Dodaj do ulubionych

Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:)))

07.09.06, 13:48
No to zapraszamsmile
Obserwuj wątek
    • erga4 się melduję!!! 07.09.06, 13:50
      pierwsza!!
    • misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 13:53
      Anialm!!!!!!
      WIelkie wielkie usciski dla Ciebie, Szymonka M. i Nulki.
      badzcie szczesliwa rodzina! na zawsze
      buziaki smile
    • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 13:54
      To ja jeszcze raz skladam serdeczne gratulacje Anialm!!

      A ja siedze i sie mecze z programowaniem...
      • tycja78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:02
        Anialm!!! witamy w gronie z dzieciami po tej stronie!!!!mam nadzieję, ze mały bedzie grzeczny i nie bedzie płakał ani w spzitalu ani potem w domku.
        Czytałam właśnie cudne wieści gdy dotarł do mnie smsik od naszej wspaniałej prezesowejsmile)) cmokasy!!!!
        • nika112 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:06
          Juz mialam isc na spacer a tu taka wspaniala nowina wiec jestem jeszcze na
          chwile, aby zlozyc gratulacje dla szczesliwej rodzinki!!! Niech sie maly Szymek
          zdrowo chowa. smile))))

          Dzieki Moniu za sms'ka.
          • potwors Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:23
            To i ja sie melduje! na szczesliwym watku Anilm smile

            Chrumpsie, nie ucz sie juz dzisiaj, tylko relaksuj! mam nadzieje, ze na jakiejs
            wycieczce milej jestes albo cos w tej podobie!

            Megi... Miki jest super!! smile)
            • pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:45
              Ja sie tez melduje na watku Anialm i jeszcze raz na czesc malego SZymusia wolam
              hip hip, hurrraaa!!!!

              Monia, dzieki za esika - skarb z Ciebie.
              • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:53
                a ja własnie grałam w bąbelki i 316 tysięcy natłukłam-chyba mi odbiło....
              • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 14:56
                no nie - rozkleiłam się na filmiku Mikołajowym...
                • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 15:08
                  No to jeszcze raz gratulacje dla Ani! Niech Szymuś zdrowo rośnie!

                  Filmik Mikiego super! Dzięki za link.

                  Erga, podziwiam! Ja doszłam tylko do 218 tysięcy.
    • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 15:11
      Megi, Mikus jest przecudny!
      • tycja78 ergus daj mi linka do bąbelków:) 07.09.06, 15:39
        mały narazie spi, musze sie wziąść za obiad, no i na specer by sie poszło, ale na razie was poczytałamsmile a co, nałóg to nałóg.

        Dziś wieczorem ide na oczyszczanie twarzy do kosmetyczki, na 18.00. Juz się ciesze,ze mi bedzie masowała moja buźke, bo bardzo to lubie. Wczoraj byłam na masażu. Juz gadałam z koleżanka w sprawie stepu- zapisujemy sie od pażdziernika. po niedzieli na basen, narazie zamknęli, bo wode wymieniaja. My6slimy z kolezanka jednak by iść na saunę czy cóś. Chyba mi odbiło po tym porodzie... a juz na lekcje dzieci sie odzywają coby chodzic. I jak ja to pogodzę????
        • erga4 Tysiu-bąbelki dla ciebie 07.09.06, 17:41
          www.ianai.net/jokes/bubble.swf
    • enterek77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 16:04
      Anialm, gratulacjesmile)))))

      Padam, idę do domu.....
      Mam już dość! Na szczęście jeszcze dwa dni i wraca jedna osoba z urlopusmile
      Głowa mi pękasad
      dzisiaj pierwsza tabletka Clo...
      pozdrawiam Was wszystkie i zazdroszczę spotkaniasmile
      bawcie się dobrzesmile
      • kocurek100 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 16:50
        Melduje sie i ja smile
        Anius, GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!! zycze zeby Szymus chowal sie zdrowo i
        grzecznie smile Cmokasy dla Was! kiss

        Pani Prezesowo, dziekuje za newsa!!!! Kochana jestes smile

        • kocurek100 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 17:00
          od razu przyznaje sie, ze nie czytalam coscie nastukaly w poprzednim watku...
          poki co zdaje relacje z wizyty pani poloznej smile musze przyznac, ze mocno
          temperamenta kobieta wink na powitanie jak zobaczyla opryche to od razu
          powiedziala zebym przypadkiem teraz milosci francuskiej teraz nie
          uprawiala...wink dobrze, ze znajoma od blizniakow mnie uprzedzila, bo ta sami
          polozna ja wizytowala z pierwszych dzieckiem i Asia tez miala opryche smile
          inaczej padlabym ze smiechu... smile smile smile Wg owej pani z Julcia wszystko ok.
          Udzielila wielu ciekawych i dobrych rad, porzucala tekstami dot. sexu i sobie
          poszla. Musze przyznac, ze wizyta b. mi sie podobala smile
          A Julcia jak to Julcia - jak w kaledoskopie smile wczoraj w nocy spala dobrze (po
          raz pierwszy) a dzis szala od 22 do 5.30 smile no ale potem pospala do 10.30, wiec
          nie ma co narzekac smile Jutro wraca k. i w koncu bedziemy wszyscy w komplecie smile
    • olcialew1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 18:33
      Anialm GRATULACJE, niech Szymek zdrowo rosnie i broi tylko tyle ile bedziesz w
      stanie wytrzymac. Ale szybko poszlo po odstawieniu tabletek, zreszat Ania
      pisala, ze tak pewnei bedzie. No i duzy z niego chlop, ciekawe ile by wazyl na
      koniec wrzesnia.
      Jutka wsystkiego naj, naj, dolaczam sie do Jaaniwych zyczen bo bardzo mi sie
      spodobaly.
      Althea chlebek powiadasz, moj M. od 2 lat mowi, ze bedzie sam chleb piekl ale
      na razie nie ma skutkow. Nie smiejscie sie ale czy do chleba zawsze potrzeba
      zakwasu czy mozna bez? No bo w sumie to skad go wziasc? smile
      Aha Pitus wiadomosci specjalnie dla Ciebie. Corcia mojej kolezanki postanowila
      sie obrocic 2 dni temu w 34 tygodniu. Kolezanka mowia, ze w czasie obracania
      sie z jednego boku na drugi poczula bardzo silny bol w dole brzuch, taki mocny
      jak nigdy, musiala wstac i poszla do lazienki zobaczyc czy wszystko ok. Mowila,
      ze bolalo tak przez 2-3 min. brzuch jej strasznie stwardniaj troche go
      poglaskala, pomasowala i przeszlo. Wczoraj miala wizyte i lekarz powiedzial, ze
      mala jest glowa w dol. Takze to byl bol obracajacej sie Aspen (tak ma na imie).
      Erga kup taka nawigacje zeby mozna bylo tez wybrac glos z brytyjskim akcentem
      smile), to bedziesz sie juz przyzwyczajala po drodze. My mielismy taki, ze mozna
      bylo sobie wlasnie glosy i akcenty wybrac, tego brytyjskiego nie szlo
      zroumiec.
      Tatanko jak ta brzuszek?
      To nastepne do rozladowania sa dopiero w listopadzie tak? Agan, Bebell, Pitu
      Finka czy moze cos pomeiszalam?
      • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 18:59
        Olciu masz racje, następne dopiero w Listopadzie.
        Jejku jak ten czas leci.
        Dopiero sama w Listopadówkach siedziałam i tyle czasu
        do terminu było. Teraz dziewczyny już drepczą z niecierpliwością
        w miejscu, bo to tylko pare tygodni i dzieciątka będą z nami.

        Co do mojego brzuszka, to pobolewa wieczorami jak jestem zmęczona
        albo zapomnę się nieco i nie odpoczywam w dzień.
        Poza tym jest dobrze. Nie będę się chwalić, że od dwóch dni
        nie mam mdłości, bo pewnie zaraz wrócą. Nawet apetyt mi wrócił.
        Jedyny problem to moja senności. Tera wstałam po 3 godzinnej
        drzemce... i co ja teraz w nocy będę robić????

        Uciekam kolacje robić, bo Kropek nie ma litości!!!
      • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 19:11
        Olcia, generalnie chleb mozna upiec na drozdzach, ale taki prawdziwy dobry to
        tylko na zakwasie. A zakwas łatwo samemu zrobic, potrzeba do tego tylko makę
        żytnia i wodesmile
        • althea35 Olcia 07.09.06, 19:12
          Tu masz chleb na drozdzach:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=47983227
          • olcialew1 Re: Olcia 07.09.06, 19:18
            Althea dzieki, podam dalej do malza smile Ale pewnie rezultatow nie bedzie smile
            Tatanko nie chwal sie, nie chwal. Ja sie chwalilam i wrocilo cholerstwo.
            Smacznego zycze Tobie i Kropkowi.
            • althea35 Re: Olcia 07.09.06, 19:20
              Olcia, ja jakbym nie piekla chleb to bym musila jesc chyba tylko bagietki, bo
              nic innego nie jest zjadalne.
              • olcialew1 Re: Olcia 07.09.06, 19:26
                Chlebek wyglada na zdjeciu smakowicie.
                My juz przywyklismy chyab do chleba tutaj. Nie jemy tego typowo amerykanskiego,
                no chyba ze tosty. Zazwyczaj kupuje taki pelnoziarnisty, ciemny i jest ok. Raz
                na jakis czas wspominamy chleb u M. dziadkow na wsi z piekarni. To byl chleb,
                mozna bylo sam z maslem albo z pomidorek bochenkami wcinac. Hmmmm.
                • pitu_finka Re: Olcia 07.09.06, 19:32
                  Olciu, ale przyznam ze chleb w USA jest jednak dosyc obrzydliwy (a jezeli dobry
                  to drogi). Chyba ze cos sie zmienilo. Jak bylam rok w Stanach to po powrocie do
                  polski zjadlam pol bochenka chleba, jeszcze cieplego - z maslemsmile Nie powiem,
                  troche mnie potem zatkalo. Bo maslo w Stanach tez inne, takie slone.
                  A poza ttym dzieki za wiesci od kolezanki. Bede w takim razie wyczekiwac jakis
                  boli obracajacej sie Zosi. Jejku, jak ja bym chciala zeby dzieciątko sie
                  obrocilo. Powiem Wam ze jak tak siedze w domu to juz sie nie moge doczekac zeby
                  sie mala urodzila.
                  • pitu_finka Re: Olcia 07.09.06, 19:33
                    Olciu, a poza tym jak dzisiaj humorek?

                    Kocurku, położna niezla. A skad wlasciwie te polozne przychodza, ze szpitala?
                    Trzeba po nioe dzwonic? Ja kompletnie nie wiem co sie juz robi z takim
                    dzieckiem (jesli chodzi o lekarzy itd.) jak ono sie juz urodzi...
                    • olcialew1 Re: Olcia 07.09.06, 19:44
                      Nieciekawie ale nie bede jeszcze wspanialego watku psula opowiesciami.
                      To prawda chleb jak lepszy to drogi ale tego typowo amerykanskiego nie
                      przelkne. Ja za taki maly bochenek jak z foremki babkowej, podluznej place
                      chyba 3 dolce.
                      Althea wyslalam Malzowi linka to napisal NICE i ze sie slini.
                • melba7 Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 19:41
                  Niech Szymcio zdrowo rosnie ku chwale ojczyzny i radosci rodzinysmile
                  Fantaisie, dzieki za sms-odpisałam tak krótko i węzłowato, bo czekałam własnie
                  na pogotowie...
                  Moja sąsiadka, prowadząca punkt usługowy, postanowiła umyć wysokie okna , stojac
                  na drabinie.Spadła.Tyłem głowy uderzyła w kant stołu.Przyszła do mnie ociekając
                  krwią...
                  Spojrzałam pobieznie, zobaczyłam ranę pod włosami i krwiaka, i natychmiast
                  zadzwoniłam po pogotowie.Na to ona gromko zakrzyknęła,że nie chce lekarza, ma
                  gdzieś pogotowie, nie wierzy lekarzom...i uciekła.
                  Na szczęscie nie zamknęła się od srodka...pogotowie przyjechało, pojechało,
                  przyjechał jej syn...
                  Jezu...wygladało to koszmarnie.
                  • pitu_finka Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 19:45
                    Ło matko, Melbuś, ale drastyczna historia. Mam nadzieje ze wszystko z nia ok!!!
                  • olcialew1 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 19:49
                    Oj to kaszana. Niech jedzie, przeciez mogla sobie cos powaznego zrobic. No ale
                    niektorzy tak maja. Moj dziadek byl takim indywidualnym przypadkiem.
                    • megi.1 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 20:00
                      Pituś, ja tez nie wiedziałąm co się robi z dzieckiem po przywiezieniu do domu
                      oprócz tego, że trzeba je karmić i przewijać smile)) co do lekarzy to służę własny
                      doświadczeniem, pytaj o co chceszsmile mnie też w te arkana dziewczyny wprowadzały
                      na forumsmile

                      Melbo ależ miałaś krwawe przejścia, podziwiam Cię za zimną krew w takich
                      sytuacjach!smile

                      Agan coś ostatnio cię nie ma, gdzie się podziewasz???

                      Althea gratuluję pięknych bochenków chlebasmile i chylę czoła przed Twoimi
                      umiejętnościamismile))

                      Olcia może jakieś nowe zdjęcia brzuszka by się przydały, w końcu to kolejny
                      trymestrsmile

                      Idę usypiać syna, postaram się jeszcze wpaść na forum przed snaem, ale nie wiem
                      jak będzie bo na jedynce lost2 no i mój mąż będzie oglądał a u nsa tv i
                      internet na jednym kompie siedząsmile
                      • olcialew1 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 20:20
                        Megi pogratuluj Mikiemy "samowyleczenia". Ogladalam dzisiaj jego zdjecia, jaki
                        on duzy chlopak jest, buzka dla niego.
                        Zdjec nie ma po co robic bo brzuch duzo nie urosl, wywalilo mni bardziej w 7-8
                        tyg. a poniej juz nic i teraz moze z 2 tyg. ciuteczke. Ale obiecuje,z e jak cos
                        bardziej sie wydmnie to zdjecia beda.
                        Cytrusiowe zdjecia brzucha ktos ma, bo do mnie nic nie dotarlo?
                        • agan10 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 21:01
                          Na wstępie najserdeczniejsze gratulacje dla Anialm i Szymka!!!
                          Niech synuś zdrowo Wam się chowa!!!

                          A ja ostatnio jak nie zabiegana jestem, to zmęczona żeby cokolwiek robić.
                          Właśnie wróciłam z zebrania szkolnego i padam na pysk.

                          To prawda już się nie mogę doczekać spotkania z moją córcią.Strasznie jestem
                          ciekawa jaka ona jest.

                          A było też o czkawce. Od około tygodnia moja mała ma ją chyba codziennie, nawet
                          teraz.
                          boże nie mam siły pisać, Muszę jeszcze doczytać o której godzinie i gdzie jest
                          jutrzejsze spotkanie. Chętnie przybędę, jeżeli mi sił starczy. Słuchajcie 10
                          lat temu byłam w ciąży, ale wówczas nie byłam tak zmęczona. No cóż, starzeje
                          się chyba...
                          • balbinka74 Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 21:14
                            Agan...noz mlodsza nie jestes...ale przecież wtedy nie miałas 10 synka do
                            obieganiasmile)) Córenka na pewno bedzie sliczniutka!!! Buziaczki!!!

                            Fantazyjna..moje dyr, dzis mi orzeklo,ze mam sobie wybic z glowy egzamin
                            zimowy, mam nie szalec i zrobic na spokojnie, bo sie zaorzę...
                            chyba jednak chodzi o finanse szkólki...reszta babek tez ma przelożony
                            terminek....tylko co z moimi finansami??? No nic, jesli mi sie uda to załatwic,
                            będe sie cieszyc...a jak nie to lipiec mam załatwiony....
                            • cytrusowa Re: Anialm, gratulacje:):) 07.09.06, 22:07
                              troche mnie nie bylo, nie doczytalam poprzedniego wątku i co?
                              nawet nie wiem o co chodzi - z ochow i achow wnioskuje, ze Anialm urodziła.

                              jeśli dobrze wnioskuje, to serdecznie gratuluje i ciesze sie,z e mamy nowego
                              obywatela - forumowiczasmile

                              piszecie o chlebie, to mi od razu sie przypomina moj codzienny problem w
                              Niemczech - co ja bede jadla?
                              moge sobie isc i kupic chleb czy bulki, ale to wszystko jest bez samku, do tego
                              drogie jak cholera.
                              wiec mamy maszyne i robimy sobie chleb - ale tylko z gotowej maki i wody.
                              widze, ze Althea dziala na calego i chyba sie skusze na zakwas - -mam nadzieje,
                              ze mozna zakwas do maszyny do pieczenia chleba.

                              no i tradycyjnie juz wyjade w sobote z Gdańska z trzema bochenkami chleba,
                              ktore zamroze.
                              i jak mnie nostalgia ogarnie i znudzi mis ie robiony, to se odmrozesmile

                              uprzejmnie donosze, ze nic mi sie nie chce, ciaza mi kamienie w brzuchu, hehe
                              no i zalatwilam juz karte obiegową na uczelni, jutro jade poogladac podlogi i
                              kupic sobie normalny stanik.
                              chcialam sie poczuc ciazowo i pokupowalam o rozmiar wieksze i co? i wszystkie
                              mnie piją, bo sa za duze, hahahaha.
                              znalazlam tu w domu jakis moj stary, ktory wczesniej byl za duzy, teraz jest
                              akurat.
                              wiec po prostu kupie ten sam rozmiar, no moze ciut wiecej w obwodzie.
                              i tylesmile
      • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 20:55
        Ogromne gratulacje dla Anialm i B.!!!!

        Jutko sto lat..i żeby sie spełniły wszystkie twoje marzenia!!!

        Ant, jeszcze raz dziękuję za poradę!!!

        Olciu, co to za zmory cie męcza, wyrzuć z siebie, będzie lżej...

        Zuzce i marudce cudownie na tej plaży....ale im zazdroszczę..

        Pitusiu, słuchaj babek, słuchaj..maja rację!!!

        Bebelku, fajnie,ze sie odezwałaś!!! Przytulam i buziakuję!!! Mój slubny tez
        choruje na zbieractwo....nic nie chce wyrzucać...Widzę,że z Tadzika będzie
        niezły gagatek...Kasiu, podziwiam cie za te przygotowywanie zapasów na czarna
        godzinę!! nie wątpię ,ze dasz sobie rade z dwójką!!! Mam nadzieję,że Tosia
        szybko przyzwyczai sie do maluszka!! a swoja drogą, widać,że to juz był
        ostateczny czas na rodzeństwo...zaborcza dziewuszkasmile)))

        Ciekawe, co Fantazyjna załatwiła..ja mam nadzieje,że Pawełek troszke jej do
        rozumku przemówił...doba nie jest z gumysad((A zdrowie tylko jedno...Monia i tak
        nerwus na całego...

        Melbuś przytulam...kurde, jakie to niesprawiedliwe....chyba nas przesladuje
        jakies fatum...I tez myslę,że lepiej na zabieg sie udac...ja własnie przez
        błędy lekarzy i ich niedopatrzenie miałam tak ogromny stan zapalny,ze juz
        prawie nie chodziłamsad((Dobrze,że na ostrych antybiotykach sie zakończyło...
        Lez kochana i zakaz chodzenia do pracki!!! Pracownica jednak bedzie musiała
        poszukac sobie innego naiwnego!!!Zrób to szybko, to ty bedziesz sie męczyc póki
        tego nie zrobisz!!!

        Agan jakos przycichła...a kasia0606 miała miec przeciez kompa dla siebie...

        misia.ma...oj chyba sie do ciebie na wizytke umówię, skoro ortodoncja sie
        interesujeszsmile)))Cos mi sie od jakiegos czasu jedynki do srodka zapadająsad(((
        I nie jestes leniuszkiem, oj nie...przy dzieciaczkiu jest przeciez moc roboty!!!

        Megi, superowe wiadomosc!!! cos ty taka cichutka??? Mam nadzieję,że nie masz
        klopotów???

        Lalisiu, alunia uwielbia widocznie siostre i zabawe w dwójkęsmile))A jak twoje
        nastroje???

        Gwiazdeczko...no to kiedy wracasz do pracki??? Grudzień???

        Nikusiu..oby przylazła, będziesz wiedziec na czym stoisz!!!

        Kocurku, dzielna z ciebie mamusia!!!Prosze ucałowac malutką!! Męzus jutro
        wraca...juz sobie wyobrażam, jak bardzo jest steskniony za swymi laskami!!!

        Feromonko,lepiwj odczekaj!!!

        Ergus, kupuj tę gadaczkęsmile))Dobrze,ze uszko mniej boli!!! Szef już wie,ze traci
        cie na pół roku???

        Tysiu, sloneczko...dasz radę, przeciez Marcelek jest bardzo grzeczniutki, a wam
        kaska sie przyda!!Zreszta możesz się umawiac z młodzieża, gdy mały już będzie z
        tatusiemsmile))

        Althea, chlebek mniam, mniam.....Ja tez chce , by mi płacili za nauke!!! A to
        oni zdzieraja ze mnie....I to mi przypomniało,ze mam tylko kilka dni na wpłate
        za oststni semestr podyplomówki...

        Gdzie Abi i stokrocia???

        Cytruś...biedaczko, jak nie urok, to s...sad((Maluchy ci to wynagrodzą!!!





        Niestety, nerwy mnie szarpia na całego..nawet meliska nie pomagasad(( Nawet
        doszło do tego,ze nie chce mi sie wracac do domkusad(((
        Padam z nóg, bo mam z kólkami o godzinke wiecej niz fantazyjna...własciwie, to
        na tyle godzinek mam w ciagu tygodnia tylko 25minut przerwy..wrrr, a w domku
        znowu pracka.Pocieszam sie tylko,ze majac mniej klas bede miała mniej
        sprawdzianików i wypracowań...


        • yskyerka a propos studiów podyplomowych 07.09.06, 21:05
          Wklejam link, może was zainteresuje:
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_060906/praca_a_1.html?
          k=on;t=2006090120060907
          • yskyerka Re: a propos studiów podyplomowych 07.09.06, 21:05
            link
        • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 21:06
          Tatanko..odpoczywaj i nie szalej....Fajnie,że udalo sie okazyjnie mieszkanko
          kupic!!!A jak prace na budowie??? Kiedy wchodzi glazurnik???

          Melbus..toz to koszmar!!! Dobrze,ze wezwałas pogodowie, była pewnie w szoku!!!

          A...dzis łagodniejsza jedza obgadywała drugą....a ja myślałam,ze umre ze
          smiechu...No i oczywiscie nie wyraziłam swego zdania...ich problem.

          I tak gwoli usprawiedliwienia, bysci na mnie nie krzyczały...to ja nie mam
          żadnych korepetycji..i nie gram w teatrze i w orkiestrze...popołudniami pracuje
          w domkusmile)))(Fantazyjna mnie zabije...)))
          Z dobrych wiadomości..lodóweczka juz naprawiona!!! I załapalismy sie jeszcze na
          gwarancję!!!
          • agan10 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:00
            to jeszcze raz ja.
            obejrzałam LOST'ów i już na serio padam.
            Zyczę wszystkim spokojnej nocki.
          • lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:00
            byla dzisiaj na zakupach z alicja bo chcialam jej kupic dzinsy bo juz chlodno
            sie robi a teraz tak fajnie bez pieluchy wyglada smile no i mnie rozwalila ona
            jest taka ze chodzi tylko w tym c jej sie podoba miezymy jedne drugie no i tak
            jakos bez przekonania podchodzila do tego az wkoncu ubieram jej jakies a ona no
            to mamusiu uciekamy i biegnie w strone drzwi smile tak jej sie spodobaly no i
            oczywiscie jej je kupilam tak to przezywala ze nawet jak zasypiala to pytala
            gdzie sa dzinsy.
            • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:07
              Lalisiu, ale z aluni agentkasmile))I jak wie,ze trzeba na ciuszkach oszczedzac i
              ze sklepu z upatrzonym towarem wiaćsmile))Modnisia z niej bedzie!!!
              • lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:13
                no maz mowi ze jak nas kiedys na komende wezwa to bedzie oznaczalo ze uciekla w
                jakis ciuchach ze sklepu a stroic to sie lubi jak sie ubierze to idzie do
                lustra patrzec jak wyglada nawet jako malutkie dziecko nigdy nie plakala przy
                ubieraniu
              • megi.1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:18
                Ja też już znikam spaćsmile

                Agan, rozumiem że jesteś zmęczona, ale pierwszy usmiech Twojej córeczki Ci
                wszystko wynagrodzismile a jak synek zapatruje się na siostrzyczkę? może już
                pisałaś a ja przeoczyłam, to przepraszam.

                Balbinko jest mnie mniej na forum bo mam teraz lekki maraton po lekarzach,
                mnóstwo prania po wyjezdzie do rodzicow, jutro przyjezdza teściowa no i mam
                męża na "urlopie macierzyńskim" który okupuje komputersmile tak więc jestem
                zmuszona ograniczyć moją aktywność, ale poza tym u mnie wszytsko ok, może nawet
                lepiej niż oksmile jesteśmy z Mikim w sobie zakochanismile

                Ściskam was na dobranoc i zmykam

                megi

                ps. Jutko dzis pewnie nie dałaś rady zadzwonić, więc jutro się pewnie umówiomy.
                Buźka!
              • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 22:23
                Balbinko u nas na budowie chłopaki chodzą sobie po głowach.
                Jedni kończą dach, drudzy walczą z instalacjami i ogrzewaniem,
                trzecia ekipa wykańcza daszek, a od poniedziałku wchodzi kolejna od elewacji.
                Mam nadzieje, że szybko im to pójdzie, bo za dwa tygodnie chcemy grzać,
                żeby posadzki schły, bo parkiety już czekają. Zamieszanie na całego smile
                Jak będę w weekend na budowie, to pstryknę jakieś fotki.
                Może i brzucha swojego dorzucę, bo nawet rano cosik już widać.
                Lekarz mówi, że to wina nie obkurczonej macicy po poprzedniej ciąży.
                Dziwne, bo trzy razy oksytocyne podawali...
                Ja tam nie mam "jej" nic za złe, bo brzusio mi się podobasmile
                Idę się położyć bo coś @ mnie pobolewa.

                aaaa...Marudzia gratuluje Anialm i Szymusiowi,
                całuje wszystkie i informuje, że dzisiaj przyszła @.
                Jest im tam tak dobrze, że wracać nie chcą.
                • hortika Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:14
                  wpadłam na chwilkę zobaczyć co u Ani-i proszę -ma juz synka w ramionach!
                  Serdeczne gratulacje i uściski dla mamy i maluchasmile
                • fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:16
                  Wróciłam, wypiłam herbatkę i na chwilkę do Was zaglądamsmile
                  Przeczytałam wszystko.... nie mam siły komentować.
                  I już się spowiadam, żeby Bebelkowa mnie jutro nie zabiłatongue_out
                  Jeżdżę do szkoły dwa razy w tygodniu na 9 godzin, ew. 10, ale to się jeszcze
                  ustali, we wtorki, piątki i soboty(do 13) mam lekcje w domu, jak dobrze pójdzie
                  będę mieć wolne środysmile)))) i to wszystko!
                  Mam czas do końca września, żeby złozyć dokumentację...

                  Gratulacje dla Anialm od Jaani, Ant, Matali, Gviazdeczki, Niki, Melbusi(tak
                  myślałam, że coś się dzieje)
                  Idę spać
                  Dobranoc
                  • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:21
                    To ja chciałam jeszcze powiedzieć, że cieszę się, że Fantazyjny mąż
                    ma taka siłę przebicia, że chociaż środy wynegocjował.
                    Monisiu trzymaj się cieplutko!!!
                    Jak tam Twoje ziółka???? Pijesz, czy zapominasz????

                    Ja spać nie mogę....chyba na siłę do łóżka pojde...
                    Wstaje co chwilke po coś i jakoś do kompa mnie ciągnie.

                    Acha...Erguś - miałam przed chwilką 25790 w te Twoje bąbelki.
                    Jak dojdzie do rozwodu, to przez tego linka co wkleiłassmile
                    Kurde coś mi się strasznie odbija...może mleko pomoże???? uncertain
                  • feromonka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:23
                    Melduję sie i ja i gratuluje Ani jej mężulowi i Nulce!! ja tez nie nastawiałam
                    sie na to, ze juz dzisiaj Szymek sie urodzismile

                    Dla Jutki naj;epsze życzenia i buziakismile

                    Nic nie czytałm prawie i nie komentuję bo nie wiem cosmile

                    Powiem tylko tyle, że dzisiaj dowiedzialam sie że szwagierka w ciąży jest...

                    dobranoc
                    • hortika Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:29
                      doczytałam poprzedni wątek (zamiast liczyć miąższość drzewostanusmile) -i
                      najlepsze życzenia urodzinkowe dla Jutki (jeszcze zdążyłam przed pólnocą
                      uff)!!!
                      Pitu-tak, pochodzę ze Śląska, dokładnie z Bytomia i coraz częściej myslę o
                      powrocie, mimo, że Warszawę bardzo lubię. Żal mi, że Tomus będzie sie chował
                      bez rodziny, która dla mnie jest baardzo ważna. I też ryczę jak wyjeżdżam z
                      domkusmile
                      Feromonko- starałam się rok, przydarzyła mi się ciąża pozamaciczna (jajowodowa-
                      więc zakładam, że prawy jajowód niedrożny), potem znowu rok -i tym razem z
                      sukcesem. Ciekawe czy uda mi się jeszcze raz (oczywiście za pewien czas).
                      Wracam jednak do tych drzewostanów brr...
                      • hortika Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:30
                        i jeszcze-jeżeli umawiacie się jutro w To Lubię a nie w Grycanie, to może uda
                        mi się zajrzeć na minutkęsmile
                      • cytrusowa Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 07.09.06, 23:33
                        dziewczęta, gdzie ja mam wkleic zdjecia???

                        wezcie i mnie oświeććie.
                        • cytrusowa Piąteczek 08.09.06, 07:56

                          • cytrusowa Re: Piąteczek 08.09.06, 07:56
                            tak, tak - szybkie rączki, hehe

                            no wiec jestemw szoku, ze zakonczylam wczorja watek i dzis zaczynam - co sie
                            dzieje z wami kochane??????????????????????????????????????????????????????????

                            w kazdym razie milego dnia wam zycze i jak bedziecie chcialy foty, to mi
                            napiszcie gdzie je wkleic
                            • potwors Re: Piąteczek 08.09.06, 09:10
                              Cytrusku, to widze, ze krotka noc mialas wink
                              niestety na zdjeciach sie nie znam, wiec Ci nie pomoge sad(

                              Doppatrzylam sie w tabelce, ze dzis swietuje Feromonka...
                              no to wszystkiego najlepszego, obys sie jak najszybciej doczekała spelnienia
                              swojego najwiekszego marzenia! buziaki urodzinowe.

                              Aha, no i przygotowujmy sie do trzymania kciukow za egzamin naszego Chrumpsika -
                              niech tam wszystkich wykosi!

                              Pozdrawiam wszystkie piatkowo!
                            • pitu_finka Re: Piąteczek 08.09.06, 09:19
                              Dzien dobry wszystkim.

                              Horticzko, ja jestem z Gliwic. I o niczym innym tak nie marze ja o powrocie,
                              dokladnie tak jak Tobie szkoda mi ze bedziemy z mala mialy takdaleko do
                              rodziny. Mimo ze tez w sumie Warszawe lubie. Ale jak jade do domu i widze ze im
                              wszystkim tak razem tam dobrze to zawsze mi sie tak smutno zrobi. Tylko ze jest
                              niestety tak ze to tylko ja bym chciala mieszkac na Slasku. No nic, pozyjemy,
                              zobaczymy.

                              Megi, w takim razie w odpowiednim czase zglosze sie do Ciebie na konsultacje.
                              Na razie musze ochlonac, bo w trzecim trymestrze wraz z rosnacym brzuchem
                              doszlo do mnie wreszcie co sie tak naprawde stalo. Jak ochlone to sie
                              zastanaowie jak od nowa to nasze zycie zorganizowacsmile Ale tez juz jestm
                              ciekawa jaka jest ta moja córeczkasmile

                              Tatanko, fajnie Wam ze juz niedlugo bedziecie mieli domek skonczony. A brzuszek
                              niech rosnie na potege!!!

                              Ide sobie zrobic cos do zjedzenia.
                              • pitu_finka Re: Piąteczek 08.09.06, 09:20
                                Feromonko, wszystkeigo naj najsmile

                                Chrumpsiku, 3mam kciuki.
                                • tatanka-2002 Re: Piąteczek 08.09.06, 10:15
                                  Feromonko - wszystkego naj Kochana!!!!
                                  Spełnienia marzeń, szybkiej rekonwalescencji,
                                  żeby te trzy miesiące szybko mineły i dużo zdrówka na przyszłość.

                                  Chrumpsiku trzymamy kciuki za egzamin!!!

                                  Cytrusiu - ja chciałam dzisiaj z rana wejść ale gazeta mi nie tyrała.
                                  Poproszę o zdjęcia na skrzyneczkę, bom bardzo ciekawa smile

                                  Ja dzisiaj w nocy wojowałam z mężem, bo śniło mi się,
                                  że poszedł w długą i wrócił pijany i za to ponoć
                                  przywaliłam mu w nocy z łokcia.
                                  Ja tam niewiele pamiętam - jedynie to, że nie chciałam, zeby mnie przytulił
                                  i mówiłam, żeby sobie poszedł precz, bo już go nie chce....
                                  Ale miałam rano wyrzuty sumienia, bo siniaka niezłego mu nabiłam.
                                  Naszczęscie na plecach a nie pod okiem.

                                  Śniadanko zjadłam i idę kompociki gotowaćsmile
                                  Po 15 jade do Wrocka, bo nazbieralo mi się sporo wizyt sad
                                  Jutro też od rana będę w przychdni, wiec chyba najwcześniej
                                  jutro wieczorkiem uda mi się zameldować.

                                  Miłego dzionka dla wszystkich i Buziaki!!!
                                  • erga4 Re: Piąteczek 08.09.06, 10:47
                                    Witam w piątek-ufff jestem po rozmowie z szefem...
                                    Było całkiem przyjemnie-pełne zrozumienie..
                                    Jak dobrze że już po..
                                  • althea35 Re: Piąteczek 08.09.06, 10:59
                                    Feromonko, wszystkiego naj, naj, nja!

                                    Tatanko, jakies dziewne teorie ten twoj lekarz wymysla! Moja macica nie mialam
                                    po czym byc nieodkurczona a ja praktycznie do poczatku moglam zapomniec o
                                    wiekszosci moich ubran. Moja polozna twierdzi, ze na poczatku ciazy organizm
                                    gromadzi wode i tluszczyk i to dlatego.

                                    Cytrusia, tu mozesz wkleic linki do zdjec, alebo wklej je z galerii
                                    styczniowkowej a tutaj wklej link do galerii.

                                    Z moim gardlem calkiem dobrze. Niestety pogoda paskudna, zimno, a ja musze w
                                    koncu wybrac sie do miasta i pozalatwiac rozne sprawy.

                                    Buziaki!
                                  • althea35 Re: Piąteczek 08.09.06, 11:01
                                    Ergus super! To jak najpierw urlop na pol roku??

                                    A ja jeszcze napisze, ze wedlug USG mam dzisiaj polmetek, a weglug OM wlasnie
                                    zaczelam 22 tc.
                                    • misia-ma Re: Piąteczek 08.09.06, 11:08
                                      witajcie.
                                      u nas tez paskudna pogoda. zwlaszcza
                                      po wczorajszych 30 stopniach sad

                                      Feromonko! wszystkiego naj!!!!!!!!!!

                                      Chrumpsowa juz chyba zaczela! trzymam kciuki smile

                                      Erga! wyrozumialy szef to skarb. ja ciagle pamietam
                                      pozegnanie z moim. do dzis mi niedobrze!
                                      pomijam, ze spotkanie odbywalo sie po polnocy!
                                      a ja glupia bylam tak zastraszona i tak bardzo chcialam sie rozliczyc
                                      i nigdy wiecej go juz nie widziec, ze sie zgodzilam.
                                      mloda bylam i glupia smile
                                      • misia-ma Erga! 08.09.06, 11:18
                                        troche Cie moze wystrasze, ale to tak na przyszlosc,
                                        gdyby zapalenie ucha wrocilo.
                                        wiem, ze poczulas ulge jak poszla ropa, ale to BARDZO nie dobrze,
                                        dla twojego ucha!!!!!! doszlo bowiem do samoistneg pekniecia
                                        blony bebenkowej. a niestety takie samoistne pekniecia
                                        roznie sie potem goja sad moze sie nie zrosnac calkowicie, albo powstana zblznoacenia. niestety na przyszlosc mozesz miec z tego powodu
                                        problemy, lacznie z niedosluchem sad
                                        w momencie gdy w uchu zbiera sie wysiek, nalezy przekluc
                                        blone bebenkowa specjalnym takim urzadzeniem
                                        u laryngologa. wtedy gojenie jest duzo lepsze i pewniejsze.
                                        tak wiec na przyszlosc lesc do laryngologa! prosze Cie.
                                        a poza tym, teraz nie powinnac ok miesiac moczyc tego ucha. a jak poszla ropa
                                        to przeplucz ucho woda utleniona.
                                        sorry, ze tak sie madrze, ale 3 miesiace temu przerabialam ten
                                        temat z Magda. tez miala niestety przebijana blone bebenkowa sad
                                • erga4 Re: Piąteczek 08.09.06, 11:05
                                  Wszystkiego najlepszego dla feromonki!! Kochana - wiesz czego ci życzę!!

                                  Cytruś-ja chcę fotki!!!!!!! albo na maila albo możesz wkleić ogólnie na
                                  www.imageshack.us

                                  I melduję że uszka już nie bolą!! Wczoraj puściła się ropka i wieczorem
                                  poczułam ulgę. dziś już rewelka!!
                                  Dobrze że zaczęłam brać antybiotyk.
    • enterek77 Re: Koniec tygodnia:) 08.09.06, 11:00
      Hej!
      Jak dobrze, że ten okropny tydzień sie kończysmile
      Jeszcze tylko jutro do pracy....
      Pogoda do banisad Czy u Was tez tak jest? brrrsad
      Wczorajszy ból głowy już na szczęście mnie opuscił, ale wczoraj nawet tabletka
      nie pomogłasad
      Zaczęłam od wczoraj Clo. Troszkę się boję, że to sie nie uda od razu, ale z
      drugiej strony..... mam nadzieję....
      Życze miłego i krótkiego dzionkasmile
      zabieram sie za szybkie poczytanie i do ... pracysmile
      • erga4 Re: Koniec tygodnia:) 08.09.06, 11:12
        Althea-gratuluje półmetka!!

        A ja dziś odbieram zabaweczką!!! Nawigację!!! ale się cieszę!! jak dziecko smile

        jeżeli chodzi o rozmowę to raczej to będzie na zasadzie zakończenia umowy i jak
        wrócę (o ile wrócę) to zobaczymy. bo półroczny urlop to za długo-na 2 miesiące
        to nie byłoby problemu. Ale mnie to tez urządza. Bo wiem że on jest zadowolony
        ze mnie i jeżeli będe szukała pracy to mnie przyjmie,
        • nika112 Re: Koniec tygodnia:) 08.09.06, 12:17
          Witam i ja,

          nie czytalam watku wiec nie jestem na biezaco.
          Biegam dzis od rana, bo nie dosc ze powoli szykujemy sie do jutrzejszego
          wyjazdu to trafila mi sie propozycja pracy jako glownej ksiegowej tu na miejscu
          i kompletowalam swoja oferte. Zloze papiery i zobaczymy co z tego wyjdzie.

          Milego dnia wszystkim smile


          Ja wracam do prasowania poki Ola spi grzecznie.
          • fantaisie Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 12:44
            Do Warszawianek! dzisiaj spotkanie o 18 w "To lubię", czekamy....
            Przepraszam, że nic więcej nie piszę, ale od 8 miałam próbę, zrobiłam zakupy,
            właśnie zjadłam śniadanie i uciekam do psa, a nie mogę sie obijać bo muszę
            wracać na lekcje...
            Buziaki

            I najwazniejsze! Feromonko, wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • agan10 Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 14:38
              Feromonko życzę Tobie samych radości i spełnienia marzeń.

              Nika dzięki za zdjęcia Oli. Ona jest śliczna, i jakie ma mądre spojrzenie. A
              zdjęcie z psem jest rewelacyjne.

              Monia dzięki za esa.Monia Ty uważaj na siebie, żebyś w tym dzikim pędzie nie
              weszła na jakąś ścianę. Miej oczy na około głowy.
              Wszędzie zdążysz.
              • ktat Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 15:19
                anialm gratulujemy i calej rodzince

                feromonko wszytskiego najlepszego....

                zadko zagladamy bo czasu nie mamy hihi
                mala malo spi jest bardzo absorbujaca juz placze w lozeczku
                do tego cos ja obsypalo i sie martwie ze nie poszlam do lekarza rano na
                polikach skroniach uszach nad nimi i za nimi martysia ma pelno krosteczek
                jak kasza manna niektore z nich maja czubki z ropa a duza ilosc jest wieksza
                i zaczerwieniona wokolo nasila sie to podczas placzu wtedy wiekszosc jest
                czerwona co to moze byc ??
                ma to od 2 dni

                i news z naszego zycia w srode wreszcie sie przeprowadzamy do siebie ;o)
                pozdrawiamy postaram sie nadrobic co u was
                • cytrusowa Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 15:36
                  ja chcialam wkleic do tej naszej galerii....
                  bo nie chce by inne osoby z zewnatrz sobie mnie ogladaly....

                  chyba ze wysle mailem, ale to do kilku osob, a pozniej juz sobie porozsylacie
                  • olcialew1 Re: Spotkanie !!!!!! 08.09.06, 16:15
                    To slij Cytrus, bedziemy sobie podawaly dalej. Byle szybko bo juz czekamy i
                    czekamy smile
                    Feromonko wszystkiego naj i zecze tego na co wyczekujesz, buzka.
                    Althea gratulacje polmetkowe. To jak sie przeterminujesz z pierwszym terminem
                    to beda czekac do drugiego czy wywolywac?
                    Dziewczyny maja dzis spotkanko, ale im fajnie.
                    Cos jeszcze mialam alenie pamietam.
                    • olcialew1 Re: Chrumpsie 08.09.06, 16:19
                      Aha chcialam sie zapytac czy Chrumpsowa juz po. Mam nadzieje, ze szybko da znac
                      jak poszlo.
                      • potwors Re: Chrumpsie 08.09.06, 16:30
                        Chrumpsowa juz po. napisala mi krotko, ze pytania nie byly przyjazne.
                        Zda sprawozdanie jak wroci do domu i o ile komputer nie zawiedzie.
                        • cytrusowa słuchajcie 08.09.06, 16:48
                          wiem, ze nie do wszystkich rozeslalam, ale kto nie dostal albo niech do mnie
                          pisze albo niech od innych sciagniesmile
                          • olcialew1 Re: słuchajcie 08.09.06, 17:06
                            To ja melduje, ze mam jakby ktos nie mial. Cytus dzieki! Bardzo zgrabny
                            brzusio, szczegolnie biorac pod uwage, ze dwojka tam mieszka. Chudzinka z
                            Ciebie, ile schudlas ?
                            • fantaisie Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 17:13
                              Szymek ma blond włosy, dużo śpismile teraz czekamy na szczęśliwego tatusia i
                              siostrzyczkę.. Szczerze nie sądziłam, że tak szybko dostanę skurcze po
                              odstawieniu leków.

                              Uciekam na spotkanie...
                              Buziaki
                              • olcialew1 Re: Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 17:15
                                To fajnie. A kiedy ida do domu?
                                • althea35 Re: Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 18:19
                                  Hej!

                                  A co tu taka cisza??

                                  O fajnie, Szymus bladasek! Pewnie pare dni jeszcze zostana w szpitalu, zeby
                                  Ania po cesarce doszla do siebie.

                                  Teraz slonce wyszlo, a jak ja w miescie bylam to padalo... Ale troche rzeczy
                                  pozalatwialam.

                                  Olcia, polozna liczy date wedlug USG, wiec pewnie beda czekac do terminu z USG,
                                  a jak nic to chyba jeszcze dluzej... zobaczymy.
                                  • megi.1 Re: Wieści od Anialm i Szymcia:))) 08.09.06, 18:56
                                    Blondaski są kochanesmile)) Buźka dla Szymciasmile

                                    Feromonka uściki urodzinkowe!!!! Spełnienia marzeń oraz radości i optymizmu na
                                    każdy dzień!!!

                                    U nas dziś skontrolowane bioderka - są super. Niestety Miki został
                                    zaplastrowany bo ma przepuklinkę pępkową, no i biedak nie może się kąpać, a to
                                    jego ulubiona rozrywka wieczorna.

                                    Melduję, że spotkałysmy się z Jutką na plotkach i 2 godziny minęły nie wiem
                                    kiedysmile)) Miki po zaplastrowaniu był marudny ale na rękach cioci sie uspokajał
                                    od razusmile Jutka (jak oczywiście wiecie) jest super radosną i ciepłą kobietą (że
                                    o urodzie nie wspomnę!!!). Jutko jeszcze raz dziekujemy za spotkanie, oby nie
                                    ostatniesmile!

                                    Zmykam bo Miki wzywasmile
                                    m.
                                    • feromonka Witam:) 08.09.06, 19:15
                                      i dziękuje wszystkim za życzeniasmile przezyłam Wam po kawałku pysznej w-z - ki
                                      ze śmietankąi polewą czekoladowąsmile

                                      Cytruś dzięki za foty mój P. się zachycal brzuszkiem i życzył mi też dzisiaj
                                      takiegosmile


                                      ok zmykam do mężulasmile
                                    • feromonka Witam:) 08.09.06, 19:15
                                      i dziękuje wszystkim za życzeniasmile przezyłam Wam po kawałku pysznej w-z - ki
                                      ze śmietankąi polewą czekoladowąsmile

                                      Cytruś dzięki za foty mój P. się zachycal brzuszkiem i życzył mi też dzisiaj
                                      takiegosmile


                                      ok zmykam do mężulasmile
                                      • cytrusowa Re: Witam:) 08.09.06, 19:20
                                        Szymek blondyneksmile
                                        ale musi bć słodziak.....

                                        aniaml - w sumie schudlam 8 kg.
                                        wciaz mi brakuje do wagi sprzed ciazy okolo 2 kg, choc na moje to juz połtora.

                                        dziekuje za komplimenta, oby brzuch nie urusl za duzy, bo nie dam rady chodzic.
                                        i bede jak te bączki do zabawy, szturchnie sie i sie kolysze...

                                        Feromonka - ja Ci tez takiego zycze, najlepiej żeby był szybko i nie za dużysmile
                                      • balbinka74 Re: Witam:) 08.09.06, 19:55
                                        Feromonko sto lat!!! chętnię skosztuje wz tkę!!! Mnaim, mniam...ale pyszota!!!

                                        Fantazyjna..to ile godzinek okroiłas??? Przeniosłas część do domku???
                                        Najbardziej jestem ciekawa rozmówki z męzusiem...
                                        Nikusiu, fajnie byłoby, gdybys sie do tej nowej pracki załapała.Nie traciłabyś
                                        czasu na dojazdy...

                                        Megi, szkoda,ze ma te przepuklinę.Biedny mikisad((

                                        A dzis cichutko...bo spotkanko Warszawskie!!!
                                        Co powiedział Jutce Nasz brat????Zje mnie ciekawoscsad((

                                        Jaaniu, gdzie ty???

                                        Tatanko....to kiedy przewidujecie sie wprowadzić??? Zdązycie do świąt..czy
                                        raczej obstawiacie wiosne???

                                        Ktat, super,ze za tydzien już bedziecie na swoim!!!

                                        chrumpsik, no melduj, jak ci poszło...

                                        erguś, zatem masz po powrocie pracke ? Co mu powiedziałas? Faktycznie, lepiej
                                        blone przebic.Przerabiałam to kilka razysad(( Teraz..odpukac rzadko mam bóle
                                        uszu...za to gardło mi częsciej nawala!!!

                                        zazdroszcze wam dzis tego spotkanka...

                                        Niech tylko Szymek troszke podrośnie...to bedziemy sie z Anią,Zuza i Misia
                                        spotykac co rusz!!! niedługo zaczynam wyjazdy do doktorka..zatem po trzy razy w
                                        miesiącu moge do Poznania przyjeżdżać.... Chyba,ze juz mnie maja dosyć....

                                        tatanko...a ja mam dwie wielkie reklamówki pomidorów..trza zrobic z nich
                                        sok...tylko,ze cosik nie mam pałerusad(( 8 godzinek zegarowych z dwiema 10
                                        minutowymi przerwami dało min niezle popalicsad((( Ledwo do klopa zdązyłamsad((

                                        Bebelku, sa takie specjalne filcowe kółeczka do podklejenia..kosztuja kilka
                                        zeta..w Ikei np..maja rózne rozmiarysmile))Zapomniałam pogratulowac samozapacia i
                                        pełnej mobilizacji !!! Pięknie, masz juz konspekt!!! Najgorzej zacząc!!!Kurka,
                                        ze mnie to leń smierdzacy...

                                        Melduję,ze ziólka piję, tylko z woda ilościowo troche nie wyrabiam, bo w
                                        pracce nie mam kiedy pić...zatem pije słabe dwa litry...muszę sie za siebie
                                        wziąc....tabsów coraz mniej...
                                        Wiecie, nadal mam @@@@@@..juz 10 dzieńsad(( Okropnosc...
                                        Boje się,że doktorek stwierdzi,że trzeba brac jeszcze nastepna partie tabsówsad((

                                        Horticzko, udało ci się z tomusiem..zobaczysz..uda ci się z rodzeństwem dla
                                        niegosmile))

                                        Tysiu, jak saunysmile)))

                                        Lalisiu...a jak bedzie do kompletu z amelka na zakupy chodziła??? Tato
                                        oszalejesmile))

                                        Stokrociu, co sie dzieje?????????

                                        Melbus, jak sie czujesz ,słońce ty moje???Przytulam!!!

                                        kocurkowie, pewnie juz razem opiekuja sie maleńką...ech...ale sie
                                        rozczuliłam....
                                        • althea35 Re: Witam:) 08.09.06, 20:06
                                          Ja siedze sobie sama w domu. M. na imprezie pracowej. A ja nie poszlam na moja
                                          imprezke, bo nie bardzo mialam ochote i nie mialabym jak wrocic. Zreszta
                                          zaczynala sie o 20 czyli w praktyce moze o 21, a teraz juz ciemno wieczorami...
                                          no nic moze chociaz troche posprzatam w domu.

                                          Megi, Mikiemu wystaje pepek, tak?? Pewnie sam mu wpadnie. Moj bratanek tak mial
                                          i juz mial miec na to zabieg, a tu niespodziewanie pepek sam sie zapadl.

                                          balbinko, ty sie nieczym nie przejmuj na zapas! Wszystko bedzie dobrze! A jak
                                          ty to robisz, ze nie masz a szkole przerw?? Z tego co ja sie orientuje to co 45
                                          min jest 10 min przerwysmile
                                          • yskyerka Re: Witam:) 08.09.06, 20:17
                                            Feromonko, niech ci się spełnią wszystkie marzenia!
                                            Cytrusku, ja nie mam twoich zdjęć. sad
                                            Chrumpsie, czekamy na wieści z egzaminu.

                                            A ja dziś pół dnia przebimbałam, najpierw załatwiałam sprawy na mieście,
                                            potem siedziałam na kawie u koleżanki (bo akurat byłam w pobliżu), więc
                                            teraz zabieram się do pracy, bo mi się zaległości porobią.
    • stokrotka76 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 20:18
      Hej Laseczki!

      Gratuluję Ani narodzin Szymusia! Niech się chowa zdrowo smile))!

      Balbinko, u mnie wszystko w porządku, dziękuję za troskę smile. Czuję się dobrze,
      tylko wieczorkiem jestem padnięta. Nie miałam siły po pracy przy kompie siadać,
      cały dzień przy nim siedzę w biurze...

      W przyszłym tygodniu w czwartek idę do nowego gina a w piątek do poradni
      siatkówkowej zbadać dokładnie oczka. Mają wydać orzeczenie, czy mogę rodzić
      sn smile

      Jasiek wierci się na całego smile. Brzuch mam coraz większy i czasem coraz
      trudniej jest mi się ruszać - nie wiem co to będzie za dwa miesiące, hihi!

      Buziaczki dla Was wszystkich smile
      • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 20:51
        Stokrociu,uffff juz sie wystraszyłam tym twoim milczeniem...A z oczkami nie ma
        co się wahać..rób cc i tyle...dziewczyny przez to przeszły i nie marudząsmile))

        Althea, juz ci pisze na priwa. Dobrze,ze odpoczywasz w domku, zreszta na dworze
        jakos tak zimno sie zrobiłosad((

        A babki pewnie szaleja w to lubię...kurka, ja tez chcę....

        Ergus..czy termin wyjazdu został ustalony???
        • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:42
          Dzięki za zdjęcia. Cytruś, zgrabniutki masz brzuszek.
          Tata może ci zazdrościć. wink
          • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:49
            O..własnie własnie...Cytrus super wygladasz!!!
            Yskierko..jak wyniki twoich badanek??? Masz juz wszystkie???
            kiedy wizytka u naszego ojca Franciszka???

            Melbus, jak się czujesz???

            A ja mam lenia...pomidory chyba poleża do juterka....nie chce mi siesad((

            A tu taka ciszasad((((
            • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:54
              Aaaa... czy ja moge prosic o brzusia Cytrusi, bo do mnie nie dotarl.
              • jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 21:59
                jestem i ja wink
                dawno nie odzywałam sie wieczorkiem

                widzę, ze laski jeszcze nie wróciły ze spotkania, ciekawe czy będą zdjęcia smile
                • jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:01
                  a w ogole to gratulacje dla Anialm, Szymonka i Tatusia. Oby jak najprędzej do
                  domku wyszli.

                  Feromonko -wszystkiego naj!!!

                  A Jutka opowiadała mi wrażenia po wizycie u brata Franka smile Generalnie
                  zaskoczona była, ze od razu na samym początku zgadł ją ;0 No i oczywiscie
                  powiedział to co reszcie - ze się musi uspokoic, ze za zimne ręcę ma i
                  zaordynował ziółka smile
                  Dokładniej sama Wam opowie

                  Cytrusi brzuszek chciałabym zobaczyć plisssss
                  • jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:04
                    Balbinko - nie chce Ci się robic pomidorów w słoiczki...ja i tak Was podziwiam,
                    ciągle coś robicie,jakies zapasy na zime...a mi wstyd bo ja na mamci żeruję.
                    Ale ona robi tego ogromne ilości głównie z myślą o nas i zawsze do koszyczka
                    mnóstwo słoików nakładzie. Moje ulubione to ogórki po chińsku - pyyyycha, i
                    sałatka z fasolki szparagowej i marchewki - mniam!!! no i oczywiście cała
                    reszta - korniszonki, kiszone, papryka, dżemy etc etc

                    acha, brat Franek kazał Jutce na gronka jesć dużo kwaśnego bo on podobno tego
                    nie lubi
                    • olcialew1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:13
                      Jaania i Althea Cytrusiowe zdjecia poszly do Was.
                      przetwory mowicie? Ja nawet jednego sloika w zyciu nie zrobilam. Pewnie z mama
                      jako dziecko ale na tym pozostalo.
                    • misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:16
                      wpadam powiedziec dobranoc

                      Cytrusi brzuszek malusi smile
                      tylko pozazdroscic. Jaaniu, przeslalam Ci smile

                      I dziekuje Megi za filmik z Mikim.
                      Miki jest przekochany!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      i co ja tam jeszcze chcialam...
                      chyba nie pamietam, a ze oczy same
                      mi sie zamykaja, to ide grzecznie spac.

                      do jutra. oczywiscie po pracy sad



                    • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:20
                      Witaj jaaniu...ty nie miej wyrzutów sumienia, kiedys ty, swoim pociechom
                      bedziesz słoiczki do koszyka wkładaćsmile))

                      Mam nadzieje,ze po tym kwasnym gronek sobie pójdzie w siną dal!!!!Zatem
                      nastepna z lodowatymi nogami....ale sie dobrałyśmysad(((((((Brat Franciszek
                      pewnie juz podejrzewa,ze mu ktoś reklame zrobiłsmile))Kocurku, powinnas mieć
                      pakiet dla całej rodzinkismile))
                      Jak zdrówko??? Krzys, pewnie przeszczęsliwy,ze ma was przy sobie...

                      Wreszcie udalo mi się otworzyc fotki gwiazdki z bombąmoniką....Jejku..jak
                      magdusia szybko rosnie...Gwiazdeczko..na niektórych zdjęciach w ogole nie
                      widac,ze Elizka ma plomienny odcien włosków..pewnie jeszcze jej sie zmienią....
                      Jak zyje rodzinka bez babci ???Podejrzewam,ze błogi spokój i szczescie
                      opanowało wszystkich domowników!!!
            • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:16
              Balbinko, z moimi wynikami to jest tak, że wszystkie badania na trombofilię
              wyszły w normie, więc to nie to. Mam podwyższony androstendion i prolaktynę,
              więc dostałam na to leki, ale czy diagnoza jest właściwa, okaże się tak
              naprawdę dopiero na początku następnej ciąży. sad W poniedziałek jadę jeszcze
              do Białegostoku. Zobaczę, co mi powie pewien mądry pan profesor, polecany
              przez dziewczyny na forum Poronienie.

              A do brata Franciszka wybieram się od jakiegoś czasu, tylko wybrać się nie
              mogę. Może któraś planuje wizytę? Byłoby nam raźniej. wink
              • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:26
                Yskierko, melbunia i erga się wybierały...Pamietaj,że trzeba się umawiac
                tydzien wcześniej...czyli,jesli chcesz iśc w piątek, musisz w poprzedzający
                piątek zadzwonićsmile))Ja na twoim miejscu, juz dawno odwiedziłabym brata
                Franciszka..możesz miec, to co kocurek i ja...czyli zły przepływ krwi przez
                miednice mniejszą.Mnie powiedział,że mogłam miec więcej poronień, bo żadne
                maleństwo nie moglo sie rozwinacsad((
                Lec jak najszybciej, nie zwlekaj..a do gina jedź, no pewniesmile))
                • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 22:36
                  Cytrusia, jaki masz ladny brzuszek! Bo ten moj to jakis dziwny jest, ja mam
                  nieco brzuszka tylko ponizej pepka, caly czas mam jakies tam pozostalosci
                  talii. wieca brdziej na spaslaka wygladam niz na ciezarowke.
                  • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 23:17
                    O urczai..czyzby lasi jeszcze gadały????Zadnego sprawozdana...dobrze,ze jaania
                    troche nam przeazała...

                    A ja mam pytano..to czeka na testowanko??? Kto własnie sie stara???
                    Jak wyglada kolejka do porodu??? Teraz bebelek...O ile pamiętam żadna z lasek
                    nie ma terminu na październik...
                    • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 23:37
                      Jeszcze AgaN ma chyba termin na początek listopada.
                    • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 08.09.06, 23:54
                      Oj niedobre te babki z warszawki, niedobre..nic a nic sie nie odzywająsad((
                      Chyba idde spać...jeszcze tylko kropelki i tabsy...
                      • feromonka sobota:) 09.09.06, 07:35
                        witam się pierwsza!smile

                        eh laski jak się cieszę że w końcu weekendsmile mam dość pracy wracam zmęczona, bo
                        mamy gorący okressad

                        czasem nawet starać mi się nie chce, ale mam ambitnego mężulasmile
                        • feromonka Re: sobota:) 09.09.06, 07:41
                          Szymek blondynek - po mamusismile, musi być słodziutki, już nie moge doczekać sie
                          fotek

                          Balbinka ma rację, ostatnio coś ucichło o starankach, testowaniu....
                          Ja sie przyznaję, że temp. nie mierze, dni cyklu nie licze, ale z objawów
                          fizycznie widocznych wynika że już po ovu jestm, staranka w tym czasie były,
                          więc czekam...ale jeśli sie doczekam @ to mnie histero czeka, o ile przed
                          zabiegiem nie muszę mieć zrobionej szczepionki na żółtaczkę, a jeśli muszę to
                          chyba to o m-c przesunę, no zobaczymy.

                          ok ide na śniadanko, bo niedługo na zakupy jadęsmile
                          • feromonka Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 07:43
                            trzymałam kciuki Kochana i mam nadzieję, że mimo "nieprzyjaznych pytań" uda się!
                            • chrumpsowa Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 08:24
                              Gratulacje dla Anialm!!!!!
                              Odpisuje szybko, bo wczoraj nie moglam wyslac postow crying Tyle sie opisalam i
                              d... blada! Wiec jestem troche rozczarowana, bo "pytania nie byly moje". Duzo z
                              historii, georgrafii i literatury Wloch o czym ja oczywiscie mam blade pojecie
                              (a ja nastawilam sie na synonimy, wykreslanie wyrazow niepasujacych etc),
                              biologia ok, ale chemia do niczego, bo rzucili duzo zadan a ja nastawialam sie
                              raczej na teorie... No a wiecie, ze na matme i fize to nie liczylam... Chcialam
                              jak nawiecej pkt zdobyc z tej kultury, biol. i chem... W efekcie chyba mam
                              marne szanse na dostanie sie. No jakas nikla nadzieja jest, ze innym tez
                              niezbyt poszlo... No i zalezy tez ile bledow zrobilam w odpowiedziach...
                              Organizacja fatalna - spedzilam w auli ok. 8 h : makabra. Bajzel nikt nei
                              wiedzial gdzie isc a ludzi ok tysiaca ;D Wyniki za tydz. czyli w przyszly pt.
                              • althea35 Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 09:42
                                Witam sobotnio!

                                Chrumpsowa, bedzie dobrze! Kciuki zacisniete i czekamy na wyniki.

                                Ja mialam ubaw z samego rana. Moj M. ma dzisiaj urodziny, a jego bratanek
                                zalatwil tort, mały ma 10 miesiecy, 5 doroslych osob bylo w wkolo niego, a on i
                                tak zdolal najpierw upuscic sluchawke od telefonu na ten tort a pozniej dorwac
                                sie do niego z garscia i zlapac ile mu sie zmiescilosmile O malo nie padlam ze
                                smiechusmile
                                • balbinka74 Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:10
                                  Chrumpsiku, mam nadzieje,ze ci sie uda!!!

                                  Althea, ale numer!! Ja w dzieciństwie załatwiłam w kilka chwil dwa torcikismile))
                                  Byłasm strasznym nicponiem...ale na szczęście szybko stałam sie grzeczna
                                  dziewuszkąsmile))
                                  A co do chlebka, to piekarze maja takie kobiałki , foremki i dlatego takie
                                  ładne bochny im wychodzasmile))

                                  Lece kroic pomidorki...a potem na zakupki...smile)))

                                  Warszawki nadal nie widać...sad(((Moze jesczce balują????
                                  • chrumpsowa Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:15
                                    Dzieki za kciuki smile No zobaczymy. Jak mam sie dostac to sie dostane. Komp
                                    dziala fatalnie... Megi dzieki za linki, ale mi nie dzialaja - nawet jak
                                    skopiuje do wyszukiwarki sad Moze mi ktos przeslac jeszcze raz?
                                    No i zobaczymy czy uda sie mi Was przeczytac wink
                                    Sciski!!!
                                    • chrumpsowa Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:17
                                      Czytam od konca - ja tez mam wiecznie zimne rece, o nogach nie wspomne wink Czyli
                                      krazenie fatalne ;D Czyli wizyta u brata Franciszka wskazana wink
                                      • chrumpsowa Spoznione ale 09.09.06, 11:25
                                        Z serca plynace!!! smile zyczenia dla Jutki i Feromonki - oczywiscie, aby jak
                                        najszybciej spelnilo sie Wasze marzenie odnosnie dziecka/i smile, duzo szczescia i
                                        milosci!!!
                                        Lece doczytac poprzedni watek wink
                                        • kocurek100 Re: Spoznione ale 09.09.06, 20:04
                                          Jutko, Feromonko dolaczam sie do spoznionych ale najszczerszych zyczen!
                                      • nika112 Re: Chrumpsia jak po egz? 09.09.06, 11:28
                                        Witam sobotnio,

                                        alez cichutko zrobilo sie na naszym forum. Az nie do pomyslenia.

                                        Feromonko zalegle najlepsze zyczenia!!! Przede wszystkich spełnienia marzen!

                                        Warszawianki zabalowały i narazie milczą.

                                        Chrumpsowa mam nadzieje ze zdasz ten egzamin. Trzymam za to kciuki.

                                        Megi szkoda ze Miki został pozbawiony kapieli. Nasza Ola bez kapieli wieczorej
                                        zasypia strasznie długo, a jak ja wykapiemy to szybko wypija butelke i spi po 5
                                        minutach.

                                        My sie z Wami żegnamy na jakis tydzien. Dzis wyruszamy nad morze. Gdyby
                                        wydarzyło się cos ważnego to prosze o sms'ki.

                                        Zyczymy wszystkim miłego tygodnia smile))


                                        • nika112 Re: Cytruś 09.09.06, 11:34
                                          Dzieki za zdjątka! Fajny masz brzusio smile))
                                          • althea35 Re: Cytruś 09.09.06, 11:43

                                            Nika, bawcie sie dobrze nad morzem! Mam nadziej, ze pogoda dopisze!

                                            Althea
                                            Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                            • jaania77 hejka 09.09.06, 11:50
                                              w przerwie jesiennych porządków wpadam na chwilke wink
                                              Nikuś - życzę ślicznej pogody i udanego urlopu

                                              Chrumpsie - wierzę w Ciebie i jestem przekonana ze wszystko będzie dobrze.
                                              Czekam do piątku z niecierpliwością na wyniki smile

                                              Balbinko - co robisz z pomidorów? przecier, ketchup czy sok??

                                              Cisza rzeczywiscie nastała - żadna z wczorajszych imprezowiczek się nie
                                              pokazuje, ostro musiało być smile

                                              A Ergę gdzie wcięło??

                                              Althea - ten chleb to normalnie w piekarniku pieczesz??

                                              My dziś wieczorem mamy małe rodzinne spotkanie, zakrapiane alkoholem więc
                                              pewnie dopiero jutro się zjawię na forum.

                                              A teraz wracam do porządków, aczkolwiek co jakiś czas będę zaglądac coby
                                              relacje po wczorajszych lodach przeczytać

                                              miłej soboty, pa


                                              • althea35 Re: hejka 09.09.06, 11:54
                                                Janniu, tak w piekarniku, ale ja mam elektryczny.
                                                Milych porzadkow i spotkania rodzinnego!
                                                • jaania77 Re: hejka 09.09.06, 12:00
                                                  hnmm, ja też mam elektryczny. A może podrzucisz jakiś przepis? wiem, ze chyba
                                                  już kiedyś wklejałaś ale z pewnoscia go nie znajde bo nie wiem kiedy to było crying
                                                  • althea35 Re: hejka 09.09.06, 12:09

                                                    Ten przepis wklejalam ostatnio dla Olci:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=47983227
                                                    Ja pieke normalnie chleb na zakwasie. Wiec do tego tez dodalam troche zakwasu i
                                                    troche drozdzy.
                                                    Na zakwas potrzbna jest maka zytania i woda.


                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • jaania77 Re: hejka 09.09.06, 12:13
                                                    dzięki smile
                                                    chyba spróbuję zrobic, oczywiście nie dzisiaj
                                        • balbinka74 Re: Nikusiu 09.09.06, 11:40
                                          Szerokiej drogi...i duzo słoneczka!!!! Podobno pogoda ma wam sprzyjacsmile))
                                          Buziaki dla urlopowiczów!!!Pa, pa, pa...

                                          Chrumpsik, gdy bedziesz w Polsce, musisz tam koniecznie iśćsmile))

                                          A ja się tylko zastanawiam, kto rozpocznie następny wysyp kreseczkowy....
                                          Już niewiele starających sie pozostałosmile))erguś,jutka, jaania, potwoors,
                                          chrumpsik, feromonka, matalka, fantazyjna, feromonka, melbunia, enterek..no i
                                          ja...

                                          Gdzie nasza Sabinka??? Chyba powinna juz wrócić...

                                          Enterku, jak sie czujesz po tym clo??? Idź koniecznie na monitoringsmile)))

                                          Spadam na zakupy....
                                          • balbinka74 Re: Nikusiu 09.09.06, 11:47
                                            no tak zapomniałam o yskiereczce iw.i o ane...wybaczcie babeczki!!!
                                          • nika112 Re: Nikusiu 09.09.06, 11:52
                                            Dzieki dziewczyny smile

                                            Wiecie, bede za Wami wszystkimi tesknila. Wkoncu co nalog to nałóg smile
                                            • fantaisie Hej, hej, hej!!!!!!!!!!! 09.09.06, 13:04
                                              Cześć Słonka!
                                              Imprezka była szałowasmile)))))))))))
                                              Były następujące babki: Agan, Ant, Bebell, Jutka i ja... spotkanie się skończyło
                                              bardzo późno, a następnie kochana Bebelkowa pojechała ze mną do psasmile więc byłam
                                              baaardzo późno w domu:big_grinDDD a z tego co wiem, to Jutka z Ant również dały czadusmile)))
                                              Pogadałyśmy, pośmiałyśmy się, radości nie było końcasmile
                                              Od razu mówię, zdjęć nie ma!!!! żadna z nas nie wzięła aparatusad
                                              Dzisiaj Jutka grasuje z mężusiem, a jutro będzie u nas...
                                              Uciekam ćwiczyć, bo skończyłam już lekcje, i muszę się przygotować do ślubu o
                                              15, a potem jadę do cioci i PSA!!!!
                                              Buziaki i miłego dzionka!

                                              Althea, wszystkiego naj dla mężusiasmile))
    • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 14:29
      Misia-ale mnie wystraszyłaś z tym uchem... Jejku-już sama nie wiem czy dobrze
      że nie byłam u lekarza. ech-no nic-czasu nie cofnę. Uszko jeszcze trochę
      pobolewa ale to tylko troszkę. Noszę cały czas chusteczkę i watę.

      nika-trzymam kciuki żeby ci się udało dostac tą pracę.

      Ktat-już w środę będziecie we własnym domku??? ale super!!!

      cytruś-jeżeli chodzi o wklejanie zdjęc do galerii pociankowej to musisz fotki
      wysłać albo moni alboe Pawełkowi-on wklei.
      A fotki-dostałam!! jejku jaki super brzusio!!

      I szymuś blondasek jest smile) już się nie mogę doczekać jego fotek.

      Feromonko-dzięki za w-zetkę - pyszna smile)
      Oby życzenia męzusia się spełniły szybko!

      Okresu nadal niet- więc w poniedziałek wybieram się do ginka. szlag już mnie
      trafia-jakby nie mogło być normalnie.. no chyba że faktycznie doktorek mnie
      zaplodnił smile)))))))))))

      Balbinko-pracę mam pewną. Szef od razu mi powiedział że nie może mi obiecać że
      nie przyjmie nikogo na moje miejsce zwłaszcza że ja sama nie wiem czy wrócę za
      pół roku. Natomiast syn szefa bardzo ładnie się zachował (a tego najbardziej
      sie bałam) z pełnym zrozumieniem i powiedział że on może mnie zapewnić że jak
      wrócę i chciałabym nadal u nich pracować to na 100% mnie przyjmą.. Tak mi się
      jakoś miło na serduszku zrobiło.

      co do terminu to chyba jednak stanie na poniedziałku-czyli 9 paźdz. Maż namawia
      mnie żebym po drugim dniu jazdy zrobiła sobie dzień przerwy i została u cioci
      jeden dzień dłużej. A na promie muszę być w czwartek bo tylko wtedy mąż ma
      wolne i będzie mógł po mnie wyjechać.

      Co do brata Franciszka to cały czas o tym myślę-może ostatni tydzień września.
      Bo ja nóżki też mam często zimne.. Pewnie to samo dostanę smile)

      A to że ucichły tematy o starankach i testowaniu to może i dobrze-cisza przed
      burzą smile) Przynajmniej się aż tak nie nakręcamy smile

      Chrumpsik-dobrze że juz po egzaminie-teraz byle do piątku... kciuki będą
      zaciśnięte!

      Althea-no to niezły ananas z malucha smile) ale to musiało śmiedsznie wyglądać!!!
      A męzyuś chuyba nie był zadowolony, co?? Ale chyba i tak torcik został
      skonsumowany.

      Nika-miłego wypoczynku!!! bawcie sie dobrze!!

      nie będzie zdjęć??????????? WHY???????????? jak mogłyście nie pomyśleć o
      aparacie??????????? na takim spotkanku to minimum 2 aparaciki!! A w telefonie
      żadna nie miała?????
      no to się rozczarowałam....
      • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 14:51
        Fantaisie, dziekuje za zyczenia w imieniu M.

        Erga, torciki byly dwa i obydwa zostaly skonsumowane w calosci. Maly raczki ma
        male, wiec niewiele mu sie zmiescilo, tesciowa podreparowala lyzeczka
        uszkodzenie, a pozniej ten nieszczesny kawalek zjadla mama malego.

        Cytrusia, gratuluje polowinek!!!

        Eeeee, baby zeby aparatu nie zabrac na spotkanie! Pewnie siedzialyscie do
        zamknieciasmile
        • misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 18:16
          hej!
          wreszcie po pracy. ale jestem padnieta.
          matko! ale sobie zawod wybralam sad

          slonko swieci wiec trzeba korzystac i idziemy
          na spacer

          Althea, 100 lat dla M.

          Erga. wlasciwie to chcialam Cie wystraszyc,
          zebys nastepnym razem biegla do lekarza.
          powiem szczerze, ze laryngologii nie
          cierpialam na sudiach (jak wiekszosc)
          (laryngolodzy nie cierpia studentow stomatologii,
          nie wiedziec czemu?) ale pamietam te wlasnie rzecz,
          ze blona bebenkowa jest swieta!!!!!!!!!! jesli
          gromadzi sie pod nia wysiek, to nalezy nakluc.
          naklute w odpowiednim miejscu duzo lepiej sie zagoi
          niz rozerwane. (podobnie-lepiej goi sie naciete krocze,
          niz pekniete-he he he, ale porownalam)
          ale wszystko bedzie dobrze. na pewno.
          buziaki i lecimy na spacer
          • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 19:29
            Oj dziewuszki, zeby żadnego zdjęcia nie było???Brzuszki agan i bebelka juz
            pewnie mocno podrosły... Monia, no to jutro dasz czadu!!!Współczuje tego
            biegania ...ile jeszcze dni będziecie sie opiekowac babcia i psem???

            Jaaniu..jesienne porzadki??? Kurka mnie sie nie chce a sterty papierów mam do
            przesegregowania na biurkusad((( Szafy sobie odpuszczam..do swiąt...

            Erguś, to fajnie,ze masz dokąd wracać...Syn szefa wie najlepiej,kto za niego
            całą czarna robote odwalasmile)))A ja jednak obstawiam,ze wrócicie...co by było z
            wasza kochana działeczka i domkiem???
            Z zapaleniem ucha trzeba bardzo uważać, bo może sie ropa przedostać do płatów
            mózgowych...Ja sierota jestem z anatomii i nie wiem jak to jest możliwe, ale
            znajomej mama o mało zyciem nie przypłaciła komplikacji po zapaleniu
            ucha..tylko duża kasa i ryzykowne operacje ja uratowały...Od tego czasu nie
            bagatelizuje żadnego bólu ucha.

            Ciekawe kiedy anialm wróci do domku....

            Kurka, brakuje mi was na żywo....

            Zapomniałam wam napisac,ze mamy za sobą spotkanie z sasiadamisad((
            Było ostro, tak jak sie spodziewałam .Sąsiadka zaczęła sie na mnie wydzierać,
            wysmiała moje argumenty, stwierdziła,ze jestem pazerna, chce im zabrac ich
            ziemię.Tylko,ze my nie mamy jak wejsc do własnego ogródka...a z przodu domku
            oni trzymaja swoje graty...dzis sie dowiedzielismy,że to sa nasze śmieci,
            których nie sprzątnęlismy od dawna!!!!
            Całe szczęscie,ze wczesniej porozmawiałam z ant(buziaki) i stałam twardo przy
            swoim stanowisku.Sąsiadka z pianą na ustach wyszła...sąsiad został. W sumie
            teraz razem z męzusiem instaluja rynnę(nie moglismy sie doprosic od 2 lat) i w
            końcu może nie bedza nam zalewali schodów i drzwi.Stanęlo tez na tym,ze od
            nastepnego roku dyzury sprzątania przed domkiem sa co drugi miesiąc( do tej
            pory to my tylko niszczylismy chwasty)..a działka z tyłu domku zostanie
            dokładnie pomierzona i podzielona po równo.Jeśli chcemy sie odgrodzić, to na
            swój koszt, bo oni nie czuja potrzeby wyrzucania kasy w bloto( kuźwa, no bo
            cały czas korzystaja z całej działki sami)Czuje jednak niesmak.Nie lubie takich
            sytuacji, nie czuję się bezpieczna w niejasnych regułach gry...Zresztą sąsiadka
            juz zdążyła przeleciec sie po całym osiedlu i kłapie paszczą jakich to to ma
            wrednych sąsiadów...wrrr.
            Ciekawe jak to dalej sie potoczy....Jedno jest pewne,ile nerwów mnie to
            kosztuje, tego mi nic nie wynagrodzi...
            I powiedzcie jak tu byc dobrym dla ludzi..ile razy pożyczałam jej ksiązki,
            udzielałam darmowych korepetycji, wykładaliśmy czesto kaske na cement, papę,
            itd...dzieciak przez rok korzystał z naszego kompa i tłukł sie w
            internecie....oj..nie wymienie wszystkiego...Mam podziękowanie...zreszta juz
            kilka razy tak dostałam po d...I juz nie wierzę,że dobro wraca.....
            • kocurek100 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:10
              Balbinko, wspolczuje tych sasiadow... to naprawde nielatwa sprawa. Mam
              nadzieje, ze jakos sie z nimi uporacie!

              O kurcze, chyba gdzies przeoczylam (bo nie nadrobilam wszystkich watkowtongue_out), ze
              Jutka u braciszka byla!!! i spotkanie! Ciesze sie, ze w koncu Jutko sie
              zdecydowalas - trzymam kciukaski i prosze sprobuj zastosowac wszystkie rady!
              A spotkanie wcale nie dziwne, ze szalowe bylo smile

              A ja tak w skrocie tylko, bo chyba mala sie budzi i trzeba kapiel organizowac.
              Dzis odbylismy pierwszy spacerek!!! Ale bylo fajniutko smile No i Balbinko mialas
              racje teraz jestesmy w komplecie smile Strasznie nam fajnie ze soba smile Aha, no i z
              julkowych newsow - to kikut pepuszka juz odpadl smile

              Pitufinko, pytalas o polozna i lekarza. Ja tez nie wiedzialam jak sie do tego
              zabrac ale zadzwonilam do najblizszej przychodni i zapytalam jak wyglada
              procedura rejestracji dzieciatka. Pani od razu zapisala do pediatry i dala nr
              tel do poloznej. Z polozna umowilam sie w dogodnym dla mnie terminie i
              poprosilam zeby przyszla do domu.

              a teraz lece wszamac kolacje bo mala zaraz otworzy oczka i guzik z niej
              bedzie.. smile
              • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:17
                Balbinko, współczuję takich sąsiadów. Koszmar jakiś!

                Kocurku, pogoda dziś sprzyjała spacerom, więc na pewno fajnie wam było.
                I dobrze, że świetnie czujecie się razem. O to przecież chodzi.

                A mnie rano padła płyta główna. Przynajmniej tak mówi mó magik od komputera.
                Ma się rozejrzeć za nową, ale od razu uprzedził, że może być tak, że taniej
                wyjdzie kupno nowego komputera. Normalnie się zastrzelę. sad Roboty huk, a
                wszystkiego na laptopie nie zrobię.
                • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:37
                  Julcia już bez kikutka..., ale fajowo..!!! Aniu, jak sie czujesz??? Boli cie
                  jeszcze?

                  Misiu, kto to widział tak długo w sobotke pracować...I doczytałam jakiego
                  wstretnego miałas szefa...dobrze,że masz swój gabinetsmile))

                  Kiedy wrcaja marudka i zuza???

                  Tatanka gdzie sie włóczy???

                  Ze mnie juz troche stresik zleciał, ale meliske chyba sobie jednak
                  wypiję.Ciągle mi sie chce płakać.Żle to wszystko znosze, chyba zupełnie
                  straciłam odpornośc na stressad(
                  Rynny juz sa praktycznie założone i wyczyszczone przy okazji..Męzuś sączy
                  piwko z sąsiadem...a ja musze się wziąc za prasowanko, bo mi ogromny stos juz
                  urósł w miscesad(((

                  Jaaniu soczek robięsmile))
                  • misia-ma Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 20:51
                    Balbinko! wraca dobro, wraca! na pewno!
                    ale nie od tych ludzi. bo to sa glupi i zli ludzie.
                    po nich raczej niczego bym sie nie spodziewala,
                    wiec olej sasiadow.
                    a czy dobrze rozumiem, ze macie domek blizniaka z nimi?

                    a widzisz, w sobote pracuje, bo to jedyny pewny
                    dzien tygodnia, ze m. bedzie w domu i zajmie sie mala.
                    ostatnio chodze tez popoludniami na 2-3 godzinki.
                    generalnie nie narzekam, ale niestety jest to
                    ciezki, FIZYCZNY zawod. co kregslup mnie boli
                    po paru godzinach, to masakra. fakt, ze nie pracuje za bardzo ergonomicznie,
                    bo pracuje sama, bez asysty (jeszcze mnie nie stac smile)
                    i najgorsze jest to, ze jak juz skoncze ostatniego pacjenta,
                    to przynajmniej jeszcze godzine zajmuje mi mycie narzedzi, pakowanie w pakiety
                    i nastawienie sterylizacji. ze nie wspomne o podlogach, kiblach etc...
                    ale naprawde nie narzekam. nikt niczego mi nie narzuca.
                    zadnego szefa, jak mi sie nie podoba pacjent to moge byc niemila smile a co!!!!
                    a w tamtej pracy trzeba bylo najpodlejszym osobnikom w d...wlazic.Fu!!!!!
                    • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 21:19
                      Balbinko, wspolczuje sasiadow!

                      Misiu, w takim razie mam nadzieje, ze szybko bedzie cie stac na pomoc i bedzie
                      ci latwiej. Ale ja osobiscie niecierpie jak mnie klada na fotelu i osaczaja z
                      obydwu stron.

                      Kocurku, gratuluje spaceru! Napewno bylo przemilo.

                      My wlasnie wrocilismy z kolacji, czekalismy potwornie dlugo na jedzonko, a moje
                      mieso okazalo sie raczej krwiste, wiec sobie jeszcze raz czekalam az mi zrobia
                      nowe.
                      • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 22:09
                        Althea..noz gapy jedne..jak mogli glodnej cięzarówce coś takiego zrobić???

                        Misiu, jeszcze sie dorobisz asystentki, zobaczyszsmile))Masz rację, tylko my mamy
                        dol a oni górę...

                        Lece przecierac ostatnia partię pomidorków...częsc juz czeka w słoiczkach na
                        zagotowanie...i kończe z zaprawami na ten rokwink))
                        • ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 09.09.06, 23:20
                          Poczytała i ... przede wszystki gratulacje dla anialam i 100 lat dla Szymusia
                          Wszystkiego najlepszego dla M. Althei, I spełnienia marzeń dla Feromonki i
                          Jutki.
                          Już na koczkodanie się wypłakałam - miałam ostatnio bardzo głęboki dół. To
                          pisałam w czwrtek:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=45987624&a=48200724
                          Dziś już zupełnie dobrze z moim humorkiem.
                          Powiem wam że ja już przeżyłam wszystkie stany emocjonalne dotyczące , starań
                          ciązy i dziecka - od totalnego zaangażowania, przez obojętność po niechęć
                          posiadania dzieci w ogóle. Cytruś podeślij mi zdjęcia.
                          Dziewczyny djacie na priva linka do strony pociankowej i hasło. Jutro podeślę
                          Moni jakieś zdjątka to może też mnie tam umieści.
                          • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 00:01
                            Misiu-no to ci się udało mnie nastraszyć smile) I porównanie ucha z kroczem
                            uwazam za strzał w dziesiątkę - bardzo obrazowo wyjaśnione smile))
                            Nadal chodzę w chusteczce, nie moczę uszek bo jeszcze trochę pobolewają.

                            Balbinko-z tą czarną robotą to trochę masz rację-i dlatego myślałam że syn
                            szefa będzie trochę zły. Ale bardzo miło mnie zaskoczył.

                            Ane-tulę mocno z powodu dołków-niech już nie wracają. sprawdz poczte
                            • melba7 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 01:36
                              Ellosmiledzieki za wszystkie zdjatkasmilenie mogę się Szymcia doczekaćsmile
                              Milczę, gdyz...własnie porawiałam pracę, jutro druk i do komisjismile
                              Nie masz litosci nad chorymi na naszej uczelni, w ponieziałek muszę smignąc i
                              poroznosić...niech sie ustosunkuję.Jutro jade do mojej doktorowej na dyzur-okaże
                              się, czy musze się hospitalizowac..ale chyba taksad
                              • ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 09:31
                                Witam niedzielnie!!
                                Iw dzięki za zdjęcia, a ergusiowi dziekuję za stronkę i hasło. Pooglądałam
                                sobie rosnące brzuszki naszych ciążówek i bejbiki -śliczne jedne i drugie.
                                Dziewczyny w ciązy nam wypiękniały. Zaraz wybiorę jakieś zdjęcia na stronkę.
                                Melbuś trzymam kciuki żeby ten szpital jednak cię ominął.
                                • chrumpsowa Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 10.09.06, 09:41
                                  Ane sciskam moocno!!! Moj poprzedni post wcielo wiec teraz sie musze
                                  ograniczyc crying

                                  Balbinko wspolczuje i no comment co do zachowania sasiadow...

                                  Jakby mi ktos mogl przeslac haslo do stronki pociankowej i ostatniego maila od
                                  Megi - pliss!!!!
                                  • chrumpsowa Ane 10.09.06, 09:44
                                    Powiem krotko: dobrze czasem poplakac, bo to oczyszcza, a Ty dzielnie:
                                    - bez wiekszych badan wytrzymalas ponad rok, nie panikowalas!!!
                                    - jestes jeszcze nie zdiagnozowana smile Mysle, ze monitoring duzo wyjasni!
                                    Trzymam kciuki, by nowa ginka okazala sie strzalem w 10 wink he he jesli tak
                                    mozna okreslic lekarzy!!!
                                    Bardzo dzielna jestes! A placz tylko rozladowal stres - wszak okres sporo Ci
                                    sie spoznial, nic dziwnego, ze mialas nadzieje!!!
                                    Trzymam kciuki za dalsze staranka i nie zaniedbuj wizyt u lekarza!
                                    Sciskam!!!
                                    • ane576 Re: Ane 10.09.06, 10:01
                                      Nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę że jesteście. Ja naprawdę oprócz mojego
                                      M nie mam nikogo komu bym się mogła zwierzyć i wypłakać na ramieniu. Chrumpsie
                                      dzięki.
                                      A to że pracuję w środowisku lekarzy też mi wcale nie pomaga w leczeniu - w
                                      pracy nikt nie może się dowiedzieć, bo byłabym na przegranej pozycji. Jak tu
                                      iść do kliniki w której pracują koledzy z pracy. Poza tym uczę dzieci
                                      ginekologów, jak mam iść do tatusia takiego ucznia i wyspowiadać się ze
                                      wszystkich moich intymności (niestety już nie wierzę w tajemnicę lekarską).
                                      • chrumpsowa Re: Ane 10.09.06, 10:09
                                        Ane mam nadzieje, ze ta lekarka to specjalista - b. dobrze, ze umowila Cie na
                                        monitoring. A moze wyselekcjonuj jakiegos jednego "kolege" lub "kolezanke" z
                                        pracy co do ktorej bedziesz miala zaufanie - moze kogos poleci? Trzymam kciuki
                                        za Twoje starania!!! Na pewno bedzie dobrze!
                                        • althea35 Re: Ane 10.09.06, 10:28
                                          Witam niedzielnie!
                                          Zasmarkana jestem okropnie, nie moglam spac, bo z zatkanym nosem nie dalo sie
                                          oddychac.

                                          Ane, sciski! Trzymam kciuki! Wygadaja sie czasami, chociazby na forum a placz
                                          tez czasami pomaga i rozladowuje.

                                          Malba, mam nadzieje, ze wszystko dobrze u cibie i ze nie bedziesz musiala sie
                                          nigdzie zglaszac we wtorek. I powodzenia na uczelni!
                                        • ane576 Re: Ane 10.09.06, 10:29
                                          Ja też mam nadzieję że ta kobieta okaże sie kompetentną i znającą się na
                                          rzeczy -przez telefon taka się wydawała, zadwała konkretne pytania. A ztym
                                          zwierzeniem się w pracy bedzie cięzko, tam raczej każdy dba o siebie. Gdybym
                                          miała chore gardło lub złamaną nogę to każdy by mi pomógł, ale ciąża wiąże się
                                          z rocznym wykluczeniem pracownicy z "cięzkich" robót, a to nikomu nie jest na
                                          rękę. Tym bardziej że nas jest mało i tak już pracujemy za trzech.
                                          • chrumpsowa Re: Ane 10.09.06, 10:32
                                            Rouzmiem i wspolczuje... Ech zycie...
                                            • chrumpsowa Re: Ane 10.09.06, 10:33
                                              A ja nie moge uwierzyc, bo komp dziala juz od dluzszego czasu wink
                                              • yskyerka Re: Ane 10.09.06, 10:50
                                                Ane, trzymam kciuki, żeby ta lekarka ci pomogła. W razie czego przyjeżdżaj
                                                do Warszawy. My się tobą zajmiemy. smile

                                                Chrumpsie, jednak w przyrodzie nic nie ginie - twój komp działa, mój padł
                                                na dobre. Mam nadzieję, że pan magik szybko coś zaradzi, bo nie wyobrażam
                                                sobie, żebym miała codziennie jeździć na drugi koniec miasta do biura. sad
                                                • chrumpsowa Yskerko 10.09.06, 10:58
                                                  Ech Yskyerko mam nadzieje, ze do 15 wrzesnia jeszcze moj komp pociagnie wink A
                                                  potem i tak do magika smile

                                                  Czytalam, ze wybierasz sie do Bialegostoku - daj znac jak poszlo. A jakie masz
                                                  wrazenia po wizytach u dr Jerzak?
                                                  • yskyerka Re: Yskerko 10.09.06, 11:18
                                                    Chrumpsie, do Białegostoku jadę jutro. Też jestem ciekawa, co mi facet powie.
                                                    Zależnie od tego, o której wrócimy, opowiem jak było późno wieczorem albo
                                                    dopiero we torek rano.

                                                    Co do dr Jerzak to mam mieszane uczucia. Na pewno jest specjalistką w swojej
                                                    dziedzinie, w końcu wielu osobom pomogła i różne nagrody za swoje badania ma.
                                                    Ale po wizycie u niej zawsze jestem mocno skołowana. Kobieta nic nie tłumaczy,
                                                    tylko po prostu zleca badania, potem ogląda wyniki, mówi, jakie leki i jak
                                                    często masz brać i... koniec. Jak zapytałam, czy pcos może mieć wpływ na
                                                    poronienia, rzuciła mi kilka skomplikowanych nazw fachowych, uśmiechnęła się
                                                    i powiedziała, że długo by tłumaczyć. Ja rozumiem, że to złożone procesy, ale
                                                    czasem chciałabym, żeby lekarz choć po łebkach wytłumaczył mi, co i jak. No
                                                    nic, mam nadzieję, że kobieta wie, co robi, więc leki łykam i czekam na efekty.
                                                • ane576 niedziela 10.09.06, 10:58
                                                  Spadam do garów. Mój M dziś wraca z delegacji -trzeba go przywitać jakimś
                                                  dobrym obiadkiem.
                                                  Miłego dnia, u nas piękna pogoda,zatem po obiadku wybieram się na dłuuuugi
                                                  spacer z psem.
                                                  • feromonka Re: niedziela 10.09.06, 11:20
                                                    witam w niedzielęsmile

                                                    Ane trzymam kciuki żeby ten lekarz coś poradził sensownego!

                                                    Chrumpsia to z zaciśniętymi kciukami czekamy do piątkusmile

                                                    Eh warszawianki....żeby nie zabrać aparatusmile

                                                    Kocurku jak sie czujesz? jak Julcia? pewnie juz niezły z niej lobuziaksmile

                                                    ja już obiadek mam postawiony - roladki się pieką, ziemniaczki wstawię późńiej,
                                                    do tego będą prawdziwki w sosie, ymmm pychasmile
                                                    mój P. jeszcze śpi...takiemu to dobrze
                                                    popołudniu wybieramy sie na zakupy, pewnie dostanę jakiś spóźniony prezentsmile

                                                    to do potem
                                                  • melba7 nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 11:54
                                                    Własnie przeżyłam kilka niezapomnianych chwil na fotelu ginekologicznym;P
                                                    No ale już wszystko ok,zabieg nie będzie potrzebnywink)))))
                                                  • balbinka74 Re: nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 12:41
                                                    Jejku, melbuś, dzisiaj u gina byłas??? Bardzo sie cieszę ,że wszystko sie
                                                    oczyściło!!!Ja bujałam sie pół roku ..a skutki znaszsad((
                                                    Zatem kochana,sciskam cię mocno...buziaki!!!!

                                                    Ane...trzeba wszystko z siebie wyrzucac , inaczej zagryziesz się na smierćsad((
                                                    Przytulam mocno.Teraz musisz wziąc się ostro za badanka..może jakis drobiazg
                                                    wam przeszkadza, a ty niepotrzebnie sie z tym gryziesz.I nie pamiętam...czy
                                                    męzus miał juz badanka???

                                                    Dzisiaj sniły mi sie forumki...Fantazyjna podesłała nie swojej kosmetyczce, bo
                                                    stwierdziła,ze mam strasznie zaniedbane brwi, potem przedstawiła mnie swoim
                                                    dziadkom!!! I jak to w snie bywa...za chwilę zwiedzałysmy domek moich
                                                    rodziców...a ja martwiłam sie,że podczas mego pobytu w Warszawie pozbawiono
                                                    mnie pokoju...Chyba fixuje na całego, skoro takie sny mi sie trafiająsad((((
                                                    Jutka jak widze szalekje w Warszawce juz trzeci dzień...tej to dobrzesmile)))

                                                    Althea, a kysz, akysz przeziębienie...zjedz troche czosnku, pij herbatke z
                                                    cytrynką.

                                                    A my juz bylismy w kościólku!!! Obejrzelismy dekoratornię..a teraz lece
                                                    szykowac obiadek. Dzis karkóweczka, ziemniaczki i surówka...Jutro mężus
                                                    gotujesmile))

                                                    Fantazyjna, co tak cicho siedzisz??? Nad dokumentacja slęczysz???Mnie dobijaja
                                                    wszystkie te biurokratyczne bezeceństwa...brrrr.
                                                  • balbinka74 Re: nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 12:56
                                                    Melbuś, no nie wiem co ci powiedzieć...Myślę,że musi minąc trochę czasu,byś sie
                                                    z tym wszystkim w duszy rozprawiła .Wiem,że teraz boli jak cholera...zresztą
                                                    zawsze bedzie bolało, tylko mniej.Mam nadzieję,że chęc bycia matką będzie
                                                    silniejsza od lęku ponownej utraty maleństwa...Oczywiście nikt od ciebie nie
                                                    oczekuje,że juz natychmiast masz podejmowac takie decyzje...Może właśnie
                                                    potrzebny jest ci ten luz i powiedzenie,jak sie trafi, to bedzie dzidziuś.Nie
                                                    wiem jakie zdanie ma twój męzuś, ale chyba chciałby miec swoje dziecko....Tak
                                                    strasznie przezył śmierc maleństwa...pozwól mu miec nadzieję .Teraz może
                                                    faktycznie skup sie na czymś innym...Nie wiem, jak tobie, ale mni to zupełnie
                                                    nie pomaga...czasem mam wrażenie ,ze zyje poza życiem...Ale ja, to ja...kazda z
                                                    nas jest inna.Melbuś jeszcze raz ściski!!!
                                                  • althea35 Re: nie muszę się kłaśc do szpitala...:) 10.09.06, 13:11
                                                    Melba, jak sie ciesze! Buzka!
                                                  • chrumpsowa Re: niedziela 10.09.06, 11:58
                                                    Feromonko mmmm roladki - az mi slinka pociekla...

                                                    Aaaa dziekuje za zdjecia Iw i brzuszka Cytrusi smile

                                                    Yskyerko ja powiem szczerze, ze mi sie takie nastawienie lekarza nie podoba,
                                                    oczywiscie to moje osobiste zdanie i chodzi mi o stos. do pacjenta, a nie
                                                    fachowosc. Daltego tu podoba mi sie, ze lekarze WSZYSTKO tlumacza. Tylko raz
                                                    ginek ten 1 u ktorego bylam nie chcial powiedziec DLACZEGO wg niego nie mialam
                                                    owu i juz wiecej do niego nie poszlam. Wyobrazcie sobie, ze znajomy lekarz
                                                    mojego M dzwonil do niego specjalnie dlatego, ze trafila mu sie pacjentka-
                                                    Polka, ktora nie znala wloskiego... Wszystko wytlumaczyl mojemu M z prosba, by
                                                    przetlumaczyl kobiecie... Nie wiem, ale watpie, by np. w Polsce lekarz dzwonil
                                                    np. do kolegi rusycysty, bo trafila mi sie Rosjanka pracujaca w Polsce nie
                                                    znajaca jezyka...
                                                  • chrumpsowa Melba 10.09.06, 11:58
                                                    smile)))) yes yes!!! Super wiadomosc! smile
                                                  • chrumpsowa dodam 10.09.06, 12:01
                                                    do mojej wypowiedzi wyzej, ze byc moze krzywdze lekarzy, bo u nas system
                                                    fatalny, ale jednak chyba potrzeba duuzo czasu, by zmienic nastawienie. Nie
                                                    trafilam na lekarza w Polsce, ktory by mi tlumaczyl np. na co jestem chora...
                                                    Zawsze badanie, recepta i fruu...
                                                  • chrumpsowa Yskyerko 10.09.06, 12:02
                                                    trzymam kciuki, by w koncu te wszystkie wizyty zaowocowaly 2 kreseczami i
                                                    zdrowa, bezproblemowa ciaza!
                                                  • ane576 Re: Melba 10.09.06, 12:03
                                                    Melbuś super, wreszcie dobra wiadomość. Kciuki zdały egzamin.
                                                    Kiedy będziesz mogła zabrać sie za staranka??
                                                  • yskyerka Re: Melba 10.09.06, 12:13
                                                    Melba, super wieści! Ucieszyłam się, jakbym to ja usłyszała taką wiadomość. smile

                                                    Chrumpsie, ja przez kilka ostatnich miesięcy chodziłam do lekarza, który mi
                                                    wszystko tłumaczył. A przy tym był przesympatyczny i bardzo delikatny.
                                                    Niestety, sam powiedział, że teraz już nie jest w stanie mi pomóc i muszę
                                                    poszukać specjalisty od niepłodności. Może to dlatego, że chodziłam do niego
                                                    do prywatnej kliniki, ale wolę wierzyć, że ten typ po prostu tak ma.
                                                  • melba7 Re: Melba 10.09.06, 12:21
                                                    hehe...kiedy będę mogła, czy kiedy będę chciała wrócić do starań???Może ja się
                                                    powinnam realizować w inny sposób.W kazdym razie nie zamierzam spędzić kolejnego
                                                    roku w niewoli termometru i testów owu-o nie!!!
                                                  • ane576 Re: Melba 10.09.06, 12:28
                                                    Melbuś, juz kilka razy w ciągu tego roku miałam takie myśli, ale zawsze wracało
                                                    pragnienie dziecka. Twoja sytuacja jest troszkę inna, ty już jedno dziecko
                                                    masz, a ja jakoś sobie nie mogę sobie wyobrazić sytuacji że nigdy w życiu nie
                                                    będę miała dzieci. Myślę jednak że i tobie przejdzie. Na razie odpocznij,
                                                    załatw ten doktorat i mam nadzieję że nagle sama się zdziwisz że jesteś w
                                                    ciąży wink)
                                                  • kocurek100 Re: Melba 10.09.06, 13:01
                                                    Melba, ciesze sie, ze zabieg nie bedzie konieczny! to super wiadomosc!!!
                                                    Trzymaj sie kochana - kiss

                                                    Mam nadzieje, ze humorek forumowy jest juz lepszy!

                                                    A ja czuje sie b.b.b. dobrze. Nic mnie nie boli (oprocz kregoslupa tongue_out) ani nie
                                                    bolalo. Na nastepny dzien po cc (czyli od razu jak moglam wstac z lozka)
                                                    latalam jak fryga. Nawet wycieralam sie stojac na jednej nodze (glupia baba ze
                                                    mnie, bo przeciez zeby moglam sobie wybic). Ranka z zewnatrz jest juz prawie
                                                    zagojona, wlasciwie to juz o niej zapomnialam, tylko jak dotykam to jeszcze
                                                    czuje takie obce/zdretwiale cialko wokol ranki. To uczucie jeszcze chwilke
                                                    potrwa zanim rozpuszcza sie szwy na powlokach brzusznych. Czasem jestem lekko
                                                    trzepnieta, bo Julcia nie jest aniolkiem w nocy. Poki co byly tylko dwie takie,
                                                    gdzie spala i budzila sie co 2-3h na cyca. Normalnie cycka moglaby ssac non
                                                    stop. A wlasciwie nie ssac tylko go sobie trzymac -ala smoczek smile uwielbia sie
                                                    do mnie przytulac. Polozna powiedziala, ze nie moge jej tego odmawiac, bo przez
                                                    tzw. zimny chow dzieci wyrastaja na ozieblych emocjonalnie ludzi.
                                                  • kocurek100 Re: Melba 10.09.06, 13:09
                                                    Melba, jestes b. silna i dzielna kobieta. Jestem pewna, ze w koncu sie uda.
                                                    Niestety strata dzieciatka bardzo boli, ale postaraj zajac sie teraz czyms
                                                    innym. Decyzje o nastepnych staraniach odloz na pozniej, kiedy zielone swiatlo
                                                    zaswieci.

                                                    Ane, tez doswiadczylam oczekiwania na II kreski i wiem co to za uczucie. -
                                                    wprawdzie zobaczylam je dosyc szybko ale po stracie pierwszej ciazy trwalo to
                                                    wiecznosc... Mam nadzieje, ze i Ty w koncu sie doczekasz, nie poddawaj sie -
                                                    warto walczyc!
                                                  • fantaisie Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 19:47
                                                    Cześć Słonka!
                                                    Biorę się zaraz do czytania....
                                                    U nas weekend zdecydowanie za szybko przeleciałsad a już dzisiejszy dzień to w
                                                    ogóle! Jutka z mężusiem byli na śniadanku, czas pomykał jak szalony! I przyznaję
                                                    się cichutko, że jestem zachwycona G., mam nadzieję, że Jutka mnie nie strzelitongue_out
                                                    ale jest to super facetsmile i dla mnie najbardziej niesamowite jest to, że ma w
                                                    sobie tyle ciepła i spokoju, że nawet ja się przy nim wyciszamsmile) mój P.
                                                    stwierdził, że dobrze się z nim gada! Szkoda, że tak daleko mieszkają...

                                                    Chrumpsie, mam nadzieję, że tylko Twoje takie wrażenia po egzaminie, a ocena
                                                    końcowa będzie rewelacyjna!!! zawsze tak jest, że człowiek myśli że mu poszło
                                                    fatalnie, a potem się okazuje że super, więc głowa do góry! buziaki dla Ciebie!!!

                                                    Althea, chylę czoła przed Tobą, a dokładnie przed Twoją zdolnością pieczenia
                                                    chlebka, wyobrażam sobie jaki musi być pyszny!

                                                    Megi, duże dzięki za linki, filmik jest przecudny!!!! aż się rozczuliłamsmile))
                                                    Twój syn ma takie mądre spojrzenie, że aż zatyka z wrażenia!

                                                    Cytruś, masz niesamowicie zgrabnego brzusia, ciężko w to uwierzyć że masz w
                                                    środku dwójeczkę! taka jest chudzinka, po tych zdjęciach najbardziej widać jak
                                                    Cię bardzo męczy...trzymaj się!

                                                    Nikuś, pewnie już tego nie przeczytasz, ale życzę Wam udanego urlopu!!!! wróć do
                                                    nas radosna i wypoczęta!!!

                                                    Jaaniu, porządki jesienne??? brawo!!!! ja powinnam już poszukać cieplejszych
                                                    ciuszków, a letnie pochować, ale nie chce mi siętongue_out

                                                    Erguś, cieszę się ze z uszkiem już dobrze! mnie też opis Misi przeraził!!! ale
                                                    swoją drogą gdzieś Cię uczciwie zawiało, że tak to się skończyło..
                                                    Poczuwam się do braku aparatu, ale to było tak: leciałam prosto z lekcji, w
                                                    aparacie nie miałam baterii, a ponieważ chciałam jak najszybciej dotrzeć to
                                                    odpuściłamsad w telefonie mamsad((( ale nie potrafię znaleźć fleszasad(((((((
                                                    cholera, cholera, cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! teraz znalazłam!!!!!!!!!!!
                                                    możecie mnie skopać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Ktat, super że już w środę przprowadzacie się do domku, mogę sobie wyobrazić jak
                                                    bardzo jesteście szczęśliwi!!!!!!

                                                    Althea, siedziałyśmy nawet dłużejsmile coś wyjątkowo nam pozwolilismile)))

                                                    Balbinko, współczuję tych sąsiadów, niby nasi tacy sobie, ale takich akcji to
                                                    jednak nie mamy!!! czasmi się tylko zastanawiam skąd w ludziach tyle jadu i
                                                    agresji???? i niestety to się przytrafia coraz częściej, a najlepiej widać na
                                                    wakacjachsmile wyjeżdżają odpocząć a już na lotnisku się kłócą, awanturujątongue_outPP
                                                    niesamowite! a Wy siętrzymajcie i walczcie o siebie!!!!
                                                    Do psa jeździmy jeszcze do przyszłej niedzieli, i już się zaczynam nakręcać co
                                                    będzie od środy jak P. nie będzie!!! a czwartek to już będzie jakaś trauma!
                                                    Powiem szczerze, że wykańcza nas to jeżdżenie, zaczynamy być regularnie
                                                    zmęczeni, wczoraj ledwo wracałam do domu! i powoli tłumaczę mężowi, że te ich
                                                    3tyg. w Indiach są dla nas abstrakcją i niech zajmie jakieś stanowcze
                                                    stanowisko, bo ja jeżdzić nie będę! koniec kropka!
                                                    Dziewczybki Bebell i Agan mają śliczne brzuszkismile wyglądają cudownie, miło się
                                                    na nie patrzy!!!! siedzą sobie niczym mały budda i mają coś takiego w oczach, że
                                                    człowieka łapie za serce....
                                                    A co do stresu, to proszę staraj się oczywiście w miarę swoich możliwości tyle
                                                    nie stresować, pamiętasz co mówił brat Franciszek???? myśl pozytywniesmile i
                                                    postaraj się jak najwięcej relekasować!!!!

                                                    Kocurku, cudownie że jesteście już razem!!!! i że był pierwszy spacerek!!!!!
                                                    bosko!!!!!
                                                    Opis spotkania z położną mnie równo rozbawiłsmile))))

                                                    Misia, nie ma to jak własny interes, na swoim to zawsze lepiej i nie boli jak
                                                    trzeba dłużej pracować, tylko czasami ma się dośćsmile))
                                                    I rozumiem dlaczego soboty, u nas pewnie będzie ten sam schemat...
                                                    No i trzymam kciuki, żeby jak najszybciej Cię było stać na pomoc!!!! będzie Ci
                                                    wtedy lżej!!!

                                                    Ane, tak sobie czytałam Twojego posta i miałam wielką ochotę Cię prztulić,
                                                    ucałować...
                                                    Niestety nie zawsze jest tak jak tego chcemysad(( i przychodzi moment kiedy
                                                    wszystko puszcza i zaczynamy płakać, nic nam się nie chce, na nic nie mamy siły!
                                                    Ja wierzę, że przyjdzie czas na Ciebie, tak samo wierzę że wszystkie dziewczyny
                                                    doczekają się dziecka!!! musimy cierpliwie poczekać na swój czas! a że są chwile
                                                    kiedy mamy dokładnie wszystkiego dość.... no cóż na pewno ich nie unikniemy! ale
                                                    nie możemy się poddawać, na ile się uda myśleć pozytywnie! buziaki dla Ciebie!!!!
                                                    I trzymam kciuki za wizytę!!!!!!!!!
                                                    No i Yskyerka ma rację, jakby co przyjeżdżaj do Warszawki my już się Tobą
                                                    zajmiemy!!!!!!!!!!
                                                    No i najważniejsze, pamiętaj że po to jest nasz wątek, żeby pogadać o
                                                    wszystkim!!!! i że jest tu banda wspaniałych dziewczyn, które potrafią słuchać,
                                                    a to nie jest standard w obecnych czasach...

                                                    Yskyerko, wspólczuję kompa, to będzie Was niestety trochę kosztowałosad ale
                                                    widocznie to był już ten czastongue_out
                                                    I oby wiyta w Białymstoku była pozytywna.... kciuki już mocno zaciskam!

                                                    Melbuś, ależ mi ulżyło jak przeczytałam, że nie musisz iść do szpitala!!! super
                                                    widomość!!!!!!!!!!!!!! ale się cieszę!!!!! Kochanie, aż mi adrenalinka
                                                    skoczyłasmile)))
                                                    A co do starań, to samo się wszystko ułoży! zobaczyszsmile
                                                    Ale ja Cię znakomicie rozumiem!

                                                    Althea, won katarkowi!!!!!!!!!!!!!! ciekawe czy to pomoże?

                                                    Balbinko, bomba sensmile to dla mnie jest to sygnał, że powinnać przyjechać do
                                                    W-wysmile))) i wiesz co? do kosmetyczki nie będziesz musiała iść, ja Cię załatwię
                                                    na fullbig_grinDDDDDDDD
                                                    Co do dziadków, widzę mały problemsad zyje już tylko mama mojej mamy i mama P.
                                                    taty....
                                                    I Kochana, nie ruszyłam w ten weekend dokumentacji..... nawet nie wypełniłam
                                                    dzienników, trudno zrobię to za tydzień.....
                                                    Albo w czasie lekcji.....

                                                    Kocurku, miło się czyta Twoje postysmile))) dobrze, że wszystko jest ok, i
                                                    koniecznie tul do siebie Julcię!!!!! kiedyś będzie Ci za to dziękowaćsmile))
                                                    Fajnie, że dobrze się goi i że latasz już jak szalonasmile)) brawo!!!

                                                    Co do tematu starań, to u nas wszystko toczy się dość spokojnie, gdyż kolejny
                                                    miesiąc miniemy się z P. ale jakoś nie stresujemy się z tego powodu, no bo i po
                                                    co?? skoro nie mamy szans tego zmienić...
                                                    Oczywiście, że chciałabym być już w ciąży, ale nie dam rady pewnych rzeczy
                                                    przeskoczyćtongue_out
                                                    Więc czekam na swój czas....
                                                    Myślę tylko, że w listopadzie może być mi trochę ciężko, ale z Wami i to
                                                    przetrwam!!!!!!
                                                    Buziaki
                                                  • ane576 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 20:34
                                                    Fantaisie chylę czoła nad długością posta i nieziemską pamięcią. Ja bym musiała
                                                    notatki zrobić żeby zapamiętać wszystko co chcę napisać. Muszę do was kiedyś
                                                    przyjechać na spotkanie.
                                                    Feromonka spotkajmy się!! Chyba że jest ktoś jeszcze ze śląska??
                                                    Kocurku Fantaisie ma rację twoje posty o karmieniu są urocze, to musi być
                                                    wspaniałe przeżycie takie karmienie piersią. Chociaż czytałam już posty, że to
                                                    bardzo boli. Mam nadzieję że kiedyś się przekonam jak to jest.
                                                    Monia dzięki za uściski, już jest dobrze, znowu wierzę że jeszcze będzie
                                                    przepięknie wink)
                                                  • fantaisie Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 20:55
                                                    Ane, musi być przepięknie!!!! Życie jest piękne, kolorowe, pełne wspaniałych
                                                    niespodzianek i każdego dnia przynoszące coś wspaniałego, czasami jest to tylko
                                                    jedna mała rzecz, ale zawszesmile)))
                                                    Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś w realubig_grinDD

                                                    A ja właśnie piję sobie pyszną herbatkę, dla wtajemniczonychbig_grinDDDDDDDDDDDD
                                                  • althea35 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:01
                                                    Fantaisie, a co to za herbatka, dla wtajemniczonych??
                                                  • fantaisie Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:24
                                                    Althea, dostałam herbatkę od Jutki i G.- angielska róża, i powiem szczerze jest
                                                    niesamowitasmile))) a jak pachnie....
                                                  • althea35 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:25
                                                    Super, jak ja lubie takie kombinowane herbatki!
                                                  • fantaisie Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:28
                                                    Nosmile)) jest naprawdę świetna!!! jak się czujesz Althea??? lepiej???
                                                  • althea35 Re: Niedziela wieczorkiem:) 10.09.06, 21:30
                                                    Nos mi zaraz odleci! Normalnie cieknie mi z nosa.
                                                  • feromonka Ane:) 10.09.06, 21:41
                                                    jeśli chodzi o spotkanie to ja się piszę tylko teraz akurat mam taki napięty
                                                    okres, bo muszę skończyć jeszcze prace i mam ciężki egzaminsad kilka spraw
                                                    związanych ze starankami i poprostu nie wiem, czy nie bedę kilka dni w szpitalu
                                                    na histeroskopii więc nie chciałabym ci zawaracć glowy ustawianiem terminu a
                                                    potem odwoływaniem...
                                                    a skąd jesteś? ja w zasadzie bytom - bo z malej mieściny tam najlepiej mi
                                                    dojechacsmile katowice też są w zasięgu "ręki"smile
                                                  • feromonka wieczorkiem 10.09.06, 21:47
                                                    Melbuś cieszę sie, że nie musisz iśc na zabiegsmile, a staranka pewnie podejmiecie
                                                    znowu za jakiś czas, ściskam i buziakuje

                                                    Fantaisie, ale masz napięty grafiksmile

                                                    Ciekawe gdzie Tatanka? chyba, że niedoczytałam....chociaż wydaje mi się, że do
                                                    wrocka miala jechac na weekend?

                                                    Balbinko ... eh sąsiedzi, bez komentarza...

                                                    Chrumpsia czekam z niecierpliwością na wyniki egzaminowe.

                                                    Olcilew ostatnio nie było, jesteś kochana?
                                                  • melba7 Re: wieczorkiem 10.09.06, 21:57
                                                    Dobranoc...jestem padnięta, bo 2 nocki zarwane-no ale mam nagrodę.Dzis się
                                                    drukowałosmile5 egzemplarzy mojej pracy-wersja bindowana, do wstepnych ocen komisji
                                                    wydziałowejsmile
                                                  • fantaisie Re: wieczorkiem 10.09.06, 22:01
                                                    Melbuś, spokojnej nockismile i gratulujęsmile

                                                    Althea, to Cię wzięłosad kuruj się...

                                                    są nowe zdjęcia u Kamyczkasmile))
                                                  • chrumpsowa Re: wieczorkiem 10.09.06, 22:12
                                                    Fantaisie rowniez chyle czola wink
                                                    Althea nie daj sie katarowi!

                                                    A u mnie @ sie zbliza wiec zaczynam eee 16 cykl - kurka chyba sie przerzuce na
                                                    miesiace wink liczby nie beda tak straszyly ;D
                                                    No i zaczynam chyba kuracje zakwaszajaca: tj. 0 cukru, woda z cytryna!
                                                  • chrumpsowa Melba 10.09.06, 22:14
                                                    wiem, ze nasza prezesowa imponuje, ale nie idz w jej slady i nie zaharowywuj
                                                    sie na smierc wink A na powaznie - gratulacje!!! smile
                                                  • chrumpsowa No a mowiac jasniej 10.09.06, 22:15
                                                    odnosnie kuracji to cos mnie tam jeszcze swedzi crying a ze mam sklonnosc do
                                                    zapalen bakteryjnych musze sie zaprzec i przynajmniej miesiac wytrzymac!
                                                    No i chyba zrobie sobie kuracje plodnosciowa wink gujazylowo-vitaminowa!
                                                  • chrumpsowa aaa 10.09.06, 22:16
                                                    i poprosze jeszcze raz o haslo do stronki pocianowej...
                                                  • feromonka Re: No a mowiac jasniej 10.09.06, 22:17
                                                    Chrumpsia tak z ciekawości mialas już robione jakieś badania? hsg,
                                                    histero/laparo itp? czy narazie ot tak próbujecie?
                                                  • matala6 Domek wolny ;))) 10.09.06, 22:23
                                                    od gosci,
                                                    wiec moge do Was zajrzec.

                                                    Moc buziakow dla wwszystkich,
                                                    a szczegolnie dla Szymonka i Jego wesolej rodzinki wink)

                                                    W sobote z rana znow bylismy na grzybkach
                                                    i sa kolejne sloiczki - sztuk 10 ... na ostra zime.
                                                    A potem byli goscie i na nic nie mialam czasu.

                                                    Teraz sobie odpoczywam
                                                    i juz na mnie nowa ksiazka czeka ,,O melba!"

                                                    Od piatku biore Luteinke -
                                                    da sie wytrzymac,jest ,,zjadliwa";/

                                                    Cieplutko pozdrawiam w ta zimna nocke wink))
                                                    i czolgam sie do cieplego cialka w lozeczku ...

                                                    Padam na ryjek.
                                                  • fantaisie Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 22:24
                                                    Chrumpsie i jeszcze naturalny jogurcik i bawełniane majteczkibig_grinDDD a tak na
                                                    poważnie to współczuję.

                                                    Matalko, jestem pod wrażeniem grzybkówsmile też tak chcę!!!! jak ja lubię
                                                    marynowane grzybeczki...
                                                  • matala6 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 22:28
                                                    Byly glownie podgrzybki
                                                    Ale do maślaków to ja nerw nie miałam - masakra,
                                                    wiec obieral Luby z moja mama
                                                    wyszly z tego tylko 2 sloiczki.
                                                  • matala6 dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 22:30
                                                    i do jutra przed kompem,
                                                    po pracy zajrze wink)))))))
                                                  • fantaisie Re: dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 22:48
                                                    Śpij słodkosmile

                                                    A mnie zaraz szlag trafi!!!!!! nie mogę znaleźć jednej dekoracji jesiennej! no
                                                    chyba zaraz wystrzelę!!!! kurczę, na jesień mam mało, a jeszcze nie mogę znleźć
                                                    głównej!!!!!!! no kipię
                                                  • balbinka74 Re: dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 23:02
                                                    Matalko...jak ja lubie marynowane grzybki..mniam, mniam,mniam...
                                                    Luteinka do przełknięciasmile))Mam nadzieje,że pomoże i juz niedługo zobaczysz
                                                    dwie krechy!!!

                                                    Fantazyjna...to był starszy pan..tak ok 70.A wiesz,ze do warszawki będe musiała
                                                    przyjechać , gdy zaciązę...po nowa partie zióleksmile))Mam jednak nadzieje,że
                                                    jakies panny z warszawki zjawia sie w mojej okolicysmile))Cieszę się,że udało się
                                                    spotkanko z Jutkami!!!

                                                    Jutko, czekamy na sprawozdanie!!!!

                                                    Bylismy dzis odwiedzic malutka Oliweczkę!!! Jest przesliczna i taka
                                                    spokojniusia.Musze sie pochwalic,ze usnęła na moich rękach.Istny anioł!!! Mój
                                                    slubny juz sie zakochał..i w pewnym momencie powiedział:"Wszyscy wyszli, zatem
                                                    porywamy małą i w nogi. Bierz wózek!" W ogóle dzoionek minął bardzo miło , gdyz
                                                    mogłysmy sie z psiapsiółka nagadac po długiej przerwiesmile))Tylko cos mi boczki
                                                    urosna po tym pysznym jedzonku....
                                                    Sąsiedzi jeszcze są mi sola w oku...ale rynny juz sa zalożone, o!!!
                                                    Cały dzień wmawiam sobie,ze nie wolno mi sie teraz przez głuptaków
                                                    denerwować.Zresztą, to oni częsciej czegoś potrzebuja od nas niz my od nich....
                                                    Ech...

                                                    Jeszcze osiem dni tabsy....i zobaczymy jak mój organizm zareaguje....

                                                    Jutro znowu mam ful robotki...ale co tam, wypłata będzie przyjemniejszasmile))
                                                    Fantazyjna, ja z wrzodową dokumentacja powalcze dopiero wtedy, gdy uporam sie z
                                                    bieżąca dokumentacją...zatem plany pracy, dziennikami, regulaminami,
                                                    kontraktami...bleee

                                                    Yskiereczko trzymam za ciebie kciuki!!! Przytulam i całuję!!!

                                                    Melbuś, kochana, ogromne gratulacje!!! Kawał dobrej roboty masz za sobąsmile))I
                                                    nie wymigasz się od impry po zdanym egzaminku...Sabinka chyba tez niedługo sie
                                                    broni....Co babki..zaszalejemy???Bebelek..ma stanowczo za malo rysek na tej
                                                    podłodze....a ja mam takie odjazdowe szpilki...super się do tego
                                                    nadają...dziureczek nie da się zacyklinowaćsmile))

                                                    Tatanko, co to za milczenie???

                                                    Ide wypic ziolka..i przygotowac torbe na jutro...o, jeszcze prasowanko ciuszków
                                                    mnie czeka...tylko co ja biedna mam na grzbiet włożyć....

                                                  • balbinka74 Re: dobranoc ;)))))))))))))))) 10.09.06, 23:09
                                                    I doczytałam ,ze fantazyjna dekoruje dom...Zdradź nam co bylo tą główna
                                                    dekoracją....I kobitko, chcesz nam lato wystraszyć..jeszcze ma byc prawie dwa
                                                    tygodnie...U nas dzis było przepieknie!!!
                                                    Zmartwiłam się,bo Pkanetka w ogole już sie nie odzywa..wysłałam jej smsy..ale
                                                    nie odpowiedziała...Mam nadzieje,że u niej wszystko dobrze..i po prostu nie ma
                                                    czasusad((

                                                    Erguś...ja znam tylko borowiki i podgrzybki, no czasem i maślak sie trafi,
                                                    sitarze tez sa...Niestety, rzadko chodzimy na grzyby, bo mąz nie cierpisad((

                                                  • erga4 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:00
                                                    Dżizus!! Fantaisie!!! nosz teraz znalazłaś flesza???? nosz udusiłabym cię
                                                    chętnie... albo przynajmniej ze dwie osy na ciebie wypuściła!!!

                                                    Matalko-luteinka jest pyszna smile) ja osobiście nie znosze tego gorzkiego
                                                    posmaku w ustach przez dłuższy czas.

                                                    Melbuś-jak dobrze że samo się oczyściło.. ściskam.

                                                    I ja byłam na grzybach - dużo kozaczków, maślaczków, podgrzybków, kilka
                                                    prawdziwków, 1 kania, trochę kurek i podsiecy i cały koszyk rydzów. chyba
                                                    wszystko wymieniłam...

                                                    uciekam do łóżeczka.
                                                    Dobranoc
                                                  • erga4 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:03
                                                    ojej-dekoracja zniknęła??? Może ze świąteczną się zmieszała... Oj jesteś
                                                    niesamowita. gdzie ty na to wszystko siły znajdujesz?? i czas??

                                                    Balbinko-co do tego że wrócimy kiedyś to jestem pewna!! gdzie znajdziemy taki
                                                    piękny raj jakim jest nasza działeczka nad wodą.

                                                    Aha-i nie mam zdjęć Iw-a chyba jakieś krążyły...
                                                  • fantaisie Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:07
                                                    Erguś, a wiesz jak mnie szlag trafił, jak zobaczyłam ten cholerny flesz....
                                                    dooopa jestem okropna, ale ten telefon jest dla mnie za trudnytongue_out dopiero jak
                                                    sobie przypomniałam test mojej Tusi, że ten telefon ma wszystko to zaczęłam
                                                    szukać.... bez komentarza, tępota to jest to co mnie dotknęłotongue_out

                                                    Balbinko, pij, pij i przyjeżdżajsmile a jutro ma być podobno ciepło!

                                                    Dekoracji nadal nietsad
                                                  • balbinka74 Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:14
                                                    A my kupilismy trefny aparacik i ani kamerka ani foto nie działało...czarna noc:
                                                    ( Na dodatek juz drugi tydzień czekamy a oni nadal go nie zrobili....Jutro
                                                    jedziemy ich pomolestować, a potem może sobie jakies butki z męzusiem
                                                    upolujemy...
                                                  • feromonka Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:08
                                                    ja też zmykam i mówię dobranocsmile

                                                    Erguś też byłam dziś na grzybkach, ale same podgrzybki były...

                                                    buziaki
                                                    M.
                                                  • fantaisie Re: Domek wolny ;))) 10.09.06, 23:43
                                                    Balbinko, to są takie jesienne gałązki z rumianymi jabłuszkami, no śliczne....
                                                    ale nadal nie mogę ich znaleźć!
                                                    Mam liście, pomarańczowe świeczki, luzem jabłka, kasztany, ale tego nie, no nosi
                                                    mnie! a jeszcze przed chwilą mama mi powiedziała, że moja ozdobna dynia w tym
                                                    roku nie ma owoców!!!! no cholera jasna!
                                                    I tym optymistycznym akcentem kończę, idę spać!
                                                    Dobranoc
                                                  • yskyerka Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 00:08
                                                    Matalko, luteina jest taka dobra, że ja ją wolę "dowcipnie". wink

                                                    Właśnie się wściekłam, bo koleżanka, z którą miałam jechać jutro do
                                                    Białegostoku, właśnie mi powiedziała, że ona jutro nie da rady i pyta,
                                                    czy nie możemy tego przełożyć na przyszły tydzień. Przebimbała cały
                                                    tydzień z robotą, to teraz ja mam sobie wszystko przekładać!
                                                    Normalnie mnie telepie! Idę spać...
                                                  • balbinka74 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 00:16
                                                    Yskierko, nie przekładaj.Od was to chyba nie jest az tak daleko.Może masz
                                                    jakies dobre połaczenie pociągiem.W końcu ginek może nie miec potem terminu i
                                                    przegwizdane.Doibrze,że cjhociaz masz jasna sytuację pracową...A swoja drogą,
                                                    co z niej za kumpela,ze powiedziała ci dopiero teraz, przeciez wiedziała ci tym
                                                    pewnie od piatku...A męzusiowiu nie pasuje tobie potowarzyszyć???Buziakuję!!!

                                                    Dobranoc wszystkim!!! Pojawię sie jutro wieczorkiem!Pa, pa, pa!
                                                  • balbinka74 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 00:11
                                                    O kurczaki..fajnie to pewnie wygląda...może uda ci się kupic te ozdobne dynie
                                                    na jakims bazarku.
                                                    Dekorujesz cały domek, czy tylko wybrane miejsca???

                                                    Fantazyjna , a jak z zapasem twoich ziółek???
                                                    Moich mi jeszcze na jakies dwa tygodnie powinno wystarczyć..musze odmierzyc
                                                    łyżkami..i chyba mi przyjdzie prosic was o pomoc w dokupieniu tych mieszanek,
                                                    ponieważ u nas maja inna numerację a Wrszawka podobno ma iles tam numerków
                                                    wiecej...nie chca sie tego podjac nasi miejscowi ojczulkowie bonifratrzysad((
                                                  • erga4 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 07:56
                                                    I melduję się dziś pierwsza.

                                                    Monia-już sobie wyobrażam te jabłuszka-muszą być cudne - oby się znaalzły

                                                    Yskyerko-może jednak sama pojedziesz, co??
                                                  • althea35 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 08:37
                                                    Wita poniedzialkowo.

                                                    Fatalnie spalam przez ten katar... jak sie tego paskudztwa pozbyc??

                                                    Fantaisie, a co ty dekorujesz?????? Ja mam wszystko tak samo przez okragly
                                                    roksmile Jedynie na swieta mam jakies dodatkowe bajery. No chyba ze nazbieram
                                                    jakis kasztanow czy szyszek to potem stoja przez roksmile

                                                    Balbinko, ty sie kobieto ciesz ze rynny sa! A sasiadami sie zupelnie nie
                                                    przejmuje! Mialas sie nie denerwowac!

                                                    Yskierko, jedz sama w takim razie i nei ogladaj sie na kolezanke.

                                                    Matala, nie mam pojecia jak smakuje luteinka, ale smacznego zyczesmile
                                                  • pitu_finka Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 09:23
                                                    Witam poweekendowosmile

                                                    Althea, biedaczko, przeganiam od Ciebie ten katar. Taki katar to potrafi niezle
                                                    czlowieka wymeczyc.

                                                    I ja tez nie mam zdrowia do takich dekoracji jak Fantazyjna. Troche mam za male
                                                    mieszkanko zeby poszalec. Kiedys...

                                                    Ane, dobrze ze wrocilas na forum. Uszy do gory, musi byc dobrze. Wiesz ze ja w
                                                    to caly czas wierze. MYsle ze ta kobieta bedzie konkretna, zreszta Ty nie
                                                    robilas w zasadzie jeszcze zadnych badan wiec na poczatek na pewno jakies bardz
                                                    skomplikowane leczenie to nie bedzie (tzn. nietak jak np. u Yskyerki ze jej gin
                                                    powiedzial ze juz zrobil wszystko na czym sie zna i ma poszukac kogos innego).
                                                    Bedzie dobrze.

                                                    Chrumpsiku, do piatku trzymam kciuki i nie puszczem. Daj znac jak juz bedziesz
                                                    wiedziala co i jak. Dostaniesz sie zobaczysz, to Cie odciagnie od tematow
                                                    staraniowych i bach - bede dwie kreski.

                                                    Kocurku, a kto Ci robil CC? I w jakim szpitalu? Jakis przypadkowy lekarz z
                                                    dyzuru czy mialas kogos umowionego? Ja to w ogole nie nastawialam sie na CC i w
                                                    zwiazku z tym nie robilam zadnego researchu pod tym katem (wiem ze i tak
                                                    mogloby tak wyjsc, no ale wiecie ze nastawienie jest wazne i czlowiek musi sie
                                                    przygotowac na to na co sie nastawia). A poniewaz główkę małej nadal uroczo
                                                    czuję nad pępkiem to sie zaczynam zastanawiac co bedzie jak jednak ciecie.
                                                    Twoje Kocurku posty optymistycznie mnie do tego nastawiaja, ale wiem ze lekarze
                                                    tez potrafia spieprzyc cala sprawe, a mysle ze jak Cie tak nic nie ciagnelo to
                                                    pewnie Cie ladnie pocerowali. Stad moje pytania. W ogole to fajnie Ci, tez juz
                                                    chcialabym miec swoja dame w domusmile

                                                    Balbinko, sasiadzi Twoi wredni sa ja jasna cholera. Ale nie przejmuj sie nimi,
                                                    takie sprawy trzeba olewac. Jakby czlowiek sie zawsze zamartwial takim sprawami
                                                    to by sie kiedys zamartwil na smiercsad Gllupi sa i tyle, tak sobie mow. Caluje
                                                    Cie i zycze zeby sie te wszystkei problemy nie klebily nad Twoja glowa.

                                                    Melbuc, dobrze ze praca juz wydrukowana, a Ty mozesz sobie odpoczywac nie w
                                                    szpitalu (tfu, tfu). Bedzie dobrze, ja tez mysle ze uwolnisz sie od termometrow
                                                    i innego badziajstwa (mnie tez ta niewola troche meczyla) i ciaza Cie zaskoczy.

                                                    Do wszystkich forumek robiacych przetwory, chleby i inne takie - podziwiam!!!!
                                                    Ja to nie za bardzo lubie gotowac, przyznam szczerze, nudzi mnie troche to
                                                    zajecie. A musze bo M. to zarlok i bardzo lubi jak gotuje. Co mi przypomina ze
                                                    zaraz musze na jakies zakupy wyskoczyc i jakies miesko kupic bo wszytsko
                                                    wczoraj wyjedlismy co sie dalosmile

                                                    Yskyerko, i jak zdecydowalas sie na samotna wypawe do Bialegostoku? Mam
                                                    nadzieje ze tak i przywieziesz nam tu jakies dobre wiadomosci. Buziak.

                                                    A teraz uciekam na razie.
                                                  • cytrusowa Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 09:31
                                                    heloł, witma sie juz z Kolonii.

                                                    smutny powrot do rzecyzwistosci, ale z drugiej strony za to z mezem i Konsulemsmile

                                                    dzis nam stuknela druga rocznica slubu - ale ten czas leci.
                                                    i to bedzie ostatnia tylko we dwojkewink

                                                    pogoda ladna, upal sie robi, ja nadal na czopku tlyko zmniejszonej dawce i tyle.

                                                    pozniej doczytam, co napisalyscie i sie ustosunkuje do tego w moich
                                                    komentarzach, hihihih


                                                    milego dnia dziewczeta
                                                  • chrumpsowa Poniedzialek 11.09.06, 09:33
                                                    Witam sie. dziekuje za haslo smile Ja jestem noga w dekorowaniach urzadzaniach
                                                    wiec ciezko mi cos fajnego wymyslec, by dom upiekszac...

                                                    Pitus mysle, ze przede wszystkim to ja musze sie przebadac. Nie mozna zakladac,
                                                    ze nie udaje sie, bo nie luzuje - wierz mi przez 15 cykli mozna sie super
                                                    wyluzowac. Zreszta dobrze sie stalo, ze nie ma ciazy, bo wg mnie na 90% sie nie
                                                    dostalam wiec spokojnie poszukam pracy.

                                                    No i pije dzis kawe bez cukru sad no i fakt, nie bede mogla szamac moich
                                                    ulubionych owocowych jogurtow - tylko naturalne ech... No, ale moze dieta
                                                    pomoze na te swedzenia...
                                                  • iw.75 Re: Domek wolny ;))) 11.09.06, 09:33
                                                    Witam kobietki,

                                                    oj kilka dni mnie nie było a tu proszę cała masa nowych postów.
                                                    Przede wszystkim wielgachne gratulacje i życzenia dla Anialm.

                                                    Fantaise bardzo dziekuje za zdjęcia. Pozdiwiam za świetną organizacje czsu i za
                                                    to, ze przy tylu obowiązkach masz jeszcze siełę na uśmiech smileSkąd ty masz już
                                                    kasztany?? Czyżbym przeoczyła, ze to już pora? Uwielbiam je i każdego roku
                                                    znosze je kilogramami do domu i do samochodu.

                                                    Chrumpsowa ja tam wierze ze wszystko ułoży sie o twojej myśli (mam na uwadze nie
                                                    tylko egzaminy)

                                                    balbinko taka rynna to pierwsyz krok do sukceu.

                                                    althea z katarem to wiesz albo tydzień albo 7 dni... może ulżą jakieś inhalacje?

                                                    yskyerko, ja nic nowego nie napisze ale uważam, ze powinnas jechać sama i nie
                                                    oglądac się na niesłowną koleżankę.

                                                    W weekend spotkaliśmy się ze znajomymi - dziewczyny chyba nam się szykuje wyż
                                                    demograficzny - kolejna kobietka w ciąży (to już 5 lub 6)... Znajome się
                                                    śmiały, ze córcia jednej z nich tak się cudnie we mnie wpatrywala (przez 2 dni),
                                                    ze teraz to na pewno zwiastuje szybkie zaciążenie. Zobaczymy smile


                                                    Wracam do sowjej pracy - plan zaczyna przybierac jakiś kształt, choć zabawa
                                                    staje się coraz trudniejsza. Co niektórzy na pewno bedą marudzic bo niestety
                                                    poniedziałkowe zajęcia zaczynają się od 8 wrrr...

                                                    pozdrawiam i miłego poiedziałku
                                                  • chrumpsowa Yskyerko 11.09.06, 09:34
                                                    mam nadzieje, ze nie zrezygnowalas z wyjazdu?
                                                  • iw.75 cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 09:36
                                                    Przyjmij życzonka wszystkiego dobrego z okazji rocznicy smile
                                                  • chrumpsowa Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 09:38
                                                    Cytrusowa ja zycze Wam duzo milosci smile))))))))))) Zebyscie zawsze byli tak
                                                    szczesliwi jak tego dnia, gdy powiedzieliscie sobie TAK smile
                                                  • erga4 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 09:41
                                                    Cytrus- wszystkiego naj!!! dla ciebie i męzusia-pociechy z dzieciaczków i
                                                    samych radosnych dni!! A przede wszystkim dużo dużo miłości.
                                                  • misia-ma Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:10
                                                    hej!
                                                    i ja sie witam poniedzialkowo!
                                                    i duze buziaki dla Cytrusowej i jej Meza!!!!

                                                    oczywiscie rowniez uklony dla Fantaisie.
                                                    ja tez z tych, jak juz cos postawie, to stoi i z rok, albo dluzej smile
                                                    np. teraz stoi u nas stroik z kurkami i jajkami smile))))))
                                                    no ale MAgda go baaardzo lubi, wiec nie schowam, nie.
                                                    ale generalnie nie jest tak super bardzo wielkanocny smile

                                                    Chrumpsowa, trzymam kciuki i za piatek i za wytrwalosc w postanowieniach.

                                                    dalej nie pamietam co chcialam sad

                                                    a!!! jeszcze gratulacje dla Melby!
                                                    tez podziwiam bardzo!!!

                                                  • erga4 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:15
                                                    monia-aż mnie ciekawośc zżera jak wygląda twój domek z tyli wystrojami
                                                    sezonowymi.. Jutka pewnie miała okazję pooglądać. może podeslesz jakieś fotki,
                                                    co?
                                                  • misia-ma Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:25
                                                    Erga! przylaczam sie do postulatu.
                                                    a jak ucho smile
                                                    a @ w koncu przyszla?
                                                  • kocurek100 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:46
                                                    Cytrusowa, jak powyzej - wszystkiego naj, naj, naj... naj!!!
                                                  • kocurek100 dzien dobry :) 11.09.06, 10:59
                                                    Fantazyjna, szaleje z dekoracja jesienna! Mam nadzieje, ze deszczowa jesien
                                                    jeszcze troche sobie da luzu! Ja chce chodzic na spacerki!

                                                    Julcia spi, mama wykapana, pomalowana, sniadanko wciagniete smile zaraz bedzie
                                                    kafka, cycus i wychodzimy! Dzis wizyta w pracy - musze zostawic zasw. o
                                                    macierzynskim - ale malenka zostanie z tata w samochodzie, nie bede jej ciagnac
                                                    do biura (gniazdo zmij wink).
                                                    Po krotce odpowiem Ane i Pitusi.
                                                    Ane, piersi na poczatku bolaly, ba - nawet byly poszarpane! Troszke smarowalam
                                                    kremem - Bepanthen, ale potem sie wystraszylam, ze moze mala to drazni i
                                                    zaprzestalam. Jak kiedys wspominalam mam dosc duzy prog bolu, wiec i z tym
                                                    sobie poradzilam wink Po prostu zagryzalam zeby kiedy mala sie dosysala... Teraz
                                                    tylko jak lapie za prawego cycusia to czuje prad w lokciu. Ogolnie jest
                                                    milutko smile

                                                    Pitus, wiesz ja tez na poczatku ani nawet w 36tc nie bralam pod uwage cc, bo
                                                    mala miala jeszcze mozliwosc zeby sie obrocic. Potem 'szanse' na cc byly coraz
                                                    wieksze. Julcia urodzila sie w tym samym szpitalu co ja - na pl.Starynkiewicza.
                                                    Tam pracuje moja prowadzaca lekarka. Nie umawialam sie z nia konkretnie, bo
                                                    mialam czekac na skurcze. Potem sytuacja sie zmienila, zapadla decyzja cc. Moja
                                                    pani dr przejela kontrole. Przy cc jest dwoch ginekologow. Byla moja pani dr
                                                    oraz mloda lekareczka, ktora wykonywala ciecie i szyla (maz slyszal jak chwalil
                                                    ja jakis docent, ze swietnie tnie - to bylo jeszcze jak czekalam na patologii
                                                    na cc). Jak bedziesz chciala to podam Ci nazwiska tych lekarek na priva. Ja
                                                    tylko dodam, ze moim szwem srodowisko lekarskie sie zachwyca smile

                                                    A z newsow o moim samopoczuciu dodam - mam zatwardzenie!!! Od wczoraj sie
                                                    mecze sad moze kafka pomoze? Tylko to bardziej mleko niz kafka...
                                                  • pitu_finka Re: dzien dobry :) 11.09.06, 11:15
                                                    Dziekuje Kocurku za odpowiedz. Ja mam nadzieje ze moja mala fryga sie jeszcze
                                                    obroci (wszak to dopiero 31 tydzien leci - choc ze wzgledu na mala wade macicy
                                                    lekarz straszy ze moze byc trudno). No, ale przywracasz mi wiare ze nawet z
                                                    posladkowym dzieciakime moze byc fajnie. Jeszcze poczekam, ale jakby co to
                                                    zwroce sie do ciebie z prosba o namiary na obie lekarki - tez chcialabym miec
                                                    ladne ciecie jakby co. A jak teraz posluchalam doswiadczen roznych ludzi z CC i
                                                    obejrzalam pare "zaprzyjaznionych blizn" to wierm ze moze byc z tym roznie.
                                                    Buziak dla Ciebie i Julci ze jestescie takie fajne umalowane laseczkismile))
                                                  • enterek77 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:23
                                                    Cytrusik, wszystkiego naj...naj...naj...smile
                                                    a ja dzisiaj ostatnią dawkę Clo bioręsmile i w środę monitoringsmile
                                                    matalko, ja luteinę tylko dosutnie brałamsmile Lekarka była zdziwiona, że tak wolę.
                                                    A mi naprawdę nic nie było.
                                                    To tyle bieżąco. Poczytam dalej póxniej w domku.
                                                    Pozdrawiam poniedziałkowosmile
                                                  • tycja78 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 10:54
                                                    NAJLEPSZEGO DLA CYTRUSIKA!!!!!
                                                    Melduje sie i niedługo spoadam, mam kupę roboty, a mały jakiś niespokojny się zrobił.Zaczyna brakowac mi czasu na to co sobie zaplanowałamsad buuuu! Kochane,bede chyba potrzebowała jakis streszczeń tego co sie u was dzieje, kto sie podejmie?
                                                  • ane576 Re: cytrusowa - wszystkiego naj naj... 11.09.06, 11:03
                                                    Hej piszę z pracy - uprzedzam że w każdej chwili mogę wysłać nawet nie
                                                    dokończonego posta.
                                                    Cytruś dużo szczęścia i miłości, teraz was będzie piątka razem z Konsulem
                                                    oczywiście wink)
                                                    Pituś ja tam takie badania robiłam, które mogłam sobie zrobić sama. Lekarze
                                                    oglądali je i twierdzili że jest ok, nie ma zmian w hormonach. Owu wg testów
                                                    jest, pęcherzyki rosną (nie wiem czy pękają, ale rosną i są duże, ostatnio
                                                    jeden miał 22mm). Jedynie śluzu płodnego brak. Czyli najprawdopodobniej czeka
                                                    mnie histero.
                                                  • ane576 Feromonko 11.09.06, 11:05
                                                    Feromonko spokojnie jak będziesz miała czas to napisz na priva i się umówimy.
                                                    Przyznaję że w obecnej sytuacji lepiej mi by było spotkać się w katowicach, ale
                                                    w bytomiu mieszkają moi rodzice i teściowa, czyli też by mogło być.
                                                  • ane576 Ziółka 11.09.06, 11:07
                                                    A jakie wy ziółka pijecie - kiedyś piłam miesznakę na stany zapalne i
                                                    endometrioze, może teraz zaczęlabym jakieś na płodność. Dajcie no jakiś
                                                    przepis -czy to jest ta miesznka ojca Sroki czy macie coś innego??
                                                  • ane576 Re: Ziółka 11.09.06, 11:14
                                                    A tak sobie jeszcze myślę, jak progesteron w 7 dni po owu wychodził bardzo
                                                    duży - to chyba pęcherzyk pękł?? Wiecie coś na ten temat??
                                                    Mam nadzieję że Yskierka pojechała do tego Białegostoku, bo się nie odezwała
                                                    jeszcze dzisiaj. Chyba że jej komp już padł sad(
                                                  • chrumpsowa Re: Ziółka 11.09.06, 11:14
                                                    Ane ja gdzies liste ziolek mialam - pewnie gleboko zakopane wink Dziewczyny to
                                                    gl. ziolka pija od o. bonifratow, a konkretniej od o. Franciszka wink

                                                    Wiem, ze na plodnosc dobrze robi magnez i vit. B6.

                                                    Heh to ja chyba jedyna jestem z tak dlugim stazem staran bez podgladania
                                                    jajeczek, badan hormonalnych ech trzeba bedzie dla swietego spokoju zbadac to i
                                                    owo, ale to jeszcze ze 2, 3 cykle poczekam wink
                                                  • chrumpsowa Re: Ziółka 11.09.06, 11:16
                                                    Ane wg. mnie niekoniecznie wysoki prog = pekniety pecherzyk. Jest cos takiego
                                                    jak LUF, gdy pecherzyk nie peka, ale w srodku wytwarza sie cialko zolte i
                                                    wykres jest cacy i hormonki cacy... Wg. mnie czy pecherzyk pekl moze powiedziec
                                                    tylko usg...
                                                  • pitu_finka Wszystkeigo naj naj dla Cytruska... 11.09.06, 11:19
                                                    Cytruskowego M. i małych Cytrusiątek (coby duzo radosci rodzicom przysporzyly):-
                                                    )))

                                                    Ane, a moze rozwazysz powaznie przyjazd do Wawy i wizyte u reklamowanego przez
                                                    dziewczyny ojca F.? Zaopiekujemy sie tu Toba, obiecuje.
                                                  • ane576 Re: Ziółka 11.09.06, 11:19
                                                    dzięki, wiedziałam że ty będziesz jesteś specem wink) Wlaśnie kiedyś zastanwaiłam
                                                    sie co to jest LUF ale nie miałam czasu sprawdzić a potem zapomniałam już o tym
                                                  • ane576 ziółka 11.09.06, 11:22
                                                    Opowiedzcie coś o tych wizytach, kiedy?? czy są jakieś terminy?? za ile??
                                                    Wlaściwie to czemu nie!! Ale to teraz we wrześniu bo potem to już będę sobie
                                                    mogla pomarzyć o wyjeździe do Wa-wy
                                                  • chrumpsowa Ane 11.09.06, 11:21
                                                    LUF to z angielskiego luteinized unruptured follicle - ale mysle, ze spokojnie
                                                    poczekaj do monitoringu cos powinien pokazac.
                                                  • chrumpsowa Re: Ane 11.09.06, 11:22
                                                    Tu cos znalazlam, ale po ang., bo polskich materialow malusko w tym temacie...
                                                    www.medscape.com/viewarticle/511701
                                                  • ane576 Re: Ane 11.09.06, 11:23
                                                    dzięki chrumpsowa, myśle i po angielsku sobie poradzę wink) Trochę dłużej mi
                                                    zejdzie ale dam radę wink)
                                                  • chrumpsowa Re: Ane 11.09.06, 11:25
                                                    Najwazniejszy to jest ten fragment:

                                                    In a small percentage of women, the dominant follicle will undergo the
                                                    luteinization process without rupture following the midcycle surge. As a result
                                                    of the increased progesterone secretion, the endometrium undergoes the
                                                    secretory changes, but, obviously, without the release of the oocyte pregnancy
                                                    cannot occur. Hormonal studies, the basal body temperature curve, and the
                                                    findings in an endometrial biopsy will all be consistent with ovulation. The
                                                    cycles will follow each other regularly. This phenomenon is called the
                                                    luteinized unruptured follicle (LUF). According to some studies, LUF is more
                                                    common among women with endometriosis. Others question the existence of LUF.
                                                    Laparoscopy has been used to check for ovulatory changes in the ovaries and
                                                    therefore to establish the diagnosis of LUF. More recently, ultrasound
                                                    monitoring with serial scans has replaced laparoscopy in the diagnostic
                                                    process. The lack of follicle rupture and the lack of free peritoneal fluid
                                                    around the time of ovulation are used to establish the diagnosis of LUF.
                                                  • pitu_finka Re: Ane 11.09.06, 11:27
                                                    Ja Ci Ane nic nie powiem o wizytach o Ojca Franciszka, ale mysle ze jak sie
                                                    jakas specjalistka pojawi to zaraz zarzuci Cie informacjami. No to przyjezdzaj
                                                    we wrzesniu, z S-ca to chwiala moment pociagiem - akurat gazetke zdazysz
                                                    przeczytac, a jakies spotkanie sie zorganizuje lodowesmile Np. w piatek ktorys -
                                                    Jutka wlasnie poszla do niego w piatek, a Balbinka jakiego dnia przyjechala to
                                                    juz nie pamietam. Ja nie wiem gdzie to jest ale moge sie dowiedziec to Cie
                                                    zabiore.
                                                  • ane576 Re: Ane 11.09.06, 11:26
                                                    ty masz dostęp do tej strony?? bo ja nie!! a siedze na kompie ŚLAM!! Śmieszne,
                                                    każą mi płacić wejście na medscape. Jak możesz to skopiuj tekst do worda i
                                                    wyślij mi mailem wink
                                                  • erga4 Re: Ane 11.09.06, 11:26
                                                    Misia-ma uszko juz własciwie nie boli-troszkę tylko jeszcze kłuje ale to
                                                    normalne po stanie zapalnym (zawsze odczuwam jeszcze jakiś tydzień lub dwa)

                                                    @ nie ma więc dzis jadę do ginka. i ciekawa jjestem co mi powie. Troszkę się
                                                    martwię że wrednota tak sobie ze mnie bimba. A obiecywali że po laparo bnędzie
                                                    OK. ech-życie. Widać muszę wrócić do stymulacji-tylko czy on na to pójdzie
                                                    żebym sobie na własną ręke stymulowała cykl bez monitoringu....
                                                  • fantaisie Re: Ziółka 11.09.06, 11:24
                                                    Cześć Laskismile
                                                    Najpierw wieści od Ant, jest już w nowej pracy, niestety nie może wchodzić na
                                                    forum, gdyż jest podglądtongue_out, ale wieczorami do nas będzie zaglądaćsmilei śmieje się,
                                                    że fajną sobie wybrała datę na początke pracy, taką wybuchowąbig_grinDD

                                                    Cytrusiu, wszystkiego naj, naj, najlepszego!!! kochajcie się bardzo mocno i
                                                    bądźcie szczęśliwismile

                                                    Yskyerko, ja bym na Twoim miejscu pojechała, do Białegostoku jest rzut beretem,
                                                    w pociągu spędzisz mało czasu, więc nie zmieniaj planów!

                                                    Ane, te ziółka są od bonifratrów, idziesz na wizytę i dostajesz receptę na różne
                                                    świństewkatongue_out

                                                    Kocurku, też mam nadzieję, że taka deszczowa jesień nie przyjdzie szybko...
                                                    A Ty spaceruj ile się tylko dasmile)) a dzisiaj życzę Ci miłego spotkania w
                                                    gnieździe żmijtongue_out

                                                    Althea, ja staram się zmieniać dekorację na wiosnę, wielkanoc, jesień, i Boże
                                                    Narodzenie a potem na chwilkę przy Walentynkach. Najwięcej rzeczy mam z Bożego
                                                    Narodzenia i Wielkiejnocy, potem Walentynki, na jesień mam tylko trochę....
                                                    I lubię tego typu bzdurkismile)) chociaż P. jęczy że potem ciężko sprzątaćtongue_out
                                                  • fantaisie Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:29
                                                    Ane, umawiasz się z tygodniowym wyprzedzeniem, płacisz co łaska.... przyjmuje od
                                                    poniedziałku do piątku, chyba ostatnia osoba jest ok.14....

                                                    Erguś, co za podła ta Twoja @, leć do tego lekarza i dowiedz się co się dzieje,
                                                    przecież nie możesz tego zostawić bo wyjeżdżasz...
                                                  • chrumpsowa Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:33
                                                    Poniedzialek i nie dosc, ze slonce swieci, to jak nic jest 30 stopni ;P

                                                    Ane skopiowalam do WORDA i Ci wyslalam smile
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:34
                                                    fantaisie-a że się tak zapytam ile ta "co łaska" wynosi?? są jakies przedziały??
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:35
                                                    ano wredna małpa... wściekła jestem bo może niepotrzebnie dałam się pociąć....
                                                    no chyba że faktycznie za...8 miesięcy wyląduję na porodówce tongue_outPPP
                                                  • chrumpsowa Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:36
                                                    > no chyba że faktycznie za...8 miesięcy wyląduję na porodówce tongue_outPPP

                                                    Erga no nie moge!!! wink
                                                  • chrumpsowa Enterek 11.09.06, 11:37
                                                    Trzymam mocno kciuki, zeby w tym cyklu sie udalo! smile
                                                  • enterek77 Re: Enterek 11.09.06, 12:39
                                                    Dziękujęsmile
                                                    Niby wiem, że ciężka sprawa, żeby się udało za pierwszym razem, ale.... z
                                                    drugiej strony mam wieeeelką nadziejęsmile
                                                    pozdrawiamsmile
                                                  • fantaisie Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:44
                                                    Erga, dowciapna jesteśbig_grinDDDDDDDD a co do łaska, to ja dałam 50zeta. I Cholera
                                                    wie, czy to dużo czy mało....

                                                    Enterku, oby w tym cyklu się udało!!!!!!!!!
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 11:55
                                                    hahaha - no bo innej możliwości nie widzę. Skoro jajniki sa ponakłuwane,
                                                    powinny nmormalnie pracować. a skoro nie pracują... hahaha - ale by się mąż
                                                    zdziwił smile)

                                                    No tak własnie myślałam że co łaska to pewnie ok 50 zł. Ja pewnie się wybiorę w
                                                    ostatnim tygodniu września-o ile będę miała wolny 9jeśli kazą mi wykorzystac
                                                    urlop)
                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:06
                                                    No hej kobietki Moje Kochane!!!!

                                                    Cytrusiu - wszystkiego naj dla Ciebie i M.
                                                    Oby kolejna rocznica ślubu byla równie spokojna...
                                                    Choć wątpię, czy dwa rozrabiaki Wam na to pozwolą.

                                                    Melbuniu - bardzo się ciesze....
                                                    Chyba nie ma nic gorszego jak przechodzić przez to po raz kolejny,
                                                    więc cieszę się, że Ciebie to ominelo.

                                                    Kocurku - oby pogoda jesienna sprzyjala waszym spacerkom,
                                                    a K. niech jak najwięcej czasu z Wami spędza smile

                                                    Ant - napisz nam Kochana wieczorkiem ze szczegółami
                                                    jak tam w tej nowej pracy!!!!

                                                    Balbinko - nie denerwuj się, bo sama dobrze wiesz,
                                                    że szkoda Twojego zdrowia. Buziaki dla Ciebie!!!!
                                                    Zdjęć domku dzisiaj nie będzie bo P. zabrał laptopa na budowę sad

                                                    Fantaisie - dzielni jesteście z tym psem i Babcią.
                                                    Napisz kochana jak macie zamiar poradzić sobie w czwartek i piątek????
                                                    Chyba nie będziesz brać tego psa do siebie....
                                                    Odpoczywaj więcej dobra duszyczko!!!!
                                                    Co do dyń, to wpadnij do mnie - mamy w tym roku wysyp!!!
                                                    Już chalupka, ladnie jesiennie wygląda????

                                                    Ane - takie smuteczko czasem czlowieka nachodzą,
                                                    a mnie takie wyplakanie bardzo pomaga.
                                                    Mam nadzieje, że u Ciebie dzisiaj humorek lepszy!!!

                                                    Altheo - jak tam katarek????
                                                    Może spróbuj jakiś domowych sposobów????
                                                    Inhalacje, albo czosnek ponoć dobrze robią na nosek.

                                                    Erguś - zapisalaś się już do ojca Franciszka???

                                                    Jaaniu - jak tam imprezka rodzinna????

                                                    Jutka coś cicho dzisiaj siedzi????
                                                    Kochana pisz jak wrażenia po wycieczce do Warszawy!!!

                                                    Chrumpsowa - trzymamy kciuki za wyniki egzaminu.
                                                    Oby Twoje gadanie, że źle poszło, okazało się nieuzasadnione.

                                                    Kurcze zapomniałam co jeszcze miałam...

                                                    Co do mojej nieobecności, to w piątek i w sobotę miałam sporo wizyt....
                                                    Może w końcu wezmę się solidnie do roboty,
                                                    bo takie odkladanie na weekendy mnie wykańcza.
                                                    Wczoraj byliśmy na Roczku u kuzynki córeczki.
                                                    Wyobraźcie sobie, że dzieci mialy dla siebie specjalny tort
                                                    galaretkowy, fartuszki i mogly jeść rączkami.
                                                    Cztery małe szkraby z czego najstarsze mialo dwa latka.
                                                    Jaki pocieszy widok a jakie upaćkane były smile
                                                    Wróciliśmy po poludniu i wieczorem mieliśmy gości na kolacji.
                                                    Dzisiaj zostało mi duzo sprzątania i zmywania garów....
                                                    Chyba pierwszym zakupem do domku będzie zmywarka.
                                                  • potwors Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:25
                                                    Witam w nowym tygodniu!
                                                    Wreszcie dzisiaj jest cisza i Kubica i jego koledzy nie zaklocaja mi spokoju.
                                                    weekend byl koszmarny!halas i dzikie tlumy wszedzie!do tego utrudnienia w ruchu,
                                                    bo niektore ulice pozagradzane... na szczescie to tylko raz na rok taka impreza!

                                                    szkoda, ze aparatu nie bylo na spotkaniu, apeluje o poprawe nastepnym razem!

                                                    Melba, gratuluje owocnej pracy (podziwiam) i ciesze sie, ze obedzie sie bez
                                                    szpitala.

                                                    Chrumpsie - no patrz, a akurat sobie o Tobie myslalam, ze nie mowisz nic o
                                                    plamieniach, i ze to dobry znak... szkoda.
                                                    Aha, no i ja tez jeszcze sie przed wiekszymi badaniami uchowalam - po czesci
                                                    dlatego, ze kurujemy M.

                                                    Althea - wspolczuje kataru, skad Ci sie cholerstwo przyplatalo sad

                                                    Yskyerka pewnie w Bialymstoku... trzymamy kciuki!

                                                    Fantazyjna jestes niesamowita z tym wszystkim. tez Cie podziwiam.

                                                    Balbinko - wspolczuje sasiadow. Zli sasiedzi potrafia niezle zalezc za skore -
                                                    nie dajcie sie!

                                                    Cytrusiu - wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Pociechy z meza i
                                                    blizniakow smile

                                                    Trzymam kciuki za nowa prace Ane!

                                                    Widze, ze kolejne wizyty u o.Franciszka sie szykuja... moze i ja sie kiedys
                                                    skusze, jak zawitam na dluzej...

                                                    No i Tatanka sie pojawila - caluski. Jak sie czujesz? pewnies wykonczona po
                                                    takim weekendzie...

                                                    A co z Bebellkowym netem??

                                                    sciski dla wszystkich.
                                                  • potwors Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:36
                                                    Aha, oczywiscie nowa praca Ant - ja Was nie myle, to tylko literowka, sorry!
                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:39
                                                    Potwors - dziękuję, czuję się dobrze.
                                                    Mdlości w ciągu dnia nie mam. Zaczynają się dopiero koło 19-20
                                                    i wtedy też brzuszek się napina, co oznacza, że trzeba szybko iść spać.
                                                    Niestety nie zawsze jest taka możliwość.
                                                    Poza tym moje dziecko nie lubi pasty do zębów - żadnej nie lubi....
                                                  • althea35 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:46
                                                    Tatanko, wiedze ze u ciebie tez problemy z myciem zebowsmile Moje tez nie lubi
                                                    pasty, a nawet wody w ustachsmile
                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:49
                                                    Ola - wiesz poczatek jest całkiem, całkiem,
                                                    ale tak pod koniec mycia i to płukanie to koszmar...
                                                    P. śmieje się, że powinnam od razu nad muszlą sedesowa
                                                    myć zęby, to nie musiałabym biegac smile
                                                  • potwors Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 12:51
                                                    No to rzeczywiscie problemy z tym myciem zebow - niesympatycznie!oby szybko minelo!
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:01
                                                    Biedactwa- może jakąś łagodniejszą pastę, co?? jakąś dla dzieci...
                                                    Althea-a twoje dziecię cały czas tak reaguje na pastę?
                                                  • althea35 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:03
                                                    Erga, po takiej pascie o smaku Coli to bym chyba wymiotowala zamin bym
                                                    szczoteczke do buzi wlozylasmile
                                                    U mnie jest juz znacznie lepiej. Ale czasami jeszcze mnie troche szarpie przy
                                                    myciu zebow... tylko nie chce wiedziec jak moje zeby beda wygladaly po ciazy...
                                                  • althea35 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:02
                                                    Tatanko, u mnie bylo to samo. Z doswiadczenia moge ci powiedziec, ze nawet nie
                                                    ma sie co wysilac i usilowac umyc zeby na czczo albo zaraz po jedzeniu, szkoda
                                                    sniadania. Najlepiej jest troche odczekac po posilku, wtedy zwiekszaja sie
                                                    szanse na utrzymanie go w sobie.
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:21
                                                    hahaha-ale mnie ubawiłaś hasłem o utrzymaniu posiłku w sobie smile))))))
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:24
                                                    Dzien dobry!

                                                    Witam wszystkie Panie po pieciu tygodniach.

                                                    Przede wszystkim gratuluje Ani i jej mezowi. Niech Szymek rosnie zdrowo i na
                                                    chwale swoim rodzicom. Szczegolne gratulacje skladam Starszej Siostrze Szymusia.
                                                    Teraz jestescie juz w komplecie!

                                                    Monia nabawilam sie depresji przez Ciebiesmile) I pomyslec ze ciagle stekam ze na
                                                    nic nie mam czasu a przy Tobie to ja po prostu nic nie robie. Chyba sie za
                                                    siebie porzadnie wezme. I w dodatku masz sily na dekorowanie domu a u nas
                                                    jeszcze zarowki wisza bo nie chce mi sie do ikei jechac. Nie no, nie czytam juz
                                                    dalej Twoich postowsmile)) Normalnie wstyd mi jestem totalny nierob!

                                                    Balbinko szkoda zdrowia na sasiadke. Niektorzy sa poprostu niereformowalni i
                                                    uwazaja ze im sie nalezy. Daj sobie spokoj. Najwazniejsze ze cos osiagneliscie i
                                                    stan rzeczy ulegnie zmianie. A tym co ona opowiada sie nie przejmuj. Jeszcze sie
                                                    na niej poznaja. Glowka do gory!

                                                    Tatanko dziekuje za super zdjecia ( wiecej napisalam w mailu). I ciesze sie ze
                                                    Kropek sie zdrowo rozwija.

                                                    Feromonko i Jutko jeszcze ode mnie wszystkie najlepszego, spelnienia wszystkich
                                                    marzen, duzo radosci, milosci i abyscie spotykaly tylko zyczyliwych ludzi.

                                                    Ane nie smuc sie. Szkoda oczek bo kto potem bedzie dziatkom bajki czytalsmile)
                                                    Zreszta dobrze wiem jak to jest. Ja tez ryczalam i przez to @ rozjechala sie
                                                    zupelnie. Co miesiac to pozniej az pobilam rekord 48 dni. Koszmar i jeszcze te
                                                    rozne tabletki po ktorych zle sie czulam i wspaniale rady ze przeciez jest Ola i
                                                    o co ja tak rycze. A ja bardzo chcialam miec po prostu drugie dziecko. W koncu
                                                    odpuscilam sobie bo Ola bardzo przezywalam te moje doly i sie udalo. I wierze ze
                                                    Wszystkim Wam sie uda! Jak moja kuzynka starala sie o dziecko (okolo 2 lat) to
                                                    Isia jej powtarzala ze jak byla jeszcze w niebie to tam bylo duzo dzieci i one
                                                    sie glosno smialy i nieraz nie slyszaly ze je mamusia bo brzuszka wola. I mowila
                                                    jej ze musi glosniej krzyczecsmile) A to sie wzielo stad ze mieslismy sasiadke
                                                    ktora w finale glosno krzyczala. I kiedys Iza idac dosc pozno spac uslyszala, ze
                                                    ona pokrzykuje i sie pyta dlaczego ta pani krzyczy. No to co mialam dziecku
                                                    powiedziec. To powiedzialam ze jak sie mama z tata przytulaja i mama krzyczy to
                                                    znaczy ze wola dzidziusia do brzuszka. I Iza to spokojnie przyjela. Ale kuzynke
                                                    zjadlo jak to uslyszala. Moze musicie bardziej krzyczecsmile))

                                                    Matalko grzybki marynowane pychota, zazdroszcze Ci! My musimy wytrzymac jeszcze
                                                    z miesiac bo inaczej sie ugotuja w paczce. A wiem ze nasze dziadki tez juz
                                                    pokladli grzybki. Mniam, mniam.

                                                    Melbusiu nawet nie wiesz jak sie ucieszylam ze juz wszystko w porzadku.
                                                    Podziwiam Cie bo bardzo dzielnie to znosisz. Jestem myslami przy Tobie
                                                    codziennie. I nie poddawaj sie. Pamietaj ze nadzieja umiera ostatnia.

                                                    Chrumpsiu bedzie dobrze. Z tego co widze tutaj polacy sa chyba najbardziej
                                                    wyksztalconym narodem. Tutaj pytaja sie nas np. czy Polska jest w UEsmile))
                                                    Zobaczysz bedzie git majonez i ketchup (jak mowi Iza).

                                                    Kocurku wiesci od Ciebie sa super. I fajnie ze juz jestescie w komplecie. I czy
                                                    jakies zdjatko Julci moge dostac? I sluchaj poloznej, dobrze gada kobitka. Moj
                                                    maz to taki zimny wychow. Cale zajelo mi ze nauczy go okazywania uczuc. Syzyfowa
                                                    pracasmile Na dolegliwosc sprobuj raczej sok jablkowy. Mnie pomagal po ciazy w
                                                    okresie karmienia.

                                                    Ergusiu wiem ze juz masz to za soba ale mimo wszystko przyjmij ode mnie wyrazy
                                                    wspolczucia. I umnie tak bylo ze najpierw umarala moja jedna prababcia i
                                                    urodzila sie Ola, potem nie moglam zajsc w ciaze, w miedzy czasie umarla druga
                                                    prababcia i urodzila sie Isia. I tez zawsze uwazalam ze babcie zrobily miejsce
                                                    moim dziewczynkom.
                                                    A za 34 dni (chyba dobrze policzyalm) zobaczysz meza, porzytulacje sie i bedzie
                                                    latwiej zniesc wszystkie smutki. I nie tylko...
                                                    I pilnuj uszu czy uszy?

                                                    Althea wszystkiego najlepszego dla meza. Duzo zdrowia, kolejnej pieknej kobiety
                                                    w domu i wiecej asertywnosci w stosunku do bratasmile
                                                    A Tobie szybkiego powrotu do zdrowia. I zazdroszcze Ci zdolnosci kulinarnych.

                                                    Pitu_finko chce Cie pocieszyc. Ja urodzilam sie 2400 i starsznie chora z
                                                    gronkowcem. I mam dwie solidne corki! I w kazdej ciazy lekarze mnie straszyli ze
                                                    dzieci maksymalnie do 2800 dobija a obie byly jak z formy po 3300. I ciagle
                                                    wlewali we mnie glukoze bo im tez sie tygodnie nie zgadzaly. Glowa do gory. To
                                                    tylko usg, maszyna tez sie myli.


                                                    Cytrusowa skladam Wam serdeczne zyczenia z okazji rocznicy slubu. Za to za rok
                                                    juz w czowreczke!

                                                    Antusiu wszystkie najlepszego na nowej drodze zawodowej! Duzo sukcesow i
                                                    szybkiego awansu!

                                                    Megi fimik Mikiego jest super. Oskar za role pierwszoplanowa!

                                                    I wszystkim zerowkowiczom i pozostalym uczniom zycze milego roku szkolnego, jak
                                                    najmniej klasowek i pytanek a duzo wolnych dni.

                                                    ibardzo dziekuje za wszystkie zdjecia
                                                    Kasia

                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:38
                                                    Kasieńko - maila lecę czytać, a Ty pisz Kochana co tam u Was!!!
                                                    Gdzie Cię tak nosiło, że do forum było daleko i jak tam Mama????
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 13:46
                                                    Z mama lepiej. Znowu miala dluga przerwe w chemii do tym razem przetoka jej sie
                                                    zrobila w miejscu pooperacyjnym. Ale juz skonczyla antybiotyk i
                                                    najprawdopodon=bniej w piatek jedzie na wlew. W sumie zostalt jej sie jeszcze 3
                                                    chemie i mamy nadziej ze do konca listopada "wybierze". Ale wyniki krwii sa juz
                                                    naprawde lepsze i mama sama w sobie mowi ze czuje sie o wiele lepiej. Tyle wiem
                                                    z rozmow telefonicznych. Ile w tym prawdy przekonam sie dopiero w grudniusad

                                                    A my juz od 23 sieronia jestemy z powortem w Lyonie ale walczylismy ze szkola
                                                    dziewczynek i zniehcecalo mnie to do wszystkiego. jeszcze moja babcia mi
                                                    przekazala :super" wiadaomosci o mojej kuzynce i zupelnie stacilam ochote do
                                                    zycie. Ale teraz juz powoli wszystko sie uklada i wierze ze bedzie dobrze.
                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:19
                                                    Kasiu - mail został przeczytany i odpowiedź poleciała już do Lionu.
                                                    Cieszę się, że z Mamusią lepiej!!!
                                                    Oby wszystkie churki szybko rozwiał wiaterek
                                                    i niech nad Wami świeci tylko słoneczko!!!!
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:22
                                                    Dzieki slonka u nas pod dostatkiem. Nigdy nie myslam ze zatesknie za polska,
                                                    deszczowa jesienia. A jednak!
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:23
                                                    kasiu!! jak miło cię znów widzieć!!! Oj będziesz miała trochę nadrabiania
                                                    zaległości smile)
                                                    I jestem pod wrażeniem - masz rację - za 34 dni zobaczę mężusia. A za dokładnie
                                                    4 tygodnie wyjeżdżam smile))) i troszkę mnie to wszystko przeraża..

                                                    ksiu-opowiadaj co u ciebie - w końcu 5 tygodni cię nie było!!
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:33
                                                    Co do wlosow to zgadzam sie w 100%. Ale wiesz jak to jest jak sie ma nascie latsmile
                                                    W szkole dziewczyny jakos sobie radza. Pierwsze koty za ploty. Maja na
                                                    przemienne zajecia w szkole fracuskiej i polskiej. Ola woli zajecie w szkole
                                                    fracuskiej a Iza w polskiej. Bo Isia niestety zna tylko jezyk polski i sie
                                                    denerwuje ze nie rozumie pana. Bo musze Wam powiedziec ze Izka ma wystrzalowgo
                                                    wychowace pana Cyrila (juz samo imie powoduje ze mam miekkie kolana). Jest
                                                    zabojczo przystojnym brunetem z olsniewajacym usmiechem. Na rozpoczeciu roku
                                                    wszystkie mamy kleily sie do niego. Doslownie obsiadlysmy go (bo ja oczywiscie
                                                    tez! A co sobie bede zalowac)jak muchy lep! Szkoda tylko ze poza d`accord nic
                                                    nie rozumialamsmileI to nasuwa mi wlasnie refleksje zeby jednak zaczac przyswajac
                                                    slowka bo kto wiem jakie mnie jeszcze okazje omina.
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:36
                                                    No to opowiem jak moje dzieci "zdobywaly szkole".
                                                    Do szkoly zostaly zapisane juz w kwietniu. Zaraz na wstepie dowiedzielismy ze do
                                                    sekcji polskiej dzieci beda zdawaly egzamin z jezyka polskiego czy tenze jezyk
                                                    znaja wystarczajaco dobrze!? Poczulam lekka irytacje bo wydaje mi sie ze
                                                    kwestionowanie znajomosci jezyka ojczystego u dziecka ktore sowije cale
                                                    dotychczasowe zycie spedzilo w ojczyznie jest lekko nie na miejscu.
                                                    Pisac dalej?
                                                  • ane576 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 14:55
                                                    cześć Kasiu!! Miło cię "widzieć". Dobrze z mamą lepiej, bo tak nieraz o niej
                                                    myślałam. Wiecie, jak wróciłam z urlopu to zobaczyłam klepsydre na drzwiach
                                                    klatki schodowej, właściwie już podziękowania za uczestnictwo w pogrzebie -
                                                    zmarł mój 20 letni sąsiad, dotąd zdrowy silny ładny i mądry chłopak. podbno
                                                    miał zawał czy zator. Tragedia. Jakoś to bardzo przeżyłam. I teraz tak mnie
                                                    dopadają takie różne myśli i martwię się na zapas. Dlatego bardzo się ciesze
                                                    Kasiu że mamie lepiej.
                                                    Ale pisz jak to z tą szkoła było bo to ciekawe surprised
                                                  • ane576 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:00
                                                    Monia muszę zarazić się tą energią, ja jestem leniuchem śmierdziuchem w
                                                    porównaniu z tobą, a czas ucieka mi przez palce sad
                                                    Przyznać się kto to NIE czeka na @?? może jakieś testowanko bo chętnie bym
                                                    kciuki potrzymała?? A poza tym przydałaby się jakieś II kreskowe emocje, bo coś
                                                    dawno nie było tych II kresek.
                                                  • erga4 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:01
                                                    Ane-wiem że to przytłaczające.... gdy taki młody człowoek odchodzi.. smutne..

                                                    kasiu-pewnie że pisz jeszcze!!
                                                  • ane576 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:16
                                                    kasiu - pomysł z krzyczeniem na pewno spodoba się mojemu M. Ostatnio był
                                                    zawiedziony że ja chyba nie mam tyłozgięcia macicy - bo wtedy po ... miałabym
                                                    przez 20 min pozostać w pozycji kolankowo-łokciowej (głowa niżej pupa wyżej wink)
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:21
                                                    Od razu przepraszem za literowki, ale jeszcze mnie trzesie jak o tym mysle.
                                                    Pani dyrektor sekcji polskiej widzac moje zdumienie szybciutko dodala ze
                                                    oczywiscie w sytuacji naszych dzieci jest to jedynie formalnosc i rozne inne
                                                    bla, bla, bla. W zwiazku z powyzszym w dniu 25 sierpnia o godzinie 8.45 w
                                                    blabladowym nastroju zawiezlismy Isie na dokonanie formalnosci. O 9.00 zeszla po
                                                    nasze, malo powazne i przejete sytuacja, dziecko, bardzo powazna, pani od jezyka
                                                    polskiego i zabrala ja na gore. Po 45 minutach ta sama, jeszcze bardziej powana,
                                                    pani przyprowadzila nasze, tym razem tez juz bardzo powazne, zdiecko i
                                                    poinformowala nas ze Izabela w zasadzie (podkreslam w zasadzie) rozwiazala
                                                    testy(????) dobrze. Na marginesie dodam ze Isia nie potrafi jeszcze czytac, poza
                                                    paroma wyrazami i tak samo pisac, o czy szkola byla informowana. Dobrze ze moj
                                                    maz byl z nami bo chyba z przyjecia do szkoly bylyby juz nicismile) Ale tak czy
                                                    siak weekend byl do wielkiej bani. W niedziele Ola, ktora testy miala w
                                                    poniedzialek, stwierdzila ze wraca do Polski. Bo sie boi. A czwarta klase
                                                    ukonczyla z czerwonym paskiem, z jedyna czworka z w-fu. Dla mnie jest to
                                                    naprawde bulwersujace ze takie dzieci jak moje, ktore przyjezdzaja ze swojego
                                                    kraju podadwane sa tego typu testem. Wyglada na to ze rodzice i nauczyciele w
                                                    ojczystym kraju nie sa w stanie nauczyc dziecka jego wlasnego jezyka w takim
                                                    stopniu aby statysfakcjonowanlo to nauczycieli francuskich. W tej szkole jest 7
                                                    sekcji jezykowych i kazde dziecko zapisywane do wlasnej sekcji jezykowej bylo
                                                    poodawane tym testom. Rozumialabym taka potrzebe gdyby moje dziewczyny urodzily
                                                    sie we Francji a z jezykiem polskim stykaly tylko w domu czy podczas odwiedzin w
                                                    Polsce. Ale dziecko ktore przez cale swoje dotychczasowe zycie slyszy tylko
                                                    jeden jezyk wszedzie dookola siebie, to nawet jezeli popelnia bledy
                                                    stylistyczne, gramatyczne (co robia dzieci w pewnych okresach zycia) to na pewno
                                                    posluguje sie tym jezykiem naturalnie i biegle. O czym nie mozna powiedziec
                                                    sluchajac dzieci pochodzacych wlasnie z rodzin mieszanych. Te dzieci mowia
                                                    bardzo poprawnie, staranie i powoli.
                                                    No ale nadszedl poniedzialek i Ola tez przystapila do testu. O nia w zasadzie
                                                    bylam spokojna. Ale po piatkowych atrakcjach...
                                                    Ola miala dwa testy z polskiegosmile) i z matematyki aby okreslic poziom. I z takim
                                                    testem sie oasolutnie zgadzam bo w szkole polskiej bylaby w V klasie a tu miala
                                                    isc do I collegu. Nalezalo wiec sprawdzic jej poziom. Ale spokojnie bylo bo
                                                    matematyka to drugie imie Oli. W ogole musze sie pochwalic ze obie moje
                                                    dziewczyny sa bradzo wygadane i maja bogate slownictwo, jedynie Isia czasami
                                                    sepleni i mowi np. ciapka zamiast czapka, ale tylko wtedy gdy mowi bardzo szybko.
                                                    Potem, kontynuujac, po poludniu Olka przystapila do egzaminu ustnego i tutaj
                                                    dala popis swojej elokwencji i oracji. Pan, ktory ja egzaminowal byl pod
                                                    wrazeniem. Powiedzial ze pierwszy raz w swojej karierze w tej szkole spotkal
                                                    dziecko, ktore opowiadajac jakas historie nie uzywalo slowa fajne, fajna itp.
                                                    Podobno to sie zdaza nagminnie. O Ole bylam wiec spokojna. I wreszcie przyszla
                                                    godzina w ktorej wywiesili wyniki i uff udalo sie. I przy okazji porozmawialam
                                                    sobie z innymi mamusiami i szok. Powiedzialy mi ze w maju bylo zebranie na
                                                    ktorym pani dyrektor sekcji polskiej powiedziala ze do sekcji w pierwszej
                                                    kolejnosci sa przyjmowane dzieci, ktore przyjechaly z Polski, bez wzgledu na
                                                    liczbe zgloszen, bo te dzieci poza ta szkola nigdzie indziej nie beda moglay
                                                    kontynuawac nauki w Lyonie.
                                                    I gowno prawda bo z Ola zdawal chlopiec , ktory tez przyjechal prosto z Polski(z
                                                    tym ze do 3 collegu) i odpadl. Jego mlodszy braciszek chodzi z Isia do zerowki,
                                                    a on musial wrocic do dziadkow do polski, zeby zaczac gimnazjum w Polsce. Nawet
                                                    nie wiecie jak zal mi tej mamy. Ona codziennie placze. Namowilam ja i idziemy
                                                    jutro razem do nowej pani dyrektor zeby zalatwic jakos te sprawe. Bo oczywiscie
                                                    w miedzy czasie zmienila sie dyrektorka w sekcji polskiej (stara wyleciala z
                                                    hukiem). I przez to Ola zaczela dzien pozniej zajecia niz reszta jej kolezanek.
                                                    Od zeszlego czwartku chodza juz obie do szkoly i mam nadzieje ze teraz bedzie
                                                    spokojniej. I od 9 do 16 jestem sama. Nie musze gotowac obiadow!!!! Nie musze
                                                    odpowiadac na tysiace strasznie trudnych pytan!!! Nie musze wycierac pupy!!! Nie
                                                    musze sie tlumaczyc co, dlaczego i z kim!!!!I co najwazniejsze mam dostep do
                                                    internetu!!!!!!! Bez przekupywanie, straszenia czy szantazowania! Uwierzcie mi
                                                    to naprawde moze cieszyc… Oczywiscie dostalismy tysiace fiches do wypelnienia,
                                                    wszystkie po francusku buuuu. Popoludnia wiec spedzam nad slownikiemsmile) UFF. A
                                                    poza tym na wczasach popsul nam sie samochod w srodku dnia, na autostradzie (i
                                                    byla awantura o to kto ma dzownic po pomocsmile))i musielismy zmieniac nasze plany.
                                                    I wyjezdzajac z garazu urwalam tylnie nadkolesmile) Ale po wrazeniach jakie
                                                    dostarczyla nam szkola to sa nic nie znaczace wydarzenia.
                                                    To tyle.
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:23
                                                    Ale to do tego nie trzeba miec tylozgjeciasmile) Tylko ze mnie zawsze szybko nogi
                                                    mdlejasmile)) Ze o lokciach juz nie wspomnebig_grinD
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:31
                                                    Tak wlasnie sobie mysle Ergusiu ze bardzo Ci zazdroszcze tego spotkanie z mezem.
                                                    Jak ja sobie przypomne nasze spotkanie po 6 tygodniach to az wypiekow dostaje.
                                                    Eh zycie, a teraz znowu wszystko po staremu...
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 15:33
                                                    A jeszcze Wam nie napisalam ze sekcja polska w tej szkole jest finansowana z
                                                    MEN-u. Bylam gotowa pisac do ministra!!
                                                  • kasia0606 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:01
                                                    Ale cisza. Czyzbym Was wystraszylam?
                                                    Na razie mowie papa, bo jade odebrac dziewczatka ze szkoly. Po uslyszenia jutro.
                                                    Milego popoludnia i wieczoru.
                                                    Kasia
                                                  • chrumpsowa Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:02
                                                    Kasiu milo Cie slyszec smile Zanim doczytam co napisalas zdradzam:
                                                    trzymajcie kciuki, by @ nie przylazla do Potwors!!!
                                                  • pitu_finka Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:27
                                                    Kasiu, i ja sie ciesze ze wrocvilas. I dzieki za slowa pociechysmile A jak Ci
                                                    podawali ta glukoze to musialas w szpitalu lezec?
                                                  • matala6 Re: Poniedziałek:) i słońce świeci:)) 11.09.06, 16:28
                                                    Jest pieknie wink))
                                                    wiec nie marnuje tak ladnej pogody
                                                    i ide lec z ksiazka ,,O melba" na balkonie
                                                    Moze jeszcze sie opale wink))

                                                    Prosze sie nie denerwowac,
                                                    ziolka pic,
                                                    dekoracje letnia odswiezyc wink) (a nie jesiennawink ),
                                                    Trzymam kciuki za dwie krechy, co na nie czekaja (musi sie wreszcie udac)
                                                    I za laparo - kto sie wybiera - bedzie dobrze wink)
                                                    Ja na pazdziernik w sorde ide sie zaklepac ;/,
                                                    chyba ze stanie sie cud i malpy nie dostane.
                                                    Jakies prace byly drukowane
                                                    i egzaminy zdawane.
                                                    Zeby wszystko sie powiodlo-
                                                    Zycie jest piekne!!!
                                                  • cytrusowa znow na szybko 11.09.06, 16:41
                                                    dziekuje Wam slicnzie za zyczenia w imieniu swoim, Marcina i blizniakow.
                                                    no i konsul tez sie przymilawink

                                                    chcialma sie tylko wypowiedziec w kwestii wlosow, zębow it.
                                                    no my juz z Altheą sobie wyjasnilysmy: ja mam to szczescie, ze mnie nie trzepie
                                                    i moge myc zęby, ale nie ukrywam, ze tylko mocno mietową - sieżą pastą. najlpeij
                                                    Colgatesmile
                                                    przez okres silnych wymiotow rzadko myalam zeby, jej - toz to w moim wykonaniu
                                                    grzech, poprosze o pokute.
                                                    ja zawsze myalm minimum 3 razy dziennie zeby.
                                                    teraz jest okej, nie psują sie, dentystka zadowlona.
                                                    natomiast moje wlosy i paznokcie oszalaly.
                                                    jak na początku wbrew memu samopoczuciu szalaly, rosly swietnie, byly mocne i
                                                    wlosy sie bardzo krecily, tak teraz paznokcie to miekka masa, mimo odzywki a
                                                    wlosy....moje loki to juz wspomnieniesad i miekkie, ze az mnie bierze
                                                    obrzydzenie niestetysad

                                                    jutro w koncu zasiade i nadrobie zaleglosci, teraz ide na spacer z Konsulem,
                                                    mzoe w koncu bol glowy mi przejdzie, bo jakos od rana nie moze.....
                                                  • tatanka-2002 Re: znow na szybko 11.09.06, 17:31
                                                    Kasiu - przeczytałam wszystko i podziwiam dziewczynki!!!
                                                    Taki stres i pięknie wszystko pozdawały.
                                                    Myślałam, że tylko w naszych szkołach takie cyrki....

                                                    Ja melduję, żem sama do wieczora, pranie zrobione, poprasowane, poodkurzane,
                                                    obiadek zjedzony - przyjął się, kurze kończą się ścierać...
                                                    Jeszcze zaplanowałam sobie na dzisiaj segregacje ciuchów na te
                                                    w które niedlugo nie będę się mieścić i letnie oraz
                                                    na te które do przeprowadzki jeszcze przydadzą się.
                                                    Wysypuje mi się wszystko z szafy, bo koszulek i bluzeczek mi
                                                    ostatnio przybylo, oraz dwie nowe pary spodni nowe na półeczce,
                                                    więc reszty trzeba się pozbyć. Chyba zacznę już w kartony wrzucać,
                                                    to później mniej roboty będę miała.
                                                    Ale sobie tempo narzuciłam...niemalże jak prezesowa smile
                                                    ylko ja dłużej niż jeden dzień tak nie pociągnę...
                                                    Monisiu - składam Ci po raz kolejny hołd - Ty masza Torpedko!!!!
                                                  • erga4 Re: znow na szybko 11.09.06, 18:19
                                                    I ja przeczytałam wszystko o Oli i Isi- biedne dziewczynki tyle niepotrzebnego
                                                    stresu. dobrze że już po wszystkim.
                                                  • erga4 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:04
                                                    dzwoniłam do ginka-mam jutro podjechać do niego na dyżur do szpitala.
                                                  • tatanka-2002 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:11
                                                    Ergus ja mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze.
                                                    Tylko ciekawe czemu ta Twoja @ taka leniwa i nadejść nie chce.

                                                    Tak na marginesie to bardzo duży ruch dzisiaj na forum wink
                                                    Zaglądam po dłuższym czasie a tu tylko Ergusi coś wena nie opuszcza.
                                                    Buziaki dla wszystkich i uciekam dalej ciuszki układać.
                                                  • erga4 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:52
                                                    ja tez zaglądam co jakiś czas a tu taaaaaka cisza. Gdzie się podziały wszystkie
                                                    kobiety?????? Wzywam do raportu!!!!
                                                    Fantaisie, Megi, Hortika, Melba, Chrumpsik, Sabinka,Kasia, Enterek,
                                                    Matala,Jaania, Jutka, Abie, Nika, Olcia, Feromonka, Balbinka, Gviazdka, Agan,
                                                    lalisia, Misia-ma, Stokrotka, Tatanka, Marudka, Althea, Pitufinka, Ane, Ktat,
                                                    Anialm, Potwors, Kateb, Kocurek, Ant, Bebell, Cytruś, Tycja, Yskierka, Zuza!!!

                                                    Taka armia dziewczyn i wszystkie wywiało??? nosz nie wierzę!!!!! Meldować tu co
                                                    u której!!
                                                  • balbinka74 Re: znow na szybko 11.09.06, 20:03
                                                    no własnie erga...a ja tu próbuje od kilku dni watek podciągnac i ciągle tu
                                                    bzdurki o sobie opowiadam...
                                                    a one nicsad(((

                                                    Melduję,ze mi pupa do fkrzesła przd kompem przyrosła...

                                                    Bebelek pewnie cała doktorska zdązy cichnac nim mu ten necik założasad((
                                                  • jaania77 jestem 11.09.06, 20:57
                                                    jestem dziewczynki tylko ja coś ostatnio nie mam nastroju do klikania sad
                                                    siedzę wieczorami i czytam książki. Ostatnio połknęłam Sto lat samotnosci za
                                                    które nigdy nie mogłam porz adnie sie wziać (teraz żałuje bo okazała się
                                                    świetną książką). Teraz czytam Portret damy ale jakoś mnie nie zachwyca.

                                                    W środę mam wizytę u gina. Niby z zamiarem zaczęcia monitoringu ale nie wiem co
                                                    z tego wyjdzie bo od jutra mam szkolenie 2 razy w tygodniu a od rzyszłego
                                                    tygodnia zaczynam angielski też dwa razy w tygodniu. Ja nawet nie będę miała
                                                    kiedy do niego chodzić....

                                                    Miałam iść na basen ale zaczęłam skypować z moją siostrą i sie zagadałam. A
                                                    teraz mi sie nie chce...

                                                    Obiad na jutro zrobiłam - znowu będzie leczo. Na dwa dni wystarczy
                                                    A przed chwilą sąsiadka przyniosła mi brzoskwinie z działki. Tak krótko tu
                                                    mieszkamy a ona sie nami opiekuje jak dobra ciocia. A Tobie Balbinko nie
                                                    zazdroszczę takich sąsiadów. Dlatego marzę o własnym domku. Dobry sąsiad
                                                    zawszemoze sprzedać mieszkanie i na jego miesjce moze wprowadzić się cham,
                                                    niestety....

                                                    No i jeszcze dzis był pan od instalacji gazowej i okazało się ze musza nam
                                                    ścianę rozwalać bo gdzies jakaś rurka ma przepusty i trzeba wymienic. No i
                                                    będziemy reklamowac bo od remontu rok nie minął a tu już usterki sad

                                                    A z Jutką nawet jeszcze nie gadałam od jej powrotu z Wawy, dzis była na
                                                    zajęciach na aplikacji a w sumie rzadko gadamy przez telefon. Częściej mailowo
                                                    w pracy albo na gg. Ja to w ogóle mam tak ostatnio ze nienawidze przez telefon
                                                    rozmawiac, moze dlatego ze moja komórka już tylko do śmieci się nadaja - nic
                                                    przez nią nie słychac a stacjonarnego nie mamy. W pracy nie zawsze można gadać
                                                    przez służbowy i tak jakoś wychodzi.


                                                    Imprezka rodzinna sie udała, dużo czasu spędziłam z moim siostrzeńcem.... No i
                                                    znowu mi smutno ze się nie udaje....
                                                  • balbinka74 Re: jestem 11.09.06, 21:23
                                                    Jaaniu kochana, tak bardzo chciałabym cie utulić!!!Słonko będzie dobrze,
                                                    przeciez ty niedawno wystartowałas!!! Wiem,ze kazda z nas chciałaby zajsc przy
                                                    pierszym podejściu...tylko,ze zycie postanowiło nam zrobic figla...i nic z tego:
                                                    ((( Rozumiem cię doskonale.Tez mam chwile zwątpienia.Jaaniu, mam nadzieję,że
                                                    wizytka u ginka cos wyjaśni...zrobisz sobie jakies badanka..i mimochodem
                                                    strzelicie sobie bejbikasmile)))

                                                    Yskierko....wrrrr ,co za doktorek!!! Lec do ojca Franciszka a potem spokojnie
                                                    czekaj na te wyniki.Przynajmniej nie bedziesz miała poczucia straconego czasu.
                                                    I wiesz, mnie tutejszy ginek strasznie namawial(gdy podskoczyłam do niego na
                                                    usg)bym sobie olała Poznan i pojechała do Białegostoku..od razu na invitro....a
                                                    przeciez u mnie jeszcze niczego konkretnego tak naprawde nie wykryto poza tą
                                                    małą endometriozą.

                                                    Własnie własnie Ane...co z ta twoja endometrioza ...cos kurka musiałam kiedys
                                                    przeoczyc czy co???

                                                    Enterku, wcinaj orzeszi ziemne lub wloskie a nawet fistaszki....pomagaja w
                                                    endometrium, które clo może troszke zmniejszyć.Wypijaj tez lampke wina
                                                    czerwonegosmile)) Mam nadzieje,ze jajeczka pieknie urosna i szybciutko pękna...a
                                                    za 9 miechów przytulisz wrzeszczacy tobołek!!!
                                                  • balbinka74 Re: jestem 11.09.06, 21:26
                                                    Jaaniu..."Sto lat samotności" to moja ukochana ksiązeczka!!!!
                                                    chyba musze ja odkopać....

                                                    Fantazyjna, znalazłas te jabłuszka???

                                                    Jutus, zdaj nam sprawozdanko z wizytki...
                                                  • melba7 Re: jestem 11.09.06, 21:45
                                                    Melduję się...ale mam zakręcony dzien.Ścigam moją komisję, zeby dać im szanse
                                                    zapoznać się z mym wielkopomnym dziełem, w lecznicy dziki młyn (to dobrze),
                                                    jutro to samo...zmęczona jestem wielce, zaraz ide spać.Bez bicia przyznaję,że
                                                    nawet nie doczytałamsad
                                                  • jaania77 Re: jestem 11.09.06, 21:50
                                                    Melba, komisja z pewnością się zachwyci - nie widze inaczej smile
                                                    No i nawet nie napisałam, że sie cieszę, ze do szpitala się nie musisz kłaść i
                                                    że jest ok. I mam nadzieję,ze teraz bez szczególnych starań zjawi się bejbik.
                                                    Trzymam kciuki
                                                  • balbinka74 Re: jestem 11.09.06, 22:00
                                                    Melbus padna na twarz z szacuneczku, gdy juz poznaja twedziełosmile)) kochana,
                                                    tylko nie szarżuj z pracą, bo sobie zaszkodzisz.Przytulam, dzielna babka z
                                                    ciebie!!!

                                                    Macie swięta racje, Monia ma w sobie tyle optymizmu i radości zycia..ze tylko
                                                    pozytywnie pozadroscicsmile))

                                                    Fantazyjna, ten piesek to bedzie ci sie snił po nocach...nastepnym razem kupisz
                                                    im sarenkęsmile)))i suczkę, o!!!

                                                    Kurka babki wredna jestem, postawiłam dzis osiem pał...zaraźniki sie nie
                                                    nauczyły...i poszłam nakablowac pedagogowi,bo ananasów broniła jak lwica...a to
                                                    przeciez winni sa nauczyciele,ze te dzieciaki maja jedynki no nie??? A oni maja
                                                    za przeproszeniem zlew na wszystkosad(((
                                                  • melba7 Re: jestem 11.09.06, 21:51
                                                    Trochę przeczytałam.
                                                    Dziewczyny, to nie jest tak,że ja juz nie chcę i się nie zamierzm starac.Nie
                                                    wiem , po prostu.Nie ma we mnie tego dzikiego pragnienia,ze mam być juz, zaraz ,
                                                    w ciązy.Co będzie, to będzie.Jedno udane dziecko już mam.Jesli Tam Na Górze jest
                                                    zapisane,że mam mieć ich więcej, to będę miała.A widzę,że im bardziej się o to
                                                    biję, tym jest gorzej.
                                                    Luz.Po prostu luz.I pokora wobec wyroków losu.
                                                    Yskierko, chyba wiem, u kogo byłas.Jak dotąd , czytałam same super recenzje.
                                                  • balbinka74 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:40
                                                    Kasiu,noz az mnie trzęsie na tych zadufanych żabojadów!!!Dziewczyny masz zdolne
                                                    i prosze je wysciskać, bo naprawde dzielne z nich laskismile))
                                                    Mam nadzieje,ze mamuska szybko chemię weźmie i juz w świeta bedziecie sie
                                                    cieszyli z dobrych wyników!!!!Mówisz,ze wychowawca ciacho????Nie dziwie się,że
                                                    wszystkie sie kleiłysmile))Samocjhody sa wredne, wiem cos o tym!!!

                                                    Yskierko, mam nadzieje,ze jednak piojechałas.Czekamy na relację!!!
                                                    Ergus, o której ta wizytka??Jestes juz po???

                                                    Fantazyjna...widocznie musisz noy jesienny wystrój przygotować:smile))kiedy twój
                                                    luby wyjeżdża??

                                                    Ane zrób inne badanka,ale moze najpierw hsg???

                                                    Jutka i jania pewnie na plotach!! a my tu pazury gryziemy z niepokoju!!!

                                                    Ane dalej , szybko do Warszawki!!!
                                                    Tatanko, ja ci kiedys wleje na pupę...Wiesz za co??? Wolniej kobieto,
                                                    wolniej...codziennie po troszeczku a nie takimi zrywami.Ściskam..i wspólczuje
                                                    spotkann z klopem.Jeszcze tylko kilka tygodnii bedziesz to miała za sobą....

                                                    Na ile moge ,staram się nie denerwowac, naprawdęsmile))Jednak nadwrazliwiec ze
                                                    mnie czasem wyłazi i nie moge wyluzować...ten typ tak masad((Ziólka piję
                                                    kropelki też...i jeszcze tylko tydzień tabsów...
                                                    Jutro znowu siedze osiem godzinek...i nie wiem w co najpierw łapki włozyć...a
                                                    tu konca fuchy nie widaćsad((dobrze,ze jedna jedza troche przycichła...znowu sie
                                                    żaliła na drugą....a ja milczę....smile)))

                                                    Melbus utulam!!!

                                                    Fantazyjna i ja jestem pełna podziwu dla twoich talentów i energii...ja po
                                                    powrocie do domu jestem niczym ten flaksad(((staram sie wszystko co mam
                                                    najpilniejszego zrobic, bo potem nikt mnie wołami ndo pracy nie zapedzi...

                                                    Meguniu, co u ciebie???
                                                    Gwiazdeczka jeszcze pewnie w Cieszynie???

                                                    cytrusiu, zatem ostatni rozdzialik udalo ci sie machnąc???
                                                    Sto lat w milosci i radości!!!! Buziakuję z okazji rocznicy!!!

                                                    Lalisiu jak zdrówko???

                                                    Stokrociu i co powiedzieli specjalisci???

                                                    I musze sie wziąc za prasowanko i pazury u nóg zrobić...tylko chyba mi sie nie
                                                    chcesad(((
                                                  • balbinka74 Re: znow na szybko 11.09.06, 19:51
                                                    Lo matko..spacja mi strajkuje...a od maja nowa klawiaturka nie została
                                                    podłączona...

                                                    Erguś...trzymam kciuki!!!Ściski!!!

                                                    kocurku...miałas zatem mistrzynie w cerowaniusmile)) Ogromnie się cieszę,że
                                                    szybciutko ranka sie goi i juz mozesz smigac spokojnie po domku.tylko kochana
                                                    prania z pralki nie wyciagaj, bo potem macica bedzie ci sie obnizała...zreszta
                                                    nie wolno tego robic po żadnym zabiegu ginekologicznym.

                                                    chrumpsik, tylepiej lec do tego gina, niech ci zrobią jeszcze raz wyniki.I
                                                    wiesz co...może jednak męzus załapal od ciebie, ale później, gdy juz byłas po
                                                    badanku....a on przeciez niczego nie brał..

                                                    Ane..smutne takie wiadomości...rzadko sie zdarza,że tak mlody chłopak na to
                                                    umiera...najczesciej przyspieszaja to rózne sterydy i podejrzane tabsysad((
                                                    rok temu znajomym zmarł syn...nigdy nie chorował, dobrze sie uczył....no tak
                                                    tylko podczas sesji egzaminacyjnej..brał zbyt dużo...wiadomo czegosad((
                                                    Oczywizda nikt o tym glosno nie mówi, a oni jeszcze do teraz sie nie pozbierali:
                                                    (((

                                                    Lece robic pazurki...
    • yskyerka witam wieczorkiem 11.09.06, 20:01
      Witajcie. Byłam dzielna i pojechałam sama. Samochodem, co okazało się
      rozwiązaniem jedynie słusznym, ale o tym i o całej wizycie za chwilę. Na razie
      przebrnęłam przez wszystko, co dziś nastukałyście.

      Balbinko, koleżankę obraziłam się śmiertelnie, co zresztą jej zakomunikowałam.
      Na razie jeszcze do niej nie dzwoniłam, niech wyrzuty sumienia dadzą się jej
      trochę we znaki. wink Mąż na pewno by mi towarzyszył, ale on miałby do doktorka
      baaardzo daleko. Pojechałam, chociaż z terminami nie ma tam kłopotu, bo po
      prostu nie ma żadnych zapisów. Ot, wolna amerykanka. Niestety, teraz zaczyna
      się dla mnie gorący okres ze zleceniami i do połowy października nigdzie się
      nie ruszam.

      Chrumpsie, dzięki za SMS-a! O pierwszych wrażeniach już ci pisałam. Ciąg dalszy
      za chwilę, bo muszę uporządkować myśli.

      Althea, ja te kasztany i szyszki przez okrągły rok doskonale rozumiem. U mnie
      ciągle jeszcze wisi taki dupsik wielkanocny, który kupiliśmy w kwietniu na
      Kurpiach, jak pojechaliśmy na konkurs na największą i najładniejszą palmę.

      Aha, nie wiem, czy Matala się ze mną zgodzi, ale luteina podjęzykowa smakuje
      jak proszek do prania. Z tą różnicą, że się nie pieni. wink

      Fantaisie, podeślij zdjęcia tych wymyślnych dekoracji. Może się skuszę...

      Finko, będzie dobrze. Dzieci mają to do siebie, że potrafią się odwrócić
      dopiero na dzień przed porodem. Ale oczywiście psychicznie możesz się już
      nastawiać i na taką ewentualność, żeby potem nie było zaskoczenia.

      Cytrusku, miłego świętowania, zatem! A z okazji rocznicy... dużo miłości,
      przede wszystkim, a maluchy niech wam zdrowo się chowają!

      Erga, trzymam kciuki za te 8 miesięcy! smile

      Tatanko, może powinnaś sobie kupić taką najzwyklejszą pastę, jakie bywały za
      komuny? Bez smaku, bez zapachu. Albo testuj wszystkie po kolei – idź do sklepu,
      sprawdź, która ci nie śmierdzi za bardzo, i tę weź.

      Kasiu, oplułam monitor! Wołanie dziecka do brzuszka to rewelacja! smile

      Twoja opowieść o egzaminach z języka ojczystego przypomniała mi bardzo niemiłe
      czasy moich pierwszych studiów na lingwistyce, kiedy zakompleksione grono
      rusycystów na egzaminie z praktycznej nauki języka rosyjskiego (tak się nazywał
      ów przedmiot) uwalił na egzaminie rodowitą Rosjankę. Podobnie jak 3/4 roku, ale
      to inna bajka. Sęk w tym, że nas pytano z materiału z dwóch semestrów, czyli
      akurat kino, teatr, sport itp., a ją z systemu partyjnego Rosji. Cyrk na
      kółkach!

      Potwors, czemu się nie chwalisz? Ja też trzymam kciuki, żeby @ nie przyszła!
      • pitu_finka Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 20:41
        Yskyerko, no i o z ta wizyta???? Co Ci powiedzieli????
        • fantaisie Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 20:56
          Hej, hejsmile
          Kasiu, jak miło Cię widziećsmile))) to co opisałaś jest po prostu okropne!!!
          ludziom chyba palma odbija, mam nadzieję, że uda się temu chłopcu...
          A wołanie do brzuszka jest genialnebig_grinDDDDDD
          I widzę, że wakacje były z przygodami...

          Erguś, to jutro ślę fluidki!

          Yskyerko, pisz jak było u lekarza....
          I brawo, że pojechałaś sama!!!!

          Balbinko, stres odstaw na bok, delektuj się piękną, słoneczną jesienią,
          posłuchaj jak wiatr zawodzi, poczuj ten niezapomniany zapach jesieni....
          Mimo, że było zimno jak dzisiaj wychodziłam ze szkoły, to aż się rozmarzyłam.

          Ane, bardzo mi przykro z powodu tego chłopcasad((


          Tatanko, niezłe sobie tempo narzuciłaśsmile))) ale nie szalej dziewczyno! zdążysz
          wszystko zrobić!!!!
          Nie wiem jak to będzie w czwartek i piąteksad psa do siebie nie mogę wziąć gdyż
          psice mają cieczkę! Planuję pojechać rano ok.6 wyjść z nim na spacer, potem tam
          posiedzieć, wyjść ok.10:30, pojechać do szkoły i prosto potem znowu do psa,
          pewnie dotrę tam ok.21, a piątek, rano jak w czawartek, potem prosto do teatru,
          potem do psa, do teatru, przedstawienie i znowu do psa, czyli ok.22, mam
          nadzieję, że to przeżyję...
          P. wyjeżdża w środę.

          Gdzie Megi??? dawno się nie pokazywała????
          • erga4 Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 21:33
            ej-no co wy!!! ja żartowałam z tymi 8 miesiącami!!! Kochane-ja własnego chłopa
            już prawie 50 dni w sobie nie miałam!!! Dżizus-że ja jeszcze nie
            eksplodowałam...

            Kasia-i ja oplułam monitor czytając o wołaniu dzidziusia-ech, laska-masz
            pomysły. Mnie by coś takiego do głowy nie wpadło smile) Ale OK - będe krzyczec
            przy najbliższej okazji.
          • erga4 Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 21:33
            ej-no co wy!!! ja żartowałam z tymi 8 miesiącami!!! Kochane-ja własnego chłopa
            już prawie 50 dni w sobie nie miałam!!! Dżizus-że ja jeszcze nie
            eksplodowałam...

            Kasia-i ja oplułam monitor czytając o wołaniu dzidziusia-ech, laska-masz
            pomysły. Mnie by coś takiego do głowy nie wpadło smile) Ale OK - będe krzyczec
            przy najbliższej okazji.
            • erga4 Re: witam wieczorkiem 11.09.06, 21:34
              ups-dwa razy się wysłało-coś mi gazeta szwnkuje-co chwile mnie wyrzuca.
        • yskyerka raport z wizyty 11.09.06, 20:57
          Będzie długi, bo muszę sobie ulżyć...

          No to zaczynam: Jednak pojechałam, w dodatku samochodem. Niby pociągiem
          wygodniej i człowiek się tyle nie namęczy, ale samochód daje niezależność i
          pewność, że jeszcze tego samego dnia wróci się do domu. A w sytuacji, kiedy na
          wizytę nie można się umówić na konkretną godzinę, jest to ważne, bo potem może
          się okazać, że zostaje już tylko pociąg nocny albo hotel w Białymstoku.

          Z rozmowy telefonicznej z panią pracującą w gabinecie wynikało, że mam się
          pojawić tam przed 14 (profesor przyjmuje od 14:30), to ona tak mnie zapisze,
          żebym weszła na początku i spokojnie zdążyła na pociąg. Terefere! O żadnych
          zapisach nie ma mowy, wchodzi się w kolejności pojawienia się pod gabinetem. Na
          szczęście byłam druga, więc długo się nie naczekałam. O godzinie 14:30 w
          poczekalni naliczyłam 11 kobiet, z czego część była z tzw. osobą towarzyszącą,
          więc możecie sobie wyobrazić ten tłum.

          Rejestracja wyglądała tak, że jedna kobieta (pielęgniarka?) zapisywała na
          kopercie moje imię, nazwisko, adres i datę urodzenia, a druga w tym czasie
          podjadała ciasto, parząc kawę dla siebie i dla profesora. Telefonu nie chcieli,
          więc rozumiem, że to pacjentka ma się z nimi kontaktować, oni z nią nie muszą.

          Wchodzę do gabinetu, pan profesor siedzi (!). O podaniu ręki nie wspomnę. Nie
          to co mój faworyt z Damiana, dr P. sad Zaczynam opowiadać, z czym przychodzę,
          wyciągam wszelkie możliwe wyniki badań, pan doktor je przegląda, większym
          zainteresowaniem obdarzając jedynie przeciwciała antykardiolipinowe.
          Przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Zapytał o kariotyp, a na moją odpowiedź,
          że będzie za 4-6 tygodni, bo takie są terminy, usłyszałam: U nas za 400 zł
          miałaby je pani po tygodniu! 400 zł od osoby chyba, ale tego już nie uściślił.
          Tja... W Warszawie też niby miałam je dostać po dwóch tygodniach, ale to
          również obiecywała osoba, która tych badań sama nie wykonuje. Wyjaśniłam
          jednak, że badania robiłam na NFZ, bo mam dość wydawania pieniędzy na badania,
          które powinny mi się należeć bezpłatnie. I na tym skończyła się rozmowa o
          badaniach i wynikach.

          Zaczęło się za to punktowanie możliwych przyczyn poronień (tu znowu wyrzut, że
          nie mam kariotypu), z którego jednak niewiele wynikało. Dowiedziałam się
          jedynie, że ta osławiona heparyna tak właściwie pomaga dopiero od 7-8 tc, a
          wcześniej ma raczej działanie psychologiczne.

          Potem było tak: przejście za parawanik, rozebranie się, badanie na samolocie
          (bolało jak jasna cholera!), ubieranie się, przejście do pokoju
          rejestracyjnego, rozebranie się, USG, ubieranie się, powrót do pierwszego
          gabinetu. USG trochę na odwal, bo jak pan profesor zobaczył mięśniaka, to już
          nic więcej nie oglądał, w związku z czym nie wiem nawet, czy i jakie
          wyhodowałam w tym cyklu jajeczka. Podobało mi się natomiast, że nad leżanką był
          zamontowany drugi monitor i nie musiałam wykręcać głowy, żeby coś zobaczyć.
          Nie, żebym cokolwiek tam rozróżniała, ale fajnie móc popatrzeć.

          Na koniec dostałam skierowanie do kliniki w szpitalu Białymstoku na usunięcie
          mięśniaka (czytaj: do pana profesora). Mam zadzwonić i się umówić, bo jakiś tam
          oddział kiedyś zamykają itp. Nie pytałam dokładnie, bo nie mam zamiaru tam
          jechać. Mam skierowanie na histeroskopię do Bródnowskiego, jeśli rzeczywiście
          będzie trzeba, tam też mogą mi mięśniaka wyłuskać. Nawet nie wiem, czy to
          skierowanie do Białegostoku było na NFZ, czy może jednak musiałabym coś płacić.

          Na do widzenia pan profesor zainkasował stówkę za wizytę. Gotówką, bez żadnego
          pokwitowania, rachunku itp.

          Ogólnie mówiąc, prof. W. rozczarował mnie na potęgę. Może za wiele sobie
          obiecywałam po tej wizycie, ale na pewno nie spodziewałam się człowieka,
          robiącego wrażenie, jakby pacjentka była po prostu „kolejną z taśmy”, z którą
          trzeba się chwilę przemęczyć, żeby móc zarobić. Kasa, kasa, kasa...

          Wracałam do domu wściekła na siebie, że dałam się nabrać na „wielkiego pana
          profesora”. Dobrze, że w stronę powrotną ruch był większy, to mogłam się wyżyć,
          wyprzedzając tiry. Mam tylko nadzieję, że policja nie nastawiała po drodze
          radarów, bo drogo może mnie wynieść ta podróż...

          Chyba jutro umówię się na przyszły tydzień do braciszka F. Oni przynajmniej
          biorą „co łaska”. wink Która wybierze się ze mną? Będzie raźniej.
          • jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:04
            Yskyerko, ja albo nie doczytałam albo mi umknęło - ten profesor to
            jakaś "sława"? Bo potraktował Cie okropnie...Ja to bym się wsciekła, i jeszcze
            specjalnie do Białegostoku....wspólczuje...

            ja nie miałam za duzo doczynienia z lekarzami w ogóle, ginów miałam kilku ale
            marzę zeby trafić na takiego który naprawdę się mną przejmie. Obojętnie czy na
            NFZ czy prywatnie, i tak i tak żaden mi nie odpowiadal tak naprawdę... Chcę
            takiego, zeby mnie wysłuchał, zebym nie krępowała się zadawać żadnych pytań,
            żebym siłą nie musiała wyciągać z niego informacji... gdzie znaleźć takiego??
            • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:09
              Jaaniu, nie smuć się Kochana!!!! nie można się smucić, bo wtedy przyciągamy do
              siebie te smutki! więc myśl pozytywnie!!!!
              Buziak dla Ciebiesmile
          • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:08
            No wiesz co! to już jest jakaś paranojasad gdzie my żyjemy???? nie dość, że
            bierze kasę, to jeszcze tak traktuje swoje pacjentkisad(( ręce opadają!
            Yskyerko, mimo wszystko się nie poddawaj! i walcz o siebie! i swoje dziecko!
            Do brata się wybierz, ziółka jeszcze nikomu nie zaszkodziły!
            Jeśli chcesz to mogę Ci dać namiary na sowjego docenta, słyszłam kiedyś że on
            potrafi pomóc...
            • yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:20
              Fantaisie, dzięki. smile Na razie postanowiłam wybrać się po ziółka,
              a potem pomyślę, co dalej.
              • yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:23
                Uciekam spać. Wykończył mnie ten dzień.
                Dobranoc wszystkim.
                • jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:31
                  dzięki za dobre słowa.
                  W sumie ja wiem, ze krótko się staramy i obawiam sie, ze jak pójdę w środę do
                  gina to on zbagatelizuje moje strachy i obawy ze tak szybko to nam nie pójdzie
                  to zachodzenie. Boję się też tego ze każe czekac jeszcze z pól roku zanim się
                  podejmie jakieś kroki typu powazniejsze badania. Sama już nie wiem

                  Yskyerko - dobranoc, odpocznij sobie dziś bo Ci się nalezy. Dzień takich wrazeń
                  i nerwów...
                  • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:34
                    Balbinko, nie znalazłam!!!!!!!!!!!! nie mam pojęcia gdzie to wsadziłam!
                    Chyba w niedzielę wieczorem upiję się na całego! słuchajcie przecież jak ja
                    przestanę jeździć do psa to oszaleję z nadmiaru czasu!!!!!
                    A jeszcze jutro muszę zawieźć siostrzeńca do szpitala na zmianę opatrunku bo
                    miał zabieg.
                    • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:50
                      Fantazyjna..ty juz nie kituj o nadmiarze czasu!!!Ja cie znam bardzo dobrze..i
                      pamietam,ze beda wam dach niedługo zmieniali....Serce, czy ty wiesz jaki bajzel
                      bedziesz miała po tych działaniach w domku??? Kilka paprochów zleci...jakies
                      resztki zaprawy...smile)))
                      Na pewno nie bedziesz sie nudziławink)) I wiesz...zawsze możesz do mnie
                      wpasc...tez by sie cos do roboty znalazło...hihihi
                      i jak stoisz z tymi ziolkami??? Ja odliczyłam lyżkami..i mam na jakies słabe 20
                      dnisad((Czyli nie wyrobie sie z zafasolkowaniem na pewno nim ziolka sie skonczą.
                      I w zwiazku z tym mam prosbe, czy któras z was, gdy bedzie w okolicach tej
                      specyficznej apteki..mogłaby mi załatwic moja mieszankę??? Oczywiście zwrócę
                      koszty.
                      • yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:52
                        Ja się tam wybieram w przyszłym tygodniu, jeśli uda mi się jutro umówić.
                        Nie wiem dokładnie, gdzie to jest, ale jeśli apteka jest obok miejsca,
                        w którym przyjmuje braciszek, to nie ma sprawy.
                  • jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:35
                    Monia a przed Toba chylę czoła... Twój optymizm jest bardzo budujący, masz go
                    tak duzo że obdzielasz wszystkich naokoło. Powinno być więcej takich ludzi
                    wokół nas
                    • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:39
                      Jaaniu, zabrzmi to banalnie! ale wzruszyłaś mnie....
                      • jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:43
                        ale to prawda
                        z Twoich postów tryska energia i budujący optymizm, do wszystkiego podchodzisz
                        zyciowo i ze zdrowym rozsądkiem

                        ja staram sie podobnie ale czasami mi po prostu nie wychodzi.... optymizmu mam
                        dużo w sobie ale Ty mnie na głowę bijesz.....smile
                        • erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:45
                          Podpisuje się pod tym co Jaania napisała. obiema rączkami!!
                        • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:51
                          Dzięki Kochana, już się rumienięsmile)
                          Staram się, ale czasami ciężko jest.... wiesz ale ja mam dom, w którym ładuję
                          swój czasami wyczerpany akumulatorsmile a w nocy jak mi jest źle i smutno, to
                          przytulam się do P. albo do mojego kiciusia a Funiuś wtedy zaczyna tak cudownie
                          mruczeć, że aż mi łzy zaczynają płynać a potem czuję jak nowa dawka energii do
                          mnie spływa, nie potrafię opisać tego uczucia, jak on mruczy, emanuje z niego
                          niewiarygodne ciepło i spokój! jak mu jedna łapa zwisa... a potem mam Karusię,
                          która wtuli mi się koło ucha i sapie radośnie i jest znowu dobrze! i życie robi
                          się kolorowe!
                          A jak już jest mi na maksa źle, to muszę sobie pogadać z tatą! i słyszę, jak on
                          mi mówi: córcia, czerp z życia to co najlepsze, zachłyśnij się jego pięknem!
                          korzystaj, ciesz się, śmiej! zawsze mi mówił, że życie jest wspaniałe, trzeba
                          tylko umieć to dostrzec! i nie rozczulać się nad sobą, bo to tylko nakręca
                          spiralę smutków...
                          • yskyerka Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:53
                            Fantazyjna nie będzie miała za dużo czasu, przecież musi okna pomyć, bo już od
                            tygodnia ich nie ruszała. tongue_out

                            A tak poważnie, też podziwiam twój optymizm. I powiem więcej, on jest czasem
                            bardzo zaraźliwy. smile
                          • erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:55
                            Monia-pięknie to napisałaś.... aż łezka w oku mi się zakręciła...
                            Twój tato był bardzo mądrym człowiekiem....
                          • jaania77 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:56
                            Monia - powtarzam sie -wielka jesteś smile

                            a teraz żegnam miłe panie i udaję sie na spoczynek...

                            najpierw pewnie z książeczka poleżę

                            papa
                            • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:00
                              Oj Erga był wielki duchem i taki malutki ciałemsmile)) ale kocham go nad życie! i
                              mówiłam to Jutce był najlepszym ojcem pod słońcemsmile miał tyle w sobie miłości i
                              ciepła, że ciężko w to uwierzyć! i tyle mnie nauczył.... P. był w szoku, że
                              można tak kochać! a jak sobie przypomnę jego ciepłe, niebieskie oczy, które na
                              mnie patrzyły to coś mnie ściska, nawet ja dziecko widziałam w nich wszystko co
                              najlepsze!

                              Yskyerko, niestety nie mam czasu na oknatongue_out a takie cholery są już brudne!
                              I zapomniałam Wam napisać, że ostatnio oglądałam meble kolonialne! rany kota,
                              jakie piękne, już choruję na ławę....
                              • erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:02
                                Monia-a ja wiem jedno-ma wspaniałą córkę.... I życzę ci tego by twoje dzieci
                                widziały to samo w twoich oczach - bo ja to widziałam...
                              • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:15
                                Fantazyjna..no to sobie poryczę...tak pieknie piszesz o swoim ojczulku....
                                Jak polecisz po swoje , tak przy okazji...jeszcze sie zdzwonimy....

                                Erguś...no to sobie wyobraź... moja kumpele lekarz zszywał przez 3,5
                                godzinki...siedzac w takiej samej pozycji co twój ginek przy histerosmile))
                                Makabrasad((
                                A...ty to powinnas teraz z braku męza co rusz latac na to dopochwowe...hihi, by
                                pajeczyn nie bylo....

                                A jak sobie przypomne ,ze i mnie za jakies trzy tygodnie czeka wizytka..juz sie
                                trzese ze strachu jak galareta.Nie moge jednak marudzic, mój jest delikatny i
                                bardzo taktowny..na dodatek jeszcze żartami sypie...tylko ja i tak jestem
                                kłębkiem nerwów...chyba powinnam miec troszke przetoczonej krwi od jakiejs
                                optymistki....halo, halo kto ma AB RH minus???????? Podobno tylko 2 % populacji
                                ja posiada...a moi rodzice dobrali sie jak w korcu makusmile))
                      • erga4 Re: raport z wizyty 11.09.06, 21:44
                        Nosz nie mogę-Monia - to może zaczniesz przyjeżdząc do mnie wyprowadzać
                        pieska smile))))))) Ona nie potrzebuje wiele-bo to staruszka 16,5-letnia.

                        Jaaniu-przytulam mocno.

                        Yskyerko-beznadziejny ten profesorek. Ale ja pamiętam że jak pojechałam do
                        krakowa do "sławy" w świecie ginekologii to tez miałam przykre wspomnienia-nie
                        dość że zainkasował stówę, to nawet mnie nie zbadał!!! Nie to że lubię jak mnie
                        obcy facet tam dotyka, ale chodzi o zasadę..
                        • erga4 Melbus 11.09.06, 21:49
                          A jak z twoją Panią doktor? przeprowadziłaś rozmowę??

                          Aha-zapomniałam wam napisać że na mojej działce pod brzózkami rosną
                          kozaczki!!!! Pod jedną były trzy, pod drugą też i koło trzeciej jeden!!
                          • fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 21:56
                            Erguś, no nie mów, że nie lubisz jak coś Ci wkładajątongue_outPPP i nie ma co się
                            wstydzić! facet to facetbig_grinDDDDDD
                            Wyobraź sobie, siadasz na lotniskowcu, nóżki na boki, światełko centralnie, ach
                            sama rozkoszsmile)) aż mi się miękko zrobiło..... a może nie tylko miękkobig_grinDDDD
                            A tak powaznie, to już skandal wziąć kaskę i nie zbadać! świństwo!!!!!
                            I mówisz, że staruszkasmile to dobrze, bo pozycja nogi przede mną, plecy w
                            odgięciu, czyli patrz Pluto na spacerze przestaje mi się podobać!

                            Balbinko, mogę Ci ziółka załatwić!
                            I fakt przed nami, dachsmile)) i chyba już tylko powiem ach!
                            • erga4 Re: Melbus 11.09.06, 22:00
                              Tia-tylko gardło musisz poćwiczyć bo biedaczka już głuchawa nieco i tylko
                              wysokie tony odbiera wink))))

                              A co do sprzętów to jak najbardziej lubię-te wzierniczki - A usg dopochwowe to
                              niebo w gębie... (no może nie w gębie smile)))))))) )

                              A wiesz jaką rozkosz przeżywałam na lotniskowcu w styczniu przy\ed histero...
                              profesorek siadł na taboreciku-tak że nos miał że tak powiem na wysokości
                              mojej.... to dopiero była rozkosz..
                              • erga4 Re: Melbus 11.09.06, 22:04
                                A co do piesków to namawiam teścia by babci (tej od której dziadek zmarł)
                                załatwić jakiegos pieska-by miała zajęcie, by mogła się kimś opiekować. do tej
                                pory opiekowała się dziadkiem który był troszkę niedołężny, a teraz odczuwa
                                wielką pustkę..
                              • fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 22:05
                                No cóż sam szał ciałbig_grinDDDDDDDDDDDDD
                                Luzik, że głuchawa, mam wprawę przy babcismile)) i dokładam jeszcze-ślepawa!

                                Melbuś, komisja padnie na kolana przed Tobąbig_grinDDDDDDDDD

                                Balbinko, ja też dzisiaj zaszalałam w szkole! łzy się lały, przeprosiny sypały,
                                całuski na przeprosiny były, ale pały leciały i wrzeszczałam oj wrzeszczałam, i
                                w szale wyrwałam klameczkętongue_out ale dziecinki szybciutko ją przykręciły,
                                komentując, nie jest źle, pani jeszcze nie rzuca piórem...
                                • fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 22:06
                                  No tak teraz już jestem wzruszona na maksa! dzięki Erguś za te słowa!!!!!!!!!!
                                  naprawdę!
                              • jutka7 melduję się 11.09.06, 22:16
                                po długiej nieobecności smile))

                                niestety nie jestem na bieżaco, jutro może nadrobię co nastukałyście, ale
                                dopiero teraz znalazłam chwilę czasu na forum i chcę w skrócie opowiedzieć o
                                spotkaniach na szczycie smile

                                a więc najpierw były ze 3 godzinki z Megi i Mikim, minęły nie wiem kiedy smile
                                Megi jest zrównoważoną, mądrą życiowo kobietką, dokładnie taką jak ją sobie
                                wyobrażałam! A Miki to kochany facecik, nie mogłam się go nawąchać i nacałować,
                                a że miałam go tylko dla siebie to sobie folgowałam smile) siedział mi spokojnie
                                na rękach i wcale nie płakał smile ma takie mądre oczy smile boski, tak jak i jego
                                mamusia!

                                wieczorem spotkałam się z Monią, Anią Ant, Kasią Bebell i Agan. Nagadałyśmy się
                                za wszystkie czasy, pośmiałyśmy się, poplotkowałyśmy, czułam się naprawdę
                                fantastycznie w ich towarzystwie! W zasadzie obraz jaki sobie stworzyłam na
                                podstawie rozmów na forum potwierdził się. Monia to żywiol, nie muszę mówić,
                                każdy wie, Ant to wesoła, mądra babeczka, skora do żartów, Kasia cudnie wygląda
                                w ciąży i prawdę zawsze powie prosto w oczy smile a jednocześniejest taka subtelna.
                                Potem podzieliłyśmy się na pary i razem z Ant siedziałyśmy do 3 nad ranem i nie
                                mogłyśmy się nagadać. Bardzo, bardzo dobrze mi się z nią rozmawiało, myślę, ze
                                jesteśmy podobne do siebie i wiele nas łączy smile
                                a w niedzielę śniadanko u Moni i Pawełka, zamiast 2 godzinki, trwało ok. 5,
                                szok dosłownie! ugościli nas wspaniale, o wielu rzeczach rozmawialiśmy, a na
                                całe mnostwo zabrakło czasu. Monia swoją dobrocią i miłością najchętniej
                                obdzieliłaby cały świat, szok, szok!

                                Ech, długo by opowiadać o każdej z nich i o wszytskich razem! Bardzo się
                                cieszę, ze znalazłyście dla mnie chwilę czasu. Czułam się z Wami naprawdę
                                świetnie, żałuję, ze mieszkam tak daleko.
                                Szkoda, ze nie poznałam Kocurka, Melby i kilku innych dziewczyn...

                                Dziękuję Wam babeczki smile
                            • althea35 Re: Melbus 11.09.06, 22:06
                              To ja tylko napisze, ze jeszcze zyje!
                              Przez ostatnie kilka godzin usilowalismy z moim M. doprowadzic moj program do
                              porzadku i g. z tego. Nie dziala dziad tak jak trzeba i juz!
                              No inna sprawa, ze znowu brat M. mnie wkurzyl do spolki z tesciowa. W ogole mam
                              wrazenie, ze oni wszyscy maja głeboko moje zdanie.
                              Nos mam caly czas zatkany... ale jest troche lepiej, ciekawe co bedzie jak sie
                              poloze.

                              Dobranoc laski!
                              • fantaisie Re: Melbus 11.09.06, 22:08
                                Ooo, Althea to ciekawie miałaś! trzymaj się, możę jakieś kropelki do noska????
                                wiesz jest podobno jedna naturalna metoda na katar, ale ja się nigdy nie odważyłam!
                                • althea35 Re: Melbus 11.09.06, 22:12
                                  Smaruje sie w kolo nosa mascia majerankowa i dzisiaj pierwszy raz poczulam, ze
                                  ona ma zapachsmile I jeszcze Pulmex Baby sie smaruje, on troche ułatwia
                                  oddychanie. Nie wiem czy mamy jakies krople, a jak mamy to nie wiem czy moge je
                                  brac... jakos wytrzymam.
                                • balbinka74 Re: Althea 11.09.06, 22:23
                                  Biedulko, mam nadzieję,że szybko sie porawismile))A może masz na cos alergię?? U
                                  nas mnóstwo dzieciaków przyszlo z oczami króliczka do szkólki...coraz wiecej
                                  tych alergikówsad((
                                  Wspolczuje rodzinki...Całuski!!!

                                  Ergus, to prawda z moniki cos takiego wypływa...trudno okreslić...
                                  ale, ale...zobaczysz jaka rewelka bedzie u ojca Franciszka!!!Czułam sie
                                  superowo po wizycie u niego...plaster na duszę...Ja tez dałam tyle co Monia.
                                  • balbinka74 Re: Jutko 11.09.06, 22:26
                                    Fajnie,ze juz sie pojawiłas...czekamy tez na relacje z wizytki u ojca!!!
                                    Buziaki!!!
                                  • althea35 Re: Althea 11.09.06, 22:28
                                    Balbinko, alergie to ja mam tak swoja droga, ale tym razem to raczej katar
                                    innego pochodzenia, a gdyby nawet alergiczby to na antyhistaminki to ja sobie
                                    moge teraz tylko z daleka popatrzec.
                                    • althea35 Re: Althea 11.09.06, 22:30
                                      Ant, my mamy za mokro w sypialni i suszymy powietrzesmile a do reszty sie stosuje,
                                      ale jakos srednio pomaga.

                                      Aaaa... balbinko, ja mam O RH - wiec od biedy przejdzie! Ale czy ja optymistka
                                      jestem... tu bym miala wieksze watpliwosci.
                                      • althea35 Re: Althea 11.09.06, 22:33
                                        ant, widze ze pierwszy dzien w pracy byl upojnysmile

                                        A tak w ogole to ja dalej walcze z tym programem!
            • ant25 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:23
              Hej,

              Witam po weekendowo
              Althea, biedna jesteś z tym katarkiem, musisz dobrze nawilżać powietrze w
              pokoju w którym śpisz no i pić herbatkę z sokiem malinowym, moczyć nóżki w
              wodzie z solą, no może czosnku Ci nie polecam na te Twoje mdłości
              Balbinko, biedna jesteś z tymi Twoimi sąsiadami ale przede wszystkim to Ty nie
              możesz tak brać wszystkiego do siebie za dużo Cię to potem kosztuje nerwów i
              zdrówka,
              Melbunia, praca już na papierze a Ty jeszcze się postarasz mówię Ci, na pewno,
              przynajmniej ja bardzo bym tego chciała ....ściskam
              Pituś jeszcze mała ma czas na obroty a jak nie to wiesz mój M urodził się
              pośladkami do świata naturalnie więc można
              Chrumpsiku, wierze ze nie tylko ten egzamin przed Tobą ale i następne po zdanym
              wstępnym już w sesjach
              Cytrusowa samych szczęśliwości dla całej Waszej rodzinki
              Fantazyjna znowu dekoracja ? niemożliwa jesteśJ
              Kasiu dobrze że z mamą lepiej, i niezłe przeprawy miały Twoje dziewczynki
              Yskierko rece mi opadły po przeczytaniu opisu Twojej wizyty, normalnie bałwan
              kasopożerający, a Ty biedna taką drogę pokonałaś...no tak najlepiej jest
              płacić, płacić, płacić....krwiopijcy z dobrym PR-em.....
              Fantazyjna, ja nie wiem jak Ty to zrobisz z tym psem, już nawet nie powiem nic
              ze podziwiam, Ty jesteś nienormalna biorąc tyle obowiązków na siebie a pogoń
              kocura leniowi, wiesz komu, tak nie może być żebyś Ty tak latała z jęzorem na
              kostkach a hrabia będzie sobie leżał, jak sama tego nie zrobisz to dawaj
              telefon ja mu to powiem mnie nie zna

              No i jestem po pierwszym dniu, było całkiem fajnie pomijając fakt poruszania
              się komunikacją miejską z uwagi na to ze całe centrum usiane jest parkometrami
              i to centrum jest zawsze zapchane samochodami wybrała opcje autobus+metro.
              Więc latam sobie świńskim truchtem do zatłoczone autobusu aby powdychać bryzę z
              pod pach współtowarzyszy niedoli trudu komunikacyjnego( jacie dlaczego ludzie
              nie używają dezodorantów, nie myją się i nie zmieniają skarpetek, tak, tak
              nawet skarpetki było czuć nie wiem jak ale było), a jak się potem docenia takie
              wyjście z autobusu, za każdy oddech dziękuję stokrotnie .....
              Oczywiście wysiadłam na złym przystanku metra więc dalej mogłam już tylko
              ruchem szybko sprinterskim uderzyć na start w pogoni za praca i widmem
              spóźnienia się pierwszego dnia.....oczywiście efektem tego był rozwiany fryz, i
              tak spóźnienie dobrze ze chociaż zminimalizowane oraz wszędobylskie krople
              potu....i tak dotarłam do progu nowej pracy, zmęczona, upocona, z wiszącymi
              strąkami wcześniej starannie układanej fryzury....nie ma jak pierwsze wrażeniesmile
              Postanowiłam skorzystać z przywileju pracowniczego pijąc kawe z super expresu,
              ale rozczarowanie moje było wieelkie bo ekspres jak ekspres ale z kawy to
              chyba tylko można było dobrze powróżyć bo do picia się to nie nadawało,
              ohydztwo, już wiem jak można w dużej firmie zaoszczędzić...., no ale może ja
              się nie znam na kawie.
              Na szczęście reszta dnia upłynęła spokojnie, nawet sobie trochę już
              popracowałam, i generalnie jest OK., na razie
              W domu ( M ma urlop) miała na mnie czekać kochająca reszta rodziny sztuk dwie
              czyli M i córcia z posprzątanym mieszkaniem, ugotowanym obiadem i uśmiechem na
              ustach ( ha ha i tu powinnam sobie zadać pytanie „czy w tej bajce to jest
              smok” ?) a tu wchodzę w progi domu mego i co widzę......kosmos burdello bum
              bum, w pierwszej chwili pomyślałam że ktoś musiał się do nas włamać, wszystko
              było na podłogach, trud moich generalnych porządków postanowił sobie
              pójść.....obiad owszem był ale już odechciało mi się jeść dziecko nie ubrane(
              bo nie chciała) nie jadła obiadu bo też NIE CHCIAŁA, ale na pewno w ciągu tego
              dnia robiła wszystko to CO CHCIAŁA bo to widać było po naszym mieszkaniu, ręce
              mi opadły i poszłam na plac zabaw......i tak dobiegł końca mój pierwszy dzień,
              mięsnie mnie bolą od biegania od mera do autobusu i na powrót i od sprzątania,
              dobrze ze moje dziecko idzie jutro do przedszkola ......a to dopiero był
              poniedziałek....smile
              • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:33
                Ant, dzień pełen wrażeńbig_grinDDDD już Cię widzę z tym rozwianym włosem i
                rumieńcamibig_grinDDD bomba!!!! a, że ludzie śmierdzą to normalkatongue_out na pocieszenie
                powiem Ci tylko jedno! dzisiaj był poniedziałek, a Polacy myją się w sobotę,
                więc co będzie w piątek?????????? jakby co to maska pegazkatongue_outPPPP
                No i nie ma to jak kochający mąż, który posprząta, ugotuje i czeka na Ciebie z
                herbatką w domkubig_grinDDDDDDDD
                A, że kawusia rewelacyjna, to jasne jak słońce, zapraszam do nas na kawusięsmile))
                mam bardzo dobrą, jak ją parzę i pachnie w całym domu to aż ślinka leci.... i
                mam przepis na nowe ciacho z jabłuszkamismile a nasze jabłuszka są pyszne...
                I o leniu już nie chcę nawet myśleć! bo coś mnie równo nosi!!!!! kiedyś mu jaja
                odstrzelętongue_out

                Juteczko, dziękuję za piękny opis! i masz rację w 100% rację, szkoda że tak
                daleko mieszkasz, takie śniadania byłyby naprawdę bardzo miłe:smile))
                Że, też czas nie może zwolnić w takich chwilach....
                • ant25 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:36
                  Oj Fantazyjna pegazka jak nic piątku nie dozyjęsmile)))))ale taki jogging poranny
                  to jest to smile))) A leniowi to sama mam ochotę wycelowac w wydmuszki bo na
                  Twoje określenie to sobie trzeba zasłużyć.....big_grin
                  • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:43
                    ant...alez on ich wcale nie ma..Fantazyjna musi sobie jeszcze lunete superowa
                    dokupic...jak nic tam pustki albo takie tyci, tyci...a dziecię listonoszasmile)))

                    Jak sie wybiore do wrszawki to obie mu dokopiemy..jescze bebelka zawołamy , to
                    jest waleczna kobieta, pomoże nam bez dwóch zdań..smile))
              • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:38
                Ant, zatem dzien pełen wrazeń...niestety niezbyt milychsad((
                Obrzydliwej oszczędności kawowej w pracy pewnie nie przeskoczysz...trza będzie
                samemu parzyc tylko dla siebiesad((
                Męza chyba ukatrupiłabym na twoim miejscu...Poszłabym na spacer z mała a on
                powinien to wszystko posprzatac!!! !@#$%^%$# Jakas kara mu sie nalezy....chyba
                bedzie cie teraz wieczorem bolała glowa co????( kurka tylko dlaczego masz sobie
                odmawiac przyjemności....)Jutro na pewno dobrze wysiądziesz....a do odorku
                niestety trzeba przywyknącsad(( Ja tez mam bardzo czuły węch i niestety to moje
                przekleństwosad(( Uwierz mi dzieci tez przychodza do szkólki i to w poniedziałek
                niezbyt pachnące...a każdy z nich ma łazienkę, myją się..tylko,że chodza w
                przepoconych ciuchach...
                • ant25 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:42
                  jestem padnięta lece spać, Balbinko właśnie tak to było ja poszłam z Małą na
                  plac zabaw z groźbą pozabijania jak tego nie posprząta....poskutkowało,
                  posprzatał i musiał to robić baaaardzo szybkobig_grinDDDD
                  • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:45
                    Aniu...bardzo dobrze...daje ci celujacysmile)) A jutro tez ma urlopik??? Cos
                    trzeba mu zadac, by sie biedaczysko nam nie zanudziłosmile)))
                  • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:47
                    A u was babeczki jak tam z grupami krwi??? My mamy konflikt z męzusiemsad((

                    • althea35 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:52
                      Balbinko u mnie tez sytauacja konfliktowasmile

                      Program dziala lepiej, ale nie powiem ze genialnie.
                      • balbinka74 Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:56
                        Altheo, może jednak męzuś naprawi programik!!!
                        Jutko..no i co???
                        • fantaisie Re: raport z wizyty 11.09.06, 22:59
                          Jesteście Kochanesmile)) już widzę ten nalotsmile)))))))))) a powiem Wam w sekrecie,
                          że on najbardziej przypomina ograbig_grinDDDD

                          Co do krwi, ja mam A+, a Paweł coś z minusem...
                        • althea35 Re: raport z wizyty 11.09.06, 23:01
                          Balbinko, wyglada na to ze jednak ja mam wiecej cierpliwosci.
                          • fantaisie Tak na dobranoc:) 11.09.06, 23:12
                            Uciekam do łóżeczka!
                            I tak sobie właśnie pomyślałam, że jesień już jest, więc powinno się kaczuszkę w
                            winie z jabłuszkami zrobićsmile
                            A na pytanie o kasztany, mam z zeszłego rokusmile razem z orzechamismile
                            Kolorowych snów!
                            papa
                            • althea35 Re: Tak na dobranoc:) 11.09.06, 23:13
                              Ja tez w koncu spadam spac! Dobranoc!

                              Program chwilowo dziala! Mam nadzieje jutro czegos nie wykombinowac znowu...
                            • balbinka74 Re: Tak na dobranoc:) 11.09.06, 23:29
                              Noz i nie doczekam sie chyba wieści od Jutki...sad((( Pewnie juz śpi jak
                              kamień...
                              Althea..to zwracam honor...dzielny z ciebie naprawiacz programikówsmile)) Pawełek
                              bedzie z ciebie dumnysmile))

                              Kolorowych snów niewiasty!!!! Lece sie kąpać...i moczyc 4 litery jak ojczulek
                              przykazał...
                              • erga4 Re: Tak na dobranoc:) 12.09.06, 08:38
                                Jutko-pisz co u Franciszka!! co ci powiedział??

                                Antuś-nosz dzień pełen wrażeń smile) masz rację z tym smrodem, potem,
                                skarpetkami.. pamiętam jak dojeżdżałam na uczelnię w krakowie-godzinę w jedną
                                stronę!!

                                fantaisie-moja psina też niedowidzi smile)) ale za to węchem nadrabia!! Łasuch z
                                niej straszny!
                                • cytrusowa wtorek 12.09.06, 09:10
                                  no co za durny profesor.....
                                  ale w sumie czego sie spodziewac - dla niego to czysta kopalnia kasy i tasmowo
                                  traktuje wszystkie pacjentki.
                                  przykre.

                                  Althea - z wlasnego doswiadczenia wiem, i proponuje sol morską do nosa w sprayu.
                                  to mozna w ciazy brac, a pomaga - uwierz mismile

                                  tesciową i szwagra olej cieplym, porannym....

                                  jakbym ja ci sie rozpisala o mojej tesicowej.....
                                  ale nie bede pisac, po co mamy sie denerwowacsmile

                                  wszystkie bez wyjątku caluje na dzien dobry!!!!
    • ane576 Dzień doberek 12.09.06, 08:56
      Ale się naczytałam a robota czeka wink))
      Poryczałam sobie i posmiałam się i powkurzałam na Wilekiego Pana Dohtorka. Nie
      ma to jak z Wami zacząć dzień wink)
      Fantaisie ryczałam jak czytałam o Twoim tacie, ja miałam taką babcię. Wspaniały
      człowiek. Ja potrafię pocieszać tylko innych i nawet mi to nieźle wychodzi.
      Dlatego na pozór jestem wielką optymistką. Dlaczego nie potrafię tak podchodzić
      do własnych problemów?? Ale dużo uczę sie od Ciebie !!
      Kasiu myślałam że takie rzeczy są obecne tylko w polskim szkolnictwie, bardzo
      się zdziwiłam.
      Ktoś pytał o moją endometriozę?? Nigdy nie została zdiagnozowana, jedynie są
      podejrzenia na podstawie objawów typu bolesne @ i czasami orgazmy, w ogóle bóle
      podbrzusza. Ale ja chcę zacząć właśnie od hsg czyli zwykłego badania drożności
      jajowodów. Kiedyś nie miałam rok @ - mogło coś się przytkać. Chyba że
      potwierdzi się ta endiometrioza to chyba laparo konieczne.
      Tyle chciałam napisać i nie pamiętam, chyba powinnam ziółka na sklerozę pić a
      nie na płodność.
      Kiedyś też byłam u takiej sławy ginekologicznej (7 lat temu) obejrzał wyniki
      hormonów, powiedział że właściwie to nie jest źle. Zresztą cięzko przypasować
      je do fazy cyklu jak nie ma cyklu (odkrywcze to było wink, pożegnał się i
      skasował 100zł.
      Zabieram sie do pracy. Miłego dnia.
      • erga4 Re: Dzień doberek 12.09.06, 09:11
        Ane-ja mam to samo-wszyscy biora mnie za optymistkę, zawsze roześmianą i nie
        widzącą problemów. A ja wiem że im bardziej się śmieje tym większy mam
        problem....
        • yskyerka Re: Dzień doberek 12.09.06, 09:34
          Witam was z samego rana. Wyspałam się i już mi lepiej. smile

          Ant, oj, miałaś dzień pełen wrażeń! Ale pociesz się, że teraz może być już
          tylko lepiej. I na pewno będzie!

          A ja się nie mogę dodzwonić do bonifratrów. Buu...
          • fantaisie Re: Dzień doberek 12.09.06, 10:05
            Witam w piękny słoneczny wtoreczek!!!
            Ant już pewnie obwąchała cały tabun śmierdzielitongue_out i zasuwa w nowej pracy...

            Yskyerko, bo to trzeba dzwonić baaaardzo rano, Kocurek mówił, że albo po 7 albo
            po 8, więc ja zadzwoniłam punkt 8smile

            Ane, moje babcie to traumatongue_outPPPP i bądź optymistkąsmile))) to zdrowe!
            A, że samemu ciężko sobie pomóc, to czasami właśnie tak jest, ale ponieważ
            dookoła Ciebi same kochane laski, to..

            Erguś, no cóż obawiam się, że węchem u babci tyż cienkobig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDD
            A kiedy Ty do bonifratrów???????

            Ok, dzisiaj w ramach relaksu idę sprzątać do samochodusmile mam jeszcze plażę z
            Chłapowa na siedzeniusmile)) i zaczyna mnie szlag trafiać!
            Czy mam dodać, że dekoracji nadal niet!

            Althea jak Twój katarek???? przechodzi????
            • erga4 Re: Dzień doberek 12.09.06, 10:17
              hahaha - oplułam monitor-aż klient na mnie dziwnie patrzy....
              No myślę że moja psinka starowinka ma jakieś 10 razy lepszy węch wink)

              Mało tego- jest niewyżyta seksualnie!!! Już kiedyś pisałam że jakies 3 lata
              temu była wysterylizowana z powodu stanu zapalnego-ale jej chciaca jest
              silniejsza i co pół roku ma cieczkę!!!!! I chce psa!!!!
              • gviazdka3 Re: Dzień doberek 12.09.06, 10:28
                Wróciłam, melduję się i zaraz znikam - dziś zaczynam pierwsze korki
                a jeszcze nic a nic nie przygotowałam!!! uncertain (dodam tylko, że akurat
                ten uczeń jest b.b.b. wymagający...)

                U nas wszystko w najlepszym porządku - USG bioderek prawidłowe, badania
                tarczycy wyszły OK, zakrapiam dzieciątku memu oczka i jutro śmigamy do
                okulistki! Przedłużony weekend spędziłam u teściów i na naszej działeczce,
                wszak pogoda była piękna! big_grinDD Wpadliśmy też do Brennej na niedzielny spacer!
                Wracając przejeżdżałam w pobliżu Twojego rodzinnego domu - Megi! smile

                Całuski dla Was wszystkich!!! I pogodnego dnia!!!
                m.
                • althea35 Re: Dzień doberek 12.09.06, 11:00
                  Witam!

                  Jutko, widze ze spedzilas fantastycznie czas w Warszawie. Ja jak tam jestem to
                  nigdy na nic nie mam czasu...

                  Monia, najwidoczniej czas na zmiane wystroju skoro stary zniknalsmile

                  Gviazdko, ciesze sie ze u was wszystko w porzadeczki i spedziliscie milo
                  weekend.

                  Z moim katarem troche lepiej. Przespalam noc bez wiekszych problemow. Rano
                  poleciala mi krew, ale teraz jest calkiem dobrze.
                  Cytrusiu, dziekuje za rade z sola, ale gdzie ja to kupie?? Juz slyszalam, ze to
                  bardzo pomaga i dla dzieci tez sie nadaje.
                  • melba7 Re: Dzień doberek 12.09.06, 11:58
                    Łomatko...
                    Już mam pierwsza opinię-hehe, grafika do kitu.Muszę poprawić całą szatę
                    graficzną,a jam debil wordowo-excelowy, więc szukam na gwałt kogos, kto mi to
                    poprawi-takie drobiazgi jak czcionka różna w różnych tabelkachwinkspis treści
                    robiony na piechotę , itd....
                    I jeszcze mam kaszel , ból gardła i gorączkę...a buuuuusad
                  • anialm Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:05
                    Witajcie!!

                    Jeszcze zdążyłam się zameldować na "nowym" wątku smile

                    Wczoraj wróciliśmy do domu. Niestety nie mam na razie czasu nadgonić
                    zaległości, ale się postaram w dłuższej chwili wolnego smile

                    Dziękuję Wam za wszystkie SMSy z gratulacjami - było nam bardzo miło.

                    Teraz toszkę egoistycznie napiszę Wam jak się sprawy potoczyły smile mam nadzieję,
                    że nie będziecie miały mi tego za złe.

                    Ostatnią tabletkę zgodnie z planem wzięłam na noc, a już o g. 3.00 obudziły
                    mnie skurcze które prominiowały do krzyża. No ale za bardzo się tym nie
                    przejmowałam - nauczona podróżami do szpitala na KTG, które pokazywało potem
                    prawie prosta kreskę. Zgodnie z umową pojechaliśmy na 9.00 do szpitala żeby
                    sprawdzić czy skurcze się wyciszyły. Gdy siedzieliśmy w poczekalni, to brzuch
                    mnie pobolewał. W końcu mnie podłączyli pod sprzęcik a on wykazał skurcze
                    kwalifikujące mnie do porodu - to dopiero byłam w szoku smile
                    Na oddziale porodowym w ciągu godziny znalazłam się na stole. Małego wyciągneli
                    z brzucha w 4 min smile B. liczył czas na korytarzu. Zawołali go na salę jak
                    Szymek był już odśluzowany, podszedł tylko do mnie i powiedział że mały jest
                    zdrowy. Potem mi go pokazali i kolejny szok - jest blondynem smile
                    Smiejemy się tylko że urodził się w międzynarodowej obstawie - bo na sali
                    operacyjnej był: Azjata, Arab, Azjatka (mały tłum)- i generalnie zasłaniali mi
                    widok na miejsce gdzie zajmowali się Szymonem smile

                    Na oddziale położyniczym nie było już tak miło - ale to juz specyfika tej
                    kliniki. Położne są straszne złozy!! Brak zrozumienia, wredzizne i chęć
                    pokazania wyższości jest na porządku dziennym. Nie miałam pokarmu do 4 doby,
                    więc się bardzo martwiłam że Szymon jest głodny - dopiero jak porozmiawiałam z
                    pediatrą to zapisała dokarmianie, bo te małpy próbowały udowadniac mi że mam
                    pokarm dusząc mi piersi z których wylatywała jedna kropelka siary... No i przez
                    to wszystko stałam się książkowym przykładem - kryzysu trzeciej doby...
                    ryczałam jak bóbr. Położna potrafiłam przyjść po Szymona żeby go zabrać na
                    leczniczą kąpiel (bo miał rumień noworotkowy) akurat gdy go dokarmiałam
                    wyżebraną butelką - wyciągnąć mu ją z buzi jak pił i zabrać płaczącego do
                    kąpieli, bo ona musi teraz i już!! Nie pomogły prośby żeby za 5 minut przyszła
                    jak skończy... takich sytuacji było na pęczki sad więc mozecie sobie wyobrazić
                    jak wczoraj się cieszyliśmy z powrotu do domu.
                    Nulka zachwycona małym bratem, ciągle by go chciała trzymać na rękach. B. nie
                    może się napatrzeć na dziedzica smile Reasumując jesteśmy bardzo szczęśliwi, ze
                    wszystko zakończyło się dobrze - pomimo tak wielu przeszkód! mamy naszego
                    skarba w domu - już drugiego smile

                    Buziaki
                    Ania

                    P.S.
                    Możliwe że post wyszedł mi strasznie chaotycznie, ale jakoś trudno mi się
                    skupić sad

                    Marudko dziękuje kiss przed chwilą doszedł SMS.
                    • melba7 Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:10
                      Anialm, gratulacje smilesmiledobrze,że już w domku jesteśsmileczekamy na zdjęcia dziedzicasmile
                      • tycja78 ale piekny poranek:)))) 12.09.06, 12:29
                        Nawet nie wiecie jak miło mi się czytało dziś wasze posty, jakie piękne konwersacje , jakie ciekawe tematy. Z kazdym dniem czuć jak się do siebie zbliżacie i jakie piękne przyjaźnie powstaja dzieki forum... i kto by pomyslał.
                        Włąsnie w mięczyczasie zdałam sobie sprawę, ze juz minał rok jak z wami jestem, ajak niemal codziennie o was myślę i rano z kawa i sniadaniem, a teraz często z butelka w ręce i z dzieckiem na kolanach sasiadam przed monitorem i czytam wasze opowieści.
                        codziennie marzę o ty6m by spotkac się z kazda z osobna i z wszystkimi razem. Jesteście wspaniałymi kobietami.!!!!
                        tak mnie dzis naszło, zeby wam o tym powiedzieć.
                        • tycja78 Re: ale piekny poranek:)))) 12.09.06, 12:47
                          a kasiu0606smile Na poczatku ta opowiesc o wołaniu o dzidziusia wydała mi sie bardzo wzsruszająca, bo sobie wyobraziłam zupełnie co innego, dopiero jak doczytałam o sąsiadce to usmiałam sie do łezsmile))) super!
                          a i gartuluję wsapniałych córek. Jesli masz jakieś problemy z formularzami to nie ma sprawy, moge sie postarać ci pomoc w tłumaczeniu. A jak kolezanka i jej synek? przekonaliście nowa pania durektor?

                          Antus, kawkę zawsze mozna sobie zrobić swoją, najwazniejsze ze3 w pracy ci sie podoba.

                          Yskierko, podpisuję sie pod tym co mowią dziewczyny, wiesz ja tez zawsze chciałam, zeby lekarze podchodzili do nas indywidualnie i tak sobie myślę, ze oni tacy byli tylko rutyna z begiem lat zabiła w nich tą całą wrazliwość na ludzką krzywdę. W sumie to wcale ich nie powinno tłumaczyc, ale nie wiem jak to jest. Znam tą kwestię z mojej profesorskiej strony, chciażby taki przykład: Kiesyś podchodziłam do nauczania zupełnie inaczej, wydawało mi sie ze kazdy uczeń moze być dobry i chcieć sie uczyć m wystarczy tylko podejść do nietgo nieco bardziej z sercem, nie umiałam postawić jedynki i ciagle dawałam kolejną szansę, a potem nauczyłam sie stawiać jedynki.

                          Balbinusiu, ty złota kobieta jesteś i nie zasługujesz ani na takie kolezanki w pracy ani na takich sasiadów, ale tak to jest... ponoć kto ma miękkie serce musi mieć twardą d...ę, i chyba to prawda nad prawdami. Ale pamiętaj, lepiej mieć dobre serce niż chamski charakter. I poperam Misię, króra upiera się, ze dobro wraca. Wróci, na pewno.

                          I szacuneczek dla naszej prezesowej! Tak sobie piszę do ciebie Fantaisie i myślę, zeby cie poprosić o skrót twojego tygodniowego planu dnia, jak ty to robisz???? nie dość, ze masz tyle godzin, duzy dom o który dbasz, zwięrzatka, którymi sie opiekujesz, to jeszcze masz czas na spotkania z przyjaciólmi i na relacje z męzem...i na czytanie i pisanie na forum. To o mnie znajomi mowią,ze sie potrafię zorganizować, ale ty jesteś niesamowita!!!

                          Jutka, zazdroszcze Warszawskiego spotkaniasmile))

                          Jaaniu, ty sie nie smuc kochana, bo naprawde bedzie jeszcze feta na tym forum i wątek specjalnie dla ciebie na czesc 2 kreseczek.
                          ( mam nadzieję, ze was kochane znowu nie pomyliłam)

                          i na koniec Sciskam Melbę. Szybko sie uwiniesz z pracą, te promotorki tak mająsmile))) musza pokazać, ze są wazniejsze i odsyłaja.
                    • althea35 Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:21
                      Ania, jeszcze raz ogromne gratulacje!
                      Super, ze juz jestescie w domu i nie bedziesz musiala wiecej znosic poloznych
                      robiacych co tylko chca. Buziaki dla calej rodzinki!

                      Melba, to masz szczescie ze to nie ja jestem twoim promotoremsmile Ja bym cie z
                      wykresami z exela od razu pogonilasmile))) Ja kal czytalam moja prace na dzien
                      przed obrona to sie na kazdym kroku zalamywalam, ze tam tyle bledow... a tyle
                      razy byla czytana i sprawdzana, nie tylko przeze mnie.
                      • kasia0606 Re: Dzień doberek 12.09.06, 12:25
                        Czesc,

                        Widze, ze wczoraj wieczorem fajny temacik wyplynal. smichy – chichy z panow
                        dohtorkow sobie robiciesmile) Ale powiem szczere, ze ja wole isc do ginka niz do
                        stomatologa. Nie lubie siedziec z otawrta lapasmile))

                        Ant ostra zaczelas! A wiesz ze jest takie powiedzenie, ze jaki poniedzialek taki
                        caly tydziensmileTrzymaj sie! I na pocieszenie dodam, ze francuzi sa podobno
                        narodem, ktory najmniej kasy wydaje na srodki higieny osobistej, a pasty do
                        zebow to juz na 100%. Spowiedz tutaj jest prawdziwa pokuta i na ciezka probe
                        wystawia grzesznika!

                        Yskyerko przykro mi bardzo, ze przezylas taki zawod. Nie smuc sie Slonko tylko
                        wal do braciszka!

                        Monia jestes wspaniala, dostarczasz nam tyle pozytywnych wrazen. Jestes jak
                        Pollyanna! Kurcze mam juz Anie z Zielonego Wzgorza, teraz Pollyanne. Ciekawe
                        ktora bedzie nastepnasmile I zdradz ta naturalna metode na katar?

                        Balbinko ten wychowawca to nie tylko ciach, toz to tort caly!!!!!!
                        Orzechowy, taki jak lubie. Iza powiedziala tacie ze mama to codziennie ma do
                        pana Cyryla sprawe i moj maz sie smieje, ze jak mam cos zalatwic to mowie ze nie
                        znam jezyka , a z panem Cyrylem to rozmawiam. To ja na to, ze jezyk ciala jest
                        miedzynarodowybig_grin A Isia za donosicielstwo nie dostanie czekolady. Nie obgaduje
                        sie reki, ktora Cie karmi, nie mam racji?

                        Pitu_finko jak glukoze pilam w domciu. Sama sobie robila na szkalnke wody
                        wsypywalam 50 g glukozy, mieszalam i pilam. Ale bylo obrzydliwe. I przypomnialam
                        sobie, ze moja chrzestna, ktora jest polozna, powiedziala ze na przyrost wagi
                        dziecka dobre sa tez jajka (czemu , nie wiem?) i zebym codziennie jedno jadla
                        albo ugotowane albo kogiel-mogiel. Ale wiesz co. Pamietam na 8 dni przed
                        urodzinami Isi mialam robione usg i lekarz okreslil wage dziecka na okolo 2500,
                        a potem okazalo sie ze Isia wazyla 3300. Nie martw sie wiec na zapas. Na pewno
                        wszystko jest ok. I Zosia zdazy sie obrocic. Mojej kolezanki synek obrocil sie
                        na dwa dni przed porodem. Juz ja do cesarki przygotowywali , a on myk i urodzila
                        sn. Caluski ci przesylam i nie smutasiaj sie!

                        Jaaniu Ty tez sie martw na zapas. Sa jeszcze na swiecie porzadni lekarze. Chocby
                        nasza Misia, no ale ona jest stomatologiem. Pojdziesz , porozmawiasz, uspokoisz
                        sie i bedziecie wiedziec na czym stoicie. Nawet jesli sie okaze, ze musicie
                        poczekac to lepsze to nic niewiadoma. Glowka do gory Slonko. Buziaki dla Ciebie!

                        Jutka jak tam po wizycie??????????

                        Gviazdko gratuluje i ciesze sie z Wami, ze u coreczki wszystko ok. a uczniowi
                        pokaz kto jest tu szefem!!! Wycaluj Elizke po stopkach. Uwielbiam male dzieciece
                        stopkismile i te miejsca na rekach gdzie sie lokcie zginaja, sa przeslodkie!

                        Aniu caluski dla Was. Bylas bardzo dzielna! To dobrze ze juz jestecie w domu.
                        Szpital zostal juz tylko wsponieniem, ktore mam nadzieje szybko wyblaknie.
                        Odpoczywajcie duzo. Pozdrowienia dla calej rodzinki!

                        Melbusiu to stres z ciebie wychodzi. Moze bedziesz mogla pare dni posiedziec w
                        domu, zeby sie wykurowac? Sciskam Cie Bidulko! Mnie wszystkie tabelki i wykresy
                        robil moj maz. Oczywiscie z komentarzem ze to to byle sekretarka potrafii. No,
                        totze ja nie jestem byle sekretarkasmile)))

                        A my bylysmy dzisial z Ania w sprawie jej syna u pani dyrektor. Bardzo mila i
                        zyczliwa osoba. Niestety do tej szkoly juz w tym roku nie uda sie go przyjac,
                        ale zaproponowala inne rozwiazanie. Teraz Ania z mezem musza sie namyslec i
                        gdyby sie zdecydowali to ona im pomoze. U nas ciagle upaly i naprawde mam juz dosyc.
                        A teraz koncze bo musze isc to kosmetyczki i wystekac zeby zapisala mnie na
                        czyszczenie.
                        Trzymajcie kciukismile)))
                        Kasia
                        • melba7 Kasia0606.... 12.09.06, 12:26
                          ...zawsze mówiłam,że potrzebuję sekretarki;P
                          • tycja78 w sobote bede w Warszawie 12.09.06, 12:51
                            i bardzo bym chciała was zobaczyć, ale chyba znowu nie bedzie to mozliwe...
                            Jedziemy na ślub brata mojego męza i chyba w tym całym zamieszaniu sie nie wyrobie. A zabieramy Marcelka, wesele jest na ul Kłopotowskiego w La Strada, mamy zostac na obiad i troche...
                            • kasia0606 Re: w sobote bede w Warszawie 12.09.06, 12:55
                              A ja w Warszawie bede 15 grudnia okolo 19-tej. Na Okeciu. moze ktoras z Was
                              zechce sie zobaczyc ze mnasmile
                              • kasia0606 Re: w sobote bede w Warszawie 12.09.06, 13:09
                                Rozumiem, ze ta cisza to z powodu tego ze ciagniecie losy, kto ma byc w
                                komitecie powitalnymsmile))
                          • kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 12:54
                            Mysle ze w naszym przypadku to lepszy bylby sekretarz. Swoja droga ciekawe co by
                            potrafil...
                            • ane576 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 13:39
                              No pięknie chyba mnie zaraziłyście wink Ta katar tą gardło boli i... przeszło na
                              mnie big_grinDDD
                              Serio to chyba mnie jakaś alergia dopadła, myślałam że zakicham się na śmierć.
                              Musiałam wziąć cirrus żeby normalnie funkcjonować. Normalnie to nadal nie
                              funkcjonuje, ale przynjamniej już nie kicham. Zastanawiam się czy nie
                              wykorzystać tamponów wtykając je w inne niż zazwyczaj dziury wink) Dziś żadne
                              zapachy spod pachy mi nie zagrożą - tym się tylko pocieszam wink
                              A z innej beczki -mam wieprzowinę od szynki i zastanwiam się jak ją
                              przyrządzić?? Może jakaś podpowiedz??
                              • erga4 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 14:36
                                no proszę jaka tu dzis cisza...

                                Melbuś- grafika w pracy rzecz ważna... Ja tez nie lubię tej zabawy z
                                czcionkami, akapitami, przypisami i spisami.
                                • erga4 Anialm!! 12.09.06, 14:37
                                  czesc słonko!!! Ucałuj szumusia!!!
                                  • ane576 Re: Anialm!! 12.09.06, 15:06
                                    Kolejny opis beznadziejnego traktowania szpitalnego, ja już nie wiem czy są
                                    jeszcze jakieś przyjazne człowiekowi pielęgnairki czy położne?
                                    Anialm ale teraz jesteście juz w domku, razem ze szczęsliwą rodzinką !! Buziaki
                                    dla was!
                              • ane576 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:07
                                Kasiu jak chcesz to ja przyjadę ze śląska żeby Cię powitać na Okęciu, a przy
                                okazji skoczę po ziółka do ojczulków wink))
                                • cytrusowa Althea 12.09.06, 15:15
                                  no taką sol morksa w sprayu mozesz kupic w kazdym drogeryjnym, ja tutaj w
                                  Rosmannie kupilam. na polce z parafarmaceutykami.
                                  w aptece pewnie tez, ale to juz drozej.
                                • kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:43
                                  Super! a o jakis transparent powitalny typu Witamy w kraju! moge poprosicsmile))))

                                  A tak na powaznie to zazdroszcze Wam tych spotkan. Fajnie jest sie tak na pare
                                  godzin wyrwac z domu i oderwac od codziennych spraw i w milym gronie posmiac i
                                  porozmawiac.
                                  • ane576 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:50
                                    Kasiu to sobie możemy rękę podać bo ja im też zazdroszczę. Co prawda nie
                                    cierpię z powodu braku kontaktów towarzyskich, mam dużo znajomych, często się
                                    spotykamy, ale oni znają moich prawdziwych problemów.
                                    • kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 16:01
                                      Dla mnie kontaktem towarzyskim jestecie Wy! I bardzo sie z tego ciesze! Znajomi
                                      z pracy mojego meza sa w wieku naszych rodzicow, a znajomi z polskiego kosciola
                                      to przede wszystkim studenci.
                                    • kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 16:03
                                      Musze jechac po dzieciatka.
                                      Papa!
                                      • althea35 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 16:07
                                        Ja jade na wyklad, bede pozno w domu, ale odezwe sie.
                                        • lalisia78 pamietny dzien dla mnie :)) 12.09.06, 16:17
                                          dzisiaj moja kochana amelka powiedziala slowo MAMA wiem wze nie bedzie go
                                          jeszcze uzywac tylko tak jej sie udalo ale akie to jest pieknesmile) powiedziala
                                          to jak wrocilysmy ze spaceru i nie wyciagala jej z wozka tylko zajela sie
                                          najpierw alicja chyba chciala mnie przywolac tak sie tym wzruszylam
                                          • kasia0606 Re: pamietny dzien dla mnie :)) 12.09.06, 17:10
                                            Uff, juz z powrotem.

                                            Lalisiu to takie mile podziekowanie za Twoja cudnowna opieke! Ciesze sie razem z
                                            Toba i chyba mala gadulka z Amelki wyrosnie. Przeciez ona ma co dopiero okolo
                                            pol roku. Bystra dziewczynkasmile)
                                          • balbinka74 Re: pamietny dzien dla mnie :)) 12.09.06, 17:13
                                            Jejku Lalisiu...masz cudowna córunięsmile)))

                                            Anialm nareszcie w domku!!! Teraz juz tylko błogostansmile)))
                                            Prosze utulic Szymonkasmile))

                                            Wpadłam tu tylko na chwilunię..lece do łózia na kwadransik, bo dosłownie padam
                                            na twarz...Buziaki dla wszystkich!!!!
                                • kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 15:47
                                  I pochwale sie ze udalo mi sie zapisac na czyszczenie i regulacje. Co prawda ta
                                  pani mowila cos o depilacji ale mam nadzieje ze sie zrozumialysmysmile
                                  • pitu_finka Re: Kasia0606.... 12.09.06, 17:23
                                    Czesc kobiety!!!! Melduje sie wtorkowo. jakos do niczego nie moglam sie dzisiaj
                                    zabrac. Najpierw spalam do 12tongue_out (a co, troche mialam wyrzuty sumienia ale
                                    przeciez lekarz powiedzial ze spanie to jedna z lepszych rzeczy ktore moge
                                    robic wiec spie). Potem cos tam porobilam, poszlam na spacer i juz 17. No, ale
                                    zdjae sobie sprawe ze to juz ostatnie chwile slodkiej beztroski kiedy to ja
                                    jestemnajwazniejsza (przynajmniej dla siebiesmile wiec sie nie martwie. Troche
                                    mnie gryza wyrzuty sumienia jak poczytam o powerze Prezesowej czy nawet nawszej
                                    Tatanki. Ale coz, nobody's perfect.

                                    Kasiu, zapomnialam Ci napisac wczoraj ze tez mnie ubawila Twoja historia o
                                    wolaniu dzidziusia. Tez mi sie na poczatku tak nie skojarzylo, ale jak
                                    doczytalam to podziwialam Twoja kreatywnosc. Ciekawe co sasiedzi powiedzieliby
                                    na tosmile

                                    Ane, i kiedy przyjezdzasz do Warszawy po ziolka? Postanowilas cos? Przyjezdzaj
                                    oniecznie, poki moge sie jeszcze gdzies ruszyc.

                                    Yskyerko, nie pamietam czy wyrazilam juz wczoraj swoje oburzenie na tego
                                    wariata z Bialegostoku. Musisz go niezle obsmarowac na odpowiednim forum, niech
                                    kobiety wiedza co to za typ.

                                    Ergusia, i co lekarz powiedzial nt. Twojej @?

                                    A wiecej nie pamietam, bo mam dzisiaj zjazd formy umyslowoej. Wiem ze sie
                                    wieczorem i rano dzialo. Tysia chwalila przyjaznie forumowe (rzeczywiscie,
                                    niesamowita), Jutka zdawala relacje ze spotkan, Fantazyjna przyjmowala
                                    komplementy za blysk w oku, ktory jej Tata zapala (zgadzam sie w 100%), a Antus
                                    sie skarzyl na smierdzieli w autobusach. Sama prawda!!!

                                    Cos nam ostatnio Olcia zniknela z forum, nie wiecie co u niej?
                                    • matala6 Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 17:28
                                      i oburzylam sie panem profesorkiem z relacji Yskierki;/

                                      Wczoraj u nas biegal po domu
                                      maly czlowiek kolezanki
                                      i bylo milo wink)

                                      A jutro ja sierotka
                                      ide sie zapisac na laparo obydwie
                                      na pocz. pazdz. ;/

                                      Pozdrawiam wszystkich i zmykam
                                      lapac jeszcze slonko wink)
                                      • balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 18:39
                                        Matalko....może lapoaro nie bedzie konieczne??? Ane, skoro sa podejrzenia...to
                                        może jakies konkretne badanie ci zaproponują...na pewno podczas laparo można to
                                        świństwo wykryć..no i jest jeszcze kwestia tego, gdzie to tałatajstwo moze
                                        siedzieć...od razu usuną i jazda do robotysmile))Widzisz, ja poza bólami przed owu
                                        i troszkę przed@@@ nie miałam żadnych objawów.Własnie podczas laparo,robionej z
                                        innych zupełnie przyczyn ,została unicestwiona...no cóz , ale zaraza prawie
                                        zawsze odrastasad((

                                        Czuje sie teraz jak potłuczona...a tu tescik trza przygotowac dla dzieciaków i
                                        takie tam biurokratyczne bzdurki...pranie dosłownie juz kipi z kosza... i czeka
                                        na żelazko....nic to poprasuje podczas filmiku...Zawsze staram sie łączyc
                                        przyjemne z pożytecznymsmile))hihi

                                        Fantazyjna, ty nam powiedz, kiedy jesteśmy wpisane w grafiksmile))

                                        Jutko, nadal jestesmy niepocieszone...nic nie pisnęłas o wizycie u brata
                                        Franciszka...

                                        A ja chyba jestem niedotleniona...musze meza na spacer częsciej wyciągac...
                                        • potwors Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 18:52
                                          Witam, skonczylam juz swoja dzisiejsza porcje tlumaczenia, teraz powinnam zajac
                                          sie czyms pozytecznym w domu i oderwac sie od kompa, ale mi sie nie chce.;-(
                                          (prezesowo, nie bij!)

                                          Anialm, jak dobrze, ze juz jestescie w domu, a nie na lasce i nielasce personelu
                                          szpitalnego!!

                                          Yskyerko, jestem zbulwersowana opisem wizyty! az brak mi slow!

                                          Kasia, no to rzeczywiscie dziewczynki mialy przejscia z rozbuchana szkolna
                                          biurokracja!
                                          No i bardzo mi trafilo do przekonania wolanie dzidziusia do brzuszka ;-DD

                                          coz jeszcze...

                                          Ergunia wymiotla pajeczyny i dowiedziala sie, ze wszystko ok!

                                          Chrumpsik zapatruje sie na dzieci. sciskam z powodu @!

                                          Balbinka juz w wirze tescikow... a to dopiero 12 wrzesnia... strach sie bac!

                                          Althea, jak zdrowko? jest poprawa?

                                          PituFinka korzysta z przywilejow ciezarnych smile

                                          A Lalisia uslyszala "Mama" - to musi byc przezycie...

                                          No wlasnie, a gdzie Olcia? dawno jej nie bylo? Wszystko ok?
                                          • erga4 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 18:57
                                            hehehe - pajęczyny to ja za 4 tygodnie będę wymiatała smile))))
                                          • balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 19:11
                                            Potwors a pojutrze pisza dyktando...musze się za bestie wziąc, bo nadal czuja
                                            się wakacyjnie..niektórzy bez ksiazek i zeszytów przyszli!!! Skandal!!! A
                                            tescik ma sprawdzić bieglosc czytania ze zrozumieniem...łatwizna dla
                                            tych,którzy pamietaja literki...

                                            Erga, niech męzus jakies wygłuszacze kupi..i zabukuje bilety do kina dla
                                            kumplismile))....

                                            Jaaniu jak dzisiaj humorki???

                                            chrumpsik ciekawostka...zreszta i tak czas przyszedł na jakies konkretne
                                            badanka...

                                            Kasiu, mnie sie podoba to twoje powiedzonko...i ups..ja juz wiem dlaczego nie
                                            mamy dzieciaczka...bo ja zbyt cicho jestemsmile))
                                        • balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 19:02
                                          Lo matko..ale mi wyszło..lapoaro...hihi Matalko, ale dlaczego piszesz obie???

                                          Erguś...mam nadzieję,że doktorek ma rację z tą @@@..i juz niedługo sie
                                          zalejeszsmile))) Doznania z usg....hihi.Miałysmy niedawno podobny temacik z
                                          psiapsiólką...zastanawiała się , o czym to myslą doktorkowie, gdy ta głowica
                                          operują....usmiałam sie do łez...bo miała przekomiczna minkę.Prawdę mówiąc
                                          nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, a przecież czesto miałam takie usg
                                          robione...No i teraz chyba juz nie wyluzuję....

                                          Yskierko udalo ci sie dodzwonic???Jesli nie, to jutro od 7 próbuj.

                                          Ant..jak dzis przyjęli cie w domku???Był bieg do pracy???

                                          Gwiazdeczko..no to dosuń wymagajacemu wiecej zadanek i podkrec poziom...ani
                                          pisnie smile))

                                          Fantaise...u nas rzucanie czymkolwiek jest niedozwolonesad(( Miałam dziś
                                          wątpliwa przyjemnosc wstawic nastepnych kilka pał...lenie smierdzące ot co.

                                          Co ta megunia taka cicha??? To do niej niepodobnesad

                                          Pitusiou, ty lez ak najwięcej i spij dużo. Podobno wtedy dzieciaczki
                                          szybciejrosną. I prosze mi tu nie gadac o jakis wyrzutach sumienia!!!
                                          Fantazyjna motorek w tyłku ma i jakies tajne dodatkowe żródlo energi..ja
                                          obstawiam jednak coś z kosmity..skoro slońca tyle w nasze serca wnosismile))
                                          Tatanka tez energiczna babka, to fakt...ale serce ty moje,przeciez ty , w tym
                                          samym czasie biegałas do pracy...malo ci???A tatanus rozbija energie na cały
                                          dzionek!!! Juz zapomniałas jak dziewczyny mówiły,ze widac bylo po tobie to
                                          straszne przemeczenie ???Oj, oj ktos tu jest wobec siebie za bardzo krytyczny,
                                          pac, pac za niemądre myslismile))

                                          Tatanko, to jak kiedy beda zdjatka???

                                          Gwiazdeczko, macie już te wyniki męzusia??? Jak funkcjonuje dom bez babci???

                                          tysiu, to sobie troszke pobalujecie!!Ucałuj Marcelka od ecioci!!!

                                          Od Abi juz dawno nie było żadnej wiadomościsad((



                                          Stokrociu, a ty kiedy wyruszasz na zasłużony odpoczynek przed rozdwojeniem???
                                          • erga4 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 21:18
                                            tia Balbinko- kolegom i sąsiadom kupi bilety do kina bo ja bedę głoooosno
                                            krzyczeć by dzidziuś przyszedł do brzuszka!!
                                            • balbinka74 Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 21:59
                                              Wpadam w czasie reklamy...troche prasowanka ubyło...
                                              Fantazyjna..mój tez ostatnio codziennie koszula + koszulka na zajęcia...i na
                                              zmiane po powrocie do domku...a sąsiadki sie dziwia,ze u nas zawsze pranko
                                              wisi...gorzej z tym prasowaniemsad(( a do tego co rusz jakies stroje do kosza,
                                              na meczyk piłki nożnej...mojego stosiku nawet nie komentuje...ręczniki
                                              codziennie świeze i mnóstwo ścierek do naczyń...Wszystko mi smierdzisad((

                                              Meguniu, wierzysz czy nie ..tak cos czułamsad(( Przytulam i buziakuję.Cieszę
                                              się,że juz się między wami poprawiło!!!


                                              • potwors Re: Witam wtorkowo ;)) 12.09.06, 22:04
                                                Megi - ja tez sciskam i dobrze, ze juz jestes!
                                                usciskaj Mikiego.

                                                No tak, Balbinko, to rzeczywiscie masz z mezusiem i praniem+prasowaniem
                                                przechlapane.

                                                Ja to chyba zla zona jestem. znowu widze jakas zaplamiona koszulke - no ciagle
                                                ma jakies plamy. nie chce mi sie z nimi walczyc, najchetniej od razu bym
                                                wyrzucila zaplamione rzeczy sad
                                    • kasia0606 Re: Kasia0606.... 12.09.06, 17:30
                                      nasi sasiedzi zazwyczaj dopingowali te pare stukaniem w kaloryfer, ale raz sie
                                      zdarzylo ktoras sasiadka wlaczyla na maksa radio maryjasmile)))

                                      A z Ane umowilam sie na 15 grudnia. Powita mnie na Okeciusmile)))))))
                                      • chrumpsowa a ja 12.09.06, 18:14
                                        komp w naprawie a ja stukam od znajomych, ktorym dzieci pilnuje wink
                                        odzwyczailam sie od normalnej klawiatury i ciezko mi pisac...

                                        Yskyerko no comment. Nasmaruje maila jak tylko kompa odbierzemy.

                                        Aniulm gratulacje jeszcze raz smile))

                                        U mnie @ sie powoli rozkreca. Moj M bral lek razem ze mna tak wiec albo te
                                        swedzenia to nie bakteria,albo sie nie wybila... Ale ja wole sprobowac
                                        naturalnie ja usunac niz szprycowac sie kolejnym antybiotykiem. Poprzedni byl
                                        dobrany wg antybiogramu wiec powinien pomoc. Pozdrawiam
                                        • erga4 jestem 12.09.06, 18:24
                                          i byłam u mojego super przystojnego doktorka-na jego widok to majtki same
                                          opadają...
                                          Włożył usg tam gdzie trzeba - ech jakie to miłe uczucie po tylu dniach postu -
                                          i stwierdził że ... widac że wreszcie ruszyło - to znaczy że zaczęło uy mnie
                                          wszystko pracować. Sluzówka juz taka gruba że wskazuje na @ lada dzień. A jeśli
                                          w ciągu tygodnia się nie pojawi to duphaston. I oczywiście za wizytę nie chciał
                                          nic-ale uparłam się i na siłę włożyłam mu do kieszonki smile)) stwierdził
                                          że "niedobry człowiek jestem" taki kochaniutki jest.

                                          lalisiu-to cudownie usłyszeć pierwszy raz takie słowa!!!

                                          Matalko-a czemu masz mieć laparo?? pewnie pisałaś ale jakoś to przeoczyłam.
                                          • yskyerka Re: jestem 12.09.06, 19:03
                                            Lalisiu, super! To musiało być niesamowite przeżycie!

                                            Kasiu, a oprócz tego lotniska nie będziesz jeszcze gdzieś w Warszawie? Ja na
                                            lotnisku będę na pewno, ale dopiero 20 grudnia, bo odbieram męża. Czy wcześniej
                                            mi się uda, nie wiem.

                                            Anialm, twój opis z porodówki to jakiś koszmar! Dobrze, że już jesteście w
                                            domku, teraz na pewno wszystko się ułoży i będzie dobrze.

                                            Ant, z tymi zapachami w autobusach masz świętą rację. Dlatego ja jednak wolę
                                            postać sobie w korku i posłuchać radia albo muzyki, zamiast dusić się wonią
                                            czyjegoś potu albo zbyt mocnych perfum.

                                            Balbinko, podziwiam zapał do prasowania. To jedyna czynność w domu, której
                                            nienawidzę. Niestety, mój mąż też tego nie lubi, w związku z tym prasowanie
                                            jego koszul spada na mnie. Ale prasuję tylko to, co konieczne. Pościel mam z
                                            kory, ręczników prasować nie trzeba, spódnice kupuję takie, których się nie
                                            prasuje itp. Dobrze, że mąż ma taką pracę, że nie musi się pod krawatem
                                            prezentować, więc koszule mam właściwie tylko do święta. wink

                                            Finko, odpoczywaj. Potem może być z tym ciężko.

                                            Erga, super, że wszystko ruszyło! Wiesz, że to bardzo dobrze rokuje? smile
                                            • pitu_finka Re: jestem 12.09.06, 19:17
                                              Balbinko, tak mnie ładnie rozgrzeszyłaś, że jutro to się chyba z łóżka nie
                                              zwlokę!!! Ale macie rację, trzeba byś dla siebie dobrymsmile Przed chwilą
                                              rozmawiałam zmamą i powiedziała, że potem to się na emeryturze wyśpię więc mam
                                              zamiar spać do woli.

                                              Jak byłam na spacerku to kupiłam sobie bukiet róż, żeby mieć na co patrzeć.
                                              Jakies były ciut zdechłe (ale tylko ciut) i bardzo tanie. I są piękne!!!!
                                              Erguś, super że wszystko ruszyło! To naprawdę bardzo dobra wiadomość, am
                                              nadzieję że teraz tam szybciutko zaskoczysz na obcej ziemismile I wrócicie
                                              szybciutko z małym Ergusiątkeim, coby rodzili się Poalcy a nie Angole.

                                              A ja też zawsze prasuję na filmach, albo w ogóe oglądając telewizję. Dzisiaj
                                              może wykorzystam Pod słońcem Toskanii w tym celu. ja to nawet lubię, prasować.
                                              Lubię jak z gó prania robioą się takie małe pachnące stosiki. Tylko teraz mi
                                              takie stanie nei służy. Kręgosłup mnie trochę boli. Ale nie znoszę prasowania
                                              koszul. Mó M. niestety taką ma pracę, że się musi codziennie w garnitur wbijać,
                                              więc trochę się tego już naprasowałam w życiu.
                                              • potwors Re: jestem 12.09.06, 19:29
                                                Erga, no pewnie, to takie wstepne odkurzanie wink

                                                Balbinko - no masz racje, wez sie za bachorki, zeby Cie potem juz sluchaly i
                                                pilnie robily wszystko, co im powiesz. trzymam kciuki.
                                                A zolzy jak?

                                                lece dogladac carbonary!
                                                • balbinka74 Re: jestem 12.09.06, 19:44
                                                  Mam nadzieję,że to nie jest cisza przed burzą...tymczasem ja jestem tak
                                                  zalatana w pracy,ze nawet by isc do klopa musze sie gimnastykować z
                                                  czasem...Chyba częściowo zeszłam im z oczu..może odpuszczą na jakis czas...

                                                  Chrumpsiku, kiedy będa wyniki???

                                                  Matalko kiedy byłas u gina,ze juz cos wiesz o laparo???

                                                  Zerknę tu jeszcze pózniej....a jutro bede mogła sie wyspac do 7!!! ...Bosko no
                                                  nie??? Codziennie wstaje o 5.30sad((
                                              • balbinka74 Re: jestem 12.09.06, 19:31
                                                Pitusiu..zatem jutro Lb...hihi.Koszule to ja mogę smigac...co mi
                                                tam...nienawidze prasować spodni od garnituru...@#$%$#$ tak zawsze wyzywamsmile))
                                                Ja jestem zboczona(tak mówi moja siostra) bo praktycznie wszystko prasuję no
                                                moze tylko skarpetom i rajstopom daję spokój..a i poscieli z kory tez daje
                                                spokój.Lubie miec wszyściutko pieknie poukładane...tak pod sznurek...W ogóle
                                                chaos to mój wróg...o nowych miejscach juz nie wspomnę....
                                                • tycja78 Re: jestem 12.09.06, 19:49
                                                  Balbinko, ja tez lubie mieć wszystko poukładane, ale w penym momencie dałam sobie spokój, bo od tego ciągłego poprawiania mozna oszaleć. czsami mam wrazenie, ze tylko układam układam i układam.... to znaczy układałam, bo teraz robie to raz na 3 dnismile hehehe
                                                  skarpetek, majtek i pościeli z kory nie prasuje.
                                                  w ogóle nie lubie prasowania i mycia garów.Ale to chyab dlatego, ze staram sie to robic zbyt dokładnie i bardzo długo mi z tym schodzi.
                                                  • tycja78 Anialm 12.09.06, 19:55
                                                    Romumiem cię dokładnie i twoje oburzenie nasza porodówka... przezyłam dokładnie to samo co opisywałaś. I nastepnego w moim sszpitalu dziecka na 100% nie zamierzam rodzic, własnie ze względu nie na poród lecz na to jak cie traktuja zaraz ppo porodzie panie połozne i te od noworodków. Przez nie miałam tego doła z karmieniem zaraz po wyjsciu ze szpitala i długo się nie mogłam otrzasnać i wyjsć z poczucia winy, ze nie karmię tylko piersią mojego dziecka. Ktopś powiedział, ze kazda kobieta moze wykarmić swoje dziecko jesli tylko chce... Osobiście uwazam, ze ta osoba wyssała to z palca, lub po prostu nigdy nie miała z tym problemów. Moje dziecko juz dawno by z głodu umarło gdybym sie posłuchała i nie dała w koncu butelki.Teraz przynajmniej wiem, ze mam bardzo pogodnego synka i wszystkie moje strachy o adhd u niego poszły w kat.

                                                    Acha, Balbinko, wiem, ze moze z moich postów tego nie widać, ale ja jestem optymistą i mam ARH minus, mogę ci polaćsmile))))
                                                  • balbinka74 Re: Anialm 12.09.06, 20:10
                                                    Tysiu...toz bys mnie zabiła, kotku potrzebuje AB - smile)) z optymistycznym
                                                    właścicielem...hihi

                                                    Męzus sie ze mnie nabija...bo ja co ide po nowe ciuszki...to zerkam na kompa..
                                                    A toskanie chyba tez poogladam....

                                                    Jutka nie ma litości niech ja ja tylko dorwię...

                                                    Fantazyjna pewnie dzieciakom pitolącym na flecikach daje bobu...
                                                  • potwors Re: Anialm 12.09.06, 20:41
                                                    Hmm... to ja tez dzisiaj prasuje, bo mi sie nazbieralo i sie nie miesci...
                                                    przynajmniej troche posune do przodu... ciezkie jest zycie pani domu wink
                                                  • fantaisie Wieczorową porą... 12.09.06, 21:11
                                                    Hejka!
                                                    Wróciłam, niestety nie na długo....

                                                    Erguś, faktycznie ta Twoja psina jakaś opętana seksemsmile)) ale biorąc pod uwagę,
                                                    że moja Karusia właśnie ujeżdża Alkętongue_out

                                                    Gviazdeczko, bardzo się cieszę, że wszystko jest dobrzesmile)) miło się czyta takie
                                                    posty!!! oby ich było więcejsmile
                                                    A do korków jeszcze zdążysz się przygotować...

                                                    O rany, Melba łamie Cięsad(( ja też jestem debili w tej kwestii... poleciłabym Ci
                                                    swojego ślubnego, ale on jutro wyjeżdża i wróci dopiero w sobotę...

                                                    Anialm, dobrze że już jesteście w domkusmile)) o położnych nie będę się wypowiadać,
                                                    bo mi skasują tego posta!
                                                    Czekam teraz z niecierpliwością na zdjęcia blondynkasmile))
                                                    A jak Ty się teraz czujesz?

                                                    Kasiu, ta naturalna metoda jest niestety drastycznatongue_outPPP
                                                    Szkoda, że nie udało się załatwić tej szkoły, ale rozumiem że to rozwiązanie
                                                    jest w miarę ok?
                                                    I miłego zapisywania się na mordowanie buźki, albo depilacjętongue_outPPP

                                                    Tycja, pięknie to napisałaś!!!! buziaki!!!! a co do soboty, to ze mną kiepsko
                                                    będzie, mam lekcje do 12, potem na 14 lecę na ślub, potem do psa, a potem do
                                                    teatru na przedstawienie.

                                                    Kasiu, na razie mówię że będęsmile)))) jest to piątek, więc powinno się udać, chyba
                                                    że coś po drodze mi wpadnie, a niestety jest to możliwe.

                                                    Althea, dobrze że jest już lepiejsmile a powiedz mi, duży już masz brzusio???

                                                    Chrumpsiku tulę Cię !!!!!

                                                    Erguś, czyli trochę przyjemności Cię dzisiaj spotkałosmile)) fajniesmile)))
                                                    Ale najważniejsze, że @ się zbliża....

                                                    Pituś, Ty się niczym nie przejmuj tylko śpijsmile))) Jak się Zosia na świecie
                                                    pojawi to z rozrzewnieniem będziesz wspominać jak było miłosmile))
                                                    Więc śpij, odpoczywaj i delektuj się wolnym czasem.

                                                    Balbinko, przyznaję się oficjalnie, nie cierpię prasować!!!!!!!!!!!! a zawsze
                                                    mam tego tonęsad a najwięcej P. koszul, bo ten elegant codziennie zakłada czystą,
                                                    jeszcze krótki rękaw ok, ale długi tragedia!

                                                    Megi, dobrze się odezwałaśsmile)) już się martwiłam!

                                                    No dobrze, troszkę sobie popisałam i lecę do psa...
                                                    Mam dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Buziaki

                                                    gdzie Olcia???? a czy Marudzia to przypadkiem już nie wróciła????
                                                  • althea35 Re: Wieczorową porą... 12.09.06, 21:21
                                                    Fantaisie, to ty dopiero do psa, wspolczuje.
                                                    Moze pamietasz jaki mialam brzuszek jak sie widzialysmy. Wtedy byl wielki jak
                                                    na 14 tc, a teraz jest malutki jak na 22 tc. Niewiele sie powiekszyl i caly
                                                    czas jest bardzo nisko.

                                                    Pitus, spij ile wlezie!
                                                  • megi.1 Re: Anialm 12.09.06, 20:49
                                                    Witam,

                                                    Na początku przepraszam za nieodzywanie się, ale po powrocie z wakacji miałam
                                                    mnóstwo prania i prasowania, przyjechała teściowa na kilka dni, a mnie jeszcze
                                                    ogarneła pasja zaprawiania papryki i lecza w słoiczki na zimę. W dodatku
                                                    troszkę mi było smutno, bo z mężem nie umiałam się porozumieć, ale koniec
                                                    żalów, jest lepiej.

                                                    Buziaczk dla blond szymcia i jego dzielnej mamysmile a te położne to zołzy jakieś
                                                    były, a w taki zawodzie choć odrobina empatii by się przydała!!! dobze że już
                                                    jestescie w domu.

                                                    Erga super, że @ nadchodzismile no i doktorek pierwsza klasasmile))

                                                    Fantaisie dziękuje za smskasmile

                                                    Chrumpsie trzymam kciki za pozytywne wyniki egzaminu!!!

                                                    cdn
                                                  • althea35 Re: Anialm 12.09.06, 21:06
                                                    Widze, ze duzo o prasowaniu bylo. Ja niecierpie prasowac, i za dlugo nie moge
                                                    stac przy desce bo mnie plecy bola. Prasowanie poscieli to dla mnie koszmar,
                                                    ale czasami to robie. Reczniki tez prasuje bo lubie takie wyprasowane. Ale za
                                                    to ubran mojego M. prawie nie prasuje, bo on nie widzi takiej potrzeby.

                                                    No wlasnie cos forumowe mamusie malo sie odzywajasad

                                                    Lalisiu, to musialo byc super uslyszec mama po raz pierwszy.

                                                    balbinko, nie stawiaj tylu pal bo pozniej beda musieli poprawiac. Ja sie nie
                                                    dziwie ze dzieciaki czuja jeszcze wakacje, pogoda taka ladna.

                                                    Megi dobrze ze sie odezwalassmile Mam nadzieje, ze do porozumienia z mezem doszlo.

                                                    Ergus, no to czekamy na @. A pozniej na staranka i ich szybkie wynikismile

                                                    Wyklad byl calkiem fajny, koles jest b. smieszny, ale w sumie mowi o tym co ja
                                                    wiem, ale w innym jezyku brzmi to jakos inaczejsmile
                                                  • kasia0606 Re: Anialm 12.09.06, 22:12
                                                    Balbinko zmobilizowalas mnie i tez ruszylam pelna para... z zelazkasmile)Ja
                                                    niestety mam duzo zaleglosci, ale kupka wyraznie zmalala. I ulituj sie nad
                                                    dziecmi, pamietasz jak nas meczono. Zwlaszcza jezykiem rosyjskim. I ja mam AB Rh+.

                                                    Yskyerko niestety, poza lotniskiem stolica jest dla mnie nie osiagalna. Ale
                                                    przez okolo 2 tygodnie bede w okolicach Lodzi. Moze ktoras z babeczek mieszka
                                                    gdzies niedaleko?

                                                    Megi maz to takie duze dzieckosmile Juz odchowane ale jeszcze glupiutkiesmile Wszystko
                                                    trza powoli tlumaczyc. A ta papryczka to ostra czy slodka? Moge podac adres?smile)

                                                    Ergusia ale sie usmialismy, bo meza zawolalam. I juz wiem,jak jest mozliwe
                                                    monitor oplucsmile) Wlasnie pomyslalam ze w herbie Lodzi jest wioslosmile))))A jak
                                                    bedziesz u meza to korzystaj cala geba...smile)Najwazniejsze zeby akcja sie powiodla!!!

                                                    Monia ja nie mam sumienia zawracac Ci glowy. Szczegolnie w tym przedswiatecznym,
                                                    goracym okresie. Ale jest mi niezmiernie milo. Jestes kochana!!! A Ani
                                                    zaproponowano noramalna szkole fracuska z nauczycielem FLE czyli takim ktory
                                                    uczy jezyak francuskiego jako jezyka obcego. moje dziewczynki tez wlasnie maja
                                                    takie zajecia w szkole. A za rok przyjma go do naszej szkoly. Ale oni nie sa do
                                                    konca przekonani. Troche sie dziwie bo dla mnie wazne bybylo ze rodzina jest
                                                    razem i dziecko bedzie moglo sie uczyc.
                                                    Mowisz, ze sposob drastyczny, no ale czego sie nie robi dla zdrowiabig_grinD

                                                    Przed chwila Olcia napisala na gg, ze z nia wszystko ok. Ma niestety problemy
                                                    rodzinne w Polsce. Pozdrawia Was wszystkie. Odezwie sie wkrotce.

                                                    Potwors to bierzesz I miejsce. Balbikna jeszcze prasuje, a ja wymieklam w polowiesmile
                                                  • erga4 Re: Anialm 12.09.06, 21:21
                                                    Balbinko-a po co ci ktoś z AB- ?? Ja mam B+ A mężuś 0+
                                                  • erga4 Re: Anialm 12.09.06, 21:25
                                                    i tez chętnie poleję smile))

                                                    Ale wiecie... tak sobie dziś pomyślałam że już niedługo opuszczę kraj... i już
                                                    nie będę mogła tak przesiadywać z wami... płakac mi się chce..
                                                    Mam nadzieję że chod\ciaż czasem uda mi się do was zajrzeć
                                                  • erga4 wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 21:27
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=21435507&v=2&s=0
                                                  • potwors Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 21:54
                                                    Zawsze milo sobie odswiezyc big_grinD

                                                    A ja dzielnie skonczylam!!
                                                    wszystko oprocz poscieli, bo to chyba najgorsze, co mnie moze spotkac! jednak
                                                    posciel singla jest o wiele przyjazniejsza jezeli o prasowanie chodzi...
                                                    a juz najgorsze wg mnie sa przescieradla z gumka - nijak nie daja mi sie zlozyc...

                                                    no ale i tak caly stos uprasowalam - mialam duzo recznikow, wiec nie za trudno.

                                                    No i tez z niechecia mysle o jesieni, kiedy zacznie sie pora na koszule z dlugim
                                                    rekawem... wole jednak to niz posciel!
                                                  • lalisia78 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:02
                                                    fajny dzien dzisiaj mialam najpierw slowo mama a potem mamusiu chce sii
                                                    pierwszy raz zawolala samasmile)
                                                    ostatnoi nasze maluzenstwo jest bardzo dziwne zyje,my zupelnie obok tzn widzimy
                                                    sie rano pul godziny i wieczorem z bodzinke. Jak przychdzi z pracy to ja akurat
                                                    kompie dzieci i usypiam zazwyczaj jestem tak padnieta ze usypiam razem z alicja
                                                    wiec czasami nawet nie zamienimy ze soba ani slowa. Pozostaje tylko niedziela
                                                    kiedy jestesmy razem.
                                                  • chrumpsowa Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:16
                                                    Anialm no comment co do oddzialu... Gdybym chciala komentowac to post, by
                                                    cenzura wyciela wink

                                                    Powiem tak: maz dzis przyniosl komp od magika smile Magik zlikwidowal problem z
                                                    laczeniem sie z netem, ale... po 5 min. komp znow sie zablokowal... Tak wiec
                                                    teraz robie test czy problem bedzie sie powtarzal...

                                                    Lalisiu niestety tak to juz jest, ze jak ktos pracuje, czy zajmuje sie dziecmi
                                                    to doba jest zbyt krotka sad
                                                  • chrumpsowa Potwors 12.09.06, 22:19
                                                    a mi moje wloskie znajome pokazaly patent na prasowanie przescieradla z gumka:

                                                    zakladasz z 3 stron tak, by powstal regularny prostokat: te boki,
                                                    ktore "trzymaja przescieradlo" - te boki tuz przy gumce, reszta przescieradla
                                                    niech sie opiera na krzesle czy gdize tam. To co sie uprasuje zawija az sie
                                                    dojdzie do drugiego konca smile Nie wiem czy dobrze wyjasnilam, ale rzeczywiscie
                                                    duzo latwiej i szybciej sie w ten sposob prasuje!!!
                                                  • potwors Re: Potwors 12.09.06, 22:39
                                                    Hmm.. nie wiem, czy dobrze zrozumialam - zobaczymy jak sie do tego zabiore.
                                                    Generalnie staram sie wszystko jakos sensownie skladac i przez pol prasowac, ale
                                                    jakos nie mam opracowanego skutecznego systemu...

                                                    Kasia - zadne tam pierwsze miejsce - toc nie ukonczylam wyscigu. zostaly dwa
                                                    komplety poscieli (z czego jasno wynika, ze poprzednio tez na koniec sobie
                                                    zostawilam wink

                                                    Lalisiu - tak czasami w zyciu bywa, nie martw sie.wszystko sie unormuje i
                                                    przyzwyczaicie sie do takiego rytmu pracy, jezeli nic sie nie zmieni! trzymam
                                                    kciuki i korzystajcie z niedzieli...
                                                  • chrumpsowa Re: Potwors 12.09.06, 22:43
                                                    Potwors nie prasuje sie calosci, ani przez pol tylko robia sie takie
                                                    prostokaciki szerokosci deski do prasowania wink zawija sie czesc wyprasowana i
                                                    na koncu powstaje zgrabna, wyprasowana prostokatna kosteczka przescieradla wink
                                                    No i rowna, bo te brzegi z gumkami sa zawiniete do srodka - tak jak pisalam
                                                    robi sie regularny prostokacik wink
                                                  • kasia0606 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:17
                                                    Lalisiu Wasze malzenstwo nie jest dziwne. Poprostu obydwoje ciezko pracujecie.
                                                    Maz w miejscu pracy a Ty w domu. To tez niedziele wykorzystujcie na maksa. Wiele
                                                    rodzin z malymi dziecmi tak wlasnie zyje. Z dnia na dzien. Ale to sie zmieni i
                                                    wtedy Wy tez odnjadziecie droge do siebie. Uwierz mi. I nie smuc sie. Niech
                                                    dziewczynki widza mame usmiechnieta!
                                                  • kasia0606 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:19
                                                    Lece do lozka. A raczej na materacsmile)
                                                    Dobranoc i milych snow.
                                                  • yskyerka Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:42
                                                    Chrumpsie, a nie lepiej kupić takie mięciutkie prześcieradło z gumką, którego
                                                    nie trzeba prasować? Bardzo ułatwia życie. smile

                                                    Melba, jak masz jakiś kłopot z formatowaniem dokumentów w Wordzie, to wal
                                                    śmiało. Z Excelem gorzej, bo już nie bardzo go pamiętam, ale może sobie
                                                    przypomnę, jak zajdzie potrzeba.

                                                    Coś jeszcze miałam, ale... skleroza...
                                                  • chrumpsowa Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:45
                                                    Jasne - tylko 2 mamy lniane wink Myslelismy, ze te frote beda za cieple na lato,
                                                    ale jak dobrze pot wchlaniaja ;D Tylko, ze trzeba czesto zmieniac wink no i
                                                    dobrze, ze sa srodki antybakteryjne, bo mimo, ze sie nie prasuje i nie wyparza
                                                    takich mieciutkich przescieradel jestem spokojna, ze zadne paskudztwo mi tam
                                                    sie nie namnaza wink
                                                  • chrumpsowa Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:48
                                                    Yskyerko ja sie jeszcze trzese jak sobie pomysle o tym lekarzu z Bialegostoku,
                                                    o pielegniarkach ze szpitala Anilm... Ech ale co do polecanych lekarzy to ja
                                                    juz dawno sie zawiodlam - chodzilam do jednej b. milej jak na gina, ale nic nie
                                                    wyjasniajacej lekarki, przepisujacej leki w ciemno a bardzo zachwalanej na
                                                    bialej liscie... Choc i komentarze inne, z ktorymi sie zgadzam tez byly.
                                                  • potwors Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 22:53
                                                    Aha, chrumpsie, to juz teraz wiem, dzieki!

                                                    Zmykam spac, bo ostatnio znowu coraz trudniej mi sie zwlec!

                                                    Dobranoc!
                                                  • ant25 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 23:05
                                                    melduje tylko że żyje....ledwo...smile

                                                    KOchane nie daje rady Was podczytać, moze jutro bedzie lepiej, skonczyły sie
                                                    wakacje......zagonili mnie do roboty ale fajnie jest ja to lubie...bardzosmile

                                                    ...i nie chce zapeszyć ale moje dziecko dzisiaj pierwszy raz śpi samo w swoim
                                                    pokoju....ciekawe ile razy bede wstawać a moze wcale ?...bo nie usłyszęsmile))


                                                    Dobrej nocki kochane,
                                                  • balbinka74 Re: wiem że to było-ale ja znów się z tego śmieję 12.09.06, 23:45
                                                    Co racja, to racja..jeszcze sporo mi zostałosad(( nie zamierzam jednakślęczec
                                                    nad nim ani chwilki dłużej!!! Jutro znowu bede uskuteczniać.

                                                    Biedna Olcia...najgorzej jest,ze na pewne problemy nic nie mozna
                                                    poradzić...rodzinka często musi sama chciec to rozwiązać....

                                                    Tak dla niezorientowanych, to ja tej krewki potrzebuje tylko dlatego, by pozbyc
                                                    sie pesymizmu...i nałapac optymistycznego nastawienia do życia..Erguś, to tkaki
                                                    zarcik był....

                                                    Ant, do łózia i odsapnąc mi tu proszę...pamietaj wiesz o czym!!!

                                                    Bebelku..pije wode i ziółka, pijęsmile))

                                                    Lalisiu, jeszcze troche i Alunia pojdzie do przedszkola...a ty będziesz mogła
                                                    smigac do pracki .Juz kiedys mówilismy o tym....Dobrze byłoby, gdybyście sie
                                                    pracowymi obowiązkami podzielili..a mezuś bardziej dzięki temu zbliży sie do
                                                    małych...

                                                    Melba sciski!!!

                                                    Za pszczołasia i atką strasznie tęsknięsad(( Kobitki miały sie zjawić we
                                                    wrzesniu...i co...znowu nas do wietru wystawiłysad(( Skoro to im pomaga...to juz
                                                    nic nie mówięsad((

                                                    Kasiu, ja brałabym i to, masz racjęsmile))
                                                    Idę spać...konam ze zmęczenia...a..jak wam sie podobał polecany filmik?? Mnie
                                                    szczególnie utkwiło to zdanie o torach., ktore były..mimo,ze i tak żaden pociąg
                                                    nie mógł jechać...Budujące no nie???

                                                  • tycja78 Ergus, ale sie usmiałam:) 12.09.06, 23:02
                                                    i nawet nasz stara pszczolasia tam pisze... ciekawe czy chociaż czasami do nas zaglada??? juz prawie 9 miesięcy jej z nami nie ma, ani Atki... moze wiecie co u nich?
                                                  • fantaisie Dobranoc 12.09.06, 23:44
                                                    Niczym Pluto wróciłam i idę spać.... wcześniej tylko P. spakuję.
                                                    Buziaki
    • lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 07:38
      o podziale obowiazkow to teraz nie ma mowy bo w tyg on nie jest wstanie mi
      pomucczasami jak uda mu sie wczesniej wyjsc z pracy to bierze jeszcze alicje na
      rowerek. w niedziele jest tak ze jak ja robie obiad w kuchni to sie nimi zajmie
      nno i jest wspulny spacer.
      • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 07:52
        Dzien dobry,

        Lalisiu alez macie obowiazkow. Maz chodzi do pracy a Ty zajmyjesz sie dziecmi.
        Ja wiem ze jest Ci ciezko. Ale idzie wytrzymac. My tez tak zyjemy od 6 lat.
        teraz juz jest latwiej, ale wczesniej to byla porazka. Moj maz jak pracowal w
        Polsce to wychodzil o 7.15 a wracal roznie 19, 20 czasami pozno w nocy. Do tego
        jeszcze rozne szkolenie, imprezki integracyjne, dwa razy w tygodniu ( w sobote
        tez) chodzil na angielski. Ale nie dalismy sie. Zaciskalam zeby i do przodu.
        • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 07:57
          Ha a ja nie wiem o jaki filmik chodzisad

          Lalisiu chcialam napisac ze jakis podzial obowiazkow macie. Ja spie jeszczesmile))
          • jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 08:24
            hej hej
            piękny ranek mamy we Wroclawiu. Ja tradycyjnie przed praca przeczytałam co
            nastukałyście.

            Pitus - śpij ile wlezie póki możesz bo potem to na deficyt snu będziesz cierpieć

            Erga - cieszę się, ze u cud doktorka ok. Jeszcze 4 tygodnie i będzie szał
            ciał smile Czy już postanowiłąś kiedy będziesz w naszych stronach? Pisałaś coś o
            9.10 - czy to już ostateczna data? Musimy koniecznie się spotkać.

            Kasiu - normalnie mnie cos telepało jak czytałam o tych problemach ze szkołą....

            I widze, że dużo o prasowaniu było - ja to przy Was bardzo kiepską żoną jestem.
            Nic P. nie prasuję. Koszule prasuje sam, spodnie też. Zresztą niby dlaczego
            mialabym mu prasować? Nienawidze tego tak samo jak on i tez nie mam na to
            czasu smile Ale znam parę taką, że on wybiera sobie w niedziele koszule jakie chce
            założyc w ciągu tygodnia a ona wszystko prasuje. Ale to się posuwa nawet do
            tego, ze on ją potrafi rano o 6 zbudzić i powiedziec, że ma niewyprasowaną
            koszulę - to już jest jakiś obłęd. P. jakby mnie zbudzil rano z takiego powodu
            to przez okno z 2 piętra by wyleciał - taka jestem zołza. I w ogole nie prasuję
            ciuchów po praniu - wieszam wszystko na wieszaki i dopiero jak zakładam to
            prasuję. Taki ze mnie leń w tym temacie.....

            Balbinko - ja mam A Rh+ a P. AB Rh- i jest optymistą smile no i oddaje krew wiec
            moze kiedyś na jego akurat trafisz smile
            Głupio zabrzmiało bo wcale nie życzę ci tego aby był powód do przetaczania
            krwi....

            A ja dziś do ginka idę, wczoraj sie naszukałam jak głupia wyników badań, byłam
            przekonana ze do szuflady w biurku je schowałam a koniec końców okazało się, ze
            w kartonie leżały. No i się wściekłam znowu bo juz mam dosyć tej prowizorki i
            chcę regały!!!!!!!!!! zebym mogła sobie wszystko posegregować i pochować.
            Ksiażki na parapetach tez mnie juz wkurzaja....
            Zobaczymy co mi ginek powie i jak to bedzie z tym monitoringiem...

            Megi ściskam Cię mocno i mam nadzieję, ze smuteczki małzeńskie odeszły precz.

            Jejku, co ja jeszcze miałam??

            Ant - ja też nie znoszę jeżdżenia MPK - po wejściu do tramwaju lub autobusu mam
            ochotę krzyczec - Ludzie myjcie się!!!!!!!!!!
            • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 08:53
              Witam porannie. Ja dziś wcześniej niż zwykle, bo przed 8 dzwoniłam do brata F.
              Ale usłyszałam, że zapisy są jutro od 7 na 21.09. No więc jutro muszę wstać
              jeszcze wcześniej. Przecież to środek nocy! Jak ludzie funkcjonują o tej porze?
              Ja dziś dzwoniłam, leżąc w łóżku i jeszcze nie bardzo mogąć otworzyć oczy.

              Jaaniu, ja też po praniu nic nie prasuję, tylko wszystko ląduje w szafach.
              Przecież bluzki i tak by się tam pogniotły i przed założeniem trzeba by było
              poprawiać. Lepiej to robić tylko raz. wink
              • pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 09:30
                Hej, hej!!!!
                Dzisiaj jakos wczesniej udalo mi sie wstac i nawet mam wiecej energii. Ciekawe
                keidy mi przejdzie - na razie ide do sklepu.

                Przyznam szczerze ze ja lubie miec wszystko wyprasowane, nawe lubie to robic
                (jak juz zaczne), ale czest po porstu nie mam czasu. Przed zajsciem w ciaze
                moim zylismy tak z dnia na dzien: wyjscia, obiady po knajpach, praca i wieczny
                balagan w domu. Wiem ze mozna sie zorganizowac tak zeby tak nie bylo nawet jak
                sie pracuje, ale jakos mi sie nie chcialo - zawsze bylo cos fajniejeszego do
                roboty. A teraz mam wiecej czasu, mała niedlugo bedzie no i chyba przyszla na
                mnei pora zeby byc bardziej rodzinna. Co objawia sie tym ze wiecej prasujesmile
                Posciel nawet lubie prasowac, jest taka rowna i nie mam zadnych zakladek. Ale
                przescieradel z gumki nie porasuje. Skladam je w jakas kupke i sobie leza. A
                poscieli z kory bardzo nie lubie, jakos mi sie kojarzy z tanimi pensjonatami
                (wlasnie dlatego ze nie trzeba prasowac) i nigdy nie czuje ze ona jaest taka na
                prawde czysta. Nie prasuje jeszcze majtek, skarpetek i niektorych byle jakich T-
                shirtow do codzenia po domu. Ufff, no to tyle w temacie prasowania.

                A wczoraj wypralam i wieczorem wygotowalam zdobyczne body (biale) dla Zosi. Ale
                to wszystko malutkie i ladnie pachniesmile))

                Mam nadzieje ze Olcia szybko sie otrzasnie ze swoich smutkow no i ze to nie
                chodzi o jej mamesad
                • cytrusowa Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 09:46
                  czy ja juz sie z wmaiw italam dzisiaj? chyba nie...
                  dzien dobry srodowo!
                  • ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 09:54
                    Tylko się z wami witam bo zaraz przyjdzie szefostwo do pokoju sad(
                    Erguś fajnie że masz takiego dohtorka
                    • ane576 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 10:05
                      ...bo ja jak jedyny raz trafiłam na młodego i (przy dużej wyobraźni)
                      przystojnego to okazał się skorumpowaną świnią sad
                      Nienawidze prasowania. Nie prasuję ubrań po praniu, bo w moim małym mieszkanku
                      upchane po szafkach i tak się gniotą niemiłosiernie. Próbowałam prasować ale to
                      nie ma sensu. Prasuję tylko pościel i ręczniki, ścierki i takie tam.
                      Ja bardzo często myślę o pszczole, mało ją znałam ale bardzo utkwiła mi w
                      pamięci. Zawsze pełna pozytywnej energii i zawsze uśmiechnięta, mimo...

                      Dobra spadam do pracy, bo mnie wyleja
                      • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 10:28
                        Widze ze temat prasowania rozkwitlsmile Ja w zasadzie tez lubie prasowac zwlaszcza
                        przy fajnym filmie. Ale wczesniej nie prasowalam poscieli tylko nosilam do
                        magla. a tutaj co prawda tez sa takie uslugi ale jakos mnie rozwalila. I prasuje
                        sama. Z ciuchow to regularnie prasuje bluzeczki dziewczynkom (zeby rano mogly
                        sobie wybrac, a koszule to prasujemmy na zmiane. Jak nie zapomne to uprasuje,
                        jak nie ma to Krzysiek zasuwa zelazkiem sam. A recznikow i scierek wcale nie
                        prasuje bo i tak od razu sie gniotasmile))

                        Ykyerko to starszne. Od 4 wrzesnia wstaje o 7.30 i jest baaaaaaaaaaardzo ciezko.
                        Nie wiem czy pracujesz i na ktora ale moze potem uda Ci sie jeszcze pospacsmile

                        Jaaniu samopoczucie? Mam nadzieje ze nastawienie jest pozytywne! Bede trzymala
                        kciuki.

                        Pitu_finko a jak ty sie czujesz. Nie martwisz sie juz? Domyslam sie jak takie
                        ciuszki sa slodkie. Kompletujesz juz wyprawke?

                        Powiem szczerze ze sie mialam zapytac Olci czy to wlasnie o jej mame chodzi, ale
                        zabraklo mi odwagi. To sa niestey trudne tematy i jedni chca o tym mowic, a inni
                        nie. Mysle ze jak przyjdzie czas to Ola sama sie otworzy.

                        A ja sie pochwale bo moje dziewczynki dostaja bien i tres bien tj. dobrze
                        (raczej Iza) i bardzo dobrze (no oczywiscie Olka, ona by chyba umarla jakby
                        dostala tylko biensmile). Iza juz ladnie wymienia dni tygodnia z tym
                        charakterystycznym er. Ale rano poplakujesad

                        • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 10:57
                          Kasiu, jestem tłumaczką, od 5 lat pracuję "na swoim", czyli w domu. To oznacza,
                          że wstaję zwykle między 8 a 9, do pracy potrafię usiąść w szlafroku i jeszcze
                          przed prysznicem, za to zdarza się, że potem siedzę długo w nocy. Wszystko
                          zależy od terminów. Nie wiem, jak ja mogłam przez kilka lat jeździć do pracy
                          na 8:30. Teraz to mi się wydaje jakąś abstrakcją.
                          • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:03
                            No widzisz, to moze uda Ci sie urwac jeszcze troche snusmile)
                            Ja jestem ksiegowa, ale od 7 lat siedze w domu, z jedna roczna przewra. I w
                            zasadzie wstawalam okolo 9 ale teraz to sie skonczylosad(
                            Pomysl sobie ze ten jeden telefon przed 7 odmieni Twoje zycie!

                            • yskyerka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:15
                              Już to widzę... pobudki o 5 albo 6, najpierw na karmienie, potem szykowanie
                              dzieci do przedszkola, szkoły... Ech, żeby tak trafił nam się taki egzemplarz,
                              który lubi dłużej pospać!
                              • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:24
                                Serdecznie Wam zycze takiego dzidziusia, a jak sie trafi rozrywkowy to spoko,
                                przezyjecie. Dzieci ze wszystkiego wyrastajasmile) Za wstawania o rano tez, gdzies
                                okolo 16 roku zyciasmile)))Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.Ale za to sa
                                rozkoszne, male, tlusciutkie stopki i te olniesniewajace bezzebne usmiechy i
                                pierwsze slowa i drobne kroczki. Kurcze poryczalam sie bo moje sa juz taaakie duze.
                            • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:22
                              Ja tylko mowie dzien dobry!
                              Katar prawie przeszedl!
                              Odezwe sie pozniej.
                              • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:27
                                Dzien dobry Althea. Czy to sol pomogla?
                              • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:30
                                To ja też się przywitam.

                                Mamy dzisiaj gości na obiadku i pewnie do późnego wieczorka posiedzą,
                                więc raczej nie będzie mnie dużo na forum.

                                Wczoraj spędziłam dzień na budowie i dobrze mi to zrobiło.
                                Posiedziałam na słoneczku, kwiatuszki poplewiłam i świat wydał mi się lepszym.

                                Balbinko spróbuję dzisiaj wysłać zdjęcia z budowy.
                                Niestety brzuszka nie mam na zdjęciach, więc może poproszę P., żeby mi cykną
                                • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:32
                                  No i samo się wysłało....

                                  więc poproszę P. żeby mi cyknął jak wróci z pracy.

                                  Pituś ja mam czasami takie zrywy do sprzątania,
                                  a dzisiaj dla przykładu spałam do 10.30.

                                  Uciekam obiadek szykowac i wypada jakieś ciacho upiec.....

                                  Buziaki dla Wszystkich i może w trakcie pojawię się na chwilkę.
                                  • kasia0606 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:43
                                    Czesc Olenko. Jak tez sie usmiecham sie o zdjecia. Zazdroszcze Ci dzialeczki, ze
                                    o domku juz nie wspomne. Milego obiadkowania.

                                    Niestety musze juz konczyc, bo w srody dzieciatka sa w szkole do 12.30. Nie wiem
                                    czy dam rade jeszcze dzisiaj usiasc wiec zycze Wam milego poludnia i wieczoru!
                                    Do jutra
                                    Kasia
                                  • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:45
                                    Witam sie z wami w środę!!!
                                    mam troszkę roboty-przyuczam córkę szefa która przyjdzie na moje miejsce.
                                    i już się nie moge doczekać wyjazdu

                                    Jaaniu-tak - postanowione: wyjazd 9 października rano-po południu lub
                                    wieczorkiem będę w waszych okolicach. Smutno mi tylko że Jutka wtedy nie będzie
                                    mogła.
                                    Kto chętny na spotkanie???
                                    jakies propozycje co do miejsca???
                                    ja nocuję w Lubiążu.
                                    • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:51
                                      Erguś - ja bardzo chętnie sie spotkam.
                                      Muszę tylko zmolestować P. żeby ze mna pojechał smile
                                      Rozumiem, że spotkanie w Lubiążu....
                                      Czy może źle zrozumiałam i chcesz spotkać się we Wrocku????
                                      Ale się cieszę na samą myśl smile
                                    • pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 11:52
                                      No wlasnie napadla mnie jakas nowa fala zmartwien bo stwierdzialam ze mi brzuch
                                      za malo rosnie...Ech, wsciec sie mozna z tymi humoramiindifferent
                                      • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:03
                                        Ola-szczerze mówiąc wolałabym w Lubiążu lub okolicach - będę miała załadowane
                                        autko i wolałabym nim nie krążyć po wrocławiu.
                                        A może w Brzegu?? czekam na propozycje
                                      • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:04
                                        Pitus, co ja mam ci jeszcze powiedziec zebys sie ne martwila! Brzuchy sa rozne
                                        i juz! Moj tez jakis dziwny mi sie wydaje, wisi tak nisko i jest malo
                                        ciezarowkowy. Jak cie widzialam, to mialas taki fajny zgrabny brzuszek. Ja
                                        teraz chyba jestem mniej wiecej w tym samym okresie co ty wtedy i moj dalej
                                        nisko i niewiele wiekszy od tego w 14 tc.
                                      • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:09
                                        Pituś - Ty się Kochana nie przejmuj tak bardzo,
                                        bo Zosieńka od tego szczęśliwsza nie będzie.
                                        Poza tym gdzie piszą jakie wymiary mam mieć brzuch????
                                        Coś fala smuteczków widzę nadpłynęła....
                                        Proszę je wszystkie odganiać i nie myśleć za dużo!!!!

                                        Na pocieszenie powiem Ci, że na jakimś forum przeczytałam ostatnio,
                                        że dzieciątko do 34tc siedziało głową w dół,
                                        po czym postanowiło się obrócić i tak sobie siedziało do 38tc.
                                        Na dwa dni przed porodem znowu się przekręciło....
                                        Jak widzisz różnie dzieci postanawiają spędzić te ostatnie tygodnie,
                                        więc Ty Zośki nie poganiaj!!!! Poza tym widzisz ile pięknych dzieciątek
                                        na forum mamy, a nie każde z porodu naturalnego.....
                                        Co do humorów, to pocieszam CIę, że Ty już na końcu ciąży,
                                        a ja dopiero zaczynam tę walkę z hormonami i dużo takich humorków przede mną.

                                        Pituś głowa do góry i pogłaskaj brzusia od e-cioci Tatanki!!!!
                                        • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:11
                                          Erguś - hmm....W Brzegu bardzo chętnie,
                                          tylko ten mój trochę za daleko od Lubiąża.
                                          Bliżej ten Brzeg Dolny - bo chyba o tym myślałaś.

                                          Niemniej zapraszam do siebie jeżeli masz ochotę smile
                                          A tak na marginesie, to gdzie Ty będziesz tam nocowac????
                                          • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:21
                                            Tak-myślałam o tym Brzegu Jaani czyli dolnym smile)
                                            Będę nocowała u rodziny - jak już kiedyś pisałam moi rodzice stamtąd pochodzą.
                                            • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:32
                                              No tak teraz wszystko rozumiem
                                              i przypomniałam sobie o Twojej rodzince smile
                                              Poza tym jaka skleroza straszliwa mnie dopadła....
                                          • gviazdka3 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:35
                                            Witam i od razu przepraszam, że tak rzadko zaglądam ostatnio, nie
                                            mówiąc już o dokładnym czytaniu... Nie wyrabiam i aż źle się z tym
                                            czuję, bo co będzie jak wrócę do pracy, ech...

                                            Było o prasowaniu, to i ja dołączam do grona tych nie przpadających
                                            za żelazkiem!!! Pisząc to patrzę na BIG stos ubranek Elizki, które
                                            czekają na prasowanko, oj jest tego sporo, bo zrobiłam przegląd
                                            ciuszków Bartoszka i wyprałam wszystko co moja córcia odziedziczyła
                                            na zimę po swoim kuzynie! Dodam jeszcze, że ma odzież też wygląda
                                            jak psu z gardła wyjęta... Może jest ktoś chętny na prasowanie??!!

                                            Erguś, pewnie już o tym pisałam, a ja jak zwykle nie doczytałam, czy
                                            masz możliwość powrotu na swoje aktualne stanowisko, gdybyście się z M.
                                            zdecydowali wrócić??? I jaka ta córa szefa, kumata czy nie bardzo?! wink

                                            Balbinko, oby ta cisza nie zwiastowała burzy!!! Tak się zastanawiałam
                                            czy nie chciałabyś skorzystać z prawa nauczycieli do jednorocznego
                                            urlopu zdrowotnego? Wyciszyłabyś się, odstresowała, odwiedzała e:koleżanki
                                            w całej PL...... Może wówczas wiesz co... Myślałaś o tym???
                                            Jeśli chodzi o mojego G., tomografia komp. jamy brzusznej i miednicy nic
                                            nie wykazała, podobnie jak wcześniej USG brzucha i kolonoskopia, a jego
                                            wciąż boli... Chirurg powiedział, że na dalsze badania musiałby się
                                            położyć na oddziale! Czasem nachodzą mnie straszne myśli, że za rok, dwa
                                            "coś" wyjdzie i okaże się skąd ten obecny ból... ale nie mówię o tym M.!
                                            Atmosfera w domu bez babci jest jakaś taka mniej napięta, wszystko wróciło
                                            do normy, mama, choć martwi się czy z babcią wszystko w porządku i ciągle
                                            ma ochotę do niej zadzwonić (my jej zabraniamy), jest teraz dużo weselsza,
                                            spokojniejsza, przytachała całą reklamówkę książek z biblioteki (wreszcie
                                            ma czas na jej ulubioną rozrywkę - lekturę) i zaplanowała już mnóstwo
                                            wyjazdów (po 1,5-rocznym uziemieniu): po płytki, po firanki, do siostry... big_grin
                                            Pytałaś też o mój powrót do pracy... Urlop macierzyński + wszystkie urlopy
                                            kończą mi się ok. 20 listopada i wtedy powinnam wrócić do szkółki, ale...
                                            może coś wykombinuję, by zostać z Małą przynajmniej do końca roku, zobaczymy

                                            Dziewczynki, chciałabym napisać do każdej z Was, ale przyznaję, że nie jestem
                                            super na bieżąco, no i nie mam za bardzo czasu - Eliza jest od dwóch dni bardzo
                                            niespokojna, może przez te krople do oczu...

                                            Ściskam Was wszyskie b.b.b. mocno, zwłaszcza przyszłe mamusie i ich brzusie!!!
                                            m.
                                            • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:48
                                              Gviazdeczko-tak mam możliwość. może nie dokładnie na to samo ale syn szefa
                                              zapewnił mnie że jeśli tylko będę chciała wrócic to na 100% mnie przyjmą.
                                              Ale nie wiem czy będę chciała - już kiedyś wam pisałam że pracę mam blisko
                                              rodzinnego domu, a działke budowlana mamy w mężusia stronach. Tak więc
                                              dojeżdżanie 80 km do pracy w jedną stronę i tak by mnie nie urządzało.
                                              • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:49
                                                Tatanko-dasz radę dojechać w strony Jaani??? Fajnie by się było spotkać.
                                                • jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:54
                                                  no oczywiscie, ze Brzeg D. jest dobrym miejscem na spotkaniesmile zapraszam smile
                                                  w Lubiążu to chyba nawet zadnej knajpki nie ma w której możnaby było
                                                  posiedzieć smile

                                                  ale fajnie smile
                                                • tatanka-2002 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 12:55
                                                  Zaciągnę P. wołami, a jak Ania powie, że Przemek też będzie,
                                                  to mój P. chętniej przyjedzie.
                                                  Bo tak to co on z babami robić będzie.
                                                  Sama póki co dalej autkiem z domku nie wypuszczam się,
                                                  bo nadal w trakcie jazdy robi mi się niedobrze
                                                  i czasem słabo, więc wolę jak on prowadzismile

                                                  Jaaniu - napisz co o tym sądzisz????
                                                  • cytrusowa pitu_finka 13.09.06, 14:29
                                                    ty sie nie martw swoim brzuchem tylko ciesz, ze nie masz mega bebzuna.

                                                    ja sie tez martwilam ze nic nie mam a poz\niej ze mam tylko wzdecie i co?
                                                    przyszla polowa ciazy i dostalam jakiegos brzucha.
                                                    ja sie modle, bym nie miala duzego,w iec moge twoje obawy o za maly brzuch
                                                    przejąćsmile
                                                    ja wcale neie chce duzego brzucha.
                                                    NIE po tym jak zobaczylma brzuchy ciaz blizniaczych.
                                                    Matko Bosko Częstochowsko - to dopiero masakra.
                                                  • pitu_finka Re: pitu_finka 13.09.06, 14:45
                                                    No dzieki za slowa pocieszenia. Tatanko - masz arcje to chyba hormony i inne
                                                    takie jazdy. Im dalej w las tym wiecej obaw, a czy to czy mala bedzie zdrowa
                                                    itp. itd. Tak juz chyba jest i tyle. Na pocieszenie dodam ze juz sie przestalam
                                                    martwic jej pozycja - niech sobie dziewucha siedzi jak jej wygodnie. W koncu
                                                    nawet gdyby teraz byla glowa w dol to i tak moglaby jeszcze zrpobic fikola a
                                                    tak przynajmniej mnie po zebrach nie kopiesmile

                                                    Althea, ja tez mam brzuch nisko, przynajmniej tak mi mama i babcia mowia. Ja
                                                    sama wiem ze mam sie brzuchem nie martwic, zreszta w kazdej ksiazce jest
                                                    napisane ze jedna z glupszych rzeczy jakie kobieta w ciazy moze robic to
                                                    porownywac swoj brzuch z innymi brzuchami. No i co? Robie to i taksmile

                                                    Cytrus, nie marudzsmile Ja uwazam ze Ci sie super z tymi blizniakami trafilo wiec
                                                    sie ciesz, ciesz i jeszcze raz ciesz i niech sobie rosna. Na pewno bedzie Ci
                                                    ciezko na poczatku, ja tez bylabym spanikowana, ale nie Ty pierwsza.

                                                    Gviazdko, nie martw sie ze M. cos boli jak badania nic nie wykazuja. Ja tez
                                                    kiedys mialam jazdy z brzuchem, choroby sobie rozne wymyslalam i latalam od
                                                    lekarza do lekarza. Najpierw myslalam ze to jajaniki wiec meczylam kilku ginow.
                                                    Ale nie. Potem gastrologow. Ale ani USG, ani kolonoskopia ani inne badania nic
                                                    nie wykazaly i jeden madry lekarz kazal mi odpuscic. I jakos przestalo mnie
                                                    bolec. Takie bole moga miec podloze nerwowe, a im wiecej o tym sie mysli ze to
                                                    jest cos strasznego, tym bardziej boli. Nie wiem jak mocne sa bole Twojego M.
                                                    (moje nie byly bardzo mocne - raczej takie upierdliwe), ale jest mlody, badania
                                                    nic nie pokazuja, to to najprawdopodobniej nic nie jest. Czasami niektorzy
                                                    ludzie tak maja (lekarz mi tak mowil) ze niektore rzeczy odczuwaja jako bol,
                                                    podczas gdy inni nie. Takze jak badania ok to sie nie stresujciesmile

                                                    No to widze ze sie szykuje w Brzegu nastepne forumowe spotkanie. No ladniesmile
                                                    Pozegnajcie i wysciskajcie dziewczyny Ergusie i ode mnie. Erga, mam nadzieje ze
                                                    kupicie laptopa i bedziesz jednak z nami w kontakcie. W takiej Anglii to juz
                                                    pewnie wszedzie sa hot spoty, wiec bedziesz uciekala z komputerkiem z domu
                                                    (jezeli nie bedziecie mieli netu w domu). Nie mzoe cie tu na fprum zabraknac.

                                                    A poza tym to zapomnialam co jeszcze chcialam napisac.
                                                  • jaania77 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 14:39
                                                    Olu - myślę, ze to dobry pomysł smile dziś pogadam z P.
                                                  • megi.1 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 14:53
                                                    Wutajciesmile
                                                    Wczoraj miałam jeszcze pisac no ale Miki wezwal na karmienie i pozniej juz nie
                                                    mialam sily wstawac. Dziś oczywiście pojechałam rano na ftness, po powrocie
                                                    zrobiłam obiad no i teraz udało mi sie was doczytaćsmile

                                                    Balbinko, ja daw razy w tygodniu jadąc i wracając z fitnesssu jadę koło
                                                    Bonifratrów, więc jeżeli będziesz chciała to mogę podskoczyć z mikim po
                                                    ziółkasmile Buziak za troskę o nassmile

                                                    Kasiu, papryka słodka, taka w octowej zalewie.

                                                    Pituś,nie martw się brzuszkiem bo on nie jest wyznacznikiem wielkości dziecka!
                                                    Zosieńka napewno sobie spokojnie rośnie skoro mama ją rozpieszcza odpowiednią
                                                    ilością snusmile

                                                    Widzę, ze spotkanie pod-wrocławskie się szykujesmile. Proszę tylko, zeby ktoś
                                                    aparat zabrał!smile

                                                    Gviazdko zazdroszczę Ci wypadu do Brennejsmile i przesyłam buziaczka dla Elizkismile
                                                    Może uda Ci się wziąść wychowawczy do grudnia? myślisz że dyrekcja robiłaby Ci
                                                    problemy?

                                                    cdn ale nie wiem kiedysmile))
                                                  • erga4 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 15:06
                                                    aparacik na pewno będzie - w końcu biore go ze sobą do Anglii smile))

                                                    Aniu-namów P. na spotkanko z Tatankowym mężem.
                                                  • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 15:26
                                                    Przez jakis czas nie moglam wejsc na forum, w ogole zadna podstrona z gazety mi
                                                    sie nie otwierala.

                                                    Fajnie, spotkanie w Brzegu sie szykujesmile

                                                    Pitus, ja twoj brzuch widzialam na wlasne oczy i on w porownaniu z moim byl
                                                    bardzo wysokosmile A tak z innej beczki jak przygotowania na przyjecie Zosienki?
                                                    Wyprawka juz skompletowana?? Ja sie musze zabrac za zakupy, bo w grudniu w
                                                    szale przedswiatecznych zakupow i z wielkim brzuchem nie mam zamiaru za
                                                    wszystkim latac.

                                                    Gviazdko, moj M. tez mial dziewne bole brzucha i tez w baaniach nic nie
                                                    wychodzilo. Ale ostatnio nie narzeka. Jednyne co mi przychodzi do glowy to
                                                    przebadanie twojego M. na nietolerancje glutenu. Moj szwagier mial cale zycie
                                                    bole brzucha, i tez nikt nic nie widzial, jak byl po 30 okazalo sie ze ma
                                                    nietolerancje glutenu i to cala przyczyna.
                                                  • fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 16:00
                                                    Cześć Słoneczka!
                                                    Melduję się, że żyję. P wyjechał i już za nim tęsknię...
                                                    I chyba na dobre wysiadł mi kręgosłup, korzonki czy coś innego w okolicach
                                                    krzyżasad(( nie wiem, czy się już tym chwaliłam, ale mam ogólnie problem z
                                                    poruszaniem się, siadaniem, a o staniu już nie wspominamsad
                                                    Zaraz mam lekcje...
                                                    Buziaki
                                                  • althea35 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 16:04
                                                    No tak Fantaisie, pozycja flecistki daje ci sie we znaki! Mam nadzieje, ze
                                                    szybko przedzie. Moze posmaruj to jakas mascia przeciwbolowa/rozgrzewajaca.
                                                  • jutka7 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 16:29
                                                    Kochane, witam się szybciutko i zaraz znowu uciekam

                                                    nie wyrabiam ostatnio z niczym, nawet z czytaniem Was, więc niewiele mam do
                                                    powiedzenia

                                                    nie gratulowałam jeszcze Anialm- co niniejszym czynię! Akcja była błyskawiczna
                                                    i bardzo sie cieszę, ze jesteście już w komplecie kochana smile) uściski dla
                                                    Małego! A 7 wrzesnia to szczęsliwy dzień urodzin, wiem cos o tym smile)

                                                    i info dla Balbinki- wizyta u br. Franciszka w sumie trwała krótko. niestety
                                                    mam wrażenie, ze na pewne problemy ma te same rady dla wszystkich, więc
                                                    dostałam pewnie te same ziółka co i Wy. Rady podobne- spokój, spokój, jeszcze
                                                    raz spokój, problemy z krążeniem, dużo pić itp. Na gronka cos tam tez dodał.
                                                    Pomyślałabym, ze jednak nie za bardzo przeswietla, a jedynie wie co czym
                                                    leczyc, gdyby nie fakt, ze usiadłwszy naprzeciw niego spokojnie, z usmiechem na
                                                    ustach i bez energicznych ruchów dla zmyłki- zapytał mnie dlaczego ja zawsze
                                                    szukam dziury w całym? smile))) no rozgryzł mnie jak nic smile
                                                    ziółka zaczęłam pić, swieżo po zaparzeniu jeszcze jakoś mi wchodzą, rano mam
                                                    odruch wymiotny smile

                                                    może w weekend uda mi się przysiąść i nadrobić zaległości na forum
                                                    sciskam mocno i buziaki smile

                                                  • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 18:55
                                                    Cześć!!!

                                                    Jutuś, noz prześwietlił cie jednaksmile)) Każda z nas ma inne mieszanki ziółek!!!
                                                    Sprawdzałam!!! Słuchaj sie ojca, słuchaj...i nie szukaj dziury w całym...hihi
                                                    Mnie teraz tez troszke odrzuca od ziółek, ale wypijam je duszkiem..i po
                                                    krzykusmile)) I powiem szczerze, bardzo odpowiada mi ich zapach unoszący sie po
                                                    domku po zaparzeniusmile))

                                                    Gwiazdeczko, nawet nie biore pod uwage tego urlopu...nie miałabym dokąd wracać:
                                                    (((To ostateczność...gdy zabraknie dla mnie godzinek lub rozsypię się na dobre:
                                                    (((
                                                    Chcesz wziąc bezpłatny na miesiąc..czy bedziesz miała opieke na dziecko???
                                                    Dasz rade,jestem pewna!!! I nie bedziesz sie dawała tak wrabiac w dodatkowe
                                                    fuchysmile)) Postarajcie sie o dokładne badanka flory bakteryjnej...sa podobno
                                                    jakies bakterie, któr zyja sobie i daja powazne dolegliwości. Nie pamiętam czy
                                                    już pytałam,...czy miał robione badania pod kątem zaspołu jelita
                                                    nadwrażliwego??? To bardzo podstepna choroba.



                                                    Meguniu dzięki!!! Prosze wycałowac naszego pupila!!! Wiele z męzusiem
                                                    przezyliscie, praktycznie od dwóch lat zyjecie w ciągłym stresie, kiedys musi
                                                    cos pęknąc...Mam nadzieję,ze juz znowu jest miedy wami I lovesmile))
                                                    Janiu, toż ty masz unikatowego męza!!! Musisz o niego bardzo dbaćsmile)) Możemy
                                                    sobie pożyczac krewkę ...nigdy jej nie ma na stanie..praktycznie bardzo czesto
                                                    wzywa sie dawców ...Moi rodzice czasami byli wzywani do szpitala, by komus w
                                                    stanie krytycznym ja oddać...
                                                    Musze policzyc ile kilometrów mam do tego waszego Brzegu...nie ukrywam,ze
                                                    chciałabym sie z wami spotkać!!! Męza juz od jakiegos czasu urabiam...Zatem
                                                    Tatanko, twój slubny nie byłby sam z męskiego gronasmile))
                                                    Nie wiem tylko czy nam czasem jakiejs narady nie wcisną...lub czy tez nie
                                                    wyskoczy wizytka u ginka...Erga...ja tam nic nie mówię, ale chyba powinnas juz
                                                    wyjechac w niedzielę...odpoczniesz sobie...a wiesz..spotkanko w poniedziałek
                                                    nie bedzie trwało godzinkismile))

                                                    Pitusiu, lez i nie miej takich mysli.Zosienka urosnie i wszystko będzie ok!

                                                    Althea, dobrze,ze przeziębienie sobie poszło!!!

                                                    Melbus i co znalazłas jakiegos magika do tych wykresów???

                                                    Yskierko..jak ja cie rozumiem...znam ten ból, tylko że ja wstaje o 5.30..i
                                                    tylko w srody moge polezec do 7. W soboty i niedziele garujemy do oporusmile))

                                                    Kiedy wracją nasze CRO wiczki???







            • balbinka74 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 19:23
              Trzymam cały czas kciukasy za jaanię...mam nadzieje,że juz jest po
              wizytce...Czy ktos wie na która poszła???
    • yskyerka zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 16:37
      Znacie skuteczny sposób na muszki owocówki? Mnoży mi się to cholerstwo
      w kuchni jak oszalałe. Przecież nie potraktuję całej kuchni środkiem
      owadobójczym, bo potem przez tydzień będę jeść na mieście.
      • althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 16:57
        yskyerko, ja walcze z nimi i juz z tydzien.
        Wszystkie owoce i pomidory wyladowaly w lodowce. Wszystkie odpadki z owocow
        wkladam do reklamowki i ja zawiazuje. Czasami zostawiam taka reklamowke
        niezawiazana na noc i rano zaraz po wejsciu do kuchni zawiazuje szybko. No ale
        muszek sie nie pozbylam do tej pory... jest lepiej, ale jeszcze sa.
        • pitu_finka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 17:36
          Przylaczam sie do walczacych z muszkami!!!! Nie bylo mnie w domu 2 tyg (ale to
          juz bylo 3 tyg temu) i w tym czasie moj M. mi jakies muchy wyhodowal!!!! Nie
          wiem czy to sa takie octowe bo sa troche wieksze, ale mysle ze to to.
          Generalnie zadnego naczynia brudnego nie moge na wierzchu zostawic bo sie
          zlatuja. Co z tym zrobic?????
          • althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 18:53
            Pitus a ty mi tu melduj czy juz masz wyprawke!
            • balbinka74 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:05
              No tak kilka dni w szkole i zamiast mózgu mam galaretęsad((

              Fantazyjna..alez sie z Pawełkiem żegnaliściesmile)) W krzyzu łamie...ło
              matko...mama spac pewnmie nie mogła tak nawoływałas swe dziecię??? A tak na
              powaznie, to może byc nereczka, albo po prostu nadwyęzyłas sie tym bieganiem z
              pisiuniem...Nasmaruj sie mocno analgoolem i jutro juz nic nie bedzie bolało!!!
              Przytulam zmiast męzusia!!!

              Ide nastawic rosołek na jutro...a potem jeszcze tesciki i dyktando do
              sprawdzenia i biurokratyczne działania w dzienniku...kurka stos do prasowania
              znowu rośnie...reszta na balkonie i jescze sie kreci nowe pranko ...

              Jaaniu, mój slubny niczego sobie nie prasuje...masz złotego męzasmile))

              Enterku, i jak jajeczka??? Byłas juz na podglądanku???
              • althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:08
                balbinko, ja myslalam, ze to jak mam kota jesli chodzi o zmienianie recznikow i
                scierek w kuchni, ale widze ze ty jestes lepszasmile Naprawe codziennie zmieniesz
                sciekre w kuchni i reczniki??
                • balbinka74 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:19
                  Althea...naprawdę...Nie lubie jak sa takie wilgotne, wtedy maja taki dziwny
                  zapaszeksad(( Męzus marudzi,ze jego jest dobry i pachnie. czasem mu ustępuję..
                  W naszej łazience pranko praktycznie nie schnie w ogole.Ja lubie miec wszystko
                  czysciutkie...mówie wam co sie ze mna mama naszarpała, gdy jako maluszek nie
                  chciałam załozyc nastepnego dnia sweterka, a miałam na go na sobie może tylko
                  z godzinkę i byl nieskazitelnie czysty...

                  Jaaniu ja tez pewne rzeczy mam w kartonach...nie moge sie męza doprosic o nowe
                  regałysad((
              • balbinka74 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:08
                Tatanko czekamy na zdjęcia brzusia i domku!!! Kiedy masz nastepna wizytke u
                ginka???
                Mieszkanko juz kupione???

            • pitu_finka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:07
              Tak powoli zaczynam zbierac i juz co nieco sie uzbieralo. Ja to nie zamierzam
              kupowac nowych rzeczy zbyt duzo. Moze jestem wyrodna matka ale coz. I nie
              chodzi o brak kasy, ale po prostu nie czuje takiej potrzeby. Troche ciuchow
              dostane po dzieciakach mojego brata, troche kupilam juz w trakim wypasionym
              lumpeksie (no i wklasnie je gpotuje na raty - spoecjalnie na te okolicznosc
              kupilam wielki garnek) - takich sklepow nawet w Pl nie ma zeby takie ciuchy
              byly. Jedna kolezanka zaofiarowala sie ze tez mi sporo da po corce, nawet wozek
              trzyfunkcyjny (Quinny) ma na zbyciu za ladny usmiech. Gleboki wozek bardzo
              fajny ma rowniez dla mnie moj brat (taka klasyczna gondola Chicco), podobnie
              jak lozeczko. Mebelkow nie kupuje bo mala bedzie z nami w sypialni - nie mamy
              dla niej dodatkowego pokoju na razie. Tak wiec oczywiscie cos tam bede musiala
              pokupowac (typu laktatory i inne gadżety), ale najpierw musze zrobic nalot na
              mojego brata i zobacze co tam u niego jest a reszte kupie. Jak sie Zosia urodzi
              a czegos bedzie mi waznego brakowalo, albo wozek bede chciala inny to wtedy
              sobie kupie. Teraz wazne zebym ja to wszystko zebrala do kupy, poukladala,
              poprala. I mam to zamiar zrobic w tym miesiacu, bo potem to mi sie juz nie
              bedzie chcialo. Mam nadzieje ze dziecko mnie nie przeklnie ze nie kupilam mu
              wszystkiego nowegosmile
              • althea35 Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:11
                Pitus, w takich sklepach czasami mozna kupic super ciuszki i zupelnie nowe,
                albo wcale nie zniszczone bo taki maluch i tak ich uzywa przez kilka tygodni
                najwyzej, a czasami wcale nie zalozy.
              • yskyerka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:12
                Finko, jestem pewna, że dziecu będzie obojętne, czy zasika ubrano nowe
                czy po twoich bratankach. wink
                • pitu_finka Re: zaraz mnie coś trafi... 13.09.06, 19:22
                  No wlasnie tez tak sobie pomyslalamsmile Jeszcze dosyc pieniedzy wydam na jej
                  strojesmile
    • pitu_finka A co tu tak pusto? 13.09.06, 18:50
      Meldowac mi sie po kolei!
      • althea35 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 18:53
        Ja jestemsmile Własnie jedlismy obiad.
        • pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 18:58
          No to dobrzesmile Moje miesko sie wlasnie konczy smazyc, wiec zaraz tez sobie cos
          podjemsmile
          • pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:23
            Balbinko, w takim razie czuje sie przy Tobie jak ostatnia fleja!!!
            • balbinka74 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:28
              Pitusiu, no cos ty, nie mów tak, bo tak nie jest!!! Ja mam po prostu bardzo
              wrażliwy węch...i strasznie sie z tym męczęsad((

              I jeszcze jedno dzieciaaczki szybko rosną i nawet nie zdaża zniszczyc tych
              wszystkich cudnych ciuszków...a skoro masz duzo w spadku, to po co wydawac
              kasę...przyda sie na cos innego.A potrzeb bedzie duzo...zobaczyszsmile))
              • pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:30
                W spadku mam tyle ciuchow, ze nawet gdybym ubierala ja codziennie w cos innego
                to i tak pewnie wszystkeigo jej nie zaloze...
          • pitu_finka Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:23
            Ale sie najadlam, szok.
            • erga4 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:31
              to i ja się melduję.
              i od razu uciekam.
            • erga4 Re: A co tu tak pusto? 13.09.06, 19:32
              a własnie-\jakiś tytuł trzeba wymyślić!!!! Jakieś propozycje na nowy wątek??
    • lalisia78 Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 19:35
      moje dziecie wlasnie mnie wygonilo z lazienki mowiac mamusiu idz stad kompie
      sie tylko tylko tatus mozesmile) kolacje tez jej tatus mial dawac widac ze za nim
      teskni
      • fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 19:57
        No, dzionek zakończony, jeszcze tylko do pieska....
        Zaraz Wam podeślę zdjęcia mojego pupilka-miniaturkismile

        Trochę się wyprawkowo zrobiło, ścierkowotongue_out i tak w ogóle po domowemu, i Jutka
        się pojawiła niczym meteorsmile

        Od razu się przyznaję, nie wymieniam ścierek codziennie....ale mam za to fobię
        na punkcie gąbki-zmywaka w zlewie...

        Balbinko, to na pewno nie są nerki, najbardziej mnie boli jak długo stoję!
        stawiam na psa, on mnie tak cały czas szarpie, że chodzę tak dziwnie wygięta do
        tyłu...albo mnie zawiało, sama nie wiem, ale boli jak piorun!

        Mam nową uczennicę, jest super! mam nadzieję, że dłużej się zadomowi u nas, ale
        jest po prostu do schrupania, miła, śliczna, piękny uśmiech, radosna, tak
        kochana! na pewno moje dziewczynki ją pokochają!

        Całuję Was wszystkie bardzo mocno!! i idę na herbatkę...
        • pitu_finka Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 20:12
          Jakiego mam słodkiego psiaka w skrzyncesmile Fantaisie, jest boskismile
          • fantaisie Re: Anialm na skrzydłach Pociana wylądowała:))) 13.09.06, 20:18
            Pituś, zgadzam się! jest słodki, boski i cudowny i cholernie silny! męczy mnie
            nieprawdopodobniesmile)))
            • matala6 Po rejestracji ;)) 13.09.06, 20:29
              na hsc i hsg

              wstepnie na 28 wrzesnia,
              i mamy byc w kontakcie telefonicznym gdyby cos sie zmienilo
              a Pani doktor marzenie -
              konkretna, dobrze traktuje potencjalnego pacjenta,
              lagodna
              no i musze napisac, ze ladna wink)


              Fantaisie - Twoj psiak jest ogromny
              i ladnie wyglada na trawce wink)))
              • feromonka cześc laski! 13.09.06, 20:42
                ale jestem sczęśliwa! nawet sobie nie wyobrażacie!smile była dziś u gina a
                powiedział, że żadnej przerwy nie musze w starnkach robić! super, super,
                super! ale się cieszęsmile

                jeśli chodzi o szcepionkę na żółtaczke, to najpierw muszę zrobić badanie na
                przeciwciała, które kosztuje 7zł, a nie tak jak słyszalam ok 50zł więc tym
                bardziej się cieszesmile

                tak egoistycznie, ale musze uciekać bo mam kupę grzybów do pokrojenia i mięsko
                do porcjowania, a już 21.00

                buziaki i dzięki Fantaicsie za foty (dopiero będę oglądacsmile)

                • misia-ma Re: cześc laski! 13.09.06, 21:29
                  hej!
                  powiedzcie mi jak to jest, ze jak ja mam
                  duzo czasu i wolny komputer to nikogo, powtarzam
                  NIKOGO, nie ma na forum
                  a jak jestem tak zalatana, ze nie wiem jak sie nazywam,
                  to postow tyle, ze ho ho!

                  matko, zanim ja to przeczytam, to bede musiala
                  isc spac sad

                  zaczynam od tylu :
                  feromonko! super, ze nie musisz robic przerwy w staraniach!
                  a swoja droga, to tez musze sobie zrobic badanie
                  na przeciwciala, czy musze brac dawke przypominajaca.
                  zwlaszcza, ze nie raz zdazylo mi sie zakluc igla po pacjencie sad
                  i pewnie nie raz sie zdarzy

                  zauwazylam, ze Kasia sie pojawila. witaj Kasiu!
                  jak tam po wakacjach?

                  Pitu-finko. ciesz sie, ze masz od kogo dostawas
                  ubranka, wozki etc. ja niestety nie mialam, chociaz siostra
                  m. ma male dziecko. ale olac ich.
                  dostaje od mojej siostry po jej corkach, ale one maja 7 i 9 lat smile
                  ale odkladam na potem smile
                  i malym brzuchem sie nie przejmuj. jak chcesz to Ci wysle
                  zdjecie mojego brzycha w 30 tyg (prawie go jeszcze nie bylo)

                  lece czytac dalej...
                  • misia-ma Re: cześc laski! 13.09.06, 21:36
                    no i nie doczytam sad
                    musze puscic m. do kompa sad
                    moze jutro....
                    pa
                    • yskyerka Re: cześc laski! 13.09.06, 21:40
                      Witaj, Feromonko! Gratuluję pozytywnych wieści!

                      Fantaisie, dzięki za zdjęcia "pieska". Nie wiem, czy to odpowiednie określenie
                      dla tego olbrzyma.

                      Misia, a szukałaś ciuszków na Allegro? Tam czasem można znaleźć bardzo fajne
                      zestawy za niewielkie pieniądze. Ciuszki są z second-handów zagranicznych, więc
                      w naprawdę świetnym stanie, a w rozbiciu na sztuki kosztują 5-6 zł. Ostatnio
                      kupiłam taki zestawik (27 sztuk) bratankowi za jakieś 270 zł już z przesyłką.
                      Koszulki, sweterki, spodnie, nawet dwie kurteczki.
                    • tycja78 Re: cześc laski! 13.09.06, 22:56
                      od 3 dni mam nowe uzależnienie- allegro... i co chwila się wściekam gdy przegrywam w ostatniej minucie aukcje jakiegoś świetnego śpiworka do wózka. Teraz sie czaję na taki świetny kombinezonik. Tez jestem zdania, ze nowe wcale nie musi byc lepsze od uzywanego. Wystarczy dobrze uprac.
                      o! nadal rozmawiacie o fobiach kuchenno- scierkowychsmile ręczniki w łazience wynieniam po 5 użyciach, w kuchni ściereczkę co 3 dni, a zmywak - ta gabeczkę codziennie wyparzam wrzatkiem. bo nie lubie jak mi smierdzi. Ale ja juz pisałam, ze w tej kwestii jestem zakręcona. Zresztą, moj T. się ze mnie smieje, ze jak bede tak czesto myć ręce to mi sie skóra zedrzesmile))
    • tycja78 Erga... po cos ty mi dała te bąbelki! 13.09.06, 22:58
      Ja juz od neta nie odchodze niemal całymi dniami, 3 fora, allegro i teraz ta gra....
      • fantaisie Re: Erga... po cos ty mi dała te bąbelki! 13.09.06, 23:23
        Wróciłam i idę spać, jutro pobudka o 5:30.... nie wiem czy mi się uda jutro
        zaglądaćsad bo rano tam jadę, wracam ok.12, potem do szkoły i prosto z zajęć do
        niego... więc pewnie dopiero późno dotrę.
        I chyba założę nowy wątek
        Kolorowych snów
        • fantaisie NOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wątek!!!!!!!!!!!! 13.09.06, 23:27
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=48568966

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka