lula777
03.04.07, 14:07
mam dość!!!!
ja nie będę udawać że mi jest dobrze-i zagryzając zęby mówić:"ciąża -
wspaniały stan"...
mam dość rzygania, mdłości, bólu kręgosłupa, bolących piersi. bardzo mi źle.
nierozumiem jak ktoś mówi że to fizjologia, tak ale dlaczego boli mnie łeb
jakby ktoś przywlił kijem, dlaczego rzygam jakbym sie zatruła, dlaczego mam
mdłości jak podczas nagorszej migreny- ciąża=fizjologia, a objawy?
w pierwszej ciązy pracowałam 9 m-cy, dawałam radę, czułam się dobrze. Chyba
jestem zła na cały świat, że teraz gdy jestem w drugiej ciązy tak bardzo źle
się czuję.
mam pretensje do wszystkich i wszystkiego, mam dość mojego męża-który nie
rozumie, dość panienek, którym będąc na L-4 cośtam zabieram, mam dość....
czuję się fatalnie i wcale to dla mnie nie jest miły stan.
jak patrze na inne przyszłe mamy w ciązy uśmiechniete, wesołe, którym nic nie
dolega mysle sobie "cholerne bohaterki- zaciskają zęby i jadą -aha i jeszcze
pracują pełna parą".(tak jak ja w I ciązy)
teraz nie potrafię być bohaterką, jest mi okropnie.
niech ktoś za mnie donosi, ja mogę rodzić (nawet 16 godzin jak za I razem)
pozdrawiam
(straszenie chaotyczny ten wątek, ale tak własnie się czuję)