fantaisie 07.10.06, 10:30 Erguś to dla Ciebie))))))) buziaki dla Ciebie Słonko Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 10:33 To jeszcze raz miłego dnia)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 11:06 Witam i ja nudno coś dzisiaj w pracy.... ale może coś zrobię ze swoich papierów.... miłego dzionka.... Fantaisie, niezłą imprezkę miałaś)) ja już sie cieszę na moją za tydzień.... zmykam..... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 11:27 Słuchajcie musiałam przyjść... Moje ukochane dziecko Natalka gra dzisiaj po raz pierwszy na ślubie i ćwiczyłyśmy Ave Maria. Powiem krótko, mam gulę w gardle, łzy mi się kręcą. Gra jak ja, te same ruchy, ta sama mimika, nawet oddechy bierze tam gdzie ja! to samo czucie utworu. Jestem tak wzruszona, że musiałam to Wam powiedzieć!!!! To niesamowite widzieć swojego klona w muzyce.... Cholera znowu płaczę, a Julcia się ze mnie śmieje.... Ale Pawła też strzeliło.... przepraszam że Wam truję takimi rzeczami głowę.... Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 11:30 nie trujesz.... fajne musi to być uczucie)) przecież to Ty ją uczyłaś chciałabym chociaz raz posłuchać na żywo Twojej gry.... chociaż.... mi słoń nadepnął na ucho Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 12:40 Witam! Widze ze cisza na forum. My leniwie zaczelismy dzien. Wrzucilam pranie do pralki. Wieczorkiem mamy imprezke u znajomych... tylko nie mamy dla nich prezentu... wiec jeszcze na jakies zakupy musimy skoczyc. Monia, to ty masz klona! Enterku, skoro nudy, to moze uda ci sie wczesniej wyrwac??? Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 12:58 Melduję się na nowym wątku i lecę czytać poprzedni Monia no nie dziwię się że łezki płyną... Pogoda pod psem, ciagle albo pada albo kropi... no i nici ze spaceru. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:07 Witajcie Ja tylko na chwilkę bo wróciliśmy z zakupów, nakarmię żaqrłoka i zmykam do fryzjera)) Na zakupy pojechaliśmy, żeby kupić mi buty a wróciliśmy z dwoma parami butów dla M., polarem dla M. i koszulą oczywiście też dla M. ja na pocieszenie kupiłam sobie spodnie dresowe;P w sumie jak będę boso biegać to spodnie dresowe będą mi bardzej pasować;P Melbuś, ta Erga w ciąży to rzeczywiście jakiś proroczy widok był))) i gratuluję zamkniętej pracy, a zwłaszcza tej statystyki))) Erguś już mi smutno, że cię jakiś czas z nami nie będzie. Ja cie proszę znajdz sobie tam pracę z dostępem do netu!!! A wogóle to się za wami stęskniłam jeszcze tu wróce m. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:08 Monia - dziękuję ****** wzruszyłam się i ryczę... no co ja poradzę że ja taka płaczliwa jestem... jestescie takie kochaniutkie!!! i obiecuję wam że pojawie się na forum najszybciej jak się tylko da. pakowanie w trakcie i moja wielka waliza ma luzy!!! mimo że spakowałam wszystkie swoje rzeczy i trochę mężusia. Co do uszka to mam lekki stan zapalny ale na szczęście zewnętrznego ucha i dlatego nie boli tak bardzo. prawdopodobnie osłabienie po poprzednim. Ale pan doktor na wszelki wypadek przepisał mi antybiotyk (gdyby mnie tam dopadło bo teraz mam nie brać) A teraz mam tylko okłady robić z płynu co się zwie "poidone iodyne" - czyli cos na bazie jodyny. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:15 kocurku mam nadzieje ze to jednak nie alergia i ze nawet jesli juz to bedzie alergia to szybko ustapi bo u mnie bylo tak ze mimo mojej diety zero leka ani nic z mlekiem lub jajkiem zero rurczala wedlin i prawie wszystkieg po 2 m nie bylo poprawy dlatego zrezygnowalam teraz na tym mleku czasami jest idealna a czasami jej cos wyskoczy bo je juz owoce i zupki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:23 Ergus, mnie kiedys robili opatrunki z atkiego brazowego, wkładali mi taki nasaczony gazik do ucha i codzinie chodzilam na zmiane tego opatrunku, ale musze przyznac, ze szybko pomoglo. Wiec mam nadzieje, ze i u ciebie pomoze! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:11 erga juz pewnie cala w skowronkach juz tak blisko wyjadu. mam takie przeczucie ze wlasnie tam uda ci sie zaciazyc Monia nie dziwie ci sie ze lezki poplynely przeciez to ty ja tak pieknie grac nauczylas u nas piekna pogoda sloneczko swieci juz dziewczyny byly na spacerze a jesli bedzie dalej tak adnie to pewnie jeszcze raz je wezne choc amelka ma dalej katar alicji juz prawie przeszedl. Teraz moje sliczne pereleczki spia a ja biore sie za sprzatanie i obiecalam alicji ze jak wstanie bedziemy piekly ciasto Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:16 Lalisiu - nawet nie wiesz jakbym chciała żeby twoje przeczucia się sprawdziły!!! I proszę was - jakby coś się działo ważnego na forum dajcie mi znać smskiem. Narazie będę miała ten numer co do tej pory - może nie zawsze włączony ale smski powinny docierać. Monia-wierzę że się wzruszyłaś - to miło widziec swojego klona ) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:25 Marudzia miłego pobytu na Helu, obyś miała lepsiejszą pogodę niż my … Fanatasie ja w czwartek piekłam rogaliki z jabłkami, dzisiaj też jakby co zapraszam Erga dobrze że @ przyszła, źle że tak boli i zlewa… mam nadzieję, że laryngolog cos zaradzi na uszka. Nasz synek jest niezadowolony, bo musimy go szeroko pieluszkować. I chwilami głośno wyraża swoje oburzenie odnośnie dodatkowej pieluchy między nogami. A co Balbinką… zarobiona na maksa Megi fajne spodnie dresowe nie są złe Ergu oby aura mgły i deszczu londyńskiego (albo podlondyńskiego) Wam posłużyła * Strzelisz fotkę zapakowanego autka? Lalisiu z tymi alegrami to jest bardzo śliska sprawa. Jednym dzieciaczkom wychodzą krostki a inne mają przesuszoną skórę tak jak moja Nula i się można nie zorientować że coś nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:31 Anialm-jasne że fotka będzie!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:18 Monia, nazwa watku super! Fajowy wieczorek mieliscie )) no i chlopaki nie placza! ))) - tez uwielbiam ten film To milo patrzec na swojego klona, a co dopiero go sluchac! Ergus, mezus jest juz tuz tuz... Kuruj uszko A mi strasznie smutno jest Julcia dzis ma wiecej krosteczek i plamek. W dodatku zrobila zielona kupke A wczoraj nic takiego nie zjadlam, co mogloby jej zaszkodzic Juz sama nie wiem... chyba jestem kiepska mama w dodatku rzucilam sie na precelki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:20 Pewnie niektóre z was juz widziały ten filmik - ja się wzruszyłam i rycze.. video.google.pl/videoplay?docid=-1663386448021615212 Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:23 Kocurku, jestes wspaniala mama!!! A z alergia nie jest latwo! Pojdziecie do lekarza, skontrolujesz to i bedziesz wiedziala na czym stoicie, nie ma sie co martwic na zapas, bo to moze w ogole nie byc alergia. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:32 Dzieki Ola, ale nadal mi smutno i chce sie ryczec mam nadzieje, ze nie dopadnie mnie deprecha ((( Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:50 Kocurku - co ty mówisz??? ty złą mamą??? skarbie - nie smuć się - będzie dobrze. buziaczek dla ciebie i Julki A gdzie Abie??? nie odzywała się do nikogo??? ciekawe jak jej ręka.. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:13 Yo! Monia- fajny tytuł) Erguś- kurka, to juz za chwilę znikniesz(( buuu... Kocurku- co to za jakies myśli absurdalne??!!??? zielona kupka może tez byc wtedy, kiedy dzieciatko się trche przechłodzi... wyluzuj!!!!! Megi- u nas jest tak samo z zakupami)) ja dziś nabyłam stanik do karmienia... Jeśli chodzi o "Chłopaki nie płaczą" to ja też jestem fanką)) szczególnie takiego jednego chłopaka)) ściski k. ps. zeżarłam beczkę z alkoholem... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:30 Bebell, ciekawe ktorego??? My wlasnie zezarlismy gofry Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:39 bebell - ja uwielbiam króla sedesów ) tego co chciałby byc ambasadorem ) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:15 boski tytuł ja się lenię na moaxa.Zamierzam dziecko moje przemycić na WTC.Ciekawe, czy nas wpuszczą... Erga, ale dasz jakis proof of life kiedy już dojedziesz, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:16 Właśnie Erga! żebyśmy nie umierały ze strachu... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:24 Poza tym nasza pocianica nie zmienia gniazda, tylko po swój płaczący tobołek leci... Bebell, SPSS to boski proggram, w tym miałam robioną statystykę Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:28 No, mówiłam Ci, ze fajny jest)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:29 a wiesz, co w nim jest najfajniejsze?? że nigdy o niczym nie zapomni)) podaje zawsze wszystkie parametry)) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:42 Melbuś - oczywiście że dam znać - codziennie będę wam puszcała smska z trasy - to znaczy do jednej z was ) a jak usłyszycie w telewizji że w okolicach ;londynu w czwartek było częsienie ziemi to pomyślcie o tym że to ja dopadłam mężulka DD co do gniazdka to mój wybranek - samczyk pocian - wybrał inne gniazdo - może dla nas szczęśliwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell U Abie... 07.10.06, 16:15 zaczął się sezon tłumaczeniowy, więc ma full roboty. Poza tym znów zjechali jacys goscie... co z rekami nie wiem((( Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: U Abie... 07.10.06, 17:20 Witam sie sobotnio, Monia tytul superasty. Fantaisie Ty mnie kobieto do lez doprowadzasz takimi opisami. Potem ogladalam teledys Nickelback "Far away" i znowu sie poryczalam a na nogach jestem dopiero od 1,5 godziny. Mam nadzieje, ze u Abie z lapkami wszystko ok. Chrumpsowa nam znowu zniknela. Dzisiaj robie klopsy z kapusty, ciekawe jak wyjda. Cos jeszcze mialam napsiac ale standardowo nie pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo.... 07.10.06, 17:38 Dotarłam do domu jestem dopieszczona, jeszcze kolej na męża i się chyba rozpłynę... Chyba potrzeba mi seksu bo w jacuzzi byłam podniecona jak jasny gwintPP Kocurku, nie gadaj głupot, że jesteś złą matką!!!! jesteś cudowną mamą!!!! jutro będzie u nas szarlotka-przyjeżdżajcie!!! Erguś, dobrze że z uszkiem nic poważnego.. i koniecznie!!!! masz dawać sygnały dymne!!!! Bebelku jak mogłaś!!!!!!!!! baryłka z alkoholem!!!!!!!!!!!!!!!!! DDDDDDD Megi dresik.... no cóż może następnym razem szukajcie ciuszków nie dla Ciebie Melba, próbuj, może się uda przemycić Olcia, nie płacz, ja dzisiaj podczas lekcji wyczerpałam limit Coś jeszcze miałam i skleroza, idę jeść zupkę grzybową pod ciastem francuskim. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 17:50 monia - a cóz cię takiego podnieciło w jacuzzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 18:44 Erga kto tam Monie wie Moze sobie te orchidee od Althei przypomniala A klopsy z kapusty polecam, dobre wyszly tylko nastepnym razem musze podsmazona cebulke wlozyc i moze jeszcze grzybki. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 18:57 A ja polecam zupkę grzybową pod ciastem francuskim paluszki lizać) No jak to co? tłukło mnie to jacuzzi i jeden bicz tak celnie trafiałPP Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 19:36 Hej hej!!!!!! No a ja juz wrocilam z wojazy i jestem w Wawie wiec sie witam grzecznie Na razie nic nie wiem, poza tym ze Erga prawie na wylocie do UK (ale to i tak wiedzialam), ale nadrobie sobie wszytsko jutro obiecuje. Przeczytalam tylko dzisiejszy watek i chce powiedziec Kocurkowi zeby takich glupot nie gadal i nie myslam. Buziaki dla Was, fajnie ze znowu mam dostep do netu. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 19:51 Fantaisie ten bicz tak Cie trafial bo ty mu sie tak nadstawialas.... przyznaj sie od razu )))) Pitus kiedy masz wyniki badania, tego na cukrzyce? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:18 Erga, zagladam tylko na moment i widze, ze musze sie juz dzis pozegnac!!! jedz ostroznie, zeby bezpiecznie do mezusia dotrzec!!! odzywaj sie systematycznie i zalatw sobie szybko internet!! bo jak nie to poschniemy z tesknoty! caluski! no i wiesz - zakladasz filie Klubu na wyspach, wiesz, ze to zobowiazuje? musisz szybko rozkrecic interes, prezesowa na pewno domagac sie bedzie osiagniec ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:45 O cześc Pituś!!!! zwiozłaś wszystko???))) w poniedziałek znów jestesmy na placu zabaw, tym, co wiesz))) Monia- Ty zboczona jetseśPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:58 hej wszystkim! Erga, to ty juz na dniach wyjezdzasz. matko gdzie ten czas tak pedzi. chociaz dla Ciebie to pewnie dobrze. Tobie chyba jedynej te 3 miesiace sie ciagnely. Kocurku! zielona kupa nie jest zla! wazne zeby sluzu nie bylo. moja Magda przez dobrych kilka miesiecy robila tylko zielone kupy. nie pomoglo odstawienie mleka, ani rygorystyczna dieta, wiec stwierdzilismy, ze tak ma byc i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:57 Cześć Dziewczynki! Wpadłam podzielić się z Wami radością - nie mam cukrzycy ciążowej!!! Wyniki po 75 g są w normie ))). Ale mi ulzyło, tak się bałam! Erguś, Ty jedziesz już jutro czy w poniedziałek? Kocurku, świetna z Ciebie mamusia! Nie wpadaj w deprechę! A dla Julci jesteś najwspanialszą mamusią na świecie i za nic by Cie nie zamieniła na inną - jestem tego pewna . Fantaisie, to do dzieła, nie tłum swoich potrzeb, hihi! Może jeszcze dziś wpadnę, jak mnie mężulo puści! Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 21:05 szukam na gwałt przyczepy!!!! jejciu - jak ja to wszystko zapakuję???? Monia-ty zboczeńcu!! celowac bicz w... no wiesz??? toz to samogwałt )))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 21:51 Cześć Pituś!!!! fajnie Cię widzieć jak Twój brzusio??? Stokrotko super!!!! bardzo się cieszę!!! Erguś, u mnie niet przyczepy I zaraz samogwałtPPPPP jakbym się nie ustawiła to we mnie celowałDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 21:52 Aaa i jeszcze jedno! Potwors ma rację! Erga zmiana gniazda zobowiązuje)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 22:04 Widze, ze znowu cos pokrecilam, tym razem Pitu-finke ze Stokrotka. Sorry!!! Stkrotko ciesze sie, ze cukrzycy niet. Moj siersciuch rudzielec odsrawia arie w mialczeniu. Szalu idzie w domu dostac. Nic mu nie jest tylko na dworzu chcialby calyc czas siedziec. Beczy i beczy. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 22:10 Oj Olcia skąd ja to znam moja szuja drze ryja o chorej godzinie czyli o 5 rano!!!! wtedy chcę go naprawdę wykastrować.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:35 Idę spać kolorowych snów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:36 Moj wykastrowany, nie pomaga. On po prostu lubi na dworzu jaszczurki i zaby meczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:45 Własnie wrocilismy z imprezki. Fajnie bylo. A teraz idziemy lulu. Stokrotko, ciesze sie bardzo, ze wyniki dobre Witaj pitus na pocianej ziemi!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:50 I ślubuję wierność i uczciwość forum pocianowemu, zobowiązuję się do poszerzania horyzontów gniazda pocianowego oraz uczciwej pracy nad przyrostem naturalnym. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:00 hahaha - znaczy się w twarz??? w buzię???? no nie - to lepiej było się nastawić P Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:18 Ale mi się fajnie udało napisać poprzedni post - o godzinie 00.00 ) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:21 sluchajcie. ja pisze o tych zebach i pisze i jakis elaborat mi powstaje. juz dwie stroy w wordzie zapisalam, a jeszcze chcialam o profilaktyce powstawania wad zgryzu. chyba nie bede tego na forum umieszczac, tylko moze maila wysle, co? ale czy ktos to przeczyta? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:22 ja chętnie przeczytam - możesz na pocztę wrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:34 to powysylam na poczte. ale dzis juz nie skoncze, bo juz sil nie mam. ide spac spokojnej nocki wszystkim ps. ja dzisiaj odladalam "Posejdona" i juz sie boje jakie horrory mi sie beda snily. oj. zapomnialam Erga, ze Ty promem plyniesz..... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 01:25 a ja właśnie skończyłam grac w jakas durna grę... Bóg rozum odebrał: będę zdychac jutro i konac przez cały dzień... kolorowych... k. ps. Misia-ja przeczytam!!!! ino już nie dzisiaj... ps2. Balbinko- gdzie Ty sie podziewasz????? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 01:57 Misia ma ja tez poprosze i o zapobieganiu wagy zdgryzu rowniez. Ja mam wlasnei dzisiaj Pojedona ogladc, malz obiecal ze nie straszny ale jak Ty tak piszesz to teraz nie wiem czy ogladac. To milej nocki dziewczatka, papatki. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 08:00 misia o mnie tez nie zapomnij kocurku wcale nie jestes zla mama pamietasz ja tak samo mowilam ile ja lez wylalam i powiem ze nie warto bylo bo to nic nie zmieni. Teraz tez sie troche3 zalamalam bo malutka obsypuje onanajgorsze ma nuzki no i teraz nie wiem po czym bo niby alergik moze indyka a mi sie wydaje ze to wlasnie indyk bo jak nie toto sama nie wiem co. no i teraz mam dylemat czy wszystko jej odstawic az jej przejdzie czy narazie indyka ale w jej wykonaniu uczulenie po odstawieniu alergena moze zejsc po miesiacu. znowu zaczela mnie dolowac ta alergia( erga sprawdzalas czy sie da?? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 10:03 Oj widze, ze Erga juz pojechala, a ja sie nie zdazylam z nia pozegnac (((((((( :"( Moze jakas dobra dusza, co ma do niej nr kom szepnie jej jakies slowko w moim imieniu? Melduje sie u mnie @ sie powoli rozkreca. Niestety nie doczytalam Was wiec nic wiecej nie moge napisac. Potwors daj znac co u Ciebie! Mozesz nawet na moja kom. Sciski niedzielne dla wszystkich!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 10:49 Witam niedzielnie!! Ergus, ty jestes jeszcze nie?? Bo chrumpsik tu pisze, ze cie juz nie ma, ale ty przeciez jutro jedziesz. Bebell, pogrzalo cie, pol nocy grac!! Misia, ja tez chce o zebach! Sciski, ide programowac... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 11:04 Ja tez niedzielnie witam Bebellku, chetnie sie z Wami jutro zobacze. Daj znac jak bedziesz na miejscu to Was znajde. Alez mi sie dzis nic nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 11:09 Yo! no, Erga na razie to do teściów jedzie)) Althea- tez tak uważam, ze mnie pogrzało)) ale ja popadam w cugi (to u nas rodzinne) jak zaczne to nie moge skończyc... skończyłam w końcu "Czarną Polewkę"- taka sobie jest... choc kilka momentów ma swietnych (urzekł mnie wywód Piotrka Żeromskiego, że kobieta głodna nie może byc)) ) ściski na niedziele k Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:24 Witam się niedzielnie Bebelku Ty jesteś niczym hazardzistka, jak Cię wciąga to na całego)) "Czarna polewka" taka sobie, ale i tak mi się podobała Chrumpsiku, jak się czujesz??? Pituś, witak w klubie nic mi się nie chce.... Althea fajnie, że imprezka miła Olcia, czyli jaja czy są czy ich nie ma, to drze ryja i jużPP Erga, dobrze że zamierzasz pociny sławić, ale i co z tego jak mi smutno, że wyjeżdżasz Misia, daj i mi teraz nie potrzebuję.... Lalisiu, nie denerwuj się, może coś przez przypadek zjadłaś? albo jakiś konserwant... Jadę na tour po cmentarzach. W piątek była 17 rocznica śmierci Pawła mamy więc jedziemy na Wólkę, potem na bródno do dziadka a potem do mojego taty. No właśnie gdzie Balbinka???? co z Tatanką i P????? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:30 O rany doczytalam o wypadku tatankowego meza... Tatanko, P. mam nadzieje, ze wszystko ok - sciskam Was. Poza tym mam zaleglosci... Fantaisie caly czas od jakiegos tygodnia meczy mnie jakis wirus. Czesto w 2 fazie lapia mnie jakies przeziebienia etc., ktore znikaja wraz z pojawieniem sie @. Jak mowilam ten cykl byl spoczynkowy - dni plodne seksu nie bylo wiec szanse na ciaze praktycznie zerowe. Za to u mnie nie wiem czy ze stresu czy z powodu przeziebienia okres juz mi sie zaczyna 4 dzien i nie moze zaczac ciagle mam te obrzydliwe plamienia, ktore w zasadzie w ostatnich cyklach byly tylko dzien przed @... Tak wiec dopadl mnie dol, ze cos jednak rzeczywiscie ze mna nie tak... Do tego nie mierze temp., zle zapisalam date poprzedniej @ wiec termin kiedy ta powinna sie pojawic znam orientacyjnie i dzis to albo 26, albo 28 dc... Tak wiec czekam zdolowana kiedy ta malpa sie pojawi... No, ale juz nie smece i tak egoistycznie o sobie, ale to przeziebienie daje mi w kosc i nawet na internet nie mam ochoty wiec genreralnie niezbyt sie orientuje co u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:37 Oj Chrumpsiku to Cię męczy a może to plamienia to już@? ale z drugiej strony skoro może masz26dc.... chociaż ja miałam taki cykl w sierpniu. Ja kiedyś też tak miałam, że w drugiej fazie ciągle coś mnie dopadało, ale na szczęście mi przeszło. Wiem, że ratowałam się wtedy Citrospetem i pomogło więc może też popij.... albo jak kazał jakiś znachor pani profesor, pij sok z cytryn plus jednej pomarańczy. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:43 Mysle, ze jednak powinnam odstawic slodkie, bo generalnie latwo lapie jakies bakteryjne sprawy... A co do 2 fazy to na 100%, bo npr stosowalam jakis czas temu, prowadzilam obserwacje jak maz byl za granica i genralnie 99% moich chorob, przeziebien etc. bylo w 2 fazie cyklu. Na moje oko te plamienia to okres. Cykle z reguly mam 24-25-26 dniowe... Tak wiec musze jeszcze poczekac... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:47 A miałaś tego typu okresy? że same plamienia??? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Erga, Jaania 08.10.06, 12:40 Erga jesli jeszcze mozesz przeczytac to wielkie dzieki za tytul i wykonawce tej piosenki z reklami Ariston. No i szerokiej drogi!!! No i mam nadzieje, ze za m-c bedziesz chwalila sie 2 kreskami - buzika i sciski dla Ciebie. Jaaniu naprawde mnie pocieszylas i mi zaimponowalas, ze rok temu nauczylas sie plywac. Ja nie boje sie wody, ale plywanie niezybt mi wychodzi No i niestety jesli cos od poczatku nie idzie mi jak po masle to szybko sie zniechecam... W kazdym badz razie naprawde mi zaimponowalas - moze sie przemoge i poucze plywac? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:49 Dzieki Dziewczyny za slowa otuchy! Jestescie naprawde kochane! Dzis jest mi lepiej, ale wczoraj kicha byla totalna A mala taka kochana jest i pogodna tylko w nocy do 2 nie chciala zasnac ale teraz za to smacznie spi i to w lozeczku! Zaczynam akcje odkladanie do lozeczka - ciekawe co z tego wyjdzie w dzien moze bedzie wychodzilo, ale ciekawe co bedzie w nocy Monia, bardzo serdecznie dziekuje za zaproszenie! Dzis mamy odwiecziny blizniakow-wczesniakow i ich braciszka Wojtusia - wiec nie uda nam sie wyskoczyc, a wieczorem prawdopodobnie odwiedzi nas kolega-przyjaciel z pracy. Wiec moze innym razem - jeszcze raz dziekujemy! Caluski dla Ciebie, Pawelka i Gosi - i uglaskaj swojego jajecznego siersciucha! Lalisiu, straszne sa te alergie... ale niestety teraz wiekszosc dzieci i ich matek to przezywa moze rzeczywiscie indyk zle dziala na mala? Misia, w kupce na razie sluzu brak, i powoli wraca do swojego koloru! I Wy przez to przechodziliscie... pozostaje nic innego jak skonsultowac z lekarzem a potem zaakceptowac. Info o zebach b.b..b.b. chetnie przeczytam! Chrumpsowa, sciskam! Mam nadzieje, ze sie unormuje szybko! i zobaczysz swoje II krechy! Ergus, ja sie powoli z Toba zegnam bo nie wiem czy jeszcze zajrze na formu jak Ty bedziesz. Uwazaj na siebie kochana!!! No i zycze tego trzesienia ziemi w okolicach Londynu! i zeby po nim za 9msc przylecial pocian z malym-krzyczacym zawiniatkiem!!! Zycze rowniez szybkiego dostepu do netu!!! Calusy oooolbrzymieeeee!!!! Stokrotko, super, ze wyniki dobre! Olcia, ja tam sie nie dziwie, ze Zdzicho zneca sie nad zabami, jaszczurami i innymi takimi - mnie tez nosi jak widze takie stworzenia )) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:53 Kocurku, to życzę miłych imprezek! Cieszę się, że trochę lepiej z alergią! to okropne, człowiek tak się katuje a i tak coś wyskakuje! trzymajcie się Kochani!!! A co się odwlecze to nie uciecze)) więc spokojnie!!! jak nie szarlotka to coś innego się upiecze! No i trzymam kciuki za akcję łóżeczko Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: ale z Was leniwce...:P 08.10.06, 16:04 Młody został przemycony na film, który btw mnie ani moich chłopów wcale na kolana nie powalił. Małopiszę, bo po ostatnim tygodniu mam laptokowstręt;P, zgadnijcie , dlaczego. Jutro druk w twardej oprawie Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: ale z Was leniwce...:P 08.10.06, 16:14 Witam niedzielnie. Melba to moze w tym tygodnu wroci ochota na pisanie. Chrumpsie witam, jak Ty przez nascie cykli nie zaszlas seksiac sie w dni plodne to moze wlasnie w dni nieplodne sie udalo i to plamienie juz mocniejsze nie bedzie. Zrob moze test tak dla swietego spokoju. Ja mojego siersciucha to bym chyba za te jaja powiesila jezeli mialby tak owe. Nie wiem co mu kurde jest od paru dni z tym beczeniem, mzoe to tylko jakas faza i przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Erga 08.10.06, 19:02 mam nadzieję, ze jeszcze to przeczytasz. Czekam na jakies info z drogi jak juz będziesz blizej Brzegu. Gdzie się spotkamy? Pewnie nie znasz Brzegu ( no bo niby skąd?) ale jakby co to kogoś spytaj i kieruj sie na restaurację "Galeria". Moze tak będzie najłatwiej. Ja przed 18 powinnam dotrzec do Brzegu i wtedy się spotkamy. Fajnie A tak w ogóle witam wszystkich. Weekend oczywiscie minął nam za szybko, wczoraj parapetówa u znajomych dziś obiad u wujka P. I oczywiscie znowu natknęłam sie na ciężarną.... Był kuzyn P. z żoną. Termin ma na luty. Ech... Teraz chyba sobie coś obejrze a potem jak będe miała siłę zajrzę do Was. Przepraszam, ze tak mało sie ostatnio udzielam. Jakoś nie mam nastroju.... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Erga 08.10.06, 19:20 Dobry wieczorek Erguś, ja się jeszcze z Tobą nie żegnałam! Szczęśliwej drogi i radosnego, intensywnego powitania z Mężulem! Żebyś była zadowolona ze zmiany gniazdka i żebyście za 9 miesięcy mogli cieszyć się Waszym maleństwem! Dbaj o siebie i znajdź dostęp do netu! W końcu wczoraj zrobiliśmy zdjątka, także mogę Wam wysłać, jak aktualnie wygląda hipopotamek Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Erga 08.10.06, 19:29 erga szerokiej drogi o oby moje przeczucie bylo trafne. dlaczego facet potrafi wszystko popsuc(((( dzisiaj mialo byc tak fajnie pojechalismy do bielsk do kolezanki z forum co ma te 2 coreczki w tym samym weku co ja co do miesiaca, potem do kolegi ze studii adama no i zakonczylo sie tak ze ja cala droge plakalam a on spi pijany w samochodzie a ja tylko zostawilam ichna moment i poszlamna plac zabaw z alicja. mam go dosc zostawilam bo spiacego w samochodzie przed blokiem jak zmsarznie moze wytrzezwieje. Jedno jest pewne juz nigdy do zadnego kolegi nie pojedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:33 Hej! Stokrotko ja nie mam żadnych zdjęć!!!! Jaaniu zaglądaj! razem raźniej przejść różne nieciekawe stany emocjonalne! I wiem co czujesz widząc kolejną z brzuszkiem w swoim otoczeniu. Mnie ostatnio aż zatchnęło w orkiestrze jak pojęłam, że to co widzę to nie jest po przytyciu tylko ciąża Erguś, pewnie dzisiaj idziesz wcześniej spać! Kochana już za Tobą tęsknię, stań na rzęsach i zdobądź internet!!!! Olcia, taki czas coś im się widocznie w mózgach wykluło.... Melbuś, gratuluję!!!! i fajnie, że udało Wam się wejść na filmik Przepraszam, ale muszę się wyżalić Ja już po prostu nie mogę, ciekawe kiedy się przyzwyczaję... Otóż jak pisałam w piątek była 17 rocznica śmierci Pawła mamy i czy ktoś mi uwierzy, że nikogo nie było na cmentarzu! nikogo!!! a przecież i teść i brat mieszkają tak blisko... nie mogę się z tym pogodzić nikt tam nie chodzi... wiem, że nie ma obowiązku, ale chyba na takie konkretne rocznice... beznadzieja... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:37 Nie masz, bo jeszcze nie wysłałam - wysyłka się dopiero szykuje Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:48 Monia ten typ tak ma, nie rozumiem czegos takiego tak jak Ty. Nawet jak w ten dzien nie pasowalo to mozna isc przed albo po. Nie zamartwiaj sie tym bo i tak nie zmienisz takiego podejscia, szkoda tylko Twoich nerwow. No to ja te zczekam na zdjecia hipopotamka Jaania glowa do gory, buziaki przesylam duze. Twoj czas tez nadjedzie i to szybko, zobaczysz. Wtedy bedziesz mogla z brzuchem na wierzchu paradowac M. umowil sie na badania? Jestem padnieta, bylismy sie sklepowac. Zgadnijcie co kupil moj M. dla Bejbisa (tak go/ja nazywa) .... kupil globus, stwierdzil, ze glosbus musi byc zeby dziecko mozna bylo od poczatku uczyc i zeby madre bylo )) Ciekawe kiedy mu zacznie stolice wszystkich krajow wpajac. A teraz wlasnie od 20 minut nabijam sie z M. bo przeprowadza ze Zdzichem rozmowy wychowawcze na temat zachowania sie w kuchni jak i w domu. M. smazy watrobke a siersciuch mu ja krednie, ta surowa, mowie Wam boki idzie zerwac. A Kicia siedzi i sie na obu swirow patrzy. Chyba ide na drzemke walnac. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:55 Olcia, no wiesz globus to poważna sprawaPP nie wiem o co Ci chodziDDD Jak u nas jest wątróbka to też jest cyrk.... Funio nabija na pazura i nią trzaska po całej kuchni I staram się nie denerwować ale jak dzisiaj podeszliśmy i zobaczyłam to co zostawiliśmy dwa tygodnie temu to mnie trafiło!! Lalisiu, nie denerwuj się, teraz już nic nie zmienisz... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: ERGA 08.10.06, 19:53 Nie wiem dokladnie o ktorej wyjezdzasz wiec zycze przede wszystkim bezpiecznej drogi, pamietaj moje myszy w pogotowiu Jedz wolniej i tak dojedziesz Milego, trzesacego ziemia powitania z M. no i oczywiscie owocnego. Samych dobrych rzeczy na obczyznie. Mam nadzieje, ze ze szybko podlaczysz sie do internetu i bedziesz mogla zdawac nam relacje na bierzaco. Sciski i usciski dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: ERGA 08.10.06, 19:55 Czy Twoja komorka jest w naszej tabelce? Nie wiem bo mam ja w pracy. Jezeli masz jeszcze czas to podeslij ta najbardziej aktualna plizzzz Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Leniwy wieczór:) 08.10.06, 20:00 Stokrotko, pieknie wyglądasz z brzuszkiem po prostu ślicznie!!! nie ma co ciąża Ci wybitnie służy!!!! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 A gdzie Balbinka??? 08.10.06, 20:05 mam nadzieję że @ jej nie dopadła... bo tak po cichutku liczę... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 20:11 Dzięki Moniś . Fotki poszły, mam nadzieję, że do wszystkich . Jak nie - to dopominajcie się . Kurcze, jutro znów do pracy - ale już tylko na tydzień! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Jeszcze jestem!!!!! 08.10.06, 20:04 Skarbeczki najdroższe - jesteście kochane, wiecie??? I ja już za wami tesknię... Tak - Bebell ma racje - jeszcze jestem u teściów. Autko zapakowane na full i stoi w garażu. moich rzeczy nawet nie wyszło tak dużo ale dostałam dodatkowe 4 wielkie torby... Na szczęście wszystk się zmieściło. jeszcze nie zrobiłam foty, ale w razie jakbym zapomniała to z Jaanią możemy sobie zrobić zdjęcie na jego tle ) Jaanu - oczywiście dam ci znac - nie wiem jeszcze o której wyjadę i jak będzie wyglądała trasa - już planuje ominąć remonty przed krakowem ale zawsze mogą sięzdarzyć jakies niespodzinki nieprzewidziane. Co do trafienia to na necie znalazłam że galeria jest na czartoryskiego - i moja sprytna zabawka czyli nawigacja powinna mnie doprowadzić. A jeśli nie to sie zapytam kogoś. Co do godziny to zadzwonię do ciebie bliżej wrocka. dziękuje wam wszystkim za miłe słowa, i oby droga minęła spokojnie. będę czula że myślami jestescie ze mną więc nie będzie mi tak smutno samej w autku. Chrumpsik - a udało ci sie dorwac tą piosenkę??? tzn ściągnąć skądś?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jeszcze jestem!!!!! 08.10.06, 20:08 Stokrotko- ślicznie wyglądasz!!!! jasiu dodaje ci uroku!! Monia- nie wiem czemu ludzie nie pamiętają o rocznicach... ja co roku w rocznicę śmierci chodzę na grób dziadków. Więc nie rozumiem jak można zapoomnieć o rocznicy współmałżonka czy ojca lub matki.. to przykre Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Ergunia!!! 08.10.06, 20:11 Jedz ostroznie i uwazaj na siebie!!! Zycze milutkiego powitania przez mezusia! Mam nadzieje, ze szybko znajdziesz prace i ze niedlugo wrocicie do Polski ale juz we trojke. Buziaki dla ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Ergunia!!! 08.10.06, 20:31 Erguś-ściski oromne! nie spiesz się! i zdawaj relacje co jakiś czas... poza tym... wiesz przeciez co poza tym))) buziak Kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Ergunia!!! 08.10.06, 20:42 Sciskam Cię mocno na drogę, uważaj na siebiei wróć do nas 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Ergunia!!! 08.10.06, 20:43 rowniez szerokiej drogi! i powiem szczerze, troche zazdroszcze takiej wyprawy. kiedys bardzo duzo jezdzilam i uwielbialam jesdzic w trase wlasnie sama moze nie tak dluga trase, ale jest to jakis specyfczny czas, gdzie czlowiek jest sam na sam ze soba, kiedy mozna pospiewac razem z radiem, pomyslec! naprawde to lubie. a jeszcze jak sie ma taki cel!!!!!!!!!! caluje i mam nadzieje, do szybkiego "uslyszenia" jak skoncze elaborat to przesle Ci rowniez pa Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Ergunia!!! 08.10.06, 21:00 Erga, jeszcze chyba uda mi się z Tobą pożegnać??? Szczęśliwej, spokojnej i przede wszystkim bezpiecznej podróży, trzęsienia ziemi przy przywitaniu z mężem, jak najbardziej owocnego w skutkach seksu, pracy, która pozwoli Wam spełnić marzenia o własnym domku i odezwij się do nas szybko)))Będziemy tutaj czekać z mocno zaciśniętymi kciukami na info o dwóch kreskach. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 20:51 Balbinko- gdzie Ty sie podziewasz???? Tatanko- a co u Was??? jak P???? Antuś- sciski na nowy tydzień)) Ma_ruda- jak było na Helu??? kurka zielona, meldowac się! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:00 Erga, super. No tak zapomniałam, ze masz tą super zabawkę - w takim razie bez problemu trafisz. Czekam na telefon. Pewnie zjemy razem obiad bo ja będę głodna jak wilk. No i zdjęcie jakieś koniecznie musi byc!! W takim razie do zobaczenia jutro!!!!! A tak w ogóle to dzięki dziewczynki za dobre słowa. Ostatnio mnie jakaś taka melancholia dopada, moze to ta pora roku.... Zmiany w pracy, i u mnie i u P. W sumie niby na lepsze ale jakoś tak mam mieszane uczucia. Ostatnio sama nie moge się ze sobą pozbierać. Nie wiem w sumie dlaczego bo zawsze byłam raczej konkretna, twarda baba. Moze sie starzeję?? Ech... Coś musze ze soba zrobić, musze znaleźć sobie nowe zajecie chyba żeby nie miec za dużo czasu na myślenie... (chociaż tego czasu i tak mało...) Miłej nocki Wam życze acha - Misia, czy mogę też dostać ten elaborat o pielęgnacji ząbków u dzieci?? ściskam Was wszystkie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:15 KOńczy się miły weekend, szkoda... Tym razem było porządkowanie szaf z ubraniami i pozbywanie się nienoszonych już ciuchów, miłe zakupy, fryzjer, czytanie książek, słuchanie muzyki, małe przemeblowanie, ze dwie kłótnie ale i tak sielanka... Kupiliśmy w końcu nowa wieżę i stara z domu na dobre się już wyprowadziła. Przybył nam nowy lokator - czerwoniutki bojownik. Ostatnia @ nastroiła mnie depresyjnie i płacząc wymogłam na M jakieś zwierzątko. Ja po prostu musze mieć coś żywego w domu!!!! Na kota i psa nie mamy warunków, więc w nowiutkiej szklanej kuli zamieszkał Stefan. To nasz czwarty. Ostatnie za długo z nami nie pobyły Rekordzista przeżył z nami zaledwie pół roku. Zobaczymy, jak będzie tym razem. Kiedyś, jak M dał mi pierwszego Stefana (jakieś 3,5 roku temu), stwierdziliśmy, że jak damy sobie z nim radę, to pomyślimy o dziecku) Trzy rybki padły, dziecka nie ma, może ten będzie dla nas szczęśliwy??? Dostał nowiutka, wielka kule, żywe robaczki do schrupania, kamienie z Chorwacji, czego więcej może mu do szczęścia brakować???? Jaaniu, może to po prostu jesień tak Ciebie nastraja? Usmiechnij się. Ja takie plotki słyszałam, ze październik to napłodniejszy miesiąc, więc chyba musimy ta plotkę zbiorowo potwierdzić, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:22 hej dziewczyny Ergunia pojechała(( szerokiej drogi))) Zuza, my wczoraj nie zdążyliśmy dojechac do miasta, zeby kupić bojownika)) Pierwszy Kubuś żył 2,5 roku, potem były w sumie trzy, w tym jedna welonka, ale nie żyły długo teraz E wzięło na rybkę i zarządził wczoraj wyjazd na zakupy, ale za późno... więc w najbliższych dniach pojawi się stworzonko....))) u mnie weekend tragiczny. cały sobotni dzień w pracy, później kłótnia z E i wieczorne bóle @. Dawno takich bóli nie miałąm. Myślałam, że padnę trzymało mnie aż do wczoraj dziisja idę do lekarki.... zobaczymy miłego dzionka))) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:22 sorki za literówki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:39 Witam! Ergusia pojechala(( Bebell, w Mahjonga to i ja czasem lubie pograc, ale zeby od razu do 1 w nocy)) M. mi nie pozwala tak dlugo siedziec, bo pozniej go budze jak sie zwlekam do lozka. Dobrze, ze hydraulik dotarl))) Zuza, a ta biedna rybka ma wystarczajaco duzo tlenu w takiej kuli?? Enterku, sciski dla ciebie!!! Dobrze, ze dzisiaj juz lepiej. Fantaisie, przykre ze rodzinka sie grobem nie interesuje... dobrze, ze jestescie wy i pamietacie. Balbinko, ciesze sie ze mieliscie mily weekend. Noz tylko M. musialo na koniec dopasc, mam nadzieje ze szybko wyzdrowieje a ty nic od niego nie podlapiesz. Megi, ty twarda jestes sztuka! Dobrze bedzie na fitnesie! Tysia, jak było na 100-leciu??? A M. sobie z pewnoscia swietnie poradzi! Antus, gdzie ty sie podziewasz?????? Co to ma znaczyc, takie niemeldowanie sie! Misia, zaraz lece na poczte poczytac o zebach. Ja tradycyjnie siedze jeszcze w szlafroku... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 20:53 a my mamy zapchany kibel( prawdopodobnie zatkało sie gdzieś w pionie. a nasz dyżurny hydraulik poinformował mnie zawianym głosem, ze jest poza Warszawą i że przyjdzie jutro... z dala dobiegały odgłosy radosnej libacji)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:29 no rozkleiłam się... jestescie takie kochane - tak mi z wami dobrze że aż mi się nie chce od kompa odchodzić. To dzięki wam w miarę spokojnie wytrzymałam ten czas bez M. relacje postaram się zdawać na bieżąco. Jesli necika nie uda się szybko załatwić to bedę puszczała smski do jednej z was. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:35 Erguś!!!! jedź ostrożnie, miej oczy dookoła głowy, niech spotkanie z męzusiem zakończy się szał trzęsniem ziemii oraz finiszem na porodówce!!!! Trzymaj się Kochana, wyściskaj od nas męża i wracajcie w trójeczkę do nas stęsknionych foremek.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:39 Zrobie co w mojej mocy żeby tak bylo )))] Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:39 ale moge liczyc na smski z niusami forumkowymi??? tak chociaz od czasu do czasu... plizzz Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:40 uwaga skonczylam i wysylam!!!!!! postaram sie do wszystkich, najwyzej jak ktos nie zaiteresowany to wyrzuci. uprzedzam bedzie z bledami i literowkami, ale nie chce mi sie tego czytac zeby poprawic z gory przepraszam za przydlugi wywod Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:43 Erguś, na pewno będę Ci słać info co się u nas dzieje, mam nadzieję, że będą dochodziły z kompa... Misiu, lej na błędy i literówkiPP i wysyłaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:46 Misia - ja tez uwielbiam jeździć i wiesz że nawet czasem wole sama. nikt mi nie zwraca uwagi, nie narzeka że muzyka nieodpowiednia. A ja uwielbiam śpiewać razem z radyjkiem )) A przy spokojnej muzyce porozmyślać trochę za kierownicą. jazda mnie uspokaja i jakoś tak wycisza. tylko to jednak dośc długa droga i martwię się że jakby coś się z autkiem stało to mogę liczyć tylko na siebie... Ale trzeba być dobrej myśli Ok - idę poczytać o ząbkach. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:48 Witam na nowym wąteczku!!! Erusiu, szeeeerokiej drogi!!! Mam nadzieje,ze juz niedługo sama nam rzucisz wspaniałą wiadomosc!!! Przytulam i gorąco sciskam.. Załuję ogromnie,że jednak nie dojade na jutrzejsze spotkanko.Bylismy na weekend u znajomych.Było swietnie, wypoczęłam, wyluzowałam się...no ale niestety męzul podłapał grypę(( Leje sie z niego jednym i drugim końcem, ma wysoką temperaturę...ledwo do domu dojechalismy(((Nie ma silnych, by do jutra wyzdrowiał(( Bałabym sie na dodatek,ze ci ten wirusik na droge zapodam(( trudno...a ja juz tak sie cieszyłam,bo dyro niczego nie wymyslił...a tu masz ci babo placek...e..tam. Lece robic kolacyjke i wtedy was sobie poczytam...Buziakuje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:01 o kurcze , prawie wszystkie maile mi sie cofnely. najlepsze, ze wyslalam tez do siebie i nic nie przyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:02 Erguś duuuża buźka!!! Kochana jedź ostrożnie, niech Ci mąż wynagrodzi te 3 miesiące rozłąki)) niech się trzęsie ziemia w Londnie wiele razy)) i niech to będą owocne trzęsienia ziemi!!! Stokrotko dobrze że cukier w normie)) Buźka dla Jasia Kocurku jesteś wspaniałą mamą i nie pozwól sobie na inne myśli!!! Co powiesz na spotkanie we wtorek lub w czwartek? Jutro fitness, a ja nie mam siły, będzie ciężko Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:11 Fantaisie ja też nie rozumiem jak w rocznicę nie nawiedzić grobu bliskiej osoby, przecież to tak niewiele wysiłku kosztuje. Stokrotko wyglądasz kwitnąco, dziękuje za zdjęcia! Idę spać dobranoc m. ps. Mam fryzurkę jak Tosia Bebelkowa i dobrze mi z tym)) ps2. Bebell na pohybel hydraulikom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:14 ooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!! Megi- to wielka zmiana!!!! żądam foty!!!!!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:15 Bebell! niestety moje "zeby" nie miszcze sie na twojej poczcie Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:17 i u Jutki sie nie mieszcza i Balbinki i Zuzy i Tatanki hm...zaraz od kazdego dostane zwrot. bo wkleje na forum!!! a tak w ogole to prawie wszystkie znaki zapytania w tekscie, to byly usmiechniete buzki, albo codzyslow. tak sie glupawo skopiowalo z worda! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:24 Misia- ja już posprzatałam) ślij!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:24 Misia ja mam!!!!!!! idę czytać! Megi, jak możesz rzucasz info o fryzie i idziesz spać!!! zrób sobie chociaż komórką!!!! nie znęcaj się!!! no właśnie ja też tego nie rozumiem nie chodzi o to, żeby latali codziennie ale na rocznice... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:26 o matko, czytam to jak sie wyslalo i sie zalamuje. te wszystkie "żeby" to sa "zęby". jam prosta kobieta i pisalam w wordzie bez polskich znakow i nie wiedzialam, ze on mi takiego psikusa robi i sobie zamienai. mam nadzieje, ze to co napisalam, jest w miare zrozumiale zaraz sie spale ze wstydu Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:29 Już po lekturze Misia zrozumiałe, i świetnie napisane! już sobie to zapisałam i na wady też się piszę... Zastanawiam się tylko jak tym gazikiem myć dziąsęłka u malucha, ale ponieważ nie mam dziecka to moja wyobraźnia płata mi figle... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:38 Fantaisie, wtykasz palec w buzke i delikatnie przecierasz. czasami trzeba zastosowas metode "silowa" zeby wetknac palec w usta, gdy sie np zacisna moze to brzmi brutalnie, ale mysle ze pewne rzeczy nalezy u dziecka wykonywac zawsze, nawet jesli nie zawsze da sie po dobroci. ja raz odpuscilam oczyszczanie nosa jak Magda miala katar, bo "sobie nie pozwolila i plakala" skonczylo sie zapaleniem ucha i przebijaniem bloy bebenkowej. przypuszczam, ze bolalo bardziej dzisiaj jak magda ma katar, to we dwojke z m. ja trzymamy, ale nos jest czyszczony kilk razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:35 Znowu wlazłam na tę grę, na szczęście system mnie wywalił)) bo bym sie znów ocknęła kole 2.00!!! ide więc spac)) kolorowych... k. ps. Misia- dzięks! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:39 Też idę spać. Buziaki na nockę! Erguś, całuski))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: A ja sie pochwale, 08.10.06, 22:43 ze wlasnie poczulam jak male kopie albo kuksance strzela. ))))))))))))))) Czulam cos dziwnego w brzuchu ale myslalam, ze mi sie flaki przewracaja, przylozylam reka i poczulam takie lekke kopniaczki. M. probowal ale nie jest pewny czy to bylo to czy nie. Potem jeszcze raz przylozylam i nic sie nie dziala, pogniatlam delikatnie brzuch i jeszcze jednego dostalam, teraz juz male nie chce wspolpracowac. To teraz bede tylko z rekoma na brzuchu chodzic ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:50 Jeszcze seteczka mi do przeczytania zosatała... Bebelku, samych najszczęsliwszych chwil u boku męzusia!!! Jaaniu, szkoda,ze ta zaraza jednak cie nawiedziła(( Erguś, toz złosliwe małpisko, ale..to juz tak na zakończenie...potem bedziesz miała przez 9 miechów spokój! Fantazyjna, straszne te wypadki.Kurczę, to może te twoje plecki bola cie , bo sie powypadkowe urazy odzywają(( Biednać.I mamusie ode mnie usciskaj, dzielna babka, tyle zniosła!Święta mieliście przerąbane(( Męzus kazał mi sprostować...dwóch chłopaków przy nim zginęlo, a nie trzech.Cos mi sie pochrzaniło. A ja pierwzy wypadeczkek miałam z mamuśką..wjechałysmy do rowu, mam wpadła w poslizg, gdyz nagle na środek jezni wjechała rowerzystka..i mam nae chciała jej trzepnąc...a padał deszcz ze śniegiem...po roku będa c posażerka pks u wjechalismy tyłem do rowu...podobna aura pogodowa...trzeci raz zaliczyłam rów razem ze szwagierkiem...moje siedzenie bylo wgniecione w podłogę...a ja miałam uraz kręgosłupa...szwagierek na szczęscie nie ucierpiał...a ja pognałam szybko do pracy...dobre no nie??? Za czwartym razem sama przylożyłam w mur..hamulce odmówiły posłuszeństwa.No i teraz , gdy widze padajacy snieg dostaje szału...straszne boje sie jeździc zima...normalnie fobia(( Zuzek..zatem w nastepnym tygodniu podchjodisz do IUI..ale sie cieszę!!! Melbus ergę w ciązy widziałaś /...wow to musi byc jakis znak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:53 Fantazyjna..juz sie spowiadam..dzis 40 dc...jesli to w ogole mozna cyklem nazwac przez te okropne tabsy. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:03 Gviazdeczko-dziękuję za smska!!! Buziak dla ciebie!! Balbinko- a nie zamierzasz testować?? olcia - gratuluję kopniczka!! i mówię wszystkim do widzenia i uciekam do łóżeczka. Może jeszcze uda mi sie do was rano zaglądnąć ale nie obiecuję. Balbinko-szkoda że nie możesz przyjechać ale masz racje - nie ma pożytku z chorego chłopa a i ja wolałabym z dala od bakterii - jeszcze uszko dobrze się nie wygoiło. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:08 Zuza moze Stefanowi musisz kupic kogos do pary zeby przezyl wiecej niz 6 m-cy :- ) Ciezkie takie zycie w samotnosci musi byc. Moze jakas Stasia by sie zdala co? Balbinko witamy, fajnie ze weekeden byl udany, szkoda tylko ze malz chory. Zrob oklad z piersi i na pewno bedzie mu lepiej. Lece poczte sprawdzic. Erga buziak jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:04 bebell - a co to za gra???? może i ja z tobą posiedzę dziś do drugiej ) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:14 A buuuu nie mam Stokrotki na skrzynce ani tekstu o zabkach. Podesle ktoras dobra dusza Plizzzzzzz. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:19 Olcia - biegusiem na pocztę! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:20 nie no. Juz teraz naprawdę uciekam spać. Szkoda mi was zostawiać.... buziaki dla wszystkich i każdej z osobna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:46 Ergus do środy czekam...a potem moze zatestuję...no nie wiem , czuje ze sie znbowu rozczaruję...i jakos tak ciągle mi sie ryczec chce(( i ty..wyjeżdżasz....Abi juz do nas nie zagląda...Kasia ma kłopoty...((( Mam tylko nadzieję,że bebelkowa kanalizacje szybko naprawią....my mielismy z nasza akcję w piątek...zbnowu robotnicy robiacy droge coś sprzeprzyli najpierw byl gaz...potem prąd...teraz kanalizacja(( Kocurku, prosze mi tu bzdur nie wypisaywac,że jestes zła matką!!!! Cmok, cmok, w strapiona głowę!!! Matalko..znowu nam sie zapodziałas!!! Melbus, gratuluje tej twardej oprawy)) Fantazyjna smutne,ze o własnej matce sie nie pamięta... Olciu, wow pierwsze kopniaczki!!! Słuchaj Lalisi, pogadaj z ginem, może coicos przepisze. Stokrociu, wspaniałe wiadomości!!! Marudzia jodek wdycha..ale ma dobrze!!! Zuzek, kupcie Stefanowi jakas panienkę!!! Gwiazdka siedzi u teściów i dostepu doo kompa nie miała... Ant...co u ciebie??? althea...alez terza będziesz maiła dobrze!!! Ide spać, bo jutro 5.30(( i neptyk ze mnie bedzie(( Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:56 Witajcie! dopiero sie melduje. Mam nadzieję, ze zdązyłam zanim Erga pojechała, bo bardzo sie chcę z nia pozegnac.... smutno tu bedzie bez ciebie... U mnie ostatnio sporo sie dzieje, 100 lat mojego liceum i uroczyste obchody zjazdu absolwentów. Wczoraj wróciłam o 01 z tych spotkań po latach. A dziś... moj T. jedzie w podróż słuzbową do Mołdawii, sam, nie bardzo zna język... boję sie o niego, zaraz wyjeżdza(( cały tydzień go nie bedzie. Czyli mnie podwójnie smutno. dobranoc dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 00:02 Tysia nie pekaj masz nas, wiem ze to nie to samo ale zawsze lepsze niz nic Tydzien z takim maluchem szybko zleci, zobaczysz. Ergus dziekuje za podeslanie maili. Balbinko mam nadzieje, ze sie dobrze wyspisz i nie smutaj sie a moze to faktycznie hormonki, co? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 00:18 dzięki z azdjęcia, tekst o zębach i prezentację Erguś, ostatni całus na drogę...3m się Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 02:40 Stokrotko zapomnialam napsiac, ze brzuszek mam super, i tak fajnie urosl od ostatnich zdjec i wcale nie jestes hipopotamek. Misia dzieki za info, bede studiowac jutro. To dobranocek, do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 07:47 Tysiu-zdążyłaś ) przeczytałam ) I za każdym postem wzruszam się jeszcze bardziej. trzymajcie kciuki za mnie i za autko abyśmy razem szczęsliwie do M. dojechali. kocham was, wiecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 ale tu pustki.. 09.10.06, 08:36 to na poprawę humoru: Żona pyta męża: - Jesz tę zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:39 Przychodzi gej do lekarza i mówi: - Mam HIV panie doktorze. - Dwa kilo grochu,pół litra soku ze śliwek , cztery banany i to wszystko powtarzac przez tydzień po dwa razy dziennie. - A to pomoże? - pyta gej - NIe Ale nauczy pana do czego słuzy dupa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:42 Hej ja jestem. O której wyjeżdżasz? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:46 własnie się zastanawiam :0) bo jeśli wyjade wcześniej to będę przed 17-tą na miejscu. i wtedy musiałabym jechać do rodzinki, a głupio tak po godzinie uciekać... i dlatego myślałam żeby wyjechać troszkę później.. Sama nie wiem jak to zrobić, bo z rodzinką tez chciałabym chwilke posiedzieć.. A ty o której najwcześniej możesz być?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:50 i wolałabym najpierw zahaczyc o brzeg - bo jest po drodze a później do nich. I od razu mówię że nie będziemy mogły za długo plotkowac.... niestety. Ale sama rozumiesz - głupio by było wpaść późno wieczorkiem do rodzinki z która nie widziałam się od mojego wesela (2,5 roku) i zaraz pójść spać.. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:55 Ergunia - jeszcze jestes!!! no to buziak na droge i .... wiesz co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 09:03 dzien doberek, witam sie szybciutko i lece was czytac. stary watek juz zaliczony, ten mi zostal.... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 09:04 Melduje sie!! Bebelku - ja tez wpadam w takie cugi - krzycze na M. za kazdym razem, jak mi o jakiejs grze opowiada, albo co gorsza pokazuje!! Aha, no i rocznica byla... no to najlepszego: zebys codziennie to samo o swoim M. mogla powtarzac! Moja ukochana przyjaciolka przyslala mi poczta Czarna polewke!!! ale jeszcze nie mialam czasu sie z nia zapoznac... zastanawiam sie, jak to zrobic, zeby nie polknac w pol godziny, tylko troche sie nacieszyc... KOcurku - nie daj sie smutkom!!! sciskam... Chrumpsiku - przytulam z powodu @ i chwil zwatpienia.Przyjaciolki jeszcze sa czy juz pojechaly? U mnie newsow brak. Misia - dzieki ogromniaste za wyklad o zebach. Ciekawe, czy kiedys mi sie przyda! Aha, Lalisiu - prezentacja super! Mi juz sie ta pierwsza bez problemow otwierala... No i mezus rzeczywiscie nabroil! Stokrotko - dzieki za fotki!! Ale fajny brzusio! Olcia - gratuluje ruchow! Balbinko - trzymamy kciuki! Melba - gratulacje z powodu oprawy i jej zawartosci!! no i moze laptokowstret Ci minie! A my mielismy zajety weekend - najpierw bylismy w Cremonie na fajnym koncercie i wrocilismy o pierwszej w nocy, a wczoraj bylismy w gorach, zeby ogladac otwarcie wodospadu. robia to kilka razy w roku i rzeczywiscie to jest niesamowite, jak masa wody spada z duzej wysokosci!! No i wycieczuszka milusia. Moje nowe butki, te co kupilam przed wycieczka rocznicowa, ktora ostatecznie z powodu pogody zamienila sie w pobyt nad morzem, okazaly sie bardzo wygodne i wlasciwie nie zrobily mi krzywdy - troche tylko przy schodzeniu. No i kolano niestety mi nawalilo Pogoda byla super i nawet sie lekko opalilam! tylko wracajac ugrzezlismy w korku A gdzie Tatanka?jak sie P. czuje?? Wiecie co? (teraz posmece) ja sie najbardziej boje, i czesto mam takie leki, ze mojemu M. sie cos stanie, ze zginie w wypadku albo cos takiego i zostane sama. no i ze dziecka wtedy to juz nigdy nie bede miala nie wiem, jak bym to przezyla. nie smiejcie sie ze mnie, ale okropnie sie tego boje! Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Erga 09.10.06, 09:17 Mam nadzieję, że zdążyłam aby się pożegnać z Tobą. Żebyś szczęśliwie dotarał do celu (czyt. ramion stęskonionego męża), żeby droga Ci się nie dłużyła, żeby ziemia się zatrzęsła i abyś za pare tygodni dała znać o dwóch kreseczkach na teście ** I żebyś szybko podłaczyła się do netu i miała z niami kontakt, bo my tu uschniemy z tęsknoty... Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Erga 09.10.06, 09:22 Doczytałam szczęśliwie ten wątek,a le już słyszę jak brzdąc sie przebudza... Dziękuję za zdjęcia Stokrotce - wyglądasz promiennie w ciąży Cieszę się że Balbinka się odnalazła to ja czekam do środy... Fantaisie - Ja też nie rozumiem jak nie można jeździć na cmenterz do bliskich... ale u nas w rodzinie też są takie elementy - my jedzimy co miesiąc (w ciązy mieliśmy tylko dłuższą przerwę, bo leżałam). I jest tak jak Megi pisała, to przecież nie wiele czasu zajmuje... Misia_ma a Ja nie mam nic o ząbkach (( buuu... a chcę i to bardzo... Lalisiu narozrabiał ten twój mąż ( Wczoraj miałam rozmowę z eks i nie mam dobrego nastroju... po 2 latach zorientował się że coś robi nie tak... ehhhh... Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Erga 09.10.06, 09:25 Lalisiu dziękuję za prezentację - otworzyła mi się ta pierwsza bez problemu. Kocurku - mam nadzieję że dołeczki poszły sobie już w siną dal... i nie pisz że jesteś zła mamą, bo to nie prawda!!! Megi też się domagam zdjęcia fryzurki. Olcialew - wow!!!! Pierwsze kopniaczki!!!! Boskei uczucie, co???? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erga 09.10.06, 09:29 Anialm - zdażyłaś, ja jeszcze się kręcę jak to się mówi "w obejściu" dopiero śniadanko zaraz zjem i jeszcze jakieś zakupy żarełkowe na drogę a co do testów to pewnie nie ujrzę dwóch kresek bo nawet testów nie kupiłam w razie czego tam się będę martwić, choć szczerze mówiąc wogóle o tym nie myślę. Może właśnie tak trzeba... A ziemia niech się trzęsie ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Erga 09.10.06, 09:34 Erga, najwcześniej to mogę być ok 17.30. Będe poganiać P. zeby szybko z pracy wyszedł. I my pewnie po prostu zjemy tam obiad. Spoko - rozumiem ze długo nie bedziesz siedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Erga 09.10.06, 09:40 OK - to bedziemy w kontakcie. to ja pewnie tak koło 11-tej wyjadę Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erga 09.10.06, 09:41 Ergunia to ty jeszcze jestes?? BUZIAKi )))))))) usciskaj Jaanie ode mnie Kocurku wcale nie jestes zla matka!!! co ty za glupoty piep...sz???? wariatka!!! Pitus witaj w warszawie!! Bebelek co to za gra?? i jak kibelek?? Balbinko 40 dc? no niezle ... trzymam kciuki ) buziak Monika ty zboczencu P!!! Misia mam nadzieje ze mam zeby na skrzynce (jakkolwiek by to nie brzmialo) Melbunia ale masz WSPANIALEGO kolege ) mowisz ze WTC nie pwoalajacy?? to nie ide Antus gdzie ty????? Na Helu bylo fajnie, w sobote super pogoda wloczylysmy sie po plazy, ratowalysmy meduzy, a nasi panowie nurkowali i co poniektorzy zygali na lodzi (bujalo podobno strasznie). niedziela gorsza, pol dnia spedzilysmy w Gdyni wloczac sie po knajpach bo wiekszosc czasu padalo. tylko zwiedzilysmy akwarium gdynskie, ale oni tam cuda maja. w sumie wyjazd mozna zaliczyc do udanych ) jodu sie napewno nawdychalam ) i uslyszalam od 10 letniej dziewczynki ze nie mowi do mnie ciociu bo ja ZA MLODA jestem!!! dobre nie??? i kolejny tydzien sie zaczal. planuje wypad do fryzjera i zmiane fryzury, ciekawe czy sie odwaze milego dnia wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Erga 09.10.06, 10:06 Yo! hydraulik był)) Ma_ruda- one są różne te gry, ja gram najczęściej w MahJong'a) Balbinko- a który to dzień od odstawienia tabletek???? Potwors- ja mam takie same lęki((( tak mnie nachodzą co jakiś czas i az mi sie taka gula w gardle robi... Erga- jeszcze jeden buziak na drogę!))) k. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 10:14 dziękuje za wszystkie buziaki!!! Do widzenia kochane!!!! juz wyłączam komputerek i zbieram swoje zabawki. papapapa **** Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:10 Witajcie. Jak po weekendzie? Przeleciałam po łebkach ten wątek, żeby być w miarę na bieżąco z tym, co u was. Erga, szerokiej drogi! No i owocnych powitań z mężem. Stokrotko, dzięki za zdjęcia. Fajne masz brzusio. Ech, znów się rozmarzyłam. Lalisiu, masz zacięcie do tych prezentacji. Dzięki! Potwors, ja też mam takie obawy. A ten mój głupol, nie dość, że dużo jeździ w mało bezpieczne rejony, to jeszcze w Polsce po ulicy łazi jak święta krowa. Wczoraj aż mu nawrzucałam, bo ulica pusta, jedzie jeden samochód, a on się uparł, że przejdzie przed nim. I jeszcze mnie ciągnie za rękę! A potem ma pretensje, że ja go powstrzymuję. Aha, nie wiem, czy wam pisałam, że z zakupu tamtego mieszkania nic nie wyszło, bo deweloper postanowił dobudować jeszcze jedno piętro, a my chcieliśmy samą górę. Teraz na najwyższym mają być jakieś małe mieszkania bez balkonów, więc się wycofaliśmy i szukamy czegoś nowego. A że na rynku bryndza, to już nawet rozważamy kupno segmentu. Uciekam do roboty, a potem pewnie do kina. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:53 W ogóle się dzisiaj nie wyrabiam.... Erguś, pojechała oby szybko jakiegoś neta dopadła... Bebelku jak kibelek??? Marudzia fajnie, że mogliście sobie polatać nad morkiem)) I Kochana ja idę do fryzia w środę!!! Zuza, bojowniki różnie żyją, a z kumpelką uważaj ja kupiłam dwie bo tak podobno trzeba i zeżarły mu cały ogon nawiedzone samice... Megi jak tam fitness??? dałaś radę??? Też mam gulę w gradle jak sobie myślę, że coś mogłoby się stać mojemu P. aż mnie wtedy dławi... I wczoraj o to się w nocy pokłociliśmy no dobra, nie pokłóciliśmy, tylko ja krzyczałam, bo mam wyjazd na konkurs jak P. nie będzie i on się nie zgadza!!!! żebym sama pojechała... że po nocy, że sama, że śmo i śro!!! ale ja już nie mogę tego odwołać, i że obiecałam że nie będę tyle brać konkursów, i że dooopa wie co jeszcze!!! owszem, obiecałam, ale jak będę w ciąży, a nie jestem więc.... Potwors, na pewno jeszcze Ci się te zęby przydadzą)) spokojnie!!! Olcia, super że już czujesz ruchy, ale to musi być niesamowite uczucie Althea, miłego szlafrokowania Anialm, a co mu się stało, że się nagle odezwał???? nie denerwuj się! masz cudowną rodzinę, ciesz się Kochana!!!! buziaki dla Ciebie!!! Coś jeszcze miałam, no nie pamiętam. Lecę na zakupy. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:56 Już wiem! Tycjuś, na pewno mąż sobie da świetnie radę!!!! spokojnie!!!! a i rozumiem, że obchody 100-lecia były szałowe!!!!!!!!!!!! Potwors, nie ma to jak przyjaciółka Gdzie Ant, Agan???????? Balbinko, czy ja wiem czy to mnie bolą urazy??? raczej nie... stawiam na zawód, psa i odkryte plecki w chłodniejszą pogodęP Nie bój się zimy, jak tak o tym myślisz to tylko się nakręcasz. Po prostu jeździj duuużo wolniej No i fakt swięta były do kitu Kotek, a Ciebie nie kusi testowanie przy tym 40dc????????? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Anialm 09.10.06, 12:16 wysylala do Ciebie, ale cie cofa Althea, a do Ciebie doszlo? bo juz sie pogubilam od kogo sie cofnelo a od kogo nie? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Anialm 09.10.06, 12:31 Misia, do mnie doszlo! Juz przeczytalam, dziekuje!! I powiem ci ze znam osobiscie takie dziecko, ktore w wieku prawie lat 3 biega caly dzien z butekla w zebach. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Anialm 09.10.06, 12:33 Misia ja tez mamto cudne wypracowanie!! thx. mam nadzieje ze kiedys sie przyda! Monia a ja lece w czwartek do fryzjera - to bedzie totalna rewolucja, dziewczynki, grzywke sobie robie!!! oszalalam P i nic nie mowie P, zobaczymy po jakim czasie pozna ze bylam u fryca?? DD Stokrotko ale masz fajny brzuszek, slicznie wygladacie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Anialm 09.10.06, 12:37 Misia, ja nic nie dostałam. Marudko, tylko grzywkę czy jeszcze coś zmieniasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Anialm 09.10.06, 13:50 Erga już w drodze, mam nadzieje ze zahaczy o Brzeg. Jutka przesyłała pozdrowienia z Rzymu - miała bardzo udany weekend. A ja właśnie przeczytalam, ze zmarł Marek Grechuta. Strasznie mi przykro, ceniłam go bardzo jako artyste i bardzo lubiłam jego piosenki (( Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Yskyerko 09.10.06, 14:00 od Ciebie tez wrocilo. puscilam teraz jeszcze raz, moze sie uda, a jak nie to sprawdz skrzynke, czy jest mijesce dziewczynki, milo mi, ze nie zanudzilam Was swoimi madrosciami. albo mile ze przynajmniej tak piszecie czesc druga w wolnej chwili powstanie Althea, to jest masakra! od tego wlasnie robi sie tzw. "prochnica butelkowa" nie mowiac juz o wadzie zgryzu, ktora moze sie wyksztalcic w wyniku zlych nawykow (o tym potem) no ale to na zyczenie rodzicow! smutne teraz zmykam do pracy. a slonko ladnie swieci i nie chce mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Yskyerko 09.10.06, 14:09 Właśnie misiu, tez pomyslalam o wadach zgryzu, bo on sobie lubi ta butelke trzymac w zebach za smoczek, bez uzycia rak. To pewnie fatalne dla zgryzu. No ale nawet na tych wszystkich herbatkach informuja, ze butelka nie powinna sluzyc do uspokajania i ze dziecko przed skonczeniem roku powinno nauczyc sie pic z kubeczka... wiec informacja jest, tylko chyba jakos nie dociera. Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Yskyerko 09.10.06, 14:16 wiesz, mi sie wydaje, ze czasami celowo "nie dociera" z czystego lenistwa. bo wystarczylo by sie dzieckiem zajac, czyms go zainteresowas, odwrocic jego uwage i butelka nie byla by potrzebna. no ale po co podobnie ze smoczkiem. nie jestem przeciwnikiwm smoczka, wrecz przeciwnie, ale jestem wielkim przeciwnikiem bawiacego sie dziecka ze smoczkiem w buzi! ale to tez wygoda rodzicow. a konsekwencje te same oj jeszcze sie troche rozpisze a teraz juz lece Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko 09.10.06, 14:21 Misiu, doszło! Dziękuję. Nie wiem, dlaczego za pierwszym razem odbijało, bo pocztę ściągam całą przez Outlooka, więc na serwerze GW nic nie zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Yskyerko 09.10.06, 14:27 zaraz sie spoznie do pracy, ale jeszcze Megi mam nadzieje, ze to nic powaznego. moze troszke Cie uspokoje, bo moja magda w 4 i 5 miesiacu zycia kilka razy zrobila kupe ze sluzem i z krwia. miala robione usg brzucha, posiewy kalu i moczu, wszystkie badania krwi, posiewy mojego mleka tez robilam i nic nie wyszlo! tak wiec wiem, ze nerwy sa straszne, ale mam nadzieje, ze nic sie nie dzieje. u nas dodatkowo Magda przestala przybierac na wadze, wiec do dzis pamietam ten stres. trzymajcie sie dzielnie i juz mnie nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Yskyerko 09.10.06, 14:20 Witajcie, Zdjecie postaram sie przeslac, ale teraz nie mam do tego glowy, bo martwie sie o Mikiego. W jego kupce pojawila sie smuzka krwi, konsultowalam sie z pediatra, na razie mam go obserwowac, ale wiecie jak to jest, po prostu się boję o to moje szczęście. Miłego dnia m. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Yskyerko 09.10.06, 14:27 Megi, mam nadziej, ze z twoim szcesciem wszytsko w porzadku!! Buziaki dla niego i dla ciebie tez!! Marudka, fajny weekend mialas! I czekam na nowy fryz U ciebie Monia tez Olcia, fajnie ze juz czujesz male Niedlugo nie da ci spac... Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Fantaisie 09.10.06, 14:29 coś go oświeciło... teraz odezwał się po 6 tygodniach (taką ma średnią) i miał przemyślenia. W tym roku miał ją dopiero 8 raz.... kiepski rezultat ( jakoś nie wierzę w tę poprawę... pożyjemy zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Fantaisie 09.10.06, 14:35 Dostała zęby )) dzięki!! Megi mam nadzieję, że to nic poważnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Fantaisie 09.10.06, 15:04 Witam Widze ze Ergusia juz pojechala. Oby szybciutko dotarla na miejsce. Megi mam nadzieje ze to nic powaznego u Mikiego. No i chetnie zobaczylabym Twoja nowa fryzurke. Marudko fajny weekend miałaś. Nad morzem tak cudownie. Stokrotko dziekuje za zdjecia. Promiennie wygladasz Misiu czy moge prosic o twoj referat na temat ząbków. Chetnie go przeczytam. U nas juz po chrzcinach. Olenka byla w kosciele bardzo grzeczna i wcale nie płakała. Nie spala wiekszosc mszy, jedynie na chrzest jej sie zasnelo, ale kiedy ksiądz polał jej główke obudziła sie znowu. Zdjecia wysle Wam w najblizszych dniach, jak tylko bede miala troche luzniejszy dzien w pracy, bo w domu teraz kiedy jezdze do pracy staram sie spedzac kazda chwile z malutką, a nie przy komputerze. Mam nadzieje ze sie nie gniewacie Pozdrwienia i uściski dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 16:34 Ja na chwilke, bo mamy gosci i nie mam jak czytac i pisac a wiec melduje oficjalnie, ze u mnie @ sie rozkrecila. Zazwyczaj mialam jednodniowe plamienia poprzedzone innym sluzem i uwazalam to za normalne - wszak jak zanika cialko zolte to i zmiany w endometrium sie robia... Jednakze cos z tymi 4-5 dniowymi plamieniami trzeba zrobic, bo tyle dni to juz raczej normalne nie jest... Mialam takie jak pracowalam w duzym stresie, niedosypialam etc... No, ale a noz widelec to jest jakas przyczyna? Dziekuje za maile - tego od Misi nie przeczytalam do konca, ale b. interesujace to co piszesz i opinia fachowca jest bardzo cenna! Mam nadzieje, ze bedzie mi dane wykorzystac te wiedze na wlasnych dzieciach Dzieki Misiu za cenne info Poza tym Ergus nie wiem czy przeczytasz - tak piosenke znalazlam na youtube.com No tyle co pamietam i na co zadazylam okiem rzucic Pozdrawiam wszystkie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Olcialew 09.10.06, 16:39 ))))))) Super, ze juz czujesz maluszka Pewnie niedlugo dowiesz sie kto tam mieszka u Ciebie w brzuchu? Mam nadzieje, ze sama nie zapomnisz zjesc czegos slodkiego i bejbik pokaze co ma tam miedzy nogami )) Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 16:53 Witajcie kochane!! Udało mi się właśnie doczytać ten wątek. Erga już w drodze do swego męza.Kochana spokojnej podróży i szczęśliwego dotarcia na miejsce Tobie życzę!!! Bebel ja w tą grę już chyba ze 2 miesięce gram jak opentana. Megi mam nadzieję, że ta kupka to nic poważnego. Marugko świetnie, że wypad na Hel się udał. Ja w tym roku byłam właśnie na(w) Helu i jestem bardzo zadowolona. Olcia poczucie ruchów dziecka jest przeżyciem niesamowitym dla kobiety. Gratulacje! A ja zaganiana jestem na maksa. W sobotę byłam na prywatnej wizycie i dzięki temu raczej na 100% będę rodzić w Św. Zofii. Dziś byłam w szkole rodzenia i na "zwykłej wizycie".Uwaga--zgaga poszła sobie precz.A wczoraj to myślałam, że mała obróciła się głową do góry, gdyż zawsze jak miała czkawkę to czułam tą czkawkę nisko pod pępkiem. Wczoraj natomiast miała 3 razy czkawę i za każdym razem czułam ją wysoko pod żebrami. Nie wiem co to było. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Meldunek!!!! 09.10.06, 17:01 Hej dziewczyny - wpadłam na sekunde, bo na kompie siedziec nie mogę. Kursuję ciągle pomiędzy szpitalem i domem. Krwawie cały czas i nikt nie zna przyczyny, ale na szczęście Kropek ma się dobrze i dzisiaj ma 9,5cm. Pobrali mi dzisiaj kolejną krew na badania na przeciwciała kardiolipinowe i kazali leżec póki nie będzie dobrze. Może to byc tez wada doczesnej i jej ciągłe odklejanie - więc będe musiała poczekać aż dziecior sam sobie głową albo noga przyklei w miejscu gdzie ciągle dostaje. Jade cały czas na relanium i śpie po 16h na dobę. Przesyłam Wam buziaki i jak będę mogła to wpadne poczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Meldunek!!!! 09.10.06, 17:33 Witams ie. Agan a moze ona baczki puszcza a nie czkawke ma )) Potwors Ty glupot nie pisz, na pewno sie o zebach przyda i to szybciej niz myslisz. A takie strachy to ja tez mam jezeli chodzi o Malzowine moja. Chrumpsie my jutro idziemy na usg "plciowe" i coczywiscie, ze puszka Coli i baton juz sa gotowe. Niech tylko sprobuje wspolpracy nie podjac to moje Male jutro o 11 Ruchy fajne, teraz tylko caly czas rece do brzucha przykladam jak mi sie wydaje, ze cos czuje ale jak na razie nici. Malz sie smieje i mowi, ze mi sie wydaje bo jak on reke przylozyl to nic nie czul. Tlumacze mu,z e to zadne kopniaki nie byly i ja to troche w srodku i na zewnatrz czulam, dla niego to na pewno inaczej jest odczuwalne. Nie wiem czy Wam juz pisalam, ze tej mojej kolzenace, ktora miala in vitro z powodow genetycznych niestety sie nie udalo. Zaden z 2 zarodkow sie nie utrzymal. Nie wiem czy jeszcze do niej nie dotarlo czy jest tak wytrzymala psychicznie. Ona myslala, ze jak latwo zaszla w ciaze i ze nie z tego wzgledu maja to in vitro to na pewno sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Meldunek!!!! 09.10.06, 17:35 Troche poczytalam zaleglych watkow, ale jeszcze daleko mi do tego, aby być zorientowaną w Waszych codzinnych troskach i radościach z ostatanich dwóch tygodni. Po pierwsze, przytulam państwa Tatanków, żeby wszystkie nieszczęścia które ich ostatnio dotykają poszły precz. Tatanko, trzemaj sie z Kropkiem zdrowo i ucałuj swojego P.! Jak to dobrze że tak szczęśliwie się wszystko skończyło. Ja, podobnie jak niektóre z Was pisały, też mam jakieś lęki że któremós z moich bliskich coś się stanie. Wszystcy non stop gdzieś jeżdżą samochodami w dalekie trasy, poza tym martwię się też chorobami itd. Cięzkie to wszystko jest Dzięuję też za wszystkie zdjęcia które dostałam. Gviazdko, bardzo podoba mi się Twoja fryzurka, też o takiej myślę. W dodatko naszła mnie ochota na rozjaśnienie włosów (już kiedyś miałam), ale wiem że z Zośką nie będę miała czasu śmigać cały czas do fryzjera, a odrostó nie zniosę. Więć na rzzie się powstrzymam. Stokrotko, brzuszek słodki No a podobieństwiu Kocurkowej Julci do Julcinego taty wprost nadziwić się nie mogę. A z Ergą sie nie pożegnałam. Jakoś nie zanotowałam w weekend że ona już dzisiaj wyjeżdża. Mam nadzieję, że szczęśliwie jest już w okolicach Brzegu a w UK szybko jakiegoś netu dopdnie. A tak w ogóle to szybko tu wróci 2 w 1. Bebellku, przepraszam że Was nie znalazłam dzisiaj na placu zabaw. Nazbierało mi się trochę rzeczy do załatwienia podczas mojej nieobecności i wybyłam na miasto. Nie wiedziałąm o której przyjdziecie i czy nie zmieniłyście zdania. A zeszło mi dłużej niż myślałam. Mam nadzieję, że przyjdziecie znowu niedługo. Chciałabym Cie przepytać nt. paru spraw - jako było nie było - doświadczoną matkę. Fantaisie, mam nadzieję że nie kłócisz się mimo wszystko za dużo z P. a i że te wszystkie bóle sobie już odchodzą w niebyt! Marudko, zazdroszczę weekendu nad morzem - pogoda jest jednak obłędna w tym roku. Agan, w kogo byłaś na prywatnej wizycie? Rozumiem że u jakiegoś lekarza ze Sw. Zofii? Ja też chcę rodzić tam, więc może się spotkamy Jednak moja mała ciągle się nie obróciła i powoli zaczynam tracić nadzieję. A tak chciałam uniknąć CC. Wioecie, jakoś przeraż mnie wizja że mnie rozkroją prawie na pół. A na temat obrotów zewnętrznych nie wiem co mam myśleć. Opinie są skrajnie różne, a na forum nawet nie czytam bo lekarzy tu nie mam a każdy coś gdzieś słyszał. No cóż, jakoś to będzie. Olciu, gratuluje pierwszych ruchów - ja tez poczułam gdzieś w 18 tyg, więc to już jest na pewno to. Boskie uczucie, nie? Z Balbinką czekam do środy i mam nadzieję że będzie co opijać. I Megi się dziś martwi Mikim - będzie dobrze, głowa do góry! Misiu, dziękuję z info o zębach. Bardzo to łądnie napisałaś. Czekam na kawałek o wadach zgryzu. Przyznam ze wstydem, że ja ze smoczkiem się rozstałam krótko przed zerówką (!!!!), ale ze zgryzem nie miałam nigdy problemu. Ale teraz uważam że takie wyrośnięte dzieci wyglądają beznadziejnie ze smoczkiem i chyba spróbuję go Zosi nie pokazać Yskyerko, jak festiwal? Na co chodzisz w tym tygodniu? Anialm, nie daj się byłemu z równowago wyprowadzać, nie warto. Buziak dla Ciebie. I jeszcze miałam tyle napisać do Was i zapomniałam Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Tatanko 09.10.06, 17:35 Tatanko lez i odpoczywaj sciski dla Ciebie i dla P. Dobrze, ze tyle spisz przynajmniej nie siedzisz i sie nie zamartwiasz. Buzkiak** Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Tatanko 09.10.06, 17:37 Olciu, no to czekam na jutrzejsze wieści. Mam nadzieję że małe będzie współpracowało. Powiedz M. że zanim on to poczuje to jeszcze trochę czasu minie - na początku to Twoja prywatna przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Tatanko 09.10.06, 17:45 No walsnie w koncu to my nosimy Male w brzuchu i my "cierpialysmy". Nie powiem zeby nie byl wspolczujacy, dbajacy itd. ale w koncu nam sie to pierwszym nalezy )) Nie wiem czy Wam pisalam ale oczywisciie juz mi sie snilo usg i nakrzyczeli na mnie, ze za malo wody wypilam i nic nie widac, ze za kare nie dadza mi drugiej sznasy. Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Tatanko 09.10.06, 17:56 Pituś byłam u dr Zioło. Moim zdaniem bardzo miły człowiek. On pracuje właśnie w tym szpitalu. Co do ewentualnego CC to staraj się (łatwo mówić-wiem) nie myśleć o tym. Przed Tobą zadanie--urodzić ZDROWE dziecko. A czy siłami natury, czy przez CC, to już mniej istotna sprawa.Myśł o Małej i o tym, co dla niej najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Tatanko 09.10.06, 17:56 Tatanko, trzymaj się dzielnie. Niech te krwawienia wreszcie ustaną, bo nerwowo się wykończysz. Olcia, dopiero jak napisałaś o ruchach, zarejestrowałam, że ty już prawie na półmetku jesteś. Jejku, jak to szybko zleciało! Finko, dziś wieczorem wybieram się do Relaxu na Shisso, jutro nic, w środę o 18:30 - Reżyser ceremonii ślubnych, a o 21 - Allegro. W czwartek jeszcze nie wiemy, ale na pewno o 21 będziemy w Relaxie na IX Kompanii. W piątek pewnie nic, bo mąż rano wyjeżdża i pewnie będę odsypiać, a potem pracować. Odbiję sobie w weekend. A ty na co idziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Tatanko 09.10.06, 18:02 Dobrze to Agan napisałaś, chyba włąśńie przestane o tym myśleć Tylko ja lubie kiedy wiem na co mam się nastawiać. Ale z drugiej strony to bez sensu przy porodzie, bo w tej sytuacji trzeba sie nastawiać na to że się URODZI a jak to do końca nigdy nie wiadomo. Yskyerko, ja jestem w fazie planowania (nie jestem taka Festiwalomaniaczka jak Ty Myślałam żeby się pod Ciebie na coś podczepić, ale skoto to ostatnie chwile Twoje i M. przed wyjazdem to poczekam na inną okazję Olciu, spoko, nie nakrzyczą na Ciebie że wypiąłć za mało wody Pewnie jesteś podekscytowana Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Tatanko 09.10.06, 18:08 no, i takie myślenie zasługuje na pochwałę!! ja też wolałabym wiedzieć, co mnie spotka na sali porodowej, ale tak na prawdę tego nie wiem. Może znowu będzie mi ktoś wyciskał małą i znowu pęknie mi żebro?? Ale raczej myślę, że wszystko będzie dobrze. Olcia, to ja ośmiele się zrobić zakład. Moim skromnym zdaniem Twoje maleństwo to chłopiec. nie wiem, ale jakoś tak czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Finko 09.10.06, 18:31 Spokojnie możesz się podczepić. My w tym kinie grzecznie siedzimy i oglądamy filmy. Na ekscesy mamy wygodniejsze miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Finko 09.10.06, 19:12 Olcia, ciekawa jestem co to twoje male ma miedzy nogami! Mam nadzieje, ze ladnie sie ułoży i pokaze co trzeba. Bebell, nie krzycz na twoje biedne dziecko! Wiesz, ze to pokazuje tylko twoja slabosc, a nie jest odzwierciedleniem zachowania Toski. Wiec uzbruj sie w ceirpliwosc!!! Pitus, słuchaj Agan i nie mysl o tym jak to bedzie. Z porodem to nigdy nic nie wiadomo, male moze byc dobrze ulozone a i tak z jakiegos powodu moze byc cc. Tatanko, lez kochana! Mam nadzieje, ze krwawienia ustana w koncu. A jak P.??? Ale sie obzarlam! Ruszac sie nie moge!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Tatanko 09.10.06, 19:54 Witam babeczki! Tatanko, leż grzecznie i prosze mi tak nie kursować.Zre4szta P. przyd aie teraz towarzystwo...i nie bedzie wam nudno w łózeczku))Mam tez nadzieje,że znajda w końcu powód tych krwawień..i szybko go zniwelują. Megi, kurka wodna, licze,ze ta sytuacja była jednorazowa. Bebelku, jak nic jestes przmęczona i pewnie strasznie sie juz denerwujesz nadchodzącym porodem..i tym, co bedzie po.Buziaki!!! Ergus z jaania pewnie kawkę konczą... Olciu, czekamy na wyniki usg!!! Chrumpsiku, przytulam z powodu @@@. Tysiu, jak po imprezie??? Agan, matko jedyna, żebro ci połamali ...#$%^&^%! Marudziu, opowiadj jak bylo!!! Nikusiu...fajnie,ze juz jestescie po chrzcinach Oleńki))Ucałuj ode mnie małego aniołka! Anialm, brak słów na zachowanie twego byłego! Zuza, i jak po wizytce??? Enterku, trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Tatanko 09.10.06, 18:07 Hej! Pitufinko- proszę bez wyrzutów sumienia) my jesteśmy na tym placu zabaw kilka razy w tygodniu (Tosica go baaardzo lubi), więc się napewno spotkamy)) Olcia- super sa te pierwsze kopniaczki)) i mam nadzieję ze Małe będzie bezwsytdne i pokaże od wejścia co ma między nóżkami)) Misia- fajny elaboracik Ci wyszedł) podbudowałam się, bo większości błędów udało nam się ustrzec) choc nie wiem jak z zębami u Tośki bedzie, ale jeśli "odziedziczyła" je po ojcu)) to czarno widzę(( a moje póki co niezniszczalne praktycznie są... no, i to wypluwanie pasty: Tośka wciąż nie potrafi, więc póki co mamy bezfluorową... A ze mnie dzisiaj wylazła wyrodna matka(( ostatnio jestem ciągle podenerwowana i totalnie brakuje mi cierpliwości(( no i wrzeszczę na to swoje biedne dziecko o byle co(( normalnie dantejskie sceny wytwarzam... ech! chyba powinnam sobie meliskę zapodawac... idę wyciągnac Tadzikowe ciuchy z pralki... k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Tatanko 09.10.06, 18:11 Tatanko- ściski przesyłam)) śpij jak najwiecej)) i dobrze, ze Kropek rośnie!!! Megi- jak Mikołaj???? mam nadzieję ze wszytsko ok i że to taki jednorazowy przypadek był... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Tatanko 09.10.06, 19:10 Bebel ale masz fajnie juz ciuszki sobie pierzesz. Pitus no mam nadzieje, ze krzyczec nie beda. Podekscytowana to malo powiedziane. Chyba spac dzisiaj nie bede. A tyle sie przed ciaza nagadalam, ze ja nie bede chciala wiedziec ). Agan zaklady mile widziane. Ciekwe czy ktoras odwazy sie obstawic dziewczynke, bo jak na razie to wszyscy siusiaka obstawiaja Moja mam pwoeidziala:" ja wiem co bedzie tylko zadzwon potwierdzic". Megi nie nerwuj sie, widzialas co Misia_ma napisala o Magdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Tatanko 09.10.06, 19:15 Ja tez dzisiaj piore Zosine ciuchy, choc one takie malo dziewczęce (przynajmniej niektore) Olcia, ja obstawiam dziewczynke Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 jestem padnięta...:( 09.10.06, 19:41 oddałam moje wielkopomne dzieło do druku...czuję się, jakbym urodziła dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 19:48 Dobry wieczór Ja też jestem padnięta, jednak decyzja o zwolnieniu jest słuszna, bo już nie wyrabiam! Ale jeszcze tylko 4 dni i koniec! Melbuś, gratuluję finiszu i oddania do druku dzieła ! Erga już gdzieś daleko... Olcia, trzymam jutro kciuki, żeby dziecię pokazało co ma między nożynkami Balbinko, 40 dc powiadasz...? Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:03 Właściwie to dzis 41...i niestety 1dc...pojawiły sie małe krwawienia...tempka jeszcze 37,1..ciekawe kiedy @@@@@ sie na dobre rozrusza..brzuchol dosłownie napieprza od południa(((Nawet nospa nie pomogła ,cie choroba((( Chyba nie musze mówic, ze jednak jestem rozczarowana...zawsze przeciez istnieje jakis promyczek nadziei..,ze może jednak, jakims cudem... Cudów nie ma...nie dla mnie(((Ech.... Oby tylko @@@ nie przeciągała sie w nieskończonośc...tak jak ostatnio to bywało..bo będzie klops... Jeśli wszystko będzie ok...to może w następnym tygodniu podejdziemy do IUI...ale wiecie....jakoś już teraz wiem,że to wszystko bez sensu...No nic ide zniszczyc nastepny pakiet chusteczek...oj te hormony(( A na dodatek zmarł Marek Grechuta...smutno mi dodatkowo z tego powodu(( Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:06 Olcia czkawka jest tak charakterystycznym zjawiskiem, że nie da się tego pomylić z niczym innym. Poczekaj, sama zobaczysz jakie to uczucie Bebelku przypomniała mi się moja kumpela, która będąc osobą niezwykle spokojną i opanowaną, gdy była w zaawansowanej ciąży z synem to często z byle powodu wytrząsała się nad córcią wówczas dwuletnią. Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:08 Balbinko kochana, żebym wiedziała jak można Ciebie skutecznie pocieszyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:25 Pitus Ty sie nastaw na cc a najwyzej sie milo rozczarujesz. Bebel moja kolezanka, wczoraj skonczyla 38t siara pluje i plomienie jej ida uszami i nosem ) Ma 2 dzieci prawie 6 i 2.5 roku, jak nie urodzi w ciagu paru dni to moze byc bardzo kiepsko ). Balbinko nie smutaj sie, chociaz probuj myslec pozytywnie, wiesz przeciez, ze od nastawienia czasami duzo rzeczy zalezy. Idz na IUI a my tu wszystkie kciuki bedziemy zaciskac. Nie pamietam dokladnie calej Twojej historii ale co z in vitro? Nie wiem czy to byloby skuteczniejsze w Twoim przypadku czy lepsze IUI. Wiem, ze cena na pewno duzo wyzsza. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:39 Balbinko...a ja już myslałam,że...ale nic nie pisałam, celowo.Zresztą, zaraz do Ciebie dołączę-brzuch mnie @owo boli, niagare miałam 27 dni temu, więc zaraz i mnie dopadnie.I doła mam Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:01 Melbusiu, to musimy utworzyc towarzystwo wzajemnej adoracji...kuźwa, @@@ narawde chadzaja stadami(( Ile macie nakazane odczekac?? 2 miesiące już minęły...teraz tylko z górki, zobaczysz)) Olciu, miałam juz 6 IUI.. leci szósty rok starań...a na invitro ani nie mam kasy..ani przede wszystkim sił i przekonania... Ale jeszcze sie nie poddam..zbyt wiele sił mnie to kosztowało..i w zasadzie wszystko niby ok...no chyba,ze wybiore sie do tej waszej słynnej karwackiej...i zrobie badania...mój doktorek twierdzi,że to w naszym przypadku wyrzucona kasa...No nic tyle juz wyrzuciłam, to wyrzuce następną..ale to dopiero w następnym roku... Pewnie,że może i zalezec od nastawienia...tylko u mnie to sie nie sprawdza...dobrze,ze jutro mam zap... w pracy, przynajmniej nie bedę miała czasu roztkliwiac sie nad tym, co i tak bylo z góry skazane na niepowodzenie.Przecież tak naprawde nie wiem, czy w ogóle była owu..i czy zjawi sie w tym cyklu...sporo przeciez tych tabsów łyknelam....Ech głupia baba ze mnie..i oczy mam w mokrym miejscu.Trza sie pozbierac i szykowac na okres godowy)) Może październik będzie szczęsliwy dla IUI...jak myslisz zuza??? Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:10 Dziewczyny, przytulam Nie dajcie się! Przecież jesteśmy silne i osiągniemy w końcu sukces! MUSI się udać))) staram się w to wierzyć, chociaż nie zawsze jest to takie proste... ale trzymam kciuki za nas wszystkie, bo... jak to kiedyś Któraś z Was napisała: one czekają na nas, tam na górze, czekają na swoją kolejkę)) no!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:15 a teraz idę chyba spać atmosfera w domu troszkę napięta nie chce mi się nawet gadac idę spać w weekend przyjeżdża przyjaciółka i moze druga wpadnie, a mnie to jakoś nie cieszy tak jak powinno... dobranoc.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:28 Oj melbusia,no to szybko ciepła kąpiel, herbatka z cytrynka i do łózia...nasza zapracowana pani doktor.Ściskam, zdolna bestia z ciebie!!! Czy juz mówiłam, jak bardzo cię podziwiam??? Buziaki!!! A ja lece sprawdzic testy... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:34 Melbus to sok z cebuli sobei strzel, wiem, wiem brzmi nieciekawie ale jest ok. Balbinko to moze tak jak piszesz do Karwackiej w przyszlym roku, kto wie moze inny lekarz inne podejscie.... No ale mam nadzieje, ze nie bedzie ona potrzebna, wiesz przeciez co dziewczyny pisza, ze pazdziernik najplodniejszym miesiacem Uszy do gory musi byc dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Dobry wieczór 09.10.06, 21:43 witam się wieczornie. Spotkanie się odbyło nie było tak długie ale nie miałam wczesniej dostępu do kompa. Erga się spieszyła więc w sumie było to bardzo krótkie spotkanie. No i bardzo żałuję. Jest bardzo miłą, sympatyczną i ciepłą osobą. Wydawało mi się, ze znamy się od lat. P. powiedział to samo ( też był na spotkaniu bo wracaliśmy z pracy i od razu jedliśmy obiad - byliśmy wściekle głodni). Bardzo fajnie nam się gadało. Samochodzik wcale nie był aż tak bardzo wyładowany z prostej przyczyny - jest wielki!!! Podziwiam Ergę, ze sama taką bryką wybrała się w tak daleką podróż. Odważna dziewczyna. Obiecała, ze szybko założą sobie internet i będzie sie znami kontaktowac. Nawet będą 2 zdjęcia ze spotkania Jutko, Tatanko, Balbinko- szkoda ze Was nie było!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:37 Balbinko- przytulam!!!! i ściskam... Melba- wyłaź z doła!!!! i gratuluje druku)) Agan- "wytrząsa" to właściwe niestety słowo( Althea- ja to wszystko wiem, tylko, ze nic mi to nie daje( jestem jak chodzaca bomba zegarowa... a tak w ogóle to najchetniej bym się położyła i spała... Olcia- ano, piorę i piorę)))) no, i prasuję)) ciekawe czy znów zacznę rodzic przy prasowaniu???))) coś jeszcze chciałam... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:40 Bebell, tak wlasciwie to ja nie wiem po co ja ci to pisalam... Buzka dla ciebie!! Juz niedlugo Tadzio bedzie po tej stronie brzucha i wszytsko wroci do normy! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:42 tiaaaa, do normy... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:47 Cześć Słoneczka!!!! Potworsiku super mieliście weekendzik ten wodospad musi być wspaniały! cieszę się, że butki okazały się dobrym zakupem a kolanko wymasuj)) O rany, Marudzia grzywka <wow> bardzo jestem ciekawa reakcji ślubnego... Megi, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!!! musi być i już! u tak cudownego faceta nie może być żadnych smutków!!!!! ja już wysyłam do Mikiego dziki tabun dobrych fluidków!!!! Jak już będziesz mieć trochę czasu, podeślij nam swoją fryzurkę. Anialm, bez komentarza czasami faceci są okropni... a najbardziej na tym cierpią dzieci. Trzymaj się Kotek!!!! Nika, a jak inaczej mogła się zachowywać Ola, toż to sama słodycz)) Agan, świetnie że zgaga poszła precz) i dobrze, że już podjęłaś decyzję gdzie rodzisz. Moja koleżanka zamierza tam w grudniu urodzić synka i też u dr Zioło. A może czkwaka niczym echo robi Ci zamęt w głowie, a dokładniej w brzuszku)) Tatanko, leż!!!!!!!! odpoczywaj!!!!!!!!!!! marwtię się tym krwawieniem ale najważniejsze, że Kropek zdrowo rośnie! Pituś, nie stresuj się cc! zobacz dziewczyny miały i jest ok. Kocurek po cc śmiga aż miło)) Olcia, czyli jutro colka i bananek w ruch)) strasznie jestem ciekawa co tam nosisz w brzuszku Yskyerko, ale szalejesz)) super!!!! Althea a czym tak się obżarłaś???? Ooo i Bebelek wrzeszczy czyli nie jestem osamotniona a tak na poważnie, Kotek po prostu hormony Ci na maksa buzują i nie dajesz rady... głowa do góry, już niedługo się uspokoisz!!! I fajnie Ci z tym praniem.... Melba!!!! gratuluję!!!! jestem z Ciebie naprawdę dumna!!!! Balbinko!!! bardzo mi przykro, że @ nadchodzi! ale ja Cię bardzo, ale to bardzo proszę Ty mi nie pisz, że wszystko jest bez sensu i że kolejne podejście do IUI jest też bez sensu!!! Skarbie, TY nie możesz tak myśleć!!!!! Jesteś osobą wierzącą, więc musisz wierzyć! nie możesz tak fo tego podchodzić, gdyż Twoja psychika kompletnie się wtedy blokuje, i nie chce dopuścić do siebie dziecka. Sama świetnie wiesz do czego jest zdolna nasza głowa, ile rzeczy możemy sobie wmówić, jak wielki wpływ mamy na to! człowiek sam się zapętla w tym wszystkim i zamiast sobie pomóc to tylko jeszcze bardziej szkodzi!!! Kotek! jesteście zdrowi, ustawieni życiowo, nie macie żadnych przeszkód żeby mieć dzidziusia, oboje tego bardzo pragniecie, więc uwierz wreszcie że możesz zajść w ciążę a nastepni urodzić zdrowe, śliczne dziecko(już widzę jak kiwasz główką, że to niemożliwe, że ciężko donosic, itp...) Balbinko!!!! zajdziesz w ciążę, donosisz i wspaniale wychowasz!!! a teraz uśmiechnij się i zacznij myśleć pozytywnie, nie mów nie da się, tylko mów uda się!!!!!! ja wiem, że czasami jest bardzo ciężko i każdą z nas dopadają zwątpienia, gdyż jesteśmy kobietami, czułymi, wrażliwymi i chwilami mamy dość, ale też jest w nas wielka siła do pokonywania przeciwności, i w Tobie ona też jest więc korzystaj z tego i walcz o swoje marzenia!!!! ja Cię wspieram całym sercem i wierzę, że Ci a dokładnie Wam się uda Melbuś, Ciebie też przytulam!!! @ przyjdzie, potem pojdzie i chyba możecie zacząć normalnie funkscjonować a teraz się kuruj!!!! chyba trzeba jakieś spotkanie w "To Lubię" zorganizować! Jaaniu, super że się spotkałyście!!! i dobrze, że zdjęcia będą... Enterku, a co się dzieje, że atmosferka taka sobie? sciskam Was wszystkie i całuskuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:48 ściskam wszystkie zadołkowane i za@ione. Balbinko i Melbo - ściski wielkie dla was szczególnie!!!! U mnie różnie ostatnio. Ale @ właśnie poszła sobie precz więc z przyjemnością bierzemy się do roboty. P. ma się umówić na badania w tym tygodniu, jeszcze nie zrobił tego bo nie ma czasu wrrr. I to jest jedyny powód bo oporów przed badaniem nie ma żadnych. Na nic nie ma czasu, na dentystę, na internistę ( ostatnio strasznie chudnie i ciągle śpi, jest zmęczony - zaczynam sie martwić poważnie... jakies badania musi porobić). A ja nie będę tam dzwonić bo w końcu on mnie do gina nie umawia!!! Więc poczekam do końca tygodnia i zacznę mu suszyć głowę!!!! Praca i Ferajna razem są naprawdę wyczerpujące.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:51 Hahaha... no moze nie wszytsko, ale miejmy nadzieje, twoje nerwy Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 22:38 Witajcie wieczorkiem, Własnie stworzyłam umowę dla Braciszka i chwilowo mam wolne Stefan spokojnie pływa w swojej kuli, za chwilę dostanie swoje robaczki i zacznie sie polowanie!!! Musze Wam tylko wyjasnic, że w żadnym wypadku nie moge mu kupic Stefci - bojowniki sa potwornymi egoistami i nie toleruja niczego innego w swoim akwarium.Są agresywne i atakują współtowarzyszy tak, że płetwy w wodzie fruwają!!! A na końcu mogą się pozabijać. Więc skazany jest na samotność. Raz na jakis czas pokazujemy mu lusterko i wtedy budzi się w nim bestia. jest tak wkurzony, że sam nie wie co ma robić- atakować czy uciekać? Althea chyba się pytała, czy nie będzie miał za mało tlenu w kuli - je sie właśnie w kulach hoduje i raz na tydzien, na dwa wodę wymienia. One nie mają za dużych wymagań - w naturze podobno w polach ryżowych sobie plwyają. Ale dość o Stefanie Balbinko, przytulam z powodu @. Też po cichu miałam nadzieje... Widać nam pisane wpierać się przed i po iui. I cieszyć się dwiema kreskami, prawda???? Bo przeciez nie może być inaczej!!! Zresztą, Fantaisie napisała juz wszystko, co chciałam Ci powiedzieć> A wizyty jeszcze nie miałam - dopiero w czwartek,żeby zobaczyć, czy nie potrzebuję dodatkowo zastrzyków na moje oporne jajniki. Na razie tylko lykam nolwadex - lek, ktory co do zasady jest stosowany w leczeniu nowotworów, w niepłodności jest stosowany jako antyestrogen. podobno lepszy od CLO. Zobaczymy... I przytulam Chrumpsika z @ i Melbę... Olcia, czekam z niecierpliwością na wyniki jutrzejszego USG. To musi być nisamowite uczucie poczuć pierwsze ruchy) Jaaniu, może go też jesień trafia? Bo przepracowanie to na pewno.Może jakieś witaminki?? A kiedy będą zdjęcia?? co do zdjęć- brzuszek Stokrotki jest śliczny, a ona sama kwitnie Marudzia - nie ścinaj włosow!!!! Proszę!!!!!!!!!!!! Tylko nie Ty!!!! No i super, że weekend się udał Melba, czy ja pisałam, jak Ciebie podziwiam za tą pracę??? Gratuluje dotarcia do końca Erga juz daleko w drodze... Enterek, chyba kiedyś coś pisałaś, że byłam w Krakowie i nie powiedziałam. To nie byłam ja...Ostatni raz Karków odwiedziłam rok temu, to trochę dawno, nie? A jak bojownik - juz jest??? Misiu, ja nie dostałam nic o ząbkach, możesz mi podesłać??? Bebell, co mogę napisać, Ty nasza bombo zegarowa - niedlugo już się robroisz, jak tylko Tadzik po naszej stronie się pojawi Buźka) Tatanko, odpoczywaj i dbaj o Was, niech te krwawienia pójda w końcu precz! Pogłaszcz ode mnie Kropka Fantaisie - facet się denerwuje bo Ciebie kocha, po prostu... Ale Ty to wiesz I juz nic więcej nie pamiętam, wybaczcie sklerozę. Oczy mi się zamykają. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 22:40 kicham, prycham i już leżęale jedno Wam powiem-kochane jesteście dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 22:58 O...melbuś, świeta racja! Dziewczyny, jesteście kochane, dzieki! Wiecie za co, no nie??? Fantazyjna, ja niby to wszystko wiem..ale sama wiesz,kazda z nas ma takie chwile zwątpienia...I kurczę blade skad wiedziałas ,ze kiwam głową???? Melduję,że jedna klasę ciachnelam..i nie mam ochoty na nastepną...szykuje zaraz kąpiel i śmigam do łozka. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 23:06 Balbinko, jak pisałam to miałam Ciebie przed oczami, i wręcz widziałam jak kiwasz tą swoją blondi główką Melbuś, przytul się do męża i śpij słodko!!! Zuza, trzymam kciuki za ten cholerny, płodny październik I wiecie co, jak ja bardzo żałuję że nie mam takiej różdżki, żeby spełniać marzenia.... Maszeruję spać... zaczynam odczuwać, że mam za dwa tygodnie konkurs Kolorowych snów! papa Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 23:12 Fantazyjna..no tak.. a jak tam u ciebie dniami??? Nas tutaj ciagniesz za języczki a sama cichutko...Wstrzelicie sie z Pawełkiem w odpowiednie dni??? Zuza..pażdziernik bedzie nasz..a jak nie to listopad lub grudzień!!!Co ma byc to bedzie!!! A ja nie dostaje żadnych dopalaczy...i musze ginka pomeczyc, by mi dał jeszcze jedna szansę... z clo.. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 08:47 Witam wtorkowo Balbinko, Melbuś i Chrumpsiku ściskam z powodu @. Oby to była juz ostatnia na kolejne 9 m-cy. Olciu super, ze poczułaś pierwsze ruchy. Czekamy na wieści, kto tam w twoim brzuszku mieszka. Marudko, krzycze za innymi. Nie ścinaj włosów zbyt mocno. Misiu dziekuje za ciekawy refarat o ząbkach. Przeczytalam caly, teraz bede wiedziala na co zwracac uwage i co robic. Tatanko odpoczywaj! Mam nadzieje ze te problemy szybciutko was opuszcza. Agan dobrze ze masz juz szpital wybrany. Bebelku pewie hormony ci szaleja i krzyczysz. Jeszcze troche i Tadzik bedzie z wami po tej stronie brzuszka. Megi - jaki Miki? Fantaisie mam nadzieje ze w tej bieganinie znajdziesz czas dla siebie i twojego Pawła. Całusy dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:06 Witam z samego rana! Pogoda jakas do bani dzisiaj, ale mezus ma wrocic wczesniej z pracy. Balbinko, Zuza wy wiecei, ze ja juz trzymam kciuki zeby sie udalo!!! No i co ja wam tu bede wiecej pisac... Melba, wygrzewaj sie w loziu i zdrowiej szybko!! Kiedy bedziez miala prace juz sliczna oprawiona?? A ile ty stron tego dziela napisalas??? Olcia, pewnie jeszcze spi, ale ja tu czekam i przebieram nogami! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:06 witam wtorkowo ) Olcia czekamy na relacje z wizyty, ja nic nie obstawiam, brak przecuc (( Tatanko sciskam i ciebie i P, Kropka glaskam po brzuszku! lez kochana i odpoczywaj, dobrze ze Mlode tak slicnzie rosnie ) buziak * Megi i jak Miki dzisiaj???!! mam nadzieje ze juz wszystko dobrze. Buziaki dla was Bebelku nie krzycz na Tosie, prosze!! ) sciskam cie kochana, wyrodna matko ** Balbinko Prezesowa napisalajuz wszytko co trzeba!! nie mysl tak!! bedzie dobrze i sciskam z pododu @. Melbunie i Chrumpsowa tez. i pochwale sie u mnie chyba @ sie rozkreca!! ale ja tam z tego sie ciesze )) Melbunia gratuluje oddania dziela do druku!! ja ci juz chyba mowilam ze dla mnie jestes GENiALNA??? Zuzka i Nikusia - dziewczynki ja nie scinam wlosow!! jak bym to zrobila to by mnie przeciez nikt nie poznal!!! )) tylko podcinam koncowki i robie grzywke nie martwcie sie! uwielbiam swoje wlosy ... P Musze sie wam pochwalic ze 10.10.1998 poznalam mojego M, i tak sie zastanawiam juz tyle lat: po co ja poszlam wtedy na ta impreze??? PP D i tyle zapamietalam ( Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:14 aaa no skleroza nie boli P ZUZKA i BALBINKA - dziewczynki trzymam kciuki za wasze IUI ) Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:15 Ufff Marudko, dobrze ze nie ścinasz włosow. Melbuś gratulacje z okazji ukończenia pracy i oddania do druku. A o czym pisalas tą prace? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:32 Witam się z Wami trochę zaspana Marudko, mi też ulżyło, że jednak Twoje włoski zostają)) No bo jak by to było, Ty z krótkimi włosami??? Wracam do roboty - klienci dzwonią Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:38 A ja mam dzisiaj studniówke!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:00 A ja dolaczam do grupy z @@. Mam wszystko gdzies i ide czytac Czarna polewke. jestem zla. Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:20 Witam Zimno mi Zuza, moja siostra ma bojownika i jakąś rybkę(tylko nie pamiętam nazwy i żyją razem a my jak mieliśmy bojownika to daliśmy mu jeszcze glonojada i też razem żyły.... Rybki jeszcze nie ma.... E może w weekend pojedzie ten albo następny.... Jakoś mi się tak wydawało, ze to Ty, Zuza, pisałaś o wuzycie w Krakowie... No cóż, mój rozumek malutki coś osattnio. Atmosfera w domu dziwna, bo E ma humorki. Ja mu nie pomogę, dopóki sam nie powie. Czepia się mnie o byle głupstwa. Kompletnie nie wiem o co chodzi. nigdy tak nie robił. Ale zbieram siły na dzisiaj i zobaczymy muszę go chyba wyprzytulać.... miłego dzionka wszystkim Ciekawe, jak tam Erga? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:30 Cześć, kolejny dzień kiedy się nie wyrabiam uciekam już. Marudzia, spać przez Ciebie nie mogłam cały czas śniłaś mi się łysaDDDDD Enterku, pogadaj, przytul... Potwors, ściskam) i wiesz, w takiej gromadzie to raźniej znosić @, a jak wszystkie zaskoczycie w jednym miesiący, to dopiero będzie się dziać))) Balbinko, już Ci piszę. U mnie dzisiaj 17dc, i chyba jest to pierwszy cykl od lutego kiedy się uczciwie staramy, co nie zmienia faktu, że nie mam bladego pojęcia kiedy mam owulację i albo nie jestem w ciąży(bo nie czuję się...) albo jeszcze nie było owulacji. Pożyjemy zobaczymy... No i dla Marudzi, 100 lat miłości i jeszcze więcej z mężusiemDDD śliczną datę wybrałaś na poznanie....Buziaki dla Was Miłego dzionka. papa aaa, czy ktoś mi puści esa z wieściami od Olci??? bo ja wrócę dopiero wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:35 U Mikusia lepiej właśnie rozbraja matę edukacyjną) musimy tylko jeszcze zrobić posiew czy coś w środku nie siedzi, ale jakoś jestem dziś dobrej myśli Niko cieszę się, że Oleńka taka grzeczna była w czasie chrzcin, no i czekam na zdjęcia Marudko a jaka ta grzywka ma być taka prosta do brwi? mam nadzieję, że szybko roześlesz zdjęcia swojego nowego image'u Balbinko, Potwors ściskam z wiadomoego powodu no i intensyfikuje modlitwy we wiadomych intencjach!!! Jestem wściekła na spółdzielnię!!! w nocy 5 stopni a oni jeszcze nie włączyli ogrzewania. Mam wrażenie, że Mikiemu jest chłodno, chyba nie pozostanie nam nic innego tylko kupić jakieś urządzenie farelkopodobne. Mam nadzieję, że Erga bez problemów zmierza do celu)) Enterku może warto naciągnąc M. na jakieś zwierzenia? bo jak się facet sam z czymś gryzie to może to długo potrwać. No i chyba tylko na tyle mi moje dziecko pozwoliło. Usciski na cały dzień m. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Sms od Ergi 10.10.06, 10:42 "Hej, za chwilę przekrocze granice. Oby mnie nie kontrolowali szczegółowo...buziaki dla wszystkich. Z każdym kilometrem jestem bliżej męża..." Trzymajmy kciuki za Ergę i męzusia oby jak najszybciej się spotkali. I oby bezpiecznie dojechała do celu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Witam wreszcie!!! 10.10.06, 10:33 Kochane, mam tylko chwilkę, bo niestety komp mi padł i muszę czekać na powrót brata ze studiów coby na niego zerknął, teraz korzystam z laptoka tatusia!!! Rzuciłam tylko okiem na ten wątek, więc wybaczcie, że nie jestem jakoś super na bieżąco... Marudko, może uczcilibyście jakoś miło i przyjemnie swoją 8 rocznicę?! A że nie pamiętasz po co wówczas poszłaś na tą imprę to już nie ważne, najwidoczniej tak musiało być i już! Ergusia chyba już opuściła nasz kraj i teraz śmiga swym autkiem gdzieś w Niemczech... Smutno mi, ale wiem, że im bliżej jest mężusia tym bardziej buźka jej się śmieje! Balbinko, szkoda... Trzymam kciuki za IUI Twoją oraz Zuzy!!! Megi i inne "świeże" mamusie, nasza Eliza w niedzielę dostała swoje dwie pierwsze łyżeczki deserku, wczoraj trzy i tak pomalutku wprowadzam jej owocowe papu przed popołudniowym mleczkiem, które oczywiście nadal pozo- stanie podstawowym jedzonkiem Małej! Misiu-ma, dziękuję za bardzo pouczający wykładzik nt. ząbków, napisałaś to naprawdę bardzo ładnie i jasno! Masz rację z tymi herbatkami Hippa, że są mocno słodzone, swoją dla mam karmiących już dawno odstawiłam, gdyż nie słodzę niczego (kupuję taką normalną do parzenia Herbapolu), ale mam jeszcze dwie (na trawienie i uspokajającą) od Elizki, chyba je wyrzucę... Stokrotko, Tobie ogromne dzięki za śliczne zdjęcia!!! Wyglądasz pięknie, mały Jasio też, no i widać szczęście w oczętach przyszłego tatusia!!! DD Altheo, kwiaty prześliczne, dziękuję!!! Więcej nie pamiętam! U nas wszystko w najlepszym porządku! Weekend spędziliśmy u teściów i całe szczęście, bo moja szefowa wydzwaniała za mną... Dodam jeszcze, że się zbuntowałam i nie pojechałam na to piątkowe forum, mimo, iż pani dyrektor odwiedziła mnie rankiem tegoż dnia w domu pod pretekstem zaproszenia na DEN (chciała sprawdzić czy się wybieram czy nie!) Wczoraj wezwała mnie do szkółki, poszłam z Elizką na rękach, niech widzi, że mam maleńkie dziecko! Fantaisie, kochana, ja się absolutnie nie odchudzam, powiem więcej, jem nawet więcej niż przed ciążą i duuużo regularniej, ale rzeczywiście Mała sporo ze mnie wyciąga, ważę już tyle co przed ciążą (45kg) i nie czuje się chudo, tylko tak normalnie! Nie odmawiam sobie lodów i ciasteczek, co dawniej czyniłam! Tyle na dziś, chyba, że uda mi się jeszcze pożyczyć tego laptoka na chwilkę! Ściskam Was wszystkie bardzo, bardzo mocno!!! I proszę o SMSki, jakby coś!!! DD m. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 10:52 Wpadam tylko na moment, za chwilę przyjdzie położna a później czeka mnie prasowanko - o ile Szymek pozwoli Przytulam Balbinkę (Monia powiedziała już wszystko na wiadomy temat). I wszystkie kobietki @ ściskam... ** Megi dobrze że jesteś dobrej myśli. Olcia trzymam kciuki zeby dzieciątko pokazało co ma między nóżkami... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 11:19 A ja mam humor do tak zwanej d.... Zalalo mnie i sasiada z dolu podczas rozruchu instalacji centralnego ogrzewania. I po poludniu przyjda jakas sciane pruc. No comment. NIe mam juz na to wszystko sily, ledwo sie uporalam ze wszystkimi remontami, przerobkami itd. to cos sie znowu musialo spieprzyc. A ja jestem w tyle jesli chodzi o przygotowania na małą i jestem tym przerażona!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 14:01 Hej!!! Ja dalej leżę i wstałam tylko przeczytac co tam u Was. Niestety nie skończyłam bo brzusio boli, a jestem dzisiaj samam w domku i musze po wszystko zwalać dupsko z łóżka. Przytulam Melbusie, Chrumpsa i Balbinkę z powodu @. Dziewczyny juz wiele napisały, a ja powiem tylko tyle, że mocno modle sie o kolejny wysyp maluszkow dla Was wszystkich. Marudko - wszystkiego naj z okazji trafnej decyzji odnośnie imprezy Nadal się zastanawiasz po co tam poszłaś???? Buziaki dla przystojnego P. Jaaniu - jak ja żałuję, że nigdzie nie możemy sie wybrać.... Pewnie spotkanko bylo super, a mnie teraz smutno ...ech... W sobote mam bal zorganizowany przez ludzi ze studiów z okazji 60lecia naszej uczelni. Niestety jedynie zdjęcia z imprezy sobie obejrze Olciu - jejku ale ten czas leci.... Jak ja Ci zazdroszczę tego podglądanka. Mój doktor wczoraj powiedział, że coś widzi, ale nie po to przyszliśmy i może za dwa tygodnie nam powie. Gałgan z niego straszny... Kaseta z nagraniami USG została zniszczona w wypadku i niestety nie da rady jej uratować. Szkoda, bo te pierwsze ujęcia byly takie slodkie Piotrek czuje sie gorzej, ale musiał dzisiaj jechac do Brzegu pozałatwiać sprawy w szpitalu i zrobić badania. Boi sie jeździć autem i nie wiem co to będzie za dwa tygodnie jak będzie musiał zrobić 200km w jedna stronę.... Fantaisie, Megi, Tysiu, Kocurku, Bebelku, Pituś, Potwors, Enterku... (Pewnie o połowie zapomniałam, ale) wysyłam buziaki w zamian za troskę o nas. Kropek pewnie do Was macha, ale ze mnie poki co kiepski przekaźnik Wicej nic nie pamiętam i wracam do łóżeczka. Ściski dla Wszystkich a zwłaszcza dla Kasi0606!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 14:58 Co tu taka ciesza dzisiaj??? I nastroje tez jakies takie... A u mnie wyszlo wlasnie slonce! Ale bylo tak zimno w domu, ze w koncu wlaczylismy ogrzewanie. Tatanko, buziaki dla ciebie i P.! Pitus, mam nadziej, ze przy naprawianiu uszkodzen nie zrobia wam jeszcze wiekszej demolki. A na powitanie Zosi masz jeszcze troche czasu i z pewnoscia ze wszystkim zdazysz! Megi, super ze Miki ma sie dobrze!!! Gdze wy sie wszystkie podzialyscie????? Mnie juz plecy bola od siedzenia przed kompem. Siedze dzisiaj od rana i programuje... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 16:19 Witam i melduje, ze wode w siebie wlewam. Oczywiscie wiecej niz kazali zeby sie moj sen nie spelnil Potwors przykro mi, ze wstretny @ znowu przylazl. Ale zobaczysz pojdziesz do doktorka i na pewneo bedzie Ci lepiej. Moze doktorek nie bedzie potrzebny bo sie Twoje jajka i pleminki M. przestrasza sie i postanowia nawiazac wspolprace Althe gratulacje z okazji studniowki, ale zlecialo. Pitus Zosi na prawde malo do szczescia bedzie potrzebne na sam poczatek. Najwazniejsze rzeczy na pewno masz a po drobiazgi zawsze mozna M. wyslac z dokladnym opisem co ma kupic Jej bedzie pare pieluch, Twoj cyc albo butla i pare ciuszkow potrzebnych, nie stresaj sie. Wiecej nei pamietam bo cala krew z mozgu poszla w nogi bo za szybko przebieram To ja za 5 minut wychodze na podgladanie. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 16:24 Olcia, to trzymam kciuki!!! a Pleminki to bardzo sympatycznie brzmi ) althea - gratuluje studniowki! czy polonez odtanczony? Ja juz zamanifestowalam swoj bunt przeciwko swiatu, ksiazeczka przeczytana (szkoda, ze taka krotka!!) breezerek na pocieszenie wypity. chyba czas zrobic cos pozytecznego. Tatanko - nie przestawaj na siebie i P. i Kropka uwazac!! (lekarz niezly galgan!)sciski! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:13 Rzeczywiscie cos pusto dzisiaj. Wiem ze Zosi nie bedzie duzo trzeba, ale ja jakas taka niezorganizowana jestem. Chcialabym miec za soba takie porzadki "organizacyjne" musze troche rzeczy z domu powywozic zebysmy w gratach nie utoneli a jakos nie moge sie na to zdobyc, bo mi ise nie chce Olcia, czekam niecierpliwie na newsy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:32 a ja głupia myślałam, ze jakies niusy od Olci juz sa( ach! ta różnica czasu... Potwors- ściskam! i też jestem zła! z powodu tych @@@@! no, ale nie miej wyrzutów sumienia! i może golnij jeszcze jeden breezerek)) też bym sobie golnęła. bardzo je lubię)) Finko- luzik! zdążysz, a jak nie to się nic nie stanie)) ja przy Tośce nie zdążyłam i pierwszą noc dziecina przeleżała w szpitalnych ubrankach)) a tego zalania współczuję, rozkują, wymienią i masa bałaganu zostanie... gwint jasny! aaa!!! i żebys wiedziała jak mi się nie chce... Ma_ruda- też odetchnęłam) matko, myślałam, ześ zwariowała z tym fryzjerem)) a ja byłam dziś u dr Paj-Hi-Wo))) Tadek jest już główką prawie-prawie we wchodzie. Mam nadzieję, ze wkrótce bedzie gotowy do startu)) niestety żelazo katastrofalne nadal(( jutro mam USG i dowiem się jak jest wypasiony ten mój syn... k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:35 Potwors- tiaaa, precyzyjna ta moja wypowiedź) te wyrzuty sumienia, których masz nie miec!!!!))) to oczywiście z powodu lektury i alkoholizowania się)) Juz od dawna podejrzewam, że zanika mi mózg stopniowo... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:41 Wiem Bebellku, ze nic sie nie stanie jak Zosia w bajzlu troche polezy, ale jak juz ona bedzie to nic zupelnie nie zrobie i bedziemy zakopani w gratach przez dwa lata!!!! Najgorsze jest to ze musimy biurko wywalic z sypialni zeby wstawic lozeczko, a jeden regal z pokoju (zeby tam postawic biurko). Potrzebuje mojego M. do tych porzadkow a on caly czas w pracy. A wiekszosc gratow, papierow itd. jest jego - to jest taki chomik ze nie macie pojecia. Zreszta pewnie macie bo to cecha wspolna facetow Krotko mowiac, bede ja miala w co ubrac, ale nie wiem czy bedzie miala gdzie spac Zreszta, czym ja sie martwie. Jak bede w szpitalu to juz bedzie sie musial moj luby sprezyc i troche przygotowac na nasze powitanie. Tez jestem ciekawa rozmiarow Tadzika. Idziesz do Zwolinskiego? Ja jutro tez ide do ginka, jak sie młoda nie obrocila top moze tez sie do niego wybiore podpytac co z tym obracaniem. Olcia chyba juz wie. Miala na 11 USG a na Floryde chyba jest 6 godzin (albo 7 roznicy). Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:44 Do Zwolińskiego)) W tez chomik)) i wszytsko sobie w teczuszkach podpisanych układa))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:46 Ale moj nie uklada w teczuszkach, tylko trzyma w jakis pudlach. Gdyby ukladal to by od czasu do czasu wyrzucil co niepotrzebne, a tak to jest kupa badziewia na wypadek gdyby okazalo sie wazne. Plus kilometry kabli i innego badziewia co nie wiem do czego sluzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:47 Pudła tez mamy)) i nie łudź się: mój w teczkach układa, ale nic, absolutnie nic nie wyrzuca!!! mamy bardzo dużo teczek))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:48 No dobra, my tez mamy troche teczek Powiedz mi, skad sie w nich to bierze???? Nie mowie juz o ciuchach ktore "sa jeszcze zupelnie dobre"... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:50 Nie wiem) ja z takimi tiszertami paskudnymi to sobie radzę wylewajac na nie troszkę domestosa) "pożyczyłam sobie do sprzatania i tak mi sie chlapnęło..." Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:52 Ja chyba musze ten patent domestosowy zastosowac Bo taka koszulka z kilkoma dziurami to jeszcze super jest... i jak gdzies jedziemy to sie ze mna kloci i koniecznie musi wlasnei ta wziac, chociaz ma 100 innych! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:49 Pitus, jak tak piszesz, to jakbym wlasne mieszkanie i wlasnego M. widziala Jego biurko to jedna wielka katastrofa!! Wszedzie sterty papierow! Na podlodze tez kladzie, ale co jakis czas mu klade na krzesle albo biurku, wiec musi cos z tym zrobic. Szafka przy lozku pelna papierow Kazda jedo szuflada pelna paierow, nie mam pijecia po co mu to wszystko, a to wszystko tylko z ostatnich 2 lat Olcia, to jest dla mnie jeszcze jakas nadzieje)) Gratuluje cory!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:26 No wlasnie papiery to jeden z moich glownych problemow - kolo lozka, pod lozkiem, na parapecie, w lazience, w kuchni. DOSLOWNIE WSZEDZIE. Znosi tego do domu z pracy tony i ja nie wiem czy to potrzebne czy nie. Poniewaz zawod uprawia ten co kilka naszych foremek (Ant, Zuza, Jutka) to glownie sa to tony uzasadnien do wyrokow i innego badziewia. Wrrrr. Az sie boje za czasami Zoski spod tego nie odkopie. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:33 Pitus, to u nas w niektorych takich miejscach sa jeszcze komputery Pod łóżkiem np. No i te wszechobecne kable!!! I tak juz udalo mi sie zredukowac ich ilosc, ale pod biurkirm mojego M. sa jest jedna wielka platanina! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:43 Stare komputery udalo mi sie wywalic przy przeprowadzce, ale jeszcze sa rozne ich czesci. A gdybys Ty widziala co my pod biurkiem mamy!!!! Istna zgroza. Mimo ze szuflada od biurka zostala przerobiona na miejsce na kable to nic to nie daje. Do tego skaner, dwie drukarki itd. itp. A te kable pod biurkiem tak sie kurza!!!! I do tego jeszcze dzisiaj ta sciana mnie porazila...Jutro przychodza na demolke. Ale widze ze jedzimy na tym samym wozku Jak bedziemy mieli dom, to moj M. bedzie mial pokoj do ktorego nie bede w ogole, ale to w ogole wchodzila. Na rzie to wszystko niestety ogranicza moja przestrzen zyciowa Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Newsy 10.10.06, 18:37 No to jestesmy po, juz 2 razy siuralam i chyba mam jeszcze w sobei na trzeci raz. Chialam Was potrzymac w niepewnosci ale pustki takie, ze nie ma kogo. Moj dziec wazy cale 250 gram i miedzy nogami ma........................ haha Erdze juz sms'a wyslalam. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia.... 10.10.06, 18:44 Dobra Ty w wysokiej cioazy i z nerwami na wierzchy to nei bede az taka wredna :- ) Bedzie DZIEWCZYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mnie i M. tak sie michy cieszyly, ze az facet od usg zaczal sie cieszyc. ale przestal jak prosilam zeby trzeci raz sprawdzil czy na pewno bo nie chce gdybania. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Olcia.... 10.10.06, 18:46 Ha!!! Ja tez wiedzialam Olciu. Mowilam wczoraj)) I u Ciebie sie Chinczyk pomylil Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:37 Tatanko, leż grzecznie ..trudno..za 10 lat znowu bedzie spotkanko))A ty juz wtedy bedziesz sie mogła pochwalic przynajmniej jenym dzieciaczkiem)) Piotrech powinien isc na spotkanie z jakims psychologiem, to moze sie nawarstwić(Myślę,że on po prosyu dusi to wszystko w sobie...a jakby nie było nie chce cie pewnie obarczać, gdyz i ty nie powinnaś się denerwować.Buziaki! Potwors, przytulam!Pocieszace jest tylko to,ze nastepna szansa przed nami... widzę,ze ogromne stado @@@ przywędrowało...oby za miesiac było tyle samo 2 kreseczek)) Olciu trzymam kciuki!! Marudzia, witaj w klubie! Fantazyjna..boskie wiadomości!!!1Prawde mówiąc tak kalkulowałam,ze chyba wam sie uda chociaz w tym miesiącu wykorzystac dobre dni...i to chyba pierwsze prawdziwe podejscie po zniesieniu zakazu)) Nareszcie!!! I wiesz co, masz bardzo kochanego męża nie wściekaj się na niego.Ma częściowo rację!!! Po 20 to ty juz w ciązy mozesz być!!!zatem prosze nie szalec na konkursie i nie denerwowac sie dobra?????? Pamiętam,ze kiedys wspominałas o owu ok 18dc....szalejcie zatemi ile sie da)) Megi, współczuję tego zimniska.My jeszcze nie włączamy CO...szkoda nam kaski,jeszcze da sie wytrzymać)) Pitu finko..kurka wodna, złośliwośc rzeczy martwych...cos wiem na ten temat(( Ściskam!!! Bebelek albo stoi nad decha do prasowania ....albo szykuje sie na porodówkę...bo tak cicho siedzi...czyzby prasowanko wypedzilo Tadzika??? Melbus i jak tam??? Gwiazdeczko, czego jak czego ale tupetu twojej dyrci nie brakuje wrrrrDobrze zrobiłas...pewnie najblizsze tygodnie upłynęłyby na robieniu darmowych fuszek.... Chrumpsowa, zyjesz??? Matalko czyzby cie ktos zamknął w ksiązce, że sie nie odzywasz??? Stokrociu, wypoczywaj)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:44 Ja juz nawet sprawdzam jaka jest roznic czasu i mysle czy ona po, al Olcia takie numery wywija. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:47 Olcia super! Gratuluje dziewczynki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:48 oooo! Nikusia wieczorkiem grasuje) buziak dla Oleńki) Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:51 Dzieki Bebellku Olenka spi to sobie zagladam Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:56 Olcia gratulacje No i potrafisz trzymac w napieciu. Lacze sie w bolach (doslownie) ze wszystkimi dziewczynami, do ktorych ten wredny malpiszon przylazl... Jeszcze zyje, ale niezbyt mam czas, by Was czytac wiec generalne jestem ten watek w plecy... Wiem tylko piate przez dziesiate co sie dzieje... Fantaisie trzymam kciuki Pitus wspolczuje, rzeczywiscie kicha z ta rozpruta sciana... No i wiecej nie wiem i musze zmykac... Acha za 2 cykle idziemy do lekarza mnie przebadac - postanowione na 200% Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:27 Dzieńdoberek! Przeczytałam wszystko, ale nie mam siły siedzieć już przed kompem, plecki bola i monitorowstręt po całym dniu - ale jeszcze tylko 3 dni Balbinko, ściskam bardzo mocno... Olcia, gratuluję córuni, superancko!!! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:30 Chrumpsie to super, ze juz postanowione. Mam jednak nadzieje, ze w 2 m-ce sytuacja sie zmieni. Potwors co do "Pleminki" to literowka ale faktycznie fajnie wyszlo. No i faktycznie Chinczyk u nie tez nawalil I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Info o mnie:) i pozdrowienia! 10.10.06, 20:04 Witajcie kochana, odkad zaczełam prace wieczorami jestem straszliwie zabiegana, mam zupełnie nowy podręcznik i muszę go studiowac bardzo dogłębnie, wymyslać nowe ćwiczenia... do tegop mojego Tomka nadal nie ma . Siedzi w tej Mołdawii , miał juz kilka ciekawych przygód, na poczatku nie mógł znaleźć w stolicy zadnego hotelu i po kilku ( !!!) godzinach bezskutecznej jazdy poprosił o pomoc taksówkarza. Potem zorientował się ze nie ma w samochodzie oleju i nie wie juz ile tak czasu jeździ ( oju mogło sie to fatalnie dla niego skończyć!!!!)A dziś złapała go policja i chciała zabrać prawo jazdy. Dziwne to wszystko, bo moj mąż na ogół jest baaaardzo rozwaźny. Chyba sie nieźle stresuje w tym państwie,ze takie głupoty popełnia. Zaczynam sie o niego bac:L)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 20:05 Olcia gratuluję córci!!! a ja proponuję konkurs zrobić pt. "u kogo pod biurkiem jest więcej kabli?" mój M to ma jedne wielkie kłębowisko kabli pod biurkiem. A jak się fajnie kurz wymiata stamtąd. Bebelku, czy Tadzik też miewa często czkawkę? pytam, bo to moje małe to po kilka razy dziennie ją ma i się czsami zastanawiam, czy to jakaś anomalia nie jest. A nam w szkole rodzenia zadano pracę domową: 1. pić napar z liści malin na zmiękczenie szyjki. 2. masować rejon, który ewentualnie będzie nacinany przy porodzie. Masować aby uelastycznić skórę, co może ewentualnie uchronić przed nacięciem. Ciekawe czy to coś da. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 20:53 Olciu gratuluję córeczki)) Usciski dla Was obu tak coś czułam, że u was będzie córeczka Agan ja czasami czułam po 6-7 czkawek Mikiego dziennie, więc się nie martw. Pytałam ginekologa i kazał sie nie przejmować. Bebell ciekawe jak Tadzik przybrał na wadze, o której masz jutro usg? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:07 Agan- Tadek ma kilka czkawek dziennie! strasznie wkurzające one sa))) Megi- USG o 17.00. Tez się zastanawiam ile waży to moje dziecię??? Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:08 Megi mój Kamil też miewał wiele czkawek. Czy to wszystkie dzieci tak muszą mieć? a jak Miki? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:10 Opija się wód płodowych i czkają)) strrrrasznie tego nie lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:31 A kiedy to czkanie zaczelyscie czuc?? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:13 Tysia Ty sie nie martw duzy chlopiec jest i rozwazny to da sobie rade. Prawko chcieli zabrac bo pewnie jak do wgladu dal to nie bylo nic w srodku dla nich Ja czulam czkawki mojej ciezarnej kolezanki, tzn jej corki fajnie brzuch jej podskakiwal, mowial ze jej mala tez duzo razy w ciagu dnia ma czkawki. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:33 Jestem znow! Ide pod prysznic, a na dobranoc pojdzie drugi brizerek, bo bebelek kazal(dziekuje, Bebelku?!! w koncu musze jakos zab(p)ic wyrzuty sumienia, nie? Dziewczyny, skoro tak nas tyle jest z @ w tym samym czasie, to postanowmy uroczyscie, ze nastepnej juz nie bedzie, co?? Olcia, gratuluje dziewuszki! co z imieniem? bo nie pamietam? Pocianna? Balbinko, humorek lepszy dzis? Mam nadzieje! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:34 Pocianna) pięknie)) Olcia- Tobie tez się podoba???))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:36 i na zdrowie Potwors, na zdrowie) ja natomiast udaję się w objecia Morfeusza)) dęteczka ze mnie... kolorowych... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:38 Ucaluj Morfeusza! a ja za Twoje zdrowko zaraz sie napije skoro wciaz moge, to dlaczego nie... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:43 Melduję, że żyję i idę spać. Dobranoc Olciu, gratuluję córy Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:11 Ja też życzę Wam dobrej nocy i idę do Mikiego, który już chyba ozdrowiał) śpijcie dobrze m. ps.Bebell Tadzik będzie duży, jak każdy mężczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:14 Pocianna zostanie do wziecia, bedzie Julka tak jak u Kocurkow. Co do tego imienia to zgodzilismy sie jeszcze zanim w ciaze zaszlam. Literuje sie nawet w ten sam sposob w obu jezykach. Jeszcze dzisiaj sie zapytalam czy przypadkie zdania nie zmienil moj Malz ale z przerazeniem w oczach spojrzal na mnie i powiedzial, ze nie i bal sie chyba, ze ja zmienilam ) Teraz za to mu sie nie podoba, ze dziewczynka bedzie miala na koncu nazwiska ski a nie ska. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:42 Olciu, gratuluje coreczki!!!! a mi sie wlasnie przypomnialo, ze wlasnie rowno 2 lata temu robilam test i byla cieniutka druga kreska. matko, jak ten czas leci!!!!!!!!!! Zuza, wysylalam do Ciebie, ale skrzynke masz zapchana Marudko, fajna data, na poznanie malzonka. nie trudno zapamietac! Megi, dobrze, ze u Mikiego juz poprawa a czkawek tez nie cierpialam a gdybyscie wiedzialy co chomikuje moj malzonek. oprocz tego co juz wymienilyscie, to jeszcze buty z liceum, badz podstawowki, wszystkie stare meble, poupychane po katach, w piwnicy wszystkie orginalne pudla od sprzetow roznych, nawet tych kilkunastoletnich i caaaala mase innych nie do konca zidentyfikowanych rzeczy! a jesli chodzi o tiszerty, to mam chyba z 50 jeszcze w folijce , nigdy nie wyjmowanych, nowki sztuki uzywane oczywiscie te z dziurami plamami etc. hym a nowych kupionych rzeczy, to nie wiem czy wiecie, ale sie nie nosi, bo sie zniszcza!!!!!!!howgh Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:46 I tak sie dziwię, bebelek poszedł spać, Monia też...Erga wyjechała...Gwiazdka rozwalony kompik...toz ja chyba sama ze soba bede po nocy gadać....reszta babeczek pewnie juz sie przytula do męzusiów)) Jutka, spowiadaj się, jak bylo w Rzymie? pomodliłas się w wiadomej intencji??? Jaaniu, jak humorek? Melduje,ze moj nastrój nieco sie poprawił...eeee tam..i jak to ja zawsze w tych momentach mówie, najwyzej w przewidywanym pokoju dla dzidiula zrobie sobie ful wypas garderobe i tyle! zapomnialam wam sie pochwalić, że kupilam sobie podczas wyjazdowego weekendu super kurteczkę koloru brąz! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:13 Olciu, gratuluje córuni!!! Tysiu, tęskni chlopina za wami...albo sie za panienkami z Mołdawii oglada)) Bebelku, a juz myslałam,ze pobiegłas na rozdwojenie...Moja sąsiadka tez czeka..ma termin za 2 tygodnie, ale małe nawet sie nie szykuje..i mimo wielu usg..nadal nie wiedza czy będzie wyczekiwana córeczka))) Dla fanek sernika...mam jakies cudo z brzoskwiniami w piekarniku...i niestety nie spróbuje nawet ja...bo cała blacha dla koleżanki na imieninki(((A tak super pachnie.... I żałuję,że nie zrobiłam dwóch...no ale kto teraz po nocy bedzie do sklepu leciał... Gwiazdeczko, teraz doczytałam,że kompik ci padł(( Stokrociu, ja nadal nie moge uwierzyć,że ty Jasia nosisz...cały czas Jasie obstawiam)) A ja miałam dzis strasznie zakrecony dzionek..i niestety full długi(( Pocieszam sie ,ze jeszcze trzy dni męki...byle do akademii,...a potem znowu za dwa tygodnie nastepna..kuźwa(( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:31 Olciu, noe własnie, jakie imie wybraliscie? Pocianna, cudne)) hihi Fantazyjna w objecia morfeusza??? A Pawełka to ma byc dziecie!!!Pracuj pilnie nad bejbikiem)) Megi, fajowo,ze miki ozdrowiał! Tysia, jak funkcjonuje Marcelek , gdy mamusia w pracy? Ile masz godzinek? Melduję,ze i u mnie papiery w kartonach..i w biurkach oraz na biurkach , a takze w toaletce(fantazyjna nie bij!)tylko,ze to mojee paperzyska((a męzul nie daje sie namowic na nowe regały...Sporo kartonów rodzice z dymem puścili...dobrze,ze mieliśmy jednak te przeprowadzki, bo nadal mialabym jeden pokój tylko w kartonach ze sprawdzianikami...Kazali nam przechowywac przez caly cykl edukacyjny...no to ja 6 lat kisiłam niektore prace((Na szczęscie musze teraz tylko 3))latka przechowywac) I mam pomysł..kupcie męzulkom niszczarki)) mój męzul jest najbardziej przywiazany6 do koszulek z czasów studiowania na AWF...i teraz nosi te wyswiechtane...i dumnie pręzy sie)) Musze go pilnowac, bo łapserdak czasem chce przemycić tak koszulke i wyjsc w niej np.. zakupy...a wiadomo, jak takie koszulki trykotowe wyglądaja po ponad 10 latach)) Resztę koszulek przeznaczam na scierki...podre i już))przeciez scierki tez kosztują, a w sklepie akurat takich miekkich nie mają hihi))A męzul pieczołowicie pucuje nimi szyby)) Mój ślubny nigdy nie może niczego zrobic, bo nie ma narzędzi...zatem kupuje je...potem muszą polezec, nabrac mocy prwawnej czasem zrobi , co ma zrobić......i może nadejdzie ten szczęsliwy moment w moim zyciu i bedę miała wszystko jak trza)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:37 Balbinko, my mamy niszczarke!!!!! Tylko ze chlop nie niszczy, a niszczarka jest kolejnym gratem ktory zajmuje miejsce... Ja tez ide spac bo ledwo zyje. Nie byl to najlepszy dzien. Nic nie zrobilam a jestem zmeczona ze hej. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Pozdrowienia z Luxemburga 10.10.06, 23:29 zagladam tylko na chwile bo padnieta jestem, a jeszcze wypilam dwie lampki wina,, poza tym mam jakas smieszna klawiature francuska i litery sa zupelnie inaczej ulozone na klawiaturze, jutro sie odezwe, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 02:44 Hej, Erga już tak daleko a ja nie zdążyłam jej wyściskać, KOchana juz jesteś tak blisko M bardzo dzielna z Cebie dziewczynka, bedziesz miała co opowiadać potem na stare lata w bujanym fotelu otoczona gromadką, podziwiam za odwagę Olcia gratuluje dziewczynki Melba juz praca gotowa, w sumie zleciało, prawda? Pituś nie denerwuj sie na M ja go w zupełnosci rozumiem u mnie jeszcze do niedawna ( w wakacje nie przezyły generalnych porzadków - byłam baardzo surowa) w pufach lezały sterty Gazety Prawnej plus wszedobylskie uzasadnienia)) A Malutka na poczatku naprawde niewiele bedzie potrzebowała, dasz radę Bebel wiesz a ja sobie mysle ze jednak Tadzio poczeka jeszcze na swoj wyznaczony termin) bo tego dnia rodzą się bardzo dobrzy ludzie)) i mam nadzieje ze sie jeszcze zobaczymy przed... Fantazyjna, ciesze sie ze udało wam sie przykładnie postarac i pamietaj jak nie teraz to za miesiac sie udabuzi, dasz namiary na to Twoje miejsce do wypoczynku kilugodzinowego? Marudka co grzywka bedzie ? i no wiesz z tym kameleonem R tak bardzo liczył na Was) Gwiazdko widze ze Malutka juz dorosłe jedzonko zaczyna, super Althea gratulacje za sto dni))zleciało zleciało Balbinko dobrze Ci Monia napisała a ja sie tylko pod tym podpisze, głowa do góry piers do przodu i trza zycie za rogi brac i wierzyc ze sie uda bo kto ma wierzyc jak nie Ty ? ściskam u mnie w zasadzi nic nowego sie nie dzieje oprocz steeerty pracy, ale mnie akurat chyba to odpowiada, za chwile dochodzą mi jeszcze praktyki na podyplomowych i wielkimi krokami przygotowania do kolejnego podejscia na aplikacje musze zaczac w listopadzie bo chciałabym tez podejsc z marszu do egzaminu na rzeczoznawce na wiosne wiec teraz musze podgonic aplikacje M juz całkiem niezle sobie radzi na nowym stanowisku, i generalnie jest wczesniej odemnie w domku, Niania z Amela bardzo sobie przypadły do gusty, i ciocia ja rozpieszcza czasami za bardzo a i my tez bardzo ja z M polubilismy, mozemy sobie z nią pogadac o wileu sprawach i jakos po takich rozmowach z nia jest nam lzej Ustapiły w domu kłotnie o kompa bo M ma juz swojego laptoka - to tak z nowosci technicznych a te kłótnie to tylko miedzy mna a M ustapiły bo jest jeszcze nasze dziecie Jeszcze kilka słów o moim szefie, jest to bardzo nierównym emocjionalnie człowiek, cos co przeczuwałam, ale na razie stosuje zasade i czesciowo go olewam a ze jest w polsce mniej w mcu niz wiecej wiec jest wzglednie dobrze, widac w dobrym momencie udaje mi sie go olewac)) i ma taki swoisty styl bycia jednego dnia jest wszytko super rewelka i genialnie a juz nastepnego te same rzeczy moga byc do bani, ja w kazdym razie przestałam sie tym przejmowac i robie swojew mailach pozwala sobie na duza krytyke a w romowach telefonicznych i twarza w twarz juz zupełnie nie i na wszytko sie zgadza, dziwny....ale chyba go lubie, a podziwiam za pracowitosc, zorganizowanie, widze i taka intuicję zawodową, Nie uwierzycie ale nawet polubiłam komunikacje i jakos jak pojechałam samochodem to było mi tak nijak spotykam co rusz w autobusach znajmomych nawet tych których nie widziałam całe lata od skonczenia liceum, okazuje sie ze sporo ludzi z moich rejonów przyjechało do Wawy, i prosze na mnie nie krzyczec za te godzine ja juz sie wyspałam, usnełam przy czytaniu Malej bajeczek dosyc wczesnie wiec teraz to juz w zasadzie moze zaczac sie dla mnie dzien szczególnie ze zaczał sie tak przyjemnie z M))))) i dobra strona tez mojej pracy jest juz 5 kg na minusie)) No dobra zgłodniałam, ide cos zjesc bo mnie kolacja omineła Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 02:53 wiecei zaszalałam w weekend i kupiłam taki niespotykany dywan z fredzlami ala makaron gruby w kolorze ceglaso pomaraczowym i wyglada w pokoju swietniesa w Leroy Merlin jak ktos by chciał zobaczyc, Bebel wiesz robiłam to Twoje ciasto w domu w niedziele i nie wyszło(((wiec chyba definitywnie to wina piekarnika bo u mamy wyszło, musze dokonac wiadomego zakupu choc R twierdzi ze i tak mi nie wyjdzie tak dobre jak u Ciebiemezowska wiara) ale ja mu jeszcze pokaze, no naprawde ide cos zjesc Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 08:01 Cieszę się, że Erga coraz bliżej męża oj, będzie się działo)) Hm... jak poczytałam o Waszych mężach, to.... Ja ciągle przynoszę do domu gazety fachowe leżą stertami raz na jakiś czas układam ładnie w szafce ogólnie sa tam schowane, więc nie widać gorzej z gazetownikiem w pokoju, bo często się z niego wysypuje Za to E mógłby sobie łapkę podać z Waszymi ślubnymi odnośnie starych rzeczy.... Koszulek przedpotopowych nie można wyrzucać, bo... są jeszcze dobre a że mają dziurkę? malutka! Wpadłam na pomysł, ze przesuwam je delikatnie do rzędu tych używanych do spania Ostatnio robiłam porządki w szafie i może niedługo wyrzuci kilka rzeczy obiecał Wczoraj poważnie porozmawialiśmy. Trudno było, bo moja bestyjka zamknięta w sobie. Ale poszło i jest dobrze dowiedziałam się, co robię i mówię źle i na odwrót, ja też powiedziałam co mi leży na serduchu. Mam nadzieję, że atmosfera na długo wróciła do normy zabieram się do pracy, bo dzisiaj sama siedzę rano.... miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 08:03 Dzień dobry)) Erga super, że już jesteś w Luxemburgu jak Ci mija droga, bez problemów? Szczęśliwej dalszej podrózy! a my za chwilkę zbieramy się na fitness miłego dnia m. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 09:15 dzien doberek Olcia gratuluje corci )) Megi dobrze ze z Mikim juz lepiej ) Tatanke, P i Kropka sciskam i buziakuje Nikusia i jak w pracy?? Bebelek czekamy na newsy z usg i mam nadzieje ze tadzik poczeka na grudzien, a dokladnie na 9 DD Antus nosz narescie jakis znak!! tesknie za toba wiesz?? moze wsykoczymy na piwko?? znajdziesz chwilke? albo wpadnijcie na zdjecia ) a na kamelona M sie nie zgadza, wczoraj wymyslilam kota (chociaz nie lubie) i na kota tez nie (( buuu trza szybko potomka robic!! Ergunia jak podroz?? buziak Pitus wspolczuje demolki, a na powitanie Zosi zdazysz, nie zamartwiaj sie kocurek gdzie ty?? Balbinko buziakuje moj m ma stare koszulki, mnostwo kabli, jakies graty komputerowe, kulki z zepsutych myszech, srobki itp ... wszystko to na 35 m2, no comment bylam dzis u gina, dostalam skierowanie na usg piersi (robie w piatek) na normalne usg i przykaz skonsultowania mojej prolaktyny z endokrynologiem, bo ciut za wysoka, wiec ide 24. zobaczymy co powie ... ( milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 10:21 dzien dobry, przepraszam ale przyznaje sie ze nie czytalam nic bo ten net chodzi jak chora krowa=chyba tu jest na telefonie modem, klawiatura do bani=przecinek w miejscu kropki, cyfry daje sie z shiftem=boshe jak mozna pracowac na takim czyms, podroz minela spokojnie, myslalam ze bardziej bede zmeczona, robilam sobie postoje na cwiczenie nog bo zwlaszcza prawa dawala sie we znaki, granice tez bez bolu przekroczylam=jedyne co pan celnik powiedzia to: prosze jechac, tylko bez piskow.. nie wiem o co mu chodzilo=chyba o moje hamulce bo strasznie klocki piszcza, dzis dzien odpoczynku=i dobrze. mam za soba 1500 km jeszcze okolo 500 zostalo, jezeli chodzi o spotkanie= Jaaniu ja mialam wrazenie ze was znam kupe lat. no i mezus bardzo mi sie spodobal!!! oj gdybym ja panienka byla... :=)))) i ta jego propozycja noclegu echhh Buziaczek dla Teodora!!!!!! hihihi musmy jeszcze kiedys sie spotkac ale tym razem na dluzej. nawet nie wiem kiedy ten czas minal. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 10:55 przede wszystkim gratuluje Olci coreczki!!! i dziekuje za smska. yskyerko zycze owocnych poszukiwan mieszkanka nika=nie moge sie doczekac zdjec olenki. jak znajdziesz chwie to nie zapomnij o mnie, chrumpsik= tule z powodu malpy, moja dzis ostatnie tchnienia wydaje.. i dobrze bo jutro ma byc czyscioszek hihihi agan=fajnie ze zgaga cie juz nie meczy, tatanko=odpoczywaj, a czy relanium nie szkodzi malenstwu? no i jak P.?? a wracajac do spotkania to zarowno jaania jak i jej maz sa cudowni!! mezus byl bardzo ciekaw co tez takiego jaania pisze o nim na forum, i naprawde zaluje ze nie mialam wiecej czasu by z wami poplotkowac, megi =^prosze sie nie denerwowac= jak dziewczyny mowia ze bedzie dobrz, to bedzie!! melbus= gratuluje !!! wreszcie troszke odpoczniesz, przepraszam za literowki i te znaczki ale nie moge z ta klawiatura, troche przeczytalam ale nie wszystko=moze w drugim podejsciu,,, Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:08 Erga - jak miło Cię widzieć na forum dziękuję za wszystkie miłe słowa, Teodorowi na pewno przekaże PPP tez sie ucieszy No jest śmieszny trochę ten moj Teodor co nie? ale go kocham, za to między innymi. Nam tez bardzo szybko minął czas z Tobą, żałuję ze tak mało go było i koniecznie musi być jeszcze okazja do spotkania )) Bebell - z nastrojem róznie, raz poprzecznie raz podłużnie teraz akurat lepiej, za chwilę będzie znowu źle. Dziś przeczytałam artykuł w Polityce o zachodzeniu w ciążę i w ogóle mnie zdołował...nie chcę o tym mysleć Jutce wybaczcie - pracy po powrocie z pewnością ma duzo i pewnie jeszcze nie odpoczęła po podróży Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 12:15 jaaniu= Teodor jest boski!!!! :=PPP no jak mozna nie kochac takiego faceta :=)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 10:58 Yo! Ma_rudka- Ty nie poddawaj Tadkowi takich pomysłów!! jakbym miała chodzic w ciąży do 9.grudnia to bym chyba ześwirowała!! nie mówiąc juz o mojej rodzinie biednej, która ma naprawde ze mna ciężo... trzymam kciuki za wizyty! Antuś-matko, o jakiej makabrycznej porze Ty się odzywasz!!!! choc w sumie mogłam wstac, to bysmy sobie pogadały( wybudziłam się w okolicach 2.00 i nie mogłam zasnąc( a tak mi sie chciało spac- jakas paranoja! i tylo robiłam się coraz bardziej nerwowa, że do rana coraz bliżej, a ja jestem coraz bardziej zmęczona i nie mogę zasnąc. Chory stan jakiś... i bardzo mnie cieszy, że Twój M wspomina mój placek)) Erguś-fajnie, ze się odzywasz)) planujesz spacerek??? podobno Luksemburg ładny)) Megi- miłego fitnessu)) i dobrze, ze z Mikim lepiej)) Jutko- no, właśnie! jak było w Rzymie??? Jaaniu- jak nastrój? nadal jakiś niewyraźny??? Lalisia- też się zapodziała... lecę na plac zabaw... matko, jak mi się spac chce... k. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:08 Witam w środę. Słoneczko za oknem, ale u mnie i tak spadek formy, nic mi się nie chce, robota nie idzie i spać się chce. Ech... Balbinko, nie poddawaj się. Może rzeczywiście przydałby ci się komplet badań i pomysł z dr Karwacką nie jest taki zły? W każdym razie trzymam kciuki za iui twoje i Zuzy! Zuza, musisz mieć ubaw ze Stefanem, jak mu lusterko pokazujesz i biedny własnego odbicia się boi. Chrumpsiku, Potwors, Melba, przykro mi z powodu @. Fantaisie, nie przepracowuj się. Pamiętaj, że teraz najważniejsze są starania. Trzeba wykorzystywać te rzadkie chwile, kiedy ma się męża w domu. Wiem coś o tym, niestety. Bebelku, nerwy precz! Na nikogo nie krzycz. Zrelaksuj się jakoś, bo prawdziwy młyn zacznie się już niedługo. Marudko, to długo się znacie z mężem. Nam w sierpniu dopiero dwa lata stuknęły. Choć i tak migiem nam ten czas przeleciał. Althea, gratuluję studniówki. Teraz już poleci z górki. Megi, szoruj po farelkę. Ja chyba zaraz swoją wyciągnę, bo mi zimno. Takie maleństwo przecież samo nie powie, że mu źle. A wiecie, że w Śródmieściu już grzeją? Wczoraj w biurze mieliśmy ciepłe kaloryfery. Gviazdko, dobrze, że się zbuntowałaś i nie byłaś na tym forum. Póki się da, korzystaj z macierzyńskiego. Elizka jest teraz najważniejsza. Finko, współczuję tego zalania. Jakbyś miała teraz mało na głowie... Tatanko, staraj się odpoczywać i myśleć pozytywnie. Mam nadzieję, że badania męża nie wykażą niczego złego. Trzymajcie się dzielnie! Olcia, gratuluję dziewczynki! Super, że jest tak, jak chcieliście. Tycja, jazda za granicą to zazwyczaj jest stresujące przeżycie, bo nigdy nie wiadomo, jak to do końca jest z ichnimi przepisami. Zawsze można jakiś złamać, zupełnie o tym nie wiedząc. Erga już w Luksemburgu... Odważna jesteś, kobieto, że sama w taką drogę wybrałaś się samochodem. Podziwiam i trzymam kciuki, żeby dalej wszystko szło równie sprawnie! Jutko, jak Rzym? Poprosimy jakieś zdjęcia. Erga, szczerze mówiąc, mam już dość tych poszukiwań. Ten segment też nam przejdzie koło nosa, bo cena zupełnie nie dla nas. Nie chcę się pakować w jakieś wielkie kredyty, bo potem będziemy pracować na same raty. To jeszcze wam się przyznam, że u nas w domu to ja jestem większy chomik od mojego męża. Papierów mam całe tony, powinnam chociaż połowę wywalić, ale nie mam czasu ich przeglądać. No i robi się błędne koło: nie korzystam, bo nawet nie wiem, co jest w niektórych stertach, ale nie wyrzucę, bo może jednak jest tam coś przydatnego. Bez sensu, ale ten typ tak ma. Za to ciuchy zbiera mąż. Na ostatnim wyjeździe miał zostawić dwie pary spodni, bo już się nie nadają do noszenia, ale stwierdził, że wcale ich tak nie zniszczył, więc jeszcze mu posłużą. No i jak z takim gadać? No to wracam do pracy, bo muszę skończyć przed 17, żeby spokojnie pojechać do kina. Mąż już na pierwszym seansie siedzi. Zaraził się ode mnie i teraz biega na filmy razem ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:26 Witam! Zdenerwowalam sie z rana! Noz jak mozna byc takim durnym! Robilam wczoraj chcleb, ciasto wyroslo pieknie, zrobilam bochenki i odstawilam jeszcze na chwile do wyrosniecie... przypomnialam sobei o nich dziesiaj rano... wiec zamast pysznego chleba na snaidanie mailam tosty. Wrrrrrr... Erga, fajnie ze juz dotarlas do Luxemburga! Pozwiedzaj sobie dzisiaj, odpocznij! A jutro sie bedzie dzialo! Bebelku, wspolczuje bezsennosci. Tylko nie usnij na jakiejs lawce na placu zabaw)) Marudko, lec do tego endokrynologa i niech cos dziala! Megi, dobrze ze Miki sam ozdrowial. Zaczeli grzac, czy dalej was ziebia?? Enterku, gazety to jeszcze insza inszosc. Powinny ladowac w torbie na gazety, a laduja wszystkie na komodzie! O ile laduja ladnie to mniejsza z tym, po jakims czasie sama je wywalam, ale jak laduja tak jak popadnie to juz nei jest tak dobrze. Buziaki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:39 No a ja wlasnie wstalam. Obudzilam sie juz kolo 9 ale stwierdzialam ze nie mam po co wstawac, bo zaraz sie zaczne denerwowac ze powinnam cos robic i bedzie bez sensu. Postanowilam sie pezrstac denerwowac na te sterty badziewia w domu. Widze ze wszystkie tak macie I moze nie jest to tak ze to ja mam najwiekszy bajzel w domu (taki wlasnie od gratow). Marudzia, masz u mnie buziaka za kulki od popsutych myszy Wlasnie tego rodzaju to sa rzeczy. A Erga juz tak blisko, dzielna babka! Ide jakies pranie wrzucic do pralki, bo jak dobrze tego dnia nie zaczne to do wieczora bedzie coraz gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 12:50 potwors=sciskam z powodu Q (nie wiem jak na tej klawiaturze malpe wstawic!!) marudko=a foty beda po zmianie fryzurki? jestem ciekawa tej grzywki I wszystkiego naj naj naj z okazji rocznicy pamietnej imprezy, althea= gratuluje studniowki gviazdko = i dobrze ze nie pojechalas na to forum. a co na to szefowa??? pitus= tule mocno na pocieszenie; oby szybko sie uporali z naprawieniem usterki tatanko= na pewno ci teraz ciezko, ale ,postaraj sie wypoczywac i jak najmniej sie denerwowac, kasete jeszcze nie jedna bedziecie mieli = najwazniejsze ze Piotrek jest caly!!! oby szybko wrocil do zdrowia, a musi jechac te 200 km? to cos waznego i nie moze poczekac? olcia = i mi spodobala sie literowka PLEMINKI :=)))) bebell i co paj hi wo powiedzial?? duzy chlop z tadka??? juz sie szykuje do wyjscia?? jejku jak ten czas leci tysia=nie martw sie o meza=da sobie rade!!! i antusia zapracowana sie odezwala, zapracowana i schudnieta = tylko zebys nie przesadzila z tym spadkiem wagi, szef widze typowy :=)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:03 EDrguś, chylę czoło przed Tobą, że nawet z Luxemburga jesteś tak na bieżąco Widzę że nie stracimy Cię z powodu zmiany gniazda Kiedy ruszasz dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:07 jutro z samego rana, prom z francji mam o 13:25 wiec pewnie kolo è rano wyjade zeby zdazyc, zaraz sprobuje sciagnac zdjecia na kompa to moze wam wysle Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:09 Aaaa, czyli dzisaj masz wolne Idziesz na wycieczke po Luksemburgu? Jak pogoda? Podeslij jakies zdjecia, czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:43 wyslalam zdjecia ze spotkania i zaladowanego autka do jaani = cos mi tu poczta gazetowa nie chce chodzic, wiec jakby cos to ja meczcie o porozsylanie dalej :=)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 14:15 hej hej ja wyślę te zdjęcia ale dopiero wieczorem bo nie mam dostępu w pracy do poczty gazetowej. Tak więc musicie być cierpliwe Erga odpocznij bo musisz sił nabrać przed spotkaniem z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:00 Witam ależ tu dzisiaj cichutko. Chrumpsiku dobrze ze zdecydowalas sie przebadac. Stokrotko jeszcze troszeczke i bedziesz wypoczywac na wolnym. Tysiu nie martw sie o męż, napewno da sobie rade i zczęśliwie do domku wróci. Gviazdeczko super ze sie pokazałaś. Mam nadzieje ze Ci szybciutko komputer naprawią. A co dawalaś Elizce do jedzonka? Moja Ola uwielbia marchewkę, natomiast jabłko juz jej nie smakuje za bardzo. Bebelku współczuje nieprzespanej nocy. Czekamy na wiesci z usg. Ciekawe ile Tadzik waży. Fantaisie alez Ty zabiegana. Odpocznij czasem. Althea noz pech z tym chlebem. Czasami czlowieka skleroza dopadnie. Megi ciesze sie ze Miki ozdrowiał. Jak fittnes? Erguś szybciutko dotarłaś do Luksemburga. Naładuj akumulatorki na dalszą podróż. Buziaczki A o zdjeciach dla Ciebie oczywiscie pamietam. Ant o której ty przy komputerku siedzisz! Dobrze ze jestes zadowolona ze zmian. Pitu-finko masz racje ze przestajesz sie denerwowac na te sterty papierow, kabli i innych niepotrzebnyc rzeczy. Chyba sa w kazdym domu. U nas tez. Na szczescie maz "wszystkie swoje zabawki, z ktorymi nie umie sie rozstac" wynosi na dol do garazu lub pokoju ktorego na codzien nie uzywamy. Marudko dobrze ze porbisz badanka. Niech lekarze działają! Balbinko ja tu sie odchudzam, a ty mi o serniczku z brzoskwiniami piszesz! W pracy calkiem niezle. Szybko wpadlam we wlasciwy rytm. Jedynie Olenki mi brakuje. Ale postawilam sobie jej zdjecie na biurku i juz mi lepiej. )) Tylko na aerobik postanowilam ze bede chodzic raz w tygodniu w piatek a nie jak do tej pory 3 razy, bo chcialabym jak najwiecej czasu z Ola spedzac po pracy. A tak prawie bym jej nie widziala. Milego popludnia i wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:08 No rzeczywiscie pustki tutaj. Ale dziewczyny albo zapracowane, albo zajete swoimi pociechami. Tylko ja tak siedzie i dumam nad tym co bedzie i co chwila zagladam na forum Nikusiu, caly problem polega na tym ze my nie mamy garazu ani pokoju ktorego na codzien nie uzywamy Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:15 No wiem, dlatego moge sie cieszyc ze tam znosi te swoje rzeczy. W przeciwnym wypadku to nie wiem co bym z nimi zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:33 ja nie wiem jak to bedzie jak sie stad przeprowadzimy, bo narazie M. ma duzo miejsca na swoje "zabawki". A jak oglada domy, to tylko patrzy czy jest duzo miejsca do przechowywania roznych rzeczy... a w wiekszosci nowych domow takiego miejsca nie ma wcale. W mieszkaniu bysmy chyba zgineli w plataninie kabli... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:39 Ja dzisiaj spaceruja pomiedzy kuchnia i komputerem, bo wczoraj stanowczo za duzo siedzialam i plecy mnie bolaly. A teraz ide pomeczyc sie z maszyna do szycia, ciekawe czy cos mi sie uda przeszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:38 Finko- to trzeba było wyjsc i wpasc do nas na plac zabaw)) niedobrze jest myślec za dużo) Althea- jeśli chodzi o spanie na ławce to mistrzem jest W) mi sie jeszcze nie zdażyło. a najlepsza tego typu historię miał nasz znajomy. otóż jego siostra podrzuciła mu swoją 6-miesięczna córeczkę (biedna kobieta nie miała wyjścia, inaczej nigdy by sie na to nie zdecydowała) ) do popilnowania. Mateusz- student i w dodatku artysta oczywiscie był po jakiejs mega imprezie, niewyspany i skacowany zabrał Małą do Łazienek. Wypatrzył sobie przyjemną ławeczkę, położył się na niej, przystawił wózek, chwycił dziecko za nogę, żeby mu jej nikt nie ukradł i poszedł spac. Długo nie pospał, bo podbiegła do niego energicza staruszka, zaczęła go okładac torebką i wrzeszczec, ze jest wyrodnym ojcem, łobuzem, pijakiem bez serca... i takie tam... cały czas przy tym okładała go ta torebką i nawet podbiła mu w ten sposób oko)) Nika- fajnie jest miec garaż i nieużywany pokój)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:42 Bebell, umieram ze smiechu!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:44 Bebelek historyjka genialna, a pomysl z trzymaniem dziecka za noge to mistrzostwo!! o ktorej to usg?? i co tobie w 9.12. sie nie podoba, no??!!! fajni ludzie sie wtedy rodza P A wiecie co ja bym chciala?? DRUGI pokoj!! nic wiecej ... dwa pokoje i mam raj na ziemi ale mi malo do szczescia potrzeba, nie? kto dzis oglada jak Portugalia kopie nas w tylki??DD Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:51 Bebellku fajna ta historyjka! Usmiałam się. Narazie mam ten luksus ze jest gdzie graty znosic, ale to sie w przyszlosci niestety zmieni, bo planujemy przerobke domu na dwa oddzielne mieszkania, albo wybudowanie wlasnego malego domku. Marudko ja bede ogladac! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:01 Marudko - ja sie chyba z P. wybiorę na mecz. Moze bedzie grał Hugo Viana wtedy bedzie na co popatrzeć PPP Ale złudzen nie mam, skopią nam tyłki na 100% ( a nawet na 200%) a jesli chodzi o chomikowanie to ja jestem większym zbieraczem niepotrzebnych rzeczy z cyklu " bo to niewiadomo kiedy się moze przydac", gazety, papiery pracowe etc.... nie umiem z tym walczyć, chyba kupię więcej pudeł PPP a kabli u nas mało bo P. jesli chodzi o komputery to czyste antytalencie więc luzik .... nic nie grzebie, nic nie rozbebesza, nic nie potrzebuje - ze sprzętow mamy tylko głośniki i drukarkę. I całe szczęście.... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:07 Łomatko Nie odzywałam się, bo byłam zdołowana. Mam problem z Młodym, nie chcę o tym pisać @ się rozkręciła-równe 28 dni po Niagarze. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:08 Melba, sciskam i odganiam od Ciebie wszelkie zmartwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:26 Olcia Gratuluję córeczki I dobrze,że Erga się odzywa A Wy mi tak bardzo nie współczujcie z powodu @, oki? Ja się cieszę,że przyszła regularnie, po sensownym czasie, a te mi kondolencje składają...no zlitujcie się.Jeszcze nie minęły magiczne 3 cykle. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:28 Melbunia czyli tym razem obie sie cieszymy z @??? moja przylazla po 32 dniach, no ale na lekach mimo to sie ciesze )) i odwoluje uscisk z malpowatego powodu Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:19 Melbuś przytulam z powodu Młodego i z powodu @ Głowa do góry!!!! Bedzie dobrze, nie widze inaczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:46 Bebell, nie wiedzialam ze jestescie w sasiedztwie, myslalam ze jakies inne miejsce nawiedzacie. Ja nie widze nic oburzajacego w zachowaniu Waszego znajomego. Bardzo odpowiedzialnie z jego strony ze ja przynajmniej za noge zlapal i w ogole na spacer wyszedl Mnie mama na balkon wystawiala w wozku zamiast spacerowac i nie mam do niej oto pretensji)) Troche sie o to klocila ze swoja mama, bo babcia uwazala ze to juz szczyt bycia wyrodnym rodzicem. Zaluje ze nie mam balkonu Powodzenia na USG, tez jestem ciekawa ile Tadzik wazy. Ja tez dzis ide, ale ta moja mala pewnie dalej taki chuderlaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:48 No ja chyba popatrze na nasza kleske Marudko, tez kiedys mielismy jeden pokoj i wiem jak to jest. Takze lacze sie z Toba w bolu. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:49 A tak w ogole to znieknela nam gdzies Ane vel Lirio. Nie wiecie co z nia? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:50 Ja nie będę oglądac! Mam ich w d...! zdenerwuje sie tylko... Ma_ruda- próbuj je zamienic!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:51 a USG o 17.oo. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:18 Melbunia sciskam z obu powodow!! Pitus buziak i za te kulki do myszek i za laczenie sie w bolu Bebelek to jak wrocisz to szybko relacje, przed meczem zajze do kompa. ja mam ochote sie dzis podenerwowac D a obstawiam 2/3:0 dla nich Jaania ja na Ronaldo patrzec bede D Bebelek dobrze ze mi przypomnialas jutro do spoldzielni musze zadzwonic podpytac i sie przypomniec) spadam zaraz do domku i chyba spacerek walem nad wisla uskutecznie taka ladna pogoda ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:20 Marudzia Ronaldo to za duże ciasteczko dla mnie, aż takich słodkich to nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:26 a wiesz Jaaniu, ja to czasem lubie sie tak zaslodzic, ze az mi niedobrze PP Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 witam :) 11.10.06, 16:32 dzieńdoberek dziewczynki! melduję sie po powrocie z rzymu i od razu informuję, ze modliłam się przy grobie JP II za nas wszystkie - wiadomo w jakiej sprawie a Rzym... BOSKI!!! przepiekna pogoda, lato w pełni i dodatkowo wczesna jesień pożółkłe liście, piękne niebo, no cudo! miasto fantastyczne, tym razem udało mi się zagłebić, poobserwować, posiedzieć w kawiarenkach, wypić pyszne cappuccino, zjeść bomba lody. I zwiedzac, zwiedzać, do upadłego. W dzień i wieczorem, włóczyłam się ile się dało. jestem zachwycona, zmeczona, ale oderwana od codzienności cudnie! może już skończę, bo mogłabym tak jeszcze długo ) troszkę zdążyłam nadrobić zaległości, ale nie w pełni przede wszystkim buziak dla dzielnej Ergi, która pokonuje samotnie (choć z nami duchem) tyle kilometrów do ukochanego... to się nazywa miłość Tatanko, dbaj o siebie i P., mam nadzieję, ze z kazdym dniem będzie jednak lepiej a nie gorzej... trzymaj się! Olcia, gratuluję kitek ) jak ja marze o dziewuszce super!!! wszystkim smutnym wysyłam energetycznego buziaka i na razie to tyle, zdjęcia wyslę, a moja skrzynka tez już czysta, można słać Yskyerko, nie mam pojęcia dlaczego moje 2 maile do Ciebie nie doszły, wyśle jeszcze raz, tym razem na skrzynkę gazetową do usłyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam :) 11.10.06, 17:19 Witam Jutkę i Ant!!!!!! i dziękuję za zdjęcia, są śliczne, i ja poproszę o więcej... Buziaki dla Ergusi!!! I to tyle, bo przyszedł już mój zespół! Byłam u fryzia, wyglądam jak szczyl z dużymi cyckami oraz grubą doopąPP zdjęć nie będzie, bo nie chcą mi wychodzić z komóry... jestem zła i agresywna, więc raczej dzisiaj się nie pokażę. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 17:22 Witamy Jutke po dlugiej nieobecnosci, Jutka ale zazdroszecze tych jesiennych widokow, w ogole Wam wszystkim tych kolorow zazdroszcze. Ale rpzestane jak zacznie deszcze padac i bloto na ulicach lezec. Pitus Zoska M. porobi porzadek w papierach na wysokosci jej oczu ) Melba ja wlasnie chcialam napsiac, ze gratuluje @ no bo to przeciez dobrze, nie? A z Mlodym to mam nadzieje, ze zadne zdrowotne problemy ani nic w tym stylu tylko cos przeskrobal i bedzie ok. Tym co sie smuca, ze maja malo m2 napisze na pocieszenie, ze im ich wiecej tym wiecej miejsca zeby zagracac. My mamy chyba jakies 180-190 plus garaz na 2 auta i jeszcze jest w nim miejsce na regaly i duperele po bokach a gratow tyle ze nie wiem. I przypomniam, ze my tutaj tylko 6 lat jestesmy 4 sypialnie sa u gory i w kazdej tzw. closet, czyli wbudowana garderoba, w naszej spora w tych 3 taka sobie i wszystkie zawalone, a nas tylko dwojka jest. No ale jak ja mam jeszcze swoje ciuchy z Polski, ktorych 5 lat nie nosilam to jak sie dziwic. Tylko co ja zrobie jak to chyba z sentymentu. Pitu Finak i Bebell meldowac sie po wizycie plizzz. Ja nakarmilam swoje 250 grasz szczescia i teraz ide szukac na internecie oznaczen z USG, zeby wiedziec co tam Malej wymierzyli wczoraj. Jak skonczyl gosciu usg wczoraj to z tej radosci zapomnialm sie zapytac ale jest a wydruku to se sama znajde. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 18:48 Moja panna przytyla przez ostatnie 3 tygodnie 700 g i lekarz sie nie mogl nadziwic Takze juz wg USG wazy prawie 2,5 kg wiec bedzie calkiem naormalnym dzidziusiem. W ogole zlapal dzis takie sliczne ujecie jej buzki ze az mnie zatkalo. Za zlych newsow to glowa tam gdzie przypuszczalam czyli wysoko z prawego boku. Ale lekarz mi wybil z glowy w zupelnosci odwracanie przez brzuch i mentalnie sie nastawilam na to ze pojde pod noz. Chlip, chlip. No, ma to i swoje dobre strony wiec juz koniec myslenia na ten temat. W rezultacie nie wiem gdzie bede rodzic zupelnie. Kocurku, prosze slicznie o namiary na priva na te lekarki co Cie tak artystycznie pociely i poszyly. A poza tym wszystko ok. A gdzie Bebellek? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:08 Pitus, ciesze sie ze Zosienka pieknie rosnie! I nie chlip juz! Teraz zostaje mi tylko zyczyc zeby cie ladnie pozszywali. Fantaisie, co sie dzieje?? Melba, ciesze sie, ze @ jak w zegarku i mam nadziej, ze o problemach z mlodym szybko zapomnisz i ze to nic powaznego. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 19:13 Pitus to Twoj Dziec calkiem normalna wage ma. Mi wczoraj powiedzieli, ze diecko od 30 tyg. ciazy moze tyc do 0.5 kg na tydzien a wlasnei sprawdzilam Twoja sygnaturke i w 35 jestes takze trzykilogramowa Zoske masz jak w banku a pewnei i wiecje bedzie nawet jak urodzisz szybciej niz w terminie. A jak bedzie cc to bedziesz date ustalala czy dopiero jak bole sie zaczna i caly proces to wtedy Cie wezma? Ciekawe jak tam Tadziu, Bebell mial na 17 wizyte. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:15 Jutko, dziekuje za sliczne zdjecia! Ja tez chce do Rzymu. Nigdy nie bylam, a bardzo bym chciala pojechac, ale teraz to nie predko pewnie. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:16 Waga i wzrost malenstw: www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html Wedlug tej tabelki, to z Zoski calkiem spora panna! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 19:37 Olciu, a nadal masz te skurcze?Mówiłas o tym na usg? Cytrusia jeszcze się po wyjeżdzie nie zameldowała...Czy ktos wie, kiedy wraca nasza blizniaczkowa pani??? Kasiu0606, co z mamą? Jak córki funkcjonuja w nowych szkołach? chrumpsiku, jestes juz poi tych rozmowach o prace? Byłam dziś na szybkich zakupkach..i upolowałam sweterek oraz bluzeczkę. Mój męzul zaszalał, ponieważ kazał brac jedno i drugie.. skoro pasowały))I nawet upatrzyłam sobie buty na zimę...tylko mego rozmiaru nie było.I jak zwykle musiałam zrezygnowac z najładniejszego fasonu, gdyz na moich grubych łydach nie dały się zapiąć(( trudno..stara bieda... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 19:40 Althea..a nie byłoby prosciej zmierzyć i odciac bez zakładania tych zaslonek? Umęczysz się biedna...Jaki wybrałas kolorek? Tesciowie jeszcze szaleja poza domkiem??? Napawacie sie cisza i sokojem??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:44 Balbinko, wole powiesic kawalkiem bo wtedy bedzie sie wszystko zgadzalo. Jak obszylalam z tesciowa do salonu, to nam sie jakos zle zmierzylo i trzeba bylo poprawiwc. Zaslony sa takie cienkie firankow, jasniutkie. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:49 Balbinko, jakie ciuszki kupilas?? Cos blizej! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 19:55 Znam te tabelke. To jedne z mniejszych norm ktore znalazlam na necie i sie nimi pocieszlam jak sie martwilam ze Zosia mala. Ale wtedy byla mneijsza niz w tej tabelce. Krotko mowiac, dziewcze sie wzielo do rosniecie w stosownym momencie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 19:27 Cześć panienki!!! Erguś, witaj pogromco dróg!!! Jejku..to sie jutro bedzie dzialo!!! A męzuś będzie mógł nastepnego dnia iśc do pracy??? Wątpię)) Jutko, dzięki za modlitwy!!! Jesli znajdziesz troszke czasu, to pisz, pisz!!! Czekamy tez na fotki nowej kanapy!!Prezynajmniej ja nie dostałam! Melbuś, mam nadzieje,ze te problemy z mlodym szybko miną.Ech...jak nie urok to sraczka(( Dobrze,ze @@@@@ przyszła regularnie! Zatem ostatni cykl czekania i regenerowania sił! Będzie, dobrze,musi byc dobrze! Jak nowa pomoc w klinice? Monia, wierzę,że mlodo wyglądasz...cyc..jak najbardziej duzy musi być(to slowa mego slubnego) ale z tym duzym dupskiem to zdrowo przesadziłas!!! Buziaki!!! Nikusiu,ćwicz, ćwicz, będziesz miała wieksza kondyche przy małej!! Yskierko, zobaczymy, nie spoczne poki nie bede miała czarno na białym napisane,ze wszystko ok...Zobaczymy, co postanowi moj ginek...te tabsy jednak chyba nie zadziałaly jak powinny...przynajmniej skutki uboczne były zupełnie inne Pitu finko,zdazysz, zobaczysz))A mała rośnie, bo ma mniej miejsca na szaleństwa...a przede wyszystkim mamusia tak nie goni..i mniej energii spala! liczę na to,ze wrzucisz zdjęcie małej! Bebelku, sciskam!A kiedy ty masz ten termin? Wydawało mi sie ,ze Tadzik miał sie urodzic w polowie listopada...14 bodajże..tak jak antus i mój męzul)) Sciskam, nie denerwuj sie tak! Oj ta bezsennośc potrafi człowieka wykończyc, oj potrafi(( Ile wazy twój potomek? Marudziu, wpadnij do mnie mam pusty, nieurządzony pokój..możesz go sobie wziac...jakies 30 m))Ja naprawde nie mam pojecia, kiedy my kase na niego uzbieramy...a marzy mi sie kominek, meble(Kocurku podobne do twoich...)i niestety juz wiem,ze dech na podlodze nie bedzie...tylko ewentualnie deska barlinecka...a na to wszystko trza sporo kaski... No własnie kocurku, ile trza na takie mebelki???Jak sobie radzicie z małą? Zeszła juz ta wysypka? K. jest z wami, czy musi często wyjezdzać? Stokrociu odpoczywaj! Tatanko, co u ciebie? P; umowil sie juz do jakiegos specjalisty? Megi, buziaki! Chrumpsia, niech cię przebadaja na wylot.Dlugo juz czekacie.Czas działac! enterku, super,ze dogadałas się ze slubnym. Zuza, znowu cie przywaliły papierzyska?Trzymam jutro kciuki! Ant.., bo cię trzepnę! Marudzia, wlej jej ode mnie za to chudnięcie z przepracowania!Kobieto, ile razy można powtarzac!! Za chwile tfu, tfu, tfu pojawią się dolegliwości gastryczne i znowu beda nici(( Ciesze się,że macie nowego dobrego czlowieka w swoim domku.Wspaniale,iz mała ma tak znakomita opiekunkę) Althea, a co szyjesz skarbie? Jak kołderka dla maluszka? Robi się??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:31 Balbinko, panienek wsrod nas to chyba trzeba z lupa szukac) Obszywam zaslony do sypialni. Gora juz obszyta, teraz musze powiesic, zmierzyc ile trzeba zawinac od dolu i obszyc dol. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 20:01 Olciu nie wiem jak to bedzie z tym CC. Moj lekarz nie pracuje w zadnym szpitalu, wiec bede musiala sobie sama cos znalezc. A co szpital to procedura odnosnie tego kiedy cesarke robia, czy czeka sie na bole czy nie. Mimo wszystko troche mi smutno ze sie szkrab nie obrocil. Chcialam sprobowac jak to jest urodzic swoje dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 20:01 Balbinko, ja chetnie wezme od Ciebie tem pokoj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Ja też witam :) 11.10.06, 20:04 Kochane moje Dziewczynki Po pierwsze buziakuje naszą dzielną Ergunię!!! Kobieto - podziwiam i życzę spokojnej dalszej podróży!!! Co do manelarstwa - to szpargały zbieram ja a ciuchy P..... Cieszę się, że już niedługo będziemy pakować się w kartony i dużo z tych staroci obowiązkowo znajdzie miejsce w koszu na śmieci. Pituś - ja nie powiem kto to nam miesiąc temu lamentował, że Zosia taka malutka i że brzusio zbyt mikro... Cieszę się, że taka duża panna nam się na świat szykuje. Bebelku - ja nie będę taką złą ciocią i wyganiać Tadzika razem z Tobą już za trzy tygodnie zacznę. A po co chłopina ma nam się zmacerować w brzuszku. Przedterminowe dzieci ponoć ładniejsze Jutko - dziękuję za zdjęcia Zazdroszczę takiej podróży i nie mogę się doczekać relacji na żywo. Właśnie - ja proponuje - o ile wszystko będzie dobrze i Kropek strajkować nie będzie, żeby jakies spotkanko skombinować. Może Balbinka do nas dojedzie ???? Melbuś - ja tam się ciesze z Twojej @!!!! Pamiętam jak na swoje kolejne czekałam Mam nadzieje, że problemy z Młodym szybko miną. Balbinko - buziaki dla Ciebie zapracowana kobieto. Gałganie - muszę Cię kiedyś w pracy dopaść, bo z nudów w domku umieram. Może jutro mi się uda Fantaisie - jak to zdjęć nie będzie?? Ja tam postuluje o jakąś fotkę!!!! Buziaki dla Was i napisz jak tam czuje sie nasz Fantayzjny mąż??? Jak tam Twoje plecki???? Ja czuję się świetnie i byłam dzisiaj na dwóch krótkich spacerkach. Wkurzam się tylko, bo na zakupy jechać nie mogę, a spodenki ciążowe by sie już przydały. Może uda mi się zrobić dzisiaj nam zdjęcie to wyślę swój bębenek. P. jedzie jutro po raz kolejny do lekarza, bo głowa o boli i jak ściągnie kołnierz to kręci mu się w głowie. Poza tym ma jutro spotkanie z prawnikiem w sprawie rozprawy, żeby sprawca wypadku nic nie kombinował i żeby wywalczyć w przyszłości duże doszkodowanie. Kasiu0606, Ktat, Lirio, Cytrusku, Abie...kobietki dajcie znać co u Was!!!! Buziaki dla Was i miłego oglądania meczyku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam :) 11.10.06, 20:05 Balbinko napisz coś więcej o tych zakupach, jaki kolorek, fason, może zdjęcie jakieś? niech się przynajmniej naciesze Twoimi zakupami skoro sama jestem pozbawiona tej przyjemnosci Melbo trzymam kciuki żeby z Młodym było ok, może to dorastanie się odzywa? w końcu to już nastolatek pełną gębą Jutko nam się też marzy Rzym)) właśnie taki z kawą o poranku i zwiedzaniem do kresu sił super że wypoczęłaś mam nadzieję, że coś więcej napiszesz o wyjeździe w przypływie weny twórczej Fantaisie chybaCi wyślę zdjęcie mojej dooopy to się odkompleksisz))) Kaman życie jest za krótkie żeby się przejmować takimi pierdołami jak odwłok! Bebell i jak Tadzik?)) Althea szkoda troszke tego chleba, no ale tosty też są dobre! My jutro idziemy do pani alergolog żeby się dowiedzieć co możemy Mikiemu do diety włączyć, a później jadę do pracy opróżnić biurko i złożyć papaiery o wychowawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 20:59 Dziewczyny..bluzeczka jest czarna ..taka przy ciele( kuzwa troche mi te moje wystające zebra przeszkadaja...ale co tam) ma dakolcik w ksztalcie litery V...i prawie mi moje wrzody widać.Męzul twierdzi,ze moge do pracuy isc, bo rowka od wrzodów nie widać)) Zarzuce sobie na szyje jakis wisior,.,czy cos podobnego i popedze na imprę belferską... sweterek bardziej mi sie podoba...jest w moich ulubionych czekoladowych, ciemnych brazach...po prawej stronie ma jakies trzy kwiaty i na pleckach jeden...W srodku ma dziureczkę, przez która przechodzi paseczek...wiaze sie go po lewej stronie...ech teraz wszędzie pelno takich nakładanych...Szkoda,ze nie moge wam go pokazać...No chyba,ze zrobię zdjęcie komórą ...ale jak to sie dalej posyła? mmsem? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Balbinko... 11.10.06, 21:04 wyczyśc skrzynkę!!! bo Tadek się nie może zmieścic)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Balbinko... 11.10.06, 21:06 fajnym tekstem rzucam w kontekście rozmowy z Monią)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 20:08 Althea ja przy Tobie to normalnie w kompleksy wpadne, ja zadego tego typu robotek nie umiem i nie lubie, ledwo ugotuje cos od czasu do czasu ) Balbinko ciesz sie, ze zakupy udane. A te moje bole to podobno normalne. A gdzie Bebell? Pewnei bedzie sie znecala na mnei za moje wczorajsze wyglupy :- )) No i cos jeszcze mialm i nie pamietam Szukalam oznaczen z usg, i nie mgoe znalesc ale na gleboke szukanie nie mam dzisiaj cierpliwosci, wiem ze na forum widzialam kiedys takei watek ale nei mgoe go znalesc. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam :) 11.10.06, 20:10 Finko duży buziak dla Zosi, zuch dziewczynka, rosnie tak jak mamusia prosiła Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 20:16 Tatanko witamy i fajnie, ze dobrze sie dzisiaj czujesz szkoda mi tylko Twojego Wielkoludka. Po co Ci portki ciazowe jak chodzic za duzo nei wolno, na golasa chodz po domu to i P. sie zdrowie poprawi )) Megi z tym odwlokem to mis ei bardzo podoba, usmialam sie jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam :) 11.10.06, 20:21 Tatanko fanie ze możesz sobie choć troche pospacerować no i mam nadzieję, ze P. szybko wróci do zdrowia! Buziak dla Kropka! Olcia a jak kopniaki Julci? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: witam :) 11.10.06, 20:26 hej, ja tak na szybko wysłałam Wam zdjecia od Ergi - przeładowany samochodzik ( myslałam, ze bardziej bedzie załadowany ale on po prostu był ogromny!!) no i my. Melba - to tak ogolnie było @ generalnie nie jest miła sama w sobie Buziaki dla wszystkich i jutro cos naskrobię Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 20:37 Ja sie o zdjecia dopominam bo zadnych nie dostalaam, tzn. czy sa te od Jaani jeszcze nie sprawdzalam. Ale Rzymu to ja na pewno nie ma i nie wiem co jeszcze krazylo. A moja Mala kopac nie chce. Dzisiaj po flakach rano mi jezdzila, przynajmniej tak mi sie wydaje ale szturchancow pod reka przylozona do brzucha nie czulam. M. sie nabija, ze mial racje i ze mi sie zdawalo w niedziele, a ja sie wkurzam bo w niedziele to na pewno kopala. Mam nadzieje,z e da niedlugo znak zewnetrzny. Powiedzialam M. ze za kare nie dam mu reki przylozyc )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: witam :) 11.10.06, 20:45 Olcia, na pocztaku tak jest, ze raz czujesz, raz nie. Juz niedlugo bedziesz czula caly czas)) Bebell, fajnie ze z Tadzikiem wszytsko w porzadku i ze lezy chlopak jak trzeba. Troceh Erga miała w samochodzie, ale nie wygladalo to tak tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Tadek ma... 11.10.06, 20:33 orooooomnyyy nos!!!! przeogromny! właściewie na buzi tylko nos widac) poza tym jest mocno włochoty! normalnie widziałam jak mu sie włoski w wodzie ruszaja)) zdrowy jest całkiem, ułożony właściwie i waży 2600g) czyli raczej gigantyczny juz nie bedzie! co mnie bardzo cieszy)) a wogóle to podpierał sobie buzie łapką, ziewał, głowa krecił, język wywalił... Fajny Paskudek)) zdjęcie zaraz wyślę, bo mój prywatny Mistrz Montażu juz wyciął i obrobił)) Finko- mówiłam, ze Zośka urośnie) a jeśli chodzi o cc- siła wyższa(( i niestety nie pomogę( bo nie mam doświadczeń... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:40 Bebell nie wpędzaj Tadzia w kompleksy, on ma wyrazisty nos a nie ogromny!)) super, że wszytko w porządku) Olcia masz racje, wyśmiewa się to niech pocierpi a Julcia niebawem swoimi kopniaczkami nie będzie Ci pozwalała zasnąć Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 ??????????????? 11.10.06, 20:42 Prowadzimy 1:0 ja mam omamy czy co???????? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: ??????????????? 11.10.06, 20:45 Bebellku, Tadzio na pewno nosek ma sliczny Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:44 A ja wlasnie zaczelam szperac po necie i w Stanach obracaja dzieci. I wcale ni pisza o jakis hiper duzych zagrozeniach. Nie wiem sama co mam o tym myslec. I jeszcze na wszystkich amerykanskich stronach pisza ze kopcenie jakiegos chinskiego ziola (moxa) kolo malych palcow u nogi (!) pomaga. Ciekawe czy u nas ktos sie na tym zna. Troche mnie przeraza ze nie wiem jak sie zabrac za organizowanie tej cesarki - ani gdzie, ani czy mnie przyjma i kiedy - czy sie umawiac na termin czy jak juz sie zacznie (bo tak podobno lepiej). ALe mam metlik w glowie i jakos sie przez to wszystko przygnebilam. W dodatku calym dniami siedze sama w domu, nie mam do kogo sie odezwac a M. wpadl, nawet sie nie przebral tylko polecial na squasha. JAk przyjdzie to ja juz pojde spac a jutro od rana znowu to samo Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:50 Bebelku jak noc długi toDDDDDDDDD sama sobie wymyśl ciąg dalszyP dzięki za fotkę Pituś, super że Zosia sobie tak ładnie rośnie))jeszcze Cię zaskoczy Althea, Ty to zdolniacha jesteś)) padam przed Tobą na kolana)) I jestem zła bo nie wiem co Megi, ja już widzę jaka z Ciebie Laska po tym fitnesie więc nie gadaj.... Całuski dla Ciebie i Mikiego stęskniłam się już za Wami... Tatanko, propozycja Olci bardzo mi się podoba lataj z gołą pupcią Balbinko, a gdzie Ty masz grubą łydkę???????????????????????????????? i machnij więcej szczegółów zakupowych... Jaaniu, dzięki za zdjęcia samochodzik w sumie załadowany, ale myślałam że to będzie jakiś total szał! i tak ładnie wyglądacie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:53 Pitus u nas tez przekrecaja a u moejj kolezanki najpierw mieli przekrecac, a pozniej zrezygnowali. Byla na to przekrecanie juz umowiona, poszla na wizyte tylko USG jej zrobilo i powiedzieli, ze nie beda jej ruszac. Ciezko powiedziec jak to z tym jest tak naprawde. Ja tez siedze sama po calych dniach. Ale za to jutro i pojutrze musze wstac przed 6 rano)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 11.10.06, 20:50 No to Smolarek króluje Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 11.10.06, 20:54 chyba włączę TV.... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 11.10.06, 20:59 Dziewczyny, sama nie mogę uwierzyć, że nasza reprezentacja potrafi gole strzelać i to Portugalii ale to znak, że cuda się w przyrodzie zdarzają) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 11.10.06, 20:55 Megi, żartujesz?? A ja przed chwilą porażke zapowiadałam! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Finko... 11.10.06, 20:57 może ja Tobie dam telefon do Zwolińskiego??? to sobie z nim pogadasz... to sensowny facet jest, naprawdę i nie bedzie kitów wciskał tylo rzetelnie Cie poinformuje... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 dzięki za fotki:):) 11.10.06, 21:00 Tadzio rzeczywiscie imponujący Zdjecia Rzymy takie...inne, niestandardowe A dwie laski przesympatyczne...rany, dzielny kierowca z tej Ergi Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:02 zdjęcie poszło! Monia- ja wiem co jest dalej) no, cóż, jak mawia moja babcia:"bedzie kobita miała z niego pożytek...")) i może golnij sobie jednego głębszego to Cię złośc odejdzie) matko, ja tu wszytskich ostatnio do alkoholizowania namawiam!!! głodnemu chleb na myśli... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Finko... 11.10.06, 21:04 No będzie będzie))) aż żal, żem taka staraDDDDDDDD Nic nie piję! zatłukę wścieklicę w sobie Balbinko, wyślij mms-a albo maila do siebie a potem roześlij dalej... ja tak robiłam Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Finko... 11.10.06, 21:05 Bebell fajny Tadzio jest)) i nos ma tez bardzo fajny)) A ja juz karmi wysączyłam, ta socjologia chyba mnie tak wysusza)) nadal 2:0 Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Finko... 11.10.06, 21:06 Bebell, czepiasz sie tego nosa!! Fajny Tadzio jest! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:10 Olka- on mi sie też podoba)) a doktor popatrzył na mnie, popatrzył na na Wojtka i powiedział:"to nie pani dziecko jest... no, a pan się nie wyprze..."))) Najfajniej te włoski mu tak falowały)) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:07 bylo bosko, jestem zjechana na maksa, stara babcia sie ze mnie zrobila - dziewczyny, przez tydzien przytylam dwa kg, brzuc mam mega fduzy, ciekawe jak bedzie za mc wygladal.... podroz mecząca, ogolnie sie nie nadaje na tym etapie. jutro bedą szczegoly, a zdjecia - jak wgramy. wybaczcie,z e nie komentuje - moze uda mi sie nadrobic, a jak nie, prosze o telegraficzny skrot Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:11 cześc Cytruś)) foty jak najszybciej dawaj) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:12 Hej Cytruś dawaj foty)) i tyj, tyjDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:12 Cytrusia, fajnie ze jestescie!! No to teraz muszisz odpoczac po urlopie))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:12 o taaaak, socjologia suszy, suszy)) a ja nie mogę dojśc do siebie po tych bramkach!!! i jeszcze ten słupek Żurawskiego!!! miałam nie oglądac, ale przy Wojtku sie nie da)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Finko... 11.10.06, 21:06 Bebell Tadziowi twarz do nosa dorosnei nie boj sie A widoki to mieliscie coolowe. No tutaj to na pewno przekrecaja. Osobiscie nie znam nikogo kto mial przekrecanie robione ale tu jest pelno rpogramow o rodzeniu dzieci na Discovery i TLC i czasami sie trafia, ze przekrecaja. Tylko wiesz musze powiedziec, ze za dobrze i milo to to nie wyglada. Moja koleznaka, ktorej mala sie jednak przekrecila rozmawiala z naszym doktorkiem o przekrecaniu i powiedzial, ze jak bedzie chciala mocno to jej zrobi ale szczegolow nie znam. I pamietaj, ze czasami przekrecaja a i t k sie cc konczy i jeszcze male jest w niebezpieczenstwie bo to jednak duzy stres. I to tutaj zawsze w znieczuleniu robia po pierwsze ze wzgledu na bol po drugie, ze jestes gotowa do emergency CC tylko kroplowe podkrecaja jakby co. Ale tak pisalam wczesniej to tylko z telewizyjnych obserwacji sa info. Ja tez preferuje psn ale jakby trzeba bylo cc no to coz, tylko wtedy bym sobie dzien sama wybrala, a co! Cos za cos. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Bebelku!!! 11.10.06, 21:11 Nawet w skrzynce się nie mieści)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Finko... 11.10.06, 21:12 Bebellku, moze to nie jest zly pomysl. A myslisz ze on bedzie ze mna gadal przez telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:14 wiesz nie wiem... ale to jest naprawdę przesympatyczny facet! spróbuj! zaraz Ci wyślę na priva... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 11.10.06, 21:16 fotki obiecuje, ze bedą, tylko prosze jeszcze raz o namiary na naszą stronke plus haslo, tak? no! a co poza tym sie dzialo - jakies nowosci??? jaka ja jestem zmecozna.....laski, kondycha juz nie ta cieakwe jak wytrzymnam dluzej..... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: 11.10.06, 21:24 Cytrusowa tylko o zdjeciach brzucha nie zapomnij Z nowosci co pamietam to tyle, ze: - Erga jutro sex z M. bedie uprawiac az sie ziemia bedzie trzesla - Tatnkowy P. mial wypadek, autko do kasacji ale z nim wszystko w miare ok - Tatanka byla w szpitalu bo krwawila ale nie wiedz dlaczego, jest w domu i Kropek ma sie dobrze - Melba prace swoja juz w oprawie ma albo do druku w oprawie oddala, nie pamietam -wiecej nie pamietam - aha Bebel kibel miala zapchany ale juz jej odepchali - Marudka grzywke sobie zafundowala - U mnie tez jest cipka w brzuchu, wczoraj bylo usg Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: 11.10.06, 21:28 Prostuję! Marudzia grzywkę robi jutro!!! to ja dzisiaj byłam u fryzia... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: skrócik 11.10.06, 21:34 Jutka była w Rzymie i było super Miki ma alergię Nie wiem czy byłaś na krótkich włoskach Gviazdki i Ergi? Antuś, szaleje w pracy i chudnie 5kg Jaania, Melba, Zuza, Balbinka są pozalewane... Althea miała studniówkę i teście pojechali precz Marudzia była na Helu, też było super Yskyerka lata do kina Juclcia Kocurkowa miała coś na buzi.... i więcej nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Finko... 11.10.06, 21:17 No to dzieki. Sprobuje do niego zadzwonic, co mi szkodzi. A na razie mnie ciekawia te chinskie ziola, jutro zrobie porzadny research Ja tez nie moge wyjsc z podziwu nad 2:0. Dzis juz wspominali ze 2 razy Polska z Portugalia wygrala i wlasnie raz po golu starego Smolarka. moze wszedl mlodemu na ambit. JAk wygramy to beda mieli o czym gadac przez nastepne 20 lat Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Finko... 11.10.06, 21:20 Bebell, Tadzio nosek rzeczywiscie ma niczego sobie Ja drze o nos Zosi, bo moj M ma raczej taki pokazny i nie chcialabym zeby moja corcia taki miala Nosek niech ma po mamusi. Ale u synka jak najbardziej by mnie ucieszyl A zmi sie zachcialo USG 3D. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Finko... 11.10.06, 21:19 Megi ty wredna i niedobra ty, znowu o tym Karmi, ja jego nei wytrzymam nooooo :- )) W ciagu tygodnia jedziemy do polskiego sklepu, ale bede im tam jeczec o to karmi. Bebell jak te widoki na tym 3d takie superaste to ja mojemu doktorkowi bede musiala niezlego focha strzelic zeby jeszcze jedno mi zrobil. Bo to niby ostatnie bylo jak wszystko bedzie dobrze. Tu od 30 tyg. robia bo niby dopiero wtedy dziec ma tyle tluszczu, ze jest sens. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 całusy dla was i .. 11.10.06, 21:34 lecę kapać młodego. Mąż narazie daje sobie rade! mam głuche telefony i nie wiem od kogobo zastrzezony numer, ktos sobie jaja robi. duzo sie u mnie ostatnio dzieje! i nie mam czasu czytać ani pisc! kurcze no! i mam 10 godzin narazie, ale dojdzie 14 za niecały miesiac. To wtedy to juz w ogóle nie wiem.... Ale tomek bedzie na miejscu przynajmniej! papa! dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 21:25 Jutko, Twoje zdjecia z Rzymu tez calkiem, calkiem. Bylam kiedys w Rzymie ale zachcialo mi sie tez takiego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 21:48 Obejrzałam foty! Jutka- ten Rzymianin mnie rozwalił) a fontanna suuuper! i świetne zdjęcie Pl. Św. Piotra!!!! daj więcej jak masz! Jaania, Erga- jak Wy razem ślicznie wyglądacie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 21:59 Ja sie chcialam zapytac gdzie iw jest, nowy nik to ciotka.aka tak? Ciekawe co u niej? Slyszal ktos cosik od niej? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:10 Kurka dziewczyny, jak to wysłac do siebie??? Witaj cytrusiku! Dobrze,ze jestes 2 kg do przodu..przeciez chudzielec z ciebie niemozliwy)) Fantazyjna,noż kozaczki nie chca sie dopiąc(( Rob ia teraz tylko na takie szparagowate nogi anorektyczek...Wiem,ze nie mam az takich łydek grubasnych..ale jakies chociaz mogłyby sie zapiąc no nie??? Bebelku, jak nos duży...to i inna cześc ciała...no wiesz)) Zreszta podobno nos jest potwierdzeniem charakteru)) A..mój ojczulek i brat mają nosy jak Chopin..identyko!!! no nie powiem, by byli szczęsliwi....ale mi sie podobają)) Ladne dziciątko będzie, zobaczysz)) Olcia, masz rację , nich się nie nabija! Ogladałam film na jedynce..i znowu sie poryczałam...cholerna ta choroba...och zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:20 Bebelku, juz skrzynka dawno oczyszczona.... Tysiu ja mam zastrzeżony, ale to nie ja sobie kawały robię..może masz jakiegoś nowego wielbiciela...albo męzus dzwonił??? Ja jednak glupia jestem..nie umiem wam tych fotek przesłac(( Jeszcze potem pokombinuję. bebelku, ja Tadzikowego noska nie dostałam((...w ogole zadnych fot...a skrzynka wyczyszczona(( Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:23 Olcia, ja chyba widziałam Ciotkę na jakimś wątku, zaraz poszukam... Balbinko, zamiast mms-a wyślij e-mail do siebie na balbinka74@gazeta.pl Wygraliśmy!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:25 Olcia, tu była forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50147114&a=50154739 Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:30 Balbinko- wysłałam jeszcze raz... i lece spac... choc nie wiem, czy zasnę po tym zwyciestwie!)) kolorowych... k Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:40 Też idę spać, kolorowych snów dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 23:13 Dzieki Fantaisie za link, ufff wszystko u niej dobrze. A Ty kobieto glupoty wymyslasz ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 .......zaniemówiłam 2:0 11.10.06, 23:22 Ja w wielkim szoku...... zaniemowilam i tylko pisac mogę.... Olcia - spodnie będą potrzebne, bo mogę od nastepnego tygodnia spokojnie spacerować, a teraz mam z kim, ale nie bardzo w czym. Poza tym z powodu "ucisku ciężarnej macicy na mózg" - co u zdrowych skleroza sie nazywa, zapomniałam dziewuchy pogratulować. Co do ruchów to napisze tylko tyle, że ja w takiej jednej pozycji pól na brzuchu a poł na boku, kiedy brzuszek luźno na materacyku lezy dwa razy poczułam jak mi tam coś tak "jedzie" delikatnie. To tak przez przypadek, bo starałam się zasnąc a nie czekałam az sie ruszy. Śmieszne to takie uczucie, ale masz racje że z jelitami nie da sie pomylić. Buziaki dla Leniwej Julci - oby częściej szturchała Cię od środeczka. Balbinko - co do butków to znam ten ból. Ja niby nogi niegrube mam, ale łydka też nie włazi, a jak wejdzie to taki wałek robi się nad bucikiem. Po dwóch latach poszukiwań udało mi sie na wiosne kupic oficerki na moją nózie, ale teraz i tak w nich nie pochodze, bo pewnie nie wejdę jak tak dalej będę leżeć i wciągać jak odkurzacz Więc jedynie współczuję i zyczę owocnych poszukiwań. Uciekam juz do P., bo bidak łóżeczko grzeje i zyczę kolorowych snooofff!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: .......zaniemówiłam 2:0 12.10.06, 03:29 Tatanko zawsze pozostaje pizama To w przyszlym tygodniu pojdziesz zakupac cos dla siebioe, tylko pamietaj nei ma latania po sklepach w nieskonczonosc 1 lub 2 sklepy i dalej lezej na lewym boczku ) Nie gniewaj sie, ze tak pisze ale pewnie jak sie wyrwiesz to bedziesz chciala latac po sklepachm a my sie martwimy o Kropka i Ciebie. A uciskiem ciezarnej macicy na mozg sie nie przejmuj, mam tak samo. A Wy kiedy sie dowiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Dzień dobry:) 12.10.06, 08:40 Witam się z Wami czwartkowo i zmykam z Mikim do dermatologa. Miłego dnia! m. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 08:56 Witam! Ja juz zdazylam wrocic do domu. Nie powiem zebym byla wyspana... wstalam 5:40. Dziecko juz w przedszkolu, zaraz ide zjesc drugie sniadanie z mezusiem, bo postanowail sie dzisiaj wyspac i wlasnei sie zerwal. Tatanko, mam nadzieje ze uda ci sie zakupic jakies sensowne spodnie. Moje mi siegaja po same cycki... Megi, powodzenia u dermatologa. Kozaczki na obcasie, to ja sobie bede mogla darowac w tym sezonie, a inne buty mam wiazane i tez nie wiem jak ja je bede wkladac. A i jestem w szoku, ze jednak nie przegrali!!! Spac mi sie chce... chyba jak mezus pojedzie to sie jeszcze przytule do podusi. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:06 ja nadal w szoku jestem!!! dziewczyny nasi wygrali!!! z portugalia!!! czy to napewno nasi grali??? nawet moj M zaczal po 2 bramce mecz ogladac!!! ale powiem wam ze nasz bramkarz to cham!!!! i akurat mojego Ronaldo sie czepnal(( burak i tyle ... wole Boruca piekny mecz, myslalam ze sobie popatrze jak portugalai slicznie gra a tu taka niespodzianka, nie powiem mila, patryjotyzm mi sie po 1 bramce wlaczyl!! DDD Monia dawaj zdjecie!!!! Megunia buziak dla Mikiego i czekamy na sprawozdanie z wizyty u dermatologa ) Tatanko czekam na gg i buziak dla P. Pitus buziaki dla duuuzej Zosienki ) a Tadzik ma duzy nos, po tatusiu!! to znaczy ze SLICZNY chlopak z niego bedzie!!! tak jak W )) Cytrusia witamy i czekamy na zdjecia!!! Jutko dziekuje za fotki dawaj wiecej!!! ) No dobra lece ogladac nochal Tadeusza .... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:11 Dzien dobry Ło matko, Althea, wslalas o nieludzkiej porze!!! Ja wstalam jakies pol godziny temu i ziewam w najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:08 Witam sie ja ciagle ma tyly jesli chodzi o ten watek, ale byc moze nadrobie. Dziekuje za foty Pozdrawiam wszystkie cieplo!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:10 Co tu tska cisza?? Melduje poslusznie, ze nie spie od 1,5 h poniewaz kolezanka zaczela rodzic i zostalam wezwana na omoc zeby z ich 2,5 i 5,5 latkiem zostac w nocy. To ta przy kotrej porodzie mialam byc ale chyba nici z tego bo pewnie urodzi zanim chlopaki wstana i dojedziemy do szpitala (((((buuuuu i nic nie zobacze. Z tego podekscytowania nei moge spac, pierwsze to Julka chyba lozek wodnych nie lubi bo wierci mi sie po flakach. Kolezanka ze skorczami co 3-4 min. zmienila posciel na czysta zebym mogla spac w ich lozku ale zasnac i tak nie moge. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:13 Wlasnie myslalam o Tobie Olciu przed sekunda, ze rano nigdy nie mozna Cie zastac przez te roznice czasu i ze pewnie smacznie sobie spisz Smieszne, chyba jakas telepatia. DAwaj znac jak tam u kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:19 Pitus t pewnie przez to, ze ja o Wasmyslalam jak laptopa przez 10 minut po ch domu szukalam. Wlasnie z nim rozmawialam. Skorcze co 3 min. a rozwarcie tylko na 2 cm tak jak na ostaniej wizycie we wtorek, akze kolezanka nie jest zbyt szczesliwa bo zaczelo sie cos dziac o 21 a teraz u nas jest po 3 w nocy i to jest jej 3 dziecko. Chodzi po korytarzu w nadzei, ze to cos zmieni. Szpita jest pelny ale pozwolili jej zostac bo rano 4 osoby wypisuja. Na razie jest w pokoju dla kobiet po cesarce. Do mnie do lozka wlasnei ich siersciuch przyszedl. Ciekawe czy rano bedzie placz najmlodszego jak mnie w lozku zastanie zamiast mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:25 Jejku, ja tu sobie spokojnie wsiadam na kompa, a tu Olcia od rana buszuje i zdurniałam. Oleńko spróbuj choc troszke zasnąć, bo rano będziesz nie do życia. Całuję wszystkie i zmykam z P. na śniadanko. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:25 No moze sie troche zdziwic Musisz sobie jakas historyjke wymyslic na te okolicznosc. Trzymam w kazdym razie kciuki za Twoja kolezanke, niech sie szybko z tym upora. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:33 Za przykazem Tatanki sprobuje zasnac bo jutroi tak do pracy trzeba isc. Chlopai obydwaj wiedza, ze mama bedzie miala dziecko i wiele razy mieli powtarzane, ze to juz nie dluo i do szpitala mama pojedzie itd. ale wiecie jak to rano po wstaniu jest. Musze tylko ich ubrac i dac sniadanie, i wtedy razem jedziemy do szpitala.Mam tylko nadzieje, ze sie wszystko posunie i nei odesla jej do domu. Jak cos sie posunie to on ma dac znac takze ja przekaze Wam. Sasha czyli kot i laptop ze mna w lozk zostaja. Maruda kup kota, siersciuchy sa zje....iste. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:35 Marudka - ale obowiazkowo rudego kociaka Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:47 no marzy mi sie ruda kocica, i mam nawet dal niej imie: Hermiona (taki uklon w strone HP ) ale P sie nie zgadza, a wiecie jaki ma argument?? " a jak dziecko bedzie uczulone??" i wez tu dyskutuj!! Olcia kciuki za kolezanke my bedziemy trzymac a ty idz spac. branoc ... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:48 Olcia ja to dzisiaj przerabialam, nie dosc ze musialam obudzic biedne dziecko, to jeszcze ani mamy ani taty nie bylo. Szczesliwa z tego powodu nie byla, ale nawet nie tak zle nam poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:00 Cześc! znów nie spałam( tym razem obudził mnie Tadek czkawka o 4.00!!! Jutka- nie moge nic Ci wysłac( ani na gazete ani na pracowe(( Althea- nie przesadzaj z tymi butami! ja sobie wciąż radzę z wiązaniem. nie jest źle. Olcia- kciuki dla koleżanki)) dobra, ide nastawic pranie... Nadal opieram Tadka. k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Ma_ruda... 12.10.06, 10:03 Tośka dzis wspomina z rozrzewnieniem Twoją wizytę) "Mam ciocię Malude i siedziałam napecifko niej..." aaa! Megi- Tośka jest przekonana, że Miki przyniesie jej prezenty pod choinkę)) mam nadzieję, ze zadbasz o stosowny strój dla niego na tę okolicznośc) i jakąś brode mu dokleisz)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Ma_ruda... 12.10.06, 10:06 Bebelek ale sie wzruszylam )) usciskaj ja ode mnie bardzo mocno ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:03 Althea, ja sobie niby tez radze z wiazaniem, ale mam takie jedne adidasy Nike'a ktore sie wsuwa i to je ostatnio zdecydowanie preferuje Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:02 Marudzia, jakbys sie gdzies pokazywala razem z ruda Hermiona, na pewno robilabys kolosalne wrazenie. Moglabys nawet slon "wróżkowy" "wróżkiarski" (nie wiem jak to powiedzieć) założyć! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:04 Wyobrazilam sobie Mikiego z siwa broda.... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:05 no wiec jestem pod wrazeniem olcia i fantaisie - dziekuje za streszczenie. mam nadzieje, ze u tatanki juz spokoj, na grzywke marudzi sie nie moge doczekac. olcia, dziewczyny jak widac gorą! co do naszych dziewczyn to powiem wam, ze potrafią tak walic, ze hej. brzuch mi rosnie do przodu i naprawde przy mojej sylwetce wyglada to komicnie - jakby mi doprawili brzuch. w hotelu bylam sensacją szczegolnie wsrod dzieci. co nie znaczy, ze ciezarną traktują jakos inaczej. Grecy owszem - mili, zainteresowani...ale Niemcy....nie bede pisac, bo sie tylko denerwuje niepotrzebnie. aha, jak lecielismy na Krete na lotnisku okazalo sie, ze samolot jest zepsuty, stoi w Grecji i czekają na jedną część. Takze zamiast standardowych 2 godzin oczekwiania zrobilo sie z tego 8!!! nie musze pisac, jak bylam umordowana.... dzis leb mnie boli od rana, zmiana pogody najwyrazniej...biore sie za prace mgr i zobaczymy co z tego wyjdzie. nie przyznali nam jednego z dwoch kredytow, ciekawe co moj m wymysli, oby cos dobrego, bo inaczej nie bwedziemy rodzinnie jedzic autem(kupilismy samochod, wiekszy, ma byc za mc, ale oczywiscie na kredyt) milego dnia laseczki Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:09 ja tez probuje sobie Mikiego wyobrazic z broda, i mi nie wychodzi )) moze dlatego ze nie lubie brodatych mezczyzn?? P Pitus mowisz ze moge wrozyc?? nie wiem czy Antus by mi pozwolila, ale moge robic z Hermiona za reklame Antusiowego salonu wrozbiarskiego ) Antus co ty na to?? )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:11 No wlasnie ja buty mam takie wsuwane, ale juz niedlugo bede musiala je wymienic na jakis cieplejszy model. No ale ja sobie nie poradze))) Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:36 Witam Ależ nasi piłkarze nam wczoraj niespodziankę zrobili Melba mam nadzieje, ze szybciutko uporasz sie z problemami. Finko super ze Zosieńka ładnie rośnie. Jutko super, ze wycieczka do Rzymu sie udała i wypoczełaś. A zdjęcia przepiękne. Chętnie jeszcze obejrzę inne. Balbinko super ze udalo Ci sie upolować ciuszki. Z kozakami mam tak samo jak Ty, większosc nie zapina sie w łydkach. Ale w tym roku wyjątkowo juz znalazłam kozaczki. Megi, jak u dermatologa? Tatanko udanych zakupów. Tylko nie biegaj po sklepach zbyt długo. Cytruś witaj po wakacjach! Niezłe czekanie wam zafundowali na poczatek na lotnisku. Olcia trzymamy kciuki za kolezankę. Bebellku dziekuje za fotkę Tadzika. Śliczny z niego chłopczyk. Althea alez ty wczesnie wstałas. U nas cicho i spokojnie. Po pracy poszłam z Ola na popoludniowy spacerek. Dobrze ze juz czwartek, jeszcze tylko jutro i bede mogla cieszyc sie corcia caly dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:50 Noz ja sie zaraz wk..wię. P. wczoraj przeinstalował kompa u rodziców i nie mam kontaktów gg, bo serwer cos szwankuje. Gałganie odezwij się bo za chiny nie pogadamy Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 11:09 Olka, odzywam sie, odzywam to ciebei nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 11:19 Ja tu krew przelewam w walce z tym gg Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 12:58 Troche sie przespalam, ale dalej jestem do kitu... skocze jeszcze pod prysznic, moze sie troche obudze. A tutaj znowu cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 13:20 Hej hej ja zaglądam od czasu do czasu ale mam niemoc twórczą Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 14:34 Ja juz zdazylam sie wykapac, ubrac, wyciapac, przebrac. A teraz jade do poloznej. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 15:31 Czesc dziewczyny, rzeczywiscie pustki tutaj panuja... ile sie plynie promem? czy Ergusia juz w ramionach mezusia?? az zazdroszcze powitania!! a ja dzisiaj rano dalam sie pokluc i zrobilam badania hormonow. Wyniki niestety dopiero w przyszlym tygodniu.az jestem ciekawa, co wyjdzie. Olcia widze ze o nietypowej porze grasowala... jak kolezanka? ja mialam kiedys taka traume, jak bylam u kolezanki na wakacjach na Mazurach, ona w ciazy i miala jakies bole i musiala jechac noca do szpitala - a ja zostalam z poltorarocznym chyba wtedy synkiem. oczywiscie sie obudzil zanim zdazyli wrocic. nigdy nie zapomne tego wyrzutu w jego oczach, jak patrzyl na mnie i pytal "Mama?" "Tata?". KOSZMAR! w koncu jakos go utulilam, ale czulam sie jakbym mu tych rodzicow zamordowala Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 15:31 Witam, jestem niezywa. Zasnelam dopiero okolo 4:30 a o 5 oni zadzwonili, ze odeslali ich do domu. Wydarzylo sie cos zlego w szpitalu i powiedzieli jej, ze po 2.5 godz. chodzenia nie ma zadnego postepu a zadnych medykamentow nie moga jej podac w tej sali pooperacyjnej poniewaz im nie wolno. A obok w sali pooperacyjnej lezala inna kobieta i spotkala ja chyba jedna z gorszych rzeczy w zyciu. Peklo jej lozysko i dziecko zmarlo praktycznie od razu. Wielkie poruszenie na calym oddziale, nie pozwalali w ten korytarz nikomu wchodzi, wpuscili tylko sama Angele zeby zabrala swoje rzeczy i kazali isc do swojego lekarza rano. Wizyta juz na pewno skonczona ale jeszcze nei dali znaku co i jak. Ja oczywiscie po uslyszeniu co sie stalo tej kobiecie nie moglam spac do rano i tjak sie z M. zastanawiamy jak to jest mozliwe, z tego co slyszala jej tesiowa ta kobieta jeszcze nie parla. Nie wiem kurde ale to jest cos okropnego. Smutno mi jak nie wiem. Jak bed emiala chwile czasu to poczytam co naskrobalyscie. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 15:33 Kurcze, Olcia, to rzeczywiscie tragedia... ( Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 15:46 Olcia straszna tragedia. Ja najbardziej się obawiam tego, że się przeterminuję, i że coś się stanie dziecku. Ta myśl chodzi ciągle za mną. Przecież zdarzają się takie przypadki, że kobiety mimo prawidłowej ciąży tracą swoje dzieci, bo "coś" nagle się wydarzy i akurat nie są w szpitalu. przecież nikt nie przewidzi, że akurat dziecku spadnie tętno, czy coś podobnego. Od samych takich myśli robi mi się słabo. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:00 No tragedia straszna, nie wyobrazam sobie czegos takiego. Tymbardziej wlasnei jak za ciaza wszystko ok, dostajesz skorcze jedziesz do szpitala wiesz, ze sa lekarze a tu cos takiego. Ja normalnie zaczynam myslec o planowanej cesarce na tydzien albo 2 przed terminem. Nie wiem kurde mzoe to lepiej, tak szybciej i zaplanowane? Zawse moze i tak cos pojsc nei tak, ech zycie no Potwors to trzymamy kciuki za Twoje hormonki. Althea kup sobie RELAXY na zime, one wciagane byly, nie? Bebell ile Tadek ma tych ciuchow, ze Ty ciagle pierzesz albo prasujesz te jego wdzianka? Maruda ja bardziej olecam kocurka niz kocice, jakies takie do laszenia sie sa bardziej skore. No i rude musi byc obowiazkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:07 Olcia straszna tragedia. Bebelku Miki się przejął ta brodą jak mu powiedziałam już zaczął zapuszczać))) a u Was prezenty przynosi Mikołaj 24 grudnia czy 6??? Dzis pierwsza marchewka Mikiego i pierwszy kleik ryżowy)) matko, jestem taka przejęta tym jak pierwszym karmieniem)) czyli dziś ojciec bedzie się wykazywał jako zywiciel)) Marudka i co, jest grzywka??? a jeśli jest to gdzie foty???!!! a i Miki się upomina o to obiecane spotkanie z Tobą, on pamiętliwy jest!)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:21 Megi powiedz kiedy w przyszlym tygodniu masz czas i gdzie sie chcecie spotkac a ja sie stawie )) byle nie w pn, mam aerobik. na grzywke dopiero ide o 17.30, zdjecia wieczorem, jesli wogle sie na ta grzywke zdecyduje, bo jakos odwaga mnie opuszcza. Melbunia ja ide na powazki ... Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:31 olcia faktycznie straszna tragedia erga juz dzisiaj bedzie w ramoinach meza. megi dobrze ze z mikim ok co tam u dermatologa maruda tobie brak odwagi a ja wlasnie wrocilam od lekarza z amelka bo od wczorajja mecza wymioty diagnoza grypa zoladkowa naszczescie w slabymwydaniu dzisiaj tylko raz zwrucila ale jesc prawie nic nie chce. mam nadzieje ze alicja sie nie zarazi, Jednak karmienie dziecka piersia chroni przed cjorobami a ktos mi kiedys chcial udowodnic ze nie. Alicja nie cjorowala nigdy a amelka kolejny wirus ( Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:02 Olcia, to naprawdę koszmarna historia... Dziewczyny, chciałabym cos zaproponować.W tą sobotę o 16.30 w kosciele Karola Boromeusza na Powązkach bedzie msza dla rodziców, którzy stracili dzieci.Wyczytałam na "Poronieniu". Biję się z myślami, czy pójsć...chciałabym. Ale moje małe wróciło ze szkoły z radosna nowiną,że zwymiotował na lekcji niemieckiego, z nosa mu się leje, czyli kroi się jakaś żołądkówka...więc nie wiem, czy będę mogłą wyjść z domu Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:50 Melba i Lalisia mam nadzieje ze wasze szczescia szybko wyzdrowieja... Olcia potworne to co sie stalo ( spadam po woli do tego fryzjera ... coraz mniej odwagi mam P glupia baba ze mnie. zajze wieczorkiem, chyba ze nie bede ze wstydu z lazienki wychodzic ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:52 Olcia, okropne to co sie stalo. Az mnie zmrozilo ze strachu i w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 17:26 Witam popoludniowo! Jestesmy po wizycie. Przylaczam sie do grona mam z czkajacymi dziecko w brzuchu)) Polozna miala problemy ze zmierzeniem tetna malucha, bo czkal co chwile. Hemoglobina mi troche spadla, moj M. terroryzuje mnie wolowina! Zelazo w tabletkach tez kupilismy, ciekawe jak sie spodoba mojemu organizmowi. Cukier mam dobry, cisnienie tez (chociaz jak na mnie to ono jest b. wysokie). A tak w ogole to mam bardzo sympatyczna polozna! Nie wiadomo czy sie zalapoemy na grupe szkoly rodzenia, ktora konczy sie w grudniu. Jesli nie, to zaczniemy dopiero w grudniu, wiec nie wiedomo czy skonczymy)) Olcia, straszne rzeczy! A jak kolezanka? Cos sie ruszylo? Marudka, nie strzachaj sie!! Z pewnoscia bedziesz sliczna! Melbia i Lalisie, oby dzieciaki szybko wyzdrowialy i bardzo sie nie meczyly. Megi i jak Mikiemu podchodza nowe smakolyki? Bebell, wlasnie ile ty masz tych rzeczy dla Tadka, bo pierzesz i pierzesz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 18:23 Wlasnie, ja tez zauwazylam, ze ten Tadek jeszcze sie nie urodzil, a juz strasznie brudzi!! Althea - fajnie, ze polozna OK! To juz bedzie Twoja polozna? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 18:29 Potwors, tak ta polozna bede spotykac juz do konca, ale przy porodzie bedzie kto bedzie, napewno nie ona. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 17:12 Marudka tak sobie myślę, że grzywka będzie Ci pasować)) nie bój żaby idź do fryzjera bo inaczej nigdy sie nie dowiesz czy Ci ładnie jest w grzywce) a co do spotkania to Ty mów kiedy masz ochotę wpaść, my praktycznie zawsze jesteśmy Melbuś, Lalisiu uściski dla Waszych chorych dzieci!!! niech szybko wrócą do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:01 A ja podjelam meska decyzje i mam zamiar umowic sie do doktora Z. i pogadac o tym obracaniu. Przynajmniej bede wiedziala ze mam w miare pelne informacje. Bebellek poslala mi wczoraj namiary do niego ale tak mi glupio do niego zadzwonic i po prostu pytac. Mloda nas bedzie i tak dosyc kasy kosztowala jeszcze wiec w to jedno badanie jeszcze moge zainwestowac A poniewaz podjelam jakas decyzje to lzej mi na duszy, mam nadzieje ze sie bede jej trzymala. Althea, fajnie ze wszystko ok u Ciebie i Waszej niespodzianki Marudzia i jak, jest grzywka czy nie ma? A jak nasze chore dzieciaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:10 Pitus, putalismy dzisiaj polożna o obracanie. Powiedziala nam, ze tak z grubsza 1/3 dzieciakow da sie przekrecic, 1/3 sie nie da, a 1/3 po przekreceniu wraca znowu do nieprawidlowej pozycji (to głównie u kobiet, ktore juz wczesniej rodzily). U nas daja dzieciaczkom czas do 35 tygodnia zeby sie zdecydowac. Jesli do tego czasu sie nie przekreca, to zaczyna sie dzialac. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:12 Moje dziecko zdrowieje w tempie nadprzyrodzonym, zaczynam podejrzewać,że przykleiła mu się skórka od jabłka i to spowodowało wymioty, a nie zadna grypa.Uffff. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:23 No to dobrze Melbus, ze nie czeka Was ciezki weekend z chorym dzieckiem. Zdrówka dla młodego Althea, to mnie tylko utwierdza w przekonanniu ze powinnam pojsc z kims pogadac - moze Zoska nalezy do tej szczesliwej 1/3. Jutro koncze 35 tydz. wiec w przyszlym tyg. moge pojsc, w sumie co mi szkodzi. Ja mysle ze u nas jest takie negatywne nastawienie do obracania bo lekarze nie umieja tego po porstu robic. Dzisiaj przeczytalam na necie info (kto nie chce niech nie czyta tego, bo wiem ze juz pewnie macie dosyc mojego przynudzania) (strona brytyjska znowu) ze tak naprawde to teoretycznie porody posladkowe (nawet u pierworodek) sa bezpieczniejsze niz CC (jezeli wezmie sie pod uwage wszystkie przyszle konsekwencje, rowniez dla matki). W praktyce jednak okazuje sie ze CC moze byc w takim wypadku bezpieczniejsze, ale z tego wzgledu ze lekarze nie umieja juz odbierac takich porodow, bo przestali sie tego uczyc. Brzmi logicznie. I ja mysle ze podobnie jest z odwracaniem. Ufff, koniec na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:32 Hej, Pituś mysle ze masz duzo racj w tym co piszesz z tym obracaniem, mimo wszytko skoro brak jest lekarzy którzy to potrafia robic to moze jednak lepiej cc, nie chce Ciebie do niczego namawiać, sama czujesz co moze byc najlepsze dla Ciebie i Małej tak tylko mi sie nasuneło, a propos moj M urodził sie posladkowo od zawsze miał dobre nastawienie do zycia)))) Cos mi sie tu Fantazyjna mało udziela hę ? pewnie zmeczona i zalatana Czekam na nowy image Marudkowy, ja sama mam umowionego fryca na sobote i to bedzie jak nie scykorze ( ciekawe jak sie to pisze?) duuza zmiana) Moje dziecko miało dzisiaj impre przedszkolną urwalismy sie z M z parcy było super potem lody i ta pogoda cos niesamowitego jak na połowe pazdziernika no i zaczynam od tego weekendu szkołe i znowu bede umoczona w knigach, lece kapac Mała czytanki do poduchy i sama siadam do pracy jeszcze urwanie urwaniem ale praca czeka na swoje a terminy gonią, Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:35 Oj Antuś, Ty to jestes tytanem pracy!!! Podziwiam Ci i zazdroszcze Ci ze jestes taka na to wszystko nakrecona! A pogoda rzeczywiscie boska. Jak dla mnie to zimy mogloby nie byc. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:45 Pituś nie wiem kiedy mi przejdzie bo ze przejdzie to raczej pewne ale na razie czuje sie super z tym zalataniem, zobaczysz urodzisz Zosieńkę i tez bedziesz latać od nowa)ja za to mam nadzieje ze jak Ty urodzisz to ja zaczne narzekac na dolegliwosci ciązowe))oj mowie Wam jak mnie czasami taka nostalgia nachodzi ...ehh...ale powinnam jeszcze troszke poczekac tak na zdrowy rozum pewnie nie jakos długo ale w nowej pracy jestem dopiero miesiac, zreszta kto powiedział ze teraz ma mi sie tak szybko udac...... własnie M mnie zawołał pokazac co nasze dziecko zrobiło i wiecei co w laptoku cos tak powciskała ze ustawiła cały ekran do góry nogami wszytko arkusz panel wszytko...ciekawe jak i jeszcze ciekawsze jak to teraz odkręcic?????moze ktoś wie??? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:53 No to Antuś do roboty A jak bedziesz w ciazy to reszta spraw sie jakos rozwiaze Ja tez zawsze bylam zalatana, al teraz z dnia na dzien chce mi sie mniej. I tak sie zastanawiam jak to bedzie jak sie Zoska urodzi. Wiem ze na pewno nie bede narzekac na brak zajec, ale ciekawa jestem czy mi sie zateskni za tym zeby sie ladnie ubrac i wyjsc do ludzi. Tzn. mysle ze mi sie zateskni (nawet na pewno), pytanie tylko jak szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:50 Pituś - ja tak tylko z tego co nas uczyli... Poród pośladkowy niestety może skończyć się powikłaniami dla dziecka ze strony układu szkieletowego. Chodzi tu o dysplazje i ewentualne zwichnięcie stawów biodrowych. Niestety takie sytuacje dotyczyły ponad 80% dzieci i dlatego bezpieczniejsza dla dziecka jest cesarka. Dysplazja i zwichniecie stawów biodrowych to miesiące rehabilitacji i stosowania różnych szyn, wyciągów i poduszek. Lalisia może coś o tym powiedzieć. Ja wolałabym jednak dac sie pociąć Pituś - zobacz jak nasze dziewczynki szybko dochodza do siebie po cesarkach. To nie jest żaden wyrok. Nie bój sie Kochana, bo widzę, że lekko panikujesz Ja tam mogę isc za Ciebie na tą cc pod warunkiem, że Ty za mnie Kropka do kwietnia ponosisz Buziaki dla Zosieńki Megi jak tam Mikołajkowe smakołyki???? Zadowolony chłopak z nowego menu??? Jakoś nie mogę go sobie z tą broda wyobrazić Olcia ja niestety w rodzinie miałam taki przypadek, że nagle podczas porodu łozysko odkleiło się. Kuzynka była w tym czasie pod KTG i nagle tętno płodu zaczęło zanikać. Dzieki obecnosci mojej mamy, szybko przyszła pielęgniarka oraz lekarz i na sali przedporodowej cieli bez wiekszego znieczulenia. Niestety niewiele dało sie zrobić. Ratowali kuzynke, a dzieciątko zmarło. Ja jestem zdania, że tak miało byc i nie boje sie, bo wiem, że tego co ma być żadna z nas nie powstrzyma. Trzeba sie umiec z tym pogodzić, a czas leczy rany. Uciekam do łóżeczka, bo coś kicham dzisiaj. Musze jakiś czosnek wciągnac na kolacje Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Wrocilam i .... 12.10.06, 19:55 maz jeszcze dochodzi do siebie) mam grzywke i prawie o polowe krotsze wlosy (no przesadzilam) ... zdjecia zaraz poleca, prosze o szczere opinie i slowa pocieszenia, bo nie wiem do konca czy mi sie podoba czy nie DD Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Ruda! 12.10.06, 20:04 Fajnie ci w tych nowych wlosach!!! Ona dalej bługie bardzo sa!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Ruda! 12.10.06, 20:20 Althea bede prostowac o ile mi sil starczy )) zawsze lublam te moje druty, trwala byla dla meza ...)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:03 Tatanko, o tych bioderkach to tez slyszalam i to mnie przekonuje. Mowie tylko co wyczytalam. ALe masz racje, ja sie boje. Boje sie, bo to jest operacja. Boje sie bo to sa zrosty w brzuchu, a ja bym chciala 3 dzieci. Juz o tym pisalam, ale mojej bratowej podczas drugiego porodu (proba psn) rozeszla sie blizna po pierwszej cesarce. Szybko robili drugie CC i oboje uszli z tego z zyciem, ale bylo ciezko. Zal bylo na dziewczyne patrzec po tym wszystki, a o 3 dziecko moze zapomniec, bo wg. lekarza nastepna ciaza to bomba w brzuchu. A co bedzie jak sie trafi inna operacja w zyciu. No i tak ogolnie. A poza tym czytam forum szpitale i nie wiem jak sie zabrac do organizowania tego. W niektorych warszawskich szpitalach (podobno) nie uznaja polozenia posladkowego jako wskazania do CC, mi.in. na Karowej. Na Zelaznej planowane cesarki maja rozpisane na 6 tyg. do przodu. W niektorych szpiatlach kaza czekac na rozpoczecie akcji porodowej w innych sie umawiasz na konkretny dzien. I juz zglupialam od tego wszystkiego. Boje sie tego, ze jaks sie zacznie to trafie gdzies z przypadku i nie wiadomo jak to bedzie, kto mnie bedzie cial ani gdzie. I to mnie dodatkowo stresuje. Dlatego szybko chcialabym znalezc jakiegos lekarza ktory robi CC i umowic sie do niego na wizyte prywatna zeby mi powiedzial co i jak i sie mna zajal. Po prostu jakies takie leki mam i tyle. Pewnie u kazdego jest inaczej. Jedne kobiety panicznie boja sie psn a ja operacji. Mam jaleis wewnetrzne przekonanie ze z psn jakos moglabym (i chcialabym) sie zmierzyc. Chyba musze popracowac na swoja psyche. dzieki ze to znosicie wszystko cierpliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:03 Marudzia, ja tez czekam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:10 Pitus, ja sadze, ze ty masz bardzo zdrowe podejscie do sprawy. Ja zupelnie nie rozumiem dziewczyn, ktore robia cesarke na zycznie, ja bym sie na tak powazna operacje w zyciu nie zdecydowala bez wskazania. Masz racje, pogadaj z tym lekarzem o odwracaniu i o cesarce. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:12 Dzieki Althea, bo juz mi sie wydawalo ze cos histeryzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Zdjecia poszly ... 12.10.06, 20:04 czekam na slowa pocieszenaP Pitus wiesz, co? ja bym wolala cesarke Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Zdjecia poszly ... 12.10.06, 20:06 To moge ci dac w prezencie moja cesarke Tylko kup szybko Hermione i wspolnie z Ana zaczarujcie Zoske zeby zrobila fikola Tatanko, ja Kropka chetnie ponosze dla Ciebie, ale Ty sobie sama z tym swietnie poradzisz. Poza tym noszenie swojego dziecka to ogromna radosc i nie chcialabym Cie jej pozbawiac. Buziak dla Ciebie i Kropka, bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: A ja nie mam grzywki Marudy!!!!!!!!!!!!!! 12.10.06, 20:10 pitus moze dojdzie za raz bo one to duze te zdjecia sa ... cierpliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:15 ...własnie widziałam zdjecia i chyba zaraz sie przejade do jednego bloku na wysokie pietro) ja sie pytam gdzie jest moja Maruda? jak wygląd włosów mogą zmienic człowieka niesamowite, ale wiesz podobasz mi sie tez i taka bo ładnemu to we wszytskim ładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:17 R powiedział ze teraz jestes Abba i by Cie na ulicy w zyciu nie poznał Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:19 wiesz ładnie Ci w tej długości tylko moze grzywkę bym zrobiła raczej na prosto tak wiesz na druty proste włosy i na drut prosta grzywka Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:19 ale to tylko kwestia wysuszenia włosów bo mam wrazenie ze teraz jest grzywka lekko podkręcona Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:20 Marudko, ja jestem na TAKZmienilas sie mocno, no ale kobieta zmienna jest:- )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:19 Antusai zapraszam, zdjecia z cro obejzysz i dziekuje ... ) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:22 zaniedbuje dziecko ale jakos dzisiaj nie chce mi sie czytac juz tych bajek tak dzien w dzien, ciesze sie ze lubi io ze chetnie czyta moimi oczami te ksiazeczki ale juz mam powoli dosyc ...gardło wysiada musze pojsc na jakies zajwecia aktorskie)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:23 Marudko, ja sie zgadzam z Ant, ze fajnie wygladalyby takie na maxa proste. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:06 hej M błaga o pomoc jak zrobic w kompie zeby znowu okno w officie było tak jak grawitacja przewiduje a nie do góry nogami ????tak sie nie da pracowac moze ktos wie???? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:07 oj, nie będę się mądrzyć, bo po prostu nie wiem...mam pomysł na nowy wacik Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pitus i wszystko inne. 12.10.06, 21:34 Fantaisie a Ty gdzie kobieto? Maruda ty niesmiala, bo walne na glebe no )) Melbus ja bym chetnie poszla na ta msze pomimo tego, ze mnie to nie spotkalo i do najbardziej koscielnych nie naleze, ale poszlabym dla tych ktorzy musieli to przejsc. A co do rzeczy przyklejajacych sie do zoladka to ja mialam sensacje przez 3 pelne dni tak z 12 lat temu. Mulilo strasznie mama juz chciala do szpitala, nic nei moglam jesc w koncu po wypiciu hektolitrow herbaty mietowej odkleila sie ta skorka i byla wielkosci 2 cm2. Bebel chyba w pralke wpadla, co? Althea to usg juz nie bedzie, tak? Bedzie Niespodzianka albo Niespodziewanek. Kolezanka jest w szpitalu jakies 3 godziny temu dostaal znieczulenie takze pewnei juz sie smieje cala buzka. Jade tam za 1.5 h po pracy. Mam nadzieje, ze zalapie sie zeby ozobaczyc jak sie mala rodzi. Tatanko u tej kobiety to chyba nie bylo po co juz ciac na szybko bo lozysko peklo i bylo po wszystkim Pitus ja nie wiedzialam, ze Ty az sie ta cc stresujesz. Ja powiem co mysle tak z wlasnych obserwacji i nie musisz sie nic a nic z tym zgadzac, ok? Ja tez cesarki nie chce chociaz po tym co sie dzisiaj stalo to juz sama nie wiem ale pewnie mi za tydzien przejdzie. W rodzinie zdazyl sie porod posladkowy i majac taka opcje sama zapisalam bym sie na cc. Kuzynke porozrywalo na maksa, wiecej dzieci miec nie moze, mala miala straszne problemy tak jak pisala Tatanka plus cos z nerwami miala i nie pamietam czy cala jedna strona ciala byla porazona czy tylko jedna raczka. Wcale do duzych dzieci nei nalezala, mialo cos ciutke ponad 3 kg. Mi sie poprostu nie wydaje, ze jest to warte. Jak bedziesz miala cc to poprostu postaraj sie wybrac jak najlepszpego lekarza zeby wszytsko bylo w srodku dobrze pozszywane i juz. Tez nie wydaje mi sie, zeby ryzyko obracanie bylo warte zachodu jezeli nie ma lekarz ktorzy umieja to robic, bo chyba nie chciala bys skonczyc z emergency cc i miec szrame od pepka do cipki, bo tak tna w momencie zagrozenia zycia. Lepiej chyba zaplanowac i miec male ciecie. Z tego co widzialam w TV to to wyglada naprawde powaznie, takie obracanie i jestem bardziej niz pewna, ze nie dala bym mojego dziecka obrocic komus, kto nie robil tego przynajmniej kilkadziesiat razy. Ja na prawde rozumiem chec urodzenia dziecka sn ale czasami chyba jednak lepsza cc. Moze pogadaj z dziewczynami, ktore mialy cc, duspokoisz sie troche. Wiem, ze Kocurek swoja bardzo dobrze wspomina. Pamietasz jak pisalam o kolezance, ktora urodzila synka przez c cjakies 1.5 m- ca temu a bylo bardzo ale to bardzo nastawiona na porod naturalny bez zadnych znieczulen. Byla strasznei zalamana w szpitalu przed i po cc ryczala. A teraz jak z nia rozmawialam to mowi, ze patrzac z perspektywy czasu nie bylo zle. Mowila, ze tylko jej nastawienie wszystko wyolbrzymilo. Takze prosze Cie bardzo mocno nie denerwuj sie tak, przemysl sobie wyszstko, idz do lekarza albo i dwoch i wtedy zdecyduj co lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:19 Moj M. mowi zeby kliknac prawym przyciskiem myszki na desktop i isc do Proprties i tam pogrzebac. U mnie nie ma tam takiego ustawienia, ale moze u was jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:35 no i nic tam nie ma grzebałam....chyba komp poczeka na informatyka do jutra...kurcze jak takie małe stworzenie moze zrobic cos takiego w 3 sek ?? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:35 Ant Ty jej tego laptopa daj znowu, niech sie dziecie pobawi to moze naprawi. :- )) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:36 tiaa, naprawi)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:42 wiesz Ant nigdy nie wiadomo, moze ma jakis ukryty talent Zapytalam sie M. ale powiedzial: "a tak w ogole mozna" Pyta sie jaki laptop i operating system. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:50 dziecko krzyczy,że głodne-będzie żył;P Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:51 Monia, a twoje fotki? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:51 Melba taki krzyk to zawsze dobry znak. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50246892 no i załozyłamzgadnijcie, o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:39 Cześc! Ma_ruda- ja Ci powiem szczerze: na początku oniemiałam!!! Potem pomyśłałam, ze Ci ładnie, a potem skojarzyło mi się z Anią Muchą( a to nie jest dla mnie pozytywne skojarzenie... ale obiektywnie fajnie jest! tylko sie musze od tego skojarzenia uwolnic, bo się położy cieniem na nasza znajomośc( Pituś- nigdy nie stałam przed takim problemem, ale rozumiem Cie bardzo dobrze! i wiesz co im więcej sobie o tym myślę tym bardziej mi się wydaje, ze ja bym się chyba na ten obrót zdecydowała... i absolutnie nie myślę, ze histeryzujesz czy panikujesz! właśnie wydaje mi się, ze racjonalnie i odpowiedzialnie podchodzisz do sprawy. Szukasz innych możliwości, chcesz się o nich jak najwięcej dowiedziec i odpowiedzialnie podjąc decyzję! a nie hop-siup kroimy brzuch! ściskam Cie mocno! Antuś-w komputerowych sprawach noga ze mnie, więc nie pomogę(( Megi- jak marchewka???)) i u nas Mikołaj przychodzi 24.12) 06.12 też przychodzi tylko taki malutki i wkłada noca pod poduszkę)) no, i mam nadzieję ze Miki się spręży z tą broda)) a tak w ogóle Laski to może jakies małe spotkanko?? zanim się zaczniemy z Agan i Finką rozsypywac)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:48 wrocilam, byla u nas moja Ania, jej male ma 9 mm z malym hakiem, to juz 7 tydzien ... serducho dzis ogladala no i napewno tylko jedno!! ) ale i tak dobrze ... Bebelek nie zalamuj mnie!!!Mucha, boshe .... mam dola PPP Antus Amelka genialan, faktycznie moze to niezly pomysl zeby jej dac do naprawy Pits biore twoja cesarke, chocby zaraz, ale rowniez rozumiem twoje 'rozterki', buziak Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:49 Moje Kochane Słoneczka! właśnie dotarłam do domu... Idę cokolwiek się napić i do Was wrócę, może to troche potrwać, bo mąż dzwonił, że też wraca i muszę mu dać jeść Marudzia, fryz bardzo fajny))))))))) ale też się muszę przyzwyczaić a czy masz coś takiego, że jak przechodzisz obok lustra to się cofasz, czy aby to Ty)) Ja nie mogę się przyzwyczaić i zdania są na maksa podzielone.... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś