pkaneta Już po IUI 04.04.07, 15:33 Właśnie wróciłam z IUI - nie było tak strasznie. Teraz najgorsze dwa tygodnie. Po IUI mój gin robił mi usg i stwierdził że nie pęknięte zostały tylko dwa pęcherzyki z siedmiu- owulacja właśnie się odbyła-zresztą od rana mam potworny ból jajników. Parametry mojego małżona też rewelacja - 100 mln i 99%. Tak że szanse są. Trzymajcie kciuki a ja idę trochę poleżeć bo coś mnie głowa boli Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Już po IUI 04.04.07, 19:17 Nie - ale jakoś mnie tak zmogło -chyba stres poprostu sobie odpuścił. Jutro idę dp pracy Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Już po IUI 04.04.07, 21:32 ojjj... ale sie tu działo na tym naszym wątku a ja nie mialam czasu zeby zajrzec i poczytac! Obiecuje poprawe na jutro !! Dzis czas mnie goni! Teraz tylko śle pozdrowienia! Pozdrawiam wszystkie 74 )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 cd. 05.04.07, 13:57 Rozmawialam dziś z moją lekarką, zapisałam sie na 18/04 na wizytę i USG. To będzie 12 tydzień, wiec usg genetyczne... uhu, trochę mam stresa. A lekarka zmienia pracę, do tej pory pracowała w szpitalu na Karowej, a od przyszłej środy na Żelaznej. Tak więc poród pewnie będzie na Żelaznej. To też mnie trochę stresuje, bo się złego naczytałam, że jak wszystko w porządku to jest świetnie, ale przy komplikacjach lepiej tam nie trafić. No ale grunt to dobry lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Już po IUI 05.04.07, 18:41 PkAneto - pięć pękniętych pęcherzyków, świetne parametry nasienia? To chyba są ogromne szanse! Kiedy dokładnie będziesz mogła testować? Trzymam za Ciebie mocno! (może już za Was? Dzoanko, jak piszesz, że Twój lekarz jest dobrym specjalistą, czy podasz proszę namiary na niego? (jak chcesz, napisz mi na priva Jeśli chodzi o szpital na Żelaznej, to ja mam raczej dobre doświadczenia z nim związane, i jestem zdecydowana rodzić tam właśnie. Natomiast o Karowej czytałam na forach, że tam pacjentki obsługowane są taśmowo, że jeśli nie jesteś trudnym przypadkiem, to nikt Ci szczególnej uwagi nie poświęca, że masz duże szanse na obecność studentów przy porodzie, itp. Być może to nieprawdziwe opinie - bo tylko zasłyszane, ale może ta zmiana szpitala Twojej pani doktor to jednak zmiana na lepsze No i czekamy na wieści po 18 kwietnia. Nie stresuj się, będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Już po IUI 05.04.07, 18:47 Mogłabym testować już 17.04 ale poczekam do 20.04 - wtedy jest rocznica ślubu moich rodziców i jakby dostali taki prezent to byli by naprawdę szczęśliwi Odpowiedz Link Zgłoś
mysiadelko Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.04.07, 17:32 Rocznik 75, prawie się łapię. Zaczynamy 7 tc, mam po trzydziestce, dobrą pracę i stabilizację, tatuś wniebowzięty, a ja przerażona. Dookoła mi powtarzają, że powinnam być szczęśliwa, to dziecko w życiu jest najważniejsze i wszystko mi się w życiu układa. A ja wciąż ryczę i żal mi dotychczasowych przyjemności. I nie trafia do mnie ten huraoptymizm. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.04.07, 17:43 Taka wiadomość otrzymana znienacka zawsze zwala z nóg. I ja myślę że dlatego ciąża trwa 9 miesięcy Masz dużo czasu żeby oswoić się z myślą o nowej istotce w Twoim życiu. Zobaczysz - niedługo zaczniesz się cieszyć ze swojego stanu. Bardzo dobrze że masz wsparcie w mężu. Życzę Ci wspanialych miesięcy, pełnych radości i oczekiwania Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Hej mysiadelko - witaj w naszym gronie! 05.04.07, 18:26 Po pierwsze - gratuluję !! Po drugie, słuchaj, ja myślę, że wcale nie musisz tryskać entuzjazmem i radością. Wiele kobiet w ciąży czuje podobnie jak Ty, przeczytaj np.: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=60184517&v=2&s=0 Są kobiety, dla których dzieci są najważniejsze, są całym światem. Sa takie, które kochają swoje dzieci, ale ważne dla nich są również inne sprawy w życiu, jak np. własne pasje. A są też takie, które z wyboru pozostają bezdzietne. Wydaje mi się, że każda ma prawo do swoich odczuć. I myślę, że Ty też masz prawo żałować dotychczasowych przyjemności, tego wszystkiego, z czego musisz teraz zrezygnować, i bać się zmian. Nie tłum w sobie tych uczuć, nie wstydź się ich. A zobaczysz - nowy stan przyniesie Ci też mnóstwo zmian, chwil, wydarzeń, które będą dla Ciebie nieoczekiwaną, niezapomnianą radością. To będą prawdziwe radości, bo będziesz tak czuć sama, a nie dlatego, że otoczenie Ci wmawia, że powinnaś Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Hej mysiadelko - witaj w naszym gronie! 05.04.07, 20:44 Mysiadełko, na pocieszenie powiem Ci, że ten okres jak dziecko jest malutkie i rodzice uziemieni bardzo szybko mija - a więc chwila moment i odzyskujesz wolność.. a z dzieckiem ta wolność jest o wiele bogatsza... zanim Adaś się urodził, nie wiedziałam, że można kogoś tak bardzo kochać i nie spodziewałam się, że w pięciolatku można mieć takiego super partnera do głębokich rozmów. Początki są trudne, nie powiem, pierwszy rok był męczący, drugi już trochę lepiej, a jak młody skończył dwa lata, to sama przyjemność... Anetka - za Ciebie trzymam mocno kciuki, mam sporo koleżanek, które po inseminacji lub in vitro urodziły zdrowe dzieci, szanse są więc niemałe, zwłaszcza, że jedno już masz! Kropelko - wysłałam Ci namiar na priva, pani doktor jest fajna, kontaktowa i bezpośrednia, na każde pytanie odpowie ludzkim językiem, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Hej mysiadelko - witaj w naszym gronie! 06.04.07, 20:45 Witaj mysiadelko )) Podpisuje się pod tym co niapisała deszczu_kropelka!!! A przede wszystkim gratuluje!!! Wszystko się poukłada! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Życzenia Wielkanocne :) 06.04.07, 20:50 Święta tuz tuz.... Troche jestem zabiegana, ale chciałam Wam wszystkim życzyć miłych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiejnocy Smaczego jajka ! P.S. Ja tutaj dosłownie "polowałam" na koszyczek do wielkanocnej swięconki.... ale sie nabiegałam! szok! wreszcie dziś sie udało! Co prawda musialam kupic koszyczek w "zestawie" z begoniami no ale czego się nie robi, żeby podtrzymać tradycje Mokrego dyngusa!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Życzenia Wielkanocne :) 07.04.07, 12:59 Dziękuję bardzo i tego samego wszystkim życzę! Pogoda się zepsuła, ale ja i tak oglądam ciągle świat zza okna, więc niby nic, ale słonko nawet tylko za oknem jakoś tak bardziej optymistycznie nastraja... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Życzenia Wielkanocne :) 09.04.07, 19:36 Hmmm.... ależ się tutaj świąteczna cisza zrobiła Jestem ciekawa co u Was dziewczyny ? Odpowiedz Link Zgłoś
beata747 Powielkanocnie :) 10.04.07, 10:35 cisza, cisza bo w święta chyba mało czasu na net ) Ja sobie siedzę na zwolnieniu tj. nie jeżdżę tylko pracuję z domu. W święta niestety pogoda nie sprzyjała spacerom bo zimno więc kilogram do przodu Ale zrzucę to na ciążę Zaraz będę syna do przedszkola wirtualnie zapisywać i modlić się żeby przyjęli bo przedszkole 200 m od domu i w dodatku z dobra opinią. Uciekam bo choć na zwolnieniu i pracuję w domu to jednak roboty jest że hu hu ) Ale powykańczam sprawy i niedługo pełen relaks - tym bardziej że pogoda ma się zrobić pięęęęęękna i w weekend do Szczecina przyjedzie wesołe miasteczko więc zaczyna robić się "odpustowo" ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Powielkanocnie :) 10.04.07, 14:31 Mam nadzieje, że te świętam Wam wszystkim upłynęły radośnie i optymistycznie Myśmy szaleli na Mazurach, wprawdzie raczej w kategorii długodystansowych spaceów szybkim krokiem, niz upojnego małżeńskiego seksu, bo zimno bnyło upiornie. Wielka Niedziela powitała na słońcem wprawdzie, ale też ośnieżonym świerkiem za oknem ) Trzymam kciuki za wszsytkie, oczekujące i starające się Mysiadełko, podejrzewam, że ze mną też tak będzie - teraz marzę o dziecku, a jak juz sie uda i to do mnie dotrze to dopadnie mnie dzika panika pt. "I co teraz będzie????"... Ściskam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 08:07 ... bo taka cisza zapadła... Mam nadzieję, że juz udało się odnaleźć w poświatecznej atmiosferze Bo nam znakomicie, teraz planujemy wypad na rowery na długi weekend ) Skoro wciąż jestem w jednej osobie to przynajnmniej na rowerze się wyszaleję. Wprawdzie u nas szaro i chłodno, ale ściskam wszsytkei wiosennie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 11:33 Hej, Ja również pozdrawiam Was poświątecznie bardzo serdecznie. Z tym zapracowaniem to jest tak, że i owszem miałam w planach, ale moja córka zdecydowała za mnie i chorujemy w tym tygodniu w domu - na szczęście chyba nic poważnego - tzn poprawia jej się bez podania antybiotyku (dostałam receptę na "w razie gdyby"). Co do starań i myśli o drugim dziecku to ja też mam czasami takie "dołki" typu chciałabym a boję się... Teraz zaczyna być wszystko pomału ustabilizowane- Emilka jest coraz bardziej samodzielna, nie wymaga już ciągłej uwagi, można ją spokojnie zostawić u babci na noc itp itd... A tutaj znowu jedna wielka niewiadoma - trudno sobie nawet wyobrazić jak to dokładnie będzie bo przecież każde dziecko jest inne... poza tym nie wiem jak na malucha zareaguje Emka... Ot taki mętlik w głowie - mieszanka chęci, oczekiwania, nadziei, niepewności... I tak na razie wszystko bardziej hipotetyczne - choć ostatnio miałam takie dziwne plamienia... 17dc - ciekawostka? Czy któraś z Was miała plamienia implantacyjne lub słyszała jak to wygląda? pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 13:44 Plamień nie miałam, ale (podobno) wyglądają podobnie jak końcówka @. Jeśli Wy będziecie się cieszyć na kolejnego Malucha to i Emilka przyjmie to do akceptującej wiadomości. Bo nie sądzę, by po urodzeniu młodszego Wasza uwaga skupiła sie tylko na noworodku. U znajomych z tym było problem, że wszystkie ciotki, wujkowie i przyjaciele, ktorzy dotąd zachwycali się starszym, rapterm skupili się tylko na mlodszym i starsze poczuło się zazdrosne i odtrącone... Mnie za to, odkąd zaczęlismy się starać, przez kilka ostatnich dni przed @ tak dziwnie boli brzuch. Troche... kłująco...? A Malucha wciąż nie ma... Może ja mam niedobór czegoś w organizmie...? Odpowiedz Link Zgłoś
beata747 Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 14:02 Olu, ja miałam plamienie implantacyjne w pierwszej ciąży. Wygląda jak... plamienie ) Moim zdaniem to dobry znak no bo skąd plamienia w tym czasie jak nie z ciąży? ) Jeszcze nie gratuluję, odpukuję. A blueish wiesz co? mnie też brzuch pobolewał przed terminem he he.. Po terminie zresztą też i teraz też jak próbowałam odstawić luteinę to bolał jak diabli. Boli to macierzyństwo. A strach to chyba dopada każdą z nas w mniejszym lub większym stopniu. I to chyba zdrowo tak się czasem pozastanawiać nad przyszłością. A poukładać to się na pewno wszystko poukłada bo nie ma wyjścia. Rewolucja życiowa zawsze potrząsa człowiekiem. Ja też mam mnóstwo niewadomych przed sobą i czasem mnie to martwi ale... chyba pomartwię się potem bo słońce takie pięęęęękne czego i Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 14:44 Jak pierwszy raz tak mnie bolał to byłam prawie pewna, że mi się udało, a tu guzik ) Beatko, moze pisałaś, a ja zapomniałam, ale w jakim momencie odkryłas, że jesteś w ciąży...? U nas słoneczko właśnie się schowało, ale jak wyszłam na kwadrans po bułeczki to było tak ekstra, że myślałam, żeby dać dyla na spacer nad Wisłę zamiast pracować Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 15:07 Melduję się i ja Tak naprawdę co ciąża to inne objawy i inaczej to przechodzimy. Nie ma co generalizować - mdłości, kłócia w podbrzuszu...Teraz jestem taka mądra - hihihihi. A co miesiąc sama wynajduję sobie miliony objawów że to napewno to tym razem. Dzisiaj mija 7 dni od IUI - z objawów ( jak co miesiąc ) ): Bolą mnie piersi - tym razem dla odmiany same sutki, cały czas odczuwam podbrzusze - nie jest to jakiś intensywny ból ale jest, no i od dzisiaj zauważyłam bardzo jasne łososiowe upławy.Tempka mierzona w pochwie- przeważnie 37,2-37,6. No i spię codziennie jak dziecko popołudniami Do testowania jeszcze ło matko ile czasu - wykończę się. Kto jeszcze testuje w tym miesiącu i kiedy?? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 15:31 Ja mogłabym testować w tę sobotę (o ile @ nie przyjdzie wcześniej niz zazwyczaj to robi ). Nawet powód jest, bo idziemy wieczorem na wesele, więc | picie wina ile dusza (i żołądek) zapragnie, a || - ... Pkaneta, nie wykończysz się, tylko przetrwasz Od tego czekania to zostaniemy święte za życia BARDZO MOCNO TRZYMAM KCIUKI. Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 15:35 Dzięki Beatko za słowa otuchy - nie będę się jednak, pozwolisz, za bardzo nastawiać - zawsze lepsza niespodzianka niż rozczarowanie. A niespodzianka byłaby tym większa że to nasz pierwszy cykl starań. Co do objawów to nawet jeśli wydaje mi się że jakieś mam to zaraz sobie tłumaczę, że to na pewno "ciąża urojona" W pierwszej ciąży objawem, który tak naprawdę dał mi do myślenia były kłujące bóle - takie szpilki - w podbrzuszu i wręcz w pachwinach. Później dopiero-jak już byłam pewna ciąży- dołączyła senność i częste bieganie do toalety... Ale każda ciąża jest inna - nie można się z tym nie zgodzić... Testować się będę ale postaram się wytrzymać jeszcze jakieś min 2 tyg czyli do ok 35dc - mam raczej długie i bardzo długie cykle więc wcześniej nie ma sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Olinerkha 11.04.07, 15:55 No ja też sobie powiedziałam, że testuję dopiero 26.04 - z dwóch powodów. Pierwszy - moje najdłuższe cykle trwały 35 dni a 26.04 to byłby 36 dc. Drugi - 26.04 będzie 10 rocznica mojego i J. ślubu - fajny byłby prezencik Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 poświątecznie 11.04.07, 16:08 ojej, chwilę nie zaglądałam, a tu tyle czytania Ja miałam plamienia w terminie @ (byłam pewna, że to @, nie zorientowalam się, że jestem w ciąży) - podejrzewam, że mogły być implantacyjne... Ale potem jeszcze niestety różne inne, związane z odklejaniem się kosmówki. Teraz, od 2 tygodni, dzięki leżeniu i luteinie (odpukać) póki co nic się nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: poświątecznie 12.04.07, 09:54 Dzoanka, i może niech tak pozostanie... Musisz dosłownie leżeć, czy siedzenie tez wchodzi w rachubę i tylko masz nie chodzić? Psiapsiółę połozyli w szpitalu w połowie piątego miesiąca i przez tydzień czy dwa nawet na toaletę miała szlaban... Potem było juz ciut luźniej. Trzymam bardzo mocno kciuki. Ja za to zarwałam jakiegoś paskudnego doła. Pomimo przedłużonego światecznego weekendu i wyjazdu nadsal jestem przemęczona, nie chce mi się rano zwlec z łózka, nie chce mi się myśleć (moja praca w dużej mierze polega na myśleniu...), nie chce mi się pracować, ludzie są paskudni, spac nie mogę... Tak jakbym, czuła na plecach oddech zbluiżającej się @... A takie piękne słońce i wiosna, że aż wstyd mieć takie myśli Jakis łyczek optymizmu dla wątpiących...? kobietoc - Matko-Załozycielko, gdzie jesteś??? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: poświątecznie 12.04.07, 21:23 hej dziewczyny melduję się i ja sorki za tą ciszę ! Nie mialam jak tu do Was zajrzec, bo na wyspach mamy teraz takie slonce ze szok, lato prawie wiec po pracy pędze z moja latoroślą na róznego rodzaju atrakcje: parki, place zabaw, zjezdzalnie itp, itd ( bo mlody ma jeszcze przerwe świąteczną w szkole - takie mini wakacje) Tutaj teraz jest bardzo dlugo jasno, ściemniac sie zaczyna koło 20.30 i wlasnie dopiero co wrócilismy )) Ciesze sie dziewczyny ze u Was wszystko poświatecznie spokojnie i OK. Dzoanka - super ze lezenie pomaga i uspokoiło sie u ciebie z tą kosmówką! Blueish - doła schowaj do kieszeni!!! NIe wiem co by mogło Ci pomóc na takie dołujące klimaty... moze jakieś fajne filmidło: romansidło, komedia???????? Sama nie wiem jak cie z tego doła wyciągnąć... hmmmm... moze po prostu wyżal sie i wygadaj jakiejś zaufanej osobie? Pracą sie nie przejmuj - kazdy ma czasem spadek formy! Więc troche wyluzuj, złap oddech, naciesz sie słoncem i będzie lepiej!!! Lato niedługo ) Ściskam Was dziewczyny gorąco bo mnie dzis suuuuper dobry humor rozpiera i energia na MAX i przesyłam fluidki z energią i dobrych humorem dla potrzebujących !! (zwłaszcza dla Ciebie blueish!) Chyba poraziło mnie to słonce na wyspach )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: poświątecznie 13.04.07, 10:58 Kobieta wróciła...! U nas też słonecznie i wiosennie staram się zakopac doła, więc na dobry początek nie spieszyłam się do pracy, urzadziłam porządne sprzątanie moim zwierzakom i wielką warzywną wyżerkę, a koło 9:30 już w autobusie olśniło mnie, że angielski przełożyliśmy na dziś na 9... Cóż, nie mam szans ani aspiracji zostania native speakerem... Więcej luzu - to chyba bedzie recepta na sukces... Czego Wam wszystkim życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: poświątecznie 13.04.07, 11:15 Blueish, miałam leżeć dopóki się krwawienie nie uspokoi właściwie plackiem, teraz poleguję, ale też raczej nie za dużo się ruszam, w środę na usg zobaczymy jak tam kosmówka. Tu też jest pięknie, słońce, za oknem ptaki śpiewają jak szalone, jutro chyba pozwolę sobie na jakieś mini-dzialania ogrodowe Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: poświątecznie 13.04.07, 14:40 Dzoanka, nanodziałania plisss. Bo znów cię potomek wpłaszczy w kanapę... Trzymam mocno kciuki za dobre wyniki Może i my wybierzemy się na działkę w niedzielę...? Tylko kto wstanie odpowiednio wcześnie po weselu znajomej...? Odpowiedz Link Zgłoś
hainaut dolaczam do Waszego grona 13.04.07, 14:51 Czesc, witajcie, kolejna z rocznika '74 dopisuje sie do listy staraczek. Niestety, my z mezem wciaz staram sie o nasze pierwsze dziecko (2 poronienia) i ciagle nie trace nadziei, ze jeszcze sie uda. No i oczywiscie uwazam, ze wcale nie musi byc za pozno! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: dolaczam do Waszego grona 13.04.07, 16:10 Witaj Hainaut! Z radością Cię powitam od razu, bo zamiast pracować to zbijam bąki w biurze (od poniedziałku zapowiada sie bardziej hardkorowo). My wszystkie, i te starające się o kolejne maluchy i te starające się o pierwsze, wierzymy, że na nic nie jest za późno i (generalnie) wierzymy, że SIĘ UDA. A jak któras ma kryzys, tak jak ja ostatnio to zawsze ma Cię kto przytulić i podnieść na duchu... Trzymam mocno kciuki, żebyś nie musiała już długo czekać na maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: dolaczam do Waszego grona 13.04.07, 19:33 Witaj Hainaut Cieszymy sie baaardzo ze do nas dołączasz !! W gronie rówieśniczek człowiek nie czuje się taki osamotniony Ja też oczywiście trzymam kciuki za powodzenie w staraniach i doczekanie się zdrowego maleństwa Wierze ze tak i u Was będzie Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish witam poweekendowo :) 16.04.07, 08:33 Mam nadzieję, że zastaję Was w dobrym zdrowiu i wiosennym słonecznym nastroju. Nasz weekend minął weselnie-działkowo. Panna młoda popłakała się w trakcie przysięgi, a z nią spora część babek w kościele (wszystkie ze wzruszenia ). A wczoraj testowałam mój nowy rowerek (amortyzajc asiodełka to genialny wynalazek...!!!). Kolejna porcja pięknych boćków (i rechoczących żab). Gorsza wiadomość jest taka, że w weekend sezon otworzyli nie tylko motocykliści, ale i komary Wszystkie rówieśnice mocno ściskam!a Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: witam poweekendowo :) 16.04.07, 18:34 Tak, tak, potwierdzam - widziałam dzis pierwszego komara.. Działań ogrodowych zaniechałam, bo po paru sobotnich chwastach pojawiła się mała plamka, więc co prędzej wystraszona zaległam znowu... Za to w sobotę otworzyliśmy też sezon ogniskowy, mnim, nie ma to jak kiełbaska z ogniska.. I witam serdecznie kolejną 74-kę Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: witam poweekendowo :) 16.04.07, 18:37 Wow ale fajowy taaaki weekend blueish ... tez bym sie z chęcią wyluzowała i "robiła nic" ) dobrze ze do wakacji niedaleko ) A komary trzeba jakoś przecierpiec )) Spokojnie sie jakoś tutaj na forum zrobiło... chyba piekne słonce wszystkich odciągnęło od komutera ???? Wcale sie nie dziwie Wiosna w pełni ! Przynajmniej tutaj Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 08:17 Tak ślicznie dookoła (choć mnie za daleko od kompa nie odciągnie niestety z powodów zawodowych ), a do tego... || Jedna jeszcze znacznie bledsza, ale nie żaden tam cień, tylko kreska... Jestem w szczęśliwym i dogłębnym szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 14:54 Właśnie zaczęłam plamić (( Tak jak się spodziewałam - nic z tego. A miało być tak pięknie ... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 15:39 Pkaneta, a tempka dziś jaka? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 15:46 teraz nie wiem - nie mam możliwości zmierzyć. Niestety jestem w pracy. Ale wczoraj wieczorkiem 37.4 Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 19:01 Blue... gratulacje Pkaneta - może nie jest tak źle jak myslisz, moze to te implantacyjne - chociaz nie mam z tym doświadczeń, wiec trudno mi sie wypowiadać... Oświećcie mnie co z ta temperaturą? - ja mam tak nieregularne, dlugie cykle, że nawet nigdy nie przyszło mi do głowy ich obserwować... wiekszość zycia na tabletkach... U mnie starania pewnie w tym miesiącu mam z głowy - wczoraj mąż sie "poswiecil" i wzial zwolnienie na opieke nad dzieckiem, które laryngolog jednak zakwalifikowal na leczenie antybiotykiem, a dzisiaj sam sie pochorował i to tak, że dziękuje Bogu że mogłam w ciągu dnia przyjść do domu - normalnie majaczył z gorączki (daj mi chininę, atakuja komary, nie ma wody bo to pustynia i inne takie teksty - normalnie "w pustyni i w puszczy"} i juz się zastanawiałam czy nie wzywac pogotowia, bo cięzko mi było go namowić na podniesienie sie i wzięcie leków - jakoś się na szczęście udalo... Trzymajcie się Wszystkie Ola Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 21:58 biedna Nel, ratuj Stasia swego... Blueish, bardzo się ciesze i gratuluję!! Aneta - kurcze, trzymam kciuki, może jednak... Ja jutro ide na USG... boje sie, bo po 3 tygodniach bez plamki ostatnio pojawiły się jakieś wprawdzie niewielkie, ale kilkukrotnie pojedyncze plamienia... Odpowiedz Link Zgłoś
kati_74 witam się z Wami :) 18.04.07, 07:46 dopisuję się do wątku w skrócie o mnie: rocznik '74, pierwszy cykl bez tabletek, starania o dziecko (pierwsze), brak @, dziś 41 dzień cyklu, w 99% to nie ciąża niestety, w ramach wątpliwych atrakcji mam zapalenie pęcherza z krwiomoczem (brrrrr), bolą mnie piersi i brzuch jakoś dziwnie.... w najbliższy poniedziałek wizyta u gin z usg mam tysiące wątpliwości, atakują mnie różne schizy... jestem pełna obaw związanych z pierwszą ciążą w moim (naszym) wieku... po zaprzestaniu łykania tabletek ponoć tak łatwo zajść w ciążę.... i tak miało być u nas... ale nie wyszło... nigdy tak jak teraz cykl mi się nie wydłużał gdy robiłam przerwy w łykaniu tabletek... boję się, bo jeśli to nie ciąża to co???? ... a dziś odwaliłam numer stulecia w pracy rano... do swojego kubeczka wrzuciłam woreczek herbaty, obok stał kubek mojego szefa i zamiast do tegoż kubka nasypać kawy, nasypałam ją do swojego kubeczkla z włożoną już herbata )))) ale sie urechotałam )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.04.07, 07:59 Dzoanka (czy jesteś Anką tak jak pytek...?), trzymam mocno za rękę... Też mam takie żółtawe plamienia i na widok każdej plamki serce we mnie zamiera... A tu wizyta u gina dopiero we wtorek (i tak każe mi się zapisać na maj na porzadne usg) i nie mam kogo zapytac czy to cos potencjalnie niebezpiecznego i powinnam paść plackiem na wszelki wypadek i coś łykać, czy też to zupełnie normalne. Na razie chodzę do pracy jak codzień (pierwszy raz przyszło mi do głowy, że siedzenie na krześle przez tyle godzin to nie jest najwygodniejsza pozycja - naprawdę współczuję ciężarnym paniom przy kasach w supermarkecie. Takie plamienia sugerują, że czegoś organizmowi brak...? Za bardzo się wytańczyłam w sobotę na weselu (kiedy już spisałam cykl na straty...)? Od zbyt długiego stania/chodzenia...? M bardzo przeżywa. Wczoraj wrócił z pracy z bukietem róż i wciąż się dopytuje o różne rzeczy... ) Nie wiem jak to jest w nierefularnych cyklach z temperaturą, ale pewnie tak samo, że w drugiej części cyklu temperatura wzrasta i jeśli doszło do zap [łodnienia to nie spada, tylko utrzymuje się na takim podniesionym poziomie. Często to jest w okolicy 37 st., ale to kwestia indywidualna, ważny jest skok względny w stosunku do I fazy cyklu. Tę temperaturę powinno się mierzyć rano, o podobnej porze, przed wstaniem z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
beata747 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.04.07, 10:40 O kurcze... rzeczywiście pogoda odciągnęła od kompa ) A tu tyle zmian... Blueish - GRATULACJE!!!! Siedzenie rzeczywiście niewygodne, leżenie przyjemniejsze ) Ja też miałam żółtawe uplawy i szczerze mówiąc nie przejmowałam się nimi za bardzo. Po doświadceniach z pierwszej ciąży tylko krwawienia sa dla mnie niepokojące. Dzoanka - daj znać jak się czujesz, przeszło plamienie? A ja się dowiedziałam że jestem w ciąży jeszcze przed terminem @ - zrobiłam testy HcG. Lekarz podejrzewał u mnie (a ja bylam praktycznie pewna) że 2 poprzednie cykle poroniłam baaaaaardzo wczesną ciążę lub nie doszło do implantacji) Byłam umówiona z ginem na jakieś prochy wspomagające gdyby i tym razem nie wyszło więc chciałam wiedzieć jak najszybciej bo od razu w związku z tym wspomaganie. No i się udało ) Witam wszystkie nowe rówieśniczki i polecam wątek z całego serca ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.04.07, 11:21 Beatko, dzięki, uspokoiłaś mnie trochę. Ja w temacie ciąży jestem zielona jak ogórek. Jak wszsytkie pary tutaj czekamy na to dziecko nie od wczoraj i nie chciałabym zaniedbać czegoś, co było istotne, a ja to potraktowałam olewczo. Siedzenie jest do chrzanu, ale pocieszam się tym, że ani stanie, ani praca na brzuchu nie byłyby lepsze A Ty jak się miewasz? Dzoanka, piśnij choć słówko... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Moje gratulacje !!!!!!!! 18.04.07, 17:49 Bluesih !! Ale sie ciesze!!!!!!!!! Gratuluje baaardzo, baaaardzo serdecznie !! Ale tu suuuuper wiesci od Ciebie! Siedzenie wcale nie jest złe Będzie OK. Nie stresuj sie tak bardzo wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 18.04.07, 22:05 Żółtawymi też bym się nie przejmowała, gorzej jak cos z domieszką krwi. Dzoanka - od joanki - czyli Asia dość zawile Wszystkie asie, joasie itp były już zajęte, więc taki głupawy nick wymyśliłam ) teraz sie go troche wstydze, zwłaszcza, że mojego męża bawi do łez Ale "do adremu": byłam na usg, wszystko pięknie, rozmiary jak należy, przezierności, kości nosowe itd. też. Tylko te dziwne plamienia pani doktor uznala za objaw infekcji, prawdopodobnie grzybicznej (nigdy w życiu żadnej grzybicy nie miałam!) - już wyczytalam na forum, że to dość częste po luteinie. Ale kosmówka się przemieściła w górę, nie odkleja się, mam pozwoleństwo wracać do pracy, tylko uważać i jakby co to natychmiast powrót na leżankę. Chwilowo jestem więc uspokojona, więc wreszcie mam szanse się dobrze wyspać, czego i Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 19.04.07, 07:42 Ufff, Dzoanka, ulżyło mi ) A tak przy okazji mnie się Twój nick podoba ) Mówcie mi dalej, żebym się nie stresowała, bo czasami trudno się powstrzymać kiedy to wszystko jest takie nowe...! Ściskam, czas na kawę i zrobienie czegoś pożytecznego... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 19.04.07, 09:44 blueish - a mnie dobry nastrój nie opuszcza własnie z powodu dobrych wiesciu od CIebie Pamiętaj ze dobry nastrój mamy jest równie ważny jak inne rzeczy Dzoanka - ciesze sie ze dobre wiesci płyną i od CIebie ! NIe wiem czy planujesz wracać teraz do pracy. Jeśli tak - to pamiętaj - oszczędny tryb, bez szaleństw. No i super ze kosmówka sie ustawiła jak trzeba Acha - i mi tez sie Twój nick podoba Pozdrawiam Was ciepło dziewczyny Zajrzę tu wieczorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 19.04.07, 10:43 Kobieto, myślę, ze wszystkie pozostajemy w dobrym nastroju (jak w nim nie być, skoro M jeszcze kilka lat temu mówił: "dziecko, może jeszcze poczekamy...", a teraz się cieszy )), ale jak to jest pierwsza ciąża (przy kolejnych też tak jest...?) to generuje się milion pytań w rodzaju czy to dobrze, że mam coś albo czegoś nie czuję, albo ona w 6 tc. juz coś zobaczyła na usg, a ja nie etc... Jak będę mieć trochę czasu to książkę napiszę (niekoniecznie o ciąży ), żeby dac upust mojej fantazji ) Nie pamiętam czy Wam pisałam, że przyjaciółka (nasza rówieśnica) urodziła synka w poniedziałek)...? Odpowiedz Link Zgłoś
mimi1974 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 19.04.07, 19:53 Witam Mamy, również jestem z roku 1974 Mam dwóch synków (2 i 4 lata),a obecnie spodziewamy sie trzeciego dziecka-jestem w 5-m miesiącu.Póki co-ciąża rozwija się bez problemów. Robię podstawowe badania.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 19.04.07, 19:59 Witaj Mimi O jak fajnie! Jesteś tu pierwsza z nadchodzącą trójką... Też mi się po cichu marzy trójka, ale na razie niech się zdrowo drugie urodzi, a potem... sie zobaczy... Blueish, a kiedy idziesz do lekarza? Takie lekko żółtawe upławy są normalne w ciąży, ale odmian może być tyle, że tak na wszelki wypadek lepiej, żeby Cię zbadał, zawsze to może być jakaś infekcja (zwłaszcza gdyby coś swędziało, piekło, upławy były "serkowate" itd.) Myślę, ze spokojnie, nie ma się co spieszyć, ale przy okazji lepiej wspomnieć. Dzięki dziewczyny za dobre słowo w sprawie mojego nicka doniosę mężowi Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.04.07, 08:47 Mimi, witamy serdecznie )))) Dzo, idę we wtorek, więc jeśli chodzi o te kilka tuzinów pytań, która chciałabym zadać to dobrze, ale jeśli chodzi o zobaczenie serduszka to za wcześnie i nie wiem czy cokolwiek będzie mi w stanie powiedzieć. I oczywiście zapytam o upławy. Nobody knows what can happen...; Odpowiedz Link Zgłoś
aanetkaw74 Re: hej dziewczyny dołączam do was 23.04.07, 20:27 ojej coć mi uciekło witam wszystkich oczywiście jestem rocznik 74 strasznie fajnie że was tu jest tyle dotychczas forowałam "dla starających się" i tam miałam wrażenie że straszna młodzież teraz się stara a ja to chyba powinnam wnuki bawić hihihi ale teraz na poważnie w chwili obecnej 30 dc test ciążowy pozyywny, w srodę robię betę jak ok do do gine bieżę. za soboą w 2006 r mam smierć 8 miesiecznej córeczki i dwa poronienia. nie ukrywam że jestem przerażona w chwili obecnej i każdy następny dzień bez @ traktuję jako sukces. pozdrawiam wszystkich aneta Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Cześć drogie siedemdziesiątki czwórki :-) 21.04.07, 20:06 Troszkę Was zaniedbałam ostatnio, bo moja aktywność internetowa skupia się na forum grudniówek. Gdzie pewnego dnia, ku mojej wielkiej radości, spotkałam Blueish Blueish - pozdrawiam! Donoszę Wam niniejszym, że u mnie: mdłości mnie meczą od rana do wieczora, piersi bolą aż miło, i dziewczyny, tak się strasznie z tego cieszę ) nawet wymioty przyjęłabym z entuzjazmem ) Te dolegliwości pozwalają mi wierzyć, że wszystko jest dobrze, niedługo pierwsze prawdziwe USG i druga wizyta ciążowa, nie mogę się doczekać. Dzoanko, bardzo się cieszę, że USG pokazało, że wszystko w porządku. Jeśli zdecydujesz się wrócić do pracy, proszę, uważaj na siebie, nie przemęczaj się. Pk Anetko. Daj znać, co u Ciebie. Choć skoro milczysz, to zgaduję, że się nie udało Jeśli tak, bardzo mi przykro - pamiętam to zmęczenie, kiedy ja stwierdzałam kolejny raz, że oczywiście nic z tego... Pamiętam swoją złość, kiedy robiłam ostatni test - byłam przekonana, że na pewno znowu figa z makiem, i byłam taka zirytowana, że miałam ochotę rzucić tym testem zamiast się w niego wślepiać jak zawsze... A tymczasem się udało. Zobaczysz, i Tobie się uda, w najmniej spodziewanym momencie! Mimi - witam Cię w naszym gronie! Pozdrawiam Was wszystkie wiosennie i optymistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Deszczu_kropelko 23.04.07, 08:52 Bardzo się cieszę że u Ciebie wszystko cudnie i tak będzie nadal...zobaczysz. Jeśli chodzi o mnie to faktycznie nie udało się i obawiam się że już się nie uda Mój J. sie rozmyślił Kategoryczne "nie" dla kolejnych IUI i wogóle kolejnych dzieci jak narazie mam mega doła i zdaje się że to się nazywa kryzys małżeński. Teraz to najchętniej bym spała... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Deszczu_kropelko 23.04.07, 18:25 hmmm... anetko... przykro mi czytac ze doły u Ciebie. WIem, czasem tak po prostu bywa... Wszystkie te starania i zabiegi są baaardzo stresujące, i o nerwy wtedy łatwo... Ściskam mocno jak tylko moge, wyjdziesz z tego doła i wszytsko sie jeszcze poukłada! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Deszczu_kropelko 23.04.07, 18:27 Deszczu - kropelko - ciesze sie ze sie w koncu odezwałaś i zajrzałaś do nas Licze ze o nas nie zapomniesz i czasem z grudniówek i tutaj zajrzysz Zdrówka duzo dla ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Deszczu_kropelko 23.04.07, 21:06 Ja też zaglądam na forum listopadówek, ale... hmmm... jakoś z 74kami bardziej zżyta jestem ... to chyba dlatego, że od samego początku to Wy mi towarzyszyłyście i tak ciepło przywitałyście jak byłam przerażona, że to co dla mnie było początkiem ciąży mogło się od razu okazać końcem... Kropelko, nie zapominaj o nas Anetka, wiem, że różnie bywa... czasem trzeba przetrwać. Mam wiele znajomych par, którym się udało po IUI, po in vitro, ale też takie, które w końcu decydowały się na adopcję. Wszyscy są teraz szczęśliwymi rodzicami. A jedni mają cudną dziewczynkę po in vitro i 2 lata później wspaniałego synka już bez wspomagania! Trzymam kciuki i gorąco życzę powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Anetko 24.04.07, 15:52 Straszna szkoda Słuchaj, może Twój mąż/niemąż zmieni jeszcze zdanie - na razie obydwoje jesteście pewnie bardzo zniechęceni i rozczarowani... i nie dziwić się, jak się na coś tak bardzo nastawia, mocno wierzy, czeka, a potem nic nie wychodzi, to jest ciężko... Powiem Ci jeszcze, że z lektury różnych forów pamiętam przypadki, kiedy lekarze nie dawali parze szans na poczęcie - a kobieta zachodziła - naturalnie! A Wy przecież macie już córeczkę! Mam nadzieję, że zły nastrój szybko minie i Twój mężczyzna jednak zdecyduje się na dalsze starania. Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 W środku tygodnia ... :) 25.04.07, 10:57 Hej dziewczyny Co u Was? Jak nastroje, humory i zdrowie?? Ja ciągle zabiegana, i czasu mam strasznie mało na wszystko... Ohhh... gdyby tak się dało rozciągnąć dobę... albo krócej spać Niestety, obie te rzeczy są niewykonalne Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: W środku tygodnia ... :) 25.04.07, 14:56 Czołem! Popieram Kobietę - wydłuzyć dobę, albo skrócić czas na sen Anetko, przytulam mocno i wierzę, że ułozy się Wam dobrze. Może Twój M zmieni zdanie jak poziom stresu Wam opadnie...? Mnie się spać chce na okrągło, a lenia mam nieziemskiego. A nie powinnam, bo trzeba by przed długim weekendem uporządkować projekty jako, że wyjeżdżamy. Z tym wyjazdem to też komplikacje, bo miała byc rowerowa wycieczka z przyjaciółmi, a gin zdecydowanie zakazał rowerowych ekscesów... Żeby ludzie mieli tylko takie zmartwienia...! Poza tym kolejne 3-4 tygodnie czekania (wtedy mam zrobić pierwsze usg). Chyba warto poczekać. Dziewczyny, które w 5-6 tc. mają robione usg, widzą co najwyżej plamkę... Pozdrawiam wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: W środku tygodnia ... :) 26.04.07, 17:08 blueish - skoro gin zakazał rowerków, to szykuje sie Wam zmiania planów A z tym pierwszym usg to faktycznie nie warto sie spieszyc.... jak za szybko to nic nie widac, i potem sie człowiek jeszcze bardziej denerwuje. Mysle ze 7-8 tydzien na pierwsze usg jest jak najbardziej odpowiedni A ja w pierwszej ciazy tez na początku wiecznie spałam Lepsze spanie niz wymioty )) Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.04.07, 15:57 A ja właśnie wczoraj byłam na USG (8 tc.). Dzieciaczek ma 11 mm, serduszko bije. Chyba wreszcie powolutku zaczyna to do mnie docierać, że jestem w ciąży Kobieto - a co z Twoimi starankami, hmm? Pisałaś, że w kwietniu Twój mężczyzna wyjeżdża, ale że w maju podejmujecie prace Czy te plany aktualne? Dzoanko, starsza "listopadowa" koleżanko co u Ciebie? Wróciłas do pracy? Jak się czujesz, wszystko w porządku? I gdzie się podziała Beata747?? W Warszawie wiosna tak prześliczna, że sama nie rozumiem, co ja robię przy komputerze Przesyłam zatem moc wiosennych-słonecznych pozdrowień. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.04.07, 22:47 Kropelko - ciesze sie ze u Ciebie wszystko ok I dzieciaczek juz taki wielki) Super A u mnie... hmmm... bedę z Wami szczera. Moj M wrócił, i wszystko ok. Tyle tylko, ze teraz mam sporo zamieszania, sporo rzeczy się dzieje i jakos mi nie po myśli zachodzić w ciążę.... Moze to głupio brzmi, wybaczcie, ale tak sie własnie czuje. Pochłonęły mnie inne sprawy, czasu mi brakuje na wszystko, wieczorami padam ze zmęczenia itp. I jak pomyśle teraz o ciązy, to jakoś nie bardzo to widze..... Jakoś mi na razie przeszła "ochota" na ciążę.... NIe wiem czy to normalne? Moze powinnam byc bardziej zdecydowana i zdeterminowana??? Podpisuje się pod tym co dalej napisała kropelka: dziewczyny, co u WAS? Skrobnijcie słówko ! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.04.07, 16:05 Kobieto, i pewnie samo wyjdzie wtedy, kiedy bedziecie sie najmniej spodziewali Ja wrociłam do pracy 1,5 tygodnia temu, wszystko było dobrze, aż tu dziś znowu pojawiło się krwawienie. Spanikowałam, nie mogłam się dodzwonić do mojej lekarki, ale udało mi się na 19 zapisać na USG. Za 3 godziny będę więc wiedzieć więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.04.07, 21:18 Jest w porządku... nic sie nie odkleja, mały się rozwija prawidłowo, kosmówka i szyjka w porządku - i właściwie nie wiadomo skąd krwawienie. W każdym razie mam się oszczędzać, może trochę za bardzo ostatnio biegałam... A, i chyba będzie chłopak... Pozdrawiam ciepło i sobotnio Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.05.07, 10:57 Dzoanko - ciesze sie ze na usg wszystko wyszło ok i jest spokojnie. Chyba faktycznie za bardzo biegałaś.... jak się oszczędzac to znaczy oszczędzać i dać sobie na luz i sporo zwolnić "obroty". Pamiętaj o sobie i maleństwie - teraz jesteście najważniejsi!! Ciekawa jestem czy płeć jest juz pewna ?? W pierwszej ciązy najpierw powiedzieli mi z usg ze bedzie dziewczynka, a na nastepnym usg juz widzieli chłopca. Wiec w sumie to do konca nie wiedziałam czy dziewczynka czy jednak chłopiec ) Tez pozdrawiam A co u Was dziewczyny ???? Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 10:42 Kobieto, nic na siłę Posiadanie drugiego dziecka to nie obowiązek Rób tak, jak czujesz, że jest najlepiej. Dzoanko, czyli być może będziesz mieć trzech facetów w domu Fajnie Ale błagam - uważaj na siebie! Niepokojące są te krwawienia Mam nadzieję, że teraz, podczas wolnych dni, troszkę odpoczniesz. A u mnie - nie przypuszczałam, że można mieć tak koszmarne mdłości. Mam gulę w gardle, żołądek skręca mi się w supełek. Sama mysl o jedzeniu jest dla mnie torturą. Rano jeszcze jest jako tako, ale po południu jestem w stanie agonalnym Potwornym doświadczeniem jest dla mnie gotowanie, a jeszcze gorszym - usiłowanie zjedzenia tego, co ugotowałam... Mężuś obok wcina, aż mu sie uszy trzęsą, i chwali, że pyszny obiadek, - a mnie skręca, kiedy usiłuje w siebie wepchnąć choć kilka kęsów... No, byle do końca pierwszego trymestru PS: Dziewczyny, a jak to nie przejdzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 10:46 Też tak miałam... właśnie nie rano, tylko po południu, najgorzej wieczorem... ale przeszło jakieś 2 tygodnie temu. Wczoraj okazało się, że nie wchodzę już w cywilki, spodnie w których byłam w piątek w pracy muszą zaczekać do przyszłego roku (mam nadzieję, że się z powrotem w nie zmieszczę!). Jadę więc dzisiaj na zakupy... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 11:04 Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia i zrozumienie Bałam się, ze będziecie mi miały za złe ze najpierw chce, a potem cos kombinuje... Ufff... Dobrze ze nie jesteście czepialskie Moze sie człowiek spokojnie tutaj "wypisac" ze swoich wątpliwości Faktycznie nie czuje sie teraz na siłach... szczerze mówiąc to mam teraz mase spraw na glowie i kompletny brak czasu. Licze ze za miesiąc, dwa sie to wszystko uspokoii. A co do mdłości... cóż... mnie męczyło rano najbardziej... wieczorej mniej, ale byłam nioeprzytomna i zasypiałam prawie na stojąco. I byłam baardzo, bardzo wrażliwa na wszelkiego rodzaju zapachy. Na pocieszenie deszczu_kropelko dodam ze przeszło ale troche sie z tym pomęczyłam. Dzaoanko, udanych zakupów zycze Tylko nie biegaj po sklepach jak szalona - musisz znaleść chwile na odpoczynek. Dbaj o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 11:23 P.S. Dzoanko - liczymy ze pochwalisz sie zakupami ) Udanego dnia dziewczyny !! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 16:03 Kobieto, takie wątpliwości to życiowy standard! Mnie też chwilami opadają, chociaż to wystarana i długo oczekiwana ciąża. Chwilami myślę, że może lepiej było nie, znowu te pieluchy i w ogóle jak tu się da kochać drugie dziecko tak samo jak pierwsze... Nigdy nie ma samych zachwytów, trzeba być dla siebie wyrozumiałym Kupiłam jasne lniane spodnie i zieloną bluzeczkę, nie rozpędzam się za bardzo z zakupami, bo a nuż się okaże, że będę dalej leżeć to wynoszę tylko spodnie dresowe, które kupiłam wcześniej na przecenie w H&M ) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.05.07, 22:23 Achh... te wątpliwości... dzięki dzoanka za wsparcie ja właśnie jestem w fazie ze mam maaaaaase wątpliwości, a na dodatek bardzo mało czasu, i jakos mysli o dziecku odeszly jak narazie na baaardzo daleki plan. Moze za miesiąc złapie oddech i wtedy wrócimy do starań? Ktow wie? Dobrze ze zakupy Ci się udały Ja dzis troche w miescie tez zaszalałam I humor człowiek odrazu ma duzo leszy )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Beatka zaglądasz tu jeszcze czasem? 02.05.07, 16:04 Wszystko u Ciebie w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Beatka zaglądasz tu jeszcze czasem? 03.05.07, 22:24 No własnie... dajcie znak życia dziewczyny ! Wszyscy sie wykruszyli na długi weeken czy jak????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Ratunku ! Będę bez netu!! 04.05.07, 19:28 Hmmmm....... no właśnie... zmieniam operatora netu, i znając zycie troche to potrwa... nie wiem jak długo pozostane "odcięta" ... Jeśli to wszystko będzie szlo w angielskim, ślimaczym tempie to... nawet wole nie mysleć. W weekend jeszcze będę mogła tu zajrzec, ale potem... nie wiem... Mam nadzieje dziewczyny kochane ze będziecie tu zaglądać i wątek nie zaginie. No i ze będę miała co czytać kiedy juz się znowu podłączę do sieci!! Piszcie co u Was Kto testuje na dniach?????? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 04.05.07, 21:21 Kobieto, ja spiesze zlozyc Ci najszczersze wyrazy wspolczucia... ale nie z powodu braku netu, bo sie za to mozesz wybyczyc na sloneczku, ale z powodu... BRAKU DLUUUUGIEGO WEEKENDU! Bo pewnie tego skarbu na wyspach nie posiadaja? Taka magia: bierzesz 3 dni urlopu i masz 9 dni wakacji.. nawet zamierzalam pracowac, ale z powodu tego sobotniego plamienia odpuscilam. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 04.05.07, 21:44 dzięki dzoanka !!!! Jak miło ze ktoś pamiętał o tym ze mnie minęło to szczęście dłuuuuuuuuuuuuuuuuugiego weekendu.... Staram się o tym nie myslec! Zazdroszcze Wam majowych "wczasów"!!!!!!! A jak Twoje samopoczucie? Mam nadzieje ze nie przemęczasz sie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 06.05.07, 19:55 Biedactwo ( jak tu żyć bez polskich długich weekendów... Za mną znowu tydzień lenistwa, chociaż wczoraj nie wytrzymałam i trochę się zabrałam za sadzenie. Dlatego bardzo mnie cieszy, że dziś cały dzień leje, moje roślinki nabiorą życia. Jutro wracam do pracy i tak po cichutku bardzo bym chciała dopracować bezproblemowo chociaż do końca maja, bo na ostatni weekend maja mam zaplanowany wyjazd służbowy do Mikołajek - jeśli nic się nie będzie działo przez najbliższe trzy tygodnie i doktor pozwoli, to baaardzo bym chciała pojechać... Jest tam impreza branżowa co roku, nie zamierzam oczywiście balować, ale tak się wyłożyć na żaglóweczce pod słonecznym błękitnym niebem... z piwkiem (tym razem naprawdę bezalkoholowym )... uch, marzy mi się, zwłaszcza, że to raczej byłby jedyny taki mój wypad w tym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 08.05.07, 23:55 dzoanko - to trzymam kciuki za powodzenie planów!! A ja chyba w ostatniej chwili tu zaglądam przed odcięciem od swiata! .... mam nadzieje ze długo to nie potrwa! Piszcie dziewczyny co u Was, zebym miała co czytac jak juz mi neta znowu zainstalują! Uff... ale zwariowany ten czas ostatnio... Pozdrawiam wszystkie 74 Do złapania!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 09.05.07, 11:05 Liczę ze będziecie tu zaglądać ! Zdrówka dla wszystkich zycze Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 11.05.07, 09:15 A ja korzystam okazyjnie z dostępu do netu, i zaglądam do Was Szkoda ze nie ma zadnych wiadomości od pozostałych 74-rek Ja ciągle zabiegana, net niestety ciągle pod znakiem zapytania... dalej nie wiem kiedy na spokojnie bedę mogła korzystać z sieci. Ze staraniami na razie się wstrzymałam. Ciekawa jestem co i jak u Was Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 11.05.07, 22:47 A u nas kiepska pogoda. Pada, dziś była burza Ja pracuję, chociaż bardziej na luzie: dałam sobie spokój z wyjazdami (wcześniej sporo jeździłam po Polsce, średnio 1-2 razy w tygodniu), przychodzę na 9, wychodzę najpóźniej o 17, pracuję jakieś 7-8 godzin. I tak wieczorami jestem zmęczona i chodzę spać z kurami, ostatnio kilka razy zasnęłam z Adasiem przy wieczornym czytaniu. Cieszę się, że jutro sobota i sobie pośpię... Aaaa, ide spać, bo sie zaziewam Pa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 14.05.07, 15:04 Taaaaaaaaak, spanie z kurami TO JEST TO. Całą aktywność zżera mi chodzenie do pracy i nie starcza jej na jakieś namiastki życia towarzyskiego... 9 tc. wg OM. W czwartek idę na pierwsze usg. Nie mogę się zdecydować między dziką radością, ze wreszcie zobaczę Myszorka, a dzikim przerażeniem, ze nikogo tam nie ma... Jeszcze dłuższe podróże samochodem sa okropne. Przejechaliśmy z Finlandii do Polski jednym ciągiem i to zdecydowanie nie było to, co ttygrysy lubią najbardziej. Poza tym nieźle. Prawie się wygadałam w pracy (a chcę poczekać do wyników usg). M sie cieszy jak głupi. "Będę miał dziecko, będę miał dziecko" spiewa sobie przy goleniu, a ja bardzo inteligentnie: "no i co z tego?". Dzoanka dbaj o siebie, praca naprawdę nie zając. Kropelko, gdzie jesteś??? Kobieto, wróć, brak nam Twojego usmiechu! Wszsytkie równolatki pozdrawiam gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Wreszcie w sieci!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.07, 10:06 Huuuuraaaaaaaaaaa! Dziewczyny - wreszcie mam net!!!! ALe radocha jak sie w koncu mona podłączyc ! )) Co prawda dalej duzo biegania i sporo pracy, no ale jak jest net pod ręką to od razu sie człowiek inaczej czuje )) A Wam dziewczyny sie nie dziwie: dzoanko i blueish: MIAŁAM TAK SAMO! Śmieje sie jak sobie przypomne to spanie, ale mnie dosłownie scinało wieczorem. Potrafilam zasnąć siedząc przed tv na wieczornych wiadomosciach. Blueish - ale super, ze to usg to juz jutro Emocje są ogromne Acha - no i fajnie tak, jak twój M sobie tak śpiewa ) Sama się od razu uśmiechnęłam jak to przeczytałam Dzoanko - a jak tam Twoje zdrówko? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wreszcie w sieci!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.07, 11:58 Uuuuuuuuuuuuuu!!! Kobieta wróciła!!!!!!!!!!! Mamy szeroki wybór bzu w różnych kolorach i deszczu w postaci mżawek, ulew,g radobicia... Któraś reflektuje...? Deszczu_Kropelko, gdzie jesteś??? Dzoanko, Beatko, jak samopoczucie??? Siedzę w pracy i usiłuję cos stworzyc z niczego 9jak się okazało), ale materia jest niezbyt podatna. Trzymajcie kciuki za bogatą wyobraźnię! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Wreszcie w sieci!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.07, 17:23 wróciłam, wróciłam i baaardzo się z tego ciesze ze w koncu mogę z Wami poklikac U mnie pogoda niestety tez nie dopisuje... Własnie dzis straaaasznie przemokłam... mam nadzieję ze nie skonczy sie to jakimś przeziębieniem. Popijam teraz kawę, i mam nadzieje ze spadek formy mnie nie złapie. Blueish - oczywiscie, ze trzymamy kciuki za wyobraznie W koncu coś tam się uda wymiślić Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.05.07, 16:38 Hej kochane Dziewczyny! Jestem, jestem U mnie bez zmian - jest mi niedobrze, niedobrze, niedobrze... i do tego mi się życie teraz w zasadzie sprowadza Jestem w domu - wiecie, zawsze myślałam, że jak zostanę w domu, to będę mieć tyle czasu! będę wspaniałe obiadki gotować, robić wyszukane sałatki, chodzić na długie spacery, nadrabiać zaległości w czytaniu, angielskiego się poduczę... Guzik. Jestem po prostu do niczego Dzoanko, pociesz, że w drugim trymestrze wrócę do świata żywych Blueish - i jak po pierwszym USG?? Ale to są emocje, prawda? Czekam z niecierpliwością, kiedy się z nami podzielisz wrażeniami! Kobieto - to zamiast kawy lepsza byłaby herbatka z cytryną i sokiem malinowym? Trzymaj się dzielnie i nie daj złapać przeziębieniu. Oj, no i rozumiem Twoją radość z powrotu do wirtualnego świata. Też bym tęskniła Pozdrawiam Was cieplutko i słonecznie, wbrew złośliwej pogodzie Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.05.07, 19:19 wow ! kropelka o nas nie zapomniała ! ALe wybaczamy to długie milczenie, no bo jak człowiek się tak fatalnie czuje to i nawet do kompa się zajrzeć nie chce. Mi w pierwszej ciązy takie poczucie ze jest mi wiecznie niedobrze przeszlo dopiero pod koniec trzeciego miesiąca... Z reguły faktycznie tak jest, ze w drugim trymestrze człowiek jakoś odzyskuje wigor i chęć do zycia Blueish - czekamy i czekamy na wiesci po usg ) A co do mnie - to wiem kropelko ze lepsza by była gorąca herbata, ale niestety jestem nałogowym "kawowcem" )) Dzis czuje sie całkiem spoko, wiec wygląda na to ze z totalnego przemoczenia wyszłam chyba jednak obronną ręką Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.05.07, 11:07 Widzieliśmy wczoraj Myszorka. Ma ponad 19mm (8tc.4d.), rusza się i pulsuje mu serduszko ) Z każdą minutą po USG cieszę się bardziej...!!! Kobieto, nie choruj, w końcu mamy maj (nawet jeśli wygląda na skrzyżowanie kwietnia z listopadem...!). Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka...! Ufff, Kropelko, nie odzywałaś się nigdzie ostatnio i zaczęłam się na serio martwić... Zaprzyjaźnione źródła domoszą, że w czwartym miesiącu jest zupełnie inaczej niż w trzecim ) Mnie jest niedobrze tylko czasami (M na przykład sprząta myszom, bo ja nie mogę...!), a io tak trudno powiedzieć bym wiodła intensywne zycie towarzyskie czy zrobiła cokolwiek w domu. Przychodzę z pracy i generalnie mam poczucie zużycia zasobów energii na cały dzień ). Czołem równolatki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.05.07, 21:43 to ja bzu poproszę... nic tak nie pachnie jak bez w maju! Potwierdzam z ręką na sercu, w czwartym miesiącu wszystko przechodzi: mdłości, wstręt do jedzenia i inne takie tam. Został mi tylko wstręt do kawy, no i wieczorem ciągle zasypiam na stojąco. Samopoczucie w górnych granicach normy, pracuję, choć nienerwowo... Dziś nawet prezes wyraził troskę i zalecił się oszczędzać, to w końcu polecenie służbowe, nie? )) Blue - nie ma to jak bijące serducho! To jest to co tygrysy lubią najbardziej! A ja teraz czekam z pierogami na gości z Londynu (koniecznie miały być Polish dumplings...) Słońca na weekend życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Optymistycznie i majowo :) 19.05.07, 20:49 Dzoanka - skoro to słuzbowe polecenie to się trzeba tego trzymać )) Fajny taki szef A jak Twoje samopoczucie? Ten wstręt do kawy to Ci pewnie minie dopiero po ciązy... przynajmniej ja tak miałam. No i nie szalej z tymi pierogami! Mnie na szczęście przemoczenie nie złamało W pełni sił i dobrego humoru działam, pracuję itp. itd. Blueish - ale radocha bije z Twojego postu !!! Super się czyta takie wieści ! Bijące serduszko to jest to Pewnie energia i radość Was rozsadza Dobrego samopoczucia zycze P.S. - ja nie lubie myszy.... jak je mozna hodować w domu??? brrrrrrr... ( wybaczysz to brrr... blueish???? ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Optymistycznie i majowo :) 21.05.07, 10:13 Ja bardzo lubię myszy i myszki (stąd m. in. Myszorek ) Ale większość naszych znajomych sceptycznie podchodzi do naszych stworków ) Zreszta japońskie są bardzo eleganckie, malutkie, zgrabne, biało-czarne futerko... A ponieważ nikt nie chce myszek, mamy dwie myszki-samiczki... Kobieto, a Wy macie jakieś zwierzątka...? Dzoanka, to co piszesz brzmi naprawdę dobrze. Poziom opdmóżdżenia też spada? Już nie mówię o pracy, ale nawet przy grach towarzyskich typu brydż nie ma ze mnie specjalnego pożytku (oprócz czwartej osoby, która dokłada karty do koloru, a czasami nawet pamięta, co jest atu ) Najzabawniejsze to to, że jak nie pójdę spać koło 21 to następnego dnia jestem nie do życia... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Optymistycznie i majowo :) 21.05.07, 18:53 Dla mnie mysz to mysz - niewazne mała czy duża - wybacz blueish ! Po prostu nie lubie. Obecnie zadnego zwierzątka nie mamy - po prostu nie mamy mozliwości żadnego zwierzątka trzymac... a szkoda... Nadrabiamy za to te braki u babć i ciotek Tam się możemy nacieszyć "zwierzyńcem" A co do spania - ja to musiałam chodzic spac juz o 20 ...... )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Optymistycznie i majowo :) 24.05.07, 13:17 strasznie nam frekwencja spada... dziś nasz wątek był dopiero na drugiej stronie sama jestem temu winna, bo rzadko zaglądam na forum: w robocie nie ma czasu, a w domu nie chce mi się nawet włączyć komputera. Pogoda ładna, ogród trzeba podlewać, itd. Ja mam psisko: czarne i kudłate, a obecnie na lato ostrzyżone na łyso, ma tylko bródkę i wygląda jak sznaucer. Wczoraj byłam u lekarza, wszystko ok, czuję się świetnie. W związku z tym dziś wyjeżdżam na trzy dni do Mikołajek... to do usłyszenia i miłego weekendu wszystkim życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Optymistycznie i majowo :) 24.05.07, 17:24 wow dzoanka )) pozazdrościc tych Mikołajek tylko!!! A i słyszałam ze w PL teraz piekna pogoda ALe Wam zazdroszcze ! A frekwencja cos nam faktycznie podupadła.... hmmm.... szkoda - pewnie piekna pogoda i nikomu do kompa sie nie chce zglądac Ja dalej ciagle zabiegana, pracy sporo, czasu mało - jak to w zyciu Jak sie czują "nasze zaciązone" ???? Mam nadzieje ze się odezwiecie dziewczyny I cos pkanetka się nam nie odzywa juz tyle czasu....... Hej hej anetko - odezwija sie co i jak ! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Słonecznie :) 25.05.07, 09:58 Hej dziewczyny Piękna nam się pogoda zapowiada na weekend ) Co u Was słychać ???? Pewnie przy tych upałach w PL to nawet nikomu sie klikać nie będzie chciało.... A ja jak na razie bije sie z mslami: odwieścic starania czy jeszcze sie wstrzymac??? hmmm.... no i dalej nie wiem. Jakaś niezdecydowana jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.05.07, 10:29 Cześć Dziewczyny, Ja z nieśmiałym pytaniem, czy można się do Was przyłączyć (ur 08.1794)))) Mam 2 letniego synka Maciusia i chciałabym załatwić mu rodzeństwo. Starania mamy zacząć na przełomie lipca i sierpnia, ale kto wie co będzie. Na razie jestem na etapie robienia gruntownych badań - poprzedni poród powikłany. Tym razem mam zamiar się solidnie przygotować. Jeśli pozwolicie będę do Was zaglądała i kibicowała tym które się starają i tym co są 2 w 1. Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Witaj ! :) 25.05.07, 19:02 Oczywiście ze możesz sie do naszego grona przyłączyć !! Z szeroko otwartymi ramionami witamy wszystkie chętne Zawsze to łatwiej we wspólnym gronie i poklikac mozna o problemach, radościach i bolączkach No i mam nadzieję ze będziesz do nas zaglądać często !! Kibicuję w robieniu badań! Mam nadzieję ze wszystko pójdzie po Twojej myśli A te badania to zlecił Ci lekarz? Czy po prostu wolisz dmuchać na zimne??? Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Witaj ! :) 25.05.07, 19:39 Kobietko, dzięki za miłe powitanie. Badania robię w porozumieniu z moim gin. ale sama pilnuję zrobienia posiewu z kanału szyjki macicy. W poprzedniej ciąży nie chciała się leczyć (wziełam z 5 antybiotyków) i skutkowało to tym że parłam z temp. 40 stopni, synkowi robili posiew, profilaktycznie antybiotyk itp., tym razem dziękuję za takie przyjemności. Poza tym mam niedoczynność tarczycy, astmę i konflikt serologiczny z mężem, i cukrzyka w rodzinie UFFF )))))) ale się uzbierało , więc daję sobie miesiąc, dwa na zrobienie z tym porządku. Będę zaglądała b. często i w miarę możliwości opowiadała, podpowiadała i informowała co u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Witaj ! :) 25.05.07, 21:11 wow... faktycznie troche się u Ciebie tego wszystkiego nazbierało... Dobrze ze rozsądnie podchodzisz do tematu Lepiej teraz się rozprawić z wątpliwościami i poźniej na spokojnie cieszyć się ciążą. Ja zrobiłam tylko podstawowe badania, posprawdzałam zęby no i biore kwas foliowy. To tyle. Na razie tylko jakoś czasowo zawiesiliśmy nasze starania, moze znowu zaczniemy gdzies w okolicach wakacji? Zobaczymy A jak tam Twój dwulatek??? Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Witaj ! :) 26.05.07, 08:18 Mój 2-latek, jest poprostu żywym srebrem. On nawet nie chodzi, ciągle gdzieś biegnie - poobijany jest strasznie. Po swoich 2 urodzinach zaczął gadać, w tej chwili jest jak magnetofon, próbuje powtórzyć wszystko ale w śmieszny sposób mówi końcówki wyrazów, albo tak śmiesznie seplani. B. szybko się uczy wierszyków i piosenek. Ma ogromą potrzebę bawić się z innymi dziećmi - podchodzi nawet do obcych, bierze za rękę i mówi "oć do piasku bawić" - poprostu komedia. Strasznie jest kochany - taki mamusiowy. Wakacje są świetnym terminem na starania - chciałabym urodzić tak w kwietniu lub maju - myślę, że to jest super okres - jest już ciepło, potem wakacje nad morzem z maluchami (z Maćkiem wyjechaliśmy jak miał 2,5 m-ca i sobie chwalę wyjazd) dla zahartowania. Plany są a co dalej ....jeden Bóg raczy wiedzieć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Rocznik 74 26.05.07, 19:05 Ja tez sie dolaczam...kiedys juz tutaj pisalam ale to bylo jakies pare miesiecy temu..ze jestem w Waszym wieku mam 11 letnia corke i oczekuje drugiego dziecka...teraz juz jestem w koncowce 40 tyg.ciazy..1 dzien po terminie..no i czekam i czekam kiedy malenstwo zechce sie urodzic...pozdrawiam wszystkie dziewczyny i zycze wszystkiego dobrego z okazji naszego swieta Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Rocznik 74 - Dzien mamy :) 26.05.07, 21:27 Iwanni - zycze szybkiego i lekkiego porodu! Jakie są rokowania co do dnia porodu??? Pamiętam ze mi lekarz na jednej z ostatnich wizyt powiedzial ze do 72 godzin urodze, i tak sie faktycznie stało! Ciekawa jestem czy Ty tez masz tak "wyliczone " godziny??? Dołączam się do zyczeń Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Rocznik 74 - Dzien mamy :) 26.05.07, 21:55 aha - no i kliknij tu do nas juz po porodzie, pochwal się swoim szczęsciem A jak znajdziesz troche czasu, to daj znac jak reaguje na malaństwo starsza pociecha. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Rocznik 74 27.05.07, 20:02 hej hej! W PL upały przeplatają się z burzami. W Warszawie właśnie się zachmurzyło. Mikołajki jak zwykle super, tylko niestety żaglówek nie było, bo akurat przyszła burza Już wróciłam. Brzuch mi urósł, tyję ostatnio zastraszająco, a i biust rozmiar większy (to akurat welcome) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Mikołajki........ :) 28.05.07, 19:53 Ohhh.... rozmarzyłam się .... super pogoda, Mikołajki, jieziorko.... wspaniale ) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Chłopaki - rozrabiaki :) ? 26.05.07, 21:42 WIesz co Mariola, jak przeczytałam Twojego wczesniejszego posta to usmiechnęłam sie sama do siebie Mój syn tez taki był jako dwulatek Rozbrykany, ciekawy, wszędzie go było pełno Nawet znajomi mi mówili ze moje dziecko to nadrabia za dwoje innych. Nieraz wzrokiem za nim nie mogłam nadążyc, a co dobiero z bieganiem za nim )) A do innych dzieci to chyba ciągną jednakowo wszystkie maluchy Trzymam kciuki za pomoślnośc Waszych starań. Oby się Wam udało trafic w planowane miesiące ! A kwiecien i maj to super miesiące - i ludzie z tych znaków są super Fajnie bedzie u Was - taka niewielka róznica wieku między dziecmi. Mój młody ma juz 8 lat... czas szybko leci.. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 27.05.07, 09:30 Wiesz Kobietko, Maćka urodziłam już dość późno, wg lekarzy "tzw. stara pierwiastka", w tej chwili nie mam już wiele czasu na odciąganie decyzji. Niedługo 35 pęknie, ryzyko jest większe i na zajście i na donoszenie zdrowego (bez chorób i wad) dziecka. Z drugiej strony 8 latek jest trochę b. dojrzały, może się zająć sobą przez dłuższą chwilę nie angażając nikogo. Z 2-3 latkiem nie jest tak pięknie. Zawsze są jakieś plusy i minusy każdej sytuacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 27.05.07, 11:33 NO właśnie się tym pocieszam, ze 8 latek juz jest troche bardziej przewidywalny. I moze nawet faktycznie troche zająć się sobą. Wiem ze są plusy i minusy kazdej sytuacji. Zawsze chcialam mieć dwoje dzieci, ale wczesniej po prostu nie bylo to mozliwe. Teraz w zasadzie ostatni dobry moment na taką decyzje... Chociaż czasem dopadają mnie jeszcze ciągle wątpliwości czy to aby napewno teraz jest ten moment???? ) Wiecie, takie normalne rozterki: i chciała bym i się boje )) Mysle ze w Twoim przypadku taka niewielka róznica czasowa między ciążami jest po prostu lepsza - wydaje mi się ze łatwiej jest Tobie teraz zajść w ciąże. U mnie między ciążami byłoby 9 lat róznicy... To sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 27.05.07, 13:24 Wiesz co? Ja kiedy urodziłam synka powiedziałam nigdy więcej. Mój lekarz powiedział wtedy, że za jakiś czas mi przejdzie...i miał rację. W tej chwili rozczulam się na widok każdego brzuszka, każdej kruszynki w wózku... poprostu pękam z zazdrości. To jest jednak piękny czas. Mam też obawy (moja przyjaciółka starała się o dziecko - udało się ..będzie 3 za jednym zamachem) i to jest dopiero powód do zmartwienia. Myślę, że jak będziesz już pewna że czekasz na swoją fasolkę, będzie to kolejne niepowtarzalne doświadczenie, które będziesz przeżywała zupełnie inaczej niż parę lat temu - bardziej dojrzale i świadomie i zamiast się obawiać niewiadomego, będziesz się cieszyła całym tym okresem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: do kobiety:) 28.05.07, 12:19 No i jeszcze nie urodzilam ...dzisiaj jestem 3 dzien po terminie...nie ma zadnych oznak porodu...jutro ide do lekarza wiec zobaczymy co powie...moja pierwsza corke tez tydzien czasu przenosilam...wiec teraz moze byc podobnie...a co do przeczytania powyzszych wypowiedzi to bylam w takiej samej sytuacjo co Ty..tez sie zastanawialam 10 lat nad drugim dzieckiem...zawsze cos bylo ..a to chore zatoki a to cos tam jeszcze...ale w koncu przyszedl czas ze wiedzialam ze chce i ze mlodsza nie bede wiec na co mam czekac skoro chce dwoje dzieci...mysle ze u Ciebie jest podobnie..masz jeszcze dwa latka na zastanowieniea co do roznicy ....dam znac jak to jestale mysle ze bedzie ok...kazda roznica wieku ma swoje plusy i minusy...pozdrawiam Ciebie serdecznie..iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: do iwanni :) 28.05.07, 20:07 Iwanni - to ty jeszcze 2 w 1 ?????? ) Ciekawa jestem co będzie po wizycie u lekarza? Trzymam mocno kciuki zeby wszystko poszło szybko i sprawnie Podobno z drugim dzieckiem poród idzie szybciej... Pewnie nie ma reguł w tym temacie, ale akurat w przypadku mojej siostry sie sprawdzilo. Nic sie nie dzialo i nie dzialo, juz myslala ze przenosi... nie bylo jakis zadnych wyraznych oznak porodu, a potem jak sie zaczeło to myślała ze do szpitala nie dojedzie tylko bedzie rodzic w aucie przed porodówka... Sama byla w szoku ze wszystko poszlo tak szybko!! Pozdrawiam gorąco !!! Zdrówka dla Ciebie i maleństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 28.05.07, 19:59 Ja jakos nigdy nie mówiłam nie... zawsze chciałam miec dwójke, a że pierwszy poród nie był koszmarny to i jakos złego nastawienia nie miałam. Tylko jak to w zyciu - zawsze cos tam... zawsze "jeszcze nie teraz" no i tak zleciał ten czas. Zresztą dopiero przy dziecku widze, ze ten czas szybko leci. Ja sie czuje ciągle tak samo młoda, tyle ze dziecko z roku na rok coraz starsze i starsze )) A Twoja przyjaciólka faktycznie się wystarała Trójeczka Fajnie. Wiadomo ze na początku będzie trochę cięzko, ale potem dzieci zawsze będą miały siebie Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 kiedy dobry moment 28.05.07, 22:11 U mnie w planach była różnica 3 lata. Potem przełożyłam o rok, bo sprawy w pracy. I rzeczywiście rok później zaszłam w ciążę, którą poroniłam. Kolejny raz udało mi się zajść w ciążę dopiero po 1,5 roku. Tak więc zamiast planowanych 3- 4 lat różnicy wyjdzie prawie 6... Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: jeszcze nic 29.05.07, 12:37 wlasnie wrocilam od lekarza...4 dni po terminie...lekarz twierdzi ze wszystko ok..trzeba czekac...glowka nisko..rozwarcie male jest...ma nadzieje ze w tym tygodniu urodze..zobaczymy...pozdrawiam...iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: jeszcze nic 30.05.07, 19:25 No cóz... musisz uzbroić się w cierpliwość Wiem ze cięzko, ale nic nie poradzisz. Maleństwu widać się nie spieszy. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: do kobiety 31.05.07, 11:18 No i czekam i staram sie byc cierpliwa...moze moj termin tez nie jest dokladnie obliczony bo licza od ostatniej miesiaczki a nie od zaplodnienia...dam znac napewno...pozdrawiam serdecznie moje rowiesnice...iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
oli77 Re: jeszcze nic - do iwanni 30.05.07, 20:50 Mam nadzieję, ze dasz znać kiedy urodzisz. A moze to być juz w kazdej chwili Pozdrawiam. Olimpia Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka O rety :-)))) 30.05.07, 15:02 Hej drogie równieśnice! Słuchajcie - wczoraj byliśmy na USG - widzieliśmy dzieciaczka! Jejku, jaki on jest śliczny Tyle razy widziałam takiego maluszka w książkach, w sieci - a wczoraj patrzyłam na ekran i nie mogłam uwierzyć, że tym razem to jest nasz! ) I wszystko jest w porządku - przezierność karkowa w normie, kość nosowa obecna (jestem w 13 t.c.), pan doktor powiedział, że to "okaz zdrowia" Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę Cieszę się nieprzystojnie, jakbym miała naście lat, a nie była w ... hmmmm, wiadomym wieku A w ogóle, widzę, że wątek się nam ożywił. Witam gorąco nowe dyskutantki! Iwanni, trzymam za Ciebie Dzoanko, jak się udał wyjazd do Mikołajek? Pogodę miałaś prześliczną! A gdzie się podziała Blueish? Nie pamiętam, żeby pisała, że wyjeżdża...? Aniu, odezwij się! A my jutro jedziemy na półtora tygodnia do Kazimierza nad Wisłą. W pracy urlop zaklepany, jeszcze dzisiaj wizyta u lekarza, ale mam nadzieję, że nie zastopuje naszych planów Pozdrawiam Was ciepło, do "napisania"! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: O rety :-)))) 30.05.07, 19:30 Kropelko - niezmiernie sie ciesze !! Dobrze sie czyta takie super wieści Dobrze ze wszystkie wyniki i usg masz super ) A urlopu to zazdroszcze ! Udanego wypoczynku zycze i suuuuper pogody! Poklikaj do nas jak juz wrócisz! Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Pozdrowienia 30.05.07, 21:18 Jeśli można Kropelko, to i ja Ci pogratuluję zdrowej i ślicznej dzidzi. Bardzo zazdroszczę. Życzę ślicznej pogody i dobrego samopoczucia - wypoczywaj i ciesz się życiem. Do Kobietki, Witam, nie odzywałam si, ale maluch mi się rozchorował - obustronne zapalenie uszu. W nocy z niedzieli na poniedziałek jeździłam z nim do szpitala na ostry dyżur. Bardzo go bolały uszy a Panadol mi zwymiotował. Okazało się że bez antybiotyku się nie obejdzie. Byłam również na rozmowie z nową panią gin. z Lux-medu - wydaje się dobrym lekarzem (z tymi z LM nigdy nic nie wiadomo) - zleciła mi podstawowe badania i USG. Także wszystko jest na dobrej drodze (na USG wyszło, że dziś mogła bym zajść - jestem przed owulacją ale nie chcę rodzić w lutym wolę marzec , kwiecień lub maj) Wiesz Kobietko, jak się okazuje bycie w ciąży z 3 to straszne ryzyko - przyjaciółka zdecydowała się nie robić USG w 12 tyg. (genetyczne) bo jak powiedziała "i tak jakby coś wyszło 3 nie usunę", jest również ryzyko że dzieci się wzajemnie pępowiną poduszą. W tej chwili z powodu krwawienia ma bezwzględnie leżeć do końca ciąży (tylko do łazienki i z powrotem do łóżka)a to dopiero 15 tydz. Także jak widzisz fajnie będzie jak się urodzą wszystkie zdrowe. I mam nadzieję że tak będzie. Napisz co u Ciebie, masz jakieś plany urlopowe? Strasznie się rozpisałam. Serdecznie pozdrawiam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Pozdrowienia 02.06.07, 00:16 Sorki ze dopiero teraz się odzywam, ale niestety ja ciągle zabiegana i jakoś tego czasu ciągle mało i mało... Jestem ciekawa jak Twój mały ?? Jak tam choróbsko?? Mam nadzieję ze wychodzicie na prostą i antybiotyk pomógł?? A jesli chodzi o trojaczki... zdaje sobie sprawe ze to ogromne ryzyko. Zycze Twojej przyjaziólce duzo zdrowia i zdrowych maluszków Plany urlopowe - jak to pieknie brzmi Mam nadzieje ze cos mi sie uda poustalac w najblizszych dniach Bo na razie to tylko "gdybanie". Wiem ze bede w PL, i to tyle, a co dalej - nie mam pojecia Pozdawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Pozdrowienia 02.06.07, 13:18 Witam, z synkiem już dobrze, w zasadzie już na drugi dzień nic go nie bolało (dostawał Nurofen przez 3 dni) i gdyby nie potwierdzenie infekcji przez laryngologa dziecięcego to zaczełabym wątpić w diagnozę. We wtorek idę na konrolę uszu. Mam nadzieję że już wszystko dobrze bo 13.06 jedziemy na 2 tyg. nad morze (urlop). Byłam też z nim 1 raz u dentysty i niestety 2 plamki na górnych 4. Musimy leczyć i p. dr podała nam namiary na gabinet który leczy w podtlenku azotu (czy jakoś tak) -taki głupi jasio dla dzieci. Nie chcę robić nic na siłę a i znieczulenie nie wchodzi w rachubę - a leczyć trzeba. Muszę go odzwyczaić od wieczornej butli przy której najczęściej zasypia a po której nasze mycie zębów jest do niczego. Wczoraj 1 raz zmieniłam mu rytułał zasypiania mam nadzieję się go trzymać. (popracuję nad nim na wczasach bo babcie mi uprawiają czarny PR) Porobiłam już podstawowe badania (w normie) i USG - było tuż przed owulacją , pęcherzyk duży, dojrzały ale tym razem się nie satarałam o dzidzę - czekam na posiew z kanału szyjki ale jak tak dalej pójdzie to możemy się starać na przełomie czerwca i lipca zajść. Zobaczymy. Serdecznie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Pozdrowienia 04.06.07, 10:15 CIesze sie ze u Was juz OK. Mam nadzieję ze kontrola lekarska synka tez wyjdzie pomyslnie i juz na spokojnie bedziecie się mogli szykować na wyjazd urlopowy Ja z moim synem bylam u dentysty dosc poźno... Wczesniej miał zdrowe zęby, potem przerobiłam z nim przeogromny strach przed dentystą ( nie wiem skąd ten strach ??? mysle ze "przyniesiony" z przedszkola) Na szczescie trafilismy do bardzo fajnej dentystki która ma fantastyczne podejscie do dzieci. Zaczelismy od lakowania zębów. No i potem juz jakos to wszystko poszlo. Oczywiscie teraz juz jest starszy i bez problemów daje sobie borować zęby. Trzymam kciuki za odzwyczajenie od butelki. To duzo daje. Moj młody jak juz umyje zeby to do pica dostaje najwyzej wode i tyle. Tak jest od lat. Przyzwyczaił się do tego jak był jeszcze mały, wie ze po kolacji i myciu nie ma juz jedzenia i picia słodkich soków, i jest ok. Dobrze ze Twoje badania są w porządku. Teraz tylko zycze pomyslnych starań I czekamy na dobre wieści Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Pozdrowienia 07.06.07, 22:26 Hej, marynamaj - co u CIebie? Znalazłaś dentyste? Mam nadzieje ze kontrola uszu wyszła pomyślnie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Pozdrowienia 08.06.07, 08:45 Ivanni, GRATULACJE!!! Żebys jak najszybciej opdzyskała formę i dobre samopoczucie i miała power do cieszenia się z powiększonej rodzinki. Kobieto, nie tylkow PL sa nie ustającio długie weekendy. My na przykład nie świętujemy przedłużonych Zielonych Świąt, ani - jak na przykład w Belgii - nie mamy długiego weekendu na Wniebowstapienie ) Więc w rankingu leniuchów plasujemy się w środku stawki ) Ja balowałam na długi mjowy weekend, więc teraz odpracowuję wachtę wysławszy resztę mojego teamu na zieloną trawkę. Jedna w podróży poślubnej(!), druga u narzeczonego, a trzeci zabrał córke do dziadków A ja sobie spokojnie popracuję ) Na razie ściskam Was gorąco (czy może lodowato, żebyście się dodatkowo nie przegrzewały???). Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: do oli77 31.05.07, 11:15 Odpisalam juz Tobie w moim temacie na Ciaza i porod...ale widze ze tutaj tez mnie znalazlasbardzo sie ciesze bo tez Ciebie wygladalam na forum..jak Agatka sie czuje...jak Ty sie czujesz ..wszystko ok? pozdrawiam serdecznie ps.nadal czekam..6 dzien po terminie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 nasza "przeterminowana" :) 01.06.07, 23:49 Jestem ciekawa co u CIebie iwanni ????????? Jeszcze ciągle w domku?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: nasza "przeterminowana" :) 02.06.07, 09:15 No jeszcze nic...juz zaczynam sie denerwowac...obudzilam sie z bolem glowy jak sobie uswiadomilam ze nic sie nie dzieje ...no ile to moze jeszcze potrwac?...staram sie byc cierpliwa ale juz nie moge...sprzatam,myje podlogi na kolanach,chodze na b.dlugie spacery i to w szybkim tepie ze maz juz nie daje rady za mna isc<dzisiaj zmieniam posciele...moze za okna sie jeszcze wezme..chociaz nie wiem bo glowa mnie boli...chyba pozostalo czekanie...no moze wezme kapiel dzisiaj ciepla,bo tego nie robilam...moze cos sie ruszy..pozdrawiam ...ianni Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: nasza "przeterminowana" :) 02.06.07, 19:56 Iwanni - trzymamy kciuki... Kropelko - gratuluję malucha z przeziernością itp :- ) Sama przed tym usg widziałam oczyma wyobraźni różne horrory. Kazimierza zazdraszczam, byłam miesiąc temu - jest tam super nowy hotel Krol Kazimierz z basenem i spa (z tych atrakcji niestety nie korzystałam, bo ciągle mam zakaz). W Mikołajkach bylo pięknie, tylko niestety żaglówki się nie odbyły, bo akurat przyszła burza I żałuję, bo to był dla mnie główny cel wyjazdu. Wczoraj byłam dumną mamą, bo mój synek grał lisa w przedszkolnym przedstawieniu z okazji dnia matki Potem zaś ja grałam złą macochę w Kopciuszku, którą to sztukę rodzice wystawili dla dzieci. Adaś nie był zbyt zadowolony, widziałby swoją wspaniałą mamę raczej w roli Kopciuszka albo przynajmniej dobrej wróżki ;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: nasza "przeterminowana" :) 04.06.07, 10:00 ufff... w koncu mogę tu zajrzec - nerwy juz miałam bo od dwóch dni kompletnie nie mogłam wejsc na strony gazety. Ładowała sie stronka i ładowała ... i nic nie szlo dalej. Kompletnie nie mogłam forum odpalic. Tez tak czasem macie??? NIe wiem kompletnie czemu tak sie czasem dzieje... Juz nadrabiam czytanie Ciekawa jestem baaardzo jak Iwanni??????? NIc nie klikałaś tu ostatnio, wiec moze juz tulisz swoją pocieche?? Dzoanko - gratuluje talentów aktorskich No i widze, ze nam sie powoli sezon urlopowy rozkreca CO chwilke któraś sie urlopuje i znika na jakiś czas z sieci Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: nasza "przeterminowana" :) 05.06.07, 13:31 Witam! Zwłaszcza kolejne rówieśnice, które do nas dołączyły ostatnio!!! Ja akurat znikłam z powodu bardziej przyziemnego niz urlop, a mianowicie przeziębienia. Przespałam dwa i pół dnia, a potem juz było znacznie lepiej Iwanni, I CO??? Sciskam mocno! Dzoanka, Adaś był niezadowolony, ale tak z ręką na sercu to w Kopciuszku chciałabym być złą macochą, a nie jakąś tam mdłą wróżką A potem pyszny deserek dla Adasia Kobieto, a jak Wasze starania? Może jednak odwiesicie starania na lato...? Doświadczenie podpowiada, że żaden moment nie jawi się jako idealny.... Idę na usg w piśątek. Z forum ostatnio wypadło kilka dziewczyn (okazało się, że serduszko przestało bić...). Troszkę mam stresa... Z drugiej strony czy byłoby mi nadal czasami niedobrze i rósłby mi brzuch gdyby cos było nie tak...? Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: nasza "przeterminowana" :) 05.06.07, 14:09 Witajcie dziewuszki! Dawno mnie nie było, bo chciałam trochę wyluzować, aczkolwiek podczytywałam Was nie rzadko. Podleczyłam się trochę (nadżerka i takie tam), byłam na super urlopie (tylko czemu się już skończył?!), a dzisiaj idę do lekarza dowiedzieć się, czy mogę zacząć starania - planuję rozpocząć dokładnie za miesiąc.Nie wiem, czy pójdzie tak sprawnie, bo ponoć u mnie z przepływami w macicy nie jest dobrze, ale dzisiaj wszystkiego się dowiem. Ciekawe, co u "przeterminowanej" słychać, coś nie odzywa się. Blueish, nie możesz się denerwować, spokój jest najważniejszy. Musisz wierzyć, że wszystko będzie ok. Ja ostatnio nie wierzyłam, że się uda i faktycznie, nie udało się. Przez to przejęcie ciążą nie zauważyłam, że mdłości minęły, że piersi zrobiły się bardziej miękkie. Dopiero po wizycie zdałam sobie sprawę. U Ciebie wszystko w porządku, więc przestań myśleć, że coś pójdzie nie tak. Urodzisz cudnego bobaska. A Tobie Kobieto więcej zdecydowania życzę. Decyzję ciężko podjąć, wiem, bo sama zastanawiałam się tyle lat. Nigdy nie było odpowiedniego momentu. Teraz jest i koniec. Jak będzie wszystko ok, zaczynam w lipcu. Klamka zapadła. Witajcie nowe Forumki. Wszystkim powodzenia życzę i pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: nasza "przeterminowana" :) 06.06.07, 10:12 Dobrze Cię znowu widzieć asik Mam nadzieje ze teraz częściej do nas zajrzysz??? Dzieki za słowa o zdecydowaniu - wiem ze musze sie jakosc tak bardziej zdecydowac... a teraz jeszcze robimy maly remont, wiec wiecie - znowu wymówka, zeby jeszcze poczekac. Blueish - pamiętaj tylko spokój Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale pozytywne myslenie i nastawienie daje bardzo duzo. Skoro dalej masz typowe ciążowe "przypadłosci" to wszystko jest ok. Czekamy na dobre wiesci z kolejnej wizyty Nie przemęczaj sie, wysypiaj i mysl pozytywnie A my na razie ciagle mamy zawieszone te nasze starania. Moze w koncu wakacje okażą się tym najbardziej sprzyjającym okresem ? Zobaczymy. Pozdrawiam Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Urodzilam:) 07.06.07, 13:46 Urodzilam Amelcie 3 czerwca o godz.11.25 3.905 waga a dluga 34...porod szybki 4,5 godz.Jstesmy od wczoraj w domku...malenka spi a ja weszlam na chwilke oznajmic Wam ze moja coreczka jest juz z namipozdrawiam serdecznie iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 18:40 GRATULACJE!!!! Ciesze sie bardzo ze ja jako pierwsza mogę poklikać z gratulacjami! Mamie i Amelci zycze duuuzdo zdrowia Widze ze poród poszedł bardzo szybko i bezproblemowo Córeczka spora jak na dziewczynke Jeszcze raz serdecznie gratuluje! I zycze duzo radosci z macierzyństwa Pozdrawiam I klikaj do nas z wieściami Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 21:21 P.S. Iwanni, a jak Twoje samopoczucie po porodzie? Odzyskujesz siły? Jak się czujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 21:38 Hej Iwanni! Serdeczne gratulacje Jesteś pierwsza w tym wątku! Kobieto - a u nas znowu długi weekend... Od wczoraj jestesmy w Ustroniu u tesciowej. Niestety dzis padało, mam nadzieję, że jutro bedzie slonecznie, bo juz tesknie za wycieczkami po gorach (teraz wlasciwie gorkach...) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 22:02 NO tak... co chwila to długi weekend w PL... A tutaj ostatnio ładna pogoda chyba o tym zakątku świata zapomniała. Zimno i zimno... Polska z tymi temperaturami jawi mi się teraz jak tropiki )) Blada jestem jak papier - chociaz nigdy nie bylam jakos specjalnie opalona, ale teraz to bledzizne mam wręcz chorobową Ojjj... przydałoby się troche słońca A co u Ciebie dzoanko? Jak samopoczuie??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Urodzilam:) 08.06.07, 10:17 Nastapila mala pomylka..napisalam wyzej ze moja mala ma 34 dl.to pomylka po nieprzespanej nocydluga jest 54cm.Moje samopoczucie ok...szwy sie goja ,moge siadac z tym problemu nie mam,gorzej z piersiami bo pierwsze dni bolaly mnie bodawki a teraz jak dostalam mleko to cale piersi...no ale to sa uroki macierzynstwa..poza tym czuje sie dobrze(troche niewyspana)ale moze bedzie lepiej.Pozdrawiam Was dziewczyny i dzieki za gratulacje..odezwe sie do Was pozniej. iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj No to zaszlałam 08.06.07, 11:09 Chciałam zajść w ciążę lipiec/sierpień ale chyba zaskoczyło w maju Mam nadzieję, że się mylę i mdłości to tylko zmyła. No to zobaczymy wkrótce W śodę jadę nad morze. Maciek w zasadzie zdrowy -został płyn w uchu ale laryngolog powiedziała, że jest OK i za m-c do kontroli. Odezwę się jak wrócę. Pozdrawiam Kobietę741, gratuluję iwanni - odpoczywaj (śpij kiedy śpi dziecko i ciesz się maluszkiem), blueish - mam nadzieję że zdrówko Ci już dopisuje i USG uspokoiło Twoje obawy. Pozdrwiam Wszystkie dziewczyny - Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: No to zaszlałam 08.06.07, 15:22 Marynamaj, jesli zaskoczyło dwa miesiące wczesniej to.. chyba dobrze? Nam zaskoczyło prawie rok później i już dostawałam lekkej schizy, że coś nie tak (pierwsze dziecko). Sciskam mocno,. wszystko będzie dobrze. Z uchem Maćka też. Mój gin przedwcześnie (jak sie okazało) wysłał mnie na usg, bo Myszorek ma zalewdwie(!) 43mm, a to troszkę za mało na usg genetyczne. no więc ide za półtora tygodnia. Na szczęście moge na 19 i nie będe samowolnie oddalać się z miejsca pracy na - jak to się dziś okazało, bo była obłędna kolejka - cztery godziny... Myszorek chyba baardzo zadowolony, bo bryka straszliwie, pojęcie pionu i grawitacji jest mu najzupełniej obce (ale może obejdzie się bez dwój z fizyki w szkole średniej jak w przypadku mamy ) Kobieto, idź w nasze ślady...!!! Tyle pozytywnych emocji to nie miałam od ślubu...! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: No to zaszlałam 08.06.07, 19:28 Cześć dziewczyny Dzis u nas pogodowo ciut lepiej, wiec i humorek od razu troche lepszy Mariola - to chyba dobrze, jak u Was zaskoczyło???? Co prawda nie ten dokładnie czas jak planowaliscie, ale wydaje mi sie ze lepiej teraz, niz gdyby np. mialo sie okazac ze cos na wakacjach nie wychodzi... bo potem to sie czlowiek nakreca, i kazdy miesiąc "opoznienia" planów ciązowych jest bardzo stresujący. Mam nadzieję ze zajrzysz tu jeszcze przed wyjazdem Dobrze ze z Mackiem wszystko ok. SPokojniej urlop spedzisz. A i pewnie wyjazd nad morze przyniesie poprawe odpornosci. U mnie to sie sprawdzalo. Mniej mi pozniej mój młody chorował. Blueish - pozytywna energia az bije z Twoich postów Widze ze dobre samopoczucie Cie nie opuszcza. Oby tak dalej! Ale skoro podglądałaś myszorka, to znaczy ze miałas normalne usg? Czy cos pomieszałam? A o tym zeby posc w Wasze ślady... ciągle myśle )))) Sama juz nie wiem co chcę... NIby chcę, niby się boję... Duzo rzeczy sie teraz dzieje, i jakos tak mi cięzko z tą decyzją. Natomiast przyznam sie, ze troche to sie zdalismy na przypadek bo zabezpieczamy sie "coraz słabiej" wiec moze matka natura zdecyduje za nas??????? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: To juz tydzien 11.06.07, 09:40 Moja Amelka skonczyla wczoraj tydzien.Ja jestem troche zmeczona i niewyspana...mala w nocy budzi sie co dwie godziny do jedzenia ale spi z nami w lozku...w dzien roznie..czasami co 3..czasmi co godzinke...w dzien nie chce zasnac to trzeba nosic..dobrze ze moj maz jest w domu to mi pomaga...moze te upaly zle wplywaja na mala...zobaczymy jak bedzie dalej.Tak jest kochana dziwczynka tylko pewnie jej goraco i dlatego jest niespokojna.POzdrawiam Was dziewczynki...iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: No to zaszalałam 11.06.07, 10:04 Cześć dziewczyny, dziś zrobiłam betę jutro będę wiedziała na pewno -nie chcę jechać na urlop w niepewności - z objawów ciążowych mam mdłości (głównie popołudiowo/wieczorne) oraz ciągnie mnie dół brzucha. Wg daty OM termin wypadłby 20.02.08 - ja wolałabym urodzić w marcu. Maćka znów boli ucho, idę na kontrolę (może to ten płyn w uchu go drażni ale muszę spr.) Edytko, nie bój się - okres ciąży to piękny czas zwieńczony nagrodą. Najpiękniejszą. Iwanni, Ciesz się Amelką i odpoczywaj - ja odsypiałam gdy maleństwo spało. Mały ssak budził mnie b.często w nocy a na dodatek od 2 dnia życia miał kolkę - poprostu horror. Wypoczynek jest najważniejszy. Serdecznie pozdrawiam - Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
kasiula321 Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 12:39 Witam gorąco!!! Bardzo dawno tu nie zaglądalam, ale teraz MUSZĘ się z Wami podzielić moją ogromną radością. W sobotę zrobiłam test ciążowy i zobaczyłam..... dwie, śliczne, różowe kreseczki!!!! (w dalszym ciągu nie mogę w TO uwierzyć) To był nasz pierszy miesiąc starań, i tak naprawdę to myślałam, że przegapiłam płodne dni. A tu taka niespodzianka. Baaaaardzo się cieszę!!!! Pozdrawim Was wszystkie cieplutko )) Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 15:39 Serdecznie gratuluję kasiula321. Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 16:07 Kasiula, rewelacja!!! Gratulacje i uściski!!! Który to Wasz maluch? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 19:41 Kasiula - Gratulacje!!! Ściskam mocno! Ciesze sie bardzo ze znalazłaś chwile zeby kliknąć z takimi super wieściami ! Jak samopoczucie? Mariola - a jak tam Twoja beta????? Coś juz wiesz???? Masz wynik? Mam nadzieję ze z tym uchem Maćka wszystko bedzie ok.. Iwanni - coż, pozostaje jedynie napisac zebys spała wtedy kiedy i Amelka śpi. Choć przyznaje ze mi takie rady sie nie przydawałay... Mimo ze mój młody tez sie w nocy budził co dwie godziny, i mimo ze bylam w dzien nieprzytomna ze zmęczenia i niewyspania to niestety nijak nie mogłam zasnąć Zasypiałam wczesnie wieczorem, ale co to za spanie jak masz pobudkę co dwie godziny... Ja niestety musiałam się przemęczyc tak jakiś czas, az mój młody zaczął przesypiac dłuzsze okresy czasu... ciężko było... Może teraz faktycznie to te upały dodatkowo przeszkadzają Amelce spac? i po prostu budzi sie bo chce się jej pic??? Blueish - jak tam Twoje samopoczucie?? Dzoanko - a co u Ciebie? Znasz juz może płeć maleństwa? Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 20:34 Cześć Edytko, beta i ginekolog jutro - przed wyjazdem napiszę co i jak ) Maciek ucho ma jeszcze podrażnione -dostał kropelki i nurofen przeciwzapalnie, ale co gorsza przy okazji ucha ujawniły się jakieś szmery w sercu Maćka. Po powrocie musimy to skontrolować u kardiologa dziecięcego. Pozdrawiam serdecznie Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 21:05 NO to z wielką niecierpliwością czekamy na jutrzejsze wieści A to serduszko - koniecznie trzeba sie skonsultować. Wierze ze wszystko będzie ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dwie kreseczki!!! 12.06.07, 15:41 Niestety / lub stety beta ujemna. W zasadzie to dobrze bo wynik posiewu z szyjki macicy wyszedł bylejaki (coś wychodowali) i muszę to przeleczyć. No i większa szansa na wymarzony termin Postaram się odezwać jak najszybciej. Serdecznie pozdrawiamy - Mariola i Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
kasiula321 Re: Dwie kreseczki!!! 12.06.07, 22:08 Witam!!! W dalszym ciągu nie mogę w to uwierzyć. Patrze na test i nie wierze, że to MÓJ! Mam córkę 11 letnią więc różnica wieku będzie sporawa. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dwie kreseczki!!! 13.06.07, 11:09 Kasiula, córa pewnie się tylko ucieszy Jedna z moich przyjaciółek ma starszą o 13 lat siostrę i może nie bawiły się razem), ale miały dobry kontakt,a teraz się przyjaźnią jak dwie dorosłe osoby Fajnei i letnio u nas... Tylko TAK STRASZNIE NIE CHCE MI SIĘ PRACOWAĆ...!!! Normalnie masakra. Pospałabym, i poczytała książkę na kocyku pod dobrze uliscionym drzewem (żeby był cień i przewiew...). No nic, mam nadzieję, że się przemogę, chciałabym tu pracowac i po pojawieniu się na świecie Myszorka Pocieszcie mnie, że to zmęczenie i leń przechodza choc trochę w II trymestrze...? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dwie kreseczki!!! 13.06.07, 23:32 Hej dziewczyny! A ja wczoraj znowu nie mogłam się dostać na strony gazety.... Wszystkie inne serwisy odpalałam bez problemu tylko gazeta "wisiała" ... i zła byłam, grrr.. chyba sie od Was uzależniłam Mariola - trzymam kciuki za udane starania w nastepnym cylku - oby się udało trafic w Wasz wymarzony termin No i udanego urlopowania zycze! Kasiula - popieram słowa blueish: wszystko bedzie OK. Mnie tez jakos tak lekko poraza mysl o róznicy wieku miedzy dzieci ( jak zaciąze to będzie to dziewiec lat) ale wierze ze bedzie ok. Blueish - to poleniuchuj troche NAlezy Ci sie troszeczke taryfy ulgowej Ja faktycznie drugi trymest wspominam najlepiej. Przestały mnie męczyć młdłości, i czułam sie rewelacyjnie. Pracowałam i jeździłam autem. Dopiero koło siódmego miesiąca brzuszek zaczął mi troszke przeszkadzac i musiałam zwolnic tempo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Witam Was dziewczynki 14.06.07, 16:52 Ja również rocznik 1974, mam synka 2-letniego, a od lipca zaczniemy starania o drugie szczęście. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. Za pierwszym razem zaskoczyło w czwartym cyklu, ciekawe jak będzie teraz. Troszkę sobie o Was poczytałam, tym zaciążonym gratuluję a za starające sie trzymam kciuki! Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Witam Was dziewczynki 15.06.07, 19:01 Hej agnesik Gorąco witamy w naszym gronie ! Ciesze sie bardzo ze do nas dołączasz Będziemy trzymać kciuki za owocne wakacyjne starania A ja wczoraj znowu zmagałam się z siecią... a własciwie z brakiem dostępu na strony gazety... chyba serwer coś bardzo obciązony, bo wszystko inne chodzi az miło, tylko z gazetą mam problemy. Co u Was dziewczyny?? Ja sie ciesze z weekendu! W koncu mam dwa dni wolnego! Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Witam Was dziewczynki 15.06.07, 19:24 No to masz fajnie, kobieto! Ja jutro zapierniczam do roboty, a potem do....och cóż za miła perspektywa, znowu do gina(musi zobaczyć czy pęcherzyk pękł, taki nadgorliwy jest). Witaj agnesik! My to chyba imienniczki jesteśmy (sądząc po Twoim nicku). Kasiula - gratulacje!!!! A ja już nie wiem, co o moich starankach myśleć, bo miałam zacząć juz w lipcu, a tu dziewuszki z "chorób tarczycy" mówią, że moje wyniki nie są OK. Więc zmieniam lekarza od tarczycy i czekam do wizyty. No dobra, nie będę Was zanudzać. Paa. Powodzonka i pozdrowionka dla wszystkich - tych zaciążonych już, tych zastanawiających się, i tych, co są w trakcie staranek. No i dla tych, co już urodziły! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Witam Was dziewczynki 15.06.07, 21:02 asik - nie zanudzasz ! nic a nic!! Klikaj częsciej ! No i koniecznie daj znac co i jak z tą tarczyca. Chorujesz/ chorowałaś wczesniej? Leczyłaś się? Miałas z tarczycą jakies problemy? Ja tez jako nastalotka miałam przejscia z tarczycą, ale w pierwszą ciążę zaszłam bez problemów. Nie wiem jakie mialam wtedy wyniki z tarczycy bo ich po prostu nie robiłam... Daj znac Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Witam Was dziewczynki 16.06.07, 09:26 Hejka, Kobieto> Nigdy nie chorowałam na tarczycę (nawet nie wiem, czy teraz można to tak nazwać- to niedoczynność, ale chyba taka lekka), dopiero po poronieniu, po przeczytaniu wielu rad na forum postanowiłam zbadać i to. Dziewczyny na forum tarczycy kazały mi wręcz pójść do endo, więc poszłam. Ale teraz (po 3 m-cach) brania leków moje wyniki nie za bardzo się polepszyły, a dziewczyny wręcz nie dopuszczają możliwości zachodzenia przeze mnie w ciążę przy takich wynikach.(z czym z kolei pani dr się nie zgadza, dla niej nawet wyniki przed braniem leków były ok). Więc zmienię lekarza i zobaczę co powie tamten. Kobieto, ja i w pierwszą, a tym bardziej w drugą ciążę zaszłam bez problemu - za pierwszym podejściem, a że "robiliśmy" dziewuszkę, tym bardziej się zdziwiłam, że wyszło (bo było na 5 i na 3 dni przed owulacją). No ale skończyło się tak jak się skończyło. Boże, znowu się rozpisuję. Ja chyba ni potrafię mało pisać. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Witam Was dziewczynki 16.06.07, 22:54 Czesc dziewczyny, czytam o Waszych roznych zmartwieniach i mocno trzymam kciuki za zdrowie Wasze i Waszych dzieci, tych juz urodzonych, w drodze i dopiero planowanych... U mnie ostatnio wyglada na to, ze wszystko dobrze, czuje sie swietnie, w tym tygodniu mam wizyte a w przyszlym USG - no i prawdopodobnie dowiemy sie, czy bedzie chlopak czy dziewczyna... W kazdym razie kopie ostro, czasami az podskakuje z bolu (nie pamietam takich kopniakow z brzuchowych czasow Adasia). Pozdrawiam i zdrowia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Witam Was dziewczynki 16.06.07, 23:48 Dzoanka - a juz myslałam ze o nas zapomniałaś! Licze ze nie wyłamiesz się z naszego wątku i dalej będziesz klikać co u Ciebie Ciesze sie ze zdrowie dopisuje! Daj znac, czy będzie córeczka czy synek Pracujesz jeszcze?? Asik - no to juz sama nie wiem co z ta tarczycą... Ja jako nastolatka brałam leki, ale potem juz nigdy tarczycy nie badałam. Moze faktycznie posluchaj opinii drugiego lekarza, i mam nadzieję ze sytuacja stanie sie bardziej klarowna. Pewnie juz znalazłaś jakiegos specjaliste w tej dziedzinie? Najlepiej endo-ginekolog. Agnesik - co u CIebie? Blueish - pewnie leniuchujesz na max, skoro nie klikasz A to dobrze Ale licze ze znajdziesz chwilke dla nas Iwanini - co u Ciebie? Wracasz do formy? Jak samopoczucie? Jak Amelka? Daje CI cos pospac? Deszczu-kropelko - juz po urlopie jestes? Odzywaj sie i pisz jak było ! Jak sie czujesz? Pozdrawiam wszystkie 74 Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re:Wracam do formy... 17.06.07, 14:57 ...i coraz lepiej sie czuje...brzuch juz mnie nie boli ale mam jeszcze krwawienia...ale to do 6 tyg.jest niby norma.Amelka troche lepiej spi...w nocy co 3-4 godziny ja karmie a w dzien co 2 godz.Mysle ze musiala wejsc w swoj rytm,poznac nas a my ja...zmiana otoczenia itd.dzisiaj dokladnie skonczyla 2 tygodnie...ma w ciagu dnia tez kolki i wtedy trzeba nosic ale nawet to niepomaga.Zazwyczaj trwa to 3 godziny...az w koncu zasnie sama juz tym zmeczona...czasami nie chce odrazu zasnac to troche ja tez trzeba ponosic lub pokolysac.Ogolnie jest ok...kobietko mam nadzieje ze i Ty kiedys oznajmisz mi ze spodziewasz sie drugiego dziecka czego Ci zycze z calego serca bo to naprawde jest szczescie i radosc mimo nieprzespanych nocy.Pozdrawiam wszystkie rowiesnice 74) iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re:Wracam do formy... 18.06.07, 12:51 Hej! Dziękuje Wam dziewczynki za miłe przyjęcie. Ja to ciągle odkładam decyzję o drugim ze względu na Filipka. Strasznie żywe to moje dziecko i nie wiem jak będę sobie dawać radę będąc w ciąży. Jak czytam opis iwanni to chciałabym już mieć maleństwo przy sobie, jeszcze raz przeżyć tą cudowną chwilę narodzin. Do lipca już blisko i zabieramy się do roboty). Asik ja będąc w ciąży, miałam jakieś problemy z tarczycą, zrobiła mi się jakaś torbiel i miałam przekuwaną. Poza tym nic się nie działo. Iwanni u nas na kolki pomagała tylko suszarka. Pozdrawiam i zdrówka życzę dla mam i dzieci tych urodzonych i tych w brzuszkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re:Wracam do formy... 18.06.07, 18:53 Iwanni - ciesze sie bardzo ze znalazłas chwilkę zeby do nas zajrzec. Dobrze ze powoli odzyskujesz siły. pamiętam, ze ja do formy ogólnie wróciłam w miare szybko, tylko ze szwy baaaardzo mocno mi dokuczały i baaardzo długo czułam dyskomfort. Momentami to myslałam ze mi chyba jaką igłe zaszyli, tak mnie wszystko kłuło... A Amelke o trzeba pochwalic za takie długie spanie w nocy! 3-4 godzinki to naprawde niezle!! Szkoda tylko ze kolki ja męczą... wierze ze znajdziecie i na to jakis sposób. Ja mojemu podawałam herbatke koperkową "plantex" ale jak mial skonczony miesiąc. Pomagała. Wystarczyło odrobine herbatki i był spokój z kolką. I wcale to nie przeszkadzało w karmieniu piersią. Agnesik - trzymamy kciuki za udane lipcowe starania Poradzisz sobie ze wszystkim Fakt, ze dwulatki to rozbrykane i ciekawskie maluchy, ale za to róznica wieku między dzieć będzie bardzo fajna Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re:Wracam do formy... 19.06.07, 12:26 Dziewczyny ja daje herbatke koperkowa i kropelki sab simplex ale i to nie bardzo pomaga. agnesik-a jak ta suszarka dziala tz.jak to robilas(powietrzem cieplym na brzuszek czy jak)? pozdrawiam iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re:Wracam do formy... 19.06.07, 13:37 Iwanni dokładnie tak, mały uspokajał się po sekundzie a po minucie zasypiał. Po około 10 minutach suszarkę wyłączałam a młody wędrował do łóżeczka, ale bywało i tak że nawet 30 minut suszarka chodziła, i kiedy już spał to chodziło głównie o szum suszarki. Nie wiem ale gdzieś na skrzynce mam ponagrywane szum morza, śpiew ptaszków i takie tam. Jak chcesz to mogę poszukać, na moje dziecko to nie działało, musiała być suszarka prawdziwa. Kobieto myślę, ze każda różnica wieku ma swoje plusy i minusy ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Myszorek rośnie... 20.06.07, 12:34 Wczoraj miał 68mm i jak dalej bedzie rosnąć w takim tempie to za dwa tygodnei będzie wielkości naszych japońskich myszek Myszki też zmierzyliśmy od nosa do kuperka. Straszna wiercipięta, wykończy starych w tydzien po urodzeniu jeśli nadal będzie taki żywotny. Tylko dlaczego wyżera mi mózg??? W ogóle jestem do niczego w pracy, która to praca polega na myśleniu, myśleniu... A ja bym spała i spała... Pozdrowionka dla równolatek, tych "starych" i tych, które właśnie dołączyły Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 10:08 Super blueish ! Prawdziwy gigant Ciesze sie razem z Tobą Moj młody to dosłownie nadrabiał za dwóch po urodzeniu... było wesoło Lece do pracy dziewczyny, postaram sie zajrzec wieczorkiem papa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 15:28 U nas też będzie wesoło )))))))))))) Marzy mi się wyrwac na tydzien do kumpeli do Wiednia w październiku. Mam nadzieję, ze stanie i formy i urlopu ) Z Wiednia jak dotąd zdążyłam zobaczyc jedynie trasę tramwajową między dworcem Południowym i Zachodnim... Dziewczyny, napiszcie co u Was. Ja siedzę w biurze, właśnie skończyłam wyjątkowo głupią analizę dla głupiego klienta i marzę o tygodniu nad morzem (urlop już za dwa miesiące ). Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 15:59 Cieszę się bardzo, że myszorek rośnie i że ma się dobrze. Ja również siedzę w pracy i się nudzę. Mam dzisiaj totalnego lenia i ciągle wydaje mi się, że jest piątek. Za oknem burza, walą pioruny i leje, leje, leje! Ja sobie siedzę i ciągle myślę, czy zacząć starania w lipcu czy może jeszcze poczekać, raz jestem już zdecydowana, a raz mam wiele wątpliwości. Tłumaczę sobie, że takim myśleniem, to nigdy się nie zdecyduje, bo zawsze będzie "coś". Ciekawa jestem jaka będzie reakcja mojego Fibcia na dzidziusia, chociaż myślę że byłaby Ok. Jak byliśmy u mojej koleżanki, która ma malutkie dziecko to tak czule głaskał maleństwo i całował nóżki. Dziewczyny a macie już imiona dla swoich dzieci? U nas gdyby była dziewczynka to Anna Joanna, jak chłopiec to nie wiemy. Pozdrowionka) Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 18:32 Witam dziewczyny! wlasnie znalazlam Wasze forum i mam nadzieję, że mnie przyjmiecie. też jestem rocznik 74 i właśnie oczekuję na pierwszego maluszka. teraz 26 tc i nakaz leżenia, więc serfuję po necie i tak Was znalazłam ) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 18:40 adriana-p - serdecznie witamy w naszym gronie!! Miło ze zaklikałaś No i dobrze ze jest taki wynalazek jak net WItaj kolejna 74 Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 22:20 Witaj Ada! Zapraszamy! U mnie tydzień 20ty, więc gonię... Ja właśnie skończyłam giga prezentację na jutro, nad którą siedziałam przez kilka ostatnich dni (a właściwie głównie wieczorów). Małe fika mi ciągle koziołki w brzuchu, kuksańce daje matce, że aż podskakuję! Adaś też był wiercipiętą, ale jakoś oszczędzal mi bólu (a może nie pamiętam już?) Za tydzień mamy usg, więc zobaczymy, czy chłopak się potwierdzi, czy to będzie takie świdrowate dziewczątko... pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie i dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 09:28 Czesc dziewczyny WItam w piatek Usmiech sam sie cisnie na usta bo weekend za pasem Pogoda u mnie do bani ( juz od miesiaca zreszta) ale najwazniesze ze dwa dni luzu W sobote mamy niezły "spęd" - organizujemy polski piknik. Jestem jeszcze w wirze przygotowań, robienia bigosu, ciast itp. Zapowiada sie ponad setka osób, wiec powinno byc wesoło. DObrze ze prace mamy podzielone z kolezankami Oby tylko nie lało! Zaplanowane są gry i zabawy dla dzieci, dla dorosłych tez jakies konkurencje. Mamy nadzieje ze sie polonia troche bardziej zintegruje Zobaczymy Teraz jeszcze zbieram sie do pracy... ehhh.... tez mi sie nie chce! Dzoanka - trzymam kciuki za prezentacje! I czekamy na wisci z usg! Do wieczorka dziewczyny! Musze leciec! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 10:03 Ado, witaj!!! Mamy nadzieję, że pogadanie na wątku odostarczy choć odrobinę rozrywki Długo masz leżeć...? Dzoanka, juz czujesz jak kopie? Moje też wiercipięta straszna i z jednej strony nei mogę się doczekac kiedy je poczuję, a z drugiej nie wiem jak to będzie ze spaniem jak nadal będzie takie chętne do ginmnastyki i sportu... )) Agnesik, jak czlowiek zaczyna analizować za i przeciw staraniom teraz to zawsze coś trafia do rubryki przeciw... W pewnym sensie cieszę się, że nasze starania przeciągnęły się na dłuuugie kilka miesięcy, bo w pewnym momencie w ogóle przestałam się zastanawiać czy to lepiej jak urodzi się w marcu, w czerwcu czy może jednak we wrześniu, tylko byliśmy zachwyceni kiedy w końcu sie udało! I naprawde nam ryba, że urodzi się w grudnium, a nie na wiosnę. W naszym przy0padku przynajmniej można zaplanowac na obiad kurczaka i mizerię, ale z dzieckiem planowanie jakoś nie działa Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Witam! 22.06.07, 12:41 Dzięki za miłe przyjęcie))) muszę leżeć na razie przez najbliższe 3 tyg., bo łożysko mam za nisko. ale liczymy że to sie zmieni jeszcze i po 3 tyg. trochę aktywności nie zaszkodzi! na szczęście synuś zdrowy, kopie umiarkowanie. raczej pieszczotami mamusię obdarza, nie kopniakami))) pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 13:47 Witaj Adriana, czytaj i pisz dużo. Blueish, masz całkowitą rację co do terminu porodu. To nie jest aż tak ważne czy urodzi się w kwietniu czy w grudniu, najważniejsze aby urodziło się zdrowe. Moje pierwsze dziecko urodziło się pod koniec marca, termin świetny, gdyby urodziło sie drugie w tych okolicach, byłoby cudownie, bo miałabym kilka ubranek po pierwszym ). Mi bardziej w tym planowaniu chodzi o moją pracę i finanse. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 16:37 Trochę też o tym aspekcie "pracowo-finansowym" myślałam piszac posta (np. zajęcia na uczelni ), a potem i na to machnęłam ręką. Źeby było śmieszniej zdecydowaliśmy się w końcu przenieść zajęcia z II roku na III i tej jesieni mam wolne, a na semestr letni powinnam juz doprowadzić się do stanu względnej używalności (przynajmniej przez to jedno popołudnie na tydzień) - Myszorek bedzie juz miec wtedy kilka tygodni. Więc jeszcze różne sprawy się poukładały. Agnesik, trzymam kciuki mocno, żeby i u Was tak było ))) Ada, mam nadzieje, że będziesz mogła za te 3 tygodnie bezpiecznei wstać. A tymcczasem nei tłamsisz synka siedząc po duże kilka godzin dziennie przy kompie w pracy... To też jakiś plus Uściski przedweekendowe dla wszystkich!!! Jutro czekają mnei porządki, bo przez to spanie na okrągło dom zarósł obrzydliwie. Kobieto, napisz koniecznei jak udał się piknik!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: No i mamy lato:)) 23.06.07, 14:48 Witam wszystkich serdecznie.Amelka jutro konczy 3 tyg.jak ten czas leci...w nocy spi i budzi sie do karmienia ale w dzien za to trzeba nosic albo bujac czasami sama zasnie...ja juz sie przyzwyczailam do wstawania nocnego i nie ejstem juz taka spiaca w dzien. adrainna -witaj serdecznie..ja tez tutaj jestem od niedawna kobietko -witaj kochana co u Ciebie slychac,skad jestes jak moge zapytac...bo pisalas cos o organizowaniu pikniku dla poloni wiec mysle ze nie mieszkasz w PL...ja tez poza granicami kraju Pozdrawiam iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: No i mamy lato:)) 23.06.07, 23:39 Hej Iwanni Alez ten czas leci... Amelka ma juz 3 tygodnie?... ale to szybko zleciało A jak kolki? Znalazłas sposób który zadziałał? A ja - UK a dokładniej szkocja A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
tititu Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.06.07, 18:18 Czesc. Moge dolaczyc? Rocznik sie zgadza, na koncie juz jeden synek (4l), drugi kopie matke od srodka (planowany desant na koniec lipca). Za mna poronienie (1,5 roku temu) i dluugie starania na delikatnie wspomagane. Z perspektywy czasu widze, ze nad dzieckiem nie ma sie co zastanawiac: trzeba zrobic i juz. Kazde "a jak..." tylko bezsensownie opoznia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.06.07, 22:52 Cześć Tititu, zapraszamy! Ja z podobną "historią choroby": na koncie syn lat 5, poronienie 2 lata temu, teraz 21szy tydzień ciąży... Kobieto - narobiłaś mi apetytu na ten bigos, mniam, napisz jak się udała impreza! Moja prezentacja ok. ale to nic takiego. Za to we wtorek mam ważne spotkanie z klientem, które mnie kosztuje trochę stresu a to dlatego, że w temacie, o który będzie szło jestem średnio kompetentna, a niestety ludzi na urlopy wywiało i nie mam się kim wspomóc. A idzie o dużą stawkę. Ale póki co jeszcze weekend... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.06.07, 22:55 Witamy serdecznie kolejną 74 Ciesze sie ze znalazłas nasz wątek Zapraszamy do czytania i czestego klikania Jak sie czujesz w tych upałach w ostatnich tygodniach ciazy?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
tititu Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.06.07, 14:35 Dzieki za powitanie. Niestety dopiero teraz Was zauwazylam (gdzie ja mialam oczy gdzie?). Hmm co do pory roku to nie byl to najlepszy pomysl, zeby tak wysoko w ciazy chodzic wlasnie teraz (upaly, plecy - auuuuu itd) ale z drugiej strony nie ma co narzekac! Moge sie pomeczyc przez jeszcze miesiac. Sprobuje nie jeczec za duzo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.06.07, 15:09 Tititu, my tu jestesmyod wszystkiego - od jęczenia, opisów fantastycznych weekendów, radości z || i radości z dzieciaków Witamy gorąco! Czy może ozięble, skoro na dworze tak ciepło..? ) Zaletą narodzin w lipcu jest to, że będziesz mogła Maleńtasa prawie od razu zabrać na dwór, na spacer... Nasze ma urodzić się w drugiej połowie grudnia i spacery to jednak na początku raczej po domu ) Trzymam mocno kciuki, żebyś nie najgorzej zniosła te temperatury i miesiąc oczekiwania. I zaglądaj często do nas na forum...! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.06.07, 15:53 Blueish, ale pomyśl o tym że Ty rodząc w grudniu w lipcu czy sierpniu będziesz mogła zabrać dziecko już gdzieś na wakacje ). Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 I po pikniku :) 23.06.07, 23:33 Dziewczyny, było SUPER Piknik udał sie nam znakomicie. Po pierwsze: nie lało ( ale słonca tez nie było) czyli mozna powiedziec, że w tym przypadku pogoda dopisała Ludzi bylo mase. Humory dopisywały wszystkim: i małym i duzym W zabawach i konkursach udział brali tez i mali i duzi! Smiechu bylo co niemiara! Jedzonko było pyyyyyyyyyyycha! ( nie chwaląc się swoim bigosem ) ) była jeszcze fasolka po bretońsku, zupa cebulowa, pierogi, gołąbki, polski chleb ( z polskiej piekarni) a do tego ciasta!!! Nawet nia pamietam ile i jakie! Na pewno makowiec ( przepyszny, bo jadłam - a robił ten makowiec ksiądz! ) byłam pełna podziwu DOdatkowo jabłeczniki, serniki, pączki.... mniaaaaammmmmmmmmmm Jedzonko znikało w baaardzo szybkim tempie, ale naprawde warte było grzechu Potem jeszcze troche konkursów i zabaw dla wszystkich. Pogawędki przy napojach gazowanych i popołudnie zleciało straaaaasznie szybko. Dzieciaki sie wyszalały, wybiegały, poskakały Impreza bardzo, bardzo udana Ufff.... ale sie naklikałam Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: I po pikniku :) 24.06.07, 12:48 Witajcie dziewczyny,no i mamy niedziele)Amelka spi wiec korzystam z chwili wolnego i klikam do Was...wczoraj spala z przerwami na jedzenie caly dzien...pozniej po 20.00 dostala kolki i trwaly do 23.00..ale za to caly dzien mialam dla siebie i na sprzataniedaje jej kropelki na kolki Sab simplex ale mysle ze to pic na wode ..podaje jej ale czy az taka poprawa..nie zauwazylam. Kobietko a ja mieszkam w niemczech 15 lat juz ale teskno mi za Polska bo mam tam cala swoja rodzinke...tutaj mam rodzine meza ale to nie to samoa Ty jak dlugo w Szkocji?POzdrawiam wszystkich...milej niedzieli zycze....iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Witam w poniedziałek :-)) 25.06.07, 16:09 jestem rozleniwiona po weekendzie ) ale znowu cały tydzień sama w domu, nic sie nie chce. Witaj Iwanni! ja jeszcze 3 miesiące i też będę z moim skarbem po tej stronie brzuszka nie mogę sie doczekać! Kobietko, gratuluję udanego pikniku. aż ślinka cieknie jak czytam o przysmakach teraz ciągle jestem głodna A co do czasu narodzin, to przecież nie tak łatwo wybrać. My liczylismy sie z tym, że starania potrwają tak od pól do roku. a tu proszę, od razu sie udało)) i jestesmy ogromnie szczęśliwi, chociaz całe lato będę nosic brzuszek w upałach)) pozdrawiam serdecznie ada Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Witam w poniedziałek :-)) 25.06.07, 20:47 hej dziewczyny Ja tez jakos tak leniwie zaczełam ten tydzien... Ada - fajnie u Was wyszło za pierwszym razem Upały z brzuszkiem tez sie da jakos przezyc. Zacienione miejsce i duzo napojów Iwanni - szkoda mi Ady ze sie tak męczy z tymi kolkami... i szkoda mi CIebie, bo wiadomo jak jest... A ten sposób z suszarką jak pisały dziewczyny wczesniej???? NIe działa na Ade? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam w poniedziałek :-)) 26.06.07, 08:52 Genialnie, że wakacje się zaczęły!!! Pomimo remontów już jest nieco luźniej na mieście ) Słuchajcie, jeśli ciąża trwa 9 miesięcy to nie da się miec wszsytkich profitów z niechodzenia z brzuchem w upały, urodzenia kiedy jest ciepło i kilkumiesięcznego malucha, którego juz gdzieś można zabrać także wtedy gdy jest ciepło ) Agniesik, dzięki za słowa otuchy, też się cieszymy perspektywą wakacji także i w przyszłym roku Poniedziałkowe uściski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Znowu weekendowo ... :) 28.06.07, 10:06 Hej hej dziewczyny Widze ze wszystkim nam się wkradło jakieś wakacyjne lenistwo i nikomu sie nie chciało klikać Tydzień praktycznie jakoś tak szybko zleciał.... Co u Was?? Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Znowu weekendowo ... :) 28.06.07, 10:50 No nieeee... ja cały czas klikam, tylko może bardziej "pracowo"... I znając życie nie jestem odosobniona Wakacje juz za niecałe dwa miesiące ) Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Hej Wakacje - i po urlopie 28.06.07, 11:36 Cześć Dziewczyny, Właśnie wróciłam z urlopu. Dawno się tak nie wybyczyłam, nasz Bałtyk jest jednak cudowny. (Synek też w tym pomógł - jego 3-godzinne drzemki dawały mi odpocząć, odespać się za cały rok)Rozpieszczałam mojego synka do granic możliwości - odbiłam sobie za cały rok. Niestety Króliczek nie przejawia ochoty do sikania na nocnik - chodził w smaych majteczkach a że tam coś pociekło, a co tam. Jutro nas czeka wizyta u dentysty z Maciusiem. Od jutra zaczynamy starania o rodzeństwo dla synka. Serdecznie pozdrawiam nowe forumki. Ściskam wszystkich ciepło - wakacyjnie mariola Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p cześć! 28.06.07, 16:29 ja zgodnie z przykazaniem lekarza leżę w łóżku (( samopoczucie w związku z tym, bliskie zero, bo praktycznie cały czas sama. czekam z utęsknieniem na weekend, kiedy Maciek nie pracuje i w końcu będę mogła z nim pobyć Dzoanka - jak spotkanie we wtorek? na pewno poszło wszystko dobrze Witaj Mariola! trzymam kciuki za starania!!! pozdrawiam wszystkie cieplutko ada Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 :):) 28.06.07, 18:34 Blueish - wiem ze Ty to klikasz i klikasz pracowo ale tak rozrywkowo tutaj mało klikałysmy Jak Twoje samopoczucie?? Mariola - miło CIę widziec po urlopie!!! Chyba mieliscie super pogode??? Fajnie ze tak wypoczeliscie i zebraliscie siły Teraz to i starania powinny byc owocne Czego oczywiscie zycze i mocno trzymam ciuki ! A z chłopakami juz tak bywa z tym sikaniem... Przyjdzie i czas na Maciusia ze usiądzie na nocnik. Ja z moim młodym tez dłuuuuugo walczyłam zeby załapał o co chodzi z tym nocnikiem. I tez mu nie przeszkadzały obsikane majteczki.... Adriana - leż w łożku skoro lekarz przykazał. WIem ze nuda, ale czasem tak trzeba . Będzie lepiej A weekend juz za pasem A jak lubisz klikać i pisac to mozesz pisac ile wlezie na naszym wątku - chetnie pocyztamy. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: :):) 28.06.07, 20:55 właśnie wrócił do domu mój M. kupił mi prezent, żeby umilić czas spędzany w łóżku. i wyobraźcie sobie, że w siódmym miesiącu ciąży kupił mi książkę "W oczekiwaniu na dziecko" ! ach, Ci faceci )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: :):) 28.06.07, 21:33 nieźle Ale liczy się gest i pamięć No i kazdy lubi prezenty - niespodzianki A jak samopoczucie ? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Plany, plany... :) 29.06.07, 10:19 Hej dziewczyny Jak nastroje przed weekendem ? Spieszę się podzielic naszymi planami: poukładaliśmy w większości plany mieszkaniowo - zawodowe z moim M i doszlismy do wniosku, ze czas zacząć starania Tak więc czekam na @ i zabieramy sie do "pracy" nad powiększeniem rodzinki Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 11:08 Witam wszystkie rowniesnice te ktore zostaly juz matkami i te oczekujace no i starajace sie...kobietko trzymam kciuki...napewno sie uda za pierwszym razem tak jak i u mnie bylo)...ciesze sie ze sie zdecydowaliscie z mezem -ada-7 miesiac to juz z gorki...jeszcze 2 miesiace i bedziesz trzymala swoje malenstwo w ramionach..a czas spedzony teraz w lozku(pomysl ze po urodzeniu bedziesz chciala sie na chwilke polozyc..ale malenstwo niestety nie dajak jest w moim przypadku.Takze wypoczywaj i nabieraj sil na przyszle miesiace Pozdrawiam wszystkie dziewczyny...iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 11:21 Kobietko gratuluje decyzji! trzymam kciuki i życzę szybkości jak u Iwanni albo u mnie ) Iwanni, wiem że po porodzie o "byczeniu sie" bede mogla tylko pomarzyć! i już nie mogę sie doczekać! wypoczywam, nabieram sił i wraca dobry humor, bo weekend acha, poprosiłam Maćka o wymiane książki na taka bardziej na czasie. Mówi: "jestes w ciąży, to kupiłem o ciąży". ale jedzie dzisiaj wymienić, kochany ten mój M... pozdrawiam wszystkie forumki weekendowo ada Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 16:40 Hej dziewczyny, witam wszystkie nowe dziewczyny i te stare ale dla mnie nowe (powracające)jak np. Marynamaj. Marynamaj my to dzisiaj już na drugim wątku się spotkamy, w staraniach lipcowych i tutaj i na dodatek mamy synów z marca 2005. Ja się z Wami żegnam na dwa tygodnie, jadę się wczasować i pracować wiadomo nad czym. Pa, pa Kobieto powodzenia i innym dziewczynom również powodzenia życzę. AGA Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 18:38 agnesik - zycze udanego wypoczynku, wywczasujcie sie na max, a i moze wrócicie w powiększonym składzie?? Tak czy inaczej - słonca i pogody życze adriana - dzięki, dzięki ! Zobaczymy jak to będzie z tą szybkością Jakos na wiosne mieliśmy pierwsze podejscie - nic z tego nie wyszło. Potem musielismy wstrzymac nasze starania i poczekać na wyjasnienie się wielu rzeczy, zwłaszcza zawodowych. W koncu wszystko sie jakoś unormowało i uspokoiło. No i ja tez się w koncu namyśliłam DObrze ze twój M ugodowy człowiek i wymieni Ci książkę Trzeba mu było zasugerować na co masz czytelniczą ochote. Miłego leżakowania i czytania ! iwanni - dzięki wielkie - zobaczymy czy uda się nam pość Waszym śladem Jak Amelka ? Jak sobie radzicie z kolkami? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Plany, plany... :) 30.06.07, 12:17 spiesze nadrobic zaleglosci... Ada - maz wymienił ma "Pierwszy rok zycia.."? :- ) U mnie pracowo wszystko dobrze, spotkanie ok. Ale z ważnych niusów: BEDZIE DZIEWCZYNKA!!! Adaś był początkowo zrozpaczony, bo chciał braciszka, ale już sie powoli z tą myślą oswaja. A ja się bardzo ciesze. Tymczasem pozdrawiam wszystkie starające, oczekujące i inne mamy Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Plany, plany... :) 30.06.07, 12:22 dzoanka - to gratulacje!! Ciekawe czy lekarz sie nie myli co do płci, ale najwyzej bedziecie mieli niespodzianke Fajnie się Wam szykuje - parka A Adas - będzie starszym bratem Dobrze, ze sie z tą myśla oswaja Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 10:17 Kobieto, wreszcie się zdecydowałaś. Super! Ja też wzięłam się już do roboty. Zobaczymy co z tego wyniknie. Widzę, że nie jestem sama, Marynamaj i Agnesik też w trakcie roboty. Fajnie, gdyby tak za pierwszym razem... Dzoanko, gratuluję Ci dziewuszki (no, chyba że z jajeczkami się urodzi). Dobrze byłoby mieć parkę. Miłej pracy życzę starającym. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 12:39 Witajcie! Widzę, że bakcyle ciążowe szaleją ) Cudownie, baaardzo mocno ściskam kciuki, żeby się Wam szybko udało, skoro decyzja zapadła Dzoanka, super, że będzie dziewczynka...!!! W suymei to vez sensu, jakbyśnapisała, że chłopiec, to ja napisałabym "super, że będzie chłopiec!". Myszorek nadal nie lubi kiełbasy, pieczonej na ognisku też Czereśnie kilogramami bez oporów, bób - spokojnie, większość rzeczy spokojnie, a kiełbaska nie... Wybredne stworzenie Do urlopu jeszcze tylko marne 50 dni... )) Uściski dla mam na wszystkich etapach macierzyństwa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 15:44 asik, blueish - dzięki, dzięki Ciążowe chętki wszystkim się udzieliły, i ludziska się wzieli do pracy Ciekawa jestem co z tej ciężkiej pracy powychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 19:00 witam...pisze jedna reka bo akurat bujam Amelke ,dzisiaj caly dzien marudna ...tylko na spacerku spala 3 godz.moze ma kolki ...wczesniej podawalam krople i pomogly troche....teraz odstawilam i moze wrocily.Dostala teraz uczulenie na czole...pierw luszczaca sie skora a potem male krosteczki...nie wiem od czegow i sie martwie. pozdrawam iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
tititu Re: Plany, plany... :) 10.07.07, 22:50 Czesc, he he myslalam, ze tylko ja szaleje z kompletowaniem czy dokompletowywaniem wyprawki a tu przygotowania u Was az furczy . Nie wierze w zakupy w ostatniej chwili chociaz jakam stara taka glupia i dalam sie sterroryzowac, zeby nie za wczesnie, bo NO WLASNIE CO? Ano kurde pewnie nic. A teraz ciezko mi okropnie biegac (termin na koniec miesiaca) ale mam sie nie przejmowac, bo mi rodzina wszystko kupi. Szczerze wkurzajac sie: znam te spiewke, nie wszystko i nie takie na jakim mi zalezy. A zdanie swoje niestety mam i kocyki akceptuje jedynie bawelniane, tak samo spiworki i ubranka. Itd itp. Poza tym wiem, ze czesc rzeczy (glownie ubrania) dostaje sie za male, lub z opoznieniem, bo rodzina i znajomi przyspia. Tak wiec nie badzcie takimi frajerkami jak ja: wszystko juz przerobilam a i tak dalam sie zrobic w ... No. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Dzoanka - wielkie gratki !!!!!! 30.06.07, 14:33 super że dziewczynka. Adaś przyzwyczai sie szybko i będzie opiekował sie siostrzyczką. Zawsze chciałam mieć starszego brata U nas, chyba mówiłam, bedzie synuś. ale to nasze pierwsze maleństwo, więc właściwie płeć nie ma dla nas znaczenia. chcemy żeby zdrowy był. to najważniejsze. Wczoraj Maciek przyłożył głowę do brzucha a synus z całej siły kopnął tatę w ucho )) aż odskoczyl z wrażenia! to pierwszy kontakt dotykowy taty z synkiem )) od razu z grubej rury a jak mam sie nieźle, bo weekend i nie siedzę calkiem sama. zreszta we wtorek wraca moja siostra z podróży poslubnej (2 tyg. temu byłam jej świadkiem na ślubie)i myslę że też często bedzie do mnie zagladać. więc mój barometr idzie w górę! acha, książka wymieniona. teraz jestem posiadaczka egzemplarza "pierwszy rok życia dziecka" )) weekendowe pozdrowionka dla Was i dzieciaczków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dzoanka - wielkie gratki !!!!!! 30.06.07, 22:47 adriana - fajnie brzmią te opisy kopniaków maleństwa Wrazenie dla taty faktycznie musiało byc niesamowite. Pewnie sie teraz zaczytujesz książkowo? Tez miałam tą ksiązkę ( przynajmniej tytuł brzmi cos dziwnie znajomo) Ciesze sie ze baromet dobrego samopoczucia u Ciebie wyraźnie podskoczył w góre Oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dzoanka - wielkie gratki !!!!!! 01.07.07, 08:12 Cześć adriana, Kopniaczki maluszka to faktycznie jakaś magiczna sprawa. Pamiętam po urodzeniu Maciusia odczuwałam jakąś wielką stratę związaną z jego urodzeniem, pomyślałam że już nie będą go czuła tak całą sobą. To było coś pięknego. Teraz z niecierpliwością czekam na kolejnego gościa który da mi to uczucie. A propo książek. Jakieś 3 m-ce po porodzie mój mąż też zafundował mi książkę o wychowaniu dzieci - to był prezent urodzinowy - strasznie się spłakałam - miałam resztki "baby blues" i wziełam to bardo do siebie - że niby nie umiem się zająć dzieckiem Miał wtedy okropne wyrzuty sumienia Dzoanka - gratuluję córeczki. Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Ach..... te książki :) 01.07.07, 17:45 Ciekawy wąteczek na temat ksiązek się nam wysnuł... Niestety mi jakos do głowy nic z książkami nie przychodzi. Jak byłam w ciązy to nie byłam w stanie oglądać filmów zawierających przemoc, zadnych horrorów czy czegos w podobnie ciężkim stylu. Na samą myśl skóra mi cierpła. A po porodowy "baby blues" tez mi sie troche dał we znaki... Wiele rzeczy mnie wtedy łatwo wyprowadzało z równowagi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Ach..... te książki :) 01.07.07, 20:16 a ja dzisiaj siedziałam pół dnia w necie i szukałam niedrogiego, trójfunkcyjnego wózka dla małego. cierpliwość została nagrodzona, bo udało mi się znaleźć coś fajnego. tak przynajmniej wygląda na zdjęciach. mam nadzieję, że niedługo pojedziemy do sklepu obejrzeć w realu kosztuje 1100 zł., co jest do przełknięcia dla nas. www.wozki-mikado.pl/pl/ox-ford.htmpozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p wózek dla odmiany:-) 01.07.07, 20:18 www.wozki-mikado.pl/pl/ox-ford.htm to jest link dobry. pozdrawiam osobno ma być Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: wózek dla odmiany:-) 02.07.07, 00:55 Fajne te wózki Podobają mi się. JA co prawda jeszcze nie jestem na tym etapie, ale warto wiedziec co obecnie jest trendy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: wózek dla odmiany:-) 02.07.07, 13:41 Tak jeszcze patrze na te wózki - troche sporo ważą... Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 09:13 Kobietko, Przed ciążą dzieci mnie denerwowały, nie miałam cierpliwości i omijałam je z daleka. Po ciązy dopadła mnie depresja (poważna tak ok. 3 tyg. - tylko leżałam i ryczałam z bezsilności, zmęcznia braku pokarmu - wyrzuty sumiania że jestem złą matką itd.) potem i zostało mi to do teraz, hormony pozmieniały tak moją psychikę, że nawet w markecie jak słyszę płacz dziecka to łzy mi same lecą. Tak jest też jak oglądam programy o krzywdzie dzieci, nie dla mnie dramaty, melodramaty i dokumenty gdzie dziecko jest krzywdzone. Za bardzo biorę do siebie i nic na to nie poradzę. Starania u nas intensywne, bardo to miłe ale i stresujące. Odstawiłam leki na alergię i w zwiąku z tym widzę wszystko przez załzawione oczy i perspektywę chusteczki do nosa. Okropne. Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 13:53 Mariola, jak czytam to co Ty przeszłaś, to ja miałam duzo łagodniejszą odmiane baby blues... Fakt, w ciązy nie mogłam oglądać nic ciężkiego, strasznego itp. zwłaszcza związanego z dziecmi - tak jak napisałas. Po porodzie jakis wiekszych problemów z karmieniem nie miałam, troche tylko na początku z posiniaczonymi brodawkami - sytuacje uratowały silikonowe nakładki. Potem juz bylo bez problemów. Niestety u mnie wyszła nieciekawa sytuacja rodzinno - osobista i to mnie dobijało i sprawiało ze łapałam doły... dobrze ze to było daaaaaaaawno temu Trzymam kciuki za Wasze starania Ja czekam na @, ale tej coś nie widac... juz po terminie i ciągle cisza. I tak sobie moze człowiek coś planowac, a organizm i tak płata fige Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:25 Kobieto, rozumiem, że teraz @ się spóźnia i tyle...? Wózki ciężkie okropnie - fakt. Tyle, co średni rower damski... A jak nieco lżejsze to nie nadają się na nieutwardzoną drogę... Chusta na bank, ale wózek też czasami się przydaje... ) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:43 blue - no i własnie nie wiem co mam myślec..... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:45 Może nie myśl,. tylko zmierz temperaturę i jak nie spada to jednak zrób test...? )) Chyba byłoby superowo,miałabyś dwa tygodnie obgryzania paznokci z głowy. czy się udało ))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:48 no tak... temperatury nie mierze systematycznie, ale wczoraj i dzis mierzyłam - przy piciu porannej kawy: 37 Test zrobiłam dzis rano... wynik: dziwny. Cien drugiej kreski, taki baaaaaaaaaaardzoooooo blady - własciwie dla chcących się tej kreski dopatrzec. @ sie spoznia 4 dni. Ciąża czy nie????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Aviomarin - radzcie dziewczyny! 02.07.07, 15:52 Jutro mnie czeka długa droga, zazwyczaj biore aviomarin - a teraz juz zupełnie nie wiem: na ulotce pisze ze w I trymestrze nie mozna brac. Brała któras z was aviomarin w początkach ciązy????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Aviomarin - radzcie dziewczyny! 02.07.07, 17:40 Dodam moze jeszcze ze bez aviomarinu czeka mnie - z przeproszeniem - rzyganie jak kot....... Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.07.07, 16:06 Cześć kochane rówieśniczki! Strasznie długo tu nie zaglądałam, ale praca pochłania teraz 100% mojej energii życiowej... Po ośmiu godzinach niestety głównie przy komputerze marzę już tylko, aby od niego odejść... Teraz jestem kilka dni w domu i przypominam sobie, że istnieją fora internetowe U mnie w porządku, czekam niecierpliwie na pierwsze ruchy i USG połówkowe. Nie mogę uwierzyć, że to już taka zaawansowana ciąża Kobieta, strasznie bym chciała, żeby się udało!!! I w głębi duszy myślę, że tak się właśnie stało... bo przecież nawet bardzo blada kreska oznacza ciążę Heh, wiedziałam, że wobec takiego bombardowania ciążowymi i dzieciowymi newsami, jakie ma miejsce na tym wątku, w końcu zdecydujesz się na starania ) Czy nie dasz razy wytrzymać bez tego aviomarinu?... Dzoanko, gratuluje córeczki!!! Ale super, będziecie mieć parkę Pozdrawiam Was wszystkie wakacyjnie i cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Plany lubią sie zmieniac???????? :) 02.07.07, 16:58 Dzieki kropelko Sama jestem dzis zagoniona przed rozjazdami i wyjazdami, ale zaglądam tu co rusz Sama nie wierze, ze to moze byc ciąza... skołowana jestem ... nie wiem juz co myslec. Czuje sie bardzo dobrze, zadnych innych objawów... zwariowac mozna z tymi testami. Pisze haotycznie bo jeszcze koncze sie pakowac. Pozdrawiam gorąco ! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Plany lubią sie zmieniac???????? :) Testowanie 02.07.07, 17:47 Dziewczyny, wiem ze dzis to klikam i klikam, ale skołowana jestem na max. Wolę jednak przed podróżą wiedziec czy jestem w ciązy czy jednak nie. Zrobiłam drugi test, i na nim niestety nic nie wychodzi.... Nawet cienia keseczki... Tak więc chyba jednak staranka w lipcu. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Wszystko jasne, starania w lipcu. 02.07.07, 22:07 Własnie dostałam @. Tak sie zakradła cichaczem i bezobjawowo... Czyli tez dołączam do dziewczyn starających się w lipcu. Owu wypada mi w polowie miesiaca. Mam nadzieję ze sie uda Trzymajcie kciki dziewczyny! Podeslijcie troche ciążowych fluidków Dzieki! Nie wiem jak czesto uda mi sie w okresie urlopowym tutaj do Was zagladac, ale jak dorwe gdzies kompa to oczywiscie skorzystam z okazji do poklikania Uffffffff....... a my spakowani i naszykowani do drogi Mam nadzieje ze nie bedzie problemów na lotniskach i bezpiecznie przylecimy do Pl. W kazdym bądz razie łykam na spokojnie aviomarin, i przynajmniej nie bede miala problemów żołądkowych przy lądowaniu. papaa Odpowiedz Link Zgłoś
deszczu_kropelka Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 03.07.07, 16:22 Kobieta, ślę fluidki - łap! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ !!! No i udanego urlopu! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 03.07.07, 16:52 Kobietko i ja rowniez sle fluidki i Amelka sie dolacza)bo chcialaby miec kolezanke )moze sie uda za pierwszym razem jak i u mnie bylo.Milego urlopu Ci zycze i do uslyszenia. ps.Amelka juz troche lepiej z kolkami ,chyba te krople pomogly...ale zalezy od dnia raz spi ladnie a raz marudna caly dzien...ale juz ma miesiac wiec jeszcze 2 zostaly (mowia ze takie kolki i marudzenie do 3 miesiecy trwa)oby pozdrawiam wszystkie dziewczyny starajace sie i te ktore juz sie postaraly) Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 10:30 Kobietko, ode mnie tez fluidki)))))))) trzymam kciuki! i życzę udanego urlopu Iwanni, ciesze sie że lepiej z kolkami Amelki tylko chwile i nie zaglądałam tutaj, a tyle sie wydarzyło pozdrawiam serdecznie wszystkie 74! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 11:36 Bo 74 nie próżnują, tylko cieszą się rodziną i życiem )) Dla wszystkich starających się ode mnie też trochę fluidków: >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~ >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~ >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~ >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~ Jeszcze tylko 7 tygodni do urlopu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zamówilismy bilety na promy. A poza tym kupujemy drugiego laptopa (z myślą o mojej pracy w domu). M buduje domek na działce. Zamówiliśmy płotek dookoła działki. W pracy też wciąż się dzieje COŚ. Dobrze, że już wystarcza mi spanie przez 9-10 godz. na dobę, a nie przez 12 )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 21:30 Hej, kilka dni nie zaglądałam a tu proszę jaki rozwój wydarzeń! Z testami to zlosliwosc rzeczy martwych, trzymam kciuki za kolejne próby! Dzięki dziewczyny za wszystkie ciepłe słowa, nawet Adaś już zaakceptował przyszłą siostrzyczke. Za to biedak ma po raz trzeci w ciągu pół roku zapalenie krtani, wczoraj w nocy znowu wylądowaliśmy w szpitalu na Niekłańskiej, bo się dusił. Dziś byłam z nim u lekarza, ustaliliśmy "plan naprawczy" - badania, szczepienia, wyjazd nad morze. Nie wiem jeszcze, czy ja bede mogla pojechac - troche sie boje w 7mym miesiącu, zwłaszcza, ze Adasia w 8mym urodziłam właśnie po długiej podróży. Umówiłam się na rozmowę z moją lekarką, to zobaczymy. Inaczej nie wiem jak 3 tygodnie bez małego przeżyję... Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 15:54 Kobietko, fluidki przesyłam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~)) Staraj się mocno, czekamy na dobre wieści. U mnie już po staraniach - teraz czekam na efekty. Testuję ok. 17.7 Życzę Ci udanego urlopu, pięknej pogody i miłego pobytu w Pl. Iwanni - cieszę się że kropelki pomagają, mojemu synkowi pomogła tylko radykalna zmiana mojej diety (od 2 dnia życia miał straszne bóle kolkowe spowodowane alergią na białko mleka krowiego), po zmianie diety i mleczka na dokarmianie nastąpiła natychnmiastowa poprawa. Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 podciągam... 08.07.07, 18:12 ... bo nam wątek o zgrozo spadł na drugą stronę! Właśnie się zorientowałam, że już mi do końca nie tak dużo zostało, już tyle samo czasu wiem, że jestem w ciąży (a minęło jak z bicza...), ile mi jeszcze zostało... jeszcze trochę i trza sie bedzie zabrac za solidniejsze przygotowania: ściągnąć ze strychu pudła z ubrankami i akcesoriami po Adasiu, przesortować, coś dokupić... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: podciągam... 09.07.07, 09:46 Bardziej damskie body...? ) Depcczę ci Dzoanko dzielnie po piętach, ale mnie na kompletowanie wyprawki weźmie chyba dopiero jesienią. Do połowy wrzesnia uelop, a potem zaraz jadę na szkolenie/konferencję... Jakoś ta zmiana jeszcze wciąż nie do końca realna ) Czy jak się czeka na drugie dziecko to zmiana jest bardziej realna...? Byliśmy w weekend u rodziny na Pogórzu. Cudownie...! I mam miche wiśni do wydrylowania i przetworzenia na konfitury i placki I trzy orzechy dio wsadzenia na działce. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: podciągam... 09.07.07, 14:15 Witajcie dziewczyny! ja najbliżej do rozwiązania, a zakupów w ogóle. rodzina twardo obstawia że nie wolno przed porodem niczego kupować, i jak będę w szpitalu to oni wszystko załatwią. zrobiłam więc listę zakupów i musze na tym poprzestać mam leżeć, więc nawet nie mam argumentów żeby wyciągnąć w końcu kogos na zakupy. trochę mi smutno, chciałabym sama wybierać w sklepie rzeczy dla maluszka, ale trudno... jutro idę do lekarza. może pozwoli mi chodzić? byłoby super )) pozdrawiam cieplutko ada Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: podciągam... 10.07.07, 07:56 Napiszę tak, nigdy rodzina nie będzie mi dyktować co i kiedy kupię mojemu dziecku. Mam w nosie wszystkie przesądy i zabobony. Ubranka synkowi kupowałam sama. Włosy mu strzygłam przed ukończeniem 1 roku - i żyje. Jedynym argumentem, może być to że musisz leżeć, a i to można obejść wybierając ciuszki przez internet. Serdecznie pozdrawiam (mam nadzieję że lekarz pozwoli Ci się podnieść, i poczujesz się lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: podciągam... 10.07.07, 12:59 Adrianka, mam nadzieję, ze decyzja lekarza będzie brzmieć: można wstawać... Trzymam mocno kciuki. Jeśli chodzi o zabobony to ja jestem mało podatna, maturę zdałam dobrze bez czerwonych majtek. Wyszłam za mąż bez czegoś niebieskiego i pieniądza w pantoflu i jak na razie wszystko ok. (ósma rocznica nam stuknęła dwa tygodnie temu ) Więc jeśli tylko nie każą mi leżeć (a, madzieję że nie, bo dom rozniosę, albo oddział) to na jesieni wyruszamy na łowy. Łóżeczkowe, wózeczkowe, ubrankowe (choć te ostatnie bedą skromne, bo znajomi już deklarują, co dostaniemy po nich w spadku ). Ale jakimś zakupom pewnie się nie oprę. Jedziemy na wakacje do Finlandii, więc może tam cos ekstra się trafi...? Jeszcze nie dojrzałam do zakupów, ale juz zaczynam się cieszyć na myśl o nich ) A tak to praca w pracy. I myślenie, że juz za półtora miesiąca wyczekany urlop !!! Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p łożysko sie odsunęło:-))) 10.07.07, 22:04 byłam dzisiaj u gina i mam dobre wieści: łożysko odsunęło sie o 18 mm od ujścia szyjki))) hura, hura, hura!!! a podobno może jeszcze sie przesunąć w górę już nie muszę bezwzględnie leżeć, choc nadal mam się oszczędzać i unikać dużej aktywności. ale w sobote zaczynamy szkołę rodzenia w takim razie Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: łożysko sie odsunęło:-))) 10.07.07, 22:45 Super, niech się dalej przesuwa! co do zakupów - tak, tak body dla dziewczynek, chociaż ja z tych mało różowych.. oglądałam właśnie mega zestawy na allegro, chętnie bym coś takiego nabyła, ale niestety dla dziewczynek wszystko różowo- koronkowo-haftowane. Szukam dalej. Czy przy drugim dziecku bradziej realne - myślę, że tak, przynajmniej mniej więcej wiadomo czego się spodziewać (albo tak mi się tylko wydaje Pamiętam, że przy Adasiu przeżyłam szok: wydawało mi się, że będę sobie sielsko czytać książki i wypoczywać, a maleństwo będzie slodko spalo, a tymczasem maleństwo było nieprzewidywalne, głównie ryczało, głośno protestowało przeciwko odkładaniu do łóżka i najchętniej spacerowało na ramieniu oglądając świat. Przez pierwszy miesiąc-dwa byłam wykończona... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Dzieki dziewczyny!!!!!!!!!! :) 10.07.07, 22:53 WOW, dziewczyny, ale fajowo z tymi fluidkami od Was Łapię łapczywie ile się da Wielkie dzieki ! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Wakacyjnie :) 10.07.07, 22:59 Dziewczyny, ja w sieci tylko chwilowo. Pogoda niestety nam nie dopisuje... ale przynajmniej rodzink ą mogę się nacieszyc Czas jakos tak szybko leci. Jak wróce do domu to obiecuję doczytac wszystklo to o czym pisałyscie A na razie pozdrawiam baaaaaaaaaaaardzo gorąco !! Owulka lada dzien, ciekawa jestem czy sie uda ? Fluidki wyłapałam pa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wakacyjnie :) 11.07.07, 08:19 To Wy działacie Kobietko, a my BARDZO MOCNO TRZYMAMY KCIUKI ))) Bardzo mi smutno, w tym tygodniu dwie grudniówki straciły maluchy (końcówka czwartego miesiąca) [*]. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Wakacyjnie :) 11.07.07, 22:01 No niestety, to brutalna statystyka Chociaż w 4tym miesiącu to już dość rzadkie... Strasznie przykre, jak się o tym czyta, zwłaszcza, że też mam na koncie takie doświadczenie. Jak byliśmy na usg w 21tc to przed nami wychodziło małżeństwo, które właśnie się dowiedziało, że ciąża obumarła... Na szczęście im dalej w las, tym bardziej prawdopodobieństwo szczęśliwego donoszenia rośnie. Ciepło pozdrawiam, a Kobiecie powodzenia życze i trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wakacyjnie :) 12.07.07, 08:51 No właśnie... Czasami mam taką refleksję, że jednak najlepiej trzymać się z dala od forum. Po lekturze tych smutnych doniesień nie mogłam zasnąc, bo trochę pobolewał mnie brzuch. pewnie znów cos się tam rozciąga, powiększa etc., ale nobody knows... Dziś juz nie mam aczasu się straszyć, bo mamy spotkanie z dyrekcja w sprawie dwóch skomplikowanych projektów i musze sie fdo tej 14 porządnie przyghotowac, bo główny sojusznik jest na urlopie i jestem jedynym analitykiem, którymoże się wypowiedzieć... Dzoanka, tak przy okajzi to bardzo podobał mi się Twoj post a propos pracy - tego, ze ja lubisz i chcesz pracowac tak dlugo jak to ma sens, a pracodawca tez Cię docenia i cieszy się, że nie znikasz... Dziekuję sojuszniku Kobieto, jak wakacje, pogoda lepsza? iwanni, Amelka pokonała kolki? Jak Twoje samopoczucie? Adrianka, wyrwiesz się jednak na jakieś małe zakupy...? Zainspirowana tą naszą dyskusja o wcześniejszych przygotowaniach, podjęłam wczoraj z M temat ulokowania Myszorka gdzieś indziej niż w przedpokoju i chyba jednak zrobimy pokój dziecinny (tylko najpierw trzeba będzie zrobić mały misz- masz meblowy plus malowanie)... Buziaczki dla wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p przygotowania... 12.07.07, 16:21 smutno słyszeć, że niektórzy tracą swoje maluszki nastrój przygnębienia i niepokój sie wkrada. ja ciągle drżę o swojego synka. jak dłużej sie nie rusza, zaczynam panikować. ale ten niepokój jest wpisany w 9 m-cy. oby jeszcze 2,5 wytrzymac, które mi zostało czytałam dziewczyny wątek o pracy i jestem z was dumna. ja tez bardzo chciałam pracowac jak najdłużej. 3 razy po zwolnieniu wracałam do pracy, szczęśliwa że to koniec problemów. najdłuższy powrót trwał tydzień. teraz nawet sie nie wyrywam. dmucham i chucham na siebie i brzuch. i nie interesuje mnie czy inni nazwą mnie naciągaczką. a z szefostwem mam super kontakt, wiedza przez co przechodzę i wiem, że moje miejsce na mnie czeka a z rzeczy przyjemniejszych, to na razie poczyniłam pierwszy niesmiały kroczek i zakupiłam 3 szt. body dla maluszka na razie więcej nie szaleję, bo chcemy pojechac w sierpniu do szwagierki i wybrać ciuszki po Maćkowej siostrzenicy. nie wszystkie dla chłopca sie nadadzą, więc wtedy dopiero zdecydujemy co dokupić. w poniedziałek wybieram sie do pracy, więc przy okazji zajrzę do hurtowni obok, gdzie zamierzam zrobić większość zakupów. no i sama zdecyduję co chcę teraz we mnie sporo optymizmu i energii, więc sobie poradzę pozdrawiam Was kochane cieplutko i wysyłam fluidki dobrego nastroju i słoneczka z Wrocławia ^^^^^^^^^^^^^^^^ Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: przygotowania... 13.07.07, 08:47 Adrianka, jesteś bardzo dzielną babeczką Fluidki i pogodny nastrój bardzo, bardzo pożądane. Na Mazowszu bryndza , szaro i pada Ja siedzę w pracy, bo lubię, a czuję się dobrze (pomijając nieodrzucalną koniecznośc chodzenia spać o 21 i ogólną senność), a że w domu nikt poniżej 18 na mnie nie czeka to wyżywam się póki co w biurze Choc tez zwolniłam. Dawniej osiem godzin to był pikus, a teraz po sześciu mam dość, a jak potem wychodzimy na spacer to prawie jakbym słyszała Myszorka mówiącego: "dziękio mama, wrteszcie mnie nie tłamsisz tylko jakaś fajna aktywność!". We wtorek wizyta kontrolna. miałam dziś rano zrobić badania, ale bezmyślnie poszłam do toalety o piątej rano i zapomniałam nasiusiać do naczyńka zamiast do sedesu... Mam nadzieję, że w poniedziałek się uda Moc gorących uścisków dla '74!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Witam dziewczyny... 14.07.07, 09:35 ...na chwileczke..Amelka zasnela wiec weszlam zobaczyc co tu slychac a widze ze dobrze slychac) adrianka-ciesze sie ze mozesz juz wstawac i kupowac dla maluszka rzeczy i napewno sprawia Tobie to ogromna radosc kobietko-mam nadzieje ze pogoda sie poprawila i przekazesz nam koniec lipca dobra wiadomosc blueish-dbaj o siebie i myszorkaAmelce kolki jakby zelzaly..mam nadzieje ze calkowicie mina...w dzien mi dosyc ladnie spi ale wieczorami nie chce zasnac i tak od 20.00 do 1.00chodze z nia na przemian karmiac i w koncu zaspypia na 3 godzinki i znowu karmienie. Dajcie mi prosze jakies rady jak nauczyc dziecko zasypiac wieczorem juz na noc...pozdrawiam Was serdecznie 74...i zycze duzo sloneczka Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Zafasolkowałam - Hurra 14.07.07, 12:58 Dziś odebrałam wynik bety - 53,5 mlU/ml co odpowiada 3/4 tydz ciąży (1-2 od zapłaodnienia) to by się zgadzało. A więc udało się - ZAFASOLKOWAŁAM 17.7 mam wizytę u gin. Ona mam nadzieję potwierdzić, pewnie da zestaw badań do zrobienia (chodzę do Lux-Med na abonament, ze względu na szybkie i darmowe badania) a następnie z badaniami do mojego lekarza który prowadził moją poprzednią ciążę. Z objawów tkliwe piersi, bóle podbrzusza i mdłości. Termin wg kalkulatorów wypada na 28/29 marzec 2008 (Maciuś urodził się 29.03.05 więc 2 marcowe dzidzie będą) Serdecznie pozdrawiam. Adrianka- bardzo się ciesze że stan Twojego zdrowia się poprawia - wszystkiego najlepszego Kobietko - jak wrócisz daj znać co u ciebie słychać iwanni - no cóż, możesz po karmieniu i kiedy Amelce się odbije, odkładać ją do łóżeczka, głaszcząc, śpiewając to wszystko prz przygaszonym miękkim świetle. Jeśli zapłacze utulić i spróbować znów odłożyć ale nie tracić kontaktu - głaskać, cichutko mówić. U mojego synka się sprawdziło. Nie bal sie leżeć w łóżeczku i nie budził sie jak go odkładałam. Pozdrawiam dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Gratuluję!!!!!!!!!! 14.07.07, 19:36 Mariola - bardzo się ciesze i serdecznie gratuluję!!!!!!! Fluidki ciążowe działają))))) Czekamy na kolejne fasolki '74 ja dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia. To nasze pierwsze dziecko i sami będziemy sie nim opiekować. nie chcemy żeby babcia czy dziadek przyjechali z nami zamieszkać, chociaz są chętni do pomocy. musimy sami oswoić się z nową sytuacją i powiększoną rodzinką) no i mam nadzieję że szkoła troche pomoże okiełznąć strach i przybliżyć to, co nas czeka zajęcia bardzo mi sie podobały i juz nie mogę doczekac sie nastepnych! pozdrawiam weekendowo ada Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Gratuluję!!!!!!!!!! 14.07.07, 20:29 Dziękuję Ada, ja mieszkam z teściową (dom duży więc sobie nie przeszkadzamy) i okazała się ona zbawieniem po pierwszym porodzie. Miałam przez kilka tygodni depresję (zmęczenie, trudny poród i kolka spowodowana alergią)nieprzespane noce dały mi tak w kość, ze kilka dni tylko leżałam i ryczałam w poduszkę. Wtedy teściowa po karmieniu brała malca i dała mi trochę oddechu. Dzięki niej jakoś funkcjonowałam. Za co do tej pory jestem jej b. wdzięczna. Swoją drogą - szkoła rodzenia to dobra rzecz, wiele uczy - ale i tak przeżywasz szok dostając dziecko do ręki. Serdecznie pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Gratuluję!!!!!!!!!! 14.07.07, 22:00 A u mnie było tak: w sprawie teściowej - też się zaparłam, że wszystko sami, zresztą mieszkamy 400 km od teściowej (wtedy też od mojej mamy). Ale stało się inaczej, Adaś urodzil się w 8mym miesiącu właśnie jak byliśmy u teściów, tam i pierwsze 6 tygodni spędziliśmy w związku z tym u nich. I to było SUPER!! Byłam ciągle niewyspana, wykończona i właściwie jedyne co robiłam to zajomwałam się dzieckiem, spałam i trochę czytałam. Nie musiałam gotować, sprzątać, prać, wszystko miałam na tacy... Bardzo dobrze tamten czas wspominam... A jeśli chodzi o zasypianie - no to niestety Adaś nauczył się sam zasypiać dopiero jak miał jakieś 2-3 lata. Nigdy nie miałam dość cierpliwości, żeby przeczekać. Mały ciągle zasypiał tylko ze mną. A potem samo wyszlo... Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p pomoc po porodzie 14.07.07, 22:30 to ja może troche więcej na ten temat moi rodzice mieszkaja 120 km od Wrocławia, Maćka jeszcze dalej. Więc taka pomoc wiązałaby sie z zamieszkaniem u nas na ten czas. a my mamy mieszkanie 2-pokojowe, w bloku. więc ciasno strasznie by sie zrobiło i sądzę, że więcej nerwów w pewnym momencie by to nas kosztowało. i rodziców zreszta też. dlatego chcemy pobyć sami. Maciek weźmie urlop na 2 tygodnie, a potem zobaczymy jakby sos, to mam siostrę kilka ulic dalej i będę wołać na pomoc)) Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: pomoc po porodzie 16.07.07, 19:26 podnoszę wątek Coś tu strasznie cicho..........wakacyjnie, lub afrykańskie słońce doskwiera M. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: pomoc po porodzie 16.07.07, 19:44 Wiesz, Ada, gdyby ktoś miał przyjechać do mnie (zwłaszcza w niewielkim mieszkaniu), to też chyba bym z trudem zniosła, więc lepiej liczyć na męża Nie wiem o co chodzi, ale jak jesteśmy u teściowej, to sie super z nią dogaduje, natomiast jak ona jest u nas (spędziła u nas np. zeszły tydzień opiekując się chorym Adasiem) to jakoś gorzej... mimo, że i tam, i tu duże domy. A teściowa złota kobieta. Staram się, ale mnie zawsze irytuje, jak ona robi u nas różne rzeczy po swojemu... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: pomoc po porodzie 17.07.07, 08:38 Hej dziewczynki, ja właśnie wróciłam z urlopu. Marynamaj serdecznie gratuluję! Adriana doskonale Cię rozumiem, bo sama mieszkam w 2-pokojowym mieszkanku. Mam doskonały kontakt z moimi rodzicami, którzy mieszkają 500km od nas, jednak gdy przyjeżdżają dłużej niż na weekend to czuję ciasnotę i czasami robię się złośliwa i mam już dość. Wolę jak my do nich jeździmy, bo mają większe mieszkanko. Jednak po porodzie byli u nas 2tygodnie i bardzo, bardzo mi pomogli. Mój mąż miał tylko 2dni urlopu, które spędził ze mną w szpitalu. Ja całe 2 tyg. leżałam i nie wiem jak bym sobie poradziła bez rodziców. Mama gotowała, prała i prasowała. A tato dostarczał małego do mnie gdy był głodny i odnosił do łóżeczka gdy spał. Ależ się rozpisałam. Pozdrowionka dla Wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Zafasolkowałam - Hurra 18.07.07, 21:58 Mariola - suuuuper wiesci! Bardzo się cieszę i jeszcze bardziej GRATULUJE! I koniecznie duuzo zdrówka dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p witajcie w te straszne upały! 17.07.07, 10:29 ja ledwo żyję. w nocy spac nie mogę, rano upal wygania mnie z łóżka(( do tego spuchłam, bola mnie kolana przy najlżejszym obciążeniu(( normalnie jak staruszka sie czuję! za tydzien wybieramy się do teściów. mam nadzieje że pogoda się zmieni, bo umre chyba z tego gorąca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: witajcie w te straszne upały! 18.07.07, 22:02 Czesc dziewczyny Ja juz w zasadzie po urlopie. Padnięta dzis jestem po podrózy ze szok... wiec tylko sie zamaldowuje ze juz jestem i ide spac. Mam nadzieje ze zregeneruje siły i jutro poklikam cos wiecej. Widze ze sporo sie działo. Mariola - raz jeszcze serdecznie gratuluję. Dbaj o siebie. Do jutra. papaaa Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: witajcie w te straszne upały! 19.07.07, 07:57 Witaj Kobieto741, cieszę się że wróciłaś - mam nadzieję że wypoczęta i z naładowanymi akumulatorami. Jak tam Twoje staranka? Podle się czuję od wczoraj, mam straszne mdłości i pobolewa mnie podbrzusze. Mam nadzieję że to nic poważnego, gin. zabroniła używać leków p.bólowych. W 1 ciąży tak nie było i nie tak wcześnie. Jeśli teraz z bólu budzę się w nocy, co będzie później. Mdłości mam od 8-9 dni po owu. Mam nadzieję, że to nie ciąża bliźniacza. Przyjaciółka z 3 w brzuszku mówi że objawy też miała b. wcześnie i zaczynam się bać. USG dopiero na początku sierpnia, więc jeszcze trochę niepewności mnie czeka. Serdecznie pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:34 Za szybko kliknęłam. Wczoraj wieczorem zrobiłam teścik- blada kreseczka. W ubiegłym roku miałam tak samo i ciąża była (chociaż skończyła się w ósmym tc). Boję się cieszyć, że tak za pierwszym razem się udało, ale jeśli tak, to mam nadzieję, że teraz wszystko będzie dobrze. Jestem pod stałą opieką gina, który myślę dobrze mnie będzie prowadził. Kobieto, super, że wypoczęłaś. Jak tam robota? Maryna, mnie brzuch boli non stop od 4 dnia po starankach (w poprz. ciąży też tak miałam), ale w 22 i 23dc miałam plamienia, myślałam więc, że to na @. Teraz mam nadzieję już nie przyjdzie. Chociaż wszystko się może zdarzyć. Oby moja radość nie była przedwczesna. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:45 asik - gratuluję. Życzę dużo zdrowia i spokoju. Mi tego spokoju chyba brakuje. Mnie przd @ nigdy nie bolało. A teraz boli i to bardzo - boję się czy wszystko jest w porządku. M. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:52 Mariola, gratulacje ogromne!!! Mnie tez brzuch bolał na początku, b. podobnie jak na @ i gdybyśmy się nie starali, a temperatura nie spadała to przez następny, tydzień, dwa, mogłabym się nie zorientować, że to TO ) Skoro nie bierzesz żadnych leków to pozostaje zwolnić i wieść bardziej wypoczynkowy tryb życia. Asik, mam nadzieję, że Tobie też już można gratulować!!! Wszystko będzie dobrze. Kobieto, a co u ciebie? Mam nadzieję, że urlop i podróż odespane i napiszesz coś więcej ) Ja się robię coraz grubsza i coraz bardziej przekonana, że te rozmaite bulgotki, łaskotki etc. to jednak Myszorek, a ne naprzykład moje jelito ) Wczoraj zostałam regularnie połaskotana od środka i dostałam takiej głupawki w środku nocy, że obudziłam M (który też chciał coś poczuć ). Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 10:01 Maryna, nie denerwuj się. Ja w pierwszej ciąży nic nie czułam, za to w poprzedniej brzuch w dole, w okolicach jajników bolał cały czas, teraz jest podobnie. Nie wiem, czy to zły objaw. Każdy pewnie reaguje inaczej. Musimy mieć nadzieję, że wszystko będzie ok. I cisnąć lekarzy, nie słuchać wszystkiego co mówią, tylko samemu naciskać, pytać się. Jeśli tylko coś zaniepokoi, mówić im. Po to są i biorą grubą kasę. Ściskam Cię mocno i wszystkiego dobrego życzę Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 13:59 Asik - gratuluję serdecznie! Mariola - mnie na początku tez bardzo bolał brzuch. do tego mialam nudności. staraj się duzo teraz odpoczywać, zwolnić tempo. na pewno wszystko będzie dobrze! trzymam mocno za was kciuki))) Blueish jak najbardziej Myszorek może już łaskotać mamusię pamiętam jak tez uczyłam sie rozróżniać rozmaite bulgotania i łaskotania w brzuszku teraz mały jak kopie to cały brzuch chodzi )) Kobieto jak urlop? wypoczęta? pozdrawiam serdecznie wszystkie 74 i ich brzuszki))) Odpowiedz Link Zgłoś