Dodaj do ulubionych

Wrzesień 2003 :-)

IP: *.* 02.01.03, 20:56
Witam, czy jest tu już ktoś z terminem na wrzesień?Ja dziś zrobiłam test i pokazała się na nim subtelna różowa kreseczka :bounce:Wczoraj miałam delikatne plamienie i dlatego w poniedziełek biegnę do lekarza, po powtórzeniu testu.Wiem, że to jeszcze tak wcześnie, ale cieszę się ogronie i chciałam się mą radością podzielić. Tak mi jakoś lekko i słodko... A jeszcze pół roku temu, gdy mój synek kończył "sto dni płaczu" zarzekałam się, że zostanie jedynakiem :lol:
Obserwuj wątek
    • Gość: maama Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 02.01.03, 21:13
      gratuluje i zazdroszcze :-)ktory tydzien????
      • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 02.01.03, 21:24
        No i tu jest problem. Bo po porodzie miałam tylko jeden okres, ponad 50 dni temu. Wcześniejsze testy nic nie wykazywały i z tego wnioskuję, że może to być jakiś czwarty tydzień. Jak nic wrzesień :hap:
    • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 05.01.03, 13:41
      Witam wrześniową mamusię!!!!Wczoraj zrobiłam test... no i jest różowiutka kreseczka.Na razie jeszcze mam mieszane uczucia - ale cały czas gęba mi się cieszy!w tym tygodniu idę do lekarza i wszystko się okarzepapatki Aga :hello:
      • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 07.01.03, 17:39
        Jak miło, że nie jestem tu sama. Gratuluje !Ja w niedzielę powtórzyłam test i tym razem subtelną kreskę zastąpiła wyraźna :benetton:W poniedziałek byłam u lekarza. Stwierdził z lekarską ostrożnością, że jest bardzo prawdopodobne, iż jestem w bardzo wczesnej ciąży. Bo macica jest lekko rozpuchniona i obraz USG ujawnił małą ale bardzo zgrabną Kropeczkę i pogrubioną ściankę macicy.A plamienie, które miałam to zapewne zagnieżdżenie się owej Kropeczki w ściance macicy. Więc na razie nie dostałam żadnych prochów. A bałam się że będę musiała takowe barć, jak poprzednio. Tak więc lekarz stwierdził wysokie prawdopodopieństwo a moja babska intuicja daje mi pewność,że Nowy Obywatel w drodze!Teraz koncze bo Mój Smyk się złości.agnieszka
        • Gość: EwuSian Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 10.01.03, 11:41
          Ja też jestem wrześniową KinderNiespodzianką (nie byłam jeszcze u lekarza, więc nawet nie wiem ile jestsmile) Test zrobiłam wczoraj. A najbardziej się cieszę, że znow przez 1,5 roku nie będę musiała zaopatrywać się w podpaski :) Znowu, bo mój pierwszy Krupaś dzisiaj kończy 9 miesięcy (drugi ma juz 16 dni-olbrzym)Pozdrawiam wszystkie OczekująceEwa
    • Gość: Zosia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 05.01.03, 18:39
      Pozdrawiam wszystkie mamy wrzesniowe i serdecznie gratuluje!!! Wasze ziarenka maja dopiero po kilka milimetrow, wiec dbajcie o siebie i pozwolcie sie rozpieszczac! Trzymam za Was mocno kciuki!!Duzo zdrowka!PS. Jestem przyszla mama czerwcowa, ale za kazdym razem okromnie sie ciesze jak pojawia sie nowy miesiac i nowe szczesliwe oczekujace :)
      • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 07.01.03, 17:50
        Dzieki! A swoją drogą zazdroszczeę terminu na czerwiec. pozdrawiamagnieszka
        • Gość: pempi13 Re: Wrzesień 2003 :-)-pgratulacje od sierpniowki IP: *.* 07.01.03, 19:26
          Wrzesnioweczki !!!Ale ten czas leci dopiero MY sierpniowki bylysmy najmlodsze a juz pare tygodni pozniej pojawilyscie sie WY !!!Teraz WY przejmujecie ""paleczke "".... Gratuluje !!!!Zycze Wam wspanialych dziewieciu miesiecy, byscie te pierwsze trudne miesiace szybko przeszly bez zbyt uciazliwych dolegliwosci...Trzymajcie sie dzielnie dbajcie o siebie i wasze najmlodsze fasolki na tym forum... ZANETA- mama Sandy i 9 tyg. i 4 dni fasolki
      • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 07.01.03, 19:15
        Jutro idę do lekarza ciekawe co powie?Apropos rozpieszczania to niestety mi to nie grozi. Starszy brat mojej nowej kropeczki nie daje mi chwili wytchnienia, a tata pracuje całą dobę, ale myślę że sama sobie będę dogadzać ( aż strach pomyśleć jaka wysoka rzerzucha zarośnie moje mieszkanie!!!!!)Papatki Aga :hello:
        • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 07.01.03, 21:22
          Ważne, żeby rzezuchą zbyt wysyką nie porósł Starszy Brat :lol: Reszta nieistotna. Mój Starszy Brat ma 9 i pół miesiąca i na pewno nie pozwoli mi na zbytnie przytycie w ciąży. Staje przy wszystkich możliwych konstrukcjach a bezpiecznego padania na pupę jescze nie opanował. Więc biegam za Nim jak łania i cierpliwie (albo i nie - zależy od nastroju ;) )podnoszę Gościa.Trzymam kciuki w intencji jutrzejszej wizyty i daj koniecznie znac jak było !aga
          • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 10.01.03, 19:25
            Sorry że tak długo się nie odzywałam, ale niestety inet szwankował - albo edziecko.Mamy już zdjęcie Okruszka!!!!!Ma aż 4 mm - pierwsze do albumuNiestety nie założyliśmy jeszcze karty ciąży - dostałam ogromną listę badań i z wynikami mam się zgłosić w środę.Mój starszy brat - ksywa bin laden - ma 14 miesięcy i niestety waży aż 13 kg. Dostałam zakaz noszenia, ale niestety z wcieleniem go w życie będą ogromne problemy.papatki Aga :hello:
            • Gość: tyna Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 14.01.03, 18:06
              WitamZ radością do Was dołączam!Dziś rano zrobiłam test, chociaż w zasadzie byłam pewna, że jestem w ciąży -intuicja -i zaglądałam już, co u was słychać. Mam córeczkę, która 25 stycznia skończy 14 miesięcy, waży 11 kg i bardzo lubi rączki, a jeszcze bardziej cycusia. Ciągnie jak smok i poza moim mlekiem niewiele jada, no może ogórka kiszonego od czasu do czasu. Mam teraz dylemat, kiedy ją odstawić. Bardzo mi szkoda, zwłaszcza, że mała ma skazę białkową i będzie musiałą pić jakiś ochydny Nutramigen. Boję się też, że nie będzie chciała. No dobra, to na tyle moich lęków i wątpliwości, pozdrawiam Was gorąco, niedługo znowu się odezwęMartyna
    • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 15.01.03, 12:27
      Witam!Same młode mamy wśród wrześniówek! Mój Miszka kończy 22 stycznia 10 miesięcy, jest wiec zodiakalnym baranem jak Krupaś Ewy. Ciekawa jestem jak dajecie sobie radę z przewijaniem "okupionych" pieluszek. Bo u mnie jest ciężko, najdelikatniejsze zapachy wywolują u mnie odruch wymiotny, nie mowiac juz o takich atrakcjach :grin:Ja nadal karmię piersią, choć niewiele - rano po przebudzeniu i wieczorem, przed zaśnięciem. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo nie ma potrzeby odstawiać, ale i tak lepiej pogadać z lekarzem. Moj Miszka reprezentuje wagę muszą - waży 8,5 kg ale za to mieszkamy na baaaardzo wysokim 4 pietrze i wyjscie na spacer to prawdziwa wyprawa. Ja ogólnie czuję się dobrze, czego i Wam życzę. Tylko spać bym mogła godzinami i płaczę równie często. Bez wyraźnego powodu.pozdrawiamagnieszka
      • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 15.01.03, 19:54
        Byłam dzisiaj znowu u lekarza - z badaniami.No i niestety nie miał dla nimie dobrych wieści. Moja ciąża jest lekko zagrożona. Dostałam reklamówkę leków i jestem dobrej myśli; tylko boję się przejścia tych już 8 miesięcy- mój synuś, waga ciężka uwielbia rączki, no i mieszkamy na 5 pietrze.Spać mi się chce potwornie, nie mogę sie zmobilizować do wykonywania podstawowych czynności w domu, mam nadzieję że póżniej będzie lepiej.Jeszcze tylko nudności brakuje... ale narazie ... nie zapeszam.papatki agaaha mam przypuszczalny termin na 6 września a Wy??
        • Gość: tyna Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 15.01.03, 22:58
          Cóż, ja też mam do pokonania 5 pięter. Na szczęście moja córka bardzo entuzjastycznie podchodzi do wdrapywania się po schodach, a mi te 5 pięter pozwoliło szybko wrócić do formy po porodzie. Ale wdrapywanie się na tą moją wieżę z wielkim brzuchem nie należy do przyjemności, a jak jeszcze dorzucić do tego kilkanaście kilogramów Weroniki...cóż, zobaczymy. Do lekarza wybieram się za czas jakiś, bo to dopiero sam początek, staram się oszczędzć, ale średnio mi to wychodzi, mdłości jeszcze nie mam, ale spałabym na potęgę. Z moich wyliczeń wynika, że termin wypada 12 września - dzień urodzin mojej mamy, i tak się pewnie nie wstrzelę.PozdrawiamMartyna
          • Gość: Karolka Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 16.01.03, 19:07
            Witamwczoraj po dlugim leczeniu i faszerowaniu lekami stwierdono drugi tydzien ciazu. Hura!!!!Mam tylko pewne obawy czy ta mala "fasolka" sie utrzyma, lekarka przepisala luteine i powiedziala ze mam ja brac do odwolania. Co mam robic zeby nie stracic takiego malenstwa???Pozdrawiam KAROLKA
    • Gość: syrena81 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 17.01.03, 08:02
      Witam wszystkie szczęśliwe mamy. Jestem taka szczęśliwa, w niedzielę(12.01.03) na teście pojawiły się DWIE WYRAŹNE KRECHY!! Oczywiście już w poniedziałek byłam u lekarza , zrobił mi USG i potwierdził JEST PANI W CIĄŻY (4 lub 5 tydzień)-to chyba najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam..:)) Jednak moja fasoleczka jest maleńkasmile) i kazał przyjść jeszcze 23 stycznia...Mam pić witaminki MATERNA i Kwas foliowy..Jak narazie nie mam mdłości , czuję się dobrze choć jestem śpiąca..Mogłabym spać całymi dniami..Dziewczynki czy wy też macie lekkie bóle brzuszka?-od czasu do czasu..Pozdrawiam Was gorąco! Mam nadzieję , że będziemy korespondować jeszcze przez "długie " 8 miesięcy:smile).Napiszczie co u Was? Jak się czujecie? Czy byłyście już na USG...Buźka Agnieszka z maleństwem:smile)
      • Gość: tyna Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 20.01.03, 00:36
        Witajcie w klubieJa jeszcze nie byłam u lekarza, poczekam ze dwa tygodnie, żeby nie miał wątpliwoścismileBiorę kwas foliwy. Na Maternę jeszcze chyba za wcześnie, przynajmniej przy poprzedniej ciąży moja pani doktor powiedziała, żeby z nią poczekać do końca pierwszego trymestru. Robiłam rekonesans wśród znajomych ciężarówek, im też nie kazano spieszyć się z witaminami. Oczywiście nie upieram się, że mam rację, pewnie co region Polski, to inne zwyczaje. A brzuch też mnie pobolewa, za pierwszym razem było to samo, więc to chyba normalne.PozdrawiamMartyna
        • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 20.01.03, 21:18
          Ja dostałam teraz zalecenie brania witamin dla ciężarnych i karmiących z uwagi na karmienie właśnie. W zestawie witaminowym, który biorę jest już kwas foliowy, nie muszę więc dodatkowo brać takowego. Ale za poprzedniej kadencji ;-) lekarz zalecił mi w pierwszym trymestrze łykanie jedynie kawsu foliowego. Witaminki brałam później.agnieszka
    • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 20.01.03, 15:24
      no to i ja dołączam, do szczęśliwców (też chciałam czerwiec, ale trochę się nam przesunęło ;-) ). U nas już ósmy tydzień, termin na ok. 9-tego.No i mamy starszego brzdąca (za tydzień skończy 19 m-cy), więc nie ma czasu na leniuchowanie, a pospałoby się, oj, pospało.pozdrawiam cieplutko, Ania
      • Gość: Kachna29 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 21.01.03, 15:00
        Hej Aniu :-) GRATULACJE !!!Tak się czasem zastanawiałam czy jesteś w ciąży, bo wspominałaś kiedyś, że pracujecie nad tym :-) No i proszę !Ja też idę zgodnie z planem (teraz 12 tydz.)- a nawet bardzo - tak zwany pierwszy strzał i od razu trafiony ;-)Pozdrawiam,Kasia sierpniówka
        • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 22.01.03, 14:27
          cześć Kasiu, dzięki za gratulacje i nawzajem. Trochę nam się plany przesunęły (miał być maj, ewentualnie czerwiec,a wyszedł wrzesień), ale ważne że w końcu się udało. Nie każdy ma takie szczęście jak Wy. Ja musiałam odstawić małą od piersi, bo miesiączka się nie pojawiała /ani jajeczkowanie/, ale to i tak nie pomogło i brałam tabletki na wywołanie miesiączki. Nie ważne, najważniejsze, że dzidzia się zapowiedziała i Martyna będzie miała rodzeństwo.Mam pytanko, kiedy najwcześniej można zobaczyć czy jest tylko jeden dzidziuś czy więcej? Moja szwagierka powiedziała mi, że śniło jej się, że mamy bliźniaki, czym mnie trochę przeraziła.U mnie na razie jedynymi symptomami ciąży są senność i brak cierpliwości. No i bieganie do toalety milion razy dziennie. Gdybym nie była na USG, to pomyślałabym, że po prostu się przeziębiłam i jestem niewyspana (Martyna mimo, że prawie 19-miesięczna panna, to ani myśli przesypiać całe noce i budzi się jakieś 4-5 razy i oczekuje czułości).Pozdrawiam wszystkie ciężarówki i brzusie
          • Gość: Kachna29 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 22.01.03, 21:56
            To my rzeczywiście mieliśmy fuksa tym razem. Filipa robiliśmy chyba 4 miesiące, a teraz udało się od razu mimo karmienia piersią. Dopiero teraz, w styczniu odstawiłam smoka od cycusia.Ania, teraz jak jesteś w 8 tyg. to na pewno da się już zobaczyć na USG czy jest jeden dzidzuś czy więcej. Ja to wiedziałam w 6 tyg. - miałam USG dopochwowePozdrawiam i życzę dużo okazji do spania,również niewyspana Kasia
    • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 20.01.03, 15:25
      no to i ja dołączam, do szczęśliwców (też chciałam czerwiec, ale trochę się nam przesunęło ;-) ). U nas już ósmy tydzień, termin na ok. 9-tego.No i mamy starszego brzdąca (za tydzień skończy 19 m-cy), więc nie ma czasu na leniuchowanie, a pospałoby się, oj, pospało.pozdrawiam cieplutko, Ania
    • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 20.01.03, 21:10
      Witam coraz większe Szanowne Grono Wrześniówek!I ja dziś odwiedziłam lekarza. Miałam plamienia - nie było więc wyjścia. Okazało się jednak, że "Edzie" rośnie jak na drożdżach, ma całe 6 mm i jest wysoko zagnieżdżone w sciance macicy :spookie: I widziałam bijące serduszko :grin: Termin z USG wychodzi na 14 września. Będzie więc panna. Mam brać luteinę (Karolka :jap: ja 2razy dziennie po 2 tabletki dopochwowo - a Ty?} z uwagi na plamienia. Ale żadnych dodatkowych obostrzeń. Mogę więc nosić Miszkę i pogimnastykować się trochę. Brzuch pobolewa jak przed okresem, ale to norma.Myślę więc Syrenko, ze i Ty nie powinnaś się martwić, jeśli tak właśnie Cie pobolewa. Nudności mam za to od rana do wieczora. I płaczę, płaczę, płaczę... A bo usłyszę jakąś złą informację w radio, a bo smutnego człowieka na ulicy zobaczę , a bo woda mi się rozlała... I apetyt mi dopisuje jak nigdy. Dodatkowo piję wszystko co tylko można w ilościach wielkich i biegam do toalety co chwila. No i cieszę się, cieszę się jak szalona :crazy:do następnegoagnieszka
    • Gość: balbin Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 21.01.03, 07:38
      Również i ja dopisuję się do grona szczęśliwych mam wrześniowych :)Pozdrawiam wszystkie mamy i ich zaludnione brzuchy :)Magda i wrześniowe dziecię
      • Gość: Karolka Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 22.01.03, 16:52
        Hej,Agaga ja luteinke biore 2 razy dziennie pod jezyk no i oczywiscie kwas foliowy. Zastanawiam sie nad jakimis innymi witaminkami, tylko nie wiem czy mozna juz teraz.Co do placzu, to istny cyrk wyprawiam. Raz jestem rozesmiana i placze ze smiachu, a za pol godziny siedze i bukam jak dzieciak, ktoremu zabrali zabawke. Moj mezczyzna patrzy na mnie dosc dziwnie i tylko sie znaczaco w glowe stuka. Poza tym to mam chorobe lokomocyjna, ktorej nigdy wczesniej nie mialam. Jazda tramwajem czy autobusem to teraz wyczyn nie lada dla mnie. Zawsze konczy sie wysiadaniem i wdychaniem swiezego powietrza i oczywiscie czekaniem na nastepny pojazd.Ach, te uroki ciazy...:)PozdrawiamKarolka
    • Gość: Aga28a Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 22.01.03, 23:35
      Hej mamunie, mam nadzieję , ze będę dzieliła z Wami wszystkie lepsze i gorsze chwile. Jestem w 8 tygodniu bardzo zagrozonej ciązy, jutro idziemy na badanie kontrolne.Leżę w domu , łykam prochy i dziękuje ,że mam niepracującą mamę , która zajmuje sie moją dwuletnią córcią.Odezwę się albo juz jutro, albo po powrocie ze szpitala,trzymajcie się cieplutko Aga.
    • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.01.03, 19:10
      Hej, hej żyjecie?...Bo ja niestety już ostatkiem sił, mam niezłego doła...cały czas mi niedobrze a mój Wojtuś wcale nie ma zamiaru zwolnić, cały czas mnie gdzieś prowadza po domu. Naprawdę nie wiem jak ja to przeżyję. No i wszystko mi cuchnie...Mam nadzieję ze jutro będzie lepiejpapatki Aga
    • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.01.03, 19:10
      Hej, hej żyjecie?...Bo ja niestety już ostatkiem sił, mam niezłego doła...cały czas mi niedobrze a mój Wojtuś wcale nie ma zamiaru zwolnić, cały czas mnie gdzieś prowadza po domu. Naprawdę nie wiem jak ja to przeżyję. No i wszystko mi cuchnie...Mam nadzieję ze jutro będzie lepiejpapatki Aga
      • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.01.03, 20:43
        No to Cię pocieszę - tak po polsku - ja też mam doła... Młody załapał wirusa jakiegoś i od niedzieli jest wyjątkowo rączkowy. Ja się nie daję i jeszczem zdrowa - dzięki homeopatom. Ale zmęczona jestem nieziemsko, jakbym węgiel dzięn cały przewalała. Drażliwa przy tym jestem i upierdliwa że hej. I w ogole tak mi dziwnie, bo tak mało o Kruszynce myślę. To zrozumiałe, że ciąża pierwiastki jest czymś wyjątkowym i tego mi trochę brak. Tej wyłączności dla Maleństwa... Słodkiego sam na sam...Ale mną sentymentalny nastrój zawładnął. Więc może szybki powrót do rzeczywistości. Zmęczenie, płaczliwość, mdłości, częste siusianie i ból brzucha przy nagłym wstawaniu. To dręczące mnie dolegliwości. A jak tam wasze, pozostałe Wrześniówki? Bo tak się w naszym wątku cichutko zrobiło...pozrdaga
        • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 29.01.03, 15:27
          mnie też dorwało, mdli mnie non stop, już wolałam spotkania z Wielkim Uchem, przynajmniej człowiek odczuwał chwilową ulgę. A moje pierworodne nie ma dla mnie żadnej litości.No i brzuszek mi jakoś szybko zaczął rosnąć (poprzednim razem w tym czasie nie było nic widać, a teraz już się lekko zaokrąglił), coś czuję, że ciężkie będzie lato w tym roku.Ja niestety tym razem bardziej się denerwuję. Chyba zbyt duża świadomośc tego, co może się przydarzyć mnie wykańcza (mieliśmy kilka nieprzyjemnych przypadków w najbliższym otoczeniu i podświadomość podsuwa mi niestety różne niewesołe obrazki). Więc może i lepiej, że nie mam czasu, żeby usiąść i "nacieszyć" się brzusiem (czyt. pomartwić), bo chyba bym się psychicznie wykończyła.Podsumowując: mam doła, niestety.
          • Gość: tyna Re: Wrzesień 2003 - poroniłam IP: *.* 29.01.03, 23:56
            Stało się to w zeszłym tygodniu. Nie mam siły opisywać szczegółów. Z plamieniem pojechałam do szpitala, ale nic już nie dało się zrobić.dbajcie o siebie dziewczyny, życzę Wam zdrowych i ślicznych dzieci.pozdrawiamMARTYNA
            • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 - poroniłam IP: *.* 31.01.03, 11:27
              Martyno, przykro mi...agnieszka
            • Gość: Reniferek Re: Wrzesień 2003 - poroniłam IP: *.* 02.02.03, 23:21
              Martynko!Współczuję, trzymaj się!Ja leżę juz 3 tygodnie i walczę żeby się udało, w przyszłym tygodniu USG i mam nadzieję, że doczekam wrzesnia.Pozdrawiam gorąco,Renata
          • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 31.01.03, 11:38
            Dużo prawdy w tym co piszesz. "Zagonienie" nie pozwala się zamartwiać. Ja pobijam już wszelkie rekordy senności, przypuszczam że gdybym tylko mogła spałabym jedynie z przerwami na siusiu i uczty ;-) Właśnie idę coś przekąsić. Od ostaniego posiłku minęła już przecież godzina ...pozdrawiamaga
            • Gość: Karolka Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 03.02.03, 19:19
              Witam,jak sobie poczytalam to wszystko to mi sie jakos razniej zrobilo. Przez ostatnie trzy dni kuchnie omojalam szerokim lukiem - wiecie ile tam jest drazniacych zapachow,zwlaszcza jak sie lodowke otworzy. Moja dieta ostatnio to mandarynki, kiwi i pomaranczka a do picia sok z czerwonego grejpfruta - po jest taki kwasny, mniam. Wszystko inne, no moze jeszcze poza sledzikiem i kapusta kiszona jest ochydne. Spanie, krolestwo bym oddala za spanie. Wspolczuje tym z Was, ktore maja juz jedno male tuptajace - ja pracuje jako pedagog w przedszkolu, codziennie mam takich malych okolo 20 i co gorsza strasznie mnie denerwuja, oj strasznie, jak nigdy. Podziele sie z Wami moim odkryciem - na nudnosci - przynajmniej dla mnie - najlepsza okazala sie herbatka rumiankowa z Hippa. Slodkie to jest piorunsko ale skutkuje.Pozdrawiam i zycze wytrwalosci :)Karolka
    • Gość: Aga28a Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 05.02.03, 16:02
      Witam, po długiej przerwie.Jestem nadal w ciąży i nic nie moze zakłócić pełni mojego szczęścia.Najgorszy dla nas okres przeleżałam, biorąc prochy.Oczywiście mięso dla mnie może nie istnieć, za to pokochałam banany.Ponieważ moja córeczka jest alergiczką i przez cały okres karmienia jadłam wyłacznie ziemniaki, ryz, buraczki , marchewkę ,kurczaki i mięso z królika, więc teraz na zapas najadam się nabiałem i ukochanymi lodami Tiramisu.Mam podgrążone oczy i powłóczę nogami w ciągu dnia jakbym w kamieniołomach pracowała, a nie siedziala w domu. Pozdrawiam cieplutko i do popisania Agnieszka
      • Gość: KasiaBW Re: Wrzesień 2003 :-)spóźniony refleks IP: *.* 05.02.03, 21:34
        Witam serdecznie wszystkie WrześniówkiTrochę późno dołączam do Waszego grona ale jak ktoś orientuje się że jest w ciąży dopiero w 8 tygodniu... Otóż przestałam karmić Zuzkę 9 grudnia-celowo żeby móc zajść w ciążę. Od tego czasu czekałam na okres i już miałam iść do lekarza przekonana że coś jest ze mną nie tak.3 dni temu mojemu Maćkowi śniły się trojaczki i dopiero wtedy coś mnie tknęło. Jakby mi ktoś powiedział że czekając usilnie na ciążę można jej przez 2 miesiące nie zauważyć-nie uwierzyłabym. Nadmierna senność jest u mnie o tej porze roku normalna a poza tym nic mi nie jest. Bardzo się z tego cieszę bo 11miesięczna Zuzka do spokojnych nie należy. Fajnie że tyle jest nas Dubeltowych. Aha, termin z USG mam na 15 września.Buziaki dla wszystkichkasia
      • Gość: KasiaBW Re: Wrzesień 2003 :-)spóźniony refleks IP: *.* 05.02.03, 21:38
        Witam serdecznie wszystkie WrześniówkiTrochę późno dołączam do Waszego grona ale jak ktoś orientuje się ze jest w ciąży dopiero w 8 tygodniu... Otóż przestałam karmić Zuzkę 9 grudnia-celowo żeby móc zajść w ciążę. Od tego czasu czekałam na okres i już miałam iść do lekarza przekonana ze coś jest ze mną nie tak.3 dni temu mojemu Maćkowi śniły się trojaczki i dopiero wtedy coś mnie tknęło. Jakby mi ktoś powiedział że czekając usilnie na ciążę można jej przez 2 miesiące nie zauważyć-nie uwierzyłabym. Nadmierna senność jest u mnie o tej porze roku normalna a poza tym nic mi nie jest i bardzo się z tego cieszę bo 11miesięczna Zuzka do spokojnych nie należy. Fajnie że tyle jest nas Dubeltowych. Aha termin z USG mam na 15 września.Buziaki dla wszystkichkasia
      • Gość: KasiaBW Re: Wrzesień 2003 :-)spóźniony refleks IP: *.* 05.02.03, 21:42
        Witam serdecznie wszystkie WrześniówkiTrochę późno dołączam do Waszego grona ale jak ktoś orientuje się ze jest w ciąży dopiero w 8 tygodniu... Otóż przestałam karmić Zuzkę 9 grudnia-celowo żeby móc zajść w ciążę. Od tego czasu czekałam na okres i już miałam iść do lekarza przekonana ze coś jest ze mną nie tak.3 dni temu mojemu Maćkowi śniły się trojaczki i dopiero wtedy coś mnie tknęło. Jakby mi ktoś powiedział że czekając usilnie na ciążę można jej przez 2 miesiące nie zauważyć-nie uwierzyłabym. Nadmierna senność jest u mnie o tej porze roku normalna a poza tym nic mi nie jest. Bardzo się z tego cieszę bo 11miesięczna Zuzka do spokojnych nie należy. Fajnie że tyle jest nas Dubeltowych. Aha termin z USG mam na 15 września.Buziaki dla wszystkichkasia
    • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 11.02.03, 11:31
      witam,byłam wczoraj u lekarza i:1) informuje, że dzidziuś jest jeden (uff!!!), ale o tydzień mniejszy niż wynikałoby z ostatniej miesiączki,2) niestety dostałam prochy-duphaston, mam brac przez dwa tygodnie, a potem zobaczymy.A poza tym jestem przeziębiona, a domowe sposoby nie za bardzo mi pomagają. Miałam się nie martwić, żeby nie wykrakać, a tu okazuje się że jednak nie do końca jest w porządku. Lecę, bo starsze się dopomina o trochę uwagiAnia
    • Gość: Karolka Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 12.02.03, 22:27
      czesc dziewczynywlasnie jestem swiezo po wizycie u pani doktor, widzialam piekna fasolke z bijacym serduszkiem - i zdjecie na pamiatke dostalam. Lekarka okreslila juz termin porodu - 24 wrzesnia. Niestety dawka luteiny zostala zwiekszona z dwoch dziennie na trzy, a nastepna wizyta za 3 tygodnie. Jak wyszlam z gabinetu zrobilam sie tak spokojna, ze nagle zniknely wszystkie zgagi, mdlosci i inne takie co zatruwaly ostatnio zycie...Jestem tak szczesliwa :)Pozdrawiam i zycze wszystkim tego samego Karolka
      • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 16.02.03, 01:23
        Witam wszystkie wrześniowe mamusie .Zauważyłam że jest trochę takich których pierwsze jest dopiero w okolicy roku( pozdrawiam Agachod i agaga1 )podobnie jak mój najmłodszy , który 10.01 skończył rok .Pocieszę was jednak , że ja oprócz niego mam jeszcze trzech panów ( nie licząc męża)!O wysypianiu się więc nie ma mowy a chciałoby sie chciało.Starsi 12,9,i 6 lat , no i oczywiście roczniaczek . Dzięki Bogu dał się odstawić od piersi choć bardzo było mi go szkoda.Ponieważ nleżę do tych nie pijących mleka zażywam jeszcze Calcium Vitrum dla podreperowania zawartości wapnia w moim organiźmie .Oprócz tego Folik i Falvit.Przeraża mnie trochę ta mała różnica wieku bo dotychczas najmniejsza wynosiła 3lata 2 miesiące . Wciąż się zastanawiam czy podołam . Co tu się zastanawiać będę musiała , a tu jeszcze trzeci w kolejności po wakacjach idzie do zerówki a najstarszy kończyć będzie podstawówkę i czeka go kolejny krok w dojrzałość - gimnazjum.Po drodze jeszcze trzecioklasista no i mój mały Jasio .Dziewczyny z tej perspektywy 5 piętro może się wydawać przeszkodą do przeskoczenia . Mam nadzieję , że będziemy się trzymać do daj Boże szczęśliwych porodów.Mój termin to 28 wrzesień .Pozdrawiam . Dorota
      • Gość: Izabelka7 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 18.02.03, 13:12
        Cześć !!!Witam wszystkie wrześniowe mamuśki!!!Też mam termin na wrzesień. Tak późno do Was dołączam, ale tak jakoś odkryłam wczoraj to forum i czat i bardzo mi się spodobało.Bardzo się cieszymy z moim męzusiem. U nas to dopiero pierwsze. Tak się zastanawiam, z waszych niektórych wypowiedzi wynika, że macie chyba całkiem niezły apetyt; u mnie wręcz przeciwnie wogóle nie chce mi się jeść.Na razie schudłam porównując wagę z przed ciązy jakieś 2 kg.Nie wiem czy to normalne, ale jak tylko trochę więcej zjem to zaraz mam mdłości. A owoce, warzywa - na nie też nie mam żadnej ochoty.Wiem, że powinnam dobrze się odżywiać ale nie mogę w siebie tego wszystkiego wmuszać.POZDROWIONKA DLA WSZYSTKICH
    • Gość: Reniferek Re: Wrzesień 2003 :-) - wypisuję się IP: *.* 19.02.03, 08:38
      Trzymam za Was kciuki dziewczyny. Mnie się niestety nie udało utrzymać :(.
      • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) - wypisuję się IP: *.* 19.02.03, 14:05
        Reniferku i Martynko nie poddawajcie się i do góry głowa mimo wszystko.Moze za niedługo zainaugurujecie grupę na którys z kolejnych miesiący .Bardzo w to wierzę , myślę , że wy także .Buziaki .Dora
        • Gość: dwoda mamuśki odzywajcie się IP: *.* 19.02.03, 14:14
          Wrześniowe mamusie czemu tak zamilkłyście , czyżby to wszechogarniająca senność.Agaga1 ,Agachod ,EwuSian i pozostałe świeże mamusie jak radzicie sobie z pierworodnymi maluchami .Mój najmłodszy obecnie paskudnie chory (wysoka gorączka ,kaszel i katar) a co za tym idzie ogromne rozkapryszenie . Nie mogę odmówić mu rąk ale sumienie mnie gryzie gdy myślę o fasolce ( może już nie taka fasolka).Z postów wynika , że wszystkie mnie wyprzedzicie w temacie rozwiązania ,z niecierpliwością więc będę śledzić tok wydarzeń. Jedynie Karolka ma zbliżony termin 24.IX a ja 28.IX .Ale jak same wiecie z terminami różnie bywa .Odzywajcie się .Pa .Dora
          • Gość: Agachod Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 19.02.03, 19:43
            Sorry...Ale naprawdę jest mi cieżko- zwłaszcza dostac sie do komputera, mój luby cały dzień pracuje a wieczorem ja padam na twarzNie wiem jak Wy ale ja sie dalej czuje fatalnie, nic mi nie smakuje i cały czas jest mi niedobrze powoli mam dość i jeszcze Wojtek ma tyle energii... a mi cały dzień oczy spadaja na podłogę.Jeszcze ta pogoda, mogła by być juz wiosna Ale mam doła...No i jeszcze kompletnie nie mam sie w co ubierać!!!!Jak byłam z Wojtkiem w ciąży to do 5 miesiąca chodziłam w normalnych ciuchach a teraz w nic sie nie mieszcze; nie wiem puchne czy co? przeciez prawie nic nie jemNo ale smucę, mam nadzieje że jutro będzie lepiej..Dobrze ze moja fasolka jest ok - juz widziałam jak rusza nóżkami i raczkami!!!!papatki Agaps obiecuję ze bedę sie częściej odzywac - chociaż nie wiem czy warto kto chce czytac takie smuty...
            • Gość: Izabelka7 Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 20.02.03, 11:40
              Jestem tutaj nowa. Mam dokładnie te same problemy co ty Agachod. Prawie wogóle mi się nie chce jeść, dokuczają mi nudności przez cały dzień i poranne wymioty - OKROPNEMam też serdecznie dosyć tych męczarni, nie mogę doczekać się końca 3-gp miesiąca - może wreszcie to minie.Jutro idę na USG - nie mogę się już doczekać.Ostatnio, kiedy byłam poprosiłam lekarza o zdjęcie płodu; on zamiast tego dał mi zdjęcie mojej torbieli. HIHIHI...teraz to jest śmieszne, ale wtedy byłam taka wściekła na niego, że nie dostałam zdjęcia mojego maleństwa.
              • Gość: justicya Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 22.02.03, 00:45
                Czesc, ja tez jestem nowa. Pierwsze USG mam juz za soba-w 7 tygodniu. Przez pierwsze 10-11 tyg tez meczyly mnie mdlosci - ale to juz przeszlosc. W srode rozpoczelam 13 tydzien. Termin na 4 wrzesnia.Piszcie wiecej Mamusie.Fajnie sie Was czyta-szczegolnie jesli sie jest pierworodka tak jak ja.
                • Gość: Karolka Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 23.02.03, 20:43
                  Witam,Tak sobie czytam i czytam,i juz sie nie moge doczekac kiedy na moim USG fasolka bedzie ruszac nozkami i raczkami. Ostatnio mialam ubaw sama z siebie, siedzialam w kinie z moim mezczyzna i nagle czuje a mi cos w brzuszku plywa, zaaferowana tracam lubego i mowie - male sie rusza - on patrzy na mnie dziwnie i stuka sie w glowe, ja chwilke pomyslalam i stwierdzilam ze jest to wbrew wszelkim prawom zebym w 9 tygodniu czula ruchy dziecka. Nie wiedzialam ze kobietom w ciazy lekko na glowe pada - przynajmniej mi :).Poza tym to tak jak wiekszosc z Was mam nudnosci 24 godziny na dobe, wymioty po wszystkim co jem i czuje sie tak zmeczona. Wiecie przestaje siebie lubic - zawsze sie ruszalam, mialam pelno energi, wszedzie bylo mnie pelno, a teraz ledwo zmuszam sie zeby dojsc do pracy, na uczelnie i ewentualnie jakis obiad zrobic. O sprzataniu to nie ma mowy, no czasem mam jakies przeblyski i energie na 2 godzinki, wtedy sprzatne a tak to ogarnelo mnie totalne lenistwo i jest mi z tym zle :( - ale pocieszam sie ze za pare tygodni mi przejdzie...PozdrawiamKarolka
                  • Gość: justicya Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 24.02.03, 00:06
                    A w ktorym jestes teraz tygodniu Karolka? Nie martw sie ja mam lenia na maxa. Rano sie jakos zwlekam ale wieczorem padam o 8,9. Licze na to, ze moze wiosna przyniesie jakas poprawe i troche slonca przede wszystkim? Nie chce mi sie po prostu nic! Czasami tez mi sie wydaje ze Niunia sie przelewa w srodku ale wyczytalam ze przed 20 tygodniem u pierworodek to raczej niemozliwe. Na te niespodzianki przyjdzie nam jeszcze troche poczekac :-) Trzymajcie sie cieplo -Wy i Bobasy.
                  • Gość: justicya Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 24.02.03, 00:35
                    Acha!I nie pomyslcie sobie Mamusie ze zwariowalam i wypisuje na forum w godzinach poznonocnych, kiedy to powinnam dawno juz chrapac :-) Jestem po prostu po drugiej stronie oceanu i kiedy Wy wszystkie smacznie juz spicie-ja zaczynam dopiero buszowac. Trzymajcie sie wszystkie cieplutko, JustynaP.S. I piszcie, piszcie, piszcie! Dodajecie mi otuchy to na obczyznie!
                    • Gość: Annnia Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 24.02.03, 15:45
                      z tymi ruchami to nie do końca tak. Ja w pierwszej ciąży czułam ruchy już w 14-tygodniu, a teraz już w 11-tym. No, ale ja jestem straszny chudzielec i podobno to się zdarza u bardzo szczupłych kobiet.A lenia też mam okropnego i zajmowanie się maluchem wyczerpuje moje zasoby energii. Po spacerze kładę się spać razem z nią i ucinam sobie godzinną drzemkę (na szczęście mogę sobie na to pozwolić), a wieczorem też padam razem z nią około godz. 21. Mąż się ze mnie śmieje, że ja tylko jem i śpię. A apetyt tym razem mi dopisuje i jest nadzieja, że tym razem trochę się upasę (oby tylko nie za bardzo).Trzymajcie się cieplutko, wiosnę już czuć w powietrzu, przynajmniej u nas.Ania
                      • Gość: justicya Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 24.02.03, 16:59
                        Widzisz Annia, co dwie glowy to nie jedna. Ja bazuje przede wszystkim na literaturze, a jak widac przydadza mi sie tez praktyczne rady. Moze sie zatem okazac ze to bulgotanie i przelewanie w brzuszku, jakiego nigdy wczesniej nie doswiadczylam to wlasnie tance mojej malej fasolki :-)
          • Gość: EwuSian Re: mamuśki odzywajcie się IP: *.* 04.03.03, 10:08
            Odzywam się bo moje malenstwo wlasnie spi smacznie w wozeczku. Wymiotujecie? A ja nie moge ani w jedna, ani w druga, a caly dzien jest mi niedobrze, Z Dorotka nie bylo mi wcale niedobrze a teraz zgroza. Energii musze miec duzo, bo Dorotka ma propelerek w pupie i rczkuje wszedzie w niezwyklym tempie :) O wysypianiu tez nie ma mowy. Usypiam Dorotke przy piersi, budze sie na jej jeki kilka razy w nocy, a nad ranem wychodze do drugiego pokoju, zeby przespac 3 godzinki. Dorotka lubi budzic sie z tatusiem. Leza sobie razem , sluchaja grajacej rybki i jest im dobrze (mi tez bo przez chwile nie musze myslae dlaczego to male znowu ryczy :))Pozdrawiam wszystkie MDŁE, NIEWYSPANE, ZALATANE ZA PIERWORODNYMI,NAJEDZONE KAPUCHAsmileEwa
    • Gość: AnkaK. Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 25.02.03, 13:52
      Trochę późno ale i ja dopisuję się do Wspaniałego Grona "Wrześniówek". Jestem w 10 tyg. Termin mam na 25.09.03 (więc może stanę się "październikówką").Mam córeczkę 2 lata i 8 m-cy.Niestety (a może stety) cały czas pracuję chociaż czuję się beznadziejnie. Chodze spać o 19.00 razem z Basią. Jeść mi sie nie chce. Mam okropnego doła psychicznego i wogóle jestem strasznie na "nie".Mam nadzieję, że w Waszym gronie nastrój mi sie poprawi.Pozdrawiam wszystkie oczekujące.Anka
    • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 26.02.03, 09:12
      Witam po przerwie!Dziś krótko ale jak się pozbieram napiszę więcej.Wczoraj wróciłam ze szpitala. Wcześniej z moim Starszakiem była w klinice i to mnie wykończyło i psychicznie i fizycznie. Gdy wróciliśmy do domu wzięłam tylko prysznic oddałam Miszę pod opiekę Babci i poszłam spać. zobudziłam się silnie krwawiąc. Byłam przekonana, że to już koniec. Stało się na szczęście inaczej. W szpitalu okazało się, że Malęństwo żyje a przyczyną krwawienia jest odklejająca sie kosmówka. Po podaniu już pierwszego zastrzyku z progesteronem krwawienie ustało. Poleżałam jeszcze kilka dni plackiem, dostałam serię zastzryków i jest dobrze!!!Jestem taka szczęśliwa. Teraz znów mam brać luteiną i oszczędzać się uczciwe. Całe szczęście jest Babcia. tatuś przed pracą odwozić będzie Miszę do Niej a ja będę powracać do sił. Bo słaba jestem jak nigdy. Ale to nic, najważniejsze że Maleństwo jest i ma się dobrze. Czego i Wam życzę!pozdrawiamaga
      • Gość: dwoda do agaga 1 IP: *.* 26.02.03, 16:08
        Trzymam mocno kciuki za Ciebie i dzidziusia , w miarę możliwości oszczędzaj się , wiem że to trudne gdy ma się małego brzdąca ale czego się nie robi dla ,,idei"".Pa .Dorota
        • Gość: Annnia Re: do agaga 1 IP: *.* 27.02.03, 15:40
          Aga, trzymaj się, pożyj trochę w luksusie (dobrze, że macie Babcię), trochę lenistwa jeszcze nikomu nie zaszkodziło, zobaczysz, że wszystko będzie dobrze.Trzymam za Was kciuki
          • Gość: agaga1 Re: do agaga 1 IP: *.* 28.02.03, 07:53
            Dzięki Dziewczyny!Oj odpoczywam aż miło! Troszkę mnie z tego tytułu wyrzuty sumienia dręczą, ale niezbyt dotkliwie ;-)A i strach o Maleństwo jakby mniejszy. Dostaliśmy drugą szansę i nie zamierzam jej zmarnować!A poza tym nie mogę się już doczekać pierwszych odczuwalnych ruchów. Brzuszek mi rośnie i jest widoczny. Cieszę się z tego, bo z Miśkiem dodpierO w połowie ósmego miesiąca brzuch zaczął wystawać ponad linię biustu. Wcześniej wyglądałam po prostu jak utyta matrona. A teraz biuścik nie za duży i stąd brzuszek ma większe szanse. Jak tam Wasze książkowe dolegliwości?pozdrawiam wszystkie Wrześniówkiagaps do DoryGratuluję Chłopaków i podziwiam, że dajesz im wszystkim radę. Ja z moją dwójką mam problemy :-) ...
    • Gość: debiut Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.02.03, 12:06
      Witam Was wszystkie serdecznie i ciesze sie, ze jest takie miejsce jak to, gdzie moglam Was spotkac.Jestem w ciazy po raz pierwszy i jestem bardzo podekscytowana. Mam termin na 27.09 wiec moze okazac sie, ze zostane "pazdziernikowka". Smiesznie by bylo gdybym urodzila 4. 09 , w moje urodziny ;)Jestem po pierwszym USG (tym "fasolkowym" ;) i teraz czekam na kolejne. Jestem bardzo ciekawa, czy przybralyscie juz na wadze? Ja jeszcze nie , a jem sporo ( ale raczej nie rano- mam mdlosci). Obawiam sie tez konfliktu serologicznego. Okazalo sie, ze mam grupe B rh-, a tatus jest jeszcze przed badaniem.Pozdrawiam goraco i mam nadzieje, ze wszystkie zjadlyscie wczoraj minimum po 3 paczki :) jak ja .buziakiAsia
      • Gość: AnkaK. Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.02.03, 12:16
        Witaj. Widzę, że nie tylko ja jestem tu nowa. Mój termin to 25 września ale kto wie... Pierwszą ciążę przenosiłam o 2 tyg...więc też może będę "październikówką".Od dwóch dni czuję się nienajgorzej, ale poprzednie tygodnie określam jako koszmar.Jeszcze nie przytyłam (na szczęście ;-) ) i mam nadzieję jeszcze przez kilka tygodni zachować swoją aktualną wagę.Witam Cię w naszym gronie!pozdr.Anka
        • Gość: Karolka Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.02.03, 14:06
          Witam,dzieki szalejacej grypie w moim przedszkolu mam teraz az 2 tygodnie zwolnienia - tak na wszelki wypadek, co by mnie dzieciaki nie zarazily. Leze sobie w domku i odpoczywam, a malenstwo daje w kosc - nudnosci calo dzienne, wymioty tez. Bardziej jestem wykonczona tymi wszystkimi "przyjemnosciami ciazowym" niz normalnym zyciem. Wczoraj sie podlamalam, poszlam sobie na poprawe humoru cos kupic. Nie wiem dlaczego ale trafilo na bielizne i okazalo sie ze biust to mam juz o caly numer wiekszy - a to dopiero koniec 10 tygodnia. Agaga, trzymaj sie , ja luteine biore od pierwszego dnia ciazy i mam juz jej serdecznie dosc...Pozdrawiam Was wszystkie :)Karolka
          • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.02.03, 15:44
            Witajcie mamusie! Dzięki agaga za to ,że gratulujesz mi chłopaków . Muszę powiedzieć , że czasami sama się dziwię jak sobie z nimi wszystkimi radzę ( widzę w tym palec Boży , bez niego bym nie podołała).Powiem Wam ,że gdy urodziłam pierwszego syna na pytanie męża o drugie powiedziałam :,,Długo nie a potem wcale".A po trzech i pół roku na świecie pojawił się , bardzo oczekiwany ( szczególnie zależało mi na tej różnicy wieku) kolejny synek . I tu nastąpił przełom w moim spojrzeniu na macierzyństwo , przestałam je traktować jako wielkie poświęcenie a zaczęłam czerpać z niego ogromne zasoby energii i zrozumiałam , żę to właśnie ono stanowi o sensie mojego życia.Właściwie od razu po drugim porodzie wiedzieliśmy z mężem , że wcześniej czy później pojawi się to trzecie.I w błędzie będzie ten , kto przypuszcza , że było to polowanie na dziewczynkę .O czwartym dziecku myśleliśmy już w 2000 roku , ale wtedy jak grom z jasnego nieba spadły na nas dwie tragedie w odstępie równego miesiąca zmarła mama mojego mężą i mój tata.I chyba muszę dziękować Bogu , że nie okazało się wtedy , że jestem w ciąży choć wszystko za tym przemawiało , bo jestem pewna , że nie przetrwałaby ona , przy moim ówczesnym stanie psychicznym.Ale gdy minął rok odnowiły się nasze marzenia a co nas szczególnie poruszyło to fakt,ze termin porodu obliczany według daty ostatniej miesiączki przypadł na 10.01.2002 ,dokładnie na ten sam dzień , w którym 11 lat wcześniej urodził się nasz najstarszy .A data od , której obliczano termin przypadała w pierwszą rocznicę śmierci mojego Taty .Pomyślałam sobie :,,życie za życie"".Niejeden stwierdzi , że to irracjonalne myślenie , ale dla mnie był to pewien symbol.I tak urodził się Jan Tadeusz(drugie imię po Dziadku).A piąte , no cóż dla niektórych pierwsze lub drugie jest dziełem przypadku , dla nas akurat będzie to piąte .I choć nie ukrywam , że gdy to do mnie dotarło po prostu ścięło mnie z nóg to wsparcie ze strony męża było tym co pozwoliło mi zobaczyć w tym błogosławieństwo a nie dopust Boży . Sorry jeśli Was przynudziłam swoimi zwierzeniami ,ale czasem człowieka tak coś dopadnie .Trzymajcie się zdrowo i kochajcie swoje brzusie całym sercem .Dorota.
            • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.02.03, 15:47
              Aga28a , jeśli się nie mylę to pisałaś , że Twoja ciąża jest zagrożona . Dawno nie pisałaś , więc jak tam Twoje maleństwo?Mam nadzieję , że wszystko O.K i że do września nikogo z tego forum za wczesnie nie ubędzie .Pozdrowionka.Dorota
            • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 28.02.03, 18:10
              Bardzo podbudował mnie twój post - jestem na początku twojej drogi, ale nie zamierzam Cię doganiać- i mam nadzieje ze mi też zmieni sie patrzenie na życie po drugim dzidziulku, bo teraz mam okropne wyrzuty co do mojego stosunku do dzieci. Nie wiem czy to doły ciażowe i złe samopoczucie czy ja po prostu jestem wyrodną matką.Tak stasznie dzisiaj nakrzyczałam na mojego pierworodnego że głupio mi teraz spojrzeć mu w oczy - a on tak cierpi, ząbkuje.Pozdrawiam Aga
              • Gość: KasiaBW Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 02.03.03, 21:13
                Cieszę się, że 1 trymestr dobiega końca. Może wreszcie skończy się ciągła senność bo zajmowanie się rocznym bąblem który zaczyna chodzić i wszędzie wsadza łapki trochę mnie wykańcza. Poza tym nic mi nie dolega i chwilami dziwnie się czuję nie mając ŚWIADOMOŚCI BYCIA W CIĄŻY. A jak Wy to czujecie?Pozdrawiam Mamusie i BrzuszkiKasia
    • Gość: syrena81 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 03.03.03, 13:17
      Witajcie! Cieszę się że u Was w porządku..Pomyśleć że i ja też teraz cieszyłabym sie z wami ale niestety :(((((( PORONIŁAM w 5 tygodniu..Bardzo jest mi ciężko i smutno nawet teraz kiedy minąło już 6 tygodni..no ale nic na to nie poradzę .. Nie miałam czyszczenia więc moge już niedługo starać się z mężem ponownie..Mam nadzieję , że już niedługo wróci mój wrodzony optymizm.:) POZDRAWIAM WAS i ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJ UWAŻAJCIE NA SIEBIE!!!!!-to bardzo ważne.. Może i mnie niedługo spotka ponowne szczęście..papaAGA
      • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 03.03.03, 17:27
        Syrena ,wierzę w mądrość natury i w to ,że napewno uda Wam się zrealizować rodzicielskie plany .Trzymam kciuki i jestem z Tobą .Dorota
        • Gość: justicya Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 05.03.03, 18:09
          Drugi trymestr nadchodzi.A dla niektorych juz sie zaczal :-).Ja jednak wciaz nie odczuwam zadnych drastycznych zmian, ani w figurze ani w zachowaniu-czasami budze sie zlana potem z mysla ze ta ciaza to tylko sen. Z niecierpilwoscia czekam na pierwsze ruchy fasolki ale na razie cisza...Dzisiaj zaczynam 15 tydzien, mam nadzieje ze juz niedlugo moja ciaza stanie sie bardziej "namacalna". A co u Was Mamusie? Duzo sie dzieje? Pozdrawiam wszystkie wrzesniowki!p.s. Dorotka jestem pelna podziwu!!!
    • Gość: asia_z Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 06.03.03, 19:46
      kochane,nawet nie wiecie jak bardzo sie ciesze, ze trafilam na to forum. jestem jak i Wy, "wrzesniowka", w moim brzuchu mieszka niemal 12-tygodniowy maluch, a ja nie potrafie pozbyc sie stresu, ze cos bedzie nie tak. Moja pierwsza ciąza przebiegla bez najmniejszych problemow, urodzilam fajna core, ktora ma juz 3,5 roku, pozniej probowalismy "zaprosic" kolejne dziecko jak najszybciej, ale nieskutecznie. Kiedy rok temu na tescie pojawily sie wiadome kreski, skakalam ze szczescia i cale moje zycie dostosowalam do faktu, ze po wakacjach pojawi sie nowy obywatel. Niestety, poronilam i, musze przyznac, znioslam to strasznie trudno. Przez kilka tygodni tak przyzwyczailam sie do mysli o drugim dziecku, ze w ogole nie potrafilam przestawic myslenia na inne tory.Teraz, kiedy kolejny raz jestem w ciazy - cos zablokowalo sie w moim lebku i boje sie cieszyc. Oczywiscie jestem pod stala opieka lekarza, biore leki, i mimo ze na usg wszytsko jest w porzadku - po prostu boje sie uwierzyc, ze to prawda i ze bedzie dobrze. Doprowadza to do glupich sytuacji, bo prawie nikt wokol nie wie, a ja snuje sie i mdli mnie po katach tak wiec - konczac przydlugi post - strasznie sie ciesze, ze trafilam tu, gdzie sa nie tylko szczesliwe mamy z wielkimi brzuchami, ale tez te, ktorym sie nie udalo, te, ktore tez biora leki i te, ktore walcza o swoje malenstwa. Jakos zaczelam czuc, ze nie ja jedna to wszytsko przechodze i ze, jesli Wy macie do tego tak optymistyczne podejscie - moze najwyzszy czas, zebym i ja zaczela taki miec pozdrawiam Was bardzo mocno, bede do Was zagladac asia.
      • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 06.03.03, 21:58
        Dzięki justicya za słowa uznania ale należą się one nie tylko mi ale i Wam wszystkim , które w obecnych realiach na rynku pracy walczycie o swoje macierzyństwo i nie boicie sie w niektórych przypadkach zaryzykować nawet swojego miejsca pracy .Nie wiem jakie byłyby moje decyzje w tym względzie , gdybym to obecnie decydowała się na pierwsze czy drugie dziecko .Ale decyzje o urodzeniu pierwszej dwójki podejmowałam 12 i 9 lat temu , a gdy zaszłam w ciążę z trzecim juz wcześniej wiedziałam ,że mój zakład pracy cienko przędzie.Może było mi łatwiej , bo nie należę do kobiet , które czują się w domu źle a wręcz przeciwnie jestem przekonana , że moja obecność jest potrzebna tutaj bardziej niż gdziekolwiek indziej.A teraz trochę z innej beczki , właśnie dzisiaj byłam na pierwszej wizycie lekarskiej .Pewnie się zdziwicie dlaczego dopiero teraz.Cóż takie są realia (długie terminy) w przychodniach stołecznego miasta Krakowa .I ciąża to wcale nie argument , żeby przyjęto mnie wcześniej ( ,,w końcu to nie choroba").A na prywane wizyty po prostu nie mogę sobie pozwolić , zwłaszcza ,że pociągają one za sobą płatne badania diagnostyczne.Ale dzięki Bogu jak na razie jest wszystko O.K Wyszłam oczywiście ze stosem skierowań na różnego rodzaju badania , więc od jutra zaczynam maraton po laboratoriach .Za tydzień mam wyznaczone pierwsze USG , więc na pewno zdam Wam relację .Do ponownego poczytania.Dorota
      • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 15.03.03, 22:07
        Wiesz Asiu, myślę, że dobrze Cię rozumiem. Ja ponad dwa lata temu straciłam moje pierwsze Maleństwo. Stwierdzono ciążę obumarłą w pierwszym trymestrze. Na nic okazało się pięciotygodniowe leżenie, leki i pobyt w szpitalu. Ciężko było. Gdy po ośmiu miesiącach zaszłam znów w ciążę bałam się okrutnie. I tak jak Ty bałam się cieszyć. Szczęśliwie przetrwałam pierwszy trymestr, nie bez komplikacji zresztą, i wtedy odetchnęłam. Trochę czasu jednak minęło nim zaczęłam się cieszyć w pełni. Jakiś czas po szczęśliwym urodzeniu synka przeczytałam tu na forum bardzo mądrą wypowiedź. Jedna z dziewczyn pisała, że w rozmowie z psychologiem, zapytano ją czy gdyby była w ciąży i nie cieszyła się z tego faktu a potem straciła dziecko, byłoby jej lżej znieść ból przez to, że się właśnie nie cieszyła...Odpowiedziałam sobie na to pytanie teraz. I cieszę się ile wlezie. Boję się wciąż. Minął pierwszy trymestr, to już 15 tydzień a Moja Kruszynka wciąż jest w niebezpieczeństwie. Ale ja i tak nie przestaje się cieszyć. Musi być dobrze. Choć zdarza mi się i płakać ze strachu. pozdrawiam Cię gorąco i życzę optymizmu ile wlezie :-) agnieszka
        • Gość: asia_z Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 21.03.03, 23:30
          agnieszko,ogromnie dziekuje za Twoje cieple slowa. nie wiesz nawet, jak sie ucieszylam, ze jest jakas reakcja na moje smutnawe wypocinki :) moje samopoczucie jakby lepsze - brzuszek zaokraglil sie juz bardzo zauwazalnie (nie wspominajac o piersiach :))) i osmielilo mnie to na tyle, ze kupilam ciazowe spodnie (notabene - calkiem fajne, czyli takie w ktorych nie wyglada sie jak słoń, tylko jak kobietka z brzuszkiem), za tydzien kontrola ale staram sie nie czekac na nia z obawa, a raczej z nadzieja, ze sie dowiem jakis "pikantnych" szczegolow (julka, obecnie 3,5 latka, ujawnila swoja plec dopiero przy porodzie, mimo 3 wczesniejszych usg :)) - bo przeciez strych jest pelen sukienek :))pozdrawiam serdecznie,asia.
        • Gość: Beata_B Re: Wrzesień 2003 :-) - DO AGAGA1 IP: *.* 22.03.03, 13:05
          Pisałaś w jednym z postów, że miałaś 2 lata temu martwą ciążę. Jestem ciekawa czy lekarze wyjaśnili Ci dlaczego tak się stało. Ja 6 lat temu miałam podobną sytuację, w 10 tyg. musiałam usunąć ciążę bo płód przestał się rozwijać - obumarł.Niestety nikt nie umiał mi tego wytłumaczyć dlaczego tak się stało. Niedawno też poroniłam kilka razy ale to już takie samoistne poronienia na samym początku. Teraz jestem w 15 tyg. i ciąża też jest zagrożona. Nie wiem czy ma to jakiś związek ze sobą. Pozdrawiam wszystkie "wrześniówki".
          • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) - do Beaty_B IP: *.* 24.03.03, 09:38
            Nie wyjaśniono mi dlaczego tak się stało. Na początku ciąży miałam krwawienie i przepisano mi turinal, potem duphaston. POjawiła mi się też cysta na jajniku (śr 7cm)ale lekarze mówili, że ona nie powinna być powodem tego co się stało.Natomiast problemy jakie mialam w drugiej ciąży i teraz są innego rodzaju. Odwarstwia się kosmówka. Dzieciaczki miają się dobrze tylko środowisko wokół nich nawala. Nie ma więc związku między problemami pierwszej ciąży a następnymi.Ale rok temu szczęśliwie urodziłam synka i wierzą, że we wrześniu sytuacja się powtórzy :-) Bedzie dobrze! Trzymam za Ciebie kciuki i Maluszka kciuki.agnieszka
    • Gość: agadic Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 08.03.03, 10:22
      Podobnie do Was wielu również mam termin na wrzesień-dokładnie na "27"-i cieszę się strasznie,tylko baaaaardzo dokuczają mi dolegliwości:zgaga,nudności,wymioty i to przez calutki dzień!!Ale i tak się cieszę!!!smile
      • Gość: Izabelka7 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 10.03.03, 17:50
        Witam wszystkie przyszłe mamusie!Dawno mnie tu nie było, ale kiepsko się czułam i nie miałam siły siedzieć nawet przy komputerze.Nie wiem czy pamiętacie jak pisałam o mojej torbieli, która pojawiła się razem z ciążą. Ponad 2 tygodnie temu byłam na USG i na szczęście nie ma śladu po mojej torbieli ( ale się cieszę )W ten weekend można powiedzieć, że przeżyłam koszmar - strasznie, ale to strasznie wymiotowałam. To już 13 tydzień i miałam nadzieję, że to się skończy, a tu wręcz przeciwnie nadeszło w kilkakrotnym zwiększeniu - okropne.Nie wiem jak wy, ale u mnie jeszcze nie ma wogóle brzuszka.Nie wiem czy się tym martwić czy to jeszcze nie pora na brzuszek. Mój mąż też nie może się go doczekać - ciągle ogląda mój brzuszek i pyta się czy mi urósł. A tu niestety nie widać różnicy.Martwię się też moim brakiem apetytu a w szczególności na owoce, a na cytrusy nie mogę wręcz patrzeć nie mówiąc już o ich potwornym zapachu. MOŻE MI COŚ DORADZICIE!POZDROWIONKA DLA WSZYSTKICH PRZYSZŁYCH!
        • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 11.03.03, 15:35
          Izabelko, moim zdaniem nie masz się o co martwić, na brzuszek przyjdzie jeszcze czas, zwłaszcza że to chyba Twoje pierwsze dziecko, prawda? W pierwszej ciązy brzuszek jest zwykle mniejszy niż przy kolejnych.Radziłabym nie zmuszać się do jedzenia tego, na co wybitnie nie masz ochoty, bo skończy się pewnie na wizycie w toalecie, a po co się męczyć. Jak się martwisz, że nie dostarczasz dzidziusiowi niezbędnych składników, to kup jakieś witaminy dla kobiet w ciąży (nie polecam Materny, bo wzmaga mdłości), a najlepiej zapytaj lekarza, bo jeżeli masz dobre wyniki, to po co się szpikować.No cóż, jak wspomnę moją pierwszą ciążę, to robi mi się słabo na samą myśl, że to mogłoby się powtórzyć. Ale na szczęście tym razem przechodzę ją bardzo dobrze pod tym względem, bo niestety wtedy wymiotowałam przez calutkie 6 miesięcy, o każdej porze dnia i nocy, gdy tylko wzięłam coś do ust. I wtedy niestety chudłam zamiast przybierać na wadze. A teraz jesteśmy już 2,5 kilo do przodu. Brzuszka co prawda za bardzo nie widać, ale za to biust do pozadroszczenia i pupa też się trochę zaokrągliła (nie wygładam w końcu jak wieszak). Mąż jest oczywiście wniebowzięty,a ja martwię się o ten biust, a właście o rozstępy, bo poprzednim razem urósł mi o trzy numery i niestety pomimo stosowania kremów nie udało mi się całkowicie uniknąć tego cholerstwa. Może macie jakiś wypróbowany rewelacyjny środek przeciwko rozstępom?Życzę wszystkim dużo zdrówka i optymizmu, będzie coraz lepiej, w końcu to już drugi trymestr. Aniap.s. ja najbardziej boję się lata, nie wiem jak przeżyję upały z wielkim 8 i 9-miesięcznym brzuchem
          • Gość: Izabelka7 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 13.03.03, 16:35
            Dzieki Ania za wyrazy otuchy. Tak to moja pierwsza ciąża, dlatego juz tak bardzo nie moge doczekac sie brzuszka, ale moze masz racje, ze to jeszcze nie pora na niego.Jezeli chodzi o witaminki, to pytalam sie lekarza, ale powiedzial, ze mam dobre wyniki i na razie nie potrzebuje zadnych witamin - sama nie wiem, moze i tak sobie kupic.Wtedy przed tamtymi wynikami pilam duzo soków ze świeżych owoców, a teraz nie mozge na nie patrzeć. Mogły sie troche zmienic te wyniki. Na mleko też nie mam ochoty, zresztą nigdy go nie lubiłam. Ale staram się jeść jogurty i serki. Jednym z moich posiłków jest śmietana i kromka chleba - uwielbiam ten zestaw, strasznie mam na niego ochotę podczas ciąży.Jeżeli chodzi o te upały to też się trochę obawiam. Pocieszam się chociaż tym, że te mamusie, które rodzą w lutym czy marcu muszą chodzić w ciężkich kapotkach i do tego jeszcze ciężki brzucholek.My natomiast będziemy mogły "ciekać" w cienkich przewiewnych, lekkich sukienusiach.Chyba nie będzie tak strasznie, głowa do góry.W ostateczności zostaje nam siedzenie w domu przed wentylatorem!!!
            • Gość: Aga28a Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 14.03.03, 16:16
              Mój termin zmienił się na 3 września,więc nie wiem czy wytrwam na tym poście do konca.Dzidzius wazy 145g i ma całe 11 cm długości.Jak przeszły mi mdłosci to mam zawroty głowy i czuję , ze nie mam czym oddychać.Brzuch pobolewa, prochy łykam .Moja córeczka nie pozwala na polegiwanie i czekam na słońce jak na lekarstwo.Trzymajcie się cieplutko-Agnieszka.
              • Gość: Annnia Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 14.03.03, 17:33
                z brzuchem mam ten sam problem. Najgorzej jest po spacerze. Lekarz kazał się oszczędzać, hihi, dobra rada przy 20-miesięcznej pannicy, która pięciu minut nie usiedzi w jednym miejscu. Więc też łykam różne paskudztwa.Ale wiosnę już czuć w powietrzu...
              • Gość: dwoda Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 14.03.03, 23:02
                Ja podobnie jak Aga28 mogę nie wytrwać na liście wrześniowych mamuś ale z przeciwnego powodu , u mnie lekarz na USG stwierdził , że dzidziuś wygląda na 1-2 tygodni młodszego (więc może się okazać , że zostanę mamą październikową) Listy jednak nie zmieniam , co najwyżej będę ostatnią , która powiadomi o swoim szczęśliwym rozwiązaniu.( termin przewidywany 28.09)Do końca nie ufam USG , bo przy drugim synku kiedy robiono mi to badanie jak się później okazało na 5 dni przed porodem oceniono dojrzałość dziecka na 36 tydzień .Nie wiem czy tak bardzo przeraziła mnie perspektywa 10 miesięcznej ciązy , że urodziłam tylko dzień po terminie .Dziecko rzeczywiście nie było duże (3050) ale bywaja też mniejsze . Więc wybór terminu i tak pozostanie w gestii dzidzi .Pozdrawiam wszystkie mamusie.
                • Gość: agaga1 Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 15.03.03, 22:06
                  Witam Panie!Może tak masowo nie groźcie zmianą terminów na inne miesiące, co? Wrzesień to taki piękny miesiąc :-)Mdłości już mi minęły, apetyt rośnie, bolą piersi. No i czuję już ruchy. Delikatne i nieczęste ale jakie miłe.No i już widziałam płeć Mojego Maleństwa! Rzucała się w oczy na USG tak nachalnie, że nie sposób było jej nie zauważyć. Domyślacie się już, że będę mieć drugiego synka! Brzdąc rozwija się rewelacyjnie, jest przystojny i wygląda na zdrowego i dużego. Niestety wydarzenia ostatniego miesiąca nie zrobiły dobrze ciąży. Po pobycie w szpitalu dopadła mnie grypa żołądkowa. Silna biegunka i wymioty. Jakoś to przetrwałam. Potem kolejne krwawienie. Zmiana leków, nakaz leżenia. Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej. Okazało się, że między macicą a ścianką pęcherza płodowego jest krwiak, który spowodował odwarstwienie tego drugiego na całej długości macicy. Lekarz powiedział, że nie może pomóc. Mam czekać i myśleć pozytywnie. Może rosnąca ciąża spowoduje samoistne „sklejenie” macicy i błon płodowych. Żeby zmniejszyć ryzyko całkowitego odwarstwienia mam dalej brać leki i leżeć, z przerwami na nieforsowne krzątanie się po domu. W razie krwawienia natychmiast jechać do szpitala. Kolejna wizyta 7 kwietnia. Na szczęście odwarstwienie nie znajduje się po stronie, gdzie umiejscowione jest łożysko. Jest więc ono bezpieczne. Dobrze rokuje też to, że Synalek tak dobrze się rozwija - za nic ma sobie wszystkie krwawienia, krwiaki i odwarstwienia. Myślę więc pozytywnie – po wczorajszym solidnym wypłakaniu, negocjuje w sprawie wyboru imienia i leże, leżę i leżę. Jakoś przetrwam te pozostałe 25 tygodni. To w końcu niewiele, no nie? No i przecież nikt nie powiedział, że leżeć będę do końca ciąży.Pozdrawiam, życzę zdrówka i dobrego samopoczuciaagnieszka i synowie :-)
                • Gość: AnkaK. Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 21.03.03, 14:50
                  Nie jest z Tobą tak źle. Ja mam termin na 25 września ale poprzednią przenosiłam 2 tyg. a poza tym z USG wyszło na 29 września, więc też może powinnam częściej zaglądać na wątek Październikowy, ale na razie zaglądam tutaj i oby tak zostało. Mam nadzieję, że brzuszek mnie nie zawiedzie i urodzę pod koniec lata (kalendarzowego :-) )pozdr.Anka
    • Gość: Agachod Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 19.03.03, 19:19
      Witam!!!Moje drogi towarzyszki doli i niedoli!!!Wreszcie nawiedziły mnie jakieś pozytywne mysli!!Przeszlismy z moim synalkiem okropna grypę żołątkową (schudłam 3.5kg), ale juz jest po wszystkim. Nareszcie czuje sie dobrze, wrócił mi apetyt i to ze zdwojona siła.Naprawde zaczynam pozytywnie patrzeć w przyszłość.Mam nadziejaże Wam też jest tak dobrze jak miPapatki Agaps chyba to mój pierwszy optymistyczny post - ale wstyt nigdy bym sie tego po sobie nie spodziewała...postaram sie poprawić
    • Gość: Asiaś Re: Wrzesień 2003 :-) IP: *.* 21.03.03, 00:13
      Cześć dziewczyny.Mam termin na 21.09.więc podobne problemy jak Wy.Teraz jestem trochę spokojniejsza ale poprzednie tygodnie pełne były niepokoju i obaw.Jest to moja pierwsza ciąża dlatego wszystko jest takie niezwykłe i nowe.Mdłości tylko poranne i to z głodu.Apetyt bardzo dobry, przytyłam 2kg,z czego się bardzo cieszę bo jestem chudzielcem.Dużo śpię.Na początku ciąży byłam załamana bo zaraz po zrobieniu testu zaczęłam krwawić.Lekarz wcale mnie nie uspokoił wręcz przeciwnie: pierwsza ciąża, natura pokaże, jak będzie dobrze to założymy kartę ciążową itd.Płakałam, nie wiedziałam co robić,każdy dzień trwał za długo.Inny lekarz przepisał luteinę i kazał czekać, przy czym postraszył mnie dodatkową inf., że muszę usunąć cystę na jajniku.Bałam się spać. Budziłam się zlana potem, rozglądając się po łóżku czy nie ma krwi.Okropność!!!Potem przytrafił się szpital(bóle krzyża).Cały czas bałam się o malucha.Mam otwartą zewnętrznie szyjkę i jestem kandydatką na krążek.Zmieniłam lekarza (prywatny), który miał dla mnie duuuużo czsu aby mnie uspokoić, wytłumaczyć a dopiero potem badać.Biorę Duphaston i oczywiście witaminki.Cieszę się, ze mogę się trochę wygadać na forum.Jak dowiedziałam się o tej stronie bardzo się uspokoiłam czytając jak to różnie bywa i że to jeszcze nie koniec świata.Mam nadzieję, ze zostanę z wami do Września( i dłużej) a Wy ze mną.Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie i ich pociechy!
      • Gość: justicya Re: Wrzesień 2003 :-) - nowe edziecko IP: *.* 21.03.03, 01:47
        Czesc Kochane Mamusie,Nie wiem czy slyszalyscie o zmianach, ale boje sie, ze nie spotkamy sie juz wiecej w tym samym gronie. Jest mi bardzo, bardzo smutno :-( Zycze Wam wszytkich zdrowych, pieknych i terminowych dzieci. Trzymajcie sie Wrzesniowki!!Z nadzieja, ze to tylko prima a"prilisowy zartJustyna
        • Gość: AnkaK. Re: Wrzesień 2003 :-) - nowe edziecko IP: *.* 21.03.03, 14:53
          O jakich zamianach mówisz? Śledzę forum raczej na bieżąco... Czy coś u Ciebie nie tak ?Anka
          • Gość: justicya Re: Wrzesień 2003 :-) - nowe edziecko IP: *.* 27.03.03, 23:07
            U mnie wszystko tak. Forum z edziecka zostaje przeniesione na strone www.gazeta.pl podobnie zreszta jak i cala reszta z edziecka. Spojrz na gore strony i przeczytaj "Idziemy na nowe, czyli nowe edziecko cd."Pozdrowienia dla wszystkich BrzuszkowJustyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka