Dodaj do ulubionych

duphastol " na wszelki wypadek" ??

22.02.07, 17:38
bylam u ginek i przepisala mi jak to ona powiedziala na wszelki wypadek pol
tabletki 2x dziennie...ale dowiedzialam sie ze ona tak wszystkim daje.czy to
normalne? na wszelki wypadek to ja pojde we wtorek do innego gienkologa...czy
wy bralyscie tak na wszelki wypadek??
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: duphastol " na wszelki wypadek" ?? 22.02.07, 18:50
      Już wspominałam, że mam w rodzinie profesora ginekologii. Prowadził ciążę mojej
      siostry, dał jej duphaston wiosną, a dopiero jesienią zaszła w ciążę. Każdą
      ciążę tak prowadzi, co inni lekarze wyśmiewają. Ja spytałam swoją lekarkę, ale
      powiedziała, że skoro plamień nie ma, to nie ma takiej potrzeby i działanie
      duphastonu nie jest udowodnione. Gdy miałam obawy (beta mi słabo rosła), poszłam
      do tego profesora, zapisał mi duphaston. Niestety, brałam 3-4 dni i nastąpiło
      poronienie. Gdy to usłyszał, zapowiedział kategorycznie, że mam brać od samego
      początku ciąży. I go posłucham. Mam jeszcze prawie całe opakowanie, zaczęłam
      starania i chyba będę go brała. Na pewno nie zaszkodzi.
      • mamakamila3 Re: duphastol " na wszelki wypadek" ?? 27.02.07, 16:53
        Witam
        Ja duphaston brałam 6 miesięcy przed zajściem w ciąże ponieważ miałam kłopoty z jakimiś tam pęcherzykami (nie miałam owulacji i miałam iść na laparokopie)ale na szczęście dzięki (rzekomo???)duphastonowi udało mi się zajść w ciąże i urodziłam szczęśliwie zdrowego synka,więc chyba nie tylko ten lekarz go przepisuje

        pozdrawiam
    • leila78 Re: duphastol " na wszelki wypadek" ?? 22.02.07, 19:15
      na pewno nie zaszkodzi. \poprawia wydolność fazy lutealnej i wspomaga ciałko
      żółte gdyby jajniki nie nadążyły z produkcją progesteronu.
      • magducha78 Re: duphastol " na wszelki wypadek" ?? 23.02.07, 09:53
        bierz, nie zaszkodzi a moze pomóc
        • rzymianka3 dzieki dziewczyny 23.02.07, 10:24
          biore...
    • megisa1 do rzymianki 23.02.07, 11:10
      pół tabletki 2xdziennie to dawka tak znikoma że nie pomoże i nie zaszkodzi...
      w takiej dawce to raczej jak placebo żeby psychę uspokoić

      tak poinformował mnie lekarz który do którego trafiłam po poronieniu...
      a lekarz który przepisał mi ta 1 dziennie powiedział dokładnie to samo "na
      wszelki wypadek"...

      ...w przypadku uzusadnionym i kiedy są jakieś niepokojące objawy to lekarze
      zapisuję po 2,3 tabletki co parę godzin i dodatkowo luteinę dopochwowo bo
      działa szybciej

      rzymianko jesli cokolwiek zacznie się dziać, nawet najmniejsze podbarwienie
      wydzieliny
      dzwoń natychmiast do gina!!! i niezlekceważ tego...
      • rzymianka3 Re: do rzymianki 23.02.07, 19:16
        dziekuje. ale ja nie bylam zdenerwowana, wrecz mnie to zdziwilo. dzis pierwszy
        dzien mnie nie boli brzuch. niestety bylam u kardiologa i podwoil mi dawke
        lekarstwa na cisnienie...ogolnie to mamy konfikt i to moje serce sad moze
        dlatego mi przepisala
        • wiolasb Re: do rzymianki 27.02.07, 23:07
          U mnie było podobnie. W zeszłym roku, w marcu poroniłam. Niby wszystko było ok,
          ale ciąża obumarła. W obecnej ciąży - niebawem zaczynam 38 tc, na poczatku
          brałam 2 razy dziennie Duphaston, potem lekarz zmnieszył dawkę do 1 dziennie,
          aż w końcu ok. 22 tc przestałam łykać... Tabletki również brałam "na wszelki
          wypadek", bo skąd niby mamy wiedzieć, czy coś nie tak... Trzeba ufać lekarzom,
          zwłaszcza jeśli zależy nam na zdrowiu Dzidzi. Trzymam kciuki Rzymianko, żeby u
          Ciebie wszystko pomyślnie się ułożyło, bo wiem, że po poronieniu nie jest łatwo
          się nie martwić. Pozdrawiam i ściskam wink

          Nasze Szczęście:
          tiny.pl/w3v9
          • rzymianka3 Re: do rzymianki 28.02.07, 10:02
            dziekujesmile wczoraj bylam u innego lekarza tez powiedzial ze nie zaszkodzi
            brac,szczegolnie przy moim zdrowiu. fakt ze odkad biore brzuch mniej boli.
            aha,widzialam wczoraj dzidziesmilewczorajsze USG juz jest oprawione!
    • mimarika odważne jesteście-swobodne podejście do hormonów 28.02.07, 14:14
      przyjmowałam duphaston od 6 tyg. do końca 5 m-ca ( na pocz. miałam plamienia).
      W pewnym momencie, kilka dni przed wizytą u gin skończył mi sie duphaston, a że
      byłam akurat u lek. rodzinnego, spytałam, czy 3-dniowa przerwa w przyjmowaniu
      duphastonu nie zaszkodzi. Lek rodz. ( z wieloletnią praktyka ) odpowiedziała,że
      nie jest pewna,by najlepiej zadzwonić do specjalisty, bo to lek hormonalny,
      stosowany w in. dziedzinie...
      Lekarz nie była pewna.
      A wy tak beztrosko sobie rad udzielacie...No, chyba że jesteście fachowcami...
      • majka444 Re: duphastol 28.02.07, 16:01
        Witam
        po odstawieniu tabletek anty (steridil)dwa kolejne okresy mialam
        regularnie.Jednak na kolejny czekalam juz 60 dni.Nie mialam mozliwosci isc do
        lekarza (mieszkam w Irlandi) wiec zrobilam to dopiero bedac w Polsce w
        grudniu.Wtedy lekarka powiedziala ze mam torbiela na jajniku i przepisala mi
        duphastol.Przepisala mi go w celu zlikwidowania torbiela i uregulowania
        miesiaczki.Wiec gdy tylko dostalam okres zaczelam go brac.Potem byla oczywiscie
        przerwa 7 dniowa w ciagu ktorej pojawil mi sie okres.Potem nadal bralam
        duphastol,jednak po nie calym tygodniu pojawilo sie krwawienie. Przeczytalam na
        ulotce,ze w takiej sytuacji nalezy brac zwiekszona dawke i brac po dwie tabletki
        dzienie w celu zlkwidowania krwawienia.Tak tez sie stalo i krwawienie
        ustapilo.Zgodnie z zaleceniem lekarki po 16 dniach brania w ciagu tygodnia mial
        nastapic okres.Jednak tak sie nie stalo.Minelo juz dwa tygodnie,a okresu nadal
        nie ma.Ciaze wykluczam gdyz stosujemy z mezem stosunek przerywany,a o dziecko
        zaczynamy starania w maju.Jednak problem w tym dlaczego nie dostalam
        miesiaczki?Czy mialyscie taka sytuacje,co powinnam zrobic?Zaznaczam ze nadal na
        nia czekam wiec nie siegalam po duphastol.Czy to normalne by tabletki regulujace
        okres go nie wywolaly?Prosze o porade,
        pozdrawiam
        • agnrek Re: duphastol 28.02.07, 16:28
          "Ciaze wykluczam gdyz stosujemy z mezem stosunek przerywany,a o dziecko
          zaczynamy starania w maju".

          Jeśli stosujesz tak wąpliwą metodę zabezpieczeń, to nie możesz wykluczać ciąży.
          Pamiętaj, że na kilka chwil przed ejakulacją u mężczyzny pojawia się płyn (nie
          pamiętam fachowej nazwy), który też zawiera nasienie.
          Kup test ciążowy, a jeśli wyjdzie negatywny, to postaraj się zapisać do lekarza.
      • agnrek Re: odważne jesteście-swobodne podejście do hormo 28.02.07, 16:24
        Mam w rodzinie profesora ginekologii, który każdą ciążę prowadzi z podawaniem
        duphastonu, jego zdaniem nie ma czegoś takiego jak nadmiar porgesteronu, zaś
        jego spadek jest często tragiczny w skutkach. Uważa, że może pomóc, a na pewno
        nie zaszkodzi.
        • rzymianka3 Re: odważne jesteście-swobodne podejście do hormo 28.02.07, 17:04
          ja bylam juz u drygiego lekarza i powiedzial ze nie zaszkodzi. wiec bez
          wyrzutow sumienia biore. to byl zastepca ordynatora w szpitalu
          zeromskim,oczywiscie na gienkologi.
        • myszka99996 Re: odważne jesteście-swobodne podejście do hormo 01.03.07, 22:53
          angrek pomóż mi proszę.Jestem po dwóch poronieniach,miałam za wysoką prolaktyne
          zbijam ją bromergonem 1/2na noc.Jeden lek.każe mi go przerwać w dniu
          jajeczkowania,drugi jak wyjdzie pozytywny test a trzeci karze go brać do
          8tyg.ciąży a potem duphaston.Na dodatek wszyscy pracują w jednym szpitalu.A
          może powinnam zrezygnować z bromergonu i brać duphaston,a może zrezygnować z
          tego szpitala i z tych lekarzy?
          • myszka99996 Re: odważne jesteście-swobodne podejście do hormo 01.03.07, 23:05
            agnrek a nie jak napisałam angrek PRZEPRASZAM.
            • agnrek Re: odważne jesteście-swobodne podejście do hormo 03.03.07, 13:58
              Rety, nie mam pojęcia, ale ja na Twoim miejscu poradziłabym się kilku lekarzy w
              różnych szpitalach.
              • myszka99996 Re: odważne jesteście-swobodne podejście do hormo 03.03.07, 20:43
                Pytałam dwóch z sąsiedniego miasta jeden kazał brać,drugi przerwać.Potem
                zadzwoniłam do kliniki w Monachium ten zaś kazał brać i jeszcze posłużyłam się
                kuzynką we Francji i ten kazał przerwać.Mam jeszcze 2 miesiące żeby się
                dowiedzieć.Czuje,że lekarze robią ze mnie królika doświadczalnego.Nie chcę
                przeżyć trzeciego poronienia.
                agnrek dzięki,że odpisałaś.
      • wiolasb Re: do mimarika 28.02.07, 23:35
        Mimarika! Opatrznie zrozumiałaś posty, przynajmniej moją wypowiedź. Napisałam,
        jak to było w moim przypadku i dlaczego zdecydowałam się brać ów lek! Nie
        jestem lekarzem i nie radzę, tylko wyrażam swoje zdanie bądź, jak wolisz,
        opisuję swoją historię... Zawsze jest to jakimś wsparciem, pomocą dla innych. A
        w końcu przecież o to chodzi, to ISTOTA tego forum. Pozdrawiam Cię i życzę
        więcej życzliwości wobec innych wink
        • rzymianka3 do wiolasb 01.03.07, 09:50
          dokladnie o to chodzismile i za to wam dziekujesmile
        • mimarika Re: do mimarika 01.03.07, 12:02
          mówię o czym in: skoro lek. zalecił przyjmować dany lek tak, a nie inaczej, to
          po co opierać się na opinii osób przypoadkowych ??? jesli nie dowierzasz lek -
          wystarczy skonsultować się z in. specjalistą.
          Wiesz wiolasb, gdy powtórzyłam parę rzeczy przeczytanych na tym forum swemu lek
          ( m in o tzw "wsparciu" dot. przyjmowania leków - był zdumiony postępowaniem
          osób dorosłych); może Ty nie radzisz, ale czytałam wiele postów o tym, jak to
          zdaniem przyszłych mam lek. niepotrzebnie (ich zdaniem!!) zapisują lek, więc
          one wedle własnego uznania lub też na podst. tego, co tu "poradzą" kobietki,
          zmieniaja dawkę same...Dla mnie to czysta głupota.
          Pozdrawiam.
          • wiolasb Re: do mimarika 02.03.07, 00:09
            Witaj! Masz rację, jeśli nierozsądne kobiety same są dla siebie lekarzami, to
            najgorsze, co może być!!! Jesteśmy tu po to, by wspierać, a nie leczyć!
            Pozdrawiam wink

            Nasze Szczęście:
            tiny.pl/w3v9
            • rzymianka3 Re: do mimarika 02.03.07, 10:33
              ja poszlam do drugiega lekarza! Ale bylam ciekawa czy moze taka czynnosc jest
              popularna wsrod lekarzy.tzn,ze przepisuja na wszelki wypadek,chcialam wiedziec
              czy innej tez tak ktos przepisal. mi drugi lekarz potwierdzil branie na
              wszelki wypadek. oj mimarika po co tu jestes,skoro uwazasz za glupote wspierac
              sie opiniami innych? ciekawi mnie to
              • mimarika przeczytaj dokładnie wypowiedź, nawet 2 razy, 02.03.07, 10:45
                jeśli nie rozumiesz czytanje treści.
                rzymianka3,
                niegdy nie pisałam,że głupotą jest wspieranie się ( czemu więc kłamiesz?),
                tylko,że głupotą jest przyjmowanie środków farmaceutycznych zgodnie z
                zaleceniem kobietek z forum, a nie lekarzy.
                Proszę więc na przyszłość - nie zmieniaj sensu wypowiedzi in. osób, dopóki w
                pełni ich nie zrozumiesz. A jeśli nie rozumiesz - po prostu zapytaj, a nie
                dopowiadaj wymyslonych tekstów.
                Pozdrawiam.
                • rzymianka3 przeczytaj posta 02.03.07, 19:52
                  bylam u ginek i przepisala mi jak to ona powiedziala na wszelki wypadek pol
                  tabletki 2x dziennie...ale dowiedzialam sie ze ona tak wszystkim daje.czy to
                  normalne? na wszelki wypadek to ja pojde we wtorek do innego gienkologa...czy
                  wy bralyscie tak na wszelki wypadek??


                  czy ja chcialam przyjac srodki farmaceutyczne zgodnie z zaleceniem kobietek z
                  forum??a nie lekarzy?? czy poprostu chcialam wiedziec jak to u nich bylo???
                  wczytaj sie jeszce raz w posta. Wtedy pogadamy. Skad w Tobie tyle zlosci?
                  Pozdrawiam i zycze milego weekendu
                  • mimarika Re: przeczytaj posta 03.03.07, 10:14
                    rzymianka3 napisała:
                    ...czy
                    > wy bralyscie tak na wszelki wypadek??

                    powyżej wkleiłam fragment Twojej wypowiedzi...
                    przeczytałam "posta" -jak to ujęłaś... ( aha, polecam powtórkę z gramatyki -
                    zwróć uwagę na odmianę rzeczowników)

                    • rzymianka3 Re: przeczytaj posta 03.03.07, 17:35
                      dokladnie pytalam czy tez tak braly!! nie czy mam brac!! ojojoj ale z Ciebie
                      ostra babeczka..wyluzuj!
                      • margot602 Re: przeczytaj posta 03.03.07, 21:17
                        czesc Rzymianka, ja tak sie Wam tu wtrace odrobine....nie wiem czy mnie
                        pamietasz ze staran lutowych. Ciesze sie, ze u Ciebie wszystko oki. Co do
                        duphastonu, to wiem, ze lekarze daja go zapobiegawczo. Moj gin powiedzial, ze
                        od razu po pozytywnym tescie mam sie zglosic i wlaczymy luteine lub duphaston
                        wlasnie. Ale kiedy to nastapi to nie wiem. jestem teraz na staraniach
                        marcowych, owulacja byla wg monitoringu na usg i mam nadzieje, ze cos tam
                        ustrzelilismy, choc w tym miesiacu i ja chorowalam i teraz maz sie rozlozyl,
                        wiec nie wiem.
                        pozdrawiam Cie serdecznie i wszystkiego dobrego!
                        • rzymianka3 do margot602 04.03.07, 10:56
                          jasne ze pamietam! Cos teraz wszyscy choruja... mam nadzieje ze mnie szybciutko
                          dogoniszsmile ja juz widzialam dzidzie..mowie Ci uczucie niesamowite! zycze ci
                          owocnych i przyjemnych staran ! no i zdrowka!
                          • margot602 Re: do margot602 05.03.07, 18:35
                            oj Rzymianko, tak sie ciesze, ze u Was wszystko oki. Czasam sobie podczytuje
                            Pazdziernikoweczki 2007, bo jakos tak sie z Wami skolegowalam smile Ja mam
                            nadzieje, ze rzeczywiscie jeszcze Was niebawem dogonie, choc, nie jest latwo.
                            Dzis znow fatalnie sie czuje i zatoki znow sie o sobie przypominaja, zaraz
                            zrobie jakas inhalacje i moze w koncu troche mi ulzy. na test, musze poczekac
                            jeszcze ok. tygodnia. Poki co, pozdrawiam Was serdecznie i Ciebie i malenstwo i
                            zycze spokojnej ciazy! m.
                            • rzymianka3 Re: do margot602 06.03.07, 14:11
                              jak milo sie czyta Twoje wiadomosci smile dzis mialam ciezka noc...wlamanie u
                              sasiada ktorego nie bylo,czyli ja dzwonilam na policje itd. cisnienie mialam
                              wysokie,bolal brzuch..uff mam nadzieje ze juz nie bede miec takich
                              niespodzianek.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka