Dodaj do ulubionych

Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo....

07.10.06, 10:30
Erguś to dla Ciebiesmile))))))) buziaki dla Ciebie Słonkosmile
Obserwuj wątek
    • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 10:33
      To jeszcze raz miłego dniasmile))))))))))
      • enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 11:06
        Witam i jasmile
        nudno coś dzisiaj w pracy.... ale może coś zrobię ze swoich papierów....
        miłego dzionka....
        Fantaisie, niezłą imprezkę miałaśsmile))
        ja już sie cieszę na moją za tydzień....smile
        zmykam.....
        • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 11:27
          Słuchajcie musiałam przyjść...
          Moje ukochane dziecko Natalka gra dzisiaj po raz pierwszy na ślubie i
          ćwiczyłyśmy Ave Maria. Powiem krótko, mam gulę w gardle, łzy mi się kręcą. Gra
          jak ja, te same ruchy, ta sama mimika, nawet oddechy bierze tam gdzie ja! to
          samo czucie utworu. Jestem tak wzruszona, że musiałam to Wam powiedzieć!!!! To
          niesamowite widzieć swojego klona w muzyce....
          Cholera znowu płaczę, a Julcia się ze mnie śmieje....
          Ale Pawła też strzeliło....
          przepraszam że Wam truję takimi rzeczami głowę....
          • enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 11:30
            nie trujesz....
            fajne musi to być uczuciesmile))
            przecież to Ty ją uczyłaśsmile
            chciałabym chociaz raz posłuchać na żywo Twojej gry....
            chociaż.... mi słoń nadepnął na uchosmile
    • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 12:40
      Witam!

      Widze ze cisza na forum.
      My leniwie zaczelismy dzien. Wrzucilam pranie do pralki. Wieczorkiem mamy
      imprezke u znajomych... tylko nie mamy dla nich prezentu... wiec jeszcze na
      jakies zakupy musimy skoczyc.

      Monia, to ty masz klona!

      Enterku, skoro nudy, to moze uda ci sie wczesniej wyrwac???
      • anialm Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 12:58
        Melduję się na nowym wątku i lecę czytać poprzedni smile

        Monia no nie dziwię się że łezki płyną...

        Pogoda pod psem, ciagle albo pada albo kropi... no i nici ze spaceru.
        • megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:07
          Witajcie smile

          Ja tylko na chwilkę bo wróciliśmy z zakupów, nakarmię żaqrłoka i zmykam do
          fryzjerasmile)) Na zakupy pojechaliśmy, żeby kupić mi buty a wróciliśmy z dwoma
          parami butów dla M., polarem dla M. i koszulą oczywiście też dla M. ja na
          pocieszenie kupiłam sobie spodnie dresowe;P w sumie jak będę boso biegać to
          spodnie dresowe będą mi bardzej pasować;P

          Melbuś, ta Erga w ciąży to rzeczywiście jakiś proroczy widok byłsmile))) i
          gratuluję zamkniętej pracy, a zwłaszcza tej statystykismile)))

          Erguś już mi smutno, że cię jakiś czas z nami nie będzie. Ja cie proszę znajdz
          sobie tam pracę z dostępem do netu!!!smile

          A wogóle to się za wami stęskniłamsmile

          jeszcze tu wrócesmile
          m.
        • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:08
          Monia - dziękuję kiss******
          wzruszyłam się i ryczę... no co ja poradzę że ja taka płaczliwa jestem...
          jestescie takie kochaniutkie!!!
          i obiecuję wam że pojawie się na forum najszybciej jak się tylko da.

          pakowanie w trakcie i moja wielka waliza ma luzy!!! mimo że spakowałam
          wszystkie swoje rzeczy i trochę mężusia.

          Co do uszka to mam lekki stan zapalny ale na szczęście zewnętrznego ucha i
          dlatego nie boli tak bardzo. prawdopodobnie osłabienie po poprzednim. Ale pan
          doktor na wszelki wypadek przepisał mi antybiotyk (gdyby mnie tam dopadło bo
          teraz mam nie brać) A teraz mam tylko okłady robić z płynu co się zwie "poidone
          iodyne" - czyli cos na bazie jodyny.
          • lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:15
            kocurku mam nadzieje ze to jednak nie alergia i ze nawet jesli juz to bedzie
            alergia to szybko ustapi bo u mnie bylo tak ze mimo mojej diety zero leka ani
            nic z mlekiem lub jajkiem zero rurczala wedlin i prawie wszystkiegsmile po 2 m nie
            bylo poprawy dlatego zrezygnowalam teraz na tym mleku czasami jest idealna a
            czasami jej cos wyskoczy bo je juz owoce i zupki
          • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:23
            Ergus, mnie kiedys robili opatrunki z atkiego brazowego, wkładali mi taki
            nasaczony gazik do ucha i codzinie chodzilam na zmiane tego opatrunku, ale
            musze przyznac, ze szybko pomoglo. Wiec mam nadzieje, ze i u ciebie pomoze!
        • lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:11
          erga juz pewnie cala w skowronkach juz tak blisko wyjadu. mam takie przeczucie
          ze wlasnie tam uda ci sie zaciazycsmile

          Monia nie dziwie ci sie ze lezki poplynely przeciez to ty ja tak pieknie grac
          nauczylas

          u nas piekna pogoda sloneczko swieci juz dziewczyny byly na spacerze a jesli
          bedzie dalej tak adnie to pewnie jeszcze raz je wezne choc amelka ma dalej
          katar alicji juz prawie przeszedl. Teraz moje sliczne pereleczki spia a ja
          biore sie za sprzatanie i obiecalam alicji ze jak wstanie bedziemy piekly
          ciastosmile
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:16
            Lalisiu - nawet nie wiesz jakbym chciała żeby twoje przeczucia się
            sprawdziły!!! I proszę was - jakby coś się działo ważnego na forum dajcie mi
            znać smskiem. Narazie będę miała ten numer co do tej pory - może nie zawsze
            włączony ale smski powinny docierać.

            Monia-wierzę że się wzruszyłaś - to miło widziec swojego klona smile)
            • anialm Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:25
              Marudzia miłego pobytu na Helu, obyś miała lepsiejszą pogodę niż my …

              Fanatasie ja w czwartek piekłam rogaliki z jabłkami, dzisiaj też smile jakby co
              zapraszam smile

              Erga dobrze że @ przyszła, źle że tak boli i zlewa… mam nadzieję, że laryngolog
              cos zaradzi na uszka.

              Nasz synek jest niezadowolony, bo musimy go szeroko pieluszkować. I chwilami
              głośno wyraża swoje oburzenie odnośnie dodatkowej pieluchy między nogami.

              A co Balbinką… zarobiona na maksa sad

              Megi fajne spodnie dresowe nie są złe tongue_out

              Ergu oby aura mgły i deszczu londyńskiego (albo podlondyńskiego) Wam
              posłużyła kiss*
              Strzelisz fotkę zapakowanego autka?

              Lalisiu z tymi alegrami to jest bardzo śliska sprawa. Jednym dzieciaczkom
              wychodzą krostki a inne mają przesuszoną skórę tak jak moja Nula i się można
              nie zorientować że coś nie tak...
              • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 13:31
                Anialm-jasne że fotka będzie!!
                • kocurek100 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:18
                  Monia, nazwa watku super! Fajowy wieczorek mieliscie smile)) no i chlopaki nie
                  placza! wink))) - tez uwielbiam ten film smile To milo patrzec na swojego klona, a
                  co dopiero go sluchac!

                  Ergus, mezus jest juz tuz tuz... smile Kuruj uszko smile

                  A mi strasznie smutno jest sad Julcia dzis ma wiecej krosteczek i plamek. W
                  dodatku zrobila zielona kupke sad A wczoraj nic takiego nie zjadlam, co mogloby
                  jej zaszkodzic sad Juz sama nie wiem... chyba jestem kiepska mama sad w dodatku
                  rzucilam sie na precelki sad
                  • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:20
                    Pewnie niektóre z was juz widziały ten filmik - ja się wzruszyłam i rycze..
                    video.google.pl/videoplay?docid=-1663386448021615212
                  • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:23
                    Kocurku, jestes wspaniala mama!!! A z alergia nie jest latwo! Pojdziecie do
                    lekarza, skontrolujesz to i bedziesz wiedziala na czym stoicie, nie ma sie co
                    martwic na zapas, bo to moze w ogole nie byc alergia.
                    • kocurek100 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:32
                      Dzieki Ola, ale nadal mi smutno i chce sie ryczec sad mam nadzieje, ze nie
                      dopadnie mnie deprecha sad(((
                  • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 15:50
                    Kocurku - co ty mówisz??? ty złą mamą??? skarbie - nie smuć się - będzie
                    dobrze. buziaczek dla ciebie i Julki

                    A gdzie Abie??? nie odzywała się do nikogo??? ciekawe jak jej ręka..
                    • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:13
                      Yo!

                      Monia- fajny tytułsmile)

                      Erguś- kurka, to juz za chwilę zniknieszsad(( buuu...

                      Kocurku- co to za jakies myśli absurdalne??!!??? zielona kupka może tez byc
                      wtedy, kiedy dzieciatko się trche przechłodzi... wyluzuj!!!!!

                      Megi- u nas jest tak samo z zakupamismile)) ja dziś nabyłam stanik do karmienia...

                      Jeśli chodzi o "Chłopaki nie płaczą" to ja też jestem fankąsmile)) szczególnie
                      takiego jednego chłopakasmile))

                      ściski

                      k.

                      ps. zeżarłam beczkę z alkoholem...
                      • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:30
                        Bebell, ciekawe ktorego???

                        My wlasnie zezarlismy gofrysmile
                      • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:39
                        bebell - ja uwielbiam króla sedesów wink) tego co chciałby byc ambasadorem smile)
                    • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:15
                      boski tytułsmile
                      ja się lenię na moaxa.Zamierzam dziecko moje przemycić na WTC.Ciekawe, czy nas
                      wpuszczą...
                      Erga, ale dasz jakis proof of life kiedy już dojedziesz, prawda?
                      • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:16
                        Właśnie Erga! żebyśmy nie umierały ze strachu...
                        • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:24
                          Poza tym nasza pocianica nie zmienia gniazda, tylko po swój płaczący tobołek leci...
                          Bebell, SPSS to boski proggram, w tym miałam robioną statystykęsmile
                          • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:28
                            No, mówiłam Ci, ze fajny jestsmile))
                            • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:29
                              a wiesz, co w nim jest najfajniejsze?? że nigdy o niczym nie zapomnismile)) podaje
                              zawsze wszystkie parametrysmile))
                          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 16:42
                            Melbuś - oczywiście że dam znać - codziennie będę wam puszcała smska z trasy -
                            to znaczy do jednej z was smile)
                            a jak usłyszycie w telewizji że w okolicach ;londynu w czwartek było częsienie
                            ziemi to pomyślcie o tym że to ja dopadłam mężulka big_grinDD

                            co do gniazdka to mój wybranek - samczyk pocian - wybrał inne gniazdo - może
                            dla nas szczęśliwsze.
    • bebell U Abie... 07.10.06, 16:15
      zaczął się sezon tłumaczeniowy, więc ma full roboty. Poza tym znów zjechali
      jacys goscie...
      co z rekami nie wiemsad(((
      • olcialew1 Re: U Abie... 07.10.06, 17:20
        Witam sie sobotnio, Monia tytul superasty.
        Fantaisie Ty mnie kobieto do lez doprowadzasz takimi opisami. Potem ogladalam
        teledys Nickelback "Far away" i znowu sie poryczalam a na nogach jestem dopiero
        od 1,5 godziny.
        Mam nadzieje, ze u Abie z lapkami wszystko ok.
        Chrumpsowa nam znowu zniknela.
        Dzisiaj robie klopsy z kapusty, ciekawe jak wyjda.
        Cos jeszcze mialam napsiac ale standardowo nie pamietam.
        • fantaisie Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo.... 07.10.06, 17:38
          Dotarłam do domusmile jestem dopieszczona, jeszcze kolej na męża i się chyba
          rozpłynę...
          Chyba potrzeba mi seksutongue_out bo w jacuzzi byłam podniecona jak jasny gwinttongue_outPP

          Kocurku, nie gadaj głupot, że jesteś złą matką!!!! jesteś cudowną mamą!!!! jutro
          będzie u nas szarlotka-przyjeżdżajcie!!!

          Erguś, dobrze że z uszkiem nic poważnego.. i koniecznie!!!! masz dawać sygnały
          dymne!!!!

          Bebelku jak mogłaś!!!!!!!!! baryłka z alkoholem!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grinDDDDDDD

          Megi dresik.... no cóż może następnym razem szukajcie ciuszków nie dla Ciebietongue_out

          Melba, próbuj, może się uda przemycićsmile

          Olcia, nie płacz, ja dzisiaj podczas lekcji wyczerpałam limitsmile

          Coś jeszcze miałam i skleroza, idę jeść zupkę grzybową pod ciastem francuskim.
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 17:50
            monia - a cóz cię takiego podnieciło w jacuzzi???
            • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 18:44
              Erga kto tam Monie wie smile Moze sobie te orchidee od Althei przypomniala smile
              A klopsy z kapusty polecam, dobre wyszly tylko nastepnym razem musze podsmazona
              cebulke wlozyc i moze jeszcze grzybki.
              • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 18:57
                A ja polecam zupkę grzybową pod ciastem francuskimsmile paluszki lizaćsmile)
                No jak to co? tłukło mnie to jacuzzi i jeden bicz tak celnie trafiałtongue_outPP
                • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 19:36
                  Hej hej!!!!!! No a ja juz wrocilam z wojazy i jestem w Wawie wiec sie witam
                  grzeczniesmile Na razie nic nie wiem, poza tym ze Erga prawie na wylocie do UK
                  (ale to i tak wiedzialam), ale nadrobie sobie wszytsko jutro obiecuje.
                  Przeczytalam tylko dzisiejszy watek i chce powiedziec Kocurkowi zeby takich
                  glupot nie gadal i nie myslam. Buziaki dla Was, fajnie ze znowu mam dostep do
                  netu.
                  • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 19:51
                    Fantaisie ten bicz tak Cie trafial bo ty mu sie tak nadstawialas.... przyznaj
                    sie od razu smile))))
                    Pitus kiedy masz wyniki badania, tego na cukrzyce?
                    • potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:18
                      Erga,
                      zagladam tylko na moment i widze, ze musze sie juz dzis pozegnac!!!
                      jedz ostroznie, zeby bezpiecznie do mezusia dotrzec!!!
                      odzywaj sie systematycznie i zalatw sobie szybko internet!!
                      bo jak nie to poschniemy z tesknoty!
                      caluski!
                      no i wiesz - zakladasz filie Klubu na wyspach, wiesz, ze to zobowiazuje?
                      musisz szybko rozkrecic interes, prezesowa na pewno domagac sie bedzie osiagniec ;-P
                  • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:45
                    O cześc Pituś!!!!
                    zwiozłaś wszystko???smile)))
                    w poniedziałek znów jestesmy na placu zabaw, tym, co wieszsmile)))

                    Monia- Ty zboczona jetseśtongue_outPPPP
                    • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:58
                      hej wszystkim!

                      Erga, to ty juz na dniach wyjezdzasz. matko gdzie ten czas tak pedzi.
                      chociaz dla Ciebie to pewnie dobrze. Tobie chyba jedynej te 3 miesiace
                      sie ciagnely.

                      Kocurku! zielona kupa nie jest zla! wazne zeby sluzu nie bylo.
                      moja Magda przez dobrych kilka miesiecy robila tylko zielone kupy.
                      nie pomoglo odstawienie mleka, ani rygorystyczna dieta, wiec
                      stwierdzilismy, ze tak ma byc i tyle.

    • stokrotka76 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 20:57
      Cześć Dziewczynki!

      Wpadłam podzielić się z Wami radością - nie mam cukrzycy ciążowej!!! Wyniki po
      75 g są w normie smile))). Ale mi ulzyło, tak się bałam!

      Erguś, Ty jedziesz już jutro czy w poniedziałek?

      Kocurku, świetna z Ciebie mamusia! Nie wpadaj w deprechę! A dla Julci jesteś
      najwspanialszą mamusią na świecie i za nic by Cie nie zamieniła na inną -
      jestem tego pewna wink.

      Fantaisie, to do dzieła, nie tłum swoich potrzeb, hihi!

      Może jeszcze dziś wpadnę, jak mnie mężulo puści!

      Buźka!
      • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 21:05
        szukam na gwałt przyczepy!!!! jejciu - jak ja to wszystko zapakuję????

        Monia-ty zboczeńcu!! celowac bicz w... no wiesz???
        toz to samogwałt wink))))
        • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 21:51
          Cześć Pituś!!!! fajnie Cię widziećsmile jak Twój brzusio???

          Stokrotko super!!!! bardzo się cieszę!!!

          Erguś, u mnie niet przyczepytongue_out
          I zaraz samogwałttongue_outPPPPP jakbym się nie ustawiła to we mnie celowałbig_grinDDDDDD
          • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 21:52
            Aaa i jeszcze jedno! Potwors ma rację! Erga zmiana gniazda zobowiązujesmile))
            • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 22:04
              Widze, ze znowu cos pokrecilam, tym razem Pitu-finke ze Stokrotka. Sorry!!! smile
              Stkrotko ciesze sie, ze cukrzycy niet.
              Moj siersciuch rudzielec odsrawia arie w mialczeniu. Szalu idzie w domu dostac.
              Nic mu nie jest tylko na dworzu chcialby calyc czas siedziec. Beczy i beczy.
              • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 22:10
                Oj Olcia skąd ja to znamtongue_out moja szuja drze ryja o chorej godzinie czyli o 5
                rano!!!! wtedy chcę go naprawdę wykastrować....
                • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:35
                  Idę spaćsmile kolorowych snów!!!!
                • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:36
                  Moj wykastrowany, nie pomaga. On po prostu lubi na dworzu jaszczurki i zaby
                  meczyc.
                  • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:45
                    Własnie wrocilismy z imprezki. Fajnie bylo.
                    A teraz idziemy lulu.

                    Stokrotko, ciesze sie bardzo, ze wyniki dobresmile

                    Witaj pitus na pocianej ziemi!!
                    • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 07.10.06, 23:50
                      I ślubuję wierność i uczciwość forum pocianowemu, zobowiązuję się do
                      poszerzania horyzontów gniazda pocianowego oraz uczciwej pracy nad przyrostem
                      naturalnym.
                      Amen
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:00
            hahaha - znaczy się w twarz??? w buzię???? no nie - to lepiej było się
            nastawić tongue_outP
            • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:18
              Ale mi się fajnie udało napisać poprzedni post - o godzinie 00.00 smile)
            • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:21
              sluchajcie. ja pisze o tych zebach i pisze i jakis elaborat mi powstaje. juz dwie stroy w wordzie zapisalam, a jeszcze chcialam o profilaktyce powstawania wad zgryzu.
              chyba nie bede tego na forum umieszczac, tylko moze maila wysle, co?
              ale czy ktos to przeczyta?
              • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:22
                ja chętnie przeczytam - możesz na pocztę wrzucić.
                • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 00:34
                  to powysylam na poczte.
                  ale dzis juz nie skoncze, bo juz sil nie mam. ide spac

                  spokojnej nocki wszystkim

                  ps. ja dzisiaj odladalam "Posejdona" i juz sie boje jakie horrory
                  mi sie beda snily.
                  oj. zapomnialam Erga, ze Ty promem plyniesz.....
                  • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 01:25
                    a ja właśnie skończyłam grac w jakas durna grę... Bóg rozum odebrał: będę
                    zdychac jutro i konac przez cały dzień...

                    kolorowych...

                    k.

                    ps. Misia-ja przeczytam!!!! ino już nie dzisiaj...
                    ps2. Balbinko- gdzie Ty sie podziewasz?????
                    • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 01:57
                      Misia ma ja tez poprosze i o zapobieganiu wagy zdgryzu rowniez.
                      Ja mam wlasnei dzisiaj Pojedona ogladc, malz obiecal ze nie straszny ale jak Ty
                      tak piszesz to teraz nie wiem czy ogladac.
                      To milej nocki dziewczatka, papatki.
                      • lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 08:00
                        misia o mnie tez nie zapomnij

                        kocurku wcale nie jestes zla mama pamietasz ja tak samo mowilam ile ja lez
                        wylalam i powiem ze nie warto bylo bo to nic nie zmieni. Teraz tez sie troche3
                        zalamalam bo malutka obsypuje onanajgorsze ma nuzkisad no i teraz nie wiem po
                        czym bo niby alergik moze indyka a mi sie wydaje ze to wlasnie indyk bo jak nie
                        toto sama nie wiem co. no i teraz mam dylemat czy wszystko jej odstawic az jej
                        przejdzie czy narazie indyka ale w jej wykonaniu uczulenie po odstawieniu
                        alergena moze zejsc po miesiacu. znowu zaczela mnie dolowac ta alergiasad(

                        erga sprawdzalas czy sie da??
                        • erga4 Lalisiu 08.10.06, 08:21
                          sprawdziłam - działa!!!! jest śliczna!!!!!
    • chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 10:03
      Oj widze, ze Erga juz pojechala, a ja sie nie zdazylam z nia pozegnac sad((((((((
      :"( Moze jakas dobra dusza, co ma do niej nr kom szepnie jej jakies slowko w
      moim imieniu? wink

      Melduje sie u mnie @ sie powoli rozkreca. Niestety nie doczytalam Was wiec nic
      wiecej nie moge napisac.

      Potwors daj znac co u Ciebie! Mozesz nawet na moja kom.

      Sciski niedzielne dla wszystkich!!!!!!!
      • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 10:49
        Witam niedzielnie!!

        Ergus, ty jestes jeszcze nie?? Bo chrumpsik tu pisze, ze cie juz nie ma, ale ty
        przeciez jutro jedziesz.

        Bebell, pogrzalo cie, pol nocy grac!!

        Misia, ja tez chce o zebach!

        Sciski, ide programowac...
        • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 11:04
          Ja tez niedzielnie witamsmile
          Bebellku, chetnie sie z Wami jutro zobacze. Daj znac jak bedziesz na miejscu to
          Was znajde.
          Alez mi sie dzis nic nie chce...
          • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 11:09
            Yo!

            no, Erga na razie to do teściów jedziesmile))

            Althea- tez tak uważam, ze mnie pogrzałowink)) ale ja popadam w cugi (to u nas
            rodzinne) jak zaczne to nie moge skończyc...

            skończyłam w końcu "Czarną Polewkę"- taka sobie jest... choc kilka momentów ma
            swietnych (urzekł mnie wywód Piotrka Żeromskiego, że kobieta głodna nie może
            bycsmile)) )

            ściski na niedziele

            k
            • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:24
              Witam się niedzielniesmile
              Bebelku Ty jesteś niczym hazardzistka, jak Cię wciąga to na całegosmile)) "Czarna
              polewka" taka sobie, ale i tak mi się podobałasmile

              Chrumpsiku, jak się czujesz???

              Pituś, witak w klubie nic mi się nie chce....

              Althea fajnie, że imprezka miłasmile

              Olcia, czyli jaja czy są czy ich nie ma, to drze ryja i jużtongue_outPP

              Erga, dobrze że zamierzasz pociny sławić, ale i co z tego jak mi smutno, że
              wyjeżdżaszsad

              Misia, daj i mismile teraz nie potrzebuję....

              Lalisiu, nie denerwuj się, może coś przez przypadek zjadłaś? albo jakiś
              konserwant...

              Jadę na tour po cmentarzach. W piątek była 17 rocznica śmierci Pawła mamysad więc
              jedziemy na Wólkę, potem na bródno do dziadka a potem do mojego taty.

              No właśnie gdzie Balbinka???? co z Tatanką i P?????
              • chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:30
                O rany doczytalam o wypadku tatankowego meza... Tatanko, P. mam nadzieje, ze
                wszystko ok - sciskam Was.

                Poza tym mam zaleglosci...

                Fantaisie caly czas od jakiegos tygodnia meczy mnie jakis wirus. Czesto w 2
                fazie lapia mnie jakies przeziebienia etc., ktore znikaja wraz z pojawieniem sie
                @. Jak mowilam ten cykl byl spoczynkowy - dni plodne seksu nie bylo wiec szanse
                na ciaze praktycznie zerowe. Za to u mnie nie wiem czy ze stresu czy z powodu
                przeziebienia okres juz mi sie zaczyna 4 dzien i nie moze zaczac crying ciagle mam
                te obrzydliwe plamienia, ktore w zasadzie w ostatnich cyklach byly tylko dzien
                przed @... Tak wiec dopadl mnie dol, ze cos jednak rzeczywiscie ze mna nie
                tak... Do tego nie mierze temp., zle zapisalam date poprzedniej @ wiec termin
                kiedy ta powinna sie pojawic znam orientacyjnie i dzis to albo 26, albo 28 dc...
                Tak wiec czekam zdolowana kiedy ta malpa sie pojawi... No, ale juz nie smece i
                tak egoistycznie o sobie, ale to przeziebienie daje mi w kosc i nawet na
                internet nie mam ochoty wiec genreralnie niezbyt sie orientuje co u Was.
                • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:37
                  Oj Chrumpsiku to Cię męczysad a może to plamienia to już@? ale z drugiej strony
                  skoro może masz26dc.... chociaż ja miałam taki cykl w sierpniu.
                  Ja kiedyś też tak miałam, że w drugiej fazie ciągle coś mnie dopadało, ale na
                  szczęście mi przeszło. Wiem, że ratowałam się wtedy Citrospetem i pomogłosmile więc
                  może też popij.... albo jak kazał jakiś znachor pani profesor, pij sok z cytryn
                  plus jednej pomarańczy.
                  • chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:43
                    Mysle, ze jednak powinnam odstawic slodkie, bo generalnie latwo lapie jakies
                    bakteryjne sprawy... A co do 2 fazy to na 100%, bo npr stosowalam jakis czas
                    temu, prowadzilam obserwacje jak maz byl za granica i genralnie 99% moich
                    chorob, przeziebien etc. bylo w 2 fazie cyklu.
                    Na moje oko te plamienia to okres. Cykle z reguly mam 24-25-26 dniowe... Tak
                    wiec musze jeszcze poczekac...
                    • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:47
                      A miałaś tego typu okresy? że same plamienia???
                • chrumpsowa Erga, Jaania 08.10.06, 12:40
                  Erga jesli jeszcze mozesz przeczytac to wielkie dzieki za tytul i wykonawce tej
                  piosenki z reklami Ariston. No i szerokiej drogi!!! No i mam nadzieje, ze za m-c
                  bedziesz chwalila sie 2 kreskami - buzika i sciski dla Ciebie.

                  Jaaniu naprawde mnie pocieszylas i mi zaimponowalas, ze rok temu nauczylas sie
                  plywac. Ja nie boje sie wody, ale plywanie niezybt mi wychodzi wink No i niestety
                  jesli cos od poczatku nie idzie mi jak po masle to szybko sie zniechecam... W
                  kazdym badz razie naprawde mi zaimponowalas - moze sie przemoge i poucze plywac? wink
                • kocurek100 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:49
                  Dzieki Dziewczyny za slowa otuchy! Jestescie naprawde kochane! Dzis jest mi
                  lepiej, ale wczoraj kicha byla totalna sad A mala taka kochana jest i pogodna smile
                  tylko w nocy do 2 nie chciala zasnac wink ale teraz za to smacznie spi i to w
                  lozeczku! Zaczynam akcje odkladanie do lozeczka - ciekawe co z tego wyjdzie wink
                  w dzien moze bedzie wychodzilo, ale ciekawe co bedzie w nocy wink

                  Monia, bardzo serdecznie dziekuje za zaproszenie! Dzis mamy odwiecziny
                  blizniakow-wczesniakow i ich braciszka Wojtusia - wiec nie uda nam sie
                  wyskoczyc, a wieczorem prawdopodobnie odwiedzi nas kolega-przyjaciel z pracy.
                  Wiec moze innym razem - jeszcze raz dziekujemy! Caluski dla Ciebie, Pawelka i
                  Gosi - i uglaskaj swojego jajecznego siersciucha!

                  Lalisiu, straszne sa te alergie... ale niestety teraz wiekszosc dzieci i ich
                  matek to przezywa sad moze rzeczywiscie indyk zle dziala na mala?

                  Misia, w kupce na razie sluzu brak, i powoli wraca do swojego koloru! I Wy
                  przez to przechodziliscie... pozostaje nic innego jak skonsultowac z lekarzem a
                  potem zaakceptowac. Info o zebach b.b..b.b. chetnie przeczytam!

                  Chrumpsowa, sciskam! Mam nadzieje, ze sie unormuje szybko! i zobaczysz swoje II
                  krechy!

                  Ergus, ja sie powoli z Toba zegnam bo nie wiem czy jeszcze zajrze na formu jak
                  Ty bedziesz. Uwazaj na siebie kochana!!! No i zycze tego trzesienia ziemi w
                  okolicach Londynu! i zeby po nim za 9msc przylecial pocian z malym-krzyczacym
                  zawiniatkiem!!! Zycze rowniez szybkiego dostepu do netu!!! wink Calusy
                  oooolbrzymieeeee!!!! kiss

                  Stokrotko, super, ze wyniki dobre!

                  Olcia, ja tam sie nie dziwie, ze Zdzicho zneca sie nad zabami, jaszczurami i
                  innymi takimi - mnie tez nosi jak widze takie stworzenia wink))
                  • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 12:53
                    Kocurku, to życzę miłych imprezek!
                    Cieszę się, że trochę lepiej z alergią! to okropne, człowiek tak się katuje a i
                    tak coś wyskakuje! trzymajcie się Kochani!!!
                    A co się odwlecze to nie ucieczesmile)) więc spokojnie!!!
                    jak nie szarlotka to coś innego się upiecze!
                    No i trzymam kciuki za akcję łóżeczkosmile
                    • melba7 ale z Was leniwce...:P 08.10.06, 16:03

                      • melba7 Re: ale z Was leniwce...:P 08.10.06, 16:04
                        Młody został przemycony na film, który btw mnie ani moich chłopów wcale na
                        kolana nie powalił.
                        Małopiszę, bo po ostatnim tygodniu mam laptokowstręt;P, zgadnijcie , dlaczego.
                        Jutro druk w twardej oprawiesmile
                        • olcialew1 Re: ale z Was leniwce...:P 08.10.06, 16:14
                          Witam niedzielnie.
                          Melba to moze w tym tygodnu wroci ochota na pisanie.
                          Chrumpsie witam, jak Ty przez nascie cykli nie zaszlas seksiac sie w dni plodne
                          to moze wlasnie w dni nieplodne sie udalo i to plamienie juz mocniejsze nie
                          bedzie. Zrob moze test tak dla swietego spokoju.
                          Ja mojego siersciucha to bym chyba za te jaja powiesila jezeli mialby tak owe.
                          Nie wiem co mu kurde jest od paru dni z tym beczeniem, mzoe to tylko jakas faza
                          i przejdzie.
                          • jaania77 Erga 08.10.06, 19:02
                            mam nadzieję, ze jeszcze to przeczytasz. Czekam na jakies info z drogi jak juz
                            będziesz blizej Brzegu. Gdzie się spotkamy? Pewnie nie znasz Brzegu ( no bo
                            niby skąd?) ale jakby co to kogoś spytaj i kieruj sie na restaurację "Galeria".
                            Moze tak będzie najłatwiej. Ja przed 18 powinnam dotrzec do Brzegu i wtedy się
                            spotkamy. Fajnie smile

                            A tak w ogóle witam wszystkich. Weekend oczywiscie minął nam za szybko, wczoraj
                            parapetówa u znajomych dziś obiad u wujka P. I oczywiscie znowu natknęłam sie
                            na ciężarną.... Był kuzyn P. z żoną. Termin ma na luty. Ech...

                            Teraz chyba sobie coś obejrze a potem jak będe miała siłę zajrzę do Was.
                            Przepraszam, ze tak mało sie ostatnio udzielam. Jakoś nie mam nastroju....

                            Buziaki
                            • stokrotka76 Re: Erga 08.10.06, 19:20
                              Dobry wieczorek smile

                              Erguś, ja się jeszcze z Tobą nie żegnałam! Szczęśliwej drogi i radosnego,
                              intensywnego powitania z Mężulem! Żebyś była zadowolona ze zmiany gniazdka i
                              żebyście za 9 miesięcy mogli cieszyć się Waszym maleństwem! Dbaj o siebie i
                              znajdź dostęp do netu!

                              W końcu wczoraj zrobiliśmy zdjątka, także mogę Wam wysłać, jak aktualnie
                              wygląda hipopotamek smile
                              • lalisia78 Re: Erga 08.10.06, 19:29
                                erga szerokiej drogi o oby moje przeczucie bylo trafne.


                                dlaczego facet potrafi wszystko popsucsad((((
                                dzisiaj mialo byc tak fajnie pojechalismy do bielsk do kolezanki z forum co ma
                                te 2 coreczki w tym samym weku co ja co do miesiaca, potem do kolegi ze studii
                                adama no i zakonczylo sie tak ze ja cala droge plakalam a on spi pijany w
                                samochodzie a ja tylko zostawilam ichna moment i poszlamna plac zabaw z alicja.
                                mam go dosc zostawilam bo spiacego w samochodzie przed blokiem jak zmsarznie
                                moze wytrzezwieje. Jedno jest pewne juz nigdy do zadnego kolegi nie pojedzie.
                              • fantaisie Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:33
                                Hej!
                                Stokrotko ja nie mam żadnych zdjęć!!!!

                                Jaaniu zaglądaj! razem raźniej przejść różne nieciekawe stany emocjonalne!
                                I wiem co czujesz widząc kolejną z brzuszkiem w swoim otoczeniu. Mnie ostatnio
                                aż zatchnęło w orkiestrze jak pojęłam, że to co widzę to nie jest po przytyciu
                                tylko ciążasad

                                Erguś, pewnie dzisiaj idziesz wcześniej spać! Kochana już za Tobą tęsknię, stań
                                na rzęsach i zdobądź internet!!!!

                                Olcia, taki czassmile coś im się widocznie w mózgach wykluło....

                                Melbuś, gratuluję!!!! i fajnie, że udało Wam się wejść na filmiksmile

                                Przepraszam, ale muszę się wyżalićsad
                                Ja już po prostu nie mogę, ciekawe kiedy się przyzwyczaję...
                                Otóż jak pisałam w piątek była 17 rocznica śmierci Pawła mamy i czy ktoś mi
                                uwierzy, że nikogo nie było na cmentarzu! nikogo!!! a przecież i teść i brat
                                mieszkają tak blisko... nie mogę się z tym pogodzićsad nikt tam nie chodzi...
                                wiem, że nie ma obowiązku, ale chyba na takie konkretne rocznice... beznadzieja...
                                • stokrotka76 Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:37
                                  Nie masz, bo jeszcze nie wysłałam - wysyłka się dopiero szykuje smile
                                  • olcialew1 Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:48
                                    Monia ten typ tak ma, nie rozumiem czegos takiego tak jak Ty. Nawet jak w ten
                                    dzien nie pasowalo to mozna isc przed albo po. Nie zamartwiaj sie tym bo i tak
                                    nie zmienisz takiego podejscia, szkoda tylko Twoich nerwow.
                                    No to ja te zczekam na zdjecia hipopotamka smile
                                    Jaania glowa do gory, buziaki przesylam duze. Twoj czas tez nadjedzie i to
                                    szybko, zobaczysz. Wtedy bedziesz mogla z brzuchem na wierzchu paradowac smile M.
                                    umowil sie na badania?
                                    Jestem padnieta, bylismy sie sklepowac. Zgadnijcie co kupil moj M. dla Bejbisa
                                    (tak go/ja nazywa) .... kupil globus, stwierdzil, ze glosbus musi byc zeby
                                    dziecko mozna bylo od poczatku uczyc i zeby madre bylo smile)) Ciekawe kiedy mu
                                    zacznie stolice wszystkich krajow wpajac.
                                    A teraz wlasnie od 20 minut nabijam sie z M. bo przeprowadza ze Zdzichem
                                    rozmowy wychowawcze na temat zachowania sie w kuchni jak i w domu. M. smazy
                                    watrobke a siersciuch mu ja krednie, ta surowa, mowie Wam boki idzie zerwac. A
                                    Kicia siedzi i sie na obu swirow patrzy.
                                    Chyba ide na drzemke walnac.
                                    • fantaisie Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 19:55
                                      Olcia, no wieszsmile globus to poważna sprawatongue_outPP nie wiem o co Ci chodzibig_grinDDD
                                      Jak u nas jest wątróbka to też jest cyrk.... Funio nabija na pazura i nią
                                      trzaska po całej kuchnismile
                                      I staram się nie denerwować ale jak dzisiaj podeszliśmy i zobaczyłam to co
                                      zostawiliśmy dwa tygodnie temu to mnie trafiło!!

                                      Lalisiu, nie denerwuj się, teraz już nic nie zmienisz... buziaki
                                  • olcialew1 Re: ERGA 08.10.06, 19:53
                                    Nie wiem dokladnie o ktorej wyjezdzasz wiec zycze przede wszystkim bezpiecznej
                                    drogi, pamietaj moje myszy w pogotowiu smile Jedz wolniej i tak dojedziesz smile
                                    Milego, trzesacego ziemia powitania z M. no i oczywiscie owocnego.
                                    Samych dobrych rzeczy na obczyznie.
                                    Mam nadzieje, ze ze szybko podlaczysz sie do internetu i bedziesz mogla zdawac
                                    nam relacje na bierzaco.
                                    Sciski i usciski dla Ciebie.
                                    • olcialew1 Re: ERGA 08.10.06, 19:55
                                      Czy Twoja komorka jest w naszej tabelce? Nie wiem bo mam ja w pracy. Jezeli
                                      masz jeszcze czas to podeslij ta najbardziej aktualna plizzzz wink Dzieki!
                                      • fantaisie Leniwy wieczór:) 08.10.06, 20:00
                                        Stokrotko, pieknie wyglądasz z brzuszkiemsmile po prostu ślicznie!!! nie ma cosmile
                                        ciąża Ci wybitnie służy!!!! buziaki
                                        • erga4 A gdzie Balbinka??? 08.10.06, 20:05
                                          mam nadzieję że @ jej nie dopadła... bo tak po cichutku liczę...
                                        • stokrotka76 Re: Leniwy wieczór:) 08.10.06, 20:11
                                          Dzięki Moniś smile. Fotki poszły, mam nadzieję, że do wszystkich smile. Jak nie - to
                                          dopominajcie się smile.

                                          Kurcze, jutro znów do pracy - ale już tylko na tydzień!
                                      • erga4 Jeszcze jestem!!!!! 08.10.06, 20:04
                                        Skarbeczki najdroższe - jesteście kochane, wiecie??? I ja już za wami tesknię...
                                        Tak - Bebell ma racje - jeszcze jestem u teściów. Autko zapakowane na full i
                                        stoi w garażu. moich rzeczy nawet nie wyszło tak dużo ale dostałam dodatkowe 4
                                        wielkie torby... Na szczęście wszystk się zmieściło.

                                        jeszcze nie zrobiłam foty, ale w razie jakbym zapomniała to z Jaanią możemy
                                        sobie zrobić zdjęcie na jego tle smile)

                                        Jaanu - oczywiście dam ci znac - nie wiem jeszcze o której wyjadę i jak będzie
                                        wyglądała trasa - już planuje ominąć remonty przed krakowem ale zawsze mogą
                                        sięzdarzyć jakies niespodzinki nieprzewidziane. Co do trafienia to na necie
                                        znalazłam że galeria jest na czartoryskiego - i moja sprytna zabawka czyli
                                        nawigacja powinna mnie doprowadzić. A jeśli nie to sie zapytam kogoś. Co do
                                        godziny to zadzwonię do ciebie bliżej wrocka.

                                        dziękuje wam wszystkim za miłe słowa, i oby droga minęła spokojnie. będę czula
                                        że myślami jestescie ze mną więc nie będzie mi tak smutno samej w autku.

                                        Chrumpsik - a udało ci sie dorwac tą piosenkę??? tzn ściągnąć skądś??
                                        • erga4 Re: Jeszcze jestem!!!!! 08.10.06, 20:08
                                          Stokrotko- ślicznie wyglądasz!!!! jasiu dodaje ci uroku!!

                                          Monia- nie wiem czemu ludzie nie pamiętają o rocznicach... ja co roku w
                                          rocznicę śmierci chodzę na grób dziadków. Więc nie rozumiem jak można
                                          zapoomnieć o rocznicy współmałżonka czy ojca lub matki.. to przykre
                                        • althea35 Ergunia!!! 08.10.06, 20:11
                                          Jedz ostroznie i uwazaj na siebie!!! Zycze milutkiego powitania przez mezusia!
                                          Mam nadzieje, ze szybko znajdziesz prace i ze niedlugo wrocicie do Polski ale
                                          juz we trojke.
                                          Buziaki dla ciebie!!!
                                          • bebell Re: Ergunia!!! 08.10.06, 20:31
                                            Erguś-ściski oromne! nie spiesz się! i zdawaj relacje co jakiś czas... poza
                                            tym... wiesz przeciez co poza tymsmile))) buziak Kochana!
                                            • melba7 Re: Ergunia!!! 08.10.06, 20:42
                                              Sciskam Cię mocno na drogę, uważaj na siebiesmilei wróć do nas 2 w 1smilesmile
                                            • misia-ma Re: Ergunia!!! 08.10.06, 20:43
                                              rowniez szerokiej drogi!
                                              i powiem szczerze, troche zazdroszcze takiej wyprawy.
                                              kiedys bardzo duzo jezdzilam i uwielbialam jesdzic w trase wlasnie sama smile

                                              moze nie tak dluga trase, ale jest to jakis specyfczny czas,
                                              gdzie czlowiek jest sam na sam ze soba, kiedy mozna pospiewac razem z
                                              radiem, pomyslec! naprawde to lubie.
                                              a jeszcze jak sie ma taki cel!!!!!!!!!!

                                              caluje i mam nadzieje, do szybkiego "uslyszenia"
                                              jak skoncze elaborat to przesle Ci rowniez
                                              pa
                                              • zuza1978 Re: Ergunia!!! 08.10.06, 21:00
                                                Erga, jeszcze chyba uda mi się z Tobą pożegnać???

                                                Szczęśliwej, spokojnej i przede wszystkim bezpiecznej podróży, trzęsienia ziemi
                                                przy przywitaniu z mężem, jak najbardziej owocnego w skutkach seksu, pracy,
                                                która pozwoli Wam spełnić marzenia o własnym domku i odezwij się do nas
                                                szybkosmile)))Będziemy tutaj czekać z mocno zaciśniętymi kciukami na info o dwóch
                                                kreskach.

    • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 20:51
      Balbinko- gdzie Ty sie podziewasz????

      Tatanko- a co u Was??? jak P????

      Antuś- sciski na nowy tydzieńsmile))

      Ma_ruda- jak było na Helu???

      kurka zielona, meldowac się!
      • jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:00
        Erga, super. No tak zapomniałam, ze masz tą super zabawkę - w takim razie bez
        problemu trafisz. Czekam na telefon. Pewnie zjemy razem obiad bo ja będę głodna
        jak wilk. No i zdjęcie jakieś koniecznie musi byc!! W takim razie do zobaczenia
        jutro!!!!!

        A tak w ogóle to dzięki dziewczynki za dobre słowa. Ostatnio mnie jakaś taka
        melancholia dopada, moze to ta pora roku....
        Zmiany w pracy, i u mnie i u P. W sumie niby na lepsze ale jakoś tak mam
        mieszane uczucia. Ostatnio sama nie moge się ze sobą pozbierać. Nie wiem w
        sumie dlaczego bo zawsze byłam raczej konkretna, twarda baba. Moze sie
        starzeję?? Ech... Coś musze ze soba zrobić, musze znaleźć sobie nowe zajecie
        chyba żeby nie miec za dużo czasu na myślenie... (chociaż tego czasu i tak
        mało...)

        Miłej nocki Wam życze

        acha - Misia, czy mogę też dostać ten elaborat o pielęgnacji ząbków u dzieci??

        ściskam Was wszystkie mocno

        • zuza1978 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:15
          KOńczy się miły weekend, szkoda... Tym razem było porządkowanie szaf z
          ubraniami i pozbywanie się nienoszonych już ciuchów, miłe zakupy, fryzjer,
          czytanie książek, słuchanie muzyki, małe przemeblowanie, ze dwie kłótnie ale i
          tak sielanka... Kupiliśmy w końcu nowa wieżę i stara z domu na dobre się już
          wyprowadziła. Przybył nam nowy lokator - czerwoniutki bojownik. Ostatnia @
          nastroiła mnie depresyjnie i płacząc wymogłam na M jakieś zwierzątko. Ja po
          prostu musze mieć coś żywego w domu!!!! Na kota i psa nie mamy warunków, więc w
          nowiutkiej szklanej kuli zamieszkał Stefan. To nasz czwarty. Ostatnie za długo
          z nami nie pobyłysad Rekordzista przeżył z nami zaledwie pół roku. Zobaczymy,
          jak będzie tym razem. Kiedyś, jak M dał mi pierwszego Stefana (jakieś 3,5 roku
          temu), stwierdziliśmy, że jak damy sobie z nim radę, to pomyślimy o dzieckusmile)
          Trzy rybki padły, dziecka nie ma, może ten będzie dla nas szczęśliwy??? Dostał
          nowiutka, wielka kule, żywe robaczki do schrupania, kamienie z Chorwacji, czego
          więcej może mu do szczęścia brakować????

          Jaaniu, może to po prostu jesień tak Ciebie nastraja? Usmiechnij się. Ja takie
          plotki słyszałam, ze październik to napłodniejszy miesiąc, więc chyba musimy ta
          plotkę zbiorowo potwierdzić, co??
          • enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:22
            hej dziewczynysmile
            Ergunia pojechałasad(( szerokiej drogismile)))
            Zuza, my wczoraj nie zdążyliśmy dojechac do miasta, zeby kupić bojownikasmile))
            Pierwszy Kubuś żył 2,5 roku, potem były w sumie trzy, w tym jedna welonka, ale
            nie żyły długosad teraz E wzięło na rybkę i zarządził wczoraj wyjazd na zakupy,
            ale za późno...
            więc w najbliższych dniach pojawi się stworzonko....smile)))
            u mnie weekend tragiczny. cały sobotni dzień w pracy, później kłótnia z E i
            wieczorne bóle @. Dawno takich bóli nie miałąm. Myślałam, że padnęsad trzymało
            mnie aż do wczorajsad dziisja idę do lekarki.... zobaczymysmile
            miłego dzionkasmile)))
            • enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:22
              sorki za literówkisad
            • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:39
              Witam!

              Ergusia pojechalasad((

              Bebell, w Mahjonga to i ja czasem lubie pograc, ale zeby od razu do 1 w
              nocysmile)) M. mi nie pozwala tak dlugo siedziec, bo pozniej go budze jak sie
              zwlekam do lozka. Dobrze, ze hydraulik dotarlsmile)))

              Zuza, a ta biedna rybka ma wystarczajaco duzo tlenu w takiej kuli??

              Enterku, sciski dla ciebie!!! Dobrze, ze dzisiaj juz lepiej.

              Fantaisie, przykre ze rodzinka sie grobem nie interesuje... dobrze, ze
              jestescie wy i pamietacie.

              Balbinko, ciesze sie ze mieliscie mily weekend. Noz tylko M. musialo na koniec
              dopasc, mam nadzieje ze szybko wyzdrowieje a ty nic od niego nie podlapiesz.

              Megi, ty twarda jestes sztuka! Dobrze bedzie na fitnesie!

              Tysia, jak było na 100-leciu??? A M. sobie z pewnoscia swietnie poradzi!

              Antus, gdzie ty sie podziewasz?????? Co to ma znaczyc, takie niemeldowanie sie!

              Misia, zaraz lece na poczte poczytac o zebach.

              Ja tradycyjnie siedze jeszcze w szlafroku...
    • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 20:53
      a my mamy zapchany kibelsad( prawdopodobnie zatkało sie gdzieś w pionie. a nasz
      dyżurny hydraulik poinformował mnie zawianym głosem, ze jest poza Warszawą i że
      przyjdzie jutro... z dala dobiegały odgłosy radosnej libacjismile))

      k.
      • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:29
        no rozkleiłam się...
        jestescie takie kochane - tak mi z wami dobrze że aż mi się nie chce od kompa
        odchodzić. To dzięki wam w miarę spokojnie wytrzymałam ten czas bez M.

        relacje postaram się zdawać na bieżąco. Jesli necika nie uda się szybko
        załatwić to bedę puszczała smski do jednej z was.
        • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:35
          Erguś!!!! jedź ostrożnie, miej oczy dookoła głowy, niech spotkanie z męzusiem
          zakończy się szał trzęsniem ziemii oraz finiszem na porodówce!!!!
          Trzymaj się Kochana, wyściskaj od nas męża i wracajcie w trójeczkę do nas
          stęsknionych foremek....
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:39
            Zrobie co w mojej mocy żeby tak bylo smile)))]
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:39
            ale moge liczyc na smski z niusami forumkowymi??? tak chociaz od czasu do
            czasu... plizzz
        • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:40
          uwaga skonczylam i wysylam!!!!!!
          postaram sie do wszystkich, najwyzej jak ktos nie zaiteresowany to wyrzuci.

          uprzedzam bedzie z bledami i literowkami, ale nie chce mi sie tego czytac
          zeby poprawic smile
          z gory przepraszam za przydlugi wywod
          • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:43
            Erguś, na pewno będę Ci słać info co się u nas dzieje, mam nadzieję, że będą
            dochodziły z kompa...

            Misiu, lej na błędy i literówkitongue_outPP i wysyłaj!!!
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:46
            Misia - ja tez uwielbiam jeździć i wiesz że nawet czasem wole sama. nikt mi nie
            zwraca uwagi, nie narzeka że muzyka nieodpowiednia. A ja uwielbiam śpiewać
            razem z radyjkiem wink)) A przy spokojnej muzyce porozmyślać trochę za
            kierownicą. jazda mnie uspokaja i jakoś tak wycisza.
            tylko to jednak dośc długa droga i martwię się że jakby coś się z autkiem stało
            to mogę liczyć tylko na siebie... Ale trzeba być dobrej myśli

            Ok - idę poczytać o ząbkach.
          • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 21:48
            Witam na nowym wąteczku!!!
            Erusiu, szeeeerokiej drogi!!! Mam nadzieje,ze juz niedługo sama nam rzucisz
            wspaniałą wiadomosc!!!
            Przytulam i gorąco sciskam..
            Załuję ogromnie,że jednak nie dojade na jutrzejsze spotkanko.Bylismy na weekend
            u znajomych.Było swietnie, wypoczęłam, wyluzowałam się...no ale niestety męzul
            podłapał grypęsad(( Leje sie z niego jednym i drugim końcem, ma wysoką
            temperaturę...ledwo do domu dojechalismysad(((Nie ma silnych, by do jutra
            wyzdrowiałsad(( Bałabym sie na dodatek,ze ci ten wirusik na droge zapodamsad((
            trudno...a ja juz tak sie cieszyłam,bo dyro niczego nie wymyslił...a tu masz ci
            babo placek...e..tam.

            Lece robic kolacyjke i wtedy was sobie poczytam...Buziakuje !!!
            • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:01
              o kurcze , prawie wszystkie maile mi sie cofnely.
              najlepsze, ze wyslalam tez do siebie i nic nie przyszlo sad
            • megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:02
              Erguś duuuża buźka!!! Kochana jedź ostrożnie, niech Ci mąż wynagrodzi te 3
              miesiące rozłąkismile)) niech się trzęsie ziemia w Londnie wiele razysmile)) i niech
              to będą owocne trzęsienia ziemismile!!!

              Stokrotko dobrze że cukier w normiesmile)) Buźka dla Jasiasmile

              Kocurku jesteś wspaniałą mamą i nie pozwól sobie na inne myśli!!! Co powiesz na
              spotkanie we wtorek lub w czwartek?smile

              Jutro fitness, a ja nie mam siły, będzie ciężkosmile
              • megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:11
                Fantaisie ja też nie rozumiem jak w rocznicę nie nawiedzić grobu bliskiej
                osoby, przecież to tak niewiele wysiłku kosztuje.

                Stokrotko wyglądasz kwitnącosmile, dziękuje za zdjęciasmile!

                Idę spać
                dobranoc
                m.

                ps. Mam fryzurkę jak Tosia Bebelkowa i dobrze mi z tymsmile))
                ps2. Bebell na pohybel hydraulikom!!!smile
                • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:14
                  ooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!! Megi- to wielka zmiana!!!! żądam foty!!!!!!smile)))
                • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:15
                  Bebell! niestety moje "zeby" nie miszcze sie na twojej poczcie smile
                • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:17
                  i u Jutki sie nie mieszcza i Balbinki i Zuzy i Tatanki
                  hm...zaraz od kazdego dostane zwrot.
                  bo wkleje na forum!!!

                  a tak w ogole to prawie wszystkie znaki zapytania w tekscie, to byly usmiechniete buzki, albo codzyslow. tak sie glupawo skopiowalo z worda!
                  • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:24
                    Misia- ja już posprzatałamsmile) ślij!!!
                  • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:24
                    Misia ja mam!!!!!!! idę czytać!

                    Megi, jak możesz rzucasz info o fryzie i idziesz spać!!! zrób sobie chociaż
                    komórką!!!! nie znęcaj się!!!
                    no właśnie ja też tego nie rozumiemsad nie chodzi o to, żeby latali codziennie
                    ale na rocznice...
                  • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:26
                    o matko, czytam to jak sie wyslalo i sie zalamuje.
                    te wszystkie "żeby" to sa "zęby".
                    jam prosta kobieta i pisalam w wordzie bez polskich znakow
                    i nie wiedzialam, ze on mi takiego psikusa robi i sobie zamienai.
                    mam nadzieje, ze to co napisalam, jest w miare zrozumiale
                    zaraz sie spale ze wstydu sad
                    • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:29
                      Już po lekturzesmile Misia zrozumiałe, i świetnie napisane! już sobie to zapisałam
                      i na wady też się piszę...
                      Zastanawiam się tylko jak tym gazikiem myć dziąsęłka u malucha, ale ponieważ nie
                      mam dziecka to moja wyobraźnia płata mi figle...
                      • misia-ma Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:38
                        Fantaisie, wtykasz palec w buzke i delikatnie przecierasz.
                        czasami trzeba zastosowas metode "silowa" zeby wetknac palec w usta, gdy sie
                        np zacisna smile
                        moze to brzmi brutalnie, ale mysle ze pewne rzeczy nalezy u dziecka wykonywac zawsze, nawet jesli nie zawsze da sie po dobroci.
                        ja raz odpuscilam oczyszczanie nosa jak Magda miala katar, bo "sobie nie pozwolila i plakala"
                        skonczylo sie zapaleniem ucha i przebijaniem bloy bebenkowej.
                        przypuszczam, ze bolalo bardziej
                        dzisiaj jak magda ma katar, to we dwojke z m. ja trzymamy, ale nos jest czyszczony kilk razy dziennie.
    • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:35
      Znowu wlazłam na tę grę, na szczęście system mnie wywaliłsmile)) bo bym sie znów
      ocknęła kole 2.00!!!

      ide więc spacsmile))

      kolorowych...

      k.

      ps. Misia- dzięks!
      • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:39
        Też idę spać. Buziaki na nockę!
        Erguś, całuskismile)))))))))))))))))))
      • olcialew1 Re: A ja sie pochwale, 08.10.06, 22:43
        ze wlasnie poczulam jak male kopie albo kuksance strzela. smile)))))))))))))))
        Czulam cos dziwnego w brzuchu ale myslalam, ze mi sie flaki przewracaja,
        przylozylam reka i poczulam takie lekke kopniaczki. M. probowal ale nie jest
        pewny czy to bylo to czy nie. Potem jeszcze raz przylozylam i nic sie nie
        dziala, pogniatlam delikatnie brzuch i jeszcze jednego dostalam, teraz juz male
        nie chce wspolpracowac. To teraz bede tylko z rekoma na brzuchu chodzic smile)
      • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:50
        Jeszcze seteczka mi do przeczytania zosatała...

        Bebelku, samych najszczęsliwszych chwil u boku męzusia!!!

        Jaaniu, szkoda,ze ta zaraza jednak cie nawiedziłasad((

        Erguś, toz złosliwe małpisko, ale..to juz tak na zakończenie...potem bedziesz
        miała przez 9 miechów spokój!

        Fantazyjna, straszne te wypadki.Kurczę, to może te twoje plecki bola cie , bo
        sie powypadkowe urazy odzywająsad(( Biednać.I mamusie ode mnie usciskaj, dzielna
        babka, tyle zniosła!Święta mieliście przerąbanesad((
        Męzus kazał mi sprostować...dwóch chłopaków przy nim zginęlo, a nie trzech.Cos
        mi sie pochrzaniło.
        A ja pierwzy wypadeczkek miałam z mamuśką..wjechałysmy do rowu, mam wpadła w
        poslizg, gdyz nagle na środek jezni wjechała rowerzystka..i mam nae chciała jej
        trzepnąc...a padał deszcz ze śniegiem...po roku będa c posażerka pks u
        wjechalismy tyłem do rowu...podobna aura pogodowa...trzeci raz zaliczyłam rów
        razem ze szwagierkiem...moje siedzenie bylo wgniecione w podłogę...a ja miałam
        uraz kręgosłupa...szwagierek na szczęscie nie ucierpiał...a ja pognałam szybko
        do pracy...dobre no nie??? Za czwartym razem sama przylożyłam w mur..hamulce
        odmówiły posłuszeństwa.No i teraz , gdy widze padajacy snieg dostaje
        szału...straszne boje sie jeździc zima...normalnie fobiasad((

        Zuzek..zatem w nastepnym tygodniu podchjodisz do IUI..ale sie cieszę!!!

        Melbus ergę w ciązy widziałaś /...wow to musi byc jakis znak!!!



      • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 22:53
        Fantazyjna..juz sie spowiadam..dzis 40 dc...jesli to w ogole mozna cyklem
        nazwac przez te okropne tabsy.
        • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:03
          Gviazdeczko-dziękuję za smska!!! Buziak dla ciebie!!

          Balbinko- a nie zamierzasz testować??

          olcia - gratuluję kopniczka!!

          i mówię wszystkim do widzenia i uciekam do łóżeczka. Może jeszcze uda mi sie do
          was rano zaglądnąć ale nie obiecuję.

          Balbinko-szkoda że nie możesz przyjechać ale masz racje - nie ma pożytku z
          chorego chłopa a i ja wolałabym z dala od bakterii - jeszcze uszko dobrze się
          nie wygoiło.
          • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:08
            Zuza moze Stefanowi musisz kupic kogos do pary zeby przezyl wiecej niz 6 m-cy :-
            ) Ciezkie takie zycie w samotnosci musi byc. Moze jakas Stasia by sie zdala co?
            Balbinko witamy, fajnie ze weekeden byl udany, szkoda tylko ze malz chory. Zrob
            oklad z piersi i na pewno bedzie mu lepiej.
            Lece poczte sprawdzic.
            Erga buziak jeszcze raz.
      • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:04
        bebell - a co to za gra???? może i ja z tobą posiedzę dziś do drugiej smile)
        • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:14
          A buuuu nie mam Stokrotki na skrzynce ani tekstu o zabkach. Podesle ktoras
          dobra dusza Plizzzzzzz.
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:19
            Olcia - biegusiem na pocztę!
            • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:20
              nie no. Juz teraz naprawdę uciekam spać. Szkoda mi was zostawiać....
              buziaki dla wszystkich i każdej z osobna!!!!
              • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:46
                Ergus do środy czekam...a potem moze zatestuję...no nie wiem , czuje ze sie
                znbowu rozczaruję...i jakos tak ciągle mi sie ryczec chcesad((
                i ty..wyjeżdżasz....Abi juz do nas nie zagląda...Kasia ma kłopoty...sad(((

                Mam tylko nadzieję,że bebelkowa kanalizacje szybko naprawią....my mielismy z
                nasza akcję w piątek...zbnowu robotnicy robiacy droge coś sprzeprzyli najpierw
                byl gaz...potem prąd...teraz kanalizacjasad((

                Kocurku, prosze mi tu bzdur nie wypisaywac,że jestes zła matką!!!! Cmok, cmok,
                w strapiona głowę!!!

                Matalko..znowu nam sie zapodziałas!!!

                Melbus, gratuluje tej twardej oprawysmile))

                Fantazyjna smutne,ze o własnej matce sie nie pamięta...

                Olciu, wow pierwsze kopniaczki!!! Słuchaj Lalisi, pogadaj z ginem, może coicos
                przepisze.

                Stokrociu, wspaniałe wiadomości!!!

                Marudzia jodek wdycha..ale ma dobrze!!!

                Zuzek, kupcie Stefanowi jakas panienkę!!!

                Gwiazdka siedzi u teściów i dostepu doo kompa nie miała...

                Ant...co u ciebie???

                althea...alez terza będziesz maiła dobrze!!!

                Ide spać, bo jutro 5.30sad(( i neptyk ze mnie bedziesad((

                • tycja78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 08.10.06, 23:56
                  Witajcie! dopiero sie melduje.
                  Mam nadzieję, ze zdązyłam zanim Erga pojechała, bo bardzo sie chcę z nia pozegnac.... smutno tu bedzie bez ciebie...

                  U mnie ostatnio sporo sie dzieje, 100 lat mojego liceum i uroczyste obchody zjazdu absolwentów. Wczoraj wróciłam o 01 z tych spotkań po latach.

                  A dziś... moj T. jedzie w podróż słuzbową do Mołdawii, sam, nie bardzo zna język... boję sie o niego, zaraz wyjeżdzasad(( cały tydzień go nie bedzie. Czyli mnie podwójnie smutno.
                  dobranoc dziewczynki.
                  • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 00:02
                    Tysia nie pekaj smile masz nas, wiem ze to nie to samo ale zawsze lepsze niz
                    nic smile Tydzien z takim maluchem szybko zleci, zobaczysz.
                    Ergus dziekuje za podeslanie maili.
                    Balbinko mam nadzieje, ze sie dobrze wyspisz i nie smutaj sie a moze to
                    faktycznie hormonki, co?
                    • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 00:18
                      dzięki z azdjęcia, tekst o zębach i prezentacjęsmilesmile
                      Erguś, ostatni całus na drogę...smile3m sięsmile
                    • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 02:40
                      Stokrotko zapomnialam napsiac, ze brzuszek mam super, i tak fajnie urosl od
                      ostatnich zdjec smile i wcale nie jestes hipopotamek.
                      Misia dzieki za info, bede studiowac jutro.
                      To dobranocek, do jutra.
                      • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 07:47
                        Tysiu-zdążyłaś smile) przeczytałam smile)
                        I za każdym postem wzruszam się jeszcze bardziej.
                        trzymajcie kciuki za mnie i za autko abyśmy razem szczęsliwie do M. dojechali.
                        kocham was, wiecie??
    • erga4 ale tu pustki.. 09.10.06, 08:36
      to na poprawę humoru:

      Żona pyta męża:
      - Jesz tę zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu.
      • erga4 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:39
        Przychodzi gej do lekarza i mówi:
        - Mam HIV panie doktorze.
        - Dwa kilo grochu,pół litra soku ze śliwek , cztery banany i to wszystko
        powtarzac przez tydzień po dwa razy dziennie.
        - A to pomoże? - pyta gej
        - NIe Ale nauczy pana do czego słuzy dupa.
        • jaania77 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:42
          Hej
          ja jestem. O której wyjeżdżasz?
          • erga4 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:46
            własnie się zastanawiam :0)
            bo jeśli wyjade wcześniej to będę przed 17-tą na miejscu. i wtedy musiałabym
            jechać do rodzinki, a głupio tak po godzinie uciekać...
            i dlatego myślałam żeby wyjechać troszkę później..
            Sama nie wiem jak to zrobić, bo z rodzinką tez chciałabym chwilke posiedzieć..
            A ty o której najwcześniej możesz być??
            • erga4 Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:50
              i wolałabym najpierw zahaczyc o brzeg - bo jest po drodze a później do nich. I
              od razu mówię że nie będziemy mogły za długo plotkowac.... niestety.
              Ale sama rozumiesz - głupio by było wpaść późno wieczorkiem do rodzinki z która
              nie widziałam się od mojego wesela (2,5 roku) i zaraz pójść spać..
              • potwors Re: ale tu pustki.. 09.10.06, 08:55
                Ergunia - jeszcze jestes!!!
                no to buziak na droge i .... wiesz co!!!
    • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 09:03
      dzien doberek,
      witam sie szybciutko i lece was czytac. stary watek juz zaliczony, ten mi
      zostal....
      • potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 09:04
        Melduje sie!!

        Bebelku - ja tez wpadam w takie cugi - krzycze na M. za kazdym razem, jak mi o
        jakiejs grze opowiada, albo co gorsza pokazuje!!
        Aha, no i rocznica byla... no to najlepszego: zebys codziennie to samo o swoim
        M. mogla powtarzac!

        Moja ukochana przyjaciolka przyslala mi poczta Czarna polewke!!! ale jeszcze nie
        mialam czasu sie z nia zapoznac... zastanawiam sie, jak to zrobic, zeby nie
        polknac w pol godziny, tylko troche sie nacieszyc...

        KOcurku - nie daj sie smutkom!!! sciskam...

        Chrumpsiku - przytulam z powodu @ i chwil zwatpienia.Przyjaciolki jeszcze sa czy
        juz pojechaly? U mnie newsow brak.

        Misia - dzieki ogromniaste za wyklad o zebach. Ciekawe, czy kiedys mi sie przyda!

        Aha, Lalisiu - prezentacja super! Mi juz sie ta pierwsza bez problemow otwierala...
        No i mezus rzeczywiscie nabroil! sad

        Stokrotko - dzieki za fotki!! Ale fajny brzusio!

        Olcia - gratuluje ruchow!

        Balbinko - trzymamy kciuki!

        Melba - gratulacje z powodu oprawy i jej zawartosci!! no i moze laptokowstret Ci
        minie! wink

        A my mielismy zajety weekend - najpierw bylismy w Cremonie na fajnym koncercie i
        wrocilismy o pierwszej w nocy, a wczoraj bylismy w gorach, zeby ogladac otwarcie
        wodospadu. robia to kilka razy w roku i rzeczywiscie to jest niesamowite, jak
        masa wody spada z duzej wysokosci!!
        No i wycieczuszka milusia. Moje nowe butki, te co kupilam przed wycieczka
        rocznicowa, ktora ostatecznie z powodu pogody zamienila sie w pobyt nad morzem,
        okazaly sie bardzo wygodne i wlasciwie nie zrobily mi krzywdy - troche tylko
        przy schodzeniu. No i kolano niestety mi nawalilo sad Pogoda byla super i nawet
        sie lekko opalilam! tylko wracajac ugrzezlismy w korku sad

        A gdzie Tatanka?jak sie P. czuje??

        Wiecie co? (teraz posmece) ja sie najbardziej boje, i czesto mam takie leki, ze
        mojemu M. sie cos stanie, ze zginie w wypadku albo cos takiego i zostane sama.
        no i ze dziecka wtedy to juz nigdy nie bede miala sad
        nie wiem, jak bym to przezyla. nie smiejcie sie ze mnie, ale okropnie sie tego boje!
        • anialm Erga 09.10.06, 09:17
          Mam nadzieję, że zdążyłam aby się pożegnać z Tobą.

          Żebyś szczęśliwie dotarał do celu (czyt. ramion stęskonionego męża), żeby droga
          Ci się nie dłużyła, żeby ziemia się zatrzęsła i abyś za pare tygodni dała znać
          o dwóch kreseczkach na teście kiss** I żebyś szybko podłaczyła się do netu i
          miała z niami kontakt, bo my tu uschniemy z tęsknoty...
          • anialm Re: Erga 09.10.06, 09:22
            Doczytałam szczęśliwie ten wątek,a le już słyszę jak brzdąc sie przebudza...

            Dziękuję za zdjęcia Stokrotce - wyglądasz promiennie w ciąży smile

            Cieszę się że Balbinka się odnalazła smile to ja czekam do środy...

            Fantaisie - Ja też nie rozumiem jak nie można jeździć na cmenterz do
            bliskich... ale u nas w rodzinie też są takie elementy - my jedzimy co miesiąc
            (w ciązy mieliśmy tylko dłuższą przerwę, bo leżałam). I jest tak jak Megi
            pisała, to przecież nie wiele czasu zajmuje...

            Misia_ma a Ja nie mam nic o ząbkach sad(( buuu... a chcę i to bardzo...

            Lalisiu narozrabiał ten twój mąż sad(

            Wczoraj miałam rozmowę z eks i nie mam dobrego nastroju... po 2 latach
            zorientował się że coś robi nie tak... ehhhh...
            • anialm Re: Erga 09.10.06, 09:25
              Lalisiu dziękuję za prezentację - otworzyła mi się ta pierwsza bez problemu.

              Kocurku - mam nadzieję że dołeczki poszły sobie już w siną dal... i nie pisz że
              jesteś zła mamą, bo to nie prawda!!!

              Megi też się domagam zdjęcia fryzurki.

              Olcialew - wow!!!! Pierwsze kopniaczki!!!! Boskei uczucie, co????
              • erga4 Re: Erga 09.10.06, 09:29
                Anialm - zdażyłaś, ja jeszcze się kręcę jak to się mówi "w obejściu"
                dopiero śniadanko zaraz zjem i jeszcze jakieś zakupy żarełkowe na drogę

                a co do testów to pewnie nie ujrzę dwóch kresek bo nawet testów nie kupiłam wink
                w razie czego tam się będę martwić, choć szczerze mówiąc wogóle o tym nie
                myślę. Może właśnie tak trzeba...
                A ziemia niech się trzęsie smile)
                • jaania77 Re: Erga 09.10.06, 09:34
                  Erga, najwcześniej to mogę być ok 17.30. Będe poganiać P. zeby szybko z pracy
                  wyszedł. I my pewnie po prostu zjemy tam obiad.

                  Spoko - rozumiem ze długo nie bedziesz siedziała.
                  • erga4 Re: Erga 09.10.06, 09:40
                    OK - to bedziemy w kontakcie.
                    to ja pewnie tak koło 11-tej wyjadę
                  • ma_ruda2 Re: Erga 09.10.06, 09:41
                    Ergunia to ty jeszcze jestes?? BUZIAKi smile)))))))) usciskaj Jaanie ode mnie smile

                    Kocurku wcale nie jestes zla matka!!! co ty za glupoty piep...sz????
                    wariatka!!! smile

                    Pitus witaj w warszawie!!

                    Bebelek co to za gra?? i jak kibelek??

                    Balbinko 40 dc? no niezle ... trzymam kciuki smile) buziak smile

                    Monika ty zboczencu tongue_outP!!!

                    Misia mam nadzieje ze mam zeby na skrzynce (jakkolwiek by to nie brzmialosmile)

                    Melbunia ale masz WSPANIALEGO kolege smile) mowisz ze WTC nie pwoalajacy?? to nie
                    ide smile

                    Antus gdzie ty?????

                    Na Helu bylo fajnie, w sobote super pogoda wloczylysmy sie po plazy,
                    ratowalysmy meduzy, a nasi panowie nurkowali i co poniektorzy zygali na lodzi
                    (bujalo podobno strasznie). niedziela gorsza, pol dnia spedzilysmy w Gdyni
                    wloczac sie po knajpach bo wiekszosc czasu padalo. tylko zwiedzilysmy akwarium
                    gdynskie, ale oni tam cuda maja. w sumie wyjazd mozna zaliczyc do udanych smile)
                    jodu sie napewno nawdychalam smile)
                    i uslyszalam od 10 letniej dziewczynki ze nie mowi do mnie ciociu bo ja ZA
                    MLODA jestem!!! dobre nie???

                    i kolejny tydzien sie zaczal. planuje wypad do fryzjera i zmiane fryzury,
                    ciekawe czy sie odwaze tongue_out
                    milego dnia wszystkim smile
                    • bebell Re: Erga 09.10.06, 10:06
                      Yo!

                      hydraulik byłsmile))

                      Ma_ruda- one są różne te gry, ja gram najczęściej w MahJong'asmile)

                      Balbinko- a który to dzień od odstawienia tabletek????

                      Potwors- ja mam takie same lękisad((( tak mnie nachodzą co jakiś czas i az mi sie
                      taka gula w gardle robi...

                      Erga- jeszcze jeden buziak na drogę!smile)))

                      k.
    • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 10:14
      dziękuje za wszystkie buziaki!!!
      Do widzenia kochane!!!!
      juz wyłączam komputerek i zbieram swoje zabawki.
      papapapa
      kiss****
      • yskyerka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:10
        Witajcie. Jak po weekendzie? Przeleciałam po łebkach ten wątek, żeby być
        w miarę na bieżąco z tym, co u was.

        Erga, szerokiej drogi! No i owocnych powitań z mężem.

        Stokrotko, dzięki za zdjęcia. Fajne masz brzusio. Ech, znów się rozmarzyłam.

        Lalisiu, masz zacięcie do tych prezentacji. Dzięki!

        Potwors, ja też mam takie obawy. A ten mój głupol, nie dość, że dużo jeździ
        w mało bezpieczne rejony, to jeszcze w Polsce po ulicy łazi jak święta krowa.
        Wczoraj aż mu nawrzucałam, bo ulica pusta, jedzie jeden samochód, a on się
        uparł, że przejdzie przed nim. I jeszcze mnie ciągnie za rękę! A potem ma
        pretensje, że ja go powstrzymuję.

        Aha, nie wiem, czy wam pisałam, że z zakupu tamtego mieszkania nic nie wyszło,
        bo deweloper postanowił dobudować jeszcze jedno piętro, a my chcieliśmy samą
        górę. Teraz na najwyższym mają być jakieś małe mieszkania bez balkonów, więc
        się wycofaliśmy i szukamy czegoś nowego. A że na rynku bryndza, to już nawet
        rozważamy kupno segmentu.

        Uciekam do roboty, a potem pewnie do kina. Miłego dnia!
        • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:53
          W ogóle się dzisiaj nie wyrabiam....
          Erguś, pojechałasad oby szybko jakiegoś neta dopadła...

          Bebelku jak kibelek???

          Marudzia fajnie, że mogliście sobie polatać nad morkiemsmile)) I Kochana ja idę do
          fryzia w środę!!!

          Zuza, bojowniki różnie żyją, a z kumpelką uważaj ja kupiłam dwie bo tak podobno
          trzeba i zeżarły mu cały ogontongue_out nawiedzone samice...

          Megi jak tam fitness??? dałaś radę???

          Też mam gulę w gradle jak sobie myślę, że coś mogłoby się stać mojemu P. aż mnie
          wtedy dławi...
          I wczoraj o to się w nocy pokłociliśmysad no dobra, nie pokłóciliśmy, tylko ja
          krzyczałam, bo mam wyjazd na konkurs jak P. nie będzie i on się nie zgadza!!!!
          żebym sama pojechała... że po nocy, że sama, że śmo i śro!!! ale ja już nie mogę
          tego odwołać, i że obiecałam że nie będę tyle brać konkursów, i że dooopa wie co
          jeszcze!!! owszem, obiecałam, ale jak będę w ciąży, a nie jestem więc....

          Potwors, na pewno jeszcze Ci się te zęby przydadząsmile)) spokojnie!!!

          Olcia, super że już czujesz ruchy, ale to musi być niesamowite uczuciesmile

          Althea, miłego szlafrokowaniatongue_out

          Anialm, a co mu się stało, że się nagle odezwał???? nie denerwuj się! masz
          cudowną rodzinę, ciesz się Kochana!!!! buziaki dla Ciebie!!!

          Coś jeszcze miałam, no nie pamiętam. Lecę na zakupy.
          Buziaki
          • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 11:56
            Już wiem! Tycjuś, na pewno mąż sobie da świetnie radę!!!! spokojnie!!!! a i
            rozumiem, że obchody 100-lecia były szałowe!!!!!!!!!!!!

            Potwors, nie ma to jak przyjaciółkasmile

            Gdzie Ant, Agan????????

            Balbinko, czy ja wiem czy to mnie bolą urazy??? raczej nie... stawiam na zawód,
            psatongue_out i odkryte plecki w chłodniejszą pogodętongue_outP
            Nie bój się zimy, jak tak o tym myślisz to tylko się nakręcasz. Po prostu
            jeździj duuużo wolniejsmile
            No i fakt swięta były do kitusad
            Kotek, a Ciebie nie kusi testowanie przy tym 40dc?????????
            • misia-ma Anialm 09.10.06, 12:16
              wysylala do Ciebie, ale cie cofa sad
              Althea, a do Ciebie doszlo? bo juz sie pogubilam od kogo sie
              cofnelo a od kogo nie?
              • althea35 Re: Anialm 09.10.06, 12:31
                Misia, do mnie doszlo! Juz przeczytalam, dziekuje!!
                I powiem ci ze znam osobiscie takie dziecko, ktore w wieku prawie lat 3 biega
                caly dzien z butekla w zebach.
                • ma_ruda2 Re: Anialm 09.10.06, 12:33
                  Misia ja tez mamto cudne wypracowanie!! thx. mam nadzieje ze kiedys sie przyda!

                  Monia a ja lece w czwartek do fryzjera - to bedzie totalna rewolucja,
                  dziewczynki, grzywke sobie robie!!! oszalalam tongue_outP i nic nie mowie P, zobaczymy
                  po jakim czasie pozna ze bylam u fryca?? big_grinDD

                  Stokrotko ale masz fajny brzuszek, slicznie wygladacie smile
                  • yskyerka Re: Anialm 09.10.06, 12:37
                    Misia, ja nic nie dostałam.

                    Marudko, tylko grzywkę czy jeszcze coś zmieniasz?
                    • jaania77 Re: Anialm 09.10.06, 13:50
                      Erga już w drodze, mam nadzieje ze zahaczy o Brzeg.
                      Jutka przesyłała pozdrowienia z Rzymu - miała bardzo udany weekend.

                      A ja właśnie przeczytalam, ze zmarł Marek Grechuta. Strasznie mi przykro,
                      ceniłam go bardzo jako artyste i bardzo lubiłam jego piosenki sad((
                    • misia-ma Yskyerko 09.10.06, 14:00
                      od Ciebie tez wrocilo.
                      puscilam teraz jeszcze raz, moze sie uda, a jak nie to
                      sprawdz skrzynke, czy jest mijesce smile

                      dziewczynki, milo mi, ze nie zanudzilam Was swoimi
                      madrosciami. albo mile ze przynajmniej
                      tak piszecie smile
                      czesc druga w wolnej chwili powstanie

                      Althea, to jest masakra!
                      od tego wlasnie robi sie tzw. "prochnica butelkowa"
                      nie mowiac juz o wadzie zgryzu, ktora moze sie wyksztalcic
                      w wyniku zlych nawykow (o tym potem)
                      no ale to na zyczenie rodzicow!
                      smutne

                      teraz zmykam do pracy.
                      a slonko ladnie swieci i nie chce mi sie sad
                      • althea35 Re: Yskyerko 09.10.06, 14:09
                        Właśnie misiu, tez pomyslalam o wadach zgryzu, bo on sobie lubi ta butelke
                        trzymac w zebach za smoczek, bez uzycia rak. To pewnie fatalne dla zgryzu.
                        No ale nawet na tych wszystkich herbatkach informuja, ze butelka nie powinna
                        sluzyc do uspokajania i ze dziecko przed skonczeniem roku powinno nauczyc sie
                        pic z kubeczka... wiec informacja jest, tylko chyba jakos nie dociera.
                        Althea
                        Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                        • misia-ma Re: Yskyerko 09.10.06, 14:16
                          wiesz, mi sie wydaje, ze czasami celowo "nie dociera"
                          z czystego lenistwa. bo wystarczylo by sie dzieckiem zajac, czyms go
                          zainteresowas, odwrocic jego uwage i butelka nie byla by potrzebna.
                          no ale po co

                          podobnie ze smoczkiem. nie jestem przeciwnikiwm
                          smoczka, wrecz przeciwnie, ale jestem wielkim
                          przeciwnikiem bawiacego sie dziecka ze smoczkiem w buzi!
                          ale to tez wygoda rodzicow.
                          a konsekwencje te same

                          oj jeszcze sie troche rozpisze smile
                          a teraz juz lece
                        • misia-ma Re: Yskyerko 09.10.06, 14:17
                          acha, Anialm! ciagle od Ciebie wraca sad
                          • yskyerka Re: Yskyerko 09.10.06, 14:21
                            Misiu, doszło! Dziękuję. Nie wiem, dlaczego za pierwszym razem odbijało,
                            bo pocztę ściągam całą przez Outlooka, więc na serwerze GW nic nie zostaje.
                            • misia-ma Re: Yskyerko 09.10.06, 14:27
                              zaraz sie spoznie do pracy, ale jeszcze

                              Megi mam nadzieje, ze to nic powaznego.
                              moze troszke Cie uspokoje, bo moja magda w 4 i 5 miesiacu zycia
                              kilka razy zrobila kupe ze sluzem i z krwia.
                              miala robione usg brzucha, posiewy kalu i moczu, wszystkie
                              badania krwi, posiewy mojego mleka tez robilam i nic nie wyszlo!
                              tak wiec wiem, ze nerwy sa straszne, ale mam nadzieje, ze nic sie nie dzieje.
                              u nas dodatkowo Magda przestala przybierac na wadze, wiec do dzis pamietam
                              ten stres.
                              trzymajcie sie dzielnie

                              i juz mnie nie ma
                        • megi.1 Re: Yskyerko 09.10.06, 14:20
                          Witajcie,

                          Zdjecie postaram sie przeslac, ale teraz nie mam do tego glowy, bo martwie sie
                          o Mikiego. W jego kupce pojawila sie smuzka krwi, konsultowalam sie z pediatra,
                          na razie mam go obserwowac, ale wiecie jak to jest, po prostu się boję o to
                          moje szczęście.

                          Miłego dnia
                          m.
                          • anialm Misia_ma 09.10.06, 14:26
                            zrobilam porzadek smile
                          • althea35 Re: Yskyerko 09.10.06, 14:27
                            Megi, mam nadziej, ze z twoim szcesciem wszytsko w porzadku!! Buziaki dla niego
                            i dla ciebie tez!!

                            Marudka, fajny weekend mialas! I czekam na nowy fryzsmile
                            U ciebie Monia tezsmile

                            Olcia, fajnie ze juz czujesz malesmile Niedlugo nie da ci spac...
          • anialm Fantaisie 09.10.06, 14:29
            coś go oświeciło... teraz odezwał się po 6 tygodniach (taką ma średnią) i miał
            przemyślenia. W tym roku miał ją dopiero 8 raz.... kiepski rezultat sad( jakoś
            nie wierzę w tę poprawę... pożyjemy zobaczymy.
            • anialm Re: Fantaisie 09.10.06, 14:35
              Dostała zęby smile)) dzięki!!

              Megi mam nadzieję, że to nic poważnego.
              • nika112 Re: Fantaisie 09.10.06, 15:04
                Witam

                Widze ze Ergusia juz pojechala. Oby szybciutko dotarla na miejsce.

                Megi mam nadzieje ze to nic powaznego u Mikiego. No i chetnie zobaczylabym
                Twoja nowa fryzurke.

                Marudko fajny weekend miałaś. Nad morzem tak cudownie.

                Stokrotko dziekuje za zdjecia. Promiennie wygladasz smile

                Misiu czy moge prosic o twoj referat na temat ząbków. Chetnie go przeczytam.

                U nas juz po chrzcinach. Olenka byla w kosciele bardzo grzeczna i wcale nie
                płakała. Nie spala wiekszosc mszy, jedynie na chrzest jej sie zasnelo, ale
                kiedy ksiądz polał jej główke obudziła sie znowu. Zdjecia wysle Wam w
                najblizszych dniach, jak tylko bede miala troche luzniejszy dzien w pracy, bo w
                domu teraz kiedy jezdze do pracy staram sie spedzac kazda chwile z malutką, a
                nie przy komputerze. Mam nadzieje ze sie nie gniewacie smile

                Pozdrwienia i uściski dla wszystkich


    • chrumpsowa Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 16:34
      Ja na chwilke, bo mamy gosci i nie mam jak czytac wink i pisac wink a wiec melduje
      oficjalnie, ze u mnie @ sie rozkrecila. Zazwyczaj mialam jednodniowe plamienia
      poprzedzone innym sluzem i uwazalam to za normalne - wszak jak zanika cialko
      zolte to i zmiany w endometrium sie robia... Jednakze cos z tymi 4-5 dniowymi
      plamieniami trzeba zrobic, bo tyle dni to juz raczej normalne nie jest... Mialam
      takie jak pracowalam w duzym stresie, niedosypialam etc... No, ale a noz widelec
      to jest jakas przyczyna?

      Dziekuje za maile - tego od Misi nie przeczytalam do konca, ale b. interesujace
      to co piszesz i opinia fachowca jest bardzo cenna! Mam nadzieje, ze bedzie mi
      dane wykorzystac te wiedze na wlasnych dzieciach wink Dzieki Misiu za cenne info smile

      Poza tym Ergus nie wiem czy przeczytasz - tak piosenke znalazlam na youtube.com smile
      No tyle co pamietam i na co zadazylam okiem rzucic wink
      Pozdrawiam wszystkie!!!!!!
      • chrumpsowa Olcialew 09.10.06, 16:39
        smile))))))) Super, ze juz czujesz maluszka smile Pewnie niedlugo dowiesz sie kto tam
        mieszka u Ciebie w brzuchu? Mam nadzieje, ze sama nie zapomnisz zjesc czegos
        slodkiego i bejbik pokaze co ma tam miedzy nogami wink))
      • agan10 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 16:53
        Witajcie kochane!!

        Udało mi się właśnie doczytać ten wątek.

        Erga już w drodze do swego męza.Kochana spokojnej podróży i szczęśliwego
        dotarcia na miejsce Tobie życzę!!!

        Bebel ja w tą grę już chyba ze 2 miesięce gram jak opentana.

        Megi mam nadzieję, że ta kupka to nic poważnego.

        Marugko świetnie, że wypad na Hel się udał. Ja w tym roku byłam właśnie na(w)
        Helu i jestem bardzo zadowolona.

        Olcia poczucie ruchów dziecka jest przeżyciem niesamowitym dla kobiety.
        Gratulacje!

        A ja zaganiana jestem na maksa. W sobotę byłam na prywatnej wizycie i dzięki
        temu raczej na 100% będę rodzić w Św. Zofii. Dziś byłam w szkole rodzenia i
        na "zwykłej wizycie".Uwaga--zgaga poszła sobie precz.A wczoraj to myślałam, że
        mała obróciła się głową do góry, gdyż zawsze jak miała czkawkę to czułam tą
        czkawkę nisko pod pępkiem. Wczoraj natomiast miała 3 razy czkawę i za każdym
        razem czułam ją wysoko pod żebrami. Nie wiem co to było.
        • tatanka-2002 Meldunek!!!! 09.10.06, 17:01
          Hej dziewczyny -
          wpadłam na sekunde, bo na kompie siedziec nie mogę.
          Kursuję ciągle pomiędzy szpitalem i domem.
          Krwawie cały czas i nikt nie zna przyczyny,
          ale na szczęście Kropek ma się dobrze i dzisiaj ma 9,5cm.

          Pobrali mi dzisiaj kolejną krew na badania na przeciwciała
          kardiolipinowe i kazali leżec póki nie będzie dobrze.
          Może to byc tez wada doczesnej i jej ciągłe odklejanie -
          więc będe musiała poczekać aż dziecior sam sobie głową
          albo noga przyklei w miejscu gdzie ciągle dostaje.
          Jade cały czas na relanium i śpie po 16h na dobę.
          Przesyłam Wam buziaki i jak będę mogła to wpadne poczytac.
          • olcialew1 Re: Meldunek!!!! 09.10.06, 17:33
            Witams ie.
            Agan a moze ona baczki puszcza a nie czkawke ma smile))
            Potwors Ty glupot nie pisz, na pewno sie o zebach przyda i to szybciej niz
            myslisz.
            A takie strachy to ja tez mam jezeli chodzi o Malzowine moja.
            Chrumpsie my jutro idziemy na usg "plciowe" i coczywiscie, ze puszka Coli i
            baton juz sa gotowe. Niech tylko sprobuje wspolpracy nie podjac to moje Male
            jutro o 11 smile
            Ruchy fajne, teraz tylko caly czas rece do brzucha przykladam jak mi sie
            wydaje, ze cos czuje ale jak na razie nici. Malz sie smieje i mowi, ze mi sie
            wydaje bo jak on reke przylozyl to nic nie czul. Tlumacze mu,z e to zadne
            kopniaki nie byly i ja to troche w srodku i na zewnatrz czulam, dla niego to na
            pewno inaczej jest odczuwalne.
            Nie wiem czy Wam juz pisalam, ze tej mojej kolzenace, ktora miala in vitro z
            powodow genetycznych niestety sie nie udalo. Zaden z 2 zarodkow sie nie
            utrzymal. Nie wiem czy jeszcze do niej nie dotarlo czy jest tak wytrzymala
            psychicznie. Ona myslala, ze jak latwo zaszla w ciaze i ze nie z tego wzgledu
            maja to in vitro to na pewno sie uda.
          • pitu_finka Re: Meldunek!!!! 09.10.06, 17:35
            Troche poczytalam zaleglych watkow, ale jeszcze daleko mi do tego, aby być
            zorientowaną w Waszych codzinnych troskach i radościach z ostatanich dwóch
            tygodni.

            Po pierwsze, przytulam państwa Tatanków, żeby wszystkie nieszczęścia które ich
            ostatnio dotykają poszły precz. Tatanko, trzemaj sie z Kropkiem zdrowo i ucałuj
            swojego P.! Jak to dobrze że tak szczęśliwie się wszystko skończyło. Ja,
            podobnie jak niektóre z Was pisały, też mam jakieś lęki że któremós z moich
            bliskich coś się stanie. Wszystcy non stop gdzieś jeżdżą samochodami w dalekie
            trasy, poza tym martwię się też chorobami itd. Cięzkie to wszystko jestsad

            Dzięuję też za wszystkie zdjęcia które dostałam. Gviazdko, bardzo podoba mi się
            Twoja fryzurka, też o takiej myślę. W dodatko naszła mnie ochota na
            rozjaśnienie włosów (już kiedyś miałam), ale wiem że z Zośką nie będę miała
            czasu śmigać cały czas do fryzjera, a odrostó nie zniosę. Więć na rzzie się
            powstrzymam. Stokrotko, brzuszek słodkismile No a podobieństwiu Kocurkowej Julci
            do Julcinego taty wprost nadziwić się nie mogę.

            A z Ergą sie nie pożegnałam. Jakoś nie zanotowałam w weekend że ona już dzisiaj
            wyjeżdża. Mam nadzieję, że szczęśliwie jest już w okolicach Brzegu a w UK
            szybko jakiegoś netu dopdnie. A tak w ogóle to szybko tu wróci 2 w 1.

            Bebellku, przepraszam że Was nie znalazłam dzisiaj na placu zabaw. Nazbierało
            mi się trochę rzeczy do załatwienia podczas mojej nieobecności i wybyłam na
            miasto. Nie wiedziałąm o której przyjdziecie i czy nie zmieniłyście zdania. A
            zeszło mi dłużej niż myślałam. Mam nadzieję, że przyjdziecie znowu niedługo.
            Chciałabym Cie przepytać nt. paru spraw - jako było nie było - doświadczoną
            matkę.

            Fantaisie, mam nadzieję że nie kłócisz się mimo wszystko za dużo z P. a i że te
            wszystkie bóle sobie już odchodzą w niebyt!

            Marudko, zazdroszczę weekendu nad morzem - pogoda jest jednak obłędna w tym
            roku.

            Agan, w kogo byłaś na prywatnej wizycie? Rozumiem że u jakiegoś lekarza ze Sw.
            Zofii? Ja też chcę rodzić tam, więc może się spotkamysmile Jednak moja mała
            ciągle się nie obróciła i powoli zaczynam tracić nadzieję. A tak chciałam
            uniknąć CC. Wioecie, jakoś przeraż mnie wizja że mnie rozkroją prawie na pół. A
            na temat obrotów zewnętrznych nie wiem co mam myśleć. Opinie są skrajnie różne,
            a na forum nawet nie czytam bo lekarzy tu nie mam a każdy coś gdzieś słyszał.
            No cóż, jakoś to będzie.

            Olciu, gratuluje pierwszych ruchów - ja tez poczułam gdzieś w 18 tyg, więc to
            już jest na pewno to. Boskie uczucie, niesmile?

            Z Balbinką czekam do środy i mam nadzieję że będzie co opijać.

            I Megi się dziś martwi Mikim - będzie dobrze, głowa do góry!

            Misiu, dziękuję z info o zębach. Bardzo to łądnie napisałaś. Czekam na kawałek
            o wadach zgryzu. Przyznam ze wstydem, że ja ze smoczkiem się rozstałam krótko
            przed zerówką (!!!!), ale ze zgryzem nie miałam nigdy problemu. Ale teraz
            uważam że takie wyrośnięte dzieci wyglądają beznadziejnie ze smoczkiem i chyba
            spróbuję go Zosi nie pokazaćtongue_out

            Yskyerko, jak festiwal? Na co chodzisz w tym tygodniu?

            Anialm, nie daj się byłemu z równowago wyprowadzać, nie warto. Buziak dla
            Ciebie.

            I jeszcze miałam tyle napisać do Was i zapomniałamsad
          • olcialew1 Re: Tatanko 09.10.06, 17:35
            Tatanko lez i odpoczywaj sciski dla Ciebie i dla P. Dobrze, ze tyle spisz
            przynajmniej nie siedzisz i sie nie zamartwiasz. Buzkiak**
            • pitu_finka Re: Tatanko 09.10.06, 17:37
              Olciu, no to czekam na jutrzejsze wieści. Mam nadzieję że małe będzie
              współpracowało. Powiedz M. że zanim on to poczuje to jeszcze trochę czasu
              minie - na początku to Twoja prywatna przyjemność.
              • olcialew1 Re: Tatanko 09.10.06, 17:45
                No walsnie w koncu to my nosimy Male w brzuchu i my "cierpialysmy". Nie powiem
                zeby nie byl wspolczujacy, dbajacy itd. ale w koncu nam sie to pierwszym
                nalezy smile))
                Nie wiem czy Wam pisalam ale oczywisciie juz mi sie snilo usg i nakrzyczeli na
                mnie, ze za malo wody wypilam i nic nie widac, ze za kare nie dadza mi drugiej
                sznasy.
                • agan10 Re: Tatanko 09.10.06, 17:56
                  Pituś byłam u dr Zioło. Moim zdaniem bardzo miły człowiek. On pracuje właśnie w
                  tym szpitalu.
                  Co do ewentualnego CC to staraj się (łatwo mówić-wiem) nie myśleć o tym. Przed
                  Tobą zadanie--urodzić ZDROWE dziecko. A czy siłami natury, czy przez CC, to
                  już mniej istotna sprawa.Myśł o Małej i o tym, co dla niej najlepsze.
                • yskyerka Re: Tatanko 09.10.06, 17:56
                  Tatanko, trzymaj się dzielnie. Niech te krwawienia wreszcie ustaną, bo nerwowo
                  się wykończysz.

                  Olcia, dopiero jak napisałaś o ruchach, zarejestrowałam, że ty już prawie
                  na półmetku jesteś. Jejku, jak to szybko zleciało!

                  Finko, dziś wieczorem wybieram się do Relaxu na Shisso, jutro nic, w środę
                  o 18:30 - Reżyser ceremonii ślubnych, a o 21 - Allegro. W czwartek jeszcze
                  nie wiemy, ale na pewno o 21 będziemy w Relaxie na IX Kompanii. W piątek
                  pewnie nic, bo mąż rano wyjeżdża i pewnie będę odsypiać, a potem pracować.
                  Odbiję sobie w weekend. A ty na co idziesz?
                  • pitu_finka Re: Tatanko 09.10.06, 18:02
                    Dobrze to Agan napisałaś, chyba włąśńie przestane o tym myślećsmile Tylko ja
                    lubie kiedy wiem na co mam się nastawiać. Ale z drugiej strony to bez sensu
                    przy porodzie, bo w tej sytuacji trzeba sie nastawiać na to że się URODZI a jak
                    to do końca nigdy nie wiadomo.

                    Yskyerko, ja jestem w fazie planowania (nie jestem taka Festiwalomaniaczka jak
                    Tysmile Myślałam żeby się pod Ciebie na coś podczepić, ale skoto to ostatnie
                    chwile Twoje i M. przed wyjazdem to poczekam na inną okazjęsmile

                    Olciu, spoko, nie nakrzyczą na Ciebie że wypiąłć za mało wodysmile Pewnie jesteś
                    podekscytowanawink
                    • agan10 Re: Tatanko 09.10.06, 18:08
                      no, i takie myślenie zasługuje na pochwałę!!
                      ja też wolałabym wiedzieć, co mnie spotka na sali porodowej, ale tak na prawdę
                      tego nie wiem. Może znowu będzie mi ktoś wyciskał małą i znowu pęknie mi żebro??
                      Ale raczej myślę, że wszystko będzie dobrze.

                      Olcia, to ja ośmiele się zrobić zakład. Moim skromnym zdaniem Twoje maleństwo
                      to chłopiec. nie wiem, ale jakoś tak czuję.
                    • yskyerka Finko 09.10.06, 18:31
                      Spokojnie możesz się podczepić. wink My w tym kinie grzecznie siedzimy
                      i oglądamy filmy. Na ekscesy mamy wygodniejsze miejsca.
                      • althea35 Re: Finko 09.10.06, 19:12
                        Olcia, ciekawa jestem co to twoje male ma miedzy nogami! Mam nadzieje, ze
                        ladnie sie ułoży i pokaze co trzeba.

                        Bebell, nie krzycz na twoje biedne dziecko! Wiesz, ze to pokazuje tylko twoja
                        slabosc, a nie jest odzwierciedleniem zachowania Toski. Wiec uzbruj sie w
                        ceirpliwosc!!!

                        Pitus, słuchaj Agan i nie mysl o tym jak to bedzie. Z porodem to nigdy nic nie
                        wiadomo, male moze byc dobrze ulozone a i tak z jakiegos powodu moze byc cc.

                        Tatanko, lez kochana! Mam nadzieje, ze krwawienia ustana w koncu. A jak P.???

                        Ale sie obzarlam! Ruszac sie nie moge!!
                    • balbinka74 Re: Tatanko 09.10.06, 19:54
                      Witam babeczki!

                      Tatanko, leż grzecznie i prosze mi tak nie kursować.Zre4szta P. przyd aie teraz
                      towarzystwo...i nie bedzie wam nudno w łózeczkusmile))Mam tez nadzieje,że znajda w
                      końcu powód tych krwawień..i szybko go zniwelują.

                      Megi, kurka wodna, licze,ze ta sytuacja była jednorazowa.

                      Bebelku, jak nic jestes przmęczona i pewnie strasznie sie juz denerwujesz
                      nadchodzącym porodem..i tym, co bedzie po.Buziaki!!!

                      Ergus z jaania pewnie kawkę konczą...

                      Olciu, czekamy na wyniki usg!!!

                      Chrumpsiku, przytulam z powodu @@@.

                      Tysiu, jak po imprezie???

                      Agan, matko jedyna, żebro ci połamali ...#$%^&^%!

                      Marudziu, opowiadj jak bylo!!!

                      Nikusiu...fajnie,ze juz jestescie po chrzcinach Oleńkismile))Ucałuj ode mnie
                      małego aniołka!

                      Anialm, brak słów na zachowanie twego byłego!

                      Zuza, i jak po wizytce???

                      Enterku, trzymam kciuki!






                • bebell Re: Tatanko 09.10.06, 18:07
                  Hej!

                  Pitufinko- proszę bez wyrzutów sumieniasmile) my jesteśmy na tym placu zabaw kilka
                  razy w tygodniu (Tosica go baaardzo lubi), więc się napewno spotkamysmile))

                  Olcia- super sa te pierwsze kopniaczkismile)) i mam nadzieję ze Małe będzie
                  bezwsytdne i pokaże od wejścia co ma między nóżkamismile))

                  Misia- fajny elaboracik Ci wyszedłsmile) podbudowałam się, bo większości błędów
                  udało nam się ustrzecsmile) choc nie wiem jak z zębami u Tośki bedzie, ale jeśli
                  "odziedziczyła" je po ojcusmile)) to czarno widzęsad(( a moje póki co niezniszczalne
                  praktycznie są... no, i to wypluwanie pasty: Tośka wciąż nie potrafi, więc póki
                  co mamy bezfluorową...

                  A ze mnie dzisiaj wylazła wyrodna matkasad(( ostatnio jestem ciągle podenerwowana
                  i totalnie brakuje mi cierpliwościsad(( no i wrzeszczę na to swoje biedne dziecko
                  o byle cosad(( normalnie dantejskie sceny wytwarzam... ech! chyba powinnam sobie
                  meliskę zapodawac...

                  idę wyciągnac Tadzikowe ciuchy z pralki...

                  k.
                  • bebell Re: Tatanko 09.10.06, 18:11
                    Tatanko- ściski przesyłamsmile)) śpij jak najwiecejsmile)) i dobrze, ze Kropek rośnie!!!

                    Megi- jak Mikołaj???? mam nadzieję ze wszytsko ok i że to taki jednorazowy
                    przypadek był...
                    • olcialew1 Re: Tatanko 09.10.06, 19:10
                      Bebel ale masz fajnie juz ciuszki sobie pierzesz.
                      Pitus no mam nadzieje, ze krzyczec nie beda. Podekscytowana to malo
                      powiedziane. Chyba spac dzisiaj nie bede. A tyle sie przed ciaza nagadalam, ze
                      ja nie bede chciala wiedziec smile).
                      Agan zaklady mile widziane. Ciekwe czy ktoras odwazy sie obstawic dziewczynke,
                      bo jak na razie to wszyscy siusiaka obstawiaja smile Moja mam pwoeidziala:" ja
                      wiem co bedzie tylko zadzwon potwierdzic".
                      Megi nie nerwuj sie, widzialas co Misia_ma napisala o Magdzie?
                      • pitu_finka Re: Tatanko 09.10.06, 19:15
                        Ja tez dzisiaj piore Zosine ciuchy, choc one takie malo dziewczęce
                        (przynajmniej niektoresmile)

                        Olcia, ja obstawiam dziewczynkesmile
                        • melba7 Re: Tatanko 09.10.06, 19:40
                          Sciskam kciuki...będzie dobrze...smile
                          • melba7 jestem padnięta...:( 09.10.06, 19:41
                            oddałam moje wielkopomne dzieło do druku...czuję się, jakbym urodziła dzieckouncertain
                            • stokrotka76 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 19:48
                              Dobry wieczór smile

                              Ja też jestem padnięta, jednak decyzja o zwolnieniu jest słuszna, bo już nie
                              wyrabiam! Ale jeszcze tylko 4 dni i koniec!

                              Melbuś, gratuluję finiszu i oddania do druku dzieła smile!

                              Erga już gdzieś daleko...

                              Olcia, trzymam jutro kciuki, żeby dziecię pokazało co ma między nożynkami smile

                              Balbinko, 40 dc powiadasz...?

                              Buziaki!
                              • balbinka74 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:03
                                Właściwie to dzis 41...i niestety 1dc...pojawiły sie małe krwawienia...tempka
                                jeszcze 37,1..ciekawe kiedy @@@@@ sie na dobre rozrusza..brzuchol dosłownie
                                napieprza od południasad(((Nawet nospa nie pomogła ,cie chorobasad(((
                                Chyba nie musze mówic, ze jednak jestem rozczarowana...zawsze przeciez istnieje
                                jakis promyczek nadziei..,ze może jednak, jakims cudem...
                                Cudów nie ma...nie dla mniesad(((Ech....
                                Oby tylko @@@ nie przeciągała sie w nieskończonośc...tak jak ostatnio to
                                bywało..bo będzie klops...
                                Jeśli wszystko będzie ok...to może w następnym tygodniu podejdziemy do
                                IUI...ale wiecie....jakoś już teraz wiem,że to wszystko bez sensu...No nic ide
                                zniszczyc nastepny pakiet chusteczek...oj te hormonysad((

                                A na dodatek zmarł Marek Grechuta...smutno mi dodatkowo z tego powodusad((
                              • agan10 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:06
                                Olcia czkawka jest tak charakterystycznym zjawiskiem, że nie da się tego pomylić
                                z niczym innym. Poczekaj, sama zobaczysz jakie to uczuciesmile

                                Bebelku przypomniała mi się moja kumpela, która będąc osobą niezwykle spokojną i
                                opanowaną, gdy była w zaawansowanej ciąży z synem to często z byle powodu
                                wytrząsała się nad córcią wówczas dwuletnią.
                                • agan10 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:08
                                  Balbinko kochana, żebym wiedziała jak można Ciebie skutecznie pocieszyć....
                                  • olcialew1 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:25
                                    Pitus Ty sie nastaw na cc a najwyzej sie milo rozczarujesz.
                                    Bebel moja kolezanka, wczoraj skonczyla 38t siara pluje i plomienie jej ida
                                    uszami i nosem smile) Ma 2 dzieci prawie 6 i 2.5 roku, jak nie urodzi w ciagu
                                    paru dni to moze byc bardzo kiepsko wink).
                                    Balbinko nie smutaj sie, chociaz probuj myslec pozytywnie, wiesz przeciez, ze
                                    od nastawienia czasami duzo rzeczy zalezy. Idz na IUI a my tu wszystkie kciuki
                                    bedziemy zaciskac. Nie pamietam dokladnie calej Twojej historii ale co z in
                                    vitro? Nie wiem czy to byloby skuteczniejsze w Twoim przypadku czy lepsze IUI.
                                    Wiem, ze cena na pewno duzo wyzsza.
                                    • melba7 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 20:39
                                      Balbinko...a ja już myslałam,że...ale nic nie pisałam, celowo.Zresztą, zaraz do
                                      Ciebie dołączę-brzuch mnie @owo boli, niagare miałam 27 dni temu, więc zaraz i
                                      mnie dopadnie.I doła mamsad
                                      • balbinka74 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:01
                                        Melbusiu, to musimy utworzyc towarzystwo wzajemnej adoracji...kuźwa, @@@
                                        narawde chadzaja stadamisad((
                                        Ile macie nakazane odczekac??
                                        2 miesiące już minęły...teraz tylko z górki, zobaczyszsmile))

                                        Olciu, miałam juz 6 IUI.. leci szósty rok starań...a na invitro ani nie mam
                                        kasy..ani przede wszystkim sił i przekonania...
                                        Ale jeszcze sie nie poddam..zbyt wiele sił mnie to kosztowało..i w zasadzie
                                        wszystko niby ok...no chyba,ze wybiore sie do tej waszej słynnej karwackiej...i
                                        zrobie badania...mój doktorek twierdzi,że to w naszym przypadku wyrzucona
                                        kasa...No nic tyle juz wyrzuciłam, to wyrzuce następną..ale to dopiero w
                                        następnym roku...

                                        Pewnie,że może i zalezec od nastawienia...tylko u mnie to sie nie
                                        sprawdza...dobrze,ze jutro mam zap... w pracy, przynajmniej nie bedę miała
                                        czasu roztkliwiac sie nad tym, co i tak bylo z góry skazane na
                                        niepowodzenie.Przecież tak naprawde nie wiem, czy w ogóle była owu..i czy zjawi
                                        sie w tym cyklu...sporo przeciez tych tabsów łyknelam....Ech głupia baba ze
                                        mnie..i oczy mam w mokrym miejscu.Trza sie pozbierac i szykowac na okres
                                        godowysmile)) Może październik będzie szczęsliwy dla IUI...jak myslisz zuza???
                                        • enterek77 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:10
                                          Dziewczyny, przytulamsmile
                                          Nie dajcie się! Przecież jesteśmy silne i osiągniemy w końcu sukces! MUSI się
                                          udaćsmile))) staram się w to wierzyć, chociaż nie zawsze jest to takie proste...
                                          ale trzymam kciuki za nas wszystkie, bo... jak to kiedyś Któraś z Was napisała:
                                          one czekają na nas, tam na górze, czekają na swoją kolejkęsmile))
                                          no!!!!
                                          • enterek77 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:15
                                            a teraz idę chyba spaćsad
                                            atmosfera w domu troszkę napiętasad nie chce mi się nawet gadacsad idę spaćsad
                                            w weekend przyjeżdża przyjaciółka i moze druga wpadnie, a mnie to jakoś nie
                                            cieszy tak jak powinno...
                                            dobranoc....
                                            • melba7 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:23
                                              i jeszcze się przeziębiłamsad
                                              • balbinka74 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:28
                                                Oj melbusia,no to szybko ciepła kąpiel, herbatka z cytrynka i do łózia...nasza
                                                zapracowana pani doktor.Ściskam, zdolna bestia z ciebie!!! Czy juz mówiłam, jak
                                                bardzo cię podziwiam??? Buziaki!!!

                                                A ja lece sprawdzic testy...
                                                • olcialew1 Re: jestem padnięta...:( 09.10.06, 21:34
                                                  Melbus to sok z cebuli sobei strzel, wiem, wiem brzmi nieciekawie ale jest ok.
                                                  Balbinko to moze tak jak piszesz do Karwackiej w przyszlym roku, kto wie moze
                                                  inny lekarz inne podejscie.... No ale mam nadzieje, ze nie bedzie ona
                                                  potrzebna, wiesz przeciez co dziewczyny pisza, ze pazdziernik najplodniejszym
                                                  miesiacem smile Uszy do gory musi byc dobrze.
                                                  • jaania77 Dobry wieczór 09.10.06, 21:43
                                                    witam się wieczornie.
                                                    Spotkanie się odbyło smile nie było tak długie ale nie miałam wczesniej dostępu do
                                                    kompa. Erga się spieszyła więc w sumie było to bardzo krótkie spotkanie. No i
                                                    bardzo żałuję. Jest bardzo miłą, sympatyczną i ciepłą osobą. Wydawało mi się,
                                                    ze znamy się od lat. P. powiedział to samo ( też był na spotkaniu bo wracaliśmy
                                                    z pracy i od razu jedliśmy obiad - byliśmy wściekle głodni). Bardzo fajnie nam
                                                    się gadało. Samochodzik wcale nie był aż tak bardzo wyładowany z prostej
                                                    przyczyny - jest wielki!!! Podziwiam Ergę, ze sama taką bryką wybrała się w tak
                                                    daleką podróż. Odważna dziewczyna. Obiecała, ze szybko założą sobie internet i
                                                    będzie sie znami kontaktowac. Nawet będą 2 zdjęcia ze spotkania smile
                                                    Jutko, Tatanko, Balbinko- szkoda ze Was nie było!!!!!
    • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:37
      Balbinko- przytulam!!!! i ściskam...

      Melba- wyłaź z doła!!!! i gratuluje drukusmile))

      Agan- "wytrząsa" to właściwe niestety słowosad(

      Althea- ja to wszystko wiem, tylko, ze nic mi to nie dajesad( jestem jak chodzaca
      bomba zegarowa... a tak w ogóle to najchetniej bym się położyła i spała...

      Olcia- ano, piorę i pioręsmile)))) no, i prasujęsmile)) ciekawe czy znów zacznę rodzic
      przy prasowaniu???smile)))

      coś jeszcze chciałam...
      • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:40
        Bebell, tak wlasciwie to ja nie wiem po co ja ci to pisalam... Buzka dla
        ciebie!! Juz niedlugo Tadzio bedzie po tej stronie brzucha i wszytsko wroci do
        normy!
        • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:42
          tiaaaa, do normy...
          • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:47
            Cześć Słoneczka!!!!

            Potworsiku super mieliście weekendziksmile ten wodospad musi być wspaniały! cieszę
            się, że butki okazały się dobrym zakupem a kolanko wymasujsmile))

            O rany, Marudzia grzywka <wow> bardzo jestem ciekawa reakcji ślubnego...

            Megi, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!!! musi być i już! u tak cudownego
            faceta nie może być żadnych smutków!!!!! ja już wysyłam do Mikiego dziki tabun
            dobrych fluidków!!!!
            Jak już będziesz mieć trochę czasu, podeślij nam swoją fryzurkę.

            Anialm, bez komentarzasad czasami faceci są okropni... a najbardziej na tym
            cierpią dzieci. Trzymaj się Kotek!!!!

            Nika, a jak inaczej mogła się zachowywać Ola, toż to sama słodyczsmile))

            Agan, świetnie że zgaga poszła preczsmile) i dobrze, że już podjęłaś decyzję gdzie
            rodzisz. Moja koleżanka zamierza tam w grudniu urodzić synkasmile i też u dr Zioło.
            A może czkwaka niczym echo robi Ci zamęt w głowie, a dokładniej w brzuszkusmile))

            Tatanko, leż!!!!!!!! odpoczywaj!!!!!!!!!!! marwtię się tym krwawieniemsad ale
            najważniejsze, że Kropek zdrowo rośnie!

            Pituś, nie stresuj się cc! zobacz dziewczyny miały i jest ok. Kocurek po cc
            śmiga aż miłosmile))

            Olcia, czyli jutro colka i bananek w ruchsmile)) strasznie jestem ciekawa co tam
            nosisz w brzuszkusmile

            Yskyerko, ale szalejeszsmile)) super!!!!

            Althea a czym tak się obżarłaś????

            Ooo i Bebelek wrzeszczytongue_out czyli nie jestem osamotnionasmile a tak na poważnie,
            Kotek po prostu hormony Ci na maksa buzują i nie dajesz rady... głowa do góry,
            już niedługo się uspokoisz!!!
            I fajnie Ci z tym praniem....

            Melba!!!! gratuluję!!!! jestem z Ciebie naprawdę dumna!!!!

            Balbinko!!! bardzo mi przykro, że @ nadchodzi! ale ja Cię bardzo, ale to bardzo
            proszę Ty mi nie pisz, że wszystko jest bez sensu i że kolejne podejście do IUI
            jest też bez sensu!!! Skarbie, TY nie możesz tak myśleć!!!!! Jesteś osobą
            wierzącą, więc musisz wierzyć! nie możesz tak fo tego podchodzić, gdyż Twoja
            psychika kompletnie się wtedy blokuje, i nie chce dopuścić do siebie dziecka.
            Sama świetnie wiesz do czego jest zdolna nasza głowa, ile rzeczy możemy sobie
            wmówić, jak wielki wpływ mamy na to! człowiek sam się zapętla w tym wszystkim i
            zamiast sobie pomóc to tylko jeszcze bardziej szkodzi!!! Kotek! jesteście
            zdrowi, ustawieni życiowo, nie macie żadnych przeszkód żeby mieć dzidziusia,
            oboje tego bardzo pragniecie, więc uwierz wreszcie że możesz zajść w ciążę a
            nastepni urodzić zdrowe, śliczne dziecko(już widzę jak kiwasz główką, że to
            niemożliwe, że ciężko donosic, itp...) Balbinko!!!! zajdziesz w ciążę, donosisz
            i wspaniale wychowasz!!! a teraz uśmiechnij się i zacznij myśleć pozytywnie, nie
            mów nie da się, tylko mów uda się!!!!!! ja wiem, że czasami jest bardzo ciężko i
            każdą z nas dopadają zwątpienia, gdyż jesteśmy kobietami, czułymi, wrażliwymi i
            chwilami mamy dość, ale też jest w nas wielka siła do pokonywania przeciwności,
            i w Tobie ona też jest więc korzystaj z tego i walcz o swoje marzenia!!!! ja Cię
            wspieram całym sercem i wierzę, że Ci a dokładnie Wam się udasmile

            Melbuś, Ciebie też przytulam!!! @ przyjdzie, potem pojdzie i chyba możecie
            zacząć normalnie funkscjonowaćtongue_out a teraz się kuruj!!!! chyba trzeba jakieś
            spotkanie w "To Lubię" zorganizować!

            Jaaniu, super że się spotkałyście!!! i dobrze, że zdjęcia będą...

            Enterku, a co się dzieje, że atmosferka taka sobie?

            sciskam Was wszystkie i całuskuję!!!
          • jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:48
            ściskam wszystkie zadołkowane i za@ione. Balbinko i Melbo - ściski wielkie dla
            was szczególnie!!!!

            U mnie różnie ostatnio. Ale @ właśnie poszła sobie precz więc z przyjemnością
            bierzemy się do roboty. P. ma się umówić na badania w tym tygodniu, jeszcze nie
            zrobił tego bo nie ma czasu wrrr. I to jest jedyny powód bo oporów przed
            badaniem nie ma żadnych. Na nic nie ma czasu, na dentystę, na internistę (
            ostatnio strasznie chudnie i ciągle śpi, jest zmęczony - zaczynam sie martwić
            poważnie... jakies badania musi porobić). A ja nie będę tam dzwonić bo w końcu
            on mnie do gina nie umawia!!! Więc poczekam do końca tygodnia i zacznę mu
            suszyć głowę!!!! Praca i Ferajna razem są naprawdę wyczerpujące....
          • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 21:51
            Hahaha... no moze nie wszytsko, ale miejmy nadzieje, twoje nerwysmile
            • zuza1978 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 22:38
              Witajcie wieczorkiem,

              Własnie stworzyłam umowę dla Braciszka i chwilowo mam wolnesmile Stefan spokojnie
              pływa w swojej kuli, za chwilę dostanie swoje robaczki i zacznie sie
              polowanie!!! Musze Wam tylko wyjasnic, że w żadnym wypadku nie moge mu kupic
              Stefci - bojowniki sa potwornymi egoistami i nie toleruja niczego innego w
              swoim akwarium.Są agresywne i atakują współtowarzyszy tak, że płetwy w wodzie
              fruwają!!! A na końcu mogą się pozabijać. Więc skazany jest na samotność. Raz
              na jakis czas pokazujemy mu lusterko i wtedy budzi się w nim bestia. jest tak
              wkurzony, że sam nie wie co ma robić- atakować czy uciekać? Althea chyba się
              pytała, czy nie będzie miał za mało tlenu w kuli - je sie właśnie w kulach
              hoduje i raz na tydzien, na dwa wodę wymienia. One nie mają za dużych wymagań -
              w naturze podobno w polach ryżowych sobie plwyają.

              Ale dość o Stefaniesmile

              Balbinko, przytulam z powodu @. Też po cichu miałam nadzieje... Widać nam
              pisane wpierać się przed i po iui. I cieszyć się dwiema kreskami, prawda???? Bo
              przeciez nie może być inaczej!!! Zresztą, Fantaisie napisała juz wszystko, co
              chciałam Ci powiedzieć> A wizyty jeszcze nie miałam - dopiero w czwartek,żeby
              zobaczyć, czy nie potrzebuję dodatkowo zastrzyków na moje oporne jajniki. Na
              razie tylko lykam nolwadex - lek, ktory co do zasady jest stosowany w leczeniu
              nowotworów, w niepłodności jest stosowany jako antyestrogen. podobno lepszy od
              CLO. Zobaczymy...

              I przytulam Chrumpsika z @ i Melbę...

              Olcia, czekam z niecierpliwością na wyniki jutrzejszego USG. To musi być
              nisamowite uczucie poczuć pierwsze ruchysmile)

              Jaaniu, może go też jesień trafia? Bo przepracowanie to na pewno.Może jakieś
              witaminki?? A kiedy będą zdjęcia??

              co do zdjęć- brzuszek Stokrotki jest śliczny, a ona sama kwitniesmile

              Marudzia - nie ścinaj włosow!!!! Proszę!!!!!!!!!!!! Tylko nie Ty!!!! No i
              super, że weekend się udał

              Melba, czy ja pisałam, jak Ciebie podziwiam za tą pracę??? Gratuluje dotarcia
              do końca

              Erga juz daleko w drodze...

              Enterek, chyba kiedyś coś pisałaś, że byłam w Krakowie i nie powiedziałam. To
              nie byłam ja...Ostatni raz Karków odwiedziłam rok temu, to trochę dawno, nie? A
              jak bojownik - juz jest???

              Misiu, ja nie dostałam nic o ząbkach, możesz mi podesłać???

              Bebell, co mogę napisać, Ty nasza bombo zegarowa - niedlugo już się robroisz,
              jak tylko Tadzik po naszej stronie się pojawismile Buźkasmile)

              Tatanko, odpoczywaj i dbaj o Was, niech te krwawienia pójda w końcu precz!
              Pogłaszcz ode mnie Kropkasmile

              Fantaisie - facet się denerwuje bo Ciebie kocha, po prostu... Ale Ty to wieszsmile

              I juz nic więcej nie pamiętam, wybaczcie sklerozę. Oczy mi się zamykają.
              Dobranocsmile

            • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 22:40
              kicham, prycham i już leżęsmileale jedno Wam powiem-kochane jesteściesmile
              dobranocsmile
              • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 22:58
                O...melbuś, świeta racja! Dziewczyny, jesteście kochane, dzieki! Wiecie za co,
                no nie???
                Fantazyjna, ja niby to wszystko wiem..ale sama wiesz,kazda z nas ma takie
                chwile zwątpienia...I kurczę blade skad wiedziałas ,ze kiwam głową????

                Melduję,że jedna klasę ciachnelam..i nie mam ochoty na nastepną...szykuje zaraz
                kąpiel i śmigam do łozka.
                • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 23:06
                  Balbinko, jak pisałam to miałam Ciebie przed oczami, i wręcz widziałam jak
                  kiwasz tą swoją blondi główkąsmile

                  Melbuś, przytul się do męża i śpij słodko!!!

                  Zuza, trzymam kciuki za ten cholerny, płodny październiksmile

                  I wiecie co, jak ja bardzo żałuję że nie mam takiej różdżki, żeby spełniać
                  marzenia....

                  Maszeruję spać... zaczynam odczuwać, że mam za dwa tygodnie konkurstongue_out
                  Kolorowych snów!
                  papa
                  • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 09.10.06, 23:12
                    Fantazyjna..no tak.. a jak tam u ciebie dniami??? Nas tutaj ciagniesz za
                    języczki a sama cichutko...Wstrzelicie sie z Pawełkiem w odpowiednie dni???

                    Zuza..pażdziernik bedzie nasz..a jak nie to listopad lub grudzień!!!Co ma byc
                    to bedzie!!! A ja nie dostaje żadnych dopalaczy...i musze ginka pomeczyc, by mi
                    dał jeszcze jedna szansę... z clo..
                    • nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 08:47
                      Witam wtorkowo smile

                      Balbinko, Melbuś i Chrumpsiku ściskam z powodu @. Oby to była juz ostatnia na
                      kolejne 9 m-cy.

                      Olciu super, ze poczułaś pierwsze ruchy. Czekamy na wieści, kto tam w twoim
                      brzuszku mieszka.

                      Marudko, krzycze za innymi. Nie ścinaj włosów zbyt mocno.

                      Misiu dziekuje za ciekawy refarat o ząbkach. Przeczytalam caly, teraz bede
                      wiedziala na co zwracac uwage i co robic.

                      Tatanko odpoczywaj! Mam nadzieje ze te problemy szybciutko was opuszcza.

                      Agan dobrze ze masz juz szpital wybrany.

                      Bebelku pewie hormony ci szaleja i krzyczysz. Jeszcze troche i Tadzik bedzie z
                      wami po tej stronie brzuszka.

                      Megi - jaki Miki?

                      Fantaisie mam nadzieje ze w tej bieganinie znajdziesz czas dla siebie i twojego
                      Pawła.

                      Całusy dla wszystkich
                      • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:06
                        Witam z samego rana!
                        Pogoda jakas do bani dzisiaj, ale mezus ma wrocic wczesniej z pracy.

                        Balbinko, Zuza wy wiecei, ze ja juz trzymam kciuki zeby sie udalo!!! No i co ja
                        wam tu bede wiecej pisac...

                        Melba, wygrzewaj sie w loziu i zdrowiej szybko!! Kiedy bedziez miala prace juz
                        sliczna oprawiona?? A ile ty stron tego dziela napisalas???

                        Olcia, pewnie jeszcze spi, ale ja tu czekam i przebieram nogami!
                      • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:06
                        witam wtorkowo smile)

                        Olcia czekamy na relacje z wizyty, ja nic nie obstawiam, brak przecuc sad((

                        Tatanko sciskam i ciebie i P, Kropka glaskam po brzuszku! lez kochana i
                        odpoczywaj, dobrze ze Mlode tak slicnzie rosnie smile) buziak kiss*

                        Megi i jak Miki dzisiaj???!! mam nadzieje ze juz wszystko dobrze. Buziaki dla
                        was smile

                        Bebelku nie krzycz na Tosie, prosze!! smile) sciskam cie kochana, wyrodna
                        matko kiss**

                        Balbinko Prezesowa napisalajuz wszytko co trzeba!! nie mysl tak!! bedzie dobrze
                        i sciskam z pododu @.

                        Melbunie i Chrumpsowa tez. i pochwale sie u mnie chyba @ sie rozkreca!! ale ja
                        tam z tego sie ciesze smile))tongue_out

                        Melbunia gratuluje oddania dziela do druku!! ja ci juz chyba mowilam ze dla
                        mnie jestes GENiALNA???

                        Zuzka i Nikusia - dziewczynki ja nie scinam wlosow!! jak bym to zrobila to by
                        mnie przeciez nikt nie poznal!!! smile)) tylko podcinam koncowki i robie
                        grzywke smile nie martwcie sie! smile uwielbiam swoje wlosy ... tongue_outP

                        Musze sie wam pochwalic ze 10.10.1998 poznalam mojego M, i tak sie zastanawiam
                        juz tyle lat: po co ja poszlam wtedy na ta impreze??? tongue_outPP big_grinD

                        i tyle zapamietalam sad(
                        • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:14
                          aaa no skleroza nie boli tongue_outP

                          ZUZKA i BALBINKA - dziewczynki trzymam kciuki za wasze IUI smile)
                        • nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:15
                          Ufff Marudko, dobrze ze nie ścinasz włosow. smile

                          Melbuś gratulacje z okazji ukończenia pracy i oddania do druku.
                          A o czym pisalas tą prace?
                          • zuza1978 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:32
                            Witam się z Wami trochę zaspanasmile

                            Marudko, mi też ulżyło, że jednak Twoje włoski zostająsmile)) No bo jak by to
                            było, Ty z krótkimi włosami???

                            Wracam do roboty - klienci dzwonią
                            • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 09:38
                              A ja mam dzisiaj studniówke!!!
                              • potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:00
                                A ja dolaczam do grupy z @@.
                                Mam wszystko gdzies i ide czytac Czarna polewke.
                                jestem zla.
                                • enterek77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:20
                                  Witamsmile Zimno misad
                                  Zuza, moja siostra ma bojownika i jakąś rybkę(tylko nie pamiętam nazwysad i żyją
                                  razemsmile a my jak mieliśmy bojownika to daliśmy mu jeszcze glonojadasmile i też
                                  razem żyły....
                                  Rybki jeszcze nie ma.... E może w weekend pojedzie ten albo następny....
                                  Jakoś mi się tak wydawało, ze to Ty, Zuza, pisałaś o wuzycie w Krakowie... No
                                  cóż, mój rozumek malutki coś osattnio.
                                  Atmosfera w domu dziwna, bo E ma humorki. Ja mu nie pomogę, dopóki sam nie
                                  powie. Czepia się mnie o byle głupstwa. Kompletnie nie wiem o co chodzi. nigdy
                                  tak nie robił. Ale zbieram siły na dzisiaj i zobaczymysmile muszę go chyba
                                  wyprzytulać....
                                  miłego dzionka wszystkimsmile
                                  Ciekawe, jak tam Erga?
                                  • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:30
                                    Cześć, kolejny dzień kiedy się nie wyrabiamsad uciekam już.

                                    Marudzia, spać przez Ciebie nie mogłamtongue_out cały czas śniłaś mi się łysabig_grinDDDDD

                                    Enterku, pogadaj, przytul...

                                    Potwors, ściskamsmile) i wiesz, w takiej gromadzie to raźniej znosić @, a jak
                                    wszystkie zaskoczycie w jednym miesiący, to dopiero będzie się dziaćsmile)))

                                    Balbinko, już Ci piszę. U mnie dzisiaj 17dc, i chyba jest to pierwszy cykl od
                                    lutego kiedy się uczciwie staramy, co nie zmienia faktu, że nie mam bladego
                                    pojęcia kiedy mam owulacjętongue_out i albo nie jestem w ciąży(bo nie czuję się...) albo
                                    jeszcze nie było owulacji. Pożyjemy zobaczymy...

                                    No i dla Marudzi, 100 lat miłości i jeszcze więcej z mężusiembig_grinDDD śliczną datę
                                    wybrałaś na poznanie....Buziaki dla Wassmile

                                    Miłego dzionka.
                                    papa

                                    aaa, czy ktoś mi puści esa z wieściami od Olci??? bo ja wrócę dopiero wieczorkiem.
                                  • megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 10.10.06, 10:35
                                    U Mikusia lepiejsmile właśnie rozbraja matę edukacyjnąsmile) musimy tylko jeszcze
                                    zrobić posiew czy coś w środku nie siedzi, ale jakoś jestem dziś dobrej myślismile

                                    Niko cieszę się, że Oleńka taka grzeczna była w czasie chrzcin, no i czekam na
                                    zdjęciasmile

                                    Marudko a jaka ta grzywka ma być taka prosta do brwi? mam nadzieję, że szybko
                                    roześlesz zdjęcia swojego nowego image'usmile

                                    Balbinko, Potwors ściskam z wiadomoego powodu no i intensyfikuje modlitwy we
                                    wiadomych intencjach!!!

                                    Jestem wściekła na spółdzielnię!!! w nocy 5 stopni a oni jeszcze nie włączyli
                                    ogrzewania. Mam wrażenie, że Mikiemu jest chłodno, chyba nie pozostanie nam nic
                                    innego tylko kupić jakieś urządzenie farelkopodobne.

                                    Mam nadzieję, że Erga bez problemów zmierza do celusmile))

                                    Enterku może warto naciągnąc M. na jakieś zwierzenia? bo jak się facet sam z
                                    czymś gryzie to może to długo potrwać.

                                    No i chyba tylko na tyle mi moje dziecko pozwoliło.
                                    Usciski na cały dzień
                                    m.
                                    • jaania77 Sms od Ergi 10.10.06, 10:42
                                      "Hej, za chwilę przekrocze granice. Oby mnie nie kontrolowali
                                      szczegółowo...buziaki dla wszystkich. Z każdym kilometrem jestem bliżej męża..."

                                      Trzymajmy kciuki za Ergę i męzusia oby jak najszybciej się spotkali. I oby
                                      bezpiecznie dojechała do celu!!!
    • gviazdka3 Witam wreszcie!!! 10.10.06, 10:33
      Kochane, mam tylko chwilkę, bo niestety komp mi padł i muszę czekać
      na powrót brata ze studiów coby na niego zerknął, teraz korzystam
      z laptoka tatusia!!!

      Rzuciłam tylko okiem na ten wątek, więc wybaczcie, że nie jestem
      jakoś super na bieżąco...

      Marudko, może uczcilibyście jakoś miło i przyjemnie swoją 8 rocznicę?!big_grin
      A że nie pamiętasz po co wówczas poszłaś na tą imprę to już nie ważne,
      najwidoczniej tak musiało być i już! big_grin

      Ergusia chyba już opuściła nasz kraj i teraz śmiga swym autkiem gdzieś
      w Niemczech... Smutno mi, ale wiem, że im bliżej jest mężusia tym bardziej
      buźka jej się śmieje!

      Balbinko, szkoda... sad Trzymam kciuki za IUI Twoją oraz Zuzy!!!

      Megi i inne "świeże" mamusie, nasza Eliza w niedzielę dostała swoje dwie
      pierwsze łyżeczki deserku, wczoraj trzy i tak pomalutku wprowadzam jej
      owocowe papu przed popołudniowym mleczkiem, które oczywiście nadal pozo-
      stanie podstawowym jedzonkiem Małej!

      Misiu-ma, dziękuję za bardzo pouczający wykładzik nt. ząbków, napisałaś to
      naprawdę bardzo ładnie i jasno! big_grin Masz rację z tymi herbatkami Hippa, że
      są mocno słodzone, swoją dla mam karmiących już dawno odstawiłam, gdyż nie
      słodzę niczego (kupuję taką normalną do parzenia Herbapolu), ale mam jeszcze
      dwie (na trawienie i uspokajającą) od Elizki, chyba je wyrzucę...

      Stokrotko, Tobie ogromne dzięki za śliczne zdjęcia!!! Wyglądasz pięknie, mały
      Jasio też, no i widać szczęście w oczętach przyszłego tatusia!!! big_grinDD

      Altheo, kwiaty prześliczne, dziękuję!!!

      Więcej nie pamiętam!
      U nas wszystko w najlepszym porządku! Weekend spędziliśmy u teściów i całe
      szczęście, bo moja szefowa wydzwaniała za mną... Dodam jeszcze, że się
      zbuntowałam i nie pojechałam na to piątkowe forum, mimo, iż pani dyrektor
      odwiedziła mnie rankiem tegoż dnia w domu pod pretekstem zaproszenia na DEN
      (chciała sprawdzić czy się wybieram czy nie!) Wczoraj wezwała mnie do szkółki,
      poszłam z Elizką na rękach, niech widzi, że mam maleńkie dziecko!

      Fantaisie, kochana, ja się absolutnie nie odchudzam, powiem więcej, jem nawet
      więcej niż przed ciążą i duuużo regularniej, ale rzeczywiście Mała sporo ze
      mnie wyciąga, ważę już tyle co przed ciążą (45kg) i nie czuje się chudo, tylko
      tak normalnie! big_grin Nie odmawiam sobie lodów i ciasteczek, co dawniej czyniłam!big_grin

      Tyle na dziś, chyba, że uda mi się jeszcze pożyczyć tego laptoka na chwilkę!

      Ściskam Was wszystkie bardzo, bardzo mocno!!!
      I proszę o SMSki, jakby coś!!! big_grinDD
      m.
      • anialm Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 10:52
        Wpadam tylko na moment, za chwilę przyjdzie położna a później czeka mnie
        prasowanko - o ile Szymek pozwoli smile

        Przytulam Balbinkę (Monia powiedziała już wszystko na wiadomy temat).

        I wszystkie kobietki @ ściskam... kiss**

        Megi dobrze że jesteś dobrej myśli.

        Olcia trzymam kciuki zeby dzieciątko pokazało co ma między nóżkami...
        • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 11:19
          A ja mam humor do tak zwanej d.... Zalalo mnie i sasiada z dolu podczas
          rozruchu instalacji centralnego ogrzewania. I po poludniu przyjda jakas sciane
          pruc. No comment. NIe mam juz na to wszystko sily, ledwo sie uporalam ze
          wszystkimi remontami, przerobkami itd. to cos sie znowu musialo spieprzyc. A ja
          jestem w tyle jesli chodzi o przygotowania na małą i jestem tym przerażona!!!!
          • tatanka-2002 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 14:01
            Hej!!!
            Ja dalej leżę i wstałam tylko przeczytac co tam u Was.
            Niestety nie skończyłam bo brzusio boli, a jestem dzisiaj samam w domku
            i musze po wszystko zwalać dupsko z łóżka.

            Przytulam Melbusie, Chrumpsa i Balbinkę z powodu @.
            Dziewczyny juz wiele napisały, a ja powiem tylko tyle,
            że mocno modle sie o kolejny wysyp maluszkow dla Was wszystkich.

            Marudko - wszystkiego naj z okazji trafnej decyzji odnośnie imprezy smile
            Nadal się zastanawiasz po co tam poszłaś????
            Buziaki dla przystojnego P. smile

            Jaaniu - jak ja żałuję, że nigdzie nie możemy sie wybrać....
            Pewnie spotkanko bylo super, a mnie teraz smutno ...ech...
            W sobote mam bal zorganizowany przez ludzi ze studiów
            z okazji 60lecia naszej uczelni.
            Niestety jedynie zdjęcia z imprezy sobie obejrze sad

            Olciu - jejku ale ten czas leci....
            Jak ja Ci zazdroszczę tego podglądanka.
            Mój doktor wczoraj powiedział, że coś widzi,
            ale nie po to przyszliśmy i może za dwa tygodnie nam powie.
            Gałgan z niego straszny...

            Kaseta z nagraniami USG została zniszczona w wypadku
            i niestety nie da rady jej uratować.
            Szkoda, bo te pierwsze ujęcia byly takie slodkie sad

            Piotrek czuje sie gorzej, ale musiał dzisiaj jechac do Brzegu
            pozałatwiać sprawy w szpitalu i zrobić badania.
            Boi sie jeździć autem i nie wiem co to będzie za dwa tygodnie
            jak będzie musiał zrobić 200km w jedna stronę....

            Fantaisie, Megi, Tysiu, Kocurku, Bebelku, Pituś, Potwors, Enterku...
            (Pewnie o połowie zapomniałam, ale) wysyłam buziaki w zamian za troskę o nas.
            Kropek pewnie do Was macha, ale ze mnie poki co kiepski przekaźnik smile

            Wicej nic nie pamiętam i wracam do łóżeczka.
            Ściski dla Wszystkich a zwłaszcza dla Kasi0606!!!
            • althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 14:58
              Co tu taka ciesza dzisiaj??? I nastroje tez jakies takie...
              A u mnie wyszlo wlasnie slonce! Ale bylo tak zimno w domu, ze w koncu
              wlaczylismy ogrzewanie.

              Tatanko, buziaki dla ciebie i P.!

              Pitus, mam nadziej, ze przy naprawianiu uszkodzen nie zrobia wam jeszcze
              wiekszej demolki. A na powitanie Zosi masz jeszcze troche czasu i z pewnoscia
              ze wszystkim zdazysz!

              Megi, super ze Miki ma sie dobrze!!!

              Gdze wy sie wszystkie podzialyscie?????
              Mnie juz plecy bola od siedzenia przed kompem. Siedze dzisiaj od rana i
              programuje...

              • olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 16:19
                Witam i melduje, ze wode w siebie wlewam. Oczywiscie wiecej niz kazali zeby sie
                moj sen nie spelnil smile
                Potwors przykro mi, ze wstretny @ znowu przylazl. Ale zobaczysz pojdziesz do
                doktorka i na pewneo bedzie Ci lepiej. Moze doktorek nie bedzie potrzebny bo
                sie Twoje jajka i pleminki M. przestrasza sie i postanowia nawiazac
                wspolprace smile
                Althe gratulacje z okazji studniowki, ale zlecialo.
                Pitus Zosi na prawde malo do szczescia bedzie potrzebne na sam poczatek.
                Najwazniejsze rzeczy na pewno masz a po drobiazgi zawsze mozna M. wyslac z
                dokladnym opisem co ma kupic smileJej bedzie pare pieluch, Twoj cyc albo butla i
                pare ciuszkow potrzebnych, nie stresaj sie.
                Wiecej nei pamietam bo cala krew z mozgu poszla w nogi bo za szybko
                przebieram smile
                To ja za 5 minut wychodze na podgladanie.
                • potwors Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 16:24
                  Olcia, to trzymam kciuki!!!
                  a Pleminki to bardzo sympatycznie brzmi smile)
                  althea - gratuluje studniowki! czy polonez odtanczony? wink
                  Ja juz zamanifestowalam swoj bunt przeciwko swiatu, ksiazeczka przeczytana
                  (szkoda, ze taka krotka!!) breezerek na pocieszenie wypity.
                  chyba czas zrobic cos pozytecznego.

                  Tatanko - nie przestawaj na siebie i P. i Kropka uwazac!! (lekarz niezly
                  galgan!)sciski!
                  • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:13
                    Rzeczywiscie cos pusto dzisiaj.
                    Wiem ze Zosi nie bedzie duzo trzeba, ale ja jakas taka niezorganizowana jestem.
                    Chcialabym miec za soba takie porzadki "organizacyjne" musze troche rzeczy z
                    domu powywozic zebysmy w gratach nie utoneli a jakos nie moge sie na to zdobyc,
                    bo mi ise nie chcetongue_out

                    Olcia, czekam niecierpliwie na newsy!!!!
                    • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:32
                      a ja głupia myślałam, ze jakies niusy od Olci juz sasad( ach! ta różnica czasu...

                      Potwors- ściskam! i też jestem zła! z powodu tych @@@@! no, ale nie miej
                      wyrzutów sumienia! i może golnij jeszcze jeden breezereksmile)) też bym sobie
                      golnęła. bardzo je lubięsmile))

                      Finko- luzik! zdążysz, a jak nie to się nic nie staniesmile)) ja przy Tośce nie
                      zdążyłam i pierwszą noc dziecina przeleżała w szpitalnych ubrankachsmile)) a tego
                      zalania współczuję, rozkują, wymienią i masa bałaganu zostanie... gwint jasny!
                      aaa!!! i żebys wiedziała jak mi się nie chce...

                      Ma_ruda- też odetchnęłamsmile) matko, myślałam, ześ zwariowała z tym fryzjeremsmile))

                      a ja byłam dziś u dr Paj-Hi-Wosmile))) Tadek jest już główką prawie-prawie we
                      wchodzie. Mam nadzieję, ze wkrótce bedzie gotowy do startusmile)) niestety żelazo
                      katastrofalne nadalsad(( jutro mam USG i dowiem się jak jest wypasiony ten mój
                      syn...

                      k.
                      • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:35
                        Potwors- tiaaa, precyzyjna ta moja wypowiedźsmile) te wyrzuty sumienia, których
                        masz nie miec!!!!smile))) to oczywiście z powodu lektury i alkoholizowania sięsmile))

                        Juz od dawna podejrzewam, że zanika mi mózg stopniowo...
                      • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:41
                        Wiem Bebellku, ze nic sie nie stanie jak Zosia w bajzlu troche polezy, ale jak
                        juz ona bedzie to nic zupelnie nie zrobie i bedziemy zakopani w gratach przez
                        dwa lata!!!! Najgorsze jest to ze musimy biurko wywalic z sypialni zeby wstawic
                        lozeczko, a jeden regal z pokoju (zeby tam postawic biurko). Potrzebuje mojego
                        M. do tych porzadkow a on caly czas w pracy. A wiekszosc gratow, papierow itd.
                        jest jego - to jest taki chomik ze nie macie pojecia. Zreszta pewnie macie bo
                        to cecha wspolna facetowsmile Krotko mowiac, bede ja miala w co ubrac, ale nie
                        wiem czy bedzie miala gdzie spacsmile Zreszta, czym ja sie martwie. Jak bede w
                        szpitalu to juz bedzie sie musial moj luby sprezyc i troche przygotowac na
                        nasze powitanie.

                        Tez jestem ciekawa rozmiarow Tadzika. Idziesz do Zwolinskiego? Ja jutro tez ide
                        do ginka, jak sie młoda nie obrocila top moze tez sie do niego wybiore podpytac
                        co z tym obracaniem.

                        Olcia chyba juz wie. Miala na 11 USG a na Floryde chyba jest 6 godzin (albo 7
                        roznicy).
                        • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:44
                          Do Zwolińskiegosmile))

                          W tez chomiksmile)) i wszytsko sobie w teczuszkach podpisanych układasmile)))
                          • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:46
                            Ale moj nie uklada w teczuszkach, tylko trzyma w jakis pudlach. Gdyby ukladal
                            to by od czasu do czasu wyrzucil co niepotrzebne, a tak to jest kupa badziewia
                            na wypadek gdyby okazalo sie wazne. Plus kilometry kabli i innego badziewia co
                            nie wiem do czego sluzy.
                            • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:47
                              Pudła tez mamysmile))
                              i nie łudź się: mój w teczkach układa, ale nic, absolutnie nic nie wyrzuca!!!
                              mamy bardzo dużo teczeksmile)))
                              • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:48
                                No dobra, my tez mamy troche teczeksmile Powiedz mi, skad sie w nich to
                                bierze???? Nie mowie juz o ciuchach ktore "sa jeszcze zupelnie dobre"...
                                • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:50
                                  Nie wiemsmile)
                                  ja z takimi tiszertami paskudnymi to sobie radzę wylewajac na nie troszkę
                                  domestosasmile) "pożyczyłam sobie do sprzatania i tak mi sie chlapnęło..."
                                  • althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:52
                                    Ja chyba musze ten patent domestosowy zastosowacsmile Bo taka koszulka z kilkoma
                                    dziurami to jeszcze super jest... i jak gdzies jedziemy to sie ze mna kloci i
                                    koniecznie musi wlasnei ta wziac, chociaz ma 100 innych!
                            • althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:49
                              Pitus, jak tak piszesz, to jakbym wlasne mieszkanie i wlasnego M. widzialasmile
                              Jego biurko to jedna wielka katastrofa!! Wszedzie sterty papierow! Na podlodze
                              tez kladzie, ale co jakis czas mu klade na krzesle albo biurku, wiec musi cos z
                              tym zrobic. Szafka przy lozku pelna papierowsmile Kazda jedo szuflada pelna
                              paierow, nie mam pijecia po co mu to wszystko, a to wszystko tylko z ostatnich
                              2 latsmile

                              Olcia, to jest dla mnie jeszcze jakas nadziejesmile)) Gratuluje cory!!!
                              • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:26
                                No wlasnie papiery to jeden z moich glownych problemow - kolo lozka, pod
                                lozkiem, na parapecie, w lazience, w kuchni. DOSLOWNIE WSZEDZIE. Znosi tego do
                                domu z pracy tony i ja nie wiem czy to potrzebne czy nie. Poniewaz zawod
                                uprawia ten co kilka naszych foremek (Ant, Zuza, Jutka) to glownie sa to tony
                                uzasadnien do wyrokow i innego badziewia. Wrrrr. Az sie boje za czasami Zoski
                                spod tego nie odkopie.
                                • althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:33
                                  Pitus, to u nas w niektorych takich miejscach sa jeszcze komputerysmile Pod
                                  łóżkiem np. No i te wszechobecne kable!!! I tak juz udalo mi sie zredukowac ich
                                  ilosc, ale pod biurkirm mojego M. sa jest jedna wielka platanina!
                                  • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:43
                                    Stare komputery udalo mi sie wywalic przy przeprowadzce, ale jeszcze sa rozne
                                    ich czesci. A gdybys Ty widziala co my pod biurkiem mamy!!!! Istna zgroza. Mimo
                                    ze szuflada od biurka zostala przerobiona na miejsce na kable to nic to nie
                                    daje. Do tego skaner, dwie drukarki itd. itp. A te kable pod biurkiem tak sie
                                    kurza!!!! I do tego jeszcze dzisiaj ta sciana mnie porazila...Jutro przychodza
                                    na demolke.

                                    Ale widze ze jedzimy na tym samym wozkusmile Jak bedziemy mieli dom, to moj M.
                                    bedzie mial pokoj do ktorego nie bede w ogole, ale to w ogole wchodzila. Na
                                    rzie to wszystko niestety ogranicza moja przestrzen zyciowaindifferent
                    • olcialew1 Re: Newsy 10.10.06, 18:37
                      No to jestesmy po, juz 2 razy siuralam smile i chyba mam jeszcze w sobei na
                      trzeci raz.
                      Chialam Was potrzymac w niepewnosci ale pustki takie, ze nie ma kogo.
                      Moj dziec wazy cale 250 gram i miedzy nogami ma........................
                      haha Erdze juz sms'a wyslalam.
                      • bebell Olcia.... 10.10.06, 18:40
                        potwór jesteś!! nie człowieksmile)))
                        • olcialew1 Re: Olcia.... 10.10.06, 18:44
                          Dobra Ty w wysokiej cioazy i z nerwami na wierzchy to nei bede az taka wredna :-
                          )
                          Bedzie DZIEWCZYNKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Mnie i M. tak sie michy cieszyly, ze az facet od usg zaczal sie cieszyc. ale
                          przestal jak prosilam zeby trzeci raz sprawdzil czy na pewno bo nie chce
                          gdybania.
                          • bebell Re: Olcia.... 10.10.06, 18:45
                            Wiedziałam!!!!smile)))
                            • pitu_finka Re: Olcia.... 10.10.06, 18:46
                              Ha!!! Ja tez wiedzialam Olciu. Mowilam wczorajsmile)) I u Ciebie sie Chinczyk
                              pomylilsmile
                  • balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:37
                    Tatanko, leż grzecznie ..trudno..za 10 lat znowu bedzie spotkankosmile))A ty juz
                    wtedy bedziesz sie mogła pochwalic przynajmniej jenym dzieciaczkiemsmile))
                    Piotrech powinien isc na spotkanie z jakims psychologiem, to moze sie
                    nawarstwićsad(Myślę,że on po prosyu dusi to wszystko w sobie...a jakby nie było
                    nie chce cie pewnie obarczać, gdyz i ty nie powinnaś się denerwować.Buziaki!

                    Potwors, przytulam!Pocieszace jest tylko to,ze nastepna szansa przed nami...
                    widzę,ze ogromne stado @@@ przywędrowało...oby za miesiac było tyle samo 2
                    kreseczeksmile))

                    Olciu trzymam kciuki!!

                    Marudzia, witaj w klubie!

                    Fantazyjna..boskie wiadomości!!!1Prawde mówiąc tak kalkulowałam,ze chyba wam
                    sie uda chociaz w tym miesiącu wykorzystac dobre dni...i to chyba pierwsze
                    prawdziwe podejscie po zniesieniu zakazusmile)) Nareszcie!!! I wiesz co, masz
                    bardzo kochanego męża nie wściekaj się na niego.Ma częściowo rację!!! Po 20 to
                    ty juz w ciązy mozesz być!!!zatem prosze nie szalec na konkursie i nie
                    denerwowac sie dobra?????? Pamiętam,ze kiedys wspominałas o owu ok
                    18dc....szalejcie zatemi ile sie dasmile))

                    Megi, współczuję tego zimniska.My jeszcze nie włączamy CO...szkoda nam
                    kaski,jeszcze da sie wytrzymaćsmile))

                    Pitu finko..kurka wodna, złośliwośc rzeczy martwych...cos wiem na ten tematsad((
                    Ściskam!!!

                    Bebelek albo stoi nad decha do prasowania ....albo szykuje sie na
                    porodówkę...bo tak cicho siedzi...czyzby prasowanko wypedzilo Tadzika???

                    Melbus i jak tam???

                    Gwiazdeczko, czego jak czego ale tupetu twojej dyrci nie brakuje wrrrrDobrze
                    zrobiłas...pewnie najblizsze tygodnie upłynęłyby na robieniu darmowych
                    fuszek....

                    Chrumpsowa, zyjesz???

                    Matalko czyzby cie ktos zamknął w ksiązce, że sie nie odzywasz???

                    Stokrociu, wypoczywajsmile))


                    • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:43
                      Olcia to małpiszon!!!!!!!!
                    • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:44
                      Ja juz nawet sprawdzam jaka jest roznic czasu i mysle czy ona po, al Olcia
                      takie numery wywija.
                    • nika112 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:47
                      Olcia super! Gratuluje dziewczynki!!!!! smile
                      • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:48
                        oooo! Nikusia wieczorkiem grasujesmile)
                        buziak dla Oleńkismile)
                        • nika112 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:51
                          Dzieki Bebellku smile

                          Olenka spi to sobie zagladam smile
                          • chrumpsowa Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 18:56
                            Olcia gratulacje smile smile smile No i potrafisz trzymac w napieciu.
                            Lacze sie w bolach (doslownie) ze wszystkimi dziewczynami, do ktorych ten
                            wredny malpiszon przylazl... Jeszcze zyje, ale niezbyt mam czas, by Was czytac
                            wiec generalne jestem ten watek w plecy... Wiem tylko piate przez dziesiate co
                            sie dzieje...
                            Fantaisie trzymam kciuki smile
                            Pitus wspolczuje, rzeczywiscie kicha z ta rozpruta sciana...
                            No i wiecej nie wiem sad i musze zmykac...
                            Acha za 2 cykle idziemy do lekarza mnie przebadac - postanowione na 200% wink
                            • stokrotka76 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:27
                              Dzieńdoberek!

                              Przeczytałam wszystko, ale nie mam siły siedzieć już przed kompem, plecki bola
                              i monitorowstręt po całym dniu - ale jeszcze tylko 3 dni smile

                              Balbinko, ściskam bardzo mocno...

                              Olcia, gratuluję córuni, superancko!!!

                              Buziaki!
                            • olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 19:30
                              Chrumpsie to super, ze juz postanowione. Mam jednak nadzieje, ze w 2 m-ce
                              sytuacja sie zmieni.
                              Potwors co do "Pleminki" to literowka ale faktycznie fajnie wyszlo.
                              No i faktycznie Chinczyk u nie tez nawalil smile I dobrze.
                              • tycja78 Info o mnie:) i pozdrowienia! 10.10.06, 20:04
                                Witajcie kochana, odkad zaczełam prace wieczorami jestem straszliwie zabiegana, mam zupełnie nowy podręcznik i muszę go studiowac bardzo dogłębnie, wymyslać nowe ćwiczenia... do tegop mojego Tomka nadal nie ma . Siedzi w tej Mołdawii , miał juz kilka ciekawych przygód, na poczatku nie mógł znaleźć w stolicy zadnego hotelu i po kilku ( !!!) godzinach bezskutecznej jazdy poprosił o pomoc taksówkarza. Potem zorientował się ze nie ma w samochodzie oleju i nie wie juz ile tak czasu jeździ ( oju mogło sie to fatalnie dla niego skończyć!!!!)A dziś złapała go policja i chciała zabrać prawo jazdy. Dziwne to wszystko, bo moj mąż na ogół jest baaaardzo rozwaźny. Chyba sie nieźle stresuje w tym państwie,ze takie głupoty popełnia. Zaczynam sie o niego bac:L))))
                              • agan10 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 20:05
                                Olcia gratuluję córci!!!

                                a ja proponuję konkurs zrobić pt. "u kogo pod biurkiem jest więcej kabli?"
                                mój M to ma jedne wielkie kłębowisko kabli pod biurkiem. A jak się fajnie kurz
                                wymiata stamtąd.

                                Bebelku, czy Tadzik też miewa często czkawkę? pytam, bo to moje małe to po
                                kilka razy dziennie ją ma i się czsami zastanawiam, czy to jakaś anomalia nie
                                jest.
                                A nam w szkole rodzenia zadano pracę domową:
                                1. pić napar z liści malin na zmiękczenie szyjki.
                                2. masować rejon, który ewentualnie będzie nacinany przy porodzie. Masować aby
                                uelastycznić skórę, co może ewentualnie uchronić przed nacięciem.
                                Ciekawe czy to coś da.
                                • megi.1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 20:53
                                  Olciu gratuluję córeczkismile)) Usciski dla Was obusmile tak coś czułam, że u was
                                  będzie córeczkasmile

                                  Agan ja czasami czułam po 6-7 czkawek Mikiego dziennie, więc się nie martw.
                                  Pytałam ginekologa i kazał sie nie przejmować.

                                  Bebell ciekawe jak Tadzik przybrał na wadze, o której masz jutro usg?
                                  • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:07
                                    Agan- Tadek ma kilka czkawek dziennie! strasznie wkurzające one sasmile)))

                                    Megi- USG o 17.00. Tez się zastanawiam ile waży to moje dziecię???
                                  • agan10 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:08
                                    Megi mój Kamil też miewał wiele czkawek. Czy to wszystkie dzieci tak muszą mieć?
                                    a jak Miki?
                                    • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:10
                                      Opija się wód płodowych i czkająsmile))
                                      strrrrasznie tego nie lubię...
                                      • althea35 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:31
                                        A kiedy to czkanie zaczelyscie czuc??
                                  • olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:13
                                    Tysia Ty sie nie martw duzy chlopiec jest i rozwazny to da sobie rade. Prawko
                                    chcieli zabrac bo pewnie jak do wgladu dal to nie bylo nic w srodku dla nich smile
                                    Ja czulam czkawki mojej ciezarnej kolezanki, tzn jej corki fajnie brzuch jej
                                    podskakiwal, mowial ze jej mala tez duzo razy w ciagu dnia ma czkawki.
                                    • potwors Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:33
                                      Jestem znow!
                                      Ide pod prysznic, a na dobranoc pojdzie drugi brizerek, bo bebelek
                                      kazalsmile(dziekuje, Bebelku?!!wink w koncu musze jakos zab(p)ic wyrzuty sumienia,
                                      nie? wink
                                      Dziewczyny, skoro tak nas tyle jest z @ w tym samym czasie, to postanowmy
                                      uroczyscie, ze nastepnej juz nie bedzie, co??
                                      Olcia, gratuluje dziewuszki!
                                      co z imieniem? bo nie pamietam?
                                      Pocianna?
                                      Balbinko, humorek lepszy dzis? Mam nadzieje!
                                      • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:34
                                        Pociannasmile) piękniesmile)) Olcia- Tobie tez się podoba???smile)))
                                        • bebell Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:36
                                          i na zdrowie Potwors, na zdrowiesmile)

                                          ja natomiast udaję się w objecia Morfeuszasmile))
                                          dęteczka ze mnie...

                                          kolorowych...
                                          • potwors Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:38
                                            Ucaluj Morfeusza!
                                            a ja za Twoje zdrowko zaraz sie napije smile
                                            skoro wciaz moge, to dlaczego nie...
                                            • fantaisie Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 21:43
                                              Melduję, że żyję i idę spać. Dobranoc

                                              Olciu, gratuluję córysmile
                                              • megi.1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:11
                                                Ja też życzę Wam dobrej nocy i idę do Mikiegosmile, który już chyba ozdrowiałsmile)

                                                śpijcie dobrze
                                                m.

                                                ps.Bebell Tadzik będzie duży, jak każdy mężczyznasmile
                                              • olcialew1 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:14
                                                Pocianna zostanie do wziecia, bedzie Julka tak jak u Kocurkow. Co do tego
                                                imienia to zgodzilismy sie jeszcze zanim w ciaze zaszlam. Literuje sie nawet w
                                                ten sam sposob w obu jezykach.
                                                Jeszcze dzisiaj sie zapytalam czy przypadkie zdania nie zmienil moj Malz ale z
                                                przerazeniem w oczach spojrzal na mnie i powiedzial, ze nie i bal sie chyba, ze
                                                ja zmienilam smile)
                                                Teraz za to mu sie nie podoba, ze dziewczynka bedzie miala na koncu nazwiska
                                                ski a nie ska.
                                                • misia-ma Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:42
                                                  Olciu, gratuluje coreczki!!!!
                                                  a mi sie wlasnie przypomnialo, ze wlasnie rowno 2 lata
                                                  temu robilam test i byla cieniutka druga kreska.
                                                  matko, jak ten czas leci!!!!!!!!!!

                                                  Zuza, wysylalam do Ciebie, ale skrzynke masz zapchana

                                                  Marudko, fajna data, na poznanie malzonka. nie trudno zapamietac!

                                                  Megi, dobrze, ze u Mikiego juz poprawa
                                                  a czkawek tez nie cierpialam

                                                  a gdybyscie wiedzialy co chomikuje moj malzonek.
                                                  oprocz tego co juz wymienilyscie, to jeszcze buty z liceum, badz podstawowki, wszystkie stare meble, poupychane po katach, w piwnicy wszystkie orginalne pudla od sprzetow roznych, nawet tych kilkunastoletnich i caaaala mase innych nie do konca zidentyfikowanych rzeczy!
                                                  a jesli chodzi o tiszerty, to mam chyba z 50 jeszcze w folijce , nigdy nie wyjmowanych, nowki sztuki
                                                  uzywane oczywiscie te z dziurami plamami etc. hym
                                                  a nowych kupionych rzeczy, to nie wiem czy wiecie, ale sie nie nosi, bo sie zniszcza!!!!!!!howgh
                                                • balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:46
                                                  I tak sie dziwię, bebelek poszedł spać, Monia też...Erga wyjechała...Gwiazdka
                                                  rozwalony kompik...toz ja chyba sama ze soba bede po nocy gadać....reszta
                                                  babeczek pewnie juz sie przytula do męzusiówsmile))

                                                  Jutka, spowiadaj się, jak bylo w Rzymie? pomodliłas się w wiadomej intencji???

                                                  Jaaniu, jak humorek?
                                                  Melduje,ze moj nastrój nieco sie poprawił...eeee tam..i jak to ja zawsze w
                                                  tych momentach mówie, najwyzej w przewidywanym pokoju dla dzidiula zrobie sobie
                                                  ful wypas garderobe i tyle!

                                                  zapomnialam wam sie pochwalić, że kupilam sobie podczas wyjazdowego weekendu
                                                  super kurteczkę koloru brąz!
                                    • balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:13
                                      Olciu, gratuluje córuni!!!

                                      Tysiu, tęskni chlopina za wami...albo sie za panienkami z Mołdawii ogladasmile))

                                      Bebelku, a juz myslałam,ze pobiegłas na rozdwojenie...Moja sąsiadka tez
                                      czeka..ma termin za 2 tygodnie, ale małe nawet sie nie szykuje..i mimo wielu
                                      usg..nadal nie wiedza czy będzie wyczekiwana córeczkasmile)))

                                      Dla fanek sernika...mam jakies cudo z brzoskwiniami w piekarniku...i niestety
                                      nie spróbuje nawet ja...bo cała blacha dla koleżanki na imieninkisad(((A tak
                                      super pachnie....
                                      I żałuję,że nie zrobiłam dwóch...no ale kto teraz po nocy bedzie do sklepu
                                      leciał...

                                      Gwiazdeczko, teraz doczytałam,że kompik ci padłsad((

                                      Stokrociu, ja nadal nie moge uwierzyć,że ty Jasia nosisz...cały czas Jasie
                                      obstawiamsmile))

                                      A ja miałam dzis strasznie zakrecony dzionek..i niestety full długisad((
                                      Pocieszam sie ,ze jeszcze trzy dni męki...byle do akademii,...a potem znowu za
                                      dwa tygodnie nastepna..kuźwasad((


                                      • balbinka74 Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:31
                                        Olciu, noe własnie, jakie imie wybraliscie?
                                        Pocianna, cudnesmile)) hihi

                                        Fantazyjna w objecia morfeusza??? A Pawełka to ma byc dziecie!!!Pracuj pilnie
                                        nad bejbikiemsmile))

                                        Megi, fajowo,ze miki ozdrowiał!

                                        Tysia, jak funkcjonuje Marcelek , gdy mamusia w pracy? Ile masz godzinek?

                                        Melduję,ze i u mnie papiery w kartonach..i w biurkach oraz na biurkach , a
                                        takze w toaletce(fantazyjna nie bij!)tylko,ze to mojee paperzyskasad((a męzul
                                        nie daje sie namowic na nowe regały...Sporo kartonów rodzice z dymem
                                        puścili...dobrze,ze mieliśmy jednak te przeprowadzki, bo nadal mialabym jeden
                                        pokój tylko w kartonach ze sprawdzianikami...Kazali nam przechowywac przez caly
                                        cykl edukacyjny...no to ja 6 lat kisiłam niektore pracesad((Na szczęscie musze
                                        teraz tylko 3smile))latka przechowywacsmile)

                                        I mam pomysł..kupcie męzulkom niszczarkismile))

                                        mój męzul jest najbardziej przywiazany6 do koszulek z czasów studiowania na
                                        AWF...i teraz nosi te wyswiechtane...i dumnie pręzy siesmile)) Musze go pilnowac,
                                        bo łapserdak czasem chce przemycić tak koszulke i wyjsc w niej np.. zakupy...a
                                        wiadomo, jak takie koszulki trykotowe wyglądaja po ponad 10 latachsmile)) Resztę
                                        koszulek przeznaczam na scierki...podre i jużsmile))przeciez scierki tez kosztują,
                                        a w sklepie akurat takich miekkich nie mają hihismile))A męzul pieczołowicie
                                        pucuje nimi szybysmile))

                                        Mój ślubny nigdy nie może niczego zrobic, bo nie ma narzędzi...zatem kupuje
                                        je...potem muszą polezec, nabrac mocy prwawnej czasem zrobi , co ma
                                        zrobić......i może nadejdzie ten szczęsliwy moment w moim zyciu i bedę miała
                                        wszystko jak trzasmile))



                                        • pitu_finka Re: Witam wreszcie!!! 10.10.06, 22:37
                                          Balbinko, my mamy niszczarke!!!!! Tylko ze chlop nie niszczy, a niszczarka jest
                                          kolejnym gratem ktory zajmuje miejsce...

                                          Ja tez ide spac bo ledwo zyje. Nie byl to najlepszy dzien. Nic nie zrobilam a
                                          jestem zmeczona ze hej.
    • erga4 Pozdrowienia z Luxemburga 10.10.06, 23:29
      zagladam tylko na chwile bo padnieta jestem, a jeszcze wypilam dwie lampki
      wina,, poza tym mam jakas smieszna klawiature francuska i litery sa zupelnie
      inaczej ulozone na klawiaturze, jutro sie odezwe, dobranoc
      • ant25 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 02:44
        Hej,

        Erga już tak daleko a ja nie zdążyłam jej wyściskać, KOchana juz jesteś tak
        blisko M bardzo dzielna z Cebie dziewczynka, bedziesz miała co opowiadać potem
        na stare lata w bujanym fotelu otoczona gromadką, podziwiam za odwagęsmile

        Olcia gratuluje dziewczynkismile

        Melba juz praca gotowa, w sumie zleciało, prawda?

        Pituś nie denerwuj sie na M ja go w zupełnosci rozumiem u mnie jeszcze do
        niedawna ( w wakacje nie przezyły generalnych porzadków - byłam baardzo surowa)
        w pufach lezały sterty Gazety Prawnej plus wszedobylskie uzasadnieniasmile))
        A Malutka na poczatku naprawde niewiele bedzie potrzebowała, dasz radęsmile

        Bebel wiesz a ja sobie mysle ze jednak Tadzio poczeka jeszcze na swoj
        wyznaczony terminsmile) bo tego dnia rodzą się bardzo dobrzy ludziesmile))
        i mam nadzieje ze sie jeszcze zobaczymy przed...smile

        Fantazyjna, ciesze sie ze udało wam sie przykładnie postaracsmile i pamietaj jak
        nie teraz to za miesiac sie udasmilebuzi, dasz namiary na to Twoje miejsce do
        wypoczynku kilugodzinowego?smile

        Marudka co grzywka bedzie ? i no wiesz z tym kameleonem R tak bardzo liczył na
        Wassmile)

        Gwiazdko widze ze Malutka juz dorosłe jedzonko zaczyna, supersmile

        Althea gratulacje za sto dnismile))zleciało zleciałosmile

        Balbinko dobrze Ci Monia napisała a ja sie tylko pod tym podpisze, głowa do
        góry piers do przodu i trza zycie za rogi brac i wierzyc ze sie uda bo kto ma
        wierzyc jak nie Ty ? ściskamsmile

        u mnie w zasadzi nic nowego sie nie dzieje oprocz steeerty pracy, ale mnie
        akurat chyba to odpowiada, za chwile dochodzą mi jeszcze praktyki na
        podyplomowych i wielkimi krokami przygotowania do kolejnego podejscia na
        aplikacje musze zaczac w listopadzie bo chciałabym tez podejsc z marszu do
        egzaminu na rzeczoznawce na wiosne wiec teraz musze podgonic aplikacje
        M juz całkiem niezle sobie radzi na nowym stanowisku, i generalnie jest
        wczesniej odemnie w domku,
        Niania z Amela bardzo sobie przypadły do gusty, i ciocia ja rozpieszcza czasami
        za bardzo a i my tez bardzo ja z M polubilismy, mozemy sobie z nią pogadac o
        wileu sprawach i jakos po takich rozmowach z nia jest nam lzej
        Ustapiły w domu kłotnie o kompa bo M ma juz swojego laptoka - to tak z nowosci
        technicznychsmile a te kłótnie to tylko miedzy mna a M ustapiły bo jest jeszcze
        nasze dzieciesmile
        Jeszcze kilka słów o moim szefie, jest to bardzo nierównym emocjionalnie
        człowiek, cos co przeczuwałam, ale na razie stosuje zasade i czesciowo go
        olewam a ze jest w polsce mniej w mcu niz wiecej wiec jest wzglednie dobrze,
        widac w dobrym momencie udaje mi sie go olewacsmile)) i ma taki swoisty styl bycia
        jednego dnia jest wszytko super rewelka i genialnie a juz nastepnego te same
        rzeczy moga byc do bani, ja w kazdym razie przestałam sie tym przejmowac i
        robie swojesmilew mailach pozwala sobie na duza krytyke a w romowach
        telefonicznych i twarza w twarz juz zupełnie nie i na wszytko sie zgadza,
        dziwny....ale chyba go lubie, a podziwiam za pracowitosc, zorganizowanie, widze
        i taka intuicję zawodową,
        Nie uwierzycie ale nawet polubiłam komunikacje i jakos jak pojechałam
        samochodem to było mi tak nijaksmile spotykam co rusz w autobusach znajmomych
        nawet tych których nie widziałam całe lata od skonczenia liceum, okazuje sie ze
        sporo ludzi z moich rejonów przyjechało do Wawy,
        i prosze na mnie nie krzyczec za te godzine ja juz sie wyspałam, usnełam przy
        czytaniu Malej bajeczek dosyc wczesnie wiec teraz to juz w zasadzie moze zaczac
        sie dla mnie dzien szczególnie ze zaczał sie tak przyjemnie z Msmile)))))
        i dobra strona tez mojej pracy jest juz 5 kg na minusiesmile))

        No dobra zgłodniałam, ide cos zjesc bo mnie kolacja ominełasmile
        • ant25 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 02:53
          wiecei zaszalałam w weekend i kupiłam taki niespotykany dywan z fredzlami ala
          makaron gruby w kolorze ceglaso pomaraczowym i wyglada w pokoju swietniesmilesa w
          Leroy Merlin jak ktos by chciał zobaczyc,

          Bebel wiesz robiłam to Twoje ciasto w domu w niedziele i nie wyszłosad(((wiec
          chyba definitywnie to wina piekarnika bo u mamy wyszło, musze dokonac wiadomego
          zakupu choc R twierdzi ze i tak mi nie wyjdzie tak dobre jak u Ciebiesmilemezowska
          wiarasmile) ale ja mu jeszcze pokaze, smile
          no naprawde ide cos zjescsmile
          • enterek77 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 08:01
            Cieszę się, że Erga coraz bliżej mężasmile oj, będzie się działosmile))
            Hm... jak poczytałam o Waszych mężach, to....smile Ja ciągle przynoszę do domu
            gazety fachowesmile leżą stertamismile raz na jakiś czas układam ładnie w szafcesmile
            ogólnie sa tam schowane, więc nie widaćsmile gorzej z gazetownikiem w pokoju, bo
            często się z niego wysypujesad
            Za to E mógłby sobie łapkę podać z Waszymi ślubnymi odnośnie starych rzeczy....
            Koszulek przedpotopowych nie można wyrzucać, bo... są jeszcze dobresmile a że mają
            dziurkę? malutka! Wpadłam na pomysł, ze przesuwam je delikatnie do rzędu tych
            używanych do spaniasmile Ostatnio robiłam porządki w szafie i może niedługo wyrzuci
            kilka rzeczysmile obiecałsmile
            Wczoraj poważnie porozmawialiśmy. Trudno było, bo moja bestyjka zamknięta w
            sobie. Ale poszłosmile i jest dobrzesmile dowiedziałam się, co robię i mówię źle i na
            odwrót, ja też powiedziałam co mi leży na serduchu. Mam nadzieję, że atmosfera
            na długo wróciła do normysmile
            zabieram się do pracy, bo dzisiaj sama siedzę rano....
            miłego dzionkasmile
          • megi.1 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 08:03
            Dzień dobrysmile))

            Erga super, że już jesteś w Luxemburgusmile jak Ci mija droga, bez problemów?smile
            Szczęśliwej dalszej podrózy!

            a my za chwilkę zbieramy się na fitness
            miłego dnia
            m.
            • ma_ruda2 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 09:15
              dzien doberek smile

              Olcia gratuluje corci smile))

              Megi dobrze ze z Mikim juz lepiej smile)

              Tatanke, P i Kropka sciskam i buziakuje smile

              Nikusia i jak w pracy??

              Bebelek czekamy na newsy z usg i mam nadzieje ze tadzik poczeka na grudzien, a
              dokladnie na 9 big_grinDD

              Antus nosz narescie jakis znak!! tesknie za toba wiesz?? moze wsykoczymy na
              piwko?? znajdziesz chwilke? albo wpadnijcie na zdjecia smile) a na kamelona M sie
              nie zgadza, wczoraj wymyslilam kota (chociaz nie lubie) i na kota tez nie sad((
              buuu trza szybko potomka robic!!

              Ergunia jak podroz?? buziak smile

              Pitus wspolczuje demolki, a na powitanie Zosi zdazysz, nie zamartwiaj sie smile

              kocurek gdzie ty??

              Balbinko buziakuje smile

              moj m ma stare koszulki, mnostwo kabli, jakies graty komputerowe, kulki z
              zepsutych myszech, srobki itp ... wszystko to na 35 m2, no comment sad

              bylam dzis u gina, dostalam skierowanie na usg piersi (robie w piatek) na
              normalne usg i przykaz skonsultowania mojej prolaktyny z endokrynologiem, bo
              ciut za wysoka, wiec ide 24. zobaczymy co powie ... sad(

              milego dnia smile
              • erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 10:21
                dzien dobry, przepraszam ale przyznaje sie ze nie czytalam nic bo ten net
                chodzi jak chora krowa=chyba tu jest na telefonie modem, klawiatura do
                bani=przecinek w miejscu kropki, cyfry daje sie z shiftem=boshe jak mozna
                pracowac na takim czyms,

                podroz minela spokojnie, myslalam ze bardziej bede zmeczona, robilam sobie
                postoje na cwiczenie nog bo zwlaszcza prawa dawala sie we znaki,
                granice tez bez bolu przekroczylam=jedyne co pan celnik powiedzia to: prosze
                jechac, tylko bez piskow.. nie wiem o co mu chodzilo=chyba o moje hamulce bo
                strasznie klocki piszcza,

                dzis dzien odpoczynku=i dobrze.
                mam za soba 1500 km jeszcze okolo 500 zostalo,


                jezeli chodzi o spotkanie= Jaaniu ja mialam wrazenie ze was znam kupe lat.
                no i mezus bardzo mi sie spodobal!!! oj gdybym ja panienka byla... :=))))
                i ta jego propozycja noclegu echhh Buziaczek dla Teodora!!!!!! hihihi
                musmy jeszcze kiedys sie spotkac ale tym razem na dluzej. nawet nie wiem kiedy
                ten czas minal.
                • erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 10:55
                  przede wszystkim gratuluje Olci coreczki!!! i dziekuje za smska.

                  yskyerko zycze owocnych poszukiwan mieszkanka

                  nika=nie moge sie doczekac zdjec olenki. jak znajdziesz chwie to nie zapomnij o
                  mnie,

                  chrumpsik= tule z powodu malpy, moja dzis ostatnie tchnienia wydaje.. i dobrze
                  bo jutro ma byc czyscioszek hihihi

                  agan=fajnie ze zgaga cie juz nie meczy,

                  tatanko=odpoczywaj, a czy relanium nie szkodzi malenstwu? no i jak P.??

                  a wracajac do spotkania to zarowno jaania jak i jej maz sa cudowni!! mezus byl
                  bardzo ciekaw co tez takiego jaania pisze o nim na forum,
                  i naprawde zaluje ze nie mialam wiecej czasu by z wami poplotkowac,

                  megi =^prosze sie nie denerwowac= jak dziewczyny mowia ze bedzie dobrz, to
                  bedzie!!

                  melbus= gratuluje !!! wreszcie troszke odpoczniesz,

                  przepraszam za literowki i te znaczki ale nie moge z ta klawiatura, troche
                  przeczytalam ale nie wszystko=moze w drugim podejsciu,,,
                  • jaania77 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:08
                    Erga - jak miło Cię widzieć na forum smile dziękuję za wszystkie miłe słowa,
                    Teodorowi na pewno przekaże tongue_outPPP tez sie ucieszy smile No jest śmieszny trochę
                    ten moj Teodor co nie? smile ale go kocham, za to między innymi. Nam tez bardzo
                    szybko minął czas z Tobą, żałuję ze tak mało go było i koniecznie musi być
                    jeszcze okazja do spotkania smile))

                    Bebell - z nastrojem róznie, raz poprzecznie raz podłużnie smile teraz akurat
                    lepiej, za chwilę będzie znowu źle. Dziś przeczytałam artykuł w Polityce o
                    zachodzeniu w ciążę i w ogóle mnie zdołował...nie chcę o tym mysleć

                    Jutce wybaczcie - pracy po powrocie z pewnością ma duzo i pewnie jeszcze nie
                    odpoczęła po podróży

                    • erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 12:15
                      jaaniu= Teodor jest boski!!!! :=PPP no jak mozna nie kochac takiego faceta :=))
                • bebell Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 10:58
                  Yo!

                  Ma_rudka- Ty nie poddawaj Tadkowi takich pomysłów!! jakbym miała chodzic w ciąży
                  do 9.grudnia to bym chyba ześwirowała!! nie mówiąc juz o mojej rodzinie biednej,
                  która ma naprawde ze mna ciężo... trzymam kciuki za wizyty!

                  Antuś-matko, o jakiej makabrycznej porze Ty się odzywasz!!!! choc w sumie mogłam
                  wstac, to bysmy sobie pogadałysad( wybudziłam się w okolicach 2.00 i nie mogłam
                  zasnącsad( a tak mi sie chciało spac- jakas paranoja! i tylo robiłam się coraz
                  bardziej nerwowa, że do rana coraz bliżej, a ja jestem coraz bardziej zmęczona i
                  nie mogę zasnąc. Chory stan jakiś... i bardzo mnie cieszy, że Twój M wspomina
                  mój placeksmile))

                  Erguś-fajnie, ze się odzywaszsmile)) planujesz spacerek??? podobno Luksemburg ładnysmile))

                  Megi- miłego fitnessusmile)) i dobrze, ze z Mikim lepiejsmile))

                  Jutko- no, właśnie! jak było w Rzymie???

                  Jaaniu- jak nastrój? nadal jakiś niewyraźny???

                  Lalisia- też się zapodziała...

                  lecę na plac zabaw...
                  matko, jak mi się spac chce...

                  k.
                  • yskyerka Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:08
                    Witam w środę. Słoneczko za oknem, ale u mnie i tak spadek formy, nic mi się
                    nie chce, robota nie idzie i spać się chce. Ech...

                    Balbinko, nie poddawaj się. Może rzeczywiście przydałby ci się komplet badań i
                    pomysł z dr Karwacką nie jest taki zły? W każdym razie trzymam kciuki za iui
                    twoje i Zuzy!

                    Zuza, musisz mieć ubaw ze Stefanem, jak mu lusterko pokazujesz i biedny
                    własnego odbicia się boi.

                    Chrumpsiku, Potwors, Melba, przykro mi z powodu @.

                    Fantaisie, nie przepracowuj się. Pamiętaj, że teraz najważniejsze są starania.
                    Trzeba wykorzystywać te rzadkie chwile, kiedy ma się męża w domu. Wiem coś o
                    tym, niestety.

                    Bebelku, nerwy precz! Na nikogo nie krzycz. Zrelaksuj się jakoś, bo prawdziwy
                    młyn zacznie się już niedługo.

                    Marudko, to długo się znacie z mężem. Nam w sierpniu dopiero dwa lata stuknęły.
                    Choć i tak migiem nam ten czas przeleciał.

                    Althea, gratuluję studniówki. Teraz już poleci z górki.

                    Megi, szoruj po farelkę. Ja chyba zaraz swoją wyciągnę, bo mi zimno. Takie
                    maleństwo przecież samo nie powie, że mu źle. A wiecie, że w Śródmieściu już
                    grzeją? Wczoraj w biurze mieliśmy ciepłe kaloryfery.

                    Gviazdko, dobrze, że się zbuntowałaś i nie byłaś na tym forum. Póki się da,
                    korzystaj z macierzyńskiego. Elizka jest teraz najważniejsza.

                    Finko, współczuję tego zalania. Jakbyś miała teraz mało na głowie...

                    Tatanko, staraj się odpoczywać i myśleć pozytywnie. Mam nadzieję, że badania
                    męża nie wykażą niczego złego. Trzymajcie się dzielnie!

                    Olcia, gratuluję dziewczynki! Super, że jest tak, jak chcieliście.

                    Tycja, jazda za granicą to zazwyczaj jest stresujące przeżycie, bo nigdy nie
                    wiadomo, jak to do końca jest z ichnimi przepisami. Zawsze można jakiś złamać,
                    zupełnie o tym nie wiedząc.

                    Erga już w Luksemburgu... Odważna jesteś, kobieto, że sama w taką drogę
                    wybrałaś się samochodem. Podziwiam i trzymam kciuki, żeby dalej wszystko szło
                    równie sprawnie!

                    Jutko, jak Rzym? Poprosimy jakieś zdjęcia.

                    Erga, szczerze mówiąc, mam już dość tych poszukiwań. Ten segment też nam
                    przejdzie koło nosa, bo cena zupełnie nie dla nas. Nie chcę się pakować w
                    jakieś wielkie kredyty, bo potem będziemy pracować na same raty.

                    To jeszcze wam się przyznam, że u nas w domu to ja jestem większy chomik od
                    mojego męża. Papierów mam całe tony, powinnam chociaż połowę wywalić, ale nie
                    mam czasu ich przeglądać. No i robi się błędne koło: nie korzystam, bo nawet
                    nie wiem, co jest w niektórych stertach, ale nie wyrzucę, bo może jednak jest
                    tam coś przydatnego. Bez sensu, ale ten typ tak ma.
                    Za to ciuchy zbiera mąż. Na ostatnim wyjeździe miał zostawić dwie pary spodni,
                    bo już się nie nadają do noszenia, ale stwierdził, że wcale ich tak nie
                    zniszczył, więc jeszcze mu posłużą. No i jak z takim gadać?

                    No to wracam do pracy, bo muszę skończyć przed 17, żeby spokojnie pojechać do
                    kina. Mąż już na pierwszym seansie siedzi. Zaraził się ode mnie i teraz biega
                    na filmy razem ze mną.
                    • althea35 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:26
                      Witam!

                      Zdenerwowalam sie z rana! Noz jak mozna byc takim durnym! Robilam wczoraj
                      chcleb, ciasto wyroslo pieknie, zrobilam bochenki i odstawilam jeszcze na
                      chwile do wyrosniecie... przypomnialam sobei o nich dziesiaj rano... wiec
                      zamast pysznego chleba na snaidanie mailam tosty. Wrrrrrr...

                      Erga, fajnie ze juz dotarlas do Luxemburga! Pozwiedzaj sobie dzisiaj,
                      odpocznij! A jutro sie bedzie dzialo!

                      Bebelku, wspolczuje bezsennosci. Tylko nie usnij na jakiejs lawce na placu
                      zabawsmile))

                      Marudko, lec do tego endokrynologa i niech cos dziala!

                      Megi, dobrze ze Miki sam ozdrowial. Zaczeli grzac, czy dalej was ziebia??

                      Enterku, gazety to jeszcze insza inszosc. Powinny ladowac w torbie na gazety, a
                      laduja wszystkie na komodzie! O ile laduja ladnie to mniejsza z tym, po jakims
                      czasie sama je wywalam, ale jak laduja tak jak popadnie to juz nei jest tak
                      dobrze.

                      Buziaki dla wszystkich!
                    • pitu_finka Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 11:39
                      No a ja wlasnie wstalam. Obudzilam sie juz kolo 9 ale stwierdzialam ze nie mam
                      po co wstawac, bo zaraz sie zaczne denerwowac ze powinnam cos robic i bedzie
                      bez sensu.

                      Postanowilam sie pezrstac denerwowac na te sterty badziewia w domu. Widze ze
                      wszystkie tak maciesmile I moze nie jest to tak ze to ja mam najwiekszy bajzel w
                      domu (taki wlasnie od gratow). Marudzia, masz u mnie buziaka za kulki od
                      popsutych myszysmile Wlasnie tego rodzaju to sa rzeczy.

                      A Erga juz tak blisko, dzielna babka!

                      Ide jakies pranie wrzucic do pralki, bo jak dobrze tego dnia nie zaczne to do
                      wieczora bedzie coraz gorzejsmile
                      • erga4 Re: Pozdrowienia z Luxemburga 11.10.06, 12:50
                        potwors=sciskam z powodu Q (nie wiem jak na tej klawiaturze malpe wstawic!!)

                        marudko=a foty beda po zmianie fryzurki? jestem ciekawa tej grzywki
                        I wszystkiego naj naj naj z okazji rocznicy pamietnej imprezy,

                        althea= gratuluje studniowki

                        gviazdko = i dobrze ze nie pojechalas na to forum. a co na to szefowa???

                        pitus= tule mocno na pocieszenie; oby szybko sie uporali z naprawieniem usterki

                        tatanko= na pewno ci teraz ciezko, ale ,postaraj sie wypoczywac i jak najmniej
                        sie denerwowac, kasete jeszcze nie jedna bedziecie mieli = najwazniejsze ze
                        Piotrek jest caly!!! oby szybko wrocil do zdrowia, a musi jechac te 200 km? to
                        cos waznego i nie moze poczekac?

                        olcia = i mi spodobala sie literowka PLEMINKI :=))))

                        bebell i co paj hi wo powiedzial?? duzy chlop z tadka??? juz sie szykuje do
                        wyjscia?? jejku jak ten czas leci

                        tysia=nie martw sie o meza=da sobie rade!!!

                        i antusia zapracowana sie odezwala, zapracowana i schudnieta = tylko zebys nie
                        przesadzila z tym spadkiem wagi,
                        szef widze typowy :=))
    • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:03
      EDrguś, chylę czoło przed Tobą, że nawet z Luxemburga jesteś tak na bieżącosmile
      Widzę że nie stracimy Cię z powodu zmiany gniazdasmile Kiedy ruszasz dalej?
      • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:07
        jutro z samego rana, prom z francji mam o 13:25 wiec pewnie kolo è rano wyjade
        zeby zdazyc, zaraz sprobuje sciagnac zdjecia na kompa to moze wam wysle
        • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:09
          Aaaa, czyli dzisaj masz wolnesmile Idziesz na wycieczke po Luksemburgu? Jak
          pogoda? Podeslij jakies zdjecia, czekamy.
          • erga4 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 13:43
            wyslalam zdjecia ze spotkania i zaladowanego autka do jaani = cos mi tu poczta
            gazetowa nie chce chodzic, wiec jakby cos to ja meczcie o porozsylanie
            dalej :=))
            • jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 14:15
              hej hej
              ja wyślę te zdjęcia ale dopiero wieczorem bo nie mam dostępu w pracy do poczty
              gazetowej. Tak więc musicie być cierpliwe smile

              Erga odpocznij bo musisz sił nabrać przed spotkaniem z mężem tongue_out
              • nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:00
                Witam

                ależ tu dzisiaj cichutko.

                Chrumpsiku dobrze ze zdecydowalas sie przebadac.

                Stokrotko jeszcze troszeczke i bedziesz wypoczywac na wolnym.

                Tysiu nie martw sie o męż, napewno da sobie rade i zczęśliwie do domku wróci.

                Gviazdeczko super ze sie pokazałaś. Mam nadzieje ze Ci szybciutko komputer
                naprawią. A co dawalaś Elizce do jedzonka?
                Moja Ola uwielbia marchewkę, natomiast jabłko juz jej nie smakuje za bardzo.

                Bebelku współczuje nieprzespanej nocy. Czekamy na wiesci z usg. Ciekawe ile
                Tadzik waży.

                Fantaisie alez Ty zabiegana. Odpocznij czasem.

                Althea noz pech z tym chlebem. Czasami czlowieka skleroza dopadnie.

                Megi ciesze sie ze Miki ozdrowiał. Jak fittnes?

                Erguś szybciutko dotarłaś do Luksemburga. Naładuj akumulatorki na dalszą
                podróż. Buziaczki
                A o zdjeciach dla Ciebie oczywiscie pamietam.

                Ant o której ty przy komputerku siedzisz! Dobrze ze jestes zadowolona ze zmian.

                Pitu-finko masz racje ze przestajesz sie denerwowac na te sterty papierow,
                kabli i innych niepotrzebnyc rzeczy. Chyba sa w kazdym domu. U nas tez. Na
                szczescie maz "wszystkie swoje zabawki, z ktorymi nie umie sie rozstac" wynosi
                na dol do garazu lub pokoju ktorego na codzien nie uzywamy.

                Marudko dobrze ze porbisz badanka. Niech lekarze działają!

                Balbinko ja tu sie odchudzam, a ty mi o serniczku z brzoskwiniami piszesz!

                W pracy calkiem niezle. Szybko wpadlam we wlasciwy rytm. Jedynie Olenki mi
                brakuje. Ale postawilam sobie jej zdjecie na biurku i juz mi lepiej. smile))
                Tylko na aerobik postanowilam ze bede chodzic raz w tygodniu w piatek a nie jak
                do tej pory 3 razy, bo chcialabym jak najwiecej czasu z Ola spedzac po pracy. A
                tak prawie bym jej nie widziala.


                Milego popludnia i wieczorku
                • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:08
                  No rzeczywiscie pustki tutaj. Ale dziewczyny albo zapracowane, albo zajete
                  swoimi pociechami. Tylko ja tak siedzie i dumam nad tym co bedzie i co chwila
                  zagladam na forumsmile

                  Nikusiu, caly problem polega na tym ze my nie mamy garazu ani pokoju ktorego na
                  codzien nie uzywamysmile
                  • nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:15
                    No wiem, dlatego moge sie cieszyc ze tam znosi te swoje rzeczy. W przeciwnym
                    wypadku to nie wiem co bym z nimi zrobiła. smile
                    • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:33
                      ja nie wiem jak to bedzie jak sie stad przeprowadzimy, bo narazie M. ma duzo
                      miejsca na swoje "zabawki". A jak oglada domy, to tylko patrzy czy jest duzo
                      miejsca do przechowywania roznych rzeczy... a w wiekszosci nowych domow takiego
                      miejsca nie ma wcale.
                      W mieszkaniu bysmy chyba zgineli w plataninie kabli...
                      • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:39
                        Ja dzisiaj spaceruja pomiedzy kuchnia i komputerem, bo wczoraj stanowczo za
                        duzo siedzialam i plecy mnie bolaly.
                        A teraz ide pomeczyc sie z maszyna do szycia, ciekawe czy cos mi sie uda
                        przeszyc.
                    • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:38
                      Finko- to trzeba było wyjsc i wpasc do nas na plac zabawsmile)) niedobrze jest
                      myślec za dużosmile)

                      Althea- jeśli chodzi o spanie na ławce to mistrzem jest Wsmile) mi sie jeszcze nie
                      zdażyło. a najlepsza tego typu historię miał nasz znajomy. otóż jego siostra
                      podrzuciła mu swoją 6-miesięczna córeczkę (biedna kobieta nie miała wyjścia,
                      inaczej nigdy by sie na to nie zdecydowałasmile) ) do popilnowania. Mateusz-
                      student i w dodatku artysta oczywiscie był po jakiejs mega imprezie, niewyspany
                      i skacowany zabrał Małą do Łazienek. Wypatrzył sobie przyjemną ławeczkę, położył
                      się na niej, przystawił wózek, chwycił dziecko za nogę, żeby mu jej nikt nie
                      ukradł i poszedł spac. Długo nie pospał, bo podbiegła do niego energicza
                      staruszka, zaczęła go okładac torebką i wrzeszczec, ze jest wyrodnym ojcem,
                      łobuzem, pijakiem bez serca... i takie tam... cały czas przy tym okładała go ta
                      torebką i nawet podbiła mu w ten sposób okosmile))

                      Nika- fajnie jest miec garaż i nieużywany pokójsmile))
                      • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:42
                        Bebell, umieram ze smiechu!!!!!!!!
                      • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:44
                        Bebelek historyjka genialna, a pomysl z trzymaniem dziecka za noge to
                        mistrzostwo!!
                        o ktorej to usg?? i co tobie w 9.12. sie nie podoba, no??!!! fajni ludzie sie
                        wtedy rodza tongue_outP

                        A wiecie co ja bym chciala?? DRUGI pokoj!! nic wiecej ... dwa pokoje i mam raj
                        na ziemi smile ale mi malo do szczescia potrzeba, nie?

                        kto dzis oglada jak Portugalia kopie nas w tylki??big_grinDD
                        • nika112 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:51
                          Bebellku fajna ta historyjka! Usmiałam się.

                          Narazie mam ten luksus ze jest gdzie graty znosic, ale to sie w przyszlosci
                          niestety zmieni, bo planujemy przerobke domu na dwa oddzielne mieszkania, albo
                          wybudowanie wlasnego malego domku.

                          Marudko ja bede ogladac!
                          • jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:01
                            Marudko - ja sie chyba z P. wybiorę na mecz. Moze bedzie grał Hugo Viana smile
                            wtedy bedzie na co popatrzeć tongue_outPPP Ale złudzen nie mam, skopią nam tyłki na
                            100% ( a nawet na 200%)

                            a jesli chodzi o chomikowanie to ja jestem większym zbieraczem niepotrzebnych
                            rzeczy z cyklu " bo to niewiadomo kiedy się moze przydac", gazety, papiery
                            pracowe etc.... nie umiem z tym walczyć, chyba kupię więcej pudeł tongue_outPPP

                            a kabli u nas mało bo P. jesli chodzi o komputery to czyste antytalencie smile
                            więc luzik .... nic nie grzebie, nic nie rozbebesza, nic nie potrzebuje - ze
                            sprzętow mamy tylko głośniki i drukarkę. I całe szczęście....
                            • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:07
                              Łomatkosad
                              Nie odzywałam się, bo byłam zdołowana.
                              Mam problem z Młodym, nie chcę o tym pisaćsad
                              @ się rozkręciła-równe 28 dni po Niagarze.
                              • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:08
                                Melba, sciskam i odganiam od Ciebie wszelkie zmartwienia.
                                • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:26
                                  Olciasmilesmile
                                  Gratuluję córeczkismilesmile
                                  I dobrze,że Erga się odzywasmile
                                  A Wy mi tak bardzo nie współczujcie z powodu @, oki?wink
                                  Ja się cieszę,że przyszła regularnie, po sensownym czasie, a te mi kondolencje
                                  składają...no zlitujcie się.Jeszcze nie minęły magiczne 3 cykle.
                                  • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:28
                                    Melbunia czyli tym razem obie sie cieszymy z @??? moja przylazla po 32 dniach,
                                    no ale na lekach big_grin mimo to sie ciesze smile))
                                    i odwoluje uscisk z malpowatego powodu tongue_out
                              • jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:19
                                Melbuś przytulam z powodu Młodego i z powodu @
                                Głowa do góry!!!! Bedzie dobrze, nie widze inaczej....
                      • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:46
                        Bebell, nie wiedzialam ze jestescie w sasiedztwie, myslalam ze jakies inne
                        miejsce nawiedzacie. Ja nie widze nic oburzajacego w zachowaniu Waszego
                        znajomego. Bardzo odpowiedzialnie z jego strony ze ja przynajmniej za noge
                        zlapal i w ogole na spacer wyszedlsmile Mnie mama na balkon wystawiala w wozku
                        zamiast spacerowac i nie mam do niej oto pretensjismile)) Troche sie o to klocila
                        ze swoja mama, bo babcia uwazala ze to juz szczyt bycia wyrodnym rodzicem.
                        Zaluje ze nie mam balkonusad

                        Powodzenia na USG, tez jestem ciekawa ile Tadzik wazy. Ja tez dzis ide, ale ta
                        moja mala pewnie dalej taki chuderlaczek.
                        • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:48
                          No ja chyba popatrze na nasza kleskesmile

                          Marudko, tez kiedys mielismy jeden pokoj i wiem jak to jest. Takze lacze sie z
                          Toba w bolu.
                          • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:49
                            A tak w ogole to znieknela nam gdzies Ane vel Lirio. Nie wiecie co z nia?
                          • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:50
                            Ja nie będę oglądac! Mam ich w d...! zdenerwuje sie tylko...

                            Ma_ruda- próbuj je zamienic!!!!
                            • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 15:51
                              a USG o 17.oo.
                              • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:18
                                Melbunia sciskam z obu powodow!!

                                Pitus buziak i za te kulki do myszek i za laczenie sie w bolu smile

                                Bebelek to jak wrocisz to szybko relacje, przed meczem zajze do kompa. ja mam
                                ochote sie dzis podenerwowac big_grinD a obstawiam 2/3:0 dla nich smile Jaania ja na
                                Ronaldo patrzec bede big_grinD

                                Bebelek dobrze ze mi przypomnialas jutro do spoldzielni musze zadzwonic
                                podpytac i sie przypomniecsmile) kiss

                                spadam zaraz do domku i chyba spacerek walem nad wisla uskutecznie taka ladna
                                pogoda smile)
                                • jaania77 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:20
                                  Marudzia Ronaldo to za duże ciasteczko dla mnie, aż takich słodkich to nie
                                  lubie smile
                                  • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 16:26
                                    a wiesz Jaaniu, ja to czasem lubie sie tak zaslodzic, ze az mi niedobrze tongue_outPP
    • jutka7 witam :) 11.10.06, 16:32
      dzieńdoberek dziewczynki!

      melduję sie po powrocie z rzymu i od razu informuję, ze modliłam się przy
      grobie JP II za nas wszystkie - wiadomo w jakiej sprawie smile

      a Rzym... BOSKI!!! przepiekna pogoda, lato w pełni i dodatkowo wczesna
      jesień smile pożółkłe liście, piękne niebo, no cudo! miasto fantastyczne, tym
      razem udało mi się zagłebić, poobserwować, posiedzieć w kawiarenkach, wypić
      pyszne cappuccino, zjeść bomba lody. I zwiedzac, zwiedzać, do upadłego. W dzień
      i wieczorem, włóczyłam się ile się dało. jestem zachwycona, zmeczona, ale
      oderwana od codzienności smile cudnie! może już skończę, bo mogłabym tak jeszcze
      długo smile)

      troszkę zdążyłam nadrobić zaległości, ale nie w pełni smile

      przede wszystkim buziak dla dzielnej Ergi, która pokonuje samotnie (choć z nami
      duchem) tyle kilometrów do ukochanego... to się nazywa miłość smile

      Tatanko, dbaj o siebie i P., mam nadzieję, ze z kazdym dniem będzie jednak
      lepiej a nie gorzej... trzymaj się!

      Olcia, gratuluję kitek smile) jak ja marze o dziewuszce smile super!!!

      wszystkim smutnym wysyłam energetycznego buziaka smile

      i na razie to tyle, zdjęcia wyslę, a moja skrzynka tez już czysta, można słać smile

      Yskyerko, nie mam pojęcia dlaczego moje 2 maile do Ciebie nie doszły, wyśle
      jeszcze raz, tym razem na skrzynkę gazetową

      do usłyszenia!
      • fantaisie Re: witam :) 11.10.06, 17:19
        Witam Jutkę i Ant!!!!!! i dziękuję za zdjęcia, są śliczne, i ja poproszę o więcej...
        Buziaki dla Ergusi!!!
        I to tyle, bo przyszedł już mój zespół!
        Byłam u fryzia, wyglądam jak szczyl z dużymi cyckami oraz grubą doopątongue_outPP zdjęć
        nie będzie, bo nie chcą mi wychodzić z komóry... jestem zła i agresywna, więc
        raczej dzisiaj się nie pokażę.
      • olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 17:22
        Witamy Jutke po dlugiej nieobecnosci, Jutka ale zazdroszecze tych jesiennych
        widokow, w ogole Wam wszystkim tych kolorow zazdroszcze. Ale rpzestane jak
        zacznie deszcze padac i bloto na ulicach lezec.
        Pitus Zoska M. porobi porzadek w papierach na wysokosci jej oczu smile)
        Melba ja wlasnie chcialam napsiac, ze gratuluje @ no bo to przeciez dobrze, nie?
        A z Mlodym to mam nadzieje, ze zadne zdrowotne problemy ani nic w tym stylu
        tylko cos przeskrobal i bedzie ok.
        Tym co sie smuca, ze maja malo m2 napisze na pocieszenie, ze im ich wiecej tym
        wiecej miejsca zeby zagracac. My mamy chyba jakies 180-190 plus garaz na 2 auta
        i jeszcze jest w nim miejsce na regaly i duperele po bokach a gratow tyle ze
        nie wiem. I przypomniam, ze my tutaj tylko 6 lat jestesmy smile 4 sypialnie sa u
        gory i w kazdej tzw. closet, czyli wbudowana garderoba, w naszej spora w tych 3
        taka sobie i wszystkie zawalone, a nas tylko dwojka jest. No ale jak ja mam
        jeszcze swoje ciuchy z Polski, ktorych 5 lat nie nosilam to jak sie dziwic.
        Tylko co ja zrobie jak to chyba z sentymentu.
        Pitu Finak i Bebell meldowac sie po wizycie plizzz.
        Ja nakarmilam swoje 250 grasz szczescia i teraz ide szukac na internecie
        oznaczen z USG, zeby wiedziec co tam Malej wymierzyli wczoraj. Jak skonczyl
        gosciu usg wczoraj to z tej radosci zapomnialm sie zapytac ale jest a wydruku
        to se sama znajde.
        • pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 18:48
          Moja panna przytyla przez ostatnie 3 tygodnie 700 g i lekarz sie nie mogl
          nadziwicsmile Takze juz wg USG wazy prawie 2,5 kg wiec bedzie calkiem naormalnym
          dzidziusiem. W ogole zlapal dzis takie sliczne ujecie jej buzki ze az mnie
          zatkalo. Za zlych newsow to glowa tam gdzie przypuszczalam czyli wysoko z
          prawego boku. Ale lekarz mi wybil z glowy w zupelnosci odwracanie przez brzuch
          i mentalnie sie nastawilam na to ze pojde pod noz. Chlip, chlip. No, ma to i
          swoje dobre strony wiec juz koniec myslenia na ten temat. W rezultacie nie wiem
          gdzie bede rodzic zupelnie. Kocurku, prosze slicznie o namiary na priva na te
          lekarki co Cie tak artystycznie pociely i poszyly. A poza tym wszystko ok.

          A gdzie Bebellek?
          • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:08
            Pitus, ciesze sie ze Zosienka pieknie rosnie! I nie chlip juz! Teraz zostaje mi
            tylko zyczyc zeby cie ladnie pozszywali.

            Fantaisie, co sie dzieje??

            Melba, ciesze sie, ze @ jak w zegarku i mam nadziej, ze o problemach z mlodym
            szybko zapomnisz i ze to nic powaznego.
            • olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 19:13
              Pitus to Twoj Dziec calkiem normalna wage ma. Mi wczoraj powiedzieli, ze diecko
              od 30 tyg. ciazy moze tyc do 0.5 kg na tydzien a wlasnei sprawdzilam Twoja
              sygnaturke i w 35 jestes takze trzykilogramowa Zoske masz jak w banku a pewnei
              i wiecje bedzie nawet jak urodzisz szybciej niz w terminie. A jak bedzie cc to
              bedziesz date ustalala czy dopiero jak bole sie zaczna i caly proces to wtedy
              Cie wezma?
              Ciekawe jak tam Tadziu, Bebell mial na 17 wizyte.
            • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:15
              Jutko, dziekuje za sliczne zdjecia! Ja tez chce do Rzymu. Nigdy nie bylam, a
              bardzo bym chciala pojechac, ale teraz to nie predko pewnie.
            • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:16
              Waga i wzrost malenstw:
              www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html
              Wedlug tej tabelki, to z Zoski calkiem spora panna!
              • balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 19:37
                Olciu, a nadal masz te skurcze?Mówiłas o tym na usg?

                Cytrusia jeszcze się po wyjeżdzie nie zameldowała...Czy ktos wie, kiedy wraca
                nasza blizniaczkowa pani???

                Kasiu0606, co z mamą? Jak córki funkcjonuja w nowych szkołach?

                chrumpsiku, jestes juz poi tych rozmowach o prace?

                Byłam dziś na szybkich zakupkach..i upolowałam sweterek oraz bluzeczkę. Mój
                męzul zaszalał, ponieważ kazał brac jedno i drugie.. skoro pasowałysmile))I nawet
                upatrzyłam sobie buty na zimę...tylko mego rozmiaru nie było.I jak zwykle
                musiałam zrezygnowac z najładniejszego fasonu, gdyz na moich grubych łydach nie
                dały się zapiąćsad(( trudno..stara bieda...
                • balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 19:40
                  Althea..a nie byłoby prosciej zmierzyć i odciac bez zakładania tych zaslonek?
                  Umęczysz się biedna...Jaki wybrałas kolorek? Tesciowie jeszcze szaleja poza
                  domkiem??? Napawacie sie cisza i sokojem???
                  • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:44
                    Balbinko, wole powiesic kawalkiem bo wtedy bedzie sie wszystko zgadzalo. Jak
                    obszylalam z tesciowa do salonu, to nam sie jakos zle zmierzylo i trzeba bylo
                    poprawiwc. Zaslony sa takie cienkie firankow, jasniutkie.
                  • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:45
                    A tesciow nadal nie ma!!
                  • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:49
                    Balbinko, jakie ciuszki kupilas?? Cos blizej!
              • pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 19:55
                Znam te tabelke. To jedne z mniejszych norm ktore znalazlam na necie i sie nimi
                pocieszlam jak sie martwilam ze Zosia mala. Ale wtedy byla mneijsza niz w tej
                tabelce. Krotko mowiac, dziewcze sie wzielo do rosniecie w stosownym momenciesmile
          • balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 19:27
            Cześć panienki!!!

            Erguś, witaj pogromco dróg!!! Jejku..to sie jutro bedzie dzialo!!! A męzuś
            będzie mógł nastepnego dnia iśc do pracy??? Wątpięsmile))

            Jutko, dzięki za modlitwy!!! Jesli znajdziesz troszke czasu, to pisz, pisz!!!
            Czekamy tez na fotki nowej kanapy!!Prezynajmniej ja nie dostałam!

            Melbuś, mam nadzieje,ze te problemy z mlodym szybko miną.Ech...jak nie urok to
            sraczkasad(( Dobrze,ze @@@@@ przyszła regularnie! Zatem ostatni cykl czekania i
            regenerowania sił! Będzie, dobrze,musi byc dobrze! Jak nowa pomoc w klinice?

            Monia, wierzę,że mlodo wyglądasz...cyc..jak najbardziej duzy musi być(to slowa
            mego slubnego) ale z tym duzym dupskiem to zdrowo przesadziłas!!! Buziaki!!!

            Nikusiu,ćwicz, ćwicz, będziesz miała wieksza kondyche przy małej!!

            Yskierko, zobaczymy, nie spoczne poki nie bede miała czarno na białym
            napisane,ze wszystko ok...Zobaczymy, co postanowi moj ginek...te tabsy jednak
            chyba nie zadziałaly jak powinny...przynajmniej skutki uboczne były zupełnie
            inne

            Pitu finko,zdazysz, zobaczyszsmile))A mała rośnie, bo ma mniej miejsca na
            szaleństwa...a przede wyszystkim mamusia tak nie goni..i mniej energii spala!
            liczę na to,ze wrzucisz zdjęcie małej!

            Bebelku, sciskam!A kiedy ty masz ten termin? Wydawało mi sie ,ze Tadzik miał
            sie urodzic w polowie listopada...14 bodajże..tak jak antus i mój męzulsmile))
            Sciskam, nie denerwuj sie tak! Oj ta bezsennośc potrafi człowieka wykończyc, oj
            potrafisad((
            Ile wazy twój potomek?



            Marudziu, wpadnij do mnie mam pusty, nieurządzony pokój..możesz go sobie
            wziac...jakies 30 msmile))Ja naprawde nie mam pojecia, kiedy my kase na niego
            uzbieramy...a marzy mi sie kominek, meble(Kocurku podobne do twoich...)i
            niestety juz wiem,ze dech na podlodze nie bedzie...tylko ewentualnie deska
            barlinecka...a na to wszystko trza sporo kaski...

            No własnie kocurku, ile trza na takie mebelki???Jak sobie radzicie z małą?
            Zeszła juz ta wysypka?
            K. jest z wami, czy musi często wyjezdzać?

            Stokrociu odpoczywaj!

            Tatanko, co u ciebie? P; umowil sie juz do jakiegos specjalisty?

            Megi, buziaki!

            Chrumpsia, niech cię przebadaja na wylot.Dlugo juz czekacie.Czas działac!

            enterku, super,ze dogadałas się ze slubnym.

            Zuza, znowu cie przywaliły papierzyska?Trzymam jutro kciuki!

            Ant.., bo cię trzepnę! Marudzia, wlej jej ode mnie za to chudnięcie z
            przepracowania!Kobieto, ile razy można powtarzac!! Za chwile tfu, tfu, tfu
            pojawią się dolegliwości gastryczne i znowu beda nicisad((
            Ciesze się,że macie nowego dobrego czlowieka w swoim domku.Wspaniale,iz mała ma
            tak znakomita opiekunkęsmile)

            Althea, a co szyjesz skarbie? Jak kołderka dla maluszka? Robi się???







            • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 19:31
              Balbinko, panienek wsrod nas to chyba trzeba z lupa szukacsmile)
              Obszywam zaslony do sypialni. Gora juz obszyta, teraz musze powiesic, zmierzyc
              ile trzeba zawinac od dolu i obszyc dol.
              • pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 20:01
                Olciu nie wiem jak to bedzie z tym CC. Moj lekarz nie pracuje w zadnym
                szpitalu, wiec bede musiala sobie sama cos znalezc. A co szpital to procedura
                odnosnie tego kiedy cesarke robia, czy czeka sie na bole czy nie. Mimo
                wszystko troche mi smutno ze sie szkrab nie obrocil. Chcialam sprobowac jak to
                jest urodzic swoje dzieckosad
              • pitu_finka Re: witam :) 11.10.06, 20:01
                Balbinko, ja chetnie wezme od Ciebie tem pokoj!!!
              • tatanka-2002 Ja też witam :) 11.10.06, 20:04
                Kochane moje Dziewczynkismile

                Po pierwsze buziakuje naszą dzielną Ergunię!!!
                Kobieto - podziwiam i życzę spokojnej dalszej podróży!!!

                Co do manelarstwa - to szpargały zbieram ja a ciuchy P.....
                Cieszę się, że już niedługo będziemy pakować się w kartony
                i dużo z tych staroci obowiązkowo znajdzie miejsce w koszu na śmieci.

                Pituś - ja nie powiem kto to nam miesiąc temu lamentował,
                że Zosia taka malutka i że brzusio zbyt mikro...
                Cieszę się, że taka duża panna nam się na świat szykuje.

                Bebelku - ja nie będę taką złą ciocią i wyganiać
                Tadzika razem z Tobą już za trzy tygodnie zacznę.
                A po co chłopina ma nam się zmacerować w brzuszku.
                Przedterminowe dzieci ponoć ładniejsze smile

                Jutko - dziękuję za zdjęcia smile
                Zazdroszczę takiej podróży i nie mogę się doczekać relacji na żywo.

                Właśnie - ja proponuje - o ile wszystko będzie dobrze
                i Kropek strajkować nie będzie, żeby jakies spotkanko skombinować.
                Może Balbinka do nas dojedzie ????

                Melbuś - ja tam się ciesze z Twojej @!!!!
                Pamiętam jak na swoje kolejne czekałam smile
                Mam nadzieje, że problemy z Młodym szybko miną.

                Balbinko - buziaki dla Ciebie zapracowana kobieto.

                Gałganie - muszę Cię kiedyś w pracy dopaść, bo z nudów w domku umieram.
                Może jutro mi się udasmile

                Fantaisie - jak to zdjęć nie będzie??
                Ja tam postuluje o jakąś fotkę!!!!
                Buziaki dla Was i napisz jak tam czuje sie nasz Fantayzjny mąż???
                Jak tam Twoje plecki????

                Ja czuję się świetnie i byłam dzisiaj na dwóch krótkich spacerkach.
                Wkurzam się tylko, bo na zakupy jechać nie mogę,
                a spodenki ciążowe by sie już przydały.
                Może uda mi się zrobić dzisiaj nam zdjęcie to wyślę swój bębenek.

                P. jedzie jutro po raz kolejny do lekarza, bo głowa o boli
                i jak ściągnie kołnierz to kręci mu się w głowie.
                Poza tym ma jutro spotkanie z prawnikiem w sprawie rozprawy,
                żeby sprawca wypadku nic nie kombinował
                i żeby wywalczyć w przyszłości duże doszkodowanie.

                Kasiu0606, Ktat, Lirio, Cytrusku, Abie...kobietki dajcie znać co u Was!!!!
                Buziaki dla Was i miłego oglądania meczyku!!!!
              • megi.1 Re: witam :) 11.10.06, 20:05
                Balbinko napisz coś więcej o tych zakupach, jaki kolorek, fason, może zdjęcie
                jakieś?smile niech się przynajmniej naciesze Twoimi zakupami skoro sama jestem
                pozbawiona tej przyjemnoscismile

                Melbo trzymam kciuki żeby z Młodym było ok, może to dorastanie się odzywa? w
                końcu to już nastolatek pełną gębąsmile

                Jutko nam się też marzy Rzymsmile)) właśnie taki z kawą o poranku i zwiedzaniem do
                kresu siłsmile super że wypoczęłaśsmile mam nadzieję, że coś więcej napiszesz o
                wyjeździe w przypływie weny twórczejsmile

                Fantaisie chybaCi wyślę zdjęcie mojej dooopy to się odkompleksiszsmile))) Kaman
                życie jest za krótkie żeby się przejmować takimi pierdołami jak odwłok!

                Bebell i jak Tadzik?smile))

                Althea szkoda troszke tego chleba, no ale tosty też są dobresmile!

                My jutro idziemy do pani alergolog żeby się dowiedzieć co możemy Mikiemu do
                diety włączyć, a później jadę do pracy opróżnić biurko i złożyć papaiery o
                wychowawczy.
                • balbinka74 Re: witam :) 11.10.06, 20:59
                  Dziewczyny..bluzeczka jest czarna ..taka przy ciele( kuzwa troche mi te moje
                  wystające zebra przeszkadaja...ale co tam) ma dakolcik w ksztalcie litery V...i
                  prawie mi moje wrzody widać.Męzul twierdzi,ze moge do pracuy isc, bo rowka od
                  wrzodów nie widaćsmile)) Zarzuce sobie na szyje jakis wisior,.,czy cos podobnego i
                  popedze na imprę belferską...

                  sweterek bardziej mi sie podoba...jest w moich ulubionych czekoladowych,
                  ciemnych brazach...po prawej stronie ma jakies trzy kwiaty i na pleckach
                  jeden...W srodku ma dziureczkę, przez która przechodzi paseczek...wiaze sie go
                  po lewej stronie...ech teraz wszędzie pelno takich nakładanych...Szkoda,ze nie
                  moge wam go pokazać...No chyba,ze zrobię zdjęcie komórą ...ale jak to sie dalej
                  posyła? mmsem?
                  • bebell Balbinko... 11.10.06, 21:04
                    wyczyśc skrzynkę!!! bo Tadek się nie może zmieścicsmile))
                    • bebell Re: Balbinko... 11.10.06, 21:06
                      fajnym tekstem rzucam w kontekście rozmowy z Moniąsmile))
              • olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 20:08
                Althea ja przy Tobie to normalnie w kompleksy wpadne, ja zadego tego typu
                robotek nie umiem i nie lubie, ledwo ugotuje cos od czasu do czasu smile)
                Balbinko ciesz sie, ze zakupy udane. A te moje bole to podobno normalne.
                A gdzie Bebell? Pewnei bedzie sie znecala na mnei za moje wczorajsze wyglupy :-
                ))
                No i cos jeszcze mialm i nie pamietam
                Szukalam oznaczen z usg, i nie mgoe znalesc ale na gleboke szukanie nie mam
                dzisiaj cierpliwosci, wiem ze na forum widzialam kiedys takei watek ale nei
                mgoe go znalesc.
                • megi.1 Re: witam :) 11.10.06, 20:10
                  Finko duży buziak dla Zosi, zuch dziewczynka, rosnie tak jak mamusia prosiłasmile
                  • olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 20:16
                    Tatanko witamy i fajnie, ze dobrze sie dzisiaj czujesz szkoda mi tylko Twojego
                    Wielkoludka. Po co Ci portki ciazowe jak chodzic za duzo nei wolno, na golasa
                    chodz po domu to i P. sie zdrowie poprawi smile))
                    Megi z tym odwlokem to mis ei bardzo podoba, usmialam sie jak nic.
                    • megi.1 Re: witam :) 11.10.06, 20:21
                      Tatanko fanie ze możesz sobie choć troche pospacerowaćsmile no i mam nadzieję, ze
                      P. szybko wróci do zdrowia! Buziak dla Kropka!smile

                      Olcia a jak kopniaki Julci?smile
                      • jaania77 Re: witam :) 11.10.06, 20:26
                        hej, ja tak na szybko
                        wysłałam Wam zdjecia od Ergi - przeładowany samochodzik ( myslałam, ze bardziej
                        bedzie załadowany ale on po prostu był ogromny!!) no i my.

                        Melba - to tak ogolnie było smile @ generalnie nie jest miła sama w sobie smile

                        Buziaki dla wszystkich i jutro cos naskrobię

                        • olcialew1 Re: witam :) 11.10.06, 20:37
                          Ja sie o zdjecia dopominam bo zadnych nie dostalaam, tzn. czy sa te od Jaani
                          jeszcze nie sprawdzalam. Ale Rzymu to ja na pewno nie ma i nie wiem co jeszcze
                          krazylo.
                          A moja Mala kopac nie chce. Dzisiaj po flakach rano mi jezdzila, przynajmniej
                          tak mi sie wydaje ale szturchancow pod reka przylozona do brzucha nie czulam.
                          M. sie nabija, ze mial racje i ze mi sie zdawalo w niedziele, a ja sie wkurzam
                          bo w niedziele to na pewno kopala. Mam nadzieje,z e da niedlugo znak
                          zewnetrzny. Powiedzialam M. ze za kare nie dam mu reki przylozyc smile))
                          • althea35 Re: witam :) 11.10.06, 20:45
                            Olcia, na pocztaku tak jest, ze raz czujesz, raz nie. Juz niedlugo bedziesz
                            czula caly czassmile))

                            Bebell, fajnie ze z Tadzikiem wszytsko w porzadku i ze lezy chlopak jak trzeba.

                            Troceh Erga miała w samochodzie, ale nie wygladalo to tak tragicznie.
                      • bebell Tadek ma... 11.10.06, 20:33
                        orooooomnyyy nos!!!! przeogromny! właściewie na buzi tylko nos widacsmile)
                        poza tym jest mocno włochoty! normalnie widziałam jak mu sie włoski w wodzie
                        ruszajasmile)) zdrowy jest całkiem, ułożony właściwie i waży 2600gsmile) czyli raczej
                        gigantyczny juz nie bedzie! co mnie bardzo cieszysmile))
                        a wogóle to podpierał sobie buzie łapką, ziewał, głowa krecił, język wywalił...
                        Fajny Paskudeksmile))

                        zdjęcie zaraz wyślę, bo mój prywatny Mistrz Montażu juz wyciął i obrobiłsmile))

                        Finko- mówiłam, ze Zośka urośniesmile) a jeśli chodzi o cc- siła wyższasad(( i
                        niestety nie pomogęsad( bo nie mam doświadczeń...
                        • megi.1 Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:40
                          Bebell nie wpędzaj Tadzia w kompleksy, on ma wyrazisty nos a nie ogromny!smile))
                          super, że wszytko w porządkusmile)

                          Olcia masz racje, wyśmiewa się to niech pocierpismile a Julcia niebawem swoimi
                          kopniaczkami nie będzie Ci pozwalała zasnąćsmile
                          • megi.1 ??????????????? 11.10.06, 20:42
                            Prowadzimy 1:0 ja mam omamy czy co????????
                            • pitu_finka Re: ??????????????? 11.10.06, 20:45
                              Bebellku, Tadzio na pewno nosek ma slicznysmile
                        • pitu_finka Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:44
                          A ja wlasnie zaczelam szperac po necie i w Stanach obracaja dzieci. I wcale ni
                          pisza o jakis hiper duzych zagrozeniach. Nie wiem sama co mam o tym myslec. I
                          jeszcze na wszystkich amerykanskich stronach pisza ze kopcenie jakiegos
                          chinskiego ziola (moxa) kolo malych palcow u nogi (!) pomaga. Ciekawe czy u nas
                          ktos sie na tym zna. Troche mnie przeraza ze nie wiem jak sie zabrac za
                          organizowanie tej cesarki - ani gdzie, ani czy mnie przyjma i kiedy - czy sie
                          umawiac na termin czy jak juz sie zacznie (bo tak podobno lepiej). ALe mam
                          metlik w glowie i jakos sie przez to wszystko przygnebilam. W dodatku calym
                          dniami siedze sama w domu, nie mam do kogo sie odezwac a M. wpadl, nawet sie
                          nie przebral tylko polecial na squasha. JAk przyjdzie to ja juz pojde spac a
                          jutro od rana znowu to samosad
                          • fantaisie Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:50
                            Bebelku jak noc długi tobig_grinDDDDDDDDD sama sobie wymyśl ciąg dalszytongue_outP dzięki za
                            fotkęsmile

                            Pituś, super że Zosia sobie tak ładnie rośniesmile))jeszcze Cię zaskoczysmile

                            Althea, Ty to zdolniacha jesteśsmile)) padam przed Tobą na kolanasmile))
                            I jestem zła bo nie wiem cotongue_out

                            Megi, ja już widzę jaka z Ciebie Laska po tym fitnesiesmile więc nie gadaj....
                            Całuski dla Ciebie i Mikiegosmile stęskniłam się już za Wami...

                            Tatanko, propozycja Olci bardzo mi się podobasmile lataj z gołą pupciąbig_grin

                            Balbinko, a gdzie Ty masz grubą łydkę???????????????????????????????? i machnij
                            więcej szczegółów zakupowych...

                            Jaaniu, dzięki za zdjęciasmile samochodzik w sumie załadowany, ale myślałam że to
                            będzie jakiś total szał! i tak ładnie wyglądaciesmile
                          • althea35 Re: Tadek ma... 11.10.06, 20:53
                            Pitus u nas tez przekrecaja a u moejj kolezanki najpierw mieli przekrecac, a
                            pozniej zrezygnowali. Byla na to przekrecanie juz umowiona, poszla na wizyte
                            tylko USG jej zrobilo i powiedzieli, ze nie beda jej ruszac. Ciezko powiedziec
                            jak to z tym jest tak naprawde.
                            Ja tez siedze sama po calych dniach.
                            Ale za to jutro i pojutrze musze wstac przed 6 ranosmile))
    • megi.1 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 11.10.06, 20:50
      No to Smolarek królujesmile
      • fantaisie Re: 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 11.10.06, 20:54
        chyba włączę TV....
        • megi.1 Re: 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 11.10.06, 20:59
          Dziewczyny, sama nie mogę uwierzyć, że nasza reprezentacja potrafi gole
          strzelać i to Portugalii ale to znak, że cuda się w przyrodzie zdarzająsmile)
      • althea35 Re: 2:0 dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 11.10.06, 20:55
        Megi, żartujesz?? A ja przed chwilą porażke zapowiadałam!
        • bebell Finko... 11.10.06, 20:57
          może ja Tobie dam telefon do Zwolińskiego??? to sobie z nim pogadasz... to
          sensowny facet jest, naprawdę i nie bedzie kitów wciskał tylo rzetelnie Cie
          poinformuje...
          • melba7 dzięki za fotki:):) 11.10.06, 21:00
            Tadzio rzeczywiscie imponującysmile
            Zdjecia Rzymy takie...inne, niestandardowesmile
            A dwie laski przesympatyczne...rany, dzielny kierowca z tej Ergismile
          • bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:02
            zdjęcie poszło!

            Monia- ja wiem co jest dalejsmile) no, cóż, jak mawia moja babcia:"bedzie kobita
            miała z niego pożytek..."smile)) i może golnij sobie jednego głębszego to Cię złośc
            odejdziesmile) matko, ja tu wszytskich ostatnio do alkoholizowania namawiam!!!
            głodnemu chleb na myśli...
            • fantaisie Re: Finko... 11.10.06, 21:04
              Nosmile będzie będziesmile))) aż żal, żem taka starabig_grinDDDDDDDD
              Nic nie piję! zatłukę wścieklicę w sobietongue_out

              Balbinko, wyślij mms-a albo maila do siebie a potem roześlij dalej... ja tak robiłam
            • megi.1 Re: Finko... 11.10.06, 21:05
              Bebell fajny Tadzio jestsmile)) i nos ma tez bardzo fajnysmile))

              A ja juz karmi wysączyłam, ta socjologia chyba mnie tak wysuszawink))

              nadal 2:0
              • althea35 Re: Finko... 11.10.06, 21:06
                Bebell, czepiasz sie tego nosa!! Fajny Tadzio jest!
                • bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:10
                  Olka- on mi sie też podobasmile)) a doktor popatrzył na mnie, popatrzył na na
                  Wojtka i powiedział:"to nie pani dziecko jest... no, a pan się nie wyprze..."smile)))
                  Najfajniej te włoski mu tak falowałysmile))
              • cytrusowa Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:07
                bylo bosko, jestem zjechana na maksa, stara babcia sie ze mnie zrobila -
                dziewczyny, przez tydzien przytylam dwa kg, brzuc mam mega fduzy, ciekawe jak
                bedzie za mc wygladal....

                podroz mecząca, ogolnie sie nie nadaje na tym etapie.

                jutro bedą szczegoly, a zdjecia - jak wgramy.

                wybaczcie,z e nie komentuje - moze uda mi sie nadrobic, a jak nie, prosze o
                telegraficzny skrot
                • bebell Re: Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:11
                  cześc Cytruśsmile))
                  foty jak najszybciej dawajsmile)
                  • fantaisie Re: Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:12
                    Hej Cytruśsmile dawaj fotysmile)) i tyj, tyjbig_grinDDDDDDDD
                • althea35 Re: Wrociłam!!! gdzie? - do Was!!!! 11.10.06, 21:12
                  Cytrusia, fajnie ze jestescie!! No to teraz muszisz odpoczac po urlopiesmile)))
              • bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:12
                o taaaak, socjologia suszy, suszysmile))

                a ja nie mogę dojśc do siebie po tych bramkach!!! i jeszcze ten słupek
                Żurawskiego!!!
                miałam nie oglądac, ale przy Wojtku sie nie dasmile))
          • olcialew1 Re: Finko... 11.10.06, 21:06
            Bebell Tadziowi twarz do nosa dorosnei nie boj sie smile A widoki to mieliscie
            coolowe.
            No tutaj to na pewno przekrecaja. Osobiscie nie znam nikogo kto mial
            przekrecanie robione ale tu jest pelno rpogramow o rodzeniu dzieci na Discovery
            i TLC i czasami sie trafia, ze przekrecaja. Tylko wiesz musze powiedziec, ze za
            dobrze i milo to to nie wyglada. Moja koleznaka, ktorej mala sie jednak
            przekrecila rozmawiala z naszym doktorkiem o przekrecaniu i powiedzial, ze jak
            bedzie chciala mocno to jej zrobi ale szczegolow nie znam. I pamietaj, ze
            czasami przekrecaja a i t k sie cc konczy i jeszcze male jest w
            niebezpieczenstwie bo to jednak duzy stres. I to tutaj zawsze w znieczuleniu
            robia po pierwsze ze wzgledu na bol po drugie, ze jestes gotowa do emergency CC
            tylko kroplowe podkrecaja jakby co. Ale tak pisalam wczesniej to tylko z
            telewizyjnych obserwacji sa info.
            Ja tez preferuje psn ale jakby trzeba bylo cc no to coz, tylko wtedy bym sobie
            dzien sama wybrala, a co! Cos za cos.
            • fantaisie Bebelku!!! 11.10.06, 21:11
              Nawet w skrzynce się nie mieścismile))))))))))))))))))
              • bebell Re: Bebelku!!! 11.10.06, 21:14
                No, przynajmniej u Balbinkismile))
          • pitu_finka Re: Finko... 11.10.06, 21:12
            Bebellku, moze to nie jest zly pomysl. A myslisz ze on bedzie ze mna gadal
            przez telefon?
            • bebell Re: Finko... 11.10.06, 21:14
              wiesz nie wiem... ale to jest naprawdę przesympatyczny facet!
              spróbuj!
              zaraz Ci wyślę na priva...
              • cytrusowa Re: 11.10.06, 21:16
                fotki obiecuje, ze bedą, tylko prosze jeszcze raz o namiary na naszą stronke
                plus haslo, tak?

                no!

                a co poza tym sie dzialo - jakies nowosci???

                jaka ja jestem zmecozna.....laski, kondycha juz nie tasmile cieakwe jak wytrzymnam
                dluzej.....
                • olcialew1 Re: 11.10.06, 21:24
                  Cytrusowa tylko o zdjeciach brzucha nie zapomnij smile
                  Z nowosci co pamietam to tyle, ze:
                  - Erga jutro sex z M. bedie uprawiac az sie ziemia bedzie trzesla
                  - Tatnkowy P. mial wypadek, autko do kasacji ale z nim wszystko w miare ok
                  - Tatanka byla w szpitalu bo krwawila ale nie wiedz dlaczego, jest w domu i
                  Kropek ma sie dobrze
                  - Melba prace swoja juz w oprawie ma albo do druku w oprawie oddala, nie
                  pamietam
                  -wiecej nie pamietam
                  - aha Bebel kibel miala zapchany ale juz jej odepchali
                  - Marudka grzywke sobie zafundowala
                  - U mnie tez jest cipka w brzuchu, wczoraj bylo usg
                  • fantaisie Re: 11.10.06, 21:28
                    Prostuję! Marudzia grzywkę robi jutro!!! to ja dzisiaj byłam u fryzia...
                    • olcialew1 Re: 11.10.06, 21:38
                      To ja przepraszam bardzo.
                      • fantaisie Re: 11.10.06, 21:41
                        A nie ma za cobig_grinDDDD
                  • fantaisie Re: skrócik 11.10.06, 21:34
                    Jutka była w Rzymie i było super
                    Miki ma alergięsad
                    Nie wiem czy byłaś na krótkich włoskach Gviazdki i Ergi?
                    Antuś, szaleje w pracy i chudnie 5kg
                    Jaania, Melba, Zuza, Balbinka są pozalewane...
                    Althea miała studniówkęsmile i teście pojechali precztongue_out
                    Marudzia była na Helu, też było super
                    Yskyerka lata do kinasmile
                    Juclcia Kocurkowa miała coś na buzi....
                    i więcej nie pamiętamsad
              • pitu_finka Re: Finko... 11.10.06, 21:17
                No to dzieki. Sprobuje do niego zadzwonic, co mi szkodzi. A na razie mnie
                ciekawia te chinskie ziola, jutro zrobie porzadny researchsmile

                Ja tez nie moge wyjsc z podziwu nad 2:0. Dzis juz wspominali ze 2 razy Polska z
                Portugalia wygrala i wlasnie raz po golu starego Smolarka. moze wszedl mlodemu
                na ambit. JAk wygramy to beda mieli o czym gadac przez nastepne 20 latsmile

                • pitu_finka Re: Finko... 11.10.06, 21:20
                  Bebell, Tadzio nosek rzeczywiscie ma niczego sobiesmile Ja drze o nos Zosi, bo
                  moj M ma raczej taki pokazny i nie chcialabym zeby moja corcia taki mialasmile
                  Nosek niech ma po mamusi. Ale u synka jak najbardziej by mnie ucieszylsmile A zmi
                  sie zachcialo USG 3D.
              • olcialew1 Re: Finko... 11.10.06, 21:19
                Megi ty wredna i niedobra ty, znowu o tym Karmi, ja jego nei wytrzymam nooooo :-
                ))
                W ciagu tygodnia jedziemy do polskiego sklepu, ale bede im tam jeczec o to
                karmi.
                Bebell jak te widoki na tym 3d takie superaste to ja mojemu doktorkowi bede
                musiala niezlego focha strzelic zeby jeszcze jedno mi zrobil. Bo to niby
                ostatnie bylo jak wszystko bedzie dobrze. Tu od 30 tyg. robia bo niby dopiero
                wtedy dziec ma tyle tluszczu, ze jest sens.
                • tycja78 całusy dla was i .. 11.10.06, 21:34
                  lecę kapać młodego.
                  Mąż narazie daje sobie rade!
                  mam głuche telefony i nie wiem od kogobo zastrzezony numer, ktos sobie jaja robi.
                  duzo sie u mnie ostatnio dzieje! i nie mam czasu czytać ani pisc! kurcze no!

                  i mam 10 godzin narazie, ale dojdzie 14 za niecały miesiac. To wtedy to juz w ogóle nie wiem.... Ale tomek bedzie na miejscu przynajmniej!
                  papa! dobranoc.
    • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 21:25
      Jutko, Twoje zdjecia z Rzymu tez calkiem, calkiem. Bylam kiedys w Rzymie ale
      zachcialo mi sie tez takiego weekendu.
      • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 21:48
        Obejrzałam foty!

        Jutka- ten Rzymianin mnie rozwaliłsmile) a fontanna suuuper! i świetne zdjęcie Pl.
        Św. Piotra!!!! daj więcej jak masz!

        Jaania, Erga- jak Wy razem ślicznie wyglądacie!!!!
        • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 21:59
          Ja sie chcialam zapytac gdzie iw jest, nowy nik to ciotka.aka tak? Ciekawe co u
          niej? Slyszal ktos cosik od niej?
        • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:10
          Kurka dziewczyny, jak to wysłac do siebie???

          Witaj cytrusiku! Dobrze,ze jestes 2 kg do przodu..przeciez chudzielec z ciebie
          niemozliwysmile))

          Fantazyjna,noż kozaczki nie chca sie dopiącsad(( Rob ia teraz tylko na takie
          szparagowate nogi anorektyczek...Wiem,ze nie mam az takich łydek
          grubasnych..ale jakies chociaz mogłyby sie zapiąc no nie???

          Bebelku, jak nos duży...to i inna cześc ciała...no wieszsmile)) Zreszta podobno
          nos jest potwierdzeniem charakterusmile)) A..mój ojczulek i brat mają nosy jak
          Chopin..identyko!!! no nie powiem, by byli szczęsliwi....ale mi sie podobająsmile))
          Ladne dziciątko będzie, zobaczyszsmile))

          Olcia, masz rację , nich się nie nabija!

          Ogladałam film na jedynce..i znowu sie poryczałam...cholerna ta choroba...och
          zycie...
    • balbinka74 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:20
      Bebelku, juz skrzynka dawno oczyszczona....

      Tysiu ja mam zastrzeżony, ale to nie ja sobie kawały robię..może masz jakiegoś
      nowego wielbiciela...albo męzus dzwonił???

      Ja jednak glupia jestem..nie umiem wam tych fotek przesłacsad(( Jeszcze potem
      pokombinuję.

      bebelku, ja Tadzikowego noska nie dostałamsad((...w ogole zadnych fot...a
      skrzynka wyczyszczonasad((




      • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:23
        Olcia, ja chyba widziałam Ciotkę na jakimś wątku, zaraz poszukam...

        Balbinko, zamiast mms-a wyślij e-mail do siebie na balbinka74@gazeta.pl

        Wygraliśmy!!!!!!!!!!
        • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:25
          Olcia, tu byłasmile forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50147114&a=50154739
      • bebell Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:30
        Balbinko- wysłałam jeszcze raz...

        i lece spac... choc nie wiem, czy zasnę po tym zwyciestwie!smile))

        kolorowych...

        k
        • fantaisie Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 22:40
          Też idę spać, kolorowych snów dla wszystkichsmile
          • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 11.10.06, 23:13
            Dzieki Fantaisie za link, ufff wszystko u niej dobrze.
            A Ty kobieto glupoty wymyslasz smile)))
          • tatanka-2002 .......zaniemówiłam 2:0 11.10.06, 23:22
            Ja w wielkim szoku......
            zaniemowilam i tylko pisac mogę....

            Olcia - spodnie będą potrzebne, bo mogę od nastepnego tygodnia
            spokojnie spacerować, a teraz mam z kim, ale nie bardzo w czym.
            Poza tym z powodu "ucisku ciężarnej macicy na mózg"
            - co u zdrowych skleroza sie nazywa, zapomniałam dziewuchy pogratulować.

            Co do ruchów to napisze tylko tyle, że ja w takiej jednej pozycji
            pól na brzuchu a poł na boku, kiedy brzuszek luźno na materacyku lezy
            dwa razy poczułam jak mi tam coś tak "jedzie" delikatnie.
            To tak przez przypadek, bo starałam się zasnąc a nie czekałam az sie ruszy.
            Śmieszne to takie uczucie, ale masz racje że z jelitami nie da sie pomylić.
            Buziaki dla Leniwej Julci - oby częściej szturchała Cię od środeczka.

            Balbinko - co do butków to znam ten ból.
            Ja niby nogi niegrube mam, ale łydka też nie włazi,
            a jak wejdzie to taki wałek robi się nad bucikiem.
            Po dwóch latach poszukiwań udało mi sie na wiosne
            kupic oficerki na moją nózie, ale teraz i tak w nich nie pochodze, bo pewnie nie wejdę jak tak dalej będę leżeć i wciągać jak odkurzacz sad
            Więc jedynie współczuję i zyczę owocnych poszukiwań.

            Uciekam juz do P., bo bidak łóżeczko grzeje i zyczę kolorowych snooofff!!!!!
            • olcialew1 Re: .......zaniemówiłam 2:0 12.10.06, 03:29
              Tatanko zawsze pozostaje pizama smile
              To w przyszlym tygodniu pojdziesz zakupac cos dla siebioe, tylko pamietaj nei
              ma latania po sklepach w nieskonczonosc smile 1 lub 2 sklepy i dalej lezej na
              lewym boczku smile) Nie gniewaj sie, ze tak pisze ale pewnie jak sie wyrwiesz to
              bedziesz chciala latac po sklepachm a my sie martwimy o Kropka i Ciebie.
              A uciskiem ciezarnej macicy na mozg sie nie przejmuj, mam tak samo.
              A Wy kiedy sie dowiecie?
              • megi.1 Dzień dobry:) 12.10.06, 08:40
                Witam się z Wami czwartkowo i zmykam z Mikim do dermatologa.

                Miłego dnia!
                m.
                • althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 08:56
                  Witam!
                  Ja juz zdazylam wrocic do domu. Nie powiem zebym byla wyspana... wstalam 5:40.
                  Dziecko juz w przedszkolu, zaraz ide zjesc drugie sniadanie z mezusiem, bo
                  postanowail sie dzisiaj wyspac i wlasnei sie zerwal.

                  Tatanko, mam nadzieje ze uda ci sie zakupic jakies sensowne spodnie. Moje mi
                  siegaja po same cycki...

                  Megi, powodzenia u dermatologa.

                  Kozaczki na obcasie, to ja sobie bede mogla darowac w tym sezonie, a inne buty
                  mam wiazane i tez nie wiem jak ja je bede wkladac.

                  A i jestem w szoku, ze jednak nie przegrali!!!

                  Spac mi sie chce... chyba jak mezus pojedzie to sie jeszcze przytule do podusi.
                  • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:06
                    ja nadal w szoku jestem!!! dziewczyny nasi wygrali!!! z portugalia!!! czy to
                    napewno nasi grali??? nawet moj M zaczal po 2 bramce mecz ogladac!!! ale powiem
                    wam ze nasz bramkarz to cham!!!! i akurat mojego Ronaldo sie czepnalsad(( burak
                    i tyle ... wole Boruca big_grin piekny mecz, myslalam ze sobie popatrze jak
                    portugalai slicznie gra a tu taka niespodzianka, nie powiem mila, patryjotyzm
                    mi sie po 1 bramce wlaczyl!! big_grinDDD

                    Monia dawaj zdjecie!!!!

                    Megunia buziak dla Mikiego i czekamy na sprawozdanie z wizyty u dermatologa smile)

                    Tatanko czekam na gg smile i buziak dla P.

                    Pitus buziaki dla duuuzej Zosienki smile)

                    a Tadzik ma duzy nos, po tatusiu!! to znaczy ze SLICZNY chlopak z niego
                    bedzie!!! tak jak W smile))

                    Cytrusia witamy i czekamy na zdjecia!!!

                    Jutko dziekuje za fotki smile dawaj wiecej!!! smile)

                    No dobra lece ogladac nochal Tadeusza ....
                    • pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:11
                      Dzien dobrysmile

                      Ło matko, Althea, wslalas o nieludzkiej porze!!! Ja wstalam jakies pol godziny
                      temu i ziewam w najlepsze.
                  • chrumpsowa Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:08
                    Witam sie ja ciagle ma tyly jesli chodzi o ten watek, ale byc moze nadrobie.
                    Dziekuje za foty smile
                    Pozdrawiam wszystkie cieplo!!!!!
                  • olcialew1 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:10
                    Co tu tska cisza??
                    Melduje poslusznie, ze nie spie od 1,5 h poniewaz kolezanka zaczela rodzic i
                    zostalam wezwana na omoc zeby z ich 2,5 i 5,5 latkiem zostac w nocy. To ta przy
                    kotrej porodzie mialam byc ale chyba nici z tego bo pewnie urodzi zanim
                    chlopaki wstana i dojedziemy do szpitala sad(((((buuuuu i nic nie zobacze. Z
                    tego podekscytowania nei moge spac, pierwsze to Julka chyba lozek wodnych nie
                    lubi bo wierci mi sie po flakach. Kolezanka ze skorczami co 3-4 min. zmienila
                    posciel na czysta zebym mogla spac w ich lozku ale zasnac i tak nie moge.
                    • pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:13
                      Wlasnie myslalam o Tobie Olciu przed sekunda, ze rano nigdy nie mozna Cie
                      zastac przez te roznice czasu i ze pewnie smacznie sobie spiszsmile Smieszne,
                      chyba jakas telepatia. DAwaj znac jak tam u kolezanki.
                      • olcialew1 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:19
                        Pitus t pewnie przez to, ze ja o Wasmyslalam jak laptopa przez 10 minut po ch
                        domu szukalam.
                        Wlasnie z nim rozmawialam. Skorcze co 3 min. a rozwarcie tylko na 2 cm tak jak
                        na ostaniej wizycie we wtorek, akze kolezanka nie jest zbyt szczesliwa bo
                        zaczelo sie cos dziac o 21 a teraz u nas jest po 3 w nocy i to jest jej 3
                        dziecko. Chodzi po korytarzu w nadzei, ze to cos zmieni. Szpita jest pelny ale
                        pozwolili jej zostac bo rano 4 osoby wypisuja. Na razie jest w pokoju dla
                        kobiet po cesarce.
                        Do mnie do lozka wlasnei ich siersciuch przyszedl.
                        Ciekawe czy rano bedzie placz najmlodszego jak mnie w lozku zastanie zamiast
                        mamy?
                        • tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:25
                          Jejku, ja tu sobie spokojnie wsiadam na kompa,
                          a tu Olcia od rana buszuje i zdurniałam.
                          Oleńko spróbuj choc troszke zasnąć, bo rano będziesz nie do życia.

                          Całuję wszystkie i zmykam z P. na śniadanko.
                        • pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:25
                          No moze sie troche zdziwicsmile Musisz sobie jakas historyjke wymyslic na te
                          okolicznosc. Trzymam w kazdym razie kciuki za Twoja kolezanke, niech sie szybko
                          z tym upora.
                          • olcialew1 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:33
                            Za przykazem Tatanki sprobuje zasnac bo jutroi tak do pracy trzeba isc.
                            Chlopai obydwaj wiedza, ze mama bedzie miala dziecko i wiele razy mieli
                            powtarzane, ze to juz nie dluo i do szpitala mama pojedzie itd. ale wiecie jak
                            to rano po wstaniu jest. Musze tylko ich ubrac i dac sniadanie, i wtedy razem
                            jedziemy do szpitala.Mam tylko nadzieje, ze sie wszystko posunie i nei odesla
                            jej do domu.
                            Jak cos sie posunie to on ma dac znac takze ja przekaze Wam.
                            Sasha czyli kot i laptop ze mna w lozk zostaja.
                            Maruda kup kota, siersciuchy sa zje....iste.
                            • tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:35
                              Marudka - ale obowiazkowo rudego kociakasmile
                              • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:47
                                no marzy mi sie ruda kocica, i mam nawet dal niej imie: Hermiona (taki uklon w
                                strone HP smile)
                                ale P sie nie zgadza, a wiecie jaki ma argument?? " a jak dziecko bedzie
                                uczulone??" i wez tu dyskutuj!!

                                Olcia kciuki za kolezanke my bedziemy trzymac a ty idz spac. branoc ...
                            • althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 09:48
                              Olcia ja to dzisiaj przerabialam, nie dosc ze musialam obudzic biedne dziecko,
                              to jeszcze ani mamy ani taty nie bylo. Szczesliwa z tego powodu nie byla, ale
                              nawet nie tak zle nam poszlo.
                              • bebell Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:00
                                Cześc!

                                znów nie spałamsad( tym razem obudził mnie Tadek czkawka o 4.00!!!

                                Jutka- nie moge nic Ci wysłacsad( ani na gazete ani na pracowesad((

                                Althea- nie przesadzaj z tymi butami! ja sobie wciąż radzę z wiązaniem. nie jest
                                źle.

                                Olcia- kciuki dla koleżankismile))

                                dobra, ide nastawic pranie... Nadal opieram Tadka.

                                k.
                                • bebell Ma_ruda... 12.10.06, 10:03
                                  Tośka dzis wspomina z rozrzewnieniem Twoją wizytęsmile)
                                  "Mam ciocię Malude i siedziałam napecifko niej..."

                                  aaa! Megi- Tośka jest przekonana, że Miki przyniesie jej prezenty pod
                                  choinkęsmile)) mam nadzieję, ze zadbasz o stosowny strój dla niego na tę
                                  okolicznoścsmile) i jakąś brode mu dokleiszsmile))
                                  • ma_ruda2 Re: Ma_ruda... 12.10.06, 10:06
                                    Bebelek ale sie wzruszylam smile)) usciskaj ja ode mnie bardzo mocno smile)))
                                • pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:03
                                  Althea, ja sobie niby tez radze z wiazaniem, ale mam takie jedne adidasy Nike'a
                                  ktore sie wsuwa i to je ostatnio zdecydowanie preferujesmile
                              • pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:02
                                Marudzia, jakbys sie gdzies pokazywala razem z ruda Hermiona, na pewno
                                robilabys kolosalne wrazenie. Moglabys nawet slon "wróżkowy" "wróżkiarski" (nie
                                wiem jak to powiedzieć) założyć!
                                • pitu_finka Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:04
                                  Wyobrazilam sobie Mikiego z siwa broda....
                              • cytrusowa Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:05
                                no wiec jestem pod wrazeniem olciasmile i fantaisie - dziekuje za streszczenie.
                                mam nadzieje, ze u tatanki juz spokoj, na grzywke marudzi sie nie moge doczekac.
                                olcia, dziewczyny jak widac gorą!

                                co do naszych dziewczyn to powiem wam, ze potrafią tak walic, ze hej.
                                brzuch mi rosnie do przodu i naprawde przy mojej sylwetce wyglada to komicnie -
                                jakby mi doprawili brzuch.
                                w hotelu bylam sensacjąwink szczegolnie wsrod dzieci. co nie znaczy, ze ciezarną
                                traktują jakos inaczej.
                                Grecy owszem - mili, zainteresowani...ale Niemcy....nie bede pisac, bo sie tylko
                                denerwuje niepotrzebnie.

                                aha, jak lecielismy na Krete na lotnisku okazalo sie, ze samolot jest zepsuty,
                                stoi w Grecji i czekają na jedną część.
                                Takze zamiast standardowych 2 godzin oczekwiania zrobilo sie z tego 8!!!
                                nie musze pisac, jak bylam umordowana....

                                dzis leb mnie boli od rana, zmiana pogody najwyrazniej...biore sie za prace mgr
                                i zobaczymy co z tego wyjdzie.

                                nie przyznali nam jednego z dwoch kredytow, ciekawe co moj m wymysli, oby cos
                                dobrego, bo inaczej nie bwedziemy rodzinnie jedzic autem(kupilismy samochod,
                                wiekszy, ma byc za mc, ale oczywiscie na kredyt)

                                milego dnia laseczki
                                • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:09
                                  ja tez probuje sobie Mikiego wyobrazic z broda, i mi nie wychodzi smile)) moze
                                  dlatego ze nie lubie brodatych mezczyzn?? tongue_outP

                                  Pitus mowisz ze moge wrozyc?? nie wiem czy Antus by mi pozwolila, ale moge
                                  robic z Hermiona za reklame Antusiowego salonu wrozbiarskiego smile) Antus co ty
                                  na to?? smile))
                                • althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:11
                                  No wlasnie ja buty mam takie wsuwane, ale juz niedlugo bede musiala je wymienic
                                  na jakis cieplejszy model. No ale ja sobie nie poradzesmile)))
                                  • bebell Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:27
                                    Ciekawe kto Ci będzie wiązałsmile))
                                  • nika112 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:36
                                    Witam smile

                                    Ależ nasi piłkarze nam wczoraj niespodziankę zrobili smile

                                    Melba mam nadzieje, ze szybciutko uporasz sie z problemami.

                                    Finko super ze Zosieńka ładnie rośnie.

                                    Jutko super, ze wycieczka do Rzymu sie udała i wypoczełaś. A zdjęcia
                                    przepiękne. Chętnie jeszcze obejrzę inne.

                                    Balbinko super ze udalo Ci sie upolować ciuszki. Z kozakami mam tak samo jak
                                    Ty, większosc nie zapina sie w łydkach. Ale w tym roku wyjątkowo juz znalazłam
                                    kozaczki.

                                    Megi, jak u dermatologa?

                                    Tatanko udanych zakupów. Tylko nie biegaj po sklepach zbyt długo.

                                    Cytruś witaj po wakacjach! Niezłe czekanie wam zafundowali na poczatek na
                                    lotnisku.

                                    Olcia trzymamy kciuki za kolezankę.

                                    Bebellku dziekuje za fotkę Tadzika. Śliczny z niego chłopczyk.

                                    Althea alez ty wczesnie wstałas.

                                    U nas cicho i spokojnie. Po pracy poszłam z Ola na popoludniowy spacerek.
                                    Dobrze ze juz czwartek, jeszcze tylko jutro i bede mogla cieszyc sie corcia
                                    caly dzień.
                                    • tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 10:50
                                      Noz ja sie zaraz wk..wię.
                                      P. wczoraj przeinstalował kompa u rodziców
                                      i nie mam kontaktów gg, bo serwer cos szwankuje.
                                      Gałganie odezwij się bo za chiny nie pogadamy sad
                                      • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 11:09
                                        Olka, odzywam sie, odzywam to ciebei nie ma sad
                                        • tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 11:19
                                          Ja tu krew przelewam w walce z tym gg sad
                                          • althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 12:58
                                            Troche sie przespalam, ale dalej jestem do kitu... skocze jeszcze pod prysznic,
                                            moze sie troche obudze.

                                            A tutaj znowu cisza...
                                            • jaania77 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 13:20
                                              Hej hej
                                              ja zaglądam od czasu do czasu ale mam niemoc twórczą smile

                                              • althea35 Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 14:34
                                                Ja juz zdazylam sie wykapac, ubrac, wyciapac, przebrac. A teraz jade do
                                                poloznej.
                                                • potwors Re: Dzień dobry:) 12.10.06, 15:31
                                                  Czesc dziewczyny,
                                                  rzeczywiscie pustki tutaj panuja...
                                                  ile sie plynie promem? czy Ergusia juz w ramionach mezusia??
                                                  az zazdroszcze powitania!!

                                                  a ja dzisiaj rano dalam sie pokluc i zrobilam badania hormonow.
                                                  Wyniki niestety dopiero w przyszlym tygodniu.az jestem ciekawa, co wyjdzie.

                                                  Olcia widze ze o nietypowej porze grasowala... jak kolezanka?

                                                  ja mialam kiedys taka traume, jak bylam u kolezanki na wakacjach na Mazurach,
                                                  ona w ciazy i miala jakies bole i musiala jechac noca do szpitala - a ja
                                                  zostalam z poltorarocznym chyba wtedy synkiem. oczywiscie sie obudzil zanim
                                                  zdazyli wrocic. nigdy nie zapomne tego wyrzutu w jego oczach, jak patrzyl na
                                                  mnie i pytal "Mama?" "Tata?". KOSZMAR! w koncu jakos go utulilam, ale czulam sie
                                                  jakbym mu tych rodzicow zamordowala sad
    • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 15:31
      Witam, jestem niezywa. Zasnelam dopiero okolo 4:30 a o 5 oni zadzwonili, ze
      odeslali ich do domu. Wydarzylo sie cos zlego w szpitalu i powiedzieli jej, ze
      po 2.5 godz. chodzenia nie ma zadnego postepu a zadnych medykamentow nie moga
      jej podac w tej sali pooperacyjnej poniewaz im nie wolno. A obok w sali
      pooperacyjnej lezala inna kobieta i spotkala ja chyba jedna z gorszych rzeczy w
      zyciu. Peklo jej lozysko i dziecko zmarlo praktycznie od razu. Wielkie
      poruszenie na calym oddziale, nie pozwalali w ten korytarz nikomu wchodzi,
      wpuscili tylko sama Angele zeby zabrala swoje rzeczy i kazali isc do swojego
      lekarza rano. Wizyta juz na pewno skonczona ale jeszcze nei dali znaku co i jak.
      Ja oczywiscie po uslyszeniu co sie stalo tej kobiecie nie moglam spac do rano i
      tjak sie z M. zastanawiamy jak to jest mozliwe, z tego co slyszala jej tesiowa
      ta kobieta jeszcze nie parla. Nie wiem kurde ale to jest cos okropnego. Smutno
      mi jak nie wiem.
      Jak bed emiala chwile czasu to poczytam co naskrobalyscie.
      • potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 15:33
        Kurcze, Olcia, to rzeczywiscie tragedia... sad(
        • agan10 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 15:46
          Olcia straszna tragedia.
          Ja najbardziej się obawiam tego, że się przeterminuję, i że coś się stanie
          dziecku. Ta myśl chodzi ciągle za mną. Przecież zdarzają się takie przypadki,
          że kobiety mimo prawidłowej ciąży tracą swoje dzieci, bo "coś" nagle się
          wydarzy i akurat nie są w szpitalu. przecież nikt nie przewidzi, że akurat
          dziecku spadnie tętno, czy coś podobnego. Od samych takich myśli robi mi się
          słabo.
          • olcialew1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:00
            No tragedia straszna, nie wyobrazam sobie czegos takiego.
            Tymbardziej wlasnei jak za ciaza wszystko ok, dostajesz skorcze jedziesz do
            szpitala wiesz, ze sa lekarze a tu cos takiego. Ja normalnie zaczynam myslec o
            planowanej cesarce na tydzien albo 2 przed terminem. Nie wiem kurde mzoe to
            lepiej, tak szybciej i zaplanowane? Zawse moze i tak cos pojsc nei tak, ech
            zycie no sad
            Potwors to trzymamy kciuki za Twoje hormonki.
            Althea kup sobie RELAXY na zime, one wciagane byly, nie? smile
            Bebell ile Tadek ma tych ciuchow, ze Ty ciagle pierzesz albo prasujesz te jego
            wdzianka?
            Maruda ja bardziej olecam kocurka niz kocice, jakies takie do laszenia sie sa
            bardziej skore. No i rude musi byc obowiazkowo.
            • megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:07
              Olcia straszna tragedia.

              Bebelku Miki się przejął ta brodą jak mu powiedziałamsmile już zaczął
              zapuszczaćsmile))) a u Was prezenty przynosi Mikołaj 24 grudnia czy 6???

              Dzis pierwsza marchewka Mikiego i pierwszy kleik ryżowysmile)) matko, jestem taka
              przejęta tym jak pierwszym karmieniemsmile)) czyli dziś ojciec bedzie się
              wykazywał jako zywicielsmile))

              Marudka i co, jest grzywka??? a jeśli jest to gdzie foty???!!! a i Miki się
              upomina o to obiecane spotkanie z Tobą, on pamiętliwy jest!wink))
              • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:21
                Megi powiedz kiedy w przyszlym tygodniu masz czas i gdzie sie chcecie spotkac a
                ja sie stawie smile)) byle nie w pn, mam aerobik.

                na grzywke dopiero ide o 17.30, zdjecia wieczorem, jesli wogle sie na ta
                grzywke zdecyduje, bo jakos odwaga mnie opuszcza.

                Melbunia ja ide na powazki ...
                • lalisia78 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:31
                  olcia faktycznie straszna tragedia

                  erga juz dzisiaj bedzie w ramoinach meza.

                  megi dobrze ze z mikim ok co tam u dermatologa

                  maruda tobie brak odwagismile

                  a ja wlasnie wrocilam od lekarza z amelka bo od wczorajja mecza wymioty sad
                  diagnoza grypa zoladkowa naszczescie w slabymwydaniu dzisiaj tylko raz zwrucila
                  ale jesc prawie nic nie chce. mam nadzieje ze alicja sie nie zarazi, Jednak
                  karmienie dziecka piersia chroni przed cjorobami a ktos mi kiedys chcial
                  udowodnic ze nie. Alicja nie cjorowala nigdy a amelka kolejny wirus sad(
          • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:02
            Olcia, to naprawdę koszmarna historia...sad
            Dziewczyny, chciałabym cos zaproponować.W tą sobotę o 16.30 w kosciele Karola
            Boromeusza na Powązkach bedzie msza dla rodziców, którzy stracili
            dzieci.Wyczytałam na "Poronieniu".
            Biję się z myślami, czy pójsć...chciałabym.
            Ale moje małe wróciło ze szkoły z radosna nowiną,że zwymiotował na lekcji
            niemieckiego, z nosa mu się leje, czyli kroi się jakaś żołądkówka...więc nie
            wiem, czy będę mogłą wyjść z domusad
            • ma_ruda2 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:50
              Melba i Lalisia mam nadzieje ze wasze szczescia szybko wyzdrowieja...

              Olcia potworne to co sie stalo sad(

              spadam po woli do tego fryzjera ... coraz mniej odwagi mam tongue_outP glupia baba ze
              mnie. zajze wieczorkiem, chyba ze nie bede ze wstydu z lazienki wychodzic smile)
              • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 16:52
                Olcia, okropne to co sie stalo. Az mnie zmrozilo ze strachu i w ogole.
                • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 17:26
                  Witam popoludniowo!
                  Jestesmy po wizycie. Przylaczam sie do grona mam z czkajacymi dziecko w
                  brzuchusmile)) Polozna miala problemy ze zmierzeniem tetna malucha, bo czkal co
                  chwile. Hemoglobina mi troche spadla, moj M. terroryzuje mnie wolowina! Zelazo
                  w tabletkach tez kupilismy, ciekawe jak sie spodoba mojemu organizmowi.
                  Cukier mam dobry, cisnienie tez (chociaz jak na mnie to ono jest b. wysokie).
                  A tak w ogole to mam bardzo sympatyczna polozna!
                  Nie wiadomo czy sie zalapoemy na grupe szkoly rodzenia, ktora konczy sie w
                  grudniu. Jesli nie, to zaczniemy dopiero w grudniu, wiec nie wiedomo czy
                  skonczymysmile))

                  Olcia, straszne rzeczy! A jak kolezanka? Cos sie ruszylo?

                  Marudka, nie strzachaj sie!! Z pewnoscia bedziesz sliczna!

                  Melbia i Lalisie, oby dzieciaki szybko wyzdrowialy i bardzo sie nie meczyly.

                  Megi i jak Mikiemu podchodza nowe smakolyki?

                  Bebell, wlasnie ile ty masz tych rzeczy dla Tadka, bo pierzesz i pierzesz!!!
                  • potwors Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 18:23
                    Wlasnie, ja tez zauwazylam, ze ten Tadek jeszcze sie nie urodzil, a juz
                    strasznie brudzi!! wink

                    Althea - fajnie, ze polozna OK! To juz bedzie Twoja polozna?
                    • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 18:29
                      Potwors, tak ta polozna bede spotykac juz do konca, ale przy porodzie bedzie
                      kto bedzie, napewno nie ona.
              • megi.1 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 17:12
                Marudka tak sobie myślę, że grzywka będzie Ci pasowaćsmile)) nie bój żaby idź do
                fryzjera bo inaczej nigdy sie nie dowiesz czy Ci ładnie jest w grzywcesmile) a co
                do spotkania to Ty mów kiedy masz ochotę wpaść, my praktycznie zawsze jesteśmysmile

                Melbuś, Lalisiu uściski dla Waszych chorych dzieci!!! niech szybko wrócą do
                zdrowia.
                • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:01
                  A ja podjelam meska decyzje i mam zamiar umowic sie do doktora Z. i pogadac o
                  tym obracaniu. Przynajmniej bede wiedziala ze mam w miare pelne informacje.
                  Bebellek poslala mi wczoraj namiary do niego ale tak mi glupio do niego
                  zadzwonic i po prostu pytac. Mloda nas bedzie i tak dosyc kasy kosztowala
                  jeszcze wiec w to jedno badanie jeszcze moge zainwestowacsmile A poniewaz
                  podjelam jakas decyzje to lzej mi na duszy, mam nadzieje ze sie bede jej
                  trzymala.

                  Althea, fajnie ze wszystko ok u Ciebie i Waszej niespodziankismile

                  Marudzia i jak, jest grzywka czy nie ma?

                  A jak nasze chore dzieciaczki?
                  • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:10
                    Pitus, putalismy dzisiaj polożna o obracanie. Powiedziala nam, ze tak z grubsza
                    1/3 dzieciakow da sie przekrecic, 1/3 sie nie da, a 1/3 po przekreceniu wraca
                    znowu do nieprawidlowej pozycji (to głównie u kobiet, ktore juz wczesniej
                    rodzily).
                    U nas daja dzieciaczkom czas do 35 tygodnia zeby sie zdecydowac. Jesli do tego
                    czasu sie nie przekreca, to zaczyna sie dzialac.
                    • melba7 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:12
                      Moje dziecko zdrowieje w tempie nadprzyrodzonym, zaczynam podejrzewać,że
                      przykleiła mu się skórka od jabłka i to spowodowało wymioty, a nie zadna
                      grypa.Uffff.
                      • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:23
                        No to dobrze Melbus, ze nie czeka Was ciezki weekend z chorym dzieckiem.
                        Zdrówka dla młodegosmile

                        Althea, to mnie tylko utwierdza w przekonanniu ze powinnam pojsc z kims
                        pogadac - moze Zoska nalezy do tej szczesliwej 1/3. Jutro koncze 35 tydz. wiec
                        w przyszlym tyg. moge pojsc, w sumie co mi szkodzi. Ja mysle ze u nas jest
                        takie negatywne nastawienie do obracania bo lekarze nie umieja tego po porstu
                        robic. Dzisiaj przeczytalam na necie info (kto nie chce niech nie czyta tego,
                        bo wiem ze juz pewnie macie dosyc mojego przynudzania) (strona brytyjska znowu)
                        ze tak naprawde to teoretycznie porody posladkowe (nawet u pierworodek) sa
                        bezpieczniejsze niz CC (jezeli wezmie sie pod uwage wszystkie przyszle
                        konsekwencje, rowniez dla matki). W praktyce jednak okazuje sie ze CC moze byc
                        w takim wypadku bezpieczniejsze, ale z tego wzgledu ze lekarze nie umieja juz
                        odbierac takich porodow, bo przestali sie tego uczyc. Brzmi logicznie. I ja
                        mysle ze podobnie jest z odwracaniem. Ufff, koniec na ten temat
                        • ant25 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:32
                          Hej,

                          Pituś mysle ze masz duzo racj w tym co piszesz z tym obracaniem, mimo wszytko
                          skoro brak jest lekarzy którzy to potrafia robic to moze jednak lepiej cc, nie
                          chce Ciebie do niczego namawiać, sama czujesz co moze byc najlepsze dla Ciebie
                          i Małej tak tylko mi sie nasuneło, a propos moj M urodził sie posladkowo od
                          zawsze miał dobre nastawienie do zyciasmile))))

                          Cos mi sie tu Fantazyjna mało udziela hę ? pewnie zmeczona i zalatana

                          Czekam na nowy image Marudkowy, ja sama mam umowionego fryca na sobote i to
                          bedzie jak nie scykorze ( ciekawe jak sie to pisze?) duuza zmianasmile)

                          Moje dziecko miało dzisiaj impre przedszkolną urwalismy sie z M z parcy było
                          super potem lody i ta pogoda cos niesamowitego jak na połowe pazdziernikasmile

                          no i zaczynam od tego weekendu szkołe i znowu bede umoczona w knigach,

                          lece kapac Mała czytanki do poduchy i sama siadam do pracy jeszcze urwanie
                          urwaniem ale praca czeka na swoje a terminy gonią,

                          • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:35
                            Oj Antuś, Ty to jestes tytanem pracy!!! Podziwiam Ci i zazdroszcze Ci ze jestes
                            taka na to wszystko nakrecona! A pogoda rzeczywiscie boska. Jak dla mnie to
                            zimy mogloby nie byc.
                            • ant25 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:45
                              Pituś nie wiem kiedy mi przejdzie bo ze przejdzie to raczej pewne ale na razie
                              czuje sie super z tym zalataniem,
                              zobaczysz urodzisz Zosieńkę i tez bedziesz latać od nowasmile)ja za to mam
                              nadzieje ze jak Ty urodzisz to ja zaczne narzekac na dolegliwosci ciązowesmile))oj
                              mowie Wam jak mnie czasami taka nostalgia nachodzi ...ehh...ale powinnam
                              jeszcze troszke poczekac tak na zdrowy rozum pewnie nie jakos długo ale w nowej
                              pracy jestem dopiero miesiac, zreszta kto powiedział ze teraz ma mi sie tak
                              szybko udac......

                              własnie M mnie zawołał pokazac co nasze dziecko zrobiło i wiecei co w laptoku
                              cos tak powciskała ze ustawiła cały ekran do góry nogami wszytko arkusz panel
                              wszytko...ciekawe jak i jeszcze ciekawsze jak to teraz odkręcic?????moze ktoś
                              wie???
                              • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:53
                                No to Antuś do robotysmile A jak bedziesz w ciazy to reszta spraw sie jakos
                                rozwiazesmile

                                Ja tez zawsze bylam zalatana, al teraz z dnia na dzien chce mi sie mniej. I tak
                                sie zastanawiam jak to bedzie jak sie Zoska urodzi. Wiem ze na pewno nie bede
                                narzekac na brak zajec, ale ciekawa jestem czy mi sie zateskni za tym zeby sie
                                ladnie ubrac i wyjsc do ludzi. Tzn. mysle ze mi sie zateskni (nawet na pewno),
                                pytanie tylko jak szybko.
                        • tatanka-2002 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 19:50
                          Pituś - ja tak tylko z tego co nas uczyli...
                          Poród pośladkowy niestety może skończyć się
                          powikłaniami dla dziecka ze strony układu szkieletowego.
                          Chodzi tu o dysplazje i ewentualne zwichnięcie stawów biodrowych.
                          Niestety takie sytuacje dotyczyły ponad 80% dzieci
                          i dlatego bezpieczniejsza dla dziecka jest cesarka.
                          Dysplazja i zwichniecie stawów biodrowych to miesiące rehabilitacji
                          i stosowania różnych szyn, wyciągów i poduszek.
                          Lalisia może coś o tym powiedzieć.
                          Ja wolałabym jednak dac sie pociąć smile
                          Pituś - zobacz jak nasze dziewczynki szybko dochodza do siebie
                          po cesarkach. To nie jest żaden wyrok.
                          Nie bój sie Kochana, bo widzę, że lekko panikujesz smile
                          Ja tam mogę isc za Ciebie na tą cc pod warunkiem,
                          że Ty za mnie Kropka do kwietnia ponosisz smile

                          Buziaki dla Zosieńkismile


                          Megi jak tam Mikołajkowe smakołyki????
                          Zadowolony chłopak z nowego menu???
                          Jakoś nie mogę go sobie z tą broda wyobrazić smile

                          Olcia ja niestety w rodzinie miałam taki przypadek,
                          że nagle podczas porodu łozysko odkleiło się.
                          Kuzynka była w tym czasie pod KTG i nagle tętno płodu zaczęło zanikać.
                          Dzieki obecnosci mojej mamy, szybko przyszła pielęgniarka
                          oraz lekarz i na sali przedporodowej cieli bez wiekszego znieczulenia.
                          Niestety niewiele dało sie zrobić.
                          Ratowali kuzynke, a dzieciątko zmarło.
                          Ja jestem zdania, że tak miało byc i nie boje sie,
                          bo wiem, że tego co ma być żadna z nas nie powstrzyma.
                          Trzeba sie umiec z tym pogodzić, a czas leczy rany.

                          Uciekam do łóżeczka, bo coś kicham dzisiaj.
                          Musze jakiś czosnek wciągnac na kolacje smile
                          • ma_ruda2 Wrocilam i .... 12.10.06, 19:55
                            maz jeszcze dochodzi do siebiesmile) mam grzywke i prawie o polowe krotsze wlosy
                            (no przesadzilam) ... zdjecia zaraz poleca, prosze o szczere opinie i slowa
                            pocieszenia, bo nie wiem do konca czy mi sie podoba czy nie big_grinDD
                            • melba7 Re: Wrocilam i .... 12.10.06, 19:56
                              dawajsmile
                              • althea35 Ruda! 12.10.06, 20:04
                                Fajnie ci w tych nowych wlosach!!! Ona dalej bługie bardzo sa!!
                                • melba7 Re: Ruda! 12.10.06, 20:05
                                  wowsmile fajniesmilebędziesz prostować?
                                  • ma_ruda2 Re: Ruda! 12.10.06, 20:20
                                    Althea bede prostowac o ile mi sil starczy smile)) zawsze lublam te moje druty,
                                    trwala byla dla meza ...smile))
                          • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:03
                            Tatanko, o tych bioderkach to tez slyszalam i to mnie przekonuje. Mowie tylko
                            co wyczytalam. ALe masz racje, ja sie boje. Boje sie, bo to jest operacja. Boje
                            sie bo to sa zrosty w brzuchu, a ja bym chciala 3 dzieci. Juz o tym pisalam,
                            ale mojej bratowej podczas drugiego porodu (proba psn) rozeszla sie blizna po
                            pierwszej cesarce. Szybko robili drugie CC i oboje uszli z tego z zyciem, ale
                            bylo ciezko. Zal bylo na dziewczyne patrzec po tym wszystki, a o 3 dziecko moze
                            zapomniec, bo wg. lekarza nastepna ciaza to bomba w brzuchu. A co bedzie jak
                            sie trafi inna operacja w zyciu. No i tak ogolnie. A poza tym czytam forum
                            szpitale i nie wiem jak sie zabrac do organizowania tego. W niektorych
                            warszawskich szpitalach (podobno) nie uznaja polozenia posladkowego jako
                            wskazania do CC, mi.in. na Karowej. Na Zelaznej planowane cesarki maja
                            rozpisane na 6 tyg. do przodu. W niektorych szpiatlach kaza czekac na
                            rozpoczecie akcji porodowej w innych sie umawiasz na konkretny dzien. I juz
                            zglupialam od tego wszystkiego. Boje sie tego, ze jaks sie zacznie to trafie
                            gdzies z przypadku i nie wiadomo jak to bedzie, kto mnie bedzie cial ani gdzie.
                            I to mnie dodatkowo stresuje. Dlatego szybko chcialabym znalezc jakiegos
                            lekarza ktory robi CC i umowic sie do niego na wizyte prywatna zeby mi
                            powiedzial co i jak i sie mna zajal. Po prostu jakies takie leki mam i tyle.
                            Pewnie u kazdego jest inaczej. Jedne kobiety panicznie boja sie psn a ja
                            operacji. Mam jaleis wewnetrzne przekonanie ze z psn jakos moglabym (i
                            chcialabym) sie zmierzyc. Chyba musze popracowac na swoja psyche. dzieki ze to
                            znosicie wszystko cierpliwie.
                            • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:03
                              Marudzia, ja tez czekam!!!
                              • althea35 Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:10
                                Pitus, ja sadze, ze ty masz bardzo zdrowe podejscie do sprawy. Ja zupelnie nie
                                rozumiem dziewczyn, ktore robia cesarke na zycznie, ja bym sie na tak powazna
                                operacje w zyciu nie zdecydowala bez wskazania.
                                Masz racje, pogadaj z tym lekarzem o odwracaniu i o cesarce.
                                • pitu_finka Re: Jedna z Ciconia nigra pocana zmienia gniazdo. 12.10.06, 20:12
                                  Dzieki Althea, bo juz mi sie wydawalo ze cos histeryzuje.
                            • ma_ruda2 Zdjecia poszly ... 12.10.06, 20:04
                              czekam na slowa pocieszenatongue_outP

                              Pitus wiesz, co? ja bym wolala cesarke smile
                              • pitu_finka Re: Zdjecia poszly ... 12.10.06, 20:06
                                To moge ci dac w prezencie moja cesarkesmile Tylko kup szybko Hermione i wspolnie
                                z Ana zaczarujcie Zoske zeby zrobila fikolasmile

                                Tatanko, ja Kropka chetnie ponosze dla Ciebie, ale Ty sobie sama z tym swietnie
                                poradzisz. Poza tym noszenie swojego dziecka to ogromna radosc i nie chcialabym
                                Cie jej pozbawiac. Buziak dla Ciebie i Kropka, bedzie dobrze.
                                • pitu_finka A ja nie mam grzywki Marudy!!!!!!!!!!!!!! 12.10.06, 20:07

                                  • ma_ruda2 Re: A ja nie mam grzywki Marudy!!!!!!!!!!!!!! 12.10.06, 20:10
                                    pitus moze dojdzie za raz bo one to duze te zdjecia sa ... cierpliwosci smile
                                    • ant25 O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:15
                                      ...własnie widziałam zdjecia i chyba zaraz sie przejade do jednego bloku na
                                      wysokie pietrosmile) ja sie pytam gdzie jest moja Maruda? jak wygląd włosów mogą
                                      zmienic człowieka niesamowite, ale wiesz podobasz mi sie tez i taka bo ładnemu
                                      to we wszytskim ładnie!
                                      • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:17
                                        R powiedział ze teraz jestes Abba i by Cie na ulicy w zyciu nie poznałsmile
                                        • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:19
                                          wiesz ładnie Ci w tej długości tylko moze grzywkę bym zrobiła raczej na prosto
                                          tak wiesz na druty proste włosy i na drut prosta grzywka
                                          • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:19
                                            ale to tylko kwestia wysuszenia włosów bo mam wrazenie ze teraz jest grzywka
                                            lekko podkręcona
                                        • pitu_finka Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:20
                                          Marudko, ja jestem na TAKsmileZmienilas sie mocno, no ale kobieta zmienna jest:-
                                          ))))
                                      • ma_ruda2 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:19
                                        Antusai zapraszam, zdjecia z cro obejzysz i dziekuje ... smile)
                                        • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:22
                                          zaniedbuje dziecko ale jakos dzisiaj nie chce mi sie czytac juz tych bajek tak
                                          dzien w dzien, ciesze sie ze lubi io ze chetnie czyta moimi oczami te
                                          ksiazeczki ale juz mam powoli dosyc ...gardło wysiada musze pojsc na jakies
                                          zajwecia aktorskiesmile))
                                          • pitu_finka Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 20:23
                                            Marudko, ja sie zgadzam z Ant, ze fajnie wygladalyby takie na maxa proste.
                                            • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:06
                                              hej M błaga o pomoc jak zrobic w kompie zeby znowu okno w officie było tak
                                              jak grawitacja przewiduje a nie do góry nogami ????tak sie nie da pracowac
                                              moze ktos wie????
                                              • melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:07
                                                oj, nie będę się mądrzyć, bo po prostu nie wiem...mam pomysł na nowy waciksmile
                                                • olcialew1 Re: Pitus i wszystko inne. 12.10.06, 21:34
                                                  Fantaisie a Ty gdzie kobieto?
                                                  Maruda ty niesmiala, bo walne na glebe no smile))
                                                  Melbus ja bym chetnie poszla na ta msze pomimo tego, ze mnie to nie spotkalo i
                                                  do najbardziej koscielnych nie naleze, ale poszlabym dla tych ktorzy musieli to
                                                  przejsc. A co do rzeczy przyklejajacych sie do zoladka to ja mialam sensacje
                                                  przez 3 pelne dni tak z 12 lat temu. Mulilo strasznie mama juz chciala do
                                                  szpitala, nic nei moglam jesc w koncu po wypiciu hektolitrow herbaty mietowej
                                                  odkleila sie ta skorka i byla wielkosci 2 cm2.
                                                  Bebel chyba w pralke wpadla, co?
                                                  Althea to usg juz nie bedzie, tak? Bedzie Niespodzianka albo Niespodziewanek.
                                                  Kolezanka jest w szpitalu jakies 3 godziny temu dostaal znieczulenie takze
                                                  pewnei juz sie smieje cala buzka. Jade tam za 1.5 h po pracy. Mam nadzieje, ze
                                                  zalapie sie zeby ozobaczyc jak sie mala rodzi.
                                                  Tatanko u tej kobiety to chyba nie bylo po co juz ciac na szybko bo lozysko
                                                  peklo i bylo po wszystkim
                                                  Pitus ja nie wiedzialam, ze Ty az sie ta cc stresujesz. Ja powiem co mysle tak
                                                  z wlasnych obserwacji i nie musisz sie nic a nic z tym zgadzac, ok? smile
                                                  Ja tez cesarki nie chce chociaz po tym co sie dzisiaj stalo to juz sama nie
                                                  wiem ale pewnie mi za tydzien przejdzie. W rodzinie zdazyl sie porod posladkowy
                                                  i majac taka opcje sama zapisalam bym sie na cc. Kuzynke porozrywalo na maksa,
                                                  wiecej dzieci miec nie moze, mala miala straszne problemy tak jak pisala
                                                  Tatanka plus cos z nerwami miala i nie pamietam czy cala jedna strona ciala
                                                  byla porazona czy tylko jedna raczka. Wcale do duzych dzieci nei nalezala,
                                                  mialo cos ciutke ponad 3 kg. Mi sie poprostu nie wydaje, ze jest to warte. Jak
                                                  bedziesz miala cc to poprostu postaraj sie wybrac jak najlepszpego lekarza zeby
                                                  wszytsko bylo w srodku dobrze pozszywane i juz. Tez nie wydaje mi sie, zeby
                                                  ryzyko obracanie bylo warte zachodu jezeli nie ma lekarz ktorzy umieja to
                                                  robic, bo chyba nie chciala bys skonczyc z emergency cc i miec szrame od pepka
                                                  do cipki, bo tak tna w momencie zagrozenia zycia. Lepiej chyba zaplanowac i
                                                  miec male ciecie. Z tego co widzialam w TV to to wyglada naprawde powaznie,
                                                  takie obracanie i jestem bardziej niz pewna, ze nie dala bym mojego dziecka
                                                  obrocic komus, kto nie robil tego przynajmniej kilkadziesiat razy.
                                                  Ja na prawde rozumiem chec urodzenia dziecka sn ale czasami chyba jednak lepsza
                                                  cc. Moze pogadaj z dziewczynami, ktore mialy cc, duspokoisz sie troche. Wiem,
                                                  ze Kocurek swoja bardzo dobrze wspomina.
                                                  Pamietasz jak pisalam o kolezance, ktora urodzila synka przez c cjakies 1.5 m-
                                                  ca temu a bylo bardzo ale to bardzo nastawiona na porod naturalny bez zadnych
                                                  znieczulen. Byla strasznei zalamana w szpitalu przed i po cc ryczala. A teraz
                                                  jak z nia rozmawialam to mowi, ze patrzac z perspektywy czasu nie bylo zle.
                                                  Mowila, ze tylko jej nastawienie wszystko wyolbrzymilo. Takze prosze Cie bardzo
                                                  mocno nie denerwuj sie tak, przemysl sobie wyszstko, idz do lekarza albo i
                                                  dwoch i wtedy zdecyduj co lepsze.
                                              • althea35 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:19
                                                Moj M. mowi zeby kliknac prawym przyciskiem myszki na desktop i isc do
                                                Proprties i tam pogrzebac. U mnie nie ma tam takiego ustawienia, ale moze u was
                                                jest.
                                                • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:35
                                                  no i nic tam nie ma grzebałam....chyba komp poczeka na informatyka do
                                                  jutra...kurcze jak takie małe stworzenie moze zrobic cos takiego w 3 sek ??
                                                • olcialew1 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:35
                                                  Ant Ty jej tego laptopa daj znowu, niech sie dziecie pobawi to moze naprawi. :-
                                                  ))
                                                  • ant25 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:36
                                                    tiaa, naprawismile))
                                                  • olcialew1 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:42
                                                    wiesz Ant nigdy nie wiadomo, moze ma jakis ukryty talent smile
                                                    Zapytalam sie M. ale powiedzial: "a tak w ogole mozna" Pyta sie jaki laptop i
                                                    operating system.
                                                  • melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:50
                                                    dziecko krzyczy,że głodne-będzie żył;P
                                                  • melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:51
                                                    Monia, a twoje fotki?
                                                  • olcialew1 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:51
                                                    Melba taki krzyk to zawsze dobry znak.
                                                  • melba7 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:53
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50246892
                                                    no i załozyłamsmilezgadnijcie, o co chodzismile
                                                • bebell Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:39
                                                  Cześc!

                                                  Ma_ruda- ja Ci powiem szczerze: na początku oniemiałam!!! Potem pomyśłałam, ze
                                                  Ci ładnie, a potem skojarzyło mi się z Anią Muchąsad( a to nie jest dla mnie
                                                  pozytywne skojarzenie... ale obiektywnie fajnie jest! tylko sie musze od tego
                                                  skojarzenia uwolnic, bo się położy cieniem na nasza znajomoścsad(

                                                  Pituś- nigdy nie stałam przed takim problemem, ale rozumiem Cie bardzo dobrze! i
                                                  wiesz co im więcej sobie o tym myślę tym bardziej mi się wydaje, ze ja bym się
                                                  chyba na ten obrót zdecydowała... i absolutnie nie myślę, ze histeryzujesz czy
                                                  panikujesz! właśnie wydaje mi się, ze racjonalnie i odpowiedzialnie podchodzisz
                                                  do sprawy. Szukasz innych możliwości, chcesz się o nich jak najwięcej dowiedziec
                                                  i odpowiedzialnie podjąc decyzję! a nie hop-siup kroimy brzuch! ściskam Cie mocno!

                                                  Antuś-w komputerowych sprawach noga ze mnie, więc nie pomogęcrying((

                                                  Megi- jak marchewka???smile)) i u nas Mikołaj przychodzi 24.12smile) 06.12 też
                                                  przychodzi tylko taki malutki i wkłada noca pod poduszkęsmile)) no, i mam nadzieję
                                                  ze Miki się spręży z tą brodasmile))

                                                  a tak w ogóle Laski to może jakies małe spotkanko?? zanim się zaczniemy z Agan i
                                                  Finką rozsypywacsmile))

                                                  k.
                                                  • ma_ruda2 Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:48
                                                    wrocilam, byla u nas moja Ania, jej male ma 9 mm z malym hakiem, to juz 7
                                                    tydzien ... serducho dzis ogladala no i napewno tylko jedno!! smile) ale i tak
                                                    dobrze ...

                                                    Bebelek nie zalamuj mnie!!!Mucha, boshe .... mam dola tongue_outPPP

                                                    Antus Amelka genialan, faktycznie moze to niezly pomysl zeby jej dac do naprawy tongue_out

                                                    Pits biore twoja cesarke, chocby zaraz, ale rowniez rozumiem twoje 'rozterki',
                                                    buziak smile
                                                  • fantaisie Re: O cie florek a gdzie moja Marudka?????:)))))) 12.10.06, 21:49
                                                    Moje Kochane Słoneczka! właśnie dotarłam do domu...
                                                    Idę cokolwiek się napić i do Was wrócę, może to troche potrwać, bo mąż dzwonił,
                                                    że też wraca i muszę mu dać jeśćsmile

                                                    Marudzia, fryz bardzo fajnysmile))))))))) ale też się muszę przyzwyczaićsmile a czy
                                                    masz coś takiego, że jak przechodzisz obok lustra to się cofasz, czy aby to Tysmile))
                                                    Ja nie mogę się przyzwyczaićtongue_out i zdania są na maksa podzielone....

                                                    Buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka