Gość: Dyska_ Re: Mamusie czerwcowe IP: *.* 17.05.02, 17:44 Konczymy 37 tydz. i dzis bylismy na usg. I oczywiscie ulozenie bez zmian, czyli jak pisalam kilka postow wyzej - miednicowe. Lekarz stwierdzil, ze szansena obrot dzidziusia sa coraz mniejsze i raczej powinnam nastawiac sie na cesarke. Mam naprawde wiele obaw co do tego sposobu rodzenia. Najbardziej martwi mnie to, ze nie bede mogla od razu zajac sie dzieckiem tak jak powinnam. Naczytalam sie na forum sporo o cc i martwie sie. Moze jednak uda mi sie zaliczyc do grona tych szczesciar, ktore szybciej do siebie dochodza i sie goja. A moze smyk jednak jeszcze sie ustawi odpowiednio. To tyle marudzenia. Co do wagi (wiadomo - szacunkowej), to moje dziecko nie bedzie nalezalo do tych czterokilogramowych bobaskow w momencie urodzenia, poniewaz teraz wazy 2800. Najwazniejsze jednak, ze jest zdrowy i prawidlowo sie rozwija No i potwierdzila si plec - chlopiec. Po raz pierwszy i ostatni pokazal swoje wdzieki w 18 tyg., a dzis znow sie odwazyl Odstawiam w koncu fenoterol i czekam z niecierpliwoscia, az bede mogla przytulic skarba. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich slodziaczki Dyska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katiek Re: Mamusie czerwcowe-do Dyski IP: *.* 18.05.02, 11:18 A nie rozważasz możliwości obrotu zewnętrznego na głowkę? Może warto spróbować. W Warszawie na pewno wykonują go w IMIDzie na Kasprzaka i mają 70-80% skutecznych obrotów. Spytaj o to swojego lekarza-niech ci może da do nich skierowanie na konsultację. I się nie przejmuj, mały może się obrócić nawet w dniu porodu. Pozdrawiam-Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyska_ Re: Mamusie czerwcowe-do Dyski IP: *.* 20.05.02, 11:24 Kasiu, bardzo dziekuje Ci za informacje. Do tej pory nie bralam tego pod uwage, ale przemysle i w czwartek porozmawiam z lekarzem. Szczerze mowiac, jestem bardzo sceptycznie nastawiona do tej metody, ale warto sie zorientowac. Jeszcze raz dziekuje PozdrawiamDyska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gohaha Re: Mamusie czerwcowe-ułożenie dzidzi IP: *.* 23.05.02, 06:55 Cześć Dziewczyny! Nasze Maleństwo też siedzi na pupie i nie zamierza się ruszyć. A to już 38 tydzień...I coraz bardziej mam przeczucie, że już się nie obróci. Mój lekarz twierdzi, że mam duże szanse na cesarkę, ale nie koniecznie. Najpierw trochę spanikowałam, bo naczytałam się o porodach pośladkowych i doszłam do wniosku, że cesarka dla dzidzi bezpieczniejsza. A tu okazuje się, że mam "spróbować" rodzić naturalnie, a jak tylko coś będzie nie tak, to będą mnie ciąć. Może to jest dobre rozwiązanie, nie wiem... Ale ufam mojemu lekarzowi, bo wiem, że jest dobrym fachowcem. I właśnie w związku z ta całą sytuacją z ułożeniem postanowiliśmy "wynająć" mojego lekarza do porodu - tak żeby przyjechał do szpitala w każdej chwili i żebyśmy mieli pewność, że zrobi to co dla nas najlepsze. Bo przyznam, że trochę boję się trafienia na jakiegoś zupełnie przypadkowego lekarza..... Zastanawiam się tylko, czy w tej sytuacji umawiać się też z położną? Jak myślicie?Pozdrawiam,Goha+Pączuś (~12.06.02 - ale podobno może byc wcześniej!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyska_ Re: Mamusie czerwcowe-ułożenie dzidzi IP: *.* 23.05.02, 10:25 Goha, mi sie wydaje ze skoro bedzie Twoj lekarz prowadzacy, kory przeciez najlepiej zna sytuacje, to z umowionej poloznej mozecie zrezygnowac. Lekarz, ktory bedzie tam tylko dla Was na pewno bedzie umial odpowiednio poprowadzic reszte personelu. Ale powiem Ci szczerze, ze jestem zaskoczona jego decyzja co do prob naturalnego porodu. Ja do tej pory spotykalam sie z opiniami, ze jesli ma to byc pierwszy porod, to przy takim ulozeniu maluszka cesarke robi sie standardowo (chyba, ze to nie jest Twoj pierwszy raz - nie wiem). W marcu, gdy lezalam w szpitalu dziewczyna rodzila naturalnie z takiego ulozenia swoje 5 dziecko. Wszystko poszlo szczesliwie. Wierze jednak, podobnie jak Ty, ze Twoj lekarz wie co robi i zycze Wam, zeby wszystko poszlo gladziutko Uszy do gory i sie nie stresuj. Poza tym zawsze jest jeszcze jakas nadzieja, ze dzidzia przefikolkuje glowka na dol. Sama na to licze, bo odczuwam ogromnego powera i wiem, ze jesli moglabym rodzic naturalnie, wszystko poszloby bardzo sprawnie (optymistka ). Moze?Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciukiDyska i Synus zasluchany w mamine serduszko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: braunik Co z fotelikiem dla malucha? IP: *.* 29.05.02, 13:36 Chciałabym się dowiedzieć czy można przewożić noworodka ze szpitala do domu od razu w foteliku? Pytalam kilku mam i zdania są podzielone. Dużo jeżdżę samochodem i nie wiem co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina Re: Co z fotelikiem dla malucha? IP: *.* 29.05.02, 17:39 Nie można - trzeba!!! Chyba, że te mamusie sądzą, że nad noworodkiem unosi sie dodatkowy anioł stróż chroniący przed wypadkami, ale ja osobiście wolałabym tego nie testować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luna Re: Co z fotelikiem dla malucha? IP: *.* 31.05.02, 21:01 przychylam sie do zdania Haliny, ze trzeba. A poza tym, to jakie masz Braunik watpliwosci? Ja nie mam zadnych. Moj maz przyjedzie po mnie i dzidziusia do szpitala z fotelikiem. Pozdrawiam serdecznie, Luna Odpowiedz Link Zgłoś