pisze to jako ciekawostke, poniewaz wlasnie dzisiaj po raz kolejny
zrozumialam, jak bardzo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. otoz
zadzwonilam dzisiaj do labolatorium (polecane jako niedrogie)z pytaniem, kiedy
najwczesniej moge zrobic badanie beta hcg. pani z recepcji poprosila do
telefonu pania ginekolog, ktora wyjasnila, ze najlepiej 3-4 tygodnie od
owulacji (wiem, dokladnie, kiedy byla owu, dlatego taka odpowiedz). zapytalam
wiec, kiedy NAJWCZESNIEJ, a nie kiedy najlepiej i wowczas pani zapytala: "a po
co pani chce wiedziec? czy jest podejrzenie o ciaze pozamaciczna? jesli nie,
to niech pani poczeka". i wiecie co, pomyslalam, ze ta pani chyba nigdy nie
byla na tym forum. ta pani nie wie, ze niektore z nas licza godziny do
upragnionych dwoch kresek, a nie dni, nie mowiac juz o tygodniach. siegnelam
po telefon do novum, zapytalam o to samo. pani powiedziala, ze skoro 13 dni
temu mialam owulacje, to moge spokojnie wykonac wiarygodne badanie. jutro
dowiem sie dokladnie na miejscu, kiedy NAJWCZESNIEJ mozna zrobic bete po owu i
dam wam znac

a wy trzymajcie kciuki za moj jutrzejszy wynik - to nasz
trzeci cykl staran. o tym tez dam znac! i jeszcze jedno info - wprawdzie sporo
drozej, ale wynik bety w novum jest juz po godzinie!!! wiec pewnie zaczekam na
miejscu.
do jutra!
e-millie