten świat taki niesprawiedliwy
      dlaczego jak ktoś chce mieć dziecko to na nie musi tyle czekać a jak ktoś nie
      chce to je ma nawet biorąc pigułki? cały wieczór słuchałam planów jak to sobie
      teraz muszą zorganizować życie prace pomoc itp wszystko zaplanowane w
      najdrobniejszych szczegółach a ja co?
      też bym chciała mieć takie problemy.......
      najgorsze jest to ze nie chę się rozklejać przy mężu bo jak on się zdołuje moim
      płaczem to już będzie beznadziejnie , nie będzie miało od kogo wiać optymizmem
      tylko on (i Wy oczywiscie!) podtrzymujecie mnie na duchu!
      amoniaaa kuruj się a na wieczór zamów sobie masażyk brzuszka u mężusia
      może ci się polepszy? jak znam życie to na pewno!
      ściskam Was mocno
      Wasza mega zdołowana
      asia
      • amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 11:16
        znam ten ból... wczoraj do mnie do sklepu przyszłe jedna małolata z brzuchem i
        myślałam że padnę bo znam tą dziewczynę.... ma góra 20 lat,a pamiętam ją
        jeszcze jak sikała w majty bo mieszkała niedaleko mnie... przyszła z mamą
        zobaczyć ceny łóżeczek do maluszków... NO to mnie już całkiem rozwaliło. Wpadka
        małolaty, której nawet nie stać na utrzymanie dziecka... My wszystko
        zaplanowane, warunki finansowe też są,a dziecka nadal nie ma. To mnie
        rozwaliło sad A do tego po pracy wpadłam z mężem do sklepu po kilka rzeczy i jak
        ją zobaczyłam z przyszłym tatusiem to już w ogóle miałam dość... Może miał 17
        lat... Kurcze jaki ten świat jest niesprawiedliwy sad((((
        Musimy się trzymać wink
        • martajotka Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 15:27
          trzymajmy się,co innego nam pozostaje wink dobrze, że jesteśmy razem bo tak
          raźniej!
          Ja wczoraj wieczorem się też kiepsko czułam, bardzo bolał mnie brzuch; trochę
          jak na @ (której nadal nie ma) trochę jakby mnie jelita skręcały. Dziś się już
          lepiej czuję choć jestem dość słaba. Przed chwilą byłam na naszej budowi i
          zobaczyłam wystające kominy co mnie podbudowało smile
          Kasiu! mocny przytulaniec! Nowy cykl- nowa szansa smile
          Pozdrawiam i życzę spokojnego, słonecznego wekendu
          Marta
          • agnieszkamonikaz Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 23:15
            Martajotka-wielkie dzieki za info)))
            Krokodylku-nie martw sie.MOZE W TYM CYKLU??Trzymam kcijuki.
            Asia-wiem, takie sytuacje doluja, ale wierze, ze my wkrotce tez bedziemy nosic
            pod sercem mala Istotke.

            U mnie dzis chyba owu.
            • kate-kate1 Re: My, Folikówki... cz. II :) 21.10.06, 23:43
              Witam serdecznie Folikówki smile
              Mało się udzielam na forum ale czytam sumiennie.
              Planowo @ powinna być 28 i niestety widzę, że raczej będzie moje piersi jak w zegarku jak zwykle zaczęły mnie boleć równo tydzień przed @. Nic pocieszającego sad

              Pozdrawiam Forumowiczki, Kate
              • misia9944 Pozdrawiam, odpoczywajcie ja tez odpoczywam haha 22.10.06, 02:21


      • krokodylek1313 No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 08:02
        Witam Was w poniedziałkowy poranek smile

        U mnie już 4dc... I wszytsko od nowa sad

        ciotka.aka.... olej promotora, teraz Ty i Twoje maleństwo jesteście
        najważniejsi.... Nie potrzeba Wam stresu ... smile

        dakota123... a tk powróciłam sobie do zdjęć Twojego brzuchola i Julci.... Nie
        mogę uwierzyc, że ten czas tak szybko leci .... smile

        amoniaaa.... mam nadzieję, że już dzis Słońce leipej sie czujesz..... I w
        poranny poniedziałek już bedziesz w pracy usmiechnieta smile

        aba1122... każda z nas ma żal do zycia za jego niesprawiedliwość. Właśnie My
        starające się tak długo dostrzegamy rzeczy w bardzo wyostrzonym świetle. Sprawy
        błahe dla nas nabierają czasem monstrulanych rozmiarów. Wystarczy małe cos,
        abyśmy nagle załapały doła.... TAK JEST !!!!! niestety sad Pozostaje nam
        czekanie i NADZIEJA... Ona jest naszym sprzymierzeńcem razem z cierpliwością.
        Nam tez się uda.... Na pewno.... NA PEWNO !!!!!!!!!!!!!

        martajotka... hmmmmm Twoje zdrówko... bardzo mnie martwi... A jak sie dzis
        czujesz ??? U nas budowa dopiero nabiera razpędu, do góry ida dopiero
        fundamenty... Ale po tym co przeszlismy z kierownikiem budowy, to teraz ten
        widok, jest jak balsam dla duszy smile

        agnieszkamionka.... a jest możliwośc, abys się pdozieliła z anmi swoim
        wykresikiem ????

        To na razie tyle.... nie chce mi sie siedziec w pracy...., cos jestem jakas
        rozbita... Mam tysiąc mysli na raz i tak jak bym była w innym świecie... Na
        niczym sie nie moge skupic i chyba za duzo mysle.... uncertain

        Całuski krokdylek
        • adrasteaa Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 08:34
          Witam wszystkie folkówki
          Krokodylku przykro mi z powodu @szona ehhhh
          Amonia kuruj sie chorby żołądkowe i spotkania z jednouchym to nic przyjemnego

          A u mnie cóż bylam w piatek u nowego gina stwierdzam ze jest ok oczywiscie mam wstretne jak to okreslil zapalenie pochwy po tej luteinie kazał juz jej nie brać
          zrobił usg widzialam pecherzyk i mała kropeczke nastepna wizyta za 4-6 tyg
          Jakies wstretne przeziebienie mnie dopadlo lecze sie homeopatycznie ale zastanawiam sie czy nie podejsc do lekarza i isc sobie na zwolnienie??

          Wiecie czym mnie ten gin zaskoczyl bo romawialismy o zwolnieniu w przyszlości a on na to ze to ZUs sie moze czepiac itp i najbezpieczniej by bylo jakbym sie połozyla na 4 dni w szpiatalu wtedy on bedzie kryty i bedzie mógł wystawiac zwolnienia bo wymysla ze ciaza jest zagrozona itp bede miala wypis szpitalny i takie tam
          Moja bratowa jest na zwolnieniu od poczatku i w szpitalu ani pol dnia nie lezala nic nie kumam wiecie cos na temat tych L4
          • aagniesiaa Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 09:09
            witam dziewczyny

            i znowu nowy tydzien a w weekend na naszym wateczku tyle sie wydarzyło smile
            Aba nie przejmuj sie i Amoniu ty tez - ja tez spotkałam ostatnio dziewczyne z
            osedla ze 4 lata młodsza ode mnie i patrze a ona z coreczka taka 4 letnia ;/
            tak to jest juz ze potem analizujemy takie sytuacje - ale wiecie trzymamy się
            razem o nasza lista, która Misia skrupulatnie prowadzi napewno sie bedzie
            rozrastac o nowe ciezarówki smile

            Adrestea myslę ze lekarz niepotrzebnie się boi, w końcu na ciąże to najłatwiej
            o zwolnienie smile niektórzy wrecz wysyłaja i juz, takze wydeb od niego to
            zwolnienie i tyle - niech nie przesadza

            Myszka dzieki smile
            Kasiulka nowy cykl - bedzie dobrze smile

            Uciekam do roboty

            Ale Martunia masz fajnie wreszcie te wakacje upragnione smile

            Buzki dla Was
            • amoniaaa Mam moje wyniki badań :-) dajcie znać co oznaczają 23.10.06, 09:21
              Witam wszystkie bardzo serdecznie smile Mój poniedziałek zaczął się w miarę
              dobrze, bo odebrałam wyniki i jak zerkam na normy to raczej nie jest źle..
              Po pierwsze to w końcu w wieku (prawie) 25 lat wiem jaką mam grupę krwi haha (B
              Rh+).
              Po drugie już wam piszę moje wyniki i normy ( w czwartek jeszcze nie miałam owu-
              co wynika z badań i mojej intuicji).

              TSH III generacji: 0,90 (0,40-4,60)
              Estradiol: 125,00 (39,0-189,0)
              FSH: 5,62 (3,35-21,63)
              Prolaktyna: 17,64 (1,39-24,20)
              LH: 9,20 (2,57-26,53)
              Progesteron: 0,20 (0,1-0,3)

              wpisałam wam normy fazy folikularnej.
              Dajcie znać co o tym myślicie. Z góry Wam dziękuję....
              Buziaki i miłego dnia kobitkismile))
          • martajotka Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 09:17
            Cześć,

            Adrastea, może lepiej idź na zwolnienie. Ostatnio oglądałam jakiś progam na TVN
            Style i kobietach w ciąży i tam zalecali w każdym przypadku kontakt z lekarzem
            i leżenie w łóżku. NIe należy żadnych leków przyjmować na własną rękę, bo
            żadne leki nie są trestowane na kobietachw ciąży i tak naprawdę nie wiadomo
            jakie skutki mogą wywołać. Ale z drugioej strony wszytsko trzeba leczyć, bo
            nieleczone nawet prtzeziębienie też może mieć negatywny wpływ na ciążę. A ZUSem
            sie nie przejmuj. I tak pierwsze 33 dni chorobowego w roku placi pracodawca.
            Amonia! mam nadzieje, ze juz wszelkie dolegliwosci przeszly...
            u mnei bez mian, tzn brak @. W piatek się slabo czulam, musiałam się położyć i
            odpocząć ale nie mogłam zasnąć bo miałam niezwykle wysokie tętno. Dobrze, że
            wieczorem wizyta u gina bo dłużej w takiej niepewności bym nei wytrzymała...
            dobrego dnia
            Marta
            • agnieszkamonikaz Re: No i Poniedziełek ..... 23.10.06, 10:39
              Adrastea-tez slyszalam o tym, ze trzeba isc do szpitala na pare dni, by ZUS sie
              nie doczepil(moja znajoma tak miala),ale z kolei inna nie byla w szpitalu, cala
              ciaza na L4 i nikt sie nie przyczepil.Ale trudno poiedziec.Ja bym poszukala
              innego gina, ktory da zwolnienie albo poszlabym do tego szpitala.4 dni szybko
              mina.

              Krokodylku-bardzo bym chciala podzielic sie z Wami moim wykresem, ale nie mam
              pojecia jak to zrobic.Temki mierze 1 cykl i to dla mnie totalna nowosc.
              Nie martw sie, masz juz 4 dc, wiec niedlugo dni plodne.Szybko zleci.

              Pozdrawiam i uciekam do pracy



    • misia9944 Żyje :P 23.10.06, 10:20
      Witam Serdecznie !!!

      Ojj ale mialam fajny weekend, w sobote zrobilismy imprezke. Łolaboga ale bylam
      wykonczona poszlismy spac o 3 nad ranem, sama nie wiem jak to wszystko
      wytrzymalam. Muzyka dudni mi do dzisiaj smile

      Dziś piękny dzień mimo tego ze boli mnie "podobno"- na meza oko "miednica"
      pieron wie czy to to !jakos z tyłu tyleczka kuje big_grin
      Dziś jest 23.10 - my kazdego "23" jakos sobie swietujemy smile
      Ale juz staz mamy 3 lata i 8 miesiecy tongue_out huraa.

      A tak ogolnie to odliczam dni do 27 - chce juz do lekarza smile Szkoda ze jutro
      nie moze byc piatek ...

      Adrasteaa - jakis ten lekarz dziwny...biedaczek tak sie martwi wydaniem L4. Ja
      bym sie np nigdy nie polozyla na wlasna reke w szpitalu - ja sie tego boje !

      Pozdrawiam Wszystkich.
    • amoniaaa do martajotka 23.10.06, 10:39
      Martusiu udanego urlopu!!!! No i szczęśliwego lotu smile Odpoczywaj duzo i
      zwiedzaj co się dasmile Wracaj do nas szczęśliwiesmile
      • dziubasek_ona w i t a j c i e :) 23.10.06, 10:52
        Cześć dziewczyny!!!
        Widzę, że wątek się nadal rozwija. U mnie wporządku. Przekraczam właśnie 23
        tydzień ciąży, jak ten czas leci smile Dzidziol ma się dobrze, kopie ile wlezie i o
        każdej porze dnia i nocy heh smile

        amoniaaa co u Ciebie? Jak samopoczucie?

        Pzdr Was cieplutko, Gosia.
        • amoniaaa Re: w i t a j c i e :) 23.10.06, 11:05
          jeeeee cześć dziubaskusmile pamiętasz mnie jeszcze?? no ja dalej niezaciążona, ale
          w końcu zabraliśmy się z mężem za wszystkie badania smile dziś odebrałam moje
          hormony i są w normie smile Wiec pierwszy krok za nami. Samopoczucie odkąd mam
          normalnego lekarza bardzo się poprawiło i nadal się nie poddaję, mimo iż nie
          raz mam chwile w których łapię dołka. Ale wciąz wierzę że będzie dobrze!!!!!
          Nie może być inaczej smile A jak tam u Ciebie?? Wiadomo co nosisz w brzuszku?? No
          ja Ci od początku bardzo kibicuję smile))) Trzymaj się dzielnie. Pozdrawiam.
          • dziubasek_ona :) 23.10.06, 11:19
            amoniaaa pamiętam o Tobie, jakbym mogła zapomnieć wink Nie wiem jeszcze kto
            mieszka u mnie w swoim M1, ale dowiem się za 3 tyg. na wizycie smile

            Cieszę się, że wyniki Twoje i Twojego męża są dobre, oby tak dalej!!! Robiłaś
            badania na hormon tarczycy (TSH)? Prolaktynę? Progesteron? One są bardzo ważne
            przy zajściu w ciążę. A Twój mąż robił badanie nasienia?

            Aaa, nie pochwaliłam się, że od 7 października jestem mężatką hehe big_grin

            Trzymam mocno kciuki za Ciebie amoniaaa i oczywiście za resztę dziewczyn też smile

            Gosia.
            • amoniaaa Re: :) 23.10.06, 11:25
              wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!!!!
              Co do mojego męża, to dopiero czeka go te badanie... Jak u mnie sie coś
              rozjaśni to dam Ci od razu znać smile Trzymaj się. No i daj znać po usg co masz w
              brzuszku smile))) pozdrawiam
              • ciotka.aka Re: :) 23.10.06, 11:52
                witam i ja na początku nowego tygodnia smile

                Aba kochana nie smuć się trzeba wierzyć, ze wkrótce i ty będziesz mieć malutkie
                serduszko pod swoim. <tule> Może w tym cylku razem z Krokodylkiem i innymi
                Folikóweczkami przekażesz nam szczęśliwą nowinę.

                andrestea - mam nadzieje, ze uda ci sie skutecznie wykurować ale tak jk pisały
                dziewczynki trzeba trzymać rekę na pulsie bo przeziębienie na pewno nie pomaga
                twojemu Okrąglinkowi. Jeśli chodzi o zolnienie to jakaś dziwna sprawa - ja -
                podobnie jak twoja siostra nie byłam ani dnia w szpitalu i dostałam już drugie
                zwolnienie - łącznie będzie 6 tygodni. Zarówno pierwsze jak i drugie miałam
                wystawione pomimo, ze nie miałam jeszcze założonej karty ciąży.

                dziubasku i ja się przyłączam do życzeń amonii smile

                ależ u mnie szaro-bura pogoda. Ech.. chyba jesień na dobre zadomowiła się u nas.
                Za to wczoraj bardzo miło spędziliśmy wieczór ze znajomymi - co prawda nie
                zaszaleliśmy jak misia do 3 nad ranem ale też było miło. No i wygrałam walke z
                leniwym ciastem drożdżowym i udało nam sie upiec pyszną pizze smile i jeszcze
                rogaliki... mniam

                pozdrawiam i życzę miłego poniedziałku

                • adrasteaa Do ciotka 23.10.06, 11:59
                  Jesli gino ci wystawia to on wie ze jestes w ciazy a skad internista bedzie wiedział?? Nie sadze ze uwierzy na slowo a zreszta tak jak martajotka mi pisala na gg nie wiem czy szefowi chce juz powiedziec
                  Pozatym mozesz byc na zwolnieniu 182 dni pozniej musisz sie starac o zasilek rechabilitacyjny poczytaj sobie na forum ciąża na górze jest post o L4 nie rozwiązuje on wszystkich moich pytan ale jest dosc pomocny
                  • ciotka.aka Re: Do adrasteaa 23.10.06, 12:18
                    hmm... no jeśli nie chcesz mowić o ciąży to faktycznie nie ma co liczyć na
                    zwolnienie płatne 100%. Może w takim wypadku rozwiązaniem jest króciutki urlop -
                    zależy ile masz jeszczez zapasu i czy pracodawca ci da... a wyleczyć się musisz
                    koniecznie.

                    Ja musiałam powiedziec w pracy zeby zapewnili zastępstwo na moich zajeciach, bo
                    nie można by był przeprowadzić egzaminów bez zaliczeń ode mnie wink
                    Mam nadzieje, ze będę mogła wrócić do pracy za jakiś czas i nie bede musiałą
                    starac się o zasiłek rechabilitacyjny. Póki co mam leki i czekam do 8 listopada.
            • misia9944 Wszystkiego Najlepszego Dziubasku :) 23.10.06, 12:16

    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 23.10.06, 13:23
      Hej hej dziewczynki i ja się melduje - wekeend minął w miarę byłam u tesciów
      ale znów jest problem córeczka mojej szwagierki (pisałam Wam chyba, oni 7 lat
      starali się o dziecko malutka ma 1,5 m-ca) może być chora i to poważnie!
      Jeszcze nic dokładnie niewiadomo bo są w trakcie badań i latania z CZD do IMidz
      małej wyszły zle WSZYSTKIE badania przesiewowe tj wg nich nie słyszy na lewe
      ucho,ma niedoczynnośc tarczycy norma jest tam coś do 4 a ona ma 20!!!!i jeszcze
      badanie na mucowiscytoze czy jakoś tam się to pisze też jest złesmile
      niedoczynnośc juz potwierdzili i niestety ją ma, już bierze hormony mucowis tez
      drugie badanie też złe 16 listopada mają takie specjalistyczne badanie z potu z
      uchem dopiero jadąsmilemoja tesciowa kleła na cały świat bo tak na prawde ma racje
      trzech synów i wszyscy mają problemy z dziećmi - my konflikt oni 7 lat czekali
      teraz mega stres i niewiadomo co będzie a najmłodszego brata mojego męża żona
      straciła dziecko w 6 m-cu ciąży-jakaś przeklęta ta rodzina.....
      a ja dziś mam dobry humor bo dziewczyna ze starań pzdziernikowych zaszła w
      ciąże bardzo się z nią żżyłam więc cieszę się co najmniej tak jak ja bym w niej
      byłasmile
      krokodylku - trzymam kciuki za Ciebie Siebie Amonie wszystkie starające się
      kiedyś musi Nam się udać!
      kate-kate - a co u Ciebie?
      andrasteaa - kuruj się szybciutko i wracaj do zdrowia teraz taka pogoda że
      łatwo o przeziębienie
      ciotka - dziękuję Ci z miłe słowa od razu mi się na sercu lepiej zrobiło
      amoniaaa - co do twoich wyników to ja co prawda ekspertem nie jestem ale tsh
      masz wg mnie za niskie i to może być powód twoich problemów z zajściem w ciąze
      wiem to bo moja szwagierka jak wiecie 7 lat nie zachodziła w ciąże a miała
      identyczny wynik coś ok 1 i wszyscy ginkowie to lekceważyli bo przecież wyniki
      są w normie dopiero jeden lekarz gdańska z invicty po nieudanej próbie in vitro
      pomyslał żeby wysłać ją do endokrynologa i czywiście okazało się że kobieta
      która stara się o dziecko powinna mieć tsh powyżej 1 jak ma mniej to coś tam
      zle działa co odpowiada za zagnieżdzenie,dostała eurytox i moment już była w
      ciąży do dzis mówi że gdyby znalazła się u tego endo 7 lat wczesniej to może
      Maja miałaby 7 lat a nie m-c? Najlepiej to wejdz sobie na Bociana tam jest taki
      wątek o problemach z zajściem przy tarczycy i poczytaj ,popytaj dziewczyny może
      Ci w głowie rozjaśnią,nie twierdzę że to tsh u ciebie to powód problemów ale
      może tak? lepiej już wg mnie na wszystko zwracać uwagę i szybko reagować.
      Dobra biorę się za robotę która mi w ogóle nie idzie bo nic mi się nie chce a
      jeszcze córka obejrzała Garfilda i od tygodnia molestuje mnie o Lazanie a ja
      nie mam pojęcia jak to się robi? będę musiała zaraz poszukać w necie
      Ściskam Was mocno
      asia

      • amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 23.10.06, 13:37
        bardzo Ci dziękuję za informacjesmile))) Ja się zupełnie nie znam na tym
        wszystkim... Dobra już wertuję neta jak to jest z tym TSH wink dzięki raz jeszcze
        i powodzenia.
    • aba1122 do amoni 23.10.06, 14:19
      amoniaa jest takie forum na gazecie choroby tarczycy i drugie Hasimoto
      może tam Ci dziewczyny pomogą i powiedzą czy twoje wyniki są ok
      • amoniaaa Re: do amoni 23.10.06, 14:45
        dobra idę szukać wink
        • mycha.76 Re: poniedziałek wieczór... 23.10.06, 18:09

          Witajcie Kochane!

          Ufff, tyle piszecie, że nie nadążam z czytaniem, a co dopiero z pisaniemwink
          Ale to dobrze, bo dzięki temu nasz wątek żyje.

          Amoniu, obejrzałam Twoje wyniki. Porównałam je z normami z Novum i wyglądają pięknie. Jeśli chodzi o TSH to nie jestem ekspertem, ale w normach mam zapis
          0,49 - 4,64. Daj znać co wyszukałaś na Bocianie. Mamy nadzieję, że jest dobrze.

          Martunia, myślę cały czas o Tobie. Brak @ czyni wielką nadzieję...
          Jeśli masz w domu Internet daj znać, co stwierdził gin, bo wszystkie jesteśmy bardzo ciekawe i tak spragnione dobrych wieści od Ciebie i od naszych wszystkich starających się.

          Dziewczyczynki starające się: Krokodylku, Marto, Agniesiu, Asiu,Amoniu, Agnieszko i wszystkie - ja to się jeszcze czuję jedną z Was wiecie.
          Moje starania trwały 20 miesięcy, ale się udało - Wam też się uda.
          Nie wątpijcie w to nigdy.
          Oglądanie na usg dzieciątka, słuchanie bicia jego serduszka - już wkrótce będzie i Waszym udziałem...Dla tych chwil warto nawet rochę poczekać...

          Mój weekend też się udał. Byliśmy z przyjaciółmi na pizzy, na długim spacerze za miastem, na basenie...A teraz powrót do pracy i do uczniów: grzecznych i tych mniej grzecznychwink
          Dziewczyny - w tym tygodniu przyjadą do nas moi rodzice. Będą u nas przejazdem na 1 lub 2 noce, bo potem jadą dalej na urlopiksmile
          Będzie to okazja, by przedstawić im Iskierkęsmile
          Oni, jescze nie wiedzą o jej istnieniu i chyba zwątpili, że kiedykolwiek
          ten cud się zdarzy - wyniki męża nie dawały wielkich nadziei na naturalne poczęcie.
          Nie mogę się już doczekać tej wizyty. Muszę tylko doprowadzić mieszkanko na błysk, przygotować jedzonko, ciasto...
          Ach, życie zaskakuje...
          Podpytałąm też w pracy koleżanki o lekarza dobrego do prowadzenia ciąży.
          Mam namiary, niestety wcale nie tak blisko - ale dr sprawdzona i dobra.
          Teraz tylko zadzownić i umówić się.

          POzdrawiam Was wszytskie Folikóweczki! Monia
          • amoniaaa Re: poniedziałek wieczór... 24.10.06, 09:06
            wyszukałam w necie że moje tsh jest dobre, a co powie jeszcze mój lekarz to
            zobaczymy i też z pewnością dam Wam znać. Bardzo się cieszę że mam takie dobre
            wyniki... <jupi> Natomiast wczoraj mój mąż troche chodził zamyślony i
            podenerwowany... jak go zapytałam o co chodzi to powiedział mi, że boi się o
            swoje wyniki. No i wiecie jak to facet - wstydzi się tego, więc próbowałam go
            jakoś pocieszyć i powiedziałam mu że to badanie jak każde innesmile Jedn siusiają
            do kubeczków, inni jeszcze coś innego,a on ma jeszcze coś innego.. Chyba
            poprawiłam mu humor i już jest ok.
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 23.10.06, 18:36
      mycha- Ty to umiesz podnieśc człowieka na duchu naprawdę,od razu lżej na sercu
      się robi a twoje 20 m-cy starań daje taką nadzieję !!! tylko czy ja dam radę
      tak długo czekać i nie wykończyć się nerwowo? chciałabym żeby już była wiosna
      wtedy zajmę się budową domu,w maju córki komunia i może nie będe się tak
      nakręcać a na razie zostaje mi dalsze zamęczanie Was swoimi problemamismile
      amoniaaa - pytałam jeszcze raz szwagierkę i na 100 % gin jej powiedział że
      najlepszy wynik tsh dla kobiety planującej dziecko to ten oscylujacy w
      okolicach 1 lub niewiele ponad,wiesz oni tyle lat się leczyli że lekarze już
      róznych przyczyn szukali, z tym że ona hormony tarczycy miała też na końcu
      normy a swoją drogą po paru m-cach leczenia zaszła w ciąże więc może jednak u
      nich to była przyczyna?
      ściskam Was mocno
      asia
      • amoniaaa Re: My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 09:08
        dzięki za konsultację!!!! Bardzo się cieszę że tak wszystkie się tu troszczymy
        o siebiesmile)) wielkie dzięki SIOSTRY!!!! kiss A co do mojego TSH to ja mam prawie
        1 a dokładnie 0,90 więc chyba nie jest tak źle... Zobaczymy smile POzdrawiam
    • misia9944 Basen basen jupi !!!! 23.10.06, 18:47
      Wiecie co smile na godz 20:00 jedziemy na basen (pytalam Krokodylka tongue_out mozna sie kapac bo nie wiedzialam czy mozna) ALE SIE CIESZE.
      Sciskam.

      P.S. Mycha widze ze niezle emocje zafundujesz rodzicom jak przyjada smile
      • dakota123 na sekundkę 23.10.06, 21:38
        Witajcie Kochane!!Mam chwilkę i zaglądam co u Was a tutaj jak zwykle wiele się
        dzieje!!U nas też prace postępują ale na razie mieszkanie jest w rozsypce,śpimy
        wszyscy w pokoju Julki,tu jest większość mebli-masakra.Ale pocieszam się że
        prędzej czy później się to skończywink)

        Amonia-a to Cię wymęczyło przez weekend bidulko,już wszystko ok??Nie znam się
        kompletnie na wynikach badań ale jak coś bliżej będziesz wiedziała to daj znać!!

        Adrastea-ja też pierwsze słyszę o tym zwyczaju (najpierw szpital potem L4) ale
        pewnie co gin to inne praktyki,może twój miał kiedyś jakieś problemy z ZUS-em i
        teraz woli na zimne dmuchać.

        Marta-daj znać co u gina,ja cały czas wierzę że ten brak @ to jednak...

        Mycha-to rodzice się ucieszą z wiadomości,nie szalej tylko z porządkami za bardzowink)

        Misia-miłego baseniku,ja od paru dni wzięłam się za ćwiczenia dla
        ciężarnych-kupiłam sobie SHAPE z płytą i jeszcze mam zapałwink)

        Uciekam bo na twarz dziś padam,trzymajcie się Kochane!!
        • misia9944 Re: na sekundkę 23.10.06, 21:47
          Dakotko no ja zadnej plytki z cwiczeniami nie mam (choc nawet gdybym ja miala to watpie ze bym cwiczyla-leniuszek;P)
          Na basenie bylo fajniutko, poplywalam hehe poczulam sie jak w podstawowce tongue_out

          Do jutra.
    • misia9944 My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 08:45
      Martus pisz jak po wizycie ? wiesz juz ciemu tak dlugo nie masz okresu ? moze tam juz siedzi bobasek z 2 m-ce??

      P.S. ja dzis czuje sie jakby mnie tir przejechal, wymiekam sad boli tam ta kosc sad
    • martajotka My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 08:46
      Cześć Kobietki,
      melduję się ostatni raz na forum przed wyjazdem na urlop. Jeszcze kilka godzin
      i zaczynamy odpoczynek.
      Dziś jestem totalnei niewyspana, bo do nocy pakowałam, sprzątałam mieszkanie
      (bardzo nie lubię wracać do bałaganu) itp. Ale co tam, nadrobimy te zaległości.
      Wiem, że czekacie na wieści do gina. Ciążę wykluczył definitywnie. NA szczęście
      zniknęły na dobre wszelkie torbiele i jest czysto. W ogóle to powiedział, że "
      w środku to wyglądam na 6-8dc" a nie na 41. Odniosłam wrażenie, że nie
      powiedział mi wszystkiego, ale było już mi to obojętne, choć jednocześnie
      wczoraj po raz pierwszy zwątpiłam czy on na pewno jets dobrym ginem. W każdym
      razie dostałam coś łagodnego na stopniowe wywołanie @. Chciał mi dać coś innego
      ale jak się dowiedział, że nie moge za 10 dni przyjść na kontrolę to
      ostatecznie przepisał progym (coś tam nie mogę się doczytać z recepty).
      Wiecie, nawet się tym tak bardzo nie przejęłam. Przynajmniej bez stresu jadę na
      ten urlop, będę do woli mogła degustować tequillę i inne maksykańskie trunki wink.
      NIe mogę obiecać, ale się postaram przesłać jakiegoś posta z podróży, bo
      będziemy pewnie korzystać z kafejek internetowych.
      Na ten czas życzę Wam dużo zdrowia i dobrego humoru. Zaciążonym ładnie
      rosnących FAsolek a głównie mam nadzieję, że po powrocie ujrzę kilka
      dodatkowych Folikówek w grupie zafasolkowanych.
      Dzięki za wszelkie życzenia dobrej podróży i wypoczynku!
      Buziaki dla Was
      Marta
      • krokodylek1313 Marto....... udanego wypoczynku !!!!!!!!!!! 24.10.06, 09:25
        Wracaj do nas szybko, ale przede wszystkim porządnie wypocznij big_grin
        • agnieszkamonikaz Re: Marto....... udanego wypoczynku !!!!!!!!!!! 24.10.06, 09:38
          Marta-jak w temacie))))))))))
          Buziaki.Uciekam do mojej znienawidzonej pracy.
          • aagniesiaa Re: Marto....... udanego wypoczynku !!!!!!!!!!! 24.10.06, 10:06
            oj tak wypoczywaj !!! a cała reszta się ułoży smile
    • aba1122 Re: My, Folikówki... cz. II :) 24.10.06, 11:47
      hej kobitki - a ja dzisiaj siędzę w domu i się lenię !!! co za cudowne
      uczucie ,męża wyprawiłam do pracy córkę do szkoły i zamieniłam się w garkotłuka
      bo...cały czas stoje przy garach i pichcesmile
      marta - udanego wypoczynku wracaj do Nas szzczęśliwie
      amoniaa- super że te wyniki Twoje są ok mam nadzieję że i męża będą dobre
      śćiskam Was mocno i idę dalej do garów.....
      pa
      asia
    • amoniaaa ręce mi opadły..... 24.10.06, 14:34
      właśnie była u mnie w sklepie moja wychowawczyni z podstawówki... uczyła nas
      gegry i tępiła równo... od czasu jak mam sklepik przechodząć obok odwraca głowę
      i udaje że mnie nie widzi... ogólnie by mi to wisiało, ale właśnie była u mnie
      i zapytała mnie czy może wywiesić swój plakat na moim sklepie bo będzie brać
      udział w wyborach... Szok. Zatkało mnie oczywiście, że kobieta ma czelność
      teraz tu przychodzić... No i teraz sobie klepiemy z Sabiną na gg o niej i
      polewam równo <hahaha> potrzebne są pampersy dla dorosłych bo serio siknę ze
      śmiechu z tej mojej agentki siostry <wc> A mój mąż jak sie dowiedział o tym to
      powiedział że jej zedrze ten plakat <hahaha> No pękam dziś ze śmiechu
      kobitki!!!!! smile)))))
      • adrasteaa Re: ręce mi opadły..... 24.10.06, 14:56
        Domaluj jej na tym plakacie wąsy odstające uszy piegi okulary itp tak jak sie dorabiało portretom w podrecznikach do historii ( bynajmniej ja tak robilam choc pochwalac tego nie należy <lol>wink
        • amoniaaa Re: ręce mi opadły..... 24.10.06, 15:41
          Sabina mówi że będzie chodzić i dopisywać pod jej gębą hasła wyborcze tego
          typu: "teraz chesz mój głos a piątki z gegry dać nie chciałaś??"smile))) Miałam
          dzisiaj z mojej siostry niezłą polewkę bo ona jej nie trawi <hahaha>
          • ciotka.aka Re: ręce mi opadły..... 24.10.06, 17:37
            czesc dziweczynki...

            Muszę się troszkę wyżalić bo juz nie wiem co robić
            Jest mi źle, smutno i jakoś ostatnio w ogóle nie potrafię sobie radzić ze
            stresem. Wiem, ze nie wolno mi sie denerwować ale to jest jakby poza moją
            kontrolą. Rozwalają mnie drobiazgi a dzisiejszy list od mojego ułomnnego
            promotora spowodował, ze rozkleiłam się kompletnie. Zazwyczaj rozmowa z rodzinką
            pomagała ale dziś skończyła się ...teleawanturą.

            Kochane, jeśli znacie jakies sposoby na takie stany to plissss bo jak tak dalej
            pójdzie to napierw wykończe wszystkich dookoła a na końcu siebie. Nie
            wspominając tego, ze teraz mam wyrzuty sumienia, że funduje maleństwu takie
            atrakcje sad
            --
            • misia9944 do ciotki 24.10.06, 19:56
              Czesc, wiesz ja tez cos dzis sie tak podle czuje popoludniu bylo oki, ale teraz jakas hajna mnie bierze ;/ nie wiem sama co bym chciala (biedny moj maz, on najwiecej cierpi musi sluchac mojego zrzedzenia)wymyslam co tu zjesc, wypic.Buu masakra.
              Trzymaj sie Iwonko. Nie tylko Ty tak dzis masz.
    • misia9944 !!!!!!!!!!Nasza Lista!!!!!!!!!! 24.10.06, 20:07
      GRATULUJE KOCHANE smile

      PAMIETAJCIE ZE RAZEM ZAWSZE RAŹNIEJ smile

      Nasze Folikowki ktore juz doczekały sie swoich pociech smile!!!! jako pierwsza :

      mamusiamartusi – Gosia – Warszawa - córeczka Martusia 11.10.2004 i syn Marcinek
      12.10.2006 smile

      Folikówki , które oczekują swoich pociech smile

      kordula3 – Dorota – w ciąży smile - syn Kamilek 02.04.2004 term.(26.10.2006)
      demika - Dominika - Warszawa - w ciąży smile - syn Igor 3.08.2004 term.(23.10.2006)
      rena78 - w ciąży smile
      ememik – Magda – Warszawa - w ciąży smile
      monjan – Monika - Lublin - w ciąży smile term.(20.01.2007)
      szarlotti - Anna - w ciąży smile- syn Sebastian 08.06.2002
      dakota123 - Agnieszka - Czechowice-Dziedzice - w ciąży smile- córka
      Julia 20.09.1998 term.(10.02.2007)
      arabelka78 – Ania - Czechowice-Dziedzice - w ciąży smile term.(11.02.2007)
      misia9944 – Angelika – Siemianowice Śl. - w ciąży smileterm.(14.02.2007)
      dziubasek_ona - w ciąży term. (25.02.2007)
      renne2 – Świdwin - w ciąży smile
      niuta_s - Ania - Warszawa - w ciaży smile
      an_76 - Aneta - Szczecin - w ciąży smile
      rybka303 - Magda - Kraków - w ciąży smile
      eva.1981 - Ewa - w ciąży smile
      agnieszka_z-d - Agnieszka - Warszawa - w ciąży smile
      alfa156 - Karolina - Krakow/W-wa - w ciąży smile term.(04.04.2007)
      breili - Daria - Niemcy - w ciąży smile term.(ok 07.05.2007)
      czarna.porzeczka - w ciąży smile
      mycha.76 - Monika - Warszawa - w ciąży smile term.(27.05.2007)
      lamia1978 - w ciąży smile
      ciotka.aka - Iwona - Bydgoszcz - w ciąży smile term.(30.05.07/1.06.2007)


      Folikówki starające się o kolejnego dzidziusia smile

      baka1baka - Kasia - w trakcie starań - syn 20.03.2004 smile
      dorota.m1976 - Dorota - w trakcie starań - syn Jakub smile
      aba1122 - Joanna - Warszawa - w trakcie starań - córka Ola 06.01.1998 smile

      Folikówki oczekujące na miesiąc w którym zaczną starania o dzidziusia oraz
      Folikówki starające się i oczekujące 2 kreseczek smile

      krokodylek1313 - Kasia - Kołobrzeg - w trakcie starań (maj) smile
      agnieszkamonikaz –Agnieszka - Olkusz – w trakcie starań (maj) smile
      greta18 – Greta – Warszawa – starania trwają (styczeń) smile
      adrasteaa - Ania - ania79b@interia.pl – Legnica – w trakcie staran smile
      nadya22 – Aneta - Sanok – w trakcie starań (maj) smile
      aagniesiaa - Agnieszka - agusiast@wp.pl - Łódź - w trakcie starań (marzec) smile
      martajotka - Marta - martajotka@gazeta.pl - Poznań - w trakcie starań smile
      kostka25 -Agnieszka - Warszawa - w trakcie starań (kwiecień) smile
      monica233 - Monika - sara2283@o2.pl - Krosno - w trakcie starań smile
      heejakawa - Kasia - Coventry - w trakcie starań :)
      amoniaaa - Monika - Siemianowice Śl.- w trakcie starań (wrzesień 2005)-
      plemniczki lecą ale nie umią dolecieć <lol2> :)
      siostra Amoni jest w ciąży :) term 14.05.2007
      zaxia - Agnieszka - Poznań - w trakcie staran (koniec czerwca) :)
      kka77 - Kasia - Warszawa - w trakcie staran (czerwiec) :)
      ewacia - Ewa - w trakcie starań (luty 2005) :)
      bosminka - starania zaczna sie w listopadzie albo w grudniu :)
      meg262 - Gosia - Zielona Góra - w trakcie starań (wrzesień)
      kate-kate1 - Kasia - Gdańsk - w trakcie starań (styczeń)

      Dziękuje Wam za to, że Jesteście !
      Misia
    • aba1122 do ciotka 24.10.06, 20:11
      No nie , jeszcze niedawno Ty mnie pocieszałaś i wiało od Ciebie takim
      optymizmem że i mi się udzieliło a teraz skąd takie smutki? Odpędz je szybko od
      Siebie bo uwierz mi naprawdę nie warto, nic nie jest warte stresu jaki
      fundujesz sobie i swojemu maleństwu przecież i ono się denerwuje, olej więc
      wszystkich i kompletnie niczym się nie przejmuj pomyśl sobie że ono tam w
      brzuszku będzie szczęśliwsze jak mamusia będzie uśmiechnięta.
      Trzymaj się cieplutko
      jutro wstanie nowy dzień i będzie lepiej
      asia
      • dakota123 Re: do ciotka 24.10.06, 21:44
        Hellowink))
        Oj Iwonko,nie wolno się tak bardzo denerwować durnym promotorem!!!Wiem że łatwo
        się pisze a inaczej przeżywa ale uwierz mi,ja niedawno byłam w podobnej
        sytuacji.Dużo tu juz piałm o moim durnym szefie i moich z nim perypetiach,wtedy
        wydawało mi się to problemem nie do przeskoczenia a teraz jak patrzę z
        perspektywy czasu to śmiać mi sie chce.Z tego jak małą wyobraźnię mają
        niektórzy,jak egoistycznie myślą,itd.Także głowa do góry,coś pysznego na poprawę
        nastroju,może relaksująca kąpiel a za jakiś czas będziesz się z tego śmiała!!!!
        Martusia-suuuuper wypoczynku,odpoczywajcie z wszystkie problemy zostawcie
        tutaj.Wróćcie wypoczęci,zrelaksowani i nowym zapałemwink))Wypij moje zdrówko
        tequilą-to nasz z mężem ulubiony alkoholwink))Baw się dobrze!!!
        U nas w zasadzie nic nowego czyli nadal rozsypka.Dziś stanęły nowe ścianki
        działowe,jutro malowanie pokoju,w czwartek panele.Uff,niech ten czas szybciej
        leci!!!
        Miłej nocki kochane!!
        • ciotka.aka Re: do ciotka 25.10.06, 10:33
          dzięki kochane - rzeczywiście tak jak napisała Asia dzis juz mi troszke lepiej.
          Misiu - mam nadzieje, ze i ty czujesz sie lepiej.

          Agnieszko - dzięki za słowa otuchy.

          Wiecie, że ten kretyn napisał do mnie i do mojej koleżanki, która niedawno
          urodziła córeczkę, że kobiety, które zachodzą w ciąże a później wychowują dzieci
          uwstecziają się - ciekawe czy tak samo myśli o swojej żonie - pani profesor,
          która 20 lat temu też była w ciąży...no chyba, ze ona była wyjątkiem od tej jego
          reguły. Starsznie biedny to człowiek - skąd w nim tyle jadu...

          Jade dziś załatwic kilka spraw - przynajmniej nie bede myślała o nim.

          Miłego dnia - ja obiecuje, ze postaram sie niedenerwować - dla maleństwa i dla
          siebie.
          • amoniaaa Re: do ciotka 25.10.06, 11:42
            ciotka nie stresuj sie bo to serio nie ma sensu sad U nas tez troche nerwów, ale
            mówiłam dziś rano mężowi żeby się nie stresował bo to się odbije na jego
            wynikach i chyba się przestraszył i obiecał mi że dzisiaj będzie wszystko
            zlewać... U mnie też nerwy bo w sklepie już od miesiąca totalna klapa sad((( Ale
            postanowiłam powystawiać rzeczy na allegro i jak tak dalej pójdzie to przerobię
            sklep na sklep internetowy i wcale nie mam zamiaru się tym stresować.
            Przynajmniej sobie będę w domku siedzieć i tylko raz dziennie paczki wysyłać
            itp. Szczerze mówiąc... trochę mi brakuje posiedzieć znowu w domku i
            poleniuchować wink Mój mąż powiedział że jak mnie wkurza ten sklep to on sie nie
            pogniewa jak będę chciała siedzieć w domku... Oj kochany smile))) No i u mnie
            narazie tyle. Zgrałam wczoraj fotki do kompa z naszego wyjazdu i z innych
            okazji. Pokazałam alfie mojego znajomego księdza wink Zmykam bo obiecałam kuzynce
            z USA że wyślę jej te fotki z wizyty w jej rodzinnym domku smile Papa miłego i
            bezstresowego dniasmile))
            • chrumpsowa Re: do ciotka vel nasza stara Iw ;) 25.10.06, 12:30
              Pozwolilam sobie tutuaj napisac, bo na koczkodanie rzadko sie odzywasz. No a na
              pocianach to juz wcale.
              Zajrzalam, zeby zobaczyc jak tam Twoje plamienia - mam nadzieje, ze juz zupelnie
              znikly? Jak sie czujesz? No i przeczytalam o tym palancie. Kochana to super, ze
              gostek Ci list wysmarowal!!! Jak bedzie robil trudnosci masz czarno na bialym,
              ze jest seksista i dyskryminuje kobiety. Nie przejmuj sie nim! Wg mnie lepiej,
              ze sobie jadu upuscil i jeszcze dal temu dowod. Nie niszcz listu!!! Mam
              nadzieje, ze recznie pisany lub podpisany! Gdy bedzie robil problemy: do
              dziekana z tym listem, moze z prosba o zmiane promotora etc... Lepiej jak masz
              konkretny dowod w reku - to mimo wszystko na + dla Ciebie. Gorzej jesli facet
              puszczalby aluzje, lub slownie w 4 oczy Cie obrazal - bez swiadkow, ciezko
              byloby Ci cokolwiek udowodnic! Naprawde nie denerwuj sie, bo nie warto. Pomsyl o
              plusach tego listu wink No i dbaj o siebie i malucha!!!! Kiedy masz usg??? Napisz
              cos czasem o sobie na starym koczkodanie, albo na pocianim watku. Iwonko,
              pozdrawiam serdecznie Ciebie no i folikowki tez smile
    • aba1122 Witajcie 25.10.06, 11:59
      dzis już niestety jestem w pracy a tak wspaniale było w domu lazania wyszła
      super córka się zajadałasmile
      Iwonko - super że już się lepiej czujesz olej faceta!
      agnieszko - współczuje pie..ika za to potem będziesz miała ślicznie jakoś
      przezyjecie w tym jednym pokoju ten remont pewnie gorzej z córką?
      Dziewczyny nie raz tak sobie myslę czy Ci niektórzy faceci nie mają dzieci żon
      że tak dyskryminują kobiety w ciąży? to jest naprawdę straszne czasami mam
      takie wrażenie ze po prostu obca to nie jest kobieta i nie musi mieć dzieci a
      żona , siostra to co innego jej się należy dobre traktowanie i stado
      dzieciaczków. Jak pracowałam w pko i zaszłam w ciąze to na własnej skórze
      odczułam co to znaczy nie dla mnie były premie(chociaż do 7 m-ca włącznie
      pracowałam i obsługiwałam często gęsto sama do 19 klientów nawet do wc nie
      miałam jak wyjść a klienci tzw strategiczni i musiałam mieć cały czas łeb jak
      sklep ) z badań bezpłatnych też nie mogłam korzystać nawet narady odbywały się
      bezemnie Szok!
      I wiecie co moja teoria się potwierdziła odkąd mój mąż został ,,szefem,, mnie
      by nosił na rękach i ciąży i dziecka bardzo pragnie najlepiej to ze dwójki
      jeszcze a kobiet młodych w firmie nie zatrudnia bo zaraz zajdą w ciąze i będzie
      problem non stop się o to kłócimy no bo niby on rozumie ale przychodzi taka
      młoda i zaraz na pewno będziew ciąży i stanowisko zablokowane bo siedzi na
      zwolnieniu błędne koło dziś znów się rano jadąc do pracy o to pokłócilismy bo
      mówili o dyskryminacji kobiet w firmach w radiu.
      ściskam Was mocno
      asia
      • misia9944 Re: Witajcie 25.10.06, 12:57
        aba - a to mąż, nie zatrudnia mlodych kobiet tongue_out przemow mu cosik do rozsadku ze
        nie kazda w mlodym wieku "chce byc mama" tongue_out

        A ja konam, dalej konam i chyba to sie narazie nie zmieni, nie umie chodzic
        podobno mam ucisk na nerw, ciezko mi chodzic, ciezko mi wstac a z ubraniem to
        juz wogole. Jak sie zapomne ze nie umie ustac na lewej nodzie to zaliczam
        najnormalniej glebe !!! Do lekarza nie chce isc bo z tego co slyszalam to
        nalezy mi sie przeswietlenie ktore moim zdaniem w tym momencie odpada !!!
        Jak bym sie nie oddzywala to znaczy ze nie umia kustyknac do kompa.

        Kocham Was Misia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka