Gość: guest IP: *.* 08.10.01, 04:45 Hej!Juz sa posty na pazdziernik, grudzien, styczen a nawet dalej... a gdzie sa mamy listopadowe?Ja mam termin na 5 listopada (za 27 dni).Odezwijdzie sie mamy listopadowe. Suzann Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 07:53 No hej, tez tak sobie myslałam że nikt się nie odzywa z listopada... Może tak mało jest mam na listopad??? Ja mam termin na 18 listopada wg miesiaczki ale wg usg na 3 listopada, bo byc moze dzidizus jest rzeczywiscie starszy o miesiac. Ale ja cały czas mam nadzieję na termin późniejszy, bo właśnie jestesmy w trakcie urządzania mieszkanka i musze zdązyć przed porodem. Ale dobrze ze mam inne zajęcie, przynajmniej nie myślę o porodzie bo nadal mnie to przeraża.... Nie boje sie bólu ale tego ze coś pójdzie nie tak i dzidziusiowi sie coś stanie... A, to moje pierwsze maleństwo (ale na pewno nie ostatnie ).Pozdrawiam Ciebie z Izunią Kama z Mikołajkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 08:29 Hej Kama! To moze sie okaze ze Ty troszke wczesniej, ja chwile pozniej i urodzimy w tym samym czasie? Dolaczajac do grona mam z astrologicznymi blizniakami? My za jakis tydzien do dwoch przemeblujemy nasza sypialnie dla nowego lokatora - ale poza tym ja nie mam az tylu zajec wiec siedze i licze dni i godziny Pozdrawiam Ciebie i Mikolajka serdecznie,Suzann (z Izunia w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 13:31 Witam Mamy!Ja mam termin na 18 listopada, juz nie moge sie doczekac, aby przytulic moja mala kruszynke. Prawdopodobnie bedziemy miec coreczke (Aleksandra, Maria). Dla Dzidziusia prawie wszystko gotowe, tylko jeszcze wozek...Jak Wasze samopoczucie, ja czuje sie swietnie, nic mi nie dokucza, moze troche za czesto mysle o porodzie.Serdeczne pozdrowieniaAneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 09:26 Cześć Mamuśki, ja mam termin na 19 listopada ale też może być wcześniej bo dzidzia juz całkiem "wstawiona" w miednicy.. Ale jakoś chyba bym nie chciała wczesniej, bo ta moja mała jest naprawdę jeszcze mała - ma ledwo co ponad dwa kilo a lekarz mówił, że może być już nawet za dwa- trzy tygodnie.. Prawie juz wszystko mamy gotowe, ale jeszcze spakowana do szpitala nie jestem. A porodu , o dziwo, się juz nie boję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 14:44 Czesc,ja mam termin na 1.10.Mam jednak nadzieje,ze bedzie wczesniej. Wszystko na to wskazuje. Troche sie boje porodu(chociaz to drugi),no i czas strasznie sie wlecze.Pozdrowienia dla wszystkich przyszlych Mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 16:14 Hej przyszłe Mamuśki,ja mam termin na 27 listopada - urodziny mojej Mamy, może zrobimy jej niespodziankę?! Z ostatniego usg wynika, że będzie to dziewczynka /Adrianna lub Daria - po tatusiu, żeby miał pewność /. W piątek zakupiliśmy już łóżeczko i osprzęt do niego, tak fajnie się robi zakupy dla dzieciaczka. We śnie juz kilka razy rodziłam, całkiem bezboleśnie... Jutro czeka nas wizyta u lekarza i ciekawa jestem, co powie.Pozdrawiam Wszystkie Mamuśki,Monika A/P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 09.10.01, 11:52 MonikoAdrianna lub Daria po tatusiu???? Pozdrawiam Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 09.10.01, 12:58 Tak, tatuś to Dariusz a dziewczynka może być Daria tak czy nie? Pozdrawiam,Monika A/P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 09.10.01, 13:15 acha Daria po Dariuszu Anja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 17.10.01, 16:19 Cześć. To dobrze, że porodu się nie boisz, Twoja dzidia faktycznie jest malutka, ale może to i lepiej. Jeszcze masz trochę czasu. Także zdążysz. A jak Twoje samopoczucie w końcu ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 08.10.01, 20:04 Hej,Ciesze sie, ze nareszcie sa tu mamusie z listopada. Ja mam podobno rodzic 18.Mam nadzieje, ze po porodach bedzienmy mogly wymieniac sie wrazeniami.A tak przy okazji, nie wiem dlaczego nie przychodza do mnie od jakis 4 dni posty z forum. Do kogo sie z tym zglosic???Agata z Kubusiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 09.10.01, 11:27 HEJ!Ja tez mam termin na 5 listopada!!! Co prawda trzy razy na USG wychodzilo, ze termin jest na 30 pazdziernika, ale to moje pierwsze dziecko i nie wiem, czy sobie tam jeszcze nie posiedzi.Czuje sie swietnie, przytylam 11 kilo, brzuszek mam niewielki tylko ciezko mi sie oddycha. Chcialabym juz miec swoje malenstwo na rekach...Dagmara z dzidziusiem plci niewiadomej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 09.10.01, 21:39 Kobietki, a które z Was rodzą w Warszawie i gdzie? (ja na Solcu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiula Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 10.10.01, 08:34 Cześć Mamuśki,ja mam termin na 19 listopada, będę rodzić w W-wie na Żelaznej (ceny jak z bajki, ale to pierwszy raz - to może warto mieć "miłe" wspomnienia). Ja przytyłam 15 kg. Moja dziewczynka -Marta nie wiem ile waży bo dopiero za tydzień USG, a moja pani dr upiera się na poród za 2 tyg. nie wiem jak chce to zrobić bo to ja mam rodzić, hi,hiJa trochę boję się porodu ale mam nadzieję że wszystko będzie ok. Marta też już jak najbardziej dąży na świat ustawiona jest jak trzeba i powoli zaczyna się pchać. Chyba jej śpieszno zobaczyć tatusia a i on nie może się już doczekać, dobrze że rodzimy razemPozdrawiam k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 10.10.01, 13:13 Ja również mam termin na listopada a dokładnie około 22. Lecz z doświadczenia wiem, że niektórym dzieciom nie spieszy się na świat(pierworodny synek Bartosz urodził się 7 dni po terminie). Teraz najprawdopodobniej będzie córeczka - przytyłam około 15 kilogramów, czuję się bardzo ciężka a maleńka bardzo kopie i rozpycha się. Ponadto ostatnio pobolewa mnie dół brzucha - boję się przedwczesnego porodu.Jutro tj. 11.10. idę do lekarz i już nie mogę się doczekać co powie - mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Imienia jeszcze tak na 100% nie mam wybranego ale zastanawiamy się z mężem nad Joanną. Trzymajcie się drogie listopadowe mamusie! Nie bójcie się porodu - bo maleństwo da Wam tyle szczęścia, że zapomnicie o przeżytym bólu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 10.10.01, 13:46 Hej mamy listopadowe!Cieszę się bardzo,że my mamy listopadowe też się łączymy w "bólach" mamusiowatych. Ja mam termin na 18, ale dzidzia jest już odpowiednio ułożona. Moja córcia (chyba Aleksandra) waży 2300 i jest zdrowiutka. Jednak to moja pierwsza dzidzia i oboje z mężem bardzo boimy się porodu. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Czy Wasze dzidzie też tak szaleją w brzuszku, bo ja czasami nie mogę wytrzymać tak się wypręża i nie wiem co jeszcze wyprawia.Życzę wszystkim powodzenia i szczęścia.Pozdrawiam Patrycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 10.10.01, 18:58 Oj, szaleją, szaleją Bardzo to nieraz dziwne dla mnie uczucie, bo niunia już tak nisko ma główkę i jak się wierci to aż mi nieprzyjemnie.. A poza tym ona ciągle ma czkawkę!!! Ale się będę z niej śmiała jak dorośnie Co do imienia to nagle od paru dni mamy dylematy, bo cały czas miała być Gabrysia a ostatnio cos nam chodzi po głowie Marta albo Weronika.. Może łatwiej zdecydujemy, jak już się urodzi? Kilogramów mi przybyło 13, nie czuję się ociężała i spuchnięta i zmęczona, tylko okropne mam bóle pachwin.. I ledwo się człapię z tego powodu.. I w nocy spać nie mogę i brzucho mnie boli... Nie wiem, czemu akurat w nocy boli.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 10.10.01, 23:53 Ania,moja dziewczynka też ma bardzo często czkawkę, brzuch lata wtedy jak szalony, szczególnie jak zjem czekoladę albo coś słodkiego a zdarza mi się to dosyć często...pozdrawiam serdecznie,Monika A/P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 17.10.01, 16:26 Nic dziwnego, że Cię boli, bo to już trudno znaleźć pozycję wygodną dla Was obojga. A co do imienia, to lepiej nie nazywajcie jej Marta - wybaczcie wszystkie Marty. Już lepiej Weronika. Ale pierwsza wersja i tak była najlepsza. Tak mi się wydaje. A jak tam kopanie dzidziusia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 06:21 Witam listopadowe mamusie.Ja mam termin na 8.11 a według usg na 27.10. Właśnie wczoraj byłąm na usg i mały Oskarek waży 2600g (a wcześniej mówiono mi że to kolosik będzie) Omały włos byłąbym już 2 dni temu po porodzie bo lekarz wykryła że tętno zanika, jednak na szczęście to był tylko fałszywy alarm i znów wszystko jest git A tak poza tym to mam 2 tygodni nie wytrzymać, więc może wszystko odbędzie się wcześniej.Muszę jeszcze tylko kupić wózek i mogę iść spokojnie rodzićMiałam mieć cesarkę bo mały obrócony byłgłówką do góry ale 2 dni temu obkręcił się i teraz pcha się na siłę na świat naturalnie Pozdrawiam Was wszystkie,Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 08:39 Hej! Hej!Razem z Martynką pozdrawiam wszystkie listopadowe mamy i ich listopadowe dzidzie. Ja też mam rodzić w listopadzie wg.usg 10.11, a wg. mojej doktor 27.11, ja oczywiście chciałabym wcześniej bo już nie mogę się doczekać, a poza tym moja mama urodziła się 10.11, więc byłaby szczęśliwa, że jej pierwsza wnuczka, urodziła się w ten dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 09:18 Cześć Magda,mamy ten sam termin, ale fajnie ! Moja mama ma w tym dniu urodziny! mam nadzieję, że zrobię jej niespodziankę, ja urodziłam się w 25 rocznicę ślubu moich dziadków, też byłam prezentem. Napisz skąd jesteś Pozdrawiam,Monika A/P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilla Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 10:58 Hej, widzę że troche się nas znalazło. Duzo z nas ma ten termin na połowę listopada. Ciekawa jestem kto bedzie pierwszy. Mi sie nie spieszy, moge odstapić kolejkę. Wcale nie chce żeby to było wczesniej. Oczywiscie nie moge sie doczekac kiedy zobacze moją kruszynkę (ale na pewno ma długie nogi, czuję je w zebrach jak wiekszosc chyba). Dobrze jest juz ustawiony główką do dołu, i jego rączki też czuję w dole brzucha w roznych meijscach. A najbardziej nie lubi jak jade samochodem (a moze lubi?) bo wtedy najwiecej fika. Bede rodzic w Warszawie na Karowej z wybrana połozną, mam nadzieje ze jakos to bedzie. Moze któras z was też? Mam nadzieję urodzić bez znieczulenia, ale oczywiscie nie twierdze tego na sto procent. Mnie tez, Suzann, przekonują zebym od razu brała bo tak bedzie łatwiej. A ja jestem głupio ciekawa jak to bedzie. naprawde mysle ze to nie ten bol przy porodzie jest najbardziej straszny. Ja sie martwie ze cos pojdzie nie tak, bo dzidzia gdzieś utknie, albo bedzie musiala byc cesarka itp...Ciekawa jestem czy wy chcecie rodzic ze znieczuleniem??No dobra, na razie koncze, Mikołajek (w brzusiu) domaga sie chyba drugiego sniadania. Aha, i chcialam sie "pochwalic": chyba jestem tu rekordzistką mam juz 19 kilo do przodu. Ale naprawde jestem optymistką, że na pewno to zrzucę, i wcale sie nie martwię. Pozdrawiam wszystkie listopadowe i małe skorpioniki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 11:09 Kama:nie jesteś rekordzistką Ja jestem w 37 tygodniu i przytyłam 30 kilosów Ale nie matrwię się bo od około 2 miesięcy przytyłam tylko 3 kg więc może już mi się wszystko normuje Pozdrawiam wszystkie grubaski Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 14:24 No to mnie przebiłaś! I to dokladnie tak jak ja. najpierws przytylam pietnascie w zastraszajacym tempie a teraz waga ledwo sie rusza. pewnie juz nie przytyję za dużo. Myslę ze to geny. Moja mama miala 20 do przodu a po kazdej ciazy wracala w ciagu miesiaca do swojej wagi. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 14.10.01, 22:03 Pozdrawiam wszystkie listopadowe mamy !!!Ja na swojego dzidziusia czekam 2 listopada. Jeśli jest ktoś na ten dzień, niech się odezwie.Czy to normalne, że dziecko kopie tylko z jednej strony brzucha?Czy lekarz zawsze na podstawie usg ustala termin porodu? A ile w tym prawdy? Ile różnic między terminem normalnym a z usg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 11:32 Słuchajcie, z tą czkawką to masakra. Moja dzidzia ma ją przynajmniej dwa razy dziennie. Wczoraj wieczorem jak kłądłam się spać, jej się oczywiście zaczęło czkać. A mnie przypomniały się najgorsze koszpary - między innymi czytanka z podstawówki o facecie, który miał czkawkę całe życie. Zaraz pomyślałam, że moje maleństwo też się będzie tak męczyć i to na pewno moja wina. Czułam się okropnie i płakałam przez godzinę jak bóbr. Na szczęście czkawka mu przeszła, ale teraz, jak zaczęłam pisać tego posta, znowu chyba się nałykał wód płodowych Nie mogę doczekać się, kiedy zobaczę moją kruszynkę.Ja chyba od razu krzyknę, że chcę znieczulenie. Wszystkie moje koleżanki tak zrobiły w wszystkie wspominająsuper poród. Jakoś potem nie miały żadnych komplikacji. No, chyba, że do ośmiocentymetrowego rozwarcia nie będę nic czułą, co jest raczej niemożliwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 13:30 Hej Dagmaro,nie martw się bólem. Jestem już po jednym udanym naturalnym od początku do końca porodzie. Przeżyłam 7,5 godzin (od 1.00 w nocy do 8.30 rano)w bólach krzyżowych - a te są podobno najgorsze! Nie krzyczałam, nie płakałam i nie wołałam o znieczulenie. A jak już zobaczyłam tego maleńkiego człowieczka, który tak wiercił się w moim brzuszku byłam poprostu wzruszona. Była to tak magiczna chwila, że nie ważny był ból, zmęczenie po bezsennej nocy, pragnienie czy zmarznięte stopy. I wyobraź sobie, że dopiero po wszystkim płakałam jak bóbr ale to były łzy szczęścia. Poczułam się tak spełniona jak ... oj! nie da się tego uczucia opisać słowami. Trzeba to przeżyć, czego Tobie i innym mamusiom nie tylko listopadowym życzę (a sobie abym mogła to poczuć po raz drugi około 22.11.)Pozdrawiam ciepło i serdecznie! Anna Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 14:28 A moj Mikołajek nie ma czkawki... Miał ze dwa razy, wiec nawet za bardzo nie wiem jakie to uczucie...A jak myslicie, jak na usg tak widac ze ziewa - ewidentnie wyglada to jak ziewanie - to co to jest????? Przeciez nie oddycha płuckami?? Moze ktos wie co to za odruch, bo mój ziewał na ostatnim usg cały czas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 11.10.01, 15:17 Kama, moja dziewczynka też na usg wyglądała jakby ziewała, ale to chyba raczej nie to - po prostu chyba sobie buźkę otwierała i jakby połykała wody płodowe? Tak mi się zdaje... Ale rzeczywiście jej "mina" była zupełnie jakby do ziewania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 13.10.01, 06:27 Hej Wam raz jeszcze!!!Ciesze sie, ze nas sie tu tyle uzbieralo.Na ostatniej wizycie pani doktor powiedziala, ze malenstwo jest juz wystarczajaco duze i jakby co to nie bedzie juz zatrzymywala porodu... a wiec w kazdej chwili A do 5 listopada 22 dni Czy macie juz cala wyprawke dla dziecka? Mysmy juz mysleli ze wszystko mamy, ale po zrobieniu listy na kartce stwierdzilismy, ze jeszcze nam troche potrzeba... To wspaniale kupowac dla dzidziusia i nie wyobrazam sobie, ze moglabym w tym nie uczestniczyc A jaki bedziecie mialy porod? My chcemy rodzinny i Jas bedzie przecinal pepowine.Pozdrawiam Was i Wasze maluszki bardzo serdecznie.Suzann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 13.10.01, 07:03 Ja mam termin na 8.11(a według usg 27.10) jednak lekarka powiedziała mi,że mogę już za 2 tygodnia do niej nie dojść na kontrolę.Ale ja się nie łudzę bo to różnie bywa A co do porodu to tylko i wyłącznie rodzinny. Już bym chciała mieć to za sobą, nie mogę się już doczekać dziecka, codziennie mi się teraz sni, że już je noszę na rękach... Powoli tracę cierpliwość Ale no cóż:pożyjemy zobaczymy!!!!Pozdrawiam,Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AM Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 13.10.01, 09:38 Hej Mamusie,Ostatnio moj chlopczyk chyba siedzi mi na zoladku bo przez caly dzien mam zgage - macie to samo? Jak sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilla Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 13.10.01, 11:21 Nie iwem czy to przez ucisk na zołądek ale wiem juz co to zgaga. A pomyslec, ze przed ciaza nie mialam pojecia co to jest.Wiem tylko ze najgorzej to chyba po czyms smazonym...Pozdrawiam , jak Twoj chłopczyk ma na imie?? Moj MikołajekPa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 14.10.01, 19:44 Ja tez przed ciaza nie znalam zgagi, a teraz mam jej w nadmiarze.Mojego maluszka nazwalismy Kubus - strasznie popularne imie ale coz poradzic, skoro nam sie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 14.10.01, 15:52 Dziewczyny ja na zgagę biorę po prostu Maalox i bardzo mi pomaga.. Słuchajcie, czy któraś z Was (szczególnie z tych z terminem na połowę listopada) ma już skurcze przepowiadające? Takie sztywnienie brzucha kilka razy w ciagu dnia? Bo mi się już zaczęło i nie wiem, czy to szybko (wcześnie) czy nie? Czy to w jakikolwiek sposób wyznacza datę porodu? Chyba się zaczęłam denerwować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 14.10.01, 17:34 Hej, ja chyba tez mam te skurcze, kilka razy dziennie. Juz sie przyzwyczailam. Po prostu trzeba sie jeszcze rozluznic. w szkole rodzenia mowili ze moga sie zaczac na miesiac przed porodem czyli akurat jak u Ciebie, albo nawet wczesniej. terminu to nie wyznacza. I tak mozesz urodzic juz od poczatku listopada i bedzie ok.U mnie to jakos lekko jest, albo jestem jakas gruboskorna bo mi to nie przeszkadza. Gorzej jezeli zaobserwujesz ze sa regularne bardzo, to wtedy od razu do lekarza.Pozdrawiam, kama i Mikuś (~18.11 lub ~3.11 usg) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 16.10.01, 18:26 Skurcze przepowiadajace mam juz od dawna i pomimo brania srodkow, ktore mialy uspokoic macice ta stawia sie jak chce - czasem nawet baaardzo czesto - lekarz stwierdzil, ze przy takiej czestotliwosci to juz powinnam byc po porodzie.Zastanawia mnie czy czujecie cos co ja okreslam szczypaniem szyjki??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 15.10.01, 19:58 Dziewczyny,byliśmy w sobotę na usg i pan doktor zobaczył jąderka!!! a miała być dziewczynka, ale się zdziwiliśmy w sumie od poczatku myślałam, że to będzie chłopiec i już przyzwyczaiłam się do myśli o dziewczynce. Teraz na dwoje babka wróżyła. Najważniejsze, że jest wszystko w porządku, główka skierowana w dół, po prawej stronie tyłeczek a po lewej nóżki i rączki. Już wiem, co z której strony wystaje mi z brzucha.Mojemu mężowi odbiło na punkcie imienia Stanisław, siedzi i wymyśla - Staś, Staszek, Stachu i nie może się doczekać do listopada. Jak podoba się Wam imię Staś?Ale jestem szczęśliwa.Pozdrawiam Wszystkie Mamy, do usłyszenia Monika A/P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 15.10.01, 21:49 Pozdrawiam wszystkie listopadowe mamy !!!Ja na swojego dzidziusia czekam 2 listopada. Jeśli jest ktoś na ten dzień, niech sięodezwie.Czy to normalne, że dziecko kopie tylko z jednej strony brzucha?Czy lekarz zawsze na podstawie usg ustala termin porodu? A ile w tym prawdy? Ile różnicmiędzy terminem normalnym a z usg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 19.10.01, 22:58 Hey! Ja też mam termin na 2.11.2001. Lepiej później lub znacznie wcześniej... ale - zobaczymy. Co do kopania to też w zasadzie z lewej strony - bo tam ma nóżki... 3maj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 16.10.01, 19:17 Czesc mamusie z listopada!Jesli chodzi o twardnienie brzucha - ja mam to gdzies od szostego miesiaca. Dlatego musialam braz regularnie No-Spe i magnez. Teraz doszly mi takie bole przypominajace miesiaczkowe - dzisiaj zdarzylo sie to az dwa razy. Czy to tez ma cos wspolnego ze skurczami przepowiadajacymi? Teramin mam na 5 listopada, wedlug USG na 30 pazdziernika. Strasznie mi sie zaczyna juz dluzyc - prawie wszystko czeka juz na mojego maluszka. Z drugiej strony - boje sie porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 17.10.01, 07:04 Dagmara nie wiem co to za skurcze ale twardnienie brzucha też mam już dawno.Ostatnio tzn od około 2 tygodni miewam okropne bóle brzucha, włąśnie takie jak podczas miesiączki.Poza tym często kłuję mnie naraz w brzuchu, plecach i nogach. Nie wiem co to jest ale jak mnie dopadnie to mało nie ryczę Może któraś z was wie co to jest i czy to normalne???A co do szyjki to też mam ten ból,on trwa dosłownie sekunde a tak boli jakby trwał wieczność.Moze to szyjka się skraca?Nie wiem Pozdrawienia,Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 18.10.01, 06:43 Hej!!Bylismy na USG. Izunia ma 2.5kg (38 tydzien). Jest to troszke za malo, wiec lepiej jesli donosze lub przenosze malenstwo.Poza tym czujemy sie swietnie. Mamy juz cala wyprawke, a dzis bedziemy ostatecznie przygotowyac nasza sypialnie na przyjecie malenstwa.A jak ida przygotowania u Was? Jak sie czujecie?Pozdrawiamy wszystkich,Suzann z Izunia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 18.10.01, 13:27 Moja dzidzia waży około 2,6 kg (stan na 34 tydzień)- lekarz powiedziała, że jeśli urodzi się w terminie czyli ok. 22.11. to może dojść do 3,8 a nawet 4,0 kg. Mój pierworodny synek ważył 3640, mierzył 56 cm i wydawał mi się całkiem okazały a teraz "najprawdopodobniej córka" przerośnie go i to dopiero będzie kobitka. Czuję się całkiem dobrze, pracuję i mam zamiar pracować jak długo się da. Męża mam pod bokiem (bo oboje pracujemy w straży pożarnej) i jakby co, w każdej chwili jedziemy na salę porodową - oczywiście RAZEM. Od czasu do czasu miewam lekkie bóle brzucha (tj. przy miesiączce) ale to całkiem normalne na tym etapie. Nie jestem jeszcze przygotowana - jeśli chodzi o wyprawkę. Jednakże lada dzień wszystko będzie na swoim miejscu. A wtedy tylko czekać na odpowiedni sygnał...Trzymajcie się dzielnie listopadowe mamusie to już nie długo!Anna Maria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 18.10.01, 18:02 Dziewczyny, czy Wam też się tak dłuży?Ja, co prawda, mam jakieś zajęcia, ale jestem na zwolnieniu i prawie cały czas myślę o porodzie. W dodatku dzisiaj przyplątała mi się jakaś (kolejna w tej ciąży) infekcja - strasznie mnie swędzi, mam upławy i w ogóle boję się, że na przykład będę musiała mieć cesarkę. To chyba nie jest koniecznie? Powiedzcie, co o tym wiecie, bo ja się kompletnie nie znam. Poza tym wszyscy - począwsze od mojego promotora pracy magisterskiej, na pani z warzywniaka skończywszy, mówią mi, że na pewno będę miała chłopca, a ja się, kurczę, nie chcę na nic nastawiać i nie znam płci dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 18.10.01, 18:27 Ehhhhhh, gadki szmatki. Mi też wszyscy wmawiali, że na pewno będzie chłopiec,bo to, bo tamto .... A mam cudną córeczkę hi hi. Chłopiec będzie dopiero na Nowy Rok. Ale pozdrawiam i zazdroszczę, że termin tuż tuż. anuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 18.10.01, 20:17 hej, Moj "malutki" w 30tyg na usg wazyl 2000. Ja mysle ze on ciezki nie bedzie ale bardzo dlugi (za tatusiem).Wlasciwie to Wam niektórym zazdroszczę - tym co sie dłuży do porodu, tak o tym myslicie. Ja nie mam czasu pomyslec, i moze to i dobrze ale ja to chce jak najdluzej miec Mikusia w brzuszka. Wlasnie mamy sie przeprowadzac i chce jeszcze sie jakos urzadzic w nowym mieszkanku zanim przybedzie nowy lokator.Wyprawka bardzo dziurawa, chcoiaz od dzisiaj bogatsza w fotelik sam i nosidelko (prezencik) i troszke ciuszkow (juz niestety za pieniazki), aha i jeszcze mam pieluszki.Pozdrawiam wszystkie mamuśki listopadowe, kama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 05:34 Hej Wam! Bylam u pani doktor. Od 1 listopada ide na zwolnienie - chociaz pewnie i tak nie wytrzymam w domu i przyjde do pracy. Tu czas mi szybciej mija Zapisalam sobie juz wszystkie wazne numery duzymi literami przy scianie Moze nie zapomne gdzie sa napisane - jakby co to moze Jas bedzie pamietal Jak sie czujecie? Jak Wasze dzidzie?Suzann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 09:38 cześć Suzann,to już tuż tuż....... mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, ja dopiero 27/11 a tak mi się dłuży, że nie wiem....To będzie nasze pierwsze dziecko i jest strasznie przez wszystkich wyczekiwane, mój ojciec się śmiał, że przybędzie nam coś więcej niż tylko długi dzieciaczek strasznie ruchliwy, może będzie astronautą ???trzymam kciuki,pozdrawiam,Monika A/P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 09:48 Ja mam termin na 8.11 i czuję się już BARDZO zmęczona.Poza tym mój brzuch wygląda tragicznie.2 dni temu mi "opadł" i teraz wygląda jak słonina:sam tłuszcz.Bożeeeee jak ja się załamałam, będę musiała naprawdę wiele mu poświęcić A tak poza tym to nic ciekawego.Łudzę się,że może urodzę według terminu z usg tj 27.10. Mały szaleje i spać mi nie daję bo się źle układa i wtedy bardzo mnie brzuch boli.Ale to nic. W sumie da się jeszcze trochę wytrzymaćPozdrawiam,Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 09:52 Suzan, u Ciebie to już naprawdę niedługo!! Ciekawe która z nas (listopadowych)będzie pierwsza. Idę dzisiaj do lekarza - juz się nie mogę doczekać, bo może będzie usg. No a poza tym mam mieć wyjęty "złoty krążek" i wszyscy znajomi się śmieją, że jak wyjdzie krążek to niunia też. Też mi się coś tak wydaje.. Skurcze przepowiadające mam tak silne, że w nocy mnie budzą.. Oj, już się nie mogę doczekać - mamy prawie wszystko dla Gabrysi, tylko ja dla siebie do szpitala mam braki.. W portfelu też już są braki Pozdrowienia dla Wszystkich i cierpliwości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 13:12 Kamo, faktycznie - mamy wspolna znajoma. A skad wiesz, ze ja to ja?Co do infekcji i szczypania - pewnie w koncu spytam sie lekarza. To naprawde okropnie szczypie. Dzisiaj poszlam na bazarek zrobic jakies zakupy i jak wracalam z pelna torba, zaczal bolec mnie brzuch - tak, jakby ktos mnie ciagnal do dolu. Na szczescie mialam blisko do domu i teraz sobie spokojnie leze i odpoczywam. Niby zaraz moge urodzic, ale ja sie caly czas obawiam, ze zrobie krzywde mojemu malenstwu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 23.10.01, 16:44 Haj Dagmaro!Zgadnąć że Ty to Ty nie było takie trudne, Gosia mówiła że masz niedługo rodzić i masz na imię Dagmara (a w końcu to nie takie popularne imię), no i tak myslałam że to Ty .A zaczęło sie od wozka bo zastanawiałam się nad wózkiem , a z tego co wiem to Ty juz masz tylko Gosia nie powiedziała jaki bo nie zapamietała, tak z ciekawości, a tych wózków jest takie zatrzęsienie że dla kogos tak niezdecydowanego jak ja to jest dopiero dylemat!!A poza tym to własnie myslałam że całą ciąże obejdzie sie bez prochów i w ogóle wszystko bedzie idealnie (jak do tej pory) to oczywiscie mi tez sie przytrafiła jakas mała infekcja i tez mam jakies globulki, ale to ponoć jest bardzo częste w ciązy. Ciekawa jestem czy bedziesz pierwsza, bo masz chyba najszybciej termin...Moj dzidzius ładnie siedzi w srodku, wierci sie, szyjka zamknieta a ja jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Pozdrawiam wszystkie listopadowe Kama z Mikołajkiem w brzuniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 10:12 My kupilismy wozek Bebecar Adventure Raider AT+ - strasznie nam sie podobal no i mial pompowane opony i dobre resory. Do tego w poniedzialek dokupimy fotelik samochodowy. No tak, ja mam termin na 5 listopada, ale nie wiem, jak to bedzie. Ogolnie czuje sie dobrze tylko dzisiaj jakos slaba jestem i cos zoladek mi szwankuje - ale chyba nie takie sa pierwsze objawy porodu Dzisiaj obudzilam sie w nocy z okropnym bolem brzucha i krzyza - myslalam, ze to juz, ale mi przeszlo. Dzidzius sie rozpycha - nie moge znalezc sobie miejsca, stac nie moge, bo mi slabo, siedziec tez nie moge, bo mnie mdli, jak malenstwo wklada nozki w moj zaladek - pozostaja spacery. Ale dzisiaj jest tak zimno i chociaz sloneczko swieci, jakos nie mam ochoty na marzniecie. Wczoraj nareszcie kupilismy pieluszki jednorazowe. Wyprawka do szpitala czeka w pelnym pogotowiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 12:10 Pozdrowionka wszystkie mamuski listopadowe Ja obstawiam siebie na koniec - chetnie odstąpie kolejke w rodzeniu chociaz nie bedzie to latwe.na razie chcoiaz nie pracuję to i tak mam duzo zajęć...najgorzej to własnie ze spaniem - nie wiem jak wy sobie dajecie radę?? Ja ani na plecach, ani na bokach, od siedzenia boli kregoslup a od chodzenia nogi - troche spuchniete. Wam tez spuchly?? Takze rzeczywiscie mozna miec juz dosyc, ale jeszcze tak mało przygotowane, na razie mam ciuszki i fotelik sam. Zastanawiam sie jak w listopadzie opatulic dzidzie zeby ją wlozyc do fotelika?? Myslicie ze kombinezon jest niezbedny?? I jaki rozmiar - nie chce zeby sie w nim utopiłNo poza tym brzuszek mi sie jeszcze nie obnizyl, ale i tak nie wiem jak to ma wygladac...Buziaki!!! P.S. Dagmaro mamy chyba wspolną koleżankę Gosię (z Tarchomina)???? Tak mi sie wydaje że to Ty Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 12:40 Kama : ja w sumie przez całą ciążę jestem spuchnięta jak balon.Z tymże ostatnio to wogóle swoich nóg nie poznajĘ-takie klopsiki!!! A spać też ostatnio nie mogę bo wszystko mnie boli, a każdy nawet najmniejszy ruch to tylko i wyłącznie ból Najbardziej to boli mnie w pachwinach, aż rwie wszystko. A co do opadnięcia brzucha, to ja też bym nie wiedziałam ale spojrzałąm na mój brzuch a on..... obwisły i tłustyyyy.O fuj!!! Myślałam że małęgo zgubiłam w wannie.Boże co to był za szok O teraz mi tak już zostało Wcześniej taki "zbity" był tzn taki jędrny Aha a co do rozmiaru kombinezonu czytałam że dla noworodka powinien być rozmiar 68 tzn o 2 rozmiary wiekszy od dziecka.Pozdrawiam Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 12:57 Moje nogi to tez klopsiki Moje łydki nigdy nie były super zgrabne a teraz nie moge sie na siebie napatrzec tak dziwnie wyglądam...A to znaczy ze brzuszek mi jeszcze nie opadł bo chyba jest jaki był - a to znaczy ze Ty juz niedługo... Ja mam takie kłucia w kroczu, takie ostre - to chyba miednica czy kosci sie "rozchodzą" czyli dzidzius sie chyba obniża cały czas.A co pod kombinezonik??Tak myslę że body, pajacyk i kombinezon no i kocyk do przeniesienia czy cos jeszcze masz zamiar załozyć??I taki kombinezon z nózkami czy tylko takim "workiem" na nozki, co lepsze?pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 13:31 Kama,ja kupiłam kombinezonik rozmiar 68 z workiem na nóżki, myślę, że jak dzieciaczek będzie się wiercił, to będzie mu wygodniej i chyba cieplej.Monika A/P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 22.10.01, 13:45 Heh te kłócia są okropne:wiem wiem Mojej mamie brzuh opadłna 2 tygodnie przed porodem więc zobaczymy jak to będzie ze mną. Tzn ja na spacery mam zamiar ubierać Osrarka w podkoszulek,śpiochy (takie cieńkie),następnie w śpiochy ale już te grubsze, na to kombinezon, czapeczkę w miarę grubą a jak nie to 2 cieńkie, i jak będzie naprawdę zimno to owinać w kocyk.Aha a co do kombinezonu to ja kupiłam taki worek, który można tak zapiąć by miał nogawki(rozmiar 68-80). Napewno noworodkowi wygodniej bedzie na początku jak będzie miał nóżki luźno a dopiero póżniej , jak zacznie raczkować to będzie wygodniej mu w kombinezonku "ze spodenkami" Pozdrawiam,Wiki z 38 tygodniowym Oskarkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 23.10.01, 16:51 hej, to znowu ja, od wczoraj te kłucia sie u mnie nasiliły ale to chyba w normie, mam nadzieję. Czasem w srodku dnia jak mnie cos takiego najdzie to stawia mi oczy w słup A gdzie kupiłyscie te kombinezoniki Wiki i Moniko?? W sumie to nie widziałam takich małych - wydawały mi sie na wielkoludów i przeważnie z nóżkami a macie rację takie z workiem na pewno są lepsze na początek.Pozdrawiam Was i brzuszki, A, Wiki, jak tam Twoja waga? mi znowu przybyło cos jakby za szybko (już 23,5) i niedługo Cię dogonię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 23.10.01, 21:06 Cześć Kama,kombinezon kupiłam w Poznaniu na deptaku, byłam w kilku sklepach i jest duży wybór takich malutkich rozmiarów, są takie ładne, że trudno się zdecydować - a zakupy dla dzieciaczka to taka frajda dla mnie. W sumie z ciuszków sama nie kupiłam za wiele, bo ciągle coś dostaję od jednej i drugiej przejętej mamy, siostry i znajomych. Nie wiem jak Wy, ale my postanowiliśmy nie kupować wózka głębokiego /termin 27-11/ tylko fajny fotelik a na wiosnę dobrą spacerówkę.Pozdrawiam listopadówki Monika A/P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 07:52 Monika, ja też zdecydowałam nie kupować głębokiego.. To chyba w przypadku naszych dzieci trochę bez sensu. A jak się zrobi cieplej można kupić fajną spacerówkę. Jakby co mam wózek po dzieciach mojej siostry. Więc już w ogóle nie ma problemu.Dziewczyny, ja już w ogóle nie mam cierpliwości z tym oczekiwaniem do porodu Kiedy to nastąpi ?? Lekarz wyjął mi krążek, który miał zapobiegać zasojowi w nerce, która mnie strasznie bolała w 21 tyg. i ledwie dwa dni minęły a ja już znowu tę nerkę czuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 08:17 hej No a ja mam zamiar kupić spacerówkę (moi rodzice kupują) taka fajną , na miękkich paskach i duzych kolach - wiec dobra dla noworodka, rozkladana na plasko, a dod tego taki kokon-gondola, wyjmowany. Potem z kokonu wyjmuje sie usztywnienie i jest spiworek do spacerowki. bardzo jestem z tego zadowolona, wydaje mi sie dobre rozwiazanie na chlody - cieplutko. A jest to polski wozek, przy czym bardzo ladny i niczy, sie nie rozni od tych drogich, markowych, tylko ceną pozdrawiam przyszle mamuski, kama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 09:25 Kama:ja właśnie kupiłąm taki wózek firmy Polak (orion). Wygląda stabilnie, ma dmuchane koła a co najważniejsze ma gruby kokon. Co do funkcjonalności to nie wiem bo jeszcze nie mam kogo w nim wozić Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 09:22 Hej Kama.Ja kombinezon kupiłąm w Gdańsku a dokładniej w hurtowni Akpol. Nie wiem skąd jesteś ale może u ciebie też ta hurtownia ma swój oddział. A co do mojej wagi to od 2 tygodni przytyłam tylko 0.5 kg !Mały też stanął w miejscu.Wcześniej lekarze straszyli mnie ze bedzie ważył ponad 4,5 kg a okazuje się że od paru tygodni waży 2600g(dziś byłąm na usg)!!! Poza tym miałam skierowanie do szpitala na dzisiaj z powodu nadciśnienia ale dali mi tabletki i wypisali Już mi się to wszystko dłuży Pozdrawiam,Wiki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 10:13 Droga Wiki,nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze. Jesteś już przygotowana i dlatego dłuży Ci się. Ale Twoje oczekiwanie zostanie już wkrótce nagrodzone. A świadczy o tym chociażby zatrzymanie się Twojej wagi - to znak zbliżającego się porodu. Uwierz mi, ja już raz przez to przechodziłam. I żeby dodatkowo Ciebie podnieść na duchu to pomyśl o tym, że najprawdopodobniej urodzisz w terminie bąź nawet jeszcze przed - a ja na ten przykład urodziłam synka 7 dni po terminie. Dlatego doskonale rozumiem Twoje i innych przyszłych mam troski. Sama do porodu mam chyba około 29 dni. Ale mam jeszcze trochę do zrobienia - więc czas póki co szybko mi leci (może nawet za szybko?). PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 10:29 Naprawdę dzięki za pocieszenie. W sumie to bardziej niż dłużenie męczy mnie strach czy napewno wszystko bedzie dobrze Już sama nie wiem co jest nie tak. W sumie to od samego początku ciąży mam różnorodne komplikacje i poprostu chciałabym mieć już ten cały stres "z głowy". Boję się o małego, nie wiem dlaczego już nie rosnie Poza tym chodzę do takiej lekarz, która tylko widzi u mnie jakieś wady i wywala mnie do szpitala. Tak jest ostatnio przy każdej wizycie.Już nie wiem co mam o tym wszystkim myślećAle jakoś to bedzieTy też juz niedługo się szykuj Pozdrawiam,Wiki i 39 tygodniowy brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe...- juz nie dlugo :) IP: *.* 24.10.01, 15:42 No ja jestem ciekawa co to się dzisiaj z nami dzieje, bo mój żołądek też coś nie domaga i w ogóle średnio się czuję. Mała się wierci główką i ciągle mnie przez to jakieś bóle nachodzą... Dagmaro, ból brzucha nie jest raczej oznaką porodu ale np. biegunka może być - organizm się oczyszcza w ten sposób.A co do wózka to ja chyba zdecydowałam się już na trzykołowca Chicco - jakoś od samego początku mi "leży" najlepiej. Ale to chyba dopiero w marcu, kwietniu. Teraz koniecznie chcę kupić fotelik- nosidełko. Chyba bardziej się przyda.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 10:25 Dzisiaj na bajbusie ujrzałam takie powitanie - Witaj Anno, do porodu jeszcze 35 dni. Niby to dużo w porównaniu z Suzann czy AniąD czy ... Ale to tak szybko minie - że nawet się nie spostrzegę kiedy! Jestem prawie gotowa - jeszcze tylko kocyk, deskę do przewijania, wyprać ubranka... To moja praca, a mąż powiedział, że swoje poczyni na ostatnią chwilę, żeby nasz pierworodny bez potrzeby nie wchodził do łóżeczka i w ogóle. Szkoda, bo chciałabym mieć wszystko na miejscu przed godziną X. Już od miesiąca co sobotę do standardowych porządków dokładam sobie pracę związaną z odświeżeniem mieszkania (okna, firanki, dywan, fotele, wózek po Bartoszu, i inne akcesoria...). Co na koniec dnia daje odzew w niesamowitym bólu krzyża. A tak poza tym trochę trudno mi oddychać "pełną piersią" - tzw. ucisk na przeponę. Piszcie co u Was - zawsze tak raźniej!!!Anna Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 11:38 A ja w sobote myslalam, ze wody plodowe mi odchodza. Ale to nie wody plodowe - pani doktor zapisala mi Clotrimazol na infekcje i po prostu, skubany, sie rozpuscil i wyplywal. Niestety, niestety...Swoja droga - czy to normalne, ze jak sobie wieczorem instaluje czopek, przez kilkanascie minut strasznie mnie szczypie? Czy ktoras z Was ma doswiadczenia w tej dziedzinie?No wlasnie - ciekawe, ktora bedzie pierwsza. Ja sie w ogole nie oszczedzam - biegam, sprzatam, piore, prasuje - i nic. Moze powinnam na odwrot - polezec sobie i sie byczyc?Ciekawe, czy dzizia utrafi w termin USG (30.X) czy obliczony przez lekarza (5.XI). Aha - czy Wy tez macie wrazenie, jakby malenstwo torowalo sobie droge glowka - to sa bole w postaci potwornego klucia w dole plecow albo glebiej w okolicach pecherza. Dajcie znac, co u Was! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 12:49 CzescJa mam termin na 10.11. dzisiaj odstawiam fenoterol i isoptin, podobno po tych tabletkach porod jest opozniony, moze tak bedzie, bo mnie jeszcze nic nie boil zadnych skurczy czy opadania brzucha, martwie sie, bo nie chce tak dlugo jeszcze czekac. Pozdrawiam mamy listopadoweAnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 12:58 Hej! Ja tez mialam infekcje. Dostalam jakas masc. No i wlasnie po uzyciu strasznie mnie szczypalo - wiec zmylam i nastepnego dnia zadzwonilam do lekarki. Powiedziala, ze moze mam alergie na ta masc i w takim razie nie powinnam jej uzywac. Teraz mam do niej isc zeby mi zrobila wymaz i zalecila co innego.Nie chce Cie straszyc, ale moze lepiej spytaj lekarki.Suzann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 21:46 Mam termin na 18 listopada,czy myslicie, ze to straszne samolubstwo z mojej strony, ze chce urodzic ok 7 list? Przyjmuje Fenoterol i wymyslilam sobie,ze jesli przerwe pzryjmowanie to szybko urodze - oczywiscie zamierzam to skonsultowac z lekarzem - juz w srode. Nie moge sie doczekac, a jednoczesnie jestem tak nniepewna jak to wszystko bedzie i czy damy sobie rade.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 22:09 Cześć wszystkie mamuśki. Dziś byłam na ktg i usg. Za 10 dni termin spotkania z dzidziusiem. Już strasznie nie mogę się doczekać. Na szczęście lekarz mnie pocieszył, że może być ciut wcześniej, bo szyjka jest miękka i rozwarta na 1 cm. Co zrobić, aby to było przed 2 listopada. Z dzidzią jest wszystko O.K. Jednak każdy mi mówi, że to jeszcze, bo mam wysyko brzuch. Ile w tym prawdy nie wiem. Bóle się pojawiają, ale czy daleko jeszcze do skurczów...?Tak trudno już wytrzymać.Czy Wam także.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 22.10.01, 22:30 Też już jestem po wizycie u lekarza - po raz kolejny potwierdził, że poród będzie prawdopodobnie wcześniej (czyli nie 19 listopada a np. ok.5)bo szyjka jest miękka no i te skurcze przepowiadające.... Poza tym moja mała przytyła cały kilogram i ma już ponad 3kg. i lekarz powiedział z uśmiechem, ze teraz już nic dzidzi nie grozi i może przyjść na świat i nie ma sensu powstrzymywania ewentualnego - wczesniejszego porodu. I że to nawet dla mnie byłoby lepiej bo jestem mała (156 wzrostu)i już naprawdę mi Gabrysia ledwo mieści Ale te dwa tyg. (chociaż) jeszcze bym poczekała, żeby przynajmniej dokończyć zakupy!!! Dagmara - z tą główką mam takie same odczucia - niezbyt to przyjemne, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: Mamy listopadowe... IP: *.* 23.10.01, 05:52 ˛czesc wszysTkim mamom listopadowym,ja mam Termin na 5.11 lub 9.11 lub ew 13.11,skurcze mam codziennie od 16 Tyg ,no chyba ze leze,szyjka miekka i skrocona,ale brzuch sie nie obnizyl.Az sie boje co zobacze jak opadnie.Czy wy Tez kompleTnie nie macie apeTytu.Moje dziecko,czyli Hania,osTaTnio planuje wydostac sie na zewnatrz bokiem,nogami do przodu,caly czas wbija mi sTopki w prawy bok,a moj maz ja odpycha. Odpowiedz Link Zgłoś