misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 13:53 Anialm!!!!!! WIelkie wielkie usciski dla Ciebie, Szymonka M. i Nulki. badzcie szczesliwa rodzina! na zawsze buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 13:54 To ja jeszcze raz skladam serdeczne gratulacje Anialm!! A ja siedze i sie mecze z programowaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:02 Anialm!!! witamy w gronie z dzieciami po tej stronie!!!!mam nadzieję, ze mały bedzie grzeczny i nie bedzie płakał ani w spzitalu ani potem w domku. Czytałam właśnie cudne wieści gdy dotarł do mnie smsik od naszej wspaniałej prezesowej)) cmokasy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:06 Juz mialam isc na spacer a tu taka wspaniala nowina wiec jestem jeszcze na chwile, aby zlozyc gratulacje dla szczesliwej rodzinki!!! Niech sie maly Szymek zdrowo chowa. )))) Dzieki Moniu za sms'ka. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:23 To i ja sie melduje! na szczesliwym watku Anilm Chrumpsie, nie ucz sie juz dzisiaj, tylko relaksuj! mam nadzieje, ze na jakiejs wycieczce milej jestes albo cos w tej podobie! Megi... Miki jest super!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:45 Ja sie tez melduje na watku Anialm i jeszcze raz na czesc malego SZymusia wolam hip hip, hurrraaa!!!! Monia, dzieki za esika - skarb z Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:53 a ja własnie grałam w bąbelki i 316 tysięcy natłukłam-chyba mi odbiło.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:56 no nie - rozkleiłam się na filmiku Mikołajowym... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 15:08 No to jeszcze raz gratulacje dla Ani! Niech Szymuś zdrowo rośnie! Filmik Mikiego super! Dzięki za link. Erga, podziwiam! Ja doszłam tylko do 218 tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 15:11 Megi, Mikus jest przecudny! Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 ergus daj mi linka do bąbelków:) 07.09.06, 15:39 mały narazie spi, musze sie wziąść za obiad, no i na specer by sie poszło, ale na razie was poczytałam a co, nałóg to nałóg. Dziś wieczorem ide na oczyszczanie twarzy do kosmetyczki, na 18.00. Juz się ciesze,ze mi bedzie masowała moja buźke, bo bardzo to lubie. Wczoraj byłam na masażu. Juz gadałam z koleżanka w sprawie stepu- zapisujemy sie od pażdziernika. po niedzieli na basen, narazie zamknęli, bo wode wymieniaja. My6slimy z kolezanka jednak by iść na saunę czy cóś. Chyba mi odbiło po tym porodzie... a juz na lekcje dzieci sie odzywają coby chodzic. I jak ja to pogodzę???? Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 16:04 Anialm, gratulacje))))) Padam, idę do domu..... Mam już dość! Na szczęście jeszcze dwa dni i wraca jedna osoba z urlopu Głowa mi pęka dzisiaj pierwsza tabletka Clo... pozdrawiam Was wszystkie i zazdroszczę spotkania bawcie się dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 16:50 Melduje sie i ja Anius, GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!! zycze zeby Szymus chowal sie zdrowo i grzecznie Cmokasy dla Was! Pani Prezesowo, dziekuje za newsa!!!! Kochana jestes Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 17:00 od razu przyznaje sie, ze nie czytalam coscie nastukaly w poprzednim watku... poki co zdaje relacje z wizyty pani poloznej musze przyznac, ze mocno temperamenta kobieta na powitanie jak zobaczyla opryche to od razu powiedziala zebym przypadkiem teraz milosci francuskiej teraz nie uprawiala... dobrze, ze znajoma od blizniakow mnie uprzedzila, bo ta sami polozna ja wizytowala z pierwszych dzieckiem i Asia tez miala opryche inaczej padlabym ze smiechu... Wg owej pani z Julcia wszystko ok. Udzielila wielu ciekawych i dobrych rad, porzucala tekstami dot. sexu i sobie poszla. Musze przyznac, ze wizyta b. mi sie podobala A Julcia jak to Julcia - jak w kaledoskopie wczoraj w nocy spala dobrze (po raz pierwszy) a dzis szala od 22 do 5.30 no ale potem pospala do 10.30, wiec nie ma co narzekac Jutro wraca k. i w koncu bedziemy wszyscy w komplecie Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 18:33 Anialm GRATULACJE, niech Szymek zdrowo rosnie i broi tylko tyle ile bedziesz w stanie wytrzymac. Ale szybko poszlo po odstawieniu tabletek, zreszat Ania pisala, ze tak pewnei bedzie. No i duzy z niego chlop, ciekawe ile by wazyl na koniec wrzesnia. Jutka wsystkiego naj, naj, dolaczam sie do Jaaniwych zyczen bo bardzo mi sie spodobaly. Althea chlebek powiadasz, moj M. od 2 lat mowi, ze bedzie sam chleb piekl ale na razie nie ma skutkow. Nie smiejscie sie ale czy do chleba zawsze potrzeba zakwasu czy mozna bez? No bo w sumie to skad go wziasc? Aha Pitus wiadomosci specjalnie dla Ciebie. Corcia mojej kolezanki postanowila sie obrocic 2 dni temu w 34 tygodniu. Kolezanka mowia, ze w czasie obracania sie z jednego boku na drugi poczula bardzo silny bol w dole brzuch, taki mocny jak nigdy, musiala wstac i poszla do lazienki zobaczyc czy wszystko ok. Mowila, ze bolalo tak przez 2-3 min. brzuch jej strasznie stwardniaj troche go poglaskala, pomasowala i przeszlo. Wczoraj miala wizyte i lekarz powiedzial, ze mala jest glowa w dol. Takze to byl bol obracajacej sie Aspen (tak ma na imie). Erga kup taka nawigacje zeby mozna bylo tez wybrac glos z brytyjskim akcentem ), to bedziesz sie juz przyzwyczajala po drodze. My mielismy taki, ze mozna bylo sobie wlasnie glosy i akcenty wybrac, tego brytyjskiego nie szlo zroumiec. Tatanko jak ta brzuszek? To nastepne do rozladowania sa dopiero w listopadzie tak? Agan, Bebell, Pitu Finka czy moze cos pomeiszalam? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 18:59 Olciu masz racje, następne dopiero w Listopadzie. Jejku jak ten czas leci. Dopiero sama w Listopadówkach siedziałam i tyle czasu do terminu było. Teraz dziewczyny już drepczą z niecierpliwością w miejscu, bo to tylko pare tygodni i dzieciątka będą z nami. Co do mojego brzuszka, to pobolewa wieczorami jak jestem zmęczona albo zapomnę się nieco i nie odpoczywam w dzień. Poza tym jest dobrze. Nie będę się chwalić, że od dwóch dni nie mam mdłości, bo pewnie zaraz wrócą. Nawet apetyt mi wrócił. Jedyny problem to moja senności. Tera wstałam po 3 godzinnej drzemce... i co ja teraz w nocy będę robić???? Uciekam kolacje robić, bo Kropek nie ma litości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 19:11 Olcia, generalnie chleb mozna upiec na drozdzach, ale taki prawdziwy dobry to tylko na zakwasie. A zakwas łatwo samemu zrobic, potrzeba do tego tylko makę żytnia i wode Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Olcia 07.09.06, 19:12 Tu masz chleb na drozdzach: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=47983227 Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia 07.09.06, 19:18 Althea dzieki, podam dalej do malza Ale pewnie rezultatow nie bedzie Tatanko nie chwal sie, nie chwal. Ja sie chwalilam i wrocilo cholerstwo. Smacznego zycze Tobie i Kropkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Olcia 07.09.06, 19:20 Olcia, ja jakbym nie piekla chleb to bym musila jesc chyba tylko bagietki, bo nic innego nie jest zjadalne. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia 07.09.06, 19:26 Chlebek wyglada na zdjeciu smakowicie. My juz przywyklismy chyab do chleba tutaj. Nie jemy tego typowo amerykanskiego, no chyba ze tosty. Zazwyczaj kupuje taki pelnoziarnisty, ciemny i jest ok. Raz na jakis czas wspominamy chleb u M. dziadkow na wsi z piekarni. To byl chleb, mozna bylo sam z maslem albo z pomidorek bochenkami wcinac. Hmmmm. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Olcia 07.09.06, 19:32 Olciu, ale przyznam ze chleb w USA jest jednak dosyc obrzydliwy (a jezeli dobry to drogi). Chyba ze cos sie zmienilo. Jak bylam rok w Stanach to po powrocie do polski zjadlam pol bochenka chleba, jeszcze cieplego - z maslem Nie powiem, troche mnie potem zatkalo. Bo maslo w Stanach tez inne, takie slone. A poza ttym dzieki za wiesci od kolezanki. Bede w takim razie wyczekiwac jakis boli obracajacej sie Zosi. Jejku, jak ja bym chciala zeby dzieciątko sie obrocilo. Powiem Wam ze jak tak siedze w domu to juz sie nie moge doczekac zeby sie mala urodzila. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Olcia 07.09.06, 19:33 Olciu, a poza tym jak dzisiaj humorek? Kocurku, położna niezla. A skad wlasciwie te polozne przychodza, ze szpitala? Trzeba po nioe dzwonic? Ja kompletnie nie wiem co sie juz robi z takim dzieckiem (jesli chodzi o lekarzy itd.) jak ono sie juz urodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia 07.09.06, 19:44 Nieciekawie ale nie bede jeszcze wspanialego watku psula opowiesciami. To prawda chleb jak lepszy to drogi ale tego typowo amerykanskiego nie przelkne. Ja za taki maly bochenek jak z foremki babkowej, podluznej place chyba 3 dolce. Althea wyslalam Malzowi linka to napisal NICE i ze sie slini. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 19:41 Niech Szymcio zdrowo rosnie ku chwale ojczyzny i radosci rodziny Fantaisie, dzieki za sms-odpisałam tak krótko i węzłowato, bo czekałam własnie na pogotowie... Moja sąsiadka, prowadząca punkt usługowy, postanowiła umyć wysokie okna , stojac na drabinie.Spadła.Tyłem głowy uderzyła w kant stołu.Przyszła do mnie ociekając krwią... Spojrzałam pobieznie, zobaczyłam ranę pod włosami i krwiaka, i natychmiast zadzwoniłam po pogotowie.Na to ona gromko zakrzyknęła,że nie chce lekarza, ma gdzieś pogotowie, nie wierzy lekarzom...i uciekła. Na szczęscie nie zamknęła się od srodka...pogotowie przyjechało, pojechało, przyjechał jej syn... Jezu...wygladało to koszmarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 19:45 Ło matko, Melbuś, ale drastyczna historia. Mam nadzieje ze wszystko z nia ok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 19:49 Oj to kaszana. Niech jedzie, przeciez mogla sobie cos powaznego zrobic. No ale niektorzy tak maja. Moj dziadek byl takim indywidualnym przypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 20:00 Pituś, ja tez nie wiedziałąm co się robi z dzieckiem po przywiezieniu do domu oprócz tego, że trzeba je karmić i przewijać )) co do lekarzy to służę własny doświadczeniem, pytaj o co chcesz mnie też w te arkana dziewczyny wprowadzały na forum Melbo ależ miałaś krwawe przejścia, podziwiam Cię za zimną krew w takich sytuacjach! Agan coś ostatnio cię nie ma, gdzie się podziewasz??? Althea gratuluję pięknych bochenków chleba i chylę czoła przed Twoimi umiejętnościami)) Olcia może jakieś nowe zdjęcia brzuszka by się przydały, w końcu to kolejny trymestr Idę usypiać syna, postaram się jeszcze wpaść na forum przed snaem, ale nie wiem jak będzie bo na jedynce lost2 no i mój mąż będzie oglądał a u nsa tv i internet na jednym kompie siedzą Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 20:20 Megi pogratuluj Mikiemy "samowyleczenia". Ogladalam dzisiaj jego zdjecia, jaki on duzy chlopak jest, buzka dla niego. Zdjec nie ma po co robic bo brzuch duzo nie urosl, wywalilo mni bardziej w 7-8 tyg. a poniej juz nic i teraz moze z 2 tyg. ciuteczke. Ale obiecuje,z e jak cos bardziej sie wydmnie to zdjecia beda. Cytrusiowe zdjecia brzucha ktos ma, bo do mnie nic nie dotarlo? Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 21:01 Na wstępie najserdeczniejsze gratulacje dla Anialm i Szymka!!! Niech synuś zdrowo Wam się chowa!!! A ja ostatnio jak nie zabiegana jestem, to zmęczona żeby cokolwiek robić. Właśnie wróciłam z zebrania szkolnego i padam na pysk. To prawda już się nie mogę doczekać spotkania z moją córcią.Strasznie jestem ciekawa jaka ona jest. A było też o czkawce. Od około tygodnia moja mała ma ją chyba codziennie, nawet teraz. boże nie mam siły pisać, Muszę jeszcze doczytać o której godzinie i gdzie jest jutrzejsze spotkanie. Chętnie przybędę, jeżeli mi sił starczy. Słuchajcie 10 lat temu byłam w ciąży, ale wówczas nie byłam tak zmęczona. No cóż, starzeje się chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 21:14 Agan...noz mlodsza nie jestes...ale przecież wtedy nie miałas 10 synka do obiegania)) Córenka na pewno bedzie sliczniutka!!! Buziaczki!!! Fantazyjna..moje dyr, dzis mi orzeklo,ze mam sobie wybic z glowy egzamin zimowy, mam nie szalec i zrobic na spokojnie, bo sie zaorzę... chyba jednak chodzi o finanse szkólki...reszta babek tez ma przelożony terminek....tylko co z moimi finansami??? No nic, jesli mi sie uda to załatwic, będe sie cieszyc...a jak nie to lipiec mam załatwiony.... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 22:07 troche mnie nie bylo, nie doczytalam poprzedniego wątku i co? nawet nie wiem o co chodzi - z ochow i achow wnioskuje, ze Anialm urodziła. jeśli dobrze wnioskuje, to serdecznie gratuluje i ciesze sie,z e mamy nowego obywatela - forumowicza piszecie o chlebie, to mi od razu sie przypomina moj codzienny problem w Niemczech - co ja bede jadla? moge sobie isc i kupic chleb czy bulki, ale to wszystko jest bez samku, do tego drogie jak cholera. wiec mamy maszyne i robimy sobie chleb - ale tylko z gotowej maki i wody. widze, ze Althea dziala na calego i chyba sie skusze na zakwas - -mam nadzieje, ze mozna zakwas do maszyny do pieczenia chleba. no i tradycyjnie juz wyjade w sobote z Gdańska z trzema bochenkami chleba, ktore zamroze. i jak mnie nostalgia ogarnie i znudzi mis ie robiony, to se odmroze uprzejmnie donosze, ze nic mi sie nie chce, ciaza mi kamienie w brzuchu, hehe no i zalatwilam juz karte obiegową na uczelni, jutro jade poogladac podlogi i kupic sobie normalny stanik. chcialam sie poczuc ciazowo i pokupowalam o rozmiar wieksze i co? i wszystkie mnie piją, bo sa za duze, hahahaha. znalazlam tu w domu jakis moj stary, ktory wczesniej byl za duzy, teraz jest akurat. wiec po prostu kupie ten sam rozmiar, no moze ciut wiecej w obwodzie. i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 20:55 Ogromne gratulacje dla Anialm i B.!!!! Jutko sto lat..i żeby sie spełniły wszystkie twoje marzenia!!! Ant, jeszcze raz dziękuję za poradę!!! Olciu, co to za zmory cie męcza, wyrzuć z siebie, będzie lżej... Zuzce i marudce cudownie na tej plaży....ale im zazdroszczę.. Pitusiu, słuchaj babek, słuchaj..maja rację!!! Bebelku, fajnie,ze sie odezwałaś!!! Przytulam i buziakuję!!! Mój slubny tez choruje na zbieractwo....nic nie chce wyrzucać...Widzę,że z Tadzika będzie niezły gagatek...Kasiu, podziwiam cie za te przygotowywanie zapasów na czarna godzinę!! nie wątpię ,ze dasz sobie rade z dwójką!!! Mam nadzieję,że Tosia szybko przyzwyczai sie do maluszka!! a swoja drogą, widać,że to juz był ostateczny czas na rodzeństwo...zaborcza dziewuszka))) Ciekawe, co Fantazyjna załatwiła..ja mam nadzieje,że Pawełek troszke jej do rozumku przemówił...doba nie jest z gumy((A zdrowie tylko jedno...Monia i tak nerwus na całego... Melbuś przytulam...kurde, jakie to niesprawiedliwe....chyba nas przesladuje jakies fatum...I tez myslę,że lepiej na zabieg sie udac...ja własnie przez błędy lekarzy i ich niedopatrzenie miałam tak ogromny stan zapalny,ze juz prawie nie chodziłam((Dobrze,że na ostrych antybiotykach sie zakończyło... Lez kochana i zakaz chodzenia do pracki!!! Pracownica jednak bedzie musiała poszukac sobie innego naiwnego!!!Zrób to szybko, to ty bedziesz sie męczyc póki tego nie zrobisz!!! Agan jakos przycichła...a kasia0606 miała miec przeciez kompa dla siebie... misia.ma...oj chyba sie do ciebie na wizytke umówię, skoro ortodoncja sie interesujesz)))Cos mi sie od jakiegos czasu jedynki do srodka zapadają((( I nie jestes leniuszkiem, oj nie...przy dzieciaczkiu jest przeciez moc roboty!!! Megi, superowe wiadomosc!!! cos ty taka cichutka??? Mam nadzieję,że nie masz klopotów??? Lalisiu, alunia uwielbia widocznie siostre i zabawe w dwójkę))A jak twoje nastroje??? Gwiazdeczko...no to kiedy wracasz do pracki??? Grudzień??? Nikusiu..oby przylazła, będziesz wiedziec na czym stoisz!!! Kocurku, dzielna z ciebie mamusia!!!Prosze ucałowac malutką!! Męzus jutro wraca...juz sobie wyobrażam, jak bardzo jest steskniony za swymi laskami!!! Feromonko,lepiwj odczekaj!!! Ergus, kupuj tę gadaczkę))Dobrze,ze uszko mniej boli!!! Szef już wie,ze traci cie na pół roku??? Tysiu, sloneczko...dasz radę, przeciez Marcelek jest bardzo grzeczniutki, a wam kaska sie przyda!!Zreszta możesz się umawiac z młodzieża, gdy mały już będzie z tatusiem)) Althea, chlebek mniam, mniam.....Ja tez chce , by mi płacili za nauke!!! A to oni zdzieraja ze mnie....I to mi przypomniało,ze mam tylko kilka dni na wpłate za oststni semestr podyplomówki... Gdzie Abi i stokrocia??? Cytruś...biedaczko, jak nie urok, to s...((Maluchy ci to wynagrodzą!!! Niestety, nerwy mnie szarpia na całego..nawet meliska nie pomaga(( Nawet doszło do tego,ze nie chce mi sie wracac do domku((( Padam z nóg, bo mam z kólkami o godzinke wiecej niz fantazyjna...własciwie, to na tyle godzinek mam w ciagu tygodnia tylko 25minut przerwy..wrrr, a w domku znowu pracka.Pocieszam sie tylko,ze majac mniej klas bede miała mniej sprawdzianików i wypracowań... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka a propos studiów podyplomowych 07.09.06, 21:05 Wklejam link, może was zainteresuje: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_060906/praca_a_1.html? k=on;t=2006090120060907 Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 21:06 Tatanko..odpoczywaj i nie szalej....Fajnie,że udalo sie okazyjnie mieszkanko kupic!!!A jak prace na budowie??? Kiedy wchodzi glazurnik??? Melbus..toz to koszmar!!! Dobrze,ze wezwałas pogodowie, była pewnie w szoku!!! A...dzis łagodniejsza jedza obgadywała drugą....a ja myślałam,ze umre ze smiechu...No i oczywiscie nie wyraziłam swego zdania...ich problem. I tak gwoli usprawiedliwienia, bysci na mnie nie krzyczały...to ja nie mam żadnych korepetycji..i nie gram w teatrze i w orkiestrze...popołudniami pracuje w domku)))(Fantazyjna mnie zabije...))) Z dobrych wiadomości..lodóweczka juz naprawiona!!! I załapalismy sie jeszcze na gwarancję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:00 to jeszcze raz ja. obejrzałam LOST'ów i już na serio padam. Zyczę wszystkim spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:00 byla dzisiaj na zakupach z alicja bo chcialam jej kupic dzinsy bo juz chlodno sie robi a teraz tak fajnie bez pieluchy wyglada no i mnie rozwalila ona jest taka ze chodzi tylko w tym c jej sie podoba miezymy jedne drugie no i tak jakos bez przekonania podchodzila do tego az wkoncu ubieram jej jakies a ona no to mamusiu uciekamy i biegnie w strone drzwi tak jej sie spodobaly no i oczywiscie jej je kupilam tak to przezywala ze nawet jak zasypiala to pytala gdzie sa dzinsy. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:07 Lalisiu, ale z aluni agentka))I jak wie,ze trzeba na ciuszkach oszczedzac i ze sklepu z upatrzonym towarem wiać))Modnisia z niej bedzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:13 no maz mowi ze jak nas kiedys na komende wezwa to bedzie oznaczalo ze uciekla w jakis ciuchach ze sklepu a stroic to sie lubi jak sie ubierze to idzie do lustra patrzec jak wyglada nawet jako malutkie dziecko nigdy nie plakala przy ubieraniu Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:18 Ja też już znikam spać Agan, rozumiem że jesteś zmęczona, ale pierwszy usmiech Twojej córeczki Ci wszystko wynagrodzi a jak synek zapatruje się na siostrzyczkę? może już pisałaś a ja przeoczyłam, to przepraszam. Balbinko jest mnie mniej na forum bo mam teraz lekki maraton po lekarzach, mnóstwo prania po wyjezdzie do rodzicow, jutro przyjezdza teściowa no i mam męża na "urlopie macierzyńskim" który okupuje komputer tak więc jestem zmuszona ograniczyć moją aktywność, ale poza tym u mnie wszytsko ok, może nawet lepiej niż ok jesteśmy z Mikim w sobie zakochani Ściskam was na dobranoc i zmykam megi ps. Jutko dzis pewnie nie dałaś rady zadzwonić, więc jutro się pewnie umówiomy. Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:23 Balbinko u nas na budowie chłopaki chodzą sobie po głowach. Jedni kończą dach, drudzy walczą z instalacjami i ogrzewaniem, trzecia ekipa wykańcza daszek, a od poniedziałku wchodzi kolejna od elewacji. Mam nadzieje, że szybko im to pójdzie, bo za dwa tygodnie chcemy grzać, żeby posadzki schły, bo parkiety już czekają. Zamieszanie na całego Jak będę w weekend na budowie, to pstryknę jakieś fotki. Może i brzucha swojego dorzucę, bo nawet rano cosik już widać. Lekarz mówi, że to wina nie obkurczonej macicy po poprzedniej ciąży. Dziwne, bo trzy razy oksytocyne podawali... Ja tam nie mam "jej" nic za złe, bo brzusio mi się podoba Idę się położyć bo coś @ mnie pobolewa. aaaa...Marudzia gratuluje Anialm i Szymusiowi, całuje wszystkie i informuje, że dzisiaj przyszła @. Jest im tam tak dobrze, że wracać nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:14 wpadłam na chwilkę zobaczyć co u Ani-i proszę -ma juz synka w ramionach! Serdeczne gratulacje i uściski dla mamy i malucha Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:16 Wróciłam, wypiłam herbatkę i na chwilkę do Was zaglądam Przeczytałam wszystko.... nie mam siły komentować. I już się spowiadam, żeby Bebelkowa mnie jutro nie zabiła Jeżdżę do szkoły dwa razy w tygodniu na 9 godzin, ew. 10, ale to się jeszcze ustali, we wtorki, piątki i soboty(do 13) mam lekcje w domu, jak dobrze pójdzie będę mieć wolne środy)))) i to wszystko! Mam czas do końca września, żeby złozyć dokumentację... Gratulacje dla Anialm od Jaani, Ant, Matali, Gviazdeczki, Niki, Melbusi(tak myślałam, że coś się dzieje) Idę spać Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:21 To ja chciałam jeszcze powiedzieć, że cieszę się, że Fantazyjny mąż ma taka siłę przebicia, że chociaż środy wynegocjował. Monisiu trzymaj się cieplutko!!! Jak tam Twoje ziółka???? Pijesz, czy zapominasz???? Ja spać nie mogę....chyba na siłę do łóżka pojde... Wstaje co chwilke po coś i jakoś do kompa mnie ciągnie. Acha...Erguś - miałam przed chwilką 25790 w te Twoje bąbelki. Jak dojdzie do rozwodu, to przez tego linka co wkleiłas Kurde coś mi się strasznie odbija...może mleko pomoże???? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:23 Melduję sie i ja i gratuluje Ani jej mężulowi i Nulce!! ja tez nie nastawiałam sie na to, ze juz dzisiaj Szymek sie urodzi Dla Jutki naj;epsze życzenia i buziaki Nic nie czytałm prawie i nie komentuję bo nie wiem co Powiem tylko tyle, że dzisiaj dowiedzialam sie że szwagierka w ciąży jest... dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:29 doczytałam poprzedni wątek (zamiast liczyć miąższość drzewostanu) -i najlepsze życzenia urodzinkowe dla Jutki (jeszcze zdążyłam przed pólnocą uff)!!! Pitu-tak, pochodzę ze Śląska, dokładnie z Bytomia i coraz częściej myslę o powrocie, mimo, że Warszawę bardzo lubię. Żal mi, że Tomus będzie sie chował bez rodziny, która dla mnie jest baardzo ważna. I też ryczę jak wyjeżdżam z domku Feromonko- starałam się rok, przydarzyła mi się ciąża pozamaciczna (jajowodowa- więc zakładam, że prawy jajowód niedrożny), potem znowu rok -i tym razem z sukcesem. Ciekawe czy uda mi się jeszcze raz (oczywiście za pewien czas). Wracam jednak do tych drzewostanów brr... Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:30 i jeszcze-jeżeli umawiacie się jutro w To Lubię a nie w Grycanie, to może uda mi się zajrzeć na minutkę Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:33 dziewczęta, gdzie ja mam wkleic zdjecia??? wezcie i mnie oświeććie. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Piąteczek 08.09.06, 07:56 tak, tak - szybkie rączki, hehe no wiec jestemw szoku, ze zakonczylam wczorja watek i dzis zaczynam - co sie dzieje z wami kochane?????????????????????????????????????????????????????????? w kazdym razie milego dnia wam zycze i jak bedziecie chcialy foty, to mi napiszcie gdzie je wkleic Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Piąteczek 08.09.06, 09:10 Cytrusku, to widze, ze krotka noc mialas niestety na zdjeciach sie nie znam, wiec Ci nie pomoge ( Doppatrzylam sie w tabelce, ze dzis swietuje Feromonka... no to wszystkiego najlepszego, obys sie jak najszybciej doczekała spelnienia swojego najwiekszego marzenia! buziaki urodzinowe. Aha, no i przygotowujmy sie do trzymania kciukow za egzamin naszego Chrumpsika - niech tam wszystkich wykosi! Pozdrawiam wszystkie piatkowo! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Piąteczek 08.09.06, 09:19 Dzien dobry wszystkim. Horticzko, ja jestem z Gliwic. I o niczym innym tak nie marze ja o powrocie, dokladnie tak jak Tobie szkoda mi ze bedziemy z mala mialy takdaleko do rodziny. Mimo ze tez w sumie Warszawe lubie. Ale jak jade do domu i widze ze im wszystkim tak razem tam dobrze to zawsze mi sie tak smutno zrobi. Tylko ze jest niestety tak ze to tylko ja bym chciala mieszkac na Slasku. No nic, pozyjemy, zobaczymy. Megi, w takim razie w odpowiednim czase zglosze sie do Ciebie na konsultacje. Na razie musze ochlonac, bo w trzecim trymestrze wraz z rosnacym brzuchem doszlo do mnie wreszcie co sie tak naprawde stalo. Jak ochlone to sie zastanaowie jak od nowa to nasze zycie zorganizowac Ale tez juz jestm ciekawa jaka jest ta moja córeczka Tatanko, fajnie Wam ze juz niedlugo bedziecie mieli domek skonczony. A brzuszek niech rosnie na potege!!! Ide sobie zrobic cos do zjedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Piąteczek 08.09.06, 09:20 Feromonko, wszystkeigo naj naj Chrumpsiku, 3mam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Piąteczek 08.09.06, 10:15 Feromonko - wszystkego naj Kochana!!!! Spełnienia marzeń, szybkiej rekonwalescencji, żeby te trzy miesiące szybko mineły i dużo zdrówka na przyszłość. Chrumpsiku trzymamy kciuki za egzamin!!! Cytrusiu - ja chciałam dzisiaj z rana wejść ale gazeta mi nie tyrała. Poproszę o zdjęcia na skrzyneczkę, bom bardzo ciekawa Ja dzisiaj w nocy wojowałam z mężem, bo śniło mi się, że poszedł w długą i wrócił pijany i za to ponoć przywaliłam mu w nocy z łokcia. Ja tam niewiele pamiętam - jedynie to, że nie chciałam, zeby mnie przytulił i mówiłam, żeby sobie poszedł precz, bo już go nie chce.... Ale miałam rano wyrzuty sumienia, bo siniaka niezłego mu nabiłam. Naszczęscie na plecach a nie pod okiem. Śniadanko zjadłam i idę kompociki gotować Po 15 jade do Wrocka, bo nazbieralo mi się sporo wizyt Jutro też od rana będę w przychdni, wiec chyba najwcześniej jutro wieczorkiem uda mi się zameldować. Miłego dzionka dla wszystkich i Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Piąteczek 08.09.06, 10:47 Witam w piątek-ufff jestem po rozmowie z szefem... Było całkiem przyjemnie-pełne zrozumienie.. Jak dobrze że już po.. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Piąteczek 08.09.06, 10:59 Feromonko, wszystkiego naj, naj, nja! Tatanko, jakies dziewne teorie ten twoj lekarz wymysla! Moja macica nie mialam po czym byc nieodkurczona a ja praktycznie do poczatku moglam zapomniec o wiekszosci moich ubran. Moja polozna twierdzi, ze na poczatku ciazy organizm gromadzi wode i tluszczyk i to dlatego. Cytrusia, tu mozesz wkleic linki do zdjec, alebo wklej je z galerii styczniowkowej a tutaj wklej link do galerii. Z moim gardlem calkiem dobrze. Niestety pogoda paskudna, zimno, a ja musze w koncu wybrac sie do miasta i pozalatwiac rozne sprawy. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Piąteczek 08.09.06, 11:01 Ergus super! To jak najpierw urlop na pol roku?? A ja jeszcze napisze, ze wedlug USG mam dzisiaj polmetek, a weglug OM wlasnie zaczelam 22 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Piąteczek 08.09.06, 11:08 witajcie. u nas tez paskudna pogoda. zwlaszcza po wczorajszych 30 stopniach Feromonko! wszystkiego naj!!!!!!!!!! Chrumpsowa juz chyba zaczela! trzymam kciuki Erga! wyrozumialy szef to skarb. ja ciagle pamietam pozegnanie z moim. do dzis mi niedobrze! pomijam, ze spotkanie odbywalo sie po polnocy! a ja glupia bylam tak zastraszona i tak bardzo chcialam sie rozliczyc i nigdy wiecej go juz nie widziec, ze sie zgodzilam. mloda bylam i glupia Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Erga! 08.09.06, 11:18 troche Cie moze wystrasze, ale to tak na przyszlosc, gdyby zapalenie ucha wrocilo. wiem, ze poczulas ulge jak poszla ropa, ale to BARDZO nie dobrze, dla twojego ucha!!!!!! doszlo bowiem do samoistneg pekniecia blony bebenkowej. a niestety takie samoistne pekniecia roznie sie potem goja moze sie nie zrosnac calkowicie, albo powstana zblznoacenia. niestety na przyszlosc mozesz miec z tego powodu problemy, lacznie z niedosluchem w momencie gdy w uchu zbiera sie wysiek, nalezy przekluc blone bebenkowa specjalnym takim urzadzeniem u laryngologa. wtedy gojenie jest duzo lepsze i pewniejsze. tak wiec na przyszlosc lesc do laryngologa! prosze Cie. a poza tym, teraz nie powinnac ok miesiac moczyc tego ucha. a jak poszla ropa to przeplucz ucho woda utleniona. sorry, ze tak sie madrze, ale 3 miesiace temu przerabialam ten temat z Magda. tez miala niestety przebijana blone bebenkowa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Piąteczek 08.09.06, 11:05 Wszystkiego najlepszego dla feromonki!! Kochana - wiesz czego ci życzę!! Cytruś-ja chcę fotki!!!!!!! albo na maila albo możesz wkleić ogólnie na www.imageshack.us I melduję że uszka już nie bolą!! Wczoraj puściła się ropka i wieczorem poczułam ulgę. dziś już rewelka!! Dobrze że zaczęłam brać antybiotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Koniec tygodnia:) 08.09.06, 11:00 Hej! Jak dobrze, że ten okropny tydzień sie kończy Jeszcze tylko jutro do pracy.... Pogoda do bani Czy u Was tez tak jest? brrr Wczorajszy ból głowy już na szczęście mnie opuscił, ale wczoraj nawet tabletka nie pomogła Zaczęłam od wczoraj Clo. Troszkę się boję, że to sie nie uda od razu, ale z drugiej strony..... mam nadzieję.... Życze miłego i krótkiego dzionka zabieram sie za szybkie poczytanie i do ... pracy Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Koniec tygodnia:) 08.09.06, 11:12 Althea-gratuluje półmetka!! A ja dziś odbieram zabaweczką!!! Nawigację!!! ale się cieszę!! jak dziecko jeżeli chodzi o rozmowę to raczej to będzie na zasadzie zakończenia umowy i jak wrócę (o ile wrócę) to zobaczymy. bo półroczny urlop to za długo-na 2 miesiące to nie byłoby problemu. Ale mnie to tez urządza. Bo wiem że on jest zadowolony ze mnie i jeżeli będe szukała pracy to mnie przyjmie, Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Koniec tygodnia:) 08.09.06, 12:17 Witam i ja, nie czytalam watku wiec nie jestem na biezaco. Biegam dzis od rana, bo nie dosc ze powoli szykujemy sie do jutrzejszego wyjazdu to trafila mi sie propozycja pracy jako glownej ksiegowej tu na miejscu i kompletowalam swoja oferte. Zloze papiery i zobaczymy co z tego wyjdzie. Milego dnia wszystkim Ja wracam do prasowania poki Ola spi grzecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 12:44 Do Warszawianek! dzisiaj spotkanie o 18 w "To lubię", czekamy.... Przepraszam, że nic więcej nie piszę, ale od 8 miałam próbę, zrobiłam zakupy, właśnie zjadłam śniadanie i uciekam do psa, a nie mogę sie obijać bo muszę wracać na lekcje... Buziaki I najwazniejsze! Feromonko, wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 14:38 Feromonko życzę Tobie samych radości i spełnienia marzeń. Nika dzięki za zdjęcia Oli. Ona jest śliczna, i jakie ma mądre spojrzenie. A zdjęcie z psem jest rewelacyjne. Monia dzięki za esa.Monia Ty uważaj na siebie, żebyś w tym dzikim pędzie nie weszła na jakąś ścianę. Miej oczy na około głowy. Wszędzie zdążysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ktat Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 15:19 anialm gratulujemy i calej rodzince feromonko wszytskiego najlepszego.... zadko zagladamy bo czasu nie mamy hihi mala malo spi jest bardzo absorbujaca juz placze w lozeczku do tego cos ja obsypalo i sie martwie ze nie poszlam do lekarza rano na polikach skroniach uszach nad nimi i za nimi martysia ma pelno krosteczek jak kasza manna niektore z nich maja czubki z ropa a duza ilosc jest wieksza i zaczerwieniona wokolo nasila sie to podczas placzu wtedy wiekszosc jest czerwona co to moze byc ?? ma to od 2 dni i news z naszego zycia w srode wreszcie sie przeprowadzamy do siebie ;o) pozdrawiamy postaram sie nadrobic co u was Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 15:36 ja chcialam wkleic do tej naszej galerii.... bo nie chce by inne osoby z zewnatrz sobie mnie ogladaly.... chyba ze wysle mailem, ale to do kilku osob, a pozniej juz sobie porozsylacie Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 16:15 To slij Cytrus, bedziemy sobie podawaly dalej. Byle szybko bo juz czekamy i czekamy Feromonko wszystkiego naj i zecze tego na co wyczekujesz, buzka. Althea gratulacje polmetkowe. To jak sie przeterminujesz z pierwszym terminem to beda czekac do drugiego czy wywolywac? Dziewczyny maja dzis spotkanko, ale im fajnie. Cos jeszcze mialam alenie pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Chrumpsie 08.09.06, 16:19 Aha chcialam sie zapytac czy Chrumpsowa juz po. Mam nadzieje, ze szybko da znac jak poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Chrumpsie 08.09.06, 16:30 Chrumpsowa juz po. napisala mi krotko, ze pytania nie byly przyjazne. Zda sprawozdanie jak wroci do domu i o ile komputer nie zawiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa słuchajcie 08.09.06, 16:48 wiem, ze nie do wszystkich rozeslalam, ale kto nie dostal albo niech do mnie pisze albo niech od innych sciagnie Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: słuchajcie 08.09.06, 17:06 To ja melduje, ze mam jakby ktos nie mial. Cytus dzieki! Bardzo zgrabny brzusio, szczegolnie biorac pod uwage, ze dwojka tam mieszka. Chudzinka z Ciebie, ile schudlas ? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 17:13 Szymek ma blond włosy, dużo śpi teraz czekamy na szczęśliwego tatusia i siostrzyczkę.. Szczerze nie sądziłam, że tak szybko dostanę skurcze po odstawieniu leków. Uciekam na spotkanie... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 17:15 To fajnie. A kiedy ida do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 18:19 Hej! A co tu taka cisza?? O fajnie, Szymus bladasek! Pewnie pare dni jeszcze zostana w szpitalu, zeby Ania po cesarce doszla do siebie. Teraz slonce wyszlo, a jak ja w miescie bylam to padalo... Ale troche rzeczy pozalatwialam. Olcia, polozna liczy date wedlug USG, wiec pewnie beda czekac do terminu z USG, a jak nic to chyba jeszcze dluzej... zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 18:56 Blondaski są kochane)) Buźka dla Szymcia Feromonka uściki urodzinkowe!!!! Spełnienia marzeń oraz radości i optymizmu na każdy dzień!!! U nas dziś skontrolowane bioderka - są super. Niestety Miki został zaplastrowany bo ma przepuklinkę pępkową, no i biedak nie może się kąpać, a to jego ulubiona rozrywka wieczorna. Melduję, że spotkałysmy się z Jutką na plotkach i 2 godziny minęły nie wiem kiedy)) Miki po zaplastrowaniu był marudny ale na rękach cioci sie uspokajał od razu Jutka (jak oczywiście wiecie) jest super radosną i ciepłą kobietą (że o urodzie nie wspomnę!!!). Jutko jeszcze raz dziekujemy za spotkanie, oby nie ostatnie! Zmykam bo Miki wzywa m. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Witam:) 08.09.06, 19:15 i dziękuje wszystkim za życzenia przezyłam Wam po kawałku pysznej w-z - ki ze śmietankąi polewą czekoladową Cytruś dzięki za foty mój P. się zachycal brzuszkiem i życzył mi też dzisiaj takiego ok zmykam do mężula Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Witam:) 08.09.06, 19:15 i dziękuje wszystkim za życzenia przezyłam Wam po kawałku pysznej w-z - ki ze śmietankąi polewą czekoladową Cytruś dzięki za foty mój P. się zachycal brzuszkiem i życzył mi też dzisiaj takiego ok zmykam do mężula Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam:) 08.09.06, 19:20 Szymek blondynek ale musi bć słodziak..... aniaml - w sumie schudlam 8 kg. wciaz mi brakuje do wagi sprzed ciazy okolo 2 kg, choc na moje to juz połtora. dziekuje za komplimenta, oby brzuch nie urusl za duzy, bo nie dam rady chodzic. i bede jak te bączki do zabawy, szturchnie sie i sie kolysze... Feromonka - ja Ci tez takiego zycze, najlepiej żeby był szybko i nie za duży Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam:) 08.09.06, 19:55 Feromonko sto lat!!! chętnię skosztuje wz tkę!!! Mnaim, mniam...ale pyszota!!! Fantazyjna..to ile godzinek okroiłas??? Przeniosłas część do domku??? Najbardziej jestem ciekawa rozmówki z męzusiem... Nikusiu, fajnie byłoby, gdybys sie do tej nowej pracki załapała.Nie traciłabyś czasu na dojazdy... Megi, szkoda,ze ma te przepuklinę.Biedny miki(( A dzis cichutko...bo spotkanko Warszawskie!!! Co powiedział Jutce Nasz brat????Zje mnie ciekawosc(( Jaaniu, gdzie ty??? Tatanko....to kiedy przewidujecie sie wprowadzić??? Zdązycie do świąt..czy raczej obstawiacie wiosne??? Ktat, super,ze za tydzien już bedziecie na swoim!!! chrumpsik, no melduj, jak ci poszło... erguś, zatem masz po powrocie pracke ? Co mu powiedziałas? Faktycznie, lepiej blone przebic.Przerabiałam to kilka razy(( Teraz..odpukac rzadko mam bóle uszu...za to gardło mi częsciej nawala!!! zazdroszcze wam dzis tego spotkanka... Niech tylko Szymek troszke podrośnie...to bedziemy sie z Anią,Zuza i Misia spotykac co rusz!!! niedługo zaczynam wyjazdy do doktorka..zatem po trzy razy w miesiącu moge do Poznania przyjeżdżać.... Chyba,ze juz mnie maja dosyć.... tatanko...a ja mam dwie wielkie reklamówki pomidorów..trza zrobic z nich sok...tylko,ze cosik nie mam pałeru(( 8 godzinek zegarowych z dwiema 10 minutowymi przerwami dało min niezle popalic((( Ledwo do klopa zdązyłam(( Bebelku, sa takie specjalne filcowe kółeczka do podklejenia..kosztuja kilka zeta..w Ikei np..maja rózne rozmiary))Zapomniałam pogratulowac samozapacia i pełnej mobilizacji !!! Pięknie, masz juz konspekt!!! Najgorzej zacząc!!!Kurka, ze mnie to leń smierdzacy... Melduję,ze ziólka piję, tylko z woda ilościowo troche nie wyrabiam, bo w pracce nie mam kiedy pić...zatem pije słabe dwa litry...muszę sie za siebie wziąc....tabsów coraz mniej... Wiecie, nadal mam @@@@@@..juz 10 dzień(( Okropnosc... Boje się,że doktorek stwierdzi,że trzeba brac jeszcze nastepna partie tabsów(( Horticzko, udało ci się z tomusiem..zobaczysz..uda ci się z rodzeństwem dla niego)) Tysiu, jak sauny))) Lalisiu...a jak bedzie do kompletu z amelka na zakupy chodziła??? Tato oszaleje)) Stokrociu, co sie dzieje????????? Melbus, jak sie czujesz ,słońce ty moje???Przytulam!!! kocurkowie, pewnie juz razem opiekuja sie maleńką...ech...ale sie rozczuliłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam:) 08.09.06, 20:06 Ja siedze sobie sama w domu. M. na imprezie pracowej. A ja nie poszlam na moja imprezke, bo nie bardzo mialam ochote i nie mialabym jak wrocic. Zreszta zaczynala sie o 20 czyli w praktyce moze o 21, a teraz juz ciemno wieczorami... no nic moze chociaz troche posprzatam w domu. Megi, Mikiemu wystaje pepek, tak?? Pewnie sam mu wpadnie. Moj bratanek tak mial i juz mial miec na to zabieg, a tu niespodziewanie pepek sam sie zapadl. balbinko, ty sie nieczym nie przejmuj na zapas! Wszystko bedzie dobrze! A jak ty to robisz, ze nie masz a szkole przerw?? Z tego co ja sie orientuje to co 45 min jest 10 min przerwy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam:) 08.09.06, 20:17 Feromonko, niech ci się spełnią wszystkie marzenia! Cytrusku, ja nie mam twoich zdjęć. Chrumpsie, czekamy na wieści z egzaminu. A ja dziś pół dnia przebimbałam, najpierw załatwiałam sprawy na mieście, potem siedziałam na kawie u koleżanki (bo akurat byłam w pobliżu), więc teraz zabieram się do pracy, bo mi się zaległości porobią. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 20:18 Hej Laseczki! Gratuluję Ani narodzin Szymusia! Niech się chowa zdrowo ))! Balbinko, u mnie wszystko w porządku, dziękuję za troskę . Czuję się dobrze, tylko wieczorkiem jestem padnięta. Nie miałam siły po pracy przy kompie siadać, cały dzień przy nim siedzę w biurze... W przyszłym tygodniu w czwartek idę do nowego gina a w piątek do poradni siatkówkowej zbadać dokładnie oczka. Mają wydać orzeczenie, czy mogę rodzić sn Jasiek wierci się na całego . Brzuch mam coraz większy i czasem coraz trudniej jest mi się ruszać - nie wiem co to będzie za dwa miesiące, hihi! Buziaczki dla Was wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 20:51 Stokrociu,uffff juz sie wystraszyłam tym twoim milczeniem...A z oczkami nie ma co się wahać..rób cc i tyle...dziewczyny przez to przeszły i nie marudzą)) Althea, juz ci pisze na priwa. Dobrze,ze odpoczywasz w domku, zreszta na dworze jakos tak zimno sie zrobiło(( A babki pewnie szaleja w to lubię...kurka, ja tez chcę.... Ergus..czy termin wyjazdu został ustalony??? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:42 Dzięki za zdjęcia. Cytruś, zgrabniutki masz brzuszek. Tata może ci zazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:49 O..własnie własnie...Cytrus super wygladasz!!! Yskierko..jak wyniki twoich badanek??? Masz juz wszystkie??? kiedy wizytka u naszego ojca Franciszka??? Melbus, jak się czujesz??? A ja mam lenia...pomidory chyba poleża do juterka....nie chce mi sie(( A tu taka cisza(((( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:54 Aaaa... czy ja moge prosic o brzusia Cytrusi, bo do mnie nie dotarl. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:59 jestem i ja dawno nie odzywałam sie wieczorkiem widzę, ze laski jeszcze nie wróciły ze spotkania, ciekawe czy będą zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:01 a w ogole to gratulacje dla Anialm, Szymonka i Tatusia. Oby jak najprędzej do domku wyszli. Feromonko -wszystkiego naj!!! A Jutka opowiadała mi wrażenia po wizycie u brata Franka Generalnie zaskoczona była, ze od razu na samym początku zgadł ją ;0 No i oczywiscie powiedział to co reszcie - ze się musi uspokoic, ze za zimne ręcę ma i zaordynował ziółka Dokładniej sama Wam opowie Cytrusi brzuszek chciałabym zobaczyć plisssss Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:04 Balbinko - nie chce Ci się robic pomidorów w słoiczki...ja i tak Was podziwiam, ciągle coś robicie,jakies zapasy na zime...a mi wstyd bo ja na mamci żeruję. Ale ona robi tego ogromne ilości głównie z myślą o nas i zawsze do koszyczka mnóstwo słoików nakładzie. Moje ulubione to ogórki po chińsku - pyyyycha, i sałatka z fasolki szparagowej i marchewki - mniam!!! no i oczywiście cała reszta - korniszonki, kiszone, papryka, dżemy etc etc acha, brat Franek kazał Jutce na gronka jesć dużo kwaśnego bo on podobno tego nie lubi Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:13 Jaania i Althea Cytrusiowe zdjecia poszly do Was. przetwory mowicie? Ja nawet jednego sloika w zyciu nie zrobilam. Pewnie z mama jako dziecko ale na tym pozostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:16 wpadam powiedziec dobranoc Cytrusi brzuszek malusi tylko pozazdroscic. Jaaniu, przeslalam Ci I dziekuje Megi za filmik z Mikim. Miki jest przekochany!!!!!!!!!!!!!!!!!! i co ja tam jeszcze chcialam... chyba nie pamietam, a ze oczy same mi sie zamykaja, to ide grzecznie spac. do jutra. oczywiscie po pracy Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:20 Witaj jaaniu...ty nie miej wyrzutów sumienia, kiedys ty, swoim pociechom bedziesz słoiczki do koszyka wkładać)) Mam nadzieje,ze po tym kwasnym gronek sobie pójdzie w siną dal!!!!Zatem nastepna z lodowatymi nogami....ale sie dobrałyśmy(((((((Brat Franciszek pewnie juz podejrzewa,ze mu ktoś reklame zrobił))Kocurku, powinnas mieć pakiet dla całej rodzinki)) Jak zdrówko??? Krzys, pewnie przeszczęsliwy,ze ma was przy sobie... Wreszcie udalo mi się otworzyc fotki gwiazdki z bombąmoniką....Jejku..jak magdusia szybko rosnie...Gwiazdeczko..na niektórych zdjęciach w ogole nie widac,ze Elizka ma plomienny odcien włosków..pewnie jeszcze jej sie zmienią.... Jak zyje rodzinka bez babci ???Podejrzewam,ze błogi spokój i szczescie opanowało wszystkich domowników!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:16 Balbinko, z moimi wynikami to jest tak, że wszystkie badania na trombofilię wyszły w normie, więc to nie to. Mam podwyższony androstendion i prolaktynę, więc dostałam na to leki, ale czy diagnoza jest właściwa, okaże się tak naprawdę dopiero na początku następnej ciąży. W poniedziałek jadę jeszcze do Białegostoku. Zobaczę, co mi powie pewien mądry pan profesor, polecany przez dziewczyny na forum Poronienie. A do brata Franciszka wybieram się od jakiegoś czasu, tylko wybrać się nie mogę. Może któraś planuje wizytę? Byłoby nam raźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:26 Yskierko, melbunia i erga się wybierały...Pamietaj,że trzeba się umawiac tydzien wcześniej...czyli,jesli chcesz iśc w piątek, musisz w poprzedzający piątek zadzwonić))Ja na twoim miejscu, juz dawno odwiedziłabym brata Franciszka..możesz miec, to co kocurek i ja...czyli zły przepływ krwi przez miednice mniejszą.Mnie powiedział,że mogłam miec więcej poronień, bo żadne maleństwo nie moglo sie rozwinac(( Lec jak najszybciej, nie zwlekaj..a do gina jedź, no pewnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:36 Cytrusia, jaki masz ladny brzuszek! Bo ten moj to jakis dziwny jest, ja mam nieco brzuszka tylko ponizej pepka, caly czas mam jakies tam pozostalosci talii. wieca brdziej na spaslaka wygladam niz na ciezarowke. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 23:17 O urczai..czyzby lasi jeszcze gadały????Zadnego sprawozdana...dobrze,ze jaania troche nam przeazała... A ja mam pytano..to czeka na testowanko??? Kto własnie sie stara??? Jak wyglada kolejka do porodu??? Teraz bebelek...O ile pamiętam żadna z lasek nie ma terminu na październik... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 23:37 Jeszcze AgaN ma chyba termin na początek listopada. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 23:54 Oj niedobre te babki z warszawki, niedobre..nic a nic sie nie odzywają(( Chyba idde spać...jeszcze tylko kropelki i tabsy... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka sobota:) 09.09.06, 07:35 witam się pierwsza! eh laski jak się cieszę że w końcu weekend mam dość pracy wracam zmęczona, bo mamy gorący okres czasem nawet starać mi się nie chce, ale mam ambitnego mężula Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: sobota:) 09.09.06, 07:41 Szymek blondynek - po mamusi, musi być słodziutki, już nie moge doczekać sie fotek Balbinka ma rację, ostatnio coś ucichło o starankach, testowaniu.... Ja sie przyznaję, że temp. nie mierze, dni cyklu nie licze, ale z objawów fizycznie widocznych wynika że już po ovu jestm, staranka w tym czasie były, więc czekam...ale jeśli sie doczekam @ to mnie histero czeka, o ile przed zabiegiem nie muszę mieć zrobionej szczepionki na żółtaczkę, a jeśli muszę to chyba to o m-c przesunę, no zobaczymy. ok ide na śniadanko, bo niedługo na zakupy jadę Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 07:43 trzymałam kciuki Kochana i mam nadzieję, że mimo "nieprzyjaznych pytań" uda się! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 08:24 Gratulacje dla Anialm!!!!! Odpisuje szybko, bo wczoraj nie moglam wyslac postow Tyle sie opisalam i d... blada! Wiec jestem troche rozczarowana, bo "pytania nie byly moje". Duzo z historii, georgrafii i literatury Wloch o czym ja oczywiscie mam blade pojecie (a ja nastawilam sie na synonimy, wykreslanie wyrazow niepasujacych etc), biologia ok, ale chemia do niczego, bo rzucili duzo zadan a ja nastawialam sie raczej na teorie... No a wiecie, ze na matme i fize to nie liczylam... Chcialam jak nawiecej pkt zdobyc z tej kultury, biol. i chem... W efekcie chyba mam marne szanse na dostanie sie. No jakas nikla nadzieja jest, ze innym tez niezbyt poszlo... No i zalezy tez ile bledow zrobilam w odpowiedziach... Organizacja fatalna - spedzilam w auli ok. 8 h : makabra. Bajzel nikt nei wiedzial gdzie isc a ludzi ok tysiaca ;D Wyniki za tydz. czyli w przyszly pt. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 09:42 Witam sobotnio! Chrumpsowa, bedzie dobrze! Kciuki zacisniete i czekamy na wyniki. Ja mialam ubaw z samego rana. Moj M. ma dzisiaj urodziny, a jego bratanek zalatwil tort, mały ma 10 miesiecy, 5 doroslych osob bylo w wkolo niego, a on i tak zdolal najpierw upuscic sluchawke od telefonu na ten tort a pozniej dorwac sie do niego z garscia i zlapac ile mu sie zmiescilo O malo nie padlam ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:10 Chrumpsiku, mam nadzieje,ze ci sie uda!!! Althea, ale numer!! Ja w dzieciństwie załatwiłam w kilka chwil dwa torciki)) Byłasm strasznym nicponiem...ale na szczęście szybko stałam sie grzeczna dziewuszką)) A co do chlebka, to piekarze maja takie kobiałki , foremki i dlatego takie ładne bochny im wychodza)) Lece kroic pomidorki...a potem na zakupki...))) Warszawki nadal nie widać...(((Moze jesczce balują???? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:15 Dzieki za kciuki No zobaczymy. Jak mam sie dostac to sie dostane. Komp dziala fatalnie... Megi dzieki za linki, ale mi nie dzialaja - nawet jak skopiuje do wyszukiwarki Moze mi ktos przeslac jeszcze raz? No i zobaczymy czy uda sie mi Was przeczytac Sciski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:17 Czytam od konca - ja tez mam wiecznie zimne rece, o nogach nie wspomne Czyli krazenie fatalne ;D Czyli wizyta u brata Franciszka wskazana Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Spoznione ale 09.09.06, 11:25 Z serca plynace!!! zyczenia dla Jutki i Feromonki - oczywiscie, aby jak najszybciej spelnilo sie Wasze marzenie odnosnie dziecka/i , duzo szczescia i milosci!!! Lece doczytac poprzedni watek Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Spoznione ale 09.09.06, 20:04 Jutko, Feromonko dolaczam sie do spoznionych ale najszczerszych zyczen! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:28 Witam sobotnio, alez cichutko zrobilo sie na naszym forum. Az nie do pomyslenia. Feromonko zalegle najlepsze zyczenia!!! Przede wszystkich spełnienia marzen! Warszawianki zabalowały i narazie milczą. Chrumpsowa mam nadzieje ze zdasz ten egzamin. Trzymam za to kciuki. Megi szkoda ze Miki został pozbawiony kapieli. Nasza Ola bez kapieli wieczorej zasypia strasznie długo, a jak ja wykapiemy to szybko wypija butelke i spi po 5 minutach. My sie z Wami żegnamy na jakis tydzien. Dzis wyruszamy nad morze. Gdyby wydarzyło się cos ważnego to prosze o sms'ki. Zyczymy wszystkim miłego tygodnia )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Cytruś 09.09.06, 11:43 Nika, bawcie sie dobrze nad morzem! Mam nadziej, ze pogoda dopisze! Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 hejka 09.09.06, 11:50 w przerwie jesiennych porządków wpadam na chwilke Nikuś - życzę ślicznej pogody i udanego urlopu Chrumpsie - wierzę w Ciebie i jestem przekonana ze wszystko będzie dobrze. Czekam do piątku z niecierpliwością na wyniki Balbinko - co robisz z pomidorów? przecier, ketchup czy sok?? Cisza rzeczywiscie nastała - żadna z wczorajszych imprezowiczek się nie pokazuje, ostro musiało być A Ergę gdzie wcięło?? Althea - ten chleb to normalnie w piekarniku pieczesz?? My dziś wieczorem mamy małe rodzinne spotkanie, zakrapiane alkoholem więc pewnie dopiero jutro się zjawię na forum. A teraz wracam do porządków, aczkolwiek co jakiś czas będę zaglądac coby relacje po wczorajszych lodach przeczytać miłej soboty, pa Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: hejka 09.09.06, 11:54 Janniu, tak w piekarniku, ale ja mam elektryczny. Milych porzadkow i spotkania rodzinnego! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hejka 09.09.06, 12:00 hnmm, ja też mam elektryczny. A może podrzucisz jakiś przepis? wiem, ze chyba już kiedyś wklejałaś ale z pewnoscia go nie znajde bo nie wiem kiedy to było Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: hejka 09.09.06, 12:09 Ten przepis wklejalam ostatnio dla Olci: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=47983227 Ja pieke normalnie chleb na zakwasie. Wiec do tego tez dodalam troche zakwasu i troche drozdzy. Na zakwas potrzbna jest maka zytania i woda. Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hejka 09.09.06, 12:13 dzięki chyba spróbuję zrobic, oczywiście nie dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Nikusiu 09.09.06, 11:40 Szerokiej drogi...i duzo słoneczka!!!! Podobno pogoda ma wam sprzyjac)) Buziaki dla urlopowiczów!!!Pa, pa, pa... Chrumpsik, gdy bedziesz w Polsce, musisz tam koniecznie iść)) A ja się tylko zastanawiam, kto rozpocznie następny wysyp kreseczkowy.... Już niewiele starających sie pozostało))erguś,jutka, jaania, potwoors, chrumpsik, feromonka, matalka, fantazyjna, feromonka, melbunia, enterek..no i ja... Gdzie nasza Sabinka??? Chyba powinna juz wrócić... Enterku, jak sie czujesz po tym clo??? Idź koniecznie na monitoring))) Spadam na zakupy.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Nikusiu 09.09.06, 11:47 no tak zapomniałam o yskiereczce iw.i o ane...wybaczcie babeczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Nikusiu 09.09.06, 11:52 Dzieki dziewczyny Wiecie, bede za Wami wszystkimi tesknila. Wkoncu co nalog to nałóg Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Hej, hej, hej!!!!!!!!!!! 09.09.06, 13:04 Cześć Słonka! Imprezka była szałowa))))))))))) Były następujące babki: Agan, Ant, Bebell, Jutka i ja... spotkanie się skończyło bardzo późno, a następnie kochana Bebelkowa pojechała ze mną do psa więc byłam baaardzo późno w domu:DDD a z tego co wiem, to Jutka z Ant również dały czadu))) Pogadałyśmy, pośmiałyśmy się, radości nie było końca Od razu mówię, zdjęć nie ma!!!! żadna z nas nie wzięła aparatu Dzisiaj Jutka grasuje z mężusiem, a jutro będzie u nas... Uciekam ćwiczyć, bo skończyłam już lekcje, i muszę się przygotować do ślubu o 15, a potem jadę do cioci i PSA!!!! Buziaki i miłego dzionka! Althea, wszystkiego naj dla mężusia)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 14:29 Misia-ale mnie wystraszyłaś z tym uchem... Jejku-już sama nie wiem czy dobrze że nie byłam u lekarza. ech-no nic-czasu nie cofnę. Uszko jeszcze trochę pobolewa ale to tylko troszkę. Noszę cały czas chusteczkę i watę. nika-trzymam kciuki żeby ci się udało dostac tą pracę. Ktat-już w środę będziecie we własnym domku??? ale super!!! cytruś-jeżeli chodzi o wklejanie zdjęc do galerii pociankowej to musisz fotki wysłać albo moni alboe Pawełkowi-on wklei. A fotki-dostałam!! jejku jaki super brzusio!! I szymuś blondasek jest ) już się nie mogę doczekać jego fotek. Feromonko-dzięki za w-zetkę - pyszna ) Oby życzenia męzusia się spełniły szybko! Okresu nadal niet- więc w poniedziałek wybieram się do ginka. szlag już mnie trafia-jakby nie mogło być normalnie.. no chyba że faktycznie doktorek mnie zaplodnił ))))))))))) Balbinko-pracę mam pewną. Szef od razu mi powiedział że nie może mi obiecać że nie przyjmie nikogo na moje miejsce zwłaszcza że ja sama nie wiem czy wrócę za pół roku. Natomiast syn szefa bardzo ładnie się zachował (a tego najbardziej sie bałam) z pełnym zrozumieniem i powiedział że on może mnie zapewnić że jak wrócę i chciałabym nadal u nich pracować to na 100% mnie przyjmą.. Tak mi się jakoś miło na serduszku zrobiło. co do terminu to chyba jednak stanie na poniedziałku-czyli 9 paźdz. Maż namawia mnie żebym po drugim dniu jazdy zrobiła sobie dzień przerwy i została u cioci jeden dzień dłużej. A na promie muszę być w czwartek bo tylko wtedy mąż ma wolne i będzie mógł po mnie wyjechać. Co do brata Franciszka to cały czas o tym myślę-może ostatni tydzień września. Bo ja nóżki też mam często zimne.. Pewnie to samo dostanę ) A to że ucichły tematy o starankach i testowaniu to może i dobrze-cisza przed burzą ) Przynajmniej się aż tak nie nakręcamy Chrumpsik-dobrze że juz po egzaminie-teraz byle do piątku... kciuki będą zaciśnięte! Althea-no to niezły ananas z malucha ) ale to musiało śmiedsznie wyglądać!!! A męzyuś chuyba nie był zadowolony, co?? Ale chyba i tak torcik został skonsumowany. Nika-miłego wypoczynku!!! bawcie sie dobrze!! nie będzie zdjęć??????????? WHY???????????? jak mogłyście nie pomyśleć o aparacie??????????? na takim spotkanku to minimum 2 aparaciki!! A w telefonie żadna nie miała????? no to się rozczarowałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 14:51 Fantaisie, dziekuje za zyczenia w imieniu M. Erga, torciki byly dwa i obydwa zostaly skonsumowane w calosci. Maly raczki ma male, wiec niewiele mu sie zmiescilo, tesciowa podreparowala lyzeczka uszkodzenie, a pozniej ten nieszczesny kawalek zjadla mama malego. Cytrusia, gratuluje polowinek!!! Eeeee, baby zeby aparatu nie zabrac na spotkanie! Pewnie siedzialyscie do zamkniecia Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 18:16 hej! wreszcie po pracy. ale jestem padnieta. matko! ale sobie zawod wybralam slonko swieci wiec trzeba korzystac i idziemy na spacer Althea, 100 lat dla M. Erga. wlasciwie to chcialam Cie wystraszyc, zebys nastepnym razem biegla do lekarza. powiem szczerze, ze laryngologii nie cierpialam na sudiach (jak wiekszosc) (laryngolodzy nie cierpia studentow stomatologii, nie wiedziec czemu?) ale pamietam te wlasnie rzecz, ze blona bebenkowa jest swieta!!!!!!!!!! jesli gromadzi sie pod nia wysiek, to nalezy nakluc. naklute w odpowiednim miejscu duzo lepiej sie zagoi niz rozerwane. (podobnie-lepiej goi sie naciete krocze, niz pekniete-he he he, ale porownalam) ale wszystko bedzie dobrze. na pewno. buziaki i lecimy na spacer Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 19:29 Oj dziewuszki, zeby żadnego zdjęcia nie było???Brzuszki agan i bebelka juz pewnie mocno podrosły... Monia, no to jutro dasz czadu!!!Współczuje tego biegania ...ile jeszcze dni będziecie sie opiekowac babcia i psem??? Jaaniu..jesienne porzadki??? Kurka mnie sie nie chce a sterty papierów mam do przesegregowania na biurku((( Szafy sobie odpuszczam..do swiąt... Erguś, to fajnie,ze masz dokąd wracać...Syn szefa wie najlepiej,kto za niego całą czarna robote odwala)))A ja jednak obstawiam,ze wrócicie...co by było z wasza kochana działeczka i domkiem??? Z zapaleniem ucha trzeba bardzo uważać, bo może sie ropa przedostać do płatów mózgowych...Ja sierota jestem z anatomii i nie wiem jak to jest możliwe, ale znajomej mama o mało zyciem nie przypłaciła komplikacji po zapaleniu ucha..tylko duża kasa i ryzykowne operacje ja uratowały...Od tego czasu nie bagatelizuje żadnego bólu ucha. Ciekawe kiedy anialm wróci do domku.... Kurka, brakuje mi was na żywo.... Zapomniałam wam napisac,ze mamy za sobą spotkanie z sasiadami(( Było ostro, tak jak sie spodziewałam .Sąsiadka zaczęła sie na mnie wydzierać, wysmiała moje argumenty, stwierdziła,ze jestem pazerna, chce im zabrac ich ziemię.Tylko,ze my nie mamy jak wejsc do własnego ogródka...a z przodu domku oni trzymaja swoje graty...dzis sie dowiedzielismy,że to sa nasze śmieci, których nie sprzątnęlismy od dawna!!!! Całe szczęscie,ze wczesniej porozmawiałam z ant(buziaki) i stałam twardo przy swoim stanowisku.Sąsiadka z pianą na ustach wyszła...sąsiad został. W sumie teraz razem z męzusiem instaluja rynnę(nie moglismy sie doprosic od 2 lat) i w końcu może nie bedza nam zalewali schodów i drzwi.Stanęlo tez na tym,ze od nastepnego roku dyzury sprzątania przed domkiem sa co drugi miesiąc( do tej pory to my tylko niszczylismy chwasty)..a działka z tyłu domku zostanie dokładnie pomierzona i podzielona po równo.Jeśli chcemy sie odgrodzić, to na swój koszt, bo oni nie czuja potrzeby wyrzucania kasy w bloto( kuźwa, no bo cały czas korzystaja z całej działki sami)Czuje jednak niesmak.Nie lubie takich sytuacji, nie czuję się bezpieczna w niejasnych regułach gry...Zresztą sąsiadka juz zdążyła przeleciec sie po całym osiedlu i kłapie paszczą jakich to to ma wrednych sąsiadów...wrrr. Ciekawe jak to dalej sie potoczy....Jedno jest pewne,ile nerwów mnie to kosztuje, tego mi nic nie wynagrodzi... I powiedzcie jak tu byc dobrym dla ludzi..ile razy pożyczałam jej ksiązki, udzielałam darmowych korepetycji, wykładaliśmy czesto kaske na cement, papę, itd...dzieciak przez rok korzystał z naszego kompa i tłukł sie w internecie....oj..nie wymienie wszystkiego...Mam podziękowanie...zreszta juz kilka razy tak dostałam po d...I juz nie wierzę,że dobro wraca..... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:10 Balbinko, wspolczuje tych sasiadow... to naprawde nielatwa sprawa. Mam nadzieje, ze jakos sie z nimi uporacie! O kurcze, chyba gdzies przeoczylam (bo nie nadrobilam wszystkich watkow), ze Jutka u braciszka byla!!! i spotkanie! Ciesze sie, ze w koncu Jutko sie zdecydowalas - trzymam kciukaski i prosze sprobuj zastosowac wszystkie rady! A spotkanie wcale nie dziwne, ze szalowe bylo A ja tak w skrocie tylko, bo chyba mala sie budzi i trzeba kapiel organizowac. Dzis odbylismy pierwszy spacerek!!! Ale bylo fajniutko No i Balbinko mialas racje teraz jestesmy w komplecie Strasznie nam fajnie ze soba Aha, no i z julkowych newsow - to kikut pepuszka juz odpadl Pitufinko, pytalas o polozna i lekarza. Ja tez nie wiedzialam jak sie do tego zabrac ale zadzwonilam do najblizszej przychodni i zapytalam jak wyglada procedura rejestracji dzieciatka. Pani od razu zapisala do pediatry i dala nr tel do poloznej. Z polozna umowilam sie w dogodnym dla mnie terminie i poprosilam zeby przyszla do domu. a teraz lece wszamac kolacje bo mala zaraz otworzy oczka i guzik z niej bedzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:17 Balbinko, współczuję takich sąsiadów. Koszmar jakiś! Kocurku, pogoda dziś sprzyjała spacerom, więc na pewno fajnie wam było. I dobrze, że świetnie czujecie się razem. O to przecież chodzi. A mnie rano padła płyta główna. Przynajmniej tak mówi mó magik od komputera. Ma się rozejrzeć za nową, ale od razu uprzedził, że może być tak, że taniej wyjdzie kupno nowego komputera. Normalnie się zastrzelę. Roboty huk, a wszystkiego na laptopie nie zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:37 Julcia już bez kikutka..., ale fajowo..!!! Aniu, jak sie czujesz??? Boli cie jeszcze? Misiu, kto to widział tak długo w sobotke pracować...I doczytałam jakiego wstretnego miałas szefa...dobrze,że masz swój gabinet)) Kiedy wrcaja marudka i zuza??? Tatanka gdzie sie włóczy??? Ze mnie juz troche stresik zleciał, ale meliske chyba sobie jednak wypiję.Ciągle mi sie chce płakać.Żle to wszystko znosze, chyba zupełnie straciłam odpornośc na stres( Rynny juz sa praktycznie założone i wyczyszczone przy okazji..Męzuś sączy piwko z sąsiadem...a ja musze się wziąc za prasowanko, bo mi ogromny stos juz urósł w misce((( Jaaniu soczek robię)) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:51 Balbinko! wraca dobro, wraca! na pewno! ale nie od tych ludzi. bo to sa glupi i zli ludzie. po nich raczej niczego bym sie nie spodziewala, wiec olej sasiadow. a czy dobrze rozumiem, ze macie domek blizniaka z nimi? a widzisz, w sobote pracuje, bo to jedyny pewny dzien tygodnia, ze m. bedzie w domu i zajmie sie mala. ostatnio chodze tez popoludniami na 2-3 godzinki. generalnie nie narzekam, ale niestety jest to ciezki, FIZYCZNY zawod. co kregslup mnie boli po paru godzinach, to masakra. fakt, ze nie pracuje za bardzo ergonomicznie, bo pracuje sama, bez asysty (jeszcze mnie nie stac ) i najgorsze jest to, ze jak juz skoncze ostatniego pacjenta, to przynajmniej jeszcze godzine zajmuje mi mycie narzedzi, pakowanie w pakiety i nastawienie sterylizacji. ze nie wspomne o podlogach, kiblach etc... ale naprawde nie narzekam. nikt niczego mi nie narzuca. zadnego szefa, jak mi sie nie podoba pacjent to moge byc niemila a co!!!! a w tamtej pracy trzeba bylo najpodlejszym osobnikom w d...wlazic.Fu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 21:19 Balbinko, wspolczuje sasiadow! Misiu, w takim razie mam nadzieje, ze szybko bedzie cie stac na pomoc i bedzie ci latwiej. Ale ja osobiscie niecierpie jak mnie klada na fotelu i osaczaja z obydwu stron. Kocurku, gratuluje spaceru! Napewno bylo przemilo. My wlasnie wrocilismy z kolacji, czekalismy potwornie dlugo na jedzonko, a moje mieso okazalo sie raczej krwiste, wiec sobie jeszcze raz czekalam az mi zrobia nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 22:09 Althea..noz gapy jedne..jak mogli glodnej cięzarówce coś takiego zrobić??? Misiu, jeszcze sie dorobisz asystentki, zobaczysz))Masz rację, tylko my mamy dol a oni górę... Lece przecierac ostatnia partię pomidorków...częsc juz czeka w słoiczkach na zagotowanie...i kończe z zaprawami na ten rok)) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 23:20 Poczytała i ... przede wszystki gratulacje dla anialam i 100 lat dla Szymusia Wszystkiego najlepszego dla M. Althei, I spełnienia marzeń dla Feromonki i Jutki. Już na koczkodanie się wypłakałam - miałam ostatnio bardzo głęboki dół. To pisałam w czwrtek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=45987624&a=48200724 Dziś już zupełnie dobrze z moim humorkiem. Powiem wam że ja już przeżyłam wszystkie stany emocjonalne dotyczące , starań ciązy i dziecka - od totalnego zaangażowania, przez obojętność po niechęć posiadania dzieci w ogóle. Cytruś podeślij mi zdjęcia. Dziewczyny djacie na priva linka do strony pociankowej i hasło. Jutro podeślę Moni jakieś zdjątka to może też mnie tam umieści. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 00:01 Misiu-no to ci się udało mnie nastraszyć ) I porównanie ucha z kroczem uwazam za strzał w dziesiątkę - bardzo obrazowo wyjaśnione )) Nadal chodzę w chusteczce, nie moczę uszek bo jeszcze trochę pobolewają. Balbinko-z tą czarną robotą to trochę masz rację-i dlatego myślałam że syn szefa będzie trochę zły. Ale bardzo miło mnie zaskoczył. Ane-tulę mocno z powodu dołków-niech już nie wracają. sprawdz poczte Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 01:36 Ellodzieki za wszystkie zdjatkanie mogę się Szymcia doczekać Milczę, gdyz...własnie porawiałam pracę, jutro druk i do komisji Nie masz litosci nad chorymi na naszej uczelni, w ponieziałek muszę smignąc i poroznosić...niech sie ustosunkuję.Jutro jade do mojej doktorowej na dyzur-okaże się, czy musze się hospitalizowac..ale chyba tak Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 09:31 Witam niedzielnie!! Iw dzięki za zdjęcia, a ergusiowi dziekuję za stronkę i hasło. Pooglądałam sobie rosnące brzuszki naszych ciążówek i bejbiki -śliczne jedne i drugie. Dziewczyny w ciązy nam wypiękniały. Zaraz wybiorę jakieś zdjęcia na stronkę. Melbuś trzymam kciuki żeby ten szpital jednak cię ominął. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 09:41 Ane sciskam moocno!!! Moj poprzedni post wcielo wiec teraz sie musze ograniczyc Balbinko wspolczuje i no comment co do zachowania sasiadow... Jakby mi ktos mogl przeslac haslo do stronki pociankowej i ostatniego maila od Megi - pliss!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Ane 10.09.06, 09:44 Powiem krotko: dobrze czasem poplakac, bo to oczyszcza, a Ty dzielnie: - bez wiekszych badan wytrzymalas ponad rok, nie panikowalas!!! - jestes jeszcze nie zdiagnozowana Mysle, ze monitoring duzo wyjasni! Trzymam kciuki, by nowa ginka okazala sie strzalem w 10 he he jesli tak mozna okreslic lekarzy!!! Bardzo dzielna jestes! A placz tylko rozladowal stres - wszak okres sporo Ci sie spoznial, nic dziwnego, ze mialas nadzieje!!! Trzymam kciuki za dalsze staranka i nie zaniedbuj wizyt u lekarza! Sciskam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 10.09.06, 10:01 Nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę że jesteście. Ja naprawdę oprócz mojego M nie mam nikogo komu bym się mogła zwierzyć i wypłakać na ramieniu. Chrumpsie dzięki. A to że pracuję w środowisku lekarzy też mi wcale nie pomaga w leczeniu - w pracy nikt nie może się dowiedzieć, bo byłabym na przegranej pozycji. Jak tu iść do kliniki w której pracują koledzy z pracy. Poza tym uczę dzieci ginekologów, jak mam iść do tatusia takiego ucznia i wyspowiadać się ze wszystkich moich intymności (niestety już nie wierzę w tajemnicę lekarską). Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Ane 10.09.06, 10:09 Ane mam nadzieje, ze ta lekarka to specjalista - b. dobrze, ze umowila Cie na monitoring. A moze wyselekcjonuj jakiegos jednego "kolege" lub "kolezanke" z pracy co do ktorej bedziesz miala zaufanie - moze kogos poleci? Trzymam kciuki za Twoje starania!!! Na pewno bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Ane 10.09.06, 10:28 Witam niedzielnie! Zasmarkana jestem okropnie, nie moglam spac, bo z zatkanym nosem nie dalo sie oddychac. Ane, sciski! Trzymam kciuki! Wygadaja sie czasami, chociazby na forum a placz tez czasami pomaga i rozladowuje. Malba, mam nadzieje, ze wszystko dobrze u cibie i ze nie bedziesz musiala sie nigdzie zglaszac we wtorek. I powodzenia na uczelni! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 10.09.06, 10:29 Ja też mam nadzieję że ta kobieta okaże sie kompetentną i znającą się na rzeczy -przez telefon taka się wydawała, zadwała konkretne pytania. A ztym zwierzeniem się w pracy bedzie cięzko, tam raczej każdy dba o siebie. Gdybym miała chore gardło lub złamaną nogę to każdy by mi pomógł, ale ciąża wiąże się z rocznym wykluczeniem pracownicy z "cięzkich" robót, a to nikomu nie jest na rękę. Tym bardziej że nas jest mało i tak już pracujemy za trzech. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Ane 10.09.06, 10:33 A ja nie moge uwierzyc, bo komp dziala juz od dluzszego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ane 10.09.06, 10:50 Ane, trzymam kciuki, żeby ta lekarka ci pomogła. W razie czego przyjeżdżaj do Warszawy. My się tobą zajmiemy. Chrumpsie, jednak w przyrodzie nic nie ginie - twój komp działa, mój padł na dobre. Mam nadzieję, że pan magik szybko coś zaradzi, bo nie wyobrażam sobie, żebym miała codziennie jeździć na drugi koniec miasta do biura. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Yskerko 10.09.06, 10:58 Ech Yskyerko mam nadzieje, ze do 15 wrzesnia jeszcze moj komp pociagnie A potem i tak do magika Czytalam, ze wybierasz sie do Bialegostoku - daj znac jak poszlo. A jakie masz wrazenia po wizytach u dr Jerzak? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskerko 10.09.06, 11:18 Chrumpsie, do Białegostoku jadę jutro. Też jestem ciekawa, co mi facet powie. Zależnie od tego, o której wrócimy, opowiem jak było późno wieczorem albo dopiero we torek rano. Co do dr Jerzak to mam mieszane uczucia. Na pewno jest specjalistką w swojej dziedzinie, w końcu wielu osobom pomogła i różne nagrody za swoje badania ma. Ale po wizycie u niej zawsze jestem mocno skołowana. Kobieta nic nie tłumaczy, tylko po prostu zleca badania, potem ogląda wyniki, mówi, jakie leki i jak często masz brać i... koniec. Jak zapytałam, czy pcos może mieć wpływ na poronienia, rzuciła mi kilka skomplikowanych nazw fachowych, uśmiechnęła się i powiedziała, że długo by tłumaczyć. Ja rozumiem, że to złożone procesy, ale czasem chciałabym, żeby lekarz choć po łebkach wytłumaczył mi, co i jak. No nic, mam nadzieję, że kobieta wie, co robi, więc leki łykam i czekam na efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 niedziela 10.09.06, 10:58 Spadam do garów. Mój M dziś wraca z delegacji -trzeba go przywitać jakimś dobrym obiadkiem. Miłego dnia, u nas piękna pogoda,zatem po obiadku wybieram się na dłuuuugi spacer z psem. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: niedziela 10.09.06, 11:20 witam w niedzielę Ane trzymam kciuki żeby ten lekarz coś poradził sensownego! Chrumpsia to z zaciśniętymi kciukami czekamy do piątku Eh warszawianki....żeby nie zabrać aparatu Kocurku jak sie czujesz? jak Julcia? pewnie juz niezły z niej lobuziak ja już obiadek mam postawiony - roladki się pieką, ziemniaczki wstawię późńiej, do tego będą prawdziwki w sosie, ymmm pycha mój P. jeszcze śpi...takiemu to dobrze popołudniu wybieramy sie na zakupy, pewnie dostanę jakiś spóźniony prezent to do potem Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 11:54 Własnie przeżyłam kilka niezapomnianych chwil na fotelu ginekologicznym;P No ale już wszystko ok,zabieg nie będzie potrzebny))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 12:41 Jejku, melbuś, dzisiaj u gina byłas??? Bardzo sie cieszę ,że wszystko sie oczyściło!!!Ja bujałam sie pół roku ..a skutki znasz(( Zatem kochana,sciskam cię mocno...buziaki!!!! Ane...trzeba wszystko z siebie wyrzucac , inaczej zagryziesz się na smierć(( Przytulam mocno.Teraz musisz wziąc się ostro za badanka..może jakis drobiazg wam przeszkadza, a ty niepotrzebnie sie z tym gryziesz.I nie pamiętam...czy męzus miał juz badanka??? Dzisiaj sniły mi sie forumki...Fantazyjna podesłała nie swojej kosmetyczce, bo stwierdziła,ze mam strasznie zaniedbane brwi, potem przedstawiła mnie swoim dziadkom!!! I jak to w snie bywa...za chwilę zwiedzałysmy domek moich rodziców...a ja martwiłam sie,że podczas mego pobytu w Warszawie pozbawiono mnie pokoju...Chyba fixuje na całego, skoro takie sny mi sie trafiają(((( Jutka jak widze szalekje w Warszawce juz trzeci dzień...tej to dobrze))) Althea, a kysz, akysz przeziębienie...zjedz troche czosnku, pij herbatke z cytrynką. A my juz bylismy w kościólku!!! Obejrzelismy dekoratornię..a teraz lece szykowac obiadek. Dzis karkóweczka, ziemniaczki i surówka...Jutro mężus gotuje)) Fantazyjna, co tak cicho siedzisz??? Nad dokumentacja slęczysz???Mnie dobijaja wszystkie te biurokratyczne bezeceństwa...brrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 12:56 Melbuś, no nie wiem co ci powiedzieć...Myślę,że musi minąc trochę czasu,byś sie z tym wszystkim w duszy rozprawiła .Wiem,że teraz boli jak cholera...zresztą zawsze bedzie bolało, tylko mniej.Mam nadzieję,że chęc bycia matką będzie silniejsza od lęku ponownej utraty maleństwa...Oczywiście nikt od ciebie nie oczekuje,że juz natychmiast masz podejmowac takie decyzje...Może właśnie potrzebny jest ci ten luz i powiedzenie,jak sie trafi, to bedzie dzidziuś.Nie wiem jakie zdanie ma twój męzuś, ale chyba chciałby miec swoje dziecko....Tak strasznie przezył śmierc maleństwa...pozwól mu miec nadzieję .Teraz może faktycznie skup sie na czymś innym...Nie wiem, jak tobie, ale mni to zupełnie nie pomaga...czasem mam wrażenie ,ze zyje poza życiem...Ale ja, to ja...kazda z nas jest inna.Melbuś jeszcze raz ściski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 13:11 Melba, jak sie ciesze! Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: niedziela 10.09.06, 11:58 Feromonko mmmm roladki - az mi slinka pociekla... Aaaa dziekuje za zdjecia Iw i brzuszka Cytrusi Yskyerko ja powiem szczerze, ze mi sie takie nastawienie lekarza nie podoba, oczywiscie to moje osobiste zdanie i chodzi mi o stos. do pacjenta, a nie fachowosc. Daltego tu podoba mi sie, ze lekarze WSZYSTKO tlumacza. Tylko raz ginek ten 1 u ktorego bylam nie chcial powiedziec DLACZEGO wg niego nie mialam owu i juz wiecej do niego nie poszlam. Wyobrazcie sobie, ze znajomy lekarz mojego M dzwonil do niego specjalnie dlatego, ze trafila mu sie pacjentka- Polka, ktora nie znala wloskiego... Wszystko wytlumaczyl mojemu M z prosba, by przetlumaczyl kobiecie... Nie wiem, ale watpie, by np. w Polsce lekarz dzwonil np. do kolegi rusycysty, bo trafila mi sie Rosjanka pracujaca w Polsce nie znajaca jezyka... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa dodam 10.09.06, 12:01 do mojej wypowiedzi wyzej, ze byc moze krzywdze lekarzy, bo u nas system fatalny, ale jednak chyba potrzeba duuzo czasu, by zmienic nastawienie. Nie trafilam na lekarza w Polsce, ktory by mi tlumaczyl np. na co jestem chora... Zawsze badanie, recepta i fruu... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Yskyerko 10.09.06, 12:02 trzymam kciuki, by w koncu te wszystkie wizyty zaowocowaly 2 kreseczami i zdrowa, bezproblemowa ciaza! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Melba 10.09.06, 12:03 Melbuś super, wreszcie dobra wiadomość. Kciuki zdały egzamin. Kiedy będziesz mogła zabrać sie za staranka?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Melba 10.09.06, 12:13 Melba, super wieści! Ucieszyłam się, jakbym to ja usłyszała taką wiadomość. Chrumpsie, ja przez kilka ostatnich miesięcy chodziłam do lekarza, który mi wszystko tłumaczył. A przy tym był przesympatyczny i bardzo delikatny. Niestety, sam powiedział, że teraz już nie jest w stanie mi pomóc i muszę poszukać specjalisty od niepłodności. Może to dlatego, że chodziłam do niego do prywatnej kliniki, ale wolę wierzyć, że ten typ po prostu tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Melba 10.09.06, 12:21 hehe...kiedy będę mogła, czy kiedy będę chciała wrócić do starań???Może ja się powinnam realizować w inny sposób.W kazdym razie nie zamierzam spędzić kolejnego roku w niewoli termometru i testów owu-o nie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Melba 10.09.06, 12:28 Melbuś, juz kilka razy w ciągu tego roku miałam takie myśli, ale zawsze wracało pragnienie dziecka. Twoja sytuacja jest troszkę inna, ty już jedno dziecko masz, a ja jakoś sobie nie mogę sobie wyobrazić sytuacji że nigdy w życiu nie będę miała dzieci. Myślę jednak że i tobie przejdzie. Na razie odpocznij, załatw ten doktorat i mam nadzieję że nagle sama się zdziwisz że jesteś w ciąży ) Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Melba 10.09.06, 13:01 Melba, ciesze sie, ze zabieg nie bedzie konieczny! to super wiadomosc!!! Trzymaj sie kochana - Mam nadzieje, ze humorek forumowy jest juz lepszy! A ja czuje sie b.b.b. dobrze. Nic mnie nie boli (oprocz kregoslupa ) ani nie bolalo. Na nastepny dzien po cc (czyli od razu jak moglam wstac z lozka) latalam jak fryga. Nawet wycieralam sie stojac na jednej nodze (glupia baba ze mnie, bo przeciez zeby moglam sobie wybic). Ranka z zewnatrz jest juz prawie zagojona, wlasciwie to juz o niej zapomnialam, tylko jak dotykam to jeszcze czuje takie obce/zdretwiale cialko wokol ranki. To uczucie jeszcze chwilke potrwa zanim rozpuszcza sie szwy na powlokach brzusznych. Czasem jestem lekko trzepnieta, bo Julcia nie jest aniolkiem w nocy. Poki co byly tylko dwie takie, gdzie spala i budzila sie co 2-3h na cyca. Normalnie cycka moglaby ssac non stop. A wlasciwie nie ssac tylko go sobie trzymac -ala smoczek uwielbia sie do mnie przytulac. Polozna powiedziala, ze nie moge jej tego odmawiac, bo przez tzw. zimny chow dzieci wyrastaja na ozieblych emocjonalnie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Melba 10.09.06, 13:09 Melba, jestes b. silna i dzielna kobieta. Jestem pewna, ze w koncu sie uda. Niestety strata dzieciatka bardzo boli, ale postaraj zajac sie teraz czyms innym. Decyzje o nastepnych staraniach odloz na pozniej, kiedy zielone swiatlo zaswieci. Ane, tez doswiadczylam oczekiwania na II kreski i wiem co to za uczucie. - wprawdzie zobaczylam je dosyc szybko ale po stracie pierwszej ciazy trwalo to wiecznosc... Mam nadzieje, ze i Ty w koncu sie doczekasz, nie poddawaj sie - warto walczyc! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 19:47 Cześć Słonka! Biorę się zaraz do czytania.... U nas weekend zdecydowanie za szybko przeleciał a już dzisiejszy dzień to w ogóle! Jutka z mężusiem byli na śniadanku, czas pomykał jak szalony! I przyznaję się cichutko, że jestem zachwycona G., mam nadzieję, że Jutka mnie nie strzeli ale jest to super facet i dla mnie najbardziej niesamowite jest to, że ma w sobie tyle ciepła i spokoju, że nawet ja się przy nim wyciszam) mój P. stwierdził, że dobrze się z nim gada! Szkoda, że tak daleko mieszkają... Chrumpsie, mam nadzieję, że tylko Twoje takie wrażenia po egzaminie, a ocena końcowa będzie rewelacyjna!!! zawsze tak jest, że człowiek myśli że mu poszło fatalnie, a potem się okazuje że super, więc głowa do góry! buziaki dla Ciebie!!! Althea, chylę czoła przed Tobą, a dokładnie przed Twoją zdolnością pieczenia chlebka, wyobrażam sobie jaki musi być pyszny! Megi, duże dzięki za linki, filmik jest przecudny!!!! aż się rozczuliłam)) Twój syn ma takie mądre spojrzenie, że aż zatyka z wrażenia! Cytruś, masz niesamowicie zgrabnego brzusia, ciężko w to uwierzyć że masz w środku dwójeczkę! taka jest chudzinka, po tych zdjęciach najbardziej widać jak Cię bardzo męczy...trzymaj się! Nikuś, pewnie już tego nie przeczytasz, ale życzę Wam udanego urlopu!!!! wróć do nas radosna i wypoczęta!!! Jaaniu, porządki jesienne??? brawo!!!! ja powinnam już poszukać cieplejszych ciuszków, a letnie pochować, ale nie chce mi się Erguś, cieszę się ze z uszkiem już dobrze! mnie też opis Misi przeraził!!! ale swoją drogą gdzieś Cię uczciwie zawiało, że tak to się skończyło.. Poczuwam się do braku aparatu, ale to było tak: leciałam prosto z lekcji, w aparacie nie miałam baterii, a ponieważ chciałam jak najszybciej dotrzeć to odpuściłam w telefonie mam((( ale nie potrafię znaleźć flesza((((((( cholera, cholera, cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! teraz znalazłam!!!!!!!!!!! możecie mnie skopać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ktat, super że już w środę przprowadzacie się do domku, mogę sobie wyobrazić jak bardzo jesteście szczęśliwi!!!!!! Althea, siedziałyśmy nawet dłużej coś wyjątkowo nam pozwolili))) Balbinko, współczuję tych sąsiadów, niby nasi tacy sobie, ale takich akcji to jednak nie mamy!!! czasmi się tylko zastanawiam skąd w ludziach tyle jadu i agresji???? i niestety to się przytrafia coraz częściej, a najlepiej widać na wakacjach wyjeżdżają odpocząć a już na lotnisku się kłócą, awanturująPP niesamowite! a Wy siętrzymajcie i walczcie o siebie!!!! Do psa jeździmy jeszcze do przyszłej niedzieli, i już się zaczynam nakręcać co będzie od środy jak P. nie będzie!!! a czwartek to już będzie jakaś trauma! Powiem szczerze, że wykańcza nas to jeżdżenie, zaczynamy być regularnie zmęczeni, wczoraj ledwo wracałam do domu! i powoli tłumaczę mężowi, że te ich 3tyg. w Indiach są dla nas abstrakcją i niech zajmie jakieś stanowcze stanowisko, bo ja jeżdzić nie będę! koniec kropka! Dziewczybki Bebell i Agan mają śliczne brzuszki wyglądają cudownie, miło się na nie patrzy!!!! siedzą sobie niczym mały budda i mają coś takiego w oczach, że człowieka łapie za serce.... A co do stresu, to proszę staraj się oczywiście w miarę swoich możliwości tyle nie stresować, pamiętasz co mówił brat Franciszek???? myśl pozytywnie i postaraj się jak najwięcej relekasować!!!! Kocurku, cudownie że jesteście już razem!!!! i że był pierwszy spacerek!!!!! bosko!!!!! Opis spotkania z położną mnie równo rozbawił)))) Misia, nie ma to jak własny interes, na swoim to zawsze lepiej i nie boli jak trzeba dłużej pracować, tylko czasami ma się dość)) I rozumiem dlaczego soboty, u nas pewnie będzie ten sam schemat... No i trzymam kciuki, żeby jak najszybciej Cię było stać na pomoc!!!! będzie Ci wtedy lżej!!! Ane, tak sobie czytałam Twojego posta i miałam wielką ochotę Cię prztulić, ucałować... Niestety nie zawsze jest tak jak tego chcemy(( i przychodzi moment kiedy wszystko puszcza i zaczynamy płakać, nic nam się nie chce, na nic nie mamy siły! Ja wierzę, że przyjdzie czas na Ciebie, tak samo wierzę że wszystkie dziewczyny doczekają się dziecka!!! musimy cierpliwie poczekać na swój czas! a że są chwile kiedy mamy dokładnie wszystkiego dość.... no cóż na pewno ich nie unikniemy! ale nie możemy się poddawać, na ile się uda myśleć pozytywnie! buziaki dla Ciebie!!!! I trzymam kciuki za wizytę!!!!!!!!! No i Yskyerka ma rację, jakby co przyjeżdżaj do Warszawki my już się Tobą zajmiemy!!!!!!!!!! No i najważniejsze, pamiętaj że po to jest nasz wątek, żeby pogadać o wszystkim!!!! i że jest tu banda wspaniałych dziewczyn, które potrafią słuchać, a to nie jest standard w obecnych czasach... Yskyerko, wspólczuję kompa, to będzie Was niestety trochę kosztowało ale widocznie to był już ten czas I oby wiyta w Białymstoku była pozytywna.... kciuki już mocno zaciskam! Melbuś, ależ mi ulżyło jak przeczytałam, że nie musisz iść do szpitala!!! super widomość!!!!!!!!!!!!!! ale się cieszę!!!!! Kochanie, aż mi adrenalinka skoczyła))) A co do starań, to samo się wszystko ułoży! zobaczysz Ale ja Cię znakomicie rozumiem! Althea, won katarkowi!!!!!!!!!!!!!! ciekawe czy to pomoże? Balbinko, bomba sen to dla mnie jest to sygnał, że powinnać przyjechać do W-wy))) i wiesz co? do kosmetyczki nie będziesz musiała iść, ja Cię załatwię na fullDDDDDDDD Co do dziadków, widzę mały problem zyje już tylko mama mojej mamy i mama P. taty.... I Kochana, nie ruszyłam w ten weekend dokumentacji..... nawet nie wypełniłam dzienników, trudno zrobię to za tydzień..... Albo w czasie lekcji..... Kocurku, miło się czyta Twoje posty))) dobrze, że wszystko jest ok, i koniecznie tul do siebie Julcię!!!!! kiedyś będzie Ci za to dziękować)) Fajnie, że dobrze się goi i że latasz już jak szalona)) brawo!!! Co do tematu starań, to u nas wszystko toczy się dość spokojnie, gdyż kolejny miesiąc miniemy się z P. ale jakoś nie stresujemy się z tego powodu, no bo i po co?? skoro nie mamy szans tego zmienić... Oczywiście, że chciałabym być już w ciąży, ale nie dam rady pewnych rzeczy przeskoczyć Więc czekam na swój czas.... Myślę tylko, że w listopadzie może być mi trochę ciężko, ale z Wami i to przetrwam!!!!!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 20:34 Fantaisie chylę czoła nad długością posta i nieziemską pamięcią. Ja bym musiała notatki zrobić żeby zapamiętać wszystko co chcę napisać. Muszę do was kiedyś przyjechać na spotkanie. Feromonka spotkajmy się!! Chyba że jest ktoś jeszcze ze śląska?? Kocurku Fantaisie ma rację twoje posty o karmieniu są urocze, to musi być wspaniałe przeżycie takie karmienie piersią. Chociaż czytałam już posty, że to bardzo boli. Mam nadzieję że kiedyś się przekonam jak to jest. Monia dzięki za uściski, już jest dobrze, znowu wierzę że jeszcze będzie przepięknie ) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 20:55 Ane, musi być przepięknie!!!! Życie jest piękne, kolorowe, pełne wspaniałych niespodzianek i każdego dnia przynoszące coś wspaniałego, czasami jest to tylko jedna mała rzecz, ale zawsze))) Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś w realuDD A ja właśnie piję sobie pyszną herbatkę, dla wtajemniczonychDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:01 Fantaisie, a co to za herbatka, dla wtajemniczonych?? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:24 Althea, dostałam herbatkę od Jutki i G.- angielska róża, i powiem szczerze jest niesamowita))) a jak pachnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:25 Super, jak ja lubie takie kombinowane herbatki! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:28 No)) jest naprawdę świetna!!! jak się czujesz Althea??? lepiej??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:30 Nos mi zaraz odleci! Normalnie cieknie mi z nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Ane:) 10.09.06, 21:41 jeśli chodzi o spotkanie to ja się piszę tylko teraz akurat mam taki napięty okres, bo muszę skończyć jeszcze prace i mam ciężki egzamin kilka spraw związanych ze starankami i poprostu nie wiem, czy nie bedę kilka dni w szpitalu na histeroskopii więc nie chciałabym ci zawaracć glowy ustawianiem terminu a potem odwoływaniem... a skąd jesteś? ja w zasadzie bytom - bo z malej mieściny tam najlepiej mi dojechac katowice też są w zasięgu "ręki" Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka wieczorkiem 10.09.06, 21:47 Melbuś cieszę sie, że nie musisz iśc na zabieg, a staranka pewnie podejmiecie znowu za jakiś czas, ściskam i buziakuje Fantaisie, ale masz napięty grafik Ciekawe gdzie Tatanka? chyba, że niedoczytałam....chociaż wydaje mi się, że do wrocka miala jechac na weekend? Balbinko ... eh sąsiedzi, bez komentarza... Chrumpsia czekam z niecierpliwością na wyniki egzaminowe. Olcilew ostatnio nie było, jesteś kochana? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wieczorkiem 10.09.06, 21:57 Dobranoc...jestem padnięta, bo 2 nocki zarwane-no ale mam nagrodę.Dzis się drukowało5 egzemplarzy mojej pracy-wersja bindowana, do wstepnych ocen komisji wydziałowej Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wieczorkiem 10.09.06, 22:01 Melbuś, spokojnej nocki i gratuluję Althea, to Cię wzięło kuruj się... są nowe zdjęcia u Kamyczka)) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: wieczorkiem 10.09.06, 22:12 Fantaisie rowniez chyle czola Althea nie daj sie katarowi! A u mnie @ sie zbliza wiec zaczynam eee 16 cykl - kurka chyba sie przerzuce na miesiace liczby nie beda tak straszyly ;D No i zaczynam chyba kuracje zakwaszajaca: tj. 0 cukru, woda z cytryna! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Melba 10.09.06, 22:14 wiem, ze nasza prezesowa imponuje, ale nie idz w jej slady i nie zaharowywuj sie na smierc A na powaznie - gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa No a mowiac jasniej 10.09.06, 22:15 odnosnie kuracji to cos mnie tam jeszcze swedzi a ze mam sklonnosc do zapalen bakteryjnych musze sie zaprzec i przynajmniej miesiac wytrzymac! No i chyba zrobie sobie kuracje plodnosciowa gujazylowo-vitaminowa! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa aaa 10.09.06, 22:16 i poprosze jeszcze raz o haslo do stronki pocianowej... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: No a mowiac jasniej 10.09.06, 22:17 Chrumpsia tak z ciekawości mialas już robione jakieś badania? hsg, histero/laparo itp? czy narazie ot tak próbujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Domek wolny ;))) 10.09.06, 22:23 od gosci, wiec moge do Was zajrzec. Moc buziakow dla wwszystkich, a szczegolnie dla Szymonka i Jego wesolej rodzinki ) W sobote z rana znow bylismy na grzybkach i sa kolejne sloiczki - sztuk 10 ... na ostra zime. A potem byli goscie i na nic nie mialam czasu. Teraz sobie odpoczywam i juz na mnie nowa ksiazka czeka ,,O melba!" Od piatku biore Luteinke - da sie wytrzymac,jest ,,zjadliwa";/ Cieplutko pozdrawiam w ta zimna nocke )) i czolgam sie do cieplego cialka w lozeczku ... Padam na ryjek. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 22:24 Chrumpsie i jeszcze naturalny jogurcik i bawełniane majteczkiDDD a tak na poważnie to współczuję. Matalko, jestem pod wrażeniem grzybków też tak chcę!!!! jak ja lubię marynowane grzybeczki... Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 22:28 Byly glownie podgrzybki Ale do maślaków to ja nerw nie miałam - masakra, wiec obieral Luby z moja mama wyszly z tego tylko 2 sloiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 22:30 i do jutra przed kompem, po pracy zajrze ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 22:48 Śpij słodko A mnie zaraz szlag trafi!!!!!! nie mogę znaleźć jednej dekoracji jesiennej! no chyba zaraz wystrzelę!!!! kurczę, na jesień mam mało, a jeszcze nie mogę znleźć głównej!!!!!!! no kipię Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 23:02 Matalko...jak ja lubie marynowane grzybki..mniam, mniam,mniam... Luteinka do przełknięcia))Mam nadzieje,że pomoże i juz niedługo zobaczysz dwie krechy!!! Fantazyjna...to był starszy pan..tak ok 70.A wiesz,ze do warszawki będe musiała przyjechać , gdy zaciązę...po nowa partie ziólek))Mam jednak nadzieje,że jakies panny z warszawki zjawia sie w mojej okolicy))Cieszę się,że udało się spotkanko z Jutkami!!! Jutko, czekamy na sprawozdanie!!!! Bylismy dzis odwiedzic malutka Oliweczkę!!! Jest przesliczna i taka spokojniusia.Musze sie pochwalic,ze usnęła na moich rękach.Istny anioł!!! Mój slubny juz sie zakochał..i w pewnym momencie powiedział:"Wszyscy wyszli, zatem porywamy małą i w nogi. Bierz wózek!" W ogóle dzoionek minął bardzo miło , gdyz mogłysmy sie z psiapsiółka nagadac po długiej przerwie))Tylko cos mi boczki urosna po tym pysznym jedzonku.... Sąsiedzi jeszcze są mi sola w oku...ale rynny juz sa zalożone, o!!! Cały dzień wmawiam sobie,ze nie wolno mi sie teraz przez głuptaków denerwować.Zresztą, to oni częsciej czegoś potrzebuja od nas niz my od nich.... Ech... Jeszcze osiem dni tabsy....i zobaczymy jak mój organizm zareaguje.... Jutro znowu mam ful robotki...ale co tam, wypłata będzie przyjemniejsza)) Fantazyjna, ja z wrzodową dokumentacja powalcze dopiero wtedy, gdy uporam sie z bieżąca dokumentacją...zatem plany pracy, dziennikami, regulaminami, kontraktami...bleee Yskiereczko trzymam za ciebie kciuki!!! Przytulam i całuję!!! Melbuś, kochana, ogromne gratulacje!!! Kawał dobrej roboty masz za sobą))I nie wymigasz się od impry po zdanym egzaminku...Sabinka chyba tez niedługo sie broni....Co babki..zaszalejemy???Bebelek..ma stanowczo za malo rysek na tej podłodze....a ja mam takie odjazdowe szpilki...super się do tego nadają...dziureczek nie da się zacyklinować)) Tatanko, co to za milczenie??? Ide wypic ziolka..i przygotowac torbe na jutro...o, jeszcze prasowanko ciuszków mnie czeka...tylko co ja biedna mam na grzbiet włożyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 23:09 I doczytałam ,ze fantazyjna dekoruje dom...Zdradź nam co bylo tą główna dekoracją....I kobitko, chcesz nam lato wystraszyć..jeszcze ma byc prawie dwa tygodnie...U nas dzis było przepieknie!!! Zmartwiłam się,bo Pkanetka w ogole już sie nie odzywa..wysłałam jej smsy..ale nie odpowiedziała...Mam nadzieje,że u niej wszystko dobrze..i po prostu nie ma czasu(( Erguś...ja znam tylko borowiki i podgrzybki, no czasem i maślak sie trafi, sitarze tez sa...Niestety, rzadko chodzimy na grzyby, bo mąz nie cierpi(( Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:00 Dżizus!! Fantaisie!!! nosz teraz znalazłaś flesza???? nosz udusiłabym cię chętnie... albo przynajmniej ze dwie osy na ciebie wypuściła!!! Matalko-luteinka jest pyszna ) ja osobiście nie znosze tego gorzkiego posmaku w ustach przez dłuższy czas. Melbuś-jak dobrze że samo się oczyściło.. ściskam. I ja byłam na grzybach - dużo kozaczków, maślaczków, podgrzybków, kilka prawdziwków, 1 kania, trochę kurek i podsiecy i cały koszyk rydzów. chyba wszystko wymieniłam... uciekam do łóżeczka. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:03 ojej-dekoracja zniknęła??? Może ze świąteczną się zmieszała... Oj jesteś niesamowita. gdzie ty na to wszystko siły znajdujesz?? i czas?? Balbinko-co do tego że wrócimy kiedyś to jestem pewna!! gdzie znajdziemy taki piękny raj jakim jest nasza działeczka nad wodą. Aha-i nie mam zdjęć Iw-a chyba jakieś krążyły... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:07 Erguś, a wiesz jak mnie szlag trafił, jak zobaczyłam ten cholerny flesz.... dooopa jestem okropna, ale ten telefon jest dla mnie za trudny dopiero jak sobie przypomniałam test mojej Tusi, że ten telefon ma wszystko to zaczęłam szukać.... bez komentarza, tępota to jest to co mnie dotknęło Balbinko, pij, pij i przyjeżdżaj a jutro ma być podobno ciepło! Dekoracji nadal niet Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:14 A my kupilismy trefny aparacik i ani kamerka ani foto nie działało...czarna noc: ( Na dodatek juz drugi tydzień czekamy a oni nadal go nie zrobili....Jutro jedziemy ich pomolestować, a potem może sobie jakies butki z męzusiem upolujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:08 ja też zmykam i mówię dobranoc Erguś też byłam dziś na grzybkach, ale same podgrzybki były... buziaki M. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:43 Balbinko, to są takie jesienne gałązki z rumianymi jabłuszkami, no śliczne.... ale nadal nie mogę ich znaleźć! Mam liście, pomarańczowe świeczki, luzem jabłka, kasztany, ale tego nie, no nosi mnie! a jeszcze przed chwilą mama mi powiedziała, że moja ozdobna dynia w tym roku nie ma owoców!!!! no cholera jasna! I tym optymistycznym akcentem kończę, idę spać! Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 00:08 Matalko, luteina jest taka dobra, że ja ją wolę "dowcipnie". Właśnie się wściekłam, bo koleżanka, z którą miałam jechać jutro do Białegostoku, właśnie mi powiedziała, że ona jutro nie da rady i pyta, czy nie możemy tego przełożyć na przyszły tydzień. Przebimbała cały tydzień z robotą, to teraz ja mam sobie wszystko przekładać! Normalnie mnie telepie! Idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 00:16 Yskierko, nie przekładaj.Od was to chyba nie jest az tak daleko.Może masz jakies dobre połaczenie pociągiem.W końcu ginek może nie miec potem terminu i przegwizdane.Doibrze,że cjhociaz masz jasna sytuację pracową...A swoja drogą, co z niej za kumpela,ze powiedziała ci dopiero teraz, przeciez wiedziała ci tym pewnie od piatku...A męzusiowiu nie pasuje tobie potowarzyszyć???Buziakuję!!! Dobranoc wszystkim!!! Pojawię sie jutro wieczorkiem!Pa, pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 00:11 O kurczaki..fajnie to pewnie wygląda...może uda ci się kupic te ozdobne dynie na jakims bazarku. Dekorujesz cały domek, czy tylko wybrane miejsca??? Fantazyjna , a jak z zapasem twoich ziółek??? Moich mi jeszcze na jakies dwa tygodnie powinno wystarczyć..musze odmierzyc łyżkami..i chyba mi przyjdzie prosic was o pomoc w dokupieniu tych mieszanek, ponieważ u nas maja inna numerację a Wrszawka podobno ma iles tam numerków wiecej...nie chca sie tego podjac nasi miejscowi ojczulkowie bonifratrzy(( Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 07:56 I melduję się dziś pierwsza. Monia-już sobie wyobrażam te jabłuszka-muszą być cudne - oby się znaalzły Yskyerko-może jednak sama pojedziesz, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 08:37 Wita poniedzialkowo. Fatalnie spalam przez ten katar... jak sie tego paskudztwa pozbyc?? Fantaisie, a co ty dekorujesz?????? Ja mam wszystko tak samo przez okragly rok Jedynie na swieta mam jakies dodatkowe bajery. No chyba ze nazbieram jakis kasztanow czy szyszek to potem stoja przez rok Balbinko, ty sie kobieto ciesz ze rynny sa! A sasiadami sie zupelnie nie przejmuje! Mialas sie nie denerwowac! Yskierko, jedz sama w takim razie i nei ogladaj sie na kolezanke. Matala, nie mam pojecia jak smakuje luteinka, ale smacznego zycze Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 09:23 Witam poweekendowo Althea, biedaczko, przeganiam od Ciebie ten katar. Taki katar to potrafi niezle czlowieka wymeczyc. I ja tez nie mam zdrowia do takich dekoracji jak Fantazyjna. Troche mam za male mieszkanko zeby poszalec. Kiedys... Ane, dobrze ze wrocilas na forum. Uszy do gory, musi byc dobrze. Wiesz ze ja w to caly czas wierze. MYsle ze ta kobieta bedzie konkretna, zreszta Ty nie robilas w zasadzie jeszcze zadnych badan wiec na poczatek na pewno jakies bardz skomplikowane leczenie to nie bedzie (tzn. nietak jak np. u Yskyerki ze jej gin powiedzial ze juz zrobil wszystko na czym sie zna i ma poszukac kogos innego). Bedzie dobrze. Chrumpsiku, do piatku trzymam kciuki i nie puszczem. Daj znac jak juz bedziesz wiedziala co i jak. Dostaniesz sie zobaczysz, to Cie odciagnie od tematow staraniowych i bach - bede dwie kreski. Kocurku, a kto Ci robil CC? I w jakim szpitalu? Jakis przypadkowy lekarz z dyzuru czy mialas kogos umowionego? Ja to w ogole nie nastawialam sie na CC i w zwiazku z tym nie robilam zadnego researchu pod tym katem (wiem ze i tak mogloby tak wyjsc, no ale wiecie ze nastawienie jest wazne i czlowiek musi sie przygotowac na to na co sie nastawia). A poniewaz główkę małej nadal uroczo czuję nad pępkiem to sie zaczynam zastanawiac co bedzie jak jednak ciecie. Twoje Kocurku posty optymistycznie mnie do tego nastawiaja, ale wiem ze lekarze tez potrafia spieprzyc cala sprawe, a mysle ze jak Cie tak nic nie ciagnelo to pewnie Cie ladnie pocerowali. Stad moje pytania. W ogole to fajnie Ci, tez juz chcialabym miec swoja dame w domu Balbinko, sasiadzi Twoi wredni sa ja jasna cholera. Ale nie przejmuj sie nimi, takie sprawy trzeba olewac. Jakby czlowiek sie zawsze zamartwial takim sprawami to by sie kiedys zamartwil na smierc Gllupi sa i tyle, tak sobie mow. Caluje Cie i zycze zeby sie te wszystkei problemy nie klebily nad Twoja glowa. Melbuc, dobrze ze praca juz wydrukowana, a Ty mozesz sobie odpoczywac nie w szpitalu (tfu, tfu). Bedzie dobrze, ja tez mysle ze uwolnisz sie od termometrow i innego badziajstwa (mnie tez ta niewola troche meczyla) i ciaza Cie zaskoczy. Do wszystkich forumek robiacych przetwory, chleby i inne takie - podziwiam!!!! Ja to nie za bardzo lubie gotowac, przyznam szczerze, nudzi mnie troche to zajecie. A musze bo M. to zarlok i bardzo lubi jak gotuje. Co mi przypomina ze zaraz musze na jakies zakupy wyskoczyc i jakies miesko kupic bo wszytsko wczoraj wyjedlismy co sie dalo Yskyerko, i jak zdecydowalas sie na samotna wypawe do Bialegostoku? Mam nadzieje ze tak i przywieziesz nam tu jakies dobre wiadomosci. Buziak. A teraz uciekam na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 09:31 heloł, witma sie juz z Kolonii. smutny powrot do rzecyzwistosci, ale z drugiej strony za to z mezem i Konsulem dzis nam stuknela druga rocznica slubu - ale ten czas leci. i to bedzie ostatnia tylko we dwojke pogoda ladna, upal sie robi, ja nadal na czopku tlyko zmniejszonej dawce i tyle. pozniej doczytam, co napisalyscie i sie ustosunkuje do tego w moich komentarzach, hihihih milego dnia dziewczeta Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Poniedzialek 11.09.06, 09:33 Witam sie. dziekuje za haslo Ja jestem noga w dekorowaniach urzadzaniach wiec ciezko mi cos fajnego wymyslec, by dom upiekszac... Pitus mysle, ze przede wszystkim to ja musze sie przebadac. Nie mozna zakladac, ze nie udaje sie, bo nie luzuje - wierz mi przez 15 cykli mozna sie super wyluzowac. Zreszta dobrze sie stalo, ze nie ma ciazy, bo wg mnie na 90% sie nie dostalam wiec spokojnie poszukam pracy. No i pije dzis kawe bez cukru no i fakt, nie bede mogla szamac moich ulubionych owocowych jogurtow - tylko naturalne ech... No, ale moze dieta pomoze na te swedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 09:33 Witam kobietki, oj kilka dni mnie nie było a tu proszę cała masa nowych postów. Przede wszystkim wielgachne gratulacje i życzenia dla Anialm. Fantaise bardzo dziekuje za zdjęcia. Pozdiwiam za świetną organizacje czsu i za to, ze przy tylu obowiązkach masz jeszcze siełę na uśmiech Skąd ty masz już kasztany?? Czyżbym przeoczyła, ze to już pora? Uwielbiam je i każdego roku znosze je kilogramami do domu i do samochodu. Chrumpsowa ja tam wierze ze wszystko ułoży sie o twojej myśli (mam na uwadze nie tylko egzaminy) balbinko taka rynna to pierwsyz krok do sukceu. althea z katarem to wiesz albo tydzień albo 7 dni... może ulżą jakieś inhalacje? yskyerko, ja nic nowego nie napisze ale uważam, ze powinnas jechać sama i nie oglądac się na niesłowną koleżankę. W weekend spotkaliśmy się ze znajomymi - dziewczyny chyba nam się szykuje wyż demograficzny - kolejna kobietka w ciąży (to już 5 lub 6)... Znajome się śmiały, ze córcia jednej z nich tak się cudnie we mnie wpatrywala (przez 2 dni), ze teraz to na pewno zwiastuje szybkie zaciążenie. Zobaczymy Wracam do sowjej pracy - plan zaczyna przybierac jakiś kształt, choć zabawa staje się coraz trudniejsza. Co niektórzy na pewno bedą marudzic bo niestety poniedziałkowe zajęcia zaczynają się od 8 wrrr... pozdrawiam i miłego poiedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Yskyerko 11.09.06, 09:34 mam nadzieje, ze nie zrezygnowalas z wyjazdu? Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 09:36 Przyjmij życzonka wszystkiego dobrego z okazji rocznicy Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 09:38 Cytrusowa ja zycze Wam duzo milosci ))))))))))) Zebyscie zawsze byli tak szczesliwi jak tego dnia, gdy powiedzieliscie sobie TAK Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 09:41 Cytrus- wszystkiego naj!!! dla ciebie i męzusia-pociechy z dzieciaczków i samych radosnych dni!! A przede wszystkim dużo dużo miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:10 hej! i ja sie witam poniedzialkowo! i duze buziaki dla Cytrusowej i jej Meza!!!! oczywiscie rowniez uklony dla Fantaisie. ja tez z tych, jak juz cos postawie, to stoi i z rok, albo dluzej np. teraz stoi u nas stroik z kurkami i jajkami )))))) no ale MAgda go baaardzo lubi, wiec nie schowam, nie. ale generalnie nie jest tak super bardzo wielkanocny Chrumpsowa, trzymam kciuki i za piatek i za wytrwalosc w postanowieniach. dalej nie pamietam co chcialam a!!! jeszcze gratulacje dla Melby! tez podziwiam bardzo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:15 monia-aż mnie ciekawośc zżera jak wygląda twój domek z tyli wystrojami sezonowymi.. Jutka pewnie miała okazję pooglądać. może podeslesz jakieś fotki, co? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:25 Erga! przylaczam sie do postulatu. a jak ucho a @ w koncu przyszla? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:46 Cytrusowa, jak powyzej - wszystkiego naj, naj, naj... naj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 dzien dobry :) 11.09.06, 10:59 Fantazyjna, szaleje z dekoracja jesienna! Mam nadzieje, ze deszczowa jesien jeszcze troche sobie da luzu! Ja chce chodzic na spacerki! Julcia spi, mama wykapana, pomalowana, sniadanko wciagniete zaraz bedzie kafka, cycus i wychodzimy! Dzis wizyta w pracy - musze zostawic zasw. o macierzynskim - ale malenka zostanie z tata w samochodzie, nie bede jej ciagnac do biura (gniazdo zmij ). Po krotce odpowiem Ane i Pitusi. Ane, piersi na poczatku bolaly, ba - nawet byly poszarpane! Troszke smarowalam kremem - Bepanthen, ale potem sie wystraszylam, ze moze mala to drazni i zaprzestalam. Jak kiedys wspominalam mam dosc duzy prog bolu, wiec i z tym sobie poradzilam Po prostu zagryzalam zeby kiedy mala sie dosysala... Teraz tylko jak lapie za prawego cycusia to czuje prad w lokciu. Ogolnie jest milutko Pitus, wiesz ja tez na poczatku ani nawet w 36tc nie bralam pod uwage cc, bo mala miala jeszcze mozliwosc zeby sie obrocic. Potem 'szanse' na cc byly coraz wieksze. Julcia urodzila sie w tym samym szpitalu co ja - na pl.Starynkiewicza. Tam pracuje moja prowadzaca lekarka. Nie umawialam sie z nia konkretnie, bo mialam czekac na skurcze. Potem sytuacja sie zmienila, zapadla decyzja cc. Moja pani dr przejela kontrole. Przy cc jest dwoch ginekologow. Byla moja pani dr oraz mloda lekareczka, ktora wykonywala ciecie i szyla (maz slyszal jak chwalil ja jakis docent, ze swietnie tnie - to bylo jeszcze jak czekalam na patologii na cc). Jak bedziesz chciala to podam Ci nazwiska tych lekarek na priva. Ja tylko dodam, ze moim szwem srodowisko lekarskie sie zachwyca A z newsow o moim samopoczuciu dodam - mam zatwardzenie!!! Od wczoraj sie mecze moze kafka pomoze? Tylko to bardziej mleko niz kafka... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: dzien dobry :) 11.09.06, 11:15 Dziekuje Kocurku za odpowiedz. Ja mam nadzieje ze moja mala fryga sie jeszcze obroci (wszak to dopiero 31 tydzien leci - choc ze wzgledu na mala wade macicy lekarz straszy ze moze byc trudno). No, ale przywracasz mi wiare ze nawet z posladkowym dzieciakime moze byc fajnie. Jeszcze poczekam, ale jakby co to zwroce sie do ciebie z prosba o namiary na obie lekarki - tez chcialabym miec ladne ciecie jakby co. A jak teraz posluchalam doswiadczen roznych ludzi z CC i obejrzalam pare "zaprzyjaznionych blizn" to wierm ze moze byc z tym roznie. Buziak dla Ciebie i Julci ze jestescie takie fajne umalowane laseczki)) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:23 Cytrusik, wszystkiego naj...naj...naj... a ja dzisiaj ostatnią dawkę Clo biorę i w środę monitoring matalko, ja luteinę tylko dosutnie brałam Lekarka była zdziwiona, że tak wolę. A mi naprawdę nic nie było. To tyle bieżąco. Poczytam dalej póxniej w domku. Pozdrawiam poniedziałkowo Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:54 NAJLEPSZEGO DLA CYTRUSIKA!!!!! Melduje sie i niedługo spoadam, mam kupę roboty, a mały jakiś niespokojny się zrobił.Zaczyna brakowac mi czasu na to co sobie zaplanowałam buuuu! Kochane,bede chyba potrzebowała jakis streszczeń tego co sie u was dzieje, kto sie podejmie? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 11:03 Hej piszę z pracy - uprzedzam że w każdej chwili mogę wysłać nawet nie dokończonego posta. Cytruś dużo szczęścia i miłości, teraz was będzie piątka razem z Konsulem oczywiście ) Pituś ja tam takie badania robiłam, które mogłam sobie zrobić sama. Lekarze oglądali je i twierdzili że jest ok, nie ma zmian w hormonach. Owu wg testów jest, pęcherzyki rosną (nie wiem czy pękają, ale rosną i są duże, ostatnio jeden miał 22mm). Jedynie śluzu płodnego brak. Czyli najprawdopodobniej czeka mnie histero. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Feromonko 11.09.06, 11:05 Feromonko spokojnie jak będziesz miała czas to napisz na priva i się umówimy. Przyznaję że w obecnej sytuacji lepiej mi by było spotkać się w katowicach, ale w bytomiu mieszkają moi rodzice i teściowa, czyli też by mogło być. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Ziółka 11.09.06, 11:07 A jakie wy ziółka pijecie - kiedyś piłam miesznakę na stany zapalne i endometrioze, może teraz zaczęlabym jakieś na płodność. Dajcie no jakiś przepis -czy to jest ta miesznka ojca Sroki czy macie coś innego?? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ziółka 11.09.06, 11:14 A tak sobie jeszcze myślę, jak progesteron w 7 dni po owu wychodził bardzo duży - to chyba pęcherzyk pękł?? Wiecie coś na ten temat?? Mam nadzieję że Yskierka pojechała do tego Białegostoku, bo się nie odezwała jeszcze dzisiaj. Chyba że jej komp już padł ( Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Ziółka 11.09.06, 11:14 Ane ja gdzies liste ziolek mialam - pewnie gleboko zakopane Dziewczyny to gl. ziolka pija od o. bonifratow, a konkretniej od o. Franciszka Wiem, ze na plodnosc dobrze robi magnez i vit. B6. Heh to ja chyba jedyna jestem z tak dlugim stazem staran bez podgladania jajeczek, badan hormonalnych ech trzeba bedzie dla swietego spokoju zbadac to i owo, ale to jeszcze ze 2, 3 cykle poczekam Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Ziółka 11.09.06, 11:16 Ane wg. mnie niekoniecznie wysoki prog = pekniety pecherzyk. Jest cos takiego jak LUF, gdy pecherzyk nie peka, ale w srodku wytwarza sie cialko zolte i wykres jest cacy i hormonki cacy... Wg. mnie czy pecherzyk pekl moze powiedziec tylko usg... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Wszystkeigo naj naj dla Cytruska... 11.09.06, 11:19 Cytruskowego M. i małych Cytrusiątek (coby duzo radosci rodzicom przysporzyly):- ))) Ane, a moze rozwazysz powaznie przyjazd do Wawy i wizyte u reklamowanego przez dziewczyny ojca F.? Zaopiekujemy sie tu Toba, obiecuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ziółka 11.09.06, 11:19 dzięki, wiedziałam że ty będziesz jesteś specem ) Wlaśnie kiedyś zastanwaiłam sie co to jest LUF ale nie miałam czasu sprawdzić a potem zapomniałam już o tym Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 ziółka 11.09.06, 11:22 Opowiedzcie coś o tych wizytach, kiedy?? czy są jakieś terminy?? za ile?? Wlaściwie to czemu nie!! Ale to teraz we wrześniu bo potem to już będę sobie mogla pomarzyć o wyjeździe do Wa-wy Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Ane 11.09.06, 11:21 LUF to z angielskiego luteinized unruptured follicle - ale mysle, ze spokojnie poczekaj do monitoringu cos powinien pokazac. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Ane 11.09.06, 11:22 Tu cos znalazlam, ale po ang., bo polskich materialow malusko w tym temacie... www.medscape.com/viewarticle/511701 Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 11.09.06, 11:23 dzięki chrumpsowa, myśle i po angielsku sobie poradzę ) Trochę dłużej mi zejdzie ale dam radę ) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Ane 11.09.06, 11:25 Najwazniejszy to jest ten fragment: In a small percentage of women, the dominant follicle will undergo the luteinization process without rupture following the midcycle surge. As a result of the increased progesterone secretion, the endometrium undergoes the secretory changes, but, obviously, without the release of the oocyte pregnancy cannot occur. Hormonal studies, the basal body temperature curve, and the findings in an endometrial biopsy will all be consistent with ovulation. The cycles will follow each other regularly. This phenomenon is called the luteinized unruptured follicle (LUF). According to some studies, LUF is more common among women with endometriosis. Others question the existence of LUF. Laparoscopy has been used to check for ovulatory changes in the ovaries and therefore to establish the diagnosis of LUF. More recently, ultrasound monitoring with serial scans has replaced laparoscopy in the diagnostic process. The lack of follicle rupture and the lack of free peritoneal fluid around the time of ovulation are used to establish the diagnosis of LUF. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ane 11.09.06, 11:27 Ja Ci Ane nic nie powiem o wizytach o Ojca Franciszka, ale mysle ze jak sie jakas specjalistka pojawi to zaraz zarzuci Cie informacjami. No to przyjezdzaj we wrzesniu, z S-ca to chwiala moment pociagiem - akurat gazetke zdazysz przeczytac, a jakies spotkanie sie zorganizuje lodowe Np. w piatek ktorys - Jutka wlasnie poszla do niego w piatek, a Balbinka jakiego dnia przyjechala to juz nie pamietam. Ja nie wiem gdzie to jest ale moge sie dowiedziec to Cie zabiore. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ane 11.09.06, 11:26 ty masz dostęp do tej strony?? bo ja nie!! a siedze na kompie ŚLAM!! Śmieszne, każą mi płacić wejście na medscape. Jak możesz to skopiuj tekst do worda i wyślij mi mailem Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Ane 11.09.06, 11:26 Misia-ma uszko juz własciwie nie boli-troszkę tylko jeszcze kłuje ale to normalne po stanie zapalnym (zawsze odczuwam jeszcze jakiś tydzień lub dwa) @ nie ma więc dzis jadę do ginka. i ciekawa jjestem co mi powie. Troszkę się martwię że wrednota tak sobie ze mnie bimba. A obiecywali że po laparo bnędzie OK. ech-życie. Widać muszę wrócić do stymulacji-tylko czy on na to pójdzie żebym sobie na własną ręke stymulowała cykl bez monitoringu.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Ziółka 11.09.06, 11:24 Cześć Laski Najpierw wieści od Ant, jest już w nowej pracy, niestety nie może wchodzić na forum, gdyż jest podgląd, ale wieczorami do nas będzie zaglądaći śmieje się, że fajną sobie wybrała datę na początke pracy, taką wybuchowąDD Cytrusiu, wszystkiego naj, naj, najlepszego!!! kochajcie się bardzo mocno i bądźcie szczęśliwi Yskyerko, ja bym na Twoim miejscu pojechała, do Białegostoku jest rzut beretem, w pociągu spędzisz mało czasu, więc nie zmieniaj planów! Ane, te ziółka są od bonifratrów, idziesz na wizytę i dostajesz receptę na różne świństewka Kocurku, też mam nadzieję, że taka deszczowa jesień nie przyjdzie szybko... A Ty spaceruj ile się tylko da)) a dzisiaj życzę Ci miłego spotkania w gnieździe żmij Althea, ja staram się zmieniać dekorację na wiosnę, wielkanoc, jesień, i Boże Narodzenie a potem na chwilkę przy Walentynkach. Najwięcej rzeczy mam z Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy, potem Walentynki, na jesień mam tylko trochę.... I lubię tego typu bzdurki)) chociaż P. jęczy że potem ciężko sprzątać Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:29 Ane, umawiasz się z tygodniowym wyprzedzeniem, płacisz co łaska.... przyjmuje od poniedziałku do piątku, chyba ostatnia osoba jest ok.14.... Erguś, co za podła ta Twoja @, leć do tego lekarza i dowiedz się co się dzieje, przecież nie możesz tego zostawić bo wyjeżdżasz... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:33 Poniedzialek i nie dosc, ze slonce swieci, to jak nic jest 30 stopni ;P Ane skopiowalam do WORDA i Ci wyslalam Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:34 fantaisie-a że się tak zapytam ile ta "co łaska" wynosi?? są jakies przedziały?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:35 ano wredna małpa... wściekła jestem bo może niepotrzebnie dałam się pociąć.... no chyba że faktycznie za...8 miesięcy wyląduję na porodówce PPP Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:36 > no chyba że faktycznie za...8 miesięcy wyląduję na porodówce PPP Erga no nie moge!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Enterek 11.09.06, 11:37 Trzymam mocno kciuki, zeby w tym cyklu sie udalo! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Enterek 11.09.06, 12:39 Dziękuję Niby wiem, że ciężka sprawa, żeby się udało za pierwszym razem, ale.... z drugiej strony mam wieeeelką nadzieję pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:44 Erga, dowciapna jesteśDDDDDDDD a co do łaska, to ja dałam 50zeta. I Cholera wie, czy to dużo czy mało.... Enterku, oby w tym cyklu się udało!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:55 hahaha - no bo innej możliwości nie widzę. Skoro jajniki sa ponakłuwane, powinny nmormalnie pracować. a skoro nie pracują... hahaha - ale by się mąż zdziwił ) No tak własnie myślałam że co łaska to pewnie ok 50 zł. Ja pewnie się wybiorę w ostatnim tygodniu września-o ile będę miała wolny 9jeśli kazą mi wykorzystac urlop) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:06 No hej kobietki Moje Kochane!!!! Cytrusiu - wszystkiego naj dla Ciebie i M. Oby kolejna rocznica ślubu byla równie spokojna... Choć wątpię, czy dwa rozrabiaki Wam na to pozwolą. Melbuniu - bardzo się ciesze.... Chyba nie ma nic gorszego jak przechodzić przez to po raz kolejny, więc cieszę się, że Ciebie to ominelo. Kocurku - oby pogoda jesienna sprzyjala waszym spacerkom, a K. niech jak najwięcej czasu z Wami spędza Ant - napisz nam Kochana wieczorkiem ze szczegółami jak tam w tej nowej pracy!!!! Balbinko - nie denerwuj się, bo sama dobrze wiesz, że szkoda Twojego zdrowia. Buziaki dla Ciebie!!!! Zdjęć domku dzisiaj nie będzie bo P. zabrał laptopa na budowę Fantaisie - dzielni jesteście z tym psem i Babcią. Napisz kochana jak macie zamiar poradzić sobie w czwartek i piątek???? Chyba nie będziesz brać tego psa do siebie.... Odpoczywaj więcej dobra duszyczko!!!! Co do dyń, to wpadnij do mnie - mamy w tym roku wysyp!!! Już chalupka, ladnie jesiennie wygląda???? Ane - takie smuteczko czasem czlowieka nachodzą, a mnie takie wyplakanie bardzo pomaga. Mam nadzieje, że u Ciebie dzisiaj humorek lepszy!!! Altheo - jak tam katarek???? Może spróbuj jakiś domowych sposobów???? Inhalacje, albo czosnek ponoć dobrze robią na nosek. Erguś - zapisalaś się już do ojca Franciszka??? Jaaniu - jak tam imprezka rodzinna???? Jutka coś cicho dzisiaj siedzi???? Kochana pisz jak wrażenia po wycieczce do Warszawy!!! Chrumpsowa - trzymamy kciuki za wyniki egzaminu. Oby Twoje gadanie, że źle poszło, okazało się nieuzasadnione. Kurcze zapomniałam co jeszcze miałam... Co do mojej nieobecności, to w piątek i w sobotę miałam sporo wizyt.... Może w końcu wezmę się solidnie do roboty, bo takie odkladanie na weekendy mnie wykańcza. Wczoraj byliśmy na Roczku u kuzynki córeczki. Wyobraźcie sobie, że dzieci mialy dla siebie specjalny tort galaretkowy, fartuszki i mogly jeść rączkami. Cztery małe szkraby z czego najstarsze mialo dwa latka. Jaki pocieszy widok a jakie upaćkane były Wróciliśmy po poludniu i wieczorem mieliśmy gości na kolacji. Dzisiaj zostało mi duzo sprzątania i zmywania garów.... Chyba pierwszym zakupem do domku będzie zmywarka. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:25 Witam w nowym tygodniu! Wreszcie dzisiaj jest cisza i Kubica i jego koledzy nie zaklocaja mi spokoju. weekend byl koszmarny!halas i dzikie tlumy wszedzie!do tego utrudnienia w ruchu, bo niektore ulice pozagradzane... na szczescie to tylko raz na rok taka impreza! szkoda, ze aparatu nie bylo na spotkaniu, apeluje o poprawe nastepnym razem! Melba, gratuluje owocnej pracy (podziwiam) i ciesze sie, ze obedzie sie bez szpitala. Chrumpsie - no patrz, a akurat sobie o Tobie myslalam, ze nie mowisz nic o plamieniach, i ze to dobry znak... szkoda. Aha, no i ja tez jeszcze sie przed wiekszymi badaniami uchowalam - po czesci dlatego, ze kurujemy M. Althea - wspolczuje kataru, skad Ci sie cholerstwo przyplatalo Yskyerka pewnie w Bialymstoku... trzymamy kciuki! Fantazyjna jestes niesamowita z tym wszystkim. tez Cie podziwiam. Balbinko - wspolczuje sasiadow. Zli sasiedzi potrafia niezle zalezc za skore - nie dajcie sie! Cytrusiu - wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Pociechy z meza i blizniakow Trzymam kciuki za nowa prace Ane! Widze, ze kolejne wizyty u o.Franciszka sie szykuja... moze i ja sie kiedys skusze, jak zawitam na dluzej... No i Tatanka sie pojawila - caluski. Jak sie czujesz? pewnies wykonczona po takim weekendzie... A co z Bebellkowym netem?? sciski dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:36 Aha, oczywiscie nowa praca Ant - ja Was nie myle, to tylko literowka, sorry! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:39 Potwors - dziękuję, czuję się dobrze. Mdlości w ciągu dnia nie mam. Zaczynają się dopiero koło 19-20 i wtedy też brzuszek się napina, co oznacza, że trzeba szybko iść spać. Niestety nie zawsze jest taka możliwość. Poza tym moje dziecko nie lubi pasty do zębów - żadnej nie lubi.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:46 Tatanko, wiedze ze u ciebie tez problemy z myciem zebow Moje tez nie lubi pasty, a nawet wody w ustach Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:49 Ola - wiesz poczatek jest całkiem, całkiem, ale tak pod koniec mycia i to płukanie to koszmar... P. śmieje się, że powinnam od razu nad muszlą sedesowa myć zęby, to nie musiałabym biegac Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:51 No to rzeczywiscie problemy z tym myciem zebow - niesympatycznie!oby szybko minelo! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:01 Biedactwa- może jakąś łagodniejszą pastę, co?? jakąś dla dzieci... Althea-a twoje dziecię cały czas tak reaguje na pastę? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:03 Erga, po takiej pascie o smaku Coli to bym chyba wymiotowala zamin bym szczoteczke do buzi wlozyla U mnie jest juz znacznie lepiej. Ale czasami jeszcze mnie troche szarpie przy myciu zebow... tylko nie chce wiedziec jak moje zeby beda wygladaly po ciazy... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:02 Tatanko, u mnie bylo to samo. Z doswiadczenia moge ci powiedziec, ze nawet nie ma sie co wysilac i usilowac umyc zeby na czczo albo zaraz po jedzeniu, szkoda sniadania. Najlepiej jest troche odczekac po posilku, wtedy zwiekszaja sie szanse na utrzymanie go w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:21 hahaha-ale mnie ubawiłaś hasłem o utrzymaniu posiłku w sobie )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:24 Dzien dobry! Witam wszystkie Panie po pieciu tygodniach. Przede wszystkim gratuluje Ani i jej mezowi. Niech Szymek rosnie zdrowo i na chwale swoim rodzicom. Szczegolne gratulacje skladam Starszej Siostrze Szymusia. Teraz jestescie juz w komplecie! Monia nabawilam sie depresji przez Ciebie) I pomyslec ze ciagle stekam ze na nic nie mam czasu a przy Tobie to ja po prostu nic nie robie. Chyba sie za siebie porzadnie wezme. I w dodatku masz sily na dekorowanie domu a u nas jeszcze zarowki wisza bo nie chce mi sie do ikei jechac. Nie no, nie czytam juz dalej Twoich postow)) Normalnie wstyd mi jestem totalny nierob! Balbinko szkoda zdrowia na sasiadke. Niektorzy sa poprostu niereformowalni i uwazaja ze im sie nalezy. Daj sobie spokoj. Najwazniejsze ze cos osiagneliscie i stan rzeczy ulegnie zmianie. A tym co ona opowiada sie nie przejmuj. Jeszcze sie na niej poznaja. Glowka do gory! Tatanko dziekuje za super zdjecia ( wiecej napisalam w mailu). I ciesze sie ze Kropek sie zdrowo rozwija. Feromonko i Jutko jeszcze ode mnie wszystkie najlepszego, spelnienia wszystkich marzen, duzo radosci, milosci i abyscie spotykaly tylko zyczyliwych ludzi. Ane nie smuc sie. Szkoda oczek bo kto potem bedzie dziatkom bajki czytal) Zreszta dobrze wiem jak to jest. Ja tez ryczalam i przez to @ rozjechala sie zupelnie. Co miesiac to pozniej az pobilam rekord 48 dni. Koszmar i jeszcze te rozne tabletki po ktorych zle sie czulam i wspaniale rady ze przeciez jest Ola i o co ja tak rycze. A ja bardzo chcialam miec po prostu drugie dziecko. W koncu odpuscilam sobie bo Ola bardzo przezywalam te moje doly i sie udalo. I wierze ze Wszystkim Wam sie uda! Jak moja kuzynka starala sie o dziecko (okolo 2 lat) to Isia jej powtarzala ze jak byla jeszcze w niebie to tam bylo duzo dzieci i one sie glosno smialy i nieraz nie slyszaly ze je mamusia bo brzuszka wola. I mowila jej ze musi glosniej krzyczec) A to sie wzielo stad ze mieslismy sasiadke ktora w finale glosno krzyczala. I kiedys Iza idac dosc pozno spac uslyszala, ze ona pokrzykuje i sie pyta dlaczego ta pani krzyczy. No to co mialam dziecku powiedziec. To powiedzialam ze jak sie mama z tata przytulaja i mama krzyczy to znaczy ze wola dzidziusia do brzuszka. I Iza to spokojnie przyjela. Ale kuzynke zjadlo jak to uslyszala. Moze musicie bardziej krzyczec)) Matalko grzybki marynowane pychota, zazdroszcze Ci! My musimy wytrzymac jeszcze z miesiac bo inaczej sie ugotuja w paczce. A wiem ze nasze dziadki tez juz pokladli grzybki. Mniam, mniam. Melbusiu nawet nie wiesz jak sie ucieszylam ze juz wszystko w porzadku. Podziwiam Cie bo bardzo dzielnie to znosisz. Jestem myslami przy Tobie codziennie. I nie poddawaj sie. Pamietaj ze nadzieja umiera ostatnia. Chrumpsiu bedzie dobrze. Z tego co widze tutaj polacy sa chyba najbardziej wyksztalconym narodem. Tutaj pytaja sie nas np. czy Polska jest w UE)) Zobaczysz bedzie git majonez i ketchup (jak mowi Iza). Kocurku wiesci od Ciebie sa super. I fajnie ze juz jestescie w komplecie. I czy jakies zdjatko Julci moge dostac? I sluchaj poloznej, dobrze gada kobitka. Moj maz to taki zimny wychow. Cale zajelo mi ze nauczy go okazywania uczuc. Syzyfowa praca Na dolegliwosc sprobuj raczej sok jablkowy. Mnie pomagal po ciazy w okresie karmienia. Ergusiu wiem ze juz masz to za soba ale mimo wszystko przyjmij ode mnie wyrazy wspolczucia. I umnie tak bylo ze najpierw umarala moja jedna prababcia i urodzila sie Ola, potem nie moglam zajsc w ciaze, w miedzy czasie umarla druga prababcia i urodzila sie Isia. I tez zawsze uwazalam ze babcie zrobily miejsce moim dziewczynkom. A za 34 dni (chyba dobrze policzyalm) zobaczysz meza, porzytulacje sie i bedzie latwiej zniesc wszystkie smutki. I nie tylko... I pilnuj uszu czy uszy? Althea wszystkiego najlepszego dla meza. Duzo zdrowia, kolejnej pieknej kobiety w domu i wiecej asertywnosci w stosunku do brata A Tobie szybkiego powrotu do zdrowia. I zazdroszcze Ci zdolnosci kulinarnych. Pitu_finko chce Cie pocieszyc. Ja urodzilam sie 2400 i starsznie chora z gronkowcem. I mam dwie solidne corki! I w kazdej ciazy lekarze mnie straszyli ze dzieci maksymalnie do 2800 dobija a obie byly jak z formy po 3300. I ciagle wlewali we mnie glukoze bo im tez sie tygodnie nie zgadzaly. Glowa do gory. To tylko usg, maszyna tez sie myli. Cytrusowa skladam Wam serdeczne zyczenia z okazji rocznicy slubu. Za to za rok juz w czowreczke! Antusiu wszystkie najlepszego na nowej drodze zawodowej! Duzo sukcesow i szybkiego awansu! Megi fimik Mikiego jest super. Oskar za role pierwszoplanowa! I wszystkim zerowkowiczom i pozostalym uczniom zycze milego roku szkolnego, jak najmniej klasowek i pytanek a duzo wolnych dni. ibardzo dziekuje za wszystkie zdjecia Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:38 Kasieńko - maila lecę czytać, a Ty pisz Kochana co tam u Was!!! Gdzie Cię tak nosiło, że do forum było daleko i jak tam Mama???? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:46 Z mama lepiej. Znowu miala dluga przerwe w chemii do tym razem przetoka jej sie zrobila w miejscu pooperacyjnym. Ale juz skonczyla antybiotyk i najprawdopodon=bniej w piatek jedzie na wlew. W sumie zostalt jej sie jeszcze 3 chemie i mamy nadziej ze do konca listopada "wybierze". Ale wyniki krwii sa juz naprawde lepsze i mama sama w sobie mowi ze czuje sie o wiele lepiej. Tyle wiem z rozmow telefonicznych. Ile w tym prawdy przekonam sie dopiero w grudniu A my juz od 23 sieronia jestemy z powortem w Lyonie ale walczylismy ze szkola dziewczynek i zniehcecalo mnie to do wszystkiego. jeszcze moja babcia mi przekazala :super" wiadaomosci o mojej kuzynce i zupelnie stacilam ochote do zycie. Ale teraz juz powoli wszystko sie uklada i wierze ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:19 Kasiu - mail został przeczytany i odpowiedź poleciała już do Lionu. Cieszę się, że z Mamusią lepiej!!! Oby wszystkie churki szybko rozwiał wiaterek i niech nad Wami świeci tylko słoneczko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:22 Dzieki slonka u nas pod dostatkiem. Nigdy nie myslam ze zatesknie za polska, deszczowa jesienia. A jednak! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:23 kasiu!! jak miło cię znów widzieć!!! Oj będziesz miała trochę nadrabiania zaległości ) I jestem pod wrażeniem - masz rację - za 34 dni zobaczę mężusia. A za dokładnie 4 tygodnie wyjeżdżam ))) i troszkę mnie to wszystko przeraża.. ksiu-opowiadaj co u ciebie - w końcu 5 tygodni cię nie było!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:33 Co do wlosow to zgadzam sie w 100%. Ale wiesz jak to jest jak sie ma nascie lat W szkole dziewczyny jakos sobie radza. Pierwsze koty za ploty. Maja na przemienne zajecia w szkole fracuskiej i polskiej. Ola woli zajecie w szkole fracuskiej a Iza w polskiej. Bo Isia niestety zna tylko jezyk polski i sie denerwuje ze nie rozumie pana. Bo musze Wam powiedziec ze Izka ma wystrzalowgo wychowace pana Cyrila (juz samo imie powoduje ze mam miekkie kolana). Jest zabojczo przystojnym brunetem z olsniewajacym usmiechem. Na rozpoczeciu roku wszystkie mamy kleily sie do niego. Doslownie obsiadlysmy go (bo ja oczywiscie tez! A co sobie bede zalowac)jak muchy lep! Szkoda tylko ze poza d`accord nic nie rozumialamI to nasuwa mi wlasnie refleksje zeby jednak zaczac przyswajac slowka bo kto wiem jakie mnie jeszcze okazje omina. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:36 No to opowiem jak moje dzieci "zdobywaly szkole". Do szkoly zostaly zapisane juz w kwietniu. Zaraz na wstepie dowiedzielismy ze do sekcji polskiej dzieci beda zdawaly egzamin z jezyka polskiego czy tenze jezyk znaja wystarczajaco dobrze!? Poczulam lekka irytacje bo wydaje mi sie ze kwestionowanie znajomosci jezyka ojczystego u dziecka ktore sowije cale dotychczasowe zycie spedzilo w ojczyznie jest lekko nie na miejscu. Pisac dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:55 cześć Kasiu!! Miło cię "widzieć". Dobrze z mamą lepiej, bo tak nieraz o niej myślałam. Wiecie, jak wróciłam z urlopu to zobaczyłam klepsydre na drzwiach klatki schodowej, właściwie już podziękowania za uczestnictwo w pogrzebie - zmarł mój 20 letni sąsiad, dotąd zdrowy silny ładny i mądry chłopak. podbno miał zawał czy zator. Tragedia. Jakoś to bardzo przeżyłam. I teraz tak mnie dopadają takie różne myśli i martwię się na zapas. Dlatego bardzo się ciesze Kasiu że mamie lepiej. Ale pisz jak to z tą szkoła było bo to ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:00 Monia muszę zarazić się tą energią, ja jestem leniuchem śmierdziuchem w porównaniu z tobą, a czas ucieka mi przez palce Przyznać się kto to NIE czeka na @?? może jakieś testowanko bo chętnie bym kciuki potrzymała?? A poza tym przydałaby się jakieś II kreskowe emocje, bo coś dawno nie było tych II kresek. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:01 Ane-wiem że to przytłaczające.... gdy taki młody człowoek odchodzi.. smutne.. kasiu-pewnie że pisz jeszcze!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:16 kasiu - pomysł z krzyczeniem na pewno spodoba się mojemu M. Ostatnio był zawiedziony że ja chyba nie mam tyłozgięcia macicy - bo wtedy po ... miałabym przez 20 min pozostać w pozycji kolankowo-łokciowej (głowa niżej pupa wyżej ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:21 Od razu przepraszem za literowki, ale jeszcze mnie trzesie jak o tym mysle. Pani dyrektor sekcji polskiej widzac moje zdumienie szybciutko dodala ze oczywiscie w sytuacji naszych dzieci jest to jedynie formalnosc i rozne inne bla, bla, bla. W zwiazku z powyzszym w dniu 25 sierpnia o godzinie 8.45 w blabladowym nastroju zawiezlismy Isie na dokonanie formalnosci. O 9.00 zeszla po nasze, malo powazne i przejete sytuacja, dziecko, bardzo powazna, pani od jezyka polskiego i zabrala ja na gore. Po 45 minutach ta sama, jeszcze bardziej powana, pani przyprowadzila nasze, tym razem tez juz bardzo powazne, zdiecko i poinformowala nas ze Izabela w zasadzie (podkreslam w zasadzie) rozwiazala testy(????) dobrze. Na marginesie dodam ze Isia nie potrafi jeszcze czytac, poza paroma wyrazami i tak samo pisac, o czy szkola byla informowana. Dobrze ze moj maz byl z nami bo chyba z przyjecia do szkoly bylyby juz nici) Ale tak czy siak weekend byl do wielkiej bani. W niedziele Ola, ktora testy miala w poniedzialek, stwierdzila ze wraca do Polski. Bo sie boi. A czwarta klase ukonczyla z czerwonym paskiem, z jedyna czworka z w-fu. Dla mnie jest to naprawde bulwersujace ze takie dzieci jak moje, ktore przyjezdzaja ze swojego kraju podadwane sa tego typu testem. Wyglada na to ze rodzice i nauczyciele w ojczystym kraju nie sa w stanie nauczyc dziecka jego wlasnego jezyka w takim stopniu aby statysfakcjonowanlo to nauczycieli francuskich. W tej szkole jest 7 sekcji jezykowych i kazde dziecko zapisywane do wlasnej sekcji jezykowej bylo poodawane tym testom. Rozumialabym taka potrzebe gdyby moje dziewczyny urodzily sie we Francji a z jezykiem polskim stykaly tylko w domu czy podczas odwiedzin w Polsce. Ale dziecko ktore przez cale swoje dotychczasowe zycie slyszy tylko jeden jezyk wszedzie dookola siebie, to nawet jezeli popelnia bledy stylistyczne, gramatyczne (co robia dzieci w pewnych okresach zycia) to na pewno posluguje sie tym jezykiem naturalnie i biegle. O czym nie mozna powiedziec sluchajac dzieci pochodzacych wlasnie z rodzin mieszanych. Te dzieci mowia bardzo poprawnie, staranie i powoli. No ale nadszedl poniedzialek i Ola tez przystapila do testu. O nia w zasadzie bylam spokojna. Ale po piatkowych atrakcjach... Ola miala dwa testy z polskiego) i z matematyki aby okreslic poziom. I z takim testem sie oasolutnie zgadzam bo w szkole polskiej bylaby w V klasie a tu miala isc do I collegu. Nalezalo wiec sprawdzic jej poziom. Ale spokojnie bylo bo matematyka to drugie imie Oli. W ogole musze sie pochwalic ze obie moje dziewczyny sa bradzo wygadane i maja bogate slownictwo, jedynie Isia czasami sepleni i mowi np. ciapka zamiast czapka, ale tylko wtedy gdy mowi bardzo szybko. Potem, kontynuujac, po poludniu Olka przystapila do egzaminu ustnego i tutaj dala popis swojej elokwencji i oracji. Pan, ktory ja egzaminowal byl pod wrazeniem. Powiedzial ze pierwszy raz w swojej karierze w tej szkole spotkal dziecko, ktore opowiadajac jakas historie nie uzywalo slowa fajne, fajna itp. Podobno to sie zdaza nagminnie. O Ole bylam wiec spokojna. I wreszcie przyszla godzina w ktorej wywiesili wyniki i uff udalo sie. I przy okazji porozmawialam sobie z innymi mamusiami i szok. Powiedzialy mi ze w maju bylo zebranie na ktorym pani dyrektor sekcji polskiej powiedziala ze do sekcji w pierwszej kolejnosci sa przyjmowane dzieci, ktore przyjechaly z Polski, bez wzgledu na liczbe zgloszen, bo te dzieci poza ta szkola nigdzie indziej nie beda moglay kontynuawac nauki w Lyonie. I gowno prawda bo z Ola zdawal chlopiec , ktory tez przyjechal prosto z Polski(z tym ze do 3 collegu) i odpadl. Jego mlodszy braciszek chodzi z Isia do zerowki, a on musial wrocic do dziadkow do polski, zeby zaczac gimnazjum w Polsce. Nawet nie wiecie jak zal mi tej mamy. Ona codziennie placze. Namowilam ja i idziemy jutro razem do nowej pani dyrektor zeby zalatwic jakos te sprawe. Bo oczywiscie w miedzy czasie zmienila sie dyrektorka w sekcji polskiej (stara wyleciala z hukiem). I przez to Ola zaczela dzien pozniej zajecia niz reszta jej kolezanek. Od zeszlego czwartku chodza juz obie do szkoly i mam nadzieje ze teraz bedzie spokojniej. I od 9 do 16 jestem sama. Nie musze gotowac obiadow!!!! Nie musze odpowiadac na tysiace strasznie trudnych pytan!!! Nie musze wycierac pupy!!! Nie musze sie tlumaczyc co, dlaczego i z kim!!!!I co najwazniejsze mam dostep do internetu!!!!!!! Bez przekupywanie, straszenia czy szantazowania! Uwierzcie mi to naprawde moze cieszyc… Oczywiscie dostalismy tysiace fiches do wypelnienia, wszystkie po francusku buuuu. Popoludnia wiec spedzam nad slownikiem) UFF. A poza tym na wczasach popsul nam sie samochod w srodku dnia, na autostradzie (i byla awantura o to kto ma dzownic po pomoc))i musielismy zmieniac nasze plany. I wyjezdzajac z garazu urwalam tylnie nadkole) Ale po wrazeniach jakie dostarczyla nam szkola to sa nic nie znaczace wydarzenia. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:23 Ale to do tego nie trzeba miec tylozgjecia) Tylko ze mnie zawsze szybko nogi mdleja)) Ze o lokciach juz nie wspomneD Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:31 Tak wlasnie sobie mysle Ergusiu ze bardzo Ci zazdroszcze tego spotkanie z mezem. Jak ja sobie przypomne nasze spotkanie po 6 tygodniach to az wypiekow dostaje. Eh zycie, a teraz znowu wszystko po staremu... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:33 A jeszcze Wam nie napisalam ze sekcja polska w tej szkole jest finansowana z MEN-u. Bylam gotowa pisac do ministra!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:01 Ale cisza. Czyzbym Was wystraszylam? Na razie mowie papa, bo jade odebrac dziewczatka ze szkoly. Po uslyszenia jutro. Milego popoludnia i wieczoru. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:02 Kasiu milo Cie slyszec Zanim doczytam co napisalas zdradzam: trzymajcie kciuki, by @ nie przylazla do Potwors!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:27 Kasiu, i ja sie ciesze ze wrocvilas. I dzieki za slowa pociechy A jak Ci podawali ta glukoze to musialas w szpitalu lezec? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:28 Jest pieknie )) wiec nie marnuje tak ladnej pogody i ide lec z ksiazka ,,O melba" na balkonie Moze jeszcze sie opale )) Prosze sie nie denerwowac, ziolka pic, dekoracje letnia odswiezyc ) (a nie jesienna ), Trzymam kciuki za dwie krechy, co na nie czekaja (musi sie wreszcie udac) I za laparo - kto sie wybiera - bedzie dobrze ) Ja na pazdziernik w sorde ide sie zaklepac ;/, chyba ze stanie sie cud i malpy nie dostane. Jakies prace byly drukowane i egzaminy zdawane. Zeby wszystko sie powiodlo- Zycie jest piekne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa znow na szybko 11.09.06, 16:41 dziekuje Wam slicnzie za zyczenia w imieniu swoim, Marcina i blizniakow. no i konsul tez sie przymila chcialma sie tylko wypowiedziec w kwestii wlosow, zębow it. no my juz z Altheą sobie wyjasnilysmy: ja mam to szczescie, ze mnie nie trzepie i moge myc zęby, ale nie ukrywam, ze tylko mocno mietową - sieżą pastą. najlpeij Colgate przez okres silnych wymiotow rzadko myalam zeby, jej - toz to w moim wykonaniu grzech, poprosze o pokute. ja zawsze myalm minimum 3 razy dziennie zeby. teraz jest okej, nie psują sie, dentystka zadowlona. natomiast moje wlosy i paznokcie oszalaly. jak na początku wbrew memu samopoczuciu szalaly, rosly swietnie, byly mocne i wlosy sie bardzo krecily, tak teraz paznokcie to miekka masa, mimo odzywki a wlosy....moje loki to juz wspomnienie i miekkie, ze az mnie bierze obrzydzenie niestety jutro w koncu zasiade i nadrobie zaleglosci, teraz ide na spacer z Konsulem, mzoe w koncu bol glowy mi przejdzie, bo jakos od rana nie moze..... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: znow na szybko 11.09.06, 17:31 Kasiu - przeczytałam wszystko i podziwiam dziewczynki!!! Taki stres i pięknie wszystko pozdawały. Myślałam, że tylko w naszych szkołach takie cyrki.... Ja melduję, żem sama do wieczora, pranie zrobione, poprasowane, poodkurzane, obiadek zjedzony - przyjął się, kurze kończą się ścierać... Jeszcze zaplanowałam sobie na dzisiaj segregacje ciuchów na te w które niedlugo nie będę się mieścić i letnie oraz na te które do przeprowadzki jeszcze przydadzą się. Wysypuje mi się wszystko z szafy, bo koszulek i bluzeczek mi ostatnio przybylo, oraz dwie nowe pary spodni nowe na półeczce, więc reszty trzeba się pozbyć. Chyba zacznę już w kartony wrzucać, to później mniej roboty będę miała. Ale sobie tempo narzuciłam...niemalże jak prezesowa ylko ja dłużej niż jeden dzień tak nie pociągnę... Monisiu - składam Ci po raz kolejny hołd - Ty masza Torpedko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: znow na szybko 11.09.06, 18:19 I ja przeczytałam wszystko o Oli i Isi- biedne dziewczynki tyle niepotrzebnego stresu. dobrze że już po wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:04 dzwoniłam do ginka-mam jutro podjechać do niego na dyżur do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:11 Ergus ja mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze. Tylko ciekawe czemu ta Twoja @ taka leniwa i nadejść nie chce. Tak na marginesie to bardzo duży ruch dzisiaj na forum Zaglądam po dłuższym czasie a tu tylko Ergusi coś wena nie opuszcza. Buziaki dla wszystkich i uciekam dalej ciuszki układać. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:52 ja tez zaglądam co jakiś czas a tu taaaaaka cisza. Gdzie się podziały wszystkie kobiety?????? Wzywam do raportu!!!! Fantaisie, Megi, Hortika, Melba, Chrumpsik, Sabinka,Kasia, Enterek, Matala,Jaania, Jutka, Abie, Nika, Olcia, Feromonka, Balbinka, Gviazdka, Agan, lalisia, Misia-ma, Stokrotka, Tatanka, Marudka, Althea, Pitufinka, Ane, Ktat, Anialm, Potwors, Kateb, Kocurek, Ant, Bebell, Cytruś, Tycja, Yskierka, Zuza!!! Taka armia dziewczyn i wszystkie wywiało??? nosz nie wierzę!!!!! Meldować tu co u której!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: znow na szybko 11.09.06, 20:03 no własnie erga...a ja tu próbuje od kilku dni watek podciągnac i ciągle tu bzdurki o sobie opowiadam... a one nic((( Melduję,ze mi pupa do fkrzesła przd kompem przyrosła... Bebelek pewnie cała doktorska zdązy cichnac nim mu ten necik założa(( Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 jestem 11.09.06, 20:57 jestem dziewczynki tylko ja coś ostatnio nie mam nastroju do klikania siedzę wieczorami i czytam książki. Ostatnio połknęłam Sto lat samotnosci za które nigdy nie mogłam porz adnie sie wziać (teraz żałuje bo okazała się świetną książką). Teraz czytam Portret damy ale jakoś mnie nie zachwyca. W środę mam wizytę u gina. Niby z zamiarem zaczęcia monitoringu ale nie wiem co z tego wyjdzie bo od jutra mam szkolenie 2 razy w tygodniu a od rzyszłego tygodnia zaczynam angielski też dwa razy w tygodniu. Ja nawet nie będę miała kiedy do niego chodzić.... Miałam iść na basen ale zaczęłam skypować z moją siostrą i sie zagadałam. A teraz mi sie nie chce... Obiad na jutro zrobiłam - znowu będzie leczo. Na dwa dni wystarczy A przed chwilą sąsiadka przyniosła mi brzoskwinie z działki. Tak krótko tu mieszkamy a ona sie nami opiekuje jak dobra ciocia. A Tobie Balbinko nie zazdroszczę takich sąsiadów. Dlatego marzę o własnym domku. Dobry sąsiad zawszemoze sprzedać mieszkanie i na jego miesjce moze wprowadzić się cham, niestety.... No i jeszcze dzis był pan od instalacji gazowej i okazało się ze musza nam ścianę rozwalać bo gdzies jakaś rurka ma przepusty i trzeba wymienic. No i będziemy reklamowac bo od remontu rok nie minął a tu już usterki A z Jutką nawet jeszcze nie gadałam od jej powrotu z Wawy, dzis była na zajęciach na aplikacji a w sumie rzadko gadamy przez telefon. Częściej mailowo w pracy albo na gg. Ja to w ogóle mam tak ostatnio ze nienawidze przez telefon rozmawiac, moze dlatego ze moja komórka już tylko do śmieci się nadaja - nic przez nią nie słychac a stacjonarnego nie mamy. W pracy nie zawsze można gadać przez służbowy i tak jakoś wychodzi. Imprezka rodzinna sie udała, dużo czasu spędziłam z moim siostrzeńcem.... No i znowu mi smutno ze się nie udaje.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem 11.09.06, 21:23 Jaaniu kochana, tak bardzo chciałabym cie utulić!!!Słonko będzie dobrze, przeciez ty niedawno wystartowałas!!! Wiem,ze kazda z nas chciałaby zajsc przy pierszym podejściu...tylko,ze zycie postanowiło nam zrobic figla...i nic z tego: ((( Rozumiem cię doskonale.Tez mam chwile zwątpienia.Jaaniu, mam nadzieję,że wizytka u ginka cos wyjaśni...zrobisz sobie jakies badanka..i mimochodem strzelicie sobie bejbika))) Yskierko....wrrrr ,co za doktorek!!! Lec do ojca Franciszka a potem spokojnie czekaj na te wyniki.Przynajmniej nie bedziesz miała poczucia straconego czasu. I wiesz, mnie tutejszy ginek strasznie namawial(gdy podskoczyłam do niego na usg)bym sobie olała Poznan i pojechała do Białegostoku..od razu na invitro....a przeciez u mnie jeszcze niczego konkretnego tak naprawde nie wykryto poza tą małą endometriozą. Własnie własnie Ane...co z ta twoja endometrioza ...cos kurka musiałam kiedys przeoczyc czy co??? Enterku, wcinaj orzeszi ziemne lub wloskie a nawet fistaszki....pomagaja w endometrium, które clo może troszke zmniejszyć.Wypijaj tez lampke wina czerwonego)) Mam nadzieje,ze jajeczka pieknie urosna i szybciutko pękna...a za 9 miechów przytulisz wrzeszczacy tobołek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem 11.09.06, 21:26 Jaaniu..."Sto lat samotności" to moja ukochana ksiązeczka!!!! chyba musze ja odkopać.... Fantazyjna, znalazłas te jabłuszka??? Jutus, zdaj nam sprawozdanko z wizytki... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: jestem 11.09.06, 21:45 Melduję się...ale mam zakręcony dzien.Ścigam moją komisję, zeby dać im szanse zapoznać się z mym wielkopomnym dziełem, w lecznicy dziki młyn (to dobrze), jutro to samo...zmęczona jestem wielce, zaraz ide spać.Bez bicia przyznaję,że nawet nie doczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: jestem 11.09.06, 21:50 Melba, komisja z pewnością się zachwyci - nie widze inaczej No i nawet nie napisałam, że sie cieszę, ze do szpitala się nie musisz kłaść i że jest ok. I mam nadzieję,ze teraz bez szczególnych starań zjawi się bejbik. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem 11.09.06, 22:00 Melbus padna na twarz z szacuneczku, gdy juz poznaja twedzieło)) kochana, tylko nie szarżuj z pracą, bo sobie zaszkodzisz.Przytulam, dzielna babka z ciebie!!! Macie swięta racje, Monia ma w sobie tyle optymizmu i radości zycia..ze tylko pozytywnie pozadroscic)) Fantazyjna, ten piesek to bedzie ci sie snił po nocach...nastepnym razem kupisz im sarenkę)))i suczkę, o!!! Kurka babki wredna jestem, postawiłam dzis osiem pał...zaraźniki sie nie nauczyły...i poszłam nakablowac pedagogowi,bo ananasów broniła jak lwica...a to przeciez winni sa nauczyciele,ze te dzieciaki maja jedynki no nie??? A oni maja za przeproszeniem zlew na wszystko((( Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: jestem 11.09.06, 21:51 Trochę przeczytałam. Dziewczyny, to nie jest tak,że ja juz nie chcę i się nie zamierzm starac.Nie wiem , po prostu.Nie ma we mnie tego dzikiego pragnienia,ze mam być juz, zaraz , w ciązy.Co będzie, to będzie.Jedno udane dziecko już mam.Jesli Tam Na Górze jest zapisane,że mam mieć ich więcej, to będę miała.A widzę,że im bardziej się o to biję, tym jest gorzej. Luz.Po prostu luz.I pokora wobec wyroków losu. Yskierko, chyba wiem, u kogo byłas.Jak dotąd , czytałam same super recenzje. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:40 Kasiu,noz az mnie trzęsie na tych zadufanych żabojadów!!!Dziewczyny masz zdolne i prosze je wysciskać, bo naprawde dzielne z nich laski)) Mam nadzieje,ze mamuska szybko chemię weźmie i juz w świeta bedziecie sie cieszyli z dobrych wyników!!!!Mówisz,ze wychowawca ciacho????Nie dziwie się,że wszystkie sie kleiły))Samocjhody sa wredne, wiem cos o tym!!! Yskierko, mam nadzieje,ze jednak piojechałas.Czekamy na relację!!! Ergus, o której ta wizytka??Jestes juz po??? Fantazyjna...widocznie musisz noy jesienny wystrój przygotować:))kiedy twój luby wyjeżdża?? Ane zrób inne badanka,ale moze najpierw hsg??? Jutka i jania pewnie na plotach!! a my tu pazury gryziemy z niepokoju!!! Ane dalej , szybko do Warszawki!!! Tatanko, ja ci kiedys wleje na pupę...Wiesz za co??? Wolniej kobieto, wolniej...codziennie po troszeczku a nie takimi zrywami.Ściskam..i wspólczuje spotkann z klopem.Jeszcze tylko kilka tygodnii bedziesz to miała za sobą.... Na ile moge ,staram się nie denerwowac, naprawdę))Jednak nadwrazliwiec ze mnie czasem wyłazi i nie moge wyluzować...ten typ tak ma((Ziólka piję kropelki też...i jeszcze tylko tydzień tabsów... Jutro znowu siedze osiem godzinek...i nie wiem w co najpierw łapki włozyć...a tu konca fuchy nie widać((dobrze,ze jedna jedza troche przycichła...znowu sie żaliła na drugą....a ja milczę....))) Melbus utulam!!! Fantazyjna i ja jestem pełna podziwu dla twoich talentów i energii...ja po powrocie do domu jestem niczym ten flak(((staram sie wszystko co mam najpilniejszego zrobic, bo potem nikt mnie wołami ndo pracy nie zapedzi... Meguniu, co u ciebie??? Gwiazdeczka jeszcze pewnie w Cieszynie??? cytrusiu, zatem ostatni rozdzialik udalo ci sie machnąc??? Sto lat w milosci i radości!!!! Buziakuję z okazji rocznicy!!! Lalisiu jak zdrówko??? Stokrociu i co powiedzieli specjalisci??? I musze sie wziąc za prasowanko i pazury u nóg zrobić...tylko chyba mi sie nie chce((( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:51 Lo matko..spacja mi strajkuje...a od maja nowa klawiaturka nie została podłączona... Erguś...trzymam kciuki!!!Ściski!!! kocurku...miałas zatem mistrzynie w cerowaniu)) Ogromnie się cieszę,że szybciutko ranka sie goi i juz mozesz smigac spokojnie po domku.tylko kochana prania z pralki nie wyciagaj, bo potem macica bedzie ci sie obnizała...zreszta nie wolno tego robic po żadnym zabiegu ginekologicznym. chrumpsik, tylepiej lec do tego gina, niech ci zrobią jeszcze raz wyniki.I wiesz co...może jednak męzus załapal od ciebie, ale później, gdy juz byłas po badanku....a on przeciez niczego nie brał.. Ane..smutne takie wiadomości...rzadko sie zdarza,że tak mlody chłopak na to umiera...najczesciej przyspieszaja to rózne sterydy i podejrzane tabsy(( rok temu znajomym zmarł syn...nigdy nie chorował, dobrze sie uczył....no tak tylko podczas sesji egzaminacyjnej..brał zbyt dużo...wiadomo czego(( Oczywizda nikt o tym glosno nie mówi, a oni jeszcze do teraz sie nie pozbierali: ((( Lece robic pazurki... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka witam wieczorkiem 11.09.06, 20:01 Witajcie. Byłam dzielna i pojechałam sama. Samochodem, co okazało się rozwiązaniem jedynie słusznym, ale o tym i o całej wizycie za chwilę. Na razie przebrnęłam przez wszystko, co dziś nastukałyście. Balbinko, koleżankę obraziłam się śmiertelnie, co zresztą jej zakomunikowałam. Na razie jeszcze do niej nie dzwoniłam, niech wyrzuty sumienia dadzą się jej trochę we znaki. Mąż na pewno by mi towarzyszył, ale on miałby do doktorka baaardzo daleko. Pojechałam, chociaż z terminami nie ma tam kłopotu, bo po prostu nie ma żadnych zapisów. Ot, wolna amerykanka. Niestety, teraz zaczyna się dla mnie gorący okres ze zleceniami i do połowy października nigdzie się nie ruszam. Chrumpsie, dzięki za SMS-a! O pierwszych wrażeniach już ci pisałam. Ciąg dalszy za chwilę, bo muszę uporządkować myśli. Althea, ja te kasztany i szyszki przez okrągły rok doskonale rozumiem. U mnie ciągle jeszcze wisi taki dupsik wielkanocny, który kupiliśmy w kwietniu na Kurpiach, jak pojechaliśmy na konkurs na największą i najładniejszą palmę. Aha, nie wiem, czy Matala się ze mną zgodzi, ale luteina podjęzykowa smakuje jak proszek do prania. Z tą różnicą, że się nie pieni. Fantaisie, podeślij zdjęcia tych wymyślnych dekoracji. Może się skuszę... Finko, będzie dobrze. Dzieci mają to do siebie, że potrafią się odwrócić dopiero na dzień przed porodem. Ale oczywiście psychicznie możesz się już nastawiać i na taką ewentualność, żeby potem nie było zaskoczenia. Cytrusku, miłego świętowania, zatem! A z okazji rocznicy... dużo miłości, przede wszystkim, a maluchy niech wam zdrowo się chowają! Erga, trzymam kciuki za te 8 miesięcy! Tatanko, może powinnaś sobie kupić taką najzwyklejszą pastę, jakie bywały za komuny? Bez smaku, bez zapachu. Albo testuj wszystkie po kolei – idź do sklepu, sprawdź, która ci nie śmierdzi za bardzo, i tę weź. Kasiu, oplułam monitor! Wołanie dziecka do brzuszka to rewelacja! Twoja opowieść o egzaminach z języka ojczystego przypomniała mi bardzo niemiłe czasy moich pierwszych studiów na lingwistyce, kiedy zakompleksione grono rusycystów na egzaminie z praktycznej nauki języka rosyjskiego (tak się nazywał ów przedmiot) uwalił na egzaminie rodowitą Rosjankę. Podobnie jak 3/4 roku, ale to inna bajka. Sęk w tym, że nas pytano z materiału z dwóch semestrów, czyli akurat kino, teatr, sport itp., a ją z systemu partyjnego Rosji. Cyrk na kółkach! Potwors, czemu się nie chwalisz? Ja też trzymam kciuki, żeby @ nie przyszła! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 20:41 Yskyerko, no i o z ta wizyta???? Co Ci powiedzieli???? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 20:56 Hej, hej Kasiu, jak miło Cię widzieć))) to co opisałaś jest po prostu okropne!!! ludziom chyba palma odbija, mam nadzieję, że uda się temu chłopcu... A wołanie do brzuszka jest genialneDDDDDD I widzę, że wakacje były z przygodami... Erguś, to jutro ślę fluidki! Yskyerko, pisz jak było u lekarza.... I brawo, że pojechałaś sama!!!! Balbinko, stres odstaw na bok, delektuj się piękną, słoneczną jesienią, posłuchaj jak wiatr zawodzi, poczuj ten niezapomniany zapach jesieni.... Mimo, że było zimno jak dzisiaj wychodziłam ze szkoły, to aż się rozmarzyłam. Ane, bardzo mi przykro z powodu tego chłopca(( Tatanko, niezłe sobie tempo narzuciłaś))) ale nie szalej dziewczyno! zdążysz wszystko zrobić!!!! Nie wiem jak to będzie w czwartek i piątek psa do siebie nie mogę wziąć gdyż psice mają cieczkę! Planuję pojechać rano ok.6 wyjść z nim na spacer, potem tam posiedzieć, wyjść ok.10:30, pojechać do szkoły i prosto potem znowu do psa, pewnie dotrę tam ok.21, a piątek, rano jak w czawartek, potem prosto do teatru, potem do psa, do teatru, przedstawienie i znowu do psa, czyli ok.22, mam nadzieję, że to przeżyję... P. wyjeżdża w środę. Gdzie Megi??? dawno się nie pokazywała???? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 21:33 ej-no co wy!!! ja żartowałam z tymi 8 miesiącami!!! Kochane-ja własnego chłopa już prawie 50 dni w sobie nie miałam!!! Dżizus-że ja jeszcze nie eksplodowałam... Kasia-i ja oplułam monitor czytając o wołaniu dzidziusia-ech, laska-masz pomysły. Mnie by coś takiego do głowy nie wpadło ) Ale OK - będe krzyczec przy najbliższej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 21:33 ej-no co wy!!! ja żartowałam z tymi 8 miesiącami!!! Kochane-ja własnego chłopa już prawie 50 dni w sobie nie miałam!!! Dżizus-że ja jeszcze nie eksplodowałam... Kasia-i ja oplułam monitor czytając o wołaniu dzidziusia-ech, laska-masz pomysły. Mnie by coś takiego do głowy nie wpadło ) Ale OK - będe krzyczec przy najbliższej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 21:34 ups-dwa razy się wysłało-coś mi gazeta szwnkuje-co chwile mnie wyrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka raport z wizyty 11.09.06, 20:57 Będzie długi, bo muszę sobie ulżyć... No to zaczynam: Jednak pojechałam, w dodatku samochodem. Niby pociągiem wygodniej i człowiek się tyle nie namęczy, ale samochód daje niezależność i pewność, że jeszcze tego samego dnia wróci się do domu. A w sytuacji, kiedy na wizytę nie można się umówić na konkretną godzinę, jest to ważne, bo potem może się okazać, że zostaje już tylko pociąg nocny albo hotel w Białymstoku. Z rozmowy telefonicznej z panią pracującą w gabinecie wynikało, że mam się pojawić tam przed 14 (profesor przyjmuje od 14:30), to ona tak mnie zapisze, żebym weszła na początku i spokojnie zdążyła na pociąg. Terefere! O żadnych zapisach nie ma mowy, wchodzi się w kolejności pojawienia się pod gabinetem. Na szczęście byłam druga, więc długo się nie naczekałam. O godzinie 14:30 w poczekalni naliczyłam 11 kobiet, z czego część była z tzw. osobą towarzyszącą, więc możecie sobie wyobrazić ten tłum. Rejestracja wyglądała tak, że jedna kobieta (pielęgniarka?) zapisywała na kopercie moje imię, nazwisko, adres i datę urodzenia, a druga w tym czasie podjadała ciasto, parząc kawę dla siebie i dla profesora. Telefonu nie chcieli, więc rozumiem, że to pacjentka ma się z nimi kontaktować, oni z nią nie muszą. Wchodzę do gabinetu, pan profesor siedzi (!). O podaniu ręki nie wspomnę. Nie to co mój faworyt z Damiana, dr P. Zaczynam opowiadać, z czym przychodzę, wyciągam wszelkie możliwe wyniki badań, pan doktor je przegląda, większym zainteresowaniem obdarzając jedynie przeciwciała antykardiolipinowe. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Zapytał o kariotyp, a na moją odpowiedź, że będzie za 4-6 tygodni, bo takie są terminy, usłyszałam: U nas za 400 zł miałaby je pani po tygodniu! 400 zł od osoby chyba, ale tego już nie uściślił. Tja... W Warszawie też niby miałam je dostać po dwóch tygodniach, ale to również obiecywała osoba, która tych badań sama nie wykonuje. Wyjaśniłam jednak, że badania robiłam na NFZ, bo mam dość wydawania pieniędzy na badania, które powinny mi się należeć bezpłatnie. I na tym skończyła się rozmowa o badaniach i wynikach. Zaczęło się za to punktowanie możliwych przyczyn poronień (tu znowu wyrzut, że nie mam kariotypu), z którego jednak niewiele wynikało. Dowiedziałam się jedynie, że ta osławiona heparyna tak właściwie pomaga dopiero od 7-8 tc, a wcześniej ma raczej działanie psychologiczne. Potem było tak: przejście za parawanik, rozebranie się, badanie na samolocie (bolało jak jasna cholera!), ubieranie się, przejście do pokoju rejestracyjnego, rozebranie się, USG, ubieranie się, powrót do pierwszego gabinetu. USG trochę na odwal, bo jak pan profesor zobaczył mięśniaka, to już nic więcej nie oglądał, w związku z czym nie wiem nawet, czy i jakie wyhodowałam w tym cyklu jajeczka. Podobało mi się natomiast, że nad leżanką był zamontowany drugi monitor i nie musiałam wykręcać głowy, żeby coś zobaczyć. Nie, żebym cokolwiek tam rozróżniała, ale fajnie móc popatrzeć. Na koniec dostałam skierowanie do kliniki w szpitalu Białymstoku na usunięcie mięśniaka (czytaj: do pana profesora). Mam zadzwonić i się umówić, bo jakiś tam oddział kiedyś zamykają itp. Nie pytałam dokładnie, bo nie mam zamiaru tam jechać. Mam skierowanie na histeroskopię do Bródnowskiego, jeśli rzeczywiście będzie trzeba, tam też mogą mi mięśniaka wyłuskać. Nawet nie wiem, czy to skierowanie do Białegostoku było na NFZ, czy może jednak musiałabym coś płacić. Na do widzenia pan profesor zainkasował stówkę za wizytę. Gotówką, bez żadnego pokwitowania, rachunku itp. Ogólnie mówiąc, prof. W. rozczarował mnie na potęgę. Może za wiele sobie obiecywałam po tej wizycie, ale na pewno nie spodziewałam się człowieka, robiącego wrażenie, jakby pacjentka była po prostu „kolejną z taśmy”, z którą trzeba się chwilę przemęczyć, żeby móc zarobić. Kasa, kasa, kasa... Wracałam do domu wściekła na siebie, że dałam się nabrać na „wielkiego pana profesora”. Dobrze, że w stronę powrotną ruch był większy, to mogłam się wyżyć, wyprzedzając tiry. Mam tylko nadzieję, że policja nie nastawiała po drodze radarów, bo drogo może mnie wynieść ta podróż... Chyba jutro umówię się na przyszły tydzień do braciszka F. Oni przynajmniej biorą „co łaska”. Która wybierze się ze mną? Będzie raźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:04 Yskyerko, ja albo nie doczytałam albo mi umknęło - ten profesor to jakaś "sława"? Bo potraktował Cie okropnie...Ja to bym się wsciekła, i jeszcze specjalnie do Białegostoku....wspólczuje... ja nie miałam za duzo doczynienia z lekarzami w ogóle, ginów miałam kilku ale marzę zeby trafić na takiego który naprawdę się mną przejmie. Obojętnie czy na NFZ czy prywatnie, i tak i tak żaden mi nie odpowiadal tak naprawdę... Chcę takiego, zeby mnie wysłuchał, zebym nie krępowała się zadawać żadnych pytań, żebym siłą nie musiała wyciągać z niego informacji... gdzie znaleźć takiego?? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:09 Jaaniu, nie smuć się Kochana!!!! nie można się smucić, bo wtedy przyciągamy do siebie te smutki! więc myśl pozytywnie!!!! Buziak dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:08 No wiesz co! to już jest jakaś paranoja gdzie my żyjemy???? nie dość, że bierze kasę, to jeszcze tak traktuje swoje pacjentki(( ręce opadają! Yskyerko, mimo wszystko się nie poddawaj! i walcz o siebie! i swoje dziecko! Do brata się wybierz, ziółka jeszcze nikomu nie zaszkodziły! Jeśli chcesz to mogę Ci dać namiary na sowjego docenta, słyszłam kiedyś że on potrafi pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:20 Fantaisie, dzięki. Na razie postanowiłam wybrać się po ziółka, a potem pomyślę, co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:23 Uciekam spać. Wykończył mnie ten dzień. Dobranoc wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:31 dzięki za dobre słowa. W sumie ja wiem, ze krótko się staramy i obawiam sie, ze jak pójdę w środę do gina to on zbagatelizuje moje strachy i obawy ze tak szybko to nam nie pójdzie to zachodzenie. Boję się też tego ze każe czekac jeszcze z pól roku zanim się podejmie jakieś kroki typu powazniejsze badania. Sama już nie wiem Yskyerko - dobranoc, odpocznij sobie dziś bo Ci się nalezy. Dzień takich wrazeń i nerwów... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:34 Balbinko, nie znalazłam!!!!!!!!!!!! nie mam pojęcia gdzie to wsadziłam! Chyba w niedzielę wieczorem upiję się na całego! słuchajcie przecież jak ja przestanę jeździć do psa to oszaleję z nadmiaru czasu!!!!! A jeszcze jutro muszę zawieźć siostrzeńca do szpitala na zmianę opatrunku bo miał zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:50 Fantazyjna..ty juz nie kituj o nadmiarze czasu!!!Ja cie znam bardzo dobrze..i pamietam,ze beda wam dach niedługo zmieniali....Serce, czy ty wiesz jaki bajzel bedziesz miała po tych działaniach w domku??? Kilka paprochów zleci...jakies resztki zaprawy...))) Na pewno nie bedziesz sie nudziła)) I wiesz...zawsze możesz do mnie wpasc...tez by sie cos do roboty znalazło...hihihi i jak stoisz z tymi ziolkami??? Ja odliczyłam lyżkami..i mam na jakies słabe 20 dni((Czyli nie wyrobie sie z zafasolkowaniem na pewno nim ziolka sie skonczą. I w zwiazku z tym mam prosbe, czy któras z was, gdy bedzie w okolicach tej specyficznej apteki..mogłaby mi załatwic moja mieszankę??? Oczywiście zwrócę koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:52 Ja się tam wybieram w przyszłym tygodniu, jeśli uda mi się jutro umówić. Nie wiem dokładnie, gdzie to jest, ale jeśli apteka jest obok miejsca, w którym przyjmuje braciszek, to nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:35 Monia a przed Toba chylę czoła... Twój optymizm jest bardzo budujący, masz go tak duzo że obdzielasz wszystkich naokoło. Powinno być więcej takich ludzi wokół nas Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:39 Jaaniu, zabrzmi to banalnie! ale wzruszyłaś mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:43 ale to prawda z Twoich postów tryska energia i budujący optymizm, do wszystkiego podchodzisz zyciowo i ze zdrowym rozsądkiem ja staram sie podobnie ale czasami mi po prostu nie wychodzi.... optymizmu mam dużo w sobie ale Ty mnie na głowę bijesz..... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:45 Podpisuje się pod tym co Jaania napisała. obiema rączkami!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:51 Dzięki Kochana, już się rumienię) Staram się, ale czasami ciężko jest.... wiesz ale ja mam dom, w którym ładuję swój czasami wyczerpany akumulator a w nocy jak mi jest źle i smutno, to przytulam się do P. albo do mojego kiciusia a Funiuś wtedy zaczyna tak cudownie mruczeć, że aż mi łzy zaczynają płynać a potem czuję jak nowa dawka energii do mnie spływa, nie potrafię opisać tego uczucia, jak on mruczy, emanuje z niego niewiarygodne ciepło i spokój! jak mu jedna łapa zwisa... a potem mam Karusię, która wtuli mi się koło ucha i sapie radośnie i jest znowu dobrze! i życie robi się kolorowe! A jak już jest mi na maksa źle, to muszę sobie pogadać z tatą! i słyszę, jak on mi mówi: córcia, czerp z życia to co najlepsze, zachłyśnij się jego pięknem! korzystaj, ciesz się, śmiej! zawsze mi mówił, że życie jest wspaniałe, trzeba tylko umieć to dostrzec! i nie rozczulać się nad sobą, bo to tylko nakręca spiralę smutków... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:53 Fantazyjna nie będzie miała za dużo czasu, przecież musi okna pomyć, bo już od tygodnia ich nie ruszała. A tak poważnie, też podziwiam twój optymizm. I powiem więcej, on jest czasem bardzo zaraźliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:55 Monia-pięknie to napisałaś.... aż łezka w oku mi się zakręciła... Twój tato był bardzo mądrym człowiekiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:56 Monia - powtarzam sie -wielka jesteś a teraz żegnam miłe panie i udaję sie na spoczynek... najpierw pewnie z książeczka poleżę papa Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:00 Oj Erga był wielki duchem i taki malutki ciałem)) ale kocham go nad życie! i mówiłam to Jutce był najlepszym ojcem pod słońcem miał tyle w sobie miłości i ciepła, że ciężko w to uwierzyć! i tyle mnie nauczył.... P. był w szoku, że można tak kochać! a jak sobie przypomnę jego ciepłe, niebieskie oczy, które na mnie patrzyły to coś mnie ściska, nawet ja dziecko widziałam w nich wszystko co najlepsze! Yskyerko, niestety nie mam czasu na okna a takie cholery są już brudne! I zapomniałam Wam napisać, że ostatnio oglądałam meble kolonialne! rany kota, jakie piękne, już choruję na ławę.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:02 Monia-a ja wiem jedno-ma wspaniałą córkę.... I życzę ci tego by twoje dzieci widziały to samo w twoich oczach - bo ja to widziałam... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:15 Fantazyjna..no to sobie poryczę...tak pieknie piszesz o swoim ojczulku.... Jak polecisz po swoje , tak przy okazji...jeszcze sie zdzwonimy.... Erguś...no to sobie wyobraź... moja kumpele lekarz zszywał przez 3,5 godzinki...siedzac w takiej samej pozycji co twój ginek przy histero)) Makabra(( A...ty to powinnas teraz z braku męza co rusz latac na to dopochwowe...hihi, by pajeczyn nie bylo.... A jak sobie przypomne ,ze i mnie za jakies trzy tygodnie czeka wizytka..juz sie trzese ze strachu jak galareta.Nie moge jednak marudzic, mój jest delikatny i bardzo taktowny..na dodatek jeszcze żartami sypie...tylko ja i tak jestem kłębkiem nerwów...chyba powinnam miec troszke przetoczonej krwi od jakiejs optymistki....halo, halo kto ma AB RH minus???????? Podobno tylko 2 % populacji ja posiada...a moi rodzice dobrali sie jak w korcu maku)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:44 Nosz nie mogę-Monia - to może zaczniesz przyjeżdząc do mnie wyprowadzać pieska ))))))) Ona nie potrzebuje wiele-bo to staruszka 16,5-letnia. Jaaniu-przytulam mocno. Yskyerko-beznadziejny ten profesorek. Ale ja pamiętam że jak pojechałam do krakowa do "sławy" w świecie ginekologii to tez miałam przykre wspomnienia-nie dość że zainkasował stówę, to nawet mnie nie zbadał!!! Nie to że lubię jak mnie obcy facet tam dotyka, ale chodzi o zasadę.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Melbus 11.09.06, 21:49 A jak z twoją Panią doktor? przeprowadziłaś rozmowę?? Aha-zapomniałam wam napisać że na mojej działce pod brzózkami rosną kozaczki!!!! Pod jedną były trzy, pod drugą też i koło trzeciej jeden!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 21:56 Erguś, no nie mów, że nie lubisz jak coś Ci wkładająPPP i nie ma co się wstydzić! facet to facetDDDDDD Wyobraź sobie, siadasz na lotniskowcu, nóżki na boki, światełko centralnie, ach sama rozkosz)) aż mi się miękko zrobiło..... a może nie tylko miękkoDDDD A tak powaznie, to już skandal wziąć kaskę i nie zbadać! świństwo!!!!! I mówisz, że staruszka to dobrze, bo pozycja nogi przede mną, plecy w odgięciu, czyli patrz Pluto na spacerze przestaje mi się podobać! Balbinko, mogę Ci ziółka załatwić! I fakt przed nami, dach)) i chyba już tylko powiem ach! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Melbus 11.09.06, 22:00 Tia-tylko gardło musisz poćwiczyć bo biedaczka już głuchawa nieco i tylko wysokie tony odbiera )))) A co do sprzętów to jak najbardziej lubię-te wzierniczki - A usg dopochwowe to niebo w gębie... (no może nie w gębie )))))))) ) A wiesz jaką rozkosz przeżywałam na lotniskowcu w styczniu przy\ed histero... profesorek siadł na taboreciku-tak że nos miał że tak powiem na wysokości mojej.... to dopiero była rozkosz.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Melbus 11.09.06, 22:04 A co do piesków to namawiam teścia by babci (tej od której dziadek zmarł) załatwić jakiegos pieska-by miała zajęcie, by mogła się kimś opiekować. do tej pory opiekowała się dziadkiem który był troszkę niedołężny, a teraz odczuwa wielką pustkę.. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 22:05 No cóż sam szał ciałDDDDDDDDDDDDD Luzik, że głuchawa, mam wprawę przy babci)) i dokładam jeszcze-ślepawa! Melbuś, komisja padnie na kolana przed TobąDDDDDDDDD Balbinko, ja też dzisiaj zaszalałam w szkole! łzy się lały, przeprosiny sypały, całuski na przeprosiny były, ale pały leciały i wrzeszczałam oj wrzeszczałam, i w szale wyrwałam klameczkę ale dziecinki szybciutko ją przykręciły, komentując, nie jest źle, pani jeszcze nie rzuca piórem... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 22:06 No tak teraz już jestem wzruszona na maksa! dzięki Erguś za te słowa!!!!!!!!!! naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 melduję się 11.09.06, 22:16 po długiej nieobecności )) niestety nie jestem na bieżaco, jutro może nadrobię co nastukałyście, ale dopiero teraz znalazłam chwilę czasu na forum i chcę w skrócie opowiedzieć o spotkaniach na szczycie a więc najpierw były ze 3 godzinki z Megi i Mikim, minęły nie wiem kiedy Megi jest zrównoważoną, mądrą życiowo kobietką, dokładnie taką jak ją sobie wyobrażałam! A Miki to kochany facecik, nie mogłam się go nawąchać i nacałować, a że miałam go tylko dla siebie to sobie folgowałam ) siedział mi spokojnie na rękach i wcale nie płakał ma takie mądre oczy boski, tak jak i jego mamusia! wieczorem spotkałam się z Monią, Anią Ant, Kasią Bebell i Agan. Nagadałyśmy się za wszystkie czasy, pośmiałyśmy się, poplotkowałyśmy, czułam się naprawdę fantastycznie w ich towarzystwie! W zasadzie obraz jaki sobie stworzyłam na podstawie rozmów na forum potwierdził się. Monia to żywiol, nie muszę mówić, każdy wie, Ant to wesoła, mądra babeczka, skora do żartów, Kasia cudnie wygląda w ciąży i prawdę zawsze powie prosto w oczy a jednocześniejest taka subtelna. Potem podzieliłyśmy się na pary i razem z Ant siedziałyśmy do 3 nad ranem i nie mogłyśmy się nagadać. Bardzo, bardzo dobrze mi się z nią rozmawiało, myślę, ze jesteśmy podobne do siebie i wiele nas łączy a w niedzielę śniadanko u Moni i Pawełka, zamiast 2 godzinki, trwało ok. 5, szok dosłownie! ugościli nas wspaniale, o wielu rzeczach rozmawialiśmy, a na całe mnostwo zabrakło czasu. Monia swoją dobrocią i miłością najchętniej obdzieliłaby cały świat, szok, szok! Ech, długo by opowiadać o każdej z nich i o wszytskich razem! Bardzo się cieszę, ze znalazłyście dla mnie chwilę czasu. Czułam się z Wami naprawdę świetnie, żałuję, ze mieszkam tak daleko. Szkoda, ze nie poznałam Kocurka, Melby i kilku innych dziewczyn... Dziękuję Wam babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Melbus 11.09.06, 22:06 To ja tylko napisze, ze jeszcze zyje! Przez ostatnie kilka godzin usilowalismy z moim M. doprowadzic moj program do porzadku i g. z tego. Nie dziala dziad tak jak trzeba i juz! No inna sprawa, ze znowu brat M. mnie wkurzyl do spolki z tesciowa. W ogole mam wrazenie, ze oni wszyscy maja głeboko moje zdanie. Nos mam caly czas zatkany... ale jest troche lepiej, ciekawe co bedzie jak sie poloze. Dobranoc laski! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 22:08 Ooo, Althea to ciekawie miałaś! trzymaj się, możę jakieś kropelki do noska???? wiesz jest podobno jedna naturalna metoda na katar, ale ja się nigdy nie odważyłam! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Melbus 11.09.06, 22:12 Smaruje sie w kolo nosa mascia majerankowa i dzisiaj pierwszy raz poczulam, ze ona ma zapach I jeszcze Pulmex Baby sie smaruje, on troche ułatwia oddychanie. Nie wiem czy mamy jakies krople, a jak mamy to nie wiem czy moge je brac... jakos wytrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Althea 11.09.06, 22:23 Biedulko, mam nadzieję,że szybko sie porawi))A może masz na cos alergię?? U nas mnóstwo dzieciaków przyszlo z oczami króliczka do szkólki...coraz wiecej tych alergików(( Wspolczuje rodzinki...Całuski!!! Ergus, to prawda z moniki cos takiego wypływa...trudno okreslić... ale, ale...zobaczysz jaka rewelka bedzie u ojca Franciszka!!!Czułam sie superowo po wizycie u niego...plaster na duszę...Ja tez dałam tyle co Monia. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jutko 11.09.06, 22:26 Fajnie,ze juz sie pojawiłas...czekamy tez na relacje z wizytki u ojca!!! Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Althea 11.09.06, 22:28 Balbinko, alergie to ja mam tak swoja droga, ale tym razem to raczej katar innego pochodzenia, a gdyby nawet alergiczby to na antyhistaminki to ja sobie moge teraz tylko z daleka popatrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Althea 11.09.06, 22:30 Ant, my mamy za mokro w sypialni i suszymy powietrze a do reszty sie stosuje, ale jakos srednio pomaga. Aaaa... balbinko, ja mam O RH - wiec od biedy przejdzie! Ale czy ja optymistka jestem... tu bym miala wieksze watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Althea 11.09.06, 22:33 ant, widze ze pierwszy dzien w pracy byl upojny A tak w ogole to ja dalej walcze z tym programem! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:23 Hej, Witam po weekendowo Althea, biedna jesteś z tym katarkiem, musisz dobrze nawilżać powietrze w pokoju w którym śpisz no i pić herbatkę z sokiem malinowym, moczyć nóżki w wodzie z solą, no może czosnku Ci nie polecam na te Twoje mdłości Balbinko, biedna jesteś z tymi Twoimi sąsiadami ale przede wszystkim to Ty nie możesz tak brać wszystkiego do siebie za dużo Cię to potem kosztuje nerwów i zdrówka, Melbunia, praca już na papierze a Ty jeszcze się postarasz mówię Ci, na pewno, przynajmniej ja bardzo bym tego chciała ....ściskam Pituś jeszcze mała ma czas na obroty a jak nie to wiesz mój M urodził się pośladkami do świata naturalnie więc można Chrumpsiku, wierze ze nie tylko ten egzamin przed Tobą ale i następne po zdanym wstępnym już w sesjach Cytrusowa samych szczęśliwości dla całej Waszej rodzinki Fantazyjna znowu dekoracja ? niemożliwa jesteśJ Kasiu dobrze że z mamą lepiej, i niezłe przeprawy miały Twoje dziewczynki Yskierko rece mi opadły po przeczytaniu opisu Twojej wizyty, normalnie bałwan kasopożerający, a Ty biedna taką drogę pokonałaś...no tak najlepiej jest płacić, płacić, płacić....krwiopijcy z dobrym PR-em..... Fantazyjna, ja nie wiem jak Ty to zrobisz z tym psem, już nawet nie powiem nic ze podziwiam, Ty jesteś nienormalna biorąc tyle obowiązków na siebie a pogoń kocura leniowi, wiesz komu, tak nie może być żebyś Ty tak latała z jęzorem na kostkach a hrabia będzie sobie leżał, jak sama tego nie zrobisz to dawaj telefon ja mu to powiem mnie nie zna No i jestem po pierwszym dniu, było całkiem fajnie pomijając fakt poruszania się komunikacją miejską z uwagi na to ze całe centrum usiane jest parkometrami i to centrum jest zawsze zapchane samochodami wybrała opcje autobus+metro. Więc latam sobie świńskim truchtem do zatłoczone autobusu aby powdychać bryzę z pod pach współtowarzyszy niedoli trudu komunikacyjnego( jacie dlaczego ludzie nie używają dezodorantów, nie myją się i nie zmieniają skarpetek, tak, tak nawet skarpetki było czuć nie wiem jak ale było), a jak się potem docenia takie wyjście z autobusu, za każdy oddech dziękuję stokrotnie ..... Oczywiście wysiadłam na złym przystanku metra więc dalej mogłam już tylko ruchem szybko sprinterskim uderzyć na start w pogoni za praca i widmem spóźnienia się pierwszego dnia.....oczywiście efektem tego był rozwiany fryz, i tak spóźnienie dobrze ze chociaż zminimalizowane oraz wszędobylskie krople potu....i tak dotarłam do progu nowej pracy, zmęczona, upocona, z wiszącymi strąkami wcześniej starannie układanej fryzury....nie ma jak pierwsze wrażenie Postanowiłam skorzystać z przywileju pracowniczego pijąc kawe z super expresu, ale rozczarowanie moje było wieelkie bo ekspres jak ekspres ale z kawy to chyba tylko można było dobrze powróżyć bo do picia się to nie nadawało, ohydztwo, już wiem jak można w dużej firmie zaoszczędzić...., no ale może ja się nie znam na kawie. Na szczęście reszta dnia upłynęła spokojnie, nawet sobie trochę już popracowałam, i generalnie jest OK., na razie W domu ( M ma urlop) miała na mnie czekać kochająca reszta rodziny sztuk dwie czyli M i córcia z posprzątanym mieszkaniem, ugotowanym obiadem i uśmiechem na ustach ( ha ha i tu powinnam sobie zadać pytanie „czy w tej bajce to jest smok” ?) a tu wchodzę w progi domu mego i co widzę......kosmos burdello bum bum, w pierwszej chwili pomyślałam że ktoś musiał się do nas włamać, wszystko było na podłogach, trud moich generalnych porządków postanowił sobie pójść.....obiad owszem był ale już odechciało mi się jeść dziecko nie ubrane( bo nie chciała) nie jadła obiadu bo też NIE CHCIAŁA, ale na pewno w ciągu tego dnia robiła wszystko to CO CHCIAŁA bo to widać było po naszym mieszkaniu, ręce mi opadły i poszłam na plac zabaw......i tak dobiegł końca mój pierwszy dzień, mięsnie mnie bolą od biegania od mera do autobusu i na powrót i od sprzątania, dobrze ze moje dziecko idzie jutro do przedszkola ......a to dopiero był poniedziałek.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:33 Ant, dzień pełen wrażeńDDDD już Cię widzę z tym rozwianym włosem i rumieńcamiDDD bomba!!!! a, że ludzie śmierdzą to normalka na pocieszenie powiem Ci tylko jedno! dzisiaj był poniedziałek, a Polacy myją się w sobotę, więc co będzie w piątek?????????? jakby co to maska pegazkaPPPP No i nie ma to jak kochający mąż, który posprząta, ugotuje i czeka na Ciebie z herbatką w domkuDDDDDDDD A, że kawusia rewelacyjna, to jasne jak słońce, zapraszam do nas na kawusię)) mam bardzo dobrą, jak ją parzę i pachnie w całym domu to aż ślinka leci.... i mam przepis na nowe ciacho z jabłuszkami a nasze jabłuszka są pyszne... I o leniu już nie chcę nawet myśleć! bo coś mnie równo nosi!!!!! kiedyś mu jaja odstrzelę Juteczko, dziękuję za piękny opis! i masz rację w 100% rację, szkoda że tak daleko mieszkasz, takie śniadania byłyby naprawdę bardzo miłe:)) Że, też czas nie może zwolnić w takich chwilach.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:36 Oj Fantazyjna pegazka jak nic piątku nie dozyję)))))ale taki jogging poranny to jest to ))) A leniowi to sama mam ochotę wycelowac w wydmuszki bo na Twoje określenie to sobie trzeba zasłużyć..... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:43 ant...alez on ich wcale nie ma..Fantazyjna musi sobie jeszcze lunete superowa dokupic...jak nic tam pustki albo takie tyci, tyci...a dziecię listonosza))) Jak sie wybiore do wrszawki to obie mu dokopiemy..jescze bebelka zawołamy , to jest waleczna kobieta, pomoże nam bez dwóch zdań..)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:38 Ant, zatem dzien pełen wrazeń...niestety niezbyt milych(( Obrzydliwej oszczędności kawowej w pracy pewnie nie przeskoczysz...trza będzie samemu parzyc tylko dla siebie(( Męza chyba ukatrupiłabym na twoim miejscu...Poszłabym na spacer z mała a on powinien to wszystko posprzatac!!! !@#$%^%$# Jakas kara mu sie nalezy....chyba bedzie cie teraz wieczorem bolała glowa co????( kurka tylko dlaczego masz sobie odmawiac przyjemności....)Jutro na pewno dobrze wysiądziesz....a do odorku niestety trzeba przywyknąc(( Ja tez mam bardzo czuły węch i niestety to moje przekleństwo(( Uwierz mi dzieci tez przychodza do szkólki i to w poniedziałek niezbyt pachnące...a każdy z nich ma łazienkę, myją się..tylko,że chodza w przepoconych ciuchach... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:42 jestem padnięta lece spać, Balbinko właśnie tak to było ja poszłam z Małą na plac zabaw z groźbą pozabijania jak tego nie posprząta....poskutkowało, posprzatał i musiał to robić baaaardzo szybkoDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:45 Aniu...bardzo dobrze...daje ci celujacy)) A jutro tez ma urlopik??? Cos trzeba mu zadac, by sie biedaczysko nam nie zanudziło))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:47 A u was babeczki jak tam z grupami krwi??? My mamy konflikt z męzusiem(( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:52 Balbinko u mnie tez sytauacja konfliktowa Program dziala lepiej, ale nie powiem ze genialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:56 Altheo, może jednak męzuś naprawi programik!!! Jutko..no i co??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:59 Jesteście Kochane)) już widzę ten nalot)))))))))) a powiem Wam w sekrecie, że on najbardziej przypomina ograDDDD Co do krwi, ja mam A+, a Paweł coś z minusem... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: raport z wizyty 11.09.06, 23:01 Balbinko, wyglada na to ze jednak ja mam wiecej cierpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Tak na dobranoc:) 11.09.06, 23:12 Uciekam do łóżeczka! I tak sobie właśnie pomyślałam, że jesień już jest, więc powinno się kaczuszkę w winie z jabłuszkami zrobić A na pytanie o kasztany, mam z zeszłego roku razem z orzechami Kolorowych snów! papa Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Tak na dobranoc:) 11.09.06, 23:13 Ja tez w koncu spadam spac! Dobranoc! Program chwilowo dziala! Mam nadzieje jutro czegos nie wykombinowac znowu... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Tak na dobranoc:) 11.09.06, 23:29 Noz i nie doczekam sie chyba wieści od Jutki...((( Pewnie juz śpi jak kamień... Althea..to zwracam honor...dzielny z ciebie naprawiacz programików)) Pawełek bedzie z ciebie dumny)) Kolorowych snów niewiasty!!!! Lece sie kąpać...i moczyc 4 litery jak ojczulek przykazał... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Tak na dobranoc:) 12.09.06, 08:38 Jutko-pisz co u Franciszka!! co ci powiedział?? Antuś-nosz dzień pełen wrażeń ) masz rację z tym smrodem, potem, skarpetkami.. pamiętam jak dojeżdżałam na uczelnię w krakowie-godzinę w jedną stronę!! fantaisie-moja psina też niedowidzi )) ale za to węchem nadrabia!! Łasuch z niej straszny! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa wtorek 12.09.06, 09:10 no co za durny profesor..... ale w sumie czego sie spodziewac - dla niego to czysta kopalnia kasy i tasmowo traktuje wszystkie pacjentki. przykre. Althea - z wlasnego doswiadczenia wiem, i proponuje sol morską do nosa w sprayu. to mozna w ciazy brac, a pomaga - uwierz mi tesciową i szwagra olej cieplym, porannym.... jakbym ja ci sie rozpisala o mojej tesicowej..... ale nie bede pisac, po co mamy sie denerwowac wszystkie bez wyjątku caluje na dzien dobry!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Dzień doberek 12.09.06, 08:56 Ale się naczytałam a robota czeka )) Poryczałam sobie i posmiałam się i powkurzałam na Wilekiego Pana Dohtorka. Nie ma to jak z Wami zacząć dzień ) Fantaisie ryczałam jak czytałam o Twoim tacie, ja miałam taką babcię. Wspaniały człowiek. Ja potrafię pocieszać tylko innych i nawet mi to nieźle wychodzi. Dlatego na pozór jestem wielką optymistką. Dlaczego nie potrafię tak podchodzić do własnych problemów?? Ale dużo uczę sie od Ciebie !! Kasiu myślałam że takie rzeczy są obecne tylko w polskim szkolnictwie, bardzo się zdziwiłam. Ktoś pytał o moją endometriozę?? Nigdy nie została zdiagnozowana, jedynie są podejrzenia na podstawie objawów typu bolesne @ i czasami orgazmy, w ogóle bóle podbrzusza. Ale ja chcę zacząć właśnie od hsg czyli zwykłego badania drożności jajowodów. Kiedyś nie miałam rok @ - mogło coś się przytkać. Chyba że potwierdzi się ta endiometrioza to chyba laparo konieczne. Tyle chciałam napisać i nie pamiętam, chyba powinnam ziółka na sklerozę pić a nie na płodność. Kiedyś też byłam u takiej sławy ginekologicznej (7 lat temu) obejrzał wyniki hormonów, powiedział że właściwie to nie jest źle. Zresztą cięzko przypasować je do fazy cyklu jak nie ma cyklu (odkrywcze to było , pożegnał się i skasował 100zł. Zabieram sie do pracy. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień doberek 12.09.06, 09:11 Ane-ja mam to samo-wszyscy biora mnie za optymistkę, zawsze roześmianą i nie widzącą problemów. A ja wiem że im bardziej się śmieje tym większy mam problem.... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzień doberek 12.09.06, 09:34 Witam was z samego rana. Wyspałam się i już mi lepiej. Ant, oj, miałaś dzień pełen wrażeń! Ale pociesz się, że teraz może być już tylko lepiej. I na pewno będzie! A ja się nie mogę dodzwonić do bonifratrów. Buu... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzień doberek 12.09.06, 10:05 Witam w piękny słoneczny wtoreczek!!! Ant już pewnie obwąchała cały tabun śmierdzieli i zasuwa w nowej pracy... Yskyerko, bo to trzeba dzwonić baaaardzo rano, Kocurek mówił, że albo po 7 albo po 8, więc ja zadzwoniłam punkt 8 Ane, moje babcie to traumaPPPP i bądź optymistką))) to zdrowe! A, że samemu ciężko sobie pomóc, to czasami właśnie tak jest, ale ponieważ dookoła Ciebi same kochane laski, to.. Erguś, no cóż obawiam się, że węchem u babci tyż cienkoDDDDDDDDDDDDDDDDD A kiedy Ty do bonifratrów??????? Ok, dzisiaj w ramach relaksu idę sprzątać do samochodu mam jeszcze plażę z Chłapowa na siedzeniu)) i zaczyna mnie szlag trafiać! Czy mam dodać, że dekoracji nadal niet! Althea jak Twój katarek???? przechodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzień doberek 12.09.06, 10:17 hahaha - oplułam monitor-aż klient na mnie dziwnie patrzy.... No myślę że moja psinka starowinka ma jakieś 10 razy lepszy węch ) Mało tego- jest niewyżyta seksualnie!!! Już kiedyś pisałam że jakies 3 lata temu była wysterylizowana z powodu stanu zapalnego-ale jej chciaca jest silniejsza i co pół roku ma cieczkę!!!!! I chce psa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Dzień doberek 12.09.06, 10:28 Wróciłam, melduję się i zaraz znikam - dziś zaczynam pierwsze korki a jeszcze nic a nic nie przygotowałam!!! (dodam tylko, że akurat ten uczeń jest b.b.b. wymagający...) U nas wszystko w najlepszym porządku - USG bioderek prawidłowe, badania tarczycy wyszły OK, zakrapiam dzieciątku memu oczka i jutro śmigamy do okulistki! Przedłużony weekend spędziłam u teściów i na naszej działeczce, wszak pogoda była piękna! DD Wpadliśmy też do Brennej na niedzielny spacer! Wracając przejeżdżałam w pobliżu Twojego rodzinnego domu - Megi! Całuski dla Was wszystkich!!! I pogodnego dnia!!! m. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień doberek 12.09.06, 11:00 Witam! Jutko, widze ze spedzilas fantastycznie czas w Warszawie. Ja jak tam jestem to nigdy na nic nie mam czasu... Monia, najwidoczniej czas na zmiane wystroju skoro stary zniknal Gviazdko, ciesze sie ze u was wszystko w porzadeczki i spedziliscie milo weekend. Z moim katarem troche lepiej. Przespalam noc bez wiekszych problemow. Rano poleciala mi krew, ale teraz jest calkiem dobrze. Cytrusiu, dziekuje za rade z sola, ale gdzie ja to kupie?? Juz slyszalam, ze to bardzo pomaga i dla dzieci tez sie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień doberek 12.09.06, 11:58 Łomatko... Już mam pierwsza opinię-hehe, grafika do kitu.Muszę poprawić całą szatę graficzną,a jam debil wordowo-excelowy, więc szukam na gwałt kogos, kto mi to poprawi-takie drobiazgi jak czcionka różna w różnych tabelkachspis treści robiony na piechotę , itd.... I jeszcze mam kaszel , ból gardła i gorączkę...a buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:05 Witajcie!! Jeszcze zdążyłam się zameldować na "nowym" wątku Wczoraj wróciliśmy do domu. Niestety nie mam na razie czasu nadgonić zaległości, ale się postaram w dłuższej chwili wolnego Dziękuję Wam za wszystkie SMSy z gratulacjami - było nam bardzo miło. Teraz toszkę egoistycznie napiszę Wam jak się sprawy potoczyły mam nadzieję, że nie będziecie miały mi tego za złe. Ostatnią tabletkę zgodnie z planem wzięłam na noc, a już o g. 3.00 obudziły mnie skurcze które prominiowały do krzyża. No ale za bardzo się tym nie przejmowałam - nauczona podróżami do szpitala na KTG, które pokazywało potem prawie prosta kreskę. Zgodnie z umową pojechaliśmy na 9.00 do szpitala żeby sprawdzić czy skurcze się wyciszyły. Gdy siedzieliśmy w poczekalni, to brzuch mnie pobolewał. W końcu mnie podłączyli pod sprzęcik a on wykazał skurcze kwalifikujące mnie do porodu - to dopiero byłam w szoku Na oddziale porodowym w ciągu godziny znalazłam się na stole. Małego wyciągneli z brzucha w 4 min B. liczył czas na korytarzu. Zawołali go na salę jak Szymek był już odśluzowany, podszedł tylko do mnie i powiedział że mały jest zdrowy. Potem mi go pokazali i kolejny szok - jest blondynem Smiejemy się tylko że urodził się w międzynarodowej obstawie - bo na sali operacyjnej był: Azjata, Arab, Azjatka (mały tłum)- i generalnie zasłaniali mi widok na miejsce gdzie zajmowali się Szymonem Na oddziale położyniczym nie było już tak miło - ale to juz specyfika tej kliniki. Położne są straszne złozy!! Brak zrozumienia, wredzizne i chęć pokazania wyższości jest na porządku dziennym. Nie miałam pokarmu do 4 doby, więc się bardzo martwiłam że Szymon jest głodny - dopiero jak porozmiawiałam z pediatrą to zapisała dokarmianie, bo te małpy próbowały udowadniac mi że mam pokarm dusząc mi piersi z których wylatywała jedna kropelka siary... No i przez to wszystko stałam się książkowym przykładem - kryzysu trzeciej doby... ryczałam jak bóbr. Położna potrafiłam przyjść po Szymona żeby go zabrać na leczniczą kąpiel (bo miał rumień noworotkowy) akurat gdy go dokarmiałam wyżebraną butelką - wyciągnąć mu ją z buzi jak pił i zabrać płaczącego do kąpieli, bo ona musi teraz i już!! Nie pomogły prośby żeby za 5 minut przyszła jak skończy... takich sytuacji było na pęczki więc mozecie sobie wyobrazić jak wczoraj się cieszyliśmy z powrotu do domu. Nulka zachwycona małym bratem, ciągle by go chciała trzymać na rękach. B. nie może się napatrzeć na dziedzica Reasumując jesteśmy bardzo szczęśliwi, ze wszystko zakończyło się dobrze - pomimo tak wielu przeszkód! mamy naszego skarba w domu - już drugiego Buziaki Ania P.S. Możliwe że post wyszedł mi strasznie chaotycznie, ale jakoś trudno mi się skupić Marudko dziękuje przed chwilą doszedł SMS. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:10 Anialm, gratulacje dobrze,że już w domku jesteśczekamy na zdjęcia dziedzica Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 ale piekny poranek:)))) 12.09.06, 12:29 Nawet nie wiecie jak miło mi się czytało dziś wasze posty, jakie piękne konwersacje , jakie ciekawe tematy. Z kazdym dniem czuć jak się do siebie zbliżacie i jakie piękne przyjaźnie powstaja dzieki forum... i kto by pomyslał. Włąsnie w mięczyczasie zdałam sobie sprawę, ze juz minał rok jak z wami jestem, ajak niemal codziennie o was myślę i rano z kawa i sniadaniem, a teraz często z butelka w ręce i z dzieckiem na kolanach sasiadam przed monitorem i czytam wasze opowieści. codziennie marzę o ty6m by spotkac się z kazda z osobna i z wszystkimi razem. Jesteście wspaniałymi kobietami.!!!! tak mnie dzis naszło, zeby wam o tym powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: ale piekny poranek:)))) 12.09.06, 12:47 a kasiu0606 Na poczatku ta opowiesc o wołaniu o dzidziusia wydała mi sie bardzo wzsruszająca, bo sobie wyobraziłam zupełnie co innego, dopiero jak doczytałam o sąsiadce to usmiałam sie do łez))) super! a i gartuluję wsapniałych córek. Jesli masz jakieś problemy z formularzami to nie ma sprawy, moge sie postarać ci pomoc w tłumaczeniu. A jak kolezanka i jej synek? przekonaliście nowa pania durektor? Antus, kawkę zawsze mozna sobie zrobić swoją, najwazniejsze ze3 w pracy ci sie podoba. Yskierko, podpisuję sie pod tym co mowią dziewczyny, wiesz ja tez zawsze chciałam, zeby lekarze podchodzili do nas indywidualnie i tak sobie myślę, ze oni tacy byli tylko rutyna z begiem lat zabiła w nich tą całą wrazliwość na ludzką krzywdę. W sumie to wcale ich nie powinno tłumaczyc, ale nie wiem jak to jest. Znam tą kwestię z mojej profesorskiej strony, chciażby taki przykład: Kiesyś podchodziłam do nauczania zupełnie inaczej, wydawało mi sie ze kazdy uczeń moze być dobry i chcieć sie uczyć m wystarczy tylko podejść do nietgo nieco bardziej z sercem, nie umiałam postawić jedynki i ciagle dawałam kolejną szansę, a potem nauczyłam sie stawiać jedynki. Balbinusiu, ty złota kobieta jesteś i nie zasługujesz ani na takie kolezanki w pracy ani na takich sasiadów, ale tak to jest... ponoć kto ma miękkie serce musi mieć twardą d...ę, i chyba to prawda nad prawdami. Ale pamiętaj, lepiej mieć dobre serce niż chamski charakter. I poperam Misię, króra upiera się, ze dobro wraca. Wróci, na pewno. I szacuneczek dla naszej prezesowej! Tak sobie piszę do ciebie Fantaisie i myślę, zeby cie poprosić o skrót twojego tygodniowego planu dnia, jak ty to robisz???? nie dość, ze masz tyle godzin, duzy dom o który dbasz, zwięrzatka, którymi sie opiekujesz, to jeszcze masz czas na spotkania z przyjaciólmi i na relacje z męzem...i na czytanie i pisanie na forum. To o mnie znajomi mowią,ze sie potrafię zorganizować, ale ty jesteś niesamowita!!! Jutka, zazdroszcze Warszawskiego spotkania)) Jaaniu, ty sie nie smuc kochana, bo naprawde bedzie jeszcze feta na tym forum i wątek specjalnie dla ciebie na czesc 2 kreseczek. ( mam nadzieję, ze was kochane znowu nie pomyliłam) i na koniec Sciskam Melbę. Szybko sie uwiniesz z pracą, te promotorki tak mają))) musza pokazać, ze są wazniejsze i odsyłaja. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:21 Ania, jeszcze raz ogromne gratulacje! Super, ze juz jestescie w domu i nie bedziesz musiala wiecej znosic poloznych robiacych co tylko chca. Buziaki dla calej rodzinki! Melba, to masz szczescie ze to nie ja jestem twoim promotorem Ja bym cie z wykresami z exela od razu pogonila))) Ja kal czytalam moja prace na dzien przed obrona to sie na kazdym kroku zalamywalam, ze tam tyle bledow... a tyle razy byla czytana i sprawdzana, nie tylko przeze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:25 Czesc, Widze, ze wczoraj wieczorem fajny temacik wyplynal. smichy – chichy z panow dohtorkow sobie robicie) Ale powiem szczere, ze ja wole isc do ginka niz do stomatologa. Nie lubie siedziec z otawrta lapa)) Ant ostra zaczelas! A wiesz ze jest takie powiedzenie, ze jaki poniedzialek taki caly tydzienTrzymaj sie! I na pocieszenie dodam, ze francuzi sa podobno narodem, ktory najmniej kasy wydaje na srodki higieny osobistej, a pasty do zebow to juz na 100%. Spowiedz tutaj jest prawdziwa pokuta i na ciezka probe wystawia grzesznika! Yskyerko przykro mi bardzo, ze przezylas taki zawod. Nie smuc sie Slonko tylko wal do braciszka! Monia jestes wspaniala, dostarczasz nam tyle pozytywnych wrazen. Jestes jak Pollyanna! Kurcze mam juz Anie z Zielonego Wzgorza, teraz Pollyanne. Ciekawe ktora bedzie nastepna I zdradz ta naturalna metode na katar? Balbinko ten wychowawca to nie tylko ciach, toz to tort caly!!!!!! Orzechowy, taki jak lubie. Iza powiedziala tacie ze mama to codziennie ma do pana Cyryla sprawe i moj maz sie smieje, ze jak mam cos zalatwic to mowie ze nie znam jezyka , a z panem Cyrylem to rozmawiam. To ja na to, ze jezyk ciala jest miedzynarodowy A Isia za donosicielstwo nie dostanie czekolady. Nie obgaduje sie reki, ktora Cie karmi, nie mam racji? Pitu_finko jak glukoze pilam w domciu. Sama sobie robila na szkalnke wody wsypywalam 50 g glukozy, mieszalam i pilam. Ale bylo obrzydliwe. I przypomnialam sobie, ze moja chrzestna, ktora jest polozna, powiedziala ze na przyrost wagi dziecka dobre sa tez jajka (czemu , nie wiem?) i zebym codziennie jedno jadla albo ugotowane albo kogiel-mogiel. Ale wiesz co. Pamietam na 8 dni przed urodzinami Isi mialam robione usg i lekarz okreslil wage dziecka na okolo 2500, a potem okazalo sie ze Isia wazyla 3300. Nie martw sie wiec na zapas. Na pewno wszystko jest ok. I Zosia zdazy sie obrocic. Mojej kolezanki synek obrocil sie na dwa dni przed porodem. Juz ja do cesarki przygotowywali , a on myk i urodzila sn. Caluski ci przesylam i nie smutasiaj sie! Jaaniu Ty tez sie martw na zapas. Sa jeszcze na swiecie porzadni lekarze. Chocby nasza Misia, no ale ona jest stomatologiem. Pojdziesz , porozmawiasz, uspokoisz sie i bedziecie wiedziec na czym stoicie. Nawet jesli sie okaze, ze musicie poczekac to lepsze to nic niewiadoma. Glowka do gory Slonko. Buziaki dla Ciebie! Jutka jak tam po wizycie?????????? Gviazdko gratuluje i ciesze sie z Wami, ze u coreczki wszystko ok. a uczniowi pokaz kto jest tu szefem!!! Wycaluj Elizke po stopkach. Uwielbiam male dzieciece stopki i te miejsca na rekach gdzie sie lokcie zginaja, sa przeslodkie! Aniu caluski dla Was. Bylas bardzo dzielna! To dobrze ze juz jestecie w domu. Szpital zostal juz tylko wsponieniem, ktore mam nadzieje szybko wyblaknie. Odpoczywajcie duzo. Pozdrowienia dla calej rodzinki! Melbusiu to stres z ciebie wychodzi. Moze bedziesz mogla pare dni posiedziec w domu, zeby sie wykurowac? Sciskam Cie Bidulko! Mnie wszystkie tabelki i wykresy robil moj maz. Oczywiscie z komentarzem ze to to byle sekretarka potrafii. No, totze ja nie jestem byle sekretarka))) A my bylysmy dzisial z Ania w sprawie jej syna u pani dyrektor. Bardzo mila i zyczliwa osoba. Niestety do tej szkoly juz w tym roku nie uda sie go przyjac, ale zaproponowala inne rozwiazanie. Teraz Ania z mezem musza sie namyslec i gdyby sie zdecydowali to ona im pomoze. U nas ciagle upaly i naprawde mam juz dosyc. A teraz koncze bo musze isc to kosmetyczki i wystekac zeby zapisala mnie na czyszczenie. Trzymajcie kciuki))) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Kasia0606.... 12.09.06, 12:26 ...zawsze mówiłam,że potrzebuję sekretarki;P Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 w sobote bede w Warszawie 12.09.06, 12:51 i bardzo bym chciała was zobaczyć, ale chyba znowu nie bedzie to mozliwe... Jedziemy na ślub brata mojego męza i chyba w tym całym zamieszaniu sie nie wyrobie. A zabieramy Marcelka, wesele jest na ul Kłopotowskiego w La Strada, mamy zostac na obiad i troche... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: w sobote bede w Warszawie 12.09.06, 12:55 A ja w Warszawie bede 15 grudnia okolo 19-tej. Na Okeciu. moze ktoras z Was zechce sie zobaczyc ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: w sobote bede w Warszawie 12.09.06, 13:09 Rozumiem, ze ta cisza to z powodu tego ze ciagniecie losy, kto ma byc w komitecie powitalnym)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 12:54 Mysle ze w naszym przypadku to lepszy bylby sekretarz. Swoja droga ciekawe co by potrafil... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 13:39 No pięknie chyba mnie zaraziłyście Ta katar tą gardło boli i... przeszło na mnie DDD Serio to chyba mnie jakaś alergia dopadła, myślałam że zakicham się na śmierć. Musiałam wziąć cirrus żeby normalnie funkcjonować. Normalnie to nadal nie funkcjonuje, ale przynjamniej już nie kicham. Zastanawiam się czy nie wykorzystać tamponów wtykając je w inne niż zazwyczaj dziury ) Dziś żadne zapachy spod pachy mi nie zagrożą - tym się tylko pocieszam A z innej beczki -mam wieprzowinę od szynki i zastanwiam się jak ją przyrządzić?? Może jakaś podpowiedz?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 14:36 no proszę jaka tu dzis cisza... Melbuś- grafika w pracy rzecz ważna... Ja tez nie lubię tej zabawy z czcionkami, akapitami, przypisami i spisami. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Anialm!! 12.09.06, 15:06 Kolejny opis beznadziejnego traktowania szpitalnego, ja już nie wiem czy są jeszcze jakieś przyjazne człowiekowi pielęgnairki czy położne? Anialm ale teraz jesteście juz w domku, razem ze szczęsliwą rodzinką !! Buziaki dla was! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:07 Kasiu jak chcesz to ja przyjadę ze śląska żeby Cię powitać na Okęciu, a przy okazji skoczę po ziółka do ojczulków )) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Althea 12.09.06, 15:15 no taką sol morksa w sprayu mozesz kupic w kazdym drogeryjnym, ja tutaj w Rosmannie kupilam. na polce z parafarmaceutykami. w aptece pewnie tez, ale to juz drozej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:43 Super! a o jakis transparent powitalny typu Witamy w kraju! moge poprosic)))) A tak na powaznie to zazdroszcze Wam tych spotkan. Fajnie jest sie tak na pare godzin wyrwac z domu i oderwac od codziennych spraw i w milym gronie posmiac i porozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:50 Kasiu to sobie możemy rękę podać bo ja im też zazdroszczę. Co prawda nie cierpię z powodu braku kontaktów towarzyskich, mam dużo znajomych, często się spotykamy, ale oni znają moich prawdziwych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 16:01 Dla mnie kontaktem towarzyskim jestecie Wy! I bardzo sie z tego ciesze! Znajomi z pracy mojego meza sa w wieku naszych rodzicow, a znajomi z polskiego kosciola to przede wszystkim studenci. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 16:07 Ja jade na wyklad, bede pozno w domu, ale odezwe sie. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 pamietny dzien dla mnie :)) 12.09.06, 16:17 dzisiaj moja kochana amelka powiedziala slowo MAMA wiem wze nie bedzie go jeszcze uzywac tylko tak jej sie udalo ale akie to jest piekne) powiedziala to jak wrocilysmy ze spaceru i nie wyciagala jej z wozka tylko zajela sie najpierw alicja chyba chciala mnie przywolac tak sie tym wzruszylam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: pamietny dzien dla mnie :)) 12.09.06, 17:10 Uff, juz z powrotem. Lalisiu to takie mile podziekowanie za Twoja cudnowna opieke! Ciesze sie razem z Toba i chyba mala gadulka z Amelki wyrosnie. Przeciez ona ma co dopiero okolo pol roku. Bystra dziewczynka) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: pamietny dzien dla mnie :)) 12.09.06, 17:13 Jejku Lalisiu...masz cudowna córunię))) Anialm nareszcie w domku!!! Teraz juz tylko błogostan))) Prosze utulic Szymonka)) Wpadłam tu tylko na chwilunię..lece do łózia na kwadransik, bo dosłownie padam na twarz...Buziaki dla wszystkich!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:47 I pochwale sie ze udalo mi sie zapisac na czyszczenie i regulacje. Co prawda ta pani mowila cos o depilacji ale mam nadzieje ze sie zrozumialysmy Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Kasia0606.... 12.09.06, 17:23 Czesc kobiety!!!! Melduje sie wtorkowo. jakos do niczego nie moglam sie dzisiaj zabrac. Najpierw spalam do 12 (a co, troche mialam wyrzuty sumienia ale przeciez lekarz powiedzial ze spanie to jedna z lepszych rzeczy ktore moge robic wiec spie). Potem cos tam porobilam, poszlam na spacer i juz 17. No, ale zdjae sobie sprawe ze to juz ostatnie chwile slodkiej beztroski kiedy to ja jestemnajwazniejsza (przynajmniej dla siebie wiec sie nie martwie. Troche mnie gryza wyrzuty sumienia jak poczytam o powerze Prezesowej czy nawet nawszej Tatanki. Ale coz, nobody's perfect. Kasiu, zapomnialam Ci napisac wczoraj ze tez mnie ubawila Twoja historia o wolaniu dzidziusia. Tez mi sie na poczatku tak nie skojarzylo, ale jak doczytalam to podziwialam Twoja kreatywnosc. Ciekawe co sasiedzi powiedzieliby na to Ane, i kiedy przyjezdzasz do Warszawy po ziolka? Postanowilas cos? Przyjezdzaj oniecznie, poki moge sie jeszcze gdzies ruszyc. Yskyerko, nie pamietam czy wyrazilam juz wczoraj swoje oburzenie na tego wariata z Bialegostoku. Musisz go niezle obsmarowac na odpowiednim forum, niech kobiety wiedza co to za typ. Ergusia, i co lekarz powiedzial nt. Twojej @? A wiecej nie pamietam, bo mam dzisiaj zjazd formy umyslowoej. Wiem ze sie wieczorem i rano dzialo. Tysia chwalila przyjaznie forumowe (rzeczywiscie, niesamowita), Jutka zdawala relacje ze spotkan, Fantazyjna przyjmowala komplementy za blysk w oku, ktory jej Tata zapala (zgadzam sie w 100%), a Antus sie skarzyl na smierdzieli w autobusach. Sama prawda!!! Cos nam ostatnio Olcia zniknela z forum, nie wiecie co u niej? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 17:28 i oburzylam sie panem profesorkiem z relacji Yskierki;/ Wczoraj u nas biegal po domu maly czlowiek kolezanki i bylo milo ) A jutro ja sierotka ide sie zapisac na laparo obydwie na pocz. pazdz. ;/ Pozdrawiam wszystkich i zmykam lapac jeszcze slonko ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 18:39 Matalko....może lapoaro nie bedzie konieczne??? Ane, skoro sa podejrzenia...to może jakies konkretne badanie ci zaproponują...na pewno podczas laparo można to świństwo wykryć..no i jest jeszcze kwestia tego, gdzie to tałatajstwo moze siedzieć...od razu usuną i jazda do roboty))Widzisz, ja poza bólami przed owu i troszkę przed@@@ nie miałam żadnych objawów.Własnie podczas laparo,robionej z innych zupełnie przyczyn ,została unicestwiona...no cóz , ale zaraza prawie zawsze odrasta(( Czuje sie teraz jak potłuczona...a tu tescik trza przygotowac dla dzieciaków i takie tam biurokratyczne bzdurki...pranie dosłownie juz kipi z kosza... i czeka na żelazko....nic to poprasuje podczas filmiku...Zawsze staram sie łączyc przyjemne z pożytecznym))hihi Fantazyjna, ty nam powiedz, kiedy jesteśmy wpisane w grafik)) Jutko, nadal jestesmy niepocieszone...nic nie pisnęłas o wizycie u brata Franciszka... A ja chyba jestem niedotleniona...musze meza na spacer częsciej wyciągac... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 18:52 Witam, skonczylam juz swoja dzisiejsza porcje tlumaczenia, teraz powinnam zajac sie czyms pozytecznym w domu i oderwac sie od kompa, ale mi sie nie chce.;-( (prezesowo, nie bij!) Anialm, jak dobrze, ze juz jestescie w domu, a nie na lasce i nielasce personelu szpitalnego!! Yskyerko, jestem zbulwersowana opisem wizyty! az brak mi slow! Kasia, no to rzeczywiscie dziewczynki mialy przejscia z rozbuchana szkolna biurokracja! No i bardzo mi trafilo do przekonania wolanie dzidziusia do brzuszka ;-DD coz jeszcze... Ergunia wymiotla pajeczyny i dowiedziala sie, ze wszystko ok! Chrumpsik zapatruje sie na dzieci. sciskam z powodu @! Balbinka juz w wirze tescikow... a to dopiero 12 wrzesnia... strach sie bac! Althea, jak zdrowko? jest poprawa? PituFinka korzysta z przywilejow ciezarnych A Lalisia uslyszala "Mama" - to musi byc przezycie... No wlasnie, a gdzie Olcia? dawno jej nie bylo? Wszystko ok? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 18:57 hehehe - pajęczyny to ja za 4 tygodnie będę wymiatała )))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 19:11 Potwors a pojutrze pisza dyktando...musze się za bestie wziąc, bo nadal czuja się wakacyjnie..niektórzy bez ksiazek i zeszytów przyszli!!! Skandal!!! A tescik ma sprawdzić bieglosc czytania ze zrozumieniem...łatwizna dla tych,którzy pamietaja literki... Erga, niech męzus jakies wygłuszacze kupi..i zabukuje bilety do kina dla kumpli)).... Jaaniu jak dzisiaj humorki??? chrumpsik ciekawostka...zreszta i tak czas przyszedł na jakies konkretne badanka... Kasiu, mnie sie podoba to twoje powiedzonko...i ups..ja juz wiem dlaczego nie mamy dzieciaczka...bo ja zbyt cicho jestem)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 19:02 Lo matko..ale mi wyszło..lapoaro...hihi Matalko, ale dlaczego piszesz obie??? Erguś...mam nadzieję,że doktorek ma rację z tą @@@..i juz niedługo sie zalejesz))) Doznania z usg....hihi.Miałysmy niedawno podobny temacik z psiapsiólką...zastanawiała się , o czym to myslą doktorkowie, gdy ta głowica operują....usmiałam sie do łez...bo miała przekomiczna minkę.Prawdę mówiąc nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, a przecież czesto miałam takie usg robione...No i teraz chyba juz nie wyluzuję.... Yskierko udalo ci sie dodzwonic???Jesli nie, to jutro od 7 próbuj. Ant..jak dzis przyjęli cie w domku???Był bieg do pracy??? Gwiazdeczko..no to dosuń wymagajacemu wiecej zadanek i podkrec poziom...ani pisnie )) Fantaise...u nas rzucanie czymkolwiek jest niedozwolone(( Miałam dziś wątpliwa przyjemnosc wstawic nastepnych kilka pał...lenie smierdzące ot co. Co ta megunia taka cicha??? To do niej niepodobne Pitusiou, ty lez ak najwięcej i spij dużo. Podobno wtedy dzieciaczki szybciejrosną. I prosze mi tu nie gadac o jakis wyrzutach sumienia!!! Fantazyjna motorek w tyłku ma i jakies tajne dodatkowe żródlo energi..ja obstawiam jednak coś z kosmity..skoro slońca tyle w nasze serca wnosi)) Tatanka tez energiczna babka, to fakt...ale serce ty moje,przeciez ty , w tym samym czasie biegałas do pracy...malo ci???A tatanus rozbija energie na cały dzionek!!! Juz zapomniałas jak dziewczyny mówiły,ze widac bylo po tobie to straszne przemeczenie ???Oj, oj ktos tu jest wobec siebie za bardzo krytyczny, pac, pac za niemądre mysli)) Tatanko, to jak kiedy beda zdjatka??? Gwiazdeczko, macie już te wyniki męzusia??? Jak funkcjonuje dom bez babci??? tysiu, to sobie troszke pobalujecie!!Ucałuj Marcelka od ecioci!!! Od Abi juz dawno nie było żadnej wiadomości(( Stokrociu, a ty kiedy wyruszasz na zasłużony odpoczynek przed rozdwojeniem??? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 21:18 tia Balbinko- kolegom i sąsiadom kupi bilety do kina bo ja bedę głoooosno krzyczeć by dzidziuś przyszedł do brzuszka!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 21:59 Wpadam w czasie reklamy...troche prasowanka ubyło... Fantazyjna..mój tez ostatnio codziennie koszula + koszulka na zajęcia...i na zmiane po powrocie do domku...a sąsiadki sie dziwia,ze u nas zawsze pranko wisi...gorzej z tym prasowaniem(( a do tego co rusz jakies stroje do kosza, na meczyk piłki nożnej...mojego stosiku nawet nie komentuje...ręczniki codziennie świeze i mnóstwo ścierek do naczyń...Wszystko mi smierdzi(( Meguniu, wierzysz czy nie ..tak cos czułam(( Przytulam i buziakuję.Cieszę się,że juz się między wami poprawiło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 22:04 Megi - ja tez sciskam i dobrze, ze juz jestes! usciskaj Mikiego. No tak, Balbinko, to rzeczywiscie masz z mezusiem i praniem+prasowaniem przechlapane. Ja to chyba zla zona jestem. znowu widze jakas zaplamiona koszulke - no ciagle ma jakies plamy. nie chce mi sie z nimi walczyc, najchetniej od razu bym wyrzucila zaplamione rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 17:30 nasi sasiedzi zazwyczaj dopingowali te pare stukaniem w kaloryfer, ale raz sie zdarzylo ktoras sasiadka wlaczyla na maksa radio maryja))) A z Ane umowilam sie na 15 grudnia. Powita mnie na Okeciu))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa a ja 12.09.06, 18:14 komp w naprawie a ja stukam od znajomych, ktorym dzieci pilnuje odzwyczailam sie od normalnej klawiatury i ciezko mi pisac... Yskyerko no comment. Nasmaruje maila jak tylko kompa odbierzemy. Aniulm gratulacje jeszcze raz )) U mnie @ sie powoli rozkreca. Moj M bral lek razem ze mna tak wiec albo te swedzenia to nie bakteria,albo sie nie wybila... Ale ja wole sprobowac naturalnie ja usunac niz szprycowac sie kolejnym antybiotykiem. Poprzedni byl dobrany wg antybiogramu wiec powinien pomoc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 jestem 12.09.06, 18:24 i byłam u mojego super przystojnego doktorka-na jego widok to majtki same opadają... Włożył usg tam gdzie trzeba - ech jakie to miłe uczucie po tylu dniach postu - i stwierdził że ... widac że wreszcie ruszyło - to znaczy że zaczęło uy mnie wszystko pracować. Sluzówka juz taka gruba że wskazuje na @ lada dzień. A jeśli w ciągu tygodnia się nie pojawi to duphaston. I oczywiście za wizytę nie chciał nic-ale uparłam się i na siłę włożyłam mu do kieszonki )) stwierdził że "niedobry człowiek jestem" taki kochaniutki jest. lalisiu-to cudownie usłyszeć pierwszy raz takie słowa!!! Matalko-a czemu masz mieć laparo?? pewnie pisałaś ale jakoś to przeoczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jestem 12.09.06, 19:03 Lalisiu, super! To musiało być niesamowite przeżycie! Kasiu, a oprócz tego lotniska nie będziesz jeszcze gdzieś w Warszawie? Ja na lotnisku będę na pewno, ale dopiero 20 grudnia, bo odbieram męża. Czy wcześniej mi się uda, nie wiem. Anialm, twój opis z porodówki to jakiś koszmar! Dobrze, że już jesteście w domku, teraz na pewno wszystko się ułoży i będzie dobrze. Ant, z tymi zapachami w autobusach masz świętą rację. Dlatego ja jednak wolę postać sobie w korku i posłuchać radia albo muzyki, zamiast dusić się wonią czyjegoś potu albo zbyt mocnych perfum. Balbinko, podziwiam zapał do prasowania. To jedyna czynność w domu, której nienawidzę. Niestety, mój mąż też tego nie lubi, w związku z tym prasowanie jego koszul spada na mnie. Ale prasuję tylko to, co konieczne. Pościel mam z kory, ręczników prasować nie trzeba, spódnice kupuję takie, których się nie prasuje itp. Dobrze, że mąż ma taką pracę, że nie musi się pod krawatem prezentować, więc koszule mam właściwie tylko do święta. Finko, odpoczywaj. Potem może być z tym ciężko. Erga, super, że wszystko ruszyło! Wiesz, że to bardzo dobrze rokuje? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: jestem 12.09.06, 19:17 Balbinko, tak mnie ładnie rozgrzeszyłaś, że jutro to się chyba z łóżka nie zwlokę!!! Ale macie rację, trzeba byś dla siebie dobrym Przed chwilą rozmawiałam zmamą i powiedziała, że potem to się na emeryturze wyśpię więc mam zamiar spać do woli. Jak byłam na spacerku to kupiłam sobie bukiet róż, żeby mieć na co patrzeć. Jakies były ciut zdechłe (ale tylko ciut) i bardzo tanie. I są piękne!!!! Erguś, super że wszystko ruszyło! To naprawdę bardzo dobra wiadomość, am nadzieję że teraz tam szybciutko zaskoczysz na obcej ziemi I wrócicie szybciutko z małym Ergusiątkeim, coby rodzili się Poalcy a nie Angole. A ja też zawsze prasuję na filmach, albo w ogóe oglądając telewizję. Dzisiaj może wykorzystam Pod słońcem Toskanii w tym celu. ja to nawet lubię, prasować. Lubię jak z gó prania robioą się takie małe pachnące stosiki. Tylko teraz mi takie stanie nei służy. Kręgosłup mnie trochę boli. Ale nie znoszę prasowania koszul. Mó M. niestety taką ma pracę, że się musi codziennie w garnitur wbijać, więc trochę się tego już naprasowałam w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: jestem 12.09.06, 19:29 Erga, no pewnie, to takie wstepne odkurzanie Balbinko - no masz racje, wez sie za bachorki, zeby Cie potem juz sluchaly i pilnie robily wszystko, co im powiesz. trzymam kciuki. A zolzy jak? lece dogladac carbonary! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem 12.09.06, 19:44 Mam nadzieję,że to nie jest cisza przed burzą...tymczasem ja jestem tak zalatana w pracy,ze nawet by isc do klopa musze sie gimnastykować z czasem...Chyba częściowo zeszłam im z oczu..może odpuszczą na jakis czas... Chrumpsiku, kiedy będa wyniki??? Matalko kiedy byłas u gina,ze juz cos wiesz o laparo??? Zerknę tu jeszcze pózniej....a jutro bede mogła sie wyspac do 7!!! ...Bosko no nie??? Codziennie wstaje o 5.30(( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem 12.09.06, 19:31 Pitusiu..zatem jutro Lb...hihi.Koszule to ja mogę smigac...co mi tam...nienawidze prasować spodni od garnituru...@#$%$#$ tak zawsze wyzywam)) Ja jestem zboczona(tak mówi moja siostra) bo praktycznie wszystko prasuję no moze tylko skarpetom i rajstopom daję spokój..a i poscieli z kory tez daje spokój.Lubie miec wszyściutko pieknie poukładane...tak pod sznurek...W ogóle chaos to mój wróg...o nowych miejscach juz nie wspomnę.... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: jestem 12.09.06, 19:49 Balbinko, ja tez lubie mieć wszystko poukładane, ale w penym momencie dałam sobie spokój, bo od tego ciągłego poprawiania mozna oszaleć. czsami mam wrazenie, ze tylko układam układam i układam.... to znaczy układałam, bo teraz robie to raz na 3 dni hehehe skarpetek, majtek i pościeli z kory nie prasuje. w ogóle nie lubie prasowania i mycia garów.Ale to chyab dlatego, ze staram sie to robic zbyt dokładnie i bardzo długo mi z tym schodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Anialm 12.09.06, 19:55 Romumiem cię dokładnie i twoje oburzenie nasza porodówka... przezyłam dokładnie to samo co opisywałaś. I nastepnego w moim sszpitalu dziecka na 100% nie zamierzam rodzic, własnie ze względu nie na poród lecz na to jak cie traktuja zaraz ppo porodzie panie połozne i te od noworodków. Przez nie miałam tego doła z karmieniem zaraz po wyjsciu ze szpitala i długo się nie mogłam otrzasnać i wyjsć z poczucia winy, ze nie karmię tylko piersią mojego dziecka. Ktopś powiedział, ze kazda kobieta moze wykarmić swoje dziecko jesli tylko chce... Osobiście uwazam, ze ta osoba wyssała to z palca, lub po prostu nigdy nie miała z tym problemów. Moje dziecko juz dawno by z głodu umarło gdybym sie posłuchała i nie dała w koncu butelki.Teraz przynajmniej wiem, ze mam bardzo pogodnego synka i wszystkie moje strachy o adhd u niego poszły w kat. Acha, Balbinko, wiem, ze moze z moich postów tego nie widać, ale ja jestem optymistą i mam ARH minus, mogę ci polać)))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm 12.09.06, 20:10 Tysiu...toz bys mnie zabiła, kotku potrzebuje AB - )) z optymistycznym właścicielem...hihi Męzus sie ze mnie nabija...bo ja co ide po nowe ciuszki...to zerkam na kompa.. A toskanie chyba tez poogladam.... Jutka nie ma litości niech ja ja tylko dorwię... Fantazyjna pewnie dzieciakom pitolącym na flecikach daje bobu... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Anialm 12.09.06, 20:41 Hmm... to ja tez dzisiaj prasuje, bo mi sie nazbieralo i sie nie miesci... przynajmniej troche posune do przodu... ciezkie jest zycie pani domu Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Wieczorową porą... 12.09.06, 21:11 Hejka! Wróciłam, niestety nie na długo.... Erguś, faktycznie ta Twoja psina jakaś opętana seksem)) ale biorąc pod uwagę, że moja Karusia właśnie ujeżdża Alkę Gviazdeczko, bardzo się cieszę, że wszystko jest dobrze)) miło się czyta takie posty!!! oby ich było więcej A do korków jeszcze zdążysz się przygotować... O rany, Melba łamie Cię(( ja też jestem debili w tej kwestii... poleciłabym Ci swojego ślubnego, ale on jutro wyjeżdża i wróci dopiero w sobotę... Anialm, dobrze że już jesteście w domku)) o położnych nie będę się wypowiadać, bo mi skasują tego posta! Czekam teraz z niecierpliwością na zdjęcia blondynka)) A jak Ty się teraz czujesz? Kasiu, ta naturalna metoda jest niestety drastycznaPPP Szkoda, że nie udało się załatwić tej szkoły, ale rozumiem że to rozwiązanie jest w miarę ok? I miłego zapisywania się na mordowanie buźki, albo depilacjęPPP Tycja, pięknie to napisałaś!!!! buziaki!!!! a co do soboty, to ze mną kiepsko będzie, mam lekcje do 12, potem na 14 lecę na ślub, potem do psa, a potem do teatru na przedstawienie. Kasiu, na razie mówię że będę)))) jest to piątek, więc powinno się udać, chyba że coś po drodze mi wpadnie, a niestety jest to możliwe. Althea, dobrze że jest już lepiej a powiedz mi, duży już masz brzusio??? Chrumpsiku tulę Cię !!!!! Erguś, czyli trochę przyjemności Cię dzisiaj spotkało)) fajnie))) Ale najważniejsze, że @ się zbliża.... Pituś, Ty się niczym nie przejmuj tylko śpij))) Jak się Zosia na świecie pojawi to z rozrzewnieniem będziesz wspominać jak było miło)) Więc śpij, odpoczywaj i delektuj się wolnym czasem. Balbinko, przyznaję się oficjalnie, nie cierpię prasować!!!!!!!!!!!! a zawsze mam tego tonę a najwięcej P. koszul, bo ten elegant codziennie zakłada czystą, jeszcze krótki rękaw ok, ale długi tragedia! Megi, dobrze się odezwałaś)) już się martwiłam! No dobrze, troszkę sobie popisałam i lecę do psa... Mam dość!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buziaki gdzie Olcia???? a czy Marudzia to przypadkiem już nie wróciła???? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wieczorową porą... 12.09.06, 21:21 Fantaisie, to ty dopiero do psa, wspolczuje. Moze pamietasz jaki mialam brzuszek jak sie widzialysmy. Wtedy byl wielki jak na 14 tc, a teraz jest malutki jak na 22 tc. Niewiele sie powiekszyl i caly czas jest bardzo nisko. Pitus, spij ile wlezie! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Anialm 12.09.06, 20:49 Witam, Na początku przepraszam za nieodzywanie się, ale po powrocie z wakacji miałam mnóstwo prania i prasowania, przyjechała teściowa na kilka dni, a mnie jeszcze ogarneła pasja zaprawiania papryki i lecza w słoiczki na zimę. W dodatku troszkę mi było smutno, bo z mężem nie umiałam się porozumieć, ale koniec żalów, jest lepiej. Buziaczk dla blond szymcia i jego dzielnej mamy a te położne to zołzy jakieś były, a w taki zawodzie choć odrobina empatii by się przydała!!! dobze że już jestescie w domu. Erga super, że @ nadchodzi no i doktorek pierwsza klasa)) Fantaisie dziękuje za smska Chrumpsie trzymam kciki za pozytywne wyniki egzaminu!!! cdn Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm 12.09.06, 21:06 Widze, ze duzo o prasowaniu bylo. Ja niecierpie prasowac, i za dlugo nie moge stac przy desce bo mnie plecy bola. Prasowanie poscieli to dla mnie koszmar, ale czasami to robie. Reczniki tez prasuje bo lubie takie wyprasowane. Ale za to ubran mojego M. prawie nie prasuje, bo on nie widzi takiej potrzeby. No wlasnie cos forumowe mamusie malo sie odzywaja Lalisiu, to musialo byc super uslyszec mama po raz pierwszy. balbinko, nie stawiaj tylu pal bo pozniej beda musieli poprawiac. Ja sie nie dziwie ze dzieciaki czuja jeszcze wakacje, pogoda taka ladna. Megi dobrze ze sie odezwalas Mam nadzieje, ze do porozumienia z mezem doszlo. Ergus, no to czekamy na @. A pozniej na staranka i ich szybkie wyniki Wyklad byl calkiem fajny, koles jest b. smieszny, ale w sumie mowi o tym co ja wiem, ale w innym jezyku brzmi to jakos inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm 12.09.06, 22:12 Balbinko zmobilizowalas mnie i tez ruszylam pelna para... z zelazka)Ja niestety mam duzo zaleglosci, ale kupka wyraznie zmalala. I ulituj sie nad dziecmi, pamietasz jak nas meczono. Zwlaszcza jezykiem rosyjskim. I ja mam AB Rh+. Yskyerko niestety, poza lotniskiem stolica jest dla mnie nie osiagalna. Ale przez okolo 2 tygodnie bede w okolicach Lodzi. Moze ktoras z babeczek mieszka gdzies niedaleko? Megi maz to takie duze dziecko Juz odchowane ale jeszcze glupiutkie Wszystko trza powoli tlumaczyc. A ta papryczka to ostra czy slodka? Moge podac adres?) Ergusia ale sie usmialismy, bo meza zawolalam. I juz wiem,jak jest mozliwe monitor opluc) Wlasnie pomyslalam ze w herbie Lodzi jest wioslo))))A jak bedziesz u meza to korzystaj cala geba...)Najwazniejsze zeby akcja sie powiodla!!! Monia ja nie mam sumienia zawracac Ci glowy. Szczegolnie w tym przedswiatecznym, goracym okresie. Ale jest mi niezmiernie milo. Jestes kochana!!! A Ani zaproponowano noramalna szkole fracuska z nauczycielem FLE czyli takim ktory uczy jezyak francuskiego jako jezyka obcego. moje dziewczynki tez wlasnie maja takie zajecia w szkole. A za rok przyjma go do naszej szkoly. Ale oni nie sa do konca przekonani. Troche sie dziwie bo dla mnie wazne bybylo ze rodzina jest razem i dziecko bedzie moglo sie uczyc. Mowisz, ze sposob drastyczny, no ale czego sie nie robi dla zdrowiaD Przed chwila Olcia napisala na gg, ze z nia wszystko ok. Ma niestety problemy rodzinne w Polsce. Pozdrawia Was wszystkie. Odezwie sie wkrotce. Potwors to bierzesz I miejsce. Balbikna jeszcze prasuje, a ja wymieklam w polowie Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm 12.09.06, 21:21 Balbinko-a po co ci ktoś z AB- ?? Ja mam B+ A mężuś 0+ Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm 12.09.06, 21:25 i tez chętnie poleję )) Ale wiecie... tak sobie dziś pomyślałam że już niedługo opuszczę kraj... i już nie będę mogła tak przesiadywać z wami... płakac mi się chce.. Mam nadzieję że chod\ciaż czasem uda mi się do was zajrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 21:27 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=21435507&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 21:54 Zawsze milo sobie odswiezyc D A ja dzielnie skonczylam!! wszystko oprocz poscieli, bo to chyba najgorsze, co mnie moze spotkac! jednak posciel singla jest o wiele przyjazniejsza jezeli o prasowanie chodzi... a juz najgorsze wg mnie sa przescieradla z gumka - nijak nie daja mi sie zlozyc... no ale i tak caly stos uprasowalam - mialam duzo recznikow, wiec nie za trudno. No i tez z niechecia mysle o jesieni, kiedy zacznie sie pora na koszule z dlugim rekawem... wole jednak to niz posciel! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:02 fajny dzien dzisiaj mialam najpierw slowo mama a potem mamusiu chce sii pierwszy raz zawolala sama) ostatnoi nasze maluzenstwo jest bardzo dziwne zyje,my zupelnie obok tzn widzimy sie rano pul godziny i wieczorem z bodzinke. Jak przychdzi z pracy to ja akurat kompie dzieci i usypiam zazwyczaj jestem tak padnieta ze usypiam razem z alicja wiec czasami nawet nie zamienimy ze soba ani slowa. Pozostaje tylko niedziela kiedy jestesmy razem. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:16 Anialm no comment co do oddzialu... Gdybym chciala komentowac to post, by cenzura wyciela Powiem tak: maz dzis przyniosl komp od magika Magik zlikwidowal problem z laczeniem sie z netem, ale... po 5 min. komp znow sie zablokowal... Tak wiec teraz robie test czy problem bedzie sie powtarzal... Lalisiu niestety tak to juz jest, ze jak ktos pracuje, czy zajmuje sie dziecmi to doba jest zbyt krotka Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Potwors 12.09.06, 22:19 a mi moje wloskie znajome pokazaly patent na prasowanie przescieradla z gumka: zakladasz z 3 stron tak, by powstal regularny prostokat: te boki, ktore "trzymaja przescieradlo" - te boki tuz przy gumce, reszta przescieradla niech sie opiera na krzesle czy gdize tam. To co sie uprasuje zawija az sie dojdzie do drugiego konca Nie wiem czy dobrze wyjasnilam, ale rzeczywiscie duzo latwiej i szybciej sie w ten sposob prasuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Potwors 12.09.06, 22:39 Hmm.. nie wiem, czy dobrze zrozumialam - zobaczymy jak sie do tego zabiore. Generalnie staram sie wszystko jakos sensownie skladac i przez pol prasowac, ale jakos nie mam opracowanego skutecznego systemu... Kasia - zadne tam pierwsze miejsce - toc nie ukonczylam wyscigu. zostaly dwa komplety poscieli (z czego jasno wynika, ze poprzednio tez na koniec sobie zostawilam Lalisiu - tak czasami w zyciu bywa, nie martw sie.wszystko sie unormuje i przyzwyczaicie sie do takiego rytmu pracy, jezeli nic sie nie zmieni! trzymam kciuki i korzystajcie z niedzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Potwors 12.09.06, 22:43 Potwors nie prasuje sie calosci, ani przez pol tylko robia sie takie prostokaciki szerokosci deski do prasowania zawija sie czesc wyprasowana i na koncu powstaje zgrabna, wyprasowana prostokatna kosteczka przescieradla No i rowna, bo te brzegi z gumkami sa zawiniete do srodka - tak jak pisalam robi sie regularny prostokacik Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:17 Lalisiu Wasze malzenstwo nie jest dziwne. Poprostu obydwoje ciezko pracujecie. Maz w miejscu pracy a Ty w domu. To tez niedziele wykorzystujcie na maksa. Wiele rodzin z malymi dziecmi tak wlasnie zyje. Z dnia na dzien. Ale to sie zmieni i wtedy Wy tez odnjadziecie droge do siebie. Uwierz mi. I nie smuc sie. Niech dziewczynki widza mame usmiechnieta! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:19 Lece do lozka. A raczej na materac) Dobranoc i milych snow. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:42 Chrumpsie, a nie lepiej kupić takie mięciutkie prześcieradło z gumką, którego nie trzeba prasować? Bardzo ułatwia życie. Melba, jak masz jakiś kłopot z formatowaniem dokumentów w Wordzie, to wal śmiało. Z Excelem gorzej, bo już nie bardzo go pamiętam, ale może sobie przypomnę, jak zajdzie potrzeba. Coś jeszcze miałam, ale... skleroza... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:45 Jasne - tylko 2 mamy lniane Myslelismy, ze te frote beda za cieple na lato, ale jak dobrze pot wchlaniaja ;D Tylko, ze trzeba czesto zmieniac no i dobrze, ze sa srodki antybakteryjne, bo mimo, ze sie nie prasuje i nie wyparza takich mieciutkich przescieradel jestem spokojna, ze zadne paskudztwo mi tam sie nie namnaza Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:48 Yskyerko ja sie jeszcze trzese jak sobie pomysle o tym lekarzu z Bialegostoku, o pielegniarkach ze szpitala Anilm... Ech ale co do polecanych lekarzy to ja juz dawno sie zawiodlam - chodzilam do jednej b. milej jak na gina, ale nic nie wyjasniajacej lekarki, przepisujacej leki w ciemno a bardzo zachwalanej na bialej liscie... Choc i komentarze inne, z ktorymi sie zgadzam tez byly. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:53 Aha, chrumpsie, to juz teraz wiem, dzieki! Zmykam spac, bo ostatnio znowu coraz trudniej mi sie zwlec! Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 23:05 melduje tylko że żyje....ledwo... KOchane nie daje rady Was podczytać, moze jutro bedzie lepiej, skonczyły sie wakacje......zagonili mnie do roboty ale fajnie jest ja to lubie...bardzo ...i nie chce zapeszyć ale moje dziecko dzisiaj pierwszy raz śpi samo w swoim pokoju....ciekawe ile razy bede wstawać a moze wcale ?...bo nie usłyszę)) Dobrej nocki kochane, Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 23:45 Co racja, to racja..jeszcze sporo mi zostało(( nie zamierzam jednakślęczec nad nim ani chwilki dłużej!!! Jutro znowu bede uskuteczniać. Biedna Olcia...najgorzej jest,ze na pewne problemy nic nie mozna poradzić...rodzinka często musi sama chciec to rozwiązać.... Tak dla niezorientowanych, to ja tej krewki potrzebuje tylko dlatego, by pozbyc sie pesymizmu...i nałapac optymistycznego nastawienia do życia..Erguś, to tkaki zarcik był.... Ant, do łózia i odsapnąc mi tu proszę...pamietaj wiesz o czym!!! Bebelku..pije wode i ziółka, piję)) Lalisiu, jeszcze troche i Alunia pojdzie do przedszkola...a ty będziesz mogła smigac do pracki .Juz kiedys mówilismy o tym....Dobrze byłoby, gdybyście sie pracowymi obowiązkami podzielili..a mezuś bardziej dzięki temu zbliży sie do małych... Melba sciski!!! Za pszczołasia i atką strasznie tęsknię(( Kobitki miały sie zjawić we wrzesniu...i co...znowu nas do wietru wystawiły(( Skoro to im pomaga...to juz nic nie mówię(( Kasiu, ja brałabym i to, masz rację)) Idę spać...konam ze zmęczenia...a..jak wam sie podobał polecany filmik?? Mnie szczególnie utkwiło to zdanie o torach., ktore były..mimo,ze i tak żaden pociąg nie mógł jechać...Budujące no nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Ergus, ale sie usmiałam:) 12.09.06, 23:02 i nawet nasz stara pszczolasia tam pisze... ciekawe czy chociaż czasami do nas zaglada??? juz prawie 9 miesięcy jej z nami nie ma, ani Atki... moze wiecie co u nich? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Dobranoc 12.09.06, 23:44 Niczym Pluto wróciłam i idę spać.... wcześniej tylko P. spakuję. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 07:38 o podziale obowiazkow to teraz nie ma mowy bo w tyg on nie jest wstanie mi pomucczasami jak uda mu sie wczesniej wyjsc z pracy to bierze jeszcze alicje na rowerek. w niedziele jest tak ze jak ja robie obiad w kuchni to sie nimi zajmie nno i jest wspulny spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 07:52 Dzien dobry, Lalisiu alez macie obowiazkow. Maz chodzi do pracy a Ty zajmyjesz sie dziecmi. Ja wiem ze jest Ci ciezko. Ale idzie wytrzymac. My tez tak zyjemy od 6 lat. teraz juz jest latwiej, ale wczesniej to byla porazka. Moj maz jak pracowal w Polsce to wychodzil o 7.15 a wracal roznie 19, 20 czasami pozno w nocy. Do tego jeszcze rozne szkolenie, imprezki integracyjne, dwa razy w tygodniu ( w sobote tez) chodzil na angielski. Ale nie dalismy sie. Zaciskalam zeby i do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 07:57 Ha a ja nie wiem o jaki filmik chodzi Lalisiu chcialam napisac ze jakis podzial obowiazkow macie. Ja spie jeszcze)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 08:24 hej hej piękny ranek mamy we Wroclawiu. Ja tradycyjnie przed praca przeczytałam co nastukałyście. Pitus - śpij ile wlezie póki możesz bo potem to na deficyt snu będziesz cierpieć Erga - cieszę się, ze u cud doktorka ok. Jeszcze 4 tygodnie i będzie szał ciał Czy już postanowiłąś kiedy będziesz w naszych stronach? Pisałaś coś o 9.10 - czy to już ostateczna data? Musimy koniecznie się spotkać. Kasiu - normalnie mnie cos telepało jak czytałam o tych problemach ze szkołą.... I widze, że dużo o prasowaniu było - ja to przy Was bardzo kiepską żoną jestem. Nic P. nie prasuję. Koszule prasuje sam, spodnie też. Zresztą niby dlaczego mialabym mu prasować? Nienawidze tego tak samo jak on i tez nie mam na to czasu Ale znam parę taką, że on wybiera sobie w niedziele koszule jakie chce założyc w ciągu tygodnia a ona wszystko prasuje. Ale to się posuwa nawet do tego, ze on ją potrafi rano o 6 zbudzić i powiedziec, że ma niewyprasowaną koszulę - to już jest jakiś obłęd. P. jakby mnie zbudzil rano z takiego powodu to przez okno z 2 piętra by wyleciał - taka jestem zołza. I w ogole nie prasuję ciuchów po praniu - wieszam wszystko na wieszaki i dopiero jak zakładam to prasuję. Taki ze mnie leń w tym temacie..... Balbinko - ja mam A Rh+ a P. AB Rh- i jest optymistą no i oddaje krew wiec moze kiedyś na jego akurat trafisz Głupio zabrzmiało bo wcale nie życzę ci tego aby był powód do przetaczania krwi.... A ja dziś do ginka idę, wczoraj sie naszukałam jak głupia wyników badań, byłam przekonana ze do szuflady w biurku je schowałam a koniec końców okazało się, ze w kartonie leżały. No i się wściekłam znowu bo juz mam dosyć tej prowizorki i chcę regały!!!!!!!!!! zebym mogła sobie wszystko posegregować i pochować. Ksiażki na parapetach tez mnie juz wkurzaja.... Zobaczymy co mi ginek powie i jak to bedzie z tym monitoringiem... Megi ściskam Cię mocno i mam nadzieję, ze smuteczki małzeńskie odeszły precz. Jejku, co ja jeszcze miałam?? Ant - ja też nie znoszę jeżdżenia MPK - po wejściu do tramwaju lub autobusu mam ochotę krzyczec - Ludzie myjcie się!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 08:53 Witam porannie. Ja dziś wcześniej niż zwykle, bo przed 8 dzwoniłam do brata F. Ale usłyszałam, że zapisy są jutro od 7 na 21.09. No więc jutro muszę wstać jeszcze wcześniej. Przecież to środek nocy! Jak ludzie funkcjonują o tej porze? Ja dziś dzwoniłam, leżąc w łóżku i jeszcze nie bardzo mogąć otworzyć oczy. Jaaniu, ja też po praniu nic nie prasuję, tylko wszystko ląduje w szafach. Przecież bluzki i tak by się tam pogniotły i przed założeniem trzeba by było poprawiać. Lepiej to robić tylko raz. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 09:30 Hej, hej!!!! Dzisiaj jakos wczesniej udalo mi sie wstac i nawet mam wiecej energii. Ciekawe keidy mi przejdzie - na razie ide do sklepu. Przyznam szczerze ze ja lubie miec wszystko wyprasowane, nawe lubie to robic (jak juz zaczne), ale czest po porstu nie mam czasu. Przed zajsciem w ciaze moim zylismy tak z dnia na dzien: wyjscia, obiady po knajpach, praca i wieczny balagan w domu. Wiem ze mozna sie zorganizowac tak zeby tak nie bylo nawet jak sie pracuje, ale jakos mi sie nie chcialo - zawsze bylo cos fajniejeszego do roboty. A teraz mam wiecej czasu, mała niedlugo bedzie no i chyba przyszla na mnei pora zeby byc bardziej rodzinna. Co objawia sie tym ze wiecej prasuje Posciel nawet lubie prasowac, jest taka rowna i nie mam zadnych zakladek. Ale przescieradel z gumki nie porasuje. Skladam je w jakas kupke i sobie leza. A poscieli z kory bardzo nie lubie, jakos mi sie kojarzy z tanimi pensjonatami (wlasnie dlatego ze nie trzeba prasowac) i nigdy nie czuje ze ona jaest taka na prawde czysta. Nie prasuje jeszcze majtek, skarpetek i niektorych byle jakich T- shirtow do codzenia po domu. Ufff, no to tyle w temacie prasowania. A wczoraj wypralam i wieczorem wygotowalam zdobyczne body (biale) dla Zosi. Ale to wszystko malutkie i ladnie pachnie)) Mam nadzieje ze Olcia szybko sie otrzasnie ze swoich smutkow no i ze to nie chodzi o jej mame Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 09:46 czy ja juz sie z wmaiw italam dzisiaj? chyba nie... dzien dobry srodowo! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 09:54 Tylko się z wami witam bo zaraz przyjdzie szefostwo do pokoju ( Erguś fajnie że masz takiego dohtorka Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 10:05 ...bo ja jak jedyny raz trafiłam na młodego i (przy dużej wyobraźni) przystojnego to okazał się skorumpowaną świnią Nienawidze prasowania. Nie prasuję ubrań po praniu, bo w moim małym mieszkanku upchane po szafkach i tak się gniotą niemiłosiernie. Próbowałam prasować ale to nie ma sensu. Prasuję tylko pościel i ręczniki, ścierki i takie tam. Ja bardzo często myślę o pszczole, mało ją znałam ale bardzo utkwiła mi w pamięci. Zawsze pełna pozytywnej energii i zawsze uśmiechnięta, mimo... Dobra spadam do pracy, bo mnie wyleja Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 10:28 Widze ze temat prasowania rozkwitl Ja w zasadzie tez lubie prasowac zwlaszcza przy fajnym filmie. Ale wczesniej nie prasowalam poscieli tylko nosilam do magla. a tutaj co prawda tez sa takie uslugi ale jakos mnie rozwalila. I prasuje sama. Z ciuchow to regularnie prasuje bluzeczki dziewczynkom (zeby rano mogly sobie wybrac, a koszule to prasujemmy na zmiane. Jak nie zapomne to uprasuje, jak nie ma to Krzysiek zasuwa zelazkiem sam. A recznikow i scierek wcale nie prasuje bo i tak od razu sie gniota)) Ykyerko to starszne. Od 4 wrzesnia wstaje o 7.30 i jest baaaaaaaaaaardzo ciezko. Nie wiem czy pracujesz i na ktora ale moze potem uda Ci sie jeszcze pospac Jaaniu samopoczucie? Mam nadzieje ze nastawienie jest pozytywne! Bede trzymala kciuki. Pitu_finko a jak ty sie czujesz. Nie martwisz sie juz? Domyslam sie jak takie ciuszki sa slodkie. Kompletujesz juz wyprawke? Powiem szczerze ze sie mialam zapytac Olci czy to wlasnie o jej mame chodzi, ale zabraklo mi odwagi. To sa niestey trudne tematy i jedni chca o tym mowic, a inni nie. Mysle ze jak przyjdzie czas to Ola sama sie otworzy. A ja sie pochwale bo moje dziewczynki dostaja bien i tres bien tj. dobrze (raczej Iza) i bardzo dobrze (no oczywiscie Olka, ona by chyba umarla jakby dostala tylko bien). Iza juz ladnie wymienia dni tygodnia z tym charakterystycznym er. Ale rano poplakuje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 10:57 Kasiu, jestem tłumaczką, od 5 lat pracuję "na swoim", czyli w domu. To oznacza, że wstaję zwykle między 8 a 9, do pracy potrafię usiąść w szlafroku i jeszcze przed prysznicem, za to zdarza się, że potem siedzę długo w nocy. Wszystko zależy od terminów. Nie wiem, jak ja mogłam przez kilka lat jeździć do pracy na 8:30. Teraz to mi się wydaje jakąś abstrakcją. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:03 No widzisz, to moze uda Ci sie urwac jeszcze troche snu) Ja jestem ksiegowa, ale od 7 lat siedze w domu, z jedna roczna przewra. I w zasadzie wstawalam okolo 9 ale teraz to sie skonczylo( Pomysl sobie ze ten jeden telefon przed 7 odmieni Twoje zycie! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:15 Już to widzę... pobudki o 5 albo 6, najpierw na karmienie, potem szykowanie dzieci do przedszkola, szkoły... Ech, żeby tak trafił nam się taki egzemplarz, który lubi dłużej pospać! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:24 Serdecznie Wam zycze takiego dzidziusia, a jak sie trafi rozrywkowy to spoko, przezyjecie. Dzieci ze wszystkiego wyrastaja) Za wstawania o rano tez, gdzies okolo 16 roku zycia)))Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.Ale za to sa rozkoszne, male, tlusciutkie stopki i te olniesniewajace bezzebne usmiechy i pierwsze slowa i drobne kroczki. Kurcze poryczalam sie bo moje sa juz taaakie duze. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:22 Ja tylko mowie dzien dobry! Katar prawie przeszedl! Odezwe sie pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:27 Dzien dobry Althea. Czy to sol pomogla? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:30 To ja też się przywitam. Mamy dzisiaj gości na obiadku i pewnie do późnego wieczorka posiedzą, więc raczej nie będzie mnie dużo na forum. Wczoraj spędziłam dzień na budowie i dobrze mi to zrobiło. Posiedziałam na słoneczku, kwiatuszki poplewiłam i świat wydał mi się lepszym. Balbinko spróbuję dzisiaj wysłać zdjęcia z budowy. Niestety brzuszka nie mam na zdjęciach, więc może poproszę P., żeby mi cykną Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:32 No i samo się wysłało.... więc poproszę P. żeby mi cyknął jak wróci z pracy. Pituś ja mam czasami takie zrywy do sprzątania, a dzisiaj dla przykładu spałam do 10.30. Uciekam obiadek szykowac i wypada jakieś ciacho upiec..... Buziaki dla Wszystkich i może w trakcie pojawię się na chwilkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:43 Czesc Olenko. Jak tez sie usmiecham sie o zdjecia. Zazdroszcze Ci dzialeczki, ze o domku juz nie wspomne. Milego obiadkowania. Niestety musze juz konczyc, bo w srody dzieciatka sa w szkole do 12.30. Nie wiem czy dam rade jeszcze dzisiaj usiasc wiec zycze Wam milego poludnia i wieczoru! Do jutra Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:45 Witam sie z wami w środę!!! mam troszkę roboty-przyuczam córkę szefa która przyjdzie na moje miejsce. i już się nie moge doczekać wyjazdu Jaaniu-tak - postanowione: wyjazd 9 października rano-po południu lub wieczorkiem będę w waszych okolicach. Smutno mi tylko że Jutka wtedy nie będzie mogła. Kto chętny na spotkanie??? jakies propozycje co do miejsca??? ja nocuję w Lubiążu. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:51 Erguś - ja bardzo chętnie sie spotkam. Muszę tylko zmolestować P. żeby ze mna pojechał Rozumiem, że spotkanie w Lubiążu.... Czy może źle zrozumiałam i chcesz spotkać się we Wrocku???? Ale się cieszę na samą myśl Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:52 No wlasnie napadla mnie jakas nowa fala zmartwien bo stwierdzialam ze mi brzuch za malo rosnie...Ech, wsciec sie mozna z tymi humorami Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:03 Ola-szczerze mówiąc wolałabym w Lubiążu lub okolicach - będę miała załadowane autko i wolałabym nim nie krążyć po wrocławiu. A może w Brzegu?? czekam na propozycje Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:04 Pitus, co ja mam ci jeszcze powiedziec zebys sie ne martwila! Brzuchy sa rozne i juz! Moj tez jakis dziwny mi sie wydaje, wisi tak nisko i jest malo ciezarowkowy. Jak cie widzialam, to mialas taki fajny zgrabny brzuszek. Ja teraz chyba jestem mniej wiecej w tym samym okresie co ty wtedy i moj dalej nisko i niewiele wiekszy od tego w 14 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:09 Pituś - Ty się Kochana nie przejmuj tak bardzo, bo Zosieńka od tego szczęśliwsza nie będzie. Poza tym gdzie piszą jakie wymiary mam mieć brzuch???? Coś fala smuteczków widzę nadpłynęła.... Proszę je wszystkie odganiać i nie myśleć za dużo!!!! Na pocieszenie powiem Ci, że na jakimś forum przeczytałam ostatnio, że dzieciątko do 34tc siedziało głową w dół, po czym postanowiło się obrócić i tak sobie siedziało do 38tc. Na dwa dni przed porodem znowu się przekręciło.... Jak widzisz różnie dzieci postanawiają spędzić te ostatnie tygodnie, więc Ty Zośki nie poganiaj!!!! Poza tym widzisz ile pięknych dzieciątek na forum mamy, a nie każde z porodu naturalnego..... Co do humorów, to pocieszam CIę, że Ty już na końcu ciąży, a ja dopiero zaczynam tę walkę z hormonami i dużo takich humorków przede mną. Pituś głowa do góry i pogłaskaj brzusia od e-cioci Tatanki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:11 Erguś - hmm....W Brzegu bardzo chętnie, tylko ten mój trochę za daleko od Lubiąża. Bliżej ten Brzeg Dolny - bo chyba o tym myślałaś. Niemniej zapraszam do siebie jeżeli masz ochotę A tak na marginesie, to gdzie Ty będziesz tam nocowac???? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:21 Tak-myślałam o tym Brzegu Jaani czyli dolnym ) Będę nocowała u rodziny - jak już kiedyś pisałam moi rodzice stamtąd pochodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:32 No tak teraz wszystko rozumiem i przypomniałam sobie o Twojej rodzince Poza tym jaka skleroza straszliwa mnie dopadła.... Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:35 Witam i od razu przepraszam, że tak rzadko zaglądam ostatnio, nie mówiąc już o dokładnym czytaniu... Nie wyrabiam i aż źle się z tym czuję, bo co będzie jak wrócę do pracy, ech... Było o prasowaniu, to i ja dołączam do grona tych nie przpadających za żelazkiem!!! Pisząc to patrzę na BIG stos ubranek Elizki, które czekają na prasowanko, oj jest tego sporo, bo zrobiłam przegląd ciuszków Bartoszka i wyprałam wszystko co moja córcia odziedziczyła na zimę po swoim kuzynie! Dodam jeszcze, że ma odzież też wygląda jak psu z gardła wyjęta... Może jest ktoś chętny na prasowanie??!! Erguś, pewnie już o tym pisałam, a ja jak zwykle nie doczytałam, czy masz możliwość powrotu na swoje aktualne stanowisko, gdybyście się z M. zdecydowali wrócić??? I jaka ta córa szefa, kumata czy nie bardzo?! Balbinko, oby ta cisza nie zwiastowała burzy!!! Tak się zastanawiałam czy nie chciałabyś skorzystać z prawa nauczycieli do jednorocznego urlopu zdrowotnego? Wyciszyłabyś się, odstresowała, odwiedzała e:koleżanki w całej PL...... Może wówczas wiesz co... Myślałaś o tym??? Jeśli chodzi o mojego G., tomografia komp. jamy brzusznej i miednicy nic nie wykazała, podobnie jak wcześniej USG brzucha i kolonoskopia, a jego wciąż boli... Chirurg powiedział, że na dalsze badania musiałby się położyć na oddziale! Czasem nachodzą mnie straszne myśli, że za rok, dwa "coś" wyjdzie i okaże się skąd ten obecny ból... ale nie mówię o tym M.! Atmosfera w domu bez babci jest jakaś taka mniej napięta, wszystko wróciło do normy, mama, choć martwi się czy z babcią wszystko w porządku i ciągle ma ochotę do niej zadzwonić (my jej zabraniamy), jest teraz dużo weselsza, spokojniejsza, przytachała całą reklamówkę książek z biblioteki (wreszcie ma czas na jej ulubioną rozrywkę - lekturę) i zaplanowała już mnóstwo wyjazdów (po 1,5-rocznym uziemieniu): po płytki, po firanki, do siostry... Pytałaś też o mój powrót do pracy... Urlop macierzyński + wszystkie urlopy kończą mi się ok. 20 listopada i wtedy powinnam wrócić do szkółki, ale... może coś wykombinuję, by zostać z Małą przynajmniej do końca roku, zobaczymy Dziewczynki, chciałabym napisać do każdej z Was, ale przyznaję, że nie jestem super na bieżąco, no i nie mam za bardzo czasu - Eliza jest od dwóch dni bardzo niespokojna, może przez te krople do oczu... Ściskam Was wszyskie b.b.b. mocno, zwłaszcza przyszłe mamusie i ich brzusie!!! m. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:48 Gviazdeczko-tak mam możliwość. może nie dokładnie na to samo ale syn szefa zapewnił mnie że jeśli tylko będę chciała wrócic to na 100% mnie przyjmą. Ale nie wiem czy będę chciała - już kiedyś wam pisałam że pracę mam blisko rodzinnego domu, a działke budowlana mamy w mężusia stronach. Tak więc dojeżdżanie 80 km do pracy w jedną stronę i tak by mnie nie urządzało. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:49 Tatanko-dasz radę dojechać w strony Jaani??? Fajnie by się było spotkać. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:54 no oczywiscie, ze Brzeg D. jest dobrym miejscem na spotkanie zapraszam w Lubiążu to chyba nawet zadnej knajpki nie ma w której możnaby było posiedzieć ale fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:55 Zaciągnę P. wołami, a jak Ania powie, że Przemek też będzie, to mój P. chętniej przyjedzie. Bo tak to co on z babami robić będzie. Sama póki co dalej autkiem z domku nie wypuszczam się, bo nadal w trakcie jazdy robi mi się niedobrze i czasem słabo, więc wolę jak on prowadzi Jaaniu - napisz co o tym sądzisz???? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa pitu_finka 13.09.06, 14:29 ty sie nie martw swoim brzuchem tylko ciesz, ze nie masz mega bebzuna. ja sie tez martwilam ze nic nie mam a poz\niej ze mam tylko wzdecie i co? przyszla polowa ciazy i dostalam jakiegos brzucha. ja sie modle, bym nie miala duzego,w iec moge twoje obawy o za maly brzuch przejąć ja wcale neie chce duzego brzucha. NIE po tym jak zobaczylma brzuchy ciaz blizniaczych. Matko Bosko Częstochowsko - to dopiero masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: pitu_finka 13.09.06, 14:45 No dzieki za slowa pocieszenia. Tatanko - masz arcje to chyba hormony i inne takie jazdy. Im dalej w las tym wiecej obaw, a czy to czy mala bedzie zdrowa itp. itd. Tak juz chyba jest i tyle. Na pocieszenie dodam ze juz sie przestalam martwic jej pozycja - niech sobie dziewucha siedzi jak jej wygodnie. W koncu nawet gdyby teraz byla glowa w dol to i tak moglaby jeszcze zrpobic fikola a tak przynajmniej mnie po zebrach nie kopie Althea, ja tez mam brzuch nisko, przynajmniej tak mi mama i babcia mowia. Ja sama wiem ze mam sie brzuchem nie martwic, zreszta w kazdej ksiazce jest napisane ze jedna z glupszych rzeczy jakie kobieta w ciazy moze robic to porownywac swoj brzuch z innymi brzuchami. No i co? Robie to i tak Cytrus, nie marudz Ja uwazam ze Ci sie super z tymi blizniakami trafilo wiec sie ciesz, ciesz i jeszcze raz ciesz i niech sobie rosna. Na pewno bedzie Ci ciezko na poczatku, ja tez bylabym spanikowana, ale nie Ty pierwsza. Gviazdko, nie martw sie ze M. cos boli jak badania nic nie wykazuja. Ja tez kiedys mialam jazdy z brzuchem, choroby sobie rozne wymyslalam i latalam od lekarza do lekarza. Najpierw myslalam ze to jajaniki wiec meczylam kilku ginow. Ale nie. Potem gastrologow. Ale ani USG, ani kolonoskopia ani inne badania nic nie wykazaly i jeden madry lekarz kazal mi odpuscic. I jakos przestalo mnie bolec. Takie bole moga miec podloze nerwowe, a im wiecej o tym sie mysli ze to jest cos strasznego, tym bardziej boli. Nie wiem jak mocne sa bole Twojego M. (moje nie byly bardzo mocne - raczej takie upierdliwe), ale jest mlody, badania nic nie pokazuja, to to najprawdopodobniej nic nie jest. Czasami niektorzy ludzie tak maja (lekarz mi tak mowil) ze niektore rzeczy odczuwaja jako bol, podczas gdy inni nie. Takze jak badania ok to sie nie stresujcie No to widze ze sie szykuje w Brzegu nastepne forumowe spotkanie. No ladnie Pozegnajcie i wysciskajcie dziewczyny Ergusie i ode mnie. Erga, mam nadzieje ze kupicie laptopa i bedziesz jednak z nami w kontakcie. W takiej Anglii to juz pewnie wszedzie sa hot spoty, wiec bedziesz uciekala z komputerkiem z domu (jezeli nie bedziecie mieli netu w domu). Nie mzoe cie tu na fprum zabraknac. A poza tym to zapomnialam co jeszcze chcialam napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 14:39 Olu - myślę, ze to dobry pomysł dziś pogadam z P. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 14:53 Wutajcie Wczoraj miałam jeszcze pisac no ale Miki wezwal na karmienie i pozniej juz nie mialam sily wstawac. Dziś oczywiście pojechałam rano na ftness, po powrocie zrobiłam obiad no i teraz udało mi sie was doczytać Balbinko, ja daw razy w tygodniu jadąc i wracając z fitnesssu jadę koło Bonifratrów, więc jeżeli będziesz chciała to mogę podskoczyć z mikim po ziółka Buziak za troskę o nas Kasiu, papryka słodka, taka w octowej zalewie. Pituś,nie martw się brzuszkiem bo on nie jest wyznacznikiem wielkości dziecka! Zosieńka napewno sobie spokojnie rośnie skoro mama ją rozpieszcza odpowiednią ilością snu Widzę, ze spotkanie pod-wrocławskie się szykuje. Proszę tylko, zeby ktoś aparat zabrał! Gviazdko zazdroszczę Ci wypadu do Brennej i przesyłam buziaczka dla Elizki Może uda Ci się wziąść wychowawczy do grudnia? myślisz że dyrekcja robiłaby Ci problemy? cdn ale nie wiem kiedy)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 15:06 aparacik na pewno będzie - w końcu biore go ze sobą do Anglii )) Aniu-namów P. na spotkanko z Tatankowym mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 15:26 Przez jakis czas nie moglam wejsc na forum, w ogole zadna podstrona z gazety mi sie nie otwierala. Fajnie, spotkanie w Brzegu sie szykuje Pitus, ja twoj brzuch widzialam na wlasne oczy i on w porownaniu z moim byl bardzo wysoko A tak z innej beczki jak przygotowania na przyjecie Zosienki? Wyprawka juz skompletowana?? Ja sie musze zabrac za zakupy, bo w grudniu w szale przedswiatecznych zakupow i z wielkim brzuchem nie mam zamiaru za wszystkim latac. Gviazdko, moj M. tez mial dziewne bole brzucha i tez w baaniach nic nie wychodzilo. Ale ostatnio nie narzeka. Jednyne co mi przychodzi do glowy to przebadanie twojego M. na nietolerancje glutenu. Moj szwagier mial cale zycie bole brzucha, i tez nikt nic nie widzial, jak byl po 30 okazalo sie ze ma nietolerancje glutenu i to cala przyczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 16:00 Cześć Słoneczka! Melduję się, że żyję. P wyjechał i już za nim tęsknię... I chyba na dobre wysiadł mi kręgosłup, korzonki czy coś innego w okolicach krzyża(( nie wiem, czy się już tym chwaliłam, ale mam ogólnie problem z poruszaniem się, siadaniem, a o staniu już nie wspominam Zaraz mam lekcje... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 16:04 No tak Fantaisie, pozycja flecistki daje ci sie we znaki! Mam nadzieje, ze szybko przedzie. Moze posmaruj to jakas mascia przeciwbolowa/rozgrzewajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 16:29 Kochane, witam się szybciutko i zaraz znowu uciekam nie wyrabiam ostatnio z niczym, nawet z czytaniem Was, więc niewiele mam do powiedzenia nie gratulowałam jeszcze Anialm- co niniejszym czynię! Akcja była błyskawiczna i bardzo sie cieszę, ze jesteście już w komplecie kochana ) uściski dla Małego! A 7 wrzesnia to szczęsliwy dzień urodzin, wiem cos o tym ) i info dla Balbinki- wizyta u br. Franciszka w sumie trwała krótko. niestety mam wrażenie, ze na pewne problemy ma te same rady dla wszystkich, więc dostałam pewnie te same ziółka co i Wy. Rady podobne- spokój, spokój, jeszcze raz spokój, problemy z krążeniem, dużo pić itp. Na gronka cos tam tez dodał. Pomyślałabym, ze jednak nie za bardzo przeswietla, a jedynie wie co czym leczyc, gdyby nie fakt, ze usiadłwszy naprzeciw niego spokojnie, z usmiechem na ustach i bez energicznych ruchów dla zmyłki- zapytał mnie dlaczego ja zawsze szukam dziury w całym? ))) no rozgryzł mnie jak nic ziółka zaczęłam pić, swieżo po zaparzeniu jeszcze jakoś mi wchodzą, rano mam odruch wymiotny może w weekend uda mi się przysiąść i nadrobić zaległości na forum sciskam mocno i buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 18:55 Cześć!!! Jutuś, noz prześwietlił cie jednak)) Każda z nas ma inne mieszanki ziółek!!! Sprawdzałam!!! Słuchaj sie ojca, słuchaj...i nie szukaj dziury w całym...hihi Mnie teraz tez troszke odrzuca od ziółek, ale wypijam je duszkiem..i po krzyku)) I powiem szczerze, bardzo odpowiada mi ich zapach unoszący sie po domku po zaparzeniu)) Gwiazdeczko, nawet nie biore pod uwage tego urlopu...nie miałabym dokąd wracać: (((To ostateczność...gdy zabraknie dla mnie godzinek lub rozsypię się na dobre: ((( Chcesz wziąc bezpłatny na miesiąc..czy bedziesz miała opieke na dziecko??? Dasz rade,jestem pewna!!! I nie bedziesz sie dawała tak wrabiac w dodatkowe fuchy)) Postarajcie sie o dokładne badanka flory bakteryjnej...sa podobno jakies bakterie, któr zyja sobie i daja powazne dolegliwości. Nie pamiętam czy już pytałam,...czy miał robione badania pod kątem zaspołu jelita nadwrażliwego??? To bardzo podstepna choroba. Meguniu dzięki!!! Prosze wycałowac naszego pupila!!! Wiele z męzusiem przezyliscie, praktycznie od dwóch lat zyjecie w ciągłym stresie, kiedys musi cos pęknąc...Mam nadzieję,ze juz znowu jest miedy wami I love)) Janiu, toż ty masz unikatowego męza!!! Musisz o niego bardzo dbać)) Możemy sobie pożyczac krewkę ...nigdy jej nie ma na stanie..praktycznie bardzo czesto wzywa sie dawców ...Moi rodzice czasami byli wzywani do szpitala, by komus w stanie krytycznym ja oddać... Musze policzyc ile kilometrów mam do tego waszego Brzegu...nie ukrywam,ze chciałabym sie z wami spotkać!!! Męza juz od jakiegos czasu urabiam...Zatem Tatanko, twój slubny nie byłby sam z męskiego grona)) Nie wiem tylko czy nam czasem jakiejs narady nie wcisną...lub czy tez nie wyskoczy wizytka u ginka...Erga...ja tam nic nie mówię, ale chyba powinnas juz wyjechac w niedzielę...odpoczniesz sobie...a wiesz..spotkanko w poniedziałek nie bedzie trwało godzinki)) Pitusiu, lez i nie miej takich mysli.Zosienka urosnie i wszystko będzie ok! Althea, dobrze,ze przeziębienie sobie poszło!!! Melbus i co znalazłas jakiegos magika do tych wykresów??? Yskierko..jak ja cie rozumiem...znam ten ból, tylko że ja wstaje o 5.30..i tylko w srody moge polezec do 7. W soboty i niedziele garujemy do oporu)) Kiedy wracją nasze CRO wiczki??? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 19:23 Trzymam cały czas kciukasy za jaanię...mam nadzieje,że juz jest po wizytce...Czy ktos wie na która poszła??? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 16:37 Znacie skuteczny sposób na muszki owocówki? Mnoży mi się to cholerstwo w kuchni jak oszalałe. Przecież nie potraktuję całej kuchni środkiem owadobójczym, bo potem przez tydzień będę jeść na mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 16:57 yskyerko, ja walcze z nimi i juz z tydzien. Wszystkie owoce i pomidory wyladowaly w lodowce. Wszystkie odpadki z owocow wkladam do reklamowki i ja zawiazuje. Czasami zostawiam taka reklamowke niezawiazana na noc i rano zaraz po wejsciu do kuchni zawiazuje szybko. No ale muszek sie nie pozbylam do tej pory... jest lepiej, ale jeszcze sa. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 17:36 Przylaczam sie do walczacych z muszkami!!!! Nie bylo mnie w domu 2 tyg (ale to juz bylo 3 tyg temu) i w tym czasie moj M. mi jakies muchy wyhodowal!!!! Nie wiem czy to sa takie octowe bo sa troche wieksze, ale mysle ze to to. Generalnie zadnego naczynia brudnego nie moge na wierzchu zostawic bo sie zlatuja. Co z tym zrobic????? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 18:53 Pitus a ty mi tu melduj czy juz masz wyprawke! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:05 No tak kilka dni w szkole i zamiast mózgu mam galaretę(( Fantazyjna..alez sie z Pawełkiem żegnaliście)) W krzyzu łamie...ło matko...mama spac pewnmie nie mogła tak nawoływałas swe dziecię??? A tak na powaznie, to może byc nereczka, albo po prostu nadwyęzyłas sie tym bieganiem z pisiuniem...Nasmaruj sie mocno analgoolem i jutro juz nic nie bedzie bolało!!! Przytulam zmiast męzusia!!! Ide nastawic rosołek na jutro...a potem jeszcze tesciki i dyktando do sprawdzenia i biurokratyczne działania w dzienniku...kurka stos do prasowania znowu rośnie...reszta na balkonie i jescze sie kreci nowe pranko ... Jaaniu, mój slubny niczego sobie nie prasuje...masz złotego męza)) Enterku, i jak jajeczka??? Byłas juz na podglądanku??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:08 balbinko, ja myslalam, ze to jak mam kota jesli chodzi o zmienianie recznikow i scierek w kuchni, ale widze ze ty jestes lepsza Naprawe codziennie zmieniesz sciekre w kuchni i reczniki?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:19 Althea...naprawdę...Nie lubie jak sa takie wilgotne, wtedy maja taki dziwny zapaszek(( Męzus marudzi,ze jego jest dobry i pachnie. czasem mu ustępuję.. W naszej łazience pranko praktycznie nie schnie w ogole.Ja lubie miec wszystko czysciutkie...mówie wam co sie ze mna mama naszarpała, gdy jako maluszek nie chciałam załozyc nastepnego dnia sweterka, a miałam na go na sobie może tylko z godzinkę i byl nieskazitelnie czysty... Jaaniu ja tez pewne rzeczy mam w kartonach...nie moge sie męza doprosic o nowe regały(( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:08 Tatanko czekamy na zdjęcia brzusia i domku!!! Kiedy masz nastepna wizytke u ginka??? Mieszkanko juz kupione??? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:07 Tak powoli zaczynam zbierac i juz co nieco sie uzbieralo. Ja to nie zamierzam kupowac nowych rzeczy zbyt duzo. Moze jestem wyrodna matka ale coz. I nie chodzi o brak kasy, ale po prostu nie czuje takiej potrzeby. Troche ciuchow dostane po dzieciakach mojego brata, troche kupilam juz w trakim wypasionym lumpeksie (no i wklasnie je gpotuje na raty - spoecjalnie na te okolicznosc kupilam wielki garnek) - takich sklepow nawet w Pl nie ma zeby takie ciuchy byly. Jedna kolezanka zaofiarowala sie ze tez mi sporo da po corce, nawet wozek trzyfunkcyjny (Quinny) ma na zbyciu za ladny usmiech. Gleboki wozek bardzo fajny ma rowniez dla mnie moj brat (taka klasyczna gondola Chicco), podobnie jak lozeczko. Mebelkow nie kupuje bo mala bedzie z nami w sypialni - nie mamy dla niej dodatkowego pokoju na razie. Tak wiec oczywiscie cos tam bede musiala pokupowac (typu laktatory i inne gadżety), ale najpierw musze zrobic nalot na mojego brata i zobacze co tam u niego jest a reszte kupie. Jak sie Zosia urodzi a czegos bedzie mi waznego brakowalo, albo wozek bede chciala inny to wtedy sobie kupie. Teraz wazne zebym ja to wszystko zebrala do kupy, poukladala, poprala. I mam to zamiar zrobic w tym miesiacu, bo potem to mi sie juz nie bedzie chcialo. Mam nadzieje ze dziecko mnie nie przeklnie ze nie kupilam mu wszystkiego nowego Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:11 Pitus, w takich sklepach czasami mozna kupic super ciuszki i zupelnie nowe, albo wcale nie zniszczone bo taki maluch i tak ich uzywa przez kilka tygodni najwyzej, a czasami wcale nie zalozy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:12 Finko, jestem pewna, że dziecu będzie obojętne, czy zasika ubrano nowe czy po twoich bratankach. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:22 No wlasnie tez tak sobie pomyslalam Jeszcze dosyc pieniedzy wydam na jej stroje Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 18:53 Ja jestem Własnie jedlismy obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 18:58 No to dobrze Moje miesko sie wlasnie konczy smazyc, wiec zaraz tez sobie cos podjem Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:23 Balbinko, w takim razie czuje sie przy Tobie jak ostatnia fleja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:28 Pitusiu, no cos ty, nie mów tak, bo tak nie jest!!! Ja mam po prostu bardzo wrażliwy węch...i strasznie sie z tym męczę(( I jeszcze jedno dzieciaaczki szybko rosną i nawet nie zdaża zniszczyc tych wszystkich cudnych ciuszków...a skoro masz duzo w spadku, to po co wydawac kasę...przyda sie na cos innego.A potrzeb bedzie duzo...zobaczysz)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:30 W spadku mam tyle ciuchow, ze nawet gdybym ubierala ja codziennie w cos innego to i tak pewnie wszystkeigo jej nie zaloze... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:31 to i ja się melduję. i od razu uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:32 a własnie-\jakiś tytuł trzeba wymyślić!!!! Jakieś propozycje na nowy wątek?? Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 19:35 moje dziecie wlasnie mnie wygonilo z lazienki mowiac mamusiu idz stad kompie sie tylko tylko tatus moze) kolacje tez jej tatus mial dawac widac ze za nim teskni Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 19:57 No, dzionek zakończony, jeszcze tylko do pieska.... Zaraz Wam podeślę zdjęcia mojego pupilka-miniaturki Trochę się wyprawkowo zrobiło, ścierkowo i tak w ogóle po domowemu, i Jutka się pojawiła niczym meteor Od razu się przyznaję, nie wymieniam ścierek codziennie....ale mam za to fobię na punkcie gąbki-zmywaka w zlewie... Balbinko, to na pewno nie są nerki, najbardziej mnie boli jak długo stoję! stawiam na psa, on mnie tak cały czas szarpie, że chodzę tak dziwnie wygięta do tyłu...albo mnie zawiało, sama nie wiem, ale boli jak piorun! Mam nową uczennicę, jest super! mam nadzieję, że dłużej się zadomowi u nas, ale jest po prostu do schrupania, miła, śliczna, piękny uśmiech, radosna, tak kochana! na pewno moje dziewczynki ją pokochają! Całuję Was wszystkie bardzo mocno!! i idę na herbatkę... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 20:12 Jakiego mam słodkiego psiaka w skrzynce Fantaisie, jest boski Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 20:18 Pituś, zgadzam się! jest słodki, boski i cudowny i cholernie silny! męczy mnie nieprawdopodobnie))) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Po rejestracji ;)) 13.09.06, 20:29 na hsc i hsg wstepnie na 28 wrzesnia, i mamy byc w kontakcie telefonicznym gdyby cos sie zmienilo a Pani doktor marzenie - konkretna, dobrze traktuje potencjalnego pacjenta, lagodna no i musze napisac, ze ladna ) Fantaisie - Twoj psiak jest ogromny i ladnie wyglada na trawce ))) Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka cześc laski! 13.09.06, 20:42 ale jestem sczęśliwa! nawet sobie nie wyobrażacie! była dziś u gina a powiedział, że żadnej przerwy nie musze w starnkach robić! super, super, super! ale się cieszę jeśli chodzi o szcepionkę na żółtaczke, to najpierw muszę zrobić badanie na przeciwciała, które kosztuje 7zł, a nie tak jak słyszalam ok 50zł więc tym bardziej się ciesze tak egoistycznie, ale musze uciekać bo mam kupę grzybów do pokrojenia i mięsko do porcjowania, a już 21.00 buziaki i dzięki Fantaicsie za foty (dopiero będę oglądac) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: cześc laski! 13.09.06, 21:29 hej! powiedzcie mi jak to jest, ze jak ja mam duzo czasu i wolny komputer to nikogo, powtarzam NIKOGO, nie ma na forum a jak jestem tak zalatana, ze nie wiem jak sie nazywam, to postow tyle, ze ho ho! matko, zanim ja to przeczytam, to bede musiala isc spac zaczynam od tylu : feromonko! super, ze nie musisz robic przerwy w staraniach! a swoja droga, to tez musze sobie zrobic badanie na przeciwciala, czy musze brac dawke przypominajaca. zwlaszcza, ze nie raz zdazylo mi sie zakluc igla po pacjencie i pewnie nie raz sie zdarzy zauwazylam, ze Kasia sie pojawila. witaj Kasiu! jak tam po wakacjach? Pitu-finko. ciesz sie, ze masz od kogo dostawas ubranka, wozki etc. ja niestety nie mialam, chociaz siostra m. ma male dziecko. ale olac ich. dostaje od mojej siostry po jej corkach, ale one maja 7 i 9 lat ale odkladam na potem i malym brzuchem sie nie przejmuj. jak chcesz to Ci wysle zdjecie mojego brzycha w 30 tyg (prawie go jeszcze nie bylo) lece czytac dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: cześc laski! 13.09.06, 21:36 no i nie doczytam musze puscic m. do kompa moze jutro.... pa Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześc laski! 13.09.06, 21:40 Witaj, Feromonko! Gratuluję pozytywnych wieści! Fantaisie, dzięki za zdjęcia "pieska". Nie wiem, czy to odpowiednie określenie dla tego olbrzyma. Misia, a szukałaś ciuszków na Allegro? Tam czasem można znaleźć bardzo fajne zestawy za niewielkie pieniądze. Ciuszki są z second-handów zagranicznych, więc w naprawdę świetnym stanie, a w rozbiciu na sztuki kosztują 5-6 zł. Ostatnio kupiłam taki zestawik (27 sztuk) bratankowi za jakieś 270 zł już z przesyłką. Koszulki, sweterki, spodnie, nawet dwie kurteczki. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: cześc laski! 13.09.06, 22:56 od 3 dni mam nowe uzależnienie- allegro... i co chwila się wściekam gdy przegrywam w ostatniej minucie aukcje jakiegoś świetnego śpiworka do wózka. Teraz sie czaję na taki świetny kombinezonik. Tez jestem zdania, ze nowe wcale nie musi byc lepsze od uzywanego. Wystarczy dobrze uprac. o! nadal rozmawiacie o fobiach kuchenno- scierkowych ręczniki w łazience wynieniam po 5 użyciach, w kuchni ściereczkę co 3 dni, a zmywak - ta gabeczkę codziennie wyparzam wrzatkiem. bo nie lubie jak mi smierdzi. Ale ja juz pisałam, ze w tej kwestii jestem zakręcona. Zresztą, moj T. się ze mnie smieje, ze jak bede tak czesto myć ręce to mi sie skóra zedrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Erga... po cos ty mi dała te bąbelki! 13.09.06, 22:58 Ja juz od neta nie odchodze niemal całymi dniami, 3 fora, allegro i teraz ta gra.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Erga... po cos ty mi dała te bąbelki! 13.09.06, 23:23 Wróciłam i idę spać, jutro pobudka o 5:30.... nie wiem czy mi się uda jutro zaglądać bo rano tam jadę, wracam ok.12, potem do szkoły i prosto z zajęć do niego... więc pewnie dopiero późno dotrę. I chyba założę nowy wątek Kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie NOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wątek!!!!!!!!!!!! 13.09.06, 23:27 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=48568966 Odpowiedz Link Zgłoś