Dodaj do ulubionych

Dziewczyny starające się - rocznik 74 :)

    • pkaneta Już po IUI 04.04.07, 15:33
      Właśnie wróciłam z IUI - nie było tak strasznie. Teraz najgorsze dwa tygodnie.
      Po IUI mój gin robił mi usg i stwierdził że nie pęknięte zostały tylko dwa
      pęcherzyki z siedmiu- owulacja właśnie się odbyła-zresztą od rana mam potworny
      ból jajników. Parametry mojego małżona też rewelacja - 100 mln i 99%. Tak że
      szanse są. Trzymajcie kciuki a ja idę trochę poleżeć bo coś mnie głowa boli
      • dzoanka3 Re: Już po IUI 04.04.07, 16:10
        musisz leżeć przez te 2 tygodnie?
        • pkaneta Re: Już po IUI 04.04.07, 19:17
          Nie - ale jakoś mnie tak zmogło -chyba stres poprostu sobie odpuścił. Jutro idę
          dp pracy smile
          • dzoanka3 Re: Już po IUI 04.04.07, 19:26
            trzymaj się smile
            • kobieta741 Re: Już po IUI 04.04.07, 21:32
              ojjj... ale sie tu działo na tym naszym wątku smile a ja nie mialam czasu zeby
              zajrzec i poczytac!
              Obiecuje poprawe na jutro !! Dzis czas mnie goni! Teraz tylko śle pozdrowienia!
              Pozdrawiam wszystkie 74 smile))
              • dzoanka3 cd. 05.04.07, 13:57
                Rozmawialam dziś z moją lekarką, zapisałam sie na 18/04 na wizytę i USG. To
                będzie 12 tydzień, wiec usg genetyczne... uhu, trochę mam stresa. A lekarka
                zmienia pracę, do tej pory pracowała w szpitalu na Karowej, a od przyszłej
                środy na Żelaznej. Tak więc poród pewnie będzie na Żelaznej. To też mnie trochę
                stresuje, bo się złego naczytałam, że jak wszystko w porządku to jest świetnie,
                ale przy komplikacjach lepiej tam nie trafić. No ale grunt to dobry lekarz.
      • deszczu_kropelka Re: Już po IUI 05.04.07, 18:41
        PkAneto - pięć pękniętych pęcherzyków, świetne parametry nasienia? To chyba są
        ogromne szanse! Kiedy dokładnie będziesz mogła testować? Trzymam za Ciebie
        mocno! (może już za Was? smile

        Dzoanko, jak piszesz, że Twój lekarz jest dobrym specjalistą, czy podasz proszę
        namiary na niego? (jak chcesz, napisz mi na priva smile Jeśli chodzi o szpital na
        Żelaznej, to ja mam raczej dobre doświadczenia z nim związane, i jestem
        zdecydowana rodzić tam właśnie. Natomiast o Karowej czytałam na forach, że tam
        pacjentki obsługowane są taśmowo, że jeśli nie jesteś trudnym przypadkiem, to
        nikt Ci szczególnej uwagi nie poświęca, że masz duże szanse na obecność
        studentów przy porodzie, itp. Być może to nieprawdziwe opinie - bo tylko
        zasłyszane, ale może ta zmiana szpitala Twojej pani doktor to jednak zmiana na
        lepsze smile

        No i czekamy na wieści po 18 kwietnia. Nie stresuj się, będzie dobrze!
        • pkaneta Re: Już po IUI 05.04.07, 18:47
          Mogłabym testować już 17.04 ale poczekam do 20.04 - wtedy jest rocznica ślubu
          moich rodziców i jakby dostali taki prezent to byli by naprawdę szczęśliwi smile
    • mysiadelko Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.04.07, 17:32
      Rocznik 75, prawie się łapię.
      Zaczynamy 7 tc, mam po trzydziestce, dobrą pracę i stabilizację, tatuś
      wniebowzięty, a ja przerażona.
      Dookoła mi powtarzają, że powinnam być szczęśliwa, to dziecko w życiu jest
      najważniejsze i wszystko mi się w życiu układa. A ja wciąż ryczę i żal mi
      dotychczasowych przyjemności. I nie trafia do mnie ten huraoptymizm.
      • pkaneta Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.04.07, 17:43
        Taka wiadomość otrzymana znienacka zawsze zwala z nóg. I ja myślę że dlatego
        ciąża trwa 9 miesięcy wink
        Masz dużo czasu żeby oswoić się z myślą o nowej istotce w Twoim życiu.
        Zobaczysz - niedługo zaczniesz się cieszyć ze swojego stanu. Bardzo dobrze że
        masz wsparcie w mężu.
        Życzę Ci wspanialych miesięcy, pełnych radości i oczekiwania
      • deszczu_kropelka Hej mysiadelko - witaj w naszym gronie! 05.04.07, 18:26
        Po pierwsze - gratuluję !!

        Po drugie, słuchaj, ja myślę, że wcale nie musisz tryskać entuzjazmem i
        radością. Wiele kobiet w ciąży czuje podobnie jak Ty, przeczytaj np.:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=60184517&v=2&s=0
        Są kobiety, dla których dzieci są najważniejsze, są całym światem. Sa takie,
        które kochają swoje dzieci, ale ważne dla nich są również inne sprawy w życiu,
        jak np. własne pasje. A są też takie, które z wyboru pozostają bezdzietne.
        Wydaje mi się, że każda ma prawo do swoich odczuć.

        I myślę, że Ty też masz prawo żałować dotychczasowych przyjemności, tego
        wszystkiego, z czego musisz teraz zrezygnować, i bać się zmian. Nie tłum w sobie
        tych uczuć, nie wstydź się ich. A zobaczysz - nowy stan przyniesie Ci też
        mnóstwo zmian, chwil, wydarzeń, które będą dla Ciebie nieoczekiwaną,
        niezapomnianą radością. To będą prawdziwe radości, bo będziesz tak czuć sama, a
        nie dlatego, że otoczenie Ci wmawia, że powinnaś smile
        • dzoanka3 Re: Hej mysiadelko - witaj w naszym gronie! 05.04.07, 20:44
          Mysiadełko, na pocieszenie powiem Ci, że ten okres jak dziecko jest malutkie i
          rodzice uziemieni bardzo szybko mija - a więc chwila moment i odzyskujesz
          wolność.. a z dzieckiem ta wolność jest o wiele bogatsza... zanim Adaś się
          urodził, nie wiedziałam, że można kogoś tak bardzo kochać i nie spodziewałam
          się, że w pięciolatku można mieć takiego super partnera do głębokich rozmów.
          Początki są trudne, nie powiem, pierwszy rok był męczący, drugi już trochę
          lepiej, a jak młody skończył dwa lata, to sama przyjemność...
          Anetka - za Ciebie trzymam mocno kciuki, mam sporo koleżanek, które po
          inseminacji lub in vitro urodziły zdrowe dzieci, szanse są więc niemałe,
          zwłaszcza, że jedno już masz!
          Kropelko - wysłałam Ci namiar na priva, pani doktor jest fajna, kontaktowa i
          bezpośrednia, na każde pytanie odpowie ludzkim językiem, polecam
          • kobieta741 Re: Hej mysiadelko - witaj w naszym gronie! 06.04.07, 20:45
            Witaj mysiadelko smile))
            Podpisuje się pod tym co niapisała deszczu_kropelka!!!
            A przede wszystkim gratuluje!!! smile
            Wszystko się poukłada!
            Pozdrawiamsmile
    • kobieta741 Życzenia Wielkanocne :) 06.04.07, 20:50
      Święta tuz tuz....
      smile
      Troche jestem zabiegana, ale chciałam Wam wszystkim życzyć miłych, radosnych i
      spokojnych Świąt Wielkiejnocy smile
      Smaczego jajka ! smile

      P.S.
      Ja tutaj dosłownie "polowałam" na koszyczek do wielkanocnej swięconki.... ale
      sie nabiegałam! szok! wreszcie dziś sie udało!
      Co prawda musialam kupic koszyczek w "zestawie" z begoniami smile no ale czego się
      nie robi, żeby podtrzymać tradycje smile
      Mokrego dyngusa!! smile
      • dzoanka3 Re: Życzenia Wielkanocne :) 07.04.07, 12:59
        Dziękuję bardzo i tego samego wszystkim życzę! Pogoda się zepsuła, ale ja i tak
        oglądam ciągle świat zza okna, więc niby nic, ale słonko nawet tylko za oknem
        jakoś tak bardziej optymistycznie nastraja...
        • kobieta741 Re: Życzenia Wielkanocne :) 09.04.07, 19:36
          Hmmm.... ależ się tutaj świąteczna cisza zrobiła smile
          Jestem ciekawa co u Was dziewczyny ? smile
          • beata747 Powielkanocnie :) 10.04.07, 10:35
            cisza, cisza bo w święta chyba mało czasu na net smile)
            Ja sobie siedzę na zwolnieniu tj. nie jeżdżę tylko pracuję z domu. W święta
            niestety pogoda nie sprzyjała spacerom bo zimno więc kilogram do przodu sad Ale
            zrzucę to na ciążę smile
            Zaraz będę syna do przedszkola wirtualnie zapisywać i modlić się żeby przyjęli
            bo przedszkole 200 m od domu i w dodatku z dobra opinią.
            Uciekam bo choć na zwolnieniu i pracuję w domu to jednak roboty jest że hu
            hu smile) Ale powykańczam sprawy i niedługo pełen relaks - tym bardziej że pogoda
            ma się zrobić pięęęęęękna i w weekend do Szczecina przyjedzie wesołe miasteczko
            więc zaczyna robić się "odpustowo" smile)



            • blueish Re: Powielkanocnie :) 10.04.07, 14:31
              Mam nadzieje, że te świętam Wam wszystkim upłynęły radośnie i optymistycznie smile

              Myśmy szaleli na Mazurach, wprawdzie raczej w kategorii długodystansowych
              spaceów szybkim krokiem, niz upojnego małżeńskiego seksu, bo zimno bnyło
              upiornie. Wielka Niedziela powitała na słońcem wprawdzie, ale też ośnieżonym
              świerkiem za oknem smile)

              Trzymam kciuki za wszsytkie, oczekujące i starające się smile Mysiadełko,
              podejrzewam, że ze mną też tak będzie - teraz marzę o dziecku, a jak juz sie
              uda i to do mnie dotrze to dopadnie mnie dzika panika pt. "I co teraz
              będzie????"... Ściskam mocno.
              • blueish Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 08:07
                ... bo taka cisza zapadła... Mam nadzieję, że juz udało się odnaleźć w
                poświatecznej atmiosferze smile Bo nam znakomicie, teraz planujemy wypad na rowery
                na długi weekend smile) Skoro wciąż jestem w jednej osobie to przynajnmniej na
                rowerze się wyszaleję.

                Wprawdzie u nas szaro i chłodno, ale ściskam wszsytkei wiosennie!!!
                • olinerkha Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 11:33
                  Hej,
                  Ja również pozdrawiam Was poświątecznie bardzo serdecznie. Z tym zapracowaniem
                  to jest tak, że i owszem miałam w planach, ale moja córka zdecydowała za mnie i
                  chorujemy w tym tygodniu w domu - na szczęście chyba nic poważnego - tzn
                  poprawia jej się bez podania antybiotyku (dostałam receptę na "w razie gdyby").
                  Co do starań i myśli o drugim dziecku to ja też mam czasami takie "dołki" typu
                  chciałabym a boję się... Teraz zaczyna być wszystko pomału ustabilizowane-
                  Emilka jest coraz bardziej samodzielna, nie wymaga już ciągłej uwagi, można ją
                  spokojnie zostawić u babci na noc itp itd... A tutaj znowu jedna wielka
                  niewiadoma - trudno sobie nawet wyobrazić jak to dokładnie będzie bo przecież
                  każde dziecko jest inne... poza tym nie wiem jak na malucha zareaguje Emka...
                  Ot taki mętlik w głowie - mieszanka chęci, oczekiwania, nadziei, niepewności...
                  I tak na razie wszystko bardziej hipotetyczne - choć ostatnio miałam takie
                  dziwne plamienia... 17dc - ciekawostka? Czy któraś z Was miała plamienia
                  implantacyjne lub słyszała jak to wygląda?

                  pozdrawiam,
                  Ola
                  • blueish Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 13:44
                    Plamień nie miałam, ale (podobno) wyglądają podobnie jak końcówka @.
                    Jeśli Wy będziecie się cieszyć na kolejnego Malucha to i Emilka przyjmie to do
                    akceptującej wiadomości. Bo nie sądzę, by po urodzeniu młodszego Wasza uwaga
                    skupiła sie tylko na noworodku. U znajomych z tym było problem, że wszystkie
                    ciotki, wujkowie i przyjaciele, ktorzy dotąd zachwycali się starszym, rapterm
                    skupili się tylko na mlodszym i starsze poczuło się zazdrosne i odtrącone...

                    Mnie za to, odkąd zaczęlismy się starać, przez kilka ostatnich dni przed @ tak
                    dziwnie boli brzuch. Troche... kłująco...? A Malucha wciąż nie ma... Może ja
                    mam niedobór czegoś w organizmie...?
                    • beata747 Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 14:02
                      Olu, ja miałam plamienie implantacyjne w pierwszej ciąży. Wygląda jak...
                      plamienie smile) Moim zdaniem to dobry znak no bo skąd plamienia w tym czasie jak
                      nie z ciąży? smile) Jeszcze nie gratuluję, odpukuję.
                      A blueish wiesz co? mnie też brzuch pobolewał przed terminem he he.. Po
                      terminie zresztą też i teraz też jak próbowałam odstawić luteinę to bolał jak
                      diabli. Boli to macierzyństwo.
                      A strach to chyba dopada każdą z nas w mniejszym lub większym stopniu. I to
                      chyba zdrowo tak się czasem pozastanawiać nad przyszłością. A poukładać to się
                      na pewno wszystko poukłada bo nie ma wyjścia. Rewolucja życiowa zawsze potrząsa
                      człowiekiem. Ja też mam mnóstwo niewadomych przed sobą i czasem mnie to martwi
                      ale... chyba pomartwię się potem bo słońce takie pięęęęękne czego i Wam życzę.
                      • blueish Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 14:44
                        Jak pierwszy raz tak mnie bolał to byłam prawie pewna, że mi się udało, a tu
                        guzik smile) Beatko, moze pisałaś, a ja zapomniałam, ale w jakim momencie
                        odkryłas, że jesteś w ciąży...?

                        U nas słoneczko właśnie się schowało, ale jak wyszłam na kwadrans po bułeczki
                        to było tak ekstra, że myślałam, żeby dać dyla na spacer nad Wisłę zamiast
                        pracować smile
                        • pkaneta Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 15:07
                          Melduję się i ja smile
                          Tak naprawdę co ciąża to inne objawy i inaczej to przechodzimy. Nie ma co
                          generalizować - mdłości, kłócia w podbrzuszu...Teraz jestem taka mądra -
                          hihihihi. A co miesiąc sama wynajduję sobie miliony objawów że to napewno to
                          tym razem. smile
                          Dzisiaj mija 7 dni od IUI - z objawów ( jak co miesiąc wink) ): Bolą mnie piersi -
                          tym razem dla odmiany same sutki, cały czas odczuwam podbrzusze - nie jest to
                          jakiś intensywny ból ale jest, no i od dzisiaj zauważyłam bardzo jasne
                          łososiowe upławy.Tempka mierzona w pochwie- przeważnie 37,2-37,6. No i spię
                          codziennie jak dziecko popołudniami
                          Do testowania jeszcze ło matko ile czasu - wykończę się.
                          Kto jeszcze testuje w tym miesiącu i kiedy??
                          • blueish Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 15:31
                            Ja mogłabym testować w tę sobotę (o ile @ nie przyjdzie wcześniej niz zazwyczaj
                            to robi smile). Nawet powód jest, bo idziemy wieczorem na wesele, więc | picie
                            wina ile dusza (i żołądek) zapragnie, a || - ...

                            Pkaneta, nie wykończysz się, tylko przetrwasz smile Od tego czekania to zostaniemy
                            święte za życia smile BARDZO MOCNO TRZYMAM KCIUKI.
                          • olinerkha Re: Ktoś tu jest strasznie zapracowany... 11.04.07, 15:35
                            Dzięki Beatko za słowa otuchy - nie będę się jednak, pozwolisz, za bardzo
                            nastawiać - zawsze lepsza niespodzianka niż rozczarowanie. A niespodzianka
                            byłaby tym większa że to nasz pierwszy cykl starań.
                            Co do objawów to nawet jeśli wydaje mi się że jakieś mam to zaraz sobie
                            tłumaczę, że to na pewno "ciąża urojona" wink
                            W pierwszej ciąży objawem, który tak naprawdę dał mi do myślenia były kłujące
                            bóle - takie szpilki - w podbrzuszu i wręcz w pachwinach. Później dopiero-jak
                            już byłam pewna ciąży- dołączyła senność i częste bieganie do toalety...
                            Ale każda ciąża jest inna - nie można się z tym nie zgodzić...
                            Testować się będę ale postaram się wytrzymać jeszcze jakieś min 2 tyg czyli do
                            ok 35dc - mam raczej długie i bardzo długie cykle więc wcześniej nie ma sensu...
                            • pkaneta Olinerkha 11.04.07, 15:55
                              No ja też sobie powiedziałam, że testuję dopiero 26.04 - z dwóch powodów.
                              Pierwszy - moje najdłuższe cykle trwały 35 dni a 26.04 to byłby 36 dc. Drugi -
                              26.04 będzie 10 rocznica mojego i J. ślubu - fajny byłby prezencik wink
    • dzoanka3 poświątecznie 11.04.07, 16:08
      ojej, chwilę nie zaglądałam, a tu tyle czytania smile Ja miałam plamienia w
      terminie @ (byłam pewna, że to @, nie zorientowalam się, że jestem w ciąży) -
      podejrzewam, że mogły być implantacyjne... Ale potem jeszcze niestety różne
      inne, związane z odklejaniem się kosmówki. Teraz, od 2 tygodni, dzięki leżeniu
      i luteinie (odpukać) póki co nic się nie dzieje...
      • blueish Re: poświątecznie 12.04.07, 09:54
        Dzoanka, i może niech tak pozostanie... smile Musisz dosłownie leżeć, czy
        siedzenie tez wchodzi w rachubę i tylko masz nie chodzić?
        Psiapsiółę połozyli w szpitalu w połowie piątego miesiąca i przez tydzień czy
        dwa nawet na toaletę miała szlaban... Potem było juz ciut luźniej.
        Trzymam bardzo mocno kciuki.

        Ja za to zarwałam jakiegoś paskudnego doła. Pomimo przedłużonego światecznego
        weekendu i wyjazdu nadsal jestem przemęczona, nie chce mi się rano zwlec z
        łózka, nie chce mi się myśleć (moja praca w dużej mierze polega na
        myśleniu...), nie chce mi się pracować, ludzie są paskudni, spac nie mogę...
        Tak jakbym, czuła na plecach oddech zbluiżającej się @...

        A takie piękne słońce i wiosna, że aż wstyd mieć takie myśli smile Jakis łyczek
        optymizmu dla wątpiących...?

        kobietoc - Matko-Załozycielko, gdzie jesteś???
        • kobieta741 Re: poświątecznie 12.04.07, 21:23
          hej dziewczyny smilesmile
          melduję się i ja smile

          sorki za tą ciszę !
          Nie mialam jak tu do Was zajrzec, bo na wyspach mamy teraz takie slonce ze szok,
          lato prawie smile wiec po pracy pędze z moja latoroślą na róznego rodzaju atrakcje:
          parki, place zabaw, zjezdzalnie itp, itd ( bo mlody ma jeszcze przerwe
          świąteczną w szkole - takie mini wakacje)
          Tutaj teraz jest bardzo dlugo jasno, ściemniac sie zaczyna koło 20.30 i wlasnie
          dopiero co wrócilismy smile))

          Ciesze sie dziewczyny ze u Was wszystko poświatecznie spokojnie i OK.

          Dzoanka - super ze lezenie pomaga i uspokoiło sie u ciebie z tą kosmówką!

          Blueish - doła schowaj do kieszeni!!! smile
          NIe wiem co by mogło Ci pomóc na takie dołujące klimaty... moze jakieś fajne
          filmidło: romansidło, komedia???????? Sama nie wiem jak cie z tego doła
          wyciągnąć... hmmmm... moze po prostu wyżal sie i wygadaj jakiejś zaufanej osobie?
          Pracą sie nie przejmuj - kazdy ma czasem spadek formy! Więc troche wyluzuj, złap
          oddech, naciesz sie słoncem i będzie lepiej!!! Lato niedługo smile)

          Ściskam Was dziewczyny gorąco bo mnie dzis suuuuper dobry humor rozpiera i
          energia na MAX smile i przesyłam fluidki z energią i dobrych humorem dla
          potrzebujących !! (zwłaszcza dla Ciebie blueish!)

          Chyba poraziło mnie to słonce na wyspach smile))
          • blueish Re: poświątecznie 13.04.07, 10:58
            Kobieta wróciła...!

            U nas też słonecznie i wiosennie smile staram się zakopac doła, więc na dobry
            początek nie spieszyłam się do pracy, urzadziłam porządne sprzątanie moim
            zwierzakom i wielką warzywną wyżerkę, a koło 9:30 już w autobusie olśniło mnie,
            że angielski przełożyliśmy na dziś na 9... Cóż, nie mam szans ani aspiracji
            zostania native speakerem... smile

            Więcej luzu - to chyba bedzie recepta na sukces...
            Czego Wam wszystkim życzę!
            • dzoanka3 Re: poświątecznie 13.04.07, 11:15
              Blueish, miałam leżeć dopóki się krwawienie nie uspokoi właściwie plackiem,
              teraz poleguję, ale też raczej nie za dużo się ruszam, w środę na usg zobaczymy
              jak tam kosmówka. Tu też jest pięknie, słońce, za oknem ptaki śpiewają jak
              szalone, jutro chyba pozwolę sobie na jakieś mini-dzialania ogrodowe
              • blueish Re: poświątecznie 13.04.07, 14:40
                Dzoanka, nanodziałania plisss. Bo znów cię potomek wpłaszczy w kanapę...
                Trzymam mocno kciuki za dobre wyniki smile
                Może i my wybierzemy się na działkę w niedzielę...? Tylko kto wstanie
                odpowiednio wcześnie po weselu znajomej...?
                • hainaut dolaczam do Waszego grona 13.04.07, 14:51
                  Czesc, witajcie, kolejna z rocznika '74 dopisuje sie do listy staraczek.
                  Niestety, my z mezem wciaz staram sie o nasze pierwsze dziecko (2 poronienia) i
                  ciagle nie trace nadziei, ze jeszcze sie uda. No i oczywiscie uwazam, ze wcale
                  nie musi byc za pozno!
                  • blueish Re: dolaczam do Waszego grona 13.04.07, 16:10
                    Witaj Hainaut!

                    Z radością Cię powitam od razu, bo zamiast pracować to zbijam bąki w biurze (od
                    poniedziałku zapowiada sie bardziej hardkorowo).

                    My wszystkie, i te starające się o kolejne maluchy i te starające się o
                    pierwsze, wierzymy, że na nic nie jest za późno i (generalnie) wierzymy, że SIĘ
                    UDA.

                    A jak któras ma kryzys, tak jak ja ostatnio to zawsze ma Cię kto przytulić i
                    podnieść na duchu...

                    Trzymam mocno kciuki, żebyś nie musiała już długo czekać na maleństwo.
                    • kobieta741 Re: dolaczam do Waszego grona 13.04.07, 19:33
                      Witaj Hainaut smilesmile
                      Cieszymy sie baaardzo ze do nas dołączasz !! smile W gronie rówieśniczek człowiek
                      nie czuje się taki osamotniony smile
                      Ja też oczywiście trzymam kciuki za powodzenie w staraniach i doczekanie się
                      zdrowego maleństwa smile Wierze ze tak i u Was będzie smile
                      Pozdrawiam!!
                      • blueish witam poweekendowo :) 16.04.07, 08:33
                        Mam nadzieję, że zastaję Was w dobrym zdrowiu i wiosennym słonecznym nastroju.

                        Nasz weekend minął weselnie-działkowo. Panna młoda popłakała się w trakcie
                        przysięgi, a z nią spora część babek w kościele (wszystkie ze wzruszenia smile). A
                        wczoraj testowałam mój nowy rowerek (amortyzajc asiodełka to genialny
                        wynalazek...!!!). Kolejna porcja pięknych boćków (i rechoczących żab). Gorsza
                        wiadomość jest taka, że w weekend sezon otworzyli nie tylko motocykliści, ale i
                        komary smile

                        Wszystkie rówieśnice mocno ściskam!a
                        • dzoanka3 Re: witam poweekendowo :) 16.04.07, 18:34
                          Tak, tak, potwierdzam - widziałam dzis pierwszego komara.. Działań ogrodowych
                          zaniechałam, bo po paru sobotnich chwastach pojawiła się mała plamka, więc co
                          prędzej wystraszona zaległam znowu... Za to w sobotę otworzyliśmy też sezon
                          ogniskowy, mnim, nie ma to jak kiełbaska z ogniska.. I witam serdecznie
                          kolejną 74-kę smile
                        • kobieta741 Re: witam poweekendowo :) 16.04.07, 18:37
                          Wow smile ale fajowy taaaki weekend blueish smile
                          ... tez bym sie z chęcią wyluzowała i "robiła nic" smile) dobrze ze do wakacji
                          niedaleko smile)
                          A komary trzeba jakoś przecierpiec smile))

                          Spokojnie sie jakoś tutaj na forum zrobiło... chyba piekne słonce wszystkich
                          odciągnęło od komutera ???? smile Wcale sie nie dziwie smile Wiosna w pełni !
                          Przynajmniej tutaj smile
                          Pozdrawiam!!
    • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 08:17
      Tak ślicznie dookoła (choć mnie za daleko od kompa nie odciągnie niestety z
      powodów zawodowych smile), a do tego... || smile Jedna jeszcze znacznie bledsza, ale
      nie żaden tam cień, tylko kreska...
      Jestem w szczęśliwym i dogłębnym szoku.
    • pkaneta Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 14:54
      Właśnie zaczęłam plamić sad(( Tak jak się spodziewałam - nic z tego. A miało być
      tak pięknie ...
      • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 15:39
        Pkaneta, a tempka dziś jaka?
        • pkaneta Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 15:46
          teraz nie wiem - nie mam możliwości zmierzyć. Niestety jestem w pracy. Ale
          wczoraj wieczorkiem 37.4
          • olinerkha Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 19:01
            Blue... gratulacje smile
            Pkaneta - może nie jest tak źle jak myslisz, moze to te implantacyjne - chociaz
            nie mam z tym doświadczeń, wiec trudno mi sie wypowiadać...
            Oświećcie mnie co z ta temperaturą? - ja mam tak nieregularne, dlugie cykle, że
            nawet nigdy nie przyszło mi do głowy ich obserwować... wiekszość zycia na
            tabletkach...

            U mnie starania pewnie w tym miesiącu mam z głowy - wczoraj mąż sie "poswiecil"
            i wzial zwolnienie na opieke nad dzieckiem, które laryngolog jednak
            zakwalifikowal na leczenie antybiotykiem, a dzisiaj sam sie pochorował i to
            tak, że dziękuje Bogu że mogłam w ciągu dnia przyjść do domu - normalnie
            majaczył z gorączki (daj mi chininę, atakuja komary, nie ma wody bo to pustynia
            i inne takie teksty - normalnie "w pustyni i w puszczy"} i juz się
            zastanawiałam czy nie wzywac pogotowia, bo cięzko mi było go namowić na
            podniesienie sie i wzięcie leków - jakoś się na szczęście udalo...

            Trzymajcie się Wszystkie
            Ola
            • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.04.07, 21:58
              biedna Nel, ratuj Stasia swego... smile Blueish, bardzo się ciesze i gratuluję!!
              Aneta - kurcze, trzymam kciuki, może jednak... Ja jutro ide na USG... boje sie,
              bo po 3 tygodniach bez plamki ostatnio pojawiły się jakieś wprawdzie
              niewielkie, ale kilkukrotnie pojedyncze plamienia...
              • kati_74 witam się z Wami :) 18.04.07, 07:46
                dopisuję się do wątku
                w skrócie o mnie:
                rocznik '74, pierwszy cykl bez tabletek, starania o dziecko (pierwsze), brak @,
                dziś 41 dzień cyklu, w 99% to nie ciąża niestety, w ramach wątpliwych atrakcji
                mam zapalenie pęcherza z krwiomoczem (brrrrr), bolą mnie piersi i brzuch jakoś
                dziwnie.... w najbliższy poniedziałek wizyta u gin z usg
                mam tysiące wątpliwości, atakują mnie różne schizy... jestem pełna obaw
                związanych z pierwszą ciążą w moim (naszym) wieku... po zaprzestaniu łykania
                tabletek ponoć tak łatwo zajść w ciążę.... i tak miało być u nas... ale nie
                wyszło... nigdy tak jak teraz cykl mi się nie wydłużał gdy robiłam przerwy w
                łykaniu tabletek... boję się, bo jeśli to nie ciąża to co????
                ... a dziś odwaliłam numer stulecia w pracy rano... do swojego kubeczka
                wrzuciłam woreczek herbaty, obok stał kubek mojego szefa i zamiast do tegoż
                kubka nasypać kawy, nasypałam ją do swojego kubeczkla z włożoną już
                herbata smile)))) ale sie urechotałam smile))
              • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.04.07, 07:59
                Dzoanka (czy jesteś Anką tak jak pytek...?), trzymam mocno za rękę...

                Też mam takie żółtawe plamienia i na widok każdej plamki serce we mnie
                zamiera... A tu wizyta u gina dopiero we wtorek (i tak każe mi się zapisać na
                maj na porzadne usg) i nie mam kogo zapytac czy to cos potencjalnie
                niebezpiecznego i powinnam paść plackiem na wszelki wypadek i coś łykać, czy
                też to zupełnie normalne. Na razie chodzę do pracy jak codzień (pierwszy raz
                przyszło mi do głowy, że siedzenie na krześle przez tyle godzin to nie jest
                najwygodniejsza pozycja - naprawdę współczuję ciężarnym paniom przy kasach w
                supermarkecie. Takie plamienia sugerują, że czegoś organizmowi brak...? Za
                bardzo się wytańczyłam w sobotę na weselu (kiedy już spisałam cykl na
                straty...)? Od zbyt długiego stania/chodzenia...?

                M bardzo przeżywa. Wczoraj wrócił z pracy z bukietem róż i wciąż się dopytuje o
                różne rzeczy... smile)

                Nie wiem jak to jest w nierefularnych cyklach z temperaturą, ale pewnie tak
                samo, że w drugiej części cyklu temperatura wzrasta i jeśli doszło do zap
                [łodnienia to nie spada, tylko utrzymuje się na takim podniesionym poziomie.
                Często to jest w okolicy 37 st., ale to kwestia indywidualna, ważny jest skok
                względny w stosunku do I fazy cyklu. Tę temperaturę powinno się mierzyć rano, o
                podobnej porze, przed wstaniem z łóżka.
                • beata747 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.04.07, 10:40
                  O kurcze... rzeczywiście pogoda odciągnęła od kompa smile) A tu tyle zmian...
                  Blueish - GRATULACJE!!!! Siedzenie rzeczywiście niewygodne, leżenie
                  przyjemniejsze smile) Ja też miałam żółtawe uplawy i szczerze mówiąc nie
                  przejmowałam się nimi za bardzo. Po doświadceniach z pierwszej ciąży tylko
                  krwawienia sa dla mnie niepokojące. Dzoanka - daj znać jak się czujesz,
                  przeszło plamienie? A ja się dowiedziałam że jestem w ciąży jeszcze przed
                  terminem @ - zrobiłam testy HcG. Lekarz podejrzewał u mnie (a ja bylam
                  praktycznie pewna) że 2 poprzednie cykle poroniłam baaaaaardzo wczesną ciążę
                  lub nie doszło do implantacji) Byłam umówiona z ginem na jakieś prochy
                  wspomagające gdyby i tym razem nie wyszło więc chciałam wiedzieć jak
                  najszybciej bo od razu w związku z tym wspomaganie. No i się udało smile) Witam
                  wszystkie nowe rówieśniczki i polecam wątek z całego serca smile) pozdrawiam
                  • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.04.07, 11:21
                    Beatko, dzięki, uspokoiłaś mnie trochę. Ja w temacie ciąży jestem zielona jak
                    ogórek. Jak wszsytkie pary tutaj czekamy na to dziecko nie od wczoraj i nie
                    chciałabym zaniedbać czegoś, co było istotne, a ja to potraktowałam olewczo.
                    Siedzenie jest do chrzanu, ale pocieszam się tym, że ani stanie, ani praca na
                    brzuchu nie byłyby lepsze smile

                    A Ty jak się miewasz?

                    Dzoanka, piśnij choć słówko...
                    • kobieta741 Moje gratulacje !!!!!!!! 18.04.07, 17:49
                      Bluesih !! Ale sie ciesze!!!!!!!!! smilesmilesmile Gratuluje baaardzo, baaaardzo
                      serdecznie !! Ale tu suuuuper wiesci od Ciebie! smile
                      Siedzenie wcale nie jest złe smile Będzie OK. Nie stresuj sie tak bardzo wszystkim smile
                      • dzoanka3 Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 18.04.07, 22:05
                        Żółtawymi też bym się nie przejmowała, gorzej jak cos z domieszką krwi.
                        Dzoanka - od joanki - czyli Asia dość zawile smile Wszystkie asie, joasie itp
                        były już zajęte, więc taki głupawy nick wymyśliłam smile) teraz sie go troche
                        wstydze, zwłaszcza, że mojego męża bawi do łez wink
                        Ale "do adremu": byłam na usg, wszystko pięknie, rozmiary jak należy,
                        przezierności, kości nosowe itd. też. Tylko te dziwne plamienia pani doktor
                        uznala za objaw infekcji, prawdopodobnie grzybicznej (nigdy w życiu żadnej
                        grzybicy nie miałam!) - już wyczytalam na forum, że to dość częste po
                        luteinie. Ale kosmówka się przemieściła w górę, nie odkleja się, mam
                        pozwoleństwo wracać do pracy, tylko uważać i jakby co to natychmiast powrót na
                        leżankę. Chwilowo jestem więc uspokojona, więc wreszcie mam szanse się dobrze
                        wyspać, czego i Wam życzę smile
                        • blueish Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 19.04.07, 07:42
                          Ufff, Dzoanka, ulżyło mi smile) A tak przy okazji mnie się Twój nick podoba smile)

                          Mówcie mi dalej, żebym się nie stresowała, bo czasami trudno się powstrzymać
                          kiedy to wszystko jest takie nowe...!

                          Ściskam, czas na kawę i zrobienie czegoś pożytecznego... smile
                          • kobieta741 Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 19.04.07, 09:44
                            blueish - a mnie dobry nastrój nie opuszcza smile własnie z powodu dobrych wiesciu
                            od CIebie smile Pamiętaj ze dobry nastrój mamy jest równie ważny jak inne rzeczy smile

                            Dzoanka - ciesze sie ze dobre wiesci płyną i od CIebie ! NIe wiem czy planujesz
                            wracać teraz do pracy. Jeśli tak - to pamiętaj - oszczędny tryb, bez szaleństw.
                            No i super ze kosmówka sie ustawiła jak trzeba smile
                            Acha - i mi tez sie Twój nick podoba smile

                            Pozdrawiam Was ciepło dziewczyny smile
                            Zajrzę tu wieczorkiem smile
                            • blueish Re: Moje gratulacje !!!!!!!! 19.04.07, 10:43
                              Kobieto, myślę, ze wszystkie pozostajemy w dobrym nastroju (jak w nim nie być,
                              skoro M jeszcze kilka lat temu mówił: "dziecko, może jeszcze poczekamy...", a
                              teraz się cieszy smile)), ale jak to jest pierwsza ciąża (przy kolejnych też tak
                              jest...?) to generuje się milion pytań w rodzaju czy to dobrze, że mam coś albo
                              czegoś nie czuję, albo ona w 6 tc. juz coś zobaczyła na usg, a ja nie etc...

                              Jak będę mieć trochę czasu to książkę napiszę (niekoniecznie o ciąży smile), żeby
                              dac upust mojej fantazji smile)

                              Nie pamiętam czy Wam pisałam, że przyjaciółka (nasza rówieśnica) urodziła synka
                              w poniedziałek)...?
    • mimi1974 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 19.04.07, 19:53
      Witam Mamy,
      również jestem z roku 1974smile Mam dwóch synków (2 i 4 lata),a obecnie
      spodziewamy sie trzeciego dziecka-jestem w 5-m miesiącu.Póki co-ciąża rozwija
      się bez problemów. Robię podstawowe badania.Pozdrawiam!smile
      • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 19.04.07, 19:59
        Witaj Mimi smile O jak fajnie! Jesteś tu pierwsza z nadchodzącą trójką... Też mi
        się po cichu marzy trójka, ale na razie niech się zdrowo drugie urodzi, a
        potem... sie zobaczy...
        Blueish, a kiedy idziesz do lekarza? Takie lekko żółtawe upławy są normalne w
        ciąży, ale odmian może być tyle, że tak na wszelki wypadek lepiej, żeby Cię
        zbadał, zawsze to może być jakaś infekcja (zwłaszcza gdyby coś swędziało,
        piekło, upławy były "serkowate" itd.) Myślę, ze spokojnie, nie ma się co
        spieszyć, ale przy okazji lepiej wspomnieć.
        Dzięki dziewczyny za dobre słowo w sprawie mojego nicka smile doniosę mężowi
        • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.04.07, 08:47
          Mimi, witamy serdecznie smile))))

          Dzo, idę we wtorek, więc jeśli chodzi o te kilka tuzinów pytań, która
          chciałabym zadać to dobrze, ale jeśli chodzi o zobaczenie serduszka to za
          wcześnie i nie wiem czy cokolwiek będzie mi w stanie powiedzieć. I oczywiście
          zapytam o upławy. Nobody knows what can happen...;
      • aanetkaw74 hej dziewczyny dołączam do was 23.04.07, 20:23
        • aanetkaw74 Re: hej dziewczyny dołączam do was 23.04.07, 20:27
          ojej coć mi uciekło
          witam wszystkich oczywiście jestem rocznik 74 strasznie fajnie że was tu jest
          tyle dotychczas forowałam "dla starających się" i tam miałam wrażenie że
          straszna młodzież teraz się stara a ja to chyba powinnam wnuki bawić hihihi
          ale teraz na poważnie
          w chwili obecnej 30 dc test ciążowy pozyywny, w srodę robię betę jak ok do do
          gine bieżę. za soboą w 2006 r mam smierć 8 miesiecznej córeczki i dwa
          poronienia.
          nie ukrywam że jestem przerażona w chwili obecnej i każdy następny dzień bez @
          traktuję jako sukces.
          pozdrawiam
          wszystkich
          aneta
    • deszczu_kropelka Cześć drogie siedemdziesiątki czwórki :-) 21.04.07, 20:06
      Troszkę Was zaniedbałam ostatnio, bo moja aktywność internetowa skupia się na
      forum grudniówek. Gdzie pewnego dnia, ku mojej wielkiej radości, spotkałam
      Blueish smile Blueish - pozdrawiam!

      Donoszę Wam niniejszym, że u mnie: mdłości mnie meczą od rana do wieczora,
      piersi bolą aż miło, i dziewczyny, tak się strasznie z tego cieszę smile) nawet
      wymioty przyjęłabym z entuzjazmem smile) Te dolegliwości pozwalają mi wierzyć, że
      wszystko jest dobrze, niedługo pierwsze prawdziwe USG i druga wizyta ciążowa,
      nie mogę się doczekać.

      Dzoanko, bardzo się cieszę, że USG pokazało, że wszystko w porządku. Jeśli
      zdecydujesz się wrócić do pracy, proszę, uważaj na siebie, nie przemęczaj się.

      Pk Anetko. Daj znać, co u Ciebie. Choć skoro milczysz, to zgaduję, że się nie
      udało sad Jeśli tak, bardzo mi przykro - pamiętam to zmęczenie, kiedy ja
      stwierdzałam kolejny raz, że oczywiście nic z tego... Pamiętam swoją złość,
      kiedy robiłam ostatni test - byłam przekonana, że na pewno znowu figa z makiem,
      i byłam taka zirytowana, że miałam ochotę rzucić tym testem zamiast się w niego
      wślepiać jak zawsze... A tymczasem się udało. Zobaczysz, i Tobie się uda, w
      najmniej spodziewanym momencie!

      Mimi - witam Cię w naszym gronie!

      Pozdrawiam Was wszystkie wiosennie i optymistycznie.
      • pkaneta Deszczu_kropelko 23.04.07, 08:52
        Bardzo się cieszę że u Ciebie wszystko cudnie i tak będzie nadal...zobaczysz.
        Jeśli chodzi o mnie to faktycznie nie udało się i obawiam się że już się nie
        uda sad Mój J. sie rozmyślił sad Kategoryczne "nie" dla kolejnych IUI i wogóle
        kolejnych dzieci sad jak narazie mam mega doła i zdaje się że to się nazywa
        kryzys małżeński. Teraz to najchętniej bym spała...
        • kobieta741 Re: Deszczu_kropelko 23.04.07, 18:25
          hmmm... anetko... przykro mi czytac ze doły u Ciebie. WIem, czasem tak po prostu
          bywa...
          Wszystkie te starania i zabiegi są baaardzo stresujące, i o nerwy wtedy łatwo...
          Ściskam mocno jak tylko moge, wyjdziesz z tego doła i wszytsko sie jeszcze
          poukłada!
          • kobieta741 Re: Deszczu_kropelko 23.04.07, 18:27
            Deszczu - kropelko - ciesze sie ze sie w koncu odezwałaś i zajrzałaś do nas smile
            Licze ze o nas nie zapomniesz i czasem z grudniówek i tutaj zajrzysz smile Zdrówka
            duzo dla ciebie smile
            • dzoanka3 Re: Deszczu_kropelko 23.04.07, 21:06
              Ja też zaglądam na forum listopadówek, ale... hmmm... jakoś z 74kami bardziej
              zżyta jestem smile ... to chyba dlatego, że od samego początku to Wy mi
              towarzyszyłyście i tak ciepło przywitałyście jak byłam przerażona, że to co dla
              mnie było początkiem ciąży mogło się od razu okazać końcem... Kropelko, nie
              zapominaj o nas smile
              Anetka, wiem, że różnie bywa... czasem trzeba przetrwać. Mam wiele znajomych
              par, którym się udało po IUI, po in vitro, ale też takie, które w końcu
              decydowały się na adopcję. Wszyscy są teraz szczęśliwymi rodzicami. A jedni
              mają cudną dziewczynkę po in vitro i 2 lata później wspaniałego synka już bez
              wspomagania! Trzymam kciuki i gorąco życzę powodzenia...
        • deszczu_kropelka Anetko 24.04.07, 15:52
          Straszna szkoda sad Słuchaj, może Twój mąż/niemąż zmieni jeszcze zdanie - na
          razie obydwoje jesteście pewnie bardzo zniechęceni i rozczarowani... i nie
          dziwić się, jak się na coś tak bardzo nastawia, mocno wierzy, czeka, a potem nic
          nie wychodzi, to jest ciężko... sad

          Powiem Ci jeszcze, że z lektury różnych forów pamiętam przypadki, kiedy lekarze
          nie dawali parze szans na poczęcie - a kobieta zachodziła - naturalnie! A Wy
          przecież macie już córeczkę!

          Mam nadzieję, że zły nastrój szybko minie i Twój mężczyzna jednak zdecyduje się
          na dalsze starania. Pozdrawiam ciepło!
    • kobieta741 W środku tygodnia ... :) 25.04.07, 10:57
      Hej dziewczyny smile
      Co u Was? Jak nastroje, humory i zdrowie??

      Ja ciągle zabiegana, i czasu mam strasznie mało na wszystko... Ohhh... gdyby tak
      się dało rozciągnąć dobę... albo krócej spać smile Niestety, obie te rzeczy są
      niewykonalne smile

      Pozdrowienia!
      • blueish Re: W środku tygodnia ... :) 25.04.07, 14:56
        Czołem!

        Popieram Kobietę - wydłuzyć dobę, albo skrócić czas na sen smile

        Anetko, przytulam mocno i wierzę, że ułozy się Wam dobrze. Może Twój M zmieni
        zdanie jak poziom stresu Wam opadnie...?

        Mnie się spać chce na okrągło, a lenia mam nieziemskiego. A nie powinnam, bo
        trzeba by przed długim weekendem uporządkować projekty jako, że wyjeżdżamy.
        Z tym wyjazdem to też komplikacje, bo miała byc rowerowa wycieczka z
        przyjaciółmi, a gin zdecydowanie zakazał rowerowych ekscesów... Żeby ludzie
        mieli tylko takie zmartwienia...!

        Poza tym kolejne 3-4 tygodnie czekania (wtedy mam zrobić pierwsze usg). Chyba
        warto poczekać. Dziewczyny, które w 5-6 tc. mają robione usg, widzą co najwyżej
        plamkę...

        Pozdrawiam wszystkie!
        • kobieta741 Re: W środku tygodnia ... :) 26.04.07, 17:08
          blueish - skoro gin zakazał rowerków, to szykuje sie Wam zmiania planów smile A z
          tym pierwszym usg to faktycznie nie warto sie spieszyc.... jak za szybko to nic
          nie widac, i potem sie człowiek jeszcze bardziej denerwuje. Mysle ze 7-8 tydzien
          na pierwsze usg jest jak najbardziej odpowiedni smile
          A ja w pierwszej ciazy tez na początku wiecznie spałam smile Lepsze spanie niz
          wymioty smile))
    • deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.04.07, 15:57
      A ja właśnie wczoraj byłam na USG (8 tc.). Dzieciaczek ma 11 mm, serduszko bije.
      Chyba wreszcie powolutku zaczyna to do mnie docierać, że jestem w ciąży smile

      Kobieto - a co z Twoimi starankami, hmm? smile Pisałaś, że w kwietniu Twój
      mężczyzna wyjeżdża, ale że w maju podejmujecie prace smile Czy te plany aktualne? smile

      Dzoanko, starsza "listopadowa" koleżanko smile co u Ciebie? Wróciłas do pracy? Jak
      się czujesz, wszystko w porządku? smile

      I gdzie się podziała Beata747?? smile

      W Warszawie wiosna tak prześliczna, że sama nie rozumiem, co ja robię przy
      komputerze smile Przesyłam zatem moc wiosennych-słonecznych pozdrowień.
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.04.07, 22:47
        Kropelko - ciesze sie ze u Ciebie wszystko ok smile I dzieciaczek juz taki
        wielkismile) Super smile
        A u mnie... hmmm... bedę z Wami szczera. Moj M wrócił, i wszystko ok. Tyle
        tylko, ze teraz mam sporo zamieszania, sporo rzeczy się dzieje i jakos mi nie po
        myśli zachodzić w ciążę....
        Moze to głupio brzmi, wybaczcie, ale tak sie własnie czuje. Pochłonęły mnie inne
        sprawy, czasu mi brakuje na wszystko, wieczorami padam ze zmęczenia itp. I jak
        pomyśle teraz o ciązy, to jakoś nie bardzo to widze..... Jakoś mi na razie
        przeszła "ochota" na ciążę....
        NIe wiem czy to normalne? Moze powinnam byc bardziej zdecydowana i
        zdeterminowana???

        Podpisuje się pod tym co dalej napisała kropelka: dziewczyny, co u WAS?
        Skrobnijcie słówko !smile
        • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.04.07, 16:05
          Kobieto, i pewnie samo wyjdzie wtedy, kiedy bedziecie sie najmniej
          spodziewali smile Ja wrociłam do pracy 1,5 tygodnia temu, wszystko było dobrze,
          aż tu dziś znowu pojawiło się krwawienie. Spanikowałam, nie mogłam się
          dodzwonić do mojej lekarki, ale udało mi się na 19 zapisać na USG. Za 3 godziny
          będę więc wiedzieć więcej...
          • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.04.07, 21:18
            Jest w porządku... nic sie nie odkleja, mały się rozwija prawidłowo, kosmówka i
            szyjka w porządku - i właściwie nie wiadomo skąd krwawienie. W każdym razie mam
            się oszczędzać, może trochę za bardzo ostatnio biegałam... A, i chyba będzie
            chłopak... Pozdrawiam ciepło i sobotnio smile
            • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.05.07, 10:57
              Dzoanko - ciesze sie ze na usg wszystko wyszło ok i jest spokojnie. Chyba
              faktycznie za bardzo biegałaś.... jak się oszczędzac to znaczy oszczędzać i dać
              sobie na luz i sporo zwolnić "obroty".
              Pamiętaj o sobie i maleństwie - teraz jesteście najważniejsi!! smile
              Ciekawa jestem czy płeć jest juz pewna ?? smile W pierwszej ciązy najpierw
              powiedzieli mi z usg ze bedzie dziewczynka, a na nastepnym usg juz widzieli
              chłopca. Wiec w sumie to do konca nie wiedziałam czy dziewczynka czy jednak
              chłopiec smile)
              Tez pozdrawiam smile

              A co u Was dziewczyny ????
              • deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 10:42
                Kobieto, nic na siłę smile Posiadanie drugiego dziecka to nie obowiązek wink Rób
                tak, jak czujesz, że jest najlepiej.

                Dzoanko, czyli być może będziesz mieć trzech facetów w domu smile Fajnie smile Ale
                błagam - uważaj na siebie! Niepokojące są te krwawienia sad Mam nadzieję, że
                teraz, podczas wolnych dni, troszkę odpoczniesz.

                A u mnie - nie przypuszczałam, że można mieć tak koszmarne mdłości. Mam gulę w
                gardle, żołądek skręca mi się w supełek. Sama mysl o jedzeniu jest dla mnie
                torturą. Rano jeszcze jest jako tako, ale po południu jestem w stanie agonalnym
                smile Potwornym doświadczeniem jest dla mnie gotowanie, a jeszcze gorszym -
                usiłowanie zjedzenia tego, co ugotowałam... Mężuś obok wcina, aż mu sie uszy
                trzęsą, i chwali, że pyszny obiadek, - a mnie skręca, kiedy usiłuje w siebie
                wepchnąć choć kilka kęsów... smile No, byle do końca pierwszego trymestru smile

                PS: Dziewczyny, a jak to nie przejdzie?? smile
                • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 10:46
                  Też tak miałam... właśnie nie rano, tylko po południu, najgorzej wieczorem...
                  ale przeszło smile jakieś 2 tygodnie temu. Wczoraj okazało się, że nie wchodzę
                  już w cywilki, spodnie w których byłam w piątek w pracy muszą zaczekać do
                  przyszłego roku (mam nadzieję, że się z powrotem w nie zmieszczę!). Jadę więc
                  dzisiaj na zakupy...
                  • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 11:04
                    Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia i zrozumienie smile Bałam się, ze będziecie mi
                    miały za złe ze najpierw chce, a potem cos kombinuje... Ufff... smile Dobrze ze nie
                    jesteście czepialskie smile Moze sie człowiek spokojnie tutaj "wypisac" ze swoich
                    wątpliwości smile
                    Faktycznie nie czuje sie teraz na siłach... szczerze mówiąc to mam teraz mase
                    spraw na glowie i kompletny brak czasu. Licze ze za miesiąc, dwa sie to wszystko
                    uspokoii.

                    A co do mdłości... cóż... mnie męczyło rano najbardziej... wieczorej mniej, ale
                    byłam nioeprzytomna i zasypiałam prawie na stojąco. I byłam baardzo, bardzo
                    wrażliwa na wszelkiego rodzaju zapachy.
                    Na pocieszenie deszczu_kropelko dodam ze przeszło smile ale troche sie z tym
                    pomęczyłam.

                    Dzaoanko, udanych zakupów zycze smile Tylko nie biegaj po sklepach jak szalona -
                    musisz znaleść chwile na odpoczynek. Dbaj o siebie!
                    • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 11:23
                      P.S. Dzoanko - liczymy ze pochwalisz sie zakupami smile)

                      Udanego dnia dziewczyny !! smile
                      • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.05.07, 16:03
                        Kobieto, takie wątpliwości to życiowy standard! Mnie też chwilami opadają,
                        chociaż to wystarana i długo oczekiwana ciąża. Chwilami myślę, że może lepiej
                        było nie, znowu te pieluchy i w ogóle jak tu się da kochać drugie dziecko tak
                        samo jak pierwsze... Nigdy nie ma samych zachwytów, trzeba być dla siebie
                        wyrozumiałym smile Kupiłam jasne lniane spodnie i zieloną bluzeczkę, nie
                        rozpędzam się za bardzo z zakupami, bo a nuż się okaże, że będę dalej leżeć to
                        wynoszę tylko spodnie dresowe, które kupiłam wcześniej na przecenie w H&M smile)
                        • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.05.07, 22:23
                          Achh... te wątpliwości... smile dzięki dzoanka za wsparcie smile ja właśnie jestem w
                          fazie ze mam maaaaaase wątpliwości, a na dodatek bardzo mało czasu, i jakos
                          mysli o dziecku odeszly jak narazie na baaardzo daleki plan. Moze za miesiąc
                          złapie oddech i wtedy wrócimy do starań? Ktow wie? smile

                          Dobrze ze zakupy Ci się udały smile Ja dzis troche w miescie tez zaszalałam smile I
                          humor człowiek odrazu ma duzo leszy smile))
    • dzoanka3 Beatka zaglądasz tu jeszcze czasem? 02.05.07, 16:04
      Wszystko u Ciebie w porządku?
      • kobieta741 Re: Beatka zaglądasz tu jeszcze czasem? 03.05.07, 22:24
        No własnie...

        dajcie znak życia dziewczyny !
        Wszyscy sie wykruszyli na długi weeken czy jak?????????????????
    • kobieta741 Ratunku ! Będę bez netu!! 04.05.07, 19:28
      Hmmmm....... no właśnie... zmieniam operatora netu, i znając zycie troche to
      potrwa... nie wiem jak długo pozostane "odcięta" ... sad
      Jeśli to wszystko będzie szlo w angielskim, ślimaczym tempie to... nawet wole
      nie mysleć.
      W weekend jeszcze będę mogła tu zajrzec, ale potem... nie wiem...
      Mam nadzieje dziewczyny kochane ze będziecie tu zaglądać i wątek nie zaginie. No
      i ze będę miała co czytać kiedy juz się znowu podłączę do sieci!! smile
      Piszcie co u Was smile
      Kto testuje na dniach??????
      • dzoanka3 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 04.05.07, 21:21
        Kobieto, ja spiesze zlozyc Ci najszczersze wyrazy wspolczucia... ale nie z
        powodu braku netu, bo sie za to mozesz wybyczyc na sloneczku, ale z powodu...
        BRAKU DLUUUUGIEGO WEEKENDU! Bo pewnie tego skarbu na wyspach nie posiadaja?
        Taka magia: bierzesz 3 dni urlopu i masz 9 dni wakacji.. nawet zamierzalam
        pracowac, ale z powodu tego sobotniego plamienia odpuscilam.
        • kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 04.05.07, 21:44
          dzięki dzoanka !!!! smile Jak miło ze ktoś pamiętał o tym ze mnie minęło to
          szczęście dłuuuuuuuuuuuuuuuuugiego weekendu.... sad
          Staram się o tym nie myslec! Zazdroszcze Wam majowych "wczasów"!!!!!!!

          A jak Twoje samopoczucie? Mam nadzieje ze nie przemęczasz sie?
          • dzoanka3 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 06.05.07, 19:55
            Biedactwo sad( jak tu żyć bez polskich długich weekendów... Za mną znowu
            tydzień lenistwa, chociaż wczoraj nie wytrzymałam i trochę się zabrałam za
            sadzenie. Dlatego bardzo mnie cieszy, że dziś cały dzień leje, moje roślinki
            nabiorą życia. Jutro wracam do pracy i tak po cichutku bardzo bym chciała
            dopracować bezproblemowo chociaż do końca maja, bo na ostatni weekend maja mam
            zaplanowany wyjazd służbowy do Mikołajek - jeśli nic się nie będzie działo
            przez najbliższe trzy tygodnie i doktor pozwoli, to baaardzo bym chciała
            pojechać... Jest tam impreza branżowa co roku, nie zamierzam oczywiście
            balować, ale tak się wyłożyć na żaglóweczce pod słonecznym błękitnym niebem...
            z piwkiem (tym razem naprawdę bezalkoholowym wink)... uch, marzy mi się,
            zwłaszcza, że to raczej byłby jedyny taki mój wypad w tym roku...
            • kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 08.05.07, 23:55
              dzoanko - to trzymam kciuki za powodzenie planów!! smile

              A ja chyba w ostatniej chwili tu zaglądam przed odcięciem od swiata! .... mam
              nadzieje ze długo to nie potrwa!
              Piszcie dziewczyny co u Was, zebym miała co czytac jak juz mi neta znowu
              zainstalują!

              Uff... ale zwariowany ten czas ostatnio...

              Pozdrawiam wszystkie 74 smile
              Do złapania!!
              • kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 09.05.07, 11:05
                Liczę ze będziecie tu zaglądać ! smile
                Zdrówka dla wszystkich zycze smile
                • kobieta741 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 11.05.07, 09:15
                  A ja korzystam okazyjnie z dostępu do netu, i zaglądam do Was smile
                  Szkoda ze nie ma zadnych wiadomości od pozostałych 74-rek smile

                  Ja ciągle zabiegana, net niestety ciągle pod znakiem zapytania... dalej nie wiem
                  kiedy na spokojnie bedę mogła korzystać z sieci.
                  Ze staraniami na razie się wstrzymałam.
                  Ciekawa jestem co i jak u Was smile
                  • dzoanka3 Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 11.05.07, 22:47
                    A u nas kiepska pogoda. Pada, dziś była burza sad Ja pracuję, chociaż bardziej
                    na luzie: dałam sobie spokój z wyjazdami (wcześniej sporo jeździłam po Polsce,
                    średnio 1-2 razy w tygodniu), przychodzę na 9, wychodzę najpóźniej o 17,
                    pracuję jakieś 7-8 godzin. I tak wieczorami jestem zmęczona i chodzę spać z
                    kurami, ostatnio kilka razy zasnęłam z Adasiem przy wieczornym czytaniu. Cieszę
                    się, że jutro sobota i sobie pośpię... Aaaa, ide spać, bo sie zaziewam smile Pa
                    • blueish Re: Ratunku ! Będę bez netu!! 14.05.07, 15:04
                      Taaaaaaaaak, spanie z kurami TO JEST TO. Całą aktywność zżera mi chodzenie do
                      pracy i nie starcza jej na jakieś namiastki życia towarzyskiego... 9 tc. wg OM.
                      W czwartek idę na pierwsze usg. Nie mogę się zdecydować między dziką radością,
                      ze wreszcie zobaczę Myszorka, a dzikim przerażeniem, ze nikogo tam nie ma... smile

                      Jeszcze dłuższe podróże samochodem sa okropne. Przejechaliśmy z Finlandii do
                      Polski jednym ciągiem i to zdecydowanie nie było to, co ttygrysy lubią
                      najbardziej.

                      Poza tym nieźle. Prawie się wygadałam w pracy (a chcę poczekać do wyników usg).
                      M sie cieszy jak głupi. "Będę miał dziecko, będę miał dziecko" spiewa sobie
                      przy goleniu, a ja bardzo inteligentnie: "no i co z tego?".

                      Dzoanka dbaj o siebie, praca naprawdę nie zając. Kropelko, gdzie jesteś???
                      Kobieto, wróć, brak nam Twojego usmiechu!

                      Wszsytkie równolatki pozdrawiam gorąco!!!
                      • kobieta741 Wreszcie w sieci!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.07, 10:06
                        Huuuuraaaaaaaaaaa! Dziewczyny - wreszcie mam net!!!! smile
                        ALe radocha jak sie w koncu mona podłączyc ! smile))
                        Co prawda dalej duzo biegania i sporo pracy, no ale jak jest net pod ręką to od
                        razu sie człowiek inaczej czuje smile))

                        A Wam dziewczyny sie nie dziwie: dzoanko i blueish: MIAŁAM TAK SAMO! smile Śmieje
                        sie jak sobie przypomne to spanie, ale mnie dosłownie scinało wieczorem.
                        Potrafilam zasnąć siedząc przed tv na wieczornych wiadomosciach.

                        Blueish - ale super, ze to usg to juz jutro smile Emocje są ogromne smile
                        Acha - no i fajnie tak, jak twój M sobie tak śpiewa smile) Sama się od razu
                        uśmiechnęłam jak to przeczytałam smile

                        Dzoanko - a jak tam Twoje zdrówko?

                        Pozdrawiam smile
                        • blueish Re: Wreszcie w sieci!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.07, 11:58
                          Uuuuuuuuuuuuuu!!! Kobieta wróciła!!!!!!!!!!!

                          Mamy szeroki wybór bzu w różnych kolorach i deszczu w postaci mżawek, ulew,g
                          radobicia... Któraś reflektuje...?

                          Deszczu_Kropelko, gdzie jesteś???

                          Dzoanko, Beatko, jak samopoczucie???

                          Siedzę w pracy i usiłuję cos stworzyc z niczego 9jak się okazało), ale materia
                          jest niezbyt podatna. Trzymajcie kciuki za bogatą wyobraźnię!
                          • kobieta741 Re: Wreszcie w sieci!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.07, 17:23
                            smile wróciłam, wróciłam smile i baaardzo się z tego ciesze ze w koncu mogę z Wami
                            poklikac smile

                            U mnie pogoda niestety tez nie dopisuje... Własnie dzis straaaasznie
                            przemokłam... mam nadzieję ze nie skonczy sie to jakimś przeziębieniem. Popijam
                            teraz kawę, i mam nadzieje ze spadek formy mnie nie złapie.

                            Blueish - oczywiscie, ze trzymamy kciuki za wyobraznie smile W koncu coś tam się
                            uda wymiślić smile
    • deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.05.07, 16:38
      Hej kochane Dziewczyny! Jestem, jestem smile

      U mnie bez zmian - jest mi niedobrze, niedobrze, niedobrze... i do tego mi się
      życie teraz w zasadzie sprowadza smile Jestem w domu - wiecie, zawsze myślałam, że
      jak zostanę w domu, to będę mieć tyle czasu! będę wspaniałe obiadki gotować,
      robić wyszukane sałatki, chodzić na długie spacery, nadrabiać zaległości w
      czytaniu, angielskiego się poduczę... Guzik. Jestem po prostu do niczego smile

      Dzoanko, pociesz, że w drugim trymestrze wrócę do świata żywych smile

      Blueish - i jak po pierwszym USG?? Ale to są emocje, prawda? smile Czekam z
      niecierpliwością, kiedy się z nami podzielisz wrażeniami!

      Kobieto - to zamiast kawy lepsza byłaby herbatka z cytryną i sokiem malinowym?
      Trzymaj się dzielnie i nie daj złapać przeziębieniu. Oj, no i rozumiem Twoją
      radość z powrotu do wirtualnego świata. Też bym tęskniła smile

      Pozdrawiam Was cieplutko i słonecznie, wbrew złośliwej pogodzie smile
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.05.07, 19:19
        wow ! kropelka o nas nie zapomniała ! smile
        ALe wybaczamy to długie milczenie, no bo jak człowiek się tak fatalnie czuje to
        i nawet do kompa się zajrzeć nie chce.
        Mi w pierwszej ciązy takie poczucie ze jest mi wiecznie niedobrze przeszlo
        dopiero pod koniec trzeciego miesiąca...
        Z reguły faktycznie tak jest, ze w drugim trymestrze człowiek jakoś odzyskuje
        wigor i chęć do zycia smile

        Blueish - czekamy i czekamy na wiesci po usg smile)

        A co do mnie - to wiem kropelko ze lepsza by była gorąca herbata, ale niestety
        jestem nałogowym "kawowcem" smile)) Dzis czuje sie całkiem spoko, wiec wygląda na
        to ze z totalnego przemoczenia wyszłam chyba jednak obronną ręką smile
        • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.05.07, 11:07
          Widzieliśmy wczoraj Myszorka. Ma ponad 19mm (8tc.4d.), rusza się i pulsuje mu
          serduszko smile) Z każdą minutą po USG cieszę się bardziej...!!!

          Kobieto, nie choruj, w końcu mamy maj (nawet jeśli wygląda na skrzyżowanie
          kwietnia z listopadem...!). Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka...!

          Ufff, Kropelko, nie odzywałaś się nigdzie ostatnio i zaczęłam się na serio
          martwić... Zaprzyjaźnione źródła domoszą, że w czwartym miesiącu jest zupełnie
          inaczej niż w trzecim smile) Mnie jest niedobrze tylko czasami (M na przykład
          sprząta myszom, bo ja nie mogę...!), a io tak trudno powiedzieć bym wiodła
          intensywne zycie towarzyskie czy zrobiła cokolwiek w domu. Przychodzę z pracy i
          generalnie mam poczucie zużycia zasobów energii na cały dzień smile).

          Czołem równolatki!!!
          • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.05.07, 21:43
            to ja bzu poproszę... nic tak nie pachnie jak bez w maju! Potwierdzam z ręką na
            sercu, w czwartym miesiącu wszystko przechodzi: mdłości, wstręt do jedzenia i
            inne takie tam. Został mi tylko wstręt do kawy, no i wieczorem ciągle zasypiam
            na stojąco. Samopoczucie w górnych granicach normy, pracuję, choć nienerwowo...
            Dziś nawet prezes wyraził troskę i zalecił się oszczędzać, to w końcu polecenie
            służbowe, nie? smile)) Blue - nie ma to jak bijące serducho! To jest to co
            tygrysy lubią najbardziej! A ja teraz czekam z pierogami na gości z Londynu
            (koniecznie miały być Polish dumplings...) Słońca na weekend życzę!
            • kobieta741 Optymistycznie i majowo :) 19.05.07, 20:49
              Dzoanka - skoro to słuzbowe polecenie to się trzeba tego trzymać smile)) Fajny taki
              szef smile
              A jak Twoje samopoczucie?
              Ten wstręt do kawy to Ci pewnie minie dopiero po ciązy... przynajmniej ja tak
              miałam.
              No i nie szalej z tymi pierogami! smile

              Mnie na szczęście przemoczenie nie złamało smile W pełni sił i dobrego humoru
              działam, pracuję itp. itd.

              Blueish - ale radocha bije z Twojego postu !!! Super się czyta takie wieści ! smile
              Bijące serduszko to jest to smile
              Pewnie energia i radość Was rozsadza smile Dobrego samopoczucia zycze smile

              P.S. - ja nie lubie myszy.... jak je mozna hodować w domu??? brrrrrrr...
              ( wybaczysz to brrr... blueish???? smile )
              • blueish Re: Optymistycznie i majowo :) 21.05.07, 10:13
                Ja bardzo lubię myszy i myszki (stąd m. in. Myszorek smile)
                Ale większość naszych znajomych sceptycznie podchodzi do naszych stworków smile)
                Zreszta japońskie są bardzo eleganckie, malutkie, zgrabne, biało-czarne
                futerko... A ponieważ nikt nie chce myszek, mamy dwie myszki-samiczki...
                Kobieto, a Wy macie jakieś zwierzątka...?

                Dzoanka, to co piszesz brzmi naprawdę dobrze. Poziom opdmóżdżenia też spada?
                Już nie mówię o pracy, ale nawet przy grach towarzyskich typu brydż nie ma ze
                mnie specjalnego pożytku (oprócz czwartej osoby, która dokłada karty do koloru,
                a czasami nawet pamięta, co jest atu smile)

                Najzabawniejsze to to, że jak nie pójdę spać koło 21 to następnego dnia jestem
                nie do życia...
                • kobieta741 Re: Optymistycznie i majowo :) 21.05.07, 18:53
                  Dla mnie mysz to mysz - niewazne mała czy duża - wybacz blueish ! smile Po prostu
                  nie lubie.
                  Obecnie zadnego zwierzątka nie mamy - po prostu nie mamy mozliwości żadnego
                  zwierzątka trzymac... a szkoda... Nadrabiamy za to te braki u babć i ciotek smile
                  Tam się możemy nacieszyć "zwierzyńcem" smile

                  A co do spania - ja to musiałam chodzic spac juz o 20 ...... smile))
                  • dzoanka3 Re: Optymistycznie i majowo :) 24.05.07, 13:17
                    strasznie nam frekwencja spada... dziś nasz wątek był dopiero na drugiej
                    stronie sad sama jestem temu winna, bo rzadko zaglądam na forum: w robocie nie
                    ma czasu, a w domu nie chce mi się nawet włączyć komputera. Pogoda ładna, ogród
                    trzeba podlewać, itd. Ja mam psisko: czarne i kudłate, a obecnie na lato
                    ostrzyżone na łyso, ma tylko bródkę i wygląda jak sznaucer. Wczoraj byłam u
                    lekarza, wszystko ok, czuję się świetnie. W związku z tym dziś wyjeżdżam na
                    trzy dni do Mikołajek... to do usłyszenia i miłego weekendu wszystkim życzę!
                    • kobieta741 Re: Optymistycznie i majowo :) 24.05.07, 17:24
                      wow dzoanka smile)) pozazdrościc tych Mikołajek tylko!!! smile
                      A i słyszałam ze w PL teraz piekna pogodasmile ALe Wam zazdroszcze ! smile

                      A frekwencja cos nam faktycznie podupadła.... hmmm.... szkoda - pewnie piekna
                      pogoda i nikomu do kompa sie nie chce zglądac sad

                      Ja dalej ciagle zabiegana, pracy sporo, czasu mało - jak to w zyciu smile
                      Jak sie czują "nasze zaciązone" ???? smile Mam nadzieje ze się odezwiecie dziewczyny smile

                      I cos pkanetka się nam nie odzywa juz tyle czasu....... Hej hej anetko -
                      odezwija sie co i jak !
                      • kobieta741 Słonecznie :) 25.05.07, 09:58
                        Hej dziewczyny smile
                        Piękna nam się pogoda zapowiada na weekend smile) Co u Was słychać ???? Pewnie przy
                        tych upałach w PL to nawet nikomu sie klikać nie będzie chciało....
                        A ja jak na razie bije sie z mslami: odwieścic starania czy jeszcze sie
                        wstrzymac??? hmmm.... no i dalej nie wiem.
                        Jakaś niezdecydowana jestem.
    • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.05.07, 10:29
      Cześć Dziewczyny,
      Ja z nieśmiałym pytaniem, czy można się do Was przyłączyć (ur 08.1794wink))))
      Mam 2 letniego synka Maciusia i chciałabym załatwić mu rodzeństwo.
      Starania mamy zacząć na przełomie lipca i sierpnia, ale kto wie co będzie.
      Na razie jestem na etapie robienia gruntownych badań - poprzedni poród
      powikłany. Tym razem mam zamiar się solidnie przygotować.
      Jeśli pozwolicie będę do Was zaglądała i kibicowała tym które się starają i tym
      co są 2 w 1. Mariola

      • kobieta741 Witaj ! :) 25.05.07, 19:02
        Oczywiście ze możesz sie do naszego grona przyłączyć !! Z szeroko otwartymi
        ramionami witamy wszystkie chętne smile Zawsze to łatwiej we wspólnym gronie i
        poklikac mozna o problemach, radościach i bolączkach smile
        No i mam nadzieję ze będziesz do nas zaglądać często !!
        Kibicuję w robieniu badań! Mam nadzieję ze wszystko pójdzie po Twojej myśli smile A
        te badania to zlecił Ci lekarz? Czy po prostu wolisz dmuchać na zimne???
        • marynamaj Re: Witaj ! :) 25.05.07, 19:39
          Kobietko, dzięki za miłe powitanie.
          Badania robię w porozumieniu z moim gin. ale sama pilnuję zrobienia posiewu z
          kanału szyjki macicy. W poprzedniej ciąży nie chciała się leczyć (wziełam z 5
          antybiotyków) i skutkowało to tym że parłam z temp. 40 stopni, synkowi robili
          posiew, profilaktycznie antybiotyk itp., tym razem dziękuję za takie
          przyjemności. Poza tym mam niedoczynność tarczycy, astmę i konflikt
          serologiczny z mężem, i cukrzyka w rodzinie UFFF smile)))))) ale się uzbierało ,
          więc daję sobie miesiąc, dwa na zrobienie z tym porządku.
          Będę zaglądała b. często i w miarę możliwości opowiadała, podpowiadała i
          informowała co u mnie.
          • kobieta741 Re: Witaj ! :) 25.05.07, 21:11
            wow... faktycznie troche się u Ciebie tego wszystkiego nazbierało... Dobrze ze
            rozsądnie podchodzisz do tematu smile
            Lepiej teraz się rozprawić z wątpliwościami i poźniej na spokojnie cieszyć się
            ciążą.
            Ja zrobiłam tylko podstawowe badania, posprawdzałam zęby no i biore kwas
            foliowy. To tyle. Na razie tylko jakoś czasowo zawiesiliśmy nasze starania, moze
            znowu zaczniemy gdzies w okolicach wakacji? Zobaczymy smile
            A jak tam Twój dwulatek???
            • marynamaj Re: Witaj ! :) 26.05.07, 08:18
              Mój 2-latek, jest poprostu żywym srebrem. On nawet nie chodzi, ciągle gdzieś
              biegnie - poobijany jest strasznie. Po swoich 2 urodzinach zaczął gadać, w tej
              chwili jest jak magnetofon, próbuje powtórzyć wszystko ale w śmieszny sposób
              mówi końcówki wyrazów, albo tak śmiesznie seplani. B. szybko się uczy
              wierszyków i piosenek. Ma ogromą potrzebę bawić się z innymi dziećmi -
              podchodzi nawet do obcych, bierze za rękę i mówi "oć do piasku bawić" -
              poprostu komedia. Strasznie jest kochany - taki mamusiowy.
              Wakacje są świetnym terminem na starania - chciałabym urodzić tak w kwietniu
              lub maju - myślę, że to jest super okres - jest już ciepło, potem wakacje nad
              morzem z maluchami (z Maćkiem wyjechaliśmy jak miał 2,5 m-ca i sobie chwalę
              wyjazd) dla zahartowania. Plany są a co dalej ....jeden Bóg raczy wiedzieć.
              Pozdrawiam
              • iwanni Rocznik 74 26.05.07, 19:05
                Ja tez sie dolaczam...kiedys juz tutaj pisalam ale to bylo jakies pare miesiecy
                temu..ze jestem w Waszym wieku mam 11 letnia corke i oczekuje drugiego
                dziecka...teraz juz jestem w koncowce 40 tyg.ciazy..1 dzien po terminie..no i
                czekam i czekam kiedy malenstwo zechce sie urodzicsmile...pozdrawiam wszystkie
                dziewczyny i zycze wszystkiego dobrego z okazji naszego swietawink
                • kobieta741 Re: Rocznik 74 - Dzien mamy :) 26.05.07, 21:27
                  Iwanni - zycze szybkiego i lekkiego porodu! Jakie są rokowania co do dnia
                  porodu??? Pamiętam ze mi lekarz na jednej z ostatnich wizyt powiedzial ze do 72
                  godzin urodze, i tak sie faktycznie stało! smile Ciekawa jestem czy Ty tez masz tak
                  "wyliczone " godziny??? smile

                  Dołączam się do zyczeń smile
                  • kobieta741 Re: Rocznik 74 - Dzien mamy :) 26.05.07, 21:55
                    aha - no i kliknij tu do nas juz po porodzie, pochwal się swoim szczęsciem smile
                    A jak znajdziesz troche czasu, to daj znac jak reaguje na malaństwo starsza
                    pociecha.
                    Pozdrawiam,
                  • dzoanka3 Re: Rocznik 74 27.05.07, 20:02
                    hej hej! W PL upały przeplatają się z burzami. W Warszawie właśnie się
                    zachmurzyło. Mikołajki jak zwykle super, tylko niestety żaglówek nie było, bo
                    akurat przyszła burza sad Już wróciłam. Brzuch mi urósł, tyję ostatnio
                    zastraszająco, a i biust rozmiar większy (to akurat welcome) smile
                    • kobieta741 Mikołajki........ :) 28.05.07, 19:53
                      Ohhh.... rozmarzyłam się .... super pogoda, Mikołajki, jieziorko.... wspaniale smile)
    • kobieta741 Chłopaki - rozrabiaki :) ? 26.05.07, 21:42
      WIesz co Mariola, jak przeczytałam Twojego wczesniejszego posta to usmiechnęłam
      sie sama do siebie smile Mój syn tez taki był jako dwulatek smile Rozbrykany, ciekawy,
      wszędzie go było pełno smile Nawet znajomi mi mówili ze moje dziecko to nadrabia za
      dwoje innych. Nieraz wzrokiem za nim nie mogłam nadążyc, a co dobiero z
      bieganiem za nim smile))
      A do innych dzieci to chyba ciągną jednakowo wszystkie maluchy smile

      Trzymam kciuki za pomoślnośc Waszych starań. Oby się Wam udało trafic w
      planowane miesiące ! A kwiecien i maj to super miesiące - i ludzie z tych znaków
      są super smile
      Fajnie bedzie u Was - taka niewielka róznica wieku między dziecmi. Mój młody ma
      juz 8 lat... czas szybko leci..
      • marynamaj Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 27.05.07, 09:30
        Wiesz Kobietko, Maćka urodziłam już dość późno, wg lekarzy "tzw. stara
        pierwiastka", w tej chwili nie mam już wiele czasu na odciąganie decyzji.
        Niedługo 35 pęknie, ryzyko jest większe i na zajście i na donoszenie zdrowego
        (bez chorób i wad) dziecka. Z drugiej strony 8 latek jest trochę b. dojrzały,
        może się zająć sobą przez dłuższą chwilę nie angażając nikogo. Z 2-3 latkiem
        nie jest tak pięknie. Zawsze są jakieś plusy i minusy każdej sytuacji.
        Pozdrawiam
        • kobieta741 Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 27.05.07, 11:33
          NO właśnie się tym pocieszam, ze 8 latek juz jest troche bardziej przewidywalny.
          I moze nawet faktycznie troche zająć się sobą.
          Wiem ze są plusy i minusy kazdej sytuacji. Zawsze chcialam mieć dwoje dzieci,
          ale wczesniej po prostu nie bylo to mozliwe. Teraz w zasadzie ostatni dobry
          moment na taką decyzje... Chociaż czasem dopadają mnie jeszcze ciągle
          wątpliwości czy to aby napewno teraz jest ten moment???? smile) Wiecie, takie
          normalne rozterki: i chciała bym i się boje smile))

          Mysle ze w Twoim przypadku taka niewielka róznica czasowa między ciążami jest po
          prostu lepsza - wydaje mi się ze łatwiej jest Tobie teraz zajść w ciąże. U mnie
          między ciążami byłoby 9 lat róznicy... To sporo.
          • marynamaj Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 27.05.07, 13:24
            Wiesz co? Ja kiedy urodziłam synka powiedziałam nigdy więcej. Mój lekarz
            powiedział wtedy, że za jakiś czas mi przejdzie...i miał rację. W tej chwili
            rozczulam się na widok każdego brzuszka, każdej kruszynki w wózku... poprostu
            pękam z zazdrości. To jest jednak piękny czas. Mam też obawy (moja przyjaciółka
            starała się o dziecko - udało się ..będzie 3 za jednym zamachem) i to jest
            dopiero powód do zmartwienia. Myślę, że jak będziesz już pewna że czekasz na
            swoją fasolkę, będzie to kolejne niepowtarzalne doświadczenie, które będziesz
            przeżywała zupełnie inaczej niż parę lat temu - bardziej dojrzale i świadomie i
            zamiast się obawiać niewiadomego, będziesz się cieszyła całym tym okresem.
            • iwanni Re: do kobiety:) 28.05.07, 12:19
              No i jeszcze nie urodzilam ...dzisiaj jestem 3 dzien po terminie...nie ma
              zadnych oznak porodu...jutro ide do lekarza wiec zobaczymy co powie...moja
              pierwsza corke tez tydzien czasu przenosilam...wiec teraz moze byc podobnie...a
              co do przeczytania powyzszych wypowiedzi to bylam w takiej samej sytuacjo co
              Ty..tez sie zastanawialam 10 lat nad drugim dzieckiem...zawsze cos bylo ..a to
              chore zatoki a to cos tam jeszcze...ale w koncu przyszedl czas ze wiedzialam ze
              chce i ze mlodsza nie bede wiec na co mam czekac skoro chce dwoje
              dzieci...mysle ze u Ciebie jest podobnie..masz jeszcze dwa latka na
              zastanowieniewinka co do roznicy ....dam znac jak to jestsmileale mysle ze bedzie
              ok...kazda roznica wieku ma swoje plusy i minusy...pozdrawiam Ciebie
              serdecznie..iwanni
              • kobieta741 Re: do iwanni :) 28.05.07, 20:07
                Iwanni - to ty jeszcze 2 w 1 ?????? smile) Ciekawa jestem co będzie po wizycie u
                lekarza?
                Trzymam mocno kciuki zeby wszystko poszło szybko i sprawnie smile

                Podobno z drugim dzieckiem poród idzie szybciej... Pewnie nie ma reguł w tym
                temacie, ale akurat w przypadku mojej siostry sie sprawdzilo.
                Nic sie nie dzialo i nie dzialo, juz myslala ze przenosi... nie bylo jakis
                zadnych wyraznych oznak porodu, a potem jak sie zaczeło to myślała ze do
                szpitala nie dojedzie tylko bedzie rodzic w aucie przed porodówka... Sama byla w
                szoku ze wszystko poszlo tak szybko!!

                Pozdrawiam gorąco !!! smile
                Zdrówka dla Ciebie i maleństwa!
            • kobieta741 Re: Chłopaki - rozrabiaki :) ? 28.05.07, 19:59
              Ja jakos nigdy nie mówiłam nie... zawsze chciałam miec dwójke, a że pierwszy
              poród nie był koszmarny to i jakos złego nastawienia nie miałam.
              Tylko jak to w zyciu - zawsze cos tam... zawsze "jeszcze nie teraz" no i tak
              zleciał ten czas.
              Zresztą dopiero przy dziecku widze, ze ten czas szybko leci. Ja sie czuje ciągle
              tak samo młoda, tyle ze dziecko z roku na rok coraz starsze i starsze smile))

              A Twoja przyjaciólka faktycznie się wystarałasmile Trójeczka smile Fajnie. Wiadomo ze
              na początku będzie trochę cięzko, ale potem dzieci zawsze będą miały siebie smile
              • dzoanka3 kiedy dobry moment 28.05.07, 22:11
                U mnie w planach była różnica 3 lata. Potem przełożyłam o rok, bo sprawy w
                pracy. I rzeczywiście rok później zaszłam w ciążę, którą poroniłam. Kolejny raz
                udało mi się zajść w ciążę dopiero po 1,5 roku. Tak więc zamiast planowanych 3-
                4 lat różnicy wyjdzie prawie 6...
                • iwanni Re: jeszcze nic 29.05.07, 12:37
                  wlasnie wrocilam od lekarza...4 dni po terminie...lekarz twierdzi ze wszystko
                  ok..trzeba czekac...glowka nisko..rozwarcie male jest...ma nadzieje ze w tym
                  tygodniu urodze..zobaczymy...pozdrawiam...iwanni
                  • kobieta741 Re: jeszcze nic 30.05.07, 19:25
                    No cóz... musisz uzbroić się w cierpliwość smile Wiem ze cięzko, ale nic nie poradzisz.
                    Maleństwu widać się nie spieszy.
                    Pozdrawiam cieplutko smile
                    • iwanni Re: do kobiety 31.05.07, 11:18
                      No i czekam i staram sie byc cierpliwa...moze moj termin tez nie jest dokladnie
                      obliczony bo licza od ostatniej miesiaczki a nie od zaplodnienia...dam znac
                      napewno...pozdrawiam serdecznie moje rowiesnice...iwanni
                  • oli77 Re: jeszcze nic - do iwanni 30.05.07, 20:50
                    Mam nadzieję, ze dasz znać kiedy urodzisz. A moze to być juz w kazdej chwili smile
                    Pozdrawiam.
                    Olimpia
    • deszczu_kropelka O rety :-)))) 30.05.07, 15:02
      Hej drogie równieśnice! Słuchajcie - wczoraj byliśmy na USG - widzieliśmy
      dzieciaczka! Jejku, jaki on jest śliczny smile Tyle razy widziałam takiego
      maluszka w książkach, w sieci - a wczoraj patrzyłam na ekran i nie mogłam
      uwierzyć, że tym razem to jest nasz! smile)

      I wszystko jest w porządku - przezierność karkowa w normie, kość nosowa obecna
      (jestem w 13 t.c.), pan doktor powiedział, że to "okaz zdrowia" smile

      Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę smile Cieszę się nieprzystojnie,
      jakbym miała naście lat, a nie była w ... hmmmm, wiadomym wieku smile

      A w ogóle, widzę, że wątek się nam ożywił. Witam gorąco nowe dyskutantki!
      Iwanni, trzymam za Ciebie smile Dzoanko, jak się udał wyjazd do Mikołajek? Pogodę
      miałaś prześliczną!

      A gdzie się podziała Blueish? Nie pamiętam, żeby pisała, że wyjeżdża...? Aniu,
      odezwij się!

      A my jutro jedziemy na półtora tygodnia do Kazimierza nad Wisłą. W pracy urlop
      zaklepany, jeszcze dzisiaj wizyta u lekarza, ale mam nadzieję, że nie zastopuje
      naszych planów smile Pozdrawiam Was ciepło, do "napisania"!
      • kobieta741 Re: O rety :-)))) 30.05.07, 19:30
        Kropelko - niezmiernie sie ciesze !! Dobrze sie czyta takie super wieści smile
        Dobrze ze wszystkie wyniki i usg masz super smile)

        A urlopu to zazdroszcze ! smile
        Udanego wypoczynku zycze i suuuuper pogody! smile
        Poklikaj do nas jak juz wrócisz!
        • marynamaj Pozdrowienia 30.05.07, 21:18
          Jeśli można Kropelko, to i ja Ci pogratuluję zdrowej i ślicznej dzidzi. Bardzo
          zazdroszczę. Życzę ślicznej pogody i dobrego samopoczucia - wypoczywaj i ciesz
          się życiem.

          Do Kobietki,
          Witam, nie odzywałam si, ale maluch mi się rozchorował - obustronne zapalenie
          uszu. W nocy z niedzieli na poniedziałek jeździłam z nim do szpitala na ostry
          dyżur. Bardzo go bolały uszy a Panadol mi zwymiotował. Okazało się że bez
          antybiotyku się nie obejdzie.
          Byłam również na rozmowie z nową panią gin. z Lux-medu - wydaje się dobrym
          lekarzem (z tymi z LM nigdy nic nie wiadomo) - zleciła mi podstawowe badania i
          USG. Także wszystko jest na dobrej drodze (na USG wyszło, że dziś mogła bym
          zajść - jestem przed owulacją ale nie chcę rodzić w lutym wolę marzec ,
          kwiecień lub maj)
          Wiesz Kobietko, jak się okazuje bycie w ciąży z 3 to straszne ryzyko -
          przyjaciółka zdecydowała się nie robić USG w 12 tyg. (genetyczne) bo jak
          powiedziała "i tak jakby coś wyszło 3 nie usunę", jest również ryzyko że dzieci
          się wzajemnie pępowiną poduszą. W tej chwili z powodu krwawienia ma
          bezwzględnie leżeć do końca ciąży (tylko do łazienki i z powrotem do łóżka)a to
          dopiero 15 tydz. Także jak widzisz fajnie będzie jak się urodzą wszystkie
          zdrowe. I mam nadzieję że tak będzie.
          Napisz co u Ciebie, masz jakieś plany urlopowe? Strasznie się rozpisałam.
          Serdecznie pozdrawiam. M.
          • kobieta741 Re: Pozdrowienia 02.06.07, 00:16
            Sorki ze dopiero teraz się odzywam, ale niestety ja ciągle zabiegana i jakoś
            tego czasu ciągle mało i mało...
            Jestem ciekawa jak Twój mały ?? Jak tam choróbsko?? Mam nadzieję ze wychodzicie
            na prostą i antybiotyk pomógł??
            A jesli chodzi o trojaczki... zdaje sobie sprawe ze to ogromne ryzyko. Zycze
            Twojej przyjaziólce duzo zdrowia i zdrowych maluszków smile

            Plany urlopowe - jak to pieknie brzmismile Mam nadzieje ze cos mi sie uda poustalac
            w najblizszych dniach smile Bo na razie to tylko "gdybanie". Wiem ze bede w PL, i
            to tyle, a co dalej - nie mam pojecia smile
            Pozdawiam ciepło! smile
            • marynamaj Re: Pozdrowienia 02.06.07, 13:18
              Witam, z synkiem już dobrze, w zasadzie już na drugi dzień nic go nie bolało
              (dostawał Nurofen przez 3 dni) i gdyby nie potwierdzenie infekcji przez
              laryngologa dziecięcego to zaczełabym wątpić w diagnozę. We wtorek idę na
              konrolę uszu. Mam nadzieję że już wszystko dobrze bo 13.06 jedziemy na 2 tyg.
              nad morze (urlop). Byłam też z nim 1 raz u dentysty i niestety 2 plamki na
              górnych 4. Musimy leczyć i p. dr podała nam namiary na gabinet który leczy w
              podtlenku azotu (czy jakoś tak) -taki głupi jasio dla dzieci. Nie chcę robić
              nic na siłę a i znieczulenie nie wchodzi w rachubę - a leczyć trzeba.
              Muszę go odzwyczaić od wieczornej butli przy której najczęściej zasypia a po
              której nasze mycie zębów jest do niczego.
              Wczoraj 1 raz zmieniłam mu rytułał zasypiania mam nadzieję się go trzymać.
              (popracuję nad nim na wczasach bo babcie mi uprawiają czarny PR)
              Porobiłam już podstawowe badania (w normie) i USG - było tuż przed owulacją ,
              pęcherzyk duży, dojrzały ale tym razem się nie satarałam o dzidzę - czekam na
              posiew z kanału szyjki ale jak tak dalej pójdzie to możemy się starać na
              przełomie czerwca i lipca zajść. Zobaczymy.

              Serdecznie Pozdrawiam
              • kobieta741 Re: Pozdrowienia 04.06.07, 10:15
                CIesze sie ze u Was juz OK. Mam nadzieję ze kontrola lekarska synka tez wyjdzie
                pomyslnie i juz na spokojnie bedziecie się mogli szykować na wyjazd urlopowy smile

                Ja z moim synem bylam u dentysty dosc poźno... Wczesniej miał zdrowe zęby, potem
                przerobiłam z nim przeogromny strach przed dentystą ( nie wiem skąd ten strach
                ??? mysle ze "przyniesiony" z przedszkola) Na szczescie trafilismy do bardzo
                fajnej dentystki która ma fantastyczne podejscie do dzieci. Zaczelismy od
                lakowania zębów. No i potem juz jakos to wszystko poszlo. Oczywiscie teraz juz
                jest starszy i bez problemów daje sobie borować zęby.
                Trzymam kciuki za odzwyczajenie od butelki. To duzo daje. Moj młody jak juz
                umyje zeby to do pica dostaje najwyzej wode i tyle. Tak jest od lat.
                Przyzwyczaił się do tego jak był jeszcze mały, wie ze po kolacji i myciu nie ma
                juz jedzenia i picia słodkich soków, i jest ok.

                Dobrze ze Twoje badania są w porządku. Teraz tylko zycze pomyslnych starań smile I
                czekamy na dobre wieści smile
                Pozdrawiam smile
              • kobieta741 Re: Pozdrowienia 07.06.07, 22:26
                Hej, marynamaj - co u CIebie? Znalazłaś dentyste?
                Mam nadzieje ze kontrola uszu wyszła pomyślnie?
                Pozdrawiam smile
                • blueish Re: Pozdrowienia 08.06.07, 08:45
                  Ivanni, GRATULACJE!!! Żebys jak najszybciej opdzyskała formę i dobre
                  samopoczucie i miała power do cieszenia się z powiększonej rodzinki.

                  Kobieto, nie tylkow PL sa nie ustającio długie weekendy. My na przykład nie
                  świętujemy przedłużonych Zielonych Świąt, ani - jak na przykład w Belgii - nie
                  mamy długiego weekendu na Wniebowstapienie smile)

                  Więc w rankingu leniuchów plasujemy się w środku stawki smile)

                  Ja balowałam na długi mjowy weekend, więc teraz odpracowuję wachtę wysławszy
                  resztę mojego teamu na zieloną trawkę. Jedna w podróży poślubnej(!), druga u
                  narzeczonego, a trzeci zabrał córke do dziadków smile

                  A ja sobie spokojnie popracuję smile)

                  Na razie ściskam Was gorąco (czy może lodowato, żebyście się dodatkowo nie
                  przegrzewały???).
    • iwanni Re: do oli77 31.05.07, 11:15
      Odpisalam juz Tobie w moim temacie na Ciaza i porod...ale widze ze tutaj tez
      mnie znalazlassmilebardzo sie ciesze bo tez Ciebie wygladalam na forum..jak Agatka
      sie czuje...jak Ty sie czujesz ..wszystko ok?
      pozdrawiam serdeczniesmile
      ps.nadal czekam..6 dzien po terminie..
      • kobieta741 nasza "przeterminowana" :) 01.06.07, 23:49
        Jestem ciekawa co u CIebie iwanni ????????? Jeszcze ciągle w domku??
        • iwanni Re: nasza "przeterminowana" :) 02.06.07, 09:15
          No jeszcze nic...juz zaczynam sie denerwowac...obudzilam sie z bolem glowy jak
          sobie uswiadomilam ze nic sie nie dzieje ...no ile to moze jeszcze
          potrwac?...staram sie byc cierpliwa ale juz nie moge...sprzatam,myje podlogi na
          kolanach,chodze na b.dlugie spacery i to w szybkim tepie ze maz juz nie daje
          rady za mna isc<winkdzisiaj zmieniam posciele...moze za okna sie jeszcze
          wezme..chociaz nie wiem bo glowa mnie boli...chyba pozostalo czekanie...no moze
          wezme kapiel dzisiaj ciepla,bo tego nie robilam...moze cos sie
          ruszy..pozdrawiam ...ianni
          • dzoanka3 Re: nasza "przeterminowana" :) 02.06.07, 19:56
            Iwanni - trzymamy kciuki... Kropelko - gratuluję malucha z przeziernością itp :-
            ) Sama przed tym usg widziałam oczyma wyobraźni różne horrory. Kazimierza
            zazdraszczam, byłam miesiąc temu - jest tam super nowy hotel Krol Kazimierz z
            basenem i spa (z tych atrakcji niestety nie korzystałam, bo ciągle mam zakaz).
            W Mikołajkach bylo pięknie, tylko niestety żaglówki się nie odbyły, bo akurat
            przyszła burza sad I żałuję, bo to był dla mnie główny cel wyjazdu.
            Wczoraj byłam dumną mamą, bo mój synek grał lisa w przedszkolnym przedstawieniu
            z okazji dnia matki smile Potem zaś ja grałam złą macochę w Kopciuszku, którą to
            sztukę rodzice wystawili dla dzieci. Adaś nie był zbyt zadowolony, widziałby
            swoją wspaniałą mamę raczej w roli Kopciuszka albo przynajmniej dobrej wróżki ;-
            ))
            • kobieta741 Re: nasza "przeterminowana" :) 04.06.07, 10:00
              ufff... w koncu mogę tu zajrzec - nerwy juz miałam bo od dwóch dni kompletnie
              nie mogłam wejsc na strony gazety. Ładowała sie stronka i ładowała ... i nic nie
              szlo dalej. Kompletnie nie mogłam forum odpalic. Tez tak czasem macie???
              NIe wiem kompletnie czemu tak sie czasem dzieje...

              Juz nadrabiam czytanie smile

              Ciekawa jestem baaardzo jak Iwanni??????? NIc nie klikałaś tu ostatnio, wiec
              moze juz tulisz swoją pocieche?? smile

              Dzoanko - gratuluje talentów aktorskich smile

              No i widze, ze nam sie powoli sezon urlopowy rozkreca smile CO chwilke któraś sie
              urlopuje i znika na jakiś czas z sieci smile
              • blueish Re: nasza "przeterminowana" :) 05.06.07, 13:31
                Witam!

                Zwłaszcza kolejne rówieśnice, które do nas dołączyły ostatnio!!!

                Ja akurat znikłam z powodu bardziej przyziemnego niz urlop, a mianowicie
                przeziębienia. Przespałam dwa i pół dnia, a potem juz było znacznie lepiej smile

                Iwanni, I CO??? Sciskam mocno!

                Dzoanka, Adaś był niezadowolony, ale tak z ręką na sercu to w Kopciuszku
                chciałabym być złą macochą, a nie jakąś tam mdłą wróżką smile A potem pyszny
                deserek dla Adasia smile

                Kobieto, a jak Wasze starania? Może jednak odwiesicie starania na lato...?
                Doświadczenie podpowiada, że żaden moment nie jawi się jako idealny....

                Idę na usg w piśątek. Z forum ostatnio wypadło kilka dziewczyn (okazało się, że
                serduszko przestało bić...). Troszkę mam stresa... Z drugiej strony czy byłoby
                mi nadal czasami niedobrze i rósłby mi brzuch gdyby cos było nie tak...?
                • asik_24 Re: nasza "przeterminowana" :) 05.06.07, 14:09
                  Witajcie dziewuszki!
                  Dawno mnie nie było, bo chciałam trochę wyluzować, aczkolwiek podczytywałam Was
                  nie rzadko. Podleczyłam się trochę (nadżerka i takie tam), byłam na super
                  urlopie (tylko czemu się już skończył?!), a dzisiaj idę do lekarza dowiedzieć
                  się, czy mogę zacząć starania - planuję rozpocząć dokładnie za miesiąc.Nie
                  wiem, czy pójdzie tak sprawnie, bo ponoć u mnie z przepływami w macicy nie jest
                  dobrze, ale dzisiaj wszystkiego się dowiem.
                  Ciekawe, co u "przeterminowanej" słychać, coś nie odzywa się.
                  Blueish, nie możesz się denerwować, spokój jest najważniejszy. Musisz wierzyć,
                  że wszystko będzie ok. Ja ostatnio nie wierzyłam, że się uda i faktycznie, nie
                  udało się. Przez to przejęcie ciążą nie zauważyłam, że mdłości minęły, że
                  piersi zrobiły się bardziej miękkie. Dopiero po wizycie zdałam sobie sprawę. U
                  Ciebie wszystko w porządku, więc przestań myśleć, że coś pójdzie nie tak.
                  Urodzisz cudnego bobaska.
                  A Tobie Kobieto więcej zdecydowania życzę. Decyzję ciężko podjąć, wiem, bo sama
                  zastanawiałam się tyle lat. Nigdy nie było odpowiedniego momentu. Teraz jest i
                  koniec. Jak będzie wszystko ok, zaczynam w lipcu. Klamka zapadła.
                  Witajcie nowe Forumki.
                  Wszystkim powodzenia życzę i pozdrawiam mocno
                  • kobieta741 Re: nasza "przeterminowana" :) 06.06.07, 10:12
                    Dobrze Cię znowu widzieć asik smile
                    Mam nadzieje ze teraz częściej do nas zajrzysz??? smile
                    Dzieki za słowa o zdecydowaniu - wiem ze musze sie jakosc tak bardziej
                    zdecydowac... a teraz jeszcze robimy maly remont, wiec wiecie - znowu wymówka,
                    zeby jeszcze poczekac.

                    Blueish - pamiętaj tylko spokój smile Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale
                    pozytywne myslenie i nastawienie daje bardzo duzo. Skoro dalej masz typowe
                    ciążowe "przypadłosci" to wszystko jest ok.
                    Czekamy na dobre wiesci z kolejnej wizyty smile Nie przemęczaj sie, wysypiaj i mysl
                    pozytywnie smile
                    A my na razie ciagle mamy zawieszone te nasze starania. Moze w koncu wakacje
                    okażą się tym najbardziej sprzyjającym okresem ?
                    Zobaczymy.
                    Pozdrawiam Was dziewczyny smile
          • iwanni Re: Urodzilam:) 07.06.07, 13:46
            Urodzilam Amelcie 3 czerwca o godz.11.25 3.905 waga a dluga 34...porod szybki
            4,5 godz.Jstesmy od wczoraj w domku...malenka spi a ja weszlam na chwilke
            oznajmic Wam ze moja coreczka jest juz z namismilepozdrawiam serdecznie iwanni
            • kobieta741 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 18:40
              GRATULACJE!!!! smilesmilesmile
              Ciesze sie bardzo ze ja jako pierwsza mogę poklikać z gratulacjami! smile
              Mamie i Amelci zycze duuuzdo zdrowia smile

              Widze ze poród poszedł bardzo szybko i bezproblemowo smile Córeczka spora jak na
              dziewczynke smile Jeszcze raz serdecznie gratuluje! I zycze duzo radosci z
              macierzyństwa smile
              Pozdrawiam smile
              I klikaj do nas z wieściami smile
              • kobieta741 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 21:21
                P.S. Iwanni, a jak Twoje samopoczucie po porodzie? Odzyskujesz siły? Jak się
                czujesz???
                • dzoanka3 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 21:38
                  Hej Iwanni! Serdeczne gratulacje smile Jesteś pierwsza w tym wątku! Kobieto - a u
                  nas znowu długi weekend... Od wczoraj jestesmy w Ustroniu u tesciowej. Niestety
                  dzis padało, mam nadzieję, że jutro bedzie slonecznie, bo juz tesknie za
                  wycieczkami po gorach (teraz wlasciwie gorkach...)
                  • kobieta741 Re: Urodzilam:) 07.06.07, 22:02
                    NO tak... co chwila to długi weekend w PL... smile
                    A tutaj ostatnio ładna pogoda chyba o tym zakątku świata zapomniała.
                    Zimno i zimno... Polska z tymi temperaturami jawi mi się teraz jak tropiki smile))
                    Blada jestem jak papier - chociaz nigdy nie bylam jakos specjalnie opalona, ale
                    teraz to bledzizne mam wręcz chorobową sad Ojjj... przydałoby się troche słońca smile

                    A co u Ciebie dzoanko? Jak samopoczuie???
                    • iwanni Re: Urodzilam:) 08.06.07, 10:17
                      Nastapila mala pomylka..napisalam wyzej ze moja mala ma 34 dl.to pomylka po
                      nieprzespanej nocywinkdluga jest 54cm.Moje samopoczucie ok...szwy sie goja ,moge
                      siadac z tym problemu nie mam,gorzej z piersiami bo pierwsze dni bolaly mnie
                      bodawki a teraz jak dostalam mleko to cale piersi...no ale to sa uroki
                      macierzynstwasmile..poza tym czuje sie dobrze(troche niewyspana)ale moze bedzie
                      lepiej.Pozdrawiam Was dziewczyny i dzieki za gratulacje..odezwe sie do Was
                      pozniej.
                      iwanni
    • marynamaj No to zaszlałam 08.06.07, 11:09
      Chciałam zajść w ciążę lipiec/sierpień ale chyba zaskoczyło w maju sad Mam
      nadzieję, że się mylę i mdłości to tylko zmyła. No to zobaczymy wkrótce

      W śodę jadę nad morze. Maciek w zasadzie zdrowy -został płyn w uchu ale
      laryngolog powiedziała, że jest OK i za m-c do kontroli. Odezwę się jak wrócę.

      Pozdrawiam Kobietę741, gratuluję iwanni - odpoczywaj (śpij kiedy śpi dziecko i
      ciesz się maluszkiem), blueish - mam nadzieję że zdrówko Ci już dopisuje i USG
      uspokoiło Twoje obawy.
      Pozdrwiam Wszystkie dziewczyny - Mariola
      • blueish Re: No to zaszlałam 08.06.07, 15:22
        Marynamaj, jesli zaskoczyło dwa miesiące wczesniej to.. chyba dobrze? Nam
        zaskoczyło prawie rok później i już dostawałam lekkej schizy, że coś nie tak
        (pierwsze dziecko). Sciskam mocno,. wszystko będzie dobrze. Z uchem Maćka też.

        Mój gin przedwcześnie (jak sie okazało) wysłał mnie na usg, bo Myszorek ma
        zalewdwie(!) 43mm, a to troszkę za mało na usg genetyczne. no więc ide za
        półtora tygodnia. Na szczęście moge na 19 i nie będe samowolnie oddalać się z
        miejsca pracy na - jak to się dziś okazało, bo była obłędna kolejka - cztery
        godziny...

        Myszorek chyba baardzo zadowolony, bo bryka straszliwie, pojęcie pionu i
        grawitacji jest mu najzupełniej obce (ale może obejdzie się bez dwój z fizyki w
        szkole średniej jak w przypadku mamy smile)

        Kobieto, idź w nasze ślady...!!! Tyle pozytywnych emocji to nie miałam od
        ślubu...!
        • kobieta741 Re: No to zaszlałam 08.06.07, 19:28
          Cześć dziewczyny smile
          Dzis u nas pogodowo ciut lepiej, wiec i humorek od razu troche lepszy smile
          Mariola - to chyba dobrze, jak u Was zaskoczyło???? Co prawda nie ten dokładnie
          czas jak planowaliscie, ale wydaje mi sie ze lepiej teraz, niz gdyby np. mialo
          sie okazac ze cos na wakacjach nie wychodzi... bo potem to sie czlowiek nakreca,
          i kazdy miesiąc "opoznienia" planów ciązowych jest bardzo stresujący.
          Mam nadzieję ze zajrzysz tu jeszcze przed wyjazdem smile
          Dobrze ze z Mackiem wszystko ok. SPokojniej urlop spedzisz. A i pewnie wyjazd
          nad morze przyniesie poprawe odpornosci. U mnie to sie sprawdzalo. Mniej mi
          pozniej mój młody chorował.

          Blueish - pozytywna energia az bije z Twoich postów smile Widze ze dobre
          samopoczucie Cie nie opuszcza. Oby tak dalej!
          Ale skoro podglądałaś myszorka, to znaczy ze miałas normalne usg? Czy cos
          pomieszałam?

          A o tym zeby posc w Wasze ślady... ciągle myśle smile))))
          Sama juz nie wiem co chcę... NIby chcę, niby się boję... Duzo rzeczy sie teraz
          dzieje, i jakos tak mi cięzko z tą decyzją. Natomiast przyznam sie, ze troche to
          sie zdalismy na przypadek bo zabezpieczamy sie "coraz słabiej" wiec moze matka
          natura zdecyduje za nas??????? smile
          • iwanni Re: To juz tydzien 11.06.07, 09:40
            Moja Amelka skonczyla wczoraj tydzien.Ja jestem troche zmeczona i
            niewyspana...mala w nocy budzi sie co dwie godziny do jedzenia ale spi z nami w
            lozku...w dzien roznie..czasami co 3..czasmi co godzinke...w dzien nie chce
            zasnac to trzeba nosic..dobrze ze moj maz jest w domu to mi pomaga...moze te
            upaly zle wplywaja na mala...zobaczymy jak bedzie dalej.Tak jest kochana
            dziwczynka tylko pewnie jej goraco i dlatego jest niespokojna.POzdrawiam Was
            dziewczynki...iwanni
          • marynamaj Re: No to zaszalałam 11.06.07, 10:04
            Cześć dziewczyny, dziś zrobiłam betę jutro będę wiedziała na pewno -nie chcę
            jechać na urlop w niepewności - z objawów ciążowych mam mdłości (głównie
            popołudiowo/wieczorne) oraz ciągnie mnie dół brzucha. Wg daty OM termin
            wypadłby 20.02.08 - ja wolałabym urodzić w marcu.
            Maćka znów boli ucho, idę na kontrolę (może to ten płyn w uchu go drażni ale
            muszę spr.)
            Edytko, nie bój się - okres ciąży to piękny czas zwieńczony nagrodą.
            Najpiękniejszą.
            Iwanni, Ciesz się Amelką i odpoczywaj - ja odsypiałam gdy maleństwo spało. Mały
            ssak budził mnie b.często w nocy a na dodatek od 2 dnia życia miał kolkę -
            poprostu horror. Wypoczynek jest najważniejszy.
            Serdecznie pozdrawiam - Mariola
            • kasiula321 Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 12:39
              Witam gorąco!!!
              Bardzo dawno tu nie zaglądalam, ale teraz MUSZĘ się z Wami podzielić moją
              ogromną radością.
              W sobotę zrobiłam test ciążowy i zobaczyłam.....
              dwie, śliczne, różowe kreseczki!!!! (w dalszym ciągu nie mogę w TO uwierzyć)
              To był nasz pierszy miesiąc starań,
              i tak naprawdę to myślałam, że przegapiłam płodne dni. A tu taka niespodzianka.
              Baaaaardzo się cieszę!!!!

              Pozdrawim Was wszystkie cieplutko smile))
              • marynamaj Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 15:39
                Serdecznie gratuluję kasiula321.
                Mariola
              • blueish Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 16:07
                Kasiula, rewelacja!!! Gratulacje i uściski!!!
                Który to Wasz maluch?
                • kobieta741 Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 19:41
                  Kasiula - Gratulacje!!! smile
                  Ściskam mocno!
                  Ciesze sie bardzo ze znalazłaś chwile zeby kliknąć z takimi super wieściami ! smile
                  Jak samopoczucie?

                  Mariola - a jak tam Twoja beta????? Coś juz wiesz???? Masz wynik? Mam nadzieję
                  ze z tym uchem Maćka wszystko bedzie ok..

                  Iwanni - coż, pozostaje jedynie napisac zebys spała wtedy kiedy i Amelka śpi.
                  Choć przyznaje ze mi takie rady sie nie przydawałay... Mimo ze mój młody tez sie
                  w nocy budził co dwie godziny, i mimo ze bylam w dzien nieprzytomna ze zmęczenia
                  i niewyspania to niestety nijak nie mogłam zasnąćsad
                  Zasypiałam wczesnie wieczorem, ale co to za spanie jak masz pobudkę co dwie
                  godziny...
                  Ja niestety musiałam się przemęczyc tak jakiś czas, az mój młody zaczął
                  przesypiac dłuzsze okresy czasu... ciężko było...
                  Może teraz faktycznie to te upały dodatkowo przeszkadzają Amelce spac? i po
                  prostu budzi sie bo chce się jej pic???


                  Blueish - jak tam Twoje samopoczucie??


                  Dzoanko - a co u Ciebie? Znasz juz może płeć maleństwa?

                  Pozdrawiam ciepło smile
                  • marynamaj Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 20:34
                    Cześć Edytko, beta i ginekolog jutro - przed wyjazdem napiszę co i jak smile)
                    Maciek ucho ma jeszcze podrażnione -dostał kropelki i nurofen przeciwzapalnie,
                    ale co gorsza przy okazji ucha ujawniły się jakieś szmery w sercu Maćka. Po
                    powrocie musimy to skontrolować u kardiologa dziecięcego. Pozdrawiam serdecznie
                    Mariola
                    • kobieta741 Re: Dwie kreseczki!!! 11.06.07, 21:05
                      NO to z wielką niecierpliwością czekamy na jutrzejsze wieści smile

                      A to serduszko - koniecznie trzeba sie skonsultować. Wierze ze wszystko będzie ok.
                      Pozdrawiam smile
                      • marynamaj Re: Dwie kreseczki!!! 12.06.07, 15:41

                        Niestety / lub stety beta ujemna. W zasadzie to dobrze bo wynik posiewu z
                        szyjki macicy wyszedł bylejaki (coś wychodowali) i muszę to przeleczyć. No i
                        większa szansa na wymarzony termin smile

                        Postaram się odezwać jak najszybciej. Serdecznie pozdrawiamy - Mariola i Maciuś
                        • kasiula321 Re: Dwie kreseczki!!! 12.06.07, 22:08
                          Witam!!!
                          W dalszym ciągu nie mogę w to uwierzyć. Patrze na test i nie wierze, że to MÓJ!
                          Mam córkę 11 letnią więc różnica wieku będzie sporawa.

                          Pozdrawiam gorąco
                          • blueish Re: Dwie kreseczki!!! 13.06.07, 11:09
                            Kasiula, córa pewnie się tylko ucieszy smile Jedna z moich przyjaciółek ma starszą
                            o 13 lat siostrę i może nie bawiły się razem), ale miały dobry kontakt,a teraz
                            się przyjaźnią jak dwie dorosłe osoby smile

                            Fajnei i letnio u nas... Tylko TAK STRASZNIE NIE CHCE MI SIĘ PRACOWAĆ...!!!
                            Normalnie masakra. Pospałabym, i poczytała książkę na kocyku pod dobrze
                            uliscionym drzewem (żeby był cień i przewiew...). No nic, mam nadzieję, że się
                            przemogę, chciałabym tu pracowac i po pojawieniu się na świecie Myszorka smile

                            Pocieszcie mnie, że to zmęczenie i leń przechodza choc trochę w II
                            trymestrze...?
                            • kobieta741 Re: Dwie kreseczki!!! 13.06.07, 23:32
                              Hej dziewczyny! smile
                              A ja wczoraj znowu nie mogłam się dostać na strony gazety.... Wszystkie inne
                              serwisy odpalałam bez problemu tylko gazeta "wisiała" ... i zła byłam, grrr..
                              chyba sie od Was uzależniłam smile

                              Mariola - trzymam kciuki za udane starania w nastepnym cylku - oby się udało
                              trafic w Wasz wymarzony termin smile
                              No i udanego urlopowania zycze! smile

                              Kasiula - popieram słowa blueish: wszystko bedzie OK.
                              Mnie tez jakos tak lekko poraza mysl o róznicy wieku miedzy dzieci ( jak zaciąze
                              to będzie to dziewiec lat) ale wierze ze bedzie ok.

                              Blueish - to poleniuchuj troche smile NAlezy Ci sie troszeczke taryfy ulgowej smile Ja
                              faktycznie drugi trymest wspominam najlepiej.
                              Przestały mnie męczyć młdłości, i czułam sie rewelacyjnie. Pracowałam i
                              jeździłam autem. Dopiero koło siódmego miesiąca brzuszek zaczął mi troszke
                              przeszkadzac i musiałam zwolnic tempo.
                        • agnesik190 Witam Was dziewczynki 14.06.07, 16:52
                          Ja również rocznik 1974, mam synka 2-letniego, a od lipca zaczniemy starania o
                          drugie szczęście.
                          Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona.
                          Za pierwszym razem zaskoczyło w czwartym cyklu, ciekawe jak będzie teraz.
                          Troszkę sobie o Was poczytałam, tym zaciążonym gratuluję a za starające sie
                          trzymam kciuki!

                          Pozdrowionka.
                          • kobieta741 Re: Witam Was dziewczynki 15.06.07, 19:01
                            Hej agnesik smile
                            Gorąco witamy w naszym gronie ! Ciesze sie bardzo ze do nas dołączasz smile
                            Będziemy trzymać kciuki za owocne wakacyjne starania smile

                            A ja wczoraj znowu zmagałam się z siecią... a własciwie z brakiem dostępu na
                            strony gazety... chyba serwer coś bardzo obciązony, bo wszystko inne chodzi az
                            miło, tylko z gazetą mam problemy.

                            Co u Was dziewczyny??
                            Ja sie ciesze z weekendu! W koncu mam dwa dni wolnego! smile
                            • asik_24 Re: Witam Was dziewczynki 15.06.07, 19:24
                              No to masz fajnie, kobieto! Ja jutro zapierniczam do roboty, a potem do....och
                              cóż za miła perspektywa, znowu do gina(musi zobaczyć czy pęcherzyk pękł, taki
                              nadgorliwy jest).
                              Witaj agnesik! My to chyba imienniczki jesteśmy (sądząc po Twoim nicku).
                              Kasiula - gratulacje!!!!
                              A ja już nie wiem, co o moich starankach myśleć, bo miałam zacząć juz w lipcu,
                              a tu dziewuszki z "chorób tarczycy" mówią, że moje wyniki nie są OK. Więc
                              zmieniam lekarza od tarczycy i czekam do wizyty.
                              No dobra, nie będę Was zanudzać.
                              Paa. Powodzonka i pozdrowionka dla wszystkich - tych zaciążonych już, tych
                              zastanawiających się, i tych, co są w trakcie staranek. No i dla tych, co już
                              urodziły!
                              • kobieta741 Re: Witam Was dziewczynki 15.06.07, 21:02
                                asik - nie zanudzasz ! nic a nic!! Klikaj częsciej ! No i koniecznie daj znac co
                                i jak z tą tarczyca.
                                Chorujesz/ chorowałaś wczesniej? Leczyłaś się?
                                Miałas z tarczycą jakies problemy?
                                Ja tez jako nastalotka miałam przejscia z tarczycą, ale w pierwszą ciążę zaszłam
                                bez problemów. Nie wiem jakie mialam wtedy wyniki z tarczycy bo ich po prostu
                                nie robiłam...
                                Daj znac smile
                                • asik_24 Re: Witam Was dziewczynki 16.06.07, 09:26
                                  Hejka, Kobieto>
                                  Nigdy nie chorowałam na tarczycę (nawet nie wiem, czy teraz można to tak nazwać-
                                  to niedoczynność, ale chyba taka lekka), dopiero po poronieniu, po przeczytaniu
                                  wielu rad na forum postanowiłam zbadać i to. Dziewczyny na forum tarczycy
                                  kazały mi wręcz pójść do endo, więc poszłam. Ale teraz (po 3 m-cach) brania
                                  leków moje wyniki nie za bardzo się polepszyły, a dziewczyny wręcz nie
                                  dopuszczają możliwości zachodzenia przeze mnie w ciążę przy takich wynikach.(z
                                  czym z kolei pani dr się nie zgadza, dla niej nawet wyniki przed braniem leków
                                  były ok). Więc zmienię lekarza i zobaczę co powie tamten.
                                  Kobieto, ja i w pierwszą, a tym bardziej w drugą ciążę zaszłam bez problemu -
                                  za pierwszym podejściem, a że "robiliśmy" dziewuszkę, tym bardziej się
                                  zdziwiłam, że wyszło (bo było na 5 i na 3 dni przed owulacją). No ale skończyło
                                  się tak jak się skończyło.
                                  Boże, znowu się rozpisuję. Ja chyba ni potrafię mało pisać. Pa
                                  • dzoanka3 Re: Witam Was dziewczynki 16.06.07, 22:54
                                    Czesc dziewczyny, czytam o Waszych roznych zmartwieniach i mocno trzymam kciuki
                                    za zdrowie Wasze i Waszych dzieci, tych juz urodzonych, w drodze i dopiero
                                    planowanych... U mnie ostatnio wyglada na to, ze wszystko dobrze, czuje sie
                                    swietnie, w tym tygodniu mam wizyte a w przyszlym USG - no i prawdopodobnie
                                    dowiemy sie, czy bedzie chlopak czy dziewczyna... W kazdym razie kopie ostro,
                                    czasami az podskakuje z bolu (nie pamietam takich kopniakow z brzuchowych
                                    czasow Adasia). Pozdrawiam i zdrowia zycze!
                                    • kobieta741 Re: Witam Was dziewczynki 16.06.07, 23:48
                                      Dzoanka - a juz myslałam ze o nas zapomniałaś! Licze ze nie wyłamiesz się z
                                      naszego wątku i dalej będziesz klikać co u Ciebie smile
                                      Ciesze sie ze zdrowie dopisuje! Daj znac, czy będzie córeczka czy synek smile
                                      Pracujesz jeszcze??

                                      Asik - no to juz sama nie wiem co z ta tarczycą... Ja jako nastolatka brałam
                                      leki, ale potem juz nigdy tarczycy nie badałam. Moze faktycznie posluchaj opinii
                                      drugiego lekarza, i mam nadzieję ze sytuacja stanie sie bardziej klarowna.
                                      Pewnie juz znalazłaś jakiegos specjaliste w tej dziedzinie? Najlepiej
                                      endo-ginekolog.

                                      Agnesik - co u CIebie?

                                      Blueish - pewnie leniuchujesz na max, skoro nie klikasz smile A to dobrze smile Ale
                                      licze ze znajdziesz chwilke dla nas smile

                                      Iwanini - co u Ciebie? Wracasz do formy? Jak samopoczucie? Jak Amelka? Daje CI
                                      cos pospac?

                                      Deszczu-kropelko - juz po urlopie jestes? Odzywaj sie i pisz jak było ! smile Jak
                                      sie czujesz?

                                      Pozdrawiam wszystkie 74 smile
                                      • iwanni Re:Wracam do formy... 17.06.07, 14:57
                                        ...i coraz lepiej sie czuje...brzuch juz mnie nie boli ale mam jeszcze
                                        krwawienia...ale to do 6 tyg.jest niby norma.Amelka troche lepiej spi...w nocy
                                        co 3-4 godziny ja karmie a w dzien co 2 godz.Mysle ze musiala wejsc w swoj
                                        rytm,poznac nas a my ja...zmiana otoczenia itd.dzisiaj dokladnie skonczyla 2
                                        tygodnie...ma w ciagu dnia tez kolki i wtedy trzeba nosic ale nawet to
                                        niepomaga.Zazwyczaj trwa to 3 godziny...az w koncu zasnie sama juz tym
                                        zmeczona...czasami nie chce odrazu zasnac to troche ja tez trzeba ponosic lub
                                        pokolysac.Ogolnie jest oksmile...kobietko mam nadzieje ze i Ty kiedys oznajmisz mi
                                        ze spodziewasz sie drugiego dziecka czego Ci zycze z calego serca bo to
                                        naprawde jest szczescie i radosc mimo nieprzespanych nocy.Pozdrawiam wszystkie
                                        rowiesnice 74smile)
                                        iwanni
                                        • agnesik190 Re:Wracam do formy... 18.06.07, 12:51
                                          Hej!
                                          Dziękuje Wam dziewczynki za miłe przyjęcie.
                                          Ja to ciągle odkładam decyzję o drugim ze względu na Filipka. Strasznie żywe to
                                          moje dziecko i nie wiem jak będę sobie dawać radę będąc w ciąży. Jak czytam opis
                                          iwanni to chciałabym już mieć maleństwo przy sobie, jeszcze raz przeżyć tą
                                          cudowną chwilę narodzin. Do lipca już blisko i zabieramy się do robotysmile).
                                          Asik ja będąc w ciąży, miałam jakieś problemy z tarczycą, zrobiła mi się jakaś
                                          torbiel i miałam przekuwaną. Poza tym nic się nie działo.
                                          Iwanni u nas na kolki pomagała tylko suszarka.

                                          Pozdrawiam i zdrówka życzę dla mam i dzieci tych urodzonych i tych w brzuszkach.
                                          • kobieta741 Re:Wracam do formy... 18.06.07, 18:53
                                            Iwanni - ciesze sie bardzo ze znalazłas chwilkę zeby do nas zajrzec. Dobrze ze
                                            powoli odzyskujesz siły. pamiętam, ze ja do formy ogólnie wróciłam w miare
                                            szybko, tylko ze szwy baaaardzo mocno mi dokuczały i baaardzo długo czułam
                                            dyskomfort. Momentami to myslałam ze mi chyba jaką igłe zaszyli, tak mnie
                                            wszystko kłuło...
                                            A Amelke o trzeba pochwalic za takie długie spanie w nocy! 3-4 godzinki to
                                            naprawde niezle!!
                                            Szkoda tylko ze kolki ja męczą... wierze ze znajdziecie i na to jakis sposób. Ja
                                            mojemu podawałam herbatke koperkową "plantex" ale jak mial skonczony miesiąc.
                                            Pomagała. Wystarczyło odrobine herbatki i był spokój z kolką. I wcale to nie
                                            przeszkadzało w karmieniu piersią.

                                            Agnesik - trzymamy kciuki za udane lipcowe starania smile Poradzisz sobie ze
                                            wszystkim smile Fakt, ze dwulatki to rozbrykane i ciekawskie maluchy, ale za to
                                            róznica wieku między dzieć będzie bardzo fajna smile
                                        • iwanni Re:Wracam do formy... 19.06.07, 12:26

                                          Dziewczyny ja daje herbatke koperkowa i kropelki sab simplex ale i to nie
                                          bardzo pomaga.
                                          agnesik-a jak ta suszarka dziala tz.jak to robilas(powietrzem cieplym na
                                          brzuszek czy jak)?
                                          pozdrawiam
                                          iwanni
                                          • agnesik190 Re:Wracam do formy... 19.06.07, 13:37
                                            Iwanni dokładnie tak, mały uspokajał się po sekundzie a po minucie zasypiał. Po
                                            około 10 minutach suszarkę wyłączałam a młody wędrował do łóżeczka, ale bywało i
                                            tak że nawet 30 minut suszarka chodziła, i kiedy już spał to chodziło głównie o
                                            szum suszarki. Nie wiem ale gdzieś na skrzynce mam ponagrywane szum morza, śpiew
                                            ptaszków i takie tam. Jak chcesz to mogę poszukać, na moje dziecko to nie
                                            działało, musiała być suszarka prawdziwa.

                                            Kobieto myślę, ze każda różnica wieku ma swoje plusy i minusy smile)
                                            • blueish Myszorek rośnie... 20.06.07, 12:34
                                              Wczoraj miał 68mm i jak dalej bedzie rosnąć w takim tempie to za dwa tygodnei
                                              będzie wielkości naszych japońskich myszek smile Myszki też zmierzyliśmy od nosa
                                              do kuperka. Straszna wiercipięta, wykończy starych w tydzien po urodzeniu jeśli
                                              nadal będzie taki żywotny.

                                              Tylko dlaczego wyżera mi mózg??? W ogóle jestem do niczego w pracy, która to
                                              praca polega na myśleniu, myśleniu... A ja bym spała i spała...

                                              Pozdrowionka dla równolatek, tych "starych" i tych, które właśnie dołączyły smile
                                              • kobieta741 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 10:08
                                                Super blueish ! Prawdziwy gigant smile Ciesze sie razem z Tobą smile
                                                Moj młody to dosłownie nadrabiał za dwóch po urodzeniu... było wesoło smile

                                                Lece do pracy dziewczyny, postaram sie zajrzec wieczorkiem smile
                                                papa
                                                • blueish Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 15:28
                                                  U nas też będzie wesoło smile))))))))))))

                                                  Marzy mi się wyrwac na tydzien do kumpeli do Wiednia w październiku. Mam
                                                  nadzieję, ze stanie i formy i urlopu smile) Z Wiednia jak dotąd zdążyłam zobaczyc
                                                  jedynie trasę tramwajową między dworcem Południowym i Zachodnim...smile

                                                  Dziewczyny, napiszcie co u Was. Ja siedzę w biurze, właśnie skończyłam
                                                  wyjątkowo głupią analizę dla głupiego klienta i marzę o tygodniu nad morzem
                                                  (urlop już za dwa miesiące smile).
                                                  • agnesik190 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 15:59
                                                    Cieszę się bardzo, że myszorek rośnie i że ma się dobrze.

                                                    Ja również siedzę w pracy i się nudzę. Mam dzisiaj totalnego lenia i ciągle
                                                    wydaje mi się, że jest piątek. Za oknem burza, walą pioruny i leje, leje, leje!
                                                    Ja sobie siedzę i ciągle myślę, czy zacząć starania w lipcu czy może jeszcze
                                                    poczekać, raz jestem już zdecydowana, a raz mam wiele wątpliwości. Tłumaczę
                                                    sobie, że takim myśleniem, to nigdy się nie zdecyduje, bo zawsze będzie "coś".
                                                    Ciekawa jestem jaka będzie reakcja mojego Fibcia na dzidziusia, chociaż myślę że
                                                    byłaby Ok. Jak byliśmy u mojej koleżanki, która ma malutkie dziecko to tak czule
                                                    głaskał maleństwo i całował nóżki.
                                                    Dziewczyny a macie już imiona dla swoich dzieci?
                                                    U nas gdyby była dziewczynka to Anna Joanna, jak chłopiec to nie wiemy.

                                                    Pozdrowionkasmile)
                                                  • adriana-p Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 18:32
                                                    Witam dziewczyny!
                                                    wlasnie znalazlam Wasze forum i mam nadzieję, że mnie przyjmiecie.
                                                    też jestem rocznik 74 i właśnie oczekuję na pierwszego maluszka.
                                                    teraz 26 tc i nakaz leżenia, więc serfuję po necie i tak Was znalazłam smile)
                                                  • kobieta741 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 18:40
                                                    adriana-p - serdecznie witamy w naszym gronie!! Miło ze zaklikałaś smile
                                                    No i dobrze ze jest taki wynalazek jak net smilesmilesmile
                                                    WItaj kolejna 74 smile
                                                  • dzoanka3 Re: Myszorek rośnie... 21.06.07, 22:20
                                                    Witaj Ada! Zapraszamy! U mnie tydzień 20ty, więc gonię... Ja właśnie skończyłam
                                                    giga prezentację na jutro, nad którą siedziałam przez kilka ostatnich dni (a
                                                    właściwie głównie wieczorów). Małe fika mi ciągle koziołki w brzuchu, kuksańce
                                                    daje matce, że aż podskakuję! Adaś też był wiercipiętą, ale jakoś oszczędzal mi
                                                    bólu (a może nie pamiętam już?) Za tydzień mamy usg, więc zobaczymy, czy
                                                    chłopak się potwierdzi, czy to będzie takie świdrowate dziewczątko...
                                                    pozdrawiam Was dziewczyny serdecznie i dobranoc...
                                                  • kobieta741 Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 09:28
                                                    Czesc dziewczyny smile
                                                    WItam w piatek smile Usmiech sam sie cisnie na usta bo weekend za pasem smile
                                                    Pogoda u mnie do bani ( juz od miesiaca zreszta) ale najwazniesze ze dwa dni
                                                    luzu smile
                                                    W sobote mamy niezły "spęd" - organizujemy polski piknik. Jestem jeszcze w wirze
                                                    przygotowań, robienia bigosu, ciast itp. Zapowiada sie ponad setka osób, wiec
                                                    powinno byc wesoło. DObrze ze prace mamy podzielone z kolezankami smilesmile
                                                    Oby tylko nie lało!
                                                    Zaplanowane są gry i zabawy dla dzieci, dla dorosłych tez jakies konkurencje.
                                                    Mamy nadzieje ze sie polonia troche bardziej zintegruje smile Zobaczymy smile
                                                    Teraz jeszcze zbieram sie do pracy... ehhh.... tez mi sie nie chce!

                                                    Dzoanka - trzymam kciuki za prezentacje! I czekamy na wisci z usg!

                                                    Do wieczorka dziewczyny! Musze leciec! smile
                                                  • blueish Re: Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 10:03
                                                    Ado, witaj!!! Mamy nadzieję, że pogadanie na wątku odostarczy choć odrobinę
                                                    rozrywki smile Długo masz leżeć...?

                                                    Dzoanka, juz czujesz jak kopie? Moje też wiercipięta straszna i z jednej strony
                                                    nei mogę się doczekac kiedy je poczuję, a z drugiej nie wiem jak to będzie ze
                                                    spaniem jak nadal będzie takie chętne do ginmnastyki i sportu... smile))

                                                    Agnesik, jak czlowiek zaczyna analizować za i przeciw staraniom teraz to zawsze
                                                    coś trafia do rubryki przeciw... W pewnym sensie cieszę się, że nasze starania
                                                    przeciągnęły się na dłuuugie kilka miesięcy, bo w pewnym momencie w ogóle
                                                    przestałam się zastanawiać czy to lepiej jak urodzi się w marcu, w czerwcu czy
                                                    może jednak we wrześniu, tylko byliśmy zachwyceni kiedy w końcu sie udało! I
                                                    naprawde nam ryba, że urodzi się w grudnium, a nie na wiosnę. W naszym
                                                    przy0padku przynajmniej można zaplanowac na obiad kurczaka i mizerię, ale z
                                                    dzieckiem planowanie jakoś nie działa smile
                                                  • adriana-p Witam! 22.06.07, 12:41
                                                    Dzięki za miłe przyjęciesmile)))
                                                    muszę leżeć na razie przez najbliższe 3 tyg., bo łożysko mam za nisko.
                                                    ale liczymy że to sie zmieni jeszcze i po 3 tyg. trochę aktywności nie zaszkodzi!
                                                    na szczęście synuś zdrowy, kopie umiarkowanie. raczej pieszczotami mamusię
                                                    obdarza, nie kopniakamiwink)))
                                                    pozdrawiam serdecznie!!!
                                                  • agnesik190 Re: Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 13:47
                                                    Witaj Adriana, czytaj i pisz dużo.
                                                    Blueish, masz całkowitą rację co do terminu porodu. To nie jest aż tak ważne czy
                                                    urodzi się w kwietniu czy w grudniu, najważniejsze aby urodziło się zdrowe.
                                                    Moje pierwsze dziecko urodziło się pod koniec marca, termin świetny, gdyby
                                                    urodziło sie drugie w tych okolicach, byłoby cudownie, bo miałabym kilka ubranek
                                                    po pierwszym smile).
                                                    Mi bardziej w tym planowaniu chodzi o moją pracę i finanse.
                                                  • blueish Re: Wszyscy zapracowani i zabiegani ? :) 22.06.07, 16:37
                                                    Trochę też o tym aspekcie "pracowo-finansowym" myślałam piszac posta (np.
                                                    zajęcia na uczelni smile), a potem i na to machnęłam ręką.

                                                    Źeby było śmieszniej zdecydowaliśmy się w końcu przenieść zajęcia z II roku na
                                                    III i tej jesieni mam wolne, a na semestr letni powinnam juz doprowadzić się do
                                                    stanu względnej używalności (przynajmniej przez to jedno popołudnie na
                                                    tydzień) - Myszorek bedzie juz miec wtedy kilka tygodni.

                                                    Więc jeszcze różne sprawy się poukładały.

                                                    Agnesik, trzymam kciuki mocno, żeby i u Was tak było smile)))

                                                    Ada, mam nadzieje, że będziesz mogła za te 3 tygodnie bezpiecznei wstać. A
                                                    tymcczasem nei tłamsisz synka siedząc po duże kilka godzin dziennie przy kompie
                                                    w pracy... To też jakiś plus smile

                                                    Uściski przedweekendowe dla wszystkich!!! Jutro czekają mnei porządki, bo przez
                                                    to spanie na okrągło dom zarósł obrzydliwie.

                                                    Kobieto, napisz koniecznei jak udał się piknik!!!
                                                  • iwanni Re: No i mamy lato:)) 23.06.07, 14:48
                                                    Witam wszystkich serdecznie.Amelka jutro konczy 3 tyg.jak ten czas leci...w
                                                    nocy spi i budzi sie do karmienia ale w dzien za to trzeba nosic albo bujacwink
                                                    czasami sama zasnie...ja juz sie przyzwyczailam do wstawania nocnego i nie
                                                    ejstem juz taka spiaca w dzien.
                                                    adrainna -witaj serdecznie..ja tez tutaj jestem od niedawnasmile
                                                    kobietko -witaj kochana co u Ciebie slychac,skad jestes jak moge zapytac...bo
                                                    pisalas cos o organizowaniu pikniku dla poloni wiec mysle ze nie mieszkasz w
                                                    PL...ja tez poza granicami krajuwink
                                                    Pozdrawiam
                                                    iwanni
                                                  • kobieta741 Re: No i mamy lato:)) 23.06.07, 23:39
                                                    Hej Iwanni smile
                                                    Alez ten czas leci... Amelka ma juz 3 tygodnie?... ale to szybko zleciało smileA
                                                    jak kolki? Znalazłas sposób który zadziałał?
                                                    A ja - UK smile a dokładniej szkocja smile A Ty?
    • tititu Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.06.07, 18:18
      Czesc. Moge dolaczyc? Rocznik sie zgadza, na koncie juz jeden synek (4l), drugi
      kopie matke od srodka (planowany desant na koniec lipca). Za mna poronienie
      (1,5 roku temu) i dluugie starania na delikatnie wspomagane.
      Z perspektywy czasu widze, ze nad dzieckiem nie ma sie co zastanawiac: trzeba
      zrobic i juz. Kazde "a jak..." tylko bezsensownie opoznia.
      • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.06.07, 22:52
        Cześć Tititu, zapraszamy! Ja z podobną "historią choroby": na koncie syn lat 5,
        poronienie 2 lata temu, teraz 21szy tydzień ciąży... Kobieto - narobiłaś mi
        apetytu na ten bigos, mniam, napisz jak się udała impreza! Moja prezentacja ok.
        ale to nic takiego. Za to we wtorek mam ważne spotkanie z klientem, które mnie
        kosztuje trochę stresu a to dlatego, że w temacie, o który będzie szło jestem
        średnio kompetentna, a niestety ludzi na urlopy wywiało i nie mam się kim
        wspomóc. A idzie o dużą stawkę. Ale póki co jeszcze weekend...
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.06.07, 22:55
        Witamy serdecznie kolejną 74 smile
        Ciesze sie ze znalazłas nasz wątek smile
        Zapraszamy do czytania i czestego klikania smile
        Jak sie czujesz w tych upałach w ostatnich tygodniach ciazy??????????
        • tititu Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.06.07, 14:35
          Dzieki za powitanie. Niestety dopiero teraz Was zauwazylam (gdzie ja mialam
          oczy gdzie?).
          Hmm co do pory roku to nie byl to najlepszy pomysl, zeby tak wysoko w ciazy
          chodzic wlasnie teraz (upaly, plecy - auuuuu itd) ale z drugiej strony nie ma
          co narzekac! Moge sie pomeczyc przez jeszcze miesiac.
          Sprobuje nie jeczec za duzo. smile)
          • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.06.07, 15:09
            Tititu, my tu jestesmyod wszystkiego - od jęczenia, opisów fantastycznych
            weekendów, radości z || i radości z dzieciaków smile Witamy gorąco! Czy może
            ozięble, skoro na dworze tak ciepło..? smile)

            Zaletą narodzin w lipcu jest to, że będziesz mogła Maleńtasa prawie od razu
            zabrać na dwór, na spacer... Nasze ma urodzić się w drugiej połowie grudnia i
            spacery to jednak na początku raczej po domu smile) Trzymam mocno kciuki, żebyś
            nie najgorzej zniosła te temperatury i miesiąc oczekiwania.

            I zaglądaj często do nas na forum...!
            • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.06.07, 15:53
              Blueish, ale pomyśl o tym że Ty rodząc w grudniu w lipcu czy sierpniu będziesz
              mogła zabrać dziecko już gdzieś na wakacje smile).
    • kobieta741 I po pikniku :) 23.06.07, 23:33
      Dziewczyny, było SUPER smilesmile
      Piknik udał sie nam znakomicie.

      Po pierwsze: nie lało ( ale słonca tez nie było) czyli mozna powiedziec, że w
      tym przypadku pogoda dopisała smile
      Ludzi bylo mase.

      Humory dopisywały wszystkim: i małym i duzym smile
      W zabawach i konkursach udział brali tez i mali i duzi! Smiechu bylo co niemiara!

      Jedzonko było pyyyyyyyyyyycha!
      ( nie chwaląc się swoim bigosem smile) ) była jeszcze fasolka po bretońsku, zupa
      cebulowa, pierogi, gołąbki, polski chleb ( z polskiej piekarni) a do tego
      ciasta!!! Nawet nia pamietam ile i jakie!
      Na pewno makowiec ( przepyszny, bo jadłam - a robił ten makowiec ksiądz! ) byłam
      pełna podziwu smile
      DOdatkowo jabłeczniki, serniki, pączki.... mniaaaaammmmmmmmmmm
      Jedzonko znikało w baaardzo szybkim tempie, ale naprawde warte było grzechu smile
      Potem jeszcze troche konkursów i zabaw dla wszystkich. Pogawędki przy napojach
      gazowanych i popołudnie zleciało straaaaasznie szybko.
      Dzieciaki sie wyszalały, wybiegały, poskakały smile Impreza bardzo, bardzo udana smile

      Ufff.... ale sie naklikałam smile
      • iwanni Re: I po pikniku :) 24.06.07, 12:48
        Witajcie dziewczyny,no i mamy niedzielesmile)Amelka spi wiec korzystam z chwili
        wolnego i klikam do Was...wczoraj spala z przerwami na jedzenie caly
        dzien...pozniej po 20.00 dostala kolki i trwaly do 23.00..ale za to caly dzien
        mialam dla siebie i na sprzataniewinkdaje jej kropelki na kolki Sab simplex ale
        mysle ze to pic na wode ..podaje jej ale czy az taka poprawa..nie zauwazylam.
        Kobietko a ja mieszkam w niemczech 15 lat juz ale teskno mi za Polska bo mam
        tam cala swoja rodzinke...tutaj mam rodzine meza ale to nie to samowinka Ty jak
        dlugo w Szkocji?POzdrawiam wszystkich...milej niedzieli zyczesmile....iwanni
    • adriana-p Witam w poniedziałek :-)) 25.06.07, 16:09
      jestem rozleniwiona po weekendzie smile)
      ale znowu cały tydzień sama w domu, nic sie nie chce.
      Witaj Iwanni! ja jeszcze 3 miesiące i też będę z moim skarbem po tej stronie
      brzuszkasmile nie mogę sie doczekać!
      Kobietko, gratuluję udanego pikniku. aż ślinka cieknie jak czytam o przysmakachwink
      teraz ciągle jestem głodnawink
      A co do czasu narodzin, to przecież nie tak łatwo wybrać. My liczylismy sie z
      tym, że starania potrwają tak od pól do roku. a tu proszę, od razu sie udałowink))
      i jestesmy ogromnie szczęśliwi, chociaz całe lato będę nosic brzuszek w upałachsmile))
      pozdrawiam serdecznie
      ada
      • kobieta741 Re: Witam w poniedziałek :-)) 25.06.07, 20:47
        hej dziewczyny smile
        Ja tez jakos tak leniwie zaczełam ten tydzien...

        Ada - fajnie u Was wyszło za pierwszym razem smile Upały z brzuszkiem tez sie da
        jakos przezyc. Zacienione miejsce i duzo napojów smile

        Iwanni - szkoda mi Ady ze sie tak męczy z tymi kolkami... i szkoda mi CIebie, bo
        wiadomo jak jest... A ten sposób z suszarką jak pisały dziewczyny wczesniej????
        NIe działa na Ade?
        • blueish Re: Witam w poniedziałek :-)) 26.06.07, 08:52
          Genialnie, że wakacje się zaczęły!!! Pomimo remontów już jest nieco luźniej na
          mieście smile)

          Słuchajcie, jeśli ciąża trwa 9 miesięcy to nie da się miec wszsytkich profitów
          z niechodzenia z brzuchem w upały, urodzenia kiedy jest ciepło i
          kilkumiesięcznego malucha, którego juz gdzieś można zabrać także wtedy gdy jest
          ciepło smile) Agniesik, dzięki za słowa otuchy, też się cieszymy perspektywą
          wakacji także i w przyszłym roku smile

          Poniedziałkowe uściski!!!
          • kobieta741 Znowu weekendowo ... :) 28.06.07, 10:06
            Hej hej dziewczyny smile
            Widze ze wszystkim nam się wkradło jakieś wakacyjne lenistwo smile i nikomu sie nie
            chciało klikać smilesmile
            Tydzień praktycznie jakoś tak szybko zleciał.... smile
            Co u Was??
            Pozdrawiam!!
            • blueish Re: Znowu weekendowo ... :) 28.06.07, 10:50
              No nieeee... ja cały czas klikam, tylko może bardziej "pracowo"...
              I znając życie nie jestem odosobniona smile
              Wakacje juz za niecałe dwa miesiące smile)
            • marynamaj Hej Wakacje - i po urlopie 28.06.07, 11:36
              Cześć Dziewczyny,

              Właśnie wróciłam z urlopu. Dawno się tak nie wybyczyłam, nasz Bałtyk jest
              jednak cudowny. (Synek też w tym pomógł - jego 3-godzinne drzemki dawały mi
              odpocząć, odespać się za cały rok)Rozpieszczałam mojego synka do granic
              możliwości - odbiłam sobie za cały rok. Niestety Króliczek nie przejawia ochoty
              do sikania na nocnik - chodził w smaych majteczkach a że tam coś pociekło, a co
              tam. wink
              Jutro nas czeka wizyta u dentysty z Maciusiem.
              Od jutra zaczynamy starania o rodzeństwo dla synka.

              Serdecznie pozdrawiam nowe forumki.
              Ściskam wszystkich ciepło - wakacyjnie
              mariola
              • adriana-p cześć! 28.06.07, 16:29
                ja zgodnie z przykazaniem lekarza leżę w łóżku sad(( samopoczucie w związku z
                tym, bliskie zero, bo praktycznie cały czas sama. czekam z utęsknieniem na
                weekend, kiedy Maciek nie pracuje i w końcu będę mogła z nim pobyćsmile

                Dzoanka - jak spotkanie we wtorek? na pewno poszło wszystko dobrzesmile

                Witaj Mariola! trzymam kciuki za starania!!!

                pozdrawiam wszystkie cieplutko
                ada
                • kobieta741 :):) 28.06.07, 18:34
                  Blueish - wiem ze Ty to klikasz i klikasz pracowo smile ale tak rozrywkowo tutaj
                  mało klikałysmy smilesmile Jak Twoje samopoczucie??

                  Mariola - miło CIę widziec po urlopie!!! Chyba mieliscie super pogode??? Fajnie
                  ze tak wypoczeliscie i zebraliscie siły smile Teraz to i starania powinny byc
                  owocne smilesmile Czego oczywiscie zycze i mocno trzymam ciuki ! smile
                  A z chłopakami juz tak bywa z tym sikaniem... Przyjdzie i czas na Maciusia ze
                  usiądzie na nocnik. Ja z moim młodym tez dłuuuuugo walczyłam zeby załapał o co
                  chodzi z tym nocnikiem. I tez mu nie przeszkadzały obsikane majteczki.... smile

                  Adriana - leż w łożku skoro lekarz przykazał. WIem ze nuda, ale czasem tak
                  trzeba . Będzie lepiej smile A weekend juz za pasem smile A jak lubisz klikać i pisac
                  to mozesz pisac ile wlezie na naszym wątku - chetnie pocyztamy.
                  • adriana-p Re: :):) 28.06.07, 20:55
                    właśnie wrócił do domu mój M.
                    kupił mi prezent, żeby umilić czas spędzany w łóżku.
                    i wyobraźcie sobie, że w siódmym miesiącu ciąży kupił mi książkę "W oczekiwaniu
                    na dziecko" !
                    ach, Ci faceci smile))))
                    • kobieta741 Re: :):) 28.06.07, 21:33
                      smilesmile nieźle smile
                      Ale liczy się gest i pamięć smile No i kazdy lubi prezenty - niespodzianki smilesmile
                      A jak samopoczucie ?
    • kobieta741 Plany, plany... :) 29.06.07, 10:19
      Hej dziewczyny smile
      Jak nastroje przed weekendem ? smile
      Spieszę się podzielic naszymi planami: poukładaliśmy w większości plany
      mieszkaniowo - zawodowe z moim M i doszlismy do wniosku, ze czas zacząć starania
      smile Tak więc czekam na @ i zabieramy sie do "pracy" nad powiększeniem rodzinki smile
      Pozdrawiam ! smile
      • iwanni Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 11:08
        Witam wszystkie rowniesnice te ktore zostaly juz matkami i te oczekujace no i
        starajace sie...kobietko trzymam kciuki...napewno sie uda za pierwszym razem
        tak jak i u mnie bylosmile)...ciesze sie ze sie zdecydowaliscie z mezemwink
        -ada-7 miesiac to juz z gorki...jeszcze 2 miesiace i bedziesz trzymala swoje
        malenstwo w ramionach..a czas spedzony teraz w lozku(pomysl ze po urodzeniu
        bedziesz chciala sie na chwilke polozyc..ale malenstwo niestety nie dawinkjak
        jest w moim przypadku.Takze wypoczywaj i nabieraj sil na przyszle miesiacesmile
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny...iwanni
      • adriana-p Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 11:21
        Kobietko gratuluje decyzji! trzymam kciuki i życzę szybkości jak u Iwanni albo u
        mnie wink)
        Iwanni, wiem że po porodzie o "byczeniu sie" bede mogla tylko pomarzyć! i już
        nie mogę sie doczekać!
        wypoczywam, nabieram sił i wraca dobry humor, bo weekendsmile
        acha, poprosiłam Maćka o wymiane książki na taka bardziej na czasie. Mówi:
        "jestes w ciąży, to kupiłem o ciążysmile". ale jedzie dzisiaj wymienić, kochany
        ten mój M...
        pozdrawiam wszystkie forumki weekendowosmile
        ada
        • agnesik190 Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 16:40
          Hej dziewczyny, witam wszystkie nowe dziewczyny i te stare ale dla mnie nowe
          (powracające)jak np. Marynamaj.
          Marynamaj my to dzisiaj już na drugim wątku się spotkamy, w staraniach lipcowych
          i tutaj i na dodatek mamy synów z marca 2005.
          Ja się z Wami żegnam na dwa tygodnie, jadę się wczasować i pracować wiadomo nad
          czym.

          Pa, pa
          Kobieto powodzenia i innym dziewczynom również powodzenia życzę.

          AGA
          • kobieta741 Re: Plany, plany... :) 29.06.07, 18:38
            agnesik - zycze udanego wypoczynku, wywczasujcie sie na max, a i moze wrócicie w
            powiększonym składzie?? smile Tak czy inaczej - słonca i pogody życze smile

            adriana - dzięki, dzięki ! smile Zobaczymy jak to będzie z tą szybkością smile Jakos
            na wiosne mieliśmy pierwsze podejscie - nic z tego nie wyszło. Potem musielismy
            wstrzymac nasze starania i poczekać na wyjasnienie się wielu rzeczy, zwłaszcza
            zawodowych. W koncu wszystko sie jakoś unormowało i uspokoiło. No i ja tez się w
            koncu namyśliłam smile
            DObrze ze twój M ugodowy człowiek i wymieni Ci książkę smile Trzeba mu było
            zasugerować na co masz czytelniczą ochote.
            Miłego leżakowania i czytania !

            iwanni - dzięki wielkie - zobaczymy czy uda się nam pość Waszym śladem smile Jak
            Amelka ? Jak sobie radzicie z kolkami?
            • dzoanka3 Re: Plany, plany... :) 30.06.07, 12:17
              spiesze nadrobic zaleglosci... Ada - maz wymienił ma "Pierwszy rok zycia.."? :-
              ) U mnie pracowo wszystko dobrze, spotkanie ok. Ale z ważnych niusów: BEDZIE
              DZIEWCZYNKA!!! Adaś był początkowo zrozpaczony, bo chciał braciszka, ale już
              sie powoli z tą myślą oswaja. A ja się bardzo ciesze. Tymczasem pozdrawiam
              wszystkie starające, oczekujące i inne mamy smile
              • kobieta741 Re: Plany, plany... :) 30.06.07, 12:22
                dzoanka - to gratulacje!! smilesmile Ciekawe czy lekarz sie nie myli co do płci, ale
                najwyzej bedziecie mieli niespodzianke smile
                Fajnie się Wam szykuje - parka smile
                A Adas - będzie starszym bratem smile Dobrze, ze sie z tą myśla oswaja smile
                Pozdrawiam smile
                • asik_24 Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 10:17
                  Kobieto, wreszcie się zdecydowałaś. Super!
                  Ja też wzięłam się już do roboty. Zobaczymy co z tego wyniknie. Widzę, że nie
                  jestem sama, Marynamaj i Agnesik też w trakcie roboty. Fajnie, gdyby tak za
                  pierwszym razem...
                  Dzoanko, gratuluję Ci dziewuszki (no, chyba że z jajeczkami się urodzi). Dobrze
                  byłoby mieć parkę.
                  Miłej pracy życzę starającym.
                  Pozdrowionka smile
                  • blueish Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 12:39
                    Witajcie!
                    Widzę, że bakcyle ciążowe szaleją smile) Cudownie, baaardzo mocno ściskam kciuki,
                    żeby się Wam szybko udało, skoro decyzja zapadła smile

                    Dzoanka, super, że będzie dziewczynka...!!! W suymei to vez sensu,
                    jakbyśnapisała, że chłopiec, to ja napisałabym "super, że będzie chłopiec!". smile

                    Myszorek nadal nie lubi kiełbasy, pieczonej na ognisku też sad
                    Czereśnie kilogramami bez oporów, bób - spokojnie, większość rzeczy spokojnie,
                    a kiełbaska nie... Wybredne stworzenie smile

                    Do urlopu jeszcze tylko marne 50 dni... smile))

                    Uściski dla mam na wszystkich etapach macierzyństwa!!!
                    • kobieta741 Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 15:44
                      asik, blueish - dzięki, dzięki smile
                      Ciążowe chętki wszystkim się udzieliły, i ludziska się wzieli do pracy smile
                      Ciekawa jestem co z tej ciężkiej pracy powychodzi smilesmilesmile
            • iwanni Re: Plany, plany... :) 02.07.07, 19:00
              witam...pisze jedna reka bo akurat bujam Amelke ,dzisiaj caly dzien
              marudna ...tylko na spacerku spala 3 godz.moze ma kolki ...wczesniej podawalam
              krople i pomogly troche....teraz odstawilam i moze wrocily.Dostala teraz
              uczulenie na czole...pierw luszczaca sie skora a potem male krosteczki...nie
              wiem od czegow i sie martwie.
              pozdrawam
              iwanni
            • tititu Re: Plany, plany... :) 10.07.07, 22:50
              Czesc,
              he he myslalam, ze tylko ja szaleje z kompletowaniem czy dokompletowywaniem
              wyprawki a tu przygotowania u Was az furczy smile.
              Nie wierze w zakupy w ostatniej chwili chociaz jakam stara taka glupia i dalam
              sie sterroryzowac, zeby nie za wczesnie, bo NO WLASNIE CO? Ano kurde pewnie
              nic. A teraz ciezko mi okropnie biegac (termin na koniec miesiaca) ale mam sie
              nie przejmowac, bo mi rodzina wszystko kupi.
              Szczerze wkurzajac sie: znam te spiewke, nie wszystko i nie takie na jakim mi
              zalezy. A zdanie swoje niestety mam i kocyki akceptuje jedynie bawelniane, tak
              samo spiworki i ubranka. Itd itp.
              Poza tym wiem, ze czesc rzeczy (glownie ubrania) dostaje sie za male, lub z
              opoznieniem, bo rodzina i znajomi przyspia.
              Tak wiec nie badzcie takimi frajerkami jak ja: wszystko juz przerobilam a i tak
              dalam sie zrobic w ...
              No. Buziaki.
    • adriana-p Dzoanka - wielkie gratki !!!!!! 30.06.07, 14:33
      super że dziewczynka. Adaś przyzwyczai sie szybko i będzie opiekował sie
      siostrzyczką. Zawsze chciałam mieć starszego brata smile

      U nas, chyba mówiłam, bedzie synuś. ale to nasze pierwsze maleństwo, więc
      właściwie płeć nie ma dla nas znaczenia. chcemy żeby zdrowy był. to najważniejsze.
      Wczoraj Maciek przyłożył głowę do brzucha a synus z całej siły kopnął tatę w
      ucho smile)) aż odskoczyl z wrażenia! to pierwszy kontakt dotykowy taty z synkiem
      smile)) od razu z grubej rurywink

      a jak mam sie nieźle, bo weekend i nie siedzę calkiem sama. zreszta we wtorek
      wraca moja siostra z podróży poslubnej (2 tyg. temu byłam jej świadkiem na
      ślubie)i myslę że też często bedzie do mnie zagladać. więc mój barometr idzie w
      górę!

      acha, książka wymieniona. teraz jestem posiadaczka egzemplarza "pierwszy rok
      życia dziecka" smile))

      weekendowe pozdrowionka dla Was i dzieciaczków!!!
      • kobieta741 Re: Dzoanka - wielkie gratki !!!!!! 30.06.07, 22:47
        adriana - fajnie brzmią te opisy kopniaków maleństwa smile Wrazenie dla taty
        faktycznie musiało byc niesamowite.
        Pewnie sie teraz zaczytujesz książkowo? Tez miałam tą ksiązkę ( przynajmniej
        tytuł brzmi cos dziwnie znajomo)
        Ciesze sie ze baromet dobrego samopoczucia u Ciebie wyraźnie podskoczył w góre smile
        Oby tak dalej!
        • marynamaj Re: Dzoanka - wielkie gratki !!!!!! 01.07.07, 08:12
          Cześć adriana,
          Kopniaczki maluszka to faktycznie jakaś magiczna sprawa. Pamiętam po urodzeniu
          Maciusia odczuwałam jakąś wielką stratę związaną z jego urodzeniem, pomyślałam
          że już nie będą go czuła tak całą sobą. To było coś pięknego. Teraz z
          niecierpliwością czekam na kolejnego gościa który da mi to uczucie.
          A propo książek. Jakieś 3 m-ce po porodzie mój mąż też zafundował mi książkę o
          wychowaniu dzieci - to był prezent urodzinowy - strasznie się spłakałam -
          miałam resztki "baby blues" i wziełam to bardo do siebie - że niby nie umiem
          się zająć dzieckiem smile Miał wtedy okropne wyrzuty sumienia smile

          Dzoanka - gratuluję córeczki. Pozdrawiam Mariola
          • kobieta741 Ach..... te książki :) 01.07.07, 17:45
            Ciekawy wąteczek na temat ksiązek się nam wysnuł... smile
            Niestety mi jakos do głowy nic z książkami nie przychodzi. Jak byłam w ciązy to
            nie byłam w stanie oglądać filmów zawierających przemoc, zadnych horrorów czy
            czegos w podobnie ciężkim stylu. Na samą myśl skóra mi cierpła.
            A po porodowy "baby blues" tez mi sie troche dał we znaki... Wiele rzeczy mnie
            wtedy łatwo wyprowadzało z równowagi.

            Pozdrawiam smile
            • adriana-p Re: Ach..... te książki :) 01.07.07, 20:16
              a ja dzisiaj siedziałam pół dnia w necie i szukałam niedrogiego, trójfunkcyjnego
              wózka dla małego. cierpliwość została nagrodzona, bo udało mi się znaleźć coś
              fajnego. tak przynajmniej wygląda na zdjęciach. mam nadzieję, że niedługo
              pojedziemy do sklepu obejrzeć w realu smilekosztuje 1100 zł., co jest do
              przełknięcia dla nas.
              www.wozki-mikado.pl/pl/ox-ford.htmpozdrawiam!
              • adriana-p wózek dla odmiany:-) 01.07.07, 20:18
                www.wozki-mikado.pl/pl/ox-ford.htm
                to jest link dobry.
                pozdrawiam osobno ma być smile
                • kobieta741 Re: wózek dla odmiany:-) 02.07.07, 00:55
                  Fajne te wózki smile Podobają mi się.
                  JA co prawda jeszcze nie jestem na tym etapie, ale warto wiedziec co obecnie
                  jest trendy.
                  Pozdrawiam smile
                  • kobieta741 Re: wózek dla odmiany:-) 02.07.07, 13:41
                    Tak jeszcze patrze na te wózki - troche sporo ważą...
            • marynamaj Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 09:13
              Kobietko,
              Przed ciążą dzieci mnie denerwowały, nie miałam cierpliwości i omijałam je z
              daleka. Po ciązy dopadła mnie depresja (poważna tak ok. 3 tyg. - tylko leżałam
              i ryczałam z bezsilności, zmęcznia braku pokarmu - wyrzuty sumiania że jestem
              złą matką itd.) potem i zostało mi to do teraz, hormony pozmieniały tak moją
              psychikę, że nawet w markecie jak słyszę płacz dziecka to łzy mi same lecą. Tak
              jest też jak oglądam programy o krzywdzie dzieci, nie dla mnie dramaty,
              melodramaty i dokumenty gdzie dziecko jest krzywdzone. Za bardzo biorę do
              siebie i nic na to nie poradzę.
              Starania u nas intensywne, bardo to miłe ale i stresujące. Odstawiłam leki na
              alergię i w zwiąku z tym widzę wszystko przez załzawione oczy i perspektywę
              chusteczki do nosa. Okropne.
              Pozdrawiam
              Mariola
              • kobieta741 Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 13:53
                Mariola, jak czytam to co Ty przeszłaś, to ja miałam duzo łagodniejszą odmiane
                baby blues...
                Fakt, w ciązy nie mogłam oglądać nic ciężkiego, strasznego itp. zwłaszcza
                związanego z dziecmi - tak jak napisałas.
                Po porodzie jakis wiekszych problemów z karmieniem nie miałam, troche tylko na
                początku z posiniaczonymi brodawkami - sytuacje uratowały silikonowe nakładki.
                Potem juz bylo bez problemów.
                Niestety u mnie wyszła nieciekawa sytuacja rodzinno - osobista i to mnie
                dobijało i sprawiało ze łapałam doły... dobrze ze to było daaaaaaaawno temu smile

                Trzymam kciuki za Wasze starania smile
                Ja czekam na @, ale tej coś nie widac... juz po terminie i ciągle cisza. I tak
                sobie moze człowiek coś planowac, a organizm i tak płata fige smile
                • blueish Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:25
                  Kobieto, rozumiem, że teraz @ się spóźnia i tyle...?

                  Wózki ciężkie okropnie - fakt. Tyle, co średni rower damski...
                  A jak nieco lżejsze to nie nadają się na nieutwardzoną drogę... sad

                  Chusta na bank, ale wózek też czasami się przydaje... smile)
                  • kobieta741 Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:43
                    blue - no i własnie nie wiem co mam myślec..... smilesmile
                    • blueish Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:45
                      Może nie myśl,. tylko zmierz temperaturę i jak nie spada to jednak zrób
                      test...? smile))

                      Chyba byłoby superowo,miałabyś dwa tygodnie obgryzania paznokci z głowy. czy
                      się udało smile)))))))))))))))
                      • kobieta741 Re: Ach..... te książki :) 02.07.07, 15:48
                        no tak... smile
                        temperatury nie mierze systematycznie, ale wczoraj i dzis mierzyłam - przy piciu
                        porannej kawy: 37
                        Test zrobiłam dzis rano... wynik: dziwny. Cien drugiej kreski, taki
                        baaaaaaaaaaardzoooooo blady - własciwie dla chcących się tej kreski dopatrzec.
                        @ sie spoznia 4 dni.
                        Ciąża czy nie?????????????????
                        • kobieta741 Aviomarin - radzcie dziewczyny! 02.07.07, 15:52
                          Jutro mnie czeka długa droga, zazwyczaj biore aviomarin - a teraz juz zupełnie
                          nie wiem: na ulotce pisze ze w I trymestrze nie mozna brac.
                          Brała któras z was aviomarin w początkach ciązy?????????
                          • kobieta741 Re: Aviomarin - radzcie dziewczyny! 02.07.07, 17:40
                            Dodam moze jeszcze ze bez aviomarinu czeka mnie - z przeproszeniem - rzyganie
                            jak kot.......
    • deszczu_kropelka Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.07.07, 16:06
      Cześć kochane rówieśniczki!

      Strasznie długo tu nie zaglądałam, ale praca pochłania teraz 100% mojej energii
      życiowej... Po ośmiu godzinach niestety głównie przy komputerze marzę już
      tylko, aby od niego odejść... Teraz jestem kilka dni w domu i przypominam sobie,
      że istnieją fora internetowe smile

      U mnie w porządku, czekam niecierpliwie na pierwsze ruchy i USG połówkowe. Nie
      mogę uwierzyć, że to już taka zaawansowana ciąża smile

      Kobieta, strasznie bym chciała, żeby się udało!!! I w głębi duszy myślę, że tak
      się właśnie stało... bo przecież nawet bardzo blada kreska oznacza ciążę smile
      Heh, wiedziałam, że wobec takiego bombardowania ciążowymi i dzieciowymi newsami,
      jakie ma miejsce na tym wątku, w końcu zdecydujesz się na starania smile)

      Czy nie dasz razy wytrzymać bez tego aviomarinu?...

      Dzoanko, gratuluje córeczki!!! Ale super, będziecie mieć parkę smile

      Pozdrawiam Was wszystkie wakacyjnie i cieplutko!
      • kobieta741 Plany lubią sie zmieniac???????? :) 02.07.07, 16:58
        Dzieki kropelko smile Sama jestem dzis zagoniona przed rozjazdami i wyjazdami, ale
        zaglądam tu co rusz smile
        Sama nie wierze, ze to moze byc ciąza... skołowana jestem ... nie wiem juz co
        myslec.
        Czuje sie bardzo dobrze, zadnych innych objawów... zwariowac mozna z tymi testami.
        Pisze haotycznie bo jeszcze koncze sie pakowac.
        Pozdrawiam gorąco !
        • kobieta741 Re: Plany lubią sie zmieniac???????? :) Testowanie 02.07.07, 17:47
          Dziewczyny, wiem ze dzis to klikam i klikam, ale skołowana jestem na max.
          Wolę jednak przed podróżą wiedziec czy jestem w ciązy czy jednak nie.

          Zrobiłam drugi test, i na nim niestety nic nie wychodzi.... Nawet cienia
          keseczki...

          Tak więc chyba jednak staranka w lipcu.
          • kobieta741 Wszystko jasne, starania w lipcu. 02.07.07, 22:07
            Własnie dostałam @. Tak sie zakradła cichaczem i bezobjawowo...
            Czyli tez dołączam do dziewczyn starających się w lipcu.
            Owu wypada mi w polowie miesiaca. Mam nadzieję ze sie uda smile
            Trzymajcie kciki dziewczyny! Podeslijcie troche ciążowych fluidków smilesmile

            Dzieki! smile

            Nie wiem jak czesto uda mi sie w okresie urlopowym tutaj do Was zagladac, ale
            jak dorwe gdzies kompa to oczywiscie skorzystam z okazji do poklikania smile

            Uffffffff....... a my spakowani i naszykowani do drogi smile Mam nadzieje ze nie
            bedzie problemów na lotniskach i bezpiecznie przylecimy do Pl.
            W kazdym bądz razie łykam na spokojnie aviomarin, i przynajmniej nie bede miala
            problemów żołądkowych przy lądowaniu.
            papaa
            • deszczu_kropelka Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 03.07.07, 16:22
              Kobieta, ślę fluidki - łap!

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ !!!

              No i udanego urlopu! smile
              • iwanni Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 03.07.07, 16:52
                Kobietko i ja rowniez sle fluidki i Amelka sie dolaczasmile)bo chcialaby miec
                kolezanke smile)moze sie uda za pierwszym razem jak i u mnie bylo.Milego urlopu Ci
                zycze i do uslyszenia.
                ps.Amelka juz troche lepiej z kolkami ,chyba te krople pomogly...ale zalezy od
                dnia raz spi ladnie a raz marudna caly dzien...ale juz ma miesiac wiec jeszcze
                2 zostaly (mowia ze takie kolki i marudzenie do 3 miesiecy trwa)obywink
                pozdrawiam wszystkie dziewczyny starajace sie i te ktore juz sie postaralysmile)
                • adriana-p Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 10:30
                  Kobietko, ode mnie tez fluidkismile))))))))
                  trzymam kciuki! i życzę udanego urlopusmile

                  Iwanni, ciesze sie że lepiej z kolkami Amelkismile
                  tylko chwile i nie zaglądałam tutaj, a tyle sie wydarzyłosmile
                  pozdrawiam serdecznie wszystkie 74!
                  • blueish Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 11:36
                    Bo 74 nie próżnują, tylko cieszą się rodziną i życiem smile))

                    Dla wszystkich starających się ode mnie też trochę fluidków:
                    >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~
                    >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~
                    >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~
                    >>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~>>~~

                    Jeszcze tylko 7 tygodni do urlopu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Zamówilismy bilety na promy.

                    A poza tym kupujemy drugiego laptopa (z myślą o mojej pracy w domu). M buduje
                    domek na działce. Zamówiliśmy płotek dookoła działki.

                    W pracy też wciąż się dzieje COŚ. Dobrze, że już wystarcza mi spanie przez 9-10
                    godz. na dobę, a nie przez 12 smile))
                    • dzoanka3 Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 21:30
                      Hej, kilka dni nie zaglądałam a tu proszę jaki rozwój wydarzeń! Z testami to
                      zlosliwosc rzeczy martwych, trzymam kciuki za kolejne próby! Dzięki dziewczyny
                      za wszystkie ciepłe słowa, nawet Adaś już zaakceptował przyszłą siostrzyczke.
                      Za to biedak ma po raz trzeci w ciągu pół roku zapalenie krtani, wczoraj w nocy
                      znowu wylądowaliśmy w szpitalu na Niekłańskiej, bo się dusił. Dziś byłam z nim
                      u lekarza, ustaliliśmy "plan naprawczy" - badania, szczepienia, wyjazd nad
                      morze. Nie wiem jeszcze, czy ja bede mogla pojechac - troche sie boje w 7mym
                      miesiącu, zwłaszcza, ze Adasia w 8mym urodziłam właśnie po długiej podróży.
                      Umówiłam się na rozmowę z moją lekarką, to zobaczymy. Inaczej nie wiem jak 3
                      tygodnie bez małego przeżyję...
            • marynamaj Re: Wszystko jasne, starania w lipcu. 04.07.07, 15:54
              Kobietko, fluidki przesyłam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~smile))
              Staraj się mocno, czekamy na dobre wieści.

              U mnie już po staraniach - teraz czekam na efekty. Testuję ok. 17.7

              Życzę Ci udanego urlopu, pięknej pogody i miłego pobytu w Pl.

              Iwanni - cieszę się że kropelki pomagają, mojemu synkowi pomogła tylko
              radykalna zmiana mojej diety (od 2 dnia życia miał straszne bóle kolkowe
              spowodowane alergią na białko mleka krowiego), po zmianie diety i mleczka na
              dokarmianie nastąpiła natychnmiastowa poprawa.
              Pozdrawiam
              Mariola
              • dzoanka3 podciągam... 08.07.07, 18:12
                ... bo nam wątek o zgrozo spadł na drugą stronę! Właśnie się zorientowałam, że
                już mi do końca nie tak dużo zostało, już tyle samo czasu wiem, że jestem w
                ciąży (a minęło jak z bicza...), ile mi jeszcze zostało... jeszcze trochę i
                trza sie bedzie zabrac za solidniejsze przygotowania: ściągnąć ze strychu pudła
                z ubrankami i akcesoriami po Adasiu, przesortować, coś dokupić...
                • blueish Re: podciągam... 09.07.07, 09:46
                  Bardziej damskie body...? smile)
                  Depcczę ci Dzoanko dzielnie po piętach, ale mnie na kompletowanie wyprawki
                  weźmie chyba dopiero jesienią. Do połowy wrzesnia uelop, a potem zaraz jadę na
                  szkolenie/konferencję... Jakoś ta zmiana jeszcze wciąż nie do końca realna smile)

                  Czy jak się czeka na drugie dziecko to zmiana jest bardziej realna...?

                  Byliśmy w weekend u rodziny na Pogórzu. Cudownie...! I mam miche wiśni do
                  wydrylowania i przetworzenia na konfitury i placki smile I trzy orzechy dio
                  wsadzenia na działce.
                  • adriana-p Re: podciągam... 09.07.07, 14:15
                    Witajcie dziewczyny! ja najbliżej do rozwiązania, a zakupów w ogóle. rodzina
                    twardo obstawia że nie wolno przed porodem niczego kupować, i jak będę w
                    szpitalu to oni wszystko załatwią. zrobiłam więc listę zakupów i musze na tym
                    poprzestać sad mam leżeć, więc nawet nie mam argumentów żeby wyciągnąć w końcu
                    kogos na zakupy. trochę mi smutno, chciałabym sama wybierać w sklepie rzeczy dla
                    maluszka, ale trudno...
                    jutro idę do lekarza. może pozwoli mi chodzić? byłoby super smile))
                    pozdrawiam cieplutko
                    ada
                    • marynamaj Re: podciągam... 10.07.07, 07:56
                      Napiszę tak, nigdy rodzina nie będzie mi dyktować co i kiedy kupię mojemu
                      dziecku. Mam w nosie wszystkie przesądy i zabobony. Ubranka synkowi kupowałam
                      sama. Włosy mu strzygłam przed ukończeniem 1 roku - i żyje.
                      Jedynym argumentem, może być to że musisz leżeć, a i to można obejść wybierając
                      ciuszki przez internet. Serdecznie pozdrawiam (mam nadzieję że lekarz pozwoli
                      Ci się podnieść, i poczujesz się lepiej)
                      • blueish Re: podciągam... 10.07.07, 12:59
                        Adrianka, mam nadzieję, ze decyzja lekarza będzie brzmieć: można wstawać... smile
                        Trzymam mocno kciuki.

                        Jeśli chodzi o zabobony to ja jestem mało podatna, maturę zdałam dobrze bez
                        czerwonych majtek. Wyszłam za mąż bez czegoś niebieskiego i pieniądza w
                        pantoflu i jak na razie wszystko ok. (ósma rocznica nam stuknęła dwa tygodnie
                        temu smile) Więc jeśli tylko nie każą mi leżeć (a, madzieję że nie, bo dom
                        rozniosę, albo oddział) to na jesieni wyruszamy na łowy. Łóżeczkowe,
                        wózeczkowe, ubrankowe (choć te ostatnie bedą skromne, bo znajomi już deklarują,
                        co dostaniemy po nich w spadku smile). Ale jakimś zakupom pewnie się nie oprę.
                        Jedziemy na wakacje do Finlandii, więc może tam cos ekstra się trafi...?
                        Jeszcze nie dojrzałam do zakupów, ale juz zaczynam się cieszyć na myśl o
                        nich smile)

                        A tak to praca w pracy. I myślenie, że juz za półtora miesiąca wyczekany
                        urlop !!!
                        • adriana-p łożysko sie odsunęło:-))) 10.07.07, 22:04
                          byłam dzisiaj u gina i mam dobre wieści: łożysko odsunęło sie o 18 mm od
                          ujścia szyjkismile))) hura, hura, hura!!! a podobno może jeszcze sie przesunąć w
                          góręsmile już nie muszę bezwzględnie leżeć, choc nadal mam się oszczędzać i
                          unikać dużej aktywności. ale w sobote zaczynamy szkołę rodzenia w takim razie smile
                          • dzoanka3 Re: łożysko sie odsunęło:-))) 10.07.07, 22:45
                            Super, niech się dalej przesuwa! co do zakupów - tak, tak body dla dziewczynek,
                            chociaż ja z tych mało różowych.. oglądałam właśnie mega zestawy na allegro,
                            chętnie bym coś takiego nabyła, ale niestety dla dziewczynek wszystko różowo-
                            koronkowo-haftowane. Szukam dalej. Czy przy drugim dziecku bradziej realne -
                            myślę, że tak, przynajmniej mniej więcej wiadomo czego się spodziewać (albo tak
                            mi się tylko wydaje wink Pamiętam, że przy Adasiu przeżyłam szok: wydawało mi
                            się, że będę sobie sielsko czytać książki i wypoczywać, a maleństwo będzie
                            slodko spalo, a tymczasem maleństwo było nieprzewidywalne, głównie ryczało,
                            głośno protestowało przeciwko odkładaniu do łóżka i najchętniej spacerowało na
                            ramieniu oglądając świat. Przez pierwszy miesiąc-dwa byłam wykończona...
              • kobieta741 Dzieki dziewczyny!!!!!!!!!! :) 10.07.07, 22:53
                WOW, dziewczyny, ale fajowo z tymi fluidkami od Wassmilesmile
                Łapię łapczywie ile się da smilesmile
                Wielkie dzieki !

                Pozdrawiam
                smile
                • kobieta741 Wakacyjnie :) 10.07.07, 22:59
                  Dziewczyny, ja w sieci tylko chwilowo.
                  Pogoda niestety nam nie dopisuje... sad ale przynajmniej rodzink ą mogę się
                  nacieszyc smile
                  Czas jakos tak szybko leci. Jak wróce do domu to obiecuję doczytac wszystklo to
                  o czym pisałyscie smile
                  A na razie pozdrawiam baaaaaaaaaaaardzo gorąco !!
                  Owulka lada dzien, ciekawa jestem czy sie uda ? Fluidki wyłapałam smilesmile
                  pa
                  • blueish Re: Wakacyjnie :) 11.07.07, 08:19
                    To Wy działacie Kobietko, a my BARDZO MOCNO TRZYMAMY KCIUKI smile)))

                    Bardzo mi smutno, w tym tygodniu dwie grudniówki straciły maluchy (końcówka
                    czwartego miesiąca) [*].
                    • dzoanka3 Re: Wakacyjnie :) 11.07.07, 22:01
                      No niestety, to brutalna statystyka sad Chociaż w 4tym miesiącu to już dość
                      rzadkie... Strasznie przykre, jak się o tym czyta, zwłaszcza, że też mam na
                      koncie takie doświadczenie. Jak byliśmy na usg w 21tc to przed nami wychodziło
                      małżeństwo, które właśnie się dowiedziało, że ciąża obumarła... Na szczęście im
                      dalej w las, tym bardziej prawdopodobieństwo szczęśliwego donoszenia rośnie.
                      Ciepło pozdrawiam, a Kobiecie powodzenia życze i trzymam kciuki!
                      • blueish Re: Wakacyjnie :) 12.07.07, 08:51
                        No właśnie... Czasami mam taką refleksję, że jednak najlepiej trzymać się z
                        dala od forum. Po lekturze tych smutnych doniesień nie mogłam zasnąc, bo trochę
                        pobolewał mnie brzuch. pewnie znów cos się tam rozciąga, powiększa etc., ale
                        nobody knows...

                        Dziś juz nie mam aczasu się straszyć, bo mamy spotkanie z dyrekcja w sprawie
                        dwóch skomplikowanych projektów i musze sie fdo tej 14 porządnie przyghotowac,
                        bo główny sojusznik jest na urlopie i jestem jedynym analitykiem, którymoże się
                        wypowiedzieć... smile Dzoanka, tak przy okajzi to bardzo podobał mi się Twoj post
                        a propos pracy - tego, ze ja lubisz i chcesz pracowac tak dlugo jak to ma sens,
                        a pracodawca tez Cię docenia i cieszy się, że nie znikasz... smile Dziekuję
                        sojuszniku smile

                        Kobieto, jak wakacje, pogoda lepsza?
                        iwanni, Amelka pokonała kolki? Jak Twoje samopoczucie? Adrianka, wyrwiesz się
                        jednak na jakieś małe zakupy...?

                        Zainspirowana tą naszą dyskusja o wcześniejszych przygotowaniach, podjęłam
                        wczoraj z M temat ulokowania Myszorka gdzieś indziej niż w przedpokoju i chyba
                        jednak zrobimy pokój dziecinny (tylko najpierw trzeba będzie zrobić mały misz-
                        masz meblowy plus malowanie)...

                        Buziaczki dla wszystkich!!!
                        • adriana-p przygotowania... 12.07.07, 16:21
                          smutno słyszeć, że niektórzy tracą swoje maluszkisad nastrój przygnębienia i
                          niepokój sie wkrada.
                          ja ciągle drżę o swojego synka. jak dłużej sie nie rusza, zaczynam panikować.
                          ale ten niepokój jest wpisany w 9 m-cy. oby jeszcze 2,5 wytrzymac, które mi
                          zostałosmile

                          czytałam dziewczyny wątek o pracy i jestem z was dumna. ja tez bardzo chciałam
                          pracowac jak najdłużej. 3 razy po zwolnieniu wracałam do pracy, szczęśliwa że to
                          koniec problemów. najdłuższy powrót trwał tydzień. teraz nawet sie nie wyrywam.
                          dmucham i chucham na siebie i brzuch. i nie interesuje mnie czy inni nazwą mnie
                          naciągaczką. a z szefostwem mam super kontakt, wiedza przez co przechodzę i
                          wiem, że moje miejsce na mnie czeka smile

                          a z rzeczy przyjemniejszych, to na razie poczyniłam pierwszy niesmiały kroczek i
                          zakupiłam 3 szt. body dla maluszka smile na razie więcej nie szaleję, bo chcemy
                          pojechac w sierpniu do szwagierki i wybrać ciuszki po Maćkowej siostrzenicy. nie
                          wszystkie dla chłopca sie nadadzą, więc wtedy dopiero zdecydujemy co dokupić.
                          w poniedziałek wybieram sie do pracy, więc przy okazji zajrzę do hurtowni obok,
                          gdzie zamierzam zrobić większość zakupów.
                          no i sama zdecyduję co chcęsmile
                          teraz we mnie sporo optymizmu i energii, więc sobie poradzęwink

                          pozdrawiam Was kochane cieplutkosmile
                          i wysyłam fluidki dobrego nastroju i słoneczka z Wrocławia ^^^^^^^^^^^^^^^^
                          • blueish Re: przygotowania... 13.07.07, 08:47
                            Adrianka, jesteś bardzo dzielną babeczką smile Fluidki i pogodny nastrój bardzo,
                            bardzo pożądane. Na Mazowszu bryndza smile, szaro i pada smile

                            Ja siedzę w pracy, bo lubię, a czuję się dobrze (pomijając nieodrzucalną
                            koniecznośc chodzenia spać o 21 i ogólną senność), a że w domu nikt poniżej 18
                            na mnie nie czeka to wyżywam się póki co w biurze smile Choc tez zwolniłam.
                            Dawniej osiem godzin to był pikus, a teraz po sześciu mam dość, a jak potem
                            wychodzimy na spacer to prawie jakbym słyszała Myszorka mówiącego: "dziękio
                            mama, wrteszcie mnie nie tłamsisz tylko jakaś fajna aktywność!".

                            We wtorek wizyta kontrolna. miałam dziś rano zrobić badania, ale bezmyślnie
                            poszłam do toalety o piątej rano i zapomniałam nasiusiać do naczyńka zamiast do
                            sedesu... Mam nadzieję, że w poniedziałek się uda smile

                            Moc gorących uścisków dla '74!!!!!!!!!
                            • iwanni Re: Witam dziewczyny... 14.07.07, 09:35
                              ...na chwileczke..Amelka zasnela wiec weszlam zobaczyc co tu slychac a widze ze
                              dobrze slychacwinksmile)
                              adrianka-ciesze sie ze mozesz juz wstawac i kupowac dla maluszka rzeczy i
                              napewno sprawia Tobie to ogromna radoscsmile
                              kobietko-mam nadzieje ze pogoda sie poprawila i przekazesz nam koniec lipca
                              dobra wiadomosc
                              blueish-dbaj o siebie i myszorkasmileAmelce kolki jakby zelzaly..mam nadzieje ze
                              calkowicie mina...w dzien mi dosyc ladnie spi ale wieczorami nie chce zasnac i
                              tak od 20.00 do 1.00chodze z nia na przemian karmiac i w koncu zaspypia na 3
                              godzinki i znowu karmienie.
                              Dajcie mi prosze jakies rady jak nauczyc dziecko zasypiac wieczorem juz na
                              noc...pozdrawiam Was serdecznie 74...i zycze duzo sloneczkasmile
                              • marynamaj Zafasolkowałam - Hurra 14.07.07, 12:58
                                Dziś odebrałam wynik bety - 53,5 mlU/ml co odpowiada 3/4 tydz ciąży (1-2 od
                                zapłaodnienia) to by się zgadzało. A więc udało się - ZAFASOLKOWAŁAM
                                17.7 mam wizytę u gin. Ona mam nadzieję potwierdzić, pewnie da zestaw badań do
                                zrobienia (chodzę do Lux-Med na abonament, ze względu na szybkie i darmowe
                                badania) a następnie z badaniami do mojego lekarza który prowadził moją
                                poprzednią ciążę. Z objawów tkliwe piersi, bóle podbrzusza i mdłości. Termin wg
                                kalkulatorów wypada na 28/29 marzec 2008 (Maciuś urodził się 29.03.05 więc 2
                                marcowe dzidzie będą) Serdecznie pozdrawiam.
                                Adrianka- bardzo się ciesze że stan Twojego zdrowia się poprawia - wszystkiego
                                najlepszego
                                Kobietko - jak wrócisz daj znać co u ciebie słychać
                                iwanni - no cóż, możesz po karmieniu i kiedy Amelce się odbije, odkładać ją do
                                łóżeczka, głaszcząc, śpiewając to wszystko prz przygaszonym miękkim świetle.
                                Jeśli zapłacze utulić i spróbować znów odłożyć ale nie tracić kontaktu -
                                głaskać, cichutko mówić. U mojego synka się sprawdziło. Nie bal sie leżeć w
                                łóżeczku i nie budził sie jak go odkładałam.
                                Pozdrawiam dziewczyny.
                                • adriana-p Gratuluję!!!!!!!!!! 14.07.07, 19:36
                                  Mariola - bardzo się ciesze i serdecznie gratuluję!!!!!!! Fluidki ciążowe
                                  działająwink)))))
                                  Czekamy na kolejne fasolki '74smile

                                  ja dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia. To nasze pierwsze
                                  dziecko i sami będziemy sie nim opiekować. nie chcemy żeby babcia czy dziadek
                                  przyjechali z nami zamieszkać, chociaz są chętni do pomocy. musimy sami oswoić
                                  się z nową sytuacją i powiększoną rodzinkąsmile)
                                  no i mam nadzieję że szkoła troche pomoże okiełznąć strach i przybliżyć to, co
                                  nas czekasmile zajęcia bardzo mi sie podobały i juz nie mogę doczekac sie nastepnych!
                                  pozdrawiam weekendowo
                                  ada
                                  • marynamaj Re: Gratuluję!!!!!!!!!! 14.07.07, 20:29
                                    Dziękuję Ada, ja mieszkam z teściową (dom duży więc sobie nie przeszkadzamy) i
                                    okazała się ona zbawieniem po pierwszym porodzie. Miałam przez kilka tygodni
                                    depresję (zmęczenie, trudny poród i kolka spowodowana alergią)nieprzespane noce
                                    dały mi tak w kość, ze kilka dni tylko leżałam i ryczałam w poduszkę. Wtedy
                                    teściowa po karmieniu brała malca i dała mi trochę oddechu. Dzięki niej jakoś
                                    funkcjonowałam. Za co do tej pory jestem jej b. wdzięczna.
                                    Swoją drogą - szkoła rodzenia to dobra rzecz, wiele uczy - ale i tak przeżywasz
                                    szok dostając dziecko do ręki.
                                    Serdecznie pozdrawiam Mariola
                                    • dzoanka3 Re: Gratuluję!!!!!!!!!! 14.07.07, 22:00
                                      A u mnie było tak: w sprawie teściowej - też się zaparłam, że wszystko sami,
                                      zresztą mieszkamy 400 km od teściowej (wtedy też od mojej mamy). Ale stało się
                                      inaczej, Adaś urodzil się w 8mym miesiącu właśnie jak byliśmy u teściów, tam i
                                      pierwsze 6 tygodni spędziliśmy w związku z tym u nich. I to było SUPER!! Byłam
                                      ciągle niewyspana, wykończona i właściwie jedyne co robiłam to zajomwałam się
                                      dzieckiem, spałam i trochę czytałam. Nie musiałam gotować, sprzątać, prać,
                                      wszystko miałam na tacy... Bardzo dobrze tamten czas wspominam... A jeśli
                                      chodzi o zasypianie - no to niestety Adaś nauczył się sam zasypiać dopiero jak
                                      miał jakieś 2-3 lata. Nigdy nie miałam dość cierpliwości, żeby przeczekać. Mały
                                      ciągle zasypiał tylko ze mną. A potem samo wyszlo...
                                      • adriana-p pomoc po porodzie 14.07.07, 22:30
                                        to ja może troche więcej na ten tematsmile
                                        moi rodzice mieszkaja 120 km od Wrocławia, Maćka jeszcze dalej. Więc taka pomoc
                                        wiązałaby sie z zamieszkaniem u nas na ten czas. a my mamy mieszkanie
                                        2-pokojowe, w bloku. więc ciasno strasznie by sie zrobiło i sądzę, że więcej
                                        nerwów w pewnym momencie by to nas kosztowało. i rodziców zreszta też. dlatego
                                        chcemy pobyć sami. Maciek weźmie urlop na 2 tygodnie, a potem zobaczymy smile
                                        jakby sos, to mam siostrę kilka ulic dalej i będę wołać na pomocsmile))
                                        • marynamaj Re: pomoc po porodzie 16.07.07, 19:26
                                          podnoszę wątek
                                          Coś tu strasznie cicho..........wakacyjnie, lub afrykańskie słońce doskwiera wink
                                          M.
                                          • dzoanka3 Re: pomoc po porodzie 16.07.07, 19:44
                                            Wiesz, Ada, gdyby ktoś miał przyjechać do mnie (zwłaszcza w niewielkim
                                            mieszkaniu), to też chyba bym z trudem zniosła, więc lepiej liczyć na męża smile
                                            Nie wiem o co chodzi, ale jak jesteśmy u teściowej, to sie super z nią
                                            dogaduje, natomiast jak ona jest u nas (spędziła u nas np. zeszły tydzień
                                            opiekując się chorym Adasiem) to jakoś gorzej... mimo, że i tam, i tu duże
                                            domy. A teściowa złota kobieta. Staram się, ale mnie zawsze irytuje, jak ona
                                            robi u nas różne rzeczy po swojemu...
                                            • agnesik190 Re: pomoc po porodzie 17.07.07, 08:38
                                              Hej dziewczynki, ja właśnie wróciłam z urlopu.
                                              Marynamaj serdecznie gratuluję!
                                              Adriana doskonale Cię rozumiem, bo sama mieszkam w 2-pokojowym mieszkanku. Mam
                                              doskonały kontakt z moimi rodzicami, którzy mieszkają 500km od nas, jednak gdy
                                              przyjeżdżają dłużej niż na weekend to czuję ciasnotę i czasami robię się
                                              złośliwa i mam już dość. Wolę jak my do nich jeździmy, bo mają większe
                                              mieszkanko. Jednak po porodzie byli u nas 2tygodnie i bardzo, bardzo mi pomogli.
                                              Mój mąż miał tylko 2dni urlopu, które spędził ze mną w szpitalu. Ja całe 2 tyg.
                                              leżałam i nie wiem jak bym sobie poradziła bez rodziców. Mama gotowała, prała i
                                              prasowała. A tato dostarczał małego do mnie gdy był głodny i odnosił do łóżeczka
                                              gdy spał.
                                              Ależ się rozpisałam.
                                              Pozdrowionka dla Wszystkich.
                                • kobieta741 Re: Zafasolkowałam - Hurra 18.07.07, 21:58
                                  Mariola - suuuuper wiesci!
                                  Bardzo się cieszę i jeszcze bardziej GRATULUJE! smile
                                  I koniecznie duuzo zdrówka dla Was smile
    • adriana-p witajcie w te straszne upały! 17.07.07, 10:29
      ja ledwo żyję. w nocy spac nie mogę, rano upal wygania mnie z łóżkasad(( do tego
      spuchłam, bola mnie kolana przy najlżejszym obciążeniusad(( normalnie jak
      staruszka sie czuję!
      za tydzien wybieramy się do teściów. mam nadzieje że pogoda się zmieni, bo umre
      chyba z tego gorąca!!!
      • kobieta741 Re: witajcie w te straszne upały! 18.07.07, 22:02
        Czesc dziewczyny smile
        Ja juz w zasadzie po urlopie. Padnięta dzis jestem po podrózy ze szok... wiec
        tylko sie zamaldowuje ze juz jestem i ide spac.
        Mam nadzieje ze zregeneruje siły i jutro poklikam cos wiecej. Widze ze sporo sie
        działo.

        Mariola - raz jeszcze serdecznie gratuluję. Dbaj o siebie.

        Do jutra. papaaa smile
        • marynamaj Re: witajcie w te straszne upały! 19.07.07, 07:57
          Witaj Kobieto741, cieszę się że wróciłaś - mam nadzieję że wypoczęta i z
          naładowanymi akumulatorami.
          Jak tam Twoje staranka?

          Podle się czuję od wczoraj, mam straszne mdłości i pobolewa mnie podbrzusze.
          Mam nadzieję że to nic poważnego, gin. zabroniła używać leków p.bólowych. W 1
          ciąży tak nie było i nie tak wcześnie. Jeśli teraz z bólu budzę się w nocy, co
          będzie później. Mdłości mam od 8-9 dni po owu. Mam nadzieję, że to nie ciąża
          bliźniacza. Przyjaciółka z 3 w brzuszku mówi że objawy też miała b. wcześnie i
          zaczynam się bać. USG dopiero na początku sierpnia, więc jeszcze trochę
          niepewności mnie czeka. Serdecznie pozdrawiam M.
          • asik_24 Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:27
            • asik_24 Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:34
              Za szybko kliknęłam.
              Wczoraj wieczorem zrobiłam teścik- blada kreseczka. W ubiegłym roku miałam tak
              samo i ciąża była (chociaż skończyła się w ósmym tc).
              Boję się cieszyć, że tak za pierwszym razem się udało, ale jeśli tak, to mam
              nadzieję, że teraz wszystko będzie dobrze. Jestem pod stałą opieką gina, który
              myślę dobrze mnie będzie prowadził.
              Kobieto, super, że wypoczęłaś. Jak tam robota?
              Maryna, mnie brzuch boli non stop od 4 dnia po starankach (w poprz. ciąży też
              tak miałam), ale w 22 i 23dc miałam plamienia, myślałam więc, że to na @.
              Teraz mam nadzieję już nie przyjdzie. Chociaż wszystko się może zdarzyć.
              Oby moja radość nie była przedwczesna.
              • marynamaj Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:45
                asik - gratuluję. Życzę dużo zdrowia i spokoju. Mi tego spokoju chyba brakuje.
                Mnie przd @ nigdy nie bolało. A teraz boli i to bardzo - boję się czy wszystko
                jest w porządku. M.
                • blueish Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 09:52
                  Mariola, gratulacje ogromne!!! Mnie tez brzuch bolał na początku, b. podobnie
                  jak na @ i gdybyśmy się nie starali, a temperatura nie spadała to przez
                  następny, tydzień, dwa, mogłabym się nie zorientować, że to TO smile) Skoro nie
                  bierzesz żadnych leków to pozostaje zwolnić i wieść bardziej wypoczynkowy tryb
                  życia.

                  Asik, mam nadzieję, że Tobie też już można gratulować!!! Wszystko będzie dobrze.

                  Kobieto, a co u ciebie? Mam nadzieję, że urlop i podróż odespane i napiszesz
                  coś więcej smile)

                  Ja się robię coraz grubsza i coraz bardziej przekonana, że te rozmaite
                  bulgotki, łaskotki etc. to jednak Myszorek, a ne naprzykład moje jelito smile)
                  Wczoraj zostałam regularnie połaskotana od środka i dostałam takiej głupawki w
                  środku nocy, że obudziłam M (który też chciał coś poczuć smile).
                • asik_24 Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 10:01
                  Maryna, nie denerwuj się. Ja w pierwszej ciąży nic nie czułam, za to w
                  poprzedniej brzuch w dole, w okolicach jajników bolał cały czas, teraz jest
                  podobnie. Nie wiem, czy to zły objaw. Każdy pewnie reaguje inaczej.
                  Musimy mieć nadzieję, że wszystko będzie ok. I cisnąć lekarzy, nie słuchać
                  wszystkiego co mówią, tylko samemu naciskać, pytać się. Jeśli tylko coś
                  zaniepokoi, mówić im. Po to są i biorą grubą kasę.
                  Ściskam Cię mocno i wszystkiego dobrego życzę
                  • adriana-p Re: Aż się boję pisać, ale chyba się udało 19.07.07, 13:59
                    Asik - gratuluję serdecznie!

                    Mariola - mnie na początku tez bardzo bolał brzuch. do tego mialam nudności.
                    staraj się duzo teraz odpoczywać, zwolnić tempo. na pewno wszystko będzie
                    dobrze! trzymam mocno za was kciukismile)))

                    Blueish jak najbardziej Myszorek może już łaskotać mamusię smile pamiętam jak tez
                    uczyłam sie rozróżniać rozmaite bulgotania i łaskotania w brzuszku smileteraz mały
                    jak kopie to cały brzuch chodzi smile))

                    Kobieto jak urlop? wypoczęta?

                    pozdrawiam serdecznie wszystkie 74 i ich brzuszkismile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka