dziewczyny miałam nie liczyc, obserwować, mierzyć, testować
w sumie odstawić wszystko i czekać...
realizacja planu 50%
nie mierzyłam i nie testowałam...
...trudno nie zaobserwować jak płodny (pierwszy) się wylawa
a 2 dni później mokry leci jakby zwariował
...dziś już tak mnie wszystko boli że chyba musiałabym pod narkozą leżeć żeby
tego nie czuć
hmmm tylko cos tu nie gra...boli mnie kurcze lewy jajnik,
w zyciu nie bolał mnie lewy i jak gadałam z lekarzem to tak w sumie
wywnioskowaliśmy po badaniach hormonków że bardzo mozliwe że u mnie jeden-
prawy, tylko działa...więc o co comon? obudził się dziad po 28 latach????
albo moze się dopiero gramoli i będzie tym razem bezowulacyjny... ?
no ale cóż jak tylko jajnik wie kiedy jest owulacja
to nich sie szybko zdecyduje
bo jak nie, to pójdzie na obserwacje do pana doktora
jak tak mnie długo bolec bedzie
PS. pierwszy raz w tym roku widziałam bociany

w 3-ptakowym składzie

2 przeleciały nad nami a jeden skręcił w druga strone
to ten trzeci pewnie leci do was...poszkajcie go trochę
2 są moje
chyba się nie pogniewacie ... może chociaż jeden ma coś dla nas...