Dodaj do ulubionych

Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobimy!

05.11.06, 13:18
To zalozylam wink
Obserwuj wątek
    • melba7 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:22
      popieramsmile
    • yskyerka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:22
      Jestem! smile
      Chrumpsie, przyszedł sms? Bo wysyłałam z Internetu.
      • chrumpsowa Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:25
        Yskyerko nie ma smsa sad Wysylalas na ten wloski nr? Polska kom. juz mi nie
        dziala... Za malo ostatnio doladowalam i mi chyba zabrali...

        Balbinko nosz kurna jego!!! Przytulam sad

        Jaania dla Ciebie tez sciski kiss

        Cytrus fajnie, ze masz laptopa smile Nie bedzie Ci tak smutno...

        A ja lece do garow, bo makaron dochodzi...
        • yskyerka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:27
          Chrumpsie, na włoski, jak zwykle. Sprawdzałam nowy serwis sms-owy,
          ale chyba jest równie kiepski jak poprzednie.

          Czytałyście ten artykuł o rejonizacji porodów? Szykuje nam się
          powrót do PRL-u. sad
          • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:29
            Melduję się i idę nadrabiać coście naskrobały.
            Buziaki
          • feromonka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:29
            to ja też się meldujesmile
            • pitu_finka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:35
              To ja sie tez melduje, mam nadzieje ze pocian w koncu przejrzy na oczy.

              ANt, zaparty jest bo ma egz na aplikacji i wlasnie tak sie to jakos z pierwszymi
              dniami Zoski schodzi, wiec nie wiadomo jak to bedzie.
              • hortika Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:50
                I ja jestem. Ciężka wczoraj była droga, od Częstochowy jechaliśmy juz 30 km/h,
                bo szklanka, a my na letnich oponach. Aż już Tomek miał dosyć tej podróży. I
                wiecie co- przez cały tydzień w Warszawie skubaniec mały wrócił do starych
                noworodkowych zwyczajów i budził się o 1 na karmienie, myślałam, że to przez
                katar i zmianę czasu- a tylko przyjechalismy do Bytomia i znów ładnie od 20 do
                4 spał.. Chyba mu smrodlawe powietrze służysmile
                Finka, tym razem ja nie tylko do mamy przyjechałam , a też do mojego drugiego,
                bytomskiego domku pomieszkać trochę - tutaj urządzamy chrzciny.
                Melbuś -właśnie dlaczego ja Twych zdjęć nie otrzymałam, co???
                Balbinka-uściski, nie gadaj głupot, Tomek na Twego zięcia zarezerwowany więc
                się staraj!!! No!
                Feromonko-śnieg wczoraj był i owszem, nawet po kostki, a dziś już plucha i
                takie fuj na dworze.
                Antuś, a ten przepis na ciasteczka owsiane może zostać udostępniony?
                Althea- no, z samochodu wczoraj nadawałam, ale mi szybko bateria padła. Ale Ci
                niespodziankę zrobili z tą sklepową półką.
                Cytruś= trzymajcie się w tym szpitalku, trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej
                mogła wyjść.
              • ant25 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:54
                Finko, tak na pocieszenie powiem Ci ze u nas Mała urodziła nam sie na naszym
                trzecim roku, ja z egzaminami w miare zdazyłam przed porodem , miałam silną
                motywacje i argument nie do odparcia na wczesniejsze zdawanie w postaci
                wielkiego brzucha ale M pracował cały czas i sesje, egzaminy miał jak Mała sie
                urodziła, wiec siedział w knigach nawet jak my byłysmy w szpitalu, oczywiscie
                była tak rozkojarzony ze na pierwszym egzaminie po urodzeniu Ameli na kartce
                napisał ze nie jest w stanie nic napisac bo od trzech dni jest szczesliwym
                tatusiemsmile)))Facet go zrozumiał bo i jemu w tym samym czasie urodziło sie
                dzieciatkosmile)))potem przyszła regularna sesja i cały dom tonał w papierach a
                Mała była pomiedzy tym i jakos przezyła bronilismy sie jak Amela miała 2 latasmile
                i buszowała nam w notatkachsmile nawet ma takie fajne zdjecia
                Wiec dacie rade, smile buziaki
                • zuza1978 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 14:36
                  Melduję się na nowym wątkusmile

                  Jestem u mojego brata na wyjątkowo zaśnieżonych Mazurach. Jak wyjeżdżałam, była
                  jeszcze jesień a tutaj trafiłam w sam środek zimy.

                  Balbinko, przytulam mocno...

                  I przytulam wszystkie juz za@ione. Też już jestem w tym gronie. Moja @ w końcu
                  się pojawiła. Instynkt stadny się obudził, spóźniała się tylko dlatego, żeby
                  mieć towarzystwo.

                  Jutka, ciągle jeszcze trzymam kciuki.

                  Powiedzcie,czy u Was też tak sypie??? 5 listopada, rok temu o tej porze grzyby
                  zbierałam, a teraz taka zamieć...Przyjechałam tutaj w jesiennych butach a
                  śniegu po kostki. Dzieciaki za oknem mają radochę, wyszły na dwór z sankami.
                  Się zastanawiam, jak ja jutro na dworzec dojadę??? W ostatniej chwili
                  zrezygnowaliśmy z jazdy samochodem i chyba tylko dzięki temu tutaj dotarliśmy.
                  Na cmentarz chyba nie damy rady w tym roku dotrzećsad
                • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 14:47
                  Horticzko..noz teraz widze jakies swiatełko w tunelu..skoro zięc juz
                  zarezerwowany..A tak na powaznie to nie chce mi sie nicsad(
                  • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 14:50
                    Zuza, przytulam! Ja pewnie niedługo do was dołączę...i niestety raczej nie
                    liczę,ze w listopadzie podejdziemy do nastepnej IUi..kurka wszystko zalezy od
                    tego , kiedy @@ przylezie..
                  • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 18:40
                    Gwiazdko!!! Witaj,kochana!
                    Jak widzisz..u nas po staremu...znowu nie ma żadnej fasolinkisad(( jedyna
                    nadzieja w jutce, by honor plodego pażdziernika uratować!

                    Napisz, jak tam sprawy z domkiem, co pokazały mezusiowe wyniki badać.Mam
                    nadzieje,że jego dolegliwosci minęły. Oj, widzę,że elizce wpadła w oko
                    klawiaturkasmile)) Spryciula!

                    chrumpsik..kiedy lecisz na te badanka?

                    Ant, gdy czytałam twoje p[osciki o pierniczkach..tak jakos mi sie ciepło na
                    duszy zrobiło...

                    Potworsiku, kiedy ty się wybierasz do Warszawki?

                    Yskierko, jak szkoda,ze sie jutro nie spotkamysad((
                    Nastepnym razem proszę o wczesniejszy cynk, moze skusisz sie na dłuższa
                    wizytkę?

                    Anialm i misia cosik ucichły...

                    Słyszałyście o piecioraczkach w Poznaniu?
            • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:49
              No fajnie z tą rejonizacją..nie ma co! wiara i tak będzie kombinowac i meldowac
              sie na krótki czas u rodzinki.
              Ja nie wyobrażam sobie rodzic w naszym szpitalu...zreszta co ja pisze ta
              przyjemnosc nie dla mnie, bo i tak nie bede rodzic..
              • yskyerka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:51
                Balbinko, a w tyłek chcesz? Co to za myślenie?
                To miał być optymistyczny wątek!
                • melba7 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 13:52
                  A mój wybrany szpital dziwnym trafem jest moim rejonowym...ale co mi po szpitalu...
                  • chrumpsowa Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 14:55
                    Melba ja wierze, ze jednak sie przyda! smile

                    Rany ja ostatni raz mowie cos o diecie wink Jak nastepnym razem wspomne to prosze
                    o wirtualnego kopa lub plask w leb wink))) Normalnie jak tylko mysle: dieta to
                    staram sie na zapas najadac wszystkiego, czego na tej ew. diecie mi nie bedzie
                    wolno. No i w koncu zadnej diety nie robie... Potworsiku Ty postapilas b.
                    madrze! NO, ale cicho sza wink

                    Tutaj juz powietrze rzezkie, ale ciagle b. slonecznie smile))))))))))) Wiec na
                    pogode nie narzekam wink

                    Zuza sciskam Cie mocno, Balbinke, Melbe i Jaanie, bo tez zamalpione jestescie sad

                    TO kto zostal? Erga i Jutka? Mam nadzieje, ze uda im sie "cos" wink zmajstrowac...

                    Hmmm czy do Balbinki malpa przyszla czy jeszcze nie?
                    • ant25 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 15:28
                      Zuziu, sciski,

                      Az taki snieg u Was tutaj troche padało ale nie az tak zeby sanki wyjmowac, a
                      szkodasmile
                      A ja czasami taka pogode lubie, ciesze sie w tedy ze domku siedze, jutro mi
                      mina zrzednia jak bede musiała do autobusu sie zaczłapaćsmile

                      • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 15:33
                        Lalisiu, niestety małe dzieci cały czas wkładają coś do buzi, a to doprowadza
                        matki do rozpaczytongue_out więc nastaw się psychicznie, że to nie jest pierwszy raz
                        taka akcja....
                        Zdjęcie córy śliczne i faktycznie do Ciebie bardzo podobnasmile

                        Yskyerko, dokładnie tak jest, że babeczki w większych skupiskach zaczynają w tym
                        samym momencie @, czyli u nas pewnie na trzy cztery posypią się krechysmile
                        Co do tęsknoty, to mój dał mi nieźle popalić tak jęczał, że chce wracaćtongue_out
                        A z pieskami musiałam samasad P. jeszcze nie było, a udało mi się dopaść tfu
                        właściciela, który mi je dał, więc nie będzie że ukradłam. I mówię uczciwie,
                        gdyby nie Melba nie dałabym rady! to ona trzymała mnie w pionie, za co jestem
                        jej bezgranicznie wdzięczna!
                        I dzionek miałaś niezłysmile

                        Aganm ja mam wrażenie że coś się zaczyna dziać, czyżbyć miała zamiar wyprzedzić
                        Pitusia? pamiętaj, daj nam tylko jakiś sygnał!!!! bo my się wykończymy czekając!

                        Bardzo dziękuję za zdjęcia pewnego przystojniakasmile Hortika Twój synuś to będzie
                        łamacz kobiecych serc! już widzę, te mdlejące laski pod Waszymi oknamismile))
                        I chciałam w ogóle powiedzieć, że Hortika ślicznie wygląda!
                        I też mam nadzieję, że niedługo będę mogła Tomusia zobaczyć w realusmile)

                        Chrumpsiku, przytulam z wiadomego powodu, buziaki dla Ciebie!
                        I już się chyba kiedyś pytałam, ale nie pamiętam czy mi odpowiedziałaś, kiedy Ty
                        wreszcie do nas przyjedziesz??? co???
                        Na pewno nie słyszałaś mojej uczennicysmile bo gdyby tak było to zamordowałabyś
                        mnie żywcemsmile)) ona tak wczoraj pitoliła....

                        Marudzia, myj okna i nie narzekajtongue_outPP chociaż ja ostatnio rzadko myjęsad

                        Tatanko, gratuluję ruchów Kropkasmile super to musi być uczucie!
                        I fajnie, że P. poszwedł na imprezkę i że też poczuł ruchy maleństwasmile))

                        Enterku współczuję pracy w sobotę, ale na pociesznie ja też ostro zasuwałam.

                        Olcia, wyżera była na maksa! a skoro sam sobie prezent znalazł, to też dobrze,
                        bo to oznacza że naprawdę tego chce!
                        I super, ze u koleżanki bliźniętasmile) po prostu bombasmile)
                        I super musi Twój m. wyglądać w tych kapciuchachsmile)))

                        Balbinko, z sąsiadem nie ma co rozmawiaćsad i ja napiszę tylko jedno, bo więcej
                        wolę nie, a samesobie dośpiwajcie resztę: ja mam dwa psy i kota oraz duży dom i
                        chcę mieć to w nienaruszonym stanie....
                        Zaraz też powysyłam do Was nowy adres Ergusi.
                        I masz zamiar iść na dietkę? jest wbrew pozorom łatwa.
                        Balbinko pozostawiam bez komentarza, a tak na marginesie dokąd wycieczka??
                        I zgadzam się z Ant, na oceny z klasówek czekało się kiedyś bardzo długo, ciasta
                        piec nie musisz, bez przesady musisz umieć powiedzieć nie!
                        Współczuję Kochana sensacji żołądkowych, ale podobno jakaś wirusówka szaleje,
                        chociaż u Ciebie to mógł być efekt po nerwach.
                        I nie wierzę, że lapiesz jakieś kg, toż to chuda jesteś i tyle! nie kombinuj
                        kobieto!!!

                        Potwors, dzięki Kochana, jesli możesz kopiować i wysyłać, byłoby super, mam
                        okropne wyrzuty sumienia, że nie wyrabiam sięsad i głupio mi i w ogóle, więc jak
                        byś pomogła to rewelacja!!! dzięki!!!!!
                        I Ty też na diecie, o rany co ja narobiłam.... będę Cię duchowo wspierać! i
                        nawet jeśli gdzieś zjadłaś rzecz niedozwoloną to spokojnie, zawsze pierwszą fazę
                        możesz trochę przeciągnąć, a prawda jest taka, że praktycznie cały czas ją
                        stosujesz tylko w naszym przypadku doszły owoce, a że teraz nie ma nic co ja
                        lubię więc też luzik, obiektywnie jak jest okazja to jem ciachosmile ale nadal
                        chudnę. I jeśli coś chcesz wiedzieć to pytajsmile

                        Fajnie ma Megi z Mikimsmile)) niech sobie odpoczywają i oddychają zdrowym powietrzemsmile)

                        Pituś, zapomniałam Ci napisać, że 9.11 komóra będzie na maksa naładowanasmile))))))))
                        I mam nadzieję, że czujesz się już świetnie, a te bóle to jakieś tylko przejściowe!

                        Antuś, popieram w całej rozciągłości wypad na wakacjesmile)) a skoro Egipt taki
                        płodny, to może warto powtórzyć!
                        I fajnie z Amelką tak działać w kuchni, co? smacznego do tych wszystkich
                        smakołykówsmile

                        Popieram opcję skarbnika, potem składki będziemy przepuszczać w "To lubię" lub
                        innym fajowym miejscusmile))

                        Melba, w sumie to masz rację, jak sami się nie weźmiemy do roboty to i pocian
                        nie pomożesmile))

                        Bebelku, spokojnie nie zniknętongue_out za bardzo się do Was przywiązałam i jestem w
                        100% przekonana, że jak będzie już źle, to mnie przez tydzień doprowadzicie do
                        porządku tuczeniowegosmile))
                        Zaszewkibig_grinDDD już to widzębig_grinDDDDDD
                        Fuj plastolinasad biedna Tosia!!!! ucałuj ją ode mnie, jestem jej fanką, chyba mó
                        dom ma mnie już dość, bo tak opowiadam...
                        Jedz, jedz na zdrowiesmile niech Tadzik sobie ładnie rośniebig_grinDDD
                        I kapcie z owieczkami się pojawiły...
                        Kochana, ja jechałam jak do pożaru, chyba pobiłam swój rekord dojazdu do
                        lotniskatongue_out i jak P. zadzwonił, że odbiera nadbagaż to ja już byłam przy
                        lotnikachtongue_out więc jak podjechałam to spokojnie wychodził, on spokojny, a ja
                        parująca z prędkościtongue_out ale czego się nie robi dla ukochanego mężasmile)) i nawiózł
                        mi marcepanu: foczki, kluczyki, dzwoneczki, kwiatuszki i Mozart się tam znalazł
                        i żel pod prysznic L'Occitanne, oj dobrego mam męża:)))
                        A Ty na wojennej ścieżce! o rany!!!! z W. który jest taki kochany??? jak to
                        robicie???
                        I na pytanie dla kogo podkłady, tzreba było powiedzieć że dla bezmózgowców:PPP

                        Kocurku, to tak zawsze jest, że jak jest dieta to człowiek cały czas głodny:P i
                        Ty nie jesteś na diecie odchudzeniowej tylko jedzeniowej, więc nie żałuj sobie i
                        pożeraj to co możesz:)
                        A potem odbijesz sobie na całego:)
                        A kawka inka w wykonaniu Twojego męża jest the best i już się na nią ślinię:)
                        I Ty też na wojennej ścieżce??? Dziewczyny przecież macie takich spokojnych
                        mężów:) czy aby przypadkiem to nie Wy jesteście na tej ścieżce, a oni biedni nie
                        wiedzą o co chodzi:PPP

                        Jutko, a co za podróż wymyśliłaś? pochwal się:)
                        I fajnie z tym mężem, oj fajnie.

                        Althea, dobrze że materac nie jest zły. Ugnieciecie go trochę i będzie już
                        rewelacyjny:)
                        No i z tym sikaniem na stojąco to mnie powaliłaś:)
                        A kapcie z ikei też lubimy, tylko że ja je traktują jedynie na wieczór, po
                        kąpieli i mamy z P. takie dwie pary, ale te już są lekko starawe...
                        Ooo i dzień dobroci z jedzonkiem, oby ta półka była i była...
                        I doczytałam, że łóżeczko już stoi:) machnij jakąś fotkę. Ja wczoraj sama
                        robiłam sałtkę z czerwonej kapustki, wyszła pychaaaa!!!

                        Stokrotko, super że Jasio tak ładnie rośnie!!!! już duży z niego chłopak:)))

                        Gviazdeczka, was wszystkie bardzo mocno ściska:) niestety dopadło ją jakieś
                        choróbsko:( a mają dzisiaj odpust i chciała iść z Elizką, a tak nici z wyjścia.

                        Cytruś, ściskam mocno i obyś jak najszybciej wróciła do domku! buziaki

                        I ściskam bardzo mocno Melbusię, Jaanię, Balbinkę buziaki dziewczynki!!!!! wiem,
                        że jest Wam smutno, ale proszę na wszystko musicie wierzyć w to, że kiedyś
                        będzie dobrze! I Balbinko, może na końcówkę raczka jeszcze się załapiesz.... a
                        jak nie to lewki są super, patrz mój tata:)

                        A u mnie wreszcie spokój, wczoraj latałam jak z pieprzem, ale za to dzisiaj
                        wstałam baaaardzo późno:) i teraz jestem zmulona!
                        Pogoda mnie dobija, wczoraj jak wracaliśmy po północy to jechałam jak na
                        sankach:P albo lepiej łyżwach.
                        Nawet net działa jak śpiąca królewna:PPP
                        Czyżby Marudzia tak zabalowała w piątek, że jeszcze odsypia???
                        Buziaki dla wszystkich:)))
                      • ant25 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 15:34
                        i moje Małe czeka na snieg i juz nartki wyciagneła, nie mamy jeszcze kasku
                        przymierzała kilka ale wszystkie sa za duze mimo czapek lataja jej na głowie,
                        nie bardzo wiem co zrobic, bo bez kasku to troche niebezpiecznie, w tamtym roku
                        jakos jezdzia bez ale była pod wieksza moja kontrola niz jak mniemam bedzie to
                        w tym roku, teraz pewnie juz sie nie bedzie tak słuchała, wiekszy buntownik z
                        niej jestsmile
                        I sie pochwale po tych perniczkach jakos tak swietcznie sie zrobiło ze
                        zrobiłysmy z masy solnej gwiazdki, misie, serduszka na choinke własnie sie
                        susza i trzeba je bedzie tylko pomalowacsmilecos mnie jakos te swieta w tym roku
                        wczesnie natchneły to pewnie przez te sklepy, tam swieta juz pomalu wchodza z
                        dekoracjąsmile
                        • ant25 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 15:41
                          Fantazyjna jesteś dla mnie wielka ale Ty juz wiesz o tym, to a propos sasiada i
                          całej akcji...
                          • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 15:54
                            Antuś, ja wielka? coś Ty? to Ty, Melba byłyście ze mną w piątek, potem Bebelek
                            stawiał mnie do pionu szarlotkąsmile ech, co ja bym bez Was zrobiła.....
                            • melba7 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:05
                              Monia...kto kogo do pionu ustawiał...uncertain
                              a ja sobie nabyłam wiesiołek, B6, magnez...i pouzupełniam, a co...
                              • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:07
                                Melbuśsmile)) ten tydzień jest u mnie ciężki, ale może za tydzień pójdziemy sobie
                                na jakąś kawusię? czy coś innego dobrego... mogę na dzień dzisiejszy zaklepać
                                sobie wieczór we wtorek 14.11
                                • melba7 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:09
                                  Monia, ja bardzo chetnie, ale nie dotrę przed 17.30
                            • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:05
                              Buuu w tym hotelu "Piastowski" nie ma miejscsad
                              Macie jeszcze jakieś pomysły???? dziewczyny pomożciesmile
                            • olcialew1 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:10
                              No to ja sie melduje i ide doczytac co na starym watku nastukalyscie.
                              Z tego co pamietam z tego watku to, ze Balbinka potrzebuje duzy kawalek tortu,
                              pol mi zostalo takze wszystkim smutajacym sie podrzuce. Dobry jest taki lekki z
                              taka masa jakby budyniowa i owocami swierzymi. Co prawda znieksztalcil sie
                              troche bo trzeba bylo upchanc wszystko w lodowce i na kartoneio z toretem co
                              stalo ale co tam i tak jest smaczny.
                              U nas w nocy zaczelo lac i dalej leje sad
                              Flinstonsow ogladamy w TV nic innego nie ma.
                              Syf w domu M. zaraz bedzi sprzatal.
                              • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:14
                                Melbuś i to jest bardzo dobra godzinasmile)) Laski, kto jeszcze może się z nami
                                spotkać we wtorek 14 listopada po 17:30????
                                • chrumpsowa Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:33
                                  Fantaisie chyle czola przed postem smile)))))) A czy Ty masz te ksiazke o South
                                  Beach? Czy tez tylko na necie sie opieralas? Tak tylko pytam wink)))) Do PL to
                                  nie wiem kiedy przyjade. Szukam pracy i moze na jakis staz sie zalapie - to
                                  takie "cos" z wykladami i praktyka we wloskiej firmie, po czym bede miala
                                  zawodowy tytul wloski wink Generalnie zalozenie z mezem mamy takie, ze na pocz.
                                  kwietnia objazdowke po rodzienie w PL. Gdybym dostala sie na studia to inaczej
                                  moglabym sobie czas zaplanowac. Jak bym byla w ciazy tez bym pewnie z praca dala
                                  sobie spokoj, bo kto babe w ciazy chcialby zatrudnic, wiedzac, ze zaraz
                                  macierzynski etc? Ale ze ze studiow nici, z ciazy jak na razie to samo, to nie
                                  planuje na razie wypadow do Polski - moze jakas praca sie znajdzie...
    • althea35 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:36
      Ant, ale szalejecie swiatecznie! Ja sie powinnam zabrac za anioly i jakies
      skarpeciatka zrobic dla malenstwa... ale na nic nie mam czasu, ucze sie teraz.
      Tylko kiedy ja bede miala czas...

      Monia, dzielna jestes! A meza masz bardzo dobrego!

      Olcia, najserdeczniejsze zyczenia dla twojego M. Mam nadzieje, ze imprezka sie
      udala i listwy tez gotowesmile

      Bylismy dzisiaj na cmentarzach zapalic znicze i sie poryczlam, bo mijalismy
      grobek na ktorym stal mis, a pozniej jeszcze zobaczylam date ur. 27 stycznia
      (taka mam date z USG)... biedactwo zylo tylko kilka dni.


      • melba7 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 16:45
        Agan, to już lada chwila, coś tak czuję...puscisz jakiegoś esa?bo wejść na forum
        możesz nie zdązyć...smile
        • jaania77 hej 05.11.06, 16:59
          hej
          ja tak na szybko bo dopiero z zajęć wróciłam i lecę się pakować bo jadę do tej
          nieszczęsnej Świdnicy na tydzień.
          Nie wiem czy Jutka meldowała bo nie mam czasu przeczytac co naskrobałyście ale
          @ przylazła do mnie dziś rano.....

          A wczoraj u mojego kuzyna urodziła się śliczna Julka smile śliczna bo juz mi
          zdjęcie mmsem wysłał i widziałam
          miłego popołudnia a raczej wiezoru

          moze zajrzę jak się spakuję a jak nie to dopiero w piatek pogadam z Wami sad((

          Ściski dla wszystkich!!!!
          • fantaisie Re: hej 05.11.06, 17:11
            Jaaniu, niestety już wiemy.... buziaki

            Althea, nie płacz! przykre, że życie jest takie okrutnesad

            Chrumpsiku, mam książkę. I czekam na Ciebie, chociaż nie! nie czekam! obyś w
            kwietniu musiała na tyłku siedzieć!
            • ant25 Re: hej 05.11.06, 17:40
              Ja na spotkanie 14.11 to nawet chetnie tylko ze ja mam tego dnia akurat
              umowionego dochtorka dla Amelki tak na przeglad smile
              • ant25 Re: hej 05.11.06, 17:45
                a co do ciasteczek owisanych to he he znalazłam w sklepie takie gotowe w
                proszku, i sobie zrobiłam smile) są takie jak te w Stanach mniammsmile))wiec przepis
                to - sklepsmile
            • olcialew1 Re: hej 05.11.06, 17:44
              No i jestem, chociaz nie duzo pamietam.
              Althea a ten sklep z polska polka to daleko masz? Tez sobie myslalam, ze musisz
              chodzic i kupowac duzo zeby polki nie zlikwidowali. Albo chociaz rozstawiaj po
              innych zeby widzieli, ze ruch jest smile)))
              Bebell ja moje skocze z checia oddam a nawet doplace zebys wziela.One teraz
              Tobie potrzebne a nie mnie.
              Biedna Cytrusia z Motylami w szpiatalu musi zalega. Cytrus sciski i buziaki.
              Tatanko ja mojemu M. musze powiedziec, ze Twoj P. juz wie jak czuc ruchy, bo
              moja malzowina jeszcze nie poczula. Zawsze jak reke przyklada to mala przestaje
              kopac a on sie wtedy denerwuje i zabiera reke.
              Agan widze, ze sie szykuje na szybkie rozdwojenie Cieakwe ktos bedzie pierwszy
              z naszych pociaiatek smile Bebellowej nie straszcie skorpionem bo moj calkiem
              fajny jest i nie oddalabym chociaz czasami to w leb bym z mila checia walnela :-
              ) Wlasnie ladnie cale pobojowisko po imprezie sprzata.
              Dziekuje wszystkim za zyczenia dla mojego staruszka smile
              Ja tak czytam te posty o spotkaniach to mi jeszcze bardziej smutno, ze ja tak
              daleko jestem, Wy macie tak fajnie spotkacie co chwile sad
              Wszystkie zamalpione sciskam bardzo mocnom, znowu mamy stado sad(((
              Niech i te II przyjda stadnie. Moze jak Maruda i Yskerka maja na styczen
              zaplanowane to i reszta pocianiatek czeka zeby stadnie przyjsc?
              Ogladam "Zaklinacza koni" czy jak to tam po polsku i ryczec mi sie chce.
              • yskyerka Re: hej 05.11.06, 18:01
                olcialew1 napisała:
                > Niech i te II przyjda stadnie. Moze jak Maruda i Yskerka maja na styczen
                > zaplanowane to i reszta pocianiatek czeka zeby stadnie przyjsc?

                A wiesz, że o tym samym myślałam ostatnio? Skoro tak nam się cykle wyrównały,
                że @@ dostajemy w podobnym czasie, to teraz tylko patrzeć, jak posypią się
                pozytywne testy.
                • gviazdka3 Powrót do e:świata!!! :DDD 05.11.06, 18:11
                  Matko, chyba z miesiąc mnie tu nie było i strasznie się za Wami stęskniłam!!!
                  Mam nadzieję, że nie zostanę wywalona za tak długą nieobecność?!?! wink

                  Laski, wiem od Moni, że póki co jesień nie obfituje w nasze ulubione wieści o dwóch kreseczkach i ogromnie mi przykro z tego powodu… sad(( Domyślam się, że wszystkie Brzuchatki mają się dobrze, a ich Maluszki nie spieszą się zbytnio na ten świat, czy może o czymś nie wiem???

                  Mam GIGANTYSZNE zaległości w czytaniu, minie więc pewnie sporo czasu nim się dokładnie zorientuję co słychać u każdej z Was, proszę też o wyrozumiałość…

                  Dziękuję bardzo, bardzo, bardzo za pamięć przy rozsyłaniu zdjęć! Kochane jesteście!!!
                  Buziak wielki za fotki dzidziusiowe od: Bebellka (nochalek Tadzika jest cudny!!!), Anilm,
                  Lalisi, Abie, Kocurka; za foteczki z chrztu Oleńki Nice oraz Julci Kocurkowi, za new image
                  Marudce (wyglądasz extra!!!), za foto brzuszka Tatance, Olcilew i Althei, za frizy Monii i Althei, za omawianą niegdyś sofę Jutce (dywanik bardzo mi się podoba, sofa z resztą także!)
                  I wreszcie thanks za zdjęcia ze spotkania chyba u Megi, gdzie rozpoznaję także Mikiego, Marudkę i Bebellka! Chyba tyle, jeśli kogoś pominęłam, wybaczcie!!!

                  Czytam sobie właśnie ten wątek…

                  Cytrusia i jej dzieciątka są w szpitalu?!?!

                  Balbinko, nie wiem co powiedzieć……….. ;-((((((((((

                  Zuza, i Tobie kochana nie powiodła się IUI, tak mi przykro…

                  Melbuś, i bardzo dobrze, że Twój wybrany szpital jest tym rejonowym, będziesz rodzić tam gdzie chcesz i proszę mi tu głupstw nie wypisywać, bo wleję!!!

                  Agan, co się dzieje?! Bo ze skrótu Monii wnioskuję, że coś się dzieje…

                  Horticzko, mogę prosić o fotoski Twojego przystojniaka?

                  Marudzia, okna myjesz w taką pogodę?! Czy Ty masz Monika na imię?! wink

                  Fantaisie, a Ty na diecie jakiejś jesteś??? Oszalałaś kobieto! wink))

                  Gdzie Megi i Miki „oddychają świeżym powietrzem”?

                  Bebellku, czymże W. się tak naraził żonce??? Czy może już wszystko ok.? No i znów mi zapachniało szarlotką….ech… mnie pewnie również postawiłaby na nogi, tak jak Monię!

                  Kocurku, Ty też wojujesz z mężem? Ciekawe, czyżby kłótnie też parami chodziły?!wink

                  Altheo, czekam z niecierpliwością na fotki wyprawkowe, mam tu na myśli łóżeczko!

                  Ant, widzę, że przygotowania do świąt już trwają… Aż się cieplej na serduszku robi czytając jak mamusia i córeczka razem kucharzą! big_grin

                  Fantaisie, ja tam bardzo chętnie wpadłabym do Was 14 listopada…

                  Olciulew, ślę piękne życzenia dla mężusia!!!

                  Altheo, nie dziwię się, że wzruszyłaś się na cmentarzu…

                  Jaaniu, nie wiem po co udajesz się do Świdnicy, ale życzę miłego tygodnia!

                  Yskyerko, oby Twoje słowa się spełniły – niech fasolki pojawią się stadnie i nie każą na siebie zbyt długo czekać!

                  A teraz kilka słów do Was od Elizy:
                  J vh 0020ht vvvffffb utcezwr

                  Na razie tyle, Mała jest zła, bo nie może ugryźć klawiatury…
                  c.d.n. (piszę ten post od 2 godz….)

                  M.
                • balbinka74 Re: hej 05.11.06, 18:29
                  Wróciłam z imprezki...tyle cist było..a ja biedna tylko kawałeczek
                  wciągnełam...żołądek nie przyjmuje jeszcze tak jak nalezysad((

                  Monia, mojej mamie nie odmawiam..ona i tak ledwo zipie :zajmuje sie domem,
                  gospodarstwem, chodzi do pracy, często opiekuje sie wnuczkami i leżacą babcią:
                  ((( Złoszczę się, ale nie potrafię jej odmówić...a bratowa tylko dosłownie
                  żre...a to co przygotuje do jedzenia nie jest za bardzo zjadliwesad(( Dlatego
                  mna trzęsie...Wkurzyłam się też na siostrę , bo ona jakoś zawsze się z pomocy
                  wymiksuje..ale gdy mama była jej potrzebna do opieki nad maluchami, trzeba bylo
                  zawieźć do lekarza czy na zakupy..czy pozyczyc cokolwiek, to wiedziała do kogo
                  przyjśc...wrrr.

                  Sąsiada nie bede komentować..czuje ,ze to bardzo zły człowiek...

                  Ktos pytał..@@@ jeszcze nie dostałam, ale moje wrzody juz zwiędły...zatem to
                  kwestia czasu..Biore jeszcze progesteron przez kilka dni.Poryczałam sobie
                  troche, poużalałam się nad soba i dałam spokój.
                  Nie zmienie tegosad((

              • chrumpsowa Re: hej 05.11.06, 18:12
                Fantaisie my w kwietniu to i tak sie zwalimy smile tak mysle tzn. na ciaze na pewno
                sie nie bede ogladala wink)))))))))) Jedyna przeszkoda dla mnie byloby znalezienie
                pracy, bo wiadomo, ze od razu nikt mi urlopu nie da. No, ale zobaczymy jak sie
                wszytko ulozy smile
                • olcialew1 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 18:19
                  Wycaluj swojego rudzielca malego. Mam nadzieje, ze Elizka nie zarazila sie od
                  Ciebie chorobstwem?
                  I co wszystkie urcze na diecie nikt torta nie chce? Nie to nie sama
                  wpierdziele, ojjjj a dobrze mi idzie oj dobrze.
                  Idziemy chyba dzisiaj na Borat.
                  • bebell Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 18:35
                    czesc Gviazdkosmile)) brakowało nam Ciebiesmile)

                    Ant- Ty sobie kontrolę Ameli w dniu własnych urodzin planujesz???

                    Monia- ja na 14.11 mam termin, ale pewnie i tak przyjdę sie z Wami spotkacsmile))
                    moja babcia tak popatrzyła dziś na mnie i kategorycznie stwierdziła:"niepredko
                    urodzisz, nieprędko..." tak więc 14.11 zaklepujęsmile)

                    Olcia- ja ten tosrt chetniesmile)) ja ciagle słodkie jemsmile) aż dziw, ze mi cukier
                    nie podniósł się...

                    Althea- dawaj zdjęcie łóżeczka...

                    poza tym zapomniałam co jeszcze...
                  • pitu_finka Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 18:44
                    Gviazdko, Megi pojechala do rodzicow.

                    Fantaisie, jestes kochana ze bedziesz ten telefon trzymac naladowany. Nie moge
                    uwierzyc ze to juz. Poza tym chetnie sie z Wami spotkam 14, ale bede musiała
                    komuś młodą podrzucićsmile)))))) (ha, ha) I jestes wielka za te pieski.***** Melba
                    zreszta tez.

                    Antuś, przeglad Amelki przegladem Amelki, ale 14 to Ty chyba swietujesz...?

                    Ja tam tez mysle ze krechy przyjda stadnie, w listopadzie jest mini wysyp
                    maluchow, wiec Wy musicie strzelic jakis mega rzut na wakacjesmile Agan, a jak
                    Ty?????

                    I przyslijcie mi tabelke Ergi, please!!!!!

                    ALthea, nie płacz.****Wesołe chwile przed Wami.
                    Uciekam, bo mnie M. od kompa goni.
                    • melba7 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 18:52
                      witam Gviazdkosmiledobrze,że już jesteśsmile
                    • balbinka74 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 18:53
                      Pitu finko, u mnie tez będzie naładowany, możesz dzwonic ile chceszwink))

                      Althea, prosze mi się nie smutasować,finka ma rację, przed wami szczęsliwe
                      chwile!!!

                      Bebelek, skoro babcia tak powiedziała...to niestety musisz kochana przestac
                      się łudzić i dać sobie luzsmile))Buziaki!
                      • melba7 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 18:55
                        Bebell, trzymam za słowo,że będzieszsmilemoże w 'To lubię'? w razie czego niedaleko
                        na Karową...;P
                        • ant25 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:07
                          Hmm 14. jakoś tak wyszło ja nie lubie specjalnie swoich urodzin obchodzic,
                          imienin zreszta tez, a u lekarza chciałam pogadac na temat szczepionek dla
                          Ameli generalnie programowo juz wyrobiła swoje ale mam kilka pytan i troche mi
                          sie jej nozki nie podobaja ale moze ja przewrazliwiona jestem....
                          A jutro moje dziecko siedzi na fotelu stomatologicznym, nie pierwszy raz ale
                          sama jestem ciekawa jak pojdzie....
                          • althea35 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:15
                            Gviazdeczko, witaj! Jak sie ciesze ze znowu jestes!!!

                            Dziewczyny, ja tu nie siedze i rycze, ale na cmentarzu same mi lzy lecialy...
                            wiecie jak to jest.

                            Moze jutro pstrykne jakies foty, ale tak naprawde to co tam ogladac. Łóżeczko
                            jak łóżeczko...
                        • bebell Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:14
                          w "to lubię" bardzo chetniesmile)) jakby co to sobie spacerkiem pójdę na IPwink))
                          właśnie ostatnio chodzi za mna ich czekolada...

                          Antuś- pamietasz "nasz pierwszy raz"???? czekolada i te ciasteczkasmile)))
                      • balbinka74 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:03
                        No nic koniec laby trza się wziąc za te wkurzajace mnie papiery i testy czekają:
                        (((
                        • fantaisie Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:19
                          Hejka Gviazdeczko! super, że masz już do nas dostępsmile))

                          No,no, no ależ intymnie się zrobiłosmile) nasz pierwszy raz....

                          Chrumpsiku, to zwalaj sięsmile)) czekamy!!!

                          Althea, łóżko dla małego Altheciątka to jest cośsmile)))
                        • yskyerka Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:26
                          Witaj, Gwiazdeczko. Zdolne masz to dziecko, że już nawet na komputerze pisze.

                          Balbinko, ja do końca nie wiedziałam, czy jutro pojadę do tego Poznania.
                          A nie wybieracie się gdzieś z dzieciakami na obiad albo choćby na herbatę?
                          Ja będę w okolicach targów, więc to w sumie niedaleko na Stare Miasto.

                          14.11. na razie mi pasuje, ale u mnie ostatnio wszystko się zmienia jak
                          w kalejdoskopie, więc ciężko coś ustalić.

                          Właśnie zaczęłam robić ciasto na pierniczki i ze zdziwieniem stwierdziłam,
                          że jednej rzeczy mi brakuje. Mąki, mianowicie. Wszystko inne sprawdziłam albo
                          kupiłam: smalec, przyprawy, sodę, a o mące jakoś nie pomyślałam. Dobrze, że
                          tuż za rogiem jest sklep całodobowy, to nie będę odkładać robienia ciasta
                          na nie wiadomo kiedy.
                          • ant25 Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:35
                            Bebel pewnie ze pamietamsmilejakoś tak magicznie było a teraz Tadzio zaraz bedzie
                            na swieciesmile Fajnie smile
                            • chrumpsowa Re: Gviazdkie witam 05.11.06, 19:56
                              ja tez witam sie z Gviazdka smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                              Balbinko ja Cie sciskam, przytulam i w ogole! Dzielna jestes!!!

                              Yskyerko jak to dobrze miec sklep calodobowy wink tutaj takich wynalazkow nie ma wink

                              Ciekawa jestem ktore z listopadowych dzieciaczkow wylezie pierwsze wink

                              Pitus ja tez licze na jakies stado kresek! W koncu musimy sie postarac, nie? wink
                              A jak malpy sie tak zsynchronizowaly to i kreski powinny byc tez w tym samym
                              czasie! Jeju jak ten czas szybko leci... Wydaje mi sie, ze wczraj mowilas o
                              pozytwnym tescie...
                              • yskyerka hurtowe dwie kreski 05.11.06, 19:58
                                ...a potem hurtowy poród. Wyobraźcie sobie, że na przestrzeni jednego tygodnia
                                wszystkie pojawiamy się na tej samej porodówce. To by dopiero był kabaret! smile
                                • ant25 Re: hurtowe dwie kreski 05.11.06, 20:00
                                  Oj fajowo tak rodzic wsrod znajomychsmile i nawet własna szkole rodzenia
                                  mogłybysmy załozyc a potem przedszkolesmile normanie jak ktos to czyta to mysli
                                  sekta jak nicsmile
                                  • chrumpsowa Re: hurtowe dwie kreski 05.11.06, 20:03
                                    Yskyerko fajny tytul daloby sie zrobic z Twojego posta na nowy watek - jesli
                                    oczywiscie nie bedzie to watek powitalny, ktoregos z malenstw wink

                                    Zamawiamy hurtowo dwie kreski wink))))) dla wszystkich starajacych sie - a co! wink
                                    • fantaisie Re: hurtowe dwie kreski 05.11.06, 20:08
                                      No sekta jak nicsmile) a, że kiedyś któraś Laska mi powiedziała że ja tworzę sekty
                                      to bierzemy się do robotybig_grinDDDDDDD
                                      • jutka7 Re: hurtowe dwie kreski 05.11.06, 20:15
                                        ale macie piękne wizje babeczki smile))))
                                        całą sobą jestem ZA smile

                                        i błagam, nie liczcie na mnie, bo JA WIEM, że nici z tego...

                                        a najbardziej przeraża mnie fakt, ze przez następne 3 dni będę słomianą wdową
                                        bez dostępu do netu wieczorami, tylko w pracy sad(((( nie dość, ze samotnie to
                                        jeszcze bez Was, buuuuuu sad

                                        witaj Gviazdko, super, ze już jesteś smile

                                        Fantaisie, jakie fajne prezenty, boski ten Twój P. smile) ucałuj go ode mnie smile

                                        Antuś, jak sielsko mi się na duszy zrobiło, ale czy te Wasze pierniczki
                                        oznaczają, ze już tak niedługo święta? ja jeszcze nie chcę, za szybko!!!!!
                                        niedawno się ten rok zaczął..

                            • gviazdka3 Jeszcze na chwilkę, córcia śpi... 05.11.06, 20:23
                              Widzę, że 14 zanosi się na kolejne superowskie spotkanko, nie będę
                              raczej oryginalna jak Wam npiszę, że zazdroszczę niesamowicie!

                              A właśnie, skoro przy temacie wizyt jestem, o ile dobrze pamiętam
                              jutro Abie przylatuje do PL! Czy planowane jest jakieś widzenie
                              z Luśkiem i jego mamą??? I gdzie ewentualnie?!

                              Chrumpsiku, zapomniałam wcześniej napisać, że świetny tytuł wątku
                              wymyśliłaś!!! A poza tym czy w tym kwietniu przyjedziesz do stolicy
                              czy też innego miasta?!

                              Olciu, moją porcję torciku oddaję Bebellkowi, jakoś nie przepadam za
                              tego typu ciachami! Ale szarlotkę albo napoleonkę, och, to bym zjadła!

                              Ant, masz rację, że idziesz z córeczką do lekarza, jeśli coś Cię niepokoi!
                              Ja tam uważam, że lepiej uchodzić za przewrażliwioną, niż potem sobie w
                              gębę pluć, że coś się zaniedbało! My jutro wybieramy się na kontrolę do
                              neurologa dziecięcego z Elizą, troszkę się denerwuję...

                              Hortiko, czy Ty pisałaś serio, że Twój Tomuś przesypia całą noc?!?! Jeju,
                              mnie się to jeszcze nie zdarzyło, ba, powiem więcej, od kilku dni moja
                              córeńka budzi się co 2 godz. na papu... A wcześniej zazwyczaj zasypiała
                              ok.22 i budziła się 2 (czasem 3) razy w nocy! Czasem budzę się wykończona...

                              Balbinko, mam podobną sytuację w domu z siostrami, więc wiem co czujesz...
                              Niby pochodzę z wielodzietnej rodzinki i wszyscy zostaliśmy wychowani tak
                              samo, ale... Czasem mam ochotę przywalić jednej z mych siótr - studentce,
                              która potrafi kasę od rodziców brać, a jak mamie trzeba pomóc to zmywa się do
                              chłopaka! Ostatnio dzwoniła do mamy z pytaniem jak omlet zrobić, paranoja!
                              Już się boję o przyszły weekend, bo szykuje się nam wielka impra i już widzę
                              zabieganą mamę od piątku...

                              A u nas... (postaram się streszczać, choć wiecie, gaduła ze mnie straszna!!!)

                              Eliza:
                              - włoski ma wciąż rude, choć czasem wyglądają blondyniasto (zależy od światła)
                              - jest cięęęęężka, waży już pon. 6kg!!!
                              - wystawia naszą cierpliwość na próbę wyjąc w niebogłosy
                              - ciągnie za włosy oraz wąsy (dziadka)i ubrania
                              - chce zjeść wszystko co wpadnie jej w rączki i co jest w zasięgu jej wzroku
                              - uwielbia bawić się balonem, choć po kilku minutach nieudanych prób ugryzienia owej zabawki zaczyna się złościć! big_grin
                              - mimo naszych wyraźnych zakazów chce siadać i wstawać
                              - wzbogaciła swój język o kilka fajnych wyrazików (które na razie nie przypominają jednak "mama" czy "tata" wink)
                              - nauczyła się krzyczeć (piszczeć) i pluć na odległość
                              - niestosownie zachowała się ostatnio w ośrodku zdrowia podczas ważenia...
                              Krótko mówiąc zwinęła pielęgniarce długopis! (po zdjęciu Małej z wagi, miła
                              pani zmierzyła jeszcze obwód główki i klatki piersiowej, po czym chciała zanotować "pomiary" w książeczce, kiedy okazało się, że zniknął jej długopis
                              z kieszeni! Patrzymy, a nasze dziecko z zadowoloną minką miętoli owy długopis
                              w buzince - wyciągła go pielęgniarce leżąc na wadze... noż wstyd mi za nią...)

                              Mnie dopadło (jak już chyba wiecie) jakieś choróbsko - chodzę połamana,
                              zasmarkana i kaszląca już od kilku dni i dochodzę do wniosku, że ciężko
                              chorować będąc mamą.sad Poza tym mam mnóstwo pracy szkolnej... W paźdz.
                              rozpoczęłam cykl całodniowych szkoleń niezbędnych do utowrzenia w moim
                              gimnazjum klasy/grupy frankofońskiej DELF, która powstanie jak tylko wrócę
                              do szkółki! Wkurzam się strasznie, ale zwyczajnie nie miałam wyboru, rozkaz
                              to rozkaz...
                              • chrumpsowa Re: Jeszcze na chwilkę, córcia śpi... 05.11.06, 20:28
                                Gviazdko to z malej Elizki niezle ziolko jest wink Mam nadzieje, ze szybko do
                                zdrowia wrocisz! smile W kwietniu planujemy przyjechac samochodem i pewnie bedziemy
                                po calej Polsce krazyc smile Mam nadzieje, ze uda mi sie z Wami jakos spotkac wink
                    • yskyerka Finko 05.11.06, 20:19
                      Sprawdź maila. smile
                      • ant25 Re: Finko 05.11.06, 20:27
                        No własnie Abie miała przyjechac no chyba ze ten snieg ja odstraszył....ma ktos
                        jakies wiesci?
                        • hortika Re: Finko 05.11.06, 21:01
                          Gviazdko, zdjęcia wysyłam. Z tym spaniem nocnym to aż tak dobrze nie jest-w
                          wersji optymistycznej śpi od 20 (to zawsze) do 3-4 (rzadko do 5), w
                          pesymistycznej -pobudka ok. 1sad
                          Tomcio dziękuje za wszystkie dobre słowa, niestety na spotkanie w To Lubię tym
                          razem nie ma szans- najblizszy pobyt w stolicy przewidujemy w styczniu.
                          • melba7 Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:07
                            a ja jestem taka spiąca...zaraz się kładę
                            • fantaisie Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:19
                              Ooo Hortiko to na długo uciekłaśsad jednym słowem w styczniu będzie big imprasmile
                              • bebell Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:20
                                ooo matulu! Hortiko- Tyś się na emigrację prawdziwa udałasad( Monia- farciary z
                                nas, ześmy się z Horticzką widziały!!!!
                                • fantaisie Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:30
                                  Dokładnie tak samo sobie pomyślałam, że miałyśmy niesamowitego farta!
                                  • jutka7 Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:35
                                    co porabiacie Fantaisie i Bebellku?
                                    • bebell Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:38
                                      no, ja własnie zeżarłam paczke katarzynek w czekoladzie...
                                      W twierdzi, że ratuje mnie juz tylko ucieczka do przodu, tzn. w moim interesie
                                      jest, zeby Tadek jak najszbciej osiągnął wagę 5kg! wtedy go ze mnie wyciągnąsmile))
                                      no, więc ja mu te katarzynkismile))
                                      • jutka7 Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:42
                                        heh, znając Ciebie to może jeszcze zechcesz urodzić te 5 kg? może lepiej nie
                                        objadaj się smile a Tadek swój chłop, gdy nadejdzie czas to wyjdzie i już smile
                                        • bebell Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:49
                                          ooo co to to niesmile)) nie chce rodzic 5kg! zdecydowanie! poglady w tej materii
                                          mam podobne do Abie...
                                          a ostatnio rozmawiałm z moją koleżanką, jej córeczki ważyły cos w okolicach
                                          4.300. Hanka rodzila na Solcu. Za drugim razem trafiła jej się połozna, która za
                                          wszelką cenę chciała ochronic Hance krocze i uchronic przed nacięciem i ciągle
                                          powtarzała:"damy radę! jeszcze trochę, rodzimy, rodzimy, nie natniemy, damy
                                          radę, rodzimy, rodzimy..." w końcu Hanka się wkurzyła, usiadła na łóżu i
                                          wrzeszczy:"Jakie RODZIMY??? JA rodzę!!! proszę CIĄC!!!!!" no, i ją pocięlismile))
                                  • hortika Re: Hortiko, a fotki masz? 05.11.06, 21:35
                                    mam fotki pięknej Marchewki , mamsmile
                                    to nie fart tylko zaplanowanie się do Bebell wprosiłam, zeby Was zobaczyć!!!
                                    Ściski, uciekam do mężulka!
                                    M.
                                    • fantaisie Koniec weekendu i znowu praca... 05.11.06, 21:39
                                      Wysłałam do Was zdjęcia mojego żółwikasmile)

                                      Juteczko, Kochanie już wycałowałam P. od Ciebiesmile bardzo mu się podobałosmile))
                                      A co porabiam, siedzę i szukam czegoś na kilka dni, żeby wyskoczyć i odsapnąć po
                                      świętach a przed sylwestrem. Ciężko mi idzie. Niestety nie możemy pojechać
                                      gdzieś dalej, gdyż nie mamy całego tygodnia, a musimy gdzieś wyskoczyć, bo P.
                                      bez kilku dni luzu padnie...
                                      Gdzie ma być ta daleka podróż? pochwal się
                                      • jutka7 Re: Koniec weekendu i znowu praca... 05.11.06, 21:45
                                        właśnie obejrzałam smile)
                                        fajny pomysł z tym wyjazdem, bardzo. niestety nie znam fajnych miejsc w
                                        okolicach Warszawy. A pomysł na Sylwestra już macie? Ja chyba po raz pierwszy
                                        w życiu chcialabym zostać w domku smile

                                        a co do mojej podróży- na razie nie ma się czym chwalić, jak będą konkrety w
                                        postaci terminu i biletów to się pochwalę smile ale blisko Indii smile)) przebieram
                                        już nogami smile Egipt zgodnie odpuściliśmy, bo jednak nie damy rady siedzieć w
                                        kurorcie, a że za 2 miesiące nowy rok, nowy wymiar urlopu, więc planujemy
                                        egzotykę smile
                                        • balbinka74 Re: Koniec weekendu i znowu praca... 05.11.06, 22:30
                                          Yskierko, nie dam rady...przy dzieciakach nie mysle o niczym innym, musze mieć
                                          baczenie na wszystkosad(( A oni cuda wymyslają...

                                          Gwiazdeczko, współczuje nieprzespanych nocek. A swoja droga dyr. jest wredna i
                                          cwaniaczka jakich mało..niezle to sobie wykalkulowała...ty na szkoleniu..a kasa
                                          nie z jej torby leci, bo przeciez, gdybyś juz pracowała, musiałaby przede
                                          wszystkim zastępstwa wyznaczać, jakas delegacje lub diete zapłacic...Wrrr a z
                                          kim mała zostawiasz z mama tak? Oj, ciekawa jestem jaka miałaby minę, gdybys
                                          jej rachunek za opiekunke wystawiła..przeciez oficjalnie nie pracujesz, tylko
                                          dzieckiem sie zajmujesz..

                                          Horiczko, zatem pojechałas pomieszkać w drugim mieszkanku? Kiedy macie te
                                          chrzciny?

                                          Marudzia, gdzie ty zamarudziłas???
    • gviazdka3 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 21:43
      "Dobranoc" już mówię tym, którzy powolutku obierają kierunek -> łóżko!
      A ja czekając na mojego mężusia, który dziś w pracy siedzi, będę nosić
      Elizkę... zaczęła swój koncert, buuuu...

      Śpijcie dobrze!!!

      Balbinko, a Ty mi się nie przemęczaj!!!
      • fantaisie Jutka!!! 05.11.06, 21:45
        Czy dostałaś ode mnie maila???
        • jutka7 Re: Jutka!!! 05.11.06, 21:46
          odpowiedź na moją spóźnioną odpowiedź? dostałam smile
      • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 21:59
        Gviazdeczko spokojnej nocki dla Ciebie i słodkiego rudzielcasmile

        Jutko, brzmi interesującosmile)) czekam na ciąg dalszysmile))
        Tylko tak sie pytałamsmile spokojnie.
        Co do Sylwestra to my od czasu kiedy taty nie ma, spędzamy w domu, jakoś nie
        potrafimy zostawić mamy.
        I chyba coś znalazłam. Wygląda ładnie, i cena też ok. Jedziemy do Kazimierza.
        Może dołączycie się do nas, 30 wracamy do domu i tam możemy dalej świętowaćsmile))
        noclegi.kazimierzdolny.pl/?id=197&t=4 tu chyba wylądujemy.
        • bebell Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:02
          nie moge otworzyc zdjęcsad( firefox ich chyba nie widzisad((
          • bebell Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:03
            a Kazimierz super jest!
            przywieziesz mi Kogucika???? i cebularze... z tej piekarni przy Rynku???
            • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:21
              Fantazyjna , pensojonat ładny....wiesz..a ja myslałam,ze może do nas sie
              wybierzeciesad((( nie mamy moze tak ładnych okolic..ale towarzystwo doborowe...
              Kurczę,ze tez szybciej nie pomyslałamsad((
        • yskyerka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:16
          Fantaisie, hotelik wygląda fajnie. Wieki całe nie byłam w Kazimierzu.
          Będzie już pewnie rok, jak się tam z mężem wybieramy, ale jakoś nam
          nie po drodze. Albo jego nie ma, albo ja zaganiana. sad Sylwestra też
          pewnie spędzimy w domu, bo oboje jesteśmy nieimprezowi, za to wcześniej
          pojedziemy na kilka dni do Gdańska.

          Jutka, trzymam kciuki, żeby się udało wszystko załatwić! Jakby co, pisz,
          służę informacjami. smile
          • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:35
            Bebelku no pewnie, że przywiozęsmile))) i jak to nie chce zdjęć otworzyć???

            Balbinko, na pewno wycieczka będzie super, postaraj się nie myśleć o złych
            rzeczach! dzieciaki się będą świetnie bawiły! zobaczyszsmile ja tam lubię ze swoją
            bandą jeździć, tylko że to jest mała grupka, bo najwięcej miałam 14osób, ale za
            to wtedy były od 7 lat do 15smile teraz już mam starsze bandytkitongue_out i już drżę, bo
            widzę jakie rwanie mająsmile
            • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:37
              Bebelku puściłam Fredzia raz jeszcze....
              • bebell Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:41
                Fredzia otworzyłamsmile))
                na stronie pensjonatu mi Firefox zdjec nie otwierasad((
                • pitu_finka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:45
                  Yskyerko, dzieki. Jutro Ci ja odesle, teraz zmykam spac. Dobranoc.
            • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:44
              Monia,ja mam ponad 30sad((kogos do pomocy mam dostać..ale jesli to bedzie ktos
              doslownie bez jaj..to znowu bede musiała się zmienic w kapo, a tego nie chce
              moim dzieciakom robic. Jada z nami różne gagatki z innych klas, ktorych ja nie
              uczę...i moga miec doslowny zlew na to co mówię i tego sie boje najbardziej.
              Moja klasa jest w miare ustawiona(obym nie powiedziała w zła godzine),chociaz
              nigdy nie wiem z czym jeden asior wyskoczy.
              • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 22:55
                Balbinko, na pewno dasz sobie świetnie radę!!! a tego typka co może z czymś
                wyskoczyć nastrasztongue_out będę jutro słać Ci fluidki!

                Bebelku, myślałam że Fredziatongue_outPP może spróbuj jeszcze raz wkleić link.
                • balbinka74 Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 23:26
                  To spadam..do wyrka...Trzymajcie jutro kciuki, bo jak pójdzie źle, to bedziecie
                  mi słac paczki do więzieniasad((Brzuchol nadal bolisad(
                  Buziakuje wszystkie!
                  • fantaisie Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 05.11.06, 23:27
                    Kolorowych snów, dobranoc!
                    • olcialew1 Re: Malz powiedzial, ze mam Wam zrobic pobudke :-) 06.11.06, 00:47
                      On chce Indiana Jones ogladac, kupil sobie wlasnie na urodziny kolekcje na DVD
                      3 czesci + jak to robili. Chce teraz ogladac a ja psiocze, powiedzialam ze ma
                      jeszcze 5 minut bo koncze Was czytac a on mi na to, ze moze podudke Wam zrobic
                      co bede miala sie czym zajac smile)).
                      Bylismy w kinie na filmie Borat. Smialam sie mocno az Julka podskakiwala choc
                      niektore momenty sa glupawe. No ale pojsc do kina wole na cos takiego niz na
                      cos ze strzelaniem albo obcinaniem rak i nog. Nie wiem tylko jak to beda
                      tlumaczyc na polski ze wzgledu na nieporpawnosc gramatyki i zwrotow.
                      Potem poszlismy do sklepu i zakupilam koszulke i torbe babska. Nie byloby to
                      wydarzeniem gdyby nei przecena, ktora byla dobra a po podejsciu do kasy okazalo
                      sie, ze koszulka zamiast 10 kosztuje 4 a torba zamiast 20 jest za 15. takze
                      zakupy mi sie podobaly smile
                      To najpier kurturarnie o sobie a teraz Balbince zycze duzo sily na jutro.
                      Bebell 5 kg powiadasz, wczoraj jeden znajomy opowiadal, ze on przy urodzeniu to
                      jakies 5,200 wazyl smile) I mama urodzila naturalnie, jak z dziewczynami
                      zaczelysmy sie pytac czy jej nie porozrywalo to tylko sie skrzywil i prosil
                      zeby przestac o takich rzeczach do niego mowic smile))
                      Fantaisie ale masz fajnei z tym wyjazdem a Jutka jeszcze lepiej.
                      Wiecie co tak sobie mysle, ze sylwestra mozemy w tym roku razem swietowac,
                      pierw ja z Wami a potem Wy ze mna, ciekawe czy wytrzymacie do 6 rano Waszego
                      czasu? Pisze sie ktos na taka impreze?? smile))
                      Starsznie ochydnie jest jak o 6 jest juz ciemno, nie cierpie tej zmiany czasu i
                      w ogole tej zimowej pory chociaz pogoda fajniejsza bo juz zadko bywa 35 st. C.
                      To ide z M. wlaczyc o wylaczenie filmu.
    • olcialew1 Re: Co polecacie do czytania Julce w brzuchu? 06.11.06, 03:19
      Wiem, ze teoretycznie to mozna wszystko ale chce zrobic zakupy w polskiej
      ksiegani internetowej i nie wiem czy cos w stylu Czerwonego Kapturka,
      Brzydkiego Kaczatka? Jacie znalazlam Malpe w kapieli smile) Ide dalej ogladac.
      • potwors Slomiana wdowa :-( 06.11.06, 06:46
        Buu, pojechal sobie do Oslo i wroci dopiero w piatek wieczorem sad(
        PIerwszy raz bede sama w tym domu.Dziwnie tak.
        NIe myslalam, ze takiego boberka dzis rano odstawie sad

        Balbinko, juz zaciskam kciuki, zeby dzieciaki grzeczniutkie byly!Bedzie dobrze!

        Aha, a propos pytania Olci, ostatnio odkrylam, ze wydali na kompaktach stare
        wersje bajek, te co byly na czarnych plytach w latach 70. i 80. To sie podobno
        bajki-grajki nazywa. Ktoras z Was ma cos z tego? Bo moi rodzice chyba wszystko
        porozdawali po znajomych...

        Gviazdeczko, jak dobrze, ze znowu jestes z nami!!
        Ucaluj malego rudzielca smile)

        Monia zaraz napisze majla.

        buziaki, no to biore sie do pracy, skoro juz tak dzielnie wstalam...
        • bebell każdy poród jest inny... 06.11.06, 07:30
          człowiek myśli, ze wie co go czeka, wyczekuje na znajome oznaki i... i nicsmile))
          znów nie jest pewien i nie wie co sie dzieje...

          wody płodowe nie odeszły, czop również... skurcze co 4-5 minut, trwaja 45-55
          sekund... myślicie, ze się jeszcze wyciszą???? boli umiarkowaniesmile)))

          czekam na mame i sie zwijam do szpitala. ciekawe w którym ostatecznie wyladuje?
          jako jednostka mało zapobiegawcza i nie opłacajaca prywatnego lekarza ni
          położnejsmile))

          telefon właśnie się ładuje, więc nie krępujcie sięsmile))

          k.
          • bebell Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 07:32
            Potwors- też nie znosze zostawac samasad(( niezaleznie od miejsca zamieszkania...

            Dzieńdobru poza tymsmile)

            i miłego dnia...

            k.
            • lalisia78 Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 07:48
              be3bel ja juz trzymam zacisniete kciuki trzymaj sie.
            • melba7 Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 08:01
              Bebellsmile3mam kciukismile
              I czy mogę prosić o jakiegoś esa?bo ja na cały dzień do pracy idę...
              • potwors Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 08:05
                Oooo, bebell, czyzby to juz dzis? czyzby Tadzik postanowil byc pierwszy??
                Trzymam mocno kciuki!
                Jak sie bedzie duzo rzeczy na forum dzialo, to moze nie bede myslec o tym, zem
                samotna wink (Ale ze mnie samolub!wink
                • melba7 Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 08:08
                  Bebell, ale ja nie mam Twojego numeru...no nic, najwyżej będę słać smsy via
                  Marudkasmile
                  • nika112 Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 08:29
                    Witam poniedziałkowo,

                    ojej Bebellku czyzby to już?
                    Trzymam kciuki i bedę zaglądać czy są jakieś wieści od ciebie!

                    A teraz lęce czytac smile

                    Sciski dla wszystkich
                    • chrumpsowa Re: każdy poród jest inny... 06.11.06, 09:34
                      Bebel trzymam kciuki!!! smile

                      Balbinko za Ciebie tez! Oby wycieczka sie udala smile

                      Fantaisie mi ten pensjonat b. sie podoba - jest b. przytulny smile

                      Pozdrawiam!
                    • tatanka-2002 Poniedziałkowo... 06.11.06, 09:37
                      Witam się gorąco, choć na dworze nadal nieciekawie...

                      Zdązyłam przeczytać, że Bebel rozpoczęła wycieczkę po szpitalach.
                      Trzymam kciki za Tadzia i lece nakarmić moje dziecię.
                      Jak wróce, to zaczne nadrabiać.

                      Miłego noworozpoczętego tygodnia wszystkim życzę...
                      • ma_ruda2 Re: Poniedziałkowo... 06.11.06, 09:53
                        witam i ja... zaginelam na weekend bo net nam chodzil jak chora krowa i nie
                        mialam do niego sily.
                        w sobote bylam na grobach a wieczorem odstawialm mezowi straszny placz...
                        jakos mi sie tak smutno zrobilo, jak pomyslalam ze juz bysmy mieli lozeczko,
                        mase ciuszkow, wozek i wiedzielibysmy czy to Blazej czy Malwina. dlugo mnie maz
                        tulil i uspokajal... eh ...

                        Lalisia super fryzurka, ale zdolna jestes.

                        Balbinko, Zuzka nie wiem co wam powiedziec, przytulam mocno...

                        Gviazdeczko witamy!! mam nadzieje ze szybko wyzdrowiejesz i buziaki dla
                        rudzielca smile)

                        a wiec Tadeusz nie posluchal e-ciotki i wychodzi w listopadzie, no nic wybacze
                        musmile)
                        • agan10 Re: Poniedziałkowo... 06.11.06, 10:17
                          Witajcie.

                          Bebelku ale wiadomość!!!
                          Trzymam kciuki i czekam na wieści.
                          Jeżeli faktycznie TO JUZ, to coś czuję, że szybko pójdzie.

                          Balbinko wierzę w Ciebie.Dasz radę nawet tak licznej gromadzie.

                          Gwiazdeczko witam Cię serdecznie.
                          Odpowiadam na Twoje pytanie dotyczące "co u mnie się dzieje". Mój termin to 9
                          listopada i w nocy z soboty na niedzielę miałam bolesne skurcze. Myślałam, że
                          się zaczyna, ale się nie zaczęło.Czekam dalej.

                          A u mnie na razie cisza. Choć brzuch jakoś tak inaczej czuję.
                          • lalisia78 Re: Poniedziałkowo... 06.11.06, 10:28
                            ciekawe jak ta nasz bebelek

                            dzisiaj jest 6 lat jak poznalam mojego meza jak ten czas
                            szybko leci smile

                            gwiazdko witam cie znowu szkoda mi tylko ciebie i elizki ze tak placze
                            • ma_ruda2 SMS od Bebelka i W!!! 06.11.06, 10:40
                              Tadzio narodzil sie o 8.58. jak sie juz zdecydowal wzial tempo blyskawiczne!
                              3h30min caly porod! wazy 3930g, 53 cm dlugi. fajny jestsmile
    • pitu_finka Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:39
      Wlaśnie dostałam smsa od Bebellka ze o 8.58 urodził się Tadzio. Wziął
      błyskawiczne tempo i się uwinęli w 3 i pół godzinki. Ło matko ale fajnie!!!!!!!!!
      • lalisia78 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:42
        ale z tego tadzia szybki chlopaksmile))

        GRATULUJE
        • pitu_finka Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:44
          Ło matko, to ona o 7.30 jeszcze nadawała na forum?????????? Toż to moje CC
          będzie dłużej trwało! Ale im fajniesmile
      • agan10 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:43
        Najserdeczniejsze gratulacje dla Bebelka, Tadeusza i calej rodziny!!!!

        Tak myślałam, że pójdzie migiem.
        Ale się wzruszyłam.
        • agan10 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:45
          Pituś często tak jest, że kolejne dziecko się rodzi zdecydowanie szybciej.
          Ależ jej zazdroszczę.
          • pitu_finka Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:51
            Agan, nie martw się. Też się szybko uwinieszsmile Widzisz, niezbadane są wyroki
            boskie. Czyż to nie wczoraj babcia Bebellka orzekła że nieprędko urodzi? Może
            już jutro będziesz tulić swoją małąsmile))) (ja wolałabym swoją dopiero w piątek...).
            Dobrze że Tadzio poszedł przed dziewuchami. Tak powinno być!!!
            • althea35 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:12
              Gratulacje dla Kasi i W.!!! Duzy chlopak z Tadzia, ale szybko sie uwinal!!!
        • tatanka-2002 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:47
          Jejku ale newsy od samego ranasmile

          Bebelku i W - wielkie gratulacje dla Was!!!
          Z Tadzia duży chłopak, ale dobrze, że wszystko szybko poszło
          i Kasia długo nie musiałą się męczyć.
          • potwors Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:50
            Ale fajnie!!!! smile))
            Ale szybko!!!
            oby kazda tak miala!
          • lalisia78 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:53
            agen nie koniecznie 2 dziecko szybciej ja chodzilam od 24 z bulami regularnymi
            takimi ze sie spac nie dalo caly czas co 7 m o 9 nie wytrzymalam i zadzwonilam
            do lekarza kazal jechac do szpitala zanim sie zebralam zawiezlam alicje do
            rodzicow to do szpitala dotarlam o 11:30 i bule co 5 in o 13 dali kroplowke a o
            15 zdecydowali o cesarce tak wiec ja sie z 2 bardziej nameczylam nz z
            pierwszym.


            Jeszcze raz gratuluje szczesliwym rodzicom no i czekamy na kolejne dzieciaka
            • pitu_finka Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:57
              Lalisiu, no i co nam tutaj Agan straszysz???????smile Ja jestem pewna ze pójdzie
              migiem, w końcu młoda też już pewnie jest ciekawa jak ma na imie a wie ze z
              takimi rodzicami nie da rady inaczej. Potem najwyzej jeszcze poczeka 30 dni (bo
              tyle jest czasu w USC), ale w kazym razie bedzie juz blizej niz dalejsmile)))
          • tatanka-2002 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 10:58
            Skoro mamy juz kolejne pocianiątko na tym świecie,
            to wypadało by brzuszkowe rezerwy nadgonić.
            Melbuś, Jaaniu, Zuzo - mocno przytulam!!!
            Balbinko - ja nadal kciuki trzymam...

            Fantaisie - caluj P. bo mąż z niego na medal!!!
            Takie śliczne prezenty poprzwoził smile
            Zdjęć daszku nie dostałam, a bardzo prosiłam...buuu...

            Gviazdko - wracaj szybko do zdrowia i całuj Małego Rudzielcasmile
            Niezła z niej Agentka i coś czuje, że da Wam jeszcze popalić.
            Z tą szkółką, to nieźle sobie wymyślili...ech...życie sad

            Trzymam dzisiaj kciuki za Balbinkę i jej wyjazd.
            Mam nadzieje, że radzi sobie z dzieciakami i lepiej się czuje...

            Marudko - dawno Cię nie było...
            Buziaki gorące przesyłam kiss

            Agan - czyli Wy czekacie i na porodówke Wam się nie spieszy???
            Patrząc na Bebelka, to i Ty możesz migiem urodzić.

            Widzę, że plany na przyszłoroczne wyjazdy już się robią.
            Chrumpsowa przyjeżdżaj koniecznie i pamiętaj,
            że do stolicy przez Wrocław się jedzie!!!
            Jutka Wy znowu gdzies na wschód uciekacie...
            Mi się Tajlandia marzy i może za parę lat uda nam się wyruszyć...

            Jaania dzisiaj w świdnicy paskudnej wylądaowała...
            Ale ją z tej pracy ganiają...

            Ja pół nocy nie spałam i dzisiaj do powrotu P. z pracy z łóżka nie wychodzę...
            Zasnęłąm o 4 nad ranem po 3 tabletkach przeciwbólowych z potwornym bólem głowy.
            Obiadek zrobiony, chałupa posprzatana, to co ja będe szalec.
            Jedynie wieczorem spakowac sie musze, bo znowu P. do Wrocka mnie wywozi.
            • lalisia78 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:08
              ja nie strasze ja tylko sobie przypomnialam jak bylo zemna ale powiem wa ze te
              bole byly codowne nawet lekarze sie dziwili ze ja tyle z nimi chodze nie spalam
              w nocy a jestem caly czas usmiechnieta i sie razem z nimi smieje i opowiadam
              zarty powiedzieli ze takiej pacjentki jeszcze nie mieli. A ty agan tez zybko
              urodzisz bo tak jak mowi finka cieka mala jest was ciekawa moja sie obrazila bo
              wybierala sie wczesniej i jej nie chcielisy wiec potem stwierdzila ze da nam
              popalicsmile)) Ale jednak bylo to piekne mimo wszystko
              • anialm Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:19
                Ale się cieszę smile)) Tadzio już na świecie!!!!

                Dziękuję Bebelkowi za SMSa i Ant za pamięć kiss***

                Grzeczny chłopak mamy nie wymęczył.
                Duża buźka dla całej rodzinki - o matko!!! Tosica jest starszą siostrą smile)))
                • pitu_finka Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:22
                  Powiem Wam ze Tadek tak motywujaco na mnie podzialal, ze o ile przed Bebellkowym
                  smsem nic mi sie nie chcialo to teraz wzielam sie ostro do roboty bo chche dzis
                  zrobic wszystko co jeszcze chcialam przed Zoski urodzinami zrobicsmile))) Bebellek
                  i Tadzio nie mogli mi wiekszej przyslugi wyswiadczyc. Obalili mit o wodach,
                  czopach i innych takich gadzetachsmile
                  • anialm Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:25
                    Pituś to Ja podłączę się pod listę obalających mity smile))) nam też żadne czopy
                    nie odchodziły ani wody - za to jak bóle się zaczęły to na całego smile)

                    Zobacz Tadek niecałe 3h na świecie i już działa na kobiety motywująco smile) to co
                    to będzie później...
                    • pitu_finka Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:27
                      No ładnie Anialm... Niech ona czeka na ta CC!!! Mam nadzieje że moja mała
                      jeszcze nie jest pod urokiem Tadzia i na nią nie podziała motywującosmile
                      • lalisia78 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:31
                        pitus ja tez obalilam ten mit 2 razy u mnie zawsze zaczynalo sie bolamismileale
                        twoja zosia poczeka tak jak moja czekala na 4 marca na urodzny babci
                      • chrumpsowa Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:32
                        O rany????????????? JUZ????????
                        Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        Ogromniaste smile))))))))))))))
                        • kocurek100 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 12:05
                          ale niespodzianka!!! Tadzio vel blyskawica wink Gratulacje raz jeszcze Bebelku!!!
                          malo sie nie zadlawilam sniadankiem, bo najpierw czytam, ze skurcze a na
                          nastepnej stronie widze, juz powitanie Tadzika!!! dopiero jak zlapalam za
                          komore coby gratulacje slac zobaczylam smska! Alez sie ciesze smile
                      • anialm Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:51
                        Spoko Zosia poczeka do wyznaczonego terminu - damą jest smile a damy się nie
                        pchają smile))
                        A tak na marginesie to na kiedy macie planowane cc?
                        • pitu_finka Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 11:59
                          Na najbliższy piątek (10.11)...
                          • anialm Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 12:28
                            hmm... toż to tylko 4 dni zostały - dobrze że Bebelek z Tadkiem Cię
                            zmotywowali smile))
                            • fantaisie Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 12:45
                              Ale super dzioneksmile)) najpierw es od Ant, a za chwilkę od Bebelkasmile)) dzięki!!!
                              Gratulacjesmile)) aż ciężko mi uwierzyć, że jeszcze w piątek siedziałam z Bebelkiem
                              i jadłam szarlotkęsmile a tu były plany na 14 listopadatongue_outP oj chłopak już pokazuje
                              charakterekbig_grinDDD

                              Marudzia, tylko Ty wiesz jak mocno Cię tulę i ściskam!!!!!!!

                              Tatanko, zrobię obiecuję, tylko czekam, aż przestanie padać! i śpij teraz,
                              głupia głowa!

                              Pituś,, Agan teraz już Wasza kolejsmile

                              Dałam znać Ergusi, Megi i Melbie. Erga już mi odpisała, ze gratuluje i że może
                              będzie mieć dostęp do neta.

                              Ja muszę już uciekać, bo próba za mną, zakupy, ugotowanie obiad u też, a teraz
                              do szkółki.
                              Buziaki i do wieczora, bo chyba trzeba będzie narodziny Tadka opićsmile)))
                              • althea35 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 14:11
                                Ja sie tak Tadkiem zwruszylam ze nic wiecej nie napisalam....

                                Marudko, scisiki dla ciebie!! Jedno ci powiem, dobrze sie tak czasami wyplakc!
                                Ale tylko czasami, wiec teraz juz prosze usmiech na twarz!

                                Monia, mnie tez fredkiem zaskoczylas! Masz jeszcze jakies zwierzeta??? A ten
                                moj niedobry chlop nie chce nawet slyszec o zadnym zwierzeciu w domu.

                                Tatanko, moze te bole glowy to przez cisnienie, ktore w polowie ciazy zazwyczaj
                                spada. Staraj sie wiecej pic.

                                Agan, to teraz na ciebie kolej.

                                A na Zosie czekamy w piteksmile Pitus jak przygotowania, łóżeczko juz stoi??

                                A ja własne wciagnełam puszek pepsi! Alez ona dobra byla!
                                po poludniu mam wizyte u poloznej i przy okazji odbiore przesylke z poczty,
                                kurtka zimowa do mnie przyszla w koperciesmile Mam nadziej, ze nie bedzie
                                problemow z odbiorem, bo jest zle zaadresowana...
                                • cytrusowa Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 14:45
                                  ALE SZYBKI CHLOPACZEK; NONONO::::
                                  GRATULACJE DLA RODZICOW

                                  DZIEKUJE ZA ESKA
                                  • matala6 Re: Tadek na swiecie!!!!! 06.11.06, 16:52
                                    Rano dostalam ta radosna wiesc od Moni (dziekuje)
                                    i teraz odpisuje.

                                    Witaj Tadziu nam wink)
                                    Gratulacje!!!!
    • kasia0606 Pozdrowienia z zakichanca 06.11.06, 13:50
      Czesc,
      Ludzie ratujcie, czlowiek na tydzien pojdzie chorowac a tu juz nowe watki
      szaleja. I nie dziwota ze pocian nie moze trafic! Ale tytul zajefajny!!!!
      No nic, siadam sobie spokojnie przed komputerkiem, otwieram forum i co...

      I patrze, az mi dech zaparlo, a tu TADEDUSZ sie dzisiaj urodzil. Kasiu i mezu
      Kasi bardzo Wam gratuluje. A dla nowo narodzonego wszystkiego naj, naj, ZDROWIA
      PRZEDE WSZYSTKIM! Gratulacje dla Starszej Siostry! Caluje Was serdecznie! Czyli
      Katarzynki pomoglysmile)))

      Ciekawe czy Bebellek zdazyl wyprasowac zalegloscismile

      Tatanko gratulacje dla Was i malego brykajacego Trygryska-Kropka. Ale zlecialo,
      chyba za dwa tygodnie to bedziesz juz na polmetku.

      Fantaisie slyszalam o psie i dwoch kotach, totalnie mnie zaskoczylas Fredkiem.
      Fajny jestsmile A meza masz super, moj tylko szamponiki i mydelka hotelowe
      przywozilsmile)))

      Marudziu przepedz smutki. Jeszcze tylko 55 dni i Twoje Slonko zaswieci! Prztulam
      Cie mocno!

      Gviazdko zycze Ci szybkiego pwortu do zdrowia, oszczedzaj sie. A Elizka jest THE
      BEST!


      Eh z wrazenia ze Tadek sie urodzil zapomnialam juz co mialam napisac. Fajna ma
      date 06.11.06smile)

      Buziaki, dalszego milego dnia!
      • kasia0606 I jeszcze jedno 06.11.06, 13:53
        Wlasnie sobie przypomnialam. Czy moge poprosic o wysylanie poczta na priv. Bo na
        gazetowej poczcie niektore zdjecia sie otwieraja.

        I niestety Aniu nie moglam obejrzec osttnich zdjec Szymusiasad(((

        Tatanko martwia mnie Twoje bole glowy. Moze jest zwiazne z cisnieniem.
        Kontrolujesz cisnienie?
        • tycja78 Bebell jestes błyskawica! 06.11.06, 14:51
          Bardzo śuper, ze sie nie nam,ęczyłas i juz ściskasz swojego synusia.
          Hehe! a jeszcze wczoraj opowiadała o babci i umawiała sie do "To lubię". No to sobie juz nie pojdziesmile))))) Ma co robic od dzisiaj.

          Własnie zdałam sobie sprawe jak sie zgrałysmy. jak Bebel rodziła, ja swoja zaczynałam swoja pierwsza lekcję po powrocie z macierzyńskiego. Zaczeła to co ja skończyłam.
          I powiem wam ze było bardzo fajnie, choć lekki terror wprowadziłam. Postanowiłam zmienic taktykę i juz na pierwszej lekcji wprowadziłam ostre zasady. I bardzo sie cieszę.
          Marcel został z babci,a i był niegrzeczny- nauczył sie pluc i prykac ustami i robił to ponoc przez cały czas jak mnie nie było. pieronek jeden!!!
          Musze jeszcze tylko z dyrektorka pogadac co do umowy.
          • tatanka-2002 kasiu!! 06.11.06, 15:31
            Miło, że do nas wróciłaś!!!
            Mam nadzieje, że juz nie chorujesz i częściej będziesz nas odwiedzać.

            Co do mojego bólu głowy, to niestety ma on związek z tym
            co dzieje się na dworze + hormonki + moje zwichnięcie
            kręgosłupa szyjnego sprzed 10 lat.
            Tak to się wszystko poskładało i często boli, a teraz to już mega często.

            Althea - piję dużo, ale i tak mam cały czas niskie ciśnienie.
            Przed ciąża miałam książkowe 120/90 , a teraz 90/45.
            Koszmar jakiś. W dodatku mam diete obiżającą ciśnienie,
            bo w łożysku tętnice się poszerzają...
            • kasia0606 Re: kasiu!! 06.11.06, 15:45
              Postaram sie jak najlepiej. niby mam spokoj przez 7 godzin, ale jak to w domciu
              zawsze jest cos do zrobienia. A jeszcze teraz wzielam sie ostro za francuski,
              wiec czas sie skurczyl. Ale w wolnych chwilach staram sie byc na ciezaco u Was i
              cos skrobnacsmile)
              Wspolczuje tych boli. Ja po znieczuleniu przy cc tez mam bole kregoslupa i
              dopiero teraz przyszlo mi na mysl, ze moje bole glowy tez moga byc z tym
              zwiazane. Wczesniej bym na to wpadla. A jak sie czuje Twoj maz?
              • olcialew1 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 16:33
                Gratulacje dla calej rodzinki, szczegolnie dla Tosicy bo teraz bedzie mialamp
                owane zadanie nauczyc Tadzia wszystkich tekstow smile
                To kiedy zaczynamy impreze i toasty?
                Bebell daj przepis jak sie TO robi tak szybko!

                Potwors i Marudzia sciski dla Wam i buziaki*****
                Kasie witam po chorobie.
                Tatanko ja tam bulow glowy nigdy nie mialam, no moze ze 2 razy w zyciu tabletke
                jakas wzielam i tyle a w ciazy myslalam, ze mi ja rozsadzi, teraz jest juz
                troche lepiej ale tak pierwsze 4 m-ce to po scianach chodzilam.
                Althea kurtka ziomwa w kopercie to jaka ona jest cienka? smile
                Melba Ty w pracy neta musisz miec bo teraz sie bedzie tyle u nas dziala smile
                Ciekawe czy Agan rozdwoi sie przed Pistu Finko?
                Ja sie pochwale, ze wczoraj pierwszy raz "przylapapalm" Jule na kopniakach tak
                wizualnie. Zawsze jak sie wgapialam w swoj brzuch to albo za slabo kopala i nie
                bylo widac albo siedziala cicho. Wczoraj sie dziec rozbrykal tak kolo 23 i
                bruch podskakiwal, nie jakos mocno bo ona teraz z 0.5 kg ma ale bylo widac smile))

                Ide jesc.
                • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 17:15
                  Aniu stokrotne dzieki. Szymek jest sliczny. Przystojnych mamy facetow na forumsmile
                  A wiekszych kaftanikow w puchtaki nie bylo, tak gdzies na 1,70?

                  Olcia fajnie ze Julcia dokazuje. Poglaskaj ja ode mnie jak sie znowu wystawismile
                  • olcialew1 Re: Cytusowa pisz co tam u Ciebie i Motyli 06.11.06, 17:20
                    sie dzieje. Mam nadzieje, ze wszystko sie uspokoilo.

                    Dzieki Kasiu poglaszcze smile
                  • tatanka-2002 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 17:22
                    Kasiu - P. czuje się lepiej, ale nadal boli go ten kręgosłup.
                    Wieczorkami czesto kładzie sie, bo głowa też go boli.
                    Chodzi na fizjoterapię i jest już znacznie lepiej,
                    ale niestety z kręgosłupem nie tak łatwo.

                    Olcia - to Twoje kuksańce takie bardziej konkretne są...
                    Moje wyczuwam często, ale nic nigdy nie widać.
                    • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 17:30
                      Olenko wiesz co ja robie w Waszej sprawie. Ufam, ze wszystko wkrotce wroci do normy.

                      Olcia a z ktorej strony sie bardziej wypinasmile

                      • tatanka-2002 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 17:37
                        Kasiu - dziękuję za te wszystkie różańce w naszych aprawach!!!
                        Pisz mi jak tam dziewczynki, bo nowości już od jakiegoś czau nie było.

                        Zbieram się na trochę do teściowej...
                        Muszę ję odwiedzić, bo jak sam P.powiedział...
                        jeżeli Ty do niej nie pojedziesz, to pewnie dopiero na święta się spotkacie...
                        więc dla świętego spokoju idę zrobić make-up
                        i wciągne nowe ciążowe spodenki na tyłek i pojade.

                        Moje dziecko nie lubi jak pisze na laptopie opartym o brzuszek,
                        bo mi w tym miejscu kopiesmile
                        • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 17:44
                          Nie dziw mu siesmile) Chodzi mi o Kropkasmile Chociaz ja mysle ze bedzie dziewczynka.
                          A moje laski radza sobie calkiem, calkiem. Ola po Nowym Roku zaczyna integracje
                          w klasie francuskiej. A Izka coraz ladniej pisze, tylko len z niej straszny i
                          trza z batem nad nia stac zeby lekcje odrabialasmile No i oczywiscie czekaja teraz
                          na wyjazd do Polski, na gwiazdke i spotkanie z babcia.

                          A z tesciowa to tak jest. Dobrze ze mozesz jechac. Moja nawet sie nie spytala
                          syna czy na swieta przyjezdzamy. Pewnie sie boi zebysmy do niej nie przyszli spacsmile
                          • chrumpsowa Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 17:48
                            Ooo Kasia sie pojawila smile Jak Ci idzie nauka francy? wink))))) Ja juz mialam pisac
                            co z Kasia wink bo Misia i nasza Ane gdzies sie zapodzialy i zapomnialy o nas
                            zupelnie... sad

                            Bylo o bolach glowy. Mnie czesto czaszka nawala. No i dzisiaj mam mega migrene -
                            ech sad((((((( Chyba strzele sobie cos przeciwbolowego, bo juz ledwo na oczy
                            patrze...
                            • olcialew1 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:01
                              Chrumpsowa zrob sobie cos dobrego do picia, wlacz relaksujaca muzyka, zaslon
                              okna zeby ciemno bylo i swieczki sobie zapal. Mojej kolezance pomagalo. Jak nie
                              pomoze to na pewno nie zaszkodzi smile
                              Tatanko bo Kropek do nas tez popisac by chciala tylko jeszcze nei wie,z e
                              kalwiatura to z drugiej storny jest a nie od spodu smile
                              Julka najczesciej kopie po prawej stronie albo na srodku, lewej chyba nie
                              lubi smile
                              Althea bylam u Was na styczniowkach zeby zobaczyc co tam u Cytusiow slychac i
                              widialam, ze macie juz pierwsze forumowe dzieciaczki. Calkiem nielza waga jak
                              na 30 tyg. i blizniaki. Trzymam za chlopakow kciku zeby wszystko bylo dobrze.
                              A ja dzisiaj skorcze znowu mam i to takie dosyc mocne z bolami plecow,
                              kaszana sad(( Jutro wizyta na 14.
                              • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:09
                                Chrumpsowa, Olcia dobrze radzi. Zaciemnij mieszkanko, lyknij proszek i sie
                                kladz. A nie jeszcze sie przy kompie katujesz i wpatrujesz w monitor.

                                Olcia kurcze martwie sie strasznie. A moze sprobuj sie na dzisiaj wcisnac do
                                lekarza. Przytulam Cie i trzymam kciuki zeby poszly precz!
                              • althea35 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:18
                                Jestem po wizycie u poloznej.
                                Cisnienie znowu wyzsze, w zyciu takiego wysokiego nie mialam, ale mojej
                                poloznej sie podoba.
                                Dzisiaj male spokojnie pozwolilo sobie posluchac serduszka, jak zwykle tak kolo
                                140. Na chwile obecna male lezy glowa w dółsmile)) Mam nadziej, ze mu sie nie
                                odmieni.
                                Przeciwcial anty Rh nie mamsmile

                                Olcia, to juz kolejne blizniaki styczniowe, ktore sie urodzily. Pierwsze
                                urodzone u 25tc niestety zmarly. Mam nadzieje, ze chlopaki Ani sobie poradza.

                                Tatanko, faktycznie cisnienie masz bardzo, bardzo niskie... wiec nei dziwie sie
                                ze glowa boli. Niedlugo powinno zaczac rosnac.

                                Olcia, niedobrze z tymi twoimi skurczami, mam nadzieje, ze szyjka sie nie daje
                                mimo wszystko. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
                                • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:26
                                  Althea to super,ze wyniki dobre. I trzymam kciuki, zeby sie nie odwrocilosmile A
                                  podladalyscie co bedzie?
                                  • olcialew1 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:34
                                    Althea to ja obstawiam chlopaka jak tetno "takie niskie". Ostatnio robilysmy
                                    sade na marcowkach i wyszlo, ze dziewczynki maja zazwyczaj przynajmniej w
                                    okolicach 160. Jak Twoje male ma 140 to bedzie chlopka smile))) Z tego co
                                    zrozumialam to od jakeigos czasu jest w tej okolicy, no bo wiadomo, ze takei
                                    paro tygodniowe to zawsze ma wysokie ale chodzi mi tak od 4-go m-ca. Moja Julka
                                    ma tak miedzy 155 a 165.
                                    Tatanko a u Ciebie jakie tetno malenstwa?
                                    Althea o tych pierwszych malenstwach nie wiedzialam, jakie to smutne i przykre.
                                • anialm Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:29
                                  Kasiu robią większe kaftaniki w puchatkismile a co potrzebujesz ?? smile))

                                  Althea a macie z M. konflikt serologiczny?

                                  Olcia kciuki zaciśnięte za twoją szyjkę.

                                  • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:32
                                    Tak, Aniu na 170cmsmile) Bo baaardzo mi sie podoba i uwielbiam Kubusia Puchtka i
                                    kocham Prosiaczkasmile)
                                  • althea35 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:35
                                    Aniu, tak ja mam Rh negatywne a moj M. pozytywne, czyli moze dojsc do
                                    konfliktu. Ale cale szczescie do konfliktu przyjajmniej nie doszlo.

                                    Kasiu, moj M. co wizyte pyta poloznasmile)) Ale tylko tak dla zabawy, bo USG juz
                                    nie bede miala jesli wszystko bedzie w porzadku wiec prawdopodobnie sie nie
                                    dowiemy juz do konca.
                                    • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 18:51
                                      A nie czujesz sie rozczarowana, tzn. chieliscie wiedziec czy miec niespodzianke?
                                      Ja slyszalam ze w drugiej ciazy moze dojsc do konfliktu i dlatego po porodzie
                                      badane sa przeciwciala i w razie czego w ciagu 24 godzin musi byc podana
                                      szczepionka.
                                      • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:00
                                        A znam inne mity chlopcy maja 136-138 a dziewczynki 138-140. Moje obie mialy po
                                        139. Z ola o tym nie wiedzialam, ale przy izie juz domyslalam sie ze bedzie
                                        kolejna corka. I w ten sposob moj biedny maz musi cale zycie na podpaski
                                        pracowacsmile) I ja w takim razie obstawiam dziewczynkesmile)

                                        Spadam, bo bagietka stygnie, a dzieciatka sygnalizuja sztuccami ze sa glodne.
                                        Milego wieczorku i kolorowych snow.
                                        Buziaki dla Was!
                                        • pitu_finka Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:03
                                          Olcia, Zoska ma cos kolo 140.

                                          Bebell tak mnie zmotywowal ze mam dzis taki motor w ttylko, ze nawet prezesowa
                                          by sie nie powstydzila. Ale juz w zasadzie wszystko zrobilam, laczenie z
                                          posprzataniem szafek w kuchnismile

                                          A teraz tak mnie naszlo: wyobrazacie sobie w jakim tempie Bebell urodzi piąte
                                          dzecko? Ło matko!

                                          Althea, fajnie ze mlode glowa w dol. Tez mam nadzieje ze juz mu tak zostanie.
                                          Madry dzieć, nie to co ta moja mała ofiara.
                                          • pitu_finka Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:04
                                            Althea, spojrzalam na Twoj suwaczek! Ja tez taki mam, ale w 28 tyg nie mialam
                                            dostepu do neta i nie wiedzialam ze tam w 28 tyg jest taki czaderski opis:-
                                            ))))))) Zerknij sobie jak nie widzialas.
                                            • olcialew1 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:07
                                              Finka za ofiare to ty kopniaka dostaniesz i nie bede patrzec, ze ten Twoj tylek
                                              ciezarny jest smile)
                                              Co do Bebell to tez sobie myslalam o jej piatym porodzie. Przy pierwszym
                                              skorczy bedzie musiala na porodowce stac przebrana w cos do rodzenia smile
                                            • althea35 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:11

                                              Pitus, opis z poprzedniego tygodnia byl jeszcze lepszysmile

                                              Althea
                                              Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                              • anialm Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:13
                                                A opis rzeczywiście dobry smile)))
                                              • althea35 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:15
                                                pitus opies z poprzedniego tygodnia:
                                                tickers.baby-gaga.com/p/dev029prs__.png
                                                • anialm Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:17
                                                  Mimo, że ten post dla Pituś - przeczytałam smile)) dobre...

                                                  Że Ja się wcześniej nie wczytywałam w te opisy.
                                                • althea35 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:18
                                                  A olcia, a ta kurtka dotarla i ona wcale nie jest cienkasmile Ona gruba jest długa
                                                  i szeroka. Ale moja mam to mistrzyni w pakowaniu, tak ja posciskala, ze weszla
                                                  jej do najwiekszej koperty z babelkami.
                                        • olcialew1 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:04
                                          Kasia Twoje dziewczyny mialy wolne tetno smile
                                          No wlasnie jak sie ma juz drugie dziecko w brzuchu to latwiej porownac i
                                          zgadnac smile
                                          U mnie Julka najszybsze jakie miala to chyba w okolich 12 tyg. jakies 186 smile
                                          Pamietam jak sie denerwowalam bo lekarz powiedzial, ze nie moze znalesc tetna i
                                          chyba na usg mnie wysle zeby sprawdzicz czy wszytsko ok. Ale w koncu znalalz i
                                          pewnie przez moje nerwy miala takie wysokie bo jezdzil po tym brzuchu i
                                          jezdzil.
                                        • kasia0606 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:05
                                          Haha starosc nie radosc, a skleroza nie boli. Pytalas Grazynko o moj francuski.
                                          Dzisiaj jak rozmawialam z Pania to pani sluchajac mnie robily coraz wioeksze
                                          oczy, az osiagnely rozmiar podstawka, mowiac przy tym "tres bien" i "c`est
                                          parfait"smile))
                                          Generalnie powoli sie rozkrecamsmile
                                          • anialm Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:11
                                            Pitu_finko Ty tak nie mów o małej Zosi - dziecię wie co robi - zobaczysz smile) na
                                            pewno ma jakiś powód.

                                            Kasiu no na 1,70 m bylby mały problem ze znalezieniem pajacyka w puchatki wink
                                            A za francuski podziwam zaparcia.
                                            Ja zakupiłam angielski do słuchania - bo leniwa jestem i do książek mam
                                            chwilowy słomiany zapał. Zobaczymy co z tego wyjdzie - plan ma słuchać na
                                            spacerach w parku... ale będę wyglądać sama do siebie gadając... smile)

                                            A co do tętna dzieciątka, to róznie bywa - Szymek w swoich szczytach miewał
                                            ponad 190, ale to było w szpitalu w czasie skurczy, więc chyba sie nie liczy,
                                            co ? smile A norlmalnie miał w okolicach 160.

                                            Althea to takie smutne - chodzi mi o styczniowe bliźniaki sad((

                                            No i co kobiety z opijaniem nowego ziemianina???
                                        • althea35 Re: Jacie Bebell i Tadzik juz osobno :-)) 06.11.06, 19:09
                                          kasiu, moj maz bardzo chcial wiedzie, mnie wszystko jedno, ale na USG nie bylo
                                          widac i polozna specjalnie sie nie przylozyla zeby zobaczyc.

                                          A co do konfliktu, to w pierwszej ciazy wystepuje bardzo rzadko, ale moze sie
                                          zdazyc dlatego bada sie przeciwciala. Po urodzeniu bada sie Rh dziecka i jesli
                                          jest dodatnie to podaje sie matce immonuglobuline anty D, zeby przeciwciala nie
                                          tworzyly sie w nastepnej ciazy.

                                          A jesli chodzi i tetno, to ja slyszalam ze dziewczynki maja powyzej 140 a
                                          chlopcy ponizejsmile A nasze male ma caly czas tak kolo 140, raz troche mniej raz
                                          troche wiecejsmile To tak zeby bylo tridniej sie domyslecsmile Dzisiaj mialo 136-138
                                          a po chwili 145... no i badz tu czlowieku madrysmile
                                          • olcialew1 Re: Althea 06.11.06, 19:11
                                            Psikusne to Wasze male smile))
                                            A opis w sygnaturce faktycznie bombowy.
                                            • anialm Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 19:19
                                              Nikt nie chce to sama będę piła wink a co!!!!

                                              Z soczkiem sobie siedzę i piję zdrowie Tadeusza syna Bebelka i W. smile))
                                              • olcialew1 Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 19:29
                                                To ja wznosze kawa inka smile
                                                Althea to mama faktycznie mistrzyni w pakowaniu smile Dobrze, ze nic szklanego
                                                nie chcialas bo jakby zaczela w koperte upychac na sile smile
                                                Kasiu 0606 na 1,70 zrostu to raczej stroj Kubusia Puchatka.
                                                Anialm a ja Szymka nie ma nadal sad( Aha i juz kiedys pisalam ale nie wiem czy
                                                widzialas, ze jzu wiem z wlasnego doswiadczenia o tym zazucaniu dupom przy
                                                obracie sie w lozku w nocy smile Pewnie i tak bedzie jeszcze lepiej z czasem sad
                                                • althea35 Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 19:33
                                                  Ja tez zaraz wzniose toast jakims sokiemsmile Drugiej pepsi nie mamsad((
                                                • anialm Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 19:35
                                                  Olcia Szymek poleciał do ciebie.
                                                  A co do zarzucania dupka w czasie spania to zobacz czego człowiek musi się
                                                  uczyć na 'stare lata" smile) spoko bedzie jeszcze fajniej za pare tygodni kiss**
                                                  • potwors Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 19:56
                                                    To ja sie dolaczam, ale herbka!
                                                    no i salatke bebellkowa zrobilam, na czesc Tadka, tylko troche zmodyfikowalam,
                                                    bo nie smakowala mi z feta. Dzis dalam mozzarelle wink
                                                    Ciekawe, jak tam W. bebelkowy, czy zostal dopuszczony na porodowke, czy czekal
                                                    pod drzwiami, hihi wink

                                                    Ciekawe, jak sobie nasza Balbinka dala rade...

                                                    Kasiu, dobrze, ze juz z nami jestes!
                                                    I aniaml do nas "wrocila"...moge ja tez Szymka zobaczyc?
                                                    forum sie ozywia przy dobrych wiesciach. Dobrze, ze dzieci sie rodza, bo
                                                    jakbysmy mialy czekac na dwie kreski, to pewnie dlugo bysmy czekaly...

                                                    Poslalam Erguni nasze watki. Ciekawe, czy kiedys da rade przeczytac...

                                                    Olcia, jak sie czujesz? przechadza ci te skurcze?
                                                    chrumpsiku, a jak lepek?
                                                  • olcialew1 Re: Zale 06.11.06, 20:08
                                                    Skorcze nie przchodza, dzwonilam zobaczyc czy maja wolne miesca na dzisiaj ale
                                                    oczywiscie nie maja. Nie tlumaczylam o co chodzi bo i tak by to nic nie dalo,
                                                    pewnie mysla ze panikuej i przesadzam. Moge sie zalozyc, ze jak jutro pojde to
                                                    jak na zlosc nie bdzie skorczy. Daje im jutro ostatnia sznase zeby mie
                                                    przekonali, ze sa warci tego zeby do nich chodzic. Mam juz cala mowe
                                                    przygotowana i zobaczymy. Jak mnie wnerwia to zadzwonie do mojego gina i
                                                    powiem, ze chce do innego specjalisty i wale ich. Wydaje mi sie, ze oni tam
                                                    maja wysoko nosy pozadzierane, bo to niby praktyka jednego lekarz, fakt jest
                                                    bardzo znany i dobry, tylko co mi po to jak jego pomocnicy widza sie z takimi
                                                    zwyklymi pacjetkami jak ja. Ja rozumiem, ze to jest specjalista i tam wszyscy
                                                    maja duze problemy i te moje to pewnie pikus w porownaniu ze wszystkimi innymi
                                                    ale to moja pierwsza ciaza i sie bardzo denerwuje. Nie mam zamiaru urodzic w 20-
                                                    tym ktoryms tygodniu, czy to wlasciwie porod czy poronienie sad( Nawet nie chce
                                                    o tym myslec. Uwazam, ze i tak maja obowiazek przejac sie mna chociaz troche. A
                                                    moze kurde juz sama nie wiem, faktycznie jestem jakas przewrazliwiona i
                                                    porobana przez te hormony.
                                                    No to sie Wam wyzalilam sad SORRY!!!
                                                  • kasia0606 Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 20:27
                                                    zdazylam jeszcze na toast! To zdrowie Tadka!! Sto lat! I tez niestety
                                                    bezalkoholowym napojem. Ale nie wazne czym wazne ze z radoscia!

                                                    Mowicie ze tempo mialy wolne, to szkoda ze im tak do dzisiaj nie zostalo.
                                                    Chociaz wolne tempo u moich dzieci przejawia przy 1. sprzataniu (Iza i Ola),
                                                    2.ubieraniu (Iza) i 3.myciu (obydwie). Momentami osiagaja nawet slimacze temposmile)

                                                    Aniu ucze sie jezyka bo musze. A wcale mi sie nie chce. Juz myslalam ze na stare
                                                    lata bede miala spokoj, ale mezowi sie wojazy zachcialo i masz babo polaceksmile)

                                                    Althea ja tam na dziewczynke stawiamsmileZreszta najwazniejsze zeby zdrowe bylo!

                                                    Olcia nie denerwuj sie, wiezs ze to tez wplywa na maluszka. I nie przejmuj sie
                                                    tym co mysla lekarze. Musisz wiedziec co sie z Toba dzieje, tym bardziej ze jest
                                                    to niestety niepokojace. Nikt Ci laski nie robi, to jest obowiazek lekarza zeby
                                                    udzielic informacji i zajac sie pacjentem, szczegolnie tak szczegolnym.
                                                    A puchatkowy stroj to wypas, tylko ze kaftanik sie szybciej zdejmujetongue_out

                                                    Potwors a Twoje samopoczucie juz lepiej?

                                                    Chrumpsowa, Tatanka jak Wasze glowy?

                                                    Juz mnie wyganiajasad((( Zatem dobranoc i do jutra.
                                                    Papa


                                                  • misia-ma Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 21:25
                                                    witajcie dziewczynki i dopiero co narodzone chlopaki!!!!!!!!!!!
                                                    gratulacje wielkie dla Bebelkowej Rodzinki i wielki podziw za tempo smile

                                                    a ja Was bardzo bardzo przepraszam za dluuuga nieobecnosc.
                                                    bylam prawie dwa tygodnie z Magda u mojego taty. a jak wrocilam, to nie
                                                    wiedzialam w co rece wlozyc. troche probowalam poczytac, ale mam
                                                    tak duze zaleglosci, ze nie dalam rady. sprawdzalam tylko, czy jakies pocianiatka sie wykluly, no i prosze! Tadek pierwszy smile))))
                                                    i liczylam tez pocichutku na jakies dwie kreseczki. mam nadzieje, ze
                                                    sie wkrotce doczekam.

                                                    sciskam Was wszystkie mocno i mam nadzieje, ze teraz bede na biezaco smile

                                                    i jeszcze mam zalegly referacik do napisania smile
                                                    pamietam pamietam. jakos sie zmobilizuje w najblizszym czasie.
                                                    i wena tworcza musi przyjsc
                                                  • kocurek100 Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 21:28
                                                    ooo, czesc Misia smile)))
                                                  • misia-ma Re: Zdrowie TADKA!!!!! 06.11.06, 21:32
                                                    witaj Kocurku smile
                                                    rozumim, ze JUlcia spi smile
                                                    dziekuje bardzo za piekne zdjecia. sliczna ta wasza Julcia smile
                                                    a i stol dostojnie wygladal smile

                                                    I Ani za zdjecia Szymka dziekuje. mam nadzieje, ze niedlugo wysciskam
                                                    go nie tylko w wirtualnym swiecie.
                                                    nie odzywalam sie Aniu, bo bylam zakatarzona po powrocie,
                                                    ale juz mi lepiej, wiec zaraz sie umawiamy.

                                                    I Olci za Julcie w brzuchu dziekuje smile
    • olcialew1 Re: Anialm 06.11.06, 19:58
      zdjecia Szymka sa swietne. Te usmiechane jest najfajniejsze smile
    • olcialew1 Re: Finko i Kocurku wyslalam Wam tabelke 06.11.06, 19:58

      • hortika Re: Finko i Kocurku wyslalam Wam tabelke 06.11.06, 20:40
        Olcia, lepiej już?? Martwię się...
        Ja wznoszę toast za Tadka karmi..
        • melba7 Re: Finko i Kocurku wyslalam Wam tabelke 06.11.06, 21:16
          Ha!!!dopiero weszłam, odbijam Karmi i piję zdrowie Tadeusza i jego dzielnej
          mamy, która uwinęła się błyskawiczniesmile
          • kocurek100 Zdrowie Tadzika i jego wspanialej rodzinki!!! 06.11.06, 21:22
            wznosze toast calcium smile

            Olcia, dzieki za tabelke smile
            • althea35 Re: Zdrowie Tadzika i jego wspanialej rodzinki!!! 06.11.06, 21:29
              Zdrowie Tadeusza!!!!!
              • olcialew1 Re: Zdrowie Tadzika i jego wspanialej rodzinki!!! 06.11.06, 21:32
                Ooo calcium to jeszcze chyba nie bylo, co? smile)
                czesc Misia smile
        • fantaisie Re: Finko i Kocurku wyslalam Wam tabelke 06.11.06, 21:22
          Ze względu na okoliczności ja wznoszę toast czymś wyjątkowymsmile)) a mianowicie
          pedro ximenezemsmile))) pychaaaa zdrowieee

          Potwors, jesteś wielka za wątki dla Ergismile))
        • tatanka-2002 Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!!! 06.11.06, 21:32
          Zdrówko Tadzia herbatką wznoszę!!!

          Wróciłam godzinkę temu, ale nie miałam siły kłócić się o kompa.
          Głowa nadal boli, ale zjedliśmy juz kolajce i idziemy się spakować.
          Później wskoczymy na chwilkę do wanienki i idziemy spać.
          Może dzisiaj lepiej nam to spanie wyjdzie.

          Kasiu - podziwiam Cię za ten francuski!!!
          Dziewczynki też zdolne po mamusi i widzę, że świetnie sobie radzą.
          Za Twoją Mamusię mocno się modlę i mam nadzieje,
          że nastroje rodzinne uległy choć trochę ociepleniu.

          Olciu - martwią mnie te Twoje skurcze...
          Wysłałabym Ci fenoterol, bo mam na stanie trochę..tak na wszelki wypadek...
          Dostałam po koleżance, której lekarz przepisał,
          a ona wade serca ma i mało od tego nie zeszła...
          • misia-ma Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 21:41
            po fenoterolu faktycznie mozna zejsc. telepawke straszna
            sie dostaje. dlatego trzeba rownoczesnie brac Isoptin oslonowo na serducho.
            ja jak zaczelam brac fenoterol, to musialam z dnia na dzien zakonczyc prace w gabinecie, bo rece tak mi sie przez kilka dni trzesly, ze widelcem do buzi nie moglam trafic smile

            Olciu, a tobie wspolczuje, ze tak o wszystko musisz walczyc.
            mam wrazenie, ze u nas jednak lekarze robia duzo zapobiegawczo i chyba tak lepiej, niz czekc do ostatnij chwili.
            trzymam za Was mocno kciuki
            • misia-ma Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 21:50
              O! i wszystkie polegly po tych
              toastach smile
              a ja za Tadzia czerwone winko popijam.
              niech no rosnie na pocieche chwilowo rodzicom i
              siostrze, a przyszlosciowo jakiejs pocianicy, ktora sie
              nam narodzi.

              a ja to sie chyba bede musiala do Melby albo do Agan
              o ziecia usiechnac. bo reszta pocianowych chlopakow
              to mlodsze od mojej Magdy. no chyba zebedzie chciala mlodszego smile
              • misia-ma Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:02
                oj, chyba Was tu dzisaiaj troche pozameczam
                ale dawno mnie nie bylo, wiec mam limit do wyczerpania
                a poza tym trzeba watek konczyc i nowy na czesc Tadzia zakladac smile

                a ja dzisiaj mialam dziwny dzien w pracy.
                nie wiem czy to moja porazka zawodowa, czy rodzice
                sa tak glupi i okrutni dal swojego dziecka.
                a mianowicie lecze tak rodzinke od dluzszego
                czasu. mam , tata i 10 letni syn. i koregos dnia, jeszcze przed
                wakacjami pani mowi, ze musi przyjsc jeszcze z mlodszym.
                ja zdziwiona, bo nigdy nikt nie wspomnial
                o jeszcze jedny dziecku, ale nic to. przychodzi 4 letni chlopiec
                i ma wszystkie 20 zebow popsutych. i to juz w takim stopniu, ze
                trzeba byc slepym zeby nie widziec sad
                pokazalam mamie, powiedzialam jaki jest powazny problem, wyleczylam 2 zabki na tamtej wizycie i....wiecej sie nie zjawili. do dzis. dziecko
                oczywiscie z bolem sad
                maly sie tak biedny nacierpial, nawet dal sie grzecznie znieczulic.
                no zal mi go okrutnie. i nie wiem, czy to moja wina, ze nie
                opieprzylam rodzicow wtedy, czy niewystarczajaco
                zrozumiale przekazalam jaka krzywde juz wyrzadzili dziecku a
                z kazdym dnie zwloki wyrzadzaja ja jeszcze wieksza...
                nie wiem, wiem, ze zal mi okropnie dzieciaka,
                bo jeszcze duzo bolu przed nim.....sad
                • melba7 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:06
                  Mój Młody już co prawda zaklepany, ale może Mormonem zostanie...;P
                  Jej, jak ja się cieszę.Tez bym chciała urodzić w takim tempiesmile
                  I jestem bardzo ciekawa Tadzika- moze jakies fotki będą???
            • olcialew1 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 21:55
              No to ten fenoterol odpada na pewno, bo ja mam i tak troche szybsza akcje serca
              przez tarczyce i zanim zaczelam brac abletki na tarczyce to mialam niezle
              palpitacje takze i tak nic z tyego, bala bym sie.
              Ja mysle, ze oni sa tam po prostu za duzymi specjalistami, przez to, ze on
              najlepszy jest trafiaja do nich najciezsze przypadki i baby laduja sie oknami i
              drzwiami. Ja z tych lzejszych jestem i pewnie porzadnie zaczna sie mna
              przejmowac jak sie cos dziac na serio zacznie. Dlatego mysle o zmianie praktyki
              bo co mi po tym, ze on najlepszy jak i tak go nie widuje. Wole isc do mniej
              znanego leakrz co sie normalnie przylozy.
              • althea35 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:08
                Olcia, przede wszystkim ty sie tak nie denerwuj bo to na skurcze napewno nie
                pomaga!!! Pogadaj jutro rzeczowo i spokojnie z lekarzem. A jesli ma cie to
                uspokoic to zmien lekarza, moze zajma sie toba lepiej, ale tak naprawde nie
                masz na to gwarancji. A poki szyjka sie trzyma nie ma co panikowac!
                • olcialew1 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:20
                  No niby wiem ale trzymac to ona sie trzymala jak mialam nie wiecej niz 5
                  skorczy na dzien albo wogole a teraz to 20 na dzien jak z bicza strzelil.
                  Pocieszam sie, ze moze bedzie tak jak u Hortiki i szyjka pomimo skorczow
                  potrzyma jeszcze troche. Tylko kwestia do kiedy. Ja sie staram nei denerwoac i
                  jzu nawet ich nie licze tylko wiecie jak to jest, jak tak cie scisnie 5 skorczy
                  w ciagu 30 czy 40 minut z bolami pleacow to nie ma silnych zeby sie nie
                  denerwowac. Przynajmniej ja nie umiem. Moze bede spokojniejsza jak mi zaczna od
                  jutra te wymazy robic.
          • olcialew1 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 21:45
            Dzieki Tatanko ale zostaw sobie ja zobacze co jutro powiedzia u lekarza. Cos
            czuje, ze bedzie jutro wielka awantura. Zobaczymy.
            • tatanka-2002 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 21:57
              Olciu - tylko Julci nam nie denerwuj za bardzo!!!!
              Mam nadzieje, że nie będzie potrzeby awantury robic
              i wszystko dobrze się skończy.

              Misiu - dobrze Cię "widzieć"!!!
              Co do fenoterolu, to koleżanka brała isoptin, ale i tak dostała
              takiej deliry, że kroplówki całą dobę w nią wlewali...
              Szkoda, że lekarze nie zawsze sprawdzają, czy dana pacjentka nie ma
              przeciwskazań do podania jakiegoś leku, a pacjenci wierzą,
              że lekarze błędów nie robią....ech...

              Uciekam do wanny i chyba zaczne pakować się rano, bo siły nie mam.
            • fantaisie Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:00
              Ale miłe ciepełko rozchodzi mi się po gardziołkusmile))

              Misia, syna Melby widziałam na żywo i nie zastanawiaj się bierz!!!!!!!!!!!!
          • misia-ma Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:07
            Fantaisie, pytanie, czy Melba da smile
            mi tez cieplutko smile
            • misia-ma Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:12
              Tatanko, "niestety" masz racje sad
              a tak poza tym, to kolezanka robi specjalizacje
              z ginekologii i niedawno mi powiedziala,
              ze okazuje sie ze nie ma zadnego
              uzasadnienia podawania duphastonu (nie ma wplywu na
              utrzymanie ciazy) i ze od fenoterolu tez sie odchodzi
              i generalnie stosuje sie duze dawki magnezu.
              ale pewnie lekarze dla bezpieczenstwa i tak beda te leki
              przepisywac. sama bralam i duphaston i fenoterol.
              wazne, ze nie zaszkodzily, nawet jesli nie pomogly
              • melba7 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:14
                Mi akurat duphaston wybitnie szkodził, a ciąży nie pomógłsad
                • misia-ma Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:21
                  a oprocz tego, ze lekarze dla wlasnego
                  bezpieczenstwa wypisuja tone lekow, to jeszcze firmy farmaceutyczne
                  bardzo sie do ilosci tych recept przyczyniaja sad
                  ostatnio bylam z Magda u dermatologa i pani zalecila nam
                  stosowac krem za jedyne 89 zl za 15ml!!!!!! i jeszcze
                  podala konktetna apteke w ktorej mamy kupic ten krem.
                  obrzydliwe. a krem jest na AZS, a Magda nie ma AZS!!!!
                  plus jak sobie poczytalam o kremie, to zmiany ustepuja w trakcie
                  kuracji, ale pojawiaja sie znou po zaprzestaniu smarowania.
                  hym.........
                  • kocurek100 Re: Jestem, wróciłam i toast wznosze, za Tadzia!! 06.11.06, 22:28
                    Olcia, mam nadzieje, ze skurcze sie uspokoja... trzymam kciukasy! bedzie
                    dobrze! Przekazalam siostrze nr, ma zadzwonic pod koniec tyg, bo teraz dzieci
                    sie jej pochorawaly - czyli ogolna kicha.

                    padam na pyszczek sad(( zaraz lecem do lozeczka.
                    a moze jeszcze jedno calcium za Tadzika???!smile
                • gviazdka3 Wiedziałam, że tak będzie! ;-) 06.11.06, 22:31
                  I jak już dorwę komp to pewnie nie dam rady wszystkiego przeczytać...
                  Kobiety, mam jakieś 140 zaległych postów, a Elizka wrzeszczy mi za uchem,
                  więc nici z czytania! sad (G.nie potrafi jej uspokoić...)

                  Przede wszystkim OGROMNIASTE GRATULACJE dla listopadowej mamusi Bebellka
                  oraz W.i Tosi, a dla małego (hmmm choć on wcale taki mały nie jest) Tadzia
                  1000 buziaczków i życzonka zdrówka ode mnie i moich dwóch Skarbów!!! big_grinDD

                  Swoją drogą muszę Wam powiedzieć, że kiedy w kom. wyświetliło mi się:
                  "Kasia Bebell przesyła wiadomość" do głowy mi nie przyszła tak zaskakująca
                  zawartość SMSka! Przy okazji dziękuję Ant, Lalisi i Monii za potwierdzenie
                  newsa o urodzinach Tadzia!!!big_grin

                  My dziś zaliczyliśmy wizytę u neurologa i odetchnęliśmy z ulgą usłyszawszy,
                  że Elizka jest super, rozwija się prawidłowo i lada dzień powinna nauczyć
                  się przewracać na brzuszek! Później byliśmy jeszcze na zakupach po prezenty
                  urodzinowe dla mojej mamy, siostry(na 18-stkę), babci G. i naszego wspólnego
                  chrześniaka!

                  Niestety muszę uciekać, bo nasza córeczka pobudzi całą rodzinę...
                  Dobranoc kochane!!!
                  • misia-ma Re: Wiedziałam, że tak będzie! ;-) 06.11.06, 23:01
                    a ja wiedzialam, ze jak sie pojawie
                    na forum to nikogo nie bedzie sad
                    ide spac
                    wzystkim dobrej nocki zycze
                  • tatanka-2002 Misiu!!! 06.11.06, 23:09
                    Co do duphastonu, to mój lekarz po moim wyjściu ze szpitala jak zobaczył
                    że mi go przepisali to uśmiał się i powiedział pukając się w czoło,
                    że jak mi tam (czyli na głowę) pomoże świadomość brania czegoś, to mam to brać.
                    Teraz pomimo zagrożenia biorę tylko nospę i magnez. Wiem, że hormony tylko
                    domięśniowo podane wchłaniają się do organizmu, więc w razie czego
                    jade do szpitala i dostaję szprycę i jest ok.

                    Jestem zła i weszłam na wojenną ścieżkę z P. więc ide swojemu dziecku
                    bajkę przeczytać i mam nadzieje zasnąć.
                    Dla zainteresowanych poszło o teściową i kasę którą nam wisi i nie odda,
                    a ja musze dobierac kredyt, żeby meble kupić...ech...
                    Nie odda kasy, bo mojemu "małemu" szwagrowi - lat 22, kupiła skuter
                    nówkę z kombinezonem i wdała pieniądze, które nam wisiała....
                    Normalnie ryczeć mi się chce...

                    Ciekawa jestem jak Balbinka po wycieczce i jak Kasia czuje się po porodzie?

                    Fantaisie - buziaki dla Ciebie!!!
                    • olcialew1 Re: Misiu!!! 06.11.06, 23:16
                      Ja tez jestem ale zaraz spadam. Chyba tez pojde sobie poryczec w poduszke.
                      Tatnko nie przejmuj sie, u nas podobny problem, tesciowej bylo ciezko i zawsze
                      ja jakos wspomagalismy ale raz trzeba bylo wyslac kupe kasy i to miala oddac,
                      do dzis czekamy a to juz prawie 3 lata minely, slyszalam, ze w 2007 ma zaczac
                      oddawac, ciekawe kiedy skonczy w 2010 chyba. To byla kasa z kredytu pod dom a
                      nie zadne 100 dolcow ktore lezalo sobie na koncie.
                      • ant25 Re: Misiu!!! 07.11.06, 04:43
                        Hej,

                        Ja znowu o nieprzyzwoitej porzesmile
                        Nie było mnie na forum ale oczywiscie toast za Tadzia został wzniesiony
                        Bebel pobiła rekord czasowy w rodzeniusmile Kasia czuje sie dobrze, 2 godz po
                        porodzie wstała pod prysznic, i jest jak sama okresla naenergetyzowanasmile
                        Mały wspaniale ssie długo i mocno,wiec wszytko jest w jak najlepszym porzadku,
                        a Nasza Bebel zgarneła ostatnie wolne łózko w szpitalusmile
                        Straszliwie jej tak pozytywnie zazdroszczesmile
                        Przy porodzie Bebel to czlowiek mysli ze jednak porod to pestkasmilei dobrze bo
                        przestałam sie bac, pokazała mi ze drugie rodzi sie łatwiej i z taka
                        swiadomoscia chce pozostacsmile

                        I Misia sie pojawiła supersmile
                        A propos dzieci i dentysty to my wczoraj byłysmy własnie na wizycie, no
                        niestety sa 3 dziurki z czego 2 malenkie tyci tyci i jedna mała ale po
                        rozwierceniu okazała sie głeboka
                        Amela dała sobie wspaniale wyborowac zabka ( i to tego z najwieksza dziura),
                        była niesamowicie dzielna i nawet jak ja bolało raz to po prosbach powiedziała
                        ze wytrzyma i zacisneła piastki i wytrzymała, az mnie sie serce scisneło z dumy
                        i z tego jaka ona juz samodzielna jest i sama portafi zdecydowac ze cos wytrzyma
                        Swoja droga mamy rewelacyjna Pania dr, opowiada jej o wszytkich sprzetach
                        pokazuje jak to działa, poprzez leczenie bawi sie, Amela z checia wchodzi do
                        jej gabinetu, tylko ze do tej pory wizyty były ze tak powiem krajoznawcze a
                        teraz jest juz leczenie, ale widac ze taki chodzenie zaprocentowało.
                        Wychwalilismy ja wczoraj za ta wizyte wszyscy az robiła takie fajowe minki
                        potwierdzajac z uznaniem dla siebie ze taka dzielna byłasmile

                        Spadam do pracy, obiad juz wstawionysmile tak wyglada dzien mamy pracujacejsmile
                        to był zart oczywiscie bo nie chciało mi sie tego wszytkiego zrobic wczorajsmile
                        • melba7 Ant, jestes szalona;P 07.11.06, 07:51
                          Wyprawiłam Młodego na wycieczkę .Wracają wieczoremsmile
                          Dzień dobry we wtoreksmile
                        • althea35 Re: Misiu!!! 07.11.06, 08:07
                          Witam dzisiaj z samego ranasmile
                          Mam kupe rzeczy do zrobienia, wiec wstalam razem z M. i zaraz sie za cos biore.

                          Ant, no ty mi nie mow, ze ty o 5 juz do pracy wychodzisz?? A obiad to ja gotuje
                          o 5 ale po poludniusmile

                          Dziewczyny, Polska jest krajem lekomanow i tyle! Jak ktos nie dostanie lekow to
                          sie od razu gorzej czuje i antybiotyk przy przeziebieniu czy grypce to tez
                          norma, chociaz wiadomo ze na nic nie pomoze.

                          Olcia, robia ci badania, jestes pod opieka! To naprawde w niczym nie pomoze jak
                          przy kazdym skurczu bedziesz jezdzila do lekarza. Ja wiem, ze u ciebie na porod
                          jeszcze stanowczo za wczesnie i nie mozna tego tak zostawic, ale ja mam
                          wrazenie ze twoj lekarz tego nie zostawia i to ze nie faszeruje cie lekami i
                          nie spotyka sie z toba jeszcze czesciej nie swiadczy o tym ze cie olewa.
                          Powodzenia na wizycie!!!

                          Widze ze bebell ma niewyczerpalne zrodla enerigii! Piate dziecko to ona chyba w
                          biegu urodzi i nawet nie zdazy do szpitala dojechac.
                          • ma_ruda2 Re: Misiu!!! 07.11.06, 09:01
                            witam i ja!!
                            i popieram Melbe, Ant szalona jestes smile))) a Amela dzielna. buziak dla niej.
                            rosniej z niej wspaniala kobieta, jak mama smile)

                            Bebelek sciskamsmile) toast wznioslam wczoraj poza forum coca cola - chyba sie
                            liczy, nie??

                            Kasie i Misie witam! dobrze dziewczynki ze jestescie smile)

                            Olcia trzymam kciuki zeby u lekarza odbylo sie bez awantury i zeby sie dobrze
                            przebadali!!

                            i wiecej nie wiem... smile
                          • anialm Re: Misiu!!! 07.11.06, 09:09
                            Dzień doberek!

                            Olcia Ty się nie denerwuj skarbie. Tylko licz skurcze dokładnie ile masz ich na
                            dobę, ile trwają i w jakich odstępach czasu są. Poza tym poleż troszkę wiecej
                            niż zwykle to też pomaga na skurcze.
                            A co do fenoterolu, to jak nie można doustnie to podają dożylenie - lepiej się
                            znosi smile

                            Misia_ma pewnie że się umówimy smile)) a Nulka cała necierpliwa kiedy wyrwiemy
                            zęba... ale co do tego to tez się umówimy, tylko ze ona powiedziała że pojedzie
                            z B. bo jego zciśnie za rękę i będzie krzyczeć - przynajmniej jest świadoma
                            tego co ją czeka.

                            Moja córka nabrała dziwnego zwyczaju obwiniania mnie za obiednicę swojego Taty.
                            Za każdym razem mówi że ja jej mówię że Tata zadzwoni, przyjedzie i ją
                            zabierze... i ma do mnie żal, że on tego nie robi. A prawda jest taka, że on
                            nie dotrzymuje obietnic - i niby Ona rozumie jak jej to tłumaczę, ale gdy
                            sytuacja się powtarza jej reakcja jest taka sama.
                            A gnojek po rozmowie ze mną obiecał telefon małej w ciagu tygodnia - zadzownił
                            po miesiącu - nie wspominającac już o tym, że obiecał że będzie ją częściej
                            zabierał. I jeszcze mają czelność ze swoją dziewczyną pytać ją przez telefon
                            czy za nimi tęskniła troszeczkę... jakbym walneła to....
                            I miała obiecany telefon w poniedziałek - nie było. Dzisiaj też ma zadzownić -
                            ciekawa jestem bardzo... i znowu mi się "oberwie" o Nulki że nie dzwoni, a
                            mówiłam że to zrobi...

                            Posmęciłam trochę i uciekam pomyć naczynia po śniadaniu.
    • enterek77 Re: Spóźnione powitanie Tadzika:) 07.11.06, 09:00
      Bebelku, gratulacje! Tadzik, witajsmile

      wczoraj nie zaglądałam, bo... jakoś smutki nie chcą mnie opuścićsad mam nadzieję,
      że miną niedługo i wtedy się uaktywnię. Póki co, staram się Was czytać w miarę
      na bieżąco.

      pozdrawiam....
      • tycja78 rano 07.11.06, 09:17
        Widzę, ze ominęło mnie toastowanie, ale i tak coca-cola wczoraj wzniosłam toast za zdrowie Tadzika-akurat wtedy opowiadałam teściowej i męzowi jak to nasza Bebell sie uwineła. ( jej dla mnie wzorem, bo ja tez planowałam 5 dziecismile))) I tp drugie planuje jak ona rodzic. czyli szybko.

        Gwiazdko, jak samopoczucie? co robisz w szkole? Jka wygladaja przygotowywania?

        Olcialew, skórcze sa czy mineły? zrobiłas wojne w szpitalu? Popieram cie, walcz o swoje, tylko mam jedna prośbe- nie denerwuj sie przy tym!!!!

        Ant.... kobieto, jakim cudem jestes w stanie wstać o tak nieprzyzwoitej porze? Tam sie zastanawiam, moze Ty jak małe dzieci poprzestawiałas sobie dzien z noca, hę???

        Balbinki cos dawno u nas nie było!!!! Czy ona na tej wycieczce juz jest? Mam nadzieje, ze daje sobie rade jako szefowa wycieczki.

        A ja mam tak pieknie ułozony plan, ze wtorek calutki mam woly. I siedze w domu z Marcelkiem- akurat usnał. ( wczoraj z mała przerwa do 19.00 byłam w pracysad((
        jutro terz nie jest najgorzej- tyle ze na 7.10 ide, mam 3 godziny a potem o 17.00- 19.00 szkoła językowa.
        Musze wam powiedziec, ze od kilku tygodni na wtorki i piatki umawiam sie zeby iśc na step z aerobikiem i wiecie, ze ani raz nie udało mi sie wybrac??? jakis pechowy ten steep.ciagle coswmi wypada i nie chudnę.

        moj maz mi sie wczoraj przyznał, ze po raz pierwszy ma doła z powodu swojego wygladu. Pytam " taaak, a w co nie mogłes wejsc, ze sie tak przejmujesz?"
        - nie, wchodze w ciuchy, ale wczoraj siedziałem przed kompem i tłuszcz mi niemal na nogi spływał i sie przeraziłem..."
        jak mi to powiedział to tez sie przeraziłam.
        a potem jakby nigdy nic, na kolacje zamowilismy sobie pizze, obiecujac sobie ze odchudzamy sie od jutrasmile)))))))))))))))))))ładne kwiatki!
        • pitu_finka Re: rano 07.11.06, 09:27
          Witamsmile

          No to nasze najmłodsze pocianiątko ma już jeden dzieńsmile No nieźle. A Bebell to
          już chyba niedługo wypuszczą do domu (prasowanie się zbierasmile, co? Kiedy
          wychodzą, wie ktoś?

          Althea, łóżeczko od wczoraj ustawione. Dziwniesmile Jeszcze parę rzeczy mi dzisiaj
          zostało, ale nie wiem jak mi pójdzie bo jakoś mnie dołek dopadł. Pt. nie ma ze
          mną mamy a ja bym chciała żeby byłasad

          No nic, muszę się wziąć w garść.
          • fantaisie Re: rano 07.11.06, 09:36
            Hej Dziewczynki!
            padł mi chyba wczoraj z wrażenia nettongue_out głupie uczucie jak nie miałam dostępu!

            Balbinka wczoraj wróciła z wycieczki, paczek nosić jej nie musimysmile ale za to
            wszystkie znaki na niebie i ziemii zwiastują@ i bidulka ma smutek w serduszkusad(
            ja nie wiem jak jej pomócsad mogę tylko wysyłać buziaki!
            Oczywiście Bebelkowi i Tadzikowi oraz W. przesyła gigant gratulajcesmile))

            Muszę już uciekać, więc dla wszystkich Babeczek dużo buziaków i ściskówsmile)))
            Antuś, widzę że Ty jak mój P. o 5 już w pracy.....
          • tatanka-2002 Re: rano 07.11.06, 09:37
            Witam się wtorkowo...

            U mnie dzisiaj straszny poranek więc zjawiam się na chwilke.
            Moje dziecię zafundowało mamie szybki zwrot śniadanka
            i nieciekawa podróź do Wrocławia...
            Zastanawiam się co jest nie tak, bo już od jakiegos czasu
            miałam spokój z wiszeniem nad kiblem.
            Niby nic takiego nie zjadłam...

            teraz nawet na jedzienie patrzec nie moge a w brzuchu burczy...
            Może jak się przegłodze, to będzie lepiej.

            Enterku - wyrzucaj smuteczki z główki!!!
            Przytulam Cie mocno.

            Balbinko - jak tam Twoja wycieczka.
            Mam nadzieje, że wytrzymałas nerwowo z tymi dziciorkami!!!

            Dzielna ta nasza Bebel!!!!
            A że Tadziu będzie ładnie jadł, to chyba wiadomo było,
            bo skoro taki z niego "byczek", to trzeba dużo zjesc, żeby się najesc.

            Ant - zabiłaś mnie z tym obiadkiem...
            Nula dzielna bardzo i powiem Ci, że powinnam wziąc ją
            ze sobą do dentysty, żeby miec kogo za ręke ściskać.
            Miałam iśc dzisiaj, bo mam dwa ząbki do zrobienia, ale chyba nie czuje
            sie na siłach ślinić się tyle czasu na fotelu.

            Aniu'lm - niestety takie rozmowy z dziecmi nie sa łatwe i przykro,
            że w takich przypadkach to na ciebie spada odpowiedzialność,
            bo tato przeciez nie ma sobie nic do zarzucenia
            i to Ty jestes zła, bo obiecałaś dziecku...
            Przytulam cie mocno i wiedz, że mała zrozumie,
            że to nie Ty jestes ta zła i że to tato nawala...
            Musisz dac jej troche czasu żeby sobie to poukładała...
    • jutka7 z pewną taka niesmiałością 07.11.06, 09:30
      ogłaszam to, co powinnam zrobic wczoraj, ale nie miałam netu, a chciałam
      osobiście...
      no nie wiem jak to sie stało, ale zrobiłam wieczorem test... i wyszedł
      pozytywny smile
      az boje się to napisać smile)
      przed jajeczkiem długa i kręta droga, mam nadzieję, ze nie napotka juz żadnych
      przeszkód, bo drugi raz nie przezyję ciąży pozamacicznej sad

      zrobiłam tylko jeden test, może kłamał?
      ale jesli nie to rozpoczynam oficjalnie wysyp dwóch kreseczek smile)) stadami mają
      od dzisiaj chodzić smile
      • misia-ma Re: z pewną taka niesmiałością 07.11.06, 09:33
        Jutko!
        cudowna wiadomosc smile
        wielkie wielkie gratulacje
        mam nadzieje, ze tym razem wszystko bedzie dobrze
        bo byc musi i tyle
        sciskam bardzo bardzo mocno smile
        • zuza1978 Re: z pewną taka niesmiałością 07.11.06, 09:36
          Jutka, wiedziałam po co rano w pracy włączam komputer! Niesamowicie cudowna
          wiadomość, już wątpiłam pociana a Ty przywróciłaś mi wiarę w niegosmile))
          Ogromne gratulacje i mocno zaciśnięte kciuki, żeby tym razem poszło idealnie
          Buziaki!!!
      • tycja78 Jutko uratowałas honor październikowi!!!!!! 07.11.06, 09:34
        Jejciu, dbaj o siebie , i juz nie mysl o tym co xłe i co sie złego mogłoby stac. Pojdziesz na usg za 2-3 tygodnie i sie przekonasz ze to zadna pozamaciczna!
        ale sie ciesze!!!

        Śpieszmy sie kochać ludzi... tak szybko odchodzą.
        • tycja78 Re: Jutko uratowałas honor październikowi!!!!!! 07.11.06, 09:36
          widzicie, po prostu Bebell z tadzikiem zrobiła małemu Jutkowi miejscesmile)) Jest trochę Forumek w ciazy, moze w naszej sekcie jest jakis limit??? trzeba powiekszyc ten limit- kupic wiekszy dysk czy pamiec czy co????
        • misia-ma Re: Jutko uratowałas honor październikowi!!!!!! 07.11.06, 09:38
          a niedawno pisalam, jak sofe Jutkowa ogladalam, zebyscie szybko musieli
          przykrywac ja jakas narzutka, coby sladu brudnych raczek nie bylo smile
          ciesze sie bardzo smile
        • chrumpsowa Re: Jutko uratowałas honor październikowi!!!!!! 07.11.06, 09:45
          Jutko moje gratulacje smile)) Nareszcie sie cos u nas ruszylo wink Jaka wspaniala
          wiadomosc!!!!!!! Zycze Ci bezproblemowej ciazy i lekkiego porodu, no i zdrowego
          dzieciaka smile)))))) Super, Super, Super!!!

          Althea zgadzam sie z Toba, ze Polska to kraj lekomanow. Ostatnio moj maz byl
          chory. No i dostal niestety antybiotyk, ale lekarz przepisal mu tylko ten lek +
          jakies krople do nosa. A u nas? Oprocz lekow na recepte lekarze wypisuja leki,
          ktore bez recepty mozna kupic. I tak lykamy oprocz antybiotykow rutinoscorbiny,
          tony vit C, jakies wapno, etc... No i niestety wiem z doswiadczenia wlasnego, ze
          np. lekarze NIC nie wyjasniaja. Mi wiele razy nawet nie mowili na co jestem
          chora! tylko bez slowa opukali i recepta i won! Wiec jak czlowiek ma wierzyc
          takim lekarzom no i jeszcze fakt, ze do lekarza ciezko sie czasem dostac, bo
          kolejki i trzeba stac na zimnie od 6 rano, a ktory chory ma do tego sily? No i
          ludzie lecza sie sami... A oferta lekow do kupienia bez recepty jest szeroka...

          Jutko super
          • tatanka-2002 Re: Jutko uratowałas honor październikowi!!!!!! 07.11.06, 09:49
            Zobaczcie tylko ile nas z rańca zasiadło do kompa...
            Jakiś zlot i mobilizacja natychmiastowa,
            czy może codziennie sie ukrywacie i nic nie piszecie????
      • anialm JUTKA!!!! 07.11.06, 09:35
        BOOOOOOZEEEE!!!! jak się cieszę

        Jutko kochana ściskam cię!!!!!!!! Wkońcu dwie krechy!!!!
        Zyczę Ci spokojnych 8 miesięcy!!!!

        DUZY BUUUZIAK!!!
        • fantaisie Re: JUTKA!!!! 07.11.06, 09:39
          Kochana, radość, szczęście, uśmiech to wszystko mi teraz towarzyszysmile))))
          Cudowna wiadomośćsmile)))) i już nie gadaj o tym czego nie przeżyjesz! jasne! bo
          teraz przedc Tobą do przeżycia same wspaniałości!!!!!!!!!!
          Buziaki
      • melba7 Re: z pewną taka niesmiałością 07.11.06, 09:37
        Wow!!!!Jutkosmileale się cieszęsmilegratulacjeeeeeeeeeeeeeeesmile
      • enterek77 Re: z pewną taka niesmiałością 07.11.06, 09:38
        Juteczko kochanasmile))))
        to Ja po cichutku się cieszęsmile)))
        i trzymam kciukismile

        i niech będzie wysyp kreseczeksmile
      • tatanka-2002 Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:39
        No to odetchnęłam z ulga, bo ja coś czułam, że Jutka za cicho siedzi
        i jej gadanie, że na bank nie wyszło jakies mało przekonujące było!!!

        Justynko - przytulam Cie mocnoitko i trzymam kciuki, żeby było dobrze!!!
        kiedy idziemy na lody - "objadac" Twoje szczęście????
        • ma_ruda2 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:41
          JUTKA!!!!!!!!!!!! ale sie ciesze!!!!!!!!! smile)))))))))))))))) az sie
          poplakalam!!!!!! ale mam tydzien wzruszen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile))))))))))
          gratulacje!!!!!!!! smile)) teraz mi sie pyszczek cieszy big_grinDDDDDD
        • tatanka-2002 Tycjo... 07.11.06, 09:43
          Ja tam nie wiem czy limit wyczerpany.
          Zaciążone to Pituś, Agan, Stokrotka, Podwójnie Cytrusia,
          Althea, Olcia, Ja i Jutka - tj. 9 dzieciaczków....
          Chyba średnia nie jest zła....
          Oczywiście trzymam kciuki, zeby nas 15 w ciązy chodziło do końca roku!!!
          • misia-ma Re: Tycjo... 07.11.06, 09:49
            a ja z wrazenia zapomnialam sie przywitac, co niniejszym czynie smile
            i mialam tylko na szybko zerknac co slychac, ale teraz
            nawet odpalilam dziecku "domisie", zeby dala mi chwile na delektowanie
            sie dobrymi wiesciami smile
            bo to moje male paskudne ani chwili nie che bawic sie
            sama. ciagle potrzebne jej towarzystwo.
            na szczescie "domisie" ja hipnotyzuja. w chwilach wyzszej koniecznosci
            zdarza nam sie uciekac do takich forteli

            a moze Balbinkowe przeczucie ze @ juz na pewno sie zbliza....
            ...beda mialy taki sam final
            oby smile
          • kasia0606 Jutko 07.11.06, 09:56
            GRATULACJE!!!!!! Ciesze sie razem z Toba!!!!!!! Teraz cierpliwie czekamy na
            malego Raczka! Zycze Ci spokojnej ciazy!
          • tycja78 Re: Tycjo... 07.11.06, 10:00
            Tatanko, no mam nadzieje, ze nie wyczerpany!!!!A jesli to ja zaraz powiekszam co tylko sie da by powiekszyc ten limitsmileChyba, ze to OSTATNIO była cisza przed burzasmile))))) I TERAZ JAK SYPNIE ....
        • jutka7 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:47
          kobietki, bardzo dziękuję, bardzo! dopiero jak czytam Wasze posty to do mnie
          dociera smile))))
          mam nadzieję, ze wymodliłam u Ojca Świętego szczęście dla nas wszystkich!!!
          na to wygląda, ze Tadzik z brzuszka, więc fasolka zakiełkowała smile
          teraz Zosia z brzuszka, więc uważajcie dziewczyny smile)

          Tatanko, ja naprawde nie ściemniałam smile w poprzednich cyklach robiłam testy juz
          ok. 27 dc, w tym wytrzymałam do 33, bo naprawdę nie sądziłam! cały czas czuję,
          jakbym miała zaraz dostać @. Po prostu nie wierzyłam, ze w pierwszym cyklu po
          przerwie może się udać- niby był monitoring, były starania, ale nawet bez
          szaleństw bo czułam jakbyśmy "robili" dzidka, zamiast cieszyć się bliskością i
          nawet uznałam, że więcej monitorować nie będę. Nie łykałam foliku. Po prostu
          nie mogłam uwierzyć, ze mogło się udac tak za pierwszym (w tej serii razem) smile.
          Postaram się myslec optymistycznie smile

          Baaaardzo mi brakowało wczoraj netu, zeby sie z Wami podzielić- sama w domu
          siedziałam smile
          • pitu_finka Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:50
            Jutka, jak ja się cieszę ze Ty nigdzie nie pojedziesz w styczniu!!!!!!!!!!!
            Cudowna wiadomość. Wyobrażam sobie jak Cię wczoraj nosiłosmile Będzie dobrze,
            zobaczysz. Musi być dobrze.

            A ja nieśmiało polecam testowanie w piąteksmile
            • ma_ruda2 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:52
              Jutka, Megi i Miki sie ciesza i sla gratulacje smile)) i sciskaja wszystkie e-
              ciocie smile)))
          • tatanka-2002 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:52
            Justynko - ja tam swoje wiedzialam i czytając twojego ostatniego posta
            czułam jakis przekąs w zdaniu, że ty na 100% jestes pewna....

            Mam dla Ciebie "smutne" wieści - chyba nigdzie nie pojedziecie
            w przyszłym roku...no poza lipcowym wyjazdem na porodówke tongue_out
            • pitu_finka Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:54
              Chrumpsowa, pocian sie przestraszyl...Chyba trzeba znowu zaczac w niego wierzycsmile
            • tatanka-2002 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:54
              Pisz mi szybko jak G. zareagował??? smile
              Jejku juz widze jak się cieszył!!!
              • melba7 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:55
                z tą wiarą w pociany ja bym sie jeszcze wstrzymała;Pniech się bardziej przerazi
                i sypnie;PPP
            • yskyerka Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:56
              Jutko, gratulacje! No właśnie, chyba nici z urlopu. Ale dziecko ważniejsze,
              zwłaszcza po takich oczekiwaniach. Dużo zdrówka i spokoju!

              Marudko, dzięki za esa z wiadomością! Właśnie siedziałam przy śniadaniu,
              ale po takiej informacji musiałam odpalić kompa. smile

              To która testuje następna? Przyznać się! Mam nadzieję, że ten wysyp potrwa
              do stycznia.
              • yskyerka Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 09:57
                Oczywiście, za esa dziękuję Chrumpsowej.
                Ciągle mam cię w komórce jako Marudę. smile
                • ma_ruda2 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 10:01
                  no wlasnie Yskyerko, ale sie zdziwilam smile))) a swoja droga to twojego numeru
                  nie mam. niech mi ktoras przesle nowa liste, co?? pliz ...

                  Jutka gviazdeczki tez sie ciesza twoim szczesciem!!!

                  i popieram Melbe, za szybko nie odzyskujmy wiary w Pociana, niech sie chlopak
                  bardziej poczeka, kolejke do 2 kresek mamy dluga .....
                  • chrumpsowa Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 10:03
                    O wlasnei do listy to i ja chetnie sie dopisze i ja otrzymam wink Ja ma tylko
                    wyrywkowo 3 komorki...
                    • tatanka-2002 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 10:06
                      Kurde - idę szukac listy na skrzynce, bo widze, że cosik bałagan macie....
                  • potwors Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 10:07
                    Jutka, ale sie ciesze!!!!
                    Sciskam, ale nie za mocno, uwazajac na brzuszek, ktory juz niedlugo urosnie!!!

                    A co do pociana, to ja mam wrazenie, ze on chce nam teraz jakis nedzny ochlap
                    rzucic (nedzny w sensie, ze tylko jeden), zeby odzyskac nasze zaufanie. mnie to
                    nie zadowala, przeciez dopiero co sypnely sie jak z rekawa @@@ !!! wiec o czym
                    my mowimy???
                    Ja osobiscie dalej mam do niego pretensje za dluga nieobecnosc i tak latwo nie
                    dam sie udobruchac. Potrzebuje wiecej takich podwojnych kresek, ot co! wink

                    Anialm, dzieki za cudne fotki! ja tez chce miec takie cos w puchatki!!! dla
                    doroslych nie robia ;-((
                    Caluski dla wszystkich!
                    • pitu_finka Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 10:11
                      No dobra, dobra. Mozecie go jeszcze troche pognebic, ale ostroznie bo to
                      niestety grymasny facet jest. A wiecie jak to jest z facetami. Trzeba im
                      schlebiac za byle osiagniecie bo sie latwo zniechecaja. Takze nie wiem sama
                      jaka strategia bylaby najbardziej pozadana w przypaku tego pana. Moze jak sie w
                      nastepnym cyklu sypna kreski (w efekcie "samodzieciorobstwa") to rzeczywiscie
                      zrezygnujemy z jego uslug. A teraz apeluje o rozsadeksmile
                    • tatanka-2002 Lista!!! 07.11.06, 10:13
                      Posłuchajcie, mam listę z sierpnia, ale bez aktualizacji.
                      Nie mam numerów do Yskyerki, Chrumpsowej, Kasi, Agan,
                      Misi, olci, Pitusia i Potwors.
                      Ergusia chyba nie wysłała listy po uzupełnieniu.
                      moge taka wysłac, albo doślecie mi swoje dane i uzupełnię.
                      Jak wolicie????
                      • misia-ma Re: Lista!!! 07.11.06, 10:16
                        Tatanko, ja Ci wysle zaraz swoje dane, tlko
                        powiedz mi co oprocz pinow,numeru konta i nr buta
                        potrzeba smile
                        • tatanka-2002 Re: Lista!!! 07.11.06, 10:22
                          W tabelce są:
                          Imie, numer tel., nr. gg, imieniny, urodziny, data slubu, imie męża.

                          U ciebie wszystkie krateczki sa puste, więc chętnie je wypełnie.
                          Agan i Pitu - Finka tez maja całe puste.
          • althea35 Re: Yes, Yes, Yes!!!! 07.11.06, 10:10
            Jutko, ja ja sie ciesze! Gratulacje!
            To chyba juz tak jest, ze dwie kreski pojawiaja sie wtedy kiedy najmniej sie
            ich spodziewamy. U mnie tez tak byłosmile))

            To teraz czekamy na Zosie i mala Agan i na kolejne kreski!!
    • yskyerka skutki niewchodzenia przez jeden dzień na forum 07.11.06, 10:13
      No nie, wyjeżdża człowiek na jeden dzień, a tu takie zmiany.
      Właśnie nadrabiam zaległości.

      Bebelku, gratulacje! Ucałuj Tadzika!

      A rano dziś dwie kreseczki Jutki. Ale się dzieje!
      • jutka7 Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:22
        uff, doczytałam Was smile)

        Bebellkowi już gratulowałam, mistrzyni świata w rodzeniu smile)) tak to można i 5
        machnąc smile mam nadzieje, ze niedługo będą już w domku

        Olcia, mam nadzieję, ze te skurcze to nic powaznego i że lekarze Cie uspokoją
        nie miałam pojęcia, ze te leki wywołuja takie reakcje!!! mam na mysli to cos na
        f..., nie zapamietałam nawet nazwy

        No i co to za bóle głowy??? Tatanko, Olcia? ja chyba jeszcze nie wiem co mnie
        czeka...

        Pitus, wszystko przygotowane na przyjście Zosi? Jaki dołek, kochana? teraz to
        juz poleci z górki smile)

        Mam nadzieję, ze Balbinka ma takie objawy jak ja, czyli niby przed @ a jednak
        nie...

        A co do podrózy to ja nie zarzuciłam jeszcze tej mysli, nie tak łatwo...
        zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie

        Ciesze się, ze Misia i Kasia sie pojawiły, Wy pojawiacie się w tym samym
        czasie, telepatia jakaś? smile

        Jeszcze raz bardzo dziekuję za ciepłe słowa, jesteście bardzo, bardzo kochane.
        I za wszystkie smsy i telefony. Teraz to zaczynam się bać, ze może test się
        pomylił? smile

        No i Pocianowi kopniak na większy rozpęd na pewno by się przydał!!!
        A co reakcji G. - jest teraz w delegacji do środy, ale wczoraj zadzwonił do
        mnie dokładnie w chwili kiedy wyszłam z łazienki z tym testem. Szczęsliwy jest
        maksymalnie, on dłużej ode mnie marzył o dzidku smile ale tez jest pełen obaw

        No właśnie, dziś idę do dentysty, czy znieczulenie jest dozwolone?
        • fantaisie Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:25
          Pituś, nie dołkuj się, razem zniesiemy wszystkosmile a grona masz tu naprawdę
          fajnych dziewczynsmile

          Jutko, ja już sobie wyobrażam G. jak usłyszałsmile)))

          Muszę uciekać, a tu taki milutki ruch się zrobiłbig_grinDDD
          Buzi
          • pitu_finka Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:27
            Dzięki Moniasmile Ale wiesz że są takie momenty w życiu kiedy się bardziej niż
            zwykle potrzebuje barzxdo bliskiej rodzinki i to jest właśnie chyba jeden z
            nich.

            Tatanko, zaraz Ci wysle info potrzebne.
        • tatanka-2002 Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:26
          Justyś - Misia zna sie na tym lepiej, ale mi gin zalecił
          odczekanie z robieniem zębów do 16tc.
          • fantaisie Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:28
            Pituś Kochana, wiem! i dlatego tak mocno Cię teraz wirtualnie ściskam!!!!!

            Nika śle gratulacje dla Jutkismile))
        • misia-ma Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:30
          Jutko, generalnie przeciwskazan nie ma.
          kobietom w ciazy podaje sie jedynie znieczulenia
          bez srodkow obkurczajacych naczynia krwionosne- dzialaj one wtedy krocej,
          bo szybciejprzedostaja sie do krwi i w ter sposob szybciej
          sa eliminowane z pola zabiegowego.
          oczywiscie powiedz dentyscie smile

          jeszcze raz wszystkiego naj!

          a teraz ide z magda na spacer
          mam nadzieje, ze nie zamarzniemy
          • jutka7 Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:35
            dziękiuję Misia! pewnie obejdzie się bez znieczulenia, bardziej przeraża mnie
            igła przy twarzy niż ból zęba smile
            dam rade !

            przyjemnego spaceru smile
          • misia-ma Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:39
            mysle, ze to wszystko zalezy od tego
            jak dana osoba znosi wizyte w gabinecie.
            jesli jest to dla niej stres, to jesli ubytki sa
            niewielkie, to pewnie, ze lepiej poczekac do drugiego
            trymestru, bo wtedy kobieta jest spokojniejsza.
            ale jesli wizyta nie wiaze sie z wielkim stresem, to mysle
            ze absolutnie nie ma na co czekac. kazda infekcja bakteryjna,
            jaka jest popsuty zab, czy stany zap dzisel, czy nawet kamien!!!!!
            jest potencjalnym ogniskiem zakazenia.
            podczas leczenia zebow, nie uzywa sie niczego, coby moglo zaszkodzic ciazy.
            nawet rtg zebowe nie ma wplywu na ciaze - oczywiscie nikt go nie zrobi
            dla wlasnego bezpieczenstwa
            a z ciekawostek, dawka promieniowania przyjeta podczas rtg zeba
            jest nizsza od codziennej dwaki promieniowania kosmicznego
            jaka przyjmujemy nie mowiac juz o dawce podczas lotu
            samolotem

            mam taka fajna tabelke porownawcza. jak mi sie uda ja znalesc
            to wam przepisze. dane sa zaskakujace!

            to lece
            tymczasem
            • jutka7 Re: skutki niewchodzenia przez jeden dzień na for 07.11.06, 10:47
              zgadzam się z Tobą w 100% i miałam na myśli tylko to, ze będzie leczenie bez
              znieczulenia, a nie że nie będzie leczenia w ogóle

              ja twarda jestem wink
      • gviazdka3 Dzień dobry! 07.11.06, 10:50
        No i mamy kolejny wspaniały poranek, oby każdy obfitował w tak
        cudowne wieści! big_grinDD Która następna??!!

        Juteczko kochana, jeszcze raz szczerze gratuluję i życzę bardzo
        szczęśliwej ciąży, a że sofa za rok, dwa będzie przyozdobiona
        śladami maleńkich łapek to nic, kupi się nową! wink)) No i wnioskuję,
        że następna podróż to już z nosidełkiem będzie, hihi! big_grin

        Misiu, czytałam Twój wczorajszy post i myślę, że choć bardzo Ci przykro,
        nie możesz mieć pretensji do siebie za bezmyślność rodziców tego dzieciątka!
        Kochana z Ciebie "stomatolożka"!

        Kasiu, gdyby mnie kiedyś wysłano na jakiś staż/szkolenie w Twoje okolice,
        chętnie się spotkam i poparlamy sobie! big_grin Ucałuj swoje zdolne dziewczynki!!!

        Pitu_finko, na Twoje foteczki "wyprawkowe" też czekamy! Naprawdę już w piątek
        będzie Wasz WIELKI DZIEŃ???

        Tysiu, jak Ci się uczy w szkole językowej, jest różnica w porównaniu z
        oświatą publiczną, np. w zarobkach?! Kochana, ja wracam do pracy w styczniu,
        ale już teraz szkolę się i jeżdżę na różne spotkania, by zaraz po powrocie
        do szkółki móc stworzyć grupkę frankofońską DELF. Dzieciątka z owej grupki będą
        miały 4 godz. francuskiego/tydz. i przed ukończeniem nauki w gimnazjum powinni
        zdać A1 DELFa... Zobaczymy co z tego wyniknie, troszkę się boję! O ile wiem na razie tylko moje województwo "wzięło się" za poprawę sytuacji francuskiego w
        szkołach (jest realizowany projekt "Klasy frankofońskie na Śląsku"), ale inne
        też zaczynają się tym interesować! Jest jedna młoda laska - nauczycielka, która
        szkoli się z nami, choć jest spoza Śląska, dojeżdża z bardzo daleka, ale nie
        pamiętam skąd!

        Balbinko, super, że przeżyłaś wycieczkę!!! wink Ciesz się kochana, że to nie
        była 3-dniowa... I nie smutaskuj się, choć wiem, że Ci niełatwo... sad((
        A moje szkolenia są niestety w soboty! I wiesz co, moja dyr. jest tak napalona
        na tą grupkę frankofońską, że zwraca mi nawet koszty dojazdu (kiedyś ciągle
        jej brakowało kasy i jeździłyśmy "za swoje")

        Olciu, trzymaj się, na pewno wszystko będzie dobrze, ale spróbuj koniecznie
        wcisnąć się na wizytę!!!

        Tatanko, netoperek na tym etapie ciąży, hmmm, rzeczywiście dziwne! Ciekawa
        jestem postepów w domku, napieszesz coś?!

        O nie!!! Znowu płacze, nawet 30 minut nie spała, buuu! Lecę do córci!
        Nara
        • tatanka-2002 Re: Dzień dobry! 07.11.06, 11:05
          Kasiu - to faktycznie mamusie dŁugo męczy.
          Mam nadzieje, że wyniki wymazu beda dobre.
          Jeżeli to byŁ nowotwór pierwotny, to może faktycznie wystarcza
          te dwie chemie, skoro markery sa w normie.
          Żeby nie okazało sie, że kolejna chemia przyniesie wieksze
          spustoszenie i kolejna infekcje, zamiast korzysci.

          Z tym guzem, to tez niedobrze, bo angiopatie pewnie zaawansowana ma
          i teraz zabiegi na zaniedbanych tkankach sa niestety ryzykowne.
          Niestety rana pewnie tez nienajlepiej bedzie sie goiła, ale mam nadzieje,
          że ma dobrych lekarzy i wszystko będzie dobrze.


          Gviazdko - toz to Mała terrorystka antyPocianowa rośnie.
          mamusi do kompa nie da dojśc, bo juz awanture robi...
          Oj...Gagatek Mały z niej bedzie smile
          Co do domku, to etap robót rózny, w zaleznosci od pietra.
          Cały stoi ocieplony i parapety dzisiaj montuja.
          Niestety czekaliśmy na nie dwa tygodnie, bo to na specjalny wymiar nam robili.
          Od jutra maja kłaść tynk w kolorze, bo przez te deszcze bali sie,
          że plamy wyjdą. W domku piec podłączony, hydraulik wszystko skończył,
          w tym tygodniu maja podłączyc kominki i przekoapac rury z woda do domku.
          Scianki pomalowane na biało i drzwi wewnętrzne za dwa tygodnie maja przywieźć.
          Za tydzień zaczynaja robic łazienki na dole i kafle w kuchni na podłoge
          będa kładli. Na górze jestesmy na etapie kładzenia regipsów na skosy i sufit.
          Ja teraz musze jeszcze wybrać kafle na górę i schody oraz meble
          do kuchni zamówić - tylko w tym tygodniu P. jest cały czas w trasie
          i autko będę miała dopiero w sobotę.
          To chyba na tyle, jeżeli chodzi o budowe. smile
          Napisz jak tam postępy u was i czy juz przetrawiłas zmiany mężusia???
    • stokrotka76 :)))) 07.11.06, 10:40
      Cześć Laseczki!

      No, no, ale miłe wieści z rana!!!! Same dobre wiadomości!!!

      Jutko, gratuluję z całego serca!!!! Niesamowite! Przesyłaj dużo fluidków dla
      naszych wszystkich starających się dziewczynek smile)). Teraz musi być wysyp jak
      nic!!! Życzę spokojnych 9 miesięcy smile.

      I Tadzika już mamy na świecie! Ale błyskawica z niego. Ociągał się, ociągał,
      ale finisz za to jak należy!

      Nie odzywam się, bo nie chcę Wam smęcić... Jakoś nie za dobrze ostatnio... Ale
      takie jest życie, nie zawsze może być różowo...

      Z newsów to tyle, że wczoraj rozpoczęliśmy szkołę rodzenia smile

      Buziaczki i miłego dzionka smile
      • kasia0606 Re: :)))) 07.11.06, 10:48
        A tak w ogole to dzien dobry,

        Ale fajny tydzien sie zaczal. Wczoraj Tadzik, dzis dwie kreski u Jutkismile) Super,
        ciekawe co bedzie dalej. Oczywiscie poza piatkiem bo to juz wiadomo co bedzie...

        A wiesz Jutko ze sie teraz dowiedzialam ze Ty Justynka masz na imie.

        Wlasnie dotarlo do mnie ze jeszcze Balbinki imienia nie znam ani Potwors ani
        Enterkasad( Ze juz o buzkach nie wspomnesad

        Aniu przezycia Twojej coreczki przypominaja mi moje wlasne. Zal mi Was bardzo.
        Niestety niektorzy tatusiowie nie dorosli do tatusiowaniasad(( Dobrze ze teraz
        tworzycie wspaniala rodzine.

        Witaj Misiu. Fajnie ze juz jestessmile a to moze mnie pochwalisz bo ja bardzo dbam
        o zabki moich dziewczyn. Do tej pory nie mialam jeszcze zadnych problemow tej
        natury. Ale niektorzy rodzicie dziwnie podchodza to fakt. Oli chrzestna
        prochnice swoich dzieci tlumaczy tym, ze ona i jej maz tez maja slabe zeby. Po
        prostu rece opadaja. I zal tych dziewczynek. Ladne buzie, ale usmiech straszysad


        Potwors dla jedynie stroj Kubusia zostal. Moze sie podzielic - Ty bierz
        Puchatka, ja Prosiaczkasmile)

        Tatanko ja tez Ci podesle, tylko ze u mnie z telefonem to lipa. Bo do Francji to
        troche drogo bedzie wychodzic, ale zawsze mozesz mi puscic sygnal na gg. Nawet
        jak mam niedostepny to czesto sprawdzam. I dzieki za mile slowa. Na razie
        czekamy bo dzisiaj po poludniu bedzie wynik wymazu, tej wydzieliny z oskrzeli, a
        raczej dziury po nich. Jak sie okaze ze nie ma tej bakterii to skaczemy z
        radosci. W przeciwnym razie mama idzie do szpitala i bedzie leczona. Mam
        nadzieje, ze lecznie okaze sie zbedne. Od polowy lipca mama jest prawie przez
        przerwy na antybiotykach. Ile tak w koncu mozna i jeszcze te chemie. Ale na
        pewno do konca roku chemii juz nie bedzie miala. Zostaly jej sie jeszcze dwa
        wlewy i pani doktor zastanawia sie czy w ogole nie zrezygnowac. Tym bardziej ze
        markery, jeszcze przed piewrsza chemia byly w normie, ten nowotor byl pierwotny,
        a nie przerzut. Mama jest na razie podlamana ta bakteria i przeciagajacym sie
        leczeniem. A i wrocila do domu, bo u babci bylo jej za zimno. I jest nowa kicha
        bo sie okazalo ze Stefan (maz mojej mamy) ma guza prostaty i jakies torbiele na
        nerkach, z czego jeden stale rosniesad( A on jest od 20 lat cukrzykiem, a wiadomo
        jak to jest z nerkami u cukrzykow. No i nie dbal o siebie specjalnie. Tak wiec
        jak nie urok to przemarsz wojska. Dobrze ze chociaz na forum sa takie radosne
        wiadomosci. Dobrze ze jestecie, bo ja nawet nie ma z kim pogadac. Rozmawiam z
        Krzysiem, ale facet to co innego. Od razu szuka rozwiazania problemu, a mnie nie
        zawsze o to chodzi. Czasami chce sie po prostu wygadac, poplakac. No dobra
        zbieram sie do kupy. Mamy radosny nastroj i w takim pozostanmy. Moze wlasnie
        popoludniu okaze sie ze i ja mam z czego cieszy!


        Pitus nie dolkuj sie. Juz za pare dni, za dni pare wyjrzy Twoje slonko! A my
        jestesmy z Toba i mocno, mocno tulimy Cie!!!

        No wlasnie Misia cos sie myslami sciagamysmile) I wiesz ze ja tez bylam chorasmile)

        Stokrotko alez wlasnie musisz nam posmecic. Moze od razu rozowo sie nie zrobi,
        ale ciemne kolorki wyblakna na 100%. Razem zawsze latwiej.

        Tatanko juz wyslalamsmile
      • tatanka-2002 Re: :)))) 07.11.06, 10:48
        Stokrotko - przytulam Ciebie i mam nadzieje, że te smuteczki
        to tylko takie chwilowe i zaraz będzie lepiej.

        Usmiechnij się Kochana!!!
        Pisz nam o swoich smutkach, bo po to tu jestesmy, żeby słuchac.
        • ma_ruda2 Re: :)))) 07.11.06, 10:55
          Pitus, kochanie, sciskam cie mocno!!!!

          Stokrotko ciebie tez. Laski nie smutkujcie sie tak! buziaki.

          kasiu dla ciebie tez duzy buziak, ty dzielna kobieta jestes!!! podziwiam.
        • kasia0606 Olcia 07.11.06, 10:56
          Kurzce wlasnie dojrzalam, ze idziesz ryczec. Nie palcz corcia, to Ci nic nie
          pomoze. Nie nakrecaj sie nie potrzebnie. Idziesz do lekarza, porozmawiaj z nim,
          powiedz o tym, ze Cie ta sytuacja niepokoi. Poczekaj na wyniki wymazu. I przede
          wszystkim mysl pozytywnie. Tobie i Julii potrzebny jest spokoj. Porsze Cie nie
          palcz , bo sie serce kroi. To naprawde nic nie da. Wszystko bedzie dobrze.
          Napewno lekarze Cie tak nie zostawia. Slonko otrzyj lezki, umyj pysia i
          usmiechnij sie do brzusia. Gleboki wdech i glowka do gory. Pzresylam usciski i
          caluski.
          • ma_ruda2 SMS od Balbinki.. 07.11.06, 11:12
            'Super wiadomosc! Mam nadzieje ze dzis forum bedzie dostepne. Wycieczke
            przezylismy. Bylo ok. @@ przylazla.'
    • yskyerka doczytałam! 07.11.06, 11:18
      Ech, dopiero was doczytałam. Wczoraj wróciłam późnym wieczorem i już nie
      chciało mi się włączać komputera. I takie wieści przegapiłam! Ale za to miałam
      wreszcie prawdziwie wolny dzień. Przeczytałam całą książkę w pociągu (ostatnio
      tylko zaczynam, a potem odkładam je na półkę, żeby dokończyć w czasie bliżej
      nieokreślonym), załatwiłam mężowi ważną sprawę, a potem pół dnia siedziałyśmy z
      koleżanką jeszcze z podstawówki, z którą nie widziałyśmy się już wieki, i
      plotkowałyśmy na całego! Żeby było śmieszniej, ona ma termin na marzec.

      Bebell jest chyba mistrzynią świata w rodzeniu. Może nam wszystkim się to
      udzieli i skończą się historie o długich i bolesnych porodach? wink

      Jutce już gratulowałam, ale co mi szkodzi pogratulować jej raz jeszcze. smile
      Spokojnych 8 już tylko miesięcy. Niech dziecię rośnie zdrowo i nie sprawia ci
      żadnych kłopotów.

      Tak sobie myślę, może właśnie trzeba sobie zaplanować jakiś fajny i daleki
      urlop, żeby szybciej zajść? Jakby co, my sobie robimy wakacje w styczniu. wink

      Olcia, Borat jest bardzo dobrze przetłumaczony na polski. Też niegramatycznie
      albo z przeinaczonymi słowami, więc można się też pośmiać z gry słów. A że
      miejscami głupawy... No cóż, czasem właśnie coś takiego jest nam potrzebne.
      I pogłaszcz Wiercipiętkę. To musi być fajny widok, kiedy brzuch tak podskakuje.
      Tylko niech te skurcze się uspokoją, bo ty się nerwowo wykończysz.

      Potwors, współczuję wyjazdu męża. Niestety, dobrze wiem, co to oznacza.
      Chyba w Merlinie widziałam te bajki-grajki. Fajnie, że je wydają. O Bolku i
      Lolku na DVD też już któregoś dnia pisałam. Czekam jeszcze na wilka i zająca,
      bo na kasetach wideo jest już od jakiegoś czasu.

      Gviazdko, współczuję tego szkolenia. Też wymyślili!

      Aniu, współczuję Nulce takiego taty. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że
      niektórym facetom (kobietom też, ale zdecydowanie rzadziej) dzieci rodzą się
      zdecydowanie za wcześnie. Oni dużo później dojrzewają to odpowiedzialnego
      rodzicielstwa.

      Tatanko, do Tajlandii to możecie nawet z dzieckiem. Tam dzieci bardzo lubią,
      więc jak już Małe podrośnie na tyle, że nie będziecie się bali go zabrać, to
      pakujcie walizki i w drogę! Nie ma co za długo zwlekać, bo kto wie, kiedy
      pocznie się drugie. wink
      A z tym śniadankiem... Mam nadzieję, że to tylko chwilowe, a nie powrót
      wątpliwych przyjemności.

      Agan, nie denerwuj się. Tobie też pójdzie szybko i sprawnie. Bierz przykład z
      Bebelka.

      Finko, to szykuj wszystko na przybycie Zosieńki, skoro znalazłaś motywację. W
      końcu do piątku już niedaleko.

      Agan, nie denerwuj się. Tobie też pójdzie szybko i sprawnie. Bierz przykład z
      Bebelka. Najśmieszniej by było, gdybyś i ty urodziła w tym tygodniu. To dopiero
      byłoby stadko pocianiątek!

      Fantaisie, Fredek jest super! Ile ty jeszcze tych zwierzaków masz w domu?

      Kasiu, przekieruj sobie pocztę gazetową na priva, to wszystko będzie ci się
      otwierać. No i podziwiam za ten francuski. Trzymam kciuki za mamę i jej męża.

      Tycja, pogadaj o tej umowie. Mam nadzieję, że jednak uda ci się załatwić taką
      na czas niekreślony.

      Misia, witaj! Może do tych rodziców trzeba ostro i konkretnie? Aż mi się nóż w
      kieszeni otwiera, że ludzie tak zaniedbują zdrowie dzieci.

      Stokrotko, trzymaj się, kochana! Już niedługo wszystko na pewno się ułoży. No i
      wiesz, że jakby co, zawsze możesz nam się wypłakać.

      Balbinko, jak wycieczka?
      • tatanka-2002 Yskyerko... 07.11.06, 11:33
        Ale posta walnełaś...
        Prawie jak Pani prezes smile
        • jutka7 Re: Yskyerko... 07.11.06, 11:37
          no wyrabia nam się Anettka jak nic smile))

          całe szczęscie nie mam dziś za wiele pracy, więc mogę być z Wami smile tak się
          cieszę!

          • tatanka-2002 Re: Yskyerko... 07.11.06, 11:39
            Jutka, kiedy dziemy na lody???
            Ania wraca dopiero w piątek, to wypadało by w następnym
            tygodniu jakoś zjesc coś dobrego.
            Może deserek??? A co, niech się brzuchy pasą tongue_out
            • jutka7 Re: Tatanko 07.11.06, 11:40
              bardzo chętnie w przyszłym tygodniu smile jak wróci Jaania to sie umówimy,
              koniecznie!
              • kocurek100 Juteczko Kochana! 07.11.06, 12:05
                alez sie ciesze! poplakalam sie... z radosci! super!!! GRATULACJE!!!
                no i rzeczywiscie wakacje masz z glowy wink ale za pare lat sobie odbijecie! smile
                • jutka7 Re: Juteczko Kochana! 07.11.06, 12:31
                  dziekuję Kocurku smile chciałabym córcię, z takim oczami jak Twoja smile ale nie ma
                  po kim smile)
        • yskyerka Re: Yskyerko... 07.11.06, 11:53
          Tatanko, bo jak nadrabiam zaległości, to od razu w drugim oknie zaczynam pisać
          posta, żeby potem o niczym nie zapomnieć. No i nie kontroluję ilości napisanego
          tekstu. wink Ale ja zawsze lubiłam pisać bardzo długie listy.
          • tatanka-2002 Re: Yskyerko... 07.11.06, 11:56
            Ja tez tak czasem robię, ale ostatnio jakoś nie idzie mi
            pisanie długasnych wypocin...
            Kurcze nie moge sie oderwac od tego forum.

            Jutko - mój P. kazał wirtualnie pogładzić Cie po brzuszku
            i serdecznie Wam gratuluje Maleństwa pod serduszkiem.
            Od rana marudzil, ze taki ten dzien bez sensu,
            a teraz micha mu się cieszy z Waszego szczęscia!!!!
            • jutka7 Re: Yskyerko... 07.11.06, 12:05
              dziękuję Oluś, ucałuj swojego P. ode mnie smile Sam pewnie przeszczęśliwy,
              przestał się już obawiać jakichś tfu tfu problemów z maluszkiem?
              • tatanka-2002 Justyś!!! 07.11.06, 12:10
                P. nigdy nie przestanie sie martwic, bo on z tych co Twój i P. Moniki.
                Jeszcze po dzisiejszej, porannej akcji marudzi, żebym wczesniej
                niż za tydzien do gina szła, bo może z ciśnieniem w łożysku coś jest nie tak...
                Kurcze, może on jakis jasnowidz???
                Ide jutro zrobic badanka i zadzwonie do gina zapytac się,
                czy chce nas zobaczyc w piątek.

                Kiedy Wy wybieracie sie do gina???
                • kocurek100 Pitus 07.11.06, 12:19
                  nie dolkuj sie! to normalne, ze teraz chcesz miec wokol siebie najblizsze
                  osoby. dasz rade, zobaczysz! przytulam smile za Zoche tez wzniose toast calcium,
                  ok?
                  • pitu_finka Re: Pitus 07.11.06, 12:26
                    To wznieśsmile Bo właśnie siedze i chlipiesad

                    Jestem jędza, bo dodatkowo denerwuje mnie mama mojego M. tylko dlatego że
                    przychodzi, wtrąca się, mówi co mam robić, nie wieerzy że dam sobie z tym
                    wszystkim radę a nie jest moją mamą. Moja mam we mnie wierzy. Jakoś nie
                    potrafie zapanować nad negatywnymi emocjami dzisiaj.
                    • althea35 Re: Pitus 07.11.06, 12:30
                      Pitus, buzka dla ciebie!!!
                      Tesciowa nawet najlepsza nigdy nie bedzie jak matka, ja cie doskonale rozumie,
                      ja tez nienawidze jak moja sie w cos wtraca.
                      Ja wierze, ze swietnie sobie ze wszystkim poradzisz!
                      • jutka7 Re: Pitus 07.11.06, 12:35
                        a ja Wam zazdroszczę takiej bliskości z mamą smile moja jest naprawde super, ale
                        bliskie sobie nie jestesmy, nie wiem dlaczego, nie potrafię
                        może teraz się to zmieni?
                      • pitu_finka Re: Pitus 07.11.06, 12:36
                        A co zrobic z taka która się wtrąca? W dodatku wiem, że to z troski i
                        życzliwości, ale ja nienawidzę jak mi się mówi co mam robić. A ona całe życie
                        rządzi. Czuję się naprawde podle z tą swoją niechęcią (bo jest chyba
                        niesprawiedliwa), ale jakoś mnie ona dziś przytłacza. Do tej pory tak żyliśmy
                        od wspólnego obiadku do następnego. Ale już widzę że po urodzinach małej to się
                        chyba ma zmienić i jakoś zaczęło mnie to przerażać...
                        • pitu_finka Re: Pitus 07.11.06, 12:38
                          Moja niechęć jest niesprawiedliwa i mnie przytłacza. Tak dla wyjaśnienia, bo
                          coś to mętne co napisałam.

                          Wiem, że problem stary jak świat, ale ja właśnie go zaczęłam dostrzegać.
                          • althea35 Re: Pitus 07.11.06, 12:45
                            Pitus, ja mialam niezla awanture z moja tesciowa na jkis miesiac przed naszym
                            slubem, bo walnela taki tekst ze mnie potwornie zdenerwowala. Od tamtej pory
                            wie, ze ja nie lubie jak ona sie wtraca i jak cos ma to zalatwia to z moim
                            mezem, ale w sumie to ja bym chyba nawet wolala, zeby mi to powiedziala prosto
                            w oczy. Bo tak to dodatkowo czuje sie olewana...

                            Moja tez wiekszosc rzeczy robi z troski itd, ale to nie zmienia faktu ze mnie
                            to wkurza.
                            Moja mama generalnie sie nie wtraca, ale jak juz cos przywali to tak
                            konkretnie. A to boli jeszcze bardziej, dlatego ze to wlasna matka.

                            No ale chyba jedyne wyjscie to nauczyc sie z tym zyc i przyjac do wiadomosci,
                            ze nie zyje sie na tym swiecei samemu i zawsze bedzie ktos kto bedzie mial inne
                            zdanie niz my i ze nie zawsze sie da je pogodzic...
                          • kocurek100 Re: Pitus 07.11.06, 12:51
                            Pitus, no to zdrowie Zoski i jej mamusi!!!
                            Nistety ja mam dokladnie to samo... Moja tesciowa chce dobrze, ciagle radzi.
                            Tylko niestety jej rady do niczego sie nie nadaja. To jest prosta kobieta,
                            ktora zna tylko zabobony i tego typu rzeczy. Chce zebysmy codziennie
                            przychodzili do niej na obiadki i choc wie, ze musze byc na 'diecie' to
                            doprawia te obiadki zakazanymi dla mnie produktami, bo ona chce zeby dobrze
                            smakowalo... i wez tu sie czlowieku nie powies sad W sobote malo jej nie
                            pogryzlam jak chciala zebysmy przyszli - lal deszcz, Julcia przeziebiona a w
                            czwartek ma miec szczepienie. Rozmowa i namawianie, podpuszczanie trwalo ok.
                            30min... I jak mi sie juz wydawalo, ze zrozumiala to na koniec zapytala 'to co
                            moge liczyc, ze przyjdziecie?". Jak odlozylam sluchawke to gul skakal mi
                            jeszcze ze 2h. A jesli chodzi o jej rady i porady wink to najslynniejsza byla
                            taka, zebym smarowala policzki Julci mlekiem z piersi, bo wtedy bedzie miala
                            ladna cere wink hehehehe smile))))

                            Jutko, zobaczysz, ze Twoje dziecie bedzie najpiekniejsze na swiecie!!! Kurcze
                            straszliwie sie ciesze!!! Az ciary mnie przechodza!!!! A teraz pije za Twojego
                            maluszka!!! no i znowu mam lzy w oczach!!! Ty jestes taka dobra kobieta...
                            bedziesz miala cudowne dzieciatko!
                      • misia-ma Re: Pitus 07.11.06, 12:37
                        pitus, tez Cie mocno przytulam,
                        zwlaszcza ze niestety wiem doskonale o czym piszesz.

                        mnie dodatkowo trafia, ze moja tesciowa ma czelnosc
                        zwracac mi uwage odnosnie wychowania mojego dziecka,
                        po tym jak sama jedno dziecko oddala swojej mamie na rok-
                        mama miezkala 500 dalej, a drugie oddala mezowi po rozwodzie

                        • pitu_finka Re: Pitus 07.11.06, 12:39
                          No właśnie...
                          • jutka7 Re: Pitus 07.11.06, 12:40
                            Pitus, myślę, ze teraz Twój mąż powinien ustawić swoją mamę i pokazać co jej
                            wolno a co nie. I nie pozwolic na wtrącanie się.
                • misia-ma Re: Justyś!!! 07.11.06, 12:28
                  a ja znowu mam chwile wolnego smile
                  ze spaceru wrocilysmy, Magda polozona do lozeczka,
                  obiad jest z wczoraj, m. na spotkaniu wiec kompoter moj smile)))))
                  Jutko, zrozumialam, ze wizyty nie przekladasz.
                  napisal to odnoscnie tegoco napisala Tatanka, ze niektorzy stomatolodzy
                  zalecaja czekanie do drugiego trymestru.

                  a ja wam dzielne kobiety powiem w tajemnicy,
                  ze ja zawsze wszystko sobie robie w znieczuleniu smile
                  do porodu tez sobie zazyczylam znieczulenia, ale niestety nie podzialalo.
                  ale gdybym kiedys miala jeszcze rodzic (mam nadzieje), to tez bede sie
                  znieczulac. ja tam nie uwazam, ze cierpienie uszlachetnia smile
                  a juz przy porodzie szczegolnie smile (moje zachowanie na finale porodu na pewno nie mialo nic ze szlachetnosci smile)))) do dzis mi wstyd smile
                  • chrumpsowa Pitus 07.11.06, 12:41
                    Nie placz tylko powiedz tesciowej, ze kurna jego mac nie jestes pierwsza
                    kobieta, ktora bedzie rodzilapierwsze dziecko - nie znaczy to, ze sobie nie
                    poradzisz, skoro radzi sobie miliony kobiet na swiecie. Po pierwsze nie rodzisz
                    piecioraczkow, po drugie nie masz 15 lat! Niech sie tesciowa nie wtraca i
                    juz!!!! Sciskam i nie placz! Poradzisz sobie i bedziesz wspaniala mama!!! Buzka
                    dla Ciebie. A jak chcesz byc bardziej dyplomatyczna, to powiedz tesciowej, ze
                    dziekujesz za troske i wiesz, ze tesicowa sie na wszystkim zna wiec niech bedzie
                    spokojna, bo w razie problemow ja wezwiecie na odsciecz wink Male klamstwko nie
                    zaszkodzi dla wlasnego spokoju. Nie martw sie - wg. mnie bedziesz super mama, ma
                    sz b. zdrowe podejscie do wychowania i na pewno swietnie sobie poradzisz!!!

                    Tatanko wyslalam moje dane do tabelki.

                    Aaaaa mowicie o jakichs puchatkowych strojach a ja zadnego nei widzialam...
                    Jakies foty mnie ominely czy co?

                    Olcia Ty tez sie tak nei przejmuj! Stres to jest cos najgorszego co mozesz
                    zaserwowac Julci! Glowa do gory, bedzie dobrze!
                    • pitu_finka Re: Pitus 07.11.06, 12:48
                      No wiem. Muszę to jakoś ustawić. Nie ja pierwsza i nie ostatnia.
                      • chrumpsowa Re: Pitus 07.11.06, 12:51
                        Dasz rade kiss Musisz tylko granice wytyczyc. To Twoje "terytorim" wink i Twoje
                        dziecko wink tesciowa to babcia, a nie matka wink))))) Wiem, ze sobie poradzisz, bos
                        inteligentna babka jest smile
                        • yskyerka Re: Pitus 07.11.06, 12:54
                          Pituś, jak nie masz ochoty na rozmowę z teściową, naślij na nią męża.
                          W końcu syn powinien umieć pogadać z własną matką. A jeśli to nic nie da,
                          zawsze możesz sama ostro zapowiedzieć, jak wyobrażasz sobie opiekę
                          nad WŁASNYM dzieckiem.
                          • kocurek100 Re: Pitus 07.11.06, 13:00
                            A i dziewczyny dobrze gadaja. Maz musi byc po Twojej stronie! My postanowilismy
                            sobie, ze nie bedziemy chodzic na wizyty z Julcia dopoki nie skonczy 1msc.
                            Tesciowa szalala wtedy straszliwie... Kazala Krzyskowi zeby mnie przekonal,
                            zebysmy do niej poszli - wtedy K. powiedzial, ze to jego decyzja! alez ja
                            wmurowalo smile
                            I jeszcze jedno! Pamietasz? Jak wrocilam ze szpitala K. byl ze mna jeszcze
                            tylko 2 dni, potem wyjechal na 5 dni... Mama z tesciowa na zmiane robily mi
                            zakupy i przynosily obiadki. Strasznie sie tego balam, a dokladnie tego, ze
                            tesciowej sie nie pozbede. Jak przychodzila, to po prostu jej mowilam, ze zjem
                            i ide spac, bo mala mi nie dala w nocy smile to dzialalo jak zloto! Po prostu
                            zostawiala jedzenie i wychodzila smile Na szczescie moja mama nie wtraca sie w
                            nasze sprawy, a to dlatego, ze samam mieszkala z tesciowa i przez nia juz byla
                            jedna noga na tamtym swiecie (przezyla smierc kliniczna). Oczywiscie jak
                            zapytam to zawsze doradzi smile
                            • misia-ma Re: Pitus 07.11.06, 13:09
                              a na pocieszenie Pitus powiem Ci,
                              ze ja to mam w zasadzie dwie tesciowe smile
                              bo druga zona mojego tescia tez sie poczuwa, he he he
                              i nazywa sie babcia. a ja sie nie zgadzam zeby magda mowila
                              na nia babcia. chce, zeby wiedziala, ze babcie ma sie dwie i ze
                              jedna jest juz w niebie. i tyle

                              dobrze, ze przynajmniej masz sie komu wyzalic.
                              mi to poduszka zostaje smile

                              i zgadzam sie z dziewczynami, ze Jutkowa dzidzia
                              na 100% bedzie sliczna.
                              i bedzie miala tak slicznie usmiechniete oczy, jak jej mama smile
                              • kocurek100 Re: Pitus 07.11.06, 13:13
                                Jutka, a tak z ciekawosci zapytam gdzie planowaliscie podroz, ktorej nie
                                odbedziecie wink

                    • misia-ma Re: Pitus 07.11.06, 12:58
                      ja nie uwazam Pitus, ze twoja niechec jest niesprawiedliwa.
                      jestesmy juz doroslymi ludzmi, kazdy ma swoje zycie, swoje
                      sprawy i nikt, uwierz mi , nikt nie lubi,
                      jak ktos nawet w dobrej wierze ingeruje, albo nawet ma tylko ochote
                      ingerowac w nasze sprawy!

                      ja osobiscie nieznosze i mam nadzieje, ze na starosc
                      bede potrafila uszanowac zdanie i decyzje Magdy!
                      i nie chialabym, zeby kiedykolwiek miala wyrzuty sumienia, ze postepuje
                      tak jak onauwaza za sluszne, a niekoniecznie ja czy inne bliskie jej osoby.
                      czy to bedzie faktycznie sluszne, czy nie, to chyba teraz w tym moja rola,
                      zeby pokazac jej dobra droge.
                      a poza tym, nie da sie uczyc na cudzych bledach!
                      niestety
                • jutka7 Re: Justyś!!! 07.11.06, 12:34
                  Ola, widze, ze miec za dużą wiedze na temat możliwych komplikacji to tez nie
                  jest dobrze smile
                  nie kombinujcie!!! WSZYSTKO bedzie dobrze!
                  przetrwałas krwawienia i stres spowodowany wypadkiem P., limit się wyczerpał!

                  No i dobre pytanie- kiedy powinnam pójśc do gina? nie mam pojęcia... jutro
                  pójde zrobic betę, niech cos jeszcze mi to potwierdzi, bo nie wierzę smile
                  a Ty chodzisz do gina w Brzegu czy we Wrocku? Nie mam żadnego porządnego na
                  oku...
                  • chrumpsowa Pitus 07.11.06, 12:48
                    i jeszcze jedno. Tak zmieni sie jedna rzecz: Twoja tesciwa bedzie BABCIA a Ty
                    MAMA. Tesciowa miala swoj czas - niech nie mysli, ze znow bedzie mogla sobie
                    puzywac jako matka, bo to nie ten wiek. Teraz co najwyzej Zosie moze jako babcia
                    rozpieszczac. To Ty jestes mama! Buzka.
                    • pitu_finka Re: Pitus 07.11.06, 12:58
                      Wiem Chrumpsiku, sobie to też powtarzamsmile Długo by pisać co mnie tak
                      denerwuje, ale ja chcę sama znależć jakiś "sposób" na swoją córeczkę. Każde
                      dziecko jest inne i denerwuje mnie jak ktoś ma ugruntowany pogląd na to jak
                      wychowanie/pielęgnacja dziecka powinny wyglądać. Ech, dzisaj to się chyba mamie
                      wyżale przez telefon bo jakoś do tej pory nigdy się nie skarżyłam.
                  • tatanka-2002 Re: Justyś!!! 07.11.06, 12:53
                    Ja chodze we wrocku i moge dac Ci namiary na takiego,
                    do którego ja chodze jak mój nawala.
                    Swojego nie polecam, bo bierze dużo kasy a niepotrzebne wydawanie,
                    skoro można isc do równie dobrego za mniejsze pieniądze.
                    Ja do swojego chodze po znajomości i mniej kasy bierze,
                    a tak to dawno bym go znieniła.

                    Ten fajny to:
                    Jędryka Marcin, dr nauk med. Ginekologia, położnictwo, USG
                    0 71 785 52 00
                    50-127 Wrocław, św. Mikołaja 51/52

                    On jest fajny, bo wszystko mówi, zadaje dużo pytan,
                    dużo tłumaczy i wszystkiego cierpliwie wysłucha.
                    Wg. mnie taki lekarz z powołania.
                    Młody i jedyna wada, to że szybko mówi - bo gaduła z niego.
                    Pracuje tez na dyrekcyjnej, a ja poznałam go, bo mieszka w Brzegu
                    i to on konsultował mnie po poronieniu jak krwotoku dostałam.
                    Powiem Ci, że po tamtej wizycie mam same miłe wspomnienia.

                    Ja byłam na pierwszym badaniu USG w 6tc w celu sprawdzenia,
                    czy prawidłowo dzieciątko się zagnieżdża.
                    Co prawda widac było tylko pęcherzyk i malutka kropeczke,
                    ale wazne, że wiadomo, że jest na miejscu.

                    Buziaki i w razie pytań pisz!!!
                    • ma_ruda2 Pitus!!! 07.11.06, 12:57
                      nie martw sie tesciowa, one po to sa zeby nas z rownowagi wyprowadzac (chociaz
                      moja poki co jest OK). ty jestes wspaniala kobieta i bedziesz jeszcze
                      wspanialsza matka!!!! a Zoska bedzie najcudowniejszym dzieckiem na swiecie, jak
                      wszystkie nasze pocianiatka smile) i JUZ!! no! usmiech numer dwa dla mnie
                      poprosze!!!!! sciskam.

                      Jutka twoje dziecie bedzie rownie urocze jak Kocurkowa Julka, przeciez ty taka
                      laska jestes!!!!!! zobaczysz smile)
                      • tatanka-2002 Re: Pitus!!! 07.11.06, 13:06
                        Gałganie - buziaki dla ciebie...
                        bo mi jakoś tęskno sad

                        Pitu Finko - oj ja na tesciowa moge godzinkami narzekac...
                        Co do wtrącania, to juz usłyszałam wczoraj co robić a czego nie...
                        Na całe szczęście będziemy juz za troszke zdala od jej "dobrych rad"
                        i mam nadzieje, że w kwietniu - podobnie jak teraz - nie znajdzie
                        zbyt dużo czasu na odwiedziny dzieci.

                        Nie przejmuj się jej gadaniem, bo przeciez to Wasze dzieciątko
                        i ona może sobie tylko pogadac, bo cóż innego jej pozostało.
                      • agan10 Re: Pitus!!! 07.11.06, 13:17
                        JUTKO kochana!!!!
                        Gratuluję Wam z calego serca!!!!

                        Ktoraś dobrze napisala, że jedno dziecię z brzucha wyszło, to w to miejsce musi
                        wejść inne. Tak, równowaga musi byc zachowana.

                        Pituś ja Tobie żadnych rad odnośnie teściowej serwować nie będę. Ty najlepiej
                        wiesz, jak z nią postępować. Moja też mnie czasem wkurza.
                        Nie stresaj się tylko, bo szkoda Twojego zdrówka.

                        Tatanko zaraz prześlę Ci moje dane.

                        A ja czuje się tak byle jak. Jak chodzę to mnie podbrzusze boli i chyba zaczyna
                        mi odchozić czop. Jutro idę do gina i może dowiem się czegoś więcej. Poki co
                        siedzę w domu i czekam.
                        • tatanka-2002 Agan!!! 07.11.06, 13:20
                          Czyżbys sie na czwartek szykowala???
                          To było by niebywałe trafic w wyliczony termin porodu smile

                          Skoro czop odchodzi, to może jeszcze zdążysz przed Pitusiem urodzić smile
                          • yskyerka Re: Agan!!! 07.11.06, 13:23
                            Albo się obie na porodówce spotkacie. smile
                          • agan10 Re: Agan!!! 07.11.06, 13:25
                            Tatanko powiem szczerze, że czuję się fatalnie. Już na prawdę chcialabym mieć
                            to za sobą. No ale wypedzać na siłę małej nie będe. Poczekam cierpliwie.
                    • jutka7 Re: Justyś!!! 07.11.06, 13:06
                      oo, dziękuję! chyba do niego spróbuję, bo naprawde nie wiem do kogo
                      jak sobie przypomne tego, który zlekceważył brak pęchezryka w macicy,
                      zasugerował poronienie, choc objawów nie było i nawet mu do głowy nie przyszła
                      pozamaciczna
                      kazał dzwonic po czym nie odbierał telefonu! koszmar jakiś

                      Ola, jeszcze jedna pytanie- 6 tydzień od kiedy? od daty ostatniej @ czy owu?
                      tak długo z Wami siedzę, a lajkonik totalny jestem!
                      • tatanka-2002 Re: Justyś!!! 07.11.06, 13:09
                        Ty lajkoniku mój Kochany!!!! smile
                        6tc liczac od OM - ostatnia miesiączka.
                        Serduszko widac w ok. 7-8 więc decyzja nalezy do Was.
                        Lekarze radzą zgłaszac się koło 8tc, ale w wypadku wcześniejszej ciąży
                        pozamacicznej poszłabym szybciej, bo będziecie spokojniej spali.
                        • tatanka-2002 Pociek - nagana w papierach jak nic!!! 07.11.06, 13:11
                          Kurde ten pociek miał az 15 tygodni wolnego...
                          On sobie jakieś jaja robi...
                          Niech mi sie przyzna ta, która mu taki urlop podpisała!!!!


                          Chciałam powiedzieć, że szanowny Pocian wyczerpał limity
                          urlopowania sie na następny rok!!!
                          • yskyerka Re: Pociek - nagana w papierach jak nic!!! 07.11.06, 13:16
                            Tatanko, ja mam nadzieję, że on się teraz poczuje i po 15 tygodniach urlopu,
                            który sam sobie udzielił, przez następne 15 tygodni do końca stycznia nadrobi
                            wszelkie zaległości.
                            • tatanka-2002 LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka:) 07.11.06, 13:24
                              ktat - jaka ona ślicznasmile
                              Lecę dalej ogladacsmile
                              • ma_ruda2 Re: LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka 07.11.06, 13:33
                                Tatanko mi tez teskno smile) buziaki dla calej waszej trojki! Ania z Egiptu juz
                                dala znak zycia?? musiscie mi pare zdjec podeslac jak wroca!! smile)

                                Ktak - Martynka (dobrze pamietam??) urocza smile)) jakie ma galy wielkie... gdzie
                                takie ladne dzieci daja?? ja tez chce ....
                                • tatanka-2002 Re: LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka 07.11.06, 13:36
                                  Marudko - a może to Ty pocianowi papiery urlopowe podpisałaś???
                                  Jak tam samopoczucie???

                                  Ania nie dała znaku życia, bo chyba czasu nie ma.
                                  Pisałam do niej, ale może tel. w pokoju został.
                                  Wieczorem zmolestuje ja sms'ami to może coś skrobnie.
                                  • ma_ruda2 Re: LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka 07.11.06, 13:42
                                    jedyna osoba ktora ma prawo dac Pocianowi urolp to Prezesowa, ale watpie czy to
                                    ona. mysle ze on jakas samowolke uskutecznilsmile)

                                    samopoczucie marne, tzn raz lepeij a raz gorzej, ale teraz do konca roku to
                                    chyba tylko gorzej bedzie sad( ale przetrwam!!!!! a co! smile trza byc twardym a
                                    nie mietkim big_grinD
                                    • pitu_finka Re: LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka 07.11.06, 13:47
                                      Marudzia, ślę Ci buziaki. Nie martw się. Listopad szybko zleci, grudzień będzie
                                      fajny, bo święta a w styczniu się od razu udasmile))) I będziemy tutaj na forum
                                      szaleć że hej!!!!
                                      • potwors pocian i jego wybryki 07.11.06, 13:59
                                        Tatanko! Zeby on sobie jeszcze jaja robil, to byloby dobrze!
                                        Ale on przeciez nie robil NIC!!

                                        PItus, sciskam mocno. Szkoda, ze masz mame daleko, wiem, jak to jest!
                                        A tesciowa trzeba bedzie sobie jakos ustawic i tyle.
                                        Moja tesciowa tez jest z tych, co wiedza najlepiej i wszystko powinno byc tak,
                                        jak one chca, a jak nie to gadanie jest nie z tej ziemi!
                                        Malo tego. ja juz wiem, ze beda problemy, bo jak jej chlopcy byli mali to ona
                                        miala takiego ukochanego pediatre, ktorego do dzis uwaza za wyrocznie, wiec na
                                        pewno bedzie uwazala, ze tak samo trzeba z dziecmi postepowac i teraz po ponad
                                        trzydziestu latach. No ale jak na razie nic sie nie zanosi, zebym miala byc w
                                        ciazy, a tym bardziej wychowywac male dzieci, wiec nie mam czym sie martwic...

                                        Agan, no to rzeczywiscie! uwin sie szybciutko tez w tym tygodniu - ale by bylo!!
                                        Trzymam kciuki!

                                        Marudzia, buziaki dla Ciebie!juz malo zostalo do konca roku!

                                        Balbinko - sciskam najmocniej!

                                        Ciekawe, jak sobie maly tadzik radzi z wychowywaniem rodzicow. i kiedy nastapi
                                        spotkanie Tosicy z Tadzikiem smile

                                        Rzeczywiscie, chyba tylko kostium puchatkowy dla doroslych zostal... ech, nie
                                        dbaja o nas producenci sad

                                        Ja miewam sie lepiej. w koncu i tak zazwyczaj caly dzien siedze sama, tylko
                                        teraz wieczorem nikogo w domu nie ma sad
                                        ostatecznie lata zwiazku na odleglosc cwicza w samotnosci.
                                        tylko tym razem zostalam sama tutaj, a nie w Warszawie. pierwszy raz.
                                        No ale dni szybko mijaja: poniedzialek Bebell, wtorek Jutka, sroda Agan,
                                        czwartek - no wlasnie, kto w czwartek?? i piatek Pitus - dzieje sie na maksa!!
                                        • tycja78 nie smuc sie potwors 07.11.06, 14:37
                                          smile))))
                                          masz nassmile)) nie jestes sama!
                                  • pitu_finka Re: LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka 07.11.06, 13:46
                                    Agan, Ty masz przede mną urodzić!!!! Termin masz wcześniej; to ja wtedy nie będę
                                    miała wyrzutów sumienia że Zosię za wcześniej wypędzamy.

                                    Na temat teściowych chyba już powiedziałyśmy wszystko co jest do powiedzenia.
                                    Trzeba jakoś żyć i tylesmile Kocurku, taka pomoc z gotowaniem to ja chętnie
                                    przyjmę. Ale ja się bardziej obawiam pomocy przy małej, a ja chce sama jakąś nić
                                    porozumienia z nią najpierw nawiązać. No nic, pożyjemy zobaczymy.
                                    • nika112 Re: LASKI!!! na skrzynke marsz, bo tam ktos czeka 07.11.06, 14:18
                                      Witam

                                      Ależ mamy szczęsliwy tydzień smile

                                      Na początek jeszcze raz gratulacje dla Bebellka, Szybciutko się uwinęłaś smile

                                      i Jutki - spokojnej ciąży Kochana smile

                                      Ciekawe co nam jeszcze ten tydzeń przyniesie. Jakie wiesci jutro? Może
                                      rzeczywiście teraz kolej Agan?

                                      Horticzko fajnie że Tomuś przesypia prawie całe noce.

                                      Olca trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze. Mam nadzieje ze lekarze rozwieją
                                      wszystkie Twoje wątpliwości i zmartwienia.

                                      A Cytrusia nadal w szpitalu?

                                      Fantasie dzięki za zdjęcia Fredka. Ileż ty masz tych zwierzątek?

                                      Aniulm dzięki za zdjęcia Szymka. Uroczy chłopak smile

                                      Misia czekamy na drugą częśc referatu o ząbkach.

                                      Ant dzielna ta Twoja Amelka.

                                      Althea super ze u Waszego maleństwa wszystko ok. Wyprawka już skompletowana?

                                      Witaj Gviazdko. Mam nadzieje ze przeziębienie Cię szybko opuści.
                                      Buziaki dla Elizki. Super ze takie dobre wiesci po wizycie u neurologa.

                                      Stokrotko głowa do góry!

                                      Marudko ściskam smile

                                      Finko czekamy w piatek na Zosieńkę. A teściową sie nie przejmuj, chyba kazda
                                      lubi sie troche wtrącać. Moja tez, ale kiedys jej powiedzialam ze chce sie
                                      dzieckiem po swojemu zajmować i że krzywdu malej nie zrobie, a jak bede rade
                                      potrzebowac to zapytam i narazie mam względny spokój.

                                      U nas całkiem spokojnie. W piatek jedziemy z Oleńka na kontrolę do neurologa.
                                      Zobaczymy co powie. Wg mnie poprawę widac ale calkiem jeszcze to porażenie nie
                                      puścilo.

                                      Ach no i Olenka przewrocila sie z plecków na brzuszek, bo pilota od telewizora
                                      chciala sięgnąć smile Chyba mi mały tv maniak rośnie. Chociaz jak zaczyna sie w
                                      telewizor patrzec to go wyłączam albo ja przekrecam tak zeby nie widziala
                                      ekranu.

                                      Buziaki dla wszystkich
                                      • tycja78 NIka 07.11.06, 14:43
                                        Ucałuj tego maniaka tv od nassmile)))I DOBRZE BO MIAŁA MOTYWACJE DO DZIAŁANIAsmile)))
                                        • potwors Re: NIka 07.11.06, 14:46
                                          Hehe, maly telewidz...
                                          marudzia, u mnie tez pilot to wladza wink
                                          Tata czasami nawet mowi po prostu "no to teraz dajcie mi wladze"wink
                                          • tycja78 Re: NIka 07.11.06, 14:48
                                            ja najbardziej lubie jak moj maz mi mowi, masz, oddaję ci władze. bo pilot tv w jego rekach to dramat. 4 kanałów oglada na raz!
                                            • ma_ruda2 Re: NIka 07.11.06, 14:53
                                              Tycja to ja moge z twoim M ogladac TV, mam to samo, naraz 3,4 kanalysmile) albo
                                              skacze jak szalona po wszystkich, moj maz mam mnie wtedy dosc!!!

                                              Potwors ja najczesciej mowie: 'gdzie wladza?'!!! smile))
                                    • tycja78 pitus badz stanowcza 07.11.06, 14:41
                                      Nie wiem jak z tym u ciebie, postaraj sie pogadac tak od serca z tesciowa, jak cie wkurzy to powiedz jej ze bardzo dziekujesz jej i doceniasz jej rady, ale CHCESZ SIE Z TYM SAMA UPORAC. powiedz ze sprawia ci przykrosc swoim podejsciem. Moze sie zastanowi i zmieni podejscie.
                  • tycja78 teściowa i mama 07.11.06, 14:30
                    to ja sie podziele z wami ...
                    moja mama nawet na odległosc mna dyryguje.( przez telefon)
                    zawsze to robiła i nie umie sie odzwyczaic od tego i czasami mam wrazenie ze ona nie pamieta, ze jestem juz dorosła i mam męża i swoja rodzine.

                    A tesciowa stara sie nie wtrącać, ale zdarzało sie ze byłam na nia zła. Ale w gruncie rzeczy to poczciwa kobieta i musze wam z ogromna przykrością powiedzieć, ze lepiej sie z nia dogaduje niz z moja własna matką. ąz mi sie ryczec zachciało, bo juz nie raz przerabiałam ten temat...
                    • balbinka74 Re: teściowa i mama 07.11.06, 21:44
                      Tysiu..w sprawie mamy..to moja tez apodyktyczna..szkoda tylko,ze nie wobec
                      bratowej...dla niej jest iscie zlotw teściówką! Niech sobie mamuska rozkazuje
                      póki daleko..i tak nie sprawdzi,czy rozkaz wykonanysmile))
                      Użka za wprowadzenie małego terrorku w szole!Najpierw sie zdyscyplinuja..a
                      potem to bedziesz im troszke lejce popuszczaćsmile))Marcelek pewnie bardziej
                      zwrócił uwagę na rozwój innych umiejetności.Dobrze,ze juz zagruchał do rodziców!
    • lalisia78 tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:04
      img293.imageshack.us/img293/5733/stojeyh7.jpg
      No i gratuluje 2 kresek obywiecej takich wiadomosci bylosmile))
      • pitu_finka Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:15
        No ładnie sobie pannica poczynasmile
        • nika112 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:20
          Jejciu jak ona fajnie juz stoi smile
          • potwors Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:26
            Ooo, wstala smile)
            Ale fajnie...

            A ja nie powinnam byla wypisywac na tesciowa. o wilku mowa i tesciowa zadzwonila
            pytac, jak sobie radze... No i jutro mam isc do nich na obiad wink
            • ma_ruda2 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:29
              Lalisia, zaraz mala ci zacznie z lozeczka uciekac!!!! smile dzielna dziewczynka.

              Olenka tez spryciula, juz po pilota do tv siega. i mam racje: kto ma pilota ma
              wladze - jak to sie u mnie w domu mowismile)) Nikusia mam nadzieje ze neurolog
              rozwieje wszystkie twoje watpliwosci i ze z Olenka juz jest wszystko dobrze!

              eh, jak ja bym chciala zeby mi sie tesciowa w wychowanie dzieciatka
              wtracala ... sad
              • pitu_finka Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:39
                No wiem Marudziu ze to blahy problem w porownaniu ze wszystkimi innymi
                problemami ktore są i zktórymi przychodzi sie nam zmierzyć. NIe martw sie,
                jeszcze będziesz miała tłumy wtrącających się, jeśli takie jest Twoje życzenie:-
                ))))
                • ma_ruda2 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:45
                  Pitus ja wiem ze to wcale nie jest blahy problem!!! ale i tak wam
                  zazdroszcze... glupie troszke nie?
                  • jutka7 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:49
                    Marudzia, styczen już bliziutko, piorunem zleci
                    a potem będzie sie działo smile zobaczysz!
                  • pitu_finka Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:52
                    Wiem Marudziu.*** Ale Ty nie zazdroscisz tego wtracania tylko dzieciowego
                    caloksztaltu, jaki on by nie byl - z wtracaniem czy bez. Ale zapewniam sie ze
                    sie doczekasz, i to takiego bez wtracania Ci zyczesmile
                    • tycja78 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 14:53
                      Sylwuś, juz niedłuGOsmile))) AZ CI SIE ZNUDZI TO WTRACANIEsmile))
                      • nika112 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:04
                        Marudko styczeń już nie długo i ani się obejrzysz i bedziesz się cieszyc
                        wszystkimi tymi dzięcymi sprawami. I tak jak Finka napisala też Ci zycze zeby
                        obeszlo się bez wtrącania.

                        Mojego maniaka wycałuję jak go tylko dorwę po pracy.
                        A swoją drogą to mogłaby sobie znaleść inną motywacje smile
                      • anialm Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:09
                        Marudzia słonko już niedługo teściowa będzie sypać z rękawa dobrymi radami
                        odnośnie małego dzidziusia... jestem pewna kiss**

                        O teściowych było - moja obecna się nie wtrąca. Za to moja mama zawsze na każdą
                        okazję ma jakąś dobrą radę w każdej dziedzinie - irytujące. Najbardziej gdy
                        mieszkanie chce nam urządzać no i nieśmiertelny temat dzieci... Jak to Szymka
                        zaczęła mówić "synek', to Nulka ją zaczęła sama poprawiać, to zaprzestała.
                        No ale wiem że to wszystko w dobrej wierze.

                        Jutka Ja byłam na USG w 5 t.c. bo mnie podbrzusze bolało i było widać pęcherzyk
                        we właściwym miejscu. Ale serduszko tak jak dziewczyny pisały 6-7 t.c.

                        A jeśli chodzi o mojego eks i jego niedojrzałość ojcowską, to on ma już 33 lata
                        więc chłoptasiem nie jest. Niestety robi wszystko żeby teorię o braku jego
                        dojrzałości utrzymać. Cóż takie życie, nie przeskoczę...

                        Chrumpsiku w puchatkowych ciuszkach chodzi o pajacyka (jaki ma Szymon na jednym
                        zdjeciu), który stał się obiektem pożądania naszej kochanej Kasi smile

                        No i nie mam małej Martynki na skrzynczce sad(

                        A Amelka niezła aparatka, juz nie długo znajdzie jakiś sprytny sposób na
                        ucieczki z łóżeczka smile

                        W Parku dzisiaj strasznie pusto, żadnych mam z wózkami...
                        • potwors Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:24
                          Oj NIka, marudzisz!
                          szkoda ze miala taka motywacje?
                          to nastepnym razem podloz jej cos innego w poblizu, tak?
                          Ja wiem, moze komorke, zeby byla swietnym managerem, albo co... ;-D
                          • anialm Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:31
                            Nikus duzy calus dla Oleńki zmotywowanej pilotem smile))
                          • nika112 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:32
                            Nie bardzo Potwors rozumiem o co ci chodzi?!
                            Napisalam to żartem i z usmiechem a jesli nie zrozumialas to trudno.
                            Nie daje jej pilota do zabawy, poprostu lezal sobie akurat w zasiegu jej wzroku.
                            • nika112 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:41
                              A pisząc o innej motywacji mialam na myśli raczej ulubioną grzechotkę.
                              • potwors Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:55
                                Nika, ja tez zartowalam!!
                                Mialam na mysli, ze akurat tak sie zlozylo, ze tego dnia lezal kolo niej pilot,
                                a moze innego dnia lezy grzechotka czy cokolwiek innego, i jakby sie wtedy
                                obrocila, to inne wnioski by czlowiek wyciagal na temat przyszlosci malej. Bo
                                sama skomentowalas, ze pewnie rosnie Ci maly maniak tv i dziewczyny pociagnely
                                ten watek i tak mi sie skojarzylo.
                                Przepraszam, jezeli zle sie wyrazilam i zrobilo Ci sie przykro! Buziaki dla
                                Ciebie i dla Malutkiej.
                        • kasia0606 Re: tak zastalam amelke po spaniu :) 07.11.06, 15:36
                          Lalisiu tylko patrzec jak ruszy przed siebie, a wtedy drzyjcie szuflady i kosze
                          na smieci. Oj posprzata Ci corcia posprzatasmile))

                          Pitu_finko nie denerwuj sie niepotrzebnie. Jej i tak nie zmienisz, wpuszczaj to
                          co mowi jednym uchem, a drugim wypuszczaj. I rob swoje!

                          Nika nie narzekaj. Od czegos dziecko musi zaczac edukacje. W koncu mamy XXI
                          wiek. Takie gadzety sa najlepsze. gzrechotki byly dobre dla nassmile))U nas nie ma
                          problemow z wladza, sa cztery piloty i kazde z nas ma swoja wladze w rekachsmile)

                          Moja Ty Aniu, nie Andziu juz tylko 54 dni. Jeszcze po warczysz na tesciowasmile))

                          A ja jestem zla bo mama sie dowiedziala, ze wynik jest, ale tylko dla lekarza.
                          Ze musi wyciagnac karte i lekarz jej powiem co wyszlosad( A mama na razie nie
                          wychodzi bo sie przeziebila u babci i sie kuruje. I o wiecie co blade.
                          A tutaj dosc zmino 10 stopni a francuzi w kozuchy powskakiwali. Toz nie
                          dziewota, ze jak jest -4 to jest kleska zywiolowa bo juz nie maja co wlozycsmile)
                          Zegam sie dzisiaj. Obiecalam Oli ze po szkole bedzie mogla poblogowac. to pewnie
                          juz nie usiade.
                          Milego popoludnia dziewczynki.


                          • kasia0606 Balbinko! 07.11.06, 15:38
                            Strasznie mi przykro kochanie. Przytulam Cie mocno.
                            • ma_ruda2 Re: Balbinko! 07.11.06, 15:52
                              dzieki wszystkim za cieplutkie slowa. buziaki dla wassmile
                              • tatanka-2002 Marudzia!!! 07.11.06, 16:22
                                Ja tylko na chwilkę znikam, a Ty takie dolki lapiesz....
                                O niech Cię...co to za myśli.
                                Pogadamy za troche jak będziesz chciała mi te swoje dzieci
                                do kojca sprzedac, to Ci powiem - jedź sobie do tesciowej!!!
                                A tak na powaznie, to przecież sama rozumiesz, że na każdym
                                etapie starań problem dotyczy czego innego .
                                Pogadamy za rok i sama się przekonasz.
                                Ja zawczasu izoluję swoją teściową i mam nadzieje później miec spokój.

                                Aniu'lm martynka poleciała do ciebie.
                                Czy ktoś jeszcze chce ślicznotkę zobaczyc???

                                Ja miała teraz lekcje angielskiego... tzn z nudów ucze sasiadke
                                o której kiedyś pisałam i własnie do egzaminu przygotowania robimy.
                                Cieszy mnie to, bo sama sobie sporo rzeczy przypomniałam i żałuje, że teraz
                                kasy nie ma, bo z nudów to na kurs bym sobie poszła, chociażby pogadać.

                                ide cos na obiadek lekkiego wciągnac...
                                • ma_ruda2 Re: Marudzia!!! 07.11.06, 16:29
                                  Olka, buziaki!! widzisz nie mozesz znikac z forumsmile na szczescie jest tu duzo
                                  dobrych kobietek co mnie do pionu postawia smile)

                                  Spadam do domku i do kina, wiec pewnie do jutra. milego wieczoru wszystkim.
                                  Pitus buziak kiss******
                              • matala6 Re: Balbinko! 07.11.06, 18:24
                                ...Przytulam Cie Skarbie
                                Slow mi brak
                                • melba7 Re: Balbinko! 07.11.06, 18:30
                                  ściskam Cię mocno-mocno
                                  • potwors Olcia! 07.11.06, 19:07
                                    Sluchajcie, a gdzie jest Olcia?
                                    Wpadla, poszla czytac dalej i potem cisza....
                                    Olciu, mam nadzieje, ze wszystko ok i sie wkrotce zameldujesz z dobrymi
                                    wiadomosciami!!!

                                    Melba, super ten watek smile
                                  • balbinka74 Re:Jutko!!! 07.11.06, 19:59
                                    Ogromne gratulacje!!! A ja juz chciałam ci wczesniej pisac,że czas tracisz,
                                    planując ten wyjazd!! A co , nie mówiłam,ze wietrzę u kogos II???Teraz tylko
                                    spokojnie na te betę..a potem na usg. Masz rację.Ściskam bardzo mocno!!!
                                    Wieci o twojej ciązy podniosły mnie na duchu!

                                    Bebelku, gratuluję!!Poszlo szybko!!! I faktycznie brzuch to ci opadł dopiero na
                                    sali porodowej!!! z tadzika przekorne dzieckosmile) Udowodnil prababce,ze sie myli
                                    kobietasmile)Buziakuje całą wasza czwóreczkę!

                                    Marudziu,ścisak z powodu smuteczków.Dzięki za info o jutce!

                                    tatanko,może podłapałas jakiegos wirusika?Moze to po prostu reakcja na nerwowa
                                    rozmowe z teściówkęsad(( A swoja drogą..to brat P. ze nie wie iż mamuska ma u
                                    was jakies zobowiazania...ech...

                                    Olciu,słuchaj Kasi! Musi byc ok nie ma innej opcji.
                                    Trzymam kciuki! Julcia, słyszysz, kobieto, co ty wyczyniasz , w brzuchu mamy
                                    fajnie jest!

                                    Cytrus, melduj, co u ciebie, bo paluchy obgryzam!Prosze wytarmosic ode mnie
                                    motyle!

                                    althea, macie jeszcze big zimę?Lóżeczko w domku..wow!

                                    Pitusiu, szkoda,ze nie mieszkasz bliżej mamysad(( Tesciowa pewnie chce
                                    dobrze..zresztą wie,ze masz mame daleko ..i pewnie dodatkowo poczuwa sie smile)
                                    nie denerwuj sie , nie warto!

                                    Agan, może juz jutro maleńka sie wykluje...no,a jesli weźmie przykład z
                                    Tadzia..to dzis expresowo jeszcze zdązysmile) Daj znać!

                                    Fantazyjna, ty jestes pewna,ze pociana na urlop nie wysłałas??? Sprawdź
                                    raporty, proszę...

                                    Stokrociu, co cie doapada? Marudź, marudź, po to jestesmy!

                                    Włoskie pociany, chyba po tych makaronach takie ospałe..trza im dietke
                                    prezesowej zapodać!

                                    Matalko..zatem jeszcze kilka dni i jada na całegosmile))

                                    Zuza, jak myslisz, kiedy trafisz na IUI? Obstawiasz sobotkę 18 czy wczesniej???

                                    Anialm brak słów.., co za człowiek.Może nie przekazuj małej żadnych
                                    wiadomości.Będzie jej smutno, wiem..ale gorycz niespełnionej obietnicy jest
                                    jeszcze większa.Myślę,ze juz niedługo mała zrozumie o co w tym wszystkim
                                    chodzi. Dobrze,ze macie B.!!! Ucałuj szkraby ode mnie!

                                    Lalisiu, zuch Amelka! Masz dzielne babeczki w domku! a jak ty sie czujesz?

                                    Melbuś, młody tez wycieczkowałsmile))
                                    Pij sobie piwko, na zdrowiesmile))

                                    Yskierko, jak bylo w Poznaniu?

                                    kocurku, tesciówki nie zmienisz. Grunt,ze mezus ci sie udał!!!A
                                    córa..sliczności!

                                    Potwors, jak z twoja silna wolą??? Tesciowa cie dokarmia? Przytulam samotna
                                    zonkę! Teraz naciesz sie samotnościa..wolna chatą...zrób sobie mały urlopik..i
                                    tylko same przyjemności...Gotuj to, czego męzus nie lubi..smile))

                                    Nikusiu..Olcia będzie zapamiętałym milosnikiem TVsmile))

                                    Ktat, co u was..bardzo dawno sie do nas nie odezwałas!!! Jak wam sie mieszka w
                                    nowym domku? Napisz cos o sobie!

                                    Kasiu..wow, zobaczysz, przy córach szybciej ci pójdziesmile) Małe niech cie
                                    przepytują! Możesz byc z nich dumna! Mam nadzieję,że szybko dowiecie sie, co z
                                    wynikami mamy.To czekanie jest dobijające!Chyba najwazniejsze jest to, by nie
                                    bylo tych komórek now. Prawda? Zatem juz jest dobrze!!!

                                    ant, ja ci jeszcze raz dziekuje za wczorajszy telefon z bebelkowymi wieściami!!!
                                    Pieczesz znowu jakies ciastka?










                                    • potwors Re:Jutko!!! 07.11.06, 20:06
                                      Balbinko, dobrze, ze jestes, bo pusto bez Ciebie!

                                      moja silna wola jezeli chodzi o jedzenie jakos sie trzyma, ale tak bym zjadla
                                      takiego dobrego chlebka...
                                      Jutro na obiad do tesciow ide, ale tesciowa wie, zeby mi makaronu nie robic,
                                      wiec moze jakos to bedzie. Jedyne co to nie przyznalam sie, ze nie mozna jesc
                                      owocow, bo tego nikt by chyba nie zrozumial, a gadania nie zniose wink

                                      No wlasnie, meza nie ma, moglabym sie objadac pysznosciami, a tu akurat dieta. i
                                      nawet breezerka z lodowki nie moge wyciagnac, bo zakazane ;-(

                                      No i zadny tam urlopik i przyjemnosci, tylko tlumaczenie, bo termin sie zbliza.
                                      Urlopik to bede miala w Warszawie smile i od pracy i od diety smile)

                                      Opowiadaj lepiej, jak na wycieczce bylo.

                                      Olcia, gdziez Ty???
                                      • pitu_finka Re:Jutko!!! 07.11.06, 20:15
                                        Balbinko dobrze ze jestessmile I przytulam Cie za calego serca. ja ciagle wierze
                                        ze dla Ciebie slonko zaswieci i wcale nie musisz zycia przemeblowywac w innym
                                        kierunku.***
                                  • balbinka74 Re: Balbinko! 07.11.06, 20:16
                                    Dziewczyny, dzięki za wszystkie przytulanka! Strasznie tego potrzebowałam.
                                    Wczoraj siegnełam praktycznie dna..nie pamiętam juz kiedy byłam w podobnym
                                    stanie.Nie mogłam przestac płakać.Wyłam do ponad pierwszej.Maz tulił,ściskał
                                    nawet to nie pomogło.Zresztą łzy cisna sie do oczu prawie ciągle.Jakies total
                                    załamanie mnie dopadło.Staram się nie poddawać..ale to nie jest łatwe.I to nie
                                    o to chodzi,ze dostałam @@ a zbyt bardzo się nakręcłam...Nie nakręcałam się,
                                    ale nadzieje zawsze są. Jak kiedys powiedziała Olcia, jesli ma sie nadzieje..to
                                    i potem przychodzi rozczarowanie..skoro nic z tego nie wyjdzie.Jakos nie
                                    potrafię uzmyslowić sobie,ze może nie jest mi dane doświadczyć macierzyństwa.A
                                    za słowo adopcja w tej chwili mam ochote wytrzaskac po gębiesad((Nie dociera do
                                    mnie,ze wszystko, co robię jest daremnym trudem..a jedynymi owocami pozostają
                                    gorycz i cierpienie...ech..przestaje juz smecic, bo stałam się
                                    monotematyczna.dobrze,że jutka zostanie mamusia, to nasze swiatełko w tunelu!


                                    • potwors Re: Balbinko! 07.11.06, 20:21
                                      balbinko kochana, smec ile tylko sie da, bo w ten sposob wyrzucasz z siebie bol,
                                      gorycz i zawod. Masz prawo tak sie czuc. przeciez cierpliwosc ludzka ma swoje
                                      granice. I nie ma znaczenia czy i jak bardzo ktos sie "nakreca", bo co to w
                                      ogole znaczy? Nie ma szans, zeby ktos nie mial nadziei na cos, na czym mu bardzo
                                      zalezy. stad zawsze wielkie rozczarowanie, kiedy przychodzi @.
                                      Na pewno wczesniej czy pozniej UDA sie i bedziesz tulila swoje malenstwo, a nie
                                      zadne adoptowane. Wszystkie tu gleboko w to wierzymy, wiec bierz z nas dobry
                                      przyklad!wink
                                      Przytulam bardzo bardzo mocno
                                      (((Balbinka)))
                                      • kocurek100 Re: Balbinko! 07.11.06, 20:29
                                        Balbinko! Przytulam Cie b.b.b..b.b mocno!!! Wiem jak bardzo cierpisz... ale
                                        wierze, ze w koncu sie uda! zobaczysz!

                                        Wydaje mi sie, ze Olcia wizyte miala miec o 14 czyli o 20 naszego czasu, ale
                                        moge sie mylic. Olcia, jak wrocisz to od razu nadawaj!!!!!!!
                                    • althea35 Re: Balbinko! 07.11.06, 20:25
                                      Balbinko, przytulam cie mocno!!!!!!!! Najmocniej jak potrafie!!!
                                      • balbinka74 Re: Balbinko! 07.11.06, 21:04
                                        Dziewczyny, wiem,że jutro lub za kilka dni bedzie lepiej.Tylko tak jakos mi
                                        dziwnie, pustka we mnie siedzisad((Z wami jest łatwiej.Cieplej na duszy.
                                        Trzymam kciuki za olcię.Oby szybko wykryli przyczyne tych dolegliwości... Jedno
                                        jest pewne, nasza kolezanka nie bedzie miała jeszcze długo zakwasów na udach
                                        od "po aktorsku".
    • olcialew1 Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 16:37
      ale sie ciesze, sciskam mocna jednak nie za mocno smile). Zaczelam czytac
      wszystko po kolei ale jak zobaczylam tytul Twojego posta to polecialam do niego
      i az sie poryczalam, ze w koncu komus sie udalo. Ale superasto smile))
      GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ide czytac dalej, jeszcze jakies dobre wiesci??
      • potwors Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 16:38
        Olcia, melduj sie lepiej, jak Ty sie czujesz!!! Lepiej?
        • melba7 Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 16:46
          jestem juz w domu, wieczorem odbieram Młodego-wraca z wycieczki...ale mi się
          chce spać...
          • pitu_finka Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 16:51
            Melba, to może mała drzemka? Pora roku i pogoda zachęcająsmile A ja byłam odebrać
            swoją ostatnią ciążową morfologię, właśńie wróciłam. Okropnie jest na dworze.
            Ostatnio mało wychodzę i jakoś tak się nieswojo czuję jak już jest tak ciemno i
            jednocześnie tak wcześnie.

            Olciu, no właśnie, nadawaj co u Ciebie, bo też się ostatnio martwię o Wassad
            • tatanka-2002 Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 16:56
              Olcia - pisz nam szybko jak się czujesz i o której uciekasz do lekarza????

              Melbuś - podaj mi date urodzin Twojego Kuby, bo pamiętam, że ostatnio
              oblewałyśmy, ale dnia nie pamietam - rocznik utkwił mi w tej pustej głowie smile

              Poza tym wszystkie dzieciate prosze o daty urodzin dzieci,
              bo mi tam pusto nadal!!!!
              • pitu_finka Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 16:58
                A mnie utkwil dzien Melbowego dziecia - 28 pazdziernika (Melba, nie bij jak sie
                pomylilam).
                • tatanka-2002 Re: Jacie krece JUTKA!!!!!! :-)))))))))))))) 07.11.06, 17:04
                  To ja ci Pituś wierze na słowo, bom cosik kojarzyła,
                  że to jakoś w weekend byłosmile
        • chrumpsowa :))) 07.11.06, 16:56
          Lalisiu Amelka niezle sobie poczyna smile

          Nika niedlugo pewnie i Twoja malutka bedzie nie tylko sie przekrecala na
          brzuszek,ale i wstawla, a potem CI w szafkach "sprzatala" wink

          Marudzia nie wiem czy cos da, ale ja Ci wysylam sciski!!!!

          Melduje, ze podtrzymuje forumowa tradycje i robie szarlotke wink
          • tatanka-2002 Pierogi??? 07.11.06, 17:02
            Myślicie, że po rannych sensacjach pierogi mi zaszkodzą???
            Tylko to z lżejszych rzeczy znalazłam u rodziców...no chyba, że bigosik lepszy...

            Althea - chciałam powiedziec, że zazdroszczę Ci w Szwecji takiego serka,
            który wyjadam w Polsce słoikami, a to tylko dzięki sąsiadowi, który raz w miesiącu zaopatruje moją lodówkę. Serek jest pakowany w słoiki
            i nazywa się Puck smile My go nazywamy robaczek, bo ma na naklejce
            takie smieszne literki - robaczkowe.
            Oj dla tego serka, to ja zagryźc moge i właśnie mam na niego
            big ochote a ostatni słoik mi został uncertain
          • pitu_finka Jutko! 07.11.06, 17:04
            A moze Ty pojdz wczesniej do jakiegos lekarza z dobrym USG? Najwyzej potem
            zmienisz tego lekarza. Ja bylam u gina w 35 dc (przy 28 dniowych regularnych
            cyklach). Zalezalo mi na wizycie bo wyjezdzalam za granice na 3 tyg i chcialam
            wiedziec co i jak i czy moge jechac. Dzien wczesniej (w 34 dc) robilam bete
            (chyba byla cos kolo 2000) i lekarz powiedzial ze przy takiej becie powinno juz
            byc cos widac, ze juz widac przy 1000, i ze zrobi mi USG. I byl pecherzyk.
            Serduszko serduszkiem, tez zobaczyszsmile, ale poki co jak najszybciej powinnas
            wiedziec czy sie dobrze jajeczko zadomowiło. Na pewno tak jest, ale dla spokoju
            pewnie Ci sie to przyda.
            • tatanka-2002 Re: Jutko! 07.11.06, 17:07
              Masz Pituś racje z tym USG.
              Ja sie dzisiaj Jutka zapisze do lekarza, to najpóźniej
              na poczatku następnego tygodnia będzie miala wizyte.
              Tam maja super USG, bo oni w 3D się specjalizuja
              i sami dobrzy w tym temacie siedzą.
              • matala6 Re: Jutko! 07.11.06, 17:11
                Ciesze sie ogromnie wink)

                Zjem rybke i bede czytac reszte postow wink)
                Ma dzis 18 mm i ciagle rosnie wink)
                • tatanka-2002 Matalko! 07.11.06, 17:16
                  A niech sobie rośnie smile
                  Trzymam kciuki, żeby był z niego niezły pożytek smile
                  Tabelka uzupełniona!!!smile

                  Mam dosyć i ide na pierogi, bo nikt nie chce mi dac gwarancji,
                  że po nich nie wykorkuje sad
                  Jak nie wrócę, to prosze zwalić wine na pierogi!!!
                  • chrumpsowa Tatanko 07.11.06, 17:33
                    mysle, ze pierogi lepsze niz bigos wink tzn. latwiej strawne
                    A moja szarlotka dochodzi w piekarniku smile
                    • tatanka-2002 Re: Tatanko 07.11.06, 17:35
                      Chrumpsik - to ja może porzuce reszte tych moich pierogów
                      i na szarloke wpadne smile
                      • chrumpsowa Re: Tatanko 07.11.06, 17:38
                        Zapraszam smile A pierogi zabierz - moj M sie ucieszy wink Uwielbia pierogi wink
                        • melba7 Super watek:) 07.11.06, 17:46
                          Pytanie do lasek,które wybierają się do gina albo szpitala -czy macie
                          brokat?rozwiązanie zagadki w watkusmilesmile

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=51401962&v=2&s=0
                        • zuza1978 Re: Tatanko 07.11.06, 17:50
                          Zbieram się powoli do domu, czekam tylko na mojego ślubnego, obiecał już dawno
                          po mnie przyjechaćsmile
                          Jeszcze raz Jutko - strasznie sie cieszęsmile))Tak czuję, że teraz z tymi kreskami
                          już z górki pójdziesmile

                          Fantaisie, dzięki wielkie za esa o Tadziku i nr. Wysłałam Bebell smsa (nawet
                          dwa razy) ale nie wiem czy dojdzie, bo raport nie przyszedł... Wysyłałam z
                          pociągu, jak przejeżdżałam wśród zaśnieżonych mazusrkich lasów, więć może
                          raport gdzieś się w śniegu zawieruszył???

                          Marudka, buziaksmile Już niedługo Ty będziesz pobudzać pociana do działania,
                          zobaczyszsmile)

                          Balbinko, ściskam z powodu @, cóż więcej mogę powiedzieć...

                          W tym miesiącu też zamierzam podchodzić do iui, 14 wizyta, zobaczymy, czy coś
                          tym razem wyjdzie... Może w końcu pocian wrócił na dobre z tego urlopu!!!

                          Matalko, super że rośnie!

                          Chrumpsowa, a mi podeślesz trochę tej szarlotki??? U rodziców słodkiego się
                          objadłam i ciągle mi małosmile

                          I dziekuję bardzio za fotki przystojniaków na skrzynce - Tomuś i Szymek są tak
                          śliczni, ze nie pozostaje nam nic innego, jak tylko córeczki rodzić
                          • chrumpsowa :) 07.11.06, 17:58
                            Zuza szarlotka leci do Ciebie wink))) "posniezona" wink cukrem pudrem tak jak
                            mazurskie lasy wink)))))

                            Melba ja ten watek tez przylukalam i powiem jedno: normalnie poprawa humoru
                            gwarantowana po jego lekturze! smile
                            • agan10 Re: :) 07.11.06, 18:16
                              Melba, kobieto litosci nie masz.
                              Za chwile mi brzuch ze smiechu z kolam spadnie.
            • jutka7 Re: Jutko! 07.11.06, 18:08
              masz rację Pituś, jeśli beta będzie w okolicach 2000 to zaraz sie wybiorę do
              jakiegoś, może poleconego przez tatankę. Poprzednim razem pierwsza beta była
              1930 (dokładnie pamiętam) i lekarz powiedział, ze przy tej wysokości powinno
              byc już cos widac, więc jutro zdecyduję
              no i wtedy od razu miałam plamienia, a na drugi dzien po zrobieniu testu tak
              potworny ból po lewej stronie (tam gdzie ciąża była), ze prawie zemdlałam z bólu
              teraz cisza, choc prawa strona trochę mocniej boli...
              jutro robie betę i jak najszybciej do lekarza!
              • jutka7 Re: Jutko! 07.11.06, 18:09
                dziś już się z Wami żegnam, wychodze z pracy, a w domu wciąż kompa brak

                jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, jesteście kochane i
                dzięki Wam cos do mnie zaczyna docierać smile

                buziaki!
                • tatanka-2002 Olciaaaaa!!! 07.11.06, 19:28
                  Melduj sie, bo zaraz przejade się do Ciebie!!!!

                  Pustawo tu jakoś...albo wszystkie czytaja Melbusiowy watek...
                  • melba7 Re: Olciaaaaa!!! 07.11.06, 19:35
                    No odezwij się
                    • pitu_finka Re: Olciaaaaa!!! 07.11.06, 19:43
                      Się przyłączam. Olciu, co u Ciebie????

                      No i rzezcywiście pustawo. A Balbinka ma zepsuty net?
                      • balbinka74 Re: Olciaaaaa!!! 07.11.06, 20:02
                        Melduj, kobieto.!!
                        a może olcia poszła sie polozyć?

                        • tatanka-2002 Balbinko!!! 07.11.06, 21:09
                          Przytulam Cie mocno i nie wierzę w to co piszesz.
                          Wielkie bzdurki wypisujesz, bo niby dlaczego nie możesz byc mamą???
                          Ja słuchac tego nie chce i mocno wierzę, że doczekasz sie swojego dzieciątka.
                          Przytulam mocniutko i nie smutaj się Kochana!!!
                          • balbinka74 Re: Balbinko!!! 07.11.06, 21:31
                            Tatanko..wrak ze mnie bo zbyt wiele lat upłnęlo tego wiecznego czekania na
                            slonce..i wiem,ze tylko 2 IUi przede mna...i ewentualnie laparo do dalszej
                            diagnostyki, co z ta endometriozą..i koniec złudzeń, to przeciez 7 rok
                            oczekiwania nam stukasad(( Zmęczona jestem .
                        • olcialew1 Jestem juz 07.11.06, 21:30
                          i dobrych wiesci niestety nie mam szyjka z 5 cm 2 tyg. temu teraz ma 3 cm. sad(
                          W piatek nastepna wizyta a usg i tym pieprzonym fFN. Jak ten fFN wroci
                          pozytywny to w pon. do szpitala na sterydy dla Julki a dalszy plan dzialania
                          tez w piatek bedzie ustalony jak zobacza czy cos sie z szyjka dzieje.
                          • melba7 Re: Jestem juz 07.11.06, 21:31
                            Olcia, trzymam kciuki,zeby skurcze się uspokoiły i żeby Julcia została na
                            miejscu do marca...
                          • balbinka74 Re: Jestem juz 07.11.06, 21:36
                            Olciu, kochana.ty teraz lez placuszkiem...jak najwięcej.Co w ogóle powiedzieli
                            na to ,ze pracujesz??? Piep...ć kase i pracę...nogi w górę, jak najmniej
                            siedenia, bo wtedy jest jakis ucisk.Kurde, a oni o pessarze nie słyszeli???
                            Postrasz ich może adwokatem czy co...Jakos się slimaczą...albo ja jakas
                            przewrazliwina chyba jestem?
                            • pitu_finka Re: Jestem juz 07.11.06, 21:40
                              Olcia, jestem z Wami myslami i trzymam z calej sily kciukasy zeby bylo dobrze.
                              Mam nadzieje ze mi dziewczyny doniosa w piatek co u Ciebie. Moze jeszcze dlugie
                              tygodnie przed Toba, ale bedzie dobrze. Zobacz ile Anialm lezala i jak
                              wczesniej Szymek sie chcial na swiat pcac. Ale Ty nie mozesz łazic! Bedzie
                              dobrze, jak juz sie Toba zajma to serwis na pewno bedziesz miala lepszy niz w
                              PL. Moze nie bedzie ŁATWO ale będzie DOBRZE!!!!
                              • lalisia78 Re: Jestem juz 07.11.06, 21:44
                                balbinko sciskam ce bardzo mocno kiss*

                                nika zdolna jest olenka chyba wszystkie dziei lubia piloty bo moja tez a
                                neurolog napewno powie ze wszystko ok

                                olciu trzyam kciuki musi byc wszystko dobrze ja tez mialam problemy z moja
                                ciaza a wszystko dobrze sie sknczylo tylko duzo wypoczywaj to wazne.

                                a umnie skoczyly sie dobre czasy zasypiania ladnie amelki po ompieli bo jaja
                                zanosze do luzeczka a ona za moemnt stoismile ja ja klade a ona za chwile znowu
                                stoi i placze zeby ja wziasc
                            • gviazdka3 Re: Jestem juz 07.11.06, 22:05
                              Podczytuję Was cały dzień jednym okiem, więc jestem w miarę na bieżąco, uff!

                              Balbinko, słów mi brak.... sad Tzn. słowa może i by się znalazły, ale
                              tylko takie jakich nie przystoi pisać, noż, zła jestem na świat, na
                              Twój los i sama nie wiem na co jeszcze!!! Tulę serdecznie.....

                              Niko, trzymam kciuki za wizytę u neurologa, byście usłyszeli takie wieści
                              jak wczoraj my!!! I cieszę się, że Oleńka potrafi się już przewrócić sama
                              na brzusio, nasza córcia jeszcze tej sztuczki nie zajarzyła! wink

                              Potwors, współczuję samotnych dni, a jeszcze bardziej nocy! Ale za to
                              pomyśl jak milutkie będzie powitanie po takiej rozłące!!! wink))

                              Pitu_finko, postaraj nie przejmować się teściową, jej nachalnością czy
                              radami, no i może rzeczywiście niech mężuś grzecznie zwróci jej uwagę!

                              Tatanko, nasza Eliza urodziła się 4 czerwca 2006r. w Pszczynie (drugie
                              imię to Łucja) Czy tyle wystarczy?! Jeśli chodzi o budowę to tegoroczne
                              prace zakończyliśmy już jakiś czas temu (są mury, ścianki działowe, dach,
                              kominy, no i to nieszczęsne wejście...) Belki niezmiennie odstraszają,
                              przynajmniej mnie! big_grinDD

                              Olciu, Balbinka ma rację, w Twoim przypadku pessar byłby idealnym
                              rozwiązaniem, koniecznie zapytaj o niego podczas najbliższej wizyty!
                              (mnie udało się dotrwać do końca 36tc właśnie dzięki temu krążkowi!!!)

                              Marudzia, jak bym swojego M.widziała, on nie ogląda TV, tylko "jeździ"
                              po kanałach tam i z powrotem, a mnie coś wtedy trafia! smile))

                              Fantaisie, no właśnie, ile Ty masz tych zwierzaczków w domu?!?!?! Dzięki
                              za animalsowe foty!!!

                              Dziękuję też za zdjątka ślicznej Martynki i jej szczęśliwej mamy oraz małego
                              przystojniaka - Tomcia Hortikowego!!!

                              Lalisiu, widzę, że niedługo będziesz miała w domku dwie, biegające Smerfetki!big_grin

                              Jutko, masz rację, że oczęta Julci Kocurkowej są zabójczo piękne, ale
                              jeśli Twoja córeczka będzie do Ciebie podobna, obie z Julcią będą mogły
                              na Miss World startować!!!

                              Enterku, Stokrotko, precz Waszym smuteczkom!!! Ściskam!

                              Macie jakieś wieści od Abie??? Jest już w PL???

                              I więcej nie pamiętam...
                              Pozdrowionka wieczorne!!!
                              m.
                          • althea35 Re: Jestem juz 07.11.06, 21:39
                            Olcia, bedzie dobrze! Moja bratowa od 7 miesiaca miala rozwarcie, a urodzila na
                            miesiac przed terminem i w koncu porod byl wywolywany. Miala skurcze ale
                            postepow nie bylo.
                            • tatanka-2002 Re: Jestem juz 07.11.06, 21:45

                              Olcia - dziewczyny dobrze pisza, powinnas leżec i miec gdzies ta calą prace.
                              teraz chodzi o zdrowie Julki...
                              Mądra jestem jak sama waszych dobrych rad posłuchałam i nie żałuję,
                              bo wiem, że leżenie to niekiedy połowa sukcesu.
                              Olciu, a zwolnienia nie dali Ci???
                              Dbaj o siebie i Julcie i oszczędzaj się - proszę!!!
                              • yskyerka Re: Jestem juz 07.11.06, 21:50
                                Olcia, trzymaj się! Mam nadzieję, że lekarze jakoś wyciszą te skurcze,
                                założą ci szew, pessar albo inne amerykańskie cudo i spokojnie wytrzymasz
                                do marca. Tylko masz się oszczędzać, słyszysz?

                                Balbinko, a co twój lekarz na to? Nie lepiej zacząć od laparo, a dopiero
                                potem szykować się na następne iui? Rozumiem, że wszelkie inne badania
                                masz w normie?
                                • balbinka74 Re: Jestem juz 07.11.06, 22:00
                                  Yskierko..ja juz jedno laparo miałam dwa lata temu.Teraz ginek chce sprawdzic
                                  jeszcze raz,te endometriozę, bo coś mu sie to wszystko nie podoba.Stwierdził,ze
                                  jeszcze jedno podanko zrobimy..a potem , jesli sie nie uda to pod nóz i
                                  kamerkę.Jak będe gotowa, to wpisze mnie od razu w grafik, moge wybierac
                                  kiedysmile))Kurde, czuje się wyrózniona..inni długo czekaja...Martwi mnie tylko
                                  podyplomówka, ponieważ będę musiała leciec na jedne zajęcia ze szwamisad((a do
                                  egzaminó chyba bede sie przygotowywac w szpitalu hehe.Zresztą i tak dopiero w
                                  styczniu zobaczymy , co bedzie.
                                  • potwors Re: Jestem juz 07.11.06, 22:08
                                    Olcia, trzymaj sie!
                                    mam nadzieje, ze lekarze sie Toba porzadnie zajma, ale do tego piatku to lez
                                    kochana.

                                    Balbinko, a dlaczego mowisz, ze to juz ostatnie IUI?
                                    • balbinka74 Re: Jestem juz 07.11.06, 22:23
                                      O matkości..gdzies mi w ucieklo..mialo byc oczywiście egzaminów...

                                      Potwors..i tak dano mi 9 szans..niektórzy lekarze po 6 mówią do widzeniasad((

                                      zmykam, jeszcze cos sprawdzić..ale mam leniasad((
                              • balbinka74 Re: Jestem juz 07.11.06, 21:50
                                No tatanko! Buziaki!!! Olciu, popatrz Megunia oraz anialm i lalisia i troszkę
                                hortika i pitus polezały...i z tego co wiem zadna odlezyn nie dostała...a
                                efekty leżenia- usmiechniete buziulki podziwiasz na fotkachsmile))Cytrus tez
                                ostatnio biedniutki uziemiony..ale dacie rade babeczki, mocne kobity w was
                                siedzą!
                                • tatanka-2002 Dobranoc!!! 07.11.06, 22:11
                                  uciekam dziewczyny do łóżka...
                                  Smutno, bo śpię sama, ale mam dobra ksiązkę do angielskiego,
                                  to może do poduszki przypomne sobie troszke z gramatyki...

                                  Przytulam wszystkie mocno i przyesyłam gorace buziaki!!!

                                  Jutko - gratulacje od moich rodziców - mama mocno zaciska kciuki,
                                  a Tatko pyta się, czy może zamiast Ciebie z Twoim G. jechaC w styczniu,
                                  bo on z nami na tej budowie dłuzej nie wytrzyma smile
                                  (Musiałam napisac, bo stoją nade mna, a do jutra pewnie zapomnę)
                                  • gviazdka3 Re: Dobranoc!!! 07.11.06, 22:19
                                    Czy ten dzień nie mógłby się tak pięknie skończyć jak się zaczął?!?!
                                    Qrka, cała moja wypłata właśnie poszła na przegląd samochodu!!! sad
                                    Konto puste, a wydatków przybywa... Ech... sad((

                                    Dobranoc kochane
                                    Eliza czeka na mleczko, więc i ja uciekam!
                                    M.
                                    • fantaisie Re: Dobranoc!!! 07.11.06, 23:32
                                      Dobranocsmile

                                      Nadal nie mam Martynkisad(((
                                      • tatanka-2002 Re: Dobranoc!!! 07.11.06, 23:38
                                        Monia!!!
                                        Sprawdaj lepiej, bo już poleciałasmile
                                      • melba7 Re: Dobranoc!!! 07.11.06, 23:39
                                        i ja się już moszczę w łóżeczku...przekimałam pół godziny po południu.
                                        Dzięki za wszystkie ciepłe słowa...ja się na razie nie napalam...no , staram się
                                        nie napalać...
                                        Ale odstawiłam kawę, oprócz jednej z mlekiem,rano, dotleniam się i nie przemeczam.
                                        Niech jutro będzie Dzień Czystej Wkładki...i niech Ten Dzień trwa do lipcasmileAmensmile
                                        • tycja78 Re: Dobranoc!!! 07.11.06, 23:41
                                          AMEN!!!!
                                  • melba7 No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:35
                                    Coś Wam powiem…
                                    Przepraszam, że dopiero teraz, ale te z Was, które znają moje ciążowe przeboje,
                                    zrozumieją…
                                    No coż…to , co w niedzielę uznałam za @, było hmmm kroplą sztuk jeden. W
                                    poniedziałek było pół kropli…dziś prawie zupełnie nic…czysto…
                                    Proszę o zrozumienie-nie napisałam od razu, bo cały czas pamiętam grudzień
                                    ubiegłego roku, kiedy zdążyłam podzielić się z Wami radosną nowiną, i
                                    natychmiast zaczęłam krwawić. Bałam się, i boję się nadal…no ale dłużej nie
                                    wytrzymam…bo komu mam powiedzieć, jeśli nie Wam? Zatem już wczoraj zrobiłam
                                    test…2 dni przed terminen @, i na tym teście ujrzałam dwie kreski…ta druga
                                    bladzieńka, ledwo-ledwo widoczna, ale jest.
                                    Dziś znowu testowałam-druga kreska ciut mocniejsza.
                                    Ja wiem- jeszcze wszystko może się zdarzyć. Termin @ dopiero jutro. Załapałam w
                                    drugim cyklu po utracie poprzedniej ciąży
                                    Nie lecę do lekarza, nie biegnę od razu na usg, nie biorę duphastonu.Co będzie
                                    to będzie.Ale jeszcze nie gratulujcie, proszę.
                                    Ale niezależnie od tego , co będzie, powód do radości jest-była owulacja, doszło
                                    do zapłodnienia, a to już bardzo wiele…
                                    • potwors Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:47
                                      Melbunia, caluje mocno!!
                                      No to jeszcze nie gratuluje, skoro tak ladnie prosisz, ale zaciskam MOCNO kciuki!!
                                      Wyobrazam sobie, jak sie boisz! Ale bedzie dobrze!!
                                    • hortika Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:47
                                      Melbuś!!!
                                      Trzymam kciuki aż do białosci zaciśnięte , żeby bylo dobrze i wiem , że
                                      będzie!!! Co za tydzień, no, no..
                                      Jutka, wielkie gratulacje- ja zaraz pop teście na betę poszłam i potem po dwóch
                                      dniach powtórzyłam, żeby stwierdzić prawidłowy przyrost (bo się replayu z
                                      pozamacicznej obawiałam) i w dniu odbioru wyniku drugiej bety (ok. 35 dnia
                                      cyklu) na usg serce tomcia już waliłosmile
                                      Marudka, tęsknie za Tobą!!! uściski!
                                      • balbinka74 Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 23:19
                                        Melba..Boże...Sciskam!!! kochana..ty mi zdrowo podpadnieta byłas..ale dałam ci
                                        spokójsmile))Buziaki,moze tylko bete zrób, albo jak tam chcesz...smile))


                                        Olcia, kochana..praca jest bardzo ważna..ale powiem ci tak.Nigdy, ale to nigdy
                                        nie wybaczysz sobie,jesli cos nie pójdzie tfu, tfu po twojej mysli.Liczę na
                                        to,że wszystko sie wyciszy, jesli dasz wam szanse.Teraz juz plackiem a nie od
                                        poniedziałku.opier...ci sie nalezy!Weż do konca tygodnia urlop.Wiem,ze trzeba
                                        za coś życ..Nie sądzę, by twój szef okazał sie ostatnim g. wiedząc, jakie
                                        ostatnio oboje mieliscie klopoty ze zdrowiem! Postaw sprawe jasno..nie miej
                                        żadnych watpliwości..Julka sprawa priorytetowa.To trudne decyzje, jednak zawsze
                                        będziesz miała spokojne sumienie!Wiem , co znaczy stracic dziecko. nic nie jest
                                        w stanie wykreslic tego bolu.Spytaj megi...bombymoniki...i tych wszystkich
                                        dziewczyn, które nie maja gdzie zapalic swieczki..sporo nas.Optymizm swoja
                                        drogą..a brawura..Oj Olcia!
                                    • olcialew1 Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:49
                                      Melba to nic nie mowie i nie gratuluje tylko ksicuki zaciskam smile
                                      A ja do poniedzialku na ostym lezeniulozkowym mam byc, tylko pozowlnie na
                                      prysznic jeden dziennie dostalam i kibelek. Reszta na lezaco.
                                      Mnie tez praca martwi, wiecie Wam sie latwo mowi, ze walic itd ale zyc trzeba
                                      miec za co. Jezeli to bedzie krotkie lezenie to bedzie ok ale nastepne 4 m-ce
                                      to ja nie wiem co z nami bedzie sad Ja wiem, ze Julka najwazniejsza ale martwi
                                      mnie to wszystko.
                                      Szwa nie bede na pewno zakladac pessera tez nie bo mam za mocne skorcze i mzoe
                                      mi wszystko porozrywac. W piatek ma byc ustalony dalszy plan.
                                      • hortika Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:52
                                        Olcia-leż grzecznie!! Pamietam jak ja się bałam tych skurczy, a skończyło się
                                        dobrze-u Was też tak bedzie-zobaczysz! I mi żadne leki-ani fenoterol w dawce
                                        maksymalnej, ani nospa, ani magnez-nic nie pomagał, na darmo świństwo łykałam.
                                      • yskyerka Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:54
                                        Melba, trzymam mocno kciuki, żeby tym razem wszystko było dobrze!

                                        Olcia, może jednak lekarzom uda się coś zrobić z tymi skurczami.
                                        Ja cię doskonale rozumiem, bo ja też nie wyobrażam sobie, żebym
                                        miała przeleżeć kilka miesięcy, nie pracując.
                                        • yskyerka a jednak pocian się wystraszył 07.11.06, 22:56
                                          i zaczyna się wysyp pozytywnych testów. smile Oby tak dalej!
                                        • cytrusowa Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 23:07
                                          widze <olcia ze mi pozazdroscilas, hihihi.
                                          a lezysz jak ja w szpitalu<?
                                          mowie wam, cud miod, chca mi cos opracyjnie zakladac, bo szyjka z dnia na dzien
                                          sie skraca, bosko!!!!!!!
                                          • cytrusowa Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 23:09
                                            no <melba, oby to bylo to na co i ty czekasz i my!!!!!!!!
                                            • kocurek100 Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 23:20
                                              Melba, a ja pytalam czy to przypadkiem nie lokatorek, jak jajnik Cie bolal tongue_out
                                              Nic juz nie mowie i trzymam mocno kciuki smile Calciuma lykne jak juz pozwolisz big_grin
                                              Calusykiss****************

                                              Olcia, trzymaj sie dzielnie! Wiem co czujesz mowiac o tej robocie... ja wczoraj
                                              mimo max zmeczenia nie moglam zasnac bo myslalm o powrocie do pracy - bo
                                              musze... Dla Ciebie tez mega duza ilosc kiss**************

                                              No to pocian sie rozkreca!!! Trzymam kciuki z wysyp II kreseczek smile
                                              A teraz lecem, bo znwou padam...
                                            • misia-ma Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 23:38
                                              Melbus!!!!!!!!!!
                                              sciskam mocno i zycze Ci, obys jak najszybciej
                                              mogla przestac sie bac i cieszyla swoim wielkim szczesciem
                                              powodzenia!

                                              Olcia, trzymam mocno kciuki, zeby lekarze znalezli sposob
                                              na wyciszenie skurczy i na skracajaca sie szyjke

                                              Balbinko, przykro mi bardzo, ze musisz doswiadczac tego
                                              wszystkiego. mam nadzieje ze wkrotce i ty otrzymasz swoje
                                              upragnione szczescie

                                              Cytrusowa, za wasza trojke rowniez trzymam mocno
                                              kciuki.

                                              Caluje wszystkie mocno i dobranoc
                                          • yskyerka Cytruś 07.11.06, 23:23
                                            Pewnie pessar albo innego cudaka na powstrzymanie skracającej się szyjki.
                                            I dobrze, bo ty przecież dwie panienki nosisz, więc i obciążenie jest
                                            większe. A tak przynajmniej będziesz miała szyjkę ze "wspomaganiem". wink
                                            • enterek77 Re: .... 07.11.06, 23:36
                                              Melbuś,.......smile

                                              Balbinko, przytulam i płaczę razem z Tobąsad u mnie kolejny cykl do d... mam za
                                              duże fsh i tabletki anty na mieisąc. Mam już powoli DOŚĆ! cały rok zmarnowany...
                                              ciężko taksad
                                              przepraszam, że smęcę, ale jakoś dzisiaj mam dołki.
                                              od jutra mam zamiar ostro wziąść się za siebie, ale czy się uda?

                                              Olcia, leż grzecznie jak dziewczyny radzą. Niech Julka zdrowo rośniesmile
                                              Cytrusik, dbają o Ciebiesmile Pogłaskaj dziewczynki ode mniesmile
                                              I gviazdka się odezwała i Hortikasmile pozdrawiamsmile

                                              wszystkie Was pozdrawiam.............

                                              i niech sięe zacznie ten wysypsmile może na koniec roku się załapię?
                                      • fantaisie Re: No dooobra...to się przyznam 07.11.06, 22:59
                                        Melbuś, trzymam strasznie mooocno kciuki i już nic więcej nie mówię!!!!

                                        Balbinko, ja już wczoraj Ci pisałam, że nie płacz, wiem że smutek w takich
                                        momentach dopada przeogromny! ale każdy z nas ma coś zapisane i widocznie Wy
                                        musicie jeszcze troszkę poczekać, nie wiem jak mogę Cię pocieszyć... wiem, że
                                        już okropnie długo czekacie i różne głupie myśli chodzą po głowie.... ściskam
                                        Cię baaaardzo mocno!!!!

                                        Olcia, leż i nie stresuj się! nie bardzo rozumiem, dlaczego nie możesz mieć
                                        podszycia czy pessara, moja koleżanka miała dokładnie tak samo jak Ty i już lata
                                        od dawna z pessarem. Trzymajcie się z Julcią!

                                        Stokrotko, pisz o swoich smutkach. Przecież my od tego jesteśmy!

                                        Pocian urlopu nie ma! widocznie poszedł na wagarytongue_out ale widzę, że powoli zbiera
                                        się do robotysmile i niech tak dalej trzyma!

                                        Buziaki dla wszystkich!
                                        Mam dwa psy, kota i żółwia.

                                        Nie mam zdjęć Martynki!!!!!!!!!!!!!! kto mi podeśle??????

                                        Marudzia, będzie dobrze-MUSI!!!!
                                        • tatanka-2002 Melbuś!!! 07.11.06, 23:36
                                          Cynka dostałam...nie powiem od kogo...że kciuki mam zaciskać!!!
                                          Zaciskamy z Kropkiem wszystkie 4 sztuki i wierzymy, że wszystko będzie dobrze.
                                          Głowa do góry Kochana i bez nerwów czekamy sobie na rozwój sytuacji...!!!

                                          To wracamy do łóżeczka i nie wyciszamy telefonu, bo widze,
                                          że jakiś szalony tydzien nam sie trafił.
                                          Brakuje mi coś Agan, bo od południa chyba się nie meldowała.
                                          Ciekawe jak tam jej czop i czy wróciła ze szpitala???

                                          Olcia, bo ja osobiście sie przelece i przywiąże paseczkami do łóżeczka!!!
                                          Leżec i nie gadac, a jak lekarz mówi, ze tylko do toalety, to nigdzie więcej.
                                          Poza tym z doświadczenia wiem, że w łóżku w dzien to bardziej
                                          siedziec by sie chcialo, ale moi lekarze mówią,
                                          że tylko leżenie plackiem szyjce może pomóc.
                                          Julcia - trzymaj się mocno!!!

                                          Cytruś - pogłaszcz laski od Nas!!!

                                          Dobranoc!!!!
                                          • tycja78 Ale piękny dzien na forum! 07.11.06, 23:40
                                            powiało optymizmem. Nie ma limitów!!!!! swieeetnie!Melba, całusy dla ciebie.
                                            • tycja78 Re: Ale piękny dzien na forum! 07.11.06, 23:52
                                              chyba, ze agan zrobiła miejsce smile)))


                                              Balbinko, kochana... jujz tyle razy staralam sie ci coś napisać, pocieszyc... wiem ze ci zle... wiem ze to boli... i wiem tez ze NIE MOZESZ TRACIĆ NADZIEJI nawet jesli bys musiała czekać DO 40 ROKU ZYCIA! A nawet wtedy jest jeszcze nadzieja.i zreszta nie bedziesz musiała smucic sie tak dlugo. nawet nie wiesz jak bardzo bym ci chciała pomóc.
                                              Dzis dowiedziałam sie czegos co mnie bardzo zdziwiło. Wiesz czemu prawdopodobnie jest ostatnimi czasy trudno zajsc w ciaze dziewczynom? ponoc to kwestia wody jaka pija mężczyźni... otóz kobiety łykając tabletki antykoncepcyjne zatruwaja wodę w rzekach, króra wraca do nas oczyszczona, ale nie z hormonow- bo nie ma takiego środka , który by je niszczył i dlatego sa kłopoty u facetów np z powolnymi plemnikami itp.... nie wiem na ile to prawda, ale mowił to lekarz.
                                              Pijcie wode mineralną! Na wszelki wypadek......
                                    • erga4 Re: No dooobra...to się przyznam 08.11.06, 00:27
                                      o jezzzzu i melba też??????
                                      ech jak żałuję że więcej nie moge przeczytać...
    • erga4 dobry wieczór!!!!!!!!! 08.11.06, 00:26
      to ja!!v pamiętacie mnie jeszcze????
      Musiałam wejść i pogratulować Jutce - potwors - dzięki za info i dZięki za
      wątki!! Ale bedę miała czytania!!! super!!!!!
      Teslknie za wami strasznie.
      Juteczko - życzę ci szczesliwych 9-ciu miesięcy i duża buzia dla ciebie.
      nie wiem nic poza tym co u was ale obiecuje poczytać i bedę wddzieczna jak
      któraś z was bedzie kopiowała całe wątki i podsyłała mi co jakiś czas.
      no i muszę już kończyć - dużo ludzi za plecami poza tym kolejka do netu.
      Buziaczki dla was - cholerka jak tęsknię......
      • erga4 Re: dobry wieczór!!!!!!!!! 08.11.06, 00:29
        aha i zapomniałam przywitać Tadzika!!!! buzia dla niego ogromna!!!
        • melba7 Erga:)jak dobrz Cię widzieć:) 08.11.06, 07:37
          Pokazuj się częsciej, bo bardzo Cię brakujesmile
          Wyprawiłam Młodego do szkoły i zatestowałam...jest kreska na Quicku...mocniejsza
          niz wczorajsmile
          Balbinko, tak się zastanawiałam, czy napisać, ale napiszę:
          W sierpniu, kiedy jeszcze byłam w ciąży, przyszła do mnie z psiakiem
          pacjentka.Psiak, uroczy i słodki, Mastino neapolitano, wazył 100-105kg i bardzo
          bał się obcinania pazurków;PPP;nie chciał mi zrobic nic złego, tylko zabierał
          łapę i popiskiwał jak małe szczenię...no ale z racji jego gabarytów i mojego
          stanu musiałam włascicielkę poinformować,że szarpać się z nim nie mogę, bo... .
          Ucieszyła się jak dziecko, pogadałysmy chwilę, i powiedziała mi o swojej
          przyjaciółce, która walczyła o dziecko 12 (słownie-dwanascie)lat.Kobieta około
          40.Nieznana , tzw idiopatyczna,przyczyna niepowodzeń.Nawet do in vitro
          podchodzili i nic.W końcu odpuscili sobie, stwierdzili , że trudno...
          I po roku zaszła w ciążę.Zorientowała się chyba w 7-8 tyg, bo podejrzewała
          wszystko, tylko nie tosmileCiąża bezproblemowa, po stosownym czasie urodziła się
          piękna i zdrowa córeczkasmile
          To podnosi na duchu...
          Nie pisz, że to Twoja ostatnia szansa-juz kiedys podawałam przykłady tylko z
          mojej rodziny, że późne(jakie późne?!późne jest po 50) macierzyństwo.Ale podam
          jeszcze raz:moja babcia urodziła mamę mając 41 lat i 3 dorosłe córki.Moja
          prababcia urodziła babcię tez po 40, jako szóste dziecko.Siostra mojego ojca
          rodziła dzieciaki mając bodajże 36 i 38 lat. Mój eks, ojciec Kuby, urodził się,
          kiedy jego mama miała chyba 44 lata.Jego brat ma długa siwą brodę i jest od
          niego starszy o 22 lata.
          • lalisia78 Re: Erga:)jak dobrz Cię widzieć:) 08.11.06, 07:56
            witaj ergasmile)
            melba ciesze sie ze kreska mocniejsza

            balbinko melba dobrze gada smileprzykladem oze byc moja T przez 6 lat sie starali
            i nic wkonco adop[towalo M za 4 lata 2 dziecko no i wsumie po 13 latach od
            slubu urodzila pierwsze dziecko potem urodzila 2 kolejne. nie trac wiary
            • fantaisie Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 08.11.06, 08:32
              Maleńka jest zdrowasmile))) ma 3900g, 56cm!!!!! urodziła o 4:20, poród męczący ale
              szybki!!!!!!!!!!!! Agan dopadła ostatnie łóżko. Po 12 zaczęły się skurcze, ok.2
              była w szpitalu. Położyli ją na razie na sali pojedyńczej, ale raczej długo tam
              nie poleży. Jak będzie ok to w piątek do domu. Jeszcze jej nie karmiła.
              Ale super wieści!!!!!! ale się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • melba7 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 08.11.06, 08:35
                yeyeyesmile
                To ja ją podpusciłamsmilewkleiłam ten wątek i za bardzo się obsmiałasmile
                • fantaisie Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 08.11.06, 08:36
                  To samo własnie powiedziałasmile)))))))))))))))))
              • melba7 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 08.11.06, 08:36
                swoją drogą, spore te listopadowe dzieciaczkismile o rany...jak ja się cieszęsmilesmilesmile
              • potwors Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 08.11.06, 08:38
                Ale Tydzien!!!!
                Gratuluje Agan!!! tez sie szybko zawinęła!!!
                No i najwyrazniej zrobila miejsce, wiec Melba, chyba juz mozesz przestac sie bac....
                Sciskam i gratuluje mocniejszej jeszcze kreski!

                Aha, Ergunia ma juz zarezerwowany prom na 19 grudnia - wiec na swieta bedzie z
                nami! Czyli z Wami, bo ja nie wiem, jak z moim udzialem na forum z Polski
                bedzie.Wczoraj z przejecia zapomnialam napisac!!!
                • potwors Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 08.11.06, 08:42
                  A ja skonczylam drugi tydzien diety - nawet szybko zlecialo smile
                  i 3 kilo udalo mi sie schudnac smile)
                • melba7 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 08.11.06, 08:42
                  moje drogie, a tydzień się jeszcze nie skonczyłsmilePrzecież w piątek witamy
                  Zosięsmileprzyznać się, która nsatepna?
                  • nika112 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 08.11.06, 08:51
                    Witam smile

                    ależ wieści z rana.
                    Agan gratulacje !!!!!!! Cieszę się ogromnie smile

                    Melbus nic jeszcze nie mówie tylko ściskam bardzo mocno kciuki.

                    Olciu leż plackiem jesli to Juleńce pomoże. Mam nadzieje ze szyjkka przestanie
                    sie skracac, a lekarze poradza sobie z tymi skurczami i malutka zostanie w
                    brzuszku do marca.

                    Balbinko przytulam Cię mocno. Napewno nadejdzie dzień w którym przytulisz swoje
                    maleństwo.

                    I Erga się pojawiła. Super! Zaglądaj do nas czasami bo nam Ciebie brak.

                    Gviazdeczko, Ola juz sie przewrocila, bo jedno z cwiczen które wykonujemy
                    między innymi powoduje przyspieszenie przewracania się.
                    Elizka napewno lada dzień będzie się przewracać.

                    Potwors nie gniewam się. Moze powinnam zajarzyc ze to żart, ale jakas
                    rozdrażniona ostatnio jestem. Buziaki dla Ciebie.

                    Miłego dnia wszystkim zyczę smile
                    • stokrotka76 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 08.11.06, 08:58
                      Gratulacje dla kolejnej listopadowej rodzinki smile)). Duża dziecinka nam się
                      urodziła smile)).

                      Dziewczyny, czy można brać w ciaży jakies środki na uspokojenie? Bo ja juz nie
                      wyrabiam, spałam dziś mniej niż 3 godziny przez stres i nerwy... Nawet mi
                      głupio pisać co się dzieje...
                      • melba7 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 08.11.06, 09:00
                        Stokrotko, Tatanka pisała chyba,że bierze relanium...ale zapytaj lepiej lekarza.
                        Trzymam kciuki,żeby wszystko się poukładało jak trzebasad
                        I wiesz...napisac zawsze możesz.Czasem to pomaga.
                        • potwors Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 08.11.06, 09:03
                          NIka, no to dobrze, bo juz sie okropnie martwilam, ze Cie niechcacy obrazilam...

                          stokrotko, co sie dzieje, biedactwo? przytulam mocno!
                          Pamietaj, ze my tu miedzy innymi od tego jestesmy: i na dobre i na zle chwile wink
                        • stokrotka76 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 08.11.06, 09:04
                          Melbuś, mówisz, ze silniejsza kreska?

                          Dziś przyjmuje mój gin, więc chyba zadzwonię i zapytam, czy może mi coś
                          przepisać. A to relanium nie szkodzi dzidzi? Czy długotrwały stres może mieć
                          jakiś wpływ na ciążę i dzidzię? Tzn jakiś przedwczesny poród, czy coś...?
                          • lalisia78 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:07
                            no najlepiej zadzwon i zapytaj co mozesz brac
                            i niestety taki stres moze spowodowac wlasnie przedwczesny porod wiec stoktotko
                            jesli to tylko mozliwe przestan sie tak mocno denerwowac
                            • stokrotka76 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:29
                              Próbowałam się nie denerwować, ale nie mogę, ponieważ negatywne bodźce są mi
                              ciągle serwowane przez mojego małżonka. Napiszę bardzo w skrócie - trochę ponad
                              miesiąc temu odkryłam na naszym wspólnym skype zapis rozmowy mojego męzulka z
                              jakąś laską - taki, że nie będę cytować - można powiedzieć delikatnie
                              mocniejszy flirt. To, że czatuje i gada z pannami wiedziałam, ale zawsze
                              zapewniał, że tylko rozmawia sobie grzecznie, nie miałam powodu nie wierzyć - a
                              tu taki kwiatek. Pogadaliśmy i było ok. Teraz od jakiegoś czasu gada godzinami
                              z jakąś panienką na czacie, po kilka razy dziennie - wczoraj w sumie siedział
                              chyba 7 godzin. Na moje prośby nie reagował, zaczęły się kłótnie. Mam wrażenie,
                              ze robi mi czasem na złość. Próbowałam się nie przejmować, ale nie mogę. Na
                              moje prośby, żeby przestał nie reaguje. A ja jestem teraz jak otwarta ranka i
                              łatwo mnie z równowagi wyprowadzić. Mówi, że dla niego to tylko miła rozmowa,
                              ale lgnie do kompa i do niej jak mucha do światła.... A ja już od piątku prawie
                              nie śpię i już zaczynam fizycznie nie wyrabiać przez stres... Powiedziałąm mu
                              nawet, żeby sobie z nią szedł gadać do rodziców i wrócił jak mu przejdzie, ale
                              powiedział, że nie i dlaczego to on ma się wynieść?
                              • anialm Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:45
                                O boże...!! Stokrotko tak mi przykro sad(((
                                Nie wiem co ci poradzić, bo Ja porywcza jestem i pewnie w takiej sytuacji
                                narobiłam bym dużo złego a potem żałowała....

                                Słówk mi brakuje na zachowanie twojego męża i brak jakiegokolwiek taktu,
                                zrozumienia itp. ....

                                Przytulam! I mam nadzieję ze szybko mu przejdzie i sie opamięta w końcu ma zone
                                w ciąży!!!!

                                Buźka!!!
                              • melba7 Łomatko...! 08.11.06, 09:47
                                Stokrotko...nosz cholera mać!
                                Ja mam nieco niekonwencjonalne poglady, na to , co wolno w małżenstwie, bo moim
                                zdaniem wolno robić to, co nie rani drugiej strony.A Twój szanowny małż
                                najwyraźniej nie przejmuje się,że Ciebie to boli, albo niezbyt wyraźnie dałas mu
                                to do zrozumienia.
                                Cholera...no sama nie wiem, co napisać...czy laska wie,że on jest żonaty i żona
                                jest w ciąży?chociaż informowanie laski o tym nic nie da...to do niego trzeba
                                dotrzeć.Pogadaj na spokojnie, powiedz, czego nie zamierzasz tolerować, najlepiej
                                w formie:jesli Ty bedziesz robił to i to, ja będę zmuszona...i tu sobie wstaw
                                odpowiednią wersję:
                                -wywalę komputer z domu
                                -rozwiodę się z Tobą
                                -dodam ci depilator do szamponu
                                A tak na serio-on musi zdecydować, co jest wazniejsze-Ty i Jaś czy laska z
                                internetu. Daj mu do zrozumienia,że jednego i drugiego mieć nie może.
                                • stokrotka76 Re: Łomatko...! 08.11.06, 09:59
                                  Dzięki dziewczyny. Juz próbowałam i na spokojnie i krzykiem, bez skutku...
                                  Informowałam, ze nie będe tego tolerować, ze ma spadać do rodziców i tam sobie
                                  romansować, że kompa rozwalę. Prosiłam, żeby to skończył, bo przecież widzi
                                  jaki to ma na mnie wpływ. Tak laska wie podobno, że ma żonę w ciaży. On mówi,
                                  że to nic nie znaczy, ale ja nie mogę na to patrzeć i odrazu nerwy, ból żołądka
                                  i brzucha, płacz. Wiecie co mnie najbardziej przeraża - że nagle okazał się
                                  taki nieczuły i wręcz okrutny... Teraz nie wiem, czego ja się jeszcze mogę po
                                  nim spodziewać i przestałam czuć się bezpiecznie, a w ciąży to podstawa...

                                  Dzwoniłam do gina, powiedział, zeby nie brać relanium i tego co przepisują
                                  interniśći - tylko ziółka...
                                  • melba7 Re: Łomatko...! 08.11.06, 10:03
                                    Stokrotko, może jakiś Persen?to ziołowe.
                                    Spadam do pracy...papa.
                                    • tatanka-2002 Re: Łomatko...! 08.11.06, 10:07
                                      Stokrotko - ja mam relanium od gina uncertain
                                      ...e tam brac i tak musze, więc biorę, a to mniejsze zło dla dziecia.
                      • lalisia78 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 08.11.06, 09:02
                        stokrotko mozesz wziasc troszke relanium trzynaj sie
                • lalisia78 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 08.11.06, 08:42
                  ale nowiny!!!!!
                  Agen gratuluje duzej coreczki tez szybko sie uwinelas
                  jeszcze w tym tyg urodzi pitus i chyba bedzie to najlepszy tydzien na forumsmile)
                  • potwors Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 08.11.06, 08:44
                    No wlasnie, kto nam jeszcze zostal bez @??
                    • melba7 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 08.11.06, 08:45
                      no własnie...tak nieśmiało pytam, czy Agan i Jej Szanowny Małż uzgodnili imię
                      dziecięcia?
                      • ma_ruda2 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 08.11.06, 09:01
                        CO ZA TYDZIEN!!!!!!!!!!!!!! JEJKU!!!!

                        Melbunia, kochanie ty moje, nic nie mowie, kciuki trzymam smile)))))) i rece mi
                        sie trzesa i mam mokre oczy big_grinDDDDDDD

                        Agan, GRATULUJE!!!!!! niech malutka rosnie zdrowo smile

                        Olcia lez i tylka nie podnos!!! bedzie dobrze!!!!

                        Cytrus dobrze ze tak o ciebie dbaja, poglaszcz motylki ode mniesmile

                        Hortika ja tez tesknie!! wracaj szybko smile

                        Ergunia zagladaj czesciej!!! my tu sobie oczy za toba wypatrujemy!!! usychamy z
                        tesknotysmile) buziakismile)

                        i wiecej nie wiem ... mam TYLKO Melbe w glowie .....big_grin
                        • ma_ruda2 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 08.11.06, 09:02
                          Monia dzieki za esa ... dzis rano zobaczylam smile)
                          • anialm Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:18
                            Agan gratulacje!!!! Buziaczki dla córeczki!!!!

                            Melbuś nic nie piszę, ale kciuki zaciskam baaaardzo mocno!!!!

                            Olcia leż, leż... leżenie pomaga nawet bez leków!
                            A jesli chodzi o szwy przy skurczach, to dokładnie takiego same zdania był mój
                            ginek. I potem podkreślał na kazdym kroku, że gdyby założył szew na szyjce to
                            by ją rozerwało w strzępy i dopiero byłoby kiepsko.
                            Olcia głowka do góry - dupsko też smile))) i jak mówią tylko do kibelka, i jeden
                            przysznic to nie przeginaj. Zobaczysz jak potem będziesz się cieszyć z
                            łażenia smile))

                            A mój synek wczoraj skończył 2 miesiące i już zaczyna gurzyć... szybki chłopak.

                            I dziękuję za Martyke - urocza smile

                            No i własnie kto następny bez @?

                            Hortika tylko Ci sie wydaje ze leki nie pomagały, bo wciąż odczuwałas skurcze -
                            pomyśl coby się działo gdybyś niczego nie brała... mówię Ci to tylko takie
                            wrażenie.
                            • pitu_finka Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:36
                              No ładnie...No to już nie mamy z młodą wyjścia, musimy się rozstać w piątek. Ale
                              mnie strach obleciał... Ale chyba się spotkam z Agan w szpitalu, bo ja się tam w
                              czwartek wieczorem meldujęsmile)) No i cieszę się że wszystkie nasze
                              listopadziątka co się miał wcześniej urodzić niż Zośka już się urodziły, już nie
                              mam wyrzutów sumienia że za szybko ją wypędzam.

                              Melbuś*******

                              No i kto się pisze na test w piątek, Zosi będzie przykro jak nikt nie będzie
                              chciał przyjść na jej miejsce.
                              • zuza1978 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:44
                                Co za informacje z ranasmile

                                Agan urodziła!!!! Super!!!!Tylko jak mamy to maleństwo nazywać????????????

                                Melbuś, to ja nic nie będę mówić tylko ściskać kciuki, żebyś już nie musiała
                                się bać i żebyś jak najszybciej pozwoliła pogratulować.

                                Enterku, przytulam. Nie załamuj się tylko,prosze Cię nasza droga do dwóch
                                kresek widać trudniejsza, ale na końcu jaka nagrodasmile

                                Balbinko,duży buziak i dla Ciebie. A moze zamiast smutkować się wpadniesz do
                                Poznania na rogale marcińskie? Objemy się za wszytskie czasy i na przekór
                                wszytskim dietom, co?

                                Cytrusowa, Olcia - trzymam kciuki za wasze maleństwa. Niech spokojnie czekają
                                na swój czas. I leżeć grzecznie proszę.

                                Stokrotko, nie wiem , co powiedzieć, prtzytulam..

                                Czas wracać do roboty, szef ostatni dzien pracy przezd koljenym juz urlopem, a
                                ja prawie leżę na biurku, bo moje tabsy na jajka coraz bardziej dają mi w
                                kość.Jak mam mieć mdłosci to niech one będą z innego powodu!
                              • enterek77 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:44
                                Hurrasmile))
                                To jeszcze tydzień się nie kończy?smile
                                Czekamy teraz na Zosięsmile

                                Erguś, witajsmile))
                              • tatanka-2002 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.11.06, 09:44
                                Ha - ciekawe jak Aganiątko - czy juz imie dostało?
                                Ja jak zasypialam to byłam pewna, że rano zobacze taki wątek smile

                                Stokrotko - relanium możesz i to najbezpieczniejszy lek na uspokojnie w ciązy.
                                Ja w szpitalu dostawalam go 3 razy dziennie 10mg.
                                teraz w domku mam 5mg i spokojnie wystarczai czesto na noc biorę sobie,
                                bo ostatnio znowu spac nie moge.
                                Mam nadzieje, że problemy z M. szybciutko sie rozwiążą.

                                Ergus - Słonko - jak mi Ciebie brakowało sad
                                Zagladaj do Nas częściej i pisz co tam u Was.

                                Laski, a czy Erga meldowała komus o @ po wyjeździe???
                                Ja wiem, ze ona długasne cykle ma, ale z tego co pamietam
                                to ostatnio miała pod koniec września i dalej z mojej wiedzy czarna dziura.
                                Tak sobie myślę, kto tu cicho-ciemny i nic nie melduje....
                                a Matalka???
                                Szukam chętnej na piątkowe kreseczki???

                                To skoro upewniłam się, że Agnieszka ma juz córcie ze sobą,
                                to idę spokojnie jeść śniadanko z nadzieją, że się przyjmie.
                              • fantaisie Stokrotko!!! 08.11.06, 09:46
                                Brak mi słówsad mam nadzieję, że to tylko Twoja wyobraźnia tak pracuje, i
                                faktycznie Twój mąż jest w porządku! Trzymaj się, i w miarę możliwości nie
                                denerwuj! jeśli potrzebujesz to dzwoń!!!! i może spróbuj się z nami spotkać 14
                                listopada...

                                Erguś, buziaki i super że przyjeżdżaszsmile

                                Melba, nadal ściskam....

                                Martynka śliczna

                                Potwors gratuluję, teraz powinnaś przyspieszyć to chudnięcie.

                                Agan z mężem imienia jeszcze nie wybralitongue_out

                                Pituś, od jutra jestem w pogotowiusmile)) i fajnie, że się z Agan spotkaciesmile))
                                coraz lepsze są miejsca spędów pocianichsmile

                                Marudzia, ściski!!!!! będziesz 14?????? mam nadzieję,że tak bo jak nie to wiesz
                                co Ci zrobię?!

                                Zapomniałam, Erga jest zachwycona Twoją fryzurkęsmile)) pozwoliłam sobie przesłać
                                zdjęciesmile

                                A teraz uciekam, okropnie szybko czas mi płynie, z niczym się nie wyrabiam! a
                                dzisiaj obiecałam koleżance, że zabiorę ją na zakupy wyprawkowe....
                                Buziaki i miłego dzionka
                          • jutka7 Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 09:43
                            smile)) Agan, wielkie gratulacje !!! Ciekawe czy będzie Emilka smile

                            Melbus, dla Ciebie niesmiałe uściski, na razie, skoro tego sobie zyczysz smile) ja
                            tez Cię podejrzewałam o tajniactwo, ale powody zrozumiałe smile) Ale co planujesz
                            dalej? I może nie rozśmieszaj już żadnej ciężarnej przedwczesnie smile

                            Olcia, wierzę, że w tej Ameryce pomogą Ci i donosisz Julkę jak długo sie da!
                            Powtarzam za Pitusiem, może nie będzie ŁATWO, ale będzie DOBRZE! święte słowa
                            Pituś smile

                            Balbinko, wierz mi, ze wiele bym oddała, zebys obwieściła nam radosną nowinę.
                            Ja nie trace nadziei, choć wierzę, ze Ty możesz stracić. Nie wiem jak Cię
                            pocieszyć kochana...

                            I Erga się pojawiła, jak dobrze! Dziękuję kochana za gratulacje, my też za Toba
                            tęsknimy, dobry duszek tego forum z Ciebie smile

                            Jaania pozdrawia Was ze Świdnicy smile

                            Gviazdko, chyba nigdy nie jest idealnie, w głowie by się człowiekowi
                            poprzewracało smile dlatego musimy cieszyc się tym, co mamy. A jak postepuje
                            budowa domku?

                            Niko, gratuluje nowych umiejętności córeczki smile

                            Stokrotko, nie denerwuj się az tak, skonsultuj się z lekarzem co do środków
                            uspokajających, a może gdy wyrzucisz z siebie troski to zrobi Ci się lepiej?

                            Potwors, super wyniki diety, naprawde rewelacja! Mąż Cię nie pozna po
                            powrocie smile

                            Misia-ma, Kocurku, Marudziu, dzięki za wiarę w urodę mojego przyszłego
                            dziecięcia smile dla mnie pewnie będzie najpiękniejsze smile

                            Na 11.00 musze iść do sądu, potem wykorzystam nieobecność w pracy i pojadę na
                            betę, boję się ... nie wiem czego sad

                            • fantaisie Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 09:48
                              Jutka, a czego Ty się boisz???? wiem! obawiasz się bliźniątbig_grinDDDDDD buzi dla
                              Ciebie i uśmiech na buziulkęsmile
                              • chrumpsowa Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 09:53
                                O matko i corko... Czlowiek zrobi sobie pol wieczora wolnego od kompa i zaspi a
                                tu takie rewelacj!!!!

                                Alez sie ciesze smile

                                Agan duuzo zdrowka dla Ciebie i malutkiej smile)))

                                Melba ja Ci tylko powiem: spokojnej, bezproblemowej ciazy Ci zycze.

                                Lece Was czytac.
                                • jutka7 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 09:55
                                  ale mi się buzia cieszy, ze taki ruch się zrobił na naszym forum smile))) OBY TAK
                                  DALEJ!!!
                                • potwors Stokroteczko nasza kochana!!! 08.11.06, 09:57
                                  Melba slusznie prawi.
                                  Musisz z nim powaznie i spokojnie, porozmawiac. Albo list do niego napisz. Niech
                                  liczy sie z uczuciami swojej zony. No!!
                                  A jak trzeba bedzie, to ekipa pocianowa sie skrzyknie i chlopaka nauczy moresu,
                                  ot co!
                                  Przytulam mocno!
                                • althea35 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 10:36
                                  Agan! Gratulacje!!!! Widze ze nie taka malutka ta twoja corasmile No i co z
                                  imieniem??

                                  Pitus, to teraz juz tylko za Zosie czekamy! Ciekawe ile ona bedzie wazyla, przy
                                  takich gabarytach pozostalych listopadowych dzieciwaczkow.

                                  Olcia, lez na dowolnie wybranym boku i sie niczym nie przejmuj! Kasa kasa, ale
                                  Julcia jest najwazniejsza. Twoj maz pracuje! A ty jak bedzie lepiej moze
                                  bedziesz mogla popracowac z domu. Ale narazie o tym nie mysl!!!!

                                  Melba, ja tylko sie usmiecham i zaciskam kciukismile))))

                                  Egrusia, ale fajnie ze sie pojawilas na chwilke. Mam nadzieje, ze niedlugo
                                  bedziesz miala net na stale. Fajnie, ze sie wybieracie do Polski na swieta. Ja
                                  niestety bede musiala pierwszy raz zostac tutaj... a moj M. chce w grudniu do
                                  Pl jechac sam na weekend...

                                  Stokrotko, bardzo mi przykro ze twoj maz cie tak rani!!!!! A on nie pracuje, ze
                                  ma czas 7 godzin przed kompem siedziec????? Buziaki dla ciebie! Zadzwon
                                  koniecznie do lekarza i spytaj o cos na uspokojenie, bo nie mozesz tak chodzic
                                  caly czas taka zdenerwowana. A twojemu M. to bym nakopala w tylek tak na
                                  przebudzenie!!!

                                  Po Zosi to juz chyba my styczniowe jestesmy nastepne w kolejce... az sie bojesmile
                                  Patrzac na sytuacje realistycznie to pewnie cytrusia z motylami bedzie
                                  pierwsza, potem stokrotka i ja na koncu. To ja juz mam tak malo czasu z
                                  malenstwem w brzuchu?????
                              • tatanka-2002 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 09:55
                                Justynko-Ty sie nie bój, tylko proś Panie, żeby w ekspresowym tempie wynik był.
                                Ja tam spokojna jestem i juz widzę Naszą Jutkę z brzuszkiem na nowej kanapie.
                                • ma_ruda2 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 09:59
                                  Jutka ty sie pewnie jak prezesowa boisz oddawania krwii, nie??? tongue_outP sciskam...

                                  Stokrotko, kochanie dopiero odczytalam. Sciskam cie mocno i nie wiem co
                                  pwiedziec, u nas w domu to ja jestem ta zla big_grin ja zawsze mojemu M jakis numer
                                  wywine...
                                  mam nadzieje ze szybko sie dogadacie i nie bedziesz sie juz denerwowac, bo to
                                  Jasiowi nie sluzy.

                                  Monia jak by mnie moglo nie byc 14??!! masz jeszcze zaleglego kopa tongue_outP
                                  • jutka7 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 10:02
                                    Marudziu, udam, ze własnie tego się boję smile

                                    • ma_ruda2 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 10:16
                                      Tak myslalm, Jutka ... i tego sie trzymaj smile)) bedzie dobrze smile)
                                      • tatanka-2002 Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 10:18
                                        Marudzia, widzę, że już masz chrapkę na troche krwi...
                                        Możesz iść za mnie, bo ja jutro rano trzy próbówki oddaję
                                        i a ja juz jakoś nasycona jestem, bo prawie co tydzien krew mi upuszczają.
                                    • pitu_finka Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 10:18
                                      E tam, Jutka, nie ma sie czego bac. Beta pewnie juz urosla ze ho ho. Potem ja
                                      jeszcze powtorzysz a potem juz bedzie z gorkismile I znowu bedzie wysyp
                                      pocianiąteksmile)))

                                      Stokrotko, ja też nie wiem co Ci poradzić więc tulę. Ja jak Anialm, porywcza
                                      jestem, pewnie zrobiłabym awanturę nie do odkręcenia. Ale coś musisz zrobić,
                                      Melba dobrze prawi, jakiś warunek powinnaś postawić.

                                      Balbinko, Tobie jeszcze wczoraj wieczorem chciałam odpisać, ale musiałam kompa
                                      zwolnić. Ale teraz i Zuza i Melba już chyba napisały to co trzeba. Wiem, że
                                      tracisz wiarę i że to co Was spotyka to niewyobrażalnie okrutna lekcja pokory.
                                      Ale cuda zdarzają się na każdym kroku i - choćby nie wiem jak byłoby Ci w tej
                                      chwili ciężko - musisz WIERZYĆ że będziesz mamą. Walka niektórych par o dziecko
                                      trwa i dłużej niż Wasza i się UDAJE. A Ty kotku musisz zadbać przede wszystkim
                                      o to, żeby ta walka nie wymęczyła Cie za bardzo psychicznie. To wszystko banały
                                      co piszę, ale tak właśnie jest. Buziak dla Ciebie.
                                • chrumpsowa Re: Ale tydzień szał!!! 08.11.06, 10:29
                                  Olciu sciskam Cie mocno. Nie denerwuj sie lez spokojnie: sama widzisz, ze i
                                  Hortika i Anialm lezaly i wszystko bylo w porzadku. Badz dobrej mysli smile

                                  Stokrotko mysle, ze Melba podsunela b. dobre kwestie do omowienia. Pogadaj
                                  szczerze z mezem - moze to po prostu jakis kryzys "przed zostaniem ojcem"?

                                  Jutko ja wierze, ze wszystko bedzie dobrze smile))

                                  Pitus trzymam kciuki za piatek.

                                  Ja licze na to, ze w miejsce Zosi zagosci moze jakis dzieciaczek Ergi - chyba
                                  tylko ona nie meldowala o @?

                                  No i oby tak dalej. Oby w natepnym watku hurtowo pojawily sie 2 kreski smile
                        • jutka7 Re: Agan urodziła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 08.11.06, 10:14
                          Gratulacje dla Agan i jej córeczki od Jaani! I dla Melby też, ale cichutkie smile
                          • tatanka-2002 Jutka??? 08.11.06, 10:16
                            Jutka - a Ty nie miałaś iść do sądu???
                            Tak tylko przypominam, bo slkeroza to coś normalnego w ciązy smile
                            • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:22
                              smile)) na 11.00 smile) i własnie przepisy czytam smile
                              ale nie mogłam sie dziś obudzić, szok. w ogóle jestem zakręcona ostatnio smile G.
                              jeszcze nie ma, a ja wczoraj zapomniałam po raz pierwszy od kilku chyba lat
                              nastawić budzik na rano, całe szczęscie o 6.00 zadzwonił telefon i mnie
                              obudził, wiec nastawiłam budzik na 7.00 i zapadłam w kamienny sen. potem
                              właczałam budzik na drzemke, wył co 10 minut, a ja od jednego do drugiego
                              dzwonka zasypiałam jakbym zapadała sie w jakąś otchłań. Po któryms z kolei
                              dzwonku wsadziłam pod pachę termometr, żeby zobaczyć jaka mam temperaturę i
                              budzik wyłaczyłam. Po kolejnych 10 minutach obudził mnie telefon brata i bardzo
                              się zdziwiłam, ze leże na termometrze smile idiotyzm jakis z samego rana smile
                              • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:24
                                Jutko, to beta na bank musi byc wysokasmile)))))
                                • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:26
                                  smile)) ja nie kłade tego na karb ciąży, jeszcze nie ) chyba za wczesnie na taką
                                  sennośc? smile może pogoda? poza tym odkąd zrobiłam test to śpię w nocy
                                  niespokojnie smile a może to dlatego, ze sama? nie jestem przyzwyczajona smile

                                  Pitus, od dawna chciałam Cię zapytać- jaki Ty zawód wykonujesz? jakoś mi to
                                  umknęło...
                              • anialm Re: Jutka??? 08.11.06, 10:25
                                cosik wyslalam wam na poczte, ale wrocilo mi sie od balbinki, megi i ergi -
                                uprasza sie o oczyszczenie skrzynek smile)
                                • anialm Re: Jutka??? 08.11.06, 10:26
                                  Jutka beta bedzie pieknie wysoka smile))) zobaczysz...
                                  • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:29
                                    Jestem po ekonomii, pracuje w banku i robie rozne anlizy ekon. Takie nudysmile A
                                    Ty na jakiej aplikacji jestes?
                                    • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:30
                                      jasne, nudy smile) większości smiertelników te nudy się nawet nie sniły smile
                                      podziwiam smile ja się gubię w cyferkach niestety
                                      a ja robię aplikacje radcowską i tez pracuję w banku smile
                                      • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:32
                                        Na radcowskie moj M. jest, wiec z Waszymi problemami tez jestem na bieżąco, czy
                                        chcę czy niesmile)))) A co robisz w banku?
                                        • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:33
                                          a na którym roku? wiedziałam, ze prawnik, ale nie wiedziałam, ze radca in spe smile
                                          pracuję w dept. prawnym, więc całokształt spraw związanych z funkcjonowaniem
                                          banku od strony prawnej
                                          • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:35
                                            Nie wiem jak to sie liczy, ale dostal sie w grudniu w zeszlym roku po tej
                                            przerwie i oni pozniej zaczynali.
                                            • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:36
                                              aa, to tak samo jak ja!!!! czyli jesteśmy na pierwszym smile pozdrów kolege po
                                              fachu ode mnie smile)
                                              • stokrotka76 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:51
                                                Tatanko, dzięki za listę smile. Dosłałam brakujące dane - byłam pewna, ze macie
                                                moje gg, kiedyś przesyłałam Ergusi smile.

                                                Teraz dopiero odebrałam zdjęcia Martynki Ktat - jaka ona słodziutka, pulpecik
                                                taki śliczny smile))
                              • tatanka-2002 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:27
                                Przyzwyczaj sie kobieta, bo takie nastepne 8 miesięcy będzie.
                                Będziesz łaziła po mieszkaniu szukając celu
                                i po trzy razy wracała się po jedną rzecz, a o sklerozie juz nie wspomnę.
                                Ja za godzine jadę do urzędu załatwiac sprawy meldunkowe i babcia już o
                                9 do mnie dzwoniła, żeby nie zapomniała, bo ona wie jak to jestsmile
                                Po chwili dzwoni mama i przypomina mi o urzedzie
                                oraz żebym chleba nie zapomniała kupic, tzn mam sobie przypomnienie
                                nastawić w komórce, bo wczoraj nie kupiłamsad
                                Zawsze to ja w rodzinie byłam najbardziej poukładana
                                i musiałam wszystkim przypominac...a teraz...
                                • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:29
                                  naprawde takie rzeczy maja związek z ciążą??
                                • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:30
                                  Ale ostatnio jestem na zwolnieniu, nie za bardzo interesuje sie tym co sie
                                  dzieje dookola (a czym sie niejako zajmowalam z urzędu) i okazuje sie ze tak
                                  tez mozna żyćsmile
                                  • tatanka-2002 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:32
                                    Justynko - sennośc w pierwszym trymestrze to cos normalnego...
                                    Ja zasypiałam wszędzie gdzie się dało smile
                                    • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:32
                                      tak, sennośc to wiem, ale skleroza?
                                  • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:32
                                    no ja myśle, ze można i całe szczęście, inaczej kobieta nie byłaby w stanie
                                    skoncentrowac się na dziecku smile mądrze to natura wymysliła smile a gdy przyjdzie
                                    czas- zainteresują Cię sprawy ziemskie na nowo smile
                                    • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:33
                                      No ja mam nadzieję że mnie zainteresująsmile
                                      • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:35
                                        Jutko, ja nie zauwazylam jakiejs narastajacej sklerozy, wiec moze dasz jakos
                                        rade na tej aplikacjismile
                                    • jutka7 Re: Jutka??? 08.11.06, 10:34
                                      no dobra, lecę do sądu i na betę, zamelduję sie po powrocie smile az mi żal
                                      kończyć pogawedki z Wami smile
                                      • pitu_finka Re: Jutka??? 08.11.06, 10:36
                                        Powodzenia!
    • pitu_finka Re: Pocianowi nie wierzymy dziecko sami se zrobim 08.11.06, 10:36
      Wątek zaczyna zwalniać...
      • chrumpsowa NOWY WATEK 08.11.06, 10:46
        pozwolilam sobie popelnic...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=51758497
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka